background image

Miros aw Salwowski

ł

 

Pan da  ka demu woln  wol

ł ż

ą

ę

"Pan dał każdemu wolna wolę." Jeżeli to przesłanie ma oznaczać, iż potępieni 
majš możliwoœ

ć opuszczenia piekła, to jest ono heretyckie i potępione przez 

Koœ

ci󳠜

więty.

            Bardzo dwuznaczna jest wypowiedŸ

 "Gospy" o roli Najœ

więtszej Maryi 

Dziewicy:   "Ja   nie   mogę   cię   uzdrowić...   Nie   jestem   Bogiem...   Módl   się   do 
Jezusa. Ja jestem Jego Matkš, ale módl się zawsze do Jezusa..."41.
W tej wypowiedzi "Maryi" widać jednš z wielu sprzecznoœ

ci Medjugorje. Z 

jednej strony "Gospa" wzywa do odmawiania Różańca, w którym zawartych 
jest 150 bezpoœ

rednich modlitw do Błogosławionej Dziewicy, z drugiej zaœ

 na 

sposób protestancki mówi, aby się modlić zawsze do Jezusa.
Widać z tego, że Koœ

ciół Katolicki jest w błędzie, gdy ze wszech miar zaleca 

modlitwy do Matki Bożej jako rzecz godnš i pożytecznš, nie uchybiajšcš w 
niczym najwyższej czci jakš winniœ

my oddawać Bogu.

            Jednak najbardziej głos księcia ciemnoœ

ci objawia się w wypowiedziach 

"Gospy" dotyczšcych innych wyznań.
            "Mój   Syn   i   Ja,   nie   dzielimy   tortu,   który   składa   się   z   wiar.  To,   wy 
stworzyliœ

cie mury, podziały między wami"[42].

"Pytanie: Sš miliony ludzi, którzy nie sš chrzeœ

cijanami, czego Błogosławiona 

Matka chce od nich?
Vicka (jedna z widzšcych, przyp. –

 MS): Aby się modlić, wszyscy ludzie na 

ziemi rodzš się z wiedzš o Bogu w swych sercach. Każdy ma swój własny 
sposób modlitwy. Błogosławiona Matka jest Matkš wszystkich ludzi na ziemi. 
Ona ma matczynš miłoœ

ć do nich wszystkich. I jej przesłania, które pochodzš od 

Boga sš dla każdego.
Pytanie: To, nie ma znaczenia, jakim imieniem, albo osobš nazywajš Boga?
Vicka: Jest tylko jeden Bóg. To człowiek stwarza podziały"[43].
"Pytanie: Czy Błogosławiona Matka, chce powołać wszystkich ludzi na Ziemi , 
na katolików?
Vicka: Nie! Błogosławiona Matka mówi, że wszystkie religie sš drogie Jej i Jej 
Synowi. Ona mówi, że to my na Ziemi stwarzamy podziały"[44].
"Mirjana: Madonna, zawsze podkreœ

la, że jest jeden Bóg, i że ludzie na siłę 

stwarzajš   nienaturalne   podziały.   Nie   można   naprawdę   wierzyć,   być 
prawdziwym chrzeœ

cijaninem, jeżeli nie szanuje się innych religii (tak samo jak 

chrzeœ

cijaństwa). Nie wierzysz naprawdę w Boga, jeżeli œ

miejesz się z innych 

background image

religii.
Pytanie: Jaka, w takim razie, jest rola Jezusa Chrystusa, jeœ

li islam jest dobrš 

religiš?
Mirjana: Nie dyskutowaliœ

my o tym (roli naszego Pana Jezusa Chrystusa). Ona 

wyjaœ

niła   i   wskazała   brak   religijnej   jednoœ

ci   (szczególnie   na   wsiach).   Ona 

powiedziała,   że   religia   każdego   winna   być   szanowana   i   oczywiœ

cie   swoja 

własna"[45].
"Pytanie: Tak, ale wielu, nigdy nie słyszało o Jezusie?
Ivanka: Jezus wie wszystko o tym. Madonna powiedziała, że w podstawach 
wszystkie religie sš podobne"[46].
            "U Boga nie istniejš różnice między ludŸ

mi. Religia nie może rozdzielać 

nikogo. Macie szanować każdego człowieka i jego wiarę, nie pogardzać nim ze 
względu na przekonania"[47].
            Jaki obraz stosunku do innych religii, wyłania się z tych wypowiedzi? 
Doœ

ć jasny. Bóg pragnie istnienia innych religii, sš one mu drogie, sprawuje nad 

nimi wszystkimi kontrolę, a podziały sš dziełem ludzkim. Wszystkie wyznania 
sš drogami do Boga, gdyż wszystkie stanowiš jeden "tort". Tak jak w torcie, 
wszystkie   składniki   składajš   się   harmonijnie   w   jednš   całoœ

ć,   aby   sprawić 

przyjemnoœ

ć podniebieniu, tak wszystkie religie składajš się na jednš całoœ

ć, aby 

złożyć chwałę Bogu i prowadzić ludzi do Nieba. Jezus, Allah, Budda, Kriszna, 
Manitou,   Wisznu,   Œ

iwa   i   inni   to   różne   imiona   tego   samego   Boga.   Istotš 

prawdziwego chrzeœ

cijaństwa jest głęboki i szczery szacunek okazywany innym 

religiom, jeżeli zaœ

 inne wyznania darzymy pogardš bšdŸ

 nienawiœ

ciš, nie jesteœ

my 

prawdziwymi chrzeœ

cijanami, co więcej nie wierzymy nawet w Boga. Maryja 

jawi   się   tu   jako   matka   wszystkich   religii,   patronka   pluralizmu   religijnego, 
jednoœ

ci i pokoju wyznaniowego. Taka ideologia bardzo pasuje do współczesnej 

mentalnoœ

ci.   "Gospa"   nie   jest   jednak   pierwszš,   która   głosi   i   promuje 

indyferentyzm religijny. Na długo przed pojawieniem się Zjawy w Medjugorje 
szatan rozsiewał bardzo podobne poglšdy. Już w starożytnym Rzymie czczono 
wielu bożków, wymagajšc od chrzeœ

cijan nie otwartego zaparcia się wiary w 

Chrystusa   Pana,   lecz   przyznania,   iż   ich   "bogowie"   równi   sš   Chrystusowi. 
Pierwsi katolicy woleli ponieœ

ć męczeńskš œ

mierć, gdyż wiedzieli, iż to drugie 

równałoby   się   temu   pierwszemu.   Radykalne   odrodzenie   indyferentyzmu 
religijnego   w   Europie   nastšpiło   w   XVIII   wieku   za   sprawš   oœ

wiecenia   i 

masonerii. Jednak, niemal zawsze, ważnym Ÿ

ródłem religijnej obojętnoœ

ci były 

religie wschodu tj: szintoizm, hinduizm, lamaizm, zen, buddyzm, itp. Celem 
tych religii nie jest pozyskiwanie nowych zwolenników poprzez zdobywanie 
wyznawców.   Religie   te   poszerzajš   swe   wpływy   wskutek   infekowania 
wyznawców innych religii swymi ideami wyznaniowej tolerancji. Katolik nie 
musi stać się hinduistš (to mogłoby być nawet szkodliwe), on musi szanować 

background image

religie, przyjmujšc przy tym ducha tych wyznań. Jeden z głównych "mędrców" 
hinduizmu, żyjšcy w XIX wieku, Swami Vivekenanda mówił:
            "że żadna religia nie jest w błędzie, tylko w posiadaniu niższej prawdy"
            "Czyż   pragnę,   aby   chrzeœ

cijanin   stał   się   hinduistš?   Broń   Boże.   Czy 

pragnę,   aby   hinduista   czy   buddysta   stał   się   chrzeœ

cijaninem?   Broń   Boże... 

