background image

IX.

STOSUNKI SPOŁECZNE I POLITYCZNE W DOBIE BUDOWY 

PAŃSTWA POLSKIEGO (1919 – 1923)

a. Struktura narodowościowa i społeezno-ekonomiczna

II Rzeczpospolita zajmowała ostatecznie obszar o powierzchni 388 tyś. km

2

, na którym (według 

spisu z 1921 r.) zamieszkiwało  27 milionów osób, z czego 69,2% podało narodowość polską, 
14,3% – ukraińską, 7,8% – żydowską,  3,9% – białoruską,  3,9% – niemiecką,  a 0,9% – inną. 
Mniejszości narodowe wynosiły więc – według oficjalnych danych – ponad 30% ogółu ludności. 
W województwach wschodnich (wileńskim, nowogródzkim, poleskim, wołyńskim, tarnopolskim, 
stanisławowskim   i   lwowskim)   Polacy   stanowili   łącznie   wg   oficjalnych   danych   statystycznych 
37,9% ogółu ludności. Procent ludności białoruskiej i ukraińskiej był w rzeczywistości wyższy, co 
wynikało   ze   słabszego   uświadomienia   tej   ludności,   dającej   w   niektórych   zapadłych   okolicach 
niejednoznaczne   wypowiedzi   w   czasie   spisu   i   zakwalifikowanej   w   takich   przypadkach   przez 
komisarzy spisowych do narodowości polskiej.

Jednocześnie – na zachodzie  – spore odłamy ludności polskiej znalazły się poza granicami 

państwa. Liczbę Polaków zamieszkałych  na terenie polskich ziem zachodnich pozostających w 
granicach Niemiec można szacować na około min, na terenie zaś całego państwa niemieckiego na 
około 1,3 min. Polska uzyskała tylko niewielki skrawek wybrzeża morskiego o długości zaledwie 
140 km z kilku niewielkimi przystaniami rybackimi. Gdańsk był więc jedynym portem, przez który 
mogła ona uczestniczyć w handlu morskim.

Polska   była   krajem   rolniczym,   w   którym   w   rolnictwie   pracowało   około   68%   ogółu 

zatrudnionych.   Dużą   rolę   odgrywała   w   Polsce   produkcja   drobnoprzemysłowa   i   rzemieślniczo-
chałupnicza, z czego wynikało, że większa część ludności w mieście i na wsi utrzymywała się z 
produkcji drobnotowarowej.

W rolnictwie utrzymywała się nadal na ziemiach polskich olbrzymia dysproporcja pomiędzy 

własnością   drobną,   chłopską   a   ziemiańską,   która   miała   w   Polsce   szczególnie   duży   ciężar 
gatunkowy, jeśli zważymy, że gospodarstwa o powierzchni powyżej 100 ha stanowiące 0,6% ogółu 
gospodarstw rolnych skupiały blisko połowę (około 45%) użytków rolnych. Stosunkowo nieliczne, 
z   wyjątkiem   Poznańskiego   i   Pomorza,   były  gospodarstwa   o   powierzchni   od   20   do   100   ha, 
obejmujące 2,7% wszystkich gospodarstw i 9,6% ziemi.

Z   drugiej   strony   istniała   ponad   milionowa   masa   gospodarstw   (34%   ogólnej   liczby)   o 

powierzchni do 2 ha, do których należało zaledwie około 3,3% całej powierzchni ziemi. Liczba 
gospodarstw   nie   dających   pełnych   podstaw   egzystencji   znacznie   się   powiększy,   gdy   do 
wspomnianej wyżej kategorii gospodarstw dodamy spory odsetek właścicieli gospodarstw od 2 do 
5 ha areału, obarczonych dużą rodziną, lub posiadających ziemię mało wydajną. Na wsi polskiej 
istniał   więc   poważny   nadmiar   siły   roboczej,   który   nie   mógł   być   wykorzystany   dostatecznie 
produkcyjnie   w   gospodarce   rolnej.   W   Polsce   istniało   w   rezultacie   –   przy   słabo   rozwiniętym 
przemyśle – przeludnienie agrarne, rozwiązywane częściowo przed 1914 r. emigracją, wynoszącą 
przeciętnie   ok.   130   tyś,   osób   rocznie.   Skoro   emigracja   ta   uległa   w   okresie   międzywojennym 
zmniejszeniu   a   przemysł   rozwijał   się   powolnie,   wzrastała   systematycznie   liczba   ludności 
faktycznie zbędnej na wsi, zwłaszcza w latach trzydziestych, którą szacowano wówczas na blisko 
2,5 min.

b. Zniszczenia wojenne i dysproporcje gospodarcze między poszczególnymi dzielnicami kraju

Pierwsza   wojna   światowa   a   następnie   wojna   przeciwko   Rosji   Radzieckiej   doprowadziły   do 

ogromnych zniszczeń na wschodnich, centralnych i południowych terenach Polski, gdzie uległa 
dewastacji znaczna część budynków (40%), fabryk, sprzętu komunikacyjnego, lasów, zasiewów i 
inwentarza gospodarstw rolnych. Rolnictwo straciło około 1800 tyś. sztuk bydła i ok. 990 tyś. koni. 

background image

Kilkakrotne   przewalanie   się   frontu   oraz   rabunkowa   gospodarka   okupantów   doprowadziły   w 
konsekwencji   do   gwałtownego   zmniejszenia   się   produkcji   przemysłowej   i   rolnej   oraz   do 
olbrzymiego wzrostu bezrobocia w byłym Królestwie Polskim, podczas gdy z dwu pozostałych 
zaborów wywieziono spory odsetek ludności polskiej na roboty do Niemiec. W byłej Galicji obszar 
uprawy czterech zbóż oraz ziemniaków spadł od 1914 r. z 2780 tyś. ha do 1520 tyś. ha, przy czym 
plony zmniejszyły się o jedną trzecią. Przemysł Królestwa był tak zdewastowany, że w 1918 r. 
liczba robotników wynosiła zaledwie 15% stanu z 1914 r. Ogólne straty wojenne szacowane przez 
władze polskie wyrażały się olbrzymią sumą 73 mld franków francuskich.

