background image

Dynamiczny Marketer

czyli

jak skończyć z brakiem efektów i zacząć 

zarabiać w marketingu sieciowym

Tego nie nauczą Cię na spotkaniach...

background image

Spis treści :

Wstęp..............................................................................................4
Dość o motywacji............................................................................4
Wojna pomiędzy tradycyjnym i internetowym.................................5
Entuzjazm zabija biznes...................................................................5
Działanie i skuteczność....................................................................6
Problem ze społeczeństwem............................................................6
Duplikacja, czy jest coś takiego?......................................................7
Sprzedaż czy marketing....................................................................7
Dlaczego ludzie boją się słowa „sprzedaż”.......................................8
Jak nie być postrzeganym jako sprzedawca......................................9
Interesuj się innym osobami............................................................9
Jak sprawić aby ludzie kupowali....................................................10
Ludzie nie myślą jak Ty..................................................................10
Decyzje emocjonalne.....................................................................11
Używanie emocji to manipulacja...................................................11
Zróbmy marketing ........................................................................12
Znajdź ludzi, którym nie trzeba sprzedawać...................................12
Jak zaczynać w MLM......................................................................13
Udowodnij, że Twój system działa .................................................13
Jak to się robi................................................................................14
Cel prowadzenia MLM przez internet.............................................14
Czy wystarczy własna lista mailingowa..........................................15
Jak wygląda używanie internetu w tradycyjnym MLM?..................16
Trzeba się odróżnić........................................................................17
Kiedy firma się sypie......................................................................17
Jak zarobić nie wpisując nikogo?....................................................18

background image

3 rodzaje ludzi...............................................................................19
Z kim najlepiej współpracować......................................................19
Kiedy kontakt osobisty...................................................................20
Sposób myślenia............................................................................21
Jeśli już coś wiesz o MLM...............................................................21
Czy firma ma znaczenie?................................................................22
Cele biznesu ..................................................................................23
Co jest najważniejsze w biznesie?..................................................24
Podsumowanie..............................................................................24

Tego e-booka możesz rozdać komu Ci się żywnie podoba, pod warunkiem, 

że nie zmienisz jego zawartości. 

Owocnej lektury

Grzesiek Utnik

Twórca i redaktor 

www.sekretymlm.pl

 serwisu poświęconego marketingowi sieciowemu 

prowadzonemu z wykorzystaniem nowoczesnych technologi internetowych. 

background image

Wstęp

Kiedy pierwszy raz zetknąłem się z internetowy marketingiem byłem głęboko poruszony 

możliwościami   biznesu   w   ten   sposób.   Przypomniały   mi   się   wtedy   słowa   Briana 
Tracy'ego „kiedy czegoś szukasz znajdujesz to w momencie kiedy jesteś gotowy na tego 

znalezienie”.   I   jak   się   zastanowię   nad   tym,   gdybym   na   to   trafił   2   lata   temu 
prawdopodobnie bym przeszedł koło tego obojętnie. To jednak nie jest istotne. Istotne 

jest to, co mam Ci do przekazania. To co zmieni Twój pogląd na tradycyjny marketing 
sieciowy. 
Mam dla Ciebie na początek kilka niezwykle ważnych uwag dotyczących budowania 
tego rodzaju biznesu. Na początek chcę Ci przedstawić czego powinieneś / powinnaś się 

wystrzegać   i   na   co   uważać.   W   dalszej   części   zapoznasz   się   z   ideą   internetowego 
marketingu sieciowego. Dlaczego robić pewne rzeczy, a innych zaprzestać. Jak uzyskać 

dochody   jeszcze   zanim   komukolwiek   zaproponujesz   współpracę.   Metody   działania, 
kogo najlepiej jest „zaprosić” do swojej sieci, w jaki sposób myśleć o rekrutacji, o 

sprzedawaniu produktów i usług, jak to traktować aby osiągnąć szybkie rezultaty niskim 
kosztem. To są tylko niektóre rzeczy jakie zostały przestawione na łamach tego e-booka. 

Miłej lektury.

Dość o motywacji

Znam masę osób, które mówią lub piszą ciągle o motywacji, marzeniach, pragnieniach, 
wyznaczaniu celów. Mam już tego dość ... Co za dużo to nie zdrowo. 
Potrzebuję wiedzieć jak tu zarobić, a nie jakie mieć nastawienie, entuzjazm, głupio się 
uśmiechać do każdej sytuacji i wmawiać sobie, że będzie dobrze. Bo nie będzie. Trzeba 

zobaczyć rzeczy takimi jakie są, a nie takimi jakie chcemy aby były ... Najczęściej jest to 
fraza „musisz mieć gigantyczne „dlaczego” to wtedy będziesz przenosić góry...” To jest 

prawda, ale co jeśli Twoje dlaczego nie jest gigantyczne? Co jeśli interesuje Cię średnia 
krajowa pasywnego dochodu, a nie ciągła praca, wyjazdy, spotkania dla zarabiania 100 

tyś / miesiąc? Jasne, każdy by chciał, ale tak naprawdę tego nie pragnie i oszukuje sam 
siebie.
Gadanie,   że   ktoś   potrzebuje   motywacji   ukierunkowanej   na   sukces   to   obraza   dla 
inteligencji tych ludzi... Oni muszą wiedzieć jak to zrobić, a nie pompować w siebie 

1000 razy dlaczego chcą to zrobić. Oni to już wiedzą!
To samo obserwuję po osobach, które zachwycają się filmem Sekret (nie wszyscy na 

szczęście). Oglądają go po 20 razy, siadają w fotelu, wizualizują sobie to czego chcą i w 
fotelu pozostają... Film zrobił z wielu ludzi marzycieli, którzy nigdy nie podjęli działania. 

Sportowy samochód nie pojawi się nagle zakupiony przez Twojego dziadka. Jim Rhon 
powiedział   kiedyś   „nigdy   nie   dostaniesz   tego   czego   chcesz,   tylko   to   na   co   sobie 

zasłużysz”. 
Chcę abyśmy się zrozumieli dobrze. Motywacja i entuzjazm jest bardzo ważna podobnie 

jak odpowiednie nastawienie. Sam lubię czytać książki z tej dziedziny. Ale jeśli już wiem 
i umiem sobie np. wyznaczać cele to po jaką cholerę mam czytać tego więcej? Zdecyduj 

background image

jakiego rodzaju literatura będzie Ci najbardziej przydatna i takiej szukaj, tego się ucz. 

Jeśli brakuje Ci motywacji - czytaj o motywacji, jeśli nie wiesz jak rozmawiać z ludźmi, 
czytaj o tym jak rozmawiać z ludźmi, jeśli nie wiesz jak postawić własnego bloga ... 

zgadnij czego musisz szukać.
 

Wojna pomiędzy tradycyjnym i internetowym

Jeśli działasz lub chcesz działać w MLM z wykorzystaniem internetu mam dla Ciebie 

dobrą i złą informację. Będą ludzie, którzy będą niezadowoleni z tego co robisz, wyślą Ci 
nieprzyjemne maile i komentarze, że to bzdury, że mlm tradycyjny ma się dobrze i tego 

typu rzeczy, ale będą też ludzie (tych jest znacznie więcej), którzy będą Ci wysyłać maile 
z podziękowaniem i wdzięcznością, że podzieliłeś się swoją wiedzą jak budować ten 

biznes. To bardzo przyjemne uczucie, szczerze polecam.
Przygotuj się na jedno i drugie. Czeka Cię to czy tego chcesz czy nie. Z mojego punktu 

widzenia zgryźliwe uwagi na Twój temat przy działaniu w internecie można zwyczajnie 
ignorować, kasować i nie dopuszczać do "zatrucia" własnego zespołu. W realu jeśli 

spotkasz   się   w   gronie   osób   i   jedna   z   nich   zaczyna   opowiadać,   że   robisz   piramidę 
finansową to automatycznie   psuje Ci całe spotkanie, trzeba sobie umieć poradzić z 

taką osobą i jej oskarżeniami/pytaniami. Nawet jeśli Ci się to uda - ziarno wątpliwości 
zostało już zasiane w umysłach pozostałych osób. Wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale 

tak jak pisałem wyżej - to ma miejsce czy tego chcesz czy nie.

Entuzjazm zabija biznes

Wracając jeszcze do entuzjazmu. Prawdopodobnie słyszałeś, że „Jeśli tylko będziesz cały 
czas   entuzjastyczny   osiągniesz   sukces,   entuzjazm   to   90%   sukcesu”.   Wielokrotnie 

widziałem,   jak   osoby   naładowane   entuzjazmem   próbowały   nakłonić   kogoś   np.   do 
przyjścia na spotkanie. Napisałem nawet kiedyś artykuł „Jak entuzjazm niszczy biznes” i 

teraz też chcę Ci wyjaśnić dlaczego tak się dzieje.
Po pierwsze – entuzjazm w MLM to nie jedyna rzecz dzięki, której osiągniesz sukces. 

