background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Pamięć, uczenie się, język
Ida Kurcz

p. Tło historyczne
Badania   nad   pamięcią   należą   do   najstarszych   w   naukowej   psychologii   sperymentalnej. 
Pierwsza monografia poświęcona pamięci, której autorem t Ebbinghaus, ukazała się w 1885 r. 
W wyniku tych badań opracowano ereg specyficznych metod badania pamięci, wyodrębniono 
fazy procesu mięciowego, zastanawiano się nad rodzajami i cechami pamięci. Poznano ereg 
czynników   ułatwiających   lub   utrudniających   zapamiętywanie,   pczekowanie   i   odtwarzanie 
zapamiętanego materiału (czynniki te omawiamy rozdziale o uczeniu się).
Ebbinghaus rozpoczął kierunek badań nad pamięcią, który można reślić jako badanie uczenia 
się werbalnego. Kierunek ten został następnie ejęty przez behawioryzm, gdyż mieścił się w 
jego schemacie badań nad
czepiem.   Psychologowie   europejscy,   zwłaszcza   psychologowie   radzieccy   (Smirnow, 
Zinczenko),   a   także   polscy   (Szewczuk)   krytykowali   Ebbinghausa   za   posługiwanie   się 
materiałem   bezsensownym,   nie   występującym   w   norąnalnych   sytuacjach   życiowych,   i 
rozwijali   badania   nad   pamięcią   przy   użyciu   :różnorodnych   materiałów   sensownych. 
Generalnie rzecz ujmując, lata międzywojenne i bezpośrednio po drugiej wojnie światowej 
charakteryzowały ;się spadkiem zainteresowań psychologów problematyką pamięci:
W latach sześćdziesiątych zaznaczył się dość gwałtowny wzrostzainteresowań problematyką 
pamięci   w   związku   z   postępami   wiedzy   neuro:psychologicznej,   także   dzięki   nowym 
technicznym   możliwościom   stosowania   niezwykle   precyzyjnej   aparatury   do   ekspozycji 
bodźców   i   mierzenia   reakcji,   jak   również   w   wyniku   ograniczoności   teoretycznej 
dotychczasowych schematów S - R.
W powstałym pod koniec lat sześćdziesiątych nowym paradygmacie badawczym psychologii 
poznawczej, zajmującej się procesami przetwarza
7

nia informacji przez umysł ludzki, problematyka pamięci zajęła szcze eksponowane miejsce. 
Rozróżnienie   dwóch   rodzajów   pamięci:   krótkoi   i   długotrwałej   wyzwoliło   w   latach 
siedemdziesiątych całą lawinę eksperymentalnych. Kolejna zmiana paradygmatu badawczego 
poja~n   się   na   początku   lat   osiemdziesiątych   spowodowała   odejście   od   ana   nych   metod 
laboratoryjnych; przesuwając zainteresowanie badac procesy pamięci zachodzące w wyniku 
codziennych   doświadczeń   v   życiowych   czynności.   Specyfiki   tych   procesów   badania 
laboratoryjne w stanie uchwycić. Ten nowy paradygmat określa się jako badani pamięcią 
ekologicżną.
W niniejszym rozdziale, po krótkim omówieniu tradycyjnych rozrc rodzajów pamięci i faz 
procesów   pamięciowych,   a   także   głównych   i   badania   tych   procesów,   stosowanych   od 
początku   powstania   nau   psychologii,   oraz   po   przeglądzie   podstawowych   wyników   uzysk 
owymi   metodami,   zajmiemy   się  rodzajami   i  systemami   pamięci   bad.   przez   psychologów 
poznawczych. Poświęcimy też nieco uwagi naj szemu paradygmatowi badawczemu, jakim 
jest badanie pamięci w na nym jej przebiegu, czyli pamięci ekologicznej. Na zakończenie 
roz~ zajmiemy się teoriami pamięci.
Fazy-procesów pamięci i jej rodzaje
W   procesie   opanowywania   przez   człowieka   jakiegoś   materiału   ezy   czyn   wielu   badaczy 
wyodrębnia trzy fazy. Pierwsza faza - to zmami t r,~...wąn kodowanie, druga -_pr~~~how~ie. 
i   trzecia   -   odtwarzanię   tego,   co   zc   przechowane   w   pamięci.   Faza   zapamiętywania 
(kódowania)   określar   bywa   jako   faza   nabywania.   W   fazie   tej   jednostka   zapamiętuje,   mi 
najogólniej  to, co na nją oddziałuje, lub jakieś formy swojego zachovt Faza ta może  się 
sprowadzać do jednego aktu spostrzeżeniowego, a mo być złożoną aktywnością jednostki, 

1

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

polegającą   na   opanowywaniu   trud   zadania,   poprzedzonego   jego   rozwiązaniem,   na 
przyswojeniu sobie mat· werbalnego lub umiejętności sensomotorycznych czy umysłowych:
Faza przechowania jest fazą utajoną, o jej przebiegu wnioskujen podstawie fazy następnej. 
Czas trwania fazy .przechowania może wynos kilku sekund do wielu lat. Faza trzecia, tzw. 
faza odtwarzania', polec, ponownej aktywizacji czy aktualizacji nabytych reakcji, czyli tego, 
co   zc   przyswojone   i   przechowane.   Stopień   przechowania   możemy   porówn   stopniem 
zapamiętania   w   pierwszej   fazie.   Odtwarzanie   jest   więc   procesów   pamięci.   Istnieje   kilka 
rodzajów tej miary. Wyróżnia się najcz~
' 1-ermin odtwarzanie przyjmujemy tutaj za Hilgardem (1967). Uważamy, że jest on nazwą 
ogólną,.obejmującą przypominanie, rozpoznawanie i ponowne uczenie się; niż przypominanie 
jako   nadrzędny,   jakkolwiek   niektórzy   polscy   autorzy   (Włodarski,   1967,   Budohoska   i 
Włodarski, 1970) używają tych terminów w znaczeniu odwrotnym.

!nie (Florćs, 1964;~Hunter 1963; Budohoska i Włodarski, 1970) trzytakie miary: ałej p~in~ ni 
rozpoznawanie   i   _uczeni~   sig_n_,~,nowo.   iań   Przypominanie   moźe~przyjąć   formę:   1   ) 
reprodukcji tego, czego uczyliś
fca my się uprzednio (np. recytacja wiersza, serii słów, sylab czy cyfr, słówek cz- jęryka 
obcego, twierdzeń itp.) lub wykonania jednej czy całego układu na reakcji motorycznych (np. 
w   labiryncie   czy   w   tańcu);   2)   przypomnienia   sobie   oku   tego,   co   było   treścią   naszego 
przeżycia, np. sceny czy zdarzenia, w którym są udział nasz mógł być zarówno czynny, jak i 
bierny. Tę formę przypomnień iad Hilgard (1967) wyodrębnia jako oddzielną, czwartą miarę 
pamięci, nazywając ją pamięcią wspomnieniową.
ień Rozpoznawanie polega na identyfikacji bodźca czy sytuacji występująod cej uprzednio. W 
przeciwieństwie do przypominania, przedmiot zapamiętywania pojawia się tu ponownie w 
polu spostrzeżeniowym człowieka.
~ch   Trzecia   miara   jest   miarą   pośrednią   poprzez   ponowne   uczenie   się.   'm~   Pozwala   ona 
wnioskować o procesie przechowania na podstawie zaoszczędzania czasu, liczby prób itp. w 
drugim   uczeniu   się   w   porównaniu     z   pierwszym   uczeniem   się   zachodzącym   w   fazie 
zapamiętywania.
iłu Te trzy miary wyróżniane są też często ze względu na specyficzne metody badania każdej 
z nich (patrz niżej).
Niezależnie   od  faz,  w  tradycyjnych   badaniach   psychologicznych  wyodrębniano   też   różne 
rodzaje pamięci. Jeszcze w XIX wieku psychologowie badali zakres pamięci bezpośredniej 
(Jacobs,   1887).   Osobie   badanej   eksponowano   szeregi   cyfr,   liter,   zgłosek   itp.,   które   ona 
natychmiast powtarzała
.ci z pamięci. Zakres pamięci określany był  liczbą cyfr, liter itp., które osoba ~b badana 
potrafiła poprawnie powtórzyć.  W badaniach tych  wystąpił ciekawy to problem jednostki 
pamięci. Okazało się, że badani zapamiętują mniej więcej ~z
jednakową liczbę elementów, niezależnie od ich rodzaju, a więc niezależnie I od tego, czy są 
to np. słowa czy litery (5 liter i 5 słów 5-literowych). George
Miller (1956) obliczył, że ta jednostka pamięci wynosi 7±2. Jest ona -z wyraźnie jednostką 
znaczeniową,   a   nie   formalną.   To,   co   jest   percypowane   '°   jako   całość   mająca   określone 
znaczenie, może stanowić taką jednostkę. u ł Jednostka pamięci pojawia się też w badaniach 
pamięci krótkotrwałej,
gdyż jej ujmowanie bywa zbliżone do ujmowania pamięci bezpośredniej (por. s. 39).
Inne rozróżnienie polega na powiązaniu pamięci jako właściwości a układu nerwowego z 
poszczególnymi analizatorami (Włodarski, 1964). Pamięć zależną od rodzaju analizatora - a 
więc wzrokową, słuchową, dotykową itp., można określić jako zdolność peryferyczną. W 
eksperymentach Włodarskiego, dotyczących zapamiętywania prostych bodźców na

2

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

'I   granicy   progu   czułości,   okazało   się,   że   osoby   badane   różniły   się   nie   tytko 
interindywiduałnie, lecz i intraindywidualnie pod względem trwałości parnięci, zależnie od 
zaangażowanego   w  procesie   odbiorczym   analizatora,   jeśli   możliwość   werbalizacji   została 
wyeliminowana.   Tak   więc   można   mówić   o   istnieniu   pamięci   jako   zdolności   ogólnej, 
funkcjonującej przy działaniu

bodźców złożonych dzięki wynikom pracy wielu analizatorów, I składnik stanowi pamięć 
werbalna.   Można   jednak   badać   odrębr   ry,   których   zdolności   przechowywania   śladów 
uprzednich   pob   być   różne   u   tej   samej   osoby   badanej   (por.   uwagi   o   pamięc   s.   36   i   o 
modułowości, s. 54).
W wielu podręcznikach psychologii (por. Witwicki, 1962, v odróżnia się pamięć mechaniczną 
i logiczną- pierwsza dotyczy c zapamiętywania materiału; druga - wiąże się ze zrozumie i 
zdolnością wyłuskania istoty rzeczy. To rozróżnienie odnosi ; innych procesów psychicznych 
(jak np. odtwórcze i twórcze n uczenie się przez próby i błędy przeciwstawiane uczeniu sil 
wiązywanie problemów).
W badaniach pamięci ważne jest wyodrębnienie fcryterii których jest ona oceniana. Kryteria 
takie w dawnych podręcznik logii (Witwicki, 1962) określane są jako cechy pamięci. Są to:
1 ) trwałość pamięci - kryterium odnoszące się do fazy prz 2) szybkość-kryterium dotyczące 
fazy zapamiętywania; o jako łatwość uczenia się;
3)   dokładność   lub   wierność   -   kryterium   odnoszące   się   między   odtwarzaniem   a   tym,   co 
stanowiło treść fazy zapamięty~ 4) gotowość - kryterium odnoszące się do fazy odtwarzani<
o to, czy przypominanie przebiega giadko i bez oporów czy teź p. dodatkowe aktywizujące 
bodźce;
5) zakres pamięci lub jej pojemność określająca, ile rc go materiału potrafimy zapamiętać w 
czasie jednej próby, jed zycji materiału (porównaj wymienioną wyżej jednostkę pamięci 7~2).
Jak   już   powiedzieliśmy,   dalszego   podziału   rodzajów   pamięc   krótkotrwałą   i   długotrwałą 
dokonano analizując przebieg proc twarzania informacji. Wyodrębniono jeszcze- trzeci rodzaj 
pap pamięć ultrakrótką lub sensoryczną (patrz podrozdział "Pamięć p i pamięć trwała"). W 
ramach pamięci długotrwałej analizowa semantyczną, czyli ogólną wiedzę o świecie, i pamięć 
epizodyczni   osobistych   doświadczeń   danej   jednostki.   Rozróżnieniami   tymi   z<   bardziej 
szczegółowo w podrozdziale. "Pamięć semantyczna i epi
Metody badania pamięci
Dwa kryteria zwykle decydują o wyborze metody w konkretny Pierwsze z nich to wybór 
miary pamięci, a więc takiej lub i odtwarzania. Drugie to cecha pamięci (trwałość, szybkość, 
c gotowość), którą w danym badaniu chcemy wyeksponować.
W ciągu dziesięcioleci badań nad pamięcią opracowano w

11
z nich dotyczy tej formy odtwarzania, którą określamy jako gnie. Przypomnienia występują w 
formie wspomnień lub re
Pamięć   wspomnieniową   badał   Bartlett   (1932),   analizując   przypomeiienia   opowiadań   lub 
zdarzeń. Wysłuchane lub przeczytane opowiadanie po t~llywie określonego czasu odtwarzane 
jest z pamięci. Tego typu przypom
rtia mogą być  wywoływane kilkakrotnie w ustalonych  odstępach czasu ~ńawet kilku lat). 
Wskaźnikami   analizowanymi   w   takim   badaniu   są:   liczba   ',;upamiętanych   szczegółów   i 
zmiany wprowadzane przez osobę badańą fi~ł~olejnych odtworzeniach.
Przy metodzie reprodukcji dany materiał powtarza się kilkakrotnie aż do ciągnięcia kryterium 
jednego lub więcej  bezbłędnych  potwórzeń:  Mierzy fig: czas uczenia  się, liczbę  prób do 
osiągnięcia   kryterium,   liczbę   błędów   w   kolejnych   próbach   itp.   Szczególnymi   odmianami 
badania przypomnień typu reprodukcji są metody antycypacji i skojarzeń parami.

3

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

W metodzie antycypacji materiał jest ułożony w szereg a -ł b -> c
itd. Po jednorazowym przedstawieniu takiego szeregu (ekspozycja słuchowa b wzrokowa - na 
raz jeden element szeregu - często przy użyciu i~ecjalnego aparatu, zwanego mnemometrem) 
oczekuje   się   od   osoby   badanej,   że   będzie   ona   antycypować   kolejne   elementy   (porządek 
ekspozycji jest ~taiy), wypowiadając je lub zapisując, zanim zostaną jej pokazane. Po
tycypacji   elementu   następuje   jego   ekspozycja   aż   do   wyczerpania   się   liczby   ilłementów 
szeregu.
Z kolei metoda skojarzeń parami polega na prezentacji materiału iWparach. Pierwszy element 
pary określa się jako bodziec, drugi jako reakcję. Osoba badana ma zapamiętać podane jej 
pary tak, aby następnie, po podaniu, hej pierwszego członu pary, wymieniała drugi. Kolejność 
ekspozycji par jest zwykle losowa.
Dwie pozostałe formy odtwarzania materiału: rozpoznawanie i uczenie uę na nowo, bada się 
także specyficznymi dla nich metodami.
W   metodzie   rozpoznań   prezentuje   się   osobie   badanej   dwa   rodzaje   bodźców:   stare   (tzn. 
wyuczone uprzednio), które powinna rozpoznać jako jej !ńane, i nowe, nie znane jej. Bodźce 
prezentuje się na dwa sposoby. Pierwszy
nich polega na przedstawieniu bodźców w serii (liście itp.) złożonej zrówno ze starych, jak i z 
nowych   bodźców   przemieszanych   w   porządku   mowym,   a   zadaniem   osoby   badanej   jest 
wskazanie   tych,   które   występowały   tprzednio.   Drugi   sposób   polega   na   porównywaniu 
bodźców parami  lub na wyborze  z więcej  niż dwu bodźców (liczba  nowych  przewyższa 
liczbę tarych). Porównuje się zawsze bodziec nowy ze starym.
Rozpoznanie zależy od Liczby bodźców nowych  i stopnią ich podobieńtwa do uprzednio 
działających. Może je zastąpić zgadywanie i dlatego przy obliczaniu wyników należy wziąć 
pod uwagę możliwość, że osoba badana rzez przypadek wybiera właściwy bodziec. Jednakże, 
im większa jest liczba odźców nowych, tym mniejsza teoretycznie szansa przypadkowego wy
11

12
brania   przez   osobę   badaną   odpowiedzi   prawidłowej   (gdy   np.   do   1   i   starych   dodamy   10 
nowych,   to   szansa   zgadnięcia   przez   osol   wynosi   1   do   2,   ale   gdy   10   starym   bodźcom 
przeciwstawimy 30 r szansa ta spada od 1 do 4).
Innym   problemem,   wiążącym   się   z   podobieństwem   stosowan   ców,   jest   konieczność 
uwzględnienia,   przy   zapisie   odpowiedzi   fałszywego   rozpoznania   bodźców   nowych   jako 
starych. Jeśli ~ A rozpoznała 4 bodźce z 10 starych, ale żadnego nowego nie r~ fałszywie, to 
wydaje się, że powinniśmy wyżej ocenić jej wynik v naniu z osobą B, która także rozpóznała 
4 bodźce, ale jednocześni bodźce oceniła jako już jej znane z poprzednich prób.
W   celu   uwzględnienia   powyźej   przedstawionych   wątpliwo:   formy   rejestracji   wyników 
rozppznania, Postman (1950) zaprc następujący wzór do badania rozpoznań:
R=I- B N-1
gdzie R oznacza miarę rozpoznania, 1 liczbę prawidłowych idei bodźców starych, B - liczbę 
błędnych identyfikacji, N - ogólr wyborów.
Metoda powtórnego uczenia się, zwana też metodą zaoszcz polega na tym, że występują w 
niej zawsze dwa etapy - ucz pierwotne i po upływie pewnego czasu - uczenie się powtói 
zastosowaniu tego samego kryterium wyuczenia się.
Różnica między liczbą prób lub czasem trwania pierwszego się w porównaniu; z drugim jest 
miarą   zaoszczędzania.   Jednakże   ta   w   swej   wielkości   absolutnej   nie   jest   dokładną   miarą 
(porównajmy w pierwszym uczeniu się i 15 w drugim z sytuacją, gdy przy bach w pierwszym 
uczeniu   potrzebnych   jest   5   prób   w   drugim   wypadkach   zaoszczędzenie   wynosi   5   prób). 
Konieczna okazała się w miara zaoszczędzenia. Opracował ją Hilgard (1934) w formie ~ 
zaoszczędzenia:

4

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

O = 100(U-K) - (W-K) - 100~U-W~, (U-K) (U-K)
gdzie O jest miarą zaoszczędzenia, U jest liczbą prób uzyskanych w się początkowym, W-
liczbą   prób   w   uczeniu   się   wtórnym,   a   K-lici   odpowiadającą   przyjętemu   kryterium   (jeśli 
przyjmuje się za kryteriu czenia pierwsze poprawne powtórzenie, to K = 1 ).
Te   klasyczne   już   dziś   metody   pamięci   wciąż   są   stosowane   w   ba   laboratoryjnych   nad 
pamięcią.   Wzbogacone   zostały   wieloma   specyi   dla   określonych   zadań   metodami,   o 
niektórych z nich będziemy w podrozdziale pt. Pamięć przemijająca i pamięć długotrwała.

13
Prawidłowości odnoszące się
~o faz procesów pami~ci
Przebieg pierwszej fazy - zapamiętywania lub kodowania - zależy od różnych czynników. 
Jednym  z nich jest powtarzanie,  które okazuje się niezbędne  do wyuczenia  się materiału 
przekraczającego zakres pamięci bezpośredniej. Innym takim czynnikiem jest strukturalizacja 
materiału, jego obróbka, jak np. nadawanie tytułów poszczególnym partiom czy fragmentom 
tekstu,   robienie   streszczeń,   konspektów   itp.   Kolejną   grupę   czynników   stanowią   różne 
sposoby   uczenia   się,   jak:   rozłożenie   powtórzeń   w   czasie,   uczenie   się   całości   lub   części, 
wpływ próbnego odtwarzania, wpływ rodzaju materiału, rola przyjmowanych nastawień lub 
instrukcji otrzymywanych przez osobę uczącą się.
Wpływ wymienionych tu czynników na fazę zapamiętywania ujawnia się w tym, jak szybko 
materiał  został  opanowany (szybkość  ta mierzona  jest zwykle  liczbą  prób do pierwszego 
bezbłędnego powtórzenia materiału lub do trzech kolejnych bezbłędnych powtórzeń). Wpływ 
ten   bada   się   jednak   także   iwfazie   odtworzenia,   tzn.   wtedy,   gdy   sprawdza   się   stopień 
przechowania już wyuczonego materiału po upływie jakiegoś czasu.
Czynniki związane z różnymi sposobami uczenia się omawiamy w rozdziale o uczeniu się (s. 
98). W niniejszym podrozdziale po przedstawieniu klasycznej krzywej przechowywania w 
czasie   wyuczonego   materiału   (zwanej   też   krzywą   zapominania   lub   krzywą   Ebbinghausa) 
zajmiemy się różnicami między rodzajem odtwarzania, zwłaszcza między przypominaniem a 
rozpoznawaniem oraz źjawiskiem reminiscencji, a następnie samym pojęciem przechowania i 
związanym   z   nim   pojęciem   zapominania.   Szukając   wyjaśnień   zjawiska   zapominania, 
przedstawimy badania nad interferencją pro- i retroaktywńą oraz inne koncepcje wyjaśniające 
zapominanie,   takie   jak:   koncepcja   zacierania   się   śladu   pamięciowego,   wygasania   czy 
tłumienia.   Na   zakończenie   tego   podrozdziału   poświęcimy   nieco   uwagi   szczególnej   roli 
procesu rozpoznawania i jego związku z percepcją i procesami decyzyjnymi.
Krzywe Ebbinghausa
Pierwsze   eksperymentalne   badania   nad   zapamiętywaniem   i   przechowywaniem   materiału 
werbalnego   przeprowadzał   Hermann   Ebbinghaus   (1850   1909).   Przedstawił   je   w   pracy 
zatytułowanej O pamięci (Ober das Geda'chtnis) opublikowanej w 1885 r. W badaniach tych 
sam sobie służył za osobę badaną, zapamiętując, a następnie odtwarzając z pamięci tysiące 
list złożonych ze zgłosek bezsensownych (dwie spółgłoski z jedną samogłoską wśrodku, np. 
zap   lub   lik.   Ebbinghaus   skonstruował   ponad   2   tys.   takich   sylab   i   napisawszy   każdą   na 
oddzielnej kartce wyciągał je losowo, tworząc listy zgłosek o długości od 7 do 36 elementów.

14
Zapamiętywał owe listy zgłosek stosując metodę antycypacji, aparaturę służył mu metronom, 
na uderzenie którego starał się repro z pamięci kolejny element szeregu zgłosek. Uczył się list 
stosując I jednego bezbłędnego powtórzenia całej listy. Używał list różnej i ustalił zależność 
między   liczbą   prób   potrzebnych   do   opanowania   ~   (w   stałej   kolejności   występowania   jej 
elementów) a jej długoś rys. 

5

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Rys. 1. Zależność między dlugościa listy sylab bezsensownych a liczba prób potrzet jednego 
bezblędnego powtórzenia calej listy. (Według: H. Ebbinghaus, 1985
Najbardziej jednak znana jest jego krzywa zapominania, którą w usiłując przypomnieć sobie 
wyuczoną w fazie zapamiętywania li upiywie jakiegoś czasu - od jednej godziny do 48 godzin 
(posług różnymi listami dla różnych odcinków czasu). Krzywa zapominania c teryzuje się 
gwałtownym spadkiem w pierwszej godzinie uczenia się i I nym w dalszym przebiegu czasu. 
Ebbinghaus badał, ile razy musi pov~ ponownie daną listę sylab, aby znów ją bezbłędnie 
odtworzyć. Jest pamiętamy, metoda zaoszczędzenia prób w ponownym uczeniu się równaniu 
z uczeniem się pierwotnym (por..s. 12). Rysunek 2 przec krzywą zapominania mierzonego 
procentem zaoszczędzonyctl prób v~ wnaniu z uczeniem się wyjściowym, w zależności od 
czasu przechow~
14

15
2. Krzywa zapominania Ebbinghausa. Przedstawia procent zaoszczędzenia powtórzeń listy w 
ponownym jej uczeniu się w porównaniu z pierwszym uczeniem się tej listy.
(Według: H. Ebbinghaus, 1985).
pamiętanego materiału, upływającego między pierwszym a drugim uczesię.
Ebbinghaus zakładał; iż między poszczególnymi elementami danej listy wstają skojarzenia i 
są   one   tym   silniejsze,   im   bardziej   przeuczona   jest   dana   '   a,   tzn.   powtarzana   dalej   po 
osiągnięciu pierwszego bezbłędnego po
órzenia (por. uwagi na temat powtarzania w rozdziale o uczeniu się . 111 ). Przypomnijmy, że 
pojęciem   skojarzenia,   czyli   związku   czasowego,   sługiwał   się   też   Pawłow   w   swoich 
pionierskich badaniach nad warun
owaniem.   Pojęcie   to   we   współczesnych   badaniach   nad   pamięcią   nabiera   'nnego   sensu. 
Niejasne   jest   bowiem,   co   znaczy   "siła   skojarzenia".   Zastępuje   ię   więc   samo   pojęcie 
skojarzenia   pojęciem   określonej   relacji   (np.   podrzędości)   między   elementami   struktury 
pamięci. Do rozważań tych wrócimy podrozdziale pt. "Modele pamięci semantycznej".
Dla Ebbinghausa pojęcie skojarzenia było kluczowe w jego rozważalach nad pamięcią i tylko 
po to, aby nie korzystać  z nie kontrolowanych  skojarzeń, jakie mogą  istnieć  np. między 
różnymi   wyrazami,   posługiwał   się   gioskami   bezsensownymi,   między   którymi   tworzył   w 
swoich eksperymen
Mach nie istniejące dotąd związki i starał się badać ich naturę. Psychologowie ~za)mujący się 
po   nim   badaniami   pamięci   zarzucali   mu   niejednokrotnie,   że   iodsensownienie   materiału 
werbalnego nie jest potrzebne, gdyż w gruncie rzeczy interesuje nas przede wszystkim to, jak 
zapamiętujemy   materiał   sensowny.   Nie   możemy   przenosić   wniosków   uzyskanych   w 
badaniach
:materiału bezsensownego na uczenie się materiału sensownego. j Materiałem werbalnym, 
jakim wiele laboratoriów psychologicznych
na świecie posługuje się od czasów Ebbinghausa, są wyrazy, litery, cyfry i coraz rzadziej, 
zgłoski bezsensowne. Okazało się przy tym, że krzywa
15

16
Ebbinghausa nie ma tak gwałtownego spadku, jeśli stosuje się i sensowny (por. s. 18).
Trzeba stwierdzić, że paradygmat  badawczy zapoczątkowan Ebbinghausa - uczenie się w 
laboratorium różnych elementów werk seryjnie lub parami - okazał się niezwykle trwałym 
paradygmaten   swojonym   przez   psychologię   behaviorystyczną   pod   nazwą   ucze   werbalne 
(verbal learning), a następnie dalej wykorzystywanyn psychologię poznawczą.
Zjawisko reminiscencji

6

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Reminiscencją   oznacza   przypomnienie   sobie   bez   dodatkowych   pov   materiału,   "który   w 
poprzedniej próbie nie został całkowicie odtw Rozróżniamy dwa rodzaje tego zjawiska. Jeden 
rodzaj,   tzw.   z   Warda-Hovlanda,   oznacza   ilościową   poprawę   odtworzenia   z   pamięci   sie 
następującym bezpośrednio po wyuczeniu się bez dodatkowe wtarzania.
', Drugi rodzaj, tzw. zjawisko Ballarda, oznacza stopniową ilc poprawę odtwarzania w czasie 
kolejnych   przypomnień.To   ostatnie   zj   uważane   jest   na   ogół   za   właściwą   reminiscencję. 
Przyjrzyjmy się irr
Zjawisko Warda-Hovlanda [badania zapoczątkował L. B. Ward (' rozwinął je i potwierdził 
jego wyniki C. J. Hovland (1938 a, b)] prze< rysunek 3.

Rys.   3.   Procent   pamiętanych   elementów   po   krótkich   odstępach   czasu   od   momentu   ucz 
(Według: L. B.' Ward, 1937).
W eksperymencie Warda badani uczyli się metodą anty~ypac złożonych z 12 zgłosek: w 
jednej grupie do pierwszego bezbł~ powtórzenia całej serii i dó 7 prawidłowych antycypacji 
(na 12 możl w drugiej grupie. Następnie obie grupy podzielono na podgrupy, w I sprawdzono 
efekty pamięci po różnych okresach czasu od momentu czepia fazy zapamiętywanią: po 6 
sek., 30 sek., 2 min., 5 min.,10 min., ;
16

17
unku 3 obserwujemy poprawę wyników dla odtwarzania po 30 sek, aż _, _
min. w porównaniu z przyjętymi za 100% wynikami odtwarzania po Efekt ten jednak już po 
10 min. wyraźnie się osłabia. W dalszych piach (Hovland, 1938 a, b) użyto innego materiału: 
list przymiotników, ń ruchowych, uzyskując analogiczne wyniki.
Zjawisko, które tu opisujemy, ma bardzo wiele wspólnego z efektem lżenia prób w czasie 
(por. rozdział "Uczenie się", s.153) i tak samo da się Weśnić hipotezą dotyczącą konsolidacji 
śladu   pamięciowego.   Konsolidacja   Wymaga   pewnego   czasu   i   dlatego   zbyt   szybkie 
odtwarzanie jest mniej ~tywne od odtwarzania po tym hipotetycznym okresie konsolidacji.
Schemat badań Ballarda (1913) różni się od schematu Warda-Hovlanda iede wszystkim tym, 
że odstępy czasu są tu dłuższe (w badaniach samego Narda wynosiły od 1 do 7 dni), a także 
materiał,  jaki śtosował Ballard,  był  ocznie bardziej  ustrukturalizowany (wiersze, kavvałki 
prozy)   w   porównaniu   daniami   użytymi   przez   Warda   i   Hovlanda.   Poprawę   wyników 
obserwuje wtoku kolejnych prób przypominania wyuczonego materiału (por. rys. 4).
Badani (dzieci w wieku 12 lat) uczyli się róźnego materiału werbalnego ,zasie, Który nie 
wystarczał   na   całkowite   jego   opanowanie.   Następnie   da   osoba   badana   dwukrotnie 
przypominała   sobie   wyuczony   tekst   lub  ę  zgiosek   bezsensownych   -  raz  bezpośrednio   po 
zakończeniu uczenia (przyjęto to za 100% na rys. 4), następnie po upływie pewnego czasu, 
jego dla róźnych grup badanych (od 1 do 7 dni).' Reminiscencja ajawia się w fakcie lepszego 
drugiego odtworzenia w porównaniu
Przedziaty cz°sowe (w dni°ch)
4. Przebieg w czasie przechowania trzech różnych materialów: wiersza (A), innego wiersza 
(B) i zglosek bezsensownych (C). (Według: P. B, Ballard, 1913).
pierwszym. Utrzymuje się ona w zależności od rodzaju materiału od 1 do dni. Kształt krzywej 
reminiscencji   jest,   jak   widzimy,   zależny   od   rodzaju   ateriaiu   (sensownego   lub 
bezsensownego).   Jednakże   charakterystycżne   lwisko   poprawy   wyników   w   drugim 
odtworzeniu   utrzymuje   się   niezależnie   ~   rodzaju   materiału.   Dalsze   badanu   (~Ar~c~ons   i 
trion, 1954), które miały na (u weryfikację wyroków, Ballarda, potwierdziły występowanie 
tego zjawis~
17

7

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

18
ka i wykazały dodatkowo, że efekt ten znika, kiedy zrezygnujemy z I szego odtwarzania 
bezpośrednio po uczeniu się. Pierwsze odtworzeni więc ważną rolę w konsolidacji śladów 
pamięciowych. Dla wyjaś zjawiska Ballarda oprócz hipotezy konsolidacyjnej przyjmuje się j~ 
hipotezy dotyczące zniesienia zmęczenia (występującego przy pierv odtwarzaniu) i wygasania 
reakcji nieprawidłowych.
Zjawisko reminiscencji świadczy o możliwych odchyleniach od kl< nej krzywej zapominania, 
ustalonej przez Ebbinghausa, nawet przy sto: niu materiału bezsensownego (krzywa C z rys. 
4). Zwróćmy uwab krzywe przechowania materiału sensownego mają znacznie wolt spadek w 
porównaniu z krzywą dla materiału bezsensownego.
Przechowanie a zapominanie
Wyniki odtwarzania są miarą przechowania. Tak więc wszystkie te czy których wpływ na 
zapamiętywanie   i   późniejsze   odtwarzanie   analizi   w   rozdziale   o   uczeniu   się,   pośrednio 
odnoszą się do procesu przechov lub procesu zapominania,  jeżeli wynik odtwarzania  jest 
niższy niż v zapamiętywania.
Zapominanie   nie   jest   jednak   odwrotnością   lub   brakiem   procesu   chowania.   Procesowi 
przechowania towarzyszy lub nakłada się nań równie czynny proces, który określamy jako 
zapominanie.   Świadczą   c   takie   fakty,   jak   np.   przypominanie   sobie   czegoś   po   uprzednim 
zapomni bez ponownego uczenia się.
Hipotetyczną   jednostką   przechowania   jest   ślad   pamięciowy,   czyi   gram.   Przeprowadzono 
wiele badań w celu ustalenia neurofizjologu istoty tych śladów (gdzie one są przechowywane 
i jak są reaktywow; ostatecznej odpowiedzi jeszcze nie znamy.
W   koncepcjach   psychologicznych   począwszy   od   Wundta   i   Ebbingh   '   używano   starego, 
wywodzącego się od Arystotelesa pojęcia skojarz (asocjacja), które traktowano jako powstałe 
w umyśle połączenie mi
''ł różnymi elementami czy zjawiskami psychicznymi.
W klasycznej koncepcji behawiorystycznej połączenia te traktov~ jako połączenia typu S-R 
(bodziec-reakcja), w ujęciach bardziej złożoi może istnieć wiele stopni pośrednich, np. S ~ r 
--·   s   -·   R,   gdzie   i   s  i   r   oznaczają   procesy   pośredniczące   o   właściwościach   bodźcowych 
reakcyjnych. Tak więc przechowanie zależy od tego, czy wytworzyły odpowiednie połączenia 
(skojarzenia).
Współczesnymi   koncepcjami   psychologicznymi,   wyjaśniającymi   zac   dzenie   procesów 
pamięciowych, zajmujemy się w podrozdziale "Te pamięci".
Koncepcje dotyczące zapominania nie wiążą się ściśle z koncepc przechowania, tzn. pogląd 
danego autora na przechowanie nie wyzrn jego poglądu na zapominanie. Istnieją dwie główne 
grupy teorii wy
18

