background image

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

P

P

O

O

R

R

A

A

D

D

N

N

I

I

K

K

 

 

H

H

A

A

N

N

D

D

L

L

O

O

W

W

C

C

A

A

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
 

Warszawa 2009

background image

 

 

SPIS TREŚCI 

 
 

Wstęp...................................................................................................................................3 

Czy na pewno chcesz zostać PH .........................................................................................4 

Rekrutacja............................................................................................................................6 

B2C .....................................................................................................................................11 

B2B......................................................................................................................................13 

Praca z telefonem ................................................................................................................17 

Wizyta handlowa.................................................................................................................22 

Komunikacja nie werbalna..................................................................................................34 

Techniki sprzedaży..............................................................................................................38 

Słownik handlowca..............................................................................................................48 

 

 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

3

WSTĘP 

 

 

 

„Poradnik handlowca” to publikacja będąca wynikiem rozmów na forum 

przedstawicieli handlowych. Zawiera on porady wynikające z naszego doświadczenia. Każdy 

z nas autorów, nie jest naukowcem, a jedynie pragmatykiem. Stąd język poradnika daleki jest 

od naukowego wywodu. Czy to dobrze? Ocenicie sami. Zapraszamy do lektury. 

 

 

Grupa Trzymająca Handel 

 

 

 

 

PS 1. Jak sami widzicie, poradnik mimo, że ma sporo stron pominięty został dział FCMG.  

Jak znajdzie się autor do napisania kilku słów na ten temat, to znajdą się one 

w poradniku. 

 

 

 

Podziękowania za wkład dla: 

Marka – Gruchy 

Tomaszowi - Tom_Sparrow 

Andrzejowi – promyk5 

Pawłowi - Jekke 

 

 

 

 

Każdy z czytelników może niniejszy poradnik: przesłać dalej, wykorzystać do własnej nauki, wydrukować 

i rozdawać znajomym. Pod warunkiem, że: 

- nie podszywa się 

pod 

autorów, 

   

- nie pobiera za publikację, żadnych opłat, 

- nie dokonuje w dokumencie żadnych modyfikacji. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

4

Czy na pewno chcesz zostać PH? 

Autor: Marek – Gruchy 

 

Skoro czytasz ten „z Bożej łaski” poradnik, to znaczy, że chcesz. Pozwól, że jako stary 

pierdziel będę pisał w drugiej osobie, czyli per „Ty” 

Jak skończę ten swój wywód, to na końcu zadam jeszcze raz to samo pytanie Czy na pewno 

chcesz zostać PH? 

Właściwe pytanie powinno brzmieć nie „czy” tylko „dlaczego”. 

Wielu z Was, może Ty także decydując się na wysłanie CV i listu motywacyjnego, 

w odpowiedzi na ogłoszenie – „zatrudnię Przedstawiciela Handlowego”, kieruje się mitami 

jakie się z tym zawodem wiążą. 

Abyś mógł podjąć decyzję świadomą, nie omamioną legendami o PH postaram się rozprawić 

z paroma mitami i przedstawić kilka prawd o pracy PH. 

 

MITY  I PRAWDY O PRACY PH 

Zaznaczam, że piszę wyłącznie o PH, którzy chcą osiągnąć sukces i zarabiać kasę dużo 

większą od średniej krajowej 

 

1.  PH pracuje kiedy chce, nie musi robić od 7:00 do 15:00 

Prawda, ale… jak chce dobrze wykorzystać dzień i nadrobić limit wizyt, który zawalił 

wczoraj, to umawia co prawda pierwszą wizytę o 7:00 ale 300km od domu więc wstaje 

o 2:00 w nocy (oczywiście nie co dzień) dzień roboczy kończy zazwyczaj około 17:00-

18:00, potem siada do papierkowej roboty, bo trzeba rozliczyć rachunki, kilometry, 

przygotować sprawozdania… 

 

2.  Żeby zostać PH nie potrzeba wykształcenia 

Prawda, ale… trzeba mieć wiedzę, także wiedzę, którą się uzyskuje na wyższych 

uczelniach, przede wszystkim zaś wiedzę, której nigdzie nikt Cię nie nauczy jeżeli nie 

będziesz miał dosyć samozaparcia i systematyczności aby samemu się kształcić, trenować 

dzień w dzień bez przerwy. Jest to zawód którego człowiek uczy się do końca  życia 

i nigdy nie może powiedzieć, że umie już wszystko. 

 

 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

5

3.  PH dostają samochody, laptopy, komórki 

Prawda, ale… to są rzeczy, które cieszą przez pierwsze dwa tygodnie. Potem 

uświadamiasz sobie, że to są tylko narzędzia, które służą do wykonywania zawodu. Czy 

zazdrościsz murarzowi, że dostaje młotek i kielnię, cieśla – dłuto, a policjant - pałkę? 

 

4.  Żeby być dobrym handlowcem wystarczy mieć talent 

Fałsz- talent to w najlepszym przypadku 10% sukcesu – reszta to ciężka praca i nauka. 

 

5.  Handlowcy zarabiają po 10-20 tysięcy i więcej 

Prawda, ale… tylko 3% handlowców. 

 

6.   Mogą sobie zrobić wolne kiedy chcą 

Prawda, ale… po takim jednym dniu przez następny tydzień orzą za dwóch, żeby 

nadgonić to „wolne” 

7.   Handlowiec nie ma życia rodzinnego 

Prawda, ale nie do końca – handlowiec, który chce zarabiać po 10-20 tys. ma przez wiele 

lat ograniczone życie rodzinne. Jeżeli zadowoli się  średnią krajową  to  na  wszystko  mu 

wystarczy czasu. Tak naprawdę wszystko zależy od tego jak zarządza swoim czasem. 

 

Jeszcze chcesz zostać handlowcem? 

Nie- lepiej, że zrezygnowałeś teraz, niż miałbyś się spalić i rozczarować po pierwszych 

porażkach i pierwszej wypłacie. 

Tak – To na co jeszcze czekasz? Cv i lm wysłane? Poradnik przeczytany? Mowa ciała 

opanowana? Pytania otwarte, zamknięte wryte w mózg? Metaprogramy opanowane? Do 

roboty! 

 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

6

REKRUTACJA 

Autor: Marek - Gruchy 

 

Skoro wiemy już dokąd chcemy wysłać nasze aplikacje to na początek trzeba się 

zastanowić jak to zrobić. Albo nie, najpierw zastanówmy się czemu służy CV a czemu LM, 

wtedy łatwiej będzie nam zrozumieć jak je napisać aby spełniły swoją rolę. 

 

CV – służy do przekazania faktów i dat. 

Skoro tak, to musi być do bólu czytelne, więc nie eksperymentujmy z formą CV-ki, nie 

starajmy się być oryginalni i niepowtarzalni. CV musi być  schematyczne, chronologiczne 

i logiczne. Nie będziemy tutaj pisać szczegółów budowy cv bo o tym piszemy wciąż na 

forum a i w Internecie przykładów cv są setki. Bym zapomniał – zdjęcie.  Nie zdjęcie z 

wakacji,  nie z wybiegu dla modelek, nie z zalotnym uśmieszkiem i powłóczystym 

spojrzeniem, nie macho na podrywie. Profesjonalista (tka). Idźcie do dobrego fotografa i nie 

proście o wykonanie zdjęcia „jak do paszportu” jak do „dowodu osobistego”. Każcie mu tak 

długo fotografować  aż „wyciągnie” z Was profesjonalistę, człowieka wzbudzającego 

zaufanie i szacunek. Wierzcie mi warto zainwestować w dobrą fotografię. Adres email: 

wszelkie misiaczki, blondynki itp. Dyskwalifikują Cię z miejsca! Wykorzystaj swoje imię i 

nazwisko, a i domena: przedstawiciel-handlowy.pl może być pomocna. 

 

LM – służy do pobudzenia emocji, które mają zaowocować zaproszeniem na rozmowę. 

To, że LM ma być emocjonalny, nie znaczy, że ma być chaotyczny. LM też piszemy według 

pewnego planu (schematu), ale LM nie ma być wypracowaniem, na temat osoby kandydata. 

Ma być krótkie i treściwe. Ma zawierać imho następujące rzeczy: 

1.  Dlaczego aplikuję do danej firmy (jedno zdanie, jedna linijka tekstu). 

2.  Dlaczego jestem najlepszym kandydatem (jedno – dwa zdania, dwie linijki). 

3.  Jakie korzyści będzie miał ze mnie pracodawca (jedno zdanie, dwie linijki). 

4.  Dlaczego mają się ze mną spotkać (jedno zdanie, jedna linijka), 

Wysyłamy dokumenty 

Pocztą- listem poleconym, mailem – w formacie PDF lub doc (nie docx), rozmiar czcionki 12, 

krój – Times New Roman lub Arial, ewentualnie Tahoma, odstępy między wierszami – 1,5 

interwału. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

7

Dostaliśmy zaproszenie na rozmowę 

No to koniec! Ręce się trzęsą i pocą, głos drży, nogi jak z waty! Co robimy? Piszemy na 

forum – „ratujcie, jutro mam interview”. Jak masz jutro rozmowę a dzisiaj zastanawiasz się 

co zrobić, to zapomnij o sukcesie. 

 

Przygotowanie do rozmowy 

1.  Wywiad 

Siadaj przed komputerem i szukaj wszystkiego na temat firmy do której zostałeś 

zaproszony, rób notatki z istotnymi (i mniej istotnymi) informacjami, zadzwoń do 

znajomych, czy coś wiedzą na temat tej firmy, posadź pytanie na forum. Jeżeli jesteś 

bardzo zdeterminowany i naprawdę zależy Ci na tej jedynej wymarzonej pracy, dowiedz 

się nazwiska rekrutera, dowiedz się od sekretarki coś więcej na jego (jej) temat. 

Wyciąganie informacji od sekretarki jest znakomitym treningiem handlowym. 

 

2.  Ubiór 

Biznesowy, z najwyższej półki jaką masz. Najlepsze dodatki jakie masz (zegarek, pióro). 

Garnitur idealnie odprasowany (najlepiej prosto z magla). Koszula – zdecydowanie 

stonowana, imho biała lub niebieska (czarna jest ekstrawagancją, na którą nie każdy może 

sobie pozwolić).Uwaga Panie! Dodatki to nie biżuteria! Makijaż delikatny, prawie 

niewidoczny,  żadnych agresywnych cieni, paznokcie – delikatny lakier lub bezbarwny, 

broń Boże tipsów, doklejanych rzęs i obrazków na paznokciach. Biżuteria – symboliczna. 

Ubiór dla pań- zdecydowanie garsonka, z tym, że na dole mogą być zarówno spodnie jak 

i spódnica.  Żadnych nadprogramowych dekoltów czy też rozporków w spódnicy aż po 

pupę. Kolory stonowane, najlepiej granaty z bielą, czarne, ale niektóre kompozycje 

pastelowe też nieźle wyglądają. Panie i Panowie zwracajcie uwagę na buty, które muszą 

być idealnie czyste, korki nie mogą być pozdzierane a przody popękane. Jak po drodze się 

zakurzą, to miejcie ze sobą chusteczkę aby je przetrzeć przed wejściem. 

Jeszcze jedno odnośnie ubioru. Jeżeli macie wybór w ciuchach, to załóżcie na siebie 

(zgodnie z powyższymi uwagami) coś co lubicie, w czym się dobrze czujecie. Jedno jest 

pewne – elegancki ubiór dodaje pewności siebie. 

 

3.  Co bierzemy ze sobą 

a)  komplet dokumentów – CV i LM, świadectwa szkół i kursów, kopie referencji; 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

8

b)  pisadła – jedno reprezentacyjne (najlepiej pióro – piszące, a nie atrapa), kilka 

zapasowych, w tym dwa ołówki; 

c)  kalkulator; 

d)  notatki o firmie do której aplikujesz (jak masz kilka interview to nie pomyl firmy); 

e)  kalendarz (terminarz), nie wyjeżdżaj z notebookiem bo to obciach na rozmowie; 

f)  aktówka – obowiązkowo wszystko jest spakowane do aktówki a nie do jakiegoś 

plecaka czy worka (spotkałem się z takimi sytuacjami). 

 

4.  Przygotowanie mentalne 

Ubierz się jak na rozmowę, stań przed lustrem i trenuj, obserwuj swoją mimikę, powtarzaj 

wszystko co wiesz na temat firmy, powtarzaj swoje mocne strony, co jakiś czas rozśmiesz 

się (to samo zrób przed wyjściem na rozmowę- rozśmiesz się, zrób małpią minę i śmiej 

się z siebie, a po drodze przypomnij sobie kilka razy jak kretyńsko wyglądałeś w lustrze).  

Pamiętaj – to Ty idziesz sprawdzić, czy ta firma się nadaje na Twojego pracodawcę

a nie czy Ty się nadajesz na jej pracownika. 

 

5.  Droga do firmy 

Jeśli możesz to dzień wcześniej sprawdź drogę do firmy, sprawdź czy będziesz miał gdzie 

zaparkować samochód, ile czasu zajmie Ci droga. Lepiej być 5 minut za wcześnie, niż 

5 minut za późno. 

 

Rozmowa rekrutacyjna 

W zasadzie rozmowa rekrutacyjna nie jest niczym innym jak rozmową handlową, 

a produktem, który chcesz sprzedać jesteś Ty. 

Jeżeli chcesz aby rozmowa przebiegała prawidłowo i zakończyła się sukcesem, przejdź do 

działu „Wizyta Handlowa”, naucz się jak to się robi i zrób to. Wszystkie elementy rozmowy 

handlowej i rekrutacyjne są takie same. 

Utarło się,  że prowadzącym rozmowę rekrutacyjną jest z założenia rekruter. A kto 

powiedział,  że tak ma być?!  VETO!  Przecież to ja jestem handlowcem, ja mam produkt 

potrzebny Klientowi (rekruterowi) i ja chcę (i potrafię) zaspokoić potrzebę Klienta. On ma 

potrzebę zatrudnienia fachowca, ja mam towar (fachowca czyli mnie) i mogę spełnić jego 

marzenia. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

9

Przy pierwszej okazji przejmij kontrolę nad rozmową.  Niech On się boi, że może Cię 

stracić! Jeżeli rekruterowi nie będzie się podobało,  że przejmujesz kontrolę nad rozmową 

i wyartykułuje to, odpowiedz mu tak jak napisałem powyżej, to jest rozmowa handlowa.  

Jeżeli nauczysz się jak sprzedawać, to nie musisz się uczyć jak się zachowywać na rozmowie 

rekrutacyjnej. 

 

Częste pytania rekruterów i jak na nie reagować. 

1.  Dlaczego mamy zatrudnić właśnie Pana? 

Bo spełniam wszystkie oczekiwania, które Pani mi przedstawiła, 

Bo wiem jak się zarabia pieniądze dla Firmy, 

Bo potrafię sprzedawać lepiej niż inni. 

Uwaga! Teraz najważniejsze, zanim Pani zada kolejne pytanie natychmiast ripostujemy – 

„Już Pani wie dlaczego Ja, a teraz proszę mi powiedzieć dlaczego właśnie Pani firmę 

mam wybrać? 

