Podyplomowe Studia Prawa
Międzynarodowego i SłuŜby Zagranicznej
Wydział Prawa i Administracji
Uniwersytet Warszawski
Dr Aleksander Gubrynowicz
ODPOWIEDZIALNOŚĆ MIĘDZYNARODOWA
PAŃSTW
Materiały do wykładu
Rok akademicki 2010/2011
2
Odpowiedzialność międzynarodowa państw
Odpowiedzialność międzynarodowa państw naleŜy do najbardziej złoŜonych zagadnień
prawa międzynarodowego. Sprzeczne interesy państw nakładające się na zróŜnicowany
charakter prawny omawianego zjawiska oraz powaŜne rozbieŜności doktrynalne, jak równieŜ
brak wiąŜących dokumentów, które mogłyby odegrać rolę kodyfikującą aktualnie
obowiązujące normy prawa międzynarodowego – wszystko to powoduje, ze problematyka
odpowiedzialności państw przez długi czas oceniana była jako wręcz nie rokująca nadziei dla
nadmiernych teoretycznych uogólnień. W obowiązujących przepisach prawa brak definicji
odpowiedzialności międzynarodowej, jednak moŜna przyjąć, Ŝe chodzi tu przede wszystkim o
mechanizm określania zasad ponoszenia przez państwo negatywnych skutków naruszenia
przez jego organy norm prawa międzynarodowego. Niniejsze opracowanie nie rości sobie
pretensji do wyczerpania całości zagadnienia odpowiedzialności międzynarodowej państw. W
zamierzeniu autora ma ono stanowić raczej pobieŜny szkic stanowiący pomoc w nauce
uczestników Studium Prawa Międzynarodowego UW.
W 1930 r. w czasie Konferencji w Hadze usiłowano skodyfikować podstawowe normy prawa
międzynarodowego w tym zakresie, jednak zakończyło się to niepowodzeniem. Do prac tych
powrócono po drugiej wojnie światowej. JuŜ w 1949 roku tematyka odpowiedzialności
państw została wytypowana jako jedna z tych dziedzin, którą powinna się zająć Komisja
Prawa Międzynarodowego ONZ. Pracę rozpoczęto w 1955 i trwają one po dziś dzień choć na
pewno rok 2001 kiedy to Zgromadzenie Ogólne przyjęło Deklarację w sprawie
Odpowiedzialności Państw za Działania Zakazane przez Prawo Międzynarodowe moŜna
określić, jako przełomowy. Tym niemniej jednak przyjęte rozwiązania dotyczą jedynie części
zagadnienia odpowiedzialności międzynarodowej państw tj. odpowiedzialności za działania
lub zaniechania sprzeczne z prawem międzynarodowym. Poza zakresem jej uregulowań
pozostała kwestia odpowiedzialności za szkody powstałe w skutek działalności opartej na
zasadzie ryzyka i kwestia ta jest na etapie dyskusji nad projektem.
Fakt, Ŝe omawiana deklaracja powstawała aŜ 46 lat nie pozostał bez wpływu na status
dokumentu, jak równieŜ na ostateczny kształt przyjmowanych rozwiązań. Przez długi czas nie
było zgody nawet odnośnie kierunku prac. Jeśli pierwszy Specjalny Sprawozdawca F. Garcia
– Amator skłaniał się bardziej ku koncepcji skodyfikowania jedynie wybranych aspektów
odpowiedzialności państw (ze szczególnym uwzględnieniem opieki dyplomatycznej, czy teŜ
odpowiedzialności za szkody wyrządzonej przez organy jednego państwa obywatelom innych
państw), o tyle od 1963 po przejęciu kierownictwa prac przez włoskiego prawnika Roberto
Ago dyskusja zaczęła zmierzać w odmiennym kierunku. W miejsce dotychczas rozwaŜanych
aspektów odpowiedzialności za szkody wyrządzone obywatelom innych państw postawiono
zadanie znacznie bardziej skomplikowane tj. przyjęcie dokumentu, który regulowałby zasady
odpowiedzialności za naruszenie prawa międzynarodowego w ogóle, a zatem który
pozwalałby ustalić czy w danej konkretnej sytuacji doszło do naruszenia zobowiązania
wynikającego z prawa międzynarodowego oraz skutków, jakie z tego faktu wynikały dla
państwa, które dopuściło się naruszenia oraz państwa poszkodowanego. Jak stwierdził
Roberto Ago zasady, o których tu mowa to principles which govern the responsibility of
States for internationally wrongful acts, maintaining strict distinction between his task and
the task of defining the rules that place obligation on States, the violation of which may
generate responsibility. It’s one thing to define a rule and the content of the obligation it
imposes, and another to determine whether that obligation has been violated and what should
be the consequences of the violation.
3
W praktyce, jak zaznaczył ostatni sprawozdawca tematu J. Crawford, postanowienia
deklaracji naleŜą do świata norm wtórnych (secondary rules) i ich celem m.in. określenie w
jakich warunkach dany akt państwa moŜe być uznany za sprzeczny z prawem i przypisany
państwu, określenie reguł pozwalające ustalić okres trwania naruszenia prawa, kwestia
odpowiedzialności za działania lub zaniechania organów państwa trzeciego, okoliczności
egzonerujące odpowiedzialność państwa, kwestia konsekwencji uznania państwa za
odpowiedzialne (w szczególności problem zaprzestania naruszeń i naprawienia szkód),
kwestia procedur pozwalających państwu stwierdzić, Ŝe dane państwo jest odpowiedzialne
oraz ewentualnych moŜliwości utracenia takiego prawa jak równieŜ tzw. środków
odwetowych (ang countermeasures.). Nie jest zatem rolą reguł odpowiedzialności ustalanie
treści danej normy czy teŜ zasad interpretacji. W przypadku traktatów zadanie to zostało po
części powierzone Konwencji Wiedeńskiej o Prawie Traktatów z 1969, w przypadku innych
ź
ródeł - prawu zwyczajowemu. W niczym teŜ nie wpływają te przepisy na waŜność czy teŜ
skutek wiąŜący norm sankcjonowanych o czym wspomina np. art. 60 KPT. Wreszcie
omawiana deklaracja nie zajmuje się teŜ tematem szkód powstałych wskutek działań
niezakazanych przez prawo międzynarodowe.
Tak zakreślony temat z trudem jednak poddawał się wymogom kodyfikacji. Państwa z duŜo
większą ostroŜnością podchodziły do pomysłów wyłoŜenia „Konwencji w sprawie
odpowiedzialności państw”. Na ogół zdawano sobie sprawę, Ŝe w przeciwieństwie do prawa
traktatów, czy prawa dyplomatycznego, gdzie przez stulecia zdołano wypracować pewną
praktykę, a co za tym idzie pojawiło się takŜe wiele norm zwyczajowych, temat
odpowiedzialności był odmienny. Praktyka państw w tym zakresie była znacznie bardziej
zróŜnicowana wskutek sprzecznych interesów państw. W rezultacie wytworzyła ona
zdecydowanie mniej norm zwyczajowych. Istniało ponadto zasadne przypuszczenie, Ŝe zbyt
daleko posunięta precyzja w formułowaniu zasad odpowiedzialności mogła się spotkać z
niechęcią państw, dla których ochrony interesów, wzorowana na precyzyjnych
uregulowaniach typu kodeksowego, kodyfikacja mogła stanowić bardziej przeszkodę niŜ
poŜytek. Skutki tego typu sytuacji były dwojakie. Po pierwsze, w przeciwieństwie do wielu
innych dziedzin prawa międzynarodowego publicznego problematyka odpowiedzialności nie
doczekała się kodyfikacji w wersji normy traktatowej, jak to miało miejsce np. w przypadku
prawa dyplomatycznego czy konsularnego. W chwili obecnej jedyny dokument, jaki wyszedł
z pod pióra Komisji Prawa Międzynarodowego ONZ ma postać deklaracji, a więc dokumentu
niewiąŜącego pod względem prawnym. Drugi skutek to swoista ewolucja projektu: sprzeczne
interesy, a co za tym idzie, praktyka państw nie pozostały bez wpływu na zróŜnicowane
koncepcje, jakie zgłaszano w toku prac komisji. W ciągu 45 lat, jakie upłynęły od momentu
rozpoczęcia prac nad tematem do 1996 roku powstał projekt (tzw. Draft Articles on States
Responsibility), który liczył 3 części, niemniej z uwagi na róŜnice w poglądach autorów,
którzy je opracowywali (część I Roberto Ago, Część II i III Willem Riphagen oraz Gaetano
Arangio-Ruiz) bardziej stanowił zbitkę luźno powiązanych ze sobą fragmentów nie
tworzących jednak spójnej i logicznej całości. W rezultacie jednak, choć poszczególne części
projektu były chętnie przywoływane zarówno przez orzecznictwo międzynarodowe, jak i
naukę prawa, Zgromadzenie Ogólne coraz bardziej zaczynało się niecierpliwić, pojawiły się
spekulację o moŜliwościach rezygnacji z dalszych prac. Ostateczny kształt projektowi nadał
Australijczyk J. Crawford, który przejął funkcję Specjalnego Sprawozdawcy w 1996 i
doprowadził prace do szczęśliwego końca.
Z całej listy problemów, które naleŜało rozwiązać w toku prac podjętych po 1996 warto
wymienić.
