background image

IV.  ROZWÓJ GOSPODARCZY ZIEM POLSKICH I ZMIAY W UKŁADZIE 

SIŁ SPOŁECZYCH A POCZĄTKU XX w. (1901 – 1914) 

 

1.  Królestwo 

 

a.  Rozwój przemysłu 

 

Szybkie  stosunkowo  postępy  w  industrializacji  zaboru  rosyjskiego  uległy  w  początkach  XX 

wieku  pewnemu  zahamowaniu,  głównie  wskutek  ogólnoświatowego  kryzysu  gospodarczego, 
wyciskającego  symptomatyczne  piętno  na  latach  1900-1903.  Dopiero  z  końcem  roku  1903 
wystąpiło  częściowe  ożywienie,  które  jednak  wobec  wybuchu  wojny  rosyjsko-japońskiej  (luty 
1904)  załamało  się  raptownie.  Wystarczy  tu  przytoczyć  fakt,  że  globalna  wartość  produkcji 
przemysłowej  spadła  wówczas  o  35%,  przy  czym  zjawisku  temu  towarzyszył  gwałtowny  wzrost 
bezrobocia. 

Także  następne  lata,  w  rezultacie  burzliwych  wydarzeń  rewolucyjnych  lat  1905-1907,  nie 

sprzyjały  rozkwitowi  gospodarczemu.  Pomyślna  koniunktura  zaistniała,  zwłaszcza  dla  przemysłu 
ciężkiego,  właściwie  dopiero  w  okresie  bezpośrednio  poprzedzającym  wybuch  wojny  światowej 
wskutek  intensyfikacji  przygotowań  wojennych  Rosji.  Obok  ogólnych  niekorzystnych  tendencji 
koniunkturalnych  także  polityka  ekonomiczna  rządu  carskiego  miała  nadal,  może  nawet  jeszcze 
bardziej,  dyskryminacyjny  charakter  w  stosunku  do  przemysłu  polskiego,  jak  w  okresie 
poprzednim, obejmując stopniowo wszystkie podstawowe gałęzie produkcji i wymiany. 

Następstwa tej polityki przedstawiały się tak, że w dwudziestoleciu 1890-1910 udział Królestwa 

w produkcji ogólnopaństwowej w wydobyciu węgla obniżył się stosunkowo z 38,3% do 22,4%, w 
produkcji żelaza i stali z 15,8 do 11,1%, w wytwórczości tkanin bawełnianych z 19,5 do 16,5%. 

Struktura  branżowa  przemysłu  Kongresówki  nie  uległa  w  omawianym  okresie  wydatniejszym 

zmianom.  Dominowało  tu  nadal  włókiennictwo,  drugie  miejsce  zajmował  przemysł  ciężki 
(górniczo-hutniczy  i  metalowy),  trzecie  –  przemysł  spożywczy.  Z  pozostałych  gałęzi  stosunkowo 
znaczny był udział przemysłu drzewnego, papierniczego, poligraficznego i chemicznego. Według 
urzędowych danych z 1910 r. ogólną wartość produkcji przemysłowej Królestwa obliczano na 860 
min rubli, podczas gdy wytwórczość rolniczą szacowano na 655 min rubli. 

W wytwórczości przemysłowej następowało dość szybko upowszechnienie paliwa mineralnego 

wraz z szerokim stosowaniem siły parowej. 

Przewrót  techniczny  wyrażał  się  również  we  wprowadzeniu  silnika  spalinowego  i  w  rozwoju 

energetyki  elektrycznej.  Zjawiska  te  z  kolei  potęgowały  proces  koncentracji  produkcji  i  kapitału. 
Świadczy  o  tym  choćby  fakt,  że  gdy  w  latach  1901-1913  ogólna  liczba  zakładów  podlegających 
inspekcji fabrycznej zwiększyła się o 13%, to stan zatrudnienia w tych zakładach – o 37%. 

Na  początku  XX  wieku  dokonała  się  ostatecznie  monopolizacja  przemysłu  ciężkiego  w  skali 

ogólnopaństwowej, przebiegająca w Królestwie  szczególnie szybko. W roku 1908 zarejestrowano 
tu  nieoficjalnie  15  syndykatów  i  karteli,  monopolizujących  najpoważniejsze  działy  produkcji 
przemysłowej.  Wzrastała  również  rola  spółek  akcyjnych,  stanowiąca  podstawową  formę 
centralizacji kapitałów. Jednocześnie szybko postępował proces zrastania się kapitału bankowego z 
przemysłowym  w  kapitał  finansowy,  banki  kontrolowały  teraz  szereg  podstawowych  gałęzi 
wytwórczości wielkoprzemysłowej. 
 

b.  Przeobrażenia struktury społecznej i wzrost proletariatu 

 

Postępy, dokonujące się  w wytwórczości przemysłowej, oddziaływały silnie na wszystkie inne 

dziedziny  gospodarki,  pobudzając  intensyfikację  rolnictwa,  rozbudowę  transportu  i  komunikacji, 
one  też  w  ostatecznej  konsekwencji  były  podstawową  dźwignią  przeobrażeń  w  strukturze 
społecznej kraju. 

background image

Zjawiskiem  symptomatycznym  dla  industrializacji  była  dążność  do  skupiania  się  ludności  w 

miastach i ośrodkach przemysłowych. Odsetek ludności miejskiej w Królestwie wynosił w 1909 r. 
około  ⅓  ogółu  ludności.  Największą  dynamikę  rozwoju  wykazywały  miasta  większe,  jak 
Warszawa  (780  tyś.  mieszkańców),  Łódź  (408  tyś.).  Gęstość  zaludnienia  osiągnęła  97 
mieszkańców na l km

2

, gdy w Wielkopolsce – 72, w zaborze austriackim – 102, na Śląsku – 167. 

Największą  dynamikę  wzrostu  wykazywał  proletariat  przemysłowy,  którego  liczba  zwiększyła 

się  w  latach  1898-1910  o  50%.  Łącznie  proletariat  przemysłowy  i  miejski  innych  działów 
gospodarki  liczył  w  1913  r.  bez  rodzin  –  około  875  tyś.  Warto  dodać,  że  w  zakładach 
zatrudniających  ponad  500  robotników  skupiało  się  już  43,5%  ogółu  proletariatu  fabrycznego  w 
Królestwie, co sprzyjało pogłębianiu się jego świadomości klasowej. 

