background image

Podyplomowe Studia Prawa 

Międzynarodowego i SłuŜby Zagranicznej 

Wydział Prawa i Administracji 

Uniwersytet Warszawski 

 
 
 
 
 
 
 
 

 

 

 
 
 

 
 

 
 

Dr Aleksander Gubrynowicz 

 

 
 
 

ODPOWIEDZIALNOŚĆ MIĘDZYNARODOWA 

PAŃSTW 

 

 

 

 

 

Materiały do wykładu 

Rok akademicki 2010/2011 

 

 
 
 
 

background image

 

 
Odpowiedzialność międzynarodowa państw 
 
Odpowiedzialność  międzynarodowa  państw  naleŜy  do  najbardziej  złoŜonych  zagadnień 
prawa  międzynarodowego.  Sprzeczne  interesy  państw  nakładające  się  na  zróŜnicowany 
charakter prawny omawianego zjawiska oraz powaŜne rozbieŜności doktrynalne, jak równieŜ 
brak  wiąŜących  dokumentów,  które  mogłyby  odegrać  rolę  kodyfikującą  aktualnie 
obowiązujące  normy  prawa  międzynarodowego  –  wszystko  to  powoduje,  ze  problematyka 
odpowiedzialności państw przez długi czas oceniana była jako wręcz nie rokująca nadziei dla 
nadmiernych  teoretycznych  uogólnień.    W  obowiązujących  przepisach  prawa  brak  definicji 
odpowiedzialności międzynarodowej, jednak moŜna przyjąć, Ŝe chodzi tu przede wszystkim o 
mechanizm  określania  zasad  ponoszenia  przez  państwo  negatywnych  skutków  naruszenia 
przez  jego  organy  norm  prawa  międzynarodowego.  Niniejsze  opracowanie  nie  rości  sobie 
pretensji do wyczerpania całości zagadnienia odpowiedzialności międzynarodowej państw. W 
zamierzeniu  autora  ma  ono  stanowić  raczej  pobieŜny  szkic  stanowiący  pomoc  w  nauce  
uczestników Studium Prawa Międzynarodowego UW.  
 
W 1930 r. w czasie Konferencji w Hadze usiłowano skodyfikować podstawowe normy prawa 
międzynarodowego w tym zakresie, jednak zakończyło się to niepowodzeniem. Do prac tych 
powrócono  po  drugiej  wojnie  światowej.  JuŜ  w  1949  roku  tematyka  odpowiedzialności 
państw  została  wytypowana  jako  jedna  z  tych  dziedzin,  którą  powinna  się  zająć  Komisja 
Prawa Międzynarodowego ONZ. Pracę rozpoczęto w 1955 i trwają one po dziś dzień choć na 
pewno  rok  2001  kiedy  to  Zgromadzenie  Ogólne  przyjęło  Deklarację  w  sprawie 
Odpowiedzialności  Państw  za  Działania  Zakazane  przez  Prawo  Międzynarodowe  moŜna 
określić, jako przełomowy. Tym niemniej jednak przyjęte rozwiązania dotyczą jedynie części 
zagadnienia  odpowiedzialności  międzynarodowej  państw  tj.  odpowiedzialności  za  działania 
lub  zaniechania  sprzeczne  z  prawem  międzynarodowym.  Poza  zakresem  jej  uregulowań 
pozostała  kwestia  odpowiedzialności  za  szkody  powstałe  w  skutek  działalności  opartej  na 
zasadzie ryzyka i kwestia ta jest na  etapie dyskusji nad projektem.  
 
Fakt,  Ŝe  omawiana  deklaracja  powstawała  aŜ  46  lat  nie  pozostał  bez  wpływu  na  status 
dokumentu, jak równieŜ na ostateczny kształt przyjmowanych rozwiązań. Przez długi czas nie 
było zgody nawet odnośnie kierunku prac. Jeśli pierwszy Specjalny Sprawozdawca F. Garcia 
–  Amator    skłaniał  się  bardziej  ku  koncepcji  skodyfikowania  jedynie  wybranych  aspektów 
odpowiedzialności  państw  (ze  szczególnym  uwzględnieniem  opieki  dyplomatycznej,  czy  teŜ 
odpowiedzialności za szkody wyrządzonej przez organy jednego państwa obywatelom innych 
państw),  o  tyle  od  1963  po  przejęciu  kierownictwa  prac  przez  włoskiego  prawnika  Roberto 
Ago dyskusja zaczęła zmierzać w odmiennym kierunku. W miejsce dotychczas rozwaŜanych 
aspektów odpowiedzialności za  szkody wyrządzone obywatelom innych państw postawiono 
zadanie znacznie bardziej skomplikowane tj. przyjęcie dokumentu, który regulowałby zasady 
odpowiedzialności  za  naruszenie  prawa  międzynarodowego  w  ogóle,  a  zatem  który 
pozwalałby  ustalić  czy  w  danej  konkretnej  sytuacji  doszło  do  naruszenia  zobowiązania 
wynikającego  z  prawa  międzynarodowego  oraz  skutków,  jakie  z  tego  faktu  wynikały  dla 
państwa,  które  dopuściło  się  naruszenia  oraz  państwa  poszkodowanego.  Jak  stwierdził  
Roberto  Ago  zasady,  o  których  tu  mowa  to  principles  which  govern  the  responsibility  of 
States  for  internationally  wrongful  acts,  maintaining  strict  distinction  between  his  task  and 
the  task  of  defining  the  rules  that  place  obligation  on  States,  the  violation  of  which  may  
generate  responsibility.  It’s  one  thing  to  define  a  rule  and  the  content  of  the  obligation  it 
imposes, and another to determine whether that obligation has been violated and what should 
be the consequences of the violation.  

background image

 

 
W  praktyce,  jak  zaznaczył  ostatni  sprawozdawca  tematu  J.  Crawford,  postanowienia 
deklaracji naleŜą do świata norm wtórnych (secondary rules)  i ich celem m.in. określenie w 
jakich  warunkach  dany  akt  państwa  moŜe  być  uznany  za  sprzeczny  z  prawem  i  przypisany 
państwu,  określenie  reguł  pozwalające  ustalić  okres  trwania  naruszenia  prawa,  kwestia 
odpowiedzialności  za  działania  lub  zaniechania    organów  państwa  trzeciego,  okoliczności 
egzonerujące  odpowiedzialność  państwa,  kwestia  konsekwencji  uznania  państwa  za 
odpowiedzialne  (w  szczególności  problem  zaprzestania  naruszeń  i  naprawienia  szkód), 
kwestia  procedur  pozwalających  państwu  stwierdzić,  Ŝe  dane  państwo  jest  odpowiedzialne 
oraz  ewentualnych  moŜliwości  utracenia  takiego  prawa  jak  równieŜ  tzw.  środków 
odwetowych  (ang    countermeasures.).  Nie  jest  zatem  rolą  reguł  odpowiedzialności  ustalanie 
treści  danej  normy  czy  teŜ  zasad  interpretacji.  W  przypadku  traktatów  zadanie  to  zostało  po 
części powierzone Konwencji Wiedeńskiej o Prawie Traktatów z 1969, w przypadku innych 
ź

ródeł  -  prawu  zwyczajowemu.  W  niczym  teŜ  nie  wpływają  te  przepisy  na  waŜność  czy  teŜ 

skutek  wiąŜący  norm  sankcjonowanych  o  czym  wspomina  np.  art.  60  KPT.  Wreszcie 
omawiana  deklaracja  nie  zajmuje  się  teŜ  tematem  szkód  powstałych  wskutek  działań 
niezakazanych przez prawo międzynarodowe.  
 Tak zakreślony temat z trudem jednak poddawał się wymogom kodyfikacji. Państwa  z duŜo 
większą  ostroŜnością  podchodziły  do  pomysłów  wyłoŜenia  „Konwencji  w  sprawie 
odpowiedzialności państw”. Na ogół zdawano sobie sprawę, Ŝe w przeciwieństwie do prawa 
traktatów,  czy  prawa  dyplomatycznego,  gdzie  przez  stulecia  zdołano  wypracować  pewną 
praktykę,  a  co  za  tym  idzie  pojawiło  się  takŜe  wiele  norm  zwyczajowych,  temat 
odpowiedzialności  był  odmienny.  Praktyka  państw  w  tym  zakresie  była  znacznie  bardziej 
zróŜnicowana  wskutek  sprzecznych  interesów  państw.  W  rezultacie  wytworzyła  ona  
zdecydowanie  mniej  norm  zwyczajowych.  Istniało  ponadto  zasadne  przypuszczenie,  Ŝe  zbyt 
daleko  posunięta  precyzja  w  formułowaniu  zasad  odpowiedzialności  mogła  się  spotkać  z 
niechęcią  państw,  dla  których  ochrony  interesów,  wzorowana  na  precyzyjnych 
uregulowaniach  typu  kodeksowego,  kodyfikacja  mogła  stanowić  bardziej  przeszkodę  niŜ 
poŜytek.  Skutki  tego  typu  sytuacji  były  dwojakie.  Po  pierwsze,  w  przeciwieństwie  do  wielu 
innych dziedzin prawa międzynarodowego publicznego problematyka odpowiedzialności nie 
doczekała się kodyfikacji w wersji normy traktatowej, jak to miało miejsce np. w przypadku 
prawa dyplomatycznego czy konsularnego. W chwili obecnej jedyny dokument, jaki wyszedł 
z pod pióra Komisji Prawa Międzynarodowego ONZ ma postać deklaracji, a więc dokumentu 
niewiąŜącego pod względem prawnym. Drugi skutek to swoista ewolucja projektu: sprzeczne 
interesy,  a  co  za  tym  idzie,  praktyka    państw  nie  pozostały  bez  wpływu  na    zróŜnicowane 
koncepcje, jakie zgłaszano w toku prac komisji. W ciągu 45 lat, jakie upłynęły od momentu 
rozpoczęcia  prac  nad  tematem  do  1996  roku  powstał  projekt  (tzw.  Draft  Articles  on  States 
Responsibility),  który  liczył  3  części,  niemniej  z  uwagi  na  róŜnice  w  poglądach  autorów, 
którzy je opracowywali (część  I Roberto  Ago, Część  II i  III Willem Riphagen oraz Gaetano 
Arangio-Ruiz)  bardziej  stanowił  zbitkę  luźno  powiązanych  ze  sobą  fragmentów  nie 
tworzących jednak spójnej i logicznej całości. W rezultacie jednak,  choć poszczególne części 
projektu  były  chętnie  przywoływane  zarówno  przez  orzecznictwo  międzynarodowe,  jak  i 
naukę  prawa,  Zgromadzenie  Ogólne  coraz  bardziej  zaczynało  się  niecierpliwić,  pojawiły  się 
spekulację  o  moŜliwościach  rezygnacji  z  dalszych  prac.  Ostateczny  kształt  projektowi  nadał 
Australijczyk    J.  Crawford,  który  przejął  funkcję  Specjalnego  Sprawozdawcy  w  1996  i 
doprowadził prace do szczęśliwego końca. 
 