Jest ważny, jak najbardziej, ale nie stanowi pigułki na wszystkie problemy...  Jest szereg 
umiejętności, które trzeba nabyć aby odnosić swoje sukcesy. Jak mawia Brain Tracy: 

"Wszystko się liczy, a czas ucieka" :)
Po   drugie   –   jak   jesteś   naładowany   entuzjazmem   i   porozmawiasz   z   kimś   w   takim 

stanie ... weźmie Cię za wariata. Jakiś czas temu uczestniczyłem w teleseminarze z 
Brianem Tracy.  Opowiedział o  kilku  bardzo  fajnych  technikach  dominowania rynku. 

Nakręciłem się. Pomyślałem, że trzeba się tym podzielić z czytelnikami bloga i zaraz 
zabrałem się za pisanie artykułu. Kiedy skończyłem było już bardzo późno, zapisałem 

sobie plik i poszedłem spać. Na drugi dzień chcę opublikować artykuł, dodać jakieś 
obrazki,   wyrównać   tekst   itp.   Przeczytałem   jeszcze   raz   co   napisałem   kilka   godzin 

wcześniej.   Byłem   w   szoku.   Artykuł   był   przesycony   entuzjazmem   –   pomyślałem,   że 
gdybym przeczytał go u kogoś obcego na blogu w tej postaci... założyłbym z góry, że 

autor tego musi mieć nierówno pod sufitem. Usunąłem z niego zbyt entuzjastyczną 

background image

gadkę,   że   to   super,   najlepsze   co   do   tej   pory   widziałem   itp.   Zostawiłem   meritum 

przekazu i dopiero wtedy opublikowałem.
Jeśli   masz   za   dużo   energii   przy   promocji   (czegokolwiek)   ludzie   się   na   Ciebie   będą 

dziwnie patrzeć i w efekcie tylko pogorszysz sprawę.
Jak to mawiają miłość jest ślepa, podobnie entuzjazm może być niebezpieczny i zagrozić 

poważnie Twojej skuteczności. 
Wyobraź   sobie,   że   wchodzisz   do   sklepu   komputerowego   po   nowy   komputer. 

Sprzedawca zaczyna Ci z podnieceniem opowiadać o nowej karcie graficznej w laptopie, 
użytej technologi produkcji, pamięci wewnętrznej, obrotach wiatraków do chłodzenia, 

bo sam dużo gra w gry komputerowe. Ale Ty chciałeś komputer do napisania sobie 
pracy magisterskiej i kontaktu ze znajomymi... Myślę, że rozumiesz już o co chodzi, 

kiedy mówię, że entuzjazm zabija biznes. Nie ekscytuj się tak produktem, skup się na 
potrzebach potencjalnego klienta/partnera. 
Swoją   drogą   nigdy   nie   widziałem   żadnego   lidera,   w   żadnym   MLM,   który   by   się 
zachowywał w ten sposób. Zawsze są opanowani, czasem zabawni, ale nigdy nie są 

"dziwni". 

Działanie i skuteczność

Co myślisz na temat działania? Czy myślisz, że orientacja na działanie w biznesie jest 
najważniejsza? Otóż nie. Zaskoczony?

Dla mnie najważniejsza jest skuteczność.

Skuteczność jest zawsze lepsza od działania, koncentracja na skuteczności a nie na 
działaniu. Jeśli skoncentrujesz się na działaniu, będziesz robić masę rzeczy, ale tylko 
kilka z nich będzie przynosić znaczne efekty. Koncentracja na skuteczności pozwala 
eliminować działania, które nie są tak skuteczne jak inne. Czy to ma sens?

Możesz być najlepszym pływakiem na ziemi i pływać najszybciej ze wszystkich ludzi, ale 
do celu szybciej dopłyniesz motorówką. Do tego włożysz w to mniejszy wysiłek.

Kiedy   działasz   -   analizuj   wyniki.   Koncertuj   się   właśnie   na   nich.   Jeśli   dla   przykładu 
generujesz ruch z 2 źródeł, każde pochłania 2 godziny Twojego czasu dziennie, ale 
jedno z nich daje 3 razy lepsze rezultaty, powinieneś skoncentrować całe 4 godziny 
właśnie na tym źródle. Czy to ma sens? Mam nadzieję, że tak. Dlatego jeśli prowadzisz 
jakiekolwiek   działania/kampanie   rób   podsumowania,   wyciągaj   wnioski   i   zmieniaj 
taktykę. 

Problem ze społeczeństwem

Utarło się w Polsce u części społeczeństwa, że marketing sieciowy jest dla frajerów, 
którzy dają się nabrać. Tymczasem cała branża MLM ewoluuje, wychodzi z podziemia i 
stare "prawdy ludowe" przestają mieć takie silne znaczenie.

background image

Ostatnio ktoś mi nawet napisał w ankiecie, że mlm nie ma sensu, milion ludzi na NIE.

Tymczasem   kiedy   to   piszę   jest   w   samej   Polsce   prawie   milion   ludzi   na   TAK,   już 
działających w branży MLM i sprzedaży bezpośredniej.

Branża   się   przeobraża   dzięki   pracy   wielu   ludzi   w   coś   coraz   bardziej   pożądanego. 
Czasopisma, artykuły i sam kryzys światowy sprawiają, że coraz więcej ludzi wyszukuje 
na ten temat informacji w internecie. Szuka swojego lidera. A jeśli to będziesz Ty?

Duplikacja, czy jest coś takiego?

Patrz na duplikację w ten sposób, jakby nigdy nie miała ona miejsca. Ułatwi Ci to życie 
w   tej   branży.   Nie   da   się   sponsorować   5   osób,   usiąść   z   powrotem   na   kanapie   i 
obserwować stan konta bankowego. Ty musisz wziąć odpowiedzialność za swój biznes i 
za jego rozwój. Wstawaj co rano z myślą, że twój zespół to zero osób. Nie masz nikogo, 
zaczynasz od zera. Nie planuj rozwijania struktury w oparciu o inne osoby, że one zrobią 
coś czego Ty nie masz ochoty robić. Ostatecznie jedyną osobą, nad którą masz kontrolę 
jesteś Ty sam(a).

Ty musisz stać się przykładem. Jeśli chcesz mieć duplikację musisz pokazać na kim się 
trzeba wzorować, a nie mówić co mają robić... bo wtedy inni też mówią innym co mają 
robić. W efekcie nikt nic nie robi.

Jeśli chcesz przyciągnąć do swojej organizacji liderów - sam musisz się stać jednym z 
nich. Żaden profesjonalista nie będzie pracować z amatorem. Jeśli myślisz, że możesz 
próbować przekonać jakiegoś lidera do siebie i wpisać go do swojej struktury to równie 
dobrze możesz iść wysłać totka. Efekt będzie podobny (tak, jest mała szansa, że Ci się 
uda).

Sprzedaż czy marketing?

W MLM przyjęło się mówić, że nic się nie sprzedaje. Ludzie nie lubią sprzedawać i jeśli 
powie się, że w marketingu sieciowym się sprzedaje to nigdy się nie przyłączą. Dlatego 

mówi się : My tylko pokazujemy produkty, ludzie sami kupują/decydują albo „Tu nie 
chodzi o sprzedawanie tylko o promowanie”.
Cóż, jak sponsorzy opierają swoje działania na wpisaniu kogoś do biznesu, zarobienie 
na tej osobie i ładnych uśmiechach przez resztę czasu to faktycznie, powinni zamykać 

takich ludzi za działanie w MLM.
Jeśli   nie   chodzi   o   sprzedawanie,   to   nie   trzeba   się   uczyć   jak   sprzedawać,   to   tylko 

dzielenie się informacjami... A później ludzie się dziwią, że im nie idzie :)
Kiedyś na szkoleniu firmy MLM spotkałem się z porównaniem prezentacji biznesu do 

obejrzenia filmu w kinie. Prowadzący zapytał czy ktoś ma problem z powiedzeniem 

background image

swoim znajomym o nowym filmie jaki właśnie obejrzał? Jasne, że nie. Mówi się, że film 

był fajny, oryginalny, dobra obsada, efekty itp. Dana osoba Cię wysłucha i powie ok. Czy 
to jest trudne? Nie, nie jest.
Następnie   prowadzący   porównał   to   do   prezentacji   biznesowej,   dlaczego   ktoś   ma 
problem z przedstawieniem biznesu, wystarczy entuzjastycznie zainteresować w taki 

sam sposób...
I tu pojawia się problem, bo pomysł na biznes się sprzedaje, a nie dzieli się nim po 

przyjacielsku. Zastanów się, jaka jest korzyść dla Ciebie jeśli ktoś obejrzy ten sam film, 
żadna prawda? Dlatego zwykłe „podzielenie się informacją o biznesie” nie zadziała, bo 

to jest sprzedawanie pewnej idei oraz wizji. Bez umiejętności sprzedawania nie uda Ci 
się osiągnąć niczego w biznesie opartym o sprzedaż!
I tyczy się to także internetu. Jeśli myślisz, że to tylko "pozycjonowanie się na eksperta" 
to nie do końca masz racje. Bo tłumacząc to na zwyczajny język trzeba powiedzieć, że 

"to jest nauka jak SPRZEDAĆ siebie".
 

