background image

 

}

 

 

 

Wykład 11 

 

C

HRZEST 

J

EZUSA

 

 

A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się <nad Nim> 
niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto 
głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie»
” (Mt 3,16-17). 

 

 

Ks. Michał Bednarz 

Dlaczego Jezus przyjął chrzest z rąk swego poprzednika? 

Najpierw zwróćmy uwagę na to, iż nie chodzi w tym wypadku o chrzest w naszym rozumieniu, 
gdyż pochodzi on od Jezusa. Ludzie Wschodu, i nie tylko oni, uważali, że człowiek powinien 
się  obmyć  zanim  przystąpi  do  Boga  lub  do  miejsca  świętego.  Dlatego  autorzy  Starego  Testa-
mentu  wspominają  bardzo  często  o  oczyszczeniach.  Niektóre  wspólnoty  związane  z  religią 
Mojżeszową,  np.  członkowie  zgromadzenia  z  Qumran  nad  Morzem  Martwym,  dokonywali  w 
ciągu  dnia  wielokrotnych  obmyć.  Podobnie  czynił  Jan  Chrzciciel.  Polewał  wodą  przychodzą-
cych do niego a był to znak wewnętrznego ich oczyszczenia i dowód, że żałują za grzechy. 

Jezus był bez grzechu. Dlaczego więc poddał się temu rytowi, który symbolizuje wewnętrzne 
oczyszczenie?  Jak  dowodzą  Ewangelie  oraz  literatura  pierwotnego  chrześcijaństwa,  chrzest 
Chrystusa  był  trudny  do  zrozumienia  dla  pierwszych  chrześcijan.  Pytali:  Jak  bezgrzeszny 
Mistrz  z  Nazaretu  mógł  stanąć  w  jednym  szeregu  z  grzesznikami?  Odpowiedź  na  to  pytanie 
znajdziemy w Ewangelii św. Mateusza. Ewangelista wspomina o rozmowie Jana Chrzciciela z 
Mistrzem z Nazaretu (Mt 3,14-15). Wyjaśnia ona, dlaczego bezgrzeszny i sprawiedliwy Jezus 
poddał  się  oczyszczeniu  Jana.  Z  opowiadania  wynika,  że  syn  Zachariasza  wiedział,  kim  jest 
Jezus z Nazaretu i dlatego nie chciał Mu udzielić chrztu. Stwierdził: „To ja potrzebuję chrztu 
od  Ciebie,  a  Ty  przychodzisz  do  mnie?”  Wtedy  Jezus  mu  odpowiedział:  „Ustąp  teraz,  bo  tak 
godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe” (Mt 3,14-15). Kluczem do zrozumienia tej 
rozmowy są niewątpliwie słowa: „Wypełnić wszystko, co sprawiedliwe”. Sprawiedliwości nie 
należy tutaj rozumieć w sensie moralnym, czyli, że nie chodzi o wypełnienie Bożych przykazań 
(Ps  119),  ale  o  wolę  Bożą,  czyli  o  plan  Boży  względem  ludzkości.  O  tym  zaś  planie  mówiły 
księgi Starego Testamentu. Jezus i Jan Chrzciciel mieli więc razem wypełnić Boży plan, który, 
choć w tym momencie jeszcze ukryty, ujawni się jednak w pełni w odpowiednim czasie. Wyra-
ż

enie  „wszystko,  co  sprawiedliwe”  oznacza  zatem:  wypełnić  to  wszystko,  co  jest  napisane  w 

Prawie  i  u  Proroków  (por.  Mt  5,17).  Słowo  sprawiedliwość  ma  związek  przede  wszystkim  z 
misją  Sługi  Pańskiego  cierpiącego za innych.  Jezus nie  miał  potrzeby  oczyszczenia,  ale  wziął 
na siebie grzechy ludzi jak cierpiący Sługa Pański (Iz 53,4-6) a to zaprowadzi Go aż do śmierci. 

