background image

3

46     PERSONEL I ZARZĄDZANIE   listopad 2011

nowoczesne zarządzanie

Mediacje

Dorota Szczepan-
-Jakubowska

Prezes Grupy TROP.

dorota.jakubowska 
@grupatrop.pl

O konflikcie 

optymistycznie 

Kiedy w  zespole potrzebna jest mediacja?

Mediacje to nauka przez doświadczenie (trochę bolesne, 
ale sukces jest tym słodszy), w trakcie której mediator tworzy 
warunki do tego, aby strony wyszły z dżungli własnych 
emocji, nawyków i stereotypów. Dzięki temu będą mogły 
zobaczyć sprawy w bardziej przejrzystym świetle.  
Jak określić najlepszy moment na rozpoczęcie mediacji 
w zespole? Jak pomóc stronom w budowaniu gotowości  
do świadomego, aktywnego i podmiotowego 
uczestniczenia w tym procesie? 

P

ytanie,  kiedy  rozpocząć  mediacje,  jest 
w pewnym sensie podobne do zadawa-
nego kiedyś: Jak źle musi być w firmie, 

żeby  zacząć  się  szkolić?  Mediacje  najlepiej 
rozpocząć wtedy, gdy skłócone strony są jesz-
cze zdolne do dialogu. Później trzeba włożyć 
wiele  pracy,  by  tę  zdolność  mogły  ponownie 
uzyskać. 

Wykrycie utajnionego  
konfliktu

Każdy, kto budował w życiu jakiś związek, 
wie,  że  często  wolimy  przemilczeć  nawet 
znaczne urazy, niż zareagować natychmiast 

i ryzykować konfrontację. Niekiedy ludzie 
postępują  tak  latami.  Podobnie  dzieje  się 
w organizacjach. Co w takim razie może-
my zrobić, jeśli konflikt dojrzewa w ukry-
ciu i dopiero po dłuższym czasie doprowa-
dza  do  kryzysu?  Po  czym  poznać,  że  taki 
konflikt  w  ogóle  ma  miejsce?  Dlaczego 
niektóre  konflikty  to  „pakt  milczenia”, 
a  inne  to  „wielki  wybuch”,  pomoże  zro-
zumieć  poniższy  przykład.  Każdy  z  tych 
konfliktów  wymaga  nieco  innych  metod 
pracy.

PRZYKŁAD

Zatroskany  prezes,  właściciel  50-osobowej  firmy 
z  branży  IT,  zwrócił  się  do  trenerki  prowadzącej  cza-
sami szkolenia dla jego firmy z prośbą o pomoc. Podej-
rzewał, że w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta (SOK) 
panuje  napięta  atmosfera,  ale  potrzebował  pomocy 
w  określeniu  jej  przyczyny.  Klienci  informowali  go 
o  niepokojących  sytuacjach,  które  miały  miejsce,  gdy 

UWAGA CZYTELNICY

Poprzednie artykuły z cyklu dotyczyły podstawowych za-
sad prowadzenia mediacji w organizacji, jej zalet i ogra-
niczeń („Personel i Zarządzanie” nr 9/2011) oraz analizy 
przyczyn konfliktów w organizacji („Personel i Zarządza-
nie” nr 10/2011).  

