background image

X.  II RZECZPOSPOLITA W OKRESIE WZGLĘDEJ STABILIZACJI 

GOSPODARCZEJ I POLITYCZEJ (1924 – 1926) 

 

a.  Uwagi ogólne 

 

Lata  1924-1928  określa  się  zazwyczaj  w  skali  ogólnoświatowej  jako  okres  stabilizacji,  która 

jednakże  miała  charakter  chwiejny  i  krótkotrwały.  Już  po  kilku  latach  okazało  się,  że  stabilizacja 
systemu kapitalistycznego była przejściowa, nietrwała, niemniej jednak sytuacja gospodarcza tego 
systemu  ulegała  wówczas  stopniowej,  choć  nierównomiernej  poprawie.  W  parze  z  tym  procesem 
rodziły się jednak nowe sprzeczności pomiędzy państwami kapitalistycznymi. Jednym z istotnych 
przejawów  tych  procesów  była  odbudowa  potęgi  gospodarczej  imperializmu  niemieckiego  dzięki 
pomocy  Anglii,  usiłującej  w  ten  sposób  osłabić  pozycję  Francji,  a  zarazem  włączyć  Niemcy  do 
organizowanego przez siebie bloku antyradzieckiego. 

Równocześnie  Stany  Zjednoczone  zaczęły  realizować  tzw.  plan  Dawesa,  finansisty 

amerykańskiego,  przewidujący  rozłożenie  spłaty  odszkodowań  należnych  od  Niemiec  na  dłuższy 
okres i udzielenie wielkich pożyczek na rozbudowę przemysłu tego kraju pod kontrolą angielsko-
amerykańską. Wobec tego, że rozwijający się przemysł niemiecki zmierzał do zwiększenia swych 
rynków  zbytu  i  źródeł  surowca  przede  wszystkim  we  wschodniej  Europie,  plan  powyższy  godził 
wyraźnie  w  interesy  gospodarcze  i  polityczne  krajów  Europy  wschodniej  –  Polski,  Związku 
Radzieckiego i krajów bałkańskich. 

Ze  swej  strony  Niemcy  zamierzały  doprowadzić  do  rewizji  granicy  z  Polską  dążąc  przede 

wszystkim  do  rewindykacji  Górnego  Śląska  i  Pomorza.  Rozpoczął  się  gospodarczy  i  polityczny 
nacisk  na  Polskę,  który  swój  punkt  szczytowy  osiągnął  w  1925  r.  poprzez  rozpoczęcie  wojny 
celnej.  Niejako  ukoronowaniem  polityki  tego  typu  był  zawarty  jesienią  tegoż  roku  z  inicjatywy 
angielskiej  pakt  w  Locarno,  gwarantujący  zachodnie  granice  Niemiec,  pozostawiający  natomiast 
jednocześnie bez jakichkolwiek gwarancji ich granice wschodnie – z Polską i Czechosłowacją, co 
stanowiło wyraźną przesłankę do skierowania dążności rewizjonistycznych i agresywnych Niemiec 
w kierunku tych państw, a w dalszej perspektywie – w kierunku Związku Radzieckiego. 

W  swych  ostatecznych  konsekwencjach  okres  od  1924  r.  nie  przyniósł  Polsce  ani  trwałej 

stabilizacji  gospodarczej,  ani  takiejże  stabilizacji  politycznej,  skoro  już  w  1926  r.  doszło  do 
przewrotu, będącego rezultatem poważnego przesilenia w państwie. 
 

b.  Reforma walutowa Władysława Grabskiego 

 

Wstrząs  wywołany  wydarzeniami  rewolucyjnymi  na  jesieni  1923  r.  i  katastrofalna  sytuacja 

gospodarcza doprowadziły do stłumienia walk między stronnictwami politycznymi i do skupienia 
wysiłków  większości  ugrupowań  w  Polsce  na  rzecz  osiągnięcia  stabilizacji  gospodarczej,  przede 
wszystkim pieniężnej. Wyrazem tego było powstanie w grudniu 1923 r. pozaparlamentarnego, tzw. 
urzędniczego  rządu  Władysława  Grabskiego.  Premier,  jeden  z  najwybitniejszych  ekonomistów 
polskich  okresu  międzywojennego,  nie  związany  z  żadnym  ze  stronnictw  politycznych, 
reprezentował pogląd, że reformy powinny być zrealizowane szybko, bez nadmiernego pogorszenia 
sytuacji mas pracujących, przez poważniejsze obciążenia podatkowe klas posiadających. 

Reforma rolna, stanowiąca przedmiot gwałtownych sporów między stronnictwami prawicowymi 

a  ludowcami  oraz  sprawa  reorganizacji  naczelnych  władz  wojskowych,  czego  domagał  się 
Piłsudski, miały zostać odłożone do czasu ustabilizowania waluty. Najważniejszym instrumentem 
jej  uzdrowienia  miał  być  podatek  majątkowy.  Rząd  zapowiedział  następnie  wprowadzenie 
oszczędności,  zlikwidowanie  deficytu  kolejowego,  ożywienie  kredytu  i  redukcję  administracji 
państwowej. 

Obawa przed możliwością powtórzenia się zaburzeń rewolucyjnych była tym czynnikiem, który 

skłonił  przedstawicieli  klas  posiadających  w  Sejmie  do  poświęcenia  części  zysków.  Grabskiemu 

background image

udzielono  specjalnych  pełnomocnictw,  upoważniających  go  do  zmiany  ustawodawstwa 
podatkowego  bez  zgody  Sejmu,  do  zaciągania  pożyczek,  do  wprowadzenia  nowego  systemu 
monetarnego  i  waluty  itd.  W  tych  sprawach  rząd  uzyskał  prawo  dekretowania  na  podstawie 
rozporządzeń  prezydenta  z  mocą  ustawy.  Nieodzownym  warunkiem  i  krokiem  wstępnym  dla 
przeprowadzenia  reformy  walutowej  własnymi  siłami,  bez  pożyczki  zagranicy,  było 
zrównoważenie budżetu. 

