background image

N

O W O C Z E S N Y

 

T

E C H N I K

 

D

E N T Y S T Y C Z N Y

74

Interesuje się Pan historią wina, 
kiedy wino stało się popularnym 
trunkiem w Polsce?
Historia wina towarzyszyła rozwojowi 
cywilizacji. W Europie to Grecja była 
pierwszym producentem wina i stam-
tąd rozprzestrzeniało się ono po krajach 
śródziemnomorskich. Szczepy winoro-
śli zostały sprowadzone z Egiptu i Azji 
Mniejszej. 

Satyra kronikarza Marcina Bielskiego 

(1495-1575) przedstawia ówczesne pro-
blemy z pijaństwem na wsi. W tamtych 
czasach powszechne było picie wina 
z różnych regionów Europy. Wino wę-
gierskie, słodkie wino kreteńskie (mal-
mazyja) oraz wina miejscowe, stąd 
nazwy miejscowości – Winiary, Win-
nica, Winna Góra, Winogród. Winnice 
w owym czasie istniały, ale wino z nich 
było mizernej jakości, słabe i kwaśne. 
Lepsze jakościowo wytwarzano w oko-
licach Sandomierza. Wino w tamtych 
czasach było bardzo drogie. Za czasów 
Zygmunta III butelka lepszego wina 
kosztowała tyle co 3-dniowy zarobek 
rzemieślnika. 

W krótkim czasie spożycie wina wzro-

sło i stało się modne. Pito głównie wina 
słodkie, które sprowadzano z Krety, Por-

O

 

historii wina, różnorodności smaków 

i aromatów, a także o sposobach jego 

serwowania z doktorem Włodzimierzem 

Zabojszczem rozmawiała Ewelina Ładziak.

tugalii, Włoch, Grecji, a nawet z Wysp 
Kanaryjskich. W związku z coraz mod-
niejszym wychowaniem francuskim 
zaczęto używać win francuskich, takich 
jak burgundy, bordoskie, reńskie, a na-
wet wina szampańskie. Już w tamtych 
czasach sprzedaż wina obłożona była 
podatkami, tzw. składowym oraz czo-
powym będącym rodzajem podatku 
akcyzowego. 

W XVII wieku wśród szlachty pano-

wał dziwny zwyczaj picia wina z jed-
nego, wspólnego kielicha. W Polsce nie 
pito wina do posiłków, ale poza nimi. 
To właśnie z tamtych czasów pozostał 
zwyczaj zmuszania do picia i traktowa-
nia wspólnego picia jako sprawy hono-
rowej.

Czy Polska może pochwalić się 
światowej klasy winiarnią?
Winiarnią może i tak, ale winnicą pro-
dukującą gatunkowe wina niestety nie. 
Warunki klimatyczne Polski uniemoż-
liwiają na razie wytwarzanie dobrych 
win. Na razie, gdyż zmieniający się 
klimat rokuje powstanie ich w naszym 
kraju, jak niektórzy przewidują, w cią-
gu najbliższych 30-40 lat będziemy 
mieć klimat północnych Włoch, a wte-

dy winiarstwo rozwinie się i u nas. Jest 
jeden gatunek wina, którym możemy 
się pochwalić, a mianowicie miody 
produkowane u nas od średniowiecza. 
Są to napoje przodujące w swojej kla-
sie, które w XVIII wieku zostały wyparte 
z polskich stołów przez wódki.

Istnieją utarte zasady podawania 
wina. Co Pan sądzi o takich 
wytycznych?
Już w XVIII wieku zachowywano pewne 
zasady picia wina i jego doboru do po-
traw. Istnieje nawet wiersz:

Ryby, drób i cielęcina
Lubią tylko białe wina.
Zaś pod woły, sarny, wieprze
Już czerwone wino lepsze.
Frukty, desery i łakotki
Lubią tylko wina słodkie.
A szampana wie i kiep
Można podczas, po i przed.
Istotna jest umiejętność dobrania od-

powiedniego wina do potrawy. Należy 
unikać serwowania ciężkiego wina 
do delikatnych potraw, gdyż zatuszuje 
ono właściwy smak potrawy i odwrot-
nie, ciężkie i ostre jedzenie uniemożli-
wi zaznanie smaku delikatnego wina. 
Kilka lat temu, kupując wino na kolację 

P

OEZJA

smaku i aromatu

P O   G O D Z I N A C H

N

O W O C Z E S N Y

 

T

E C H N I K

 

D

E N T Y S T Y C Z N Y

fot. ar

chiwum autora

background image

3

/ 2 0 1 1

75

wigilijną, zażyczyłem sobie wino czer-
wone. Spotkało się to z dezaprobatą pra-
cownika sklepu twierdzącego, że do ryb 
można pić tylko wina białe. Nie wziął 
on jednak pod uwagę faktu, że niektó-
re osoby nie tolerują wina białego, tak 
samo jak inne nie mogą pić czerwonego. 
Świat się zmienia i do ryby można po-
dać delikatne wino czerwone. 

Jest wiele rodzajów wina, czemu 
zawdzięczamy taką różnorodność?
Wina dzielimy na: białe, różowe, czer-
wone; wytrawne i słodkie; gronowe 
i owocowe; lekkie (10% alk.), średnie 
(14%), mocne (18%); ziołowe (wermu-
ty), lecznicze.