19
niających   proces   zapominania:_p~~rxsz_z~cieranie   się   śladów   na   skutek   ich 
ni~ąni~"i,Q~przex nakładanie się jednych śladów na..,drugie. To drugie zjawisko określane 
jest   często   terminerri   ińterferencja.   Zanim   przejdziemy   do   omówienia   różnych   teorii 
zapominania   zapoznamy   się   bliżej   z   badaniami   eksperymentalnymi   nad   zjawiskiem 
interferencji, Zwanym też hamowaniem pro- i retroaktywnym.
Interferencja retroaktywna i interferencja proaktywna
Interferencja retroaktywna.  Interferencja lub hamowanie retroaktywne odnosi się do faktu 
obniżonego przechowania jakiegoś zadania A w wyniku uczenia się nowego zadania B, które 
nakłada się (interferuje, hamuje) na odtwarzanie A. Zjawisko to odkryte w 1900 r. przez 

8

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Mullera i Pilzeckera było wielokrotnie badane i analizowane przez różnych psychologów (w 
Polsce zajmowała się nim W. Budohoska, 1967).
W eksperymentach dotyćzących interferencji retroaktywnej stosuje się następujący schemat:
Grupa eksperymentalna Uczenie się zadania A
Grupa kontrolna Uczenie się zadania A Procentowy wskaźnik interferencji i wzoru:
Uczenie się Odtwarzanie zadania B zadania A Odpoczynek Odtwarzanie
zadania A etroaktywnej można obliczyć według
Odtwarzanie grupy Odtwarzanie grupy 100 x ' kontrolnej eksperymentalnej
Odtwarzanie grupy kontrolnej
Badano   wpływ   różnych   zmiennych   na   wielkość   tego   zjawiska,   takich   jak:   podobieństwo 
między  zadaniem   pierwotnym  a  zadaniem   interpolowanym,   stopień  wyuczenia   się zadań, 
wielkość materiałów, wpływ metod uczenia się i inne.
Kiedy zadanie A i następujące po nim zadanie B są do siebie podobne, to przechowanie 
zadania A zmniejsza się w miarę wzrostu podobieństwa między tymi zadaniami.
Wyniki badań przeprowadzonych przez McGeocha i McDonalda (1931 ) dobrze ilustrują tę 
zależność.   Badani   uczyli   się   metody   antycypacji   w   ciągu   5   prób   pierwszego   zadania 
złożonego z 11 przymiotników, następnie podzielono badanych na 6 grup, z których jedna 
odpoczywała (czytanie humorystycznych opowiadań), a pozostałych 5 uczyło się w ciągu 10 
prób interpolowanego materiału: 1 ) serii 11 przymiotników - synonimów listy pierwszej; 2) 
serii   11   przymiotników   -   antonimów   z   listy   pierwszej;   3)   serii   11   przymiotników   nie 
powiązanych z listą pierwszą; 4) serii 11 zgłosek bez sensu i 5) 11 cyfr. Dla każdej osoby 
uzyskano następujące pomiary:
19

20
a)   Reprodukcja   1   -  liczba   słów  poprawnie   antycypowanych   w  pieron   próbie   ponownego 
uczenia się zadania A; b) Reprodukcja 2 - liczba ; poprawnie antycypowanych w drugiej 
próbie   ponownego   uczenia   zadania   A;   c)   Ponowne   uczenie   się   1   -   liczba   powtórzeń   do 
osiągni kryterium jednej bezbłędnej reprodukcji zadania A; i d) Ponowne ucz się 2 - liczba 
powtórzeń  do uzyskania  trzech  bezbłędnych  reprodi  zadania  A. Wyniki  uzyskane  w tym 
badaniu przedstawia tabela 1.
TABELA 1. ŚREDNIE I ODCHYLENIA STANDARDOWE REPRODUKCJI I PONOWA 
UCZENIA SIĘ ZADANIA A W WARUNKACH fNTERFERENCJi RETROAKTYWNEJ

Rodzaj Reprodukcja 1Reprodukcja 2Ponowne
interferencji

uczenie się 1

średnieodchy- średnieodchy- średnieodchy-.

lenia

lenia

lenia

standar-

standar-

standar-

dowe

dowe

dowe

Ponowni uczenie sil
średnie I ode
stan do

Odpoczynek 4,50

0,83

6,50

0,63

4,58

0,66

5,17

Synonimy

1,25

0,49

4,17

0,65

7,33

0,91

9,08

Antonimy

1,83

0,55

4,42

0,45

6,67

0,80

7,00

Nie powiązane

2,17

0,70

5,00

0,75

5,17

0,59

6,67

Cyfry 3,68

0,72

7,58

0,68

4,42

0,53

5,0$

Zgłoski

2,58

0,64

5,42

0,38

4,50

0,46

7,17

9

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Ź r ó d ł o: J: V. McGeoch i W. T. McDonald, 1931, s. 582
Z danych zamieszczonych w tej tabeli wynika, że przypomnienie jesl słabsze i tym wyższa 
liczba   prób   potrzebnych   w   ponownym   uczeniu   sig   wyższy   jest   stopień   podobieństwa 
materiałów w zadaniu A i B. Inni bad uzyskali analogiczne wyniki.
Wpływ   stopnia   wyuczenia   się   zadań   można   określić   następujące   lepiej   opanowane   jest 
pierwsze   zadanie,   tym   mniejsza   interferencja   r~   aktywna.   Wpływ   stopnia   opanowania 
drugiegó interpolowanego  zac jest różny,  w zależności  od stopnia wyuczenia  się zadania 
pierwszego ogół lepsze opanowanie zadania B zwiększa interferencję. Zależnoś znane już 
Mullerowi i Pilzeckerowi (1900) badało wielu psycholo (McGeoch,1929; Postman i Riley, 
1959; Briggs,1957). Przytoczymyw G. E. Briggsa, gdyż pokazują wielostronne zależności. 
Briggs wprow 4 warunki kontrolne i 15 eksperymentalnych, które pozwalały na kombii 4 
stopni opanowania zadania pierwotnego A (2,5,10 lub 20 powtói z 4 analogicznymi stopniami 
opanowania zadania interpolowanego B
Materiałem w obu zadaniach A i B były listy złożone z 1 C przymiotników. Przerwa między 
uczeniem się zadania A a pierwszą K jego przypomnienia trwaia 17 i pół minuty i wypełniona 
była   w   warun   kontrolnych   odpoczynkiem,   a   w   warunkach   eksperymentalnych   ucze   się 
zadania B. Wyniki tego badania ilustruje tabela 2.

21

rszej iłÓ W
się ęcia ginie akcji
EGO
Liczba powtórzeń zadania B
0 (Warunki kontrolne) J Reprodukcja
2 Reprodukcja interferencji retroaktywnej
5 Reprodukcja ~o interferencji retroaktywnej
10 Reprodukcja interferencji retroaktywnej
20 Reprodukcja °% interferencji retroaktywnej
" t r ó d ł o: G. E. Briggs, 1957, s. 61
TABELA 2. ŚREDNIA LICZBA POPRAWNYCH ODPOWIEDZI W PIERWSZEJ PRÓBIE 
REPRODUKCJI ZADANIA A I % INTERFERENCJI RETROAKTYWNEJ
Liczba powtórzeń zadania A
2 I 5 I 10 I 20
3,25 4,94 7,19 9,44 1,94 2,38 5,44 7,88
40,3 51,8 * 24,3 16,5 0,94 2,12 4,19 6,44
71,0 57,0 41,7 31,7 0,94 2,06 3,12 4,75
71,0 58,2 56,6 49,6 0,94 1,62 3,06 4,38
71,0 I 67,2 I 57,4 I 53,6
Wskazują one, że interferencja retroaktywna zmniejsza się wraz ze wzrostem opanowania 
zadania   A   (z   jednym   wyjątkiem   oznaczonym   w   tabeli   gwiazdką).   Z   drugiej   strony, 
interferencja ta wzrasta wraz ze wzrostem opanowania zadania B.
Wpływ   wielkości   materiału   jest   różny   w   zaleźności   od   tego,   które   z   dwu   zadań   ulega 
zwiększeniu. Jeżeli zwiększa się liczbę elementów składających się na zadanie A przy nie 
zmienionym zadaniu B, interferencja się obniźa. I odwrotnie, wzrost interferencji wynika ze 
zwiększenia liczby elementów zadania B (przy stałym zadaniu A). J. A. McGeoch i A. L. 
Irion   (1952)   wyjaśniają   tę   pierwszą   zależność   zwiększonym   wysiłkiem   potrzebnym   do 
opanowania dłuższego materiału, którego pewne elementy zostają przeuczone, a więc stają się 
bardziej odporne na wpływy zewnętrzne.

10

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Wpływ uczenia się różnymi metodami każdego z dwu zadań polega ogólnie na zmniejszeniu 
interferencji. W. O. Jenkins i L. Postman (1949) porównywali wpływ metody antycypacji i 
rozpoznawania   (jedna   grupa   uczyła   się   zadania   A   pierwszą,   a   zadania   B   -   drugą   z 
wymienionych  metod zaś druga odwrotnie, grupy kontrolne uczyły się obu materiałów tą 
samą   metodą).   Zmiana   metod   uczenia   się   w   sposób   istotny   zmniejszała   interferencję   w 
porównaniu z wynikami grup kontrolnych. Podobne wyniki uzyskała W. Budohoska (1966). 
Zajmowano   się  jeszcze  badaniem   wpływu   innych  czynników,   jak  np.  wpływem  długości 
przerw między zadaniami, jednakże uzyskane wyniki nie są jednoznaczne.
21

22
Interferencja proaktywna. Innym rodzajem interferencji zadań jest interfe cja lub hamowanie 
proaktywne. Chodzi tu o obniżone przechowanie zad B w wyniku uprzedniego wyuczenia się 
zadania A. Zjawisko to zos odkryte w 1927 r. przez P. L. Whitely'ego. Schemat eksperymentu 
pr: stawia się następująco:
Grupa eks- Uczenie się A Uczenie się B Odpoczynek perymen
talna
Grupa kon- Odpoczynek Uczenie się B Odpoczynek trolna
Reproduk lub ponov uczenie si
Reprodukc lub ponov uczenie się
Interferencji   proaktywnej   poświęcono   znacznie   mniej   badań   niż   interferer   retroaktywnej. 
Problemy badawcze są tu podobne, jak też podobne są stwi dzone zależności. Zajmiemy się 
wpływem podobieństwa między zadania i wpływem stopnia wyuczenia się zadań.
Podobieństwo międzyzadaniami badali A. W. Melton i W. J. Lackum (194 Główne zadanie B 
składało się z 10 zgłosek bezsensownych. W dwóch grupa eksperymentalnych poprzedzone 
było uczeniem się materiału A złożonec w jednej grupie z 10 zgłosek podobnych do zgłosek z 
zadania B, w drugiej z zgłosek niepodobnych. Uczenie się zarówno zadań A, jak i zadania B, 
xaws sprowadzało się do 5 powtórzeń danej  listy.  Przechowanie  badano 20 minutach  od 
vvyuczenia   się   zadania   8.   Procent   interferencji   dla   zadar   podobnego   wynosił   51,   a   dla 
niepodobnego 25.
Stopień wyuczenia zadania uprzedniego A wpływa na wielkość interferęn proaktywnej. Im 
lepiej   jest   ono   opanowane,   tym   większa   interferencja.   Z   ko   przez   zwiększenie   stopnia 
opanowania zadania B zmniejszamy interferencję.
Weiss-Morgolius
80 ~1 WlrbmS o Gibson °' ~~ v Wiliams
60 Underwood~Richordson $, ~~ Johnson
v ~ Underwood 40
$ Lester
~ ~ Cheng Hovlond Luh
20 Krueger ~ \ U
O Q_
yOUlZ 0 0 5 10 15 20
Liczba uprzednio wyuczonych serii
Rys. 5. Wplyw interferencji proaktywnej na pomiar efektów uczenia się. Wyniki otrzymane 
pr:   różnych   badaczy   zestawia   Underwood   w   1945   r.   (Według:   W.   Budohoska   i   Z. 
Wlodarski,1970
22

23

11

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Jako   przykład   wpływu   interferencji   proaktywnej   przytoczymy   analizę   dokonaną   przez 
Underwooda (1945), dotyczącą zależności między uprzednim doświadczeniem z materiałem 
określonego typu a późniejszymi wynikami uczenia się podobnego materiału (patrz rys. 5). 
Underwood zastanawiał  się, dlaczego  wjednych  eksperymentach  psychologicznych  badani 
zapamiętują 80% wyuczonego materiału, a w innych tylko 10%. Postawił hipotezę, że to 
dawne   doświadczenia   z   podobnym   materiałem   przeszkadzają   w   pamiętaniu   nowego. 
Prześledził wyniki wielu badań nad zapamiętywaniem, porównując uzyskany w nich procent 
zapamiętania   z   liczbą   uprzednich   doświadczeń   osób   badanych   z   tego   typu   materiałem. 
Rezultaty tych porównań potwierdzają hipotezę dotyczącą wplywu interferencji proaktywnej. 
Im więcej doświadczeń, tym gorsze pamiętanie nowego materiału.
Teorie zapominania
Przytoczone tu przykłady badań nad interferencją proaktywną i retroaktywną wilżą się ściśle 
z   jedną   grupą   teorii   wyjaśniających   istotę   zapominania.   Jak   powiedzieliśmy,   są   dwie 
podstawowe grupy teorii psychologicznych wyjaśniających ten proces. Pierwsza grupa teorii 
wywodzących się od E. L. Thorndike'a (1921 ) głosi, że zapominanie polega na zacieraniu się 
śladów   pamięćiowych   wskutek   braku   ich   używania.   Zgodnie   ze   sformułowanym   przez 
Thorndike'a prawem ćwiczenia, powtarzanie zapobiega zapominaniu. Jednakże teorii tej brak 
jest   waloru   ogólności.   Powtarzanie   nie   zawsze   jest   potrzebne   do   nie   zmienionego 
przechowania,   czasem   po   upływie   dłuższego   czasu   pamiętamy   coś   doskonale,   a   nawet 
obserwujemy przykłady dokładniejszego przypomnienia po pewnym czasie (reminiscencja). 
Ponadto można niewątpliwie wykazać wpływ innych czynników niż brak aktywizacji śladów 
pamięciowych,   jak   np.   czynników   związanych   z   interferencją.   Wszystkie   te   zarzuty, 
jakkolwiek wykazują ograniczony charakter hipotezy zacierania się śladów, nie obalają jej 
całkowicie.   Jeżeli   przyjmiemy,   po   pierwsze,   poprawkę   na   podstawie   teorii   Mullera   i 
Pilzeckera, mówiącej o konieczności kónsolidacji śladu pamięciowego (teorią tą wyjaśniano 
efekty uczenia się rozłożonego w czasie i reminiscencji), to oczywiście nie przeczy to temu, 
że po okresie konsolidacji może z kolei następować jakiś samoistny proces zacierania się tego 
śladu   w   miarę   upływu   czasu.   Być   może,   pewien   stopień   konsolidacji   uniemożliwia   ten 
proces. Hipoteza ta nie neguje również wplywu innych aktywizujących czynników, które ten 
samoistny proces przyspieszają.
Anderson   (1985)   podkreśla   z   kolei,   że   oparcie   wyjaśnienia   zapominania   wyłącznie   na 
procesach interferencyjnych jest niewystarczające i że proces osłabienia śladu na skutek braku 
jego aktywizacji ma podłoże fizjologiczne, Powołuje się na badania Barnesa i McNaughtona 
(1980), którzy wykazali osłabienie wraz z upływem czasu przewodnictwa synaptycznego. 
Krzywa zapominania Ebbinghausa wskazuje, że przebieg tego procesu zgodny jest z prawem 
potęgowym, podobnie prawu temu podlegają procesy deterioryzacji funkcji
23

24
synaptycznych  wraz z uplywem czasu. Tak więc zapominanie może być w c wyjaśnione 
czysto fizjologicznie.
Druga grupa teorii wyjaśniających proces zapominania akcentuje czynny charakter. Teorie te 
nazwiemy interferencyjnymi,  gdyż  właśnie zjaN interferencji  proaktywnej  i retroaktywnej 
większość  z   nich   prryjmuje   za   p  wyjścia.   Teorie   te   mają   charakter   bądź   pychologiczny-
wyjaśnienia dokonuj na poziomie zachowania - lub psychofizjologiczny, kiedy na podstawie 
ot   wacji   na   poziomie   zachowania   usiłuje   się   wnioskować   o   neurotizjologiczi   procesach 
pamięci. Zajmiemy się tu tylko wyjaśnieniami psychologicznymi
Spośród psychologicznych teorii interferencji wymienimy teorię I kurencji między reakcjami 
McGeocha i teorię generalizacji-różnicowi E. J. Gibson. Ta pierwsza (rozszerzona przez A. 

12

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

W. Meltona i J. M. Irv~ 1940) głosi, że zapominanie jest wynikiem konkurencji (wzajemr 
oddziaływania   na   siebie)   reakcji   należących   do   dwu   zadań   A   i   B.   W   syri   interferencji 
retroaktywnej w momencie przypominania lub ponown uczenia się pierwszego zadańia A, 
reakcje   należące   do   drugiego   zad   B   przeszkadzają   w   przywołaniu   A.   Analogicznie 
interferencja proaktywna wynikiem nakładania się wcześniejszego zadania A na odtwarzanie 
gł nego zadania B. Obserwujemy więc przypadki intruzji reakcji A w cz przypominania sobie 
B, oraz intruzji reakcji B w czasie przypómin~ sobie A.
Teoria Gibson (1940) wyjaśnia występowaniem procesu generalia wzmożoną interferencję 
zadań podobnych i zakłada konięczność różnico nia reakcji (tym trudniejszego, im większa 
była generalizacja) potrzebnycl opanowania zadań.
Teorie interferencji nie ograniczają się tylko do wyjaśniania fak stwierdzonych w badaniu 
hamowania   proaktywnego   i   retroaktywnE   Dokonują   uogólnienia   swych   stwierdzeń   na 
wszelki   proces   zapomina   który   w   tym   ujęciu   polega   na   nakładaniu   się,   przeszkadzaniu 
jednych re~ w wyśtąpieniu innych. Zapominanie w życiu codziennym również mc wyjaśnić 
tym, że zawsze po wyuczeniu się czegoś mamy do czynienia z ini materiałem, który efekty 
pierwotnego uczenia się zniekształca,  z kolei ża uczenie się nie dokonuje się w próżni i 
uprzednie doświadczenia inge w przebieg i przechowanie jego rezultatów. Idealną sytuacją 
(niwelu, w każdym razie interferencję retroaktywną) byłaby taka sytuacja; ki po wyuczeniu 
się   jakiegoś   materiału   następuje   przerwa,   odpoczynek   wypełniony   żadną   aktywnością. 
Optymalnym brakiem aktywności psych nej wydaje się sen. Tak więc uczenie się, po którym 
następuje sen, powinno podlegać hamowaniu retroaktywnemu. Eksperyment przepro~ dzony 
przez J. G. Jenkinsa i K. M. Dallęnbacha (1924) miał na ~ wykazanie zależności hamowania 
retroaktywnego od rodzaju czynn~ interferującej. Dwie osoby badane uczyły się 10 zgłosek 
bez   sensu   aż   kryterium   jednego   bezbłędnego   powtórzenia.   Następną   reprodukcję   bad   po 
upływie 1, 2, 4 lub 8 godzin wypełnionych bądź snem, bądź różn
24

czynnościami  według upodobania badanych.  osoby badane spały w laboratorium.  Wyniki 
przedstalrvia rysunek 6.
Krzywa zapominania w okresie czuwania ma bardziej gwałtowny spadek niż krzywa w czasie 
snu, co potwierdza interferujący wpływ na siebie różnych, nawet nie powiązanych ze sobą 
czynności.   Jednakże   w   czasie   snu   obserwujemy   także   spadek   krzywej,   co   możemy 
ewentualnie   wyjaśnić   samoistnym   procesem   zanikania   czy   rozpadania   się   śladu 
pamięciowego, który to proces w wypadku czuwania został wyraźnie przyśpieszony przez 
interferencję nowych doświadczeń.
~o
0 4 N
Rys. 6. Przebieg w czasie przechowania sylab po okresach snu i czuwania u dwóch osób: H. i 
Mc. (Według: J. G. Jenkins i K. M. Dailenbach, 1924).
Nowsze badania nad rolą snu w procesach pamięci wykazały jego wpiyw nie tyle poprzez 
eliminowanie interferencji, ile poprzez działanie konsolidujące uprzednie ślady pamięciowe. 
Taką   rolę   pełni   zwłaszcza   faza   snu   paradoksalnego,   która   jest   tym   dłuższa,   im   więcej 
poprzedzało ją zdarzeń w okresie czuwania, a także jej zakłócanie wpływa destrukcyjnie na 
konsolidację owych śladów (por. Bloch, Hennevin, Leconte, 1979).
W roku 1959 L. R. Peterson i M. J. Peterson, stosując technikę Browna, (1958) postanowili 
jeszcze raz zweryfikować obie koncepcje zapominania. Zamiast podawać badanym całą listę 
do   zapamiętania   i   odtworzenia   po   pewnym   czasie,   stosowali   oni   pojedyncze   trigramy 

13

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

(złożone z trzech liter, np. PRF), które badani mieli odtworzyć albo natychmiast, albo po 
pewnym czasie wynoszącym od 1 do 18 sek. W tym czasie, tzn. między ekspozycją
1 2 4 9 Przedzioty czasowe Iw godzinach)
25

trigramu a jego odtworzeniem, badani nie mogli go powtarzać s w pamięci, gdyż otrzymali 
dodatkowe zadanie liczenia w myśli wstecz cc liczby, począwszy od pewnej podanej liczby. 
Petersonowie stwiei (rys. 7) spadek procentu przypomnień wraz z upływem czasu wypełnior 
liczeniem wstecz; po upływie 18 sek. przypominanie osiąga prawie
10
.C V d_!
C E ó. 4 T
N
O.
2 d
U O
0
3 6 9 12 15 18 Czas trwania zadania interferujqcego fw sek.]
Rys. 7. Eksperyment Petersonów. Zapominanie trigramów w wyniku interferencji zadania. 
(Według: L. B. Peterson i M. J. Peterson, 1959.)
Wprawdzie wyniki te często interpretuje się jako świadczace na kory koncepcji interferencji 
(liczenie   wpłynęło   hamująco   na   przechowanie   gramu),   to   jednak   z   eksperymentu   tego 
wyciągnięto znacznie dalej id wnioski. Wskazywały one na rolę powtarzania, które zostało tu 
unierr   liwione   -   powtarzania,   które   odsłoniło   podwójną   naturę   pamięci.   Z   jec   strony 
umożliwia   ono   utrzymywanie   się   materiału   w   pamięci,   nazwijmy   j.   Jamesem   (1890) 
pierwotną, natychmiastową, a z drugiej pozwala utrwalenie się tego powtarzanego materiału, 
czyli  zakodowanie go w pam wtórnej. Uniemożliwienie  powtarzania  narusza oba rodzaje 
pamięci. rodzajów pamięci i związanej z tymi rodzajami problematyki zapomin< wrócimy w 
podrozdziale pt. "Hipotetyczny model trzech bloków parnię
Jako   pewne   specyficzne   zjawiska   zapominania   wymienja   się   jesa   wygasanie   i   tłumienie. 
Wygasanie   ma   miejsce   wtedy,   gdy   wytworz   reakcja   przestaje   być   skuteczna   (jest 
niewzmacniana), w związku z c~ przestaje występować (por. rozdz. o uczeniu się, s. 98). 
Możliwość samoistnego  odnowienia  się wskazuje, że nie została ona zatarta, zniesie lecz 
tylko zahamowana. Wydaje  się, że istnieją różnice między zapominan  a wygasaniem:  po 
pierwsze,   wygasanie   jest   wytworzone   przez   okoiiczn~   zewnętrzne   (brak   wzmacniania),   a 
zapominanie jest procesem samoistn a po drugie, odporność na zapominanie jest zupełnie 
inaczej wytwarz niż odporność na wygasanie -ta pierwsza zależy od liczby powtórzeń, c od 
przeuczenia się, a ta druga od rozkładu stosowanych wzmocn
26

Wzmacnianie   nieregularne   w   porównaniu   z   regularnym   wzmaga   tę   odporność,   choć   nie 
oznacza zwiększenia powtórzeń.
Tłumienie,   termin   wprowadzony   przez   Z.   Freuda,   dotyczy   pewnej   szczególnej   kategorii 
przeżyć,   a   mianowicie   przeżyć   o   zabarwieniu   emocjonalnym,   i-   jak   to   interpretuje   S. 
Rosenzweig (1943) -szczególnie tych, które zagrażają Ego. Jakkolwiek tłumienie nie może 
być traktowane jako ogólny mechanizm zapominania, to jednak ani zacieranie śladów, ani 
interferencja   nie   wyjaśniają   wybiórczego   charakteru   tłumienia.   Musimy   więc   uznać,   że 
tłumienie jest specyficznym procesem zapominania.
Omawiane   hipotezy,   z   wyjątkiem   freudowskiej,   dotyczą   przede   wszystkim   sytuacji,   w 
których   faza   zapamiętywania   składa   się   z   wielu   powtórzeń,   materiał   jest   opanowany,   a 

14

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

następnie, po upływie pewnego czasu, stwierdza się ubytki w pamięci. Trudniej jest opisywać 
zapominapie   w   odniesieniu   do   pamięci   wspomnieniowej,   która   polega   na   przechowaniu 
często   jednorazowych   doznań   (por.   podrozdział   pt.   "Emocje   a   pamięć:   efekt   lampy 
bfyskowej".).   Gdy   jesteśmy   świadkami   jakiegoś   zdarzenia   i   po   upływie   pewnego   czasu 
zdajemy   z   tego   sprawę,   i   nie   pamiętamy   wielu   szczegółów,   to   powstaje   pytanie,   czy 
zapomnieliśmy je, czy nie zapamiętaliśmy ich. Zapewne jedno i drugie. Nie wszystko z tego, 
co spostrzegamy, zostaje przechowane w pamięci trwałej. Ponadto pewne szczegóły nie tylko 
zacierają się, lecz wiele z nich zostaje zmienionych w procesie przechowania. Do spraw tych 
wrócimy przy omawianiu pamięci ekologicznej).
Różnice miedzy rodzajami odtwarzania
Pierwsze   badania   konsekwentnie   stosujące   różne   rodzaje   miar   pamięci   dla   porównania 
uzyskanych  tymi  metodami  efektów odtwarzania wykonał  C. W. Luh (1922). Śledził on, 
wzorem   Ebbinghausa,   stopień   przechowania   materiału   (bezsensowne   zgłoski)   po   różnych 
odstępach czasu przy stosowaniu różnych metod w fazie odtwarzania tego materiału (por. rys. 
8). Metoda rozpoznawania okazuje się skuteczniejsza od róźnych metod przypominania, a 
metoda  zaoszczędzania  przy ponownym  uczeniu  się znajduje się pośrodku. Wielu innych 
badaczy   potwierdziło   przewagę   rozpoznawania   nad   pozostałymi   miarami   pamięci,   a 
szczególnie   nad   przypominaniem   typu   reprodukcji.   Przewaga   ta   występuje   zarówno   w 
klasycznych eksperymentach z zastosowaniem zgłosek bezsensownych, jak i w badaniach nad 
przypominaniem i rozpoznawaniem materiału sensownego, werbalnego i niewerbalnego (np. 
twarzy ludzkich).  Przykładem  z praktyki  szkolnej mogą  tu być  egzaminy typu  otwartych 
pytań w porównaniu z pytaniami, do których dołącza się odpowiedzi do wyboru (z jedną 
poprawną). Średnio w tym drugim przypadku uzyskuje się odpowiedzi o 500 lepsze, tzn. jest 
więcej prawidłowych rozpoznar5 niż przypomnień. Nie można więc porównywać ze sobą 
wyników  uzyskanych  przy stosowaniu  tych  dwu metod.  istnieje jednak wysoka  korelacja 
dodatnia między wynikami uzyskanymi obiema metodami, tzn.
27

28
100
90 60 1 Rozpozn°wonie 1
70 1 60 ~<
_ _ _ _ Ponowne uczenie Sig
Ąek°nsf j° ~ekonstruk - _ _ 40 rukc no c o ustn Piśmie 30
20 Antycypoc jo 10
0 1godz.~ 1 dzień 2 dni 20 min. 4 godz.
Rys.   8.   Krzywe   przebiegu   w   czasie   przechowania   mierzonego   różnymi   metodami: 
antycypacji,   rekonstrukcji   na   piśmie,   rekonstrukcji   ustnej,   ponownego   uczenia   się   i 
rozpoznawania
(Według: C. W. Luh, 1922).
osoby otrzymujące wysokie wskaźniki przy użyciu jednej metody uzyskuj także wysokie i 
przy drugiej, jest więc wszystko jedno, za pomocą której z tych metod określimy pamięć 
osoby badanej.
Wyjaśnienie   tych   różnic   między   rozpoznawaniem   a   przypominaniem   da   się   zapewne 
sprowadzić   do   tego,   że   przy   rozpoznawaniu   bodźce   działające   w   fazie   zapamiętywania 
pojawiają się ponownie (jakkolwiek wraz z innymi, nowymi bodźcami). Jest więc wysoce 
prawdopodobne, że ponowna aktualizacja śladów pamięciowych przez pobudzenie z zewnątrz 
jest efektywniejsza od aktualizacji czysto wewnętrznej.
Rozpoznawanie w ujęciu teorii detekcji sygnałów

15

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Rozpoznawanie   będące   jedną   z   miar   pamięci   wiąże   się   też   ściśle   z   percepcja   i   z 
podejmowaniem decyzji. Spostrzegając przedmioty z otoczenia, człowiek rozpoznaje je jako 
już znane bądź nie, czyli podejmuje decyzję, czy działający bodziec jest stary czy nowy, 
znany mu czy też nie. Ustalanie progów zmysłowych: wrażliwości i czułości opiera się też na 
procesie rozpoznawania: bodziec progowy to taki, który w 50% przypadków jest odbierany, 
czyli  rozpoznawany jako bodziec,  a w 50% przypadków  nie jest. Podobnie próg różnicy 
ustala się jako tę wartość bodźca, która w 50% przypadków rozpoznawana jest jako taka sama 
jak wartość bodźca wzorcowego, a w 50°/
jako różna.
'' Rozpoznanie jakiegoś sygnału, który pojawia się na tle innych czasem nawet podobnych 
doń   sygnałów,   może   wiązać   się   z   ważnymi   życiowo   sytuacjami:   Taką   sytuacją   jest   np. 
sytuacja lekarza, który nasłuchuje pewnych
28

29
szumów serca, charakterystycznych dla podejrzewanej u pacjenta choroby, i musi je wyłowić 
na tle innych szumów organicznych. Jeszcze trudniejsza w sensie detekcji sygnału okaże się 
sytuacja; gdy przyjdzie nam wyłowić bzyczenie komara na tle zgrzytów piły mechanicznej, a 
z kolei w tym  samym  sensie łatwiejsza jest sytuacja,  gdy mamy  zidentyfikować  strzał z 
rewolweru w cichym, choć niebezgłośnym wnętrzu muzeum sztuki.
Takie sytuacje wyławiania sygnałów spośród innych sygnałów czy na tle ciągłego szumu, i to 
przy   zmiennej   intensywności   zarówno   sygnału,   jak   i   tła,   interesowały   psychologów 
inżynieryjnych w związku z istnieniem tego typu stanowisk pracy, a od czasów drugiej wojny 
i psychologów wojskowych. Jest to bowiem typowa sytuacja pilota samolotu czy operatora 
obsługującego   urządzenia   radarowe   do   wykrywania   nieprzyjaciólskich   rakiet.   Teoria 
zajmująca   się   opisem   takiej   sytuacji   rozpoznawania   określonych   bodźców   na   tle   innych 
bodźców nosi nazwę teorii detekcji sygnałów. Ma ona swe źródła zarówno w klasycznej 
psychofizyce   (zajmującej   się   progami   wrażliwości   i   różnicy),   jak   i   w   teorii   decyzji.   W 
badaniu detekcji sygnałów występują dwa możliwe stany: brak sygnału przy obecności szumu 
(np. szum dźwiękowy lub ekran, na którym pokazują się różne błyski) i sygnał plus tenże 
szum (określony błysk na ekranie lub określony dźwięk na tle szumu), są to więc albo sam 
szum, (Sz), albo sygnał plus szum (S+Sz). Na rysunku 9 pokazano
Szum Sygnat + szum
Obserwowane dane
Rys.   9.   Model   teorii   detekcji   sygnalów.  (Według:   R.   Lachman,   J:   L.   Lachman   i   E.   C. 
Butterfield, 1979.)
model takiej sytuacji. Szum i sygnał należą, jak powiedzieliśmy, do tej samej modalności. 
Szum występuje zawsze, ale jego intensywność się zmienia, zmienia się też intensywność 
sygnału. Im silniejszy jest sygnał, tym łatwiej jest go wyłowić i na ogół sytuacje sygnał plus 
szum   charakteryzują   się   wyższą   intensywnością   od   sytuacji   samego   szumu.   Możliwe   są 
jednak takie sytuacje, kiedy słaby sygnał plus szum nie jest silniejszy od samego szumu. 
Dlatego też krzywe obserwacji, jedna dla szumu, druga dla sytuacji, w których na tle szumu 
pojawia się sygnał, mogą się na siebie częściowo nakładać, jak to pokazuje rysunek 9. .
Zadaniem obserwatora (osoby badanej) jest odpowiedzieć ,;tak", gdy rozpoznaje sygnał, i 
"nie", gdy widzi lub słyszy tylko szum. Te dwa rodzaje odpowiedzi badanego rozpadają się 
jednak na cztery kategorie, jak to
29

