background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

Pamięć, uczenie się, język 

Ida Kurcz 

 

p. Tło historyczne 

Badania nad pamięcią należą do najstarszych w naukowej psychologii sperymentalnej. 

Pierwsza monografia poświęcona pamięci, której autorem t Ebbinghaus, ukazała się w 1885 r. 

W wyniku tych badań opracowano ereg specyficznych metod badania pamięci, wyodrębniono 

fazy procesu mięciowego, zastanawiano się nad rodzajami i cechami pamięci. Poznano ereg 

czynników ułatwiających lub utrudniających zapamiętywanie, pczekowanie i odtwarzanie 

zapamiętanego materiału (czynniki te omawiamy rozdziale o uczeniu się). 

Ebbinghaus rozpoczął kierunek badań nad pamięcią, który można reślić jako badanie uczenia 

się werbalnego. Kierunek ten został następnie ejęty przez behawioryzm, gdyż mieścił się w 

jego schemacie badań nad 

czepiem. Psychologowie europejscy, zwłaszcza psychologowie radzieccy (Smirnow, 

Zinczenko), a także polscy (Szewczuk) krytykowali Ebbinghausa za posługiwanie się 

materiałem bezsensownym, nie występującym w norąnalnych sytuacjach życiowych, i 

rozwijali badania nad pamięcią przy użyciu :różnorodnych materiałów sensownych. 

Generalnie rzecz ujmując, lata międzywojenne i bezpośrednio po drugiej wojnie światowej 

charakteryzowały ;się spadkiem zainteresowań psychologów problematyką pamięci: 

W latach sześćdziesiątych zaznaczył się dość gwałtowny wzrostzainteresowań problematyką 

pamięci w związku z postępami wiedzy neuro:psychologicznej, także dzięki nowym 

technicznym możliwościom stosowania niezwykle precyzyjnej aparatury do ekspozycji 

bodźców i mierzenia reakcji, jak również w wyniku ograniczoności teoretycznej 

dotychczasowych schematów S - R. 

W powstałym pod koniec lat sześćdziesiątych nowym paradygmacie badawczym psychologii 

poznawczej, zajmującej się procesami przetwarza 

 

nia informacji przez umysł ludzki, problematyka pamięci zajęła szcze eksponowane miejsce. 

Rozróżnienie dwóch rodzajów pamięci: krótkoi i długotrwałej wyzwoliło w latach 

siedemdziesiątych całą lawinę eksperymentalnych. Kolejna zmiana paradygmatu badawczego 

poja~n się na początku lat osiemdziesiątych spowodowała odejście od ana nych metod 

laboratoryjnych; przesuwając zainteresowanie badac procesy pamięci zachodzące w wyniku 

codziennych doświadczeń v życiowych czynności. Specyfiki tych procesów badania 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

laboratoryjne w stanie uchwycić. Ten nowy paradygmat określa się jako badani pamięcią 

ekologicżną. 

W niniejszym rozdziale, po krótkim omówieniu tradycyjnych rozrc rodzajów pamięci i faz 

procesów pamięciowych, a także głównych i badania tych procesów, stosowanych od 

początku powstania nau psychologii, oraz po przeglądzie podstawowych wyników uzysk 

owymi metodami, zajmiemy się rodzajami i systemami pamięci bad. przez psychologów 

poznawczych. Poświęcimy też nieco uwagi naj szemu paradygmatowi badawczemu, jakim 

jest badanie pamięci w na nym jej przebiegu, czyli pamięci ekologicznej. Na zakończenie 

roz~ zajmiemy się teoriami pamięci. 

Fazy-procesów pamięci i jej rodzaje 

W procesie opanowywania przez człowieka jakiegoś materiału ezy czyn wielu badaczy 

wyodrębnia trzy fazy. Pierwsza faza - to zmami t r,~...wąn kodowanie, druga -_pr~~~how~ie. 

i trzecia - odtwarzanię tego, co zc przechowane w pamięci. Faza zapamiętywania 

(kódowania) określar bywa jako faza nabywania. W fazie tej jednostka zapamiętuje, mi 

najogólniej to, co na nją oddziałuje, lub jakieś formy swojego zachovt Faza ta może się 

sprowadzać do jednego aktu spostrzeżeniowego, a mo być złożoną aktywnością jednostki, 

polegającą na opanowywaniu trud zadania, poprzedzonego jego rozwiązaniem, na 

przyswojeniu sobie mat· werbalnego lub umiejętności sensomotorycznych czy umysłowych: 

Faza przechowania jest fazą utajoną, o jej przebiegu wnioskujen podstawie fazy następnej. 

Czas trwania fazy .przechowania może wynos kilku sekund do wielu lat. Faza trzecia, tzw. 

faza odtwarzania', polec, ponownej aktywizacji czy aktualizacji nabytych reakcji, czyli tego, 

co zc przyswojone i przechowane. Stopień przechowania możemy porówn stopniem 

zapamiętania w pierwszej fazie. Odtwarzanie jest więc procesów pamięci. Istnieje kilka 

rodzajów tej miary. Wyróżnia się najcz~ 

' 1-ermin odtwarzanie przyjmujemy tutaj za Hilgardem (1967). Uważamy, że jest on nazwą 

ogólną,.obejmującą przypominanie, rozpoznawanie i ponowne uczenie się; niż przypominanie 

jako nadrzędny, jakkolwiek niektórzy polscy autorzy (Włodarski, 1967, Budohoska i 

Włodarski, 1970) używają tych terminów w znaczeniu odwrotnym. 

 

!nie (Florćs, 1964;~Hunter 1963; Budohoska i Włodarski, 1970) trzytakie miary: ałej p~in~ ni 

rozpoznawanie i _uczeni~ sig_n_,~,nowo. iań Przypominanie moźe~przyjąć formę: 1 ) 

reprodukcji tego, czego uczyliś 

fca my się uprzednio (np. recytacja wiersza, serii słów, sylab czy cyfr, słówek cz- jęryka 

obcego, twierdzeń itp.) lub wykonania jednej czy całego układu na reakcji motorycznych (np. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

w labiryncie czy w tańcu); 2) przypomnienia sobie oku tego, co było treścią naszego 

przeżycia, np. sceny czy zdarzenia, w którym są udział nasz mógł być zarówno czynny, jak i 

bierny. Tę formę przypomnień iad Hilgard (1967) wyodrębnia jako oddzielną, czwartą miarę 

pamięci, nazywając ją pamięcią wspomnieniową. 

ień Rozpoznawanie polega na identyfikacji bodźca czy sytuacji występująod cej uprzednio. W 

przeciwieństwie do przypominania, przedmiot zapamiętywania pojawia się tu ponownie w 

polu spostrzeżeniowym człowieka. 

~ch Trzecia miara jest miarą pośrednią poprzez ponowne uczenie się. 'm~ Pozwala ona 

wnioskować o procesie przechowania na podstawie zaoszczędzania czasu, liczby prób itp. w 

drugim uczeniu się w porównaniu  z pierwszym uczeniem się zachodzącym w fazie 

zapamiętywania. 

iłu Te trzy miary wyróżniane są też często ze względu na specyficzne metody badania każdej 

z nich (patrz niżej). 

Niezależnie od faz, w tradycyjnych badaniach psychologicznych wyodrębniano też różne 

rodzaje pamięci. Jeszcze w XIX wieku psychologowie badali zakres pamięci bezpośredniej 

(Jacobs, 1887). Osobie badanej eksponowano szeregi cyfr, liter, zgłosek itp., które ona 

natychmiast powtarzała 

.ci z pamięci. Zakres pamięci określany był liczbą cyfr, liter itp., które osoba ~b badana 

potrafiła poprawnie powtórzyć. W badaniach tych wystąpił ciekawy to problem jednostki 

pamięci. Okazało się, że badani zapamiętują mniej więcej ~z 

jednakową liczbę elementów, niezależnie od ich rodzaju, a więc niezależnie I od tego, czy są 

to np. słowa czy litery (5 liter i 5 słów 5-literowych). George 

Miller (1956) obliczył, że ta jednostka pamięci wynosi 7±2. Jest ona -z wyraźnie jednostką 

znaczeniową, a nie formalną. To, co jest percypowane '° jako całość mająca określone 

znaczenie, może stanowić taką jednostkę. u ł Jednostka pamięci pojawia się też w badaniach 

pamięci krótkotrwałej, 

gdyż jej ujmowanie bywa zbliżone do ujmowania pamięci bezpośredniej (por. s. 39). 

Inne rozróżnienie polega na powiązaniu pamięci jako właściwości a układu nerwowego z 

poszczególnymi analizatorami (Włodarski, 1964). Pamięć zależną od rodzaju analizatora - a 

więc wzrokową, słuchową, dotykową itp., można określić jako zdolność peryferyczną. W 

eksperymentach Włodarskiego, dotyczących zapamiętywania prostych bodźców na 

'I granicy progu czułości, okazało się, że osoby badane różniły się nie tytko 

interindywiduałnie, lecz i intraindywidualnie pod względem trwałości parnięci, zależnie od 

zaangażowanego w procesie odbiorczym analizatora, jeśli możliwość werbalizacji została 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

wyeliminowana. Tak więc można mówić o istnieniu pamięci jako zdolności ogólnej, 

funkcjonującej przy działaniu 

 

bodźców złożonych dzięki wynikom pracy wielu analizatorów, I składnik stanowi pamięć 

werbalna. Można jednak badać odrębr ry, których zdolności przechowywania śladów 

uprzednich pob być różne u tej samej osoby badanej (por. uwagi o pamięc s. 36 i o 

modułowości, s. 54). 

W wielu podręcznikach psychologii (por. Witwicki, 1962, v odróżnia się pamięć mechaniczną 

i logiczną- pierwsza dotyczy c zapamiętywania materiału; druga - wiąże się ze zrozumie i 

zdolnością wyłuskania istoty rzeczy. To rozróżnienie odnosi ; innych procesów psychicznych 

(jak np. odtwórcze i twórcze n uczenie się przez próby i błędy przeciwstawiane uczeniu sil 

wiązywanie problemów). 

W badaniach pamięci ważne jest wyodrębnienie fcryterii których jest ona oceniana. Kryteria 

takie w dawnych podręcznik logii (Witwicki, 1962) określane są jako cechy pamięci. Są to: 

1 ) trwałość pamięci - kryterium odnoszące się do fazy prz 2) szybkość-kryterium dotyczące 

fazy zapamiętywania; o jako łatwość uczenia się; 

3) dokładność lub wierność - kryterium odnoszące się między odtwarzaniem a tym, co 

stanowiło treść fazy zapamięty~ 4) gotowość - kryterium odnoszące się do fazy odtwarzani< 

o to, czy przypominanie przebiega giadko i bez oporów czy teź p. dodatkowe aktywizujące 

bodźce; 

5) zakres pamięci lub jej pojemność określająca, ile rc go materiału potrafimy zapamiętać w 

czasie jednej próby, jed zycji materiału (porównaj wymienioną wyżej jednostkę pamięci 7~2). 

Jak już powiedzieliśmy, dalszego podziału rodzajów pamięc krótkotrwałą i długotrwałą 

dokonano analizując przebieg proc twarzania informacji. Wyodrębniono jeszcze- trzeci rodzaj 

pap pamięć ultrakrótką lub sensoryczną (patrz podrozdział "Pamięć p i pamięć trwała"). W 

ramach pamięci długotrwałej analizowa semantyczną, czyli ogólną wiedzę o świecie, i pamięć 

epizodyczni osobistych doświadczeń danej jednostki. Rozróżnieniami tymi z< bardziej 

szczegółowo w podrozdziale. "Pamięć semantyczna i epi 

Metody badania pamięci 

Dwa kryteria zwykle decydują o wyborze metody w konkretny Pierwsze z nich to wybór 

miary pamięci, a więc takiej lub i odtwarzania. Drugie to cecha pamięci (trwałość, szybkość, 

c gotowość), którą w danym badaniu chcemy wyeksponować. 

W ciągu dziesięcioleci badań nad pamięcią opracowano w 

 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

11 

z nich dotyczy tej formy odtwarzania, którą określamy jako gnie. Przypomnienia występują w 

formie wspomnień lub re 

Pamięć wspomnieniową badał Bartlett (1932), analizując przypomeiienia opowiadań lub 

zdarzeń. Wysłuchane lub przeczytane opowiadanie po t~llywie określonego czasu odtwarzane 

jest z pamięci. Tego typu przypom 

rtia mogą być wywoływane kilkakrotnie w ustalonych odstępach czasu ~ńawet kilku lat). 

Wskaźnikami analizowanymi w takim badaniu są: liczba ',;upamiętanych szczegółów i 

zmiany wprowadzane przez osobę badańą fi~ł~olejnych odtworzeniach. 

Przy metodzie reprodukcji dany materiał powtarza się kilkakrotnie aż do ciągnięcia kryterium 

jednego lub więcej bezbłędnych potwórzeń: Mierzy fig: czas uczenia się, liczbę prób do 

osiągnięcia kryterium, liczbę błędów w kolejnych próbach itp. Szczególnymi odmianami 

badania przypomnień typu reprodukcji są metody antycypacji i skojarzeń parami. 

W metodzie antycypacji materiał jest ułożony w szereg a -ł b -> c 

itd. Po jednorazowym przedstawieniu takiego szeregu (ekspozycja słuchowa b wzrokowa - na 

raz jeden element szeregu - często przy użyciu i~ecjalnego aparatu, zwanego mnemometrem) 

oczekuje się od osoby badanej, że będzie ona antycypować kolejne elementy (porządek 

ekspozycji jest ~taiy), wypowiadając je lub zapisując, zanim zostaną jej pokazane. Po 

tycypacji elementu następuje jego ekspozycja aż do wyczerpania się liczby ilłementów 

szeregu. 

Z kolei metoda skojarzeń parami polega na prezentacji materiału iWparach. Pierwszy element 

pary określa się jako bodziec, drugi jako reakcję. Osoba badana ma zapamiętać podane jej 

pary tak, aby następnie, po podaniu, hej pierwszego członu pary, wymieniała drugi. Kolejność 

ekspozycji par jest zwykle losowa. 

Dwie pozostałe formy odtwarzania materiału: rozpoznawanie i uczenie uę na nowo, bada się 

także specyficznymi dla nich metodami. 

W metodzie rozpoznań prezentuje się osobie badanej dwa rodzaje bodźców: stare (tzn. 

wyuczone uprzednio), które powinna rozpoznać jako jej !ńane, i nowe, nie znane jej. Bodźce 

prezentuje się na dwa sposoby. Pierwszy 

nich polega na przedstawieniu bodźców w serii (liście itp.) złożonej zrówno ze starych, jak i z 

nowych bodźców przemieszanych w porządku mowym, a zadaniem osoby badanej jest 

wskazanie tych, które występowały tprzednio. Drugi sposób polega na porównywaniu 

bodźców parami lub na wyborze z więcej niż dwu bodźców (liczba nowych przewyższa 

liczbę tarych). Porównuje się zawsze bodziec nowy ze starym. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

Rozpoznanie zależy od Liczby bodźców nowych i stopnią ich podobieńtwa do uprzednio 

działających. Może je zastąpić zgadywanie i dlatego przy obliczaniu wyników należy wziąć 

pod uwagę możliwość, że osoba badana rzez przypadek wybiera właściwy bodziec. Jednakże, 

im większa jest liczba odźców nowych, tym mniejsza teoretycznie szansa przypadkowego wy 

11 

 

12 

brania przez osobę badaną odpowiedzi prawidłowej (gdy np. do 1 i starych dodamy 10 

nowych, to szansa zgadnięcia przez osol wynosi 1 do 2, ale gdy 10 starym bodźcom 

przeciwstawimy 30 r szansa ta spada od 1 do 4). 

Innym problemem, wiążącym się z podobieństwem stosowan ców, jest konieczność 

uwzględnienia, przy zapisie odpowiedzi fałszywego rozpoznania bodźców nowych jako 

starych. Jeśli ~ A rozpoznała 4 bodźce z 10 starych, ale żadnego nowego nie r~ fałszywie, to 

wydaje się, że powinniśmy wyżej ocenić jej wynik v naniu z osobą B, która także rozpóznała 

4 bodźce, ale jednocześni bodźce oceniła jako już jej znane z poprzednich prób. 

W celu uwzględnienia powyźej przedstawionych wątpliwo: formy rejestracji wyników 

rozppznania, Postman (1950) zaprc następujący wzór do badania rozpoznań: 

R=I- B N-1 

gdzie R oznacza miarę rozpoznania, 1 liczbę prawidłowych idei bodźców starych, B - liczbę 

błędnych identyfikacji, N - ogólr wyborów. 

Metoda powtórnego uczenia się, zwana też metodą zaoszcz polega na tym, że występują w 

niej zawsze dwa etapy - ucz pierwotne i po upływie pewnego czasu - uczenie się powtói 

zastosowaniu tego samego kryterium wyuczenia się. 

Różnica między liczbą prób lub czasem trwania pierwszego się w porównaniu; z drugim jest 

miarą zaoszczędzania. Jednakże ta w swej wielkości absolutnej nie jest dokładną miarą 

(porównajmy w pierwszym uczeniu się i 15 w drugim z sytuacją, gdy przy bach w pierwszym 

uczeniu potrzebnych jest 5 prób w drugim wypadkach zaoszczędzenie wynosi 5 prób). 

Konieczna okazała się w miara zaoszczędzenia. Opracował ją Hilgard (1934) w formie ~ 

zaoszczędzenia: 

O = 100(U-K) - (W-K) - 100~U-W~, (U-K) (U-K) 

gdzie O jest miarą zaoszczędzenia, U jest liczbą prób uzyskanych w się początkowym, W-

liczbą prób w uczeniu się wtórnym, a K-lici odpowiadającą przyjętemu kryterium (jeśli 

przyjmuje się za kryteriu czenia pierwsze poprawne powtórzenie, to K = 1 ). 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

Te klasyczne już dziś metody pamięci wciąż są stosowane w ba laboratoryjnych nad 

pamięcią. Wzbogacone zostały wieloma specyi dla określonych zadań metodami, o 

niektórych z nich będziemy w podrozdziale pt. Pamięć przemijająca i pamięć długotrwała. 

 

13 

Prawidłowości odnoszące się 

~o faz procesów pami~ci 

Przebieg pierwszej fazy - zapamiętywania lub kodowania - zależy od różnych czynników. 

Jednym z nich jest powtarzanie, które okazuje się niezbędne do wyuczenia się materiału 

przekraczającego zakres pamięci bezpośredniej. Innym takim czynnikiem jest strukturalizacja 

materiału, jego obróbka, jak np. nadawanie tytułów poszczególnym partiom czy fragmentom 

tekstu, robienie streszczeń, konspektów itp. Kolejną grupę czynników stanowią różne sposoby 

uczenia się, jak: rozłożenie powtórzeń w czasie, uczenie się całości lub części, wpływ 

próbnego odtwarzania, wpływ rodzaju materiału, rola przyjmowanych nastawień lub 

instrukcji otrzymywanych przez osobę uczącą się. 

Wpływ wymienionych tu czynników na fazę zapamiętywania ujawnia się w tym, jak szybko 

materiał został opanowany (szybkość ta mierzona jest zwykle liczbą prób do pierwszego 

bezbłędnego powtórzenia materiału lub do trzech kolejnych bezbłędnych powtórzeń). Wpływ 

ten bada się jednak także iwfazie odtworzenia, tzn. wtedy, gdy sprawdza się stopień 

przechowania już wyuczonego materiału po upływie jakiegoś czasu. 

Czynniki związane z różnymi sposobami uczenia się omawiamy w rozdziale o uczeniu się (s. 

98). W niniejszym podrozdziale po przedstawieniu klasycznej krzywej przechowywania w 

czasie wyuczonego materiału (zwanej też krzywą zapominania lub krzywą Ebbinghausa) 

zajmiemy się różnicami między rodzajem odtwarzania, zwłaszcza między przypominaniem a 

rozpoznawaniem oraz źjawiskiem reminiscencji, a następnie samym pojęciem przechowania i 

związanym z nim pojęciem zapominania. Szukając wyjaśnień zjawiska zapominania, 

przedstawimy badania nad interferencją pro- i retroaktywńą oraz inne koncepcje wyjaśniające 

zapominanie, takie jak: koncepcja zacierania się śladu pamięciowego, wygasania czy 

tłumienia. Na zakończenie tego podrozdziału poświęcimy nieco uwagi szczególnej roli 

procesu rozpoznawania i jego związku z percepcją i procesami decyzyjnymi. 

Krzywe Ebbinghausa 

Pierwsze eksperymentalne badania nad zapamiętywaniem i przechowywaniem materiału 

werbalnego przeprowadzał Hermann Ebbinghaus (1850 1909). Przedstawił je w pracy 

zatytułowanej O pamięci (Ober das Geda'chtnis) opublikowanej w 1885 r. W badaniach tych 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

sam sobie służył za osobę badaną, zapamiętując, a następnie odtwarzając z pamięci tysiące 

list złożonych ze zgłosek bezsensownych (dwie spółgłoski z jedną samogłoską wśrodku, np. 

zap lub lik. Ebbinghaus skonstruował ponad 2 tys. takich sylab i napisawszy każdą na 

oddzielnej kartce wyciągał je losowo, tworząc listy zgłosek o długości od 7 do 36 elementów. 

 

14 

Zapamiętywał owe listy zgłosek stosując metodę antycypacji, aparaturę służył mu metronom, 

na uderzenie którego starał się repro z pamięci kolejny element szeregu zgłosek. Uczył się list 

stosując I jednego bezbłędnego powtórzenia całej listy. Używał list różnej i ustalił zależność 

między liczbą prób potrzebnych do opanowania ~ (w stałej kolejności występowania jej 

elementów) a jej długoś rys.  

 

Rys. 1. Zależność między dlugościa listy sylab bezsensownych a liczba prób potrzet jednego 

bezblędnego powtórzenia calej listy. (Według: H. Ebbinghaus, 1985 

Najbardziej jednak znana jest jego krzywa zapominania, którą w usiłując przypomnieć sobie 

wyuczoną w fazie zapamiętywania li upiywie jakiegoś czasu - od jednej godziny do 48 godzin 

(posług różnymi listami dla różnych odcinków czasu). Krzywa zapominania c teryzuje się 

gwałtownym spadkiem w pierwszej godzinie uczenia się i I nym w dalszym przebiegu czasu. 

Ebbinghaus badał, ile razy musi pov~ ponownie daną listę sylab, aby znów ją bezbłędnie 

odtworzyć. Jest pamiętamy, metoda zaoszczędzenia prób w ponownym uczeniu się równaniu 

z uczeniem się pierwotnym (por..s. 12). Rysunek 2 przec krzywą zapominania mierzonego 

procentem zaoszczędzonyctl prób v~ wnaniu z uczeniem się wyjściowym, w zależności od 

czasu przechow~ 

14 

 

15 

2. Krzywa zapominania Ebbinghausa. Przedstawia procent zaoszczędzenia powtórzeń listy w 

ponownym jej uczeniu się w porównaniu z pierwszym uczeniem się tej listy. 

(Według: H. Ebbinghaus, 1985). 

pamiętanego materiału, upływającego między pierwszym a drugim uczesię. 

Ebbinghaus zakładał; iż między poszczególnymi elementami danej listy wstają skojarzenia i 

są one tym silniejsze, im bardziej przeuczona jest dana ' a, tzn. powtarzana dalej po 

osiągnięciu pierwszego bezbłędnego po 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

órzenia (por. uwagi na temat powtarzania w rozdziale o uczeniu się . 111 ). Przypomnijmy, że 

pojęciem skojarzenia, czyli związku czasowego, sługiwał się też Pawłow w swoich 

pionierskich badaniach nad warun 

owaniem. Pojęcie to we współczesnych badaniach nad pamięcią nabiera 'nnego sensu. 

Niejasne jest bowiem, co znaczy "siła skojarzenia". Zastępuje ię więc samo pojęcie 

skojarzenia pojęciem określonej relacji (np. podrzędości) między elementami struktury 

pamięci. Do rozważań tych wrócimy podrozdziale pt. "Modele pamięci semantycznej". 

Dla Ebbinghausa pojęcie skojarzenia było kluczowe w jego rozważalach nad pamięcią i tylko 

po to, aby nie korzystać z nie kontrolowanych skojarzeń, jakie mogą istnieć np. między 

różnymi wyrazami, posługiwał się gioskami bezsensownymi, między którymi tworzył w 

swoich eksperymen 

Mach nie istniejące dotąd związki i starał się badać ich naturę. Psychologowie ~za)mujący się 

po nim badaniami pamięci zarzucali mu niejednokrotnie, że iodsensownienie materiału 

werbalnego nie jest potrzebne, gdyż w gruncie rzeczy interesuje nas przede wszystkim to, jak 

zapamiętujemy materiał sensowny. Nie możemy przenosić wniosków uzyskanych w 

badaniach 

:materiału bezsensownego na uczenie się materiału sensownego. j Materiałem werbalnym, 

jakim wiele laboratoriów psychologicznych 

na świecie posługuje się od czasów Ebbinghausa, są wyrazy, litery, cyfry i coraz rzadziej, 

zgłoski bezsensowne. Okazało się przy tym, że krzywa 

15 

 

16 

Ebbinghausa nie ma tak gwałtownego spadku, jeśli stosuje się i sensowny (por. s. 18). 

Trzeba stwierdzić, że paradygmat badawczy zapoczątkowan Ebbinghausa - uczenie się w 

laboratorium różnych elementów werk seryjnie lub parami - okazał się niezwykle trwałym 

paradygmaten swojonym przez psychologię behaviorystyczną pod nazwą ucze werbalne 

(verbal learning), a następnie dalej wykorzystywanyn psychologię poznawczą. 

Zjawisko reminiscencji 

Reminiscencją oznacza przypomnienie sobie bez dodatkowych pov materiału, "który w 

poprzedniej próbie nie został całkowicie odtw Rozróżniamy dwa rodzaje tego zjawiska. Jeden 

rodzaj, tzw. z Warda-Hovlanda, oznacza ilościową poprawę odtworzenia z pamięci sie 

następującym bezpośrednio po wyuczeniu się bez dodatkowe wtarzania. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

10 

', Drugi rodzaj, tzw. zjawisko Ballarda, oznacza stopniową ilc poprawę odtwarzania w czasie 

kolejnych przypomnień.To ostatnie zj uważane jest na ogół za właściwą reminiscencję. 

Przyjrzyjmy się irr 

Zjawisko Warda-Hovlanda [badania zapoczątkował L. B. Ward (' rozwinął je i potwierdził 

jego wyniki C. J. Hovland (1938 a, b)] prze< rysunek 3. 

 

Rys. 3. Procent pamiętanych elementów po krótkich odstępach czasu od momentu ucz 

(Według: L. B.' Ward, 1937). 

W eksperymencie Warda badani uczyli się metodą anty~ypac złożonych z 12 zgłosek: w 

jednej grupie do pierwszego bezbł~ powtórzenia całej serii i dó 7 prawidłowych antycypacji 

(na 12 możl w drugiej grupie. Następnie obie grupy podzielono na podgrupy, w I sprawdzono 

efekty pamięci po różnych okresach czasu od momentu czepia fazy zapamiętywanią: po 6 

sek., 30 sek., 2 min., 5 min.,10 min., ; 

16 

 

 

17 

unku 3 obserwujemy poprawę wyników dla odtwarzania po 30 sek, aż _, _ 

min. w porównaniu z przyjętymi za 100% wynikami odtwarzania po Efekt ten jednak już po 

10 min. wyraźnie się osłabia. W dalszych piach (Hovland, 1938 a, b) użyto innego materiału: 

list przymiotników, ń ruchowych, uzyskując analogiczne wyniki. 

Zjawisko, które tu opisujemy, ma bardzo wiele wspólnego z efektem lżenia prób w czasie 

(por. rozdział "Uczenie się", s.153) i tak samo da się Weśnić hipotezą dotyczącą konsolidacji 

śladu pamięciowego. Konsolidacja Wymaga pewnego czasu i dlatego zbyt szybkie 

odtwarzanie jest mniej ~tywne od odtwarzania po tym hipotetycznym okresie konsolidacji. 

Schemat badań Ballarda (1913) różni się od schematu Warda-Hovlanda iede wszystkim tym, 

że odstępy czasu są tu dłuższe (w badaniach samego Narda wynosiły od 1 do 7 dni), a także 

materiał, jaki śtosował Ballard, był ocznie bardziej ustrukturalizowany (wiersze, kavvałki 

prozy) w porównaniu daniami użytymi przez Warda i Hovlanda. Poprawę wyników 

obserwuje wtoku kolejnych prób przypominania wyuczonego materiału (por. rys. 4). 

Badani (dzieci w wieku 12 lat) uczyli się róźnego materiału werbalnego ,zasie, Który nie 

wystarczał na całkowite jego opanowanie. Następnie da osoba badana dwukrotnie 

przypominała sobie wyuczony tekst lub ę zgiosek bezsensownych - raz bezpośrednio po 

zakończeniu uczenia (przyjęto to za 100% na rys. 4), następnie po upływie pewnego czasu, 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

11 

jego dla róźnych grup badanych (od 1 do 7 dni).' Reminiscencja ajawia się w fakcie lepszego 

drugiego odtworzenia w porównaniu 

Przedziaty cz°sowe (w dni°ch) 

4. Przebieg w czasie przechowania trzech różnych materialów: wiersza (A), innego wiersza 

(B) i zglosek bezsensownych (C). (Według: P. B, Ballard, 1913). 

pierwszym. Utrzymuje się ona w zależności od rodzaju materiału od 1 do dni. Kształt krzywej 

reminiscencji jest, jak widzimy, zależny od rodzaju ateriaiu (sensownego lub 

bezsensownego). Jednakże charakterystycżne lwisko poprawy wyników w drugim 

odtworzeniu utrzymuje się niezależnie ~ rodzaju materiału. Dalsze badanu (~Ar~c~ons i 

trion, 1954), które miały na (u weryfikację wyroków, Ballarda, potwierdziły występowanie 

tego zjawis~ 

17 

 

18 

ka i wykazały dodatkowo, że efekt ten znika, kiedy zrezygnujemy z I szego odtwarzania 

bezpośrednio po uczeniu się. Pierwsze odtworzeni więc ważną rolę w konsolidacji śladów 

pamięciowych. Dla wyjaś zjawiska Ballarda oprócz hipotezy konsolidacyjnej przyjmuje się j~ 

hipotezy dotyczące zniesienia zmęczenia (występującego przy pierv odtwarzaniu) i wygasania 

reakcji nieprawidłowych. 

Zjawisko reminiscencji świadczy o możliwych odchyleniach od kl< nej krzywej zapominania, 

ustalonej przez Ebbinghausa, nawet przy sto: niu materiału bezsensownego (krzywa C z rys. 

4). Zwróćmy uwab krzywe przechowania materiału sensownego mają znacznie wolt spadek w 

porównaniu z krzywą dla materiału bezsensownego. 

Przechowanie a zapominanie 

Wyniki odtwarzania są miarą przechowania. Tak więc wszystkie te czy których wpływ na 

zapamiętywanie i późniejsze odtwarzanie analizi w rozdziale o uczeniu się, pośrednio 

odnoszą się do procesu przechov lub procesu zapominania, jeżeli wynik odtwarzania jest 

niższy niż v zapamiętywania. 

Zapominanie nie jest jednak odwrotnością lub brakiem procesu chowania. Procesowi 

przechowania towarzyszy lub nakłada się nań równie czynny proces, który określamy jako 

zapominanie. Świadczą c takie fakty, jak np. przypominanie sobie czegoś po uprzednim 

zapomni bez ponownego uczenia się. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

12 

Hipotetyczną jednostką przechowania jest ślad pamięciowy, czyi gram. Przeprowadzono 

wiele badań w celu ustalenia neurofizjologu istoty tych śladów (gdzie one są przechowywane 

i jak są reaktywow; ostatecznej odpowiedzi jeszcze nie znamy. 

W koncepcjach psychologicznych począwszy od Wundta i Ebbingh ' używano starego, 

wywodzącego się od Arystotelesa pojęcia skojarz (asocjacja), które traktowano jako powstałe 

w umyśle połączenie mi 

''ł różnymi elementami czy zjawiskami psychicznymi. 

W klasycznej koncepcji behawiorystycznej połączenia te traktov~ jako połączenia typu S-R 

(bodziec-reakcja), w ujęciach bardziej złożoi może istnieć wiele stopni pośrednich, np. S ~ r -

-· s -· R, gdzie i s i r oznaczają procesy pośredniczące o właściwościach bodźcowych 

reakcyjnych. Tak więc przechowanie zależy od tego, czy wytworzyły odpowiednie połączenia 

(skojarzenia). 

Współczesnymi koncepcjami psychologicznymi, wyjaśniającymi zac dzenie procesów 

pamięciowych, zajmujemy się w podrozdziale "Te pamięci". 

