background image

D.Gil 

 

                   "SERBSKA DUSZA EPICKO-PRAWOSŁAWNA”, 

            CZYLI O SYMBIOZIE TRADYCJI LUDOWEJ I CERKIEWNEJ              

                                       

                                                                 

Oto z końcem wieku dwudziestego                                     

                                                                            na nieszczęście narodu naszego 
                                                                            jego duch  epicko-prawosławny
                                                                            który przetrwał od czasów pradawnych, 
                                                                            ma doganiać w pazerności dzikiej 
                                                                            groszorobów tępych z Ameryki, 
                                                                            to warunek „szczęścia i postępu” 
                                                                            w nowym świata stawiany porządku. 
                                                                            Lecz nie dla nas ten postęp i szczęście: 
                                                                            Ducha mało - a pieniądze większe! 
                                                                            Nam wystarczy nasze świętosawie 
                                                                            I tradycja  i moralne zdrowie 

1

 

                         

                                                                                

 

                                       

 

                  Nie  ulega  wątpliwości,  że  powyższe  -  jakkolwiek  nieco  dziwnie  brzmiące 

sformułowanie  dotyczące  „ducha”,  czy  „duszy”(w  oryginale:  duša  epsko-pravoslavna)  -  w 

przekonaniu  współczesnego  serbskiego  twórcy  ludowego,  stanowi  oczywistą,  naturalną  i 

całkowicie  przy  tym  uzasadnioną  kontaminację  dwu  podstawowych  komponentów 

określających  tożsamość  etniczną  Serbów  -  tradycji  epickiej  pieśni  ludowej  i  zarazem  całej 

tradycji  patriarchalnej  oraz  tradycji  religijnej  -  prawosławnej,  w  serbskim  wydaniu 

świętosawia.  Owa  przedziwna  i  jakże  przy  tym  trwała  symbioza  dwóch  podstawowych 

nurtów  tradycji  serbskiej  ma,  jak  już  wspominaliśmy  w  pierwszym  rozdziale  książki,  swe 

korzenie  w  czasach  niewoli  tureckiej.    To  wówczas  pieśni  ludowe,  powstałe  po  bitwie  na 

Kosovym  Polu,  oparte  o  utwory  cerkiewne,  w  tym  -  jak  wykazały  badania  Dimitrija 

                                                           

1

Tako krajem dvadesetog stoljeća/ rodu našem desi se nesreća: 

  srpska duša, epsko-pravoslavna,/ odnjihana u vremena davna, 
  morala bi istijem korakom/ s američkim skorovečernjakom, 
  da se bliži sreći i napretku/ u novome svjetskome poretku.  
  Nije za nas napredak i sreća:/ manje duha - a zarada veća!  

 

  

  To je strano našem svetosavlju,/ tradiciji i moralnom zdravlju. Za krst časni i slobodu zlatnu. Izbor iz 
najnovije epske poezije
. Wybór S.Ćosović, K.Govedarica, Sarajevo 1994 (nakład 2000 egzemplarzy), 
s.270 (dalej w tekście cytuję według tego wydania, strony podano w nawiasach), tłum. fragmentów: 
M. Dąbrowska-Partyka oraz D.Gil. 

background image

 

Bogdanovicia

2

  –  w  największej  mierze  o  śpiewane  w  domach,  poza  murami  klasztoru 

Ravanica,  Oficjum  ku  czci  świętego  Lazara,  a  wzbogacone  o  elementy  będące  tworem 

wyobraźni  ludowej,  w  ciągu  kolejnych  trzech  stuleci  kształtować  będą  sakralno-mityczny 

obraz  bitwy  kosowskiej  i  jej  bohaterów.  Przypomnijmy  tu  tylko  jedną  z  pieśni  Upadek 

carstwa  serbskiego  (Propast  carstva  srpskoga),  w  której  książę  Lazar  za  pośrednictwem 

proroka  Eliasza  otrzymuje  z  Jerozolimy  posłanie  od  Matki  Boskiej,  która  ma  mu  pomóc  w 

dokonaniu  wyboru  pomiędzy  królestwem  ziemskim  a  niebieskim.  Książę  ma  zatem  złożyć 

ofiarę  z  całego  stada  i  samego  pasterza.  Dobitniej  nawet,  niż  w  tekstach  służby  i  mów, 

których autorami byli twórcy cerkiewni, pieśniarz ludowy podkreśla, że do złożenia tej ofiary 

Lazar został wybrany, w istocie zatem nie miał wyboru. Ofiara przezeń złożona była formą 

modlitwy – zbiorowej modlitwy narodu serbskiego; pole bitwy stało się stołem ofiarnym, zaś 

sama bitwa – obrzędem liturgicznym. Symbolika ostatniej wieczerzy przed bitwą, jaką książę 

spożywa ze swymi rycerzami oraz momentu obdarowania kielichem i wskazania przez Lazara 

swego przyszłego zdrajcy, nade wszystko jednak przyjęcie przez wszystkich rycerzy komunii 

świętej, jest tu  jednoznaczna

3

. W omawianej  pieśni  symbolika chrześcijańska, chciałoby się 

rzec, „liturgiczna”, dominuje nawet nad typową dla epiki ludowej bajeczną czy mitologiczną; 

obie  –  skontaminowane  i  odpowiednio  przekształcone,  wpisane  w  mit  kosowski,  z  czasem 

staną się także konstytutywnym elementem języka ideologii. 

 

         Istotną  kwestią  wydaje  się  tu  także  przypomnienie  pewnych  podobieństw  pomiędzy 

poezją  liturgiczną    -  czy  szerzej  -  średniowieczną  literaturą  hagiologiczną  oraz  pieśniami 

ludowymi  pod  względem  realizowanego  przez  nie  wzorcowego  typu  bohatera,  czy  też 

ścisłego w nich zachowywania przewidzianego w określonych okolicznościach schematu, w 

którym  obowiązuje  swoista  topika  „typu”  i  topika  „jednostki”.  Najczęściej  na  zespół 

idealnych  cech  bohaterów  średniowiecznej  hagiografii  składały  się:  umiar,  łagodność  serca, 

powściągliwość,  pokora  i  oczywiście  religijność.  Mityczny  bohater  pieśni  ludowej  i 

rzeczywisty  -  choć  otoczony  nimbem  świętości  -  władca  mają  też  jednak  pewne  cechy 

wspólne: dumę, że jest się mieszkańcem ziemi serbskiej, okazywanie męstwa, litości i wiary, 

dochowywanej tak samo ludziom, jak i Bogu. Wśród głównych celów ich życia znajduje się 

walka z wrogami  i nielękanie się śmierci, gdyż stanowi ona najwyższą próbę osobowości i 

poznania,  kulminacyjny  punkt  żywota.  Śmierć  za  Serbię  miała  zapewnić  pośmiertną  sławę, 

która  była  odpowiednikiem  i  kontynuacją  czci  żywych.  Całe  życie  człowieka  miało  się 

                                                           

2

D.Bogdanović, Istorija stare srpske književnosti,s.191.  

3

 Por. Srpske junačke pesme, oprac. R.Petrov Nogo, Beograd 1987 (wyd.III), s.123.  

background image

 

opierać  na  dochowywaniu  wiary  Bogu,  świętym  prawodawcom  Serbii  i  wspólnocie 

narodowej. 

          Bohaterowie  utworów,  które  wyszły  spod  pióra  twórców  cerkiewnych,  ale  także  tych 

wyśpiewanych przez gęślarzy, to zatem idealni rycerze chrześcijańscy, wierni słudzy Cerkwi, 

żarliwi  czciciele  Boga,  którzy  wznoszą  miecz  w  obronie  ziemi  serbskiej.  Oczywiście  nieco 

mniej  rygorystycznie  niż  hagiologia,  epika  ludowa  potraktuje  problem  chrześcijańskich 

obowiązków  moralnych,  stawiając  tezę,  że  ma  się  je  wobec  własnej  wspólnoty  religijnej  i 

Cerkwi,  jednak  nie  wobec  przeciwnika.  Wrogami  byli  w  niej  nie  tylko  Turcy,  czy  inni 

„innowiercy”,  lecz  tak  naprawdę  wszyscy  spoza  wspólnoty.  Wobec  nich  nie  obowiązywało 

pojęcie  zdrady,  nieuczciwości,  podstępu,  konfliktu  sumienia,  dozwolone  było  zatem  niemal 

wszystko.  Zaskoczenie  wroga  i  skrytobójstwo  uchodziło  za  cnotę.  Cechy  charakterystyczne 

dla  etosu  rycerstwa  Europy  Zachodniej  i  jego  „kodeksu  moralnego”,  z  kultem  honoru  i 

kobiety  -  w  Serbii  raczej  nie  znalazły  się  w  centrum  uwagi.  Przebiegłość  należała  do  zalet, 

brutalności nie uważano za wadę, jeśli skuteczniej pozwalała osiągnąć cel.  

         Ów  szczególny  (choć  przecież  mający  swe  odpowiedniki  w  innych  literaturach  tego 

okresu)  system  etyki  staroserbskiej,  swoisty  „kodeks  moralny”,  eksponowany  zwłaszcza  w 

pieśniach ludowych, z pewnością, pozwala lepiej zrozumieć i ocenić postawy bohaterów. Być 

może  łatwiej  także  w  jego  świetle  zrozumieć  ocenę  postępowania  świętych  władców, 

dokonywaną  już  przez  hagiografów  i  hymnografów.  Usprawiedliwiają  oni  okrutne  czyny 

władców  znanych  ze  swej  surowości  i  bezwzględności,  takich  jak  król    Dragutin

4

,  czy 

Milutin. Skazanie własnego syna (Stefana Dečanskiego) na wieloletnie więzienie, oślepienie 

go,  towarzyszące  temu  intrygi,  bezwzględność  wobec  wszystkich,  którzy  ośmielają  się 

przeszkadzać królowi Milutinowi w realizacji własnych planów – jako w pełni uzasadnione – 

nie  tylko  spotykają  się  ze  strony  autora  tekstu  ze  zrozumieniem,  ale  odczytane  jako  zalety 

służą  gloryfikacji  świętego.  Napięcie  pomiędzy  epitetami  „wielce  szlachetny”,  „łaskawy, 

sprawiedliwy,  wielkoduszny,  dobry,  lśniący  wszelkimi  zaletami”,  a  krwawym  i  ponurym 

dramatem oślepienia syna przez ojca nie jest przez autora żywotu odczuwane, świętość czynu 

Milutina  nie  podlega  dyskusji.  Milutin  jest  władcą,  a  więc  jest  święty,  a  zatem  każdy  jego 

czyn jest święty

5

. W innych utworach cerkiewnych niektóre fakty duchowni wolą całkowicie 

                                                           

4

Stefan  Dragutin  (1276-1282)  ożeniony  z  Katarzyną,  córką  Stefana  V  Węgierskiego,  do  którego 

pomocy ucieka się zdobywając tron, podnosi rękę na swego ojca. Upadek z konia (złamana noga, być 
może  także  kręgosłup)  i  choroba  potraktowane  zostaną  jako  kara  za  grzech.  Dragutin  abdykuje  i 
przyjmuje śluby zakonne z imieniem Teoktist.  

