background image

 

Chrześcijaństwo przed powstaniem kościoła 

Chrześcijaństwo przed powstaniem kościoła 

Chrześcijaństwo przed powstaniem kościoła 

Chrześcijaństwo przed powstaniem kościoła 
rzymsko

rzymsko

rzymsko

rzymsko----katolickiego

katolickiego

katolickiego

katolickiego    

    

Na  początku  byli...  śydzi!  Tak!  ChociaŜ  Polaka-katolika  prawda  ta  ścina  z  nóg,  jednakŜe 
chrześcijaństwo  i  Kościół  Chrystusa  pochodzą  właśnie  od  śydów.  Maryja,  matka  Jezusa, 
wbrew  powszechnej  opinii  wcale  nie  była  Polką  i  nie  pochodziła  ani  z  Częstochowy,  ani  z 
Fatimy,  ani  z  MedŜugorie.  Maryja,  to  staropolska  forma  imienia  Maria,  które  z  kolei  jest 
grecką  wersją  Ŝydowskiego  imienia  Miriam.  Tak  więc  Maryja  nazywała  się  tak  naprawdę 
Miriam  i  była  śydówką  z  krwi  i  kości.  Ojciec  Jezusa,  Józef,  takŜe  był  śydem,  pochodził 
nawet z rodu króla Dawida, z pokolenia Judy. MoŜna więc powiedzieć, Ŝe Pan Jezus Chrystus 
takŜe był śydem, mówił i myślał po Ŝydowsku (lub teŜ mówiąc językiem ludzi uczonych - po 
aramejsku).  Pan  Jezus  przyszedł  właśnie  do  śydów  i  im  pierwszym  głosił  Ewangelię  Ojca. 
Wszyscy pierwsi uczniowie a takŜe wszyscy pierwsi Apostołowie byli rodowitymi śydami i 
przez pierwsze kilka lat Kościół chrześcijański tworzyli sami śydzi.

    

 
"A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: Ulituj się nade mną, Panie, 
Synu Dawida! Moja córka jest ci
ęŜko dręczona przez złego ducha. Lecz On nie odezwał się do 
niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: Odpraw j
ą, bo krzyczy za nami! 
Lecz On odpowiedział: Jestem posłany tylko do owiec, które pogin
ęły z domu Izraela. A ona 
przyszła, upadła przed Nim i prosiła: Panie, dopomó
Ŝ mi! On jednak odparł: Niedobrze jest 
zabra
ć  chleb  dzieciom  a  rzucić  psom.  A  ona  odrzekła:  Tak,  Panie,  lecz  i  szczenięta  jedzą  z 
okruszyn,  które  spadaj
ą  ze  stołów  ich  panów.  Wtedy  Jezus  jej  odpowiedział:  O  niewiasto 
wielka jest twoja wiara; niech ci si
ę stanie, jak chcesz! Od tej chwili jej córka była zdrowa." 
(Mateusza 15:22-28) 
 
"Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, poniewaŜ zbawienie bierze początek 
od 
śydów." 
(Jana 4:22) 
 
"Wolałbym  bowiem  sam  być  pod  klątwą  [odłączony]  od  Chrystusa  dla  [zbawienia]  braci 
moich, którzy według ciała s
ą moimi rodakami. Są to Izraelici, do których naleŜą przybrane 
synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie słu
Ŝby BoŜej i obietnice. Do nich 
nale
Ŝą  praojcowie,  z  nich  równieŜ  jest  Chrystus  według  ciała,  który  jest  ponad  wszystkim, 
Bóg błogosławiony na wieki. Amen."
 (Rzymian 9:3-5) 
 
Tak  więc  Pan  Jezus  był  śydem,  Józef  i  Maria  byli  śydami,  apostoł  Piotr  nazwany  przez 
rzymskich  katolików  pierwszym  papieŜem  takŜe  był  śydem,  no  i  oczywiście  apostoł  Paweł 
będący  autorem  większości  listów  Nowego  Testamentu  równieŜ  był  śydem.  O  pierwszych 
masowych  nawróceniach  nie-śydów  na  chrześcijaństwo  czytamy  dopiero  w  Dziejach 
Apostolskich 11:20.  W  przedstawianym  okresie  nie  moŜna  więc  mówić  o istnieniu  Kościoła 
Rzymsko  Katolickiego,  a  co  najwyŜej  o  istnieniu  Kościoła  Jerozolimsko  śydowskiego. 
 
      Jako Ŝe Nowy Testament dopiero się tworzył pierwsi chrześcijanie opierali się na pismach 
Starego  Testamentu,  który  stanowi  podwalinę  chrześcijaństwa  i  w  chrześcijaństwie  znajduje 
swe  spełnienie.  śydzi  za  natchnione  uznawali  te  księgi  Starego  Testamentu,  które  zostały 
pierwotnie  spisane  w  języku  hebrajskim.  Dlatego  teŜ  księga  Tobiasza,  Judyty,  Mądrości, 
Mądrości  Syracha,  Barucha  a  takŜe  obie  księgi  Machabejskie  były  przez  nich  odrzucane,  co 

background image

 

potwierdzają  źródła  historyczne  (Józef  Flawiusz  "Przeciw  Apionowi" 1:8).  TakŜe  Kościół 
Rzymsko  Katolicki  odrzucał  te  księgi  przez  kilkanaście  stuleci  i  dopiero  w  roku  1546  po 
Chrystusie  postanowił  dołączyć  je  do  Biblii  wraz z  niektórymi  apokryficznymi  fragmentami 
ksiąg Daniela i Estery. Lecz, jak to przy innej okazji powiedział Jezus, "od początku tak nie 
było."
  