Koncepcje dotyczące zapominania nie wiążą się ściśle z koncepc przechowania, tzn. pogląd 

danego autora na przechowanie nie wyzrn jego poglądu na zapominanie. Istnieją dwie główne 

grupy teorii wy 

18 

 

 

19 

niających proces zapominania:_p~~rxsz_z~cieranie się śladów na skutek ich 

ni~ąni~"i,Q~przex nakładanie się jednych śladów na..,drugie. To drugie zjawisko określane 

jest często terminerri ińterferencja. Zanim przejdziemy do omówienia różnych teorii 

zapominania zapoznamy się bliżej z badaniami eksperymentalnymi nad zjawiskiem 

interferencji, Zwanym też hamowaniem pro- i retroaktywnym. 

Interferencja retroaktywna i interferencja proaktywna 

Interferencja retroaktywna. Interferencja lub hamowanie retroaktywne odnosi się do faktu 

obniżonego przechowania jakiegoś zadania A w wyniku uczenia się nowego zadania B, które 

nakłada się (interferuje, hamuje) na odtwarzanie A. Zjawisko to odkryte w 1900 r. przez 

Mullera i Pilzeckera było wielokrotnie badane i analizowane przez różnych psychologów (w 

Polsce zajmowała się nim W. Budohoska, 1967). 

W eksperymentach dotyćzących interferencji retroaktywnej stosuje się następujący schemat: 

Grupa eksperymentalna Uczenie się zadania A 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

13 

Grupa kontrolna Uczenie się zadania A Procentowy wskaźnik interferencji i wzoru: 

Uczenie się Odtwarzanie zadania B zadania A Odpoczynek Odtwarzanie 

zadania A etroaktywnej można obliczyć według 

Odtwarzanie grupy Odtwarzanie grupy 100 x ' kontrolnej eksperymentalnej 

Odtwarzanie grupy kontrolnej 

Badano wpływ różnych zmiennych na wielkość tego zjawiska, takich jak: podobieństwo 

między zadaniem pierwotnym a zadaniem interpolowanym, stopień wyuczenia się zadań, 

wielkość materiałów, wpływ metod uczenia się i inne. 

Kiedy zadanie A i następujące po nim zadanie B są do siebie podobne, to przechowanie 

zadania A zmniejsza się w miarę wzrostu podobieństwa między tymi zadaniami. 

Wyniki badań przeprowadzonych przez McGeocha i McDonalda (1931 ) dobrze ilustrują tę 

zależność. Badani uczyli się metody antycypacji w ciągu 5 prób pierwszego zadania 

złożonego z 11 przymiotników, następnie podzielono badanych na 6 grup, z których jedna 

odpoczywała (czytanie humorystycznych opowiadań), a pozostałych 5 uczyło się w ciągu 10 

prób interpolowanego materiału: 1 ) serii 11 przymiotników - synonimów listy pierwszej; 2) 

serii 11 przymiotników - antonimów z listy pierwszej; 3) serii 11 przymiotników nie 

powiązanych z listą pierwszą; 4) serii 11 zgłosek bez sensu i 5) 11 cyfr. Dla każdej osoby 

uzyskano następujące pomiary: 

19 

 

 

 

20 

a) Reprodukcja 1 - liczba słów poprawnie antycypowanych w pieron próbie ponownego 

uczenia się zadania A; b) Reprodukcja 2 - liczba ; poprawnie antycypowanych w drugiej 

próbie ponownego uczenia zadania A; c) Ponowne uczenie się 1 - liczba powtórzeń do 

osiągni kryterium jednej bezbłędnej reprodukcji zadania A; i d) Ponowne ucz się 2 - liczba 

powtórzeń do uzyskania trzech bezbłędnych reprodi zadania A. Wyniki uzyskane w tym 

badaniu przedstawia tabela 1. 

TABELA 1. ŚREDNIE I ODCHYLENIA STANDARDOWE REPRODUKCJI I PONOWA 

UCZENIA SIĘ ZADANIA A W WARUNKACH fNTERFERENCJi RETROAKTYWNEJ 

 

Rodzaj Reprodukcja 1 Reprodukcja 2 Ponowne 

 

interferencji   

 

uczenie się 1 

 

 

średnie odchy- średnie odchy- średnie odchy-. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

14 

 

 

 

lenia   

lenia   

lenia 

 

 

 

standar- 

 

standar- 

 

standar- 

 

 

 

dowe   

dowe   

dowe 

Ponowni uczenie sil 

średnie I ode 

stan do 

 

Odpoczynek  4,50  0,83  6,50  0,63  4,58  0,66  5,17 

 

Synonimy 

1,25  0,49  4,17  0,65  7,33  0,91  9,08 

 

Antonimy 

1,83  0,55  4,42  0,45  6,67  0,80  7,00 

 

Nie powiązane 

2,17  0,70  5,00  0,75  5,17  0,59  6,67 

 

Cyfry  3,68  0,72  7,58  0,68  4,42  0,53  5,0$ 

 

Zgłoski 

2,58  0,64  5,42  0,38  4,50  0,46  7,17 

Ź r ó d ł o: J: V. McGeoch i W. T. McDonald, 1931, s. 582 

Z danych zamieszczonych w tej tabeli wynika, że przypomnienie jesl słabsze i tym wyższa 

liczba prób potrzebnych w ponownym uczeniu sig wyższy jest stopień podobieństwa 

materiałów w zadaniu A i B. Inni bad uzyskali analogiczne wyniki. 

Wpływ stopnia wyuczenia się zadań można określić następujące lepiej opanowane jest 

pierwsze zadanie, tym mniejsza interferencja r~ aktywna. Wpływ stopnia opanowania 

drugiegó interpolowanego zac jest różny, w zależności od stopnia wyuczenia się zadania 

pierwszego ogół lepsze opanowanie zadania B zwiększa interferencję. Zależnoś znane już 

Mullerowi i Pilzeckerowi (1900) badało wielu psycholo (McGeoch,1929; Postman i Riley, 

1959; Briggs,1957). Przytoczymyw G. E. Briggsa, gdyż pokazują wielostronne zależności. 

Briggs wprow 4 warunki kontrolne i 15 eksperymentalnych, które pozwalały na kombii 4 

stopni opanowania zadania pierwotnego A (2,5,10 lub 20 powtói z 4 analogicznymi stopniami 

opanowania zadania interpolowanego B 

Materiałem w obu zadaniach A i B były listy złożone z 1 C przymiotników. Przerwa między 

uczeniem się zadania A a pierwszą K jego przypomnienia trwaia 17 i pół minuty i wypełniona 

była w warun kontrolnych odpoczynkiem, a w warunkach eksperymentalnych ucze się 

zadania B. Wyniki tego badania ilustruje tabela 2. 

 

 

21 

 

rszej iłÓ W 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

15 

się ęcia ginie akcji 

EGO 

Liczba powtórzeń zadania B 

0 (Warunki kontrolne) J Reprodukcja 

2 Reprodukcja interferencji retroaktywnej 

5 Reprodukcja ~o interferencji retroaktywnej 

10 Reprodukcja interferencji retroaktywnej 

20 Reprodukcja °% interferencji retroaktywnej 

" t r ó d ł o: G. E. Briggs, 1957, s. 61 

TABELA 2. ŚREDNIA LICZBA POPRAWNYCH ODPOWIEDZI W PIERWSZEJ PRÓBIE 

REPRODUKCJI ZADANIA A I % INTERFERENCJI RETROAKTYWNEJ 

Liczba powtórzeń zadania A 

2 I 5 I 10 I 20 

3,25 4,94 7,19 9,44 1,94 2,38 5,44 7,88 

40,3 51,8 * 24,3 16,5 0,94 2,12 4,19 6,44 

71,0 57,0 41,7 31,7 0,94 2,06 3,12 4,75 

71,0 58,2 56,6 49,6 0,94 1,62 3,06 4,38 

71,0 I 67,2 I 57,4 I 53,6 

Wskazują one, że interferencja retroaktywna zmniejsza się wraz ze wzrostem opanowania 

zadania A (z jednym wyjątkiem oznaczonym w tabeli gwiazdką). Z drugiej strony, 

interferencja ta wzrasta wraz ze wzrostem opanowania zadania B. 

Wpływ wielkości materiału jest różny w zaleźności od tego, które z dwu zadań ulega 

zwiększeniu. Jeżeli zwiększa się liczbę elementów składających się na zadanie A przy nie 

zmienionym zadaniu B, interferencja się obniźa. I odwrotnie, wzrost interferencji wynika ze 

zwiększenia liczby elementów zadania B (przy stałym zadaniu A). J. A. McGeoch i A. L. 

Irion (1952) wyjaśniają tę pierwszą zależność zwiększonym wysiłkiem potrzebnym do 

opanowania dłuższego materiału, którego pewne elementy zostają przeuczone, a więc stają się 

bardziej odporne na wpływy zewnętrzne. 

Wpływ uczenia się różnymi metodami każdego z dwu zadań polega ogólnie na zmniejszeniu 

interferencji. W. O. Jenkins i L. Postman (1949) porównywali wpływ metody antycypacji i 

rozpoznawania (jedna grupa uczyła się zadania A pierwszą, a zadania B - drugą z 

wymienionych metod zaś druga odwrotnie, grupy kontrolne uczyły się obu materiałów tą 

samą metodą). Zmiana metod uczenia się w sposób istotny zmniejszała interferencję w 

porównaniu z wynikami grup kontrolnych. Podobne wyniki uzyskała W. Budohoska (1966). 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

16 

Zajmowano się jeszcze badaniem wpływu innych czynników, jak np. wpływem długości 

przerw między zadaniami, jednakże uzyskane wyniki nie są jednoznaczne. 

21 

 

22 

Interferencja proaktywna. Innym rodzajem interferencji zadań jest interfe cja lub hamowanie 

proaktywne. Chodzi tu o obniżone przechowanie zad B w wyniku uprzedniego wyuczenia się 

zadania A. Zjawisko to zos odkryte w 1927 r. przez P. L. Whitely'ego. Schemat eksperymentu 

pr: stawia się następująco: 

Grupa eks- Uczenie się A Uczenie się B Odpoczynek perymen 

talna 

Grupa kon- Odpoczynek Uczenie się B Odpoczynek trolna 

Reproduk lub ponov uczenie si 

Reprodukc lub ponov uczenie się 

Interferencji proaktywnej poświęcono znacznie mniej badań niż interferer retroaktywnej. 

Problemy badawcze są tu podobne, jak też podobne są stwi dzone zależności. Zajmiemy się 

wpływem podobieństwa między zadania i wpływem stopnia wyuczenia się zadań. 

Podobieństwo międzyzadaniami badali A. W. Melton i W. J. Lackum (194 Główne zadanie B 

składało się z 10 zgłosek bezsensownych. W dwóch grupa eksperymentalnych poprzedzone 

było uczeniem się materiału A złożonec w jednej grupie z 10 zgłosek podobnych do zgłosek z 

zadania B, w drugiej z zgłosek niepodobnych. Uczenie się zarówno zadań A, jak i zadania B, 

xaws sprowadzało się do 5 powtórzeń danej listy. Przechowanie badano 20 minutach od 

vvyuczenia się zadania 8. Procent interferencji dla zadar podobnego wynosił 51, a dla 

niepodobnego 25. 

Stopień wyuczenia zadania uprzedniego A wpływa na wielkość interferęn proaktywnej. Im 

lepiej jest ono opanowane, tym większa interferencja. Z ko przez zwiększenie stopnia 

opanowania zadania B zmniejszamy interferencję. 

Weiss-Morgolius 

80 ~1 WlrbmS o Gibson °' ~~ v Wiliams 

60 Underwood~Richordson $, ~~ Johnson 

v ~ Underwood 40 

$ Lester 

~ ~ Cheng Hovlond Luh 

20 Krueger ~ \ U 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

17 

O Q_ 

yOUlZ 0 0 5 10 15 20 

Liczba uprzednio wyuczonych serii 

Rys. 5. Wplyw interferencji proaktywnej na pomiar efektów uczenia się. Wyniki otrzymane 

pr: różnych badaczy zestawia Underwood w 1945 r. (Według: W. Budohoska i Z. 

Wlodarski,1970 

22 

 

 

23 

Jako przykład wpływu interferencji proaktywnej przytoczymy analizę dokonaną przez 

Underwooda (1945), dotyczącą zależności między uprzednim doświadczeniem z materiałem 

określonego typu a późniejszymi wynikami uczenia się podobnego materiału (patrz rys. 5). 

Underwood zastanawiał się, dlaczego wjednych eksperymentach psychologicznych badani 

zapamiętują 80% wyuczonego materiału, a w innych tylko 10%. Postawił hipotezę, że to 

dawne doświadczenia z podobnym materiałem przeszkadzają w pamiętaniu nowego. 

Prześledził wyniki wielu badań nad zapamiętywaniem, porównując uzyskany w nich procent 

zapamiętania z liczbą uprzednich doświadczeń osób badanych z tego typu materiałem. 

Rezultaty tych porównań potwierdzają hipotezę dotyczącą wplywu interferencji proaktywnej. 

Im więcej doświadczeń, tym gorsze pamiętanie nowego materiału. 

Teorie zapominania 

Przytoczone tu przykłady badań nad interferencją proaktywną i retroaktywną wilżą się ściśle 

z jedną grupą teorii wyjaśniających istotę zapominania. Jak powiedzieliśmy, są dwie 

podstawowe grupy teorii psychologicznych wyjaśniających ten proces. Pierwsza grupa teorii 

wywodzących się od E. L. Thorndike'a (1921 ) głosi, że zapominanie polega na zacieraniu się 

śladów pamięćiowych wskutek braku ich używania. Zgodnie ze sformułowanym przez 

Thorndike'a prawem ćwiczenia, powtarzanie zapobiega zapominaniu. Jednakże teorii tej brak 

jest waloru ogólności. Powtarzanie nie zawsze jest potrzebne do nie zmienionego 

przechowania, czasem po upływie dłuższego czasu pamiętamy coś doskonale, a nawet 

obserwujemy przykłady dokładniejszego przypomnienia po pewnym czasie (reminiscencja). 

Ponadto można niewątpliwie wykazać wpływ innych czynników niż brak aktywizacji śladów 

pamięciowych, jak np. czynników związanych z interferencją. Wszystkie te zarzuty, 

jakkolwiek wykazują ograniczony charakter hipotezy zacierania się śladów, nie obalają jej 

całkowicie. Jeżeli przyjmiemy, po pierwsze, poprawkę na podstawie teorii Mullera i 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

18 

Pilzeckera, mówiącej o konieczności kónsolidacji śladu pamięciowego (teorią tą wyjaśniano 

efekty uczenia się rozłożonego w czasie i reminiscencji), to oczywiście nie przeczy to temu, 

że po okresie konsolidacji może z kolei następować jakiś samoistny proces zacierania się tego 

śladu w miarę upływu czasu. Być może, pewien stopień konsolidacji uniemożliwia ten proces. 

Hipoteza ta nie neguje również wplywu innych aktywizujących czynników, które ten 

samoistny proces przyspieszają. 

Anderson (1985) podkreśla z kolei, że oparcie wyjaśnienia zapominania wyłącznie na 

procesach interferencyjnych jest niewystarczające i że proces osłabienia śladu na skutek braku 

jego aktywizacji ma podłoże fizjologiczne, Powołuje się na badania Barnesa i McNaughtona 

(1980), którzy wykazali osłabienie wraz z upływem czasu przewodnictwa synaptycznego. 

Krzywa zapominania Ebbinghausa wskazuje, że przebieg tego procesu zgodny jest z prawem 

potęgowym, podobnie prawu temu podlegają procesy deterioryzacji funkcji 

23 

 

 

24 

synaptycznych wraz z uplywem czasu. Tak więc zapominanie może być w c wyjaśnione 

czysto fizjologicznie. 

Druga grupa teorii wyjaśniających proces zapominania akcentuje czynny charakter. Teorie te 

nazwiemy interferencyjnymi, gdyż właśnie zjaN interferencji proaktywnej i retroaktywnej 

większość z nich prryjmuje za p wyjścia. Teorie te mają charakter bądź pychologiczny-

wyjaśnienia dokonuj na poziomie zachowania - lub psychofizjologiczny, kiedy na podstawie 

ot wacji na poziomie zachowania usiłuje się wnioskować o neurotizjologiczi procesach 

pamięci. Zajmiemy się tu tylko wyjaśnieniami psychologicznymi 

Spośród psychologicznych teorii interferencji wymienimy teorię I kurencji między reakcjami 

McGeocha i teorię generalizacji-różnicowi E. J. Gibson. Ta pierwsza (rozszerzona przez A. 

W. Meltona i J. M. Irv~ 1940) głosi, że zapominanie jest wynikiem konkurencji (wzajemr 

oddziaływania na siebie) reakcji należących do dwu zadań A i B. W syri interferencji 

retroaktywnej w momencie przypominania lub ponown uczenia się pierwszego zadańia A, 

reakcje należące do drugiego zad B przeszkadzają w przywołaniu A. Analogicznie 

interferencja proaktywna wynikiem nakładania się wcześniejszego zadania A na odtwarzanie 

gł nego zadania B. Obserwujemy więc przypadki intruzji reakcji A w cz przypominania sobie 

B, oraz intruzji reakcji B w czasie przypómin~ sobie A. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

19 

Teoria Gibson (1940) wyjaśnia występowaniem procesu generalia wzmożoną interferencję 

zadań podobnych i zakłada konięczność różnico nia reakcji (tym trudniejszego, im większa 

była generalizacja) potrzebnycl opanowania zadań. 

Teorie interferencji nie ograniczają się tylko do wyjaśniania fak stwierdzonych w badaniu 

hamowania proaktywnego i retroaktywnE Dokonują uogólnienia swych stwierdzeń na 

wszelki proces zapomina który w tym ujęciu polega na nakładaniu się, przeszkadzaniu 

jednych re~ w wyśtąpieniu innych. Zapominanie w życiu codziennym również mc wyjaśnić 

tym, że zawsze po wyuczeniu się czegoś mamy do czynienia z ini materiałem, który efekty 

pierwotnego uczenia się zniekształca, z kolei ża uczenie się nie dokonuje się w próżni i 

uprzednie doświadczenia inge w przebieg i przechowanie jego rezultatów. Idealną sytuacją 

(niwelu, w każdym razie interferencję retroaktywną) byłaby taka sytuacja; ki po wyuczeniu 

się jakiegoś materiału następuje przerwa, odpoczynek wypełniony żadną aktywnością. 

Optymalnym brakiem aktywności psych nej wydaje się sen. Tak więc uczenie się, po którym 

następuje sen, powinno podlegać hamowaniu retroaktywnemu. Eksperyment przepro~ dzony 

przez J. G. Jenkinsa i K. M. Dallęnbacha (1924) miał na ~ wykazanie zależności hamowania 

retroaktywnego od rodzaju czynn~ interferującej. Dwie osoby badane uczyły się 10 zgłosek 

bez sensu aż kryterium jednego bezbłędnego powtórzenia. Następną reprodukcję bad po 

upływie 1, 2, 4 lub 8 godzin wypełnionych bądź snem, bądź różn 

24 

 

 

 

czynnościami według upodobania badanych. osoby badane spały w laboratorium. Wyniki 

przedstalrvia rysunek 6. 

Krzywa zapominania w okresie czuwania ma bardziej gwałtowny spadek niż krzywa w czasie 

snu, co potwierdza interferujący wpływ na siebie różnych, nawet nie powiązanych ze sobą 

czynności. Jednakże w czasie snu obserwujemy także spadek krzywej, co możemy 

ewentualnie wyjaśnić samoistnym procesem zanikania czy rozpadania się śladu 

pamięciowego, który to proces w wypadku czuwania został wyraźnie przyśpieszony przez 

interferencję nowych doświadczeń. 

~o 

0 4 N 

Rys. 6. Przebieg w czasie przechowania sylab po okresach snu i czuwania u dwóch osób: H. i 

Mc. (Według: J. G. Jenkins i K. M. Dailenbach, 1924). 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

20 

Nowsze badania nad rolą snu w procesach pamięci wykazały jego wpiyw nie tyle poprzez 

eliminowanie interferencji, ile poprzez działanie konsolidujące uprzednie ślady pamięciowe. 

Taką rolę pełni zwłaszcza faza snu paradoksalnego, która jest tym dłuższa, im więcej 

poprzedzało ją zdarzeń w okresie czuwania, a także jej zakłócanie wpływa destrukcyjnie na 

konsolidację owych śladów (por. Bloch, Hennevin, Leconte, 1979). 

W roku 1959 L. R. Peterson i M. J. Peterson, stosując technikę Browna, (1958) postanowili 

jeszcze raz zweryfikować obie koncepcje zapominania. Zamiast podawać badanym całą listę 

do zapamiętania i odtworzenia po pewnym czasie, stosowali oni pojedyncze trigramy 

(złożone z trzech liter, np. PRF), które badani mieli odtworzyć albo natychmiast, albo po 

pewnym czasie wynoszącym od 1 do 18 sek. W tym czasie, tzn. między ekspozycją 

1 2 4 9 Przedzioty czasowe Iw godzinach) 

25 

 

trigramu a jego odtworzeniem, badani nie mogli go powtarzać s w pamięci, gdyż otrzymali 

dodatkowe zadanie liczenia w myśli wstecz cc liczby, począwszy od pewnej podanej liczby. 

Petersonowie stwiei (rys. 7) spadek procentu przypomnień wraz z upływem czasu wypełnior 

liczeniem wstecz; po upływie 18 sek. przypominanie osiąga prawie 

10 

.C V d_! 

C E ó. 4 T 

O. 

2 d 

U O 

3 6 9 12 15 18 Czas trwania zadania interferujqcego fw sek.] 

Rys. 7. Eksperyment Petersonów. Zapominanie trigramów w wyniku interferencji zadania. 

(Według: L. B. Peterson i M. J. Peterson, 1959.) 

Wprawdzie wyniki te często interpretuje się jako świadczace na kory koncepcji interferencji 

(liczenie wpłynęło hamująco na przechowanie gramu), to jednak z eksperymentu tego 

wyciągnięto znacznie dalej id wnioski. Wskazywały one na rolę powtarzania, które zostało tu 

unierr liwione - powtarzania, które odsłoniło podwójną naturę pamięci. Z jec strony 

umożliwia ono utrzymywanie się materiału w pamięci, nazwijmy j. Jamesem (1890) 

pierwotną, natychmiastową, a z drugiej pozwala utrwalenie się tego powtarzanego materiału, 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

21 

czyli zakodowanie go w pam wtórnej. Uniemożliwienie powtarzania narusza oba rodzaje 

pamięci. rodzajów pamięci i związanej z tymi rodzajami problematyki zapomin< wrócimy w 

podrozdziale pt. "Hipotetyczny model trzech bloków parnię 

Jako pewne specyficzne zjawiska zapominania wymienja się jesa wygasanie i tłumienie. 

Wygasanie ma miejsce wtedy, gdy wytworz reakcja przestaje być skuteczna (jest 

niewzmacniana), w związku z c~ przestaje występować (por. rozdz. o uczeniu się, s. 98). 

Możliwość samoistnego odnowienia się wskazuje, że nie została ona zatarta, zniesie lecz 

tylko zahamowana. Wydaje się, że istnieją różnice między zapominan a wygasaniem: po 

pierwsze, wygasanie jest wytworzone przez okoiiczn~ zewnętrzne (brak wzmacniania), a 

zapominanie jest procesem samoistn a po drugie, odporność na zapominanie jest zupełnie 

inaczej wytwarz niż odporność na wygasanie -ta pierwsza zależy od liczby powtórzeń, c od 

przeuczenia się, a ta druga od rozkładu stosowanych wzmocn 

26 

 

Wzmacnianie nieregularne w porównaniu z regularnym wzmaga tę odporność, choć nie 

oznacza zwiększenia powtórzeń. 

Tłumienie, termin wprowadzony przez Z. Freuda, dotyczy pewnej szczególnej kategorii 

przeżyć, a mianowicie przeżyć o zabarwieniu emocjonalnym, i- jak to interpretuje S. 

Rosenzweig (1943) -szczególnie tych, które zagrażają Ego. Jakkolwiek tłumienie nie może 

być traktowane jako ogólny mechanizm zapominania, to jednak ani zacieranie śladów, ani 

interferencja nie wyjaśniają wybiórczego charakteru tłumienia. Musimy więc uznać, że 

tłumienie jest specyficznym procesem zapominania. 

Omawiane hipotezy, z wyjątkiem freudowskiej, dotyczą przede wszystkim sytuacji, w 

których faza zapamiętywania składa się z wielu powtórzeń, materiał jest opanowany, a 

następnie, po upływie pewnego czasu, stwierdza się ubytki w pamięci. Trudniej jest opisywać 

zapominapie w odniesieniu do pamięci wspomnieniowej, która polega na przechowaniu 

często jednorazowych doznań (por. podrozdział pt. "Emocje a pamięć: efekt lampy 

bfyskowej".). Gdy jesteśmy świadkami jakiegoś zdarzenia i po upływie pewnego czasu 

zdajemy z tego sprawę, i nie pamiętamy wielu szczegółów, to powstaje pytanie, czy 

zapomnieliśmy je, czy nie zapamiętaliśmy ich. Zapewne jedno i drugie. Nie wszystko z tego, 

co spostrzegamy, zostaje przechowane w pamięci trwałej. Ponadto pewne szczegóły nie tylko 

zacierają się, lecz wiele z nich zostaje zmienionych w procesie przechowania. Do spraw tych 

wrócimy przy omawianiu pamięci ekologicznej). 

Różnice miedzy rodzajami odtwarzania 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

22 

Pierwsze badania konsekwentnie stosujące różne rodzaje miar pamięci dla porównania 

uzyskanych tymi metodami efektów odtwarzania wykonał C. W. Luh (1922). Śledził on, 

wzorem Ebbinghausa, stopień przechowania materiału (bezsensowne zgłoski) po różnych 

odstępach czasu przy stosowaniu różnych metod w fazie odtwarzania tego materiału (por. rys. 

8). Metoda rozpoznawania okazuje się skuteczniejsza od róźnych metod przypominania, a 

metoda zaoszczędzania przy ponownym uczeniu się znajduje się pośrodku. Wielu innych 

badaczy potwierdziło przewagę rozpoznawania nad pozostałymi miarami pamięci, a 

szczególnie nad przypominaniem typu reprodukcji. Przewaga ta występuje zarówno w 

klasycznych eksperymentach z zastosowaniem zgłosek bezsensownych, jak i w badaniach nad 

przypominaniem i rozpoznawaniem materiału sensownego, werbalnego i niewerbalnego (np. 

twarzy ludzkich). Przykładem z praktyki szkolnej mogą tu być egzaminy typu otwartych 

pytań w porównaniu z pytaniami, do których dołącza się odpowiedzi do wyboru (z jedną 

poprawną). Średnio w tym drugim przypadku uzyskuje się odpowiedzi o 500 lepsze, tzn. jest 

więcej prawidłowych rozpoznar5 niż przypomnień. Nie można więc porównywać ze sobą 

wyników uzyskanych przy stosowaniu tych dwu metod. istnieje jednak wysoka korelacja 

dodatnia między wynikami uzyskanymi obiema metodami, tzn. 

27 

 

28 

100 

90 60 1 Rozpozn°wonie 1 

70 1 60 ~< 

_ _ _ _ Ponowne uczenie Sig 

Ąek°nsf j° ~ekonstruk - _ _ 40 rukc no c o ustn Piśmie 30 

20 Antycypoc jo 10 

0 1godz.~ 1 dzień 2 dni 20 min. 4 godz. 

Rys. 8. Krzywe przebiegu w czasie przechowania mierzonego różnymi metodami: 

antycypacji, rekonstrukcji na piśmie, rekonstrukcji ustnej, ponownego uczenia się i 

rozpoznawania 

(Według: C. W. Luh, 1922). 

osoby otrzymujące wysokie wskaźniki przy użyciu jednej metody uzyskuj także wysokie i 

przy drugiej, jest więc wszystko jedno, za pomocą której z tych metod określimy pamięć 

osoby badanej. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

23 

Wyjaśnienie tych różnic między rozpoznawaniem a przypominaniem da się zapewne 

sprowadzić do tego, że przy rozpoznawaniu bodźce działające w fazie zapamiętywania 

pojawiają się ponownie (jakkolwiek wraz z innymi, nowymi bodźcami). Jest więc wysoce 

prawdopodobne, że ponowna aktualizacja śladów pamięciowych przez pobudzenie z zewnątrz 

jest efektywniejsza od aktualizacji czysto wewnętrznej. 

Rozpoznawanie w ujęciu teorii detekcji sygnałów 

Rozpoznawanie będące jedną z miar pamięci wiąże się też ściśle z percepcja i z 

podejmowaniem decyzji. Spostrzegając przedmioty z otoczenia, człowiek rozpoznaje je jako 

już znane bądź nie, czyli podejmuje decyzję, czy działający bodziec jest stary czy nowy, 

znany mu czy też nie. Ustalanie progów zmysłowych: wrażliwości i czułości opiera się też na 

procesie rozpoznawania: bodziec progowy to taki, który w 50% przypadków jest odbierany, 

czyli rozpoznawany jako bodziec, a w 50% przypadków nie jest. Podobnie próg różnicy 

ustala się jako tę wartość bodźca, która w 50% przypadków rozpoznawana jest jako taka sama 

jak wartość bodźca wzorcowego, a w 50°/ 

jako różna. 

'' Rozpoznanie jakiegoś sygnału, który pojawia się na tle innych czasem nawet podobnych 

doń sygnałów, może wiązać się z ważnymi życiowo sytuacjami: Taką sytuacją jest np. 

sytuacja lekarza, który nasłuchuje pewnych 

28 

 

29 

szumów serca, charakterystycznych dla podejrzewanej u pacjenta choroby, i musi je wyłowić 

na tle innych szumów organicznych. Jeszcze trudniejsza w sensie detekcji sygnału okaże się 

sytuacja; gdy przyjdzie nam wyłowić bzyczenie komara na tle zgrzytów piły mechanicznej, a 

z kolei w tym samym sensie łatwiejsza jest sytuacja, gdy mamy zidentyfikować strzał z 

rewolweru w cichym, choć niebezgłośnym wnętrzu muzeum sztuki. 

Takie sytuacje wyławiania sygnałów spośród innych sygnałów czy na tle ciągłego szumu, i to 

przy zmiennej intensywności zarówno sygnału, jak i tła, interesowały psychologów 

inżynieryjnych w związku z istnieniem tego typu stanowisk pracy, a od czasów drugiej wojny 

i psychologów wojskowych. Jest to bowiem typowa sytuacja pilota samolotu czy operatora 

obsługującego urządzenia radarowe do wykrywania nieprzyjaciólskich rakiet. Teoria 

zajmująca się opisem takiej sytuacji rozpoznawania określonych bodźców na tle innych 

bodźców nosi nazwę teorii detekcji sygnałów. Ma ona swe źródła zarówno w klasycznej 

psychofizyce (zajmującej się progami wrażliwości i różnicy), jak i w teorii decyzji. W 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

24 

badaniu detekcji sygnałów występują dwa możliwe stany: brak sygnału przy obecności szumu 

(np. szum dźwiękowy lub ekran, na którym pokazują się różne błyski) i sygnał plus tenże 

szum (określony błysk na ekranie lub określony dźwięk na tle szumu), są to więc albo sam 

szum, (Sz), albo sygnał plus szum (S+Sz). Na rysunku 9 pokazano 

Szum Sygnat + szum 

Obserwowane dane 

Rys. 9. Model teorii detekcji sygnalów. (Według: R. Lachman, J: L. Lachman i E. C. 

Butterfield, 1979.) 

model takiej sytuacji. Szum i sygnał należą, jak powiedzieliśmy, do tej samej modalności. 

Szum występuje zawsze, ale jego intensywność się zmienia, zmienia się też intensywność 

sygnału. Im silniejszy jest sygnał, tym łatwiej jest go wyłowić i na ogół sytuacje sygnał plus 

szum charakteryzują się wyższą intensywnością od sytuacji samego szumu. Możliwe są 

jednak takie sytuacje, kiedy słaby sygnał plus szum nie jest silniejszy od samego szumu. 

Dlatego też krzywe obserwacji, jedna dla szumu, druga dla sytuacji, w których na tle szumu 

pojawia się sygnał, mogą się na siebie częściowo nakładać, jak to pokazuje rysunek 9. . 

Zadaniem obserwatora (osoby badanej) jest odpowiedzieć ,;tak", gdy rozpoznaje sygnał, i 

"nie", gdy widzi lub słyszy tylko szum. Te dwa rodzaje odpowiedzi badanego rozpadają się 

jednak na cztery kategorie, jak to 

29 

 

 

30 

pokazuje tabelka 3. Dla każdego bowiem obserwowanego stanu S. możliwe są zarówno 

odpowiedzi poprawne, jak i błędne. Popraw powiedzi "nie" na szum nazywają się p r a w i d ł 

o w y m o d r z u c t natomiast błędne odpowiedzi "tak" na sam szum noszą nazwę f w e g o a 

I a r m u. Z kolei'poprawne "tak" na sygnał plus szum okre jako trafienia, a błędne "nie" jako 

opuszczenia. 

