background image

Wola śmierci a obowiązek 
ratowania życia

background image

Art. 30 ustawy o 

zawodzie lekarza:
Lekarz ma 

obowiązek udzielać 

pomocy lekarskiej 

w każdym 

przypadku, gdy 

zwłoka w jej 

udzieleniu mogłaby 

spowodować 

niebezpieczeństwo 

utraty życia, 

ciężkiego 

uszkodzenia ciała 

lub ciężkiego 

rozstroju zdrowia, 

oraz w innych 

przypadkach nie 

cierpiących zwłoki. 

background image

Formuła tego zapisu nie wprowadza 
żadnej względności, ani też nie 
przewiduje wyjątkowych okoliczności, 
w których lekarz byłby zwolniony od 
tego prawnego obowiązku. Jest to 
zatem wymóg bezwzględny. W tej 
interpretacji utwierdza zapis w art. 
38 ustawy. Artykuł ten dotyczy tzw. 
klauzuli sumienia tj. warunków w 
jakich lekarz m.in. ze względu na swój 
światopogląd może odmówić 
udzielenia pomocy pacjentowi. 
Klauzula sumienia jest 
usankcjonowana prawem „o ile nie 
zachodzi przypadek, o którym mowa 
w art. 30”.
 

background image

 

Art.162 kk
§1Kto człowiekowi 
znajdującemu się w położeniu 
grożącym bezpośrednim 
niebezpieczeństwem utraty 
życia albo ciężkiego uszczerbku 
na zdrowiu nie udziela 
pomocy, mogąc jej udzielić 
bez narażenia siebie lub 
innej osoby na 
niebezpieczeństwo utraty 
życia albo ciężkiego 
uszczerbku na zdrowiu, 
podlega karze pozbawienia 
wolności do lat 3.

background image

Konstytucja RP.
Art. 38.: Rzeczpospolita Polska 

zapewnia każdemu 

człowiekowi prawną ochronę 

życia.
Art. 41.: Każdemu zapewnia 

się nietykalność osobistą i 

wolność osobistą. 

Pozbawienie lub 

ograniczenie wolności 

może nastąpić tylko na 

zasadach i w trybie 

określonym w ustawie.

background image

Lekarski obowiązek 

ratowania życia jest 

wpisany w ustawę, a 

zatem, logicznie 

rozumując, można go 

wypełniać nawet wówczas 

gdy ogranicza to wolną 

wolę człowieka. Ta wolna 

wola człowieka nazywana 

jest w prawie prawem do 

samostanowienia 

względnie autonomią 

człowieka i uważana jest, 

obok prawa do życia za 

najwyższą, konstytucyjną 

wartość 

background image

Art. 192 kkKto wykonuje zabieg 

leczniczy bez zgody pacjenta, podlega 

grzywnie, karze ograniczenia wolności albo 

pozbawienia wolności do lat 2.

       

Ratowanie życia wymaga niewątpliwie 

wszczęcia działań ratunkowych w tym licznych 

zabiegów leczniczych (są nim nawet iniekcje) 

a art. 192 kk zabrania ich dokonania bez 

zgody pacjenta. Słowo zgoda oznacza 

przyzwolenie wymagane przez prawo a zatem 

wyrażone świadomie , przy pełnym rozumieniu 

sytuacji i grożącego niebezpieczeństwa. 

Lekarz zatem jest obowiązany do 

poinformowania pacjenta o jego stanie 

zdrowia, a informacja ta musi być dla pacjenta 

w pełni zrozumiała, gdyż tylko wówczas jego 

decyzja spełnia wymogi „wolnej woli”. 

background image

Treść tego artykułu jest jednoznaczna – wprowadza 

bezwzględny wymóg uzyskiwania zgody pacjenta. 