Chrzeœ

cijanin   nie   może   zostawać   hinduistš   czy   buddystš,   ani   hinduista   czy 

buddysta nie ma stawać się chrzeœ

cijaninem, lecz każda religia musi przyjmować 

ducha innych, a mimo to zachowywać swš indywidualnoœ

ć i wzrastać według 

swego własnego prawa wzrostu".
            Współczesny   hinduski   guru,   będšcy   jednoczeœ

nie   fałszywym 

cudotwórcš, Sai Baba, również radzi, by każdy zachował swojš religię. mówi 
on: "W najmniejszym stopniu nie pochwalam czynienia rozróżnień pomiędzy 
rozmaitymi zjawieniami Boga: Sai, Ramš, Krisznš i in. Nie sugeruję, że to jest 
ważniejsze lub tamto mniej ważne. Kontynuuj wielbienie obranej przez siebie 
formy Boga, na znanš ci już dobrze modłę, a przekonasz się, że będziesz się do 
Mnie   przybliżał.   Gdyż   wszystkie   Imiona   sš   Moimi   i   wszystkie   formy   sš 
Moimi"[48].
            Czym   różni   się   nauczanie   Swami  Vivekandy,   Sai   Baby,   Gandhiego, 
Dalajlamy, New Age i masonerii od doktryny "Gospy"? Te doktryny podobne sš 
jak   rodzone   siostry,   a   różnice   występujš   jedynie   w   szczegółach.   Jaka   jest 
różnicš   między   nauczaniem   Medjugorje   a   głosem   magisterium   Koœ

cioła 

Katolickiego? Kolosalna!
            Koœ

ciół  œ

więty   od  wieków  nauczał,  iż jedynš prawdziwš,  ustanowionš 

przez Chrystusa Pana religiš jest wiara katolicka, dana w depozyt jedynemu 
prawdziwemu Koœ

ciołowi, którym jest Koœ

ciół katolicki. Inne religie posiadajš 

mniej lub więcej elementów prawdziwych, lecz owe prawdy wymieszane sš z 
herezjami, błędami i niemoralnoœ

ciš, dlatego też nie sš one drogami do nieba, 

lecz   do   piekła,   gdyż   sš   one   tworami   ludzkimi   powstałymi   z   niewštpliwej 
inspiracji diabła. Leon XIII jasno naucza:
            "Jeœ

li  więc  znalazłby   się  jeden  punkt  objawiony   przez  Boga,  a który 

byœ

my   odrzucili   w   naszej   wierze,   my   absolutnie   przestajemy   wierzyć   w   to 

wszystko,   co   Bóg   przekazał   nam   do   wierzenia.  A  to   na   podstawie   zdania 
Apostoła Jakuba na temat błędów w dziedzinie moralnej. Zdanie jego, które 
można odnieœ

ć do błędów koncepcyjnych w dziedzinie porzšdku wiary: ‘

Choćby 

ktoœ

 przestrzegał całego prawa, a przestšpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi 

winę za wszystkie’

 (Jak 2,10). Ten, który chociaż w jednym punkcie odmawia 

zgody na prawdy objawione przez Boga, ten rzeczywiœ

cie całkowicie abdykuje z 

wiary, ponieważ odmawia on poddania się Bogu, który jest prawdš największš i 
motywem istotnym wiary. ‘

W wielu punktach sš oni ze mnš zgodni, w kilku 

tylko   nie   zgadzajš  się;   ale   właœ

nie   z   powodu   tych   kilku   punktów,   które   ich 

background image

odsuwajš ode mnie do niczego im się nie przyda być w zgodzie ze mnš w całej 
reszcie’

 (œ

w. Augustyn, Psalm LIV, 19,PI 36, 641)" (encyklika "Satis Cognitum")

[49].
            Nikt   kto   umrze   w   stanie   œ

wiadomej   i   dobrowolnej   przynależnoœ

ci   do 

schizmy bšdŸ

 herezji nie osišgnie zbawienia. Naucza o tym ex catedra Sobór 

Florencki:
            "Œ

więty Koœ

ciół Rzymski mocno wierzy, wyznaje i głosi, że nikt, kto nie 

jest   w   Koœ

ciele   katolickim,   nie   tylko   poganie,   ale   i   żydzi,   albo   heretycy   i 

schizmatycy, nie mogš dostšpić żywota wiecznego; lecz pójdš w ogień wieczny 
‘

który zgotowany jest diabłu i aniołom jego’

 (Mat 25,41), jeżeli przed końcem 

życia nie będš przyłšczeni do niego (Koœ

cioła)... Nikt też, choćby nie wiedzieć 

jakie dawał jałmużny, a nawet przelał krew dla Imienia Chrystusowego, nie 
może być zbawiony, jeżeli nie wytrwa w łonie i jednoœ

ci Koœ

cioła katolickiego 

("dekret dla jakobitów", 4. II 1441)[50].
IV Sobór Laterański:
            "Jeden   jest   powszechny   Koœ

ciół   wiernych,   poza   którym   nikt   nie 

dostępuje   zbawienia"   ("przeciwko   albigensom",   rozdz.   I,   "O   wierze 
katolickiej")[51].
Bonifacy VIII:
            "Wiara   nakazuje   nam   wierzyć   i   mieć   to   przekonanie,   i   my   też   tak 
wierzymy mocno i szczerze wyznajemy, że jest jeden œ

więty Koœ

ciół Katolicki, i 

to   apostolski,   poza   którym   nie   ma   ani   zbawienia   ani   grzechów 
odpuszczenia"[52]. (Bulla "Unam Sanctam" 18.XI.1302).
Innocenty III:
            "Sercem   wierzymy   i   ustnie   wyznajemy   jeden   Koœ

ciół,   nie   koœ

ciół 

heretyków, lecz œ

więty, rzymski, katolicki i apostolski, i wierzymy, że poza nim 

nikt nie dostępuje zbawienia" (list "Eius exemplo")[53].
Pius IX:
            "Musimy też na tym miejscu wspomnieć i napiętnować nader wielki 
błšd, w którym tkwiš niestety niektórzy katolicy, uważajšc, że ludzie żyjšcy w 
błędach, nie wyznajšcy wiary katolickiej i nie należšcy do jednoœ

ci katolickiej, 

mogš   się   dostać   do   nieba.   Mniemanie   to   jest   wręcz   przeciwne   nauce 
katolickiej." (Encyklika "Quanto conficiamur")[54].
Ten   sam   Pius   IX   w   swym   osławionym   "Syllabusie"   potępił   m.in.   trzy 
następujšce opinie:
Prop. XV: Wolno każdemu człowiekowi tę przyjšć i wyznawać religię, którš za 
œ

wiatłem rozumu idšc, uzna za prawdziwš.
Prop. XVI: Ludzie w praktyce jakiejkolwiek religii mogš zbawienie osišgnšć.
Prop.   XVII:   Przynajmniej   można   mieć   nadzieję   zbawienia   tych   wszystkich 
ludzi, którzy do prawdziwego Koœ

ciół Chrystusowego nie należš[55].