W znacznie lepszej sytuacji gospodarczej od pozostałych dzielnic znajdowały się ziemie byłego 

zaboru   pruskiego,   nie   zniszczone   działaniami   wojennymi   i   nie   narażone   na   maksymalną 
eksploatację.   W   szczególnie   dobrej   koniunkturze   znajdował   się   przemysł   górnośląski,   ale   i 
rolnictwo Wielkopolski i Pomorza nie było narażone na poważniejsze trudności.

Trudności   gospodarcze   odrodzonego   państwa   pogłębiał   znacznie   fakt,   że   Polska   wskutek 

długotrwałego rozbicia politycznego nie stanowiła jeszcze jednolitego organizmu ekonomicznego. 
Każdy z byłych zaborów miał odrębny system ustawodawstwa, odrębny system monetarny i kre-
dytowy,   należał   do   różnych   organizmów   celnych,   był   zróżnicowany   pod   względem 
komunikacyjnym, reprezentował zdezintegrowany obrót handlowy.

Tak np. obrót towarowy byłej dzielnicy pruskiej z resztą państwa niemieckiego stanowił prawie 

67%,   podczas   gdy   z   pozostałymi   ziemiami   polskimi   tylko   niecałe   10%.   Stosunkowo   słabe 
powiązania   handlowe   istniały   również   między   byłą   Kongresówką   a   byłą   Galicją.   Sieć   dróg 
kolejowych, kołowych i wodnych nie tworzyła samodzielnej całości, lecz była dostosowana do 
potrzeb   komunikacyjnych   krajów   zaborczych.   W   rezultacie   takie   główne   miasta   polskie,   jak 
Warszawa, Kraków, Poznań nie posiadały dogodnych, bezpośrednich linii kolejowych, Śląsk nie 
miał takiego połączenia z Gdańskiem itd. Trudności komunikacyjne potęgował fakt, że na terenie 
byłego zaboru austriackiego obowiązywał do 1918 r. lewostronny ruch drogowy i kolejowy.

Jeszcze w ciągu 1919 r. znajdowały się w obiegu różne waluty – marka niemiecka, korona 

austriacka,   rubel   rosyjski   i   wreszcie   tzw.   marka   polska,   emitowana   w   Warszawie   za   czasów 
okupacji niemieckiej. Ostatecznie w 1920 r. dokonano wymiany wszystkich tych walut na markę 
polską, która była odtąd ogólnopolską jednostką monetarną.

Poszczególne dzielnice państwa polskiego różniły się jednak przede wszystkim bardzo znacznie 

poziomem   gospodarczym,   strukturą   własnościową   i   stosunkami   narodowościowymi.   W   byłym 
zaborze   rosyjskim   nacina   różnica   zarysowała   się   między   ziemiami   byłej   Kongresówki   a   tzw. 
anemiami   wschodnimi.   Królestwo   miało   charakter   kraju   w   dość   znacznej   mierze 
uprzemysłowionego, podczas gdy na terenach wchodzących dawniej w skład Cesarstwa przemysł 
prawie   zupełnie   nie   istniał   (z   wyjątkiem   Białostockiego),   a   rolnictwo   było   znacznie   bardziej 
zacofane. Jeśli Królestwo i Białostocczyzna były krajami etnicznie polskimi, to na pozostałych 
terenach byłego zaboru rosyjskiego przeważał element niepolski, głównie białoruski i ukraiński. W 
byłym   zaborze   austriackim   odmienny   charakter   miała   Galicja   Wschodnia   zwana   po   1918   r. 
półoficjalnie Małopolską Wschodnią, kraj od Zbrucza po San, o przewadze ludności ukraińskiej, w 
porównaniu   z   Małopolską   Zachodnią,   zamieszkałą   przez   ludność   polską.   Poważne   różnice 
występowały również między poszczególnymi  dzielnicami  zaboru pruskiego, między Śląskiem, 
głównym ośrodkiem przemysłowym państwa polskiego, a Poznańskiem i Pomorzem, krajami o 
charakterze agrarnym, ale reprezentującymi wysoki poziom produkcji i przetwórstwa rolnego.

