background image

X.

II RZECZPOSPOLITA W OKRESIE WZGLĘDNEJ STABILIZACJI 

GOSPODARCZEJ I POLITYCZNEJ (1924 – 1926)

a. Uwagi ogólne

Lata 1924-1928 określa się zazwyczaj w skali ogólnoświatowej jako okres stabilizacji, która 

jednakże miała charakter chwiejny i krótkotrwały. Już po kilku latach okazało się, że stabilizacja 
systemu kapitalistycznego była przejściowa, nietrwała, niemniej jednak sytuacja gospodarcza tego 
systemu ulegała wówczas stopniowej, choć nierównomiernej poprawie. W parze z tym procesem 
rodziły się jednak nowe sprzeczności pomiędzy państwami kapitalistycznymi. Jednym z istotnych 
przejawów tych procesów była odbudowa potęgi gospodarczej imperializmu niemieckiego dzięki 
pomocy Anglii, usiłującej w ten sposób osłabić pozycję Francji, a zarazem włączyć Niemcy do 
organizowanego przez siebie bloku antyradzieckiego.

Równocześnie   Stany   Zjednoczone   zaczęły   realizować   tzw.   plan   Dawesa,   finansisty 

amerykańskiego, przewidujący rozłożenie spłaty odszkodowań należnych od Niemiec na dłuższy 
okres i udzielenie wielkich pożyczek na rozbudowę przemysłu tego kraju pod kontrolą angielsko-
amerykańską. Wobec tego, że rozwijający się przemysł niemiecki zmierzał do zwiększenia swych 
rynków zbytu i źródeł surowca przede wszystkim we wschodniej Europie, plan powyższy godził 
wyraźnie   w   interesy   gospodarcze   i   polityczne   krajów   Europy   wschodniej   –   Polski,   Związku 
Radzieckiego i krajów bałkańskich.

Ze   swej   strony   Niemcy   zamierzały   doprowadzić   do   rewizji   granicy   z   Polską   dążąc   przede 

wszystkim do rewindykacji Górnego Śląska i Pomorza. Rozpoczął się gospodarczy i polityczny 
nacisk na Polskę, który swój punkt szczytowy osiągnął  w 1925 r. poprzez  rozpoczęcie  wojny 
celnej. Niejako ukoronowaniem polityki tego typu był zawarty jesienią tegoż roku z inicjatywy 
angielskiej pakt w Locarno, gwarantujący zachodnie granice Niemiec, pozostawiający natomiast 
jednocześnie bez jakichkolwiek gwarancji ich granice wschodnie – z Polską i Czechosłowacją, co 
stanowiło wyraźną przesłankę do skierowania dążności rewizjonistycznych i agresywnych Niemiec 
w kierunku tych państw, a w dalszej perspektywie – w kierunku Związku Radzieckiego.

W   swych   ostatecznych   konsekwencjach   okres   od   1924   r.   nie   przyniósł   Polsce   ani   trwałej 

stabilizacji   gospodarczej,   ani   takiejże   stabilizacji   politycznej,   skoro   już   w   1926   r.   doszło   do 
przewrotu, będącego rezultatem poważnego przesilenia w państwie.

b. Reforma walutowa Władysława Grabskiego

Wstrząs   wywołany   wydarzeniami   rewolucyjnymi   na   jesieni   1923   r.   i   katastrofalna   sytuacja 

gospodarcza doprowadziły do stłumienia walk między stronnictwami politycznymi i do skupienia 
wysiłków większości ugrupowań w Polsce na rzecz osiągnięcia stabilizacji gospodarczej, przede 
wszystkim pieniężnej. Wyrazem tego było powstanie w grudniu 1923 r. pozaparlamentarnego, tzw. 
urzędniczego   rządu   Władysława   Grabskiego.   Premier,   jeden   z   najwybitniejszych   ekonomistów 
polskich   okresu   międzywojennego,   nie   związany   z   żadnym   ze   stronnictw   politycznych, 
reprezentował pogląd, że reformy powinny być zrealizowane szybko, bez nadmiernego pogorszenia 
sytuacji mas pracujących, przez poważniejsze obciążenia podatkowe klas posiadających.

Reforma rolna, stanowiąca przedmiot gwałtownych sporów między stronnictwami prawicowymi 

a   ludowcami   oraz   sprawa   reorganizacji   naczelnych   władz   wojskowych,   czego   domagał   się 
Piłsudski, miały zostać odłożone do czasu ustabilizowania waluty. Najważniejszym instrumentem 
jej   uzdrowienia   miał   być   podatek   majątkowy.   Rząd   zapowiedział   następnie   wprowadzenie 
oszczędności,   zlikwidowanie   deficytu   kolejowego,   ożywienie   kredytu   i   redukcję   administracji 
państwowej.

Obawa przed możliwością powtórzenia się zaburzeń rewolucyjnych była tym czynnikiem, który 

skłonił przedstawicieli klas posiadających w Sejmie do poświęcenia części zysków. Grabskiemu 

background image

udzielono   specjalnych   pełnomocnictw,   upoważniających   go   do   zmiany   ustawodawstwa 
podatkowego   bez   zgody   Sejmu,   do   zaciągania   pożyczek,   do   wprowadzenia   nowego   systemu 
monetarnego   i   waluty   itd.   W   tych   sprawach   rząd   uzyskał   prawo   dekretowania   na   podstawie 
rozporządzeń   prezydenta   z   mocą   ustawy.   Nieodzownym   warunkiem   i   krokiem   wstępnym   dla 
przeprowadzenia   reformy   walutowej   własnymi   siłami,   bez   pożyczki   zagranicy,   było 
zrównoważenie budżetu.

