background image

MODUŁ PELTIERA

Materiały do ćwiczenia laboratoryjnego: Charakterystyki statyczne
(

trochę przerobiony materiał popularno-naukowy

)

Podstawy teoretyczne

Każdy uczeń szkoły średniej a tym bardziej student uczelni technicznej spotkał się ze wzmiankami o 

ogniwach (elementach, modułach) Peltiera. Mówi się, że moduł ten chłodzi lub grzeje, w zależności od kie -
runku płynącego przezeń prądu. Jest to w zasadzie prawda, ale takie sformułowanie może wprowadzić w  
błąd, sugerując, że ogniwo Peltiera może po prostu pochłaniać ciepło z otoczenia i... nie wiadomo co się z  
tym ciepłem dalej dzieje. 

Przed przystąpieniem do omawiania zasady działania ogniwa Peltiera trzeba przypomnieć, że ciepło 

jest formą energii. Inną formą energii jest energia elektryczna. Na przykład w rezystorze dostarczana moc 
elektryczna (

P=U=I

2

R

) zamienia się na ciepło i przechodzi do otoczenia. Jak wiadomo, w przyro-

dzie nic nie ginie, więc ta energia  elektryczna nie może zniknąć – istnieje nadal tyle, że w nieco innej posta-
ci, zamieniona na ciepło. Mamy tu do czynienia z sytuacją gdy określona ilość energii elektrycznej zamienia 
się na dokładnie taką samą ilość energii cieplnej.

Zasada działania 

Działanie półprzewodnikowych modułów termoelektrycznych, potocznie nazywanych ogniwami Peltiera 

w rzeczywistości opiera się na pięciu podstawowych zjawiskach fizycznych. Najważniejsze z nich to zjawisko 
Peltiera. 

W roku 1834 Jean C.A. Peltier odkrył, że na złączu dwóch różnych metali przy przepływie prądu w odpo-

wiednim kierunku złącze pochłania ciepło. Ilość wydzielanego lub pochłanianego ciepła jest proporcjonalna do 
natężenia prądu; zależy także od zastosowanych materiałów. 

W przypadku złącza wykonanego z dwóch różnych metali ta ilość ciepła jest bardzo mała, dlatego w 

praktycznych zastosowaniach wykorzystuje się inne materiały. Są to pewnego rodzaju półprzewodniki, zazwyczaj 
odpowiednio domieszkowane - tellurek bizmutu (Bi

2

Te

3

). 

Chodź materiał ten ma interesujące nas właściwości nieporównywalnie lepsze od metali, jednak mimo 

wszystko, ilość ciepła wydzielanego lub pochłanianego na pojedynczym złączu, nie jest zbyt dużo. Aby zwięk-
szyć moc cieplną trzeba albo radykalnie zwiększyć natężenie 
prądu (co napotyka na pewne ograniczenia), albo zastosować 
większą ilość takich ogniw.

W praktyce stosuje się właśnie połączenie większej 

liczby elementarnych ogniw. Na rys. 1widzimy moduł Peltie-

ra 

o. 

Rys.1. Zdjęcie modułu Peltiera o  wymiarach 40x40x3,8mm

Rys 2 przedstawia jego budowę i objaśnia zasadę 

działania. Moduł ma dwie płytki ceramiczne, tworzące 
dwie płaszczyzny, a pomiędzy nimi umieszczono wiele 
"kolumienek". Pod względem elektrycznym "kolumny" te 
połączone są szeregowo (za pomocą miedzianych płytek), 
tworząc zygzak, pod względem cieplnym - równolegle. 

background image

Płytki ceramiczne zapewniają sztywność mechaniczną, są doskonałą izolacją elektryczną i dobrze przewodzą 
ciepło. 

Rys. 2. Budowa i zasada działania modułu Peltiera

Podstawą jest tu złącze p-n. Jedno ze złącz na powyższym rysunku zostało wyróżnione. Pokazano 

kierunek przepływu prądu, który jak wiadomo jest przeciwny ruchowi elektronów. 

W półprzewodniku typu p nośnikiem prądu są dziury. Jak wiadomo, dziury nie są realnymi obiekta-

mi fizycznymi - w strukturze półprzewodnika brakuje po prostu elektronów do pełnego obsadzenia górnego 
poziomu (pasma) energetycznego, lub jak kto woli ostatniej orbity elektronowej. W półprzewodniku typu n 
występuje nadmiar elektronów, wspomniane wcześniej pasmo energetyczne jest całkowicie zapełnione i nad-
miarowe elektrony znajdują się z konieczności już w następnym paśmie energetycznym. 