Energiczne  egzekwowanie  zaległych  podatków  i  podniesienie  stawek  podatkowych  oraz  taryf 

przewozowych pozwoliło w lutym 1924 r. na ustabilizowanie waluty i wstrzymanie dalszego druku 
marek.  Dochody  państwa  po  raz  pierwszy  od  zakończenia  wojny  przewyższyły  wydatki.  Grabski 
rozpoczął  przygotowania  do  powołania  nowej  instytucji  emisyjnej  –  Banku  Polskiego  –  oraz  do 
zastąpienia zdewaluowanej marki przez nową jednostkę monetarną – złoty polski. 

Mimo tego że reforma przeprowadzana była własnymi siłami, rząd uważał jednak za konieczne 

przyciągnięcie  do  Polski  kapitałów  zagranicznych,  co  –  jego  zdaniem  –  ułatwiłoby 
przezwyciężenie  kryzysu  gospodarczego  i  umożliwiłoby  utrzymanie  dodatniego  bilansu 
płatniczego. 

W związku z tym zaciągnięto we Włoszech niewielką pożyczkę (ok. 14 mln dolarów), udzieloną 

zresztą  na  niezmiernie  ciężkich  warunkach,  od  której  odsetki  wynosiły  faktycznie  23-24%. 
Realizując w swej polityce zagranicznej politykę profrancuską, spowodował Grabski odwołanie  z 
Polski  angielskiej  misji  finansowej  Younga,  która  usiłowała  osłabić  więzy  polsko-francuskie  i 
uzależnić całą polską politykę ekonomiczną, a jednocześnie uchylała się od udzielania kredytów. 

W  wyniku  dokonanych  oszczędności  udało  się  rządowi  w  pierwszej  połowie  1924  r. 

ustabilizować  złotego  stanowiącego  równowartość  l  franka  szwajcarskiego  w  złocie,  co 
doprowadziło  do  pewnego  wzrostu  realnych  płac  i  do  zahamowania  bezrobocia.  Były  to  jednak 
zjawiska  niezbyt  trwałe.  Przemysł  polski,  pozbawiony  dochodów  płynących  z  inflacji,  był  –  na 
skutek zacofania technicznego i niskiej wydajności pracy – niezdolny do konkurowania na rynkach 
światowych  z  przemysłem  wielkich  państw  kapitalistycznych.  Zjawiskiem  ujemnym  dla 
gospodarki  polskiej  była  również  poważna  w  tym  czasie  obniżka  cen  węgla,  drzewa  i  cukru, 
stanowiących  główne  artykuły  eksportowe.  Czynniki  te  prowadziły  do  wzrostu  deficytu  bilansu 
handlu  zagranicznego,  zmniejszenia  się  zasobów  dewiz  i  tym  samym  do  podważenia  podstaw 
złotego. 

Poza  pożyczką  włoską  rząd  Grabskiego  otrzymał  również  od  Francji  pożyczkę  na  cele 

wojskowe  w  wysokości  400  min  franków,  co  jednak  nie  mogło  wpłynąć  na  poprawę  sytuacji 
gospodarczej Polski. Pewne, niezbyt jednak wielkie, rezultaty dała natomiast pożyczka, zaciągnięta 
w amerykańskim banku Dillona. Zamiast proponowanych początkowo 100 min dolarów, otrzymała 
Polska, pod wpływem nacisków niemieckich, zaledwie 26 min, i to na trudnych warunkach. Rząd 
odrzucał  jednak  –  głównie  ze  względów  politycznych  –  możliwość  bliższej  współpracy 
gospodarczej  ze  Związkiem  Radzieckim,  która  mogła  otworzyć  przed  przemysłem  polskim 
olbrzymi, niezwykle chłonny rynek radziecki. 
 

c.  Socjalna i narodowościowa polityka rządu 

 

Stosunek  stronnictw  lewicowych  do  rządu  Grabskiego  zależał  przede  wszystkim  od  jego 

polityki  w  dziedzinie  reform  społecznych.  Tymczasem  gabinet  ten  patrząc  na  wszystko  poprzez 
pryzmat  naprawy  skarbu  pragnął  przeprowadzić  niektóre  ograniczenia  uprawnień  świata  pracy, 
sądząc,  że  przyczynią  się  one  do  zmniejszenia  kosztów  produkcji  i  wzrostu  siły  podatkowej.  W 
lutym 1924 r. Sejm uchwalił nową ustawę o ochronie lokatorów, która faktycznie likwidowała ową 
ochronę i prowadziła do podwyżki czynszów mieszkaniowych. Naruszona również została zasada 
8-godzinnego  dnia  pracy:  na  Śląsku  przedsiębiorcy,  powołując  się  na  względy  konkurencyjne  w 
stosunku do przemysłu niemieckiego, wprowadzili „tymczasowo” 10-godzinny dzień roboczy. 

Rząd  podnosił  nie  tylko  podatek  majątkowy,  ograniczający  dochody  przede  wszystkim  klas 

background image

posiadających,  ale  podniósł  podatek  od  wynagrodzeń  za  pracę  najemną,  podwyższył  opłaty 
monopolowe  i  w  ogóle  podatki  pośrednie,  godzące  w  szerokie  masy.  Klasa  robotnicza  osiągnęła 
jednak  w  tym  okresie  pewną  zdobycz  w  postaci  ustawy  o  ubezpieczeniu  od  bezrobocia  (lipiec 
1924), co było wysoce aktualne wobec tendencji do wzrostu liczby bezrobotnych. 

