background image

 

 

 

str. 1 

 

 

 

 

 

 

   

background image

 

 

 

str. 2 

 

 

 
 
 
 
 
 

       VIKING

 

 
 
         Jenika  Snow

 

 
 
 
    
 
 
                          Tłumaczenie : W&K 
 
 

Wszystkie tłumaczenia w całości należą do autorów książek jako ich 
prawa autorskie, tłumaczenie jest tylko i wyłącznie materiałem 
marketingowym służącym do promocji twórczości danego autora. 
Ponadto wszystkie tłumaczenia nie służą uzyskiwaniu korzyści 

materialnych, a co za tym idzie każda osoba, wykorzystująca treść 
tłumaczenia w celu innym niż marketingowym, łamie prawo. 

background image

 

 

 

str. 3 

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

 

background image

 

 

 

str. 4 

 

 

 

 

 

 

Ona będzie jego największym podbojem. 

 

INGRID 

 

Powinnam się go bać, tego brutalnego człowieka z przemocą i krwią wypisaną na 

twarzy. Ale uratował mnie przed śmiercią. Był wikingiem, człowiekiem, który brał to 

co chciał. Nie mogłam odważyć się i odejść w swoją stronę. 

 

On rościł sobie do mnie prawo. 

 

Teraz byłam jego i nie chciałam z tym walczyć. 

 

GUNNAR 

Od chwili, gdy zobaczyłem Ingrid wiedziałem, że chce jej jako mojej przyszłej żony i 

matki moich dzieci. Mogę pokonać najdłuższą drogę, aby trzymać ją u swojego boku, 

aby ją zdobyć, nie pozwolę jej odejść. Mogę pozwolić jej odejść, odnaleźć własną drogę, 

ale prawdą jest, że będę podążał za nią. 

 

Jestem wikingiem, dzikusem, niebezpiecznym i gwałtownym. Szukałem Ingrid przez 

całe moje życie. Nie zdawałem sobie z tego sprawy, dopóki nie spojrzałem jej w oczy. 

 

Ona będzie moja. Nic innego się nie liczy. 

 

Ostrzeżenie: Mam nadzieję, że lubisz aroganckich, brudnych i gotowych do pościgów 

za kobietą, której chcesz, ponieważ w tej historii jest wszystkiego po trochu. Jest 

brudna, zupełnie niewiarygodna i prawdopodobnie te fakty historyczne nie są 

prawdziwe, ale jest zabawnie, gorąco i trafia w sedno. To jest to, więc ciesz się 

przejażdżką. 

 

 Ilość rozdziałów: 8+epilog 

 

 

 

 

background image

 

 

 

str. 5 

 

 

 

Spis treści

 

Rozdział pierwszy ................................................................................. 6 
INGRID ....................................................................................................... 6 
Rozdział drugi ...................................................................................... 9 
GUNNAR ..................................................................................................... 9 
INGRID ..................................................................................................... 10 
Rozdział trzeci ................................................................................... 13 
GUNNAR ................................................................................................... 13 
INGRID ..................................................................................................... 14 
GUNNAR ................................................................................................... 15 
Rozdział czwarty ................................................................................ 17 
GUNNAR ................................................................................................... 17 
Rozdział piaty .................................................................................... 21 
INGRID ..................................................................................................... 21 
Rozdział szósty .................................................................................. 25 
GUNNAR ................................................................................................... 25 
INGRID ..................................................................................................... 27 
Rozdział siódmy ................................................................................. 30 
GUNNAR ................................................................................................... 30 
INGRID ..................................................................................................... 32 
Rozdział ósmy .................................................................................... 36 
INGRID ..................................................................................................... 36 
GUNNAR ................................................................................................... 39 
Epilog................................................................................................. 40 
GUNNAR ................................................................................................... 40 
INGRID ..................................................................................................... 41 

background image

 

 

 

str. 6 

 

 

 

Rozdział pierwszy 

 

INGRID 

 

Powinnam  była  wyjechać,  kiedy  wszyscy  inni  wyjeżdżali.  Teraz  byłam 

pewna, że umrę … albo nawet gorzej. Wiedzieliśmy, że przyjadą, słyszeliśmy, 

że  niszczą,  biorą  wszystko  jakby  była  to  ich  własność.  Ale  zabrakło  nam 

czasu. Przybyli tutaj, a ja byłam jedyną osobą, która musiała się upewnić czy 

wszyscy  stąd  zostaną  bezpiecznie  ewakuowani.  To  był  nasz  dom,  wszyscy 

chcieli go bronić, ale nie jesteśmy głupcami. Chcieliśmy przetrwać. 

Był  środek  nocy,  księżyc  świecił  wysoko,  a  jego  blask  oświetlał  drogę, 

którą  przyjadą  to  wszystko  zniszczyć.  Nie  miałam  zbyt  wiele  czasu,  aby 

zabrać wiele. 

Złapią mnie, jeśli zaraz stąd nie odejdę. 

Złapią mnie. Zniszczą mnie. 

Są dzicy. Są zwierzętami, tylko mają w sobie część człowieka. Ich celem jest 

zdobyć i splądrować. 

Zapach  ognia  z  mojego  palącego  się  domu  uderza  we  mnie.  Nie  mogę 

oddychać. Łzy płyną po moich policzkach, nie mogę ich powstrzymać, nawet 

jeśli  bym  próbowała.  Chwytam  swoją  torbę,  a  w  drugiej  ręce  trzymam  małe 

ostrze. Gdybym musiała walczyć, zrobię to każdą uncją mojej siły. Cofam się, 

ale słyszę chichoty i jęki mężczyzn, zabierają to co nie należy do niech. 

Idę przez las w stronę potoku, aby dotrzeć do najbliższej wioski.  Inni, 

którzy  stąd  uciekli  mieli  ostrzec  tamtych.  Wątpiłam,  że  będę  w  stanie  ich 

dogonić.  Nie  byłam  łowcą  ani  wędrowcą.  Będę  ich  szukać,  ale 

prawdopodobnie umrę zanim ich znajdę. 

Boże, to taka przygnębiająca myśl. Moje życie może się skończyć zanim 

jeszcze się zaczęło. 

Ale wszyscy uciekli. Więc to wszystko nic nie znaczy. 

 

Gdzie  idziesz  ?  –  Szorstkie  słowa  rozbrzmiewają  za  moimi  plecami, 

zanim  zdążę  się  ruszyć  ktoś  mnie  łapie  za  włosy  i  szarpie  do  tyłu. 
Krzyczę, moja torba spada na ziemię. Sięgam po nóż, staram  się 

background image

 

 

 

str. 7 

 

 

 

wyrwać, albo przynajmniej złagodzić ból. Trzymam nóż blisko, gotowa 

aby go użyć. 

Ciągnie  mnie  na  środek  wioski  i  rzuca  na  ziemię.  Płaczę,  mój  wzrok  

jest  rozmyty,  moje  serce  ściśnięte.  Przyszli  do  mnie.  Mieli  brudne  twarze, 

ogromne ciała i rogate hełmy

1

. Wyglądają przerażająco, jak demony posłane 

na  nas,  aby  nas  zamęczyć.  Wiedziała,  co  ma  nadejść,  ale  walczę  rękami         

i  nogami.  Bestia  staje  naprzeciw  mnie,  a  ja  wyciągam  ostrze  i  wbijam  mu 

prosto w jelita. Jęczy, a ja czuję odrobinę przyjemności, wiedząc, że to ja go 

skrzywdziłam.  Spodziewam  się,  że  teraz  nadejdą  ciosy,  które  z  pewnością 

będę mocniejsze za zadanie mu bólu. Mężczyzna, który naprzeciw mnie, jest 

gotowy  do  walki.  Rozglądam  się,  widzę  płonącą  wioskę  za  moimi  plecami, 

płomienie i dym. 

Płaczę. 

Krzyczę z bólu. 

Czuję zapach krwi w powietrzu. 

Czuję  siłę  moich  wrogów,  którzy  mnie  otaczają.  To  wszystko  stało  się 

nagle.  Słyszę  w  pobliżu  mnie  walkę,  spodziewam,  że  kolejna  będzie  z  moim 

udziałem, dostanę cios, który zakończy moje życie. Ale nie przyszedł po mnie. 

Zapadła cisza. Podnoszę głowę i rozglądam się. Wikingowie, którzy zniszczyli 

moją wioskę, leżeli wokół mnie, ich ciała były zakrwawione, połamane. Moje 

serce  tłucze  w  piersi,  mam  sucho  w  gardle.  Gęsty  dym  otacza  mnie  niczym 

płaszcz, ale lęk nadal pozostaje. Kto zabił moich wrogów. 

I  wtedy  słyszę  ciężkie  kroki,  zbliżające  się  do  mnie,  ale  dym 

uniemożliwia zobaczenie czegokolwiek. Próbuje wstać, ale moje nogi nie chcą 

współpracować. Słyszę serce łomoczące i czuję tętno na mojej szyi. 

 

background image

 

 

 

str. 8 

 

 

 

Mężczyzna,  który  się  pojawił,  nie  jest  ani  moim  wybawicielem,  ani 

bohaterem,  który  mnie  dziś  uratował.  Może  i  zabił  tych  ludzi,  którzy  mnie 

skrzywdzili, ale on nadal jest wikingiem. 

Jego  włosy  są  krótkie  i  ciemne,  ma  zarzuconą  skórę,  futro  i  krew 

moich  wrogów  …  którą  miał  na  sobie.  Był  taki  sam  jak  reszta,  co 

terroryzowała  moją  wioskę,  ich  też  zabił,  a  teraz  przeszedł  po  mnie.  Wtedy 

widzę za jego plecami mężczyzn. To jasne, że byli z nim, częścią jego klanu, 

te  same  tarcze,  te  same  barwy.  Ich  koncentracja  na  mnie.  Rozmawiali  ze 

sobą  w  swoim  dialekcie,  którego  nie  znałam.  Kiedy  wiking  naprzeciw  mnie 

coś mówi, tym razem do mnie, nie rozumiem. Nie wiem czy chcą mnie zabić 

jak tamci, czy też jeszcze gorzej. 

 

Proszę,  nie  rozumiem  was.  Nie  wiem  co  się  dzieje.  Podnoszę  ręce  do 
góry, widzę na nich brud i krew. Oni chyba też mnie nie rozumieją. 

 

Ty nas się boisz. – Ten pierwszy, którego zobaczyła, mówi do mnie, jego 
słowa są z grubym akcentem. Zna mój język. 

 

Tak. – Szepczę. Nie było sensu kłamać. Widział mój strach.  Wypisane 
to było na mojej twarzy. 

 

Nie  musisz  się  nas  bać.  –  Wyciąga  do  mnie  rękę  i  chociaż  powinnam 
się  bać,  uciekać,  to  czułam  się  bezpieczna.  Nie  wiem  czy  to  co  mówi 

jest  prawdę,  ale  zabili  tamtych  mężczyzn,  którzy  zniszczyli  mój  dom, 

którzy  mieli  zamiar  zrobić  ze  mną  różne  rzeczy.  Oni  już  mogli  mnie 

skrzywdzić dziesięć razy, ale do tej pory tego nie zrobili. Podnoszę rękę 

i wsuwam ją w jego, większą, pokrytą krwią, silną. Pomaga mi wstać. 

Muszę podnieść głowę, aby spojrzeć w jego twarz. Był ogromny, szeroki 

i  umięśniony.  Wiedziałam  jego  oczy,  jasny  błękit,  które  nie  wyglądały 

na  przyjazne.  Widziałam  w  nich  przemoc  i  niebezpieczeństwo. 

