background image

PODSTAWY ROBOTYKI 

 

JW 22.1 

 
 
 
 
 

 

 

 Sztuczne mięśnie 

Wiadomości wprowadzające 

 

     
 

    
 
 
 
 
 

background image

Każdy z nas widział już jakieś urządzenie, które zastępuję ludzkie mięśnie i wszyscy wiemy, 
że nie sposób jest przecenić  użyteczności tych urządzeń w dzisiejszym świecie. Oto kilka 
przykładów. Pierwszy z nich widoczny jest na rys. 1. 

 

 

 

Rys. 1. Cztery plastikowe taśmy podnoszą skałkę 

 

 

Widać na nim, jak prosty manipulator zaciska swoje cztery plastikowe taśmy, aby 

pochwycić i podnieść twardą skałkę. Zastosowanie takiego urządzenia jest bardzo przejrzyste. 
Podniesie przedmiot, którego z jakiegoś powodu nie podniesie człowiek np. wysoka 
temperatura, szkodliwe czynniki.  Ale co zrobić w przypadku, gdy podnieść trzeba przedmiot, 
bądź materiał, który jest bardzo kruchy np. próbkę jakiejś ważnej skałki? Takie urządzenie 
zgniecie jakże cenny materiał laboratoryjny. Zastosowanie takiego manipulatora jest więc 
ograniczone. Użyć go możemy do przedmiotów, co do których jesteśmy pewni, że nie ulegną 
zniszczeniu, w wyniku przyłożenia do nich siły. Rozwiązaniem tego problemu może być 
ramię robota pokazane na rys. 2. 

 

 

 

Rys. 2. Chwytanie elementu z „czuciem” 

 

Hiszpańscy naukowcy wynaleźli palce robota, które posiadają zmysł dotyku. A to przez 

zastosowaniu polimeru, dzięki któremu możliwe jest stwierdzenie wagi podnoszonego 
przedmiotu i zastosowanie do złapania go odpowiedniej siły. Jest to podobne, do sposobu w 

background image

jaki człowiek posługuje się zmysłem dotyku. Jeżeli podnosimy delikatny przedmiot np. kwiat, 
końce naszych palców zaciskają się na nim delikatnie, i przeniesienie takiego przedmiotu nie 
wymaga od nas wielkiej siły ani skupienia. Instynktownie używamy więcej siły, gdy 
trzymamy bądź przenosimy cięższy przedmiot, gdyż występuje reakcja pomiędzy naszym 
czuciem, a mięśniami. Wiadomo jednak, że przedmioty ciężkie również mogą być kruche i w 
takim przypadku urządzenie się nie sprawdzi.  Niestety trzeba zostawić  tą zagwostkę 
naukowcom, którzy nadal udoskonalają swój produkt.  

Ciekawy pomysł zastosowania siłowników do imitacji mięśni ludzkich przedstawili 

japońscy naukowcy. Pokaz ten uświetniła zakończenie zjazdu AAAS. Zaprezentowano robota 
(rys. 3), który - według zapewnień twórcy, Davida Hanson’a z Uniwersytetu Teksasu w 
Dallas - wyraża pełen repertuar ekspresji ludzkiej twarzy.  

 
 

 

 

Rys. 3. K- bot – dzieło Davida Hanson’a 

 

Po co komu robot strojący miny? Głównie do badań sztucznej inteligencji, a ściślej 

"systemów inteligencji adaptacyjnej, które umieją rozpoznawać ludzi i na nich reagować" - 
wyjaśnia Hanson. Dzięki kamerom ukrytym za szklanymi tęczówkami potrafi rozpoznawać 
ludzkie reakcje i kwitować je stosownym wyrazem twarzy. To o wiele więcej niż jego 
poprzednik - android Andy, którego repertuar ograniczał się do ledwie czterech grymasów 
twarzy. Twórca "wyrzeźbił" twarz K- bota z opracowanego przez siebie polimeru - 
kombinacji elastomeru oraz pianki - dającego złudzenie (tak w wyglądzie, jak i w dotyku) 
żywej ludzkiej skóry. Jej ruchami zawiadują 24 sztuczne mięśnie. Całość - twarz, mięśnie i 
silniczki - waży dwa kilogramy. Koszt wykonania zamknął się w kwocie 400 USD i byłby o 
wiele niższy, gdyby doszło do masowej produkcji. 