background image

            Wiedzšc,   iż   tylko   Koœ

ciół   Katolicki   jest   prawdziwym   Koœ

ciołem 

Chrystusa, a inne religie sš fałszywe i prowadzš dusze do piekła, nie można 
szanować innych wyznań. trzeba je z całego serca nienawidzić i zwalczać.
Podstawowym   zadaniem   Koœ

cioła   Katolickiego   jest   zwalczanie   herezji   i 

niemoralnoœ

ci   a   przez   to   prowadzenie   ludzi   do   Królestwa   Niebieskiego. 

Prawdziwym   aktem   miłoœ

ci   wobec   innowierców   jest   głoszenie   im   wiary 

katolickiej, przez co wyrywa się ich ze szpon szatana. Pan Jezus nie powiedział 
Apostołom: "IdŸ

cie i nauczajcie wszystkie narody szacunku wobec wszystkich 

religii.   Uczcie   je   zachowywać   nauczanie   fałszywych   religii."   Chrystus   Pan 
rzekł:
            "IdŸ

cie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielajšc im chrztu w imię 

Ojca   i   Syna   i   Ducha   Œ

więtego.   Uczcie   je   zachowywać   wszystko,   co   wam 

przykazałem." (Ewangelia wg œ

w. Mateusza 28, 1-20).

Œ

w. Augustyn jasno wyraża wojujšcy charakter Koœ

cioła:

            "Ten   ci   jest   Koœ

ciół   œ

więty,   Koœ

ciół   jeden,   Koœ

ciół   prawdziwy,   Koœ

ciół 

Katolicki, walczšcy ze wszystkimi herezjami; walczyć może, ale zwalczonym 
być nie może" ("O składzie apostolskim, kazania do katechumenów", 14)[56].
            Medjugorska Zjawa twierdzi, iż wszystkie religie sš drogie Chrystusowi 
i Matce Bożej. A więc protestantyzm, prawosławie, islam, judaizm, buddyzm, 
hinduizm, woodoo sš drogie Niepokalanej Dziewicy i Jej Synowi?
W takim razie niemoralnoœ

ć schizma, herezja i apostazja sš cenione przez Boga! 

A więc negowanie Niepokalanego Poczęcia Najœ

więtszej Maryi Panny, bóstwa 

Chrystusa,   rytualny   kanibalizm,   poligamia,   sakralna   prostytucja   (obecna   w 
hinduizmie)   nekrofilia   (tantryczny   hinduizm),   czczenie   "œ

więtych"   krów   i 

szczurów sš pożšdane przez Boga, a obowišzkiem prawdziwego chrzeœ

cijanina 

jest okazywać szacunek wobec takich przekonań i postaw. W takim razie żaden 
ze œ

więtych nie pojšł istoty chrzeœ

cijaństwa, gdyż żadnemu z nich, nie przyszło 

do głowy, aby  szanować fałszywe religie, a œ

w. Bonifacy, który  œ

cišł drzewo 

czczone przez pogan, dokonał œ

więtokradztwa. Ufajšc Medjugorje, musielibyœ

my 

przyznać, iż różne imiona i osoby jakie ludzie wymyœ

lili sš wyrazem wiary w 

Jednego   prawdziwego   Boga.   Czy  Talmud,   który   bluŸ

ni   Chrystusowi,   naucza 

wiary   w   Prawdziwego   Boga?   Albo   islam,   który   nazywa   Trójcę   Œ

więtš 

bluŸ

nierstwem wymierzonym w Jedynego Boga? Nie! Ani żydowski Talmud ani 

muzułmański Koran nie uczš wiary w prawdziwego Boga, gdyż:
            "Ja jestem drogš i prawdš i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej 
jak tylko przeze Mnie". (J 14,6).
            "On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujšcych, tym, który stał 
się głowicš węgla. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dane nam 
ludziom   pod   niebem   żadnego   innego   imienia,   w   którym   moglibyœ

my   być 

zbawieni". (Dzieje Apostolskie 4, 11-12).

background image

            Czy buddyzm, głoszšcy, że nie ma osobowego Boga, lecz bóstwo jest 
tożsame   z   naturš,   czci   prawdziwego   Boga?  A  może   hinduizm,   w   którego 
panteonie jest 330 milionów bogów, oddaje hołd Bogu? Czy Œ

iwa-niszczyciel, 

jego małżonka Kali, dzikooka czarownica z mieczem w jednym ręku i ludzkimi 
głowami w drugim oraz naszyjnikiem z ludzkich czaszek i pasem z ludzkich 
zębów   sš   tylko   imionami,   którymi   ludzie   nazwali   Jedynego   Boga?   Może 
poprzez oddawanie czci Hanumanowi –

 małpiemu bogowi, Ganeœ

owi –

 bogowi z 

głowš   słonia,   wężom,   drzewom   i   "Wielkiemu   Grzmotowi",   czci   się   tego 
samego   Boga,   o   którym   naucza   Koœ

ciół   katolicki?   Nigdy!   gdyż:   "wszyscy 

bożkowie pogan sš diabłami". (Psalm 95,5 –

 Vulgata).

            "Ależ właœ

nie to, co ofiarujš poganie, demonom składajš w ofierze, a nie 

Bogu. Nie chciałbym, byœ

cie mieli coœ

 wspólnego z demonami. Nie możecie pić 

z kielicha Pana i z kielicha demonów; nie możecie zasiadać przy stole Pana i 
przy stole demonów (1 Kor 10,20-21).
            "Dziewica"   objawiajšca   się   w   Medjugorje,   uczšca   pluralizmu 
religijnego oraz szacunku i miłoœ

ci wobec fałszywych religii bardzo nie pasuje 

do Najœ

więtszej Dziewicy, o której uczy Koœ

ciół Katolicki i która objawiała się w 

Guadelupe, Lourdes, Fatimie, itp. Najœ

więtsza Maryja Panna jest tš, która depce 

głowę szatana. Ona zwyciężyła wszystkie herezje. Ona kocha wszystkich ludzi, 
lecz   nienawidzi   herezji   i   niemoralnoœ

ci.   gdy   Błogosławiona   Dziewica 

przychodzi, to po to, by wezwać swe dzieci do œ

więtej wojny z szatanem i jego 

dziełami: herezjami, niemoralnoœ

ciš, apostazjš i schizmš.