I tu tkwi sedno sprawy. Elektron będący na orbicie ma jakąś energię potencjalną, zależną od odległo-

ści od jądra - czym wyższa orbita, tym energia ta jest większa. Przechodząc z wyższej orbity na niższą, elek-
tron oddaje energię, a żeby "wskoczył" na orbitę wyższą, musi skądś otrzymać energię. 

W ogniwie Peltiera mamy następującą sytuację: elektrony o niższej energii z półprzewodnika typu p 

przechodzą do półprzewodnika typu n, gdzie z konieczności muszą mieć wyższą energię. Obecność pomię-
dzy nimi miedzianej płytki niczego nie zmienia. Krótko mówiąc, elektrony te muszą w jakiś sposób zwięk-
szyć swoją energię, czyli pobrać skądś energię. Pobierają ją w postaci ciepła. 

Tym samym złącze p-n pochłania ciepło z otoczenia. Górna płytka modułu będzie więc chłodzona. 

Trzeba jednak pamiętać, że w module Peltiera występuje nie jedno lecz wiele takich złącz. O ile na rysunku 
w sąsiedztwie górnej płytki, przy podanym kierunku prądu, występują złącza p-n, to przy dolnej płytce wy-
stępuje taka sama ilość złącz n-p

Zgodnie z podaną wcześniej zasadą, elektrony z pasma przewodzenia półprzewodnika typu n, prze-

chodząc do niższego pasma walencyjnego półprzewodnika typu p oddają cześć swojej energii w postaci 
energii cieplnej. A więc na złączu n-p wydziela się pewna ilość ciepła - dolna strona modułu będzie podgrze-
wana. 

Przy zmianie kierunku prądu, dotychczasowe złącza p-n staną się złączami n-p (i na odwrót), i cie-

pło będzie pobierane na dolnej stronie modułu, a wydzielane na górnej. 

Wydawałoby się, że ilość ciepła pochłoniętego na stronie zimnej jest równa ilości ciepła na stronie gorącej. 

W module Peltiera ciepło pod wpływem przepływającego przezeń prądu elek-
trycznego jest transportowane z jednej płaszczyzny na drugą. 

Moduł Peltiera jest pompą cieplną transportującą ciepło w kierunku zależnym od 
kierunku prądu.
 

background image

Tak jednak nie jest. 

Możliwości

 

i

 

bariery 

Z podanej zasady działania można wywnioskować, iż zdolność transportu ciepła jest wprost propor-

cjonalna do natężenia prądu. Wydawałoby się, że czym większy prąd tym lepsze chłodzenie strony zimnej. 
Sprawa nie jest jednak aż tak prosta.

Wcześniej wspomniano, że działanie modułu Peltiera związane jest przynajmniej z pięcioma zjawi-

skami fizycznymi, z których zjawisko odkryte przez Peltiera jest najważniejsze.

Żeby zrozumieć możliwość i ograniczenia związane z transportem ciepła i z chłodzeniem, trzeba  

wspomnieć o pozostałych czterech zjawiskach.

Dwa z nich mają negatywny wpływ i właśnie one decydują o praktycznie uzyskiwanych parametrach 

modułu Peltiera. Są to: 

efekt Joule'a

 oraz 

zjawisko przewodzenia ciepła

.

Pozostałe dwa zjawiska: Seebecka i Thomsona odgrywają mniej ważną rolę.

Efekt Joule'a to wydzielanie się ciepła podczas przepływu prądu przez przewodnik o niezerowej re-

zystancji. Przy przepływie prądu będzie się w tej rezystancji wydzielać ciepło - jest to tak zwane ciepło Jo -
ule'a. Wydzielana moc będzie równa: 

P=U=I

2

R

Patrząc pod względem elektrycznym, moduł Peltiera składa się z wielu "kolumienek" zbudowanych 

z   jakiegoś   przewodzącego   materiału.   Niewątpliwie   taka   konstrukcja   ma   niezerową   rezystancję.  
Wydzielać   się   więc   będzie   na   niej   (w   całej   objętości   "kolumienek")   wspomniane   ciepło   Joule'a,   co 
oczywiście spowoduje wzrost temperatury.