Utrzymywaniu   dysproporcji   gospodarczych   i   odrębności   dzielnicowych   sprzyjały   istniejące 

często   przez   długi   czas   różnice   administracyjne   i   prawne,   W   byłym   Królestwie   obowiązywał 
kodeks   cywilny   Napoleona,   na   ziemiach   wschodnich   b.   zaboru   rosyjskiego   kodeks   cywilny 
rosyjski, całym byłym zaborze rosyjskim – rosyjski kodeks karny, w byłym zaborze austriackim 
utrzymywało   moc   prawną   ustawodawstwo   austriackie,   a   w   byłym   zaborze   pruskim   dawne 
ustawodawstwo pruskie. Zdarzało się niejednokrotnie, że czyn karalny w jednym zaborze nie był 
wykroczeniem   w   drugim.   Głębokie   różnice   ekonomiczne,   narodowe,   prawne   i   kulturalno-

background image

obyczajowe były jedną z podstawowych przyczyn trudności, które przeżywała II Rzeczpospolita.

c. Zagadnienie reformy rolnej

Główną osią zainteresowań ludności chłopskiej była sprawa parcelacji majątków obszarniczych, 

jako   rezultat   głodu   ziemi,   występującego   szczególnie   ostro   w   byłych   zaborach   rosyjskim   i 
austriackim,  Ruch  na  rzecz  reformy  rolnej   przybrał   na  sile  zwłaszcza  w   1918 r.  Mnożyły  się 
wówczas   napady   na   dwory,   dochodziło   do   częstych   przypadków   zaorywania   gruntów 
folwarcznych   przez   chłopów.   W   tej   sytuacji   rząd   lubelski   Daszyńskiego   zapowiedział 
upaństwowienie wielkiej własności i oddanie jej w ręce ludu pracującego pod kontrolą państwa. 
Rząd Moraczewskiego ograniczył się już tylko do zapowiedzi, że reforma rolna będzie przepro-
wadzona w wyniku uchwały Sejmu.

Tymczasem   Sejm   Ustawodawczy   podjął   uchwałę   w   tej   sprawie   dopiero   10   lipca   1919   r. 

Uchwała ta miała charakter deklaratywny, w oparciu o nią miała być opracowana w przyszłości 
właściwa   ustawa   o   reformie   rolnej.   Przewidywała   ona   parcelację   majątków   państwowych, 
majątków spekulantów wojennych i osób wrogich wobec narodu polskiego, dalej majątków źle 
gospodarowanych, wreszcie wykup nadwyżek z folwarków obszarniczych, obejmujących ponad 
180 ha obszaru, a na terenie byłego zaboru pruskiego i na ziemiach zabużańskich – ponad 400 ha.

Po   tej   uchwale   nie   mówiło   się   w   Sejmie   dość   długo   o   reformie   rolnej.   Dopóki   Piłsudski 

zdobywał tereny ukraińskie i białoruskie, sprawa ta zeszła z porządku obrad, ale z chwilą, gdy 
wojska polskie zaczęły się cofać w wyniku kontrofensywy Armii Czerwonej i walki przesunęły się 
pod   Warszawę,   wtedy   sprawa   niezwłocznie   powróciła   na   forum   izby   sejmowej.   Ażeby   dać 
przeciwwagę dla haseł wkrótce realizowanych przez Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski, 
uchronić   dwory   przed   rewolucyjną   parcelacją   i   zachęcić   chłopów   do   wstępowania   w   szeregi 
wojska,   uchwalił   Sejm   15   lipca   1920   r.   ustawę   o   wykonaniu   reformy   rolnej.   Ustawa   ta   była 
radykalniejsza od poprzedniej uchwały, ponieważ przewidywała odszkodowanie dla obszarników 
w   wysokości   połowy   wartości   szacunkowej   gruntu.   Na   zakup   ziemi   przewidywano   kredyt   w 
wysokości do 75% wartości parceli. Ziemię mieli otrzymywać głównie bezrolni i małorolni, przede 
wszystkim jednak inwalidzi wojenni. Ustawę tę uchwalono pośpiesznie, bez przedyskutowania. 
Posłom wiadomo tylko było to, że trzeba w określonej sytuacji politycznej i militarnej państwa 
poczynić ustępstwa dla chłopów.

Gdy jednak zakończyła się wojna, te siły, które głosowały za ustawą, rozpoczęły jej bojkot. Do 

jej zakwestionowania posłużył artykuł 99 ustawy zasadniczej, uchwalonej w marcu 1921 r., który 
gwarantował   nietykalność   własności   prywatnej.   Opierając   się   na   tym   artykule   sądy   uchylały 
decyzje   o   wywłaszczaniu   majątków   za   połowę   rynkowej   ceny   ziemi.   Uniemożliwiło   to 
realizowanie   reformy   w   stosunku   do   dóbr   prywatnych.   W   pełni   natomiast   urzeczywistniono 
uchwaloną   w   grudniu   1920   r.   ustawę   o   osadnictwie   wojskowym,   przewidującą   tworzenie   na 
ziemiach   białoruskich   i   ukraińskich   osad   zamieszkałych   przez   byłych   wojskowych.   Ustawa   ta 
miała  na   oku  cele   polonizacyjne,   co  z  natury  rzeczy  pogłębiało  nastroje  wrogości   miejscowej 
ludności w stosunku do państwowości polskiej.

d.

Konstytucja marcowa

Widomą   oznaką   stabilizacji   form   polityczno-ustrojowych   II   Rzeczpospolitej   jako   państwa 

burżuazyjnego było uchwalenie jej konstytucji. Nad projektami ustawy konstytucyjnej pracowano 
przeszło rok, przy czym na tok obrad komisji sejmowej pracującej nad tą problematyką znaczny 
wpływ miały elementy prawicowe, zmierzające do ograniczenia podstaw demokracji burżuazyjnej 
w   Polsce,   usiłujące   –   o   ile   to   tylko   możliwe   –   nadać   państwowości   polskiej   cechy   ustroju 
elitarnego. Postanowiono więc m. in. powołać parlament dwuizbowy, z sejmem i senatem jako izbą 
wyższą, złożoną częściowo z wirylistów, tj. posłów pochodzących  nie z wyboru, lecz z tytułu 

background image

piastowania określonego urzędu, oddać wybory prezydenta nie w ręce całego narodu w formie 
głosowania powszechnego, lecz tzw. Zgromadzeniu Narodowemu (Sejmowi wraz z Senatem na 
łącznym   ich   posiedzeniu),   odrzucić   projekt   stworzenia   Izby   Pracy   i   instytucji   referendum 
ludowego.