2.   Jakie są Pani słabe a jakie mocne strony? 

Nie róbcie z siebie idioty podając cechy jako słabe, swoje mocne strony np.– jestem zbyt 

systematyczny, za bardzo pracowity, za bardzo się angażuję w sprawy firmy itp. Każdy 

z nas ma słabe strony i nie bójcie się ich pokazać. Kto się boi swoich słabości jest 

niepewien swoich silnych stron. 

Oczywiście nasz wywód o silnych i słabych stronach kończymy pytaniem – a jakie są 

mocne i słabe strony tej firmy? 

3.  Ile chciałby Pan zarabiać? 

Podajemy widełki od - do, po czym pytamy: Proszę mi powiedzieć jak kształtują się 

zarobki handlowców w Państwa firmie? 

Zazwyczaj odpowiedź jest lekko enigmatyczna i rekruter odpowiada, że „w sprzyjających 

okolicznościach można zarobić nawet X0000” wtedy należy uściślić pytanie (bardzo 

grzecznie), „przepraszam, ale ja jestem handlowcem-praktykiem i wiem ile mam 

skutecznych rozmów handlowych a nie ile mógłbym teoretycznie mieć więc chciałbym 

wiedzieć ile zarabia Pani najlepszy handlowiec a nie ile mógłby teoretycznie zarobić.” 

 

Jak zaproponują Ci pracę

-  Poproś o czas na odpowiedź (powiedzmy 3 dni). 

-  Zapytaj czy przed podjęciem decyzji mógłbyś porozmawiać z dwoma najlepszymi 

handlowcami w firmie. Ważne! Nie bój się o to poprosić! Jeżeli rekruter był uczciwy to 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

10

nie będzie miał nic przeciwko! Jeżeli się sprzeciwi, to znaczy, że ma coś do ukrycia, nie 

był z Tobą szczery i mógłbyś wdepnąć w gówno, więc zrezygnuj zanim Cię wykołują. 

 

O co pytać na rozmowie? 

1. Zakres obowiązków, schemat organizacyjny firmy. 

Jaki jest zakres czynności i obowiązków na proponowanym stanowisku pracy - komu 

będzie podlegać dane stanowisko? 

Jakie możliwości rozwoju daje firma? 

Jak wygląda program rozwoju i szkoleń pracowników?  

Obszar działania, baza klientów? 

Czas pracy, dni wolne. 

Delegacje, wyjazdy. 

 

2. Wynagrodzenie: 

Jaka umowa? Czas określony (ile?), czy czas nieokreślony. 

Narzędzia pracy, zasady ich użytkowania. 

Dodatkowe ubezpieczenie na życie (dla członków rodziny?) 

Dodatkowy pakiet socjalny w zakładzie. 

Jakie będą  świadczenia socjalne i rzeczowe oferowane przez firmę - np. formy i zakres 

opieki medycznej? (bony na święta, karnety do kina, na basen, opieka medyczna). 

W jaki sposób pracownik jest oceniany i promowany? 

Co wchodzi w skład wynagrodzenia (wynagrodzenie zasadnicze, premie, nagrody) i jak 

i kiedy będą one wypłacane? 

NIGDY nie zgadzaj się na wymijającą odpowiedź typu: to się później zobaczy albo jak 

przyjdzie co do czego to się jakoś dogadamy. Rekruter chce od Ciebie konkretów-Ty 

chciej od niego tego samego. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

11

B2C (Business to Client) 

Autor: Marek - Gruchy 

 

Najgorzej opłacana, najtrudniejsza i najbardziej niedoceniana forma sprzedaży. Przy 

okazji- najlepsza szkoła sprzedaży, uczy asertywności jak żadna inna. 

Handlowcy sprzedający w układzie b2c często są pogardliwie i niesłusznie nazywani 

akwizytorami. 

Dlaczego najtrudniej? Z kilku powodów. 

1.  Klient wydaje swoje prywatne pieniądze, w odróżnieniu od b2b, gdzie w znakomitej 

większości Klient wydaje pieniądze swojego szefa. 

2.  Terenem sprzedaży jest teren należący wyłącznie do Klienta (dom), teren 

przeznaczony do wypoczynku i spędzania wolnego czasu a nie do prowadzenia 

biznesu (jak biuro). Teren na który z zasady nie wpuszcza się obcych. 

3.  Prowadzimy sprzedaż w czasie, który Klient chce poświęcić na wypoczynek, a więc 

zakłócamy jego cykl dnia. 

4.  W większości przypadków nie ma szans na przeprowadzenie jakiegokolwiek wywiadu 

(nie mówiąc już o dogłębnym) na temat Klienta, więc sprzedaż jest w znacznym 

stopniu improwizowana a jej skuteczność zależy w dużej mierze od 

spostrzegawczości, refleksu i elokwencji handlowca. 

 

Jest to sprzedaż w znacznie większym stopniu oparta na emocjach niż merytorycznych 

przesłankach, więc łatwiejsza. Właśnie z tego powodu, że jest to sprzedaż oparta na emocjach 

często (zazwyczaj) produkty oferowane w tej formie są albo miernej jakości albo mają 

astronomiczną cenę, której wysokość  nie ma żadnego logicznego uzasadnienia. 

Jak wspomniałem jest to najlepsza szkoła psychologii sprzedaży, ale tylko dla tych, którzy 

naprawdę chcą stać się w przyszłości mistrzami. Niestety gros handlowców traktuje tą pracę 

jako dopust Boży i nie wytrzymuje dłużej niż kilka miesięcy. Winne są w tym także Firmy, 

których „szkolenie” ogranicza się często wyłącznie do prania mózgów i faszerowania 

handlowców zbiorową adrenaliną.  

W tej sprzedaży jak w żadnej innej prawdziwe jest hasło,  że w każdej chwili i każdym 

miejscu, każdy może zostać Twoim Klientem, dlatego nie należy nigdy się poddawać i mieć 

oczy naokoło głowy. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

12

Przykład 

Sprzedawałem wino (nie dosyć,  że za drogie jak na swoją jakość, to jeszcze na 

kartony-1 karton=6 butelek). Jako „młody” dostałem stare karty Klientów, do których 

dzwoniono już ze 100 razy i którzy na samą nazwę firmy reagowali alergicznie. 

Udało mi się umówić wizytę w Kostrzynie Wlkp. Zajeżdżam pod podany adres, patrzę a tam 

chata 2 piętrowa, piękny zadbany ogród a w ogrodzie na kołkach stoi jacht. Poczułem się 

jakbym Pana Boga za nogi chwycił – dobra nasza. Dzwonię, sprawdzam nazwisko a gość 

mówi, że adres jest o.k. ale gość o tym nazwisku mieszka jeden dom dalej bo pod tym samym 

adresem stoją dwa domy. Trudno, pakuję się do samochodu, wyjeżdżam za narożnik posesji 

i co widzę? Ruina! Chata kryta eternitem, burdel na podwórzu, brudne okna jednym słowem 

syf i malaria. Czarę goryczy przelał właściciel, niegolony od tygodnia neandertalczyk zionący 

tanim winem – ZAŁAMKA! Gość miał wielką chęć popróbować moich win, więc spieprzałem 

stamtąd tak szybko jak się dało. Dojeżdżam do skrzyżowania, mam już skręcać na Poznań gdy 

coś mnie tknęło – jak to ja, najlepszy handlowiec w firmie X,potem w  Y, a potem w Z mam się 

poddać na moim pierwszym wyjeździe z winem? NIEDOCZEKANIE! Zawróciłem furę, 

podjechałem pod willę z jachtem, zagadałem do gościa… dwie godziny siedzieliśmy na tym 

jachcie ale co kupił dwie skrzynki z wyższej półki to moje 

☺ 

Nigdy się nie poddawajcie! 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

13

B2B( Business to Business) 

Autor: Paweł - Jekke 

 

1. Wstęp- co oznacza B2B 

Jedna z form sprzedaży, polegająca na dostarczeniu klientowi, kontrahentowi tego co jest mu 

potrzebne, a czasami niezbędne, do prowadzenia biznesu - do dalszej sprzedaży lub 

wykonywania usług na rynku, produkcji, konsumentów końcowych. 

B2B to zakres szeroki- od marynat potrzebnych do produkcji śledzi do uszczelek potrzebnych 

przy produkcji samochodów, przez usługę outsurcingową ( np. sprzątanie obiektów). 

 

2. O co tutaj chodzi 

O ile forma i rynki B2C są trudne to rynek B2B jest bardzo trudny. 

O ile w przypadku B2C lub FMCG występują często marki znane, rozpoznawalne, prestiżowe 

lub tzw. impulsywne tak w przypadku B2B często są to marki nieznane na rynku 

„normalnych” konsumentów, to do tego dochodzi duża konkurencja w samych produktach, 

wciąż pojawiające się nowe marki i produkty, nowi dystrybutorzy, np. specjalistyczne 

chłodziwa do maszyn frezujących, systemy higieniczne czy chemia profesjonalna. W tą formę 

można także zaliczyć przetargi publiczne organizowane przez instytucje państwowe 

i samorządowe, ale o tym w osobnym punkcie. 

Związana z tym faktem jest także potrzeba bycia zorientowanym na produkt, na rynek, na 

klienta. 

 

3. Elementy pracy z klientem 

Jak to rozumieć? 

Mianowicie należy wiedzieć co się sprzedaje, znać zalety i wady (to oczywiście dla własnej 

świadomości) produktu, mocne i słabe strony usługi, znać rynek, jego nasycenie, możliwości 

sprzedażowe( np. każda firma i instytucja używa papieru toaletowego:) - w końcu mamy XXI 

wiek), konkurencję (bardzo istotne) - jej słabe i mocne strony, zapoznać się z klientem 

(firmą), czym się zajmuje, co możemy mu zaoferować, jak chcemy to zrobić i najważniejsze - 

po co klientowi jest to co chcemy mu sprzedać, kontaktować się i monitorować klienta pod 

kątem potrzeb, reklamacji, rozwijania sprzedaży. 

B2B to sprzedaż często przesunięta w czasie. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

14

Zazwyczaj zaczyna się od feedbacku ze strony np. naszego Działu Marketingu lub naszego 

najlepszego przyjaciela Pana Googla. Zbieramy informacje o potencjalnym kliencie, ustalamy 

osoby kontaktowe i decyzyjne w obszarze, który nas interesuje np. dla dystrybutorów 

glutaminianu sodu osobą kontaktową w fabryce chipsów może być  Główny Technolog, 

Kierownik Działu Jakości lub Kierownik Produkcji. To są osoby, które mogą podjąć 

merytoryczną dyskusję i oceną naszego produktu- a cena, hmm, tu jest problem. Często 

kończymy w Dziale Zaopatrzenia, Dziale Zakupów (zwał jak zwał) i tu czeka nas kolejna etap 

walki. Walki o cenę, walki o warunki handlowe, warunki finansowe. To cały czas jest nasz 

etap ofertowy, po uzgodnieniu i dograniu warunków, przy oczywiście wcześniejszym 

zaakceptowaniu naszej oferty. Po zakończeniu walk z sukcesem dochodzi do zamówień 

i sprzedaży. To przykład z dużej firmy. Może to potrwać nawet kilka miesięcy i zaangażować 

kilka lub kilkanaście osób w taki projekt. Ale jaki przyjemny może być później smak 

sukcesu? 

Czasem, w przypadku krótkiej ścieżki decyzyjnej, sprzedaż jest szybka i efekty finansowe 

(np. prowizja czy realizacja planów) osiągane  łatwo i przyjemnie. Tak jest w przypadku 

restauracji, do której chcemy sprzedawać serwetki. Często decyzja jest podejmowana 

w sposób szybki przez właściciela lub menadżera. Oczywiście nie zwalnia nas to 

z przeprowadzenia etapu rozpoznania i ofertowania. Sprzedaż można zamknąć w ciągu 1-2 

wizyt w zależności od humoru osoby decyzyjnej :) 

 

4. Ważne aspekty 

Zawarte Poradniku Handlowca elementy m. in. praca z telefonem, wizyta handlowa, 

komunikacja i techniki sprzedaży mają bardzo ważne znaczenie w sprzedaży B2B. 

Należy pamiętać,  że często klienci mają już swoich dostawców, dystrybutorów. Są oni 

związani umowami, kontraktami a także układami towarzyskimi.  

My musimy zbadać dlaczego jest tak, jak jest i znaleźć sposób na sfinalizowanie sprzedaży, 

zawarcie umowy, jednym słowem walka! 

Najlepszym hasłem zagrzewającym do pracy, jest: Wszędzie tam gdzie mnie nie ma, są moje 

pieniądze. 

 

Należy także popatrzeć na sprzedaż B2B poprzez pryzmat relacji międzyludzkich. 

Czy zdajecie sobie sprawę ile może zdziałać luźna rozmowa przy kawie o chomikach 

i problemach z nimi związanych z panią z Działu Zaopatrzenia KGHM-u? Rozmowa, na 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

15

koniec której słyszymy magiczne: „Panie Tomaszku, a co do zamówienia, to tak jak ostatnio, 

400 rolek czyściwa”. 

Moim zdaniem, a także w oparciu na własnych doświadczeniach, relacje w B2B to 90 procent 

sukcesu - i działa to dwustronnie, ciężko będzie nam „wbić się”  do firmy, w której już ktoś 

sprzedaje coś podobnego do naszego produktu, jest rozpoznawalny w firmie przez panie 

z sekretariatu,  Działu Zaopatrzenia czy Produkcji. Ale to samo dotyczy naszej konkurencji, 

tam gdzie my już sprzedajmy ;) 

 

5. Przetargi 

Specyficzna sprawa. Żeby to co oferujemy sprzedać musimy najpierw wziąć udział 

w przetargu.  Często są to „dile” za duże kwoty, logistycznie proste (2, 3 dostawy w ciągu 

roku), wymagające za to dużo wcześniej podjęcia działań. 

Nie chcę w chodzić w szczegóły, z wiadomych chyba względów, ale schemat postępowania 

może być następujący:  

g) 

rozpoznanie sytuacji (kto zajmuje się dokumentacją przetargową, kto będzie 

użytkownikiem, jak wygląda obecna sytuacja, czy są zadowoleni, kiedy będzie ogłoszony 

przetarg i na jak długo będzie zawarta umowa), 

h) 

praca z klientem (przeprowadzenie pokazów i prezentacji, zaproszenie do zwiedzenia 

np. stoiska na targach, regularne spotkania na kawie z „użytkownikami”, tworzenie 

potrzeb, pokazywanie nowych możliwości i rozwiązań, przedstawianie kalkulacji, 

„pomoc” przy tworzeniu i opracowywaniu SIWZ), 

i) 

złożenie oferty (branie udziału w otwarciu ofert, sprawdzanie ofert konkurentów, 

wskazywanie błędów i uchybień konkurencji w ofertach). 

Czasami zajmuje to kilka miesięcy lub nawet rok, ale wierzcie mi, że warto! 

