background image
background image

Człowiek i kultura

Wstęp
1. Antropologia kultury jako dyscyplina nauk społecznych

1.1. Zainteresowania badawcze
1.2. Rozwój antropologii w perspektywie czasowej
1.3. Teoretyczne paradygmaty badawcze

2. Kultura jako pojęcie i zjawisko społeczne

2.1. Definicje kultury
2.2. Kultura jako całość
2.3. Nowe rozumienie kultury

3. Kultura ludowa i kultura elitarna

3.1. Kultura ludowa
3.2. Kultura elitarna

4. Kultura popularna

4.1. Kultura masowa
4.2. Kultura masowa a kultura ludowa
4.3. Krytyka kultury popularnej

5. Koncepcja relatywizmu kulturowego

5.1. Relatywizm kulturowy
5.2. Rodzaje relatywizmu
5.3. Konsekwencje relatywizmu w antropologii

Bibliografia

background image

3

   Wstęp

Moduł I jest swoistym wstępem do antropologii. Pozwala on Czytelnikowi za-
poznać się z jej zainteresowaniami badawczymi, historią, teoriami i koncepcja-
mi oraz podstawowymi terminami. Temat pierwszy jest poświęcony antropologii 
jako dyscyplinie nauk społecznych. Zawiera materiał dotyczący historii antropo-
logii i różnych możliwości jej nazywania, zainteresowań oraz funkcjonujących w 
niej paradygmatów badawczych. Temat drugi odnosi się do kultury jako pojęcia 
i zjawiska społecznego. Prezentuje antropologiczne definicje kultury, dychotomię 
między kategoriami „kultura” i „natura”, antropologiczną koncepcję pojmowa-
nia kultury jako całości oraz nowe sposoby rozumienia kultury. Temat trzeci po-
święcony jest kulturze ludowej i elitarnej oraz występującym między nimi róż-
nicom.  Temat  czwarty  opisuje  kulturę  popularną  —  jej  genezę,  relację  między 
kulturą ludową a popularną oraz krytykę kultury popularnej. Ostatni temat za-
poznaje czytelnika z kluczową dla antropologii koncepcją relatywizmu kulturo-
wego. Prezentuje relatywizm i jego rodzaje oraz wskazuje na konsekwencje rela-
tywizmu w antropologii.

background image

4

   1. Antropologia kultury  

jako dyscyplina nauk społecznych

Słowo  antropologia  pochodzi  z języka  greckiego  (anthropos  —  człowiek,  logos  
—  mowa,  słowo,  nauka).  Prawdopodobnie  jako  określenia  dyscypliny  naukowej 
użyto go na początku XVI wieku w odniesieniu do anatomii i fizjologii, które na-
stępnie  stały  się  częścią  a nt rop olo g i i  fi z yc z ne j .  W  wieku  XVII,  za  sprawą 
uczonych  z Rosji  i Austrii,  do  użycia  weszło  niemieckie  słowo  ethnologie,  odno-
szące się do cech kulturowych różnych grup etnicznych. Używano go na określe-
nie  badań  zarówno  nad  różnicami  kulturowymi,  jak  i nad  cechami  wskazujący-
mi na człowieczeństwo wspólne ludom całego świata. Termin ten funkcjonuje do 
dziś w różnych językach — w Europie i Stanach Zjednoczonych, gdzie nazwa et-
nologia
 współistnieje z określeniem antropologia kulturowa. W Wielkiej Brytanii 
najczęściej używanym sformułowaniem jest antropologia społeczna, która jest sy-
nonimem  etnologii.  W  Europie  samo  słowo  antropologia  ciągle  jest  w  pewnym 
sensie zarezerwowane dla antropologii fizycznej, aczkolwiek ta sytuacja stopnio-
wo ulega zmianie.

 

W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie antropologia to dyscypli-

na, w skład której wchodzą cztery dyscypliny szczegółowe: antropologia fizyczna,
archeologia, językoznawstwo antropologiczne i antropologia kulturowa (Barnard, 
2006: 31–32). 

Jak uważa Alan Barnard, antropologia i etnologia nie są zatem jedną czy dwiema 
dziedzinami nauki. Żadna z nich nie ma też jednego ustalonego znaczenia. Naj-
lepiej ujmować je jako punkty, w których skupia się dyskusja nad zagadnieniami 
o odmiennym charakterze, a przedmiot tej dyskusji definiuje się w zależności od 
ogólnej (antropologia) lub kulturowej (etnologia) specyfiki tych zagadnień (Bar-
nard, 2006: 31–32). 

 1.1. Zainteresowania badawcze

Szeroki zasięg zainteresowań antropologii wyraża się w całościowym spojrzeniu na 
człowieka i jego kulturę (Greenberg, 168: 304–305). Jest ona zainteresowana ca-
łym obszarem geograficznym zajmowanym przez społeczeństwa ludzkie, a z dru-
giej strony dziedzinami odrębnymi, takimi jak język, struktura społeczna, ekspre-
sja estetyczna, systemy wierzeń. Przedmiotem antropologii jest człowiek w aspek-
tach:  kulturowym,  społecznym,  psychologicznym  i fizycznym. Antropologia zaj-
muje się więc wszystkimi specyficznie ludzkimi aspektami życia człowieka, który-
mi wyróżnia się on w świecie istot żywych. Bada biologiczne, kulturowe i społecz-
ne osobliwości człowieka (Nowicka, 1991: 32–37). Przedmiotem badań antropo-
logii — obok człowieka —  jest również kultura. 

Tylko antropologia zajmuje się kulturą jako całością, nie zaś — jak inne dziedzi-
ny — badaniem jej poszczególnych aspektów. Domeną antropologii jest człowiek 
jako istota kulturowa, domeną socjologii — człowiek jako istota społeczna. Bada-
nia  antropologiczne  koncentrują  się  na  kulturze  jako  wytworze  człowieka,  kul-

background image

5

turze pojmowanej jako połączenie cech biologicznych, oddziaływania środowiska 
i życia społecznego. Dlatego też na gruncie antropologii kultura nigdy nie pojawia 
się jako wytwór wyabstrahowany, oderwany od człowieka jako istoty biologicznej, 
żyjącej w pewnym środowisku naturalnym i społecznym. Socjologia pomija często 
biologiczny aspekt życia człowieka, lingwistyka skupia się na jednym tylko wytwo-
rze kulturowym — języku, ekonomia bada określoną dziedzinę kultury, jaką jest 
gospodarka,  psychologia  koncentruje  się  na  psychice  ludzkiej.  Antropologia  sta-
ra się uwzględnić wszystkie te aspekty jako składające się na treść kultury będącej 
specyficzną cechą gatunku ludzkiego (Nowicka, 1991: 32–37). Dlatego wielu ba-
daczy stawia przed nią zadanie koordynowania i integrowania wiedzy uzyskiwanej 
przez poszczególne dyscypliny zajmujące się człowiekiem. Zdaniem Claude’a Lévi-
-Straussa  w antropologii zbiegają się nauki szczegółowe (Nowicka, 1991: 32–37). 
Alfred L. Kroeber (1876–1960) twierdzi zaś, że antropologia jako ogólna, niewy-
specjalizowana nauka o człowieku może stać się skoordynowaną koncepcją czło-
wieka. Antropolog co prawda nigdy nie będzie znał Chin jak sinolog, nigdy nie bę-
dzie rozumiał mechanizmu cen jak ekonomista, a procesów dziedziczenia jak bio-
log, będzie jednak rozumiał lepiej od nich wszystkich szersze powiązania, które 
z konieczności uchodzą uwadze specjalistów (Schulz, 1996: 17). 

Całościowe  spojrzenie  antropologii  na  człowieka  jako  istotę  kulturową  wynika 
zdaniem Ewy Nowickiej z trzech przyczyn (Nowicka, 1991: 32–37). Po pierwsze 
— jest to wynik historii samej antropologii, która jest jedną z najmłodszych dzie-
dzin nauk społecznych i która ukształtowała się, gdy inne dyscypliny były już roz-
winięte. Wkraczała ona na pole zajęte już przez inne dziedziny, anektowała ich 
części i stwarzała pewną całość przesiąkniętą własną specyfiką, przejawiającą się 
w  poszukiwaniu  określonych  problemów,  stosowaniu  określonych  pojęć  i metod 
badawczych. Po drugie — antropologia wyrosła z badań nad społeczeństwami sła-
bo znanymi i dlatego budzącymi zainteresowanie w każdym aspekcie, nawet jeśli 
tym aspektem zajmowała się już inna dyscyplina wiedzy. Antropologom zależało 
bowiem na uchwyceniu wszelkich różnic i zróżnicowania kulturowego nowo od-
krywanych kultur, zanim się one zmienią lub zginą. Po trzecie — społeczeństwa 
badane  przez  pierwszych  antropologów  charakteryzowały  się  ubogą  historią,  co 
dawało możliwość badania ich w całościowym wymiarze. Prostota badanych spo-
łeczeństw sprawiała, że badacz był w stanie ogarnąć wszelkie aspekty badanej kul-
tury: od wytworów materialnych, przez strukturę społeczną, do zachowań, obrzę-
dów czy sztuki danej społeczności. W ten sposób antropologia stała się dziedziną 
badającą zjawiska, które w społeczeństwach rozwiniętych są badane przez odrębne 
dyscypliny. 

Dziś antropolodzy specjalizują się w badaniu poszczególnych sfer kultury i jej róż-
norodności. W obrębie antropologii funkcjonują na przykład takie dziedziny, jak 
a nt rop olo g i a  go s p o d a rc z a , a nt rop olo g i a  p ol it yc z n a , a nt rop olo g i a 
ś ro dow i s k  m ie j s k ic h , a nt rop olo g i a  ż y w ien i a , e t nop s yc holo g i a czy 
e t nomu z ykolo g i a , nie prowadzi to jednak do powstawania odrębnych dyscy-
plin ani nie powoduje izolacji istniejących. Badacze tych poszczególnych dziedzin 
nie tracą ze sobą więzi i poczucia jedności całej dyscypliny.

