background image

Alfred  Michalak 

 

 
 

 

 

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Spis Treści 
 

Słowo wstępu – Instrukcja obsługi – 2 str. 

1.

 

Pojęcie duchowości – 6 str.  

2.

 

Stworzenie wszechświata – 7 str. 

3.

 

Kto to jest Bóg? – 10 str. 

4.

 

Natura człowieka – 15 str. 

5.

 

Religia – 25 str.  

6.

 

Kościół – 28 str.  

7.

 

Biedny i niegodny grzesznik – 34 str. 

8.

 

Prawda – 41 str. 

9.

 

Pokój – 44 str. 

background image

 

- 2 - 

10.

 

Właściwe postępowanie – 46 str. 

11.

 

Miłość – 50 str. 

12.

 

Nie krzywdzenie – 52 str.  

13.

 

Karma – 58 str.  

14.

 

Reinkarnacja – 63 str. 

15.

 

Strach – 77 str.  

16.

 

Sens Ŝycia? – 84 str.  

17.

 

Śmierć – 88 str. 

18.

 

Najstraszniejszy wróg człowieka, czyli niewiedza – 90 str.  

 

 
 
 
 

Słowo wstępu - Instrukcja obsługi 

 
Aby w ogóle moŜna było zacząć mówić o sensie i celu ludzkiego Ŝycia, to zaraz na 
początku  trzeba  powiedzieć,  Ŝe bez  wspomnienia o  prawie  reinkarnacji,  to  wszelkie 
próby  określenia  ludzkiego  sensu  i  celu  Ŝycia  na  tym  ziemskim  padole,  będą 
powierzchowne,  będą  nieścisłe,  będą  mijały  się  z  prawdą,  czyli  będą  po  prostu 
kłamliwe.  W  biblii  były  trzy  rozdziały  poświęcone  prawu  reinkarnacji,  a  prawo 
reinkarnacji  było  nauczane  w  naszym  kościele  do  roku  553.  O  reinkarnacji,    w 
kościele  szczególnie  duŜo  nauczał  Orygenes  z  Aleksandrii,  Ŝyjący  w  latach  185  – 
255.  Orygenes  był  wielkim  filozofem  i  teologiem  wczesnego  chrześcijaństwa, 
zwanym  ojcem  biblistyki  i  teologii,  który  jasno  i  wyraźnie  głosił  doktrynę 
reinkarnacji.  To  właśnie  Orygenes  napisał  trzy  rozdziały  w  biblii  o  naukach 
reinkarnacji,  które kościół  po prostu  wyrwał  z biblii  w  roku  553  po piątym  soborze 
powszechnym  w Konstantynopolu. W rzeczy samej trudno jest pisać o sensie i celu 
ludzkiego  Ŝycia  w  Polsce  i  dla  polskiego  społeczeństwa,  poniewaŜ  wiara  religijna 
społeczeństwa  polskiego  i  kościelne  rytuały  całkowicie  wykluczają  i  zacięcie 
zaprzeczają  o  moŜliwości  istnienia  prawa  reinkarnacji,  pomimo,  Ŝe  wcześniej  była 
nauczana.  Dlaczego  tak  jest,  czytelnik  będzie  mógł  sam  się  przekonać  w  dalszej 
części  tej  ksiąŜki.  Do  tego  wszystkiego  jeszcze  trzeba  koniecznie  wspomnieć,  Ŝe 
Polki  i  Polacy  są  z  reguły  sceptyczni  i  niechętni  do  wszelkiego  duchowego 
dociekania,  powodu  wszelkich  lęków,  które  zgromadzili  w  swoim  ziemskim  Ŝyciu. 
W  rzeczy  samej  trzeba  przyznać,  Ŝe  ludzie  byli  i  są  ciągle  oszukiwani  w  tych 
waŜnych  sprawach,  szczególnie  przez  religię  i  politykę.  Do  tego  trzeba  takŜe 
przyznać,  Ŝe  nic  tak  bardzo  nie  staje  się  zarzewiem  wszelkich  konfliktów,  emocji  i 
agresji  jak  polityka  i  religia.  Wszelkie  wojny  w  ostatnich  dwóch  tysiącach  lat  na 
terenach  cywilizacji  zachodniej,  w  tym  w  Polsce,  wybuchały  z  powodu  polityki  i 
religii.  W  duchowości  nie  ma  miejsca  na  Ŝadną  politykę  oraz  Ŝadną  religię  w 
obecnych  wersjach.  Dlatego  duchowość  jest  wyjątkowo  niewygodna,  wręcz 
niebezpieczna dla obecnych polityków i dla hierarchii kościelnej, więc jedni i drudzy 

background image

 

- 3 - 

będą robić wszystko, aby duchowość nie pojawiła się w codziennym polskim Ŝyciu. 
Trzeba przyznać z ręką na sercu, Ŝe jednym jak i drugim znakomicie to się udaje, co 
jest wyjątkowo niekorzystnym wydarzeniem dla całego polskiego społeczeństwa.  
Dla wielu Polek i Polaków silna wiara religijna daje trochę poczucia bezpieczeństwa 
i  poczucia  przynaleŜności  do  grupy  społecznej,  to  trzeba  przyznać,  ale  z  drugiej 
strony  silna  wiara  religijna  blokuje  natychmiast  wszelką  naszą  spontaniczność  i 
wraŜliwość  na  inne waŜne informacje  związane  z duchowością.  W  rzeczy  samej,  to 
właśnie  głęboka  wiara  religijna  zasłania  nam  olbrzymią  część  naszej  ludzkiej 
rzeczywistości.  Ludzie  w  swojej  naiwności  sądzą,  Ŝe  wiara  chroni  ich  przed 
nieznanym  lub  niewiadomym,  więc  coś takiego  jak  otwartość lub  wraŜliwość  jest  u 
nich mocno zawęŜona, dlatego wszelkie informacje związane z duchowością są   
z reguły ignorowane. W tym miejscu muszę stanowczo stwierdzić, Ŝe ani religia, ani 
polityka  nie  są  sensem  i  celem  Ŝycia  i  nigdy  nimi  nie  byli,  dlatego  kaŜdy  człowiek 
powinien  konieczne  starać  się  poznać  sens  swojego  Ŝycia.  W  obecnych  czasach, 
kiedy  kupujemy  jakieś  urządzenie,  to  otrzymujemy  do  niego  instrukcję  obsługi. 
Nawet najbardziej proste urządzenia mechaniczne lub elektroniczne posiadają swoją 
instrukcję obsługi, bez której nie jesteśmy w stanie uruchomić danego urządzenia. Im 
bardziej  skomplikowane  urządzenie,  tym  grubsza  jest  instrukcja  obsługi.  Jeśli  nie 
mamy instrukcji obsługi dla przykładu do telewizora, to po prostu tego telewizora nie 
uruchomimy.  Tylko  wyjątkowo  zdolnym  i  nielicznym  ludziom  uda  się  w  takiej 
sytuacji  uruchomić  telewizor.  Podobnie  jest  z  Ŝyciem  ludzkim,  które  jest  duŜo 
bardziej  skomplikowane  i  zawiłe,  niŜ  największy  telewizor.  Sens  i  cel  ludzkiego 
Ŝ

ycia jest jakby taką instrukcją obsługi dla danego człowieka. Jeśli taki człowiek nie 

zapozna  się  z  tą  instrukcją  obsługi,  to  jasne  jest,  Ŝe  nie  moŜe  realizować  celów, 
kierunków  i  zadań  związanych  ze  swoim  Ŝyciem,  poniewaŜ  ich  nie  zna.  MoŜe  się 
tylko co niektórych domyślać i nic więcej. Idzie wtedy przez Ŝycie jak człowiek ślepy 
z  grubą  opaską  na  oczach.  Człowiek  ślepy  duŜo  nie  moŜe  zdziałać  w  swoim  Ŝyciu, 
poniewaŜ ślepota odbiera mu pole do działania i bardzo zawęŜa moŜliwości działania 
takiego człowieka. MoŜliwości takiego ślepego człowieka skupiają się tylko na tym, 
co  on  moŜe  dotknąć  lub  wymacać  palcami  rąk  i  tylko  na  tej  podstawie  moŜe  on 
poznawać  i  określić  świat  wokół  siebie.  KaŜdy  rozumny  człowiek  zdaje  więc  sobie 
sprawę,  Ŝe  bardzo  niewiele  z  tego  świata  moŜe  ślepy  człowiek  poznać  i  zrozumieć. 
Podobnie  jest  z  sensem  i  celem  ludzkiego  Ŝycia.  Jeśli  się  go  nie  zna,  to  oczywiste 
jest,  Ŝe  odgrywa  się  wtedy  rolę  ślepca na  tym  ziemskim  padole,  na  dodatek  jeszcze 
głupiego ślepca, któremu się wydaje, Ŝe wszystko wie i wszystko widzi. No niestety, 
ale umysł człowieka jest wyjątkowo przewrotnym narzędziem, więc w połączeniu z 
indywidualnym ego przekonają bez problemu kaŜdego ślepego, Ŝe widzi wszystko i 
nie tylko  to.    PoniewaŜ  taki  przewrotny  umysł  wmówi  jeszcze  takiemu  ślepemu,  Ŝe 
nie  tylko  wszystko  widzi,  to  jeszcze,  Ŝe  wszystko  wie  i  rozumie.    W  takiej  sytuacji 
kłopoty,  choroby  i  cierpienia  wszelkiej  maści  są  z  góry  zaprogramowane  w  Ŝyciu 
kaŜdego takiego człowieka. Mam nadzieję, Ŝe wyraziłem się jasno i zrozumiale w tej 
sprawie. Dlatego proszę potraktować tą ksiąŜkę jako instrukcję obsługi dla ludzkiego 
Ŝ

ycia. 

MoŜna  w  tym  miejscu  zadać  sobie  pytanie,  czy  polskie  społeczeństwo,  w  którym 
teraz  Ŝyjemy,  moŜe  zaznać  pokoju  i  cieszyć  się  niezachwianym  spokojem,  kiedy 

background image

 

- 4 - 

zatraciło sens Ŝycia i cel Ŝycia????? A przecieŜ prawo reinkarnacji było nauczane w 
naszym  kościele  do  roku 553.  O  reinkarnacji,    w  kościele szczególnie duŜo nauczał 
Orygenes z Aleksandrii, Ŝyjący w latach 185 – 255. Orygenes był wielkim filozofem 
i  teologiem  wczesnego  chrześcijaństwa,  zwanym  ojcem  biblistyki  i  teologii,  który 
jasno  i  wyraźnie  głosił  doktrynę  reinkarnacji.  To  właśnie  Orygenes  napisał  trzy 
rozdziały w biblii o naukach reinkarnacji, które kościół po prostu wyrwał z biblii w 
roku  553  po  piątym  soborze  powszechnym  w  Konstantynopolu.  W  dalszej  części 
ksiąŜki cały rozdział jest poświęcony reinkarnacji, więc tam czytelnik znajdzie więcej 
szczegółów  do  tego  tematu.  Wyrwanie  nauk  o  reinkarnacji  przez  kościół  z  naszej 
tradycji  społecznej  spowodowało  dla  nas  wszystkich  okropne  skutki.  Kiedy  się 
wyrwie człowiekowi korzenie jego wiary, które jasno i wyraźnie określały sens i cel 
Ŝ

ycia  człowieka  i  zastąpiło  się  je  sztucznymi  tworami  w  postaci  grzechu 

pierworodnego,  szatanów,  antychrystów,  diabłami,  strachem,  poczuciem  winy, 
zwątpieniem  i  tym  podobnymi  bzdurami,  to  nic  dobrego  z  tego  nie  wyjdzie  dla 
społeczeństwa  zachodniego  i  nie  wyszło.  Chaos,  wojny  i  wszelkie  nieszczęścia  są 
takŜe zaraz zaprogramowane w takiej sytuacji.  
Człowiek  myślący  powinien  mieć  jasno  i  wyraźnie  określony  cel  swojego  Ŝycia. 
Nauki o reinkarnacji i karmie, które były tak powszechne w naszym społeczeństwie 
zachodnim jak powszedni chleb, zostały nam wymazane przez kościół i krytykowane 
na  wszelkie  sposoby  przez  kościół  do  dnia  dzisiejszego.  Wyrwano  nam  bezczelnie 
korzenie  naszej  wiary,  korzenie, które  jasno  i  wyraźnie określały  cel naszego  Ŝycia. 
Doprowadziło  to  natychmiast  do  upadku  moralnego  społeczeństwa,  do  rozkwitu 
egoizmu  i  ciemnoty  religijnej  na  wielką  skalę.  To  spowodowało,  Ŝe  miłość,  spokój, 
prawość  i  pokój  prawie  zanikły  w  naszym  społeczeństwie.  To  umoŜliwiło  otwarcie 
wrót  do  wszelkiej  przemocy  i  wojen,  trwających  do  dziś.  Kiedy  powróci  prawo 
reinkarnacji  z  powrotem  do  naszego  społeczeństwa,  wtedy  dopiero  odczujemy 
poprawę.  Tyle  tylko,  Ŝe  z  powrotem  reinkarnacji,  kościół  katolicki  rozpadnie  się 
zaraz na drobne kawałki, o czym dobrze sobie nasi kapłani zdają sprawę, więc będą 
dalej zaciekle zwalczać reinkarnację.  
Warto  w  tym  miejscu  zwrócić  uwagę,  Ŝe  ludzie  zachodniego  społeczeństwa 
pozbawieni  nauki  o  reinkarnacji,  wymazanej  przez  kościół,  postawieni  byli  nagle 
wobec  okropnej  konieczności  uwierzenia  kapłanom,  Ŝe  tu  na  ziemi  Ŝyje  się  tylko 
jeden jedyny raz i do tego jeszcze, Ŝe jakiś tam obiecywany im przez kościół mglisty 
Ŝ

ywot  wieczny  po  tym  jednym  Ŝyciu,  zaleŜy  jeszcze  od  przebiegu  ich  krótkiego 

jedynego  ziemskiego  Ŝycia.  Nic  tedy  dziwnego,  Ŝe  nasi  przodkowie  postawieni  w 
takiej  sytuacji,  wykazywali  wyjątkowo  nerwową,  wytęŜoną  i  gorączkową 
działalność, aby te krótkie i jedyne w ich mniemaniu Ŝycie przeŜyć jak najlepiej. W 
takiej sytuacji nasi przodkowie byli szczególnie naraŜeni na działanie sił ciemności, 
przed  którymi  otworzyło  się  nagle  szerokie  pole  do  destrukcyjnego  działania. 
Oczywiście  nasi  czarni  kapłani  ciągle  podszeptywali  im  do  ucha  coś  niby  o  Ŝyciu 
wiecznym  i  podtrzymywali  u  nich  dąŜenia  do  Ŝycia  wiecznego,  zapewniając  ich 
naturalnie,  Ŝe  wszelkie  środki  ku  temu  zamierzeniu  są  dobre.  I  tak  oto  wspaniała, 
piękna  i  wzniosła  nauka  Jezusa  Chrystusa  stała  się  odtąd  parawanem  zasłaniającym 
nikczemność  i  podłość,  które  wypłynęły  na  powierzchnię  Ŝycia.  W  imię  Jezusa 
Chrystusa  popełniono  niesłychane  wręcz  zbrodnie,  popisując  się  potwornym 

background image

 

- 5 - 

okrucieństwem.  I  tak  trwa  to  do  dnia  dzisiejszego,  pomimo  postępu  w  nauce  i 
poprawy warunków codziennego Ŝycia.   
Kiedy  cywilizacja  zachodnia  utraciła  dobroczynny,  światły  i  jednoczący  wpływ 
prawdziwych duchowych przewodników, który trwał przez pierwsze kilka stuleci w 
erze  chrześcijaństwa,  zanim  wyrwano  z  biblii  trzy  rozdziały  o  reinkarnacji  i 
wymazano nauki o reinkarnacji ze wszystkich innych ksiąg, to taki typowy człowiek 
zachodu natychmiast popadł w wąskość światopoglądu, popadł w nieprawdopodobny 
fanatyzm,  popadł  w  ogromną  nietolerancję  względem  wszelkiego  przejawu 
swobodnej  myśli,  co  zresztą  trwa  do  dziś.  Ducha  nauk  Jezusa  Chrystusa  kościół 
zastąpił obrzędowością i formalizmem. Trzymając się później kurczowo swej błędnej 
i  głupiej  interpretacji  nauk  Jezusa,  zaczął  kościół  juŜ  wtedy  okrutnie  prześladować 
tych  wszystkich,  którzy  inaczej  wierzyli  lub  inaczej  myśleli,  z  wyjątkowo  naiwną  i 
dziecinną  nadzieją,  Ŝe  tym  podłym  i  okrutnym  działaniem  zasłuŜą  sobie  kapłani 
kościoła  na  miłosierdzie  Boga  i  tym  samym  nabędą  prawo  do  Ŝycia  wiecznego, 
którego  sobie  wcześniej  sami  wymyślili.  Raz  wymyślona  ciemnota  religijna  przez 
nasz  kościół,  wymyślała  na  tej  bazie  następne  ciemnoty,  które  niestety  pochłaniały 
juŜ  miliony  istniej  ludzkich.  Stąd  się  wzięły  dla  przykładu  wyprawy  krzyŜowe 
połączone z wycinaniem w pień niby niewiernych ludzi, stąd się wzięła inkwizycja z 
jej  torturami  i  paleniem  Ŝywcem  na  stosach  milionów  ludzi,  stąd  się  wzięły 
większość wojen, a o tępieniu niby herezji i heretyków juŜ nie będę wspominał.  
Pustkę, jako powstała po wymazaniu nauk o reinkarnacji przez nasz kościół nie dało 
się zapełnić wymyślonymi przez kościół niedorzecznościami graniczącymi z głupotą. 
W dobie odrodzenia ta głupia nietolerancja kościoła i jej fanatyczne prześladowania 
niby  innowierców  trochę  osłabły,  poniewaŜ  aktywność  ludzi  zachodu  skierowana 
została  na  rozwój  nauki,  sztuki  i  techniki.  Ale  ludzie  cierpieli  i  nadal  cierpią  z 
powodu  szamocącej  się  duszy,  z  powodu  szamocącego  się  wnętrza,  któremu 
wyrwano z korzeniami podstawy bytu i sensu Ŝycia. Większość z nas, ludzi zachodu 
stara się teraz pośpiesznie dokonać czegoś duŜego, czegoś wielkiego i waŜnego, aby 
zapracować sobie na prawo do Ŝycia wiecznego, które wymyślił nasz kościół, a które 
pomimo  ogromnego  skoku  nauki  i  techniki,  nadal  obowiązuje.  Takie  zamierzenia 
rozbudzały i rozbudzają tylko w naszym społeczeństwie wybujały juŜ i tak egoizm i 
bezduszny  materializm, oraz całkowite odrzucenie duchowej natury kaŜdego z nas i 
wszelkich  nauk  duchowych.  Obecnie  człowiek  zachodu  próbuje  zahamować  rozwój 
naszej  świadomości  rozwojem  ubezwłasnowolniającej  technikocywilizacji,  co 
połączone  z  chciwością  i  pazernością  większości  społeczeństwa,  w  szybkim  tempie 
zmierza to do zagłady środowiska naturalnego i zagłady cywilizacji. Coś podobnego 
juŜ nam się przytrafiło stosunkowo nie tak dawno temu, kiedy zapadła się Atlantyda. 
Powtórzę więc jeszcze raz. śycie ludzkie dopiero staje się normalne, kiedy człowiek 
pozna swój cel i sens swojego Ŝycia. Ta ksiąŜka została tylko w tym celu napisana i 
proszę ją traktować jako instrukcję obsługi ludzkiego przeznaczenia.   
 
 

 

 

background image

 

- 6 - 

Rozdział 1 

Pojęcie duchowości 

 
Przy określaniu celu i sensu ludzkiego Ŝycia, trzeba zacząć od duchowości. Co to jest 
duchowość? Duchowość nie sieje propagandy, niczego nie  nakazuje ani niczego nie 
zakazuje,  duchowość  niczego  nie  narzuca  ani  nie  otumania,  duchowość  nie  ogłupia 
ani nie nawołuje do pokuty i nie robi z nikogo biednych i niegodnych grzeszników z 
poczuciem  winy  na  karku,  poniewaŜ  to  wszystko  nie  jest  w  naturze  duchowości. 
Duchowość jasno i wyraźnie opisuje świat wokół nas. Oczywiście opisuje go takim, 
jakim  ten  świat  jest w  rzeczywistości,  a  nie takim,  jakim  my  chcemy,  Ŝeby  był,  ani 
nie  takim,  jakim  myślimy,  Ŝe  jest.  Oczywiście  takŜe  nie  takim,  jakim  inni  chcą, 
Ŝ

ebyśmy ten świat widzieli i myśleli, Ŝe taki jest. Kiedy zagłębimy się w duchowość, 

to  stwierdzimy,  Ŝe  jest  to  takŜe  wiedza  o  Boskości,  która  jest  prawdziwą  naturą 
kaŜdego  człowieka.  W  rzeczy  samej  duchowość  okrywa  podstawową  zasadę,  która 
jest  obecna  we  wszystkim  i  która  podtrzymuje  cały  ten  widoczny  i  niewidoczny 
wszechświat.  Duchowość  odkrywa  sens  Ŝycia  ludzkiego,  jasno  określa  jego 
przeznaczenie i pokazuje wyraźnie drogę i cel tego przeznaczenia, oraz uświadamia 
człowiekowi, kim on jest, po co on tu jest i dokąd on zmierza. Duchowość wzywa do 
usunięcia  zwierzęcych  cech  w  kaŜdym  człowieku,  takich  jak  chciwość,  zazdrość, 
pazerność,  zawiść,  nienawiść,  egoizm,  gdyŜ  tylko  wtedy  będą  mogły  powstawać  w 
nas  święte  uczucia,  które  spowodują,  Ŝe  szlachetne  cechy  charakteru,  takie  jak  dla 
przykładu  prawda,  pokój,  prawość,  miłość,  niekrzywdzenie  staną  się  naszą  naturą.  
Te słowa szczególnie młodzi ludzie powinni to sobie głęboko zakodować w pamięci, 
aby  nie  wpadli  w  sidła  róŜnych  mącicieli  duchowych  i  religijnych,  którzy  tylko 
obiecują  naiwnym  ludziom  jakieś  wirtualne  zbawienie  ze  szponów  szatana  lub 
straszą  grzechem  pierworodnym,  ogniem  piekielnym  albo  innymi  dziwnymi 
niedorzecznościami. W rzeczy samej, duchowość jest to takŜe stanowcze dąŜenie do 
osiągnięcia  wyŜszego  poziomu  świadomości.  Duchowość  dąŜy  takŜe  do 
umoŜliwienia  kaŜdemu  z  nas  zamanifestowania  w  całej  pełni  boskiej  kosmicznej 
ś

wiadomości, która jest obecna zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz nas. Oznacza to, 

Ŝ

e będziemy świadomie pozbywać się naszej zwierzęcej natury i zaczniemy rozwijać 

w  nas  samych  boskie  tendencje.  W  rzeczy  samej  oznacza  to  przełamywanie  barier 
między Bogiem, naturą i człowiekiem oraz dąŜenie do ustanowienia ich w moŜliwie 
duŜej jedności. W obecnych czasach ludzie niestety mylnie myślą, Ŝe duchowość nie 
ma  związku  z  naszym  Ŝyciem  doczesnym  i  odwrotnie.  No  niestety,  ale  to  jest 
wyjątkowo  mylny  pogląd.  W  rzeczy  samej,  to  jednak  prawdziwa  boskość  jest 
kombinacją  duchowości  i  społecznych  naszych  codziennych  obowiązków.  Jedność 
narodowa  i  społeczna  harmonia  w  Polsce  będzie  tylko  moŜliwa  wtedy,  jeśli  będzie 
ona  oparta  na  duchowości.  No  niestety,  ale  na  istniejącej  religii  lub  społecznej 
ideologii  tego  nie  osiągniemy.  Dla  wielu  Polek  i  Polaków  będą  to  być  moŜe  zbyt 
mocne  słowa,  ale  prawda  jest  taka,  Ŝe  to  jednak  boskość  łączy  duchowość  i  nasze 
Ŝ

ycie  społeczne  w  jakieś  harmonijne  formy  i  nadaje  temu  wszystkiemu  konkretny 

sens.  Tematy  poruszane  w  tej  ksiąŜce  omawiane  są  na  podstawie  bezinteresownej 
logiki  połączonej  z  duŜą  dawką  zdrowego  rozsądku.    Logika  i  zdrowy  rozsądek  są 

background image

 

- 7 - 

mocnymi  instrumentami,  które  umoŜliwiają  zdrową  i  pozbawioną  naleciałości  i 
namiętności  analizę.  PoniewaŜ  większość  tematów  tej  ksiąŜki  będzie  wzbudzać  i 
wzbudza  wielkie  emocje,  zanim  jeszcze  zostaną  szczegółowo  omówione,  więc 
większość rozdziałów będzie się kończyła zapytaniem, czy to nam słuŜy, lub nie? Ja 
myślę,  Ŝe  to  będzie  najlepszy  wyznacznik,  na  którym  moŜemy  spokojnie  oprzeć 
nasze  końcowe  wnioski.  śyczę  wszystkim  czytelniczkom  i  czytelnikom  owocnej 
lektury. 
 
                                                                                      

 
                                               Rozdział 2 
                                     Stworzenie wszech
świata 

 
Zaczniemy od tematu, który od tysiącleci zaprząta umysły wszelkiej maści filozofów, 
myślicieli  i  poszukiwaczy  duchowych.  Akt  stworzenia  kosmosu  z  całą  jego 
róŜnorodnością jest takŜe w dzisiejszych czasach dosyć gorącym tematem. W Polsce 
przewaŜa  pogląd  związany  z  kościołem,  Ŝe  to  niby  Bóg  Ojciec  Jahwe  stworzył 
Ziemię  i  wszystko  inne  na  tej  Ziemi,  ale  o  kosmosie  lub  wszechświecie  nie  ma  w 
biblii  wyraźnego  opisu.  Nauka  lansuje  pogląd,  Ŝe  kosmos  powstał  w  następstwie 
wybuchu  zebranej  materii  przed  miliardami  lat.  Zwykły  ignorant  Ŝyciowy  będzie 
twierdził, Ŝe to wszystko samo powstało i na tym będzie dla niego temat zakończony. 
Mamy  więc  trzy  teorie  do  wyboru,  tyle  tylko,  Ŝe  teoria  przypomina  raczej  bańkę 
mydlaną niŜ coś konkretnego i prawdziwego i do tego ma to do siebie, Ŝe jest tylko 
wymysłem  umysłu,  który  z  reguły  mija  się  z  prawdą.  Jako  przykład  podam  tu 
obowiązujący  przez  wiele  wieków  pogląd  kościoła,  Ŝe  Ziemia  jest  płaska  i  słońce 
kręci  się  wokół  niej.  Kościół  bardzo  zaciekle  bronił  tej  wymyślonej  przez  siebie 
teorii,  która  wtedy  nie  była  juŜ  nawet  teorią,  tylko  dogmatem,  czyli  czymś,  co  nie 
podlega  Ŝadnej  juŜ  dyskusji  a  wszystkich  odwaŜnych  i  mądrych  ludzi,  którzy 
twierdzili,  Ŝe  moŜe  być  inaczej,  prześladował,  osądzał  i  palił  Ŝywcem  na  stosie 
drewna.  Tak  oto  dławiono  przez  setki  lat  wszelkie  objawy  przebłysków  mądrości, 
które  od  czasu  do  czasu  pojawiały  się  w  społeczeństwie.  Nic  więc  dziwnego,  Ŝe  w 
takiej  morderczej  i  okrutnej  atmosferze  stworzonej  przez  kościół,  mądrość  i  logika 
nie  mogła  się  przebić.  Za  to  lansowana  przez  kościół  ciemnota  mogła  się  wtedy 
rozpanoszyć na wszystkie poziomy Ŝycia społecznego.  
W obecnych czasach  naukowcy twierdzą, Ŝe to wybuch pierwotnej materii stworzył 
ten cały kosmos. JeŜeli juŜ oficjalna nauka lansuje taką teorię, która obowiązuje i jest 
nauczana  w  szkołach  i  uniwersytetach,  to  przynajmniej  powinna  się  postarać  o 
wyjaśnienie,  skąd  się  wzięła  ta  niewyobraŜalna  wręcz  ilość  materii,  która  niby 
wybuchła? W końcu to prawo fizyki mówi wyraźnie, Ŝe z niczego nic nie powstanie, 
Ŝ

e  z  niczego  nie  moŜna  nic  stworzyć,  więc  mówienie,  Ŝe  ta  materia  sama  powstała 

mija  się  z  prawdą  i  logiką.  W  końcu  nawet  Salomon  z  pustego  nie  przeleje,  jak  to 
mówi  przysłowie.  A  tak  naprawdę,  to  w  naszej  rzeczywistości,  to  sama  przychodzi 
tylko śmierć. Obojętnie, co będziemy o śmierci myśleć i czynić to i tak przyjdzie ona 
do  nas  sama  i  przewaŜnie  nie  zapowiadana.  Na  logikę  rzecz  biorąc  i  na  zdrowy 

background image

 

- 8 - 

chłopski  rozum,  to  lansowana  przez  naukę  teoria  bardziej  przypomina  bajeczkę  dla 
małych dzieci z duŜą wyobraźnią, niŜ na powaŜną naukową rozprawę. Chciałbym w 
tym miejscu zauwaŜyć, Ŝe przy obecnej technice i sile astronomicznych teleskopów, 
obecna  nauka  twierdzi,  Ŝe  w  kosmosie  znajdują  się  miliardy  galaktyk,  około  100 
miliardów  galaktyk,  a  w  kaŜdej  galaktyce  znajdują  się  miliardy  ciał  niebieskich,  w 
większości  setki,  tysiące  a  nawet  miliony  razy  większych  od  naszej  planety.  Przy 
takich  wręcz  niewyobraŜalnych  liczbach,  trzeba  mieć  naprawdę  duŜą  wyobraźnię, 
Ŝ

eby  to sobie  wyobrazić  w  jednej  postaci,  wszystko  razem  połączone.  Być  moŜe  za 

kilka  lat  technika  umoŜliwi  astronomom  wybudowanie  duŜo  sprawniejszych 
teleskopów, co sprawi, Ŝe liczba galaktyk będzie mierzona bilionach albo trylionach, 
co  jeszcze  bardziej  potwierdzi  bezsensowność  naukowych  teorii,  mówiących  o 
powstaniu  kosmosu.  Do  tego  wszystkiego  nauka  pominęła  jeszcze  bardzo  waŜny  i 
istotny  szczegół.  Proszę  rozejrzeć  się  po  pokoju,  w  których  obecnie  przebywa 
czytający tą ksiąŜkę człowiek. Zobaczymy całą masę rzeczy, które w tym pokoju się 
znajdują.  Stół,  krzesło,  moŜe  biurko  z  komputerem,  meble  i  wszystko  inne. 
Cokolwiek  dostrzeŜemy  naszym  wzrokiem,  nawet  najprostsza  zwyczajna  rzecz,  to 
zanim ta rzecz zaistniała i przybrała jakiś konkretny kształt i funkcję, to musiał ktoś o 
tym  wcześniej  pomyśleć,  co  to  ma  być,  do  czego  ma  to  słuŜyć,  z  czego  to  ma  być 
zrobione,  itd.  Kiedy  w  końcu  ta  rzecz  nabierze  konkretnego  kształtu  w  naszych 
myślach, dla przykładu stół, to przelewamy naszą wizję stołu na papier i rysujemy go 
ze szczegółami, dodając oczywiście z jakiego materiału ma ten stół zostać zrobiony. 
Później  potrzeba  duŜo  pomyślunku  stolarza,  aby  w  końcu  ten  stół  powstał. 
Dochodzimy  więc  do  wniosku,  Ŝe  wszystko,  co  nas  otacza  jest  wytworem  naszych 
ludzkich myśli, poniewaŜ ten stół sam nie mógł powstać, tak samo wszystko inne w 
naszym codziennym Ŝyciu. Taka jest po prostu natura naszej teraźniejszości, w której 
Ŝ

yjemy.  Zanim  cokolwiek  mogło  powstać  w  naszej  teraźniejszości,  musiał  ktoś 

najpierw  o  tym  pomyśleć.  To  jest  logiczny  wniosek  i  to  jest  niepodwaŜalny  fakt, 
poniewaŜ  materia  tego  naszego  świata  jest  słabsza  od  myśli,  więc  myśli  mogą 
kształtować  materię  na  wszelkie  moŜliwe  sposoby,  tak  jak  dzieciaki  modelują 
plastelinę  w  szkołach.  Powtórzę  to  jeszcze  raz,  wszystko  co  nas  otacza  na  tym 
ziemskim padole jest wytworem ludzkich myśli, czyli  materializacją ludzkiej  myśli. 
W  rzeczy  samej  jest  to  czysta  prawda,  o  której  warto  sobie  zdać  sprawę,  poniewaŜ 
kasza manna na mleku nie spada nam z nieba, ani nikt jej nam w jakiś inny cudowny 
sposób  nie  ofiaruje  lub  nie  podaruje.  TakŜe  wszelkie  intelektualne  ludzkie  zasoby, 
takŜe musiały wcześniej powstać w ludzkich umysłach, najpierw, jako pomysł, jako 
rzadka  mgiełka  jakiejś  idei,  która  w  późniejszym  czasie  nabrała  mocy  w  postaci 
gęstych  chmur  myślowych,  aby  w  końcu  zmaterializować  się  w  naszej  ziemskiej 
rzeczywistości.  Tak  materializowały  się  wszelkie  ideologie  i  ruchy  polityczne,  tak 
powstawały religie i wszelkie kościelne instytucje, tak powstawała wszelka literatura 
i poezja. Tego wszystkiego takŜe nikt nam nie podał na tacy, jako gotowego juŜ do 
uŜytku  produktu,  to  wszystko  powstało  w  ludzkich  umysłach  i  jest  wytworem 
ludzkich  myśli.  Powtórzę  jeszcze  raz,  aby  to  sobie  mocno  uświadomić  w  naszym 
umyśle,  Ŝe  wszystko,  co  nasze  zmysły  odbierają  w  naszym  fizycznym  świecie  jest 
zmaterializowanymi  myślami  pojedynczych  ludzi,  jak  i  grup  ludzkich.  Myśli  po 
prostu  są  silniejsze  od  materii,  więc  mogą  tę  materię  modelować  jak plastelinę.  I  to 

background image

 

- 9 - 

robią,  o  czym  kaŜdy  myślący  człowiek  moŜe  się  sam  przekonać,  kiedy  uwaŜnie 
rozejrzy  się  wokół  siebie.  Oczywiste  jest,  Ŝe  ludzkie  myśli  materializują  się  na  tym 
ziemskim  padole  w  róŜnym  czasie.  U  jednych  ludzi  moŜe  taka  materializacja  myśli 
nastąpić stosunkowo szybko, u innych ludzi moŜe to potrwać nawet kilka lat, zanim 
ich  myśli  się  zmaterializują  w  naszym  materialnym  świecie.  W  przypadku  wielkich 
nauczycieli  duchowych  materializacja  myśli  następuje  w  kilka  sekund,  a  w 
przypadku  Awatarów,  materializacja  nawet  najbardziej  skomplikowanych  myśli 
następuje w ułamku sekundy. Kiedy o tym juŜ zdajemy sobie sprawę, to jest mocny 
fundament,  na  którym  moŜemy  teraz  budować  naszą  wizję  powstania  tego  całego 
kosmosu  ze  wszystkimi  gwiazdami,  planetami  z  ludźmi,  zwierzętami,  roślinami  i 
pozostałą  naturą,  poniewaŜ  to  wszystko  jest  teŜ  zagęszczonymi  myślami,  albo 
zmaterializowanymi  myślami.  Powtórzę  to  jeszcze  raz,  cała  materia  w  tym 
wszechświecie,  wszystkie  galaktyki,  wszystkie  gwiazdy,  słońca,  planety  i  wszystko 
na  tych  planetach  jest  zmaterializowaną  myślą  potęŜnej  myślącej  jednostki  lub 
jednostek.  Dla  przykładu  jedna  komórka  naszego  organizmu  ma  wielkość  ułamka 
milimetra  i  gołym  okiem  jest  ona  ledwo  widoczna.  Pomimo  to,  taka  komórka  jest 
wyjątkowo skomplikowanym tworem i składa się ona z około miliona części. Stół dla 
przykładu  składa  się  tylko  z  kilku  części,  ale  pomimo  to  sam  nie  mógł  w  Ŝaden 
sposób powstać. Logika i zdrowy chłopski rozum podpowiada, Ŝe skoro proste rzeczy 
same nie mogą powstać w naszej rzeczywistości, to tym bardziej nie powstaną same 
o  wiele  bardziej  skomplikowane  rzeczy,  jak  dla  przykładu  mała  Ŝywa  komórka. 

Powtórzę  jeszcze  raz  tą  oczywistą  prawdę,  Ŝe  cokolwiek  dostrzegamy  w  naszej 
rzeczywisto
ści, włączając oczywiście nas samych, musiało ono najpierw powstać 
w postaci wizji lub idei w my
ślach, zanim w końcu zamanifestowało się w naszej 
rzeczywisto
ści w postaci konkretnej formy i kształtu.

 Tak więc kształt, budowa i 

zastosowanie  jednej  naszej  komórki  teŜ  musiało  najpierw  powstać  w  postaci  wizji 
myślowej,  która  w  końcu  nabrała  konkretnego  kształtu  i  przeznaczenia.  Oczywiste 
jest, Ŝe ten osobnik, który był i jest w stanie tworzyć tak niezwykle skomplikowane 
wizje  oraz  myśli,  jak  dla  przykładu  ludzka  komórka  i  jest  jeszcze  do  tego  zdolny 
zmaterializować  te  swoje  myśli  w  naszej  rzeczywistości,  musi  dysponować  o  wiele 
większym i sprawniejszym aparatem myślowym niŜ przeciętny człowiek. Oczywiście 
człowiek  teŜ  potrafi  tworzyć  skomplikowane  wizje,  jak  dla  przykładu  czipy 
komputerowe lub same komputery z całym ich zastosowaniem, ale w porównaniu z 
Ŝ

ywą  komórką,  to  jednak ludzkie  myślenie  wypada bardzo blado. Ja  mam  nadzieję, 

Ŝ

e to, co do tej pory przedstawiłem wystarczy do wysnucia konkretnych i logicznych 

wniosków,  dotyczących  powstania  tego  wszechświata  z  ludźmi  włącznie.  W  rzeczy 
samej moŜna więc śmiało powiedzieć, Ŝe ten nas świat jest o wiele mniej realny, niŜ 
na to wygląda, poniewaŜ to tylko wytwór naszych myśli, naszej wyobraźni. To jakby 
takie  senne  wizje,  które  czasem  teŜ  są  bardzo  realne  i  kiedy  się  budzimy,  to  nie 
wiemy, w jakiej rzeczywistości się znajdujemy. PrzecieŜ w takich snach teŜ jesteśmy 
otoczeni  materią,  którą  moŜemy  w  snach  dotykać  i  odgrywamy  róŜne  role  w  tych 
jakby  Ŝywych  snach,  role  bardzo  realne.  Kiedy  otworzymy  oczy,  to  dopiero  po 
jakimś  czasie  zdajemy  sobie  sprawę,  Ŝe  jesteśmy  w  łóŜku  i  Ŝe  to  był  tylko  bardzo 
realny  sen.  Ja  osobiście  wnioskowałbym,  Ŝe  Ŝyjemy    w  nierealnym  sztucznym 
ś

wiecie,  w  świecie  iluzji  i  mai  powstałym  na  bazie  zmaterializowanych  ludzkich 

background image

 

- 10 - 

myśli, oraz myśli istot lub istoty o wiele mądrzejszej od ludzi, jakby w takim długim, 
wyjątkowo  realnym  śnie.  Wszelkie  sny,  obojętnie,  pod  jaką  postacią  i  w  jakiej 
rzeczywistości się odbywają, mają dwie wspólne cechy, czyli trzeba zapaść w sen, po 
prostu  usnąć,  oraz  po  jakimś  czasie  trzeba  się  z  tego  snu  obudzić.    Na  naszym 
ziemskim  planie  w  czasie  narodzin  zapadamy  w  sen,  czyli  zaczynamy  śnić,  a  w 
chwili śmierci budzimy się z tego snu. To co mówię wywoła być moŜe u wielu ludzi 
szok,  ale  niestety  przebywamy  w  takiej,  a  nie  innej    rzeczywistości,  więc  trzeba  po 
prostu spojrzeć prawdzie w oczy i lepiej pomyślmy, co najlepszego w takiej sytuacji 
moŜemy z tym zrobić, niŜ pyskować i udowadniać swoje racje. To, co ja w tej chwili 
mówię, nie jest jeszcze jedną teorią, tylko faktycznym stanem rzeczy. Postarajmy się 
więc  o  logiczne  podsumowanie.  Skoro  w  otaczającym  nas  kosmosie  potrzebna  jest 
najpierw  wizja  myślowa,  aby  mogło  cokolwiek  nabrać  w  nim  konkretną  formę, 
kształt i przeznaczenie, aby w końcu zmaterializować się w naszym świecie,  to musi 
po  prostu  za  tymi  wszystkimi  fizycznymi  manifestacjami  wokół  nas  stać  jakiś 
wyjątkowo  mocny  i  sprawny  ośrodek  myślowy,  jakaś  sprawna  świadomość,  która 
cały  ten  kosmos  wymyśliła  w  takiej  formie,  w  jakiej  się  w  tej  chwili  znajduje  i  ze 
wszystkim  innym,  co  tylko  ludzki  umysł  moŜe  sobie  wyobrazić.  Skoro  tak  jest,  to 
logika i zdrowy chłopski rozum podpowiada, Ŝe trzeba po prostu zadać sobie w tym 
miejscu  pytanie,  kto  dysponuje  tak  ogromną  świadomością,  tak  wielkim  ośrodkiem 
myślowym, zdolnym do tworzenia tak olbrzymiej masy materii i takiej jej olbrzymiej 
róŜnorodności,  którą  my  ludzie  na  tym  ziemskim  padole  nazywamy  kosmosem  lub 
wszechświatem? Oraz po co On to wszystko stworzył? 
 

 
 

Rozdział 3 

Kto to jest Bóg? 

 
Słowo Bóg wzbudza przewaŜnie juŜ emocje, zanim zostanie jeszcze wypowiedziane. 
Dzieje  się  to  tak,  poniewaŜ  te  słowo  w  naszej  ludzkiej  historii  było  przewaŜnie 
wykorzystywane  w  niecnych,  złych  i  nawet  w  podłych  przesiąkniętych 
okrucieństwem celach. Zabijano, dręczono, prześladowano ludzi z imieniem Boga na 
ustach, lub w przeświadczeniu, Ŝe Bóg tak chciał. Agresywne, wojownicze i rządne 
krwi religie wykorzystywały Boga i swoich wiernych w dawnych czasach i obecnie 
dla  swoich  niecnych dąŜeń i celów, których podłoŜem  była  zawsze  wtedy  i obecnie 
chciwość,  rządza  władzy  i  wpływów.  TakŜe  i  Bóg  był  przedstawiany  jako  mściwy, 
zazdrosny, podły, zły okrutnik, który domaga się względów i uwielbienia za wszelką 
cenę. Od tysiącleci straszono Bogiem na wszelkie moŜliwe sposoby i tak trwa to do 
dziś.  Fundamentem,  podłoŜem  większości  religii  na  planecie,  zwanej  Ziemia  jest 
strach,  zwątpienie  i  ciemnota.  Religie  wykorzystują  te  podłe  narzędzia,  aby  sobie 
ludzi  zniewolić,  podporządkować  i  wykorzystywać  ich  później  do  swoich  niecnych 
celów.  Więcej  ten  temat  omówię  w  rozdziale  o  religii.  Ludziom  wraŜliwym  taki 
obraz  Boga  wyjątkowo  nie  odpowiada,  więc  wolą  uciec  ze  wszelkich  wierzeń  w 
ateizm, co teŜ nie jest najlepszym rozwiązaniem, poniewaŜ jeśli ktoś sądzi, Ŝe Boga 

background image

 

- 11 - 

nie ma, to taki człowiek w dosłownym tego znaczeniu zamyka oczy i idzie on przez 
Ŝ

ycie jak ślepiec i musi nieustannie uwaŜać, Ŝeby nie zderzyć się z czymś, czego nie 

zauwaŜył. Od niepamiętnych czasów ludzie stawiają sobie pytanie o istnienie Boga. 
Trudno  jest  odpowiedzieć  na  pytanie,  jak  i  gdzie  Go  znaleźć.  Aby  rozwiązać  ten 
problem, staroŜytni mędrcy podejmowali rozmaite praktyki religijne w wyniku czego 
ujrzeli i zrozumieli najwyŜszą zasadę, która istnieje poza widzialnym światem. Nie w 
zewnętrznym  świecie,  czy  przestrzeni  kosmicznej,  lecz  we  wnętrzu  własnej  istoty 
odnaleźli błogosławionego Pana, i tam w wizji wewnętrznej Go doświadczyli. 
 Ja  osobiście  więcej  uŜywam  słowa  świadomość,  zamiast  Bóg.  Aby  w  ogóle  zacząć 
mówić o Bogu, trzeba sobie najpierw uświadomić, czy za tym słowem kryje się coś 
konkretnego, jakaś osobowość, o której warto mówić i o której warto myśleć. Myśleć 
i  mówić  dla  przykładu  o  bańce  mydlanej  nie  ma  specjalnej  potrzeby,  poniewaŜ 
cokolwiek byśmy nie powiedzieli, to i tak straci to swoją waŜność z chwilą pęknięcia 
bańki i jej zaniku. Szkoda po prostu czasu i energii na myślenie o rzeczach ulotnych, 
przemijających,  wymyślonych  jeszcze  przez  chore  lub  głupie  umysły  religijnych 
kapłanów.  Dlatego,  jeśli  ja  mówię  o  Bogu,  to  ja  nie  mam  na  myśli  wymyślonego 
Boga w religiach świata zachodniego, a juŜ szczególnie tego wymyślonego w religii 
chrześcijańskiej.  Tych  wszystkich  Bogów  w  zachodniej  kulturze  wymyślili  sobie 
ludzie  na  swój  obraz  i  na  swoje  podobieństwo,  więc  to  są  tylko  bańki  mydlane, 
przytrzymywane  sztucznie  przy  Ŝyciu,  jest  to  iluzja  i  maja,  która  kiedyś  pęknie  i 
zniknie, pozostawiając po sobie tylko uczucie niesmaku i wielki smród. JeŜeli mamy 
mówić  o  Bogu,  to  jako  pierwsze  musimy  zadać  sobie  konkretne  pytanie,  czyli,  czy 
Bóg istnieje? 
Logika  i  zdrowy  chłopski  rozum  podpowiada  mi  w  tym  momencie,  Ŝe  Bóg  jest 
naprawdę czymś realnym i po prostu musi istnieć w jakiejś formie. Skoro to mówię, 
to teraz muszę się postarać o umotywowanie tego, czyli na jakiej podstawie twierdzę, 
Ŝ

e Bóg istnieje naprawdę? 

Logika  i  zdrowy  rozsądek  podpowiada,  Ŝe  z  niczego  nic  samego  nie  powstanie.  To 
szczególnie  odnosi  się  do  naszej  fizycznej  ziemskiej  rzeczywistości,  która  jest  w 
rzeczy  samej  mieszaniną  zagęszczonych  myśli  ludzkich  i  myśli  innych  myślących 
istot.  Z  pustego  to  i  nawet  Salomon  nie  przeleje,  mówi  przysłowie.  Te  przysłowie 
szczególnie dobrze oddaje to, co chcę powiedzieć. Skoro istnieją miliardy galaktyk, a 
w  kaŜdej  galaktyce  znajdują  się  miliardy  planet,  kaŜda  inna  i  o  innych 
właściwościach,  to  musiał  się  ktoś  wcześniej  przyczynić  do  powstania  całej  tej 
róŜnorodności.  Skoro  nawet  Salomon,  który  był  uwaŜany  za  bardzo  mądrego 
człowieka, z pustego nie przeleje, to tym bardziej z pustego nie powstanie sama jakaś 
planeta lub słońce. Aby powstało i zaistniało słońce z całą tą jego specyfiką, musiała 
najpierw  o  tym  pomyśleć  jakaś  wyŜsza  potęŜna  świadomość,  której  myśli  się 
zmaterializowały  w  fizyczną  materię  i  tak  mogło  powstać  dla  przykładu  słońce  i 
wszystko  inne  w  naszym  wszechświecie.  Ta  wyŜsza  świadomość  jest  nazywana 
potocznie Bogiem. Skoro Bóg istnieje, to konieczne jest zadanie sobie pytania, po co 
stworzył On całą tą fizyczną róŜnorodną rzeczywistość?  
Aby to sobie uzmysłowić, aby to dobrze zrozumieć, musimy wejść sami w połoŜenie 
Boga, zanim On to wszystko stworzył, wtedy Jego intencje staną się dla nas jasne i 
zrozumiałe.  Więc  dla  przykładu,  idziemy  w  naszym  domu  lub  mieszkaniu  spać. 

background image

 

- 12 - 

Czynimy to codziennie późnym wieczorem, dlatego łatwo to nam będzie zrozumieć. 
Tak  więc  idziemy  do  łóŜka,  gasimy  wszystkie  światła  i  zasłaniamy  zasłony  w 
oknach.  Kładziemy  się  do  łóŜka  i  przykrywamy  się  pierzyną.  Zamykamy  oczy,  ale 
zanim uśniemy, poleŜymy jakiś czas w bezruchu i sobie porozmyślamy o minionym 
dniu lub zaplanujemy sobie, co będziemy czynić następnego dnia. Wokół nas panuje 
całkowita  ciemność,  oraz  całkowita  cisza.  Kiedy  tak  sobie  rozmyślamy,  całkowicie 
zapominamy  o  ciele,  które  odpręŜone  leŜy  sobie  wygodnie  na  łóŜku.  Po  prostu  nie 
czujemy  juŜ  ciała,  takŜe  czas  i  przestrzeń  dla  nas  takŜe  przestaje  istnieć,  jedyne  co 
istnieje to  są  nasze myśli  i  tak sobie sami  rozmyślamy  i  snujemy  wszelkie  moŜliwe 
warianty na następny dzień lub dni. Istnieje tylko świadomość, Ŝe to my rozmyślamy 
i nasze myśli. Tak właśnie było ze świadomością zwanej Bogiem, zanim to wszystko 
wokół nas stworzył. Nie było czasu, nie było przestrzeni istniała tylko jedna jedyna 
ś

wiadomość, która o sobie rozmyślała. Jeden jedyny oddychał wiecznym oddechem i 

oprócz niego nikogo innego nie było. Prawie to samo doświadczamy, zanim uśniemy. 
Nikogo nie ma koło nas, nikogo nie dostrzegamy, nic nie słyszymy, tylko my i nasze 
myśli. Oprócz nas nie ma nikogo. Tak dokładnie było wtedy przed powstaniem tego 
całego kosmosu. Jeden jedyny, jedna jedyna świadomość, jeden Bóg rozmyślał sobie 
o sobie i doskonale zdawał sobie sprawę, Ŝe jest sam i oprócz niego nie ma tu nikogo. 
Wiedzieć Ŝe jestem, to jest jedna strona medalu, ale doświadczyć siebie, takim jakim 
myślę, Ŝe jestem, to jest dopiero ciekawa i podniecająca rzecz. Kiedy dla przykładu 
piękna  kobieta  kładzie  się  spać  i  rozmyśla  przed  snem  o  swojej  urodzie,  to  jest  to 
całkiem  normalna  sprawa.  Ale  sprawa  jej  piękności  nabiera  dopiero  wtedy  uroku  i 
piękna, kiedy ona na drugi dzień będzie mogła w róŜnych sytuacjach doświadczyć tej 
swojej urody. Rozmyślać o sobie jest dobrze, ale doświadczyć tego, o czym się myśli, 
to  dopiero  robi  się  ciekawie,  prawda?  Inny  przykład.  Ktoś  rozmyśla  o  sobie  i 
wyobraŜa  siebie,  jako  znakomitego  muzyka,  jako perfekcyjnego pianistę,  który  daje 
duŜo koncertów. Ale sprawa jego talentu muzycznego nabiera dopiero wtedy uroku i 
piękna, kiedy na drugi dzień zasiądzie do fortepianu i zagra coś przed publicznością. 
Myślenie jest dobrą rzeczą, ale doświadczenie tego, co się myśli jest o wiele lepsze. 
Tak  więc  przed  powstaniem  kosmosu  rozmyślał  jeden  jedyny,  zwany  obecnie 
Bogiem  sam  o  sobie  i  snuł  na  swój  temat  wszelkie  moŜliwe  rozmyślania.  Jako,  Ŝe 
czas  wtedy  jeszcze  nie  istniał,  więc  trudno  obecnie  powiedzieć  jak  długo  to  trwało, 
ale  w  końcu  ten  jeden  jedyny,  ta  jedna  jedyna  świadomość  doszła  do  wniosku,  Ŝe 
dobrze  byłoby  takŜe  doświadczyć  siebie  i  zobaczyć  siebie,  takim,  jakim  się  jest 
naprawdę. Kiedy ja chcę siebie zobaczyć, to patrzę w lustro i widzę siebie, a więc dla 
tej jedynej świadomości zaistniała potrzeba stworzenia coś na kształt lustra, aby takŜe 
mogła się w nim przejrzeć. Jako, Ŝe wtedy nie było innej energii poza Bogiem, więc 
Bóg  oddzielił  część  swojej  energii  od  siebie,  zagęścił  ją  i  takim  sposobem  powstał 
cały ten fizyczny wszechświat, który dla Boga jest jakby takim lustrem i jednocześnie 
obszarem,  na  którym  moŜe  poprzez  nas  doświadczyć  sam  siebie  samego.  W  tym 
miejscu trzeba koniecznie dodać, Ŝe te oddzielenie siebie samego od siebie nastąpiło 
w  obszarze  boskiej  energii,  czyli  Bóg  nie  oddzielił  siebie  samego  i  tą  drugą 
oddzieloną  część  ustawił  gdzieś  z  boku,  obok  siebie.  Na  przykładzie  duŜej  kuli 
moŜemy to sobie dobrze wyobrazić i zrozumieć. Wyobraźmy sobie, Ŝe Bóg jest jakby 
taką  wielką  kulą  napełnioną  wodą.  Ta  woda  symbolizuje  nam  boską  energię. 

background image

 

- 13 - 

Oddzielając siebie  od siebie,  Bóg po  prostu  zagęścił  część  swojej  energii  w obrębie 
tej kuli, i tak powstały dla przykładu ryby i wszystko inne w tej wodzie. Tak więc to 
niby oddzielone pozostaje nadal w obrębie tej wody, składa się z wody, porusza się w 
obrębie wody i jest otoczone wodą. DuŜa ławica ryb moŜe spokojnie symbolizować 
galaktykę  w  naszej  rzeczywistości,  a  pojedyncze  ryby  symbolizują  pojedyncze 
planety.  Oczywiście  taka  ryba  nie  zdaje  sobie  całkowicie  sprawy,  Ŝe  jest  częścią 
jakiegoś  większego  organizmu,  tak  jak  przeciętny  człowiek  nie  zdaje  sobie  sprawy, 
Ŝ

e  jest  częścią  większego  organizmu,  zwanego  potocznie  Bogiem  lub  wyŜszą 

ś

wiadomością.  Tak  więc  cały  ten  wszechświat  jest  usytuowany  w  Bogu,  otoczony 

jest  Bogiem  i  przeniknięty  Bogiem  i  powstał  tylko  dlatego,  aby  Bóg  mógł 
doświadczyć  siebie  samego. 