TABELA 3. RODZAJE ODPOWIEDZI W EKSPERYMENCIE Z DETEKCJI SYGNAŁÓW 

Odpowiedzi TAK NIE Sygnał plus szum Trafienia Opuszczenia Szum Fałszywe alarmy I 

Prawidłowe odrzucenia 

Z modelu detekcji sygnałów (rys. 9) wynika w sposób oczyw prawidłowe reakcje zależą od 

średnich intensywności obu rozkłac i S+Sz, i od stopnia ich zachodzenia na siebie. Miarą 

zachodzenia n. obserwacji obu rodzajów (Sz i S+Sz) jest w teorii detekcji sygnałć d' (d prim). 

Oblicza się je przez odjęcie niższej średniej od v i podzielenie tego wyniku przez wartość 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

25 

zmienności obu rozkładów średnie odchylenie standardowe. Jeśli np. średnia dla Sz wynosi 

10, 

Sz d, S a $z (A) 

Sz d, S a Sz (B) 

(C) ~ d, Sa Sz iks 

Rys. 10. Trzy różne wartości d' w trzech sytuacjach: (A) bzyczenie komara (sygnalj r 

mechanicznej (S+Sz) i sam dtwięk pity (Sz), (B) szmery.serca (sygnalj na tle innych 

organizmu (S+Sz) isameszmery organiczne (Sz), (C) strza!(sygnalJ wmuzeum (S+: 

w muzeum (Sz). (Według: R. Laehman, J. L. Lachman i E. C. Butterfield, 197 

 

 

dla S+Sz 30, a odchylenie standardowe dla obu rozkładów - 5, to wartość d'równa się 4 [(30-

10):5=4]. 

Jeśli, jak to uczyniliśmy na rysunku 10 (adaptowanym z Lachmana, Lachman i Butterfielda; 

1979), przedstawimy hipotetyczne sytuacje wykrywania bzyczenia komara na tłe ryku piły 

mechanicznej czy strzału rewolwerowego w muzeum, jak też sytuację oskultacji serca, to 

wartości d' dla każdej z nich pokażą: trudność w uzyskaniu prawidłowych odpowiedzi w 

sytuacji pierwszej i wręcz pewność takich reakcji w sytuacji drugiej oraz pośrednie efekty w 

sytuacji trzeciej. 

Wartość d' jest miarą wrażliwości układu obserwującego, którym może być zarówno 

człowiek, jak i maszyna. W teorii detekcji sygnałów opracowano jeszcze inną miarę, tzw. 

wartość /3 (beta). Jest to punkt, powyżej którego badany (obserwator) daje wszystkie 

odpowiedzi twierdzące, a poniżej którego wszystkie jego odpowiedzi są przeczące. Innymi 

słowy, jest to kryterium działania układu obserwującego. Weźmy przykład lekarza z sytuacji 

B na rysunku 14 i przedstawmy go jeszcze raz na rysunku 11 jako sytuację A. Przypuśćmy, że 

wartość d' wynosi tu 3 i że obserwator ustali sobie 

Sz d' S a Sz (A) ~ 

Trafienia 

(.93321 Fatszywe alarmy 1.06681 Kryterium 

Sz d' Sa Sz (B) 

Trafienia 

(.999971 Fatszywe alarmy (. 84131 

Sz d' SaSz 

l3 Trafienia 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

26 

(C) I.0228T Fatszywe alarmy 1.00001 

Rys. 11. Wplyw różnegó ustalenia kryterium Li na wyniki detekcji sygnalów. (Według: R. 

Lachman, J. L. Lachman i E. C. Butterfield, 1979.) 

31 

 

kryterium (3 na 1,5 odchylenia standardowego powyżej średniej dla rozkładu Sz i 1,5 

odchylenia standardowego poniżej średniej dla S+Sz, punkt ten znajdzie się wtedy dokładnie 

w punkcie przecięcia obu rozkładów, co widać na rysunku 11 (A). Jeśli każdy szmer powyżej 

(3 lekarz oskultujący uzna za poszukiwany śzmer serca, uzyska on 0,93 procent trafień, 

będzie on też mial tyleż samo prawidłowych odrzuceń, ale 0,07°I° szmerów serca nie zostanie 

rozpoznanych, czyli zostanie opuszczonych, i pojawi się tyleż samo fałszywych alarmów. 

Strategia taka, tzn. takie ustalenie kryterium ji, wydaje się względnie optymalna w omawianej 

sytuacji. istnieją jednak sytuacje, kiedy każde opuszczenie może być niezwykle kosztowne 

bądź też nie możemy sobie w ogóle pozwolić na fałszywy alarm. Wyobraźmy sobie operatora 

radaru obserwującego sygnał pojawienia się nieprzyjacielskiej rakiety. Koszt opuszczenia 

napływającego sygnału może wyrażać się ceną wielu istnień ludzkich i w takiej sytuacji 

"opłaci się" mieć znaczną liczbę fałszywych alarmów. Sytuację taką obrazuje wykres B na 

rysunku 11. Z kolei nadmierny koszt fałszywych alarmów spowoduje obniżenie ficzby 

trafień, co przedstawia wykres C na rysunku 11. 

Koszt poszczególnych typów odpowiedzi przy detekcji sygnałów i jego wpływ na rozkład 

tych odpowiedzi badano eksperymentalnie, ustalając różne macierze wpłat i wypłat dla 

badanego. Dla przykładu tabela 4 przedstawia 

TABELA 4. TRAFIENIA I FAtSZYWE ALARMY PRZY PIĘCIU RÓŻNYCH 

MACIERZACH WPŁAT I WYPŁAT" 

Trafienia Fałszywe alarmy 

1. Surowe kryterium (Wysokie koszty przy fałszywych alarmach. .28 .08 Niskie zyski przy 

trafieniach.) 

2. Mniej surowe kryterium (Wysokie koszty przy faiszywych alar- .52 .20 mach. Średnie 

zyski przy trafieniach.) 

3. Pośrednie kryterium (Koszty i zyski zrównoważone.) .68 .32 4. Bardziej łagodne kryterium 

(Wysokie zyski przy trafieniach. .88 .64 Średnie koszty przy fałszywych alarmach.) 

5. tagodne kryterium (Wysokie zyski przy trafieniach. Niskie .96 .84 koszty przy fałszywych 

alarmach). 

" Ź r ó d ł o: R. Lachman, J. L. Lachman, E. C. Butterfield, 1979 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

27 

procent trafień i fałszywych alarmów przy pięciu różnych kryteriach, wedle których badany 

otrzymywał nagrodę przy trafieniu i płacił karę przy fałszywym alarmie. Różne są tu 

wzajemne relacje kar i nagród (wpłat i wypłat). Wyniki z tabeli można też przedstawić na 

tzw. krzywej operacyjnych charakterystyk odbiorcy (ROC- Receiver Operating 

Characteristic). Obrazuje to rysunek 12. Zwróćmy uwagę; że im bardziej wzrasta proporcja 

trafień, 

a v 

ó a 0 

32 

 

tym większa też liczba fałszywych alarmów. Osoba badana tym łatwiej daje odpowiedzi 

"tak", im "lżejsze" stosuje kryterium. 

Rysunek 13 przedstawia krzywe ROC dla sygnałów o coraz wyższej intensywności w 

stosunku do szumu. Przekątna (linia ciągła, na tym wykresie przedstawia sytuację, kiedy 

liczba trafień równa się liczbie fałszywych alarmów, począwszy od lewego dolnego rogu, 

gdzie obie wartości równają się.zeru, aż po górny róg prawy, gdzie wprawdzie jest 100% 

trafień, ale i tyleż fałszywych alarmów. Sytuacje te obrazują układ odbiorczy pozbawiony 

wrażliwości, bowiem w każdym wypadku wartość d' równa się 0. 100% trafień przy zero 

procent fałszywych alarmów, czyli maksimum wrażliwości, znajduje się w lewym górnym 

rogu. Krzywe A, B, C obrazują różny stopień wrażliwości układu odbiorczego, krzywa A 

przedstawia układ najbardziej wrażliwy. Zwróćmy uwagę, że przekątna oznaczona linią 

przerywaną przedstawia wartości d' dla poszczególnych krzywych (A, B, C) ROC. 

100 

8 6 

.c 4 a 

U O 

O. 

0 2 a` 

Rys. 12. Krzywa ROC do wyników z tabeli 4. (Według: R. Lachman, J. L. Lachman i E. C. 

Butterfield, 1979.) 

1.00 

75 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

28 

.c v ° .50 v 

U O 

n 0 

a .25 

Rys. 13. Krzywe ROC dla sygnalów o róźnej intensywności w stosunku do szumu. (A 

najsilniejszy, a C najslabszy.) Im silniejszy bodziec, tym bardziej krzywa ROC oddala się od 

przekąt 

1.00 nej. Odchylenie to jest miara wrażliwości na dany bodziec. (Według: H. Gleitman, 

1981.) 

2 - Psychologia ogólna 

0 2 4 6 8 100 Proporcje fatszywych °lormów 

0 25 50 75 Proporcje fotszywych alarmów 

 

Model proponowany przez teorię detekcji sygnałów może mieć bezpośrednie zastosowanie w 

badaniu rozpoznawania jako miary pamięci, jak to wykazują Atkinson i Juola (1974), tj. w 

sytuacjach, kiedy badany stwierdza, że dany element należał uprzednio do eksponowanego 

mu zestawu (odpowiedź "tak") lub że nie należał (odpowiedź "nie"). Jeśli w takim badaniu 

mierzy się ponadto czas reakcji, to okazuje się, że wystąpi wyraźne zróżnicowanie reakcji na 

szybkie odpowiedzi twierdzące, szybkie odpowiedzi przeczące oraz wolne odpowiedzi 

twierdzące, jak też wolne odpowiedzi przeczące. Czynnikiem determinującym czas tych 

odpowiedzi jest, zdaniem Atkinsona i Juoli, poczucie znaności eksponowanych bodźców. 

Jeśli na osi rzędnych (por. rys. 14) przedstawimy stopień znaności od najmniej do 

Przeszukiwanie pami~ci prowodzcyce do dtuższych odpowiedzi twierdzGcych 

i przeczących 

Szybkie odpowiedzi ~'-~ Szybkie odpowiedzi przeczGce e~???;~~'JJJ~ twierdzqce 

Prawidtowe odrzucenia Trof ienio 

Fotszywe °larmy ~puszczenio 

Stopień znaności 

Rys. 14. Rozklad ocen znaności dla bodźców starych i nowych w badaniu rozpoznawania. 

(Według: R. C. Atkinson i J. F. Juola, 1974.) 

najbardziej znanego, idąc z lewa na prawo, to można przyjąć, że badany ustanawia sobie dwa 

kryteria: jedno (3, stanowi kryterium nieznaności eksponowanego materiału, drugie (3z 

kryterium jego znaności. Jeśli eksponowany element w teście rozpoznawania należy do klasy 

elementów znajdujących się poniżej kryterium (3,, to pojawia się szybka odpowiedź . 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

29 

przecząca (wśród tych odpowiedzi może się też znajdować pewna liczba opuszczeń, jak to 

przedstawia rysunek 14). Jeśli natomiast element taki należy do klasy powyżej kryterium ~2 

występuje szybka odpowiedź twierdząca (łącznie z pewną liczbą fałszywych alarmów). 

Decyzja podejmowana jest wtedy wyłącznie na podstawie oceny stopnia znaności materiału. 

Jeśli natomiast elementy bodźcowe plasują się między obydwoma kryteriami, to wtedy 

decyzja o wyborze odpowiedzi twierdzącej czy przeczącej nie opiera się wyłącznie na ocenie 

znaności, lecz pojawia się drugi etap przetwarzania polegający na przeszukiwaniu w pamięci 

eksponowanego uprzednio zestawu bodźców w celu podjęcia decyzji, czy eksponowany w 

teście rozpoznawania element należał do tego zestawu czy też nie. Ze względu na 

34 

 

występowanie tego drugiego etapu czas reakcji w tym wypadku jest dłuższy. Odnosi się to 

zarówno do odpowiedzi twierdzących, jak i przeczących. 

Rozważyliśmy model rozpoznawania proponowany przez teorię detekcji sygnałów. 

Rozpoznawanie, jako proces identyfikacji bodźców zewnętrznych, w którym umysł musi w 

jakiś sposób korzystać z wzorców wewnętrznych, umożliwiających taką identyfikację, jest 

oczywiście przedmiotem każdej teorii wyjaśniającej procesy korzystania z zasobów naszej 

pamięci. W tym szerszym kontekście powrócimy do problematyki rozpoznawania rozważając 

teorie pamięci. 

Pamięć przemijająca i pamięć długotrwała. 

Blokowy model pamięci 

Istotne zmiany w podejściu do badań nad pamięcią zaszły w ciągu lat sześćdziesiątych 

naszego wieku. Zmiany te spowodowane zostały ograniczonością interpretacyjną teorii 

behawiorystycznej, dominującej do wczesnych lat sześćdziesiątych na gruncie amerykańskim. 

Podejście wywodzące się z teorii poznawczych stało się podejściem dominującym w całej 

psychologii światowej. Pamięć rozpatruje się tu w kontekście odbierania i przetwarzania 

informacji przez umysł ludzki. 

Psychologiczna problematyka przetwarzania informacji ma swoje źródła w teorii informacji i 

teoriach sztucznej inteligencji. Psychologowie poznawczy chętnie posługują się metaforą 

komputerową, wskazującą na analogię w pracy ludzkiego umysłu i komputera. Tak jak w 

komputerze istnieje pamięć operacyjna i trwała, tak w odniesieniu do umysłu zaczęto mówić 

o pamięci krótkotrwałej i długotrwałej. Dla tego rozróżnienia istnieją w literaturze 

psychologicznej pewne precedensy. Już William James w 1890 r, w swoich Principles of 

psychology (Zasady psychologii) odróżniał pamięć pierwotną (krótkotrwałą) i wtórną 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

30 

(trwałą). Rozróżnienie między pamięcią świeżą a pamięcią trwałą wprowadził w swojej pracy 

z 1949 r. D. 0. Hebb, jak też D. E. Broadbent (1958), który jako pierwszy zastosował pojęcie 

przetwarzania informacji do badań nad pamięcią (por. też wyniki eksperymentu Petersonów 

(1959) (s. 26), jednak w tym czasie większość autorów uznawała jednorodność procesów 

pamięci. Argumenty za tym ostatnim stanowiskiem przedstawił A. W. Melton w artykule z 

1963 r., atakując dychotomiczny podział procesów pamięci. Twierdził on, że w świetle 

istniejących faktów teoria interferencji wyjaśnia zapominanie zarówno procesów 

krótkotrwałych, jak i długotrwałych. Nie ma, jego zdaniem, potrzeby przyjmowania dwóch 

rodzajów procesów, skoro stosują się do nich te same prawidłowości. Artykuł ten stał się 

inspiracją wielu pomysłów badawczych dotyczących rodzajów pamięci. W efekcie w wielu 

pracach (Atkinson i Shiffrin,1971; Peterson, 

 

1966; Łuria, 1973; Konorski, 1969; Sołtysik, 1970; Posner, 1969; Sperling, 1960, 1967; 

Coltheart, 1972) zaczęto rozróżniać dwa, a nawet trzy rodzaje pamięci, wyodrębniając 

ponadto tzw. pamięć sensoryczną. Omówimy te trzy rodzaje i przedstawimy dowody 

przemawiające za ich istnieniem, jak też ogólny model mechanizmów pamięci, wyłaniający 

się z tych badań. 

Pamięć s(r)nsoryczna 

Pamięć sensoryczna dotyczy przechowywania przez pewien czas po zakończeniu działania 

bodźca sensorycznego efektów tego działania. Czas ten jest bardzo krótki, dlatego też Łuria 

(1973) użył tu terminu pamięć ultrakrótka. Początkowo odkryto jeden rodzaj pamięci 

sensorycznej, tzw. pamięć ikoniczną związaną ze zmysłem wzroku, następnie wyodrębniono 

pamięć zwaną echem, związaną ze zmysłem słuchu. Baddeley (1976) postuluje jej istnienie 

dla różnych zmysłów, wyodrębniając dodatkowo pamięć: smakową, węchową, kinestetyczną 

itp. 

Pami~ć ikoniczna 

Trzecim rodzajem pamięci, wyodrębnionym oprócz pamięci krótkotrwałej i długotrwałej, 

była początkowo tzw. pamięć ikoniczna (Neisser, 1967). Określa się też ją czasem jako efekt 

Sperlinga (1960), który jako pierwszy wykazał eksperymentalnie istnienie tego rodzaju 

pamięci. On to wprowadził ciekawą modyfikację do typowego eksperymentu nad zakresem 

pamięci bezpośredniej polegającego na krótkiej ekspozycji (ok., pół sekundy) układu liter lub 

cyfr (w liczbie kilkunastu); ekspozycję tę poprzedza instrukcja dla badanego, aby starał się 

zapamiętać jak najwięcej z prezentowanych liter lub cyfr. Badany pamięta zwykle około 4 - 5 

elementów. W eksperymencie Sperlinga badanym eksponowano w czasie pół sekundy karty z 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

31 

literami ułożonymi w trzech rzędach, po cztery litery w każdym. Modyfikacja polegała na 

tym, że badani mieli następnie wymienić nie wszystkie z eksponowanych liter, lecz tylko te, 

które znajdowały się w określonym rzędzie. To, który rząd ma być odtworzony, wskazywał 

badanym sygnał w postaci tonu, podawany bezpośrednio po ekspozycji liter: wysoki ton 

oznaczał rząd górny, średni - rząd środkowy, a niski ton odnosił się do dolnego rzędu (por. 

rys. 15A). Osoby badane przed ekspozycją karty z literami nie wiedziały, który rząd liter maje 

ż niej odtworzyć, potrafiły jednak dokładnie wymienić litery z oznaczonego odpowiednim 

tonem rzędu. Technika ta nosi nazwę odtwarzania częściowego w porównaniu z poprzednią, 

zwaną odtwarzaniem całościowym. Wynika z tego, że badani przez . pewien czas po 

ekspozycji muszą przechowywać w pamięci nie tylko te cztery, lecz wszystkie dwanaście 

liter, z których dopiero wybierają odpowiedni rząd liter (por. rys. 15B). 

Sperling zbadał następnie, jak długi może być odstęp czasu między 

 

100 

~c v 

Odtwarzanie cz~ściowe E 

~ 50 N 

n Wysokość tonu 

Odtwarzanie carościowe 0 

Z Q B R Wysoki d M C A W Średni 

0 .50 1.0 T K N F Niski Czos [w sek.) podania tonu ~o ekspozycji korty 

Rys. 15. a) Przyklad karty z eksperymentu Sperlinga. b) Odtwarzanie częściowe i calościowe. 

(Według: G. Sperling, 1960.) 

zakończeniem ekspozycji karty a podaniem tonu. Wydłużając ten odstęp do pół sekundy, 

stwierdził stopniowe pogorszenie się wyników, zaś po przekroczeniu tego czasu osoby 

badane nie potrafiły wymienić więcej elementów ze wskazanego rzędu niż z jakiegokolwiek 

innego. Wyniki te wskazują, zdaniem Sperlinga, że obraz wzrokowy pozostaje przez jakiś 

czas (ułamek sekundy) w tak zwanym przez niego magazynie pamięci wzrokowej (pamięć 

ikoniczna w terminologii Neissera, 1967), gdzie następnie zanika (zaciera się) bardzo szybko. 

Jeżeli prezentowany obraz ma być zapamiętany dłużej, musi zostać przetworzony tak, aby 

mógł być przechowany w sposób bardziej trwały. Ton wskazuje, które elementy 

prezentowanego obrazu wzrokowego mają zostać zakodowane trwalej. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

32 

Sperling (1963) wyraźnie podkreśla wzrokowy charakter pamięci ikonicznej. Jeżeli pole 

widzenia w czasie pomiędzy ekspozycją karty z literami a podaniem tonu jest ciemne, to czas 

trwania pamięci ikonicznej wynosi, jak to podaliśmy powyżej, pół sekundy; jeżeli natomiast 

pole widzenia bezpośrednio po ekspozycji bodźca zostanie silnie rozjaśnione, to pamięć 

ikoniczna zostaje upośledzona. Podobnie, .gdy pole widzenia zostanie wypełnione jakimś 

złożonym bodźcem (np. plątaniną biało-czarnych kwadracików), tzw. szumem wzrokowym, 

pamięć ikoniczna w.ogóle zanika. Zjawiska te noszą nazwę następczego maskowania 

wzrokowego. 

Pamięć ikoniczną można więc sobie wyobrazić jako śladowe trwanie bodźca, co wielu 

psychologów i fizjologów zakładało od dawna w swoich teoriach. Zasługą Sperlinga jest 

pokazanie parametrów czasowych i innych tego procesu. Przetwarzanie i kodowanie 

informacji zarejestrowanych przez pamięć ikoniczną odbywa się już jednak poza nią. To 

przetwarzanie rozpoczyna się najpewniej natychmiast po ekspozycji bodźca, obejmuje 

wszystkie elementy przechowywane w magazynie pamięci ikonicznej, jednakże ze względu 

na krótkotrwałość tego przechowania nie wszystkie z tych 

 

elementów, jeśli jęst ich więcej niż 4~5, zdąży się przetworzyć. Dodatkowy sygnał, jakim w 

eksperymentach Sperlinga był ton, wskazuje, które elementy mają być przede wszystkim 

przetwarzane. Podmiot nie czeka jednak bezczynnie na sygnał, jeśli ten nie następuje 

natychmiast po ekspozycji bodźca, zachodzi proces nieukierunkowanego przetwarzania 

informacji. Pewnych dowodów na to dostarczają eksperymenty D. J. K. Mewhorta (1967), 

który eksponował swoim badanym karty z dwoma rzędami złożonymi każdy z ośmiu liter, 

używając Sperlingowskiej techniki z tonami wskazującymi, który rząd (dolny czy górny) ma 

być przez badanego odtworzony. Ton podawano w ułamek sekundy po ekspozycji bodźca. 

Ilość pamiętanego materiału ze wskazanego przez ton rzędu była wyższa, kiedy litery w 

drugim (nie wskazywanym) rzędzie tworzyły układ zbliżony do wyrazu angielskiego (języka 

ojczystego badanych), a więc łatwiejszego do przetworzenia w porównaniu z układem liter 

nie spotykanym w wyrazach angielskich. Wskazuje to, że osoby badane jeszcze przed 

otrzymaniem sygnału musiały zacząć przetwarzać cały eksponowany materiał, w przeciwnym 

razie ułatwiające to przetwarzanie właściwości niesygnalizowanego rzędu nie miałyby 

żadnego wpływu na proces odtwarzania sygnalizowanego rzędu. 

Pamięć typu echo 

Za pomocą technik modelowanych na eksperymentach Sperlinga zademonstrowano także 

istnienie sensorycznej pamięci słuchowej. Darwin, Turvey i Crowder (1972) eksponowali 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

33 

słuchowo swoim badanym 9 liter słyszanych po trzy z trzech rozmieszczonych w różnych 

miejscach głośników. Osoba badana słyszała jednocześnie pierwsze trzy litery z każdego 

trzyliterowego zestawu, w ułamek sekundy drugie trzy litery i zaraz po tym trzecie trzy litery. 

Prezentacja całości materiału trwała sekundę. W sytuacji całościowej reprodukcji po każdej 

takiej prezentacji osoby badane miały powtórzyć wszystko to, co usłyszały. W sytuacji 

reprodukcji częściowej miały odtworzyć to, co usłyszały ze wskazanego głośnika. Przy czym 

tak samo jak w eksperymentach Sperlinga wskazanie głośnika następowało po prezentacji 

liter, a nie przed tym. Uzyskano analogiczne wyniki: reprodukcja częściowa jest lepsza od 

całościowej i ta przewaga podobnie zmniejsza się w miarę wydłużania się czasu między 

ekspozycją bodźców a podaniem sygnału wskazującego głośnik. Kiedy czas ten wynosi 

więcej niż cztery sekundy, różnica między odtwarzaniem całościowym a częściowym zanika. 

Istnieje względnie powszechna zgodność co do tego, że ikona i echo trwają krótko i że 

stanowią coś w rodzaju kopii tego, co dostarczają nam receptory zmysłowe. Jest to informacja 

jeszcze nie zanalizowana, np. jeśli jest to litera, to w pamięci sensorycznej trwa jedynie jej 

obraz, ani jej nazwa, ani jej reprezentacja foniczna nie są jeszcze obecne. Następuje to później 

w wyniku dalszych operacji przetwarzania informacji, dokonujących się w następnym bloku 

pamięci, jakim jest pamięć krótkotrwała. 

 

Zależności wzajemne między pamięcią krótkotrwałą i pamięcią długotrwałą 

Pamięć krótkotrwała (w skrócie w wielu pracach określana jako STM - od angielskiego 

terminu short-term memory) jest pierwszym etapem przetwarzania informacji, pamięć 

sensoryczną traktuje się bowiem jako rodzaj biernego magazynu. Charakteryzuje się ona 

ograniczoną pojemnością i jest przemijająca, czyli czas jej trwania jest także ograniczony. 

Pojemność STM wynosi 7±2 jednostki (Miller, 1956), którymi mogą być dowolne elementy 

tworzące pewne całości, a więc np. zarówno litery, jak i słowa. Ten rodzaj pamięci określa się 

też czasem jako pamięć świeża lub pierwotna. 

Pamięć długotrwała (w skrócie LTM - od terminu angielskiego long-term memory) stanowi 

trwały magazyn zakodowanych śladów pamięciowych (Łuria, 1973) o nieograniczonej 

pojemności i czasie przechowywania. Kodowanie informacji polega na włączaniu ich do 

kategorii czy systemu kategorii istniejących już w umyśle podmiotu lub na tworzeniu nowych 

kategorii. Łuria mówi tu o funkcjonowaniu wielowymiarowych matryc pamięciowych (por. 

tworzenie się schematów, rozdz. o uczeniu się, s. 135 i nast., i tamże Piagetowskie pojęcia 

asymilacji i akomodacji). LTM określa się jako pamięć trwałą lub wtórną. Z przyjętych przez 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

34 

nas w dotychczasowych rozważaniach faz procesu pamięci, tylko faza przechowania 

odnosiłaby się do LTM, zaś fazy zapamiętywania i odtwarzania - do STM. 

Proces kodowania informacji w LTM, czyli przechodzenia ich z STM do LTM, interesuje 

wielu psychologów. Nie każda bowiem informacja, która pojawi się w STM, przechodzi do 

LTM, a ta, która nie przejdzie, zanika. Badanie czynników wpływających na zapamiętywanie 

jest tą dziedziną badań, która w tradycyjnej psychologii poprzedziła współczesne badania nad 

LTM i STM. Jakie są dowody potwierdzające istnienie tych dwóch procesów? 

Pierwsza grupa dowodów pochodzi z klinik neurochirurgicznych. Wskazują one, że pamięć 

krótkotrwała może być zaburzona bez naruszenia pamięci długotrwałej, i odwrotnie. 

Występują dwa typy zaburzeń pamięci: amnezja wsteczna, gdy człowiek traci pamięć i nie 

wie, kim jest i skąd przybył, ale Zachowuje zdolność przyswajania sobie rzeczy nowych 

(STM nie jest naruszona), i amnezja naprzednia (zwykle po różnego typu uszkodzeniach czy 

przecięciach spoidła wielkiego, czyli hipokampa), kiedy to zachowana jest pamięć rzeczy 

dawnych (LTM), a zaburzona zdolność uczenia się nowych (STM). 

Druga grupa dowodów wywodzi się z laboratoriów psychologicznych. Można w niej 

wyróżnić cztery rodzaje dowodów. Po pierwsze, w wielu krzywych uczenia się można 

wyodrębnić oddzielną część krzywej, reprezentującej procesy STM, i oddzielną dla LTM. Po 

drugie, odmienne czynniki ograniczają funkcjonowanie obu tych rodzajów pamięci. Po 

trzecie, różne są systemy kodowania w STM i w LTM. Po czwarte, inaczej przebiega w nich 

39 

 

Zależności wzajemne między pamięcią krótkotrwałą i pami~cią długotrwałą 

Pamięć krótkotrwała (w skrócie w wielu pracach określana jako STM - od angielskiego 

terminu short-term memory) jest pierwszym etapem przetwarzania informacji, pamięć 

sensoryczną traktuje się bowiem jako rodzaj biernego magazynu. Charakteryzuje się ona 

ograniczoną pojemnością i jest przemijająca, czyli czas jej trwania jest także ograniczony. 

Pojemność STM wynosi 7±2 jednostki (Miller, 1956), którymi mogą być dowolne elementy 

tworzące pewne catości, a więc np. zarówno litery, jak i słowa. Ten rodzaj pamięci określa się 

też czasem jako pamięć świeża lub pierwotna. 

Pamięć długotrwała (w skrócie LTM - od terminu angielskiego long-term memory) stanowi 

trwały magazyn zakodowanych śladów pamięciowych (Łuria, 1973) o nieograniczonej 

pojemności i czasie przechowywania. Kodowanie informacji polega na włączaniu ich do 

kategorii czy systemu kategorii istniejących już w umyśle podmiotu lub na tworzeniu nowych 

kategorii. Łuria mówi tu o funkcjonowaniu wielowymiarowych matryc pamięciowych (por. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

35 

tworzenie się schematów, rozdz, o uczeniu się, s. 135 i nast., i tamże Piagetowskie pojęcia 

asymilacji i akomodacji). LTM określa się jako pamięć trwałą lub wtórną. Z przyjętych przez 

nas w dotychczasowych rozważaniach faz procesu pamięci, tylko faza przechowania 

odnosiłaby się do LTM, zaś fazy zapamiętywania i odtwarzania - do STM. 

Proces kodowania informacji w LTM, czyli przechodzenia ich z STM do LTM, interesuje 

wielu psychologów. Nie każda bowiem informacja, która pojawi się w STM, przechodzi do 

LTM, a ta, która nie przejdzie, zanika. Badanie czynników wpływających na zapamiętywanie 

jest tą dziedziną badań, która w tradycyjnej psychologii poprzedziła współczesne badania nad 

LTM i STM. Jakie są dowody potwierdzające istnienie tych dwóch procesów? 

Pierwsza grupa dowodów pochodzi z klinik neurochirurgicznych. Wskazują one, że pamięć 

krótkotrwała może być zaburzona bez naruszenia pamięci długotrwałej, i odwrotnie. 

Występują dwa typy zaburzeń pamięci: amnezja wsteczna, gdy człowiek traci pamięć i nie 

wie, kim jest i skąd przybył, ale zachowuje zdolność przyswajania sobie rzeczy nowych 

(STM nie jest naruszona), i amnezja naprzednia (zwykle po różnego typu uszkodzeniach czy 

przecięciach spoidła wielkiego, czyli hipokampa), kiedy to zachowana jest pamięć rzeczy 

dawnych (LTM), a zaburzona zdolność uczenia się nowych (STM). 

Druga grupa dowodów wywodzi się z laboratoriów psychologicznych. Można w niej 

wyróżnić cztery rodzaje dowodów. Po pierwsze, w wielu krzywych uczenia się można 

wyodrębnić oddzielną część krzywej, reprezentującej procesy STM, i oddzielną dla LTM. Po 

drugie, odmienne czynniki ograniczają funkcjonowanie obu tych rodzajów pamięci. Po 

trzecie, różne są systemy kodowania w STM i w LTM. Po czwarte, inaczej przebiega w nich 

 

proces zapominania. Ostatnie zagadnienie jest przedmiotem dyskusji i sporów między 

pśychologami, omówimy je pokrótce przy charakteryzowaniu hipotetycznego modelu 

pamięci. Rozpatrzymy teraz trzy pierwsze rodzaje dowodów pychologicznych. 

1. Odrębność obu rodzajów pamięci obrazuje krzywa uzyskana w eksperymencie tzw. 

swobodnego przypominania materiału eksponowanego osobie badanej. Podaje się np. 

badanemu listę słów (zwykle zawiera ona od 15 do 30 słów, gdyż wielkość jej musi 

przekraczać zakres pamięci bezpośredniej), prezentując poszczególne słowa sukcesywnie w 

tempie umożliwiającym ich normalną percepcję (tzn. powyżej progu rozpoznawania słów), a 

zadaniem badanego jest po zakończonej prezentacji tej listy odtworzeniejej z pamięci w 

dowolnym porządku. Przypominanie poszczególnych elementów listy zależy od miejsca 

słowa na liście. Pierwsze i ostatnie słowa są pamiętane lepiej. Nazwano to odpowiednio 

efektem pierwszeństwa i efektem świeżości (por. krzywa A na rysunku 16). Otóż efekt 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

36 

świeżości (końcowa część krzywej) traktowany jest jako przejaw pamięci krótkotrwałej. Efekt 

świeżości przypisywany jest STM, gdyż dotyczy ostatnich słów z prezentowanej listy, 

których odtworzenie następuje zaraz po zakończonej prezentacji, czyli w czasie, gdy 

pozostają jeszcze w STM. Przez opóźnianie przypominania i zarazem uniemożliwienie 

powtarzania w tym czasie materiału efekt świeżości zostaje zniesiony przy nie zmienionym 

kształcie pozostałej części krzywej (por. rys. 16, krzywe B i C). Efekt pierwszeństwa odnosi 

się do pierwszych słów z listy, nie mogą one pozostawać w STM, gdyż jej pojemność jest 

ograniczona, są to więc słowa wydobyte już z LTM. Dlaczego 

~o 

~ 60 

n ° 50 

r u c 3 ° 40 n 

0 n 

v 30 0 

o_ 

20 

czas opóźnienia - 0 sek 

----10 sek 

r \ / 

5 10 15 Miejsce stawa na liście 

Rys. 16. Efekt świeżości i efekt pierwszeństwa (A). Zanikanie efektu świeżości przy 

opóźnionym przypominaniu i uniemożliwionym powtarzaniu (B i C). (Według: A. D. 