background image

3

  listopad 2011   PERSONEL I ZARZĄDZANIE     47

nowoczesne zarządzanie

Mediacje

mieli do czynienia z pracownikami tego działu. Oka-
zało się, że pracownicy gubili zamówienia i przez to 
przepadały całe projekty, a oni sami również znikali – 
na  całe  dnie,  nie  wiadomo  gdzie  i  po  co.  Mówili,  że 
są u klienta, ale… Z tych spotkań nie wynikała żadna 
sprzedaż.  Potem  okazywało  się,  że  ktoś  coś  zawa-
lił, a ktoś czegoś nie zrobił na czas, bo jak twierdził, 
w ogóle nie wiedział, że ma to zrobić. 
W efekcie firma zaczęła tracić kontrakty. 
Sądząc, że to wina złej organizacji pracy, prezes zlecił 
szkolenia  w  tym  zakresie.  Wprowadził  również  nowe 
standardy  komunikacji.  I  mimo  że  po  tych  zabiegach 
wszyscy, łącznie z liderami dwóch podzespołów, twier-
dzili, że nie ma problemów komunikacyjnych i że lubią 
się  nawzajem,  sytuacja  nie  poprawiła  się  ani  trochę. 
Stąd pomysł zwrócenia się o pomoc do trenerki, która 
została zapytana również o spostrzeżenia z prowadzo-
nego przez nią warsztatu.
Trenerkę podczas prowadzonego przez nią szkolenia 
uderzyło, że pracownicy są ironiczni i często śmieją 
się  z  siebie  nawzajem,  szczególnie  gdy  ktoś  starał 
się być szczery. Natomiast na przerwach pracownicy 
jednego  podzespołu  zawsze  wychodzili  do  ogrodu, 
a drugiego stali w korytarzu i intensywnie o czymś 
rozmawiali. Milkli, kiedy podchodziła, a potem próbo-
wali rozmawiać na luźne tematy. Dyskusjom przewo-
dzili liderzy tych dwóch podzespołów. W czasie war-
sztatu lider podzespołu A mówił o liderze podzespołu 
B, że zbyt się wszystkim przejmuje, że przywództwo 
nie na tym polega. Lider podzespołu B zaś odpłacał 
się aluzjami na temat bezrozumnego pchania się do 
przodu przez lidera podzespołu A. Ale na docinkach 
się kończyło… 
Idąc  tym  tropem,  trenerka  zapytała  prezesa,  czy  nie 
pojawił  się  jakiś  konflikt  w  zespole.  Prezes  przyznał, 
że sam zaczął coś podejrzewać i wyjaśnił, że dwa lata 
wcześniej podwoił liczbę osób w zespole, zatrudniając 
sześciu nowych pracowników z firmy, która upadła. Ich 
szefem był obecny lider podzespołu A. Prezes obiecał im 
pracę nad nowym produktem, ale z powodu kiepskich 
wyników i utraty kilku kontrahentów cały projekt został 
zatrzymany. Liderowi podzespołu A się to nie podobało, 
bo jego zdaniem praca z dotychczasowym produktem to 
„dłubanina dla lidera podzespołu B”.

Prezes na pytanie, czy według niego zespół zdołał się 
zintegrować, przyznał, że bardzo w to wątpi. Nie mógł 
jednak  zrozumieć,  dlaczego  ten  konflikt  był  przed 
nim  ukrywany. Zapytany  o „awaryjny”  scenariusz  na 
wypadek,  gdyby  plan  strategiczny  się  nie  powiódł, 
wyjaśnił, że kiedyś zapowiedział, że zostaną ci, którzy 
najlepiej współpracują. Teraz było jasne, że konspira-
cja była związana z obawą przed ujawnieniem braku 
współpracy. W zaistniałej sytuacji trenerka zapropo-
nowała prezesowi zatrudnienie mediatora, argumen-
tując,  że  pracownikom  łatwiej  będzie  opowiedzieć 
o konflikcie, gdy będą mieli do czynienia z kompe-
tentną osobą z zewnątrz, która zapewni im dyskrecję. 
Prezes  znalazł  wiele  potwierdzeń  swojej  hipotezy. 
Informacje  znikały  na  styku  stary–nowy  podzespół. 
Prezes zdecydował sie zaprosć mediatora konfliktów 
w organizacji.

W opisanej sytuacji dopiero rozmowa z kimś 
życzliwym i mającym dystans do sprawy na-
prowadziła  prezesa  na  właściwy  trop.  Kiedy 
jesteśmy częścią organizacji, często widzimy 
tylko to, na co przyzwyczailiśmy się patrzeć. 
W trakcie rozmowy z trenerką powstała hipo-
teza o istnieniu ukrytego konfliktu. Praca nad 
nim może się odbyć, jeśli zainteresowani będą 
otwarci na rozmowę o konflikcie.

Umowa mediatora  
z prezesem

Mediator,  wchodząc  do  organizacji,  musi 
zawrzeć  umowę  dotyczącą  twardych  i mięk-
kich aspektów współpracy. Jest ona bazą, do 
której będą się odwoływać w całym procesie. 
W przytoczonym przykładzie umowa powinna 
zawierać następujące punkty: 

  Prezes  poinformuje  pracowników  SOK, 

a w szczególności liderów, o powodach zapro-
szenia mediatora i nie będzie ukrywał swoich 
wątpliwości.