Oto  wielka  tajemnica  istnienia,  nad  którą  od 

tysiącleci  rozmyślali  dociekliwi  ludzie,  próbując  ją  przeniknąć  i  zrozumieć.

 

MoŜemy więc teraz w spokoju podsumować ten rozdział o Bogu i śmiało powiedzieć, 
Ŝ

e Bóg to wydarzenie zwane Ŝyciem, w procesie którego świadomość poprzez ciało i 

umysł doświadcza zawartości wszechświata, w którym oprócz niezmiennej obecności 
Boga wszystko jest czasowe, ulotne, przemijające i niestałe. Oczywiście trzeba takŜe 
koniecznie  dodać,  Ŝe  miłość,  oczywiście  tylko  prawdziwa  miłość  jest  toŜsama  z 
Bogiem.  MoŜna  więc  pokusić  się  o  twierdzenie,  Ŝe  miłość  jest  istotą  prawdziwego 
Boga.  Boska  miłość  jest  oczywiście  ponad  wszelkimi  róŜnicami  rasowymi,  ponad 
wszelkie  wyznania  czy  wszelkie  religie.  Wszelkie  wierzenia  i  wszelkie  religie  nie 
mają  po  prostu  nawet  najmniejszego  wpływu  na  tą  prawdziwą  boską  miłość. 
Oczywiste jest takŜe, Ŝe ani chciwość, ani zazdrość, złość, nienawiść czy podłość, tak 
powszechne na naszej planecie, nie są w stanie skalać tej miłości. Warto sobie takŜe 
zdać  sprawę,  Ŝe  miłość  niczego  nie  oczekuje  i  zaczyna  się  zawsze  od  dawania. 
Miłość  nie  zna  strachu  i  brzydzi  się  wszelkiego  fałszu  i  zakłamania.  Strach  wciąga 
ludzi  we  wszelkie  formy  zakłamania,  we  wszelkie  formy  niesprawiedliwości  i 
wszelkiego  zła.  Kiedyś  miałem  w  ręku  wydanie  biblii  jeszcze  z  przed  pierwszej 
wojny  światowej.  W  przedmowie  tej  księgi  pewien  ksiądz  z  tytułem  doktora  pisał 
między innymi, Ŝe Bóg jest mściwy i zazdrosny. Takie rzeczy mogą wypisywać tylko 
podłe, chore  i obłąkane umysły kapłanów katolickich. Do tego jeszcze Bóg w naszej 
kulturze  zachodniej,  w  biblii  przedstawiony  jest  jako  zły  okrutnik,  bezlitosny 
mściciel, którego koniecznie trzeba się bać, bo jak nie, to koniec z nami. W obliczu 
takiego  okrutnika  nie  sposób  się  nie    bać.  Niech  teraz  dojdą  do  tego  opowieści 
religijne  o  diabłach,  o  szatanie,  o  piekle  i  wielkim  ogniu  piekielnym,  w  którym  się 
będą  nieposłuszni  na  wieki  smaŜyć,  oraz  opowieści  religijne    o  demonach,  złych 
duchach,  wiecznym  potępieniu,  grzechu  pierworodnym  i  jeszcze  mnóstwo  innych 
najbardziej  przeraŜających.  Ta  wielka  lawina  strachu,  która  spada  na  ludzi 
wierzących w naszej religii moŜe wielu ludzi zastraszyć porządnie na całe Ŝycie i całe 
Ŝ

ycie będą się tacy ludzie bać i obawiać Boga i będą całe swoje ziemskie Ŝycie grali 

rolę biednych i niegodnych grzeszników z poczuciem winy na karku. Więcej na ten 
temat  napiszę  w  rozdziale  o  religii.  O  samym  Bogu  moŜna  jeszcze  dodać,  Ŝe  jego 
moc  i  siła  jest  po  prostu  niezmierzona  i  nieograniczona.  To  co  moŜemy  dostrzec 
naszymi zmysłami w naszym świecie jest tylko malutką cząstką, jest tylko malutkim 
wycinkiem  nieskończoności  Boga.  W  tym  miejscu  trzeba koniecznie dodać,  Ŝe  Bóg 
stworzył nie tylko świat fizyczny, ale jeszcze takŜe wszechświat mentalny, który jest 

background image

 

- 14 - 

stworzony  z  materii  bardziej  subtelniejszej  od  naszej  fizycznej.  Ten  wszechświat 
mentalny  jest  bardzo  duŜy,  setki  trylionów  razy  większy  od  naszego  wszechświata 
fizycznego.  Dla  ludzi  bardzo  dociekliwych  podam  porównanie,  aby  to  sobie  mogli 
jakoś  bardziej  uzmysłowić.  Nasz  wszechświat  fizyczny  w  porównaniu  ze 
wszechświatem  mentalnym  nie  jest  większy  od  piłki  lub  pomidora.  Ale  Ŝeby  było 
jeszcze bardziej ciekawiej, to trzeba dodać ze z kolei wszechświat mentalny jest tylko 
takim  mikroskopijnym  wycinkiem,  taką  małą  cząstką  jeszcze  innego  wszechświata, 
jeszcze  bardziej  większego  i  rozleglejszego  wszechświata,  zwanego  wszechświatem 
przyczynowym.  Piszę  o  tym,  aby  ludzie  mogli  sobie  uzmysłowić,  jak  potęŜny  jest 
umysł  tej najwyŜszej  świadomości  zwanej  Bogiem,  która  to  wszystko  była  w stanie 
stworzyć.  Wszechświat  przyczynowy,  ten  najbardziej  subtelny  aspekt  całego 
stworzenia  stanowi  oczywiście  źródło,  przyczynę  i  pierwowzór  dla  wszechświata 
mentalnego i fizycznego. Połowa populacji ludzkiej na planecie Ziemia uwaŜa się za 
wielkich  i  jest  święcie  przekonana,  Ŝe  jest  wielka.  Taki  pojedynczy  człowiek,  który 
uwaŜa  się  za  wielkiego,  za  takiego  małego  Boga,  jest  przekonany,  Ŝe  tylko  on 
najlepiej wie, jak powinno się Ŝyć i Ŝe on oczywiście juŜ wszystko wie o tym boŜym 
ś

wiecie. Warto sobie więc w tym  miejscu uzmysłowić, Ŝe te trzy przestrzenie, czyli 

fizyczna, mentalna i przyczynowa są niezmierzone i nawet dla najbardziej wielkiego 
człowieka nie do ogarnięcia. KaŜdy człowiek moŜe sobie oczywiście wmawiać, jaki 
to  on  jest  niby  mądry,  ale prawda  jest  taka,  Ŝe  Ŝaden ludzki umysł  nie  jest  w  stanie 
ogarnąć tych trzech wszechświatów, ani Ŝadna ludzka mowa nie jest nawet w stanie, 
aby  je  jakoś  sensownie  opisać.  Dlatego  zrozumienie  praw  rządzących  tylko  w 
naszym  fizycznym  wszechświecie  juŜ  przekracza  znacznie  moŜliwości  kaŜdego 
ludzkiego  umysłu.  A  przecieŜ  Bóg  istnieje  ponad  tymi  światami,  poniewaŜ  sam  je 
stworzył, więc Jego umysł jest dopiero naprawdę wielki, skoro dokonał tak wielkiej 
pracy,  niewyobraŜalnej  nawet  dla  największego  ludzkiego  umysłu.  W  tym 
stworzeniu,  kaŜdy  przedmiot  posiada  pięć  aspektów,  mianowicie,  istnienie, 
ś

wiadomość,  błogość,  formę  i  imię.  Pierwsze  trzy  są  wiecznymi  cechami,  podczas 

gdy  imię  i  forma  są  zmienne.  Istnienie,  świadomość  i  błogość  są  podstawą  dla 
imienia i dla formy. Ludzie, na podstawie swoich własnych odczuć, przypisują Bogu 
róŜne  imiona  i  formy.  Tyle  tylko  ze  całkowicie  zapominają  o  trzech  głównych 
cechach,  którymi  są  istnienie,  świadomość,  błogość  i  przyjmują  imię  oraz  formę  za 
jedyną  rzeczywistość.  A  tak  naprawdę,  imię  i  forma  nie  są  trwałe.  Ale  my  ludzie, 
niestety  jesteśmy  często  oszołomieni  imieniem  i  formą,  i  po  prostu  ignorujemy  te 
wieczne  źródło  istnienia,  świadomości  i  błogości.  W  konsekwencji,  jesteśmy 
zwodzeni i zapominamy o tej wielkiej i potęŜnej mocy Boga stojącej poza wszelkimi 
imionami i formami.   
Na  koniec  tego  rozdziału  trzeba  koniecznie  dodać,  Ŝe  Bóg  przenika  te  wszystkie 
ś

wiaty, jest obecny w kaŜdej nawet najdrobniejszej cząstce kaŜdego z tych światów, 

jak  równieŜ  włada,  zarządza  i  kieruje  nimi  wszystkimi.  Dlatego  Bóg  jest  władczą 
czasu, czyli teraźniejszości, przeszłości i przyszłości. A ściślej powiedziawszy, to jest 
On  raczej  władczą  bezczasowości,  poniewaŜ  w  boskiej  rzeczywistości  czas  nie 
istnieje, dlatego wszystko, co wydarzyło się w przeszłości na Ziemi, wszystko, co się 
wydarza  teraz  i  wszystko,  co  się  wydarzy  w  przyszłości,  z  boskiej  perspektywy 
odbywa  się  jednocześnie  w  tej  jednej  chwili.  Warto  jeszcze  wiedzieć,  Ŝe  Bóg 

background image

 

- 15 - 

przebywa  w  kaŜdej  ludzkiej  istocie,  w  jej  duchowym  sercu,  które  znajduje  się  po 
prawej stronie, podczas gdy serce fizyczne – po lewej. Nie jest to sofa dwuosobowa 
czy  nawet  ława  dla  orkiestry,  jest  to  sofa  z  jednym  tylko  miejscem.  Bóg  nie  jest 
dostępny  jedynie  w  grotach  lub  na  wysokich  szczytach  gór.  On  nie  ukrywa  się  na 
Wschodzie lub w jasno oświetlonych miastach Zachodu. Nie umarł tysiące lat temu, 
nie musi się czekać tysięcy lat na Jego przyjście. Jest On zawsze obecny w kaŜdym 
sercu i na zewnątrz przejawia się jako miłość. Warto jeszcze w tym miejscu dodać, Ŝe  
BoŜa  miłość  nie  ma  potrzeb,  BoŜa  miłość  nie  ma  wymagań,  BoŜa  miłość  nie  ma 
oczekiwań. BoŜa miłość stwarza jedynie dla nas wszystkich moŜliwość dokonywania 
róŜnorodnych  wyborów  i  doświadczeń  dla  świadomości  zamkniętej  w  naszym 
ludzkim  ciele.  Dlatego  Bóg  nikogo  nie  wypędza  z  nieba,  ani  nikogo  na  zapędza  do 
piekła,  poniewaŜ  w  boskiej  przestrzeni  nie  ma  takich  miejsc  i  nigdy  nie  było.  One 
powstały  jedynie  w  chorych,  podłych  i  rządnych  władzy  demonicznych  umysłach 
naszych  katolickich  duchownych.  W  obecnych  czasach  bardzo  często  ludzie 
dopuszczają  się  wielkich  okrucieństwach  na  innych  ludziach,  na  zwierzętach  i 
naturze. Ludzie wraŜliwi pytają się wtedy, jeśli Bóg istnieje, to jak on mógł do tego 
dopuścić?  Odpowiedź  na  to  pytanie  jest  stosunkowo  prosta.  Po  prostu  Bóg  nie 
stworzył tego świata, aby w nim aktywnie działać. Jeśli czasem to czyni, to w postaci 
Awatara,  ale  niezwykle  rzadko.  Raz  na  kilka  tysięcy  lat.  Ostatnio  Bóg  działał  jako 
Awatar w postaci Sathya Sai Baby w Puttaparthi w Indiach. W rzeczy samej Bóg jest 
tylko światkiem i po prostu obserwuje wszystko i rejestruje, ale nie działa. Warto w 
tym  miejscu  wspomnieć,  Ŝe  świat  fizyczny  jest  jakby  takim  wyjątkowo  realnym 
poligonem  dla  ludzkiej  świadomości,  dla  ludzkiej  duszy,  która  w  róŜnych  ciałach  i 
pod róŜnymi postaciami moŜe realizować tutaj na tym ziemskim padole swój rozwój 
z  powrotem  ku  Bogu,  czyli  uświadomienia  sobie,  Ŝe  jestem  częścią  Boga,  Ŝe 
wszystko  jest  Bogiem.  Kiedy  jesteśmy  w  teatrze  lub  w  kinie,  to  na  scenie  mogą 
umierać  aktorzy,  więc  publiczność  moŜe  to  nawet  mocno  przeŜywać,  ale  kiedy 
zapadnie kurtyna, to aktorzy wstają, idą do garderoby, przebierają się i jadą do domu 
cali i zdrowi. Te umieranie w teatrze lub na filmie jest takie sztuczne, tylko na pokaz. 
Tak  samo  jest  w  codziennym  ludzkim  Ŝyciu.  Nieśmiertelna  dusza  otrzymuje  nowe 
ubranie,  czyli  nowe  ciało  fizyczne  i  uŜywa  je  na  swój  niepowtarzalny  sposób.  Po 
jakimś  czasie  ubranie  się  starzeje  i  trzeba  te  ciało  po  prostu  odrzucić,  czyli  umrzeć 
jak  w  teatrze  na  scenie,  lub  zginąć  w  jakiejś  innej  sytuacji.  Ale  tak  naprawdę,  to 
Ŝ

adna  dusza  nie  umiera,  tylko  traci  na  jakiś  czas  zewnętrzną  powłoką,  czyli  ciało 

fizyczne  i  tak  jak  aktor  po  skończonej  sztuce  wraca  na  odpoczynek  do  domu,  tak 
samo  dusza  powraca  na  odpoczynek  po  skończonym  Ŝyciu  na  ziemi  do  swojego 
domu.  
 

 

Rozdział 4 

Natura człowieka 

 
Rozdział o człowieku powinien się zacząć od stwierdzenia, Ŝe człowiek składa się z 
trzech  części,  czyli  ciała,  umysłu  i  duszy.  Pomimo,  Ŝe  większość  ludzi  na  tym 

background image

 

- 16 - 

boŜym świecie jest wyjątkowo krótkowzroczna i ich wzrok nie sięga dalej niŜ czubek 
ich nosa, więc poza ciałem nic innego oni nie są w stanie dostrzec, to jednak pominę 
ten  bardzo  waŜny  aspekt  nas  samych  i  zacznę  z  innej,  moim  zdaniem  bardziej 
zrozumiałej  strony  natury  człowieka.  KaŜdy  człowiek,  kaŜdy  z  nas  jest  tylko  po 
części człowiekiem. KaŜdy z nas jest po części: 

1.

 

Człowiekiem. 

2.

 

Bogiem. 

3.

 

Zwierzęciem.  

4.

 

Demonem.  

Mamy  więc  jako  ludzie  cztery  części,  albo  składamy  się  z  czterech  części,  cztery 
stany  świadomości,  cztery  charaktery,  których  cechy  trzeba  koniecznie  poznać,  aby 
lepiej  zrozumieć  samego  siebie  i  innych  ludzi.  Cechy  ludzkie  to  między  innymi 
uczciwość, dobroć, zrozumienie, miłość, współczucie, wdzięczność, prawość, pokój, 
niekrzywdzenie,  prawdomówność,  skromność,  wyrozumiałość,  bezinteresowność. 
MoŜna  więc  śmiało  powiedzieć,  Ŝe  człowiek  jest  dopiero  człowiekiem,  kiedy  te 
cechy zdominują jego charakter.  
Cechy  Boga  moŜemy  określić  krótko:  bezgraniczna  miłość  z  najwyŜszej  półki. 
Miłość  ta  jest  esencją  wszystkich  szlachetnych  cech  ludzkich  podniesionych  do 
potęgi tysięcznej. MoŜna więc śmiało powiedzieć, Ŝe Bóg jest miłością i miłość jest 
Bogiem. My wszyscy urodziliśmy się tak naprawdę tylko po to, na tej Ziemi, Ŝeby w 
końcu doświadczyć tej  miłości. Warto więc dąŜyć do miłości i rozwijać w sobie  tą 
miłość, a dobrze na tym wyjdziemy.  
Cechy  zwierzęce  to  między  innymi  chciwość,  zazdrość,  zawiść,  pazerność,  złość, 
nienawiść, poŜądanie, zachłanność. No niestety, ale trzeba przyznać z ręką na sercu, 
Ŝ

e  te  właśnie  cechy  zwierzęce  są  obecnie  w  naszej  cywilizacji  zachodniej  w 

wyjątkowej przewadze i zdominowały olbrzymią większość naszego społeczeństwa, 
co moim zdaniem nie jest dobre ani normalne. Ale o tym później.  
Cechy  demoniczne  teŜ  moŜna  określić  krótko:  bezgraniczna  podłość  i  bezgraniczne 
okrucieństwo z najniŜszej półki. Ta podłość i te okrucieństwo jest esencją wszystkich 
negatywnych  cech  zwierzęcych  podniesionych  do  potęgi  tysięcznej.  Widzimy  więc, 
Ŝ

e  jest  to  wyjątkowo  zła  cecha.  No  niestety,  ale  trzeba  znowu  przyznać  z  ręką  na 

sercu, Ŝe tej demonicznej energii jest za duŜo w naszej zachodniej cywilizacji. Ludzie 
o  cechach  demonicznych,  ludzie  którzy  pozwolili  na  to,  aby  cechy  demoniczne 
zdominowały ich charakter, tacy ludzie są niestety zdolni do największych podłości, 
do  największego  okrucieństwa  i  do  największych  zbrodni,  obojętnie  na  płeć,  na 
wykształcenie  czy  status  społeczny.  Ludzie  zdominowani  cechami  zwierzęcymi 
poczują od czasu do czasu litość, ale ludzie zdominowani cechami demonicznymi są 
bezlitośni, nie znają po prostu, co to jest litość, więc mogą prześladować, zniewalać i 
mordować innych ludzi w setkach, tysiącach lub w setkach tysięcy. W naszej ludzkiej 
historii  znamy  wiele  takich  wydarzeń,  gdzie  te  wyjątkowo  podłe  charaktery  były  w 
akcji.  W  najnowszej  historii  moŜna  śmiało  powiedzieć,  Ŝe  KambodŜa  była  takim 
przykładem  działania  sił  demonicznych.  Pol  Pot  przywódca  czerwonych  Khmerów 
doprowadził  w  krótkim  czasie  do  wymordowania  jednej  trzeciej  ludności  kraju.  Do 
takiego okrucieństwa  zdolni są tylko  ludzie  o  cechach demonicznych.  Warto  w  tym 
miejscu  zwrócić  uwagę,  Ŝe  Pol  Pot  był  wykształconym  człowiekiem,  studiował  w 

background image

 

- 17 - 

ParyŜu.  Druga  wojna  światowa,  rewolucja  w  Rosji  i  pierwsza  wojna  światowa  są 
takŜe  przykładami  wszelkiego  moŜliwego  okrucieństwa,  do  którego  zdolne  były 
demoniczne charaktery. Świętą Inkwizycję i palenie ludzi Ŝywcem na stosach drewna 
teŜ  mogli  tylko  demoniczne  ludzkie  charaktery  wymyślić.  Nikt  inny  nie  byłby  do 
tego zdolny. Tak samo przyzwolenie do niewolnictwa i wszelkiego z tym związanego 
okrucieństwa, oraz rasowe podziały mogły powstać tylko w demonicznych umysłach. 
No  niestety,  ale  takich  przykładów  działania  demonicznych  umysłów  w  naszej 
ludzkiej historii jest znacznie więcej. Moja świętej pamięci babcia w tym momencie 
powiedziałaby, Ŝe ludzi głupich nie trzeba siać, poniewaŜ się sami rodzą. No niestety, 
ale człowiek głupi nigdy nie pozna swojej prawdziwej natury i nawet nie zada sobie 
najmniejszego  trudu,  aby  to  czynić,  choćby  był  mocno  wykształcony  z  tytułami 
naukowymi  i  inteligentny.  Człowiek  o  ciasnym  umyśle  nigdy  nie  porzuci  swoich 
złych cech. Taki człowiek, nawet jeśli ma oczy to i tak jest ślepy, nawet jeśli ma uszy 
to i tak jest głuchy, nawet jeśli posiada wielką inteligencję to i tak jest szaleńcem. Do 
tego  jeszcze  systemy  kształcenia  w  obecnej  cywilizacji  prowadzą  jedynie  tylko 
czczych dysput, ale nie do prawdziwej wiedzy.   Wielu z nas zdobywa wykształcenie, 
niektórzy  z  nas  nawet  tytuły  naukowe,  ale  nic  z  tego  nie  jest  pomocne,  aby 
zrozumieć,  chociaŜ  podstawowe  prawa  duchowe.  Ale  mało  tego,  nie  dość,  Ŝe  po 
takim wykształceniu nie mamy pojęcia o rozleglejszym światopoglądzie,  to jeszcze 
ta wiedza, którą wynieśliśmy ze szkół, będzie nam wyjątkowo utrudniać zrozumienie 
duchowości,  co  jest  na  te  czasy  wyjątkowo  niekorzystnym  wydarzeniem.  Jedyne 
wyjście  z  tej  niekorzystnej  dla  nas  sytuacji,  to  po  prostu  trzeba  się  będzie  duŜo 
pozbyć  i  odrzucić  większość  z  naszej  świeckiej  wiedzy,  abyśmy  byli  w  stanie 
cokolwiek zrozumieć w tematyce duchowej. Nauka i duchowość nie idą w parze, od 
czasu  wymazania  przez  kościół  nauk  o  reinkarnacji  z  naszego  codziennego  Ŝycia, 
dlatego wiedza akademicka do niczego nie jest przydatna w duchowości. Obecnie na 
naszej  planecie  Ŝyje  wiele  miliardów  ludzi,  ale  tylko  u  niewielkiej  jej  części 
występuje  przewaga  cech  ludzkich  i  boskich.  Większość  ludzi  jest  niestety 
zdominowana  cechami  zwierzęcymi  i  demonicznymi,  więc  jest  teraz  szczególna 
potrzeba rozwijania duchowości, aby nie doszło do jakiś wielkich nieszczęść, które są 
z  reguły  zaplanowane  w  takim  środowisku.  W  dawnych  czasach  zwierzęco-
demoniczne  umysły  doprowadzały  do  zagłady  milionów  ludzi  i  do  cierpienia 
dziesiątków  milionów.  Obecnie  na  naszej  planecie  jest  nagromadzonych  tyle  bomb 
atomowych, Ŝe wystarczy tego na kilkakrotne rozbicie całej planety na kawałki. Do 
tego w laboratoriach wojskowych USA, Chin, Francji, Anglii i Rosji wytworzono tak 
wiele  śmiercionośnych  bakterii  i  wirusów,  Ŝe  moŜna  tym  wytruć  wielokrotnie  całą 
populację  ziemską.  Zanim  skoncentrujemy  się  na  ciele,  umyśle  i  duszy  chciałbym 
zauwaŜyć,  Ŝe  w  naszym  fizycznym  świecie  obowiązuje  wiele  praw,  a  jedno  z  nich 
nazywa się prawem przyczyny i skutku. Oznacza to, Ŝe cokolwiek zrobimy w naszym 
Ŝ

yciu,  dobrego  lub  złego,  to  wcześniej  lub  później  odczujemy  sami  tego  skutki. 

KaŜde  nasze  działanie  wywołuje  jakąś  reakcję,  jakiś  oddźwięk,  który  do  nas  po 
jakimś czasie powraca. Nie moŜna dla przykładu całe Ŝycie dręczyć, wykorzystywać 
i mordować ludzi, jak to czynią w reguły umysły demoniczne, które dorwały się do 
władzy i wpływów i nie ponieść za to konsekwencji. Ten temat bardziej szczegółowo 
omówię  w  rozdziale  13,  ale  juŜ  teraz  chciałbym  wszystkich  zapewnić,  Ŝe  nikt  w 

background image

 

- 18 - 

naszym  świecie  nie  moŜe  uciec  od  skutków  swoich  czynów,  więc  za  wszelką  cenę 
unikajmy czynienia wszelkiego rodzaju zła, a bardzo dobrze na tym wyjdziemy.   
Skoncentrujmy  się  teraz  na  chwilę  na  ciele,  umyśle  i  duszy.  Zaczniemy  od  umysłu, 
poniewaŜ jest to główne źródło naszego powodzenia lub poraŜki w Ŝyciu. Umysł sam 
w  sobie  nie  ma  jakiejś  określonej  formy,  a  w  swojej  naturze  wykazuje  się  duŜym 
sprytem  i  wszelką  moŜliwą  pomysłowością.  Umysł  pełni  podwójną  rolę.  Niby  nie 
posiada  własnego  konkretnego  kształtu,  ale  przyjmuje  kształt  przedmiotu,  o  którym 
właśnie rozmyślamy. Umysł bywa kapryśmy i jest odpowiedzialny za nasze humory i 
fobie w danej chwili, oraz jest odpowiedzialny za nasze szczęście i smutek, za nasze 
pozytywne  jak  i  negatywne  postawy.  Dla  przykładu  pogrzeb  jest  sam  w  sobie 
wydarzeniem neutralnym, ale tylko od naszego umysłu będzie zaleŜało, jak my na ten 
pogrzeb zareagujemy. Ludzie związani blisko z chowaną osobą będą smutni. Ludzie 
którzy tej osoby nienawidzili będą zadowoleni z tego, ze zmarła. Ludzie, dla których 
ta osoba była całkiem nieznana, przejdą z obojętną miną. Myślenie po prostu określa 
nastroje i to umysł decyduje, co mogłoby się przydać, lub co jest dobre, a co jest złe. 
NoŜem trzymanym w ręce moŜemy kroić chleb lub warzywa, ale ten sam nóŜ moŜe 
okazać się szkodliwy, jeśli zranimy nim zwierzę lub człowieka. W szpitalach nóŜ w 
ręce  chirurga  moŜe  ratować  Ŝycie.  Podobnie  i  my  moŜemy  wykorzystać  umysł  do 
dobrych  celów  lub  do  złych  celów.  Dlatego  naczelnym  obowiązkiem  kaŜdego 
człowieka  powinno  być  wykierowanie  umysłu  na  właściwą  drogę,  aby  w  Ŝyciu 
nikomu  nie  szkodzić,  a  jak  najwięcej  pomagać.  Spokój  w  obecnych  czasach  jest 
niezwykle rzadkim towarem, dlatego ludzie rzadko spokoju doświadczają. Podobnie 
jest  z  miłością  i  radością.  Ale  z  drugiej  strony  warto  sobie  zdać  sprawę,  Ŝe  dla 
przykładu strumień spokoju nieustannie płynie w kaŜdym człowieku, w jego jaźni, w 
jego  uczuciach  i  w  jego  sumieniu.  Ten  spokój  mamy  niejako  wrodzony,  ale  cóŜ  z 
tego,  skoro  nie  moŜemy  go  w  Ŝaden  sposób  doświadczyć  i  poczuć.  W  tym  miejscu 
trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego tak duŜo ludzi na tej pięknej planecie nie moŜe 
doświadczyć dla przykładu spokoju? Przyczyną tego niedobrego stanu rzeczy, która 
nie  pozwala  przejawić  się  temu  strumieniowi  spokoju  w  naszej  świadomości  jest 
nagromadzona  warstwa  naszych  pragnień  i  ulotnych  zachcianek  oraz  takŜe 
nagromadzone cechy zwierzęce, jak chciwość, złość, nienawiść, zazdrość i wszystkie 
inne.  O  demonicznych  cechach  juŜ  nie  będę  wspominał.  To  wszystko  mocno 
zanieczyszcza  i  dlatego  człowiek  nie  jest  w  stanie  doświadczyć  radości  płynącej  ze 
spokoju.  Logika  i  zdrowy  chłopski  rozum  podpowiada  w  tym  momencie,  Ŝe  wręcz 
obowiązkiem kaŜdego człowieka powinno być usunięcie tych zanieczyszczeń. Ale w 
dzisiejszych  czasach  moŜna  zaobserwować  coś  odwrotnego,  moŜna  zaobserwować 
działanie człowieka w odwrotnym kierunku. Pragnienia i ulotne zachcianki nie mają 
swojego końca i przybierają tylko na sile w miarę wzrostu zamoŜności człowieka, co 
daje dobre podłoŜe dla wzrostu cech zwierzęcych i demonicznych, oraz wzrostu ego i 
tak  się  koło  zamyka  w  tym  destrukcyjnym  działaniu,  a  tym  samym  powstaje  coraz 
grubsza zapora dla spokoju i miłości. Oczywiście ego i umysł będą takiego człowieka 
utwierdzały, Ŝe tak właśnie powinno się Ŝyć, Ŝe to jest właściwe nastawienie w Ŝyciu, 
Ŝ

e  innego  stylu  Ŝycia  nie  ma  i  koniec.  Tak  oto  człowiek  zatraca  się  w  Ŝyciu, 

zapominając  całkowicie  o  sensie  i  celu  Ŝycia.  Aby  to  lepiej  zrozumieć  posłuŜę  się 
przykładem z Ŝycia  alkoholików i palaczy papierosów. Tym ludziom teŜ ego i umysł 

background image

 

- 19 - 

wmówili, Ŝe picie alkoholu i palenie papierosów to dopiero jest Ŝycie, Ŝe to jest cały 
sens  Ŝycia.  Nawet  jeszcze  wtedy,  kiedy  oni będą tracili  zdrowie na skutek  picia lub 
palenia i będą się nawet ocierać o śmierć, to i tak tego nie zauwaŜą i dalej się będą 
sami utwierdzać w przekonaniu, Ŝe oni to dopiero robią dobrze i to oni tak naprawdę 
korzystają z Ŝycia jeśli piją i palą, a nie inni ludzie. W końcu umierają z papierosem 
w ustach lub z kieliszkiem w ręku, często w młodym wieku, nie doświadczając zbyt 
wiele  w  tym  swoim  krótkim  Ŝyciu,  poza  piciem  i  paleniem,  które  doprowadziło  ich 
do  zguby  i  przedwczesnej  śmierci.  Moim  zdaniem  ludzie  rozumni  nie  powinni  tak 
marnie  umierać,  poniewaŜ  tylko  ludzie  rozumni  są  w  stanie  zrozumieć  sens  i  cel 
swojego  Ŝycia.  Człowiek,  który  mocno  pije,  to  taki  człowiek  nie  jest  w  stanie  nic 
zrozumieć. A przecieŜ, to  w końcu kaŜdy człowiek musi szukać i znaleźć odpowiedź 
na pytanie, kim jest. To jest nasze główne zadanie w naszym Ŝyciu na tym ziemskim 
padole.  Jeśli  tej  odpowiedzi  na  pytanie,  kim  jestem,  nie  będziemy  szukać,  to 
umrzemy  ze  świadomością  zwykłego  zwierzęcia,  dla  przykładu  zwykłej  krowy  lub 
kozy.  No  niestety,  zwierzętom  brakuje  intelektu  i  rozumu,  aby  sobie  takie  pytanie 
zadać,  więc  Ŝyją  i  umierają  nieświadomie.  Ale  człowiek,  który  dysponuje  mocą 
rozróŜniania, nie powinien umierać jak zwierzę i co gorsza, Ŝyć jak zwierzę. To jest 
wielki  wstyd  i  wielka  hańba  dla  kaŜdego  z  nas,  jeŜeli  się  umiera  jak  zwierzę,  co  w 
obecnych czasach jest prawie nagminne. Głównym problemem u ludzi o przewadze 
cech  zwierzęco  demonicznych  jest  ich  ego,  które  u  tego  typu  ludzi  jest  szczególnie 
mocno rozbudowane. Ego to jaźń, która otoczyła się iluzją bycia czymś odmiennym 
od Boga, która sama ogrywa rolę jakby takiego małego Boga. Dlatego poczucie „ja” i 
„moje”  jest  u  tych  ludzi  wyjątkowo  mocno  rozbudowane.  Taki  człowiek  ciągle 
utwierdza się w przekonaniu, Ŝe liczę się tylko ja i moje, i taki człowiek myśli tylko o 
sobie i swoich dąŜeniach, pragnieniach i zachciankach.  Ego oczywiście wzmacnia go 
w tym przekonaniu, a umysł utwierdza go, Ŝe tak właśnie jest. W ten oto sposób taki 
człowiek zatraca się w materii tego świata, nic nie dostrzegając poza nią i jeszcze do 
tego  dąŜy  do  zaspakajania  swoich  pragnień  za  wszelką  cenę,  nawet  po  trupach  i 
cierpieniach  setek  ludzi,  lub  masowych  zniszczeniach  środowiska  naturalnego,  co 
tworzy  olbrzymie  pokłady  karmy,  olbrzymie  negatywne  długi  karmiczne,  które 
kiedyś trzeba będzie spłacić. Tacy ludzie są oczywiście wyjątkowo krótkowzroczni, 
więc poza ciałem fizycznym nic innego nie widzą, są oczywiście święcie przekonani, 
Ŝ

e  są  tylko  ciałem  fizycznym,  Ŝe  Ŝyją  tylko  raz  i  myślą  sobie,  Ŝe  po  nich  moŜe 

przyjść nawet potop lub wojna atomowa, byle tylko oni mogli zaspokoić teraz swoje 
pragnienia  i  korzystać  z  Ŝycia  na  swój  sposób.  Dlatego  ludzie  posiadający  cechy 
zwierzęco-demoniczne,  będą  zawsze  okazywali  nienawiść,  zazdrość,  chciwość, 
pazerność, złośliwość, strach i złość, które w jakimś tam stopniu będą widoczne takŜe 
na  ich  twarzach.  Inni  ludzie,  posiadający  cechy  bardziej  ludzkie  i  boskie,  zawsze 
będą  szczęśliwi  i  pełni  miłości,  dlatego  ich  twarze  będą  pogodne.  Zbyt  wielkie  ego 
odpowiedzialne  jest  takŜe  za  ateizm.  Zaprzeczenie  istnienia  Boga  nazywa  się 
ateizmem.  Jak  moŜna  teraz  łatwo  zrozumieć,  ateizm  nie  jest  odrzuceniem  tej  lub 
tamtej religii lub innej koncepcji na temat Boga. Ateizm jest bardziej zaprzeczeniem 
Ŝ

ycia  w  miłości,  która  to  jest  naturą  Boga.  Ateizm  jest  potwierdzeniem  i 

stwierdzeniem  Ŝycia  egoistycznego  opartego  na  „ja,  moje,  ja  sam”.  Krótko 

background image

 

- 20 - 

powiedziawszy,  prawdziwy  ateizm  jest  wyparciem  się  miłości  i  potwierdzeniem 
interesowności, chciwości i egoizmu, pazerności, złości, nienawiści i innych.  
Czy  moŜna  jakoś  pomóc  ludziom  o  cechach zwierzęco  demonicznych?  No niestety, 
ale nie moŜna. Ludzie tego pokroju zbudowali wokół siebie bardzo twardą powłokę z 
rządz  chciwości,  nienawiści,  egoizmu,  zazdrości,  strachu  i  z  wszelkich  innych 
negatywnych  rządz,  powłokę,  którą  moŜemy  porównać  do  skorupy  orzecha 
laskowego  lub  włoskiego,  którą  moŜemy  nazwać  powłoką  egoizmu,  ignorancji  i 
ciemnoty, o którą będą się odbijały wszelkie dobre rady, wszelka mądrość, jak piłka 
od  ściany.  MoŜemy  do  takiego  człowieka  mówić  dniami,  tygodniami  i  miesiącami, 
ale to będzie tylko strata naszego czasu i naszej energii. Nic do takiego człowieka nie 
dojdzie.  Czy  jest  na to  jakaś  rada?  Jedynie  co  moŜemy,  to  czekać,  aŜ  taki  człowiek 
własnym wysiłkiem,  własnym dąŜeniem od środka zmiękczy trochę tą skorupę, aby 
mogły  przez  nią  przedostawać  się  pozytywne  energie.  Jedynie  cierpienie  i  cięŜkie 
choroby  mogą  u  takiego  człowieka  wykierować  jego  myśli,  ku  wyŜszym  wartością 
Ŝ

yciowym. On sam nawet nie ruszy palcem w tym kierunku. Ja  myślę, Ŝe o umyśle 

zostało juŜ wystarczająco duŜo powiedziane, więc trzeba przejść do ciała fizycznego. 
Większość ludzi na tej planecie Ziemia myśli, Ŝe jest tylko ciałem fizycznym i to jest  
niestety  mylne  wyobraŜenie.  Oczywiście  takie  przekonanie  siłą  rzeczy  natychmiast 
stwarza  problemy,  z  którymi  ludzie  muszą  się  zmierzyć.  Największym  z  nich  jest 
problem  śmierci  ciała  fizycznego,  który  być  moŜe  w  młodym  wieku  tak  nam  nie 
dokucza, ale w średnim i emerytalnym wieku daje się on mocno we znaki. W końcu 
kaŜdy człowiek, który ma chociaŜ małą dawkę roztropności widzi, Ŝe ciało fizyczne 
nie  Ŝyje  wiecznie,  lecz  po  jakimś  czasie  umiera.  Z  tym  problemem  szczególnie 
mocno  i  gwałtownie  konfrontowani  są  ludzie  z  przewagą  cech  zwierzęco 
demonicznych,  poniewaŜ  to  oni  są  najbardziej  przekonani,  Ŝe  są  tylko  ciałem 
fizycznym.  Zanim  to  omówię,  podam  kilka  szczegółów  dotyczących  ciała 
fizycznego. Patrząc na ciało z fizycznego punktu widzenia, to nasze  ciało jako takie 
składa się z 7 wiader wody, Ŝelaza z 4 trzycentymetrowych gwoździ, fosforu z 1100 
zapałek,  węgla  zawartego  w 4 ołówkach  i  z  2  kawałków  mydła  –  oto  przybliŜony 
skład  ludzkiego  ciała.  Owa  bezwładna  materia  Ŝyje  i  porusza  się  dzięki 
wewnętrznemu światłu, czyli energii boskiej, ale o tym później. Postać ludzka składa 
się z 20 elementów: pięciu narządów poznania, pięciu narządów działania, pięciu sił 
witalnych  i  pięciu  powłok.  Jeśli  dodamy  do  nich  niŜszy  umysł,  moc  rozróŜniania, 
siedzibę  uczuć  w  sercu  i  ego,  to  razem  z  wewnętrznym  boskim  płomieniem 
otrzymamy  25  elementów  tworzących  istotę  ludzką.  MoŜna  więc  powiedzieć,  Ŝe 
nasze  ciała  ludzkie  są  jakby  takimi  łódkami,  które  mają  nas  przewieść  przez  często 
wzburzony  ocean  Ŝycia.  Na  tym  oceanie  czyha  na  nas  wielu  wrogów,  a  juŜ 
szczególnie  trzeba  uwaŜać  na  6  wrogów,  którzy  zamieszkują  kaŜdy  poziom  tego 
ziemskiego oceanu. Tymi szczególnymi i niebezpiecznymi wrogami są:  

1.

 

Gniew. 

2.

 

Chciwość.  

3.

 

śą

dza. 

4.

 

Duma. 

5.

 

Zazdrość. 

6.

 

Nienawiść. 

background image

 

- 21 - 

Ich  szczególnie  powinniśmy  się  wystrzegać  i  pod  Ŝadnym  pozorem  nie  dopuszczać 
do naszego umysłu. Nasze ciało fizyczne składa się z pięciu Ŝywiołów, to jest: eter, 
wiatr,  ogień,  woda  i  ziemia,  które  nie  są  wieczne  i  po  jakimś  czasie  się  rozpadną 
powodując  śmierć  ciała.  O  śmierci  chciałbym  poświęcić  cały  oddzielny  rozdział, 
dlatego  nie  chcę  się  tutaj  o  niej  tak  rozpisywać,  ale  wspomnę  tylko,  Ŝe  najbardziej 
obawiają  się  śmierci  ludzie  zdominowani  cechami  demonicznymi.  Bardzo  boją  się 
ś

mierci  takŜe  ludzie  zdominowani  cechami  zwierzęcymi.  Ludzie  o  przewadze  cech 

człowieczych  śmierci  się  nie  obawiają,  a  ludzie  zdominowani  cechą  boską  wręcz 
oczekują  śmierci  z  radością.  Taka  jest  prawda.  Dlaczego  tak  się  dzieje  opiszę 
dokładniej w rozdziale 16. Grubą pomyłką jest identyfikowanie siebie tylko z ciałem. 
Jako ludzie świadomi powinniśmy odrzucić przywiązanie do ciała i rozwinąć wyŜszą 
ś

wiadomość,  czyli  dąŜyć  do  osiągnięcia  boskiej  świadomości.    Tylko  wtedy 

zrozumiemy  i  doświadczymy  swojej  prawdziwej  formy,  którą  jest  Bóg.  Inaczej, 
nawet  najmniejsze  fizyczne  dolegliwości  będą  powodować  ludzkie  niepokoje  i 
strach. Fizyczne dolegliwości są jak przechodzące chmury. Dopóki będzie oszukiwać 
nas świadomość ciała, to choroby i wszelkie dolegliwości będą nas one dotykać. W 
chwili,  gdy  przywiązanie  do  ciała  odrzucimy,  wtedy  to  ciało  i  jego  ograniczenia 
przestaną nas wiązać. Jeśli ktoś praktykuje medytację, to moŜe stwierdzić, Ŝe siedząc 
w medytacji, zapomina się po prostu  o swoim ciele. Medytacja oznacza odrzucenie 
przywiązania  do  ciała  i  rozwój  świadomości  boskiej.  KaŜdy  człowiek  poszukuje  na 
swój  sposób  szczęścia  i  miłości,  ale  warto  sobie  zdać  sprawę,  Ŝe  kaŜdy  człowiek  i 
kaŜde stworzenie na tym boŜym świecie jest juŜ ucieleśnieniem miłości, tyle tylko, Ŝe 
mało  kto  zdaje  sobie  o  tym  sprawę.  Wszystkie  ptaki,  zwierzęta  i  owady  teŜ  chcą 
osiągnąć  szczęście  tak  jak  to  robi  człowiek.  One  teŜ  mają  uczucia  i  cieszą  się 
szczęściem.  Ale  jest  róŜnica  między  ich  szczęściem  a  szczęściem  człowieka.  Ptaki, 
zwierzęta  i  owady  nie  są  poruszane  szczęściem  ani  przygnębiane  smutkiem. 
Przyjmują  szczęście  i  smutek  ze  spokojem,  na  równi.  Ale  człowiekowi  brakuje 
właśnie  tego  spokoju.  Większość  z  nas  odczuwa  wielkie  podniecenie,  kiedy  jego 
pragnienia zostają spełnione i frustrację, smutek i czasami rozpacz, kiedy jest inaczej. 
W rzeczy samej nasze szczęście powinno trwać zawsze, obojętnie gdzie Ŝyjemy i w 
jakich okolicznościach. Prawdziwe szczęście jest błogością wypełniającą nasze serce, 
dlatego taki człowiek jest zawsze szczęśliwy, bez względu na okoliczności w jakich 
odgrywa swoją rolę na tym ziemskim padole.  
MoŜemy  w  tym  miejscu  pokusić  się  o  małe  podsumowanie,  zanim  zacznę  pisać  o 
duszy człowieka. Mamy więc cztery osobowości człowiecze, cztery charaktery, które 
się  wzajemnie przenikają.  Warto  więc  sobie  zadać pytanie,  co nam  słuŜy,  a  co  nam 
wyjątkowo nie słuŜy.  
1.  Człowiek,  bycie  człowiekiem  z    człowieczymi  cechami  charakteru  bardzo  nam 
słuŜy, poniewaŜ taki człowiek idzie przez Ŝycie i nikomu nie szkodzi, ani sobie, ani 
innym.  Taki  człowiek  swoim  zachowaniem  nie  robi  sobie  niepotrzebnych  długów 
karmicznych w postaci negatywnej karmy, taki człowiek zadaje sobie pytanie o sens 
Ŝ

ycia  i  z  reguły  w  którymś  okresie  swojego  Ŝycia  rozpoznaje  sens  i  cel  Ŝycia.  Taki 

człowiek Ŝadnej religii nie da z siebie zrobić biednego i niegodnego grzesznika, nie 
podda się Ŝadnemu kościelnemu fanatyzmowi, Ŝadnej ideologii i nie będzie niszczył 
naturalnego środowiska. Oczywiste jest takŜe, Ŝe taki człowiek w Ŝadnym wypadku 

background image

 

- 22 - 

nie  będzie  jadł  mięsa,  ani  nie  będzie  się  przyczyniał  do  zabijania  zwierząt.  Myśląc 
kategoriami  zysku  i  strat,  to  bycie  człowiekiem  z  cechami  człowieczymi  bardzo  się 
opłaca, nie tylko dla samego człowieka, ale takŜe dla jego otoczenia.   
2.  Człowiek, bycie człowiekiem z przewagą cech boskich wyjątkowo nam słuŜy i nic 
lepszego  nie  moŜe  się  nam  przydarzyć  na  tym  ziemskim  padole.  śadne  bogactwo, 
Ŝ

adne  dobra  materialne  nie  są  w  stanie  nam  tego  zastąpić.  Taki  człowiek  swoim 

zachowaniem  jest  wzorem  prawdy,  wzorem  pokoju,  wzorem  miłości,  wzorem 
prawości  i  wzorem  niekrzywdzenia,  oraz  doświadcza  szczęśliwości,  o  jakiej 
przeciętny  człowiek  nie  jest  w  stanie  nawet  pomarzyć.  Taki  człowiek  jest  ponad 
wszelkimi  religiami,  ideologią  i  wszystkim  tym,  co  ludzie  w  swojej  historii 
wymyślili. Taki człowiek doskonale zdaje sobie sprawę o sensie i celu Ŝycia i słuŜy 
swoją  wiedzą  wszystkim  spragnionym  wiedzy  duchowej.  Takich  ludzi  nie  ma  za 
wielu,  ale  jest  stosunkowo  łatwo  ich  poznać,  poniewaŜ  promieniują  miłością  na 
wszystkie strony, co moŜna odczuć i doświadczyć. Myśląc kategoriami zysku i strat, 
to  bycie  człowiekiem  z  przewagą  cech  boskich  jest  najwyŜszym  zyskiem,  jaki 
jesteśmy w stanie osiągnąć na tym ziemskim planie. Dla otoczenia takiego człowieka 
jest to wręcz błogosławieństwem.  
3.  Człowiek, bycie człowiekiem z przewagą cech zwierzęcych bardzo nam nie słuŜy 
i jest to szkodliwe dla kaŜdego człowieka. Taki człowiek poza zaspakajaniem swoich 
nie kończących się pragnień i ulotnych zachcianek nic innego nie widzi w tym Ŝyciu. 
Taki  człowiek  aktywnie  bierze  udział  w  wyścigu  szczurów  za  bogactwem,  sławą  i 
wpływami. Taki człowiek jest podatny na wpływy wszelkich ideologii i stosunkowo 
łatwo  idzie  zrobić  z  niego  biednego  i  niegodnego  grzesznika  z  poczuciem  winy  na 
karku, poniewaŜ myślenie nie jest zbyt mocną stroną takiego człowieka. ChociaŜ ma 
on  prawo  do  wolności  wyboru,  to  jego  myślenie  nie  wybiega  poza  ciało  fizyczne, 
poza  materialne  dobra  i  zwykłe  przyziemne  sprawy.    Człowiek  ma  prawo  do 
wolności, ale wolności właściwej człowiekowi, a nie zwierzęciu. Nie moŜna i nawet 
nie  wypada  nazywać  siebie  człowiekiem  i  jednocześnie  korzystać  z wolności 
zwierzęcej. Ludzkie cechy to poświęcenie, miłość, współczucie, wspaniałomyślność, 
wielkoduszność,  wzajemne  zrozumienie,  niekrzywdzenie.  Samolubstwo,  gniew, 
Ŝą

dza,  nienawiść,  zazdrość  i  tym  podobne  emocje,  to  cechy  zwierzęce,  których 

człowiek  nie  powinien  wyraŜać  swoim  zachowaniem.  Ludzie  tego  pokroju  myślą  z 
reguły  negatywnie  o  wszystkim,  co  nie  jest  dobre  dla  nich  samych,  jak  i  dla 
otoczenia. Na początku tej ksiąŜki zwróciłem uwagę, Ŝe wszystko, co nas otacza jest 
zmaterializowaną myślą. Dlatego myśl jest energią potęŜniejszą od materii. KaŜdy z 
nas zaczyna myśleć od momentu narodzin. Tworzywo myśli jest niezwykle subtelne 
–  pochodzi  z  Ŝywności,  którą  spoŜywamy.  Kiedy  dla  przykładu  wypełniają  nas 
pozytywne lub nawet boskie myśli, to wszystkie nasze słowa i czyny są pozytywne, a 
niekiedy  są  wręcz  uświęcone.    Myśli  są  jak  ostry  nóŜ  lub  miecz  i  potrafią  szkodzić 
nawet  na  odległość,  więc  szczególnie  trzeba  uwaŜać,  o  czym  się  w  danej  chwili 
myśli,  aby  nie  szkodzić  sobie  i  innym.  KaŜdy  z  nas  moŜe  odszukać  w  sobie 
negatywne  myśli  i  uczucia,  a  następnie  odciąć  je  przy  pomocy  tych  dobrych  myśli. 
To idzie zrobić, ale będzie to działanie na krótką metę, jeśli dla przykładu będziemy 
dalej spoŜywać mięso zabijanych zwierząt i inną nieczystą Ŝywność, poniewaŜ będą 
powstawały w nas negatywne odczucia i myśli, co w końcowym efekcie będzie tylko 

background image

 

- 23 - 

prowadziło  do  niewłaściwych  czynów.  Do  tego  jeszcze  takim  poŜywieniem 
będziemy  sobie  mocno  osłabiali  nasze  fizyczne  ciało,  więc  choroby  i  wszelkie  inne 
dolegliwości  są  z  góry  zaprogramowane.  No  niestety,  ale  chciwość  i  dąŜenie  za 
wszelką cenę do zysku powoduje tylko bezsensowne zabijanie zwierząt, w tym takŜe 
krwawe obrządki ofiarne w niektórych religiach. MoŜna więc śmiało powiedzieć, Ŝe 
marnowanie cennego Ŝycia stworzeń jest drwiną z Boga, Stworzyciela i dawcy Ŝycia. 
No niestety, ale olbrzymia większość populacji ludzkiej na tej planecie ma przewagę 
cech  zwierzęcych  w  swoim  charakterze.  Myśląc  kategoriami  zysku  i  strat,  to  bycie 
człowiekiem  z  przewagą  cech  zwierzęcych  jest  dla  kaŜdego  człowieka  wyjątkowo 
kiepskim  interesem,  który  tylko  powoduje  duŜe  i  niepotrzebne  straty,  dla  niego 
samego  i  dla  jego  otoczenia,  a  których  skutki  będą  się  za  nim  ciągnąć  przez  wiele 
następnych Ŝyć.  
4.  Człowiek,  bycie  człowiekiem  z  przewagą  cech  demonicznych  jest  najgorszym  z 
moŜliwych  wariantów  i  najbardziej  szkodliwym.  Taki  człowiek  takŜe  poza 
zaspakajaniem swoich nie kończących się pragnień i ulotnych zachcianek nic innego 
nie  widzi  w  tym  Ŝyciu,  tyle  tylko,  Ŝe  jego  zachowanie  i  działanie  w  tym  zakresie 
będzie  wyjątkowo  wredne,  wstrętne  i  podłe.    Taki  człowiek  takŜe  aktywnie  bierze 
udział  w  wyścigu  szczurów  za  bogactwem,  sławą  i  wpływami  i  jest  gotów  nawet 
zabić  swoja  matkę,  aby  to  osiągnąć.  Daję  taki  wyjątkowo  skrajny  przykład,  ale  ten 
przykład dobrze obrazuje nam charakter takiego demonicznego człowieka. Człowiek 
o naturze zwierzęcej tak daleko się nie posunie, ale człowiek o naturze demonicznej 
zrobi  to,  jak  będzie  tak  potrzeba.  Dlatego  ludzie  takiego  pokroju  są  wyjątkowo 
niebezpieczni  dla  siebie  samego  i  dla  otoczenia.  Jeden  taki  człowiek  w  jakiejś  tam 
grupie  społecznej  wystarczy,  aby  ta  grupa  społeczna  się  doszczętnie  rozpadła.  W 
biblii,  świętej  księdze  naszej  wiary  katolickiej  jest  zaraz  na  początku  pokazany 
przykład  działania  demonicznego,  kiedy  brat  zabił  swojego  brata.  Później  takich 
demonicznych  przykładów  działania  moŜna  znaleźć  w  biblii  więcej,  co  moim 
zdaniem  nie  jest  dobre  ani  normalne.  Ludzie  o  naturze  demonicznej  są  w  stanie  w 
czasie  tylko  jednego  Ŝycia  na  Ziemi  zrobić  tak  duŜo  negatywnej  karmy,  Ŝe  na 
wyrównanie  jej  będą  potrzebowali  setki  Ŝyć,  a  w  skrajnych  przypadkach  nawet 
tysiące Ŝyć. Oni sami są oczywiście mocno przekonani, Ŝe Ŝadnego Boga lub wyŜszej 
ś

wiadomości nie ma, za Boga uwaŜają jedynie siebie samego lub pieniądz  i myślą, 

Ŝ

e  Ŝyją  jeden  jedyny  raz  i  na  tym  koniec,  dlatego  Ŝyją  oni  w  skrajnej  ignorancji  i 

ciemnocie.  Ludzie  pokroju  demonicznego  jak  i  zwierzęcego  nie  są  wstanie 
uświadomić sobie i zrozumieć prawdy, Ŝe nie po to tylko Ŝyją, aby jedynie jeść, pić i 
spać.  W  końcu  jest  mnóstwo  zwierząt,  ptaków,  robaków,  które  tylko  po  to  Ŝyją. 
Człowiek jest obdarzony inteligencją, intelektem, umysłem, moŜe zdobywać wiedzę i 
się  kształcić,  więc  na  zdrowy  rozsądek,  po  co  miałby  w  ten  sposób  spędzać  swoje 
Ŝ

ycie? Zresztą zwierzęta i tak bez trudu realizują ten cel, bez Ŝadnego wykształcenia. 