4
1)
Kwestię tzw. „zbrodni międzynarodowych”, do których odwoływał się art. 19
projektu. Pytanie czy w ogóle zbrodnie międzynarodowe mogą być popełnione przez
państwa, musi pozostać bez odpowiedzi, ale chyba naleŜy na nie odpowiedzieć
negatywnie. Zwłaszcza, Ŝe w prawie międzynarodowym brak takiego katalogu działań
czy zaniechań państwa, które moŜnaby określić mianem „zbrodni”. A sam projekt
równieŜ nie przewidywał Ŝadnych sankcji karnych.
2)
Odrzucono ścisłą typologię zobowiązań, zaproponowaną w projekcie Ago, na
zobowiązania rezultatu i zobowiązania do dołoŜenia naleŜytej staranności (art.20, 21).
Nie tylko dlatego, ze ta typologia jest nazbyt „europejska” i nie wszędzie na świecie
znana. Sprawa skomplikowana była takŜe dlatego, Ŝe sam projekt nie przewidywał
Ŝ
adnych konsekwencji z takiego rozróŜnienia, choć ewidentnie w tradycji
cywilistycznej zobowiązanie rezultatu jest bardziej „sztywne” niŜ zobowiązanie do
naleŜytej staranności. Przeniesienie tej typologii na stosunki międzynarodowe musiało
jednak prowadzić do sytuacji, w której odpowiedzialność międzynarodowa państw
rządziłaby się dokładnie odwrotnymi zasadami. Zobowiązanie typu „conduct” byłoby
dla państwa bardziej uciąŜliwe niŜ zobowiązanie typu „result”.
3)
Cały projekt składał się z dwóch koncepcji. Pierwsza akcentowała przede wszystkim
okoliczności, w których powstaje zobowiązanie wynikające z odpowiedzialności, zaś
druga usiłowała opisać, które z państw jest uprawnione do bycia postrzeganym, jako
państwo poszkodowane. Przy czym typologia państw poszkodowanych nie bardzo
odpowiadała części I-szej, pozostało równieŜ niejasne, jakie konsekwencje wynikają z
zaliczenia państwa do tej czy innej grupy. Tu zresztą skoncentrował się wysiłek
końcowego etapu prac. Niedopracowane pozostawało pojęcie szkody oraz kwestie
dotyczącymi gwarancji, jakich państwo, które dopuściło się czynu zabronionego
winno udzielić na Ŝądanie państwa poszkodowanego. Znaczne kontrowersje dotyczyły
takŜe warunkom dopuszczalności środków odwetowych.
Podstawowe zasady odpowiedzialności
Co do zasady kaŜdy akt międzynarodowy zabroniony przez prawo międzynarodowy prowadzi
do powstania odpowiedzialności międzynarodowej. (Art.1) Powstaje tu nowy stosunek
prawny, który generuje odpowiedzialność i który istnieje niezaleŜnie od stosunku
wyznaczanego przez normę sankcjonowaną. Stosunek ten moŜe być nawiązany przede
wszystkim, między państwem, które dopuściło się działań lub zaniechań sprzecznych z
prawem międzynarodowym oraz państwem poszkodowanym. Jest to jednak równieŜ moŜliwe
między państwem, które dopuściło się aktu zabronionego, a społecznością międzynarodową
państw, jako całością, (co ma miejsce w szczególności w przypadku wojny agresywnej).
Kluczowymi warunkami do powstania takiego stosunku są:
1)
naruszenie przez państwo w formie działania lub zaniechania zobowiązania
międzynarodowego
2)
moŜliwość przypisania takiego działania lub zaniechania danemu państwu. (art.2)
A zatem pojęcie odpowiedzialności nie odwołuje się tutaj do pojęcia winy, do jej powstania
moŜe przyczynić się zarówno działanie jak i zaniechanie. W przypadku odpowiedzialności
międzynarodowej państw, inaczej niŜ to ma miejsce w prawie cywilnym lub karnym nie
potrzeba równieŜ dowodzić powstania szkody. Kolejna „Ŝelazna zasada” dotyczy kwestii
związków z prawem wewnętrznym. Na mocy ustalonej praktyki orzeczniczej oraz art. 3
5
deklaracji fakt, Ŝe dane działanie lub zaniechanie kwalifikuje się jako bezprawne w świetle
prawa wewnętrznego nie przesądza jeszcze o jego dopuszczalności w świetle prawa
międzynarodowego i vice versa. W szczególności nie moŜna usiłować uzasadnić naruszenia
prawa międzynarodowego powołując się na swoje prawo wewnętrzne (niezaleŜnie od tego
czy prawo to pochodzi od władzy federalnej, czy poszczególnych członów federacji, organów
samorządu, czy teŜ rządu centralnego).
Państwo odpowiada za działalność swoich organów, a zupełnie wyjątkowo za działalność
osób prywatnych. JuŜ w 1923 w sprawie Telliniego (przewodniczącego komisji
delimitacyjnej powołanej do wyznaczenia granicy albańsko – greckiej zabitego na terytorium
Grecji) Komitet Jurystów na pytanie postawione przez Ligę Narodów wyraził pogląd, Ŝe The
responsibility of a State is only involved by the commission in its territory of a political crime
against the persons of foreigners if the State has neglected to take all reasonable measures
for the prevention of the crime and the pursuit arrest bringing to justice of the criminal.
Państwo więc co do zasady odpowiada za działalność swoich organów, nie zaś osób
prywatnych. Z art., 4 wynika jednak jednoznacznie, Ŝe państwo odpowiada za wszelkie swoje
organy niezaleŜnie od tego, jaką pozycję w strukturze aparatu państwowego mogą one
zajmować. O tym jakie jest ich miejsce decyduje oczywiście tylko i wyłącznie prawo
wewnętrzne państwa z Konstytucją na czele. Ale dla potrzeb prawa międzynarodowego
państwo traktuje się jako całość i wszelkie działania i zaniechania sprzeczne z prawem
międzynarodowym poprowadzą do powstania odpowiedzialności międzynarodowej,
niezaleŜnie od tego, czy dopuścił ich się Prezydent wójt, czy sędzia. Jeśli dana jednostka nie
ma statusu organu w świetle prawa wewnętrznego – to wcale jeszcze nie wynika, Ŝe nie moŜe
zostać ona uznana za organ w świetle prawa międzynarodowego: jeśli jakiś podmiot
zachowuje się w praktyce jakby był organem, a prawo nie nadaje mu takiego statusu – to i tak
jego działalność moŜe doprowadzić do powstania odpowiedzialności międzynarodowej. Nie
jest tu równieŜ istotne, czy organ dopuścił się naruszenia prawa iure imperii czy wykonywał
działania typu iure gestionis. W tym drugim przypadku – co jest kontrowersyjne – miały
jednak miejsce orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz arbitraŜy, gdzie
uznawano państwo winnym naruszenia prawa międzynarodowego.
Warto równieŜ pamiętać, Ŝe naruszenie prawa międzynarodowego występuje tylko tak dalece,
jak funkcjonariusz publiczny występuje w swej oficjalnej roli, nie zaś jako osoba prywatna.
Jeśli przykładowo doszło do bójki, w którą wdał się jakiś funkcjonariusz państwowy ubrany
po cywilnemu nie występujący jednak w swej oficjalnej roli – wówczas odpowiedzialność
państwa – w zasadzie nie powstanie.
Odrębne regulacje Deklaracji dotyczą tzw. jednostek „parapaństwowych” tj. fundacji,
stowarzyszeń, firm prywatnych i tp. Jeśli jednostki te wykonują zadania zlecone z zakresu
administracji publicznej – wówczas teŜ odpowiedzialność ponosi państwo. Jeśli dany organ
państwa został przekazany do dyspozycji innego państwa, to wówczas odpowiada państwo -
beneficjent. Przy czym warunkiem art. 6, który dotyczy tego typu sytuacji jest nie tylko sam
fakt przekazania, ale równieŜ podległość tego organu instrukcjom i kontroli państwa
beneficjenta, nie zaś państwa wysyłającego. Musi zatem istnieć wyraźna łączność między
organem przekazanym, a państwem beneficjentem i działalność tego organu musi się
odbywać za jego zgodą. Ponadto musi być ten organ organem w rozumieniu prawa państwa
wysyłającego, a na miejscu w państwie wykonywać zadania organu państwowego. Wyklucza
to w praktyce praktycznie wszystkich ekspertów i doradców, którzy nie posiadają
kompetencji władczych. Taka sytuacja jednak nie będzie częsta i poza Privy Council
(organem brytyjskim, który czasem pełnił rolę sądu odwoławczego od orzeczeń sądowych
6
państw Brytyjskiej Wspólnoty Narodów oraz Australijskim SN, który na mocy specjalnego
porozumienia z 1976 pełni taką rolę dla Nauru) – niewiele moŜna tu dać przykładów.
Na mocy art. 7 działania lub zaniechania ultra vires tj. przekraczające zakres kompetencji
przyznanych organowi, a naruszające zobowiązania międzynarodowe, prowadzą do
powstania odpowiedzialności. TeŜ reguła bez wyjątku, choć jeszcze na początku XX wieku
praktyka była tu niejednolita. Jak się wydaje przełomem była sprawa Caire z 1929: dwóch
meksykańskich oficerów, dokonało napadu rabunkowego na Francuza, a poniewaŜ nie miał
pieniędzy zaciągnęli go do koszar i tam zastrzelili. Fakt, Ŝe mieli na sobie mundury był
wystarczający by uznać Meksyk odpowiedzialnym za działania tych Ŝołnierzy.