 1.2. Rozwój antropologii w perspektywie czasowej

XVI, XVII i XVIII wiek stanowiły dla kultury europejskiej wyzwanie. Europejczy-
kom przyszło bowiem odkrywać nowe lądy i wprowadzać na nich własny porządek 
— zarówno w sensie ekonomicznym, politycznym, jak i pojęciowym. Ten odległy 

background image

6

świat należało poddać klasyfikacji, a jego zrozumienie stało się zadaniem antro-
pologii. Przedstawiciele kultury europejskiej nie mieli wątpliwości, kim są i jakie 
należy im się miejsce w hierarchii społeczeństw. Problem pojawił się w momencie 
określenia statusu i przynależności nowo odkrytych ludów. Podstawowe pytanie 
brzmiało: czy to są w ogóle ludzie? Wyobrażenia i opisy związane z nowo odkryty-
mi Innymi wyrastały z przeświadczenia o centralnym położeniu Europy wobec ca-
łego pozostałego świata oraz przekonania o wyjątkowości własnej kultury i świa-
topoglądu. Europejczycy chcieli kształtować innych na swoje podobieństwo, co jest 
odbiciem idei etnocentryzmu, a zgodnie z zasadą etnocentrycznego postrzegania 
świata „inny” znaczy „gorszy”. 

W dysputach filozoficznych XVII i XVIII w. rywalizowały koncepcje Johna Locke-
’a (1632–1704) i Thomasa Hobbesa (1588–1679) — dzikiego łagodnego i szlachet-
nego oraz złowrogiego dzikusa. Można powiedzieć, że wiek XVII cechuje refleksja
nad statusem cywilizacji, do której przyczynił się człowiek pierwotny. Dziki stał się 
więc wygodną płaszczyzną snucia utopijnych wizji przyszłości, tworzenia ogólnej 
filozofii człowieka. Oświecenie nie było już jednak zainteresowane odkrywaniem 
nowych światów, doceniało natomiast ich znaczenie gospodarcze. Konfrontacja cy-
wilizacji  europejskiej,  ukształtowanej  i rozwijającej  się  w  duchu  postępu  całości 
kulturowej ze zróżnicowaną paletą kultur i społeczeństw pozaeuropejskich, rodzi-
ło szczególny rodzaj refleksji i postawy filozoficznej. Ogromny obszar świata zalud-
niony przez wiele ras i społeczeństw, w którym Europejczycy stanowią zaledwie 
małe wyspy, domagał się uporządkowania. 

Ewolucjonizm schematyczny

 — pierwszy 

antropologiczny kierunek naukowy — wskazał na trzy problemy badawcze: społe-
czeństwo pierwotne, umysł pierwotny, kulturę. Ewolucjoniści, np. Edward B. Tay-
lor (1832–1917) i James Frazer (1854–1941), głosili tezę, że ludy pierwotne są na-
szymi żyjącymi przodkami w sensie dosłownym. Człowiek pierwotny był więc dla 
ewolucjonistów jednocześnie odległy i bliski. 

Pod koniec XIX i przez część XX wieku dominacja ewolucjonizmu w antropologii 
była przełamywana przez 

dyfuzjonizm

 (Barnard, 2006: 98–99). W koncepcji tej kła-

dzie się nacisk na przenoszenie wytworów z jednej kultury do drugiej. Skrajny dy-
fuzjonizm głosi, że ludzkość pozbawiona jest wynalazczości. Pewne rzeczy wynaj-
duje się tylko raz, a następnie przekazuje między ludźmi. Dla dyfuzjonizmu głów-
nym  czynnikiem  rozwoju  kultury  są  zapożyczenia  i wzajemne  przenoszenie  wy-
tworów kulturowych z jednej grupy społecznej do drugiej. Dlatego też zasadnicze 
znaczenie dla kultury miały kontakty między poszczególnymi grupami społeczny-
mi. Najważniejszą tezą dyfuzjonizmu była 

koncepcja areału kulturowego

, do rozwoju 

której przyczynili się Franz Boas (1858–1942), Edward Sapir (1884–1939), Louis 
Kroeber. Areał kulturowy to grupa powiązanych ze sobą kultur, zwykle zajmują-
cych jakiś region geograficzny.

Kolejnym nurtem przełamującym dominację ewolucjonizmu był 

funkcjonalizm

. Funk-

cjonalistyczna  krytyka  ewolucjonizmu  dokonana  przez  kolejną  generację  badaczy  
— Franza Boasa, Bronisława Malinowskiego (1884–1942), Alfreda Radcliffe’a-Brow-
na (1881–1955) — sprawiła, że społeczeństwo pierwotne zaczęto traktować inaczej. 
Analizowano je jako synchroniczną, wieloelementową całość, podlegającą pewnym 
prawom funkcjonalno-strukturalnym, będącą tworem konkretnych ludzi, połączo-
nych ze sobą siecią wzajemnych relacji. Nie chodziło już o pierwotność w sensie ge-
netyczno-historycznym, ale pierwotność w sensie typologicznym.

Te pierwsze nurty w podejściu do kultury i ich założenia wyznaczyły jednocześnie 
drogę rozwoju antropologii na wiele lat. Do lat 70. XX wieku całokształt dzia-
łalności badawczej antropologa oparty był na schemacie postępowania składają-
cym się z trzech etapów. Pierwszy był etap empiryczny — wejście w wybraną obcą 
kulturę, nauka tubylczego języka, opanowanie wartości i funkcjonujących pojęć, 
ich przełożenie i interpretacja w kategoriach pojęciowych antropologii jako nauki. 

background image

7

Drugim etapem było teoretyczne uogólnienie — ukazanie, w jaki sposób określona 
kultura „pracuje” jako całość oraz jak powiązane są jej elementy. Etap trzeci sta-
nowiły badania porównawcze nad dwoma lub większą liczbą społeczeństw, a także 
formułowanie autorskich teorii kultury.

Mimo tej formalnej orientacji antropologii

 

skupionej na 

paradygmatach

1

 koncen-

trujących  się  na  społeczeństwie,  od  początku  lat  50.  XX  wieku  próbowano  coś 
zmienić i wprowadzić nową jakość opartą na paradygmatach bardziej indywiduali-
stycznych i skupiających się na działaniu. Do tych nurtów reformatorskich należy 

transakcjonizm

, który jako podstawę analizy społecznej widział transakcje między 

jednostkami  (Barnard,  2006:  122–123),  czy 

podejście  procesualistyczne

,  którego 

zwolennicy kładli większy nacisk na procesy społeczne niż na strukturę społecz-
ną i postrzegali struktury społeczne i symboliczne w kategoriach ich tendencji do 
przekształceń (Barnard, 2006: 260).

Ważnym krokiem w rozwoju antropologii było także powstanie 

koncepcji relaty-

wizmu  kulturowego

,  nieuznającego  uniwersaliów  kulturowych  ani  wartości  uni-

wersalnych. 

Lata 60. i 70. XX wieku w antropologii należały do 

strukturalizmu

. Przedmiotem 

jego zainteresowania był wzór powiązań kulturowych. Zwolennicy tego podejścia 
głosili,  że  struktury  społeczne  wyznaczają  wszelkie  działania  danego  społeczeń-
stwa. U jego podstaw leżała idea, że poza zmiennymi przejawami rzeczywistości 
społecznej istnieją struktury stanowiące ich fundament. W teorii strukturalistycz-
nej całość postrzega się jako coś więcej niż sumę części. Obecność lub nieobecność 
jednej cechy w kulturze może badaczowi bardzo wiele o niej powiedzieć. Struktu-
ralizm antropologiczny interesował się nie tylko strukturą społeczną, ale i struk-
turą pojęć. 

Jeden  z głównych  przedstawicieli  strukturalizmu  —  Claude  Lévi-Strauss  —  naj-
pierw więc analizował struktury logiczne, a dopiero później szukał ich odpowied-
ników w etnografii (Barnard, 2006: 178).

Dążenie  do  przejścia  od  formalistycznych  podejść  funkcjonalistyczno-struktura-
listycznych do bardziej swobodnego, choć także i bardziej złożonego, rozumienia 
relacji zachodzących między kulturą a działaniem społecznym charakteryzuje fe-
ministki i poststrukturalistów będących przedstawicielami kolejnego etapu rozwo-
ju  myśli  antropologicznej. 

Poststrukturalizm

  w  antropologii  jest  krytyką  struktu-

ralizmu (Barnard, 2006: 210). Ten przekraczający granice dyscyplin naukowych 
nurt teoretyczny przede wszystkim nie chce zaakceptować rozróżnienia podmio-
tu  i przedmiotu,  które  jest  podstawą  myśli  strukturalistycznej.  Zainteresowania 
tego nurtu skupione są wokół tematyki władzy. Idea poststrukturalizmu najsilniej 
kojarzona jest jednak nie tyle z badaniami antropologicznymi, co z krytyką lite-
racką  i dekonstrukcją  prac  Claude’a  Lévi-Straussa  czy  Ferdinanda  de  Saussure’a 
(1857–1913). Głównymi przedstawicielami postrukturalizmu byli Jacques Derrida 
(1930–2004), Jacques Lacan (1901–1981) czy Michel Foucault (1926–1984). Tak-
że i feminizm w antropologii skupia się przede wszystkim na krytyce. Jako para-
dygmat teoretyczny przeszedł od zainteresowania kobietami do bardziej ogólnych 
wypowiedzi na temat stosunków władzy, skojarzeń symbolicznych i innych aspek-
tów społeczeństwa. 