Œ

w. Ludwik Maria Grignon de Monfort tak o tym mówi:
            "Maryja musi w owych czasach ostatecznych więcej niż kiedykolwiek 
zajaœ

nieć   miłosierdziem,   mocš   i   łaskš.   Musi   zajaœ

nieć   miłosierdziem,   by 

przyprowadzić   do   owczarni   Chrystusowej   i   miłoœ

nie   przygarnšć   biednych 

grzeszników   i   zbłškanych,   którzy   się   nawrócš   i   powrócš   do   Koœ

cioła 

Katolickiego.   Musi   zajaœ

nieć   mocš   przeciw   nieprzyjaciołom   Boga,   przeciw 

bałwochwalcom,   schizmatykom,   mahometanom,   żydom   i   zatwardziałym 
bezbożnikom, którzy będš się strasznie buntować i wytężš wszystkie siły, by 
tych,  którzy  się  im przeciwstawiajš,  skusić  i  doprowadzić  do  upadku  przez 
obietnice lub groŸ

by. Wreszcie musi zajaœ

nieć łaskš, by dodać otuchy i męstwa 

dzielnym   szermierzom   i   wiernym   sługom   Jezusa   Chrystusa,   którzy   będš 
walczyć za Jego sprawę"[57].
 

 

"Gospa" –

 przywódczyni rebelii

 
            Rzekome objawienia Błogosławionej Dziewicy w Medjugorje mocno sš 

background image

wpisane w konflikt częœ

ci miejscowych franciszkanów z lokalnymi biskupami i 

Stolicš Apostolskš. Warto przyjrzeć się tłu historycznemu tego sporu.
            Od   XV   do   XVIII   wieku   opieka   duszpasterska   nad   chorwackim 
regionem Boœ

ni i Hercegowiny spoczywała w rękach franciszkańskich mnichów. 

W 1899 roku Papież Leon XIII wprowadził na te tereny księży diecezjalnych, z 
sugestiš, by zakonnicy i biskup Paskal Buconjić zadbali o równomierny podział 
parafii pomiędzy franciszkanami a księżmi diecezjalnymi. W latach 20-tych XX 
wieku za zgodš Rzymu, franciszkanie i miejscowy biskup dzielš parafie między 
duchownymi   diecezjalnymi.   Wywołuje   to   pewne   niezadowolenie   wœ

ród 

wiernych, którzy przyzwyczaili się do obecnoœ

ci franciszkanów. W roku 1942 na 

biskupa diecezji Mostar zostaje powołany diecezjalny kapłan –

 ks. Petar Cule. 

Decyzja   ta   wzmaga   niezadowolenie   wœ

ród   wiernych,   a   także   franciszkanów, 

gdyż   do   tej   pory   miejscowym  biskupem  był  zawsze   franciszkanin.  W  roku 
1968,   Watykan   nakazuje   franciszkanom   przekazanie   częœ

ci   parafii   pod 

jurysdykcję diecezji. Franciszkanie odmawiajš wykonania woli Rzymu. W roku 
1975 Watykan ponawia polecenie, co spotyka się z dalszym nieposłuszeństwem 
franciszkanów. W roku 1976 hercegowińska prowincja franciszkanów zostaje 
pozbawiona   władzy,   a   od   1979   roku   nie   może   uczestniczyć   w   wyborach 
generała franciszkanów. W 1980 roku rzšdy w diecezji Mostar obejmuje biskup 
Pavao   Zanić.   Biskup   Zanić   wprowadza   do   częœ

ci   parafii   franciszkańskich 

kapłanów diecezjalnych. W reakcji na tę decyzję, paru franciszkanów: o. Ivica 
Vego i o. Ivan Prusina nie podporzšdkowujš się decyzji ordynariusza i nadal 
sprawujš sakramenty w swej kaplicy. Z powodu nieposłuszeństwa obaj mnisi 
zostajš   zawieszeni   w   obowišzkach   kapłańskich   oraz   wykluczeni   z   zakonu 
franciszkanów.
            Jeœ

li   wierzyć   widzšcym   w   Medjugorje,   Matka   Boża   zdecydowanie 

poparła  nieposłusznych  mnichów, wezwała biskupa  Zanića do  "nawrócenia" 
oraz   zezwoliła   na   dalsze   sprawowanie   funkcji   kapłańskich   krnšbrnym 
zakonnikom.   Ojciec   Radagost   Grafenauer   SJ,   poczštkowo   entuzjastycznie 
nastawiony  do Medjugorje zmienił swe nastawienie po rozmowie z Vickš i 
przeczytaniu jej dzienniczka. Poniżej przytaczam fragment tej rozmowy:
o.   Grafenauer:   Czy   mogš   słuchać   spowiedzi?   Czy   Nasza   Pani   o   tym 
wspominała?
Vicka: Tak.
 
,o. Grafenauer: Jeœ

li Nasza Pani powiedziała, a papież mówi, że nie mogš...

Vicka: Papież może mówić co chce. Ja mówię tak jak jest.
o. Grafenauer: Widzisz, w ten sposób ktoœ

 może stwierdzić, że to nie jest Nasza 

Pani. Kiedy Papież mówi nie, nie mogš odprawiać Mszy i nie mogš słuchać 
spowiedzi, a z drugiej strony Nasza Pani mówi, że mogš. To niemożliwe!

background image

Vicka: Wiem co jest prawdš (co powiedziała Nasza Pani)[58].
            Ojciec   Grafenauder   przed   wyjazdem   otrzymał   od   ojca   Tomislawa 
Vlasića   egzemplarz   dzienniczka   objawień   Vicki.   Poniżej   zamieszczam 
fragmenty dzienniczka wynotowane przez o. Grafenauera:
19.12.1981. Nasza Pani powiedziała, że to biskup odpowiada za nieporzšdek w 
Hercegowinie. Powiedziała również, że o. Ivica Vego jest niewinny, a ponieważ 
tu   decyduje   biskup,   Nasza   Pani   powiedziała,   aby   on   (Vego)   pozostał   w 
Mostarze i nie wyjeżdżał.
3.1.1982. Wszyscy widzšcy pytali Naszš Paniš o wielebnego Ivica Vego. Nasza 
Pani powiedziała. "Ivico Vego jest niewinny. Jeœ

li zostanie wykluczony z zakonu 

franciszkanów,   powinien   być   mężny...   Ivica   jest   niewinny".   Nasza   Pani 
powtórzyła to trzy razy.
11.1.1982.   Zapytaliœ

my   znowu   o   dwóch   kapelanów   z   Mostaru   i   Nasza   Pani 

powtórzyła dwa razy to, co mówiła do nich wczeœ

niej.