Co do zasady działania jednostek nie powodują powstania odpowiedzialności
międzynarodowej, chyba Ŝe dana osoba lub grupa osób działa na polecenie państwa lub teŜ
pod kierownictwem lub kontrolą państwa i w ten sposób narusza zobowiązania
międzynarodowe. A zatem warunkiem powstania odpowiedzialności będzie istnienie
rzeczywistych powiązań między daną grupą osób lub osobą, a państwem, które ma zostać
uznane za odpowiedzialne. Jeśli sprawa działania na podstawie instrukcji państwa (np.
działania oddziałów ochotniczych nie wchodzących w skład sił zbrojnych) jest dość prosta, o
tyle sytuacja co oznacza „pod kontrolą lub kierownictwem”, o czym wspomina art.8
Deklaracji - jak pokazała „sprawa Nikaragui” – moŜe być złoŜona. Nawet ogólne
kierownictwo i poparcie, w którego kład wchodziło dostarczanie broni i pieniędzy nie
spowodowały uznania USA winnym naruszeń praw człowieka, gdyŜ te – w ocenie MTS
mogły być popełnione przez Contras równie dobrze bez takiej kontroli. Co prawda w
późniejszych orzeczeniach trybunałów międzynarodowych pojawiły się próby podwaŜenia
orzeczenia w sprawie Nikaragui. Nie były to zbyt udane próby, ale w praktyce kaŜdy taki
przypadek naleŜy zbadać z osobna. Skomplikowana sytuacja panuje równieŜ na odcinku osób
prawnych. Jeśli taka osoba prawna (firma państwowa) w swej działalności wypełnia zadania z
zakresu iure imperii (kompetencji władczych) wówczas wchodzi w zakres art. 5 i państwo
ponosi odpowiedzialność. Jeśli jednak nie i rzecz dotyczy bardziej kwestii ekonomicznych –
wówczas sprawa się komplikuje i praktyka w tym zakresie nie jest jednolita.
W sytuacji w której w danym państwie nie ma rządu, działania grupy osób lub nawet jednej
osoby mogą być uznane za powodujące powstanie odpowiedzialności (art.9) JeŜeli grupa ta
sprawuje funkcje władcze w sytuacji nieobecności rządu, gdy – jak stwierdza Deklaracja
sytuacja wzywa do tego – to moŜe to prowadzić do powstania odpowiedzialności. Nieco
bardziej skomplikowana sytuacja panuje na odcinku ruchów powstańczych. W świetle art. 10
ust.1 takich ruch, jeśli przejmie władzę w państwie, tworząc nowy rząd, spowoduje
powstanie odpowiedzialności za wszelkie działania lub zaniechania sprzeczne z prawem
międzynarodowym, jakich się dopuścił na swej drodze do władzy. Problem jednak w tym, Ŝe
w świetle utartej praktyki działalność ruchu czy rewolty, którą rządowi udało się stłumić nie
pociąga za sobą międzynarodowej odpowiedzialności w ogóle. Doktrynalne wytłumaczenie
takiego uregulowania jest takie, Ŝe pomiędzy ruchem, a nowym rządem z reguły istnieje ścisła
zaleŜność, co pozwala prawu międzynarodowemu na pociągnięcie do odpowiedzialności
niejako z mocą wsteczną. Art. 10 ust.2 zawiera takie same uregulowania dotyczące ruchu,
który oderwał część terytorium od dawnego suwerena i utworzył nowe państwo.
Odpowiedzialność tego ostatniego zostaje wyłączona.
Art. 11 stwierdza, Ŝe państwo moŜe uznać pewne działania za swoje własne i wówczas moŜe
zostać pociągnięte do odpowiedzialności. Art. 12 to próba definicji tego czym jest akt
zabroniony przez prawo międzynarodowe. Art. 12 stwierdza, Ŝe There is a breach of
7
international obligation by a State when an act of that State is not with conformity with what
is required of it by that obligation regardless of its origins. Ta formuła ma tę zaletę, Ŝe dość
dobrze pokazuje na czym polega naruszenie zobowiązania międzynarodowego. Polega
mianowicie na róŜnicy między rzeczywistym zachowaniem państwa, a wzorcem narzuconym
przez zobowiązanie międzynarodowe. Odpowiedzialność międzynarodowa powstaje jednak
niezaleŜnie od źródeł zobowiązania, które zostało naruszone. W prawie międzynarodowym,
co mocno podkreśla się w literaturze, nie ma podziału na zobowiązania ex contractu i ex
delicto. Brak równieŜ wpływu podziału znanego kodeksom cywilnym na zobowiązania
rezultatu i zobowiązania naleŜytej staranności. Nie ma teŜ specjalnego zróŜnicowania metod,
przy uŜyciu których naruszonoby prawo międzynarodowe. Gdy chodzi o naruszenia prawa
spowodowane przez wprowadzenie danej legislacji – to nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
Europejski Trybunał Praw Człowieka stał zawsze na stanowisku, ze samo pojawienie się w
prawie wewnętrznym przepisu sprzecznego z EKPCZ daje początek odpowiedzialności
państwa, podczas gdy Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w sprawie La Grande
orzekł, ze tak nie jest: dopiero implementacja spowoduje, ze akt prawny stanie się przyczyną
powstania odpowiedzialności. Tak więc praktyka orzecznicza w tym zakresie nie jest
jednolita.
Art. 13 wprowadza generalną regułę prawa intertemporalnego, podług której państwo moŜe
być pociągnięte do odpowiedzialności tylko za złamanie zobowiązania międzynarodowego,
które ciąŜyło na nim w momencie dopuszczenia się zaskarŜonego działania lub zaniechania
Na mocy art.14 za moment powstania odpowiedzialności wynikłej na tle naruszenia
zobowiązania międzynarodowego uznaje się moment, w którym dany akt nastąpił niezaleŜnie
od tego czy jego skutki trwają czy nie. Jeśli akt sprzeczny z prawem międzynarodowym ma
charakter ciągły (np. okupacja terytorium czy pomieszczeń misji dyplomatycznej) – to
wówczas naruszenie trwa tak długo, jak akt trwa i pozostaje on w niezgodności z
zaciągniętym zobowiązaniem. Jeśli zobowiązanie ma charakter prewencyjny (tj. na jego mocy
państwo zobowiązuje się do powstrzymania od pewnych działań) – wówczas, gdy następuje
wydarzenie, któremu państwo miało zapobiec, naruszenie trwa tak długo, jak pozostaje to w
niezgodności ze zobowiązaniem. Nie da się jednak ukryć, Ŝe te dość ogólnikowe formułki
same w sobie w niewielkim stopniu pozwalają na rozstrzygnięcie konkretnego przypadku,
który w znacznej mierze determinuje treść danego zobowiązania. Dość często w podręczni-
kach przywołuje się wywłaszczenie, jako przypadek, który moŜe być zarówno aktem
bezprawia o charakterze ciągłym, jak i nieciągłym. Pierwszy przypadek będzie miał miejsce
wówczas, gdy własność obcego obywatela będzie zabrana de facto lub bez procesu, drugi
przypadek będzie miał miejsce wówczas, gdy ekspropriacja odbędzie w trybie egzekucji
wyroku sądowego. Jak jednak zobaczymy później fakt, Ŝe dany akt miał taki a nie inny
charakter moŜe nie pozostać bez wpływu na wysokość odszkodowania zasądzanego przez sąd
czy arbitraŜ, a nawet wręcz przesądzać o dopuszczalności skargi.
JeŜeli dany akt ma się składać z kilku następujących po sobie aktów, które stanowią pewną
zagregowaną formę, wówczas traktuje się to odmiennie (apartheid, ludobójstwo) (Por art. 15).
W niektórych przypadkach moŜe mieć to równieŜ powaŜne konsekwencje, np. zwolnienie z
obowiązku wyczerpania środków odwoławczych na poziomie krajowym. Trwa to tak długo,
jak długo ostatni taki akt nie zostanie popełniony, a państwo będzie związane daną normą
prawa międzynarodowego.
8
Art. 16 – 18 dotyczą sytuacji, w której państwa ponoszą współodpowiedzialność za akt
naruszający prawo międzynarodowe. Takie sytuacje nie naleŜą do rzadkości, aczkolwiek do
nie są równieŜ częste, a przepisy Deklaracji stosują ścisła gradację. Art. 16 dotyczy w
sytuacji, w której państwo pomaga w dokonaniu czynu naruszającego zobowiązania
międzynarodowe. Czyni jednak waŜne zastrzeŜenie, podług którego państwo ma działać z
wyraźnym celem udzielenia pomocy w naruszeniu prawa, wiedząc o okolicznościach aktu
zabronionego. Ponadto dana pomoc doprowadzi państwo do współodpowiedzialności jedynie
wówczas, gdy tenŜe sam akt byłby równieŜ naruszeniem prawa międzynarodowego, gdyby
został popełniony przez państwo pomagające.. Takie sytuacje pomocy się zdarzają i mogą
przyjmować róŜną postać od materiałowo – finansowej, aŜ uŜyczenia swego terytorium do
przygotowania ataku na państwo trzecie. To się zdarza zwłaszcza na odcinku baz lotniczych
połoŜonych w jednym państwie, a wykorzystanym przez inne państwo. W kaŜdym jednak
przypadku pociągnięcie do odpowiedzialności przed sąd międzynarodowy będzie wymagało
zgody państwa pomagającego niezaleŜnie od zgody państwa, które się tego aktu dopuściło.
Art. 17 stwierdza, Ŝe państwo, które kieruje lub kontroluje inne państwo przy popełnieniu
aktu zabronionego jest równieŜ odpowiedzialne pod tymi samymi warunkami co art. 16. Jeśli
jednak w przypadku art. 16 państwo pomagające jest odpowiedzialne do zakresu
wyznaczonego przez pomoc, wiec jego odpowiedzialność z natury rzeczy musi być mniejsza,
to w przypadku art. 17 państwo które kieruje odpowiada za samo działanie lub zaniechanie.