Do najnowszych koncepcji antropologicznych należą 

interpretacjonizm

 i 

postmoder-

nizm 

(Barnard, 2006: 225–227). Interpretacjonizm bazuje na opozycji do struktu-

ralizmu. Jest perspektywą, w której interpretacja kultury ma większe znaczenie niż 
poszukiwanie  jej  formalnych  struktur.  Najczęściej  przywoływanym  przykładem 
tego podejścia w antropologii jest myśl Clifforda Geertza (1926–2006). 

Postmodernizm  natomiast  stanowi  krytykę  wszystkich  „nowoczesnych”  sposo-

1

  Termin paradygmat wpro-

wadził  Thomas  S.  Kuhn 

w  Strukturze  rewolucji  na-

ukowych  (wyd.  pol.:  Wy-

dawnictwo  Alatheia,  War-

szawa,  2001).  Jest  to  roz-

legła  teoria  zawierająca  w 

sobie  teorie  szczegółowe. 

Gdy teorie szczegółowe nie 

pozwalają  juz  dłużej  rozu-

mieć  świata,  pojawia  się 

kryzys  lub  odrzucenie  pa-

radygmatu, w ramach któ-

rego te teorie funkcjonują.

background image

8

bów rozumienia kultury. Postmoderniści definiują to, co „nowoczesne” jako to, co 
wszechogarniające. Odrzucają też wielką teorię w antropologii. Przeciwstawiają się 
założeniu, że antropologowi badającemu obce kultury przysługuje autorytet antro-
pologiczny. Postmodernizm sprzeciwia się również konstruowaniu Innego w opo-
zycji do Ja. Na czoło w postmodernizmie wysuwa się refleksyjność. Dlatego można 
go uznać za logiczną kontynuację relatywizmu i interpretacjonizmu.

 1.3. Teoretyczne paradygmaty badawcze

W  antropologii  kulturowej  i społecznej  czynione  jest  rozróżnienie  na  etnografię 
i teorię. 

Etnografia

 to po prostu opisywanie ludów, nauka o narodach i grupach et-

nicznych (z gr. ethnos — lud, grapho — pisać). Jednakże, jak zauważa Alan Bar-
nard, często postrzega się ją jako sposób rozumienia tego, jak myślą inne bada-
ne przez antropologów ludy (Barnard, 2006: 35). 

Teoria antropologiczna

 natomiast 

jest również sposobem rozumienia naszego własnego antropologicznego myślenia. 
Obie dyscypliny łączą się ze sobą nierozerwalnie. Do teorii antropologicznej należą 
pytania: „Co próbujemy odkryć?”, „Czemu służy wiedza?”, „Jak zmieniają się spo-
łeczeństwa?”, „Jak ludzie postrzegają i klasyfikują to, co widzą dookoła siebie?”. 
Teoria  składa  się  z pytań,  założeń,  metod  i obserwacji.  Dzięki  połączeniu  teorii 
z etnografią antropologię kulturową można opisywać jako dyscyplinę mającą sze-
roki program metodologiczny. Teoria i etnografia są jego filarami. Porównawczy 
charakter antropologii sprawia, że każdy antropolog jest trochę teoretykiem, a tro-
chę badaczem terenowym.

W antropologii, podobnie jak w innych dyscyplinach akademickich, czynione jest 
rozróżnienie  między  teorią  a perspektywą  teoretyczną.  Perspektywa  teoretyczna 
to jakby ogólna rama teoretyczna, sposób patrzenia na świat, w której mieszczą się 
poszczególne teorie. W antropologii perspektywa teoretyczna może być nazywana 

kosmologią

, jeśli przypisywana jest kulturom tradycyjnym, lub 

paradygmatem

, jeśli 

przypisywana jest zachodnim naukowcom. 

Możemy zatem wyróżnić antropologiczne perspektywy teoretyczne: diachronicz-
ne, synchroniczne i interakcyjne. Do 

perspektywy diachronicznej

 (ujmującej zjawiska 

z perspektywy upływu czasu) należą takie teorie, jak wspomniany ewolucjonizm 
czy dyfuzjonizm. Ewolucjonizm podkreśla rosnącą w czasie złożoność kultury. Dy-
fuzjonizm kładzie nacisk na przenoszenie idei z jednego miejsca w inne. Konkuru-
ją ze sobą, gdyż oferują odmienne sposoby wyjaśniania tego, jak zmieniają się kul-
tury. Do 

ujęć synchronicznych

, ujmujących zjawiska współistniejące w tym samym 

czasie, zalicza się funkcjonalizm, strukturalizm i inne podejścia, które próbują wy-
jaśnić  funkcjonowanie  poszczególnych  kultur  bez  odniesienia  do  upływu  czasu. 
Zwolennicy 

perspektywy interakcyjnej

 odrzucają statyczny charakter analiz synchro-

nicznych oraz upraszczające historyczne założenia teorii diachronicznych. Badają 
oni cykliczne procesy społeczne lub relacje przyczynowo-skutkowe łączące kulturę 
ze środowiskiem. 

Historia  antropologii  wiąże  się  z przejściem  od  perspektyw  diachronicznych  do 
synchronicznych i z synchronicznych do interakcyjnych. Paradygmaty antropologii 
można także klasyfikować według tego, czy przedmiotem ich zainteresowania jest 
społeczeństwo, czy kultura. Przedstawione paradygmaty pokazują, że w antropo-
logii kulturowej teoria w dużej mierze zależy od stawianych przez antropologów 
pytań, a historię antropologii można przedstawić właśnie jako historię stawianych 
w niej pytań.

background image

9

 2. Kultura jako pojęcie  

i zjawisko społeczne

W myśli antropologicznej pojęcie kultury oddziela to, co jest domeną natury od 
świata celowości i intencjonalności (Burszta, 1998: 36). Kultura i natura stanowią 
bowiem dwa przeciwległe porządki. O ile natura jest stanem niezróżnicowanym 
i chaotycznym, o tyle kultura jest uporządkowana i może być zrozumiała. O ile na-
tura jest tym, co pierwotne i bezpośrednie, o tyle kultura jest społeczną organi-
zacją  nadbudowywaną  na  porządku  naturalnym.  O ile  natura  jest  ciągła,  o tyle 
kultura — nieciągła. O ile natura to stan wolności, o tyle kultura to człowieczeń-
stwo. O ile natura to zwierzęcość, o tyle kultura to normy i reguły. O ile natura 
jest biologiczna, o tyle kultura mentalna. O ile natura jest stanem nieprzetworzo-
nym, o tyle kultura przetworzonym. Do natury należy to, co jest w ludziach zawsze 
i wszędzie, a do kultury to, co występuje niekiedy i w niektórych miejscach. Do na-
tury należy to, co spontaniczne, do kultury to, co podyktowane normami. Natura 
stanowi całość samowystarczalną i zrozumiałą bez uwzględniania kultury. Kultura 
nie może zaś istnieć bez natury.

 2.1. Definicje kultury

„Kultura,  względnie  cywilizacja,  wzięta  w  najszerszym  sensie  etnograficznym, jest
złożoną całością zawierającą wiedzę, wierzenia, sztukę, moralność, prawo, obyczaj 
oraz wszystkie inne zdolności i przyzwyczajenia nabyte przez człowieka jako członka 
społeczeństwa” (Taylor, za: Burszta, 1998: 41). 

To  pierwsza  antropologiczna  definicja kultury stworzona przez

Edwarda  Taylora

Według niej kultura jest pewną złożoną całością dającą się rozłożyć na czynniki 
pierwsze. Można zatem rozpatrywać ją w sensie ogólnym jako całość lub też zajmo-
wać się jej poszczególnymi czynnikami. 

Wraz z rozwojem kolejnych koncepcji antropologicznych pojawiały się także i ko-
lejne próby opisu i zdefiniowania kultury.

Melville Herskovits

 (1859–1863) scharak-

teryzował kulturę w następujący sposób:
— kultury się uczymy,
—   kultura  wywodzi  się  z biologicznych,  środowiskowych,  psychicznych  i histo-

rycznych elementów ludzkiej egzystencji,

— kultura jest zorganizowana,
— kultura jest wieloaspektowa,
— kultura jest dynamiczna,
— kultura jest zmienna,
— w kulturze występują pewne prawidłowości,
—  kultura jest instrumentem przystosowania jednostki do otoczenia (Herskovits, 

za: Burszta, 1998: 41–42).

background image

10

Alfred Kroeber

 i 

Clyde Kluckhohn

 (1905–1960) stworzyli definicję kultury jako proce-

su, zespołu wzorów myślenia, odczuwania i reagowania, zapośredniczonego przez 
symbole i znajdującego wyraz w wytworach materialnych. 

„Na kulturę składają się wzory sposobów myślenia, odczuwania i reagowania, nabyte 
i przekazywane głównie przez symbole stanowiące wraz z ich wcieleniami w wytwo-
rach ludzkich znamienne osiągnięcia grup ludzkich; zasadniczy trzon kultury stano-
wią tradycyjne, tzn. historycznie narosłe i wyselekcjonowane idee, a szczególnie zwią-
zane z nimi wartości” (Kluckhohn, 

 

za: Elementy teorii socjologicznych, 1975: 32).

W antropologicznych definicjach kultury widać więc dwie tendencje. Po pierw-
sze skłonność do reifikacji, czyli materializacji i traktowania formy abstrakcyjnej
jak rzeczy. Po drugie do esencjalizacji, czyli poszukiwania ogólnej istoty i sedna 
kultury.