30

16

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

pokazuje   tabelka   3.   Dla   każdego   bowiem   obserwowanego   stanu   S.   możliwe   są   zarówno 
odpowiedzi poprawne, jak i błędne. Popraw powiedzi "nie" na szum nazywają się p r a w i d ł 
o w y m o d r z u c t natomiast błędne odpowiedzi "tak" na sam szum noszą nazwę f w e g o a 
I a r m u. Z kolei'poprawne "tak" na sygnał plus szum okre jako trafienia, a błędne "nie" jako 
opuszczenia.
TABELA 3. RODZAJE ODPOWIEDZI W EKSPERYMENCIE Z DETEKCJI SYGNAŁÓW
Odpowiedzi TAK NIE Sygnał plus szum Trafienia Opuszczenia Szum Fałszywe alarmy I 
Prawidłowe odrzucenia
Z modelu detekcji sygnałów (rys. 9) wynika w sposób oczyw prawidłowe reakcje zależą od 
średnich intensywności obu rozkłac i S+Sz, i od stopnia ich zachodzenia na siebie. Miarą 
zachodzenia n. obserwacji obu rodzajów (Sz i S+Sz) jest w teorii detekcji sygnałć d' (d prim). 
Oblicza się je przez odjęcie niższej średniej od v i podzielenie tego wyniku przez wartość 
zmienności obu rozkładów średnie odchylenie standardowe. Jeśli np. średnia dla Sz wynosi 
10,
Sz d, S a $z (A)
Sz d, S a Sz (B)
(C) ~ d, Sa Sz iks
Rys.   10.   Trzy   różne   wartości   d'   w   trzech   sytuacjach:   (A)   bzyczenie   komara   (sygnalj   r 
mechanicznej   (S+Sz)   i   sam   dtwięk   pity   (Sz),   (B)   szmery.serca   (sygnalj   na   tle   innych 
organizmu (S+Sz) isameszmery organiczne (Sz), (C) strza!(sygnalJ wmuzeum (S+:
w muzeum (Sz). (Według: R. Laehman, J. L. Lachman i E. C. Butterfield, 197

dla S+Sz 30, a odchylenie standardowe dla obu rozkładów - 5, to wartość d'równa się 4 [(30-
10):5=4].
Jeśli, jak to uczyniliśmy na rysunku 10 (adaptowanym z Lachmana, Lachman i Butterfielda; 
1979), przedstawimy hipotetyczne sytuacje wykrywania bzyczenia komara na tłe ryku piły 
mechanicznej czy strzału rewolwerowego w muzeum, jak też sytuację oskultacji serca, to 
wartości d' dla każdej z nich pokażą: trudność w uzyskaniu prawidłowych odpowiedzi w 
sytuacji pierwszej i wręcz pewność takich reakcji w sytuacji drugiej oraz pośrednie efekty w 
sytuacji trzeciej.
Wartość   d'   jest   miarą   wrażliwości   układu   obserwującego,   którym   może   być   zarówno 
człowiek, jak i maszyna. W teorii detekcji sygnałów opracowano jeszcze inną miarę, tzw. 
wartość   /3   (beta).   Jest   to   punkt,   powyżej   którego   badany   (obserwator)   daje   wszystkie 
odpowiedzi twierdzące, a poniżej którego wszystkie jego odpowiedzi są przeczące. Innymi 
słowy, jest to kryterium działania układu obserwującego. Weźmy przykład lekarza z sytuacji 
B na rysunku 14 i przedstawmy go jeszcze raz na rysunku 11 jako sytuację A. Przypuśćmy, że 
wartość d' wynosi tu 3 i że obserwator ustali sobie
Sz d' S a Sz (A) ~
Trafienia
(.93321 Fatszywe alarmy 1.06681 Kryterium
Sz d' Sa Sz (B)
Trafienia
(.999971 Fatszywe alarmy (. 84131
Sz d' SaSz
l3 Trafienia
(C) I.0228T Fatszywe alarmy 1.00001
Rys. 11. Wplyw różnegó ustalenia kryterium Li na wyniki detekcji sygnalów.  (Według: R. 
Lachman, J. L. Lachman i E. C. Butterfield, 1979.)
31

17

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

kryterium   (3   na   1,5   odchylenia   standardowego   powyżej   średniej   dla   rozkładu   Sz   i   1,5 
odchylenia standardowego poniżej średniej dla S+Sz, punkt ten znajdzie się wtedy dokładnie 
w punkcie przecięcia obu rozkładów, co widać na rysunku 11 (A). Jeśli każdy szmer powyżej 
(3  lekarz   oskultujący   uzna   za   poszukiwany  śzmer   serca,   uzyska   on  0,93   procent   trafień, 
będzie on też mial tyleż samo prawidłowych odrzuceń, ale 0,07°I° szmerów serca nie zostanie 
rozpoznanych, czyli  zostanie opuszczonych, i pojawi się tyleż samo fałszywych  alarmów. 
Strategia taka, tzn. takie ustalenie kryterium ji, wydaje się względnie optymalna w omawianej 
sytuacji. istnieją jednak sytuacje, kiedy każde opuszczenie może być niezwykle kosztowne 
bądź też nie możemy sobie w ogóle pozwolić na fałszywy alarm. Wyobraźmy sobie operatora 
radaru   obserwującego   sygnał   pojawienia   się  nieprzyjacielskiej   rakiety.   Koszt   opuszczenia 
napływającego  sygnału  może  wyrażać  się ceną wielu istnień  ludzkich i w takiej  sytuacji 
"opłaci się" mieć znaczną liczbę fałszywych alarmów. Sytuację taką obrazuje wykres B na 
rysunku   11.   Z   kolei   nadmierny   koszt   fałszywych   alarmów   spowoduje   obniżenie   ficzby 
trafień, co przedstawia wykres C na rysunku 11.
Koszt poszczególnych typów odpowiedzi przy detekcji sygnałów i jego wpływ na rozkład 
tych   odpowiedzi   badano   eksperymentalnie,   ustalając   różne   macierze   wpłat   i   wypłat   dla 
badanego. Dla przykładu tabela 4 przedstawia
TABELA   4.   TRAFIENIA   I   FAtSZYWE   ALARMY   PRZY   PIĘCIU   RÓŻNYCH 
MACIERZACH WPŁAT I WYPŁAT"
Trafienia Fałszywe alarmy
1. Surowe kryterium (Wysokie koszty przy fałszywych alarmach. .28 .08 Niskie zyski przy 
trafieniach.)
2. Mniej surowe kryterium (Wysokie koszty przy faiszywych  alar- .52 .20 mach. Średnie 
zyski przy trafieniach.)
3. Pośrednie kryterium (Koszty i zyski zrównoważone.) .68 .32 4. Bardziej łagodne kryterium 
(Wysokie zyski przy trafieniach. .88 .64 Średnie koszty przy fałszywych alarmach.)
5. tagodne kryterium (Wysokie zyski przy trafieniach. Niskie .96 .84 koszty przy fałszywych 
alarmach).
" Ź r ó d ł o: R. Lachman, J. L. Lachman, E. C. Butterfield, 1979
procent trafień i fałszywych alarmów przy pięciu różnych kryteriach, wedle których badany 
otrzymywał   nagrodę   przy   trafieniu   i   płacił   karę   przy   fałszywym   alarmie.   Różne   są   tu 
wzajemne relacje kar i nagród (wpłat i wypłat). Wyniki z tabeli można też przedstawić na 
tzw.   krzywej   operacyjnych   charakterystyk   odbiorcy   (ROC-   Receiver   Operating 
Characteristic). Obrazuje to rysunek 12. Zwróćmy uwagę; że im bardziej wzrasta proporcja 
trafień,
a v
U
ó a 0
a
32

tym  większa  też  liczba  fałszywych  alarmów.  Osoba badana  tym  łatwiej  daje  odpowiedzi 
"tak", im "lżejsze" stosuje kryterium.
Rysunek   13   przedstawia   krzywe   ROC   dla   sygnałów   o   coraz   wyższej   intensywności   w 
stosunku do szumu.  Przekątna  (linia  ciągła,  na tym  wykresie  przedstawia sytuację, kiedy 
liczba trafień równa się liczbie fałszywych alarmów, począwszy od lewego dolnego rogu, 
gdzie obie wartości równają się.zeru, aż po górny róg prawy, gdzie wprawdzie jest 100% 
trafień, ale i tyleż fałszywych alarmów. Sytuacje te obrazują układ odbiorczy pozbawiony 
wrażliwości, bowiem w każdym wypadku wartość d' równa się 0. 100% trafień przy zero 

18

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

procent fałszywych alarmów, czyli maksimum wrażliwości, znajduje się w lewym górnym 
rogu. Krzywe A, B, C obrazują różny stopień wrażliwości układu odbiorczego, krzywa A 
przedstawia   układ   najbardziej   wrażliwy.   Zwróćmy   uwagę,   że   przekątna   oznaczona   linią 
przerywaną przedstawia wartości d' dla poszczególnych krzywych (A, B, C) ROC.
100
8 6
.c 4 a
U O
O.
0 2 a`
Rys. 12. Krzywa ROC do wyników z tabeli 4. (Według: R. Lachman, J. L. Lachman i E. C.
Butterfield, 1979.)
1.00
75
.c v ° .50 v
U O
n 0
a .25
Rys.   13.   Krzywe   ROC   dla   sygnalów   o   róźnej   intensywności   w   stosunku   do   szumu.   (A 
najsilniejszy, a C najslabszy.) Im silniejszy bodziec, tym bardziej krzywa ROC oddala się od 
przekąt
1.00  nej.  Odchylenie  to   jest  miara   wrażliwości  na   dany  bodziec.   (Według:  H.  Gleitman, 
1981.)
2 - Psychologia ogólna
0 2 4 6 8 100 Proporcje fatszywych °lormów
0 25 50 75 Proporcje fotszywych alarmów

Model proponowany przez teorię detekcji sygnałów może mieć bezpośrednie zastosowanie w 
badaniu rozpoznawania jako miary pamięci, jak to wykazują Atkinson i Juola (1974), tj. w 
sytuacjach, kiedy badany stwierdza, że dany element należał uprzednio do eksponowanego 
mu zestawu (odpowiedź "tak") lub że nie należał (odpowiedź "nie"). Jeśli w takim badaniu 
mierzy się ponadto czas reakcji, to okazuje się, że wystąpi wyraźne zróżnicowanie reakcji na 
szybkie   odpowiedzi   twierdzące,   szybkie   odpowiedzi   przeczące   oraz   wolne   odpowiedzi 
twierdzące,   jak   też   wolne   odpowiedzi   przeczące.   Czynnikiem   determinującym   czas   tych 
odpowiedzi  jest, zdaniem Atkinsona i Juoli,  poczucie znaności  eksponowanych  bodźców. 
Jeśli na osi rzędnych (por. rys. 14) przedstawimy stopień znaności od najmniej do
Przeszukiwanie pami~ci prowodzcyce do dtuższych odpowiedzi twierdzGcych
i przeczących
Szybkie odpowiedzi ~'-~ Szybkie odpowiedzi przeczGce e~???;~~'JJJ~ twierdzqce
Prawidtowe odrzucenia Trof ienio
Fotszywe °larmy ~puszczenio
Stopień znaności
Rys. 14. Rozklad ocen znaności dla bodźców starych i nowych w badaniu rozpoznawania. 
(Według: R. C. Atkinson i J. F. Juola, 1974.)
najbardziej znanego, idąc z lewa na prawo, to można przyjąć, że badany ustanawia sobie dwa 
kryteria:   jedno   (3,   stanowi   kryterium   nieznaności   eksponowanego   materiału,   drugie   (3z 
kryterium jego znaności. Jeśli eksponowany element w teście rozpoznawania należy do klasy 
elementów   znajdujących   się   poniżej   kryterium   (3,,   to   pojawia   się   szybka   odpowiedź   . 
przecząca (wśród tych odpowiedzi może się też znajdować pewna liczba opuszczeń, jak to 
przedstawia rysunek 14). Jeśli natomiast element taki należy do klasy powyżej kryterium ~2 

19

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

występuje   szybka   odpowiedź   twierdząca   (łącznie   z   pewną   liczbą   fałszywych   alarmów). 
Decyzja podejmowana jest wtedy wyłącznie na podstawie oceny stopnia znaności materiału. 
Jeśli   natomiast   elementy   bodźcowe   plasują   się   między   obydwoma   kryteriami,   to   wtedy 
decyzja o wyborze odpowiedzi twierdzącej czy przeczącej nie opiera się wyłącznie na ocenie 
znaności, lecz pojawia się drugi etap przetwarzania polegający na przeszukiwaniu w pamięci 
eksponowanego uprzednio zestawu bodźców w celu podjęcia decyzji, czy eksponowany w 
teście rozpoznawania element należał do tego zestawu czy też nie. Ze względu na
34

występowanie tego drugiego etapu czas reakcji w tym wypadku jest dłuższy. Odnosi się to 
zarówno do odpowiedzi twierdzących, jak i przeczących.
Rozważyliśmy   model   rozpoznawania   proponowany   przez   teorię   detekcji   sygnałów. 
Rozpoznawanie, jako proces identyfikacji bodźców zewnętrznych, w którym umysł musi w 
jakiś sposób korzystać z wzorców wewnętrznych, umożliwiających taką identyfikację, jest 
oczywiście przedmiotem każdej teorii wyjaśniającej procesy korzystania z zasobów naszej 
pamięci. W tym szerszym kontekście powrócimy do problematyki rozpoznawania rozważając 
teorie pamięci.
Pamięć przemijająca i pamięć długotrwała.
Blokowy model pamięci
Istotne   zmiany   w   podejściu   do   badań   nad   pamięcią   zaszły   w   ciągu   lat   sześćdziesiątych 
naszego   wieku.   Zmiany   te   spowodowane   zostały   ograniczonością   interpretacyjną   teorii 
behawiorystycznej, dominującej do wczesnych lat sześćdziesiątych na gruncie amerykańskim. 
Podejście wywodzące się z teorii poznawczych stało się podejściem dominującym w całej 
psychologii   światowej.   Pamięć   rozpatruje   się   tu   w   kontekście   odbierania   i   przetwarzania 
informacji przez umysł ludzki.
Psychologiczna problematyka przetwarzania informacji ma swoje źródła w teorii informacji i 
teoriach   sztucznej   inteligencji.   Psychologowie   poznawczy   chętnie   posługują   się   metaforą 
komputerową, wskazującą na analogię w pracy ludzkiego umysłu i komputera. Tak jak w 
komputerze istnieje pamięć operacyjna i trwała, tak w odniesieniu do umysłu zaczęto mówić 
o   pamięci   krótkotrwałej   i   długotrwałej.   Dla   tego   rozróżnienia   istnieją   w   literaturze 
psychologicznej pewne precedensy. Już William James w 1890 r, w swoich Principles of 
psychology   (Zasady   psychologii)   odróżniał   pamięć   pierwotną   (krótkotrwałą)   i   wtórną 
(trwałą). Rozróżnienie między pamięcią świeżą a pamięcią trwałą wprowadził w swojej pracy 
z 1949 r. D. 0. Hebb, jak też D. E. Broadbent (1958), który jako pierwszy zastosował pojęcie 
przetwarzania informacji do badań nad pamięcią (por. też wyniki eksperymentu Petersonów 
(1959) (s. 26), jednak w tym  czasie większość autorów uznawała jednorodność procesów 
pamięci. Argumenty za tym ostatnim stanowiskiem przedstawił A. W. Melton w artykule z 
1963   r.,   atakując   dychotomiczny   podział   procesów   pamięci.   Twierdził   on,   że   w   świetle 
istniejących   faktów   teoria   interferencji   wyjaśnia   zapominanie   zarówno   procesów 
krótkotrwałych, jak i długotrwałych. Nie ma, jego zdaniem, potrzeby przyjmowania dwóch 
rodzajów procesów, skoro stosują się do nich te same prawidłowości. Artykuł ten stał się 
inspiracją wielu pomysłów badawczych dotyczących rodzajów pamięci. W efekcie w wielu 
pracach (Atkinson i Shiffrin,1971; Peterson,

1966;   Łuria,   1973;   Konorski,   1969;   Sołtysik,   1970;   Posner,   1969;   Sperling,   1960,   1967; 
Coltheart,   1972)   zaczęto   rozróżniać   dwa,   a   nawet   trzy   rodzaje   pamięci,   wyodrębniając 
ponadto   tzw.   pamięć   sensoryczną.   Omówimy   te   trzy   rodzaje   i   przedstawimy   dowody 
przemawiające za ich istnieniem, jak też ogólny model mechanizmów pamięci, wyłaniający 
się z tych badań.
Pamięć s(r)nsoryczna

20

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Pamięć sensoryczna dotyczy przechowywania przez pewien czas po zakończeniu działania 
bodźca sensorycznego efektów tego działania. Czas ten jest bardzo krótki, dlatego też Łuria 
(1973)   użył   tu   terminu   pamięć   ultrakrótka.   Początkowo   odkryto   jeden   rodzaj   pamięci 
sensorycznej, tzw. pamięć ikoniczną związaną ze zmysłem wzroku, następnie wyodrębniono 
pamięć zwaną echem, związaną ze zmysłem słuchu. Baddeley (1976) postuluje jej istnienie 
dla różnych zmysłów, wyodrębniając dodatkowo pamięć: smakową, węchową, kinestetyczną 
itp.
Pami~ć ikoniczna
Trzecim   rodzajem   pamięci,   wyodrębnionym   oprócz   pamięci   krótkotrwałej   i   długotrwałej, 
była początkowo tzw. pamięć ikoniczna (Neisser, 1967). Określa się też ją czasem jako efekt 
Sperlinga   (1960),   który   jako   pierwszy   wykazał   eksperymentalnie   istnienie   tego   rodzaju 
pamięci. On to wprowadził ciekawą modyfikację do typowego eksperymentu nad zakresem 
pamięci bezpośredniej polegającego na krótkiej ekspozycji (ok., pół sekundy) układu liter lub 
cyfr (w liczbie kilkunastu); ekspozycję tę poprzedza instrukcja dla badanego, aby starał się 
zapamiętać jak najwięcej z prezentowanych liter lub cyfr. Badany pamięta zwykle około 4 - 5 
elementów. W eksperymencie Sperlinga badanym eksponowano w czasie pół sekundy karty z 
literami ułożonymi w trzech rzędach, po cztery litery w każdym. Modyfikacja polegała na 
tym, że badani mieli następnie wymienić nie wszystkie z eksponowanych liter, lecz tylko te, 
które znajdowały się w określonym rzędzie. To, który rząd ma być odtworzony, wskazywał 
badanym  sygnał  w postaci  tonu,  podawany bezpośrednio  po ekspozycji  liter:  wysoki  ton 
oznaczał rząd górny, średni - rząd środkowy, a niski ton odnosił się do dolnego rzędu (por. 
rys. 15A). Osoby badane przed ekspozycją karty z literami nie wiedziały, który rząd liter maje 
ż niej odtworzyć, potrafiły jednak dokładnie wymienić litery z oznaczonego odpowiednim 
tonem rzędu. Technika ta nosi nazwę odtwarzania częściowego w porównaniu z poprzednią, 
zwaną   odtwarzaniem   całościowym.   Wynika   z   tego,   że   badani   przez   .   pewien   czas   po 
ekspozycji muszą przechowywać w pamięci nie tylko te cztery, lecz wszystkie dwanaście 
liter, z których dopiero wybierają odpowiedni rząd liter (por. rys. 15B).
Sperling zbadał następnie, jak długi może być odstęp czasu między

100
~c v
Odtwarzanie cz~ściowe E
0
~ 50 N
n Wysokość tonu
v
Odtwarzanie carościowe 0
Z Q B R Wysoki d M C A W Średni
0 .50 1.0 T K N F Niski Czos [w sek.) podania tonu ~o ekspozycji korty
Rys. 15. a) Przyklad karty z eksperymentu Sperlinga. b) Odtwarzanie częściowe i calościowe. 
(Według: G. Sperling, 1960.)
zakończeniem ekspozycji karty a podaniem tonu. Wydłużając ten odstęp do pół sekundy, 
stwierdził   stopniowe   pogorszenie   się   wyników,   zaś   po   przekroczeniu   tego   czasu   osoby 
badane nie potrafiły wymienić więcej elementów ze wskazanego rzędu niż z jakiegokolwiek 
innego. Wyniki te wskazują, zdaniem Sperlinga, że obraz wzrokowy pozostaje przez jakiś 
czas (ułamek sekundy) w tak zwanym przez niego magazynie pamięci wzrokowej (pamięć 
ikoniczna w terminologii Neissera, 1967), gdzie następnie zanika (zaciera się) bardzo szybko. 
Jeżeli prezentowany obraz ma być zapamiętany dłużej, musi zostać przetworzony tak, aby 
mógł   być   przechowany   w   sposób   bardziej   trwały.   Ton   wskazuje,   które   elementy 
prezentowanego obrazu wzrokowego mają zostać zakodowane trwalej.

21

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Sperling   (1963)   wyraźnie   podkreśla   wzrokowy   charakter   pamięci   ikonicznej.   Jeżeli   pole 
widzenia w czasie pomiędzy ekspozycją karty z literami a podaniem tonu jest ciemne, to czas 
trwania pamięci ikonicznej wynosi, jak to podaliśmy powyżej, pół sekundy; jeżeli natomiast 
pole   widzenia   bezpośrednio   po   ekspozycji   bodźca   zostanie   silnie   rozjaśnione,   to   pamięć 
ikoniczna  zostaje upośledzona.  Podobnie, .gdy pole widzenia  zostanie  wypełnione  jakimś 
złożonym bodźcem (np. plątaniną biało-czarnych kwadracików), tzw. szumem wzrokowym, 
pamięć   ikoniczna   w.ogóle   zanika.   Zjawiska   te   noszą   nazwę   następczego   maskowania 
wzrokowego.
Pamięć   ikoniczną   można   więc   sobie   wyobrazić   jako   śladowe   trwanie   bodźca,   co   wielu 
psychologów i fizjologów zakładało od dawna w swoich teoriach.  Zasługą Sperlinga  jest 
pokazanie   parametrów   czasowych   i   innych   tego   procesu.   Przetwarzanie   i   kodowanie 
informacji  zarejestrowanych  przez pamięć  ikoniczną  odbywa  się już jednak poza nią. To 
przetwarzanie   rozpoczyna   się   najpewniej   natychmiast   po   ekspozycji   bodźca,   obejmuje 
wszystkie elementy przechowywane w magazynie pamięci ikonicznej, jednakże ze względu 
na krótkotrwałość tego przechowania nie wszystkie z tych

elementów, jeśli jęst ich więcej niż 4~5, zdąży się przetworzyć. Dodatkowy sygnał, jakim w 
eksperymentach  Sperlinga był  ton, wskazuje, które elementy mają  być  przede wszystkim 
przetwarzane.   Podmiot   nie   czeka   jednak   bezczynnie   na   sygnał,   jeśli   ten   nie   następuje 
natychmiast   po   ekspozycji   bodźca,   zachodzi   proces   nieukierunkowanego   przetwarzania 
informacji. Pewnych dowodów na to dostarczają eksperymenty D. J. K. Mewhorta (1967), 
który eksponował swoim badanym karty z dwoma rzędami złożonymi każdy z ośmiu liter, 
używając Sperlingowskiej techniki z tonami wskazującymi, który rząd (dolny czy górny) ma 
być przez badanego odtworzony. Ton podawano w ułamek sekundy po ekspozycji bodźca. 
Ilość pamiętanego  materiału  ze wskazanego przez  ton rzędu była  wyższa,  kiedy litery w 
drugim (nie wskazywanym) rzędzie tworzyły układ zbliżony do wyrazu angielskiego (języka 
ojczystego badanych), a więc łatwiejszego do przetworzenia w porównaniu z układem liter 
nie   spotykanym   w   wyrazach   angielskich.   Wskazuje   to,   że   osoby   badane   jeszcze   przed 
otrzymaniem sygnału musiały zacząć przetwarzać cały eksponowany materiał, w przeciwnym 
razie   ułatwiające   to   przetwarzanie   właściwości   niesygnalizowanego   rzędu   nie   miałyby 
żadnego wpływu na proces odtwarzania sygnalizowanego rzędu.
Pamięć typu echo
Za   pomocą   technik   modelowanych   na   eksperymentach   Sperlinga   zademonstrowano   także 
istnienie  sensorycznej  pamięci  słuchowej. Darwin, Turvey i Crowder (1972) eksponowali 
słuchowo swoim badanym 9 liter słyszanych po trzy z trzech rozmieszczonych w różnych 
miejscach  głośników. Osoba badana  słyszała  jednocześnie  pierwsze  trzy litery z  każdego 
trzyliterowego zestawu, w ułamek sekundy drugie trzy litery i zaraz po tym trzecie trzy litery. 
Prezentacja całości materiału trwała sekundę. W sytuacji całościowej reprodukcji po każdej 
takiej   prezentacji   osoby   badane   miały   powtórzyć   wszystko   to,   co   usłyszały.   W   sytuacji 
reprodukcji częściowej miały odtworzyć to, co usłyszały ze wskazanego głośnika. Przy czym 
tak samo jak w eksperymentach Sperlinga wskazanie głośnika następowało po prezentacji 
liter, a nie przed tym. Uzyskano analogiczne wyniki: reprodukcja częściowa jest lepsza od 
całościowej  i ta  przewaga podobnie zmniejsza się w miarę  wydłużania  się czasu między 
ekspozycją   bodźców   a   podaniem   sygnału   wskazującego   głośnik.   Kiedy   czas   ten   wynosi 
więcej niż cztery sekundy, różnica między odtwarzaniem całościowym a częściowym zanika.
Istnieje  względnie  powszechna   zgodność  co do  tego,  że  ikona  i  echo  trwają  krótko  i  że 
stanowią coś w rodzaju kopii tego, co dostarczają nam receptory zmysłowe. Jest to informacja 
jeszcze nie zanalizowana, np. jeśli jest to litera, to w pamięci sensorycznej trwa jedynie jej 
obraz, ani jej nazwa, ani jej reprezentacja foniczna nie są jeszcze obecne. Następuje to później 

22

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

w wyniku dalszych operacji przetwarzania informacji, dokonujących się w następnym bloku 
pamięci, jakim jest pamięć krótkotrwała.

Zależności wzajemne między pamięcią krótkotrwałą i pamięcią długotrwałą
Pamięć   krótkotrwała   (w  skrócie   w  wielu   pracach   określana   jako  STM   -  od   angielskiego 
terminu   short-term   memory)   jest   pierwszym   etapem   przetwarzania   informacji,   pamięć 
sensoryczną  traktuje   się  bowiem  jako  rodzaj   biernego   magazynu.   Charakteryzuje   się  ona 
ograniczoną pojemnością i jest przemijająca, czyli czas jej trwania jest także ograniczony. 
Pojemność STM wynosi 7±2 jednostki (Miller, 1956), którymi mogą być dowolne elementy 
tworzące pewne całości, a więc np. zarówno litery, jak i słowa. Ten rodzaj pamięci określa się 
też czasem jako pamięć świeża lub pierwotna.
Pamięć długotrwała (w skrócie LTM - od terminu angielskiego long-term memory) stanowi 
trwały   magazyn   zakodowanych   śladów   pamięciowych   (Łuria,   1973)   o   nieograniczonej 
pojemności   i  czasie  przechowywania.  Kodowanie  informacji  polega  na  włączaniu   ich  do 
kategorii czy systemu kategorii istniejących już w umyśle podmiotu lub na tworzeniu nowych 
kategorii. Łuria mówi tu o funkcjonowaniu wielowymiarowych matryc pamięciowych (por. 
tworzenie się schematów, rozdz. o uczeniu się, s. 135 i nast., i tamże Piagetowskie pojęcia 
asymilacji i akomodacji). LTM określa się jako pamięć trwałą lub wtórną. Z przyjętych przez 
nas   w   dotychczasowych   rozważaniach   faz   procesu   pamięci,   tylko   faza   przechowania 
odnosiłaby się do LTM, zaś fazy zapamiętywania i odtwarzania - do STM.
Proces kodowania informacji w LTM, czyli przechodzenia ich z STM do LTM, interesuje 
wielu psychologów. Nie każda bowiem informacja, która pojawi się w STM, przechodzi do 
LTM, a ta, która nie przejdzie, zanika. Badanie czynników wpływających na zapamiętywanie 
jest tą dziedziną badań, która w tradycyjnej psychologii poprzedziła współczesne badania nad 
LTM i STM. Jakie są dowody potwierdzające istnienie tych dwóch procesów?
Pierwsza grupa dowodów pochodzi z klinik neurochirurgicznych. Wskazują one, że pamięć 
krótkotrwała może być zaburzona bez naruszenia pamięci długotrwałej, i odwrotnie.
Występują dwa typy zaburzeń pamięci: amnezja wsteczna, gdy człowiek traci pamięć i nie 
wie, kim jest i skąd przybył,  ale Zachowuje zdolność przyswajania  sobie rzeczy nowych 
(STM nie jest naruszona), i amnezja naprzednia (zwykle po różnego typu uszkodzeniach czy 
przecięciach spoidła wielkiego, czyli  hipokampa), kiedy to zachowana jest pamięć rzeczy 
dawnych (LTM), a zaburzona zdolność uczenia się nowych (STM).
Druga   grupa   dowodów   wywodzi   się   z   laboratoriów   psychologicznych.   Można   w   niej 
wyróżnić   cztery   rodzaje   dowodów.   Po   pierwsze,   w   wielu   krzywych   uczenia   się   można 
wyodrębnić oddzielną część krzywej, reprezentującej procesy STM, i oddzielną dla LTM. Po 
drugie,   odmienne   czynniki   ograniczają   funkcjonowanie   obu   tych   rodzajów   pamięci.   Po 
trzecie, różne są systemy kodowania w STM i w LTM. Po czwarte, inaczej przebiega w nich
39

Zależności wzajemne między pamięcią krótkotrwałą i pami~cią długotrwałą
Pamięć   krótkotrwała   (w  skrócie   w  wielu   pracach   określana   jako  STM   -  od   angielskiego 
terminu   short-term   memory)   jest   pierwszym   etapem   przetwarzania   informacji,   pamięć 
sensoryczną  traktuje   się  bowiem  jako  rodzaj   biernego   magazynu.   Charakteryzuje   się  ona 
ograniczoną pojemnością i jest przemijająca, czyli czas jej trwania jest także ograniczony. 
Pojemność STM wynosi 7±2 jednostki (Miller, 1956), którymi mogą być dowolne elementy 
tworzące pewne catości, a więc np. zarówno litery, jak i słowa. Ten rodzaj pamięci określa się 
też czasem jako pamięć świeża lub pierwotna.
Pamięć długotrwała (w skrócie LTM - od terminu angielskiego long-term memory) stanowi 
trwały   magazyn   zakodowanych   śladów   pamięciowych   (Łuria,   1973)   o   nieograniczonej 
pojemności   i  czasie  przechowywania.  Kodowanie  informacji  polega  na  włączaniu   ich  do 

23

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

kategorii czy systemu kategorii istniejących już w umyśle podmiotu lub na tworzeniu nowych 
kategorii. Łuria mówi tu o funkcjonowaniu wielowymiarowych matryc pamięciowych (por. 
tworzenie się schematów, rozdz, o uczeniu się, s. 135 i nast., i tamże Piagetowskie pojęcia 
asymilacji i akomodacji). LTM określa się jako pamięć trwałą lub wtórną. Z przyjętych przez 
nas   w   dotychczasowych   rozważaniach   faz   procesu   pamięci,   tylko   faza   przechowania 
odnosiłaby się do LTM, zaś fazy zapamiętywania i odtwarzania - do STM.
Proces kodowania informacji w LTM, czyli przechodzenia ich z STM do LTM, interesuje 
wielu psychologów. Nie każda bowiem informacja, która pojawi się w STM, przechodzi do 
LTM, a ta, która nie przejdzie, zanika. Badanie czynników wpływających na zapamiętywanie 
jest tą dziedziną badań, która w tradycyjnej psychologii poprzedziła współczesne badania nad 
LTM i STM. Jakie są dowody potwierdzające istnienie tych dwóch procesów?
Pierwsza grupa dowodów pochodzi z klinik neurochirurgicznych. Wskazują one, że pamięć 
krótkotrwała może być zaburzona bez naruszenia pamięci długotrwałej, i odwrotnie.
Występują dwa typy zaburzeń pamięci: amnezja wsteczna, gdy człowiek traci pamięć i nie 
wie, kim jest i skąd przybył,  ale zachowuje zdolność przyswajania  sobie rzeczy nowych 
(STM nie jest naruszona), i amnezja naprzednia (zwykle po różnego typu uszkodzeniach czy 
przecięciach spoidła wielkiego, czyli  hipokampa), kiedy to zachowana jest pamięć rzeczy 
dawnych (LTM), a zaburzona zdolność uczenia się nowych (STM).
Druga   grupa   dowodów   wywodzi   się   z   laboratoriów   psychologicznych.   Można   w   niej 
wyróżnić   cztery   rodzaje   dowodów.   Po   pierwsze,   w   wielu   krzywych   uczenia   się   można 
wyodrębnić oddzielną część krzywej, reprezentującej procesy STM, i oddzielną dla LTM. Po 
drugie,   odmienne   czynniki   ograniczają   funkcjonowanie   obu   tych   rodzajów   pamięci.   Po 
trzecie, różne są systemy kodowania w STM i w LTM. Po czwarte, inaczej przebiega w nich

proces   zapominania.   Ostatnie   zagadnienie   jest   przedmiotem   dyskusji   i   sporów   między 
pśychologami,   omówimy   je   pokrótce   przy   charakteryzowaniu   hipotetycznego   modelu 
pamięci. Rozpatrzymy teraz trzy pierwsze rodzaje dowodów pychologicznych.
1.   Odrębność   obu   rodzajów   pamięci   obrazuje   krzywa   uzyskana   w   eksperymencie   tzw. 
swobodnego   przypominania   materiału   eksponowanego   osobie   badanej.   Podaje   się   np. 
badanemu   listę   słów   (zwykle   zawiera   ona   od   15   do   30   słów,   gdyż   wielkość   jej   musi 
przekraczać zakres pamięci bezpośredniej), prezentując poszczególne słowa sukcesywnie w 
tempie umożliwiającym ich normalną percepcję (tzn. powyżej progu rozpoznawania słów), a 
zadaniem   badanego   jest   po   zakończonej   prezentacji   tej   listy   odtworzeniejej   z   pamięci   w 
dowolnym   porządku.   Przypominanie   poszczególnych   elementów   listy   zależy   od   miejsca 
słowa  na liście.  Pierwsze i  ostatnie  słowa  są pamiętane  lepiej. Nazwano to  odpowiednio 
efektem   pierwszeństwa   i   efektem   świeżości   (por.   krzywa   A   na   rysunku   16).   Otóż   efekt 
świeżości (końcowa część krzywej) traktowany jest jako przejaw pamięci krótkotrwałej. Efekt 
świeżości   przypisywany   jest   STM,   gdyż   dotyczy   ostatnich   słów   z   prezentowanej   listy, 
których   odtworzenie   następuje   zaraz   po   zakończonej   prezentacji,   czyli   w   czasie,   gdy 
pozostają   jeszcze   w   STM.   Przez   opóźnianie   przypominania   i   zarazem   uniemożliwienie 
powtarzania w tym czasie materiału efekt świeżości zostaje zniesiony przy nie zmienionym 
kształcie pozostałej części krzywej (por. rys. 16, krzywe B i C). Efekt pierwszeństwa odnosi 
się do pierwszych słów z listy, nie mogą one pozostawać w STM, gdyż jej pojemność jest 
ograniczona, są to więc słowa wydobyte już z LTM. Dlaczego
~o
~ 60
n ° 50
r u c 3 ° 40 n
0 n
c

24

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

v 30 0
o_
20
czas opóźnienia - 0 sek
----10 sek
r \ /
5 10 15 Miejsce stawa na liście
Rys.   16.   Efekt   świeżości   i   efekt   pierwszeństwa   (A).   Zanikanie   efektu   świeżości   przy 
opóźnionym   przypominaniu   i   uniemożliwionym   powtarzaniu   (B   i   C).   (Według:   A.   D. 
Baddeley, 1972.)

jednak te pierwsze słowa pamiętane są lepiej np. od środkowych z listy wyjaśnia eksperyment 
Atkinsona   i   Shiffrina   opisany   dalej   na   s.   43.   Występowanie   efektów   pierwszeństwa   i 
świeżości   znane   było   psychologom   od   dawna,   jednakże   nie   wiązali   oni   z   tym   różnych 
rodzajów pamięci. Decydujące dla tego rozróżnienia stały się dowody wykazujące wpływ na 
oba rodzaje pamięci odmiennych czynników.
2. Jak zaznaczyliśmy  na wstępie tego podrożdziału,  pamięć krótkotrwała ma  ograniczoną 
pojemność,   natomiast   pamięć   długotrwała   ma   ograniczone   możliwości   rejestrowania 
informacji. Czynniki wpływające na pojemność pamięci będą oddziaływaiy tylko na STM, a 
czynniki utrudniające rejestrację tylko na LTM.
Pojemność STM jest w przybliżeniu stała. Tak np. stwierdzono, że efekt świeżości nie zależy 
od długości listy słów. Na rysunku 17 jest on taki sam dla listy krótkiej, jak i długiej, chociaż 
lista krótka jest lepiej pamiętana w pierwszej swojej części (czynniki wpływające na LTM). 
Uważa się więc, że efekt świeżości, podobnie jak zakres pamięci bezpośredniej, jest miarą 
STM.   Na   pojemność   STM   musi   więc   wywierać   wpływ   dodatkowe   jej   przeciążenie   lub 
opóźnienie przypomnienia (por. krzywe B i C z rys.1ó). Jeżeli STM wykonuje inne zadanie 
zaraz po prezentacji listy słów, efekt świeżości zanika, krzywa jest wyrównana w swoim 
końcowym przebiegu (por. rys. 18), przypominanie słów z listy dokonuje się wyłącznie na 
podstawie LTM.
0 3
Ń ·C
`C v
~ C D
O O 9 d
O T O N O ~
d 3
0
d
Miejsce słowa w serii
Rys.17. Niezależność efektu świeżości od długości listy. (Według: R. C. Atkinson i R. M. 
Shiff~in, 1971.)
Rysunek 18 przedstawia dwie sytuacje przypominania listy słów po upływie 30 sekund od 
chwiłi zakończenia jej ekspozycji. W pierwszej sytuacji osoby badane nic nie robiły przez 
tych 30 sekund, w drugiej w tym czasie rozwiązywały zadanie arytmetyczne (eksperyment ten 
wzorowany jest na badaniu Petersonów, 1959, por. s. 26). W drugiej sytuacji brak jest efektu 
świeżości.
Na przechodzenie informacji z STM do LTM, czyli na kodowanie w LTM, mają wpływ z 
kolei inne czynniki. Jeśli utrudnimy to przejście, np. przez

01 10 20 30 40 Miejsce snowa w serii

25

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Rys. 18. Eliminacja efektu świeiości przez nowe zadanie dla STM. (Według: R. C. Atkinson i 
R. M. Shiffrin, 1971.)
dodatkowe zadanie w czasie (nie po) prezentacji listy (może nim być sortowanie kart), to w 
krzywej przypominania słów występuje tylko efekt świeżości, pamięć pierwszej części listy 
jest prawie zniesiona. Szybkość prezentacji listy jest także czynnikiem, który wpływa tylko na 
LTM. Wolniejsze tempo prezentacji poszczególnych elementów listy ułatwia kodowanie
w LTM. Na rys. 19 przedstawiono krzywe przypominania listy, której kolejne 'i elementy 
były eksponowane w jednej sytuacji przez 1 sekundę każdy,
a w drugiej przez 2 sekundy. Efekt świeżości (STM) jest identyczny w obu sytuacjach, różni 
się pierwsza część krzywej związana z LTM.