(Mateusza 19:8) 
 
      Następnym  szokiem  moŜe  być  dla  większości  katolików  sposób  w  jaki  Jezus  Chrystus 
traktował  swoją  ziemską  matkę,  Marię.  Nie  dość,  Ŝe  nie  okazywał  jej  publicznie  Ŝadnych 
szczególnych  względów  to  na  dodatek  zamiast  zwracać  się  do  niej  w  słowach  "Matko, 
Mamo" uŜywał raczej obraźliwego zwrotu dystansującego Go od Jego ziemskiej rodzicielki: 
"Kobieto, Niewiasto": 
 
"Potem przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak, Ŝe nawet posilić się nie mogli. Gdy to 
posłyszeli  Jego  bliscy,  wybrali  si
ę,  Ŝeby  Go  powstrzymać.  Mówiono  bowiem:  Odszedł  od 
zmysłów. [...] Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stoj
ąc na dworze, posłali po Niego, 
aby Go przywoła
ć. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: Oto Twoja 
Matka  i  bracia  na  dworze  pytaj
ą  się  o  Ciebie.  Odpowiedział  im:  KtóŜ  jest  moją  matką  i 
/którzy/ s
ą braćmi? I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: Oto moja matka i moi 
bracia. Bo kto pełni wol
ę BoŜą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką." (Marka 3:20-21.31-35) 
 
"Gdy  On  to  mówił,  jakaś  kobieta  z  tłumu  głośno  zawołała  do  Niego:  Błogosławione  łono, 
które Ci
ę nosiło, i piersi, które ssałeś. Lecz On rzekł: Owszem, ale przecieŜ błogosławieni ci, 
którzy słuchaj
ą słowa BoŜego i zachowują je."  
(Łukasza 11:27-28) 
 
"A  kiedy  zabrakło  wina,  Matka  Jezusa  mówi  do  Niego:  Nie  mają  juŜ  wina.  Jezus  Jej 
odpowiedział: Czy
Ŝ to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? CzyŜ jeszcze nie nadeszła godzina 
moja?"
 (Jana 2:3-4) 
 
      Pan Jezus nie chciał jej w ten sposób upokorzyć czy zranić, lecz pragnął wyrazić w tych 
słowach  fakt,  iŜ  Maria  nie  była  Jego  rzeczywistą  matką  z  krwi  i  kości,  ale  posłuŜyła  Bogu 
jedynie jako naczynie, w którym przez Ducha Świętego został poczęty sam Syn BoŜy: 
"Anioł  Jej  odpowiedział:  Duch  Święty  zstąpi  na  Ciebie  i  moc  NajwyŜszego  osłoni  Cię
Dlatego  te
Ŝ  Święte,  które  się  narodzi,  będzie  nazwane  Synem  BoŜym."  (Łukasza 1:35) 
 
"A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką 
Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy."
 (Jana 1:14) 
 
      BoŜy Syn odciął się ostatecznie od swoich cielesnych powiązań z Marią w słowach, które 
wypowiedział do niej i do apostoła Jana wisząc na krzyŜu: 
 
"Kiedy  więc  Jezus  ujrzał  Matkę  i  stojącego  obok  Niej  ucznia,  którego  miłował,  rzekł  do 
Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Nast
ępnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny 
ucze
ń wziął Ją do siebie." (Jana 19:26-27) 
 
Dla  tej  samej  przyczyny  takŜe  pierwsi  chrześcijanie  nie  darzyli  Marii  jakimiś 
nadzwyczajnymi  względami,  ani  nie  traktowali  jej  jako  szczególnej  orędowniczki, 
pośredniczki czy wstawienniczki.  
 

background image

 

Była ona bardzo szczęśliwą i błogosławioną śydówką, która została wybrana przez Boga na 
naczynie  do  wydania  na  świat  obiecanego  Mesjasza,  lecz  po  śmierci  i  zmartwychwstaniu 
Jezusa  jej  rola  odchodzi  w  cień  i  po  raz  ostatni  słyszymy  o  Marii  w  Dziejach 
Apostolskich 1:14. 
 
Podobnie teŜ inni apostołowie Pana Jezusa uwaŜani dziś za wielkich - Piotr, Jan czy Paweł - 
wcale nie byli otaczani jakąś nadzwyczajną czcią, chwałą czy względami. Byli oni szanowani 
i  posiadali  autorytet,  jednakŜe  nie  byli  traktowani  jak  jacyś  nieomylni  guru  czy  'święci 
ojcowie', którym naleŜy się bezwzględne posłuszeństwo. Apostoł Paweł wypowiadając się na 
temat Piotra i Jana napisał: 
 
"Co się zaś tyczy stanowiska tych, którzy się cieszą powagą - jakimi oni dawniej byli, jest dla 
mnie bez znaczenia; u Boga nie ma wzgl
ędu na osobę - otóŜ ci, co są uznani za powagi, nie 
polecili  mi  oddawa
ć  czegokolwiek.  Wręcz  przeciwnie,  stwierdziwszy,  Ŝe  mnie  zostało 
powierzone  głoszenie  Ewangelii  w
śród  nieobrzezanych,  podobnie  jak  Piotrowi  wśród 
obrzezanych  -  Ten  bowiem,  który  współdziałał  z  Piotrem  w  apostołowaniu  obrzezanych, 
współdziałał  i  ze  mn
ą  wśród  pogan  -  i  uznawszy  daną  mi  łaskę,  Jakub,  Kefas  /czyli  Piotr/  i 
Jan,  uwa
Ŝani  za  filary,  podali  mnie  i  Barnabie  prawicę  na  znak  wspólnoty,  byśmy  szli  do 
pogan, oni za
ś do obrzezanych,"  
(Galacjan 2:6-9) 
 