 2.2. Kultura jako całość

Pojęcie kultury i jej teoria są dla antropologii niesłychanie ważne, to właśnie dzięki 
nim mogła ona od zarania swych dziejów zacząć porządkować i klasyfikować dane 
i badania. Antropologia jest pierwszą dyscypliną, która sprzeciwiła się tłumacze-
niu  różnic  kulturowych  przez  czynniki  rasowe.  Istnieje  bowiem  znacznie  więcej 
kultur ludzkich niż ras, a dwie kultury stworzone przez ludzi tej samej rasy mogą 
różnić się między sobą bardziej niż kultury będące wytworem innych ras (Lévi-
-Strauss, 1961: 127). To, co nazywa się kulturą w rozumieniu antropologicznym, 
stanowi swego rodzaju abstrakcję i rozkłada się na wiele konkretnych i zróżnico-
wanych kultur. 

Dzięki antropologii pojawiło się holistyczne ujmowanie kultury jako całości. Na 
początku swego istnienia antropologia skupiała się bowiem na poszukiwaniu ta-
kich społeczeństw, w przypadku których dałoby się odnaleźć antropologiczny ład 
świata, przeprowadzić ich pełną klasyfikację oraz pokazać, że kultura funkcjonuje 
jako całość. Były to oczywiście społeczeństwa prymitywne, całości, w których nie 
dochodziło do zewnętrznej ingerencji i które odtwarzały się w niezmiennej posta-
ci oraz — można powiedzieć — istniały jakby poza czasem. Dlatego badacze mó-
wili o kulturze balijskiej czy trobriandzkiej, gdyż nawet mimo pewnych zmian ze-
wnętrznych, jakie w tych kulturach zachodziły, stale przechowywały one w sobie 
pewną esencję, która powoduje, że dana kultura tworzy całość.

Na ład i uporządkowanie kultury jako systemu wpływają zarówno czynniki we-
wnętrzne, jak i zewnętrzne. Do czynników wewnętrznych należą czynniki orga-
niczne przejawiające się w koncepcjach instytucji i funkcji, czyli mówiące, że każda 
kultura istnieje, przechowuje się i odtwarza dzięki instytucjom społecznym, któ-
rych funkcją jest zachowanie stabilności i integralności całego systemu, oraz czyn-
niki lingwistyczne, utożsamiające kulturę ze sferą myślenia symbolicznego. Zwo-
lennikami koncepcji organicznej byli Herbert Spencer (1820–1903), Emil Durkhe-
im (1858–1917), Alfred Radcliffe-Brown i Bronisław Malinowski. Przedstawicie-
lami koncepcji lingwistycznej kultury byli zaś Franz Boas, Edward Sapir, Ruth Be-
nedict (1887–1948) i Claude Lévi-Strauss. Do czynników zewnętrznych wpływają-
cych na kulturę należy przede wszystkim środowisko przyrodnicze, co podkreślają 
wszystkie szkoły antropologiczne.

Holistyczna  koncepcja  kultury,  związana  głównie  z kulturami  pozaeuropejskimi 
i homogenicznymi,  występuje  już  tylko  w  wymiarze  historycznym.  W  kulturach 

background image

11

nowożytnoeuropejskich — złożonych i wieloznacznych — nie da się bowiem uka-
zać całości, ładu i harmonii. Co więcej, w toku kolejnych badań okazało się, że tak-
że i kultury prymitywne, które były modelem dla całościowej wizji antropologii, 
wcale nie są do końca statyczne i jednorodne. 

 2.3. Nowe rozumienie kultury

Współcześnie antropologia odeszła od ujmowania kultury jako całości i zajmuje się 
raczej ukazaniem jej zróżnicowania i granicami. Modyfikację w rozumienia kul-
tury wprowadził do antropologii 

Fredrik Barth 

(ur. 1928). Teoria kultury powinna 

według niego ujmować współczesne sposoby życia zarówno w aspekcie globalnym, 
jak i lokalnym czy subkulturowym (Barth, 1994: 349–360). Ponieważ kultura jest 
wielogłosowa, poddawana różnorodnym interpretacjom, a także, co chyba najważ-
niejsze, jest pewnym konstruktem, a nie namacalnym bytem, Barth opowiada się 
z koncepcją kultury ideacyjnej. Nie chodzi więc już o wizję kultury wszechogarnia-
jącej, będącej podstawą dla antropologicznego ładu, ale o kulturę, która byłaby za-
angażowana w realia świata (Burszta, 1998: 47).

Mimo  wielości  definicji i podejść  do  kultury,  wszystkie  one  mają  pewną  cechę 
wspólną. Jest nią twierdzenie, że kultura stanowi pewien sposób życia człowieka, 
dzięki któremu wyróżnia się on ze świata zwierząt. Ludzie mogą jednak prowa-
dzić odmienny tryb życia. Teraz, kiedy podróżowanie jest proste jak nigdy wcze-
śniej, bardzo łatwo przekonać się o odmienności kultur. Wystarczy tylko przekro-
czyć granice swojej własnej kultury, aby zobaczyć, że są ludzie, którzy myślą ina-
czej niż my. Czasem nawet nie musimy wyjeżdżać z własnego kraju, gdyż przed-
stawiciele innych kultur przyjeżdżają do Polski. Widać zatem, że inni ludzie myślą 
inaczej i żyją inaczej. Aby dało się wyodrębnić pewien sposób życia, muszą zostać 
spełnione pewne warunki. Musi być praktykowany przynajmniej przez pewną gru-
pę osób, a także przekazywany kolejnym pokoleniom. Sposób życia, a tym samym 
kultura, jest własnością różnorodnych jednostek, które można nazwać systemami 
społeczno-kulturowymi, obejmującymi relacje ekonomiczne, religijne, polityczne.
Wszystkie te poziomy systemu społeczno-kulturowego wpływają na siebie i stano-
wią zintegrowaną całość. Kultura zatem to społecznie akceptowana i respektowa-
na wiedza danej grupy, która jest przekazywana i utrwalana w jej obrębie oraz po-
woduje, że konkretny system społeczno-kulturowy funkcjonuje jako współzależna 
całość i zachowuje stabilność oraz zdolność odtwarzania się (Burszta, 1998: 49). 
Proces nabywania kompetencji kulturowej, uczenia się kultury danego społeczeń-
stwa i wrastania w nią nazywa się w antropologii 

enkulturacją

 

(termin ten wprowa-

dził do literatury Melville Herskovits). Na kulturę danej społeczności składa się za-
tem wszystko, co trzeba wiedzieć i w co trzeba wierzyć, aby postępować w sposób 
akceptowany przez członków danej społeczności i przyjąć akceptowaną przez nich 
rolę. Kultura nie jest zjawiskiem materialnym i nie stanowią jej rzeczy, ludzie, za-
chowania czy ich przeżycia emocjonalne. Jest ona natomiast wiedzą w najszerszym 
znaczeniu tego słowa i stanowi wynik uczenia się (Goodenough, 1994: 262–273). 
Wiedza kulturowa to wiedza, która funkcjonuje w skali społecznej i międzygene-
racyjnej. Obejmuje ona takie sfery życia, jak język, pokrewieństwo, władza, moral-
ność, obyczaj, płeć, higiena, ekonomia, sztuka, religia czy prawo.

Ważną część wiedzy kulturowej stanowią także normy odnoszące się do zachowa-
nia w konkretnej sytuacji czy w stosunku do innych ludzi. Kolejnym ważnym skład-
nikiem wiedzy kulturowej są wartości, czyli podzielane powszechnie idee dotyczą-
ce pożądanych celów i sposobów życia w wymiarze jednostkowym, grupowym czy 

background image

12

ogólnoludzkim. Ich wpływ na jednostkowe przeżywanie świata rzadko jest uświa-
domiony  i zwerbalizowany  wprost.  Następnym  komponentem  wiedzy  kulturo-
wej jest światopogląd, czyli sposób postrzegania i interpretowania rzeczywistości  
w  ramach  danego  systemu  społeczno-kulturowego.  Światopogląd  określa  także 
wyobrażenia o miejscu jednostki w świecie i jej relacje z otaczającą rzeczywistością 
społeczną i przyrodniczą. W ścisłym związku z nim pozostają także sądy moralne 
oraz pojmowanie czasu i przestrzeni (Burszta, 1998: 50–51).

Kulturę jako rzeczywistość myślową trudno jest przedstawić za pomocą powiąza-
nych ze sobą sądów. Antropologia stara się jedynie przeniknąć w nią tak głęboko, 
jak tylko to możliwe. Charakteryzowana w ramach sądów i przekonań kultura roz-
pada się bowiem na szereg wzajemnie powiązanych aspektów — dziedzin kultury. 
Dlatego też jednym z podstawowych zadań współczesnej antropologii jest powią-
zanie kultury z zachowaniami. Kultura jest jakby rodzajem pojęciowych instrukcji 
dla ludzkich zachowań. To, co czynimy, musi najpierw zostać pomyślane, a myśli-
my, jak każą nam obowiązujące w naszej kulturze normy. Z drugiej strony, mimo 
że kultura w większym lub mniejszym stopniu stanowi pewien uświadamiany lub 
nie system ograniczeń i przymusów, pokazuje też, że możliwe są alternatywne spo-
soby zachowania, które — o ile zostaną wybrane — będą związane z określonymi 
konsekwencjami. A zatem kultura to system norm w obrębie danego systemu spo-
łeczno-kulturowego.

W polskiej etnologii wyróżnia się tradycyjnie trzy sfery kultury: kulturę duchową, 
kulturę społeczną i kulturę materialną. Nawet kiedy mówimy o materialnych wy-
tworach  kultury  czy  też  ludzkich  zachowaniach,  interpretujemy  je  w  kontekście 
odpowiednich norm i wartości będących modelami działań. Dlatego też kultura 
zawsze jest symboliczna. Przez wspomniane podziały antropologia próbuje jedynie 
uporządkować sferę zjawisk kulturowych, a każdy z tych podziałów ma charakter 
umowny.