Jak dowiedzieliśmy się wcześniej, ten sam prąd I płynący przez moduł, powoduje transport ciepła z 

jednej strony modułu na drugą. Teraz widać, że ciepło Joule'a, powstające w "kolumienkach" zostaje "wy-
pchnięte" na stronę gorącą modułu dzięki zjawisku Peltiera.

Na stronie gorącej wydzieli się zarówno ciepło pochłonięte na stronie zimnej, jak i ciepło Joule'a po-

wstające wskutek przepływu prądu.

Działanie modułu termoelektrycznego przypomina działanie domowej chłodziarki (lodówki) sprę-

żarkowej, gdzie dostarczana jest pewna moc elektryczna P, w parowniku następuje pochłanianie ciepła, suma 
tych mocy zgodnie z zasadą zachowania energii wydziela się jako ciepło, głownie w kondensatorze (radiato-
rze). Zarówno w lodówce, jak i w module Peltiera moc uzyskana na stronie gorącej jest większa od dostar -
czonej mocy elektrycznej P.

Znakomity pomysł na tanie ogrzewanie domu. Nie jest to wprawdzie żadna nowość - taki sposób 

ogrzewania domów wykorzystuje się już w praktyce, potrzebne są tylko środowiska o różnych temperatur-
ach i odpowiedniej pojemności cieplnej. Na przykład jedną "zimną stronę" instalacji umieszcza się pod po-
wierzchnią ziemi lub w wodach jeziora, a drugą w domu. Na razie koszty takich (sprężarkowych) instalacji 
są wysokie i bardzo pomału wchodzą one do szerszego użytku. Baterie ogniw Peltiera byłyby tu znakomitym 
i niezawodnym rozwiązaniem: ze względu na prostą konstrukcję nie ma ograniczeń wielkości, przeszkodą 
jest natomiast wysoka cena.

Poznaliśmy tu jedną z ciekawszych właściwości modułów Peltiera. Doszliśmy do wniosku, że mo-

duły te mogłyby służyć do ogrzewania. Ale na razie, ze względu na koszty, wykorzystuje się je niemal 
wyłącznie   do   chłodzenia.   Czy   w   takim   wypadku   wspomniane   ciepło   Joule'a   w   jakikolwiek   sposób 
przeszkadza? 

Zdecydowanie

 

tak

 

!

 

Chcielibyśmy, aby nasz moduł chłodził jak najskuteczniej. Ściślej mówiąc, chcielibyśmy, żeby wystąpił jak 
największy transport ciepła z jednej strony na drugą. Dla danego modułu, jego "możliwości transportowe",  
wynikające ze zjawiska Peltiera są wprost proporcjonalne do natężenie prądu. Jednak przepływ prądu spo-
woduje wydzielenie się w całej objętości czynnego materiału pewnej ilości ciepła Joule'a. Chodź więc przy 
danym prądzie nasz moduł mógłby przepompować z jednej strony na drugą określoną ilość, powiedzmy 
"użytecznego" ciepła, to jednak musi on "wypompować" powstające w module ciepło Joule'a, a więc wypad -
kowe możliwości chłodzenia strony zimnej zmniejszają się.

I tu chyba wszyscy widzą barierę możliwości modułu. W miarę zwiększania prądu, liniowo rośnie 

background image

transport ciepła wynikający ze zjawiska Peltiera - to nas bardzo cieszy. Jednocześnie jednak proporcjonalnie 
do drugiej potęgi prądu ( P = I

2

*R) rośnie ilość wydzielonego ciepła Joule'a. Ponieważ ze wzrostem prądu te 

szkodliwe ilości ciepła rosną szybciej niż ilość ciepła "pompowanego" przez moduł, więc przy zwiększaniu 
prądu wystąpi w pewnym momencie szczególna sytuacja, gdy ilość pompowanego pożytecznego "ciepła 
Peltiera" będzie równa ilości szkodliwego "ciepła Joule'a". Przy takim prądzie strona zimna ogniwa nie bę-
dzie już pobierać ciepła z zewnątrz, bo wszystkie "możliwości transportowe" modułu będą wykorzystywane 
na wypompowanie z modułu ciepła szkodliwego. Ilustruje to wykres na rys. 3. 