5

Milutin  (1282-1321),  młodszy  brat  Stefana  Dragutina.  Jeden  z  najwybitniejszych  i  najbardziej 

aktywnych  władców,  fundator  wielu  cerkwi,  rozpoczął  ekspansję  na  południe  do  Macedonii 

background image

 

przemilczeć, bądź też tak wpisać je do schematu  zachowania idealnego władcy, by jego kult 

mógł się stać np. narzędziem walki politycznej. Znany w historii jako nieudolny władca car 

Uroš  odchodzi  z  tego  świata  śmiercią  naturalną,  w  oczach  swego  hymnografa  i  hagiografa 

patriarchy  Pajsija  staje  się  jednak  ofiarą  okrutnego  króla  Vukašina,  który  „zabija  go  swą 

nienawiścią”.  Rzekomo  męczeńska  śmierć  Uroša  –  kolejnego  w  oczach  Pajsija  idealnego 

władcy  –  okryta  zostaje  zasłoną  świętej  tajemnicy  i  legendy,  która  służy  doraźnym  celom 

politycznym

6

.  Widoczna  tu  opozycja  między  hagiografią  a  historią,  między  idealnym  a 

realnym,  między  formą  literacką,  przeznaczoną  do  wyrażania  idealnego  a  konkretnym 

materiałem  faktograficznym,  najwyraźniej  jednak  dojdzie  do  głosu  w  Żywotach  królów  i 

arcybiskupów serbskich, wiekopomnym dziele arcybiskupa Danila II i jego uczniów.  

             Wyrastająca  z  religijnych  tekstów  hagiologicznych  wizja  „świętej  historii”  narodu  – 

theofora,  dopełniona  od  czasów  niewoli  tureckiej  –  (religijnym)  martirium  narodowym,  ale 

także zludowioną, choć nadal pozostającą w sferze sacrum religijnego wizją świętej walki „za 

krzyż  i  wolność”  junaków-Obiliciów,  poddana  zostanie,  jak  wiadomo,  w  wieku  XIX  

kolejnym  –  romantycznym  już  transformacjom  i  modyfikacjom,  wśród  których 

najtrafniejszym  kluczem  do  jej  zrozumienia  okaże  się  religijno(sakralno)-ludowa  synteza  w 

wydaniu  autora  Górskiego  wieńca  (por.  rozdz.  Wokół  sporu...).  Umocniona  w  tym  okresie 

pozycja  folkloru  i  jednocześnie  osłabiona  tradycji  cerkiewnej,  w  istocie  nie  zaważy  na  jej 

ogólnym  kształcie  -  konstytutywne  elementy  tej  sakralno(mistyczno)-ludowej(mitycznej  i 

patriarchalnej) wizji, przechowane w świadomości zbiorowej przez stulecia, okażą się niemal 

całkowicie niewrażliwe na zmiany modelowe w obrębie kultury serbskiej. 

         Potwierdzają to, niezliczone w ciągu ostatniego półwiecza, wysiłki aktualizacji pamięci 

o  najważnieszych  w  dziejach  narodu  postaciach  -  przede  wszystkim  św.  Savie,  ale  także 

męczenniku  kosowskim  –  księciu  Lazarze  oraz  wydarzeniach  –  zwłaszcza  centralnym 

                                                                                                                                                                                     
(ostatecznie  –  jako  wiano  przyszłej  żony  Milutina  –  Simonidy  z  rodu  Paleologów,  przyłączonej  do 
jego  państwa  w  1299  r.)  Por.Arhiepiskop  Danilo,  Životi  kraljeva  i  arhiepiskopa  srpskih,  Beograd 
1935, tłum.L.Mirković, wstęp N.Radojčić. Fragment  Żywotu Milutina przetłumaczony na jęz. polski 
/w:/  Dar  słowa.  Ze  starej  literatury  serbskiej,  s.229;  Danilov  nastavljač,  Kralj  Stefan  Uroš  III  (tj. 
Dečanski – D.G.) /w:/ Danilovi nastavljači, Beograd 1989 (seria: Stara srpska književnost u 24 knjige, 
t.7),  s.27-66,  oraz  Oficjum  ku  czci  św.  Milutina  autorstwa  Danila  III  /w:/  Srbljak.  Serviakon. 
Antologion  serborum  sanctorum
,  s.130.  Mnich  Teodosije  pisze:  „wszystko,  co  czynią  święci,  jest 
Boże /.../ I to wszystko, co Bóg sprawia za pośrednictwem świętych jest w obliczu Boga dobre i Bogu 
miłe”. Cyt. za: J.Rapacka, Dawna literatura serbska i dawna literatura chorwacka, s.38. 

6

Legenda przypisała Vukašinowi zabójstwo cara (cesarza) Uroša, a jego śmierć na polu bitwy uznała 

za  karę boską. Syn Vukašina  – król Marko, lennik turecki, jest prototypem słynnego bohatera epiki 
południowosłowiańskiej – królewicza Marka. Por. Pajsije, Žitije svetog cara Uroša /w:/ Stara srpska 
književnost
, oprac. S.Tomin, Sremski Karlovci-Novi Sad 2001, s.379-395. 

background image

 

spośród  nich  -  w  kontekście  „historii  świętej”  –  czyli  o  bitwie  kosowskiej

7

.  Pamięci 

aktualizowanej  także  (czy  przede  wszystkim)  w  kształcie  utrwalonym  przez  epicką  pieśń 

ludową.  Niezwykle  oryginalną  i  śmiałą  próbą,  również  potwierdzającą  nierozerwalny  od 

wieków  w  tradycji  serbskiej  związek  pierwiastków  „ludowości”  i  „sakralności”,  stanie  się, 

napisane  już  w  latach  pięćdziesiątych  XX  wieku  przez  biskupa  Nikolaja  Velimirovicia, 

Oficjum ku czci św. męczenników serbskich, którzy zginęli od czasów króla Lazara do dziś (na 

15.VI).  Podkreślając  martyrologiczny  wymiar  dziejów  narodu,  przypominając  m.in.  czasy 

drugiej  wojny  światowej  i  męczenników,  którzy  zginęli  z  rąk  chorwackich  ustaszy,  a  także 

nowsze  dzieje  prześladowań  ze  strony  Chorwatów,  biskup  sięga  w  tekście  swego 

nabożeństwa, napisanego rymowanym  12-zgłoskowcem,  po topikę ludowej  pieśni epickiej

8

Tu po raz pierwszy (choć jedyny jak dotąd) - obok wprowadzonych do Oficjum ku czci św. 

męczenników Pajsija  i  Avvakuma fragmentów popularnej  w czasie XIX-wiecznych powstań 

pieśni  ludowej

9

  –  hymnografia  tak  wyraźnie  zbliża  się  do  twórczości  ludowej,  podnosi  ją 

niejako  do  rangi  poezji  liturgicznej,  sakralizuje;  poezja  liturgiczna  zaś  -  odarta  nieco  z 

retorycznego patosu, graniczącego niekiedy z  pustosłowiem, zbliża się w pewnym sensie do 

sfery profanum. Oczywiście, to niezwykłe i przełomowe rozwiązanie artystyczne na gruncie 

hymnografii,  choć  brzmi  jak  dysonans  na  tle  wielowiekowej  historii  jej  rozwoju  (nieco 

„naiwne”  sformułowania,  nieznany  dotąd  liturgice  prawosławnej  rym  i  rytm)

10

,  dobitnie 

potwierdza jednak mocną symbiozę dwóch podstawowych serbskich tradita oraz przekonuje 

                                                           

7

Trzeba tu wskazać przede wszystkim obchody 600. rocznicy bitwy w roku 1989 i poprzedzającą je 

uroczystą kilkumiesięczną translację relikwii świętego księcia Lazara po ziemiach całej niemal Serbii, 
ale  także    Chorwacji  oraz  Bośni  i  Hercegowiny  -  (na  terenach  zamieszkałych  w  większości  przez 
Serbów). Na temat Kosova, jako najważniejszego tematu w I połowie lat dziewięćdziesiątych pisałam 
szerzej  w  artykule:  Świętosawie  a  dzisiejsze  oblicze...,  op.cit.,  s.  17-23;  40-42,  por.  także  dalej  w 
tekście i przypisach.  

8

Por.  Srbljak.  Antologion...,  s.423.  Por  także  uwagi  dotyczące  struktury  Oficjum  w:  D.Gil,  Serbska 

hymnografia narodowa, s. 141-143.  

9

Ci  dwaj  wielcy  męczennicy  zginęli  z  rąk  Turków  wbici  na  pal  na  belgradzkim  Kalemegdanie, 

podczas  jednego  z  krwawych  powstań  w  latach  1804-1815  (dokładnie  w  1814r.).  Autor  Żywotu 
świętych
  o.Justin  Popović  przytoczył  popularną  pieśń  ludową,  jaką  śpiewali  prowadzeni  na  śmierć 
duchowni: 
Nema vjere bolje od hrišćanske!/ Srb je Hristov, raduje se smrti  
Strašni Božji sud i Turke čeka,/ Pa vi čin’te što je vama drago!  
(Nie ma lepszej wiary niż chrześcijańska!/ Serb „Chrystusowy jest”(należy do Chrystusa), śmierci się 
nie  lęka  (cieszy  się  ze  śmierci)  //  Sąd  Ostateczny  czeka  także  Turków,/  Czyńcie  więc  co  do  was 
należy!. Pieśń tę przytoczy również hymnograf – protojerej Mirko w Oficjum ku czci św. Avvakuma
Por. Srbljak .Antologion..., s.202, oraz na temat służby: D.Gil, op.cit., s.124-125. 

10

Młodość od starości dzieli chwila mała, grób nie pyta nikogo czego by dusza chciała. 

   Ani dusza grobu nie pyta, ani się z grobem styka, z cielesnego grobu do nieba umyka. 
   O wezwani na ucztę niebieską goście, męczennicy serbscy, ducha szlachetnego, 
W pogardzie ludzką podłość mając i męki, odlecieliście na ucztę rajską bez mitręgi (Kanon, pieśń VII, 
2 troparion); 

background image

 

o  stosunkowo  łatwo  tu  osiągalnej  możliwości  zacierania  granic  między  sferą  sacrum  i 

profanum, przynoszącej efekty zgoła oryginalne

11

        Inny  przykład  niezwykłej  kontaminacji  symboliki  religijnej  z  sakralną  i  mityczną  - 

ludową  stanowią  powstałe  w  ostatnich  latach  epickie  pieśni  autorstwa  Serbów  bośniackich. 