20.1.1982. Dzieci pytały co ma zrobić o. Ivica Vego i o. Ivan Prusina teraz, 
kiedy zostali wykluczeni z zakonu. Nasza Pani odpowiedziała: "Sš niewinni. 
Biskup wszystko zepsuł. Oni mogš zostać".
15.4.1982.   Vicka   zadała   Naszej   Pani   pytanie:   "czy   możesz   mi   powiedzieć 
wszystko o Ivicy Vego i Ivanie Prusinie?". Nasza Pani najpierw się uœ

miechnęła, 

a  potem  powiedziała.  "Sš  niewinni’

.  Powtórzyła  dwa  razy: "Biskup   popełnił 

błšd... pozwólcie im pozostać w Mostarze... mogš czasami odprawiać Mszę, ale 
muszš uważać, aby nie wzbudzać uwagi, zanim sprawy ucichnš. Nie ma w nich 
winy..."
26.4.1982. Nasza Pani: Biskup nie ma prawdziwej miłoœ

ci Bożej w swoim sercu. 

W  sprawie   biskupa   niech   Ivica   i   Ivan   zachowajš   spokój.   Biskup   postępuje 
wbrew Woli Bożej, może robić, co mu się podoba, ale pewnego dnia ujrzycie 
sprawiedliwoœ

ć, jakiej nigdy nie widzieliœ

cie[59].

19 czerwca 1983 roku Jakov, Marija, Ivan i Ivanka twierdzš, iż otrzymali 

od "Gospy" następujšce przesłanie:

            "Powiedz biskupowi, że proszę o jego niezwłoczne nawrócenie w 

sprawach dotyczšcych parafii Medjugorje, zanim nie jest za póŸ

no... Niechaj 

przyjmie te wydarzenia z miłoœ

ciš, zrozumieniem i odpowiedzialnoœ

ciš. Chcę, 

aby unikał konfliktu z kapłanami i aby przestał rozgłaszać wiadomoœ

ci o ich 

złym zachowaniu... Przesyłam mu ostatnie ostrzeżenie. Jeœ

li nie wprowadzi w 

czyn tego, co mu powiedziałam, dosięgnie go mój wyrok i mojego Syna, będzie 
to znaczyło, że nie odnalazł drogi do mojego Syna, Jezusa"[60].

            Te i podobne wypowiedzi w ustach "Gospy" sš dużym kłopotem 

dla obrońców Medjugorje. Niektórzy negujš w ogóle istnienia słów "Dziewicy", 
w   których   utwierdza   się   zbuntowanych   franciszkanów,   jak   np.   o.   Rene 
Laurentin, który twierdzi (wbrew œ

wiadectwu o. Grafenauera), iż w dzienniczku 

background image

Vicki,   nie   ma   nic   przeciwko   biskupowi   Zanićowi.   Jednak   według   biskupa 
Zanića, ks. Laurentin raczej wiedział coœ

 o tych niewygodnych fragmentach, 

gdyż gdy bp Zanić wspominał mu o nich, ten francuski  mariolog odpowiedział: 
"   Nie   ujawniaj   tego,   bo   przybywa   tu   wielu   pielgrzymów   i   wielu   się 
nawraca"[61].
            Inni adwokaci Medjugorje nieœ

miało stwierdzajš istnienie wypowiedzi 

wizjonerów, w których powołujšc się na Matkę Bożš bronili nieposłusznych 
kapłanów.
Potwierdza   to   min   Stefan   Budzyński   w   swej   promedjugorskiej   ksišżce   pt. 
"Tajemnica objawień w Medjugorje"[62].
            Właœ

nie   fakt   nawoływania   przez   "Gospę"   do   buntu   przeciwko 

prawowitej hierarchii koœ

cielnej, stał się jednym z powodów, dla których biskup 

Zanić zdecydowanie zanegował autentycznoœ

ć objawień w Medjugorje. Trzeba 

pamiętać,   iż   poparcie   zrewoltowanych   franciszkanów   jest   tylko   jednym   z 
elementów   nieposłuszeństwa   zwišzanego   z   Medjugorje.   Szerzej,   sprawę 
nieposłuszeństwa jako owocu Medjugorje omówię w następnych rozdziałach.
 
 

Koniec œwiata, zakrwawiona chusteczka i fa szywe obietnice

ł

 
            Ważnš rolę w ocenie zjawisk, pretendujšcych do miana 
nadprzyrodzonych odgrywa ich forma a także wewnętrzna logicznoœ

ć, prostota, 

itp. Forma, w której objawia się Najœ

więtsza Maryja Panna zawsze harmonizuje 

z Bożym majestatem i cechuje się pięknem i godnoœ

ciš. œ

miesznoœ

ć, formy 

karykaturalne przemawiajš na niekorzyœ

ć objawień. Treœ

ć słów Matki Bożej, 

prócz zgodnoœ

ci z wiarš katolickš, charakteryzuje się wewnętrznš logicznoœ

ciš i 

spójnoœ

ciš a także zwięzłoœ

ciš. Nieustanny potok słów, niespełniajšce się 

obietnice i proroctwa œ

wiadczš przeciwko autentycznoœ

ci objawień.

W swych objawieniach Matka Najœ

więtsza nie wprowadza ludzi w błšd, Jej 

obietnice się spełniajš. Objawienia trwajš zazwyczaj krótko, Matka Boża mówi 
doœ

ć mało, lecz bardzo konkretnie. W fałszywych objawieniach, objawiajšca się 

postać przybiera formy karykaturalne, np. "œ

w. Michał Archanioł" objawia się w 

Garabandal jako mały chłopiec o przerażajšcej twarzy, skrzydełkach oraz z 
paznokciami "przyciętymi tępo jak łopatki". Obietnice i proroctwa się nie 
spełniajš, przykładowo William Kamm prorokował, iż w 1988 roku zostanie 
konsekrowany na biskupa. Objawienia mnożš się w tysišce, np. objawienia w 
Oławie trwajšce od 1983 roku. Treœ

ć objawień jest nierzadko niegodna bšdŸ

 

wręcz gorszšca, przykładem sš tu dialogi "Jezusa" z Vassulš, które miejscami 
przypominajš niemoralne romanse.
            Pierwsze okolicznoœ

ci objawień Medjugorje oraz reakcje widzšcych 

background image

zostały omówione wczeœ

niej. Zjawa w Medjugorje przybiera postać Matki 

Bożej. "Maryja" ma stać na obłoku, który szczelnie łšczy się z dołem sukni; 
"stopy sš niewidoczne"[63]. Ktoœ

 może powiedzieć "przesada, poddawać w 

wštpliwoœ

ć objawienia, dlatego, że nie widać w nich stóp." Oczywiœ

cie, gdyby z 

Medjugorje nie wišzałyby się dziesištki innych wštpliwoœ

ci, ten szczegół można 

by uznać za nieistotny i go ominšć. Znajšc jednak inne wštpliwoœ

ci, trzeba 

zastanowić się czy ten szczególik nie łšczy się logicznie w jednš całoœ

ć. Jak 

zauważa ks. Jan Wójtowicz,
            "Te stopy, które majš zetrzeć głowę "węża piekielnego" a on ‘

czyhać 

będzie na Jej piętę’

 ...Symbolika Zjawy nie jest przypadkowa: czemu nie chce 

ukazać stóp jako dowodu pełnego człowieczeństwa? natomiast... wšż... nóg... 
nie ma... ‘

Duch nie ma ciała’