Przykładem jest przetarg na specjalistyczną przystawkę do tomografu w cenie około 1 200 

000  złotych netto (licząc prowizję w wysokości 0,1 % to mamy 1 200 zł. ). 

 

6. Czego nie robimy 

- nie sprzedajemy bez planu; 

- nie przychodzimy nieumówieni; 

- nie znamy produktu, który chcemy sprzedać; 

- nie wymądrzamy się; 

- nie lekceważymy klienta i jego zastrzeżeń; 

- nie zaniedbujemy kontaktów z klientem; 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

16

- nie kierujemy się interesem 1 strony ( zasada win- win);  

- nie mówimy źle o konkurencji lub obecnym dostawcy; 

- nie obrażamy się na klienta; 

- nie przekraczajmy swoich kompetencji; 

- nie obiecujmy „gruszek na wierzbie”. 

 

Stosując powyższe zasady, czytając forum i Poradnik Handlowca będziecie ciągle 

doskonalić swój warsztat i podejmować nowe wyzywania, które, czego życzę, będą kończyły 

się sukcesem. 

 
 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

17

Praca z telefonem 

Autor: Andrzej – promyk5 

 

Telefon jest naszym towarzyszem przez większość czasu naszej pracy. Nasza praca 

polega m.in. na rozmowach telefonicznych. Braki w tej dziedzinie mogą mocno przyczynić 

się do spadku naszej wydajności   naszych zarobków. Dzieje się tak dlatego, że mnóstwo 

osób po prostu nie wie, jak się zachować ze słuchawką w ręku. 

 

Przygotowanie do rozmowy: 

1.  Wiem po co dzwonię, co chcę uzyskać dzięki rozmowie. Jeśli mamy z tym problem, 

warto sobie ten cel zapisać na kartce. 

2.  Wiem do kogo dzwonię, umiem wymówić poprawnie imię i nazwisko osoby, nazwę 

firmy, do której dzwonię. 

3.  Nie mam głosu sugerującego przeżuwanie drugiego śniadania. Czasem głos po ostrej 

imprezie też odrzuca. 

4.  Mam pod ręką coś do pisania, kartkę do notatek, kalendarz. 

 

Ok – dzwonimy: 

1.  Ktoś odbiera telefon. Przedstawiasz się. Mówisz spokojnie i wyraźnie – nie ma nic 

gorszego, jak bełkot na dzień dobry. 

2.  Nie sprzedajesz przez telefon! Celem rozmowy jest umówienie spotkania! 

3.  Gdy dzwonisz do klienta poprzez sekretarkę staraj się być dosadnym i spraw 

wrażenie, jakby osoba do której dzwonisz czekała na Twój telefon: Proszę mnie 

połączyć z panem Janem Kowalskim. Mówi Piotr Nowak. Wskazane jest powiedzieć 

(czasami) tylko z Panem Janem, bez podawania nazwiska, sugeruje to sekretarce, że 

się znacie. 

4.  Jak sekretarka zapyta o co chodzi, to nie zdradzaj – powiedz, że to np. sprawa 

osobista. Jeśli jednak sekretarka jest nie ugięta (w końcu to często ona organizuje czas 

pracy swojemu szefowi) postaraj się by ona umówiła Cię na spotkanie. 

5.  Jeśli klient nie odbiera, spróbuj za jakiś czas – być może sam w tym czasie sprzedaje? 

6.  Uważnie słuchaj klienta. Uwierz mi, że ludzie nie procesory – nie mogą kilku rzeczy 

wymagających skupienia i uwagi robić na raz. Jak rozmawiasz przez telefon 

z klientem, to nie odpisuj na emaila. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

18

7.  Jak już umówisz się na spotkanie, zastosuj parafrazę - powtórz raz jeszcze datę, 

godzinę i miejsce spotkania. 

 

Szanuj swój czas – jeśli jedziesz do klienta wiele kilometrów umów się na 

kolejne spotkanie niedaleko. Zawsze proponuj dwa terminy. Klient przecież ma prawo 

być zajęty ☺ 

9.  Bądź miły i nastawiony optymistycznie. Nasz głos zdradza nasze emocje. O wiele 

łatwiej, jak jesteśmy szczęśliwi i konkretni, niż jak nasz glos przypomina głos 

skazańca. Uśmiechaj się, uśmiechnięta twarz automatycznie przekłada się 

na „uśmiechnięty głos”. 

10. KULTURA! NIGDY nie zwracaj się po imieniu! „Proszę Pana/Pani” – to nie boli. 

 

Obiekcje 

Obiekcje są naturalną reakcją klienta. Jak to zrozumiesz to będzie Ci o wiele łatwiej. To jest 

tak naturalne, jak mówienie „Na zdrowie”, gdy ktoś koło nas kichnie. Klient, który nie ma 

obiekcji najprawdopodobniej nie będzie chciał od nas nic kupić. 

 

Najczęstsze obiekcje (opracowane na podstawie branży – ubezpieczenia): 

-  nie mam czasu:  Ja również jak Pan prowadzę swoja firmę i mam napięty kalendarz. 

Proponuję spotkanie w przyszłym tygodniu. Czy bardziej Panu odpowiada środa o 9:00, czy 

czwartek o 15:00? 

proszę wysłać mi ofertę emailem: Chce Pan poświęcić czas na analizę ponad 500 stron 

dokumentu, a nie ma Pan czasu na spotkanie ze mną? 

-  nie mam pieniędzy:  Bardzo dobrze, że Pan wspomniał o tym właśnie teraz. Proszę mi 

powiedzieć czy zawsze chce Pan nie mieć pieniędzy? Proponuję umówienie spotkania ze 

specjalistą, które pokaże co w kwestii pieniędzy może Pan osiągnąć korzystając z oferty 

firmy ABC. Kiedy będzie wygodniej, w..., czy może w ... ? 

-  nie interesuje mnie to: Nie oczekuję aby Pan interesował się tym tematem - od tego są 

fachowcy, ludzie którzy zajmują się tym zawodowo. Pan jest mechanikiem samochodowym, 

a ja na autach nie znam się wcale, ale znam się na ubezpieczeniach. Porozmawiajmy, jakie 

Pan może wynieść korzyści z mojej pracy. Proponuję spotkanie w...lub...  

-  mam znajomego agenta: Bardzo dobrze, że współpracuje Pan z fachowcami. Proponuje 

więc spotkanie z Panem i Pana agentem, na którym przedstawię ofertę mojej firmy. 

Wybierze pan to co jest najkorzystniejsze. Czy woli Pan w …, czy w ….. ? 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

19

proszę mi powiedzieć o co chodzi: W dwóch zdaniach chodzi o bezpieczeństwo finansowe 

Pana, Pana rodziny, jak i pańskiej firmy. W szczegóły nie chce się zagłębiać, gdyż cenię 

sobie swój, jak i Pana czas, dlatego proponuję spotkanie. Czy pasuje Panu ….. lub …. ? 

Inne drobiazgi: 

a. 

nasze urządzenie. Zadbajmy o to by nasz telefon był sprawny. By nie 

zniekształcał głosu, by nic nie trzeszczało podczas rozmowy. 

b. 

telefon komórkowy jest naszą wizytówką. Mówiąc krótko, profesjonaliści 

używają profesjonalnych telefonów, a nie zabawek. Choć i tu są wyjątki – np. nadal 

można często spotkać osobę z Nokią 6310i – prawdopodobnie najlepszym telefonem 

komórkowym, jaki kiedykolwiek powstał dla ludzi biznesu. 

c. 

na spotkaniu wyłącz telefon, z szacunku do swojego rozmówcy. To Ty chcesz 

zrobić z nim interes – nie odwrotnie. 

d. 

jak używasz poczty głosowej – odsłuchuj ją! 

e. 

w pracy handlowca często trzeba kserować wiele dokumentów. Telefon z 

dobrym aparatem cyfrowym jest świetnym rozwiązaniem. 

f. 

miej kilka ładowarek: jedną w domu, jedną w biurze, jedną w aucie. 

 

Zasada 40-30-10-1 

Znaczy ona, że na 40 potencjalnych klientów dodzwaniamy się do 30. Z 10 udaje nam się 

umówić spotkanie, czego wynikiem jest jedna umowa/zamówienie/wniosek. 

 

Jak się zmotywować do dzwonienia (na podstawie wpisów na Forum Przedstawiciel-

Handlowy.pl): 

-  Z telefonem, który ma nam umożliwić umówienie się z Klientem jest tak samo jak 

z kąpielą w Bałtyku, kto ze strachu przed zimnem boi się zamoczyć jajka ten nie zazna 

przyjemności hasania po falach ale jak już je zamoczy... to cała frajda po jego stronie 

☺ Nie bój się zamoczyć jajek ☺ 

-  Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni! Żaden handlowiec na początku nie umiał dzwonić. 

Każdy się uczył, każdy popełniał i nadal popełnia błędy. Chcesz być dobry – ucz się 

i pozwól sobie na błędy. 

-  Moja koleżanka z pracy siada do telefonu z wyraźnym postanowieniem – np. nie 

wstanę dopóki nie umówię sobie trzech spotkań. I tak długo dzwoni, aż nie dopnie 

swego. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

20

-  Sekretarki to także często potencjalni klienci. Raz zdarzyło się, że zanim dotarłem do 

szefa firmy X, to miałem spotkanie na temat ubezpieczenia z jego księgową. 

-  U mnie też większość pracy opiera się na kontakcie telefonicznym. Z początku jak 

każdy bałam się odmowy, aż pewnego pięknego dnia zrozumiałam NIE KAŻDY 

MUSI BYĆ MOIM KLIENTEM ☺ i teraz jest o wiele łatwiej dzwonić i spotykać się 

z klientami. I jeszcze jedna banalna rzecz: zawsze w trakcie rozmowy telefonicznej 

mam uśmiech na twarzy co i Wam gorąco polecam..  

 

Skąd czerpać informacje na temat klientów, nr telefonów? 

Google jest naszym najwspanialszym przyjacielem. Poza tym: 

- wszelkie wyszukiwarki, jak Panorama Firm, Ditel, Teleadreson; 

- strony urzędów miast, gmin, powiatów; 

- stara dobra książka telefoniczna; 

- polecenia od klientów – ale to już osobny temat. 

 

Częste błędy: 

-  Dzwonienie do klienta o nieprzyzwoitej porze, czyli np. przed 8 rano lub po godz. 

17:00, chyba, że klient nam wyraźnie pozwolił. 

-  Pytanie: Czy ma Pan/i chwilę? Co to znaczy chwila? Ludzie biznesu kochają konkret! 

-  Pomylenie/przekręcenie nazwiska osoby do której dzwonimy lub wręcz chwilowa 

amnezja – nie pamiętamy imienia i nazwiska osoby, która właśnie odebrała telefon. 

-  Brak potwierdzenia spotkania. Spotkanie umówiliśmy tydzień temu. W tym czasie 

mogło się wiele wydarzyć. Aby zaoszczędzić sobie czasu dzwoń dzień wcześniej do 

klienta z krótkim pytaniem. Jak przełoży spotkanie, ty masz czas na znalezienie 

zapchajdziury w kalendarzu. 

-  Rzucanie słuchawką, gdy słyszę kolejne NIE. Wkurzam się i trach słuchawką. A skąd 

mam pewność, że osoba z którą rozmawiałem rozłączyła się szybciej ode mnie? 

-  Spuszczenie pary po usłyszeniu odmowy. Klient mówi nie, a z nas schodzi entuzjazm 

/nasza para/. Klient to usłyszy, wyczuje w głosie. W ten sposób sami sobie zamykamy 

drzwi. A może klient naprawdę nie ma czasu? Dlaczego tego nie uszanować i nie 

spróbować ponownie za jakiś czas? 

-  Brak znajomości podstawowych zasad kultury - słowa, które nie bolą, np. dzień dobry, 

proszę, przepraszam, to wyrazy, których często z ust handlowca nie usłyszymy. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

21

-  Gadulstwo. Jeśli naszą sprawę (umówienie się na spotkanie) możemy załatwić w 2 

minuty, a poświęcamy na to 4 minuty, to wykonując dziennie 10 takich telefonów 

tracimy 20 minut, w ciągu tygodnia tracimy 100 minut, co w ciągu miesiąca daje nam 

400 minut = 6 godzin i 40 minut! Czyli prawie jeden dzień! Ile kosztuje godzina 

Twojej pracy? 

Przykładowa rozmowa telefoniczna. 

Skoro dotarłeś do tego miejsca, to zapewne czekasz na złoty  środek. A tu ZONG. Piękne 

w zawodzie handlowca jest to, że co rozmowa to z innym człowiekiem i nigdy nie ma dwóch 

takich samych rozmów. No, ale aby nie było: 

1.  Przedstaw się 

2.  Jak dzwonisz z polecenia innej osoby to,  to powiedz 

3.  Spytaj czy Twój rozmówca może poświęcić Ci część swojego czasu 

4.  Wyjaśnij cel Twojego telefonu 

5.  Umów się na spotkanie 

6.  Potwierdź termin i miejsce spotkania 

7.  Powiedz „Do widzenia” 

 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

22

Wizyta handlowa 

Autor: Marek - Gruchy 

 

Wiemy z kim, kiedy, gdzie i w jakim celu mamy się spotkać, a więc pora przygotować 

wizytę. 

 

I. Przygotowanie wizyty 

 

Wywiad 

Pierwszą rzeczą jaką musimy zrobić zanim się przygotujemy się do wyjścia na spotkanie 

z klientem jest wywiad. Musimy się dowiedzieć możliwie jak najwięcej na temat produktu, 

firmy i osoby. Jeżeli będziemy dobrze znać te trzy rzeczy, łatwiej będzie nam wzbudzić 

zaufanie nie tylko ze względu na dopasowanie do rozmówcy ale także ze względu na wiedzę. 

Nie wiem kto to powiedział ale pasuje- Kto ma wiedzę ten ma władzę

Więc zanim wybierzesz się na rozmowę poświęć czas na przewertowanie Internetu. 

 

Dopasowanie 

Aby dobrze się przygotować do wizyty musimy koniecznie wziąć pod uwagę osobę (klienta) 

i miejsce w którym przeprowadzać będziemy rozmowę (prezentację). Pamiętajmy o zasadzie 

mówiącej, że dobrze się czujemy w towarzystwie ludzi, którzy są do nas podobni, więc 

zróbmy wszystko aby nasz Klient dobrze się poczuł w trakcie rozmowy z nami, przygotujmy 

się do spotkania z konkretną osobą a nie z numerkiem na liście wizyt. Na szkoleniach, które 

prowadziłem nazywałem to zasadą adekwatności do miejsca i osoby

Klient z racji zajmowanego stanowiska będzie inaczej ubrany, będzie używał innego języka, 

na inne elementy naszej oferty oraz naszego zachowania będzie zwracał uwagę. Czasami 

bardzo ważne są detale ubioru, słownictwa, zachowania.  

 

Adekwatność ubioru do typu Klienta 

W przypadku handlu B2B obrazują poniższe przykłady. 