Baddeley, 1972.) 

 

jednak te pierwsze słowa pamiętane są lepiej np. od środkowych z listy wyjaśnia eksperyment 

Atkinsona i Shiffrina opisany dalej na s. 43. Występowanie efektów pierwszeństwa i 

świeżości znane było psychologom od dawna, jednakże nie wiązali oni z tym różnych 

rodzajów pamięci. Decydujące dla tego rozróżnienia stały się dowody wykazujące wpływ na 

oba rodzaje pamięci odmiennych czynników. 

2. Jak zaznaczyliśmy na wstępie tego podrożdziału, pamięć krótkotrwała ma ograniczoną 

pojemność, natomiast pamięć długotrwała ma ograniczone możliwości rejestrowania 

informacji. Czynniki wpływające na pojemność pamięci będą oddziaływaiy tylko na STM, a 

czynniki utrudniające rejestrację tylko na LTM. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

37 

Pojemność STM jest w przybliżeniu stała. Tak np. stwierdzono, że efekt świeżości nie zależy 

od długości listy słów. Na rysunku 17 jest on taki sam dla listy krótkiej, jak i długiej, chociaż 

lista krótka jest lepiej pamiętana w pierwszej swojej części (czynniki wpływające na LTM). 

Uważa się więc, że efekt świeżości, podobnie jak zakres pamięci bezpośredniej, jest miarą 

STM. Na pojemność STM musi więc wywierać wpływ dodatkowe jej przeciążenie lub 

opóźnienie przypomnienia (por. krzywe B i C z rys.1ó). Jeżeli STM wykonuje inne zadanie 

zaraz po prezentacji listy słów, efekt świeżości zanika, krzywa jest wyrównana w swoim 

końcowym przebiegu (por. rys. 18), przypominanie słów z listy dokonuje się wyłącznie na 

podstawie LTM. 

0 3 

Ń ·C 

`C v 

~ C D 

O O 9 d 

O T O N O ~ 

d 3 

Miejsce słowa w serii 

Rys.17. Niezależność efektu świeżości od długości listy. (Według: R. C. Atkinson i R. M. 

Shiff~in, 1971.) 

Rysunek 18 przedstawia dwie sytuacje przypominania listy słów po upływie 30 sekund od 

chwiłi zakończenia jej ekspozycji. W pierwszej sytuacji osoby badane nic nie robiły przez 

tych 30 sekund, w drugiej w tym czasie rozwiązywały zadanie arytmetyczne (eksperyment ten 

wzorowany jest na badaniu Petersonów, 1959, por. s. 26). W drugiej sytuacji brak jest efektu 

świeżości. 

Na przechodzenie informacji z STM do LTM, czyli na kodowanie w LTM, mają wpływ z 

kolei inne czynniki. Jeśli utrudnimy to przejście, np. przez 

 

01 10 20 30 40 Miejsce snowa w serii 

Rys. 18. Eliminacja efektu świeiości przez nowe zadanie dla STM. (Według: R. C. Atkinson i 

R. M. Shiffrin, 1971.) 

dodatkowe zadanie w czasie (nie po) prezentacji listy (może nim być sortowanie kart), to w 

krzywej przypominania słów występuje tylko efekt świeżości, pamięć pierwszej części listy 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

38 

jest prawie zniesiona. Szybkość prezentacji listy jest także czynnikiem, który wpływa tylko na 

LTM. Wolniejsze tempo prezentacji poszczególnych elementów listy ułatwia kodowanie 

w LTM. Na rys. 19 przedstawiono krzywe przypominania listy, której kolejne 'i elementy 

były eksponowane w jednej sytuacji przez 1 sekundę każdy, 

a w drugiej przez 2 sekundy. Efekt świeżości (STM) jest identyczny w obu sytuacjach, różni 

się pierwsza część krzywej związana z LTM. 

 

Rys. 19. Wplyw tempa prezentacji materia/u na LTM. (Według: R. C. Atkinson i R. M. 

Shiffrin, 1971. ) 

Innym czynnikiem oddziałującym na LTM jest powtarzanie. Sądzi się, że efekt 

pierwszeństwa występuje dzięki temu, że pierwsze elementy listy są powtórzone więcej razy 

niż pozostałe i dlatego łatwiej przechodzą do LTM. Ujednolicenie liczby powtórzeń 

poszczególnych elementów materiaiu powinno znieść efekt pierwszeństwa. Założenie to 

zostało potwierdzone 

0 1 10 20 30 40 

Miejsce słowa w Beri i 

 

w eksperymencie R. C. Atkinsona i R. M. Shiffrina (1971 ). Uczyli oni swoich badanych listy 

złożonej z 16 słów. Jedna grupa badanych powtarzała trzykrotnie każde z kolejno 

eksponowanych jej słów. Drugiej grupie polecono powtarzać trzy poprzednie elementy (w 

przypadku pierwszego elementu on sam był powtarzany trzykrotnie). Schemat eksperymentu 

przedstawia tabela 5, a krzywe przypominania obrazuje rysunek 20. 

Obserwujemy na nim, iż kiedy średnia liczba powtórzeń poszczególnych elementów jest 

wyrównana, to efekt pierwszeństwa zanika, jest natomiast 

 

Miejsce stowa w serii 

Rys. 20. Zniesienie efektu pierwszeństwa przez ujednolicona liczbę powtórzeń 

poszczególnych elementów listy. A. Sytuacja normalna. B. Ujednolicone powtarzanie. 

(Według: R. C. Atkinson i R. M. Shiffrin, 1971.) 

TABELA 5. SCHEMAT EKSPERYMENTU ATKINSONA I SHIFFRINA 

Powtarzanie jednego elementu listy 

 

pozycja 

prezento- 

elementy 

średnia 

 

w szeregu 

want'  powta- powtó- 

 

 

element 

rzane  rzeń 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

39 

 

 

 

 

jednego 

 

 

 

 

elementu 

 

1. 

AAA  3 

 

2. 

BBB  3 

 

3. 

CCC  3 

 

4. 

DDD  3 

 

15. 

000 

 

16. 

PPP  3 

Powtarzanie trzech elementów listy pozycja prezento- ~ elementy ~ średnia 

w szeregu want' powta- powtóelement rzane rzeń 

jednego elementu 

 

1. 

AAA  5 

 

2. 

BBA  4 

 

3. 

CBA  3 

 

4. 

DCB  3 

 

15. 

ONM  2 

 

16. 

PON  1 

Ź r ó d ł o: R. C. Atkinson i R. M. Shiffrin, 1971. 

43 

 

wyraźny, kiedy pierwsze elementy uzyskują więcej powtórzeń od pozostałych. 

Oczywiście, wszystkie czynniki wpływające na organizację materiału i jego kategoryzację 

wpływają na lepsze zakodowanie tego materiału w LTM. 3. Istnieją też dowody, że w obu 

tych rodzajach pamięci dominują różne 

kody. Charakterystyczny dla STM jest kod akustyczny2, a dla LTM -semantyczny. Tak np. 

zdania, w których występuje podobieństwo sensoryczne (np. fonemiczne słów), wpływają 

dezorganizujące na STM, a podobieństwo semantyczne utrudnia organizację w LTM 

(Baddeley, 1966). Podobnie badania J. S. Sachs (1967) nad rozpoznawaniem zdań 

prezentowanych w różnych formach gramatycznych wykazują, że w LTM zachowane zostały 

przede wszystkim relacje semantyczne występujące w tych zdaniach, a zapomniane ich cechy 

formalne, jak np. forma gramatyczna. 

Hipotetyczny model trzech bloków pamięci 

Z relacjonowanych powyźej badań wyłania się pewien model pamięci. Ściślej mówiąc, 

opracowano kilka takich modeli (Norman 1969; Lindsay i Norman, 1972; Neisser, 1976; 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

40 

Shiffrin i Aktinson, 1969). Wspólne tym koncepcjom jest wiązanie pamięci z procesami 

odbioru i przetwarzania informacji, akcentowanie roli uwagi. Pojawiło się też szereg prac 

wyjaśniających mechanizmy pamięci na podstawie danych neurofizjologicznych (por. Łuria, 

1973; Pribram, 1969; Gurowitz, 1973). Przedstawiamy poniżej psychologiczny model 

pamięci Shiffrina i Atkinsona. Ilustruje go rysunek 21. 

Strzałki na rysunku 21 wskazują kierunek przepływu informacji. Wejście zewnętrzne, czyli 

bodziec, wywołuje pobudzenie sensoryczne, które jest początkiem przetwarzania informacji 

przez organizm. Pobudzenie to przekształca się w pamięć sensoryczną, czyli rejestrator 

danych sensorycznych (pamięć ikoniczna jest jedną z lepiej poznanych form tej pamięci), z 

którego czerpie informacje pamięć krótkotrwała (STM). W pamięci tej zachodzi szereg 

procesów kontrolne-regulacyjnych. Z magazynu lub banku STM informacja może być 

przekopiowana do LTM i powiązana czy włączona do odpowiedniego jej systemu. Z drugiej 

strony informacja, która znajduje się już w LTM, może być tam aktywowana i przejść 

ponownie do STM. 

Procesy kontrolne-regulacyjne dzielą się na cztery grupy: procesy analizy napływających 

bodźców, procesy związane z przechodzeniem informacji z STM do LTM 

(zapamiętywaniem), procesy polegające na wydobywaniu informacji z LTM i procesy 

związane z zapominaniem. 

Na procesy analizy napływających bodźców składają śię zarówno transfer przepływu 

informacji z rejestratora sensorycznego do STM, jak 

2 Conrad (1964) przedstawił dowody, że nawet wzrokowo prezentowany materiał werbalny 

przekodowywany jest w STM na kod akustyczny. 

r pr na wl nad gr< uH 

des jad pa syn 

44 

 

 

Reakcja 

Generator reakcji - 

 

 

 

 

r________ 

 

 

 

 

i Powtarzanie 

 

 

Rejestru- 

 

~__________J 

 

 

tor 

 

 

 

 

 

 

S T M 

 

 

danych  

 

 

Bodziec 

serso-   

 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

41 

 

 

rycznych 

 

 

 

 

 

 

Bank pamiqci 

 

 

 

 

przemijajoFej 

I I PROCESY KONTROLNO-REGULACYJNE L__-.-__ 

· Programy anqlizy bodźców 

· Programy usuwania zakCóceń z kanakow sensorycznych 

· Mechanizm aktywacji procesów powtarzania 

· Transfer przeptywu informacji z rejestru sensor. do STM 

· Kodowanie i transter ińformacji z STM do LTM 

· Poszukiwanie w LTM 

· Operacje heurystyczne na zakodowanych informacjach · Zbiór kryteriów decyzyjnych · 

Inicjowanie generatora reakcji 

LTM 

Bank pamiqci samoadresujqcej i nieprzemijajqcej 

I I I 

_ - - J 

Rys. 21. Model pamięci R. M. Shiffrina i R. C. Atkinsona (1969). . 

i programy analizy sensorycznej bodźców i ich identyfikacji. Stąd hipotetyczna droga 

(oznaczona linią przerywaną) z rejestratora sensorycznego do LTM, w której przechowywane 

są wzorce umysłowe, służące do rozpoznawania napływających bodźców. Do grupy tej należą 

też procesy związane z programami usuwania zakłóceń z kanałów sensorycznych i ogólnie z 

procesami uwagi. 

Podstawowe procesy transferu informacji do LTM to powtarzanie i organizowanie 

(strukturalizowanie) materiału. Pojemność magazynu STM jest, jak wiemy, ograniczona (7±2 

jednostek informacyjnych), powtarzając jakąś informację podmiot może ją dłużej zatrzyrraać 

w STM i ułatwić jej powielenie w LTM. Dlatego też efekt pierwszeństwa wyrażony na 

krzywych swobodnego przypominania wyjaśniany jest większą liczbą powtórzeń pierwszych 

elementów szeregu w porównaniu z następnymi (por. omawiany powyżej eksperyment 

Atkinsona i Shiffrina). Organizowanie materiału polega na znalezieniu właściwego kodu i 

integrującego schematu dla danej informacji czy grupy informacji (np. sztuczki 

mnemotechniczne). Stracona w STM informacja nie może być odzyskana. Skoro zaś zostanie 

przekopiowana w LTM, pozostaje tam na trwałe. Problem stanowi jednak jej wydobycie. 

Z procesami wydobywania informacji z LTM związana jest cała rodzina strategii, jakie 

podmiot podejmuje w tym celu. Znalezienie dojścia do 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

42 

45 

 

przechowywanej w LTM informacji nie zawsze jest łatwe. Wybrana z magazynu LTM 

informacja przechodzi do STM, tu jest analizowana i ewentualnie wykorzystywana w 

dalszym przetwarzaniu. Strategie STM w odniesieniu do LTM polegają na wyborze z LTM 

informacji próbnej i na wytworzeniu odpowiedniego nastawienia poszukiwawczego w LTM, 

nastawienia pozwalającego na ocenę informacji. Jeśli nastawienie poszukiwawcze nie 

znajduje pożądanej informacji, proces jej poszukiwania może zostać wstrzymant' jub 

powtórzony z nową próbną informacją wydobytą z LTM. Jak wynika z powyższych 

rozwiązań, słabym ogniwem naszej pamięci są procesy transferu informacji do LTM i z 

powrotem. Główna umiejętność uczenia się polega na umiejętności organizowania materiału 

kodowanego na trwałe i opanowaniu strategii jego wydobycia. 

Procesy zapominania przebiegają różnie w poszczególnych blokach pamięci. W pamięci 

sensorycznej mamy do czynienia z zacieraniem się śladu pamięciowego, możliwe jest też 

maskowanie tego śladu przez nową napływającą informację. W pamięci krótkotrwałej 

zapominanie zachodzi przez 

TABELA 6. CECHY STRUKTURALNE TRZECH BLOKÓW PAMIĘCI' 

Blok Czas przecho- Kod, czyli Źródło Pojemność Utrata pamięci wywania forma informacji 

informa- informacji 

informacji przechowy- cyjna wanej 

informacji Pamięć do ok. Wzrokowy, Receptory Nie znana, Zanikanie sensoryczna 1 sek. 

słuchowy, i in, ale znaczna śladu, mas 

kowanie STM tak długo, Słuchowo- Pamięć Mała Zanikanie jak długo -werbalny, 

sensoryczna śladu trwa koncen- wzrokowy i LTM 

tracja uwagi (np. powtarzanie), jeśli bez koncentracji uwagi - 15 d 30 sek. 

LTM Nieokreślony, Wzrokowy, STM Nieograni- Zanikanie często na słuchowo- i być może 

czopa śladu, trwałe -werbalny, pamięć różne 

semantyczny, sensoryczna rodzaje aspekty cza- interfesowe, węcho- rencji wy i inne 

sensoryczne itp. 

' Adaptowane z: R. Lachman, J. L. Lachman i E. C. 8utterfield, 1979. 

 

zacieranie się, zanikanie śladu, ale - jak wiemy - powtarzanie może temu zapobiec. Niektórzy 

autorzy (Waugh i Norman, 1965) sądzą, że i tu informacja może zanikać w wyniku 

interferencji (nowo napływające informacje wypierają już istniejące). W pamięci długotrwałej 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

43 

działają także różne mechanizmy zapominania, jak zacieranie się śladu, interferencja, 

osłabienie siły śladu itp. 

Omawiane w niniejszym podrozdziale cechy strukturalne trzech bloków pamięci 

podsumowaliśmy w tabeli 6. Przedstawia ona stanowisko i argumenty tych autorów, którzy 

taką blokową koncepcję pamięci sformułowali. W następnym podrozdziale przejdziemy do 

omówienia głównych argumentów krytycznych wobec blokowego modelu pamięci. 

Podstawowe kierunki krytyki blokowego modelu pamięci. 

Analiza procesów pamięci 

Przedstawiony na rysunku 21 strukturalny model trzech bloków pamięci, mimo jego 

rozpowszechnienia w pracach psychologicznych, poddany też został ostrej krytyce 

(Hintzman,1974; Neisser,1976; Craik i Lockhart,1972). Zakwestionowano przede wszystkim 

statyczny charakter 'takiego modelu, akcentując dynamiczny charakter procesów pamięci i 

przetwarzania informacji w ogólności. 

Głównym źródłem kontrowersji jest sprawa odróżnienia STM od LTM, gdyż w zasadzie 

wszyscy przyjmują istnienie różnych rodzajów pamięci sensorycznej. Wymienionych w 

poprzednim podrozdziale różnic między STM i LTM nie uznaje się za wystarczające do -

postulowania tych dwóch rodzajów pamięci. Tak np. Craik i Lockhart (1972) sądzą, że 

różnice te da się wyjaśnić przyjmując koncepcję poziomów przetwarzania (levels of proces 

sing). Przyjrzyjmy się raz jeszcze tym różnicom. Różnica w pojemności sprowadza się do 

tego, że ograniczona jest pojemność tego, co jest aktualnie przetwarzane w świadomości, 

czyli tego, co nazywane jest STM. Nie są to jednak różnice pamięci, lecz uwagi. Pozostałe 

różnice między STM a LTM wydają się tym autórom jeszcze bardziej problematyczne. 

Różnica w kodach (akustyczny, artykulacyjny lub wzrokowy w STM, a semantyczny w 

LTM) okazała się pozorna, gdyż dało się wykazać zarówno, że kod semantyczny występuje w 

STM (Shulman, 1970, 1972), jak i że kod wzrokowy może być charakterystyczny dla LTM 

(Paivio, 1971 ), co zresztą uwzględniają dalsze wersje modelu blokowego, jak to zostało 

przedstawione na rysunku 21 i w tabeli 6. Jeśli zaś chodzi o różnice w zapominaniu, to w 

gruncie rzeczy oba główne mechanizmy zapominania: zacieranie się śladów i interferencja 

postuluje się dla obu rodzajów pamięci (jeśli chodzi o STM, czyni tak teoria Waugha i 

Normana, 1965). Niemniej jednak samo rozróżnienie STM i LTM 

 

czy pamięci operacyjnej i trwałej okazuje się płodne teoretycznie i empirycz- dz nie. 

Kwestionuje się stawianie ostrych i nieprzekraczalnych granic między je· nimi. Stwierdza się, 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

44 

jak czynią to np. Lindsay i Norman (1984), że można bF ujmować STM jako aktualizację 

pewnego wycinka LTM. jej 

Przedstawimy alternatywną do blokowego modelu pamięci koncepcję tn poziomów 

przetwarzania Craika i Lockharta, następnie zajmiemy się charak- kt terystyką procesów 

pamięci od strony seryjności versus paralelności ich z przebiegu, jak też kierunkiem ich 

przebiegu (od danych sensorycznych czy od N. wzorców wewnętrznych) i różnicą między 

przetwarzaniem autonomicznym to a świadomym. Zakończymy nasze rożwaźanie w tym 

podrozdziale wyodręb- c: pieniem wiedzy deklaratywnej od wiedzy proceduralnej, 

wprowadzając alternatywne do pojęcia STM pojęcie pamięci operacyjnej. m 

pc 

Poziomy przetwarzania 

F. I. M. Craik i R. S. Lockhart (1972) proponują jednorodny model pamięci oparty na 

koncepcji poziomów przetwarzania informacji. W gruncie'rzeczy traktują oni pamięć jako 

produkt uboczny analizy percepcyjnej informacji rejestrowanych przez narządy zmysłowe. 

Analiza ta dokonuje się na trzech poziomach. Pierwszy, najniższy poziom jest poziomem 

analizy sensorycznej, dokonuje się automatycznie. Jest to analiza wyodrębniająca takie cechy 

fizyczne bodźca, jak: jasność, barwa, kształt, natężenie, wysokość dźwięku itp. i jej 

warunkiem wstępnym jest skierowanie uwagi na dany bodziec. Drugi pośredni poziom 

przetwarzania polega na identyfikacji bodźca, rozpoznawaniu obrazu (pattern recognition), tj. 

na porównywaniu wyodrębniońych cech bodźca z wzorcami i regułami zakodowanymi w 

umyśle w rezultacie uprzednich doświadczeń. Jest to właśnie poziom, który moźna 

utożsamiać z STM. Wyniki analiz dokonywanych na tym poziomie mog~ być utrzymywane 

przez pewien czas w umyśle dzięki powtarzaniu, co go wyraźnie odróżnia od pierwszego 

poziomu, na którym, jeśli bodziec znika, analiza percepcyjna takźe ustaje. Trzeci głęboki 

poziom analizy polega na semantycznej analizie bodtca, na wzbogaceniu jego interpretacji 

dzięki istniejącym już strukturom poznawczym (porównaniu z nimi i ewentualnie włączeniu 

w nie nowo napływających informacji). Ta analiza, podobnie jak analiza na poziomie 

pośrednim, może być powtarzana i trwać bez określonych ograniczeń czasowych. Trzeci 

poziom można utożsamiać z LTM. W gruncie rzeczy zdaniem autorów zapamiętywanie jest 

efektem czy produktem takiej semantycznej analizy, podczas gdy efekty analiz z pierwszych 

dwu poziomów są dalej pomijane. W pamięci przechowywane są wyniki tych najgłębszych 

analiz, a więc wyniki w jakiś sposób interpretowane. Jedynie znaczenie bodźca jest ważne i 

ono na ogół zostaje utrwalone. Wskazują na to produktywne właściwości naszej pamięci, 

stwierdzane w wielu różnych badaniach. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

45 

Autorzy przeprowadzili całą serię badań eksperymentalnych dla potwier 

48 

 

dzenia koncepcji poziomów przetwarzania. Przytoczymy tu tylko wynik jednego z badań 

(Craik i Tulving, 1975), w którym trzem grupom osób badanych prezentowano listę wyrazów 

do zapamiętania. Każda z grup miała jednak do wykonania na prezentowanych im wyrazach 

różne zadania trwające w tym samym czasie. Pierwsza grupa miała oznaczyć typ czcionki, 

którą wyrazy te były drukowane, druga - dobrać słowo rymujące się z podanym im wyrazem, 

a trzecia - ułożyć zdanie z podanym wyrazem. Następnie osoby badane otrzymały test 

rozpoznawania wyrazów z prezentowanej listy i okazało się (por. rys. 22), iż procent 

rozpoznań nie zależał od czasu przetwarzania danego wyrazu (czas ten był, jak 

powiedzieliśmy, jednakowy we wszystkich grupach), lecz od rodzaju zadania. Zadania te 

można z grubsza utożsamić z postulowanymi przez Craika i Lockharta poziomami 

przetwarzania. 

3 .o 

U T C O C N O d N O O U O O. O. 

Poziomy przetwarzania 

Rys. 22. Rozpoznawanie slów w zależności od rodzaju zadania. (Według: F. I. M. Craik i E. 

Tulving, 1975.) 

Samo utrzymywanie materiału w świadomości, samo jego powtarzanie, bez głębszej analizy, 

strukturalizacji tego materiału i włączenia w dotychczasowy system wiedzy, nie wystarczy do 

trwałego przechowania materiału. Wiadomo z wielu badań, że pamiętana jest treść zdań, czyli 

wynik analizy z poziomu głębokiego, a nie ich forma; powtarzanie zdań i analiza ich formy 

należy do poziomu pośredniego. 

49 

Rodzaj Rym Zdanie czcionki 

 

Porzadek przetwarzania: seryjność a paralelność 

Większość współczesnych modeli przetwarzania informacji zakłada co najmniej częściową 

paralefność przetwarzania, chociaż w pewnych partiach danego modelu postulat seryjności 

niektórych operacji może być utrzymany. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

46 

Sprawa seryjności versus paralelność przetwarzania w pamięci krótkotrwałej stała się 

przedmiotem całej serii badań przeprowadzonych przez S. Sternberga (1966, 1969). Badał on, 

w jaki sposób osoba badana przeszukuje zapamiętany zbiór elementów (liter lub cyfr) w celu 

stwierdzenia, czy kolejny bodziec należy czy też nie do tego zbioru. Dokładniej procedura 

eksperymentalna wyglądała następująco: ustalano najpierw całościowy zbiór bodźców (np. 

litery alfabetu angielskiego), z tego zbioru wybierano tzw. podzbiór pozytywny (stanowiły go 

litery podane do zapamiętania) i podzbiór negatywny (pozostałe litery). Osoby badane 

otrzymywały do zapamiętania podzbiór pozytywny, po czym pojawiała się litera należąca 

albo do podzbioru pozytywnego, albo do negatywnego, a zadaniem osób badanych było 

naciśnięcie jednego z dwu kluczy oznaczających odpowiedzi "twierdząca" lub "przecząca". 

Stosowano dwie procedury: jedna stałego podzbioru pozytywnego, w której zmieniały się 

jedynie litery dawane w teście rozpoznawania, i druga zmiennego podzbioru pozytywnego, 

kiedy to za każdym razem podawano do zapamiętania nowy podzbiór pozytywny, z którym 

następnie należało porównać litery w teście rozpoznawania. 

Ważną zmienną w tych badaniach stanowiła liczba elementów.składających się na podzbiór 

pozytywny. Nie przekraczała ona nigdy pojemności STM i wynosiła od 1 do 6 elementów. 

Jednym z celów Sternberga było ustalenie czasu, jaki zajmują poszczególne operacje 

umysłowe, np. operacja porównywania. Sprawą tą bliżej nie będziemy się zajmować. 

Zatrzymamy się natomiast na tym aspekcie wyników Sternberga, który wiąże się 

bezpośrednio ze sprawą seryjności lub paralelności przetwarzania. Można przyjąć, że podany 

do zapamiętania podzbiór pozytywny utrzymywany jest w STM i następnie w momencie 

podania litery do rozpoznania jest ona z tym podzbiorem porównywana. Powstaje pytanie, 

czy litera ta porównywana jest paralelnie, jednocześnie z wszystkimi zapamiętanymi 

elementami, czy też seryjnie, tj. z każdym elementem po kolei, Jeśli paralelnie, to zdaniem 

Sternberga czas reakcji rozpoznania litery nie powinien zależeć od liczby elementów w 

podzbiorze (obrazuje to wykres A na rys. 23), jeśli natomiast przebieg jest seryjny, to czas ten 

powinien wzrastać wraz ze wzrostem liczby elementów do porównania (por. wykres B na rys. 

23). 

Ponadto przy paralelnym przeszukiwaniu czas odpowiedzi twierdzących nie powinien się 

różnić od czasu odpowiedzi przeczących, natomiast wyniki dla odpowiedzi twierdzących 

powinny różnić się od odpowiedzi przeczących 

 

 

Wielkość podzbioru pozytywnego 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

47 

Wielkość podzbioru pozytywnego 

Rys. 23. Przewidywane i otrzymane czasy reakcji w zależności od wie/kości zbioru w 

badaniach S. Sternberga. Wykres A pokazuje przewidywania modelu paralelnego. Wykres B 

pokazuje przewidywania modelu wyczerpującego seryjnego. Wykres C pokazuje 

przewidywania modelu częściowego seryjnego. Wykresy D i E przedstawiają rzeczywiście 

uzyskane wyniki: D dla podzbioru zmiennego, a E - dla stałego. Kółka pełne oznaczają 

odpowiedzi "tak", a kółka 

puste - odpowiedzi "nie". (Według: S. Sternberg. 1969.) 

przy przeszukiwaniu seryjnym, gdyż w wypadku odpowiedzi przeczących zawsze cały zbiór 

jest przeszukiwany, a w wypadku twierdzących właściwa odpowiedź może się pojawić 

począwszy od pierwszego porównania i wtedy dalsze porównania z kolejnymi elementami są 

już zbędne (przewidywanie to obrazuje wykres C na rys. 23.). Wyniki, jakie faktycznie 

uzyskał autor, przedstawiają na rysunku 23 wykresy: D dla podzbioru. zmiennego i E dla 

podzbioru stałego (kółka oznaczają odpowiedzi przeczące, a kropki-twierdzące). Tak więc, 

jak konkluduje Sternberg, przetwarzanie typu porównywania jakiegoś elementu z zawartością 

STM jest zawsze seryjne i ma 

51 

D. Podzbiór zmienny 

E. Podzbiór stoty 

 

charakter przeszukania pełnego nawet wtedy, gdy przeszukanie częściowe y mogłoby już dać 

odpowiedź twierdzącą. ł 

Wydaje się jednak, że fakt braku różnic między odpowiedziami przeczą- `, cynii i 

twierdzącymi świadczy przeciw seryjnemu przeszukiwaniu i za paralelnoścy tego procesu. 

Juz Rita L. Atkinson, Richard C. Atkmson i Ernest R. Hilgard (1983) zakwestionowali 

zasadność rozumowania Sternberga, 2' przedstawionego na wykresie A (rysa 23.). Jeśli 

przyjmiemy, że zdolność':: przetwarzania w STM jest ograniczona, to im więcej (oczywiście 

w pewnych ; granicach) elementów jest w niej przetwarzanych, tym relatywnie mniej 

zasobów tej zdolności może być skierowanych na każdy z nich, co powoduje wzrost czasu 

przetwarzania pojedynczego elementu, czyli, im zbiór większy, tym czas będzie dłuższy 

również i przy paralelnym przetwarzaniu. Idąc tropem j, tego rozumowania moźemy przyjąć, 

że właśnie przetwarzanie paralelne nie f. może ujawnić różnic międży odpowiedziami 

twierdzącymi i przeczącymi, j, gdyż jego czas zależy wyłącznie od liczby elementów zbioru, 

a nie od typu 'l odpowiedzi. Ograniczona pula zdolności przetwarzania rozkłada się jedno- f 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

48 

cześnie na wszystkie elementy zbioru i tylko od ich liczby zależy, ile tej zdolności przypada 

na każdy z nich. 

Dowody przedstawione przez Sternberga nie są więc wystarczające do potwierdzenia 

hipotezy o seryjnym przetwarzaniu w pamięci krótkotrwałej. Co wiącej, możliwa jest ich 

interpretacja oparta na hipotezie paralelnego przetwarza n ia. 

Problem seryjność versus parafelność przetwarzania jest szczególnie istotny przy tworzeniu 

modeli rozumienia języka, np. czytanego tekstu (por. Kurcz; Polkowska, 1990). Wrócimy do 

tego problemu przy omawianiu ogólnych teorii pamięci. 

Kierunek przetwarzania 

Przez kierunek przetwarzania rozumie się bądź kierunek wstępujący (z dołu do góry), bądź 

zstępujący (z góry na dół). Kierunek wstępujący, tj. od danych sensorycznych do ich 

interpretacji poprzez kolejne etapy analizy, jest najczęściej postulowanym kierunkiem w 

wielu różnych modelach procesów przetwarzania informacji. Przykładem takiego modelu 

może być omawiana dalej (s. 88) teoria Pandemonium Selfridge'a. Wydaje się on najbardziej 

oczywisty. Kierunek zstępujący, czyłi od oczekiwań, nastawień ezy różnych 

zaktywizowanych schematów interpretacyjnych do danych sensorycznych, wydaje się mniej 

oczywisty. Niemniej jednak jest on postulowany w wielu modelach, np. w teorii pamięci 

Bartletta (1932, por. jego teorię schematów omawianą w rozdziale pt. ,;Uczenie się"). W 

latach sześćdziesiątych szczególny akcent na percepcję i pamięć sterowane wewnętrznymi 

schematami, wzorcami interpretacyjnymi, oczekiwaniami położyła amerykańska psychologia 

Nowego Nurtu (por. Bruner, 1978). 

Lindsay i Norman w II wyd. swojego podręcznika (1977 r.) posługują się 

52 

 

dla określenia kierunku procesów przetwarzania terminami data-driven i conceptually-driven, 

tj. wywodzące się z danych sensorycznych i wywodzące się z pojęć. Mówią oni na ten temat 

(1977, s. 279): "Oczekiwania to w gruncie rzeczy proste teorie lub hipotezy na temat natury 

antycypowanych sygnałów sensorycznych. Oczekiwania te sterują analizą na wszystkich jej 

poziomach, od wzbudzenia systemu językowego (jeśli oczekuje się, że sygnał będzie 

językowy) poprzez przygotowania detektorów cech do odbioru antycypowanych, 

specyficznych impulsów, do ukierunkowania uwagi na szczegóły poszczególnych zdarzeń. 