Proletariat  miejski  zasilany  był  stale  przez  migracje  zarobkowe  ludności  wiejskiej,  zarówno 

bezrolnej,  znajdującej  stałe  zatrudnienie  w  miastach,  jak  i  chłopów  małorolnych,  zamieszkałych 
zwykle  nadal  na  wsi,  a  pracującej  w  miastach  sezonowo.  Spośród  robotników  miejskich 
wyodrębniono  wówczas  w  zasadzie  cztery  ich  kategorie  –  1)  robotników  dniówkowych  (tzw. 
wyrobników), 2) stałych robotników niekwalifikowanych, 3) niekwalifikowanych przyuczonych do 
określonej  pracy  w  przemyśle,  4)  kwalifikowanych  –  absolwentów  nielicznych  jeszcze  szkół 
zawodowych lub dawnych czeladników, spośród których rekrutował się  niższy dozór techniczny. 
Płace  robocze  poszczególnych  tych  kategorii  robotników  wykazywały  znaczną  rozpiętość  (od  50 
kopiejek  do  4  rubli  dziennie),  potęgowaną  jeszcze  przez  zastosowanie  systemu  akordowego,  gdy 
tymczasem  minimalny  budżet  rodziny  robotniczej  wynosił  według  opinii  lekarskich  l  rubel 
dziennie.  Znaczne  więc  odłamy  klasy  robotniczej  spadały  poniżej  biologicznego  minimum 
egzystencji. 
 

c.  Przegląd produkcji rolniczej 

 

Rosnący  popyt  na  produkty  rolne,  wynikający  z  rozwoju  aglomeracji  miejskich  i  szybkiego 

wzrostu  ludności,  był  silnym  bodźcem  dla  rozwijania  intensywnej  gospodarki  zbożowej, 
hodowlanej  i  przetwórczej.  Punktem  wyjścia  dla  osiągnięcia  wyższych  plonów  było  dość 
intensywne  przeprowadzanie  na  początku  XX  w.  prac  melioracyjnych  i  upowszechnianie  się 
nawozów  sztucznych.  Zwiększyła  się  również  bardzo  znacznie,  bo  w  latach  1900-1907 
dziesięciokrotnie,  liczba  stosowanych  maszyn  rolniczych,  co  jednak  dotyczyło  głównie  wielkiej 
własności rolnej. 

Intensyfikacja produkcji rolnej wyrażała się w postaci wydatnie się zwiększających upraw roślin 

okopowych,  w  porównaniu  do  upraw  zbóż.  Dotyczy  to  buraka  cukrowego  jako  surowca  dla 
przetwórstwa  przemysłowego,  a  także,  choć  w  mniejszej  mierze,  ziemniaków.  Tempo  tych 
przeobrażeń  nie  było  jednak  w  Królestwie  zbyt  szybkie,  pozwalając  osiągnąć  przed  rokiem  1914 
poziom  wydajności  w  Galicji,  wyraźnie  natomiast  pozostając  w  tyle  poza  ziemiami  polskimi 
zaboru pruskiego. Przeciętne zbiory upraw roślinnych z jednego hektara kształtowały się w latach 
1911-1913 w Królestwie, Galicji i w Poznańskiem odpowiednio: żyta – 10,3 q, 11,l, 17,2; pszenicy 
– 12,4, 11,6, 20,3; jęczmienia – 11,5, 11,4, 19,8; owsa – 9,5, 10,8, 19,4; ziemniaków – 95,2, 115,8, 
158,0; buraków cukrowych – 204,6, 214,2, 280,6. 

W  gospodarce  hodowlanej  obserwujemy  na  początku  XX  w.  w  Królestwie  nieznaczny  regres, 

spowodowany  ówczesnymi  klęskami  żywiołowymi,  co  w  rezultacie  stawiało  ten  kraj  pod 
względem pogłowia bydła na znacznie niższym poziomie niż Poznańskie, a nawet w nieco gorszej 
sytuacji niż Galicję. 
 

d.  Stosunki własnościowe na wsi 

 

Główne  źródło  konfliktów  społecznych  między  dworem  a  wsią  –  dysproporcje  w  stosunkach 

własnościowych  –  utrzymywało  się  nadal,  choć  udział  własności  folwarcznej  w  ciągu  40  lat  po 

background image

reformie uwłaszczeniowej obniżył się o 14%, a obszar własności chłopskiej zwiększył się o niecałe 
7%.  W  posiadaniu  lasów  wielka  własność  zachowała  nadal  olbrzymią  przewagę  nad  własnością 
drobną – w stosunku: 61,4% do 7,2%. Dystans majątkowy między folwarkiem a wsią, gdy mowa o 
obszarach  leśnych,  był  w  początkach  XX  w.  tym  większy,  że  w  rezultacie  korzystnych  dla 
ziemiaństwa  decyzji  w  sprawie  likwidacji  serwitutów  chłopi  zachowali  zaledwie  33,4%) 
serwitutów leśnych oraz 41,2% pastwiskowych w porównaniu z sytuacją w r. 1864. Przypomnieć 
należy, że kwestia ograniczania praw serwitutowych bądź odgórnego jej rozwiązywania stanowiła 
już  do  końca  XIX  wieku  główne  zarzewie  antagonizmów  społecznych  w  stosunkach  między 
obszarnikiem a chłopstwem. 

Jednocześnie  własność  chłopska  ulegała  rozdrobnieniu,  największa  ilość  ziemi  przypadała  na 

gospodarstwa  karłowate,  małe  i  średnie,  słabo  natomiast  reprezentowane  były  gospodarstwa 
wielkochłopskie.  Kilkakrotnie,  bo  o  550%,  wzrosła  w  latach  1871-1901  liczba  bezrolnych, 
osiągając  w  1901  r.  blisko  1500  tyś.,  podczas  gdy  cała  ludność  kraju  powiększyła  się  o  175%. 
Spośród tej kategorii ludności rekrutowali się robotnicy rolni – stali i sezonowi. Olbrzymia liczba 
bezrolnych,  bo  stanowiąca  około  ¼  ludności  wiejskiej,  powodowała,  że  płace  tych  robotników 
kształtowały  się  na  poziomie  o  ⅓  niższym  od  przeciętnej  ogólnorosyjskiej,  a  o  ½  –  aniżeli  w 
zachodnich krajach kapitalistycznych. 
 

e.  Ruchy migracyjne 

 

Tendencją wspólną dla całości ziem polskich, wynikającą z ogólnego niedorozwoju przemysłu, 

zdolnego tylko częściowo do wchłonięcia sproletaryzowanych mas drobnego chłopstwa, była stale 
nasilająca się fala emigracyjna, która swój punkt szczytowy osiągnęła na początku XX w. Gdy jest 
mowa  o  Królestwie,  to  zaznaczyć  warto,  że  był  to  w  obrębie  imperium  rosyjskiego  w  zasadzie 
jedyny  kraj,  gdzie  emigracja  miała  charakter  masowy,  zjawisko  to  bowiem  nie  obejmowało 
rdzennej Rosji, w znacznie mniejszym natomiast stopniu Litwę, Estonię i Finlandię. 