Energiczne egzekwowanie zaległych podatków i podniesienie stawek podatkowych oraz taryf 

przewozowych pozwoliło w lutym 1924 r. na ustabilizowanie waluty i wstrzymanie dalszego druku 
marek. Dochody państwa po raz pierwszy od zakończenia wojny przewyższyły wydatki. Grabski 
rozpoczął przygotowania do powołania nowej instytucji emisyjnej – Banku Polskiego – oraz do 
zastąpienia zdewaluowanej marki przez nową jednostkę monetarną – złoty polski.

Mimo tego że reforma przeprowadzana była własnymi siłami, rząd uważał jednak za konieczne 

przyciągnięcie   do   Polski   kapitałów   zagranicznych,   co   –   jego   zdaniem   –   ułatwiłoby 
przezwyciężenie   kryzysu   gospodarczego   i   umożliwiłoby   utrzymanie   dodatniego   bilansu 
płatniczego.

W związku z tym zaciągnięto we Włoszech niewielką pożyczkę (ok. 14 mln dolarów), udzieloną 

zresztą   na   niezmiernie   ciężkich   warunkach,   od   której   odsetki   wynosiły   faktycznie   23-24%. 
Realizując w swej polityce zagranicznej politykę profrancuską, spowodował Grabski odwołanie z 
Polski   angielskiej   misji   finansowej   Younga,   która   usiłowała   osłabić   więzy   polsko-francuskie   i 
uzależnić całą polską politykę ekonomiczną, a jednocześnie uchylała się od udzielania kredytów.

W   wyniku   dokonanych   oszczędności   udało   się   rządowi   w   pierwszej   połowie   1924   r. 

ustabilizować   złotego   stanowiącego   równowartość   l   franka   szwajcarskiego   w   złocie,   co 
doprowadziło do pewnego wzrostu realnych płac i do zahamowania bezrobocia. Były to jednak 
zjawiska niezbyt trwałe. Przemysł polski, pozbawiony dochodów płynących z inflacji, był – na 
skutek zacofania technicznego i niskiej wydajności pracy – niezdolny do konkurowania na rynkach 
światowych   z   przemysłem   wielkich   państw   kapitalistycznych.   Zjawiskiem   ujemnym   dla 
gospodarki   polskiej   była   również   poważna   w   tym   czasie   obniżka   cen   węgla,   drzewa   i   cukru, 
stanowiących główne artykuły eksportowe. Czynniki te prowadziły do wzrostu deficytu bilansu 
handlu  zagranicznego,  zmniejszenia  się   zasobów   dewiz  i  tym  samym   do  podważenia   podstaw 
złotego.

Poza   pożyczką   włoską   rząd   Grabskiego   otrzymał   również   od   Francji   pożyczkę   na   cele 

wojskowe w  wysokości  400 min  franków, co jednak nie  mogło  wpłynąć  na poprawę sytuacji 
gospodarczej Polski. Pewne, niezbyt jednak wielkie, rezultaty dała natomiast pożyczka, zaciągnięta 
w amerykańskim banku Dillona. Zamiast proponowanych początkowo 100 min dolarów, otrzymała 
Polska, pod wpływem nacisków niemieckich, zaledwie 26 min, i to na trudnych warunkach. Rząd 
odrzucał   jednak   –   głównie   ze   względów   politycznych   –   możliwość   bliższej   współpracy 
gospodarczej   ze   Związkiem   Radzieckim,   która   mogła   otworzyć   przed   przemysłem   polskim 
olbrzymi, niezwykle chłonny rynek radziecki.

c. Socjalna i narodowościowa polityka rządu

Stosunek   stronnictw   lewicowych   do   rządu   Grabskiego   zależał   przede   wszystkim   od   jego 

polityki w dziedzinie reform społecznych. Tymczasem gabinet ten patrząc na wszystko poprzez 
pryzmat  naprawy skarbu pragnął przeprowadzić niektóre ograniczenia uprawnień świata pracy, 
sądząc, że przyczynią się one do zmniejszenia kosztów produkcji i wzrostu siły podatkowej. W 
lutym 1924 r. Sejm uchwalił nową ustawę o ochronie lokatorów, która faktycznie likwidowała ową 
ochronę i prowadziła do podwyżki czynszów mieszkaniowych. Naruszona również została zasada 
8-godzinnego dnia pracy: na Śląsku przedsiębiorcy, powołując się na względy konkurencyjne w 
stosunku do przemysłu niemieckiego, wprowadzili „tymczasowo” 10-godzinny dzień roboczy.

Rząd podnosił  nie tylko  podatek majątkowy,  ograniczający dochody przede  wszystkim  klas 

background image

posiadających,   ale   podniósł   podatek   od   wynagrodzeń   za   pracę   najemną,   podwyższył   opłaty 
monopolowe i w ogóle podatki pośrednie, godzące w szerokie masy. Klasa robotnicza osiągnęła 
jednak w tym okresie pewną zdobycz w postaci ustawy o ubezpieczeniu od bezrobocia (lipiec 
1924), co było wysoce aktualne wobec tendencji do wzrostu liczby bezrobotnych.