Przepis dziś ma charakter głównie historyczny.
Art. 18 mówi o przymusie. Państwo, które zmusza inne państwo do dokonania aktu
sprzecznego z prawem międzynarodowym moŜe być pociągnięte do odpowiedzialności. W
tym przypadku mamy do czynienia z naruszeniem prawa podwójnie. Względem państwa
zmuszanego oraz państwa – ofiary. W przeciwieństwie do art. 16 i 17 państwo wymuszające
będzie odpowiadać względem państwa 3-go nawet wówczas, gdy nie jest samo związane daną
normą. W praktyce równieŜ taka sytuacja będzie pozwalała państwu na którym wymuszono
takie działanie lub zaniechanie na uchylenie się od odpowiedzialności z tytułu siły wyŜszej. A
praktyka w tym zakresie jest nijaka i przepis ma charakter głównie teoretyczny.
Rozdział IV poświęcony jest okolicznościom egzonerującym odpowiedzialność państw, tj.
przesłankom, na podstawie których państwo, które dopuściło się naruszenia swych
zobowiązań międzynarodowych moŜe uchylić się od odpowiedzialności. Warto jednak
podkreślić, Ŝe przesłanki te w same w sobie w niczym nie wpływają na waŜność tych
zobowiązań, ani teŜ na ich trwałość. Co do zasady bowiem przesłanki egzonerujące
odpowiedzialność pozwalają państwu jedynie uchylić się od swych zobowiązań tak długo, jak
przywołane okoliczności mają miejsce. Nie powoduje to zaniku samego zobowiązania. Dla
przykładu moŜna wskazać, Ŝe jeśli państwo X powołuje się na stan wyŜszej konieczności – to
gdy stan ten ustanie – państwo X będzie nadal zobowiązane do kontynuowania wypełniania
zobowiązania. Zobowiązanie to bowiem nie przestaje istnieć wskutek samego pojawienia się
faktu pozwalającego egzonerować odpowiedzialność. CięŜar dowodu zaś w takiej sytuacji
spoczywa na państwie odpowiedzialnym, jako tym, które powołuje się na taką okoliczność.
Jako pierwszą przesłankę deklaracja wymienia w art. 20 zgodę państwa, które jest dotknięte
naruszeniem. Zgoda ta jednak musi być wydana zanim nastąpi dany akt naruszający prawo
międzynarodowe lub w trakcie jego trwania. Jeśli nastąpi ex post wówczas znajduje
zastosowany art. 45. Poza tym musi być wydana w sposób waŜny tj. przez kompetentne
organy nie w warunkach np. przymusu, o którym wspomina art. 18. Art. 21 dotyczy prawa do
9
samoobrony. W zasadzie akt naruszający zobowiązania prawa międzynarodowego będzie
dopuszczalny, jeŜeli dany środek będzie podjęty zgodnie z Kartą, przy czym ma być to środek
legalny. Zdaniem prof. Crawforda oznacza to konieczność zachowania reguły
proporcjonalności i konieczności, (co jest kontrowersyjne biorąc pod uwagę sformułowania
uŜyte w tekście), ale na pewno musi przestrzegać pewnych ogólnych reguł prawa
humanitarnego konfliktów zbrojnych.
Art. 22 stwierdza, Ŝe w takim zakresie w jakim środki odwetowe zostają podjęte w trybie
rozdziału II części trzeciej - stanowią one wystarczającą przesłankę egzoneracyjną. Tyle
tylko, Ŝe temu trybowi wymknąć się spod kontroli nie mogą. W konstrukcji art. 22 zawarto
wyraźnie ograniczenie środków odwetowych wyłącznie do państw lub państwa
odpowiedzialnego - nigdy do państwa trzeciego. Nie mniej sprawa nie jest do końca jasna gdy
chodzi o zobowiązania prawa międzynarodowego uznane przez społeczność międzynarodową
państw, jako całość. Czy w takiej sytuacji naleŜałoby zastosować analogiczne rozwiązania –
pozostaje sporne.
Art. 23 mówi o sile wyŜszej, którą się definiuje klasycznie, jako zdarzenie, o sile której nie
moŜna się oprzeć lub teŜ zdarzenie nieprzewidziane poza kontrolą państwa, które czyni
fizycznie niemoŜliwym wypełnienie zobowiązania. Na siłę wyŜszą nie moŜe się jednak
powołać państwo, które choćby częściowo przyczyniło się do powstania takiego wydarzenia
lub teŜ wcześniej państwo przyjęło na siebie ryzyko takiej sytuacji. Od art. 24 i 25 róŜni się
tym, Ŝe przy sile wyŜszej nie ma Ŝadnego, nawet pozornego elementu wolnego wyboru.
Paragraf ten jest ściśle związany z 61 KPT, ale jednak realizacja 61 KPT jest trudniejsza do
osiągnięcia z uwagi na to, Ŝe wygaśnięcie traktatu musi spełnić dodatkowe przesłanki, a siła
wyŜsza, jako przesłanka egzonerująca odpowiedzialność w zasadzie uzyska szybciej uznanie
w oczach sędziów. Ale wygrać tu i tak łatwo nie będzie: ostatnio w Rainbor Warriors
próbowali się powoływać na force majeur Francuzi i przegrali.
Art. 24 dotyczy sytuacji określanej w deklaracji jako Niebezpieczeństwo (ang. Distress). W
sytuacji zagroŜenia ludzkiego Ŝycia (osoby naruszającej prawo międzynarodowe lub ludzi
powierzonych jego opiece). jeŜeli działania łamiącego moŜna przypisać państwu w trybie
Rozdziału I, a nie ma innego wyjścia, zaś sam autor nie spowodował tej sytuacji i jego
działanie nie spowoduje porównywalnego lub większego niebezpieczeństwa – wówczas
moŜna egzonerować odpowiedzialność państwa. Od 23 róŜni 24 to, Ŝe autor nie działa tu w
ramach fizycznej niemoŜliwości, choć niebezpieczeństwo jest wielkie. Artykuł 24 powstał na
kanwie głównie sytuacji zagroŜenia katastrofą lotniczą lub morską, gdzie często występuje
natychmiastowe zagroŜenie katastrofą, w której mogą zginąć ludzie i trzeba wejść do portu z
naruszeniem prawa międzynarodowego. Ale nie tylko. W sprawie Rainbow Warrior równieŜ
uznano, Ŝe w przypadku jednego z oficerów moŜna mówić o Niebezpieczeństwie. W
przypadku powołania się na art. 24 musi chodzić o Ŝycie. Reakcja sądu na cięŜki stan pacjenta
ze skutkami niezagraŜającymi Ŝyciu acz nie śmiertelna jest cięŜka do przewidzenia.
Stan wyŜszej konieczności (s.w.k) jest w Deklaracji sformułowany negatywnie. Co do zasady
(art.25) na s.w.k nie moŜna się powoływać. Na zasadzie wyjątku od powyŜszego zakazu
państwo usiłujące powołać się na tę przesłankę musi spełnić dwa warunki: jest to mianowicie
jedyny (podkreślmy: jedyny) środek dla zabezpieczenia podstawowych interesów państwa
(ang. Essentials interest) wobec cięŜkiego i natychmiastowego niebezpieczeństwa oraz nie
naraŜa to na powaŜny szwank podstawowych interesów państwa lub państw wobec których
państwo powołujące się na ten artykuł zaciągnęło zobowiązanie lub teŜ gdy zobowiązanie jest
zaciągnięte względem wspólnoty międzynarodowej jako całości. Sprawa Gabcikowa
10
pokazuje jednak, ze kwestia „natychmiastowości” jest złoŜona i nie kwalifikuje się do
jednoznacznej oceny. Tak czy inaczej na mocy art. 25 ust.2 nie moŜna przywołać s.w.k jeśli
państwo się przyczyniło swym działaniem do powstania takiej sytuacji, albo teŜ jeśli samo
zobowiązanie takie powołanie wyklucza. Na s.w .k powoływano się jednak często dla
usprawiedliwienia róŜnych postaw (Niemcy w 1914 pragnęły usprawiedliwić okupację Belgii,
a Turcy odmawiali spłat poŜyczki.)Zbombardowanie statku Torrey Canyon przez
Brytyjczyków nie spotkało się jednak z Ŝadnym protestem. Warto pamiętać, Ŝe część
doktryny wręcz kwestionuje istnienie takiej przesłanki. Tak skonstruowana norma na pewno
nie pokrywa kwestii interwencji humanitarnej.
Art. 26 powiada jednoznacznie, Ŝe nie wolno powoływać się na Ŝadne egzoneracje od norm
powszechnego prawa zwyczajowego. Reguła bez wyjątku. Art. 27 powiada zaś, Ŝe powyŜsze
przepisy części V nie uchybiają w niczym obowiązkowi państwa, by wznowić wykonywanie
zobowiązania tak szybko i w takim zakresie, w jakim okoliczności opisane w poprzednich
artykułach na to pozwalają oraz ewentualnych odszkodowań za szkody materialne, jakie sam
akt danemu państwu wyrządził.
Część II dotyczy konsekwencji, jakie niesie ze sobą akt naruszający prawo międzynarodowe,
niemniej jednak konsekwencji wyłącznie w relacjach między państwami, gdyŜ deklaracja nie
dotyczy konsekwencji, jakie z tego samego naruszenia będą wypływać dla osób prywatnych.