Przykład 1. Prezes (dyrektor, właściciel, kierownik wyższego szczebla, kupiec w sieci, 

lekarz). Ubieramy się w to co mamy najlepsze- garnitur, koszula, krawat, buty (chyba 

najważniejszy element ubioru, na który zawsze się zwraca uwagę. Dodatki – dobrze mieć 

dobry zegarek (mam taki na specjalne wizyty- na co dzień go nie noszę), dobre pióro 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

23

(ewentualnie może być  długopis), porządny notatnik lub planer (broń Boże jakiś  świstek 

papieru). 

Przykład 2. Inżynier  (kierownik produkcji, mistrz, projektant, architekt). Aby się trochę 

upodobnić do tego typu Klienta zmieniamy tylko detale. Garnitur i buty mogą zostać te same. 

Zamiast pióra dobrze jest mieć cienkopis (najlepiej 2- czarny i niebieski lub czerwony) oraz 

koniecznie ołówek (automatyczny z gumką), zegarek – im ma więcej funkcji tym lepiej. 

Zamiast notesu może być sztywna podkładka z kartkami. 

Przy sprzedaży B2C i FMCG możemy się przygotować jak w poniższym przykładzie: 

Przykład 3. Nauczyciel (urzędnik niższego szczebla, księgowy w małej firmie i wszystkie 

inne zawody). Nasz świąteczny garnitur odwieśmy do szafy. Na spotkanie z takimi Klientami 

lepiej włożyć znoszony i wysłużony (ale nie zniszczony!) garnitur, zwykły zegarek i długopis. 

Wyjątek stanowi sprzedaż  dóbr luksusowych lub  produktów finansowych, wtedy 

powinniśmy być ubrani o pół tonu (albo o cały) lepiej od Klienta. 

 

Adekwatność ubioru do miejsca 

Prawie zawsze miejsce prezentacji wybierane jest przez Klienta. Często, ze względu na 

specyfikę zawodu lub branży są to miejsca dość różne od przytulnego gabinetu z wygodnymi 

fotelami i biurkiem, więc należy się do tego przygotować aby nie tylko czuć się komfortowo 

ale także aby nie odstawać od rozmówcy. 

Kiedyś sprzedawałem schładzarki do mleka, Klientami były głównie mleczarnie ale czasem 

Klientem był rolnik. Zajechałem z ofertą na białostocką wieś…odwalony w granatowy 

elegancki garnitur, świecące trzewiki, jednym słowem Gość przez duże G. Nie przewidziałem, 

że wieś  będzie na końcu  świata, zamiast wybrukowanego podwórka będzie grzęzawisko 

z błota i nawozu a rozmówcy w strojach roboczych prosto z obory. Czułem się  wśród tych 

ludzi jak trędowaty i chyba tak mnie odbierali. Ściana nieufności wydawała się nie do 

przebicia a wrażenie jakie wywołałem na pewno nie wzbudzało w nich zaufania (potem, gdy 

udało mi się przełamać lody, sami się do tego przyznali). Na początku zepsułem wejście 

swoim ubiorem i zamiast rozwijać zaufanie musiałem pokonać mur, który chcąc nie chcąc  

sam zbudowałem. Na takie nietypowe warunki rozmowy najczęściej są narażeni handlowcy 

sprzedający właśnie rolnikom ale także sprzedawcy materiałów budowlanych czy niektórych 

maszyn. 

Przygotowanie do wizyty w nietypowym miejscu nie dotyczy tylko i wyłącznie naszego 

ubioru. Bardzo ważne jest wyposażenie i materiały, które będziecie chcieli wykorzystać. Nie 

zawsze i nie wszędzie będziecie mieli do dyspozycji rzutnik, ekran, biurko czy nawet prąd, 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

24

więc wybierzcie takie materiały, które w danych warunkach będziecie mogli skutecznie 

wykorzystać. 

Jak chcecie mieć  ułatwiony start i dobre wejście to upodobnijcie się do Klienta i jego 

otoczenia – choćby tylko w detalach. 

 

Adekwatność mowy

Nie raz tłumaczę handlowcom, że muszą nauczyć się zachowywać jak kameleon, który 

potrafi natychmiast zmienić barwę w zależności od otoczenia. Czasem jest ciężko 

wytłumaczyć  młodym adeptom sztuki handlowej, którzy są dumni z tego, że  są naturalni

Mało tego, są  święcie przekonani, że dzięki temu, że są naturalni, są skazani na sukces 

w zawodzie. 

A  g…o prawda! Profesjonalny handlowiec nigdy (no, w 5%) nie jest naturalny, ale 

profesjonalny handlowiec (w oczach Klienta) jest w 100% naturalny. Problem tkwi 

w rozumieniu pojęcia „naturalne zachowanie”, bo to jest takie zachowanie handlowca, które 

jest naturalne dla Klienta

Po co pisałem o tych wszystkich przebierankach, zegarkach i piórach? Bo dla naszego Klienta 

naturalny jest taki a nie inny ubiór, buty, pióro czy zegarek. Więc nie zaprzepaśćmy tego 

wszystkiego używając mowy, która jest naturalna dla nas a obca dla Klienta. 

Celowo piszę „mowy” bo chodzi tu nie tylko o język mówiony ale także (a może przede 

wszystkim) o mowę ciała (o tym po tym). 

Przykład 

Miałem przygotować raport z przebiegu reorganizacji, realizacji oraz prognoz sprzedaży 

w firmie X. Raport ten miałem referować na tzw. kolegium dyrektorów pod przewodnictwem 

Pana Prezesa Aleksandra S. Przygotowałem prezentację na 35 stronach A4, z kolorowymi 

wykresami, tabelami, analizą statystyczną zaszłości oraz wynikających ze statystyki 

oczekiwanych wielkości sprzedaży. Pierwsze podejrzenie, że coś jest nie tak wstąpiło we mnie, 

gdy Pan Prezes Aleksander S. zaczął oglądać wykres „do góry nogami”, ale niezrażony tym 

nadal prowadziłem mowę obfitującą w odchylenia standardowe, mediany oraz błędy 

statystyczne. Szok nastąpił, gdy będąc w połowie trzeciej strony raportu Pan Prezes mi 

przerwał słowami – „Panie! Co Pan mi tu obrazki pokazujesz! Mów Pan ileś Pan sprzedał!”, 

odpowiedziałem grzecznie – „:wszystko co Pan Prezes wyprodukował i jeszcze trochę 

ponadto”, riposta Aleksandra S-„ To czymu (słownictwo oryginalne) jo ni mom piniendzy!?” 

Nie będę cytował mojej odpowiedzi bo nerwy mi puściły i była niecenzuralna. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

25

Mój brak podstawowej wiedzy handlowej spowodował lawinę nieszczęść. Nie muszę chyba 

pisać, że pięć minut później miałem w ręku wypowiedzenie. 

Po pierwsze zignorowałem fakt, że Pan Prezes ma skończoną zawodówkę (chyba), 

a pieniądze zrobił pracując na tokarce. 

Po drugie mówiłem językiem, który był dla mnie (byłego nauczyciela akademickiego) 

naturalny, ale dla mojego adwersarza był kompletnie niezrozumiały! I już tylko z tego 

powodu spowodował jego zdenerwowanie. Podobnie było z materiałami, które 

przygotowałem, On patrzył na to jak sroka w gnat, nic z tego nie rozumiejąc. 

Jak myślicie, jak dzisiaj przeprowadziłbym taką prezentację? Jakim językiem bym operował? 

Na pewno byłbym NATURALNY ale dla Aleksandra S. a nie dla siebie. 

 

Przygotowanie materiałów i informacji 

Jeszcze raz przypomnę hasło – „Kto ma wiedzę ten ma władzę” 

Im więcej wiemy na temat naszego produktu oraz produktów konkurencyjnych tym mamy 

lepszą pozycję w negocjacji. Pamiętajmy, że znajomość produktu to nie tylko wiedza o jego 

cechach użytkowych, budowie i cenie ale także znajomość terminów realizacji, dostaw, 

reklamacji. Jest to także znajomość konkurencji (zarówno ich słabych jak i mocnych stron). 

Dlaczego to jest takie ważne? Z powodu hasła!  To  my  jesteśmy autorytetem (wiemy 

wszystko) ergo – autorytet wzbudza zaufanie ergo- chętniej się dokonuje zakupu u osoby 

godnej zaufania a więc u nas! 

1)  Informacje dotyczące produktu 

a)  Na temat naszego produktu musimy wiedzieć WSZYSTKO – z czego jest zrobiony, 

jakie śrubki zastosowano, jaki jest koszt wytworzenia, jakie są zapasy magazynowe, 

cena detaliczna, cena hurtowa, rabaty, bonusy, sprzedaż wiązana itd.,itp.

 

Nie ma nic 

gorszego, jak „telefon do przyjaciela” w trakcie negocjacji z pytaniem: Szefie, to ile 

jeszcze możemy zejść? 

b)  Na temat produktów konkurencji – tyle ile się da. Na temat wywiadu gospodarczego 

będziemy pisać może w innym poradniku (albo dziale). 

c)  Analiza porównawcza słabych i mocnych stron naszej oferty i oferty konkurencji. 

Pamiętajcie,  że cena i jakość nie są jedynymi i najważniejszymi cechami 

produktu – wszystko jest względne – także słabe i mocne strony produktu (co 

dla jednego Klienta jest mocną stroną, wcale nie musi nią być dla innego).  

2)  Informacje dotyczące konkurencji 

a)  Wielkość, struktura firmy (firm konkurencyjnych); 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

26

b)  Metody dystrybucji towarów; 

c)  Szczegóły oferty (ceny, rabaty, bonusy, terminy realizacji, reklamacje, jakość, 

niezawodność, usterkowość); 

d)  Co konkurencja pisze drobnym druczkiem na swoich ofertach. 

3)  Materiały, które bierzemy ze sobą (bierzemy nie jest równoznaczne, że stosujemy ani 

używamy). O stosowaniu i używaniu materiałów będzie później (najchętniej w mowie 

ciała – jak nie zapomnę). 

a)  cennik, 

b)  foldery reklamowe, 

c)  próbniki, 

d)  wstępna oferta dla danego Klienta, 

e)  gadżety, np. dwa długopisy (cienkopisy), 

f)  dwa ołówki, 

g)  kalkulator (nie na baterie słoneczne!), 

h)  wizytówki, 

i)  mały zszywacz (do zszycia wizytówki z innymi materiałami). 

 

II. Rozmowa handlowa 

 

1. 

AIDA 

Attention (pobudzenie uwagi), Interest (wzbudzenie zainteresowania), Desire 

(sprowokowanie chęci posiadania), Action (akcja-sprzedaż). 

Jest to najkrótsza i chyba najłatwiejsza do zapamiętania definicja procesu sprzedaży. 

W sprzedaży  obowiązuje  kolejność działań, której w żadnym razie nie wolno zmieniać! Ta 

kolejność musi się dla Was stać tak oczywista jak oczywiste jest, że biorąc prysznic najpierw 

się spłukujemy, potem namydlamy następnie spłukujemy a na końcu wycieramy. Nie ma 

możliwości aby się dobrze umyć najpierw wycierając się, potem spłukując a na końcu 

namydlając. Każdy schemat procesu sprzedaży zwany czasami lejkiem, siecią czy piramidą 

jest mniej lub bardziej rozwiniętą AIDĄ. 

Pamiętajcie!  IM STARANNIEJ PRZEPROWADZICIE DANY ETAP SPRZEDAŻY 

TYM ŁATWIEJ BĘDZIE SKUTECZNIE PRZEPROWADZIĆ KOLEJNY ETAP, więc 

nie lekceważcie żadnego z nich. Jeszcze jedno: IM WIĘCEJ CZASU POŚWIĘCICIE NA 

PRZYGOTOWANIE SIĘ DO SPRZEDAŻY TYM ŁATWIEJ I SKUTECZNIEJ 

BĘDZIE PRZEBIEGAŁA SAMA SPRZEDAŻ. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

27

To jest dokładnie tak samo jak na wojnie. Im lepiej jesteśmy przygotowani w sensie 

technicznym, im lepiej mamy rozpoznanego wroga i im lepiej zaplanowaną strategię 

działania, tym bardziej rosną szanse nie tylko na zwycięstwo ale także na zminimalizowanie 

ryzyka strat we własnych wojskach. Podstawą zaś sukcesu jest dobre rozpoznanie wroga 

i na tym należy skupić największą uwagę 

 

2. 

Nawiązanie kontaktu z Klientem 

Chyba najtrudniejszy (i najbardziej niedoceniany) etap sprzedaży. Najtrudniejszy dlatego, że 

mamy w nim najmniej czasu na reakcję. Jest to etap, którego nie można się wyuczyć. To, czy 

uda nam się nawiązać dobry kontakt z Klientem zależy przede wszystkim od naszej 

spostrzegawczości, elastyczności i umiejętności szybkiego reagowania na zachowanie 

Klienta. 

 

Najczęstszy błąd młodych handlowców- próbują jak najszybciej przejść przez poszczególne 

etapy sprzedaży aby móc wreszcie zaprezentować swoją ofertę, móc popisać się znajomością 

produktu. 

 

Rada – Nie przechodź do następnego etapu jeżeli nie skończyłeś z sukcesem 

poprzedniego.  Jeżeli nie udało Ci się nawiązać dobrego kontaktu z Klientem to lepiej 

zrezygnuj z dalszej sprzedaży i umów się na kolejny termin, bo szkoda nie tylko Twojego 

czasu na „złą” sprzedaż, ale brnąc dalej w proces, który jest z góry przegrany, budujesz mur, 

który będziesz musiał pokonać przy następnej wizycie. 

 

Jak nawiązać dobry kontakt z Klientem? 

Co handlowiec – to inna metoda, inne otwarcia „leżą” różnym handlowcom. Podam tylko 

kilka przykładów, reszta zależy wyłącznie od Waszej inwencji, pomysłowości 

i spostrzegawczości. 

na pogodę – ależ upał dzisiaj, nie wie Pan na jak długo zapowiadają taką pogodę? 

Mówili, że będzie słońce a tu znowu leje (dalej j.w.); taka ślizgawica, że myślałem, że 

nie zdążę na czas, a Pan jak dojechał do Firmy? 

-na budynek –Piękne są te kwiaty w hallu, nie spotyka się często takiej dbałości 

o wejście do firmy, czy w całej Firmie jest taka dbałość o szczegóły?  Budynki Pana 

Firmy z daleka już odróżniają się nowoczesnym wyglądem, planują Państwo dalszą 

rozbudowę w najbliższym czasie? 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

28

-na sekretarkę – przemiła ta dziewczyna, która mnie anonsowała do Pana, wszyscy 

pracownicy w firmie są tak sympatyczni? Zamieniłem tylko kilka słów 

z recepcjonistką, ale jestem pod wrażeniem, czy wszyscy pracownicy są tak 

kompetentni? 

-na zdjęcia – Ależ piękne harleye (zdjęcia) to Pana hobby? Ja też stawiam na biurku 

zdjęcia najbliższych – to Pana córka (żona, syn itd.)? Podziwiam ludzi, którzy mają 

cierpliwość i dokładność aby sklejać takie modele (modele samolotów, statków czy 

inne) sam Pan to robił? 