Zdawałam sobie sprawę, ze zniszczeń wokół nas. Czułam, jak pozostali 

dwaj  mężczyźni  nas  obserwują.  Wiedziałam,  że  chce  coś  powiedzieć,  

ale nie wiedziałam co, całkowita dezorientacja, lekki strach … i ciepło. 

A  potem  delikatnie  podniósł  dłoń,  położył  na  moim  policzku  i 

powiedział głębokim męskim głosem. 

 

Jesteś moja, kobieto. – Nie wiedziałam, jaki spotka mnie los, ale w tej 
chwili nie miałam wiele do stracenia. 

background image

 

 

 

str. 9 

 

 

 

Rozdział drugi 

 

GUNNAR 

 

Prowadzę moich  ludzi  przez  las,  aby  dostać  się  na  łódź,  a  potem 

z powrotem do naszej wioski. Moje myśli są zajęte moją nową żoną. Patrzę na 

kobietę  …  moją  kobietę.  Jest  mała,  jej  blond  włosy  są  poplamione  krwią. 

Patrzy  na  mnie,  a  jej  szeroko  otwarte  niebieskie  oczy  są  zmieszane,  może 

widzę  w  nich  strach.  Powiedziałem  jej,  że  jest  moja  i  była.  Od  chwili  gdy  ją 

zobaczyłem,  gdy  wojowniczka  wyszła  z  niej,  wiedziałem,  że  muszę  mieć  ją 

jako swoją żonę. Nie chciałem, żeby się mnie bała, żeby bała się nas. 

Patrzę na nią i moje serce bije w dzikim tempie. Widziałem, jak klęczy 

na ziemi, mając w oczach strach, ale miała w sobie siłę. 

Przez  kilka  dni  śledziliśmy  tamtą  grupę.  Przychodziliśmy  co  noc 

polując  na  nich,  wreszcie  ich  znaleźliśmy.  Byli  bękartami,  klanem  który 

chodził  z  wioski  do  wioski,  twierdząc,  ze  należą  do  nich.  Kiedy  po  raz 

pierwszy  spotkaliśmy  tych  dzikusów  weszli  do  naszej  wioski  i  zabili  wielu 

naszych  ludzi.  Może  i  jesteśmy  brutalni  i  nie  przebaczaliśmy  łatwo,  ale  nie 

byliśmy   zimnokrwistymi   mordercami.    Nie    czerpaliśmy    przyjemności 

z krzyków naszych ofiar. 

 

Co z nią  zrobisz  ?  –  Pyta  Thorsen,  swoim  grubym  głosem.  Mówił 

w naszym ojczystym języku. Wiedziałem, że ona tego nie zrozumie, ale 

chciałem  żeby  to  wiedziała.  Nie  chciałem,  żebyśmy  mieli  przed  nią 

sekrety.  Prawdą  jest,  że  chciałam  zakończyć  przemoc  tamtego  klanu. 

Chciałem, żeby ta kobieta stała się moją. Chciałem mieć ją jako swoją 

żonę, jako kobietę, która da mi silne córki i potężnych synów. Kiedy po 

raz  pierwszy  zobaczyłem  tego  małego  wojownika,  księżniczkę, 

wiedziałem, że ona będzie moja. 

 

On  chce  jej  dla  siebie.  –  Mówi  Viggo,  inny  wojownik  w  mojej  grupie. 
Zawsze  trzymał  się  z  daleka,  koncertował  na  treningu,  ale  kiedy 
szliśmy na wioskę poszedł z nami. 

Patrzę na kobietę. Nie znam nawet jej imienia, ale nie muszę go znać, 

żeby być pewnym, że jest moja na każdy możliwy sposób. 

background image

 

 

 

str. 10 

 

 

 

 

 

INGRID 

 

Nie  wiem  dokąd  mnie  zabierają,  ale  mnie  nie  skrzywdzili,  a  właściwie 

jeden  z  nich,  wiking,  którego  zobaczyłam  pierwszego  wydawał  się  być  

w  stosunku  do  mnie  delikatny.  Po  tym  jak  potknęłam  się  o  kłodę,  złapał 

mnie  w  pasie  swoimi  silnymi  ramionami.  Odwróciłam  głowę  i  wpatrywałam 

się w tego wikinga. 

 

Gunnar.  –  Przez  sekundę  trzymał  dłonie  na  mnie,  jego  wielkie  ciało 
przyciśnięte do mojego. – Jestem Gunnar. – Ukłonił się. Poczucie jego 
silnego,  wielkiego  i  twardego  ciała  przy  mnie,  jego  siła  otaczała  mnie, 

sprawił, że poczułam się kobietą. 

 

Ingrid.  –  Udaje  mi  się  powiedzieć,  mój  głos  był  miękki,  a  oddech 

przyśpieszył. – Patrzę jak jego oczy się zmieniają, kiedy patrzy na moje 

usta.  Myślę,  że  chciałby  mnie  w  tym  momencie  pocałować,  dla 

niektórych może to wydawać się szalone, ale w tym momencie bym się 

mu poddała. Staliśmy tak przez długie sekundy, przyglądając się sobie 

i  oddychając.  Wpatrywał  się  we  mnie.  –  Dokąd  idziemy  ?  –  Pytam,  to 

jedyne słowa, które mogę w tej chwili powiedzieć. 

 

Na  nasz  statek.  – Mówi  jeden  z  mężczyzn.  –  Musimy odpłynąć. 

– Ruszam przed Gunnarem, przede mną idzie jeden z jego ludzi a drugi 

za moim wikingiem. 

Moim wikingiem ? 

Próbuje poukładać myśli w mojej głowie. Muszę skupić się nad tym, co 

mam  teraz  zrobić.  Pobyt  z  Gunnarem  wydaje  się  najlepszym  rozwiązaniem, 

abym została przy życia, ale nie wiedziałam, czy on nie odejdzie i nie zostawi 

mnie na pastwę swojej wioski. Prawda jest taka, że kochałam swoją wioskę, 

moją  społeczność,  ale  chciałam  ją  opuścić.  Chciałam  znaleźć  inne  miejsce. 

Odnaleźć  siebie.  Nie  mam  pojęcia  jak  mam  się  teraz  tego  dowiedzieć.  W 

wieku dziewiętnastu lat byłam już stara.

Nie miałam dzieci ani męża. 

 

 

 

 

 

 

Może wydawać się to dziwne, ale w ich kulturze tak było/jest. 

background image

 

 

 

str. 11 

 

 

 

Chciałam tych rzeczy. Ale nie chciałam iść ścieżką tą, którą wybrali dla mnie 

inni. 

Szliśmy tak przez wiele godzin. Moje stopy bolały, a kiedy mój brzuch 

zaburczał, poczułam że mnie zatrzymuje. Gunnar był obok mnie, jego wzrok 

był wyrazisty i intensywny, skupiony na mnie. 

 

Jedz i pij. – Dał mi butelkę, którą miał za pasem. Potem podał kawałek 
suszonego  mięsa,  soloną  wołowinę.  Nie  miałam  wątpliwości,  że 

zachował  ją  dla  mnie,  ale  się  nie  skarżę.  Z  pewnością  zauważył  mój 
głód. Mężczyźni za nami cicho coś szeptali, ale ja byłam skupiona tylko 
na Gunnarze. 

Ruszyliśmy dalej, bolały mnie nogi, nie wiedziałam jak długo dam radę 

iść.  Ale  potem  zobaczyłam  wodę  …  i  przerażający  statek.  Przeszliśmy  przez 

polanę  na  której  stali  inni  wikingowie.  Gunnar  chwycił  mnie  za  rękę    

i przyciągną do siebie. 

 

Nie  jesteś  niewolnikiem.  –  Powiedział  swoim  głębokim,  chrapliwym 
głosem.  –  Możesz  odejść  wolno.  –  Byłam  trochę  oszołomiona,  bo 

założyłam,  że  mi  na  to  nie  pozwoli.  To  prawda,  nie  skrzywdzili  mnie, 

nawet  się  zatroszczyli,  ale  to  jak  mnie  zmusili,  abym  z  nimi  poszła 

myślałam,  że  nie  mam  wyboru.  Wskazał  w  lewą  stronę.  –  Tam  są 

wioski  zniszczone  przez  bandytów.  Wskazał  w  prawo.  –  Tam 

prawdopodobnie  może  ktoś  być,  jeżeli  był  sprytny.  –  Tak,  wszystkie 

wioski  w  okolicy  były  małe,  ale  wiedzieliśmy  jak  przetrwać.  –  Albo  … 

–  patrzę  na  niego  ponownie.  Moje  serce  podchodzi  do  gardła,  te 

nieznane uczucia uderzają we mnie. – Możesz jechać z nami, ze  mną. 

–  Przełykam  gulę  w  gardle,  spoglądam  w  lewo,  dobrze  wiedziałam,  co 
tam  znajdę.  Nic  co  bym  chciała.  Ale  gdybym  poszła  z  Gunnarem 

miałabym  przygodę,  zdobyła  doświadczenie.  Gdybym  poszła  z  nim, 

mogłabym spróbować jak to jest żyć normalnie. 

 

Tak po prostu pozwolisz mi odejść ? – Może to było głupie pytanie, ale 

nie  potrafiłam  powstrzymać  słów.  Ale  on  nie  odpowiedział.  Miałam 
wrażenie, że ten wiking poszedłby ze mną aż po krańce świata, by być 
blisko mnie. 

Kilka  sekund  później  zerkam  w  dół,  wiem  czego  chcę,  ale  nadal  nie 

mogę podjąć decyzji. Bałam się życia. Mogłam szukać nowej wsi, ale nie  było 

background image

 

 

 

str. 12 

 

 

 

gwarancji,  że  ją  znajdę.  A  nawet  gdyby,  mogłaby  się  powtórzyć  podobna 

sytuacja  do  tej.  Nie  miałam  żadnych  perspektyw.  Podnoszę  głowę  i  patrzę     

w jego niebieskie oczy. Może taki jest mój los. Boże to bogowie zesłali mi jego 

i  dali  szansę  na  doświadczenie  i  zrozumienie  życia.  Wiedziałam,  że  muszę      

i chce to zrobić. 

 

Chciałabym pójść z tobą. 

background image

 

 

 

str. 13 

 

 

 

Rozdział trzeci 

 

GUNNAR 

 

Pokazałem Ingrid miejsce na statku, gdzie może się przespać. Na moim 

barłógu

3

, otoczonym  moimi  rzeczami.  Miałem  nadzieję,  że  jest  jej  ciepło 

i  wystarczająco  wygodnie.  Wolałbym,  żeby  nie  było  jej  zimno,  nie  mogę 

pozwolić jej aby cierpiała. Ale także chce ją ukryć i dać dla niej – nas trochę 

prywatności. Nie chciałem, aby moi koledzy-wojownicy oglądali ją. Naprawdę 

nie  miała  wyjścia,  ale  prawdą  jest,  że    nie  pozwoliłbym  jej  odejść  nie  kiedy    

w  końcu  ją  znalazłem.  Poproszę  ją,  aby  została  moją  żoną.  Gdyby  odeszła 

poszedłbym za nią i sprawił, aby była moja. 

Thorsen i Viggo patrzą na mnie, gdy odsuwam się od niej, upewniając 

się, że zasnęła. Bez wątpienia są zmieszani i zirytowania zmianą planów. 

 

Naprawdę  ją  zatrzymasz  ?  –  Pyta  Viggo,  nie  kontroluje  swojego 
emocjonalnego głosu. 

 

Ona  jest  moja.  –  Mówię  surowo.  –  Ona  będzie  moją  żoną,  moim 
partnerem. Mówiłem ci to. I miałem to na myśli. 