Nie przewiduje żadnych wyjątków, a zatem nie 

uwzględnia nawet sytuacji w której pacjent nie jest 

w stanie wypowiedzieć się na temat zgody, gdyż jest 

nieprzytomny. Czyżby lekarz nie miał wówczas 

prawa podjąć czynności leczniczych  np. w celu 

ratowania życia, do czego obliguje go równie 

bezwzględny wymóg wpisany w art. 30 ustawy o 

zawodzie lekarza ?

background image

Treść innych artykułów tej ustawy 
dopuszcza jednakże wykonywanie 
czynności lekarskich bez zgody pacjenta 
właśnie w takich przypadkach. Należy 
zatem przyjąć za K. Daszkiewicz, że treść 
art. 192 kk została sformułowana błędnie i 
winna zawierać stwierdzenie „o ile inne 
ustawy nie stanowią inaczej” (chodzi tu 
także o przymus leczenia usankcjonowany 
ustawowo). M. Filar uważa natomiast, że w 
tym przypadku mamy do czynienie z 
„przykrą luką prawną”.

background image

Nie budzącą 

jakichkolwiek 

zastrzeżeń prawnych 

jest zatem sytuacja, w 

której lekarz ratuje 

życie pacjentowi 

nieprzytomnemu, nie 

nawiązującemu 

kontaktu, a zatem nie 

mogącemu wyrazić 

swej woli.
Musi wówczas podjąć 

wszelkie, dostępne, 

zgodne z zasadami 

aktualnej wiedzy 

lekarskiej działania 

ratunkowe, w tym 

wszelkie konieczne 

zabiegi lecznicze. 

background image

Problemy prawne powstają natomiast 
w sytuacjach, gdy:

dorosły pacjent przed utratą 

przytomności wyrażał, jak się wydaje, 
świadomie sprzeciw co do 
podejmowania czynności ratujących 
życie,

istnieją wątpliwości co do wartości 

prawnej woli, wyrażanej przez 
dorosłego pacjenta;  
 może być to 
związane ze schorzeniami psychicznymi, 
somatycznymi, zażywanymi lekami, a 
także stanem upojenia alkoholowego.

background image

Wariantem pierwszej 

wersji jest posiadanie 

przez pacjenta lub 

dostarczenie przez jego 

rodzinę pisemnego 

oświadczenia woli np. co 

do braku zgody na 

przetoczenie krwi nawet 

wówczas, gdy tylko taki 

zabieg daje szansę 

uratowania życia. Jak 

podano powyżej, w 

polskim prawie 

medycznym nie wpisano 

takiej możliwości 

wyrażenia  woli; 

przeciwnicy 

przetaczania krwi z 

powodów religijnych 

(Świadkowie Jehowy) 

żądają jednak 

respektowania takich 

oświadczeń. 

background image

W opisanych powyżej sytuacjach 

dochodzi do kolizji między dwiema, 

największymi dla każdego człowieka, 

zagwarantowanymi konstytucyjnie 

wartościami:

prawem do życia i

prawem do samostanowienia.

Które z tych dóbr należy uznać za 

ważniejsze? Kto ma o tym 

zadecydować? Na pewno nie rodzina. 

Pozostaje lekarz, a dla lekarza 

najwyższym dobrem musi być i jest 

życie człowieka. Musi również działać 

dlatego, że zaniechanie może go 

narazić na odpowiedzialność karną.

background image

Art. 2 kk stanowi bowiem: Odpowiedzialności 
karnej za przestępstwo skutkowe popełnione 
przez zaniechanie podlega ten tylko, na kim 
ciążył prawny, szczególny obowiązek 
zapobiegnięcia skutkowi.
Na lekarzu ciąży niewątpliwie prawny, 
szczególny obowiązek ratowania życia.

background image

Prawo przewidziało takie sytuacje kolizyjne. 
Rozwiązuje je treść art. 26 kk, zawartego w rozdziale  

„wyłączenie odpowiedzialności prawnej”.            
Art. 26.: § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto działa w 

celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa 

grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu 

prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej 

uniknąć, a dobro poświęcane przedstawia wartość 

niższą od dobra ratowanego.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa także ten , kto, ratując 

dobro chronione prawem w warunkach określonych w 

§ 1, poświęca dobro które nie przedstawia wartości 

oczywiście wyższej od dobra ratowanego.
§ 4. Przepisu § 2 nie stosuje się, jeżeli sprawca 

poświęca dobro, które ma szczególny obowiązek 

chronić, nawet z narażeniem się na 

niebezpieczeństwo osobiste.