Z  całej  listy  problemów,  które  naleŜało  rozwiązać  w  toku  prac  podjętych  po  1996  warto  
wymienić. 
 

background image

 

1)

 

Kwestię  tzw.  „zbrodni  międzynarodowych”,  do  których  odwoływał  się  art.  19 
projektu. Pytanie czy w ogóle zbrodnie międzynarodowe mogą być popełnione przez 
państwa,  musi  pozostać  bez  odpowiedzi,  ale  chyba  naleŜy  na  nie  odpowiedzieć 
negatywnie. Zwłaszcza, Ŝe w prawie międzynarodowym brak takiego katalogu działań 
czy  zaniechań  państwa,  które  moŜnaby  określić  mianem  „zbrodni”.  A  sam  projekt 
równieŜ nie przewidywał Ŝadnych sankcji karnych.  

2)

 

Odrzucono  ścisłą  typologię  zobowiązań,  zaproponowaną  w  projekcie  Ago,  na 
zobowiązania rezultatu i zobowiązania do dołoŜenia naleŜytej staranności (art.20, 21). 
Nie tylko dlatego, ze ta  typologia jest nazbyt „europejska” i nie  wszędzie na świecie 
znana.  Sprawa  skomplikowana  była  takŜe  dlatego,  Ŝe  sam  projekt  nie  przewidywał 
Ŝ

adnych  konsekwencji  z  takiego  rozróŜnienia,  choć  ewidentnie  w  tradycji 

cywilistycznej  zobowiązanie  rezultatu  jest  bardziej  „sztywne”  niŜ  zobowiązanie  do 
naleŜytej staranności. Przeniesienie tej typologii na stosunki międzynarodowe musiało 
jednak  prowadzić  do  sytuacji,  w  której  odpowiedzialność  międzynarodowa  państw 
rządziłaby się dokładnie odwrotnymi zasadami. Zobowiązanie typu „conduct” byłoby 
dla państwa bardziej uciąŜliwe niŜ zobowiązanie typu „result”. 

 
3)

 

Cały projekt składał się  z dwóch koncepcji. Pierwsza akcentowała przede wszystkim 
okoliczności, w których  powstaje zobowiązanie wynikające z odpowiedzialności, zaś 
druga usiłowała  opisać, które z państw jest uprawnione do bycia postrzeganym, jako 
państwo  poszkodowane.  Przy  czym  typologia  państw  poszkodowanych  nie  bardzo 
odpowiadała części I-szej, pozostało równieŜ niejasne, jakie konsekwencje wynikają z 
zaliczenia  państwa  do  tej  czy  innej  grupy.    Tu  zresztą  skoncentrował  się  wysiłek 
końcowego  etapu  prac.  Niedopracowane  pozostawało  pojęcie  szkody  oraz  kwestie 
dotyczącymi  gwarancji,  jakich  państwo,  które  dopuściło  się  czynu  zabronionego 
winno udzielić na Ŝądanie państwa poszkodowanego. Znaczne kontrowersje dotyczyły 
takŜe warunkom dopuszczalności  środków odwetowych.   

 
 
Podstawowe zasady odpowiedzialności 
 
Co do zasady kaŜdy akt międzynarodowy zabroniony przez prawo międzynarodowy prowadzi 
do  powstania  odpowiedzialności  międzynarodowej.  (Art.1)  Powstaje  tu  nowy  stosunek 
prawny,  który  generuje  odpowiedzialność  i  który  istnieje  niezaleŜnie  od  stosunku 
wyznaczanego  przez  normę  sankcjonowaną.  Stosunek  ten  moŜe  być  nawiązany  przede 
wszystkim,  między  państwem,  które  dopuściło  się  działań  lub  zaniechań  sprzecznych  z 
prawem międzynarodowym oraz państwem poszkodowanym. Jest to jednak równieŜ moŜliwe 
między  państwem,  które  dopuściło  się  aktu  zabronionego,  a  społecznością  międzynarodową 
państw,  jako  całością,  (co  ma  miejsce  w  szczególności  w  przypadku  wojny  agresywnej). 
Kluczowymi warunkami do powstania takiego stosunku są: 
 

1)

 

naruszenie  przez  państwo  w  formie  działania  lub    zaniechania  zobowiązania 
międzynarodowego  

2)

 

moŜliwość przypisania takiego działania lub zaniechania danemu państwu. (art.2) 

 
A zatem pojęcie odpowiedzialności nie odwołuje się tutaj do pojęcia winy, do jej powstania 
moŜe  przyczynić  się  zarówno  działanie  jak  i  zaniechanie.  W  przypadku  odpowiedzialności 
międzynarodowej  państw,  inaczej  niŜ  to  ma  miejsce  w  prawie  cywilnym  lub  karnym  nie 
potrzeba  równieŜ  dowodzić  powstania  szkody.  Kolejna  „Ŝelazna  zasada”  dotyczy  kwestii 
związków  z  prawem  wewnętrznym.  Na  mocy  ustalonej  praktyki  orzeczniczej  oraz  art.  3 

background image

 

deklaracji  fakt,  Ŝe  dane  działanie  lub  zaniechanie  kwalifikuje  się  jako  bezprawne  w  świetle 
prawa  wewnętrznego  nie  przesądza  jeszcze  o  jego  dopuszczalności  w  świetle  prawa 
międzynarodowego  i  vice  versa.  W  szczególności  nie  moŜna  usiłować  uzasadnić  naruszenia 
prawa  międzynarodowego  powołując  się  na  swoje  prawo  wewnętrzne  (niezaleŜnie  od  tego 
czy prawo to pochodzi od władzy federalnej, czy poszczególnych członów federacji, organów 
samorządu, czy teŜ rządu centralnego). 
 
Państwo  odpowiada  za  działalność  swoich  organów,  a  zupełnie  wyjątkowo  za  działalność 
osób  prywatnych.  JuŜ  w  1923  w  sprawie  Telliniego  (przewodniczącego  komisji 
delimitacyjnej powołanej do wyznaczenia granicy albańsko – greckiej zabitego na terytorium 
Grecji) Komitet Jurystów na pytanie postawione przez Ligę Narodów wyraził pogląd, Ŝe The 
responsibility of a State is only involved by the commission in its territory of a political crime 
against  the  persons  of  foreigners  if  the  State  has  neglected  to  take  all  reasonable  measures 
for  the  prevention  of  the  crime  and  the  pursuit  arrest  bringing  to  justice  of  the  criminal.  
 
Państwo  więc  co  do  zasady  odpowiada  za  działalność  swoich  organów,  nie  zaś  osób 
prywatnych. Z art., 4 wynika jednak jednoznacznie, Ŝe państwo odpowiada za wszelkie swoje 
organy  niezaleŜnie  od  tego,  jaką  pozycję  w  strukturze  aparatu  państwowego  mogą  one 
zajmować.  O  tym  jakie  jest  ich  miejsce  decyduje  oczywiście  tylko  i  wyłącznie  prawo 
wewnętrzne  państwa  z  Konstytucją  na  czele.  Ale  dla  potrzeb  prawa  międzynarodowego 
państwo  traktuje  się  jako  całość  i  wszelkie  działania  i  zaniechania  sprzeczne  z  prawem 
międzynarodowym  poprowadzą  do  powstania  odpowiedzialności  międzynarodowej, 
niezaleŜnie od tego, czy dopuścił ich się Prezydent wójt, czy sędzia. Jeśli dana jednostka nie 
ma statusu organu w świetle prawa wewnętrznego – to wcale jeszcze nie wynika, Ŝe nie moŜe 
zostać  ona  uznana  za  organ  w  świetle  prawa  międzynarodowego:  jeśli  jakiś  podmiot 
zachowuje się w praktyce jakby był organem, a prawo nie nadaje mu takiego statusu – to i tak 
jego  działalność  moŜe  doprowadzić  do  powstania  odpowiedzialności  międzynarodowej.  Nie 
jest tu równieŜ istotne, czy organ dopuścił się naruszenia prawa iure imperii czy wykonywał 
działania  typu  iure  gestionis.  W  tym  drugim  przypadku  –  co  jest  kontrowersyjne  –  miały 
jednak  miejsce  orzeczenia  Europejskiego  Trybunału  Praw  Człowieka  oraz  arbitraŜy,  gdzie 
uznawano państwo winnym naruszenia prawa międzynarodowego. 
Warto równieŜ pamiętać, Ŝe naruszenie prawa międzynarodowego występuje tylko tak dalece, 
jak  funkcjonariusz  publiczny  występuje  w  swej  oficjalnej  roli,  nie  zaś  jako  osoba  prywatna. 
Jeśli przykładowo doszło do bójki, w którą wdał się jakiś funkcjonariusz państwowy ubrany 
po  cywilnemu  nie  występujący  jednak  w  swej  oficjalnej  roli  –  wówczas  odpowiedzialność 
państwa – w zasadzie nie powstanie.  
 
Odrębne  regulacje  Deklaracji  dotyczą  tzw.  jednostek  „parapaństwowych”  tj.  fundacji, 
stowarzyszeń,  firm  prywatnych  i  tp.  Jeśli  jednostki  te  wykonują  zadania  zlecone  z  zakresu 
administracji  publicznej  –  wówczas  teŜ  odpowiedzialność  ponosi  państwo.  Jeśli  dany  organ 
państwa został przekazany do dyspozycji innego państwa, to wówczas odpowiada państwo - 
beneficjent. Przy czym warunkiem art. 6, który dotyczy tego typu sytuacji jest nie tylko sam 
fakt  przekazania,  ale  równieŜ  podległość  tego  organu  instrukcjom  i  kontroli  państwa 
beneficjenta,  nie  zaś  państwa  wysyłającego.  Musi  zatem  istnieć  wyraźna  łączność  między 
organem  przekazanym,  a  państwem  beneficjentem  i  działalność  tego  organu  musi  się 
odbywać za jego zgodą.  Ponadto musi być ten organ organem w  rozumieniu prawa państwa 
wysyłającego, a na miejscu w państwie  wykonywać zadania organu państwowego. Wyklucza 
to  w  praktyce  praktycznie  wszystkich  ekspertów  i  doradców,  którzy  nie  posiadają 
kompetencji  władczych.    Taka  sytuacja  jednak  nie  będzie  częsta  i  poza  Privy  Council 
(organem  brytyjskim,  który  czasem  pełnił  rolę  sądu  odwoławczego  od  orzeczeń  sądowych 

background image

 

państw  Brytyjskiej  Wspólnoty  Narodów  oraz  Australijskim  SN,  który  na  mocy  specjalnego 
porozumienia z 1976 pełni taką rolę dla Nauru) – niewiele moŜna tu dać przykładów.  
 
Na  mocy  art.  7  działania  lub  zaniechania  ultra  vires  tj.  przekraczające  zakres  kompetencji 
przyznanych  organowi,  a  naruszające  zobowiązania  międzynarodowe,  prowadzą  do 
powstania  odpowiedzialności.  TeŜ  reguła  bez  wyjątku,  choć  jeszcze  na  początku  XX  wieku 
praktyka  była  tu  niejednolita.  Jak  się  wydaje  przełomem  była  sprawa  Caire  z  1929:  dwóch 
meksykańskich  oficerów,  dokonało  napadu  rabunkowego  na  Francuza,  a  poniewaŜ  nie  miał 
pieniędzy  zaciągnęli  go  do  koszar  i  tam  zastrzelili.  Fakt,  Ŝe  mieli  na  sobie  mundury  był 
wystarczający by uznać Meksyk odpowiedzialnym za działania tych Ŝołnierzy.  
 