 

Mieliśmy  walczyć  z  bandytami.  –  Odparł  Thorsen.  Patrzę  na  obu  
i czuję, że potrzebuję Ingrid tak mocno, że mogę z nimi stoczyć walkę, 
o nią. 

 

Ona jest moja. Jeśli chcecie ze mną o nią walczyć… – Mężczyźni patrzą 
na  mnie,  ale  wiedzą,  żeby  nie  naciskać,  jeśli  powiedziałem  im  coś 

takiego. Wiedzieli też, że nigdy wcześniej to się nie zdarzyło. – Będę ją 

chronił,  więc  wy  także.  –  Obaj  mężczyźni  skinęli  głowami.  I  to  był 

koniec, zostało to wyryte na pieprzonym kamieniu. 

Teraz musiałem sprawić, aby Ingrid była moja. 

Moją żoną. 

Moim przyjacielem. 

 

 

 

 

 

 

 

legowisko, posłanie 

background image

 

 

 

str. 14 

 

 

 

Matką moich przyszłych dzieci. 

Nic  mi  tego  nie  odbierze.  Wracam  do  naszego  domu,  chce  żeby 

wiedziała,  że  będzie  w  porządku,  że  będzie  bezpieczna.  Nawet  jeśli  miała       

w  sobie  ogień,  byłem  dumny,  że  będę    mógł  jej  strzec.  Pozwalam  jej  spać        

i  zebrać  siły,  zanim  dotrzemy  do  wioski.  Na  pewno  tego  potrzebuje,     

a szczególne na to, co zaplanowałem kiedy dotrzemy do wioski. O co  będzie 

mnie prosiła, kiedy będzie krzyczała moje imię w moich ramionach. 

Musi zrozumieć, że jest jedyną osobą, przy której czuję, że żyję. 

 

 

INGRID 

 

 

Otwórz  dla  mnie  usta,  Ingrid.  –  Mówi  cicho  Gunnar,  jego  głęboki 

akcent trafia w najbardziej intymne strefy mojego ciała. Jego polecenie 

zabrzmiało tak, jakby chciał się o mnie   zatroszczyć. Czułam to samo  

w  momencie,  kiedy  zabił  tamtych  mężczyzn,  którzy  próbowali  mnie 

zabić,  spojrzał  mi  w  oczy  i  powiedział,  że  jestem  jego.  –  Chcę  cię 

nakarmić. – Jego głos jest niski, niemal uwodzicielski. Otwieram usta, 

a Gunnar wkłada mi kawałek mięsa. Kiedy zamykam usta, jego palce 

nadal  są  na  moich  ustach.  Sposób  w  jaki  mnie  obserwuje,  jak  jego 

źrenice  poszerzają  się  i  oddech  przyspiesza  mówi  mi,  jak  bardzo  na 

niego działam i jak on działa na mnie. 

Wiatr  wieje  wokół  nas,  prowizoryczna  ściana,  którą  nas  zabezpieczył 

daje  nam  trochę  prywatności  i  ochrony. On  zadbał  o  mnie,  chcąc,  aby  było 

mi  wygodnie  i  żebym  była  szczęśliwa.  Jestem  tutaj  z  nim  przez  krótki  czas, 

ale  już  czuję,  że  burzę  ściany  tego  silnego  wikinga.  Jest  zupełnym 

przeciwieństwem mężczyzn, których dotychczas spotykałam. Nawet najlepszy 

wojownik w całej naszej wiosce nie wzbudził we mnie takiego płomienia jak 

Gunnar, on zadbał o mnie. 

Mój  język  dotyka  puczki  jednego  z  jego  palców,  słyszę  jęk.  Odsuwa 

dłoń i sięga po kolejny kawałek jedzenia. 

 

Chce,  abyś  najadła się  do  syta,  chce  cię zadowalać.  –  Czuje jak  moje 

ciało rozgrzewa się. 

background image

 

 

 

str. 15 

 

 

 

 

Już to zrobiłeś. – Nawet na więcej sposobów niż jestem gotowa się  do 

nich  przyznać.  Dopiero  po  kilku  sekundach  patrzenia  na  mnie, 

dochodzi do wniosku, że mówię prawdę, kiwa głową i odkłada jedzenie. 

Chociaż  nigdy  nie  byłam  na  statku  wikingów,  barłóg  jest  bardzo 

wygodny.  To  miejsce  pachniało  jak  Gunnar,  leśny,  męski  zapach 

otaczał mnie. Narzucam na plecy futro z posłania. Ona daje mi torbę z 

wodą, biorę od niego napój. Czułam jego skupienie na swoich ustach, 

kiedy oblizywała dolną wargę, aby zebrać uciekającą kroplę wody. 

 

Gdzie płyniemy ? – Pytam wreszcie. Byłam ciekawa. 

 

Do  mojego  domu.  –  Mówi  Gunnar,  a  jego  głos  wydaje  się  jeszcze 
bardziej grubszy. – Twojego nowego domu. Mamy jeszcze dzień, zanim 
tam dotrzemy. – Patrzę w dół na moje ubrania są obrzydliwie brudne, 
potrzebuję kąpieli, aby poczuć się lepiej. 

Chce wyglądać dobrze dla Gunnara. Chcę się mu podobać. 

Słowa pojawiają się w mojej głowie, przez to jestem trochę zmieszana. 

 

Kiedy  wrócimy  do  wioski  przygotuję  ci  ciepłą  kąpiel  z  olejkami     

i  suszonymi  kwiatami,  będziesz  miała  wszystko  co  najlepsze.  –  Jego 

głos ponownie obniża się o oktawę, czuję dreszcze przechodzące przez 

moje  ciało.  Obraz  Gunnara,  który  kąpie  się,  każdy  kawałek  jego 

muskularnego  ciała,  mam  najbardziej  erotyczne  wizje  z  nim  w  roli 

głównej.  Nigdy  nie  miałam  mężczyzny,  nigdy  miałam  żadnych 

miłosnych  uniesień.  Ale  od  chwili,  kiedy  Gunnar  zabił  tamtych 

mężczyzn  i  usłyszałam  jego  oświadczenie,  chciałam  go,  bardziej  niż 

kogokolwiek, kiedykolwiek. To sprawiło, że czułam się żywa, pożądana 

i chciana. I to powinno mnie przerażać. 

 

 

GUNNAR 

 

Chciałem,  dać  jej  możliwość  kąpieli,  nie  tylko  po  to,  aby  ją 

uszczęśliwić, ale także podziwiać jej krzywizny. Widziałem pod ubraniem jak 

jej  pierś  uniosła  się,  jak  zareagowała.  Mój  kutas,  jak  zawsze  przy  niej  w 

background image

 

 

 

str. 16 

 

 

 

pełnej gotowości, był bliski wybuchu. Byłem jej nienasycony, chciałem jej, 

chciałam każdego jej słowa, dotyku. 

Wyciągam  rękę  i  zakładam  za  ucho  pasmo  jej  długich,  blond  włosów, 

które uciekły z jej warkocza. Byłem zadowolony, że nie odeszła ode mnie, że 

podoba jej się to, że jej dotykam, ale wiedzę, że jest zamyślona. 

 

Co miałeś na myśli mówiąc, że jestem twoja ? – Przyglądam się jej. Jest 
jedyną najsłodszą osobą na tej planecie. 

 

Oznacza dokładnie to. – Zaczynam rozplątywać jej warkocz, a jej twarz 
napina  się.  –  To  znaczyło,  że  zatwierdziłem  cię,  i  że  zostaniesz  moją 

żoną. – Gładzę jej włosy delikatnie, a ona jęczy. – Znaczyło to, że będę 

cię  chronił  aż  do  ostatniego  oddechu,  aż  do  momentu  aż  słońce 

przestanie świecić. – Pochylam się w jej stronę. – To znaczyło, że jeżeli 

ktoś cię dotknie, wyrwę im serca i podam innym na obiad. – Słyszę jak 

głośno przełyka ślinę. – Nie mogę nic poradzić, ale taka była prawda. 

 

Powiedz mi Ingrid, co myślałaś że to oznacza ?  – Czekam aż odpowie. 
Potrzebowałem tego. 

 

Myślałem,  że  mnie  nigdy  więcej  nie  wypuścisz.  –  Sposób  w  jaki  to 
mówi,  sprawia,  że  myślę,  że  ona  naprawdę  tak  sądziła,  ale  jest  coś 
jeszcze. 

 

I ... – Chcę żeby kontynuowała 

 

Myślałam, że  w  inny  sposób  będziesz  mnie  chciał.  Ale  teraz  wiem 

i  będę  twoja.  –  Pochylam  się  w  stronę  jej  ust,  sunę  po  nich  językiem, 

ona je otwiera. Jęczę, wyciągam rękę i przyciągam ją bliżej. Pieprze jej 

usta  swoimi,  jakby  to  była  jej  cipka,  do  czego  wkrótce  dojedzie.  Nie 

byłem w stanie powstrzymać się z tym pocałunkiem. Ale zaczekam, aż 

odda  mi  się,  ale  nie  tutaj  nie  na  tym  legowisku.  Chce  jej  w  moim 

domu. 

background image

 

 

 

str. 17 

 

 

 

Rozdział czwarty 

 

GUNNAR 

 

Patrzę  na  moją  wioskę.  Mój  dom.  Wszystkich  zebranych  przy  brzegu 

białej, żwirowej  plaży,  machają  nam,  tu  jest  moje  serce.  Odwracam  się 

i  patrzę  na  Ingrid.  Owinięta  jest  w  moje  grube  futro,  które  jest  dla  niej  za 

duże. 

 

Dom. – Mówię dumnie. Skinęła głową i uśmiechnęła się, przyciągam ją 

i całuję do momentu aż brak nam tchu. Myślę, że to była misja, która 

miała  na  celu  zakończenie  życia  naszych  demonów  i  przywrócenie 

spokoju mojej wsi, a najważniejszym jest że dzięki tej misji znalazłem 

swoją przyszłą żonę. Trzymam ją blisko siebie, chce jej tuż obok mnie, 

chce  ją  chronić  i  chce,  aby  poczuła  się  bezpiecznie.  Zerkam  na 

Thorsena  i  Viggo,  obaj  mężczyźni  byli  wojownikami,  ale  po  prostu  nie 

zrozumieją tego, bo nie znaleźli jeszcze kobiety, która jest dla nich. Ale 

wiedziałem,  że  kiedy  nadejdzie  dla  nich  czas,  to  rzuci  ich  na  kolana, 

tak było w moim wypadku, kiedy zobaczyłem Ingrid. 

Kiedy  zacumowaliśmy  statek,  wysiedliśmy  i  prowadziłem  ją  przez 

wioskę.  Założę  się,  że  zauważyła,  ze  ludzie  traktowali  nas  z  szacunkiem, 

byłem ich liderem. Kieruję się w kierunku mojej chaty, chcąc zabrać ją z tego 

zimnego powietrza, chcąc jej dla siebie, ale tak naprawdę nigdy nie będziemy 

samotni. Chciałem, by czuła się tu dobrze. 

 

Jesteś  tutaj  przywódcą  ?  Ich  królem  ?  –  Pyta.  Nadal  jej  futro  jest 

owinięte wokół niej. Chciałem je zerwać i zobaczyć co ma pod nim. 