background image

Biorąc pod uwagę wszystkie, przywołane powyżej 

przepisy, sytuacja prawna relacji lekarz – pacjent 

nieprzytomny, nie wyrażający przed utratą 

przytomności zgody na ratowanie życia, lub nie 

wyrażający takiej zgody, ale w sposób budzący 

wątpliwości co do jej wartości prawnej (czy jest 

świadoma), przedstawia się następująco:

 człowiek ma zapewnioną konstytucyjnie „prawną 

ochronę życia”, przy czym w artykule, 

gwarantującym to prawo nie uwzględniono żadnych 

wyjątków; stąd przecież zniesiono w Polsce karę 

śmierci,

 człowiek ma zapewnione konstytucyjnie prawo do 

samostanowienia, jednakże prawo to ograniczać 

mogą inne ustawy: „na zasadach” i  w „trybie” w 

nich ustalonych. Ustawa o zawodzie lekarza jest 

aktem prawnym spełniającym te warunki.

background image

Powyższe układa się 

logiczną całość i 

wskazuje na 

bezwzględność 

lekarskiego obowiązku 

ratowania życia i 

uzasadnioną prawnie 

negację wcześniejszej, 

bądź wątpliwej prawnie 

woli pacjenta w 

sytuacjach opisanych 

powyżej. Lekarz musi 

zatem w takich 

sytuacjach podjąć 

zabiegi ratujące 

życie, poświęcając 

prawo pacjenta do 

samostanowienia

background image

To wyłącznie prawna strona zagadnienia. Nie 

mniej ważny jest wpływ na psychikę lekarza 

opisywanych sytuacji. Niemożność ratowania 

jeszcze przytomnego, ale śmiertelnie 

zagrożonego pacjenta, gdy on sobie tego nie 

życzy – jest dla każdego lekarza niewątpliwie 

niezwykle negatywnym przeżyciem. Dalsza 

bezczynność, po utracie przez niego 

przytomności i braku możliwości zmiany decyzji 

jest – moim zdaniem – nie tylko nie 

uzasadniona prawnie, ale także niezgodna z 

istotą zawodu lekarza i etyką lekarską. Lekarz 

nie ma być „asystentem” śmierci lecz życia i 

tylko ratowanie życia wszelkimi dostępnymi 

metodami jest zgodne z zasadą: 

salus aegroti 

suprema lex esto.

background image

Póki świadomość pacjenta jest zachowana, lekarz nie 

ma prawa działać wbrew jego woli. Gdy jednak 

pacjent straci przytomność, a dalsze zaniechanie 

działania, zgodne z jego wcześniejszą wolą, stwarza 

realne zagrożenie zgonu, lekarz jest obowiązany 

działania podjąć. Działa wówczas w stanie tzw. 

wyższej konieczności (art. 26 kk) – poświęca dobro 

mniejsze (wolna wola pacjenta) dla ratowania dobra 

większego (życie).

background image

Niniejszą, logiczną interpretację zapisów 

zaburza, opisana już powyżej, treść artykułu 

192 k.k., a także wpisane do Kodeksu Etyki 

Lekarskiej zasady postępowania lekarza w 

stanach terminalnych. Treść stosownego 

artykułu brzmi: 
Art. 32. 

1.

W stanach terminalnych lekarz nie ma 

obowiązku podejmowania i prowadzenia 

reanimacji lub uporczywej terapii i 

stosowania środków nadzwyczajnych.

2.

Decyzja o zaprzestaniu reanimacji 

należy do lekarza i jest związana 

oceną szans leczniczych.

background image

Powyżej przedstawiłam własną (prof. Świątek) 

interpretację obowiązujących przepisów i 

własny, oparty o ich treść pogląd na temat 

lekarskiego obowiązku ratowania życia. Prawo 

medyczne jest tworzone dla lekarzy i  powyższe 

wywody dokonane zostały przez lekarza. Prawo 

medyczne jest tworzone przez prawników dla 

lekarzy i winno być przez lekarzy jednoznacznie 

rozumiane, by mogli bez kolizji z prawem 

wykonywać zawód.