Co  do  zasady  działania  jednostek  nie  powodują  powstania  odpowiedzialności 
międzynarodowej,  chyba  Ŝe  dana  osoba  lub  grupa  osób  działa  na  polecenie  państwa  lub  teŜ 
pod  kierownictwem  lub  kontrolą  państwa  i  w  ten  sposób  narusza  zobowiązania 
międzynarodowe.  A  zatem  warunkiem  powstania  odpowiedzialności  będzie  istnienie 
rzeczywistych  powiązań  między  daną  grupą  osób  lub  osobą,  a  państwem,  które  ma  zostać 
uznane  za  odpowiedzialne.  Jeśli  sprawa  działania  na  podstawie  instrukcji  państwa  (np. 
działania oddziałów ochotniczych nie wchodzących w skład sił zbrojnych) jest dość prosta, o 
tyle  sytuacja  co  oznacza  „pod  kontrolą  lub  kierownictwem”,  o  czym  wspomina  art.8 
Deklaracji  -  jak  pokazała  „sprawa  Nikaragui”  –  moŜe  być  złoŜona.  Nawet  ogólne 
kierownictwo  i  poparcie,  w  którego  kład  wchodziło  dostarczanie  broni  i  pieniędzy  nie 
spowodowały  uznania  USA  winnym  naruszeń  praw  człowieka,  gdyŜ  te  –  w  ocenie  MTS 
mogły  być  popełnione  przez  Contras  równie  dobrze  bez  takiej  kontroli.  Co  prawda  w 
późniejszych  orzeczeniach  trybunałów  międzynarodowych  pojawiły  się  próby  podwaŜenia 
orzeczenia  w  sprawie  Nikaragui.  Nie  były  to  zbyt  udane  próby,  ale  w  praktyce  kaŜdy  taki 
przypadek naleŜy zbadać z osobna. Skomplikowana sytuacja panuje równieŜ na odcinku osób 
prawnych. Jeśli taka osoba prawna (firma państwowa) w swej działalności wypełnia zadania z 
zakresu  iure  imperii  (kompetencji  władczych)  wówczas  wchodzi  w  zakres  art.  5  i    państwo 
ponosi odpowiedzialność. Jeśli jednak nie i rzecz dotyczy bardziej kwestii ekonomicznych – 
wówczas sprawa się komplikuje i praktyka w tym zakresie nie jest jednolita.  
 
W sytuacji w której w danym państwie nie ma rządu, działania grupy osób lub nawet jednej 
osoby  mogą  być  uznane  za  powodujące  powstanie  odpowiedzialności  (art.9)  JeŜeli  grupa  ta 
sprawuje  funkcje  władcze  w  sytuacji  nieobecności  rządu,  gdy  –  jak  stwierdza  Deklaracja 
sytuacja  wzywa  do  tego  –  to  moŜe  to  prowadzić  do  powstania  odpowiedzialności.  Nieco 
bardziej skomplikowana sytuacja panuje na odcinku ruchów powstańczych. W świetle art. 10 
ust.1    takich  ruch,  jeśli  przejmie  władzę  w  państwie,  tworząc  nowy  rząd,  spowoduje 
powstanie  odpowiedzialności  za  wszelkie  działania  lub  zaniechania  sprzeczne  z  prawem 
międzynarodowym, jakich się dopuścił na swej drodze do władzy. Problem jednak w tym, Ŝe 
w świetle utartej praktyki działalność ruchu czy rewolty, którą rządowi udało się stłumić nie 
pociąga  za  sobą  międzynarodowej  odpowiedzialności  w  ogóle.  Doktrynalne  wytłumaczenie 
takiego uregulowania jest takie, Ŝe pomiędzy ruchem, a nowym rządem z reguły istnieje ścisła 
zaleŜność,  co  pozwala  prawu  międzynarodowemu  na  pociągnięcie  do  odpowiedzialności 
niejako  z  mocą  wsteczną.  Art.  10  ust.2  zawiera  takie  same  uregulowania  dotyczące  ruchu, 
który  oderwał  część  terytorium  od  dawnego  suwerena  i  utworzył  nowe  państwo. 
Odpowiedzialność tego ostatniego zostaje wyłączona.  
 
Art. 11 stwierdza, Ŝe państwo moŜe uznać pewne działania za swoje własne i wówczas moŜe 
zostać  pociągnięte  do  odpowiedzialności.  Art.  12  to  próba  definicji  tego  czym  jest  akt 
zabroniony  przez  prawo  międzynarodowe.  Art.  12  stwierdza,  Ŝe  There  is  a  breach  of 

background image

 

international obligation by a State when an act of that State is not with conformity with what 
is required of it by that obligation regardless of its origins. 
 Ta formuła ma tę zaletę, Ŝe dość 
dobrze  pokazuje  na    czym  polega  naruszenie  zobowiązania  międzynarodowego.  Polega 
mianowicie na róŜnicy  między rzeczywistym zachowaniem państwa, a wzorcem narzuconym 
przez  zobowiązanie  międzynarodowe.  Odpowiedzialność  międzynarodowa  powstaje  jednak 
niezaleŜnie  od  źródeł  zobowiązania,  które  zostało  naruszone.  W  prawie  międzynarodowym, 
co  mocno  podkreśla  się  w  literaturze,  nie  ma  podziału  na    zobowiązania  ex  contractu  i  ex 
delicto.  Brak  równieŜ  wpływu  podziału  znanego  kodeksom  cywilnym  na  zobowiązania 
rezultatu i zobowiązania naleŜytej staranności. Nie ma teŜ specjalnego zróŜnicowania metod, 
przy  uŜyciu  których  naruszonoby  prawo  międzynarodowe.  Gdy  chodzi  o  naruszenia  prawa 
spowodowane  przez  wprowadzenie  danej  legislacji  –  to  nie  ma  jednoznacznej  odpowiedzi. 
Europejski  Trybunał  Praw  Człowieka  stał  zawsze  na  stanowisku,  ze  samo  pojawienie  się  w 
prawie  wewnętrznym  przepisu  sprzecznego  z  EKPCZ  daje  początek  odpowiedzialności 
państwa,  podczas  gdy  Międzynarodowy  Trybunał  Sprawiedliwości  w  sprawie  La  Grande 
orzekł, ze tak nie jest: dopiero implementacja spowoduje, ze akt prawny stanie się przyczyną 
powstania  odpowiedzialności.  Tak  więc  praktyka  orzecznicza  w  tym  zakresie  nie  jest 
jednolita.  
 
Art.  13  wprowadza  generalną  regułę  prawa  intertemporalnego,  podług  której  państwo  moŜe 
być  pociągnięte  do  odpowiedzialności  tylko  za  złamanie  zobowiązania  międzynarodowego, 
które ciąŜyło na nim w momencie dopuszczenia się zaskarŜonego działania lub zaniechania  
 
Na  mocy  art.14  za  moment  powstania  odpowiedzialności  wynikłej  na  tle  naruszenia 
zobowiązania międzynarodowego uznaje się moment, w którym dany akt nastąpił  niezaleŜnie 
od tego czy jego skutki trwają czy nie. Jeśli akt sprzeczny z prawem międzynarodowym ma 
charakter  ciągły  (np.  okupacja  terytorium  czy  pomieszczeń  misji  dyplomatycznej)    –  to 
wówczas  naruszenie  trwa  tak  długo,  jak  akt  trwa  i  pozostaje  on  w  niezgodności  z 
zaciągniętym zobowiązaniem. Jeśli zobowiązanie ma charakter prewencyjny (tj. na jego mocy 
państwo zobowiązuje się do powstrzymania od pewnych działań)  – wówczas, gdy następuje 
wydarzenie, któremu państwo miało zapobiec, naruszenie trwa tak długo, jak pozostaje to w 
niezgodności  ze  zobowiązaniem.    Nie  da  się  jednak  ukryć,  Ŝe  te  dość  ogólnikowe  formułki 
same  w  sobie  w  niewielkim  stopniu  pozwalają  na  rozstrzygnięcie  konkretnego  przypadku, 
który w znacznej mierze determinuje treść danego zobowiązania.  Dość  często  w  podręczni-
kach  przywołuje  się  wywłaszczenie,  jako  przypadek,  który  moŜe  być  zarówno  aktem 
bezprawia o  charakterze  ciągłym, jak i nieciągłym. Pierwszy przypadek  będzie miał miejsce 
wówczas,  gdy  własność  obcego  obywatela  będzie  zabrana  de  facto  lub  bez  procesu,  drugi 
przypadek  będzie  miał  miejsce  wówczas,  gdy  ekspropriacja  odbędzie  w  trybie  egzekucji 
wyroku  sądowego.  Jak  jednak  zobaczymy  później  fakt,  Ŝe  dany  akt  miał  taki  a  nie  inny 
charakter moŜe nie pozostać bez wpływu na wysokość odszkodowania zasądzanego przez sąd 
czy arbitraŜ, a nawet wręcz przesądzać o dopuszczalności skargi. 
 
JeŜeli  dany  akt  ma  się  składać  z  kilku  następujących  po  sobie  aktów,  które  stanowią  pewną 
zagregowaną formę, wówczas traktuje się to odmiennie (apartheid, ludobójstwo) (Por art. 15). 
W  niektórych  przypadkach  moŜe  mieć  to  równieŜ  powaŜne  konsekwencje,  np.  zwolnienie  z 
obowiązku wyczerpania  środków odwoławczych  na poziomie krajowym.  Trwa to tak długo, 
jak  długo  ostatni  taki  akt  nie  zostanie  popełniony,  a  państwo  będzie  związane  daną  normą 
prawa międzynarodowego.  
 
 
 

background image

 

 
Art.  16  –  18  dotyczą  sytuacji,  w  której  państwa  ponoszą  współodpowiedzialność  za  akt 
naruszający  prawo  międzynarodowe.  Takie  sytuacje  nie  naleŜą  do  rzadkości,  aczkolwiek  do 
nie  są  równieŜ  częste,  a  przepisy  Deklaracji  stosują  ścisła  gradację.  Art.  16  dotyczy  w 
sytuacji,  w  której  państwo  pomaga  w  dokonaniu  czynu  naruszającego  zobowiązania 
międzynarodowe.  Czyni  jednak  waŜne  zastrzeŜenie,  podług  którego  państwo  ma  działać  z 
wyraźnym  celem  udzielenia  pomocy  w  naruszeniu  prawa,  wiedząc  o  okolicznościach  aktu 
zabronionego. Ponadto dana pomoc doprowadzi państwo do współodpowiedzialności jedynie 
wówczas,  gdy  tenŜe  sam  akt  byłby  równieŜ  naruszeniem  prawa  międzynarodowego,  gdyby 
został  popełniony  przez  państwo  pomagające..  Takie  sytuacje  pomocy  się  zdarzają  i  mogą 
przyjmować  róŜną  postać  od  materiałowo  –  finansowej,  aŜ  uŜyczenia  swego  terytorium  do 
przygotowania ataku na  państwo trzecie. To się zdarza zwłaszcza na odcinku baz lotniczych 
połoŜonych  w  jednym  państwie,  a  wykorzystanym  przez  inne  państwo.  W  kaŜdym  jednak 
przypadku  pociągnięcie  do  odpowiedzialności  przed  sąd  międzynarodowy  będzie  wymagało 
zgody państwa pomagającego niezaleŜnie od zgody państwa, które się tego aktu dopuściło.  
 