W  pierwszej   dekadzie  lipca  1920  r.  zaczęła  się  dyskusja  plenarna,  przerwana  jednak  przez 

wypadki wojenne. Sprawa konstytucji wypłynęła na nowo jesienią tegoż roku. Kulminacyjnym 
punktem   dyskusji   była   sprawa   senatu.   Stronnictwa   radykalne   i   postępowe,   uważając   zasadę 
dwuizbowości za wypaczanie systemu demokratycznego, były mu przeciwne. Skoro w tej sprawie 
prawica dysponowała niezmienną większością, partie te postanowiły obrać taktykę przewlekania 
obrad, licząc na to, że po zawarciu definitywnego pokoju z Rosją Radziecką i po rozstrzygnięciu 
sprawy plebiscytu śląskiego łatwiej będzie zmobilizować do walki o demokrację szersze rzesze 
społeczeństwa, zaprzątnięte wspomnianymi wyżej wydarzeniami. Z tych samych jednak względów 
prawica zmierzała do przyspieszenia rozstrzygnięcia.

Ostatecznie w sprawie senatu PPS i PSL „Piast” poszły na ustępstwa wobec prawicy, które 

polegały na tym, że następny z kolei Sejm, wybrany już na podstawie nowej konstytucji, będzie 
miał   prawo   zmienić   postanowienia   dotyczące   istnienia   izby   wyższej,   na   mocy   swej   własnej 
uchwały,  powziętej  bez senatu, kwalifikowaną  większością  

3

/

5

  głosów. Formalnie  oznaczało  to 

wprowadzenie   senatu   niejako   na   próbę,   faktycznie   jednak   oznaczało   sukces   czynników 
prawicowych, choć o tyle połowiczny, że wykluczono jednak udział wirylistów w tej instytucji 
ustawodawczej.

Dnia   17   marca   1921   r.   ukończono   głosowanie   nad   konstytucją,   poprzedzone   deklaracjami 

poszczególnych   klubów   poselskich.   W   deklaracjach   tych   stronnictwa   lewicy   parlamentarnej 
oświadczyły się przeciw całości ustawy konstytucyjnej, uzasadniając swoje stanowisko istnieniem 
senatu,   brakiem   izby   pracy   i   wyraźnie   zastrzeżonej   wolności   strajków.   Zwłaszcza   posłowie 
pepeesowscy zapowiadali dalszą walkę o jednoizbowość, o rozdział Kościoła od państwa, o szkołę 
świecką i inne demokratyczne postulaty, jednakże dość znaczna większość sejmowa przyjęła całość 
ustawy.

W rezultacie więc konstytucja uchwalona w marcu 1921 r. powoływała jako suwerenną władzę 

państwową parlament dwuizbowy, złożony z Sejmu i Senatu, pochodzący w obu przypadkach z 
wyborów   pięcioprzymiotnikowych   –   powszechnych,   równych,   bezpośrednich,   tajnych   i 
proporcjonalnych.   Prawo   wyborcze   czynne   w   wyborach   do   Sejmu   przysługiwało   wszystkim 
obywatelom bez różnicy płci od ukończonego 21 roku życia, bierne od ukończonych 25 lat, w 
odniesieniu   natomiast   do   Senatu,   odpowiednio   –   od   ukończonych   30   i   40   lat.   Konstytucja 
postanawiała,   że   Senat   jako   izba   wyższa   nie   ma   prawa   inicjatywy   ustawodawczej,   może   co 
najwyżej   wstrzymać   projekt   ustawy   uchwalony   przez   Sejm   na   okres   60   dni   (tzw.   veto 
zawieszające),   przy   czym   zakwestionowany   przezeń   projekt   ustawy   lub   jego   poszczególne 
elementy może Sejm mimo to uchwalić definitywnie w trakcie ponownej debaty, jednakże już nie 
zwykłą,   lecz   kwalifikowaną   większością  

11

/

20

  głosów.   Konstytucja   podkreślała,   że   parlament 

posiada   pełne   i   wyłączne   kompetencje   ustawodawcze   oraz   prawo   kontroli   nad   władzą 
wykonawczą.

Stosunkowo skromne uprawnienia przyznawała konstytucja prezydentowi, choć prawica, mająca 

przewagę w Sejmie, opowiadała się niejednokrotnie za wzmocnieniem władzy wykonawczej. Te 
skromne   kompetencje   dla   głowy   państwa   wynikały   jednak   z   obawy   projektodawców   ustawy, 
związanych z klasycznym stronnictwem prawicowym, a mianowicie endecją, że godność tę może 
objąć   jej   przeciwnik   polityczny   –   Piłsudski.   Prezydent   miał   być   wybierany   na   lat   7   przez 
Zgromadzenie   Narodowe,   nie   posiadał   on   żadnych   uprawnień   ustawodawczych,   parlament   zaś 
mógł rozwiązać tylko za zgodą kwalifikowanej większości 

3

/

5

 Senatu.

