background image

III. 

SYTUACJA POLITYCZA A ZIEMIACH POLSKICH U SCHYŁKU XIX w. 

(1890 – 1900) 

 

1.  Królestwo 

 

a.  Przeobrażenia ideologiczne w obozie burżuazji i obszarnictwa – od liberalizmu 

do nacjonalizmu 

 

Przeobrażenia,  o  których  mowa,  uwarunkowane  były  szeregiem  czynników.  Przede  wszystkim 

więc należy zaznaczyć narastającą aktywność mas ludowych – klasy robotniczej i chłopstwa. Przed 
burżuazją stawał w tej sytuacji problem stępienia klasowego ostrza dążeń tych mas z równoczesną 
próbą  ich  zsolidaryzowania  z  interesami  klas  posiadających  pod  hasłami  ogólnonarodowymi.  Z 
drugiej strony przypomnieć trzeba, że w miarę rozwoju stosunków kapitalistycznych na ziemiach 
polskich  burżuazją  polska  coraz  bardziej  odczuwała  swą  dyskryminację  ekonomiczną,  stosowaną 
wobec  niej  przez  państwa  zaborcze  i  dającą  się  jej  coraz  dotkliwiej  we  znaki  pod  koniec  XIX 
wieku.  Tego  typu  zjawiska  stwarzały  podatny  grunt  do  szerzenia  się  w  środowiskach 
burżuazyjnych  i  inteligenckich  zaboru  rosyjskiego  nastrojów  opozycyjnych  w  stosunku  do  rządu, 
którym  sprzyjała  zarysowująca  się  w  tym  czasie  perspektywa  konfliktu  zbrojnego  bloku  austro-
niemieckiego z caratem. 

Przejawy  wzrostu  nastrojów  opozycyjnych  w  stosunku  do  Rosji  carskiej  można  dostrzec  w 

postaci powołania do życia przez demokratę starej daty i powstańca 1863 r., pułkownika Teodora 
Tomasza  Jeża  (Zygmunta  Miłkowskiego)  organizacji  pod  nazwą  Liga  Polska,  założonej  w 
Hilfikonie koło Zurychu w 1887 r. Organizacja ta nawiązywała formalnie do tradycji Towarzystwa 
Demokratycznego  Polskiego,  postulując  odbudowę  Polski  w  granicach  przedrozbiorowych,  co 
miało nastąpić w wyniku klęski militarnej Rosji i poparcia sprawy polskiej przez Austrię. Podstawę 
i  punkt  wyjścia  dla  odbudowy  państwa  polskiego  widzieli  zatem  działacze  Ligi  nie  w  rewolucji, 
lecz w wyniku wojny między mocarstwami zaborczymi. Jako czołowy przywódca tej organizacji w 
kraju wysunął się Zygmunt Balicki, organizator Związku Młodzieży Polskiej, zwanego popularnie 
Zet, wkrótce podporządkowanego Lidze. 

Niezadowoleni  z  bierności  zagranicznego  kierownictwa  Ligi  młodsi  członkowie  Ligi,  z 

Romanem  Dmowskim  na  czele,  dokonali  w  jej  łonie  przewrotu  wewnętrznego.  Ligę  Polską 
przekształcili  w  kwietniu  1893  r.  na  organizację  o  nazwie  Liga  Narodowa.  Piętnowała  ona  ucisk 
carski,  krępujący  rozwój  gospodarczy  i  kulturalny  Królestwa  i  krytykowała  obóz  ugodowców  za 
ich  lojalizm  wobec  Rosji.  Postawa  lojalistyczna  –  zdaniem  działaczy  Ligi  –  rozzuchwalała  tylko 
biurokrację  carską,  którą  można  skłonić  do  ustępstw  jedynie  poprzez  różne  formy  protestu  i 
opozycji. 

W rezultacie zarówno Liga, jak i zwłaszcza radykalniejszy od niej Zet, organizowały cały szereg 

manifestacji  i  obchodów,  tępiły  zewnętrzne  oznaki  rusyfikacji,  stosowały  różne  formy  biernego 
protestu.  Szczególny  rozgłos  zyskała  manifestacja  uliczna,  zorganizowana  17  kwietnia  1894  r.  w 
stuletnią  rocznicę  powstania  ludu  warszawskiego  pod  wodzą  Kilińskiego,  stąd  zwana  potocznie 
„kilińszczyzną”.  Uczestnicy  tej  manifestacji  zostali  masowo  aresztowani  i  zesłani,  co  poważnie 
osłabiło Zet i samą Ligę, której kierownictwo musiało przenieść się do Galicji. 

Organem  teoretycznym  całego  tego  kierunku  stał  się  wydawany  we  Lwowie  od  1895  r. 

„Przegląd  Wszechpolski”.  Jak  już  z  samej  nazwy  tego  czasopisma  wynika,  miał  on  na  celu 
reprezentować  interesy  wszystkich  zaborów,  interesy  ogólnopolskie.  Jego  podstawową  tendencją 
być 

miało 

zdecydowane 

przeciwstawianie 

się 

partykularyzmowi 

dzielnicowemu, 

charakterystycznemu  dla  propagatorów  trójlojalizmu  i  stanowiącemu  groźbę  rozbicia  narodu 
polskiego na trzy odrębne, oderwane od siebie człony. Z drugiej strony pojęciu „wszechpolskości” 
miała  odpowiadać  tendencja  do  pociągnięcia  za  sobą  możliwie  wszystkich  warstw  i  grup 
społecznych  –  inteligencji,  drobnomieszczaństwa,  chłopów,  częściowo  także  robotników.  W 

background image

związku  z  tym,  w  agitacji  masowej,  Liga  posługiwała  się  często  werbalnym  radykalizmem. 
Jednakże  nie  zaniedbywała  przy  tym  krzewienia  solidaryzmu  narodowego,  starając  się  zarazem 
wzbudzać wrogość wobec całego narodu rosyjskiego, wobec Ukraińców i ludności żydowskiej. 

W czerwcu 1897 r. Liga Narodowa ogłosiła program Stronnictwa Demokratyczno-Narodowego, 

by  w  ten  sposób  osiągnąć  szerszą  popularyzację  swej  koncepcji.  Stronnictwo  to  działać  miało  na 
początku  XX  w.  we  wszystkich  trzech  zaborach  i  zwano  go  potocznie  endecją  (łącznie  z  Ligą 
Narodową),  obozem  narodowym  lub,  wymiennie,  obozem  wszechpolskim.  Narodowi  demokraci 
wychodzili  z  założenia,  że  hasła  socjalno-klasowe  powinny  usunąć  się  na  dalszy  plan  wobec 
zasadniczego i wspólnego dla wszystkich warstw narodu polskiego problemu ucisku narodowego. 
Twierdzili  oni,  że  tak  kwestia  chłopska,  jak  i  robotnicza  może  być  rozwiązana  nie  w  drodze 
rewolucji  społecznej  i  ustanowienia  władzy  ludowej,  lecz  w  przyszłym  niepodległym  państwie 
polskim,  drogą  odpowiednich  reform,  dokonywanych  przez  polski  rząd  narodowy.  W  ostatnich 
latach  ubiegłego  wieku  propaganda  endecji  operowała  wprawdzie  nadal  hasłem  niepodległości, 
lecz  w  praktyce  coraz  częściej  wysuwała  jako  postulat  konkretny,  postulat  uzyskania  swobód 
autonomicznych,  zwłaszcza  w  zakresie  polityki  ekonomicznej,  która  by  ochroniła  rynek 
wewnętrzny Królestwa przed konkurencją z zewnątrz. 
 

b.  Przerastanie ruchu socjalistycznego z ruchu kolkowego w masowy – PPS i SDKP 

 

Z  początkiem  lat  dziewięćdziesiątych  w  polskim  ruchu  robotniczym  obserwujemy  wyraźny 

przełom,  wyrażający  się  w  narastających  masowych  ruchach  strajkowych.  Rodziło  to  potrzebę 
zorganizowania takiej partii robotniczej, która byłaby zdolna do pokierowania wystąpieniami mas. 
Zadaniu  temu  nie  mogły  podołać,  ani  II  Proletariat,  ani  ZRP,  wskutek  zasygnalizowanych  już 
błędów  ideologicznych  i  niedomogów  organizacyjnych.  Tymczasem  masowy  ruch  robotniczy 
dojrzewał  również  w  szerokich  kampaniach  1-majowych  roku  1891  i  1892.  W  początkach  maja 
1892 r. wybuchł strajk powszechny  robotników  Łodzi i okolic, który  przekształcił się w starcie z 
policją  i  wojskiem.  Był  to  słynny  „bunt  łódzki”,  w  toku  którego  padło  217  zabitych  i  rannych, 
około  350  strajkujących  aresztowano,  a  82  oddano  pod  sąd.  Strajk  łódzki  wywarł  ogromne 
wrażenie w całym kraju i niepomiernie zaktywizował środowiska związane z ruchem robotniczym. 
 

c.  Założenie Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS) 

 

W  tej  sytuacji  został  zwołany  do  Paryża  w  dniach  17-21  listopada  1892  r.  zjazd  osiemnastu 

działaczy  socjalistycznych.  Na  zjeździe  paryskim  przedyskutowano  szerzej  postulaty  programu 
minimum,  możliwego  do  urzeczywistnienia  w  ramach  formacji  kapitalistycznej,  wysuwając  na 
czoło  hasło  niepodległej  polskiej  republiki  demokratycznej.  W  dyskusji  podkreślano,  że 
rzeczpospolita  polska  będzie  chronić  pracę  i  dawać  możność  stopniowego  i  legalnego 
przekształcenia  się  w  państwo  socjalistyczne.  Program  paryski  dawał  zatem  prymat  kwestii 
narodowej nad problematyką socjalno-klasową proletariatu, która miała być realizowana w dalszej 
kolejności, po dokonaniu odbudowy państwa polskiego. 