Dlaczego ludzie boją się słowa „sprzedaż”?

Ponieważ kojarzy im się to z dzwonieniem do ludzi, oferowanie im czegoś co nie jest im 

ani potrzebne ani konieczne. Nie lubią tego, ponieważ nie lubią kiedy ktoś do nich 
dzwoni z czymś podobnym. Wiedzą dobrze, że spotkają się z odrzuceniem. Z całą falą 

odrzuceń. Kojarzy im się to z czymś niekomfortowym, z przekonywaniem innych osób, 
że czegoś tam potrzebują i muszą kupić, z manipulacją i walką kto ma mocniejsze 

argumenty.
Im bardziej się kogoś przekonuje do zmiany zdania tym bardziej się upiera przy swoim. 

Takie wojownicze podejście do niczego nie prowadzi.
To jest jedna z głównych przyczyn dlaczego ludzie odrzucają MLM. Wiedzą, że chodzi o 

sprzedaż nawet jeśli używasz słów zamienników w rodzaju dzielenie się... A sprzedaż 
kojarzy im się z odrzuceniem. I nawet jeśli wierzą, że to co mówisz na prezentacji jest 

prawdą, to chęć realizacji marzenia jest często mniejsza od strachu przed odrzuceniem.
Nikt   nie   chce   uganiać   się   za   ludźmi   i  zmuszać   ich   do   oglądnięcia  prezentacji   albo 

stawania się kimś kim nie chcą się stać.
Dużo czasu poświęca się w firmach mlm na walkę z tym strachem zamiast ułatwić pracę 

dystrybutorom. Firmowe strony internetowe albo płyty DVD czy katalogi nie rozwiązują 
problemu. To o czym pisałem już wielokrotnie na łamach bloga – ludzie podążają za 

ludźmi. Bardziej ich interesuje osoba, dająca taką płytę niż sama płyta, prezentacje i 
plan wynagrodzeń.
„Odrzucenie jest czymś co spotyka każdego z nas. Trzeba usłyszeć dużo razy NIE zanim 
usłyszy się TAK. To część tej pracy, zwykła statystyka” Słyszałem to już tyle razy, że ciężko 

zliczyć.   Mnie   się   osobiście   nie   podoba   słuchanie   odmowy   50   razy   dziennie...   Tym 
bardziej, że są sposoby na ominięcie tego, ale o tym oczywiście nikt nie powie.
Może warto popracować trochę nad usunięciem tego problemu? Co by się stało gdyby 

background image

już nigdy więcej nie mieć do czynienia z odrzuceniem? W tradycyjnym MLM ludzie 

uważają  to  za  fantazję.  „Odrzucenie  jest   częścią  procesu  nauki”   czasami  słyszę.   Są 
jednak osoby, które stosują zupełnie inne metody działania i prawie nigdy nie spotykają 

się z negatywnym podejściem. Słyszą jedynie „tak” albo... nic nie słyszą.
 

Jak nie być postrzeganym jako sprzedawca?

Przestań gadać - zamiast tego zadawaj pytania i słuchaj.
Stań  się osobą zorientowaną na problemie innej osoby. Szukaj rozwiązania. Daj to 
rozwiązanie, ale rób to dla tej drugiej osoby ale nie dla siebie. Dzięki temu te osoby 

same kupują, nie trzeba ich przekonywać, że coś jest dobre. One widzą, że to jest 
rozwiązanie na ich problem i kupują. I nie mam tu na myśli samych produktów. Wejście 

w biznes mlm też jest sprzedażą. Jeśli przedstawisz komuś swój biznes jako rozwiązanie 
jego problemów – wygrałeś(aś).
Nachalny sprzedawca (czyli marketing sieciowy po amatorsku) przedstawia biznes, robi 
prezentację   jak   największej   ilości   osób   nie   zastanawiając   się   nawet   czy   to   kogoś 

interesuje. Jemu się może to podoba, ale to przecież nie jemu ma się podobać. Często 
wychodzi   z   założenia,   że   „nie   da   się   powiedzieć   nieodpowiedniej   rzeczy   do 

odpowiedniej   osoby   i   odpowiedniej   rzeczy   do   nieodpowiedniej   osoby”.   Tego   go 
nauczono. Więc mówi .. to samo do wszystkich.
 

Interesuj się innymi osobami

Najprościej mówić zdobądź informacje o tym czego chce dana osoba. Zadawaj pytania. 
Masz dwoje uszu i jedne usta. Używaj ich w tej proporcji - słuchaj!

Zbieraj informacje zamiast je dawać.

Co robi większość osób (zwłaszcza) w MLM? Zasypuje informacjami na temat firmy, 
produktu, zarobków z nadzieją, że któraś informacja zaskoczy. Tymczasem tamta osoba, 
już dawno przestała słuchać i z uprzejmości nadal patrzy jak mielisz jęzorem... Przestań 
gadać o sobie.

Kiedy ktoś się ze mną umawia na spotkanie lub rozmowę w różnym celu (czasem 
pogawędzić, czasem żeby w czymś pomóc tej osobie) i zaczyna gadkę o produkcie o 
firmie nie mija 5 sekund i już sobie myślę "O rany, znowu się zaczyna..." i się wyłączam. 
Nie robię tego specjalnie, po prostu nie mam ochoty tego słuchać i zaczynam traktować 
jego słowa jak muzykę w windzie.

Kiedy zadajesz pytania, i koncentrujesz się na innej osobie, drążysz głęboko co daną 
osobę naprawdę interesuje - budujesz w ten sposób relację między wami. Mury między 
wami opadają i ta osoba staje się otwarta na otrzymanie informacji od Ciebie. Ot cały 
sekret. To nie znaczy, że po prezentacji wejdzie w biznes, ale relacja jest bardzo ważna.

background image

 

Claude Hopkins - jeden z odkrywców sprawdzonych metod marketingowych powiedział 

kiedyś : 
"Powodem   dla   którego   większość   marketerów   nie   odnosi   sukcesu   jest   próbowanie  
sprzedać swój biznes lub produkt osobom, które go nie chcą. Ale zaraz za tym idzie brak  
brak prawdziwych umiejętności potrzebnych w marketingu."

Jak sprawić aby ludzie kupowali?

Po prostu – daj im to czego chcą, czego szukają.
Kiedy   zapytasz   się   ludzi   w   swojej   firmie   dla   kogo   są   przeznaczone   ich   produkty 
odpowiedzą Ci „dla wszystkich”. Pytanie brzmi, czy „wszyscy” tego potrzebują czy może 

raczej jest tak, że im się wydaje, że wszyscy tego potrzebują. Tutaj jest kluczowa różnica.
Podstawą każdego biznesu to stworzyć produkt, który zaspokoi już istniejące potrzeby. 

Nie   odwrotnie.   Wielu   ludzi   biega   od   znajomych   do   znajomych   przedstawiając   im 
produkt i mówiąc –potrzebujesz go – kupuj. Albo przestawiając im biznes mówią – on 

ciągle nie ma na nic kasy, na pewno będzie chciał sobie dorobić. 
Coś jak dzielenie skóry na niedźwiedziu :)
Najlepiej jest znaleźć ludzi, którym nie trzeba sprzedawać(przekonywać)
Możesz podać miliony powodów dla, których ktoś kupi Twój produkt. I tak to nic nie da, 
bo dana osoba kupuje produkt tego typu z powodu milion pierwszego, którego nie 
znasz.

Pytanie   jakie   sobie   zadaje   ta   druga   osoba   jest   zawsze   takie   :  Co   tam   jest   dla 
mnie?
 Każdy myśli o sobie i to co ich interesuje, to oni sami. Co masz tam dla nich? 
Poznaj te powody!

Czy znasz powód dlaczego mieliby to kupić?