Co do zasady z art. 29 wynika, Ŝe fakt, iŜ dane państwo naruszyło zobowiązanie nie oznacza,
Ŝ
e jest one niniejszym zwolnione z jego wykonywania. Wprost przeciwnie. Ma obowiązek
ono wykonywać to zobowiązanie dalej. Fakt naruszenia zobowiązania oznacza jedynie
powstanie nowego zobowiązania tym razem obejmującego obowiązek zaprzestania (gdy akt
ma charakter ciągły) i naprawy szkód. Ale nawet jeśli obie kwestie zostaną spełnione, to
wcale jeszcze nie znaczy, Ŝe moŜe ono zaprzestać wypełniania zobowiązania, które
naruszyło.
Art. 30 powiada, Ŝe podstawowym obowiązkiem państwa, które dopuściło się naruszenia
zobowiązania międzynarodowego jest zaprzestanie, jeŜeli akt ma charakter ciągły lub polega
na serii powtarzających się aktów oraz zaproponowanie stosownych gwarancji, iŜ takie
działania lub zaniechania nie będą miały miejsca w przyszłości jeśli okoliczności tego
wymagają. Zaprzestanie moŜe oczywiście obejmować zarówno przypadki zaniechania, jak i
działania. W zasadzie zaprzestanie będzie występować w kaŜdej kontrowersji, gdzie
odpowiedzialność państw ma zostać przywołana. Przykładowo: zwolnienie zakładników
będzie z jednej strony zaprzestaniem bezprawia, a z drugiej restytucją. Naprawienie szkód –
będzie występować często, ale nie zawsze. Znaczenie zaprzestania polega na połoŜeniu kresu
sytuacji obiektywnie bezprawnej, do jakiej doprowadził akt państwa odpowiedzialnego, z
jednoczesnym
zabezpieczeniem
mocy
obowiązującej
naruszonego
zobowiązania.
Zaprzestanie nie jest podporządkowane regułom proporcjonalności – a restytucja – a i
owszem. Odnośnie gwarancji patrz sprawa La Grand, ale to nie jest tak, Ŝe moŜna zaŜądać.
ich zawsze – tu wiele zaleŜy od okoliczności.
Art. 31 powiada, Ŝe państwo ma obowiązek dokonać pełnej naprawy (ang. full reparation) za
szkody wyrządzone działaniem lub zaniechaniem bezprawnym. Przy czym szkoda jest
rozumiana zarówno jako materialna, jak i moralna. (31. ust.2) JuŜ w sprawie fabryk z
Chorzowa STSM powiedział, Ŝe jest to absolutnie podstawowy wynik działań bezprawnych.
Z tego samego wyroku wynika obowiązek naprawienia wszelkich konsekwencji powstałych
wskutek działań bezprawnych z ustanowieniem triady – restytucja, jeśli nie to odszkodowanie
11
obejmujące zarówno szkodę bezpośrednio, jak i utracony zysk. Te postanowienia
przeniesiono do art. 31. W rozumieniu deklaracji tak skonstruowane zobowiązanie jest przede
wszystkim obowiązkiem państwa, które dopuściło się naruszenia – to przede wszystkim, nie
zaś prawem państwa poszkodowanego by się tego domagać. W Ŝadnym wypadku obowiązek
naprawienia szkody nie jest uzaleŜniony od wysłania przez poszkodowanego np. noty
protestacyjnej. Powstaje ipso facto wraz ze złamaniem zobowiązania. Szkoda materialna to
przede wszystkim ta, która się odnosi do własności juŜ to państwa poszkodowanego lub jego
obywateli i jest oszacowana w pieniądzu, Natomiast szkoda moralna to przede wszystkim
cierpienie moralne i odnosi się bardziej do osób niŜ do państw.
Pamiętać jednak nadal trzeba, Ŝe w zasadzie szkoda nie jest koniecznym elementem
odpowiedzialności. Jak podkreślono w Rainbow Warrior , bezprawne działanie przeciwko
interesom niematerialnym państwa upowaŜnia państwo –ofiarę do otrzymania odpowiedniego
odszkodowania nawet jeśli te działania nie pociągnęły za sobą szkód pienięŜnych lub
materialnych dla państwa skarŜącego. Warto zauwaŜyć, Ŝe przy ochronie powietrza i
złamaniu zobowiązania redukcyjnego - w ogóle moŜe nie dojść do szkody – bo nie wiadomo,
jak ją oszacować. Ponadto zawsze będzie musiał wystąpić jakiś związek przyczynowo
skutkowy. Jest równieŜ na ogół dość dobrze przyjęte w doktrynie, Ŝe w takich sytuacjach
państwo poszkodowane winno dołoŜyć wszelkich starań by złagodzić skutki wyrządzonej
szkody samemu i postępować racjonalnie. Inna sprawa, Ŝe jak zaznaczył MTS w Gabcikowie
– nie jest to jednak wystarczająca podstawa dla sprekludowania odpowiedzialności państwa,
które się dopuściło naruszenia. Po prostu ofiara wtedy moŜe zaŜądać mniej za szkody
wyrządzone. Art. 32 jeszcze raz przypomina, Ŝe powołanie się na prawo wewnętrzne, jako
przesłankę uchylenia się od odpowiedzialności – jest niedopuszczalne.
Pełna odpowiedzialność za szkody wyrządzone obejmuje trzy podstawowe formy tj.
restytucję, odszkodowanie oraz zadośćuczynienie (satysfakcję). Na mocy art. 35 restytucja to
przywrócenie sytuacji, jaka istniała przed dokonaniem aktu zabronionego ale z zastrzeŜeniem,
Ŝ
e restytucja nie jest fizycznie niemoŜliwa oraz nie pociąga za sobą cięŜarów
nieproporcjonalnych do zysków wynikających z restytucji zamiast odszkodowania. Uwaga!
W rozumieniu art. 35 restytucja ma charakter węŜszy. W zasadzie restytucja obejmuje nakaz
przywrócenia status quo ante bez Ŝadnego wchodzenia w problematykę utraconego zysku.
Nie wyłącza to moŜliwości domagania się tego elementu, ale to państwo poszkodowane moŜe
Ŝą
dać na podstawie art.36 (odszkodowanie). Warto równieŜ pamiętać, Ŝe od orzeczenia
Stałego Trybunału Sprawiedliwości Międzynarodowej w sprawie fabryk w Chorzowie
przyjęło się sądzić, Ŝe restytucja jest jednak najwaŜniejszą formą reparacji. Co więcej w
praktyce państwa poniekąd same stawiają ją na pierwszym miejscu. MoŜe teŜ dojść do
sytuacji, w której wręcz restytucja będzie warunkiem sine qua non spełnienia wymagań
normy ius cogens. (Wycofanie wojska z zajętego terytorium, anulowania prawa o aneksji
etc.). Bywa jednak, Ŝe restytucja jest niemoŜliwa. Czasem zmiany zaszły za daleko (własność
zniszczono, albo z innych powodów) – i wówczas jedyną moŜliwością naprawienia szkody
jest odszkodowanie pienięŜne. Dzieje się tak wówczas, gdy restytucja jest fizycznie
niemoŜliwa, jak równieŜ wówczas, gdy ta forma naprawienia szkody niesie ze sobą cięŜary
nieproporcjonalnie wysokie do korzyści, jakie płyną z odszkodowania. Co do zasady
restytucja moŜe obejmować wydanie osób wziętych za zakładników, lub przekazanie zbiega
zgodnie z umową ekstradycyjną, uchylenie aktu prawnego sprzecznego z zaciągniętym
zobowiązaniem etc. MoŜe tez polegać na oddaniu statku czy innej własności. MoŜe teŜ
polegać na kombinacji wszystkich tych czynników na raz lub ich części.
12
Art. 36 stwierdza, Ŝe państwo odpowiedzialne jest zobowiązane do wypłaty odszkodowania
za szkodę wyrządzoną naruszeniem prawa międzynarodowego tak dalece jak szkoda nie
została naprawiona przez restytucję. Z mocy art. 36 ust. 2 wynika, Ŝe odszkodowanie
obejmuje kaŜdą finansowo moŜliwą do oszacowania szkodę w tym takŜe utracony zysk, o ile
moŜna go oszacować. W ten sposób art. 36 pełni do pewnego stopnia rolę „zapychacza”. Co
się nie udało zrealizować przez restytucję (bo np. w całości nie była moŜliwa), powinno się
skompensować odszkodowaniem. Przy czym w przeciwieństwie do satysfakcji,(o której niŜej)
art. 36 zmierza do wyrównania szkód rzeczywistych tj. tych które moŜna oszacować. W
Ŝ
adnym wypadku nie ma on charakteru karnego. Przyjmuje prawie zawsze postać pienięŜną,
chyba Ŝe strony uzgodnią inaczej. W przypadku satysfakcji teŜ moŜna zaŜądać pieniędzy, ale
po pierwsze nie jest to podstawowa forma realizacji satysfakcji, a po drugie jest to wypłata za
co innego – za szkody niematerialne, tj nie moŜliwe do oszacowania. Wiadomo, Ŝe moŜna
Ŝą
dać zapłaty za szkody wyrządzone środowisku, zwłaszcza w zakresie podjętych przez
państwo działań prewencyjnych. Wiadomo równieŜ, Ŝe z mocy art. 36 wypłaca się wszelkie
kwoty wypłacane osobom fizycznym poszkodowanym przez akt zabroniony prawem
międzynarodowym.