Potwierdzają  one,  iż  niezwykle  żywotny  i  zajmujący  miejsce  uprzywilejowane  w  dziejach 

kultury i literatury Serbów, folklor, dziś spełnia nie tylko funkcję podstawowego instrumentu 

kultury  popularnej,  służącego  kreowaniu  i  wyjaśnianiu  najważniejszych  wydarzeń  w  życiu 

jednostki i zbiorowości. W czasach ostatniej  wojny epicka pieśń ludowa  stała się także nad 

wyraz umiejętnie wykorzystywanym  narzędziem polityki,  z drugiej zaś strony  -  wchłaniając 

wojenno-propagandowe ideologemy - literaturą mocno w politykę zaangażowaną. Przekonuje 

o  tym  niebywała  wprost  ilość  powstałych  wówczas  tzw.  "nowokomponowanych"  pieśni, 

przywołujących w zmodyfikowanej nieco formie wzorzec epickich pieśni ludowych, ogromna 

popularność, jaką cieszyły się powoływane do życia zespoły gęślarzy oraz liczne festiwale na 

których współzawodniczyły

12

, ale także wydawnictwa, takie jak wydrukowana w 1994 roku 

w Sarajewie antologia najnowszej poezji epickiej  pt. Za krst časni i slobodu zlatnu (Za krzyż 

święty i za wolność złotą), której , jak nam się wydaje, wypada tutaj poświęcić nieco więcej 

uwagi. 

              W  zbiorze  przygotowanym  przez  Wydawnictwo  Podręczników  i  Materiałów 

Dydaktycznych  Republiki  Serbskiej  znalazły  się  autorskie  teksty  kilkunastu  znanych  i 

popularnych na terenie BiH twórców, którzy wyjaśniają we wstępie do antologii, że każda z 

pieśni jest jedynie  

(...) częścią jedynego w swoim rodzaju i nieukończonego eposu tworzonego przez gęślarzy od czasów 
bitwy na Kosovym Polu do dziś,  

 

oraz, że stanowią one 

 

                                                           

11

Oficjum  biskupa  Nikolaja  Velimirovicia  to  nie  jedyny  (jako  służba  –  tak)  jego  utwór  modlitewny 

związany z tradycją ludową. Por. np. trzy 10-zgłoskowce  w zbiorze Molitvene pesme oraz inne – w 
tomikach: Ohridski prolog  i Molitve na jezeru, przede wszystkim jednak w zbiorze  Duhovna lira, w 
którym ujawnił się talent poetycki władyki. Por. D.Najdanović,  Tri srpska velikana, München 1975 
(seria „Svečanik”, nr  49). Na temat władyki i jego twórczości zob. rozdz. „Filary duchowości”...   

12

Zob.  np.  I.Žanić,  Prevarena  povijest.  Guslarska  estrada,  kult  hajduka  i  rat  u  Hrvatskoj  i  Bosni  i 

Hercegovini  1990-1995.  godine,  Zagreb  1998,  szczególnie  rozdział:  Guslarska  estrada,  festivali, 
tržište
, s.65-68. 

background image

 

(...) swoistą  kronikę dziejów obrony Serbów przed agresorami, w sposób jasny i czytelny akcentującą 
siłę moralną, zalety etyczne i wytrwałość Serbów w czasach zagrożenia ich bytu narodowego

13

 

         Utwory  zamieszczone  w  antologii  przywołują  przede  wszystkim  dwa  najważniejsze  i 

najmocniej  ukonstytuowane  w  świadomości  zbiorowej  nurty  tradycji:  kosowski  i  po-

kosowski  -  hajducko-uskocki,  choć  obecne  są  także  motywy  i  bohaterowie  powstańczych 

pieśni z początku XIX wieku, a także utworów przypominających wojny bałkańskie oraz I i II 

wojnę  światową.  Wszystkie  noszą  wyraźne  piętno  romantycznej  transformacji  mitu 

kosowskiego, a zarazem rewaloryzacji całej mitycznej świadomości eposu ludowego w ujęciu 

władyki    Njegoša,  z  właściwą  jej  kodyfikacją  idei  mesjanistyczno-millenarystycznej, 

eksponującej wiarę w świętość kosowskiego czynu odwetu/zemsty

Pełniące funkcję podstawowych znaków w systemie tradycji  ludowej  motywy i postaci  - te 

przejęte bezpośrednio z najbardziej popularnych cyklów epickich, bądź też z tradycji na swój 

sposób  "zunifikowanej",  tj.  będącej  kontaminacją  różnych  nurtów  epickich,  miały 

"przemówić  głosem  narodu/ludu",  stać  się  "wyrazem  jego  woli"  i  "odbiciem  narodowego 

sumienia". Dostosowane do potrzeb propagandowych - poddane różnorakim modyfikacjom - 

zamieszczone  tu  pieśni  epickie  legitymizują  konkretne  polityczne,  ideologiczne  (często 

nacjonalistyczne)  i  wojenne  przedsięwzięcia  i  poczynania  ówczesnych  narodowych 

przywódców.  Dla  nich  samych  natomiast  ten  „głos  ludu”,  usankcjonowany  przez  wieki  i 

poświadczony  autorytetem  uświęconej  Tradycji  i  jej  twórców,  posiada  wartość  wprost 

nieocenioną. Odpowiedni  cytat z "folklorystycznej  matrycy"  pełni  w dyskursie politycznym 

funkcję  znaku  czy  symbolu,  przywołującego  konkretne  asocjacje  –  zatem  łatwo 

rozpoznawalnego  i  czytelnego,  a  co  najważniejsze  -  wiarygodnego  i  "prawdziwego",  bo 

wypowiedzianego  ustami  tych,  którzy  są  właściwymi  nosicielami  tożsamości  narodu  oraz 

depozytariuszami jego mądrości. 

           Zbiór  pieśni  zgromadzonych  w  okolicach  Pale  w  pierwszej  połowie  lat 

dziewięćdziesiątych  jest  doskonałym  przykładem  materiału  o  charakterze  "poglądowo-

dydaktycznym"  i  propagandowym,  w  którym  widziana  oczyma  ludowego  twórcy  

rzeczywistość  wojenna  zanurzona  została  w  przestrzeni  nakładających  się  na  siebie, 

skontaminowanych  i  zmodyfikowanych,  również  w  oparciu  o  współczesny  dyskurs 

polityczny,  różnorakich  nurtów  epickiej  tradycji  ludowej  i  usytuowana  we  właściwej  jej 

                                                           

13

Uz ovaj zbornik - wstęp do antologii, autorstwa mr S.Ćosovicia, s.5  

background image

 

"pozaczasowej" sferze mitu. Twórcom pozwoliło to na określenie również tej wojny mianem 

"wojny odwiecznej", nieustającego konfliktu z mitycznym  Wrogiem, dramatycznego starcia 

Dobra i Zła - Bohatera /Herosa/ i apokaliptycznej Bestii. 

          W  oczach  twórców  ludowych  wojny  prowadzone  przez  Serbów  to  zawsze  wojny 

defensywne, jak przekonuje jeden z autorów: 

Srbin brani svoja vjekovna ognjišta,/ jer drugo mu ne ostaje ništa./ Svoje ne da, a tudje ne traži,/ mada 
mu se pripisuju laži,/ ko da su Bosne osvajači...  

(Serb  broni  swych  odwiecznych  siedzib,/  bo  nie  ma  innego  wyboru./  Swego  nie  da,  a  cudzego  nie 
chce,/ choć przypisują mu kłamstwa,/ jak to, że są zaborcami Bośni) (s.127).  

 

         Wojna w Bośni to wojna w obronie wiary, godności i zagrożonej tożsamości narodowej 

- wojna prowadzona z woli narodu i w jego interesie. To obrona "od zawsze" serbskiej ziemi - 

"ziemi  świętego  Savy",  "skąpanej  we  krwi  dzielnych  serbskich  bojowników  o  prawdę", 

"błogosławionej ziemi, po której stąpał święty ojciec Vasilije", (Ostroški, z Ostrogu), "ziemi 

świętych  serbskich  grobów",  "tańczących  z  radości  pod  ziemią  podczas  zwycięskich  dla 

Serbów  bitew,  kości  przodków",  wreszcie  "kolebki  serbskich  herosów",  "królestwa  orłów, 

hajduków i rodu Vuka Karadžicia". Serbowie są tu narodem, który przywykł do tego, że jest 

svoj na svome (swój na swoim), walka o zachwianą suwerenność staje się więc imperatywem. 

Mocna więź z terytorium, rozumianym jako ziemia przodków, na której pozostawili po sobie 

zabytki (monastery), przede wszystkim zaś gdzie znajdują się groby owych przodków, czy też 

ich  kości  („Gde  su  kosti  pradedove,  granice  su  Srbinove”),  staje  się  kwestią  szczególnie 

akcentowaną. 

            Mityczną  przestrzeń,  w  której  poruszają  się  twórcy  ludowi,  tworzy  cała  sieć 

symbolicznych miejsc:  monastery, pola walki, święte góry, najważniejsze jednak wydają się 

groby, rozumiane jako groby-korzenie, wyznaczające wspólną przestrzeń bytowania żywych 

i  zmarłych  -  ich  wspólne  etniczne  terytorium,  w  myśl  popularnej  w  dzisiejszym  dyskursie 

politycznym  zasady:  "Serbia jest tam, gdzie są serbskie  groby !" (ale też jako dopełnienie i 

wyjaśnienie hasła: "Wszyscy Serbowie w jednym państwie"). "Krew, ziemia i tożsamość" - to 

podstawowe  znaki  wojenno-propagandowego  folkloru  i  folkloryzmu,  umożliwiające  użycie 

czytelnego  dla  jego  użytkowników  kodu:  "Ziemię  ojczystą  wyznaczają  groby,  a  narodowa 

background image

 

(etniczna) tożsamość rodzi się we krwi" („Rodno tle se obeležava grobom, nacionalno biće se 

radja u krvi”)

14

           Kosovo  -  zmitologizowana  przestrzeń  historycznej  i  religijnej  tożsamości  Serbów  - 

kolebka  serbskości  i  narodowe  sanktuarium  ukazane  zostaje  w  pieśniach  jako  największa 

narodowa nekropolia, uświęcona męczeńską ofiarą bohaterów bitwy z 1389 roku, z księciem 

Lazarem na czele. „Na  Kosovu ja sam se rodio, pre rodjenja na Kosovu bio” (Na Kosovie się 

urodziłem,  na  Kosovie  byłem  już  wcześniej”,  tj.  "od  zawsze")  -  stwierdzi  jeden  ze 

współczesnych  serbskich  polityków

15

,  wyjaśniając  w  ten  sposób  sens  "odnawialnego", 

"powtarzalnego"  i  na  trwałe  zapisanego  w  świadomości  zbiorowej  i  indywidualnej 

narodowego  symbolu  zwycięskiej  klęski.  Bój  kosowski  -  tak  w  zmitologizowanej,  jak  i 

"duchowej przestrzeni" toczyć się będzie zawsze - po wsze czasy postawił on bowiem Serbów 

wobec  wyboru  pomiędzy  "królestwem  niebieskim  a  ziemskim"  -  życiem  (wiecznym)  a 

śmiercią  (w  pohańbieniu).  Vidovdan  miał  miejsce  tylko  raz,  ale  dla  Serba  dokonuje  się  nie 

tylko    jeden  raz  w  roku  -  15(28).06,  i  nie  tylko    na  Gazimestanie:  „Kosovska  truba  zvoni  u 

nama  od  toga  svaki  dan”  (Kosowska  trąba  dźwięczy  w  nas  odtąd  każdego  dnia)

16

.  Na 

Kosowskiej  Golgocie  trzeba  było  jednak  umrzeć,  by  zrozumieć  sens  poniesionej  ofiary  i 

zmartwychwstać, by świętym czynem zemsty wyrównać "rachunki krzywd" wobec wrogów. 