Hasło  niepodległości,  niezmiernie  żywe  w  tradycji  całego  narodu  polskiego,  zostało  w  ten 

sposób  po  raz  pierwszy  „oficjalnie”  włączone  do  zasad  programowych  polskiego  ruchu 
robotniczego,  co  ułatwiało  proletariatowi  skupienie  pod  swoimi  sztandarami  szerokich  rzesz, 
nastawionych  patriotycznie.  Program  paryski  akcentował  równocześnie  potrzebę  walki  o  szeroko 
pomyślaną  demokratyzację  stosunków  społeczno-politycznych  w  Polsce,  konieczność  walki  ze 
szlachetczyzną  i  klerykalizmem,  miał  wszelkie  cechy  ogólnonarodowego  radykalno-postępowego 
programu.  Z  drugiej  jednak  strony  stwierdzić  należy,  że  nie  wiązał  ściśle  wyżej  wymienionych 
celów z dążeniami klasowo-rewolucyjnymi klasy robotniczej. 

W  oparciu  o  wytyczne  zjazdu  paryskiego  i  utworzonego  na  tym  zjeździe  Związku 

Zagranicznego  Socjalistów  Polskich  powstała  w kraju  Polska  Partia  Socjalistyczna  (PPS),  mająca 

background image

już  od  momentu  swego  powstania  charakter  dość  wielokierunkowy.  Tak  więc  działała  w  jej 
szeregach  nastawiona  rewolucyjnie  grupa  robotników  warszawskich  pod  kierownictwem  Jana 
Stróżeckiego, z drugiej jednak strony wysunęła się na jej czoło tzw. grupa wileńska, jak Aleksander 
Sulkiewicz  i  Józef  Piłsudski.  Zwłaszcza  ten  ostatni  odgrywał  w  partii  przez  szereg  lat  rolę 
wpływową jako redaktor nielegalnego jej organu – „Robotnika”. Umiejętny i zręczny konspirator, 
wywierający  swą  osobowością  sugestywny  wpływ  na  swych  współpracowników,  pod  względem 
światopoglądowym był jednak związany z socjalizmem dość powierzchownie, od samego początku 
nie  mając  zbyt  wielkiego  zrozumienia  dla  czysto  socjalnych  dążeń  ruchu  robotniczego,  główny 
punkt ciężkości w agitacji PPS starając się przerzucić na hasła wolności narodowej. Jednocześnie 
był  Piłsudski  nastawiony  nieufnie  i  sceptycznie  wobec  rosyjskiego  ruchu  rewolucyjnego  jako 
sojusznika polskiego ruchu robotniczego. 

Do  zasadniczego  starcia  pomiędzy  lewicowym  i  prawicowym  skrzydłem  partii  doszło  na  III 

zjeździe PPS, odbytym w czerwcu 1895 r. Lewica zdołała tam wtedy doprowadzić do uchwalenia 
rezolucji stwierdzającej, że PPS – nie rezygnując z programowego postulatu niepodległości – może 
i powinna poprzeć aktualną walkę rewolucjonistów rosyjskich o swobody konstytucyjne. Było to ze 
strony  lewicy  PPS  wyrazem  poczucia  internacjonalizmu  a  zarazem  wiary,  że  realna  droga  do 
wyzwolenia  narodowego  powinna  polegać  na  współdziałaniu  rewolucjonistów  polskich  z 
rosyjskimi w walce z caratem. 
 

d.  Utworzenie Socjal-Demokracji Królestwa Polskiego (SDKP) 

 

Znaczna  część  krajowych  działaczy  socjalistycznych,  uznających  jako  zasadniczą  i 

pierwszoplanową  wytyczną  dla  ruchu  robotniczego  rewolucyjną  walkę  o  socjalizm  i 
międzynarodową  solidarność  proletariatu  odrzuciła  uchwały  zjazdu  paryskiego,  zawarte  w 
nadesłanym  do  kraju  Szkicu  programu  PPS.  Dała  ona  początek  partii,  nazwanej  początkowo 
Socjal-Demokracja  Polska,  później  nieco  natomiast  Socjal-Demokracja  Królestwa  Polskiego.  W 
podobnym  kierunku  –  zdecydowanie  krytycznym  wobec  uchwał  zjazdu  paryskiego  –  działała  na 
emigracji  w  Szwajcarii  grupa  socjaldemokratów  z  Różą  Luksemburg,  Julianem  Marchlewskim, 
Adolfem  Warszawskim  i  Leonem  Jogichesem  na  czele,  zakładając  w  Paryżu  pismo  pod  nazwą 
„Sprawa Robotnicza” (lipiec 1893) i nawiązując więź organizacyjną z grupą krajową. 

Zasady ideologiczne i linię polityczną SDKP sprecyzował jej I zjazd, odbyty w Warszawie 10-

11  marca  1894  roku.  W  najbardziej  lapidarnym  ujęciu  dałyby  się  one  streścić:  celem  partii  – 
socjalizm, środkiem doń podstawowym – międzynarodowa rewolucja proletariacka. W tym ujęciu I 
zjazd  nawiązywał  do  rewolucyjnych  tradycji  takich  organizacji,  jak  I  i  II  Proletariat,  ZRP  i  tzw. 
„Stara PPS” stanowiące próbę połączenia II Proletariatu z ZRP i ogniwo przejściowe między tymi 
dwoma organizacjami a SDKP. Podstawę teoretyczną ideologii partii stanowił socjalizm naukowy, 
rewolucyjny  marksizm.  Osią  jej  akcji  propagandystycznej  –  walka  klasowa  proletariatu  z 
burżuazją, nie tylko ekonomiczna, lecz ~ przede wszystkim – polityczna. 

Jako  cel  minimum  określała  SDKP  ustanowienie  swobód  demokratycznych,  celem 

perspektywicznym było obalenie ustroju kapitalistycznego przez rewolucję międzynarodową, która 
–  jak  sądzono  –  obali  światowy  system  kapitalistyczny,  zlikwiduje  wszelkie  graniczne  kordony  i 
powoła  do  życia  jednolitą  socjalistyczną  wspólnotę  państwową,  znosząca  wszelki  ucisk  socjalny, 
narodowy,  religijny  itp.  Wychodząc  z  założenia,  że  walka  o  cele  narodowe  odwróci  uwagę 
proletariatu  od  celów  socjalno-klasowych,  partia  nie  włączyła  do  swego  programu  szeroko 
rozbudowanych postulatów w kwestii narodowej, znaczna jednak część socjaldemokratów, jak np. 
Cezaryna  Wojnarowska,  w  pewnej  mierze  także  Julian  Marchlewski,  nie  wykluczali  rozwiązań 
niepodległościowych. 

Z inną teorią występowała R. Luksemburg, inspirowana zresztą wyraźnie w tym kierunku przez 

L.  Jogichesa.  Sformułowała  ona  mianowicie  pogląd  o  „organicznym  wcieleniu”  trzech  polskich 
dzielnic  do  poszczególnych  państw  zaborczych,  o  ich  silnym  zrośnięciu  się  ze  strukturą 

background image

ekonomiczną  Rosji,  Austrii  i  Prus,  co  miało  uniemożliwić  zjednoczenie  się  ziem  polskich  w 
niepodległe państwo polskie. Hasło niepodległości Polski uważała ona w konsekwencji za utopię. 
Negowanie  przez  grupę  „Sprawy  Robotniczej”  hasła  niepodległości  umożliwiało  przypisywanie 
socjaldemokratom  przez  ich  przeciwników  –  obojętności  na  sprawy  narodowe  i  zawężało 
możliwości  oddziaływania  na  patriotycznie  nastawione  różne  warstwy  społeczeństwa  polskiego, 
choć SDKP jako siła rewolucyjna prowadząca walkę z rządem carskim, obiektywnie biorąc działała 
efektywnie również na rzecz wyzwolenia narodowego. 
 

e.  Ruch robotniczy w latach 1896 – 1899 

 

Ostatnie  lata  ubiegłego  wieku  przynosiły  ożywienie  masowego  ruchu  robotniczego.  Krzywa 

statystyczna  walki  strajkowej  pięła  się  wówczas  wyraźnie  w  górę,  wykazując  w

z

rost  ilościowy 

strajków co najmniej dwukrotny w zestawieniu z okresem poprzednim. Na czoło akcji strajkowych 
wysunęli się górnicy Zagłębia Dąbrowskiego (1897) i metalowcy warszawscy (1898). Ożywiły się 
również manifestacje 1-majowe. W 1899 r. demonstracja warszawska przerwała kordony policyjne 
w Alejach Ujazdowskich. 