Rys. 3. Wykresy charakteryzujące pracę modułu Peltiera

Prosta 1 reprezentuje "możliwości transportu ciepła", a krzywa 2 - ilości ciepła Joule'a, wydzielane 

pod wpływem płynącego prądu. Rzeczywiste możliwości transportu ciepła "użytecznego", z jednej strony 
modułu na drugą (czyli w sumie interesująca nas moc chłodzenia), będą więc różnicą "możliwości 
transportowych" i szkodliwego ciepła Joule'a. Te rzeczywiste możliwości przedstawia 

krzywa

 2

Krzywa ta udowadnia, że nie możemy nadmiernie zwiększać prądu  I, bowiem powyżej wartości 

I

max

 rzeczywista skuteczność chłodzenia zmniejsza się. Przy wartościach prądy powyżej I

Y

 moduł wcale nie 

będzie   chłodził   -   obie   strony   będą   się   grzać,   z   tym   że   jedna   strona   będzie   gorętsza   od   drugiej.  
Od tej chwili wiadomo już, że dla każdego modułu Peltiera określa się jakiś prąd maksymalny I

max

 - prądu 

tego nie należy przekraczać, bo tylko pogorszy to uzyskiwany efekt chłodzenia. Wartość prądu I

max

 jest jed-

nym z najważniejszych parametrów modułu Peltiera.

Przewodzenie ciepła

Teraz następna bardzo ważna sprawa. Krzywa  3  pokazuje, można powiedzieć - możliwości chło-

dzenia strony zimnej w zależności od prądu pracy. Ale krzywa ta nie obrazuje całej prawdy o możliwościach 
modułu.

Do tej pory przy analizie nie uwzględniliśmy kolejnego zjawiska fizycznego - przewodzenia ciepła 

w objętości materiału. Wiadomo, że materiał "kolumn" modułu ma pewną przewodność cieplną. Zgodnie z 
zasadami termodynamiki ciepło to będzie przechodzić ze strony gorącej na zimną w stopniu zależnym od 
różnicy temperatur i od wartości przewodności cieplnej materiału półprzewodnika. Zjawisko przewodzenia 
ciepła nie występuje wtedy, gdy obie strony modułu mają jednakową temperaturę. Niestety, jeśli chcemy  
zbudować   chłodziarkę,   dwie   strony   naszego   modułu   niewątpliwie   będą   mieć   w   czasie   pracy   różne 
temperatury.  Niechybnie  ciepło będzie  przechodzić  ze  strony gorącej  na  zimną   w stopniu zależnym  od 
przewodnictwa   "kolumienek"   i   nasze   ogniwo   musi   zużyć   część   "możliwości   transportowych"   na 
"wypchnięcie" tego ciepła z powrotem na stronę gorącą. Jak widać, jest to drugie szkodliwe zjawisko -  
wypchnięte muisi być w ten sposób zarówno ciepło Joule'a, jak i ciepło "próbujące" przepływać wskutek 
przewodzenia materiału "kolumienek" ze strony gorącej na zimną.

Na rys. 4   przedstawiona jest krzywa  3  z rys.3, ale w innej skali. Dodatkowo przedstawiono tu wpływ 
różnicy temperatur obu stron modułu na rzeczywiste możliwości chłodzące strony

 zimnej. 

W praktycznym 

zastosowaniu zwiększenie prądu w zakresie od 0 do I

max

 będzie powodować zwiększanie różnicy temperatur 

background image

obu stron modułu (od zera do jakiejś wartości T

max

). Ale zwiększanie różnicy temperatur spowoduje coraz 

większe przewodzenie ciepła ze strony gorącej na zimną.

Rys. 4. Wpływ przewodzenia ciepła na pracę modułu Peltiera

 

Przy prądzie I

max

 oraz różnicy temperatur T

max

 suma szkodliwego ciepła przewodzenia i ciepła Jo-

ule'a   stanie   się   równa   "możliwościom   transportowym"   modułu.   Cała   pożyteczna   "moc   Peltiera"   będzie 
wtedy zużywana wyłącznie na wypompowanie szkodliwego ciepła z wnętrza modułu. W tym momencie 
uzyskamy   największą   możliwą   do   uzyskania   różnice   temperatur   obu   stron   modułu,   czyli   praktycznie 
najniższą możliwą temperaturę strony zimnej. Niższej uzyskać się nie da - przy dalszym wzroście prądu 
temperatura strony zimnej zacznie wzrastać. 

Dla obecnie produkowanych typowych modułów maksymalna różnica temperatur Tmax jest rzędu 

60...75°C. 

Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że przy zastosowaniu modułów do chłodzenia ostateczny 

efekt będzie zależeć przede wszystkim od temperatury strony gorącej, a więc od skuteczności zastosowanego 
tam radiatora.