Dlatego Kosovo odradza się na polach bitewnych w kolejnych stuleciach tragicznych dziejów 

egzystencji  narodu  serbskiego.  Staje  się  nim  każda  część  etnicznego  terytorium  serbskiego, 

którego  suwerenność  zostaje  zagrożona,  miasta,  wsie,  góry  i  sanktuaria,  "każda  piędź 

uświęconej ziemi serbskiej". 

            W zamieszczonych w antologii utworach "drugim (czy kolejnym) Kosovem stała się 

Bośnia". Tu, na "nowym Gazi Mestanie", spotkali się "wiecznie żywi" rycerze księcia Lazara, 

hajducy i nowi div-junacy - olbrzymi, by rozpocząć "drugą część boju kosowskiego" (s.63,71 

i cała pieśń pt. Drugi dio boja kosovskoga): „Svi ratovi u ovom su ratu” (Wszystkie wojny tą 

jedną  się  stały)  -  mówi  twórca  ludowy,  ostatecznie  „Boj  kosovski  tek  se  sada  bije”  (Bój 

kosowski  dopiero teraz  się toczy), stąd nawoływania: „Završimo sa pomoći  Boga drugi dio 

Boja Kosovskoga” (Skończmy z pomocą Boga drugą część Boju Kosowskiego) (s.66) 

        Rozbudowana  pieśń  pt.  Istorija  Bosne  (I  i  II  dio)  (Dzieje  Bośni  część  I  i  II)  nie 

pozostawia wątpliwości, że Bośnia to ziemia serbska, bo "wszyscy władcy Bośni od czasów 

                                                           

14

I.Čolović, Pucanje od zdravlja, Beograd 1994, s.16. 

15

Pod za:I. Čolović, Bordel ratnika, Beograd 1993, s. 155. 

16

Ibid., s. 154. 

background image

10 

 

przybycia  plemion  serbskich  (wyłącznie  serbskich!)  w  VII  wieku  na  tereny  Bośni, 

Hercegowiny  i  Krajiny  w  dzisiejszej  Chorwacji,  byli  władcami  serbskimi,  Serbom 

podporządkowanymi,  lub,  w  najgorszym  wypadku  >>tylko<<  z  nimi  współpracowali".  W 

takiej wizji dziejów Bośni od czasów księcia Časlava oraz Zahumlja (Hercegowiny), którym 

rządził  "strzegący  przed  piratami,  Wenecjanami,  Niemcami  i  Chorwatami  (sic!)  wrót  na 

Lewancie"  ban  Kulin,  zabrakło  oczywiście  "niewygodnych"  faktów  historycznych  (rządy 

królów  chorwackich  i  podporządkowanie  części  terytorium  ówczesnemu  państwu 

chorwackiemu),  a  wybiórczo  zostały  wyeksponowane  epizody,  dokumentujące  wyłącznie 

serbską przynależność tych ziem i ludności je zamieszkującej. 

          Uświęconą, w czasach II wojny światowej, nekropolią staje się tu także Hercegowina - 

"ziemia  mogił  i  dołów,  w  których  spoczywa  nieznana  wciąż  liczba  kości"  torturowanych  i 

prześladowanych  za  wiarę  prawosławnych  Serbów  (pieśń  Korička  jama,  s.85).  To  ziemia 

wyznaczająca  granice  "serbskiego  Piemontu"  (s.238),  "gniazdo  junaków  i  hajduków"  i 

wielkich - na miarę Tesli, Pupina i Gavrila Principa - bohaterów (s.243). 

        Jednym  z  najistotniejszych  symboli  w  mitycznej  przestrzeni  tradycji  ludowej  staje  się 

także  przywoływana  przez  autorów  antologii  osławiona  Romanija

17

  -  przystań  hajduków, 

symbol  odwagi  i  męstwa,  "nowe  Kosovo",  wokół  którego,  jak  przekonywał  sam  Radovan 

Karadžić,  ma  zamknąć  się  symboliczny  czasoprzestrzenny  krąg

18

.  Wokół  "legendarnej  góry 

hajduków"

19

,  z    którą  nierozerwalnie  wiąże  się  postać  Stariny  Novaka,  w  czasach  ostatniej 

wojny w Bośni toczyć się będą szczególnie zacięte walki  - zatknięta na szczycie góry flaga 

miała,  jak  w  czasach  walk  partyzanckich  podczas  II  wojny  światowej,  niezwykle  istotne 

                                                           

17

Romanija - wyżyna krasowa we wschodniej Bośni, a w tradycji ludowej obszar rozciągający się na 

północy po rzekę Bioščica, i na wschodzie i południu do gór wzdłuż doliny Driny i jej dopływów.  

18

Pale, a nie Banjaluka - przekonywał R.Karadžić miało stać się stolicą Serbów w BiH, "jer se zmija 

/Bošnjaci/ ne drži nikada za rep, nego za vrat" /Sarajevo/ "Glas srpski", 19.10.1994. Cyt. za: I.Žanić, 
s.294. Na Vidovdan 1995 roku, na jednym ze szczytów Romaniji - Sokolcu zwołano sabor, na którym 
wystąpili  m.in. Radovan Karadžić, Ratko Mladić oraz zwierzchnicy Serbskiej Cerkwi Prawosławnej, 
na czele z patriarchą Pavle. Przypomniano wówczas obchody 600. rocznicy bitwy na Kosovym Polu 
(1989) i istniejące wtedy "dwa Kosova" - to prawdziwe i Kosovo w Chorwacji, w okolicach Kninu, z 
cerkwiami Lazaricami" (tj. ku czci św. księcia Lazara, jak Lazarica w dolinie rzeki Morawy, w Serbii). 
Podczas  owej  "duchowej  akademii"  -  "w  ten  symboliczny  dzień  u  wrót  Romanijske  Lazarice 
zjednoczyły się trzy Kosova: to stare, Lazarewskie, które przetrwa dopóki ostatni Serb żyć będzie, to 
malownicze  i    niezniszczalne  Dalmatyńskie  Kosovo  i  to  nowe,  Romanijskie,  powstałe  z  krwi  i 
popiołów,  bronione  rozumem  i  sercem.  "  -  napisze  jeden  z  reporterów  serbskich.  Cyt.  wg  I.Žanić, 
op.cit., s.294. 

19

Jak  odnotował  jeden  z  podróżników  i  korespondent  wiedeńskiej  i  berlińskiej  prasy  -  Heinrich 

Renner,  hajducy  przebywali  na  Romaniji  jeszcze  w  1882  roku!  Na  temat  długiej  i  bogatej  tradycji 
hajduckiej. Zob.I. Žanić, op.cit., s.100-167. 

background image

11 

 

znaczenie  symboliczne

20

.  Romanija  przywołuje  także  bogatą  w  całej  epice  ludowej, 

szczególnie  jednak  w  jej  hajduckim  cyklu,  symbolikę  gór  -  "gniazd  junackiej  wolności", 

miejsc,  w  których  objawia  się  sam  Bóg,  ale  także  przestrzeni,  w  której  bytują  na  wpół 

demoniczne  wiły,  wreszcie  przestrzeni  będącej  granicą  pomiędzy  światem  żywych  i 

umarłych. 

To  tu  -  zdaniem  pieśniarzy  serbskich  -  miał  rozstrzygnąć  się  ostatecznie  rozpoczęty  przed 

wiekami "bój kosowski". Ludowy twórca był przekonany, że na "bośniackim Armageddonie" 

"Bóg stanął po stronie Serbów" („Kad je Bog na našoj strani/ šta nam mogu Agarjani

21

... - 

kiedy Bóg jest po naszej stronie, nic nam muzułmanie/Turcy nie zrobią..!”). Z pieśni pt.  Od 

raspeća  do  vaskrsenja  (Od  ukrzyżowania  do  zmartwychwstania)  dowiadujemy  się,  że  ze 

"wszystkich narodów, które broniły swej ziemi, najczęściej ginęli Serbowie" (s.118). Są oni 

zatem  "na  raspeću"  (ukrzyżowani),  a  ich  los  przypomina  losy  samego  Chrystusa  („Od 

Golgote do današnijih dana,/ naš je dio Hristovijeh rana” – Od Golgoty do dziś my dzielimy 

rany  z  Chrystusem)  (s.119).  Martyrologiczno-mesjanistyczna  topika,  skontaminowana  z 

przeświadczeniem o wartości ofiary, dominuje w większości utworów zebranych w antologii. 

Według kilku autorów Serbowie giną jednak nie tylko w obronie "ziemi ojczystej, tradycji i 

wiary  prawosławnej"  -  ofiara,  jaką  z  siebie  samych  składają  Bogu  ma  wymiar  znacznie 

głębszy,  jest  ofiarą  przebłagalną  „za  całą  ludzkość".  Wszak  postrzegana  na  płaszczyźnie 

wartości  bardziej  uniwersalnych,  ta  wojna  to  bitwa,  jaką  serbscy  wojownicy  toczą  o 

Człowieka z Nie-ludźmi. 

        Do takiej postawy zobowiązuje Serbów przysięga (zakletva), jaką złożyli przed Bogiem, 

przymierze  (zavet),  zawarte  w  imieniu  narodu  przez  księcia  Lazara  na  Kosovym  Polu. 

"Kosovo  srpska  je  zakletva"  (s.260)  -  mówi  pieśniarz  i  przypomina  konsekwencję  i 

                                                           

20

W czasach walk partyzanckich na Romaniję przybywa sam Tito, by w symboliczny sposób zatknąć 

na  szczycie  czerwoną  flagę.  Odtąd  pieśń  ludowa  głosić  będzie:  "Na  vrh  gore  Romanije,/  crveni  se 
barjak  vije.  Na  barjaku  dva-tri  znaka:/  srp  i  čekić,  petokraka.  Na  barjaku  dva-tri  slova,/  to  su  slova 
drug  Titova"  (Na  szczycie  góry  Romaniji,/czerwony  sztandar  powiewa.  Na  sztandarze  dwa-trzy 
znaki:/sierp i młot, gwiazda pięcioramienna. Na sztandarze dwa-trzy słowa(litery),/to są słowa/litery 
towarzysza Tity). Por. V.Jovićić & B.Jastrebić, Čovek, i drug, i vodja. Pesme i prozni odlomci o Titu. 
Beograd-Skopje 1977, s.140 (Według Vuka Draškovicia ten partyzancki wariant powstał na podstawie 
wersji  czetnickiej  („Na  szczycie  góry  Romaniji/  czetnicki  sztandar  powiewa...).  Cyt.  za:  I.Žanić, 
op.cit., s.184-185). Por. także inne partyzanckie wiersze na temat Tity i Romaniji w: T.Kuljić, Tito – 
sociološka studija
, Beograd 1998, s.47. 