Pod  względem  organizacyjnym  zaszły  wówczas  w  ruchu  robotniczym  poważne  zmiany. 

Masowe  represje  carskie  znacznie  osłabiły  w  czerwcu  1895  r.  organizację  krajową  SDKP. 
Pozostały na wolności jej zarząd krajowy uchwalił swój akces do PPS, która w latach 1896-1899 
była w tej sytuacji jedyną partią robotniczą w zaborze rosyjskim. Wejście do szeregów PPS sporej 
grupy  socjaldemokratów,  jak  i  ogólne  ożywienie  ruchu  masowego  wzmocniły  ponownie  krajową 
lewicę w tej partii, zwłaszcza w jej organizacji warszawskiej. Natomiast w ZZSP reprezentującym 
PPS  na  gruncie  zagranicznym  i  stanowiącym  jej  zaplecze  wydawnicze  wzmocniła  się  grupa 
(zwłaszcza  w  redakcji  wychodzącego  w  Londynie  czasopisma  „Przedświt”)  otwarcie  głosząca 
poglądy sprzeczne z międzynarodową solidarnością proletariatu i z socjalizmem naukowym. 

We wrześniu 1899 r. przybył do Warszawy, po ucieczce z zesłania, Feliks Dzierżyński, który po 

wytężonej  agitacji  w  kołach  warszawskich  robotników  PPS zdołał  utworzyć  Związek  Robotniczy 
Socjal-Demokracji.  W  końcu  grudnia  1899  r.  Związek  ten  na  naradzie  w  Wilnie  połączył  się  z 
grupami socjaldemokratów polskich na Litwie, tworząc Socjal-Demokrację Królestwa Polskiego i 
Litwy (SDKPiL), jako kontynuatorkę działalności SDKP. 
 

f.  Ruch chłopski 

 

U podstaw ruchu chłopskiego leżał głód ziemi, przewaga ekonomiczna folwarku, nie załatwiona 

sprawa serwitutów.  Zwłaszcza ta ostatnia sprawa była przysłowiową kością niezgody, w związku 
ze stałym ograniczaniem uprawnień serwitutowych ze strony obszarników. Na tym tle mnożyły się 
starcia, wypadki samowolnego wypasania bydła lub wywózki lasu budulca, suszu, gałęzi itp., już 
nie tylko przez poszczególnych chłopów, lecz przez całe gromady. 

Jednakże ówczesny ruch chłopski nie miał jeszcze ciągle charakteru masowej walki z caratem. 

Wyrażał  się  przeważnie  jako  ruch  ekonomiczny,  zaczynały  w  nim  jednak  coraz  częściej 
występować  elementy  świadomości  narodowej.  W  starciach  z  policją  dawały  się  słyszeć  z  tłumu 
walczących  chłopów  okrzyki  –  „Jeszcze  Polska  nie  zginęła”.  Ogromne  niezadowolenie  wsi 
wywoływała również rusyfikacja szkół elementarnych, co wyrażało się m.in. w spadku frekwencji 
dzieci wiejskich w szkołach i w równoczesnym upowszechnianiu się nielegalnego ich nauczania w 
ochronkach i szkółkach prywatnych. 

Bardziej uświadomieni chłopi bojkotowali urzędowe biblioteki ludowe, organizowane po wsiach 

na  polecenie  generał-gubernatora,  chciwie  natomiast  chłonęli  polskie  słowo  drukowane.  W  ten 
sposób  powstawał  podatny  grunt  dla  działalności  Kół  Oświaty  Ludowej  (KOL)  i  dla  kolportażu 
wydawanych  przez  polskich  działaczy  oświatowych  pisemek  –  „Zorzy”  i  „Gazety  Świątecznej”. 
Jednocześnie  brutalne  prześladowanie  przez  władze  carskie  wszelkich  przejawów  polskości 

background image

wywoływało  odruchy  patriotycznego  protestu  ze  strony  aktywniejszych  chłopów.  Tą  drogą 
dokonywał się proces dojrzewania wsi do szerszej działalności politycznej w aspekcie klasowym i 
narodowym. To ostatnie zjawisko stwarzało z kolei możliwości podjęcia bardziej skutecznej walki 
o obalenie istniejącego układu stosunków społeczno-politycznych w oparciu o szerokie masy, nie 
tylko robotnicze, ale i chłopskie. 

 

2.  Zabór pruski 

 

a.  Sytuacja Polaków po zakończeniu „walki o kulturą” 

 

Ostateczne  zakończenie  „Kulturkampfu”  w  drugiej  połowie  lat  osiemdziesiątych  i  przejście 

przez  rząd  pruski  do  taktyki  kompromisowej  w  stosunku  do  Kościoła  katolickiego  nie 
doprowadziło bynajmniej do równoczesnego złagodzenia antypolskiej postawy tegoż rządu, raczej 
przeciwnie  –  polityka  prześladowania  polskości  przybrała  teraz  nowe,  jeszcze  może  groźniejsze 
formy.  Zapowiedział  je  cesarz  w  swej  mowie  tronowej,  odczytanej  w  styczniu  1886  r.  z  okazji 
otwarcia  sejmu  pruskiego,  gdzie  jako  cel  polityki  rządu  postawiono  zasadę  popierania  elementu 
niemieckiego kosztem Polaków. Warto przy tym nadmienić, że w akcji tej za punkt wyjścia brano 
zarówno  rzeczywiste  wzmocnienie  żywiołu  polskiego  i  odrodzenie  narodowe  terenów,  które 
uważano za zgermanizowane, jak i wyimaginowane niebezpieczeństwo, grożące rzekomo narodowi 
niemieckiemu ze strony narodów słowiańskich. 

Pierwszym krokiem z nowej serii antypolskich poczynań rządu były zarządzenia z marca i lipca 

1885  r.  polecające  opuszczenie  wschodnich  prowincji  państwa  wszystkim  Polakom  nie 
posiadającym  obywatelstwa  niemieckiego.  Były  to  osławione  tzw.  rugi  pruskie,  które  dotknęły 
przede  wszystkim  robotników  i  rzemieślników  w  łącznej  liczbie  około  26  tyś.  osób.  Oburzenie 
opinii na podobne metody wyraziło się w postaci rezolucji parlamentu potępiającej rugi, ale na ich 
przebieg nie miało żadnego wpływu. 

Z  początkiem  roku  przyszłego  została  przez  sejm  pruski  utworzona  Komisja  Kolonizacyjna,  z 

funduszem 100 min marek, która miała na celu wykupywanie ziemi z rąk polskich i osiedlanie na 
niej Niemców. Moment rozpoczęcia ataku na polski stan posiadania był bardzo korzystny, głównie 
wskutek  tego,  że  ziemiaństwo,  osłabione  ekonomicznie  w  dobie  kryzysu  rolnego,  chętnie 
pozbywało się części swych dóbr. Dla podjęcia akcji ratunkowej utworzono jednak z końcem 1886 
r. Bank Ziemski w Poznaniu, mający pośredniczyć przy parcelacji z przestrzeganiem zasady, ażeby 
ziemia pozostawała w rękach polskich. Wskutek zbyt małych funduszów tego banku polska akcja 
obronna nie była jednak początkowo zbyt skuteczna. 

Od  1886  r.  wzmogła  się  również  akcja  germanizacyjna  na  polu  szkolnictwa.  Wyraziła  się  ona 

m.in.  w  przenoszeniu  nauczycieli  narodowości  polskiej  w  głąb  Niemiec  i  w  masowym 
zastępowaniu  ich  na  ziemiach  polskich  nauczycielami  niemieckimi,  a  następnie  w  ostatecznym 
usunięciu  języka  polskiego  jako  przedmiotu  nauczania  tam,  gdzie  nauka  tego  przedmiotu  jeszcze 
istniała.  Z  nakazu  nowego  arcybiskupa,  następcy  Ledóchowskiego,  Niemca  Juliusza  Dindera 
również  religii  zaczęto  nauczać  w  szkołach  średnich  w  języku  niemieckim.  Język  polski  zniknął 
nawet  jako  nadobowiązkowy,  zastąpiony  przez  angielski.  Prześladowano  nawet  prywatną  naukę 
języka i literatury polskiej. Szykanowano polskie towarzystwa kulturalno-oświatowe. 