Rozmowa  Jezusa  z  Janem  Chrzcicielem  zmierzała  więc  do  wykazania,  że  Mesjasz  musi  się 
identyfikować  ze swoim  ludem,  czyli  chodzi o  wybór, który  stanowi część tajemnicy  kenozy, 

background image

 

}

 

 

 

czyli dobrowolnego uniżenia się Chrystusa (por. Flp 2,7). Całkowicie nastawiony na wolę Bożą 
i solidarnie związany z ludźmi, powinien wypełnić sprawiedliwość, czyli stać się podobnym do 
nas  we  wszystkim  oprócz  grzechu  (Hbr  2,17).  Jezus,  mieszając  się  z  tłumem  wokół  Jana 
Chrzciciela,  solidaryzował  się  ludźmi  i  dokonał  wyboru  na  całe  ziemskie  życie  a  akceptując 
symboliczny  ryt  swojego  Poprzednika,  upokorzył  się  i  tym  samym  ogłosił  się  Mesjaszem 
grzeszników. Uczynił to, aby otrzymać dla nich przebaczenie i z tego powodu był to decydują-
cy ryt w historii zbawienia (por. Łk 4,18; Dz 10,37-38). 

Potwierdza do jeszcze głos z nieba (Mt 3,17). Nadaje on sens misji, którą Jezus zaczynał wła-
ś

nie realizować. Zgodnie z zapowiedzią Izajasza Sługa został wybrany przez Boga, aby uczyć 

narody i prowadzić je do zbawienia (Iz 42,1). Ten program zrealizuje Jezus a przyniesie Mu on 
także doświadczenia cierpienia (por. Iz 53). Zanim stanie się męczennikiem, będzie głosicielem 
prawdy i już wtedy będzie cierpiał. Celem niebieskiego objawienia nad Jordanem było pokaza-
nie, że męka jest czymś zadekretowanym przez Boga i od tej chwili przeznaczeniem Jezusa stał 
się rzeczywiście krzyż. Przyjął rolę cierpiącego Sługi Pańskiego, który uniżył samego siebie i 
stał się posłuszny aż do śmierci i to śmierci krzyżowej (por. Flp 2,8). Złączył się z grzesznika-
mi, których grzechy miał wziąć na siebie i dzięki temu uczynił już z chrztu akt zastępczej ofiary 
pojednawczej. 

Jeżeli o tym pamiętamy, nie dziwimy się, że chrzest Jezusa zajmuje niezwykle ważne miejsce 
w opisie Ewangelistów. Chodzi przecież o inaugurację Jego publicznej działalności. Jezus po-
jawił się niespodziewanie. Niełatwo jest określić, co wydarzyło się podczas chrztu Jezusa, gdyż 
opisy  mają  charakter  programowy.  Ewangeliści  nie  przedstawiają  samego  rytu  chrztu,  ale 
wspominają jedynie o tym, co się po nim wydarzyło, czyli koncentrują się na objawieniu i za-
znaczają, że wizja otwartego nieba i Ducha zstępującego na Mistrza z Nazaretu była tylko Jego 
udziałem (Mk 1,10; Mt 3,16; por. także Łk 3,21-22). Trudno jednak rozstrzygnąć, czy chodzi o 
to, iż Jezus miał wizję wewnętrzną, czy też, że było to zjawisko zewnętrzne. 

Nie ulega wątpliwości, że od samego początku wspólnota chrześcijańska wyrażała przekonanie, 
iż Mistrz przeżył pewne doświadczenie. Opis chrztu jest wydarzeniem historycznym, gdyż od 
samego początku stwarzał ogromne trudności pierwotnej wspólnocie chrześcijańskiej. Starano 
się bowiem  wyjaśnić, dlaczego Jezus go przyjął. Takiego faktu by nie wymyślono, gdyby nie 
odpowiadał rzeczywistości. Ewangeliści nie stwarzają niepotrzebnie trudności. W tym wypad-
ku ma się bowiem wrażenie, że Jezus należał do kręgu uczniów Jana. Najważniejsze jest zaś, że 
Ojciec mówił do Niego. 