Rys. 19. Wplyw tempa prezentacji materia/u na LTM. (Według: R. C. Atkinson i R. M. 
Shiffrin, 1971. )
Innym   czynnikiem   oddziałującym   na   LTM   jest   powtarzanie.   Sądzi   się,   że   efekt 
pierwszeństwa występuje dzięki temu, że pierwsze elementy listy są powtórzone więcej razy 
niż   pozostałe   i   dlatego   łatwiej   przechodzą   do   LTM.   Ujednolicenie   liczby   powtórzeń 
poszczególnych   elementów   materiaiu   powinno   znieść   efekt   pierwszeństwa.   Założenie   to 
zostało potwierdzone
0 1 10 20 30 40
Miejsce słowa w Beri i

w eksperymencie R. C. Atkinsona i R. M. Shiffrina (1971 ). Uczyli oni swoich badanych listy 
złożonej   z   16   słów.   Jedna   grupa   badanych   powtarzała   trzykrotnie   każde   z   kolejno 
eksponowanych jej słów. Drugiej grupie polecono powtarzać trzy poprzednie elementy (w 
przypadku pierwszego elementu on sam był powtarzany trzykrotnie). Schemat eksperymentu 
przedstawia tabela 5, a krzywe przypominania obrazuje rysunek 20.
Obserwujemy   na   nim,   iż   kiedy   średnia   liczba   powtórzeń   poszczególnych   elementów   jest 
wyrównana, to efekt pierwszeństwa zanika, jest natomiast

Miejsce stowa w serii
Rys.   20.   Zniesienie   efektu   pierwszeństwa   przez   ujednolicona   liczbę   powtórzeń 
poszczególnych   elementów   listy.   A.   Sytuacja   normalna.   B.   Ujednolicone   powtarzanie. 
(Według: R. C. Atkinson i R. M. Shiffrin, 1971.)
TABELA 5. SCHEMAT EKSPERYMENTU ATKINSONA I SHIFFRINA
Powtarzanie jednego elementu listy

pozycja

prezento-

elementy

średnia

w szeregu

want' powta- powtó-

element

rzane rzeń
jednego
elementu

1.

A

AAA 3

2.

B

BBB 3

3.

C

CCC 3

4.

D

DDD 3

15.

O

000

3

16.

P

PPP

3

Powtarzanie trzech elementów listy pozycja prezento- ~ elementy ~ średnia
w szeregu want' powta- powtóelement rzane rzeń
jednego elementu

1.

A

AAA 5

26

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

2.

B

BBA 4

3.

C

CBA 3

4.

D

DCB 3

15.

O

ONM 2

16.

P

PON 1

Ź r ó d ł o: R. C. Atkinson i R. M. Shiffrin, 1971.
43

wyraźny, kiedy pierwsze elementy uzyskują więcej powtórzeń od pozostałych.
Oczywiście, wszystkie czynniki wpływające na organizację materiału i jego kategoryzację 
wpływają na lepsze zakodowanie tego materiału w LTM. 3. Istnieją też dowody, że w obu 
tych rodzajach pamięci dominują różne
kody. Charakterystyczny dla STM jest kod akustyczny2, a dla LTM -semantyczny. Tak np. 
zdania, w których  występuje podobieństwo sensoryczne (np. fonemiczne słów), wpływają 
dezorganizujące   na   STM,   a   podobieństwo   semantyczne   utrudnia   organizację   w   LTM 
(Baddeley,   1966).   Podobnie   badania   J.   S.   Sachs   (1967)   nad   rozpoznawaniem   zdań 
prezentowanych w różnych formach gramatycznych wykazują, że w LTM zachowane zostały 
przede wszystkim relacje semantyczne występujące w tych zdaniach, a zapomniane ich cechy 
formalne, jak np. forma gramatyczna.
Hipotetyczny model trzech bloków pamięci
Z   relacjonowanych   powyźej   badań   wyłania   się   pewien   model   pamięci.   Ściślej   mówiąc, 
opracowano kilka takich modeli  (Norman  1969; Lindsay i Norman, 1972; Neisser, 1976; 
Shiffrin  i   Aktinson,   1969).  Wspólne  tym   koncepcjom  jest   wiązanie  pamięci   z  procesami 
odbioru i przetwarzania informacji, akcentowanie roli uwagi. Pojawiło się też szereg prac 
wyjaśniających mechanizmy pamięci na podstawie danych neurofizjologicznych (por. Łuria, 
1973;   Pribram,   1969;   Gurowitz,   1973).   Przedstawiamy   poniżej   psychologiczny   model 
pamięci Shiffrina i Atkinsona. Ilustruje go rysunek 21.
Strzałki na rysunku 21 wskazują kierunek przepływu informacji. Wejście zewnętrzne, czyli 
bodziec, wywołuje pobudzenie sensoryczne, które jest początkiem przetwarzania informacji 
przez   organizm.   Pobudzenie   to   przekształca   się   w   pamięć   sensoryczną,   czyli   rejestrator 
danych sensorycznych (pamięć ikoniczna jest jedną z lepiej poznanych form tej pamięci), z 
którego   czerpie   informacje   pamięć   krótkotrwała   (STM).   W   pamięci   tej   zachodzi   szereg 
procesów   kontrolne-regulacyjnych.   Z   magazynu   lub   banku   STM   informacja   może   być 
przekopiowana do LTM i powiązana czy włączona do odpowiedniego jej systemu. Z drugiej 
strony   informacja,   która   znajduje   się   już   w   LTM,   może   być   tam   aktywowana   i   przejść 
ponownie do STM.
Procesy  kontrolne-regulacyjne   dzielą   się   na   cztery  grupy:   procesy  analizy   napływających 
bodźców,   procesy   związane   z   przechodzeniem   informacji   z   STM   do   LTM 
(zapamiętywaniem),   procesy   polegające   na   wydobywaniu   informacji   z   LTM   i   procesy 
związane z zapominaniem.
Na   procesy   analizy   napływających   bodźców   składają   śię   zarówno   transfer   przepływu 
informacji z rejestratora sensorycznego do STM, jak
2 Conrad (1964) przedstawił dowody, że nawet wzrokowo prezentowany materiał werbalny 
przekodowywany jest w STM na kod akustyczny.
r pr na wl nad gr< uH
des jad pa syn
44

Reakcja

Generator reakcji -

r________

27

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

i Powtarzanie

Rejestru-

~__________J

tor

S T M

danych

Bodziec

serso-

rycznych

Bank pamiqci
przemijajoFej

I I PROCESY KONTROLNO-REGULACYJNE L__-.-__
· Programy anqlizy bodźców
· Programy usuwania zakCóceń z kanakow sensorycznych
· Mechanizm aktywacji procesów powtarzania
· Transfer przeptywu informacji z rejestru sensor. do STM
· Kodowanie i transter ińformacji z STM do LTM
· Poszukiwanie w LTM
· Operacje heurystyczne  na zakodowanych  informacjach  · Zbiór kryteriów decyzyjnych  · 
Inicjowanie generatora reakcji
LTM
Bank pamiqci samoadresujqcej i nieprzemijajqcej
I I I
_ - - J
Rys. 21. Model pamięci R. M. Shiffrina i R. C. Atkinsona (1969). .
i   programy   analizy   sensorycznej   bodźców   i   ich   identyfikacji.   Stąd   hipotetyczna   droga 
(oznaczona linią przerywaną) z rejestratora sensorycznego do LTM, w której przechowywane 
są wzorce umysłowe, służące do rozpoznawania napływających bodźców. Do grupy tej należą 
też procesy związane z programami usuwania zakłóceń z kanałów sensorycznych i ogólnie z 
procesami uwagi.
Podstawowe   procesy   transferu   informacji   do   LTM   to   powtarzanie   i   organizowanie 
(strukturalizowanie) materiału. Pojemność magazynu STM jest, jak wiemy, ograniczona (7±2 
jednostek informacyjnych), powtarzając jakąś informację podmiot może ją dłużej zatrzyrraać 
w STM  i   ułatwić   jej   powielenie  w  LTM.  Dlatego   też   efekt   pierwszeństwa   wyrażony  na 
krzywych swobodnego przypominania wyjaśniany jest większą liczbą powtórzeń pierwszych 
elementów   szeregu   w   porównaniu   z   następnymi   (por.   omawiany   powyżej   eksperyment 
Atkinsona i Shiffrina). Organizowanie materiału polega na znalezieniu właściwego kodu i 
integrującego   schematu   dla   danej   informacji   czy   grupy   informacji   (np.   sztuczki 
mnemotechniczne). Stracona w STM informacja nie może być odzyskana. Skoro zaś zostanie 
przekopiowana w LTM, pozostaje tam na trwałe. Problem stanowi jednak jej wydobycie.
Z   procesami   wydobywania   informacji   z   LTM   związana   jest   cała   rodzina   strategii,   jakie 
podmiot podejmuje w tym celu. Znalezienie dojścia do
45

przechowywanej   w   LTM   informacji   nie   zawsze   jest   łatwe.   Wybrana   z   magazynu   LTM 
informacja   przechodzi   do   STM,   tu   jest   analizowana   i   ewentualnie   wykorzystywana   w 
dalszym przetwarzaniu. Strategie STM w odniesieniu do LTM polegają na wyborze z LTM 
informacji próbnej i na wytworzeniu odpowiedniego nastawienia poszukiwawczego w LTM, 
nastawienia   pozwalającego   na   ocenę   informacji.   Jeśli   nastawienie   poszukiwawcze   nie 
znajduje   pożądanej   informacji,   proces   jej   poszukiwania   może   zostać   wstrzymant'   jub 
powtórzony   z   nową   próbną   informacją   wydobytą   z   LTM.   Jak   wynika   z   powyższych 
rozwiązań,  słabym  ogniwem  naszej   pamięci   są procesy transferu  informacji  do  LTM  i  z 

28

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

powrotem. Główna umiejętność uczenia się polega na umiejętności organizowania materiału 
kodowanego na trwałe i opanowaniu strategii jego wydobycia.
Procesy   zapominania   przebiegają   różnie   w   poszczególnych   blokach   pamięci.   W   pamięci 
sensorycznej mamy do czynienia z zacieraniem się śladu pamięciowego, możliwe jest też 
maskowanie   tego   śladu   przez   nową   napływającą   informację.   W   pamięci   krótkotrwałej 
zapominanie zachodzi przez
TABELA 6. CECHY STRUKTURALNE TRZECH BLOKÓW PAMIĘCI'
Blok Czas przecho- Kod, czyli Źródło Pojemność Utrata pamięci wywania forma informacji 
informa- informacji
informacji przechowy- cyjna wanej
informacji Pamięć do ok. Wzrokowy, Receptory Nie znana, Zanikanie sensoryczna 1 sek. 
słuchowy, i in, ale znaczna śladu, mas
kowanie   STM   tak   długo,   Słuchowo-   Pamięć   Mała   Zanikanie   jak   długo   -werbalny, 
sensoryczna śladu trwa koncen- wzrokowy i LTM
tracja uwagi (np. powtarzanie), jeśli bez koncentracji uwagi - 15 d 30 sek.
LTM Nieokreślony, Wzrokowy, STM Nieograni- Zanikanie często na słuchowo- i być może 
czopa śladu, trwałe -werbalny, pamięć różne
semantyczny, sensoryczna rodzaje aspekty cza- interfesowe, węcho- rencji wy i inne
sensoryczne itp.
' Adaptowane z: R. Lachman, J. L. Lachman i E. C. 8utterfield, 1979.

zacieranie się, zanikanie śladu, ale - jak wiemy - powtarzanie może temu zapobiec. Niektórzy 
autorzy   (Waugh   i   Norman,   1965)   sądzą,   że   i   tu   informacja   może   zanikać   w   wyniku 
interferencji (nowo napływające informacje wypierają już istniejące). W pamięci długotrwałej 
działają   także   różne   mechanizmy   zapominania,   jak   zacieranie   się   śladu,   interferencja, 
osłabienie siły śladu itp.
Omawiane   w   niniejszym   podrozdziale   cechy   strukturalne   trzech   bloków   pamięci 
podsumowaliśmy w tabeli 6. Przedstawia ona stanowisko i argumenty tych autorów, którzy 
taką blokową koncepcję pamięci sformułowali. W następnym podrozdziale przejdziemy do 
omówienia głównych argumentów krytycznych wobec blokowego modelu pamięci.
Podstawowe kierunki krytyki blokowego modelu pamięci.
Analiza procesów pamięci
Przedstawiony   na   rysunku   21   strukturalny   model   trzech   bloków   pamięci,   mimo   jego 
rozpowszechnienia   w   pracach   psychologicznych,   poddany   też   został   ostrej   krytyce 
(Hintzman,1974; Neisser,1976; Craik i Lockhart,1972). Zakwestionowano przede wszystkim 
statyczny charakter 'takiego modelu, akcentując dynamiczny charakter procesów pamięci i 
przetwarzania informacji w ogólności.
Głównym  źródłem kontrowersji jest sprawa odróżnienia  STM od LTM, gdyż  w zasadzie 
wszyscy   przyjmują   istnienie   różnych   rodzajów   pamięci   sensorycznej.   Wymienionych   w 
poprzednim podrozdziale  różnic między STM i LTM nie uznaje się za wystarczające  do 
-postulowania  tych  dwóch  rodzajów  pamięci.   Tak  np. Craik   i Lockhart  (1972)  sądzą,  że 
różnice te da się wyjaśnić przyjmując koncepcję poziomów przetwarzania (levels of proces
sing). Przyjrzyjmy się raz jeszcze tym różnicom. Różnica w pojemności sprowadza się do 
tego, że ograniczona jest pojemność tego, co jest aktualnie przetwarzane w świadomości, 
czyli tego, co nazywane jest STM. Nie są to jednak różnice pamięci, lecz uwagi. Pozostałe 
różnice   między   STM   a   LTM   wydają   się   tym   autórom   jeszcze   bardziej   problematyczne. 
Różnica   w   kodach   (akustyczny,   artykulacyjny   lub   wzrokowy   w   STM,   a   semantyczny   w 
LTM) okazała się pozorna, gdyż dało się wykazać zarówno, że kod semantyczny występuje w 
STM (Shulman, 1970, 1972), jak i że kod wzrokowy może być charakterystyczny dla LTM 
(Paivio, 1971 ), co zresztą uwzględniają dalsze wersje modelu blokowego, jak to zostało 

29

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

przedstawione na rysunku 21 i w tabeli 6. Jeśli zaś chodzi o różnice w zapominaniu, to w 
gruncie rzeczy oba główne mechanizmy zapominania: zacieranie się śladów i interferencja 
postuluje   się  dla   obu  rodzajów  pamięci   (jeśli   chodzi   o  STM,  czyni  tak   teoria   Waugha   i 
Normana, 1965). Niemniej jednak samo rozróżnienie STM i LTM

czy   pamięci   operacyjnej   i   trwałej   okazuje   się   płodne   teoretycznie   i   empirycz-   dz   nie. 
Kwestionuje się stawianie ostrych i nieprzekraczalnych granic między je· nimi. Stwierdza się, 
jak czynią to np. Lindsay i Norman (1984), że można bF ujmować STM jako aktualizację 
pewnego wycinka LTM. jej
Przedstawimy   alternatywną   do   blokowego   modelu   pamięci   koncepcję   tn   poziomów 
przetwarzania   Craika   i   Lockharta,   następnie   zajmiemy   się   charak-   kt   terystyką   procesów 
pamięci  od  strony seryjności  versus paralelności  ich  z  przebiegu,   jak  też  kierunkiem  ich 
przebiegu (od danych sensorycznych czy od N. wzorców wewnętrznych) i różnicą między 
przetwarzaniem   autonomicznym   to   a   świadomym.   Zakończymy   nasze   rożwaźanie   w  tym 
podrozdziale   wyodręb-   c:   pieniem   wiedzy   deklaratywnej   od   wiedzy   proceduralnej, 
wprowadzając alternatywne do pojęcia STM pojęcie pamięci operacyjnej. m
pc
Poziomy przetwarzania
F.   I.   M.   Craik   i   R.   S.   Lockhart   (1972)   proponują   jednorodny   model   pamięci   oparty   na 
koncepcji poziomów przetwarzania informacji. W gruncie'rzeczy traktują oni pamięć jako 
produkt uboczny analizy percepcyjnej informacji rejestrowanych przez narządy zmysłowe. 
Analiza ta dokonuje się na trzech poziomach. Pierwszy, najniższy poziom jest poziomem 
analizy sensorycznej, dokonuje się automatycznie. Jest to analiza wyodrębniająca takie cechy 
fizyczne   bodźca,   jak:   jasność,   barwa,   kształt,   natężenie,   wysokość   dźwięku   itp.   i   jej 
warunkiem   wstępnym   jest   skierowanie   uwagi   na   dany   bodziec.   Drugi   pośredni   poziom 
przetwarzania polega na identyfikacji bodźca, rozpoznawaniu obrazu (pattern recognition), tj. 
na porównywaniu wyodrębniońych  cech bodźca z wzorcami i regułami zakodowanymi  w 
umyśle   w   rezultacie   uprzednich   doświadczeń.   Jest   to   właśnie   poziom,   który   moźna 
utożsamiać z STM. Wyniki analiz dokonywanych na tym poziomie mog~ być utrzymywane 
przez pewien czas w umyśle dzięki powtarzaniu, co go wyraźnie odróżnia od pierwszego 
poziomu, na którym,  jeśli bodziec znika, analiza percepcyjna takźe ustaje. Trzeci głęboki 
poziom analizy polega na semantycznej analizie bodtca, na wzbogaceniu jego interpretacji 
dzięki istniejącym już strukturom poznawczym (porównaniu z nimi i ewentualnie włączeniu 
w   nie   nowo   napływających   informacji).   Ta   analiza,   podobnie   jak   analiza   na   poziomie 
pośrednim,  może  być  powtarzana  i   trwać  bez   określonych  ograniczeń   czasowych.   Trzeci 
poziom można utożsamiać z LTM. W gruncie rzeczy zdaniem autorów zapamiętywanie jest 
efektem czy produktem takiej semantycznej analizy, podczas gdy efekty analiz z pierwszych 
dwu poziomów są dalej pomijane. W pamięci przechowywane są wyniki tych najgłębszych 
analiz, a więc wyniki w jakiś sposób interpretowane. Jedynie znaczenie bodźca jest ważne i 
ono na ogół zostaje utrwalone. Wskazują na to produktywne właściwości naszej pamięci, 
stwierdzane w wielu różnych badaniach.
Autorzy przeprowadzili całą serię badań eksperymentalnych dla potwier
48

dzenia koncepcji poziomów przetwarzania.  Przytoczymy  tu tylko  wynik  jednego z badań 
(Craik i Tulving, 1975), w którym trzem grupom osób badanych prezentowano listę wyrazów 
do zapamiętania. Każda z grup miała jednak do wykonania na prezentowanych im wyrazach 
różne zadania trwające w tym samym czasie. Pierwsza grupa miała oznaczyć typ czcionki, 
którą wyrazy te były drukowane, druga - dobrać słowo rymujące się z podanym im wyrazem, 
a   trzecia   -   ułożyć   zdanie   z   podanym   wyrazem.   Następnie   osoby   badane   otrzymały   test 

30

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

rozpoznawania   wyrazów   z   prezentowanej   listy   i   okazało   się   (por.   rys.   22),   iż   procent 
rozpoznań   nie   zależał   od   czasu   przetwarzania   danego   wyrazu   (czas   ten   był,   jak 
powiedzieliśmy,  jednakowy we wszystkich  grupach), lecz od rodzaju zadania. Zadania  te 
można   z   grubsza   utożsamić   z   postulowanymi   przez   Craika   i   Lockharta   poziomami 
przetwarzania.
3 .o
L
U T C O C N O d N O O U O O. O.
a
Poziomy przetwarzania
Rys. 22. Rozpoznawanie slów w zależności od rodzaju zadania. (Według: F. I. M. Craik i E. 
Tulving, 1975.)
Samo utrzymywanie materiału w świadomości, samo jego powtarzanie, bez głębszej analizy, 
strukturalizacji tego materiału i włączenia w dotychczasowy system wiedzy, nie wystarczy do 
trwałego przechowania materiału. Wiadomo z wielu badań, że pamiętana jest treść zdań, czyli 
wynik analizy z poziomu głębokiego, a nie ich forma; powtarzanie zdań i analiza ich formy 
należy do poziomu pośredniego.
49
Rodzaj Rym Zdanie czcionki

Porzadek przetwarzania: seryjność a paralelność
Większość współczesnych modeli przetwarzania informacji zakłada co najmniej częściową 
paralefność przetwarzania, chociaż w pewnych partiach danego modelu postulat seryjności 
niektórych operacji może być utrzymany.
Sprawa   seryjności   versus   paralelność   przetwarzania   w   pamięci   krótkotrwałej   stała   się 
przedmiotem całej serii badań przeprowadzonych przez S. Sternberga (1966, 1969). Badał on, 
w jaki sposób osoba badana przeszukuje zapamiętany zbiór elementów (liter lub cyfr) w celu 
stwierdzenia, czy kolejny bodziec należy czy też nie do tego zbioru. Dokładniej procedura 
eksperymentalna wyglądała następująco: ustalano najpierw całościowy zbiór bodźców (np. 
litery alfabetu angielskiego), z tego zbioru wybierano tzw. podzbiór pozytywny (stanowiły go 
litery   podane   do   zapamiętania)   i   podzbiór   negatywny   (pozostałe   litery).   Osoby   badane 
otrzymywały do zapamiętania podzbiór pozytywny,  po czym pojawiała się litera należąca 
albo   do  podzbioru   pozytywnego,   albo   do  negatywnego,   a   zadaniem   osób  badanych   było 
naciśnięcie jednego z dwu kluczy oznaczających odpowiedzi "twierdząca" lub "przecząca". 
Stosowano dwie procedury:  jedna stałego podzbioru pozytywnego, w której zmieniały się 
jedynie litery dawane w teście rozpoznawania, i druga zmiennego podzbioru pozytywnego, 
kiedy to za każdym razem podawano do zapamiętania nowy podzbiór pozytywny, z którym 
następnie należało porównać litery w teście rozpoznawania.
Ważną zmienną w tych badaniach stanowiła liczba elementów.składających się na podzbiór 
pozytywny. Nie przekraczała ona nigdy pojemności STM i wynosiła od 1 do 6 elementów.
Jednym   z   celów   Sternberga   było   ustalenie   czasu,   jaki   zajmują   poszczególne   operacje 
umysłowe,   np.   operacja   porównywania.   Sprawą   tą   bliżej   nie   będziemy   się   zajmować. 
Zatrzymamy   się   natomiast   na   tym   aspekcie   wyników   Sternberga,   który   wiąże   się 
bezpośrednio ze sprawą seryjności lub paralelności przetwarzania. Można przyjąć, że podany 
do zapamiętania podzbiór pozytywny utrzymywany jest w STM i następnie w momencie 
podania litery do rozpoznania jest ona z tym podzbiorem porównywana. Powstaje pytanie, 
czy   litera   ta   porównywana   jest   paralelnie,   jednocześnie   z   wszystkimi   zapamiętanymi 
elementami, czy też seryjnie, tj. z każdym elementem po kolei, Jeśli paralelnie, to zdaniem 
Sternberga   czas   reakcji   rozpoznania   litery   nie   powinien   zależeć   od   liczby   elementów   w 
podzbiorze (obrazuje to wykres A na rys. 23), jeśli natomiast przebieg jest seryjny, to czas ten 

31

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

powinien wzrastać wraz ze wzrostem liczby elementów do porównania (por. wykres B na rys. 
23).
Ponadto przy paralelnym  przeszukiwaniu  czas  odpowiedzi  twierdzących  nie  powinien  się 
różnić   od   czasu   odpowiedzi   przeczących,   natomiast   wyniki   dla   odpowiedzi   twierdzących 
powinny różnić się od odpowiedzi przeczących

Wielkość podzbioru pozytywnego
Wielkość podzbioru pozytywnego
Rys.   23.   Przewidywane   i   otrzymane   czasy   reakcji   w   zależności   od   wie/kości   zbioru   w 
badaniach S. Sternberga. Wykres A pokazuje przewidywania modelu paralelnego. Wykres B 
pokazuje   przewidywania   modelu   wyczerpującego   seryjnego.   Wykres   C   pokazuje 
przewidywania modelu częściowego seryjnego. Wykresy D i E przedstawiają rzeczywiście 
uzyskane   wyniki:   D dla  podzbioru  zmiennego,  a  E  - dla  stałego.   Kółka  pełne   oznaczają 
odpowiedzi "tak", a kółka
puste - odpowiedzi "nie". (Według: S. Sternberg. 1969.)
przy przeszukiwaniu seryjnym, gdyż w wypadku odpowiedzi przeczących zawsze cały zbiór 
jest   przeszukiwany,   a   w   wypadku   twierdzących   właściwa   odpowiedź   może   się   pojawić 
począwszy od pierwszego porównania i wtedy dalsze porównania z kolejnymi elementami są 
już   zbędne   (przewidywanie   to   obrazuje   wykres   C   na   rys.   23.).   Wyniki,   jakie   faktycznie 
uzyskał autor, przedstawiają na rysunku 23 wykresy: D dla podzbioru. zmiennego i E dla 
podzbioru stałego (kółka oznaczają odpowiedzi przeczące, a kropki-twierdzące). Tak więc, 
jak konkluduje Sternberg, przetwarzanie typu porównywania jakiegoś elementu z zawartością 
STM jest zawsze seryjne i ma
51
D. Podzbiór zmienny
E. Podzbiór stoty

charakter przeszukania pełnego nawet wtedy, gdy przeszukanie częściowe y mogłoby już dać 
odpowiedź twierdzącą. ł
Wydaje   się   jednak,   że   fakt   braku   różnic   między   odpowiedziami   przeczą-   `,   cynii   i 
twierdzącymi świadczy przeciw seryjnemu przeszukiwaniu i za paralelnoścy tego procesu. 
Juz   Rita   L.   Atkinson,   Richard   C.   Atkmson   i   Ernest   R.   Hilgard   (1983)   zakwestionowali 
zasadność   rozumowania   Sternberga,   2'   przedstawionego   na   wykresie   A   (rysa   23.).   Jeśli 
przyjmiemy, że zdolność':: przetwarzania w STM jest ograniczona, to im więcej (oczywiście 
w   pewnych   ;   granicach)   elementów   jest   w   niej   przetwarzanych,   tym   relatywnie   mniej 
zasobów tej zdolności może być skierowanych na każdy z nich, co powoduje wzrost czasu 
przetwarzania   pojedynczego   elementu,   czyli,   im   zbiór   większy,   tym   czas   będzie   dłuższy 
również i przy paralelnym przetwarzaniu. Idąc tropem j, tego rozumowania moźemy przyjąć, 
że   właśnie   przetwarzanie   paralelne   nie   f.   może   ujawnić   różnic   międży   odpowiedziami 
twierdzącymi i przeczącymi, j, gdyż jego czas zależy wyłącznie od liczby elementów zbioru, 
a nie od typu 'l odpowiedzi. Ograniczona pula zdolności przetwarzania rozkłada się jedno- f 
cześnie na wszystkie elementy zbioru i tylko od ich liczby zależy, ile tej zdolności przypada 
na każdy z nich.
Dowody   przedstawione   przez   Sternberga   nie   są   więc   wystarczające   do   potwierdzenia 
hipotezy o seryjnym  przetwarzaniu w pamięci krótkotrwałej. Co wiącej, możliwa jest ich 
interpretacja oparta na hipotezie paralelnego przetwarza n ia.
Problem seryjność versus parafelność przetwarzania jest szczególnie istotny przy tworzeniu 
modeli rozumienia języka, np. czytanego tekstu (por. Kurcz; Polkowska, 1990). Wrócimy do 
tego problemu przy omawianiu ogólnych teorii pamięci.