 

Tak, jestem. Chociaż nie chce być tak traktowany. Chce być pewien, że 
mają co jeść i są bezpieczni oraz pomagać innym mężczyznom. – Patrzę 
na  nią.  –  Dlatego  pojechaliśmy  po  tamtych.  Oni  narażali  nas  na 
niebezpieczeństwo.  Zabili  naszych  ludzi  nie  mogłem  tego  znieść,  ze 
wieś  się  ich  bała.  –  Widzę  pytania  w  jej  oczach.  Prawdopodobnie 

myślała, że wszyscy wikingowie są tacy sami i w pewnym sensie byli. 

background image

 

 

 

str. 18 

 

 

 

 

Nie krzywdzisz innych ludzi ? – Jej głos był cichy, jakby bała zadać to 
pytanie.  Nigdy  bym  jej  nie  skrzywdził.  Moim  priorytetem  jest 

upewnienie się, że jest szczęśliwa i bezpieczna. 

 

Krzywdzimy,  ale  nie  robimy  tego  dla  sportu.  Zabijamy,  aby  chronić 

naszych  ludzi  i  dbać  o  to  co  nasze.  Jeśli  ktoś  chce  zaszkodzić  naszej 

wiosce  nie  zadajemy  zbędnych  pytań.  –  Gładzę  jej  policzek.  –  Tamci 

najeźdźcy,  których  zabiliśmy  nie  chcieli  niczego  poza  krwią.  Nie  byli 

prawdziwymi  mężczyznami.  Niszczenie  dawało  im  przyjemność  i  nie 

chcieli, aby ktokolwiek został przy życiu. – Ona kiwa głową i widzę, że 

rozumie, co mam na myśli. Znów rozgląda się po wiosce. Zbliżamy się 

do mojej chaty, otwieram dla niej drzwi i pozwalam jej wejść pierwszej. 

Nie było tu za dużo, ale łóżko było duże, szerokie i leżała na nim masa 

futer, to pozwoli utrzymać ciepło mojej żonie. 

 

Przyniosę trochę jedzenia,  a  potem  przygotuję  ci  kąpiel.  –  Sposób 
w jaki na mnie spojrzała sprawił, ze poczułem się dumny. 

Szybko znalazłem Finna, młodego chłopca, który bardzo chciał zostać 

wojownikiem.   Kazałem   mu   pójść   po   jakiejś   jedzenie   mojej   kobiecie 

i przynieść gorącej wody. 

 

Urodziłeś się tutaj, z taką pozycją ? – Zbliżam się do niej i zauważam 
jak jej tętno na szyi bije szybko. 

 

Nie. – Podchodzę do niej bliżej. – Walczyłem o ten tytuł, zabiłem tego, 
który był naszym przywódcą. – Jej oczy rozszerzają się. Widzę, także że 

to dla niej nie jest nowość. Takie praktyki są prowadzone w większości 
miejsc.  Gdy  chcesz  rządzić,  musisz  być  gotowy  że  kiedyś  umrzesz, 
zabiją  cię.  Jej  skóra  jest  ciepła  i  miękka.  Jej  dłoń  idealnie  pasuje  do 
mojej. 

Ona  jest  drobna  wszędzie,  taka  mała,  kobieca.  Chciałem  jej,  ale  ona 

musi  wykonać  pierwszy  krok,  nie  ja.  Posyła  mi  uśmiech,  który  pobudza 

każda  część  mnie.  Kurwa  pieprzyć  jedzenie  i  kąpiel.  Chciałem  jej  zrobić 

dobrze  i  zaspokoić  jej  i  swoje  potrzeby.  Może  to  być  trudne,  aby  nad  sobą 

zapanować,  ale  nie  będę  podczas  naszego  pierwszego  razu  zwierzęciem  w 

stosunku do niej. Chciałem, żeby czuła się komfortowo i była chętna, błagała 

mnie o to. By była mokra i gotowa na mnie, wtedy rozłożę jej uda i wepchnę 

w nią głęboko swojego kutasa. Widzę, że przygląda się mi, podążą wzrokiem 

background image

 

 

 

str. 19 

 

 

 

w  dół  i  widzę,  że  dostrzegła  sztywną  erekcje,  która  napręża  materiał.  Mój 

kutas jest duży, zresztą jak reszta mnie. Potrzebuję jej, ale musi być na mnie 

przygotowana,  kiedy  wejdę  w  nią  po  raz  pierwszy,  gdy  będę  zatwierdzał  jej 

cipkę jako moją. 

Finn  wchodzi  do  środka  chaty  i  niesie  skrzynię  z  jedzeniem.  Inny 

młodzieniec  nalewa  gorącą  wodę  do  wanny.  Finn  zostawia  skrzynię  i  po 

chwili  wnosi  także  dwa  dzbanki  wody  i  tak  napełniają  wannę  wodą,  dopóki 

nie jest pełna gorącej wody. Inni ludzie przygotowują stół z jedzeniem. Uczyta 

była gotowa, kąpiel przygotowana, dobrze zajęto się moją kobietą. 

 

Chodź,  moja  słodka  Ingrid.  –  Wskazuję,  aby  podeszła  do  mnie, 

potrzebując jej posłuszeństwa, chce aby pozwoliła mi o siebie zadbać. 
Widzę  w  jej  oczach  jak  wpatruje  się  w  moje  ciało,  widzę  pobudzenie     
w jej oczach. Byłem jej mężczyzną, a ona była moją kobietą nie pozwolę 

jej nigdy odejść. Nie potrafię. 

Chciałem,  aby  zanurzyła  się  w  wannie,  chciałem  sunąć  dłońmi  po  jej 

kremowej  skórze,  umyć  jej  włosy  i  poczuć  jej  mokre  kosmyki  pod  palcami, 

obserwowałbym  jak  zareaguje  na  mój  dotyk.  Potem  zabiorę  ją  do  łóżka. 

Chciałem,  aby  pierwszy  raz  był  łagodny  i  słodki,  ale  byłem  wojownikiem, 

wykwalifikowanym myśliwym, zabójcą. Byłem surowy i beztroski, ale pozwolę 

jej się oswoić. Będę w stosunku niej genetelmenem. 

Zdejmuje  z  niej  moje  okrycie,  następnie  buty.  A  ona  patrzy  na  mnie 

speszona. Potem przechodzę do  jej  spodni,  jej  małe  dłonie  zaciskają  się 

w pięści po bokach, jakby próbowała się kontrolować. 

Przesuwam  dłońmi  po  jej  nagim  ciele,  ale  nie  parzę  na  nie,  nadal 

skupiam  się  na  jej  oczach.  Potem  przesuwam  je  na  wargi  i  wiedzę,  że  są 

czerwone i lekko spuchnięte. Przegryzła je aż do krwi. 

 

Potrzebujesz  mnie,  żono  ?  –  Pytam,  ona  zagryza  wargę  i  kiwa  głową,    

a  ja  nie  mogę  powstrzymać  jęku.  –  W  takim  razie  wykąpiemy    się 

razem,    zmyję    z    ciebie    cały    brud    i   sprawię,    że    będziesz    czysta       

i poczujesz się dobrze. – Oddycha szybciej a moje oczy opadają na jej 

piersi,  jej  sutki,  które  są  twarde  i  różowe.  Jej  talię,  która  jest  wcięta. 

Była malutka w porównaniu do mnie. A to co miała miedzy nogami … 

Ja  czuję,  że  patrzy  na  mnie.  Jej  blond  włosy  na  cipce,  jej  szczelina, 

widzę, że jest mokra dla mnie. 

background image

 

 

 

str. 20 

 

 

 

Czuję że w chacie jest ciepło, czuję spływający mi po plecach pot, kiedy 

widzę  jak  wygląda.  Zaczynam  zdejmować  ubranie,  a  kiedy  jestem  nagi 

pozwalam jej, aby mi się przyjrzała. Patrzy na moją klatkę piersiową, zjeżdża 

wzrokiem niżej, kiedy dociera do mojego kutasa, jej oczy rozszerzają się. Mój 

kutas  był  twardy  i  bolał.  Chciałem  go  dotknąć,  złagodzić  jego  napięcie.  Ale 

chciałem,  żeby  ona  to  dla  mnie  zrobiła,  żeby  mnie  dotknęła.  Wyciągam  do 

niej rękę. 

 

Podejdź  do  mnie,  Ingrid.  –  Mój  głos  jest  niski.  Byłem  niezmiernie 

zadowolony,  że  od  razu  do  mnie  podeszła  i  wsunęła  dłoń  do  mojej, 

przyciągam  ją  do  swojego  ciała.  –  Chcę  się  z  tobą  wykąpać,  chcę  cię 

umyć,  chcę  o  ciebie  zadbać.  –  Patrzy  na  mnie.  –  Ty  też  tego  chcesz, 

prawda ? – Czuję przyjemność, kiedy przytakuje.  Teraz jestem twardy 

jak cholerny kamień, a dziś wieczorem nie chodziło o mnie, chodziło o 

Ingrid. 

background image

 

 

 

str. 21 

 

 

 

Rozdział piaty 

 

INGRID 

 

Gunnar był cały twardy, umięśniony. Był w pełni mężczyzną, potężnym 

i  całym  moim.  Nie  wiem  dokładnie,  kiedy  doszłam  do  wniosku,  że  jest  mój, 

ale chyba w tym samym momencie, kiedy on stwierdził, że ja jestem jego. 

Był  duży  …  wszędzie.  Patrzyłam  na  linie  jego  mieśni,  jego  nordyckie 

tatuaże,  które  pokrywały  jego  złote  ciało.  Widzę  także  blizny,  które  ma  na 

piersi,  ramionach  i  pewnie  na  plecach.  Jest  brutalnym  wojownikiem, 

prawdopodobnie był na wielu walkach. 

 

Jesteś taka piękna. – Mruczy pod nosem, pobudza mnie to jak mi się 

przygląda  i  to  jak  jego  masywny  kutas  stoi  między  nami.  –  Chcę  cię, 
chce cię pożreć i rozkoszować się tobą. – Chce się przed nim otworzyć, 
być  z  nim  szczera.  Chce  by  wiedział,  że  to  będzie  mój  pierwszy  raz, 

chce żeby nie oczekiwał po mnie zbyt wiele … 

 

Jestem nietknięta. – Mówię mu cicho, a moje emocje buzują we mnie. 
Może teraz mnie nie zechce, może chce bardziej doświadczonej kobiety, 
która potrafi zadowolić takiego wojownika jak on. 

 

Słodka  Ingrid.  –  Mówi,  i  kładzie  swoje  usta  na  moich.  Całuje  mnie 
delikatnie,  ale  czuję  rodzący  się  między  nami  ogień,  potrzebę,  chcę 
żeby  był  surowy  względem  mnie.  On  cofa  się,  ale  przysięgam,  że  jego 
kutas  jest  jeszcze  twardszy  niż  był.  Jego  niebieskie  oczy  wpatrują  się 

we mnie tak intensywnie, tak dziko. 

 

Potrzebuję  cię  abyś  mnie  dotkną,  Gunnar.  –  Jedyną  rzeczą,  którą 

zrobił było wydanie surowego dźwięku przyjemności. Podszedł do mnie 

bliżej i ujął moje piersi, nie mogłam się ruszyć, nie mogłam oddychać. 

Teraz  jestem  cała  mokra,  moje  sutki  twarde,  ciało  naprężone,  czułam 

jakbym  płonęła.  Przejechał  kciukami  po  czubkach  moich  sutków, 

mrowienie  rozprzestrzeniło  się  po  moim  ciele,  wprowadzając  mnie  w 

drżenie, sprawiając że zaczęłam jęczeć. 

 

Jesteś na mnie gotowa. – To było stwierdzenie, nie pytanie. Powiedział 

to  tak,  jakby  znał  mnie,  pomimo  tego,  że  byliśmy  w  swoim 
towarzystwie przez krótki czas. 

background image

 

 

 

str. 22 

 

 

 

On  zna  mnie  doskonale.  On  wie  czego  chce,  czego  potrzebuję.  Mogę 

zobaczyć to na jego twarzy i przez sposób w jaki mnie dotyka. 