Ludzie nie myślą jak Ty

Nikogo nie obchodzi co Ty "myślisz" o swoim biznesie.

"Ten   biznes   jest   najlepszy";   "Mamy   najlepszy   produkt";   "Obecnie   nie   mamy 
konkurencji". Każdy może powiedzieć coś takiego, ale co w tym jest dla mnie?

Coraz częściej (niestety) piszą do mnie osoby, abym wszedł do ich biznesu, że jest nowy, 
świeży i pachnący. Prawda jest taka, że myślą jedynie o sobie. Próbują znaleźć 3 liderów 
do zespołu żeby "pracować mądrze, a  nie ciężko". Niestety, ale robiąc coś takiego 
przedstawiają się jako amatorzy. Dosłownie.

background image

To co musisz wiedzieć i robić to dowiedzieć się czego potrzebują osoby, do których 
masz kierować swój marketing oraz zwyczajnie im to dać.

Zastanów się, zrób burzę mózgów "czego chcą inni ludzie?" Możesz też zrobić ankietę 
(jeśli masz już zbudowaną przynajmniej 50 osobową listę kontaktową) i zwyczajnie ich o 
to zapytać. W ten sposób poznasz lepiej potrzeby ludzi, z którymi masz częsty kontakt 
(personalny lub mailingowy).

Natomiast większość marketerów z góry zakłada np. "o ten gość nie ma pracy, na 
pewno będzie chciał zarobić", albo "ten sok pomoże Ani w problemach zdrowotnych", 
ale okazuje się, że oni tego nie potrzebują. I wtedy stajesz się niechcianym sprzedawcą, 
próbujesz ich przekonać, że masz rację, a oni się mylą. To do niczego nie prowadzi. 

 

Decyzje emocjonalne

Pewnie   to   już   znasz   :   „Ludzie   kupują   w   100%   kierując   się   emocjami,   a   następnie 
uzasadniają logiką swoją decyzję.”

Np. Zobaczysz złoty zegarek na wystawie, wpadnie Ci w oko, kupisz, wrócisz do domu i 
będziesz mówić, że to dla podniesienia prestiżu Twojej osoby wśród potencjalnych 
klientów. Nie, nie nie :) Kupiłeś, bo Ci się zwyczajnie podobał.

Wszyscy najlepsi w historii przedsiębiorcy, którzy zarobili fortuny dobrze wiedzieli, że 
ludzie kierują się emocjami.

Negatywne emocje są zawsze silniejsze od pozytywnych. O wiele silniejsze. Zobacz na 
to co się dzieje w samym MLM. Strach przed wykonaniem telefonu jest większy niż chęć 
posiadania nowego dystrybutora w grupie.

Używanie emocji to manipulacja

Czasami zdarza się, że ktoś mi piszę, że nie będzie używać emocji przy sprzedaży i 
promocji bo to manipulacja. Ok. Chcę tutaj jedną rzecz wyjaśnić i drugiej zabronić.

Po   pierwsze   -   jesteśmy   ludźmi.   Wszyscy   jesteśmy   emocjonalni.   Jeśli   nie   wierzysz, 
spróbuj rozmawiać ze wszystkimi przez tydzień na temat polityki, religii i pieniędzy - 
wyrażając jedynie swoje zdanie i broniąc go za wszelką cenę. Zobaczysz czy ludzie 
kierują się emocjami czy logiką :)

Ok. Jak ktoś mi pisze, że nie chce tego wykorzystywać, bo to manipulacja w sprzedaży 
to sam siebie oszukuje. To trochę tak jakbym powiedział, że nie kupię dziewczynie 
kwiatów na rocznicę, bo wiem, że to odbije się na jej emocjach jeśli to zrobię. Czyli 
jednak powinienem powiedzieć, że logicznie rzecz biorąc nie ma sensu ich kupować, bo 

background image

za parę dni i tak zwiędną? (czysta logika) Możesz dalej żyć w takim świecie, ja nie chcę. 
Emocje są częścią ludzkiej natury czy tego chcesz czy nie.

"Podstawą w każdej dziedzinie życia jest nauczyć się zasad gry, a później grać  
lepiej niż wszyscy inni"
 Albert Einstein.

Po drugie - to czego zabraniam. Nie wolno Ci używać emocji po to, aby promować 
biznes,   produkty,   siebie   itd   jeśli   dajesz   fałszywe   informacje,   kłamiesz,   celowo 
dezorientujesz. Kłamstwo ma krótkie nogi. I może zarobisz dzięki temu na krótką metę, 
ale   na   dłuższą   metę   to   wszystko   do   Ciebie   wróci   ze   zdwojoną   siłą.   Nie   rób   tego 
nieetycznie.

Zróbmy marketing

Zadaniem   marketingu   jest   pozyskiwanie   nowych   kontaktów   i   zbliżenie   się   do   nich 

poprzez zbudowanie fajnych relacji.
Dużo ludzi marnuje czas na sprzedawaniu (marketing i sprzedaż to 2 różne rzeczy). 

Spędzają czas z ludźmi, których w ogóle to nie interesuje. Wydają pieniądze, poświęcają 
masę czasu dla prawie zerowych efektów. To nie jest zabawne. Większość ludzi tak 

właśnie widzi sprzedawanie.
Nie koncentruj się na sprzedawaniu tylko na marketingu. Jak zrobisz to dobrze nigdy 

więcej nie będziesz musieć sprzedawać. Ludzie sami będą chcieli od Ciebie kupić.
 

Znajdź ludzi, którym nie trzeba sprzedawać

Znaleźć, to w zasadzie nie jest do końca prawda. Mam na myśli abyś sam stał się osobą, 
do której takie osoby będą chciały przyjść. To jest proste, ale trzeba włożyć w to sporo 
czasu i energii. Z resztą jak w każdym biznesie...

Chodzi o uproszczenie sobie życia jak to tylko możliwe. Przekonywanie kogokolwiek do 
produktu,   biznesu   kto   nie   jest   zainteresowany   jest   kompletnie   bez   sensu.   Strata 
Twojego czasu.

To trochę tak jak z reklamą. Jeśli ktoś czegoś szuka to nawet najgorsza reklama związana 
z daną tematyką zwróci jego uwagę. I odwrotnie. Jeśli ktoś czegoś nie szuka to nawet 
najbardziej zabójcza reklama nie zrobi na nim żadnego wrażenia.

Mam przyjaciela, który prowadzi swoją firmę związaną z wykończeniami wnętrz. Nigdy 
nikogo   nie   przekonuje   do   zakupu   jego   towaru.   Robi   świetny   marketing.   Najpierw 
serwuje ludziom docelowy projekt za darmo, a kiedy się ktoś decyduje – sprzedaje 
wszystkie potrzebne elementy i umawia z wykonawcą (daje zanim zacznie brać). 

Osoby przekonane do biznesu będą działać i prosić Cię o pomoc, bo wiedzą, że się na 

background image

tym znasz. 

Jeśli w Twoim zespole znajdą się osoby, które niczego nie szukały i zostały zwyczajnie 
przekonane   (co   dzieje   się   niezwykle   często)   to   większość   z   nich   odpadnie   wciągu 
następnych 6-12 miesięcy. Szkoda czasu, pracy i energii na sponsorowanie i uczenie 
takich osób! Gdzie jest dźwignia w takim działaniu? Skończ z przekonywaniem. 

Jak zaczynać w MLM?

Wiele osób (zwłaszcza nowych) jest przerażonych rozpoczynaniem działania na własną 
rękę i budowana swojego biznesu. Nie wiedzą od czego zacząć, co jest dobre, a co złe.

Dlatego te osoby potrzebują swojego przewodnika. Patrzą na swojego sponsora i wręcz 
błagają o wytyczne. Jaki z tego wniosek?

Musisz się dobrze zaprezentować jako specjalista w danym temacie zanim w ogóle 
zaczniesz prezentować komukolwiek swój biznes. A co mówi "system" firmowy? Zrób 
listę znajomych i gazu, jeden za drugim, to tylko gra liczb.

Jak nie potrafisz się pokazać z dobrej strony, szkoda wyciągać kartkę/laptopa/projektor i 
robić prezentację. Musisz się zastanowić w jaki sposób możesz zaprezentować siebie 
jako wartościową osobę w oczach swoich potencjalnych przedstawicieli.

Twoje zadanie to wypozycjonować się na osobę, która będzie stanowiła wartość w 
oczach osób, z którymi będziesz robić biznes. Musisz sprzedać samego siebie, pokazać, 
udowodnić, że warto robić z Tobą interesy.