Dopiero w lipcu 1925 r. uchwalono ustawę o reformie rolnej, która jednak daleko odbiegała od 

tego,  co zapowiadała uchwała z 1920 r. absolutnie nie mogąc zadowolić  czynników radykalnych. 
Komuniści i ich sojusznicy zastosowali w trakcie debat nad ustawą gwałtowną obstrukcję, tak że w 
rezultacie straż marszałkowska usunęła z sali obrad kilku posłów. Ustawa przewidywała parcelację 
majątków ponad 180 ha, z tym iż areał ten ulegał zmniejszeniu w okręgach przemysłowych do 60 
ha,  natomiast  na  ziemiach  zabużańskich  podwyższono  go  do  300  ha,  w  majątkach  zaś 
uprzemysłowionych do 700 ha. Państwo miało wykupywać majątki według szacunku wykazanego 
przy  podatku  majątkowym,  płacąc  właścicielom  odszkodowanie  20-50%  gotówką,  20-50%  rentą 
po  nominalnej  wartości,  a  resztę  rentą  po  cenie  kursu,  co  najmniej  70%  nominalnej  wartości  – 
zależnie od wielkości majątku. Ustawa ta – jak wykazała praktyka najbliższych kilku lat – nie dała 
możliwości  stworzenia  minimalnego  zapasu  ziemi  na  parcelację.  Sprawa  likwidacji  reliktu 
feudalnego w stosunkach polskich, w postaci istnienia wielkiej własności folwarcznej, pozostawała 
nadal kwestią otwartą. 

Rząd,  zaabsorbowany  sprawami  walutowymi,  nie  miał  początkowo  zamiaru  zająć  się  bardziej 

stanowczo uregulowaniem zagadnienia słowiańskich mniejszości narodowych, które ulegało coraz 
większemu zaognieniu. Pertraktacje z Ukraińcami o założenie dla nich uniwersytetu zakończyły się 
fiaskiem;  rząd  nie  przyjął  postulatu  strony  ukraińskiej  zmierzającego  do  założenia  takiego 
uniwersytetu  we  Lwowie,  proponując  kreować  go  w  Krakowie,  co  z  kolei  nie  mogło  zadowolić 
przedstawicieli  ukraińskich.  W  lipcu  1924  r.  Sejm  uchwalił  ustawy,  dotyczące  uprawnień 
Ukraińców,  Białorusinów  i  Litwinów  do  używania  języka  ojczystego  w  sądownictwie, 
administracji  i  szkolnictwie.  W  rzeczywistości  w  tym  ostatnim  wprowadzono  tzw.  szkoły 
utrakwistyczne (dwujęzyczne), w których prowadzono zajęcia szkolne zarówno w języku polskim, 
jak  i  ukraińskim  względnie  białoruskim.  Polityka  ta  doprowadziła  do  znacznego  zmniejszenia 
liczby  szkół  ukraińskich,  białoruskich  i  litewskich.  Tak  np.  jeśli  w  b.  Galicji  Wschodniej  było  w 
1922 r. 2247 szkół polskich, 2426 ukraińskich i ani jednej dwujęzycznej, to w 1925 r. liczba szkół 
polskich wzrosła na tym obszarze do 2325, ukraińskich zmniejszyła się do 745, a dwujęzycznych 
było 745. 

Poczynania te wywoływały, rzecz jasna, ogromne niezadowolenie wśród ludności ukraińskiej i 

białoruskiej, tym bardziej że w tym samym czasie na terenie radzieckiej Ukrainy i Białorusi można 
było  zaobserwować  szybko  postępujący  rozwój  szkolnictwa  i  instytucji  kulturalnych  obu  tych 
narodów, co wyraźnie kontrastowało z położeniem mniejszości narodowych we wschodniej części 
państwa  polskiego.  Zjawiska  te  prowadziły  w  ostatecznej  konsekwencji  do  pojawienia  się  ruchu 
partyzanckiego,  silnego  zwłaszcza  na  Wołyniu.  Rząd  zareagował  na  to  utworzeniem  Korpusu 
Ochrony  Pogranicza  przeznaczonego  do  walki  z  tym  ruchem,  wysyłaniem  masowych  ekspedycji 
karnych  i  stosowaniem  brutalnych  represji  wobec  ludności  za  rzeczywiste  lub  domniemane 
współdziałanie  z  ruchem  rewolucyjnym.  Represje  te  miały  efekt  krótkotrwały,  prowadziły  do 
istotnego  przejściowego  zmniejszenia  się  działalności  grup  partyzanckich,  ale  –  jednocześnie  – 
potęgowały  nastroje  wrogości  miejscowej  ludności  wobec  państwowości  polskiej  i  polskiej 
mniejszości  zamieszkującej  tzw.  Kresy  Wschodnie.  Oddziaływały  zabójczo  na  możliwość 
pokojowego zgodnego współżycia między Polakami a Ukraińcami i Białorusinami. 
 

d.  Sytuacja w ruchu robotniczym i chłopskim w latach 1924-1925 

 

Szereg  symptomów  wskazywał  na  wzrost  ruchu  robotniczego  o  charakterze  rewolucyjnym 

począwszy  od  1924  r.,  co  w  dużej  mierze  było  rezultatem  pozytywnych  zmian  ideowo-
programowych KPRP. Partia rosła liczebnie i wzmacniała się organizacyjnie, powołując do życia 

background image

13  organizacji  okręgowych,  a  nadto  dwie  organizacje  autonomiczne  –  Komunistyczną  Partię 
Zachodniej  Ukrainy  (KPZU)  i  Komunistyczną  Partię  Zachodniej  Białorusi  (KPZB).  Szczególną 
wagę przywiązywała partia do pracy  w klasowych związkach zawodowych, w których starała się 
stosować taktykę jednolitego frontu. 