 (Łk 24,39), dlatego ‘

gdy ukazujš się aniołowie 

dobrzy czy Ÿ

li, w formie cielesnej lub wyobrażeniowej, forma ta jest czymœ

 

przybranym’

 według woli tegoż ducha i dopuszczenia Bożego. Duch 

medziugorski nie chce –

 czy nie może –

 przybrać i ukazać tej właœ

nie pięty, którš 

szczególnie nienawidzi, ponieważ jest znakiem klęski..."[64].
            Ks. Józef Warszawski twierdził, iż "Gospa" ukazujšc dzieciom piekło 
przybrała postać szatana[65].
Jeżeli wierzyć ks. Warszawskiemu, a nie ma powodu, dla których można by 
poddawać   jego   wiarygodnoœ

ć,   to   bardziej   jasna   staje   się   wizja   piekła   dana 

wizjonerom:
            "Poœ

rodku piekła, miała znajdować się kobieta z długimi blond włosami i 

rogami. Dokoła niej skakały diabły"[66].
            Czyżby "Gospa" ujawniła w ten sposób swš prawdziwš postać?
            To co mówi "Gospa" nie tylko zawiera herezje i błędy  doktrynalne; 
słowa Zjawy obfitujš też w niedorzecznoœ

ć i niespełnione obietnice. W dniu 72-

go objawienia –

 4.9.1981 Vicka zapisała:

            "Dziœ

  czekaliœ

my   na   Gospę   u   Marii   ...   Gospa   przyszła   natychmiast... 

Pytaliœ

my   o   człowieka,   który   widział   Jezusa,   kiedy   odwoził   ludzi.   Spotkał 

zakrwawionego   mężczyznę.   Tym   mężczyznš   był   Jezus.   Jezus   dał   mu 
zakrwawionš chusteczkę i kazał jš wrzucić do rzeki. Idšc dalej, spotkał kobietę. 
Tš kobieta była Błogosławiona Dziewica Maryja. Poprosiła kierowcę, aby jej 
oddał zakrwawionš chusteczkę. Kierowca wyjšł swojš własnš chusteczkę, ale 
Gospa chciała tę zakrwawionš. Kiedy jš dał, Gospa powiedziała: ‘

Gdybyœ

 mi jej 

nie oddał, nastšpiłby koniec œ

wiata’

 Gospa mówiła, że to prawda..."[67].

            Jakże nie dostrzec w tej historyjce łapy szatana, który próbuje oœ

mieszyć 

i sprowadzić do absurdu wiarę katolickš. Z tej opowiastki wynika, iż Pan Jezus 
chciał   doprowadzić   do   końca   œ

wiata   za   pomocš   zakrwawionej   chusteczki. 

naprawdę   trudno   o   większš   niedorzecznoœ

ć   i  absurd!   29   czerwca   1981   roku 

dzieci zapytały Zjawę, jak długo będzie ich odwiedzać, na co ta odpowiedziała: 

background image

"Tak długo, jak tego zechcecie"[68].
Tak   więc   objawienia   "niebieskie"   w   Medjugorje   uzależnione   sš   od   woli   i 
kaprysu wizjonerów. W takim układzie rzeczy Bóg nie jest suwerenny, lecz 
podporzšdkowuje swš wolę woli i kaprysowi widzšcych!
            30 czerwca 1981 roku "Matka Boża" zapowiada, że powróci tylko 3 
razy[69], tymczasem po 3 lipca 1981 roku, objawienia trwajš codziennie do dziœ

 

i majš trwać do końca życia wizjonerów, z których najstarsze ma 36 lat. Jest to 
rzecz niespotykana w historii autentycznych objawień prywatnych. Sam Pan 
Jezus nauczał "tylko" przez 3 lata, podczas gdy "Gospa" pojawia się ponad 19 
lat, niemal 7000 razy! Może o to chodzi medjugorskiej Zjawie, ażeby przesłania 
szły   w   tysišce,   tak,   by   utrudnić   dokładne   ich   zbadanie.  Tymczasem   rzesze 
wiernych   zachwycš   się   ogólnym   wrażeniem   przesłań,   potęgowanym   wielkš 
iloœ

ciš "cudów" i nawróceń. Co sšdzić o obietnicach uzdrowienia, kończšcych 

si栜

mierciš, jak w przypadku dziecka z Grude chorego na białaczkę, które w 

1981 otrzymało zapewnienia uleczenia, a niestety zmarło w tym samym roku, 
podobnie jak Marko Blazević z Buna, który w 1984 roku był zapewniany, iż 
"Dziewica" przyrzekła powodzenie operacji, a który zmarł po operacji[70].
            Jak   wyjaœ

nić   fakt,   iż   "Gospa"   odpowiada   na   pytania   w   stylu:   "kto 

zdobędzie   mistrzostwo   Jugosławii   w   piłce   nożnej?",   bšdŸ

:   "gdzie   jest   mój 

zagubiony   zegarek?"[71]  "Gospa"   pozwala   się   różnym   osobom   dotykać, 
całować, urzšdza sobie pogaduszki z widzšcymi[72]. Jak się to ma do godnoœ

ci, 

jakš cechujš się prawdziwe objawienia. Porównajmy to ze scenš objawień w 
Lourdes:
            "wstaje   z   klęczek   (Bernadetta   –

  przypomnienie   moje   MS)   i   woła   z 

płaczem: kto się dotknšł jeżyny? Tę długš gałšŸ

 sięgajšcš od dołu owalnego 

otworu   groty   aż   do   ziemi   poruszyła   przypadkowo   jakaœ

  dziewczyna.   Dla 

Bernadetty dotknšć bez uszanowania ten pęd, na którym na górze spoczywajš 
stopy   Pani,   to   uchybić   szacunkowi   należnemu   Niepokalanej...   W  czasie   zaœ

 

ekstazy   ostatniej   z   zapowiedzianej   piętnastki   Bernadetcie   towarzyszyła   jej 
krewna Joanna Vēdēre. W pewnej chwili ogarnia jš dziwny lęk i cofa się nieco 
w tył... Po wizji na zapytanie Bernadetta wyjaœ

niła towarzyszce: "Zjawa była tak 

blisko, że mogłabyœ

 Jš rękš dotknšć..."[73].