Dopiero w lipcu 1925 r. uchwalono ustawę o reformie rolnej, która jednak daleko odbiegała od 

tego, co zapowiadała uchwała z 1920 r. absolutnie nie mogąc zadowolić czynników radykalnych. 
Komuniści i ich sojusznicy zastosowali w trakcie debat nad ustawą gwałtowną obstrukcję, tak że w 
rezultacie straż marszałkowska usunęła z sali obrad kilku posłów. Ustawa przewidywała parcelację 
majątków ponad 180 ha, z tym iż areał ten ulegał zmniejszeniu w okręgach przemysłowych do 60 
ha,   natomiast   na   ziemiach   zabużańskich   podwyższono   go   do   300   ha,   w   majątkach   zaś 
uprzemysłowionych do 700 ha. Państwo miało wykupywać majątki według szacunku wykazanego 
przy podatku majątkowym, płacąc właścicielom odszkodowanie 20-50% gotówką, 20-50% rentą 
po nominalnej wartości, a resztę rentą po cenie kursu, co najmniej 70% nominalnej wartości – 
zależnie od wielkości majątku. Ustawa ta – jak wykazała praktyka najbliższych kilku lat – nie dała 
możliwości   stworzenia   minimalnego   zapasu   ziemi   na   parcelację.   Sprawa   likwidacji   reliktu 
feudalnego w stosunkach polskich, w postaci istnienia wielkiej własności folwarcznej, pozostawała 
nadal kwestią otwartą.

Rząd, zaabsorbowany sprawami walutowymi, nie miał początkowo zamiaru zająć się bardziej 

stanowczo uregulowaniem zagadnienia słowiańskich mniejszości narodowych, które ulegało coraz 
większemu zaognieniu. Pertraktacje z Ukraińcami o założenie dla nich uniwersytetu zakończyły się 
fiaskiem;   rząd   nie   przyjął   postulatu   strony   ukraińskiej   zmierzającego   do   założenia   takiego 
uniwersytetu we Lwowie, proponując kreować go w Krakowie, co z kolei nie mogło zadowolić 
przedstawicieli   ukraińskich.   W   lipcu   1924   r.   Sejm   uchwalił   ustawy,   dotyczące   uprawnień 
Ukraińców,   Białorusinów   i   Litwinów   do   używania   języka   ojczystego   w   sądownictwie, 
administracji   i   szkolnictwie.   W   rzeczywistości   w   tym   ostatnim   wprowadzono   tzw.   szkoły 
utrakwistyczne (dwujęzyczne), w których prowadzono zajęcia szkolne zarówno w języku polskim, 
jak   i   ukraińskim   względnie   białoruskim.   Polityka   ta   doprowadziła   do   znacznego   zmniejszenia 
liczby szkół ukraińskich, białoruskich i litewskich. Tak np. jeśli w b. Galicji Wschodniej było w 
1922 r. 2247 szkół polskich, 2426 ukraińskich i ani jednej dwujęzycznej, to w 1925 r. liczba szkół 
polskich wzrosła na tym obszarze do 2325, ukraińskich zmniejszyła się do 745, a dwujęzycznych 
było 745.

Poczynania te wywoływały, rzecz jasna, ogromne niezadowolenie wśród ludności ukraińskiej i 

białoruskiej, tym bardziej że w tym samym czasie na terenie radzieckiej Ukrainy i Białorusi można 
było   zaobserwować   szybko   postępujący   rozwój   szkolnictwa   i   instytucji   kulturalnych   obu   tych 
narodów, co wyraźnie kontrastowało z położeniem mniejszości narodowych we wschodniej części 
państwa polskiego. Zjawiska te prowadziły w ostatecznej konsekwencji do pojawienia się ruchu 
partyzanckiego,   silnego   zwłaszcza   na   Wołyniu.   Rząd   zareagował   na   to   utworzeniem   Korpusu 
Ochrony Pogranicza przeznaczonego do walki z tym ruchem, wysyłaniem masowych ekspedycji 
karnych   i   stosowaniem   brutalnych   represji   wobec   ludności   za   rzeczywiste   lub   domniemane 
współdziałanie   z   ruchem   rewolucyjnym.   Represje   te   miały   efekt   krótkotrwały,   prowadziły   do 
istotnego przejściowego zmniejszenia się działalności grup partyzanckich, ale – jednocześnie – 
potęgowały   nastroje   wrogości   miejscowej   ludności   wobec   państwowości   polskiej   i   polskiej 
mniejszości   zamieszkującej   tzw.   Kresy   Wschodnie.   Oddziaływały   zabójczo   na   możliwość 
pokojowego zgodnego współżycia między Polakami a Ukraińcami i Białorusinami.

d. Sytuacja w ruchu robotniczym i chłopskim w latach 1924-1925

Szereg   symptomów   wskazywał   na   wzrost   ruchu   robotniczego   o   charakterze   rewolucyjnym 

począwszy   od   1924   r.,   co   w   dużej   mierze   było   rezultatem   pozytywnych   zmian   ideowo-
programowych KPRP. Partia rosła liczebnie i wzmacniała się organizacyjnie, powołując do życia 

background image

13   organizacji   okręgowych,   a   nadto   dwie   organizacje   autonomiczne   –   Komunistyczną   Partię 
Zachodniej Ukrainy (KPZU) i Komunistyczną Partię Zachodniej Białorusi (KPZB). Szczególną 
wagę przywiązywała partia do pracy w klasowych związkach zawodowych, w których starała się 
stosować taktykę jednolitego frontu.