Stawiaj inne osoby wyżej niż Ty sam. Oni są ważni dla  Twojego biznesu, nie myśl 
wiecznie o sobie i o swoich celach. Jeśli pomożesz wystarczającej ilości osób osiągnąć 
ich cele - osiągniesz w ten sposób własne. Zawsze zadawaj sobie pytanie "co mogę dziś 
dla kogoś zrobić?"

Udowodnij, że Twój system działa

To   jest   to   co   powinieneś   sprzedawać   swojej   liście   mailingowej.   Wszystkim   swoim 
czytelnikom, gościom itp. Sposób w jaki Ty budujesz ten biznes. Tak właśnie sprzedasz 
swoją zdolność pomocy innym osobom.

To co im dasz to sprawdzony sposób na prowadzenie biznesu, wiedzę, którą mogą 
wdrożyć gdzie zechcą, a nie tylko przyziemne prezentowanie swojego biznesu.

Musisz to UDOWODNIĆ, że ten system działa.

Jeśli nie możesz tego udowodnić to jak oni mogą uwierzyć, że twój system działa, jak 
mogą uwierzyć że możesz im pomóc?

background image

Naucz ludzi jak budować biznes jeszcze zanim właściwie się do niego przyłączą. To brak 
wiedzy   powoduje   strach.   Jeśli   dostarczysz   wiedzę   jak   budować   taki   biznes, 
wyeliminujesz ten strach.

Kiedy dajesz rozwiązania i wiedzę potrzebną do działania w biznesie jak myślisz kogo 
wybiorą do współpracy. Kogoś kto daje takie potężne narzędzia czy kogoś kto się za 
nimi ugania tylko żeby ich pod siebie wpisać. 

Nie   mów   jedynie   ludziom,   że   wiesz  jak   to   się   robi.   Pokaż   im   jak   to   robisz.  Czyny 
przemawiają lepiej niż słowa. 

 

Jak to się robi?

Dając darmowe info o sposobie   w jaki pracujesz, edukujesz ludzi i tym samym oni 
wiedza co będą musieli robić jeśli rozpoczną z Tobą współpracę.

W   internecie   informacje   jakie   dajemy   za   darmo,   często   nas   tez   nic   nie   kosztują, 
wyprodukowanie ich to 0 zł (tak jak ten e-book - napisany w darmowy OpenOffice i 2 
kliknięciami zamieniony na pdf).

Ludzie czasem nie są przekonani do działania w ten sposób. Siedzą na rozdrożu i nie 
wiedzą, w którą stronę iść z marketingiem jaki będą prowadzić przez wiele wiele lat. 
Jeśli trafi Ci się taka osoba, trzeba ją lekko popchnąć w określoną stronę.  Można to 
zrobić poprzez jednorazową ofertę albo podczas launchu.

Cel prowadzenia MLM przez internet?

Zdobyć   informacje   kontaktowe   do   osób   zainteresowanych   tą   tematyką.   Dlatego 
najważniejsza rzecz to budowanie listy.

Do zapisu na listę możesz wykorzystać darmowy biuletyn na swojej stronie, możesz 
ułożyć darmowy e-kurs wysyłany częściowo po kawałku przez kilka dni, możesz dać 
darmowego e-booka, możesz dać serię wywiadów audio video, możesz dać... cokolwiek 
co zachęci osoby do podania adresu e-mail.

Do tego będzie Ci potrzebny autoresponder. Jest to narzędzie, które będzie obsługiwać 
osoby zapisujące się na listę i wysyłać do nich automatycznie przygotowane wcześniej 
maile. Na przykład jeśli masz przygotowane 5 e-maili to możesz ustawić aby przez 
pierwsze 5 dni od zapisu na listę każda osoba dostała te 5 maili w odstępie 1 dnia (1 e-
mail na dzień - aby nie spamować skrzynek i nie zniechęcić czytelnika do czytania 
wiadomości od nas).

To   potężne   narzędzie   umożliwia   wysyłanie   setkom   osób   jednocześnie   wiadomości, 

background image

które zostały napisane i ułożone w kolejkę miesiące temu i to bez naszej ingerencji. Co 
najważniejsze - te osoby POZWOLIŁY Ci na trzymanie z nimi kontaktu.

Zobacz jaka to różnica w porównaniu z tradycyjnym marketingiem. Nie Ty robisz listę, 
lista robi się sama. Zamiast zrobić jednego podejścia sprzedażowego, kontaktujesz się z 
osobami przez miesiące lub nawet lata. Do czasu aż kupią albo wypiszą się z listy. Nie 
ma innej opcji.

Wiele jest osób, które nie kupią od Ciebie od razu. Przyczyny są różne (brak forsy, 
narodziny dziecka, duży rachunek w tym miesiącu, obowiązkowy wyjazd służbowy...) i 
nie ma to znaczenia jeśli trzymasz z nimi kontakt mailowy. Kupią kiedy będą gotowi.

Dla mnie dziwne jest to, że pomimo znajomości na świecie metod budowania listy 
kontaktowej nie uczy się tego w marketingach sieciowych (nawet w tradycyjny sposób). 
Myślałem, że to firmom zależy na swoich niezależnych przedstawicielach...

 

Czy wystarczy własna lista mailingowa?

Własna lista nie jest jedyną najważniejszą rzeczą jaką będziesz mieć. Do stworzenia jej 
potrzebujesz   jeszcze   kilku   innych   rzeczy.   To   wszystko   razem   będzie   stanowiło   Twój 
własny system działania. Te pozostałe elementy to :

Własna strona internetowa (blog)

Własna historia (wiarygodność)

Własne teksty (artykuły na blogu, e-maile, komentarze w sieci)

Ruch na stronę(y) internetową

USP (To czym się wyróżniasz na tle konkurencji)

Ciepła relacja ze swoją listą adresową

firma MLM z jaką wybierasz współpracę

Oraz własne produkty (chociaż niekoniecznie)

I bez obaw. Nikt nie zrobił tych wszystkich elementów jednocześnie. Sam najpierw 
założyłem bloga i zacząłem pisać na nim teksty. Później zająłem się generowaniem 
ruchu, później budowaniem listy, później budowaniem relacji itd. Nigdy nie było tak, że 
robiłem wszystko na raz, bo to zwyczajnie nie możliwe. Można bardzo wiele z tych 
czynności zlecić na zewnątrz, ale nie polecam (zwłaszcza zlecenia pisania artykułów i e-
maili), bo przekaz będzie "chłodny" i to da się wyczuć na kilometr. Sprawy techniczne 
możesz zlecać, ale teksty, maile, opinie MUSZĄ być Twoje.

Nie trzeba mieć od razu 10 maili w kolejce autorespondera... Jak zaczynałem w kolejce 
ustawiłem   jeden,   gdzie   podawałem   linka   do   swojego   poradnika,   który   wcześniej 

background image

napisałem. Lista się budowała, pomimo, że nie było tam żadnych maili w kolejce. Po 
pewnym   czasie   dodałem   pierwszy   mail,   tydzień   później   następny,   miesiąc   później 
następny. I tak robię po dziś dzień. Piotr Majewski, który jest w "e-mailowym" biznesie 
od 2000 roku w swojej kolejce autorespondera ma bazę e-maili na 3 lata wysyłki... 
Możesz sobie to wyobrazić? Czyli jeśli dzisiaj się zapiszesz, za 3 lata dostaniesz ostatnią 
wiadomość. Jak pewnie się domyślasz nie zrobił tego w tydzień :)

Za każdym razem kiedy dodasz wartościowy mail do kolejki autorespondera zostanie on 
rozesłany do obecnych oraz przyszłych czytelników - budując relację między wami.

 

Jak   wygląda   używanie   internetu   w   tradycyjnym 

MLM?

Strony internetowe dystrybutorów.
Google nie cierpi duplikowanej treści, nigdy Twoja strona nie pojawi się w wynikach na 
słowo kluczowe Twojej firmy albo lokalizacji.

Dlaczego tak się dzieje? Pomyśl jaki jest cel firmy Google i ich wyszukiwarki. Czy nie jest 
przypadkiem tak, że chcą przedstawić unikalne treści i wartościowe dla wyszukujących? 
Wyobraź   sobie,   że   zamiast   stron   o   danej   firmie,   opinii   w   internecie,   serwisów 
tematycznych   wyskakują   strony   dystrybutorów...   Ludzie   przestaliby   używać 
wyszukiwarki Google, bo nic wartościowego by tam nie znaleźli...

Jest cała masa stron internetowych, które można stworzyć i które są niesamowicie 
skuteczne. W dodatku masz pełną kontrolę nad ich zawartością. Nie używaj na nich 
sloganów ani loga swojej firmy (większość firm z resztą tego zabrania i to nawet dobrze, 
że tak robi :). Nie pisz na tych stronach o swoim biznesie. Strony te mają za zadanie 
podnieść Twoją wiarygodność jako osoby - specjalisty w swojej branży.