Spośród  krajów  europejskich  stosunkowo  najliczniejsza  była  emigracja  ludności  Królestwa  do 

Niemiec  –  zarówno  sezonowa  (robotnicy  rolni),  jak  i  stała,  kierująca  się  głównie  do  Zagłębia 
Ruhry. Emigracja zamorska kierowała się przede wszystkim do Stanów Zjednoczonych, ale także 
do niektórych krajów Ameryki Południowej (Brazylia, Argentyna). Niezależnie od tego wiele osób 
emigrowało w głąb Rosji. 

Ogólnie biorąc w ciągu lat 1900-1914 emigracja z Kongresówki objęła ok. 800 tyś. osób, przy 

czym w okresie bezpośrednio poprzedzającym  I  wojnę światową wynosiła ona przeciętnie ok. 90 
tyś.  osób  rocznie.  Ruchy  migracyjne  na  tereny  etnicznie  rosyjskie  objęły  nadto  dalsze  200  tyś. 
osób. Obok ludności chłopskiej opuścił kraj również pewien odsetek robotników przemysłowych z 
szeregu  główniejszych  miast  Królestwa,  w  tym  także  Żydów.  Robotnicy  narodowości  polskiej 
emigrowali także z Białostockiego. Wileńszczyzny i Grodzieńszczyzny. 

Mimo  tak  znacznego  nasilenia  emigracja  zarobkowa  z  zaboru  rosyjskiego  była  stosunkowo 

mniej intensywna od analogicznego zjawiska w Galicji, a zwłaszcza w zaborze pruskim. 

 

2.  Galicja 

 

a.  Ożywienie gospodarcze 

 

Mimo okresowej depresji w początkowych trzech latach XX w., dostrzegamy w Galicji w całym 

omawianym  okresie  pewne  ożywienie.  Po  kryzysie  ekonomicznym  monopole  stały  się  tu  – 
podobnie jak w Królestwie – zjawiskiem trwałym i dominującym w wielkim przemyśle, a kapitał 
finansowy,  zwłaszcza  wiedeński  i  berliński,  narzucił  swój  dyktat  wszelkim  przejawom  tutejszego 
życia  gospodarczego.  Rodzimy  kapitał  drobny  był  wypierany  i  następowało  jego  zrastanie  się  z 
wielkim  kapitałem,  który  opanował  prawie  cały  przemysł  naftowy  i  węglowy  oraz  wywierał 

background image

przemożny  wpływ  na  szereg  innych  ważniejszych  gałęzi  produkcji  przemysłowej  w  Galicji, 
zwłaszcza przemysł metalowy i włókienniczy. 

Najwyższy  poziom  osiągnęły  wskaźniki  produkcyjne  kraju  w  1907  r.,  po  czym  w  roku 

następnym  –  1908  –  nastąpił  gwałtowny,  ale  krótkotrwały  kryzys  produkcji,  spowodowany 
czynnikami  politycznymi,  a  mianowicie  tzw.  kryzysem  bałkańskim  –  groźbą  wojny  austriacko-
rosyjskiej  w  wyniku  aneksji  Bośni  i  Hercegowiny  przez  Austrię.  Lata  następne  charakteryzowała 
ponowna  poprawa  koniunktury  gospodarczej,  która  uległa  załamaniu  dopiero  w  okresie  wojen 
bałkańskich  1912  i  1913  r.,  odbijając  się  szczególnie  ujemnie  na  sytuacji  Galicji,  kraju 
pogranicznym, szczególnie narażonym na zniszczenie w wypadku wybuchu wojny. 
 

b.  Rozwój głównych ośrodków przemysłowych 

 

Wynikiem  ożywienia  gospodarczego  był  dalszy  rozrost  trzech  najważniejszych  okręgów 

przemysłowych,  a  mianowicie:  a)  krakowsko-chrzanowskiego  zagłębia  węglowego,  b)  okręgu 
bielsko-bialskiego z przemysłem włókienniczym na czele i c) borysławskiego zagłębia naftowego 
wraz z podokręgiem jasielsko-krośnieńskim. 

Górnictwo  węglowe  osiągnęło  wysoki  stopień  koncentracji.  Czynnych  w  nim  było  8 

przedsiębiorstw,  przy  czym  dwie  duże  spółki  akcyjne:  Jaworznickie  Gwarectwo  i  Siersza  dawały 
ponad 88% produkcji węgla. Wydobycie węgla kamiennego wzrosło w latach 1902-1913 blisko 2,5 
rażą sięgając 2 min ton. W skali ogólnoaustriackiej produkcja kopalń galicyjskich wynosiła jednak 
niecałe  12%  i  zaledwie  w  części  zaspokajała  zapotrzebowanie  miejscowe,  które  uzupełniano  w 
coraz większym rozmiarze poprzez import węgla ze Śląska pruskiego. 

Okręg  przemysłowy  bielsko-bialski  lokalizował  nie  tylko  przemysł  włókienniczy,  ale  i 

maszynowy,  stanowiąc  jednolitą  całość  gospodarczą  na  pograniczu  Galicji  (Biała)  i  Śląska 
Cieszyńskiego  (Bielsko)  z  przedłużeniem  na  ośrodki  przemysłowe  w  Andrychowie  i  Kętach.  Od 
końca  XIX  w.  tkalnie  były  tu  poruszane  siłą  mechaniczną.  W  przemyśle  tkackim  występowały 
różnorakie  rodzaje  produkcji,  a  więc  sukna,  kamgarny  (przędza  czesana),  sztuczna  wełna, 
pasmanteria,  plusz.  W  zakresie  surowca  na  początku  XX  wieku  wzięła  ostatecznie  górę  wełna 
australijska,  południowoamerykańska  oraz  afrykańska.  Wysokojakościowe  artykuły  wełniane 
Bielska-Białej  znajdowały  zbyt  w  interesującym  nas  okresie  prawie  w  całym  świecie,  z  wyraźną 
jednak orientacją na państwa bałkańskie oraz Bliski Wschód. 