Dlatego trzeba jeszcze raz powtórzyć z naciskiem, Ŝe Ŝycie ludzkie nie zostało nam 
dane  po  to,  Ŝebyśmy  Ŝyli  jak  zwierzę  lub  jak  demon.  Na  koniec  chciałbym  zwrócić 
uwagę  na  ewolucję,  z  którą  wszystko  co  Ŝyje  na  tej  ziemi  jest  sprzęŜone.  Jedność 
Ŝ

ycia w całym tym kosmosie i jednia Ŝycia kosmicznego i jednia praw ewolucji nie 

znają  wyjątków  od  swych  logicznych  i  mądrych  zasad,  dlatego  prawo  rozwoju 
wszelkiego rodzaju Ŝycia jest jedno. śycie minerału, Ŝycie rośliny, Ŝycie zwierzęcia, 

background image

 

- 24 - 

Ŝ

ycie  człowieka,  Ŝycie  anioła  czy  archanioła  podlega  tym  samym  wiecznym  i 

niezmiennym  prawom  ewolucji.  Tylko  wielkie  kłamstwa  naszego  kościoła  i  wielka 
manipulacja  z  wymazaniem  reinkarnacji  z  naszego  Ŝycia  mogła  spowodować,  Ŝe 
ludzie  z  naszego  społeczeństwa  uwierzyli,  Ŝe  znajdują  się  poza  ogólnym  biegiem 
Ŝ

ycia,  w  którym  brali  udział,  uwierzyli  w  te  dziwne  niedorzeczności  przekazywane 

przez kościół i wydaje im się do dziś, Ŝe są wyłączeni z logicznej i mądrej struktury 
ś

wiata, Ŝe są wyłączeni z wynikającego z natury rzeczy łańcucha przyczyn i skutków 

, czyli karmy.

  

Ewolucja idzie zawsze w górę do przodu, więc dla ogromu ludzi robią 

się w tym momencie wielkie problemy, poniewaŜ Ŝycie ze świadomością zwierzęcia 
lub demona jest cofnięciem się w ewolucji, jakby takim krokiem, lub krokami do tyłu 
w  ogólnym  rozwoju,  zamiast  do  przodu.  Posługując  się  medycznym  Ŝargonem 
powstaje  zator,  który  staje  na  drodze  rozwoju  takiego  pojedynczego  człowieka.  Co 
się  więc  wtedy  dzieje  z  taką  zwierzęco  demoniczna  naturą,  z  takim  człowiekiem, 
który  Ŝyje  w  skrajnej  ignorancji  i  ciemnocie  i  wyłamuje  się  z  pod  prawa  ewolucji? 
Proponuję  wziąć  przykład  z  Ŝycia  wzięty.  Dla  przykładu  picie  alkoholu  i  palenie 
papierosów  to  cecha  typowo  demoniczna.  Ludzie  w  tych  nałogach  rzadko  sami 
zrezygnują  z  palenia  i  picia  z  róŜnych  powodów.  Ale  gdy  dla  przykładu  w  pięciu 
kolejnych reinkarnacjach taka osoba nie rokująca Ŝadnej poprawy będzie umierać na 
raka płuc lub raka wątroby w duŜych mękach, to w końcu poprzez tego typu ogromne 
cierpienie  przyjdzie  w  końcu  u  takiej  osoby  rozum  do  głowy  i    przestanie  palić  lub 
pić. No niestety, ale Ŝeby zmienić coś w swoim charakterze na lepsze, musi wystąpić 
czynnik cierpienia u ludzi o charakterze zwierzęco demonicznym, poniewaŜ oni sami 
nawet  o  tym  nie  pomyślą  i  nawet  nie  ruszą  palcem  w  tym  kierunku,  aby  stać  się 
lepszym człowiekiem.  
Myśląc  kategoriami  zysku  i  strat,  to  bycie  człowiekiem  z  przewagą  cech 
demonicznych  jest  okropną  największą  stratą  i  kompletnym  bankructwem  z 
najwyŜszej  półki.  Gorzej  juŜ  być  po  prostu  nie  moŜe  dla  niego  samego  i  jego 
otoczenia.  Taki  człowiek  szczególnie  duŜo  musi  wycierpieć  w  kaŜdej  reinkarnacji, 
aby w końcu wyjść z tego demonizmu.  
Teraz  przejdźmy  do  duszy.  Dusza  w  człowieku  jest  tą  składową  częścią  człowieka, 
która  w  swojej  istocie  jest  nieśmiertelna  i  przeŜywa  bez  problemu  wszelkie  nasze 
reinkarnacje, nawet jeśli tych reinkarnacji byłyby miliony. Tak naprawdę, to umiera 
tylko  ciało  fizyczne  i  ego,  które  równieŜ  odnosi  się  do  ciała.  MoŜna  śmiało 
powiedzieć, Ŝe dusza człowieka jest pierwiastkiem Boga. To jest ta cząstka w nas, z 
którą  powinniśmy  się  utoŜsamiać,  którą  powinniśmy  poznać,  zrozumieć  i 
doświadczyć. W naszej duszy zawarte są wszelkie moŜliwe informacje o tym boŜym 
ś

wiecie,  których  nigdzie  indziej  nie  znajdziemy.  Dlatego  mądrzy  ludzie  od 

prawieków  zwracali  nam  uwagę,  Ŝe  cała  mądrość  tego  świata  jest  w  nas  samych, 
więc  powinniśmy  się  wykierować  do  swojego  wnętrza,  do  swojej  duszy,  jeśli 
naprawdę  szukamy  wiedzy  i  mądrości.  W  naszej  duszy  bez  trudu  uzyskamy 
odpowiedź na trzy  podstawowe Ŝyciowe pytania: kto  ja  jestem?  po  co  ja tu  jestem? 
dokąd ja zmierzam?  
 
 

 

background image

 

- 25 - 

Rozdział 5 

Religia 

 
Religia  jest  sferą  naszego  Ŝycia,  wokół  której  narosło  bardzo  wiele  negatywnych 
demonicznych  energii,  odpowiedzialnych  za  cierpienie  i  śmierć  milionów  ludzi,  co 
nie jest niestety moim  wymysłem, ale prawdziwym faktem lub faktami, które miały 
miejsce. O religii róŜnie mówiono i pisano, dla przykładu Lenin twierdził, Ŝe religia 
jest  opium  dla  ludu  i  poniekąd  miał  trochę  racji  patrząc  na  naszą  religię  oczyma 
postronnego obserwatora. Chciałbym zaraz na początku tego rozdziału zaznaczyć, Ŝe 
religia  mnie  nie  ziębi  ani  parzy,  czyli  patrzę  na  nią  bez  specjalnych  emocji,  okiem 
bezinteresownego  obserwatora.  Po  prostu  piszę  o  tym,  co  widzę  i  nie  chcę  nikogo 
urazić,  ani  obrazić.  Faktem  jest,  Ŝe  sensem  kaŜdej  religii  powinno  być  dotarcie  do 
Boga,  czyli  osiągnąć  zbawienie.  Słowo  zbawienie  teŜ  jest  według  mnie  mocno 
wypaczone i uŜywane w naszej religii w złych i niecnych celach, więc lepiej będzie, 
kiedy  zamiast  zbawienia  będziemy  uŜywać  słowa  oświecenie.  Tak  więc  sensem 
kaŜdej religii powinno być dotarcie do Boga, czyli osiągnąć oświecenie. Dokładnie, 
na  czym  po  polega  opiszę  później.  Teraz  chciałbym  się  skoncentrować  na  samej 
religii. Pierwsze, co się rzuca w oczy w naszej katolickiej religii, to to, Ŝe kaŜdy z nas 
musi sobie najpierw zasłuŜyć na domniemaną łaskę Boga, czyli coś trzeba zrobić lub 
robić  nieustannie,  aby  jakoś  tego  Boga  zadowolić.  Bóg  ojciec  w  naszej  religii 
przedstawiony jest jako zły, mściwy i zazdrosny okrutnik, o czym moŜna się samemu 
przekonać  czytając  biblię,  więc  zadowolenie  takiego  Boga  teŜ  nie  jest  takie  proste. 
Trzeba  się  przed  nim  nieustannie  kalać  na  klęczkach,  trzeba  ciągle  przepraszać  i 
błagać o wybaczenie, trzeba koniecznie bić się w piersi i ciągle powtarzać, Ŝe bardzo 
zgrzeszyłem  myślą,  mową,  uczynkiem  i  zaniedbaniem.  Przy  tym  koniecznie  trzeba 
się takŜe bić w pierś powtarzając, moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. 
Trzeba  koniecznie  przed  takim  Bogiem  przyznać  się  uniŜenie,  Ŝe  jestem  tylko 
biednym i niegodnym grzesznikiem z grzechem pierworodnym na ramieniu i juŜ nic 
na to nie mogę poradzić, oraz codziennie się w tym utwierdzać. Skoro tak jest, to taki 
biedny  i  niegodny  grzesznik  z  poczuciem  winy  na  karku  musi  w  obliczu  takiej 
sytuacji  ciągle  błagać  takiego  Boga  o  łaskę  i  wybaczenie,  aby  chociaŜ  trochę 
łaskawiej  na  niego  spojrzał.  W  czasie  jednej  godzinnej  mszy  w  kościele,  ciągle  się 
utwierdzamy, Ŝe jesteśmy tylko biednym i niegodnym grzesznikiem i średnio co pół 
minuty  błagamy  lub  prosimy  o  wybaczenie,  łaskę  i  o  zmiłowanie  się  nad  nami. 
Oczywiste  jest  takŜe,  Ŝe  kościół  wymyślił  mnóstwo  kar,  jeśli  tego,  co  napisałem 
wyŜej,  nie  będziemy  czynić.  Największą  karą,  jaką  wymyśliła  nasza  religia,  jest 
smaŜenie się na wieczność w ogniu piekielnym. Trzeba przyznać, Ŝe wizja wiecznych 
męk  w  piekle  działa  na  ludzką  wyobraźnię,  jeśli  w  to  uwierzą.  Biedny  i  niegodny 
grzesznik  uwierzy  niestety  we  wszystko,  co  mu  religia  i  kościół narzucą,  więc tutaj 
ma kościół ułatwione zadanie. Dzieje się to tak dlatego, Ŝe juŜ od naszego urodzenia 
narzucany  jest  nam  obraz  świata  wymyślony  przez  naszą  religię.  JuŜ  od  urodzenia 
wmawia  się  nam  ciągle,  Ŝe  jesteśmy  tylko  biednymi  i  niegodnymi  grzesznikami  i 
ciągle  na  kaŜdym  kroku  nas  się  w  tym  utwierdza.  Oczywiście  jest  to  wielkie 
kłamstwo,  ale  z  drugiej  strony,  to  jest  takie  przysłowie  które  mówi,  Ŝe  kłamstwo 

background image

 

- 26 - 

powtórzone  100  razy  staje  się  prawdą.  Nim  dojdziemy  do  pełnoletniości,  to  te 
kłamstwo  powtórzymy  tysiące  razy  i  tak  to,  co  jest  fałszywe,  złe  i  okrutne  staje  się 
naszą prawdą i według tego będzie się toczyło całe nasze długie Ŝycie, aŜ do śmierci. 
ś

yjemy  w  takim  kościelnym  matryksie,  w  takiej  sztucznie  wymyślonej  iluzji,  gdzie 

nasze  pole  manewru,  jako  człowiek  jest  mocno  ograniczone  i  podporządkowane 
celom wymyślonym przez naszą religię i nasz kościół. Ludzie stają się takim mięsem 
armatnim  dla  rządzących  i  wpływowych  elit.  MoŜna  więc  śmiało  powiedzieć,  Ŝe 
nasza religia opiera się na nakazach, zakazach i karach, a miłości w niej nie ma nawet 
za  grosz.  Oczywiście  nasz  kościół  dobrze  sobie  zdaje  sprawę,  Ŝe  Ŝycie  w  takim 
ś

wiecie  nie  jest  łatwe  dla  ludzi,  więc  wymyślił  wiele  rzeczy  dla  tych,  którzy 

potrzebują  czasem  pocieszenia.  Wierzenia  w  naszej  religii  bardzo  odbiegają  od 
rzeczywistości. Ludzie niestety wierzą w tak niedorzeczne i wręcz szkodliwe rzeczy, 
zapominając  całkowicie,  Ŝe  religia  powinna  być  drogowskazem  na  drodze  do 
oświecenia  i  do  Boga.  Tylko  drogowskazem,  ale  w  Ŝadnym  wypadku  nie  moŜe  być 
drogą,  albo  celem.  Z  taką  religią  na  karku  cierpi  z  tego  takŜe  nasza  kultura,  która 
takŜe  przekazuje  osądy  i  uprzedzenia,  uczy  wrogości  wobec  obcych,  szacunku  dla 
autorytetu,  instytucji  i  uległości  wobec  władzy.  No  niestety,  ale  nasza  kultura  daje 
nam fałszywe światło, za którym ogromna większość ludzi podąŜa. Obecnie Ŝyjemy 
w erze informacji, więc w matryxie wymyślonym przez naszą religię ciągle nam się 
podsuwa  sprawy  i  poglądy,  które  powinniśmy  przyjąć  i  się  w  nie  zaangaŜować.  No 
niestety, ale tam, gdzie rozpanoszył się egoizm i zwierzęco-demoniczne cechy, gdzie 
ja i moje jest najwaŜniejsze, gdzie niechęć do obcego jest mocno zakorzeniona, tam 
wszystko  jest  skrzywione  razem  ze  światopoglądem.  W  naszej  polskiej  religii  i  w 
naszej polskiej kulturze nie znajdziemy niestety ani grama miłości, co nie jest dobre 
ani  normalne.  Warto  w  tym  momencie  zwrócić  uwagę,  Ŝe  miłość  nie  poszukuje 
władzy poniewaŜ jest skromna i nie jest to w naturze miłości, do tego miłość nie chce 
niczego  dla  siebie,  poniewaŜ  jest  bezinteresowna.  Miłość  Ŝyje  nieustannym 
dawaniem i to jest główna cecha. Ego i egoista Ŝyje zawsze braniem i zapominaniem. 
Taka  jest  między  nimi  róŜnica,  więc  człowiek,  który  posiada  chociaŜ  troszeczkę 
roztropności  stwierdzi  nieuchronnie,  Ŝe  wszelkie  wartości  społeczne  oparte  na 
egoizmie tworzą system, który tylko moŜe przynosić cierpienie i nic innego. Religia 
oparta  na  nakazach,  zakazach,  strachu,  karach  i  na  egoizmie  tworzy  system,  który 
tylko przynosi cierpienie i nic innego. To jest logiczny wniosek, oparty na głębokiej 
bezinteresownej  analizie,  podparty  zdrowym  rozsądkiem  i  zdrowym  chłopskim 
rozumem.  Teraz  mamy  mocną  podstawę,  mocny  fundament  do  dalszej  analizy  o 
religii, więc powróćmy do sensu istnienia religii. Sensem istnienia kaŜdej religii jest 
pomoc  w  dotarciu  do  Boga,  czyli  osiągnięcie  oświecenia.  Trzeba  więc  sobie  teraz 
zadać  pytanie,  czy  religia  oparta  na  zakazach  nakazach,  nakazach,  strachu,  karach  i 
egoizmie  moŜe  spełnić  tą  rolę?  Zapytajmy  więc  bezpośrednio,  czy  nasza  polska 
religia moŜe być pomocna w osiągnięciu oświecenia? Zanim odpowiemy sobie na te 
pytanie, udajmy się do Watykanu do głównego kościoła, do bazyliki świętego Piotra. 
Tam  pod  sufitem  przed  ołtarzem  jest  namalowany  olbrzymi  fresk,  który  dokładnie 
obrazuje  nam,  co  moŜemy  oczekiwać  w  najlepszym  i  ostatecznym  wypadku  od 
naszej religii. Tam jest namalowany Jezus Chrystus, który z groźną miną na twarzy 
wyciągniętą ręką skazuje połowę ludzkości na wieczne potępienie w piekle, a drugą 

background image

 

- 27 - 

połowę kieruje do nieba. Tak więc mamy jasno i wyraźnie pokazane, czego moŜemy 
się  spodziewać  i  czego  oczekiwać  w  ostatecznej  chwili  naszego  istnienia  w  naszej 
religii.  MoŜemy  jedynie  uniknąć  piekła,  ale  tylko  to  się  uda  połowie  z  nas. 
Oczywiście  kaŜdy  biedny  i  niegodny  grzesznik  w  naszej  religii  ma  nadzieję,  Ŝe  się 
załapie  do  tej  drugiej  połowy  i  pójdzie  do  nieba,  do  tej    mgielnej  rzeczywistości 
wymyślonej  przez  naszą  religię,    która  staje  się  jedyną  jego  nadzieją.  Ta  nadzieja 
uwidacznia się szczególnie w starczym wieku, kiedy śmierć ciała zbliŜa się wielkimi 
krokami,  i  taki  biedny  i  niegodny  grzesznik  chodzić  będzie  chodził  codziennie  do 
kościoła,  rano  i  wieczorem,  będzie  się  bił  szczególnie  Ŝarliwie  w  piersi,  Ŝe  bardzo 
zgrzeszył  myślą,  mową,  uczynkiem  i  zaniedbaniem  i  dopiero  z  rozpaczą  będzie 
błagał  o  łaskę  i  wybaczenie,  aby  Bóg  spojrzał  na  niego  łaskawiej,  co  umoŜliwi  mu  
załapanie się jeszcze do tej drugiej połowy, kierowanej do nieba. Oczywiście swoje 
modły  będzie  w  takich  chwilach  podpierał  duŜymi  sumami  pieniędzy  na  tacę  lub 
nawet  przepisując  na  kościół  swój  majątek.  Tak  oto  kończy  się  Ŝycie  biednego  i 
niegodnego grzesznika, który jedynie co moŜe osiągnąć w naszej religii, to pójście do 
wirtualnego  nieba  i  nic  więcej.  Ale  dokonać  tego  moŜe  niestety  tylko  połowa 
ludzkości, druga jest juŜ skazana na wieczne męki w piekle, powtarzam, na wieczne 
męki.  Wieczne  oznacza  bardzo  długi  okres  czasu  i  kaŜdy  rozumny  człowiek 
powinien sobie zdawać sprawę, co to znaczy wiecznie. Mając jedynie taką mroczną 
perspektywę,  oczywiste  jest,  Ŝe  strach  i  zwątpienie  są  nieodłącznym  towarzyszem 
kaŜdego  biednego  i  niegodnego  grzesznika.  Zapytajmy  więc  wprost,  co  moŜe  nam 
najlepszego  zaoferować  nasza  religia  i  nasz  kościół?  Praktycznie  nic,  poniewaŜ  o 
tym, czy pójdziemy do piekła, czy do nieba decyduje wymyślony przez religię Bóg, a 
nie sama religia. Ale z praktycznego punktu widzenia, z Ŝyciowego punktu widzenia 
nasza  religia  moŜe  nam  jedynie  zaoferować  i  narzucić  zbiór  wierzeń,  które  w 
końcowym efekcie powodują, Ŝe połowa z nas trafia do piekła na wieczne potępienie, 
a druga połowa trafia do nieba. Niezbyt ciekawe perspektywy, prawda? Oczywiście 
do tego zbioru wierzeń wymyślono rytuały, modlitwy oraz obrządki i tak to juŜ trwa 
dwa  tysiące  lat,  co  mnie  niezmiernie  dziwi.  Sensem  istnienia  kaŜdej  religii  jest 
pomoc w dotarciu do Boga, czyli osiągnięcie oświecenia. Czy w tym co napisałem o 
naszej  religii  jest  tam  jakaś  mowa  lub  choćby  jakaś  mała  wzmianka  o  dotarciu  do 
Boga i o oświeceniu? Dotarcie do Boga oznacza rozpłynięcie się w Bogu, jakby takie 
roztopienie  w  się  Bogu,  kiedy  jeszcze  w  jakimś  tam  małym  stopniu  zachowujemy 
naszą  indywidualność,  ale  jednocześnie  czujemy  i  doświadczamy,  Ŝe  jesteśmy 
jednym  z  Bogiem,  Ŝe  jesteśmy  połączeni  z  Bogiem,  Ŝe  jesteśmy  sami  Bogiem.  Tak 
oto  wygląda  dotarcie  do  Boga  lub  oświecenie,  na  które  z  resztą  jesteśmy  wszyscy 
skazani  na  tym  ziemskim  padole,  oraz  wszelkie  inne  istoty  na  innych  planetach. 
Oczywiste  jest,  Ŝe  w  tym  momencie  nasza  religia  nazwałaby  mnie  wielkim 
bluźniercą i w średniowieczu natychmiast spalono by mnie na stosie drewna Ŝywcem, 
a  przedtem  zadano  by  mi  duŜe  tortury.  Moja  świętej  pamięci  babcia  Genowefa 
powiedziałaby w tym momencie, Ŝe na głupotę nie wymyślono jeszcze lekarstwa, co 
jest niestety faktem. Ale faktem jest, Ŝe to jest nasz ostateczny cel w naszej Ŝyciowej 
wędrówce.  Ja  myślę,  Ŝe  czas  na  małe  podsumowanie  tego  rozdziału  i  zadanie  sobie 
pytania, czy to nam słuŜy, czy nie? Jesteśmy w rozdziale o religii, więc trzeba ściślej 
zapytać, czy religia nam słuŜy, czy nie?   

background image

 

- 28 - 

Myśląc  kategoriami  zysku  i  strat,  to  bycie  biednym  i  niegodnym  grzesznikiem  w 
naszej  religii  wyjątkowo  się  nie  opłaca,  poniewaŜ  nie  mamy  z  tego  najmniejszego 
zysku,  poniewaŜ  i  tak  jesteśmy  obarczeni  grzechem  pierworodnym,  więc  wszelkie 
nasze działanie jest juŜ z góry zaplanowane jako tylko strata czasu, poniewaŜ grzech 
pierworodny i tak niweczy wszelkie nasze działanie. Jedynie, na co moŜemy liczyć, 
to  na  łaskę  lub  niełaskę  Boga  w  naszej  religii.  Ta  stworzona  z  premedytacją  przez 
naszą religię bezsilność, moŜe naprawdę myślące jednostki przyprawić o ból głowy. 
Do  tego  jeszcze  w  naszej  religii  Bóg  moŜe  czynić  najokropniejsze  ohydne  rzeczy  z 
mordowaniem  włącznie  i  czyni  to,  o  czym  moŜna  się  przekonać  w  biblii,  ale 
jednocześnie  jest  On  zwolniony  od  wszelkiej  odpowiedzialności,  od  wszelkiego 
zadośćuczynienia, od wszelkiej krytyki, jakby czynienie wszelkiego rodzaju zła było 
czymś  całkiem  normalnym  i  powszechnym  u  niego.  Takie  zachowanie  jest  godne 
jedynie osobników z przewagą cech demonicznych, czyli demonów i to demonów z 
najwyŜszej półki. Wyzywanie mnie od bluźnierców nic tu nie pomoŜe, lepiej spojrzeć 
prawdzie w oczy i zastanowić się, co zrobić w tej wyjątkowo nieciekawej sytuacji, w 
której  znajduje  się  prawie  czterdzieści  milionów  ludzi  w  Polsce  i  cały  zachodni 
ś

wiat? Ja proponuję, aby przeciąć ten wrzód bezsilności i wykierować się ku innym 

wartością Ŝycia i zostawić za sobą cały ten zniewalający i perfidny religijny system, 
który musiała wymyślić wyjątkowo sprytna i przebiegła grupa demonów. Człowiek o 
przewadze  cech  zwierzęcych  nie  byłby  do  tego  zdolny,  a  tym  bardziej  człowiek  o 
przewadze  cech  człowieczych.  On  nawet  nie  pomyślałby  o  tworzeniu  takiego 
perfidnego  systemu  zniewalającego,  do  tego  zdolne  były  tylko  przebiegłe  jednostki 
demoniczne.  
O piekle, grzechu pierworodnym, antychrystach, wiecznym potępieniu, grzesznikach 
i  tym  podobnych  bzdurach  moŜe  paplać  na  wszystkie  strony  tylko  ten,  kto  odłącza 
Boga  od  całości  stworzenia,  usadawiając  miłość  na  niedosięŜnym  piedestale  lub  na 
tronie  nie  dla  wszystkich  dostępnym.  Tak  właśnie  podłe  i  nadęte  ego  tworzy 
narzędzia, którymi moŜna do woli straszyć swoich wiernych i nimi manipulować, aby 
tylko nie poszedł w bankruty interes ich pseudo nauczycielskiej władzy.  
 
 

 

Rozdział 6 

Kościół 

 
Na  początku  tego  rozdziału  chciałbym  powiedzieć,  Ŝe  patrzę  na  kościół  okiem 
bezinteresownego  obserwatora,  którego  interesują  tylko  fakty  i  prawda,  oraz  ich 
logiczna analiza.  
Na  terenie  Polski  działa  kilkaset  wspólnot  religijnych,  czyli  kościołów, 
reprezentujących niemal wszystkie religie i wyznania współczesnego świata. Główną 
rolę  w  naszym  społeczeństwie  odgrywa  kościół  rzymskokatolicki,  który  swoim 
zasięgiem  obejmuje  około  88%  ludności.  PoniŜej  podaję  10  głównych  kościołów 
działających w Polsce, oraz ich procentowy udział: 
1. Kościół rzymskokatolicki – 88% 

background image

 

- 29 - 

2. Kościół greckokatolicki – 0.14% 
3. Kościół starokatolicki – 0,12% 
4. Prawosławie – 1.3% 
5. Kościół ewangelicko-augsburski – 0.2% 
6. Kościół zielonoświątkowy – 0.09% 
7. Kościół adwentystów dnia siódmego – 0.025% 
8. Kościół chrześcijan baptystów – 0.017% 
9. Kościół chrystusowy w RP – 0.016% 
10. Świadkowie Jehowy – 0.33% 
Jak  widzimy,  główną  rolę  w  naszym  polskim  społeczeństwie  ogrywa  Kościół 
Katolicki  w  RP  obrządek  łaciński  (rzymskokatolicki,  łaciński) około  33,5  mln 
wiernych.  Kościół  katolicki  obrządku  łacińskiego;  oznacza  część Kościoła 
rzymskokatolickiego,  opierającą  liturgię na obrządku  łacińskim i  liturgiach  bliskich 
oraz  pochodnych.  Na  czele  kościoła  stoi  papieŜ,  biskup  kościoła  rzymskiego,  który 
posiada najwyŜszą,  pełną, bezpośrednią i powszechną  władzę zwyczajną  w  kościele 
katolickim,  którą  moŜe  wykonywać  zawsze  w  sposób  nieskrępowany.  PapieŜ  jest 
uznawany  przez  członków  kościoła  rzymskokatolickiego  za  następcę Apostoła 
Piotra oraz  zastępcę Chrystusa na  ziemi.  NajwyŜszym  zgromadzeniem  w  kościele 
jest sobór  powszechny  wszystkich  biskupów  w  sprawach  najwyŜszej  wagi. 
Przewodniczy  mu  papieŜ,  wszystkie  uchwały  soboru  podlegają  zatwierdzeniu  przez 
papieŜa.  Do  tej  pory  według  Kościoła  rzymskokatolickiego  odbyło  się  21  soborów 
powszechnych. 
W  kościele  rzymskokatolickim  w  Polsce  czołową  rolę  odgrywa  Konferencja 
Episkopatu  Polski,  którą  tworzą  arcybiskupi,  biskupi,  ordynariusze  i  biskupi 
pomocnicy.  Honorowo  w  kościele  katolickim  w  Polsce  wyróŜnia  się 
spośród episkopatu godność prymasa  Polski,  nie  ma  ona  jednak  aktualnie  znaczenia 
prawnego.  Podstawowymi  jednostkami  administracyjnymi  w  strukturze  kościoła 
katolickiego  są diecezje i parafie,  a  pomocniczymi metropolie i dekanaty.  Duchowni 
rzymskokatoliccy  Ŝyją  w celibacie,  a  kapłanem  moŜe  być  tylko męŜczyzna.  Kościół 
katolicki uznaje kult świętych, Maryi, obrazów i relikwii oraz modlitwy za zmarłych. 
Przyjmuje  wiarę  w piekło,  czyściec, niebo  oraz  realną  obecność  Chrystusa  w 
Eucharystii.  Trochę  więcej  o  kościele  katolickim  wspomnę  jeszcze  w  rozdziale  o 
reinkarnacji. Kościół katolicki istnieje juŜ około dwóch tysięcy lat i kiedy spojrzymy 
oczyma postronnego obserwatora na ten okres, to niestety stwierdzimy, Ŝe kościół w 
swojej  długiej  historii  przyczynił  się  bezpośrednio  i  pośrednio  do  wymordowania  i 
cierpienia  dziesiątków  milionów  ludzi,  co  niestety  nie  jest  moim  wymysłem,  ale 
najprawdziwszym  faktem  lub  faktami,  które  po  prostu  miały  miejsce.  Ludwig 
Boerne,  niemiecki  filozof  i  pisarz  Ŝyjący  w  latach  1786-1837  tak  to  ujął  te  fakty  w 
słowa: 

„Przez  osiemnaście  wieków  płynie  rzeka  krwi,  a  na  jej  brzegach  mieszka 
chrze
ścijaństwo”.

 

Warto  więc  się  zastanowić,  jak  mogło  dojść  do  tak  duŜych  wypaczeń  ze  strony 
kościoła,  który  oczywiście  nie  poniósł  z  tego  powodu  Ŝadnych  konsekwencji, 
pomimo tak oczywistego cierpienia wielu milionów ludzi. Aby to wszystko ogarnąć, 
aby  to  wszystko  zrozumieć,  trzeba  się  cofnąć  z  powrotem  do  religii,  którą  kościół 

background image

 

- 30 - 

katolicki  reprezentuje.  Ale  najpierw  trochę  na  ten  temat  z  historii  kościoła,  która 
nieco nam otworzy oczy. 

Dla najdawniejszych chrześcijan słuŜba frontowa w wojsku była nie do pomyślenia. 
Nigdzie  w  ich  piśmiennictwie  z  pierwszych  stuleci  nie  ma  zgody  na  to.  Co  więcej, 
wszyscy Ojcowie Kościoła zakazywali zabijania w obronie koniecznej — i oto w 313 
roku  cesarz  Konstantyn  obdarzył  chrześcijan  pełną  swobodą  praktyk  religijnych,  po 
czym — w 314 roku — uchwalono ekskomunikę dla dezerterów. Kto porzucał broń, 
naraŜał się na wykluczenie z Kościoła. Przedtem wykluczano tych, którzy broni nie 
porzucali.  Dawnych  pacyfistów  zastąpili  więc  kapelani  polowi,  a  zabijanych 
chrześcijan  uchylających  się  od  udziału  w  wojnie  —  zabijający  chrześcijańscy 
wojownicy.  Sprzyjający  armii  Kościół  wykreślił  pospiesznie  wszystkich  Ŝołnierzy-
męczenników  ze  swych  kalendarzy  i  odtąd  wspierał  władców  dopuszczających  się 
masowych  mordów, a nawet niebawem sam ich zaczął do takich mordów nakłaniać 
— i czyni to po dziś dzień. 

PapieŜ Stefan II, w worku pokutnym i z głową posypaną popiołem, wyŜebrał od 

króla  Franków  Pepina  wojnę  przeciw  Longobardom,  z  którymi  Frankowie  Ŝyli 
przedtem  w  najlepszej  zgodzie.  Gigantyczne  klerykalne  fałszerstwo  (wyznane  po 
jedenastu wiekach) oraz dwie krwawe kampanie doprowadzają do załoŜenia Państwa 
Kościelnego,  które  było  uznawane  i  powiększane  przez  kolejnych  władców 
frankijskich i saskich. 

Ale  i  papieŜe  zaczęli  niezadługo  pokazywać  się  w  hełmach,  zbrojach,  z 

mieczami. Mieli własne wojska lądowe, marynarkę wojenną, fabrykę broni. Walczyli 
o kaŜde hrabstwo, kaŜdy zamek, kaŜdą twierdzę. Zagrabiali całe księstwa. Wszędzie 
werbowali Ŝołdaków i dokonywali rzezi na własnych ziomkach. 

Leon  IX  zignorował  w  1053  roku  uchwały  pokojowe  z  Cluny,  zignorował 

wydany przez siebie zakaz słuŜby wojskowej duchownych, zignorował obiecaną mu 
przez chrześcijańskich Normanów przysięgę na wierność oraz wasalne uzaleŜnienie i 
rozpoczął  wojnę  przeciw  nim.  Kluniacki  teolog  Hildebrand  —  jako  Grzegorz  VII 
(jego ulubiona dewiza: „Niech będzie przeklęty ten, kto nie chce miecza umaczać we 
krwi!”)  —  wezwał  cały  świat  do  stworzenia  armii,  którą  chciał  poprowadzić  w  roli 
„wodza i biskupa”. Grzegorz IX zwrócił się zbrojnie przeciwko powracającemu jako 
zwycięzca  z  krucjaty  cesarzowi  Fryderykowi  II.  Urban  VI,  który  między  innymi 
rękoma  byłego  pirata  mianowanego  generałem  zakonu  joannitów  —  nakazał 
zamordowanie  po  straszliwych  torturach  biskupa  Akwilei  oraz  egzekucję  pięciu 
kardynałów,  wziął  ze  swymi  Ŝołdakami  udział  w  sycylijskiej  wojnie  sukcesyjnej. 
Pius  V  i  Sykstus  V  stoczyli  wielkie  bitwy  morskie:  pierwszy  pod  Lepanto  przeciw 
Turkom, drugi na kanale La Manche przeciwko Anglikom. 

Juliusz  II  (jego  dewiza;  „Jeśli  nie  pomogą  klucze  Piotrowe,  to  niechaj  pomoŜe 

jego  miecz!”)  prowadził  wojny  niemalŜe  w  kaŜdym  roku  swojego  pontyfikatu,  i  to 
tak skutecznie, Ŝe cesarz Maksymilian rozwaŜał, czy nie zostać papieŜem. Paweł IV 

background image

 

- 31 - 

wyznał w połowie XVI wieku, Ŝe ma ręce „po łokieć unurzane we krwi”, był jednak 
takim 

moralistą, 

iŜ 

kazał 

zamalować 

„nieprzyzwoite” 

fragmenty Sądu 

ostatecznego Michała Anioła. 

Jeszcze  nieco ponad sto lat temu  (w  wieku  XIX)  Pius  IX  werbował  Ŝołnierzy.  I 

jeszcze  w  latach  czterdziestych,  dwudziestego  wieku,  mogliby  papieŜe  powtórzyć 
słowa  Pawła  IV,  mając  więcej  podstaw  po  temu  —  chociaŜ  i  oni  bardzo  dbali  o 
moralność; na przykład Pius XII, który w wystosowanym pod koniec 1939 roku liście 
do  hierarchii  kościelnej  USA  dopatrzył  się  przyczyny  „dzisiejszych  nieszczęść” 
bynajmniej  nie  w  faszyzmie,  który  właśnie  pogrąŜył  świat  w  największej  wojnie  w 
dziejach  ludzkości,  lecz  między  innymi  w  krótkich  spódnicach  pań.  Nie  jest  to 
kuriozalny  epizod  historii  Kościoła,  raczej  fakt  świadczący  o  istniejącej  równieŜ 
dzisiaj  moralności  —  jeśli  nie  brać  pod  uwagę  owych  stuleci,  w  których  niejeden 
klasztor  Ŝeński  był  częściej  odwiedzany  niŜ  burdele,  a  wszyscy  duchowni  —  od 
szczytów hierarchii po wiejskiego proboszcza — mieli konkubiny. 

Co  zaś  czynili  papieŜe,  to  powtarzali  biskupi,  opaci.  Byli  oni  synami,  braćmi, 

kuzynami świeckich przedstawicieli szlachty, nie mniej pazernymi i Ŝądnymi władzy 
niŜ  ta  ostatnia,  zapewne  teŜ  równie  znienawidzonymi,  o  czym  świadczą  częste  w 
ś

redniowieczu morderstwa spotykające biskupów i opatów, wojny przeciw klechom i 

polowania na nich, a takŜe niezliczone dokumenty literackie. 

W  dawnym  państwie  niemieckim  duchowni  bywali  ministrami,  podskarbimi, 

dowódcami  królewskich  wojsk.  Za  czasów  cesarza  Ottona  II  Kościół  wystawił 
dwukrotnie więcej rycerzy niŜ wszyscy ksiąŜęta świeccy. I na Północy, i na Południu 
kardynałowie  i  biskupi  dowodzili  całymi  armiami.  Niektórzy  wyŜsi  duchowni 
dokonywali  własnoręcznie  krwawej  zemsty.  Nie  było  teŜ  takiej  diecezji,  w  której 
choćby  jeden  z  biskupów  nie  toczyłby  długoletniej  wojny  lokalnej.  Często  nie 
oszczędzali ani kobiet, ani dziewcząt, zabijali starców i dzieci, czasami nawet ręka w 
rękę z „kacerzami” (heretykami), jak w wypadku arcybiskupa Kolonii Dietricha von 
Moers.  Wykłuwali  wrogom  oczy,  tak  jak  to  uczynił  w  1368  roku  opat  klasztoru  w 
Reichenau  z  kaŜdym  obywatelem  Konstancji,  który  wpadł  mu  w  ręce.  Posyłali  na 
tamten świat wszystkich jeńców, jak tego w 1379 roku dopuścił się biskup Osnabrück 
Dietrich.  Zmuszali  powstańców  do  błagania  na  klęczkach  o  litość,  a  potem  jednak 
kazali ich masowo zabijać, tak jak to uczynił w roku 1415 biskup Liège, Johann von 
Wittelsbach.  „Z  kleszym  stanem  bywało  tak,  iŜ  gdy  słyszano  o  czymś  złym  czy  o 
jakiejś wojnie i pytano, kto by owo sprawił, to pokazywało się, Ŝe biskup, klecha”. 

Biskupi  sprzymierzali  się  z  królami  przeciw  ksiąŜętom,  walczyli  u boku  ksiąŜąt 

przeciw  królom,  u  boku  papieŜa  przeciwko  cesarzowi,  u  boku  cesarza  przeciw 
papieŜowi, po stronie jednego papieŜa przeciwko innemu (aŜ sto siedemdziesiąt jeden 
lat  !),  po  stronie  duchownych  duszpasterzy  przeciw  duchownym  z  zakonów,  ale  i 
przeciw  innym  duszpasterzom  —  biskup  Dietrich  z  Osnabrück  przeciw  biskupowi 
Gerardowi  z  Minden;  biskup  Eryk  z  Osnabrück  przeciw  biskupowi  Henrykowi  z 

background image

 

- 32 - 

Münster itd. — na polu bitwy, na ulicy, we wnętrzu świątyni, sztyletem, trucizną, na 
wszelkie moŜliwe sposoby… 

Przez całe wieki kler propagował teŜ świętą wojnę, do której Urban II jeszcze w 

roku  1095  —  właściwie  rzecz  oceniając  —  nakłaniał  zbójców.  PapieŜ  zapewniał 
odpuszczenie  grzechów,  obfity  łup,  krainę  mlekiem  i  miodem  płynącą  i  krzyczał: 
„To nakazuje Chrystus!” 

I  wyruszyli  z  krzyŜami  na  odzieniu  i  na  sztandarach.  JuŜ  nad  Renem  i  nad 

Dunajem wymordowali tysiące śydów. Potem dopuszczali się gwałtów i mordów na 
chrześcijańskich  Węgrach.  Podczas  zwycięskiego  ataku  na  Jerozolimę,  latem  1099 
roku w piątek, w godzinie ukrzyŜowania, o czym donoszą urzeczeni tym kronikarze 
—  zmasakrowali  blisko  siedemdziesiąt  tysięcy  Saracenów…  Zabijali,  bo,  jak  pisze 
arcybiskup  Wilhelm  z  Tyru,  postanowili  grabić  zawsze  i  wszędzie,  „kaŜdego 
mieszkańca  miasta”.  Ociekali  krwią  i  u  wejścia do kaŜdego  „oczyszczonego” domu 
wieszali, na znak przejęcia na własność, swoje tarcze — jest to jedno z najstarszych 
ś

wiadectw  uŜywania  tarcz  herbowych  jako  dowodów  toŜsamości.  W  świątyni 

urządzili  taką  jatkę,  Ŝe  —  jak  pisze  ksiądz  Rajmund  z  Agiles  —  „za  sprawą 
cudownego, sprawiedliwego zrządzenia boŜego aŜ po kolana, a nawet aŜ po końskie 
siodła,  nurzali  się  we  krwi”.  A  następnie,  co  odnotował  autor Gesta  Francorum, 
ś

wiadek naoczny, „szczęśliwi, z radości roniąc łzy, poszli nasi oddać cześć grobowi 

Zbawiciela”. 

Ja myślę, Ŝe to powinno wystarczyć kaŜdej postronnej osobie, aby sobie uzmysłowić 
i  juŜ  nieco  zrozumieć,  dlaczego  kościół  katolicki  ma  więcej  krwi  na  rękach  niŜ 
ktokolwiek  inny.  Teraz  trzeba  sobie  zadać  pytanie,  jak  mogło  dojść  do  takich 
ogromnych  wypaczeń  ze  strony  kościoła  i  dlaczego  nie  poniósł  za  to  Ŝadnych 
konsekwencji. No niestety, ale trzeba z ręką na sercu przyznać, Ŝe 

przed Stalinem i 

Hitlerem  nikt  w  Europie  nie  gardził  tak  bezwstydnie  ludzkim  Ŝyciem,  nie 
pomiatał  nim  tak,  jak  czynił  to  chrze
ścijański  kościół,  powołując  się  wręcz,  co 
jest szczytem cynicznej przewrotno
ści, na „wolę boŜą” lub Ŝe Bóg tak chce.  

Cofnijmy się więc teraz do naszej religii i poczytajmy trochę biblii. Po krótkim czasie 
stwierdzimy,  Ŝe  biblia  to  bardzo    krwawa  księga.  Krew  się  leje  często  i  gęsto.  Sam 
Bóg  w  wielu  miejscach  sam  zabija  ludzi  i  nawołuje  do  mordowania    i  w  ogóle  jest 
przedstawiony  jako  bezwzględny,    mściwy,  samolubny  i  bez  litości.  Jak  się  takie 
rzeczy czyta, niby w Świętym Piśmie, to się zaraz niezwłocznie coś samo nasuwa na 
myśl, czyli Ŝe  nasza religia oparta jest na strachu, głosi Boga, którego naleŜy czcić i 
bać się

.

  Strach goni strach aŜ się włosy jeŜą. I ciągle coś taki Bóg nakazuje i narzuca. 

I  jak  tu  w  spokoju  moŜna  Biblię  czytać,  kiedy  ma  się  ciągle  przed  oczyma  strach, 
nakazy, mściwość, bezwzględność i Ŝadnej litości. O miłości dla przykładu juŜ nawet 
nie  wspomnę,  poniewaŜ  nie  jej  tam  nawet  za  grosz.  To  nie  jest  ani  dobre  ani 
normalne,  Ŝe  Bóg  w  naszej  religii  przedstawiony  jest  jako  zły  okrutnik,  bezlitosny 
mściciel,  którego  koniecznie  trzeba  się  bać,  bo  jak  nie,  to  koniec  z  nami.  Do  tego 
jeszcze    sam  zgładził  mnóstwo  ludzi  w  tym  kobiety  i  dzieci  lub  sam  nakazywał 

background image

 

- 33 - 

innym zabijać. W obliczu takiego okrutnika nie sposób się nie  bać. Niech teraz dojdą 
do tego opowieści religijne o diabłach, o szatanie, o piekle i wielkim ogniu, w którym 
się  będą  nieposłuszni  na  wieki  smaŜyć.  Opowieści  religijne    o  demonach,  złych 
duchach,  wiecznym  potępieniu,  grzechu  pierworodnym  i  jeszcze  mnóstwo  innych 
najbardziej przeraŜających. Ta wielka lawina strachu, która spada na kaŜdego z nas w 
naszej religii juŜ od pierwszego naszego oddechu w ciele ludzkim, juŜ od pierwszych 
chwil naszego urodzenia, moŜe pogrąŜyć kaŜdego z nas na całe Ŝycie. Tym, którym 
się nie chce myśleć, nie  pozostaje nic innego, jak w to wszystko uwierzyć. A jeŜeli  
choć  trochę  uwierzysz  w  to,  co  głosi  nasza  religia,  to  juŜ  nie  będziesz  miał  innego 
wyboru  jak  tylko  chodzić  do  kościoła  i  modlić  się    i  to  wszystko  ze  strachu.  Innej 
moŜliwości  po  prostu  nie  ma,  dla  biednego  i  niegodnego  grzesznika.  Do  tego  Bóg 
zwolniony jest ze wszelkich konsekwencji swoich okrutnych czynów i to samo spada 
na  kościół,  który  jest  pośrednikiem  miedzy  Bogiem  a  człowiekiem  i  reprezentuje 
niejako  Boga  tutaj  na  Ziemi.  Dlatego  w  umysłach  biednych  i  niegodnych 
grzeszników z grzechem pierworodnym na karku kościół będzie zawsze zwolniony z 
konsekwencji  swoich  działań,  nawet  jeśli  to  będą  najokrutniejsze  masowe  mordy. 
Ten  wyjątkowo  perfidny  system  mogli  wymyślić  ludzie  przesiąknięci  na  wskroś 
cechami  demonicznymi. 

Powtórzę  to  jeszcze  raz  z  całą  stanowczością,  Ŝe  ten 

wyjątkowo  wredny  i  okrutny  system  religijny  obowiązujący  w  naszym  zachodnim 
społeczeństwie  mogli  wymyślić  tylko  sprytne  jednostki  demoniczne,  poniewaŜ 
zwykli ludzie o cechach człowieczych, a nawet ludzie o przewadze cech zwierzęcych 
nie są w stanie tego dokonać, poniewaŜ brak im tego bezgranicznego demonicznego 
okrucieństwa.  

A  teraz  proszę  spojrzeć  wyŜej  na  stronę,  na  której  widnieje  10  największych 
kościołów  w  Polsce.  Wszystkie  te  kościoły  oparte  są  na  biblii,  czyli  na  tej  religii 
stworzonej przez ludzi demonów i podtrzymują ją po prostu dalej przy Ŝyciu. No taka 
jest  niestety  prawda.  KaŜdy  człowiek  mający  chociaŜ  trochę  roztropności  powinien 
sobie  w  tym  miejscu  uzmysłowić,  kto  stoi  na  czele  tych  kościołów  i  komu  tak 
najbardziej zaleŜy na tym, aby ta demoniczna religia dalej obowiązywała w naszym 
społeczeństwie.  
Ja myślę, Ŝe czas na małe podsumowanie tego rozdziału i zadanie sobie pytania, czy 
to nam słuŜy, czy nie? Jesteśmy w rozdziale o kościele, więc trzeba ściślej zapytać, 
czy  kościół  nam  słuŜy,  czy  nie?    Myśląc  kategoriami  zysku  i  strat,  to  kościół  nam 
wyjątkowo  nie  słuŜy,  poniewaŜ  podtrzymuje  i  utwierdza  nas  w  przekonaniu,  Ŝe 
jesteśmy  tylko  biednymi  i  niegodnymi  grzesznikami  z  grzechem  pierworodnym  na 
karku, co dla zwykłego zjadacza chleba jest wyjątkowo niekorzystnym wydarzeniem.  
Na koniec tego rozdziału warto jeszcze raz przypomnieć i warto sobie zdać sprawę, 
Ŝ

e  ten  cały  widoczny  i  niewidoczny  dla  naszych  zmysłów  świat,  powstał  tylko 

dlatego, aby pierwotna świadomość zwana Bogiem, mogła doświadczyć tej boskości. 
Bóg potrzebował lustra, albo punktu odniesienia, aby mogło dojść do doświadczenia 
tego,  kim  On  jest.  Warto  więc  kochać  Boga  i  rozmyślać  o  Nim,  a  juŜ  szczególnie 
wtedy,  kiedy  zdecydujemy  się  wejść  na  ścieŜkę  rozwoju  duchowego.  Po  prostu, 
dobrze jest starać się odczuwać, poznawać i doświadczać, Ŝe Bóg jest we wszystkim. 
Do  tego,  za  pomocą  medytacji  moŜna  zrozumieć  bez  trudu,  Ŝe  Bóg  jest  nie  tylko 
mieszkańcem kaŜdego serca, ale jest takŜe bodźcem, motywem, przewodnikiem oraz 

background image

 

- 34 - 

na  końcu  takŜe  celem.  No  niestety,  ale  tego,  co  mówię,  nie  usłyszymy  od  Ŝadnego 
zachodniego  kościoła,  poniewaŜ  cała  zachodnia  cywilizacja  okryła  się  płaszczem 
ignorancji i niewiedzy. A szkoda. 
 

 

 

Rozdział 7 

Biedny i niegodny grzesznik 

 
W  tym  rozdziale  chciałbym  przedstawić  niektóre  formy  zachowania  i  myślenia 
biednych i niegodnych grzeszników z grzechem pierworodnym na sumieniu. Będą to 
krótkie odniesienia do wielu ciekawych tematów, związanych z Ŝyciem codziennym i 
z duchowością. Oczywiste jest, Ŝe ja nie chcę przy tym nikogo osądzać,  lub w innym 
stopniu  potępiać,  są  to  tylko  moje  spostrzeŜenia  oparte  na  wnikliwej  i 
bezinteresownej obserwacji biednych i niegodnych grzeszników.  
Przysłowie  mówi,  Ŝe  towarzystwo  określa  przeznaczenie  człowieka  w  kaŜdym 
przypadku.  Towarzystwo  kościoła  jest  dla  kaŜdego  Polaka  brzemienne  w  skutkach, 
poniewaŜ w tym towarzystwie wypacza się jego charakter i myślenie, w następstwie 
czego, powstaje biedny i niegodny grzesznik z poczuciem winy na karku. Działanie i 
postępowanie  kaŜdego  z  nas  oparte  jest  na  myślach.  Myśli  zaleŜą  w  duŜym  stopniu 
od  towarzystwa,  w  jakim  przebywamy.  W  towarzystwie  biednych  i  niegodnych 
grzeszników z poczuciem winy na karku, moŜna tylko upaść i stać się takŜe biednym 
i  niegodnym  grzesznikiem.  W  towarzystwie  szlachetnych  i  mądrych  ludzi,  nasze 
myśli  mogą  się  takŜe  wznieść  na  ten  poziom.  Z  biegiem  czasu  zaowocuje  to 
mądrością i szlachetnością w nas.  
 
Jeśli  w  Ŝyciu  biednych  i  niegodnych  grzeszników  z  poczuciem  winy  na  karku,  nie 
zamanifestuje się duchowość i wiedza duchowa, to niestety, ale ten świat będzie się 
dalej pogrąŜał w chaosie, będą ciągle wybuchały konflikty i wojny. Jeden z wielkich 
tego świata powiedział wyraźnie, Ŝe duchowość, to między innymi takŜe pozbywanie 
się  naszej  zwierzęcej  natury  i  rozwijanie  cech  ludzkich,  takich  jak  współczucie, 
zrozumienie, wybaczanie, wspaniałomyślność i wiele jeszcze innych. No niestety, ale 
przeciętny biedny i niegodny grzesznik posiada w duŜej przewadze cechy zwierzęce, 
takie jak chciwość, samolubstwo, zazdrość, egoizm i wiele jeszcze innych, oraz takŜe 
cechy demoniczne, co nie rokuje zaprzestania wojen i wszelkich innych konfliktów w 
naszym społeczeństwie.  

 

Miliardy  ludzi  czerpie  olbrzymie  korzyści  z  natury  i  cieszy  się  przyjemnościami 
dostarczanymi  przez  nią  na  róŜne  sposoby.  MoŜna  więc  śmiało  zapytać,  co 
ofiarowuje  biedny  i  niegodny  grzesznik  z  poczuciem  winy  na  karku  w  zamian 
naturze???  Nie  tylko,  Ŝe  nic  w  zamian  nie  ofiaruje,  to  jeszcze  podziękuje  jeszcze 
większym  zniszczeniem,  tak  bowiem  wygląda  wdzięczność  biednego  i  niegodnego 
grzesznika.  Obecnie  jest  zagroŜonych  wymarciem  około  dwóch  tysięcy  gatunków 
zwierząt  i  roślin  w  następstwie  niszczenia  natury  przez  biednych  i  niegodnych 

background image

 

- 35 - 

grzeszników.  To  jest  ta  właśnie  piękna  wdzięczność,  tak  piękna,  Ŝe  aŜ  się  chce 
skakać z radości i krzyczeć na całe gardło, alleluja, alleluja, alleluja.  

 

Krowa,  albo  koza  całe  swoje  Ŝycie  daje  mleko  biednym  i  niegodnym  grzesznikom. 
MoŜna  więc  śmiało zapytać,  czy  biedny  i  niegodny  grzesznik z  poczuciem  winy  na 
karku, okazuje jakąś wdzięczność za ten wspaniały akt bezinteresowności, ze strony 
krowy  lub  kozy???    Oczywiście,  Ŝe  tak.  Biedny  i  niegodny  grzesznik    wyraŜa 
oczywiście swoją wdzięczność i zawozi krowę do rzeźni na zabicie, aby ją zjeść. Tak 
oto  wygląda  nagroda  dla  krowy,  po  wielu  latach  jej  bezinteresownej  słuŜby  u 
biednego i niegodnego grzesznika. Przy tym pięknym akcie miłosierdzia i miłości dla 
krowy,  to  aŜ  się  chce  skakać  z  radości  i  krzyczeć  na  całe  gardło,  alleluja,  alleluja, 
alleluja, prawda??? 