 

Ks. Mirosław Łanoszka 

On jest moim Synem umiłowanym, którego sobie upodobałem (Ps 2,7; Rdz 22,2; Iz 42,1) 

Ewangelista Mateusz przekazuje nam opowiadanie o chrzcie Jezusa w Jordanie, po którym na-
stępuje inauguracja publicznej działalności Syna Bożego (Mt 3,13-17). Fragment ten składa się 
z rozmowy Jezusa z Janem Chrzcicielem oraz z Bożego orędzia, które objawia tożsamość oso-
by Zbawiciela. Dialog Jezusa z Chrzcicielem nad Jordanem dotyczy potrzeby przyjęcia chrztu 
przez Chrystusa, ponieważ w ten sposób zostaną wypełnione mesjańskie proroctwa Starego Te-
stamentu, które zapowiadano ze względu na zbawienie człowieka (Mt 3,14-15). Jezus po przy-

background image

 

}

 

 

 

jęciu  chrztu  z  rąk  Jana,  natychmiast  wyszedł  z  wód  Jordanu.  Wówczas  doświadczył  wizji 
otwartych niebios oraz aktywnej obecności Ducha Bożego (Mt 3,16). Ten sam Duch, który „u 
początku”  stworzenia  „unosił  się  nad  wodami”  (Rdz  1,2),  teraz  zstępuje  na  Jezusa-Mesjasza. 
Wydarzenie to staje się początkiem nowego stworzenia czasów ostatecznych. Z otwartych nie-
bios  rozlega  się  głos,  który  oznajmia:  „On  jest  moim  Synem  umiłowanym,  którego  sobie 
upodobałem” (Mt 3,17). Słowa te stanowią kulminacyjny moment opowiadania o chrzcie Jezu-
sa. Głos z nieba jest orędziem Boga, który osobiście zwraca się do swojego Syna. Objawiająca 
tożsamość Jezusa Boża mowa zawiera ważne odniesienia do tekstów Starego Testamentu. 

Początkowe  słowa  przekazanego  przez  Boży  głos  orędzia,  które  brzmią:  „On  jest  moim  Sy-
nem”,  przywodzą  na  myśl  siódmy  werset  Psalmu  2,  gdzie  czytamy:  „Ogłoszę  postanowienie 
Pana, On rzekł do mnie: „Ty jesteś moim Synem, Ja Ciebie dziś zrodziłem!” (Ps 2,7). Psalm 2 
opowiada o powszechnym panowaniu Boga oraz Jego Pomazańca, czyli Mesjasza. Treść tego 
religijnego utworu poetyckiego wskazuje, że mamy do czynienia z tak zwanym Psalmem kró-
lewskim.  Odnajdujemy  w  nim  klimat  tęsknoty  i  nadziei  społeczności  żydowskiej,  która, 
zwłaszcza od czasu przesiedlenia babilońskiego, oczekuje na przyjście Króla-Mesjasza. Pamię-
tajmy, że pojawiające się w historii narodu wybranego mesjańskie zapowiedzi były powiązane 
z dynastią króla Dawida. Z tego względu kluczowym proroctwem, które rzuca istotne światło 
na  interpretacje  innych  tekstów  o  Bożym  Pomazańcu,  jest  przekazana  przez  proroka  Natana 
wyrocznia  (2Sm  7).  Zawiera  ona  obietnicę  Boga,  zapowiadającą  przyjście  mesjańskiego  po-
tomka,  pochodzącego  z  królewskiego  rodu  Dawida.  To  ważne  proroctwo  zostało  zapisane  na 
kartach Drugiej Księgi Samuela, gdzie czytamy: „Kiedy dobiegną kresu twoje dni i spoczniesz 
obok twych przodków, Ja wywyższę twojego potomka, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i 
utrwalę jego królestwo. On zbuduje dom Mojemu imieniu, a Ja utrwalę tron jego królestwa na 
wieki.  Ja  będę  mu  ojcem,  a  on  będzie  Mi  synem”  (2Sm  7,12-14).  Społeczność  starożytnego 
Izraela koncentrując swoją uwagę na władcach pochodzących z Dawidowej dynastii, próbowała 
dostrzec w nich jakiś obraz i zapowiedź idealnego króla, który nadejdzie. Oczywiście żaden z 
ziemskich monarchów, związanych z królewską linią Dawida, nie zrealizował tego ideału, dla-
tego wszystkie teksty mesjańskie przepełnia tęsknota i nadzieja na nadejście Bożego wybrańca, 
który  przyniesie  wyczekiwane  zbawienie.  Zatem  znajdująca  się  w  Psalmie  2  wypowiedź  „Ty 
jesteś  Moim  Synem”  (Ps  2,7)  dotyczy  Króla-Mesjasza.  Chrześcijańska  tradycja  odniosła  te 
słowa  do  osoby  Jezusa,  o  którym  na  początku  Ewangelii  Mateusza  jest  napisane:  „Rodowód 
Jezusa  Chrystusa,  syna  Dawida”  (Mt  1,1).  Podczas  chrztu  Jezusa  rozległ  się  głos  Boga  Ojca 
objawiając,  że  Ten,  który  przyszedł  wypełnić  mesjańskie  proroctwa  Starego  Testamentu  jest 
Synem Bożym. 