Ale naukowcy pracują nie tylko po to, żeby tworzyć rzeczy, które służą do rozrywki, 

czy dla przemysłu. Przekładem tego może być urządzenie zaprezentowane na rys. 4. 

background image

 

 

Rys. 4. Inteligentna proteza ortopedyczna 

 

Jest grupa ludzi, którzy w wyniku różnych wypadków, czy innych komplikacji 

życiowych jest pozbawiona kończyny lub jej części. Kiedyś byli oni skazani na życie w 
kalectwie, a dziś istnieją takie protezy jak na zdjęciu. Jest to cześć nogi – łydka ze stopą, która 
pozwala człowiekowi pozbawionemu tej części kończyny poruszać się normalnie. Dwa 
pneumatyczne mięśnie firmy McKibben doczepione są do stopy za pomocą zawiasów. 
Zasilane są one z baterii umieszczonych w tylniej części stopy. Specjalna konstrukcja 
pozwala utrzymywać równowagę i zapewnia w czasie ruchu przyczepność do podłoża, co jest 
możliwe dzięki współpracy obu siłowników. Należy dodać, iż, pomimo że siłownik taki waży 
ok. 350 g może być użyty do protezy dla dorosłego, nawet solidnie zbudowanego człowieka. 
Specjalne niklowo kadmowe akumulatory, ważące ok. 210 g wystarczają na ok. dwa tygodnie 
działania, a wymiana ich nie nastręcza użytkownikowi większych trudności niż wymiana 
baterii w walkmanie. Być może więc za parę lat nie zobaczymy już człowieka bez kończyny, 
bo nawet nie zorientujemy się, iż dziarsko przed nami kroczący człowiek jeszcze jakiś czas 
temu nie miał nogi. Chwilowo jednak takie protezy są bardzo drogie, i niewielu ludzi stać na 
takie urządzenie. Jednak w przyszłości, – kto wie? Podobnym przykładem zdaje się być 
fotografia, która zaprezentowana jest na rys. 5. 

 
 

background image

 

 

Rys. 5. Inteligentne urządzenie imitujące dłoń ludzką, jej ruchy i kształt

 

 

Przedstawia ona rękę robota – androida. Prezentowana na zdjęciu ręka waży ok. 16 

kilogramów, co wyklucza zastosowanie jej jako protezy, niemniej jednak należy zwróci 
uwagę na kilka zasadniczych faktów. Urządzenie to w doskonały sposób oddaje kształt i 
funkcję wykonywane przez ludzka dłoń. Nie mówimy tu oczywiście o czułym dotyku, bo jak 
sami widzicie nie wygląda ona zbyt subtelnie, ale o funkcji chwytania, przenoszenia. Robot z 
zainstalowaną  dłonią może nam również pomachać, a gdyby nałożyć na dłoń syntetyczna 
skórę, której fotografii nie udało mi się zdobyć, to gdyby nie jej twardość i waga i 
temperatura, nie bylibyśmy w stanie stwierdzić ze jest ona sztuczna, gdyż jej ruchy, dzięki 
zastosowaniu odpowiednich regulatorów i innych urządzeń, których producent nie zdradził są 
niesamowicie płynne. Ciekawe jest, czy nie udałoby się skonstruować takiej, która mogłaby 
zastąpić inwalidzie jego stracona rękę. Problemem jest jedynie jej masa i dosyć duża energia, 
jaką potrzebuje do działania oraz co bardzo ważne, zapewnienie jej większej delikatności, 
gdyż witając się z nią można by było okupić to poważnym zmiażdżeniem dłoni. Jednak 
dynamiczny rozwój tej technologii rokuje duże nadzieje na to, iż te kilka kwestii zostanie 
wkrótce rozwiązanych.  

Na podstawie przedstawionych przykładów można powiedzieć, kiedy potrzebne jest 

zastąpienie kończyny ludzkiej przez urządzenie. Wyróżnić należy kilka ważniejszych 
przypadków. I tak, gdy mamy do czynienia z: 
¾  Materiałami niebezpiecznymi; 
¾  Otoczeniem niebezpiecznym: 
¾  Elementami bardzo małymi, kruchymi; 
¾  Nieszczęśliwymi wypadkami; 
¾  Słabym dostępem; 
¾  Wymogiem nietypowych warunków pracy; 
¾  Koniecznością dużej precyzji; 
¾  Itp.  

