background image

Anna Siwek 
Zespół Szkół w Gardnie 
 

Dokument Dagome iudex” 

 

 

Mieszko  I  zmarł  25  maja  992  roku.  Na  krótko  prze  śmiercią  oddał  państwo 

gnieźnieńskie pod opiekę Stolicy Apostolskiej. 

Donację księcia gnieźnieńskiego poznajemy z  bardzo tajemniczego dokumentu, który 

od pierwszych widniejących na nim słów zwany jest powszechnie aktem „Dagome iudex”

1

Dagome  iudex  to  najstarszy  zachowany  dokument  dotyczący  państwa  polskiego, 

sporządzony  w  roku  991  być  może  podczas  zjazdu  w  Kwedlinburgu.  W  dokumencie  tym, 

spisanym po łacinie, Mieszko informuje papieża o granicach swojego państwa i oddaje je pod 

papieską opiekę.  

Treść, od strony czynności prawnej, nie budzi żadnych wątpliwości. Książe Mieszko I 

i  jego  żona  księżńa  Oda,  a  także  ich  synowie,  Mieszko  i  Lambert,  oddali  swe  „państwo 

gnieźnieńskie”  wraz  ze  wszystkimi  terytorialnymi  przynależnościami  pod  władanie  św. 

Piotra,  co  w  ówczesnym  języku  prawno  –  kanonicznym  znaczyło  –  pod  protekcję  Stolicy 

Apostolskiej.

2

  Jest to  szeroko  w  średniowieczu  rozpowszechniona  forma  czynności  prawnej, 

zw.  prekaria  oblata,  polegająca  na  tym,  że  prekarzysta  przenosi  na  wybraną  osobę  czy 

instytucję  kościelną  własność  (najczęściej  gruntu),  stając  się  od  tej  chwili  użytkownikiem 

tejże własności. Strona, na którą przeniesiono tytuł własności, zobowiązana jest do opieki nad 

prekarzystą, który z kolei na znak podległości i za to, że zużytkowuje rzecz, która nie stanowi 

już jego własności, winien jest właścicielowi pewne świadczenie.

3

 

Niestety  ,  sam  dokument  nadawczy  nie  zachował  się  do  naszych  czasów,  

a  przynajmniej  nie  został  dotąd  odnaleziony  ani  Polsce,  ani  w  archiwach  papieskich. 

Zachowało  się  natomiast  zwięzłe  streszczenie  tego  aktu,  sporządzone  w  drugiej  połowie  XI 

w.  (1083  –  1087)  przez  wysokiego  urzędnika  Kurii  rzymskiej,  kardynała  Deusdedita  

i  umieszczone  w  opracowanym  przezeń  obszernym  zbiorze  Collectio  canonum,  mającym 

służyć  obronie  niezależności  Kościoła  od  władzy  świeckiej  i  zapewnieniu  papieżowi 

hegemonii w Kościele. 

                                                

1

 Szczur Stanisław „Historia Polski. Średniowiecze” s.56 

2

 Labuda Gerard „Mieszko I” s.178 

3

 Strzelczyk Jerzy, „Mieszko Pierwszy” s.174 

background image

Niewyjaśniona  dotąd  jest  kwestia,  z  jakiej  podstawy  dokumentowej  został 

sporządzony regest. Większość badaczy zdaje się mniemać, ze podstawę tę stanowiła suplika 

obu  polskich  małżonków.  Regest  mieści    się  w  „Kolekcji  kanonów”  kardynała  Deusdedita 

wynika  stąd,  że  treść  w  tym  regeście  zawarta  zyskała  aprobatę  papieską.  Wedle  przyjętego  

w  praktyce  kancelarii  kurialnej  zwyczaju  bulla  Jana  XV  przyjęła  z  petycji  księcia  Mieszka 

wszystkie  podstawowe  składniki,  a  tym  samym  nadała  prośbie  o  protekcję  sankcję 

prawomocności.  Petycja  jedynie  oddawała  „państwo  gnieźnieńskie”  na  własność  św.  Piotra, 

toteż  dopiero  przyjęcie  tej  oferty  przez  Stolicę  Apostolską  zapewniało  petentom  po 

wystawieniu stosownej bulli pożądaną protekcję.