Jednocześnie  sztucznie  rozbudowywano  aparat  administracyjny  poprzez  podniesienie  liczby 

powiatów – o 14 w prowincji poznańskiej i o 5 na Pomorzu Gdańskim, ażeby tą drogą wzmocnić 
niemiecki  element  urzędniczo-biurokratyczny  jako  jeden  z  podstawowych  instrumentów  w  akcji 
germanizacyjnej. 
 

b.  Polityka polska w okresie rządów Capriviego (1890 – 1894) 

 

Na początku 1890 r. pojawiła się dla poznańskich ugodowców nadzieja zawarcia kompromisu z 

background image

rządem  w  związku  z  ustąpieniem  Bismarcka  ze  stanowiska  kanclerza  Rzeszy  i  premiera  Prus.  O 
upadku „żelaznego kanclerza”, uosabiającego dla Polaków politykę eksterminacyjną, zadecydował 
jego zatarg z nowym cesarzem – Wilhelmem II. W czasie czteroletnich rządów nowego kanclerza, 
generała Leona Capriviego podjęto ostatnią poważniejszą próbę nawiązania współpracy pomiędzy 
polskimi konserwatystami a pruskim rządem. 

Z jednej strony o porozumienie takie zabiegał Caprivi wobec utraty prorządowej większości w 

parlamencie,  z  drugiej  strony  także  w  Kole  Polskim  w  Reichstagu  wziął  górę  kurs  lojalistyczny, 
reprezentowany przez głównego inicjatora ugody – Józefa Kościelskiego, wspieranego przez takich 
ugodowców,  jak  ks.  Florian  Stablewski,  Ferdynand  Radziwiłł  czy  Stefan  Cegielski.  Najbardziej 
chyba  jaskrawym  przejawem  tego  nowego,  ugodowego  kursu  Koła  było  jego  poparcie  na  rzecz 
zwiększenia  budżetu  wojskowego  (1891),  za  co  Kościelskiemu  jako  referentowi  etatu  marynarki 
wojennej  polska  opinia  publiczna  nadała  epitet  „admirała  Gopła”.  Również  w  czerwcu  1893  r. 
rządowy  projekt  podwyższenia  budżetu  wojskowego  przeszedł  wskutek  poparcia  go  przez  Koło 
Polskie,  które  popierało  również  inne  przedłożenia  rządowe,  jak  np.  w  kwestii  traktatów 
handlowych.  Jest  rzeczą  interesującą,  że  te  lojalistyczne  tendencje  ze  strony  kierujących  Kołem 
polityków  konserwatywno-klerykalnych  były  niejednokrotnie  motywowane  koniecznością 
porozumienia z rządem w imię walki z narastającym ruchem socjalistycznym. 

Polityka  taka  nie  dała  jednak  poważniejszych  efektów  dla  jej  inspiratorów  i  realizatorów,  dla 

niemieckich  kół  rządzących  bowiem  znacznie  skuteczniejszym  narzędziem  od  sojuszu  z  polskimi 
sferami  zachowawczymi  był  w  walce  z  socjalizmem  własny  nacjonalizm,  ten  zaś  z  kolei  –  był 
zasadniczą i dalekosiężną przeszkodą w zbliżeniu rządu do polskich ugodowców. Rząd Capriviego 
poszedł  więc  tylko  na  nieznaczne  ustępstwa:  złagodził  politykę  „rugów”,  zgodnie  zresztą  z 
interesami junkrów pruskich, potrzebujących polskiej siły roboczej, wprowadził w części szkół do 
dwóch klas nadobowiązkowe lekcje języka polskiego i zaakceptował po śmierci Dindera wybór na 
arcybiskupa  Polaka  ks.  Stablewskiego.  Rząd  zaprzestał  równocześnie  szykan  w  stosunku  do 
polskiej akcji parcelacyjnej i zezwolił Związkowi Spółek Zarobkowych na ustanowienie własnych 
rewizorów,  co  w  myśl  ustawodawstwa  pruskiego  wyłączało  polską  spółdzielczość  spod  kontroli 
władz administracyjnych. 
 

c.  Zaostrzenie kursu antypolskiego pod koniec ubiegłego wieku 

 

Z  chwilą  ustąpienia  Capriviego  (październik  1894)  władze  pruskie  powróciły  do  dawnych 

antypolskich  poczynań.  Ujawniło  się  to  początkowo  pod  postacią  zaostrzenia  praktyk 
administracyjnych.  W  latach  1895-1897  rozpoczęła  się  nowa  faza  „rugów”.  Władze  polityczne 
rozpoczęły systematycznie rozwiązywać zebrania, które próbowano odbywać w języku polskim, co 
jednak  potępił  Najwyższy  Trybunał  Administracyjny.  Tępiono  używanie  języka  polskiego  w 
urzędach  państwowych,  sądownictwie  itp.,  zniemczano  nazwy  miejscowości  oraz  nazwiska  i 
imiona osób narodowości polskiej. 

Od 1898 r. rząd w walce z polskością przeszedł do akcji ustawodawczej, podwyższając fundusz 

Komisji  Kolonizacyjnej  o  nowe  100  min  marek.  Fundusz  ten  miano  potem  jeszcze  kilkakrotnie 
pomnażać,  tak  że  w  okresie  bezpośrednio  poprzedzającym  1914  r.  osiągnął  on  zawrotną  na  owe 
czasy sumę blisko miliarda marek. Zobowiązano wszystkich urzędników do aktywnego udziału w 
pracach  niemieckich  stowarzyszeń  zarówno  kulturalno-oświatowych,  jak  i  gospodarczych. 
Jednocześnie  usiłowano  stworzyć  takie  warunki  finansowe  dla  Niemców,  które  powstrzymałyby 
ich przed szukaniem lepszych zarobków w prowincjach rdzennie niemieckich i przed ucieczką na 
zachód. 

Podkreślić trzeba, że wszystkie te poczynania rządu starały się w istocie rzeczy stopniowo, ale 

konsekwentnie  realizować  obszerny  plan  walki  z  polskością,  nakreślony  przez  sztandarowe 
organizacje  nacjonalizmu  niemieckiego,  a  mianowicie  przez  założony  jeszcze  w  1891  r.  Związek 
Wszechniemiecki  i  przez  utworzony  w  1894  r.  pod  protektoratem  Bismarcka  Związek  dla 

background image

popierania niemczyzny na kresach wschodnich. Był on najlepiej znany wśród Polaków pod nazwą 
Hakaty od początkowych liter jego założycieli – Hansemanna, Kennemanna i Tiedemanna. Nazwa 
hakatysty  symbolizować  też  miała  przez  długie  lata  skrajnego  nacjonalistę,  zaciętego  i 
bezwzględnego wroga wszystkiego, co polskie. 
 

d.  Walka o ziemią 

 

Charakter stopniowo coraz bardziej zacięty, nadający charakterystyczną fizjonomię w starciach 

polszczyzny z niemczyzną, przybierała walka o ziemię. Ona w istocie rzeczy zadecydować miała o 
tym,  czy  nasze  ziemie  zachodnie  pozostaną  pod  względem  etniczno-językowym  nadal  ziemiami 
polskimi, czy też przekształcą się w językowy obszar niemiecki. Wiadomo, że w formowaniu się 
nowoczesnego  narodu  decydująca  rola  przypada  mieszczaństwu  i  inteligencji,  jednakże  tym 
czynnikiem,  który  spaja  dany  naród  z  określonym  terytorium,  jest  chłopstwo.  Z  tego  punktu 
widzenia wychodząc, łatwo zrozumieć, jak doniosła rola przypadała w danych warunkach chłopu 
polskiemu. 

Odpowiedzią  na  akcję  Komisji  Kolonizacyjnej  była  parcelacja  ze  strony  polskiej,  która  obok 

utworzenia  Banku  Ziemskiego  (por.  wyżej)  doprowadziła  do  powstawania  wielkich  spółdzielni 
parcelacyjnych, jak np. Banku Parcelacyjnego (zał. 1897). Polskie instytucje bankowe zastosowały 
nową,  bardziej  rentowną  metodę  parcelacji,  a  mianowicie  parcelację  sąsiedzką,  polegającą  na 
dokupywaniu  przez  małorolne  gospodarstwa  chłopskie  działek  ziemi  z  parcelowanych  majątków. 
Skupywały one wyłącznie ziemię od niemieckich właścicieli, co pociągnęło za sobą takie zjawisko, 
iż  w  drugiej  połowie  lat  dziewięćdziesiątych  kolonizacja  polska  uzyskała  przewagę  nad 
biurokratycznie  zorganizowaną  Komisją  Kolonizacyjną.  Podczas  gdy  do  1896  r.  więcej  ziemi 
przechodziło z rąk polskich do niemieckich, to począwszy od roku następnego sytuacja zaczęła się 
kształtować odwrotnie. 