 

Metod i pomysłów są dziesiątki, podałem tylko kilka chyba najpopularniejszych przykładów. 

Jak pisałem wcześniej, nawiązania kontaktu nie można się wyuczyć. Aby być skutecznym 

w „robieniu otwarcia” trzeba trochę praktyki i … trochę wpadek, które nas nauczą jak tego 

nie robić. 

 

Wszystkie metody otwarcia mogą stać się pułapką, jeżeli nie są do końca przemyślane

ale nawet jak wdepniecie w gówno (nietrafione otwarcie) to zawsze można z tego wyjść, byle 

nie poddać się po nietrafionym strzale. 

 

Przykłady: 

- Ależ upał dzisiaj, nie wie Pan na jak długo zapowiadają taką pogodę? -Nie interesuję się 

pogodą! 

- Mówili, że będzie słońce a tu znowu leje, nie wie Pan czy długo będzie taka wredna 

pogoda? Wredna? Ja uwielbiam deszcz. 

- Piękne są te kwiaty w hallu, nie spotyka się często takiej dbałości o wejście do firmy, czy 

w całej Firmie jest taka dbałość o szczegóły?  Szlag by trafił taką dbałość, mam od tego 

alergię! 

- Zamieniłem tylko kilka słów z recepcjonistką, ale jestem pod wrażeniem, czy wszyscy 

pracownicy są tak kompetentni? Kompetentna?! Panie to jest skończona idiotka, która nie 

potrafi poukładać kartek od 1 do 5! 

 

Jak widzicie po raz kolejny, w handlu wszystko może okazać się względne. Dobre otwarcie 

też może okazać się  złe. Sami pokombinujcie jak podane przykłady złego otwarcia 

„przerobić” na dobre. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

29

3. 

Sondowanie potrzeb 

No, wchodzimy pomału do szamba, w które wpadła diamentowa kolia. Nasza rola – znaleźć 

kolę i nie upaprać się przy tym za bardzo. 

Pierwszą zasadą sondowania potrzeb jest – nie ufaj żadnemu Klientowi, bo wszyscy Klienci 

kłamią. 

Najpierw wypadałoby wiedzieć jakie mogą być potrzeby Klienta, aby móc je sondować. 

Prawdziwą potrzebą Klienta jest zawsze jakaś korzyść, więc jedziemy spod dużego palca: 

bezpieczeństwo (finansowe na starość, fizyczne w razie wypadku 

samochodowego, płynność produkcji, jakościowe produktu) 

komfort (jazdy samochodem, rzadka wymiana materiałów eksploatacyjnych, 

luksusowe wakacje, wygodne buty) 

prestiż („niech sąsiedzi patrzą czym jeżdżę”, laptop taki jak prezes Orlenu, hall 

w firmie jak w Microsoft, pióro jak prezydent USA, maszyna pierwsza w Polsce) 

brak (kolejki u lekarza, nerwów, że się zepsuje, przestojów w fabryce) 

Wszystko może być korzyścią trzeba tylko odkryć co nią naprawdę jest. 

Każdy Klient Ku..a Kłamie  (KKKK) mówiąc, że  

1. Nie ma żadnych potrzeb (na pewno ma, chociażby co jakiś czas się wysikać) 

2. Potrzebuje produkt Najtańszy, Najlepszy, Niezawodny, Natychmiast (NNNN) 

(nieprawda, bo pójdzie się wysikać do najbliższego kibla) 

 

Gdyby to była prawda, to każdy chciałby mieć Mercedesa S, w cenie trabanta z dostawą na 

jutro – czy to jest możliwe? NIE! To dlaczego oczekuje tego od Waszego produktu?! Czy 

rzeczywiście tego oczekuje? Przecież nie jest idiotą, wie, że to niemożliwe; On wcale tego 

nie oczekuje! On Kłamie, aby uzyskać przewagę negocjacyjną (jak nie zapomnę to napiszę 

o tym w innym dziale). 

Sondujemy prawdziwe potrzeby, sprawdzamy co naprawdę jest korzyścią dla tego Klienta. 

ZADAJEMY PYTANIA aby poznać faktyczne korzyści i potrzeby Klienta. Niestety pytań 

jest 1000 razy tyle ile produktów i ich zastosowań, więc trudno mi podać przykłady więc 

podam tylko uwagę ogólną. Pytamy od ogółu do szczegółu

Jak sprzedajemy samochód to pytamy najpierw o przeznaczenie a nie o kolor klamek. 

Jak sprzedajemy wino to pytamy o ogólne preferencje a nie o rocznik. 

Jak sprzedajemy ubezpieczenie to pytamy o ogólne oczekiwania (przeznaczenie), a nie 

o oczekiwaną wielkość oprocentowania wkładu w 126 miesiącu opłacania. 

NOTUJEMY wszystkie zdefiniowane przez Klienta potrzeby, żądając wyraźnego 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

30

potwierdzenia, czy dobrze zrozumieliśmy jego potrzebę. 

Potrzeb zdefiniowanych przez Klienta jest zazwyczaj co najmniej kilka, z czego co najmniej 

kilka się wzajemnie wyklucza (NNNN), bo są to potrzeby nieprawdziwe

Następnym krokiem w sondowaniu potrzeb będzie więc poszukanie prawdziwych potrzeb 

drogą eliminacji. W tym celu dobieramy parami potrzeby wzajemnie niespójne (eliminujące 

się) i nakłaniamy (zmuszamy) Klienta do wyboru jednej z tych dwóch cech: 

Najtańszy czy Najlepszy 

Najlepszy czy Natychmiast 

Niezawodny czy Najtańszy 

Jak przypomnicie sobie przykład z kiblem, to prawdziwa potrzeba brzmi Natychmiast

Proces ten prowadzimy tak długo aż doprowadzimy do sytuacji, w której zostaną nam dwie 

cechy – najważniejsza i mniej ważna. Dlaczego dwie? Jak nie zapomnę to później o tym 

napiszę. 

 

4. Prezentacja produktu 

Najprostsza i najkrótsza część rozmowy handlowej (pod warunkiem prawidłowo 

przeprowadzonych poprzednich etapów). Prezentując swój produkt kładziemy nacisk na te 

korzyści, które po wyeliminowaniu fałszywych, zostały zdefiniowane przez Klienta. 

UWAGA-  nagminny błąd młodych handlowców – przecenianie prezentacji produktu, 

poświęcanie nadmiernej ilości czasu na prezentację produktu, uporczywe prezentowanie tych 

cech produktu, które Klient ma w dupie. Wracając do przykładu z kiblem, zamiast 

powiedzieć,  że za 3 minuty będzie gotowy do użytku pisuar (i zamówić natychmiastowy 

transport z montażem), opowiadamy przez 20 min. o niepowtarzalnym grawerowaniu na 

pozłacanej spłuczce – a facet ma już żółte oczy i na pewno kupi u konkurencji, która mu zaraz 

w kibelku powiesi zwykłe wiadro, a On zapłaci więcej (i chętniej) niż za naszą pozłacaną 

spłuczkę. 

 

5. Zbijanie obiekcji 

Pierwszą zasadą zbijania obiekcji jest – nie wierz w żadne obiekcje o których mówi Klient, 

bo KKKK, więc obiekcja którą zgłasza Klient jest fałszywa, prawdziwą musisz znaleźć 

sam. W zbijaniu obiekcji posługujemy się: 

- notatkami z sondowania potrzeb 

- wiedzą na temat naszego produktu 

- znajomością oferty konkurencji 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

31

Przekonacie się sami, że wśród wszystkich obiekcji, które będzie definiował Klient, tylko 

jedna (no dwie) mogą być prawdziwe. 

NOTUJCIE wszystkie obiekcje i na bieżąco porównujcie je ze zdefiniowanymi ostatecznie 

potrzebami. Zobaczycie, że niepalący facet, który chce kupić samochód zacznie się uskarżać 

na niewygodną lokalizację popielniczki, a inny na zbyt agresywny kolor paska klinowego. 

Za każdym razem zadajcie pytanie: „Czy to już wszystkie wątpliwości?” „Czy dobrze 

rozumiem, jeżeli rozwiążemy Pana wątpliwość co do koloru klamek to będziemy mogli 

sfinalizować transakcję?” „Czy ma Pan jeszcze jakieś  wątpliwości, których rozwianie 

przekona Pana do Podpisania umowy”,  

NIGDY NIE UDOWADNIAJCIE KLIENTOWI, ŻE SIĘ MYLI!!! Nie ma znaczenia, kto 

ma rację, ważne jest czy Klient kupi. Jest pełno tricków językowych pozwalających nie 

zgadzać się z Klientem (czyt. Bełkotliwym ignorantem) nie przyznając mu racji, 

a pozostawiając go w błogim przeświadczeniu, że ma rację. 

 

UWAGA- częstym błędem młodych handlowców jest próba wykazania się znajomością 

tematu poprzez udowodnienie Klientowi, że jest idiotą. W 99% można Klientowi to 

udowodnić ale nie da się go potem przekonać żeby kupił od nas cokolwiek. 

 

6. Próbne zamknięcie sprzedaży (może być końcowe) 

„Czy, zanim podpisze Pan zamówienie, chciałby Pan o coś zapytać?” 

To pytanie wstawiłem tak sobie. Pierwsze najważniejsze w zamknięciu sprzedaży jest 

definiowanie ustaleń (ceny, terminu dostawy, konkretnej wersji produktu) jako wspólnych 

z Klientem lub wręcz Klienta. 

Drugie najważniejsze w zamknięciu sprzedaży jest podkreślenie cech pożądanych i ukrycie 

niepożądanych, czy zastosowanie metody pojedynczej lub podwójnej kanapki. 

Przykład. 

 Jak  ustaliliśmy  Wózek o niezbędnym dla Pana udźwigu 2 ton, w cenie 

36’250 PLN, dostarczymy w wymaganym przez Pana terminie 3 tygodni. 

 Niestety musiałem ulec Pana twardym warunkom i wózek o udźwigu 2 

ton, który dostarczymy za 16 tygodni, dostanie Pan w cenie obniżonej o 3740,-PLN 

Mam nadzieję,  że przykłady są wystarczająco jasne i wiecie co to jest ukrywanie złej 

informacji w kanapce. Jak ktoś nie kuma to niech sobie poszuka innej pracy. 

 

7. Zbijanie obiekcji 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

32

Skoro jesteś w tym punkcie to znaczy, że nie udało Ci się zamknąć sprzedaży i musisz zbijać 

obiekcje od nowa ( innymi słowy coś sp…..łeś). 

 

8. Zamknięcie sprzedaży 

Jak teraz Ci się nie uda to znaczy, że cała nauka poszła w las, a Tobie się wydawało, że masz 

talent i to wystarczy. 

 

9. Działania posprzedażowe. 

Handlowiec zaraz po wyjściu z gabinetu Klienta- Jeeest! Sprzedałem! Zaraz, zaraz ile to 

będzie prowizji? Ale Cię objechałem Ty ćwoku! Dałeś się naciągnąć baranie! Jestem 

wielki!...drzwi się otwierają i Klient pyta- Pan do mnie mówił? 

Radość ze sprzedaży – możemy sobie na nią pozwolić najwcześniej trzy przecznice od 

siedziby Klienta, a najlepiej dopiero w domu. 

Wychodząc od Klienta musimy go utwierdzić w słuszności podjętej decyzji (dokonanego 

zakupu). Dobrze jest okazać swoje rozczarowanie z „przegranych” negocjacji i wyrazić 

podziw dla twardej postawy Klienta. 

Wszystko to można zrobić mówiąc nieprawdę, ale ponieważ handlowiec nigdy nie kłamie to: 

-Nie słyszałem, aby komuś udało się wynegocjować takie terminy dostaw jak Pan. 

Komentarz- „nie słyszałem” (bo widziałem umowę a nie słyszałem o niej), „takie 

terminy” (tak gówniane terminy, wszyscy dostają szybciej). 

-„Postawił Pan tak twarde warunki, że chyba mnie czeka dywanik u szefa, że się 

zgodziłem na ten kontrakt”. 

Komentarz-  tak twarde warunki (dla kogo twarde dla tego twarde), że chyba mnie 

czeka dywanik u szefa (i kurde premia!). 

 

 

I to by było na tyle. Mam nadzieję, że to co podałem w wielkim skrócie i uproszczeniu 

będziecie potrafili rozwinąć i zaadoptować do swoich potrzeb. Powodzenia. 

Na zakończenie opowiem Wam o sztuce sprzedaży z pogranicza przestępstwa, albo nie o tym 

za chwilę. Najpierw opowiem Wam na przykładzie po co są nam potrzebne dwie cechy 

(korzyści, potrzeby). Otóż potrzebne są po to aby w mniej ważnej (dla nas) ustąpić, a na 

ważniejszej postawić swoje warunki. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

33

Kiedyś zrobiłem coś takiego (zupełnie nieświadom). Dopiero po latach, gdy zacząłem się 

bawić w psychologię sprzedaży i zacząłem analizować różne przypadki z mojego handlowego 

życia, uświadomiłem sobie fenomen dwóch cech. 

Sprzedawałem wtedy aparaturę laboratoryjną, odczynniki, testy itp. Ponieważ były to 

kontrakty wieloletnie, trzeba było włożyć naprawdę dużo pracy aby przekonać dany szpital do 

zakupu akurat naszego produktu (a konkurencja jak wszędzie). No to się przyłożyłem. 

Chciałem sprzedać testy mikrobiologiczne dla laboratorium (kontrakt bodajże na 4 lata). Gdy 

dopiąłem już swego, ustaliłem szczegóły i poszedłem do dyrektora szpitala w miejscowości G. 

aby dokonać formalności i podpisać kontrakt, przypomniało mi się, że w przypadkach testów 

mikrobiologicznych możemy też sprzedawać zestaw komputerowy z oprogramowaniem do 

tych testów. Dyrektor szpitala był na takiej fali, że będzie miał wreszcie nowoczesne testy 

mikrobiologiczne, że przystał z ochotą na wydatek dodatkowych pieniędzy, zapytał o cenę… a 

ja kurde ciemna masa zapomniałem ile ten komputer miał kosztować. No to walnąłem cenę z 

sufitu, na wszelki wypadek wysoką (jakbym podał niższą od rzeczywistej to kazaliby mi w 

firmie dopłacać), dyrektor ochoczo na nią przystał i podpisał zamówienie i na testy i na 

komputer. Na comiesięczny spęd handlowców ( w samej stolicy) przybył z Luxemburga sam 

prezes i oświadczył, że gdyby wszyscy sprzedawali jak Pan Marek (znaczy ja), to handlowcy 

jeździliby mercedesami służbowymi, bo Pan Marek sprzedał jednego koreańskiego składaka 

(znaczy komputer) w cenie 6-ciu najwyższej klasy IBM-ów. 

P.S. Żeby nie było obciachu, firma dołożyła skaner, ploter i drukarkę laserową. 