Rozwój  przemysłu  tekstylnego  i  jego  potrzeby  spowodowały  powstanie  przemysłu 

maszynowego, produkującego kotły, maszyny tkackie i przędzalnicze, armatury i pompy. 

Trzeci  z  kolei  okręg  przemysłowy  –  borysławskie  zagłębie  naftowe  –  wysunęło  się  w 

gospodarce  Galicji  na  plan  pierwszy,  a  pod  względem  produkcji  ropy  zdobyło  nawet  na  rynku 
światowym  okresowo  czwarte  miejsce  po  Stanach  Zjednoczonych,  Rosji  i  Rumunii.  W  ciągu 
jednak  krótkiego  czasu,  wobec  dowiercenia  się  wydajnych  roponośnych  pokładów  w  Wenezueli, 
Iranie  i  Iraku  oraz  wskutek  polityki  monopolistów,  spadło  jako  producent  na  jedno  z  ostatnich 
miejsc. Spadek ten poprzedziło opanowanie galicyjskiej nafty przez obcy kapitał, który spekulacją 
giełdową podcinał słaby rodzimy kapitał, nie bez poparcia klasy rządzącej Galicji. 

W  latach  1905-1907  dowiercono  się  nowych,  bardzo  wydajnych  szybów,  a  brak  zbiorników  i 

ograniczenie przyjmowania ropy przez rafinerie wywołały gwałtowny spadek cen ropy i krach na 
giełdzie  akcji  naftowych.  Doszło  do  takiej  sytuacji,  że  na  kolejach  galicyjskich  wprowadzono 
opalanie  ropą  naftową.  Kryzys  przyspieszył  proces  monopolizacji  w  przemyśle  naftowym, 
koncentrację zarówno przerobu, jak i obrotu ropą naftową i jej pochodnymi. W rezultacie w 1911 r. 
zmniejszono wydobycie do 1,5 min ton, a w 1913 r. do 1,1 min ton, tj. do poziomu z 1907 r., ceny 
zaś w tym samym czasie podniesiono nieomal trzykrotnie. 

Z innych tradycyjnych dziedzin górnictwa galicyjskiego wspomnieć wypada o wydobyciu soli, 

które  osiągnęło  swój  punkt  szczytowy  w  roku  1907,  dając  blisko  połowę  ogólnoaustriackiej 
produkcji. Minimalne znaczenie miało natomiast górnictwo rudy cynkowej, ołowianej i żelaznej. 

background image

Przemysł  przetwórczy,  mimo  znacznego  postępu,  ciągle  jeszcze  nie  zaspokajał  potrzeb 

przemysłu surowcowego, ponadto czołowe miejsce zajmował w nim nadal przemysł spożywczy i 
na wpół usługowy, często o charakterze rzemieślniczym. Przemysł rolniczo-spożywczy wzmacniał 
jeszcze  swoją  przodującą  pozycję.  W  latach  1900-1911  liczba  młynów  wzrosła  o  500  nowych 
zakładów (do 2350), liczba gorzelni o 200 (do 860). 

Pewien  postęp  można  zaobserwować  w  przemyśle  chemicznym.  Powstało  mianowicie  kilka 

wielkich rafinerii, w Krakowie duże zakłady „Solvay” produkujące sodę. 
 

c.  Sytuacja klasy robotniczej 

 

Postęp  gospodarczy  kraju,  rozwój  i  koncentracja  przemysłu  i  górnictwa  powodowały  wzrost 

liczebny proletariatu. W dziesięcioleciu 1902-1912 liczba robotników zatrudnionych w przemyśle, 
górnictwie,  hutnictwie,  handlu  i  komunikacji  wzrosła  z  około  182  tyś.  do  około  302  tyś.  osób. 
Nadto folwarczne przedsiębiorstwa przemysłowe (młyny, gorzelnie, browary, tartaki, cegielnie itp.) 
dawały  pracę  w  1902  r.  –  32  tyś.  w  1912  r.  –  już  natomiast  blisko  60  tyś.  robotnikom.  Ogólna 
liczba wszystkich robotników wzrosła tym samym, na początku XX w. o ok. 40%. 

W  omawianym  okresie  znaczne  postępy  wykazywał  również  proces  koncentracji  klasy 

robotniczej,  w  wyniku  zmniejszenia  się  liczby  zakładów  na  wpół  rzemieślniczych  i  drobnych 
fabryk  przy  jednoczesnym  wzroście  ilościowym  przedsiębiorstw  wielkoprzemysłowych, 
zatrudniających od 100 do 1000 osób. Najwyższy stopień koncentracji robotników występował w 
górnictwie  węglowym  i  solnym,  gdy  natomiast  Kopalnie  ropy  naftowej  należy  zaliczyć  raczej  do 
zakładów drobnych, dających zatrudnienie przeciętnie niewiele ponad 20 robotnikom. 

Łącznie czynne były w Galicji w 1910 r. – 44 zakłady zatrudniające od 300-1000 robotników i 7 

o  załodze  ponad  1000  robotników,  przy  czym  najwyższy  stopień  koncentracji  można 
zaobserwować w Zagłębiu Krakowsko-Chrzanowskim. 

Warto  nadmienić,  że  wzrastała  również  wydatnie  liczba  chłopów-robotników,  pracujących  na 

stałe  lub  sezonowo  w  zakładach  przemysłowych,  przy  pomocniczych  pracach  budowlanych, 
regulacji rzek, pracach drogowych itp. 
 

d.  Przeobrażenia w rolnictwie 

 

Ogólna tendencja rozwojowa zmierzała na początku XX w. do dalszego wzmocnienia wielkich 

latyfundiów przy równoczesnym pogłębianiu i tak już ogromnej dysproporcji pomiędzy własnością 
obszarniczą a chłopską. W związku z intensyfikacją produkcji rolnej uległa parcelacji część małej i 
średniej  własności  obszarniczej.  Toteż  w  ciągu  lat  1902-1910  ogólny  stan  posiadania  areału 
folwarcznego skurczył się z 37,2% do 34,4%. Natomiast stan posiadania latyfundiów (posiadaczy 
powyżej 5 tyś. ha) w obrębie tej własności powiększył się nie tylko proporcjonalnie, ale nawet w 
cyfrach absolutnych. 