Jego  nozdrza  falują  i  wiedzę,  że  te  słowa  podziałały  na  niego 

intensywnie. Gunnar położył ręce na mojej talii, a po sekundzie uniósł mnie 

do  góry.  Trzymał  mnie  mocno  a  ja  wiedziałam,  że  nie  pozwoli  mi  spaść. 

Obrócił  nas  i  po  chwili  byliśmy  obok  wanny  i  wsadził  mnie  a  potem  wszedł 

sam. 

Wanna  była  mała  jak  na  dwa  ciała.  Ale  to  nie  było  ważne,  bo  tego 

chciał  Gunnar.  Siedzę  pomiędzy  jego  wielkimi,  umięśnionymi  udami,  a  jego 

ogromny kutas naciska na moje plecy. Ma ręce na moich kolanach, gładzi je 

w górę i w dół, a ja przygadam się jego szramom na dłoniach. Były to dłonie 

wojownika, które widziały prawdziwą bitwę. 

Czułam  jak  bardzo  był  napięty,  jak  starał  się  zachować  kontrolę. 

Zanim  zorientowała  się  co  się  dzieje,  obrócił  mnie  w  swoją  stroną,  aż  woda 

rozlała  się  na  boki,  poczułam  na  ciele  chłodne  powietrze.  Owinęłam  nogi 

dookoła jego szczupłej talii a jego twardy kutas był między nami. Miał w ręce 

kawałek  szmaty,  a  ja  nie  powstrzymałam  go,  kiedy  zaczął  mnie  nią  myć, 

najpierw  plecy,  potem  szedł  w  dół.  Jego  dłoń  była  duża  i  męska.  Byłam 

ogromnie  podekscytowana  i  gotowa  aby  mu  powiedzieć,  że  chce  więcej.  Nie 

czułam   wstydu.   Może   to   przez   dźwięki   jakie   wydawał,   szorstkie      

i barbarzyńskie. Boże to sprawiło, że znów było mi gorąco. 

 

Czujesz się dobrze blisko mnie, moja kobieto ? 

Będę się czuła dobrze pod tobą, mój wikingu. 

Nie  powiedziałam  tego  głośno,  nic  nie  powiedziałam.  Moje  gardło  było 

ściśnięte, słowa ugrzęzły na moim języku. Jego twardy gość pomiędzy nami, 

jego potwór naciskał na mnie, na najbardziej intymną część mnie. 

 

Chcę cię, chcę cię właśnie tutaj. – Zamykam oczy, rozkoszując się jego 

głębokim głosem. – Ale kiedy po raz pierwszy wezmę moją żonę, stanie 
się to w łóżku. – Sunie dłońmi po moich głosach, wzdłuż mojej skóry, 
to jest jak dotyk kochanka … jak dotyk Gunnara. 

Reszta naszej kąpieli minęła bez większych przygód, Gunnar mnie mył, 

natłuszczał olejkami. A kiedy umył moje włosy, upewnił się, że byłam czysta i 

doskonała,  pomógł  mi  wyjść  z  wanny.  Osuszył  mnie  delikatnymi  ruchami, 

każdą część mnie, upewnił się, że nie ma na moim ciele ani kropli wody. 

background image

 

 

 

str. 23 

 

 

 

Gunnar sprawił, że czułam się jak bezradna kobieta, ale zarazem silna 

i mająca własne prawa, ponieważ wiedziałam jakie wrażanie robiłam na nim. 

Czułam    zapach    świeżej   sosny    i    powietrza    oceanu    z    nutą    soli.    Może       

i  kąpaliśmy  się  razem,  ale  to  był  jego  zapach,  pachniał  Gunnarem.  Czułam 

jak  moje  ciało  rozgrzewa  się  ponownie  a  moje  sutki  twardnieją  i  robię  się 

mokra między udami. 

 

Teraz będzie czas na odpoczynek. – Powiedział, ale ja nie byłam wcale 

zmęczona. Chciałam  poczuć  jego  twarde  ciało,  które  wpasuje  się  
w  moje,  chciałam  mu  się  poddać  w  każdy  możliwy  sposób,  chciałam 
połączyć  nas  w  jedno.  Chciałam  mu  powiedzieć,  że  go  potrzebuję,  ale 

nie chciałam zbyt na niego naciskać. 

Kiedy ułożył mnie na barłogu, położył się za mną i owinął się dookoła 

mojego  ciała,  to  sprawiło,  że  czułam  się  chroniona.  Mogłam  sobie  poradzić, 

mogę  się  podszkolić  do  pracy  na  wiosce,  ale  nigdy  nie  będę  wstanie  się 

obronić, nie byłam tak mocna fizycznie jak Gunnar. Taki był fakt. Sprawiał, 

że czułam, że niczego nie muszę się obawiać, nie muszę martwić się o jutro. 

Jego uczucie jest dla mnie bardzo ważne. Wpatruje się w ogień, który płonie 

niedaleko  nas,  słucham  wiatru,  który  wieje,  słyszę  ciche  rozmowy  jakie 

prowadzą mieszkańcy, a gdybym wsłuchała się jeszcze bardziej usłyszałabym 

jak morze odbija się od brzegu. 

Biorę głęboki oddech i zamykam oczy, usiłuję się uspokoić. 

Dlaczego  tak  łatwo  oddałam  się  dla  Gunnara,  zamiast  zrobić  to  jak 

prawdziwa  kobieta?  Dlaczego  pozwoliłam  mu  przejąć  nade  mną  całą 

kontrolę? Powinien o mnie zabiegać. 

Słyszę jak wdycha mój zapach. Czuję dreszcze, które przechodzą moje 

ciało. 

Nie, nie mogę dłużej czekać. Nie chce zapobiegać temu, co jest 

pomiędzy  nami.  Może  tak  chciał  los,  albo  bogowie.  Była  między  nami 

intensywna  więź,  która  płonie  miedzy  nami.  Chciałam,  aby  mnie  zatrzymał, 

chronił mnie i znalazł się we mnie. 

Odwracam  się  w  jego  stronę  i  patrzę  w  twarz.  Jego  twarz  aż  się  prosi    

o  to,  abym  go  dotknęła.  Był  taki  męski.  Jego  klatka  piersiowa  jest  naga,  te 

tatuaże,  blizny  pokrywające  złote  ciało,  które  sprawia,  że  każda  część  mnie 

chce się mu poddać. 

background image

 

 

 

str. 24 

 

 

 

 

Moja Ingrid. – Wstrzymuje oddech, kiedy wypowiada moje imię. 

Nie  chce  aby  to  zniknęło.  Nie  chce  stąd  odchodzić  i  nie  wiem,  czy 

powinno mnie to cieszyć czy powinnam, bać się przyszłości tutaj. 

Nie będę tego powstrzymywać. 

Nie będę, nie mogę. 

Ogień  w  pomieszczeniu  płonie,  ogrzewa  chatę  jak  również  moje  ciało. 

Małe  dreszcze  biegną  po  moim  kręgosłupie,  ale  to  nie  ma  nic  wspólnego        

z  tym,  że  jest  mi  zimno,  to  ma  coś  wspólnego  z  moim  podnieceniem.  Moje 

sutki  są  przeraźliwie  twarde  i  bolą.  Chciałam  Gunnara,  z  całą  jego 

gwałtownością,  której  nigdy  wcześniej  nie  doświadczyłam.  I  chociaż  czułam 

jego  twardego  kutasa  pomiędzy  nami,  dowód  na  to,  że  mnie  potrzebuje 

wiedziałam,  że  nie  chciał  na  mnie  naciskać.  Dał  mi  czas,  ale  nie  wiem  jak 

długo  wytrzymam.  Wiedziałam  o  tym,  że  mnie  chciał,  czułam  to  w  jego 

dotyku, w sposobie jaki na mnie patrzył, mówił do mnie. 

Był prawdziwym wojownikiem, prawdziwym mężczyzną. 

Ale nie mogłam czekać, chciałam tego. Teraz. 

background image

 

 

 

str. 25 

 

 

 

Rozdział szósty 

 

GUNNAR 

 

Gdyby  powiedziała  mi,  że  tego  nie  chce  uszanowałbym  jej  życzenie, 

choć  moje  jaja  bolały,  a  kutas  był  tak  twardy,  bo  chciał  jej  tak  cholernie 

spróbować.  Spojrzałem  w  dół  na  jej  klatkę  piersiową,  jej  piersi  były 

perfekcyjne,  doskonale  mieściły  się  w  mojej  dłoni.  Jej  sutki  były  twarde, 

gotowe dla mnie, ale moich ust. 

Ostry  jęk  uciekł  ze  mnie,  wyciągam  rękę  w  jej  stronę,  zobaczyłem,  że 

jej  oddech  przyśpieszył.  Była  dziewicą,  była  nietknięta.  Była  moja  pod 

wieloma względami, będzie zatwierdzona i tylko moja. 

 

Cała  moja.  –  Nie  zamierzałem  ukrywać  tego  do  kogo  należy.  Jeśli  się 

jeszcze  nie  zorientowała  wkrótce  zobaczy,  że  jest  moja  i  wszystkich, 

którzy  będą  próbowali  ją  ode  mnie  zabrać  spotka  śmierć.  Opuszczam 

głowę  i  oddycham  nią,  czuję  jej  słodki  zapach,  oleje,  suszone  kwiaty. 

Każdego  dnia  będę  się  z  nią  kąpać,  była  zadowolona  w  moich 

ramionach.  Chciałem  żeby  miała  wszystko  to,  czego  potrzebuje, 

chciałem  się  upewnić,  że  nigdy  jej  niczego  nie  zabraknie.  Opieram 

czoło  o  bok  jej  szyi  i  jęczę.  Kurwa,  jestem  taki  twardy,  czuję  potrzebę 

zakopania się w jej cipce. 

Muszę  zająć  się  jej  niewinnością,  aby  w  pełni  uczynić  ją  moją. 

Przesuwam  dłońmi  po  jej  talii,  udach.  Czuję  ciepło  bijące  od  jej  cipki, 

zaciskam szczękę próbują się kontrolować. Chciałem ją szeroko otworzyć i ją 

wziąć, ale nie byłem dzikusem, chciałem sprawić, by jej pierwszy raz był dla 

niej dobry. 

Mój kutas się szarpie, na czubku widzę preejakulat. 

 

Powiedź, czego pragniesz, moja kobieto. 

 

Dotykaj mnie, – szepcze. Nie chce żeby czekała, nie chcę, aby cierpiała. 

 

Więc  rozłóż  je  dla  mnie,  słodka.  –  Kiedy  posłusznie  to  robi,  wędruje 
dłonią po jej udach, a gardłowy jęk wydobywa się z moich ust, czułem 
że jest już dla mnie mokra. 

background image

 

 

 

str. 26 

 

 

 

 

Chcesz, abym sprawił, że poczujesz się dobrze ? – Pytam, przy kąciku 

jej ust. 

 

Tak, – jęczy. Obracam ją tak, aby przylegała do mojej klatki plecami a 
jej  tyłek  przylegał  do  mojego  kutasa.  On  już  boleśnie  pulsuje,  ale 
zamykam oczy i zaciskam zęby. Sunę dłonią między jej nogi i pocieram 
jej szczelinę. 

W górę i w dół. 

Powoli i łagodnie. 

Jej  dłonie  mocno  ściskają  futro,  są  białe  od  zaciskania.  Pocieram  ja 

trochę  szybciej.  Jej  podniecenie  jest  widoczne  na  moich  palcach,  warczę  na 

jej  aprobatę. 