4

 

Darowizna  Mieszka  I  była  najwcześniejszym  podobnym  aktem  ze  strony  świeckich 

władców,  którzy  dopiero  w  późniejszych  wiekach  częściej  będą,  idąc  nieświadomie  śladami 

Mieszka, poddawać swe kraje Stolicy Apostolskiej i stawać się w ten sposób „wasalami” św. 

Piotra. Na coś takiego Mieszko wraz z Odą nie mógł wpaść sam, lecz musiał mieć doradców 

z kręgów zbliżonych do Kurii rzymskiej, kontakty  zaś z  nimi  najłatwiej  było  chyba uzyskać 

na dworze regentki – cesarzowej Teofano.

5

  

 

Tekst  Dagome iudex :  

Item in alio tomo sub Iohanne XV papa Dagome iudex et Ote senatrix et filii eorum: Misicam 

et  Lambertus  -  nescio  cuius  gentis  homines,  puto  autem  Sardos  fuisse,  quoniam  ipsi  a  III 

iudicibus  reguntur  -  leguntur  beato  Petro  contulisse  unam  civitatem  in  integro,  que  vocatur 

Schinesghe,  cum  omnibus  suis  pertinentiis  infra  hos  affines,  sicuti  incipit  a  primo  latere 

longum  mare,  fine Bruzze usque  in  locum, qui dicitur Russe et  fines  Russe extendente usqie 

in Craccoa et ab ipsa Craccoa usque ad flumen Oddere recte in locum, qui dicitur Alemure, et 

ab  ipsa  Alemura  usque  in  terram  Milze  recte  intra  Oddere  et  exinde  ducente  iuxta  flumen 

Oddera usque in predictam civitatem Schinesghe.  

Tłumaczenie :  

[...]  w  całości  jedno  państwo,  które  zwie  się  Schinesghe  [  Gniezno  ]  z  wszystkimi  swymi 

przynależnościami  w  tych  granicach,  jak  się  zaczyna  od  pierwszego  boku  długim  morzem 

[stąd]  granicą  Prus  aż  do  miejsca,  które  nazywa  się  Ruś,  a  granicą  Rusi,  ciągnąc  aż  
                                                

4

 Labuda Gerard „Mieszko I” s.180 

5

 Strzelczyk Jerzy, „Mieszko Pierwszy” s.175 -179 

background image

do Craccoa [ Krakowa ] i od tego Craccoa aż do rzeki Oddere [Odry], prosto do miejsca, które 

nazywa się Alemure, a od tej Alemury aż do ziemi Milze [Milczan] i od granicy Milze prosto 

do Oddere [ Odra ] i stąd idąc wzdłuż rzeki Oddere aż do rzeczonego państwa Schinesghe.

6

  

Co oznacza  'Dagome  iudex”  ?  Sformułowanie  to odnosi  się  bez  wątpienia  do  księcia 

Mieszka  I.  Co  jednak  oznacza?  Skąd  się  wzięło?  Znawcy  tematu  nie  są  w  100%  zgodni, 

jednak większość przychyla się (za Labudą) do stwierdzenia, iż mamy do czynienia z błędem 

kopisty,  który  źle  przepisał  tekst  "Ego  Mesco  dux"  znajdujący  się  w  oryginalnym 

dokumencie. Dla porządku jednak wspomnieć trzeba, że znaleźli się i tacy (np. Łowmiański), 

którzy  widzieli  w  tym  dowód  ochrzczenia  Mieszka  imieniem  zachodnim  (Dago,  Dagobert) 

(też odwrotnie, czyli jak Mieszko naprawdę miał na imię), bądź nawet tzw. "ślad normański" 

w historii państwa polskiego.  