Także  i  własność  chłopska  szybciej  się  różnicowała,  ulegając  dalszemu  rozdrobnieniu, 

gospodarstw  bowiem  poniżej  2  ha  było  w  1902  r.  ponad  42%.  Rósł  na  wsi  galicyjskiej  odsetek 
proletariatu  i  półproletariatu,  tak  że  liczbę  tzw.  zbędnych  rąk  do  pracy  szacowano  tu  na  l  mln. 
Charakterystyczną  cechą  ustroju  agrarnego  w  Galicji  było  zatem  daleko  posunięte 
sproletaryzowanie wsi przy stosunkowo słabej pozycji ekonomicznej średniego i bogatego chłopa. 

W  gospodarce  rolnej  kraju  stwierdzić  można  pewien  dalszy  postęp.  Powiększała  się 

powierzchnia  zasiewów  pszenicy  i  żyta  kosztem  kultur  owsa  i  jęczmienia.  Wzrastała  uprawa 
buraków,  koniczyny  i  mieszanki  pastewnej  wraz  z  rozwojem  hodowli,  która  z  kolei zmierzała  do 
racjonalizacji.  Obserwujemy  wzrost  pogłowia  nierogacizny  i  drobiu,  przy  równoczesnym  spadku 
liczby bydła rogatego i owiec. Zacieśnia się więź łącząca gospodarkę chłopską z rynkiem, w miarę 
jak powoli zwiększała się siła nabywcza wsi galicyjskiej. 
 

background image

e.  Parcelacja i emigracja 

 

Dobrowolna  i  odpłatna  parcelacja  majątków  obszarniczych  nie  poprawiła  sytuacji  mas 

chłopskich  wskutek  gwałtownego  wzrostu  przeludnienia  wsi,  tym  bardziej  że  i  rozwój  przemysłu 
nie  nadążał  za  przyrostem  ludnościowym.  Liczba  mieszkańców  Galicji  z  7300  tyś.  w  1900  r. 
podniosła  się  do  8100  tyś.  w  1910  r.,  przy  równoczesnym  wzroście  gęstości  zaludnienia  do  102 
mieszkańców na l km

2

. W tym stanie rzeczy zjawiskiem o szczególnie intensywnym nasileniu była 

emigracja stała i sezonowa ze wsi galicyjskiej. 

Znaczna  część  emigrantów  znajdowała  zatrudnienie  w  fabrykach  i  kopalniach  Śląska 

austriackiego i pruskiego, ale wędrowano także na roboty polne do Prus, Saksonii, Wirtembergii do 
kopalń  Nadrenii.  Stopniowo  jednak  główna  fala  ruchu  emigracyjnego  kierowała  się  do  krajów 
zamorskich – Stanów Zjednoczonych i Brazylii. Emigracja do Stanów Zjednoczonych obejmowała 
ok.  85–95%  wychodźstwa  zamorskiego,  podobny  procent  dawał  ruch  migracyjny  do  Niemiec  w 
przypadku migracji sezonowych. Ogółem w ciągu pierwszych dziesięciu lat XX w. ubyło na skutek 
emigracji pół miliona ludzi. 

Emigracja  w  dużej  mierze  zmieniała  fizjonomię  wsi  galicyjskiej,  wpływała  na  ukształtowanie 

się  typu  światłego  i  przedsiębiorczego  chłopa-emigranta,  rozporządzającego  poważniejszą  sumą 
pieniędzy, uzbieranych kosztem wieloletniej pracy i wyrzeczeń. Te sumy pieniężne, nadsyłane zza 
oceanu  przyczyniały  się  w  szeregu  przypadków  do  złagodzenia  nędzy  chłopskiej  a  także  zasilały 
ruch parcelacyjny. Przyśpieszały one kapitalistyczną ewolucję wsi galicyjskiej, w czym pewną rolę 
odgrywali również reemigranci nabywający samodzielne gospodarstwa rolne, w których starali się 
stosować nowoczesne metody uprawy ziemi i hodowli. 
 

d. Pogląd na stosunki społeczno-ekonomiczne Śląska Cieszyńskiego 

 

Cechami  charakterystycznymi  dla  życia  gospodarczego  tej  dzielnicy  był  na  początku  stulecia 

także  i  tu  wzrost  roli  kapitału  finansowego  i  organizacji  monopolistycznych.  Dawni  wyłączni 
właściciele kopalń i hut, miejscowi obszarnicy (hr. Larisch-Mönnich, hr. Wilczek i inni) zajmowali 
jednak  nadal  poważne  pozycje  ekonomiczne  w  ramach  nowych  form  organizacyjnych  wielkiego 
kapitału, jak spółki akcyjne, kartele itp. 

Na  sytuację  gospodarczą  omawianego  regionu  poważny  wpływ  miała  depresja  ekonomiczna 

powodująca  w  1904  r.  spadek  cen  węgla  do  89%  poziomu  z  1901  r.,  nie  wykazując  w  latach 
następnych  poważniejszej  tendencji  zwyżkowej.  W  konsekwencji  nastąpił  spadek  wydobycia  i 
redukcje  załóg  kopalnianych;  w  Zagłębiu  wystąpiło  po  raz  pierwszy  bezrobocie  na  tak  szeroką 
skalę. Począwszy jednak od roku 1905 nastąpiła powolna poprawa koniunktury. 

W sumie wydobycie węgla kamiennego wzrosło z 5 min ton w 1901 r. do 7,6 min w 1913 r., to 

znaczy  o  ponad  50%  dając  blisko  połowę  wydobycia  w  całej  Przedlitawii.  W  tym  samym  czasie 
zatrudnienie  górników  podniosło  się  o  7%,  osiągając  liczbę  ponad  33  tyś.  Znacznie  większą 
równocześnie dynamikę od wydobycia węgla (o ponad 100%) wykazał przemysł koksochemiczny. 