 

Być Handlowcem to jest być psychologiem, czarodziejem, szarlatanem i dobroczyńcą, który 

potrafi spełniać marzenia Klienta (nawet te o których On nie wie) 

 

 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

34

KOMUNIKACJA I SYGNAŁY NIEWERBALNE 

(opracowano na podstawie materiałów Sylwestra Orzechowskiego, Andy Collinsa oraz materiałów własnych) 

Autor: Marek - Gruchy 

 

Pierwotnie tytuł tego działu miał brzmieć „mowa ciała” ale ponieważ komunikatów, 

które handlowiec powinien odbierać i potrafić interpretować jest więcej, więc zmieniliśmy 

tytuł na taki jaki jest. 

 

SYGNAŁY WYSYŁANE PRZEZ MATERIĘ NIEOŻYWIONĄ (PRZEDMIOTY 

MÓWIĄ) 

Lokalizacja pomieszczenia (biura) 

Dowódca nigdy nie stoi w szeregu z resztą wojska, więc pokój szefa nie będzie 

ulokowany w szeregu innych pomieszczeń. W zależności od budynku będzie albo na wprost 

schodów (głównego wejścia) najczęściej na piętrze (w budynkach piętrowych) albo 

(najczęściej) będzie to pokój narożny/szczytowy. Jego współpracownicy wraz z malejącą 

rangą będą zajmować biura położone coraz dalej od szefa. W niektórych przypadkach biuro 

szefa jest po środku a jego współpracownicy będą rozlokowani w biurach po obu stronach 

szefa zgodnie z regułą „stołu władzy” ( o tym za chwilę). 

Dlaczego ta informacja jest dla nas ważna? 

Często nasz klient w trakcie rozmowy handlowej będzie składał różne deklaracje i opinie. 

Musimy wiedzieć czy są one wiążące czy będzie musiał je konsultować z osobą postawioną 

wyżej w hierarchii. Znając zasadę lokalizacji pomieszczeń będziemy albo przyjmować jego 

deklarację za wiążącą albo sami będziemy dążyć do spotkania w szerszym gronie (czyt. 

z osobą decyzyjną). Jest to dlatego też bardzo ważne,  że częstym wybiegiem stosowanym 

przez klienta będzie zagranie „na wspólnika”. Kto oglądał film z Whoopi Goldberg (nie 

pamiętam tytułu) będzie wiedział o co chodzi. Znając prawdziwą pozycję klienta w firmie 

będziemy mogli się przed takim zachowaniem ustrzec albo zadziałać wyprzedzająco. 

 

Kto gdzie siedzi czyli stół władzy 

Zdarza się, że prowadzimy prezentację przed większym gremium, wtedy bardzo ważna jest 

znajomość rozkładu sił przeciwnika (tutaj przydałby się obrazek). Spróbuję to opisać. 

Bez względu na to czy stół jest okrągły czy prostokątny zasada jest zawsze ta sama. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

35

Szef  siedzi w miejscu centralnym, zazwyczaj twarzą do drzwi i plecami do ściany (ma 

zabezpieczone tyły, tam nikt nie przechodzi). 

Poplecznicy lub ważni doradcy będą siedzieć po jego obu stronach, przy czym ważniejszy 

z nich zazwyczaj po jego prawej. 

Neutralni będą siedzieć po bokach stołu. 

Główny antagonista szefa będzie siedział naprzeciw niego, a po swojej prawej i lewej ręce 

będzie miał swoich popleczników

Dlaczego ta wiedza jest dla nas ważna? 

Dlatego, że prezentując produkt nasza uwaga musi być skupiona na reakcjach ważnej trójki 

(szef +dwójka doradców) i w zależności od ich zachowania modyfikujemy swoją prezentację. 

To samo ma miejsce przy zbijaniu obiekcji, ważne są obiekcje ważnej trójki i na nich 

musimy się skupić. 

Często antagoniści szefa będą komentowali prezentację po naszej myśli. Nie dajmy się temu 

zwieść i nie próbujmy wykorzystać ich zdania na poparcie swoich wywodów bo przegramy 

walkę. Jeżeli już chcemy wykorzystać czyjeś wypowiedzi do podparcia naszej prezentacji 

niech odnośnikiem będzie zawsze zdanie kogoś z ważnej trójki

Znajomość powyższej zasady jest również pomocna w trakcie rozmowy rekrutacyjnej. 

Wygląd biura a charakter rozmówcy (W poniższych przykładach zastosowano bardzo duże 

uproszczenia – choć mają swoje odpowiedniki w rzeczywistości, nie zawsze muszą pasować) 

Dyletant – biuro idealne, meble dobrane pod kolor wykładziny (albo odwrotnie), jednolite 

stylowo. Wszystkie detale dobrane odpowiednio, nawet kosz na śmieci musi pasować do 

dziurkacza i kalkulatora. Książki (nie za dużo) poustawiane zgodnie z kolorem okładki 

i rozmiarami a nie z tematyką. Biurko praktycznie puste, czasem dla niepoznaki otwarta jakaś 

książka lub kalendarz (może być do góry nogami). 

Zazwyczaj nie zna się na rzeczy, będzie się czepiał zupełnie nieistotnych szczegółów Twojej 

oferty. Będzie się starał  błysnąć elokwencją. Najlepszym sposobem na takiego jest 

pochlebstwo. Można przedstawiać naszą ofertę w oparciu o jego własne słowa (choćby były 

zupełnie sprzeczne z intencją ich stosowania). Stosunkowo łatwy do zmanipulowania, ale 

musisz dać mu coś ugrać (choćby 2 grosze), a potem chwalić ile to ugrał. 

Wizjoner  – na biurku raczej bałagan (acz nie za duży), często ma zawieszone na ścianach 

tablice sucho ścieralne do nanoszenia swoich idei. Może mieć porozkładane lub pozawieszane 

jakieś dziwaczne schematy i wykresy. 

Metaprogram zazwyczaj Ja/globalista/zdobywca. Nie interesują go detale Twojej oferty. 

Jeżeli potrafisz dobrze przedstawić wizję i ogólny obraz korzyści ze stosowania Twojego 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

36

produktu, nie będzie pytał o szczegóły.  Łatwo zaakceptuje wszelkie warunki o ile dobrze 

sprzedałeś ideę. Jasno określa co jest dla niego korzyścią i będzie się przy niej upierał. Jeżeli 

sobie ubzdura, że chce mieć termin realizacji na jutro to będzie się tego trzymał nawet jak 

podwoisz cenę. 

Inżynier  – całe biuro ma wygląd „techniczny”, próbki materiałów,  ołówki, linijki, 

suwmiarka. Na biurku twórczy nieład, ale wszystko pod ręką i dokładnie wie gdzie co leży. 

Metaprogram zazwyczaj oni/detalista/asekurant. Będzie się czepiał istotnych szczegółów. 

Dobrze zna Twoją ofertę i jej słabe i mocne strony. Zazwyczaj lojalny, jak go przekonasz do 

swojego produktu trudno będzie konkurencji go podebrać. Do rozmowy z nim musisz być 

(z tej trójki) najlepiej przygotowany. 

 

Kilka słów o mowie ciała 

Zanim podam kilka podstawowych sygnałów niewerbalnych musimy uświadomić 

sobie kilka spraw. 

Po pierwsze człowiek na podobieństwo innych zwierząt, zanim nauczył się  kłamać (czyt. 

mówić) wszelkie emocje przekazywał za pomocą mowy ciała, ergo lepiej rozumie i większy 

wpływ na zrozumienie przekazu ma mowa ciała niż  słowa.  Łatwiej ocenisz prawidłowo 

nastrój i intencje rozmówcy z zatkanymi uszami niż zasłoniętymi oczami, podobnie 

z rozpoznaniem kłamstwa. 

Rozumienie mowy ciała jest tym istotniejsze (dla nas jako handlowców), że jest zachowaniem 

atawistycznym i znacznie trudniejszym do samokontroli niż mowa mówiona (ale 

polszczyzna). Klient może w słowach dawać przekaz zupełnie sprzeczny z jego prawdziwymi 

intencjami, więc znajomość pewnych sygnałów niewerbalnych może być dla handlowca żyłą 

złota. 

Jeszcze jedno, nie przeceniaj znajomości sygnałów mimicznych (twarzy) bo tymi można się 

nauczyć stosunkowo łatwo sterować. Analizuj sygnały jako zestaw (dłonie, ręce, ramiona, 

nogi, pozycja całego ciała + mimika + przekaz werbalny). Jeżeli klient będzie chciał nas 

okłamać, raczej zrobi to słowami, w drugiej kolejności mimiką, dlatego powinniśmy potrafić 

odczytywać pozostałe sygnały. 

Mowa ciała jest tylko jednym z elementów składowych przekazu, więc nie należy 

przeceniać jej znaczenia jako sygnałów jednoznacznych. Traktujcie ją jako uzupełnienie 

pozostałych niewerbalnych i werbalnych składowych przekazu. 

„Istnieje pięć ogólnych kryteriów interpretacji komunikatów niewerbalnych. Są to: postawa, 

mimika, gesty, dystans i ton”. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

37

Interpretacji powinny podlegać zespoły gestów a nie pojedyncze gesty. Pojedynczy gest 

w większości wypadków nie ma jasnego znaczenia (z wyjątkiem emblematów). Zespoły 

gestów wyrażających tę samą lub podobną postawę czy emocję  są lepszą przesłanką do 

formułowania wniosków. Należy ponadto zwracać uwagę na zgodność znaku (pozytywne - 

negatywne) następujących po sobie zespołów gestów. 

Należy zwracać uwagę na spójność pomiędzy wypowiadanymi słowami a towarzyszącymi im 

gestami. Jeżeli gesty będą przeczyć  słowom ludzie skłonni są wierzyć raczej zachowaniom 

niewerbalnym. 

Należy pamiętać o wpływie sytuacji na zachowanie. Ktoś zakłada sobie ramiona na piersi 

ponieważ jest mu zimno. Ktoś inny siedzi sztywno bo ma za ciasne ubranie. Pierwszy 

przypadek nie świadczy o zamkniętej postawie, drugie zachowanie nie jest oznaką napięcia. 

Rzeczą absolutnie podstawową podczas kształcenia umiejętności interpretacji zachowań 

niewerbalnych jest świadomość  własnych zachowań niewerbalnych oraz ich trafna 

interpretacja. I od tego, tak naprawdę należałoby zacząć.” (z materiałów Sylwestra 

Orzechowskiego) 

 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

38

TECHNIKI SPRZEDAŻY 

Autor: Marek – Gruchy, Tomasz –Tom_Sparrow 

 

Co za kretyn wymyślił taki idiotyczny tytuł?! 

Oj, to chyba ja… więc jako autor pozwolę sobie zmienić tytuł na: 

TECHNIKA SPRZEDAŻY 

Dlaczego nie podobają mi się „techniki sprzedaży”? Ponieważ wprowadzają czytelnika 

w błąd sugerując,  że ze sprzedażą jest jak ze skokiem wzwyż (dziś skaczę techniką flopp 

a jutro przerzutowym), skokami narciarskimi (technika V i boczna) czy też z malarstwem 

(akwarela, pastele, olej). Taki tytuł sugeruje, że dzisiaj mogę sprzedawać techniką X, a jutro 

techniką Y. 

W takim razie co to jest technika sprzedaży? 

Dla mnie technika sprzedaży to są wszystkie elementy, które się na proces sprzedaży składają, 

a więc: 

-  Przygotowanie  – tutaj głównie w sensie zebrania jak największej ilości informacji 

o rozmówcy 

-  Dopasowanie do Klienta 

1.Ubiór, dodatki (w innym dziale) 

2. Mowa ciała 

Przykro mi ale doszedłem do wniosku, że opisywanie mowy ciała bez obrazków 

będzie tak samo przejrzyste i zrozumiałe jak opisywanie 176 pozycji seksualnych 

w układzie 2+1 i 1+2. 

3. Język 

 

1.Postrzeganie – zmysły (słuchowiec, wzrokowiec, kin estetyk)  

Wzrokowca  charakteryzuje duża ilość ruchów mimicznych wokół oczu (mrużenie oczu, 

mruganie, podnoszenie brwi to wskaźniki neurologiczne) oraz - symptomy zewnętrzne - 

wysoki głos, widzenie przedmiotów w planie ogólnym, duża wyobraźnia. Najmocniejszą 

stroną wzrokowców jest czytanie. Wzrokowcy lubią się ubierać dobrze dopasowując kolory. 

Kiedy idą do sklepu, muszą koniecznie przymierzyć ubranie i zobaczyć, jak w nim wyglądają. 

Czy im się dany strój podoba i czy dobrze się w nim prezentują. Nie musi to być strój 

wygodny, lecz ładny. To samo dotyczy wystroju mieszkania, biura, samochodu itd. Ważne 

jest kryterium wyglądu. Zwykle mówią szybko i wyobrażają sobie to, o czym mówią, tak 

jakby mówili obrazami. Niejako widzą każde wypowiadane słowo. Kiedy opisują samochód, 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

39

to widzą jego kolor, kształt i wnętrze, a nawet siebie w nim. Łatwo zapamiętują drogę, którą 

wcześniej przeszli i kiedy ją odtwarzają mówią, co po kolei widzą. Uczą się pamiętając, gdzie 

co było napisane na stronie, niejako widzą zapamiętywany tekst... i w ten sposób odtwarzają 

go. Kiedy mówią, dużo słów dotyczy obrazów, kolorów, widzenia itp. Używają na przykład 

takich określeń: "widzę co masz na myśli", "nie mam cienia wątpliwości", "to rzuca światło 

na tę sprawę" itd. 

Przykład: Przy przedstawianiu produktu należy zwracać uwagę na jego wygląd, estetykę 

wykonania (opakowania), kolory, połysk itp. Dobrze jest pokazać folder ze zdjęciami oferty. 

W trakcie prezentacji używamy słów: proszę spojrzeć (na te kolory), niech Pan zobaczy (jaki 

połysk), będzie Pan widział (jaki jest funkcjonalny), zobaczy Pan (jaki będzie zadowolony z 

zakupu), będzie Pan widział (wzrost sprzedaży, zysków), (przy tej jakości) cena wygląda 

atrakcyjnie, ten wykres obrazuje (zyski firmy, częstotliwość obrazu, moc silnika) itp. 

 

Słuchowiec to gaduła, ma skłonność do monopolizowania rozmowy, dyskutowanie jest jego 

mocną stroną, ma dobrze wyważony ton, tembr i tempo głosu. Człowiek taki dobrze czyta - 

nawet nowe słowa. Uwaga - słuchowiec lepiej mówi niż pisze oraz… mówi, kiedy pisze! 

Wskaźniki neurologiczne to duża ilość ruchów mimicznych wokół ust (częste "hm", lub 

"aha") oraz rytmiczne ruchy głowy, potakiwania. Słuchowcy zwykle nie patrzą na Ciebie, 

kiedy do Ciebie mówią, tylko przysuną się i nastawią ucho, aby Cię lepiej słyszeć. Sami 

mówią wolno i zwracają uwagę na to, jak mówią. Niejako słuchają sami siebie i lubią różne, 

ciekawie brzmiące słowa. Te potrafią powtórzyć kilka razy wsłuchując się w nie. Często mają 

bardzo miły głos, mówią rytmicznie lub w sposób charakterystyczny akcentują wyrazy. 