"Gdy następnie Kefas (czyli Piotr) przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na 
to  zasłu
Ŝył.  Zanim  jeszcze  nadeszli  niektórzy  z  otoczenia  Jakuba,  brał  udział  w  posiłkach  z 
tymi, którzy pochodzili z poga
ństwa. Kiedy jednak oni się zjawili, począł się usuwać i trzymać 
si
ę  z  dala,  bojąc  się  tych,  którzy  pochodzili  z  obrzezania.  To  jego  nieszczere  postępowanie 
podj
ęli  teŜ  inni  pochodzenia  Ŝydowskiego,  tak  Ŝe  wciągnięto  w  to  udawanie  nawet  Barnabę
Gdy wi
ęc spostrzegłem, Ŝe nie idą słuszną drogą, zgodną z prawdą Ewangelii, powiedziałem 
Kefasowi  /czyli  Piotrowi/  wobec  wszystkich:  Je
Ŝeli  ty,  choć  jesteś  śydem,  Ŝyjesz  według 
obyczajów  przyj
ętych  wśród  pogan,  a  nie  wśród  śydów,  jak  moŜesz  zmuszać  pogan  do 
przyjmowania zwyczajów 
Ŝydowskich?" (Galacjan 2:11-14) 
 
      Apostoł Paweł publicznie skarcił apostoła Piotra (uwaŜanego przez rzymskich katolików 
za pierwszego papieŜa) za jego obłudne postępowanie i błędy doktrynalne! Miało to miejsce 
około  dwudziestu  lat  po  zmartwychwstaniu  Jezusa  Chrystusa!  Te  dwa  fragmenty  ukazują 
nam, iŜ Paweł szanował Piotra i uznawał jego słuŜbę, jednakŜe nie był mu ślepo uległy czy to 
pod  względem  zachowania  czy  teŜ  jeŜeli  chodziło  o  wyznawane  doktryny.  Piotrowi  to  w 
niczym nie przeszkadzało, ani teŜ nie uraŜało jego dumy, gdyŜ wcale nie uwaŜał się za kogoś 
nadzwyczajnego. 
 
      Pan Jezus wyraźnie przykazał swoim apostołom, aby nie byli tacy jak typowi przywódcy 
religijni: 
 
"Chcą,  by  ich  pozdrawiano  na  rynkach  i  Ŝeby  ludzie  nazywali  ich  Rabbi.  OtóŜ  wy  nie 
pozwalajcie  nazywa
ć  się  Rabbi,  albowiem  jeden  jest  wasz  Nauczyciel,  a  wy  wszyscy  braćmi 
jeste
ście. Nikogo teŜ na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, 
Ten w niebie. Nie chciejcie równie
ŜŜeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz 
Mistrz, Chrystus."
 (Mateusza 23:7-10) 
 
      Przywódcy  religijni  na  całym  świecie  lubią,  gdy  tytułuje  się  ich  „mistrzu,  nauczycielu, 
ojcze, pastorze, guru” czy „wasza świątobliwość' i uwaŜają za rodzaj zniewagi zwracanie się 

background image

 

do  nich  bezpośrednio  po  imieniu.  Lecz  wśród  uczniów  Jezusa  wszyscy  mieli  być  równi  i 
jednakowo  traktowani  bez  względu  na  piastowany  urząd.  Dlatego  teŜ  Piotr  nie  pozwalał,  by 
nazywano  go  „ojcem”  czy  tym  bardziej  „świętym  ojcem”.  Gdy  Piotr  i  Jan  dokonali 
pierwszego  publicznego  cudu  Piotr  powiedział  do  zdumionych  ludzi,  którzy  byli  świadkami 
uzdrowienia inwalidy: 
 
"Na  ten  widok  Piotr  przemówił  do  ludu:  MęŜowie  izraelscy!  Dlaczego  dziwicie  się  temu?  I 
dlaczego  tak
Ŝe  patrzycie  na  nas,  jakbyśmy  własną  mocą  lub  poboŜnością  sprawili,  Ŝe  on 
chodzi?"
 (Dzieje Apostolskie 3:12) 
 
      Podobnie  Piotr  zareagował,  gdy  pewien  poganin  usiłował  uczcić  go  bardziej  niŜ 
przeciętnego człowieka: 
 
"A  kiedy  Piotr  wchodził,  Korneliusz  wyszedł  mu  na  spotkanie,  padł  mu  do  nóg  i  oddał  mu 
pokłon.  Piotr  podniósł  go  ze  słowami:  Wsta
ń,  ja  teŜ  jestem  człowiekiem." 
(Dzieje Apostolskie 10:25-26) 
 
      Tak  więc  apostoł  Piotr  wcale  nie  uwaŜał  się  za  większego  od  innych  i  nie  pozwalał,  by 
zwracano  się  do  niego  w  jakiś  szczególny  sposób  lub  okazywano  mu  jakieś  nadzwyczajne 
względy. W swoim pierwszym liście napisał: 
 
"Starszych  więc,  którzy  są  wśród  was,  proszę,  ja  równieŜ  starszy,  a  przy  tym  świadek 
Chrystusowych  cierpie
ń  oraz  uczestnik  tej  chwały,  która  ma  się  objawić:  paście  stado  BoŜe, 
które jest przy was, strzeg
ąc go nie pod przymusem, ale z własnej woli, jak Bóg chce; nie ze 
wzgl
ędu na niegodziwe zyski, ale z oddaniem;" (1 Piotra 5:1-2) 
 
      Apostoł  Piotr  uwaŜał  się  za  jednego  z  wielu  starszych  i  biskupów.  Nie  domagał  się 
bezwzględnego  posłuszeństwa,  nie  groził,  nie  straszył  wyklęciem,  lecz  prosił  innych 
starszych  i  pasterzy,  aby  naleŜycie  i  godnie  swój  urząd  przed  Bogiem  sprawowali.  Podobną 
postawę widać takŜe bardzo wyraźnie w słowach apostoła Pawła: 
 

"Nie  mam  zaś  nakazu  Pańskiego  co  do  dziewic,  lecz  daję  radę  jako  ten,  który  - 

wskutek  doznanego  od  Pana  miłosierdzia  -  godzien  jest,  aby  mu  wierzono..  [...]  Ŝona 
zwi
ązana jest tak długo, jak długo Ŝyje jej mąŜ.  JeŜeli mąŜ umrze,  moŜe poślubić kogo chce, 
byleby  w  Panu.  Szcz
ęśliwszą  jednak  będzie,  jeŜeli  pozostanie  tak,  jak  jest,  zgodnie  z  moją 
rad
ą. A wydaje mi sięŜe ja teŜ mam Ducha BoŜego."  
(1 Koryntian 7:25.39-40) 
 
"ZauwaŜcie to, co /jest zresztą/ oczywiste! JeŜeli ktoś jest przekonany, Ŝe naleŜy do Chrystusa, 
niech
Ŝe  znów  weźmie  pod  własną  rozwagę  i  to,  Ŝe  my  równieŜ,  podobnie  jak  on,  jesteśmy 
Chrystusowi."
  