32

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Kierunek przetwarzania
Przez kierunek przetwarzania rozumie się bądź kierunek wstępujący (z dołu do góry), bądź 
zstępujący   (z   góry   na   dół).   Kierunek   wstępujący,   tj.   od   danych   sensorycznych   do   ich 
interpretacji   poprzez   kolejne   etapy   analizy,   jest   najczęściej   postulowanym   kierunkiem   w 
wielu   różnych   modelach   procesów   przetwarzania   informacji.   Przykładem   takiego   modelu 
może być omawiana dalej (s. 88) teoria Pandemonium Selfridge'a. Wydaje się on najbardziej 
oczywisty.   Kierunek   zstępujący,   czyłi   od   oczekiwań,   nastawień   ezy   różnych 
zaktywizowanych schematów interpretacyjnych do danych sensorycznych, wydaje się mniej 
oczywisty.  Niemniej jednak jest on postulowany w wielu modelach, np. w teorii pamięci 
Bartletta (1932, por. jego teorię schematów omawianą w rozdziale pt. ,;Uczenie się"). W 
latach sześćdziesiątych szczególny akcent na percepcję i pamięć sterowane wewnętrznymi 
schematami, wzorcami interpretacyjnymi, oczekiwaniami położyła amerykańska psychologia 
Nowego Nurtu (por. Bruner, 1978).
Lindsay i Norman w II wyd. swojego podręcznika (1977 r.) posługują się
52

dla określenia kierunku procesów przetwarzania terminami data-driven i conceptually-driven, 
tj. wywodzące się z danych sensorycznych i wywodzące się z pojęć. Mówią oni na ten temat 
(1977, s. 279): "Oczekiwania to w gruncie rzeczy proste teorie lub hipotezy na temat natury 
antycypowanych sygnałów sensorycznych. Oczekiwania te sterują analizą na wszystkich jej 
poziomach,   od   wzbudzenia   systemu   językowego   (jeśli   oczekuje   się,   że   sygnał   będzie 
językowy)   poprzez   przygotowania   detektorów   cech   do   odbioru   antycypowanych, 
specyficznych impulsów, do ukierunkowania uwagi na szczegóły poszczególnych zdarzeń. 
Procesy »wywodzące się z pojęć« są dokładną odwrotnością procesów »wywodzących się z 
danych   sensorycznych«   ...Staraliśmy   się   uzasadnić..:,   że   zarówno   jedne,   jak   i   drugie   są 
niezbędne". Jedne i drugie muszą występować w przetwarzaniu informacji, i to jednocześnie.
W wielu badaniach psychologicznych i psycholingwistycznych wykazanowpływ kontekstu na 
procesy interpretacji percepcyjnej, np. na rozumienie odbieranego tekstu, czyli wpływ analizy 
i   interpretacji   zstępującej.   Klasycznym   przykładem   jest   tu   zjawisko   tzw.   prymatu   słowa, 
polegające   na   tym,   że   ta   sama   litera,   np.   o,   jest   szybciej   identyfikowana   w   kontekście 
tworzącym wyraz, np. k I o c, niż w otoczeniu izolowanych liter; nie składających się na 
wyraz w danym języku, np. s I o c. Ten zstępujący kierunek przetwarzania można właśnie w 
rozważaniach nad rolą pamięci pojmować jako wpływ dotychczasowego doświadczenia czy 
posiadanej wiedzy na procesy odbioru informacji.
Tak więc w większości współczesnych  modeli przetwarzania informacji postuluje się oba 
kierunki przetwarzania i takie modele określa się często terminem interakcyjne. Zakładają one 
interakcję   między   obydwoma   kierunkami   przetwarzania,   głosząc   swobodny   przepływ 
informacji w górę i w dół. Wydaje się jednak, na podstawie różnych badań, zwłaszcza nad 
przetwarzaniem   informacji   językowych   (por.   Kurcz   i   Polkowska,   1990),   że.do   tego 
swobodnego przechodzenia informacji w obu kierunkach należy jednak wprowadzić pewne 
ograniczenia. Sprawą tą zajmiemy się w następnym podrozdziale tj. w kontekście rozważań 
nad autonomicznością procesów przetwarzania.
Procesy automatyczne i kontrolowane
Omawiając w rozdziale pt. "Uczenie się" (s. 129) przyswajanie nawyków, czyli nabywanie 
wprawy   w   wykonywaniu   jakiejś   czynności   lub   opanowaniu   jakiegoś   materiału, 
wyodrębniliśmy   w   tym   procesie   stadia:   poznawcze,   skojarzeniowe   i   autonomiczne.   W 
stadium   poznawczym   następuje   zapoznanie   się   z   materiałem   czy   czynnością.   W   stadium 
skojarzeniowym   w   wyniku   wielokrotnego   powtarzania   powstają   związki   między   różnymi 
elementami   wykonywanej   czynności   czy   też   między   różnymi   elementami   przyswajanego 
materiału, prowadząc w efekcie do automatyzmu wykonania w stadium

33

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

53

autonomicznym..   Te   zautomatyzowane   umiejętności   czy   wiadomości   prze-   lokali   stają 
poddawać się świadomej kontroli lub poddają się jej z trudem, Dla łączni określenia źródeł 
różnicy między czynnościami zautomatyzowanymi i czyn- proce nościami świadomymi wielu 
autorów posługuje się terminami: wiedza dwa
utajona i wiedza świadoma, a ściślej dająca się uświadomić. modu Za przykład niech nam tu 
posłuży koncepcja Krashena (1981 ) dotycząca inforr
poziomów   opanowania   języka,   która   bazuje   właśnie   na   rozróżnieniu   tych   wiedz   dwóch 
rodzajów wiedzy. W pełni kompetentny użytkownik danego języka . mody potrafi korzystać 
w   sposób   zrównoważony   z   obu   rodzajów   wiedzy.   Możliwe   wj,   a   jest   jednak 
niezrównoważone   posługiwanie   się   nimi.   Z   przewagą   wiedzy   modt   utajonej   mamy   do 
czynienia wtedy, kiedy mówiący nie potrafi podać żadnych z moc reguł poprawności swojej 
wypowiedzi,   którą   produkuje   swobodnie   i   bez   mog<   zahamowań.   Przewaga   wiedzy 
świadomej ujawnia się często przy mówieniu są ek w języku obcym, kiedy przywołujemy do 
pamięci (STM) reguły posługiwania peror się danym językiem (syntaktyczne, semantyczne 
czy fonologiczne) i zgodnie kleru z nimi staramy się swa wypowiedź konstruować. Powoduje 
to ogromne przec zwolnienie jej tempa, zatrzymywanie się, poprawianie się itp. Wpływa to, 
różni oczywiście, na zmniejszenie efektywności porozumiewania się. wej,
Rozróżnienie   wiedzy   utajonej   i   wiedzy   świadomej   okazuje   się   być   moro   ważne   przy 
rozważaniach nad zjawiskami  uwagi (o czym  poniżej), jak też takżE przy konstruowaniu 
bardziej ogólnych modeli funkcjonowania umysłu. orze Przykładem tego ostatniego może 
być  Fodora (1983) koncepcja moduło- (~, t wości umysłu.  Fodor przyjmuje  dwa główne 
poziomy funkcjonowania , kont umysłu'-poziom modułów i poziom procesów centralnych. 
Przetwarzanie tu p~ informacji na poziomie modułów polega właśnie na korzystaniu z wiedzy 
czyli utajonej, a przetwarzanie na poziomie procesów centralnych - z wiedzy, pret która ma 
charakter   świadomy,   typu   przekonań,   sądów   itp.   Moduły,   zwane   też   itp.,   analizatorami, 
dokonują analizy danych percepcyjnych (w tym językowych),
tzn.   rozpoznają,   identyfikują   odbierane   informacje.   Procesy   centralne   korzys-   się;   tają   z 
informacji   znajdującej   się   na   wyjściu   z   poszczególnych   modułów,   tzn.   dwt   ze 
zidentyfikowanych   różnego   rodzaju   obrazów   percepcyjnych   (w   tym   auti   wypowiedzi 
językowych),   jak   też   z   zakodowanej   wiedzy,   czyli   z   różnych   blol   systemów   pamięci 
długotrwałej. Procesy centralne to inaczej procesy 21. myślowe, decyzyjne, rozwiązywania 
problemów. tuje
Charakterystyki obu tych poziomów funkcjonowania umysłu są dokład
nie   sobie   przeciwstawne.   Przetwarzanie   informacji   w   obrębie   modułów   jest   nat   bardzo 
szybkie,   podczas   gdy   na   poziomie   procesów   centralnych   może   trwać   stra   przez   czas 
nieokreślony,   nawet   bardzo   długi.   Procesy   na   poziomie   modułów   uw   przebiegają 
automatycznie wedle wbudowanych w nie wrodzonych lub wy nabytych programów, są zaś 
kontrolowane i nie mają gotowych programów św w procesorze centralnym. Z rozrodzonymi 
programami wiąże się ich ścisła 
Atk ' Wyróżnia on jeszcze wstępny poziom, tzw. przekaźników (transducers), na którym nie 
kor dokonuje się jednak proces przetwarzania informacji. ch<
54

lokalizacja   mózgowa   i   określony   przebieg   patologii   (różnego   rodzaju   agnozje   łącznie   z 
afazją),   przy   braku   takiej   lokalizacji   i   niejednoznacznej   patologii   procesów   centralnych. 
Według Fodora podstawowa cecha odróżniająca te dwa poziomy przetwarzania polega na 
nieprzenikliwości   informacyjnej   modułów   i   ekwipotencjalności   procesów   centralnych. 
Nieprzenikliwość informacyjna polega na tym, że moduły nie mają możliwości posługiwania 

34

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

się wiedzą i programami innymi niż własne, tzn. informacje pochodzące z innych modułów, 
jak też z procesów centralnych, są niedostępne danemu modułowi, a także procesy centralne 
nie mogą wnikać w to, co się dzieje w obrębie modułu, otrzymując jedynie gotowy produkt 
tego przetwarzania na wyjściu z modułu. Ale te wyjściowe informacje, którymi dysponują 
procesy   centralne,   mogą   już   być   przez   nie   wykorzystywane   w   sposób   niczym   nie 
ograniczony,  są ekwipotencjalne. Teza o nieprzenikliwości informacyjnej modułów stawia 
pewne   ograniczenia   postulatowi   swobodnego   przepływu   informacji   w   obu   kierunkach   - 
wstępującym i zstępującym, o których mówiliśmy w poprzednim podrozdziale. Istnieje wjele 
dowodów tej nieprzenikliwości, jak np. różne stałości percepcyjne, widzenie głębi i wiele 
zjawisk percepcji wzrokowej, analizowanych przez Marra (1982), czy słuchowej (por. teorie 
percepcji mowy omawiane w rozdziale pt. "Język" s. 207). Ze względu na to, że istnieją także 
niewątpliwe dowody wpływu procesów centralnych, takich jak: oczekiwania, nastawienia na 
odbiór i interpretację napływających informacji (w tym np. na szybkość ich identyfikacji), 
wyjaśnienie tego faktu w świetle koncepcji modułowości nasuwa pewne problemy. Głównym 
problemem jest tu pokazanie, gdzie przebiega granica między wyjściem z poziomu modułów, 
czyli   poziomu   nieprzenikliwej   informacyjnie   analizy   percepcyjnej,   a   interpretującymi   jej 
wynik, w zależności od wzbudzonych oczekiwań, nastawień itp., procesami centralnymi.
Przyjrzyjmy się z kolei teorii Shiffrina i Schneidera (1977), którą uważa się za teorię uwagi, 
ale   która   jest   także   teorią   pamięci   i   oparta   jest   również   na   dwóch   wyróżnionych   typach 
wiedzy,   a   ściślej   na   dwóch   typach   procesów:   automatycznej   detekcji   i   kontrolowanego 
przeszukiwania.   W   wyniku   krytyki   blokowego   modelu   pamięci   (autorstwa   Shiffrina   i 
Atkinsona, 1969, por. rys. 21.) Shiffrin° wspólnie ze Schneiderem zaproponowali nową teorię 
akcentującą procesualny charakter mechanizmów pamięciowych.
Procesy automatycznej detekcji to rozpoznawanie bodźców za pomocą nabytych programów 
(strategii) zakodowanych w LTM. Te automatyczne strategie decydują o przebiegu procesów 
informacyjnych   i   o   koncentracji   uwagi,   jak   też   wywołują   reakcje   organizmu,   które   nie 
wymagają świadomego wysiłku, a więc nie angażują ograniczonej pojemności STM. Procesy 
świadomego przeszukiwania pamięci pojawiają się w nowych sytuacjach
° Z kolei Atkinson wraz z Juolą podjęli rewizję pierwotnej wersji teorii (znaną jako teoria 
Atkinsona i Juoli, 1974), proponując szereg jej modyfikacji, takich jak: rozbudowane procesy 
kontrolne,   wielość   kodów   zarówno   w   STM,   jak   i   LTM,   znacznie   większą   ruchliwość 
zachodzących procesów i znacznie większą złożoność struktur LTM.

i   nie   opierają   się   na   gotowych   strategiach   zakodowanych   w   pamięci,   na   nich   właśnie 
koncentruje się uwaga. Są zmienne i dopasowujące sję do danej sytuacji. Ceną tej zmienności 
jest konieczność korzystania z ograniczonych zasobów STM. Autorów ,interesuje przebieg 
automatyzacji   procesów   kontrolnych   zachodzących   w   STM,   które   w   wyniku   praktyki   i 
nabycia   wprawy   przestają   angażować   świadomy   wysiłek   jednostki.   Zilustrujemy   to   na 
przykładzie ich eksperymentów.
Osobom   badanym   eksponowano   kolejno   na   monitorze   20   kart   zawierających   litery,   a 
zadaniem badanych było wyszukiwanie na tych kartach podanego im uprzednio na ekranie 
znaku. Jeśli karta zawierała ów znak, należało odpowiedzieć "tak", jeśli nie, to "nie'.'. Dwa 
czynniki  stanowiły  zmienne  niezależne.  Jeden,  zwany zakresem  ramy,  sprowadzał   się  do 
czterech warunków: karty mogły zawierać od jednej do czterech liter, z tym że na wszystkich 
20 kartach danego zestawu znajdowała się jednakowa liczba liter. Drugi czynnik przyjmował 
dwa   warianty,   zwane   warunkiem   tej   samej   kategorii   i   warunkiem   różnej   kategorii.   W 
pierwszym przypadku poszukiwany element należał do tej samej kategorii co eksponowane 
na ekranie znaki, tzn. jeśli była to np. litera, to wszystkie znaki eksponowane na kartach 
składały się także z liter. Chodziło o wskazanie tej karty, na której znajdowała się podana 
badanemu na ekranie litera; np. J. W warunku różnej kategorii znakiem, którego należało 

35

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

szukać na kartach, była cyfra, np. 8, podczas gdy znakami znajdującymi się na kartach były 
litery.  Należało więc zidentyfikować tylko jedną kartę, na której wśród liter występowała 
także cyfra 8. Wszystkie te warunki egzemplifikuje rysunek 24.

Ramy

Rys. 24. Dwa przykfady kart stosowanych w eksperymentach Shiffrina i Schneidera: (a ) 
warunek tej samej kategorii, w którym poszukiwanym celem jest litera J, i (b) warunek różnej 
kategorii,   w   którym   poszukiwanym   celem   jest   cyfra   8.   (Według:   R.   M.   Shiffrin   i   M. 
Schneider, 1977.)
Zmienną zależną w tych eksperymentach była poprawność odpowiedzi. Okazało się, że w 
warunku różnej kategorii 95% poprawnych odpowiedzi osiągali badani przy czasie ekspozycji 
kart   wynoszącym   80   milisekund,   natomiast   w   warunku   tej   samej   kategorii   czas   ten   dla 
osiągnięcia tego samego stopnia poprawności wynosił aż 400 milisekund. Ponadto zakres

ramy nie miał żadnego wpływu przy różnej kategorii, wpływał zaś bardzo istotnie przy tej 
samej kategorii (tzn. rósł wraz ze wzrostem zakresu ramy).
Uzyskane  wyniki Shiffrin i Schneider (1977) interpretowali  w sposób następujący:  osoby 
badane zanim przyszły na badania miały już zautomatyzowaną umiejętność odróżniania cyfr 
od liter (detekcji cyfry z tła liter) i nie musiały angażować w to procesów kontrolowanych. Z 
kolei wyodrębnienie litery spośród innych liter wymaga udziału procesów kontrolowanych, 
porównuje się każdą literę z karty z podanym wzorcem, dlatego też, im więcej jest liter do 
porównania (im większy zakres ramy), tym dłuższy czas dokonywanych operacji. W innym 
eksperymencie Shiffrin i Schneider (1977) spróbowali zautomatyzować zachowanie się w 
sytuacji tej samej kategorii, tzn. identyfikacji litery na tle innych liter. W badaniu tym litera 
podawana na początku  w celu jej wyszukania w toku prezentacji  kolejnych  kart należała 
zawsze do jednego zbioru (B, C, D, F, G, H, J, K, L), natomiast zbiór liter, spośród których 
należało ją wyodrębnić, składał się z innych liter (Q, R, S, T, V, W, X, Y, Z). Okazało się, że 
po 2100 próbach osoby badane osiągnęły takie same wyniki, jak w sytuacji różnej kategorii, 
czyli proces tej identyfikacji został także zautomatyzowany.
Z   tych   i   innych   badań   wynika,   że   automatyzacji   w   wyniku   ćwiczenia   mogą   podlegać 
najrozmaitsze   czynności.   Ludzie   różnią   się   między   sobą   typem   i   zakresem   takich 
umiejętności. Z punktu widzenia problematyki pamięci interesuje nas sposób korzystania z 
pamięci trwałej w obu przypadkach, bezpośredni przy automatycznej detekcji i poprzez STM 
(z jej ograniczoną pojemnością) w procesach kontrolowanych. Koncepcja modułowości te 
pierwsze procesy wiąże z funkcjonowaniem modułów, a te drugie z procesami centralnymi.
Pamięć deklaratywna a pami~ć proceduralna
W   rozdziale   pt.   "Uczenie   się"   wyodrębniliśmy   takie   terminy,   jak   wiedza   deklaratywna   i 
wiedza proceduralna (por. s.140). Ta pierwsza to wiedza typu "że", to przechowywane w 
pamięci   różne  wiadomości   o  faktach,   zdarzeniach   itp.  zwykle   łatwo   werbalizowane,   a  ta 
druga, to wiedza typu "jak", różne nasze umiejętności, a więc zakodowane w pamięci różnego 
rodzaju   procedury,   strategie   wykonywania   różnych   czynności   ruchowych   i   umysłowych, 
zwykle   trudne   do   zwerbalizowania.   Z   punktu   widzenia   dokonanego   w   poprzednim 
podrozdziale rozróżnienia na procesy automatyczne i kontrolowane nie ma znaczenia, czy z 
pamięci aktywizowane są wiadomości czy umiejętności. Aktywizacja jednych i drugich może 
być zarówno automatyczna, jak i kontrolowana.
Problem pojawia się w odniesieniu do blokowego modelu pamięci (rys. 21 ), któremu właśnie 
wielu   krytyków   zarzucało   statyczny   charakter,   tzn.   nieuwzględnienie   w   nim   aktywnego, 
dynamicznego charakteru naszej
57

36

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

pamięci. W literaturze psychologicznej lat siedemdziesiątych pojawiła się bardzo poważna 
kontrowersja, zwana kontrowersją między deklaratywizmem a proceduralizmem. Chodzi w 
niej o sposób kodowania informacji w pamięci, czyli tworzenia reprezentacji rzeczywistości. 
Czy kodowane są wyłącznie fakty, tzn. istnieje w pamięci jakiś bank danych (psychologowie 
posługują   się   tu   terminologią   zaczerpniętą   z   analogii   między   umysiem   a   komputerem)   i 
ewentualnie niezależny od niego system procedur czy też przede wszystkim kodowane są 
procedury i każda z nich ma własny bank danych? Kontrowersja nie jest dotąd rozstrzygnięta. 
W   psychologii   poznawczej   lat   siedemdziesiątych   pojawiło   się   wiele   modeli   reprezentacji 
umysłowej świata, dających wyraz owej kontrowersji.
Poszczególne modele charakteryzowane są jako deklaratywistyczne iub proceduralistyczne, w 
zależności od tego, jak ujmowana jest w nich reprezentacja zakodowanej w pamięci wiedzy. 
Deklaratywizm   cechuje   modele,   w   których   wiedza   traktowana   jest   w   sposób   statyczny, 
choćby jak najbardziej uporządkowany i ustrukturowany, coś na ksżtałt kartoteki, archiwum 
czy biblioteki, z której wyjmuje się daną pozycję i wkłada z powrotem, a czynności te nie 
zmieniają  danej  pozycji.  Możliwe  są wprawdzie zmiany jej miejsca  w całości  w wyniku 
wprowadzania,   w   miarę   wzbogacania   się   zbioru,   innych   zasad   porządkowania.   Taki 
deklaratywistyczny  charakter  miały różne teorie pamięci  semantycznej,  jak np. koncepcja 
Collinsa i Quilliana (1972), które omówimy w następnym podrozdziale.
Proceduralistyczny   charakter   mają   takie   teorie,   jak   teoria   ram   Minsky'ego   (1975)   czy 
schematów   Rumelharta   (1980).   Wiedza   jest   "pakowana"   w   jednostki,   czyli   schematy; 
sposoby   użycia,   korzystania   z   wiedzy   są   włączone   również   w   owe   schematy.   Schematy 
ujmowane   są   jako   analogiczne   do   takich   terminów,   jak   gra,   skrypt,   rama,   hipoteza   lub 
miniteoria. Schemat lub zbiór schematów stanowi nasz wewnętrzny model jakiejś sytuacji. 
Do omówienia koncepcji schematów w odniesieniu do pamięci przejdziemy w podrozdziale 
"Teorie pamięci".
Próbę   połączenia   podejścia   proceduralistycznego   z   deklaratywistycznym   podjął   Anderson 
(1983),   który   wyodrębnił   dwa   rodzaje   pamięci   trwałej:   deklaratywną   i   proceduralną. 
Pośredniczy   między   nimi   pamięć   operacyjna,   która   nie   jest   dokładnym   odpowiednikiem 
STM. Omówimy pamięć operacyjną, którą postuluje wielu autorów, a następnie przejdziemy 
do przedstawienia koncepcji Andersona, dotyczącej pamięci deklaratywnej i proceduralnej.
Pamięć operacyjna
W   literaturze   psychologicznej   lat   siedemdziesiątych   zaczął   pojawiać   się   termin   pamięć 
operacyjna (working memory), traktowany przez niektórych autorów jako równoznaczny z 
terminem STM. Można jednak wskazać na różnice w rozumieniu obu tych terminów. Pamięć 
operacyjna (por. Bower,
58

1975 i Baddeley, 1976) ujmowana jest jako miejsce dokonywania przez umysł wszelkich 
operacji. Pamięć krótkotrwała (STM) o ograniczonej pojemności i czasie przechowywania, 
utożsamiana często z zakresem tego, co aktualnie jest uświadamiane, stanowiłaby jakby część 
(subsystem) pamięci operacyjnej, której operacje nie muszą być ś w i a d o m e i której 
pojemność   nie   wydaje   się   tak   ograniczona.   Jak   utrzymuje   Bower   (1975),   jest   ona 
pośrednikiem między STM a LTM. W pamięci  operacyjnej  (rozumianej  też  czasem jako 
pobudzenie,   utrzymywanie   w   stanie   gotowości   różnych   struktur   pamięci   długotrwałej) 
przechowywane byłyby te treści i te operacje, które mogą okazać się przydatne w aktualnej 
pracy umysłu.  Utożsamiana  też bywa  z centralnym  procesorem ( Baddeley,1976).  Można 
sądzić, iż w pamięci operacyjnej są przechowywane czy utrzymywane w stanie gotowości, 
dostępności różne informacje i że zachodzą tam operacje na nowych informacjach. Dzieje się 
to niezależnie od świadomego charakteru owych operacji. Pamięć operacyjna byłaby więc 

37

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

miejscem zarówno świadomego (w STM), jak i nieświadomego przetwarzania informacji. W 
pamięci tej zachodziłyby zarówno procesy zautomatyzowane, jak i kontrolowane.
Andersena koncepcja relacji miedzy
pami~cią deklaratywną a pamięcią proceduralną
John R. Andersen jest autorem teorii zwanej ACT (po raz pierwszy zaproponowanej w pracy 
Language, Memory,  and Thought, 1976) i rozwijanej w następnych  jego pracach (1983). 
Celem   jego   było   przedstawienie   takiej   teorii   pamięci,   która   wyjaśniałaby   także   procesy 
myślowe, decyzyjne i językowe. Podstawowym rozróżnieniem wprowadzonym w tej teorii 
jest rozróżnienie pamięci deklaratywnej od pamięci proceduralnej.
Pamięć   deklaratywną   rozumie   Andersen   jako   sieć   węzłów   reprezentujących   pojęcia 
połączone   ze   sobą   określonymi,   ukierunkowanymi   relacjami.   Jak   może   wyglądać   taka 
sieciowa   struktura   pamięci   zobaczymy   dalej   rozważając   modele   pamięci   semantycznej   i 
teorie pamięci. Związki między węzłami mają różną siłę, aktywizuje je mechanizm, zwany 
rozprzestrzenianiem się aktywacji (spread of activation), który także opisujemy dalej (por. s. 
70).
Pamięć   proceduralna   zaś   składa   się   z   systemów   produkcji.   Rozumienie   tego   terminu 
zaczerpnął Andersen z prac Newella i Simona (por. Newell i Simon, 1972). System produkcji 
to po prostu zbiór produkcji, a każda produkcja składa się z dwu części: 1 ) warunku, który 
wyznacza zbiór właściwości (np. typ układu danych), jakie muszą być spełnione, aby mogła 
zajść  2) czynność,  czyli  zbiór  procedur (np. sekwencja zmian  zachodzących  w pamięci). 
Produkcja jest taką parą: warunek-czynność, czyli parą "jeżeli-to". Za przykład niech nam 
posłuży system produkcji przechodzenia przez ulicę przy sygnalizacji świetlnej, złożony z 
dwu produkcji, przedstawiony na tabeli 7. Produkcje mogą obejmować zarówno czynności

TABELA 7. SYSTEM PRODUKCJO PRZECHODZENIA PRZEZ ULICĘ
Lp. Warunek Czynność Produkcja 1 JEŻELI światło jest czerwone Czekaj
°I (STAN = chcę przejść przez ulicę)
Produkcja 2 JEŻELI światło jest zielone Przechodź
I (STAN = chcę przejść przez ulicę) I zmień STAN na (STAN = wykonane) motoryczne, jak i 
umysłowe.   Rysunek   25   przedstawia   model   relacji   międży   pamięcią   deklaratywną   i 
proceduralną według teorii Andersona. Jak wynika z tego modelu pamięć operacyjna jest 
jakby łącznikiem między obydwoma rodzajami pamięci. Pamięć operacyjna jest miejscem 
zachodzenia różnych procesów i miejscem, gdzie spotykają się wejścia i wyjścia zarówno z 
obu rodzajów pamięci, jak i ze świata zewnętrznego. W niej to zachodzą procesy kodowania 
czy   deponowania   informacji   o   świecie   zewnętrznym   i   tu   tzw.   procesy   wykonawcze 
(performance)   przekładają   polecenie   tej   pamięci   na   konkretne   zachowania   organizmu. 
Procesy właściwe dla bloku pamięci deklaratywnej to procesy magazynujące, a ściślej służące 
przechowywaniu w pamięci lub wzmocnieniu siły już istniejącego zapisu i ich odwrotności, 
czyli procesy wydobywania, odzyskiwania informacji tam przechowywanych.
Procesy   łączące   pamięć   operacyjną   z   pamięcią   proceduralną   to   z   jednej   strony   procesy 
dopasowywania danych istniejących w pamięci operacyjnej do procedur i reguł z pamięci 
proceduralnej, a z drugiej wykonywanie, działanie, czyli spełnianie tych procedur.
Świat zewnQtrzny
Rys. 25. Relacje między pamięcia deklaratywną i proceduralnd wedle J. R. Andersona (1983)

Jeżeli elementy czy treści znajdujące się w pamięci operacyjnej spełniają warunek dla danej 
produkcji,   to   jest   ona   stosowana.   W   pamięci   operacyjnej   mogą   znajdować   się   np.   takie 
informacje, że Jan jest ojcem Piotra i że Piotr jest ojcem Michała, a jedna z wielu produkcji 
zawartych w pamięci proceduralnej może mieć następującą postać:
Jeśli osoba A jest ojcem osoby B, a osoba B jest ojcem osoby C,

38

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

to osoba A jest dziadkiem osoby C.
a (1983)
Zastosowanie tej produkcji prowadzi do wyniku, iż Jan jest dziadkiem Michała i wynik ten 
może np. zostać przeniesiony do pamięci deklaratywnej. Jak widzimy, procesy wykonywania 
produkcji przenoszą dane czynności, operacje do pamięci operacyjnej. Nie zawsze przebiega 
to tak prosto, jak w powyższym przykładzie, dlatego też proces stosowania procedur może 
być cykliczny (co zaznaczono na schemacie strzałką samozwrotną pt. stosowanie), a procesy 
dopasowywania   warunków   i   wykonywania   czynności   mogą   zachodzić   wielokrotnie   w 
odniesieniu do tych samych danych.
Podział na wiedzę "że" i wiedzę "jak", oraz przyjęte przez Andersona rozwiązanie nasuwa 
pewne uwagi. Intuicyjnie odróżniamy naszą wiedzę o faktach, tzw. wiadomości, od wiedzy 
typu umiejętności. Tymczasem, jak wynika choćby z przykładu z Janem, dziadkiem Michała, 
oddzielenie tego, co jest zakodowanym faktem, a co wnioskiem z tych faktów nie zawsze 
musi być oczywiste, tzn. nie zawsze wiemy, czy fakt został zakodowany bezpośrednio (kiedy 
np. otrzymujemy  bezpośrednią  informację  o tym,  że  Jan jest dziadkiem  Michała)  czy za 
pośrednictwem jakiejś procedury wnioskowania. Tak więc w rozwiązaniu, jakie proponuje 
Anderson, dwa typy pamięci okazują się być ze sobą powiązane. Procedury stosowane są 
bowiem do informacji napływających nie tylko ze świata zewnętrznego, lecz także z bloku 
pamięci deklaratywnej.
Ten   właśnie   fakt   skłaniał   wielu   badaczy   do   tego,   aby   przyjąć   tylko   jeden   typ   wiedzy. 
Zwolennicy wiedzy o charakterze wyłącznie proceduralnym  akcentowali dwie sprawy. Po 
pierwsze,   jak   uczynił   to   jeden   z   twórców   psychologii   poznawczej,   Neisser   (1967), 
akcentowano   dynamiczny,   zmienny   charakter   pamięci.   Każdy   fakt   wydobywania   jakiejś 
informacji z pamięci zmienia ją; kolejny akt poznawczy wykorzystuje akty wcześniejsze, ale 
jest od nich różny. Skoro każde przywołanie czegoś z pamięci różni się od poprzedniego, to 
ńie można mówić o stałej reprezentacji wiedzy, o ponownym pojawieniu się tej samej myśli.
Po  drugie,  ponieważ   nie  zawsze   możemy   odróżnić   fakty  obserwowane  od  inferowanych, 
wygodniej jest przyjąć, że pamięć nasza składa się wyłącznie z różnego typu procedur. W tym 
kierunku idą takie koncepcje, jak teoria schematów Rumelharta (1980), koncepcja skryptów 
Schanka i Abelsona (1977) czy teoria ram Minsky'ego (1975). W takim ujęciu nasze
R1

wiadomości   nie   tylko   jakoś   wiążą   się   z   naszymi   umiejętnościami,   ale   po   prostu   nie   ma 
między   nimi   żadnej   różnicy   w   strukturze   reprezentacji.   Wrócimy   do   tej   problematyki   w 
dalszych rozważaniach.
Pamięć semantyczna i pamięć epizodyczna
Ważnego  podziału  pamięci  trwałej  (LTM) na pamięć  semantyczną  i  pamięć  epizodyczną 
dokonał w 1972 roku Endel Tulving; podział ten zyskał ogromną popularność w literaturze 
psychologicznej. Najogólniej mówiąc, pamięć semantyczna to system naszej ogólnej wiedzy 
pojęciowej,   a   pamięć   epizodyczna   to   wiedza   związana   ze   wspomnieniami   i   przeżyciami 
osobistymi.   Musimy   jednak   pamiętać,   iż   podział   ten   dotyczy   wyłącznie   pamięci 
deklaratywnej. Sam Tulving (1985), nie odwołując się bezpośrednio do teorii Andersena, 
wyróżnia trzy systemy pamięci trwałej: proceduralną, semantyczną i epizodyczną, i wiąże je z 
różnymi   poziomami   świadomości,   przypisując   najwyższy   jej   poziom   (samoświadomość) 
systemowi epizodycznemu, co obrazuje rysunek 26. Pamięć proceduralna w ujęciu Tulvinga 
przejawia się jedynie w reakcjach motorycznych organizmu.
Systemy pamie~ci Świadomo5ć
EPIZODYCZNA e---T AUTONOETYCZNA
(wiem, że wiem)
SEMANTYCZNA .~--~-~. NOETYCZNA (wiem )

39

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

PROCEDURALNA E---~. ANOETYCZNA
(nie wierni
Rys, 26. Schemat relacji między poziomami świadomości a systemami pamięci. (Według E. 
Tulving, 1985.)
Informacje w systemach pamięci semantycznym i epizodycznym przyjmują formę sądów i 
charakteryzuje   je   znacznik   prawdziwości   (są   prawdziwe   lub   fałszywe),   mogą   być 
analizowane introspekcyjnie i mogą zostać zakomunikowane werbalnie. Właściwości tych nie 
przejawia   pamięć   prpceduralna,   wiedzę   tego   typu   można   zademonstrować   pewnym 
specyficznym zachowaniem, a jej nabycie wymaga zwykle intensywnego ćwiczenia, podczas 
gdy wiedza epizodyczna, a czasem także semantyczna może zostać przyswojona w jednym 
akcie percepcji lub myśfi. Wzajemne relacje między wyróżnionymi
62

systemami pamięci przedstawia Tulving w swoim artykule How mapy memory systems are 
there? (1985).
Ujmuje   on   trzy   wyróżnione   przez   siebie   systemy   hierarchicznie,   traktując   pamięć 
proceduralna jako system wyjściowy, wspólny ludziom i zwierzętom, z którego wyłania się 
najpierw system pamięci semantycznej, a następnie epizodycznej. Rysunek 26 przedstawia 
wzajemne relacje tych systemów i odpowiadający każdemu z nich stan świadomości: Stany te 
umieszcza   Tulving   na   kontinuum,   którego   jeden   kraniec   stanowi   nieświadoma   wiedza, 
kolejny poziom to świadomość świata zewnętrznego i wewnętrznego towarzysząca pamięci 
semantycznej, a najwyższy poziom, poziom samoświadomości, poczucie własnej tożsamości i 
czasu subiektywnego rozciągającego się od przeszłości do przyszłości, właściwy jest pamięci 
epizodycznej.
W poniższym podrozdziale omówimy główne różnice między dwoma systemami  pamięci, 
semantycznym i epizodycznym, tak jak je przedstawia Tulving w pracy Episodic memory z 
1984 roku, a następnie przejdziemy do omówienia różnych modeli pamięci semantycznej, 
jakie   pojawiły   się   w   literaturze   psychologicznej   po   wprowadzeniu   przez   Tulvinga 
rozróżnienia obu systemów pamięciowych w 1972 r.
Różnice między pamięcią semantyczną a pamięcią epizodyczną
Różnice w typie informacji
,E_pizod~rr   ztly   system   pamięci   rejestruję_bęzpoś_redni~   dQ~wi~.~lczęnie.   System 
semąnty~z_ny   rejestruje   znaczęni~_zd~daxxzeń~i.faktów   oraz   znaczenie   językowe.   0 
organizacji pamięci semantycznej decyduje system pojęć. Jednostkom organizacji informacji 
w tym systemie odpowiadają terminy używane przez różnych autorów, takie jak: pojęcia, 
idee,   fakty,   sądy,   reguły,   skrypty   itp.   Jest   to   wiedza   ludzka   o   świecie.   Pozaczasowa   i 
pozaosobista. W przeciwieństwie do tego organizacja systemu epizodycznego jest czasowa, 
jej elementy mają wyraźną charakterystykę dokonywania się w określonym czasie i miejscu, i 
właściwości  subiektywnego   przeżycia.  Są  to   zdarzenia  z  przeszłości  jednostki  i   stanowią 
podstawę do tworzenia się jej osobistej tożsamości. System epizodyczny nie odnosi się do 
świata, lecz do danej jednostki. Przekonanie o osobistym doświadczeniu danego zdarzenia 
jest zarazem przekonaniem o jego prawdziwości, podczas gdy przekonanie o prawdziwości 
sądów   z   systemu   semantycznego   zależy   bardziej   od   społecznie   uznanych   świadectw. 
Zdarzenia są wedle Tulvinga jednostkami w systemie epizodycznym, są to, ściśle biorąc, sądy 
o zdarzeniach, czyli o procesach mających swą charakterystykę czasową (koniec i początek) i 
przestrzenną. Ciągi zdarzeń
tworzą epizody.
63