Art.  17  stwierdza,  Ŝe  państwo,  które  kieruje  lub  kontroluje  inne  państwo  przy  popełnieniu 
aktu zabronionego jest równieŜ odpowiedzialne pod tymi samymi warunkami co art. 16. Jeśli 
jednak  w  przypadku  art.  16  państwo  pomagające  jest  odpowiedzialne  do  zakresu 
wyznaczonego przez pomoc, wiec jego odpowiedzialność z natury rzeczy musi być mniejsza, 
to  w  przypadku  art.  17  państwo  które  kieruje  odpowiada  za  samo  działanie  lub  zaniechanie. 
Przepis dziś ma charakter głównie historyczny.  
 
Art.  18  mówi  o  przymusie.  Państwo,  które  zmusza  inne  państwo  do  dokonania  aktu 
sprzecznego  z  prawem  międzynarodowym  moŜe  być  pociągnięte  do  odpowiedzialności.  W 
tym  przypadku  mamy  do  czynienia  z  naruszeniem  prawa  podwójnie.  Względem  państwa 
zmuszanego oraz państwa – ofiary. W przeciwieństwie do art. 16 i 17 państwo wymuszające 
będzie odpowiadać względem państwa 3-go nawet wówczas, gdy nie jest samo związane daną 
normą.  W  praktyce  równieŜ  taka  sytuacja  będzie  pozwalała  państwu  na  którym  wymuszono 
takie działanie lub zaniechanie na uchylenie się od odpowiedzialności z tytułu siły wyŜszej. A 
praktyka w tym zakresie jest nijaka i przepis ma charakter głównie teoretyczny.  
 
Rozdział  IV  poświęcony  jest  okolicznościom  egzonerującym  odpowiedzialność  państw,  tj. 
przesłankom,  na  podstawie  których  państwo,  które  dopuściło  się  naruszenia  swych 
zobowiązań  międzynarodowych  moŜe  uchylić  się  od  odpowiedzialności.  Warto  jednak 
podkreślić,  Ŝe  przesłanki  te  w  same  w  sobie  w  niczym  nie  wpływają  na  waŜność  tych 
zobowiązań,  ani  teŜ  na  ich  trwałość.  Co  do  zasady  bowiem  przesłanki  egzonerujące 
odpowiedzialność pozwalają państwu jedynie uchylić się od swych zobowiązań tak długo, jak 
przywołane  okoliczności  mają  miejsce.  Nie  powoduje  to  zaniku  samego  zobowiązania.  Dla 
przykładu moŜna wskazać, Ŝe jeśli państwo X powołuje się na stan wyŜszej konieczności – to 
gdy  stan  ten  ustanie  –  państwo  X  będzie  nadal  zobowiązane  do  kontynuowania  wypełniania 
zobowiązania. Zobowiązanie to bowiem nie przestaje istnieć wskutek samego pojawienia się 
faktu  pozwalającego  egzonerować  odpowiedzialność.    CięŜar  dowodu  zaś  w  takiej  sytuacji 
spoczywa na państwie odpowiedzialnym, jako tym, które powołuje się na taką okoliczność.  
 
Jako pierwszą przesłankę deklaracja wymienia w art. 20 zgodę państwa,  które jest dotknięte 
naruszeniem.  Zgoda  ta  jednak  musi  być  wydana  zanim  nastąpi  dany  akt  naruszający  prawo 
międzynarodowe  lub  w  trakcie  jego  trwania.  Jeśli  nastąpi  ex  post  wówczas  znajduje 
zastosowany  art.  45.  Poza  tym  musi  być  wydana  w  sposób  waŜny  tj.  przez  kompetentne 
organy nie w warunkach np. przymusu, o którym wspomina art. 18. Art. 21 dotyczy prawa do 

background image

 

samoobrony.  W  zasadzie  akt  naruszający  zobowiązania  prawa  międzynarodowego  będzie 
dopuszczalny, jeŜeli dany środek będzie podjęty zgodnie z Kartą, przy czym ma być to środek 
legalny.  Zdaniem  prof.  Crawforda  oznacza  to  konieczność  zachowania  reguły 
proporcjonalności  i  konieczności,  (co  jest  kontrowersyjne  biorąc  pod  uwagę  sformułowania 
uŜyte  w  tekście),  ale  na  pewno  musi  przestrzegać  pewnych  ogólnych  reguł  prawa 
humanitarnego konfliktów zbrojnych. 
 
Art.  22  stwierdza,  Ŝe  w  takim  zakresie  w  jakim  środki  odwetowe  zostają    podjęte  w  trybie 
rozdziału  II  części  trzeciej  -  stanowią  one  wystarczającą  przesłankę  egzoneracyjną.  Tyle 
tylko,  Ŝe  temu  trybowi  wymknąć  się  spod  kontroli  nie  mogą.  W  konstrukcji  art.  22  zawarto 
wyraźnie  ograniczenie  środków  odwetowych  wyłącznie  do  państw  lub  państwa 
odpowiedzialnego - nigdy do państwa trzeciego. Nie mniej sprawa nie jest do końca jasna gdy 
chodzi o zobowiązania prawa międzynarodowego uznane przez społeczność międzynarodową 
państw, jako całość. Czy w takiej sytuacji naleŜałoby zastosować analogiczne rozwiązania – 
pozostaje sporne.  
 
Art. 23 mówi o sile wyŜszej, którą się definiuje  klasycznie, jako zdarzenie, o sile której nie 
moŜna  się  oprzeć  lub  teŜ  zdarzenie  nieprzewidziane  poza  kontrolą  państwa,  które  czyni 
fizycznie  niemoŜliwym  wypełnienie  zobowiązania.  Na  siłę  wyŜszą  nie  moŜe  się  jednak 
powołać państwo, które  choćby częściowo przyczyniło się do powstania  takiego wydarzenia 
lub teŜ wcześniej państwo przyjęło na siebie ryzyko takiej sytuacji. Od art. 24 i 25 róŜni się 
tym,  Ŝe  przy  sile  wyŜszej  nie  ma  Ŝadnego,  nawet  pozornego  elementu  wolnego  wyboru. 
Paragraf ten jest ściśle związany z 61 KPT, ale jednak realizacja 61 KPT jest trudniejsza do 
osiągnięcia z uwagi na to, Ŝe wygaśnięcie traktatu musi spełnić dodatkowe przesłanki, a  siła 
wyŜsza, jako przesłanka egzonerująca odpowiedzialność w zasadzie uzyska szybciej uznanie 
w  oczach  sędziów.  Ale  wygrać  tu  i  tak  łatwo  nie  będzie:  ostatnio  w  Rainbor  Warriors 
próbowali się powoływać na force majeur Francuzi i przegrali.  
 
Art.  24  dotyczy  sytuacji  określanej  w  deklaracji  jako  Niebezpieczeństwo  (ang.  Distress).  W 
sytuacji  zagroŜenia  ludzkiego  Ŝycia  (osoby  naruszającej  prawo  międzynarodowe  lub  ludzi 
powierzonych  jego  opiece).    jeŜeli  działania  łamiącego  moŜna  przypisać  państwu  w  trybie 
Rozdziału  I,    a  nie  ma  innego  wyjścia,  zaś  sam  autor  nie  spowodował  tej  sytuacji  i    jego 
działanie  nie  spowoduje  porównywalnego  lub  większego  niebezpieczeństwa  –  wówczas 
moŜna  egzonerować  odpowiedzialność  państwa.  Od  23  róŜni  24  to,  Ŝe  autor  nie  działa  tu  w 
ramach fizycznej niemoŜliwości, choć niebezpieczeństwo jest wielkie. Artykuł 24 powstał na 
kanwie  głównie  sytuacji  zagroŜenia  katastrofą  lotniczą  lub  morską,  gdzie  często  występuje 
natychmiastowe zagroŜenie katastrofą, w której mogą zginąć ludzie i trzeba wejść do portu z 
naruszeniem prawa międzynarodowego. Ale nie tylko. W sprawie Rainbow Warrior równieŜ 
uznano,  Ŝe  w  przypadku  jednego  z  oficerów  moŜna  mówić  o  Niebezpieczeństwie.  W 
przypadku powołania się na art. 24 musi chodzić o Ŝycie. Reakcja sądu na cięŜki stan pacjenta 
ze skutkami niezagraŜającymi Ŝyciu acz nie śmiertelna jest cięŜka do przewidzenia.  
 
Stan wyŜszej konieczności (s.w.k) jest w Deklaracji sformułowany negatywnie. Co do zasady 
(art.25)  na  s.w.k  nie  moŜna  się  powoływać.  Na  zasadzie  wyjątku  od  powyŜszego  zakazu 
państwo usiłujące powołać się na tę przesłankę musi spełnić dwa warunki: jest to mianowicie 
jedyny  (podkreślmy:  jedyny)  środek  dla  zabezpieczenia  podstawowych  interesów  państwa 
(ang.  Essentials  interest)  wobec  cięŜkiego  i  natychmiastowego  niebezpieczeństwa  oraz  nie 
naraŜa  to  na  powaŜny  szwank  podstawowych  interesów  państwa  lub  państw  wobec  których 
państwo powołujące się na ten artykuł zaciągnęło zobowiązanie lub teŜ gdy zobowiązanie jest 
zaciągnięte  względem  wspólnoty  międzynarodowej  jako  całości.  Sprawa  Gabcikowa 

background image

 

10 

pokazuje  jednak,  ze  kwestia  „natychmiastowości”  jest  złoŜona  i  nie  kwalifikuje  się  do 
jednoznacznej oceny.  Tak czy inaczej na mocy art. 25 ust.2 nie moŜna przywołać s.w.k jeśli 
państwo  się  przyczyniło  swym  działaniem  do  powstania  takiej  sytuacji,  albo  teŜ  jeśli  samo 
zobowiązanie  takie  powołanie  wyklucza.  Na  s.w  .k  powoływano  się  jednak  często  dla 
usprawiedliwienia róŜnych postaw (Niemcy w 1914 pragnęły usprawiedliwić okupację Belgii, 
a  Turcy  odmawiali  spłat  poŜyczki.)Zbombardowanie  statku  Torrey  Canyon  przez 
Brytyjczyków  nie  spotkało  się  jednak  z  Ŝadnym  protestem.  Warto  pamiętać,  Ŝe  część 
doktryny wręcz kwestionuje istnienie takiej przesłanki. Tak skonstruowana norma na pewno 
nie pokrywa kwestii interwencji humanitarnej.  
 
Art.  26  powiada  jednoznacznie,  Ŝe  nie  wolno  powoływać  się  na  Ŝadne  egzoneracje  od  norm 
powszechnego prawa zwyczajowego. Reguła bez wyjątku. Art. 27 powiada zaś, Ŝe powyŜsze 
przepisy części V nie uchybiają w niczym obowiązkowi państwa, by wznowić wykonywanie 
zobowiązania  tak  szybko  i  w  takim  zakresie,  w  jakim  okoliczności  opisane  w  poprzednich 
artykułach na to pozwalają oraz ewentualnych odszkodowań za szkody materialne, jakie sam 
akt danemu państwu wyrządził.  
 
Część II dotyczy konsekwencji, jakie niesie ze sobą  akt naruszający prawo międzynarodowe, 
niemniej jednak konsekwencji wyłącznie w relacjach między państwami, gdyŜ deklaracja nie 
dotyczy konsekwencji, jakie z tego samego naruszenia będą wypływać dla osób prywatnych.  
 