Dotychczasowa  dyskusja  przyniosła  uzgodnienia  stanowisk  w  niewielu  ważnych 

kwestiach. Panuje zgodność, że: 

1.

 

Wystawcami  aktu  oblacyjnego  na  rzecz  Stolicy  Apostolskiej  byli  Mieszko  I  (Dagome 

iudex), jego żona Oda (Ote senatrix) i ich synowie Mieszko i Lambert. 

2.

 

Przedmiotem  darowizny  na  rzecz  św.  Piotra  jest  „jeden  gród  (miasto,  państwo?)  

w  całości”  (unam  civitatem  in  integro),  zwany  Schinesghe  czy  Schignesne,  

ze  wszystkimi  jego  pertynencjami  (cum  omnibus  suis  pertinentiis).  Zgodzono  się,  

ż

e  Schinesghe  czy  raczej  Schignesne,  to  Gniezno,  ośrodek  państwa  Polańskiego, 

odrzucając  ostatecznie  próbę  identyfikacji  tego  ośrodka  ze  Szczecinem.    Obecnie 

przyjęło  się  określanie  przedmiotu  nadania  „państwem  gnieźnieńskim”.  Istnieją  jednak 

nadal  rozbieżności  w  sprawie  rozległości  owych  pertynencji  Gniezna.  Jedni  

za  pertynencje  te  uważają  wszystkie  obszary  państwa  polskiego,  nad  którymi  Mieszko 

panował,  inni  –  będący  w  mniejszości  –  za  pertynencje  te  uważają  tylko  to,  co  

w  dokumencie  zostało  wyraźnie  granicami  zakreślone.  Spór  dotyczy  zatem  przebiegu 

granicy. 

3.

 

Akt został sporządzony w czasach papieża Jana XV (985 – 996), chyba około 990 – 992 

r. Przyjmuje się datację 991 r. 

                                                

6

 

.za Gerard Labuda. Słowiańszczyzna pierwotna. Wybór tekstów. Warszawa 1954, s. 23-24

 

 

background image

Spory  toczą  się  głównie  wokół  kwestii  ustalenia  granic  i  rozmiarów  nadania  

oraz  politycznych  motywów  postępowania  Mieszka,  znaczenia  prawnego  i  politycznego 

samego aktu. 

Utrwaliło  się  już  jedynie  trafne  przekonanie,  że  wszystkie  wymienione  w  regeście 

obiekty    okalające  „państwo  gnieźnieńskie”  i  jego  pertynencje,  tj.  longum  mare,  Prusy 

(Pruzze), Ruś (Russe), ziemia krakowska (Craccoa), rzeka Odra, tajemnicze ciągle  Alemure, 

dalej  Milsko  (Milze)  i  znów  Odra,  należy  traktować  ekskluzywnie.  O  tej  wyłączności 

decydują bowiem już początkowe słowa opisu  infra hos affines

 

, czyli „pod tymi granicami” 

nie można zatem, jak to dawniej czyniono, raz obiekt traktować włącznie (Pomorze, Kraków), 

raz wyłącznie (Prusy, Ruś).

7

 

Skoro w 991 r. Kraków do państwa polskiego należał , a nie figuruje jako część civitas 

Schinesghe  w  tekście  Dagome  iudex,  zważywszy  następnie,  że  w  dokumencie  tym  został 

pominięty  Bolesław  Chrobry,  najbardziej  przekonywający  wydaje  się  domysł,  że  civitas 

Schinesghe, nawet ze wszystkimi swoimi przynależnościami nie obejmowała wszystkich ziem 

polskich,  tzn.  wszystkich  terytoriów  podlegających  władzy  Mieszka  I.  Z  całą  pewnością 

pozostawała poza nią ziemia krakowska, w której zapewne pierworodny Bolesław sprawował 

władzę  udzielną.  Nie  działa  mu  się  zatem  żadna  specjalna  krzywda,  przynajmniej  jeżeli 

spojrzymy  z  ojcowskiego  punktu  widzenia.  Poza  tym  nie  wiadomo  czy  dzielnica  Bolesława 

nie  obejmowała  od  990  r.  także  Śląska,  zwłaszcza  górnego  i  środkowego;  pamiętamy 

przecież,  że  granice  civitas  Schinesghe  na  śląskim  odcinku  zarysowane  zostały  w  Dagome 

iudex mało precyzyjnie.