A może już pora na coś nowego? Po co nam w sztucznych mięśniach tony  żelastwa, 

siłowników, baterii, przekładni zębatek itp. Alternatywą może być fotografia pokazana na rys.  
6. Przedstawia ona zabawkę wykonaną  przez inżynierów z Osaki. Na pozór niewinnie 
wyglądające akwarium z rybkami. Jest to jednak jedno z największych odkryć ostatnich kilku 
lat w dziedzinie sztucznych mięśni. Otóż rybki te beztrosko pływają sobie po akwarium do 
złudzenia przypominając  żywe.  Co w nich takiego wyjątkowego? Jaskrawo ubarwione, 
poruszające się w wodzie całkiem naturalnie rybki nie zawierają  żadnych elementów 
mechanicznych - silników, wałków, kół zębatych ani nawet baterii. Rybki pływają, ponieważ 
ich plastikowe wnętrze wygina się raz w jedną, raz w drugą stronę, jakby zgodnie z ich wolą. 

background image

To pierwszy produkt na rynku, w którym zastosowano elektroaktywne polimery nowej 
generacji - tworzywa sztuczne odkształcające się pod wpływem elektryczności. 

 

 

 

    

Rys. 6. Droga zabawka, czy przełomowe odkrycie? 

 

Przez całe dziesięciolecia inżynierowie konstruujący siłowniki marzyli o sztucznym 

odpowiedniku mięśni. Siłownik, który ma spełniać ich rolę jest widoczny na rys. 7. 

 

 

 

Rys. 7. Siłownik oparty na elektroaktywnych polimerach 

background image

Działanie mięśni jest proste: pobudzane impulsami nerwowymi, zmieniają  długość 

i wywierają w ten sposób odpowiedniej wielkości siłę - raz wystarczającą do poruszenia 
powieką, innym razem do uniesienia sztangi. Mięśnie cechuje niezmienniczość skali - 
mechanizm działania sprawdza się niezależnie od ich rozmiarów, dzięki czemu nieróżniące 
się w 

istotny sposób tkanki mięśniowe poruszają i 

ciałem owada, i 

słonia. Układy 

przypominające mięśnie byłyby przydatne do budowy miniaturowych urządzeń, do których 
trudno skonstruować dostatecznie małe silniki elektryczne. Nadzieją na spełnienie marzenia 
o sztucznych  mięśniach są elektroaktywne polimery. Już dziś pracuje się intensywnie nad 
zastąpieniem nimi wielu stosowanych obecnie rozwiązań. 

Parę lat temu Yoseph Bar-Cohen, badacz z Kalifornii, chcąc wzbudzić zainteresowanie 

tym tematem, rzucił wyzwanie naukowcom - obiecał nagrodę pieniężną tym, którzy 
wykorzystując elektroaktywne polimery, zbudują ramię robota i wygrają z człowiekiem 
zapasy "na rękę" (rys. 8).  

 
 

 

 

 

Rys. 8. Zapasy na rękę z maszyną 

 

Wydaje się,  że najbliższa sukcesu jest grupa z SRI International, niezależnego 

laboratorium z Menlo Park w Kalifornii. Jaki cel na początek stawia sobie firma? Tylko 
zastąpienie znacznej części niezliczonej liczby silników elektrycznych i innych używanych 
dziś mechanizmów napędowych mniejszymi, lżejszymi i tańszymi urządzeniami opartymi na 
nowatorskich siłownikach z SRI. 

Zasada działania nowego rodzaju siłowników, nazywanych sztucznymi mięśniami, jest 

stosunkowo prosta. Wiele elastomerów dielektrycznych (rodzaj izolujących elektroaktywnych 
tworzyw sztucznych), na przykład polimery silikonowe i 

akrylowe, umieszczonych 

dostatecznie silnym polu elektrycznym, kurczy się w 

kierunku pola i 

rozszerza 

w płaszczyźnie do niego prostopadłej, ulegając zjawisku, które fizycy nazywają naprężeniem 
Maxwella. Nowe urządzenia przypominają giętkie kondensatory - dwie okładki 
z umieszczoną między nimi warstwą dielektryka. Po podłączeniu napięcia przeciwległe 
okładki ładują się odpowiednio dodatnio i ujemnie. Przyciągają się i zgniatają rozdzielający je 
izolator, który w 

odpowiedzi zwiększa swoją powierzchnię. Inżynierowie powlekają 

z obydwu stron cienkie (zwykle grubości 30-60 mm) warstwy elastomerów dielektrycznych 
plastycznym polimerem, zawierającym drobiny przewodzącego węgla. Po połączeniu 
przewodami z zasilaczem zewnętrzne warstwy z węglem służą za elastyczne elektrody, 
rozciągające się wraz ze znajdującym się między nimi materiałem. Taka przypominająca 

background image

kanapkę struktura jest podstawowym elementem wielu rodzajów nowych siłowników, 
czujników i generatorów prądu.  

Elastomery dielektryczne mogące zwiększać swoje rozmiary nawet czterokrotnie nie są 

oczywiście jedynymi materiałami elektroaktywnymi, należą jednak do najefektywniejszych. 