Wzrost wpływów komunistycznych przejawił się w różnych formach. Tak więc w wyborach do 

Kasy   Chorych   Zagłębia   Dąbrowskiego   (czerwiec   1924)   komuniści   uzyskali   26   tyś.   głosów, 
podczas   gdy   wszystkie   inne   listy   skupiły   zaledwie   12   tyś.   W   wyborach   do   rady   miejskiej   w 
Żyrardowie (kwiecień 1924) lista komunistyczna uzyskała największą liczbę głosów i mandatów. 
Poważne   sukcesy   odnieśli   komuniści   również   w   wyborach   uo   zarządu   Kasy   Chorych   we 
Włocławku,   Ozorkowie   i   w   powiecie   warszawskim.   O   wzroście   wpływów   KPRP   wśród   mas 
świadczą takie wystąpienia, jak np. manifestacja pierwszomajowa 1924 r. w Warszawie, która – 
pod przewodem komunistów – przekształciła się w zwarty ponad 15-tysięczny pochód, stawiający 
twardy opór policji.

Wzrost wpływów komunistycznych od 1924 r. był widoczny w. większej mierze na wsi, wśród 

chłopstwa. KPRP, wkraczając po II Zjeździe na tory walki o sojusz robotniczo-chłopski, starała się 
również w tym  duchu oddziaływać  na członków PSL ,.Wyzwolenia”. Na tle niezadowolenia z 
ugodowej   polityki   kierownictwa   tego   stronnictwa   wystąpiła   zeń   kilkuosobowa   grupa   posłów, 
tworząc   w   lipcu   1924   r.   Niezależną   Partię   Chłopską   (NPCh).   Program   tej   partii,   ściśle 
współpracującej z KPRP, postulował wywłaszczenie wszystkich obszarników bez odszkodowania i 
podział bez wykupu wszelkiej ziemi obszarniczej i inwentarza folwarcznego pomiędzy chłopów i 
robotników rolnych. NPCh walczyła o rząd robotniczo-chłopski, o prawo do samookreślenia dla 
narodów uciskanych i wskazywała na konieczność zbliżenia między Polską a ZSRR.

Postępy radykalizacji można dostrzec również wśród chłopstwa białoruskiego i ukraińskiego, co 

prowadziło   do   wzrostu   liczebnego   KPZB   i   KPZU.   7   listopada   1924   r.   czterech   posłów 
wchodzących   dotychczas   w   skład   Ukraińskiej   Partii   Socjalistycznej   przeszło   w   szeregi   partii 
komunistycznej. Podobny rozłam dojrzewał w Białoruskim Klubie Poselskim, w wyniku czego 
powstała  w   1925  r.  „Białoruska  Włościańsko-Robotnicza  «Hromada»”   pod  względem  ideowo-
politycznym mająca ścisłe powiązania z ruchem komunistycznym.

Mówiąc o poważnych sukcesach komunistów w Polsce, nie można jednak przeoczyć faktu, że 

KPRP na tle realizacji uchwał II Zjazdu przeżywała w latach 1924- 1925 kryzys wewnątrzpartyjny. 
Antykomunistyczna postawa przywódców PPS i związane z tym trudności walki o jednolity front 
klasy robotniczej rodziły wśród niektórych działaczy KPRP tendencje lewackiej niecierpliwości, 
zarzuty oportunizmu w stosunku do dotychczasowego kierownictwa partii. Wyrażała te tendencje 
przebywająca wówczas na emigracji grupa działaczy z Julianem Leszczyńskim-Łeńskim na czele. 
Reprezentowała ona sekciarski punkt widzenia, odrzucający leninowską tezę II Zjazdu, głoszącą, 
że proletariat polski winien stać się „wodzem i rzecznikiem interesów całego narodu” i że powinien 
propagować   hasło   programowe   jego   niepodległego   bytu.   Wspomniana   grupa   twierdziła,   że 
kierunek taki prowadzi do zacierania przeciwieństw między  klasą robotniczą a burżuazją polską. 
Grupa   ta   zaatakowała   dotychczasowe   kierownictwo   KPRP   w   osobach   A.   Warskiego,   W. 
Kostrzewy, H. Wałeckiego i E. Próchniaka zarzucając im oportunizm. Zdołała ona przejąć w swe 
ręce kierownictwo partii, co zaakceptował III Zjazdktóry odbył się w okresie od 14 stycznia do 5 
lutego 1925 r. w pobliżu Moskwy. Zjazd ustalił zasady struktury organizacyjnej partii, opartej na 
systemie komórek produkcyjnych (w zakładach pracy), zmienił nazwę partii na – Komunistyczna 
Partia Polski (KPP), wskazał, że panią w walce z klasami posiadającymi reprezentuje interesy nie 
tylko   robotników,   ale   szerokich   mas   pracujących.   Nie   nawiązano   jednak   do   tez   II   Zjazdu, 
określających   przewodniczą   rolę   klasy   robotniczej   i   jej   partii   jako   rzecznika   niepodległości   i 
interesów narodu.