  Mediator  będzie  zachęcał  strony  do  otwar-

tości  wobec  współpracowników  oraz  prezesa, 
a sam zachowa pełną dyskrecję przed prezesem. 

  Mediator  przeprowadzi  jedno  lub  dwa 

trzygodzinne 

spotkania diagnostyczno-

-kontraktowe  z  zespołem,  aby  sprawdzić,  

background image

48     PERSONEL I ZARZĄDZANIE   listopad 2011

nowoczesne zarządzanie

Mediacje

czy faktycznie chodzi tu konflikt, a jeśli tak, to 
o jaki i między kim a kim. Postara się uzyskać 
zgodę zespołu dla pracy nad konfliktem.

  Mediator  spotka  się  z  każdym  z  liderów 

oddzielnie,  aby  poznać  ich  punkt  widzenia 
oraz  zawrze  z  nimi  umowę  uwzględniającą 
gotowość do współpracy. Mediator może pra-
cować  ze  stronami  tylko  pod  warunkiem,  że 
te  będą  zdecydowane  na  podjęcie  wysiłku 
współpracy
 w tym procesie.

  Mediator  musi  pozostać  bezstronny.  Do-

tyczy to również interesów prezesa. Mediator 
nie może stanąć po żadnej ze stron, nie może 
także reprezentować partykularnych interesów 
zleceniodawcy. 

  Mediator pomaga stronom szukać rozwią-

zań  poprzez  tworzenie  właściwych  warun-
ków do współpracy, ale sam nie forsuje ani nie 
proponuje  żadnych  konkretnych  rozstrzyg-
nięć.

  Po  spotkaniach  diagnostyczno-kontrakto-

wych z zespołem mediator przedstawi preze-
sowi plan dalszego postępowania. W wyniku 
rozmowy między mediatorem a prezesem plan 
może być zmodyfikowany, tak aby uwzględ-
niał realia organizacji.

  Proces  mediacji  będzie  ewaluowany 

w  procedurze  badania  jakościowego.  Będą 
w  nim  brać  udział  wszyscy  uczestnicy.  Na 
podstawie  raportu  z  ewaluacji  zostaną  przy-
gotowane zalecenia dla całej organizacji. Tym 
sposobem  ewaluacja  zostanie  wykorzystana 
do  celów  edukacyjnych  oraz  jako  katalizator 
rozwoju organizacji. 

Spotkania indywidualne 

Kolejnym korokiem pracy mediatora są spot-
kania  indywidualne  ze  stronami.  W  przy-
toczonym  przykładzie  byłby  to  spotkania 
z liderami podzespołów A i B, w ich trakcie 
potwierdziły  się  obserwacje  trenerki.  Mimo 
wzajemnych  złośliwości  zaprzeczali  oni  ja-
koby  istniał  między  nimi  konflikt.  Lider 
podzespołu  B  przystał  na  propozycję  pracy 
z  mediatorem,  przyznając,  że  w  wielu  mo-
mentach  był  bezradny  wobec  napastliwości 
lidera podzespołu A. Wspominał czasy, kie-
dy zespół był jedną rodziną. Widział problem 

z później zatrudnionym podzespołem, który 
uznał za „niesamodzielny i całkowicie ubez-
własnowolniony”.  Zgodził  się  współpra-
cować  w  trakcie  spotkania  całego  zespołu. 
Ustalono, że lider podzespołu B skupi się na 
zrozumieniu  pracowników  z  obu  podzespo-
łów i nie będzie wdawać się w polemikę, aby 
nie ograniczać swobody wypowiedzi. Będzie 
natomiast  aktywnie  uczestniczyć  w  podej-
mowaniu decyzji dotyczących tego, jak dalej 
poprowadzić proces komunikacyjny w trak-
cie spotkania. 
Lider podzespołu A oświadczył, że lider pod-
zespołu B od początku przyjął go jak konku-
renta, i nie widzi sensu zmieniania czegokol-
wiek.  Zaproponował,  aby  mediator  otworzył 
oczy  prezesowi  na  wady  lidera  B.  Mediator 
stanowczo odmówił, wyjaśniając, że jakakol-
wiek  stronniczość  zniweczyłaby  szansę  na 
sukces  mediacji.  Lider  podzespołu  A  zrozu-
miał w końcu istotę propozycji i powagę sy-
tuacji. Spodobała mu się idea spotkania z ca-
łym  zespołem  i  zgodził  się  na  udział  w  nim 
na zasadach podobnych do tych, które przyjął 
lider B. 
Dwa  spotkania  indywidualne  ujawniły,  jak 
strony radzą sobie z napięciem: przez złośli-
wości  i  podkreślanie  własnej  wyższości  nad 
adwersarzem. 
Przygotowały  one  również  liderów  grup  do 
spotkania z zespołami, które są kolejnym eta-
pem procesu mediacyjnego. Mediator pomógł 
liderom  poradzić  sobie  z  emocjami  oraz  za-
warł z nimi kontrakt.