Tradycyjnie największy problem powstawał w praktyce odnośnie stosowanych metodologii
obliczeń naleŜnych kwot. Gdy chodzi o zabójstwo osoby fizycznej często stosuje się
tzw.formułę Parkera, który przede wszystkim brał pod uwagę kwotę, którą zmarły przynosił
do domowego budŜetu powiększoną o kwotę na opiekę i edukację oraz kwotę z
zadośćuczynienie moralne wynikłe z szoku spowodowanego nagłą śmiercią. Jeśli chodzi o
własność zniszczoną to podstawą obliczeń jest fair market value, ale juŜ do dzieł sztuki ta
formuła nie bardzo się nadaje. Olbrzymie kłopoty dotyczyły wartości wywłaszczanych
przedsiębiorstw. Ewidentnie teŜ słabsze sformułowanie utraconego zysku (por. 36 ust.2 )
wynika stąd, Ŝe praktyka trybunałów nie jest w tym zakresie jednolita. W praktyce trzeba
przede wszystkim w takim wypadku pokazać podpisany kontrakt lub teŜ wykazać się
historią zawieranych umów, która przekona sąd. Ogólnie jednak widać wyraźną niechęć
sądów międzynarodowych do wypłacania pieniędzy w tym zakresie.
Satysfakcja jest wymagana jeŜeli pełne naprawienie skutków aktu bezprawnego nie zostało
osiągnięte przez restytucję lub reparację (37 ust.1). MoŜe się ona składać z wyraŜenia Ŝalu,
formalnych przeprosin lub innej odpowiedniej formy. (37 ust.2) Przy czym 37 ust 3 zastrzega,
Ŝ
e nie moŜe ona wykraczać poza proporcje wyznaczone przez zakres szkody ani przybrać
form poniŜających dla państwa odpowiedzialnego. Nie uwaŜa się tego za standardową formę
reparacji. Ma ona być odpowiedzią na wszelkie szkody, które mają bardziej moralny
charakter, nie podlegają oszacowaniu finansowemu, a które poniosło państwo – ofiara.
PoniewaŜ tego typu szkody są przede wszystkim symboliczne, art. 37 ust. 2 wymienia
przede wszystkim akty symboliczne. Ale warto przytoczyć wyrok Rainbow Warrior, gdzie
okazało się, Ŝe satysfakcja ma polegać na załoŜeniu specjalnego funduszu na rzecz promocji
przyjaznych stosunków Nowej Zelandii i Francji. Pewne formy gwarancji udzielanych w
trybie art. 27 równieŜ mogą być częścią satysfakcji.
Gdy chodzi o odsetki to przyznaje się je od głównej sumy tylko w przypadku gdy jest to
konieczne w celu zapewnienia pełnego odszkodowania. I nie ma tu jednoznacznej praktyki.
Czasem nie zasądza się ich w ogóle.
Wreszcie rozdział III dotyczy powaŜnych naruszeń zobowiązań wynikłych z norm ogólnych
bezwzględnie wiąŜących prawa międzynarodowego. Warto pamiętać, Ŝe w świetle norm
13
międzynarodowego prawa karnego przez długi czas za Trybunałem Norymberskim sądzono ,
Ŝ
e Crimes against international law are commited by men, not by abstract entities and only by
punishing individuals who commit such crimes can the provisions of international law be
enforced i w tym kierunku poszlo orzecznictwo. Jak jednak zobaczymy róŜnice są powaŜne.
W art. 40 ust. 2 stwierdzono, Ŝe naruszenie powaŜne normy imperatywnej polega na gross or
systematic failure by the responsible State to fulfil the obligation. Ewidentnie zatem
wyróŜniono
taki
przypadek
od
pozostałych
przypadków
naruszenia
prawa
międzynarodowego. Dopiero zatem gdy naruszenie normy imperatywnej spełni to kryterium
będzie moŜna zastosować rozdział III. Jakie to konkretnie normy naleŜą do grona norm
imperatywnych– o tym ani art. 53 nie mówi, ani teŜ art. 40.
Jeśli jednak wszelkie przesłanki art. 40 zostaną spełnione, wówczas państwa mają obowiązek
współpracy by środkami legalnymi takie naruszenie doprowadzić jak najszybciej do końca.
ś
adne z państw nie ma prawa uznać, jako zgodną z prawem sytuacji wykreowaną przez
„powaŜne naruszenie” ani nie moŜe udzielić pomocy lub wsparcia dla podtrzymania takiej
sytuacji. (art. 41 ust. 1 i 2). Problem jednak w tym, Ŝe nie wiemy na czym owa współpraca ma
polegać. MoŜe ona się odbyć w ramach ONZ, ale w świetle art. 41 ust. 1 – nie musi. Czy taki
obowiązek współpracy w ogóle istnieje – teŜ jest niejasne.
Rzecz jasna państwa muszą powstrzymać się od wszelkich kroków mogących być poczytane
jako uznanie. Tu od czasów doktryny Simsona panuje zgodność w doktrynie.Art. 41 ust. 2
zakazuje udzielania pomocy w podtrzymywaniu tej sytuacji - wyraźnie dotyczy to pomocy,
która jest udzielana nie w popełnieniu powaŜnego naruszenia, ale juŜ po dniu w którym
sytuacja ta nastąpiła (after the fact). Warto jednak dodać, Ŝe na mocy art. 41 ust. 3 nie
wyklucza to stosowania przepisów części I i II i III w innych aspektach, ani teŜ – zdaniem
Crawforda – nie wyłącza innych konsekwencji gdyby takowe pojawiły się w prawie
międzynarodowym.
Część III dotyczy implementacji odpowiedzialności międzynarodowej państwa. Art. 42
stwierdza, Ŝe państwo jest uprawnione, jako państwo poszkodowane do przywołania
odpowiedzialności innego państwa, jeśli zobowiązanie naruszone jest zaciągnięte
indywidualnie lub teŜ jego stroną jest grupa państw, w tym i państwo powołujące się,
względnie gdy stroną zobowiązania jest społeczność międzynarodowa państw jako całość.
Ale w tym drugim przypadku moŜna się powołać na odpowiedzialność jedynie wówczas, gdy
naruszone zobowiązanie szczególnie dotyka państwo powołujące się albo wówczas gdy
zobowiązanie to ma taki charakter, Ŝe radykalnie zmienia stanowisko wszystkich innych
państw względem których zobowiązanie to zostało zaciągnięte, nie uchybiając przy tym
dalszemu wypełnianiu tego zobowiązania.
Uwaga! Aby przywołać postanowienia zawarte w deklaracji nie wystarczy sam protest
formalny, czy wystąpienie z krytyką danego państwa. Przywołanie odpowiedzialności, aby
było skuteczne musi zawierać zgłoszenie konkretnych roszczeń a najlepiej, Ŝeby złoŜyć
skargę w arbitraŜu albo sądzie. RównieŜ zastosowanie środków odwetowych moŜe być
poczytane za przywołanie odpowiedzialności za wcześniejsze naruszenie prawa
międzynarodowego.
Podstawowym prawem państwa poszkodowanego jest uruchomienie wszelkich środków
przewidzianych w Deklaracji. Od Ŝądania odszkodowania do środków odwetowych. Z całą
pewnością sytuacja państwa poszkodowanego musi być odróŜniona od sytuacji innych państw
uprawnionych do powołania się na odpowiedzialność danego państwa i taki jest cel art. 42.
14
RóŜnica między art. 60 KPT i 42 Deklaracji jest powaŜna. Art. 42 pozwala na pociągnięcie
do odpowiedzialności w przypadku kaŜdego naruszenia zobowiązania- a nie tylko, jak to ma
miejsce w przypadku art.60 Konwencji Prawa Traktatów (KPT) traktatu, ponadto naruszenie
w przypadku 60 KPT musi być istotne, Ŝeby wywołać skutek w postaci zawieszenia lub
wygaśnięcia traktatu. Jak pamiętamy Deklaracja w ogóle nie dotyczy kwestii powstania
zmiany i wygaśnięcia stosunku prawnomiędzynarodowego.
Tak czy inaczej moŜna tu wymienić 3 sytuacje. Podług art. 42 powiada, Ŝe państwo moŜe
powołać się na odpowiedzialność, jeśli jest poszkodowane i naruszone zobowiązanie jest jego
w sensie indywidualnym. Nie ulega wątpliwości, Ŝe głównie dotyczy to umów dwustronnych
ale nie tylko. W przypadku np. Konwencji o Stosunkach Dyplomatycznych 1961 kwestia
ochrony pomieszczeń misji dyplomatycznych teŜ będzie zindywidualizowana, choć traktat
jest wielostronny. W zasadzie moŜna teŜ tu wymienić akt jednostronny, wyrok sądu
zasądzający coś od państwa A na rzecz państwa B, czego państwo A nie wykonuje. Taką
sytuację trzeba ściśle odróŜnić od sytuacji, gdzie wykonywanie traktatu naleŜy do stron w
równym stopniu i nie jest ono zindywidualizowane ani zróŜnicowane zwłaszcza w czasie.
Określa się to mianem zobowiązań kolektywnych, gdzie uprawniona będzie grupa państw lub
wręcz społeczność międzynarodowa jako całość. Nie oznacza to, Ŝe są one jakimiś
specjalnymi podmiotami, ale szkoda musi być wyrządzona w takim wypadku grupie, a
poszczególne państwo moŜe sobie pozwolić na zgłoszenie roszczeń tylko wówczas, gdy
okaŜe się, Ŝe jakieś dodatkowe czynniki odegrały tu rolę. Gdy chodzi o radykalną zmianę
stanowiska, jako przesłankę – to tu chodziło przede wszystkim o traktaty rozbrojeniowe. Gdy
jedna strona je naruszy – wtedy zmienia się sytuacja wszystkich.