Ten Syn Boży został nazwany przez głos z nieba „umiłowanym” (Mt 3,17). Określenie to pre-
cyzuje  wcześniejszy  tytuł  „Syn”,  przez  co  całość  frazy  „Ten  jest  mój  Syn  umiłowany”  (Mt 
3,17)  należy  rozumieć  jako  „jedynie  umiłowany”.  A  zatem  chodzi  o  Jezusa  -  jedynego  Syna 
Bożego. Rozumiejąc w ten sposób określenie „umiłowany”, można dostrzec pewne nawiązanie 
do  osoby  Izaaka,  syna  Abrahama,  o  którym  czytamy  w  Księdze  Rodzaju:  „Wtedy  Bóg  rzekł: 
«Idź do kraju Moria razem z twoim jedynym synem Izaakiem, którego miłujesz. Tam złożysz 
go na ofiarę na jednym z pagórków, który ci wskażę» (Rdz 22,2). Abraham poddany przez Bo-
ga tej trudnej próbie okazuje niezwykłą dojrzałość ducha, która wyraża się w postawie bezgra-
nicznego  zaufania  dobremu  Stwórcy.  Bóg  doświadczając  wiarę  Abrahama  nie  pozwala,  aby 
jego jedyny i umiłowany syn Izaak został złożony w krwawej ofierze. Ofiarowanie przez Abra-

background image

 

}

 

 

 

hama Izaaka staje się zapowiedzią krzyżowej ofiary Jezusa. Dla zbawienia rodzaju ludzkiego, 
bezgraniczna  miłość  Boga  ofiaruje  swojego  jedynego  i  umiłowanego  Syna,  Jezusa  Chrystusa, 
który całkowicie świadomie i dobrowolnie pozwoli się przybić do krzyża. 

Końcowe słowa rozlegającego się z nieba Bożego orędzia podczas chrztu Jezusa brzmią: „które-
go sobie upodobałem” (Mt 3,17). Fundamentalne znaczenie dla właściwego zrozumienia tej wy-
powiedzi  zawiera  tekst  Księgi  Izajasz,  w  którym  czytamy:  „Oto  mój  sługa,  którego  wspieram, 
mój wybrany, którego sobie upodobałem. Zesłałem na niego mojego ducha, a on zaniesie naro-
dom sprawiedliwość” (Iz 42,1). Przytoczony fragment jest początkiem pierwszej z czterech pie-
ś

ni tworzących kolekcję utworów lirycznych, które opowiadają o życiu i misji cierpiącego sługi 

Pana  (Iz  49,1-4.5n).  Nazwanie  tego  Bożego  wybrańca  „Sługą”,  zwłaszcza  w  tekście  pierwszej 
pieśni posiada bardzo zaszczytny charakter.  Teksty  Starego  Testamentu  odnoszą  określenie 
„sługa” zwłaszcza do Patriarchów, królów i proroków. Księga Powtórzonego Prawa zawiera mo-
dlitwę Mojżesza, który wstawiając się za grzesznym Izraelem prosi Boga, aby pamiętał o swoich 
sługach: Abrahamie, Izaaku i Jakubie (Pwt 9,27). Kiedy Bóg poleca prorokowi Natanowi iść do 
króla Dawida, mówi:  „Idź do mojego sługi Dawida, i powiedz mu: Tak  mówi Pan” (2Sm 7,5). 
Jeżeli  chodzi  o  proroków,  to  w  Księdze  Jeremiasza  czytamy:  „Od  dnia,  gdy  wasi  przodkowie 
wyszli z Egiptu, aż do dzisiaj posyłałem do was ciągle na nowo moje sługi – proroków” (Jr 7,25). 
Widzimy  zatem,  że  starotestamentowe  teksty  ukazują  „Sługę  Pana”  jako  osobę,  która  pełniąc 
urząd o charakterze religijno-politycznym realizuje określoną przez Boga misję. 