W tym miejscu trzeba też wspomnieć o podanym w katalogach współczynniku, czy też stałej Z.  

Ogólnie biorąc, stała ta charakteryzuje globalną jakość modułu - czym wartość tego współczynnika jest 
większa, tym lepsze są uzyskiwane wyniki. Użytkownik nie wykorzystuje tego parametru w praktyce - jego 
wartość   może   jedynie   posłużyć   na   przykład   do   ogólnego   porównania   jakości   modułów   różnych 
producentów.

 

Moc chłodzenia 

Kolejnym parametrem podawanym w katalogach jest maksymalna wydajność chłodzenia, czyli ści-

ślej moc chłodzenia strony zimnej  Q

max

. Na obu naszych wykresach maksymalną moc chłodzenia  Q

Cmax 

uzyskuje się przy prądzie I

max

 w warunkach reprezentowanych przez punkt X.

Uważny  Czytelnik   zauważy  tu,   iż   definiowana   w   ten   sposób   moc   cieplna  Q

Cmax

  niewiele   ma 

wspólnego z rzeczywistymi warunkami pracy. Istotnie, parametr  Q

Cmax

  informuje, ile ciepła moduł może 

przetransportować przy prądzie I

max

 oraz zerowej różnicy temperatur między obydwoma swymi stronami.

Taka sytuacja zdarza się tylko przez chwilę, w momencie włączenia prądu. Po włączeniu prądu  

wzrasta różnica temperatur między stronami modułu, i jak pokazano na ostatnim wykresie, moc chodzenia  
strony zimnej maleje.

W   dotychczasowych   rozważaniach   nie   uwzględniliśmy   co   dzieje   się   po   stronie   zimnej   - 

zaniedbaliśmy mianowicie wymianę ciepła z otoczeniem. Załóżmy że wykorzystujemy moduł Peltiera do 
budowy   chłodziarki.   Po   włączeniu   prądu   moduł   "wyciąga   ciepło"   z   wnętrza   chłodziarki.   Temperatura 
wewnątrz chłodziarki spada. Zwiększa się różnica temperatur między stroną zimną modułu a gorącą, co  
powoduje zmniejszanie się mocy chodzenia strony zimnej. Wzrasta też różnica temperatur między wnętrzem 
chłodziarki   a   otoczeniem.   Izolacja   komory   chłodziarki   na   pewno   nie   jest   idealna,   więc   wskutek 
przewodzenia   materiału   izolacyjnego   obudowy   chłodziarki,   jakaś   ilość   ciepła   napływa   z   otoczenia   do 
chłodziarki. To ciepło musi być wypompowane przez moduł Peltiera.

background image

W   pewnym   momencie   ustali   się   więc   stan   równowagi.   Ilość   ciepła   napływającego   przez 

niedoskonałą   izolację   termiczną   komory   będzie   na   bieżąco   wypompowywana   przez   moduł.  
We wnętrzu ustali się jakaś temperatura. Od czego będzie zależeć ta temperatura?

Przypuśćmy, że prąd jest równy I

max

. Temperatura będzie zależeć od temperatury strony gorącej - 

temperatura ta (T

h

) powinna być jak najniższa. Czym lepszy radiator i lepsze odbieranie ciepła ze strony 

gorącej, tym lepiej. Kluczową kwestią jest więc sprawa radiatora umieszczonego na stronie gorącej. Dla 
uzyskania dobrych wyników koniecznie trzeba stosować dobre radiatory, najlepiej z chłodzeniem wodnym, 
ostatecznie z chłodzeniem powietrzem wymuszonym za pomocą wydajnego wentylatora.

Przypuśćmy,   że   na   stronie   gorącej   zastosowano   bardzo   wydajne   chodzenie   wodą.   Temperatura 

strony gorącej modułu wynosi +30°C, Katalogowa wartość T

max

 modułu wynosi 65°C. Czy to znaczy, że w 

tej sytuacji uzyska się temperaturę wnętrza komory równą -35°C?

Niestety nie.

Nie   wolno  zapominać   o  wymianie   ciepła   strony  zimnej   z   otoczeniem.   Nie   ma   idealnej   izolacji 

cieplnej. Do komory przez ścianki wciąż napływa ciepło z otoczenia. Ciepło to musi być wypompowane, w 
przeciwnym wypadku temperatura będzie wzrastać.