Na mocy art. 43 ust. 1 państwo poszkodowane winno zawiadomić państwo odpowiedzialne o
swoich roszczeniach. W szczególności moŜe wymienić oczekiwane zachowanie, które winno
ono podjąć aby zaprzestać kontynuacji działań lub zaniechań sprzecznych z prawem oraz
formy reparacji zgodnie z częścią II. Powinno to zrobić bo inaczej ryzykuje utratę prawa do
powoływania się na odpowiedzialność. Art. 44 powiada, Ŝe nie moŜna pociągnąć do
odpowiedzialności państwa jeŜeli skarga nie jest wniesiona zgodnie z regułami dotyczącymi
przynaleŜności państwowej skarg oraz (Art.44 b) jeŜeli wniesienie skargi musi być
poprzedzone wyczerpaniem środków krajowych.
Art. 45 stanowi, Ŝe państwo traci prawo do powoływania się na odpowiedzialność innego
państwa, jeśli państwo ex post zgodziło się z bezprawiem popełnionym lub teŜ z jego
zachowania naleŜy o tym wnosić. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji określonych w art. 48.
Zgoda musi zostać wyraŜona bez przymusu i musi być jednoznaczna, nie budzić Ŝadnych
wątpliwości. Upływ czasu ewidentnie moŜe spowodować prekluzję, ale to do sądu będzie
naleŜała ocena czy tak jest. Były próby wyznaczenia pewnych limitów czasowych, ale Ŝaden
nie uzyskał akceptacji. Z praktyki wynika jednak, Ŝe jeśli roszczenie zgłoszono natychmiast a
sprawa znalazła swój finał po 31 latach w sądzie – to nie powodowało to jej
niedopuszczalności. Jeśli państw, które są poszkodowane jest duŜo to kaŜde z nich moŜe
oddzielnie przywołać odpowiedzialność państwa, które dopuściło się naruszenia prawa
międzynarodowego. Inna sprawa, Ŝe jak pokazała sprawa SS Wimbledon jeŜeli jakieś
państwo nie wykaŜe specjalnych szkód – to z zasądzeniem odszkodowania mogą być kłopoty.
Art. 47 stwierdza, Ŝe tam gdzie wiele państw jest odpowiedzialnych za ten sam akt
zabroniony, kaŜde z nich moŜe być pociągnięte do odpowiedzialności, jednak na mocy art. 47
ust. 2 państwo poszkodowane nie moŜe Ŝądać więcej aniŜeli szkód poniosło i nie uchybia
prawu pociągania do odpowiedzialności z tytułu roszczeń regresowych innych państw. A
15
więc teŜ państwa te mogą i z reguły będą odpowiadać solowo, kaŜde za siebie. W prawie
międzynarodowym brak przesłanek odpowiedzialności solidarnej. W tym sensie art. 47
stanowi pewien wyjątek, ale trzeba bardzo mocno podkreślić, Ŝe dwa państwa muszą być tu
odpowiedzialne za jeden i ten sam akt. Jeśli np. spuszczają do rzeki zanieczyszczenia z dwóch
róŜnych brzegów – to są to dwa róŜne akty prawne, za które państwo odpowiadają oddzielnie.
O potencjalnych roszczeniach regresowych w takiej sytuacji deklaracja nic nie wspomina.
Art. 48 stwierdza, Ŝe państwo inne niŜ poszkodowane będzie uprawnione do przywołania
odpowiedzialności tylko wówczas, gdy zobowiązanie naruszone naleŜy do grupy państw, w
tym i państwa powołującego, a ponadto zobowiązanie to musi naleŜeć do grupy zobowiązań
ustanowionych na rzecz ochrony interesu grupowego lub społeczności międzynarodowej jako
całości. W takiej sytuacji jednak na mocy art. 48 ust. 2 państwo moŜe domagać się jedynie
zaprzestania i ewentualnie gwarancji, Ŝe się to nie powtórzy zgodnie z art. 30, a reparacji
wyłącznie na rzecz państwa poszkodowanego względnie uprawnionych z mocy zobowiązania
naruszonego. A więc art. 48 bazuje na filozofii istnienia pewnych szczególnych zobowiązań,
które wymienia przede wszystkim Barcelona Traction, które chronią interes wszystkich lub
grupy państw i kaŜdy jest uprawniony do ciągania odpowiedzialnego państwa do
odpowiedzialności. Rzecz jasna z takim Ŝądaniem moŜe wystąpić kaŜde państwo lub grupa
państw. W przypadku interesu kolektywnego warunkiem zgłoszenia roszczeń będzie jednak
przynaleŜność do grupy państw (48 ust. 1 (a)) oraz okoliczność, Ŝe dane zobowiązanie
ustanowiono właśnie dla ochrony interesu kolektywnego. To moŜe być zarówno regionalne
porozumienie na rzecz ochrony praw człowieka, to moŜe być strefa zdemilitaryzowana, to
moŜe być regionalny MEA. W przypadku 48 ust. 1 (b) wchodzi w grę zobowiązanie typu
international community as a whole.
Odrębną kwestię stanowi dopuszczalność tzw. środków odwetowych. W prawie
międzynarodowym w zasadzie uwaŜano, Ŝe środki podjęte przez państwo poszkodowane,
które są sprzeczne z prawem, a których celem jest zmuszenie partnera do wypełnienia
ciąŜącego na nim zobowiązania, są w zasadzie dopuszczalne – o ile spełnią określone
warunki. Od środków odwetowych trzeba jednak odróŜnić pojęcie retorsji, którym Deklaracja
się nie zajmuje. Retorsje bowiem stanowią środki ze swej istoty legalne, acz wobec partnera
nieprzyjazne, które podejmuje się wówczas, gdy postępowanie partnera budzi sprzeciw.
Ś
rodki odwetowe powinny być równieŜ odróŜnione od wygaśnięcia czy zawieszenia traktatu.
Jako środek mający na celu przywrócenie stanu zgodnego z prawem środki odwetowe nie
powodują same z siebie wygaśnięcia czy teŜ zawieszenia zobowiązania, choć na mocy art. 60
KPT pogwałcenie przez partnera postanowienia istotnego, pod którym to pojęciem KPT
rozumie nieprzewidziane w konwencji odrzucenie traktatu lub teŜ pogwałcenie przepisu
niezbędnego dla osiągnięcia przedmiotu lub celu umowy moŜe prowadzić do podjęcia
decyzji przez państwo dotknięte takim postępowaniem wycofaniu się z umowy. Jest to jednak
sytuacja jakościowo inna od sytuacji, o której wspomina art. 50 Deklaracji.
Pisząc o środkach odwetowych naleŜy mocno podkreślić, Ŝe w sytuacji, w której państwo
odpowiedzialne narusza art. 10 umowy X, państwo poszkodowane niekoniecznie musi (a
często nawet i nie będzie mogło) oprzeć swych środków odwetowych o artykuł 10 tej umowy.
W sprawie Usług lotniczych Trybunał arbitraŜowy wyraźnie podkreślił, Ŝe dolegliwość moŜe
lecz nie musi być skorelowana z zaniechaniem tego samego przepisu o ile inne warunki
zastosowania środków odwetowych (o których niŜej) zostaną spełnione. Kolejna kwestia
dotyczy zakresu podmiotowego środków odwetowych. Klasyczna myśl prawnicza była
zgodna odnośnie prawa zastosowania środków odwetowych przez państwo poszkodowane
wobec państwa odpowiedzialnego. Kwestią sporną pozostaje jednak pytanie czy w sytuacjach
16
przewidzianych w art.48 państwa inne niŜ bezpośrednio dotknięte naruszeniem norm erga
omnes – mogą równieŜ odwołać się do środków odwetowych: deklaracja ani komentarz nie
rozstrzygają ostatecznie tej kwestii.Art. 54 mówi wyraźnie, Ŝe moŜe takie państwo odwołać
się do środków legalnych, a choć a contrario sugeruje, Ŝe w konsekwencji środki bezprawne
są zabronione, to jednak praktyka w tym zakresie nie jest jednolita.
NiezaleŜnie jednak od zakresu podmiotów uprawnionych do zastosowania środków
odwetowych deklaracja stoi na stanowisku, Ŝe ich celem moŜe być tylko państwo
odpowiedzialne, a sam cel takich środków musi polegać na wymuszeniu na nim zgodności
postępowania z częścią II deklaracji. Przy tak zakreślonym celu środków odwetowych
państwo powinno pamiętać aby stosować je tak aby nie uniemoŜliwić ewentualnego podjęcia
na nowo zobowiązań, gdyby państwo odpowiedzialne chciało podjąć taką decyzję oraz
wynika ich ograniczony w czasie charakter. Z chwilą zakończenia działań, o których mowa w
części II państwo poszkodowane winno powstrzymać się od dalszej kontynuacji środków
odwetowych. W konsekwencji naleŜy podkreślić, Ŝe środki odwetowe w Ŝadnym wypadku
nie stanowią środków o charakterze karnym. Dla swej legalności muszą spełnić trzy
podstawowe kryteria: stanowić odpowiedź na wcześniejsze działania lub zaniechania
zabronione przez prawo międzynarodowe określonego państwa i skierowane tylko i
wyłącznie przeciwko temu państwu oraz muszą być proporcjonalne. W Ŝadnym wypadku do
grona poszkodowanych przez środki odwetowe nie moŜe naleŜeć państwo trzecie. RównieŜ
w przypadku przekroczenia reguły proporcjonalności państwo stosujące środki odwetowe
będzie mogło być pociągnięte do odpowiedzialności.