Zmiany w sposobie interpretacji kultury przez antropologię są wyrazem ogólniej-
szych procesów zachodzących w naukach humanistycznych. Można zatem wyod-
rębnić trzy różne etapy i sposoby interpretacji kultury przez antropologów. 

Etap pierwszy (wiek XIX i początek wieku XX)

  to  dominacja  antropologii  historycz-

no-porównawczej (ewolucjonizm, szkoły kulturowo-historyczne). Pojęcie kultury 
było  narzędziem  służącym  do  uporządkowania  obiektów  kulturowych  i kontek-
stów  społecznych.  Różnice  kulturowe  między  ludźmi  mierzone  były  za  pomocą 
ewolucji, a nie kultury. 

etapie drugim

 

(przełom XIX i XX wieku, do końca pierwszej połowy XX wieku)

 diame-

tralnie zmieniło się podejście antropologów do różnic kulturowych, które zaczęły 
być interpretowane jako wyraz odmienności kulturowej. To nie ewolucja, a kultura 
zaczęła tłumaczyć zróżnicowanie obyczajów, stylów życia czy praktyk religijnych.
Definicje kultury mają w tym etapie charakter holistyczny. 

Etap trzeci

 

(trwający od lat 70.–80. XX wieku)

 określany jest mianem kryzysu meta-

narracji, antropologią postmodernistyczną, postkolonialną, krytyczną, refleksyjną. 
Próbuje wypracować takie ujęcie kultury, które oddałoby napięcie panujące między 
globalnością a lokalnością. Nie powstają w nim zwarte systemy i teorie kulturowe, 
a antropologiczna wizja kultury nakierowana jest nie tyle na trwałość, co na proce-
sy, transformacje i zmienność, którym podlega (Burszta, 1998: 56–57).

background image

13

 3. Kultura ludowa i kultura elitarna

O ile  początki  antropologii  wiążą  się  z poszukiwaniem  i badaniem  innych  kultur, 
zwykle znacznie oddalonych od Europy będącej kolebką antropologii, o tyle w oświe-
ceniu antropologia zwróciła się ku kulturze ludowej krajów cywilizowanych.

To zainteresowanie przybrało nazwę ludoznawstwa, etnografii czy później — et-
nologii. Lud stał się przedmiotem nie tylko filozoficznych i historiograficznych, ale
także topograficznych i statystycznych badań, które miały na celu zbadanie jego li-
czebności oraz postaw bytowych, a także uzasadnienie, że lud jest podwaliną każ-
dego państwa europejskiego. Z czasem etnografowie zaczęli interesować się także 
materialnymi wytworami ludu i zaczęli je nazywać 

kulturą ludową

. Wytwory kul-

tury ludowej — wykonane zgodnie z tradycją określonej społeczności — stają się 
dorobkiem sztuki ludowej z takimi charakterystycznymi elementami, jak: strój, ar-
chitektura i wystrój wnętrz, wzornictwo, tkactwo, garncarstwo, kowalstwo, ma-
larstwo, plecionkarstwo, rzeźba, obrzędy.

 3.1. Kultura ludowa

W  Polsce  jednym  z orędowników  badań  nad  kulturą  ludową  był 

Hugo  Kołłątaj  

(1750–1812)

, który w 1802 roku opracował program badania, utrwalania i podtrzy-

mywania historii narodu polskiego. Program ten miał odnosić się nie tylko do kul-
tury elitarnej, zwanej często także kulturą wysoką, ale miał także opisywać oby-
czaje wiejskie. Badanie kultury chłopskiej było przez Kołłątaja traktowane jak ba-
danie początków historii Polski, gdyż tylko na wsi można było wówczas (podobnie 
jak obecnie) odkryć wiele obyczajów, które w mieście już zanikły (Burszta, 1998: 
33). Nastawienie to odpowiadało procesom kształtowania się państw narodowych 
zachodzącym w ówczesnej Europie. Dzięki badaniom etnograficznym dość szybko 
okazało się, że kultura chłopska nie jest, jak przypuszczano, kulturą archaiczną. 
Nie zmieniło to jednak nastawienia do niej i nadal postrzegana była jako źródło 
tradycji narodowej. 

Charakterystyczne dla kultury ludowej jest jej bezpośrednie przekazywanie na dro-
dze ustnej tradycji. Jej treści są proste i łatwe w odbiorze, co według Antoniny Kło-
skowskiej wynika z bliskiego kontaktu między twórcą i odbiorcą oraz z ich wspól-
nego uczestniczenia w danej im tradycji kulturowej (Kłoskowska, 1991: 42–45). 
Warto zauważyć, że obcy odbiorca może nie zrozumieć symbolicznego przekazu 
konkretnej kultury ludowej, łatwo zrozumiałej dla członków społeczności, w której 
ona funkcjonuje. W kulturze ludowej wszelkie dziedziny symbolizmu stanowią nie-
zróżnicowaną całość i sztuka, wierzenia oraz wiedza ludowa przeplatają się. Powią-
zane są z pracą, regulacją stosunków społecznych oraz organizacją życia społeczne-
go zarówno uczestniczących w nim jednostek, jak i grup. Dlatego też działanie kul-
tury ludowej szczególnie nasila się w sytuacjach świątecznych, choć nie ogranicza 
się tylko do nich. Kultura ludowa jest dostępna dla wszystkich członków społecz-
ności. Jest ona spontaniczna i wolna, w pełni odpowiadająca wewnętrznej przyna-
leżności jednostki do społeczeństwa, nienarzucająca jej niczego z zewnątrz.

background image

14

We współczesnej literaturze antropologicznej pod pojęciem kultury ludowej rozu-
mie się kulturę typową dla chłopskich warstw społeczeństwa, cechującą się zespo-
łem charakterystycznych wyznaczników świadomości i praktyk zorientowanych na 
tradycje i powtarzalność. Zainteresowania kulturą ludową skoncentrowane są wo-
kół  jej  genezy,  miejsca  w  obrębie  kultury  narodowej,  przemian,  jakim  podlega, 
a także  układu  treści  poszczególnych  dziedzin.  Kulturę  ludową  traktuje  się  jako 
zmienny w czasie twór historyczny ukształtowany przez wpływy kulturowe: ory-
ginalnie etniczne, przejęte z warstw wyższych i zaadaptowane dla potrzeb kultury 
chłopskiej oraz te o charakterze międzyetnicznym. Jako odrębna jakość kulturo-
wa kultura ludowa utrwaliła się w okresie feudalizmu, jej rozkwit przypada zaś na 
wiek XIX. Charakterystyczne cechy kultury ludowej to: 
— izolacjonizm,
— tradycjonalizm,
— ustna forma przekazu wiedzy i tradycji,
— sensualizm,
— szczególny typ religijności.

Izolacja kultury ludowej przebiegała na trzech poziomach. Po pierwsze — na płasz-
czyźnie poziomej, czyli geograficznej. Po drugie — na płaszczyźnie pionowej, czyli 
oddzielała kulturę ludową od kultury elitarnej. Po trzecie wreszcie — na płaszczyź-
nie świadomościowej. Ludwik Stomma podkreśla, że najważniejszą cechą kultury 
ludowej było myślenie mityczne jako bezpośredni wynik pozostawania chłopów w 
izolacji  świadomościowej.  Obrazem  takiego  mitycznego  sposobu  myślenia  mogą 
być przytoczone przez Stommę zasady „Ma być tak jak jest” oraz „Jest tak jak ma 
być”. Stomma opisuje widziany przez chłopów świat przez opozycje orbis interior 
orbis exterior oraz „swój” i „obcy” (Stomma, 1986: 82).

Kulturę ludową można pojmować na trzy odmienne sposoby:
—  jako sumę wytworów ukształtowanych w ramach wiejskiej społeczności lokalnej,
— jako zbiór wzorów, norm i wartości rozwiniętych przez warstwę chłopską,
— jako najprostszy i najbardziej pierwotny model kultury.

Tradycyjnie interpretowana kultura ludowa była więc stanem ludowości bez świa-
domości występowania tegoż stanu, nie miała dla siebie alternatywy. W momencie 
pojawienia się kultury masowej czy popularnej zaczęto mówić o kryzysie i zaniku 
kultury ludowej. Aby nie zaniknąć, kultura ludowa musiałaby więc funkcjonować 
w całkowitej izolacji, co oczywiście nie jest możliwe. Dlatego też to, co tradycyjnie 
nazywano kulturą ludową, zostało przeinterpretowane w kategorię ludowości. Ta-
kimi próbami ratowania kultury ludowej był ruch folklorystyczny. Istnieje jednak 
jedna  podstawowa  różnica  między  folklorem  a kulturą  ludową.  Folkloryzm  jest 
działalnością świadomie inspirowaną. Odwołuje się tylko do tradycyjnych źródeł 
kultury, dokonuje jej przypomnienia i interpretacji.