8

 

Południową  granicę  „państwa  gnieźnieńskiego”  możemy  poprowadzić  od  granicy  

z  Rusią  (Grodami  Czerwieńskimi)  wzdłuż  północnych  rubieży  byłego  państwa  Wiślan,  

na  północ  od  Krakowa  rozległymi  lasami  zalegającymi  w  rejonie  Gór  Świętokrzyskich, 

pozostawiając w pertynencjach Gniezna zalesiony dział wodny Pilicy.

9

 

Zdaniem  Edwarda  Rymara  z  terytorium  civitas  Schinesghe  należy  wyłączyć  oprócz 

Polski  południowej  także  Pomorze,  które  według  niego,  zostało  przydzielone  równie  jak 

Bolesław  nie  wymienionemu  w  tekście  Dagome  iudex  synowi  Mieszka  I  i  Ody  – 

Ś

więtopełkowi. Wszystko zależy od znaczenia terminu longum mare. Dosłownie wypadałoby 

go przetłumaczyć jako „długie morze” ( z pierwszego boku długie morze)

                                                

7

 Rymar Edward „Dagome iudex jako organiczna część…” s. 293 - 294 

8

 Strzelczyk Jerzy, „Mieszko Pierwszy” s.183 

9

 Rymar Edward „Dagome iudex jako organiczna część…” s.297 

background image

Jeżeli  longum  mare  rozumieć  jako  „długie  morze”,  brzeg  morza,  oczywiście  – 

Bałtyckiego (czyni tak większość historyków), to znaczyłoby, ze Pomorze, kraina nadmorska, 

wchodziła  w  skład  civitas  Schinesghe  i  przewidziana  była  do  ewentualnego  podziału 

pomiędzy Mieszka i Lamberta. 

Pojawiają się także inne poglądy, których zwolennikiem jest wspomniany już Edward 

Rymar.  Twierdzi  on,  że  „longum  mare”  należy  tłumaczyć  jako  Pomorze,  „kraj  ciągnący  się 

wzdłuż  morza”.  W  takim    zaś  razie  obszar  „państwa  gnieźnieńskiego”  ofiarowany  Stolicy 

Apostolskiej nie obejmowałby Pomorza. 

O wyłączeniu Pomorza (longum mare) z aktu darowizny decyduje: 

 

Brak  ostatniego  odcinka  granicznego  na  zachodzie,  gdyby  civitas  Schinesghe 

miało opierać się na północy o Bałtyk; 

 

Konieczność  wydzielenia  dzielnicy  przez  Mieszka  I  Świętopełkowi,  jednemu  

z jego synów z Ody; 

 

Trybutarny  charakter  tego  obszaru  wobec  Niemiec  od  963  r.,  co  czyni  zbędnym  

i niemożliwym oddanie go pod protekcję św. Piotra, skoro do tego akt protekcyjny 

nie miał antyniemieckiego  charakteru; 

Pozostaje jeszcze wyjaśnienie tajemniczej  Locus Alemure, które wg prof. E. Rymara 

należy poszukiwać  na Dolnym Śląsku  powyżej pasma Sudetów, gdzieś  na południowej  linii 

ciągnącej się od Odry na zachód do granicy z Milskiem. W takim razie z terytorium śląskiego 

do obszaru  pertynencji  „państwa  gnieźnieńskiego”  zaliczono  w  akcie  ablacyjnym  Mieszka  I  

z ok. 991 r. tylko część północną 

„Państwo  gnieźnieńskie”  (civitas  Schinesghe)  i  jego  pertynencje  objęte  aktem  

darowizny  Mieszka  I,  Ody  i  ich  synów  Mieszka  i  Lamberta  na  rzecz  Stolicy  Apostolskiej  

to  nie  całe  ówczesne  państwo  Mieszka,  lecz  tylko  jego  rdzeń,  tj.  dawne  państwo  Polan  

z  pertynencjami,  w  granicach  zakreślonych  przez  dokument  Dagome  iudex,  

czyli okolone wokół przez Pomorze, Prusy, Ruś, ziemię krakowska, Odrę i lewobrzeżny 

Ś

ląsk.