Procesy »wywodzące się z pojęć« są dokładną odwrotnością procesów »wywodzących się z 

danych sensorycznych« ...Staraliśmy się uzasadnić..:, że zarówno jedne, jak i drugie są 

niezbędne". Jedne i drugie muszą występować w przetwarzaniu informacji, i to jednocześnie. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

49 

W wielu badaniach psychologicznych i psycholingwistycznych wykazanowpływ kontekstu na 

procesy interpretacji percepcyjnej, np. na rozumienie odbieranego tekstu, czyli wpływ analizy 

i interpretacji zstępującej. Klasycznym przykładem jest tu zjawisko tzw. prymatu słowa, 

polegające na tym, że ta sama litera, np. o, jest szybciej identyfikowana w kontekście 

tworzącym wyraz, np. k I o c, niż w otoczeniu izolowanych liter; nie składających się na 

wyraz w danym języku, np. s I o c. Ten zstępujący kierunek przetwarzania można właśnie w 

rozważaniach nad rolą pamięci pojmować jako wpływ dotychczasowego doświadczenia czy 

posiadanej wiedzy na procesy odbioru informacji. 

Tak więc w większości współczesnych modeli przetwarzania informacji postuluje się oba 

kierunki przetwarzania i takie modele określa się często terminem interakcyjne. Zakładają one 

interakcję między obydwoma kierunkami przetwarzania, głosząc swobodny przepływ 

informacji w górę i w dół. Wydaje się jednak, na podstawie różnych badań, zwłaszcza nad 

przetwarzaniem informacji językowych (por. Kurcz i Polkowska, 1990), że.do tego 

swobodnego przechodzenia informacji w obu kierunkach należy jednak wprowadzić pewne 

ograniczenia. Sprawą tą zajmiemy się w następnym podrozdziale tj. w kontekście rozważań 

nad autonomicznością procesów przetwarzania. 

Procesy automatyczne i kontrolowane 

Omawiając w rozdziale pt. "Uczenie się" (s. 129) przyswajanie nawyków, czyli nabywanie 

wprawy w wykonywaniu jakiejś czynności lub opanowaniu jakiegoś materiału, 

wyodrębniliśmy w tym procesie stadia: poznawcze, skojarzeniowe i autonomiczne. W 

stadium poznawczym następuje zapoznanie się z materiałem czy czynnością. W stadium 

skojarzeniowym w wyniku wielokrotnego powtarzania powstają związki między różnymi 

elementami wykonywanej czynności czy też między różnymi elementami przyswajanego 

materiału, prowadząc w efekcie do automatyzmu wykonania w stadium 

53 

 

autonomicznym.. Te zautomatyzowane umiejętności czy wiadomości prze- lokali stają 

poddawać się świadomej kontroli lub poddają się jej z trudem, Dla łączni określenia źródeł 

różnicy między czynnościami zautomatyzowanymi i czyn- proce nościami świadomymi wielu 

autorów posługuje się terminami: wiedza dwa 

utajona i wiedza świadoma, a ściślej dająca się uświadomić. modu Za przykład niech nam tu 

posłuży koncepcja Krashena (1981 ) dotycząca inforr 

poziomów opanowania języka, która bazuje właśnie na rozróżnieniu tych wiedz dwóch 

rodzajów wiedzy. W pełni kompetentny użytkownik danego języka . mody potrafi korzystać 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

50 

w sposób zrównoważony z obu rodzajów wiedzy. Możliwe wj, a jest jednak 

niezrównoważone posługiwanie się nimi. Z przewagą wiedzy modt utajonej mamy do 

czynienia wtedy, kiedy mówiący nie potrafi podać żadnych z moc reguł poprawności swojej 

wypowiedzi, którą produkuje swobodnie i bez mog< zahamowań. Przewaga wiedzy 

świadomej ujawnia się często przy mówieniu są ek w języku obcym, kiedy przywołujemy do 

pamięci (STM) reguły posługiwania peror się danym językiem (syntaktyczne, semantyczne 

czy fonologiczne) i zgodnie kleru z nimi staramy się swa wypowiedź konstruować. Powoduje 

to ogromne przec zwolnienie jej tempa, zatrzymywanie się, poprawianie się itp. Wpływa to, 

różni oczywiście, na zmniejszenie efektywności porozumiewania się. wej, 

Rozróżnienie wiedzy utajonej i wiedzy świadomej okazuje się być moro ważne przy 

rozważaniach nad zjawiskami uwagi (o czym poniżej), jak też takżE przy konstruowaniu 

bardziej ogólnych modeli funkcjonowania umysłu. orze Przykładem tego ostatniego może być 

Fodora (1983) koncepcja moduło- (~, t wości umysłu. Fodor przyjmuje dwa główne poziomy 

funkcjonowania , kont umysłu'-poziom modułów i poziom procesów centralnych. 

Przetwarzanie tu p~ informacji na poziomie modułów polega właśnie na korzystaniu z wiedzy 

czyli utajonej, a przetwarzanie na poziomie procesów centralnych - z wiedzy, pret która ma 

charakter świadomy, typu przekonań, sądów itp. Moduły, zwane też itp., analizatorami, 

dokonują analizy danych percepcyjnych (w tym językowych), 

tzn. rozpoznają, identyfikują odbierane informacje. Procesy centralne korzys- się; tają z 

informacji znajdującej się na wyjściu z poszczególnych modułów, tzn. dwt ze 

zidentyfikowanych różnego rodzaju obrazów percepcyjnych (w tym auti wypowiedzi 

językowych), jak też z zakodowanej wiedzy, czyli z różnych blol systemów pamięci 

długotrwałej. Procesy centralne to inaczej procesy 21. myślowe, decyzyjne, rozwiązywania 

problemów. tuje 

Charakterystyki obu tych poziomów funkcjonowania umysłu są dokład 

nie sobie przeciwstawne. Przetwarzanie informacji w obrębie modułów jest nat bardzo 

szybkie, podczas gdy na poziomie procesów centralnych może trwać stra przez czas 

nieokreślony, nawet bardzo długi. Procesy na poziomie modułów uw przebiegają 

automatycznie wedle wbudowanych w nie wrodzonych lub wy nabytych programów, są zaś 

kontrolowane i nie mają gotowych programów św w procesorze centralnym. Z rozrodzonymi 

programami wiąże się ich ścisła  

Atk ' Wyróżnia on jeszcze wstępny poziom, tzw. przekaźników (transducers), na którym nie 

kor dokonuje się jednak proces przetwarzania informacji. ch< 

54 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

51 

 

lokalizacja mózgowa i określony przebieg patologii (różnego rodzaju agnozje łącznie z 

afazją), przy braku takiej lokalizacji i niejednoznacznej patologii procesów centralnych. 

Według Fodora podstawowa cecha odróżniająca te dwa poziomy przetwarzania polega na 

nieprzenikliwości informacyjnej modułów i ekwipotencjalności procesów centralnych. 

Nieprzenikliwość informacyjna polega na tym, że moduły nie mają możliwości posługiwania 

się wiedzą i programami innymi niż własne, tzn. informacje pochodzące z innych modułów, 

jak też z procesów centralnych, są niedostępne danemu modułowi, a także procesy centralne 

nie mogą wnikać w to, co się dzieje w obrębie modułu, otrzymując jedynie gotowy produkt 

tego przetwarzania na wyjściu z modułu. Ale te wyjściowe informacje, którymi dysponują 

procesy centralne, mogą już być przez nie wykorzystywane w sposób niczym nie 

ograniczony, są ekwipotencjalne. Teza o nieprzenikliwości informacyjnej modułów stawia 

pewne ograniczenia postulatowi swobodnego przepływu informacji w obu kierunkach - 

wstępującym i zstępującym, o których mówiliśmy w poprzednim podrozdziale. Istnieje wjele 

dowodów tej nieprzenikliwości, jak np. różne stałości percepcyjne, widzenie głębi i wiele 

zjawisk percepcji wzrokowej, analizowanych przez Marra (1982), czy słuchowej (por. teorie 

percepcji mowy omawiane w rozdziale pt. "Język" s. 207). Ze względu na to, że istnieją także 

niewątpliwe dowody wpływu procesów centralnych, takich jak: oczekiwania, nastawienia na 

odbiór i interpretację napływających informacji (w tym np. na szybkość ich identyfikacji), 

wyjaśnienie tego faktu w świetle koncepcji modułowości nasuwa pewne problemy. Głównym 

problemem jest tu pokazanie, gdzie przebiega granica między wyjściem z poziomu modułów, 

czyli poziomu nieprzenikliwej informacyjnie analizy percepcyjnej, a interpretującymi jej 

wynik, w zależności od wzbudzonych oczekiwań, nastawień itp., procesami centralnymi. 

Przyjrzyjmy się z kolei teorii Shiffrina i Schneidera (1977), którą uważa się za teorię uwagi, 

ale która jest także teorią pamięci i oparta jest również na dwóch wyróżnionych typach 

wiedzy, a ściślej na dwóch typach procesów: automatycznej detekcji i kontrolowanego 

przeszukiwania. W wyniku krytyki blokowego modelu pamięci (autorstwa Shiffrina i 

Atkinsona, 1969, por. rys. 21.) Shiffrin° wspólnie ze Schneiderem zaproponowali nową teorię 

akcentującą procesualny charakter mechanizmów pamięciowych. 

Procesy automatycznej detekcji to rozpoznawanie bodźców za pomocą nabytych programów 

(strategii) zakodowanych w LTM. Te automatyczne strategie decydują o przebiegu procesów 

informacyjnych i o koncentracji uwagi, jak też wywołują reakcje organizmu, które nie 

wymagają świadomego wysiłku, a więc nie angażują ograniczonej pojemności STM. Procesy 

świadomego przeszukiwania pamięci pojawiają się w nowych sytuacjach 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

52 

° Z kolei Atkinson wraz z Juolą podjęli rewizję pierwotnej wersji teorii (znaną jako teoria 

Atkinsona i Juoli, 1974), proponując szereg jej modyfikacji, takich jak: rozbudowane procesy 

kontrolne, wielość kodów zarówno w STM, jak i LTM, znacznie większą ruchliwość 

zachodzących procesów i znacznie większą złożoność struktur LTM. 

 

i nie opierają się na gotowych strategiach zakodowanych w pamięci, na nich właśnie 

koncentruje się uwaga. Są zmienne i dopasowujące sję do danej sytuacji. Ceną tej zmienności 

jest konieczność korzystania z ograniczonych zasobów STM. Autorów ,interesuje przebieg 

automatyzacji procesów kontrolnych zachodzących w STM, które w wyniku praktyki i 

nabycia wprawy przestają angażować świadomy wysiłek jednostki. Zilustrujemy to na 

przykładzie ich eksperymentów. 

Osobom badanym eksponowano kolejno na monitorze 20 kart zawierających litery, a 

zadaniem badanych było wyszukiwanie na tych kartach podanego im uprzednio na ekranie 

znaku. Jeśli karta zawierała ów znak, należało odpowiedzieć "tak", jeśli nie, to "nie'.'. Dwa 

czynniki stanowiły zmienne niezależne. Jeden, zwany zakresem ramy, sprowadzał się do 

czterech warunków: karty mogły zawierać od jednej do czterech liter, z tym że na wszystkich 

20 kartach danego zestawu znajdowała się jednakowa liczba liter. Drugi czynnik przyjmował 

dwa warianty, zwane warunkiem tej samej kategorii i warunkiem różnej kategorii. W 

pierwszym przypadku poszukiwany element należał do tej samej kategorii co eksponowane 

na ekranie znaki, tzn. jeśli była to np. litera, to wszystkie znaki eksponowane na kartach 

składały się także z liter. Chodziło o wskazanie tej karty, na której znajdowała się podana 

badanemu na ekranie litera; np. J. W warunku różnej kategorii znakiem, którego należało 

szukać na kartach, była cyfra, np. 8, podczas gdy znakami znajdującymi się na kartach były 

litery. Należało więc zidentyfikować tylko jedną kartę, na której wśród liter występowała 

także cyfra 8. Wszystkie te warunki egzemplifikuje rysunek 24. 

 

 

Ramy   

 

 

 

 

Rys. 24. Dwa przykfady kart stosowanych w eksperymentach Shiffrina i Schneidera: (a ) 

warunek tej samej kategorii, w którym poszukiwanym celem jest litera J, i (b) warunek różnej 

kategorii, w którym poszukiwanym celem jest cyfra 8. (Według: R. M. Shiffrin i M. 

Schneider, 1977.) 

Zmienną zależną w tych eksperymentach była poprawność odpowiedzi. Okazało się, że w 

warunku różnej kategorii 95% poprawnych odpowiedzi osiągali badani przy czasie ekspozycji 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

53 

kart wynoszącym 80 milisekund, natomiast w warunku tej samej kategorii czas ten dla 

osiągnięcia tego samego stopnia poprawności wynosił aż 400 milisekund. Ponadto zakres 

 

ramy nie miał żadnego wpływu przy różnej kategorii, wpływał zaś bardzo istotnie przy tej 

samej kategorii (tzn. rósł wraz ze wzrostem zakresu ramy). 

Uzyskane wyniki Shiffrin i Schneider (1977) interpretowali w sposób następujący: osoby 

badane zanim przyszły na badania miały już zautomatyzowaną umiejętność odróżniania cyfr 

od liter (detekcji cyfry z tła liter) i nie musiały angażować w to procesów kontrolowanych. Z 

kolei wyodrębnienie litery spośród innych liter wymaga udziału procesów kontrolowanych, 

porównuje się każdą literę z karty z podanym wzorcem, dlatego też, im więcej jest liter do 

porównania (im większy zakres ramy), tym dłuższy czas dokonywanych operacji. W innym 

eksperymencie Shiffrin i Schneider (1977) spróbowali zautomatyzować zachowanie się w 

sytuacji tej samej kategorii, tzn. identyfikacji litery na tle innych liter. W badaniu tym litera 

podawana na początku w celu jej wyszukania w toku prezentacji kolejnych kart należała 

zawsze do jednego zbioru (B, C, D, F, G, H, J, K, L), natomiast zbiór liter, spośród których 

należało ją wyodrębnić, składał się z innych liter (Q, R, S, T, V, W, X, Y, Z). Okazało się, że 

po 2100 próbach osoby badane osiągnęły takie same wyniki, jak w sytuacji różnej kategorii, 

czyli proces tej identyfikacji został także zautomatyzowany. 

Z tych i innych badań wynika, że automatyzacji w wyniku ćwiczenia mogą podlegać 

najrozmaitsze czynności. Ludzie różnią się między sobą typem i zakresem takich 

umiejętności. Z punktu widzenia problematyki pamięci interesuje nas sposób korzystania z 

pamięci trwałej w obu przypadkach, bezpośredni przy automatycznej detekcji i poprzez STM 

(z jej ograniczoną pojemnością) w procesach kontrolowanych. Koncepcja modułowości te 

pierwsze procesy wiąże z funkcjonowaniem modułów, a te drugie z procesami centralnymi. 

Pamięć deklaratywna a pami~ć proceduralna 

W rozdziale pt. "Uczenie się" wyodrębniliśmy takie terminy, jak wiedza deklaratywna i 

wiedza proceduralna (por. s.140). Ta pierwsza to wiedza typu "że", to przechowywane w 

pamięci różne wiadomości o faktach, zdarzeniach itp. zwykle łatwo werbalizowane, a ta 

druga, to wiedza typu "jak", różne nasze umiejętności, a więc zakodowane w pamięci różnego 

rodzaju procedury, strategie wykonywania różnych czynności ruchowych i umysłowych, 

zwykle trudne do zwerbalizowania. Z punktu widzenia dokonanego w poprzednim 

podrozdziale rozróżnienia na procesy automatyczne i kontrolowane nie ma znaczenia, czy z 

pamięci aktywizowane są wiadomości czy umiejętności. Aktywizacja jednych i drugich może 

być zarówno automatyczna, jak i kontrolowana. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

54 

Problem pojawia się w odniesieniu do blokowego modelu pamięci (rys. 21 ), któremu właśnie 

wielu krytyków zarzucało statyczny charakter, tzn. nieuwzględnienie w nim aktywnego, 

dynamicznego charakteru naszej 

57 

 

pamięci. W literaturze psychologicznej lat siedemdziesiątych pojawiła się bardzo poważna 

kontrowersja, zwana kontrowersją między deklaratywizmem a proceduralizmem. Chodzi w 

niej o sposób kodowania informacji w pamięci, czyli tworzenia reprezentacji rzeczywistości. 

Czy kodowane są wyłącznie fakty, tzn. istnieje w pamięci jakiś bank danych (psychologowie 

posługują się tu terminologią zaczerpniętą z analogii między umysiem a komputerem) i 

ewentualnie niezależny od niego system procedur czy też przede wszystkim kodowane są 

procedury i każda z nich ma własny bank danych? Kontrowersja nie jest dotąd rozstrzygnięta. 

W psychologii poznawczej lat siedemdziesiątych pojawiło się wiele modeli reprezentacji 

umysłowej świata, dających wyraz owej kontrowersji. 

Poszczególne modele charakteryzowane są jako deklaratywistyczne iub proceduralistyczne, w 

zależności od tego, jak ujmowana jest w nich reprezentacja zakodowanej w pamięci wiedzy. 

Deklaratywizm cechuje modele, w których wiedza traktowana jest w sposób statyczny, 

choćby jak najbardziej uporządkowany i ustrukturowany, coś na ksżtałt kartoteki, archiwum 

czy biblioteki, z której wyjmuje się daną pozycję i wkłada z powrotem, a czynności te nie 

zmieniają danej pozycji. Możliwe są wprawdzie zmiany jej miejsca w całości w wyniku 

wprowadzania, w miarę wzbogacania się zbioru, innych zasad porządkowania. Taki 

deklaratywistyczny charakter miały różne teorie pamięci semantycznej, jak np. koncepcja 

Collinsa i Quilliana (1972), które omówimy w następnym podrozdziale. 

Proceduralistyczny charakter mają takie teorie, jak teoria ram Minsky'ego (1975) czy 

schematów Rumelharta (1980). Wiedza jest "pakowana" w jednostki, czyli schematy; 

sposoby użycia, korzystania z wiedzy są włączone również w owe schematy. Schematy 

ujmowane są jako analogiczne do takich terminów, jak gra, skrypt, rama, hipoteza lub 

miniteoria. Schemat lub zbiór schematów stanowi nasz wewnętrzny model jakiejś sytuacji. 

Do omówienia koncepcji schematów w odniesieniu do pamięci przejdziemy w podrozdziale 

"Teorie pamięci". 

Próbę połączenia podejścia proceduralistycznego z deklaratywistycznym podjął Anderson 

(1983), który wyodrębnił dwa rodzaje pamięci trwałej: deklaratywną i proceduralną. 

Pośredniczy między nimi pamięć operacyjna, która nie jest dokładnym odpowiednikiem 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

55 

STM. Omówimy pamięć operacyjną, którą postuluje wielu autorów, a następnie przejdziemy 

do przedstawienia koncepcji Andersona, dotyczącej pamięci deklaratywnej i proceduralnej. 

Pamięć operacyjna 

W literaturze psychologicznej lat siedemdziesiątych zaczął pojawiać się termin pamięć 

operacyjna (working memory), traktowany przez niektórych autorów jako równoznaczny z 

terminem STM. Można jednak wskazać na różnice w rozumieniu obu tych terminów. Pamięć 

operacyjna (por. Bower, 

58 

 

1975 i Baddeley, 1976) ujmowana jest jako miejsce dokonywania przez umysł wszelkich 

operacji. Pamięć krótkotrwała (STM) o ograniczonej pojemności i czasie przechowywania, 

utożsamiana często z zakresem tego, co aktualnie jest uświadamiane, stanowiłaby jakby część 

(subsystem) pamięci operacyjnej, której operacje nie muszą być ś w i a d o m e i której 

pojemność nie wydaje się tak ograniczona. Jak utrzymuje Bower (1975), jest ona 

pośrednikiem między STM a LTM. W pamięci operacyjnej (rozumianej też czasem jako 

pobudzenie, utrzymywanie w stanie gotowości różnych struktur pamięci długotrwałej) 

przechowywane byłyby te treści i te operacje, które mogą okazać się przydatne w aktualnej 

pracy umysłu. Utożsamiana też bywa z centralnym procesorem ( Baddeley,1976). Można 

sądzić, iż w pamięci operacyjnej są przechowywane czy utrzymywane w stanie gotowości, 

dostępności różne informacje i że zachodzą tam operacje na nowych informacjach. Dzieje się 

to niezależnie od świadomego charakteru owych operacji. Pamięć operacyjna byłaby więc 

miejscem zarówno świadomego (w STM), jak i nieświadomego przetwarzania informacji. W 

pamięci tej zachodziłyby zarówno procesy zautomatyzowane, jak i kontrolowane. 

Andersena koncepcja relacji miedzy 

pami~cią deklaratywną a pamięcią proceduralną 

John R. Andersen jest autorem teorii zwanej ACT (po raz pierwszy zaproponowanej w pracy 

Language, Memory, and Thought, 1976) i rozwijanej w następnych jego pracach (1983). 

Celem jego było przedstawienie takiej teorii pamięci, która wyjaśniałaby także procesy 

myślowe, decyzyjne i językowe. Podstawowym rozróżnieniem wprowadzonym w tej teorii 

jest rozróżnienie pamięci deklaratywnej od pamięci proceduralnej. 

Pamięć deklaratywną rozumie Andersen jako sieć węzłów reprezentujących pojęcia 

połączone ze sobą określonymi, ukierunkowanymi relacjami. Jak może wyglądać taka 

sieciowa struktura pamięci zobaczymy dalej rozważając modele pamięci semantycznej i 

teorie pamięci. Związki między węzłami mają różną siłę, aktywizuje je mechanizm, zwany 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

56 

rozprzestrzenianiem się aktywacji (spread of activation), który także opisujemy dalej (por. s. 

70). 

Pamięć proceduralna zaś składa się z systemów produkcji. Rozumienie tego terminu 

zaczerpnął Andersen z prac Newella i Simona (por. Newell i Simon, 1972). System produkcji 

to po prostu zbiór produkcji, a każda produkcja składa się z dwu części: 1 ) warunku, który 

wyznacza zbiór właściwości (np. typ układu danych), jakie muszą być spełnione, aby mogła 

zajść 2) czynność, czyli zbiór procedur (np. sekwencja zmian zachodzących w pamięci). 

Produkcja jest taką parą: warunek-czynność, czyli parą "jeżeli-to". Za przykład niech nam 

posłuży system produkcji przechodzenia przez ulicę przy sygnalizacji świetlnej, złożony z 

dwu produkcji, przedstawiony na tabeli 7. Produkcje mogą obejmować zarówno czynności 

 

TABELA 7. SYSTEM PRODUKCJO PRZECHODZENIA PRZEZ ULICĘ 

Lp. Warunek Czynność Produkcja 1 JEŻELI światło jest czerwone Czekaj 

°I (STAN = chcę przejść przez ulicę) 

Produkcja 2 JEŻELI światło jest zielone Przechodź 

I (STAN = chcę przejść przez ulicę) I zmień STAN na (STAN = wykonane) motoryczne, jak i 

umysłowe. Rysunek 25 przedstawia model relacji międży pamięcią deklaratywną i 

proceduralną według teorii Andersona. Jak wynika z tego modelu pamięć operacyjna jest 

jakby łącznikiem między obydwoma rodzajami pamięci. Pamięć operacyjna jest miejscem 

zachodzenia różnych procesów i miejscem, gdzie spotykają się wejścia i wyjścia zarówno z 

obu rodzajów pamięci, jak i ze świata zewnętrznego. W niej to zachodzą procesy kodowania 

czy deponowania informacji o świecie zewnętrznym i tu tzw. procesy wykonawcze 

(performance) przekładają polecenie tej pamięci na konkretne zachowania organizmu. 

Procesy właściwe dla bloku pamięci deklaratywnej to procesy magazynujące, a ściślej służące 

przechowywaniu w pamięci lub wzmocnieniu siły już istniejącego zapisu i ich odwrotności, 

czyli procesy wydobywania, odzyskiwania informacji tam przechowywanych. 

Procesy łączące pamięć operacyjną z pamięcią proceduralną to z jednej strony procesy 

dopasowywania danych istniejących w pamięci operacyjnej do procedur i reguł z pamięci 

proceduralnej, a z drugiej wykonywanie, działanie, czyli spełnianie tych procedur. 

Świat zewnQtrzny 

Rys. 25. Relacje między pamięcia deklaratywną i proceduralnd wedle J. R. Andersona (1983) 

 

Jeżeli elementy czy treści znajdujące się w pamięci operacyjnej spełniają warunek dla danej 

produkcji, to jest ona stosowana. W pamięci operacyjnej mogą znajdować się np. takie 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

57 

informacje, że Jan jest ojcem Piotra i że Piotr jest ojcem Michała, a jedna z wielu produkcji 

zawartych w pamięci proceduralnej może mieć następującą postać: 

Jeśli osoba A jest ojcem osoby B, a osoba B jest ojcem osoby C, 

to osoba A jest dziadkiem osoby C. 

a (1983) 

Zastosowanie tej produkcji prowadzi do wyniku, iż Jan jest dziadkiem Michała i wynik ten 

może np. zostać przeniesiony do pamięci deklaratywnej. Jak widzimy, procesy wykonywania 

produkcji przenoszą dane czynności, operacje do pamięci operacyjnej. Nie zawsze przebiega 

to tak prosto, jak w powyższym przykładzie, dlatego też proces stosowania procedur może 

być cykliczny (co zaznaczono na schemacie strzałką samozwrotną pt. stosowanie), a procesy 

dopasowywania warunków i wykonywania czynności mogą zachodzić wielokrotnie w 

odniesieniu do tych samych danych. 

Podział na wiedzę "że" i wiedzę "jak", oraz przyjęte przez Andersona rozwiązanie nasuwa 

pewne uwagi. Intuicyjnie odróżniamy naszą wiedzę o faktach, tzw. wiadomości, od wiedzy 

typu umiejętności. Tymczasem, jak wynika choćby z przykładu z Janem, dziadkiem Michała, 

oddzielenie tego, co jest zakodowanym faktem, a co wnioskiem z tych faktów nie zawsze 

musi być oczywiste, tzn. nie zawsze wiemy, czy fakt został zakodowany bezpośrednio (kiedy 

np. otrzymujemy bezpośrednią informację o tym, że Jan jest dziadkiem Michała) czy za 

pośrednictwem jakiejś procedury wnioskowania. Tak więc w rozwiązaniu, jakie proponuje 

Anderson, dwa typy pamięci okazują się być ze sobą powiązane. Procedury stosowane są 

bowiem do informacji napływających nie tylko ze świata zewnętrznego, lecz także z bloku 

pamięci deklaratywnej. 

Ten właśnie fakt skłaniał wielu badaczy do tego, aby przyjąć tylko jeden typ wiedzy. 

Zwolennicy wiedzy o charakterze wyłącznie proceduralnym akcentowali dwie sprawy. Po 

pierwsze, jak uczynił to jeden z twórców psychologii poznawczej, Neisser (1967), 

akcentowano dynamiczny, zmienny charakter pamięci. Każdy fakt wydobywania jakiejś 

informacji z pamięci zmienia ją; kolejny akt poznawczy wykorzystuje akty wcześniejsze, ale 

jest od nich różny. Skoro każde przywołanie czegoś z pamięci różni się od poprzedniego, to 

ńie można mówić o stałej reprezentacji wiedzy, o ponownym pojawieniu się tej samej myśli. 

Po drugie, ponieważ nie zawsze możemy odróżnić fakty obserwowane od inferowanych, 

wygodniej jest przyjąć, że pamięć nasza składa się wyłącznie z różnego typu procedur. W tym 

kierunku idą takie koncepcje, jak teoria schematów Rumelharta (1980), koncepcja skryptów 

Schanka i Abelsona (1977) czy teoria ram Minsky'ego (1975). W takim ujęciu nasze 

R1 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

58 

 

wiadomości nie tylko jakoś wiążą się z naszymi umiejętnościami, ale po prostu nie ma 

między nimi żadnej różnicy w strukturze reprezentacji. Wrócimy do tej problematyki w 

dalszych rozważaniach. 

Pamięć semantyczna i pamięć epizodyczna 

Ważnego podziału pamięci trwałej (LTM) na pamięć semantyczną i pamięć epizodyczną 

dokonał w 1972 roku Endel Tulving; podział ten zyskał ogromną popularność w literaturze 

psychologicznej. Najogólniej mówiąc, pamięć semantyczna to system naszej ogólnej wiedzy 

pojęciowej, a pamięć epizodyczna to wiedza związana ze wspomnieniami i przeżyciami 

osobistymi. Musimy jednak pamiętać, iż podział ten dotyczy wyłącznie pamięci 

deklaratywnej. Sam Tulving (1985), nie odwołując się bezpośrednio do teorii Andersena, 

wyróżnia trzy systemy pamięci trwałej: proceduralną, semantyczną i epizodyczną, i wiąże je z 

różnymi poziomami świadomości, przypisując najwyższy jej poziom (samoświadomość) 

systemowi epizodycznemu, co obrazuje rysunek 26. Pamięć proceduralna w ujęciu Tulvinga 

przejawia się jedynie w reakcjach motorycznych organizmu. 

Systemy pamie~ci Świadomo5ć 

EPIZODYCZNA e---T AUTONOETYCZNA 

(wiem, że wiem) 

SEMANTYCZNA .~--~-~. NOETYCZNA (wiem ) 

PROCEDURALNA E---~. ANOETYCZNA 

(nie wierni 

Rys, 26. Schemat relacji między poziomami świadomości a systemami pamięci. (Według E. 

Tulving, 1985.) 

Informacje w systemach pamięci semantycznym i epizodycznym przyjmują formę sądów i 

charakteryzuje je znacznik prawdziwości (są prawdziwe lub fałszywe), mogą być 

analizowane introspekcyjnie i mogą zostać zakomunikowane werbalnie. Właściwości tych nie 

przejawia pamięć prpceduralna, wiedzę tego typu można zademonstrować pewnym 

specyficznym zachowaniem, a jej nabycie wymaga zwykle intensywnego ćwiczenia, podczas 

gdy wiedza epizodyczna, a czasem także semantyczna może zostać przyswojona w jednym 

akcie percepcji lub myśfi. Wzajemne relacje między wyróżnionymi 

62 

 

systemami pamięci przedstawia Tulving w swoim artykule How mapy memory systems are 

there? (1985). 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

59 

Ujmuje on trzy wyróżnione przez siebie systemy hierarchicznie, traktując pamięć 

proceduralna jako system wyjściowy, wspólny ludziom i zwierzętom, z którego wyłania się 

najpierw system pamięci semantycznej, a następnie epizodycznej. Rysunek 26 przedstawia 

wzajemne relacje tych systemów i odpowiadający każdemu z nich stan świadomości: Stany te 

umieszcza Tulving na kontinuum, którego jeden kraniec stanowi nieświadoma wiedza, 

kolejny poziom to świadomość świata zewnętrznego i wewnętrznego towarzysząca pamięci 

semantycznej, a najwyższy poziom, poziom samoświadomości, poczucie własnej tożsamości i 

czasu subiektywnego rozciągającego się od przeszłości do przyszłości, właściwy jest pamięci 

epizodycznej. 

W poniższym podrozdziale omówimy główne różnice między dwoma systemami pamięci, 

semantycznym i epizodycznym, tak jak je przedstawia Tulving w pracy Episodic memory z 

1984 roku, a następnie przejdziemy do omówienia różnych modeli pamięci semantycznej, 

jakie pojawiły się w literaturze psychologicznej po wprowadzeniu przez Tulvinga 

rozróżnienia obu systemów pamięciowych w 1972 r. 

Różnice między pamięcią semantyczną a pamięcią epizodyczną 

Różnice w typie informacji 

,E_pizod~rr ztly system pamięci rejestruję_bęzpoś_redni~ dQ~wi~.~lczęnie. System 

semąnty~z_ny rejestruje znaczęni~_zd~daxxzeń~i.faktów oraz znaczenie językowe. 0 

organizacji pamięci semantycznej decyduje system pojęć. Jednostkom organizacji informacji 

w tym systemie odpowiadają terminy używane przez różnych autorów, takie jak: pojęcia, 

idee, fakty, sądy, reguły, skrypty itp. Jest to wiedza ludzka o świecie. Pozaczasowa i 

pozaosobista. W przeciwieństwie do tego organizacja systemu epizodycznego jest czasowa, 

jej elementy mają wyraźną charakterystykę dokonywania się w określonym czasie i miejscu, i 

właściwości subiektywnego przeżycia. Są to zdarzenia z przeszłości jednostki i stanowią 

podstawę do tworzenia się jej osobistej tożsamości. System epizodyczny nie odnosi się do 

świata, lecz do danej jednostki. Przekonanie o osobistym doświadczeniu danego zdarzenia 

jest zarazem przekonaniem o jego prawdziwości, podczas gdy przekonanie o prawdziwości 

sądów z systemu semantycznego zależy bardziej od społecznie uznanych świadectw. 

Zdarzenia są wedle Tulvinga jednostkami w systemie epizodycznym, są to, ściśle biorąc, sądy 

o zdarzeniach, czyli o procesach mających swą charakterystykę czasową (koniec i początek) i 

przestrzenną. Ciągi zdarzeń 

tworzą epizody. 