(2 Koryntian 10:7) 
 
"Nie  Ŝeby  okazać  nasze  władztwo  nad  wiarą  wasza,  bo  przecieŜ  jesteśmy  współtwórcami 
rado
ści waszej; wiarą bowiem stoicie."  
(2 Koryntian 1:24) 
 
      Nikt nie jest panem  nad wiarą chrześcijanina oprócz samego Chrystusa i Paweł mówił o 
tym  otwarcie!  Zbawienie  chrześcijanina  i  jego  trwanie  w  wierze  nie  jest  zaleŜne  od  innych 
ludzi  (czy  to  nauczycieli,  czy  pasterzy,  czy  biskupów  czy  kogokolwiek  innego),  gdyŜ 

background image

 

wszelkie urzędy apostolskie, nauczycielskie, prorocze czy pasterskie są powołane jedynie do 
współpracy  z  Bogiem  dla  posługi  Kościoła,  aby  umoŜliwić  jego  szybszy  wzrost  i 
przygotować wszystkich innych chrześcijan do duchowej posługi (Efezjan 4:11-12). Podobnie 
teŜ apostoł Jan kaŜe innym wierzącym polegać na pouczeniu i prowadzeniu Ducha Świętego 
(którego ma w sobie kaŜdy chrześcijanin) a nie na innych ludziach: 
 
"Co  do  was,  to  namaszczenie,  które  otrzymaliście  od  Niego,  trwa  w  was  i  nie  potrzebujecie 
pouczenia  od  nikogo,  poniewa
Ŝ  Jego  namaszczenie  poucza  was  o  wszystkim.  Ono  jest 
prawdziwe i nie jest kłamstwem. Tote
Ŝ trwajcie w nim tak, jak was nauczył." (1 Jana 2:27) 
      Zaś  ewangelista  Łukasz  zachwala  śydów  z  Berei,  którzy  nie  słuchali  ślepo  nauczania 
apostoła Pawła, lecz weryfikowali je z Pismami Starego Testamentu: 
 
"Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali 
Pisma, czy istotnie tak jest
." 
 (Dzieje Apostolskie 17:11) 
 
      Pierwsi chrześcijanie mocno trzymali się słów Pana Jezusa, który nauczał, iŜ do poznania 
prawdy  niezbędne  (ale  i  w  pełni  wystarczające)  jest  poleganie  na  Pismach  oraz  Duchu 
BoŜym: 
 
"A  Jezus  odpowiadając,  rzekł  im:  Błądzicie,  nie  znając  Pism  ani  mocy  BoŜej." 
(Mateusza 22:29) 
 
      Tak oto wszyscy byli równi i nie było przywódców wymagających ślepego posłuszeństwa 
ani  nauczycieli  zabraniających  kwestionowania  ich  teologii.  Wszystko  było  weryfikowane  z 
Pismem  Świętym  (2 Tymoteusza 3:16).  Pomimo  rozbieŜnych  dąŜeń  i  nieporozumień 
dogmatycznych  nikt  nikogo  nie  wyklinał,  jeŜeli  Jezus  Chrystus  pozostawał  drogą,  prawdą  i 
Ŝ

yciem  danego  człowieka  (Efezjan 4:1-7).  Jako  heretyków  traktowano  jedynie  tych 

chrześcijan,  którzy  głosili  nauki  podwaŜające  podstawy  chrześcijaństwa  -  na  przykład  wiarę 
w  mające  nastąpić  zmartwychwstanie  (2 Tymoteusza 2:16-18  oraz  1 Tymoteusza 1:20)  czy 
teŜ  wiarę  w  zbawienie  niezaleŜne  od  pełnionych  uczynków  (Galacjan 1:8,  2:16,  3:11,  5:4). 
Liczne  cuda  miały  miejsce  wszędzie  tam  gdzie  pojawiali  się  zwykli  chrześcijanie  i  Bóg 
przejawiał  się  w  ponadnaturalny  sposób  przez  wszystkich  wierzących  (Jana 14:12; 
1 Koryntian 12:7-11;  Galacjan 3:5;  Jakuba 5:15).  śycie  kaŜdego  chrześcijanina  opierało  się 
na  intymnej  społeczności  z  Jezusem  Chrystusem  (Jana 14:23).  Wielu  biskupów  -  łącznie  z 
samym apostołem Piotrem - miało Ŝony i dzieci (Marka 1:30; Łukasza 4:38; 1 Koryntian 9:5; 
1 Tymoteusza 3:2-4;  Tytusa 1:5-9).  Wszystko  było  dokładnie  na  odwrót  niŜ  w  późniejszym 
Kościele  Rzymsko  Katolickim.  Nie  ma  w  tym  jednak  nic  dziwnego  -  Kościół  Rzymsko 
Katolicki nie został jeszcze wówczas powołany do istnienia. 
 
