background image

Formacje wojskowe w Rzeczypospolitej Szlacheckiej

     Zarówno w armii koronnej, jak i litewskiej już u schyłku XVI wieku obok oddziałów zaciąganych w kraju i 
zorganizowanych według wzorów narodowych pojawiły się formacje werbowane za granicą : piechota i jazda 
węgierska, niemiecka oraz piechota szkocka. Później zrezygnowano z żołnierzy-cudzoziemców powołując do 
tych oddziałów Polaków. Pierwsze takie regimenty, cudzoziemskie z nazwy utworzono w 1629 roku ; masowo 
pojawiły się one w drugiej połowie XVII wieku. Dla odróżnienia od wojsk zorganizowanych według wzorów 
staropolskich, zwanych autoramentem lub zaciągiem narodowym albo polskim, nazywano je wojskami 
cudzoziemskiego autoramentu.
     Konnicę polskiego autoramentu tworzono według tzw. systemu towarzyskiego. Jednostką organizacyjną i 
taktyczną była rota, później zwana chorągwią. Składała się ona z silnego pocztu rotmistrza, porucznika, 
chorążego i odpowiedniej ilości pocztów towarzyskich. Formowano ją dając list zapowiedni chętnemu do 
zaciągu; osoba ta zostawała rotmistrzem. Z początkiem XVII wieku w jeździe polskiej występowały dwa 
zasadnicze typy : ciężkozbrojna husaria i lekkozbrojna jazda tzw. kozacka, której nie należy mylić z jazdą 
Kozaków zaporoskich.
      Jazda cudzoziemskiego zaciągu występowała w Polsce w postaci ciężkozbrojnej arkebuzerii i lżejszej 
rajtarii. Arkebuzerzy zanikli  w połowie XVII stulecia. Utrzymali się natomiast rajtarzy. Zorganizowali zostali 
tak jak jazda w Zachodniej Europie, w silne regimenty złożone ze sztabu i kilku (do 10) kompanii, podzielonych 
na kapralstwa i roty. 
     W skład formacji pieszych wchodziły w Polsce piechoty typu polskiego, węgierskiego i niemieckiego oraz 
dragonia. Piechotę „polską” i „węgierską” od czasów Batorego poza umundurowaniem nic nie różniło. 
Zorganizowana była w roty po kilkaset ludzi, z rotmistrzem na czele i dzielące się na setki pod dowództwem 
poruczników i dziesiątki dowodzone przez dziesiętników. Żołnierze uzbrojeni byli jednolicie, naprzód w 
rusznice, później w muszkiety, poza tym w szable i siekierki. 
     Zupełnie inaczej przedstawiała się organizacja piechoty typu niemieckiego. Charakteryzowały je 
rozbudowane sztaby i podział na kompanie, dzielące się z kolei na kapralstwa i roty po 6 ludzi z gejfrajterami na 
czele. Początkowo co najmniej połowa żołnierzy uzbrojona była w piki, reszta w muszkiety, w latach 
trzydziestych XVII ilość muszkieterów uległa zwiększeniu do 2/3 składu regimentu.
     Dragonia w wojsku koronnym pojawiła się w roku 1618, w litewskim w 1621. Wkrótce doceniono u nas jej 
znaczenie jako doskonałego wsparcia ogniowego jazdy w działaniach szybkich. Zorganizowani i uzbrojeni byli 
– podobnie jak piechota typu niemieckiego – w regimenty i kompanie, czasem w mniejsze szwadrony. Do walki 
stawali pieszo, przemieszczali się zaś konno.
     Organizacja artylerii polskiej była podobna do organizacji artylerii w Cesarstwie, czyli stworzone zostały dwa 
korpusy (koronny i litewski) artylerii z generałem, czyli starszym nad armatą na czele. W skład korpusu, obok 
personelu artyleryjskiego, wchodzili również inżynierowie. Osobnymi jednostkami były artyleryjskie załogi 
zamków i twierdz, podległe bezpośrednio dowódcy obrony.