 3.2. Kultura elitarna

Według  Antoniny  Kłoskowskiej  (1919–2001)  do 

kultury  elitarnej 

można

 

zaliczyć 

oryginalną twórczość uznaną przez krytyków oraz naukowców, a także uzyskują-
cą aprobatę wśród samych twórców (Kłoskowska, 1991: 42–45). Jest ona uznawa-
na za elitarną ze względu na fakt, iż jej o d biór w y m a g a s z c z e gól nyc h k wa -
l i f i k a c ji . Jest ona także trudno dostępna w praktyce ze względu na n iel ic z ne 
e g z empl a r z e  d z ie ł .  Wytwórcy  kultury  elitarnej  stanowią  punkt  odniesienia 
do oceny innych produktów twórczości. Niektóre z nich zachowują swoją wyso-

background image

15

ką  pozycję  niezmiennie  przez  kolejne  stulecia  i składają  się  na  dorobek  kulturo-
wy ludzkości. Owa niezmienność kultury elitarnej nie zawsze jest jednakowo oce-
niana, szczególnie w przypadku sztuki, i niekiedy bywa uznawana za skostnienie  
(np. XX-wieczny akademizm). Kolejną ważną cechą kultury elitarnej jest ograni-
czenie kręgu jej uczestników. Jej wąski zasięg związany jest z charakterem jej treści, 
która jest często niezrozumiała dla mas, choć współcześnie nie ma już wyznaczni-
ków klasowych. Za elitarność dostępu odpowiedzialny jest charakter kultury eli-
tarnej odbierany przez większość odbiorców jako trudny, a nawet dziwaczny.

Kultura elitarna stwarza także wzory nowych wartości i wyznacza drogi dalszego 
rozwoju wiedzy, sztuki czy religii.

background image

16

 4. Kultura popularna

Społeczne znaczenie 

kultury popularnej 

można utożsamiać z kulturą masową. Roz-

wój kultury masowej przypada na lata 20. i 30. XX wieku. Co prawda niektórzy 
uważają, że towarzyszyła ona ludziom od zawsze i że niektóre z charakterystycz-
nych dla niej cech można znaleźć już w pismach Blaise Pascala (1623–1662) i Mi-
chela de Montaigne’a (1533–1592) (Strinati, 1998: 25). Niemniej jednak w antro-
pologii przyjmuje się, że nowoczesna idea kultury popularnej wiąże się z narodzi-
nami  gospodarki  rynkowej,  a także  —  jak  twierdzi  Peter  Burke  —  z rodzeniem 
się świadomości narodowych i próbami odnajdowania kultury narodowej w kultu-
rze ludowej jako pierwowzorze i źródle wartości dla danego narodu znamiennych 
(Burke, 1978: 8). W badaniach nad kulturą popularną i masową punktem zwrot-
nym są jednak, jak już wspomniano, lata 20. i 30. XX wieku. 

 4.1. Kultura masowa

Teoria kultury masowej była reakcją na industrializację i komercjalizację. Proce-
sy te pociągają za sobą masowy rynek i masową produkcję, które wspierają rozwój 
kultury  masowej.  Odbiorcy  kultury  masowej  postrzegani  są  jako  masa  biernych 
konsumentów, poddanych manipulacji mediów oraz bezbronnych wobec przyjem-
ności konsumpcji. Masa odbiorców pozbawiona jest intelektualnych i moralnych 
możliwości innego życia, nie jest zdolna myśleć w kategoriach innych niż kategorie 
masowej konsumpcji.

„Społeczeństwo jest zawsze dynamicznym połączeniem dwu czynników: mniejszości 
i mas. Na mniejszość składają się osoby lub grupy osób charakteryzujące się pewnymi 
szczególnymi cechami. Natomiast masa to zbiór osób niewyróżniających się niczym 
szczególnym (...). Masy to »ludzie przeciętni«. W ten sposób to, co było jedynie ilo-
ścią, tłum, nabiera znaczenia jakościowego, staje się wspólną jakością, społeczną nija-
kością. Masy to zbiór ludzi niewyróżniających się niczym od innych, będących jedynie 
powtórzeniem typu biologicznego” (Ortega y Gasset, 2005: 534–535).

Kultura  masowa 

jest  zatem  kulturą  zestandaryzowaną,  sformalizowaną,  powta-

rzalną  i powierzchowną.  Brak  jej  intelektualnego  wyzwania  i stymulacji.  Dlate-
go  też  upraszcza  realny  świat  i fałszywie  traktuje  jego  problemy.  Znamionuje  ją 
przede wszystkim szeroki zasięg, jej odbiorcami są reprezentantami wszystkich klas 
społecznych.  Zyskanie  przez  nią  tak  szerokiej  publiczności  wynika  z zastosowa-
nia  środków  technicznych  masowego  komunikowania,  które  powodują  spotęgo-
wanie  i zwielokrotnienie  przekazywanych  treści,  takich  jak  prasa,  radio,  telewi-
zja, Internet. Ze względu na to, że wytwory kultury popularnej trafią do maso-
wej publiczności, używa się terminu kultura masowa (Antonina Kłoskowska, 1991:  
42–45).  Aby  warunek  masowego  odbioru  został  spełniony,  treści  przekazywane 
muszą być łatwo dostępne pod względem finansowym oraz przystępne i atrakcyjne 
pod względem treści. Kultura popularna najściślej wiąże się z rozrywką i tworze-
niem sztuki służącej zabawie. Przystępność i atrakcyjność treści kultury popularnej 
wymaga pewnych uproszczeń. Nie jest ona ani twórcza, ani oryginalna, ale prze-
kazuje dobrze znane wartości i produkowana jest przez wyspecjalizowanych zawo-

background image

17

dowo twórców, którzy powielają zastane wzorce. Dwight Macdonald (1906–1982) 
używa terminu kultura popularna, ale wydaje się, że kultura masowa jest terminem 
dokładniejszym, bo wyróżnia ją to, że jest ona artykułem „masowego spożycia”  
— jak guma do żucia (Macdonald, 2005: 544). Kultura wysoka jest niezbędnym 
warunkiem do powstania kultury masowej, czyli kiczu. 

„Kultura masowa jest dynamiczną, rewolucyjną siłą, burzącą przegrody klasy, trady-
cji, smaku i zacierającą kulturowe odrębności. Miesza i rozbełtuje wszystko razem, 
wytwarzając  to,  co  można  nazwać  homogeniczną  kulturą:  od  nazwy  innego  ame-
rykańskiego osiągnięcia, procesu homogenizacji, który równomiernie rozprowadza 
drobiny śmietany w mleku, zamiast pozwolić im pływać osobno na wierzchu. W ten 
sposób niszczy wartości, bo sądy wartościujące zakładają dyskryminację. Kultura ma-
sowa jest bardzo demokratyczna: odrzuca kategorycznie dyskryminację przeciw ko-
mukolwiek, pomiędzy kimkolwiek i czymkolwiek. Wszystko wpada w jej młyn i wy-
chodzi z młyna gładko starte” (Macdonald, 2005: 545–546).

Wokół idei kultury popularnej pojawia się wiele sporów i pytań. Przede wszyst-
kim ważne jest, kto określa kulturę mianem popularnej, a także skąd ona pocho-
dzi? Czy jest wytworem autonomicznych jednostek, czy też została im narzucona? 
Kolejne wątpliwości wiążą się z komercjalizacją i industrializacją kultury masowej. 
Czy zatem kryteria rynkowe dominują w niej nad artyzmem, jakością i warstwą 
intelektualną? Czy rynek kultury popularnej dostarcza ludziom towarów, których 
oni naprawdę pragną? Czy ważniejszy jest zysk, czy jakość? Ostatnią grupę pytań 
stanowią te związane z ideologiczną rolą kultury popularnej. Czy indoktrynuje ona 
ludzi i zmusza ich do przyjęcia wartości, których sami nie wyznają? Czy jest sprze-
ciwem wobec dominującego porządku społecznego i wyraża opór przeciwko spra-
wującym władzę? Wszystkie te pytania są ciągle aktualne i stały się częścią debaty 
nad rzeczywistością kultury popularnej i masowej.

 4.2. Kultura masowa a kultura ludowa

„Kultura masowa jest kulturą popularną tworzoną przez masową technikę przemy-
słową i sprzedawaną dla zysku masowej publiczności konsumentów. Jest to kultura 
komercyjna produkowana masowo dla masowego rynku. Jej rozwój powoduje, że jest 
coraz mniej miejsca dla jakiejkolwiek formy kultury — takiej jak sztuka i kultura lu-
dowa, która nie przynosi pieniędzy i która nie może być masowo wytwarzana dla ma-
sowego rynku” (Strinati, 1998: 22).

Kultura  masowa  jest  także  w  pewnej  mierze  kontynuacją  kultury  ludowej.  Nie-
mniej  jednak  więcej  jest  między  nimi  różnic  niż  podobieństw.  Kultura  ludowa 
wyrastała bowiem samorzutnie od dołu i stanowiła spontaniczny, lokalny wyraz 
upodobań ludu kształtującego ją na ogół bez odwołań do kultury wyższej. Kultura 
masowa narzucona jest odgórnie przez wytwarzający ją biznes. W przeciwieństwie 
do zwulgaryzowanej kultury masowej kultura ludowa posiada wartość estetyczną, 
moralną i intelektualną. Kultura ludowa pochodzi od ludu, czyli wspólnoty ludzi 
powiązanych pracą, tradycją, poczuciem wartości, w której każdy z członków ma 
specjalne miejsce i funkcję. W kulturze masowej człowiek jest samotnym atomem, 
takim samym jak miliony innych składających się na samotny tłum (Macdonald, 
2005: 553).

background image

18

 4.3. Krytyka kultury popularnej

Kultura popularna jest przedmiotem wielu głosów krytycznych, głównie ze wzglę-
dów intelektualnych, estetycznych, ideologicznych oraz moralnych. Krytyka kul-
tury popularnej nasiliła się zwłaszcza w drugiej połowie XX wieku. Można w niej 
zauważyć nurt ideologiczny i elitarny, zarzucające jej wulgarność, ograniczenia in-
telektualne i manipulowanie ludźmi w celu osiągania zysku materialnego lub wła-
dzy politycznej. Stanowisko elitarne zakłada, że kulturę popularną można w spo-
sób właściwy zrozumieć i zinterpretować tylko z punku widzenia kultury wysokiej. 
Elitarne wartości i estetyka są autorytarne i zdolne do oceniania innych typów kul-
tury. Elitaryzm wydaje się nie rozpoznawać, że kultura masowa może być ocenia-
na i interpretowana także przez inne grupy z pozaelitarnych pozycji społecznych 
i estetycznych. Dlaczego zatem ocena kultury popularnej ze strony jednych grup 
uznawana jest za prawomocną, a ze strony innych grup już nie? Sądy elitarystyczne 
nie traktują poważnie alternatywnych interpretacji kultury popularnej, być może 
dlatego, że jej depozytariusze uznawani są przez elitarystów za biernych i podat-
nych na manipulację. Elitaryzm ignoruje zakres i zróżnicowanie kultury popular-
nej oraz napięcia i sprzeczności w jej obrębie. Widzi kulturę masową jako jednoli-
tą i homogeniczną. Tymczasem kultura ta oferuje zróżnicowanie i odmienność ze 
względu na swoją otwartość, odmienność zastosowań i interpretacji — w zależ-
ności od grup społecznych, a także dlatego, że sama w sobie jest zbiorem różnych 
gatunków  tekstów,  wyobrażeń  i przedstawień  obecnych  w  odmiennych  mediach 
(Strinati, 1998: 43).