 

W  zamierzchłych  czasach,  cnota  prawdy  była  powszechnie  doceniana  i  w  Ŝyciu 
codziennym powszechnie stosowana, ale wtedy nie było jeszcze tak wielu biednych i 
niegodnych  grzeszników  z  poczuciem  winy  na  karku.  Obecnie  świat  całkowicie 
zdominowali biedni i niegodni grzesznicy, dlatego Ŝycie w prawdzie, albo trzymanie 
się  prawdy  jest  teraz  nie  lada  wyczynem,  na  który  tylko  niewielu  stać.    Świat 
biednych  i  niegodnych  grzeszników  powstał  bazie  kłamstwa,  więc  wszyscy  kłamią 
jak  najęci.  Kiedy  popatrzymy  na  to  zjawisko  ze  zdrowym  rozsądkiem,  to 
stwierdzimy, Ŝe trzymanie się prawdy i faktów, jest łatwe, poniewaŜ mówimy to, co 
odpowiada  faktycznemu  stanu  rzeczy.  Wszelka  nieprawda  i  wszelkie  kłamstwa 
wymagają wielu zabiegów, aby ukryć prawdę i trzymać się kłamstwa. Błądzenie po 
bezdroŜach  kłamstwa  przysparza  tylko  trudności  i  zmusza  do  ciągłej  czujności,  aby 
tylko nie dać się przyłapać na kłamstwie.   
 
Kiedy patrzymy na ten świat oczami biednego i niegodnego grzesznika z poczuciem 
winy  na  karku,  to  stwierdzamy,  Ŝe  wszystko,  co  się  rodzi,  musi  takŜe  umrzeć. 
Włączając w to oczywiście takŜe ciało biednego i niegodnego grzesznika. Dlatego są 
oni podatni na wszelkie rozmyślania, jak by tu uniknąć śmierci? W  młodym wieku, 
wyolbrzymione  ego  biednego  i  niegodnego  grzesznika  wmawia  mu,  Ŝe  będzie  Ŝył 
wiecznie.  Ale  z  biegiem  lat,  w  miarę  znaków  starzenia  się,  biedny  i  niegodny 
grzesznik zaczyna wątpić w swoją wieczność i zdradzać oznaki niepokoju i rozpaczy. 
JuŜ  w  stosunkowo  młodym  wieku  wmówiono  mu,  Ŝe  jest tylko  ciałem  i  Ŝyje  jeden, 
jedyny raz, więc teraz ma mocne podstawy do niepokoju i rozpaczy. Według mnie, to 
jest  najlepszy  moment,  aby  szukać  sensu  i  celu  Ŝycia.  No  niestety,  ale  powodu 
lenistwa  intelektualnego,  większość  biednych  i  niegodnych  grzeszników  woli 
wzmacniać oznaki niepokoju i rozpaczy, zamiast dociekać nad sensem Ŝycia.  
 
Większość  ludzi  na  tym  ziemskim  padole  jest  tylko  zwykłym  konsumentem 
Ŝ

ywności,  których  myśli  przesiąknięte  są  niepokojem  i  troskami.  Iluzja  tego  świata 

powoduje,  Ŝe  większość  z  nas  zagubiła  się  i  całkowicie  zapomniała,  o  swojej 
wartości.  Naszymi  klejnotami  są  szlachetne  cnoty,  które  powinniśmy  wydobyć  ze 
swojego  wnętrza  na  światło  dzienne,  aby  się  nimi  rozkoszować.  Są  to  klejnoty 
prawdy, pokoju, prawości, miłości i niekrzywdzenia. Ze wszystkich stworzeń na tym 

background image

 

- 36 - 

ziemskim  padole,  jedynie  my  ludzie  zostaliśmy  obdarowani  tymi  klejnotami,  które 
powinniśmy  rozwijać  i  pielęgnować.  JeŜeli  nasze  Ŝycie  będzie  przeŜywane  w  celu 
rozwinięcia  tych  pięknych  cnót,  oznacza  to  spełnienie  na  całej  linii.  JeŜeli  jest 
inaczej,  jak  to  jest  w  przypadku  biednych  i  niegodnych  grzeszników,  oznacza  to 
poraŜkę na całej linii.    

 

Cechą naszej ludzkiej natury jest to, Ŝe chce ona wiedzieć wszystko o wszystkich, ale 
nie chce dowiedzieć się dosłownie niczego, o sobie samym. Oczywiście, łatwiej jest 
dowiedzieć się, z kim sąsiad lub sąsiadka spała lub nie spała, albo kogo zdradzi lub 
oszuka  bohaterka  telewizyjnego  serialu,  niŜ  zadawać  sobie  trudy  dociekania  i 
poznawania  siebie  samego  i  swojej  jaźni.  No  niestety,  ale  trochę  wysiłku  trzeba 
włoŜyć, aby poznać wiedzę o jaźni. Ale to się opłaca i to bardzo, poniewaŜ dzięki tej 
wiedzy moŜna naprawdę Ŝyć w pokoju i rozkoszować się Ŝyciem. Ale to jeszcze nie 
wszystko,  poniewaŜ  takŜe  wtedy  będziemy  mogli  doświadczyć  miłości,  czego 
kaŜdemu z całego serca Ŝyczę.  
 
Tutaj,  na  tym  ziemskim  padole,  moŜemy  w  dwojaki sposób odbierać i  doświadczać 
Ŝ

ycie wokół nas, czyli za sprawą umysłu poprzez zmysły i za sprawą serca poprzez 

uczucia wyŜszego rzędu. Religia i kościół były i są zawsze sprawą umysłu, więc nie 
jest  ona  czymś  prawdziwym,  ani  nie  jest  czymś  ostatecznym,  ani  tym  bardziej 
wiarygodnym. W dalekich, jak i bliskich okresach ziemskiej historii Ŝyli róŜni ludzie, 
o  róŜnych  poglądach  na  świat  i  na  Ŝycie.  Oczywiście  warunki,  potrzeby  oraz 
obyczaje w poszczególnych krajach lub regionach róŜniły się takŜe od siebie. Dlatego 
na  tych  specyficznych  podłoŜach  powstawały  religie  w  umysłach  ludzi, 
odpowiadające ich potrzebom. Ludzie po prostu wymyślali sobie Boga na swój obraz 
i  na  swoje  podobieństwo  i  przypisywali  takiemu  wymyślonemu  Bogowi  cechy  oraz 
właściwości istniejące w ich własnych umysłach. Później wokół tego tworzone były 
róŜne  mity,  legendy  oraz  obrzędy    i  religia  mogła  Ŝyć  swoim  własnym  Ŝyciem.   
Gdyby  serce  tworzyło  religię,  to  powstała  by  religia  miłości,  w  dosłownym  tego 
słowa znaczeniu.  
 
Takie  wartości  ludzkie,  jak  prawda,  pokój,  miłość,  prawość  czy  niekrzywdzenie  są 
wyjątkowo rzadkie w świecie biednych i niegodnych grzeszników z poczuciem winy 
na  karku.  Główny  powód  tego  wyjątkowo  nieszczęśliwego  zjawiska  leŜy  w 
rozpanoszonym  ego.  No  niestety,  ale  ego,  u  biednych  i  niegodnych  grzeszników 
rozpanoszyło  się  tak  bardzo  na  tym  ziemskim  padole,  Ŝe  wyparło  piękne  wartości 
ludzkie,  gdzieś  tam  na  dalekie  peryferia  Ŝycia,  co  jest  dla  biednych  i  niegodnych 
grzeszników  brzemienne  w  skutkach.  Taki  biedny  i  niegodny  grzesznik  moŜe  tylko 
wtedy z czystym sumieniem powiedzieć, Ŝe jest człowiekiem, jeŜeli zredukuje swoje 
ego  do  takich  małych  rozmiarów,  aby  mogły  rozkwitnąć  w  nim  pokój,  prawda, 
współpraca,  miłość,  niekrzywdzenie.  No  niestety,  ale  wielkie  ego  będzie  ciągle 
nakłaniało  i  popędzało  biednych  i  niegodnych  grzeszników  do  szkodzenia  i 
niszczenia innych ludzi.  Wejście na ścieŜkę  rozwoju duchowego  obniŜy  wpływ  ego 
bardzo znacząco.  
 

background image

 

- 37 - 

Współczucie  jest  obecnie  wyjątkowo  rzadkim  towarem  w  świecie  biednych  i 
niegodnych  grzeszników  z  poczuciem  winy  na  karku.  A  szkoda,  poniewaŜ 
współczucie ma szczególną moc oczyszczania serca, co szczególnie wskazane jest u 
biednych i niegodnych grzeszników. Kiedy współczucie zagości w sercu człowieka, 
to pierwsze, co opuszczana takie serce, to jest zazdrość i nienawiść. Z biegiem czasu 
pojawi  się  pokój  i  prawda,  oraz  w  końcu  miłość  i  niekrzywdzenie.  Warto  więc 
otworzyć  swoje  serca  na  współczucie,  poniewaŜ  jest  to  wyjątkowo  korzystne 
zjawisko dla kaŜdego biednego i niegodnego grzesznika.  
 
Kiedy  biedny  i  niegodny  grzesznik  z  poczuciem  winy  na  karku,  zdecyduje  się  na 
wejście  na  ścieŜkę  rozwoju  duchowego,  co  jest  rzadkim  wydarzeniem,  musi 
szczególnie uwaŜać na myśli zwątpienia, kiedy tylko pojawią się pierwsze problemy 
z  tym  związane.  Środowisko  biednych  i  niegodnych  grzeszników  rzadko  toleruje  w 
swoich  szeregach  człowieka,  który  zapragnął  wykierować  się  ku  wyŜszym 
wartościom  Ŝycia.  Oni  będą  oczywiście  robić  naciski,  na  takiego  w  ich  oczach 
odszczepieńca,  ale  w  końcu  dadzą  spokój,  kiedy  zobaczą  stanowczą  i  niezachwianą 
postawę. Odwaga, nie jest mocną stroną biednych i niegodnych grzeszników, dlatego 
w  tym  środowisku  trudno  znaleźć  ludzi,  którzy  zdecydowali  się  kroczyć  drogą 
rozwoju duchowego. A jeŜeli juŜ się w końcu na to zdecydują, to ta duchowość jest 
bardzo płytka,  mocno powierzchowna, ale lepsza taka, nic wcale.  
 
Od  czasu  powstania  chrześcijaństwa  i  narodzenia  się  biednych  i  niegodnych 
grzeszników,  odbyło  si
ę  w  ich  środowisku  ponad  15  tysięcy  wojen.  Ta  liczba 
mówi  sama  za  siebie,  wi
ęc  nie  ma  potrzeby  komentowania  tego.  JuŜ  nie  będę 
wspominał  o  mniejszych  konfliktach,  które  tak
Ŝe  pochłaniały  setki  i  tysiące 
ofiar.  
 
KaŜdy z nas wspina się na tej drabinie ewolucyjnej z miejsca, w którym się obecnie 
znajdujemy  i  kroczymy  w  swoim  tempie  i  w  swoim  niepowtarzalnym  stylu.  Po 
drodze  czekają  na  nas  oczywiście  liczni,  czasem  dziwni  towarzysze,  jak  dla 
przykładu  religie,  które  oczywiście  tylko  ludzie  wymyślili,  razem  z  Bogiem, 
wymyślonym  takŜe  na  ich  obraz  i  podobieństwo.  Im  podlejsi  i  demoniczni  byli 
załoŜyciele  religii,  tym  podlejszym  był  takŜe,  wymyślony  przez  nich  Bóg.  Ludzie, 
którzy w swojej naiwności uwierzyli w te niedorzeczności, tracili natychmiast tempo 
na drabinie ewolucyjnej, aŜ do całkowitego zatrzymania się włącznie. Mogło to trwać 
czasem  setki  reinkarnacji  i  trwa  nadal.  Przywiązanie  do  ciała,  tak  wszechobecne  w 
ś

wiecie biednych i niegodnych grzeszników, wzmacnia jeszcze te więzy zniewolenia. 

Jedynie,  co  tu  moŜna  w  takiej  sytuacji  poradzić,  to  natychmiast  zmniejszyć 
przywiązanie  do  ciała  i  swoich  zmysłów  i  wejść  na  ścieŜkę  rozwoju  duchowego, 
dociekając całym sercem, kim jestem, po co ja tu jestem i dokąd ja zmierzam?  
 
Rozpoznanie  wrodzonej  nam  boskości  jest  poza  zasięgiem  biednego  i  niegodnego 
grzesznika  z  poczuciem  winy  na  karku.  A  szkoda,  poniewaŜ  Ŝycie  kaŜdego 
pojedynczego  człowieka  nabiera  dopiero  prawdziwego  sensu,  kiedy  zrozumie,  kim 
on właściwie jest i po co on tu jest. No niestety, ale biedni i niegodni grzesznicy są 

background image

 

- 38 - 

zbyt  bardzo  mocno  schwytani  przez  nasze  bieŜące  Ŝycie  i  muszą  ciągle  stawać  w 
obliczu  wszelkich  konfliktów  i  zmagań.  Dlatego  umysły  biednych  i  niegodnych 
grzeszników nie zaznają spokoju, w czasie ich pobytu na tym ziemskim padole, więc 
takie  Ŝycie  staje  się  tylko,  mało  znaczącym  epizodem.  Bez  duchowej  podstawy 
nawet, jeśli ludzie mają oczy – są ślepcami, nawet, jeśli mają uszy – są głusi, nawet, 
jeśli  są  błyskotliwi  –  są  szaleńcami.  Dopiero  duchowość  daje  człowiekowi 
prawdziwe widzenie i czyni go pełnym.  

 

Gdyby komuś z nas przyszła chęć zrobienia czegoś dobrego, dla siebie samego, aby 
dla  przykładu  dosyć  dobitnie  stłumić  swoje  ego,  to  najlepszą  praktyką  ku  temu  jest 
jakaś  bezinteresowna  słuŜba,  jakaś  bezinteresowna  pomoc,  komuś  w  potrzebie.  No 
niestety,  ale  w  świecie  biednych  i  niegodnych  grzeszników  z  poczuciem  winy  na 
karku  potępia  się  słuŜbę,  jako  coś  poniŜającego  lub  coś  gorszego.  Do  tego,  kaŜdy 
myśli  tylko  o  sobie  i  swoich  pragnieniach,  więc  na  bezinteresowną  pomoc  trudno 
liczyć.  A  szkoda,  poniewaŜ  moŜna  wtedy  napełnić  serce  naprawdę  prawdziwą 
radością,  o  niebo  większą,  niŜ  ta,  którą  odczuwa  się  przy  zaspakajaniu  ulotnych 
zachcianek. 
 
Ludzie  ambitni,  którym  rozwój  duchowy  leŜy  na  sercu,  podejmują  wszelakiego 
rodzaju praktyki duchowe, jak dla przykładu: medytacje, jogę, śpiewy, kontemplacje 
lub  uczestniczą  w  wielu  rytuałach,  aby  tylko  otrzeć  się  o  oświecenie,  lub  osiągnąć 
wyzwolenie.  Oczywiście,  biedni  i  niegodni  grzesznicy  z  poczuciem  winy  na  karku, 
do tej kategorii ludzi, nie naleŜą, poniewaŜ oni nawet nie kiwną palcem w kierunku 
duchowości. Ale tak naprawdę, to wyzwoleniem obdarza miłość. Te czyste i piękne 
uczucie,  zastąpi  z  powodzeniem  wszelkie  duchowe  praktyki.  Warto  więc  starać  się, 
aby wydobyć tą miłość, ze swojego serca, aby mogła ona wypłynąć na zewnątrz. 
 
Nasze  długie  Ŝycie  na  tym  ziemskim  padole,  jest  ciągłą  kampanią  wojenną  przeciw 
naszym  wewnętrznym  wrogom.  Na  polu  walki  trwa  ciągle  bitwa  z  przeszkodami, 
pokusami,  zwątpieniem,  trudnościami  i  niepewnością.  To  są  główni  nasi  wrogowie, 
którzy  znajdują  się  niestety  wewnątrz  nas  i  byłoby  dobrze,  aby  kaŜdy  biedny  i 
niegodny  grzesznik  z  poczuciem  winy  na  karku,  dobrze  to  sobie  uświadomił,  aby 
później nie przeklinał losu lub Boga. No niestety, ale przywary chciwości, egoizmu, 
Ŝą

dzy, nienawiści, pychy, zazdrości i złośliwości często podkopują i gubią biednych i 

niegodnych grzeszników na dziesiątki, albo setki reinkarnacji.  
 
KaŜdy  z  nas,  a  juŜ  szczególnie  biedni  i  niegodni  grzesznicy  z  poczuciem  winy  na 
karku,  powinni  zdać  sobie  sprawę,  Ŝe  świat,  który  oglądają,  jest  dokładnie  ich 
wewnętrznym  odbiciem,  czyli  wewnętrzna  rzeczywistość  jest  jakby  taką  podstawą, 
na  której  zbudowana  jest  zewnętrzna  rzeczywistość.  JeŜeli  taki  przeciętny  biedny  i 
niegodny  grzesznik  ma  w  sobie  olbrzymie  pokłady  pychy,  egoizmu,  chciwości, 
zazdrości  i  samolubstwa,  to  będzie  ten  świat  zewnętrzny  widział  przez  okulary 
pychy,  egoizmu,  chciwości,  zazdrości  i  samolubstwa,  co  w  końcowym  efekcie 
doprowadzi takiego biednego i niegodnego grzesznika do przekonania, Ŝe świat jest 
pełen  pychy,  egoizmu,  chciwości,  zazdrości  i  samolubstwa.  BEZ  DUCHOWEJ 

background image

 

- 39 - 

PODSTAWY nawet, jeśli ludzie mają oczy – są ślepcami, nawet, jeśli mają uszy – są 
głusi,  nawet,  jeśli  są  błyskotliwi  –  są  szaleńcami.  Dopiero  duchowość  daje 
człowiekowi prawdziwe widzenie i czyni go pełnym.  
 
Wszelkie  duchowe  praktyki,  wszelkie  duchowe  studia  i  czytanie  świętych  pism,  na 
nic  się  zda,  jeśli  przynajmniej  troszeczkę  z  tego  nie  wprowadzimy  w  praktyce  do 
naszego Ŝycia. Ja znam wielu biednych i niegodnych grzeszników, którzy przez wiele 
lat  czytali  ksiąŜki  o  tematyce  duchowej  i  z  pewnością  nagromadzili  duŜo  wiedzy 
duchowej i duŜo wiedzą, ale nie mają z tej wiedzy Ŝadnego poŜytku, poniewaŜ nic z 
tej  wiedzy  nie  wprowadzili  do  swojego  Ŝycia.  Dlatego  dalej  są  biednymi  i 
niegodnymi grzesznikami z poczuciem winy na karku.  
 
KaŜdy z nas, kaŜdy człowiek składa się z trzech części, czyli z ciała, umysłu i duszy. 
Oczywiste  jest,  Ŝe  kaŜdy  biedny  i  niegodny  grzesznik  z  poczuciem  winy  na  karku, 
będzie  temu  zaciekle  zaprzeczał,  ale  to  nie  zmieni  faktycznego  stanu  rzeczy.  Warto 
więc zwrócić uwagę, Ŝe kaŜda z tych trzech części w nas, ma swoje potrzeby, które 
nie powinny być zaniedbywane. W swojej ignorancji i w swojej ciemnocie religijnej, 
biedny i niegodny grzesznik wychodzi z załoŜenia, Ŝe jest tylko ciałem, więc troszczy 
się  tylko  o  potrzeby  ciała,  ignorując  całkowicie  potrzeby  umysłu  i  potrzeby  duszy. 
No  niestety,  ale  z  biegiem  lat  odbije  to  się  negatywnie  na  jego  psychice  i  na  ciele. 
BEZ DUCHOWEJ PODSTAWY nawet, jeśli ludzie mają oczy – są ślepcami, nawet, 
jeśli  mają  uszy  –  są  głusi,  nawet,  jeśli  są  błyskotliwi  –  są  szaleńcami.  Dopiero 
duchowość daje człowiekowi prawdziwe widzenie i czyni go pełnym.  
 
KaŜdy z nas, ma ukrytą w sobie boskość, mają ją takŜe nawet najbardziej fanatyczni 
biedni i niegodni grzesznicy z poczuciem winy na karku. Tyle tylko, Ŝe aby odkryć w 
nas boską energię, potrzeba odpowiedniego klucza. Jedynym kluczem, którym moŜna 
odkryć ukrytą w nas boskość, jest miłość, poniewaŜ Bóg jest takŜe miłością. MoŜna 
oczywiście  marnować  całe  Ŝycie  i  biegać  z  językiem  na  brodzie  za  ciasnymi 
fascynacjami ego, ale one tylko oddalają nas od miłości. MoŜemy takŜe powtarzać w 
myślach  „Jestem  Bogiem”,  co  jest  znakomitą  duchową  praktyką,  która  mocno 
przybliŜa  nas  do  Boga.  Kiedy  nadejdzie  dzień,  w  którym  ujrzysz  siebie,  jako  Boga, 
wtedy staniesz się Bogiem, nawet będąc jeszcze w ludzkim ciele.  
 
Biedni  i  niegodni  grzesznicy  z  poczuciem  winy  na  karku,  stworzyli  sobie  Boga 
okrutnika, który nagradza i karze ich przy kaŜdej okazji, z wiecznym potępieniem w 
piekle  włącznie.    Ta  wyjątkowa  niedorzeczność  nawet  w  ułamku  nie  odpowiada 
prawdzie. Bóg jest wiecznym i niewzruszonym świadkiem, dlatego Bóg nie zajmuje 
się ani nagradzaniem ani karaniem. Bóg jest odbiciem, oddźwiękiem i reakcją, ale to 
my decydujemy o swoim własnym losie. Zasada Ŝyciowa jest w rzeczy samej bardzo 
prosta,  czyń  dobro,  bądź  dobry,  a  dostaniesz  dobro  z  powrotem.  No  niestety,  ale 
biedny i niegodny grzesznik wybiera z reguły drugi wariant, czyli bądź zły, czyń zło, 
a dostaniesz złe rezultaty. Dlatego w świecie biednych i niegodnych grzeszników jest 
tyle cierpienia. 
 

background image

 

- 40 - 

Ostatnie stulecie było obfite w naukowy postęp, jak równieŜ obfite w wielkie wojny. 
Biedni i niegodni grzesznicy z poczuciem winy na karku popisywali się wtedy takim 
okrucieństwem,  Ŝe  doprowadziło  to  do  ogromnego,  wręcz  przeraŜającego  rozlewu 
krwi.  W  swoim  szaleństwie  biedny  i  niegodny  grzesznik  zabił  ponad  100  milionów 
swoich  bliźnich  w  samym  tylko  XX  wieku.  Wtedy  tylko  dwa  razy  uŜyto  bomb 
atomowych, których tysiące biedny i niegodny grzesznik wyprodukował do tej pory.  
 
Bóg nie nic przeciwko temu, aby biedny i niegodny grzesznik z poczuciem winy na 
karku, był szczęśliwy bez pragnień, z majątkiem czy bez majątku, z władzą czy bez 
władzy,  z  rodziną  czy  bez  rodziny,  poniewaŜ  jest  to  w  naszej  ludzkiej  gestii.  A 
zbawienie  nie  polega  na  tym,  aby  wyzwolić  się  ze  szponów  szatana,  lecz  na 
przypomnieniu sobie, albo na przywróceniu pamięci o swej prawdziwej istocie, czyli 
kim ja jestem???   
 
Bóg nie jest dostępny dla zmysłów biednych i niegodnych grzeszników z poczuciem 
winy  na  karku,  oraz  nie  ma  zrozumianej  dla  biednych  i  niegodnych  grzeszników 
formy.  Mam  oczywiście  na  myśli  Boga  Stwórcę,  a  nie  tego  Boga,  którego  kościół 
wymyślił  dla  biednych  i  niegodnych  grzeszników.  Ale  moŜemy  doświadczyć 
obecności Boga, czyli jedności z Nim w sferze duchowego doświadczenia. Nigdy nie 
przerwana  nasza  więź  z  Bogiem  pozwala  nam  na  doświadczenie  tego,  jeszcze  za 
naszego cielesnego Ŝycia.  
 
ś

ycie  na  tym  ziemskim  padole  jest  ciągłym  procesem  uczenia  się  na  własnych 

błędach.  Ciągle  musimy  coś  naprawiać,  poprawiać,  rekonstruować,  przyswajać  i 
odrzucać.  Dobrze  się  dzieje,  jeśli  przyswajamy  i  rozwijamy  to,  co  dobre.  Źle  się 
dzieje,  kiedy  przyswajamy  i  rozwijamy  to,  co  złe,  co  w  świecie  biednych  i 
niegodnych grzeszników z poczuciem winy na karku, jest niestety normą. Uczenie się 
na  własnych  błędach  spełnia  swoje  zadanie,  jeśli  dwa  razy,  najwyŜej  trzy  razy 
popełnimy  ten  sam  błąd.  No  niestety,  ale  biedny  i  niegodny  grzesznik  potrafi  całe 
swoje Ŝycie popełniać te same błędy i nawet tego nie zauwaŜa.  
 
Na  koniec  tego  rozdziału  chciałbym  zwrócić  uwagę,  Ŝe  święte  pisma  duchowe 
obwieszczają juŜ o dziesiątków tysięcy lat, jasno i wyraźnie dla wszystkich, Ŝe to nikt 
inny,  tylko  człowiek  jest  architektem  swojego  losu.  Ale  mało  tego.  Święte  pisma 
mówią  równieŜ  wyraźnie;  jakiej  formy  człowiek  pragnie  w  obecnym  Ŝyciu,  taką 
osiąga po śmierci. Dlatego jasne i oczywiste jest, Ŝe karma (konsekwencje własnych 
działań) decydują o narodzinach  i bogactwie,  charakterze  i postawie,  oraz  poziomie 
inteligencji. No niestety biedni i niegodni grzesznicy, ale radości i smutki tego Ŝycia 
są  zyskiem  zdobytym  podczas  poprzedniego  Ŝycia.  MoŜemy  więc  teraz  wyciągnąć 
nieunikniony wniosek, Ŝe następne Ŝycie kaŜdego człowieka, w tym takŜe biednego i 
niegodnego  grzesznika,  będzie  zaleŜne  od  działań  spowodowanych  w  tym  Ŝyciu.  
BEZ DUCHOWEJ PODSTAWY nawet, jeśli ludzie mają oczy – są ślepcami, nawet, 
jeśli  mają  uszy  –  są  głusi,  nawet,  jeśli  są  błyskotliwi  –  są  szaleńcami.  Dopiero 
duchowość daje człowiekowi prawdziwe widzenie i czyni go pełnym.  

background image

 

- 41 - 

Ja myślę, Ŝe czas na małe podsumowanie tego rozdziału i zadanie sobie pytania, czy 
to nam słuŜy, czy nie? Jesteśmy w rozdziale o biednym i niegodnym grzeszniku, więc 
trzeba ściślej zapytać, czy bycie biednym i niegodnym grzesznikiem nam słuŜy, czy 
nie?   
Myśląc  kategoriami  zysku  i  strat,  to  bycie  biednym  i  niegodnym  grzesznikiem 
wyjątkowo nie słuŜy, poniewaŜ oznacza to Ŝycie w ogromnej ciemnocie, niewiedzy i 
ignorancji.  
 

                                               
 
                                                   Rozdział 8 
                                                     Prawda  

Prawda  jest  jedną  z  pięciu  głównych  wartości,  które  powinniśmy  w  naszym  Ŝyciu 
przyswoić  i  w  końcu  ją  urzeczywistnić.  MoŜna  na  róŜne  sposoby  dociekać  prawdy, 
ale najprostszą moim zdaniem metodą, jest po prostu zwrócenie się  bezpośrednio do 
Boga i poprosić Go, aby nam tą prawdę w taki sposób pokazał, abyśmy byli w stanie 
to  zrozumieć  i  pojąć  naszym  ograniczonym  rozumem.  Warto  w  tym  miejscu 
przypomnieć, Ŝe miłość jest bardzo przydatna w takich sytuacjach, poniewaŜ miłość 
jest  jakby  takim  kluczem  do  mądrości,  po  prostu  miłość  gwarantuje  właściwe, 
odpowiadające prawdzie myślenie. W końcu takŜe prawda, miłość i Bóg jest jednym, 
jest  jednością.  W  rzeczy  samej,  miłość  jest  pierwszym  warunkiem  do  właściwego 
poprawnego  myślenia.  W  świecie,  w  którym  Ŝyjemy  prawda  nie  jest  ukrywana  ani 
zatajana  przed  nikim,  więc  kaŜdy  człowiek  ma  niejako  przyrodzone  prawo  do 
dostępu do wszelkich moŜliwych informacji o prawdzie. Nasza religia i nasz kościół 
zbudowane  są  na  nieprawdzie,  zbudowane  są  na  nieprawdziwym,  fałszywym 
fundamencie,  więc  muszą  się  obwarować  jakimś  murem  obronnym,  aby  ludzie  nie 
próbowali  zbyt  mocno  dociekać,  o  sobie  samym  i  o  religii.  Kiedy  taki  dociekliwy 
człowiek  zwróci  się  do  księdza  z  dociekliwym  pytaniem,  natychmiast  usłyszy,  Ŝe 
nam  ludziom  nie  jest  dane,  aby  duŜo  wiedzieć,  Ŝe  są  jakieś  tajemnice  boskie,  do 
których my ludzie nie mamy dostępu i których i tak nie jesteśmy w stanie pojąć i tym 
podobne frazesy, a na końcu moŜemy nawet usłyszeć, Ŝe zbytnie dociekanie z naszej 
strony  jest  wręcz  grzechem.  I  na  tym  sprawa  się  ostatecznie  zakańcza,  poniewaŜ 
grzechu boi się kaŜdy więŜący człowiek. Faktem jest, ze z reguły kaŜdego człowieka 
nurtują  jakieś  problemy  i  kaŜdy  człowiek  szuka  sposobów  na  rozwiązanie  tych 
problemów,  lub  przynajmniej  pocieszenia,  więc  im  bliŜej  wykierowuje  się  ku 
prawdzie, tym łatwiej sobie radzi z rozwiązywaniem wszelkich problemów, które na 
niego  w  czasie  długiego  ziemskiego  Ŝycia  nachodzą.  Z  drugiej  strony,  im  więcej 
człowiek oddala  się od  prawdy,  co  jest  nagminne  u  kaŜdego biednego  i  niegodnego 
grzesznika,  tym  trudniej  przychodzi  mu  uporanie  się  z  problemami  Ŝycia 
codziennego.  Ludzie  w  tej  swojej  bezsilności  tracą  spokój  i  mnóstwo  nerwów  i  w 
końcowym  efekcie  mogą  wpaść  w  wielką  rozpacz,  kończącą  się  chorobami.    Inni 
będą  się  znowu  pocieszać,  Ŝe  jak  cierpią,  to  Bóg  będzie  łaskawiej  na  nich  patrzał, 
więc  tym  gorliwiej  będą  się  bić  w  piersi  w  kościele,  Ŝe  bardzo  zgrzeszyli  myślą, 

background image

 

- 42 - 

mową, uczynkiem i zaniedbaniem.  Prawda absolutna jest w swej istocie bezbarwna, 
jest  w  swej  istocie  bezdźwięczna,  jest  w  swej  istocie  czysta,  jest  w  swej  istocie 
niezmienna,  a  jej  wpływy  na  zewnątrz  naturalnego  bytu,  czyli  na  poziomie  naszej 
rzeczywistości  zabarwiają  się  czasowymi  przejściowymi  tworami  naszych  ludzkich 
ś

wiadomości.  Aby  być  świadomym  prawdy  i  aby  mówić  o  prawdzie,  to  najpierw 

trzeba  być  świadomym,  Ŝe  w  tym  wszechświecie  istnieje  tak  naprawdę  tylko  jedna 
wiarygodna miara, moŜna ją nazwać boską miarą, która automatycznie mierzy Ŝycie 
w całym wszechświecie jak i kaŜdej znajdującej się w nim osoby. Jesteśmy więc pod 
stałą  obserwacją  i  ciągle  jesteśmy  skanowani.  Ta  boska  miara  składa  się  z  pięciu 
zasad  w  postaci  prawdy,  prawości,  spokoju,  miłości  i  niekrzywdzenia.  W  dalszych 
rozdziałach  tej ksiąŜki  kaŜda  z tych  zasad będzie  oddzielnie omawiana.  Prawda  jest 
stała, niezmienna, zawsze taka sama w przeszłości, w teraźniejszości i w przyszłości. 
Iluzja, niewiedza i ignorancja w naszym świecie często powoduje, Ŝe ta prawda jest 
chwilowo  zakrywana,  z  róŜnych  tam  powodów,  przewaŜnie  egoistycznych,  ale  te 
przysłonienie nie moŜe trwać wiecznie, moŜe trwać lata lub dziesiątki lat, nawet setki 
lub  tysiące  lat,  albo  setki  tysięcy  lat,  ale  w  końcu  ta  zasłona  iluzji  zakrywająca 
prawdę rozpuści się i ukarze prawdę. Iluzja jest sztucznym tworem, a więc jest czymś 
nierzeczywistym,  czymś  nieprawdziwym,  które  moŜe  tylko  trwać  jakiś  określony 
okres czasu. W obecnych czasach szczególnie prawda o Bogu i naszej rzeczywistości 
jest okryta grubą warstwą iluzji lub mai, co spowodowało tak masowe rozpanoszenie 
się  demonicznych  i  zwierzęcych  cech  w  naszym  społeczeństwie  i  rozpoznać  moŜna 
jedynie  tylko  świat  wyobraźni  biednych  i  niegodnych  grzeszników,  świat 
zewnętrzny, świat fałszywy, świat nierzeczywisty. Rzeczywistość prawdy oczywiście 
takŜe  się  przejawia,  ale  tylko  wówczas,  kiedy  poczucie  „ja”  i  „moje”  znika 
całkowicie  oraz  znikają  wszelkie  ślady  myśli.  Rzeczywistość  prawdy  moŜemy 
odkryć,  a  powiedziawszy  ściślej, to  moŜemy  sobie o niej  z powrotem  przypomnieć, 
kiedy zajmiemy się na powaŜnie duchowością i zaczniemy penetrować nasze własne 
wnętrze. Z absolutnej prawdy wypływają dwa strumienie energii czystego bytu, które 
w  duchowości  nazywamy  energią  boskiej  Matki  i  energią  boskiego  Ojca.  Energia 
boskiej matki jest absolutna i nazywana jest pramacierzą. W niej i z niej wola Ojca 
kształtuje  swój  wyraz  w  postaci  nieprzeliczonej  róŜnorodności  zjawisk  w  całym 
wszechświecie, w postaci

 

obiektów, w postaci osób, przedmiotów i wszelkich innych 

rzeczy.  Przejawienie  zasady  boskiej  Matki  i  boskiego  Ojca  w  naszym  gatunku 
ludzkim nazywane jest kobietą i męŜczyzną. Prawda, chociaŜ jest jedna i taka sama, 
w  osobowej  świadomości  kaŜdego  człowieka  jest  zawsze  czymś  nowym,  poniewaŜ 
pokazuje nam róŜne oblicza względności. Prawda nie jest logiczna ani intelektualna, 
prawda nie jest związana z czasem ani przestrzenią. Prawda nie mieści się w słowach 
ani  w  Ŝadnych  schematach.  Prawda  nie  daje  korzyści  ani  nie  zapewnia  władzy  nad 
innymi.  Prawda  daje  natomiast  rzecz  nieocenioną,  czyli  wolność  od  fałszu,  
szczególnie  potrzebną  w  naszych  obecnych  czasach,  przepełnionych  fałszem  w 
kaŜdej jego strukturze. Oczywiste jest, Ŝe prawda jest jedna i ta sama dla wszystkich 
krajów,  dla  wszystkich  wyznań  i  wszystkich  czasów.  Fałszywy  obraz  przeszłości 
kształtuje niestety fałszywą rzeczywistość i będzie kształtować fałszywą przyszłość, 
co niestety jest prawdą. Świat bardzo boi się prawdy, unika prawdy za wszelką cenę, 
poniewaŜ  prawda  spala  światowe  złudzenia.  Ze  strachu  przed  prawdą,  z  powodu 

background image

 

- 43 - 

ciemnoty  i  duchowej  ignorancji  skazano  Sokratesa  na  wypicie  trucizny,  z  tego 
samego  powodu  ukrzyŜowano  Jezusa  i  spalono  Giordano  Bruno  i  tysiące  światłych 
ludzi Ŝywcem na stosach drewna.  

Prawda jest to wiedza o prapoczątku i celu końcowym wszystkiego tego, co istnieje, 
co zostało stworzone.  Wiedza o sensie i celu wszystkiego tego, co zostało stworzone, 
o sensie i celu ziemskiego Ŝycia, jak i ponad ziemskiego Ŝycia i istnienia. Prawda jest 
to  wiedza  o  wszystkich  związkach  NajwyŜszej  Świadomości,  Absolutu,  a  w 
uosobionej formie Stworzyciela z Jego stworzeniami, istotami i dziełami stworzenia. 
Jest odpowiedzią na wszystkie pytania, na które my ludzie nie potrafimy za pomocą 
rozumu  znaleźć  odpowiedzi.  W  rzeczy  samej  prawda  powinna  być  rzeczywistym 
zamiarem  i  celem  naszej  edukacji  na  tym  ziemskim  padole.  W  szkołach  naszej 
zachodniej  kultury  niestety  nie  uczy  się  prawdy,  więc  o  prawdziwej  edukacji  nie 
moŜe być nawet mowy, jedynie o świeckiej i nic więcej. W tym momencie trzeba z 
całą  stanowczością  stwierdzić,  Ŝe  tylko  duchowa  edukacja  moŜe  zostać  nazwana 
prawdziwą  edukacją,  poniewaŜ  duchowa  edukacja  dowodzi  istnienia  Boga,  oraz 
jasno i wyraźnie opisuje świat wokół nas, określa sens Ŝycia ludzkiego, jasno określa 
jego  przeznaczenie  i  pokazuje  wyraźnie  drogę  i  cel  tego  przeznaczenia,  oraz 
uświadamia  człowiekowi,  kim  on  jest,  po  co  on  tu  jest  i  dokąd  on  zmierza.  Tego  o 
czym  piszę  nie  dowiemy  się  w  Ŝadnej  świeckiej  szkole,  poniewaŜ  to  byłoby 
równoznaczne z końcem istnienia naszej religii i naszego kościoła, które mogą tylko 
dalej  być  przytrzymywane  przy  Ŝyciu,  dzięki  fałszywemu  obrazowi  świata,  który 
narzuciły  ludziom  i  dzięki  fałszywej  iluzji,  którą  same  wymyśliły  dla  swoich 
niecnych  celów.  Warto  w  tym  miejscu  zapytać,  jakim  sposobem  mógł  ten  prastary 
Ŝ

ydowski  fałszywy  obraz  rzeczywistości  i  ten  ich  mściwy  okrutny  Bóg  mógł 

zawładnąć zachodnią cywilizacją z Polską włącznie. W końcu w tamtych czasach na 
tych terenach istniały całkiem inne wierzenia. Naród wybrany mógł powstać tylko w 
wyjątkowo  egoistycznych,  chorych  i  demonicznych  umysłach,  kompletna  brednia  i 
wyjątkowo  szkodliwa  niedorzeczność.  Wszyscy  ludzie  zostali  stworzeni  przez 
NajwyŜszą  Świadomość,  w  uosobionej  formie  nazywanej  Bogiem,  dlatego  wszyscy 
są Jego wybrańcami. To jest tak oczywista prawda, tak wyjątkowo logiczna prawda, 
Ŝ

e  dziwi  mnie  bardzo,  dlaczego  takie  bzdury  o  narodzie  wybranym  dotrwały  do 

naszych czasów i są dalej aktualne w naszej religii. Dlatego tym bardziej trzeba sobie 
zadać  pytanie,  jak  udało  się  śydom  narzucić  ten  ich  fałszywy  obraz  rzeczywistości 
zachodnim  kulturom.  Wykorzystali  oni  postać  Jezusa,  którego  zresztą  sami 
ukrzyŜowali  za  krzewienie  prawdy.  Na  uŜytek  zachodu  śydzi  stworzyli  nowe  mity 
religijne,  nowe  rytuały  i  całą potrzebną otoczkę, które  mówiły  o Jezusie, Ŝe  jest  On 
synem tego ich okrutnego Boga. Oczywiste jest, Ŝe podstawy tej nowej religii musieli 
sobie  przyswoić  mądrzy  i  sprytni  ludzie,  którzy  z  mocnym  zabezpieczeniem 
finansowym  udali  się  do  krajów  zachodnich  z  dobrą  nowiną,  Ŝe  Jezus  był  synem 
Boga. Z biegiem czasu do nowej religii udało się przekonać pierwszych ludzi, aŜ w 
końcu zawładnęła ona całym światem zachodnim i tak trwa to do dziś.  
NajwyŜsza  prawda  jest  niezmienna,  czysta  i  odwieczna.  MoŜna  ją  porównać  do 
kotwicy  statku,  która  nie  pozwala  statkowi  bezwiednie  dryfować  albo  do  gwiazdy 
polarnej,  która  wskazuje  w  ciemnościach  nocy  kierunek  dla  statków.  Na  prawdzie 

background image

 

- 44 - 

zawsze  moŜna  polegać,  poniewaŜ  prawda  wspiera  nas  i  zawsze  dobrze  nas 
poprowadzi. W rzeczy samej prawda nie jest czymś dalekim dla kaŜdego człowieka, 
poniewaŜ  stanowi  ona  naszą  wewnętrzną  naturę,  więc  jest  ciągle  przy  nas  obecna  i 
czeka tylko na nasze wykierowanie się w jej kierunku. Kiedy w końcu nadejdzie taki 
czas,  Ŝe  tą  prawdę  w  nas  rozpoznamy,  to  wtedy  będziemy  w  stanie  doświadczyć 
jedności z całym istnieniem, oraz doświadczyć wspaniałości tego całego istnienia. W 
naszym  Ŝyciu  codziennym  prawda  przejawia  się  w  działaniu,  jako  właściwe 
postępowanie.  W  kaŜdym  człowieku  prawda  przejawia  się  jako  miłość  i  czystość 
serca.  Odwieczna  prawda  nie  zna  rozróŜnień  czasów  ani  wszelkich  kultur.  Prawda 
jest niezmienna i nie podlega Ŝadnym poprawkom lub modyfikacjom. Ludzkie Ŝycie 
zostało  nam  dane,  abyśmy  mogli  zrealizować  wrodzoną  w  nas  boskość,  czyli  w 
końcowym efekcie doświadczyć siebie, jako Boga. Dlatego naszym najwaŜniejszym 
obowiązkiem  na  tym  ziemskim  padole,  jako  ludzka  istota,  jest  porzucenie 
wszystkiego  tego,  co  jest  nietrwałe  i  przemijające,  na  rzecz  tego,  co  jest 
nieprzemijające,  czyli  prawdy.  Świat  materialny  w  którym  Ŝyjemy  podlega  ciągłym 
zmianom i jest przemijający. Cechą szczególną tego świata zjawisk jest iluzja, czyli 
maja.  Oczywiście  religia  i  kościół  takŜe  naleŜą  do  tej  iluzji.  Ta  iluzja  jest  na  tyle 
mocna,  Ŝe  w  ogóle  nie  dostrzegamy  jakiejkolwiek  naszej  toŜsamości  z  samym 
stwórcą, czyli Bogiem. Oczywiście nie dostrzegamy takŜe i tego oczywistego faktu, 
Ŝ

e jedność tego wszystkiego wokół nas jawi nam się, jako wielość. Jednym słowem 

całkowicie  zatracamy  się  w  tym  świecie,  co  moŜna  porównać  do  zapadnięcia  w 
głęboki  sen,  z  którego  dopiero  budzimy  się  w  chwili  naszej  śmierci.  W  takich 
okolicznościach prawdy moŜna tylko doświadczyć na poziomie czystej świadomości, 
bowiem prawda trwa ponad zmiennością tego naszego zewnętrznego świata. Prawda 
jest taka, Ŝe absolutnie nic, co jesteśmy w stanie dostrzec w tym naszym świecie nie 
jest  prawdziwe,  nie  jest  rzeczywiste,  chociaŜ  nam  wydaje  się  całkiem  inaczej,  jako 
coś  naprawdę  prawdziwego  i  rzeczywistego.  Nasze  wszelkie  doświadczenia  stanu 
czuwania  na  tym  ziemskim  padole  są  tak  samo  nierzeczywiste  jak  nasze 
doświadczenia z naszych snów. Na początku tej ksiąŜki pisałem, Ŝe wszystko w tym 
ś

wiecie 

jest 

zmaterializowaną 

myślą. 

Nawet, 

jeśli 

jesteśmy 

stanie 

zmaterializowany  przedmiot  dotknąć,  jak  dla  przykładu  samochód  i  nawet  go 
uŜywać,  to  jednak  realny  jest  on  tylko  dla  naszych  mocno  ograniczonych  zmysłów. 
Myśli  są  silniejsze  o  materii,  więc  mogą  ją  jak  plastelinę  formować  na  wszelkie 
moŜliwe sposoby.   
 

 
                                                Rozdział 9 
                                                   Pokój 

 
 
Pokój jest wartością boską. Nigdy nie moŜe on zagnieździć się w sercu pozbawionym 
człowieczych  cnót.  Pokój  jest  wspaniałą  ozdobą  dla  wszystkich  poszukiwaczy 
prawdy  i  Boga.  Bezinteresowna  słuŜba  dla  innych  ludzi  jest  jaśniejącą  cnotą 
człowieka  spokoju,  jest  po  prostu  czynnością,  która  sama  w  sobie  przynosi  spokój. 

background image

 

- 45 - 

Aby  pokój  mógł  zostać  wyraŜony  przez  człowieka,  musi  najpierw  w  człowieku 
zamanifestować się spokój, czyli pokój wokół nas zaleŜy od wewnętrznego spokoju 
kaŜdego  z  nas.  TakŜe  pokój  na  świecie  zaleŜy  tylko  i  wyłącznie  od  wewnętrznego 
spokoju w kaŜdym człowieku. No niestety, ale Ŝadne systemy prawne, Ŝadne traktaty 
ani Ŝadne inne przepisy nie zapewnią pokoju na świecie, dopóki poszczególni ludzie 
nie  będą  przejawiać  u  siebie  spokoju.  To  nie  musi  być  zaraz  spokój  z  najwyŜszej 
półki,  ale  przynajmniej  taki  spokój,  aby  nie  tworzyły  się  negatywne  myśli.  W  tym 
miejscu  trzeba  sobie  zadać  pytanie,  co  jest  potrzebne,  albo,  jakie  działanie  jest 
potrzebne, aby kaŜdy człowiek osiągnął chociaŜ taki mały, w miarę stabilny spokój. 
ś

eby sobie na to odpowiedzieć, musimy się znowu cofnąć do umysłu, poniewaŜ to w 

umyśle powstają niewłaściwe pragnienia, które są odpowiedzialne za nas niepokój i 
nasze  zdenerwowanie.  Nasz  niepokój  nie  powstaje  w  nas,  kiedy  dla  przykładu 
leŜymy  sobie  odpręŜeni  na  miękkim  materacu  nad  brzegiem  jeziora,  na  łące  pełnej 
kwiatów, jeziora otoczonego pięknymi lasami, a wokół nas ćwierkają ptaki i fruwają 
piękne  motyle.  Wtedy  to  jesteśmy  w  stanie  osiągnąć  wewnętrzny  spokój,  który 
sprawia,  Ŝe  czujemy  się  jak  byśmy  byli  otoczeni  spokojem.  W  takim  otoczeniu 
uśmiechamy się i podziwiamy naturę wokół nas i jest dobrze, albo pięknie. W rzeczy 
samej,  natura  jest  pięknem,  natura  jest  prawdą,  natura  jest  spokojem.  Niewłaściwe 
pragnienia  powstają  w  innym  otoczeniu  i  nazywają  się  niewłaściwe  dlatego,  Ŝe  ich 
podstawą,  ich  jakby  takim  motorem  napędowym  jest  chciwość,  egoizm,  zazdrość, 
zawiść,  złość  i  wszystko  inne  negatywne.  No  niestety,  ale  przy  takich  chwastach 
wokół nas nie idzie po prostu zachować spokoju, nie idzie się wyciszyć i nie da się 
wyciszyć.  No  taka  jest  niestety  prawda.  Obecnie  w  naszym  świecie  panuje 
przekonanie,  Ŝe  liczy  się  tylko  pieniądz,  więc  wszystko  się  przelicza  na  wartość 
pienięŜną,  co  powoduje,  Ŝe  wartość  wszelkich  widzialnych  przedmiotów  idzie  w 
górę,  a  jedyne  co  spada,  to  wartość  człowieczeństwa.  No  niestety,  ale  w  naszej 
zachodniej cywilizacji człowieka ceni się często niŜej jak zwierzę. Ludzie dokonują 
najbardziej okrutnych czynów, często zabijają się nawzajem, mordują innych ludzi z 
wielkim  okrucieństwem  bez  Ŝadnych  skrupułów,  nie  przejawiając  choćby  cienia 
litości  lub  łaski.  To  jest  typowe  działanie  ludzi  o  cechach  demonicznych.  Takimi 
ludźmi całkowicie zawładnęły rządze chciwości, złości, egoizmu, nienawiści, zawiści 
i wszystkie inne negatywne rządze. Ludzi tego pokroju jest niestety bardzo duŜo na 
tym ziemskim padole, oni przewaŜają, więc o pokoju na świecie w takim otoczeniu 
nie  moŜe  być  nawet mowy.  Taka  jest  prawda.  Tacy  ludzie  i  im  podobni  całkowicie 
zapomnieli o jedności wszystkich ludzi, Ŝe tak naprawdę ludzkość jest jedną wielką 
rodziną. O jedności wszystkich stworzeń i wszystkich światów, to nie będę juŜ nawet 
wspominać,  bo  to  przekracza  całkowicie wyobraźnię  takich  ludzi o  przewadze  cech 
demonicznych. Ale z drugiej strony, to właśnie o tej wszelkiej jedności powinno się 
szczególnie  duŜo  mówić,  o  tej  jedności  powinno  się  ciągle  przypominać,  poniewaŜ 
jedynie  ta  jedność  moŜe  przynieść  człowiekowi  spokój  i  pokój  na  ziemi.  Jeden  z 
wielkich tego świata tak się wyraził w tym temacie: 
 
Jeśli będzie prawość w sercu, będzie teŜ piękno charakteru. 
Jeśli będzie piękno charakteru, będzie harmonia w domu. 
Jeśli będzie harmonia w domu, będzie praworządność w kraju. 

background image

 

- 46 - 

Jeśli będzie praworządność w kraju, będzie pokój na świecie.  
 
Prawość w sercu sama nie wyrośnie. Aby to się stało, trzeba koniecznie wykierować 
swój  umysł  i  swoje  myśli  w  kierunku  zrozumienia  właśnie  tej  jedności  tego 
wszystkiego  wokół  nas.  W  końcu  wszyscy  ludzie  są  ucieleśnieniem  tej  wszystko 
przenikającej  najwyŜszej  świadomości,  w  uosobionej  formie  nazywanej  Bogiem,  są 
więc ucieleśnieniem jednego Boga, co powoduje, Ŝe ten sam boski pierwiastek kryje 
się w kaŜdym człowieku, więc trzeba się nawzajem szanować, tak jak to ma miejsce 
w kochających rodzinach. W rzeczy samej wszyscy jesteśmy falami jednego oceanu, 
więc  nie  jesteśmy  oddzieleni  od  siebie,  ani  tym  bardziej  od  Boga,  który  jest  tym 
oceanem. Ale na skutek nagromadzenia zbyt wielu cech zwierzęcych i demonicznych 
spowodowanych  błędnym  myśleniem  umysłu,  cechy  które  całkowicie  ogłupiają 
człowieka i powodują,  Ŝe pojedyncze  fale  oceanu nagle  zaczynają postrzegać siebie 
jako coś innego i oddzielnego. Oczywiście zdrowy rozsądek i sumienie podpowiadają 
coś  innego,  ale  umysł  demonicznego  człowieka  całkowicie  ignoruje  podszepty  ze 
swego  wnętrza,  przekonany  tylko  o  swojej  mądrości,  bazującej  na  chciwości, 
egoizmie,  złości,  zazdrości,  pychy,  zawiści.  Dlatego  spokój  u  tego  typu  ludzi  jest 
zjawiskiem  wyjątkowo  abstrakcyjnym,  którego  nawet  nie  mogą  sobie  wyobrazić,  a 
cóŜ  dopiero  mówić  o  doświadczeniu  go.  Dlatego  Ŝyją  w  ciągłym  napięciu,  nie  śpią 
godzinami po nocach i czepiają się ich wszelkie moŜliwe choroby.  Ale na wszystko 
jest  jakaś  rada.  Iść  przez  Ŝycie  ze  świadomością  demoniczno-zwierzęcą  jest 
wyjątkowo  nieopłacalne,  poniewaŜ  nie  tylko,  Ŝe  nie  zaznamy  spokoju,  to  jeszcze 
wszelkiego  rodzaju  cierpienia  są  juŜ  z  góry  zaprogramowane,  więc  trzeba  się 
wykierować  w  stronę  duchowości  i  z  pełną  wiarą  podąŜać  na  ścieŜce  rozwoju 
duchowego.  Wtedy  ta  wiara  będzie  rodziła  spokój.  Na  koniec  tego  rozdziału 
chciałbym  jeszcze  raz  z  całą  stanowczością  powiedzieć,  Ŝe  w  Ŝaden  sposób  nie 
doświadczymy  spokoju,  jeśli  nie  uznamy  faktu,  Ŝe  Bóg  jest  podstawą  i  źródłem 
wszelkiego stworzenia.  
 