Przez  pierwsze  trzysta  lat  od  momentu  powstania  kościoła  chrześcijańskiego  w  Jerozolimie 
chrześcijaństwo  funkcjonowało  według  zasad  przedstawionych  na  poprzedniej  stronie. 
Wierzący  byli  prześladowani  przez  Rzymian  i  inne  nacje  nie  tylko  z  powodu  wyznawanego 
monoteizmu,  ale  takŜe  ze  względu  na  swoje  pacyfistyczne  przekonania.  Idąc  za  nauką 
Chrystusa  Jego  pierwsi  wyznawcy  wyrzekali  się  stosowania  przemocy  nie  tylko  w  obronie 
własnej czy w ramach zemsty, ale takŜe odmawiali zabijania w obronie  Imperium czy teŜ w 
ramach 

zdobywania 

nowych 

ziem 

przez 

Cesarstwo 

(Mateusza 5:38-48, 

26:52; 

Łukasza 22:38.51;  Jana 18:36;  Rzymian 12:17-21;  Filipian 3:20;  1 Tesaloniczan 5:15; 
Hebrajczyków 11:13-16;  1 Piotra 3:9-14).  Dla  Rzymu,  którego  potęga  opierała  się  na  jego 
twardej  i  bezwzględnej  machinie  wojennej,  poglądy  głoszone  przez  chrześcijan  stanowiły 

background image

 

zagroŜenie dla istnienia samego Imperium. Dlatego teŜ raz po raz wybuchały prześladowania 
wyznawców  Chrystusa,  Który  jednak  zdobywał  sobie  coraz  większą  popularność  wśród 
mieszkańców  Cesarstwa.  W  owym  czasie  nie  było  człowieka  czy  teŜ  wąskiej  grupy  ludzi, 
którzy  rządzili  wszystkimi  wspólnotami  lub  narzucali  swoje  przekonania  i  dogmaty  reszcie 
chrześcijan. Wręcz przeciwnie, kościoły funkcjonowały na poziomie lokalnym i ściśle ze sobą 
współpracowały.  KaŜdy  z  nich  był  zarządzany  z  reguły  przez  kilku  starszych:  diakonów, 
prezbiterów  i  biskupów.  Oprócz  tego  w  kościołach  byli  nauczyciele  i  prorocy  a  takŜe 
ewangeliści  i  apostołowie,  którzy  prowadzili  działalność  misyjną.  Wbrew  pozorom  ta 
niezaleŜność  wspólnot  nie  powodowała  drastycznych  rozłamów  czy  herezji,  gdyŜ  nauki 
jawnie  sprzeczne  z  Pismami  oraz  nauczaniem  apostołów  były  przez  ogół  odrzucane,  zaś 
prześladowania  ze  strony  niewierzących  przyczyniały  się  do  jedności  chrześcijan  pomimo 
róŜnicy zdań na temat mniej istotnych zagadnień. Tak więc wszelkie błędne nauki nie miały 
większego wpływu na ogół kościoła, który uznawał Jezusa Chrystusa za centrum, esencję, cel 
i  sposób  Ŝycia  (1 Koryntian 1:13-31;  Galacjan 2:20;  Efezjan 2:20;  Kolosan 2:2-17).  Główne 
spory  dotyczyły  natury  Chrystusa,  ale  nikt  nie  kwestionował  wiary  w  Niego  jako  podstawy 
zbawienia.  Na  etapie  tym  moŜna  mówić  o  istnieniu  kościoła  katolickiego,  czyli  kościoła 
powszechnego. 
 
      JednakŜe nastał w końcu czas kiedy chrześcijaństwo stało się jednym z głównych wyznań 
w  Imperium  Rzymskim.  W  roku 313 n.e.  cesarz  Konstantyn I Wielki  na  mocy  edyktu 
tolerancyjnego  (zwanego  edyktem  mediolańskim)  uznał  chrześcijaństwo  za  pełnoprawną 
religię  w  Cesarstwie  Rzymskim  (uwaŜa  się,  Ŝe  chrześcijanie  stanowili  wówczas  aŜ  10% 
populacji). Oznaczało to zalegalizowanie chrześcijaństwa oraz powstanie organizacji czy teŜ 
systemu  Kościoła  Katolickiego  (Zgromadzenia  Powszechnego).  ChociaŜ  dzięki  dekretowi 
cesarskiemu  ustały  prześladowania,  jednakŜe  upolitycznienie  kościoła  miało  tragiczne  w 
skutkach konsekwencje. 
 

Cesarz  usiłował  wpływać  na  zalegalizowany  przez  siebie  kościół  katolicki: 

przewodniczył  on  pierwszemu  soborowi  Kościoła  w  Nicei  w  roku 325.  ChociaŜ  Konstantyn 
rok  wcześniej  ogłosił  się  chrześcijaninem,  jednak  nadal  pozostawał  wyznawcą  pogańskiego 
kultu Słońca NiezwycięŜonego. Pomimo to, kościoły lokalne  wciąŜ cieszyły się autonomią i 
równością.  JednakŜe  pozycja  i  rola  biskupów  w  dwóch  głównych  miastach  imperium  - 
Rzymie  i  Konstantynopolu  -  zaczęła  gwałtownie  wzrastać  dzięki  bliskim  kontaktom  z 
dworem  cesarskim  i  politycznym  Ŝyciem  Cesarstwa.  Ostatecznie  doprowadziło  to  do 
ogłoszenia  przez  Synod  rzymski  w  roku 382  prymatu  biskupa  Rzymu  nad  biskupami  we 
wszystkich  pozostałych  miastach  imperium.  Tym  samym  powołano  do  istnienia  Kościół 
Rzymsko-Katolicki, czyli kościół powszechny pod kierownictwem biskupa Rzymu. 
  
Jednocześnie  ówczesnemu  biskupowi  Rzymu,  Damazemu  I,  nadano  zaczerpnięty  z 
pogańskiej  tradycji  tytuł  Pontifex  Maximus  (NajwyŜszy  Kapłan)  czyniąc  go  pierwszym 
papieŜem,  czyli  głową  całego  nowo  powstałego  Kościoła  Rzymsko-Katolickiego. 
 