Różnice w operacjach

40

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Samo   doznanie   jakiegoś   przeżycia   wystarczy,   aby  się   dostać   do   systemu   epizodycznego, 
zrozumienie   jest   potrzebne   do   znalezienia   się   w   systemie   semantycznym.   System 
epizodyczny   ma   niezbyt   rozwinięte   operacje   inferencyjne,   wnioskowanie   jest   główną 
operacją porządkowania danych w systemie semantycznym. Afekt wpływa zapewne bardziej 
na informacje epizodyczne niż na semantyczne. Ehrlich (1979) podkreśla większą zależność 
kontekstową, sytuacyjną informacji epizodycznych w porównaniu z semantycznymi. Pytania, 
jakie stawiamy systemowi epizodycznemu, są typu: "Co robiłeś(aś) w czasie T i w miejscu 
P", a semantycznemu: "Co to jest X?", przy czym X może odnosić się do przedmiotu, do 
sytuacji, cechy czy właściwości itp. Wydobycie informacji z pamięci epizodycznej zmienia 
samą informację, pozostawia zaś ją na ogół bez zmiany w pamięci semantycznej. Informacje 
pochodzące z tego systemu są aktualizowane zgodnie z naturą ich pojęciowej organizacji, 
wydobycie z pamięci epizodycznej wymaga specjalnej rekonstrukcji zakodowanej informacji 
za pomocą wskazówek interpretowanych przy użyciu systemu semantycznego (decyduje o 
tym zasada adresowa nego kodowa n ia - encoding specifity - o czym poniżej ) . Ludzie 
mówią   "pamiętam"   o   tym,   co   przechowują   w   systemie   epizodycznym,   i   "wiem"   o 
informacjach   z   pamięci   semantycznej.   Amnezja   wsteczna   obejmuje   z   reguły   pamięć 
epizodyczną nie dotykając pamięci semantycznej.
Różnice w wykorzystywaniu obu rodzajów pamięci
Przekazy   kulturowe,   organizacja.   nauczania   mają   na   celu   przekazywanie   wiedzy 
semantycznej, podobnie różne sposoby symulacji komputerowej dotyczą także organizacji 
semantycznej; niemożliwa wydaje się symulacja systemu epizodycznego. Jednakże naoczne 
świadectwo   (np.   świadek   w   sądzie)   musi   opierać   się   na   informacji   epizodycznej,   w 
przeciwieństwie do oświadczeń eksperta.
Psychologiczne   badania   nad   zapominaniem   odwołują   się   przede   wszystkim   do   pamięci 
epizodycznej.   Jedna   z   ważnych   konstatacji   Tulvinga   głosiła,   że   przypominanie   sobie   list 
wyrazów czy par skojarzeń w eksperymentach pśychologicznych wbrew pozorom nie polega 
na wykorzystywaniu wiedzy semantycznej, czyli zakodowanego znaczenia stosowanych w 
badaniu słów, lecz pamięci epizodycznej, iż słowo x wystąpiło w takiej to a takiej liście 
zapamiętywanej   w   takim   to   a   takim   momencie.   Natomiast   psychologiczne   badania   nad 
tworzeniem   się czy strukturą   pojęć,  uzupełnianiem   zdań,  nazywaniem   egzemplarzy  danej 
kategorii i innych decyzji leksykalnych są typowymi zadaniami dla pamięci semantycznej. 
Ma   ona   niewątpliwy   związek   z   inteligencją,   czego   nie   da   się   powiedzieć   o   systemie 
epizodycznym.
Jeszcze parę słów o zjawisku adresowanego kodowania (encoding
64

specifity) w pamięci epizodycznej jako jej cesze specyficznej. Zdaniem Tulvinga, kodowanie 
informacji   w   systemie   epizodycznym   zawiera   zawsze   informację   o   czasie   i   miejscu, 
nazywamy to adresem informacji, jak też o pewnych specyficznych jej właściwościach, np. że 
spotkana osoba miała żółty kapelusz, że jedno ze słów z zapamiętywanej listy ma podwójną 
laterę   n.   itp.   Wydobycie   zakodowanej   informacji   z   systemu   epizodycznego   wymaga 
zastosowania   wskazówki   zgodnej   z   owym   adresem,   inaczej   informacja   jest   nieosiągalna. 
Zjawisko  to  wyjaśnia   bardzo  wiele  pozornie  odrębnych  faktów  dotyczących  pamięci,  jak 
różna   efektywność   rozmaitych   sposobów   organizacji   zapamiętywania,   jak   różnice   w   sile 
skojarzeń. Efektywność kodowania i odtwarzania zależy od stopnia zgodności wskazówek 
użytych do wydobycia, informacji z adresem użytym do jej zakodowania.
Filo- i ontogeneza obu systemów
Tulving   wielokrotnie   podkreśla   współzależność   obu   systemów.   Wydobycie   informacji   z 
systemu epizodycznego wymaga, jak powiedzieliśmy, połączenia informacji pochodzącej z 

41

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

przechowywanego   śladu   epizodycznego   z   informacją   semantyczną,   pochodzącą   ze 
wskazówek użytych w procesie przypominania czy rozpoznawania.
Ta współzależność jest jeszcze wyraźniejsza w filo- i ontogenezie obu systemów. System 
epizodyczny   stopniowo   wyodrębnia   się   z   semantycznego.   Głównym   argumentem   dla 
Tulvinga jest niemożność umiejscowiania przez małe dziecko własnych przeżyć w czasie oraz 
stopniowe wyodrębnianie  się poczucia własnej osoby.  Z rozwojem pamięci  epiżodycznej, 
której   mają   być   pożbawione   zwierzęta   5,   wiążą   niektórzy   autorzy   (Jaynes,1976,   cyt.   za 
Tulvingiem, 1984) rozwój świadomości u człowieka.
Inni   autorzy   (np.   Anglin,   1977)   argumentują   za   tezą   przeciwną.   Ich   zdaniem   pamięć 
epizodyczna,   kolekcja   kolejno   napływających   zdarzeń,   rozwija   się   najpierw.   Zdarzenia   z 
jednostkowym   adresem   nakładają   się   na   siebie,   powodując   systematyczną   interferencję 
owych   zmiennych   adresów,   a   pozostawiając   względnie   niezmienną   istotę   zdarzenia,   co 
stanowić   będzie   podstawę   pojęć   pozbawionych   już   owych   naleciałości   osobistych, 
związanych z przeżyciami jednostkowymi.
Z faktu, że jedna pamięć rozwija się z drugiej i z faktu, że stwierdzane różnice mają często 
charakter stopniowalny, tzn. są cechami przeciwstawnymi, a nie sprzecznymi typu albo-albo, 
niektórzy   autorzy   wyprowadzają   wniosek   o   jednorodnej   pamięci   przejawiającej   się   na 
pewnym   kontinuum   różnych   właściwości,   ewentualnie   przyjmują   założenie   o   istnieniu 
podsystemów w obrębie jednostkowego systemu pamięci ludzkiej. Tulving (1984), broniąc 
swego   stanowiska,   akcentuje   nie   tylko   oczywisty,   heurystyczny   walor   poczynionego 
rozróżnienia, szuka też silnych dowodów neuropsycho
Olson (1984) argumentuje, że system ten występuje także u zwierząt.
3 - Psychologia ogólna 65

logicznych   (różne   objawy   zaburzeń   w   obu   systemach   pamięci).   Skłonny   jest   jednak   do 
przedstawienia   obu   systemów   nie   jako   bloków   leżących   obok   siebie,   lecz   jako   jednego 
systemu   zanurzonego   w   drugim.   Tym   systemem   zanurzonym   byłby   system   epizodyczny, 
rozwijający się na bazie informacji zawartych w systemie semantycznym i korzystającym z 
jego zasobów.
Modele pamięci semantycznej
W latach siedemdziesiątych  pojawiło się bardzo wiele modeli pamięci semantycznej przy 
znacznie   mniejszej   liczbie   takich   modeli   dla   pamięci   epizodycznej.   Pod   koniec   tego 
dziesięciolecia   i   na   początku   fat   osiemdziesiątych   pojawiaja   się   badania,   które,   choć   w 
niewielkim stopniu uogólniane w modele czy teorie, określane są przez ich autorów jako 
zajmujące się pamięeia ekologiczną, czyli pamięcia miejsc i zdarzeń. Autorzy akcentują w 
nich   konieczność   wyjścia   poza   czysto   laboratoryjny   paradygmat   badawczy   i   zajęcia   się 
"samym życiem". Badania te traktujemy jako rozszerzanie zainteresowań badaczy właśnie 
pamięcią   epizodyczną   i   omawiamy   je   w   odrębnym   podrozdziale   (s.   71   ).   Obecnie 
przedstawimy charakterystykę głównych modeli pamięci semantycznej.
W poczatkowym okresie możemy wyróżnić trzy główne grupy takich teorii: teorie sieciowe i 
teorie cech oraz koncepcje akcentujące rolę prototypów, schematów i skryptów w organizacji 
pamięci ludzkiej. Omówimy te trzy grupy teorii, z tym że ostatnią grupę teorii, tj. teorię 
schematów, ze względu na~ jej wagę i wpływ na myślenie psychologiczne zanalizowaliśmy 
bardziej szczegółowo w rozdziale pt. "Uczenie się" i wracamy jeszcze do nich w ośtatnim 
podrozdziale tego rozdziału, dotyczacym ogólnej charakterystyki teorii pamięci.
Teoriom   sieciowym   poświęcona   jest   dość   liczna   grupa   prac   (Ćluillian,   1968;   Coilins   i 
Quillian, 1969,1972; Anderson i Bower, 1973; Rumelhart, Lindsay i Norman,1972;s Collins i 
Loftus,1975).   Omówimy   je   na   przykładzie   kłasycznej   już   dziś   koncepcji   Quilliana,   a   jej 
zrewidowaną   przez   Collinsa   i   Loftus   wersję   przedstawimy   na   zakończenie   niniejszego 
podrozdziału,   gdyż   próbuje   ona   uwzględnia   krytykę   pierwotnej   wersji   teorii   sieciowej   w 

42

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

teoriach akcentujących rolę cech semantycznych  i prototypów w funkcjonowaniu pamięci 
ludzkiej.
Główna   idea   leżąca   u  podłoża   teorii   sieciowych   to   stara   idea   asocjacjonizmu,   z   tym,   że 
analizowane skojarzenia są ściśle ukierunkowane i są określonego rodzaju, a nie stanowią po 
prostu połączer~ różniących  się co najwyżej siłą. Tak więc model pamięci semantycznej, 
czyli   naszej   ogólnej   wiedzy,   przedstawia   się   jako   sieć   węzłów   połączonych   różnymi 
relacjami. Węzfy ts s~ dwojakiego rodzaju: jedne reprezentują abstrakcyjne kategorie,
e z modelem Rumelharta, Lindsaya i Normana moźna się dokładnie zapoznać w podręczniku 
Lindsaya i Normana (wyd. pol, 1984).
66

czyli są to tzw. węzły-typy, i drugie reprezentującę konkretne egzemplarze tych kategorii, 
czyli okazy. Rysunek 27 przedstawia taką sieć z centralnym węzłem-typem odnoszącym się 
do ogólnej kategorii oraz z węzłami oznaczonymi numerami odnoszącymi się do konkretnych 
okazów. Rzeczą cł~arakterystyczną dla większości modeli pamięci semantycznej jest to, że 
odrębne węzły-typy odnoszą się do różnych kategorii pojęciowych, natomiast inne węzły-
typy   odnoszą   się   do   nazw   tych   kategorii.   W   rozdziale   pt.   "Język"   postulujemy   słownik 
umysłowy   jako   sieć   relacji   międzywyrazowych,   odrębną   od   pamięci   semantycznej, 
stanowiącej repreżentację pojęciową naszej wiedzy o świecie.

Zwierzy

~~

Pies mo ' Nogi

.1~'~O lPSfO

(11

(21

'1ey

~~

mp

Czarnyobci~ty

nosówki

ogon

Rys. 27. Sieć laczaca różne węzly--typy i węzel-typ  (PIES) z węzlami-okazami (1) i (2). 
(Według: D. V. Howard, 1983.)
Relacje łączące poszczególne węzły są, jak powiedzieliśmy, relacjami określonymi i można 
wydzielić dwa ich rodzaje. Pierwszy to retacje podrzędności-nadrzędności łączące ze sobą 
różne   kategorie,   jak   też   okazy   z   odpowiadającymi   im   typami.   Oznaczane   są   symbolem 
"fiesto" lub "odwrócone fiesto". O odwróceniu decyduje kierunek strzałki, np. x'e~ y: x jest 
egzemplarzem kategorii y; IUb y'~ x, y jest kategorią, do której należy x. Drugi rodzaj relacji 
łączących poszczególne węzły to relacje przypisania danemu węzłowi cechy lub właściwości, 
oznacza je symbol "jest" lub "ma" (np. na rys. 27 "ma" nogi).
Często cytowanym modelem sieciowym jest model Quilliana (1968), który stanowi symulację 
fragmentu pamięci semantycznej, odnoszącej~się do taksonomii zoologicznej (por, rys. 28). 
Poszczególne węzły tej pamięci tworzą hierarchię połączer5 podrzędności-nadrzędności, przy 
czym   założeniem   tego   modelu   jest   t0,   że   cechy   przypisane   poszczególnym   węzłom   nie 
powtarzają   się   już   na   poziomie   podrzędnym,   na   którym   zapisane   są   tylko   cechy 
charakterystyczne dla tego poziomu. Tak więc cechy właściwe np. kanarkowi "śpiewa", "jest 
źółty" wiąźą się bezpośrednio z węzłem reprezentującym kanarka, natomiast "ma pióra" łączy 
się z ptakiem, "oddycha" z kręgowcem. Wynika z tego, że cecha "ma pióra" charakteryżuje 
kanarka pośrednio poprzez węzeł nadrzędny "ptak", a cecha "oddycha" oddalona jest oder5 o 
dwa węzły. Wynika z tego dalej, że czas przetwarzania infarm8cji
67

Rys. 28. Model pamięci semantycznej  wedlug M. R. Quilliana (1968) związanych  z taką 
reprezentacją, np. czas oceny prawdziwości zdań stwierdzających powyższe relacje, powinien 
zależeć od odległości tego typu połączeń. I rzeczywiście, w badaniach przeprowadzonych 
przez Collinsa i Quilliana (1969) czas oceny prawdziwości zdania "kanarek jest żółty" był 

43

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

krótszy od czasu oceny prawdziwości zdania "kanarek ma pióra", a ten krótszy od czasu 
oceny zdania "kanarek oddycha". Jednakże dalsze badania nie potwierdziły powszechności tej 
zasady w pamięci  semantycznej,  dopuszczając  tym  samym  możliwość  wielokrotnych  czy 
redundantnych   zapisów   tej   samej   cechy   na   różnych   poziomach   hierarchii   pojęciowej. 
Podstawową   jednak   sprawą,   której   przedstawiony   na   rysunku   28   model   nie   potrafił 
rozwiązać, to sprawa wagi poszczególnych cech dla charakterystyki danego węzła i wagi czy 
też   reprezentatywności   poszczególnych   egzemplarzy   dla   danej   kategorii,   które   to   sprawy 
akcentowały teorie cech semantycznych i teorie prototypów.
Konkurencyjna   grupa.teorii   dotyczących   pamięci   semantycznej,   tzw.   teorie   cech 
semantycznych (Bierwisch, 1969; Rips, Shoben i Smith, 1973; Smith, Shoben i Rips, 1974; 
Le Ny, 1979), opierały się na tradycyjnej koncepcji zbioru cech istotnych dla danego pojęcia, 
co   się   często   wyrażało   w   przyjmowaniu   wymiarów   semantycznych,   na   których   można 
umieszczać wszelkie pojęcia i miejsce pojęcia na wielu różnych wymiarach decyduje o jego 
znaczeniu. Niektórzy autorzy (np. Bierwisch, 1969; Le Ny, 1979) postulowali istnienie zbioru 
cech   podstawowych   (jak   np,   żywotność,   policzalność   itp.),   za   pomocą   których   można 
definiować wszelkie pojęcia.

Idea, że każde pojęcie można wyodrębnić za pomocą jego cech istotnych, czyli koniecznych i 
wystarczających, jest ideą bardzo starą, wywodzącą się od Arystotelesa i od jego czasów 
dominującą w myśleniu europejskim. W badaniach psychologicznych nad reprezentacją pojęć 
pojawił się jednak problem cech, które nie są cechami definicyjnymi, a jednak odgrywają 
ważną rolę w rozumieniu danego pojęcia. Tak np. Rips, Shoben i Smith (1973) wyodrębnili 
obok   cech   definicyjnych   jakiegoś   pojęcia   jego   cechy   charakterystyczne,   które,   mimo   ich 
znacznej wyrazistości, nie są cechami koniecznymi i wystarczającymi do określenia danego 
pojęcia.   Cechą   taką   jest   np.   cecha   latania   dla   ptaków,   która   pełni   ważną   rolę   przy   ich 
identyfikowaniu, nie jest jednak cechą definicyjną, gdyż mogą istnieć ptaki, które nie latają 
(np. strusie).
Ten tok rozumowania przypisującego różną wagę poszczególnym cechom składającym się na 
dane pojęcie, ale idący dalej, tj. akcentujący z kolei fakt, że poszczególne egzemplarze danej 
kategorii  nie  przynależą  do niej  w takim samym  stopniu, doprowadził  do pojawienia  się 
trzeciej   grupy   teorii,   tzw.   teorii   prototypów,   którą   najpełniej   wyraża   koncepcja   Eleonor 
Rosch. Autorka ta, zajmując się kategoriami naturalnymi, stwierdziła, że w ocenach badanych 
~   przez   nią   osób   poszczególne   egzemplarze   danej   kategorii   okazały   się   lepszymi   a   inne 
gorszymi   jej   reprezentantami   (np.   jabłko   jest   lepszym   przykładem   owocu   niż   figa,   gdyż 
więcej osób wymieniło jabłko jako przykład kategorii owoc). Wydaje się to nielogiczne, gdyż 
przynależność   do jakiejś  kategorii   nie  może  być   stopniowalna,  coś  albo  należy do  danej 
kategorii, albo nie, i z punktu widzenia logiki arystotelesowskiej dany przedmiot albo ma 
cechy istotne dla danej kategorii i do niej należy, albo nie ma i nie należy. W badaniu pojęć 
naturalnych okazało się, że granice między nimi są płynne i że egzemplarze danej kategorii 
można uporządkować od lepszych do gorszych jej reprezentantów. Rosch (a za nią i inni 
autorzy,   por.   Trzebiński,   1981   )   wyróżniła   część   centralną   danej   kategorii   (rdzeń   w 
terminologii Trzebińskiego), którą określiła terminem prototyp. Im bardziej dany egzemplarz 
podobny   jest   do   prototypu   danej   kategorii,   tym   lepszym   jest   jej   reprezentantem.   Bliżej 
koncepcję Rosch przedstawiamy w rozdziale o języku. Teoria prototypów wiąże się też dość 
ściśle z teorią schematów. Ze względu na ogólniejszy charakter teorii schematów omawiamy 
ją w podrozdziale poświęconym rozważaniom nad teoriami pamięci.
Funkcjonowanie prototypów w naszej pamięci zostało też potwierdzone w badaniach nad 
tworzeniem sztucznych kategorii pojęciowych, które to badania przeprowadzili M. I. Posner i 
S.   Keele   (1968).   Jako   prototypy   stosowali   oni   przypadkowe   układy   kropek   (rys.   29A 
przedstawia  trzy spośród stosowanych  w tych  badaniach  prototypów).  Początkowo  osoby 

44

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

badane zapoznawały się z czterema egzemplarzami (rys. 29B) należącymi do zakresu danego 
prototypu,  z   tym  że   każdy  ~  tych   egzemplarzy   stanowił  pewne   odchylenie   w  rozkładzie 
kropek w porównaniu z prototypem (por. rys. 29). Nie oglądały natomiast samego prototypu. 
Kiedy w teście na rozpoznawanie
a4

A
Rys. 29. Materia! stosowany w eksperymencie Posnera i Keeiego do badania prototypów. A} 
przykłady prototypów, B) zniekształcenia prototypu trzeciego. (Według: M. I. Posner
i S. W. Keele, 1968.)
wśród starych i nowych odchyleń od prototypu pokazano także sam prototyp, wywołał on 
najwięcej reakcji pozytywnych (fałszywych rozpoznań).
Próbę   połączenia   wszystkich   wymienionych   tu   grup   teorii   pamięci   semantycznej:   teorii 
sieciowych, cech i prototypów stanowi teoria rózprzestrzeniania się aktywacji A. M. Collinsa 
i E. F. Loftus (1975). Autorzy ci zakładają istnienie sieci połączeń między węzłami, tak jak to 
było   w   modelu   Quilliana,   z   tym   że   przyjmują   różne   odległości   w   sieci   między 
poszczegplnymi węzłami. Tak więc węzły reprezentujące cechy najbardziej charakterystyczne 
dla   danej   kategorii   znajdują  się   najbliżej   węzła,   który   ją   reprezentuje,   podobnie   "lepsze" 
egzemplarze danej kategorii znajdują się bliżej niż egzemplarze "gorsze". Przyjmują ponadto 
poza relacjami omówionymi na s. 67 (por. też rys. 27) relacje zaprzeczające, np. "niejesto". 
Relacja taka może łączyć węzeł "nietoperz" z węzłem "ptak". Istnienie takiej bezpośredniej 
relacji zaprzeczającej pozwala na szybsze przetwarzanie tego typu informacji, np, odpowiedź 
na pytanie "Czy nietoperz jest ptakiem?" iub "Czy wieloryb jest rybą?" jest znacznie szybsza, 
jeśli taka bezpośrednia relacja zaprzeczająca istnieje w systemie pamięci; w porównaniu z 
sytuacją, gdy trzeba ją inferować pośrednio z całego układu relacji pozytywnych.
Sieć   taką,   stanowiącą   fragment   pamięci   semantycznej   wediug   modelu   Collinsa   i   Loftus, 
przedstawia rysunek 30. Po przekroczeniu progu wzbudzenia (aktywacji) w jakimś punkcie 
sieci, aktywacja ta rozprzestrzenia się na sąsiadujące okolice obejmując w pierwszym rzędzie 
najbliżej leżące węzły,  a słabnąc w miarę oddalania się od punktu wzbudzenia, t8k że w 
efekcie   siła   aktywacji   może   być   zbyt   słaba,   aby   przekroczyć   próg   wzbudzenia   w   dalej 
leżących węzłach. Wyjaśnia to istnienie "lepszych" cech i egzemplarzy, tj. takich, których 
prawdopodobieństwo   aktywacji   jest   wyższe   przy   wzbudzeniu   węzła   danej   kategorii. 
Odległości   między   węzłami   przedstawione   na   rysunku   30   oparte   są   na   normach 
skojarzeniowych Battiga Mpntague'a

Rys. 30. Sieć pamięci semantycznej wedlug modelu A. M. Collinsa i E. F. Loftus (1975) 
(1969). Główna trudność z weryfikacją takiej teorii polega naftym, że ustala ona odległości 
między   węzłami   na   podstawie   danych   empirycznych   (norm   skojarzeniowych   lub   czasów 
reakcji) i szuka potwierdzenia w danych empirycznych tego samego rodzaju (np. w czasach 
reakcji w jakimś innym zadaniu), co prowadzi do błędnego koła. Znalezienie niezależnych 
ocen   trafności   tego   typu   teorii   psychologicznych   jest   poważnym   problemem 
metodologicznym.
Organfzacj.a pamięci epizodycznej: pamigG autobiograficzna
Niektarzy autorzy (Robinson; 1976; Reiser, 8lack i Abelson, 1985) dla określenia pamięci 
epizodycznej   wprowadzają   termin   pamięć   autobiograficzna.   Przyjmuje   się,   że   jest   ona 
zorganizowana   wokół   ważniejszych   wydarzeń   życiowych,   jak:   pójście   pierwszy   raz   do 
szkoły,   egzamin   maturalny,   przenosiny   do   innego   miasta   itp.   Problemem   jest   to,   jak 
ustrukturowane   są   w   pamięci   te   doświadczenia,   które   określamy   jako   codzienne, 
powtarzające się, czyli jaka jest struktura pamięci epizodycznej.

45

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

W porównaniu z wieloma przedstawionymi w literaturze psychologicznej modelami pamięci 
semantycznej,   istnieje   bez   porównania   mniej   takich   modeli   dla   pamięci   epizodycznej. 
Przyjmuje się, że pamięć ta przechowuje

w formie sądów źdarzenia z przeszłości, które łączą się w większe lub mniejsze epizody. 
Powtarzające   się   doświadczenia   określonego   typu   mogą   prowadzić   do   schematyzacji 
powstającej reprezentacji umysłowej. Schank i Abelson (1977) proponują termin skrypt na 
określenie struktur pamięciowych (lub struktur naszej wiedzy), zawierających informacje o 
stereotypowych   sekwencjach   zdarzeń.   Skrypty   takie   pozwalają   na   interpretacje   nowych 
zdarzeń i na uzupełnianie brakujących informacji w toku interpretacji zachodzących zdarzeń.
Czy istnieją jednak jakieś analogie w organizacji pamięci epizodycznej do struktur pamięci 
semantycznej?   Tam   przyjmowało   się   najczęściej   pojęcie   jako   najmniejszą   jednostkę 
strukturalną,   funkcjonującą   w   układzie   hierarchicznym,   gdzie   poziom   podstawowy 
organizacji pojęciowej, wyróżniony przez Rosch, okazuje się mieć szczególne znaczenia w 
onto- i filogenezie poznania i w powstawaniu nazw jednowyrazowych (por. rozważania na ten 
temat   w   rozdziale   pt.   "Język",   s.   171   ).   Poziom   podstawowy  charakteryzuje   się   tym,   że 
pojęcia   na   tym   poziomie   mają   najwięcej   cech   różniących   jedne   od   drugich,   a   zarazem 
najwięcej   cech   charakterystycznych   (w   porównaniu   z   pojęciami   z   wyższych   i   niższych 
poziomów hierarchii).
Czy istnieje taki poziom podstawowy dla organizacji struktur pamięci epizodycznej? Skrypt, 
który   pozwala   na   interpretację   i   wykonywanie   złożonych   sekwencji   zachowań,   jak   np. 
jedzenie w restauracji, prowadzenie wykładu itp. wydaje się kategorią zbyt szeroką. B. J. 
Reiser,   J.   B.   Black   i   R.   P.   Abelson   (1985)   rozważają   pojęcie   czynności   jako   struktury 
analogicznej   do   pojęć   z   poziomu   podstawowego.   Termin   czynność   jako   działanie 
zorganizowane   i   ukierunkowane   na   cel   wprowadził   również   T.   Tomaszewski   (1963), 
uważając ją za podstawowe pojęcie psychologiczne. Reiser i in. czynią tu jednak dodatkowe 
rozróżnienie, które jest ich zdaniem decydujące dla organizacji pamięci epizodycznej. Chodzi 
o czynności specyficzne lub sytuacyjne (activities) i czynności ogólne (general actions). W 
pierwszym  wypadku  są to sekwencje działań  celowych,  uwarunkowanych  sytuacyjnie.  W 
drugim   -   to   niezależne   od   sytuacji   działania,   które   mogą   stać   się   składnikami   różnych 
czynności specyficznych. Taką ogólną czynnością jest np, płacenie, które może wejść w skład 
czynności   sytuacyjnej,   jaką   jest   płacenie   w   restauracji   czy   płacenie   w   sklepie.   Każda 
czynność jest celowa, ale w czynnościach specyficznych cel jest uwarunkowany konkretną 
sytuacją,   np.   celem   jedzenia   w   restauracji   może   być   zaspokojenie   głodu   lub   spotkanie 
przyjaciół, lub jedno i drugie. Reiser i in. (1985) nie używają określenia "sytuacyjne" dla 
czynności   specyficznych,   choć   mówią   o   niezależności   sytuacyjnej   działań   ogólnych. 
Określenie   to   w   naszym   przekonaniu   jest   jednak   bardziej   odpowiednie,   zwłaszcza   w 
kontekście pojęcia sytuacji, wprowadzonego przez T. Tomaszewskiego (1975) jako drugiego, 
kluczowego pojęcia psychologicznego.
Reiser i in. dla udowodnienia swojej hipotezy o organizującej roli czynności specyficznych 
(sytuacyjnych) w odniesieniu do doświadczeń
72

epizodycznych przeprowadzili następujące badanie. Osoby badane miały przypominać sobie 
własne   doświadczenia,   które   stanowiłyby   przykład   wskazanej   czynności   (przy   czym 
doświadczenia te miały być zakończone albo sukcesem, albo porażką, co za każdym razem 
zaznaczano   oddzielnie).   Czynności   te   były   bądź   specyficzne   (sytuacyjne),   bądź   ogólne. 
Przykładami   czynności   ogólnych   są:   kończenie   pracy   w   terminie,   siedzenie   i   czekanie, 
płacenie,   stanie   w   kolejce,   korzystanie   z   mapy   itp.   Czynnościami   specyficznymi   są   np.: 
zdawanie egzaminu, oddawanie bielizny do pralni, pójście na koncert, pójście do restauracji, 

46

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

wizyta  w muzeum,  czesanie  się u fryzjera,  przejażdżka samochodem,  słuchanie  wykładu, 
jazda pociągiem itp. Jakkolwiek osoby badane lepiej (więcej) pamiętały fakty zakończone 
sukcesem niż niepowodzeniem, i to niezależnie od tego, czy przypominały sobie czynności 
ogólne czy specyficzne, to istotnie w krótszym czasie przypominały sobie więcej przykładów 
czynności   specyficznych   w  porównaniu   z   czynnościami   ogólnymi.   Tak   więc   te   pierwsze 
proponowane   są   jako   główne   ośrodki   organizacji   pamięci   epizodycznej,   zwanej   też 
autobiograficzną.
Nowy paradygmat badań nad pamięcią: pami~ć ekologiczna
Stały   dylemat   badań   psychologicznych:   na   ile   wyniki   uzyskiwane   w   laboratoriach   mają 
zastosowanie w praktyce, odżywa też co pewien cżas w odniesieniu do badań nad pamięcią. 
Im precyzyjniejsze metody,  tym bardziej osiągane wyniki wydają się odległe od tego, co 
dzieje się w życiu codziennym. Psychologowie praktycy od dawna narzekają na trudności, 
jakie mają w wykorzystywaniu badań nad pamięcią w praktyce szkolnej czy w psychoterapii. 
W gruncie rzećzy badaniem pamięci zdarzeń z przeszłości zajmowała się tylko psychoanaliza.
W ostatnich latach tego rodzaju uwagi krytyczne wyrażają także eksperymentalnie nastawieni 
psychologowie.   Tak   np.   Neisser   w   książce   Cognition   and   Reality   (1976)   krytykuje 
wieloletnią tradycję badania wyłącznie pamięci werbalnej,~nie pozwalającą na praktyczne 
uogólnienia, a w redagowanej przez siebie pracy Memory observed Remembering in natural 
context (1982) zbiera różne artykuły, które z tej tradycji się wyłamują, od Freuda i Sterna po 
nowsze badania Browna i Kulika nad pamięcią szczególnie doniosłych wydarzeń, nazwaną 
efektem   lampy   błyskowej   (który   omówimy   w   podrozdziale   pt.   "Emocje   a   pamięć:   efekt 
lampy błyskowej.").
Ostatnie   lata   przynoszą   różne   opracowania   metodologiczne   i   wyniki   badań   dotyczących 
pamięci obserwowanej w życiu codziennym (por. Puff, 1982; Harris i Morris, 1984). Różną 
się   tu   stosuje   klasyfikację   zadań   pamięciowych   (por.   tabela   8).   Badaczy   interesują   takie 
zjawiska, jak: dokładność pamięci miejsc sprzed lat czy twarzy dawnych znajomych  (np. 
kolegów z ławy szkolnej), jak pamiętanie szczegółów zdarzeń, w których się uczestniczyło 
(wiarygodność zeznań świadków), jak zjawiska "na końcu

TABELA   8.   TEMATY,   KTÓRYCH   DOTYCZĄ   KWESTIONARIUSZE   PAMIĘCI. 
(ADAPTOWANE Z D. J. HERRMANNA, 1984)
Kwestionariusze pamięci semantycznej Wydarzenia historyczne
Warrington i Sanders (1971 ); Warrington i Silberstin (1970); Riegel (1973); Botwinick i 
Storandt (1974; 1980); Johnson Klingler (1976); Perlmutter et al. (1980); Poon et al. (1979); 
Squire i Stater (1978); Cohen i Squire (1981 ).
Wydarzenia publiczne: Wyścigi konne
Squire i Stater (1975) Programy TV
Squire i Stater (1975); Squire et al. (1975); Harvey i Crovitz (1979); Levin et al. (1977); 
Squire i Cohen (1979); Squire i Fox (1980); Cohen i Squire (1981 )
Piłka nożna
Morris et al. (1981 ) Rozrywka
Storandt el al. (1978)
Proza: Sherlock Holmes
Neisser i Hupcey (1974) Literatura klasyczna
Rubin (1977)
' Reklama (m.in. w TV)
Burtt i Dobetl (1925); Blankenship i Whiteley (1941 ); Bucci (1973); Bekerian i Baddeley 
(1980); Hofbrook i Lehman (1980); Wagenaar (1978)
Stawne twarze
Yarmey (1973); Marslen-Wilson i Teuber (1975); Albert et al. (1979); Cohen i Squire (1981)

47

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Twarze znajomych
Bahrick et al. (1975); Baddeley (1979 b)
Nazwiska znajomych
Williams i Hollan (1981 ); Whitter i Leonard (1981 )
Miejsca Budynki
Norman i Rumelhart (1975) Otoczenie
Kozlowski i Bryant (1977); Bahrick (1979)
Przedmioty powszechnego użytku
Nickerson i Adams (1979); Walker (1975)

Wiedza formalna
Nelson i Narens (1980); Shimamura et al. (1981 ) Egzaminy wstępne
Hunt (1978)
Rozumienie języka hiszpańskiego BahriCk i Karis (1982)
Kwestionariusze pamięci epizodycznej Niedawne ważne wydarzenia życiowe
Cąsey et al, (1'967); Jenkins et al. (1979) Dawne ważne wydarzenia życiowe
Field (1981 )
Osobiste przeżycia wydarzeń historycznych
Colegrove (1899); Brown i Kulik (1977); Yarmey i Bull (1978) Spotkania z ludźmi
Keenan et al; (1977); Kintsch i Bates (1977) t
Mecze sportowe
Baddeley i Hitch (1976)
Uczestniczenie jako osoby badane w badaniach laboratoryjnych Baddeley et al. (1978)
Zdarżeaia z przeszłości w ogólności
Miles   (1893);   Colegrove   (1899);   Henri   i   Henri   (1897);   Robinson   (1976);   Rubin   (1982); 
Linton (1975, 1978, 1982)
Uprzednie działania Głosowanie Himmelweit et al. (1978)
języka.",   a   także   zapominanie   o   wykonaniu   zaplanowanych   czynności   (czyli   zjawiskal 
"roztargnienia").   Do   niektórych   z   wymienionych   tu   zjawisk   wrócimy   w   następnych-
podrozdziałach.
Powiedzieliśmy, że powstał nowy paradygmat badań nad pamięcią. Na czym polegałaby ta 
nowa   metodologia?   Sa   to   w   większości   wypadków   różne   metody   kwestionariuszowe   i 
wywiadu.   Nowe   podejście   nie   zastąpiio   więc   starego,   rozwija   się   odeń   niezależnie,   a 
psychologowie nadal uprawiają i doskonalą różne laboratoryjne techniki badania pamięci. 
Kwestionariusze te