Temperaturę   wnętrza   równą   -35°C   można   byłoby  uzyskać   tylko   wtedy,   gdyby   izolacja   cieplna 

komory była idealna.
Pominęliśmy   tu   jeszcze   sprawę   wymiany  ciepła   między   wnętrzem   komory   chłodziarki   a   stroną   zimną 
modułu Peltiera, co też nie pozwoli osiągnąć temperatury wnętrza komory (T

k

) równej temperaturze zimnej 

strony modułu (T

c

).

Nierealne   jest   osiągnięcie   katalogowych   wartości   mocy   chłodzenia  Q

Cmax

  i  T

max

.   Duże   moce 

chłodzenia,   bliskie  Q

Cmax

,   uzyskamy   tylko   przy   niewielkiej   różnicy   temperatur  T,   znaczne   różnice 

temperatur,   zbliżone   do  T

max

  możemy   osiągnąć   tylko   przy   bardzo   dobrej   izolacji   cieplnej   obiektu 

chłodzonego, czyli przy niewielkiej mocy chłodzenia.

Zjawisko Seebecka 

Już w roku 1821 Thomas J. Seebeck odkrył, iż w obwodzie wykonanym z dwóch różnych metali 

wytwarza się napięcie (płynie prąd), o ile tylko złącza mają różne temperatury. To napięcie termoelektryczne  
nosi   na   cześć   odkrywcy   nazwę   napięcia   Seebecka.   W   praktyce   zjawisko   to   jest   wykorzystywane   w  
czujnikach termoelektrycznych służących do pomiarów temperatury (popularne termopary stosowane jako 
czujniki   w   regulatorach   temperatury   oraz   do   zasilania   elektrozaworu   bezpieczeństwa   w   każdym   piecu 
gazowym).

Występowanie zjawiska Seebecka w module Peltiera powoduje, że zależność prądu od napięcia jest 

nieco dziwna - zmienia się zależność od temperatury (różnicy temperatur) i wartości prądu. Nie jest to jakiś 
istotny  czynnik   przeszkadzający.   W   praktyce   przy   stałym   napięciu   zasilania   objawia   się   zauważalnym 
zmniejszeniem prądu wraz ze zwiększeniem się różnicy temperatur obu stron modułu.

 

Zjawisko Thomsona 

William Thomson (lord Kelvin) badał zjawiska Seebecka i Peltiera. Określił stosowne zależności 

matematyczne   a   także   przewidział   istnienie   kolejnego   fenomenu   (zjawiska)   nazwanego   potem   jego 
imieniem.   Jest   to   wydzielanie   i   pochłanianie   ciepła   w   jednorodnym   przewodniku,   gdy   prąd   płynie   w 
kierunku gradientu (różnic) temperatur. W module Peltiera to pożyteczne zjawisko ma niewielkie znaczenie 
praktyczne. W każdym razie niczego nie utrudnia.

 

Parametr Z 

Z   przeprowadzonych   wcześniej   rozważań   wynika,   iż   materiał   użyty   do   budowy   "kolumienek" 

powinien mieć najmniejsze wartości rezystywności i przewodności cieplnej, a jak najlepsze właściwości  
związane ze zjawiskiem Peltiera. Niestety są to wymagania wzajemne sprzeczne.

Dla   uzyskania   jak   najmniejszej   rezystancji   modułu,   kolumienki   powinny   mieć   jak   największy 

przekrój i być jak najniższe. Ale takie grube, niskie kolumienki będą łatwo przewodzić ciepło ze strony 
gorącej na zimną. Dla zmniejszenia strat wskutek przewodnictwa należałoby zastosować wysokie, cienkie 
kolumny.   Jak   z   tego   widać,   konstruktorzy   modułów   Peltiera   muszą   znać   optymalny   kompromis.  

background image

Aby w prosty i wymierny sposób scharakteryzować dany materiał pod kątem przydatności do budowy ogniw 
Peltiera, wprowadzono współczynnik Z wiążący podane właśnie zależności: 

Z = a

2

/R*k 

gdzie  a  to współczynnik związany z transportem ciepła,  R  - rezystancja,  k  - reprezentuje przewodność 
cieplną kolumienek. Z dotychczas znanych materiałów, najlepsze właściwości ma wspomniany wcześniej  
półprzewodnik (tellurek bizmutu – Bi

2

Te

3

).