21

Agarjani – Agarejczycy, Hagaryci od imienia Hagar  – niewolnicy Sary, która była żoną Abrahama 

(ST). Urodziła mu syna Izmaela. Po urodzeniu się Izaaka została wypędzona na pustynię. Potomkami 
Izmaela są Arabowie, potem nazwę Hagaryci rozciągnięto na wszystkie ludy muzułmańskie. Apokryfy 
podają, że Hagar współżyła z synem, stąd są to ludy nieczyste. Tu Agarjani w znaczeniu muzułmanie, 
Turcy. 

background image

12 

 

determinację wszystkich pokoleń "Serbów roda Obilicia", którzy przez wieki nie oddali bez 

przelania  krwi  i  ofiarnej  śmierci  "ni  piędzi  ziemi  serbskiej"  (s.200).  Wszyscy  też  oddawali 

swe  życie  nie  tylko  za  „čuvanje  srpskih  ideala”  (obronę  serbskich  ideałów),  ale  i  spełniali 

zavjet  Vuku  i  Njegošu/  i  zakletvu  Obilić  Milošu”  (testament  Vuka  i  Njegoša/  i  przysięgę 

Miloša Obilicia) (s.211). Przekazywana przez pokolenia Njegošowa zasada „Zlo činiti od zla 

braneći  se/  tu  zločinstva  nije  nikakvoga”  (Zło  czynić  broniąc  się  przed  złem/  w  tym 

przestępstwa nie ma żadnego), ma stać się i teraz, jak przekonują współcześni twórcy ludowi, 

nadrzędną, usprawiedliwiającą zabójstwo wroga zasadą. Uciekanie się do skrajnej przemocy 

ukazane zatem zostaje jako święty obowiązek (święta ofiara i podniosły  czyn). Zwycięstwo 

jest  warunkiem  przetrwania  nacji,  walka  jest  odpowiedzią  na  niebezpieczeństwo,  które 

zagraża  egzystencji  narodu  -  zatem  wszystkie  środki  są  dozwolone.  Świętym  obowiązkiem 

żołnierzy jest bić się, niszczyć i  zabijać wszystkich tych, którzy stanowią dla nich zagrożenie. 

        Przychylny  Serbom  Bóg,  który  od  samych  początków  narodu  otaczał  go  szczególną 

troską  i  dzięki  wybrańcom,  takim  jak  św.  Sava  wpisał  jego  dzieje  w  wymiar  dziejów 

świętych,  pozwala  "ukrzyżowanym  zmartwychwstać"  (s.119).  „Napaćeno  srpstvo” 

(umęczony naród serbski) w pieśni Preporod Srba (Odrodzenie Serbów) otrzymuje od Pana 

niepowtarzalną szansę "odrodzenia się w jedności" - zmazania "biblijnego grzechu niezgody", 

prawdziwego, po pół wieku, "powrotu do świętej Cerkwi". Serbowie będą więc "oczyszczeni, 

odrodzeni  i  wskrzeszeni  z  martwych",  "obmyci  wiatrem  Ducha  świętego  i  przebudzeni 

duchem  Zbawiciela"  (s.115)  "sprawiedliwi"  (pravednici)  (s.116-117).  Zbliża  ich  cierpienie, 

wzajemne  przebaczenie  oraz  wspólny  cel  -  "usprawiedliwiona  walka",  zmierzająca  do 

"wyznaczenia krwią granic ojczyzny, na terenach, gdzie byli od wieków" (s.117). "Dziś Bóg 

leczy  rany  i  zdejmuje  z  krzyża  naród  serbski"  (s.119)  -  mówi  pieśniarz.  "Pod  koniec 

dwudziestego wieku, miłosierny Pan zdejmuje nas z krzyża. To koniec naszego błądzenia - od 

ukrzyżowania do zmartwychwstania!" (s.120). 

        Przywoływana  we  wszystkich  niemal  pieśniach  zbioru  znana  od  czasów  bitwy 

kosowskiej  zasada  jedności  („Samo  sloga  Srbina  spašava”  –  Tylko  zgoda/jedność  ratuje 

Serba)  ma  także  przypomnieć  Serbom  bośniackim  (ale  też  wszystkim  Serbom),  że  mogą 

liczyć wyłącznie na siebie. Osamotnieni w walce "za święty krzyż i imię Boże" (s.259) muszą 

pamiętać,  że  "wszędzie  zamknięto  przed  nimi  drzwi/  i  nie  mają  już  na  świecie  braci.  Jak 

sieroty bez matki zostali/ nadaremnie nadzieje w Rosji pokładali" (s.64) . 

background image

13 

 

      Serbowie to naród szlachetny, miłujący wolność, to "krew z krwi wielkich Nemanjiciów", 

naród  wierny  świętosawiu  (prawosławiu)  i  nie  „dzikusy”,  lecz  "ludzie  o wysokiej  kulturze" 

(„Mi  nijesmo  plemena  divljačka...Nego  ljudi  visoke  kulture”)  (s.257)  -  przekonują  autorzy 

pieśni.  Próba  narzucenia  Serbom  płytkiej,  obcej  ich  mentalności  i  kulturze  duchowej, 

konsumpcyjnej  cywilizacji  amerykańskiej  kłóci  się  z  opartą  na  głębokich  treściach 

filozoficzno-teologicznych  i  moralnych  duchowością  i  tradycją  serbską  -  „serbskiej  duszy 

epicko-prawosławnej”  wystarcza  „świętość  tradycji”  –  twierdzi  autor  w  cytowanym  na 

początku rozdziału fragmencie.  

         Podobnie  jak  podstawowe  symbole  przynależnosci  etnicznej:  tradycyjna  kultura, 

folklor,  religia,  pismo  (cyrylica),  język,  a  nawet  ubranie  -  mocno  zaakcentowane  we 

wszystkich  utworach  zebranych  w  antologii,  a  zarazem  stanowiące  swoiste  loci  communes 

dzisiejszego języka polityki, również koncepcja genetycznej czystości i "moralnego zdrowia 

narodu"  w  większym,  bądź  mniejszym  stopniu  mieści  się  w  obrębie  chętnie  przez 

nacjonalistów  przywoływanej  "idei  natury"-  naturalności,  pozytywnie  rozumianego 

prymitywizmu,  czy  archaiczności.  Idylliczne  obrazki    patriarchalnej  wsi  i  jej  mieszkańców, 

którzy  czerpią  swą  siłę  fizyczną  i  moralną  z  przywiązania  do  ziemi,  kultury  i  wiary 

pradziadów  i    -  co  ważne  -  nie  "mieszają  się  z  obcymi",  uzupełnione  zostały  o  portrety 

żołnierzy,  obdarzonych,  jak  się  okazuje,  siłą  nie  tylko  fizyczną    -  ich  "zdrowie  moralne" 

wynika z faktu, że zachowali w sobie i umocnili instynktowną umiejętność nienawidzenia i 

zabijania nieprzyjaciela. 

          Elementy, które składają się na portret serbskiej tożsamości etnicznej nie są, naturalnie,  

jej  wyznacznikami  we  właściwym  tego  słowa  znaczeniu  -  ujawniają  się  wyłącznie  jako 

reakcja na "drugiego", jako rodzaj odpowiedzi na wyzwanie, jakim jest istnienie tego Innego, 

oraz  potrzeba  samookreślenia  się  i  ustalenia  konkretnego  My.    Eksponowanie  "serbskości", 

jej zalet, przywoływanie symbolicznych wydarzeń, bohaterów i dat,  rozgrywa się na scenie, 

która ukazana jest w sposób skrajnie dramatyczny. Serbska tożsamość nie tylko różni się od 

tożsamości każdej innej grupy etnicznej, ale pozostaje z nią w stałym konflikcie i przejawia 

wrogi  do  niej  stosunek.  Wszak  nie  wystarczy  wiedzieć  "kim  jesteśmy",  mieć  "swój  cel"  i 

odróżniać go od tego, co nam obce - te dwa kierunki "nasz" i "ich" stają się wyraziste tylko 

wówczas,  gdy    zostaną  ze  sobą  skonfliktowane,  zderzone,  zatem  -  by  wyeksponować  i 

obronić to co "nasze", niezbędny w takim dyskursie staje się język nienawiści. 

          Kim zatem są stojący po dwu stronach barykady wojennej  My i Oni - Dobrzy i Źli 

nowi  bohaterowie  męczeńsko-heroicznych  dziejów  ostatniej  wojny  i  ich  odwieczni 

background image

14 

 

wrogowie? Bohaterowie pozytywni nie tylko przypominają (zachowaniem, postawą etyczną, 

wyglądem zewnętrznym) junaków wpisanych w tradycję kosowską i pokosowską, ale ich pod 

wieloma względami przewyższają. Wśród najczęściej - prócz samego księcia Lazara i Miloša 

Obilicia  -  przywoływanych  tu  postaci  jest  Ban  Strahinja,  stary  Jug  ze  swymi  dziewięcioma 

synami,  Srdja  Zlopogledja,  "sokół"  -  królewicz  Marko,  Starina  Novak,  hajduk  Veljko  oraz  

"skrzydlaty orzeł - Karadjordje". Wszystkie te postaci "wcielają się"/odradzają w dzisiejszych 

bohaterach  czasów  wojny,  takich  jak  "prekodrinski  Karadjordje"  Radovan  Karadžić.  Jak 

powiada twórca ludowy:  

W najstraszniejszej dla narodu chwili,/ gdy do wojny Serbów przymusili, 
Karadžicia dał Pan Bóg łaskawy/ by obronił lud świętego Savy

22

 

czy w innej pieśni: 

Ale dał Bóg, junak się narodził,/ Aby Serbom w tym boju przewodził. 
Zwołał naród bez obawy wszelkiej:/ Jako niegdyś Karadjordje wielki. 

Imię jego – Karadžić Radovan/  junak śmiały naszych dziejów nowych 
Ten potomek Vuka Karadžicia/ co obroni Serbów od wybicia

23

.

                      

                 

           Potwierdzeniem  niezwykłości  tego  "wyjątkowego  wśród  synów  narodu  serbskiego 

wodza"  (s.71),  oraz  znakiem  szczególnej  opieki  Niebios  nad  narodem  serbskim  ma  być 

przywołana  tu  jednocześnie  i  chrześcijańska  i  mitologiczna  symbolika  -  bohatera  zsyła  z 

nieba Bóg, ale także "bogini Izyda zsyła Radovana z serbskiego nieba" (sic!) (s.64). 