Pieśni o Słudze Pana opowiadają o głębokiej zażyłości, jaka łączy tę tajemniczą postać z Bo-
giem, co znalazło swój wyraz w sformułowaniach takich jak: „mój sługa”, „mój wybrany”, czy 
właśnie  ten,  „którego  sobie  upodobałem”.  Pozostającemu  w  bliskiej  relacji  z  Bogiem  Słudze 
zostaje powierzona specjalna misja, gdyż Najwyższy ma w nim upodobanie. Dla zrealizowania 
tego  posłannictwa  Sługa  Pana  zostaje  obdarzony  szczególną  pomocą,  którą  stanowi  obecność 
Bożego Ducha. Celem powierzonej przez Boga misji jest dokonanie dzieła zbawienia wszyst-
kich narodów. Chrystus i autorzy pism Nowego Testamentu odwołując się do starotestamento-
wych  proroctw  o  Słudze  Pana,  wskazali,  że  zostały  one  wypełnione  w  misji  i  odkupieńczej 
ś

mierci Jezusa. 

Ewangelista  Mateusz  opowiadając  o  chrzcie  Chrystusa,  podczas  którego  Bóg  odsłonił  tożsa-
mość zapowiadanego Mesjasza, pragnie nam powiedzieć, że Tym umiłowanym Synem, w któ-
rym Bóg ma upodobanie jest Jezus. To właśnie Jezus przyjmując posłusznie misję cierpiącego 
Sługi Pana przynosi wszystkim ludziom zbawienie. 

 

 

Ks. Piotr Łabuda 

Chrzest – być na zawsze „z Chrystusem” (Rz 6,3-10) 

Zasadniczo  dla  każdego  z  nas  termin  „chrzest”  odnosi  się  do  sakramentu,  który  przyjmujemy 
najczęściej w dzieciństwie. Mówiąc o chrzcie, myślimy zapewne w duchu Katechizmu Kościo-
ła Katolickiego: „Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego, bramą życia 
w  Duchu  (vitae  spiritualis  ianua)  i  bramą  otwierającą  dostęp  do  innych  sakramentów.  Przez 
chrzest zostajemy wyzwoleni od grzechu i odrodzeni jako synowie Boży, stajemy się członka-

background image

 

}

 

 

 

mi Chrystusa oraz zostajemy wszczepieni w Kościół i stajemy się uczestnikami jego posłania: 
«Chrzest jest sakramentem odrodzenia przez wodę i w słowie»” (KKK 1213). 

Warto jednak pamiętać, że obmycie, czy też obmycia – określane w języku greckim terminem 
baptidzō – były znane i szeroko praktykowane w świecie starożytnym. Rytualne obmycia, ma-
jące na celu oczyszczenie – obmycie, były znane i praktykowane w wielu religiach. Mimo jed-
nak obecności tego obrzędu, polegającego na obmywaniu, oczyszczaniu czy też zanurzaniu, w 
religiach starożytnych i późniejszych kultach, w tym szczególnie w religii judaistycznej, obrzęd 
i znaczenie chrztu w chrześcijaństwie było i jest całkowicie odmienne

1

W Nowym Testamencie po raz pierwszy termin „chrzest” pojawia się wraz z działaniem Jana 
Chrzciciela  (zob.  Mk  1,5;  Mt  3,1-6;  Łk  3,3n.;  J  1,26)

2

.  Chrzest  jednak  janowy  był  obrzędem 

zewnętrznym. Był innym od obmyć udzielanych w tradycji judaistycznej, jednak nie sprawiał 
skutków takich, które sprawia chrzest, który jest sakramentalnym znakiem we wspólnocie Ko-
ś

cioła Chrystusowego. 