Jakie są jednak poglądy prawników na ww. 

kwestie?

background image

Leszek Kubicki („Prawo Medyczne” pod red. L. Kubickiego, 
Urban & Partner 2003 r.): 
„Art. 30. Ustawy o zawodzie lekarza ustanawia powinność 
bezwzględną, 
ponieważ lekarz nie może się od niej uchylić 
nie tylko na podstawie art. 38 ustawy, ale także na 
podstawie art. 39, który ustanawia tzw. klauzulę sumienia.”
„Pomoc „obowiązkowa” udzielana w warunkach art. 30, jest 
oceniana wg tych samych reguł prawnych, co inne działania 
lekarza. Obowiązek ten może być więc wykonywany tylko 
pod warunkiem i tylko w granicach zgody pacjenta

jak każda inna czynność zawodowa. Jeżeli lekarz w ogóle 
zgody odeń nie uzyskał, to ma się powstrzymać od 
działania – i w takim razie nie podlega żadnej 
odpowiedzialności za zaniechanie pomocy. 
Jest to 
reguła zupełnie oczywista i bezdyskusyjna”.

background image

Leszek Kubicki – „Obowiązek udzielania 
pomocy lekarskiej” (Prawo i Medycyna, nr 13, 
vol. 5. 2003 r.):
„Obowiązek udzielenia pomocy lekarskiej 
ujęto w art. 30 ustawy o zawodzie lekarza jako 
obowiązek bezwzględny. W ustawie nie 
przewidziano żadnej okoliczności, która by 
wykonanie tego obowiązku wyłączała.”
„Normę, zawartą w art. 30 ustawy, ze względu 
na jej zakres, uznać przeto należy za zbyt 
radykalną, nadmiernie rygorystyczną.”

background image

Agnieszka Liszewska: „Problem zgody pacjenta jako dylemat 
aksjologiczny” (Prawo i Medycyna, nr 1, 1999 r.):
„Pojawia się pytanie, czy przepis art. 33 ustawy o zawodzie 
lekarza [dopuszczający leczenie bez zgody] znajduje 
zastosowanie, gdy pacjent wcześniej, zanim jego stan 
zdrowia pogorszył się do tego stopnia, że nie jest on już w 
stanie wyrazić swojej woli, zdecydowanie sprzeciwiał się 
leczeniu? Podejmowanie przez lekarza – świadomego 
uprzednio wyrażonego przez pacjenta stanowiska w sprawie 
leczenia – czynności medycznych, może być bowiem 
traktowane jako samowolne wykonanie zabiegu leczniczego. 
Z drugiej jednak strony w świetle art. 33 ust. 1 istotny jest 
moment, w którym pacjent wymaga pomocy lekarskiej, a w 
tym czasie nie jest on już w stanie wyrazić swojej woli.”

background image

Agnieszka Liszewska: „Problem zgody pacjenta jako 
dylemat aksjologiczny” (Prawo i Medycyna, nr 1, 1999 
r.):
„... Innymi słowy, nie można w sposób nie budzący 
wątpliwości ustalić, bez kontaktu z pacjentem, czy w 
chwili podejmowania czynności zmierzających do 
ratowania jego zdrowia, nadal sprzeciwia się 
leczeniu. Dlatego wydaje się, że w razie wątpliwości, 
jakie jest stanowisko pacjenta odnośnie leczenia 
należy przyjąć – że lekarz, którego powołaniem jest 
udzielanie pomocy medycznej, ma prawo i 
obowiązek takiej pomocy udzielić
. (...) Uważam 
zatem, że wątpliwości w tym zakresie należy 
rozstrzygnąć na korzyść ratowania życia i 
zdrowia, narażając się nawet na zarzut nie 
uwzględniania woli pacjenta
”.

background image

L. Kubicki, „Prawo Medyczne - Sumienie 
lekarza”, Urban & Partner, 2003 r. str. 62 
(odnośnik):
„Argumentacja niektórych lekarzy, że 
»nigdy nie wiadomo, czy w pięć minut po 
utracie przytomności pacjent nie 
zmieniłby zdania«
- nawet nie nadaje się do polemiki”.

background image

M. Boratyńska, P. Konieczniak: „Leczenie przy braku zgody 

i nieznanych preferencjach pacjenta” („Prawo Medyczne” 

pod red. L. Kubickiego, Urban & Partner 2003 r.):
„Problemem jest to (...), czy i w jakim stopniu należy 

uwzględniać wcześniejsze zastrzeżenia pacjenta 

(wyrażone w czasie, gdy był do tego zdolny (...) np. gdy 

ofiara wypadku przed utratą przytomności złożyła 

zastrzeżenie lub gdy przy nieprzytomnym znaleziono 

określoną informację pisemną (...) lub zastrzeżenia 

odnośnie do przetoczeń krwi (typowe dla członków 

związku wyznaniowego Świadków Jehowy). Mimo braku w 

tej sprawie wyraźnego stanowiska ustawy należy przyjąć, 

że na tle przepisów ustawy o zawodzie lekarza powinien 

być respektowany co najmniej sprzeciw złożony 

sposób wyraźny w niedługim czasie przed utratą 

przez pacjenta przytomności, a już zwłaszcza 

bezpośrednio przed tym.”

