background image

Promocyjna oferta kredytu hipotecznego nie zawsze promocyjna? 

Oferty kredytowe każdego z banków mogą różnić się wieloma elementami. 
Nawet  dwie  podobne  propozycje,  z  taką  samą  marżą  i  prowizją  mogą 
oznaczać  całkowicie  inne  warunki  kredytowe,  za  sprawą  dodatkowych 
produktów i ubezpieczeń. 

Każdy  z  banków  oczekuje  od  klienta  skorzystania  także  z  innych 
produktów, a pod nazwą „promocja” często kryją się standardowe warunki 
cenowe.  Jak  zatem  wybrać  najlepszy  kredyt?  Najlepiej  -  porównywać  i 
liczyć. 

Aktualne  promocje  kredytów  hipotecznych  najczęściej  wiążą  się  ze 
sprzedażą  wiązaną,  często  nazywaną  crossellingiem.  Bank  jest  w  stanie 
zaoferować  nam  korzystne  warunki  cenowe,  obniżoną  marżę  i  prowizję, 
pod warunkiem skorzystania z konta, karty kredytowej, czy ubezpieczenia. 
Mniejszy  zysk  na  kredycie  hipotecznym  banki  próbują  zrekompensować 
większymi dochodami z innych produktów. Sprzedaży wiązanej na pewno 
nie wolno z góry odrzucać, ale warto przeanalizować czy jest ona dla nas, 
jako  klientów  naprawdę  opłacalna.  Wymagania  poszczególnych  instytucji 
w  zakresie  innych,  dodatkowych  produktów  są  naprawdę  zróżnicowane  i 
warto  porównać  zakres  crossellingu.  Koszty  związane  z  kontem,  czy 
założeniem  karty  kredytowej  są  relatywnie  niewielkie  w  porównaniu  z 
korzyściami,  jakie  skutkować  będą  przy  kredycie  hipotecznym.  Samo 
założenie  konta  i  regularny  wpływ  wynagrodzenia  bardzo  często  oznacza 
obniżoną  marżą,  nawet  o  1,00  punkt  procentowy.  Dla  kredytu  w 
wysokości  300  tysięcy  złotych,  zaciągniętego  na  30  lat  skutkuje  to  ratą 
niższą  nawet  o  200  złotych.  Zatem  korzyści  z  niższych  odsetek  z 
pewnością będą wyższe niż miesięczna opłata za prowadzenie konta. Taką 
sprzedaż  wiązaną  można  polecić  prawie  w  ciemno,  gdyż  praktycznie 
zawsze będzie ona opłacalna dla klienta. 

Druga  grupa  produktów  oferowanych  wspólnie  z  kredytem,  to  produkty 
inwestycyjne  i  ubezpieczeniowe.  Dzięki  skorzystaniu  za  pośrednictwem 
banku z ubezpieczenia na życie czy od ryzyka utraty pracy, także możemy 
obniżyć koszty odsetkowe związane z kredytem mieszkaniowym. Za cenę 
kilkudziesięciu czy nawet kilkuset złotych bank obniża marżę i miesięczną 
ratę.  Jednak  podliczając  wszystkie  miesięczne  wydatki  (kredyt  i 
ubezpieczenie),  najczęściej  będziemy  płacić  więcej  niż,  gdybyśmy 
zdecydowali  się  na  kredyt  bez  ubezpieczenia.  Przykładowo  w  Banku  BGŻ 
decydując  się  na  ubezpieczenie  na  życie  uzyskamy  marżę  niższą  o  0,2 
p.p., jednak sam koszt ubezpieczenia to z kolei marża wyższa o 0,9 p.p. 
Oprocentowanie  kredytu  z  ubezpieczeniem  będzie  wyższe,  ale  zyskujemy 

background image

dzięki  temu  ochronę  ubezpieczeniową.  Również  w  Kredyt  Banku 
wybierając  kredyt  bez  ubezpieczenia  na  życie,  otrzymamy  marżę  na 
poziomie  od  1,60  do  1,80.  Przystępując  do  ubezpieczenia  na  życie  za 
miesięczną  składkę  w  wysokości  0,029%  aktualnego  zadłużenia, 
otrzymujemy oprocentowanie niższe o 0,2 p.p. Miesięczne koszty kredytu 
hipotecznego w pakiecie z ubezpieczeniem na życie będą wyższe, ale cena 
ubezpieczenia  będzie  wahać  się  w  podobnych  granicach,  jak  przy 
wykupieniu  takiej  oferty  bezpośrednio  z  instytucji  ubezpieczeniowej. 
Zatem  wybierając  kredyt  z  ubezpieczeniem,  mimo  wyższych  kosztów, 
mamy  pewną  wartości  dodaną  w  postaci  ubezpieczenia,  które  może  nas 
zabezpieczyć na wypadek śmierci, trwałego kalectwa czy utraty pracy.  