 

Tak właśnie,  Ingrid. Daj mi siebie i swoje soki. Pragnę tego od chwili, 
kiedy  cię  zobaczyłem.  –  Patrzę  na  nią,  i  delikatnie  przegrywam  jej 
ramię, czuję, że dochodzi. – Powiedz, że jesteś moja, że zostaniesz moją 

żoną, że będę mógł cię pierzyć i cię pielęgnować. 

 

Jestem  twoja.  Cała  twoja.  –  Jej  blond  włosy  są  rozrzucone  na  
ciemnych  futrach  dając  niesamowity  kontrast.  Warczę.  Czułem,  że 
dzikie zwierzę budzi się we mnie i chce powolnie pożreć Ingrid. 

 

Taka  miękka.  –  Wsuwam  w  nią  palec.  –  Taka  słodka.  –  Przebiegam 
zębami  po  jej  gardle,  drży  pode  mną,  działam  na  nią moim  dotykiem. 

Ona  poddała  się  mi,  ale  ma  w  sobie  siłę.  Potrzebuję  tego  u  kobiety. 
Wyciągam palce z jej cipki, przesuwam ręką po jej brzuchu. – Pewnego 
dnia, wkrótce moi synowie i córki pojawią się tu. Dasz mi silne dzieci, 

prawda,  słodka  ?  –  Przenoszę  rękę  na  jej  piersi  i  zatrzymuje  je  na  jej 
szyi. Obracam ją, aby na mnie spojrzała. 

 

Chcesz,  żebym,  cię  zatwierdził  jako  swoją  ?  Żebym  przebił  twoją 
barierę dziewiczą, chcesz oddać mi swoje dziewictwo ? – Kiwa głową, jej 

usta są szeroko otwarte, oddech przyśpieszony. – Powiedz to słowami. 

 

Chcę cię, Gunnar. 

 

Pokaż mi gdzie. – Bierze moją rękę i umieszcza między swoimi udami… 

w centrum jej mokrej cipki. 

 

Właśnie  tutaj.  –  Przyciągam  ją  do  siebie,  całuję,  nie  mogę  już  dłużej 
czekać. Chcę  wziąć  moją  kobietę,  która  będzie  ze  mną  do  końca  
i będzie cała moja. 

background image

 

 

 

str. 27 

 

 

 

 

 

INGRID 

 

Wielki  i  twarde  ciało  Gunnara  znajduje  się  nad  moim,  ciepło  ognia       

i  jego  ciała  otacza  mnie,  powodując  kropelki  potu.  Chwyta  mnie  za  twarz, 

jego dłonie są na moich policzkach, jego intensywne spojrzenie wpatruje się 

w  moje.  Kiedy  spojrzał  na  moje  wargi,  jego  źrenice  rozszerzyły  się,  jego 

pobudzenie jest widoczne na jego twarzy. 

 

Nigdy  nie  pozwolę  ci  odejść,  Ingrid.  –  Jego  słowa  są  mocne,  jego 
determinacja  jest  widoczna.  Powiedział  coś  jeszcze  do  mnie,  w  swoim 

języku ojczystym, niektóre z nich były znajome, wiedziałam, że mówił, 
że jestem piękna, słodka, mówił to tak delikatnie, łagodnie. 

 

Pocałuj  mnie.  –  Szepczę,  chcąc  poczuć  jego  usta  na  moich,  tę  moc, 
pasję,  która  pochodzi  od  niego.  Nie  było  nic  ważniejszego  w  tej  chwili 

niż bycie z Gunnarem i pozwolenie by dominował nad moim ciałem w 
jak najlepszy sposób. Nie kazał mi czekać, nie zaprzeczył. 

Pocałował  mnie,  jakby  mnie  posiadał.  On  jest  moim  właścicielem, 

każdej części mnie a ja potrzebuję jego, abym mogła oddychać. 

Usta  Gunnara  były  pełne,  sprężyste  i  nie  mogłam  nic  poradzić,  ale 

poddałam się mu. Przełykam jęk, który wydobył się ze mnie, kiedy smakował 

moje usta, kosztował mój smak. Łapię go za biceps, pod moim dotykiem, jego 

ciało drży. 

 

Chcę cię  dziś  pożreć,  żono  tak,  że  nie  będziesz  w  stanie  myśleć  

o  niczym  innym  oprócz  tego,  co  dziś  ci  zrobię  w  tym  łóżku.  –  Czucie 

jego dłoni na moim ciele, które starają się tak jakby zapamiętać każdą 

moją  krzywiznę.  Czuję  jego  twardego  kutasa  stojącego  na  baczność 

między nami, uczucie to powoduję, że staje się jeszcze bardziej mokra, 

potrzebująca.  Łapie  mnie  za  szyję,  trzyma  delikatnie,  pokazuje  mi  jak 

bardzo  jest  w  stosunku  mnie  delikatny.  A  mógłby  mnie  pokonać 

jednym ruchem. 

 

Słodka  Ingrid.  –  Mruczy.  Nie  zamierza  wtargnąć  we  mnie  szybko  
i dziko, to będzie powolny i drżący ruch. Czułam, jak coś, co budowało 
się  we  mnie,  widziałam  gwiazdki  tańczące  w  moich  oczach,  a  moje  

ciało czuło się tak, jakbym została pożarta przez niego w całości. 

background image

 

 

 

str. 28 

 

 

 

Zanurzam paznokcie w jego ramionach, trzymając go mocno. 

 

To  jest  to.  –  Jęczy  i  porusza  się  szybciej,  czuję  jego  kutasa,  który  
drażni moje fałdki, podrażniając moje nerwy, czuję niewielki ból, który 

wywołuje u mnie łzy. 

Potem  coś  pęka,  czuję,  że  świat  krąży  wokół  mnie,  porywa  mnie. 

Odrzucam  głowę  do  tyłu.  Przyjemność  uderza  we  mnie.  Przez  cały  ten  czas 

Gunnar nie przestał się poruszać, nie przestał na mnie naciskać, sprawia to, 

że  płaczę  z  intensywności  przyjemności  jaką  czuję.  Nie  mogę  ignorować 

ognia, który przepływa przez moje żyły. Nie chciałam go gasić, chciałam być 

pochłonięta przez niego na zawsze. 

Całuje  ścieżkę  wzdłuż  mojego  obojczyka,  warczy  na  tę  intensywność. 

Spowolnił,  ale  czułam  jak  blisko  był.  On  był  niczym  stal.  Byłam  tak  mokra    

i gotowa. Znów mruknął coś w swoim języku. 

 

Jesteś pierwszą, która daje mi wszystko czego potrzebuję, czego chcę, 

czego pragnę. – Porusza się we mnie jeszcze kilka razy, a jego twarde 
ciało  jest  mocno  napięte.  Nie  chciałam,  aby  przestawał.  Przebiegł 
językiem po moim gardle. 

Gunnar uniósł głowę i spojrzał na mnie, ogień w jego oczach płonął. 

 

Potrzebuję cię teraz, Ingrid. – Biorę głęboki oddech. 

 

Więc  mnie  weź.  –  Widzę  jego  oczy  przesiąknięte  pożądaniem,  pragnę 

rozpaczliwie tego, co mu powiedziałam, tak bardzo tego chcę. On jęczy 

w  moje  usta,  delikatnie  ciągnie  za  włosy,  aby  mieć  dostęp  do  szyi. 

Denerwuję się, kiedy krąży po niej językiem. Mokro pokrywa moje uda, 

co  świadczy  o  tym,  jak  bardzo  go  potrzebowałam.  Poczułam  jego  rękę 

na mojej nodze, czuję jak ciągnie moje kolano w górę, opierając swoje 

ciało na mnie. Opiera o mnie czubek swojego kutasa i naciska na moje 

wejście. 

 

Bogowie. –  Szepczę.  Jego  wielkie  palce  odnalazły  moją  łechtaczkę  
i drażnią ją. 

 

Owiń  nogi  wokół  mojej  talii.  Potrzebuję  czuć  cię  bliżej.  –  Owijam  nogi 
wokół jego bioder. Jego twarda, gorąca, długa stal opiera się o wnętrze 

mojego uda, a on nie przestaje mnie pocierać, drażnić, męczyć. 

 

Jesteś  na  mnie  gotowa.  –  Jęczy.  –  Taka  otwarta,  Ingrid,  moja  żona. 

–  Bierze  w  jedną  rękę  moją  pierś,  a  na  drugiej  kładzie  usta,  ssąc  i 

background image

 

 

 

str. 29 

 

 

 

przegryzając  mój  sztywny  szczyt.  Uderza  mnie  wewnętrzna 

przyjemność.  Jego  gorący  oddech  otacza  moje  ciała,  czuję  lekkie 

zawroty głowy. 

 

Mam  zamiar  cię  pierzyć,  moja  słodka.  Mam  zamiar  robić  z  tobą  te 

wszystkie rzecz, czuję twoją pasję. Kiedy już nie będziesz miała siły, ja 

zostanę w  tobie  głęboko  przez  całą  noc.  –  Cofa  się lekko,  podnosi 

i  widzę  jego  lśniące  palce,  dowód  mojego  podniecenia.  Mój  oddech 

zatrzymał  się,  kiedy  włożył  je  do  swoich  ust  i  wyczyścił  je  do  czysta. 

Dźwięki  jakie  przy  tum  wydawał.  Jego  ciało,  które  jest  umięśnione, 

widać na nim góry i doliny, tatuaże, blizny na skórze. 

Chwyta swojego twardego kutasa, który jest gotowy. Gotowy na mnie, 

obawiam się bólu, ale nie mogłam myśleć o niczym innym. 

 

Lubisz patrzeć na mnie, kiedy się dotykam ? Kiedy mój kutas jest 

potrzebującą cię bestią ? – Mogłam tylko skinąć głową. Nadal mnie 

obserwował. Z każdym pociągnięciem widziałam coraz więcej płynu na 

czubku … dowodu na to, jak mnie pragnie, potrzebuje. To była 

pogmatwana, ekscytująca rzeczywistość, i tylko tego będę się trzymać. 

A to wszystko jest moje. 

background image

 

 

 

str. 30 

 

 

 

Rozdział siódmy 

 

GUNNAR 

 

Ingrid  była  taka  niewinna.  Była  moja,  i  będę  się  starać,  aby  była 

szczęśliwa,  zadowolona  …  doprowadzę  do  tego,  aby  na  świecie  nie  było 

nikogo innego dla niej oprócz mnie. Próbowałem utrzymać swoje pragnienia 

pod kontrolą, by jej nie przerazić, by nie pomyślała, że jestem bestią. Ale nie 

potrafię się kontrolować, kiedy była na mnie tak gotowa, a mówiąc o tym co 

się  stanie,  kiedy  będę  już  w  jej  wnętrzu.  Kiedy  będę  wchodził  w  jej  ciało 

głęboko, sprawię, że wypełni się moim nasieniem, będzie pachniała mną. 

Oznaczę ją. 

Patrzyłem na nią przez chwilę. Widziałem, jak ogień oświetla jej ciało, 

jej krzywizny. Jej zapach był odurzający, sprawiał, że czułem się pijany – nią. 

Przeczesuje jej blond włosy i wącham je, głęboko nią oddycham. Jakbym od 

zawsze znał jej zapach. Ona cała wyryła się we mnie, cała ona przez cały czas 

należała do mnie. 