      Ustanowienie  jednego  człowieka  ponad  całym  kościołem  chrześcijańskim  było 
najbardziej brzemienną w skutkach decyzją. Weryfikacja starych i aprobata nowych doktryn, 
które  zobowiązani  byli  zaakceptować  wszyscy  pozostali  chrześcijanie  w  duŜej  mierze 
zaleŜała  od  opinii  biskupa  Rzymu.  I  chociaŜ  wszelkie  kwestie  sporne  miały  być 
rozwiązywane na ogólnopaństwowych zwołaniach biskupów lokalnych, jednakŜe decydujący 
głos  miał  właśnie  biskup  rzymski  i  jego  najbliŜsi  współpracownicy.  TakŜe  wszelkie 
waŜniejsze  decyzje  podejmowane  przez  niezaleŜne  do  tej  pory  kościoły  lokalne  musiały  od 
tego  momentu  uzyskać  uprzednią  aprobatę  kościoła  w  Rzymie.  Dalsze  umocnienie 

background image

 

przewodniej  roli  biskupa  rzymskiego  miało  miejsce  za  pontyfikatu  Leona I  (440-461),  który 
ogłosił  się  biskupem  powszechnym  całego  zachodniego  i  wschodniego  kościoła.  Doszło  do 
centralizacji  władzy  oraz  utworzenia  zupełnie  nowej  hierarchii  w  kościele  chrześcijańskim, 
rozpoczął  się  takŜe  proces  podziału  chrześcijan  na  duchowieństwo  i  laikat.  Ostateczne 
wyodrębnienie  się  Kościoła  Rzymsko-Katolickiego  miało  miejsce  w  692 roku  kiedy  to  na 
synodzie  trullańskim  nastąpiło  zerwanie  jedności  pomiędzy  kościołami  wschodnimi  a 
Kościołem  Rzymskim.  JednakŜe,  za  najwcześniejsze  wydarzenie  związane  z  powstaniem 
Kościoła  Rzymsko-Katolickiego  moŜna  uznać  uchwałę  Soboru  Konstantynopolitańskiego  z 
roku 381 - "kanon 3 stwierdzał, Ŝe biskup Konstantynopola powinien uzyskać drugie miejsce 
("cześć") po biskupie Rzymu [...].  
W tym momencie widać, Ŝe stolica Cesarstwa  równieŜ w randze kościelnej wysunęła się do 
przodu"  
       

JuŜ  wkrótce  okazało  się  czym  grozi  nieposłuszeństwo  wobec  Kościoła  Rzymskiego. 

W roku 381 cesarz Teodozjusz I ogłosił edykt uznający chrześcijaństwo za religię panującą - 
za  sprawą  biskupa  rzymskiego  Imperium  Rzymskie  stało  się  państwem  wyznaniowym  i 
rozpoczęły  się  prześladowania  pogan.  Represje  te  przybrały  na  sile,  gdy  w  391 roku  tenŜe 
cesarz  zakazał  prawnie  jakichkolwiek  praktyk  religijnych  poza  chrześcijańskimi.  Masowo 
prześladowani  jeszcze  sto  lat  wcześniej  chrześcijanie  zamienili  się  teraz  w  oprawców. 
JednakŜe  papieŜ  postanowił  zniszczyć  nie  tylko  pogan,  ale  takŜe  wszelkich  swoich 
przeciwników  i  heretyków  w  kościele  chrześcijańskim.  W  roku 438  cesarz  Teodozjusz II 
wydał  edykt  "Codex  Theodosianus",  na  mocy  którego  arianie  i  nestorianie  podlegali  karze 
ś

mierci.  Krwawe  wystąpienia  przeciw  poganom  i  heretykom  zostały  w  pełni  zaaprobowane 

przez papieŜa.  
 
Tak  więc  wczesna  forma  późniejszej  Inkwizycji  papieskiej  zaczęła  funkcjonować  zaraz  po 
utworzeniu  Kościoła  Rzymsko-Katolickiego  -  system  ten  splamił  się  krwią  tysięcy  ludzi  juŜ 
przy swym poczęciu. 
 
Jak mogło do tego dojść? Jak system powołujący się na Chrystusa - który przecieŜ przelał swą 
krew za kaŜdego człowieka - mógł zacząć mordować tysiące ludzi? Jak chrześcijanie, którym 
ich  Mistrz  zabronił  tytułowania  się  wszelkimi  nadzwyczajnymi  tytułami,  mogli  nazwać 
biskupa  Rzymu  NajwyŜszym  Kapłanem,  Zastępcą  Syna  BoŜego  (Vicarius  Filii  Dei)  czy  teŜ 
Ojcem  Świętym?  A  przecieŜ  w  swej  pierwotnej  postaci  Kościół  Rzymsko-Katolicki 
drastycznie  róŜnił  się  od  tego  co  znamy  obecnie:  nie  odprawiano  Mszy,  wieczerzę  Pańską 
spoŜywano  pod  postacią  chleba  i  wina  a  wielu  chrześcijan  nadal  nie  widziało  w  niej 
rzeczywistego  ciała  i  krwi  Chrystusa,  biskupi  Ŝenili  się  i  mieli  dzieci,  nie  czczono  posągów 
ani obrazów, nie istniał jeszcze powszechny kult zmarłych (w tym Marii) a jedyną istniejącą 
tradycją  była  porzucona  później  tradycja  apostolska.  Lecz  juŜ  od  chwili  narodzin  dało  się 
dostrzec  w  tym  systemie  przyszłą  bestię.  JednakŜe  Bóg  przewidział  tą  tragedię  i  objawił  ją 
apostołowi 

Janowi. 