Grzanie

Dotychczas omówiono sytuację, gdy ciepło jest przenoszone z obszaru o temperaturze niższej do obszaru 

o temperaturze wyższej. Tak jest w przypadku chłodziarki, i tak jest w przypadku instalacji do ogrzewania domu 
za   pomocą   pompy   cieplnej.   Ogniwa   termoelektryczne   równie   dobrze   mogą   służyć   jako   grzejniki   -   górna 
dopuszczalna   temperatura   pracy   ograniczona   jest   jednak   punktem   mięknięcia   lutu   użytego   do   wykonania 
wewnętrznych połączeń - zwykle jest to ok. +130°C...+150°C. 

Często zapomina się o możliwości transportu ciepła od obszaru o temperaturze wyższej do niższej. W 

takim zastosowaniu ogniwo termoelektryczne nazywane jest rurą cieplną (ang. heat pipe) i ma zastosowanie np. 
do wspomagania chłodzenia elementów półprzewodnikowych w niektórych wzmacniaczach klasy A w sprzęcie 
High End.

Niektórzy co dociekliwsi Czytelnicy, usłyszawszy o zjawisku Seebecka, postawili już pewnie pytanie, czy 

moduł Peltiera może pracować jako źródło prądu. Oczywiście, że może. Wystarczy spełnić warunek, aby dwie  
strony   baterii   Peltira   miały   różne   temperatury.   Następuje   wtedy   bezpośrednia   zamiana   energii   cieplnej   na 
elektryczną. Zastosowanie do tego celu popularnych modułów, przeznaczonych przede wszystkim do chłodziarek, 
nie jest jednak korzystne. Do wytwarzania prądu używa się innych materiałów pracujących w dużo wyższych 
temperaturach, a jako źródła ciepła stosowane są materiały radioaktywne, inna jest też konstrukcja mechaniczna.

Zarówno   napięcia   jak   i   moc   uzyskiwana   z   pojedynczego   ogniwa   są   niewielkie,   więc   aby   uzyskać 

sensowne ilości energii wiele ogniw trzeba połączyć w baterię. Przykładowo przy temperaturach  T

h

=+125°C 

(temperatura   strony   gorącej)   i  T

c

=+25°C   (temperatura   strony   zimnej)   aby   uzyskać   moc   elektryczną   10W 

należałoby użyć około 400 ogniw; taki moduł (bateria) musiałby mieć powierzchnię ok. 15x15cm. Sprawność 
przetwarzania energii cieplnej na elektryczną wyniosłaby 2...3%. Ze względu na koszty, nie jest to więc dla 
hobbystów godne uwagi źródło energii. W pewnych przypadkach może być jednak użyteczne, przypomnijmy 
tylko, że ogniwo termoelektryczne (termopara) występuje w obwodach zabezpieczenia wszystkich domowych 
pieców (kotłów) gazowych. Wytwarzany prąd przepływając przez uzwojenie elektrozaworu utrzymuje go w stanie 
otwartym. Zgaśnięcie płomienia pilotującego (tzw. świeczki) powoduje zamknięcie elektrozaworu.

Jak   podano,   pojedynczy   moduł   może   wytworzyć   różnicę   temperatur   co   najwyżej   rzędu 

sześćdziesięciu...siedemdziesięciu   stopni.   Jeśli   jednak   umieści   się   moduł   jeden   pod   drugim,   to   wypadkowa  
różnica temperatur będzie zdecydowanie większa (rys. 5). 

Rys. 5. Wielostopniowy moduł Peltiera

Taki wielostopniowy moduł ma kształt piramidy, ponieważ stopień następny musi przenieść nie tyl -

ko ciepło chłodzenia stopnia poprzedniego, ale również ciepło Joule'a stopnia poprzedniego. Osiągane w 
modułach wielostopniowych temperatury są rzeczywiście niskie, za to moce chłodzenia  Q

C

  są niewielkie. 

background image

Przykładowo przy pomocy modułów sześciostopniowych można osiągnąć temperatury rzędu -80...-110°C.

 

Praktyczne zastosowania 

Jedno-   i   wielostopniowe  

moduły

  są   używane   w   laboratoriach   w   procesach   wymagających 

precyzyjnej   regulacji   temperatury.   Służą   do   budowy   komór   klimatycznych.   Znajdują   swoje   miejsce   w 
medycynie   przy   analizach   tkanek,   w   niektórych   rodzajach   terapii   (hipotermia).   Z   użyciem   elementów 
Peltiera   budowane   są   urządzenia   jako   wzorce   temperatury   o   dokładności   lepszej   niż   0,01°C.   W 
zastosowaniach   domowych   spotyka   się   przenośnie   lodówki   samochodowe,   schładzarki   do   piwa,   wina, 
termostaty do akwarium.