Kryzys gospodarczy 1901-1904 stał się bodźcem dla racjonalizacji procesów eksploatacyjnych, 

zarówno w górnictwie, jak i hutnictwie cieszyńskim. W kopalnictwie węglowym zaczęto stosować 
mechaniczny  odstrzał,  w  hutnictwie  (Trzyniec)  zainicjowano  elektryfikację  walcowni.  W  wyniku 
postępu technicznego i reform organizacyjnych poziom tutejszej produkcji hutniczej podwoił się w 
ciągu kilku lat (1906-1913) osiągając 165 tyś. ton stali i niewiele mniej wyrobów walcowanych. 

Dużą  rolę  w  życiu  gospodarczym  Śląska  Cieszyńskiego  odgrywał  nadto  przemysł  metalowy  i 

maszynowy,  w  takich  miastach  jak  Bielsko,  Cieszyn,  Trzyniec,  Ustroń,  Frysztat  i  Bogumin. 
Poważne znaczenie miały również rafinerie galicyjskiej ropy naftowej w Boguminie, Dziedzicach i 
Czechowicach. 

W  przemyśle  ciężkim  pracowało  tu  łącznie  ok.  44  tyś.  robotników,  co  stanowiło  blisko  34% 

ogółu pracowników przemysłu i handlu. Natomiast włókiennictwo dawało zatrudnienie na terenie 

background image

całego kraju, wliczając w to śląsko-galicyjski region Bielska-Białej, około 12 tyś. osobom. 

Dalsze  szybkie  postępy  charakteryzowały  rozwój  miejscowego  przemysłu  spożywczego, 

związanego  z  wysoką  kulturą  rolną  Śląska  Cieszyńskiego  (browarnictwo,  gorzelnictwo).  Drugą 
cechą  charakterystyczną  gospodarki  rolnej  był  znaczny  wzrost  hodowli,  jak  przede  wszystkim 
trzody chlewnej. Postępy w zakresie agrotechniki wyrażały się w gospodarstwach Komory zbiorem 
z l ha 12,4 q pszenicy i  12,7 q żyta. Także i tu kurczyła się – i to szybko – średnia własność – z 
jednoczesnym wzrostem obszarniczej własności ziemskiej i powiększeniem się liczby gospodarstw 
małorolnych, w szczególności – karłowatych. 

Szybkie  tempo  industrializacji  było  czynnikiem  decydującym  dla  dalszego  intensywnego 

wzrostu zaludnienia kraju, którego ludność powiększyła się w latach 1900-1910 z 370 tyś. do 435 
tyś., a średnie zagęszczenie całego regionu podnosiło się w tym czasie z 162 mieszkańców na l km

2

 

do  190.  Na  tak  znaczny  przyrost  ludności  wpłynął  w  znacznym  stopniu  napływ  emigrantów, 
pochodzących głównie z Galicji. 

 

3.  Zabór pruski 

 

a.  Procesy industrializacji i koncentracji w przemyśle 

 

Proces  uprzemysłowienia  ziem  polskich  zaboru  pruskiego  również  na  początku  XX  w.  nie 

przybierał  (z  wyjątkiem  Górnego  Śląska)  poważniejszych  rozmiarów,  głównie  na  skutek  polityki 
gospodarczej rządu niemieckiego, traktującego nadal swe prowincje wschodnie przede   wszystkim. 
jako rolnicze zaplecze dla przemysłowego potencjału państwa. 

W  1907  r.  na  ziemiach  polskich  zaboru  pruskiego  pracowało  w  przemyśle  ok.  860  tyś.  osób, 

osiągając  przed  rokiem  1914  przypuszczalnie  liczbę  blisko  l  miliona.  Górny  Śląsk  pozostawał 
jednak  nadal  jedynym  wielkim  ośrodkiem  przemysłowym  na  tym  obszarze,  a  zarazem 
największym centrum przemysłowym na terenie ziem polskich. Robotnicy górnośląscy stanowili w 
tym czasie blisko połowę ogółu polskiej klasy robotniczej, a przemysł tutejszy dawał przed wojną 
ponad połowę wartości towarów przemysłowych wytwarzanych w Polsce. 

Dominujące  miejsce  zajmował  tu  przemysł  górniczo-hutniczy,  obejmujący  przemysł  węglowy, 

żelaza  i  stali  oraz  cynkowy.  Wzrost  wydobycia  węgla  postępował  szybko,  szczególnie  w  latach 
bezpośrednio  poprzedzających  wybuch  wojny,  co  uwarunkowane  było  rosnącymi  zbrojeniami. 
Ogółem  w  latach  1900-1913  wyrażał  się  on  odpowiednio  liczbami  ok.  25  min  i  ok.  44  min  ton. 
Gorzej przedstawiała się produkcja cynku, utrzymująca się mniej więcej na jednakowym poziomie, 
wyraźny  natomiast  regres  występował  w  górnictwie  rudy  żelaznej  wskutek  wyczerpywania  się 
pokładów niskoprocentowej rudy. 

W  tej  sytuacji  miejscowy  przemysł  hutniczy  w  coraz  większej  mierze  musiał  opierać  się  na 

surowcu importowym, sprowadzanym ze Szwecji, Rosji i Austro-Węgier, co podrażało produkcję i 
uzależniało Górny Śląsk od skomplikowanych stosunków celnych i taryfowych. 

Obok wzrostu wydobycia węgla drugim ważkim zjawiskiem dla rozwoju górnośląskiego okręgu 

przemysłowego  była  produkcja  surówki  i  żelaza  walcowanego,  a  także  hutnictwo  cynku.  Inne 
działy  wytwórczości  pozostawały  w  cieniu  tego  wielkiego  przemysłu,  gdy  zważymy,  że 
przybliżona  wartość  produkcji  przemysłu  górniczo-hutniczego  wynosiła  w  1913  r.  blisko  l  mld 
marek, a pozostałych zakładów – niewiele ponad ¼ mld marek. 

Zbyt  produkcji  przemysłu  górnośląskiego  utrudniały  w  wysokim  stopniu  granice  zaborów, 

odcinające zagłębie górnośląskie od reszty rynków polskich. Pewną rekompensatę stanowiło tylko 
zdobywanie  rynków  na  wschodzie  państwa  niemieckiego,  czyli  głównie  na  terenie  jego  polskich 
prowincji,  dokąd  lokowano  ¾  popytu  wewnętrznego.  Eksport  zagraniczny,  utrudniony  rosyjskimi 
taryfami  celnymi,  kierowany  był  do  Austro-Węgier  i  Rosji,  w  tym  na  ziemie  polskie  tych  dwu 
zaborów. 