Obok   administracji   państwowej   ustawa   konstytucyjna   przewidywała   istnienie   samorządu 

terytorialnego   aż   do   szczebla   wojewódzkiego   włącznie,   Sądownictwo   miało   być   niezawisłe, 
sędziowie mianowani przez prezydenta. W sprawach politycznych i o zbrodnie zagrożone ciężkimi 

background image

karami miały decydować sądy przysięgłych.

Konstytucja deklarowała wolność osobistą, nietykalność mieszkania, tajemnicę listów, wolność 

myśli i przekonań, wolność prasy, sumienia, nauki i nauczania, zgromadzeń i stowarzyszeń. Głosiła 
ona, że praca jest pod szczególną ochroną państwa, zapowiadała opiekę nad pracą i ubezpieczenia 
społeczne na wypadek braku pracy, choroby, nieszczęśliwego wypadku i niezdolności do pracy.

Ten charakter deklaratywny ustawy zasadniczej niejednokrotnie nie miał znajdować pokrycia w 

praktyce  konstytucyjnej. Tak np. mimo zapewnień o wolności głoszenia własnych przekonań i 
zrzeszania   się,   władze   administracyjno-policyjne   nie   dopuściły   do   legalnego   istnienia   KPRP   i 
bliskich   jej   ideowo   organizacji.   Mimo   zagwarantowania   bezpłatności   szkolnictwa,   było   ono 
faktycznie   bezpłatne   tylko   na   najniższym,   podstawowym   szczeblu   nauczania,   podczas   gdy   w 
szkołach średnich i wyższych obowiązywały wysokie opłaty szkolne. Sądy przysięgłych istniały 
tylko na obszarze b. zaboru austriackiego. Samorządu terytorialnego na szczeblu wojewódzkim w 
ogóle nie powoływano itd.

Klasowy   charakter   konstytucji   przejawiał   się   w   tym,   że   gwarantowała   ona   w   specjalnym 

paragrafie własność prywatną, dopuszczając do jej ograniczenia tylko ze względów użyteczności 
publicznej   (np.   budowa   drogi,   kolei   itp.)   i   to   za   odszkodowaniem.   Jeśli   idzie   o   ziemię, 
przewidywała ustawa konstytucyjna przymusowy wykup i regulowanie obrotu gruntami, z tym że 
podstawą ustroju rolnego będą gospodarstwa zdolne do prawidłowej wytwórczości i stanowiące 
własność   prywatną.   Powyższe   postanowienia   wskazują   wyraźnie   na   charakter   konstytucji 
marcowej – jako typowej konstytucji demokratycznej w formie, deklarującej formalną równość 
wszystkich obywateli, burżuazyjnej w treści, zapewniającej podstawy istnienia kapitalistycznych 
stosunków społeczno-ekonomicznych.

e.

Wybory do Sejmu i Senatu w 1922 r. i sytuacja polityczna po wyborach

Niejako   wstępnym   aktem   wyborczym   były   wybory   do   pierwszego   autonomicznego   Sejmu 

Śląskiego, które odbyły się 24 września 1922 r. z udziałem ok. 74% uprawnionych do głosowania. 
Wybory te wykazały z jednej strony polskość tych ziem w półtora roku po plebiscycie (Niemcy 
skupili  26,8%  głosów),  z  drugiej  zaś  postęp   radykalizacji  mas   na  terenie  uważanym   dotąd  za 
domenę wpływów dwu nacjonalizmów  – niemieckiego i polskiego; trzy partie socjalistyczne – 
polska, niemiecka i żydowska – zdobyły łącznie z komunistami 100 tyś., a zatem 25,6% ogółu 
głosów.

Wybory do Sejmu i Senatu odbyły się 5 i 12 listopada 1922 r. Świadczyły one o daleko idącej 

dezintegracji   życia   politycznego   w   Polsce,   wywołanej   nie   tylko   konfliktami   klasowymi, 
narodowymi, ale i ciągle żywymi antagonizmami dzielnicowymi. Wystarczy choćby przytoczyć 
fakt, że do wyborów zgłoszono aż 19 list o charakterze ogólnopaństwowym oraz bardzo wielką 
liczbę list lokalnych. Stronnictwa prawicowe zdołały jednak łatwiej aniżeli lewica porozumieć się 
między sobą, tworząc blok wyborczy pod nazwą Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej 
(potocznie,   ironicznie   zwany   Chjeną),   w   skład   którego   weszły:   Narodowa   Demokracja, 
Chrześcijańska   Demokracja   oraz   Narodowo-Chrześcijańskie   Stronnictwo   Ludowe.   Utworzenie 
bloku utorowało prawicy drogę do sukcesu wyborczego, wyrażającego się zdobyciem przez nią 
29,1%   mandatów,   co   wysuwało   ją   na   pozycję   najsilniejszego   ugrupowania   sejmowego.   PSL 
„Piast” jako główne stronnictwo centrowe także uzyskało poważną liczbę głosów (13,2%), podczas 
gdy inne partie centrum znacznie mniej. Odnosi się to zarówno do burżuazyjnych partii dawnych 
aktywistów,   jak   i   do   Narodowej   Partii   Robotniczej   (kontynuatorki   NZR),   która   poniosła 
druzgocącą klęskę na ziemiach byłego Królestwa, pozostając odtąd prawie wyłącznie partią byłego 
zaboru pruskiego. Wzmocniła nieco swój stan posiadania PPS (10,3% mandatów), bardziej jednak 
PSL   „Wyzwolenie”   (11%).   Jako   nowy   czynnik   parlamentarny   wysuwał   się   –   mimo   bojkotu 
wyborów przez Ukraińców galicyjskich – Blok Mniejszości Narodowych (16%). Komuniści polscy 
wzięli po raz pierwszy udział w wyborach sejmowych (poprzednie wybory KPRP zbojkotowała), 

background image

przy czym na ich listę pod nazwą Związku Proletariatu Miast i Wsi padło ok. 132 tyś. głosów 
(1,5%).   Uzyskali   oni   mimo   drastycznych   szykan   policyjno-administracyjnych   dwa   mandaty 
poselskie – w Warszawie i w Będzinie.