63 

 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

60 

Różnice w operacjach 

Samo doznanie jakiegoś przeżycia wystarczy, aby się dostać do systemu epizodycznego, 

zrozumienie jest potrzebne do znalezienia się w systemie semantycznym. System 

epizodyczny ma niezbyt rozwinięte operacje inferencyjne, wnioskowanie jest główną 

operacją porządkowania danych w systemie semantycznym. Afekt wpływa zapewne bardziej 

na informacje epizodyczne niż na semantyczne. Ehrlich (1979) podkreśla większą zależność 

kontekstową, sytuacyjną informacji epizodycznych w porównaniu z semantycznymi. Pytania, 

jakie stawiamy systemowi epizodycznemu, są typu: "Co robiłeś(aś) w czasie T i w miejscu 

P", a semantycznemu: "Co to jest X?", przy czym X może odnosić się do przedmiotu, do 

sytuacji, cechy czy właściwości itp. Wydobycie informacji z pamięci epizodycznej zmienia 

samą informację, pozostawia zaś ją na ogół bez zmiany w pamięci semantycznej. Informacje 

pochodzące z tego systemu są aktualizowane zgodnie z naturą ich pojęciowej organizacji, 

wydobycie z pamięci epizodycznej wymaga specjalnej rekonstrukcji zakodowanej informacji 

za pomocą wskazówek interpretowanych przy użyciu systemu semantycznego (decyduje o 

tym zasada adresowa nego kodowa n ia - encoding specifity - o czym poniżej ) . Ludzie 

mówią "pamiętam" o tym, co przechowują w systemie epizodycznym, i "wiem" o 

informacjach z pamięci semantycznej. Amnezja wsteczna obejmuje z reguły pamięć 

epizodyczną nie dotykając pamięci semantycznej. 

Różnice w wykorzystywaniu obu rodzajów pamięci 

Przekazy kulturowe, organizacja. nauczania mają na celu przekazywanie wiedzy 

semantycznej, podobnie różne sposoby symulacji komputerowej dotyczą także organizacji 

semantycznej; niemożliwa wydaje się symulacja systemu epizodycznego. Jednakże naoczne 

świadectwo (np. świadek w sądzie) musi opierać się na informacji epizodycznej, w 

przeciwieństwie do oświadczeń eksperta. 

Psychologiczne badania nad zapominaniem odwołują się przede wszystkim do pamięci 

epizodycznej. Jedna z ważnych konstatacji Tulvinga głosiła, że przypominanie sobie list 

wyrazów czy par skojarzeń w eksperymentach pśychologicznych wbrew pozorom nie polega 

na wykorzystywaniu wiedzy semantycznej, czyli zakodowanego znaczenia stosowanych w 

badaniu słów, lecz pamięci epizodycznej, iż słowo x wystąpiło w takiej to a takiej liście 

zapamiętywanej w takim to a takim momencie. Natomiast psychologiczne badania nad 

tworzeniem się czy strukturą pojęć, uzupełnianiem zdań, nazywaniem egzemplarzy danej 

kategorii i innych decyzji leksykalnych są typowymi zadaniami dla pamięci semantycznej. 

Ma ona niewątpliwy związek z inteligencją, czego nie da się powiedzieć o systemie 

epizodycznym. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

61 

Jeszcze parę słów o zjawisku adresowanego kodowania (encoding 

64 

 

specifity) w pamięci epizodycznej jako jej cesze specyficznej. Zdaniem Tulvinga, kodowanie 

informacji w systemie epizodycznym zawiera zawsze informację o czasie i miejscu, 

nazywamy to adresem informacji, jak też o pewnych specyficznych jej właściwościach, np. że 

spotkana osoba miała żółty kapelusz, że jedno ze słów z zapamiętywanej listy ma podwójną 

laterę n. itp. Wydobycie zakodowanej informacji z systemu epizodycznego wymaga 

zastosowania wskazówki zgodnej z owym adresem, inaczej informacja jest nieosiągalna. 

Zjawisko to wyjaśnia bardzo wiele pozornie odrębnych faktów dotyczących pamięci, jak 

różna efektywność rozmaitych sposobów organizacji zapamiętywania, jak różnice w sile 

skojarzeń. Efektywność kodowania i odtwarzania zależy od stopnia zgodności wskazówek 

użytych do wydobycia, informacji z adresem użytym do jej zakodowania. 

Filo- i ontogeneza obu systemów 

Tulving wielokrotnie podkreśla współzależność obu systemów. Wydobycie informacji z 

systemu epizodycznego wymaga, jak powiedzieliśmy, połączenia informacji pochodzącej z 

przechowywanego śladu epizodycznego z informacją semantyczną, pochodzącą ze 

wskazówek użytych w procesie przypominania czy rozpoznawania. 

Ta współzależność jest jeszcze wyraźniejsza w filo- i ontogenezie obu systemów. System 

epizodyczny stopniowo wyodrębnia się z semantycznego. Głównym argumentem dla 

Tulvinga jest niemożność umiejscowiania przez małe dziecko własnych przeżyć w czasie oraz 

stopniowe wyodrębnianie się poczucia własnej osoby. Z rozwojem pamięci epiżodycznej, 

której mają być pożbawione zwierzęta 5, wiążą niektórzy autorzy (Jaynes,1976, cyt. za 

Tulvingiem, 1984) rozwój świadomości u człowieka. 

Inni autorzy (np. Anglin, 1977) argumentują za tezą przeciwną. Ich zdaniem pamięć 

epizodyczna, kolekcja kolejno napływających zdarzeń, rozwija się najpierw. Zdarzenia z 

jednostkowym adresem nakładają się na siebie, powodując systematyczną interferencję 

owych zmiennych adresów, a pozostawiając względnie niezmienną istotę zdarzenia, co 

stanowić będzie podstawę pojęć pozbawionych już owych naleciałości osobistych, 

związanych z przeżyciami jednostkowymi. 

Z faktu, że jedna pamięć rozwija się z drugiej i z faktu, że stwierdzane różnice mają często 

charakter stopniowalny, tzn. są cechami przeciwstawnymi, a nie sprzecznymi typu albo-albo, 

niektórzy autorzy wyprowadzają wniosek o jednorodnej pamięci przejawiającej się na 

pewnym kontinuum różnych właściwości, ewentualnie przyjmują założenie o istnieniu 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

62 

podsystemów w obrębie jednostkowego systemu pamięci ludzkiej. Tulving (1984), broniąc 

swego stanowiska, akcentuje nie tylko oczywisty, heurystyczny walor poczynionego 

rozróżnienia, szuka też silnych dowodów neuropsycho 

Olson (1984) argumentuje, że system ten występuje także u zwierząt. 

3 - Psychologia ogólna 65 

 

logicznych (różne objawy zaburzeń w obu systemach pamięci). Skłonny jest jednak do 

przedstawienia obu systemów nie jako bloków leżących obok siebie, lecz jako jednego 

systemu zanurzonego w drugim. Tym systemem zanurzonym byłby system epizodyczny, 

rozwijający się na bazie informacji zawartych w systemie semantycznym i korzystającym z 

jego zasobów. 

Modele pamięci semantycznej 

W latach siedemdziesiątych pojawiło się bardzo wiele modeli pamięci semantycznej przy 

znacznie mniejszej liczbie takich modeli dla pamięci epizodycznej. Pod koniec tego 

dziesięciolecia i na początku fat osiemdziesiątych pojawiaja się badania, które, choć w 

niewielkim stopniu uogólniane w modele czy teorie, określane są przez ich autorów jako 

zajmujące się pamięeia ekologiczną, czyli pamięcia miejsc i zdarzeń. Autorzy akcentują w 

nich konieczność wyjścia poza czysto laboratoryjny paradygmat badawczy i zajęcia się 

"samym życiem". Badania te traktujemy jako rozszerzanie zainteresowań badaczy właśnie 

pamięcią epizodyczną i omawiamy je w odrębnym podrozdziale (s. 71 ). Obecnie 

przedstawimy charakterystykę głównych modeli pamięci semantycznej. 

W poczatkowym okresie możemy wyróżnić trzy główne grupy takich teorii: teorie sieciowe i 

teorie cech oraz koncepcje akcentujące rolę prototypów, schematów i skryptów w organizacji 

pamięci ludzkiej. Omówimy te trzy grupy teorii, z tym że ostatnią grupę teorii, tj. teorię 

schematów, ze względu na~ jej wagę i wpływ na myślenie psychologiczne zanalizowaliśmy 

bardziej szczegółowo w rozdziale pt. "Uczenie się" i wracamy jeszcze do nich w ośtatnim 

podrozdziale tego rozdziału, dotyczacym ogólnej charakterystyki teorii pamięci. 

Teoriom sieciowym poświęcona jest dość liczna grupa prac (Ćluillian, 1968; Coilins i 

Quillian, 1969,1972; Anderson i Bower, 1973; Rumelhart, Lindsay i Norman,1972;s Collins i 

Loftus,1975). Omówimy je na przykładzie kłasycznej już dziś koncepcji Quilliana, a jej 

zrewidowaną przez Collinsa i Loftus wersję przedstawimy na zakończenie niniejszego 

podrozdziału, gdyż próbuje ona uwzględnia krytykę pierwotnej wersji teorii sieciowej w 

teoriach akcentujących rolę cech semantycznych i prototypów w funkcjonowaniu pamięci 

ludzkiej. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

63 

Główna idea leżąca u podłoża teorii sieciowych to stara idea asocjacjonizmu, z tym, że 

analizowane skojarzenia są ściśle ukierunkowane i są określonego rodzaju, a nie stanowią po 

prostu połączer~ różniących się co najwyżej siłą. Tak więc model pamięci semantycznej, 

czyli naszej ogólnej wiedzy, przedstawia się jako sieć węzłów połączonych różnymi 

relacjami. Węzfy ts s~ dwojakiego rodzaju: jedne reprezentują abstrakcyjne kategorie, 

e z modelem Rumelharta, Lindsaya i Normana moźna się dokładnie zapoznać w podręczniku 

Lindsaya i Normana (wyd. pol, 1984). 

66 

 

czyli są to tzw. węzły-typy, i drugie reprezentującę konkretne egzemplarze tych kategorii, 

czyli okazy. Rysunek 27 przedstawia taką sieć z centralnym węzłem-typem odnoszącym się 

do ogólnej kategorii oraz z węzłami oznaczonymi numerami odnoszącymi się do konkretnych 

okazów. Rzeczą cł~arakterystyczną dla większości modeli pamięci semantycznej jest to, że 

odrębne węzły-typy odnoszą się do różnych kategorii pojęciowych, natomiast inne węzły-

typy odnoszą się do nazw tych kategorii. W rozdziale pt. "Język" postulujemy słownik 

umysłowy jako sieć relacji międzywyrazowych, odrębną od pamięci semantycznej, 

stanowiącej repreżentację pojęciową naszej wiedzy o świecie. 

 

Zwierzy 

~~ 

Pies mo ' Nogi 

 

 

.1~'~O lPSfO 

 

(11 

(21 

 

'1ey  ~~ 

mp 

 

Czarny obci~ty 

nosówki 

 

 

ogon   

Rys. 27. Sieć laczaca różne węzly--typy i węzel-typ (PIES) z węzlami-okazami (1) i (2). 

(Według: D. V. Howard, 1983.) 

Relacje łączące poszczególne węzły są, jak powiedzieliśmy, relacjami określonymi i można 

wydzielić dwa ich rodzaje. Pierwszy to retacje podrzędności-nadrzędności łączące ze sobą 

różne kategorie, jak też okazy z odpowiadającymi im typami. Oznaczane są symbolem 

"fiesto" lub "odwrócone fiesto". O odwróceniu decyduje kierunek strzałki, np. x'e~ y: x jest 

egzemplarzem kategorii y; IUb y'~ x, y jest kategorią, do której należy x. Drugi rodzaj relacji 

łączących poszczególne węzły to relacje przypisania danemu węzłowi cechy lub właściwości, 

oznacza je symbol "jest" lub "ma" (np. na rys. 27 "ma" nogi). 

Często cytowanym modelem sieciowym jest model Quilliana (1968), który stanowi symulację 

fragmentu pamięci semantycznej, odnoszącej~się do taksonomii zoologicznej (por, rys. 28). 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

64 

Poszczególne węzły tej pamięci tworzą hierarchię połączer5 podrzędności-nadrzędności, przy 

czym założeniem tego modelu jest t0, że cechy przypisane poszczególnym węzłom nie 

powtarzają się już na poziomie podrzędnym, na którym zapisane są tylko cechy 

charakterystyczne dla tego poziomu. Tak więc cechy właściwe np. kanarkowi "śpiewa", "jest 

źółty" wiąźą się bezpośrednio z węzłem reprezentującym kanarka, natomiast "ma pióra" łączy 

się z ptakiem, "oddycha" z kręgowcem. Wynika z tego, że cecha "ma pióra" charakteryżuje 

kanarka pośrednio poprzez węzeł nadrzędny "ptak", a cecha "oddycha" oddalona jest oder5 o 

dwa węzły. Wynika z tego dalej, że czas przetwarzania infarm8cji 

67 

 

Rys. 28. Model pamięci semantycznej wedlug M. R. Quilliana (1968) związanych z taką 

reprezentacją, np. czas oceny prawdziwości zdań stwierdzających powyższe relacje, powinien 

zależeć od odległości tego typu połączeń. I rzeczywiście, w badaniach przeprowadzonych 

przez Collinsa i Quilliana (1969) czas oceny prawdziwości zdania "kanarek jest żółty" był 

krótszy od czasu oceny prawdziwości zdania "kanarek ma pióra", a ten krótszy od czasu 

oceny zdania "kanarek oddycha". Jednakże dalsze badania nie potwierdziły powszechności tej 

zasady w pamięci semantycznej, dopuszczając tym samym możliwość wielokrotnych czy 

redundantnych zapisów tej samej cechy na różnych poziomach hierarchii pojęciowej. 

Podstawową jednak sprawą, której przedstawiony na rysunku 28 model nie potrafił 

rozwiązać, to sprawa wagi poszczególnych cech dla charakterystyki danego węzła i wagi czy 

też reprezentatywności poszczególnych egzemplarzy dla danej kategorii, które to sprawy 

akcentowały teorie cech semantycznych i teorie prototypów. 

Konkurencyjna grupa.teorii dotyczących pamięci semantycznej, tzw. teorie cech 

semantycznych (Bierwisch, 1969; Rips, Shoben i Smith, 1973; Smith, Shoben i Rips, 1974; 

Le Ny, 1979), opierały się na tradycyjnej koncepcji zbioru cech istotnych dla danego pojęcia, 

co się często wyrażało w przyjmowaniu wymiarów semantycznych, na których można 

umieszczać wszelkie pojęcia i miejsce pojęcia na wielu różnych wymiarach decyduje o jego 

znaczeniu. Niektórzy autorzy (np. Bierwisch, 1969; Le Ny, 1979) postulowali istnienie zbioru 

cech podstawowych (jak np, żywotność, policzalność itp.), za pomocą których można 

definiować wszelkie pojęcia. 

 

Idea, że każde pojęcie można wyodrębnić za pomocą jego cech istotnych, czyli koniecznych i 

wystarczających, jest ideą bardzo starą, wywodzącą się od Arystotelesa i od jego czasów 

dominującą w myśleniu europejskim. W badaniach psychologicznych nad reprezentacją pojęć 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

65 

pojawił się jednak problem cech, które nie są cechami definicyjnymi, a jednak odgrywają 

ważną rolę w rozumieniu danego pojęcia. Tak np. Rips, Shoben i Smith (1973) wyodrębnili 

obok cech definicyjnych jakiegoś pojęcia jego cechy charakterystyczne, które, mimo ich 

znacznej wyrazistości, nie są cechami koniecznymi i wystarczającymi do określenia danego 

pojęcia. Cechą taką jest np. cecha latania dla ptaków, która pełni ważną rolę przy ich 

identyfikowaniu, nie jest jednak cechą definicyjną, gdyż mogą istnieć ptaki, które nie latają 

(np. strusie). 

Ten tok rozumowania przypisującego różną wagę poszczególnym cechom składającym się na 

dane pojęcie, ale idący dalej, tj. akcentujący z kolei fakt, że poszczególne egzemplarze danej 

kategorii nie przynależą do niej w takim samym stopniu, doprowadził do pojawienia się 

trzeciej grupy teorii, tzw. teorii prototypów, którą najpełniej wyraża koncepcja Eleonor 

Rosch. Autorka ta, zajmując się kategoriami naturalnymi, stwierdziła, że w ocenach badanych 

~ przez nią osób poszczególne egzemplarze danej kategorii okazały się lepszymi a inne 

gorszymi jej reprezentantami (np. jabłko jest lepszym przykładem owocu niż figa, gdyż 

więcej osób wymieniło jabłko jako przykład kategorii owoc). Wydaje się to nielogiczne, gdyż 

przynależność do jakiejś kategorii nie może być stopniowalna, coś albo należy do danej 

kategorii, albo nie, i z punktu widzenia logiki arystotelesowskiej dany przedmiot albo ma 

cechy istotne dla danej kategorii i do niej należy, albo nie ma i nie należy. W badaniu pojęć 

naturalnych okazało się, że granice między nimi są płynne i że egzemplarze danej kategorii 

można uporządkować od lepszych do gorszych jej reprezentantów. Rosch (a za nią i inni 

autorzy, por. Trzebiński, 1981 ) wyróżniła część centralną danej kategorii (rdzeń w 

terminologii Trzebińskiego), którą określiła terminem prototyp. Im bardziej dany egzemplarz 

podobny jest do prototypu danej kategorii, tym lepszym jest jej reprezentantem. Bliżej 

koncepcję Rosch przedstawiamy w rozdziale o języku. Teoria prototypów wiąże się też dość 

ściśle z teorią schematów. Ze względu na ogólniejszy charakter teorii schematów omawiamy 

ją w podrozdziale poświęconym rozważaniom nad teoriami pamięci. 

Funkcjonowanie prototypów w naszej pamięci zostało też potwierdzone w badaniach nad 

tworzeniem sztucznych kategorii pojęciowych, które to badania przeprowadzili M. I. Posner i 

S. Keele (1968). Jako prototypy stosowali oni przypadkowe układy kropek (rys. 29A 

przedstawia trzy spośród stosowanych w tych badaniach prototypów). Początkowo osoby 

badane zapoznawały się z czterema egzemplarzami (rys. 29B) należącymi do zakresu danego 

prototypu, z tym że każdy ~ tych egzemplarzy stanowił pewne odchylenie w rozkładzie 

kropek w porównaniu z prototypem (por. rys. 29). Nie oglądały natomiast samego prototypu. 

Kiedy w teście na rozpoznawanie 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

66 

a4 

 

Rys. 29. Materia! stosowany w eksperymencie Posnera i Keeiego do badania prototypów. A} 

przykłady prototypów, B) zniekształcenia prototypu trzeciego. (Według: M. I. Posner 

i S. W. Keele, 1968.) 

wśród starych i nowych odchyleń od prototypu pokazano także sam prototyp, wywołał on 

najwięcej reakcji pozytywnych (fałszywych rozpoznań). 

Próbę połączenia wszystkich wymienionych tu grup teorii pamięci semantycznej: teorii 

sieciowych, cech i prototypów stanowi teoria rózprzestrzeniania się aktywacji A. M. Collinsa 

i E. F. Loftus (1975). Autorzy ci zakładają istnienie sieci połączeń między węzłami, tak jak to 

było w modelu Quilliana, z tym że przyjmują różne odległości w sieci między 

poszczegplnymi węzłami. Tak więc węzły reprezentujące cechy najbardziej charakterystyczne 

dla danej kategorii znajdują się najbliżej węzła, który ją reprezentuje, podobnie "lepsze" 

egzemplarze danej kategorii znajdują się bliżej niż egzemplarze "gorsze". Przyjmują ponadto 

poza relacjami omówionymi na s. 67 (por. też rys. 27) relacje zaprzeczające, np. "niejesto". 

Relacja taka może łączyć węzeł "nietoperz" z węzłem "ptak". Istnienie takiej bezpośredniej 

relacji zaprzeczającej pozwala na szybsze przetwarzanie tego typu informacji, np, odpowiedź 

na pytanie "Czy nietoperz jest ptakiem?" iub "Czy wieloryb jest rybą?" jest znacznie szybsza, 

jeśli taka bezpośrednia relacja zaprzeczająca istnieje w systemie pamięci; w porównaniu z 

sytuacją, gdy trzeba ją inferować pośrednio z całego układu relacji pozytywnych. 

Sieć taką, stanowiącą fragment pamięci semantycznej wediug modelu Collinsa i Loftus, 

przedstawia rysunek 30. Po przekroczeniu progu wzbudzenia (aktywacji) w jakimś punkcie 

sieci, aktywacja ta rozprzestrzenia się na sąsiadujące okolice obejmując w pierwszym rzędzie 

najbliżej leżące węzły, a słabnąc w miarę oddalania się od punktu wzbudzenia, t8k że w 

efekcie siła aktywacji może być zbyt słaba, aby przekroczyć próg wzbudzenia w dalej 

leżących węzłach. Wyjaśnia to istnienie "lepszych" cech i egzemplarzy, tj. takich, których 

prawdopodobieństwo aktywacji jest wyższe przy wzbudzeniu węzła danej kategorii. 

Odległości między węzłami przedstawione na rysunku 30 oparte są na normach 

skojarzeniowych Battiga Mpntague'a 

 

Rys. 30. Sieć pamięci semantycznej wedlug modelu A. M. Collinsa i E. F. Loftus (1975) 

(1969). Główna trudność z weryfikacją takiej teorii polega naftym, że ustala ona odległości 

między węzłami na podstawie danych empirycznych (norm skojarzeniowych lub czasów 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

67 

reakcji) i szuka potwierdzenia w danych empirycznych tego samego rodzaju (np. w czasach 

reakcji w jakimś innym zadaniu), co prowadzi do błędnego koła. Znalezienie niezależnych 

ocen trafności tego typu teorii psychologicznych jest poważnym problemem 

metodologicznym. 

Organfzacj.a pamięci epizodycznej: pamigG autobiograficzna 

Niektarzy autorzy (Robinson; 1976; Reiser, 8lack i Abelson, 1985) dla określenia pamięci 

epizodycznej wprowadzają termin pamięć autobiograficzna. Przyjmuje się, że jest ona 

zorganizowana wokół ważniejszych wydarzeń życiowych, jak: pójście pierwszy raz do 

szkoły, egzamin maturalny, przenosiny do innego miasta itp. Problemem jest to, jak 

ustrukturowane są w pamięci te doświadczenia, które określamy jako codzienne, 

powtarzające się, czyli jaka jest struktura pamięci epizodycznej. 

W porównaniu z wieloma przedstawionymi w literaturze psychologicznej modelami pamięci 

semantycznej, istnieje bez porównania mniej takich modeli dla pamięci epizodycznej. 

Przyjmuje się, że pamięć ta przechowuje 

 

w formie sądów źdarzenia z przeszłości, które łączą się w większe lub mniejsze epizody. 

Powtarzające się doświadczenia określonego typu mogą prowadzić do schematyzacji 

powstającej reprezentacji umysłowej. Schank i Abelson (1977) proponują termin skrypt na 

określenie struktur pamięciowych (lub struktur naszej wiedzy), zawierających informacje o 

stereotypowych sekwencjach zdarzeń. Skrypty takie pozwalają na interpretacje nowych 

zdarzeń i na uzupełnianie brakujących informacji w toku interpretacji zachodzących zdarzeń. 

Czy istnieją jednak jakieś analogie w organizacji pamięci epizodycznej do struktur pamięci 

semantycznej? Tam przyjmowało się najczęściej pojęcie jako najmniejszą jednostkę 

strukturalną, funkcjonującą w układzie hierarchicznym, gdzie poziom podstawowy 

organizacji pojęciowej, wyróżniony przez Rosch, okazuje się mieć szczególne znaczenia w 

onto- i filogenezie poznania i w powstawaniu nazw jednowyrazowych (por. rozważania na ten 

temat w rozdziale pt. "Język", s. 171 ). Poziom podstawowy charakteryzuje się tym, że 

pojęcia na tym poziomie mają najwięcej cech różniących jedne od drugich, a zarazem 

najwięcej cech charakterystycznych (w porównaniu z pojęciami z wyższych i niższych 

poziomów hierarchii). 

Czy istnieje taki poziom podstawowy dla organizacji struktur pamięci epizodycznej? Skrypt, 

który pozwala na interpretację i wykonywanie złożonych sekwencji zachowań, jak np. 

jedzenie w restauracji, prowadzenie wykładu itp. wydaje się kategorią zbyt szeroką. B. J. 

Reiser, J. B. Black i R. P. Abelson (1985) rozważają pojęcie czynności jako struktury 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

68 

analogicznej do pojęć z poziomu podstawowego. Termin czynność jako działanie 

zorganizowane i ukierunkowane na cel wprowadził również T. Tomaszewski (1963), 

uważając ją za podstawowe pojęcie psychologiczne. Reiser i in. czynią tu jednak dodatkowe 

rozróżnienie, które jest ich zdaniem decydujące dla organizacji pamięci epizodycznej. Chodzi 

o czynności specyficzne lub sytuacyjne (activities) i czynności ogólne (general actions). W 

pierwszym wypadku są to sekwencje działań celowych, uwarunkowanych sytuacyjnie. W 

drugim - to niezależne od sytuacji działania, które mogą stać się składnikami różnych 

czynności specyficznych. Taką ogólną czynnością jest np, płacenie, które może wejść w skład 

czynności sytuacyjnej, jaką jest płacenie w restauracji czy płacenie w sklepie. Każda 

czynność jest celowa, ale w czynnościach specyficznych cel jest uwarunkowany konkretną 

sytuacją, np. celem jedzenia w restauracji może być zaspokojenie głodu lub spotkanie 

przyjaciół, lub jedno i drugie. Reiser i in. (1985) nie używają określenia "sytuacyjne" dla 

czynności specyficznych, choć mówią o niezależności sytuacyjnej działań ogólnych. 

Określenie to w naszym przekonaniu jest jednak bardziej odpowiednie, zwłaszcza w 

kontekście pojęcia sytuacji, wprowadzonego przez T. Tomaszewskiego (1975) jako drugiego, 

kluczowego pojęcia psychologicznego. 

Reiser i in. dla udowodnienia swojej hipotezy o organizującej roli czynności specyficznych 

(sytuacyjnych) w odniesieniu do doświadczeń 

72 

 

epizodycznych przeprowadzili następujące badanie. Osoby badane miały przypominać sobie 

własne doświadczenia, które stanowiłyby przykład wskazanej czynności (przy czym 

doświadczenia te miały być zakończone albo sukcesem, albo porażką, co za każdym razem 

zaznaczano oddzielnie). Czynności te były bądź specyficzne (sytuacyjne), bądź ogólne. 

Przykładami czynności ogólnych są: kończenie pracy w terminie, siedzenie i czekanie, 

płacenie, stanie w kolejce, korzystanie z mapy itp. Czynnościami specyficznymi są np.: 

zdawanie egzaminu, oddawanie bielizny do pralni, pójście na koncert, pójście do restauracji, 

wizyta w muzeum, czesanie się u fryzjera, przejażdżka samochodem, słuchanie wykładu, 

jazda pociągiem itp. Jakkolwiek osoby badane lepiej (więcej) pamiętały fakty zakończone 

sukcesem niż niepowodzeniem, i to niezależnie od tego, czy przypominały sobie czynności 

ogólne czy specyficzne, to istotnie w krótszym czasie przypominały sobie więcej przykładów 

czynności specyficznych w porównaniu z czynnościami ogólnymi. Tak więc te pierwsze 

proponowane są jako główne ośrodki organizacji pamięci epizodycznej, zwanej też 

autobiograficzną. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

69 

Nowy paradygmat badań nad pamięcią: pami~ć ekologiczna 

Stały dylemat badań psychologicznych: na ile wyniki uzyskiwane w laboratoriach mają 

zastosowanie w praktyce, odżywa też co pewien cżas w odniesieniu do badań nad pamięcią. 

Im precyzyjniejsze metody, tym bardziej osiągane wyniki wydają się odległe od tego, co 

dzieje się w życiu codziennym. Psychologowie praktycy od dawna narzekają na trudności, 

jakie mają w wykorzystywaniu badań nad pamięcią w praktyce szkolnej czy w psychoterapii. 

W gruncie rzećzy badaniem pamięci zdarzeń z przeszłości zajmowała się tylko psychoanaliza. 

W ostatnich latach tego rodzaju uwagi krytyczne wyrażają także eksperymentalnie nastawieni 

psychologowie. Tak np. Neisser w książce Cognition and Reality (1976) krytykuje wieloletnią 

tradycję badania wyłącznie pamięci werbalnej,~nie pozwalającą na praktyczne uogólnienia, a 

w redagowanej przez siebie pracy Memory observed Remembering in natural context (1982) 

zbiera różne artykuły, które z tej tradycji się wyłamują, od Freuda i Sterna po nowsze badania 

Browna i Kulika nad pamięcią szczególnie doniosłych wydarzeń, nazwaną efektem lampy 

błyskowej (który omówimy w podrozdziale pt. "Emocje a pamięć: efekt lampy błyskowej."). 

Ostatnie lata przynoszą różne opracowania metodologiczne i wyniki badań dotyczących 

pamięci obserwowanej w życiu codziennym (por. Puff, 1982; Harris i Morris, 1984). Różną 

się tu stosuje klasyfikację zadań pamięciowych (por. tabela 8). Badaczy interesują takie 

zjawiska, jak: dokładność pamięci miejsc sprzed lat czy twarzy dawnych znajomych (np. 

kolegów z ławy szkolnej), jak pamiętanie szczegółów zdarzeń, w których się uczestniczyło 

(wiarygodność zeznań świadków), jak zjawiska "na końcu 

 

TABELA 8. TEMATY, KTÓRYCH DOTYCZĄ KWESTIONARIUSZE PAMIĘCI. 

(ADAPTOWANE Z D. J. HERRMANNA, 1984) 

Kwestionariusze pamięci semantycznej Wydarzenia historyczne 

Warrington i Sanders (1971 ); Warrington i Silberstin (1970); Riegel (1973); Botwinick i 

Storandt (1974; 1980); Johnson Klingler (1976); Perlmutter et al. (1980); Poon et al. (1979); 

Squire i Stater (1978); Cohen i Squire (1981 ). 

Wydarzenia publiczne: Wyścigi konne 

Squire i Stater (1975) Programy TV 

Squire i Stater (1975); Squire et al. (1975); Harvey i Crovitz (1979); Levin et al. (1977); 

Squire i Cohen (1979); Squire i Fox (1980); Cohen i Squire (1981 ) 

Piłka nożna 

Morris et al. (1981 ) Rozrywka 

Storandt el al. (1978) 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

70 

Proza: Sherlock Holmes 

Neisser i Hupcey (1974) Literatura klasyczna 

Rubin (1977) 

' Reklama (m.in. w TV) 

Burtt i Dobetl (1925); Blankenship i Whiteley (1941 ); Bucci (1973); Bekerian i Baddeley 

(1980); Hofbrook i Lehman (1980); Wagenaar (1978) 

Stawne twarze 

Yarmey (1973); Marslen-Wilson i Teuber (1975); Albert et al. (1979); Cohen i Squire (1981) 

Twarze znajomych 

Bahrick et al. (1975); Baddeley (1979 b) 

Nazwiska znajomych 

Williams i Hollan (1981 ); Whitter i Leonard (1981 ) 

Miejsca Budynki 

Norman i Rumelhart (1975) Otoczenie 

Kozlowski i Bryant (1977); Bahrick (1979) 

Przedmioty powszechnego użytku 

Nickerson i Adams (1979); Walker (1975) 

 

Wiedza formalna 

Nelson i Narens (1980); Shimamura et al. (1981 ) Egzaminy wstępne 

Hunt (1978) 

Rozumienie języka hiszpańskiego BahriCk i Karis (1982) 

Kwestionariusze pamięci epizodycznej Niedawne ważne wydarzenia życiowe 

Cąsey et al, (1'967); Jenkins et al. (1979) Dawne ważne wydarzenia życiowe 

Field (1981 ) 

Osobiste przeżycia wydarzeń historycznych 

Colegrove (1899); Brown i Kulik (1977); Yarmey i Bull (1978) Spotkania z ludźmi 

Keenan et al; (1977); Kintsch i Bates (1977) t 

Mecze sportowe 

Baddeley i Hitch (1976) 

Uczestniczenie jako osoby badane w badaniach laboratoryjnych Baddeley et al. (1978) 

Zdarżeaia z przeszłości w ogólności 

Miles (1893); Colegrove (1899); Henri i Henri (1897); Robinson (1976); Rubin (1982); 

Linton (1975, 1978, 1982) 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

71 

Uprzednie działania Głosowanie Himmelweit et al. (1978) 

języka.", a także zapominanie o wykonaniu zaplanowanych czynności (czyli zjawiskal 

"roztargnienia"). Do niektórych z wymienionych tu zjawisk wrócimy w następnych-

podrozdziałach. 