          Pierwszeństwo  wśród  innych  bohaterów  zapewnia  Karadžiciowi  symboliczne 

pochodzenie  -  przynależność  do  znanej  lozy  -  rodu  Karadžiciów,  a  tym  samym  do  ziemi 

będącej "kolebką serbskich herosów/carstwem orłów i hajduków” (s.64). Określenia takie jak 

"następca  Nemanjiciów",  "założyciel  nowej  lozy  władców",  czy  nawet  "władyka  Bośni", 

"bośniacki Njegoš", którymi chętnie posługiwała się prasa w czasach wojny w Bośni, a które 

jeszcze  dobitniej  podkreślają  sakralny  wizerunek  postaci,  znalazły  też  swe  potwierdzenie  w 

konkretnych  faktach  z  życia  Karadžicia.  Oto  jak  konstruuje  fabułę  mitycznej  opowieści, 

opartej o symboliczne fakty z biografii pochodzącego z biednej rodziny chłopca, który dorasta 

                                                           

22

U najteži čas po Srbe/ pred početak ratne strave 

   Gospod posla Karadžića/ medju narod Svetog Save (s.71) 

23

Al' Bog dade da se junak rodi,/ I on poče Srbe da predvodi. 

   Koji smjelo medju Srbe dodje,/Kao nekad što je Karadjordje. 
   Radovan se Karadžiću zove,/ hrabar junak istorije nove. 
   Potomak je Karadžića Vuka,/ Poče Srbe izbavljat od muka (s.146). 

background image

15 

 

pasąc  bydło  u  stóp  Durmitoru,  Djuro  Zagorac,  autor  wydanej  w  1996  roku  książki  Dr 

Radovan  Karadžić.  Fanatik  srpske  ideje:  Radovan  przychodzi  na  świat  w  1945  roku  w 

ubogiej szopie, w otoczeniu krów, owiec i koni, jako "pierwszych świadków narodzin". Lata 

dziecięce chłopiec spędza przy "cudownym,  nieustannie bijącym  źródełku" Barčići,  którego 

"święta woda daje mu siłę gejzeru na całe życie". Dorasta we wsi Petnici (lub Petnjici), wśród 

jednego  z  trzech  największych  dynarskich  rodów  –  określanego  przydomkiem  Drobnjaci,  a 

później, jak konstatuje autor: 

Maleni  Radovan  bejaše  pastir  malenom  stadu,  veliki  Radovan  postade,  nekoliko  decenija  kasnije, 
veliki pastir onom drugom, velikom stadu 

24

(Mały Radovan był pasterzem małego stada, dorosły stał się, kilkadziesiąt lat później, pasterzem tego 
drugiego, wielkiego stada.) 

 

         Nie ulega wątpliwości, że obrazy biblijne, sugerujące przyjście na świat oczekiwanego 

Mesjasza,  miały  stać  się  czytelnym  znakiem  dla  tych,  którzy  w  Radovanie  Karadžiciu  nie 

dostrzegali jeszcze przyszłego wybitnego polityka i wielkiego przywódcy. Prawdopodobna (a 

może  będąca  propagandową  automistyfikacją?)  przynależność  do  rodu  Drobnjaków,  który 

obok  Kučów  i  Vasojeviciów  był  jednym  z  trzech  największych  dynarskich  plemion,  i  o 

którym ponoć wielki przodek Radovana Karadžicia, wywodzący się z tej samej gałęzi rodu - 

Vuk  Karadžić  pisał,  że  "byli  najbardziej  znanym  i  najodważniejszym  hercegowińskim 

plemieniem, które wyrzynało Turków, odrąbywało im głowy i zanosiło do swoich domów"

25

miała się okazać istotna również z innego powodu. Uważający się, według Jovana Cvijicia, za 

"najczystszych  i  najbardziej  wartościowych  Serbów"

26

  Drobnjaci,  których  znaczna  część 

przewędrowała  z  Czarnogóry  na  tereny  Bośni  i  Hercegowiny,  byli  ponoć  najbliżej 

spokrewnieni  z  rodem  Vasojeviciów,  z  którego,  jak  głosi  podanie  (ale  także  dokumentują 

współczesne  opracowania),  wyszli  dziad  i  ojciec  Slobodana  Miloševicia

27

.  "Pokrewieństwa 

plemienne" i trwała więź dwóch największych plemion dynarskich rozsianych po terytorium 

Czarnogóry  oraz  Bośni  i  Hercegowiny  posłużyły  w  wieku  XIX  Petarowi  Njegošowi  do 

powiązania kluczowych wydarzeń i postaci z dziejów serbskich i czarnogórskich. W czasach 

dzisiejszych  serbscy  twórcy  ludowi  w  Bośni  dopiszą  do  tej  archaiczno-plemiennej  wizji 

dziejów narodu i jego przywódców ciąg dalszy.  

                                                           

24

Cyt. za I.Žanić, op.cit., s. 274. 

25

Podaję za: ibid., s. 276. Na temat obyczajów plemiennych Drobnjaków zob. Dj.M.Ostojić, Drobnjak

Plemenski život i tradicija, Beograd 2000. 

26

J.Cvijić, Balkansko poluostrvo..., s.27. 

27

Por. I.Žanić, op.cit., s. 280. 

background image

16 

 

Mając takie - potwierdzone przez Njegoša - pochodzenie  - stwierdza Ivo Žanić - Radovan Karadžić 
mógł  wyruszyć  w  drogę,  na  której  zetknie  się  z  całym  zapleczem  tradycji,  przechowywanym  przez 
pamięć  zbiorową  oraz  polityczne  imaginarium  swego  narodu,  i  na  której  całkowicie  wymazane 
zostaną granice pomiędzy rzeczywistością epicką (patriarchalną, ludową-D.G.) a historyczną, między 
tym  co  prawdziwe  i  co  wymyślone,  tym  co  należy  do  przeszłości  i  tym  co  współczesne,  pomiędzy 
prawem  a  prawem  moralnym,  współczesnymi  kategoriami  działalności  politycznej  a  dawnymi 
ludowymi wyobrażeniami o walce Dobra i Zła

28

 

         Zaprezentowana  w  znanym  filmie  dokumentalnym  Serbian  Epics    Paula 

Pawlikowskiego  z  1992  roku  wypowiedź  Radovana  Karadžicia,  w  której  podkreśla  on  swe 

pokrewieństwo z Vukiem (znamienne atrybuty: gęśle i genetycznie przekazywany w rodzinie 

dołek  w  brodzie!)  staje  się  jednak  czytelny  tylko  dla  tych,  którzy  wiedzą,  skąd  dokładnie 

pochodzi  przywódca  bośniackich  Serbów  i  dlaczego  gra  na  gęślach.  Takim  „kodem 

genealogicznym” posługują się również współcześni autorzy pieśni zawartych w antologii: 

Drobnjaci (hercegowińscy) - gałąź rogu, z którego wywodzą się Vuk i Radovan i Vasojevići 

(czarnogórscy)  -  przodkowie  Slobodana  Miloševicia,  to  „braća  od  sestrice  dvije”  (s.127). 

Często  przywoływana  w  antologii  czarnogórska  miejscowość  Lijeva  Rijeka  -  to,  mówiąc 

ustami  serbskiego  "barda"  -  "matka  Slobodana",  ale  i  "siedlisko  (spokrewnionych  z  jego 

praprzodkami) Drobnjaków" (i to tutaj najczęściej "słychać struny gęśli/ wiecznego obrońcy 

serbskich  ideałów"),  wreszcie  Radovan-  to  "największy  gęślarz  w  nowszej  historii",  ale,  jak 

wyjaśnia  autor  jednej  z  bio-(czy  raczej)  -  hagiografii  Karadžicia  -  nie  w  sensie  dosłownym 

(„wódz”  nie  dorównuje  bowiem  swym  przodkom,  znanym  jako  świetni  gęślarze).  Jego 

działalność  to  raczej  "kontynuacja  gry  na  gęślach  przy  użyciu  innych  środków":  "Ojciec 

wychwalał  Serbię  przy  wtórze  cichego  dźwięku  gęśli,  syn  czyni  to  teraz  przy  wtórze  huku 

armat".

29

 

          Radovan Karadžić pod wieloma względami przewyższa swych wielkich poprzedników.  

Jemu właśnie miało udać się to, czego nie mógł dokonać książę Lazar a nawet  Piotr I

30

  („Što 

propusti  Petar  Prvi/  i  knez  Lazar  ne  mogaše,/  ovaj  vitez  nadoknadi,/  zaliječi  rane  naše”) 

(s.71)  -    w  myśl  sprawdzonej  taktyki  walki  i  zasady  przypominanej  przez  hajducką  pieśń 

gminną:  "Što  propušća  deli  Radivoje,  dočekuje  mladi  Tatomire,  što  uteče  mladu  Tatomiru, 

dočekuje  dijete  Gruica,  što  propusti  dijete  Gruica,  to  dočeka  Starina  Novače..."(Czego  nie 

                                                           

28

Ibid., s. 278. 

29

Predrag Milojević według  Dj.Zagorac, Dr. Radovan Karadžić..., s.112 

30

Prawdopodobnie  chodzi  o  władykę  i  władcę  Czarnogóry  Petra  I  Petrovicia  Njegoša  (1782-1830), 

któremu udało się zjednoczyć plemiona czarnogórskie do walki z Turkami. 

background image

17 

 

zdoła  dokonać  dzielny  Radivoje,  przejmuje  to  młody  Tatomire,  co  jemu  (Tatomirowi)  nie 

wyjdzie, przejmuje...).  

         Na  podstępne  propozycje  dotyczące  podziału  Bośni  przywódca  odpowiada  mądrze: 

Srbi  mogu  što  ne  mogu  Rusi,/  London,  Pariz,  Ženeva,  Atina,/  ne  može  se  lako  na  Srbina” 

(Serbowie  mogą  to  czego  nie  potrafią  Rosjanie,  Londyn,  Paryż,  Genewa,  Ateny,  z  Serbami 

tak łatwo nie pójdzie) (s.150), wszak - jak mówi dalej pieśniarz - "Rašo srpskom dušom diše!

(Rašo (Radovan) serbską ma duszę - dosł. serbską duszą oddycha) (s.150). 

       Przebiegłość, rozwaga i mądrość - zalety Karadžicia, które w oczach twórców ludowych 

mają  największą  wartość,  to  nie  jedyne  cechy,  jakie  łączą  przywódcę  z  bohaterem  pieśni 

hajduckich Stariną Novakiem

31

. Jak on, Radovan Karadžić  związany jest  z Romaniją , i jak 

on staje się "symbolem Bośni" i uosobieniem bojownika o jej wolność.      

      Osobą,  której  szczególną  uwagę  poświęcali  autorzy  utworów  zebranych  w  antologii  był  

też Slobodan Milošević, który najczęściej wcielał się/odradzał w postaciach księcia Lazara, 

cara  Dušana,  czy  też  bohatera  XIX-wiecznych  powstań  -  Karadjordja.  "Sin  Srbina 

Crnogorca"  przychodzi  na  świat  by  "unieść  serbskie  brzemię"(s.82),  "przywrócić  narodowi 

godność", "pojednać go i wyzwolić" (s.84). 