Wybory do Senatu, z uwagi na cenzus wieku i tym samym odsunięcie od udziału w głosowaniu 

młodszej generacji, dały prawicy Jeszcze silniejszą reprezentację.

W   nowo   wybranym   Sejmie   pojawiły   się   dwie   zasadnicze   tendencje   polityczne:   pierwsza, 

zmierzająca  do sfinalizowania  sojuszu prawicy z „Piastem”  celem  powołania  do życia  rządów 
prawicowo-centrowych, oraz druga – na przeciwległej stronie izby poselskiej – do przechodzenia 
posłów robotniczych i chłopskich w szeregi KPRP lub organizacji do niej zbliżonych. W rezultacie 
komuniści   i   ich   sojusznicy   dysponować   mogli   pod   koniec   kadencji   Sejmu   21-22   mandatami 
poselskimi.

Nowo wybrany Sejm wybrał swego marszałka, którym został jeden z przywódców PSL „Piast” 

Maciej Rataj, na którego padły głosy jego własnego stronnictwa i innych ugrupowań prawicowo-
centrowych.   W   Senacie   również   większością   głosów   Chjeny   i   „Piasta”   wybrano   marszałkiem 
Wojciecha  Trąmpczyńskiego,  byłego  marszałka  Sejmu, obszarnika związanego z endecją. Jako 
kandydata na prezydenta wysunęły reformistyczne partie robotnicze i stronnictwa chłopskie, nie 
wyłączając „Piasta” balansującego między lewicą a prawicą, dotychczasowego szefa państwa – 
Piłsudskiego,   który   jednakże   zrezygnował   z   proponowanej   mu   godności.   Swoją   rezygnację 
uzasadnił on nikłymi  uprawnieniami urzędu prezydenckiego, jak również obaw4 wszechwładzy 
Sejmu w państwie i w wojskowości, a także porażką w kwestii wschodnich planów federacyjnych.

Wysunięty   z   kolei   przez   te   same   partie   polityczne,   które   proponowały   Piłsudskiego,   jako 

następny   kandydat   profesor   Gabriel   Narutowicz   został   w   efekcie   wybrany   po   pięciokrotnych 
skrutyniach,   przeciwko   kontrkandydaturze   hr.   Maurycego   Zamojskiego,   reprezentanta   prawicy. 
Wybór  ów potraktowały stronnictwa prawicy – zwłaszcza endecja – jako „narodową hańbę”, z 
uwagi na to, że na rzecz Narutowicza przeważyły szalę mniejszości narodowe. Bojówki Chjeny 
usiłowały   przemocą   nie   dopuścić   elekta   do   złożenia   przysięgi   przepisanej   konstytucją.   W 
atmosferze skrajnej nagonki na pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej, rozpętanej przez prasę 
endecką   i   poprzez   wypowiedzi   posłów   spod   znaku   Chjeny,   fanatyczny   zwolennik   endecji   – 
Eligiusz Niewiadomski dokonał nań 16 grudnia 1922 r. zamachu. Jest rzeczą symptomatyczną, że 
zabójcę,   który   nie   uniknął   kary   śmierci,   czynniki   skrajnie   prawicowe   usiłowały   gloryfikować, 
urządzając m.in. demonstracyjne msze żałobne na jego intencję i masowe pielgrzymki  na jego 
grób.

f.

Rząd Władysława Sikorskiego i pierwszy gabinet Chjeno-Piasta

Po   śmierci   Gabriela   Narutowicza   cicho   i   pospiesznie   obrano   prezydentem   Stanisława 

Wojciechowskiego,   sympatyka   „Piasta”.   Władzę   objął   rząd   tzw.   pozaparlamentarny   pod 
przewodnictwem generała Władysława Sikorskiego, który usiłował doprowadzić do odprężenia w 
mocno napiętej sytuacji politycznej i podjął próbę uporządkowania gospodarki państwa. W tym 
celu   rząd   wydał   w   parlamencie   ustawę   o   amnestii,   a   jednocześnie   zmierzał   do   zahamowania 
inflacji, która doprowadzała do coraz większego rozstroju w życiu gospodarczym kraju. Amnestię 
ogłoszono z powodu ostatecznego uznania wschodnich granic państwa polskiego 15 marca 1923 r. 
przez Radę Ambasadorów mocarstw zachodnich. Ówczesny minister skarbu Władysław Grabski 
opracował   program   zrównoważenia   budżetu   w   ciągu   trzech   lat   i   podjęte   przez   niego   wysiłki 
zdołały przejściowo powstrzymać spadek wartości pieniądza. Rząd rozpoczął również 29 kwietnia 
budowę wielkiego portu polskiego – Gdyni, mającej się przekształcić z małej wioski rybackiej we 
wielki ośrodek handlu morskiego, uniezależniając w ten sposób Polskę od następstw polityki władz 
Wolnego Miasta Gdańska szykanującej handel polski.