Wzrost wpływów komunistycznych przejawił się w różnych formach. Tak więc w wyborach do 

Kasy  Chorych  Zagłębia  Dąbrowskiego  (czerwiec  1924)  komuniści  uzyskali  26  tyś.  głosów, 
podczas  gdy  wszystkie  inne  listy  skupiły  zaledwie  12  tyś.  W  wyborach  do  rady  miejskiej  w 
Żyrardowie  (kwiecień  1924)  lista  komunistyczna  uzyskała  największą  liczbę  głosów  i  mandatów. 
Poważne  sukcesy  odnieśli  komuniści  również  w  wyborach  uo  zarządu  Kasy  Chorych  we 
Włocławku,  Ozorkowie  i  w  powiecie  warszawskim.  O  wzroście  wpływów  KPRP  wśród  mas 
świadczą  takie  wystąpienia,  jak  np.  manifestacja  pierwszomajowa  1924  r.  w  Warszawie,  która  – 
pod przewodem komunistów – przekształciła się w zwarty ponad 15-tysięczny pochód, stawiający 
twardy opór policji. 

Wzrost wpływów komunistycznych od 1924 r. był widoczny w. większej mierze na wsi, wśród 

chłopstwa. KPRP, wkraczając po II Zjeździe na tory walki o sojusz robotniczo-chłopski, starała się 
również  w  tym  duchu  oddziaływać  na  członków  PSL  ,.Wyzwolenia”.  Na  tle  niezadowolenia  z 
ugodowej  polityki  kierownictwa  tego  stronnictwa  wystąpiła  zeń  kilkuosobowa  grupa  posłów, 
tworząc  w  lipcu  1924  r.  Niezależną  Partię  Chłopską  (NPCh).  Program  tej  partii,  ściśle 
współpracującej z KPRP, postulował wywłaszczenie wszystkich obszarników bez odszkodowania i 
podział bez wykupu wszelkiej ziemi obszarniczej i inwentarza folwarcznego pomiędzy chłopów i 
robotników  rolnych.  NPCh  walczyła  o  rząd  robotniczo-chłopski,  o  prawo  do  samookreślenia  dla 
narodów uciskanych i wskazywała na konieczność zbliżenia między Polską a ZSRR. 

Postępy radykalizacji można dostrzec również wśród chłopstwa białoruskiego i ukraińskiego, co 

prowadziło  do  wzrostu  liczebnego  KPZB  i  KPZU.  7  listopada  1924  r.  czterech  posłów 
wchodzących  dotychczas  w  skład  Ukraińskiej  Partii  Socjalistycznej  przeszło  w  szeregi  partii 
komunistycznej.  Podobny  rozłam  dojrzewał  w  Białoruskim  Klubie  Poselskim,  w  wyniku  czego 
powstała  w  1925  r.  „Białoruska  Włościańsko-Robotnicza  «Hromada»”  pod  względem  ideowo-
politycznym mająca ścisłe powiązania z ruchem komunistycznym. 

Mówiąc o poważnych sukcesach komunistów w Polsce, nie można jednak przeoczyć faktu, że 

KPRP na tle realizacji uchwał II Zjazdu przeżywała w latach 1924- 1925 kryzys wewnątrzpartyjny. 
Antykomunistyczna postawa przywódców PPS i związane z tym trudności walki o jednolity front 
klasy  robotniczej  rodziły  wśród  niektórych  działaczy  KPRP  tendencje  lewackiej  niecierpliwości, 
zarzuty oportunizmu w stosunku do dotychczasowego kierownictwa partii. Wyrażała te tendencje 
przebywająca wówczas na emigracji grupa działaczy z Julianem Leszczyńskim-Łeńskim na czele. 
Reprezentowała  ona  sekciarski  punkt  widzenia,  odrzucający  leninowską  tezę  II  Zjazdu,  głoszącą, 
że proletariat polski winien stać się „wodzem i rzecznikiem interesów całego narodu” i że powinien 
propagować  hasło  programowe  jego  niepodległego  bytu.  Wspomniana  grupa  twierdziła,  że 
kierunek  taki  prowadzi  do  zacierania  przeciwieństw  między  klasą  robotniczą  a  burżuazją  polską. 
Grupa  ta  zaatakowała  dotychczasowe  kierownictwo  KPRP  w  osobach  A.  Warskiego,  W. 
Kostrzewy, H. Wałeckiego i E. Próchniaka zarzucając im oportunizm. Zdołała ona przejąć w swe 
ręce kierownictwo partii, co zaakceptował III Zjazdktóry odbył się w okresie od 14 stycznia do 5 
lutego 1925 r. w pobliżu Moskwy.  Zjazd ustalił zasady struktury  organizacyjnej partii, opartej na 
systemie komórek produkcyjnych (w zakładach  pracy), zmienił nazwę partii na – Komunistyczna 
Partia Polski (KPP), wskazał, że panią w walce z klasami posiadającymi reprezentuje interesy nie 
tylko  robotników,  ale  szerokich  mas  pracujących.  Nie  nawiązano  jednak  do  tez  II  Zjazdu, 
określających  przewodniczą  rolę  klasy  robotniczej  i  jej  partii  jako  rzecznika  niepodległości  i 
interesów narodu. 