Słyszę  jak  głośno  przełyka,  śledzę  ruch  jej  gardła.  Nie  chce  jej  już 

dłużej  męczyć,  chce  uczynić  ją  swoją.  Ustawiam  się  naprzeciw  niej,  mój 

kutas  naprzeciw  jej  szczeliny  i  przesuwam  nim  w  górę  i  w  dół  po  jej 

łechtaczce. 

 

Mógłbym  pożerać  cię  do  tej  pory,  aż  nic  z  ciebie  nie  zostanie. 

–  Przysuwam się bliżej niej. Nasze usta są centymetry od siebie. 

–  I nadal to nie byłoby wystarczające, wciąż byłbym głodny ciebie. 

–  Patrzę  jak  oblizuje  te  swoje  czerwone,  soczyste  wargi.  Będę  miał  je 

owinięte wokół mojego kutasa już wkrótce. Teraz musiałem poczuć jak 

drży na mnie, jak jej cipka zaciska mojego kutasa, prowadząc nas na 

szczyt. 

 

Pomimo  tego,   że   będzie   to   twój   pierwszy  raz   będziesz   krzyczeć     
z  przyjemności.  –  Jej  pierś  gwałtownie  podnosi  się  i  opada.  –  Nie 
potrafię  już  dłużej  czekać.  –  Przyglądam się  jej,  jakbym  wiedział  ją  po 

raz pierwszy. 

Zaborczy. 

background image

 

 

 

str. 31 

 

 

 

Nieokiełznany. 

Brutalny. 

Zaczyna całować mnie z rozpaczą, trzymając mnie mocno rękami, 

wbijając paznokcie w moje ciało, to sprawia, że syczę z przyjemności. 

 

Jestem dla ciebie taki twardy, Ingrid, taki gotowy na ciebie, moja  żono. 

–  Wiem, że zawsze tak będzie. – Muszę czuć jak jesteś mną wypełniona, 

jak potrzebujesz mojego nasienia, jak pragniesz abym cię oznaczył. 

 

Bogowie, Gunnar. – Jęczy w odpowiedzi.  Ten dźwięk był   zrozpaczony  

z potrzeby. Zsuwam swoją dłoń na jej kark, i przyciągam do siebie aby 

ją mocno pocałować. Kiedy ona porusza biodrami, mój kutas ślizga się 

pomiędzy  jej  fałdkami.  Nie  potrafię  kontrolować  swojego  oddechu. 

Warczę  i  przeciągam  ręką  w  stronę  jej  piersi,  szczypię  jej  sutek,  ona 

wije  się  pode  mną.  Musiałem  ją  trochę  unieść,  aby  mój  kutas  znalazł 

się w niej. 

 

Czujesz się dobrze, moja kobieto ? – Skinęła głową. To także było dobre 
dla mnie. Lizałem ścieżkę biegnącą od jej karku do podstawy jej gardła. 

–  Sprawiasz, że czuję się pijany. 

 

Gunnar. – To jej odpowiedź. 

 

Pozwól mi, tylko mi zobaczyć to co jest moje, Ingrid. – Mój głos brzmiał 
szorstko,  surowo,  biorąc  pod  uwagę  moje  własne  podniecenie. 
Odsuwam się i daje jej trochę miejsca, aby wykonała moje podniecenie. 
Widzę, że robi to co jej karzę, pokazuje  siebie, swoją mokrą szczelinę,  

a to sprawia, że jęczę jak pokonana bestia. 

 

Proszę.  –  Odzywa  się  moja  żona.  –  Potrzebuję  cię.  –  Patrzę  na  nią          

i  staram  się  kontrolować  swój  oddech.  Przyciskam  swojego  kutasa  do 

jej wejścia. Pocieram je. Jestem mokry od jej soków. – Rozszerz swoje 

nogi  dla  mnie.  –  Wpatruję  się  w  jej  oczy.  –  Pozwól  mi  zobaczyć  swoje 

różane  centrum.  –  Kiedy  to  robię  wiedzę  jej  otwartą  dla  mnie  cipkę, 

miejsce,  w  którym  będę  dominował,  miejsce,  które  będzie  moją 

pieprzoną zgubą. 

background image

 

 

 

str. 32 

 

 

 

 

 

INGRID 

 

Pokazałam mu najintymniejszą część mnie, miejsce, którego wcześniej 

nikt  nie  dotykał,  którego  nikt  nie  wiedział.  Gunnar  patrzy  na  mnie  tak, 

jakbym  była  jego  ucztą,  jakby  głodował  przez  długi  czas.  Nie  mogłam  się 

doczekać,  aż  mnie  weźmie.  Był  taki  wielki,  taki  gruby.  Moje  wewnętrzne 

mięśnie  zaciskały  się  na  myśl  o  tym,  jak  będzie  we  mnie  wchodził.  Był 

wojownikiem, który był brutalny a zarazem tak piękny. 

 

Spójrz na mnie, moja kobieto. – Zmuszam się, aby odwrócić wzrok od 

jego  imponującej   męskości.   Jego   oczy   wparują   się   we   mnie   

z  niewiarygodną  intensywnością,  moje  serce  wyrywa  z  kopyta  na  ten 

widok.  Może  powinnam  czuć  więcej  lęku,  bardziej  obawiać  się  tego, 

czego  się  po  mnie  spodziewa,  czego  chce  …  ode  mnie.  Gdyby  to  było 

możliwe  zaczerwieniłabym  się  pomiędzy  moimi  udami.  Tym 

spojrzeniem  wysłał  impuls,  który  przeszedł  przez  całe  moje  ciało.  Im 

dłużej  na  mnie  patrzył,  tym  większą  przejmował  nade  mną  kontrolę. 

Tym większa była moja potrzeba. 

Kładzie  ręce  na  wewnętrznej  stronie  moich  ud,  i  sunie  palcami  po 

mojej  skórze,  to  wywołuje  ogień.  Potem  rozszerza  moje  nogi  szerzej,  moje 

mięśnie protestują, krzyczą, płoną, ale w ten najlepszy sposób. 

 

Tak bardzo pragnę posmakować cię. Rozpacz jaką teraz czuję, aby cię 

posmakować  nawet  się  nie  równa  przy  wszystkim  innym,  czego 

doświadczyłem. – Mój żołądek kurczy się. Jego ręce są na mojej cipce, 

chłodne powietrze dryfuje na moim nagim ciele. Opuszcza usta między 

moje  nogi,  są  one  naprzeciw  mojej  intymniej  części.  –  Pachniesz  tak 

cholernie  dobrze  i  wyglądasz  tak  smakowicie.  –  Zamykam  oczy,  kiedy 

czuję  jego  język,  płaski,  gorący  i  mokry.  Wystarczy,  że  polizał  tylko 

moją cipkę, a już byłam blisko szczytu. 

Potem ssał ten mały guziczek, a moje całe ciało drżało na to doznanie. 

Jedną rękę miał na mojej piersi, kiedy lizał mnie i ssał i doprowadzał do 

takiego miejsca, gdzie bogom nawet nie śniło się być. Potem coś w moim 

środku zawrzało w takiej intensywności, że starałam się pozostać przytomna. 

Dźwięki, które wydobywały się ze mnie były błagające, natomiast 

background image

 

 

 

str. 33 

 

 

 

dźwięki, które pochodziły od Gunnara brzmiały jak zranione zwierzę czy 

może raczej jak głodna bestia. 

Dopiero,  gdy  próbowałam  go  od  siebie  odepchnąć,  odsunął  się. 

Zmusiłam się do otwarcia oczu, nawet nie zdając sobie, że do tej pory 

były  zamknięte.  Miał  obie  ręce  przy  mojej  głowie,  jego  ogromne  ciało 

blokowało  mnie  całą.  Wpatrywałam  się  w  jego  usta,  który  błyszczały 

tym,  co  mi  robił.  Nie  zmuszał  mnie  abym  długo  czekała.  Chwycił  mój 

podbródek i pocałował mnie, chcąc abym posmakowała swoich soków. 

Załapał jedną ręką moje włosy i lekko pociągnął. 

Czułam  gorącą,  twardą  długość,  która  uciskała  na  mnie,  kiedy 

nadal  mnie  całował.  A  to  czego  najbardziej  pragnęłam  to  mieć  jego 

kutasa wciskającego się we mnie, rozciągającego mnie… posiadającego 

mnie. 

Bez przerywania pocałunku, ustawił kutasa przy moim wejściu. 

Wszystko  we  mnie  zamarło.  Nie  mogłam  oddychać,  nawet  nie  byłam 

pewna, że moje serce w tej chwili bije. 

Zażartość była wypisana na jego twarzy, wygląda jakby czekał na 

mnie,  jakby  czekał  na  moje  pozwolenie na  kontynuowanie.  To  nie  był 

tylko człowiek, nie był to tylko mój mąż. 

Był  wikingiem,  brutalnym,  surowym,  nawet  barbarzyńskim, 

kiedy  wymagała  tego  sytuacja.  Brał  to,  co  chciał,  nie  było  co  do  tego 

wątpliwości,  nie  oczekiwał  na  zgodę,  zaakceptowanie  wniosków.  Ale 

teraz  czekał  dla  mnie,  czekał  aby  upewnić  się,  że  wszystko  jest  

w porządku. 

Wyciągam  ręce,  aby  go  dotknąć,  jego  mięśnie  napięły  się  pod 

moim dotykiem. 

 

Jestem na ciebie gotowa. – Jęczy i zamyka swoje niebieskie oczy. 

 

Jesteś moja. Należysz do mnie. – Kiedy otworzył oczy widziałam w nich 
odbijającą  się  prawdę  tych  słów.  Nie  chodziło  o  to,  że  mnie  posiada. 

Chodziło o to, że byłam jego na wszystkie możliwe sposoby, tak samo 
jak on był mój. 

Kiedy  poczułam,  że  jego  ciało  jeszcze  bardziej  się  napięło, 

widziałam  co  miało  nadejść.  Wszedł  głęboko  we  mnie,  jednym, 

background image

 

 

 

str. 34 

 

 

 

płynnym  ruchem,  przebijając  moje  dziewictwo,  zabierając  moją 

niewinność. 

Wyginam  plecy  w  łuk,  moje  piersi  są  wystawione  w  jego  stronę, 

czuję w oczach łzy. Ból był ogromny, jego wielkość spowodowała, że nie 

mogłam  złapać  tchu.  Widziałam,  że  jest  duży,  że  to  będzie 

niekomfortowe,  ale  rozciągniecie  i  uczucie  pieczenia,  powoduje 

ponowny napływ łez. 

Gunnar pochyla się i zlizuje moje łzy, zabiera je ode mnie, wraz  

z moim bólem, powoli czuję przyjemność. Zaczyna się powoli poruszać 

w tą i z powrotem, tak w kółko, ruchy są powolne, spokojne i stabilne. 

Ciężar  jego  jaj  uderza  za  każdym  razem,  kiedy  się  we  mnie  porusza. 

Nie  powiedział  słowa,  po  prostu  zamknął  mnie  w  swoim  spojrzeniu. 

Jego masywna klatka piersiowa unosi się i opada, kiedy oddycha. 

 

Nigdy nie czułem się tak niewiarygodnie, jak w twojej cipce. – Gunnar 

zagrzebał się pod samą rękojeść, czułam, że moje oczy rozszerzają się, 

a  wargi  lekko  rozszerzają.  Moje  wewnętrzne  mięśnie  zaciskały  się 

rytmicznie, wokół jego obwodu. – Tak dobrze, moja Ingrid. – Wyciągnął 

ze  mnie  swojego  kutasa  na  tyle,  że  jego  czubek  był  tylko  w  moim 

wnętrzu.  Nadchodząca  błyskawica  minęła,  a  on  ponownie  we  mnie 

wtargnął. Płakaliśmy oboje z przyjemności. 