Proces koncentracji produkcji i kapitału doprowadził do takiego zjawiska, że przed rokiem 1914 

background image

panującą formą  wytwórczości stały się wielkie zakłady, zatrudniające po kilkuset, a w przypadku 
kopalń  węgla  –  po  kilka  tysięcy  robotników.  Niepodzielnie  panowały  spółki  akcyjne,  którymi 
jednak faktycznie dysponowała niewielka  grupka osób. Spółki te łączyły się z kolei w zrzeszenia 
monopolistyczne,  głównie  koncerny,  obejmujące  swym  zasięgiem  całość  procesu  produkcyjnego. 
Skupiały  one  kopalnie,  huty,  walcownie,  cynkownie  i  innego  typu  zakłady  przemysłu 
metalurgicznego  i  maszynowego.  Powstawały  jednak  również  kartele  i  syndykaty  łączące 
przedsiębiorstwa  o  podobnym  charakterze  wytwórczości,  np.  wyłącznie  kopalnie  węgla. 
Organizacje  te,  zwłaszcza  o  charakterze  ogólno-niemieckim,  ograniczały  produkcję,  w  celu 
podniesienia  cen  na  określony  artykuł,  stając  się  jednym  z  głównych  hamulców  w  rozwoju 
górnośląskiego okręgu przemysłowego. 

W  innych  polskich  prowincjach  zaboru  pruskiego  nadal  jedynie  przemysł  związany  z 

rolnictwem  miał  pomyślniejsze  warunki  rozwoju.  W  Poznańskiem  najpomyślniej  rozwijały  się 
cukrownie i gorzelnie. Produkcja cukrowni poznańskich potroiła się w ciągu dwudziestolecia 1895-
1914 zajmując trzecie miejsce w Niemczech (w roku 1913 wynosiła ponad 370 tyś. ton). Również 
gorzelnie  zajmowały  czołowe  miejsce  w  państwie  niemieckim.  Pomyślnie  rozwijały  się  także 
browary, krochmalnie i drożdżownie. 

Podstawową  cechą  tutejszego  przemysłu  było  jego  rozproszenie  terytorialne  oraz  ogromna 

przewaga przemysłu lekkiego, do którego należało ok. 80% przedsiębiorstw. 

Na  Pomorzu  Gdańskim  obok  przedsiębiorstw  przemysłu  rolnego  większą  rolę  niż  w 

Poznańskiem  odgrywał  przemysł  metalurgiczny.  Rozwinęło  się  tu  także  młynarstwo  i  przemysł 
tytoniowy.  W  przemyśle  metalowym  na  pierwszy  plan  wysuwały  się  wielkie  zakłady  Gdańska  i 
Elbląga,  produkujące  m.in.  lokomotywy,  okręty  wojenne  i  wagony.  Pewną  rolę  odgrywał  tu 
wreszcie przemysł stoczniowy (Gdańsk, Szczecin). 

Z  prowincji  polskich  najsłabiej  uprzemysłowione  były  Mazury,  gdzie  poza  nielicznymi 

zakładami  przemysłu  rolniczego,  leśnego  i  rybnego  istniały  tylko  warsztaty  rzemieślnicze  o 
charakterze typowo lokalnym. 
 

b.  Intensyfikacja produkcji rolnej i jej kierunki 

 

Zarówno  rosnące  zapotrzebowanie  na  produkty  rolne,  związane  z  szybko  postępującym 

uprzemysłowieniem  Niemiec,  jak  i  korzystna  dla  rolnictwa  polityka  celna  rządu  pruskiego 
stwarzały  sprzyjające  warunki  dla  intensyfikacji  produkcji  rolnej.  Wzrost  cen  na  artykuły 
żywnościowe (głównie na zboże i mięso) czynił gospodarkę rolną bardziej opłacalną, skłaniał więc 
do udoskonaleń technicznych. 

Modernizacja  produkcji  rolnej  znajdowała  wyraz  we  wzrastającym  stosowaniu  maszyn  i 

nawozów  sztucznych,  dostarczanych  przez  rozwijający  się  w  Niemczech  przemysł  maszynowy  i 
chemiczny.  W  rolnictwie  wielkopolskim  pojawiły  się  pierwsze  traktory.  Użycie  maszyn 
rozpowszechniało  się  nie  tylko  na  terenie  własności  ziemskiej,  ale  również  wśród  bogatszych 
gospodarstw chłopskich. 

Wielka własność posiadała w zaborze pruskim większy odsetek ziemi niż w Królestwie i Galicji, 

a  mianowicie  od  37%  (Śląsk,  Pomorze  Gdańskie)  aż  powyżej  50%  (Pomorze  Szczecińskie). 
Gospodarstwa  wielkochłopskie  reprezentowały  również  wyższy  odsetek  i  były  większe  niż  na 
ziemiach polskich innych zaborów. 

W  produkcji  rolnej  pierwsze  miejsce  zajmowały  nadal  rośliny  zbożowe,  choć  ich  znaczenie 

ulegało  stałemu  zmniejszaniu  w  związku  ze  wzrostem  hodowli  i  upraw  przemysłowych.  Wysoka 
kultura  rolna  powodowała,  że  na  głowę  ludności  żyjącej  z  rolnictwa  przypadało  w  Poznańskiem 
przeciętnie  ponad  26  q  produkcji  rolnej,  podczas  gdy  w  Królestwie  tylko  9,7  q.  Wysoko  stała 
również gospodarka łąkowa, dając plony zielonej paszy z l ha łąki prawie dwukrotnie wyższe (85 
q)  jak  w  zaborze  rosyjskim  (50  q).  Równie  intensywnie  rozwijała  się  hodowla  zwierząt 
gospodarskich,  zwłaszcza  nierogacizny.  W  1910  r.  przypadało  w  Poznańskiem  na  1000 

background image

mieszkańców 613 sztuk świń, gdy w Galicji 229, w Królestwie zaledwie 51. Z uwagi na wysokie 
ceny mięsa wzrastało również pogłowie bydła. 

Ogólny stan rolnictwa w zaborze pruskim przedstawiał się zdecydowanie korzystnie. Rolnictwo 

to miało poważne eksportowe nadwyżki żywności. 
 

c.  Parcelacja i jej narodowe aspekty 

 

Parcelacja  wielkiej  własności  łączyła  się  na  omawianym  terenie  wyraźnie  z  walką  narodową. 