 

 

Stanowisko Koœcio a katolickiego wobec wydarze  w Medjugorje

ł

ń

 
        Władze   koœ

cielne   sš   zobowišzane   do   gruntownego   zbadania   wszelkich 

zjawisk uchodzšcych za nadprzyrodzone. Najbardziej kompetentnym w tych 
sprawach jest lokalny ordynariusz (w przypadku Medjugorje był nim, niedawno 
zmarły biskup Zanić, a obecnie jest nim bp Ratko Perić). jeżeli wyższe władze 
koœ

cielne uznajš za stosowne zbadać dane zjawiska, mogš to uczynić. Tylko 

background image

oficjalne   stanowisko   władz   koœ

cielnych   jest   wišżšce   i   miarodajne   w   danej 

sprawie. Nie majš takiego charakteru prywatne wypowiedzi księży, biskupów, 
czy nawet kardynałów. Przykładowo: jeœ

li Kongregacja Doktryny Wiary wyda 

komunikat, iż dane objawienia były fałszywe, a z drugiej strony jakiœ

 biskup 

napisze artykuł bšdŸ

 udzieli wywiadu, w którym stwierdzi, iż objawienia te sš 

nadprzyrodzone, to obowišzujšcym dla katolików jest komunikat Kongregacji, 
zaœ

 biskup, który prezentuje przeciwne stanowisko, postępuje Ÿ

le, wprowadzajšc 

zamęt i zamieszanie w Koœ

ciele. Jest to szczególne rozróżnienie w przypadku 

Medjugorje, gdzie wbrew oficjalnemu stanowisku Koœ

cioła niektórzy biskupi a 

nawet kardynałowie popierajš te objawienia. Wielu propagatorów Medjugorje 
przedstawia   te   objawienia,   jako   niemal   aprobowane   przez   Koœ

ciół.   Według 

adwokatów   Medjugorje,   prawdziwoœ

ci   objawień   ma   dowodzić,   rzekome 

"milczenie" Koœ

cioła w tej sprawie. Jeden z entuzjastów Medjugorje, biskup 

Hnilica ujmuje to tak:
            "Po   tym   wszystkim   mówię   ci,   że   to   milczenie   Koœ

cioła   oznacza 

potwierdzenie. Albo lepiej mówišc, chciałbym to lepiej wyrazi栖

 myœ

lę, iż mogę 

twierdzić:   milczenie   oznacza:   ‘

Do   tego   momentu   jest   wszystko   w 

porzšdku!’

"[74].

            Na nieszczęœ

cie dla piewców Medjugorje, władze Koœ

cioła katolickiego 

wcale nie milczš. Oto krótki przeglšd historii stosunku Koœ

cioła do Medjugorje.

            10   stycznia   1982   roku   utworzona   4-osobowš   komisję   do   zbadania 
wydarzeń w Medjugorje. W roku 1984 została ona poszerzona do 15 członków. 
24 marca 1984 roku, komisja opublikowała dekret, w którym czytamy min:
            "1.   Unikać  oœ

wiadczeń  i  publikacji   niekrytycznych   i  pochwalnych  na 

temat "objawień";
2. Nie powinno się organizować pielgrzymek do Medjugorje;
3.   Nie   wyróżniać   w   jakiœ

  sposób   œ

wiadków   objawień   i   nie   pozwalać,   by 

występowali w koœ

ciołach, zanim nie ukaże się oficjalne orzeczenie;

4. powstrzymać się od udzielania wyjaœ

nień w prasie"[75].

            Drugiego maja 1986 komisja wydała oœ

wiadczenie, w którym stwierdza, 

iż   nie   jest   pewne,   że   wydarzenia   w   Medjugorje   majš   nadprzyrodzony 
charakter[76]. Jak  widać,  oœ

wiadczenie  komisji z  1986 roku nie zanegowało 

zdecydowanie nadprzyrodzonego charakteru wydarzeń w Medjugorje, jednakże 
zakaz   pielgrzymek   i   bezkrytycznych   wypowiedzi   o   Medjugorje   nie   został 
odwołany, tak więc można powiedzieć, iż stanowisko z maja 1986 roku, ma 
charakter   sceptyczny   i   dystansujšcy   się   od   objawień   w   Medjugorje,   choć 
pozostawiajšcy pewna furtkę dla dalszych badań nad Medjugorje. Na poczštku 
1987   roku.   Konferencja   Biskupów   Jugosławii   powołuje   nowš   komisję.   9 
stycznia 1987 roku, kardynał Kuharić i biskup Zanić wydajš w imieniu komisji 

wiadczenie, w którym stwierdzajš:

background image

            "Z   tego   względu   nie   zezwala   się   na   organizowanie   zarówno 
pielgrzymek,   jak   i   innych   religijnych   działań   opartych   na   przypisywaniu 
wydarzeń   w   Medjugorje   nadprzyrodzonego   charakteru"   (  Acta  Apostolicae 
Sedis 66, 1074).
            W   roku   1991,   Konfederacja   Biskupów   Jugosławii   wydaje   oficjalne 

wiadczenie w którym czytamy:

            "od samego poczštku biskupi œ

ledzili wydarzenia w Medjugorje poprzez 

komisję   diecezjalnš   działajšcš   z   ramienia   miejscowego   biskupa   i   Komisję 
Konferencji Biskupów Jugosławii. Na podstawie badań przeprowadzonych do 
tej   pory,   nie   można   mówić,   że   mamy   tu   do   czynienia   z   objawieniem 
nadprzyrodzonym"[77].
            W liœ

cie z 23 marca 1996 roku, Kongregacja Nauki Wiary przypomina:

            "Z   tego,   co   tu   powiedziano,   wynika,   że   nie   należy   organizować 
oficjalnych, tak parafialnych, jak diecezjalnych pielgrzymek do Medjugorje, 
rozumianego jako miejsce autentycznych objawień maryjnych, bo byłoby to 
niezgodne   z   tym,   co   stwierdzili   poprzednio   biskupi   byłej   Jugosławii   w 

wiadczeniu, któreœ

my tu zacytowali"[78].

            Obecny   ordynariusz   Mostaru,   bp.   Radko   Perić,   podobnie   jak   jego 
poprzednik   biskup   Zanić,   zajšł   wobec   objawień   zdecydowanie   negatywne 
stanowisko,   co   znalazło   wyraz   w   jego   wielu   wypowiedziach.   w   liœ

cie   z 

2.10.1997, skierowanym do red. naczelnego pisma "Famille Chretienne", bp 
Perić przypominał dotychczasowe orzeczenia Koœ

cioła w sprawie Medjugorje, 

potwierdził   zakaz   organizowania   oficjalnych   pielgrzymek   do   tego   miejsca, 
wspominał min o gorszšcym nieposłuszeństwie zwišzanym z tš sprawš, a także 
o kłamstwach pojawiajšcych się w ustach Zjawy oraz wyraził swe stanowisko, 
w   którym   stwierdził,   iż jest   pewne,

 

    że   wydarzenia   w   Medjugorje   nie   sš 

nadprzyrodzone[79].
            W kwietniu 1998 roku w wypowiedzi do polskich biskupów 
przebywajšcych z wizytš "ad Limina" w  Rzymie, Kongregacja nauki Wiary 
stwierdziła:
1.      "Nadal obowišzuje, że niczego nadprzyrodzonego nie można się w tych 

objawieniach dopatrywać;

2.      Należy informować wiernych, że Medjugorje jest miejscem modlitwy, ale 

nie objawień;

3.      Nadal obowišzuje zakaz urzšdzania oficjalnych pielgrzymek;
4.      To, co mówi objawiajšca siꠑ

Gospa’

, zawiera sprzecznoœ

ci, jest więc 

niepoważne, podobnie postawa i wypowiedzi ‘

widzšcych’

;

5.      Aktualny ordynariusz Mostaru zajmuje stanowisko negatywne;

background image

6.      Wobec rozpowszechnionej szeroko propagandy i popularnych 

pielgrzymek sprawa jest poważna i delikatna i wymaga roztropnego 
postępowania"[80].