10

 

 

Pominięcie Bolesława i Świętopełka 

Zastanawiający  jest  fakt,  dlaczego  w  regeście  Dagome  iudex  nie  został  imiennie 

wpisany  syn  pierworodny  Mieszka  I,  Bolesław  Chrobry.  Roman  Grodecki  dowodził,  

iż  „ponieważ  o  wydziedziczeniu  Bolesława  przez  ojca  pozostaje  wprost  w  sprzeczności  

                                                

10

 Rymar Edward „Dagome iudex jako organiczna część…” s. 336 - 337 

background image

ze źródłami, nasuwa się, jako najprostsze rozwiązanie tej trudności, przypuszczenie, że może 

autor  regestu opuścił  przez  omyłkę  imię  Bolesława”  (Dzieje,  I,  55).Taka omyłka  jest  jednak 

wykluczona,  ponieważ  wystawcy  petycji  do  Rzymu,  Mieszko  i  Oda,  występowali  nie  tylko  

w swoim, lecz także w imieniu swoich synów, Mieszka I Lamberta, gdyby zatem chcieli oni 

objąć  aktem  protekcji  także  Bolesława,  to  w  tym  piśmie  musieliby  osobno  określić  go  jako 

syna Mieszka  i Dobrawy.  Wszystko wskazuje na  to, że imię Bolesława zostało w ich petycji 

pominięte celowo i że akt protekcji dotyczył dwu w tym piśmie wymienionych.

11

 

Stanisław  Zakrzewski  zgłosił  pogląd,  że  w  momencie  wystawienia  dokumentu 

Kraków znajdował się w ręku Bolesława Chrobrego. Sądził jednak, że Bolesław posiadał tam 

dzielnicę wydzieloną mu przez ojca, zatem stanowić musiała ona również owe „pertynencje” 

państwa  gnieźnieńskiego,  chociaż  nie  została  objęta  aktem  darowizny.  Henryk  Łowmiański, 

stosując  konsekwentnie  zasadę  ekskluzywności,  wykluczył  możliwość  traktowania  Krakowa 

jako  pertynencji  Gniezna.  Uznał  za  trafny  domysł  o  przebywaniu  Bolesława  w  Krakowie  

ok.  990  r.,  bowiem  tłumaczy  to  równocześnie  nieobecność  w  granicach  „państwa 

gnieźnieńskiego”  i  tego  księcia  i  Krakowa.  Samo  zdobycie  grodu  przez  Polskę  przeniósł 

jednak  za  Kosmasem  na  999  r.  Zatem  Bolesław  rządził  w  Krakowie  w  991  r.  

pod  zwierzchnictwem  czeskim  jako  siostrzeniec  księcia  Bolesława  II  i  zięć  domniemanego 

księcia krakowskiego Dobromira, pewnego ojca trzeciej żony Chrobrego, Emnildy. 

Badacze  zwrócili  uwagę  na  absencję  w  akcie  darowizny  nie  tylko  Bolesława,  ale  też 

jednego z trzech synów Mieszka I i Ody, Świętopełka. Wytłumaczono to jego wcześniejszym 

zgonem. Stało się to konieczne skoro za przedmiot darowizny uznano całe państwo Mieszka 

I. dla Świętopełka  po prostu zabrakło miejsca w planach podziałowych Mieszka. Jednak już 

stan źródeł  nie upoważnia do takiego pesymistycznego stanowiska w sprawie terminu zgonu 

Ś

więtopełka.  O  jego  istnieniu  jak  i  pozostałych  dwóch  synach  Ody  donosi  Thietmar.  Pisze  

o  małżeństwie  Mieszka  z  Odą  córką  margrabiego  Dytryka,  o  jej  zasługach  dla  Niemiec  

i o urodzeniu Mieszkowi trzech synów. Wymienił Mieszka i Świętopełka a w miejscu imienia 

trzeciego pozostawił lukę. Widocznie nie zdołał się dowiedzieć jakie imię nosił ów trzeci syn. 