Slobodan to Dušan Mocny/ gdy Dušanem stać się musi, 
Karadjordje - kiedy trzeba/ na agresję krew swą wzburzyć 
Jest Lazarem- kiedy trzeba/ Serbów zgodą dziś pojednać. 
on jest zawsze, on jest wszędzie/ gdzie jest ciężko i najciężej

32

 

           Najistotniejszą i najmocniej w pieśniach akcentowaną zasługą bohatera są jego starania 

o zjednoczenie Serbów wokół wspólnej narodowej sprawy oraz o przywrócenie im godności i 

należnego szacunku: 

                                                           

31

Na  temat  tego  bohatera  zob.  np.  V.Cvetanović,  Neki  elementi  mitskog  u  liku  Starine  Novaka  kod 

Srba,  s.  201-209  /w:/  R.Samardžić,  Starina  Novak  i  njegovo  doba,  Beograd  1988;  V.Čajkanović,  O  
vrhovnom bogu u staroj srpskoj religiji...
 

32

  Slobodan je Dušan Silni/ kada Dušan treba biti, 

     Karadjordje - kad se treba/ pred nasiljem isprsiti. 
     On je Lazar - kada treba/ Srbe slogom da poveže. 
     On je uvek, on je svuda/ gde je tvrdo i najteže     (s.82-83)  
 Dla  porównania  pieśń  ludowa  z  terenu  Chorwacji  kodyfikowała  największego  bohatera  tamtych 
czasów  -  Franja  Tudjmana  jako  następcę,  czy  inkarnację  średniowiecznych  królów  chorwackich; 
pojawiał  się  on  także  jako  odnowiciel  dawno  zaprzepaszczonej  zgody/jedności,  będącej  warunkiem 
odrodzenia się niezależnego państwa chorwackiego. Ludowy twórca wkłada w jego usta obietnicę, że 
będzie iść "drogą pradziadów/ królów i banów chorwackich”. Por. Z.Simić  - guslarska  audio-kaseta 
Ustoličenje  doktora  Franje  Tudjmana,  Zagreb  1990. Por.  także  pieśń  chorwackiego  gęślarza  Marko 
Kunaca, opublikowaną w "Vjesniku" z 25.03.1990, pod za: I.Žanić, op.cit., s.58. 

background image

18 

 

Na Kosowie, skąd uniesion został Książę do Wieczności 
Milošević zwrócił Serbom święte prawo do godności 
Na Kosowie: tam gdzie Miloš,Boško wiecznie będą żyć 
Milošević głośno rzecze: "Nikt już Serbów nie śmie bić!" 

33

 

 

       Chodzi oczywiście o wydarzenia z roku 1989, kiedy na Vidovdan w 600-letnią rocznicę 

Bitwy na Kosowym Polu, na Gazi Mestanie padły też inne, przytaczane w różnych wariantach 

w pieśniach ludowych słowa:  

"Sześć wieków później, dziś, znów walczymy lub będziemy walczyć. To nie są walki zbrojne, ale i 
takie nie są wykluczone"

34

 

     Slobodan był zatem bohaterem epifanii - objawił się, by zakończyć smutny czas cierpienia 

i  niewiary,  by  -    jak  w  wierszu  Čovek  XX  veka  (Człowiek  XX  wieku)

35

  wezwać  Serbów  do 

walki  o  nieśmiertelność,  która  gwarantuje  miejsce  wśród  innych  mitycznych  postaci. 

Odrodzony "Lazar nowych czasów" był serbskim mitycznym  "rodzicem", "bratem", czy też 

"ojcem i matką" w jednym, jak w wierszu Slobodane, mili brate (Slobodanie, bracie miły): 

"Pomóż nam, Slobo, bracie/ tyś nam i ojciec i matka"

36

. W roli mitycznego rodzica Milošević 

                                                           

33

Na Kosovu odakle se/ vinu Knez u Večno Carstvo 

   Milošević srpskom rodu/ vrati staro dostojanstvo. 
   Na Kosovu: Miloševoj/ i Boškovoj večnoj kući 
   Milošević glasno reče:/ "Niko Srbe ne sme tući!" (s.83). 

34

"Politika", 29.06.1989, pod. za:  I.Žanić, op.cit., s.29. Przypomnijmy,  ze na  obchody 600. rocznicy 

bitwy na Gazi Mestanie w roku 1989 Milošević przybył helikopterem, witany przez 2 milionowy tłum, 
wymachujący transparentami, na których na wzór ikony świętego namalowana została jego podobizna 
i  skandujący:  "ty  Lazarze,  carze,  byś  żałował,  że  nie z  tobą  Slobo  spacerował". Powstałe  wówczas, 
układane na wzór modlitwy pieśni  ludowe i wiersze na cześć Miloševicia, a także malowane na wzór 
ikony  podobizny  przywódcy  Serbów,  ujawnią  zakorzenione  w  świadomości  zbiorowej 
przeświadczenie  o  szczególnej  charyzmie,  jaką  obdarzony  jest  władca,  o  sakralnym  charakterze 
władzy  (i  władcy).  Skonstruowany  na  dwóch  segmentach:  metafizycznym  -  będącym  swoistą 
"nadbudową  ideologiczną"  i  realnym  -  którego  bazę  stanowiła  specyficzna  rzeczywistość 
średniowiecznej  Serbii  -  sakralny  charakter  władzy  jeszcze  w  czasach  ostatniej  wojny  pozwoli 
gloryfikować nawet postaci uznane przez opinię światową za zbrodniarzy wojennych, o których tu  – 
jako  bohaterach  –  piszemy  nieco  dalej.  Warto  także  zwrócić  uwagę  na  -  jak  podkreślali  znawcy 
politycznej  retoryki  Miloševicia  -  folklorystyczną  matrycę  jego  wystąpień,  w  których  najczęściej 
pojawiało  się  słowo  "bitwa"  oraz  typowa  dla  literatury  ludowej  opozycja  "my-oni",  konstrukcje, 
obrazy, frazy, itd. Na ten temat zob np. N.Popov,  Serbski dramat. Od faszystowskiego populizmu do 
Miloševicia
, Warszawa 1994, s.52-53. 

35

Mila braćo, došlo novo doba,/ rodio se Milošević Sloba, 

   Heroj  pravi,  duša  od  čoveka,/  bori  se  za  Srbiju  dvadesetog  veka  (Bracia  mili,  przyszły  nowe 
czasy/Milošević Sloba nam się narodził// Bohater prawdziwy, dusza-człowiek/ walczy o Serbię wieku 
dwudziestego) . Cyt za; I.Čolović, Pucanje..., s.26. 

36

Ibid., s. 25. 

background image

19 

 

zastępował,  oczywiście,  innego, określanego do tej pory tym  mianem  bohatera  – marszałka 

Tito, stając się jak on kolejnym "ojcem narodu"

37

     Milošević  wpisywał  się  zatem  w  długi  łancuch  inkarnacji  postaci  świetego 

władcy/przywódcy,  ale  nie  był  -  jak  przekonują  utwory  zebrane  w  antologii  -  jedynym 

ucieleśnieniem wielkich i świętych bohaterów narodowych. Do tego panteonu wpisany został 

także  nie  tylko  dorównujący  im,  ale  pod  wieloma  względami  przewyższający 

dotychczasowych serbskich dowódców: cara Dušana, księcia Lazara, czy Czarnego Jerzego-

Karadjordja - osławiony Ratko Mladić. 

     "Matka Serbka go powiła/ w Zagorju kamienistym, które nigdy nie miało nic wspólnego/ z 

Josipem  Broz Tito!" (s.196)  -  zastrzega autor pieśni  pt.  Vojskovodja  (Dowódca). Co więcej, 

"Zagorje nie miało też nic wspólnego „ze znaną Mariją matką" (tj. Matką Boską Bistričką), a 

na  pewno  -  rozwiewa  już  wszelkie  wątpliwości  -  "ze  słynnym  ojcem  Franjo"  (Franjo 

Tudjmanem) (s.196). 

     Ratko  Mladić,  jak  większość  div-junaka,  przyszedł  na  świat  w  górach,  gdzie  "swoje 

gniazda  wiją  tylko  orły  i  sokoły"  (s.196),  od  najmłodszych  lat  cierpiał  i  bolał  nad  losem 

innych,  miał  bowiem  "duszę  troskliwej  matki,/  siostry,  która  czeka  na  brata,  oraz  ojców, 

którzy wiedzą,/ że bez krwi nie ma wojny" (s.196).  

     W pieśni Lukavac'93 (Lukavac'93) Mladić wkracza ze swym oddziałem do miejscowości 

Trnovo,  "jak  Lazar  przed  bitwą  Kosovską"  (s.155),  ale  samego  księcia  generał  przewyższa 

jako  strateg  -  jest    "dowódcą  wszechczasów"  (vojskovodja  svih  vremena)  (s.198).  Zawsze 

jest pierwszy i zawsze zwycięża, jest najlepszy z najlepszych: 

Gdyby żył dziś Napoleon/ i generałowie jego, 
przed dowódcą tym największym/wszyscy by salutowali 

 
Pozazdrościłby mu też sam Kutuzow: 

 

Gdyby mógł, i sam Kutuzow/ zawołałby teraz z grobu 
„Bonaparte, patrz - to żołnierz dużo lepszy od nas obu!” 
Oto strateg większej miary/ musisz wierzyć w moje słowa 
i od Ciebie i ode mnie/, Suworowa i Żukowa.

38

 

                                                           

37

Popularne w czasach marszałka powiedzenie: "Sad nam Tito i tata i mama, on zauvijek biće vodja 

nama" (Teraz jest nam Tito i tatą i mamą, on na zawsze będzie nam już wodzem) zastąpiły powtarzane 
na  mityngach  hasła  w  kluczu  folklorystycznym:  "Srbija  se  stalno  pita,  kad  će  Slobo  mesto  Tita" 
(Serbia się ciągle pyta, kiedy Slobo zastapi Tita). Por. Čolović, op. cit., s.25. 

38

"Da su živi Napoleon/ i njegovi generali, 

    pred ovim bi vojskovodjom/ svi od reda mirno stali.(s.197) 

background image

20 

 

        W cieniu wielkiego generała pozostają inni bohaterowie walk  frontowych w Bośni,  ale 

nie mogło  w pieśniach zabraknąć informacji o osławionym  (nieżyjącym  już dziś)   Arkanie 

(Željku  Ražnjatoviciu),  przypominającym  -  jak  mówi  pieśniarz  -  Srdję  Zlopogledję, 

informacji o "czetach Dragan-kapetana" oraz "vojvodzie Šešelju". (s.135-136). W zbiorze 

znalazło się też kilka pieśni stanowiących dokładny opis większych bitew i walk o zdobycie 

regionu  (np.  Opsada  Srpskih  Krajina  -  bitka  za  koridor)  (s.137),  konkretnego  miasta,  góry, 

czy też twierdzy, czasami, dla uzyskania  większej  wiarygodności,  przebieg natarcia oddany 

jest  nawet  z  takimi  szczegółami,  jak  "na  żywo  zarejestrowana"  rozmowa 

głównodowodzących przez telefon (s.179). 

       Wszystkie te znane, czy mniej znane postaci to bohaterowie, "jakich mogła urodzić tylko 

serbska matka" (s.225). Ona sama staje się też bohaterką wielu zebranych w antologii pieśni. 