TABELA   9.   ZADANIA   PAMIĘCIOWE,   WYMIENIANE   W   KWESTIONARIUSZACH 
METAPAMIĘCI. (ADAPTOWANE Z D. J. HERRMANNA, 1984)
Codzienne zdarzenia i zadania Rutynowe czynności Spotkania
Miejsca Kierunki w przestrzeni Rozmowy
Rozpoznawanie ludzi Znane nazwiska Polecenia
Głosy Zapachy Przedstawienia (np. telewizyjne) Muzyka
Emocje
Specyficzne epizody Wydarzenia niedawne Wydarzenia dawniejsze Dzieciństwo Czynności 
ostatnio wykonywane Zdarzenia traumatyczne Prżeczytane książki
Informacje semantyczne Fakty
Słownictwo Wydarzenia publiczne (np. sportowe) Dosłowne pamiętanie tekstów (np. poezji) 
Pamięć umiejętności
Mnemotechniczne Inne
Niedoskonałości i trudności pamięci

48

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Skłonność   do   popełniania   błędów   percepcyjnych   Wykonywanie   zadań   pamięciowych   w 
stresie
stosowane w nowym nurcie badawczym są dwojakiego rodzaju: kwestionariusze pamięci i 
kwestionariusze metapamięci.
Te pierwsze, a jest wiele ich różnych odmian, dotyczą z jednej strony treści zawartych w 
pamięci semantycznej, a z drugiej - w pamięci epizodycznej. Składają się z zestawów pytań 
sprawdzających,   ile   osoba   badana   pamięta   różnych   szczegółów   z   określonej   dziedziny. 
Przykłady dziedzin, których owe kwestionariusze dotyczą, zebraliśmy w tabeli 8 adaptowanej 
z Herrmanna (1984). Komentując tę tabelę chcielibyśmy jedynie zaznaczyć, że rozróżnienie 
przez autora zadań semantycznych od epizodycznych nie jest
76

oczywiste - można mieć bowiem wątpliwość, czy pamiętanie twarzy i nazwisk znajomych jest 
zadaniem   semantycznym   czy   epizodycznym.   Dla   wyjaśnienia   podajemy   też,   że   badanie 
przedmiotów powszechnego użytku polegało np. w eksperymentach Nickersona i Adamsa 
(1979) na pytaniu badanych o szczegóły znajdujące się na monetach używanych przez nich na 
co dzień jako środki płatnicze (bez możliwości oglądania ich w czasie badania), o to, czyja 
postać   jest   na   nich   przedstawiona,   w   którą   stronę   zwrócony   jest   jej   profil   itp.   Pamięć 
badanych w tym zakresie okazała się bardzo niedokładna.
Druga grupa kwestionariuszy, tzw. kwestionariusze metapamięci, dotyczą tego, jak badany 
ocenia różne aspekty własnej pamięci i w odniesieniu do różnych dziedzin. Pytania dotyczą 
np., jak wyraziście badany coś pamięta, jak łatwo się uczy, czy jego pamięć się zmienia, jak 
często coś zapomina, jakiego rodzaju strategii czy sztuczek mnemotechnicznych używa, co 
odczuwa i jak ocenia swoje różne możliwości i osiągnięcia w zakresie pamięci. Szczegółowe 
dziedziny, o które pytają kwestionariusze metapamięci, zebraliśmy w tabeli 9. Do bardziej 
znanych kwestionariuszy tego typu należą: Inwentarz Doświadczeń Pamięciowych (lnventory 
of   Memory   Experience,   Herrmann   i   Neisser,   1978),   Kwestionariusz   Metapamięci 
(Metamemory Questionnaire, Zelinski i in., 1980), Kwestionariusz Roztargnienia (Cognitive 
Failure   Questionnaire,   Broadbent   i   in.,   1982),   Inwentarz   Skłonności   do   Błędów   (Error 
Proneness Questionnaire, Reason, 1981 ), l4westionariusz Pamięci Subiektywnej (Subjective 
Memory Questionnaire, Bennett-Levy i Powell, 1980) i inne.
Głównym   problemem   dotyczącym   tych   wszystkich   kwestionariuszyjest,   podobnie   jak   i 
innych  tego typu  testów, ich rzetelność  i trafność. Jeśli chodzi o rzetelność,  to ponowne 
badanie np. Inwentarzem Doświadczeń Pamięciowych dało korelację 0,8. Problem trafności 
pozostaje trudny do  rozwiązania,   zwłaszcza  dla   kweśtionariuszy  metapamięci.  Jak  ustalić 
obiektywne pomiary tego, co ma być porównywane z subiektywną oceną badanego, np. jak 
często zapomina on numer telefonu? Czy nie wystąpi tu szczególny paradoks, że ci, co robią 
błędy, zapominają o tym, że robią błędy? Weźmy dla przykładu pytania z Kwestionariusza 
Roztargnienia: Czy wpadasz na ludzi? Czy pamiętasz o wyłączeniu światła? Czy przeoczasz 
skrzynki pocztowe?, na które badany odpowiada mając do dyspozycji pięciostopniową skalę 
od nigdy do bardzo często. Jakie znaleźć obiektywne sprawdziany dla tego, co mówi badany? 
Wiadomo jest np., że wyniki tego testu nie korelują z wynikami łnwentarza Doświadczeń 
Pamięciowych. Autorzy Inwentarza uważają, że oba te testy mierzą co innego: ich Inwentarz 
mierzy pamięć, a Kwestionariusz Roztargnienia uwagę.
Nie   wnikając   bliżej   w   problematykę   metodologiczną   kwestionariuszy   pamięciowych, 
chcielibyśmy   jeszcze   powrócić   do   terminu   figurującego   w   tytule   niniejszego   paragrafu: 
pamięć   ekologiczna.   Termin   wprowadzony   przez   A.   P.   Bahricka   i   D.   Karisa   (1982)   ma 
właśnie oznaczać badania

49

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

prowadzone w naturainyeh warunkach i odnoszące się do codziennych problemów ludzi, tzn. 
do spraw, którymi  oni rzeczywiście na co dzień zaprzątają sobie głowę. Określa on więc 
omawiane tu podejście badawcze, które rozpatrujemy w kontekście rozważań nad pamięcią 
semantyczną   i   epizodyczną,   gdyż   tego   rozróżnienia   trzymają   się   też   wszyscy   autorzy 
kwestionariuszy i innych badań nad pamięcią ekologiczną.
Bahrick i Karis (1982) sądzą, że rozróżnienie pamięci semantycznej i epizodycznej należy 
rozpatrywać na kontinuum, a nie wedle zasady wykluczania się. Uważają oni, odwrotnie niż 
czyni to Tulving, że to pamięć semantyczna wyłania się z epizodycznej, stanowiąc uśrednione 
doświadezenie   z   często   powtarzanych   jednostkowych   doświadczeń   określonego   rodzaju. 
Mogą zatem istnieć przypadki pośrednie, zatracające już cechy faktów jednostkowych, a nie 
będące  jeszcze  pełnym  ich   uogólnieniem.   Autorzy  ci  wprowadzają  jeszcze   jeden  wymiar 
porządkujący doświadczenia pamięciowe. Jest nim to; na ife dana treść stanowi własność 
indywidualną podmiotu, a na ile jest dzieloną z innymi ludźmi własnością wspólną. Traktując 
oba   wymiary   ortogonalnie   uzyskuje   się   w   efekcie   cztery   kategorie   doświadczeń 
pamięciowych: epizodyczne-indywidualne, epizodyczne-wspólne, semantyczne-indywidualne 
i semantyczne-wspólne.
Jako przykład doświadczeń semantycznych-wspólnych autorzy podają całą wiedzę wspólną 
ludziom   wyrosłym   w   określonej   kulturze,   łącznie   z   wiedzą   językową,   informacjami 
dotyczącymi środowiska naturalnego i sztucznego, stworzonego przez człowieka, jak też całe 
dziedziny   wiedzy   naleźące   do   systemu   edukacyjnego.   Doświadczenia   składające   się   na 
semantyczną   pamięć   indywidualną   stanowią   ogólną   wiedzę   dotyczącą   naszego   własnego 
życia, włączając w to uczucia i postawy osobiste; Dobrym przykładem mają tu być badania 
Bahricka,   Bahrick   i   Wittlingera   (1975)   dotyczące   pamięci   nazwisk   i   twarzy   kolegów 
szkolnych,   które   to   badania   przedstawimy   w   następnym   podrozdziale.   Doświadczenia 
epizodyczne-wspólne   mają   miejsce   wtedy,   gdy   wiele   osób   doświadcza   naraz   pewnego 
specyficżnęgo przeżycia, np. gdy grupa osób otrzymuje identyczny materiał do zapamiętania. 
Tak   więc   tradycyjne   metody   badania   pamięci   podpadają   pod   tę   kategorię.   I   wreszcie 
indywidualne-epizodyczne   doświadczenia   obejmują   wszelkie   zapamiętane   jednostkowe 
przeżycia w ciągu całego życia podmiotu. Jest to pamięć autobiograficzna, która jednakże, 
wedle tej klasyfikacji, zawiera także wiedzę indywidualną-semantyczną, odnoszącą się np. do 
uprawianych   przez   jednostkę   zawodów,   do   przeżywanych   uczuć   czy   doświadczeń   nie 
związanych ze specyficznymi, konkretnymi wydarzeniami.
Inny podział zadań pamięciowych stosują Baddeley i Wilkins (w zbiorze pod red. Harrisa i 
Morrisa,1984).   Posługuj~c   się   także   rozróżnieniem   pamięci   semantycznej   i   epizodycznej, 
wyodrębniają oni ponadto pamięć retrospektywną i prospektywni. Retrospektywne zadania 
pamięciowe dla pamięci epizodycznej to przypominanie (i rozpoznawanie) zdarzeń, w tym 
miejsc i ludzi (zwłaszcza twarzy), a dla pamięci semantycznej to korzystanie
78

z   nagromadzonych   wiadomości.   Prospektywne   pamięciowe   zadania   epizodyczne   to 
pamiętanie   o   tym,   co   należy   zrobić   w   najbliźszym   czasie   (np.   pamiętanie   o   zażyciu 
lekarstwa), semantyczne zaś polegają na czynieniu planów przyszłych działań.
Generalnie rzecz ujmując, nowy paradygmat badawczy odnosi się do zjawisk z codziennego 
życia,   choć   klasyfikacja   stosowanych   zadań   pamięciowych,   dokonywana   z   reguły   przy 
uwzględnieniu dwóch systemów pamięci: semantycznej i epizodycznej, nie zóstała jeszcze 
jednoznacznie ustalona.
Rozpoznawanie i przypominanie z pami~ci epizodycznej: wiarygodność zeznań świadków
Jednym   z   praktycznych   zastosowań   wyników   badań   nad   pamięcią   powinno   być   ich 
wykorzystanie w sądzie, gdyż psychologowie mają rzeczywiście wiele do powiedzenia na 
temat wiarygodności zeznań świadków. Podstawowa sprawa to jednoznaczny wynik różnych 

50

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

badań, iż prawidłowe rozpoznanie po upływie jednego dnia twarzy ludzkiej, oglądanej przez 
krótki   czas,   nie   ma   więcej   szans   niż   daje   to   czysty   przypadek.   A   przecież   istnieją   w 
sądownictwie na całym świecie przykłady skazania oskarżonego, gdy jedynym dowodem jest 
rozpoznanie go przez świadka.
Na   poparcie   tezy   o   niewiarygodności   zeznań   świadków   przytoczymy   dwa   eksperymenty 
naturalne, przeprowadzone w ostatnich latach w USA. W roku 1980 Robert Buckhout (cyt. 
wg   Brown,   1968),   walczący   o   to,   aby   przesłuchiwanie   naocznych   świadków   w   sądzie 
odbywało   się   pod   kontrolą   psychologa-eksperta,   przeprowadził   za   pomocą   nowojorskiej 
telewizji   następujący   eksperyment.   W   toku   podawania   wiadomości   wyświetlono   13-
sekundowy film przedstawiający w domu towarowym scenę porywania kobiecie torebki przez 
mężczyznę.   Następnie   pokazano   telewidzom   sześciu   mężczyzn   oznaczonych   kolejnymi 
numerami   (jeden   z   nich   był   porywaczem   torebki),   zapraszając   telewidzów   do 
zidentyfikowania  przestępcy.  Podano telefon studia z prośbą o przetelefonowanie  numeru 
przestępcy. 1145 telewidzów wzięło udział w tej zabawie, ale tylko 14,1% podało właściwy 
numer, wynik ten sytuuje się poniżej przypadkowego zgadnięcia, które wynosi 16,7%!
Inny   tego   typu   eksperyment   przeprowadził   John   Brigham   w   1982   roku   w   miejscowości 
Tallahassee na Florydzie (cyt. wg Brown, 1968). Tym razem eksperyment nie polegał na 
fingowaniu   przestępstwa,   lecz   miał   na   celu   zbadanie   zdolności   rozpoznawania   twarzy 
klientów przez kasjerów sklepów samoobsługowych. Eksperyment przeprowadzono jednego 
dnia jednocześnie w 63 sklepach samoobsługowych Tallahassee i wyglądał on następująco. 
W każdym ze sklepów pojawiło się dwóch klientów (nie jednocześnie) jeden

biały, drugi czarny, i po włożeniu kilku towarów do koszyka starali się zwrócić na siebie 
uwagę   kasjera/rki   w   dwojaki   sposób:   po   pierwsze,   płacąc   drobną   monetą,   co   wymagało 
dłuższego   liczenia,   oraz   po   drugie,   pytając   o   drogę   na   lotnisko   i   starając   się   przy   tym 
utrzymać z nim/nią kontakt wzrokowy. Po dwóch godzinach każdy z kasjerów otrzymał do 
rozpoznania serię fotografii, wśród których był ów poprzedni klient. Liczba prawidłowych 
rozpoznań wyniosła 34,2%, co jest powyżej przypadku wynoszącego, jak pamiętamy, 16,7%. 
Jednakże,   gdy   w   podobnym   badaniu   czas   do   momentu   rozpoznania   rozciągnięto   do   24 
godzin,   identyfikacja   wczorajszego   klienta   nie   przekroczyła   poziomu   przypadku.   Jest   to 
całkowicie niezgodne z oceną własnych możliwości w tym zakresie przez owych kasjerów, z 
których aż 83,7% przeceniło swoje zdolności rozpoznawania ludzi.
Taka   wysoka   ocena   własnych   możliwości   prawidłowego   identyfikowania   ludzi   maże 
wywodzić się stąd, że w gruncie rzeczy rzadko otrzymujemy informacje zwrotne, dotyczące 
błędów w identyfikacji, a więc o fałszywych alarmach i opuszczeniach. Zdarza się nam na co 
dzień, że w tłumie na ulicy rozpoznajemy jakąś twarz jako widzianą np. kilka dni wcześniej, 
ale naprawdę nie wiemy, czy nie jest to fałszywy alarm, a już zupełnie nic nie wiemy o 
dokonywanych opuszczeniach.
Interesującym   dodatkowym   wynikiem   omówionych   powyżej   badań   było   to,   że   rasa   nie 
decydowała o prawidłowości rozpoznań. Z badań psychologii społecznej od dawna wiadomo, 
że rozpoznanie osobnika własnej rasy jest lepsze niż osobnika innej rasy. Zjawisko to nie 
wystąpiło
V T I'
Rys. 31, Schematyczne rysunki i dwa rodzaje nazw uźytych w badaniach Carmichaela i in. l 
typowe błędne reprodukcje sterowane nazwa. (Wedfug: L. Carmichael, H. P. Hogan i A. A. 
Walter, 1932.)

w omawianym badaniu. Można by tu zapewne poszukać wyjaśnień socjologicznych, czym już 
się nie zajmiemy.

51

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Elisabeth Loftus należy także do grona psychologów zwalczających niefrasobliwość sądów w 
dawaniu wiary zeznaniom naocznych świadków. Przytoczymy tu jej eksperyment wskazujący 
na   możliwości   manipulowania   zeznaniami   świadków   rekonstruowanymi   z   ich   własnej 
pamięci   za   pomocą   pytań   specjalnie   formułowanych   przez   prokuratorów   i   sprytnych 
adwokatów. Jest to sprawa znana w sądownictwie odkąd ono istnieje, ale jednoznaczność 
uzyskanych przez Loftus (Loftus i Loftus, 1975) wyników skłania do ich przytoczenia. Osoby 
badane oglądały film, na którym przedstawiono wypadek samochodowy, i następnie pytano je 
o to, co widziały. Jedno z pytań dotyczyło szybkości, z jaką jechały oba samochody. Części 
badanych zadano pytanie "Jak szybko jechały samochody, kiedy doszło do ich zderzenia?" 
(...hit each other), drugą grupę pytano "Jak szybko jechały samochody, kiedy doszło do ich 
rozbicia?" (...smashed finto each other). Słowo zderzenie (hit) może oznaczać zarówno lekkie 
stuknięcie, jak i poważniejszą kraksę, słowo "rozbicie" (smashec~ oznacza już tylko poważny 
wypadek  i może ukierunkowywać  odpowiedź badanych  na takąż rekonstrukcję z pamięci 
widzianej sceny.  I rzeczywiście,  osoby z drugiej grupy podawały wyższą szybkość jazdy 
samochodów niż osoby z grupy pierwszej i na pytanie, czy- widziały na filmie rozbite szkło 
(którego   faktycznie   tam   nie   było),   odpowiadały   twierdząco   istotnie   częściej   niż   grupa 
pierwsza.
W   jaki   sposób   podanie   nazwy   schematycznego   rysunku   przedmiotu   wpływa   na   jego 
późniejszą rekonstrukcję z pamięci badali jeszcze w roku 1932 Carmichael, Hogan i Walter. 
Rysunek   31   przedstawia   schemat   tego   badania   i   rekonstrukcje   przedmiotów   z   pamięci, 
zgodne z podaną nazwą. Każdy z rysunków eksponowano dwóm grupom osób, które różniły 
się   ze   względu   na   podaną   im   po   ekspozycji   nazwę   przedmiotu.   Póiniejsze   rekonstrukcje 
oglądanego rysunku wykazują wyraźny wpływ usłyszanej nazwy.
Wszystkie omawiane tu badania dotyczą rozpoznawania ludzi czy przypominania sobie scen 
nie   znanych   uprzednio   osobom   badanym.   Chodzi   tu   o   jednorazowe   doświadczenia 
epizodyczne. Jak wygląda to w odniesieniu do dobrze znanych twarzy czy miejsc? H. P. 
Bahrick, P. 0. Bahrick i R. P. Wittlinger (1975) wykonali serię badań nad pamięcią nazwisk i 
twarzy kolegów szkolnych'. Badania przeprowadzono w dziewięciu grupach, które różniły się 
pod względem czasu, jaki upłynął od ukończenia przez badanych szkoły średniej do momentu 
badania, a czas ten wynosił od 33 miesięcy do 47 lat i 7 miesięcy. Posługując się uzyskanymi 
z archiwów szkolnych fotografiami  absolwentów i listami ich nazwisk przeprowadzono z 
każdym badanym następujące próby: rozpoznawanie nazwisk (do badania wybrano losowo 10 
nazwisk i podawano je z innymi nazwiskami), rozpoznawanie
' 8ahrick i Karis (1982) traktują te eksperymenty jako badania indywidualnych doświadczeń 
semantycznych (por. s. 78). W naszym odczuciu chodzi tu jednak o wiedzę epizodyczną, choć 
nie jednorazową.

twarzy   kolegów   z   fotografii   (10   losowo   wybranych   fotografii   na   tle   innych   fotografii), 
dopasowywanie   nazwiska   do   fotografii   (pokazywano   10   fotografii   i   każdej   z   nich 
towarzyszyło po 5 nazwisk, z których jedno było właściwe); analogiczne badanie polegało na 
dopasowywaniu   fotografii   do   podanych   nazwisk   (każdemu   nazwisku   towarzyszyło   po   5 
fotografii   z   jedną   właściwą),   przypominanie   sobie   nazwisk   osób   przedstawionych   na 
fotografii   (przypominanie   kierowane)  i  swobodne  przypominanie  sobie  nazwisk  kolegów. 
Wszystkie   te   sytuacje   i   odpowiadające   im   wyniki   -   procent   prawidłowych   odpowiedzi   - 
przedstawia dla dziewięciu badanych grup rysunek 32.
Log czosu w mies.
Rys.   32. Pamiętanie  kolegów  szkolnych.   (Według:  H.  P.  Bahrick,  P. O.  Bahrick  i  R. P. 
Wittlinger, 1975. )
H. P. Bahrick (1984) prezentuje wyniki następnego badania, w którym 22 wykładowców 
Uniwersytetu   Ohio   Wesleyan   rozpoznawało   i   przypominało   sobie   w   sposób   omówiony 

52

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

powyżej twarze i nazwiska czterech grup studentów, z którymi ukończyli prowadzenie zajęć: 
11 dni, 1 rok, 4 lata i 8 lat temu. Wyniki tego badania przedstawia rysunek 33.
Porównując   wyniki   obu   tych   badań   możemy   stwierdzić,   że   podczas   gdy   w   pierwszym 
badaniu pamięć twarzy i nazwisk zachowała się prawie nienaruszona przez 25 do 34 lat, to w 
drugim już po upływie roku obserwujemy jej spadek. Zależy to od rodzaju i stopnia (ilości) 
kontaktów w obu sytuacjach. Bardziej wielostronne kontakty między kolegami z jednej

klasy pozwalają na trwalsze wzajemne zapamiętanie siebie. Na zależność pamięci od rodzaju 
aktywności   związanej   z  danym   materiałem   wskazuje  fakt  lepszego  zapamiętania  nazwisk 
przez wykładowców w porównaniu z ich pamięcią twarzy swoich studentów (por. na rys. 33 
krzywa rozpoznawania nazwisk i krzywa rozpoznawania fotografii).
H. P. Bahrick (1979) zajmował się także badaniem przechowywania w pamięci topografii 
miejscowości i badał tę pamięć po upływie różnego odstępu czasu (od 1 roku do 46 lat). 
Stwierdził   ciągły   spadek   krzywej   prawidłowych   przypomnień   przez   pierwsze   trzy   lata   i 
utrzymywanie się jej na nie zmienionym poziomie przez następne lata. Ciekawostką w tych 
badaniach   jest   przecenianie   przez   osoby   badane   różnych   szczegółów   dotyczących   miejsc 
topograficznie bardziej złożonych (np. wielu różnych zakrętów na stosunkowo niewielkim 
obszarze) i z kolei niedocenianie długości prostych odcinków.
Qmówione   powyżej   badania   wskazują   na   możliwości,   jakie   kryje   w   sobie   ekologiczne 
podejście   do   badań   pamięci,   pod   warunkiem   stosowania.   eksperymentów   naturalnych, 
prowadzonych   w  sytuacjach,   gdy  możliwa   jest   kontrola   różnych,   mogących   mieć   wpływ 
czynników.
100 ~ Rozpoznawanie nazwiśk ~ Dopasowywanie nazwisk o Rozpoznawanie fotografii o 
Zaoszcz~dz. w ponow.ucz. + Kierowane przypominanie
fotografii 80
a v 3 0
v 60 0
r
U T C
3 0
ó 40 n
c a
U O v
a 20
OL
0
2
LOGlczos+11 w mies.
Rys. 33. Pamiętanie studentów przez wykladowców. (Według: H. P. Bahrick, 1984.)
83

Emocje a pamięć: efekt lampy błyskowej
Wpływem emocji na pamięć od wielu lat interesowali się psychologowie. Już w 1899 r. F. W. 
Colegrove  pytał  swoich badanych  o to,  jakie  przeżycia  pamiętają  lepiej  - przyjemne  czy 
przykre.   Analiza   odpowiedzi   badanych   wykazała~rzewagę   wspomnień   przyjemn~rch. 
Zygmunt   Freud   mówił   o   tłumieniu,   wypierańiu~   dó   podświadomości   przykrych   przeżyć 
związanych z ubiegłym doświadczeniem. Wyniki Colegrove'a dotyczą opinii osób badanych 
na temat tego, co jest przez nich lepiej pamiętane, ale nie świadczy jeszcze o tym, co rzeczy 
wiście jest pamiętane lepiej. Późniejsi badacze tego zagadnienia stosowali metody bardziej 
kontrolowane. Proszono najpierw osoby badane, aby wypisały wydarzenia, jakie zapamiętały 

53

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

z ostatnich kilku dni, i następnie, aby tym wspomnieniom przypisały wartości afektywne. Z 
badań tych wynika, że wydarzeń ocenianych jako przyjemne pamięta się więcej niż wydarzeń 
przykrych, a tych ostatnich więcej niż obojętnych.
Ściśle eksperymentalne badania nad tym zagadnieniem przeprowadzono w dwu kierunkach. 
Po pierwsze, śledzono wpływ przyjemnego lub nieprzyjemnego zabarwienia emocjonalnego 
doznań sensorycznych (tlźwięków, zapachów, kolorów) na zapamiętanie tych doznań. Wyniki 
nie są jednoznaczne, w każdym  razie nie potwierdzają hipotezy o lepszym  przechowaniu 
doznań przyjemnych.  Drugi kierunek badań dotyczył  wpływu  zabarwienia emocjonalnego 
słów.   Eksperyment   D.   M.   Barretta   (1938)   jest   tu   typowy.   Osoby   badane   dokonywały 
następujących operacji na materiale słownym, złożonym z 30 słów wybranych ze słownika 
frekwencyjnego   Thorndike'a-Lorge'a   spośród   słów   o   tej   samej   częstości   użycia:   1   ) 
klasyfikacja   słów   według   ich   zabarwienia   emocjonalnego   na   dwie   kategorie:   "raczej 
przyjemne" i "raczej przykre"; 2) podanie swobodnego skojarzenia do każdego ze słów; 3) 
ponowna   klasyfikacja,   tym   razem   na   trzy   kategorie:   przyjemne,   przykre   i   obojętne.   Po 
upływie tygodnia od wykonania tych trzech operacji z materiałem słownym, w którym to 
czasie mogło nastąpić nie zamierzone uczenie się tego materiału, zbadano jego przechowanie, 
prosząc badanych o reprodukcję słów z pamięci. Badani pamiętali 54,9% słów ocenionych 
jako przyjemne i 39,2% słów ocenionych jako nieprzyjemne.
Późniejsze hipotezy dotyczące pamięci zdarzeń o zabarwieniu emocjonalnym (Rosenzweig, 
1943)   wyjaśniały   tę   obserwowaną   w   niektórych   badaniach   różnicę   pamięci   na   korzyść 
zdarzeń przyjemnych tym, że w grę wchodzi tu mechanizm obrony Ego. Tłumieniu ulegają te 
przykre zdarzenia, które mogą stanowić zagrożenie vvłasnego Ego, czyli dobrego mniemania 
o sobie samym, a nie wszelkie przykre wspomnienia.
W   ostatnich   latach   w   nurcie   ekologicznym   rozpowszechniło   się   badanie   zjawiska,   które 
nazwaliśmy za Brownem i Kulikiem (1977) efektem lampy błyskowej (flashbulb memories). 
Polega   ono   na   tym,   że   przeżywanie   jakiegoś   wydarzenia   przy   silnym   wzbudzeniu 
emocjonalnym sprawia, że nasz układ nerwowy działa jakby pod wpływem wewnętrznego 
rozkazu "teraz
84

filmuj" i że wspomnienia takich przeżyć mogą się utrzymywać latami, a nawet przez całe 
życie.   Takim   przeżyciem,   którego   wspomnienie   ludzie   zachowali   przez   długie   lata,   była 
śmierć prezydenta J. F. Kennedy'ego 22 listopada 1963 roku. Brown przez wiele lat pytał 
swoich studentów z kolejnych roczników na pierwszym z nimi wykładzie o to, jak się o tym  
fakcie dowiedzieli, i otrzymywał odpowiedzi, w których szczegółowo opisywano miejsca i 
wykonywane   w   tym   momencie   czynności,   jak   teź   przeźywane   uczucia.   Dalsze   badania 
(Yarmey i Bull, 1978) wykazały, że podczas gdy wyraziste wspomnienia dotyczące zabójstwa 
prezydenta Kennedy'ego zachowało 99% Amerykanów, niezależnie od rasy, to już zabójstwo 
Martina Luthera Kinga przechowało się w formie efektu lampy błyskowej u 75% badanych 
Murzynów amerykańskich i tylko u 37% Białych. Z kolei efekt ten w odniesieniu do śmierci 
Kennedy'ego   rzadko   stwierdza   się   u   osób,   które   w   1963   r.   miały   mniej   niż   siedem   lat 
(Winograd   i   Killinger,   1983).   Zainteresowanie   tego   typu   badaniami   przyczyniło   się   do 
odkrycia przez Neissera (1982) artykułu Colegrove'a opublikowanego w 1899 r. w "American 
Journal of Psychology" na temat tego samego rodzaju wspomnień dotyczących okoliczności, 
w jakich badane przez Colegrove'a osoby dowiedziały się o zabójstwie prezydenta Lincolna 
(co miało miejsce 33 lata wcześniej) i również uzyskał on odpowiedzi świadczące o żywości 
tego typu wspomnień.
Można sądzić, że przeżycia  osobiste o dużym  emocjonalnym  natężeniu są w taki sposób 
zapamiętywane. Problem pojawia się w ocenie trafności takich wspomnień. Neisser (1982) 
wspomina, że jako młodzieniec dowiedział się o ataku na Pearl Harbor, kiedy to wiadomość 

54

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

ta przerwała  mu  słuchanie  radiowego sprawozdania  z meczu  baseballowego,  ale  - jak to 
później sprawdził - nie było w ogóle takiej audycji sportowej w dniu 7 grudnia 1941 roku. 
Jeszcze inny problem podkreślany przez Loftus (1982) polega na tym, że często osoby, o 
których   wiadomo,   iż   miały   silne   przeżycia,   które   powinny   podlegać   efektowi   lampy 
błyskowej, nie zapamiętały ich. 25% osób, które przeżyły napad rabunkowy, nie pamięta tego 
faktu po latach. Loftus (1979) sądzi, że zależy to od siły emocji czy przeżywanego stresu, tzn. 
że występujące tu zależności opisuje stare prawo Yerkesa-Dodsona (1908), które mówi, że 
słabe i silne wzbudzenie nie sprzyja uczeniu się, najlepsze efekty daje wzbudzenie o średniej 
sile.   Jednakże   wyniki   różnych   badań   cytowane   przez   Browna   (1986)   nie   pozwalają   na 
wyciągnięcie jednoznacznych wniosków co do działania tego prawa w odniesieniu do efektu 
lampy błyskowej.
Wpływ na zapamiętywanie emocji związanych z napięciem motywacyjnym ujawnia się teź w 
słynnych badaniach B. Zeigarnik (1929), których wyniki mające na celu weryfikację hipotezy 
K. Lewina znane są w literaturze pod nazwą efektu Zeigarnik. Hipoteza Lewina zakłada, że 
motywacja   wzbudzona   dla   wykonania   jakiegoś   zadania   tworzy   system   napięć, 
rozładowujących się w chwili, gdy zadanie zostaje wykonane.
R5

Osobom badanym w eksperymencie Zeigarnik polecono wyl~onywać jak najszybciej i jak 
najdokładniej   całe   serie   (od   18   do   22)   zadań   różnego   rodzaju:   zadania   matematyczne, 
rozwiązywanie zagadek, zadania ruchowe (lepienie figur, wykonywanie pudełek z kartonu) 
itp. Wykonywanie połowy tych  zadań, dobranych losowo, było przerywane, zanim osoby 
badane   mogły   je   zakończyć.   Po   skończeniu   badania   proszono   badanych   o   wyliczenie 
wszystkich zadań, które wykonywali. Obliczono, że stosunek liczby zapamiętanych zadań 
przerwanych do liczby zapamiętanych zadań zakończonych wynosił od 1,9 do 2,1 dla różnych 
grup badanych. Zgodnie z hipotezą Lewina, napięcie utrzymujące się przy niedokończonym 
zadaniu   i   angażujące   myśli   danej   osoby   ułatwia   lepsze   przechowanie   tego   zadania   w 
porównaniu   z   przechowaniem   zadania   już   zakończonego,   dla   którego   napięcie   zostało 
rozfadowane.   Eksperymenty   Zeigarnik   były   wielokrotnie   powtarzane   na   różnego   rodzaju 
materiale i z różnymi (np. pod względem wieku) badanymi. Tak zwany efekt Zeigarnik został 
szeroko potwierdzony.
Rosenzweig   (1943)   uzyskał   jednak   odmienne   rezultaty   w   sytuacji,   gdy   dawał   badanym 
instrukcję angażującą w silniejszym stopniu ich mótywację osobistą. Mówif on, że stosowane 
zadania (te same, co w eksperymencie Zeigarnik) są próbą ich inteligencji. Tak jak Zeigarnik, 
pewne zadania przerywał, uzasadniając badanym, że i tak nie potrafią ich wykonać. Wtedy 
badani pamiętali lepiej zadania zakończone. Przerwane zadania są lepiej pamiętane, kiedy 
motywacja badanych jest słabsza, przy silnej motywacji włączają się, zdaniem Rosenzweiga, 
mechanizmy obrony Ego, wobec czego zadania przerwane, odczuwane przez badanych jako 
porażka,   zostają   tłumione   na   tej   samej   zasadzie,   na   jakiej   tłumione   są   wspomnienia 
zagrażające dobremu mniemaniu o sobie.
Problem  wpływu  emocji,  motywacji,  a  także  postaw$  i  przekonań  na  przebieg  procesów 
pamięci jest przedmiotem zainteresowań psychologii społecznej.
Wpływ postaw i przekonań na zapamiętywanie dobrze charakteryzuje eksperyment S. Miki 
(1966), wywodzący  się z badań  Bartlettą  (1932). Badani,  dobrani z  punktu widzenia  ich 
stosunku do religii, tzn. wierzący i niewierzący, zapoznali się z dwoma rodzajami tekstu - 
proreligijnym i antyreligijnym. Kiedy następnie sprawdzono przechowanie w pamięci tych 
tekstów, wskaźniki przypomnień były różne dla obu grup badanych. Badani lepiej pamiętali 
te   teksty,   które   odpowiadały   charakteryzującej   ich   postawie.   Przeprowadzono   wiele 
eksperymentów dotyczących różnych postaw. Tak np. Walden (cyt. wg Flores, 1964) badał 
postawę   jednostki   wobec   samej   siebie.   Badani   otrzymali   długie   listy   przymiotników,   na 