 
      Zanim  zwrócimy  się  do  księgi  Apokalipsy  warto  wspomnieć,  iŜ  podobny  dramat  juŜ  raz 
miał  miejsce  w  historii  biblijnej.  Kapłani  Ŝydowscy  będący  potomkami  Aarona  mieli  być 
straŜnikami  BoŜych  przykazań  nadanych  za  pośrednictwem  MojŜesza.  Na  nich  spoczywała 
odpowiedzialność przewodzenia ludowi Boga Izraela: mieli walczyć z kłamstwem, grzechem 
i  herezjami  oraz  ukazywać  Izraelitom  prawdziwy  obraz  Boga  i  świata  duchowego  tak,  aby 
cały  lud  mógł  cieszyć  się  społecznością  z  Bogiem,  Jego  ochroną,  przychylnością  i 
błogosławieństwem.  Kto,  jeŜeli  nie  kapłani,  starsi  i  uczeni  w  Piśmie  miał  znać  prawdę  o 
Bogu,  Jego  woli  i  drodze  zbawienia?  Największą  tragedią  i  paradoksem  końca  Starego 

background image

 

Testamentu  jest  fakt,  iŜ  to  właśnie  kapłani,  zakonnicy-faryzeusze,  starsi  ludu  i  uczeni  w 
Piśmie (czyli Ŝydowscy teologowie) mieli najbardziej wypaczone pojęcie o Bogu, Jego woli i 
drodze  zbawienia.  To  właśnie  oni  najbardziej  sprzeciwiali  się  nauczaniu  Jezusa  Chrystusa 
oraz  doprowadzili  do  jego  niesprawiedliwego  procesu  i  poniŜającej  śmierci.  Tak  samo  Pan 
Jezus  nikogo  tak  bardzo  nie  krytykował  jak  przywódców  religijnych  -  potomków  Aarona, 
kapłanów  Boga,  znawców  BoŜego  Słowa,  gorliwych  faryzeuszy-zakonników  oraz  starszych 
ludu  -  straŜników  prawdy  i  moralności.  KtóŜ  by  pomyślał,  Ŝe  ci,  którzy  powinni  byli  być 
najbliŜej  Boga  za  czasów  Chrystusa  byli  w  rzeczywistości  Jego  największymi  wrogami?! 
KtóŜ by sądził, Ŝe dzieci Abrahama i Aarona tak bardzo zbłądzą, Ŝe staną się przeciwnością 
swoich  praojców?!  KtóŜ  by  przypuszczał,  Ŝe  ludzie,  którzy  poświęcili  swe  Ŝycie  dla  słuŜby 
BoŜej  byli  w  rzeczywistości  sługami  szatana  (Jana 8)?!  Pan  Jezus  nadzwyczaj  ostro 
wypowiadał się przeciwko tym, których uwaŜano za najbardziej religijnych ludzi na świecie: 

 

"WęŜe, plemię Ŝmijowe, jak wy moŜecie ujść potępienia w piekle?"  
(Mateusza 23:32) 
       

Rzecz  niemoŜliwa  i  absurdalna  stała  się  rzeczywistością:  ludzie  uwaŜani  za 

najmądrzejszych  i  najlepiej  znających  Boga,  ludzie  którzy  słusznie  doszukiwali  się  swych 
korzeni  w  Dawidzie,  Aaronie  i  Abrahamie  okazali  się  w  rzeczywistości  głupcami,  ślepymi 
przewodnikami,  wrogami  Boga  i  dziećmi  diabła.  Jak  mogło  do  tego  dojść?!  Co  było 
przyczyną ich niesłychanego i niewiarygodnego upadku?! JuŜ starotestamentowi prorocy bili 
na alarm: 
 
"Jak moŜecie mówić: Jesteśmy mądrzy i mamy Prawo Pańskie? Prawda, lecz w kłamstwo je 
obróciło kłamliwe pióro pisarzy." 
 (Jeremiasza 8:8) 
 
      Izraelici zamiast trzymać się Słowa BoŜego zaczęli przywiązywać większą wagę do jego 
interpretacji i tradycji wprowadzanych przez róŜnych wykształconych mędrców. Dlatego teŜ 
Pan Jezus oskarŜa przywódców religijnych cytując jeszcze innego proroka, Izajasza: 
 
"Wtedy przyszli do Jezusa faryzeusze i uczeni w Piśmie z Jerozolimy z zapytaniem: Dlaczego 
Twoi uczniowie post
ępują wbrew tradycji starszych? Bo nie myją sobie rąk przed jedzeniem. 
On  im  odpowiedział:  Dlaczego  i  wy  przest
ępujecie  przykazanie  BoŜe  dla  waszej  tradycji
Bóg przecie
Ŝ powiedział: Czcij ojca i matkę oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć 
poniesie.  Wy  za
ś  mówicie:  Kto  by  oświadczył  ojcu  lub  matce:  Darem  [złoŜonym  w  ofierze] 
jest  to,  co  dla  ciebie  miało  by
ć  wsparciem  ode  mnie,  ten  nie  potrzebuje  czcić  swego  ojca  ni 
matki.  I  tak  ze  wzgl
ędu  na  waszą  tradycję  znieśliście  przykazanie  BoŜe.  Obłudnicy,  dobrze 
powiedział  o  was  prorok  Izajasz:  Ten  lud  czci  Mnie  wargami,  lecz  sercem  swym  daleko  jest 
ode  Mnie.  Ale  czci  mnie  na  pró
Ŝno,  ucząc  zasad  podanych  przez  ludzi."  (Mateusza 15:1-9; 
Izajasza 29:13) 
 
      Przed  niebezpieczeństwem  polegania  na  ludzkiej  tradycji  -  pozornie  mądrej,  moralnej  i 
słusznej - ostrzega takŜe apostoł Paweł w liście do Kolosan (2:8-23 takŜe zob. Galacjan 1:14). 
To właśnie tradycja stała się powodem, dla którego przywódcy religijni i potomkowie Aarona 
stali  się  wrogami  Boga  i  kościołem  szatana  (Apokalipsa 2:9)  a  ich  nauka  stała  się 
demonicznym kwasem: 
 

background image

 

"I mówił do nich: Umiecie dobrze uchylać przykazanie BoŜe, aby swoją tradycję zachować. I 
znosicie  słowo  Bo
Ŝe  przez  waszą  tradycję,  którąście  sobie  przekazali.  Wiele  teŜ  innych  tym 
podobnych rzeczy czynicie."
  