Czytamy więc np.: "Matki Serbki rodzą bohaterów, jak żadne matki na świecie" (s.63), czy: 

"Któż  inny,  jak  nie  Serbka-męczennica  -  matka  nasza  mógłby  wydać  na  świat  takich 

junaków" (s.192). 

       Wśród  wymienianych  z  nazwiska,  ale  także  pośród  ogromnej  bezimiennej  rzeszy 

walczących na froncie bośniackim bohaterów, pojawia się również postać, która daje przykład 

heroicznej  postawy  i  poświęca  swe  życie  na  ołtarzu  ojczyzny,    walcząc  orężem  wiary.  O 

księdzu  Nedeljku  Popoviciu,  rodem  z  Nevesinja,  który  latem  1992  roku  zmarł  męczeńską 

śmiercią  w  miejscowości  Trnovo,  autor  pieśni  mówi,  że  "zawarł  przymierze  z  Bogiem"  i 

złożył  wraz  z  tamtejszą  ludnością  „przysięgę  obrony  wiary  aż  po  śmierć"  (s.185).  Jego 

samego dotknęła ona z rąk "nieuznających żadnych świętości Turków - dżihadowców". 

        Opisywani w pieśniach zbioru jako uosobienie czystego Zła Turcy, tj, M(m)uzułmanie 

bośniaccy,  dopuszczają  się  najbardziej  wyrafinowanych,  okrutnych  przestępstw  i  mordów, 

choć dorównują im w tym także inni odwieczni wrogowie, Chorwaci-ustasze. Muzułmanie to 

- zgodnie z ustalonym już w epice ludowej nazewnictwem - osmanlijedżihadlije - wyznawcy 

świętej  wojny  islamskiej  oraz  poturice  -  poturczeńcy,  którzy,  jak  z  ubolewaniem  zauważa 

jeden z autorów pieśni, "poturczyli się w zły czas" i zapomnieli, że "dziadowie nasi braćmi 

byli  i  jedno  mleko  ssali"  (s.67).  To  od  juče  muslimani  ("od  wczoraj"  muzułmanie)  (s.70), 

którzy na "wezwanie Istambułu zislamizowali się" i "zdradzili kości pradziadów" (s.61). Na 

                                                                                                                                                                                     
    Eh, da može Kutuzov bi/ poručio, sad, iz groba: 
    „Bonaparta, rodio se/ ratnik - bolji od nas oba!” 
     Moraćeš mi verovati/ da je strateg boljeg kova 
     i od Tebe i od mene,/ Suvorova i Žukova. (s.198) 
 

background image

21 

 

myśl o wyznawcach dżihadu, którzy "naszyjniki z oczu sobie robią" i "paluszki dzieci noszą 

wokół szyi" (s.121), autor pieśni pt.  Ćiro  i Alija "piłby krew"  (krv bih  pio) prześladowców 

swego narodu. (s.123). 

        Inny  autor  "niechętnie"  -  jak  mówi-  przypomina  imię  Aliji  (Izetbegovicia),  które  "kala 

jego  gęśle",  jednak  musi  posłużyć  jako  przestroga  (s.62).  Przywódca  bośniackich 

M(m)uzułmanów,  jak  niegdyś  Bajazyt  i  Murat  stał  się  "chlubą  Allacha"  („Alija  je  Alahova 

dika”),  prowadząc  swą  świętą    religijną  wojnę  przeciwko  prawosławnym  Serbom.  W  pieśni 

Alija  i  vila  wkładając  w  usta  wiły  pogardliwe  określenia  dotyczące  całego  świata 

muzułmańskiego, autor rysuje portret  "ślepca pogrążonego w ciemnościach", który  "zatacza 

się podążając za zwolennikami Jasera Arafata" (s.150). 

       Ale złą drogę obrali też  łacinnicy, którzy "podstępnie nawracają świat na unię" (unijate 

svijet),  by  zmusić  wszystkich  do  uznania  papieża  -  "fanatyka  ponad  wszelką  miarę,/  i 

mordercę prawosławnej  wiary" („fanatika preko svake mjere,/ i krvnika pravoslavne vjere”) 

(s.133). "Żołnierze Tudjmana", czy - najczęściej w pieśniach - "ustasze" i "bandy Tudjmana-

pirata"- działają według schematu, narzuconego im przez "odwiecznych serbskich wrogów:  

 
Niemców, Amerykanów i Watykan":

 

Cały świat się przeciw Serbii 
porwał aby serbskość ranić 
z Watykanu to rozkazów 
i Jankesów i Germanii  
 
To zagłady straszne kolo 
Przeciw Serbom i serbskości 
Niemcy wiodą wraz z Papieżem 
Krwi niesyci w swojej złości 

39

 

 

      Nie  ulega  wątpliwości,  że  w  oczach  współczesnych  twórców  ludowych  wojna  w  Bośni 

była wojną religijną, narzuconą Serbom przez cały świat, który sprzysiągł się przeciwko nim, 

za  sprawą  "łacińskiego  Zachodu"  oraz  "amerykańskich  kowbojów"  (američki  kauboji

(s.190), dowodzonych przez "klikę Džordža Buša" (s.149)/ (lub komando od Buša). Wszyscy 

widzieli w tym także własne interesy i możliwość wzbogacenia się; do wojny - jak powiada 

                                                           

39

"Po nalogu Vatikana,/ Jenkija i Germanije                      

     čitav svet se podigao/ protiv srpstva i Srbije             
     Kolovodje strašnog kola/ protiv srpstva i Srbije                           
     jesu Papa i Nemačka/ stare srpske krvopije    
W tym wypadku "srpstvo" oznacza może nawet bardziej Serbów/naród serbski, jednak dla zachowania 
rytmu w wierszu zostawiliśmy (równie poprawne) drugie znaczenie wyrazu. 

background image

22 

 

autor - "Bila (Clintona) popchnęły pieniądze, Kola (Kohla) nienawiść, a Papieża Jana (Pawła 

II)  wiara”(s.190).  Scenariusz  wojny,  napisany  według  swoistej  "spiskowej  teorii  dziejów" 

wyjaśnia także pieśń pt. Pale - 1993: 

 

Serbofoby według Niemców planu /poróżniły narody Bałkanu 
i się chłodnym okiem przyglądają/ jak Serbowie w ogniu umierają 
Genscher starych  swych znajomków wysłał/ by krew nasza obficiej wytrysła 
Papież modli się według Koranu/ by zniknęli  Serbowie z Bałkanu 
Poturczeńcy z Aliją na czele/ głośno krzyczą by Bośni nie dzielić; 
I rozprawić się pragną z Serbami/ w swym sojuszu z braćmi Chorwatami... 

40

 

 

       

Spisek  "przeciwko  serbskości  i  prawosławiu"  uknuli  także  zdrajcy  i    odszczepieńcy 

Serbowie  -  domaći  neprijatelji  (wewnętrzni  wrogowie)  -  izdajice  svoga  roda  i  naroda 

(zdrajcy swego rodu i narodu), traktowani przez dzisiejszych bośniackich "bardów" jako ci, 

którzy  wcielili  się  w  rolę  paradygmatycznego  zdrajcy  serbskiej    tradycji  epickiej  -  Vuka 

Brankovicia. Pod ich  adresem  padają równie dosadne oskarżenia oraz pogróżki,  mówiące o 

rodzaju  tortur  i  cierpień,  jakie  "nowych  Vuków  Brankoviciów"  mogą  spotkać  z  rąk 

"mścicieli".  

        Obok  wrogów  "zewnętrznych"  i  "własnych"  zdrajców  w  tekstach  pojawia  się  także 

retoryczny  adresat,  ktoś,  kogo  -  zdaniem  twórców  -  należy  zainteresować  "naszą  sprawą", 

przekonać, jeśli myśli nieprawidłowo, lub jeśli ma wątpliwości: "Któż to krzyczy, że Kosovo  

serbskie nie jest,/ tu są cerkwie, monastery - świadkowie historii”. (s.59). Niektóre fragmenty 

w  poszczególnych  utworach  skierowane  są,  jak  się  wydaje,  do  "niedojrzałych  jeszcze 

dostatecznie"  Serbów,  których  ludowi  "pedagodzy"  pouczają  i    "umacniają  duchowo"  (np. 

"dydaktyczna" pieśń pt. Podsjetimo naraštaje mlade -  Przypomnijmy generacji młodej, s.59). 

         Ostatecznie,  wszystkie  zebrane  w  antologii  utwory  głoszą  optymistyczną  wizję 

zwycięstwa sił Dobra na "bośniackim Armageddonie", na którym,  jak przewidywali twórcy 

ludowi,  zakończy  się  ostatecznie  "druga  część  Boju  Kosowskiego".  Wtedy  nie  wiedzieli 

jeszcze,  że  cykliczny  krąg  zaczętej  przed  wiekami  bitwy  już  niedługo  (od  1999  roku)  w 

                                                           

40

„Srbomrsci, po njemačkom planu,/ zavadiše narod na Balkanu, 

   pa gledaju iz debelog hlada/ kako Srpstvo u plamenu strada. 
   Genšer šalje svoje stare znance/ da što više zakrve Balkance. 
   I Papa se moli po Kuranu,/ da nestane Srba na Balkanu. 
   Poturice, s Alijom na čelu,/ traže Bosnu unitarnu, cijelu; 
   Zametnuše kavgu sa Srbima,/ u savezu s braćom Rvatima” (s.149). 

background image

23 

 

pewnym  sensie  zacznie  się  zamykać  dopiero  dziś,  na  Kosovie  właściwym.  Na  szczęście, 

wypowiedziane jeszcze przed trzydziestu laty przez  Miodraga Popovicia słowa:  

 
Vidovdanski kult, który miesza rzeczywistość historyczną z elementami mitycznymi, realną walkę o 
wolność  z  zachowanymi  w  świadomości  elementami  pogańskimi  (zemsta,  rzeź,  składanie  ofiary, 
ożywianie  kultu  bohaterskich  przodków),  jest  typowy  dla  środowiska  o  niepohamowanych 
skłonnościach mitomańskich. Jako określona faza w rozwoju  myśli narodowej, był on, historycznie 
rzecz biorąc, niezbędny. Jednak, jako trwały stan ducha vidovdański „mit” może być brzemienny w 
skutki dla tych, którzy nie potrafią wyplątać się z jego pseudomitycznej i pseudohistorycznej sieci

41

 

 

dziś  –  jak  można  domniemywać  –  wydają  się  zrozumiałe  także  dla  twórców  ludowych,  do 

niedawna jeszcze uwikłanych w etnonacjonalistyczną mitologię

42

, czy „pseudomityczną sieć” 

wyobrażeń o losach, znaczeniu i roli własnego narodu. 

 

                                                           

41

Por. M.Popović, Vidovdan i časni krst, s.170. 

42

Podstawowe wątki etnonacjonalistycznej mitologii omawia w swym doskonałym studium  Polityka 

symboli I.Čolović.