Co do zasady z art. 29 wynika, Ŝe fakt, iŜ dane państwo naruszyło zobowiązanie nie oznacza, 
Ŝ

e  jest  one  niniejszym  zwolnione  z  jego  wykonywania.  Wprost  przeciwnie.  Ma  obowiązek 

ono  wykonywać  to  zobowiązanie  dalej.  Fakt  naruszenia  zobowiązania  oznacza  jedynie 
powstanie  nowego  zobowiązania  tym  razem  obejmującego  obowiązek  zaprzestania  (gdy  akt 
ma  charakter  ciągły)  i  naprawy  szkód.  Ale  nawet  jeśli  obie  kwestie  zostaną  spełnione,  to 
wcale  jeszcze  nie  znaczy,  Ŝe  moŜe  ono  zaprzestać  wypełniania    zobowiązania,  które 
naruszyło.  
 
Art.  30  powiada,  Ŝe  podstawowym  obowiązkiem  państwa,  które  dopuściło  się  naruszenia 
zobowiązania międzynarodowego jest zaprzestanie, jeŜeli akt ma charakter ciągły lub polega 
na  serii  powtarzających  się  aktów  oraz  zaproponowanie  stosownych  gwarancji,  iŜ  takie 
działania  lub  zaniechania  nie  będą  miały  miejsca  w  przyszłości  jeśli  okoliczności  tego 
wymagają
.  Zaprzestanie  moŜe  oczywiście  obejmować  zarówno  przypadki  zaniechania,  jak  i  
działania.  W  zasadzie  zaprzestanie  będzie  występować  w  kaŜdej  kontrowersji,  gdzie 
odpowiedzialność  państw  ma  zostać  przywołana.  Przykładowo:  zwolnienie  zakładników 
będzie z jednej strony zaprzestaniem bezprawia, a z drugiej restytucją. Naprawienie szkód – 
będzie występować często, ale nie zawsze. Znaczenie zaprzestania polega  na połoŜeniu kresu 
sytuacji  obiektywnie  bezprawnej,  do  jakiej  doprowadził  akt  państwa  odpowiedzialnego,  z 
jednoczesnym 

zabezpieczeniem 

mocy 

obowiązującej 

naruszonego 

zobowiązania. 

Zaprzestanie  nie  jest  podporządkowane  regułom  proporcjonalności  –  a  restytucja  –  a  i 
owszem.  Odnośnie  gwarancji  patrz  sprawa  La  Grand,  ale  to  nie  jest  tak,  Ŝe  moŜna  zaŜądać. 
ich zawsze – tu wiele zaleŜy od okoliczności.  
 
Art. 31 powiada, Ŝe państwo ma obowiązek dokonać pełnej naprawy (ang. full reparation) za 
szkody  wyrządzone  działaniem  lub  zaniechaniem  bezprawnym.  Przy  czym  szkoda  jest 
rozumiana  zarówno  jako  materialna,  jak  i  moralna.  (31.  ust.2)  JuŜ  w    sprawie  fabryk  z 
Chorzowa STSM powiedział, Ŝe jest to absolutnie podstawowy wynik działań bezprawnych. 
Z  tego  samego  wyroku  wynika  obowiązek  naprawienia  wszelkich  konsekwencji  powstałych 
wskutek działań bezprawnych z ustanowieniem triady – restytucja, jeśli nie to odszkodowanie 

background image

 

11 

obejmujące  zarówno  szkodę  bezpośrednio,  jak  i  utracony  zysk.  Te  postanowienia 
przeniesiono do art. 31. W rozumieniu deklaracji tak skonstruowane zobowiązanie jest przede 
wszystkim obowiązkiem państwa, które dopuściło się naruszenia – to przede wszystkim, nie 
zaś prawem państwa poszkodowanego by się tego domagać. W Ŝadnym wypadku obowiązek 
naprawienia  szkody  nie  jest  uzaleŜniony  od  wysłania  przez  poszkodowanego  np.  noty 
protestacyjnej.  Powstaje  ipso  facto  wraz  ze  złamaniem  zobowiązania.  Szkoda  materialna  to 
przede wszystkim ta, która się odnosi do własności juŜ to państwa poszkodowanego lub jego 
obywateli  i  jest  oszacowana  w  pieniądzu,  Natomiast  szkoda  moralna  to  przede  wszystkim 
cierpienie moralne i odnosi się bardziej do osób niŜ do państw.  
 
Pamiętać  jednak  nadal  trzeba,  Ŝe  w  zasadzie  szkoda  nie  jest  koniecznym  elementem 
odpowiedzialności.  Jak  podkreślono  w  Rainbow  Warrior  ,  bezprawne  działanie  przeciwko 
interesom niematerialnym państwa 
upowaŜnia państwo –ofiarę do otrzymania odpowiedniego 
odszkodowania  nawet  jeśli  te  działania  nie  pociągnęły  za  sobą  szkód  pienięŜnych  lub 
materialnych  dla  państwa  skarŜącego.    Warto  zauwaŜyć,  Ŝe  przy  ochronie  powietrza  i 
złamaniu zobowiązania redukcyjnego - w ogóle moŜe nie dojść do szkody – bo nie wiadomo, 
jak  ją  oszacować.    Ponadto  zawsze  będzie  musiał  wystąpić  jakiś  związek  przyczynowo 
skutkowy.  Jest  równieŜ  na  ogół  dość  dobrze  przyjęte  w  doktrynie,  Ŝe  w  takich  sytuacjach 
państwo  poszkodowane  winno  dołoŜyć  wszelkich  starań  by  złagodzić  skutki  wyrządzonej 
szkody samemu i postępować racjonalnie. Inna sprawa, Ŝe jak zaznaczył MTS w Gabcikowie 
– nie jest to jednak wystarczająca podstawa dla sprekludowania odpowiedzialności państwa, 
które  się  dopuściło  naruszenia.  Po  prostu  ofiara  wtedy  moŜe  zaŜądać  mniej  za  szkody 
wyrządzone.  Art.  32  jeszcze  raz  przypomina,  Ŝe  powołanie  się  na  prawo  wewnętrzne,  jako 
przesłankę uchylenia się od odpowiedzialności – jest niedopuszczalne.  
 
Pełna  odpowiedzialność  za  szkody  wyrządzone  obejmuje  trzy  podstawowe  formy  tj. 
restytucję, odszkodowanie oraz zadośćuczynienie (satysfakcję). Na mocy art. 35 restytucja to 
przywrócenie sytuacji, jaka istniała przed dokonaniem aktu zabronionego ale z zastrzeŜeniem, 
Ŝ

e  restytucja  nie  jest  fizycznie  niemoŜliwa  oraz  nie  pociąga  za  sobą  cięŜarów 

nieproporcjonalnych  do  zysków  wynikających  z    restytucji  zamiast  odszkodowania.  Uwaga! 
W rozumieniu art. 35 restytucja ma  charakter węŜszy. W zasadzie restytucja obejmuje nakaz 
przywrócenia  status  quo  ante  bez  Ŝadnego  wchodzenia  w  problematykę  utraconego  zysku. 
Nie wyłącza to moŜliwości domagania się tego elementu, ale to państwo poszkodowane moŜe 
Ŝą

dać    na  podstawie  art.36  (odszkodowanie).  Warto  równieŜ  pamiętać,  Ŝe  od  orzeczenia 

Stałego  Trybunału  Sprawiedliwości  Międzynarodowej  w  sprawie  fabryk  w  Chorzowie 
przyjęło  się  sądzić,  Ŝe  restytucja  jest  jednak  najwaŜniejszą  formą  reparacji.  Co  więcej  w 
praktyce  państwa  poniekąd  same  stawiają  ją  na  pierwszym  miejscu.  MoŜe  teŜ  dojść  do 
sytuacji,  w  której  wręcz  restytucja  będzie  warunkiem  sine  qua  non  spełnienia  wymagań 
normy  ius  cogens.  (Wycofanie  wojska  z  zajętego  terytorium,  anulowania  prawa  o  aneksji 
etc.). Bywa jednak, Ŝe restytucja jest niemoŜliwa. Czasem zmiany zaszły za daleko (własność 
zniszczono,  albo  z  innych  powodów)  –  i  wówczas  jedyną  moŜliwością  naprawienia  szkody 
jest  odszkodowanie  pienięŜne.  Dzieje  się  tak  wówczas,  gdy  restytucja  jest  fizycznie 
niemoŜliwa,  jak  równieŜ  wówczas,  gdy  ta  forma  naprawienia  szkody  niesie  ze  sobą  cięŜary 
nieproporcjonalnie  wysokie  do  korzyści,  jakie  płyną  z  odszkodowania.  Co  do  zasady  
restytucja moŜe obejmować  wydanie osób wziętych za zakładników, lub przekazanie zbiega 
zgodnie  z  umową  ekstradycyjną,  uchylenie  aktu  prawnego  sprzecznego  z  zaciągniętym 
zobowiązaniem  etc.  MoŜe  tez  polegać  na  oddaniu  statku  czy  innej  własności.  MoŜe  teŜ 
polegać na kombinacji wszystkich tych czynników na raz lub ich części.  
 

background image

 

12 

Art.  36  stwierdza,  Ŝe  państwo  odpowiedzialne  jest  zobowiązane  do  wypłaty  odszkodowania 
za  szkodę  wyrządzoną  naruszeniem  prawa  międzynarodowego  tak  dalece  jak  szkoda  nie 
została  naprawiona  przez  restytucję.  Z  mocy  art.  36  ust.  2  wynika,  Ŝe  odszkodowanie 
obejmuje kaŜdą finansowo moŜliwą do oszacowania szkodę w tym takŜe utracony zysk, o ile 
moŜna go oszacować. W ten sposób art. 36 pełni  do pewnego stopnia rolę „zapychacza”. Co 
się  nie  udało  zrealizować  przez  restytucję  (bo  np.  w  całości  nie  była  moŜliwa),  powinno  się 
skompensować odszkodowaniem. Przy czym w przeciwieństwie do satysfakcji,(o której niŜej) 
art.  36  zmierza  do  wyrównania  szkód  rzeczywistych  tj.  tych  które  moŜna  oszacować.  W 
Ŝ

adnym wypadku nie ma on charakteru karnego. Przyjmuje prawie zawsze postać pienięŜną, 

chyba Ŝe strony uzgodnią inaczej. W przypadku satysfakcji teŜ moŜna zaŜądać pieniędzy, ale 
po pierwsze nie jest to podstawowa forma realizacji satysfakcji, a po drugie jest to wypłata za 
co  innego  –  za  szkody  niematerialne,  tj  nie  moŜliwe  do  oszacowania.  Wiadomo,  Ŝe  moŜna 
Ŝą

dać  zapłaty  za  szkody  wyrządzone  środowisku,  zwłaszcza  w  zakresie  podjętych  przez 

państwo działań prewencyjnych. Wiadomo równieŜ, Ŝe z mocy  art. 36 wypłaca się wszelkie 
kwoty  wypłacane  osobom  fizycznym  poszkodowanym  przez  akt  zabroniony  prawem 
międzynarodowym.  
 