Od na wskroś rewolucyjnej, bojowej postawy komunistów znacznie odbiegało stanowisko PPS, 

która   wypowiadając   się   za   obroną   ustroju   republikańsko-demokratycznego,   a   przeciw   spiskom 
faszystowskim   (tak   nazywano   akcje   polityczne   endecji)   wychodziła   z   założenia,   że   reformy 

background image

społeczne   torują   drogę   socjalistycznej   przebudowie   społeczeństwa.   W   stosunku   do   rządu 
Grabskiego   zajmowała   PPS   politykę   chwiejną,   zakładając,   że   jest   on   mniejszym   złem   niż 
ewentualny rząd Chjeno-Piasta, niektóre jego pociągnięcia popierając, inne zwalczając. Ogólnie 
biorąc, publicystyka PPS stawiała na jednej płaszczyźnie faszyzm i komunizm, opowiadając się za 
burżuazyjną demokracją, która miała stanowić punkt wyjścia dla ewolucyjnej, legalistycznej drogi 
w   kierunku   socjalizmu   W   sprawie   słowiańskich   mniejszości   narodowych   –   Białorusinów   i 
Ukraińców – wprowadziła PPS do swego programu postulat nadania im autonomii terytorialnej, 
oznaczającej   złagodzenie   ucisku   narodowego.   Daleka   od   wysunięcia   w   tej   sprawie   hasła 
samookreślenia,   występowała   jednak   przeciwko   najbardziej   dyskryminującym   poczynaniom 
prawicy wobec tych narodów. Podobną postawę jak PPS zajmowało PSL Wyzwolenie. Wiosną 
1925 r. oba kluby poselskie, zarówno PPS, jak i Wyzwolenie, zgłosiły wniosek o rozwiązanie 
Sejmu, mając nadzieję, że wybory wyłonią nowy skład Izby o obliczu bardziej lewicowym.

Drugi rok rządów Grabskiego zaznaczył się wzrostem tendencji reakcyjnych. W marcu 1925 r. 

wbrew   stanowisku   stronnictw   lewicowych   większość   sejmowa   ratyfikowała   konkordat   z 
Watykanem,   który   utrwalał   przywileje   hierarchii   kościelnej   w   Polsce   (co   było   niezgodne   z 
konstytucją, jak stwierdził rzecznik PPS).

Rząd wzmagał również represje wobec rewolucyjnego ruchu robotniczego, m. iii. zamykając 

szereg lokali klasowych związków zawodowych, wzmagając penetrację KPP i organizacji z nią 
związanych  przez agentów  i prowokatorów. W czasie akcji mającej  na celu  unieszkodliwienie 
prowokatora   trzej   bojownicy   KPP   –   znany   działacz   partyjny   Władysław   Hibner   oraz   dwaj 
współzałożyciele Związku Młodzieży Komunistycznej Władysław Kniewski i Henryk Rutkowski – 
zostali ujęci przez policję. Skazani zostali na śmierć. Podczas wykonywania wyroku (na stokach 
Cytadeli Warszawskiej) wykazali niezwykły hart ducha nie dając sobie zawiązać oczu w czasie 
egzekucji i ginąc z okrzykiem „Niech żyje komunizm”.

W marcu 1925 r. wydarzył  się inny głośny fakt. Skazani na śmierć oficerowie – komuniści 

Walery Bagiński i Antoni Wieczorkiewicz, których miano wysłać do Związku Radzieckiego w 
myśl   zasady   wymiany   więźniów,   dowiezieni   do   granicy,   zostali   zastrzeleni   przez   podoficera 
policji.   Zbrodnia   ta   wywołała   protest   całej   lewicy,   zarówno   reprezentującej   rewolucyjny,   jak 
reformistyczny nurt w ruchu robotniczym i chłopskim.

e.

Powody upadku gabinetu Grabskiego

Jeżeli rok 1924, rok reformy walutowej, był pod względem gospodarczym na ogół pomyślny, to 

nie   można   tego   powiedzieć   o   drugim   roku   rządów   Grabskiego.   W   drugim   kwartale   1925   r. 
zarysowało się wiele niepokojących objawów, jak wzrost bezrobocia, które doszło do 185 tyś. 
osób.   Jednocześnie   bilans   handlowy   wykazywał   dalszy,   i   to   poważny   wzrost   deficytu,   a   w 
konsekwencji   w   Banku   Polskim   topniały   rezerwy   walut   obcych.   Od   lutego   1925   r.   wydatki 
państwowe zaczęły przeważać  nad dochodami/ponieważ  klasy posiadające niezwykle  opieszale 
realizowały   opłaty   podatkowe,   tak   że   w   ciągu   całego   1925   r.   wpłynęło   zaledwie   20% 
przewidywanych opłat z tytułu podatku majątkowego.

Pogorszenie   sytuacji   gospodarczej   Polski,   przede   wszystkim   jej ujemny bilans płatniczy, 

było   w   dużej   mierze   uwarunkowane   sytuacją   polityczną,   a   mianowicie   podjęciem   rokowań   o 
zawarcie traktatu gwarantującego zachodnie granice Niemiec, z pozostawieniem im wolnej ręki na 
wschodzie. Zresztą polityka  Anglii i Stanów Zjednoczonych  zmierzała wówczas świadomie do 
zahamowania napływu kapitałów zagranicznych do Polski, co miało służyć jako środek nacisku do 
jej ściślejszego uzależnienia ekonomicznego. W dodatku w połowie czerwca rozpoczęła się wojna 
celna z Niemcami.

Geneza tej wojny miała również wyraźne podłoże polityczne, w okresie tym bowiem upływał 

termin   konwencji,   na   mocy   której   Niemcy   były   zobowiązane   do   importowania   z   Polski 
określonego kontyngentu węgla. Wykorzystując tę okoliczność Niemcy wstrzymały wwóz tego 

background image

artykułu, uzależniając wznowienie jego importu od uzyskania ze strony Polski szeregu ustępstw 
ekonomicznych   i   politycznych.   Wobec   tego   Grabski   zdecydował   się   na   rozpoczęcie   kroków 
odwetowych   i   ze   swej  strony  władze   polskie   zakazały   wwozu   z   Niemiec   szeregu   artykułów. 
Następnie Niemcy i Polska ogłaszały kilkakrotnie dodatkowe listy towarów, których wwóz był 
zabroniony.   Rozpoczęła   się   w   ten   sposób   wojna   celna  trwająca   do   1931   r.,   która   znacznie 
poważniej  dotknęła  stronę polską niż niemiecką,  z uwagi na zależność  gospodarki polskiej  od 
Niemiec,   dziedziczoną   po   okresie   zaborów   i   ze   względu   na   trudności   ekonomiczne   Miski   w 
pierwszej fazie jej niepodległości. Spadek eksportu do Niemiec powodował dalsze pogorszenie 
polskiego bilansu handlowego.