Poznajemy  je  z  Dagome  iudex.  Był  to  Lambert.  Dalej  kronikarz  kontynuuje  opis  dziejów 

państwa  Polan.  Pisze  o  zgonie  sędziwego  i  gorączką  zmożonego  Mieszka,  który  pozostawił 

swoje  państwo  „do  podziału  miedzy  wielu  książąt”.  Powyższy  kontekst  nie  daje  przecież 

ż

adnych  podstaw  do  datowania  zgonu  Świętopełka  na  czas  przed  śmiercią  jego  ojca.  Mamy 

pełne prawo umieszczać go w gronie książąt uczestniczących w podziale państwa oraz wśród 

                                                

11

 Labuda Gerard „Mieszko I” s.188 

background image

wygnanych  przez  Bolesława  po  śmierci  Mieszka  I.  Można  przypuszczać,  że  Thietmar  znał 

imion  dwóch  starszych  synów  Ody,  bowiem  ci  po  wygnaniu  żyli  w  Niemczech  i  byli 

kronikarzowi  znani,  podczas  gdy  lambert  zmarł  wcześniej  lub  wtopił  się  w  stan  duchowny  

(Taka  hipotezę  wysnuł  m.in.  Stanisław  Zakrzewski  o  czym  będzie  mowa  w  dalszej  części 

niniejszej pracy). Nie może być mowy o celowym wyłączeniu średniego z synów Ody, skoro 

nawet najmłodszy w podziale brał udział. 

Nasuwa  się  przeto  wniosek,  że  Świętopełk,  skoro  żył  wówczas  na  pewno  otrzymał 

dzielnicę  i  ze  t  a  dzielnicą  musiało  być  Pomorze.  Uzyskujemy  w  ten  sposób  dowód,  

ż

e  „longum  mare”  to  nie  „długie  morze”.  Przez  wydzielenie  działu  Świętopełka 

doprowadzamy  do  równowagi  między  poszczególnymi  członami  państwa  stanowiącymi 

dzielnice, zgodnie z polskim prawem dziedziczenia przewidującym podział majątku na równe 

części.

12

 

Bolesław  panował  zatem  w  Polsce  południowej  z  rezydencją  w  Krakowie,  a  obszar 

mu  podległy  obejmował  ok.1/4  obszaru  ówczesnej  Polski,  w  dodatku  były  to tereny  bogate, 

rozwinięte i ważne,  także  w sensie drażliwego sąsiedztwa z Czechami.  

Ś

więtopełk na Pomorzu miałby także w przybliżeniu ¼. Wynika z tego, że pomyślany 

przez  Mieszka  i  niewątpliwie  aprobowany  przez  Odę  podział  dziedzictwa  Mieszkowego 

bynajmniej nie był niesprawiedliwy, gdyż także na Mieszka i Lamberta, którzy mieli panować 

(wspólnie  czy  raczej  po  dokonaniu  podziału)  w  „państwie  gnieźnieńskim”,  centralnym 

niejako, obejmującym około połowy ówczesnej Polski, przypadałoby po ¼ całości. 

O interesy Bolesława po śmierci ojca – rozumowano – nie ma potrzeby się troszczyć, 

wszystko wskazywało  na to, że dostatecznie sam  będzie o nie dbał, także rządy Świętopełka 

na  Pomorzu  uznano  widocznie  za  niezagrożone,  natomiast  najwidoczniej  uważano,  ze  losy 

dzielnicy  centralnej  („państwa  gnieźnieńskiego”),  zwłaszcza  respektowanie  przez 

pierworodnego  Bolesława  decyzji  ojca  w  sprawie  pozostawienia  tej  dzielnicy  pod 

panowaniem  dwóch  braci  przyrodnich  i  regencji  sprawowanej  przez  macochę,  wymagają 

zabezpieczenia ze strony najwyższego autorytetu duchowego, jakim było papiestwo.