Dla   celów   militarnych   i   kosmicznych   wykonuje   się   nawet   moduły   o   mocach   rzędu   kilowatów.  

W   elektronice   użytkowej   mają   zastosowanie   do   chłodzenia   procesorów   naszych   komputerów 

domowych   oraz   elementów   półprzewodnikowych   w   niektórych   wzmacniaczach   najwyższej   klasy. 
Ciekawym przykładem jest też detektor promieniowania podczerwonego. 

Jak wiadomo detektory promieniowania podczerwonego ze względu na szumy powinny pracować w niskich 
temperaturach. Skutecznym sposobem zapewniającym temperatury elementu czynnego rzędu -30...-80°C 
jest   użycie   wielostopniowego   modułu   termoelektrycznego.   W   ten   sposób   wykonuje   się   miniaturowe 
detektory o objętości rzędu kilku, kilkunastu cm

3

. Dostarczana do termoelementu moc elektryczna wynosi 

0,5...3W. 

Podstawowe parametry 

Ponieważ podstawowe zjawiska zachodzące w ogniwie Peltiera mają silny związek z temperaturą, 

więc parametry użytkowe modułu zależą od warunków pracy. Ten sam moduł w zależności od zastosowania 
może mieć różną efektywność. Dla celów praktycznych przyjmuje się pewne istotne uproszczenia i zakłada,  
że dla danego ogniwa wszystkie parametry zależą od temperatury strony gorącej. Mimo wszystko występuje 
tu wiele zmiennych i różne firmy w odmienny sposób charakteryzują swoje wyroby zamieszczając inne  
rysunki i tabele. Oczywiście utrudnia to nieco interpretację parametrów i charakterystyk. 

background image

Konstruktor wykorzystujący moduły Peltiera powinien znać praktyczne możliwości transportu 

energii, czyli odpowiednie moce. Są to: 

1. moc strony zimnej Q

C

 (moc chłodzenia), 

2. moc strony gorącej Q

h

 (moc grzania), 

3. doprowadzona moc elektryczna P

Można z tego obliczyć sprawność chłodzenia, czyli stosunek mocy Q

C

 do P, ewentualnie też spraw-

ność   grzania,   czyli   stosunek  Q

h

  do  P.   Sprawności   te   są   oznaczane   odpowiednio  COP

C

  i  COP

h

  (ang. 

Coefficient Of Performanc): 

COP

C

 = Q

C

 / P 

oraz 

COP

h

 = Q

h

 / P 

Moc   oddawana   na   gorącą   stronę   termoelementu   jest   sumą   mocy   chłodzenia  Q

C

  i   dostarczonej   mocy 

elektrycznej  P. Sprawność grzania (COP

h

) jest więc na pewno większa niż 100%. Co ciekawe również 

sprawność chłodzenia przy mniejszych prądach przekracza 100%.

Podsumowanie 

Dla praktyka budującego urządzenie chłodzące z wykorzystaniem modułów Peltiera kluczowe 
znaczenie ma katalogowy parametr I

max

. Podanego prądu nie wolno (i nie warto) przekraczać, 

korzystna może się natomiast okazać praca przy mniejszych prądach. 

Ogromne znaczenie dla uzyskiwanych końcowych efektów ma zastosowanie jak najskuteczniejszego 
radiatora odbierającego ciepło ze strony zimnej (najlepiej z chłodzeniem wodnym) oraz jak najlepsza 
izolacja cieplna obiektu chłodzonego od otoczenia. 

Pozostałe parametry podawane w katalogu mają mniejsze znaczenie praktyczne. Należy mieć na 
uwadze, że w rzeczywistości nigdy nie uzyska się katalogowej różnicy temperatur T

max

, a realnie 

uzyskana moc chłodzenia podczas pracy będzie mniejsza niż katalogowa moc Q

Cmax

Przeciętny użytkownik nie jest w stanie w pełni skorzystać z podanych przez producenta parametrów 
i wykresów, głównie dlatego, że nie potrafi obliczyć ilości ciepła przenikającego do obiektu 
chłodzonego, oraz dla tego, że nie zna dokładnych właściwości (liczbowych parametrów) radiatora 
zastosowanego na stronie gorącej. Z podanych względów nie warto tracić czasu na obliczenia, lepiej 
skoncentrować całą uwagę i wysiłek na radiatorze chłodzącym oraz izolacji cieplej obiektu.