Strony internetowe dystrybutorów, materiały, prezentacje, broszury dostarczone przez 
firmę MLM nie są budowane zgodnie z zasadami sprzedaży. One dobrze wyglądają i 
cieszą oko, ale nie sprzedają...

Musisz   wiedzieć,   że   strony   dystrybutorów   nie   są   przygotowywane   z   myślą   o 
przedstawicielach.  Są  przygotowywane   z  myślą  o   osobach   decyzyjnych  danej  firmy 
MLM. To oni decydują czy strona jest fajna. Nie zastanawiają się nad skutecznością, ale 
co zrobić aby została zaakceptowana aby mogli się zająć innym projektem. Dlatego 
ładnie wyglądają, mają filmiki, nagrania, teksty, dane partnera, ale nie są skuteczne...

Mam dla Ciebie zadanie. Wejdź na jakąkolwiek stronę dystrybutora, przeczytaj co jest 
tam napisane i po każdym zdaniu zadaj sobie pytanie "i co z tego?". Zrozumiesz jak 
wygląda nieskuteczny tekst na stronie.

background image

Trzeba się odróżnić

W   sprzedaży   nazywa   się   to   USP   (Unique   Selling   Proposition   -   Unikalny   Sposób 
Sprzedaży).   Chodzi   o   to   aby   się   wyróżnić   czymś   na   tle   całej   reszty   wygłodniałych 
marketerów. Dla większości ludzi każdy MLM wygląda tak samo. Zadaj sobie pytanie : 
dlaczego mieliby współpracować akurat ze mną? Co takiego mogę zaoferować czego 
inni nie mogą albo nie oferują?

Bez odróżniania się, nie przyciągniesz ludzi do siebie. Musisz być inny.

I nie mam tu na myśli czegoś kompletnie szalonego, zwariowanego albo wymyślania 
czegoś zupełnie nowego. To może być coś bardzo prostego np. postawię Ci piwo albo 
opłacę Ci najbliższe szkolenie w Warszawie, kupię Ci książkę "Myśl i bogać się" itd. To są 
bardzo proste przykłady i może Ci się wydawać, że to bez sensu, ale powiedz mi ile osób 
w marketingu sieciowym zrobiło chociaż tyle? Prawie nikt? Masz rację... Odróżnij się.

Znam jedną grupę w firmie, która daje osobom pozłacane zegarki za osiągnięcie pozycji 
menadżerskiej. Tego nie daje firma tylko sponsorzy. To też jest przykład USP.

Inna grupa w obrębie tej samej firmy funduje pobyt w Australii za osiągnięcie pozycji 
dyrektorskiej.

Samochody, premie i wycieczki zagraniczne może dostać każdy... to się może podobać, 
ale nie buduj wokół tego swojego USP.

Używając tych samych materiałów szkoleniowych, tych samych stron internetowych i 
mówiąc w ten sam sposób ... jesteś szarym trybikiem, dokładnie takim samym jak 
tysiące innych.

Im bardziej jesteś unikalny tym bardziej będziesz się podobać wielu osobom.

Kiedy firma się sypie

Coraz więcej firm pojawia się na naszym rynku. Praktycznie przynajmniej jedna co 
kwartał. Wystarczy sprawdzić w "Network magazynie", na stronie lub w gazecie ile jest 
firm   obecnie  na  rynku.  W  każdym   biznesie  jest   tak,  że   część   firm  z  rynku   znika... 
Kapitalizm jest brutalny i jak ktoś sobie nie radzi, albo działa nieetycznie to prędzej czy 
później zniknie z rynku. I nie dotyczy to tylko nowych firm. 

W Stanach Zjednoczonych gdzie MLM jest bardzo dobrze rozwinięty znikają firmy z 10 
letnim stażem. Zwyczajnie nie wytrzymują presji rynku i zmieniających się warunków 
gospodarczych. Dla porównania u nas jest około 100 firm, w Stanach około 1500. Mimo 
tego, że jest to zaledwie 100 - sprawdź na stronie Network magazynu ile firm już nie 
działa, zniknęło z rynku. 

background image

Wyobraź sobie, że poznajesz firmę MLM, zakochujesz się w tym pomyśle, sprzedajesz 
swój   dotychczasowy   biznes,   kupujesz   samochód   do   podróży   i   zaczynasz   budować 
biznes mlm. Masz już znaczące sukcesy... i firma znika z rynku. Liderzy pakują walizki i 
znikają. Miałeś kontakt jedynie ze swoją bezpośrednią pierwszą linią i uczyłeś ich jak 
budować biznes i to jedyne osoby z jakimi masz relację i dobry kontakt. 

Dlatego właśnie budowanie własnej listy kontaktowej jest wielokrotnie ważniejsze niż 
budowanie organizacji mlm. Tak, zbudujesz swoją organizacje w oparciu o tę listę, ale 
lista   cały   czas   jest   Twoja.   Jeśli   zbudujesz   od   razu   MLM   to   kiedy   coś   się   posypie 
zostaniesz z niczym. 

Inny przykład z naszego rynku

Byłem świadkiem jak w firmie z którą współpracowałem na samym początku przygody 
posypała   się   gigantyczna   małopolska   struktura   (wiele   pozycji   dyrektorskich   i 
menadżerskich) w tej firmie i to tylko przez zwykłą ludzką kłótnię. Tak, po prostu liderzy 
z dolnej linii przestali lubić i ufać osobie, która tam zarządzała. Struktura się rozsypała, 
każdy poszedł w swoją stronę, do różnych innych firm, albo założyli klasyczne biznesy. 

Tylko JEDNA zepsuta relacja z jakimś liderem może doprowadzić do rozpadu grupy. 
Wyobraź sobie, że działasz w swojej firmie i zwyczajnie przestajesz się dogadywać z 
liderem grupy na dany region czy nawet na dany kraj. Czy jeśli zdecydujesz się odejść 
będziesz w stanie sprawić aby grupa za Tobą podążyła? Czy masz z całą grupą uzyskaną 
ciepłą relację? Czy Ci ufają? Mam na myśli całą grupę, a nie tylko pierwsze 2 linie... 

Zastanów się czy budujesz biznes dla siebie czy dla kogoś innego. 

Jak zarobić nie wpisując nikogo?

Chodzi o to, aby zarobić na swojej aktywności niezależnie od tego czy ktoś się przyłączy 
do biznesu czy nie.

Koniec desperacji - masz płynność finansową. Nie ma nic gorszego przy sponsorowaniu 
osób niż zdesperowany sprzedawca.

Prowadzisz biznes nie z oszczędności tylko z zarobionych w tym biznesie pieniędzy. Nie 
stresujesz się kiedy jesteś na prostej, stajesz się bardziej efektywny.

Nic nie buduje motywacji lepiej niż widzenie rezultatów. Budująca się lista kontaktowa 
to   niesamowita   sprawa   i   pierwsze   dochody   jeszcze   zanim   kogokolwiek   się 
zasponsoruje... to niebywałe.

Najważniejsze   jednak   w   mojej   opinii   przy   dochodach   z   biznesu   jest   jego   płatna 
promocja. Twoi klienci będą sponsorować Twoje reklamy w sieci i przyciągać jeszcze 
więcej klientów. Prowadzenie biznesu stanie się prostsze i szybsze.

background image

Tak długo jak będziesz zarabiać na swoje reklamy w sieci, tak długo będzie to inwestycja 
zarobionego kapitału, a nie kolejny wydatek z oszczędności.

 

3 rodzaje ludzi

Są 3 rodzaje ludzi, którzy będą się kręcić wokół tego biznesu: Osoby, które będą chciały 
brać w tym udział, osoby, które będą się przyglądać co się dzieje i osoby, które nie będą 
miały pojęcia co się dzieje kiedy coś się dzieje :)

Może to trochę zawiłe, ale do czego zmierzam... Większość osób oczywiście nie wejdzie 
do Twojego biznesu. To nie znaczy, że nie możesz na tym zarobić. Pierwszy typ już 
pracuje z Tobą, więc im sprzedać się nie da. Natomiast są osoby z pozostałych grup, 
które chcą wiedzieć co jest na rzeczy, jak budować ten biznes, bo niekoniecznie mają 
ochotę robić go z Tobą i Twoją firmą. Nic nie stoi na przeszkodzie aby im sprzedać Twoje 
produkty, którymi dzielisz się normalnie ze swoim zespołem za darmo. To jest biznes. 
Traktuj to jako kolejne źródło dochodu. 