Od na wskroś rewolucyjnej, bojowej postawy komunistów znacznie odbiegało stanowisko PPS, 

która  wypowiadając  się  za  obroną  ustroju  republikańsko-demokratycznego,  a  przeciw  spiskom 
faszystowskim  (tak  nazywano  akcje  polityczne  endecji)  wychodziła  z  założenia,  że  reformy 

background image

społeczne  torują  drogę  socjalistycznej  przebudowie  społeczeństwa.  W  stosunku  do  rządu 
Grabskiego  zajmowała  PPS  politykę  chwiejną,  zakładając,  że  jest  on  mniejszym  złem  niż 
ewentualny  rząd  Chjeno-Piasta,  niektóre  jego  pociągnięcia  popierając,  inne  zwalczając.  Ogólnie 
biorąc, publicystyka PPS stawiała na jednej płaszczyźnie faszyzm i komunizm, opowiadając się za 
burżuazyjną demokracją, która miała stanowić punkt wyjścia dla ewolucyjnej, legalistycznej drogi 
w  kierunku  socjalizmu  W  sprawie  słowiańskich  mniejszości  narodowych  –  Białorusinów  i 
Ukraińców  –  wprowadziła  PPS  do  swego  programu  postulat  nadania  im  autonomii  terytorialnej, 
oznaczającej  złagodzenie  ucisku  narodowego.  Daleka  od  wysunięcia  w  tej  sprawie  hasła 
samookreślenia,  występowała  jednak  przeciwko  najbardziej  dyskryminującym  poczynaniom 
prawicy  wobec  tych  narodów.  Podobną  postawę  jak  PPS  zajmowało  PSL  Wyzwolenie.  Wiosną 
1925  r.  oba  kluby  poselskie,  zarówno  PPS,  jak  i  Wyzwolenie,  zgłosiły  wniosek  o  rozwiązanie 
Sejmu, mając nadzieję, że wybory wyłonią nowy skład Izby o obliczu bardziej lewicowym. 

Drugi rok rządów Grabskiego zaznaczył się wzrostem tendencji reakcyjnych. W marcu 1925 r. 

wbrew  stanowisku  stronnictw  lewicowych  większość  sejmowa  ratyfikowała  konkordat  z 
Watykanem,  który  utrwalał  przywileje  hierarchii  kościelnej  w  Polsce  (co  było  niezgodne  z 
konstytucją, jak stwierdził rzecznik PPS). 

Rząd  wzmagał  również  represje  wobec  rewolucyjnego  ruchu  robotniczego,  m.  iii.  zamykając 

szereg  lokali  klasowych  związków  zawodowych,  wzmagając  penetrację  KPP  i  organizacji  z  nią 
związanych  przez  agentów  i  prowokatorów.  W  czasie  akcji  mającej  na  celu  unieszkodliwienie 
prowokatora  trzej  bojownicy  KPP  –  znany  działacz  partyjny  Władysław  Hibner  oraz  dwaj 
współzałożyciele Związku Młodzieży Komunistycznej Władysław Kniewski i Henryk Rutkowski – 
zostali  ujęci  przez  policję.  Skazani  zostali  na  śmierć.  Podczas  wykonywania  wyroku  (na  stokach 
Cytadeli  Warszawskiej)  wykazali  niezwykły  hart  ducha  nie  dając  sobie  zawiązać  oczu  w  czasie 
egzekucji i ginąc z okrzykiem „Niech żyje komunizm”. 

W  marcu  1925  r.  wydarzył  się  inny  głośny  fakt.  Skazani  na  śmierć  oficerowie  –  komuniści 

Walery  Bagiński  i  Antoni  Wieczorkiewicz,  których  miano  wysłać  do  Związku  Radzieckiego  w 
myśl  zasady  wymiany  więźniów,  dowiezieni  do  granicy,  zostali  zastrzeleni  przez  podoficera 
policji.  Zbrodnia  ta  wywołała  protest  całej  lewicy,  zarówno  reprezentującej  rewolucyjny,  jak 
reformistyczny nurt w ruchu robotniczym i chłopskim. 
 

e.  Powody upadku gabinetu Grabskiego 

 

Jeżeli rok 1924, rok reformy walutowej, był pod względem gospodarczym na ogół pomyślny, to 

nie  można  tego  powiedzieć  o  drugim  roku  rządów  Grabskiego.  W  drugim  kwartale  1925  r. 
zarysowało  się  wiele  niepokojących  objawów,  jak  wzrost  bezrobocia,  które  doszło  do  185  tyś. 
osób.  Jednocześnie  bilans  handlowy  wykazywał  dalszy,  i  to  poważny  wzrost  deficytu,  a  w 
konsekwencji  w  Banku  Polskim  topniały  rezerwy  walut  obcych.  Od  lutego  1925  r.  wydatki 
państwowe  zaczęły  przeważać  nad  dochodami/ponieważ  klasy  posiadające  niezwykle  opieszale 
realizowały  opłaty  podatkowe,  tak  że  w  ciągu  całego  1925  r.  wpłynęło  zaledwie  20% 
przewidywanych opłat z tytułu podatku majątkowego. 

Pogorszenie   sytuacji   gospodarczej   Polski,   przede   wszystkim   jej ujemny bilans płatniczy, 

było  w  dużej  mierze  uwarunkowane  sytuacją  polityczną,  a  mianowicie  podjęciem  rokowań  o 
zawarcie traktatu gwarantującego zachodnie granice Niemiec, z pozostawieniem im wolnej ręki na 
wschodzie.  Zresztą  polityka  Anglii  i  Stanów  Zjednoczonych  zmierzała  wówczas  świadomie  do 
zahamowania napływu kapitałów zagranicznych do Polski, co miało służyć jako środek nacisku do 
jej ściślejszego uzależnienia ekonomicznego. W dodatku w połowie czerwca rozpoczęła się wojna 
celna z Niemcami. 

Geneza  tej  wojny  miała  również  wyraźne  podłoże  polityczne,  w  okresie  tym  bowiem  upływał 

termin  konwencji,  na  mocy  której  Niemcy  były  zobowiązane  do  importowania  z  Polski 
określonego  kontyngentu  węgla.  Wykorzystując  tę  okoliczność  Niemcy  wstrzymały  wwóz  tego 

background image

artykułu,  uzależniając  wznowienie  jego  importu  od  uzyskania  ze  strony  Polski  szeregu  ustępstw 
ekonomicznych  i  politycznych.  Wobec  tego  Grabski  zdecydował  się  na  rozpoczęcie  kroków 
odwetowych  i  ze  swej  strony  władze  polskie  zakazały  wwozu  z  Niemiec  szeregu  artykułów. 
Następnie  Niemcy  i  Polska  ogłaszały  kilkakrotnie  dodatkowe  listy  towarów,  których  wwóz  był 
zabroniony.  Rozpoczęła  się  w  ten  sposób  wojna  celna  trwająca  do  1931  r.,  która  znacznie 
poważniej  dotknęła  stronę  polską  niż  niemiecką,  z  uwagi  na  zależność  gospodarki  polskiej  od 
Niemiec,  dziedziczoną  po  okresie  zaborów  i  ze  względu  na  trudności  ekonomiczne  Miski  w 
pierwszej  fazie  jej  niepodległości.  Spadek  eksportu  do  Niemiec  powodował  dalsze  pogorszenie 
polskiego bilansu handlowego. 