Powiedzieliśmy, że powstał nowy paradygmat badań nad pamięcią. Na czym polegałaby ta 

nowa metodologia? Sa to w większości wypadków różne metody kwestionariuszowe i 

wywiadu. Nowe podejście nie zastąpiio więc starego, rozwija się odeń niezależnie, a 

psychologowie nadal uprawiają i doskonalą różne laboratoryjne techniki badania pamięci. 

Kwestionariusze te 

 

TABELA 9. ZADANIA PAMIĘCIOWE, WYMIENIANE W KWESTIONARIUSZACH 

METAPAMIĘCI. (ADAPTOWANE Z D. J. HERRMANNA, 1984) 

Codzienne zdarzenia i zadania Rutynowe czynności Spotkania 

Miejsca Kierunki w przestrzeni Rozmowy 

Rozpoznawanie ludzi Znane nazwiska Polecenia 

Głosy Zapachy Przedstawienia (np. telewizyjne) Muzyka 

Emocje 

Specyficzne epizody Wydarzenia niedawne Wydarzenia dawniejsze Dzieciństwo Czynności 

ostatnio wykonywane Zdarzenia traumatyczne Prżeczytane książki 

Informacje semantyczne Fakty 

Słownictwo Wydarzenia publiczne (np. sportowe) Dosłowne pamiętanie tekstów (np. poezji) 

Pamięć umiejętności 

Mnemotechniczne Inne 

Niedoskonałości i trudności pamięci 

Skłonność do popełniania błędów percepcyjnych Wykonywanie zadań pamięciowych w 

stresie 

stosowane w nowym nurcie badawczym są dwojakiego rodzaju: kwestionariusze pamięci i 

kwestionariusze metapamięci. 

Te pierwsze, a jest wiele ich różnych odmian, dotyczą z jednej strony treści zawartych w 

pamięci semantycznej, a z drugiej - w pamięci epizodycznej. Składają się z zestawów pytań 

sprawdzających, ile osoba badana pamięta różnych szczegółów z określonej dziedziny. 

Przykłady dziedzin, których owe kwestionariusze dotyczą, zebraliśmy w tabeli 8 adaptowanej 

z Herrmanna (1984). Komentując tę tabelę chcielibyśmy jedynie zaznaczyć, że rozróżnienie 

przez autora zadań semantycznych od epizodycznych nie jest 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

72 

76 

 

oczywiste - można mieć bowiem wątpliwość, czy pamiętanie twarzy i nazwisk znajomych jest 

zadaniem semantycznym czy epizodycznym. Dla wyjaśnienia podajemy też, że badanie 

przedmiotów powszechnego użytku polegało np. w eksperymentach Nickersona i Adamsa 

(1979) na pytaniu badanych o szczegóły znajdujące się na monetach używanych przez nich na 

co dzień jako środki płatnicze (bez możliwości oglądania ich w czasie badania), o to, czyja 

postać jest na nich przedstawiona, w którą stronę zwrócony jest jej profil itp. Pamięć 

badanych w tym zakresie okazała się bardzo niedokładna. 

Druga grupa kwestionariuszy, tzw. kwestionariusze metapamięci, dotyczą tego, jak badany 

ocenia różne aspekty własnej pamięci i w odniesieniu do różnych dziedzin. Pytania dotyczą 

np., jak wyraziście badany coś pamięta, jak łatwo się uczy, czy jego pamięć się zmienia, jak 

często coś zapomina, jakiego rodzaju strategii czy sztuczek mnemotechnicznych używa, co 

odczuwa i jak ocenia swoje różne możliwości i osiągnięcia w zakresie pamięci. Szczegółowe 

dziedziny, o które pytają kwestionariusze metapamięci, zebraliśmy w tabeli 9. Do bardziej 

znanych kwestionariuszy tego typu należą: Inwentarz Doświadczeń Pamięciowych (lnventory 

of Memory Experience, Herrmann i Neisser, 1978), Kwestionariusz Metapamięci 

(Metamemory Questionnaire, Zelinski i in., 1980), Kwestionariusz Roztargnienia (Cognitive 

Failure Questionnaire, Broadbent i in., 1982), Inwentarz Skłonności do Błędów (Error 

Proneness Questionnaire, Reason, 1981 ), l4westionariusz Pamięci Subiektywnej (Subjective 

Memory Questionnaire, Bennett-Levy i Powell, 1980) i inne. 

Głównym problemem dotyczącym tych wszystkich kwestionariuszyjest, podobnie jak i 

innych tego typu testów, ich rzetelność i trafność. Jeśli chodzi o rzetelność, to ponowne 

badanie np. Inwentarzem Doświadczeń Pamięciowych dało korelację 0,8. Problem trafności 

pozostaje trudny do rozwiązania, zwłaszcza dla kweśtionariuszy metapamięci. Jak ustalić 

obiektywne pomiary tego, co ma być porównywane z subiektywną oceną badanego, np. jak 

często zapomina on numer telefonu? Czy nie wystąpi tu szczególny paradoks, że ci, co robią 

błędy, zapominają o tym, że robią błędy? Weźmy dla przykładu pytania z Kwestionariusza 

Roztargnienia: Czy wpadasz na ludzi? Czy pamiętasz o wyłączeniu światła? Czy przeoczasz 

skrzynki pocztowe?, na które badany odpowiada mając do dyspozycji pięciostopniową skalę 

od nigdy do bardzo często. Jakie znaleźć obiektywne sprawdziany dla tego, co mówi badany? 

Wiadomo jest np., że wyniki tego testu nie korelują z wynikami łnwentarza Doświadczeń 

Pamięciowych. Autorzy Inwentarza uważają, że oba te testy mierzą co innego: ich Inwentarz 

mierzy pamięć, a Kwestionariusz Roztargnienia uwagę. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

73 

Nie wnikając bliżej w problematykę metodologiczną kwestionariuszy pamięciowych, 

chcielibyśmy jeszcze powrócić do terminu figurującego w tytule niniejszego paragrafu: 

pamięć ekologiczna. Termin wprowadzony przez A. P. Bahricka i D. Karisa (1982) ma 

właśnie oznaczać badania 

 

prowadzone w naturainyeh warunkach i odnoszące się do codziennych problemów ludzi, tzn. 

do spraw, którymi oni rzeczywiście na co dzień zaprzątają sobie głowę. Określa on więc 

omawiane tu podejście badawcze, które rozpatrujemy w kontekście rozważań nad pamięcią 

semantyczną i epizodyczną, gdyż tego rozróżnienia trzymają się też wszyscy autorzy 

kwestionariuszy i innych badań nad pamięcią ekologiczną. 

Bahrick i Karis (1982) sądzą, że rozróżnienie pamięci semantycznej i epizodycznej należy 

rozpatrywać na kontinuum, a nie wedle zasady wykluczania się. Uważają oni, odwrotnie niż 

czyni to Tulving, że to pamięć semantyczna wyłania się z epizodycznej, stanowiąc uśrednione 

doświadezenie z często powtarzanych jednostkowych doświadczeń określonego rodzaju. 

Mogą zatem istnieć przypadki pośrednie, zatracające już cechy faktów jednostkowych, a nie 

będące jeszcze pełnym ich uogólnieniem. Autorzy ci wprowadzają jeszcze jeden wymiar 

porządkujący doświadczenia pamięciowe. Jest nim to; na ife dana treść stanowi własność 

indywidualną podmiotu, a na ile jest dzieloną z innymi ludźmi własnością wspólną. Traktując 

oba wymiary ortogonalnie uzyskuje się w efekcie cztery kategorie doświadczeń 

pamięciowych: epizodyczne-indywidualne, epizodyczne-wspólne, semantyczne-indywidualne 

i semantyczne-wspólne. 

Jako przykład doświadczeń semantycznych-wspólnych autorzy podają całą wiedzę wspólną 

ludziom wyrosłym w określonej kulturze, łącznie z wiedzą językową, informacjami 

dotyczącymi środowiska naturalnego i sztucznego, stworzonego przez człowieka, jak też całe 

dziedziny wiedzy naleźące do systemu edukacyjnego. Doświadczenia składające się na 

semantyczną pamięć indywidualną stanowią ogólną wiedzę dotyczącą naszego własnego 

życia, włączając w to uczucia i postawy osobiste; Dobrym przykładem mają tu być badania 

Bahricka, Bahrick i Wittlingera (1975) dotyczące pamięci nazwisk i twarzy kolegów 

szkolnych, które to badania przedstawimy w następnym podrozdziale. Doświadczenia 

epizodyczne-wspólne mają miejsce wtedy, gdy wiele osób doświadcza naraz pewnego 

specyficżnęgo przeżycia, np. gdy grupa osób otrzymuje identyczny materiał do zapamiętania. 

Tak więc tradycyjne metody badania pamięci podpadają pod tę kategorię. I wreszcie 

indywidualne-epizodyczne doświadczenia obejmują wszelkie zapamiętane jednostkowe 

przeżycia w ciągu całego życia podmiotu. Jest to pamięć autobiograficzna, która jednakże, 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

74 

wedle tej klasyfikacji, zawiera także wiedzę indywidualną-semantyczną, odnoszącą się np. do 

uprawianych przez jednostkę zawodów, do przeżywanych uczuć czy doświadczeń nie 

związanych ze specyficznymi, konkretnymi wydarzeniami. 

Inny podział zadań pamięciowych stosują Baddeley i Wilkins (w zbiorze pod red. Harrisa i 

Morrisa,1984). Posługuj~c się także rozróżnieniem pamięci semantycznej i epizodycznej, 

wyodrębniają oni ponadto pamięć retrospektywną i prospektywni. Retrospektywne zadania 

pamięciowe dla pamięci epizodycznej to przypominanie (i rozpoznawanie) zdarzeń, w tym 

miejsc i ludzi (zwłaszcza twarzy), a dla pamięci semantycznej to korzystanie 

78 

 

z nagromadzonych wiadomości. Prospektywne pamięciowe zadania epizodyczne to 

pamiętanie o tym, co należy zrobić w najbliźszym czasie (np. pamiętanie o zażyciu 

lekarstwa), semantyczne zaś polegają na czynieniu planów przyszłych działań. 

Generalnie rzecz ujmując, nowy paradygmat badawczy odnosi się do zjawisk z codziennego 

życia, choć klasyfikacja stosowanych zadań pamięciowych, dokonywana z reguły przy 

uwzględnieniu dwóch systemów pamięci: semantycznej i epizodycznej, nie zóstała jeszcze 

jednoznacznie ustalona. 

Rozpoznawanie i przypominanie z pami~ci epizodycznej: wiarygodność zeznań świadków 

Jednym z praktycznych zastosowań wyników badań nad pamięcią powinno być ich 

wykorzystanie w sądzie, gdyż psychologowie mają rzeczywiście wiele do powiedzenia na 

temat wiarygodności zeznań świadków. Podstawowa sprawa to jednoznaczny wynik różnych 

badań, iż prawidłowe rozpoznanie po upływie jednego dnia twarzy ludzkiej, oglądanej przez 

krótki czas, nie ma więcej szans niż daje to czysty przypadek. A przecież istnieją w 

sądownictwie na całym świecie przykłady skazania oskarżonego, gdy jedynym dowodem jest 

rozpoznanie go przez świadka. 

Na poparcie tezy o niewiarygodności zeznań świadków przytoczymy dwa eksperymenty 

naturalne, przeprowadzone w ostatnich latach w USA. W roku 1980 Robert Buckhout (cyt. 

wg Brown, 1968), walczący o to, aby przesłuchiwanie naocznych świadków w sądzie 

odbywało się pod kontrolą psychologa-eksperta, przeprowadził za pomocą nowojorskiej 

telewizji następujący eksperyment. W toku podawania wiadomości wyświetlono 13-

sekundowy film przedstawiający w domu towarowym scenę porywania kobiecie torebki przez 

mężczyznę. Następnie pokazano telewidzom sześciu mężczyzn oznaczonych kolejnymi 

numerami (jeden z nich był porywaczem torebki), zapraszając telewidzów do 

zidentyfikowania przestępcy. Podano telefon studia z prośbą o przetelefonowanie numeru 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

75 

przestępcy. 1145 telewidzów wzięło udział w tej zabawie, ale tylko 14,1% podało właściwy 

numer, wynik ten sytuuje się poniżej przypadkowego zgadnięcia, które wynosi 16,7%! 

Inny tego typu eksperyment przeprowadził John Brigham w 1982 roku w miejscowości 

Tallahassee na Florydzie (cyt. wg Brown, 1968). Tym razem eksperyment nie polegał na 

fingowaniu przestępstwa, lecz miał na celu zbadanie zdolności rozpoznawania twarzy 

klientów przez kasjerów sklepów samoobsługowych. Eksperyment przeprowadzono jednego 

dnia jednocześnie w 63 sklepach samoobsługowych Tallahassee i wyglądał on następująco. 

W każdym ze sklepów pojawiło się dwóch klientów (nie jednocześnie) jeden 

 

biały, drugi czarny, i po włożeniu kilku towarów do koszyka starali się zwrócić na siebie 

uwagę kasjera/rki w dwojaki sposób: po pierwsze, płacąc drobną monetą, co wymagało 

dłuższego liczenia, oraz po drugie, pytając o drogę na lotnisko i starając się przy tym 

utrzymać z nim/nią kontakt wzrokowy. Po dwóch godzinach każdy z kasjerów otrzymał do 

rozpoznania serię fotografii, wśród których był ów poprzedni klient. Liczba prawidłowych 

rozpoznań wyniosła 34,2%, co jest powyżej przypadku wynoszącego, jak pamiętamy, 16,7%. 

Jednakże, gdy w podobnym badaniu czas do momentu rozpoznania rozciągnięto do 24 

godzin, identyfikacja wczorajszego klienta nie przekroczyła poziomu przypadku. Jest to 

całkowicie niezgodne z oceną własnych możliwości w tym zakresie przez owych kasjerów, z 

których aż 83,7% przeceniło swoje zdolności rozpoznawania ludzi. 

Taka wysoka ocena własnych możliwości prawidłowego identyfikowania ludzi maże 

wywodzić się stąd, że w gruncie rzeczy rzadko otrzymujemy informacje zwrotne, dotyczące 

błędów w identyfikacji, a więc o fałszywych alarmach i opuszczeniach. Zdarza się nam na co 

dzień, że w tłumie na ulicy rozpoznajemy jakąś twarz jako widzianą np. kilka dni wcześniej, 

ale naprawdę nie wiemy, czy nie jest to fałszywy alarm, a już zupełnie nic nie wiemy o 

dokonywanych opuszczeniach. 

Interesującym dodatkowym wynikiem omówionych powyżej badań było to, że rasa nie 

decydowała o prawidłowości rozpoznań. Z badań psychologii społecznej od dawna wiadomo, 

że rozpoznanie osobnika własnej rasy jest lepsze niż osobnika innej rasy. Zjawisko to nie 

wystąpiło 

V T I' 

Rys. 31, Schematyczne rysunki i dwa rodzaje nazw uźytych w badaniach Carmichaela i in. l 

typowe błędne reprodukcje sterowane nazwa. (Wedfug: L. Carmichael, H. P. Hogan i A. A. 

Walter, 1932.) 

 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

76 

w omawianym badaniu. Można by tu zapewne poszukać wyjaśnień socjologicznych, czym już 

się nie zajmiemy. 

Elisabeth Loftus należy także do grona psychologów zwalczających niefrasobliwość sądów w 

dawaniu wiary zeznaniom naocznych świadków. Przytoczymy tu jej eksperyment wskazujący 

na możliwości manipulowania zeznaniami świadków rekonstruowanymi z ich własnej 

pamięci za pomocą pytań specjalnie formułowanych przez prokuratorów i sprytnych 

adwokatów. Jest to sprawa znana w sądownictwie odkąd ono istnieje, ale jednoznaczność 

uzyskanych przez Loftus (Loftus i Loftus, 1975) wyników skłania do ich przytoczenia. Osoby 

badane oglądały film, na którym przedstawiono wypadek samochodowy, i następnie pytano je 

o to, co widziały. Jedno z pytań dotyczyło szybkości, z jaką jechały oba samochody. Części 

badanych zadano pytanie "Jak szybko jechały samochody, kiedy doszło do ich zderzenia?" 

(...hit each other), drugą grupę pytano "Jak szybko jechały samochody, kiedy doszło do ich 

rozbicia?" (...smashed finto each other). Słowo zderzenie (hit) może oznaczać zarówno lekkie 

stuknięcie, jak i poważniejszą kraksę, słowo "rozbicie" (smashec~ oznacza już tylko poważny 

wypadek i może ukierunkowywać odpowiedź badanych na takąż rekonstrukcję z pamięci 

widzianej sceny. I rzeczywiście, osoby z drugiej grupy podawały wyższą szybkość jazdy 

samochodów niż osoby z grupy pierwszej i na pytanie, czy- widziały na filmie rozbite szkło 

(którego faktycznie tam nie było), odpowiadały twierdząco istotnie częściej niż grupa 

pierwsza. 

W jaki sposób podanie nazwy schematycznego rysunku przedmiotu wpływa na jego 

późniejszą rekonstrukcję z pamięci badali jeszcze w roku 1932 Carmichael, Hogan i Walter. 

Rysunek 31 przedstawia schemat tego badania i rekonstrukcje przedmiotów z pamięci, 

zgodne z podaną nazwą. Każdy z rysunków eksponowano dwóm grupom osób, które różniły 

się ze względu na podaną im po ekspozycji nazwę przedmiotu. Póiniejsze rekonstrukcje 

oglądanego rysunku wykazują wyraźny wpływ usłyszanej nazwy. 

Wszystkie omawiane tu badania dotyczą rozpoznawania ludzi czy przypominania sobie scen 

nie znanych uprzednio osobom badanym. Chodzi tu o jednorazowe doświadczenia 

epizodyczne. Jak wygląda to w odniesieniu do dobrze znanych twarzy czy miejsc? H. P. 

Bahrick, P. 0. Bahrick i R. P. Wittlinger (1975) wykonali serię badań nad pamięcią nazwisk i 

twarzy kolegów szkolnych'. Badania przeprowadzono w dziewięciu grupach, które różniły się 

pod względem czasu, jaki upłynął od ukończenia przez badanych szkoły średniej do momentu 

badania, a czas ten wynosił od 33 miesięcy do 47 lat i 7 miesięcy. Posługując się uzyskanymi 

z archiwów szkolnych fotografiami absolwentów i listami ich nazwisk przeprowadzono z 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

77 

każdym badanym następujące próby: rozpoznawanie nazwisk (do badania wybrano losowo 10 

nazwisk i podawano je z innymi nazwiskami), rozpoznawanie 

' 8ahrick i Karis (1982) traktują te eksperymenty jako badania indywidualnych doświadczeń 

semantycznych (por. s. 78). W naszym odczuciu chodzi tu jednak o wiedzę epizodyczną, choć 

nie jednorazową. 

 

twarzy kolegów z fotografii (10 losowo wybranych fotografii na tle innych fotografii), 

dopasowywanie nazwiska do fotografii (pokazywano 10 fotografii i każdej z nich 

towarzyszyło po 5 nazwisk, z których jedno było właściwe); analogiczne badanie polegało na 

dopasowywaniu fotografii do podanych nazwisk (każdemu nazwisku towarzyszyło po 5 

fotografii z jedną właściwą), przypominanie sobie nazwisk osób przedstawionych na 

fotografii (przypominanie kierowane) i swobodne przypominanie sobie nazwisk kolegów. 

Wszystkie te sytuacje i odpowiadające im wyniki - procent prawidłowych odpowiedzi - 

przedstawia dla dziewięciu badanych grup rysunek 32. 

Log czosu w mies. 

Rys. 32. Pamiętanie kolegów szkolnych. (Według: H. P. Bahrick, P. O. Bahrick i R. P. 

Wittlinger, 1975. ) 

H. P. Bahrick (1984) prezentuje wyniki następnego badania, w którym 22 wykładowców 

Uniwersytetu Ohio Wesleyan rozpoznawało i przypominało sobie w sposób omówiony 

powyżej twarze i nazwiska czterech grup studentów, z którymi ukończyli prowadzenie zajęć: 

11 dni, 1 rok, 4 lata i 8 lat temu. Wyniki tego badania przedstawia rysunek 33. 

Porównując wyniki obu tych badań możemy stwierdzić, że podczas gdy w pierwszym 

badaniu pamięć twarzy i nazwisk zachowała się prawie nienaruszona przez 25 do 34 lat, to w 

drugim już po upływie roku obserwujemy jej spadek. Zależy to od rodzaju i stopnia (ilości) 

kontaktów w obu sytuacjach. Bardziej wielostronne kontakty między kolegami z jednej 

 

klasy pozwalają na trwalsze wzajemne zapamiętanie siebie. Na zależność pamięci od rodzaju 

aktywności związanej z danym materiałem wskazuje fakt lepszego zapamiętania nazwisk 

przez wykładowców w porównaniu z ich pamięcią twarzy swoich studentów (por. na rys. 33 

krzywa rozpoznawania nazwisk i krzywa rozpoznawania fotografii). 

H. P. Bahrick (1979) zajmował się także badaniem przechowywania w pamięci topografii 

miejscowości i badał tę pamięć po upływie różnego odstępu czasu (od 1 roku do 46 lat). 

Stwierdził ciągły spadek krzywej prawidłowych przypomnień przez pierwsze trzy lata i 

utrzymywanie się jej na nie zmienionym poziomie przez następne lata. Ciekawostką w tych 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

78 

badaniach jest przecenianie przez osoby badane różnych szczegółów dotyczących miejsc 

topograficznie bardziej złożonych (np. wielu różnych zakrętów na stosunkowo niewielkim 

obszarze) i z kolei niedocenianie długości prostych odcinków. 

Qmówione powyżej badania wskazują na możliwości, jakie kryje w sobie ekologiczne 

podejście do badań pamięci, pod warunkiem stosowania. eksperymentów naturalnych, 

prowadzonych w sytuacjach, gdy możliwa jest kontrola różnych, mogących mieć wpływ 

czynników. 

100 ~ Rozpoznawanie nazwiśk ~ Dopasowywanie nazwisk o Rozpoznawanie fotografii o 

Zaoszcz~dz. w ponow.ucz. + Kierowane przypominanie 

fotografii 80 

a v 3 0 

v 60 0 

U T C 

3 0 

ó 40 n 

c a 

U O v 

a 20 

OL 

LOGlczos+11 w mies. 

Rys. 33. Pamiętanie studentów przez wykladowców. (Według: H. P. Bahrick, 1984.) 

83 

 

Emocje a pamięć: efekt lampy błyskowej 

Wpływem emocji na pamięć od wielu lat interesowali się psychologowie. Już w 1899 r. F. W. 

Colegrove pytał swoich badanych o to, jakie przeżycia pamiętają lepiej - przyjemne czy 

przykre. Analiza odpowiedzi badanych wykazała~rzewagę wspomnień przyjemn~rch. 

Zygmunt Freud mówił o tłumieniu, wypierańiu~ dó podświadomości przykrych przeżyć 

związanych z ubiegłym doświadczeniem. Wyniki Colegrove'a dotyczą opinii osób badanych 

na temat tego, co jest przez nich lepiej pamiętane, ale nie świadczy jeszcze o tym, co rzeczy 

wiście jest pamiętane lepiej. Późniejsi badacze tego zagadnienia stosowali metody bardziej 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

79 

kontrolowane. Proszono najpierw osoby badane, aby wypisały wydarzenia, jakie zapamiętały 

z ostatnich kilku dni, i następnie, aby tym wspomnieniom przypisały wartości afektywne. Z 

badań tych wynika, że wydarzeń ocenianych jako przyjemne pamięta się więcej niż wydarzeń 

przykrych, a tych ostatnich więcej niż obojętnych. 

Ściśle eksperymentalne badania nad tym zagadnieniem przeprowadzono w dwu kierunkach. 

Po pierwsze, śledzono wpływ przyjemnego lub nieprzyjemnego zabarwienia emocjonalnego 

doznań sensorycznych (tlźwięków, zapachów, kolorów) na zapamiętanie tych doznań. Wyniki 

nie są jednoznaczne, w każdym razie nie potwierdzają hipotezy o lepszym przechowaniu 

doznań przyjemnych. Drugi kierunek badań dotyczył wpływu zabarwienia emocjonalnego 

słów. Eksperyment D. M. Barretta (1938) jest tu typowy. Osoby badane dokonywały 

następujących operacji na materiale słownym, złożonym z 30 słów wybranych ze słownika 

frekwencyjnego Thorndike'a-Lorge'a spośród słów o tej samej częstości użycia: 1 ) 

klasyfikacja słów według ich zabarwienia emocjonalnego na dwie kategorie: "raczej 

przyjemne" i "raczej przykre"; 2) podanie swobodnego skojarzenia do każdego ze słów; 3) 

ponowna klasyfikacja, tym razem na trzy kategorie: przyjemne, przykre i obojętne. Po 

upływie tygodnia od wykonania tych trzech operacji z materiałem słownym, w którym to 

czasie mogło nastąpić nie zamierzone uczenie się tego materiału, zbadano jego przechowanie, 

prosząc badanych o reprodukcję słów z pamięci. Badani pamiętali 54,9% słów ocenionych 

jako przyjemne i 39,2% słów ocenionych jako nieprzyjemne. 

Późniejsze hipotezy dotyczące pamięci zdarzeń o zabarwieniu emocjonalnym (Rosenzweig, 

1943) wyjaśniały tę obserwowaną w niektórych badaniach różnicę pamięci na korzyść 

zdarzeń przyjemnych tym, że w grę wchodzi tu mechanizm obrony Ego. Tłumieniu ulegają te 

przykre zdarzenia, które mogą stanowić zagrożenie vvłasnego Ego, czyli dobrego mniemania 

o sobie samym, a nie wszelkie przykre wspomnienia. 

W ostatnich latach w nurcie ekologicznym rozpowszechniło się badanie zjawiska, które 

nazwaliśmy za Brownem i Kulikiem (1977) efektem lampy błyskowej (flashbulb memories). 

Polega ono na tym, że przeżywanie jakiegoś wydarzenia przy silnym wzbudzeniu 

emocjonalnym sprawia, że nasz układ nerwowy działa jakby pod wpływem wewnętrznego 

rozkazu "teraz 

84 

 

filmuj" i że wspomnienia takich przeżyć mogą się utrzymywać latami, a nawet przez całe 

życie. Takim przeżyciem, którego wspomnienie ludzie zachowali przez długie lata, była 

śmierć prezydenta J. F. Kennedy'ego 22 listopada 1963 roku. Brown przez wiele lat pytał 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

80 

swoich studentów z kolejnych roczników na pierwszym z nimi wykładzie o to, jak się o tym 

fakcie dowiedzieli, i otrzymywał odpowiedzi, w których szczegółowo opisywano miejsca i 

wykonywane w tym momencie czynności, jak teź przeźywane uczucia. Dalsze badania 

(Yarmey i Bull, 1978) wykazały, że podczas gdy wyraziste wspomnienia dotyczące zabójstwa 

prezydenta Kennedy'ego zachowało 99% Amerykanów, niezależnie od rasy, to już zabójstwo 

Martina Luthera Kinga przechowało się w formie efektu lampy błyskowej u 75% badanych 

Murzynów amerykańskich i tylko u 37% Białych. Z kolei efekt ten w odniesieniu do śmierci 

Kennedy'ego rzadko stwierdza się u osób, które w 1963 r. miały mniej niż siedem lat 

(Winograd i Killinger, 1983). Zainteresowanie tego typu badaniami przyczyniło się do 

odkrycia przez Neissera (1982) artykułu Colegrove'a opublikowanego w 1899 r. w "American 

Journal of Psychology" na temat tego samego rodzaju wspomnień dotyczących okoliczności, 

w jakich badane przez Colegrove'a osoby dowiedziały się o zabójstwie prezydenta Lincolna 

(co miało miejsce 33 lata wcześniej) i również uzyskał on odpowiedzi świadczące o żywości 

tego typu wspomnień. 

Można sądzić, że przeżycia osobiste o dużym emocjonalnym natężeniu są w taki sposób 

zapamiętywane. Problem pojawia się w ocenie trafności takich wspomnień. Neisser (1982) 

wspomina, że jako młodzieniec dowiedział się o ataku na Pearl Harbor, kiedy to wiadomość 

ta przerwała mu słuchanie radiowego sprawozdania z meczu baseballowego, ale - jak to 

później sprawdził - nie było w ogóle takiej audycji sportowej w dniu 7 grudnia 1941 roku. 

Jeszcze inny problem podkreślany przez Loftus (1982) polega na tym, że często osoby, o 

których wiadomo, iż miały silne przeżycia, które powinny podlegać efektowi lampy 

błyskowej, nie zapamiętały ich. 25% osób, które przeżyły napad rabunkowy, nie pamięta tego 

faktu po latach. Loftus (1979) sądzi, że zależy to od siły emocji czy przeżywanego stresu, tzn. 

że występujące tu zależności opisuje stare prawo Yerkesa-Dodsona (1908), które mówi, że 

słabe i silne wzbudzenie nie sprzyja uczeniu się, najlepsze efekty daje wzbudzenie o średniej 

sile. Jednakże wyniki różnych badań cytowane przez Browna (1986) nie pozwalają na 

wyciągnięcie jednoznacznych wniosków co do działania tego prawa w odniesieniu do efektu 

lampy błyskowej. 

Wpływ na zapamiętywanie emocji związanych z napięciem motywacyjnym ujawnia się teź w 

słynnych badaniach B. Zeigarnik (1929), których wyniki mające na celu weryfikację hipotezy 

K. Lewina znane są w literaturze pod nazwą efektu Zeigarnik. Hipoteza Lewina zakłada, że 

motywacja wzbudzona dla wykonania jakiegoś zadania tworzy system napięć, 

rozładowujących się w chwili, gdy zadanie zostaje wykonane. 

R5 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

81 

 

Osobom badanym w eksperymencie Zeigarnik polecono wyl~onywać jak najszybciej i jak 

najdokładniej całe serie (od 18 do 22) zadań różnego rodzaju: zadania matematyczne, 

rozwiązywanie zagadek, zadania ruchowe (lepienie figur, wykonywanie pudełek z kartonu) 

itp. Wykonywanie połowy tych zadań, dobranych losowo, było przerywane, zanim osoby 

badane mogły je zakończyć. Po skończeniu badania proszono badanych o wyliczenie 

wszystkich zadań, które wykonywali. Obliczono, że stosunek liczby zapamiętanych zadań 

przerwanych do liczby zapamiętanych zadań zakończonych wynosił od 1,9 do 2,1 dla różnych 

grup badanych. Zgodnie z hipotezą Lewina, napięcie utrzymujące się przy niedokończonym 

zadaniu i angażujące myśli danej osoby ułatwia lepsze przechowanie tego zadania w 

porównaniu z przechowaniem zadania już zakończonego, dla którego napięcie zostało 

rozfadowane. Eksperymenty Zeigarnik były wielokrotnie powtarzane na różnego rodzaju 

materiale i z różnymi (np. pod względem wieku) badanymi. Tak zwany efekt Zeigarnik został 

szeroko potwierdzony. 

Rosenzweig (1943) uzyskał jednak odmienne rezultaty w sytuacji, gdy dawał badanym 

instrukcję angażującą w silniejszym stopniu ich mótywację osobistą. Mówif on, że stosowane 

zadania (te same, co w eksperymencie Zeigarnik) są próbą ich inteligencji. Tak jak Zeigarnik, 

pewne zadania przerywał, uzasadniając badanym, że i tak nie potrafią ich wykonać. Wtedy 

badani pamiętali lepiej zadania zakończone. Przerwane zadania są lepiej pamiętane, kiedy 

motywacja badanych jest słabsza, przy silnej motywacji włączają się, zdaniem Rosenzweiga, 

mechanizmy obrony Ego, wobec czego zadania przerwane, odczuwane przez badanych jako 

porażka, zostają tłumione na tej samej zasadzie, na jakiej tłumione są wspomnienia 

zagrażające dobremu mniemaniu o sobie. 

Problem wpływu emocji, motywacji, a także postaw$ i przekonań na przebieg procesów 

pamięci jest przedmiotem zainteresowań psychologii społecznej. 

Wpływ postaw i przekonań na zapamiętywanie dobrze charakteryzuje eksperyment S. Miki 

(1966), wywodzący się z badań Bartlettą (1932). Badani, dobrani z punktu widzenia ich 

stosunku do religii, tzn. wierzący i niewierzący, zapoznali się z dwoma rodzajami tekstu - 

proreligijnym i antyreligijnym. Kiedy następnie sprawdzono przechowanie w pamięci tych 

tekstów, wskaźniki przypomnień były różne dla obu grup badanych. Badani lepiej pamiętali 

te teksty, które odpowiadały charakteryzującej ich postawie. Przeprowadzono wiele 

eksperymentów dotyczących różnych postaw. Tak np. Walden (cyt. wg Flores, 1964) badał 

postawę jednostki wobec samej siebie. Badani otrzymali długie listy przymiotników, na 

których polecono im podkreślić te określenia, jakie - ich zdaniem - charakteryzują ich 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

82 

samych. Następnie eksperymentatorzy przygotowali dla każdego badanego nową listę, w 

której pozostawiono połowę zakreślonych przez niego przymiot 

e Postawa z definicji zawiera komponent emocjonalny czy afektywny. 

sza 

 

ników, a drugą połowę określeń zastąpiono określeniami o znaczeniu przeciwnym. W tydzień 

po pierwszym spotkaniu rozdano badanym te nowe listy, prosząc o zapoznanie się z nimi jako 

z "ocenami przypisanymi im przez ich kolegów". Po dwóch dniach na trzecim spotkaniu 

proszono badanych o prżypomnienie sobie ocen otrzymanych od kolegów. Badani pamiętali 

znacząco więcej tych ocen, które były zgodne z ich samoocenami. 