background image

Eleonora Zielińska: „Powinności lekarza w przypadku braku 

zgody na leczenie oraz pacjenta w stanie terminalnym”  

(Prawo i Medycyna nr 5, vol. 2, 2000 r.):
„Ratowanie cudzego dobra nie powinno mieć miejsca, gdy 

zainteresowany sprzeciwia się temu, bowiem prawo karne nie 

przyjmuje zasady uszczęśliwiania ludzi wbrew ich woli (...). 

Gdy niedoszły samobójca jest nieprzytomny, lecz przed 

zamachem na swoje życie wyraził, w sposób nie budzący 

wątpliwości swą wolę co do nie podejmowania akcji 

ratowniczej gdyby przeżył zamach (...), lekarz na 

zasadach ogólnych powinien uszanować tę decyzje i 

wstrzymać się od jakichkolwiek działań.”
„(...) W moim przekonaniu w przypadku zamachów 

samobójczych osób dorosłych lekarz ma obowiązek 

ratowania im życia zawsze w sytuacji, gdy niedoszły 

samobójca jest nieprzytomny, a wcześniej nie wyraził 

jasno swego stanowiska co do tego, czy chce być 

ratowany.”

background image

Z. Banaszczyk, M. Barzycka-Banaszczyk, M. 

Boratyńska, P. Konieczniak, E. Zielińska; 

„Odpowiedzialność lekarzy – jej rodzaje i podstawy” 

(„Prawo Medyczne” pod red. L. Kubickiego, Urban & 

Partner, 2003 r.):
„Nie udzielenie pomocy pacjentowi (...), gdy 

obiektywnie istniał stan zagrożenia życia lub zdrowia, 

lekarz ten stan rozpoznał i (świadomie) nie udzielił 

pomocy (...). Sytuacja ta jest (...) złożona. (...) Lekarz 

jest tzw. gwarantem zdrowia i życia pacjenta, zatem 

zgodnie z art. 2 kk może odpowiadać za skutkowe 

przestępstwa z zaniechania. Skoro zaś mówi się o 

wypadkach umyślnego nie udzielenia pomocy – 

może wchodzić w grę ich kwalifikacja prawna 

jako zabójstwa dokonanego lub usiłowanego 

(art. 148 § 1 kk). Co prawda koniecznym warunkiem 

przypisania odpowiedzialności za zabójstwo jest 

ustalenie u sprawcy zamiaru. Wbrew pozorom zamiar 

zabójstwa byłoby jednak w takich przypadkach dość 

łatwo lekarzowi przypisać, na podstawie konstrukcji 

tzw. zamiaru ewentualnego.”

background image

Eleonora Zielińska: „Powinności lekarza w przypadku 
braku zgody na leczenie oraz pacjenta w stanie 
terminalnym”  (Prawo i Medycyna, nr 5, vol. 2, 2000 
r.):
„(...) Czy lekarz, podejmujący działania lecznicze 
wbrew woli pacjenta, może zwolnić się od 
odpowiedzialności karnej w powołaniu się na ogólną 
instytucję stanu wyższej konieczności lub inną 
instytucję prawną wyłączającą taką 
odpowiedzialność? Obecnie wydaje się dominować 
przekonanie, że odpowiedź na to pytanie powinna być 
negatywna (...).”

background image

A. Zoll, K. Buchała: Kodeks Karny – część ogólna, 1996 
r.:

„Jeżeli ustawodawca uzależnia legalność zabiegu 
leczniczego od zgody pacjenta, to nie można 
powołaniem się na stan wyższej konieczności 
podejmować zabiegów, na które pacjent nie 
wyraził zgody w celu np. ratowania jego życia.”

background image

Agnieszka Liszewska: „Problem zgody pacjenta jako 
dylemat aksjologiczny” (Prawo i Medycyna, nr 1, 1999 
r.):

Wykluczona jest (...) możliwość powoływania się 
przez lekarza na stan wyższej konieczności w 
przypadkach nie wyrażenia przez pacjenta zgody 
na zabieg, który jest niezbędny ze względu na 
bezpośrednie zagrożenie życia czy zdrowia (...). W 
tym przypadku prawo przyznaje prymat ochronie 
wolności”.