Pomyślnie  rozwijała  się  również  polska  spółdzielczość,  wspierana  przez  czołową  polską 

instytucję  finansową  –  Bank  Związku  Spółek  Zarobkowych  (zał.  1885).  Stwarzała  ona  korzystne 
warunki dla ekonomicznego rozwoju polskiej burżuazji i drobnomieszczaństwa, które zaczynały w 
handlu  i  drobnym  rzemiośle  wypierać  niemieckiego  i  żydowskiego  konkurenta.  Akcję  tę 
propagowała  żywo  prasa,  głosząc  konieczność  popierania  własnego,  a  bojkot  obcego  handlu  i 
wytwórczości przemysłowej. 
 

e.  Ruch robotniczy 

 

Przed  rokiem  1890  mimo  wzrostu  napływu  druków  socjalistycznych  ruch  robotniczy  w 

Poznańskiem  nie  wyszedł  jeszcze  z  początkowego  stadium  rozwoju,  który  utrudniały  represje 
związane  z  ustawodawstwem  wyjątkowym.  Stałe  postępy  socjalizmu  ilustrują  jednakże  rosnące 
liczby  głosów  oddawane  w  wyborach  na  kandydatów  socjalistycznych,  zwłaszcza  na  Pomorzu 
Gdańskim i na Górnym Śląsku. Narastała również fala strajkowa, co odnosi się przede wszystkim 
do lat 1889-1890. Szczególne znaczenie miał strajk górników górnośląskich w 1889 r., który objął 
ponad  14  tyś.  robotników,  wydatnie  przyśpieszając  proces  dojrzewania  świadomości  klasowej 
tutejszego proletariatu. 

Poważniejsze  możliwości  dla  rozwoju  ruchu  robotniczego  na  ziemiach  polskich  zaboru 

pruskiego  zaistniały  jednak  dopiero  po  roku  1890,  a  więc  po  zniesieniu  ustawodawstwa 
socjalistycznego. Z końcem tego roku powstało w Berlinie Towarzystwo Socjalistów Polskich, zaś 
w roku następnym przy pomocy finansowej Partii Socjal-Demokratycznej Niemiec (SPD) zaczęło 
się  ukazywać  pierwsze  polskie  pismo  socjalistyczne  w  zaborze  pruskim  –  „Gazeta  Robotnicza”, 
wydawane  w  ciągu  pierwszych  dziesięciu  lat  w  Berlinie.  Odegrała  ona  w  latach 
dziewięćdziesiątych  znaczną  rolę  w  propagandzie  socjalistycznej  również  na  terenie  dwu 
pozostałych zaborów. 

background image

We wrześniu 1893 r. delegaci polskich stowarzyszeń socjalistycznych w Niemczech powołali do 

życia PPS zaboru pruskiego. Była to partia stanowiąca w zasadzie pod względem organizacyjnym i 
ideologicznym, część składową SPD, stopniowo jednak wykazywała dążność do usamodzielnienia 
się  od  partii  niemieckiej.  Ścierały  się  w  niej  zresztą  dwa  zasadnicze  kierunki,  jeden  bliski  R. 
Luksemburg  i  M.  Kasprzaka,  postulujący  pełne  podporządkowanie  i  ścisłą  współpracę  z 
socjalistami  niemieckimi,  drugi  –  bardziej  prawicowy  –  domagający  się  szerszej  autonomii  dla 
polskiej  organizacji  i  wyznaczenia  polskich  kandydatów  w  okręgach  wyborczych  o  przewadze 
ludności  polskiej.  Sama  SPD  zwalczała  zdecydowanie  antypolską  politykę  rządu,  nie  miała 
jednakże  w  gruncie  rzeczy  programu  w  kwestii  polskiej,  podczas  gdy  PPS  zaboru  pruskiego 
lansowała (podobnie jak PPS w Królestwie) hasło walki o polską niepodległą republikę. 

Zwolennicy  ściślejszego  zespolenia  organizacyjnego,  na  których  duży  wpływ  ideologiczny 

wywierała  R.  Luksemburg,  mieli  początkowo  przewagę  w  Poznańskiem,  we  Wrocławiu  i  na 
Górnym  Śląsku.  Tak  np.  grupa  poznańska,  protestująca  przeciwko  uciskowi  narodowemu,  ale 
zarazem  wypowiadająca  się  przeciw  hasłu  odbudowania  państwowości  polskiej,  udzieliła  tej 
działaczce mandatu na kongres II Międzynarodówki do Londynu w 1896 r. Do najwybitniejszych 
działaczy tej grupy należał Marcin Kasprzak. 

Ogólnie  biorąc  postępy  socjalizmu  na  tym  terenie  były  jednak  niewielkie  wskutek  słabości 

liczebnej  i  rozproszenia  proletariatu  wielkopolskiego.  Ponadto  zważyć  trzeba,  że  potęgujący  się 
ucisk  narodowy  sprzyjał  tu  szerzeniu  się  tendencji  solidarystycznych,  co  wykorzystywało 
miejscowe duchowieństwo, tworząc dość silne chrześcijańskie organizacje robotnicze o charakterze 
wyraźnie  antysocjalistycznym.  Na  Pomorzu  rolę  czynnika  powstrzymującego  rozwój  klasowego 
ruchu robotniczego starało się odegrać Centrum. 

Poważniejsze  natomiast  rezultaty,  zwłaszcza  w  czasie  akcji  wyborczej  1898  r.,  uzyskali 

socjaliści  polscy  i  niemieccy  na  Górnym  Śląsku,  o  czym  świadczy  ponad  pięciokrotny  wzrost 
liczby głosów socjalistycznych (z 5 tyś. w 1893 r. do 25,7 tyś.) wysuwając partię socjalistyczną na 
drugie miejsce w okręgu przemysłowym. 

 

f.  Postępy w procesie odrodzenia narodowego ziem zachodnich 

 

Polski  ruch  narodowo-wyzwoleńczy  wszedł  na  omawianych  terenach  w  nową  fazę  po  ustaniu 

Kulturkampfu, gdy prysnął sojusz polsko-centrowy i gdy wyższa hierarchia kościelna przyłączyła 
się  do  grona  przeciwników  tego  ruchu.  Mimo  pojawienia  się  tak  groźnego  przeciwnika 
podstawowym  oparciem  dla  dalszego  rozszerzania  się  zasięgu  ruchu  polskiego  była  wzrastająca 
aktywność  mas  pracujących.  Można  założyć,  że  tempo  przeobrażeń  społecznych  na  określonym 
terenie  warunkowało  stopień  intensywności  polskiego  życia  politycznego  i  kulturalnego.  W 
konsekwencji  najżywszym  tętnem  biło  ono  na  Górnym  Śląsku,  najsłabszym  zaś  na  Mazurach, 
pozbawionych większych skupisk ludności miejskiej. 

Podkreślić  przede  wszystkim  trzeba  osiągnięcie  przez  polski  ruch  narodowy  w  latach 

dziewięćdziesiątych nowej, dojrzalszej jego postaci; stopniowo przechodzi on poprzez różne formy 
obrony języka – do ruchu o charakterze politycznym, z wyraźnie określonym programem, którego 
najbardziej dalekosiężnym celem była niezawisłość narodowa. 

Wyraźnym symptomem tego typu przeobrażeń był teren Górnego Śląska, gdzie ruch ów. stawał 

się coraz bardziej radykalny, piętnując nie tylko  władze pruskie, ale i germanizacyjną działalność 
kleru.  Wśród  polskich  działaczy  znaczną  rolę  po  śmierci  Miarki  (1882)  odgrywały  nadal  osoby 
miejscowego  pochodzenia,  jak  Józef  Kostek,  z  zawodu  lekarz,  syn  chłopa  spod  Raciborza, 
założyciel  prężnego  organizacyjnie  Towarzystwa  Polsko-Górnośląskiego  i  pisma  „Nowiny 
Raciborskie” (1889). 

Nie  tak  radykalnym,  jak  Rostek,  działaczem  był  Bronisław  Koraszewski,  założyciel  ,,Gazety 

Opolskiej”.  Natomiast  redakcja  „Katolika”  przeszła  w  ręce  Adama  Napieralskiego,  dziennikarza 
przybyłego na Śląsk z Wielkopolski, świetnego organizatora, uzależniającego od siebie cały szereg 

background image

polskich czasopism górnośląskich, ale działacza o postawie narodowo bardziej oportunistycznej – 
zwolennika współpracy z Centrum, które w okresie po Kulturkampfie przyjmowało niejednokrotnie 
dość  dwuznaczną  postawę  w  kwestii  polskiej.  Wyniki  wyborów  lat  1893-1895,  w  czasie  których 
przeszło  na  Górnym  Śląsku  3  kandydatów  o  nastawieniu  propolskim  nie  popieranych  oficjalnie 
przez Centrum, świadczyły o wyraźnej radykalizacji ludności śląskiej. 