Chrzest udzielany we wspólnocie popaschalnego Kościoła ma swój początek w nakazie misyj-
nym Chrystusa: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i 
Syna,  i  Ducha  Świętego.  Uczcie  je  zachowywać  wszystko,  co  wam  przekazałem”  (Mt  28,19-
20). „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie 
chrzest, będzie zbawiony: a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16,15-16). Chrzest zatem 
jest fundamentem całego życia uczniów Chrystusa i bramą życia w Duchu otwierającą dostęp 
do zbawienia. Przez chrzest stajemy się bowiem członkami Chrystusa, wyzwolonymi z grzechu 
synami Bożymi. Przez przyjęcie znaku obmycia zostajemy też wszczepieni w mistyczne ciało 
Chrystusa – we wspólnotę Kościoła

3

Chronologicznie pierwsze świadectwa o udzielaniu chrztu we wspólnocie Kościoła jak również 
pogłębioną  myśl  teologiczną  odnośnie  tego  sakramentu  znajdujemy  w  Listach  św.  Pawła

4

Obok Listów do Koryntian, do Efezjan, na szczególną uwagę w tym względzie zasługuje prze-
słanie Listu do Rzymian. Paweł stwierdza: „Czyż nie wiadomo wam, że  my wszyscy, którzy-
ś

my  otrzymali  chrzest  zanurzający  w  Chrystusa  Jezusa,  zostaliśmy  zanurzeni  w  Jego  śmierć?

 

Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, aby-
ś

my i my wkroczyli w nowe życie. Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zo-

staliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne 
zmartwychwstanie. To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek zo-
stał  razem  z  Nim  ukrzyżowany  po  to,  byśmy  już  więcej  nie  byli  w  niewoli  grzechu.  Kto  bo-
wiem umarł, stał się wolny od grzechu. Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, 
ż

e z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie 

umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że 
ż

yje,  żyje  dla  Boga. Tak i  wy  rozumiejcie,  że umarliście  dla grzechu,  żyjecie  zaś dla  Boga  w 

Chrystusie Jezusie” (Rz 6,3-10). 

                                              

1

 Zob. F. Amiot, Chrzest, w: Słownik teologii biblijnej, red. X. Leon-Dufour, Poznań 1994, s. 130. 

2

  Zob.  K.  Romaniuk,  Sakramentologia  biblijna.  Zarys  teologii  sakramentów  dla  teologów,  katechetów,  duszpasterzy

Warszawa 1994, s. 7. 

3

 Zob. W.

 

Słomka, Chrzest jako podstawa duchowości chrześcijańskiej, w: Chrzest – nowość życia, red. A. Nowak, W. 

Słomka, Lublin 1992, s. 13. 

4

 Listy Apostoła Pawła zostały napisane przed powstaniem Dziejów Apostolskich i Ewangelii. 

background image

 

}

 

 

 

Według  Apostoła  Narodów  chrzest  zanurza  człowieka  w  śmierć  Chrystusa.  Każdy,  kto  jest 
uczniem Chrystusa musi mieć świadomość, że wkraczając w tajemnicę Chrystusa tym samym 
umiera dla grzechu. Śmierć dla grzechu i powstanie do prawdziwego życia następuje w każdym 
człowieku, w chwili, gdy przyjmuje chrzest, przez co zostaje złączony z Tajemnicą Chrystusa. 
Stąd też przygana Pawła skierowana do chrześcijan mieszkających w Rzymie: „Jeśli umarliśmy 
dla grzechu, jakże możemy żyć w nim nadal?” (Rz 6,2).  