W maju 1998 roku, Kongregacja nauki Wiary w odpowiedzi na list bp. Aubry 
wyjaœ

niła, iż:

§         pielgrzymować   do   Medjugorje   można   tylko 

prywatnie, nie zaœ

 jako zorganizowana grupa,

§         taka prywatna pielgrzymka nie może być traktowana 

jako   potwierdzenie   autentycznoœ

ci   objawień,   ani   nie   może   być 

inspirowana medjugorskš duchowoœ

ciš.

Jak więc widać, władze Koœ

cioła wcale nie milczš w sprawie Medjugorje, ani 

nie   dajš   wolnej   ręki   w   tej   sprawie.   Obecne   oficjalne   stanowisko   Koœ

cioła 

katolickiego w kwestii Medjugorje można streœ

cić następujšco:

§         w   Medjugorje   nie   ma   żadnych   nadprzyrodzonych 

objawień,

§         nie powinno się propagować tychże objawień,
§         zakazane   jest   organizowanie   oficjalnych 

pielgrzymek,   prywatnie   można   odwiedzać   Medjugorje,   lecz   nie   jako 
miejsce objawień, lecz modlitwy.

Wielu zwolenników Medjugorje nie zna oficjalnego stanowiska Koœ

cioła w 

tej sprawie, wprowadzeni w błšd wiedzš co najwyżej o sprzeciwie bp. Zanića, 
(którego niektórzy kreujš na wroga Naszej Pani), myœ

lšc, iż Rzym wspiera 

Medjugorje. Inni bagatelizujš orzeczenia Koœ

cioła, mówišc, iż może ono się 

zmienić. Rzecz jasna, patrzšc z czysto teoretycznego punktu widzenia, 
stanowisko Koœ

cioła w sprawie Medjugorje może ulec zmianie (podobnie jak w 

przypadku Oławy, Garabandal, Palmar de Troya czy Vassuli –

 patrzšc czysto 

hipotetycznie), gdyż nie jest samo w sobie nieomylne, jednakże katolików 
wišżš nie tylko nieomylne orzeczenia Koœ

cioła, lecz również zobowišzani 

jesteœ

my do respektowania wyroków Koœ

cioła w sprawie prywatnych objawień. 

Tymczasem musimy zadać następujšce pytania: Dlaczego wbrew orzeczeniom 
Koœ

cioła Katolickiego

§         znani   i   cenieni   teologowie   utrzymujš,   iż   w 

Medjugorje objawia się Matka Boża, a niektórzy biskupi i kardynałowie 
wspierajš ich w tym?

§         oficjalne   wydawnictwa   koœ

cielne   wydajš   tysišce 

ksišżek,   majšcych   na   celu   przekonanie   czytelnika,   iż   w   Medjugorje 
naprawdę objawia się Niepokalana Dziewica?

§         księgarnie   katolickie   sš   wprost   "zalane"   takimi 

ksišżkami?

§         niektóre parafie organizujš oficjalne pielgrzymki do 

background image

Medjugorje?

OdpowiedŸ

 na te pytania, dowodzi, iż mamy obecnie do czynienia z wielkim 

dyscyplinarnym rozprzężeniem w Koœ

ciele Katolickim.

41 Za: Svetozar Kraljewić, O.F.M. "Objawienie naszej Pani w Medjugorje 
1981-1983", " Franciscan Herald
    Press 1984, str. 90.
[42] za: Wayne Weible "The Final Harvest w: Medjugorje and the End of the 
century" Brewster: Paraclite Press
    1999, str. 110.
[43] Za: Janice T. Connel "Queen of the Cosmos" str. 51.
[44] Janice T. Connel "The Visions of the Children, The Apparitions of our the 
Blessed Mother of Medjugorje"
    St. Martin’

s Press, 1992, str. 119.

[45] Svetozar Kraljewić, O.F.M. "Objawienie...", str. 124.
[46] Tamże, str. 149.
[47] Rene Lejeune, "Posłanie z ...", str. 82.
[48] Za: "Głos z Indii. Bhagawan Œ

ri Satya Sai Baba i Odwieczna Droga 

Prawoœ

ci’

, Wrocław 1994, str. 28.

[49] Za: "Pod Twojš Obronę" nr 1 (1992), str. 23.
[50] Za: Piotr kardynał Gasparii, "Katechizm...", str. 206.
[51] Tamże, str. 206.
[52] Tamże, str. 204.
[53] Tamże, str. 206.
[54] Tamże, str. 214.
[55] za: "Tygodnik katolicki" rok 1970.
[56] Za: Piotr kardynał Gasparii, str 210.
[57] Patrz" " Traktat o doskonałym nabożeństwie do Najœ

więtszej Maryi Panny" 

Wyd. Maryja, Toruń 1996, s. 68-69.
 
[58] Patrz: Biskup Pavao Zanic "Medjugorje" Jugosławia: Diecezja Mostar.
[59] Tamże.
[60] Patrz: o. Ivo Siviric "Hilden Side Medjugorje", tom I. Quebec, Canada 
1989, str. 130.
[61] Patrz. Ks. Vittorio Guerrera "Medjugorje widziane z bliska" The Maryheart 
Crusaders, Inc. 1995.
[62] Stefan Budzyński, "Tajemnica...", str. 93.
[63] Za: M. Ljubić i A. Castella: "Medziugorje" Michalineum Struga, 1995, s. 
13.

background image

[64] Patrz: ks. Jan Wójtowicz, "Problem: Medziugorie", str. 25-26.
[65] Za: Sławomir Cenckiewicz "Medjugorje –

 antytezš Fatimy" (w:) “

Zawsze 

Wierni" nr 26, str. 50.
[66] Patrz: Janko Bubalo "Medziugorje...", str. 228.
[67] Za: Ivo Siviric, str. 250.
[68] Za: Stefan Budzyński, str.
[69] Za: Ivo Siviric, str. 346.
[70] Za: ks. Vittorio Guerrera
[71] Za: Adam Gwiazda
[72] Za: M. Ljubic i A. Castella, str 96, str. 52.
[73] Za: ks. F. Trochu: "Œ

w. Bernadetta Soubirous", Niepokalanów 1983 r., str. 

102,135.
[74] Patrz: "Szatan istnieje naprawdę", wydawnictwo "Wers", Poznań 1995, str. 
508.
[75] Za: A. Strus "Czy Medjugorje jest znakiem Boga dla współczesnego 
œ

wiata", (w:) "Tygodnik Powszechny" nr 24, 1985.
[76] Za: Ks. Vittorio Guererra.
[77] Patrz: "National Catholic Register", 20 styczeń 1991.
[78] Za: Ks. R. Pindel "Sprawa Medjugorje" (w:) "W drodze" nr 1, 1999, str. 
43.
[79] Patrz. patrz: List biskupa Mostaru Radko Perića (w:) "W drodze" nr 6, 
1998, str. 33.
[80] "Biuletyn KAI", 7 kwietnia 1998.

strona główna