background image

K. Daszkiewicz: „Z problematyki 
odpowiedzialności lekarza. Błędny przepis w 
kodeksie karnym, błędne interpretacje. 
(Menadżer zdrowia nr 1, 2003 r.):
„To jest przecież twierdzenie niezgodne z prawdą. 
Działanie w stanie wyższej konieczności (art. 26 § 1 
kk) należy do tradycyjnych instytucji przewidzianych 
w części ogólnej kodeksu karnego. Nie istnieją 
podstawy prawne w oparciu o które mogłaby być ona 
eliminowana w odniesieniu do wykonywanych 
zabiegów leczniczych. W żadnym razie nie można 
zaakceptować błędnej interpretacji, prowadzącej do 
eliminacji w rozważanych sytuacji działania w stanie 
wyższej konieczności.”

background image

W. Safian, cyt. za Ż. Semrich: „Medycyna 
doskonalsza, ale i niebezpieczna” 
(Rzeczpospolita, nr 287/2002):
„Gdy pacjent uzyskał efektywną pomoc medyczną i 
wrócił do zdrowia, może domagać się pieniężnego 
zadośćuczynienia za to, że naruszono jego dobra 
osobiste. Podstawą zadośćuczynienia będzie np. 
przeprowadzenie z pozytywnym skutkiem 
niezbędnego dla chorego zabiegu operacyjnego bez 
jego zgody – naruszone zostało bowiem prawo 
chorego do wyrażenia lub nie zgody na udzielenie mu 
określonych świadczeń”.

background image

M. Nestorowicz: „Prawo Medyczne” (2001 r.):
„Przepisy art. 33 i 34 Ustawy o zawodzie lekarza dotyczyć 
będzie nie tylko małoletnich i ubezwłasnowolnionych lecz 
także innych osób mających zdolność do czynności 
prawnych, których jednak z powodu utraty przytomności 
albo zaburzeń psychicznych są niezdolne do świadomego 
wyrażenia i udzielenia zgody. Jeżeli jednak taki chory 
przedtem wyraził taką wolę np. nie udzielił zgody na zabieg 
operacyjny, lekarz powinien tę wolę uszanować, chyba że 
pacjent był w takim stanie psychicznym, że jego 
oświadczenie woli można uznać za wadliwe. Gdyby jednak 
– mimo nie udzielenia zgody – nieprzytomnemu choremu 
nie przeprowadzenie zabiegu groziłoby śmiercią, lekarz ma 
– moim zdaniem – prawo do działania. Trzeba bowiem 
przyjąć domniemanie, że gdyby pacjent był przytomny to 
mógłby zmienić swoją wolę. Lekarz działa wówczas jako 
prowadzący cudze sprawy bez zlecenia, zgodnie z art. 754 
kc.”

background image

I. Ratowanie życia wbrew 

woli

W modelu „paternalistycznym” – o tym, co jest dobre dla 

pacjenta, decyduje 

lekarz

.

W modelu „partnerskim” – o tym, co jest dla niego dobre 

decyduje 

pacjent

 (po uzyskaniu informacji od lekarza).

Konflikt interesów (dóbr prawnie chronionych): 

ratowanie 

życia

 ↔ 

poszanowanie wolności i autonomii pacjenta.

Lekarski obowiązek ratowania życia – 

art. 30

 Ustawy o 

zawodzie lekarza.

Prawa pacjenta – wynikające z Ustawy o ZOZ (

art. 19-

20

), a ich wykonanie przez lekarza z ww. UoZL (

art. 31-

35

), z określonymi wyjątkami.

Również konflikt odpowiedzialności karnej: narażenie na 

niebezpieczeństwo (

art. 160 kk

) i nie udzielenie 

pomocy (

art. 162 kk

) ↔ zabieg leczniczy bez zgody (

art. 

192 kk

).

background image

I. Ratowanie życia wbrew 

woli

Czyżby, niezależnie od podjętej decyzji, lekarz 

zawsze narażał się na odpowiedzialność karną?

Wyjście: stan wyższej konieczności (

art. 26 kk

) – 

„nie popełnia przestępstwa, kto ratując dobro o 

oczywiście wyższej wartości, poświęca dobro o 

oczywiście niższej wartości”.