Parcelacja,  korzystna  dla  junkrów  ze  względu  na  wysokie  ceny  płacone  przez  chłopów  za 
nabywane parcele, zawierała jednak groźbę zmniejszenia się niemieckiego stanu posiadania, toteż 
starali  się  oni  nadać  temu  zjawisku  określony  kierunek  lub  wręcz  je  hamowali.  Junkrzy, 
krytykowani  przez  niemieckich  nacjonalistów  za  zatrudnianie  polskich  robotników,  uważali  się 
sami  za  ostoję  niemczyzny  na  wschodzie.  Niechętnie  też  widzieli  działalność  Komisji 
Kolonizacyjnej,  która  ze  swej  strony  starała  się  prowadzić  działalność  parcelacyjną  w  celu 
pomnożenia  liczby  niemieckich  osadników  na  „kresach  wschodnich”.  Awansujący  gospodarczo  i 
społecznie  chłop  polski, który  zmierzał  do  wydatniejszego  powiększenia  swego  stanu  posiadania, 
miał  więc  przeciwko  sobie  zarówno  konserwatywnego  obszarnika  niemieckiego,  jak  i  popieraną 
przez  rząd  i  najbardziej  reakcyjne  odłamy  społeczeństwa  niemieckiego  –  potężną  organizację 
finansową. 
 

d.  Przeobrażenia w stosunkach społecznych i narodowościowych 

 

W  związku  z  agrarnym  charakterem  większości  ziem  polskich  zaboru  pruskiego  arystokracja 

polska i niemiecka pozostawała tu nadal grupą silną ekonomicznie i wpływową politycznie. Można 
to  dostrzec  przede  wszystkim  na  Górnym  Śląsku,  gdzie  miejscowi  obszarnicy  stali  się 
równocześnie  potentatami  przemysłowymi.  Jednocześnie  jednak,  na  fali  ogólnej  dobrej 
koniunktury  rolnictwa,  wzrastało  wydatnie  znaczenie  kilkudziesięciotysięcznej  rzeszy  bogatego 
chłopstwa,  które  w  dwu  pozostałych  zaborach  nigdy  nie  osiągnęło  tak  wysokiego  stopnia 
zamożności  i  niezależności  finansowej.  Jednocześnie,  spośród  400-tysięcznej  masy  drobnych  i 
karłowatych gospodarstw rekrutowała się armia robotników rolnych i emigrantów. 

Burżuazja polska, w szczególności na Śląsku, była klasą nieliczną i  ekonomicznie słabą. Dużą 

rolę  odgrywało  natomiast  drobnomieszczaństwo  w  miastach  Poznańskiego  i  Pomorza,  co  m.in. 
wynikało  z  braku  na  miejscu  wielkiego  przemysłu.  Poważny  wpływ  na  sytuację  tej  grupy  miała 
walka  narodowościowa.  W  wyniku  ogólnego  bojkotu  rzemiosła  i  kupiectwa  niemieckiego  przez 
ogół  Polaków,  klasa  polskich  drobnych  producentów  zyskiwała  mocniejszą  pozycję  w  walce 
konkurencyjnej z przemysłem i rzemiosłem niemieckim. 

Mniejsze stosunkowo znaczenie niż w dwu pozostałych zaborach miała inteligencja, w wyniku 

niewielkiej  stosunkowo  liczby  placówek  kulturalnych  i  trudności  w  uzyskaniu  wyższego 
wykształcenia.  Mało  wśród  niej  było  inteligencji  twórczej  a  także  urzędników  i  nauczycieli, 
których  funkcje  społeczne  na  polu  działalności  społeczno-kulturalnej  starali  się  rekompensować 
dziennikarze,  aktywniejsi  kupcy  i  rzemieślnicy,  wreszcie  księża.  Na  takich  terenach,  jak  Warmia, 
Mazury,  w  znacznej  mierze  Śląsk,  awans  społeczny  niemal  do  końca  XIX  w.  był  często 
równoznaczny z germanizacją, co dodatkowo zawężało proces tworzenia się inteligencji polskiej w 
zaborze pruskim. 
 

e.  Sytuacja klasy robotniczej 

 

Szczególniejszą  rolę  odgrywał  na  ziemiach  omawianego  zaboru  proletariat  rolny,  z  uwagi  na 

rolniczy  charakter  większości  prowincji  polskich.  Grupa  ta  liczyła  na  początku  XX  w.  wraz  z 
rodzinami blisko 800 tyś. osób, ale wykazywała tendencję zniżkową wskutek odpływu młodszych 

background image

robotników  do  miast  i  przemysłu  lub  poza  granice  Niemiec  –  na  emigrację.  Tym  też  zjawiskiem 
należy  tłumaczyć  konieczność  sprowadzenia  do  prac  polowych  robotników  polskich  z  dwu 
pozostałych zaborów, którzy liczyli w 1913 r. według danych szacunkowych blisko 350 tyś. 

Proletariat  wielkoprzemysłowy  najliczniejszy  odsetek  (blisko  50%)  stanowił  w  rejencji 

opolskiej,  podczas  gdy  na  terenie  innych  dzielnic  nie  sięgał  nawet  10%.  Jedynym  wielkim 
skupiskiem  proletariatu  pozostawał  zatem  Górny  Śląsk,  a  poza  nim  istniały  bez  porównania 
mniejsze ośrodki proletariackie w kilku główniejszych miastach Pomorza i Poznańskiego. Zjawisko 
arystokracji  robotniczej  –  robotników  lepiej  sytuowanych  i  wyżej  wykwalifikowanych, 
obejmowało głównie proletariat narodowości niemieckiej, który jednak wbrew tendencjom władz – 
nie przekształcił się w element germanizujący. 

Warunki  życia  codziennego  proletariatu  –  poziom  płac  i  warunki  pracy  –  były  w  zaborze 

pruskim  znacznie  gorsze  niż  w  prowincjach  rdzennie  niemieckich.  Długi  był  dzień  pracy  (10-12 
godzin),  skracany  powoli  i  z  dużymi  oporami.  Jedynie  22%  górników  pracujących  pod  ziemią 
miało  8-godzinny  dzień  roboczy.  Pewne  znaczenie  dla  poprawy  położenia  robotników  miała 
szersza  aniżeli  w  zaborze  austriackim,  a  tym  bardziej  rosyjskim  –  rozbudowa  ustawodawstwa 
socjalnego.