W ciągu lipca 1925 r. odpływ walut z Banku Polskiego przybrał w związku z tym tak duże 

rozmiary,   że   bank   zmuszony   był   ograniczyć  ich  sprzedaż,   doprowadzając   w   konsekwencji   do 
załamania kursu złotego  (do  5,80 – 6 zł za dolar zamiast 5,18 zł). W tej sytuacji Bank Polski 
zrezygnował   z   dalszej   interwencji   zmierzającej   do   podtrzymania   kursu   złotego   (11   XI),   co 
zdecydowało również o upadku rządu.

f.

Koalicyjny gabinet Skrzyńskiego

Pogarszająca   się   sytuacja   gospodarki   polskiej,   atakowanej   przez   finansjerę   niemiecką   i 

amerykańską,   wpłynęła   na   konsolidację   polityczną   w   Polsce,   gdzie   po   dymisji   Grabskiego 
powstała   koncepcja   utworzenia   rządu   koalicyjnego,   który   miał   objąć   5   stronnictw   –   endecję, 
chadecję, NPR, „Piasta” i PPS. Zamierzano wprowadzić jeszcze do owego rządu .Wyzwolenie” i 
zarezerwowano   mu   jeden   resort,   ale   stronnictwo   to   ostatecznie   odmówiło   udziału   w   koalicji 
rządowej. Na czele  gabinetu   stanął  Aleksander  Skrzyński,   zawodowy dyplomata,  piastujący  w 
poprzednim rządzie tekę ministra spraw zagranicznych, a w jego skład wszedł również na żądanie 
Piłsudskiego jego bliski współpracownik generał Żeligowski jako minister spraw wojskowych.

Przed   nowym   rządem   stanęło   przede   wszystkim   zagadnienie   powstrzymania   tzw.   drugiej 

inflacji, która doprowadziła do tego, że w początkach grudnia za jednego dolara płacono już 12,50 
zł. W parze z tym szedł silny wzrost drożyzny i gwałtowne wzmożenie się bezrobocia, które w tym 
okresie osiągnęło ok. 300 tyś. osób. Dzięki różnego typu zabiegom interwencyjnym, które zresztą 
próbował już stosować Grabski w ostatnich tygodniach swych rządów, udało się Skrzyńskiemu 
doprowadzić   w  styczniu  1926  r.  do  dość  znacznej   poprawy  kursu  złotego  (do  8  zł   za  dolar), 
uzyskać nadwyżkę eksportu nad importem, wreszcie osiągnąć pewien wzrost produkcji, w ślad za 
czym zmniejszało się powoli bezrobocie. Jednakowoż mimo wszystko położenie skarbu państwa 
nie ulegało bardziej zasadniczej poprawie. Nadal utrzymywał się niedobór dochodów, pokrywany 
emisją biletów skarbowych.

W   rządzie   koalicyjnym,   reprezentującym   od   endecji   po   PPS   szereg   stronnictw   dotychczas 

zwalczających   się,   upatrywano   diametralnie   odmienne   środki   wyjścia   z   impasu.   Socjaliści 
proponowali   przeprowadzenie   redukcji   policji   i   zmniejszenie   wydatków   wojskowych   przez 
wprowadzenie   jednorocznej   służby   wojskowej   i   znaczniejsze   obciążenie   podatkami   klas 
posiadających. Reprezentant prawicy w rządzie, minister skarbu Jerzy Zdziechowski, sugerował 
natomiast   konieczność   obniżki   wynagrodzeń   pracowników   państwowych,   zmniejszenia   rent   i 
emerytur przy równoczesnej podwyżce podatków pośrednich.

Program Zdziechowskiego był na dalszą metę nie do przyjęcia dla PPS, przerzucał bowiem cały 

ciężar  reformy skarbu na barki mas  pracujących.  Dwaj  ministrowie  socjalistyczni  – Bronisław 
Ziemięcki   i   Norbert   Barlicki   –   złożyli   rezygnację,   wskutek   czego   koalicja   przestała   istnieć. 
Pozostał zatem rząd kadłubowy, który stał się w istocie rzeczy pomostem do odbudowania rządu 
prawicowo-centrowego. Dnia 10 maja został utworzony pod przewodnictwem Witosa nowy, drugi 
rząd   Chjeno-Piasta.   Resort   skarbu   pozostał   w   ręku   Zdziechowskiego,   zdecydowanego   teraz 
konsekwentnie   realizować   program,   o   który   rozbiła   się   poprzednia   koalicja   rządowa.   Oblicze 
polityczne rządu pozwalało oczekiwać powrotu do polityki, która doprowadziła do krakowskich 

background image

wydarzeń w listopadzie 1923 r.

g. Geneza przewrotu majowego i jego przebieg

Utworzenie drugiego rządu Chjeno-Piasta wywołało oburzenie wśród mas ludowych i protest 

całej lewicy, zarówno rewolucyjnej, jak i reformistyczno-ugodowej. KPP oceniała ów rząd jako 
rząd skrajnej reakcji i wezwała masy do walki o jego obalenie. Ze swej strony PPS, „Wyzwolenie” 
i Stronnictwo Chłopskie stwierdziły w swej uchwale, że rząd ten „stanowi wyzwanie rzucone całej 
demokracji polskiej”. Rząd Chjeno-Piasta miał w istocie żywot krótkotrwały. Obalił go wojskowy 
zamach stanu, przeprowadzony przez Piłsudskiego.