Podstawowym elementem decydują-

cym o jakości wina jest rodzaj użytego 
do jego produkcji szczepu gronowego. 
Na świecie istnieją tysiące szczepów, ale 
naprawdę liczących się jest ok. dziesię-
ciu. To one decydują o aromacie, mocy, 
bukiecie i trwałości wina. Istotnym 
czynnikami są także klimat i gleba. Tak 
zwana wielka czwórka szczepów to Ca-
bernet Sauvignon i Pinot Noir – szczepy 
czerwone – oraz Chardonnay i Riesling 
– szczepy białe. Wina, które kupujemy, 
nie są produktem jednego szczepu, lecz 
mieszanką 2-4 szczepów.

Na etykiecie podawany jest rok pro-

dukcji, nazwa wina, procent zawartość 
alkoholu, rejon, z którego pochodzi, 
stanowiący często gwarancję jakości, 
dane producenta, czasem informacje 
o użytych szczepach. Zawartość alko-
holu w średniej mocy winie powinna 
mieścić się pomiędzy 12% a 14%. Wino, 
które nie ma na etykiecie roku produk-
cji, nie jest raczej winem najwyższej 
jakości i stanowi mieszankę wielu win. 
Napis na etykiecie – Reserva – świad-
czy, że do fermentacji użyto wyselek-
cjonowanych winogron i wino powin-
no być wyższej jakości. Najlepiej kupić 
wino i samemu ocenić, czy odpowiada 
naszemu podniebieniu. 

Proponuję kupić wino w supermarkecie 
za 20-30 zł, a potem za 40-50 zł w sklepie 
specjalizującym się w sprzedaży win. 
Porównajcie Państwo te wina, pozwoli 
wam to wyczuć różnice pomiędzy mar-
kowym winem z niższej półki a winem 
stołowym lub, jak niektórzy mówią, po-
pitką.

Na co należy zwrócić uwagę przy 
zakupie lub zamawianiu wina 
w restauracji?
Opis właściwości smakowych i zapa-
chowych jest szczególnym rodzajem 
poezji. Jeżeli spotkają Państwo w menu 
restauracji lub karcie win opisy typu: 
wino pełne wdzięku, o wonnym, 
kwiatowym bukiecie, aksamitnej sło-
dyczy, pełnym wigoru itd., to znaczy, 
że mamy do czynienia z pasjonatami 
i przypuszczalnie oferują trunki od-
powiedniej jakości. Niestety ceny win 
w restauracjach są wysokie, ale dobrze 
wiedzieć, że wino za 30-40 zł za butel-
kę raczej nie zadowoli wymagające-
go podniebienia, gdyż za te wyższej 
jakości należy zapłacić przynajmniej 
70-80 zł, a wino, które pozostawi 
w naszych ustach smak satysfakcji 
i zadowolenia, musi kosztować powy-
żej 100 zł.

Dużą wagę przykłada się do sposobu 
podawania wina. Jak dobrać 
odpowiedni kieliszek?
Oczywiście można wypić dobre wino 
w musztardówce, ale gwarantuję, że bę-
dzie ono lepiej smakować w kieliszku 
o krótkiej nóżce i pękatej czaszy w przy-
padku win czerwonych oraz w kielisz-
kach wysmukłych z dłuższymi nóżkami 
dla win białych. Wina należy trzymać 
palcami za nóżkę, a nie za czaszę. Jeżeli 
chodzi o uniwersalny kieliszek, to za-
stosowałbym duży kieliszek do wina 
czerwonego.

Jakie wina uważa Pan 
za najsmaczniejsze?
Z win czerwonych osobiście najbar-
dziej smakują mi wina włoskie Chian-
ti, francuskie z regionu Bordeaux oraz 
hiszpańskie z regionu Rijoha. Są to ra-
czej wina łagodne, o niższej zawartości 
garbników. Od tego typu win radziłbym 
rozpoczynać swoją przygodę.

Coraz bardziej popularne są wina 

z tzw. Nowego Świata. Są bardziej wy-
trawne i pozostawiają mocny smak 
w ustach. Po pewnym czasie będą Pań-
stwo potrafili rozróżnić wino włoskie 
od francuskiego czy win półkuli po-
łudniowej. Ciekawostką, przepyszną 
zresztą, są wina słodkie fermentowane 
z bardzo dojrzałych winogron podsuszo-
nych na krzaku, o wysokiej zawartości 
cukru oraz obecności specyficznych 
drożdży. Do fermentacji win słodkich, 
tzw. eis wein, używa się gron przetrzy-
manych na krzaku do pierw-
szych przymrozków, co rów-
nież podnosi poziom cukru 
w owocach i pozwala wy-
produkować desero-
we wino o łagodnym, 
ale bogatym smaku (py-
cha). Charakterystyczną 
cechą jest, że wina te po-
siadają barwę miodową, 
ciemniejszą niż wina białe, 
są raczej drogie i najczęściej 
sprzedawane w małych butel-
kach (375 ml).

Picie wina jest „nałogiem”, zjedzenie 

obiadu bez lampki wina po pewnym 
czasie będzie prawie niemożliwe. 
Oczywiście, jak we wszystkim, 
należy zachować umiar, 
gdyż w przeciwnym razie 
stracimy to, co najważniejsze 
– przyjemność.  

P O   G O D Z I N A C H

3

/ 2 0 1 1


Document Outline