55

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

których   polecono   im   podkreślić   te   określenia,   jakie   -   ich   zdaniem   -   charakteryzują   ich 
samych.   Następnie   eksperymentatorzy   przygotowali   dla   każdego   badanego   nową   listę,   w 
której pozostawiono połowę zakreślonych przez niego przymiot
e Postawa z definicji zawiera komponent emocjonalny czy afektywny.
sza

ników, a drugą połowę określeń zastąpiono określeniami o znaczeniu przeciwnym. W tydzień 
po pierwszym spotkaniu rozdano badanym te nowe listy, prosząc o zapoznanie się z nimi jako 
z "ocenami przypisanymi  im przez ich kolegów". Po dwóch dniach na trzecim spotkaniu 
proszono badanych o prżypomnienie sobie ocen otrzymanych od kolegów. Badani pamiętali 
znacząco więcej tych ocen, które były zgodne z ich samoocenami.
Badania   tego   typu   interesują   szczególnie   psychologów   społecznych   zajmujących   się 
kształtowaniem i zmianami postaw, przekonań i opinii. 1. A. Festinger (1957) w związku z 
opisywanymi powyżej i pokrewnymi zagadnieniami wysunął teorię dysonansu poznawczego, 
która   mówi,   że   przyjęcie   poglądów   niezgodnych   z   własnymi   przekonaniami   wywołuje   u 
człowieka poczucie przykrości, zagrożenia. Dlatego twierdzeń niezgodnych z wyznawanymi 
przekonaniami nie dopuszczamy do świadomości. Już spostrzeganie jest w tym względzie 
selektywne,   a   pamięć   pełni   funkcję   kolejnego   filtru.   Zainteresowanego   tym   problemem 
czytelnika odsyłamy do podręczników psychologii społecznej.
Teorie pamięci
Wspominaliśmy już parokrotnie najstarszą teorię pamięci, tzn. koncepcję konsolidacji śladów 
pamięciowych Mullera i Piltzekera (1900), w której akcentuje się konieczność konsolidacji 
kodowanych informacji, aby zostały one przechowane na trwałe w pamięci. Na czym jednak 
miałaby polegać natura owego śladu nie jest jasne i do dnia dzisiejszego trwają na ten temat 
spory. Aby wyjaśnić proces zapominania, przyjmuje się, że ślady samoistnie zacierają się z 
upływem czasu bądź ulegają osłabieniu na skutek braku ich użycia, bądź też są aktywnie 
zacierane przez nakładające się na nie ślady nowych doświadczeń (interferencja).
Istniejące   w   pamięci   ślady   mogą   być   aktywizowane   przez   jednostkę   w   procesie 
przypominania   lub   przez   ponowne   pojawienie   się   bodźca   w   procesie   rozpoznawania. 
Ponieważ rozpoznawanie stanowi podstawę percepcyjnej identyfikacji działających  na nas 
bodźców, mechanizm rozpoznawania szczególnie interesował psychologów zajmujących się 
procesami poznawczymi. Dość powszechnie przyjmuje się, że ślady te tworzą coś w rodzaju 
wewnętrznych wzorców umysłowych, z którymi porównywane są napływające informacje. 
Wzorce takie nie mogą jednak być zbyt sztywne (nowe informacje tego samego rodzaju mogą 
się różnić od poprzednich, np. odmienny może być krój czcionki w różnych tekstach, co nie 
powinno utrudniać nam procesu czytania), a jednocześnie zbytnia tolerancyjność na różne 
odchylenia   w   nowych   bodźcach   moźe   prowadzić   do   pomyłek.   Wynika   z   tego   w   sposób 
oczywisty, że wzorce umysłowe nie mogą być bezpośrednimi kopiami bodźców i że główna 
trudność   polega   na   rozwiązaniu   starej   kontrowersji   między   psychologią   klasyczną   a 
psychologią całości, tj. kon
n-~

trowersji   między   zdolnością   naszego   aparatu   poznawczego   do   dokonywania   analizy 
(rozkładanie   bodźca   na   elementy,   cechy)   a   jego   zdolnościami   do   dokonywania   syntezy 
(tworzenia całościowego obrazu).
Przyjrzyjmy się rozwojowi teorii pamięci w ostatnim trzydziestoleciu. Omówimy trzy grupy 
takich   teorii:   teorie   wzorców,   teorie   schematów   i   teorie   rozproszonego   i   równoległego 
przetwarzania. Wyodrębniliśmy je ze względu na ujmowanie przez nie wymienionej powyżej 
kontrowersji między analizą a syntezą, między koniecznością składania całości z elementów a 
prymatem całości. Teorie wzorców akcentują analityczny charakter procesów przetwarzania 

56

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

informacji,   teorie   schematów   z   kolei   ich   charakter   syntetyczny,   natomiast   teorie 
rozproszonego i równoległego przetwarzania próbują łączyć oba te podejścia. Wszystkie te 
teorie   muszą   też   w   jakiś   sposób   ustosunkować   się   do   omawianych   w   tym   rozdziale 
problemów, takich jak: deklaratywność i proceduralność wiedzy, autonomiczne i świadome 
przetwarzanie informacji, różne rodzaje pamięci itp.
Teorie wzorców
Pierwszym   modelem,   za   pomocą   którego   próbowano   rozwiązać   sprawę   funkcjonowania 
wzorców umysłowych, służących do identyfikacji percypowanych bodźców, był tak zwany 
model "Pandemonium" Selfridge'a z 1959 r. (rys. 34). Miltonowskie Pandemonium stanowi 
odniesienie dla funkcjonowania tego modelu. Wzorce, jak powiedzieliśmy, nie mogą być zbyt 
sztywne i jednoznaczne, gdyż rzeczywistość bodźcowa jest względnie urozmaicona i bodźce 
tego samego rodzaju mogą się dość znacznie różnić w kolejnych wystąpieniach. Zastosowano 
dość   proste   rozwiązanie.   Między   bodźcem   a   wzorcem   pośredniczy   układ   reagujący   na 
poszczególne   cechy   czy   elementy   bodźca,   a   cechy   te   mają   też   swoje   odpowiedniki   we 
wzorcu. Dla zobrazowania  całej  sprawy niech  nam  posłuży podręcznikowy już przykład, 
adaptowany z pracy Selfridge'a (1959) model rozpoznawania liter alfabetu (rys. 34).
Jak   to   widać   na   rys.   34   wyróżnia   się   tu   cztery   kategorie   "demonów":   demon   obrazów 
(rejestrujący bodziec na zasadzie jego kopii), demon cech (każdy z nich jest wrażliwy na 
określoną   cechę),   demony   poznawcze   (wewnętrzne   wzorce)   i   demon   decyzji.   Cech   jest 
nieporównanie mniej niż dających się z nich kombinować wzorców poznawczych. Model ten 
jest względnie elastyczny, gdyż wzorce nie muszą dokładnie odpowiadać bodźcom; różne 
drobne odchylenia mogą zostać pominięte, co umożliwia reakcję opisywanego systemu bez 
względu na odchylenia czy zniekształcenia występujące w samych bodźcach. Wszędzie tam, 
gdzie z pewnej liczby cech można kombinować różne całości, taki model dobrze pasuje.
Jest   rzeczą   oczywistą,   że   pod   "demony"   możemy   podstawić   układ   elektroniczny   dla 
komputerów czy układ nerwowy dla organizmów żywych i szukać analogii dla Pandemonium 
w pracy tych układów. Odkrycia

Y
vue
Demony
cech
Demon obrazów Bodziec
Rys. 34. Pandemonium O. G. Seifridge'a (1959)
detektorów cech fizycznych w korze mózgowej kota (typu linii w określonym położeniu czy 
kątów)   przez   Hubla   i   Wiesla   w   1962   r.   dało   neurofizjologiczną   podbudowę   dla   modelu 
Selfridge'a.
Odkrycie   to   zostało   też   wykorzystane   w   koncepcji   Konorskiego,   który   w   swojej   pracy 
Integracyjna   dzialalność   mózgu   (PWN,   1969;   ang.   wyd.   w   1967   r.)   przedstawił   teorię 
jednostek gnostycznych, podobną do Pandemonium Selfridge'a. Przyjmuje on, iż w umyśle 
ludzkim   znajduje   się   wiele   różnych   analizatorów   percepcyjnych,   czyli   gnostycznych, 
różniących się kategoriami odbieranych bodźców. Analizatory te są podobne anatomicznie i 
funkcjonałnie. Każdy z nich składa się z kilku pięter czy poziomów i na każdym piętrze 
funkcjonują odpowiadające mu jednostki gnostyczne. Najniższe piętro stanowi powierzchnia 
recepcyjna,   a   na   najwyższym   piętrze   każdego   analizatora   reprezentowane   są   jednostki 
gnostyczne   typu   percepcji   jednostkowych,   które   są   odpov~tiedzialne   za   "natychmiastowe 
rozpoznanie przedmiotu za pomocą jednego rzutu uwagi" (Konorski, 1969; s. 505). Konorski 
przyjmuje,   że   dla   określonej   klasy   przedmiotów   istnieje   więcej   niż   jedna   jednostka 
gnostyczna   (zasada   wielokrotnej   reprezentacji),   tym   więcej,   im   częściej   występuje   w 
doświadczeniu   i   im   bardziej   jest   zróżnicowana   wewnętrznie   dana   klasa   przedmiotów. 

57

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

Najwyższe piętro analizatora percepcyjnego, które koduje percepcje jednostkowe, dysponuje 
największą liczbą takich jednostek w porównaniu z niższymi jego piętrami. Jakkolwiek
nn

połączenia   międzyneuronowe   (na   tym   samym   piętrze   i   między   piętrami)   są   zarówno 
dywergencyjne,   jak   i   konwargencyjne,   to   dwukrotna   przewaga   dywergencji   nad 
konwergencją9 wyjaśnia ten stopniowy wzrost liczby jednostek gnostycznych na wyźszych 
piętrach.
Jednostka   gnostyczna   pracuje   na   zasadzie   koniunkcji   (zostaje   pobudzona,   gdy   wszystkie 
konwergujące jednostki są aktywne) lub dysjunkcji (gdy jedna lub część konwergujących 
jednostek   zostaje   zaktywizowana).   Połąezenia   między   jednostkami   są   pobudzeniowe   w 
kierunku   pionowym   i   hamujące   w  kierunku   poziomym   (tzw.   hamowanie   oboczrie),   przy 
czym  wpływ jednej jednostki na drugą zmniejsza się wraz z liczbą jednostek pośrednich. 
Połączenia   pobudzeniowe   (w   pionie)   między   jednostkami   gnostycznymi   są   dwojakiego 
rodzaju: wstępujące i zstępujące.
Hamowanie oboczne polegające na tym, że pobodzenie dańej jednostki oddziałuje hamująco 
na jednostki sąsiednie, wyśtępuje we wszystkich analizatorach i na wszystkich piętrach (choć 
zdańiem   Konorskiego   jego   efekty   są   silniejsze   na   wyższych   piętrach).   Może   być 
odpowiedzialne   za   takie   zjawiska,   jak:   maskowanie   w   spostrzeganiu   czy   interferencja 
proaktywna i reaktywna w pamięci.
Konorski postuluje istnienie wielu różnych analizatorów'°. Każdemu z nich odpowiada ścisła 
lokalizacja mózgowa. Istnienie tych lokalizacji dla poszczególnych analizatorów wyprowadza 
on z faktu, iż uszkodzenia poszezególnych okolic kory prowadzą do określonych agnozji, 
niemożności rozpoznawania danej klasy przedmiotów (dla analizatorów wzrokowych) czy 
określonej   klasy   dźwięków   (dla   analizatorów   słuchowych).   Oddzielnie   np.   podlega 
zaburzeniu rozpoznawanie dźwięków muzyki (amuzja) i dźwięków mowy (różne typy afazji).
A jak wygląda mećhanizm pamięci, kodowanie nowych doświadczeń i tworzenie się wiedzy o 
świecie?
Konorski przyjmuje istnietlie dwóch typów jednostek gnostycznych: tych, które już zostały 
włączone i są niejako "zajęte", i tak zwanych wolnych jednostek, które stanowią potencjał dla 
nowych   połączeń.   Sądzi   on,   źe   takie   potencjalne   połączenia   między   poszczególnymi 
jednostkami   istnieją   od   urodzenia   i   że   uczenie   się   i   zdobywanie   doświadczeń   polegana 
kodowaniu w wolnych jednostkach cech bodźców czy percepcji jednostkowych (zależ
Konwergencja  polega  na  zbieganiu   się  aksonów  z  kilku  jednostek  piętra   niższego  wokół 
jednej jednostki piętra wyższego, a dywergencja polega na tym, że dana jednostka tworzy 
rozgałęzienia aksonowe, biegnące do róźnych jednostek piętra wyższego.
'° Przykładowo podamy postulowane przez Konorskiego analizatory wzrokowa i słuchowe. 
Analizatory   gnozji   wzrokowej:   1   )   małych   przedmiotów   manipulacyjnych,   2)   dużych 
przedmiotów   niemanipulacyjnych   (zwykle   nieruchomych),   3)   twarzy,   4)   przedmiotów 
ożywionych (zwierząt i sylwetek ludzkich), 5) znaków graficznych, 6) położenia kończyn i 
ich ruchów (niezależnie od odpowiednich analizatorów kinestetycznych). Analizatory ~.nozji 
słuchowej: 1 ) znanych dźwięków świata zewnętrznego, 2) właściwości głosowych mowy 
ludzkiej, 3) słowno-słuchowy, czyli mowy, 4) melodii muzycznych.
90

nie od piętra), czyli przekształceniu jednostek potencjalnych w funkcjonalne. Istnieje teź w 
literaturze inna interpretacja, autorstwa Wiekelgrena (1979), akcentujaca proces konsolidacji 
procesów pamięciowych.  Zakłada  ona, że przy urodzehi~ wszystkie  jednostki gnostyczne 
otrzymują impulsy ze spoidła wielkiego (hipokampa) i systemu aktywacji. Kiedy jednostka 
taka   zostaje   zwi~zana   z   jakimś   bodźcem-wzorcem,   wtedy   przerywa   się   jej   połączenie   z 

58

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

hipok8mpem. Następnie tylko wolne jednostki są zasilane z hipokampa. To pobudzenie z 
hipoicampa   czyni   je   bardziej   wrażliwymi   na   powiązanie   z   jakimś   nowym   bodźcem.   Od 
momentu takiego powiązania przerywa się połączenie z hipokampęm i zaczyna się proces 
konsolidacyjny.  Za tą koncepcją przemawiają skutki przecięcia hipokampa. Opisani przez 
Milner (1966) pacjenci z przeciętym spoidłem nie potrafili nauczyć się już niczego nowego.
Obie przedstawione tu koncepcje Selfridge'a i Konorskiego zaliczyliśmy do teorii wzorców. 
Teorie   te   charakteryzują   się   tym,   że   zakładają   powstawanie   śladów   materialnie 
zlokalizowanych, np. według teorii Konorskiego-w neuronah. Ponowne pobudzenie neuronu 
uaktywnia dany ślad. Oczywiście w grę wchodzą całe układy neuronów, a ich pobudzenie 
wynika ze skomplikowanej gry procesów pobudzeniowych i hamujących. Chodzi tu o główną 
ideę. Teorie wzorców maje jednakże poważne trudności w wyjaśnianiu takicł~ spraw, jak 
tolerancja   na   zmienność   bodźców.   Częściowo   umożliwia   to   rozbicie   bodźca   na   cechy   i 
następnie składanie tych cech dla porównania z wzorcem wewnętrznym (jak to ma miejsce w 
Pandemonium). Z koncepcji wzorców wynika też, iż np. uszkodzenie jakiejś grupy neuronów 
powinno spowodować wypadnięcie odpowiednich śladów, nie wpływając na te ślady, których 
neurony nie zostały uszkodzone. Tak jednak nie jest. Zaburzenia wynikające z uszkodzeń 
jakichś części kory mózgowej mają charakter stopniowalny i znacznie mniej specyficzny niż 
wynikałoby to z teorii wzorców. Ponadto koncepcje te nie wyjaśniają dobrze takich złożonych 
zachowań, dla których  programy niewątpliwie  istnieją, ale często nie mają jednoznacznej 
formy.  Dla wyjaśnienia  takich  zachowań posługiwaliśmy  się dotychczas  często  terminem 
schemat.
Teorie schematów
W ostatnich  kilkunastu  latach  termin  schemat  zrobił ogromną  karierę  w psychologii  i za 
pomocą niego wyjaśnia się wiele różnych zjawisk. Teorie schematów zastąpiły w psychologii 
teorie wzorców. Trzeba jednak od razu stwierdżić, że pochodzą one z różnych poziomów 
ogólności. Kiedy w psychologii opisuje się jakaś funkcję, rodzaj zachowania czy inne procesy 
psychiczne, można to czynić na różnych poziomach abstrakcji. Tak np. David Marr (1982) 
wyróinia trzy takie poziomy. Na pierwszym poziomie, nazwijmy go funkcjonalnym, należy 
wyjaśnić   funkcje,   cel   danego   procesu   i   opisać   jego   możliwy   mechanizm.   Na   kolejnym 
poziomie,   który   można   nazwać   poziomem   reprezentacji,   przedstawia   się   sposób,   w   jaki 
można by wyjaśnić ów

mechanizm   przez   wskazanie,   jakie   są   wejścia   i   wyjścia   i   jakie   możliwe   algorytmy 
dokonujących się operacji. Na trzecim poziomie wskazuje się, jak owa reprezentacja i jej 
algorytm są realizowane fizycznie. Ten ostatni poziom należy już do kręgu zainteresowań 
fizjologii,   i   neurofizjologii.   Dwa   pierwsze   są   zaś   poziomami,   na   których   bywają   zwykle 
przedstawiane   teorie   psychologiczne.   Marr   np.   sądzi,   iż   Chomsky'ego   teoria   kompetencji 
językowej   (por.   rozdz.   pt.   "Język",   s.   179)   jest   teorią   z   pierwszego   poziomu,   a 
psycholingwistyczne   badania   nad   realizacją   językową,   tj.   dotyczące   tego,   jak   struktura 
gramatyczna jest przetwarzana w umyśle, z drugiego.
W takim ujęciu teorie schematów plasują się na pierwszym poziomie, a teorie wzorców na 
drugim (na poziomie trzecim znajduje się już opis fizjologiczny w terminach potencjałów 
elektrycznych  itp.). Tak więc pamiętając  o tym  rozróżnieniu  nie możemy  traktować tych 
dwóch  grup teorii  równorzędnie.  Wspominamy  o teoriach  schematów  ze  względu  na ich 
dominującą   rolę   w   wyjaśnianiu   różnych   zjawisk   z   zakresu   pamięci,   oczym   pisaliśmy   w 
różnych miejscach tego rozdziału. Sam termin schemat wprowadzony do psychologii przez 
Selza   (1913),   a   potem   stosowany   przez   Bartletta   (1932)   i   Piageta   (1966),   omawiamy   w 
rozdziale   pt.   "Uczenie   się")   (s.   134).   W   tym   miejscu   przypomnimy   jedynie   w   punktach 
charakterystykę daną przez Rumelharta (1980). Przypominamy też, że takie terminy, jak rama 

59

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

(Minsky,  1975)  czy  skrypt   (Schank  i   Abelson,  1977)  odnoszą   się  do  tej   samej   kategorii 
zjawisk.
Ważną właściwością schematu jest to, że w porównaniu np. z jednostką gnostyczną może on 
obejmować   znacznie   większe   całości,   jak   np.   różne   układy   przekonań   itp.   Rumelhart, 
omawiając tę cechę schematów stwierdził, że schematy reprezentują wiedzę z wszelkich jej 
poziomów, a więc od pojęć i znaczeń słów do całych ideologii. Z cechą tą wiąże się następna 
polegająca na tym, że schematy wbudowane są jedne w drugie. Sćhematy są "urządzeniami" 
służącymi   do   rozpoznawania   bodźców,   które   pozwalają   na   ocenę   odpowiedniości 
zastosowanej interpretacji. Z tym określeniem schematów wiąże się bardzo ważna ich cecha, 
którą jest to, że schematy mają zmienne. Zmienne te odpowiadają tym częściom układu, które 
nie są w pełni wyznaczone przez strukturę owego układu. Są to części czy elementy, które 
zmieniają   się   z   sytuacji   na   sytuację.   (   kolejna   ważna   cecha.   W   wypadku   braku   w 
napływających   informacjach   jakiejkolwiek   wartości   dla   danej   zmiennej   schemat   potrafi 
generować   brakujące   wartości.   Na   przykład   otrzymujemy   informacje   o   jednopokojowym 
mieszkaniu z łazienką i kuchnią, ale bez informacji na temat wielkości owych pomieszczeń. Z 
istniejącego   w   naszym   umyśle   schematu   takiego   mieszkania   wygęnerujemy,   że   układ 
wielkości owych pomieszczeń będzie się kształtował - pokój J kuchnia J łazienka.
Jak powiedzieliśmy, teorie schematów są teoriami z innego poziomu niż teorie wzorców i te 
ostatnie można nawet traktować jako próby pokazania, jak i za pomocą jakich algorytmów 
realizowana jest reprezentacja umysłowa

schematów.   Ze   względu   jednak   na   wspomniane   w   poprzednim   podrozdziale   wady   teorii 
wzorców, przyjrzyjmy się innym próbom szukania takiej reprezentacji.
Teorie przetwarzania równoległego
rozproszonego
Podobnie jak teorie wzorców są to teorie z poziomu drugiego, czyli poziomu reprezentacji. 
Powstaływ latach osiemdziesiątych, ich wspólna nazwa: teorie przetwarzania równoległego i 
rozproszonego pochodzi od angielskiego terminu: parallel distributed processing, w skrócie 
PDP, i skrótem tym  będziemy się dalej posługiwać. Inną używaną nazwą tych  teorii jest 
jeszcze neokoneksjonizm. Głównymi ich przedstawicielami są: James L. McClelland i David 
E, Rumelhart (1986). Teorie te próbują rozwiązać cały szereg kontrowersji, jakie pojawiły się 
w latach siedemdziesiątych przy tworzeniu modeli przetwarzania informacji przez człowieka, 
takich jak: kierunek przetwarzania wstępujący lub zstępujący, jak seryjność czy paralelność 
dokonujących się operacji. Kontrowersje te omawiamy w rozdziale pt. "Język", zastanawiając 
się tam nad modelami wiedzy o świecie i wiedzy językowej (por. s. 213). Chociaż wyrosły z 
badań nad sztuczną inteligencją, koncepcje PDP mają być modelami funkcjonowania umysłu 
ludzkiego. Nawiązują one do koncepcji układów funkcjonalnych Łurii (1966).
Koncepcje   te,   podobnie   jak   koncepcje   wzorców,   przyjmują   istnienie   jednostek   i   różnych 
między nimi połączeń (pobudzeniowych i hamujących). Główna idea zawarta w nazwie teorii 
zakłada, iż różnica między mózgiem ludzkim a komputerem polega na tym, że umysł ludzki, 
w   przeciwieństwie   do   seryjnego   przetwarzania   w   komputerze,   musi   jednocześnie   być 
aktywny   w   różnych   swoich   układach   czy   modułach,   tzn.   ta   sama   sytuacja   bodźcowa 
wywołuje jednocześnie wielostronną, rozproszoną aktywność w różnych  miejscach całego 
układu   przetwarzającego,   jakim   jest   umysł   ludzki.   Ta   równoległość   różnych   układów 
aktywacji jest podstawowym  warunkiem efektywności funkcjonowania umysłu,  w którym 
czas dokonywanych  operacji ze względu na anatomiczno-fizjologiczne  ograniczenia  (czas 
przebiegu impulsów nerwowych) jest znacznie wolniejszy (rzędu milisekund) w porównaniu 
z czasem przetwarzania w komputerze (rzędu nanosekund). Tak krótkie czasy dokonywania 
się   operacji   w   komputerze   pozwalają   na   stosowanie   programów   seryjnych,   gdyż   są   one 
prostsze, a czas trwania nawet wielu kolejnych operacji i tak jest krótki. Przyjrzyjmy się 

60

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

głównym   założeniom   koncepcji   PDP,   tak   jak   je   przedstawiają   główni   jej   teoretycy 
(Rumelhart,   Hinton   i   McClelland,   1986),   i   następnie   wynikającym   z   tego   mechanizmom 
funkcjonowania pamięci.
Proponowane przez teoretyków PDP modele funkcjonowania umysłu dotyczą różnych jego 
aspektów-od mechanizmów uczenia się i pamiętania do mechanizmów czytania i percepcji 
mowy, i opierają się na bardzo

wyrafinowąnym   aparacie   formalnym.   W   naszym   tu   przedstawieniu   z   konieczności 
pominiemy całe bogactwo i złożoność matematycznego uzasadnienia '" owych modeli.
Główne   założenia   teorii   PbP   sprowadzają   się   do   następujących   stwierdzeri:   Każdy   z 
paralelnych układów funkcjonalnych (modułów) w umyśle stanowi zbiór jednostek, które dla 
danego układu należy ustalić. Zwykle przyjmuje się, że tymi jednostkami są.cechy, litery, 
wyrazy   fub   pojęcia,   choć   w   niektórych   modelach   PDP   jednostkami   takimi   mogą   być 
abstrakcyjne elementy,  z których dopiero tworzą się układy mające znaczenie. W samym 
pojęciu   rozprosżonej   reprezentacji   leży   założenie,   że   chodzi   tu   o   zbiór   wzajemnie 
powiązanych mikrocech, które stanowią znaczący układ. W każdym razie nie zakłada się w 
tych modelach, że jednostki te ściśle (jeden do jednego) odpowiadają pojęciom czy innym 
układom mającym znaczenie, jak np. czyni się to w teorii Kqnorskiego. Jednostki te są trzech 
rodzajów (por. rys. 35): wejściowe, wyjściowe i ukryte (lub wewnętrzne).
Jednostki ukryte
Jednostki wejściowe
Rys. 35. Typy jednostek w modelach PDP
Jednostki wejściowe otrzymują informacje ze źródeł zewnętrznych dla danego układu. Są to 
informacje   ze   świata   zewnętrznego   lub   z   innych   układów   całego   systemu   przetwarzania 
informacji.   Jednostki   wyjściowe   przesyłają   informacje   poza   dany   układ,   a   więc   albo   do 
systemu motorycznego, albo do innych układów. Jednostki ukryte, które funkcjonują tylko 
wewnątrz danego układu, pośredniczą między jednostkami wejściowymi i wyjściowymi.
94
Jednostki wyjściowe

Kolejne w koncepcji PDP jest załoźenie, że dany układ jednostek pozostaje w jakimś stanie 
aktywacji,   który   można   ustalić   dla   danego   czasu   t.   Taki   układ   aktywacji   danego   zbioru 
jednostek decyduje o reprezentacji tego układu w danym momencie. Przetwarzanie informacji 
polega na zmianach układów aktywacji zachodzących w czasie. Można to przedstawić jako 
wartości   aktywacji,   jakie   przyjmują   poszczególne   jednostki.   Wartości   aktywacji 
przedstawiane są różnie w różnych modelach: mogą być one ciągłe lub dyskretne. Te ostatnie 
przyjmują   formy   zarówno   binarne,   jak   i   skończonego   zbioru   takich   Mrartości   :(np. 
1,2,3,4,5,6,x,8,9). Jeśli są ciągłe, mogą przybrać jakąkolwiek liczbę.
Każda jednostka ma swój próg aktywacji, nie jest więc ona aktywna, dopóki próg ten nie 
zostanie   przekroczony.   Jednostki   są,   jak   powiedzieliśmy,   połączone   ze   sobą.   (   ten   układ 
połączeń o różnych wartościach aktywacji wyznacza, jaki typ wiedzy jęst w nim zakodowany. 
Wartości aktywacji mogą być pozytywne i negatywne, tzn. pobudzające i hamujące. Wyjście 
z układu jest więc wypadkową (różnie matematycznie przedstawianą): wzajemnych wpływów 
połączeń między jednostkami (stąd też nazwa dla omawianych modeli neokoneksjonizm). Dla 
'przykładu pokażemy działanie bardzo prostego układu, który przedstawia rysunek 36 (patrz 
objaśnienia tamże), gdzie
Jednostka wyjściowa
Jednostki ukryte
r1 Jednostki
wejściowe

61

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

+1
Progi = .01
Wejście Wyjście 1 1
Q 0 0
1 0
0 1 1
Rys. 36. Sieć jednostek modelu PDP o usta/onych progach, Jednostki reaguja, gdy wejście 
jest powyźej 0. Wagi są ± 1. Cały układ reaguje odpowiedzia 1, gdy otrzymuje 0,1 lub 1,0, w 
innych sytuacjach nie reaguje (odpowiedź 0). (Według: D. E. Rumelhart, G. E. Hinton i J. L. 
McClelland,
1986. )

widać   rolę   progu   aktywacji   dla   wartości   pobudzających   i   hamujących,   i   zarazem   rolę 
jednostek   ukrytych.   Przyjmuje   się   ponadto   trzy   reguły   rządzące   układami   przetwarzania 
informacji   w   umyśle:   regułę   rozprzestrzeniania   się   układów   aktywacji   na   sieć   połączeń 
między jednostkami, regułę aktywacji, która pozwala na łączenie wartości wejść dziatających 
na   daną   jednostkę   z   jej   aktualnym   stanem,   co   prowadzi   do   nowego   stanu   aktywacji   tej 
jednostki, i regułę uczenia się opisującą modyfikację systemu przez doświadczenie. Każda z 
tych reguł jest sformalizowana (por. McClelland i Rumelhart,1986).
Z założenia o paralelności procesów zachodzących w umyśle nie wynika, że nie mogą one 
zachodzić sekwencyjnie. Przyjmuje się, że procesy zachodzące w czasie krótszym niż pół 
sekundy przebiegają równolegle i mogą być  opisywane za pomocą modeli PDP. Procesy, 
które trwają dłużej niż pół sekundy, mają charakter seryjny i do opisania ich inne modele, np. 
systemów produkcji, mogą być bardziej użyteczne.
Podejście   PDP  wyjaśnia  powstawanie   w umyśle   schematów,   zakładając,   że  każdy  rodzaj 
wiedzy (w tym w formie schematów) moźe być reprezentowany poprzez wzajemne związki 
między tworzącymi dany system wiedzy jednostkami. Schematy mogą być w różnym stopniu 
sztywne.   Sztywność   ta   jest   wyznaczona   siłą   związków   między   jednostkami.   Im   słabsze 
związki,   tym   mniej   sztywny   schemat.   Główna   różnica   między   tradycyjnym   ujęciem 
schematów   a  tym,  jakie   przyjmują  modele  PDP,  polega  na   tym,  że   tradycyjne  podejście 
zakłada, iż niektóre aspekty schematu są stałe a inne zmienne. W podejściu PDP wszystkie 
aspekty są zmienne, z tą różnicą, że jedne są ze sobą powiązane ściślej niż inne, Jest to jednak 
jedynie różnica stopnia. Jednostki słabiej powiązane są jakby w mniejszym stopniu częścią . 
schematu niż jednostki powiązane silniej.
Mechanizm pamięci w ujęciu modeli PDP polega na kodowaniu poszczególnych układów 
aktywacji danego zbioru jednostek. Te same jednostki mogą wchodzić w różne układy czy 
wzorce aktywacji, a więc istota pamięci tkwi nie tyle  w tym,  jakie jednostki wchodzą w 
układ, lecz w tym, jaki to jest układ związków między jednostkami, a układów tych czy 
wzorców może być bardzo wiele dla danego zbioru jednostek. Jak już zaznaczyliśmy, taki 
zbiór jednostek można traktować jako moduł i takich częściowo redundantnych  modułów 
tworzących  system  naszej pamięci mogą być  tysiące, każdy zawierający tysiące, a nawet 
miliony   jednostek.   Dany   układ   aktywacji   odpowiada   jakiemuś   stanowi   umysłu.   Proces 
przetwarzania informacji wyraża się w zmieniających się układach aktywacji, czyli ewolucji 
stanów umysłowych w czasie. Owe stany aktywacji zostawiają po sobie ślady. Polegają one 
na zmianach w sile lub wadze związków między jednostkami. Każdy ślad pamięciowy jest 
rozproszony na różne połączenia między jednostkami, a każde takie połączenie uczestniczy w 
różnych   śladach   pamięciowych.   Przypomnienie   sobie   czegoś   polega   na   uaktywnieniu 
fragmentu pierwotnego stanu, który to fragment może lepiej lub gorzej (w zależności od siły 
związków) rekonstruować pierwotny układ aktywacji,
96

62

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl

co   nie   oznacza,   że   będzie   to   identyczny   układ.   Pamięć,   jak   wiadomo,   ma   właściwości 
rekonstrukcyjne (często produkcyjne), a nie tylko czysto reprodukcyjne.
Ślad pamięciowy jakiegoś konkretnego wzorca aktywacji polegałby na zmianach w układzie 
wszystkich  połączeń  w obrębie  modułu.  Zachodzi  to jednocześnie  w całym  module.  I te 
wzajemne związki powodują, że aktywacja części czy fragmentu modułu wywołuje aktywację 
całości.
Zakłada się także samoistne zacieranie się śladu. Zacieranie jest początkowo szybkie, ale 
pewna porcja aktywacji pozostaje odporna na zatarcie. Tak więc jednorazowe pobudzenie 
układu ma silny efekt krótkotrwały, który następnie wygasa, i ostateczny efekt konsolidacji 
śladu jest niewielki. W wyniku kolejnych powtórzeń, z których każde podlega zacieraniu, 
kumulują się jednak efekty konsolidacyjne.
Modele PDP próbują też rozwiązać znany dylemat pomiędzy protypicznością pamięci a jej 
zdolnością do rozpoznawania konkretnych egzemplarzy. Jeśli kolejne pobudzenia wywołane 
są przez egzemplarze, które różnią się międży sobą, otrzymujemy w efekcie konsolidowanie 
się tylko tego, co wspólne lub podobne, i wyłoni się z tego prototyp kategorii; jeśli zaś mamy 
do czynienia  z  powtarzaniem  się  specyficznego  egzemplarza,  to konsolidacji  ulega  układ 
aktywacji   odpowiadający   temu   egzemplarzowi.   Kiedy   różnice   między   egzemplarzami   są 
niewielkie lub gdy różnic jest wiele, wtedy prototyp  daje najsilniejszą reakcję. Kiedy zaś 
różnic jest niewiele lub gdy są one znacznie odbiegające od prototypu, wtedy najsilniejszą 
reakcję powodują konkretne egzemplarze.
Ogólnie  można  powiedzieć,  że modele  PDP z  całym  bogactwem  ich aparatu  formalnego 
stanowią   nowe   i   obiecujące   podejście   w  badaniach   nad   przetwarzaniem   informacji   przez 
umysł ludzki. W chwili obecnej.modele te są jeszcze ciągle w początkowym etapie swego 
rozwoju.
Lit(r)ratura zalecana
Lindsay   P.   H.   i   Norman   D.   A.   (1984)   Procesy   przetwarzania   informacji   u   czlowieka. 
Wprowadzenie do psychologii. Warszawa, PWN.
Włodarski Z. (1989) Psychologia uczenia się. T. I, Warszawa, PWN. Włodarski Z. (red.) 
(1989) Psychologia uczenia się. T. II, Warszawa, PWN.

63