W prowincjach północnych polski ruch narodowy również wykazywał pewne postępy, choć bez 

porównania  mniejsze  niż  na  Śląsku.  Na  Warmii  najważniejszym  jego  ośrodkiem  była  „Gazeta 
Olsztyńska”,  ostro  występująca  przeciwko  germanizacyjnej  roli  duchowieństwa  i  Centrum  a 
starająca  się  zarazem  podtrzymywać  i  rozwijać  polską  świadomość  narodową,  w  czym  celowali 
dwaj kolejni redaktorzy pisma – Jan Liszewski i Seweryn Pieniężny. W wyborach 1893 r. udało się 
tu  przeprowadzić  polskiego  kandydata,  który  odniósł  zwycięstwo  nad  centrowcem.  W  znacznie 
trudniejszych warunkach rozwijał się ruch polski na Mazurach. Wychodziła tu od 1896 r. „Gazeta 
Ludowa”,  pismo  redagowane  przez  powstającą  wówczas  grupkę  polsko-mazurskiej  inteligencji,  z 
programem  uwzględniającym  interesy  społeczne  chłopstwa.  W  rok  później  powstała  tu  Mazurska 
Partia  Ludowa, która ogłosiła swój program w czasie wyborów 1898 r., stawiający na naczelnym 
miejscu obronę chłopów i robotników przed wyzyskiem ze strony pracodawców. Program tej partii 
mówił o potrzebie zachowania języka ojczystego, ale deklarował jednocześnie wierność dla cesarza 
i państwa. 

W ten sposób proces tworzenia się nowoczesnego narodu polskiego objął swym zasięgiem także 

i  ten,  zdawałoby  się  na  wieki  oderwany  od  pnia  macierzystego  i  zacofany  ekonomicznie  obszar. 
Nigdy  jednak  nie  przybrał  tu  tak  dojrzałego  oblicza  politycznego  jak  na  pozostałych  polskich 
ziemiach zachodnich. 

 

3.  Zabór austriacki 

 

a.  Przesłanki walki o demokratyzacją stosunków społeczno-politycznych 

 

Cechą  charakterystyczną  stosunków  w  Galicji  pod  koniec  XIX  wieku  była  nasilająca  się 

stopniowo walka o złamanie monopolu konserwatywnego ziemiaństwa w rządach krajem, walka o 
demokratyzację wszelkich dziedzin życia, przede wszystkim zaś ustroju politycznego. Dążności te 
wynikały w istocie rzeczy z tych przeobrażeń gospodarczo-społecznych, które dokonały się w kraju 
w ciągu trzydziestolecia istnienia autonomii galicyjskiej. 

Rozwój przemysłu – jakkolwiek powolny – pociągał za sobą liczebny wzrost klasy robotniczej, 

co  doprowadziło  do  narastania  nowych  sprzeczności,  typowych  dla  rozwijającego  się  systemu 
kapitalistycznego.  Równocześnie  jednak  występowały  z  nową  siłą,  choć  w  nowej  postaci, 
antagonizmy  między  wsią  a  dworem,  w  miarę  jak  chłop  doby  pouwłaszczeniowej  dojrzewał  do 
działalności politycznej. 

Z  drugiej  strony  zasygnalizowane  tu  przeobrażenia  przyspieszyły  proces  budzenia  się 

świadomości narodowej wśród ludności ukraińskiej we wschodniej części kraju, co pogłębiało jej 
konflikty z polsko-austriackim aparatem władzy. 

Zasygnalizowane  tu  zjawiska  prowadziły  w  konsekwencji  do  uformowania  się  w  Galicji  lat 

dziewięćdziesiątych  masowych  partii  opozycyjnych,  które  miały  pokierować  akcją  na  rzecz 
demokratyzacji stosunków. 
 

b.  Założenie Stronnictwa Ludowego 

 

Z  końcem  lat  osiemdziesiątych  wzmogła  się  agitacja  na  rzecz  ponownego  wprowadzenia 

chłopów  do  sejmu,  z  którego  zostali  oni  wyrugowani.  W  tym  duchu  agitował  „Przyjaciel  Ludu”, 
który  zaczynał  docierać  do  coraz  szerszych  kręgów  chłopstwa  i  odważnie  poruszać  sprawę 
likwidacji przeżytków feudalnych w ustroju politycznym i społecznym Galicji. Drugim ośrodkiem 

background image

pracy politycznej wśród chłopów był nadal ruch skupiający się wokół ks. Stojałowskiego. 

Te  dwa  nurty  w  ruchu  ludowym  różniły  się  od  siebie  dość  znacznie.  Podczas  gdy  grupa 

Wysłoucha lansowała program pełnego wyzwolenia wsi spod wpływów obszarniczo-klerykalnych i 
wskazywała  na  konieczność  odegrania  przez  nią  samodzielnej  roli  politycznej,  to  Stojałowski, 
organizując  chłopów,  głosił  hasła  klerykalne,  solidarystyczne,  przy  czym  jego  wystąpienia 
nacechowane były niekonsekwencją, oscylowały  pomiędzy werbalnym radykalizmem a tendencją 
do łagodzenia antagonizmów między dworem a wsią. 

Na  wiosnę  1894  r.  wyraźnie  się  zaktywizowała  grupa  demokratycznej  inteligencji  lwowskiej, 

współpracująca  z  Wysłouchem.  Z  jej  inicjatywy  powstało  wówczas  Polskie  Towarzystwo 
Demokratyczne,  odzwierciedlające  ideologię  lewego  skrzydła  demokratów  galicyjskich  i 
domagające  się  rozszerzenia  swobód  demokratycznych  w  Galicji.  Działalność  PTD  była  o  tyle 
owocna,  że  związani  z  nim  działacze  wystąpili  z  projektem  utworzenia  Ludowego  Komitetu 
Wyborczego,  który  miał  z  kolei  przygotować  utworzenie  chłopskiego  stronnictwa  w  celu 
pokierowania walką wsi o polityczne i ekonomiczne równouprawnienie. Na dzień 28 lipca 1895 r. 
zwołano  do  Rzeszowa  zjazd  okręgowych  delegatów  chłopskich  kandydatów  wyborczych, 
formalnie  powołując  także  stronnictwo  pod  nazwą  Stronnictwa  Ludowego  (SL).  Prezesem 
stronnictwa  został  demokrata  lwowski  Karol  Lewakowski,  wiceprezesami  –  redaktor 
demokratycznego  „Kuriera  Lwowskiego”  –  Henryk  Rewakowicz  i  pisarz  chłopski  Jakub  Bójko. 
Faktycznym  jednak  kierownikiem  SL  został,  powołany  niedługo  potem  na  sekretarza  zarządu, 
wybitny młody działacz chłopski – Jan Stapiński. 

Program ludowców ostro krytykował rządy konserwatywno-ziemiańskie w kraju i domagał się 

w zakresie spraw politycznych ścisłego przestrzegania przez władze wolności prasy, stowarzyszeń i 
zgromadzeń  oraz  zmiany  istniejącej  ordynacji  wyborczej  w  kierunku  wprowadzenia 
powszechnego,  bezpośredniego  i  tajnego  głosowania.  W  zadaniach  natury  ekonomicznej 
wskazywano w programie m.in. na konieczność równomiernego rozkładu ciężarów podatkowych, 
reformy  ustawy  łowieckiej  i  drogowej,  organizowania  kredytu  dla  drobnego  rolnika  i  tępienia 
lichwy. 

Program  SL  miał  charakter  postępowy,  ale  pozbawiony  był  idei  rewolucyjnych  a  nawet 

postulatów  konsekwentnie  demokratycznych,  co  najwyraźniej  rzucało  się  w  oczy  w  sprawie 
reformy  wyborczej,  w  której  nie  odważono  się  na  postawienie  postulatu  równości  prawa 
głosowania.  Program  pominął  nadto  dwie  podstawowe  sprawy  dla  ruchu  chłopskiego  –  problem 
podziału ziemi obszarniczej i sprawę zdobycia władzy przez masy ludowe. Braki programu SL nie 
przekreślają  jednak  doniosłości  faktu,  że  chłopi  galicyjscy  zdobyli  wreszcie  własną  masową 
organizację, która kierowała walką polityczną z dużą energią, przede wszystkim koncentrując swe 
siły na zwycięstwo wyborcze. Efektem tych  wysiłków było  wprowadzenie do sejmu  w wyborach 
1895 r. 9 kandydatów ludowych. 
 

c.  Utworzenie partii socjalistycznej 

 

Drugą  podstawową  siłą  –  obok  ruchu  ludowego  –  zmierzającą  do  demokratyzacji  stosunków 

galicyjskich  był  ruch  socjalistyczny,  który  także  i  na  tym  terenie,  podobnie  jak  w  Królestwie, 
zaczynał  się  na  początku  lat  dziewięćdziesiątych  przekształcać  z  ruchu  kółkowego  –  w  masowy. 
Proces ten wydatnie przyśpieszyło założenie z początkiem stycznia 1889 r. Socjaldemokratycznej 
Partii  Austrii  i  obchody  pierwszomajowe.  Z  końcem  roku  następnego  redakcje  dwu  czasopism 
socjalistycznych  „Pracy”  i  „Robotnika”,  wychodzących  we  Lwowie,  porozumiały  się  ze  sobą  i 
utworzyły  miejscowy  zarząd  partii.  Taką  samą  akcję  podjęła  w  kilka  miesięcy  później  redakcja 
wychodzącego  w  Krakowie  od  l  stycznia  1892  r.  socjalistycznego  „Naprzodu”.  W  ważniejszych 
miastach  galicyjskich  powstawały  równocześnie  socjalistyczne  stowarzyszenia  o  charakterze 
kulturalno-oświatowym i samopomocowym pod nazwą „Siły”. 