 

Rozdział 10 

Właściwe postępowanie 

 
Właściwe postępowanie jest jedną z tych pięciu wartości ludzkich, które szczególnie 
powinny być przestrzegane, kiedy kroczymy na ścieŜce duchowej. Patrząc z pozycji 
duchowej, to właściwe postępowanie kojarzy się, jako taki obowiązek duchowy, ale 
patrząc  na  to  z  pozycji  ludzkiej,  to  jest  to  raczej  poczucie  obowiązku  łączącego  w 
sobie  zarówno  powinność,  jak  i  rozwagę.  Z  reguły  Ŝycie  zmusza  nas  do  działania  i 
podejmowania róŜnych decyzji, które mogą być czasami brzemienne w skutki, więc 
właściwe postępowanie jest jakby takim prawem lub wartością, która mówi nam, Ŝe 
jeŜeli  będziemy  wykonywać  codzienne  obowiązki  z  uczciwością,  oddaniem  i 
miłością,  to  Ŝycie  nasze  będzie  przebiegało  w  harmonii  i  w  poczuciu  spełnienia. 
Ś

miało  moŜna  powiedzieć,  Ŝe  jest  to  taki  umowny  kodeks  szlachetnego 

postępowania,  jakby  taka  nieustanna  uwaga  na  drodze  do  prawości.  Takie 

background image

 

- 47 - 

postępowanie  nie  jest  łatwe  i  wymaga  wglądu  w  siebie  i  duŜo  samodyscypliny 
wynikającej  z  przekonania  o  wewnętrznej  boskości  w  sobie  i  w  innych.  Słowo 
obowiązek  teŜ  raczej  nie  pasuje  do  właściwego  postępowania,  poniewaŜ  tam,  gdzie 
jest jakiś obowiązek, tam jest teŜ nasza wolność mocno ograniczona.  Bez wolności 
słowo rozwaga traci bardzo na znaczeniu, poniewaŜ wolność i rozwaga powinny iść 
razem w parze. Właściwe postępowanie moŜna nazwać naszą duchową powinnością, 
a  taka  duchowa  powinność  obejmuje  zarówno  aspekt  obowiązku  jak  i  aspekt 
rozwagi.  Właściwe  postępowanie  dotyczy  kaŜdego  aspektu  Ŝycia  i  kaŜdej  osoby. 
Dotyczy  dla  przykładu  kobiety  zamęŜnej,  jak  i  panny,  takŜe  policjanta,  kolejarza, 
prokuratora i wszelkich innych zawodów i zajęć. Branie łapówek przez policjanta lub 
prokuratora  nie  jest  właściwym  postępowaniem  w  ich  polu  działania,  tak  samo  jak 
oszustwa  bankowe  dokonywane  przez  samych  bankowców.  W  rzeczy  samej 
właściwe  postępowanie  wymaga  trzymania  się  prawdy,  więc  aspekt  uczciwości 
powinien  być  obecny  w  naszych  obowiązkach,  cokolwiek  w  Ŝyciu  czynimy.  JeŜeli 
będziemy dalej zagłębiać się w aspekt właściwego postępowania, to stwierdzimy, Ŝe 
bez  zgodności  myśli,  słów  i czynów  nie moŜna  mówić  o  właściwym  postępowaniu. 
No niestety, ale hipokryzja nie ma co szukać w aspekcie właściwego postępowania. 
JeŜeli juŜ cokolwiek głosimy, to powinniśmy takŜe to czynić lub tak się zachowywać. 
Aby  aspekt  właściwego  postępowania  został  dopełniony  w  naszym  Ŝyciu,  trzeba 
koniecznie  uczciwie  zarabiać,  trzeba  pragnąć  osiągnięcia  boskości  w  nas,  czyli 
pragnąć Boga, nie moŜna czynić Ŝadnego zła i koniecznie trzeba podąŜać na ścieŜce 
rozwoju  duchowego,  czyli  podąŜać  ku  boskości.  W  stosunku  do  innych  trzeba 
koniecznie  postępować  tak,  jak  byśmy  chcieli,  Ŝeby  oni  postępowali  wobec  nas.  W 
praktyce  powinniśmy  odnosić  się  do  rodziców  z  miłością,  szacunkiem  i 
wdzięcznością, mówić prawdę oraz czynić dobro i najlepiej kaŜdego dnia w wolnych 
chwilach  powtarzać  imię  Boga,  wizualizując  przy  tym  przed  naszym  wewnętrznym 
okiem Jego formę. Z reguły kaŜdy powinien sobie zdawać sprawę, co jest dobrem, a 
co  jest  złem.  Dlatego  zgodnie  z  tą  wiedzą  powinien  tak  postępować.  Jeśli  tego  nie 
robi,  to  tylko  oznacza,  Ŝe  cechy  zwierzęce  i  demoniczne  u  takiego  człowieka  są  w 
przewadze.  Właściwe  postępowanie  to  świętość,  spokój,  prawda  i  hart  ducha.  To 
takŜe  joga,  harmonia  i  bliski  kontakt  z  Bogiem.  Właściwe  postępowanie  to  takŜe 
sprawiedliwość,  panowanie  nad  zmysłami,  honor,  miłość,  godność,  medytacja, 
współczucie i niekrzywdzenie. To wszystko powinno być na kaŜdym etapie  naszego 
ziemskiego Ŝycia praktykowane i wprowadzane praktycznie w Ŝycie. To ostatnie jest 
najtrudniejszym  zadaniem.  Obecnie  Ŝyjemy  w  erze  informacji,  gdzie  dostęp  do 
duchowej wiedzy mamy ułatwiony. Ja sam wydałem do tej pory ponad 60 ksiąŜek o 
tematyce  duchowej,  które  moŜna  sobie  bezpłatnie  ściągnąć  z  Internetu  na  domowe 
komputery.  Mamy  więc obecnie  setki  ksiąŜek, które utrzymują,  Ŝe budzą  człowieka 
ze snu ignorancji. Mamy oczywiście takŜe niezliczonych nauczycieli, którzy mówią o 
duchowości  i  wygłaszają  kazania  o wysokich  ideałach.  W  kaŜdym  kraju  naszej 
zachodniej  kultury  są  instytucje  uczące  o  duchowości.  Pomimo  to  świat  codziennie 
coraz głębiej tonie w kryzysie moralnym,  duchowym, gospodarczym i politycznym. 
W tym miejscu warto sobie zadać pytanie, dlaczego tak się dzieje. OtóŜ praktycznie 
nikt  nie  praktykuje  tego,  o  czym  wie  z  duchowości lub  o czym  nawet  mówi.  Wielu 
ludzi na Wschodzie i na Zachodzie uwaŜa się za wyemancypowanych. W istocie są 

background image

 

- 48 - 

zbałamuceni. Warto więc otworzyć szeroko oczy i nie dać się tak łatwo sprowadzić 
przez  takich  nieodpowiedzialnych  ludzi  na  Ŝyciowe  manowce.  W  naszych  czasach 
trzeba koniecznie sprawdzać  wszystko i kaŜdego  pod  względem  kardynalnych  cnót, 
czyli  miłości,  prawdy,  właściwego  postępowania,  pokoju  i  niekrzywdzenia.  Są  to 
kryteria,  według  których  moŜemy  kaŜdego  i  wszystko  mierzyć.  Są  one  gwarancją 
naszej  prawdziwej  emancypacji  –  ku  naszej  jaźni.  Oczywiste  jest,  Ŝe  z  chwilą 
naszych  narodzin  na  planecie  Ziemia,  spada  na  nasze  barki  mnóstwo  obowiązków, 
które  towarzyszą  nam  aŜ  do  śmierci  naszego  ciała  fizycznego.  Wiele  naszych 
obowiązków  zaleŜnych  jest od naszej karmy  i  od środowiska, w  którym  dorastamy. 
KaŜdy nasz etap Ŝycia, dzieciństwo, dorastanie, młodość, wiek średni i starość, niesie 
za  sobą  konkretne  powinności  i  obowiązki  które  jesteśmy  zobowiązani  wykonać. 
Oczywiście  dochodzi  do  tego  jeszcze  płeć,  więc  obowiązki  i  powinności  kobiety  i 
męŜczyzny  w  tych  okresach  Ŝycia  róŜnią  się  od  siebie.  Te  powinności  i  obowiązki 
wymagają  zachowania  pewnych  norm  moralnych,  aby  słuŜyły  one  dobru  dla  osoby 
wykonującej  te  obowiązki,  oraz  słuŜyły  dobru  społeczeństwa,  w  którym  ta  osoba 
Ŝ

yje.  Wielcy  tego  świata  zalecają  podzielenie  ludzkiego  Ŝycia  na  trzy  podstawowe 

etapy. Etap pierwszy trwa około 25 lat. W tym etapie nie mamy wielkiego wpływu na 
nasze Ŝycie, Ŝyjemy przy rodzicach, którzy o nas dbają i zdobywamy wykształcenie 
lub  zawód,  które  zapewnią  nam  utrzymanie  dalszym  etapie  Ŝycia.  Drugi  etap  Ŝycia 
trwa  takŜe  około  25  lat.  W  tym  wieku  dorabiamy  się  majątku,  zakładamy  rodzinę, 
wychowujemy dzieci i zapewniamy im wykształcenie lub dobre warunki na Ŝyciowy 
start.  W  obecnych  czasach  ludzie  doŜywają  średnio  75-80  lat,  więc  ten  trzeci  etap 
Ŝ

ycia  trwa  takŜe  około  25  lat  i  trwa  do  naszej  śmierci.  W  tym  trzecim  i  ostatnim 

etapie  naszego  Ŝycia  powinny  być  mocno  poluzowane  nasze  więzy  ze  światem 
zewnętrznym, takŜe więzy rodzinne i powinniśmy mocno zaangaŜować się w sprawy 
duchowe. W naszym polskim społeczeństwie ten trzeci etap Ŝyciowy praktycznie nie 
istnieje.  MoŜe  około  setka  ludzi  na  całą  polską  populację  zajmuje  się  naprawdę 
duchowością  w  tym  trzecim  etapie  Ŝycia.  W  tym  miejscu  trzeba  się  koniecznie 
zapytać, co robią Polacy w tym trzecim etapie Ŝycia, w którym na pierwszym miejscu 
powinna  się  znajdować  duchowość  i  intensywny  rozwój  duchowy?  Dzieci  niby  są 
dorosłe i są na swoim, dorobić ile zdołaliśmy, teŜ się dorobiliśmy, więc się wydaje, 
Ŝ

e teraz moŜemy w spokoju zająć się na powaŜnie rozmyślaniem nad sensem Ŝycia i 

wszystkim  innym  związanym  z  duchowością.  Ale  tak  niestety  nie  jest.  Kiedy 
spotykam  znajomego  lub  znajomą  na  ulicy,  która  znajduje  się  juŜ  w  trzeciej  fazie 
Ŝ

ycia i pytam, co u ciebie słychać, to osoby te natychmiast opowiadają o problemach 

swoich  dzieci,  o  problemach  swoich  wnucząt,  psioczą  na  politykę  i  polityków,  na 
urzędy  i  urzędników  i  mówią  o  ciągłym  braku  pieniędzy.  No  niestety,  ale  trzeba 
stwierdzić, Ŝe ludzie zamiast poluzować w trzecim etapie Ŝycia więzy z zewnętrznym 
ś

wiatem, to te więzy jeszcze bardziej zacieśnili, co nie jest ani dobre, ani normalne. 

Koncentrowanie  swojej  uwagi  na  problemy  dzieci  i  problemy  wnuczków  i 
prawnuczków  jest  wielkim  błędem,  poniewaŜ  Ŝyjemy  problemami  innych,  zamiast 
koncentrować się na sobie samym i swoimi osobistymi dąŜeniami do wzrostu własnej 
ś

wiadomości.  Problemami  dzieci  moŜemy  się  zajmować  przez  25  lat  w  drugim 

okresie swojego Ŝycia, kiedy są pod naszą opieką i wtedy ma to sens i swoje logiczne 
uzasadnienie.  25  lat  to  jest  naprawdę  długi  okres,  aby  się  naŜyć  po  uszy  tymi 

background image

 

- 49 - 

problemami.  Poluzować  więzy  z  rodziną,  to  nie  znaczy  odcinać  je,  tyle  tylko,  Ŝe 
nasza  rola  powinna  się  ograniczyć  do  porady,  pomocy  lub  doractwa  w 
skomplikowanych  czasem  sprawach  Ŝyciowych.  KaŜdy  z  nas  jest  nie  tylko 
zobowiązany,  ale  wręcz  musi  podąŜać  swoją  własną  ścieŜką,  poniewaŜ  takie  jest 
nasze przeznaczenie lub jak kto woli, taki jest nasz los. My takŜe mamy się jeszcze 
mnóstwa  rzeczy  nauczyć,  więc  koncentrowanie  swojej  uwagi  na  sobie  samym  i 
swoich obowiązkach jest nieodzowne i konieczne. Warto jeszcze zwrócić uwagę, Ŝe 
o wiele lepiej jest spełniać własne obowiązki w sposób moŜe nie zawsze doskonały, 
niŜ  cudze  bardzo dobrze.  Po prostu  o  wiele lepiej na tym  wyjdziemy  my  sami  jak  i 
nasze  najbliŜsze  otocznie.  JeŜeli  skoncentrowani  na  sobie  samym  osiągniemy  duŜy 
poziom  wiedzy  duchowej,  to  inni  teŜ  wtedy  skorzystają  na  tym.  JeŜeli  będziemy 
skoncentrowani na Ŝyciu i problemach innych, to my na tym nic nie skorzystamy, ani 
nasze najbliŜsze otoczenie. Często się zdarza, Ŝe nasze obowiązki i powinności mogą 
wynikać z rozmaitych okoliczności lub czynników karmicznych, na które nie mamy 
zbyt duŜego wpływu, więc nasza wolność wyboru i tak juŜ jest ograniczona, więc nie 
ograniczajmy jej jeszcze problemami innych ludzi. W końcu kaŜdy z nas przybył na 
Ziemię z konkretnym planem, z konkretnym osobistym zamierzeniem do wykonania, 
które bazuje na naszych przeszłych czynach w poprzednich reinkarnacjach. Kluczem 
do  naszego  osobistego  szczęścia  nie  jest  czynienie  tego,  co  się  lubi,  ale  polubienie 
tego,  co  ma  się  do  wykonania.  Warto  więc  polubić  i  wykonywać  z  przyjemnością 
kaŜdą  pracę,  jaką  trzeba  wykonać.  Wtedy  zaznamy  w  naszym  Ŝyciu  szczęścia, 
poniewaŜ  dobrze  wykonujemy  swoje  obowiązki.  Zajmowanie  się  cudzymi 
problemami i Ŝycie tymi problemami nie przyniesie nam Ŝadnego poczucia szczęścia 
ani  satysfakcji.  Solidna  praca  wykonana  w  celu  wywiązania  się  z  obowiązków,  z 
reguły  karmicznych,  zaowocuje  duŜą  satysfakcją.  W  tym  miejscu  dociekliwy 
człowiek zapyta o sposób dojścia do wiedzy, aby moŜna było sobie samemu określić 
swoje  indywidualne  powinności  i  obowiązki  w  tym  naszym  doczesnym  Ŝyciu. 
Najprostszym  sposobem  jest  zwaŜanie  na  głos  płynący  z  naszego  wnętrza,  na  głos 
naszego  sumienia.  Nasze  sumienie  jest  najlepszym  doradcą  we  wszystkich 
Ŝ

yciowych sytuacjach. JeŜeli ktoś coś zrobił i ma z tego powodu wyrzuty sumienia,  

jest  to  niechybny  znak,  Ŝe  tego  nie  powinien  robić,  poniewaŜ  jest  to  całkowicie 
sprzeczne  z  jego  indywidualną  Ŝyciowa  powinnością.  Ludzie  ambitni  w  rozwoju 
duchowym,  ludzie  potrafiący  sobie  narzucić  jakiś  rodzaj  dyscypliny  duchowej,  tacy 
ludzie  są  w  stanie  swojemu  sumieniu  wyrazić  bezwarunkową  zgodę,  na  jego 
prowadzenie,  a  wtedy  sumienie  poprowadzi  takiego  człowieka  do  radości  i 
zadowolenia. Tacy ludzie pragną z całego serca do sumiennego rozwoju duchowego i 
okazują  w  tym  podziwu  godną  wytrwałość,  w  przeciwieństwie  do  innych,  którzy 
tylko  krzykliwie  domagają  się  sukcesu.  Narzucenie  sobie  dyscypliny  duchowej  ma 
sens  tylko  w  trzecim  i  ostatnim  etapie  Ŝycia,  po  uprzednim  poluzowaniu  więzów  z 
naszym otoczeniem. Głos naszego sumienia jest jakby takim podszeptem NajwyŜszej 
Ś

wiadomości  w  uosobionej  formie  nazywanej  Bogiem,  poniewaŜ  zamieszkuje  ona 

kaŜde ciało, obojętnie od tego, czy jego właściciel dostrzega Ją, czy teŜ nie. To nikt 
inny, tylko Bóg inspiruje nasze dobre czyny i ostrzega nas przed złymi. Powinniśmy 
przynajmniej  starać  się  słuchać  Jego  głosu.  Oczywiste  jest,  Ŝe  to  nie  będzie 
funkcjonować u ludzi z przewagą cech demonicznych i zwierzęcych, poniewaŜ brak 

background image

 

- 50 - 

u  nich  czynnika  pokory,  bez  którego  kontakt  z  wewnętrznym  Bogiem  nie  jest 
moŜliwy.  Ich  rozdymane  do  niebotycznych  rozmiarów  ego  będzie  ich  ciągle 
utwierdzać  o  ich  niby  wielkiej  wielkości,  więc  o  właściwym  postępowaniu  lub 
szlachetnym postępowaniu w ich Ŝyciu nie moŜe być niestety mowy, poniewaŜ jedno 
wyklucza drugie. No niestety, ale tylko wtedy, gdy pokonamy  swój własny egoizm, 
to dopiero jesteśmy w stanie przezwycięŜyć samolubne pragnienia, to dopiero wtedy 
jesteśmy  w  stanie  unicestwić  nasze  demoniczne  i  zwierzęce  instynkty,  to  dopiero 
wtedy  jesteśmy  w  stanie  porzucić  naszą  naturalną  skłonność  do  utoŜsamiania  się  z 
ciałem fizycznym, więc dopiero wtedy moŜemy z czystym sumieniem powiedzieć, Ŝe 
znajdujemy  się  na  ścieŜce  właściwego  postępowania  lub  na  ścieŜce  szlachetnego 
postępowania.  
 
 

Rozdział 11 

Miłość 

 
Mówiąc  o  miłości  trzeba  niechybnie  powrócić  do  aktu  stworzenia  tego  całego 
kosmosu. To, Ŝe Bóg miał bardzo waŜny powód, aby z tej pustki, w której nie istniał 
nawet  czas  i  przestrzeń,  stworzyć  to  wszystko  wokół  nas,  nie  ulega  wątpliwości.  O 
tym pisałem w rozdziale drugim. Ale mało wtedy wspomniałem o miłości, która była 
jedną z głównych przyczyn całej tej wspaniałej manifestacji materii, całego tego cudu 
stworzenia materii, stworzenia człowieka, stworzenia roślin i zwierząt i wszystkiego 
innego.  Miłość  to  boska  zasada  przyciągania,  jakby  taki  boski  magnez,  który  dał 
początek  wszystkim  istotą  i  wszystkim  związkom  między  nimi.  Miłość  jest  energią 
twórczą manifestującą się jako pary przeciwieństw, czyli plus i minus. To właśnie ta 
polaryzacja  przeciwieństw  zapoczątkowała  powstanie  tego  wszelkiego  stworzenia, 
które nieustannie poszukuje powrotu do swej pierwotnej jedności. KaŜdy z nas, albo 
dokładniej  powiedzieć,  kaŜda  dusza  poszukuje  tej  pierwotnej  jedności,  kiedy 
oddzieliła  się  od  jedności,  od  całości  i  wkroczyła  do  królestwa  minerałów.  To  jest 
niezwykle  długa  droga  dla  kaŜdej  duszy,  która  dobrowolnie  poddała  się  tej  próbie  i 
teraz  podąŜa  od  królestwa  minerałów  do  królestwa  roślin  i  dalej  do  królestwa 
zwierząt  i  do  świata  ludzkości,  ciągle  oczyszczając  świadomość  dwoistości,  aby  w 
końcu ulec transformacji w bezinteresowność i w boską miłość. MoŜna więc śmiało 
powiedzieć, Ŝe miłość to dąŜenie do zrozumienia, Ŝe ta wielość wokół nas jest tylko 
iluzją,  a  jedność  jest  prawdziwą  rzeczywistością.  Miłość  łączy,  nienawiść  dzieli. 
Miłość  sprawia,  Ŝe  jedna  indywidualna  jaźń  stapia  się  z  drugą  tak,  iŜ  obie  myślą, 
mówią i działają jakby byli jednią. Oczywiste jest, Ŝe to się zdarza w naszym świecie 
niezwykle rzadko, aby coś takiego mogło nastąpić dla przykładu w związku między 
kobietą a męŜczyzną. Kiedy ludzie biorą się w pary, to jest to znakomita okazja, aby 
w takim związku miłosnym dąŜyć do takiej jedności i do takiej jedni, nieprawda? 
W tym miejscu warto sobie zadać pytanie, dlaczego tak mało jest przejawów miłości 
w naszym niestety bezdusznym świecie? 
No  niestety,  ale  egoizm  bardzo  rozpanoszył  się  w  obecnych  czasach.  Ego    samo  w 
sobie kocha tylko siebie, myśli tylko o sobie i siebie uwaŜa niemal za samego Boga. 

background image

 

- 51 - 

Ego  chce tylko brać i  szybko  zapominać.  Z  takim  nastawieniem,  nawet,  jeśli  ludzie 
biorą  się  w  pary  małŜeńskie  i  twierdzą  jeszcze,  Ŝe  wchodzą  w  związek  wielkiej 
miłości,  to  ich  słowa  nie  mają  Ŝadnego  praktycznego  pokrycia,  poniewaŜ  o  miłości 
nie  mają  oni  najmniejszego  pojęcia.  Oczywiście  w  naszym  świecie  o  miłości  wiele 
się  mówi,  o  miłości  wiele  się  pisze,  o  miłości  tworzy  się  piosenki  i  poezję  oraz 
wszystko  inne,  ale  tej  miłości  mało  kto  doświadcza  w  naszym  społeczeństwie.  Ale 
mówią o niej praktycznie wszyscy.  
Naturą miłości jest łączenie w jedność i to jest właśnie cel naszego ludzkiego Ŝycia 
na  tym  ziemskim  padole.  W  praktyce  przejawia  się  to  jako  poczucie  toŜsamości  ze 
wszystkimi.  Najpierw  zaczynamy  kochać  siebie,  później  partnera  i  rodzinę,  oraz 
ś

rodowisko  i  w  końcu  cały  kraj,  tak  to  w  bardzo  uproszczony  sposób  wygląda. 

Ludzie  o  przewadze  cech  zwierzęcych  mogą  jedynie  o  miłości  mówić,  ludzie  o 
cechach  demonicznych  nawet  słowa  miłość  nie  są  w  stanie  powiedzieć.  Dla  nich 
miłość  jest  tak  abstrakcyjnym  zjawiskiem,  które  całkowicie  wykracza  poza  ich 
wyobraźnię. Miłości mogą doświadczyć jedynie ludzie o olbrzymiej przewadze cech 
ludzkich,  poniewaŜ  potrafią  oni  wznieść  się  ponad  wszelkie  podziały,  które 
natworzyli  przez  tysiąclecia  ludzie  o  cechach  demoniczno-zwierzęcych  i  niestety 
tworzą nadal, poniewaŜ są w olbrzymiej przewadze na tej planecie. Miłość i jedność 
są naszą prawdziwą i wieczną ludzką własnością i tak było od zawsze, od eonów lat. 
Nawet,  jeśli  ludzie  o  cechach  demonicznych  robią  od  tysiącleci  wszystko,  aby 
wszelkie oznaki miłości zdławić na tej naszej pięknej planecie, to jednak ich wysiłki 
nie mogą zakończyć się sukcesem, poniewaŜ całe stworzenie wynurza się z prawdy i 
roztapia  się  w  prawdzie,  a  w  prawdzie  wszelki  demonizm  roztapia  się  w  prawdę, 
podobnie  jak  kostka  lodu  roztapia  się  w  wodzie  w  wodę.  JeŜeli  w  całym  tym 
stworzeniu  zaczniemy  dostrzegać  Boga,  wtedy  przyjdzie  nam  stosunkowo  łatwo 
darzyć  miłością  wszystkich,  a  nie  tylko  siebie  lub  kilku  wybranych.  Kiedy 
nawodnimy  nasze  serce  współczuciem  i  wyrwiemy  z  niego  takie  chwasty  jak 
przywiązania, zachłanność, chciwość, egoizm i wszystko inne negatywne, to wtedy w 
naszym  sercu  mogą  wyrosnąć  kwiaty  miłości.  Miłość  w  działaniu  praktycznym 
wyraŜa  się  jako  bezinteresowna  słuŜba,  jako  słuŜenie  innym.  Kiedy  przygnębia  nas 
ich ból, to wtedy nie mamy innego wyjścia, jak tylko robić wszystko, aby jakoś ulŜyć 
im  w  cierpieniu.  Oczywiste  jest,  Ŝe  takiej  pomocy  nie  moŜemy  traktować  jako 
przykrego  obowiązku.  Po  prostu  pomagamy  naszemu  najdroŜszemu  przyjacielowi  i 
czynimy to z radością. W końcu miłość nie jest obowiązkiem, ale przejawieniem się 
wewnętrznej  boskości.  Bezinteresowna  słuŜba  jest  naturalnym  wyrazem  miłości, 
więc czynimy ją spontanicznie i z radością. Miłość szuka sobie dróg w tym naszym 
ś

wiecie, aby jakoś dotrzeć i przemówić do świadomości zewnętrznej kaŜdego z nas i 

skierować  nas  do  boskiego  źródła  wewnątrz  nas.  Tam  umieszczona  jest  cała  nasza 
miłość  i  tylko  czeka  na  urzeczywistnienie  się  w  naszym  zewnętrznym  świecie.  W 
rzeczy  samej  świat  jest  jednym  wielkim  problemem,  Bóg  jest  rozwiązaniem.  Warto 
więc zadać sobie trochę trudu i wykierować się ku swemu sercu, w którym mieszka 
istota przepełniona miłością, czyli Bóg. MoŜemy Go sobie najpierw wyobrazić jako 
dla przykładu kulę białego światła, które otula nasze serce. Po jakimś czasie moŜemy 
sobie wyobrazić jak światło z tej kuli rozpływa się po całym naszym fizycznym ciele. 
JeŜeli  ktoś  potrafi  tworzyć  wewnętrzne  obrazy  przy  zamkniętych  oczach,  czyli 

background image

 

- 52 - 

wizualizować,  to  moŜe  sobie  tą  kulę  światła  wokół  własnego  serca  kilka  razy 
dziennie  wizualizować,  wtedy  działanie  będzie  o  wiele  silniejsze.  Potem  niech 
zobaczy,  jak  te  boskie  światło  rozpływa  się  po  jego  całym  ciele,  aby  w  końcu  po 
upływie  jakiegoś  czasu  przekroczyć  barierę  naszej  fizyczności  i  popłynąć  na 
zewnątrz nas. Kiedy uda nam się coś takiego osiągnąć, to praktycznie juŜ nic więcej 
nie  potrzebujemy  robić, poniewaŜ ta energia  miłości sama  doskonale  wie  dokąd  ma 
popłynąć,  aby  ukoić  potrzebujących.  To  co  piszę  moŜna  potraktować  jako  jedną  z 
form  medytacji i po prostu codziennie po około 15 minut medytować o tym świetle 
wokół serca. Ludzie ambitni w rozwoju duchowym będą później ten czas medytacji 
przedłuŜać, aŜ w końcu przyjdzie taki moment, Ŝe osiągną pełną świadomość światła 
w  swoim  sercu  podczas  wszystkich  zajęć,  jakie  wykonują  w  ciągu  dnia.  Oczywiste 
jest,  Ŝe od tego  momentu nasze Ŝycie  będzie ulegało  zmianom,  poniewaŜ te światło 
będzie  się  stawało  inspiracją  i  impulsem  do  wszelkich  zmian  w  naszym  Ŝyciu. 
Oczywiście będą to zmiany na lepsze i nasze Ŝycie nabierze wtedy większej wartości.  
 
 
 
 

Rozdział 12 

Nie krzywdzenie 

 

Niekrzywdzenie  jest  to  najwyŜsza  wartość  ludzka,  której  korzenie  wyrastają  na 
prawdzie,  pokoju,  szlachetnym  postępowaniu  i  miłości.  Niekrzywdzenie  jest  to 
określona postawa wobec świata w którym Ŝyjemy, polegająca na harmonijnym Ŝyciu 
z innymi ludźmi i z całą naturą, oraz wykonywanie swoich codziennych obowiązków 
z  miłością,  rozwagą  i  roztropnością.  Oczywiste  jest,  Ŝe  niekrzywdzenie  nie  jest 
potulnym podporządkowaniem się woli innych ludzi, woli religii, kościoła lub partii. 
W  rzeczy  samej  niekrzywdzenie  wymaga  wręcz  duŜej  odwagi,  oraz  wymaga 
stosowania w naszym Ŝyciu najwyŜszych ideałów prawdy i samokontroli, co nie jest 
takie  łatwe  w  świecie,  w  którym  olbrzymią  przewagę  mają  ludzie  o  cechach 
demoniczno-zwierzęcych.  Niekrzywdzenie  nie  polega  tylko  na  unikaniu  zadawania 
fizycznego  cierpienia  innym  ludziom,  ale  takŜe  unikanie  zadawania  cierpienia 
wszystkim innym Ŝywym istotom. Ta ksiąŜka jest kierowana do polskiego czytelnika, 
więc  z  całą  stanowczością  chciałbym  podkreślić,  Ŝe  unikanie  zadawania  cierpienia 
dotyczy  takŜe  świni,  krowy,  kury,  kaczki,  cielęcia,  gęsi,  królika,  owcy  i  ryby.  No 
niestety,  ale  te  zwierzęta  są  szczególnie  masowo  zabijane  w  naszej  polskiej 
rzeczywistości, co tylko świadczy, Ŝe w Polsce około 99 procent populacji, to ludzie 
o duŜej przewadze cech demonicznych i zwierzęcych. Taka jest prawda, ale moŜemy 
się  pocieszyć,  Ŝe  w  innych krajach  Europy  teŜ  nie  jest lepiej. W  tym  miejscu  warto 
sobie zadać pytanie, kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy? 
Zanim zacznę rozpisywać się na ten temat, chciałbym przypomnieć, Ŝe jestem tylko 
bezinteresownym  obserwatorem  tego  naszego  codziennego  Ŝycia,  który  stoi  jakby  z 
boku tego wszystkiego i obserwuje oraz wyciąga wnioski oparte na logice, oparte na 
zdrowym  rozsądku  i  zdrowym  chłopskim  rozumie.  TakŜe  moim  zamiarem  nie  jest 

background image

 

- 53 - 

ranić czyjś uczuć religijnych lub kościelnych. Po prostu piszę o tym, co widzę okiem 
wolnego  kronikarza,  okiem  wolnego  od  wszelkich  przesądów  człowieka.  Od 
kronikarza  wymaga  się  wręcz  bezinteresowności  i  bezstronności  w  tym  co 
przekazuje. 
Kto jest więc odpowiedzialny za taki stan rzeczy? 
Głównym  odpowiedzialnym  za  ten  stan  rzeczy  jest  religia  i  kościoły  oparte  na  tej 
religii.  Jak  juŜ  wcześniej  wspominałem,  obowiązująca  religia  w  świecie  zachodnim 
jest  wyjątkowo  mocno  demoniczna,  wymyślona  przez  ludzi  o  cechach 
demonicznych.  Ta religia oparta jest na strachu, zakazach, nakazach i bezgranicznej 
ciemnocie,  podpartej  opowieściami  o  piekle,  diabłach  i  innych  niedorzecznościach. 
Bóg ojciec w naszej religii przedstawiony jest jako zły, mściwy i zazdrosny okrutnik, 
o  czym  moŜna  się  samemu  przekonać  czytając  biblię,  więc  zadowolenie  takiego 
Boga teŜ nie jest takie proste. Trzeba się przed nim nieustannie kalać na klęczkach, 
trzeba ciągle przepraszać i błagać o wybaczenie, trzeba koniecznie bić się w piersi i 
ciągle  powtarzać,  Ŝe  bardzo  zgrzeszyłem  myślą,  mową,  uczynkiem  i  zaniedbaniem. 
Przy tym koniecznie trzeba się takŜe bić w pierś powtarzając, moja wina, moja wina, 
moja  bardzo  wielka  wina.  Trzeba  koniecznie  przed  takim  Bogiem  przyznać  się 
uniŜenie,  Ŝe  jestem  tylko  biednym  i  niegodnym  grzesznikiem  z  grzechem 
pierworodnym na ramieniu i juŜ nic na to nie mogę poradzić, oraz codziennie się w 
tym  utwierdzać.  Dokładnie  w  tym  miejscu  powinien  teraz  wystąpić  aspekt 
niekrzywdzenia,  który  mówi  wyraźnie,  Ŝe  niekrzywdzenie  nie  polega  jedynie  na 
unikaniu  zadawania  cierpienia  fizycznego  Ŝywym  istotom,  ale  takŜe  na  unikaniu 
zadawania  bólu  słowem  mówionym,  słowem  pisanym,  spojrzeniem,  symbolami  lub 
gestem. Ale zanim zaczniemy mówić o krzywdzeniu człowieka, powróćmy na chwilę 
do  krzywdzenia  zwierząt.  Dla  ludzi  o  przewadze  cech  demonicznych  zabijanie  i 
jedzenie  zwierząt  jest  czymś  tak  normalnym  i  naturalnym,  jak  dla  innych  wypicie 
szklanki wody. Ludzi demonów cechuje bezgraniczne okrucieństwo, więc mówienie 
im o niekrzywdzeniu zwierząt całkowicie mija się z celem. Do tego jeszcze w tej ich 
wymyślonej  okrutnej  religii  przekonują  zaraz  na  początku  biblii,  Ŝe  Bóg  stworzył 
zwierzęta  tylko  po  to,  aby  człowiekowi  słuŜyły  i  aby  mógł  je  jeść.  Ludzie  później 
dorastają  w  takiej  religii  i  są  święcie  przekonani  o  słuszności  zabijania  i  zjadania 
zwierząt, poniewaŜ w ich rozumieniu rzeczywistości Bóg tylko w tym celu stworzył 
zwierzęta.  Chciałbym  w  tym  miejscu  zauwaŜyć,  Ŝe  boskie  prawo  prawdy  powiada 
wyraźnie,  Ŝe  wszystko,  co  Ŝyje  jest  równoprawne,  obojętnie  od  poziomu 
ś

wiadomości. 

Wszystko,  co  nas  otacza  posiada  świadomość  swojego  istnienia  i  jest  świadome 
samego  siebie  na  swoim  poziomie  postrzegania.  Większość  ludzi,  z  powodu  swojej 
krótkowzroczności i ignorancji, uwaŜa, Ŝe tylko ludzie posiadają świadomość. Takie 
myślenie  jest  wyjątkowo  bzdurne  i  głupie,  poniewaŜ  kaŜde  istnienie  posiada  swoją 
intuicyjną mądrość bytu. Taka krowa jest mądra na poziomie świata krów. Koń jest 
mądry  na  poziomie  świata  koni.  Mrówka  jest  mądra  na  poziomie  świata  mrówek. 
Jedynie człowiek, który w swojej głupocie uwaŜa się oczywiście za najmądrzejszego 
i jedynego  myślącego na tym ziemskim padole, jest tu wyjątkiem, poniewaŜ bardzo 
często stacza się ze swoją świadomością z poziomu człowieka na poziom zwierzęcia 
lub  nawet  jeszcze  niŜej  i  gorzej,  bo  na  poziom  demona.  Zabijanie  zwierząt  jest  tak 

background image

 

- 54 - 

wielkim  okrucieństwem,  więc  pozwolę  sobie  na  jeszcze  dobitniejszą  uwagę  w  tym 
temacie.  Ptaki,  zwierzęta  i  drzewa  nie  wypaczyły  swojej  natury,  nie  niszczą 
ś

rodowiska  naturalnego  i  wciąŜ  przechowują  niezmiennie  swoje  wartości.  Jedynie 

my ludzie, niby myślące istoty, wypaczyliśmy nasze ludzkie wartości, wypaczyliśmy 
z  głupoty  i  ciemnoty  religijnej  naszą  ludzką  naturę,  w  brutalny  sposób  próbując  ją 
niby  ulepszyć.  I  co  z  tego  wyszło  ?????  Wyszło  to,  Ŝe  większość  z  nas,  zatraciła 
cechy 

ludzkie, 

takie 

jak 

bezinteresowność, 

poświęcenie, 

przebaczanie, 

wspaniałomyślność,  niekrzywdzenie.  Na  to  miejsce  zyskaliśmy  cechy  demoniczne, 
bezgraniczną  podłość  i  bezgraniczne  okrucieństwo,  oraz  cechy  zwierzęce,  takie  jak 
samolubstwo,  agresja,  zemsta,  gniew,  egoizm,  chciwość,  pazerność.  AŜ  wstyd  to 
powiedzieć, ale większość z nas stała się diabłami i demonami w ludzkiej skórze.   
Kto je mięso, rozwija cechy zwierzęce i cierpienie, a ponadto w rozwoju duchowym 
nie  przekracza  pewnego  określonego  stopnia.  Obecnie  liczne  ludy  znajdują  się  w 
ś

lepej  uliczce.  Zmiana  myślenia  na  wielu  płaszczyznach,  łącznie  ze  sposobem 

Ŝ

ywienia, będzie ich ratunkiem. Musi ona nastąpić wkrótce, gdyŜ pozostaje juŜ coraz 

mniej  czasu.  Epoka  Kalijuga  jest  epoką  przemocy.  Istnieje  wiele  jej  form. 
Najbardziej widoczną są wojny, rabunek, morderstwa, gwałt, kłótnia, nienawiść. Do 
obecnej epoki pasuje fakt jedzenia duŜej ilości mięsa. Jego spoŜywanie jest równieŜ 
gwałtem.  Kto  je  mięso,  zleca  równieŜ  zabijanie.  Spotyka  go  ta  sama  kara,  jak  i 
rzeźnika.  
Warto  na  koniec  jeszcze  zwrócić  uwagę  na  niezaprzeczalny  fakt,  Ŝe  wszystkie 
nieszczęścia i wszelki chaos dzisiejszego świata nie jest dziełem zwierząt ani roślin, 
tylko są to dzieła ludzi,  a szczególnie tych, którzy wspięli się na szczyty władzy i na 
szczyty  religii  i  kościołów.    Szczególnie  oni  nie  wywiązują  się  ze  swoich 
obowiązków, jakie się na nich nakłada, poniewaŜ myślą tylko o swoich korzyściach z 
tego wynikających, zamiast pomagać i troszczyć się o resztę społeczeństwa. Upajają 
się tylko władzą, wpływami i korzyściami materialnymi, co nic dobrego nie moŜe dla 
społeczeństwa  wyniknąć.  Warto  w  tym  miejscu  zauwaŜyć,  Ŝe  zadaniem  i  wręcz 
obowiązkiem  kaŜdego  człowieka  powinno  być  niesienie  miłości  wszystkiemu  i 
wszystkim  w  naszym  otoczeniu,  w  tym  takŜe  nieść  miłość  i  okazywać  miłość 
zwierzętom,  oraz  pomagać  im  w  zaspokajaniu  ich  potrzeb.  No  niestety,  ale  takie 
działanie  nigdy  nie  przyjdzie  do  głowy  ludziom  o  przewadze  cech  demonicznych  i 
cech zwierzęcych, a szkoda.  
Zaczniemy bezstronną analizę niekrzywdzenia od gestu i udamy się do Watykanu, do 
głównego  kościoła  katolickiego,  do  bazyliki  św.  Piotra,  którą  codziennie  odwiedza 
dziesiątki  tysięcy  ludzi,  przewaŜnie  katolików.  Ludzie  ci  dochodzą  do  głównego 
ołtarza i spoglądają w górę na olbrzymie malowidło Michała Anioła przedstawiające 
Jezusa,  który  gestem  nienawiści  wpędza  połowę  ludzkości  do  piekła  na  wieczne 
potępienie. Ludzie, którzy to oglądają są z pewnością w trwodze i strachu widząc na 
jaki koniec muszą być przygotowani w naszej religii i naszym  kościele. To jest taki 
typowy  przykład  krzywdzenia  ludzi  gestem,  co  w  naszej  religii  i  kościele  nie  jest 
wyjątkiem.  Teraz  o  krzywdzeniu  ludzi  symbolami  w  naszej  religii,  więc  w  tym 
miejscu  trzeba  sobie  zadać  pytanie,  czym  od  siebie  róŜnią  się,  szubienica,  krzyŜ 
drewniany  i  krzesło  elektryczne?  RóŜnią  się  tylko  wyglądem,  ale  przeznaczenie  ich 
jest takie same i słuŜą do zabijania ludzi. Są to narzędzia lub przyrządy, na których 

background image

 

- 55 - 

straciło  Ŝycie  wiele  milionów  ludzi.  Szczególnie  na  krzyŜu  cierpiało  się  długo  i 
umierało się długo. Niektórych przybijano gwoździami do krzyŜa i tak z otwartymi i 
krwawiącymi  oraz  bolącymi  ranami  umierali  oni  godzinami  na  krzyŜu.  Niektórych 
przywiązywano  do  krzyŜa,  więc  oni  umierali  dłuŜej,  czasem  kilka  dni.  Innym 
przybitym  lub  przywiązanym  do  krzyŜa  łamano  łomem  Ŝelaznym  nogi,  wtedy 
umierali oni w szczególnych mękach. KrzyŜ jest więc okrutnym narzędziem zbrodni 
wymyślonym  przez  okrutnych  ludzi  o  wyjątkowej  przewadze  cech  demonicznych. 
Tylko demoni w ludzkich skórach byli zdolni do tak okrutnych wynalazków zbrodni. 
Obecnie te okrutne narzędzie zbrodni w zmniejszonym formacie większość Polaków 
nosi na szyi, często na złotych łańcuszkach i pewnie są z tego dumni i do tego jeszcze 
wszędzie  w  kościołach  jest  to  narzędzie  zbrodni  wystawiane  po  wszystkich  kątach 
razem z rzeźbą człowieka umierającego na krzyŜu. Narzędzie cierpienia i zbrodni w 
naszej  religii  i  w  naszym  kościele  zostało  podniesione  do  rangi  świętości  i  jest 
szczególnie  przez  kapłanów  naszego  kościoła  wystawiane  na  pokaz.  Ludzie  w 
kościołach  i  w  domach  składają  ręce  przed  tym  narzędziem  cierpienia  i  zbrodni  i 
jeszcze modlą się do tego narzędzia słuŜącego jedynie do mordowania ludzi. Logika i 
zdrowy  rozsądek  podpowiadają,  Ŝe  tak  wielkie  zboczenie  religijne  nie  moŜe  mieć 
miejsca  u  chociaŜ trochę  myślącego  człowieka,  ale  jednak  ma,  co  mnie  niezmiernie 
dziwi.  To  jest  przykład  religijnego  i  kościelnego  krzywdzenia  ludzi  w  bardzo 
perfidny i wredny sposób, godny tylko ludzi demonów z najwyŜszej półki. Warto w 
tym  miejscu  zadać  sobie  pytanie,  w  jakim  nastroju lub  w  jakich  emocjach  moŜe się 
znajdować człowiek modlący się do przyrządu zbrodni i męczeństwa? Czy w obliczu 
narzędzi  słuŜących  do  mordowania  często  niewinnych  ludzi,  takich  jak  szubienica, 
krzyŜ lub krzesła elektrycznego,  moŜna przejawić jakieś pozytywne emocje, jak dla 
przykładu  radość  ,  zadowolenie  lub  ufność?  No  niestety,  ale  nie  moŜna.  Ale  za  to 
moŜna  doświadczyć  przygnębienia,  smutku,  Ŝałoby  i  strachu,  czyli  bardzo 
negatywnych emocji, które z biegiem lat mogą zrobić z człowieka Ŝałobnika, którego 
juŜ nic w Ŝyciu nie będzie cieszyło, poza narzekaniem na wszystko i na wszystkich. 
Niezwykle  duŜo  krzywdzenia  znajdziemy  takŜe  w  kościele  w  czasie  jednego  tylko 
naboŜeństwa.  Ja  teŜ  musiałem  w  wieku  dorastania  chodzić  w  niedzielę  do  kościoła, 
poniewaŜ  straszono  mnie  grzechem  a  w  konsekwencji  piekłem,  jeśli  tego  nie  będę 
robił.  Wchodzę  do  kościoła  i  zaraz  na  początku  słyszę  od  księdza,  Ŝe  muszą 
wyspowiadać  się  za  swoje  grzechy.  Nikt  mnie  lub  kogoś  innego  nie  pytał,  czy 
ostatnio popełniłem jakiś grzech, ale juŜ z góry było przesądzone, Ŝe tych grzechów 
kaŜdy obecny w kościele musiał mieć duŜo na sumieniu, więc wszyscy powtarzali z 
trwogą:  Spowiadam  się  Bogu  wszechmogącemu  i  wam,  bracia  i  siostry,  Ŝe  bardzo 
zgrzeszyłem  myślą,  mową,  uczynkiem  i  zaniedbaniem.  Później  wszyscy  biją  się 
pięścią w pierś zawodząc: moja wina, moja wina, moja bardzo wieczna wina. Przeto 
błagam  Najświętszą  Maryję  zawsze  dziewicę,  wszystkich  aniołów  i  świętych  i  was 
bracia i siostry o modlitwę za mnie do Pana Boga naszego.  
Ta  modlitwa  jest  znakomitym  przykładem,  jak  moŜna  bez  problemów  wmówić 
ludziom, Ŝe są istotami grzesznymi, Ŝe są tylko biednymi i niegodnymi grzesznikami 
zdanymi na łaskę lub niełaskę Boga. Jako grzesznicy muszą więc ludzie zaraz po tej 
modlitwie  zawodzić  z  wielkim  przygnębieniem:    Panie,  zmiłuj  się  nad  nami,  Panie 
zmiłuj się nad nami. Chryste zmiłuj się nad nami, Chryste, zmiłuj się nad nami. Panie 

background image

 

- 56 - 

zmiłuj się nad nami. Panie, zmiłuj się nad nami. Ta modlitwa utwierdza ludzi, Ŝe są 
biednymi  i  niegodnymi  grzesznikami,  więc  w  dalszej  części  muszą  znowu  błagać  o 
zmiłowanie:  Panie  BoŜe,  Baranku  BoŜy,  Synu  Ojca,  który  gładzisz  grzechy  świata 
zmiłuj  się  nad  nami.  Który  gładzisz  grzechy  świata,  przyjm  błaganie  nasze.  Który 
siedzisz po prawicy Ojca, zmiłuj się nad nami.  
W  dalszej  części  mszy  przyrzekamy,  przepraszamy  i  oczywiście  błagamy  o 
zmiłowanie:  Baranku  BoŜy,  który  gładzisz  grzechy  świata,  zmiłuj  się  nad  nami. 
Baranku  BoŜy,  który  gładzisz  grzechy  świata,  zmiłuj  się  nad  nami,  Baranku  BoŜy, 
który gładzisz grzechy świata, obdarz nas pokojem.  
Na  końcu  mszy  utwierdzamy  się,  Ŝe  jesteśmy  tylko  niegodnymi  grzesznikami, 
wypowiadając  takie  słowa:  Panie,  nie  jestem  godzien,  abyś  przyszedł  do  mnie,  ale 
powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja.  
Na  niektórych  mszach  obecne  są  litanie,  wtedy  ludzie  błagają  o  zmiłowanie  po 
kilkadziesiąt  razy.  Dla  przykładu  w  litanii  do  najśw.  serca  Jezusa  40  razy 
powtarzamy – zmiłuj się nad nami.  
W  litanii  do  Maryi  Panny  błagamy  o  zmiłowanie  oraz  o  modlitwę  za  nami, 
powtarzając 51 razy – módl się za nami. 
Oczywiste  jest,  Ŝe  w  naszym  kościele  są  jeszcze  inne  dołujące  obrzędy,  jak  dla 
przykładu droga krzyŜowa, oraz dołujące modlitwy i dołujące pieśni.  
Ja  myślę,  Ŝe  to  powinno  wystarczyć  na  mały  logiczny  i  bezinteresowny  komentarz.  
Ja  myślę,  Ŝe  kaŜdy  na  pierwszy  rzut  oka  widzi,  Ŝe  te  wszystkie  rytuały  kościelne 
działają  dołująco  i  deprymująco  na  naszą  psychikę,  napełniają  nas  tylko 
przygnębieniem, 

depresją, 

smutkiem 

 

katastrofizmem, 

czarnowidztwem,  defetyzmem, beznadziejnością, zwątpieniem, apatią, melancholią i 
Ŝ

alem,  czyli  w  końcowym  efekcie  napełniają  nas  strachem,  poniewaŜ  to  są  właśnie 

części składowe strachu. Jednym słowem odbierają nam wiarę w lepsze jutro i psują 
nam  nasze  dobre  samopoczucie  i  nasz  dobry  humor  oraz  robią  z  nas  i  jednocześnie 
utwierdzają nas, Ŝe jesteśmy tylko biednymi i niegodnymi grzesznikami z poczuciem 
winy  na  sumieniu  i  grzechem  pierworodnym  na  karku,  którzy  nie  mają  prawa  do 
Ŝ

adnej  radości,  przyjemności  i  zadowolenia,  zdanymi  tylko  na  łaskę  lub  niełaskę 

Boga,  przed  którym  musimy  się  koniecznie  w  smutku  i  w  Ŝałobie  kajać  i  błagać  o 
łaskę  i  zmiłowanie.  Aby  jeszcze  bardziej  te  poniŜające  okropności  podkreślić  i 
wzmocnić,  w  średniowieczu  produkowano  takie  krótkie  bicze.  Do  krótkiej  rączki 
były  przymocowane  rzemienie  długości  około  metra  i  w  czasie  takiego  kajania  i 
błagania  o  łaskę,  biedny  i  niegodny  grzesznik  bił  się  sam  tymi  rzemieniami  przez 
ramię  po  plecach.  I  jeszcze  był  bardzo  dumny  z  siebie,  jeśli  po  plecach  popłynęła 
krew.  No  niestety,  ale  wszystkie  te  kościelne  obrzędy  zabierają  ludziom  radość, 
szczęśliwość, wesołość, zadowolenie z Ŝycia, optymizm, witalność, rozkosz, śmiech, 
czyli w końcowym efekcie miłość, poniewaŜ to są właśnie części składowe miłości.  
Dochodzimy  więc  do  sedna  krzywdzenia  naszej  religii  i  naszego  kościoła,  które 
głównie polega na napędzaniu nam stracha, otaczania nas powłoką beznadziejności i 
smutku  i  na  dławieniu  w  nas  wszelkich  przejawów  miłości.  Coś  tak  podłego  i 
przebiegłego  byli  zdolni  stworzyć  tylko  ludzie  o  wyjątkowej  podłości  demonicznej. 
Nic  dziwnego,  Ŝe  w  obliczu  śmierci,  biedny  i  niegodny  grzesznik  odchodzi  z  tego 
ś

wiata  z  obliczem  smutku,  zwątpienia  i  strachu  na  twarzy.  Co  nie  jest  dobre  ani 

background image

 

- 57 - 

normalne,  o  czym  napiszę  więcej  w  rozdziale  o  śmierci.  W  tym  miejscu  trzeba 
koniecznie sobie zadać pytanie, co moŜna w tej wyjątkowo nieciekawej dla ludzkości 
sytuacji  zrobić?  Moim  zdaniem  są  dwa  rozwiązania,  szybkie  i  radykalne,  oraz 
wolniejsze oparte na duchowości. O radykalnym i szybkim rozwiązaniu nie będę się 
rozpisywał, poniewaŜ jest to zawsze związane przemocą, chaosem i siłą rzeczy moŜe 
dojść  do  niepotrzebnego  krzywdzenia.  Ja  proponuję  więc  rozwiązanie  oparte  na 
zdrowym  rozsądku i na  mądrości.  W  końcu niekrzywdzenie    jest aspektem  prawdy, 
pokoju  i  miłości,  więc  jeśli  sobie  pojedynczy  człowiek  uświadomi  jedność  całej 
ludzkości, jedność opartą na niezaprzeczalnym fakcie, Ŝe zostaliśmy stworzeni przez 
istotę przepełnioną miłością, zwaną powszechnie Bogiem, to przy takiej świadomości 
jedności  nie  będzie  dochodzić  do  Ŝadnych  aktów  krzywdzenia  kogokolwiek,  ze 
zwierzętami włącznie. Ale Ŝeby do tego doszło, potrzebna jest nam dość duŜa dawka 
wiedzy  duchowej,  aby  kaŜdy  człowiek  był  w  stanie  to  wszystko  jakoś  ogarnąć 
rozumem.  Wiedza  duchowa  umoŜliwia  nam  bez  problemu  rozpoznanie  jedności 
wszystkich ludzi, umoŜliwia nam postrzeganie wszystkich ludzi jako jednej wielkiej 
rodziny,  wiedza  duchowa  umoŜliwia  nam  postrzeganie  wszystkich  ludzi  jako  dzieci 
jednego  Boga,  któremu  leŜy  na  sercu  pomyślność  i  szczęście  dla  swoich  dzieci. 
Oczywiste  jest,  Ŝe  osiągnięcie  wiedzy  duchowej  i  mądrości,  będzie  całkowicie 
nieosiągalne, jeśli będziemy dalej tkwili w tych demonicznych energiach kościelnych 
i  dalej  będziemy  kąpać  się  i  pływać  w  tym  demonicznym  brudzie  religijnym  i 
kościelnym. No niestety, ale dwie sroki nie  moŜna na raz trzymać za ogon. Tak jak 
wody  i  ognia  nie  da  się  połączyć  razem,  tak  nie  da  się  połączyć  demonizmu  i 
duchowości.  Duchowość  jest  oparta  na  fundamencie  prawdy,  pokoju,  miłości, 
szlachetnego postępowania i niekrzywdzenia, to są najbardziej wzniosłe i pozytywne 
energie. Demonizm jest oparty na fundamencie bezgranicznej podłości, okrucieństwa 
i  strachu,  to  są  najbardziej  upadłe  i  najbardziej  negatywne  energie.  JeŜeli  człowiek 
zachowa w sobie cechy biednego i niegodnego grzesznika i zajmie się duchowością, 
to  ta  jego  duchowość  będzie  wyjątkowo  płytka,  ona  będzie  bardzo  powierzchowna, 
poniewaŜ nabyte przesądy całkowicie zablokują napływ wiedzy duchowej. JeŜeli idę 
do  kościoła  i  biję  się  z  trwogą  w  piersi,  Ŝe  bardzo  zgrzeszyłem  myślą,  mową, 
uczynkiem  i  zaniedbaniem,  to  ileŜ  ja  tej  mądrości  duchowej  mogę  później  w  domu 
wchłonąć z takim nastawieniem do Ŝycia? No niestety, ale bardzo niewiele. Taka jest 
prawda.  Na  koniec  tego  tematu  chciałbym  zwrócić  uwagę  szczególnie  biednym  i 
niegodnym  grzesznikom,  Ŝe  zasada  niekrzywdzenia  zobowiązuje  i  obowiązuje 
równieŜ nas samych wobec siebie samego. Bardzo często zdarza się w naszym Ŝyciu, 
Ŝ

e  to  nie  inni,  tylko  my  sami    zadajemy  sobie  ból  i  wyrządzamy  sobie  wielką 

krzywdę.  Ranimy  siebie  nabytymi  złymi  demonicznymi  nawykami,  wpływami  lub 
cechami i ranimy siebie niewłaściwym postępowaniem. Czynimy zło i sami padamy 
ofiarą  zła.  No  niestety,  ale  podobne  przyciąga  podobne.  Co  więc  konkretnego 
powinien  uczynić  człowiek,  Ŝeby  sam  siebie  nie  krzywdził?  Proszę  zaobserwować, 
co robi pies lub kot wrzucony do wody. Jak tylko wydostanie się z wody to stanie i 
gwałtownie się otrząśnie, tak silnie, Ŝe cała woda z niego pryska na wszystkie strony 
z duŜym impetem. Dopiero po takim otrząśnięciu taki pies lub kot biega zadowolony 
wokół siebie. Proszę więc wziąć przykład z psa i takŜe się gwałtownie otrząsnąć, aby 
te  demoniczne  brudy  religijno-kościelne  odpadły  od  nas  z  impetem.  Dopiero  po 

background image

 

- 58 - 

takim otrząśnięciu proszę zająć się na powaŜnie wiedzą duchową, a dobrze wszyscy 
na tym wyjdziemy.  
 