(Marka 7:9.13) 
 
 
 
"Biada  wam,  uczeni  w  Piśmie  i  faryzeusze,  obłudnicy,  bo  obchodzicie  morze  i  ziemię,  Ŝeby 
pozyska
ć jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym 
piekła ni
Ŝ wy sami."  
(Mateusza 23:14) 
 
"Jezus  rzekł  do  nich  /do  swoich  uczniów/:  UwaŜajcie  i  strzeŜcie  się  kwasu  faryzeuszów  i 
saduceuszów!  Wówczas  zrozumieli, 
Ŝe mówił o wystrzeganiu się nie kwasu chlebowego, lecz 
nauki faryzeuszów i saduceuszów."
  
(Mateusza 16:6.12) 
 
      Czy w historii Nowego Testamentu podobne wypaczenie mogło się powtórzyć?! Mogło i 
powtórzyło  się!  Chrześcijańscy  przywódcy  religijni  zaczęli  coraz  bardziej  polegać  na 
tworzącej  się  tradycji  chrześcijańskiej  a  Słowo  BoŜe  przestało  odgrywać  przewodnią  rolę. 
Obecnie tradycja jest uznawana przez Kościół Rzymsko-Katolicki za równą Słowu BoŜemu, 
co  podobnie  jak  w  przypadku  kapłaństwa  Ŝydowskiego  jest  powodem  odstępstwa. 
Przykładów  nie  trzeba  szukać  daleko.  JuŜ  powyŜej  wspomniano,  Ŝe  Kościół  zaakceptował 
przemoc  i  rozlew  krwi  w  obronie  wiary  oraz  jako  ostateczne  narzędzie  krzewienia  wiary. 
Upolitycznienie  kościoła  doprowadziło  do  aprobaty  zabijania  przy  zbrojnym  rozwiązywaniu 
konfliktów  politycznych.  Jeszcze  w  czasie  ostatniej  Wojny  Światowej  kapłani  błogosławili 
wiernych  katolickich  i  ich  broń,  aby  dobrze  im  się  zabijało  wrogów  ojczyzny.  Poza  tym, 
Kościół  Rzymski  wprowadził  stopniowo  obok  kultu  niewidzialnego  Trójjedynego  Boga 
dodatkowy  kult  zmarłych,  kult  bogini-matki  oraz  kult  obrazów  i  relikwii  zaakceptowany 
ostatecznie  na  synodzie  w  Konstantynopolu  dopiero  w  roku  843.  Ponadto  wprowadzono 
ofiarę  Mszy  Świętej  jako  dopełnienie  braków  ofiary  Chrystusa  przez  jej  odtwarzanie  oraz 
uzaleŜniono  społeczność  z  Chrystusem  i  tym  samym  zbawienie  wierzących  od  spoŜywania 
istoty  Chrystusa  w  Eucharystii.  Innym  bezdyskusyjnym  przykładem  odstępstwa  jest  takŜe 
przymusowy celibat wszystkich kapłanów, podczas gdy Słowo BoŜe mówi wyraźnie: 
 
"Rzekli Mu uczniowie: Jeśli tak ma się sprawa człowieka z Ŝoną, to nie warto się Ŝenić. Lecz 
On  im  odpowiedział:  Nie  wszyscy  to  pojmuj
ą,  lecz  tylko  ci,  którym  to  jest  dane.  Bo  są 
niezdatni do mał
Ŝeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małŜeństwa, 
których  ludzie  takimi  uczynili;  a  s
ą  i  tacy  bezŜenni,  którzy  dla  królestwa  niebieskiego  sami 
zostali bez
Ŝenni. Kto moŜe pojąć, niech pojmuje!"  
(Mateusza 19:10-12) 
 
"Biskup  więc  powinien  być  nienaganny,  mąŜ  jednej  Ŝony,  trzeźwy,  rozsądny,  przyzwoity, 
go
ścinny, sposobny do nauczania, nieprzebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, 
ale  opanowany,  niekłótliwy,  niechciwy  na  grosz,  dobrze  rz
ądzący  własnym  domem, 
trzymaj
ący dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele 
własnego  domu,  jak
ŜeŜ  będzie  się  troszczył  o  Kościół  BoŜy?  Duch  zaś  otwarcie  mówi,  Ŝe  w 
czasach  ostatnich  niektórzy  odpadn
ą  od  wiary,  skłaniając  się  ku  duchom  zwodniczym i  ku 
naukom  demonów
.  [Stanie  si
ę  to]  przez  takich,  którzy  obłudnie  kłamią,  mają  własne 
sumienie  napi
ętnowane.  Zabraniają  oni  wchodzić  w  związki  małŜeńskie,  [nakazują

background image

 

10 

powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem 
wierz
ący i ci, którzy poznali prawdę." (1 Tymoteusza 3:2-5; 4:1-3) 
 
      W  Słowie  BoŜym  celibat  duchownych  jest  dobrowolnym  wyborem  (potwierdza  to  takŜe 
apostoł  Paweł  w  7 rozdziale  pierwszego  listu  do  Koryntian),  lecz  przywódcy  Kościoła 
Rzymskiego  zabraniają  wchodzić  w  związki  małŜeńskie  swoim  biskupom,  księŜom, 
mnichom i zakonnicom trzymając się własnej tradycji przeciwnej przykazaniom Pana Jezusa i 
pierwszych  apostołów.  Listę  oraz  opis  głównych  błędów  i  wypaczeń  Kościoła  Rzymskiego, 
które trwają dzięki tradycji wbrew BoŜym przykazaniom przedstawiono na stronie:  
 

http://nickycruz.ovh.org/Lista_doktryn.html