Tradycyjnie  największy  problem  powstawał  w  praktyce  odnośnie  stosowanych  metodologii 
obliczeń  naleŜnych  kwot.  Gdy  chodzi  o  zabójstwo  osoby  fizycznej  często  stosuje  się 
tzw.formułę Parkera, który  przede wszystkim brał pod uwagę kwotę, którą zmarły  przynosił 
do  domowego  budŜetu  powiększoną  o  kwotę  na  opiekę  i  edukację  oraz  kwotę  z 
zadośćuczynienie  moralne  wynikłe  z  szoku  spowodowanego  nagłą  śmiercią.    Jeśli  chodzi  o 
własność  zniszczoną  to  podstawą  obliczeń  jest  fair  market  value,  ale  juŜ  do  dzieł  sztuki  ta 
formuła  nie  bardzo  się  nadaje.  Olbrzymie  kłopoty  dotyczyły  wartości  wywłaszczanych 
przedsiębiorstw.    Ewidentnie  teŜ  słabsze  sformułowanie  utraconego  zysku  (por.  36  ust.2  ) 
wynika  stąd,  Ŝe  praktyka  trybunałów  nie  jest  w    tym  zakresie  jednolita.  W  praktyce  trzeba 
przede  wszystkim  w  takim  wypadku    pokazać  podpisany  kontrakt  lub    teŜ  wykazać  się 
historią  zawieranych  umów,  która  przekona  sąd.  Ogólnie  jednak  widać  wyraźną  niechęć 
sądów międzynarodowych do wypłacania pieniędzy w tym zakresie.   
 
Satysfakcja  jest  wymagana  jeŜeli  pełne  naprawienie  skutków  aktu  bezprawnego  nie  zostało 
osiągnięte  przez  restytucję  lub  reparację  (37  ust.1).  MoŜe  się  ona  składać  z  wyraŜenia  Ŝalu, 
formalnych przeprosin lub innej odpowiedniej formy. (37 ust.2) Przy czym 37 ust 3 zastrzega, 
Ŝ

e  nie  moŜe  ona  wykraczać  poza  proporcje  wyznaczone  przez  zakres  szkody  ani  przybrać 

form poniŜających dla państwa odpowiedzialnego. Nie uwaŜa się tego za standardową formę 
reparacji.  Ma  ona  być  odpowiedzią  na  wszelkie  szkody,  które  mają  bardziej  moralny 
charakter,  nie  podlegają  oszacowaniu  finansowemu,  a  które  poniosło  państwo  –  ofiara. 
PoniewaŜ  tego  typu  szkody  są  przede  wszystkim  symboliczne,  art.  37  ust.  2    wymienia  
przede  wszystkim  akty  symboliczne.  Ale  warto  przytoczyć  wyrok  Rainbow  Warrior,  gdzie 
okazało się, Ŝe satysfakcja ma polegać na załoŜeniu specjalnego funduszu na rzecz promocji 
przyjaznych  stosunków  Nowej  Zelandii  i  Francji.  Pewne  formy  gwarancji  udzielanych  w 
trybie art. 27 równieŜ mogą być częścią satysfakcji. 
 
Gdy  chodzi  o  odsetki  to  przyznaje  się  je  od  głównej  sumy  tylko  w  przypadku  gdy  jest  to 
konieczne  w  celu  zapewnienia  pełnego  odszkodowania.  I  nie  ma  tu  jednoznacznej  praktyki. 
Czasem nie zasądza się ich w ogóle.  
 
 
Wreszcie rozdział  III dotyczy powaŜnych naruszeń zobowiązań wynikłych z norm ogólnych 
bezwzględnie  wiąŜących  prawa  międzynarodowego.  Warto  pamiętać,  Ŝe  w  świetle  norm 

background image

 

13 

międzynarodowego prawa karnego przez długi czas za Trybunałem Norymberskim  sądzono , 
Ŝ

e Crimes against international law are commited by men, not by abstract entities and only by 

punishing  individuals  who  commit  such  crimes  can  the  provisions  of  international  law  be 
enforced i w tym kierunku poszlo orzecznictwo.  Jak jednak zobaczymy róŜnice są powaŜne. 
W art. 40 ust. 2 stwierdzono, Ŝe naruszenie powaŜne normy imperatywnej polega na gross or 
systematic  failure  by  the  responsible  State  to  fulfil  the  obligation
.  Ewidentnie  zatem 
wyróŜniono 

taki 

przypadek 

od 

pozostałych 

przypadków 

naruszenia 

prawa 

międzynarodowego. Dopiero zatem  gdy naruszenie normy imperatywnej spełni to kryterium 
będzie  moŜna  zastosować  rozdział  III.  Jakie  to  konkretnie  normy  naleŜą  do  grona  norm 
imperatywnych– o tym ani art. 53 nie mówi, ani teŜ art. 40.  
 
Jeśli jednak wszelkie przesłanki art. 40 zostaną spełnione, wówczas państwa mają obowiązek 
współpracy  by  środkami  legalnymi  takie  naruszenie  doprowadzić  jak  najszybciej  do  końca. 
ś

adne  z  państw  nie  ma  prawa  uznać,  jako  zgodną  z  prawem  sytuacji  wykreowaną  przez 

„powaŜne  naruszenie”  ani  nie  moŜe  udzielić  pomocy  lub  wsparcia  dla  podtrzymania  takiej 
sytuacji. (art. 41 ust. 1 i 2). Problem jednak w tym, Ŝe nie wiemy na czym owa współpraca ma 
polegać. MoŜe ona się odbyć w ramach ONZ, ale w świetle art. 41 ust. 1 – nie musi. Czy taki 
obowiązek współpracy w ogóle istnieje – teŜ jest niejasne.  
 
Rzecz jasna państwa muszą powstrzymać się od wszelkich kroków mogących być poczytane 
jako  uznanie.  Tu  od  czasów  doktryny  Simsona  panuje  zgodność  w  doktrynie.Art.  41  ust.  2 
zakazuje  udzielania  pomocy  w  podtrzymywaniu  tej  sytuacji  -  wyraźnie  dotyczy  to  pomocy, 
która  jest  udzielana  nie  w  popełnieniu  powaŜnego  naruszenia,  ale  juŜ  po  dniu  w  którym 
sytuacja  ta  nastąpiła  (after  the  fact).    Warto  jednak  dodać,  Ŝe  na  mocy  art.  41  ust.  3  nie 
wyklucza  to  stosowania  przepisów  części  I  i  II  i  III  w  innych  aspektach,  ani  teŜ  –  zdaniem 
Crawforda  –  nie  wyłącza  innych  konsekwencji  gdyby  takowe  pojawiły  się  w  prawie 
międzynarodowym. 
 
Część  III  dotyczy  implementacji  odpowiedzialności  międzynarodowej  państwa.  Art.  42 
stwierdza,  Ŝe  państwo  jest  uprawnione,  jako  państwo  poszkodowane  do  przywołania 
odpowiedzialności  innego  państwa,  jeśli  zobowiązanie  naruszone  jest  zaciągnięte 
indywidualnie  lub  teŜ  jego  stroną  jest  grupa  państw,  w  tym  i  państwo  powołujące  się, 
względnie  gdy  stroną  zobowiązania  jest  społeczność  międzynarodowa  państw  jako  całość. 
Ale w tym drugim przypadku moŜna się powołać na odpowiedzialność jedynie wówczas, gdy 
naruszone  zobowiązanie  szczególnie  dotyka  państwo  powołujące  się  albo  wówczas  gdy 
zobowiązanie  to  ma  taki  charakter,  Ŝe  radykalnie  zmienia  stanowisko  wszystkich  innych 
państw  względem  których  zobowiązanie  to  zostało  zaciągnięte,  nie  uchybiając  przy  tym 
dalszemu wypełnianiu tego zobowiązania.  
 
Uwaga!  Aby  przywołać  postanowienia  zawarte  w  deklaracji  nie  wystarczy  sam  protest 
formalny,  czy  wystąpienie  z  krytyką  danego  państwa.  Przywołanie  odpowiedzialności,  aby 
było  skuteczne  musi  zawierać  zgłoszenie  konkretnych  roszczeń  a  najlepiej,  Ŝeby  złoŜyć 
skargę  w  arbitraŜu  albo  sądzie.  RównieŜ  zastosowanie  środków  odwetowych  moŜe  być 
poczytane  za  przywołanie  odpowiedzialności  za  wcześniejsze  naruszenie  prawa 
międzynarodowego.  
 
Podstawowym  prawem  państwa  poszkodowanego  jest  uruchomienie  wszelkich  środków 
przewidzianych  w  Deklaracji.  Od  Ŝądania  odszkodowania  do  środków  odwetowych.  Z  całą 
pewnością sytuacja państwa poszkodowanego musi być odróŜniona od sytuacji innych państw 
uprawnionych  do  powołania  się  na  odpowiedzialność  danego  państwa  i  taki  jest  cel  art.  42. 

background image

 

14 

RóŜnica między  art. 60 KPT i 42 Deklaracji jest powaŜna. Art. 42 pozwala na pociągnięcie 
do odpowiedzialności w przypadku kaŜdego naruszenia zobowiązania- a nie tylko, jak to ma 
miejsce w przypadku art.60 Konwencji Prawa Traktatów (KPT) traktatu, ponadto naruszenie 
w  przypadku  60  KPT  musi  być  istotne,  Ŝeby  wywołać  skutek  w  postaci  zawieszenia  lub 
wygaśnięcia  traktatu.  Jak  pamiętamy  Deklaracja  w  ogóle  nie  dotyczy  kwestii  powstania 
zmiany i wygaśnięcia stosunku prawnomiędzynarodowego.  
 
Tak  czy    inaczej  moŜna  tu  wymienić  3  sytuacje.  Podług  art.  42  powiada,  Ŝe  państwo  moŜe 
powołać się na odpowiedzialność, jeśli jest poszkodowane i naruszone zobowiązanie jest jego 
w sensie indywidualnym. Nie ulega wątpliwości, Ŝe głównie dotyczy to umów dwustronnych 
ale  nie  tylko.  W  przypadku  np.  Konwencji  o  Stosunkach  Dyplomatycznych  1961  kwestia 
ochrony  pomieszczeń  misji  dyplomatycznych  teŜ  będzie  zindywidualizowana,  choć  traktat 
jest  wielostronny.  W  zasadzie  moŜna  teŜ  tu  wymienić  akt  jednostronny,  wyrok  sądu 
zasądzający  coś  od  państwa  A  na  rzecz  państwa  B,  czego  państwo  A  nie  wykonuje.  Taką 
sytuację  trzeba  ściśle  odróŜnić  od  sytuacji,  gdzie  wykonywanie  traktatu  naleŜy  do  stron  w 
równym  stopniu  i  nie  jest  ono  zindywidualizowane  ani  zróŜnicowane  zwłaszcza  w  czasie. 
Określa się to mianem zobowiązań kolektywnych, gdzie uprawniona będzie grupa państw lub 
wręcz  społeczność  międzynarodowa  jako  całość.  Nie  oznacza  to,  Ŝe  są  one  jakimiś 
specjalnymi  podmiotami,  ale  szkoda  musi  być  wyrządzona  w  takim  wypadku  grupie,  a 
poszczególne  państwo  moŜe  sobie  pozwolić  na  zgłoszenie  roszczeń  tylko  wówczas,  gdy 
okaŜe  się,  Ŝe  jakieś  dodatkowe  czynniki  odegrały  tu  rolę.  Gdy  chodzi  o  radykalną  zmianę 
stanowiska, jako przesłankę – to tu chodziło przede wszystkim o traktaty rozbrojeniowe. Gdy 
jedna strona je naruszy – wtedy zmienia się sytuacja wszystkich.  
 