Nie   ulega   wątpliwości,   że   Piłsudski,   który   już   na   wiosnę   1923   r.   wycofał   się   z   oficjalnej 

działalności politycznej i przebywał w swej prywatnej rezydencji w Sulejówku, faktycznie nigdy 
się   nie   pogodził   z   tym   stanem   rzeczy.  Formalnie   demokrata   i   socjalista,   w   gruncie   rzeczy 
reprezentował   osobowość   o   poglądach   autokratycznych,   ukształtowanych   w   atmosferze 
szlachetczyzny, mentalność nacechowaną niezrozumieniem istoty ustroju parlamentarnego i jego 
mechanizmu   działania.   Parlamentaryzm   polski,   cierpiący   na   istotny   niedowład,   budził   w   nim 
głęboką niechęć i pogłębiającą się stopniowo pogardę. Środków jego naprawy upatrywał nie w 
podjętych praworządnie reformach, lecz w narzuceniu państwu siłą ustroju antydemokratycznego.

Jest zjawiskiem symptomatycznym, że już jesienią 1923 r. żerując na niezadowoleniu mas w 

stosunku do rządu Witosa, ludzie z nim związani brali czynny udział w ówczesnych zaburzeniach, 
próbując przypuszczalnie traktować je jako sposobność do uchwycenia władzy na rzecz swego 
mocodawcy.   Stała   krytyka   coraz   mniej   popularnych   w   społeczeństwie   rządów   prawicowo-
centrowych   ze   strony   Piłsudskiego   i   jego   dawniejsze   powiązania   z   ruchem   robotniczym 
utrzymywały o nim opinię demokraty, „człowieka lewicy” i – oczywiście – patrioty, z uwagi na 
działalność wojskową  

W

  czasie pierwszej wojny światowej. Poważnym,  dodatkowym atutem w 

ręku   Piłsudskiego   był   znamienny   fakt,   że   miał   oddanych   sobie  łudzi  w   wielu   stronnictwach 
politycznych,   od   PPS   począwszy,   poprzez   stronnictwa   chłopskie,   a   na   chadecji   i   endecji 
skończywszy. Byli to głównie dawni jego towarzysze i podkomendni z organizacji strzeleckich, 
formacji legionowych i peowiackich. To oni głównie szerzyli kult osoby marszałka i starali się 
wpływać na politykę partii politycznych, do których należeli, w duchu dlań korzystnym. Zjawisko 
to   było   w   ówczesnej   Polsce   tak   dalece   rozpowszechnione,   że   robiło   wrażenie   mafii 
propiłsudczykowskiej, zwanej często „legionową sitwą”.

Zamach   w   maju   1926   r.   był   przygotowywany   od   szeregu   miesięcy.   Rozbudowywano 

paramilitarne   organizacje   piłsudczykowskie,   a   przede   wszystkim   dążono   do   zdobycia   nie 
kontrolowanego wpływu na wojsko poprzez odpowiednie sformułowanie przygotowywanej ustawy 
o organizacji najwyższych władz wojskowych wyłączającej ich działalność spod kontroli Sejmu i 
rządu.   Głównym   konkurentem   piłsudczyków   w   walce   o   władzę   była   endecja.   Walka   między 
endekami a piłsudczykami żywo interesowała obce mocarstwa. Endecy bronili tradycyjnej polityki 
związków z Francją, widząc głównego wroga Polski w państwie niemieckim, natomiast Piłsudski 
uważany był za zwolennika współpracy z Anglią i porozumienia z Niemcami, dając wyraz swej 
wrogości  przede  wszystkim  w   stosunku  do ZSRR.  Rząd  brytyjski  był   więc  zainteresowany  w 
powrocie Piłsudskiego do władzy i obiecywał mu poparcie polityczne.

Pod względem wojskowym przygotował zamach generał Żeligowski, który jako minister spraw 

wojskowych,   jeszcze   za   rządów   poprzedniego   gabinetu,   pod   pozorem   ćwiczeń   wojskowych 
zgromadził   koło   Rembertowa   w   połowie   kwietnia   kilka   większych   jednostek   wojskowych 
dowodzonych przez piłsudczyków. Na czele tych oddziałów 12 maja 1926 r.

Piłsudski wkroczył do Warszawy. Rząd Witosa i prezydent Wojciechowski uszli do Wilanowa, 

gdzie   złożyli   rezygnację   ze   swych   urzędów.   Trzydniowe   walki   zbrojne   pomiędzy   oddziałami 
Piłsudskiego a wojskami rządowymi  pociągnęły za sobą liczne ofiary w zabitych  (400 osób) i 
rannych   (1500).  Ten,   tak   szybki   sukces   był   niewątpliwie   rezultatem   poparcia   mas   dla   sprawy 

background image

przewrotu   i   Piłsudskiego,   który  w  opinii   społeczeństwa   ciągle   jeszcze   uchodził,   jeśli   nie   za 
socjalistę, to w każdym razie za demokratę. Świadczyć o tym miała jego przeszłość polityczna i 
hasła,   które   rzucał   w   okresie   poprzedzającym   przewrót,   mówiące   o   konieczności   walki   z 
nadużyciami, o potrzebie uzdrowienia, tj. sanacji stosunków. Na tej podstawie, jak i w związku z 
tym,   że   oddziały   Piłsudskiego   podjęły   walkę   zbrojną   przeciw   zdecydowanie   zachowawczemu, 
konserwatywnemu   rządowi   Chjeno-Piasta,   masy   pracujące   wyciągnęły   stąd   mylny   wniosek   o 
postępowym, demokratycznym charakterze akcji Piłsudskiego.