Rozdział 13 

Karma 

 

Karma obejmuje nasze czyny i konsekwencje naszych czynów. W rzeczy samej jest 
jakby takim odwiecznym sędzią lub straŜnikiem, który czuwa nad tym, aby 
konsekwencje naszych złych, jak i dobrych czynów w końcu się rozproszyły i 
zanikły. Ludzie z reguły Ŝyją średnio 80 lat na tym ziemskim padole i w ciągu tego 
okresu tryskają aktywnością na wszelkich poziomach Ŝycia, więc moŜna śmiało 
powiedzieć, Ŝe posiali w tym okresie duŜo nasion karmicznych, z których później coś 
musi wyrosnąć. JeŜeli ktoś dla przykładu czyni zło, to w Ŝaden sposób nie moŜe 
oczekiwać rezultatów swoich czynów w postaci dobra. Oczywiste jest, Ŝe jeśli ktoś 
czyni dobro, to nie moŜe oczekiwać rezultatów swoich działań w postaci zła. Jednym 
słowem, co się posieje, to się i zbierze, poniewaŜ to nasiona warunkują plon, jaki 
mamy zebrać. JeŜeli dla przykładu chłop wyjedzie na pole posiać pszenicę, to nawet 
najmniej roztropny człowiek będzie rozumiał, Ŝe na tym polu wyrośnie pszenica, a 
nie Ŝyto czy owies lub kartofle. Nasza aktywność na tym ziemskim padole nie 
ogranicza się tylko do naszych czynów, poniewaŜ takŜe nasze myśli i nasze uczucia 
wywołują z biegiem czasu właściwe do nich konsekwencje, zgodne z zasadą, co 
posiejesz, to i zbierzesz. Mało co dzieje się na tej ziemi bez swojej wcześniejszej 
przyczyny, chociaŜ na pierwszy rzut oka być moŜe tak wygląda, albo wygląda na 
czysty przypadek lub zbieg okoliczności. W codziennym Ŝyciu ludziom jest trudno 
dostrzec prawo przyczyny i skutku, czyli karmy, poniewaŜ skutek pojawia się 
znacznie później, czasem miesiące lub lata później, więc z reguły  nie kojarzymy lub 
po prostu nie pamiętamy przyczyny tego całego zajścia. Trzeba w tym miejscu 
koniecznie wspomnieć, Ŝe karma w ogóle nie troszczy się o czas, więc skutki naszych 
poczynań moŜemy odczuć czasem prawie natychmiast, albo za kilka tygodni, albo za 
kilka miesięcy lub lat, albo dziesiątków lat, lub dopiero w następnym Ŝyciu. Istnieje 
tak zwany bank karmiczny, który ściśle powiązany jest z kroniką Akaszy, gdzie 
zapisywane są wszystkie nasze przeŜyte Ŝycia z dokładnością co do sekundy. Tam 
nie tylko zapisywane są jak na taśmie video nasze czyny i nasze działanie, ale takŜe 
zapisywana jest nasza mowa, nasze uczucia i nasze myśli. To jest bardzo dokładny 
rejestr, który słuŜy nie tylko mistrzom od karmy. Dlatego Bóg nie zajmuje się 
nagradzaniem ani karaniem, poniewaŜ to wszystko zaleŜy od naszej karmy. Bóg w 
tym wszystkim jest odwiecznym i nieporuszonym świadkiem, który tylko odbija 
echem to, co sami czynimy. Dlatego to tylko od nas zaleŜy nas los i nasze 
przeznaczenie. Logika i zdrowy rozsądek podpowiada nam, Ŝe skoro sami 
decydujemy o naszym obecnym i przyszłym losie, to szczególnie powinniśmy 
uwaŜać na to, co czynimy. JeŜeli będziemy dobrzy  dla siebie samych i dla innych i 
będziemy czynili dobro, to otrzymamy dobro. Jeśli będziemy wyrządzać zło, to 
zbierzemy plon w postaci zła. Dlatego nie dziękujmy Bogu, ani nie obwiniajmy 
Boga. Jedynie co moŜemy, to dziękować sobie, jak równieŜ sobie przypisywać winę, 

background image

 

- 59 - 

za to, co się dzieje w naszym Ŝyciu. Oczywiste jest, Ŝe zawsze moŜemy poprosić 
Boga o złagodzenie naszej karmy. Często się zdarza, Ŝe cierpimy ból i smutek, a 
pomimo naszych modlitw Bóg nie zawsze objawia nam przyczynę tego stanu rzeczy. 
Wtedy sami musimy doświadczyć i zrozumieć, Ŝe kaŜde nasze doświadczenie jest 
jakby taką lekcją Ŝyciową, a kaŜda nasza strata przynosi nam duchową korzyść. 
Warto sobie zdać sprawę, Ŝe niewiedza lub nieświadomość nie zwalniają nas od 
konsekwencji naszych poczynań. NiezaleŜnie od tego, czy ktoś świadomie czyni zło, 
czy nieświadomie czyni zło, to konsekwencje tego są nieuniknione. Taka po prostu 
jest natura karmy. W obecnych czasach dominują na planecie ludzie o cechach 
demonicznych i zwierzęcych. Wielu z nich uwaŜa się za inteligentnych i sprytnych, 
więc czynią wiele zła i są przekonani, Ŝe i tak tego nikt nie wykryje. Być moŜe 
unikną odpowiedzialności karnej w naszym ziemskim systemie społecznym, ale nie 
unikną karmy. Dlatego bycie demonem w ludzkiej skórze jest pod kaŜdym względem 
nieopłacalne, wręcz wyjątkowo szkodliwe. Ludzie o przewadze cech demonicznych 
są wyjątkowo krótkowzroczni i myślą, Ŝe Ŝyją tylko jeden jedyny raz, więc 
dopuszczają się często ohydnych  czynów, aby tylko zaspokoić swoje pragnienia lub 
ulotne zachcianki. Przy tym robią tak olbrzymie pokłady karmy, Ŝe muszą później 
naprawdę wiele przyszłych Ŝyć poświęcić i cierpieć, aby tylko to wyrównać. Karma 
oznacza działanie, ale równieŜ oznacza wolność działania, czyli mamy moŜliwość na 
doświadczanie i zgłębianie róŜnych stanów egzystencji, ale musimy być zawsze 
ś

wiadomi tej prawdy karmicznej, Ŝe jeŜeli dla przykładu kradniemy, to będziemy 

okradani, jeśli oszukujemy, to będziemy oszukani, jeŜeli krzywdzimy, to będziemy 
takŜe skrzywdzeni. Ten, który czyni takie rzeczy, będzie ich po prostu później takŜe 
doświadczał. Karma mówi bardzo wyraźnie, Ŝe wszystko, co czynimy niejako sobie 
czynimy, poniewaŜ duchowa prawda o Ŝyciu mówi wyraźnie o jedności istnienia, Ŝe 
istnieje tylko jeden z nas i jedna świadomość, a więc nie ma nikogo drugiego. W 
kaŜdej chwili naszego Ŝycia na ziemi, naszymi myślami, naszymi słowami i naszymi 
czynami decydujemy, czym jesteśmy i czym chcemy być, czyli swoim 
postępowaniem wybieramy swoje przeznaczenie w obecnej reinkarnacji, oraz 
stwarzamy fundamenty pod następną reinkarnację. Warto więc być tego świadomym, 
aby później nie pyskować na los lub na Boga, lub na cokolwiek innego, poniewaŜ to 
nikt inny, tylko my sami jesteśmy kowalem swojego losu i w kaŜdej chwili właśnie 
ten los wykuwamy. 

 

KaŜdy z nas ludzi, ma niepisane prawo wolności wyboru, czego chce doświadczyć i 
w jakich okolicznościach chce się ponownie narodzić, oraz w jakim środowisku chce 
tego doświadczyć, po zakończonej reinkarnacji. Dlatego w całym tym wszechświecie 
istnieje  wolność  wyboru,  dla  kaŜdej  świadomości  i  dla  kaŜdego  Ŝycia,  które  się 
kiedykolwiek  objawiło.  Oczywiście  wolność  wyboru  ma  swoje  konsekwencje, 
poniewaŜ  w  warunkach  cielesnych  narodzin  dokonuje  się  ciągłego  wyboru  myślą, 
słowem i czynem, a następstwa tych wyborów są często niezbyt miłe. Dla przykładu 
rodzi  się  dziecko  niewidome  i  rodzice  są  pełni  rozpaczy,  przeklinając  los, 
przeznaczenie, Boga i cokolwiek innego. Ale później okazuje się, Ŝe ten dzieciak w 
poprzednim  Ŝyciu  był  przestępcą  i  wydłubał  oczy  jednej  ze  swoich  ofiar.  Aby 
wyrównała się u niego karma, musiał urodzić się niewidomy i doświadczyć tego, co 
innym uczynił. Po wymazaniu nauk o reinkarnacji i karmy w naszej religii, ludzie w 

background image

 

- 60 - 

swojej krótkowzroczności i ciemnocie religijnej dokonywali tak okropnych czynów, 
Ŝ

e  wyrównanie  ich  moŜe  zająć  niektórym  setki  reinkarnacji,  a  w  skrajnych 

przypadkach  nawet  tysiące  reinkarnacji.  A  wszystko  dlatego,  Ŝe  kościół  wymazał 
naukę o karmie z naszej wiary, w następstwie tego, dochodziło to takich okropnych 
czynów.  Człowiek,  który  jest  świadomy  konsekwencji  swoich  czynów,  tak  szybko 
nie  wydłubie  oczu  drugiemu  człowiekowi,  lub  tak  szybko  nie  zabije  drugiego 
człowieka.  No  niestety,  ale  nawet  w  naszych  czasach  kościół  zaciekle  zwalcza 
wszelkie  nauki  o  karmie  i  reinkarnacji,  więc  ludzie  nie  zdają  sobie  sprawy,  Ŝe  ich 
uczynki  programują  ich  los  i  przeznaczenie,  czyli  ich  przyszłość.  KaŜdy  biedny  i 
niegodny  grzesznik,  obojętne  czy  wierzy  w  karmę  lub  nie,  to  jednak  sam  powołuje 
swoje  przeŜycia  poprzez  myśli,  słowa,  uczucia  i  czyny.  Skutek  jest  konsekwencją 
czynu,  czyn  jest  przyczyną  skutku,  więc  kaŜda  rzecz  jest  skutkiem  własnej 
przyczyny. Czyny stanowią karmę. W przenośni moŜemy powiedzieć, Ŝe karma jest 
pokarmem,  jaki  będzie  otrzymywać  czyniący  w  przyszłym  wcieleniu.  KaŜde 
działanie sprowadza następstwa. O tym powinna nauczać nasza religia i nasz kościół, 
poniewaŜ  to  jest  prawda  o  naszej  rzeczywistości.  No  niestety,  ale  nasi  kapłani 

 

są 

wyjątkowo  dobrzy  w  dziele  wypaczania  wszelkiej  prawdy,  ośmieszania  wszelkiej 
prawdy, szczególnie prawdy o reinkarnacji i karmie, oraz prawdy o człowieku, czyli 
o  nas  samych  i  naszej  naturze.  Tacy  podli  kapłani  dobrze  zdawali  sobie  sprawę,  Ŝe 
kaŜdy z nas ma w swoim śmiertelnym ciele, nieśmiertelną cząstkę, zwaną duszą lub 
duchem, albo pierwiastkiem boskim, więc wmówili swoim wiernym w kościołach, Ŝe 
to  nasze  śmiertelne  ciało  jest  naszą  prawdziwym  „Ja”,  Ŝe  to  nasze  śmiertelne  ciało 
jest  naszą  prawdziwą  naturą,  a  nasze  nieśmiertelne i  nasze prawdziwe  „Ja”  uczynili 
czymś  drugorzędnym,  czymś  mało  waŜnym,  czymś  podporządkowanym  naszemu 
fizycznemu  ciału.  Ale  mało  tego,  to  jeszcze  ci  podli  i  kłamliwi  kapłani  często 
kwestionują  w  ogóle  istnienie  tej  naszej  rzeczywistej  istoty.  Tak  samo  czyni 
materialistyczna  nauka  i  tak  samo  czyni  pozytywistyczna  filozofia.  Nic  więc 
dziwnego, Ŝe tak mało ludzi zdaje sobie sprawę z reinkarnacji i karmie, skoro obecny 
kościół, obecna nauka i obecna filozofia kłamliwie oszukują ludzi w tym temacie. A 
teraz  wyobraźmy  sobie  taką  sytuację.  Nasze  dzieci  juŜ  od  małego  uczęszczają  na 
lekcje religii i uczą się tam o karmie i reinkarnacji. JuŜ od małego uczy się dzieciaki 
o  konsekwencji  własnych  czynów,  własnych  słów,  własnych  myśli  i  uczuć  i  podaje 
im się przykłady z Ŝycia wzięte. Dla przykładu dla nieco starszych dzieci podaje się 
przykład  pewnego  bogatego  Hindusa,  któremu  urodziły  się  bliźniaki  i  po  krótkim 
czasie  okazuje  się,  Ŝe  obydwaj  są  niewidomi.  Ojciec  w  następnych  latach  jeździ  z 
tymi dzieciakami po wszelkich moŜliwych lekarzach, w nadziei, Ŝe lekarze pomogą 
odzyskać  wzrok  tym  dzieciom.  Ale  Ŝaden  lekarz  nie  jest  w  stanie  pomóc. 
Opowiadam  tutaj  historię,  która  się  naprawdę  wydarzyła,  jakieś  60  lat  temu  w 
Indiach.  Zdesperowany  ojciec  postanowił  udać  się  do  Puttaparthi,  aby  tam  poprosić 
Sai Babę o pomoc. Na osobistej rozmowie Sai Baba mówi mu, Ŝe w tej sprawie On 
takŜe  nic  nie  moŜe  zrobić.  Ojciec  chce  oczywiście  wiedzieć,  dlaczego  Sai  Baba  nie 
moŜe pomóc? Sai Baba karze mu zwrócić wzrok na jedną ze ścian pokoju, która za 
Jego  sprawą  zamienia  się  w  wielki  ekran  filmowy  i  pojawiają  się  sceny  z 
poprzedniego  Ŝycia  tych  niewidomych  dzieci.  Ojciec  widzi,  Ŝe  w  poprzednim  Ŝyciu 
jego  dzieci  były  przestępcami,  którzy  ograbiali  ludzi.  W  jednym  z  takich  zdarzeń 

background image

 

- 61 - 

widać  było  na  tym  ekranie,  jak  wydłubują  oczy  dwóm  swoim  ofiarom.  Po  jakimś 
czasie  przyszedł  im  jednak  rozum  do  głowy  i  zmienili  swoje  Ŝycie,  Ŝałując  za 
wszystko, co do tej pory uczynili. Ukradzione pieniądze oddali na cele dobroczynne, 
więc  przynajmniej  trochę  tej  swojej  złej  karmy  wyrównali.  Przed  Bogiem  okazali 
skruchę  i  modlili  się  Ŝarliwie  o  łaskę.  Oślepienie  dwóch  ludzi  było  zbyt  powaŜną 
sprawą, poniewaŜ ci oślepieni bardzo cierpieli z tego powodu do swoich ostatnich dni 
Ŝ

ycia. Kiedy ojciec tych dzieci to wszystko zobaczył na ekranie, to tylko padł do stóp 

Sai Baby, dziękując za pokazanie mu tych scen i juŜ więcej nie prosił o uzdrowienie 
swoich  dzieci.  Wyjechał  od  Sai  Baby  szczęśliwy,  Ŝe  zna  powód  kalectwa  swoich 
dzieci, więc łatwiej będzie teraz całej jego rodzinie to znieść, z dziećmi włącznie.  
Jakie więc wnioski moŜemy w tym momencie wyciągnąć? 
Logika  i  zdrowy  chłopski  rozum  podpowiadają  nam,  Ŝe  dzieci  wyrastające  na 
prawdzie karmicznej, dzieci, które usłyszą setki takich karmicznych wydarzeń i przez 
kilka  następnych  spotkań  będą  kaŜde  takie  wydarzenie  analizować  i  omawiać,  aby 
wyciągnąć  z  tego  właściwe  wnioski,  to  takie  dzieci,  kiedy  dorosną  z  pewnością 
nikomu nie uczynią krzywdy, ze zwierzętami włącznie. Prawda, drodzy rodacy???  
A  teraz  zadajmy  sobie  pytanie,  jak  wyglądałoby  społeczeństwo,  wychowane  na 
prawdzie karmicznej?  
Logika i zdrowy chłopski rozum podpowiadają, Ŝe w takim społeczeństwie wszelkie 
wojny,  rewolucje,  masowe  mordy  i  masowe  cierpienie  i  wszelkie  inne  nieszczęścia 
tak wszędzie obecne w naszym świecie w naszym społeczeństwie, to te wszelkie zło 
byłoby nieobecne w społeczeństwie wychowanym na prawdzie karmicznej, którą tak 
zaciekle zwalczają wszystkie kościoły obecne w Polsce.   
W tym miejscu trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nauka o 
reinkarnacji  i  karmie  jest  przez  wszystkie  kościoły  obecne  w  Polsce  zwalczana  i 
oczerniana na wszelkie moŜliwe sposoby??? Dlaczego, to, co jest dobre i prawdziwe 
jest tak przez kościół prześladowane??? 
Co podpowiada logika i zdrowy chłopski rozum w tym momencie? 
Logika  i  zdrowy  chłopski  rozum  podpowiada,  Ŝe  do  takich  wypaczeń  mogło  dojść 
tylko dlatego, Ŝe kościoły oparte na biblii są demoniczne, nawet bardzo demoniczne i 
z  tego  demonizmu  Ŝyją  i  się  utrzymują  na  tym  demonizmie  juŜ  dwa  tysiące  lat.  Na 
bazie  tego  demonizmu  kościelnego  i  religijnego  wielu  duchownych  dorobiło  się 
duŜych  majątków,  duŜych  wpływów  i  władzy,  więc  w  ich  interesie  jest  utrzymanie 
tego stanu rzeczy za wszelką cenę, często kosztem Ŝycia i cierpienia milionów ludzi.  
Tutaj znowu pojawia się aspekt niekrzywdzenia. Moim zdaniem, religia i kościół w 
zachodniej  cywilizacji  dopuścili  się  przeogromnej  krzywdy  na  ludziach,  kiedy 
wymazali i ukryli wszelkie nauki o karmie w naszym społeczeństwie.  
Przed  karmą  nie  ucieknie  Ŝaden  człowiek.  Skutki  wszelkiej  działalności  człowieka, 
dobrej  lub  złej,  podąŜają  za  nim  wytrwale  jak  cień  i  nie  przestają  go  ścigać.  Warto 
więc szukać towarzystwa ludzi dobrych, nawet za cenę rezygnacji z honorów i Ŝycia. 
Módlmy  się  wszakŜe  do  Boga,  Ŝeby  błogosławił  nas  zdolnością  odróŜniania  ludzi 
dobrych  od  złych,  oraz  róbmy  właściwy  uŜytek  z danego  nam  rozumu.  Umysł 
odpowiedzialny  jest  za  nasze  czyny.  Umysł  dysponuje  niezwykłą  zdolnością 
stwarzania lub niszczenia. Jeśli nakaŜemy  umysłowi myśleć tylko o Bogu, wszelkie 
nasze  działania  zostaną  uświęcone.  Myśli  rozsiewają  znaki  zamiarów  i  skłonności, 

background image

 

- 62 - 

ciało  idzie  śladami  tych  znaków,  tym  samym  materializuje  zamiary  wyraŜone  w 
myślach.  Kiedyś  zasiane  ziarna  niewiedzy  i  nieroztropności  zaowocują  i  staną  się 
naszą  karmą,  od  konsekwencji  której  nie  ma  niestety  ucieczki.  Karma  udziela 
bolesnej lekcji, ale takŜe niezastąpionej lekcji. Nieszczęście, to rachunek wystawiony 
przez  jakiś  czyn  dokonany  w  przeszłości.  To,  co  przychodzi  do  człowieka 
spodziewane, to konsekwencje myśli, słów i czynów aktualnego wcielenia, natomiast 
wydarzenia  niespodziewane  są  z  reguły  tworami  czynów  z  poprzedniego  wcielenia. 
Dla  mordercy  ratunkiem  nie  jest  odsiedzenie  kary  więzienia  lub  wykonanie  kary 
ś

mierci, ratunkiem dla niego jest walka ze skłonnością do zadawania gwałtu. Śmierć 

godzi  w  mordercę,  ale  kara  więzienia  nie  ma  dla  karmy  specjalnego  znaczenia, 
poniewaŜ  wyrównać  dług  moŜna  tylko  poprzez  doznanie  równowartości,  a  więc 
konsumpcję  swego  czynu.  Warto  więc  sobie  uświadomić,  Ŝe  kiedy  staniemy  przed 
mistrzami karmy, czyli istotami odpowiedzialnymi za działanie karmy, to będziemy 
sądzeni  nie  na  podstawie  doktryny,  którą  wyznajemy,  ani  etykietki  religijnej  lub 
kościelnej  którą  nosimy,  ani  sloganów,  które  wykrzykujemy  –  lecz  na  podstawie 
pracy,  pilności,  poświęcenia,  uczciwości  i  czystości  charakteru.  Uświadom  sobie 
niebo  wewnątrz  ciebie.  Poznaj,  iŜ  twoja  Jaźń  przebywa  ponad  ciałem  i  umysłem, 
ponad troską o powodzenie i lękiem. Wielką przyczyną cierpienia w świecie jest to, 
Ŝ

e ludzie nie patrzą do swego wnętrza, ale zdają się na siły zewnętrzne. Kiedy pisze 

się  o  karmie,  warto  wspomnieć  przy  tej  okazji  o  Jezusie.  Jezus  na  tamte  czasy  był 
mocno  uduchowioną  osobą,  posiadającą  olbrzymią  wiedzę  duchową  i  co 
najwaŜniejsze, jego serce było przepełnione troską, współczuciem i miłością.  
ś

ycie  postaci  takich  jak  Jezus  miało  na  celu  wprowadzenie  pomyślności  ludzkości, 

dobrobytu  i  pokoju  w  świecie,  oraz  jednostkowe  wyzwolenie  z  więzów  pragnień  i 
namiętności  zmysłowych.  Tacy  przewodnicy  ,  Ŝywe  przykłady  i  przywódcy, 
pojawiają  się  wśród  wszystkich  ludów  i  na  kaŜdej  ziemi  w  świecie.  Pobudzają  oni 
wiarę  w  wyŜsze  ideały  i  nauczają  w  imię  Boga,  doradzając  ludziom  z  serca.  Jezus 
spędził  wiele  lat  tybetańskim  klasztorze,  gdzie  zagłębiał  się  Ŝarliwie  w  nauki 
duchowe, po czym w wieku 28 lat powrócił z powrotem do Palestyny.  Był to okres 
kiedy małostkowa duma i ciemnota niewiedzy skaziła ludzkość, podobnie zresztą jak 
w obecnych czasach. Jezus udzielał prostych, Ŝyciowych lekcji duchowego rozwoju, 
czyniąc  to  dla  dobra  ludzkości.  Przejawił  Boskie  moce,  aby  wszczepić  wiarę  w 
waŜność  swych  nauk.  Wytyczył  ścieŜkę,  która  moŜe  obdarzyć  człowieka  słodkim 
nektarem  Boskiej  błogości  [ananda].  Wzywał  ludzi  słowem  i  własnym  przykładem 
do rozwijania w sobie cnót dobroczynności, współczucia, wyrozumiałości, miłości i 
wiary.  Cechy  te  nie  są  oddzielne  ani  róŜne  od  siebie.  Są  jedynie  róŜnymi  stronami 
Boskości  w  człowieku,  które  musi  on  rozpoznać  i  rozwijać.  Jako  osoba  mocno 
uduchowiona,  nauczał  takŜe  o  karmie  i  reinkarnacji,  oraz  nauczał  o  sile  i  władzy 
serca. Od tamtych czasów, pozostała tylko władza. Jego nauka o karmie i reinkarnacji 
zniknęła  całkowicie.  Oznacza  to  wielkie  nieszczęście  dla  niezliczonych  ludzi.  Jak 
wielu  Ŝyłoby  inaczej,  gdyby  wiedzieli,  Ŝe  ich  czyny  pociągają  za  sobą  powaŜne 
konsekwencje,  których  nie  da  się  wymazać  jedną  modlitwą,  dwoma  wizytami  w 
kościele  czy  duŜą  darowizną  na  rzecz  kościoła.  Wszyscy  ci,  którzy  przez  wieki 
zwodzili  ludzi  i  wpędzali  ich  w  nieszczęścia,  zostali  np.  przez  Hitlera,  Stalina  i 
podobne  demony  skonfrontowane  z  rzeczywistością,  w  której  uczyli  się  poprzez 

background image

 

- 63 - 

własne  cierpienie.  Dlatego  strzeŜ  się  wykorzystywania  ludzi.  Twoje  ciało  nie  jest 
wieczne.  Dzisiaj  moŜe  być  białe,  a  twoje  konto  czarne.  W następnym  Ŝyciu,  moŜe 
być  odwrotnie  i  będziesz  musiał  na  własnym  ciele  to  samo  wycierpieć,  co  dzisiaj 
przez ciebie cierpią inni. 
 

W  ostatnim  stuleciu  Ŝyli  ludzie,  który  dopuścili  się  strasznych  czynów. 

Rzekomo  byli  oni  wolni, nikt  im  nie  przeszkadzał.  Mogli  oni robić straszne  rzeczy, 
ale  tylko  dlatego,  Ŝe  w  tym  samym  czasie  znajdowały  się  na  ziemi  dusze,  których 
karma związała się w pozytywnej lub negatywnej formie z karmą demonów. Dlatego 
jedni  otrzymali  władzę,  a  drudzy  musieli  cierpieć.  Mamy  wolną  wolę  na  tym 
ziemskim  padole,  ale  nie  jesteśmy  wolni,  w  określaniu  konsekwencji  waszych 
czynów.  To  czynią  wyŜsze  nad  nami  istoty.  Ale  jedno  jest  zawsze  pewne,  Ŝe 
będziemy zbierać tylko to, co zasiejemy. Oto sprawiedliwość tego świata. Na koniec 
pozwolę sobie na opublikowanie małego wiersza: 
 
Na nic się zdadzą nagromadzone pieniądze 
Na nic się zdadzą nagromadzone dobra 
Na nic się zdadzą nagromadzone ciemnoty religijne 
Na nic się zdadzą nagromadzone wątpliwe wersety 
Na nic się zdadzą udręki pustych i sztucznych rytuałów 
Na nic się zdadzą miliony napuszonych słów 
Na nic się zdadzą miliony napuszonych przechwałek 
Na nic się zdadzą miliony nadętych myśli, 
PoniewaŜ to wszystko to tylko radość ego. 
Prędzej, czy później – 
wszystko, co tak z trudem zdobyłeś, 
wszystko, co tak z trudem nagromadziłeś, 
wszystko, co tak kosztem zdrowia wypracowałeś, 
wszystko, do czego jesteś przywiązany, 
wszystko to ogień spali, wiatr rozwieje, woda spłucze. 
A co zostanie ??? 
MoŜe ktoś pokusi się na odpowiedź ??? 
 
 

                                           
 

Rozdział 14 

Reinkarnacja 

 
 
ś

aden człowiek nie będzie nigdy w stanie zrozumieć i ogarnąć  boskiego planu, jaki 

przejawia  się  w  tym  naszym  ziemskim  Ŝyciu,  jeśli  nie  uwzględnimy  nauki  o 
reinkarnacji.  Bez  ponownych  narodzin,  Ŝycie  jest  pozbawione  sensu,  a  całe 
stworzenie łącznie ze Stwórcą, okrutne. Śmierć jest granicą pomiędzy jednym stanem 
bytu a innym. Kiedy wchodzimy w śmierć, to oddajemy nasze ciało fizyczne. Kiedy 

background image

 

- 64 - 

wychodzimy  ze  śmierci,  to  otrzymujemy  nowe  ludzkie  ciało.  Oczywiste  jest,  Ŝe 
zanim  otrzymamy  ludzkie  ciało,  musimy  przejść  przez  niezliczone  wcielenia  w 
niŜszych formach gatunkowych, zaczynając od minerałów, czyli nasza nieśmiertelna 
cząstka, zwana powszechnie duszą otrzymuje ciało minerału i doświadcza otoczenia 
będąc  dla  przykładu  kamieniem.  A  tak  swoją  drogą,  to  kamień  teŜ  ma  serce,  które 
takŜe bije, ale czasowo patrząc z pozycji człowieka, to serce kamienia bije niezwykle 
rzadko, moŜe jeden raz na 100 tysięcy lat, albo raz na milion lat. Dla nas ludzi taki 
przedział czasu wydaje się wręcz nieskończonością, ale w królestwie minerałów czas 
płynie  w  innym  tempie,  albo  ściślej,  czas  jest  postrzegany  i  doświadczany  całkiem 
inaczej niŜ w królestwie ludzi. W świecie  minerałów 100 tysięcy lat moŜe być tyle, 
co  jeden  miesiąc  w  świecie  ludzi.  Później  nasza  dusza  doświadcza  tego  świata  w 
królestwie  roślin,  co  teŜ  trwa  bardzo  długo  i  później  doświadcza  wszystkiego  w 
królestwie zwierząt. Mówiąc o reinkarnacji trzeba koniecznie zacząć od historii, czyli 
sięgnąć  do  korzeni  naszej  zachodniej  cywilizacji.  W  biblii  były  trzy  rozdziały 
poświęcone  prawu  reinkarnacji,  a  prawo  reinkarnacji  było  nauczane  w  naszym 
kościele do roku 553. O reinkarnacji,  w kościele szczególnie duŜo nauczał Orygenes 
z  Aleksandrii,  Ŝyjący  w  latach  185  –  255.  Orygenes  był  wielkim  filozofem  i 
teologiem  wczesnego  chrześcijaństwa,  zwanym  ojcem  biblistyki  i  teologii,  który 
jasno  i  wyraźnie  głosił  doktrynę  reinkarnacji.  To  właśnie  Orygenes  napisał  trzy 
rozdziały w biblii o naukach reinkarnacji, które kościół po prostu wyrwał z biblii w 
roku  553  po  piątym  soborze  powszechnym  w  Konstantynopolu.  Na  początku  ery 
chrześcijańskiej  prawo  reinkarnacji  było  więc  prawem  powszechnie  znanym  i 
stanowiło  podstawę  wszystkich  religii,  zarówno  w  wschodniej  jak  i  zachodniej 
kultury i było jasnym, zrozumianym i do przyjęcia przez wszystkich. Kiedy pojawił 
się  Jezus,  to  nie  musiał  on  ustanawiać  prawa  reinkarnacji,  jako  czegoś  nowego, 
poniewaŜ  prawo  reinkarnacji  było  podstawą  kaŜdej  wtedy  religii,  z  Ŝydowską 
włącznie.  W  nowej  religii  chrześcijańskiej  przez  kilka  wieków  prawo  reinkarnacji 
było znane, ale później jak juŜ wspomniałem, na soborze w Konstantynopolu zostało 
ono  wymazane  z  nauk  kościoła.  ChociaŜ  kościół  bardzo  się  starał  zniszczyć 
wszystkie  świadectwa  wiary  w  reinkarnację,  aby  ten  demoniczny  matrix  kościelny 
mógł  całkowicie  ludzi  ogłupić  i  zniewolić,  to  jednak  Prawdy  nie  da  się  tak  łatwo 
całkowicie  zniszczyć,  tak  jak  takŜe  nie  udało  się  kościołowi  zrobić  ze  wszystkich 
Polaków  biednych  i  niegodnych  grzeszników,  poczuciem  winy  na  karku.  Warto  się 
więc zastanowić, dlaczego kościół nagle zamienił powszechne nauki i reinkarnacji i 
zaczął szerzyć wymyślone kłamstwa, w następstwie czego olbrzymia fala nieszczęść 
ogarnęła  i  spoczywa  na  nas  wszystkich  do  dzisiaj.  Takie  manipulacje  religijne  są 
wyjątkowo  szkodliwe  dla  kaŜdego  społeczeństwa,  co  w  kolejnych  latach 
zaowocowało  olbrzymimi  kłamstwami  i  przekrętami  w  naukach  naszego  kościoła, 
nakierowanych tylko na jedno, czyli zrobić z ludzi lękliwych i strachliwych biednych 
i  niegodnych  grzeszników  z  poczuciem  winy  na  karku.  Prawo  reinkarnacji  było 
nauczane  w  naszym  kościele  do  roku  553.  Tak  więc  pięćset  lat  reinkarnacja  była 
czymś powszechnym i znanym w ówczesnym społeczeństwie. Pięćset lat, to bardzo 
długi okres, którego nie da się tak po prostu wymazać z ksiąg historycznych, ani nie 
da  się  zniszczyć  wszystkich  dokumentów  pisanych  z  tamtego  okresu  związanych  z 
naukami  o  reinkarnacji,  chociaŜ  kościół  bardzo  się  starał  zniszczyć  wszystkie 

background image

 

- 65 - 

ś

wiadectwa wiary w reinkarnację. Prawdy nie da się tak łatwo całkowicie wymazać, 

podobnie  jak  nie  udało  się  kościołowi  zrobić  ze  wszystkich  ludzi  biednych  i 
niegodnych  grzeszników.  O  reinkarnacji,    w  kościele  szczególnie  duŜo  nauczał 
Orygenes z Aleksandrii, Ŝyjący w latach 185 – 255. Orygenes był wielkim filozofem 
i  teologiem  wczesnego  chrześcijaństwa,  zwanym  ojcem  biblistyki  i  teologii,  który 
jasno i wyraźnie głosił doktrynę reinkarnacji. Jako światły człowiek, miał Orygenes 
jeszcze  za  swojego  Ŝycia  równie  wielu  zwolenników  jak  i  przeciwników.  Jedni 
nazywali go drugim po św. Pawle nauczycielem w kościele, inni znowu pyskowali i 
wymyślali mu od najgorszych heretyków. Ci ostatni po prostu zazdrościli mu sławy, 
wiedzy,  płodności  pisarskiej  i  autorytetu,  jakim  się  cieszył.  Cała  rzesza  podłych 
kapłanów,  których  w  naszym  kościele  nigdy  nie  brakowało,  zniekształcała  na 
wszelkie  moŜliwe  sposoby  dzieła  Orygenesa  oraz  przypisywała  mu  poglądy,  które 
sam  Orygenes  zwalczał.  Ta  kampania  kłamstwa  ze  strony  kościoła  trwała  ponad 
dwieście  lat  i  zaowocowała  uznaniem  Orygenesa  za  heretyka  na  piątym  soborze 
powszechnym  w  roku  553  w  Konstantynopolu.  Potępienie  Orygenesa  jest  o  tyle 
paradoksalne,  Ŝe  przez  całe  swoje  Ŝycie  walczył  Orygenes  o  czystość  nauki 
chrześcijańskiej,  występował  przeciw  licznym  w  owych  czasach  herezjom  i 
rozstrzygał  spory  dotyczące  wiary.    Dzięki  niemu  nawróciło  się  na  chrześcijaństwo 
wielu światłych ludzi. Orygenes miał wtedy wokół siebie bardzo wielu zwolenników 
lub  wielbicieli.  Pośród  jego  najbardziej  gorących  zwolenników  byli  ówcześni 
zwierzchnicy  gmin,  nauczyciele  i  uczeni  wczesnego  chrześcijaństwa,  takŜe  asceci  i 
wszelcy inni poszukiwacze prawdy. Wielu z nich kościół uznał później za świętych, 
między innymi: św. Bazyli Wielki, św. Grzegorz z Nazjanzu, św. Grzegorz z Nyssy, 
ś

w. Atanazy.  Ostatecznie z reinkarnacją, powszechnie nauczaną w tamtych czasach, 

kościół  rozprawił  się  w    553  roku,  na  piątym  soborze  powszechnym  w 
Konstantynopolu,  zwołanym  przez  cesarza  bizantyjskiego  Justyniana.  Narosłe  w 
kościele pokolenia podłych i mściwych kapłanów, którzy nie mieli juŜ nic wspólnego 
z  naukami  Jezusa,  oraz  naukami  pierwszych  chrześcijan,  uznali,  te  nauki  za  nauki 
fałszywe,  uznali  te  nauki  za  poganizującą  herezję,  która  niby  wyrosła  na  gruncie 
pogańskich  poglądów  pierwszych  wieków  chrześcijaństwa.  Tak  oto  armia 
demonicznych  kapłanów  kościoła  ogłosiła,  Ŝe  doktryna  reinkarnacji  jest  błędną 
nauką,  nie  odpowiadającą  duchowi  nauki  Jezusa.  Wyrwano  wtedy  z  biblii  trzy 
rozdziały  poświęcone  reinkarnacji  i  od  tego  czasu  kościół  zawzięcie  zwalcza 
reinkarnację  na  wszelkie  moŜliwe  sposoby.  No  niestety,  ale  dla  ludzi  z  tamtych 
czasów,  często  z  ograniczonym  światopoglądem,    uchwała  soboru  miała  znaczenie 
rozstrzygające. Ale na logikę rzec biorąc lub na zdrowy chłopski rozum, to człowiek 
nie  znający  astronomii,  nie  moŜe  wykazać  astronomowi  błędu  w  jego  wyliczeniach 
dotyczących  ruchu  ciał  niebieskich,  tak  samo  uczestnicy  soboru,  nie  mający  nic 
wspólnego z naukami Jezusa i wczesnych chrześcijan, nie mogli orzekać o prawdzie 
lub  fałszu  reinkarnacji,  skoro  juŜ  dawno  zatracili  przez  swoją  podłość  prawdziwe 
rozumienie nauk Jezusa.  
Wymazanie przez kościół nauk o reinkarnacji było brzemienne w skutkach, poniewaŜ 
prawie  natychmiast  zanikła  reinkarnacja  w  nauce  i  filozofii.  Następstwa  tego  dla 
naszej  zachodniej  kultury  były  fatalne.  Zniknęły  szkoły,  zniknęli  nauczyciele  i 
przestał  funkcjonować  łącznik  Boskości,  który  wszystko  wcześniej  jednoczył  i 

background image

 

- 66 - 

wszystkiemu nadawał jakiś konkretny sens. Nauka o reinkarnacji była boską wiedzą, 
która powodowała jednię w nauce, filozofii i religii. Z chwilą wymazania reinkarnacji 
przez  kościół,  ta  jednia  nauki,  filozofii  i  religii  legła  natychmiast  w  gruzach,  co 
spowodowało, Ŝe całkowicie zagubił się sens i cel Ŝycia, i to nie tylko człowieka, ale 
całego  Ŝycia.  To  spowodowało,  Ŝe  na  narody  świata  zachodniego  nadciągnęła 
olbrzymia 

chmura 

ciemnoty 

ś

redniowiecza, 

ze 

wszystkimi 

zabobonami, 

nietolerancją,  antagonizmami,  okrucieństwem  i  wszelkim  wyobraŜalnym  złem. 
Wtedy  to  kościół  wymyślił  szatana,  antychrysta,  piekło,  wieczne  potępienie  i 
wszystkie inne niedorzeczności, które dotrwały do naszych czasów i mają się całkiem 
dobrze,  pomimo  swojej  ciemnoty  i  głupoty.  W  następstwie  wymazania  nauk  o 
reinkarnacji  przez  kościół,  zagubił  się  cały  sens  i  cel  Ŝycia,  co  spowodowało 
natychmiastowe  zmiany  myślowe  w  umysłach  ludzkich  i  wyłonił  się  mylny  mit 
myślowy,  Ŝe  tylko  najsilniejsi  mogą  przetrwać  i  przeŜyć.  KaŜdy  człowiek  zaczął 
wtedy  myśleć  wyłącznie  i  tylko  o  sobie,  co  spowodowało  straszliwe  wojny, 
straszliwe  mordowania  w  milionach  istnień  ludzkich,  straszliwe  prześladowania, 
straszliwe pogromy niewinnych ludzi, które trwają do dzisiejszego dnia. Pojawiły się 
pokolenia  kapłanów,  którzy  jeszcze  podsycali  do  konfliktów  i  błogosławili 
zwycięzców. Ludzie popisywali się takim barbarzyństwem, takim okrucieństwem, Ŝe 
nawet  wymyślone  przez  kościół  szatany,  diabły  i  antychrysty  mogli  im  tego 
pozazdrościć.  I  tak  to  trwa  do  dnia  dzisiejszego  i  będzie  dalej  trwało  z  takim 
kościołem,  jaki  mamy,  chyba  Ŝe  przegonimy  wszyscy  tych  podłych  czarnych 
kapłanów  i  całą  ich  religię za siedem  mórz  i  zaczniemy  z  czymś  nowym,  u  którego 
podstaw  powróci  z  powrotem  nauka  o  reinkarnacji  i  karmie.  W  tym  miejscu  trzeba  
zadać  sobie  pytanie,  czy  społeczeństwo  zachodnie,  w  którym  teraz  Ŝyjemy,  moŜe 
zaznać pokoju i cieszyć się niezachwianym spokojem, kiedy zatraciło sens Ŝycia i cel 
Ŝ

ycia?????  Wyrwanie  nauk o  reinkarnacji  przez kościół  z naszej  tradycji  społecznej 

spowodowało  dla  nas  wszystkich  okropne  skutki.  Kiedy  się  wyrwie  człowiekowi 
korzenie  jego  wiary,  które  jasno  i  wyraźnie  określały  sens  i  cel  Ŝycia  człowieka  i 
zastąpiło  się  je  sztucznymi  tworami  w  postaci  grzechu  pierworodnego,  szatanów, 
antychrystów,  diabłami,  strachem,  poczuciem  winy,  zwątpieniem  i  tym  podobnymi 
bzdurami,  to  nic  dobrego  z  tego  nie  wyjdzie  dla  społeczeństwa  zachodniego  i  nie 
wyszło.  Chaos,  wojny  i  wszelkie  nieszczęścia  są  zaraz  zaprogramowane  w  takiej 
sytuacji.  W  rzeczy  samej,  człowiek  myślący  powinien  mieć  jasno  i  wyraźnie 
określony  cel  swojego  Ŝycia.  Nauki  o  reinkarnacji  i  karmie,  które  były  tak 
powszechne w naszym społeczeństwie zachodnim jak powszedni chleb, zostały nam 
wymazane  przez  kościół  i  krytykowane  na  wszelkie  sposoby  przez  kościół  do  dnia 
dzisiejszego. Wyrwano nam bezczelnie korzenie naszej wiary, korzenie, które jasno i 
wyraźnie  określały  cel  naszego  Ŝycia.  Doprowadziło  to  natychmiast  do  upadku 
moralnego społeczeństwa, do rozkwitu egoizmu i ciemnoty religijnej na wielką skalę. 
To  spowodowało,  Ŝe  miłość,  spokój,  prawość  i  pokój  prawie  zanikły  w  naszym 
społeczeństwie.  To  umoŜliwiło  otwarcie  wrót  do  wszelkiej  przemocy  i  wojen, 
trwających  do  dziś.  Tutaj  znowu  jesteśmy  konfrontowani  z  aspektem 
niekrzywdzenia,  a  w  tym  przypadku  z  aspektem  krzywdzenia  społeczeństwa  przez 
manipulację kościoła.  

background image

 

- 67 - 

Ludzie zachodniego społeczeństwa pozbawieni nauki o reinkarnacji,  postawieni byli 
nagle  wobec  okropnej  konieczności  uwierzenia  kapłanom,  Ŝe  tu  na  ziemi  Ŝyje  się 
tylko  jeden  jedyny  raz  i  do  tego  jeszcze,  Ŝe  jakiś  tam  obiecywany  im  przez  kościół 
mglisty  Ŝywot  wieczny  po  tym  jednym  Ŝyciu,  zaleŜy  jeszcze  od  przebiegu  ich 
krótkiego  jedynego  ziemskiego  Ŝycia.  Nic  tedy  dziwnego,  Ŝe  nasi  przodkowie 
postawieni  w  takiej  sytuacji,  wykazywali  wyjątkowo  nerwową,  wytęŜoną  i 
gorączkową działalność, aby te krótkie i jedyne w ich mniemaniu Ŝycie przeŜyć jak 
najlepiej. W takiej sytuacji nasi przodkowie byli szczególnie naraŜeni na działanie sił 
ciemności,  przed  którymi  otworzyło  się  nagle  szerokie  pole  do  destrukcyjnego 
działania. Oczywiście nasi czarni kapłani ciągle podszeptywali im do ucha coś niby o 
Ŝ

yciu  wiecznym  i  podtrzymywali  u  nich  dąŜenia  do  Ŝycia  wiecznego,  zapewniając 

ich naturalnie, Ŝe wszelkie środki ku temu zamierzeniu są dobre. I tak oto wspaniała, 
piękna  i  wzniosła  nauka  Jezusa  Chrystusa  stała  się  odtąd  parawanem  zasłaniającym 
nikczemność  i  podłość,  które  wypłynęły  na  powierzchnię  Ŝycia.  W  imię  Jezusa 
Chrystusa  popełniono  niesłychane  wręcz  zbrodnie,  popisując  się  potwornym 
okrucieństwem.  I  tak  trwa  to  do  dnia  dzisiejszego,  pomimo  postępu  w  nauce  i 
poprawy  warunków  codziennego  Ŝycia.  Ducha  nauk  Jezusa  Chrystusa  kościół 
zastąpił obrzędowością i formalizmem. Trzymając się później kurczowo swej błędnej 
i  głupiej  interpretacji  nauk  Jezusa,  zaczął  kościół  juŜ  wtedy  okrutnie  prześladować 
tych wszystkich, którzy inaczej wierzyli lub inaczej myśleli. Pustkę, jako powstała po 
wymazaniu  nauk  o  reinkarnacji  przez  nasz  kościół  nie  dało  się  zapełnić 
wymyślonymi  przez  kościół  niedorzecznościami  graniczącymi  z  głupotą.  W  dobie 
odrodzenia  ta  głupia  nietolerancja  kościoła  i  jego  fanatyczne  prześladowania  niby 
innowierców  trochę  osłabły,  a  aktywność  ludzi  zachodu  skierowana  została  na 
rozwój  nauki,  sztuki  i  techniki.  Ale  ludzie  cierpieli  i  nadal  cierpią  z  powodu 
szamocącej  się  duszy,  z  powodu  szamocącego  się  wnętrza,  któremu  wyrwano  z 
korzeniami  podstawy  bytu  i  sensu  Ŝycia.  Większość  z  nas,  ludzi  zachodu  stara  się 
teraz  pośpiesznie  dokonać  czegoś  duŜego,  czegoś  wielkiego  i  waŜnego,  aby 
zapracować sobie na prawo do Ŝycia wiecznego, które wymyślił nasz kościół, a które 
pomimo  ogromnego  skoku  nauki  i  techniki,  nadal  obowiązuje.  Takie  zamierzenia 
rozbudzały i rozbudzają tylko w naszym społeczeństwie wybujały juŜ i tak egoizm i 
bezduszny  materializm, oraz całkowite odrzucenie duchowej natury kaŜdego z nas i 
wszelkich  nauk  duchowych.  Obecnie  człowiek  zachodu  próbuje  zahamować  rozwój 
naszej  świadomości  rozwojem  ubezwłasnowolniającej  technicywilizacji,  co 
połączone  z  chciwością  i  pazernością  większości  społeczeństwa,  w  szybkim  tempie 
zmierza to do zagłady środowiska naturalnego i zagłady cywilizacji. Coś podobnego 
juŜ nam się przytrafiło stosunkowo nie tak dawno temu, kiedy zapadła się Atlantyda.  
Prawa o reinkarnacji jest jednym z największych praw ustroju wszechświata. Dzięki 
temu  prawu  moŜliwa  jest  ewolucja  Ŝycia  na  naszej  planecie  i  na  innych 
zamieszkałych  planetach  i  światach  równoległych.  Ta  ewolucja  polega  na 
przeobraŜaniu  się  róŜnorakich  niedoskonałych  form,  w  tym  takŜe  nas  ludzi,  w 
bardziej doskonalsze. Cały świat wokół nas byłby statyczny, nie mógłby wznosić się, 
nie  mógłby  ewoluować,  gdyby  nie  istniało  prawo  reinkarnacji.  Dlatego  mylne 
ignorowanie  prawa  reinkarnacji  przez  olbrzymią  większość  naszego  społeczeństwa, 
dzięki  ciemnocie  i  zakłamaniu  naszej  religii,  która  wmówiła  ludziom,  coś  całkiem 

background image

 

- 68 - 

przeciwnego,  jest  olbrzymim  błędem  dziejowym  w  historii  ludzkości,  którego 
następstwa  są  wyjątkowo  brzemienne  w  skutki.  Warto  więc  sobie  zadać  pytanie, 
dlaczego prawo reinkarnacji, albo prawo karmy zostało przez nasz kościół wymazane 
i jest ośmieszone na wszelkie moŜliwe sposoby???   
Po  prostu  dlatego,  Ŝe  człowiek,  który  rozumie    prawa  reinkarnacji,  jest  juŜ  wysoko 
ś

wiatłym i świadomym człowiekiem, w duŜej mierze odpornym na ciemnotę religijną 

i  kłamstwa  naszego  kościoła.  Z  takiego  człowieka  nie  jest  juŜ  tak  łatwo  kościołowi 
zrobić  biednego  i  niegodnego  grzesznika,  zdanego  na  łaskę  mściwego  Boga.  A  te 
szczególne kłamstwa  kościoła,  o ogniu piekielnym,  diabłach i wiecznym  potępieniu 
całkowicie  zawodzą  u  ludzi  świadomych  prawa  reinkarnacji.  Kiedy  mówimy  o 
reinkarnacji, to trzeba takŜe koniecznie wspomnieć, Ŝe w kaŜdej chwili naszego Ŝycia 
na ziemi, naszymi myślami, naszymi słowami i naszymi czynami. decydujemy czym 
jesteśmy  i  czym  chcemy  być,  czyli  swoim  postępowaniem  wybieramy  swoje 
przeznaczenie  w  obecnej  reinkarnacji,  oraz  stwarzamy  fundamenty  pod  następną 
reinkarnację. Warto więc być tego świadomym, aby później nie pyskować na los lub 
na  Boga,  lub  na  cokolwiek  innego,  poniewaŜ  to  nikt  inny,  tylko  my  sami  jesteśmy 
kowalem swojego losu i w kaŜdej chwili właśnie ten los wykuwamy. Kiedy człowiek 
jest  świadomy  tego,  co  napisałem  powyŜej,  to  Ŝaden  kościół  juŜ  nie  zrobi  z  niego 
lękliwego  biednego  i  niegodnego  grzesznika  z  poczuciem  winy  na  karku  i  z 
grzechem  pierworodnym  na  karku.  Dlatego  kościół  tak  zawrzęcie  zwalcza 
reinkarnację.  
 
 
SCEPTYCY REINKARNACJI 
 
Człowiek nie wierzący w wielokrotność wcieleń, Ŝąda zazwyczaj dowodów na to, a 
nie  uzyskawszy  tych  dla  niego  namacalnych  dowodów,  nie  chce  uznać  prawa 
reinkarnacji. Zdawałoby się, Ŝe chęć przekonania takiego opornego w duchowości o 
prawidłowości  tego,  co  powinien  zaakceptować,  jest  rzeczą  słuszną,  ale  nie  zawsze 
tak  jest.  Jako  ludzie  jesteśmy  zbyt  róŜnorodni  i  co  dla  jednego  jest  dobre  i 
zrozumiałe,  to  dla  innego  będzie  wymyślonymi  niedorzecznościami.  Jeśli  taki 
ignorant  Ŝyciowy,  nie  bacząc  na  wyniki  badań  dokonanych  przed  nim  przez  setki 
uczonych,  chce  osobiście  przekonać  się,  co  dla  przykładu  zawiera  kropla  soku 
pomarańczowego, to taka postawa jest jeszcze dorzeczna, ale jeśli nie chce uwierzyć, 
Ŝ

e dla przykładu Ziemia krąŜy wokół słońca, dopóki sam tego nie sprawdzi, to jest to 

przykład  na  brak  rozsądku.  Dlatego  tacy  zatwardziali  sceptycy,  którzy  o  wszystkim 
chcą się przekonać osobiście i wierzą wyłącznie w to, czego mogą dotknąć, dają tym 
dowód  swej  niedojrzałości.  No  niestety,  ale  istnieją  wokół  nas  prawdy  wyŜszego 
rzędu,  których  nie  sposób  dowieść  doświadczalnie,  ale  które  moŜna  śmiało 
zrozumieć  posługując  się  zdrowym  rozsądkiem,  logiką  i  zdrowym  chłopskim 
rozumem.  Zatwardziali  sceptycy  reinkarnacji  nie  posiadają  ani  zdrowego  rozsądku, 
ani  wystarczającej  logiki,  ani  nawet  cienia  zdrowego  chłopskiego  rozumu.  Dlatego 
poza pyskowaniem i krytyką, nic innego nie mogą wnieść do tematu o reinkarnacji.  