Ludzie, którzy nie są gotowi aby z Tobą działać będą płacić za kursy itd. Ich trzymaj z 
dala od siebie, tylko na automatycznym kształceniu. Zabierają Ci czas i nie ma sensu im 
go poświęcać. Możesz z nimi współpracować dopiero kiedy będą gotowi, nie wcześniej, 
bo oni chcą abyś Ty zrobił za nich wszystko...

Nie znaczy to, że nie możesz nikomu pomagać. Sam bardzo często pomagam, doradzam 
różnym osobom, ale nie spędzam z nimi całego dnia, nie prowadzę im szkoleń i nie daję 
dostępu do Smoczej Jamy. 

 

Z kim najlepiej współpracować

Jakiś czas temu sporządziłem na blogu wpi

"jak zarekrutować lidera"

 

Myślisz pewnie, że najlepiej jest współpracować z liderami :) Nie do tego zmierzam. 
Chcę   Ci   przedstawić   w   jaki   sposób   patrzę   na   osoby   do   bezpośredniej   współpracy. 
Chodzi o  punktację.  Każdej  osobie,  która  chce ze   mną  działać  przydzielam  punkty. 
Ułatwia to dobór partnerów.

Wyobraź sobie skalę punktową od 1 - 10 pkt. 1 to osoby całkowicie negatywne, 10 to 
osoby rozpalone do czerwoności nie mogące się doczekać kiedy otworzysz dla nich 
drzwi.

Dlatego piszę tyle o edukowaniu za pomocą bloga, e-maili i kursów. Trzymaj większość 
osób (1-7 pkt) z dala od siebie. Ty jesteś smokiem strzegącym swojej pieczary. Jeśli 
wpuścisz toksycznego barana zatrujesz całą swoją grupę oraz siebie.

background image

Pozwól im dojrzeć. Nauczyć się. Poznać od podszewki system w jakim działasz. Sprzedaj 
im  jakiś  kurs.   Kiedy  dojrzeją do   decyzji   często   będą mieli  już  własnego  bloga/listę 
adresową i pełne zaangażowanie. Będą mieć wiedzę i pewność, że Twój system działa. 
Praca z takimi osobami to czysta przyjemność.

Kiedy kontakt osobisty?

Coraz częściej widuję reklamy w sieci w postaci "koniec z telefonami do znajomych" 
"zero odrzuceń i niemiłych słów" "pełna automatyzacja biznesu". Nie mówię, że to jest 
złe, bo tak to faktycznie wygląda, ale mam jedną uwagę.

Kontakt telefoniczny albo przez skype, albo (co lepsze) osobisty jest BARDZO ważny. Nie 
mam na myśli kontaktowania się i rozmawiania ze wszystkimi osobami na liście. Chodzi 
o kontakt z członkami własnej grupy, z osobami, które stanowią jej rdzeń - czołowymi 
liderami.

Internet to tylko sposób na prowadzenie tego biznesu, jedno z wielu narzędzi. Nikt, nikt 
i jeszcze raz NIKT nie chce się komunikować przez tekst z bloga na ekranie komputera. 
Ludzie potrzebują interakcji. Jesteśmy istotami społecznymi. Porzuć telefonowanie i 
zaczepianie   ludzi,   którzy   nie   są   zainteresowani   tym   co   masz   do   powiedzenia,   bo 
spotkasz się z odrzuceniem i niechęcią. Natomiast prowadź interakcję z ludźmi, którym 
możesz i chcesz pomóc, bo jeśli im pomożesz, pomożesz też sobie.

W czasie rozmowy z daną osobą możesz bardzo dokładnie zrozumieć problem danej 
osoby i dać jej konkretne rozwiązanie. Na blogu i w mailach nie masz szans trafić w 
każdy problem i każdą potrzebę. Dlatego personalny kontakt jest często krytycznym 
czynnikiem bez którego możesz nie posuwać się do przodu tak szybko jak chcesz.

Powoli robi się taki trend aby nie rozmawiać z ludźmi, aby tylko robić strony, blogi, listy 
kontaktowe i sprzedawać. Tymczasem jeśli zrobisz coś inaczej... dodasz do tego systemu 
interakcję telefoniczną - wyróżnisz się z tłumu.

Ponad   to   pamiętaj,   że   są   różne   grupy   ludzi.   Jedni   wolą   napisać   maila,   inni   wolą 
prowadzić czat, inni wolą zadzwonić, a jeszcze inni się spotkać. Nie ograniczaj się tylko 
do jednego, bo tylko jeden rodzaj osób będzie do Ciebie trafiać.

Jakiś czas temu poznałem przez Facebooka Łukasza, który po wymianie kilku zdań podał 
do   siebie   numer   telefonu   i   zaprosił   na   spotkanie   do   Nowego   Sącza.   To   najlepszy 
przykład na to, że niektórzy po prostu nie lubią pisać - wolą rozmawiać.

background image

Sposób myślenia

Najbogatsi ludzie na świecie rozumieją, że aby osiągnąć bogactwo materialne trzeba 
robić 3 rzeczy : prowadzić biznes, budować sieci oraz uzyskiwać dochód z wielu źródeł. 

Pomyśl o swojej szansie na biznes i produktach firmowych jako jednym z wielu źródeł 
dochodu. To może być Twoje główne źródło, ale nie jedyne. Kiedy zaczniesz patrzeć na 
MLM jako na jedno z wielu źródeł dochodu - gra nabierze innego znaczenia. 

Prowadzenie MLM z wykorzystaniem internetu daje niesamowite korzyści. Budujesz 
maszynkę, która działa później sama, bez naszego udziału, generuje więcej pieniędzy, 
nie ma tyle stresów, unika się żalów z powodu prezentacji biznesu na swoim "ciepłym 
rynku",   masz   wymierne   rezultaty,   które   Cię   motywują   do   dalszego   działania, 
obserwujesz   rozwój   swojego   biznesu   na   żywo.   W   dodatku   ludzie   chętniej   będą 
współpracować właśnie z Tobą, ponieważ nie stosujesz tych nieskutecznych metod, 
które zdominowały obecny marketing sieciowy w Polsce.

Jeśli już coś wiesz o MLM

Wiem, że dla wielu osób pozostaje kilka kwestii niewyjaśnionych. Przyglądają się od 
jakiegoś czasu jak prowadzi się biznes mlm w internecie, mają dobre podstawy (blogi, 
autorespondery, copywriting, squeeze page itp...). 

Nadal   jednak   zastanawiają   się   jak   generowanie   są   w   ten   sposób   pieniądze,   poza 
produktami informacyjnymi, które sprzedaje jedynie kilka osób.  

To świetne pytanie dlatego dam Ci na nie odpowiedź.

Całość można sprowadzić w zasadzie do 3 źródeł. O produktach informacyjnych już 
wiesz, pozostałe to MLM i programy partnerskie. 

Jeśli chodzi o MLM tłumaczyć myślę nie muszę.

Temat własnych  produktów i  programów partnerskich wypada poruszyć.   Programy 
partnerskie   warto   używać   wszędzie   gdzie   się   tylko   da   pod   warunkiem,   że   znasz 
produkty i możesz go polecić. Nie mam tu na myśli tylko książek. Cała masa rzeczy w 
internecie jest objęta programami partnerskimi. Może to być hosting i serwery, może to 
być szkolenie, może to być promocja jakiegoś produktu na portalu  

Ekademii

... nawet 

Allegro   daje   %   od   przyprowadzonych   klientów.   Tworzy   się   link,   odpowiednio   go 
maskuje,   ubiera  w  wartościowy   tekst   i  zwyczajnie   wysyła.   To   oczywiście   w   dużym 
uproszczeniu. Nie jest to trudne. Z tego też jakiś grosz wpadnie :) 

Ostatnie to własne produkty. Możesz je zrobić samemu albo użyć już istniejących. Kiedy 
to piszę przygotowuję własny program partnerski dla swojego zespołu i Ty również 
możesz coś takiego zrobić u siebie. Kiedy wydasz własny produkt, dajesz możliwość 

background image

zarobienia członkom swojego zespołu poprzez taki właśnie program. Dlaczego dać taką 
możliwość   tylko   wąskiej   grupie   ludzi   zamiast   wszystkim   w   sieci   i   zarobić   więcej? 
Zapominasz o unikalności i ograniczonym dostępnie. Jeśli coś jest rzadkie, jest bardziej 
pożądane. Jeśli dasz do takiego programu dostęp tylko wybranym osobom oni też będą 
w uprzywilejowanej pozycji.  To moim zdaniem najszybszy sposób zarobienia pieniędzy. 

Czy firma ma znaczenie?