Ubezpieczenie nie zawsze dobrowolne 

W  tym  miejscu  warto  zwrócić  uwagę  na  oferty  banków,  gdzie 
ubezpieczenie  jest  teoretycznie  dobrowolne,  ale  jest  to  propozycja  w 
praktyce nie do odrzucenia. Oznacza to, że akceptowalne warunki cenowe 
kredytu  bank  jest  w  stanie  zaoferować  tylko  w  połączeniu  z  produktami 
ubezpieczeniowymi.  Dużą  różnicę  w  marży  między  kredytem  z 
ubezpieczeniem,  a  bez  tego  produktu  znajdziemy  między  innymi  w 
mBanku,  Multibanku  czy  Credit  Agricole.  W  tej  ostatniej  instytucji  w 
ofercie  bez  ubezpieczenia  marże  wynoszą  od  1,90  do  2,50  p.p..  Jednak 
zdecydowanie  się  na  ochronę  ubezpieczeniową  będzie  skutkowało 
kredytem  tańszym  o  0,80  do  1,00  p.p.  Również  w  mBanku  w  sytuacji 
skorzystania z Pakietu Bezpieczna Spłata możemy uzyskać kredyt z marżą 
od  1,80  do  2,15.p.p.,  ale  brak  ubezpieczenia  oznacza  dwukrotne 
podwyższenie  tego  składnika  oprocentowania.  Jak  widać  na  powyższych 
przykładach banki teoretycznie mają kredyty bez sprzedaży wiązanej, ale 
wówczas  marża  kredytu  i  oprocentowanie  są  na  tyle  wysokie,  że 
zaciągnięcie takiego zobowiązania staje się całkowicie nieopłacalne. 

Sprzedaż wiązana na lata 

Bank  oferując  nam  inne  produkty  pozakredytowe,  oczekuje  od  każdego 
klienta  regularnego  korzystania  z  nich,  przez  co  najmniej  kilka  lat. 
Oznacza to, że kartą kredytową musimy dokonywać regularnych płatności 
na  określonym  poziomie  pod  groźbą  utraty  promocyjnych  warunków 
cenowych.  Również  zrezygnowanie  z  ubezpieczenia  na  życie  może 
oznaczać, że już od następnego miesiąca będziemy płacić wyższe odsetki 
od  kredytu  mieszkaniowego.  Brak  regularnych  wpływów  wynagrodzenia 
także  będzie  stanowił  podstawę  do  zmiany  warunków  cenowych.  Z  tego 
powodu analizując oferty kredytów mieszkaniowych i porównując wymogi 
związane z innymi produktami koniecznie należy sprawdzić przez jak długi 

background image

czas musimy korzystać z karty kredytowej czy ubezpieczenia. Istotne jest 
także  to,  jakie  konsekwencje  na  nas  spadną  w  sytuacji  nie  wypełnienia 
warunków  promocji.  Najczęściej  będzie  to  utrata  korzystniejszego 
oprocentowania  i  to  już  do  końca  okresu  kredytowania  bez  możliwości 
przywrócenia niższej marży. 

Promocja to czasami tylko nazwa 

Zanim  zaczniemy  zastanawiać  się  nad  ofertą  promocyjną  danego  banku, 
warto w ogóle zwrócić uwagę, co takiego jest promocją. Część instytucji w 
swojej  ofercie  posiada  nieustające  promocje,  każda  kolejna  oferta 
nazywana jest promocją, a bank nie posiada w ogóle oferty standardowej. 
Często  pod  nazwą  „promocja  wiosenna”,  czy  „Czerwcowa  wyprzedaż 
kredytów”  nie  znajdziemy  żadnych  wyróżniających  się  warunków 
cenowych,  a  będzie  to  tylko  nowe  określenie  tych  samych  warunków. 
Zatem koniecznie należy uważać, aby nie dać się złapać na samą nazwę, 
ale szczegółowo sprawdzić zawartość oferty i porównać jej każdy element. 

Michał Krajkowski  

Główny analityk Domu Kredytowego NOTUS S.A. 

 

Sprawdź aktualne newsy finansowe: 

-  informacjakredytowa.com  -  informator  o  bankach  i  przewodnik  po 
oddziałach bankowych w całej Polsce 

-  szybkie-pozyczki.info  -  wszystko  o  pożyczkach  bankowych  i 
pozabankowych chwilówkach bez bik 

-  mBankowiec.pl  -  informacje  o  mBanku,  lista  oddziałów,  aktualne 
promocje i oferty lidera bankowości wirtualnej 

-  kredytypozyczki.com  -  informator  o  pożyczkach  i  kredytach  bankowych 
w miejscowościach poniżej 50 000 mieszkańców. 

-  doradcyfinansowi.com.pl  -  doradztwo  finansowe  i  inwestycyjne  dla 
klientów indywidualnych.