Na mocy art. 43 ust. 1 państwo poszkodowane winno zawiadomić państwo odpowiedzialne o 
swoich roszczeniach. W szczególności moŜe wymienić oczekiwane zachowanie, które winno 
ono  podjąć  aby  zaprzestać  kontynuacji  działań  lub  zaniechań  sprzecznych  z  prawem  oraz 
formy reparacji zgodnie  z częścią  II. Powinno to zrobić bo inaczej ryzykuje utratę prawa do 
powoływania  się  na  odpowiedzialność.  Art.  44  powiada,  Ŝe  nie  moŜna  pociągnąć  do 
odpowiedzialności państwa jeŜeli skarga nie jest  wniesiona zgodnie z regułami dotyczącymi 
przynaleŜności  państwowej  skarg  oraz  (Art.44  b)  jeŜeli  wniesienie  skargi  musi  być 
poprzedzone wyczerpaniem środków krajowych.  
 
Art.  45  stanowi,  Ŝe  państwo  traci  prawo  do  powoływania  się  na  odpowiedzialność  innego 
państwa,  jeśli  państwo  ex  post  zgodziło  się  z  bezprawiem  popełnionym  lub  teŜ  z  jego 
zachowania naleŜy o tym wnosić. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji określonych w art. 48. 
Zgoda  musi  zostać  wyraŜona  bez  przymusu  i  musi  być  jednoznaczna,  nie  budzić  Ŝadnych 
wątpliwości.  Upływ  czasu  ewidentnie  moŜe  spowodować  prekluzję,  ale  to  do  sądu  będzie 
naleŜała ocena czy tak jest. Były próby wyznaczenia pewnych limitów czasowych, ale Ŝaden 
nie uzyskał akceptacji. Z praktyki wynika jednak, Ŝe jeśli roszczenie zgłoszono natychmiast a 
sprawa  znalazła  swój  finał  po  31  latach  w  sądzie  –  to  nie  powodowało  to  jej 
niedopuszczalności.  Jeśli  państw,  które  są  poszkodowane  jest  duŜo  to  kaŜde  z  nich  moŜe 
oddzielnie  przywołać  odpowiedzialność  państwa,  które  dopuściło  się  naruszenia  prawa 
międzynarodowego.  Inna  sprawa,  Ŝe  jak  pokazała  sprawa  SS  Wimbledon  jeŜeli  jakieś 
państwo nie wykaŜe specjalnych szkód – to z zasądzeniem odszkodowania mogą być kłopoty.  
 
Art.  47  stwierdza,  Ŝe  tam  gdzie  wiele  państw  jest  odpowiedzialnych  za  ten  sam  akt 
zabroniony, kaŜde z nich moŜe być pociągnięte do odpowiedzialności, jednak na mocy art. 47 
ust.  2  państwo  poszkodowane  nie  moŜe  Ŝądać  więcej  aniŜeli  szkód  poniosło  i  nie  uchybia 
prawu  pociągania  do  odpowiedzialności  z  tytułu  roszczeń  regresowych  innych  państw.  A 

background image

 

15 

więc  teŜ  państwa  te  mogą  i  z  reguły  będą  odpowiadać  solowo,  kaŜde  za  siebie.  W  prawie 
międzynarodowym  brak  przesłanek    odpowiedzialności    solidarnej.  W  tym  sensie  art.  47 
stanowi pewien wyjątek, ale trzeba bardzo mocno podkreślić, Ŝe dwa państwa muszą być tu 
odpowiedzialne za jeden i ten sam akt. Jeśli np. spuszczają do rzeki zanieczyszczenia z dwóch 
róŜnych brzegów – to są to dwa róŜne akty prawne, za które państwo odpowiadają oddzielnie. 
O potencjalnych roszczeniach regresowych w takiej sytuacji deklaracja nic nie wspomina.  
 
Art.  48  stwierdza,  Ŝe  państwo  inne  niŜ  poszkodowane  będzie  uprawnione  do  przywołania 
odpowiedzialności  tylko  wówczas,  gdy  zobowiązanie  naruszone  naleŜy  do  grupy  państw,  w 
tym i państwa powołującego, a ponadto zobowiązanie to musi naleŜeć do grupy zobowiązań 
ustanowionych na rzecz ochrony interesu grupowego lub społeczności międzynarodowej jako 
całości.  W  takiej  sytuacji  jednak  na  mocy  art.  48  ust.  2  państwo  moŜe  domagać  się  jedynie 
zaprzestania  i  ewentualnie  gwarancji,  Ŝe  się  to  nie  powtórzy  zgodnie  z  art.  30,  a  reparacji 
wyłącznie na rzecz państwa poszkodowanego względnie uprawnionych z mocy zobowiązania 
naruszonego. A więc art. 48 bazuje na filozofii istnienia pewnych szczególnych zobowiązań, 
które  wymienia  przede  wszystkim  Barcelona  Traction,  które  chronią  interes  wszystkich  lub 
grupy  państw  i  kaŜdy  jest  uprawniony  do  ciągania  odpowiedzialnego  państwa  do 
odpowiedzialności.  Rzecz  jasna  z  takim  Ŝądaniem  moŜe  wystąpić  kaŜde  państwo  lub  grupa 
państw.  W  przypadku  interesu  kolektywnego  warunkiem  zgłoszenia  roszczeń  będzie  jednak 
przynaleŜność  do  grupy  państw  (48  ust.  1  (a))  oraz  okoliczność,  Ŝe  dane  zobowiązanie 
ustanowiono  właśnie  dla  ochrony  interesu  kolektywnego.  To  moŜe  być  zarówno  regionalne 
porozumienie  na  rzecz  ochrony  praw  człowieka,  to    moŜe  być  strefa  zdemilitaryzowana,  to 
moŜe  być  regionalny  MEA.  W  przypadku  48  ust.  1  (b)  wchodzi  w  grę  zobowiązanie  typu 
international community as a whole.  
 
Odrębną  kwestię  stanowi  dopuszczalność  tzw.  środków  odwetowych.  W  prawie 
międzynarodowym  w  zasadzie  uwaŜano,  Ŝe  środki  podjęte  przez  państwo  poszkodowane, 
które  są  sprzeczne  z  prawem,  a  których  celem  jest  zmuszenie  partnera  do  wypełnienia 
ciąŜącego  na  nim  zobowiązania,  są  w  zasadzie  dopuszczalne  –  o  ile  spełnią  określone 
warunki. Od środków odwetowych trzeba jednak odróŜnić pojęcie retorsji, którym Deklaracja 
się nie zajmuje. Retorsje bowiem stanowią środki ze swej istoty legalne, acz wobec partnera 
nieprzyjazne,  które  podejmuje  się  wówczas,  gdy  postępowanie  partnera  budzi  sprzeciw. 
Ś

rodki odwetowe powinny być równieŜ odróŜnione od wygaśnięcia czy zawieszenia traktatu. 

Jako  środek  mający  na  celu  przywrócenie  stanu  zgodnego  z  prawem  środki  odwetowe  nie 
powodują same z siebie wygaśnięcia czy  teŜ zawieszenia zobowiązania, choć na mocy art. 60 
KPT  pogwałcenie  przez  partnera  postanowienia  istotnego,  pod  którym  to  pojęciem  KPT 
rozumie  nieprzewidziane  w  konwencji  odrzucenie  traktatu  lub  teŜ  pogwałcenie  przepisu 
niezbędnego  dla  osiągnięcia  przedmiotu  lub  celu  umowy    moŜe  prowadzić  do  podjęcia 
decyzji przez państwo dotknięte takim postępowaniem wycofaniu się z umowy. Jest to jednak 
sytuacja jakościowo inna od sytuacji, o której wspomina art. 50 Deklaracji. 
 
Pisząc  o  środkach  odwetowych  naleŜy  mocno  podkreślić,  Ŝe  w  sytuacji,  w  której  państwo 
odpowiedzialne  narusza  art.  10  umowy  X,  państwo  poszkodowane  niekoniecznie  musi  (a 
często nawet i nie będzie mogło) oprzeć swych środków odwetowych o artykuł 10 tej umowy. 
W sprawie Usług lotniczych Trybunał arbitraŜowy wyraźnie podkreślił, Ŝe dolegliwość moŜe 
lecz  nie  musi  być  skorelowana  z  zaniechaniem  tego  samego  przepisu  o  ile  inne  warunki 
zastosowania  środków  odwetowych  (o  których  niŜej)  zostaną  spełnione.  Kolejna  kwestia 
dotyczy  zakresu  podmiotowego  środków  odwetowych.  Klasyczna  myśl  prawnicza  była 
zgodna  odnośnie  prawa  zastosowania  środków  odwetowych  przez  państwo  poszkodowane 
wobec państwa odpowiedzialnego. Kwestią sporną pozostaje jednak pytanie czy w sytuacjach 

background image

 

16 

przewidzianych  w  art.48  państwa  inne  niŜ  bezpośrednio  dotknięte  naruszeniem  norm  erga 
omnes  –  mogą  równieŜ  odwołać  się  do  środków  odwetowych:  deklaracja  ani  komentarz  nie 
rozstrzygają  ostatecznie  tej  kwestii.Art.  54  mówi  wyraźnie,  Ŝe  moŜe  takie  państwo  odwołać 
się do środków legalnych, a choć a contrario sugeruje, Ŝe w konsekwencji środki bezprawne 
są zabronione, to jednak praktyka w tym zakresie nie jest jednolita.  
 
NiezaleŜnie  jednak  od  zakresu  podmiotów  uprawnionych  do  zastosowania  środków 
odwetowych  deklaracja  stoi  na  stanowisku,  Ŝe  ich  celem  moŜe  być  tylko  państwo 
odpowiedzialne,  a  sam  cel  takich  środków  musi  polegać  na  wymuszeniu  na  nim  zgodności 
postępowania  z  częścią  II  deklaracji.  Przy  tak  zakreślonym  celu  środków  odwetowych 
państwo powinno pamiętać aby stosować je tak aby nie uniemoŜliwić ewentualnego podjęcia 
na  nowo  zobowiązań,  gdyby  państwo  odpowiedzialne  chciało  podjąć  taką  decyzję  oraz 
wynika ich ograniczony w czasie charakter. Z chwilą zakończenia działań, o których mowa w 
części  II  państwo  poszkodowane  winno  powstrzymać  się  od  dalszej  kontynuacji  środków 
odwetowych.  W  konsekwencji  naleŜy  podkreślić,  Ŝe  środki  odwetowe  w  Ŝadnym  wypadku 
nie  stanowią  środków  o  charakterze  karnym.  Dla  swej  legalności  muszą  spełnić  trzy 
podstawowe  kryteria:  stanowić  odpowiedź  na  wcześniejsze  działania  lub  zaniechania 
zabronione  przez  prawo  międzynarodowe  określonego  państwa  i  skierowane  tylko  i 
wyłącznie przeciwko temu państwu oraz muszą być proporcjonalne.  W Ŝadnym wypadku do 
grona  poszkodowanych  przez  środki  odwetowe  nie  moŜe  naleŜeć  państwo  trzecie.  RównieŜ  
w  przypadku  przekroczenia  reguły  proporcjonalności  państwo  stosujące  środki  odwetowe 
będzie mogło być pociągnięte do odpowiedzialności.  
 