Pamiętają, co i jak było mówione przez poszczególne osoby, jakby to nagrywali na swój 

wewnętrzny magnetofon. Dlatego pamiętają  długo i potrafią powtórzyć dokładnie, co ktoś 

kiedyś powiedział. Najchętniej uczą się  słuchając na przykład wykładu lub jak czytają na 

głos. Potrafią więc dokonywać dużo bardziej szczegółowych rozróżnień w zakresie 

dźwięków, niż obrazów (wzrokowcy), czy uczuć (kinestetycy). Osobom ukierunkowanym 

słuchowo często przeszkadzają dźwięki płynące z otoczenia, szmer w sali czy muzyka w tle. 

Są wrażliwsi od innych pod tym względem. Kiedy coś kupują podają kryteria: np.: poproszę 

czerwoną bluzkę z długim rękawem, z bawełny, rozmiar 42. Kiedy otrzymana bluzka jest 

zgodna z ich oczekiwaniami po prostu ją kupują. Nie muszą się w niej oglądać, ani jej 

dotykać. 

Przykład:  Zwracamy uwagę na wrażenia słuchowe np. szlachetny szelest, idealny dźwięk, 

przyjemny szmer, doskonała cisza itp. Język używany w trakcie prezentacji: czy słyszał Pan, 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

40

że..., (przy tej jakości) cena brzmi atrakcyjnie, sam dźwięk nazwy (naszej firmy gwarantuje 

doskonałą jakość), proszę posłuchać (nalewając sok, który chcemy sprzedać, do szklanki) 

melodię tego napoju, i z hukiem rozbije Pan konkurencję ( z naszym produktem) itd. 

 

Kinestetyk rzuca się w oczy nawet "niewzrokowcom", ponieważ charakteryzuje go 

nadmierna gestykulacja i duża ruchliwość całego ciała. Kinestetyk posiada silną intuicję, 

ma silny  głos; jest lakoniczny, pamięta to, czego doświadczył. Na słowa reaguje 

spontanicznie, całym ciałem i uczuciem. Kinestetycy cenią sobie wygodę, komfort, przestrzeń 

i lubią być w bliskim kontakcie z ludźmi, na przykład z osobą, z którą rozmawiają. Lubią na 

powitanie się przywitać (dotknąć  dłoni, poklepać Cię po ramieniu lub wręcz się objąć Cię 

ramieniem). Lubią być w bliskim kontakcie fizycznym. Mówią  używając języka emocji, 

często egzaltując się  słowami. Ich potrzeba wygody demonstruje się wszędzie. Wygodne 

buty, miękka, koszula, niezbyt ciasna w kołnierzyku, spodnie niezbyt obcisłe, przyjemne 

w dotyku, miękka, delikatna pościel... Ważne aby nic nie uwierało, bo zaczynają wyłącznie 

o tym  myśleć. Mają bardzo wyczulony zmysł dotyku, smaku i węchu. Czują to, czego 

wzrokowiec nigdy by nie wyczuł: np. śmietanę, która stoi drugi dzień w lodówce. Ciągle coś 

trzymają w ręku, np. na przyjęciu rolują w palcach kawałek obrusu albo serwetkę. Kiedy 

kupują coś do ubrania to muszą to najpierw dotknąć a często również powąchać. Jeżeli nie 

zaakceptują dotykiem tkaniny, na pewno nie kupią chociaż będzie to bardzo dobry gatunek 

materiału. W ich języku spotkamy słowa związane z kontaktem i emocjami, smakami, 

zapachami (np. czuję tę sprawę, wejść w kontakt, śmierdząca robota, smak życia...)  

Przykład: I znowu zwracamy uwagę na cechy "zrozumiałe" dla Klienta czyli: gładki, 

szorstki, miękki, twardy, elastyczny, sprężysty, lepki, suchy, wilgotny, aksamitny, delikatny 

itd. Produkt koniecznie musimy mu pozwolić dotknąć lub wziąć do ręki. W prezentacji 

opieramy się na wrażeniach dotykowych: odczuje Pan (wzrost komfortu), (wzrost zysków 

będzie) wyczuwalny, przechwyci Pan (większość rynku), (ta transakcja) będzie smakować 

zwycięstwem, nawet jak konkurencja to wywącha. 

 

2. Metaprogramy (opracowano w oparciu o teksty Jerzego Kolarzewskiego oraz własne 

materiały szkoleniowe) 

Co to są metaprogramy? To są definicje sposobu myślenia, albo jak kto woli – kryteria 

(przesłanki) podejmowania decyzji. Dlaczego ważne jest aby nauczyć się rozpoznawać 

metaprogramy? Po to aby w prezentacji naszego produktu opierać się na tych czynnikach 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

41

(podstawach), które są podświadomie naturalne dla Klienta (tak samo jak to ma miejsce ze 

zmysłami). 

Pamiętajcie,  że metaprogramy nie odnoszą się do produktu ale (przede wszystkim) do 

całego procesu myślenia i postrzegania rzeczywistości. Dlatego nie zapatrzcie się za bardzo 

w podane przykłady, raczej starajcie się wymyślić 10 innych dotyczących różnych sfer życia i 

biznesu. 

 

A.  Nie chciałbym — Chciałbym.  

Pierwsza postawa to postawa asekuracyjna, druga aktywna, pierwsza kieruje się motywacją 

negatywną, druga pozytywną. Pierwszy Klient nie chciałby mieć  kłopotów z kiepską 

jakością, drugi chciałby  mieć dobrą jakość. Pierwszy chciałby  uniknąć krytycznej uwagi 

szefa, drugi chciałby zyskać pozytywną opinię szefa. 

Prezentując produkt opieramy naszą argumentację na metaprogramie Klienta. W pierwszym 

przypadku – Nikt, nie będzie mógł Panu zarzucić, że podjął Pan złą decyzję, Gdy zdecyduje 

się Pan na zastosowanie naszego produktu uniknie Pan przestojów na produkcji. 

W drugim odwrotnie- Podjął Pan decyzję, która wzbudzi uznanie w firmie, Stosując nasz 

produkt zyskuje Pan dodatkowy czas na efektywną produkcję. 

 

B.  Autorytet własny - Autorytet cudzy. 

Przeżyłem, doświadczyłem, wiem versus  słyszałem-, czytałem- opinie fachowców. 

Pierwszy będzie się opierał na doświadczeniach własnych i swojej firmy, drugi będzie 

bazował na opiniach innych autorytetów. 

Prezentując produkt w pierwszym przypadku stosujemy zwroty typu: Pani wie najlepiej jak to 

jest, gdy…, Jestem przekonany, że Pani doświadczenie potwierdzi wysoką jakość naszego 

produktu 

W drugim: doświadczenia czołowych firm z Pani branży wskazują…, Nasz produkt zyskał 

najwyższe noty w trakcie testów wykonanych na Uniwersytecie w Gaciawicach Dolnych. 

 

C.  Taki jak — Inny niż 

Jeden z łatwiejszych do rozszyfrowania meta programów (choć występuje zazwyczaj 

w formie mieszanej) Ci Klienci aby ocenić jakiś produkt będą albo podkreślać podobieństwa 

(pierwszy przypadek) albo wyjątkowość, niepowtarzalność (drugi). 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

42

Nasza Firma podobnie jak inni najlepsi stosuje system ISO, Nasz produkt musi być 

porównywalny z najlepszymi. W drugim przypadku: Tylko nasz firma stosuje zaawansowaną 

obróbkę cyfrową, W przeciwieństwie do konkurencji używamy tylko najlepszych surowców. 

 

D.  Ja — Inni.  

W moim interesie leży aby zapewnić sukces firmy, Zależy mi aby moja firma miała najlepsze 

zaopatrzenie. 

W interesie wszystkich pracowników leży zapewnienie sukcesu firmie, Naszym pracownikom 

zależy na najlepszym zaopatrzeniu 

 

E.  Muszę — Chcę 

Muszę zapewnić ciągłość produkcji. Jestem zmuszony zaopatrywać się w najlepsze materiały. 

Chcę zapewnić ciągłość produkcji, Zawsze chcę zaopatrywać się w materiały najlepszej 

jakości. 

 

F.  Detalista — Globalista.  

Oczekuję, że wykończenie krawędzi tego materiału będzie miało szerokość 1,5mm  versus ten 

materiał ma wytrzymać dwa miesiące zanim ulegnie uszkodzeniu. 

Czy dobrze rozumiem, że ten silnik przy 2650 obrotach osiąga moc 146 KM? 

versus Chciałbym aby przy średnich obrotach miał dobrą moc.  

 

Jak wgłębicie się w temat to zapewne znajdziecie jeszcze co najmniej kilka innych 

metaprogramów lub podobnych tylko inaczej nazwanych lub zdefiniowanych. 

Moje opisy metaprogramów są symboliczne i bardzo uproszczone. Nie jestem 

psychologiem aby rościć sobie prawo do opracowania naukowych definicji meta programów. 

Chcę tylko zwrócić Waszą uwagę na pewne zjawiska mające wpływ na efektywność 

sprzedaży, na dobór stosowanego przez nas języka handlowego. 

 

3. Słowa i zwroty toksyczne (opracowano w oparciu o materiały własne  i „Biblię 

handlowca” J.Gitomera) 

Często się zdarza (szczególnie młodym ludziom cierpiącym na niedostatek „obycia”), że 

nagminnie używają słownictwo, które ma podkreślić mądrość i elokwencję, a efekt niestety 

jest odwrotny od zamierzonego. Aczkolwiek w każdym bądź razie w przedmiocie 

dywagacji reasumując paradygmat można dojść do consensusu, że notabene…  

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

43

 

Bardzo często, nieświadomie stosowane przez handlowców próbujących nadać powagi 

i wiarygodności swojemu przekazowi: 

szczerze mówiąc, będę z Panią szczery 

- prawdę mówiąc, powiem Panu prawdę 

- produkt konkurencji jest gorszy – poniżanie konkurencji 

-nasz produkt jest najlepszy - wywyższanie się 

-nasza firma zna się na tym najlepiej – wywyższanie się 

-my, w odróżnieniu od konkurencji jesteśmy lojalni wobec klienta – wywyższanie się 

i poniżanie konkurencji za jednym zamachem. 

Co w takim razie robić jeżeli Klient zapyta np. o jakość wyrobu konkurencji? Ja zasadniczo 

stosuję naprzemiennie takie rozwiązania: 

1.  Badaliśmy ich produkty w naszym laboratorium i… no cóż mogę powiedzieć, jakość 

tych wyrobów jest (zawieszam głos, lekki grymas uśmiechu) powiedzmy – inna 

(kocham to słowo!) 

2.  Z tego co wiem ich produkt jest najtańszy na rynku i… no cóż jakość odpowiada tej 

cenie. 

3.  Nie badaliśmy tego produktu ale z tego co wiem jest produkowany w Chinach… 

4.  Co ja mogę powiedzieć o jakości tych wyrobów, one są po prostu tanie. (tani jest 

odbierany jako kiepski) 

 

4. Słowa klucze (opracowano w oparciu o materiały własne i „Sztukę perswazji” A Batko.) 

a) Magiczne słowo  NIE. Używanie go wymaga treningu bo może ono wpływać zarówno 

pozytywnie jak i negatywnie na podświadomość  słuchacza, w zależności od „kompozycji” 

w jakiej się go użyje. O jednym wszakże należy zawsze pamiętać słowo NIE nie wykreśla 

z podświadomości negowanego słowa. 

Kilka przykładów jak błędnie używamy słowo NIE 

Nie jestem leniwy (słuchacz zapamięta leniwy) więc lepiej – jestem pracowity. 

Nie widzę przeszkód w realizacji kontraktu, lepiej widzę możliwość realizacji kontraktu. 

Proszę nie zapomnieć o wysłaniu zamówienia, lepiej proszę  pamiętać o wysłaniu 

zamówienia. 

A teraz jak słowo NIE może pracować dla nas: 

Nie mogę powiedzieć, że produkt konkurencji jest złej jakości. 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

44

Przez chwilę nie zastanawiajmy się nad wysoką jakością naszego produktu, 

porozmawiajmy o realizacji dostaw. 

Pewnie Pan nie jest gotowy do złożenia zamówienia… 

 

b) Spróbuj, postaraj się 

Bardzo czarodziejskie słowa! 

Spróbuj skupić się na pracy (będę próbował, co wcale nie znaczy, że się skupię, będę mógł 

powiedzieć, że próbowałem). 

Staraj się znaleźć rozwiązanie tego problemu (będę się starał ale nie znajdę, zawsze będę 

mógł powiedzieć, że się starałem). 

Podobnie jak ze słowem NIE można ich używać głupio

Niech Pan się postara złożyć zamówienie w tym tygodniu. 

Proszę spróbować zdecydować się na naszą ofertę. 

Albo mądrze

Niech Pani spróbuje w ich (konkurencji) ofercie znaleźć równie dobry produkt jak nasz. 

Proszę się postarać znaleźć słabe punkty naszej oferty. 

 

c) Ale 

Świetny klucz gdy musimy zanegować temu co mówi klient, a wiadomo, że klientowi nigdy 

nie negujemy. Słowo ALE w zdaniu złożonym unieważnia pierwszą część zdania. 

Ma Pani rację, że produkt X jest tańszy od naszego ale rozmawialiśmy o jakości wykonania 

naszego produktu. 

Rozumiem, że nie chce Pan teraz zamawiać, ale mam ze sobą próbki to proszę je obejrzeć. 

 

5. Pytania zamknięte i otwarte oraz wymuszanie wyboru. 

Czy podpisze Pan dzisiaj zamówienie? Nie! (i co dalej żuczku?) (zamknięte) 

Woli Pan podpisać to zamówienie teraz, czy po lunchu? (wybór) 

Kiedy chciałby Pan podpisać zamówienie? (otwarte) 

Czy zdecyduje się Pani na któryś z tych rowerów? NIE! 

Zdecyduje się Pani na żółty czy raczej niebieski? (wybór) 

Na który z modeli się Pani zdecydowała? (otwarte

 

6. Jak mówić? 

Do tej pory pisałem co mówić. Teraz dwa słowa o tym jak mówić

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

45

Najprościej rzecz ujmując:  

- panowie – tak jak Tadeusz Sznuk, Piotr Fronczewski czy Marek Kondrat, o Wiktorze 

Zborowskim nie wspominając. 

- panie – Anita Werner (TVN24), Marta Kuligowska (TVN24)(kupiłbym od niej wszystko!), 

Justyna Pochanke  ( TVN) i ..ta od TPSa 

 

Tembr (barwa) 

Więc mówić możliwie najniżej jak potrafimy (ale nie żeby się  dławić). Głos można 

„podrasować” niestety ma to skutki uboczne, mój głos jest najlepszy między 6:00 a 12:00 po 

ciężkim piciu i min. paczce papierosów, wtedy klękajcie narody, każdą sprawę przez telefon 

załatwię, ale łeb potem boli. 