W  ciągu  lipca  1925  r.  odpływ  walut  z  Banku  Polskiego  przybrał  w  związku  z  tym  tak  duże 

rozmiary,  że  bank  zmuszony  był  ograniczyć  ich  sprzedaż,  doprowadzając  w  konsekwencji  do 
załamania  kursu  złotego  (do  5,80  –  6  zł  za  dolar  zamiast  5,18  zł).  W  tej  sytuacji  Bank  Polski 
zrezygnował  z  dalszej  interwencji  zmierzającej  do  podtrzymania  kursu  złotego  (11  XI),  co 
zdecydowało również o upadku rządu. 
 

f.  Koalicyjny gabinet Skrzyńskiego 

 

Pogarszająca  się  sytuacja  gospodarki  polskiej,  atakowanej  przez  finansjerę  niemiecką  i 

amerykańską, wpłynęła na konsolidację polityczną w Polsce, gdzie po dymisji Grabskiego powstała 
koncepcja utworzenia rządu koalicyjnego, który miał objąć 5 stronnictw – endecję, chadecję, NPR, 
„Piasta”  i  PPS.  Zamierzano  wprowadzić  jeszcze  do  owego  rządu  .Wyzwolenie”  i  zarezerwowano 
mu  jeden  resort,  ale  stronnictwo  to  ostatecznie  odmówiło  udziału  w  koalicji  rządowej.  Na  czele 
gabinetu stanął Aleksander Skrzyński, zawodowy dyplomata, piastujący w poprzednim rządzie tekę 
ministra spraw zagranicznych, a w jego skład wszedł również na żądanie Piłsudskiego jego bliski 
współpracownik generał Żeligowski jako minister spraw wojskowych. 

Przed  nowym  rządem  stanęło  przede  wszystkim  zagadnienie  powstrzymania  tzw.  drugiej 

inflacji, która doprowadziła do tego, że w początkach grudnia za jednego dolara płacono już 12,50 
zł. W parze z tym szedł silny wzrost drożyzny i gwałtowne wzmożenie się bezrobocia, które w tym 
okresie osiągnęło ok. 300 tyś. osób. Dzięki różnego typu zabiegom interwencyjnym, które zresztą 
próbował  już  stosować  Grabski  w  ostatnich  tygodniach  swych  rządów,  udało  się  Skrzyńskiemu 
doprowadzić  w  styczniu  1926  r.  do  dość  znacznej  poprawy  kursu  złotego  (do  8  zł  za  dolar), 
uzyskać nadwyżkę eksportu nad importem, wreszcie osiągnąć pewien wzrost produkcji, w ślad za 
czym  zmniejszało  się  powoli  bezrobocie.  Jednakowoż  mimo  wszystko  położenie  skarbu  państwa 
nie ulegało bardziej zasadniczej poprawie. Nadal utrzymywał się niedobór dochodów, pokrywany 
emisją biletów skarbowych. 

W  rządzie  koalicyjnym,  reprezentującym  od  endecji  po  PPS  szereg  stronnictw  dotychczas 

zwalczających  się,  upatrywano  diametralnie  odmienne  środki  wyjścia  z  impasu.  Socjaliści 
proponowali  przeprowadzenie  redukcji  policji  i  zmniejszenie  wydatków  wojskowych  przez 
wprowadzenie  jednorocznej  służby  wojskowej  i  znaczniejsze  obciążenie  podatkami  klas 
posiadających.  Reprezentant  prawicy  w  rządzie,  minister  skarbu  Jerzy  Zdziechowski,  sugerował 
natomiast  konieczność  obniżki  wynagrodzeń  pracowników  państwowych,  zmniejszenia  rent  i 
emerytur przy równoczesnej podwyżce podatków pośrednich. 

Program Zdziechowskiego był na dalszą metę nie do przyjęcia dla PPS, przerzucał bowiem cały 

ciężar  reformy  skarbu  na  barki  mas  pracujących.  Dwaj  ministrowie  socjalistyczni  –  Bronisław 
Ziemięcki  i  Norbert  Barlicki  –  złożyli  rezygnację,  wskutek  czego  koalicja  przestała  istnieć. 
Pozostał zatem  rząd  kadłubowy,  który  stał  się  w  istocie  rzeczy  pomostem  do  odbudowania  rządu 
prawicowo-centrowego. Dnia 10 maja został utworzony pod przewodnictwem Witosa nowy, drugi 
rząd  Chjeno-Piasta.  Resort  skarbu  pozostał  w  ręku  Zdziechowskiego,  zdecydowanego  teraz 
konsekwentnie  realizować  program,  o  który  rozbiła  się  poprzednia  koalicja  rządowa.  Oblicze 
polityczne  rządu  pozwalało  oczekiwać  powrotu  do  polityki,  która  doprowadziła  do  krakowskich 

background image

wydarzeń w listopadzie 1923 r. 
 

g.  Geneza przewrotu majowego i jego przebieg 

 

Utworzenie  drugiego  rządu  Chjeno-Piasta  wywołało  oburzenie  wśród  mas  ludowych  i  protest 

całej  lewicy,  zarówno  rewolucyjnej,  jak  i  reformistyczno-ugodowej.  KPP  oceniała  ów  rząd  jako 
rząd skrajnej reakcji i wezwała masy do walki o jego obalenie. Ze swej strony PPS, „Wyzwolenie” 
i Stronnictwo Chłopskie stwierdziły w swej uchwale, że rząd ten „stanowi wyzwanie rzucone całej 
demokracji polskiej”. Rząd Chjeno-Piasta miał w istocie żywot krótkotrwały. Obalił go wojskowy 
zamach stanu, przeprowadzony przez Piłsudskiego. 