Konflikt w ukryciu

Co może być przyczyną nakręcenia się spi-
rali  konfliktu?  Jednym  z  podstawowych 
mechanizmów  jest  ukrywanie  konfliktu. 
Wynika  ono  z  nieumiejętności  ujawnienia 
go  z  obawy  przed  nieporadzeniem  sobie 
z  wybuchem  złości  lub  innymi  skutka-
mi  konfrontacji.  Zrozumienie  czynników 
powodujących  ukrywanie  konfliktu  jest 
ważnym  aspektem  pracy  mediatora.  Aby 
zapewnić  ludziom  poczucie  bezpieczeń-
stwa, mediator musi akceptować ich obawy. 
W opisanym przykładzie źródłem tajemnicy 

background image

nowoczesne zarządzanie

Mediacje

było m.in. to, że nowi pracownicy obawia-
li  się  obwinienia  za  niską  wydajność  i  za 
zepsucie  atmosfery  w  zespole.  Dodatkowo 
nakładała się na to niepokojąca świadomość 
zatrudnienia  na  czas  określony.  Również 
doświadczeni  pracownicy  często  uświa-
damiali  nowej  części  zespołu,  że  po  ich 
przyjściu  atmosfera  radykalnie  się  popsu-
ła, a efekty pracy spadły. Starzy pracowni-
cy  mieli  poczucie  zagrożenia,  ponieważ  to 
nie oni, a właśnie nowi zostali przydzieleni 
do  pracy  nad  niezwykle  przyszłościowym 
produktem.  W  związku  z  tym  stary  zespół 
traktował nowych kolegów jako konkuren-
cję. Obawy te wskazują na to, że strony pró-
bowały zatuszować narastający konflikt, bo 
czuły się przez siebie nawzajem zagrożone. 
Po  oświadczeniu  prezesa  oraz  spotkaniach 
z  liderami  zespołów  zmowa  milczenia  zo-
stała przerwana.
Kluczowym  elementem  w  pracy  nad  kon-
fliktem  jest  przeniesienie  nacisku  z  szu-
kania  winnych  na  szukanie  rozwiązań. 
Konflikt  może  mieć  charakter  jawny  lub 

utajony,  dlatego  w  sytuacjach,  kiedy  poja-
wiają  się  zewnętrzne  symptomy  kryzysu, 
nie  można  ich  lekceważyć.  Konflikt  w  or-
ganizacji  należy  traktować  jako  normalny 
element  pracy  zespołu,  a  nie  jako  dowód 
niekompetencji.
Kiedy zdefiniujemy już sytuację konfliktową 
warto  zatrudnić  mediatora,  który  jest  bez-
stronną  osobą  spoza  organizacji.  Mediator 
przygotowując  się  do  pracy  powinien  za-
wrzeć  kontrakt  ze  wszystkimi  osobami  za-
angażowanymi w proces, ponieważ nie może 
zostać  nawiązany  kontakt  bez  jasnego  kon-
traktu. 

UWAGA CZYTELNICY

W kolejnej części cyklu znajdą Państwo odpowiedź na 
pytania: jak przebiegało spotkanie z zespołem? Jakie 
będą dalsze kroki mediatora, prezesa i liderów? Czy za 
całą sytuację odpowiedzialny jest wyłącznie konflikt 
liderów?  

REKLAMA