Już w swoich początkach kultura popularna stała się problemem dla intelektuali-
stów, liderów politycznych czy reformatorów moralnych i społecznych. Odbiorcy 
kultury masowej powinni byli według nich zająć się czymś bardziej wartościowym 
niż kultura popularna, czytać powieści zamiast gazet, chodzić do teatru zamiast 
oglądać opery mydlane, słuchać muzyki klasycznej zamiast popu. Kultura popular-
na zajmuje bowiem czas i energię, którą warto poświęcić na bardziej konstruktyw-
ne zajęcia, wywiera szkodliwy wpływ na odbiorców, czyniąc ich pasywnymi i po-
datnymi na manipulację, a także wypiera kulturę i sztukę — tak jak zły pieniądz 
wypiera dobry (Macdonald, 2005: 545). Tu pojawiają się jednak pytania o to, co 
lub kto decyduje o tym, co ludzie powinni konsumować i jaką kulturę powinni lu-
bić, a także co pozwala krytykom kultury masowej wyrażać sądy o gustach innych 
ludzi. Gusty i styl życia zdeterminowane są społecznie i kulturowo. Także zarzut 
o nieautentyczności kultury masowej można odrzucić, cóż bowiem znaczy pojęcie 
autentyczności i jak możemy się dowiedzieć, która kultura jest autentyczna, a któ-
ra nie? Widać to szczególnie dobrze w przypadku muzyki popularnej, która może 
nie być nowatorska, ale nie można z całą pewnością i jednoznacznie określić, że nie 
jest autentyczna. 

W analizie kultury masowej należy uwzględnić także politykę. W krytycznym ob-
razie kultury masowej widać tendencję do ubolewania nad rozwojem kultury ma-
sowej, rynków masowej kultury i masowych demokracji oraz do postrzegania eli-
tarnej kultury jako jedynego potencjalnego nosiciela kultury. Zwolennicy kultury 
popularnej podkreślają zaś jej demokratyczny charakter i zgodność z gustami naj-
liczniejszej grupy odbiorców.

Ciekawym nurtem krytycznym jest także feministyczna krytyka teorii kultury ma-
sowej (Tania Modleski) (Strinati, 1998: 48). Wskazuje ona na swego rodzaju fe-
minizację kultury masowej. Przypisuje się jej bowiem wartości tradycyjnie inter-

background image

19

pretowane jako kobiece: pasywność, konsumpcję, uczucia, emocje, i przeciwsta-
wia się je wartościom tradycyjnie interpretowanym jako męskie, takim jak sztuka 
czy intelekt, które definiują kulturę wyższą. Hierarchiczny związek między sztuką 
a kulturą masową odzwierciedla przewagę mężczyzn nad kobietami. Jest to głów-
ny powód krytycznego stosunku do kultury masowej. Kultura masowa jest często 
krytykowana z powodu sentymentalizmu i odwoływania się do uczuć. Feministki 
pytają, co w tym złego.

background image

20

 5. Koncepcja  

relatywizmu kulturowego

Z początkiem  rozwoju  antropologii  wiąże  się  oparta  na  stanowisku  obiektywi-
stycznym idea 

uniwersalizmu kulturowego

. Zakładała ona ponadprzestrzenną i po-

nadczasową  jednorodność  zjawisk  kulturowych.  Poszczególne  kultury  nie  miały 
bowiem  znaczenia  w  oryginalnych  kontekstach,  a zyskiwały  je  dopiero  w  teore-
tycznej konstrukcji ewolucjonistycznej. Wszelkie zebrane przez antropologów dane 
podporządkowywane  były  uniwersalnemu  schematowi  rozwojowemu.  Wraz  ze 
zmianą  podejścia  do  samej  kultury  pojawiły  się  w  antropologii  głosy  sprzeciwu 
przeciwko takiemu stanowi rzeczy. Pierwszy z nich zawarty w pracy The Mind of 
Primitive
 Man należał do Franza Boasa, który twierdził, że: 

„Kulturę można zdefiniować jako ogół mentalnych i fizycznych reakcji oraz czynno-
ści, które charakteryzują zachowania jednostek stanowiących grupę społeczną w rela-
cji do jej otoczenia naturalnego, do innych grup, do członków grup między sobą oraz 
jednostek do siebie. Definicja zwiera także wytwory tych czynności i ich rolę w życiu 
grupy. Zwykłe wyliczenie tych różnych aspektów nie tworzy jednak kultury. Kultu-
ra jest czymś więcej, gdyż posiada ona strukturę, a jej elementy są niezależne” (Boas,  
za: Burszta, 1998: 83). 

Kulturę zatem należy badać całościowo. Analizie powinna być poddana nie jakaś 
abstrakcyjna „kultura ludzka”, ale konkretne społeczeństwa różniące się między 
sobą wieloma elementami, które tworzą ogólną strukturę kultury. W różnych spo-
łeczeństwach odmienny układ elementów składa się na ich kulturę i właśnie te od-
mienności należy uwzględnić i wykazać. Skutkiem tego jest stwierdzenie, że skoro 
kultury tak bardzo różnią się między sobą, trudno jest je obiektywnie porównać. 
Dlatego też postawiono tezę —  prowadzącą wprost do relatywizmu kulturowego 
— że wszystkie kultury są równe

 5.1. Relatywizm kulturowy

Teza 

relatywizmu kulturowego

 tworzy współczesną antropologię i wyróżnia ją spo-

śród innych dyscyplin. Społeczeństwa różnią się między sobą i w świecie mamy do 
czynienia z wielością kultur, symboli i znaczeń. Aby tę różnorodność poznać, na-
leży wyodrębnione zjawiska zrozumieć i zinterpretować tam, gdzie tworzą one ele-
ment danej kulturowej całości. Teza relatywizmu kulturowego zakłada, że wszyst-
kie kultury są ze sobą nieporównywalne, gdyż każda tworzy swoisty i niepowta-
rzalny układ odniesienia dla żyjących w niej jednostek. Decyduje o tym proces en-
kulturacji. Każdy człowiek żyjący w danej kulturze przyjmuje jej normy i wartości 
za własne i według nich poznaje i ocenia świat, co może łatwo prowadzić do et-
nocentryzmu

3

. Jeżeli miałby zatem porównywać inne kultury, czyhałaby na niego 

pokusa odniesienia ich do swojej własnej kultury. Antropolog opowiadający się za 
relatywizmem musi zatem walczyć nie tylko z własnym etnocentryzmem, ale rów-
nież starać się nauczyć tolerancji dla krańcowo czasami różnych stylów życia. Dla-

3

  Etnocentryzm — stawianie 

własnej grupy etnicznej lub 

narodu nad innymi.

background image

21

tego antropologów przestały dziwić odmienne zachowania przedstawicieli innych 
kultur i fakt, że niektórzy z nich wyodrębniają tylko dwie strony świata, a inni nie 
znają linearnej koncepcji czasu uwzględniającej przeszłość, teraźniejszość i przy-
szłość lub nie widzą i nie nazywają koloru pomarańczowego. Istnieją bowiem takie 
obyczaje i rytuały, dla których trudno znaleźć punkty wspólne.

 5.2. Rodzaje relatywizmu

Edward Westermarck wyodrębnia następujące odmiany relatywizmu kulturowego:
—  relatywizm etyczny (odnoszący się do moralności i oceny ludzkiego postępowa-

nia w kategoriach dobra i zła),

—  relatywizm prawdy (nie ma uniwersalnych kryteriów, według których można 

ustalić, która wizja świata jest prawdziwa, a która fałszywa),

—  relatywizm rozumu (nie ma uniwersalnej logiki i systemu wnioskowania),
—  relatywizm postrzegania (to, czego doświadczamy, nie wynika z samej tylko na-

tury doświadczanego obiektu),

—  relatywizm pojęciowy (istnieją odmienne, niedające się porównać sposoby kon-

ceptualizacji świata),

—   relatywizm  językowy  (doświadczanie  świata  jest  funkcją  języka  naturalnego, 

którym posługuje się doświadczający) (Burszta, 1998: 87).

Najbardziej  rozpowszechnione  w  filozofii i naukach społecznych  są  tylko  dwie 
główne  wersje  tezy  relatywistycznej.  Pierwsza  odnosi  się  do  sądów  wartościują-
cych. Druga odnosi się do aspektu pojęciowo-poznawczego, czyli względności po-
strzegania świata.