Nie  ulega  wątpliwości,  że  Piłsudski,  który  już  na  wiosnę  1923  r.  wycofał  się  z  oficjalnej 

działalności  politycznej  i  przebywał  w  swej  prywatnej  rezydencji  w  Sulejówku,  faktycznie  nigdy 
się  nie  pogodził  z  tym  stanem  rzeczy.  Formalnie  demokrata  i  socjalista,  w  gruncie  rzeczy 
reprezentował  osobowość  o  poglądach  autokratycznych,  ukształtowanych  w  atmosferze 
szlachetczyzny,  mentalność  nacechowaną  niezrozumieniem  istoty  ustroju  parlamentarnego  i  jego 
mechanizmu  działania.  Parlamentaryzm  polski,  cierpiący  na  istotny  niedowład,  budził  w  nim 
głęboką  niechęć  i  pogłębiającą  się  stopniowo  pogardę.  Środków  jego  naprawy  upatrywał  nie  w 
podjętych praworządnie reformach, lecz w narzuceniu państwu siłą ustroju antydemokratycznego. 

Jest  zjawiskiem  symptomatycznym,  że  już  jesienią  1923  r.  żerując  na  niezadowoleniu  mas  w 

stosunku do rządu Witosa, ludzie z nim związani brali czynny udział w ówczesnych zaburzeniach, 
próbując  przypuszczalnie  traktować  je  jako  sposobność  do  uchwycenia  władzy  na  rzecz  swego 
mocodawcy.  Stała  krytyka  coraz  mniej  popularnych  w  społeczeństwie  rządów  prawicowo-
centrowych  ze  strony  Piłsudskiego  i  jego  dawniejsze  powiązania  z  ruchem  robotniczym 
utrzymywały  o  nim  opinię  demokraty,  „człowieka  lewicy”  i  –  oczywiście  –  patrioty,  z  uwagi  na 
działalność  wojskową 

czasie  pierwszej  wojny  światowej.  Poważnym,  dodatkowym  atutem  w 

ręku  Piłsudskiego  był  znamienny  fakt,  że  miał  oddanych  sobie  łudzi  w  wielu  stronnictwach 
politycznych,  od  PPS  począwszy,  poprzez  stronnictwa  chłopskie,  a  na  chadecji  i  endecji 
skończywszy.  Byli  to  głównie  dawni  jego  towarzysze  i  podkomendni  z  organizacji  strzeleckich, 
formacji  legionowych  i  peowiackich.  To  oni  głównie  szerzyli  kult  osoby  marszałka  i  starali  się 
wpływać na politykę partii politycznych, do których należeli, w duchu dlań korzystnym. Zjawisko 
to  było  w  ówczesnej  Polsce  tak  dalece  rozpowszechnione,  że  robiło  wrażenie  mafii 
propiłsudczykowskiej, zwanej często „legionową sitwą”. 

Zamach  w  maju  1926  r.  był  przygotowywany  od  szeregu  miesięcy.  Rozbudowywano 

paramilitarne  organizacje  piłsudczykowskie,  a  przede  wszystkim  dążono  do  zdobycia  nie 
kontrolowanego wpływu na wojsko poprzez odpowiednie sformułowanie przygotowywanej ustawy 
o organizacji najwyższych władz wojskowych wyłączającej ich działalność spod kontroli Sejmu i 
rządu.  Głównym  konkurentem  piłsudczyków  w  walce  o  władzę  była  endecja.  Walka  między 
endekami a piłsudczykami żywo interesowała obce mocarstwa. Endecy bronili tradycyjnej polityki 
związków z Francją, widząc głównego wroga Polski w państwie niemieckim, natomiast Piłsudski 
uważany  był  za  zwolennika  współpracy  z  Anglią  i  porozumienia  z  Niemcami,  dając  wyraz  swej 
wrogości  przede  wszystkim  w  stosunku  do  ZSRR.  Rząd  brytyjski  był  więc  zainteresowany  w 
powrocie Piłsudskiego do władzy i obiecywał mu poparcie polityczne. 

Pod względem wojskowym przygotował zamach generał Żeligowski, który jako minister spraw 

wojskowych,  jeszcze  za  rządów  poprzedniego  gabinetu,  pod  pozorem  ćwiczeń  wojskowych 
zgromadził  koło  Rembertowa  w  połowie  kwietnia  kilka  większych  jednostek  wojskowych 
dowodzonych przez piłsudczyków. Na czele tych oddziałów 12 maja 1926 r. 

Piłsudski wkroczył do Warszawy. Rząd Witosa i prezydent Wojciechowski uszli do Wilanowa, 

gdzie  złożyli  rezygnację  ze  swych  urzędów.  Trzydniowe  walki  zbrojne  pomiędzy  oddziałami 
Piłsudskiego  a  wojskami  rządowymi  pociągnęły  za  sobą  liczne  ofiary  w  zabitych  (400  osób)  i 
rannych  (1500).  Ten,  tak  szybki  sukces  był  niewątpliwie  rezultatem  poparcia  mas  dla  sprawy 

background image

przewrotu  i  Piłsudskiego,  który  w  opinii  społeczeństwa  ciągle  jeszcze  uchodził,  jeśli  nie  za 
socjalistę,  to  w  każdym  razie  za  demokratę.  Świadczyć  o  tym  miała  jego  przeszłość  polityczna  i 
hasła,  które  rzucał  w  okresie  poprzedzającym  przewrót,  mówiące  o  konieczności  walki  z 
nadużyciami, o potrzebie uzdrowienia, tj. sanacji stosunków. Na tej podstawie, jak i w związku z 
tym,  że  oddziały  Piłsudskiego  podjęły  walkę  zbrojną  przeciw  zdecydowanie  zachowawczemu, 
konserwatywnemu  rządowi  Chjeno-Piasta,  masy  pracujące  wyciągnęły  stąd  mylny  wniosek  o 
postępowym, demokratycznym charakterze akcji Piłsudskiego. 