Hierarchia dóbr dla lekarza: 

↑ życie i zdrowie

 - 

 

prawo do samostanowienia 

– nie będzie 

wówczas przestępstwa (i odpowiedzialności 

karnej)?

Czy jest to hierarchia dóbr pacjenta i czy lekarz 

może narzucać pacjentowi swoją?

A odpowiedzialność cywilna za zawinione złamanie 

praw pacjenta (art. 19a Ustawy o ZOZ)?

background image

I. Ratowanie życia wbrew 

woli

Leczenie dorosłego pacjenta wbrew jego woli 

(przymusowe) jest wyjątkiem od reguły 

(nieprzytomny, ubezwłasnowolniony, 

niezdolny do świadomego wyrażenia zgody), 

dopuszczalnym także w stanie 

bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia.

Możliwe sytuacje w stanie „zagrożenia życia”:

Pacjent przytomny: odmawia → nie leczymy.
Pacjent nieprzytomny → leczymy (bo nie mógł 

odmówić).

Pacjent przytomny (odmawiał) → stracił 

przytomność → czy leczymy? 

(„Może by się 

przestraszył i rozmyślił?”)

background image

I. Ratowanie życia wbrew 

woli

Tzw. „uprzednie życzenie” (sprzeciw pro futuro 

lub zgoda (brak zgody) „antycypacyjna”):

Świadkowie Jehowy

 – składają deklaracje 

ustne i pisemne o braku zgody na 
przetoczenie krwi, nawet gdyby doszło do 
utraty przytomności i zagrożenia życia.

Pacjent znaleziony nieprzytomny z 
„testamentem życia”: 

„Proszę mnie nie 

ratować” [podpis].

Czy takie oświadczenia woli mają być 

honorowane w naszym kraju?

background image

I. Ratowanie życia wbrew 

woli

Postanowienie SN z 27.10.2005 r. w sprawie braku 

zgody pacjenta na zabieg:

Sąd Najwyższy zdecydowanie wypowiedział się, że 

oświadczenie woli wyrażone „pro futuro” jest 

wiążące

 dla lekarza i lekarze powinni 

przestrzegać takiego oświadczenia. Sąd oparł 

się na art. 9 Europejskiej Konwencji Bioetycznej 

(ale nie ratyfikowanej przez Polskę) i stwierdził, 

że: „Zasada poszanowania autonomii pacjenta 

nakazuje respektowanie jego woli, niezależnie 

od motywów (...), dlatego niezgoda pacjenta na 

określony zabieg (rodzaj zabiegów) jest dla 

lekarza wiążąca i 

znosi ryzyko odpowiedzialności 

karnej lub cywilnej

, natomiast w wypadku 

wykonania zabiegu – 

delegalizuje go

. (...) 

Oświadczenie pacjenta wyrażone na wypadek 

utraty przytomności, (...) jest dla lekarza – jeżeli 

zostało złożone w sposób 

wyraźny

 i 

jednoznaczny

 – wiążące”.

background image

I. Ratowanie życia wbrew 

woli

Sytuacje szczególne:

Dziecko Świadków Jehowy – zdecydowanie 

podejmuje się decyzję o leczeniu wbrew woli 

rodziców (decyzja Sądu Rodzinnego i 

Opiekuńczego). Argumenty:

„Prawo do swobody praktyk religijnych nie zawiera 

w sobie wolności wystawiania dziecka na 

śmierć.”

„Rodzice nie chcący się poddać leczeniu, mogą 

stać się męczennikami, lecz nie mają takiego 

prawa wobec dzieci.”

 

„Niedoszły” samobójca znaleziony z listem 

pożegnalnym: „Nie ratujcie mnie!” – 

kontrowersje wśród prawników (Czy 

oświadczenie woli? Czy świadome? Czy on to 

napisał?)

background image

Wnioski

Przepisy prawa podlegają ciągłej nowelizacji 

oraz interpretacji i nie zawsze „nadążają” 

za sytuacjami spotykanymi w życiu i 

rozwojem wiedzy medycznej.

Czym się kierować w sytuacjach wątpliwych?

„Dobrem” pacjenta (w pojęciu lekarza)?

Wolą pacjenta?

Zdrowym rozsądkiem?

W każdej sytuacji niezbędna jest jednak 

znajomość podstawowych, aktualnych 

przepisów prawa!


Document Outline