W  oparciu  o  redakcje  wspomnianych  czasopism  i  zarządy  wzmiankowanych  stowarzyszeń 

background image

zwołano  do  Lwowa  na  31  stycznia  1892  r.  zjazd,  który  powołał  Galicyjską  Partię 
Socjaldemokratyczną jako część składową Socjaldemokracji Austriackiej. Założenie masowej partii 
socjalistycznej było poważnym wydarzeniem dla ruchu robotniczego w Galicji, nadając mu wyższe 
formy  organizacyjne.  Partia  galicyjska  przyjęła  jako  swój  własny  –  program  partii 
ogólnoaustriackiej uchwalony na zjeździe w Hainfeld, oparty na ogólnych założeniach marksizmu. 
Rozpoczynając  swoją  działalność,  wysunęła  się  ona  jako  awangardowa  siła  obozu 
demokratycznego  w  walce  ze  szlachetczyzną  na  terenie  kraju.  Agitowała  szeroko  w  duchu 
radykalnej,  opozycyjnej  partii  politycznej,  ostro  krytykowała  istniejący  porządek  społeczny  i 
krajowe  instytucje  autonomiczne.  Ona  też  napotykała  w  swej  działalności  najostrzejsze 
prześladowania klasy rządzącej. 

Pod  patronatem  partii  zaczęły  również  powstawać  związki  zawodowe  jako  część  składowa 

ogólnoaustriackiej  organizacji  związkowej,  które  pod  koniec  lat  dziewięćdziesiątych  liczyły  już 
ponad 100 członków, z najsilniejszymi ośrodkami we Lwowie, Krakowie i Przemyślu. 

Stopniowo  jednak  partia  galicyjska  grawitowała  coraz  bardziej  w  kierunku  socjalizmu  typu 

reformistycznego. Wśród aktywu partii, wśród którego przeważały tego rodzaju tendencje, wybijał 
się na czoło ruchu sztandarowy przywódca partii, Ignacy Daszyński, radykalny działacz robotniczy 
pochodzenia  inteligenckiego,  doskonały  mówca,  fascynujący  tłumy  swą  ostrą  i  dosadną  krytyką 
ówczesnych stosunków w Galicji. Program demokratycznych reform traktował on jednak nie jako 
taktyczny  środek  skracający  drogę  ku  rewolucji,  ale  przeważnie  jako  zabieg  leczniczy,  którego 
zastosowanie pozwoli ruchowi socjalistycznemu uniknąć przewrotu rewolucyjnego. Stąd – mocno 
przeceniał znaczenie parlamentaryzmu burżuazyjnego dla walki o władzę klasy robotniczej. 
 

d.  Stronnictwa ukraińskie 

 

U  schyłku  XIX  w.  wchodził  również  w  nową  fazę  ukraiński  ruch  narodowy,  w  miarę  jak 

postępował  proces  kształtowania  się  świadomości  narodowej  wśród  Ukraińców  we  wschodniej 
części kraju. Wyrazicielem dążeń szerokich mas chłopstwa mało- i średniorolnego była założona w 
1890 r. Rusko-Ukraińska Partia Radykalna z czołowymi swymi przywódcami – Iwanem Franko i 
Michałem Pawlikiem na czele. Głosiła ona bliski socjalizmowi, radykalno-demokratyczny program 
wywłaszczenia  wielkiej  własności  na  rzecz  chłopskich  spółek  rolniczych  i  dążyła  do  gruntownej 
demokratyzacji życia politycznego. Radykałowie nawiązali żywe kontakty z ludowcami polskimi, 
głosząc potrzebę współdziałania chłopów ukraińskich i polskich w walce z rządami obszarniczymi. 

Pod  koniec  XIX  w.  jednak  część  tego  stronnictwa  uległa  prądom  solidarystycznym  i  wespół  z 

narodowcami 

ukraińskimi 

utworzyła 

(1899) 

Stronnictwo 

Nacjonalno-Demokratyczne. 

Reprezentowało  ono  kierunek  burżuazyjno-narodowy,  sięgający  swymi  początkami  1880  r.  i 
skupiało  większą  część  inteligencji  urzędniczej,  księży,  kupców  i  rzemieślników  oraz  bogatych 
chłopów.  Propagowało  orientację  austrofilską,  w  dalszej  perspektywie  wyobrażając  sobie 
rozwiązanie losów narodu ukraińskiego poprzez utworzenie ukraińskiego kraju autonomicznego w 
ramach monarchii habsburskiej. 

Grupa lewicowa partii radykalnej stała się trzonem Ukraińskiej Partii Socjalno-Demokratycznej 

(UPSD),  założonej  formalnie  na  przełomie  lat  1896/1897,  ale  rozwijającej  szerszą  działalność 
dopiero  w  pierwszych  latach  XX  wieku.  Partia  ta,  kierowana  przez  Mikołaja  Hankiewicza,  żywo 
współpracowała z socjaldemokratami polskimi. 

Wśród  Ukraińców  istniało  też  konserwatywne  stronnictwo,  tzw.  moskalofilów  negujące 

odrębność narodową ukraińską, uważające, że język ukraiński stanowi narzecze języka rosyjskiego. 
Stronnictwo to jednak traciło stopniowo na znaczeniu na rzecz kierunków narodowych. 
 

e.  Przegrupowania w obozie rządzącym – nacjonalizm i neokonserwatyzm 

 

Wzrost radykalizmu wśród polskich i ukraińskich mas ludowych wywołał poważne przemiany 

background image

ideologiczne i polityczne w obozie polskich klas posiadających. Pod tym względem nasuwają się tu 
pewne  analogie  z  sytuacją  w  Królestwie,  gdzie  rozwój  socjalizmu  doprowadził  do  pojawienia  się 
kierunku nacjonalistycznego. 

Także  w  Galicji  „Liga  Narodowa”  miała  swoje  komórki  organizacyjne  i  wydawnicze, 

aktywizujące się w rok po „kilińszczyźnie”, po przybyciu do Lwowa i Krakowa szeregu czołowych 
przywódców tej organizacji. Tak więc zaczął tu wychodzić „Przegląd Wszechpolski” pod redakcją 
Romana Dmowskiego, a także pismo dla chłopów pod nazwą „Polak”. W ostatnich latach XIX w. 
najczęściej  powtarzanym  hasłem  narodowych  demokratów,  odnoszącym  się  do  stosunków 
galicyjskich, było żądanie „zachowania polskiego stanu posiadania” we wschodniej części kraju, tj. 
bezwzględnego  zwalczania  wszelkich  wyzwoleńczych  dążeń  ludności  ukraińskiej.  Jednocześnie 
endecy  zaczęli  ostro  zwalczać  socjalistów  i  ludowców,  piętnując  ich  mianem  „wewnętrznych 
wrogów narodu polskiego” i zarzucając im, że w imię haseł klasowych rozbijają jedność narodową. 
W nowej sytuacji politycznej próbowali modernizować środki i metody walki z ruchami masowymi 
– również konserwatyści, ściśle zaś biorąc zachodniogalicyjski ich odłam, tzw. neokonserwatyści. 
Podczas gdy wscho-dniogalicyjski odłam konserwatyzmu – „Podolacy” – uporczywie trzymali się 
swych skrajnie reakcyjnych zasad, to „konserwatyści krakowscy” zalecali program umiarkowanych 
reform agrarnych i polityczno-ustrojowych, w celu rozładowania napięć społecznych. Opowiadali 
się oni zarazem na rzecz zbliżenia politycznego ziemiaństwa i bogatych chłopów. 
 

f.  Sytuacja polityczna w Galicji pod koniec XIX w. 

 

Sytuacja polityczna w kraju kształtowała się pod znakiem narastającego nacisku mas polskich i 

ukraińskich  zmierzających  do  złamania  przewagi  politycznej  wszechstronnie  uprzywilejowanego 
ziemiaństwa polskiego. Klasa rządząca wyciągnęła z tego konsekwencje wzmacniając kurs represji 
wobec  ruchów  demokratycznych  przy  równoczesnym  zainicjowaniu  połowicznej  zresztą 
działalności 

reformatorskiej. 

wyniku 

tych 

tendencji 

mianowano 

namiestnikiem 

dotychczasowego  starostę  w  Krakowie,  hr.  Kazimierza  Badeniego,  wyznawcę  zasad  politycznych 
konserwatystów  krakowskich,  propagujących  już  wówczas  w  .stosunku  do  ruchów  masowych 
bardziej giętką taktykę. 