Rząd   Sikorskiego   nie   miał   jednak   trwałości   politycznej.   Wiosną   1923   r.   trwały   rozmowy 

pomiędzy stronnictwami Chjeny i PSL „Piast”, mające na celu stworzenie prawicowo-centrowej 

background image

większości parlamentarnej, zdolnej do uchwycenia władzy. Pertraktacje te toczyły się czas jakiś w 
Lanckoronie, w majątku ziemskim Ludwika Hammerlinga (senatora z PSL „Piast”), wzbogaconego 
spekulacjami wojennymi kapitalisty-obszarnika, po czym zakończyły się podpisaniem umowy o 
spółkę   rządową   pomiędzy   Chjeną   a   „Piastem”   w   salonach   senatora   endeckiego   –   Juliusza 
Zdanowskiego. Powyższej umowie opinia publiczna nadała zatem nazwę „paktu lanckorońskiego”. 
W myśl jej postanowień „Piast” poszedł na daleko idący kompromis z prawicą, polegający na tym, 
że parcelacja roczna wyniesie przeciętnie 200 tyś. ha i będzie obejmowała w pierwszym rzędzie 
majątki państwowe. Równocześnie uzgodniono podział tek ministerialnych w przyszłym rządzie.

Układ powyższy wskazywał na to, że „Piast” ze swym czołowym przywódcą Witosem, który 

dotychczas manewrował między PPS a prawicy godził się na współpracę z obozem prawicowym i 
faktycznie mu się pod porządkował. Nowy rząd ukształtował się ostatecznie w ostatnich dniach 
maja   1923   r.   Witos   objął   w   owym   rządzie   prawicowo-centrowym   funkcja   premiera,   jednak 
większość   kluczowych   resortów   przypadła   politykom   endeckim.   Zahamowanie   tempa   reformy 
rolnej doprowadziło do kryzysu w samym „Piaście”, z którego wystąpiła kilkunastoosobowa grupa 
posłów   i   senatorów,   kierowana   przez   Jana   Babskiego.   Przeciw   rządowi   wypowiedzieli       się 
komuniści,     PPS,     PSL   „Wyzwolenie”, grupa     Dąbskiego i mniejszości narodowe. Zaistniał 
również  i   innego  rodzaju  kryzys   polityczny;   skład  polityczny   nowego   rządu,  jak  i  obsadzenie 
najwyższych   stanowisk   wojskowych   przez   przeciwników   Piłsudskiego   doprowadziły   do   jego 
rezygnacji ze stanowiska szefa sztabu generalnego i przewodniczącego Ścisłej Rady Wojennej i do 
formalnego wycofania się marszałka z oficjalnego życia  politycznego. Dymisja Piłsudskiego, z 
równoczesnym   przejściem   całej   lewicy   parlamentarnej   do   opozycji,   stanowiły   symptom 
zwycięstwa endecji i stojących za jej plecami wielkiej burżuazji i obszarnictwa.

Tymczasem rychło po objęciu władzy przez rząd Chjeno-Piasta sytuacja gospodarcza Polski 

ulegała z każdym tygodniem pogorszeniu. Główną bolączkę, która spadała całym swym ciężarem 
na barki świata pracy, był coraz to szybszy spadek wartości pieniądza, przybierający katastrofalne 
tempo. Wystarczy tu przytoczyć znamienny fakt, że jeśli w ciągu pięciu przeszło miesięcy rządów 
Sikorskiego marka spadła z 18 tyś. za dolar do 52 tyś., to wystarczyło trzech tygodni nowych 
rządów, aby jej kurs obniżył się do 140 tyś. za dolar. 3 października płacono już za jeden dolar 410 
tyś. marek, z końcem tegoż miesiąca l min marek za dolar. Rząd pokrywał niedobory budżetowe w 
ten   sposób,   że   drukował   wciąż   nowe   banknoty   w   ilości   ok.   70   mld   dziennie.   Miało   to   takie 
konsekwencje, że w ciągu 4 miesięcy sprawowania władzy przez Chjeno-Piasta pojawiło się 4 razy 
tyle pieniędzy co w ciągu poprzednich 4 lat, a ogólna suma pieniędzy znajdujących się w obiegu 
dochodziła astronomicznej liczby 12 trylionów marek.

Marka polska staczała się w przepaść w zawrotnym tempie, pociągając za sobą niepomierny 

wzrost drożyzny. Masy pracujące musiały staczać nieustanne walki, aby ich zarobki nie pozostały 
daleko w tyle za wzrostem cen. Przez kraj przechodziła coraz bardziej potężniejąca fala strajkowa.

g. Kryzys społeczno-polityczny na jesieni 1923 r

Według oficjalnych danych strajki ogarnęły w 1923 r. ok. 850 tyś. robotników (najwyższa liczba 

strajkujących   w   Polsce   międzywojennej).   Na   jesieni   ruch   strajkowy   osiągnął   swój   punkt 
kulminacyjny.   W   październiku   rozpoczęła   się   wielka   akcja   strajkowa   wśród   pracowników 
przedsiębiorstw   państwowych:   zastrajkowali   maszyniści,   z   którymi   solidaryzowały   się   inne 
kategorie kolejarzy, strajk ogarnął również pocztowców, na co rząd zareagował militaryzacją kolei 
i powołaniem kolejarzy na ćwiczenia wojskowe. W niektórych rejonach kraju wprowadzono sądy 
doraźne.