13

 

Według  Stanisława  Zakrzewskiego  następstwo  po  sobie  i  koronę  królewską 

przeznaczył  Mieszko  dla  najstarszego  syna  z  drugiego  małżeństwa,  także  Mieszka.  Korony 

wskutek oporu Rzymu nie uzyskał i nie wiadomo, czy w ogóle chociażby na jak najkrócej ów 

młody  Mieszko  objął  rządy  zwierzchnie.  Jest  to  bardzo  wątpliwe  wobec  potężnego  w  kraju 

stanowiska  Chrobrego.  Jako  terytorium  dziedziczne  otrzymał  Mieszko  młody  ziemie  objęte 

                                                

12

 Rymar Edward „Dagome iudex jako organiczna część…” s.294 

13

 Strzelczyk Jerzy, „Mieszko Pierwszy” s.184 

background image

przeważnie granicami dokumentu Dagome iudex. Lambert natomiast, bawiący we Włoszech, 

przeznaczony  do  stanu  duchownego,  nie  wchodził  w  rachubę.  W  znacznie  późniejszych 

czasach, po burzliwym okresie wygnania, został on w ostatnich latach Chrobrego krakowskim 

biskupem.

14

 

 

Przyczyny wystawienia 

Akt  Dagome  iudex  wygląda  na  organiczną  część  testamentu  Mieszka  I 

przewidującego podział kraju na cztery dzielnice: 

a)

 

Dla 

najstarszego 

Bolesława 

Małopolsce, 

prawdopodobnie  

na  Opolszczyźnie  i  południowej  części  lewobrzeżnego  Śląska  Dolnego  

z prerogatywami władzy zwierzchniej, pryncypackiej. 

b)

 

Dla  dwóch  synów  Mieszka  i  Ody,  Mieszka  i  Lamberta  w  części  centralnej 

państwa będącej przedmiotem aktu darowizny na rzecz św. Piotra. 

c)

 

Dla  Świętopełka  na  Pomorzu  zabezpieczonym  przed  Bolesławem 

gwarancjami  niemieckimi,  bowiem  obszar  ten  był  nadzorowany  przez 

królestwo niemieckie jako spadkobiercę monarchii frankońskiej.

15

 

Stanisław Szczur wysuwa  hipotezę, że być  może  u genezy  aktu Dagome  iudex wcale 

nie  tkwią  cele  polityczne  i  podnoszona  w  literaturze  „obrona  suwerenności”  państwa 

gnieźnieńskiego.  Możliwe  jest,  że  Książe  wystawił  ów  akt  w  celach  propagandowych,  gdyż 

chciał ukazać swoje państwo jako kraj już chrześcijański, pragnący umocnić świeże kontakty 

z następcami św. Piotra w odległym Rzymie.

16

 

Jerzy  Dowiat  twierdzi,  iż  wystawienie  dokumentu  Dagome  iudex  nie  oznaczało 

uznania  politycznej  zwierzchności  papiestwa,  które  było  wtedy  jeszcze  bardzo  słabe  

i  od  nikogo  tego  rodzaju  aktów  nie  wymagało  (o  czym  już  wspominałam).  Chodzi  

tu  najprawdopodobniej  o  jakieś  sprawy  kościelne.  Być  może  jest  to  wyraz  starań  Mieszka  

o  uzależnienie  biskupstwa  polskiego  bezpośrednio  od  papieża.

17

  Do  tego  poglądu  przychyla 

się również Jerzy Wyrozumski. 

Być może darowizna była dokonana w interesie dwu wymienionych w regeście synów 

Mieszka  i  Ody  i  tym  samym  miała  zapobiec  ewentualnym  naruszeniom  ich  dziedzictwa  

przez syna pierworodnego (Bolesława). 