W  tym  mniemaniu  podtrzymywały  klasę  robotniczą  i  chłopstwo  lewicowe  stronnictwa 

polityczne.  PPS,  mająca  z  samym  Piłsudskim  i  jego  otoczeniem  silne  powiązania  personalne, 
widziała w nim dawnego towarzysza partyjnego, który rozszerzy podstawy demokracji politycznej 
w Polsce, dopuszczając socjalistów i lewicowych ludowców do współudziału w rządach. Podobne 
opinie dominowały w „Wyzwoleniu” i Stronnictwie Chłopskim. Nic więc dziwnego, że znajdujący 
się pod wpływami PPS Związek Zawodowy Kolejarzy ogłosił strajk na kolejach, któremu Piłsudski 
w  poważnej  mierze  zawdzięczał  swe  zwycięstwo;  kolejarze,  biorąc  odwet  na  rządzie  Witosa  za 
militaryzację  kolei  w  1923  r.,  zatrzymywali  w  czasie  przewrotu  transporty  wojsk  rządowych 
zdążające do Warszawy, przepuszczając natomiast oddziały spieszące na pomoc sprawcy zamachu. 

Złudzeniu  co  do  osoby  Piłsudskiego  i  co  do  charakteru  przewrotu  ulegli  nawet  komuniści. 

Niezależnie  od  PPS  również  kierownictwo  KPP  wezwało  robotników  w  dniach  przewrotu  do 
politycznego strajku powszechnego i nawoływało masy robotnicze do poparcia zamachu z bronią w 
ręku.  U  podstaw  tej  decyzji  leżało  przypuszczenie,  że  rządy  Piłsudskiego  będą  czymś  w  rodzaju 
rządów  Kiereńskiego  w  Rosji,  że  doprowadzą  do  rozszerzenia  podstaw  demokracji  w  Polsce,  co 
ułatwi  KPP  walkę  o  rząd  robotniczo-chłopski.  Partia  zdecydowała  się  więc  poprzeć  przewrót, 
kierując się iluzjami, którym ulegli wówczas wszyscy niemal demokraci w Polsce, popełniając tym 
samym poważny, ale trudny do uniknięcia błąd. Skoro jednak ujawniły się istotne cele polityczne 
zamachowców,  KPP  bardzo  szybko  skorygowała  tę  błędną  postawę,  wysuwając  się  na  czołowe 
miejsce w walce z reżimem pomajowym. 
 

h.  Bilans polityczny wydarzeń majowych 

 

Przewrót      majowy      pod      względem      polityczno-ustrojowym      zamknął  w  zasadzie  okres 

demokracji burżuazyjnej w Polsce, której wyrazicielem był parlament – Sejm i Senat pochodzące z 
wyborów  powszechnych.  Demokracja  tego  typu  już  od  chwili  swych  narodzin  przeżywała 
permanentny  kryzys,  spowodowany  szeregiem  przyczyn,  z  których  na  pierwszoplanowe  miejsce 
wysuwały  się  trudności  ekonomiczne,  wypływające  z  kolei  ze  słabości  kapitalizmu  polskiego,  z 
zacofania  struktury  społeczno-ekonomicznej  ówczesnej  Polski  i  jej  niedorozwoju  gospodarczego, 
pogłębionego  kataklizmami  wojennymi  lat  1914-1918  i  1919-1920.  Leżały  one  u  podstaw 
postępującej pauperyzacji kraju, rozdzieranego nie tylko szczególnie ostrymi w omawianych latach 
konfliktami  socjalnymi,  ale  i  narodowościowymi,  stanowiącymi  dodatkową  bolączkę  ustroju 
społeczno-politycznego II Rzeczypospolitej. 

System  kapitalistyczny  w  Polsce  w  jego  ówczesnej  postaci,  z  poważnymi  obciążeniami 

feudalnymi,  okazał  się  niezdolny  do  podźwignięcia  gospodarczego  kraju,  wszelkie  zaś  próby 
śmielszych  reform  w  ramach  tegoż  systemu,  takich  jak  radykalna  reforma  rolna  i  nacjonalizacja 
wielkiego  przemysłu,  zapowiadane  w  początkach  budowy  państwowości,  nie  mogły  doczekać  się 
realizacji,  z  powodu  rozbicia  i  skłócenia  sił  radykalno-postępowych,  wskutek  czego  reakcja 
polityczna  potrafiła  stawiać  im  skuteczny  opór.  Daleko  posunięta  dezintegracja  klasowego  ruchu 
robotniczego i chłopskiego, pierwszego, podzielonego na dwa zasadnicze nurty – reformistyczny i 
rewolucyjny, drugiego, rozczłonkowanego na kilka ścierających się z sobą kierunków, była zatem 
zasadniczym czynnikiem nie pozwalającym na „naprawę Rzeczypospolitej” w duchu rozszerzenia i 
ugruntowania  podstaw  demokracji.  Zamiast  tego  typu  zabiegu  leczniczego,  kryzys  ustroju 
politycznego  w  Polsce  znalazł  rozwiązanie  poprzez  unicestwienie  parlamentarnej  demokracji  i 

background image

wprowadzenie specyficznego typu rządów autokratycznych, opartych na woli jednostki.