Dnia 5 listopada wybuchł proklamowany przez PPS strajk powszechny, ogarniając cały kraj, 

najbardziej ostry charakter przybierając w Krakowie, gdzie 6 listopada doszło do zbrojnych starć 
robotników   z   policją   i   wojskiem.   Robotnikom   udało   się   rozbroić   ok.   100   policjantów   i   200 
żołnierzy oraz zdobyć wielką liczbę karabinów, 8 karabinów maszynowych i samochód pancerny, 

background image

odeprzeć szarżę oddziału kawalerii i w konsekwencji opanować znaczną część miasta. Z misją 
mediacyjną   wystąpi  wówczas   posłowie  pepeesowscy.  Uzyskali   oni  zgodę  na   wycofanie  z   ulic 
policji i wojska ze swej strony nawołując robotników do zaprzestań dalszych walk.

Walki w Krakowie odbiły się szerokim echem w sąsiednich ośrodkach przemysłowych  – w 

Chrzanowie, Szczakowej, Trzebini, Wieliczce, a także w Zagłębiu Dąbrowskim. 6 listopada doszło 
również do krwawych starć w Borysławiu, gdzie wojsko strzelało do strajkujących naftowców ora 
8 listopada w Tarnowie, gdzie również padli zabici i ranni. Ogółem ofiar wypadków listopadowych 
padło 40 osób, a kilkaset odniosło rany.

Wydarzenia, o których mowa, osłabiły ogromnie pozycję i autorytet rządu. Źródeł jego upadku 

należy szukać w owych zajściach, które wykazały, jak wielkie niebezpieczeństwo tkwi w polityce 
rządu, przechodzącego do porządku dziennego nad ciężkimi warunkami życia mas pracujących w 
imię  nienaruszania  interesów  klas posiadających.  Utrzymał  się on jeszcze przez kilka  tygodni, 
rozporządzając   teraz   w   Sejmie   już   tylko   kilku   zaledwie   głosami   większości.   Tymczasem   i   ta 
większość się zachwiała. Na tle sprawy reformy rolnej, której wykonanie hamował] ugrupowania 
prawicowe, nastąpiła w „Piaście” jeszcze jedna secesji (14 grudnia), obejmująca 15 posłów, która 
przyłączyła się do lewicowe opozycji. Rząd utracił ostatecznie większość i musiał podać się do 
dymisji

h. U Zjazd KPRP

W obliczu paktu „Piasta” z Chjeną, który faktycznie oznaczał przekreślenie reformy rolnej na 

rzecz dobrowolnej parcelacji, KPRP uznała opracowanie radykalnego programu w kwestii rolnej za 
palącą konieczność polityczną. Toteż Komitet Centralny partii nie czekając na jej zjazd przyjął 
uchwałę wypowiadającą się za podziałem ziemi obszarniczej, co oznaczało odejście od dawnego 
„luksemburgistowskiego” stanowiska w tej mierze. Po utworzeniu rządu Chjeno-Piasta KC KPRP 
zwrócił się do PPS i do „Wyzwolenia” z apelem o podjęcie wspólnej walki w celu obalenia władzy 
prawicy i utworzenia rządu robotniczo-chłopskiego.

W dniach od 19 września do 2 października 1923 r. odbył się w miejscowości Bołszewo pod 

Moskwą II Zjazd  KPRP, mający przełomowe znaczenie w dziejach partii. Odznaczał się on nie 
tylko bogactwem tematyki, szerokością i aktywnością dyskusji, ale głównie nowym podejściem do 
tak węzłowych problemów, jak kwestia chłopska i narodowa. Na zjeździe podkreślono, że KPRP w 
toku dotychczasowej swej działalności nie zdawała sobie sprawy z konieczności skupienia wokół 
klasy   robotniczej   chłopstwa,   drobnomieszczaństwa   i   inteligencji,   stanowiących   przytłaczającą 
większość społeczeństwa polskiego.

Na czoło wszystkich haseł dla wsi II Zjazd wysunął hasło – „ziemia dla chłopów”, stwierdzając, 

że oznacza  ono wywłaszczenie  ziemi obszarniczej  wraz z inwentarzem i jej podział pomiędzy 
chłopów bezrolnych i małorolnych. Zjazd określił równocześnie jako błędne nieuwzględnienie w 
dotychczasowej   polityce   KPRP   podstawowej   prawidłowości   społecznej,   zgodnie   z   którą   także 
rewolucja   proletariacka   prowadzi   do   utworzenia   państwa   –   oczywiście   socjalistycznego   –   ale 
państwa o określonym  charakterze  narodowym  i określonym  terytorium.  Stwierdzono także, iż 
trwałą niepodległość państwową może dać narodowi polskiemu tylko zwycięstwo rewolucji. Zjazd 
podkreślił wreszcie konieczność walki z uciskiem narodowym Ukraińców i Białorusinów, stojąc na 
stanowisku samookreślenia tych  narodów, w myśl  dewizy,  że „nie ma  rzetelnej  wolności ludu 
polskiego bez zupełnej wolności ludów podbitych”.

Uchwały II Zjazdu wytyczały w konsekwencji nową, leninowską strategię partii, akcentowały 

ogromną   wagę   zadań   ogólnodemokratycznych,   sprawy   narodowej   i   chłopskiej   w   Polsce, 
wskazywały   drogi   mobilizacji   wszystkich   demokratycznych   elementów   rewolucji   polskiej. 
Polityka ruchu komunistycznego, w myśl wytycznych tego Zjazdu, torowała drogę do poważnego 
wzrostu wpływów partii nie tylko w środowisku robotniczym, ale przede wszystkim chłopskim.