Badania tego typu interesują szczególnie psychologów społecznych zajmujących się 

kształtowaniem i zmianami postaw, przekonań i opinii. 1. A. Festinger (1957) w związku z 

opisywanymi powyżej i pokrewnymi zagadnieniami wysunął teorię dysonansu poznawczego, 

która mówi, że przyjęcie poglądów niezgodnych z własnymi przekonaniami wywołuje u 

człowieka poczucie przykrości, zagrożenia. Dlatego twierdzeń niezgodnych z wyznawanymi 

przekonaniami nie dopuszczamy do świadomości. Już spostrzeganie jest w tym względzie 

selektywne, a pamięć pełni funkcję kolejnego filtru. Zainteresowanego tym problemem 

czytelnika odsyłamy do podręczników psychologii społecznej. 

Teorie pamięci 

Wspominaliśmy już parokrotnie najstarszą teorię pamięci, tzn. koncepcję konsolidacji śladów 

pamięciowych Mullera i Piltzekera (1900), w której akcentuje się konieczność konsolidacji 

kodowanych informacji, aby zostały one przechowane na trwałe w pamięci. Na czym jednak 

miałaby polegać natura owego śladu nie jest jasne i do dnia dzisiejszego trwają na ten temat 

spory. Aby wyjaśnić proces zapominania, przyjmuje się, że ślady samoistnie zacierają się z 

upływem czasu bądź ulegają osłabieniu na skutek braku ich użycia, bądź też są aktywnie 

zacierane przez nakładające się na nie ślady nowych doświadczeń (interferencja). 

Istniejące w pamięci ślady mogą być aktywizowane przez jednostkę w procesie 

przypominania lub przez ponowne pojawienie się bodźca w procesie rozpoznawania. 

Ponieważ rozpoznawanie stanowi podstawę percepcyjnej identyfikacji działających na nas 

bodźców, mechanizm rozpoznawania szczególnie interesował psychologów zajmujących się 

procesami poznawczymi. Dość powszechnie przyjmuje się, że ślady te tworzą coś w rodzaju 

wewnętrznych wzorców umysłowych, z którymi porównywane są napływające informacje. 

Wzorce takie nie mogą jednak być zbyt sztywne (nowe informacje tego samego rodzaju mogą 

się różnić od poprzednich, np. odmienny może być krój czcionki w różnych tekstach, co nie 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

83 

powinno utrudniać nam procesu czytania), a jednocześnie zbytnia tolerancyjność na różne 

odchylenia w nowych bodźcach moźe prowadzić do pomyłek. Wynika z tego w sposób 

oczywisty, że wzorce umysłowe nie mogą być bezpośrednimi kopiami bodźców i że główna 

trudność polega na rozwiązaniu starej kontrowersji między psychologią klasyczną a 

psychologią całości, tj. kon 

n-~ 

 

trowersji między zdolnością naszego aparatu poznawczego do dokonywania analizy 

(rozkładanie bodźca na elementy, cechy) a jego zdolnościami do dokonywania syntezy 

(tworzenia całościowego obrazu). 

Przyjrzyjmy się rozwojowi teorii pamięci w ostatnim trzydziestoleciu. Omówimy trzy grupy 

takich teorii: teorie wzorców, teorie schematów i teorie rozproszonego i równoległego 

przetwarzania. Wyodrębniliśmy je ze względu na ujmowanie przez nie wymienionej powyżej 

kontrowersji między analizą a syntezą, między koniecznością składania całości z elementów a 

prymatem całości. Teorie wzorców akcentują analityczny charakter procesów przetwarzania 

informacji, teorie schematów z kolei ich charakter syntetyczny, natomiast teorie 

rozproszonego i równoległego przetwarzania próbują łączyć oba te podejścia. Wszystkie te 

teorie muszą też w jakiś sposób ustosunkować się do omawianych w tym rozdziale 

problemów, takich jak: deklaratywność i proceduralność wiedzy, autonomiczne i świadome 

przetwarzanie informacji, różne rodzaje pamięci itp. 

Teorie wzorców 

Pierwszym modelem, za pomocą którego próbowano rozwiązać sprawę funkcjonowania 

wzorców umysłowych, służących do identyfikacji percypowanych bodźców, był tak zwany 

model "Pandemonium" Selfridge'a z 1959 r. (rys. 34). Miltonowskie Pandemonium stanowi 

odniesienie dla funkcjonowania tego modelu. Wzorce, jak powiedzieliśmy, nie mogą być zbyt 

sztywne i jednoznaczne, gdyż rzeczywistość bodźcowa jest względnie urozmaicona i bodźce 

tego samego rodzaju mogą się dość znacznie różnić w kolejnych wystąpieniach. Zastosowano 

dość proste rozwiązanie. Między bodźcem a wzorcem pośredniczy układ reagujący na 

poszczególne cechy czy elementy bodźca, a cechy te mają też swoje odpowiedniki we 

wzorcu. Dla zobrazowania całej sprawy niech nam posłuży podręcznikowy już przykład, 

adaptowany z pracy Selfridge'a (1959) model rozpoznawania liter alfabetu (rys. 34). 

Jak to widać na rys. 34 wyróżnia się tu cztery kategorie "demonów": demon obrazów 

(rejestrujący bodziec na zasadzie jego kopii), demon cech (każdy z nich jest wrażliwy na 

określoną cechę), demony poznawcze (wewnętrzne wzorce) i demon decyzji. Cech jest 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

84 

nieporównanie mniej niż dających się z nich kombinować wzorców poznawczych. Model ten 

jest względnie elastyczny, gdyż wzorce nie muszą dokładnie odpowiadać bodźcom; różne 

drobne odchylenia mogą zostać pominięte, co umożliwia reakcję opisywanego systemu bez 

względu na odchylenia czy zniekształcenia występujące w samych bodźcach. Wszędzie tam, 

gdzie z pewnej liczby cech można kombinować różne całości, taki model dobrze pasuje. 

Jest rzeczą oczywistą, że pod "demony" możemy podstawić układ elektroniczny dla 

komputerów czy układ nerwowy dla organizmów żywych i szukać analogii dla Pandemonium 

w pracy tych układów. Odkrycia 

 

vue 

Demony 

cech 

Demon obrazów Bodziec 

Rys. 34. Pandemonium O. G. Seifridge'a (1959) 

detektorów cech fizycznych w korze mózgowej kota (typu linii w określonym położeniu czy 

kątów) przez Hubla i Wiesla w 1962 r. dało neurofizjologiczną podbudowę dla modelu 

Selfridge'a. 

Odkrycie to zostało też wykorzystane w koncepcji Konorskiego, który w swojej pracy 

Integracyjna dzialalność mózgu (PWN, 1969; ang. wyd. w 1967 r.) przedstawił teorię 

jednostek gnostycznych, podobną do Pandemonium Selfridge'a. Przyjmuje on, iż w umyśle 

ludzkim znajduje się wiele różnych analizatorów percepcyjnych, czyli gnostycznych, 

różniących się kategoriami odbieranych bodźców. Analizatory te są podobne anatomicznie i 

funkcjonałnie. Każdy z nich składa się z kilku pięter czy poziomów i na każdym piętrze 

funkcjonują odpowiadające mu jednostki gnostyczne. Najniższe piętro stanowi powierzchnia 

recepcyjna, a na najwyższym piętrze każdego analizatora reprezentowane są jednostki 

gnostyczne typu percepcji jednostkowych, które są odpov~tiedzialne za "natychmiastowe 

rozpoznanie przedmiotu za pomocą jednego rzutu uwagi" (Konorski, 1969; s. 505). Konorski 

przyjmuje, że dla określonej klasy przedmiotów istnieje więcej niż jedna jednostka 

gnostyczna (zasada wielokrotnej reprezentacji), tym więcej, im częściej występuje w 

doświadczeniu i im bardziej jest zróżnicowana wewnętrznie dana klasa przedmiotów. 

Najwyższe piętro analizatora percepcyjnego, które koduje percepcje jednostkowe, dysponuje 

największą liczbą takich jednostek w porównaniu z niższymi jego piętrami. Jakkolwiek 

nn 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

85 

 

połączenia międzyneuronowe (na tym samym piętrze i między piętrami) są zarówno 

dywergencyjne, jak i konwargencyjne, to dwukrotna przewaga dywergencji nad 

konwergencją9 wyjaśnia ten stopniowy wzrost liczby jednostek gnostycznych na wyźszych 

piętrach. 

Jednostka gnostyczna pracuje na zasadzie koniunkcji (zostaje pobudzona, gdy wszystkie 

konwergujące jednostki są aktywne) lub dysjunkcji (gdy jedna lub część konwergujących 

jednostek zostaje zaktywizowana). Połąezenia między jednostkami są pobudzeniowe w 

kierunku pionowym i hamujące w kierunku poziomym (tzw. hamowanie oboczrie), przy 

czym wpływ jednej jednostki na drugą zmniejsza się wraz z liczbą jednostek pośrednich. 

Połączenia pobudzeniowe (w pionie) między jednostkami gnostycznymi są dwojakiego 

rodzaju: wstępujące i zstępujące. 

Hamowanie oboczne polegające na tym, że pobodzenie dańej jednostki oddziałuje hamująco 

na jednostki sąsiednie, wyśtępuje we wszystkich analizatorach i na wszystkich piętrach (choć 

zdańiem Konorskiego jego efekty są silniejsze na wyższych piętrach). Może być 

odpowiedzialne za takie zjawiska, jak: maskowanie w spostrzeganiu czy interferencja 

proaktywna i reaktywna w pamięci. 

Konorski postuluje istnienie wielu różnych analizatorów'°. Każdemu z nich odpowiada ścisła 

lokalizacja mózgowa. Istnienie tych lokalizacji dla poszczególnych analizatorów wyprowadza 

on z faktu, iż uszkodzenia poszezególnych okolic kory prowadzą do określonych agnozji, 

niemożności rozpoznawania danej klasy przedmiotów (dla analizatorów wzrokowych) czy 

określonej klasy dźwięków (dla analizatorów słuchowych). Oddzielnie np. podlega 

zaburzeniu rozpoznawanie dźwięków muzyki (amuzja) i dźwięków mowy (różne typy afazji). 

A jak wygląda mećhanizm pamięci, kodowanie nowych doświadczeń i tworzenie się wiedzy o 

świecie? 

Konorski przyjmuje istnietlie dwóch typów jednostek gnostycznych: tych, które już zostały 

włączone i są niejako "zajęte", i tak zwanych wolnych jednostek, które stanowią potencjał dla 

nowych połączeń. Sądzi on, źe takie potencjalne połączenia między poszczególnymi 

jednostkami istnieją od urodzenia i że uczenie się i zdobywanie doświadczeń polegana 

kodowaniu w wolnych jednostkach cech bodźców czy percepcji jednostkowych (zależ 

Konwergencja polega na zbieganiu się aksonów z kilku jednostek piętra niższego wokół 

jednej jednostki piętra wyższego, a dywergencja polega na tym, że dana jednostka tworzy 

rozgałęzienia aksonowe, biegnące do róźnych jednostek piętra wyższego. 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

86 

'° Przykładowo podamy postulowane przez Konorskiego analizatory wzrokowa i słuchowe. 

Analizatory gnozji wzrokowej: 1 ) małych przedmiotów manipulacyjnych, 2) dużych 

przedmiotów niemanipulacyjnych (zwykle nieruchomych), 3) twarzy, 4) przedmiotów 

ożywionych (zwierząt i sylwetek ludzkich), 5) znaków graficznych, 6) położenia kończyn i 

ich ruchów (niezależnie od odpowiednich analizatorów kinestetycznych). Analizatory ~.nozji 

słuchowej: 1 ) znanych dźwięków świata zewnętrznego, 2) właściwości głosowych mowy 

ludzkiej, 3) słowno-słuchowy, czyli mowy, 4) melodii muzycznych. 

90 

 

nie od piętra), czyli przekształceniu jednostek potencjalnych w funkcjonalne. Istnieje teź w 

literaturze inna interpretacja, autorstwa Wiekelgrena (1979), akcentujaca proces konsolidacji 

procesów pamięciowych. Zakłada ona, że przy urodzehi~ wszystkie jednostki gnostyczne 

otrzymują impulsy ze spoidła wielkiego (hipokampa) i systemu aktywacji. Kiedy jednostka 

taka zostaje zwi~zana z jakimś bodźcem-wzorcem, wtedy przerywa się jej połączenie z 

hipok8mpem. Następnie tylko wolne jednostki są zasilane z hipokampa. To pobudzenie z 

hipoicampa czyni je bardziej wrażliwymi na powiązanie z jakimś nowym bodźcem. Od 

momentu takiego powiązania przerywa się połączenie z hipokampęm i zaczyna się proces 

konsolidacyjny. Za tą koncepcją przemawiają skutki przecięcia hipokampa. Opisani przez 

Milner (1966) pacjenci z przeciętym spoidłem nie potrafili nauczyć się już niczego nowego. 

Obie przedstawione tu koncepcje Selfridge'a i Konorskiego zaliczyliśmy do teorii wzorców. 

Teorie te charakteryzują się tym, że zakładają powstawanie śladów materialnie 

zlokalizowanych, np. według teorii Konorskiego-w neuronah. Ponowne pobudzenie neuronu 

uaktywnia dany ślad. Oczywiście w grę wchodzą całe układy neuronów, a ich pobudzenie 

wynika ze skomplikowanej gry procesów pobudzeniowych i hamujących. Chodzi tu o główną 

ideę. Teorie wzorców maje jednakże poważne trudności w wyjaśnianiu takicł~ spraw, jak 

tolerancja na zmienność bodźców. Częściowo umożliwia to rozbicie bodźca na cechy i 

następnie składanie tych cech dla porównania z wzorcem wewnętrznym (jak to ma miejsce w 

Pandemonium). Z koncepcji wzorców wynika też, iż np. uszkodzenie jakiejś grupy neuronów 

powinno spowodować wypadnięcie odpowiednich śladów, nie wpływając na te ślady, których 

neurony nie zostały uszkodzone. Tak jednak nie jest. Zaburzenia wynikające z uszkodzeń 

jakichś części kory mózgowej mają charakter stopniowalny i znacznie mniej specyficzny niż 

wynikałoby to z teorii wzorców. Ponadto koncepcje te nie wyjaśniają dobrze takich złożonych 

zachowań, dla których programy niewątpliwie istnieją, ale często nie mają jednoznacznej 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

87 

formy. Dla wyjaśnienia takich zachowań posługiwaliśmy się dotychczas często terminem 

schemat. 

Teorie schematów 

W ostatnich kilkunastu latach termin schemat zrobił ogromną karierę w psychologii i za 

pomocą niego wyjaśnia się wiele różnych zjawisk. Teorie schematów zastąpiły w psychologii 

teorie wzorców. Trzeba jednak od razu stwierdżić, że pochodzą one z różnych poziomów 

ogólności. Kiedy w psychologii opisuje się jakaś funkcję, rodzaj zachowania czy inne procesy 

psychiczne, można to czynić na różnych poziomach abstrakcji. Tak np. David Marr (1982) 

wyróinia trzy takie poziomy. Na pierwszym poziomie, nazwijmy go funkcjonalnym, należy 

wyjaśnić funkcje, cel danego procesu i opisać jego możliwy mechanizm. Na kolejnym 

poziomie, który można nazwać poziomem reprezentacji, przedstawia się sposób, w jaki 

można by wyjaśnić ów 

 

mechanizm przez wskazanie, jakie są wejścia i wyjścia i jakie możliwe algorytmy 

dokonujących się operacji. Na trzecim poziomie wskazuje się, jak owa reprezentacja i jej 

algorytm są realizowane fizycznie. Ten ostatni poziom należy już do kręgu zainteresowań 

fizjologii, i neurofizjologii. Dwa pierwsze są zaś poziomami, na których bywają zwykle 

przedstawiane teorie psychologiczne. Marr np. sądzi, iż Chomsky'ego teoria kompetencji 

językowej (por. rozdz. pt. "Język", s. 179) jest teorią z pierwszego poziomu, a 

psycholingwistyczne badania nad realizacją językową, tj. dotyczące tego, jak struktura 

gramatyczna jest przetwarzana w umyśle, z drugiego. 

W takim ujęciu teorie schematów plasują się na pierwszym poziomie, a teorie wzorców na 

drugim (na poziomie trzecim znajduje się już opis fizjologiczny w terminach potencjałów 

elektrycznych itp.). Tak więc pamiętając o tym rozróżnieniu nie możemy traktować tych 

dwóch grup teorii równorzędnie. Wspominamy o teoriach schematów ze względu na ich 

dominującą rolę w wyjaśnianiu różnych zjawisk z zakresu pamięci, oczym pisaliśmy w 

różnych miejscach tego rozdziału. Sam termin schemat wprowadzony do psychologii przez 

Selza (1913), a potem stosowany przez Bartletta (1932) i Piageta (1966), omawiamy w 

rozdziale pt. "Uczenie się") (s. 134). W tym miejscu przypomnimy jedynie w punktach 

charakterystykę daną przez Rumelharta (1980). Przypominamy też, że takie terminy, jak rama 

(Minsky, 1975) czy skrypt (Schank i Abelson, 1977) odnoszą się do tej samej kategorii 

zjawisk. 

Ważną właściwością schematu jest to, że w porównaniu np. z jednostką gnostyczną może on 

obejmować znacznie większe całości, jak np. różne układy przekonań itp. Rumelhart, 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

88 

omawiając tę cechę schematów stwierdził, że schematy reprezentują wiedzę z wszelkich jej 

poziomów, a więc od pojęć i znaczeń słów do całych ideologii. Z cechą tą wiąże się następna 

polegająca na tym, że schematy wbudowane są jedne w drugie. Sćhematy są "urządzeniami" 

służącymi do rozpoznawania bodźców, które pozwalają na ocenę odpowiedniości 

zastosowanej interpretacji. Z tym określeniem schematów wiąże się bardzo ważna ich cecha, 

którą jest to, że schematy mają zmienne. Zmienne te odpowiadają tym częściom układu, które 

nie są w pełni wyznaczone przez strukturę owego układu. Są to części czy elementy, które 

zmieniają się z sytuacji na sytuację. ( kolejna ważna cecha. W wypadku braku w 

napływających informacjach jakiejkolwiek wartości dla danej zmiennej schemat potrafi 

generować brakujące wartości. Na przykład otrzymujemy informacje o jednopokojowym 

mieszkaniu z łazienką i kuchnią, ale bez informacji na temat wielkości owych pomieszczeń. Z 

istniejącego w naszym umyśle schematu takiego mieszkania wygęnerujemy, że układ 

wielkości owych pomieszczeń będzie się kształtował - pokój J kuchnia J łazienka. 

Jak powiedzieliśmy, teorie schematów są teoriami z innego poziomu niż teorie wzorców i te 

ostatnie można nawet traktować jako próby pokazania, jak i za pomocą jakich algorytmów 

realizowana jest reprezentacja umysłowa 

 

schematów. Ze względu jednak na wspomniane w poprzednim podrozdziale wady teorii 

wzorców, przyjrzyjmy się innym próbom szukania takiej reprezentacji. 

Teorie przetwarzania równoległego 

rozproszonego 

Podobnie jak teorie wzorców są to teorie z poziomu drugiego, czyli poziomu reprezentacji. 

Powstaływ latach osiemdziesiątych, ich wspólna nazwa: teorie przetwarzania równoległego i 

rozproszonego pochodzi od angielskiego terminu: parallel distributed processing, w skrócie 

PDP, i skrótem tym będziemy się dalej posługiwać. Inną używaną nazwą tych teorii jest 

jeszcze neokoneksjonizm. Głównymi ich przedstawicielami są: James L. McClelland i David 

E, Rumelhart (1986). Teorie te próbują rozwiązać cały szereg kontrowersji, jakie pojawiły się 

w latach siedemdziesiątych przy tworzeniu modeli przetwarzania informacji przez człowieka, 

takich jak: kierunek przetwarzania wstępujący lub zstępujący, jak seryjność czy paralelność 

dokonujących się operacji. Kontrowersje te omawiamy w rozdziale pt. "Język", zastanawiając 

się tam nad modelami wiedzy o świecie i wiedzy językowej (por. s. 213). Chociaż wyrosły z 

badań nad sztuczną inteligencją, koncepcje PDP mają być modelami funkcjonowania umysłu 

ludzkiego. Nawiązują one do koncepcji układów funkcjonalnych Łurii (1966). 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

89 

Koncepcje te, podobnie jak koncepcje wzorców, przyjmują istnienie jednostek i różnych 

między nimi połączeń (pobudzeniowych i hamujących). Główna idea zawarta w nazwie teorii 

zakłada, iż różnica między mózgiem ludzkim a komputerem polega na tym, że umysł ludzki, 

w przeciwieństwie do seryjnego przetwarzania w komputerze, musi jednocześnie być 

aktywny w różnych swoich układach czy modułach, tzn. ta sama sytuacja bodźcowa 

wywołuje jednocześnie wielostronną, rozproszoną aktywność w różnych miejscach całego 

układu przetwarzającego, jakim jest umysł ludzki. Ta równoległość różnych układów 

aktywacji jest podstawowym warunkiem efektywności funkcjonowania umysłu, w którym 

czas dokonywanych operacji ze względu na anatomiczno-fizjologiczne ograniczenia (czas 

przebiegu impulsów nerwowych) jest znacznie wolniejszy (rzędu milisekund) w porównaniu 

z czasem przetwarzania w komputerze (rzędu nanosekund). Tak krótkie czasy dokonywania 

się operacji w komputerze pozwalają na stosowanie programów seryjnych, gdyż są one 

prostsze, a czas trwania nawet wielu kolejnych operacji i tak jest krótki. Przyjrzyjmy się 

głównym założeniom koncepcji PDP, tak jak je przedstawiają główni jej teoretycy 

(Rumelhart, Hinton i McClelland, 1986), i następnie wynikającym z tego mechanizmom 

funkcjonowania pamięci. 

Proponowane przez teoretyków PDP modele funkcjonowania umysłu dotyczą różnych jego 

aspektów-od mechanizmów uczenia się i pamiętania do mechanizmów czytania i percepcji 

mowy, i opierają się na bardzo 

 

wyrafinowąnym aparacie formalnym. W naszym tu przedstawieniu z konieczności 

pominiemy całe bogactwo i złożoność matematycznego uzasadnienia '" owych modeli. 

Główne założenia teorii PbP sprowadzają się do następujących stwierdzeri: Każdy z 

paralelnych układów funkcjonalnych (modułów) w umyśle stanowi zbiór jednostek, które dla 

danego układu należy ustalić. Zwykle przyjmuje się, że tymi jednostkami są.cechy, litery, 

wyrazy fub pojęcia, choć w niektórych modelach PDP jednostkami takimi mogą być 

abstrakcyjne elementy, z których dopiero tworzą się układy mające znaczenie. W samym 

pojęciu rozprosżonej reprezentacji leży założenie, że chodzi tu o zbiór wzajemnie 

powiązanych mikrocech, które stanowią znaczący układ. W każdym razie nie zakłada się w 

tych modelach, że jednostki te ściśle (jeden do jednego) odpowiadają pojęciom czy innym 

układom mającym znaczenie, jak np. czyni się to w teorii Kqnorskiego. Jednostki te są trzech 

rodzajów (por. rys. 35): wejściowe, wyjściowe i ukryte (lub wewnętrzne). 

Jednostki ukryte 

Jednostki wejściowe 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

90 

Rys. 35. Typy jednostek w modelach PDP 

Jednostki wejściowe otrzymują informacje ze źródeł zewnętrznych dla danego układu. Są to 

informacje ze świata zewnętrznego lub z innych układów całego systemu przetwarzania 

informacji. Jednostki wyjściowe przesyłają informacje poza dany układ, a więc albo do 

systemu motorycznego, albo do innych układów. Jednostki ukryte, które funkcjonują tylko 

wewnątrz danego układu, pośredniczą między jednostkami wejściowymi i wyjściowymi. 

94 

Jednostki wyjściowe 

 

Kolejne w koncepcji PDP jest załoźenie, że dany układ jednostek pozostaje w jakimś stanie 

aktywacji, który można ustalić dla danego czasu t. Taki układ aktywacji danego zbioru 

jednostek decyduje o reprezentacji tego układu w danym momencie. Przetwarzanie informacji 

polega na zmianach układów aktywacji zachodzących w czasie. Można to przedstawić jako 

wartości aktywacji, jakie przyjmują poszczególne jednostki. Wartości aktywacji 

przedstawiane są różnie w różnych modelach: mogą być one ciągłe lub dyskretne. Te ostatnie 

przyjmują formy zarówno binarne, jak i skończonego zbioru takich Mrartości :(np. 

1,2,3,4,5,6,x,8,9). Jeśli są ciągłe, mogą przybrać jakąkolwiek liczbę. 

Każda jednostka ma swój próg aktywacji, nie jest więc ona aktywna, dopóki próg ten nie 

zostanie przekroczony. Jednostki są, jak powiedzieliśmy, połączone ze sobą. ( ten układ 

połączeń o różnych wartościach aktywacji wyznacza, jaki typ wiedzy jęst w nim zakodowany. 

Wartości aktywacji mogą być pozytywne i negatywne, tzn. pobudzające i hamujące. Wyjście 

z układu jest więc wypadkową (różnie matematycznie przedstawianą): wzajemnych wpływów 

połączeń między jednostkami (stąd też nazwa dla omawianych modeli neokoneksjonizm). Dla 

'przykładu pokażemy działanie bardzo prostego układu, który przedstawia rysunek 36 (patrz 

objaśnienia tamże), gdzie 

Jednostka wyjściowa 

Jednostki ukryte 

r1 Jednostki 

wejściowe 

+1 

Progi = .01 

Wejście Wyjście 1 1 

Q 0 0 

1 0 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

91 

0 1 1 

Rys. 36. Sieć jednostek modelu PDP o usta/onych progach, Jednostki reaguja, gdy wejście 

jest powyźej 0. Wagi są ± 1. Cały układ reaguje odpowiedzia 1, gdy otrzymuje 0,1 lub 1,0, w 

innych sytuacjach nie reaguje (odpowiedź 0). (Według: D. E. Rumelhart, G. E. Hinton i J. L. 

McClelland, 

1986. ) 

 

widać rolę progu aktywacji dla wartości pobudzających i hamujących, i zarazem rolę 

jednostek ukrytych. Przyjmuje się ponadto trzy reguły rządzące układami przetwarzania 

informacji w umyśle: regułę rozprzestrzeniania się układów aktywacji na sieć połączeń 

między jednostkami, regułę aktywacji, która pozwala na łączenie wartości wejść dziatających 

na daną jednostkę z jej aktualnym stanem, co prowadzi do nowego stanu aktywacji tej 

jednostki, i regułę uczenia się opisującą modyfikację systemu przez doświadczenie. Każda z 

tych reguł jest sformalizowana (por. McClelland i Rumelhart,1986). 

Z założenia o paralelności procesów zachodzących w umyśle nie wynika, że nie mogą one 

zachodzić sekwencyjnie. Przyjmuje się, że procesy zachodzące w czasie krótszym niż pół 

sekundy przebiegają równolegle i mogą być opisywane za pomocą modeli PDP. Procesy, 

które trwają dłużej niż pół sekundy, mają charakter seryjny i do opisania ich inne modele, np. 

systemów produkcji, mogą być bardziej użyteczne. 

Podejście PDP wyjaśnia powstawanie w umyśle schematów, zakładając, że każdy rodzaj 

wiedzy (w tym w formie schematów) moźe być reprezentowany poprzez wzajemne związki 

między tworzącymi dany system wiedzy jednostkami. Schematy mogą być w różnym stopniu 

sztywne. Sztywność ta jest wyznaczona siłą związków między jednostkami. Im słabsze 

związki, tym mniej sztywny schemat. Główna różnica między tradycyjnym ujęciem 

schematów a tym, jakie przyjmują modele PDP, polega na tym, że tradycyjne podejście 

zakłada, iż niektóre aspekty schematu są stałe a inne zmienne. W podejściu PDP wszystkie 

aspekty są zmienne, z tą różnicą, że jedne są ze sobą powiązane ściślej niż inne, Jest to jednak 

jedynie różnica stopnia. Jednostki słabiej powiązane są jakby w mniejszym stopniu częścią . 

schematu niż jednostki powiązane silniej. 

Mechanizm pamięci w ujęciu modeli PDP polega na kodowaniu poszczególnych układów 

aktywacji danego zbioru jednostek. Te same jednostki mogą wchodzić w różne układy czy 

wzorce aktywacji, a więc istota pamięci tkwi nie tyle w tym, jakie jednostki wchodzą w 

układ, lecz w tym, jaki to jest układ związków między jednostkami, a układów tych czy 

wzorców może być bardzo wiele dla danego zbioru jednostek. Jak już zaznaczyliśmy, taki 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

92 

zbiór jednostek można traktować jako moduł i takich częściowo redundantnych modułów 

tworzących system naszej pamięci mogą być tysiące, każdy zawierający tysiące, a nawet 

miliony jednostek. Dany układ aktywacji odpowiada jakiemuś stanowi umysłu. Proces 

przetwarzania informacji wyraża się w zmieniających się układach aktywacji, czyli ewolucji 

stanów umysłowych w czasie. Owe stany aktywacji zostawiają po sobie ślady. Polegają one 

na zmianach w sile lub wadze związków między jednostkami. Każdy ślad pamięciowy jest 

rozproszony na różne połączenia między jednostkami, a każde takie połączenie uczestniczy w 

różnych śladach pamięciowych. Przypomnienie sobie czegoś polega na uaktywnieniu 

fragmentu pierwotnego stanu, który to fragment może lepiej lub gorzej (w zależności od siły 

związków) rekonstruować pierwotny układ aktywacji, 

96 

 

co nie oznacza, że będzie to identyczny układ. Pamięć, jak wiadomo, ma właściwości 

rekonstrukcyjne (często produkcyjne), a nie tylko czysto reprodukcyjne. 

Ślad pamięciowy jakiegoś konkretnego wzorca aktywacji polegałby na zmianach w układzie 

wszystkich połączeń w obrębie modułu. Zachodzi to jednocześnie w całym module. I te 

wzajemne związki powodują, że aktywacja części czy fragmentu modułu wywołuje aktywację 

całości. 

Zakłada się także samoistne zacieranie się śladu. Zacieranie jest początkowo szybkie, ale 

pewna porcja aktywacji pozostaje odporna na zatarcie. Tak więc jednorazowe pobudzenie 

układu ma silny efekt krótkotrwały, który następnie wygasa, i ostateczny efekt konsolidacji 

śladu jest niewielki. W wyniku kolejnych powtórzeń, z których każde podlega zacieraniu, 

kumulują się jednak efekty konsolidacyjne. 

Modele PDP próbują też rozwiązać znany dylemat pomiędzy protypicznością pamięci a jej 

zdolnością do rozpoznawania konkretnych egzemplarzy. Jeśli kolejne pobudzenia wywołane 

są przez egzemplarze, które różnią się międży sobą, otrzymujemy w efekcie konsolidowanie 

się tylko tego, co wspólne lub podobne, i wyłoni się z tego prototyp kategorii; jeśli zaś mamy 

do czynienia z powtarzaniem się specyficznego egzemplarza, to konsolidacji ulega układ 

aktywacji odpowiadający temu egzemplarzowi. Kiedy różnice między egzemplarzami są 

niewielkie lub gdy różnic jest wiele, wtedy prototyp daje najsilniejszą reakcję. Kiedy zaś 

różnic jest niewiele lub gdy są one znacznie odbiegające od prototypu, wtedy najsilniejszą 

reakcję powodują konkretne egzemplarze. 

Ogólnie można powiedzieć, że modele PDP z całym bogactwem ich aparatu formalnego 

stanowią nowe i obiecujące podejście w badaniach nad przetwarzaniem informacji przez 

background image

KRAINA LOGOS www.logos.astral-life.pl 

 

93 

umysł ludzki. W chwili obecnej.modele te są jeszcze ciągle w początkowym etapie swego 

rozwoju. 

Lit(r)ratura zalecana 

Lindsay P. H. i Norman D. A. (1984) Procesy przetwarzania informacji u czlowieka. 

Wprowadzenie do psychologii. Warszawa, PWN. 

Włodarski Z. (1989) Psychologia uczenia się. T. I, Warszawa, PWN. Włodarski Z. (red.) 

(1989) Psychologia uczenia się. T. II, Warszawa, PWN.