Polimery odkształcające się pod wpływem elektryczności  można podzielić na dwa 

rodzaje:  
¾  Jonowe;  
¾  elektronowe.  

Każdy z nich ma wady i zalety. 
Jonowe polimery elektroaktywne (w tym jonowe żele polimerowe, jonomerowe 

kompozyty polimer-metal, przewodzące polimery oraz nanorurki węglowe) działają na 
zasadzie dyfuzji jonów. Ponieważ wyraźne odkształcenie powstaje pod wpływem zmiany 
napięcia o pojedyncze wolty, do zasilania wystarczają baterie. Problem w tym, że aby 
działały, muszą być wilgotne, stąd konieczność ich szczelnego zamykania w elastycznych 
koszulkach. Inna poważna wada wielu jonowych polimerów elektroaktywnych (w 
szczególności jonomerowych kompozytów polimer-metal) polega na tym, że "ruch trwa tak 
długo, jak przykładane jest napięcie, a przekroczenie jego granicznej wartości inicjuje 
elektrolizę, która nieodwracalnie uszkadza materiał". 

Elektronowe polimery elektroaktywne (takie jak polimery ferroelektryczne, elektrety, 

elastomery dielektryczne i 

elektrostrykcyjne elastomery szczepione) natomiast są 

uaktywniane przez pole elektryczne. Wymagają więc stosunkowo wysokich napięć, które 
mogą powodować nieprzyjemne elektrowstrząsy. W zamian jednak polimery te reagują 
szybko i ze znaczną siłą. Nie wymagają powłok ochronnych i prawie nie potrzebują prądu do 
utrzymania pozycji. 

Polimery, które zmieniają wielkość pod wpływem elektryczności, umożliwiają 

projektowanie sterowanych wydłużających się lub zginających siłowników. Inżynierowie 
najpierw nawijają dwie warstwy arkusza elastomeru (pokrytego z obydwu stron giętkimi 
elektrodami) na walec. Często warstwy nawija się na ściśniętą sprężynę, która silnie napręża 
wstępnie elastomer, zwiększając skuteczność urządzenia. Siłowniki cylindryczne (tzw. spring 
rollsy) mogą mieć wiele zastosowań w robotach, protezach, pompach, zaworach i wszędzie 
tam, gdzie wymagany jest przesuw liniowy. Na razie mogą one działać siłą do 30 N, ze 
skokiem 2 cm i częstotliwością 50 Hz. Aby uzyskać wyższe parametry, można zastosować 
większe siłowniki albo połączyć je szeregowo lub równolegle.  

Przez stosunkowo prostą modyfikację siłowników cylindrycznych można uzyskać 

siłowniki zginające. Na boczne powierzchnie walca nanosi się specjalny układ elektrod tak, 
że po  każdej stronie walca powstaje niezależnie zasilany siłownik. Jeżeli napięcie 
doprowadza się tylko do lewej części, prawa strona działa hamująco i walec wygina się 
w prawo. Jeżeli aktywujemy tylko prawą część, walec wygina się w lewo. Aktywacja obydwu 
siłowników powoduje wydłużenie walca. Bardziej skomplikowane układy niezależnych 
elektrod umożliwiają bardziej złożone ruchy i mogą posłużyć do konstrukcji robotów 
naśladujących ruchy węża, manipulatorów, zdalnie sterowanych cewników i endoskopów, 
nóg robotów i mechanizmów nakierowywania anten. 

Reasumując można dodać, iż fizycy i chemicy przez długi czas poszukiwali lekkich 

materiałów, które w 

reakcji na prąd elektryczny w 

znaczny sposób zmniejszałyby 

lub zwiększały swoje rozmiary. Materiały o takich właściwościach mogłyby posłużyć jako 
siłowniki i zastąpić powszechnie stosowane silniki elektryczne, które w przypadku małych 
urządzeń  są zbyt duże i ciężkie. Nowa generacja elektroaktywnych polimerów wykazuje 
dostateczną reakcję na pobudzenie elektryczne, aby dać początek nowej klasie siłowników, 
a także czujników i generatorów. Produkty wytwarzane z wykorzystaniem technologii 
"sztucznych mięśni" zaczynają się już pojawiać na rynku.

 

background image

Bibliografia 

1.  www.roboty.po.opole.pl  
2.  www.ai.mit.edu/projects/muscle/muscle.html     
3.  www.cnn.com  

 

          

4.  www.ndeaa.jpl.nasa.gov               

        

5.  www.swiatnauki.pl         
6.  www.nature.com/nsu/030303/030303-4.html