Zwolennicy relatywizmu moralnego, jak Margaret Mead (1901–1978), Ruth Bene-
dict czy Melville Herskovits, zakładali, że pojęcia dobra i zła są całkowicie zależne 
od kultury i mogą być właściwie rozumiane jedynie w jej ramach. Dlatego też nale-
ży wstrzymać się od wszelkiego moralnego osądzania innych kultur, gdyż nie dają 
się one ocenić w perspektywie porównawczej. Relatywizm moralny jest w antro-
pologii podstawą normatywną, która ma uchronić badacza przed imperializmem 
poznawczym.  Ma  umożliwić  zrozumienie  każdej  kultury,  która  przejawia  cechy 
odmienne. Jak pisze Wojciech Burszta, rozumienie nie zakłada jednak akceptacji 
(Burszta, 1998: 90). Łatwo bowiem mówić o tolerancji wobec innych kultur, gdy 
te funkcjonują z daleka od nas. Patrzymy wówczas na ich wierzenia, rytuały i ob-
rzędy z ciekawością. We współczesnym świecie, ogarniętym globalizacją, kultury 
przenikają się i kiedy okazuje się, że rytuały, na które patrzyliśmy z zaciekawie-
niem, pojawiają się tuż obok nas, sytuacja zaczyna się zmieniać. Przykładem może 
być zakaz noszenia przez dziewczęta wyznania islamskiego chust we francuskich 
szkołach lub rytualne usuwanie łechtaczek dziewczętom pochodzenia afrykańskie-
go. Z antropologicznego punktu widzenia te przykłady są formą zaakcentowania 
przynależności kulturowo-religijnej w pierwszym przypadku i inicjacji seksualnej
w drugim. W ramach tradycyjnie pojmowanych kultur, których są przejawami, nie 
są one niczym niezwykłym. Kiedy jednak zjawiska tego typu pojawiają się w obrę-
bie innej — w tym przypadku zachodnioeuropejskiej — kultury, rozdzielającej sfe-
rę religii od państwa, a także kierującej się odmiennymi wartościami i standardami 
moralnymi oraz estetycznymi, pojawia się problem. Z punktu widzenia antropolo-
ga rodzi się także pytanie, na ile można ingerować w inne kultury, a szczególnie te 
właśnie badane. Okazuje się, że teza szerzenia tolerancji wśród innych kultur rów-
nież może być wątpliwa z punktu widzenia relatywizmu. Dlaczego bowiem to, co 

background image

22

atrakcyjne i ważne w jednej kulturze, ma być za takie uznawane także i w innych? 
Tolerancja jest przecież wymysłem kultury Zachodu.

Dzieje relatywizmu kulturowego są jednak o tyle zadziwiające, że część światowej 
sławy antropologów, takich jak Ruth Benedict, Alfred Kroeber, Clyde Kluckhohn 
czy Robert Redfield, którzy początkowo popierali tezę relatywizmu, ostatecznie się 
od niej odżegnywali. Nie zostało to dobrze przyjęte w antropologicznym świecie 
(Edgerton, 2000: 216). Niemniej jednak do dziś wielu antropologów nie tyle utoż-
samia siebie z relatywizmem, co z pluralizmem kulturowym.

 5.3. Konsekwencje relatywizmu w antropologii

Relatywizm w antropologii ma swoje konsekwencje. Po pierwsze — ze względu na 
różnorodność kultur nie wolno ich oceniać i porównywać, co sprawia, że żyjemy 
w różnych kulturach, a tym samym jakby w rożnych rzeczywistościach. Po drugie 
—  niemożność  porównania,  wyjaśniania  i oceniania  kultur  stawia  pod  znakiem 
zapytania możliwość prowadzenia jakichkolwiek badań naukowych. Typowo an-
tropologiczne stwierdzenie, że wszystkie kultury są równe, można wiązać z trzema 
postawami:
1.  Ludzie żyją w rozmaitych tradycjach kulturowych, a jedną z nich jest tradycja 

nowożytnoeuropejska, w której powstała antropologia kulturowa. Każda kultu-
ra tworzy metafizyczny wszechświat sam w sobie. Ludzkość zaś zorganizowana 
jest w tysiące takich wszechświatów, jakimi są języki, społeczeństwa i kultury.

2.  Nie ma ponadhistorycznych i zewnętrznych kryteriów pozwalających obiektyw-

nie ocenić różne kulturowe tradycje. Można tylko w tych tradycjach uczestniczyć.

3.  Istnieją wprawdzie kryteria służące ocenie i porównaniu różnych kultur, ale kie-

dy się je zastosuje, okazuje się, że każda tradycja kulturowa jest wystarczająca 
i obywa się bez uwzględniania innych tradycji (Burszta, 1998: 96).

Współczesna  antropologia  zajmuje  się  wyłącznie  wariantem  drugim.  Zwolenni-
kiem takiego podejścia do problemu relatywizmu jest Clifford Geertz. W pracy Lo-
cal Knowledge
 podkreśla on, że dyskusja nad relatywizmem w antropologii prze-
chodziła trzy fazy. Najpierw były to dywagacje nad umysłem pierwotnym. Następ-
nie pojawił się problem relatywizmu poznawczego wiążący się z badaniami empi-
rycznymi w konkretnych społeczeństwach prymitywnych. Wreszcie nadszedł etap 
„niewspółmierności pojęciowej”, który przejawiał się w dyskusjach filozofów, so-
cjologów i antropologów dotyczących granic i możliwości poznania innych kultur 
jako odrębnych systemów pojęciowych (Geertz, 1983). Wszystkie te etapy zmaga-
ją się z paradoksem jednolitości ludzkiej myśli symbolicznej jako procesu i jedno-
cześnie różnorodnością jej efektów w postaci odmiennych kultur i społeczeństw. 
Jak się wydaje, paradoks ten nie jest możliwy do rozwiązania. Antropologia zatem 
zajmuje się raczej praktyką. Stanowisko Geertza względem relatywizmu nazywa-
ne jest anty-antyrelatywizmem. Koncepcja ta prowadzi własny dyskurs o kulturze, 
jakby obok i ponad argumentami relatywistów i racjonalistów. Pozycja anty-anty-
relatywisty nie skłania do opowiedzenia się po którejkolwiek ze stron, unika par-
tykularyzmów i uniwersalizmu.

background image

23

 Bibliografia

1. Barnard A., 2006: Antropologia, PIW, Warszawa.
2.  Barth F., 1994: A personal view of present tasks and priorities in cultural and so-

cial anthropology, [in:] Assesing Cultural Anthropology, (ed.) R. Borofsky, Mc-
Graw-Hill, New York.

3.  Boas F., 1948: The Mind of primitive Man, McMillan Company, New York.
4.  Burke P., 1978: Popular Culture In Early modern Europe, Temple Smith, London.
5. Burszta W., 1998: Antropologia kultury, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań.
6.  Edgerton R. B., 2000: Tradycyjne przekonania i praktyki — czy jedne są lepsze 

od drugich, [w:] Kultura ma znaczenie, (red.) L. W. Harison, S. P. Huntington, 
Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań.

7.  Geertz C., 1983: Local Knowledge. Further Essays in Interpretative Anthropol-

ogy, Basic Books, New York.

8.  Goodenough W., 1994: Toward a working theory of culture, [in:] Assesing Cul-

tural Anthropology, (ed.) R. Borofsky, McGraw-Hill, New York.

9.  Greenberg J. G., 1968: International Encyclopedia of The Social Science, vol. 1, 

Macmillan/Free Press, New York.

10.  Herskovits M., 1940: Man and His.The Science of Cultural Anthropology, Al-

fred A. Knopf, New York.

11.   Kluckhohn  C.,  1975:  Badanie  kultury,  [w:]  Elementy  teorii  socjologicznych

(red.) W. Dereczyński, A. Jasińska-Kania, J. Szacki, PWN, Warszawa.

12. Kłoskowska A., 1991: Pojęcia i problemy wiedzy o kulturze, PWN, Warszawa.
13.  Kroeber A. L., 1996: Wyjaśnienia przyczyn i genezy, [w:] Antropologiczne pod-

stawy wychowania, (red.) R. Schulz, Wydawnictwo Żak, Warszawa.

14.  Lévi-Strauss C., 1961: Rasa a historia, [w:] Rasa a nauka, (red.) L. C. Dunn,  

O. Klinberg, PIW, Warszawa.

15.  Macdonald D., 2005: Teoria kultury masowej, [w:] Antropologia kultury. Za-

gadnienia i wybór tekstów, (red.) A. Mencwel, Wydawnictwo UW, Warszawa.

16.  Modleski T., 1986: Feminity as mas(s)querade: a feminist approach to mass cul-

ture, [in:] High Theory/Low Culture, (ed.) C. MacCabe, Manchester University 
Press, Manchester.

17. Nowicka E., 1991: Świat, człowieka, świat kultury, PWN, Warszawa.
18.  Ortega y Gasset J., 2005: Bunt mas, [w:] Antropologia kultury. Zagadnienia 

i wybór tekstów

, (red.) A. Mencwel, Wydawnictwo UW, Warszawa.

19.   Antropologia  kultury.  Zagadnienia  i wybór  tekstów,  (red.)  A.  Mencwel,  Wy-

dawnictwo UW, Warszawa.

20. Słownik etnologiczny. Terminy ogólne, 1987: (red.) Z Staszczak, Warszawa.
21.  Stomma L., 1986: Antropologia kultury wsi polskiej XIX w., PAX, Warszawa.
22.  Strinati D., 1998: Wprowadzenie do kultury popularnej, Wydawnictwo Zysk 

i S-ka, Poznań.

23. Taylor E. B., 1987: Primitive Culture, J. Murray, London.


Document Outline