 

WIARA A ROZWÓJ DUCHOWY.  

background image

 

- 69 - 

 
JeŜeli  ktoś  z  nas  nie  potrafi  dla  przykładu  odczuć  prawa  reinkarnacji  swym 
wewnętrznym  wyczuciem,  czyli  sercem,  ani  nie  potrafi  tego  zrozumieć  swoim  z 
reguły  sceptycznym  umysłem  przesiąkniętym  ignorancją,  to  zdrowy  rozsądek 
podpowiada, Ŝe taki ktoś powinien przyjąć reinkarnację na wiarę, poniewaŜ wiara jest 
w  końcu  jakby  takim  przedsionkiem  do  wszelkiej  wiedzy.  No  niestety,  ale  nawet 
prawda  wyŜszego  rzędu  będzie napiętnowana,  poniewaŜ  bez  wiary  w  jakąś prawdę, 
nie  moŜe  być  znajomości  tej  prawdy.  Warto  więc  brać  wiele  wzniosłych  prawd 
duchowych na wiarę, poniewaŜ z biegiem czasu wiara ta doprowadza nas do wiedzy. 
Z drugiej strony, jeśli taki ignorant duchowy odrzuci wiarę w prawdę, tylko dlatego, 
Ŝ

e  jego  umysł  nie  jest  w  stanie  w  tej  chwili  tego  pojąć  lub  zrozumieć,  to  zamyka 

sobie niestety dostęp do poznania tej prawdy i poza pyskowaniem i wszelką moŜliwą 
krytyką, nie nic do zaoferowania.  

 

ODCZUWAJ SERCEM, A DOBRZE NA TYM WYJDZIESZ.  
 
Nauka  o  reinkarnacji  jest  jedną  z  tych  praw  wyŜszego  rzędu,  których  nie  moŜna 
zgłębić umysłem, a juŜ na pewno nie zgłębimy tej prawdy umysłem, przesiąkniętym 
egoizmem. Za taki stan rzeczy moŜna tylko mieć pretensje do systemu edukacji jaki 
mamy w Polsce i do religii, która w Polsce panuje. To właśnie nauka i kościół usunął 
wszystko, co wykracza poza ramy materialistycznego poglądu na świat. No niestety, 
ale w Polsce, ani rodzina, ani szkoła, ani kościół, ani tym bardziej uczelnie nie dają 
nic  umysłowi  dociekliwemu,  który  chciałby  się  czegoś  więcej  dowiedzieć,  o  tym 
boŜym świecie, w którym dane jest nam Ŝyć. No niestety, ale człowiek przesiąknięty 
materialistycznymi  teoriami  jest  całkowicie  niezdolny  do  przyjęcia  prawd  o 
reinkarnacji,  oraz  takŜe  innych  wyŜszych  prawd.  Mogę  się  załoŜyć  o  złotówkę,  Ŝe 
Ŝ

adem z najwybitniejszych naszych profesorów nie ma nawet najmniejszego pojęcia 

o  reinkarnacji  lub  karmie,  pomimo,  Ŝe  posiada  najwyŜsze  tytuły  naukowe,  jakie  w 
Polsce  moŜna  zdobyć.  Co  ciekawe,  ale  bardzo  często  się  zdarza,  Ŝe  człowiek  bez 
specjalnego wykształcenia moŜe prawdę o reinkarnacji przyjąć z łatwością, ale tylko 
dlatego,  Ŝe  jego  umysł  nie  został  zniewolony  przez  wyjątkowo  fałszywe  teorie 
głoszone w naszych szkołach i kościołach, i prawdę odczuwa on sercem.  

 

ZROZUMIENIE REINKARNACJI SPOTKA KAśDEGO  
 
Dla sceptyków i ignorantów prawa reinkarnacji, którzy w Ŝadnym wypadku nie chcą 
przyjąć  do  świadomości  tej  doktryny,  dla  których  dowody  nie  istnieją,  pomimo,  Ŝe 
moŜna ich znaleźć ogromną ilość w kaŜdym zjawisku przyrody, w kaŜdym przejawie 
Ŝ

ycia, to jednak tacy ignoranci będą wcześniej czy później konfrontowani z prawem 

reinkarnacji na własnej skórze i do tego w całej jego pełni. Kiedy przyjdzie czas na 
Ŝ

egnanie się z tym Ŝyciem, kiedy anioł śmierci zawita do pokoju takiego ignoranta i 

sceptyka,  to  na  nic  zda  się  wymachiwanie  szabelką,  to  na  nic  zda  się  popisywanie 
ciemnotą  i  fanatyzmem  religijnym,  to  na  nic  zda  się  pyskowanie  i  intelektualna 
ciemnota  i  wszystko  inne  niemądre.  W  obliczu  anioła  śmierci  doświadczymy 
wszyscy i zrozumiemy wszyscy bardzo dobitnie, co to jest reinkarnacja.  

background image

 

- 70 - 

 

KAśDY MA OCZY DO PATRZENIA.  
 
KaŜdy,  kto  ma  oczy  do  patrzenia,  moŜe  się  rozejrzeć  wokół  siebie  i  zobaczy  na 
własne oczy istniejącą nierówność. Wcale nie trzeba być bystrym, ani mądrym Ŝeby 
dostrzec  nierówność,  jaka  panuje  między  ludźmi.  Jedni  są  dla  przykładu  piękni  i 
bogaci,  inni  znowu  biedni  jak  mysz  kościelna,  jedni  są  juŜ  od  urodzenia  kalekami, 
inni  schorowani,  a  inni  jeszcze zdrowi  jak  ryba.  Czy  ta istniejąca nierówność, którą 
kaŜdy widzi, nie jest koronnym dowodem na istnienie prawa reinkarnacji ????????? 
Niby  dlaczego,  jeden  z  nas  moŜe  być  dla  przykładu  mądry,  a  drugi  obok  niego 
bezrozumny???  Niby  dlaczego,  ktoś  moŜe  być  niezwykle  utalentowanym,  a  inny 
obok niego niezdolny??? No, niby dlaczego??? PrzecieŜ Bóg nie jest gamoniem i nie 
stworzyłby  dla  swoich  dzieci  taką  oczywistą  nierównowagę  i  taką  dziejową 
niesprawiedliwość.  W  Polsce  Ŝyje  wyjątkowo  duŜo  biednych  i  niegodnych 
grzeszników, którym kościół wmówił, Ŝe Ŝyją tylko jeden jedyny raz i koniec z nimi. 
I  co???  Co  sobie  taki  grzesznik  moŜe  pomyśleć  o  Bogu,  jeśli  jest  dla  przykładu 
kaleką  lub  Ŝyje  w  skrajnym  ubóstwie  ???  Prawo  reinkarnacji  bardzo  szczegółowo  i 
logicznie  wyjaśnia,  dlaczego  tak  się  dzieje,  tyle  tylko,  Ŝe  biednemu  i  niegodnemu 
grzesznikowi  kościół  wmówił,  Ŝe  reinkarnacja  nie  istnieje,  i  tak  się  koło  ciemnoty 
zamyka.  

 
 

OCZY SĄ DO PATRZENIA  
 
Kiedy  popatrzymy  na  istniejącą  nierówność  wokół  nas,  to  kaŜdy  dociekliwy  umysł 
powinien  szukać  odpowiedzi,  dlaczego  tak  się  dzieje.  PrzecieŜ  to  nie  moŜe  być 
przypadek,  Ŝe  dla  przykładu  ktoś  się  rodzi  niewidomy  lub  jest  obdarzony  innym 
kalectwem,  ktoś  inny  jest  znowu  błyskotliwy  na  umyśle,  a  drugi  jest  całkowicie 
bezrozumny, ktoś inny jest wyjątkowym skąpcem, co w naszych czasach jest niestety 
nagminnym zjawiskiem, a ktoś inny jest szczodry i wspaniałomyślny. Warto się więc 
zapytać,  co  nam  oferuje  nasza  dumna  nauka,  Ŝeby  ten  oczywiste  i  widoczne  dla 
kaŜdego  wydarzenia  wyjaśnić  sensownie???  Warto  się  takŜe  zapytać  kościoła,  co 
nam  oferuje  sensownego,  Ŝeby  to  jakoś  wyjaśnić,  co  nasze  oczy  widzą???  No 
niestety,  ale  nie  doczekamy  się  Ŝadnych  wyjaśnień,  poniewaŜ  nasza  współczesna 
nauka, oraz nasza współczesna filozofia i wszystkie nasze chrześcijańskie wyznania 
po  prostu  nie  mają  nic  mądrego  do  zaoferowania.  Niby  taki  zwykły  Ŝyciowy 
problem,  ale  Ŝadna  z  tych  instytucji  nie  zna  odpowiedzi.  Ale  za  to,  jak  zarabiać 
pieniądze,  aby  zaspakajać  ulotne  zachcianki  i  swoje  bezgraniczne  pragnienia,  oraz 
jak  wpędzić  ludzi  w  poczucie  winy,  i  we  wszystko  inne  głupie  i  niedorzeczne,  to 
wszyscy potrafią. Na takim gruncie mogą wyrosnąć tylko chwasty  egoizmu, gniewy, 
samolubstwa, agresji, chciwości, pazerności i niestety wyrastają.  

 

 
ś

YCIOWE NIERÓWNOŚCI  

 

background image

 

- 71 - 

Istniejącą  w  naszym  Ŝyciu  nierówność,  którą  kaŜdy  widzi  moŜna  jedynie  wyjaśnić 
prawem  reinkarnacji  i  prawem  karmy.  Czy  ktoś  jest  dla  przykładu  piękny,  bogaty  i 
błyskotliwy,  lub  biedny,  brzydki  i  nieuk,  jest  następstwem  lub  skutkiem  naszych 
czynów,  naszych  pragnień,  naszych  dąŜeń,  naszych  myśli  i  naszej  mowy  w 
poprzednich reinkarnacjach. KaŜdy z nas swoim czynem, słowem i myślą kreśli swój 
los  w  obecnej  reinkarnacji  i  tym  samym  stwarza  podwaliny  pod  następną 
reinkarnację. Oczywiście róŜnice między nami mogą takŜe wynikać z liczby wcieleń, 
które  do  tej  pory  Ŝyliśmy.  Dla  przykładu,  ktoś  z  nas  jest  wyjątkowo  uzdolniony  i 
wszystko łatwo mu przychodzi, a obok mieszkający nie ma Ŝadnych talentów i osiąga 
wszystko  z  wielkim  trudem.  To  oznacza,  Ŝe  ten  pierwszy  jest  starszym  duchem  i 
przeŜył juŜ dla przykładu pięć tysięcy reinkarnacji, w czasie których, zdobył bogate 
doświadczenie, a jego uzdolnienia pochodzą z duchowych zasobów nagromadzonych 
we  wcześniejszych  reinkarnacjach.  A  ten  drugi  moŜe  być  młodą  duszą,  która  ma 
dopiero za sobą kilkadziesiąt reinkarnacji i dopiero stawia pierwsze kroki na drodze 
zdobywania Ŝyciowych doświadczeń.  

 

ś

YCIOWE NIERÓWNOŚCI W RODZINIE. 

 
Najlepiej Ŝyciowe nierówności moŜna zaobserwować na swoim własnym podwórku, 
czyli  w  obrębie  swojej  rodziny.  To  właśnie  prawo  reinkarnacji  sprawia,  Ŝe  w  tej 
samej rodzinie u dzieci, które niby wychowują się w tych samych warunkach, juŜ od 
wczesnego  dzieciństwa  występują  inne  dąŜenia  i  skłonności,  w  następstwie  czego, 
wyrastają  całkiem  róŜni  ludzie  w  tej  samej  rodzinie,  chociaŜ  z  reguły  rodzice  robili 
wszystko,  Ŝeby  wychować  ich  na  swoje  podobieństwo.  No  niestety,  ale  nie  da  się 
zrobić  z  krowy  konia  wyścigowego,  tak  samo  nie  da  się  wychować  dziecka  na 
podobieństwo ojca lub matki. KaŜde dziecko jest bowiem wcielonym duchem, który 
mógł Ŝyć juŜ tysiące razy, więc na logikę rzecz biorąc, przyszedł on na ten świat juŜ z 
mocno  ukształtowanym  charakterem  i  z  określonymi  skłonnościami.  Oczywiście, 
obecne wychowanie wyciśnie na dzieciakach swoje piętno, ale zasadniczy charakter 
dzieciaka,  który  to  przyniósł  on  sobie  ze  sobą  w  te  Ŝycie,  pozostanie  niezmienny. 
Dlatego  wychować dwoje  lub troje  dzieci  o tym  samym  charakterze nikomu  się nie 
uda,  nawet  fanatykom  kościelnym,  którzy  są  święcie  przekonani,  Ŝe  Ŝyją  jeden 
jedyny  raz  i  koniec  z  nimi,  więc  wychodząc  z  tego  załoŜenia,  próbują  ukształtować 
swoje dzieci na swoją modłę. Taki ignorant Ŝyciowy w swojej niewiedzy myśli sobie, 
Ŝ

e  jego  dziecko  jest  czystą  kartką  papieru,  na  której  moŜna  wszystko  zapisać  i 

kształtować jego charakter do woli. Ale nie jest to po prostu moŜliwe.  
 
SYMPATIE I ANTYPATIE A REINKARNACJA 
 
Pewnie kaŜdy z nas doświadczył tego, Ŝe z nowo poznaną osobą natychmiast poczuł 
się jak jakimś bliskim, a z drugiej strony, jakoś z innym nie moŜemy nijak dogadać, 
pomimo  naszych  wysiłków  nawiązania  przyjaznych  stosunków.  śyciowy  ignorant 
lub fanatyk religijny w swojej niewiedzy będzie to sobie róŜnie błędnie tłumaczył, ale 
znając  prawo  reinkarnacji,  które  nasz  kościół  wymazał  z  naszego  Ŝycia,  moŜna  to 
sobie bardzo łatwo wytłumaczyć.  W tym  pierwszym przypadku, z tym człowiekiem 

background image

 

- 72 - 

juŜ  nas  wcześniej  w  poprzednich  Ŝywotach  łączyły  więzy  przyjaźni  lub  więzy 
pokrewieństwa, a z tym drugim człowiekiem być moŜe spotkaliśmy się pierwszy raz, 
albo juŜ w poprzednich reinkarnacjach byliśmy w złych stosunkach. No niestety, ale 
uczucia  sympatii  i  antypatii  pozostają  w  nas  i  nawet  nasza  fizyczna  śmierć  nie 
powoduje  ich  utraty.  Dlatego  w  nowym  wcieleniu  nasze  sympatie  i  antypatie 
uzewnętrzniają się  jako  wzajemne  przyciąganie lub odpychanie.  Nasza  współczesna 
nauka,  nasza  filozofia  i  nasz  kościół  w  swojej  niewiedzy  nie  są  w  stanie  wyjaśnić 
takich  Ŝyciowych  przyziemnych  spraw,  poniewaŜ  to  wykracza  poza  ramy  ich  
materialistycznego  poglądu  na  świat.  Mogą  tylko  wymachiwać  szabelką  niewiedzy 
na wszystkie strony, oraz pyskować i oczerniać, co niestety dobrze potrafią.  
 
 
 RODZICE I PRAWO REINKARNACJI.  
 
W  naszym  codziennym  Ŝyciu,  moŜe  się  zdarzyć,  i  zdarza  się,  Ŝe  dla  przykładu  w 
rodzinie  dwojga  zacnych,  czcigodnych,  spokojnych  i  bogatych  ludzi,  rodzi  się 
dzieciak,  który  jest  wyjątkowo  niegodziwy  i  podły.  A  po  drugiej  stronie  ulicy 
mieszkają całkiem prości i biedni ludzie, o bardzo małym światopoglądzie, u których 
takŜe  rodzi  się  dzieciak,  który  jest  bez  mała  geniuszem,  obdarzony  szlachetnym 
charakterem.  Ludzie  w  okolicy  zachodzą  więc  sobie  głowę,  jak  to  mogło  dojść  do 
takiego  wydarzenia.  Ci  najbardziej  dociekliwi  udają  się  najpierw  do  księdza,  aby 
wysłuchać jego zdanie. No niestety, ale ksiądz, który nie ma najmniejszego pojęcia o 
reinkarnacji, który nawet nie zdaje sobie sprawy z jej istnienia, moŜe tylko pomachać 
szabelką swojej  niewiedzy  i  odprawić  tych  ludzi  jakąś  bzdurną  opowieścią  biblijną, 
którą  moŜna  na  tysiące  sposobów  interpretować.  Nie  usłyszawszy  nic  mądrego  od 
księdza udali się dociekliwi ludzie do nauczyciela. Ten niby światły człowiek, teŜ nie 
ma  najmniejszego  pojęcia  o  reinkarnacji,  więc  takŜe  mydli  im  oczy  dziwnymi 
teoriami,  które  niczego  mądrego  nie  wnoszą  do  sprawy.  Ale  dociekliwi  ludzie  nie 
ustępują  i  udają  się  do  domu  znanego  profesora  filozofii,  aby  tam  uzyskać 
satysfakcjonujące  wyjaśnienie.  Pan  profesor  filozofii  oczywiście  takŜe  nie  ma 
najmniejszego  pojęcia  o  reinkarnacji,  i  operuje  tylko  w  ramach  swojego 
materialistycznego poglądu na świat, tak jak uwiązany na łańcuchu pies, który moŜe 
się  tylko  poruszać  w  ramach  swojego  łańcucha  i  nigdzie  dalej.  Taki  profesor  gada 
godzinami,  ale  nic  mądrego  i  rzeczowego  w  tej  sprawie  nie  powiedział.  W  końcu 
dociekliwi  ludzie  udali  się  do  biednej  chałupy  na  końcu  wsi,  w  której  mieszkała 
staruszka,  bez  Ŝadnego  wykształcenia,  całkiem  prosta  kobieta,  która  zajmowała  się 
zielarstwem  i  jeszcze  innymi  sprawami,  które  u  ludności  wzbudzały  strach.  Ta 
kobieta była dobrze obeznana z prawami natury, z którą miała bezpośredni kontakt, i 
dopiero ta kobieta wyjaśniła dociekliwym ludziom, Ŝe to wydarzenie było związane z 
działaniem  odwiecznego  prawa  reinkarnacji  oraz  prawem  przyczyny  i  skutku,  które 
spowodowało, Ŝe dla pierwszych rodziców była to kara, a dla drugich rodziców była 
to  nagroda  za  wzajemne  stosunki  w  poprzednich  swoich  reinkarnacjach.  Ta  kobieta 
miała szczęście, Ŝe Ŝyła w niedawnych czasach, poniewaŜ trochę wcześniej, za taką 
odpowiedź, kościół pojmałby ją natychmiast i spaliłby ją Ŝywcem na stosie drewna. 

background image

 

- 73 - 

No  niestety,  ale  na  okrucieństwo  i  ciemnotę  kościoła  nie  wynaleziono  jeszcze 
lekarstwa, a szkoda, poniewaŜ uratowało by  to dziesiątki milionów istnień ludzkich.  
 
 
NAUKA I REINKARNACJA.  
 
Następstwa  prawa  reinkarnacji  niezwykle  głęboko  przenikają  dosłownie  wszystkie 
zjawiska  wszelkiego  Ŝycia,  Ŝe  trzeba  być  niezwykle  krótkowzrocznym  i  niezwykle 
wielkim  ignorantem  Ŝyciowym,  Ŝeby  ich  nie  dostrzec,  poniewaŜ  moŜna  je 
zaobserwować  na  kaŜdym  kroku.  No  niestety,  ale  jak  Bóg  kogoś  chce  ukarać,  to 
zabiera  mu  rozum.  Tak  przynajmniej  twierdzi  nasze  przysłowie,  ale  coś  mi  się 
wydaje,  Ŝe  w  tym  przysłowiu  jest  duŜo  prawdy,  poniewaŜ  gdziekolwiek  się  nie 
obejrzę, to widzę całą armię biednych  i niegodnych grzeszników z poczuciem winy 
na  karku,  którym  ciemnota  religijna  tak  osłabiła  mózgi,  Ŝe  myślenie  jest  ich 
wyjątkowo  słabą  stroną,  a  szkoda.  Nauka  próbuje  niektóre  zjawiska  reinkarnacji 
obalić  teorią  dziedziczności.  Ma  to  szczególnie  miejsce  w  stosunkach  rodzinnych, 
gdzie według nauki, dzieci dziedziczą po ojcu lub matce ich charakter. Ta naukową 
teorię  wymyślili  ludzie,  którzy  w  swojej  wyjątkowej  niewiedzy  są  przekonani,  Ŝe 
człowiek  Ŝyje  tylko  jeden  jedyny  raz  i  koniec,  po  człowieku.  I  cóŜ  moŜna  na  taki 
przejaw  ciemnoty  powiedzieć?????  Moja  babcia  nieboszczka  tak  mówiła  jakieś 
trzydzieści lat temu: Alek, głupich nie trzeba siać, sami się rodzą. W końcu wcale nie 
trzeba  być  bystrym,  Ŝeby  zauwaŜyć,  Ŝe  dzieci  mają  całkiem  inne  charaktery  niŜ  ich 
rodzice,  Ŝe  całkiem  inaczej  myślą  i  mają  całkiem  inne  podejście  do  wielu  spraw, 
pomimo  to,  nauka  ciągle  wymachuje  szabelką  ciemnoty  i  uparcie  trzyma  się  swojej 
teorii dziedziczności.  

 

Ś

WIAT  WSPÓŁCZESNY I REINKARNACJA.  

 
Kiedy  kościół  wymazał  reinkarnację  z  naszego  codziennego  Ŝycia  i  usunął  ją  pod 
karą  śmierci  ze  swych  i  naszych  wierzeń,  za  mówienie  o  reinkarnacji  natychmiast 
palono Ŝywcem na stosie drewna, to nasz współczesny świat wyzbył się natychmiast 
najwznioślejszych  nadziei,  a  Ŝycie  nasze  pozbawiło  się  jakiegokolwiek  sensu.  A  z 
Boga zrobiono gamonia, bez najmniejszego cienia sprawiedliwości. No niestety, ale 
panująca w świecie nierówność, która jest warunkiem niezbędnym do ewolucji Ŝycia, 
której  do  tej  pory  ani  nauka,  ani  filozofia,  ani  kościół  nie  potrafili  sensownie 
wyjaśnić, zawsze wywoływała i będzie ciągle wywoływać szemranie przeciw Bogu i 
narzekanie  na  niesprawiedliwość  losu.  Uznanie  doktryny  reinkarnacji  natychmiast 
kładzie  kres  bezpodstawnemu  utyskiwaniu  i  niedorzecznym  skargom  człowieka  na 
to,  czego  w  rzeczywistości  nie  ma,  lecz  co  wynika  tylko  ze  zwykłego  ludzkiego 
niezrozumienia,  które  za  sprawą  kościoła  zostało  wywołanie  i  nadal  jest  niestety 
uparcie  przez  kościół  podtrzymywane.  No  niestety,  ale  zrobić  z  ludzi  biednych  i 
niegodnych  grzeszników  z  poczuciem  winy  na  karku,  mogło  się  kościołowi  tylko 
dlatego udać, poniewaŜ nauka o reinkarnacji usunięta została z naszego Ŝycia. Gdyby 
nauka  o  reinkarnacji  dalej  była  by  obecna  w  naszym  Ŝyciu,  to  w  Polsce  nie  byłoby 

background image

 

- 74 - 

Ŝ

adnego  biednego  i  niegodnego  grzesznika,  a  zwykli  ludzie  byli  by  o  niebo 

szczęśliwsi jak obecnie.  
 
TĘPY  LUDZKI  UPÓR  SCEPTYKÓW  I  IGNORANTÓW  
 
Wymazanie  reinkarnacji  z  naszego  Ŝycia  nastąpiło  około  1500  lat  temu,  co  było 
największym  błędem  w  dziejach  naszej  zachodniej  kultury.  Tysiąc  pięćset  lat  jest 
długim  okresem,  więc  niezwykle  zdumiewający  jest  upór,  w  jakim  ludzie  trzymają 
się swych błędów. Wydawałoby się, Ŝe jeśli zamiast beznadziejnego światopoglądu, 
w  którym  nie  ma  nic  prócz  pozbawionych  sensu  przypadków,  grzechu 
pierworodnego,  antychrystów,  diabłów,  demonów,  szatanów  i  wiecznych  mąk  za 
przewiny  jednego,  jedynego  Ŝycia,  ukazuje  się  nieskończone  radosne  istnienie, 
którego twórcą jest sam człowiek, to zdrowy rozsądek wręcz powinien nakazać, aby 
przejść  do  tego  światopoglądu,  aby  przejść  do  tego  pojmowania  świata,  które 
wszystko  jasno  wyjaśnia  i  daje.  Pytam  się  więc,  dlaczego  ludzie  w  to  nie 
wchodzą?????  Dla  mnie  jest  to  niepojęte,  więc  mogę  jedynie  stwierdzić,  Ŝe  na 
ciemnotę  religijną  nie  wymyślono  jeszcze  lekarstwa.  No  niestety,  ale  bez  mała  cała 
populacja  Polski  obawia  się  utracić  szansę  na  wymyślone  przez  kościół  królestwo 
boŜe,  jakie  obiecuje  im  kościół.  Te  królestwo  boŜe  wymyślone  przez  kościół  jest 
tylko  taką  bańką  mydlaną,  iluzją  najwyŜszego  stopnia,  na  którą  nabrał  się  cały 
zachodni świat z Polską włącznie. Ta głupota i ciemnota religijna Polaków powoduje 
to,  Ŝe  wolą  raczej  zginąć  ze  starym  wymyślonym,  aniŜeli  zbawić  się  z  nowym.  Co 
ciekawe,  Ŝe  na  sceptyka  i  fanatyka  kościelnej  ciemnoty  w  Ŝaden  sposób  nie  moŜna 
wpłynąć  argumentacją  i  nawet  najmądrzejszym  przekonywaniem.  Sceptycyzm  i 
fanatyzm  religijny  to  szczególna  choroba,  to  psychoza,  której  w  Ŝaden  sposób  nie 
moŜna  wyleczyć  za  pomocą  argumentów  lub  rozumowego  dowodzenia.  Więc  co  w 
takiej sytuacji moŜna zrobić?????? Z taką psychozą moŜna się jedynie rozprawić za 
pomocą  porządnej  pałki.  Jedyne  skuteczne  leczenie  tej  psychozy,  to  trzeba  niestety 
dostać  porządnie  pałką  po  głowie,  albo  pasem  po  dupie  i  to  czasem  przez  dłuŜszy 
okres czasu, wtedy zadziała i być moŜe przyjdzie rozum i zdrowy rozsądek do głowy.  
Innego lekarstwa ja niestety nie widzę na tą szczególną chorobę. Dopiero cierpienie 
moŜe  u  takiego  człowieka  coś  zmienić  w  myśleniu,  albo  jakaś  śmiertelna  choroba, 
jak dla przykładu rak, wtedy człowiek bardzo cierpi, więc jak mówi przysłowie: cierp 
ciało,  a  będziesz  lepiej  myślało,  to  wtedy  moŜe    rzeczywiście  przyjdzie  rozum  do 
głowy.  Na  raka  z  reguły  umiera  się  długo,  więc  jest  duŜo  czasu  na  przemyślenia. 
Znam osobę, kobietę, która trzykrotnie umierała na raka i dopiero za trzecim razem 
zmieniła myślenie na bardziej ludzkie i wyszła z ignorancji i ciemnoty religijnej.  
Gdyby Ŝycie kaŜdego z nas było tylko jednokrotne, do czego kościół podstępem i na 
bazie oszustwa przekonał większość naszego społeczeństwa, to byłoby to wyjątkowo 
nieciekawe  wydarzenie  i  byłby  to  okropne  przeraŜający  i  okropny  dysonans  w 
ogólnej harmonii kosmicznego Ŝycia, gdzie na szczęście panuje porządek i wszystko 
jest  tak  mądrze  urządzone  i  tak  celowo,  Ŝe  przekracza  to  wyobraŜenia  nawet 
najmądrzejszych  z  nas  tysiące  razy.  W  całym  tym  kosmosie  obowiązuje 
niewzruszone prawo zmiany jednych zjawisk Ŝyciowych w inne, co zresztą kaŜdy z 
nas  moŜe  zaobserwować  na  własne  oczy.  Przemienne  występowanie  dnia  i  nocy, 

background image

 

- 75 - 

pory  roku,  ciepła  i  zimna,  rozkwitu  i  więdnięcia  lub  narodzin  i  śmierci  istot 
zwierzęcych  lub  ludzkich,  wszystko  to  jest  niezbędne,  celowe,  zamierzone, 
przemyślane  i  mądre.  PosłuŜmy  się  przykładem  kwiatka.  Wiosną  nasionka  kwiatu 
zostają  zasiane  do  ziemi  i  po  jakimś  czasie  wypuszczają  kiełki,  które  rosną  do 
osiągnięcia przez roślinę swojej ostatecznej wielkości, później kwiat kwitnie i wydaje 
nasienie.  Po  czym  na  jesieni  więdnie  i  obumiera.  Czy  ktoś  z  nas  ludzi  moŜe 
powiedzieć,  Ŝe  ten  kwiat  przepadł  bezpowrotnie  i  bez  śladu  i  juŜ  go  nigdy  nie 
będzie???  Tak  niestety  twierdziła  moja  babcia  w  stosunku  do  człowieka  mówiąc:  „ 
łeb  kurze  uciąć  i  nie  ma  kury,  tak  samo  z  człowiekiem  który  umiera  i  nie  ma  juŜ 
więcej  człowieka”    No  niestety,  ale  moja  babcia  teŜ  padła  ofiarą  kościoła  w  tym 
temacie  i  nie  wierzyła  w  reinkarnację.  Wracając  do  kwiatka,  to  kwiat  powstał  z 
nasienia  i  obrócił  się  w  nasienie.  Istota  kwiatka  nie  zatraciła  się,  jego  dusza  nie 
umarła,  lecz  pozostała  w  nasieniu,  które  następnego  roku  wyda  znowu  wiele  takich 
kwiatów.  
Jednym  z  głównych  argumentów  dla  ignorantów  duchowych  i  wszystkich  innych 
ignorantów  negujących  zaciekle  prawo  reinkarnacji,  jest  pogląd,  Ŝe  skoro  oni  nie 
mogą  sobie  przypomnieć  nic  o  poprzednim  Ŝyciu,  to  znaczy,  Ŝe  reinkarnacja  nie 
istnieje.  Ale  kiedy  zapytamy  takiego  ignoranta  duchowego,  czy  pamięta,  co  robił 
dziewięć lat temu, konkretnego dnia, to taki ignorant będzie najpierw długo milczał, 
aŜ w końcu powie, Ŝe nie pamięta, albo będzie wymyślał nerwowo jakieś wyjątkowe 
idiotyzmy, aby tylko nie przyznać się, Ŝe nie pamięta. No niestety, ale nasza pamięć 
jest zawodna i nawet nie jest w stanie objąć jednego obecnego Ŝycia. Warto zwrócić 
uwagę,  Ŝe  nasze  wspomnienia  z  poprzedniego  Ŝycia,  były  związane  z  poprzednim 
ciałem, z poprzednim mózgiem, z poprzednim ego i poprzednim umysłem. Wraz ze 
ś

miercią ciała fizycznego, większość z tych rzeczy takŜe się traci, a naradzając się na 

nowo,  otrzymujemy  nowe  ciało  i  wszystko  inne,  które  doświadczają  w  nowych 
uwarunkowaniach  nowe  doświadczenia  i  tworzy  się  nowa  pamięć.  Pomimo 
wszystko,  starą  pamięć  z  poprzedniego  Ŝycia  mogą  sobie  jeszcze  przypomnieć 
niektóre małe dzieci, zanim jeszcze wraŜenia tego świata je nie pochłonęły.  
Kiedy uzmysłowimy sobie prawdę o reinkarnacji i prawie przyczyny i skutku, czyli 
karmy,  to  stwierdzimy  z  duŜą  łatwością,  Ŝe  wszechświat  i  całe  stworzenie  jest  w 
ciągłym  ruchu,  ciągle  coś  się  nowego  tworzy,  ciągle  stare  przemieniane  jest  na  coś 
innego  i  Ŝycie  pulsuje  na  wszystkich  moŜliwych  poziomach  i  tak  jedno  ogniwo 
łańcucha Ŝycia pociąga za sobą inne ogniwa, tak jak jedno Ŝycie zapowiada juŜ samo 
w  sobie  następne  Ŝycie.  Człowiek  w  tym  całym  stworzeniu,  nie  jest  wyjątkiem, 
chociaŜ nasza religia twierdzi u utwierdza nas, Ŝe Ŝyjemy tylko ten jeden raz i koniec.  
Po  prostu  nie  da  się  rozerwać  łańcucha  Ŝycia  i  łańcucha  wcieleń  ludzkich  i  innych, 
ani  takŜe  nie  idzie  wydzielić  siebie  lub  kogokolwiek  z  tej  rzeki  Ŝycia.  Bardzo  stare 
pisma  duchowe,  juŜ  od  dziesiątków  tysięcy  lat  wyraźnie  mówią,  Ŝe  w  kaŜdym 
kolejnym Ŝyciu, słowem, myślą i czynem stwarzamy fundament pod następne Ŝycie. 
Tej  prawdy  nie  da  się  w  Ŝaden  sposób  podwaŜyć.    Nasi  przodkowie,  nie  tylko  
słowianie,  oni  wszyscy    dobrze  zdawali  sobie  z  tego  sprawę,  do  czasu  nastania 
kościoła,  który  posługując  się  strachem  i  zwątpieniem    wpędził  ludzi  w  olbrzymią 
ciemnotę religijną i porobił z ludzi biednych i niegodnych grzeszników z poczuciem 
winy na karku. Taki stan trwa niestety do dzisiaj. Ja myślę, Ŝe kaŜdy człowiek, który 

background image

 

- 76 - 

dysponuje  chociaŜ  trochę  roztropności,  jest  w  stanie  zrozumieć,  ile  krzywdy 
wyrządził kościół społeczeństwu zachodniemu.  
Z  naszym  narodzeniem  do  następnej  reinkarnacji  bywa  róŜnie.  Człowiek  mocno 
zaawansowany  w  rozwoju  duchowym,  który  zdołał  wypracować  sobie  wyŜszą 
ś

wiadomość, sam wybiera rodzinę, w której ma się narodzić. Natomiast jeśli chodzi o 

ludzi  nierozwiniętych,  ludzi  nie  wierzących  w  nieśmiertelność  i  ciągłość  Ŝycia,  lub 
ignorantów i fanatyków religijnych wszelkiej maści, to sprawę tę rozstrzygają za nich 
Władcy  Karmy.  To  właśnie  Władcy  Karmy  wyznaczają  takiemu  człowiekowi 
rodzinę  i  warunki,  w  jakich  ma  się  narodzić,  kierując  się  przy  tym  wyborze 
pragnieniami i dąŜeniami przejawionymi przez tego człowieka w poprzednim Ŝyciu. 
Innymi  słowy,  wywołanymi  przezeń  skutkami.  Tak  więc  nie  opłaca  się  być 
bezrozumnym fanatykiem kościelnym, który zacięcie zaprzecza reinkarnacji i karmie 
i  wierzy  ślepo  w  te  kościelne  urojenia.  KaŜde  nowe  Ŝycie,  jako  kontynuacja 
poprzedniego  Ŝycia,  i  zaczyna  się  dokładnie  od  tego  stopnia  rozwoju,  na  którym 
człowiek się zatrzymał w poprzednim Ŝyciu.  
Nasze  ciało  fizyczne,  to  znaczy  ciało  czynów,  otrzymujemy  od  swoich  rodziców. 
Nasi  rodzice  przekazują  nam  cechy  fizyczne,  charakterystyczne  dla określonej  rasy, 
lub grupy etnicznej i nic więcej. Całą resztę wznosimy do nowego Ŝycia sami. Nasza 
indywidualność  kształtowała  się  bowiem  przez  liczne  wieki  podczas  licznych 
Ŝ

ywotów  i  nasze  dąŜenia    i  zdolności  w  obecnym  Ŝyciu  pochodzą  z  magazynu 

poprzednich  wcieleń.  Otrzymujemy  nowe  Ŝycie  po  to,  Ŝeby  udoskonalić  swą 
indywidualność,  by  dodać  coś  wartościowego  do  magazynu  nagromadzeń.  Na  tym 
polega sens naszej ludzkiej egzystencji na ziemi i taki jest cel reinkarnacji. Istniejące 
między  nami  ludźmi  róŜnice  w  uzdolnieniach,  są  wynikiem  naszego  wyŜszego  lub 
niŜszego  stopnia  rozwoju,  albo  większej  lub  mniejszej  dojrzałości  naszej 
indywidualności.  Od  tego  teŜ  zaleŜy  dłuŜszy  lub  krótszy  pobyt  kaŜdego  z  nas  w 
niebiańskich przybytkach po naszej tak zwanej śmierci na ziemi.  
Aby  kaŜdy  z  nas  osiągnął  doskonałość  w  czasie  wielu  naszych  reinkarnacji,  to 
powinniśmy w równym stopniu posiadać nie tylko cechy właściwe ludziom róŜnych 
ras  i  pod  ras  oraz  cechy  właściwe  ludziom  róŜnych  pozycji  społecznych,  ale  takŜe 
cechy obu płci. Dlatego musimy się reinkarnować jako kobieta i jako męŜczyzna. Nie 
da się ustalić liczby wcieleń męskich i Ŝeńskich. Wszystko zaleŜy od tego, jak dusza 
potrafi  przetwarzać  zdobyte  doświadczenia  Ŝyciowe  w  zdolności,  ale  z  reguły 
wiadomo,  Ŝe  nie  spotyka  się  więcej  jak  siedmiu  reinkarnacji  w  tej  samej  płci  pod 
rząd,  oraz  mniej  niŜ  trzy  reinkarnacje  w  ramach  tej  samej  płci.  Często  spotykamy 
kobiety  o  cechach  wybitnie  męskich,  albo  męŜczyzn,  o  cechach  z  kobiecymi 
skłonnościami.  Są  to  dusze,  które  dopiero  co  zmieniły  płeć  i  nie  wytworzyła  się 
jeszcze  u  nich  równowaga  między  płcią  a  charakterem.  Ale  te  niedogodności  w 
następnej  reinkarnacji  ulegną  zatarciu,  i  męŜczyzna  będzie  się  czuł  jak  prawdziwy 
męŜczyzna, a kobieta, jak prawdziwa kobieta.  

 

Na  koniec  rozdziału  o  reinkarnacji  chciałbym  jeszcze  raz  zwrócić  uwagę,  Ŝe 
naprawdę  warto  się  wysilić,  aby  sobie  w  końcu  uświadomić,  Ŝe  całe  Ŝycie  w  tym 
wielkim  wszechświecie  powstało  z  jednego  i  kiedyś  na  jakiś  czas  powróci  do  tego 
jednego,  ale  w  międzyczasie nic z  tego  jednego nie  moŜe  się po prostu  zagubić lub 

background image

 

- 77 - 

umrzeć.  To  tak  jakby  kropla  z  oceanu  próbowała  się  oddzielić  od  oceanu  i  umrzeć 
będąc  w  oceanie.  Tego  się  po  prostu  nie  da  dokonać.  Wszystkie  Ŝycie  widzialne  i 
niewidzialne przenika pierwotna energia, w której nic nie zaginie, ani nic nie umrze, 
poniewaŜ  to  wszystko  jest  po  prostu  zagęszczoną  wersją  tej  wszystko  przenikającej 
pierwotnej  energii.  Oczywiście  włączając  w  to  takŜe  nas  wszystkich  ludzi.  Ja 
chciałbym  jeszcze  raz  dobitnie  przypomnieć,  Ŝe  nasi  przodkowie  naszej  zachodniej 
cywilizacji  dobrze  sobie  z  tego  zdawali  sprawę,  ale  później  przyszedł  kościół  i 
otumanił  ich  wszystkich  bezczelnie  kłamiąc  i  zmusił  ich  do  przyjęcia  tezy,  Ŝe 
reinkarnacja i wszystko z nią związane nie istnieją, a człowiek jest śmiertelną istotą i 
nic więcej. Tak oto zatracił się sens Ŝycia w naszym społeczeństwie, i tak zatracił się 
cel  Ŝycia  w  naszym  społeczeństwie,  co  skończyło  się  dla  nas  wyjątkowo  źle, 
skończyło  się  niewolnictwem  moralnym  i  religijnym  i  niczym  więcej.  Zatraciliśmy 
naszą  wszelką  wolność  na  rzecz  ciemnoty  religijnej  i  kościelnego  niewolnictwa. 
Warto na koniec zwrócić uwagę, Ŝe wolność kaŜdego z nas nie zaleŜy od zasługi, lub 
częstego chodzenia do kościoła, lecz od stanu bycia. Oznacza to niezachwiany spokój 
i  pogodę  ducha  w  obecnej  reinkarnacji  i  branie  się  za  bary  z  Ŝyciem,  obojętnie,  co 
nam  Ŝycie  podrzuca,  lub  co  sami  przyciągamy,  albo  cokolwiek  nam  się  innego 
przydarza.  Wolny  człowiek  ma  o  wiele  bardziej  wyostrzony  intelekt,  niŜ  biedni  i 
niegodni grzesznicy, którzy wpadli w szpony kościoła. Myśli wolnego człowieka nie 
są poddańcze  wobec nikogo,  a  juŜ  szczególnie nie są poddańcze  wobec  okrutnych i 
podłych  religii,  które  niestety  zdominowały  nasze  społeczeństwo.  Wolny  człowiek 
Ŝ

yje  bez  pragnień  ani  Ŝadnych  oczekiwań.  Wolny  człowiek  nie  trudzi  się,  aby  być  

wielkim  lub  świętym.  Wolny  człowiek  Ŝyje  na  luzie  i  cieszy  się  Ŝyciem  w  kaŜdej 
sytuacji  i  o  kaŜdej  porze.  Wolnego  człowieka  nie  idzie  juŜ  w  Ŝaden  sposób 
zastraszyć, a juŜ szczególnie nie dokona tego Ŝaden kościół ani Ŝadna religia.  
 
JeŜeli dojrzałeś do bezwarunkowej wolności 
JeŜeli interesujesz się bezwarunkową wolnością 
JeŜeli zainteresowany jesteś bezwarunkową wolnością,  
To znajdź sens i cel swojego własnego istnienia, 
a tam znajdziesz wolność a takŜe nieśmiertelność.  

 

 
 
                                                 
                                               Rozdział 15 
                                                    Strach 

 
Strach  jest  to  wyjątkowo  negatywna  emocja,  która  pojawia  się  na  skutek  mylnego 
postrzegania  świata  i  mylnego  rozumowania  i  postrzegania  innych,  jako  istnień 
oddzielnych  od  Boga.  Na  początku  tej  ksiąŜki  pisałem,  Ŝe  cały  ten  wszechświat 
powstał  z  jednego,  z  jednej  świadomości,  zwanej  powszechnie  Bogiem.  Kiedy 
uświadomimy  sobie,  kiedy  zrozumiemy,  Ŝe  jeden  jedyny  Bóg  stanowi  istotę 
wszystkiego wokół nas, wszystkiego, co nasze zmysły są w stanie dostrzec, to wtedy 

background image

 

- 78 - 

strach  opuści  na  zawsze  taką  osobę.  No  niestety,  ale  tylko  świadomość 
wszechobecności Boga całkowicie uwalnia człowieka od strachu. śadne kursy reiki, 
jogi,  jasnowidzenia, medytacji,  oddychania  i inne  ezoteryczne kursy  nie  są  w stanie 
uwolnić nas od stracha, chociaŜ mogą to obiecywać, ale jedynie świadomość jedności 
Ŝ

ycia i całego stworzenia moŜe tego dokonać. Strach jest ściśle powiązany z ego i ze 

ś

wiadomością osiadłą tylko na  ciele fizycznym. Ego to jaźń, która otoczyła się iluzją 

bycia  czymś  odrębnym  od  Boga.  Świadomość  zdominowana  przez  ego  i  ciało 
fizyczne  będzie  ciągle  doświadczała  stracha,  poniewaŜ  oparta  jest  na  iluzji 
odrębności,  na  fikcyjnych  fundamentach  rozdzielenia,  na  niewiedzy,  na  ciemnocie 
religijnej i kościelnej, często na fanatyzmie, co siłą rzeczy będzie przyciągało strach. 
No  niestety,  ale  kaŜdy  człowiek,  który  jest  egoistycznie  przywiązany  do  swojego 
ciała fizycznego oraz do swoich ziemskich osiągnięć, pada ofiarą strachu. Oczywiste 
jest, Ŝe strach przed śmiercią gra tutaj pierwsze skrzypce, ale o tym trochę później. 
Strach  to  złudzenie,  którego  twórcą  jest  umysł;  brak  strachu  jest  równieŜ  złudnym 
wytworem  umysłu.  Błędne  uznawanie  jednego  przedmiotu  za  inny  prowadzi  do 
pojawienia  się  uczucia  strachu.  Nieustraszoność  nie  ma  związku  z  tymi  dwoma 
emocjonalnymi  stanami.  Nieustraszoność  to  stan  niezmienny,  w  którym  nie 
doświadcza  się  emocji.  Człowiek  nieustraszony  jest  zawsze  świadomy  własnej 
rzeczywistości.  Ta  świadomość  daje  mu  poczucie  jedności,  z  której  wynika 
przekonanie,  Ŝe  nie  istnieje  druga,  czyli  oddzielona  od  niego  istota,  w  związku  z 
czym  nie  boi  się.  Człowieka  ogarnia  strach  jedynie  wówczas,  gdy  postrzega  jakiś 
inny obiekt. Nieustraszoność związana jest ze świadomością jedności, niedwoistości. 
Na  tym  poziomie  świadomości  istnieje  tylko  jedność.  Nieustraszonym  jest  ten,  kto 
wzniósł się do poziomu uświadomienia sobie jedności wszelkiego stworzenia. 
Kiedy zapominamy o naszej toŜsamości - o atmie, gnębi nas strach. No niestety, ale 
kiedy  pamiętamy  jedynie  o  świecie,  a  nie  o  Bogu,  albo  duchowości,  to  siłą  rzeczy 
odczuwamy  strach.  Dopóki  nie  uwolnisz  się  od  pragnień  i  przywiązań,  będziesz 
odczuwał  strach.  Kiedy  ulegasz  iluzji  tego  świata,  cierpisz  z  powodu  strachu. 
Uwolnisz  się  od  niego  dopiero  wówczas,  gdy  wzniesiesz  się  do  poziomu 
ś

wiadomości  transcendentalnej.  Ta  świadomość  uczyni  z  ciebie  człowieka 

nieustraszonego.  Kriszna  powiedział:  „Powinieneś  się  nauczyć  tylko  jednego, 
ArdŜuno.  Nie  musisz  juŜ  dalej  rozwijać  swojej  wiedzy  o  świecie  materialnym,  nie 
musisz  juŜ  więcej  doskonalić  swojego  umysłu.  Musisz  jedynie  nauczyć  się 
postrzegać  jedność  całego  stworzenia.  Jeśli  ją  rozpoznasz  i  uświadomisz  sobie,  nie 
będziesz  juŜ  podlegał  zmiennym  stanom  strachu.  Dopóki  tkwisz  w  błędnym 
przekonaniu, Ŝe ten świat jest jedyną rzeczywistością, na którą składają się oddzielne 
przedmioty,  widzisz  jak  we  mgle  i  boisz  się.  Dopiero,  gdy  rozpoznasz  jedność  i 
harmonię  wszechrzeczy,  staniesz  się  nieustraszonym.  Ktoś  taki  jak  ty  moŜe  posiąść 
wiedzę duchową i nigdy więcej nie odczuwać strachu. 
MoŜna  więc  śmiało  powiedzieć,  Ŝe  nieustraszoność  jest  cechą,  o  którą  szczególnie 
powinniśmy  zabiegać,  poniewaŜ  bez  niej  nie  jesteśmy  w  stanie  uzyskać  choćby 
takiego  małego  spokoju  umysłu.  Szczególnie  w  Ŝyciu  duchowym  strach  jest 
wyjątkowo  niekorzystnym  wydarzeniem,  które  całkowicie  paraliŜuje  nasze  kroki  na 
ś

cieŜce  rozwoju  duchowego.  No  niestety,  ale  człowiek  ogarnięty  strachem  nic 

wielkiego  w  swoim  Ŝyciu  nie  dokona,  poniewaŜ  owładnięty  strachem  jest  taki 

background image

 

- 79 - 

człowiek  pełen  niepewności  i  wątpliwości,  przez  co  nie  potrafi  wykonać  nawet 
najmniejszego zadania.  Stare hinduskie teksty duchowe, liczące dziesięć tysięcy lat i 
więcej, ciągle wspominają o tym, Ŝe człowiek wręcz musi się uwolnić od strachu i za 
wszelką  cenę  dąŜyć  do  nieustraszoności.  Warto  zwrócić  uwagę,  Ŝe  strach  i  brak 
strachu  jest  ściśle  związany  ze  świadomością  związaną  z  ciałem  fizycznym  i  z  ego. 
Jeśli ktoś dla przykładu opanował jakąmś sztukę walki, boks lub dŜudo i taki ktoś jest 
pewny swoich umiejętności, to będzie wychodził na ring lub matę bez strachu, co nie 
oznacza,  Ŝe  w  innych  Ŝyciowych  okolicznościach  będzie  takŜe  bez  strachu.  Ale 
przynajmniej  na  ring  lub  matę  będzie  wychodził  bez  strachu.  Tak  więc  człowiek 
moŜe  sobie  sam  wypracować  momenty  w  swoim  Ŝyciu,  kiedy  będzie  bez  strachu. 
Mam znajomego, który pije duŜe ilości wódki, poniewaŜ jak sam twierdzi, czuje się 
wtedy  lekko  i  swobodnie.  Być  moŜe  nie  odczuwa  on  wtedy  strachu,  ale  odradzam 
wszystkim  stosowania  takiej  metody,  poniewaŜ  wzmacniamy  wtedy  u  siebie  cechy 
demoniczne.  Lepiej  jest  wejść  w  duchowość,  a  wtedy  sprawa  strachu  będzie  się  u 
wielu ludzi sama  rozwiązywać.  śycie  w  strachu  w naszej  polskiej codzienności  jest 
całkiem  normalnym  zjawiskiem,  poniewaŜ  juŜ  od  urodzenia  spada  na  nas  lawina 
strachu  kościelnego,  która  trzyma  ludzi  z  reguły  aŜ  do  śmierci.  Kościół  oczywiście 
podsyca  ten  strach  przy  kaŜdej  okazji,  dlatego  ludzie  ogarnięci  strachem  umierają 
praktycznie  na  kaŜdym  kroku,  natomiast  osoba  nieustraszona  umiera  tylko  raz.  W 
starej  hinduskiej  literaturze  znajdziemy  opowiadanie  o  królu  demonów,  o 
Haranjakasipu.  Ten  człowiek  był  przesiąknięty  strachem,  co  u  ludzi  o  cechach 
demonicznych  jest  całkiem  normalną  rzeczą,  ale  jego  syn  Prahlada,  był 
nieustraszony. Czanda i Amarka, nauczyciele duchowi Prahlady, powiedzieli kiedyś 
jego ojcu:  
Panie, twój syn nie boi się niczego. Poddajemy go róŜnym próbom, ale on nigdy się 
na nic nie skarŜy. Nie uronił nawet jednej łzy z powodu zadawanych mu przykrości. 
Zamiast  tego  ciągle  wychwala  Boga,  śpiewając  nieustannie  o  Jego  wielkości  i 
chwale.  
Dlatego  Prahlada  był  wolny  od  strachu,  poniewaŜ  głęboko  wierzył  w  to,  Ŝe  nie 
istnieje nic innego oprócz Boga. To przekonanie było źródłem jego nieustraszoności. 
Największym strachem w naszym codziennym Ŝyciu jest strach przed śmiercią. Ten 
strach towarzyszy z reguły wszystkim ludziom przez całe długie ich ziemskie Ŝycie, 
co bardzo odbija się negatywnie na ich zdrowiu psychicznym i w konsekwencji takŜe 
na  fizycznym.  Strach  przed  śmiercią  dotyczy  całej  społeczności,  obojętnie  na 
wykształcenie, status, kastę, zasługi, osiągnięcia, wiek i płeć. Oczywiste jest, Ŝe takŜe 
bogactwo  lub  bieda,  albo  talenty  nie  mają  wpływu  na  strach  przed  śmiercią.  Ten 
strach  przed  śmiercią  psuje  nastrój  kaŜdego  człowieka  na  całe  Ŝycie  i  niweczy 
wszystkie  jego  osiągnięcia  i  pozbawia  go  pewności  siebie.  Co  czuje  człowiek  z 
naszego polskiego społeczeństwa, kiedy widzi jakąś śmierć lub pogrzeb? No niestety, 
ale  ogarnia  go  rozpacz.  Co  ciekawe,  Ŝe  ludzie  którzy  doŜyli  w  naszym 
społeczeństwie  95  lat  i  więcej,  takŜe  odczuwają  strach  na  myśl  o  śmierci  i  kaŜdy 
chciałby  koniecznie  poŜyć  trochę  dłuŜej.  O  śmierci  ciągle  przypomina  ludziom 
kościół.  Śmierć  Jezusa  jest  pokazana  na  obrazach  lub  na  krzyŜu  w  kaŜdej  części 
kościoła. Gdziekolwiek nie spojrzymy, tam zobaczymy coś związanego ze śmiercią. 
To  nie  jest  ani  dobre,  ani  normalne,  poniewaŜ  to  tylko  pogłębia  jeszcze  ludzką 

background image

 

- 80 - 

rozpacz.  Tak  właśnie  się  dzieje,  kiedy  człowiek  zbyt  mocno  związał  się  ze  swoim 
ciałem  i  jest  święcie  przekonany,  Ŝe  jest  tym  ciałem  i  nic  więcej.  Dlatego  o 
nieustraszoności człowiek moŜe tylko pomarzyć i nic więcej. Do tego wszystkiego, to 
jeszcze  człowiek  zachowuje  się  często  w  Ŝyciu  gorzej  niŜ  zwierzę,  pomimo,  Ŝe 
dysponuje  o  wiele  większym  rozumem  niŜ  zwierzę.  Sai  Baba  opowiedział  kiedyś 
opowiadanie na ten temat, oto one: 
 