Pawłowy opis umierania i zanurzania się chrześcijanina w śmierć Chrystusa, wyraźnie nawią-
zuje do obrzędu chrzcielnego. Chrztu bowiem w pierwotnym kościele udzielano przez symbo-
liczną  czynność  całkowitego zanurzenia. Wejście  bowiem  do wody  symbolizowało  zstępowa-
nie  do  grobu.  Wynurzenie  zaś  było  symbolem  powstania  do  życia.  W  tajemnicy  chrztu  czło-
wiek umierał dla jednego rodzaju życia, by być ożywionym dla innego rodzaju bytowania. Za-
nurzenie jest uczestnictwem w śmierci Chrystusa, uśmierceniem starego człowieka wraz z jego 
pożądliwościami.  Wynurzenie  oznacza  zmartwychwstanie  mocą  Chrystusa  do  nowego  życia, 
nowe narodzenie, odrodzenie w Chrystusie.  

Przyjęcie  chrztu  sprawia,  że  człowiek  staje  się  nierozerwalnie  złączony  z  Chrystusem.  Bycie 
Chrystusa w ochrzczonym, jak i bycie ochrzczonego w Panu, w tekstach Pawłowych jest wyra-
ż

ane  za  pomocą  różnych  zwrotów.  Jednym  z  niezwykle  ważnych  dla  Pawłowej  teologii 

chrzcielnej  jest sformułowanie syn  Christō  –  z  Chrystusem    (zob.  np. Rz 6,8;  1  Tes 4,17;  Flp 
1,23; 2 Kor 4,14). Na szczególną uwagę w powyższym złożeniu zasługuje grecki przyimek syn, 
który  podkreśla  wspólnotę,  wspólne  przebywanie,  towarzyszenie,  czy  wręcz,  jak  podkreślają 
komentatorzy,  stały  i  nierozerwalny  związek,  ścisłą  łączność,  przynależność.  Złożenie  z  tym 
przyimkiem (gr. syn) służy także do podkreślania i wyrażania zgodności i współdziałania

5

. Wy-

rażenie „z Chrystusem” wskazuje także nierozerwalną łączność, wspólne nieustanne – wieczne 
przebywanie. Przyjęty zatem do wspólnoty Kościoła chrześcijanin, będąc „z Chrystusem” jest 
nie tyle zobowiązany do bycia „z Chrystusem” i „w Chrystusie”, ale przez fakt chrztu, jest on 
nierozerwalnie złączony i uzdolniony do wspólnego działania. 

Mówiąc  o  tajemnicy  chrztu  Paweł  podkreśla,  że  każdy  przyjmujący  znak  obmycia  w  sposób 
nierozłączny i nieodwołalny w chwili zanurzenia – w chwili chrztu, zostaje nierozerwalnie złą-
czony z Chrystusem. Ten, który uwierzył i został ochrzczony, przynależy do nowego porządku 
ustanowionego przez Chrystusa. Od tej chwili, w wieczności – na zawsze, życie chrześcijanina 
jest byciem z Chrystusem. Przyjęty chrzest sprawia w wierzącym, podobnie jak w tradycji sta-
rotestamentalnej  obrzezanie,  nowy  stan.  Tą  nowością  jest  oczyszczenie  z  grzechów  (zob.  Rz 
3,24-26;  1  Kor  6,11;  2  Kor  5,21),  złączenie  z  Chrystusem  oraz  otwarcie  na  nieskończoność  i 
wieczność.  Ochrzczony  będąc  świętym  należy  do  rzeczywistości,  gdzie  Ojciec  przez  Syna  w 
Duchu Świętym udziela prawdziwego życia. Paweł podkreśla, że wszyscy, którzy pielęgnują i 
zachowują w sobie dar Ducha – otrzymany na chrzcie – otrzymują życie (zob. Rz 8,1nn.). 

Na mocy przyjęcia daru obmycia – chrztu, chrześcijanin staje się współdziedzicem wszystkiego 
tego, co dotyczy Chrystusa – współdziedzicami obietnicy w Chrystusie (zob. Rz 8,17). Na mo-
cy śmierci Mistrza z Nazaretu i naszego wszczepienia w Jego tajemnicę śmierci, uczeń Chry-
stusa wspólnie z Nim żyje. Paweł mówiąc o tej relacji chrześcijanina i Chrystusa używa termi-

                                              

5

 Zob. R.