W  istocie  rzeczy  Badeni  poszedł  na  pewne,  niezbyt  zresztą  znaczne,  ustępstwa  wobec 

narodowców ukraińskich poprzez uwzględnienie niektórych ich postulatów w zakresie szkolnictwa 
ludowego,  subsydiowanie  ukraińskich  instytucji  kulturalno-oświatowyćh,  a  następnie  poprzez 
gruntowne  zmiany  na  szczytach  unickiej  hierarchii  grekokatolickiej,  na  czele  której  stanęli  teraz 
księża  związani  z  ruchem  narodowo-ukraińskim.  Była  to  tzw.  ugoda  polsko-ruska.  Na  dalsze 
ustępstwa  jednak,  wskutek  oporu  ziemian  wschodniogalicyjskich,  Badeni  się  nie  zdecydował,  co 
wywoływało  wśród  ludności  ukraińskiej  coraz  większe  rozczarowanie,  tak  że  w  efekcie 
wspomniana  ugoda  zakończyła  się  fiaskiem.  Nacjonalni  demokraci  ukraińscy  przeszli  od  1894  r. 
ponownie do opozycji. 

W  tym  samym  mniej  więcej  czasie  została  przeprowadzona  reforma  szkół  elementarnych, 

wprowadzająca  ich  podział  na  miejskie  i  wiejskie,  przy  czym  te  ostatnie  miały  znacznie  uboższy 
program  nauczania  i  strukturę  utrudniającą  młodzieży  wiejskiej  dostęp  do  szkół  średnich. 
Osiągnięto  jednak  szybszy  aniżeli  dotychczas  rozwój  sieci  szkolnej  i  skuteczniej  zwalczano 
analfabetyzm. Autorem tej reformy był znany uczony, historyk Michał Bobrzyński, który nadawał 
wówczas  kierunek  polityce  szkolnej  jako  wiceprezydent  (faktyczny  przewodniczący)  Rady 
Szkolnej Krajowej. 

Badeni  zabiegając  o  poparcie  nacjonalistów  ukraińskich  tym  usilniej  zwalczał  działalność 

kierunków  radykalno-demokratycznych  polskich,  a  zwłaszcza  ukraińskich.  W  tym  celu  wydał 
odpowiednie  dyrektywy  podległej  sobie  administracji,  aby  ta  starała  się  hamować  rozwój  ruchu 
socjalistycznego  i  ludowego  i  nie  dopuszczać  do  zwoływania  wieców  chłopskich  i  zgromadzeń 
robotniczych, wykorzystując wszelkie możliwe uchybienia natury  formalno-prawnej ze strony ich 

background image

organizatorów.  Prześladowano  również  prasę  radykalną  poprzez  częste  konfiskaty  i  wytaczanie 
procesów jej redaktorom. 

Mimo to ruch robotniczy  i  chłopski wykazywały  stały postęp, inicjując  szeroką akcję na  rzecz 

demokratyzacji  parlamentarnej  ordynacji  wyborczej.  Ostatecznie  rząd  wiedeński  poszedł  w  tej 
sprawie  na  pewne  ustępstwa,  dodając  do  już  istniejących  czterech  kurii,  opartych  na  cenzusie 
majątku,  urodzenia  i  wykształcenia,  demokratyczną  przybudówkę,  w  formie  piątej  kurii,  tzw. 
powszechnej,  rozporządzającej  72  mandatami,  z  czego  Galicji  przypadło  15.  O  tym  jednak,  jak 
dalece  nowe  prawo  wyborcze  urągało  zasadzie  równości,  może  świadczyć  fakt,  że  w  pierwszej 
kurii wypadało na jednego posła 63 wyborców, gdy w piątej kurii – ok. 70 tyś. 

W  rezultacie  wyborów  1897  r.,  odbytych  na  podstawie  tej  nowej  ordynacji  wyborczej,  po 

zażartej  kampanii  politycznej  wprowadzili  socjaliści  po  raz  pierwszy  do  parlamentu  3  swoich 
reprezentantów,  2  Polaków  –  I.  Daszyńskiego  i  Jana  Kozakiewicza  i  l  Ukraińca  –  Romana 
Jarosiewicza.  Stojałowszczycy  zdobyli  6  mandatów  poselskich,  natomiast  ludowcy  przeżywający 
wówczas kryzys ideologiczny – tylko 3 mandaty. 

Wynik  wyborów  parlamentarnych  1897  r.  stanowił  dość  poważny  zwrot  w  życiu  politycznym 

kraju.  Po  raz  pierwszy  w  dziejach  parlamentu  austriackiego  doby  konstytucyjnej  weszła  do  Rady 
Państwa  duża,  kilkunastoosobowa  grupa  opozycyjnych  posłów  polskich,  która  znalazła  się  poza 
kierowanym  przez  konserwatystów  Kołem  Polskim,  wyłączna  dotychczas  reprezentacją 
parlamentarną Polaków w Galicji. 

Opozycja,  wprowadzając  swych  reprezentantów  do  Rady  Państwa,  zyskiwała  tym  samym 

trybunę, z której mogła piętnować antyludowy system rządów w Galicji, z czego jednak korzystali 
przede  wszystkim  tylko  socjaliści,  w  mniejszym  stopniu  ludowcy,  podczas  gdy  Stojałowszczycy 
poszli na ugodę z rządem. Od tego momentu czekało ks. Stojałowskiego i reprezentowany przezeń 
kierunek stopniowo się pogłębiające bankructwo polityczne. 
 

g.  Antagonizmy narodowościowe na Śląsku Cieszyńskim 

 

Szybko postępujące przeobrażenia społeczno-ekonomiczne wysunęły tutaj klasę robotniczą jako 

czołową siłę w walce o demokratyzację, zwłaszcza że podobnie jak w Galicji, powstała tu w latach 
dziewięćdziesiątych  sieć  organizacji  socjalistycznych,  stosownie  do  tutejszej  struktury 
narodowościowej  –  polskich,  czeskich  i  niemieckich.  Dla  agitacji  socjalistycznej  podatny  grunt 
stwarzała  narastająca  fala  strajkowa,  w  wyniku  której  skrócony  został  m.in.  dzień  roboczy  dla 
górników, początkowo do 10, a po strajku 1900 r. do 9 godzin. 

Stałe kontakty pomiędzy galicyjskim a cieszyńskim ruchem robotniczym ustaliły się zwłaszcza 

po przybyciu na Śląsk Cieszyński młodego krakowskiego socjalisty Tadeusza Regera, który zaczął 
wydawać  pierwsze  na  tym  terenie  pismo  robotnicze  w  języku  polskim  pod  nazwą  „Równość” 
(1897).  Socjaldemokraci  polscy  i  czescy  organizowali  w  tym  okresie  wspólnie  polsko-czeskie 
zebrania  robotnicze,  obchody  1-majowe  i  kolportaż  prasy  socjalistycznej  w  trzech  językach: 
polskim,  czeskim  i  niemieckim,  przeciwstawiając  się  nacjonalistycznej  agitacji  stronnictw 
burżuazyjnych, co najwyraźniej występowało na obszarze zagłębia węglowego. 

Dość  dużą  rolę  w  życiu  politycznym  społeczeństwa  polskiego  tej  dzielnicy  zaczynał  również 

odgrywać  tzw.  ruch  „narodoworadykalny”  ze  swym  czasopismem,  wychodzącym  we  Frysztacie 
(1897)  „Głosem  Ludu  Śląskiego”,  wokół  którego  koncentrowały  się  elementy  tworzące  później 
Śląskie  Stronnictwo  Ludowe.  Radykałowie  frysztaccy  zdziałali  wiele  na  polu  uświadomienia 
narodowego,  z  drugiej  jednak  strony  cechowały  ich  jednak  pewne  nacjonalistyczne  tendencje, 
rozogniające  konflikty  polsko-czeskie,  z  czego  korzystała  wszechstronnie  uprzywilejowana 
mniejszość niemiecka. 

Miejscowi  niemieccy  potentaci  węglowi  różnymi  środkami  starali  się  zresztą,  by  konflikty  te 

zaostrzać  i  pogłębiać,  po  to  tylko,  ażeby  dążenia  o  charakterze  socjalno-klasowym  robotników  i 
chłopów  polskich,  czeskich  i  niemieckich  wtłaczać  w  łożysko  walk  narodowościowych.  Toteż 

background image

zasługą  ruchu  socjalistycznego  było  przeciwdziałanie  tym  tendencjom  w  imię  postulatu  – 
demokratyzacji stosunków politycznych i równouprawnienia narodowego dla wszystkich narodów 
monarchii austro-węgierskiej. Było to – jak widzimy – czołowe hasło programowe ówczesnej doby 
dla całego zaboru austriackiego – tak dla Galicji, jak i dla Śląska Cieszyńskiego.