                                                

14

 Zakrzewski Stanisław „Mieszko I jako budowniczy państwa polskiego” s. 114 - 115 

15

 Rymar Edward „Dagome iudex jako organiczna część…” s.337 

16

 Szczur Stanisław „Historia Polski. Średniowiecze” s.57 

17

 Dowiat Jerzy, „Chrzest Polski” s. 119 

background image

Zdaniem  Zakrzewskiego  Mieszko  I  miał  podjąć  w  Rzymie  starania  o  koronę 

królewską, a także „o samodzielną organizację kościelną”, a choć korony zyskać się w 991 r. 

nie  udało,  to  papież  uznawszy  Polskę  „w  oznaczonych  granicach  jako  własność  św.  Piotra” 

przygotował  grunt  do  „utworzenia  w  Gnieźnie  ogniska  kościelnego,  podległego  wprost 

Rzymowi”.  Jakkolwiek  w  regeście  nie  ma  wzmianki,  iż  z  przyjęciem  opieki  nad  Polską 

łączyła  się  zwyczajowa  opłata  (cenzus),  to  wszystko  wskazuje  na  to,  iż  rzeczywiście  taki 

trybut był od tego czasu z polskiego patrymonium sancti Petri uiszczany. 

Późniejsi  badacze  porzucili  temat  korony,  natomiast  rozwijali  wątek  zabiegów  

o  samodzielną  organizację  kościelną.  Henryk  Łowmiański  z  trzech  dyskutowanych  

w literaturze motywów oblacji: 

a)

 

zagwarantowania  integralności  państwa  polskiego,  a  zwłaszcza  nabytków  

w Polsce południowej;  

b)

 

stworzenie samodzielnej organizacji kościelnej; 

c)

 

uzyskanie zgody na koronację; 

 wskazuje    motyw  drugi:  papież  był  ogólnie  uznawanym  autorytetem  w  sprawach  religii  

i  Kościoła,  toteż  wolno  przyjąć,  że  Mieszko  poddając  się  św.  Piotrowi  miał  na  widoku 

osiągnięcie celów natury kościelnej.

18

 

Jak się wydaje właśnie ten pogląd przeważa w literaturze. 

Dagome iudex to jeden z najciekawszych dokumentów mówiących o najdawniejszych 

dziejach  naszego  kraju,  który  nadal  skrywa  głęboko  swe  tajemnice  i  przez  to  staje  się 

wyzwaniem dla kolejnego pokolenia badaczy. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                                

18

 Labuda Gerard „Mieszko I” s.191 

background image

Bibliografia: 

1.

 

Rymar Edward, „Dagome  iudex  jako organiczna  część  decyzji  Mieszka I w  sprawie   

podziału Polski na dzielnice. Reanimacja hipotezy o piastowskim rodowodzie dynastii 

pomorskiej”; Materiały Zachodniopomorski t.32 (wyd. 1990) 

2.

 

Kürbis  Brygida,  „Dagome  iudex  –  studium  krytyczne”;  Początki  państwa  polskiego 

t.I; Poznań 1966 

3.

 

Labuda Gerard, „Mieszko I” ;Wrocław 2002 

4.

 

Strzelczyk Jerzy, „Mieszko Pierwszy”;  Poznań 1999 

5.

 

Zakrzewski  Stanisław  „Mieszko  I  jako  budowniczy  państwa  polskiego”;    Kraków 

2006 

6.

 

 Szczur Stanisław „Historia Polski. Średniowiecze”; Kraków 2006 

7.

 

Dowiat Jerzy, „Chrzest Polski” Warszawa 1969 

8.

 

Steele Philips Earl, „Nawrócenie i chrzest Mieszka I”; Warszawa 2005 

9.

 

Wyrozumski Jerzy „Historia Polski”; Warszawa 1987 

10.

 

http://www.dziedzictwo.ekai.pl

 

11.

 

http://dziejepolski.phorum.pl