 

P

OPOWSKI

Wielki słownik grecko-polski, s. 578-579. 

background image

 

}

 

 

 

nu, który oznacza „żyć z kimś”, „żyć wspólnie”, „żyć razem” (sydzaō)

6

. Znamiennym jest, że 

to  obecne  wspólne  życie  z  Jezusem,  nierozłączne  złączenie  i  wszczepienie  w  Chrystusa  (zob. 
Rz  11,17),  odnosi  się  także  do  przyszłości.  Wyznawca  Chrystusa  mając  w  sobie  życie  Boże, 
tym samym rozpoczyna swoje istnienie w rzeczywistości zbawienia. To zbawienie już jest jego 
udziałem.  Rzeczywistość  przyszła  już  jest,  choć  paradoksalnie  równocześnie  wciąż  staje  się, 
udziałem  ochrzczonego.  To  złączenie  obejmuje  wszystkie  obszary  życia  człowieka,  ukierun-
kowując go ku zbawieniu. Człowiek ochrzczony staje się przeznaczonym do zmartwychwstania 
i  realizacji  prawdziwego,  wiecznego  życia  z  Chrystusem  (zob.  Rz  6,3n.;  Kol  2,12;  Ef  2,5n.). 
Przyjęcie  „Chrystusowego  obrzezania”  polegające  na  porzuceniu  „grzesznego  ciała”  oznacza 
całkowite porzucenie z grzechem i wejście na drogę naśladowania Chrystusa.  

Rzecz jasna, iż włączenie w tajemnicę Chrystusa, złączenie z Nim, a także napełnienie chrze-
ś

cijanina Chrystusem, nie sprawia i nie wprowadza ochrzczonego do rzeczywistości zbawienia 

ipso facto. Ten który został ochrzczony rzeczywiście jest „świętym w Chrystusie” (zob. 1 Kor 
1,2), jako, iż mieszka w nim Duch Święty (zob. 1 Kor 3,16; Ef 2,22). Jednak to mieszkanie Du-
cha Świętego może zostać zniszczone przez grzech.  

Niezwykle znamiennym jest fakt, że w Liście do Rzymian Paweł bezpośrednio po nauce odno-
szącej się do chrztu (zob. Rz 6,1-11) udziela kategorycznego pouczenia dotyczącego grzechu. 
Człowiek ochrzczony nie może pozwolić, by grzech mógł królować w jego ciele. Apostoł pod-
kreśla: „Nie oddawajcie też członków waszych jako broń nieprawości na służbę grzechowi, ale 
oddajcie się na służbę Bogu jako ci, którzy ze śmierci przeszli do życia, i członki wasze oddaj-
cie  jako  broń  sprawiedliwości  na  służbę  Bogu”  (Rz  6,13).  Każdy  ochrzczony  winien  żyć  no-
wym życiem, które w żaden sposób nie może łączyć się ze „starym człowiekiem”. Tajemnica 
chrztu  nie  jest  bowiem  przekształceniem  starej  rzeczywistości  w  nową,  ale  diametralnym  ze-
rwaniem  „starego”  po  to,  aby  mogło  żyć  „nowe”

7

.  Oczywiście  chrzest,  w  którym  człowiek 

otrzymuje  złączenie  z  Chrystusem,  jest  początkiem  zmagania  się  „nowego  człowieka”,  zanu-
rzonego i oddanego Chrystusowi, ze „starym człowiekiem”, który mimo wszystko czasami pra-
gnie się odrodzić – pragnie  sprowadzić nas na drogi  zła. Jeśli człowiek odstąpi  od Chrystusa, 
jeśli  nie  wytrwa  w  wierności,  nie  będzie  dopuszczony  do  życia  wiecznego,  którego  zadatek 
otrzymujemy w tajemnicy chrztu (zob. 2 Kor 1,22; 5,5). 

 

 

Pytanie:  Wypowiedź:  „On  jest  moim  Synem  umiłowanym,  którego  sobie  upodobałem” 
(Mt  3,13)  składa  się  ze  starotestamentowych  cytatów.  Z  jakich  ksiąg  pochodzą  te  frag-
menty i kogo dotyczą? 

                                              

6

 Zob. R.

 

P

OPOWSKI

Wielki słownik grecko-polski, s. 573. 

7

 Zob. W.

 DE 

B

OOR

List do Rzymian, Korntal 1983, s. 153.