Sporną jest kwestią, od którego konkretnie momentu państwo, które zastosowało środki
odwetowe jest zobowiązane od środków tych się powstrzymać. Wydaje się jednak, Ŝe z
chwilą, w której państwo odpowiedzialne zaprzestało naruszenia oraz wypłaciło
odszkodowanie – przedłuŜanie środków odwetowych naleŜy uznać za bezprawne. Wreszcie
naleŜy pamiętać, Ŝe art. 50 bardzo wyraźnie zakazuje stosowania środków odwetowych w
przypadku pogwałcenia zasad wyliczonych w tym przepisie. Zaliczają się do nich zakaz
uŜycia siły w sposób sprzeczny z Kartą Narodów Zjednoczonych, zakaz stosowania środków
odwetowych w przypadku naruszenia podstawowych norm prawa humanitarnego i innych
norm o charakterze peremptoryjnym. Ponadto państwu nie wolno stosować środków
odwetowych w zakresie przepisów dotyczących rozstrzygania sporów oraz przez cały czas
musi szanować nietykalność misji i członków misji dyplomatycznych oraz urzędów i
urzędników konsularnych jak równieŜ archiwów i dokumentów. Warto równieŜ zwrócić
uwagę na fragment komentarza do deklaracji, w której wyraźnie stwierdza się, Ŝe gdyby
ś
rodki odwetowe mogły doprowadzić do pozbawienia ludność podstawowych środków do
Ŝ
ycia – wówczas naleŜałoby się w imię humanitaryzmu powstrzymać od ich stosowania. Gdy
chodzi o nakaz zachowania środków odwetowych w granicach wyznaczonych przez zasadę
proporcjonalności (art. 51) – to warto pamiętać, Ŝe nie jest to jedynie martwa litera i sądy
wielokrotnie zwracały w swych orzeczeniach (np. w głośnej sprawie Gabcikovo –
Nagymaros) uwagę na to, czy swoimi działaniami państwa nie przekroczyły tych granic. W
przypadku stwierdzenia takich czynów, moŜe to skutkować odpowiedzialnością państwa,
które dopuściło się naruszeń.
Art. 52 wprowadza całą procedurę, którą państwo winno zastosować gdy chciałoby się uciec
do środków odwetowych. W szczególności winno notyfikować państwu odpowiedzialnemu
swe Ŝądania i wezwać je do wypełnienia ciąŜących na nim z mocy części II , a następnie
zamiar podjęcia środków odwetowych. Problem jednak w tym, Ŝe aby przeciwdziałać
sytuacji, w której państwo odpowiedzialne zyskując na czasie, odpowiednio przygotuje się na
17
ś
rodki odwetowe tym samym pozbawiające je praktycznego znaczenia, państwo wzywające
moŜe podjąć pewne środki tymczasowe i w tym zakresie nie musi stosować się do wskazanej
procedury. Ponadto z chwilą, gdy państwo odpowiedzialne zaprzestało swojego aktu (gdy
miało on charakter ciągły), lub sprawa zawisła przed sądem lub arbitraŜem, którego decyzje
mają charakter dla państw wiąŜący – państwo musi zawiesić stosowanie wszelkich środków
odwetowych. Jedyne odstępstwo od tej reguły powstaje wówczas, gdy państwo
odpowiedzialne nie przestrzega procedury rozstrzygania sporów w dobrej wierze.
Pisząc o środkach odwetowych nie naleŜy zapominać, Ŝe są takie sytuacje, gdzie dana umowa
wyłącza ich zastosowanie ex lege: takim systemem jest np. prawo Unii Europejskiej. W
takich sytuacjach zastosowanie środków odwetowych nie wchodzi w ogóle w rachubę.
Istnieją jednak takie sytuacje, gdy przepisy deklaracji w ogóle nie znajdą zastosowania.
Dotyczy to przede wszystkim sytuacji tzw. systemów zamkniętych (self contained regime),
jak prawo dyplomatyczne i konsularne, prawo UE, które wykształciło własne, odmienne od
ogólnych zasady odpowiedzialności państw.
Odpowiedzialność państw za czyny niezakazane przez prawo międzynarodowe
Zasadniczo państwa mogą powołać się na reguły odpowiedzialności państw przede
wszystkim wówczas, gdy są w stanie wskazać konkretny przepis prawa międzynarodowego,
który został naruszony przez działanie lub zaniechanie organów określonego państwa. Tym
niemniej jednak prawu międzynarodowemu znane są przypadki, w których państwo moŜe
zostać pociągnięte do odpowiedzialności za czyny, które co prawda nie naruszają Ŝadnych
konkretnych norm prawa międzynarodowego publicznego, tym niemniej jednak prowadzą do
powstania szkód na obszarach podległych jurysdykcji innych państw. Niewątpliwie
najwaŜniejszym bodźcem dla rozwaŜań doktrynalnych w tym zakresie był rozwój lotów
kosmicznych, które nierzadko kończyły się tragicznie tj. zniszczeniem obiektu kosmicznego
nad terytorium innego państwa, niŜ państwo jego rejestracji i powstaniem wskutek tego szkód
w mieniu ruchomym i nieruchomym, jak równieŜ pociągnięciem za sobą ofiar śmiertelnych.
Zasadniczy problem, jaki stanowi dla prawa międzynarodowego tego typu sytuacja polega na
zgodności z prawem wysyłania obiektu kosmicznego w przestrzeń kosmiczną, co
uniemoŜliwia zastosowanie mechanizmów odszkodowawczych omawianych powyŜej, gdyŜ
te pozostają w ścisłym związku ze wskazaniem przepisu, który został naruszony przez dane
działanie lub zaniechanie organów państwa. Skoro jednak wysyłanie obiektów kosmicznych
jest zgodne z prawem, sytuacja państwa poszkodowanego mogłaby być istotnie trudna, gdyby
reguły odpowiedzialności międzynarodowej państw ograniczały się do przypadków działań
lub zaniechań sprzecznych z normami prawa międzynarodowego. W tej sytuacji jedynym
moŜliwym wyjściem z sytuacji, jest oparcie reguł odpowiedzialności na innej niŜ powyŜej
analizowane podstawach prawa międzynarodowego.
Stanowisko KPM odnośnie kwestii ewentualnego włączenia problematyki odpowiedzialności
państw za czyny niezabronione przez długi czas pozostawało chwiejne. Ostatecznie jednak w
1978 zapadła decyzja by zagadnienia te wyłączyć do oddzielnego postępowania
kodyfikacyjnego i powołać odrębnego specjalnego sprawozdawcę do tego tematu, który by
przygotował odrębny dokument poświęcony tej kwestii. Jak się wydaje na postępowaniu
Komisji zawaŜył w znacznej mierze fakt, Ŝe obok szkód powstałych wskutek awarii obiektów
kosmicznych pojawił się powaŜny problem szkód transgranicznych wyrządzonych
ś
rodowisku. Dokument taki powstał równolegle z projektem deklaracji w sprawie
odpowiedzialności państw za czyny zabronione niemniej dopiero w 2006 państwa zdąŜyły
18
nadesłać swoje uwagi do zgłoszonego projektu w tym zakresie. Pod koniec 2006 KPM
przesłała ostateczną wersję projektu do zatwierdzenia Zgromadzeniu Ogólnemu.
Charakterystyczną cechą projektu w sprawie odpowiedzialności za działania niezakazane jest
poprzedzenie go Preambułą, która wprost odwołuje się do Zasady 13 i 16 deklaracji z Rio z
1992, wzywające państwa do współpracy w zakresie pokrywania szkód wyrządzonych
ś
rodowisku. Do grona najwaŜniejszych zasad deklaracji naleŜą:
1)
zasada transgraniczności, podług której Deklarację stosuje się do przypadków działań
odbywających się na obszarze podlegającym jurysdykcji jednego państwa, które
wywołują negatywne skutki na obszarze podległym jurysdykcji innego państwa. KPM
zrezygnowała jednak z prób jakichkolwiek definicji, na czym taka działalność
mogłaby polegać pozostawiając tak skonstruowaną definicję do doprecyzowania
praktyce.
2)
Zasada legalności działania: w odróŜnieniu od tradycyjnych mechanizmów
odpowiedzialności
międzynarodowej
łączących
ją
z
przekroczeniem
ram
wyznaczonych przez określoną normę deklaracja nie pozostawia Ŝadnych wątpliwości,
Ŝ
e działanie podlegające procedurze odszkodowawczej moŜe być w pełni
dopuszczalne przez obowiązujące przepisy prawa międzynarodowego.
3)
Zasada
materialnych
skutków.
Szkoda
powstała
na
obszarze
państwa
poszkodowanego musi pozostawać w ścisłym związku z działalnością o charakterze
fizycznym podjętym na obszarze państwa drugiego.
Pojęcie szkody obejmuje powaŜny uszczerbek na osobie, mieniu lub środowisku. Deklaracja
dość kazuistycznie wymienia co naleŜy rozumieć pod pojęciem kaŜdej z tych szkód.
Zasadniczo Deklaracja stwierdza, Ŝe obowiązkiem państwa jest zapewnienie moŜliwości
otrzymania odszkodowania za szkody spowodowane działaniami niezmazanymi przez prawo
międzynarodowe, odpowiedzialność taka winna spoczywać w pierwszym rzędzie na
prowadzącym instalację, która szkodę wyrządziła. Odszkodowanie winno być wypłacone
szybko i w wysokości adekwatnej do rozmiarów powstałej szkody, przy czym deklaracja
zachęca do rozwijania systemu ubezpieczeń, które są najlepszą gwarancją, Ŝe w przypadku
powstania szkody poszkodowany uzyska odszkodowanie stosunkowo szybko.