W   tym   mniemaniu   podtrzymywały   klasę   robotniczą   i   chłopstwo   lewicowe   stronnictwa 

polityczne.   PPS,   mająca   z   samym   Piłsudskim   i   jego   otoczeniem   silne   powiązania   personalne, 
widziała w nim dawnego towarzysza partyjnego, który rozszerzy podstawy demokracji politycznej 
w Polsce, dopuszczając socjalistów i lewicowych ludowców do współudziału w rządach. Podobne 
opinie dominowały w „Wyzwoleniu” i Stronnictwie Chłopskim. Nic więc dziwnego, że znajdujący 
się pod wpływami PPS Związek Zawodowy Kolejarzy ogłosił strajk na kolejach, któremu Piłsudski 
w poważnej mierze zawdzięczał swe zwycięstwo; kolejarze, biorąc odwet na rządzie Witosa za 
militaryzację   kolei   w   1923   r.,   zatrzymywali   w   czasie   przewrotu   transporty   wojsk   rządowych 
zdążające do Warszawy, przepuszczając natomiast oddziały spieszące na pomoc sprawcy zamachu.

Złudzeniu   co   do  osoby  Piłsudskiego   i   co   do  charakteru   przewrotu   ulegli   nawet   komuniści. 

Niezależnie   od   PPS   również   kierownictwo   KPP   wezwało   robotników   w   dniach   przewrotu   do 
politycznego strajku powszechnego i nawoływało masy robotnicze do poparcia zamachu z bronią w 
ręku. U podstaw tej decyzji leżało przypuszczenie, że rządy Piłsudskiego będą czymś w rodzaju 
rządów Kiereńskiego w Rosji, że doprowadzą do rozszerzenia podstaw demokracji w Polsce, co 
ułatwi   KPP   walkę   o  rząd   robotniczo-chłopski.   Partia   zdecydowała   się   więc   poprzeć   przewrót, 
kierując się iluzjami, którym ulegli wówczas wszyscy niemal demokraci w Polsce, popełniając tym 
samym poważny, ale trudny do uniknięcia błąd. Skoro jednak ujawniły się istotne cele polityczne 
zamachowców, KPP bardzo szybko skorygowała tę błędną postawę, wysuwając się na czołowe 
miejsce w walce z reżimem pomajowym.

h. Bilans polityczny wydarzeń majowych

Przewrót     majowy     pod     względem     polityczno-ustrojowym     zamknął w zasadzie okres 

demokracji burżuazyjnej w Polsce, której wyrazicielem był parlament – Sejm i Senat pochodzące z 
wyborów   powszechnych.   Demokracja   tego   typu   już   od   chwili   swych   narodzin   przeżywała 
permanentny kryzys, spowodowany szeregiem przyczyn, z których na pierwszoplanowe miejsce 
wysuwały się trudności ekonomiczne, wypływające z kolei ze słabości kapitalizmu polskiego, z 
zacofania struktury społeczno-ekonomicznej ówczesnej Polski i jej niedorozwoju gospodarczego, 
pogłębionego   kataklizmami   wojennymi   lat   1914-1918   i   1919-1920.   Leżały   one   u   podstaw 
postępującej pauperyzacji kraju, rozdzieranego nie tylko szczególnie ostrymi w omawianych latach 
konfliktami   socjalnymi,   ale   i   narodowościowymi,   stanowiącymi   dodatkową   bolączkę   ustroju 
społeczno-politycznego II Rzeczypospolitej.

System   kapitalistyczny   w   Polsce   w   jego   ówczesnej   postaci,   z   poważnymi   obciążeniami 

feudalnymi,   okazał   się   niezdolny   do   podźwignięcia   gospodarczego   kraju,   wszelkie   zaś   próby 
śmielszych reform w ramach tegoż systemu, takich jak radykalna reforma rolna i nacjonalizacja 
wielkiego przemysłu, zapowiadane w początkach budowy państwowości, nie mogły doczekać się 
realizacji,   z   powodu   rozbicia   i   skłócenia   sił   radykalno-postępowych,   wskutek   czego   reakcja 
polityczna potrafiła stawiać im skuteczny opór. Daleko posunięta dezintegracja klasowego ruchu 
robotniczego i chłopskiego, pierwszego, podzielonego na dwa zasadnicze nurty – reformistyczny i 
rewolucyjny, drugiego, rozczłonkowanego na kilka ścierających się z sobą kierunków, była zatem 
zasadniczym czynnikiem nie pozwalającym na „naprawę Rzeczypospolitej” w duchu rozszerzenia i 
ugruntowania   podstaw   demokracji.   Zamiast   tego   typu   zabiegu   leczniczego,   kryzys   ustroju 
politycznego   w   Polsce   znalazł   rozwiązanie   poprzez   unicestwienie   parlamentarnej   demokracji   i 

background image

wprowadzenie specyficznego typu rządów autokratycznych, opartych na woli jednostki.