 

Tempo 

Zawsze staramy się mówić stosunkowo wolno i dobitnie wyraźnie artykułując słowa. 

Przyśpieszyć możemy  gdy nasz klient nadaje z prędkością karabinu maszynowego, to my też 

musimy podkręcić tempo. 

 

Inne 

Nie mówimy z gumą do żucia, nie wkładamy do ust ołówka ani długopisu, nie zakrywamy ust 

w trakcie mówienia, innymi słowy nie robimy nic co może zniekształcić lub zakłócić 

artykulację. Nie mówimy z zaciśniętymi zębami. Generalnie mówimy drukowanymi literami, 

więc TRENUJCIE PRZED LUSTREM. 

 

7. Kruczki i sztuczki 

A) Ustępstwo za ustępstwo 

Pamiętacie jak pisałem w „rozmowie handlowej” o dwóch cechach? Otóż po to wybieramy 

dwie istotne dla klienta (i dla nas) cechy, żeby coś ugrać. Zawsze jedna z cech będzie dla nas 

bardziej korzystna z pary – niższa cena i szybka dostawa (np. szybka realizacja zamówienia 

bo mamy dobrą logistykę), więc prowadząc końcową negocjację mówimy:  

Panie Zenku skoro tak bardzo Pan nalega to już zgodzę się, że dostawy będą zawsze na drugi 

dzień po zamówieniu (Pan Zenek happy), ale rozumiem, że w takim razie nie będzie Pan już 

nalegał na obniżenie ceny… 

Inna sytuacja – Pan Zenek chce tanio a my chcemy duże zamówienia jednorazowe: 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

46

Trudny z Pana negocjator, widać, że z niejednego pieca Pan jadł chleb. Tak Pan dusił tą cenę, 

że będę zmuszony ją opuścić o oczekiwane przez Pana10% (w zależności co wygląda 

poważniej podajemy procenty, kwotę obniżki lub cenę ostateczną) ale rozumiem, że w takim 

razie minimalne zamówienie zostanie na poziomie 2tys. Sztuk. 

 

B) Drogi i tańszy 

Prezentując produkty ZAWSZE ZACZYNAMY OD NAJDROŻSZEGO a w drugiej 

kolejności prezentujemy ten, który naszym zdaniem jest docelowy. Klient podświadomie 

będzie porównywał jego cenę z tym droższym i ta sprawi wrażenie niższej niż jest 

w rzeczywistości (będzie relatywnie niska). 

Podobnie jest gdy klient już kupił drogi produkt, wtedy łatwiej jest mu dołożyć parę 

dodatkowych, tańszych. Tą sztuczkę wykorzystują sprzedawcy samochodów oferując dodatek 

po dodatku i ani się obejrzymy a cena naszego samochodu urośnie o 5-10%. Taktyka ta jest 

także stosowana przez sprzedawców usług telefonicznych, gdy zdecydujemy się na zakup 

abonamentu to proponują dołożenie dodatkowych „udogodnień” po przysłowiowe 5zł za 

każde a potem abonament stanowi połowę opłat. 

 

C) Drogi znaczy dobry 

Czasami klient sam nam podpowiada rozwiązanie. Nie raz zdarzyło mi się,  że Klient 

oglądając produkty nagle zapiał z zachwytu i mówił: No tutaj widać,  że ten produkt jest 

zdecydowanie wyższej jakości, ale cena pewnie też jest wysoka? 

Słusznie Pan zauważył, rzeczywiście cena jest wyższa o 50% ale to jest zupełnie inna jakość. 

Towar był pośledniej jakości, koszt wyprodukowania dużo niższy ale skoro Klient chce płacić 

więcej? 

Uwaga-Takie zagrywki wymagają jednak dużej wprawy i znajomości przedmiotu, bo można 

zepsuć reputację firmy. W jednej z firm utrzymywałem kilku takich klientów przez lata 

w międzyczasie podnosząc jeszcze cenę. 

 

D) Zgoda za zgodę 

Trochę wyświechtana metoda polegająca na kreowaniu takich truizmów, że klient musi się 

z nimi zgadzać. 

Jak kilka razy ( w pewnych odstępach) zastosujemy zwrot: zgodzi się Pan ze mną, że… 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

47

Wytwarzamy podświadomą akceptację innych naszych wypowiedzi, które możemy 

spuentować stwierdzeniem: „zgodzi się Pan ze mną, że ten produkt nie może kosztować mniej 

niż X”. 

Sądzę, że na początek wymienione techniki wystarczą. 

 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

48

SŁOWNIK HANDLOWCA 

Autor: Tomasz –Tom_Sparrow 

AIDA - od angielskich słów: Attention - Interest - Desire - Action czyli: przyciągnąć uwagę 

klienta - wzbudzić jego zainteresowanie - i pożądanie, potrzebę posiadania oraz zainicjować 

działanie, czyli zakup. 

Analiza konkurencji - w ekonomii są to czynności, które są odnoszone do badań nad 

konkurencją danej firmy w celu poznania ich planów i celów, słabych i mocnych stron, 

określenia sposobu ich pokonania i zdobyciu informacji o szansach firmy w prowadzeniu 

określonych działań oraz na pokonaniu innych przedsiębiorstw. 

B2C - (ang. Business-to-consumer; biznes-do-konsumenta) to nazwa relacji występujących 

pomiędzy firmą a klientem końcowym, często realizowanych za pomocą Internetu, choć nie 

tylko. Stroną inicjującą transakcje jest firma.  

B2B  - Business to Business - skrót oznaczający formę współpracy (np. handlu) między 

firmami i innymi firmami (z pominięciem klientów indywidualnych). 

B2E  - ang. Business-to-Employee - Biznes - pracownik (B2E) - to model, w którym firma 

wykorzystuje elektroniczne środki przekazu (Internet, intranet, rozwiązania mobilne itp.) do 

komunikacji z pracownikami, ułatwienia lub umożliwienia im realizacji zadań, usprawnienie 

pracy działów personalnych - dostarczanie informacji pracownikom (często oddalonym od 

centrali o tysiące kilometrów) oraz zapewnienie kanału komunikacyjnego, za pomocą którego 

mogą oni kontaktować się z firmą w ważnych dla siebie sprawach. 

C2C  - (ang. Consumer to Consumer) określenie internetowych stref działalności 

gospodarczych zajmujących się handlem i gospodarką rynkową od strony prywatnych 

użytkowników. 

CEC - Kraje Europy Środkowej. 

CIS  - Commonwealth of Independent States - Wspólnota Niepodległych Państw czasami 

błędnie interpretowany jako: Kraje byłego Związku Radzieckiego. W skład wchodzą: 

Armenia, Azerbaijan, Belarus, Georgia, Kazakhstan, Kyrgyzstan, Moldova, Russia, 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

49

Tajikistan, Turkmenistan, Ukraine, Uzbekistan, jak widać nie ma tam krajów nadbałtyckich - 

Litwy, Łotwy i Estonii. 

 

DIY - (do it yourself) czyli zrób to sam, obecnie DIY (D.I.Y.) funkcjonuje w państwach 

anglojęzycznych także jako nazwa sklepu z przyborami, narzędziami oraz materiałami dla 

majsterkowiczów 

Door-to-door (z ang. - od drzwi do drzwi) - sposób realizacji naprawy urządzenia, który 

polega na przesłaniu pocztą kurierską uszkodzonego sprzętu do serwisu (na koszt serwisu). 

Naprawione urządzenie wraca następnie przesyłką kurierską do właściciela także na koszt 

serwisu. 

FIFO (z ang. First In, First Out - Pierwszy na wejściu - Pierwszy na wyjściu) termin dotyczy 

bardziej merchandisingu - przy dostawie tak należy ułożyć towar na półce, aby ten z krótszym 

terminem przydatności (z wcześniejszej dostawy) był na pierwszym miejscu i pierwszy 

zszedł. 

FMCG  - Fast Moving Consumer Goods - Określenie dóbr szybkozbywalnych, jak np. 

farmaceutyki, detergenty, artykuły spożywcze. Ogólne określenie branż, które wytwarzają 

produkty szybkozbywalne. 

Franczyza (ang. franchising) - system sprzedaży towarów, usług lub technologii, który jest 

oparty na ścisłej i ciągłej współpracy pomiędzy prawnie i finansowo odrębnymi 

i niezależnymi przedsiębiorstwami - franczyzodawcą (FD) i jego indywidualnymi 

franczyzobiorcami (FB). Franchising zakłada też przepływ know-how od FD do FB przez 

cały czas obowiązywania umowy franczyzowej. 

HoReCa - Ho-Hotele, Re-Restauracje, Ca-catering, krótko mówiąc gastronomia. 

Key Account Manager - Kierownik ds. Kluczowych klientów. 

KRS - Kierownik Regionu Sprzedaży. 

Marża - stosunek zysku ze sprzedaży do ceny sprzedaży (zysk to różnica między ceną 

sprzedaży, a kosztem pozyskania towaru). Przykład: koszt pozyskania towaru wynosi 100, 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

50

cena sprzedaży równa jest 125. Marża = ((cena_sprzedaży - cena_zakupu)) / cena_sprzedaży) 

[%]. Marża wynosi więc 20% ((125-100)/125)[%]. Nie należy mylić marży z narzutem na 

cenę zakupu towaru. Marża bezpośrednia jest to cena oparta na kosztach produkcji. 

Merchandising - zwykle działalność marketingowa, której istotę stanowi stosowanie znaków 

towarowych, postaci, przedstawień, wizerunków i symboli kojarzonych przez odbiorców 

z jednym produktem – najczęściej serialem telewizyjnym lub filmem - w celu poprawy 

efektów sprzedaży innego produktu, adresowanego do szerokich rzesz konsumentów, 

a oferowanego z zasady w sprzedaży detalicznej 

Merch, Merchandiser - pracownik zajmujący się merchandisingiem. Reprezentuje dostawcę 

towarów w miejscu ich sprzedaży dbając o to, aby warunki ekspozycji stymulowały wielkość 

sprzedaży. Powinien zatem znać i rozumieć mechanizmy, które towarzyszą zakupowi i umieć 

je wykorzystać. Powinien posiadać też umiejętności negocjacyjne, aby pogodzić interesy 

swojego pracodawcy i właściciela sklepu czy hurtowni pozostającego pod presją innych 

dostawców oraz klientów. 

MLM - Mulit-Level-Marketing lub inaczej NM -Network Marketing. 

Wg. Wikipedii: Marketing wielopoziomowy, inaczej zwany MLM (ang. multi-level 

marketing) - również marketing sieciowy. Marketing to przekazywanie produktu lub usługi 

od usługodawcy do odbiorcy. Wielopoziomowy to termin odnosząc się do systemu 

wynagrodzeń pobieranych przez osoby, które sprawiają, że dostarczany jest dany produkt lub 

usługa. MLM polega więc na budowaniu organizacji, w której mnóstwo osób sprzedaje 

niewiele, bądź też nie sprzedaje wcale produktów, a jedynie kupuje je dla siebie. Bardzo 

często ten system mylony jest ze sprzedażą bezpośrednią (od której znacznie się różni - nie 

musimy sprzedawać), bądź też z piramidą finansową która jest nielegalna (bo w piramidzie 

żaden produkt ani usługa nie jest przekazywana, stąd nielegalność takiej organizacji). 

Przykładem firmy marketingu wielopoziomowego jest Amway[potrzebne źródło] oraz 

kanadyjska Akuna z ziołowym suplementem Alveo. Firm działających na podobnych 

zasadach jest na świecie o wiele więcej. W Polsce szeroko znane są Oriflame - od 2006 roku 

w Polsce na pierwszym miejscu wśród firm działających w systemie MLM, Rainbow, Zepter, 

OVB Allfinanz, FM Group, czy NOVISION i wiele innych np. AJRA.EU. MLM to nie tylko 

sprzedaż towarów, ale i usług (w tym telekomunikacyjnych). Do firm zajmujących się 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

51

dystrybucją usług telekomunikacyjnych posiadającą pokaźną ilość klientów należą między 

innymi ACN (prefiks) i M&M Network (WLR i BSA). 

 

Narzut - różnica między ceną a kosztem wytworzenia, wynikająca z dodatkowych obciążeń 

kosztowych 

NLP  - ang. neuro-linguistic programming - Programowanie neurolingwistyczne – zbiór 

technik komunikacji nastawionych na tworzenie i modyfikowanie wzorców postrzegania 

i myślenia u ludzi. 

Outsourcing - wykorzystywanie zasobów zewnętrznych, zlecanie wyspecjalizowanym 

podmiotom zewnętrznym procesów niezbędnych dla funkcjonowania własnego 

przedsiębiorstwa, które zostaną tam zrealizowane efektywniej niż byłoby to możliwe we 

własnym zakresie. 

Przedstawiciel handlowy (inaczej: sprzedawca terenowy) to osoba odpowiedzialna za 

pozyskiwanie i obsługę klientów dla zatrudniającej go firmy. Najczęściej związany z firmą 

umową o pracę, zlecenie lub dzieło, czasem umową o współpracy. Przedstawiciel handlowy 

ma obowiązek osiągania określonych poziomów sprzedaży miesięcznej (tzw. targetów 

sprzedaży). 

RKS - Regionalny Kierownik Sprzedaży. 

RMS - Regionalny Manager Sprzedaży. 

Spread - różnica pomiędzy kursem kupna waluty, a kursem jej sprzedaży. 

Sprzedaż – umowa cywilna, w której sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego 

własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić 

sprzedawcy cenę. (art.535 kc). 

Van selling - sprzedaż z samochodu. 

W - wartościowy 
- ambitny 

background image

 

GRUPA TRZYMAJĄCA HANDEL 

http://www.przedstawiciel-handlowy.pl/forum/

 

52

R - realny 
- Terminowy, określony w czasie 
- Opcjonalny, dopuszczasz pewne warianty jego osiągnięcia 

 

- Specific - konkretny, określony 
M - Measurable - mierzalny 
A - Agreed upon - uzgodniony (w dom. z pozostałymi członkami teamu) 
R - Realistic - realny 
T - Time considered - określony w czasie. 
 
Zwroty w elektronicznej korespondencji tej oficjalnej i mniej. 
ASAP - As soon as possible - tak szybko jak możliwe; 
LOL – popularny akronim wyrażenia - laughing out loud lub laugh out loud (ang. Głośno się 
śmiać) 
ROTFL - bardzo popularny akronim wyrażenia Rolling On The Floor Laughing (ang. 
tarzając się po podłodze ze śmiechu) 
IMHO – In My Humble Opinion – moim skromnym zdaniem, 
CU/CYA – ang. see you – do zobaczenia 
FYI(O) - For Your Information (Only) - (Tylko) Do Twojej Wiadomości  
BTW - By The Way - Przy Okazji  
ZTCW - Z Tego, Co Wiem 

źródło: http://algorytmy.pl, http://pl.wikipedia.org, www.forum.przedstawiciel-handlowy.pl