W  wielkim  lesie  Ŝyły  róŜne  zwierzęta.  Zwykle  tam,  gdzie  Ŝyją  lwy,  nie  ma  słoni,  a 
tam,  gdzie  są  słonie,  nie  ma  lwów.  Ale  w  tym  lesie  Ŝyły  wszystkie  zwierzęta:  lwy, 
słonie,  szakale,  małpy,  psy  -  całe  królestwo.  Pewnego  dnia  chytry  lis  pomyślał: 
„Ludzie  chwalą  się, Ŝe  w  ich naturze  jest  coś szczególnego  i wyjątkowego.  Mówią, 
Ŝ

e bardzo trudno jest urodzić się człowiekiem. A przecieŜ oni rodzą się tak samo jak 

my,  zwierzęta  -  z  łona  matki.  Zatem  powstaje  pytanie:  na  czym  polega  nasza 
niŜszość?". 
Po  przeanalizowaniu  wszelkich  moŜliwych  argumentów  i  kontrargumentów  lis 
doszedł do wniosku, Ŝe nie ma Ŝadnej róŜnicy między człowiekiem i zwierzęciem, w 
związku  z  czym  przedstawił  tę  sprawę  wszystkim  mieszkańcom  lasu:  „Dlaczego 
mamy  akceptować  obecny  stan  rzeczy?  Ludzie  uwaŜają  zwierzęta  za  istoty  niŜsze. 
Powinniśmy  podjąć  wszelkie  kroki,  aby  zmienić  to  błędne  przekonanie".  W  ten 
sposób  zachęcił  inne  zwierzęta  do  przemyślenia  tej  kwestii.  Udowodnił  im,  Ŝe  te 
fałszywe  przekonania  zostały  im  narzucone  przez  człowieka,  a  później 
zaakceptowały  je  wszystkie  zwierzęta,  nawet  potęŜny  słoń,  który  jest  silniejszy  niŜ 
ktokolwiek  inny,  a  takŜe  nieustraszony  lew,  ich  król.  Lis  postanowił  zwołać  walne 
zebranie  zwierząt,  Ŝeby  przedyskutować  tę  kwestię  i  sformułować  rezolucję,  co  do 
której  wszyscy  byliby  zgodni.  Zebraniu  nadano  nazwę  Wielkie  Zgromadzenie 
Czworonogów.  Wyznaczono  dzień  i  godzinę,  kiedy  to  wszystkie  zwierzęta  miały 
spotkać się na polanie. 
Na początku ustalono trzy punkty porządku obrad. Po pierwsze: jako Ŝe ludzie rodzą 
się  z  łona  matki  tak  samo  jak  zwierzęta,  zarówno  jedni  jak  i  drudzy,  powinni 
nazywać  się  jednakowo.  Był  to  pierwszy  punkt  rezolucji,  którą  zwierzęta  chciały 
uchwalić  na  tym  spotkaniu.  Drugim  punktem  porządku  obrad  było  to,  Ŝe  zwierzęta 
nie  powinny  akceptować  stwierdzenia,  jakoby  ludzie  obdarzeni  byli  mądrością,  a 
zwierzęta nie. Czym wiedza człowieka przewyŜsza wiedzę zwierząt? Lis szczególnie 
podkreślał  te  kwestie:  „JakąŜ  to  wiedzę  posiada  człowiek,  której  nie  mamy  my, 
zwierzęta? Powinniśmy orzec, Ŝe ludzie i zwierzęta dysponują taką samą wiedzą". 
Trzeci punkt porządku obrad, który zaproponował lis brzmiał: człowiek uwaŜa się za 
stworzenie  obdarzone  mową,  a  zwierzęta  za  istoty  nieme,  co  według  ludzi  przynosi 
im  ujmę.  „Czego  tak  naprawdę  nam  brakuje?  Czy  zdolność  mówienia  zapewnia 
człowiekowi jakieś szczególne szczęście? Wysuńmy wniosek, Ŝe mowa nie odgrywa 
istotnej roli". 
„Jest  jeszcze  czwarty  punkt,  który  powinniśmy  rozwaŜyć"  -  dodał  lis.  „Ludzie 
twierdzą, Ŝe posiadamy naturę radŜasową, a ich natura jest sattwiczna. Nie moŜna się 
z  tym  zgodzić.  Tak  sattwicznej  natury,  jaka  cechuje  zwierzęta,  nie  posiada  nawet 
człowiek.  UwaŜam  więc,  Ŝe  zasługujemy  na  miano  stworzeń  o  naturze  bardziej 

background image

 

- 81 - 

sattwicznej niŜ ludzie". Wszystkie zwierzęta doszły do wniosku, Ŝe naleŜy omówić te 
cztery punkty. Brakowało im tylko przewodniczącego zebrania. 
Lis  zauwaŜył,  Ŝe  w  tym  samym  lesie  odbywa  pokutę  wielu  mędrców.  „Wybierzmy 
któregoś  z  nich  na  przewodniczącego"  -  zaproponował.  Wszyscy  zgodzili  się  i 
wysłali lisa, aby znalazł jednego z nich i poprosił o udział w spotkaniu. Lis pobiegł 
do  pobliskiej  jaskini,  gdzie  znalazł  mędrca  pogrąŜonego  w  pokucie.  Z  szacunkiem 
zbliŜył  się  do  niego  i  przemówił:  „Swami,  zwołaliśmy  waŜne  zebranie  zwierząt. 
Chcielibyśmy prosić cię, abyś nam przewodniczył". Mędrzec, który postrzegał kaŜdą 
istotę  jako  bezpośredni  przejaw  Boga,  powiedział:  „Dobrze,  chętnie  przyjdę  i 
podejmę się przewodniczenia waszemu spotkaniu". 
Wszystkie zwierzęta, od najmniejszego do największego, przyszły wraz z dziećmi, a 
takŜe  z  wnukami,  aby  wziąć  udział  w  walnym  zebraniu.  Były  bardzo  szczęśliwe 
mogąc  uczestniczyć  w  tak  doniosłym  wydarzeniu.  Okazywały  wielki  respekt 
przewodniczącemu,  dla  którego  ustawiono  wysoki  piedestał.  Obok  niego 
przygotowano siedzenie dla lwa. Mędrzec równieŜ czuł się wspaniale i wcale nie bał 
się lwa, jako Ŝe świadom był obecności Boga w kaŜdym stworzeniu. Gdy wszystkie 
zwierzęta zajęły miejsca, lis, sekretarz zebrania, wygłosił powitalne przemówienie. 
„Czcigodny  przewodniczący,  królu,  szanowni  ministrowie,  drodzy  bracia  i  siostry! 
Dzisiejszy  dzień  zapisze  się  złotymi  zgłoskami  w  kronikach  tego  wielkiego  lasu  i 
wszystkich jego mieszkańców. Jesteśmy uczestnikami wydarzenia, które nie utonie w 
mrokach  zapomnienia.  Dziś  bowiem  na  tym  walnym  zgromadzeniu  moŜemy 
osiągnąć  wielki  sukces.  Aby  tu  przyjść,  musieliście  wiele  poświęcić.  Pomimo 
licznych obowiązków codziennego Ŝycia znaleźliście czas na udział w tym spotkaniu. 
Dlatego  pozwalam  sobie  wyrazić  wielką  wdzięczność  wam  wszystkim".  Dalej 
sekretarz ogłosił porządek obrad. Następnie zabrał głos lew. 
„Wszyscy  słyszeliście,  co  przed  chwilą  powiedział  wam  mój  brat.  Chciałbym, 
Ŝ

ebyście uświadomili sobie, iŜ takimi wspaniałymi zaletami, jakie posiadacie, to jest 

męstwem  i  odwagą,  nie  moŜe  poszczycić  się  Ŝaden  człowiek.  Ja  sam  jestem  tego 
najlepszym  przykładem.  Czy  znajdziecie  człowieka,  który  dorównywałby  mi  w 
bohaterstwie i sile, w odwadze i męstwie? ChociaŜ jestem królem zwierząt, nigdy nie 
podejmuję  niewłaściwych  czy  nieusprawiedliwionych  czynów.  Nie  zabijam  bez 
powodu.  Jeśli  to  robię,  to  tylko  wówczas,  gdy  jestem  głodny.  Nie  zabijam  zwierząt 
dla  sportu,  nie  marnuję  poŜywienia.  Pomyślcie  o  naszej  odwadze,  etyce,  o  naszym 
wysokim poziomie moralnym. Czy znajdziemy takie cechy u ludzi? Nie! Oni wcale 
ich nie posiadają. Zatem, dlaczego mielibyśmy się ich obawiać? Dlaczego mamy się 
uwaŜać za stworzenia niŜszego rzędu, niŜ ludzie? Dziś musimy zmazać tę plamę na 
naszym honorze". 
Słoń,  który  siedział  obok  lwa,  powiedział:  „W  porównaniu  ze  mną  człowiek  jest 
bardzo  mały  -  kaŜdy  wie,  Ŝe  słoń  jest  ogromny.  Mój  rozum  cieszy  się  wielkim 
powaŜaniem.  Królowie,  władcy  i  wybitni  przywódcy  zawsze  darzyli  mnie  wielkim 
szacunkiem. śadna koronacja nie mogła się odbyć bez mojego udziału. Jeśli tak, czy 
człowiek  jest  ode  mnie  lepszy?  Dysponuję  wyjątkową  inteligencją.  Pod  tym 
względem i biorąc pod uwagę moją wielkość człowiek nie dorówna mi nigdy". 
Następnie  wstał  lis  i  zwrócił  się  do  zgromadzonych:  „Przemawiał  do  was  nasz  król 
oraz minister - słoń. Teraz chcielibyśmy udzielić głosu przedstawicielom mniejszych 

background image

 

- 82 - 

zwierząt".  Poproszono  o  kilka  słów  dzikiego  psa.  Pies  pokornie  pozdrowił 
przewodniczącego,  króla,  ministra,  sekretarza  i  całe  zgromadzenie,  po  czym 
powiedział:  „ChociaŜ  jestem  mały  i  słaby,  nikt  nie  dorówna  mi  w  ufności.  Jestem 
wierny  i  bezgranicznie  lojalny  w  stosunku  do  osoby,  która  mnie  wychowała  i 
opiekuje  się  mną.  Zawsze  pozostaję  wdzięczny  i  wierny,  choćby  za  cenę  Ŝycia. 
Nawet jeśli mój pan mnie skrzywdzi, nigdy nie odpłacam mu tym samym. Wszyscy 
wiedzą,  Ŝe  ludziom  brak  takiej  lojalności.  Pod  tym  względem  nie  jestem  gorszy  od 
człowieka.  Człowiek  często  rani  tych,  którzy  z  wielką  miłością  zajmują  się  nim  i 
wychowują go, jak na przykład nauczyciela czy rodziców. Człowiek wyrządza zło w 
zamian za dobro, którego doznaje od innych. Krytykuje i knuje plany, oszukuje i rani 
swych dobroczyńców. Człowiek nie odczuwa wdzięczności, nie wykazuje lojalności. 
Dopóki  ktoś  spełnia  jego  zachcianki,  sprawia  wraŜenie  lojalnego,  w  przeciwnym 
razie jego lojalność znika. Skoro człowiek tak postępuje, czy  moŜna nas, zwierzęta, 
uwaŜać za gorsze od ludzi?". 
I  tak  przemawiali  jeden  po  drugim.  Biorąc  pod  uwagę  swoją  pozycję  i 
doświadczenia,  wymieniali  zalety,  które  posiadają  zwierzęta,  a  których  brak  jest 
człowiekowi.  W  końcu  przemówił  przewodniczący.  Mędrzec  zwrócił  się  do 
zgromadzenia: „Drogie zwierzęta! Wszystko, co zostało tu powiedziane, jest prawdą. 
Wszystko,  co  robi  lub  mówi  nauczyciel,  czyni  dla  dobra  swych  uczniów.  JednakŜe 
człowiek  jest  podejrzliwy  i  sądzi,  Ŝe  jego  intencje  są  złe.  Patrząc  komuś  w  oczy 
uśmiecha się, a za plecami krytykuje. Człowiek pełen jest takich sprzeczności, przez 
co  marnuje  swoją  inteligencję.  Wszystkie  ludzkie  słabości  i  wady,  o  których  tu 
mówiliście,  z  pewnością  są  udziałem  człowieka.  Jeśli  chodzi  o  jedzenie,  spanie, 
oddychanie  i  tym  podobne  czynności,  nie  ma  absolutnie  Ŝadnej  róŜnicy  między 
człowiekiem i zwierzęciem". 
Mędrzec  mówił  dalej:  „Pragnę  jednak  podkreślić,  Ŝe  człowiek  posiada  jedną 
szczególną  cechę,  która  odróŜnia  go  od  zwierząt.  Zwierzęta  dziedziczą  cechę 
okrucieństwa,  z  której  nie  mogą  się  wyzwolić.  Tygrys,  nawet  bardzo  głodny,  nie 
tknie  ryŜu  ani  curry.  Musi  zjeść  mięso.  Nie  wystarczy  mu  herbata  z  ciasteczkami.  I 
nie  uda  mu  się  zmienić  tego,  choćby  bardzo  się  starał.  Natomiast  człowiek,  jeśli 
popracuje nad sobą, moŜe zastąpić okrucieństwo dobrocią i wykorzenić z siebie wiele 
innych negatywnych cech. Najistotniejsza róŜnica między człowiekiem i zwierzęciem 
polega na tym, Ŝe człowiek, jeśli się postara, moŜe dokonać całkowitej transformacji 
swojego  charakteru,  a  zwierzę  nigdy  tego  nie  dokona.  Owa  zdolność  przemiany 
siebie właściwa jest wyłącznie rodzajowi ludzkiemu". 
Lis  rzekł:  „Swami,  przyznajemy,  Ŝe  ludzie  posiadają  niezwykłą  zdolność 
wewnętrznej  transformacji,  lecz  skoro  nie  wykorzystują  jej,  czy  zasługują  na  tak 
wysoką pozycję?". Przewodniczący odparł: „Kto dysponuje zdolnością przeobraŜania 
siebie i nie wykorzystuje jej, jest gorszy od zwierzęcia". Zwierzęta zareagowały na te 
słowa Ŝywiołową owacją. Mędrzec jeszcze raz podkreślił, Ŝe człowiek, który mógłby 
czynić  dobro,  ale  nie  wykorzystuje  tej  zdolności  w  celu  uszlachetnienia  swojego 
charakteru,  jest  bez  wątpienia  gorszy  niŜ  zwierzę,  po  czym  dodał:  „Jaki  poŜytek  z 
wykształcenia,  które  człowiek  zdobywa  przez  całe  Ŝycie?  Czy  zmienia  ono  jego 
charakter?  Negatywne  myśli  przytępiają  ludzki  umysł.  Człowiek  osiągnął  wysoki 

background image

 

- 83 - 

poziom w wielu dziedzinach, lecz całą swoją wiedzę wykorzystuje jedynie po to, by 
napełnić sobie brzuch i związać koniec z końcem". 
Teraz wstał lis i dorzucił: „Człowiek dopuszcza się stosowania róŜnych nieetycznych 
metod  zarabiania  na  Ŝycie.  To  oczywiste,  Ŝe  my,  zwierzęta,  jesteśmy  lepsze  niŜ 
ludzie".  Lis  dał  się  ponieść  retoryce  i  w  podobnym  tonie  kontynuował  wypowiedź 
przez dłuŜszy czas. „Zdobywając poŜywienie zawsze zachowujemy się uczciwie. Pod 
kaŜdym względem jesteśmy lepsze od ludzi. Tak naprawdę, jesteśmy wspaniałe". W 
tym  momencie  otrzymał  burzliwe  oklaski  od  całego  czworonoŜnego  zgromadzenia. 
Lecz  tym  razem  lis  przekroczył  granicę  przyzwoitości.  Przewodniczący  uderzył 
młotkiem  i  przywołał  wszystkich  do  porządku.  Teraz  wyjaśnił  drugą  zasadniczą 
róŜnicę, która czyni rodzaj ludzki wyjątkowym. Powiedział: „Człowiek jest w stanie 
przezwycięŜyć  maję,  to  znaczy  iluzję,  złudzenie.  Gdy  tego  dokona,  moŜe 
doświadczać  atmy,  swojej  prawdziwej  jaźni  i  osiągnąć  stan  nirwany.  Zwierzęta  nie 
mają takiej moŜliwości. 
Ludziom  dana  jest  zarówno  moc,  jak  i  prawo  do  pokonania  maji.  Jeśli  człowiek 
podejmie  trud  i  wysiłek,  bezpośrednio  doświadczy  atmy  i  rozpozna  swą  boską 
toŜsamość.  Z  pomocą  ćwiczeń  duchowych  moŜe  osiągnąć  nirwanę.  Tego 
wszystkiego wy, zwierzęta, nie potraficie". I mędrzec dodał: „Drogie dzieci, w języku 
angielskim  człowieka  określa  się  słowem  man.  Ten  sam  rdzeń  znajdujemy  w 
sanskrycie w wyrazie manawa - człowiek. Głębszym znaczeniem słowa man jest to, 
Ŝ

e  potrafi  on  rozpoznać  i  usunąć  złudzenie,  czyli  maję,  uzyskać  wizję  atmy  i 

zanurzyć  się  w  duchowej  mądrości  i  szczęśliwości  stanu  nirwany.  W  słowie  man 
litera  m  oznacza  pokonanie  maji,  a  oznacza  atmę,  której  wówczas  moŜna 
doświadczyć,  a  n  -  nirwanę.  Stan  nirwany  to  poczucie  toŜsamości  z  wieczną 
błogością.  Zatem  prawdziwy  człowiek  wyzwala  się  z  niewiedzy  wypływającej  ze 
złudzenia, dostępuje widzenia atmy i wchodzi w stan najwyŜszej błogości". 
Gdy mędrzec skończył swą wypowiedź, wszystkie zwierzęta schyliły głowy na znak 
zgody.  Przyznały,  Ŝe  tych  trzech  zdolności  faktycznie  nie  posiadają.  Lecz  wówczas 
powstało  pytanie:  czy  wszyscy  ludzie  mogą  dostąpić  tego  stanu?.  „Nie  -  brzmiała 
odpowiedź  -  jedynie  nieliczni.  Tylko  ci,  którzy  poszukują  skarbu  stanowiącego  ich 
własność od urodzenia. Większość ludzi marnuje Ŝycie, nie dostrzegając wyjątkowej 
szansy,  jaką  ono  im  przyniosło.  Traktując  innych  gorzej  niŜ  zwierzęta,  pełni  są 
egoizmu.  ChociaŜ  mają  szansę  na  zdobycie  duchowej  wiedzy  i  doświadczenia 
szczęśliwości,  nie  rozwijają  się  w  tej  dziedzinie,  przez  co  nie  są  w  stanie  czerpać  z 
Ŝ

ycia prawdziwej radości". Zwierzęta zgodziły się co do tego, Ŝe ci ludzie, którzy nie 

podejmują  Ŝadnych  kroków  w  kierunku  duchowego  rozwoju  są  tacy  sami,  jak 
zwierzęta i nie ma powodu, aby ich wyróŜniać. Mędrzec przyznał im rację. 
Następnie, odpowiadając na pytanie, wyjaśnił powody, dla których przebywa w lesie. 
„Ludzie  niewiele  dbają  o  prawdziwie  ludzkie  cechy.  Zwierzęta  sprawiają  kłopoty 
jedynie  tym,  którzy  im  dokuczają,  wszystkimi  innymi  Ŝyją  w  zgodzie.  Natomiast 
człowiek  zadaje  ból  równieŜ  tym,  którzy  nic  złego  mu  nie  uczynili.  Bez  powodu 
potępia,  stwarza  problemy  i  krzywdzi.  Ponadto  podejmuje  wiele  niegodziwych 
czynów,  których  nie  powinien  się  dopuszczać.  Z  tych  oto  powodów  mędrcy 
porzucają  towarzystwo  ludzi  i  odchodzą  do  lasu,  aby  tam  spędzić  Ŝycie.  Człowiek 
stał się  samolubny.  Wszystko,  co  czyni, mówi  czy  myśli,  wypływa  z  egoistycznych 

background image

 

- 84 - 

pobudek. Zwierzęta nie krzywdzą innych zwierząt i nie gonią za bogactwem, dlatego 
w wielu sytuacjach człowiek zachowuje się gorzej niŜ zwierzę". 
 
Z  tego  względu  Kriszna  powiedział  ArdŜunie:  „Bądź  prawdziwym  człowiekiem, 
ArdŜuno,  nie  zaś  takim,  który  gorszy  jest  od  zwierzęcia.  Wznieś  się  ponad 
zwierzęcość  i  osiągnij  wyŜyny  ludzkiej  godności.  Nigdy  nie  bądź  jak  owca  - 
bojaźliwy  i  wystraszony,  ani  teŜ  okrutny  jak  tygrys.  Jesteś  człowiekiem.  Stoisz 
wyŜej! Bądź nieustraszony! Nie pozwól, by kiedykolwiek zawładnął tobą strach. Tak 
naprawdę jesteś boski. Smutek i strach nie mają nad tobą Ŝadnej władzy". Wówczas 
ArdŜuna  złoŜył  ręce  i  powiedział:  „Panie,  bezwzględnie  posłucham  wszystkich 
Twoich rozkazów". 
ChociaŜ  ludzkie  serce  wyposaŜone  jest  w  nieskończoną  moc,  człowiekowi  brakuje 
wiary w siebie. Dlaczego? Przyczyna tkwi w tym, Ŝe człowiek czuje się oddzielony 
od Boga. Sądzi, Ŝe jest kimś innym, a przecieŜ boskość stanowi rdzeń jego istnienia. 
Ta sama boskość przenika cały wszechświat. Jeśli naprawdę uwierzysz w Boga, nie 
odczujesz nigdy strachu. Zrozumiesz, Ŝe ten sam Bóg, którego wielbisz, obecny jest 
wszędzie, Ŝyje w kaŜdym człowieku i w kaŜdej istocie, w tobie takŜe. To przekonanie 
usunie  wszelki  ślad  lęku  z  twojego  serca.  Bez  takiej  wiary  nieustannie  będziesz  się 
czegoś  obawiał.  W  kaŜdej  chwili,  na  kaŜdym  kroku,  będziesz  musiał  walczyć  ze 
strachem. Będziesz się bał egzaminu, albo podróŜy samolotem. Będziesz się bał, gdy 
zobaczysz  nadjeŜdŜającą  cięŜarówkę.  Będziesz  się  bał  od  rana  do  wieczora.  Nawet 
zasypiając,  będziesz  się  obawiał,  Ŝe  w  nocy  okradną  cię  złodzieje.  Lęk  zatruje  ci 
Ŝ

ycie. To nie jest postawa godna człowieka. Musisz stać się nieustraszony. 

 
 

Rozdział 16 

Sens Ŝycia? 

 
 
Pytanie  o  sens  Ŝycia  zawsze  wzbudzało  duŜo  emocji,  chociaŜ  odpowiedź  na  to  jest 
banalnie  prosta.  Sensem  Ŝycia  jest  wyjście  ze  swoją  świadomością  poza  ciało 
fizyczne  i  poza  swoje  ego,  czyli  odpowiedzenie  sobie  na  trzy  proste  pytania,  które 
umoŜliwią nam wyjście z iluzji: 
 

1.

 

Kto ja jestem? 

2.

 

Po co ja tu jestem? 

3.

 

Dokąd ja zmierzam? 

 
To  wszystko,  oto  jest  czarno  na  białym  cały  sens  Ŝycia.  Oczywiste  jest,  Ŝe 
przedstawiłem  to  w  uproszczonym  skrócie,  ale  prawdziwym.  Wokół  tego  moŜna 
teraz  w  zaleŜności  od  roztropności  kaŜdego  pojedynczego  człowieka  snuć  osobistą 
otoczkę, aby to rozwinąć i ogarnąć. Czytelnikowi, który dotarł do tego miejsca radzę 
udać  się  do  łazienki  i  stanąć  przed  lustrem.  Proszę  przez  kilka  minut  przyjrzeć  się 
sobie  samemu  i  zapytać  sam  siebie,  kto  ja  jestem,  po  co  ja  tu  jestem  i  dokąd  ja 

background image

 

- 85 - 

zmierzam? MoŜe się zdarzyć, Ŝe ktoś otrzyma odpowiedź ze swojego wnętrza. Kiedy 
stoimy  przed  lustrem  i  pytamy,  kto  ja  jestem,  to  proszę  zwrócić  uwagę  na  bardzo 
waŜny  szczegół,  czyli,  kto  pyta  o  to?  Ciało  samo  w  sobie  doskonale  zdaje  sobie 
sprawę,  Ŝe  jest  ciałem,  więc  nie  będzie  pytać  siebie  samego  przed  lustrem,  kto  ja 
jestem. Podobnie jak drzewo nie będzie pytać siebie samego, kto ja jestem, poniewaŜ 
drzewo  dobrze  sobie  zdaje  sprawę  z  tego,  Ŝe  jest  drzewem.  Pomimo  tej  oczywistej 
logiki,  to  jednak  kiedy  jesteśmy  przed  lustrem  i  widzimy  swoje  ciało,  to  jednak 
moŜemy sobie zadać pytanie, kto ja jestem. W tym miejscu logika, zdrowy rozsądek i 
zdrowy  chłopski  rozum  podpowiadają  nam,  Ŝe  musi  być  ktoś  w  naszym  ciele,  aby 
mogły takie pytania wypłynąć. Skoro ciało nie zadaje sobie tego typu pytań, więc kto 
w  tym  ciele  jest  zdolny  do  zadawania  tego  typu  pytań?  Aby  wyjść  z  tej  ziemskiej 
iluzji, trzeba koniecznie sobie uświadomić, Ŝe w naszym ciele  mieszka jeszcze inna 
ś

wiadomość,  niezaleŜna  od  naszego  ciała.  Kiedy  jesteśmy  skoncentrowani  tylko  na 

ciele fizycznym, to znajdujemy się w centrum iluzji tego ziemskiego świata. Będąc w 
iluzji  nie  jesteśmy  w  stanie  poznać  sensu  Ŝycia,  nawet  przy  bardzo  usilnych 
staraniach, poniewaŜ iluzja jest sztucznym iluzorycznym tworem, w którym moŜemy 
znaleźć  nieskończoną  ilość  innych  iluzji,  ale  prawdy  tam  nie  zaznamy.  Do  tego 
jeszcze  wszelkie  religie  i  materialistyczna  nauka  wokół  nas  utwierdzają  nas  w  tym 
przekonaniu.  Wszelkie  religie  na  tym  ziemskim  padole,  pomieszały  duchowość  z 
polityką i obyczajami i uznają niestety ten cały konglomerat za tradycję godną czci. 
No niestety, ale piekło, kara boska, grzech pierworodny, odpusty, to rojenia chorych 
demonicznych  umysłów.  Obowiązkiem  kaŜdego  z  nas  na  tym  ziemskim  padole,  z 
całą  pewnością  nie  jest  walka  z  innymi  ludźmi  o  dobra  materialne.  TakŜe  nie 
powinna  to  być  walka  o  władzę  i  pozycję  polityczną.  JeŜeli  moŜna  juŜ  mówić  o 
walce,  to  powinna  być  walka  ze  swoimi  własnymi  wadami  charakteru.  Kiedy 
skoncentrujemy  się  sami  na  sobie,  wtedy  z  pewnością  odniesiemy  duŜo  więcej 
korzyści  i  być  moŜe  nadejdzie  taki  dzień,  Ŝe  zapytamy  sami  siebie,  o  sens  Ŝycia. 
Oczywiste  jest,  Ŝe  wyjście  z  naszą  świadomością,  z  naszym  rozumowaniem  i 
myśleniem poza ciało fizyczne nie jest końcem naszej ziemskiej przygody. Końcem 
naszej ziemskiej przygody jest dojście do oświecenia. Ale aby dojść do oświecenia i 
do urzeczywistnienia boskiego pierwiastka w nas samych, czyli własnej jaźni, trzeba 
w to całe przedsięwzięcie włoŜyć duŜo własnego wysiłku, duŜo własnej dyscypliny i 
duŜo  samozaparcia,  aby  nie  pękać  zaraz  przy  większych  trudnościach. 

Urzeczywistnienie własnej jaźni nie moŜna dokonać za pośrednictwem innych, a 
ju
Ŝ  szczególnie  nie  moŜna  tego  dokonać  za  pośrednictwem  kościoła,  ale  tylko 
poprzez trudy własnych do
świadczeń, powtarzam, tylko poprzez trudy własnych 
do
świadczeń  w  procesie  samopoznania.

  Bóg,  będąc  duchowym  sercem  kaŜdego  z 

nas,  nie  potrzebuje  reklamy,  ani  wszelkiej  propagandy,  ani  czarnych  kapłanów  z 
naszego  kościoła,  jako  pośredników,  ani  Ŝadnych  innych  pośredników,  aby  ujawnić 
kaŜdemu  z  nas  wspólną  istotę.  U  źródła  tego  wszystkiego  stworzenia  wszyscy 
jesteśmy  tym  samym,  co  inni  nasi  towarzysze.  Na  ziemskim  świecie,  w  świecie 
materii wyjątkowo gęstej, róŜnica między nami polega jedynie na odmiennej formie 
zewnętrznej i innej treści naszego ziemskiego umysłu. U źródła mamy wszyscy jedną 
wspólną  świadomość  i  poczucie  jedności  z  wszechprzenikającą  energią,  zwanej 
Bogiem  lub  Absolutem.  Dlatego  powtórzę  jeszcze  raz,  Ŝe  naczelnym  obowiązkiem 

background image

 

- 86 - 

kaŜdego  z  nas  na  tym  ziemskim  padole,  nie  jest  gonitwa  za  bogactwem  i 
zaspakajaniem  ulotnych  pragnień,  takŜe  nie  jest  to  pyskówka  i  walka  z  innymi 
ludźmi,  ale  walka  nas  samych  z  naszymi  wadami,  których  z  reguły  mamy 
wystarczająco  duŜo,  aby  się  nimi  na  powaŜnie  zająć.  Kiedy  skoncentrujemy  się  na 
sobie, nie będziemy przynajmniej powiększać naszego plecaka karmicznego, co nam 
wyjdzie tylko na dobre.  
 Kult  osobowości,  kult  ciała,  kult  autorytetów,  kult  osiągnięć,  kult  bogactwa  są 
wyjątkowo  złudną  i  błędną  drogą  Ŝycia,  którą  niestety  większość  z  nas  kroczy.  No 
niestety,  ale  w  takich  jakiś  dziwnych  czasach  Ŝyjemy.  Te  wszystkie  kulty  naszej 
obecnej  cywilizacji  nie  mają  nic  wspólnego  z  naszą  wyŜszą  jaźnią,  z  naszą  wyŜszą 
osobowością  i  z  naszą  wyŜszą  świadomością.  Kiedy  wykierujemy  się  na  poznanie 
sensu  Ŝycia,  kulty  te  same  od  nas  odpadną.  Kiedy  jest  mowa  o  sensie  Ŝycia  warto 
wspomnieć, Ŝe wielcy tego świata dzielą ludzkość pod względem stopnia rozwoju na 
pięć wielkich kategorii. Do kategorii pierwszej naleŜą wyjątkowo wybitne jednostki, 
a  do  kategorii  piątej  naleŜą  ludzie  zupełnie  nierozwinięci.  Obecnie  na  ziemi 
przewaŜają ludzie czwartej i piątej kategorii. 
 
Do  kategorii  pierwszej  naleŜą  te  nieliczne  klejnoty  rodzaju  człowieczego,  które 
ukończyły  swą  ludzką  ewolucję  i  osiągnęły  oświecenie  lub  wyzwolenie.  Są  to 
nauczyciele  mądrości,  którzy  są  często  naszymi  przewodnikami,  którzy  zjednoczyli 
się  w  Wielką  Białą  Wspólnotę  i  kierują  teraz  naszą  ewolucją.  Są  oni  wolni  od 
następnych  reinkarnacji  i  wcielają  się  tylko  z  własnej  woli  dla  dobra  ewolucji  i  dla 
dobra całej ludzkości.  
 
Kategoria druga obejmuje tych z nas, którzy zrozumieli konieczność pracy nad sobą, 
ś

wiadomie  tworzą  swoją  przyszłość  i  kroczą  drogą  duchową  prowadzącą  do 

doskonałości.  Dobrowolnie  wyrzekają  się  oni  długotrwałej  szczęśliwości  na 
wyŜszych  planach  Bytu  po  zakończonej  reinkarnacji,  do  której  mają  prawo,  aby 
jeszcze bardziej przyśpieszyć swoją ewolucję i podnieść swoją świadomość. Z reguły 
inkarnują się niedługo po śmierci, a niektórzy zaraz po śmierci, nawet nie zrzucając 
astralnej i mentalnej powłoki. KaŜdy z takich mocno kraczących drogą duchową ma 
nauczyciela, który sam wybiera rodzinę i warunki kolejnych narodzin. 
 
Trzecia  kategoria  zawiera  ludzi  o  duŜej  kulturze,  którzy  dąŜą  do  wyŜszych  celów  i 
mają  wzniosłe  ideały.  Są  to  osoby,  których  horyzonty  myślowe  rozszerzyły  się  na 
tyle,  Ŝe  pojęli  oni  sens  Ŝycia,  sens  istnienia  i  jednię  Ŝycia  oraz  jednię  ludzkości. 
Wcielają  się  dwa  lub  więcej  razy  w  kaŜdej  podrasie,  a  ich  okres  przebywania  na 
tamtym  świecie  po  zakończeniu  reinkarnacji  trwa    u  nich  od  kilku  lat,  do  kilku 
tysięcy lat. 
 
Do  czwartej  kategorii  naleŜą  ludzie  o  ograniczonym  poglądzie  na  świat.  Horyzonty 
myślowe  tych  ludzi nie  sięgają  poza  obręb  ich rodziny,  czy  państwa i  narodowości. 
To  ludzie  pierwotnego  umysłu,  bez  inicjatywy  i  bez  wyobraźni.  Wcielają  się 
wielokrotnie w tej samej podrasie, zanim przejdą do następnej. Poznanie sensu Ŝycia 
i celu Ŝycia w ogóle ich nie interesuje i nawet o tym nie pomyślą. Interesują się tylko 

background image

 

- 87 - 

przyziemnymi  sprawami  i  zaspakajaniem  swoich  pragnień.  Ich  odpoczynek  na 
tamtym świecie po zakończeniu reinkarnacji jest krótki, przy czym czas jego trwania 
zaleŜy od postępu w duchowym rozwoju, jaki wykazali za Ŝycia. 
 
Do  piątej  kategorii  naleŜą  ludzie  zupełnie  nierozwinięci,  dusze  młode,  które 
niedawno  wyszły  ze  stanu  zwierzęcego.  Ich  rozwój  umysłowy  przechodzi 
początkowe  stadium.  Nie  umieją  oni  opanować  swych  gwałtownych  namiętności  i 
swej  przyziemnej  natury.  Rodzą  się  wśród  dzikusów  i  w  na  pół  cywilizowanych 
rasach,  a  takŜe  w  najbardziej  zapóźnionych  i  przestępczych  grupach  społeczeństw 
cywilizowanych. JeŜeli takiemu człowiekowi powie się coś o rozwoju duchowym lub 
sensie  Ŝycia,  to  wpadnie  zaraz  w  taką  furię,  Ŝe  nawet  mógłby  zabić.  Większość 
najbardziej  podłych  fanatyków  religijnych  wywodzi  się  z  tej  piątej  kategorii.  Ich 
okres przebywania na tamtym świecie po zakończonej reinkarnacji jest krótki, ale ich 
niepohamowane namiętności mogą ich zatrzymać po śmierci między niebem a ziemią 
w sferach niŜszego planu astralnego na długi czas.  
 

Wielu z nas zdobywa wykształcenie, niektórzy z nas nawet tytuły naukowe, ale nic z 
tego  nie  jest  pomocne,  aby  zrozumieć,  chociaŜ  podstawowe  prawa  duchowe.  Ale 
mało  tego,  nie  dość,  Ŝe  po  takim  wykształceniu  nie  mamy  pojęcia  o  rozleglejszym 
ś

wiatopoglądzie,    to  jeszcze  ta  wiedza,  którą  wynieśliśmy  ze  szkół,  będzie  nam 

wyjątkowo  utrudniać  zrozumienie  duchowości,  co  jest  na  te  czasy  wyjątkowo 
niekorzystnym  wydarzeniem.  Jedyne  wyjście  z  tej  niekorzystnej  dla  nas sytuacji,  to 
po  prostu  trzeba  się  będzie  duŜo  pozbyć  i  odrzucić  większość  z  naszej  świeckiej 
wiedzy,  abyśmy  byli  w  stanie  cokolwiek  zrozumieć  w  tematyce  duchowej.  Nauka  i 
duchowość nie idą w parze, od czasu wymazania przez kościół nauk o reinkarnacji z 
naszego codziennego Ŝycia, dlatego wiedza akademicka do niczego nie jest przydatna 

w  dociekaniu  nad  sensem  Ŝycia.  W  obecnych  czasach,  zabiegani  rodzice  niby 
troszczą się o wykształcenie swoich dzieci, ale nawet im na myśl nie przyjdzie, aby 
pomyśleć,  jakiego  to  rodzaju  edukację,  powinny  ich  dzieci  otrzymać.  Wiedza 
otrzymywana  w  polskich  szkołach  i  uniwersytetach,  nie  ma  zbyt  wielkiej  wartości, 
poniewaŜ  pomocna  jest  tylko  w  jednym,  w  zdobywaniu  pieniędzy  i  nic  więcej. 
Chciałbym wyraźnie powiedzieć, Ŝe świat zaczął się bez pieniędzy, i na pieniądzach 

na  pewno  się  nie  skończy.  Szkoły  powinny  oferować  nie  tylko  wykształcenie 
przydatne w zdobywaniu dóbr materialnych, ale  powinny wykraczać poza te czysto 
materialne  sprawy,  aby  takŜe  przygotować  młodych  ludzi  moralnie  i  duchowo  do 
dalszego Ŝycia, na tej pięknej planecie.  Edukacja w świecie cywilizacji zachodniej, 
słuŜy  tylko  jednemu,  aby  się  dobrze  z  Ŝyciu  ustawić.  No  niestety,  ale  materializm 
zdominował  takŜe  obecny  system  nauczania,  co  nie  jest  ani  dobre,  ani  normalne. 

Obecnie  nie  kładzie  się  w  szkołach  prawie  Ŝadnego  nacisku  na  kształtowanie 
charakteru  uczniów  i  studentów,  co  takŜe  nie  jest  dobre,  ani  normalne,  poniewaŜ 
moŜe to być dla wielu z nas brzemienne w skutki. Pol Pot był po wyŜszych studiach, 
a przyczynił się do wymordowania jednej trzeciej narodu kambodŜańskiego. I cóŜ z 
tego, Ŝe taki student osiągnął wyŜsze wykształcenie, skoro jego charakter pozostał na 
poziomie demonicznym lub zwierzęcym, a do tego wielu z nich jest przekonana, Ŝe 

są  tylko  biednymi  i  niegodnymi  grzeszników  z  poczuciem  winy  na  karku.  Tak 
prawdę  mówiąc,  to  wykształcenie  nie  jest  zbyt  wiele  warte,  jeśli  równolegle  nie 
rozwiną  się  dobre  cechy  charakteru.  Obecny  system  edukacyjny,  będzie  tylko 
pogłębiał  zapaść  społeczeństwa  w  materializm,  co  tylko  wzmocni  takie  rządze,  jak 
egoizm, chciwość, zazdrość, pazerność, samolubstwo i gniew.  
Nasze Ŝycie na tym ziemskim padole jest niestety mozaiką z przyjemności i bólu. Z 
reguły  cierpienie  oddziela  od  siebie,    dwie  chwile  radości,  więc  moŜna  spokojnie 

background image

 

- 88 - 

powiedzieć,  Ŝe  nie  ma  róŜy  bez  kolców.  Dlatego  takŜe  w  Ŝyciu  mogą  nas  osaczyć 
kłopoty i cierpienia i z reguły tak się dzieje, ale pomimo wszystko nie pozwólmy im, 
aby  wyprowadziły  nas    z  równowagi  i    nie  pękajmy  zaraz,  zalewając  się  łzami. 
Kłopoty  i  cierpienia  przychodzą  i  odchodzą,  więc  nie  warto  tracić  zdrowia  na 
zamartwianie się nimi. KaŜdy z nas jest jaźnią niedwoistej natury, natomiast to, czym 
się stajemy zaleŜy od naszego wyboru dokonywanego myślą, słowem i czynem, czyli 
dziełem kaŜdego z nas jest to, z czym się borykamy w materialnej egzystencji na tym 
ziemskim padole. Nasze ciało naleŜy do świata materii. Nasz umysł naleŜy do świata 
mentalnego.  Nasza  intuicja  i  sumienie  naleŜą  do  świata  przyczynowego,  będącego 
siedzibą jaźni, tworzącej ciała na obraz i podobieństwo swoich marzeń.  
 
 
 
 
 

Rozdział 17 

Śmierć 

 
Bez względu na to, jak długo kaŜdy z nas chciałby Ŝyć, to śmierć i tak nastąpi, to jest 
jedna z nielicznych pewnych rzeczy, z którymi kaŜdy z nas na tym ziemskim padole 
będzie wcześniej, czy później konfrontowany. Przed śmiercią Ŝaden z nas nie jest w 
stanie  uciec  lub  gdzieś  się  ukryć.  No  niestety,  ale  wszystkie  nasze  osiągnięcia, 
wszystkie tytuły, całe nasze bogactwo, nasza rodzina, wszyscy nasi przyjaciele, oraz 
zwrócenie  swojego  umysłu  ku  przemijającym  przyjemnością  nie  uratuje  nas  przed 
ś

miercią.  W  rzeczy  samej  wszyscy  ludzie  i  wszystkie  przedmioty  tego  naszego 

ziemskiego świata zostaną wcześniej, czy później porwane przez rzekę śmierci, więc 
szukanie pomocy lub schronienia przed śmiercią u kogoś, kogo takŜe poniesie rzeka 
ś

mierci nie ma Ŝadnego sensu. W naszym społeczeństwie uwaŜa się, Ŝe śmierć to coś, 

czego naleŜy się bać, o czym nie moŜna mówić, gdy jesteśmy szczęśliwi. Ale śmierć 
nie jest ani dobra ani zła. Nie mamy na nią wpływu; nie przyjdzie za wcześnie, gdy 
jej  pragniemy,  ani  nie  unikniemy  jej  tylko dlatego,  Ŝe uwaŜamy,  iŜ  jest zła.  Ona po 
prostu  jest.  Nasz  marsz  pogrzebowy  zaczyna  się  w  chwili  narodzin.  Jedni  docierają 
na miejsce wcześniej, inni docierają tam okręŜną drogą. I tylko tym róŜnią się między 
sobą. Ogólnie uwaŜa się, Ŝe śmierć jest tragedią, która musi się w końcu przydarzyć.  
Warto  sobie  w  tym  miejscu  uświadomić,  Ŝe  tak  zwana  śmierć  to  tylko  przejście  z 
jednego  Ŝycia  do  drugiego.  To  jak  zmiana  ubrania  ze  starego  na  nowe.  Oczywiście 
zdarzają się cynicy, którzy tylko śmieją się z takiego porównania i pytają: "A co ze 
ś

miercią  noworodków,  dzieci,  dorosłych  w  kwiecie  wieku?  Ich  ciał  nie  moŜemy 

przecieŜ  -  uŜywając  przenośni  -  nazwać  zuŜytymi  ubraniami."  No  cóŜ,  ubranie  nie 
musi  być  stare,  ale  materiał,  z  którego  powstało  musiał  być  zleŜały.  To  wystarczy, 
aby  nowe  ubranie  szybko  uległo  zniszczeniu.  Warto  zdać  sobie  sprawę  i  zawsze  o 
tym pamiętać, Ŝe nasze ciało jest naszym  pojazdem, który wiezie nas niechybnie na 
spotkanie ze śmiercią. No niestety, ale śmierć moŜemy spotkać w kaŜdej chwili. To 
moŜe  być  jakieś  drzewo,  słup,  samochód,  cięŜarówka,  rów,  przepaść  czy  śliska 

background image

 

- 89 - 

nawierzchnia  jezdni.  Jeśli  zdamy  sobie  sprawę,  Ŝe  czas  ciągle  upływa,  to  nie 
będziemy go tylko marnować na zbędne rozmowy, pogoń za zbytkiem, pragnieniami 
i  ulotnymi  zachciankami  oraz  na  kaprysy  i  rozwiązłą  rozrywkę.  Warto  więc  jechać 
ostroŜnie, powoli, bacznie zwracając uwagę na potrzeby tych, którzy znajdują się na 
drodze. 

Nie 

wyprzedzaj 

innych, 

ani 

nie 

lubuj 

się  

w  szybkiej  jeździe.  ZwaŜaj  na  moŜliwości  twego  pojazdu  i  stan  drogi.  Wtedy 
unikniesz  wypadków.  Twoja  podróŜ  będzie  miłym  doświadczeniem  nie  tylko  dla 
ciebie, ale i dla innych. Kto najbardziej boi się śmierci? 
Na początku tej ksiąŜki wspomniałem, Ŝe ludzie są po części człowiekiem, po części 
Bogiem,  po  części  zwierzę  i  po  części  demonem.  Najbardziej  śmierci  boją  się 
panicznie  ludzie  o  przewadze  cech  demonicznych.  Oni  szczególnie  rozpaczają  na 
samą  myśl  o  śmierci.  To  wszystko  dlatego,  Ŝe  swojej  ignorancji  i  cynizmie 
najbardziej identyfikują się z ciałem fizycznym i swoim ego i są święcie przekonani, 
Ŝ

e  niczym  innym  nie  są.  I  niech  tak  zostanie.  Ale  z  drugiej  strony  warto  zwrócić 

uwagę, Ŝe ego reprezentuje „Ja” i „Moje”,  które zna siebie jako ciało. Jest to światło 
czystej  świadomości  przesłonięte  ciałem  materialnym.  Posiada  synonimy:  umysł, 
toŜsamość  cielesna,  osobowa  świadomość,  określane  w  sanskrycie  słowo  ahamkara 
czyli  działający  jako  ciało.  Ego,  to  Ja  i  Moje,    które  zna  siebie  jako  ciało,  to 
ś

miertelna, nierzeczywista, fałszywa, osobowa, indywidualna jaźń, która otoczyła się 

iluzją bycia czymś odrębnym od Boga. Ego jest tym, co gromadzi wiedzę, odczuwa 
ból  lub  przyjemność,  sięga  po  wspomnienia,  posiada  zachcianki,  jest  niewolnikiem 
zmysłów,  miotane  przez  zwątpienia  i  strach,  a  swoje  działanie  kieruje  na 
zaspakajanie  własnych  pragnień  i zmysłów.  Liczy  się  tylko  ja  i  moje,  tu  i  teraz  za 
wszelką  cenę,  a  po  mnie  moŜe  przyjść  nawet  i  potop  na  wszystkich  i  wszystko 
zatopić,  ale  ja  muszę  swoje  pragnienia  spełnić  teraz  i  koniec.  No  niestety,  ale 
większość z nas w Polsce i w świecie zachodnim tak myśli.  
ToŜsamość z myśleniem prowadzi do identyfikacji z ego. Z informacji dostarczanych 
nam  przez  nasze  zmysły,  nasz  umysł  przędzie  nić  pragnień  tworząc  kokon  ego  w 
postaci  osobności, odrębności, osobowości.  Ego umysł    tworzy  ciągle  gęstą  chmurę 
myśli, która izoluje jego świadomość od światła prawdy, w ten sposób chroni swoją 
niewiedzę  od  spopielenia.  Im  większa  jest  izolacja  świadomości,  tym  większa  jest 
ignorancja  i  ciemnota  religijna.  No  niestety,  ale  dopiero  wtedy,  gdy  znika  otoczka 
mentalna  i  cielesna,  moŜliwe  staje  się  doświadczenie  prawdy  o  swojej  rzeczywistej 
istocie  i  uświadomienie  sobie,  kim  ja  naprawdę  jestem.  Oczywiście  nie  oznacza  to 
zaraz  śmierci  ciała,  czy  teŜ  zaburzenie  umysłu.  To  jest  tylko  odsunięcie  uwagi 
ś

wiadomości  od  cielesnej  toŜsamości,  czyli  myślenie,  Ŝe  ja  jestem  tylko  ciałem 

fizycznym i według ciemnoty narzuconej przez kościół, Ŝyję tylko jeden jedyny raz. 
Oczywiście  nasze  ciało  i  umysł  będą  w  stanie  materialnym  do  końca 
zaprogramowanej reinkarnacji, ale juŜ nie będą dominować i nie zdołają juŜ wpuścić 
nas w bagno ciemnoty i iluzji. 
Ludzie  o  przewadze  cech  zwierzęcych  takŜe  boją  się  śmierci,  ale  juŜ  tak  wielka 
rozpacz ich nie dopada. Ludzie o przewadze cech człowieczych z reguły nie boją się 
ś

mierci,  poniewaŜ oni instynktownie  czują,  albo  nawet domyślają  się,  Ŝe  śmierć nie 

jest końcem wszystkiego. Faktem jest, Ŝe wielu z nich czyta literaturę duchową, więc 
są  bardziej  świadomi  tego  doczesnego  Ŝycia,  dlatego  na  słowo  śmierć  nie  reagują  z 

background image

 

- 90 - 

rozpaczą,  ani  strachem.    Wielu  z  nich  umiera  z  imieniem  Boga  na  ustach,  co  jest 
wyjątkowo  korzystnym  dla  nich  wydarzeniem.  Ludzie  o  przewadze  cech boskich  w 
ogóle nie reagują na słowo śmierć, poniewaŜ oni wyszli juŜ dawno poza swoje ciało i 
iluzję tego świata, więc dobrze sobie zdają sprawę, co to jest śmierć i umieranie.  
 
 

 

Rozdział 18 

Najstraszniejszy wróg człowieka – czyli niewiedza. 

 
 
Na koniec tej ksiąŜki podam słowa Sai Baby dotyczące tego tematu: 
-    śadne  nieszczęście  nie  jest  w  ostatecznym  rozrachunku  nieszczęściem,  jeŜeli  się 
dzięki  niemu  uwolnisz  od  swojego  największego,  najstraszniejszego  wroga  – 
niewiedzy.  KaŜde  przeŜycie  moŜe  cię  wzbogacić  i  ostatecznie  przyczynić  się  do 
twojego szczęścia, jeśli wykorzystasz je w celu usunięcia niewiedzy. Niewiedza jest 
jak  nieprzyjemny  zapach,  moŜesz  uŜyć  nie  wiadomo  ile  perfum,  a  będzie  go  nadal 
czuć,  czasami  wskutek  zmieszania  z  perfumami,  nawet  gorzej  niŜ  przedtem. 
Niewiedzy nie da się zaszminkować. Zawsze ujawni się jak kaszel albo duŜy brzuch. 
Jakbyś się nie starał, nie moŜna ich ukryć. Musisz zatem po pierwsze rozpoznać, Ŝe 
niewiedza  stanowi  plagę

,

  twojego  Ŝycia.  Wszystkie  kolejne  kroki  następują  potem 

same  z  siebie.  Niestety,  liczni  ludzie  tak  bardzo  kochają  swoją  niewiedzę,  Ŝe  rob

i

ą

 

wszystko,  by  ją  zatrzymać.  Straty,  cierpienie  i  katastrofy  są  w  ten  sposób  z  góry 
zaprogramowane, bo niewiedza i sukces nie pasują do siebie. Dlatego nigdy nie trwaj 
w niewiedzy

,

 przynosi ci ona jedynie cierpienie i wcześniej czy później prowadzi cię 

do  stwierdzenia:  gdybym  tylko  wcześniej  to  wiedział?  Gdybym  wcześniej  miał  ten 
rozum co teraz? Kiedy wypowiesz te słowa, zapytaj siebie czy rzeczywiś

c

ie chciałeś 

wiedzieć. CzyŜ naprawdę nie było oznak, z których mogłeś się zorientować, Ŝe taki 
będzie  koniec?  Nie  traktuj  siebie  jak  kreta  w  pustym  pomieszczeniu.  Nie  sądź,  Ŝe 
jesteś całkowicie bezradny. Postrzegaj siebie jako stwórcę, a będziesz nim. Na koniec 
tej  ksiąŜki,  chciałbym  jeszcze  raz  zwrócić  uwagę  na  los  i  przeznaczenie  człowieka 
trochę z innej strony: 

Człowiek  nie  jest  w  stanie  przestać  myśleć,  dlatego  ciągle  tworzy  myśli,  które 
powstaj
ą  w  jego  umyśle.  Myśli  te  tworzą  wokół  człowieka  taką  dosyć  gęstą  i 
dosy
ć  duŜą  mgłę  myślową,  która  w  rzeczy  samej  Ŝyje  i  działa  na  swój 
niepowtarzalny  sposób.  W  tym  niewidzialnym  
świecie  nasza  mgła  myślowa 
przyci
ąga  do  siebie  i  łączy  się  z  innymi  pół  inteligentnymi  tworami  tego 
niewidzialnego dla oka królestwa i tak powstaje 
Ŝywa istota zrodzona z umysłu 
pojedynczego człowieka, która ma kolosalny wpływ na los i przeznaczenie tego
Ŝ 
człowieka. My
śli dobre tworzą Ŝywą dobroczynną, uczynną i dobrą istotę. Myśli 
złe  i  demoniczne  tworz
ą  złośliwą,  szkodliwą  i  demoniczną  istotę.  Tak  oto 
człowiek tworzy wokół siebie swój własny 
świat, jakby taką szklaną kulę wokół 
siebie składaj
ącą  się  z  Ŝywych  tworów  jego  umysłu,  czyli  jego  marzenia,  plany, 
ci
ągotki,  pragnienia,  zachcianki,  namiętności i wszystko  inne.  Tak  oto  człowiek 

background image

 

- 91 - 

tworzy  i  wykuwa  swój  los  i  swoje  przeznaczenie,  poniewaŜ  właśnie  ten  świat 
wokół niego jest odpowiedzialny za dalszy jego los na tym ziemskim padole.   

 
 
ś

yczę  wszystkim  czytelnikom  sukcesów  na  ścieŜce  rozwoju  duchowego  i  mam 

nadzieję, Ŝe ta moja ksiąŜka będzie pomocna w tym zamierzeniu.  
 
Alfred Michalak 
Piotrków Trybunalski - 2012 rok.