Sporną  jest  kwestią,  od  którego  konkretnie  momentu  państwo,  które  zastosowało  środki 
odwetowe  jest  zobowiązane  od  środków  tych  się  powstrzymać.  Wydaje  się  jednak,  Ŝe  z 
chwilą,  w  której  państwo  odpowiedzialne  zaprzestało  naruszenia  oraz  wypłaciło 
odszkodowanie  –  przedłuŜanie  środków  odwetowych  naleŜy  uznać  za  bezprawne.  Wreszcie 
naleŜy  pamiętać,  Ŝe  art.  50  bardzo  wyraźnie  zakazuje  stosowania  środków  odwetowych  w 
przypadku  pogwałcenia  zasad  wyliczonych  w  tym  przepisie.  Zaliczają  się  do  nich  zakaz 
uŜycia siły w sposób sprzeczny z Kartą Narodów Zjednoczonych, zakaz stosowania środków 
odwetowych  w  przypadku  naruszenia  podstawowych  norm  prawa  humanitarnego  i  innych 
norm  o  charakterze  peremptoryjnym.  Ponadto  państwu  nie  wolno  stosować  środków 
odwetowych  w  zakresie  przepisów  dotyczących  rozstrzygania  sporów  oraz  przez  cały  czas 
musi  szanować  nietykalność  misji  i  członków  misji  dyplomatycznych  oraz  urzędów  i 
urzędników  konsularnych  jak  równieŜ  archiwów  i  dokumentów.  Warto  równieŜ  zwrócić 
uwagę  na  fragment  komentarza  do  deklaracji,  w  której  wyraźnie  stwierdza  się,  Ŝe  gdyby 
ś

rodki  odwetowe  mogły  doprowadzić  do  pozbawienia  ludność  podstawowych  środków  do 

Ŝ

ycia – wówczas naleŜałoby się w imię humanitaryzmu powstrzymać od ich stosowania. Gdy 

chodzi  o  nakaz  zachowania  środków  odwetowych  w  granicach  wyznaczonych  przez  zasadę 
proporcjonalności  (art.  51)  –  to  warto  pamiętać,  Ŝe  nie  jest  to  jedynie  martwa  litera  i  sądy 
wielokrotnie  zwracały    w  swych  orzeczeniach  (np.  w  głośnej  sprawie  Gabcikovo  – 
Nagymaros) uwagę na to, czy swoimi działaniami państwa nie przekroczyły  tych granic. W 
przypadku  stwierdzenia  takich  czynów,  moŜe  to  skutkować  odpowiedzialnością  państwa, 
które dopuściło się naruszeń.  
 
Art. 52 wprowadza całą procedurę, którą państwo winno zastosować gdy chciałoby się uciec 
do  środków  odwetowych.  W  szczególności  winno  notyfikować  państwu  odpowiedzialnemu 
swe  Ŝądania  i  wezwać  je  do  wypełnienia  ciąŜących  na  nim  z  mocy  części  II  ,  a  następnie 
zamiar  podjęcia  środków  odwetowych.  Problem  jednak  w  tym,  Ŝe  aby  przeciwdziałać 
sytuacji, w której państwo odpowiedzialne zyskując na czasie, odpowiednio przygotuje się na 

background image

 

17 

ś

rodki  odwetowe  tym  samym  pozbawiające  je  praktycznego  znaczenia,  państwo  wzywające 

moŜe podjąć pewne środki tymczasowe i w tym zakresie nie musi  stosować się do wskazanej 
procedury.  Ponadto  z  chwilą,  gdy  państwo  odpowiedzialne  zaprzestało  swojego  aktu  (gdy 
miało on charakter  ciągły), lub sprawa zawisła przed sądem lub arbitraŜem, którego decyzje 
mają  charakter  dla  państw  wiąŜący  –  państwo  musi  zawiesić  stosowanie wszelkich  środków 
odwetowych.  Jedyne  odstępstwo  od    tej  reguły  powstaje  wówczas,  gdy  państwo 
odpowiedzialne nie przestrzega procedury rozstrzygania sporów w dobrej wierze.   
 
Pisząc o środkach odwetowych nie naleŜy zapominać, Ŝe są takie sytuacje, gdzie dana umowa 
wyłącza  ich  zastosowanie  ex  lege:  takim  systemem  jest  np.  prawo  Unii  Europejskiej.  W 
takich sytuacjach zastosowanie środków odwetowych nie wchodzi w ogóle w rachubę.  
 
Istnieją  jednak  takie  sytuacje,  gdy  przepisy  deklaracji  w  ogóle  nie  znajdą  zastosowania. 
Dotyczy  to  przede  wszystkim  sytuacji  tzw.  systemów  zamkniętych  (self  contained  regime), 
jak  prawo  dyplomatyczne  i  konsularne,  prawo  UE,  które  wykształciło  własne,  odmienne  od 
ogólnych zasady odpowiedzialności państw.  
 
Odpowiedzialność państw za czyny niezakazane przez prawo międzynarodowe  
 
Zasadniczo  państwa  mogą  powołać  się  na  reguły  odpowiedzialności  państw  przede 
wszystkim wówczas,  gdy  są w stanie wskazać konkretny  przepis prawa  międzynarodowego, 
który  został  naruszony  przez  działanie  lub  zaniechanie  organów  określonego  państwa.  Tym 
niemniej  jednak  prawu  międzynarodowemu  znane  są  przypadki,  w  których  państwo  moŜe 
zostać  pociągnięte  do  odpowiedzialności  za  czyny,  które  co  prawda  nie  naruszają  Ŝadnych 
konkretnych norm prawa międzynarodowego publicznego, tym niemniej jednak prowadzą do 
powstania  szkód  na  obszarach  podległych  jurysdykcji  innych  państw.  Niewątpliwie 
najwaŜniejszym  bodźcem  dla  rozwaŜań  doktrynalnych  w  tym  zakresie  był  rozwój  lotów 
kosmicznych,  które  nierzadko  kończyły  się  tragicznie  tj.  zniszczeniem  obiektu  kosmicznego 
nad terytorium innego państwa, niŜ państwo jego rejestracji i powstaniem wskutek tego szkód 
w mieniu ruchomym i nieruchomym, jak równieŜ pociągnięciem za sobą ofiar śmiertelnych. 
Zasadniczy problem, jaki stanowi dla prawa międzynarodowego tego typu sytuacja polega na 
zgodności  z  prawem  wysyłania  obiektu  kosmicznego  w  przestrzeń  kosmiczną,  co 
uniemoŜliwia  zastosowanie  mechanizmów  odszkodowawczych  omawianych  powyŜej,  gdyŜ 
te pozostają w ścisłym związku ze wskazaniem przepisu, który został naruszony  przez dane 
działanie  lub  zaniechanie  organów  państwa.  Skoro  jednak  wysyłanie  obiektów  kosmicznych 
jest zgodne z prawem, sytuacja państwa poszkodowanego mogłaby być istotnie trudna, gdyby 
reguły  odpowiedzialności  międzynarodowej  państw  ograniczały  się  do  przypadków  działań 
lub  zaniechań  sprzecznych  z  normami  prawa  międzynarodowego.  W  tej  sytuacji  jedynym 
moŜliwym  wyjściem  z  sytuacji,  jest  oparcie  reguł  odpowiedzialności  na  innej  niŜ  powyŜej 
analizowane podstawach prawa międzynarodowego. 
 
Stanowisko KPM  odnośnie kwestii ewentualnego włączenia problematyki odpowiedzialności 
państw za czyny niezabronione  przez długi czas pozostawało chwiejne. Ostatecznie jednak w 
1978  zapadła  decyzja  by  zagadnienia  te  wyłączyć  do  oddzielnego  postępowania 
kodyfikacyjnego  i  powołać  odrębnego  specjalnego  sprawozdawcę  do  tego  tematu,  który  by 
przygotował  odrębny  dokument  poświęcony  tej  kwestii.  Jak  się  wydaje  na  postępowaniu 
Komisji zawaŜył w znacznej mierze fakt, Ŝe obok szkód powstałych wskutek awarii obiektów 
kosmicznych  pojawił  się  powaŜny  problem  szkód  transgranicznych  wyrządzonych 
ś

rodowisku.  Dokument  taki  powstał  równolegle  z  projektem  deklaracji  w  sprawie 

odpowiedzialności  państw  za  czyny  zabronione  niemniej  dopiero  w  2006  państwa  zdąŜyły 

background image

 

18 

nadesłać  swoje  uwagi  do  zgłoszonego  projektu  w  tym  zakresie.  Pod  koniec  2006  KPM 
przesłała ostateczną wersję projektu do zatwierdzenia Zgromadzeniu Ogólnemu.  
 
 
Charakterystyczną cechą projektu w sprawie odpowiedzialności za działania niezakazane jest 
poprzedzenie go Preambułą, która wprost odwołuje się do Zasady 13 i 16 deklaracji z Rio z 
1992,  wzywające  państwa  do  współpracy  w  zakresie  pokrywania  szkód  wyrządzonych 
ś

rodowisku. Do grona najwaŜniejszych zasad deklaracji naleŜą: 

 

1)

 

zasada transgraniczności, podług której Deklarację stosuje się do przypadków działań 
odbywających  się  na  obszarze  podlegającym  jurysdykcji  jednego  państwa,  które 
wywołują negatywne skutki na obszarze podległym jurysdykcji innego państwa. KPM 
zrezygnowała  jednak  z  prób  jakichkolwiek  definicji,  na  czym  taka  działalność 
mogłaby    polegać  pozostawiając  tak  skonstruowaną  definicję  do  doprecyzowania 
praktyce. 

2)

 

Zasada  legalności  działania:  w  odróŜnieniu  od  tradycyjnych  mechanizmów 
odpowiedzialności 

międzynarodowej 

łączących 

ją 

przekroczeniem 

ram 

wyznaczonych przez określoną normę deklaracja nie pozostawia Ŝadnych wątpliwości, 
Ŝ

e  działanie  podlegające  procedurze  odszkodowawczej  moŜe  być  w  pełni 

dopuszczalne przez obowiązujące przepisy prawa międzynarodowego. 

3)

 

Zasada 

materialnych 

skutków. 

Szkoda 

powstała 

na 

obszarze 

państwa 

poszkodowanego  musi  pozostawać  w  ścisłym  związku  z  działalnością  o  charakterze 
fizycznym podjętym na obszarze państwa drugiego. 

 
 
Pojęcie szkody obejmuje powaŜny uszczerbek na osobie, mieniu lub środowisku. Deklaracja 
dość  kazuistycznie  wymienia  co  naleŜy  rozumieć  pod  pojęciem  kaŜdej  z  tych  szkód. 
Zasadniczo  Deklaracja  stwierdza,  Ŝe  obowiązkiem  państwa  jest  zapewnienie  moŜliwości 
otrzymania odszkodowania za szkody spowodowane działaniami niezmazanymi przez prawo 
międzynarodowe,  odpowiedzialność  taka  winna  spoczywać  w  pierwszym  rzędzie  na 
prowadzącym  instalację,  która  szkodę  wyrządziła.  Odszkodowanie  winno  być  wypłacone 
szybko  i  w  wysokości  adekwatnej  do  rozmiarów  powstałej  szkody,  przy  czym  deklaracja 
zachęca  do  rozwijania  systemu  ubezpieczeń,  które  są  najlepszą  gwarancją,  Ŝe  w  przypadku 
powstania szkody poszkodowany uzyska odszkodowanie stosunkowo szybko.