Ostatnio   dostałem   na   skrzynkę   dość   szczegółowe   pytanie   czy   firma   z   jaką   się 
współpracuje ma znaczenie, czy da się to robić z każdą dostępną firmą na rynku, czy 
wysokość wpisowego i kwalifikacji ma znaczenie?

To dobre pytanie i odpowiedź nie jest do końca jednoznaczna. 

Jeśli chodzi o to  czy można robić internetowy mlm z każdą dostępną firmą  to z tych 
firm, które poznałem - tak można. Nie znam wszystkich więc nie mogę powiedzieć, że 
ze   wszystkimi.   Trzeba   jednak   zwrócić   uwagę   na   ten   element   danej   firmy,   który 
większość   osób   pomija.   Chodzi   o   regulaminy,   wytyczne,   zakazy,   nakazy   itp.   Np. 
większość firm zakazuje używać ich loga firmowego w materiałach, które nie są ich 
autorstwa.   Nie   możesz   zatem   wrzucić   sobie   loga   takiej   firmy   na   swoją   stronę 
internetową   (chyba,   że   się   na   to   zgodzą)   i   napisać,   że   jesteś   jej   oficjalnym 
reprezentantem. Dlatego warto przeczytać regulamin firmowy dla dystrybutora i ocenić 
co możesz zrobić a co nie. 

Ostatnio nawet była sytuacja jak kilku czołowych dystrybutorów musiało przepraszać na 
forum firmowym za nagięcie regulaminu i dawanie złego przykładu. Każdemu może się 
zdarzyć, a że firma dba o swoją opinię to trzyma się swojego regulaminu. Warto go 
poznać przed rozpoczęciem działania. 

Czy firma ma znaczenie?Stanowcze stwierdzenie, że tak, albo, że nie - byłoby fałszem. 
Patrz na firmę MLM jak na samochód. Jest to coś do czego wsiadasz i ma Cię zawieźć do 
celu. Jak zapewne wiesz nie wszystkim będzie się podobać ten sam samochód i tutaj 
właśnie jest odpowiedź na to pytanie. Każdym samochodem do celu dojedziesz, ale to 
Ty decydujesz czy dany samochód spełnia Twoje oczekiwania i czy Ci się zwyczajnie 
podoba. 

Czy można źle trafić z firmą?Oj uwierz mi, że nie jest to takie trudne. Łatwo jest trafić 
do złej firmy. Czym jest "zła firma"? W zasadzie można określić to jeśli odpowiesz sobie 
na 2 pytania :

1. Czy kupiłbym/kupiłabym ten produkt lub usługę gdyby nie był częścią mojego MLM?

2. Czy czuję się dobrze w tym gronie, które tworzą obecni liderzy?

To   są   kryteria,   jakie   możesz   określić   bez   problemu   w   dowolnym   momencie,   inne 

background image

kryteria wymagają nieco więcej czasu na analizę i to już pozostawię Tobie. Tak określisz 
firmę z jaką możesz współpracować. 

Czy   wysokość   wpisowego   i   kwalifikacji   ma   znaczenie?  Ma   znaczenie   w   przypadku 
rekrutacji jak i zysków ze struktury. Wiem, że wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale w 
końcu każdy myśli za siebie.

A. Jeśli jest to niskie wpisowe i tanie produkty to czeka Cię dużo pracy, bo musisz iść w 
duże liczby aby zacząć poważnie zarabiać.

B. Jeśli jest to duże wpisowe i tanie produkty, albo niskie wpisowe i drogie produkty to 
w pierwszym przypadku trudniej Ci będzie pozyskać partnera, ale łatwiej zrobić obrót, a 
w drugim przypadku - łatwiej pozyskać partnera, ale trudniej zrobić obrót. 

C.   Jeśli   wpisowe   jak   i   produkt   jest   drogi   to   tak   rekrutacja   jak   i   sprzedaż   będą 
utrudnione, ale potencjalny zysk największy. 

Tyle jeśli chodzi o truizmy, teraz pytanie, który MLM (który schemat) jest najlepszy. 
Tutaj   musisz   sam   sobie   odpowiedzieć   na   to   pytanie.   Ja   osobiście   uważam,   że   do 
każdego  z tych MLMów można rekrutować angażując  się w taki sam  sposób i dla 
takiego samego lub zbliżonego rezultatu. 

Co mam na myśli? Jeśli wkładasz np. 2 godziny pracy w pozyskanie 1 dystrybutora do 
MLM z grupy „A” to na pozyskanie dystrybutora do grupy „B” lub „C” też będziesz 
potrzebować 2 godziny. Nawet jeśli wyjdą z tego 3 godziny to i tak bardziej się to 
opłaca, bo albo wpisowe, albo produkt jest drogie więc i prowizja za pracę większa. 

Większość osób działających w grupie A (z wiadomych powodów) się ze mną nie zgodzi, 
ale moim zdaniem wysiłek rekrutacyjny do każdego MLMu jest podobny i lepiej jest 
działać tam gdzie przynajmniej wpisowe lub produkt jest relatywnie drogie. 

Cele biznesu

Na koniec chcę Ci przekazać ostatnią ważną informację, przez brak której większość 
osób odpada z tego interesu. Miej tego świadomość, bo sam byłem bliski wycofania się 
z powodu drugiego.

Co jest celem biznesu MLM?

Myślisz   pewnie,   że   zbudowanie   grupy   i   zarobienie   pieniędzy.   Niestety   nie.   Celem 
biznesu jest pozyskanie i utrzymanie partnerów oraz klientów. Pieniądze są efektem 
ubocznym.

Znam wiele osób, które popełnia ten klasyczny błąd. Pozyskują partnera, biorą prowizję 
i radź sobie sam - wszystko już wiesz. Ok, czasem zdarzają się leserzy, którzy myślą, że 
wszystko zrobisz za nich, ale jeśli mowa o osobach, które nie umieją, nie wiedzą czegoś i 

background image

potrzebują   wsparcia   to   wypada   im   go   dostarczyć.   Można   to   zrobić   nawet   za 
pośrednictwem automatu  (nagrać materiały audio  - video jak coś zrobić i wstawić 
zamkniętej platformy jaką jest np. Smocza Jama).

Podobnie z klientami - zwłaszcza jeśli masz stałych klientów - dbaj o nich. Telefon od 
czasu do czasu, kartka na święta itp. Odróżnij się, pokaż, że Ci na nich zależy, a znaczna 
większość z nich Cię nie opuści przez całe lata.

Co jest najważniejsze w biznesie?

Ostatnia   i   chyba   najważniejsza   kwestia,   którą   muszę   poruszyć,   bo   z   tego   powodu 
większość odpada ( w zasadzie jest to drugi powód - pierwszy to brak działania). Chodzi 
o to aby zachować płynność finansową.

Bez płynności znikniesz zanim cokolwiek zarobisz. Dlatego tak bardzo wielu osobom 
podoba się działanie w internecie. Koszty to około 200 zł / rok kiedy w tradycyjnym 
budowaniu MLM 200 zł znika w miesiąc lub szybciej. 

Wyobraź sobie wydatki na dojazdy, szkolenia, spotkania, nawet na herbatę w kawiarni. 
Jeśli myślisz, że inwestujesz, bo masz oszczędności i to się wróci zapytaj sam siebie czy 
Twoi przyszli partnerzy też mają ochotę na takie inwestycje przez dłuższy czas.

 

Podsumowanie

Marketing sieciowy to naprawdę dziwny biznes. Jest inny niż wszystkie. Jest trochę jak 
produkty Apple. Albo je pokochasz albo znienawidzisz. Tutaj jest podobnie.

W   mojej   opinii   szkoda   czasu,   pracy   i   pieniędzy   na   przekonywanie   osób,   które   za 
marketingiem   sieciowym   nie   przepadają.   Wyszukaj   (przyciągnij)   do   siebie   osoby 
otwarte, przedsiębiorcze i chętne do współpracy, które są w stanie podążać przetartą 
ścieżką,   postępować   według   szczegółowych   instrukcji,   dobrze   się   bawić   oraz   tych, 
którzy lubią wytyczać własne ścieżki. 

Tam koncentruj swoje wysiłki. 

Niezależnie   od   tego   czy   interesuje   Cię   działanie   na   własna   rękę   czy   współpraca   z 
liderem niech to będzie Twoja własna decyzja. 

Owocnych sukcesów !

Pozdrawiam i do usłyszenia

Grzesiek Utnik

Twórca i redaktor 

www.sekretymlm.pl

 serwisu poświęconego marketingowi sieciowemu 

prowadzonemu z wykorzystaniem nowoczesnych technologi

 

internetowych.