 

Tak. – Szepczę.  To było tak, jakby to jedno słowo go uruchomiło. Stał 

się  pierwotny,  dziki.  Jego  szorstkie  ruchy  pobudziły  moje  pragnienia. 
Teraz mnie pieprzył. Nasza skóra kleiła się, nasze poty były zmieszane 
w jedno. 

Gunnar  cofnął  się,  aby  spojrzeć  w  miejsce  gdzie  byliśmy  złączeniu. 

Zrobiłam  to  samo.  Jęknęłam  na  ten  widok,  jego  grubego  kutasa  pokrytego 

moim  pragnieniem,  moją  dziewiczą  krwią.  Trzymał  mnie  Cisno  przy  sobie, 

zatwierdził  mnie,  jestem  jego,  przyjemność  wypełnia  moje  ciało  stąd    do 

końca świata. 

Gunnar ponownie zagrzebał się głęboko we mnie, doprowadzając mnie 

do  samego  nieba.  Poczułam  się  pełna,  rozciągnięta,  zalewała  mnie 

przyjemność  zmieszana  z  bólem,  odczuwałam  przy  tym  zawroty  głowy. 

Poczułam  się  inaczej,  kiedy  wszedł  jeszcze  głębiej  we  mnie,  moje  plecy 

wykrzywiły się w łuk, paliło, ale było tak dobrze. 

background image

 

 

 

str. 35 

 

 

 

 

Bogowie. – Jęknął, jego ciało górowało nad moim. Wypełnił mnie, jego 

gorące  nasienie,  wypełniające  każdą  część  mnie.  Przeklinał  i  mruczał. 

Jego  oczy  były  zamknięte,  a  jego  skóra  napięta.  Wreszcie  opadł  na 

mnie,  jego  ciężar  na  mnie  to  było  przecudne  uczucie.  –  Tak  się  czuje 

wojownik, kiedy znajdzie tą jedną rzecz, która jest tylko jego. 

–  Wydawało  się,  jakby  mówił  do  siebie.  Otworzył  oczy  i  spojrzał  na 

mnie. – Identyczne uczucie może być tylko w Valhalli

4

Kiedy  wyszedł  ze  mnie,  poczułam  się  rozczarowana.  Zanim  zdążyłam 

się poruszyć objął mnie, i przyciągnął do siebie. Nasza skóra lepiła się, kiedy 

przyciskał  mnie  do  siebie.  To  było  takie  erotyczne.  Takie  przyjemne. 

Poczułam, że jego spełnienie wypływa ze mnie na moje uda. Zanim mogłam 

cokolwiek  zrobić,  on  miał  już  rękę  na  moich  udach,  jakby  wiedział  o  czym 

pomyślałam.  Zebrał  wszystko  co  ze  mnie  wypłynęło  i  wepchnął  z  powrotem 

do mojego ciała. 

 

Należę  tutaj.  Na  zawsze.  –  Przejechał  leniwie  palcem  po  moim  ciele, 

wzbudzając  ponowienie  we  mnie  pożądanie.  –  Moja.  –  Powiedział  to, 

ochrypłym  głosem,  czułam  się  idealnie,  uśmiechnęłam  się  na  jego 

słowa. Gunnar pochylił się i pocałował mnie w czoło, słodko, łagodnie 

był to łagodny akt, który wydawał się niemal niewłaściwy. Przeciągnął 

mnie  do  siebie.  Czułam,  że  zaczynam  odpływać,  byłam  zadowolona      

i szczęśliwa. 

Nie wiedziałam, co przyniesie przyszłość, ale wiedziała, gdzie dokładnie 

chciałam teraz być. 

 

 

 

 

 

 
 

 

 

 

 

 

 

 
 

 

 

 

w mitologii nordyckiej miejsce przebywania poległych wojowników, kraina wiecznego 

szczęścia. 

background image

 

 

 

str. 36 

 

 

 

Rozdział ósmy 

 

INGRID 

 

Zrobiło  mi  się  chłodniej.  Otworzyłam  oczy.  Futra  nie  ogrzewały  mnie 

tak,  jak  klatka  piersiowa,  pomimo  tego,  że  w  chacie  było  gorąco,  ja  czułam 

zimno. 

Ponieważ Gunnar nie było obok mnie. 

Przeciągam  się,  a  moje  ciało  bolało  we  wszystkich  właściwych 

miejscach. Przesuwam się na jego miejsce, gdzie spał. Futra były chłodne po 

jego stronie, ale pamiętam jego ciepło, to co robiliśmy na zawsze pozostanie 

wyryte w moim umyśle i cele. 

Posiadał  mnie  w  taki  sposób  w  jaki  nie  będzie  inny  mężczyzna. 

Dzieliliśmy  razem  poprzednią  noc.  Na  myśl  o  tym,  znów  byłam  chętna, 

mokra i gotowa. 

Słyszę  jakieś  odgłosy,  dźwięki  jakby  mężczyźni  walczyli  ze  sobą.  

W umyśle mam  scenę  z  mojej  wsi,  śmierć  i  przemoc.  Wychodzę  szybko 

z  łóżka  i  zarzucam  na  siebie  skórzany  szal,  który  mnie  okrywa  całą. 

Rozglądam  się  dookoła.  Wychodzę  z  chaty  i  widzę  tutejszych  mieszkańców. 

Stoją  w  kręgu  a  przez  niego  widziała  dwa  masywne  ciała  walczące  ze  sobą. 

Jednym z nich był Gunnar. 

Im  bliżej  byłam  tłumu,  tym  więcej  ludzi  mnie  dostrzegło,  robili  mi 

miejsce,  abym  mogła  zobaczyć  walkę.  Nie  to  nie  była  walka,  ale  trening. 

Mogłam tylko stać i patrzeć jak walczył Gunnar i inny wielki człowiek. Mieli 

rogi,  prowadzili  sparing.  Ich  ciała  pokrywały  mięśnie,  ich  siła  nasycała 

powietrze, nie mogłam oderwać oczu od Gunnara. Był taki skoncentrowany, 

jego  ruchy,  uderzenia  były  niezmiernie  precyzyjne.  Byłam  jak  w  transie. 

Chociaż byli jednakowej budowy widziałam, więcej precyzji i umiejętności po 

stronie Gunnara. 

Powiedział  coś  do  niego  w  swoim  języku.  Dawał  mu  instrukcje, 

wiedziałam to. Nawet nie mogłam złapać tchu patrząc na ich walkę. Gunnar 

poruszał  się  jakby  był  dzikim  zwierzęciem,  niezmiernie  doświadczonym. 

Byłam pijana na widok tej bestii, mężczyzny, który mnie chronił, nawet jeśli 

to byłoby dla niego śmiertelne. 

background image

 

 

 

str. 37 

 

 

 

Stałam  tam,  i  obserwowałam  ich.  Ale  wtedy  Gunnar  zadał  cios, 

powalając  na  ziemie  swojego  przeciwnika.  Widziałam  jak  po  Gunnarze 

spływa  pot,  jego  szeroka  klatka  piersiowa  unosiła  się  w  górę  i  w  dół   

z wysiłku. Poświęcał się, aby szkolić innych mężczyzn. 

Mężczyzna  wyszedł  z  pola  bitwy,  a  kiedy  moje  oczy  spojrzały  na 

Gunnara,  czułam  że  mnie  zauważył.  Moje  serce  wyrwało  jak  szalone,  pod 

spojrzeniem, które mi rzucił, ciepło między nami i chemia, wiedziałam, że to 

jest między nami. 

 

Twoja  kolej,  słodka.  –  Przełknęłam,  czułam  jak  wszyscy  się  mi 

przyglądają,  czekają  aż  coś  zrobię,  jak  sobie  poradzę.  Wyciągam  rękę 
po topór jaki wyciągnął w moją stronę. Jego ciężar posłał mnie prawie 
na kolana. Ale trzymałam go, nie pozwalając aby wypadł z moich rąk. 

 

Pokaż  mi,  jak  potrafisz  się  bronić.  –  Stanął  przede  mną,  mając  
w  gotowości  swój  topór.  Chociaż  wiedziałam,  że  mnie  nie  skrzywdzi. 

Chciałam  potrafić  się  bronić,  kiedy  będę  musiała,  jeśli  nadejdzie  taka 

chwila. Ktoś obok mnie podał mi tarczę, bolało mnie ramię, paliły mnie 

mięśnie.  –  Nigdy  bym  cię  nie  skrzywdził.  –  Powiedział  mi  cicho.  –  Ale 

muszę wiedzieć, jak sobie rodzisz w takich przypadkach. – W tej chwili 

pomyślałam  o  bestiach,  którzy  napadli  na  moją  wioskę,  starając  się 

zabrać wszystko, co w niej było. A potem pojawił się Gunnar i jego oczy 

skupione na mnie. 

 

Zawsze  uważaj  na  osobę  przed  tobą,  ale  także  rozglądaj  się  na  boki. 

–  Spojrzał  w  lewo  i  w  prawo.  –  Wrogowie  obejdą  cię  z  każdej  strony. 
Musisz być przygotowana na wszystko. – Skinęłam głową. Moje gardło 

było  ściśnięte,  a  moje  serce  biło  jak  szalone.  Podszedł  do  mnie  bliżej, 

jego  ruchy  były  powolne.  Kiedy  podniósł  topór,  ja  podniosłam  tarczę. 

Uderzał wolno, abym była w stanie zablokować jego cios. Czułam, jak 

mój oddech się zatrzymał. – Teraz podejdź w moją stronę i unieś topór 

do góry. Musisz atakować tutaj. – Wskazał na swoją klatkę piersiową. 

–  Jeżeli chcesz mieć pewność, że zadasz śmiertelny cios, że więcej twój 

napastnik cię nie skrzywdzi. Bo jeśli nie, Ingrid oni przyjdą po ciebie, 

jeśli  nie  trafisz  tam  od  razu.  –  Wyciągnęłam  broń,  wiedziałam  to,  ale 

nie byłam tak wyszkolona jak oni. 

Zablokował mój ruch. 

background image

 

 

 

str. 38 

 

 

 

W kółko to powtarzaliśmy, sparingując się ze sobą, atakując i blokując. 

Wiedziałam,  że  idzie  mi  coraz  lepiej,  czułam  się  dumna  z  siebie,  że  coraz 

lepiej sobie radzę. Byłam silną kobietą, nie potrafiłam od razu się poddawać. 

Gunnar to właśnie we mnie widział, widziałam moje życie przy jego boku, nie 

chciałam    aby    kiedykolwiek    to    się    skończyło.    Myśli    mną    zawładnęły,      

a Gunnar wykorzystał to i był na mnie. Jego wielkie ciało naciskało na moje. 

 

Bądź  czujna,  zawsze.  –  Wycofałam  się,  potykając  o  własną  stopę. 

Tarcza i topór pociągnęły mnie na ziemie, ale zanim dotknęłam ziemi, 
ręce  Gunnara  były  na  mnie,  chroniły  mnie.  Musiał  to  przewidzieć,  bo 
miał  na  twarzy  uśmiech.  –  Dobrze  Ingrid,  bardzo  dobrze,  moja  żono. 

–  Kiedy  złapałam  równowagę,  szybko  go  odepchnęłam.  Chciałam 
zaatakować,  ale  zanim  się  ruszyłam  ponownie  miał  mnie  w  swoich 

ramionach.  Dyszałam,  łapałam  oddech.  Pot  spływał  mi  z  czoła  w  dół. 

On  patrzył  na  mnie,  jego  rozbawienie  zniknęło  a  my  staliśmy  tam         

i  gapiliśmy  się  na  siebie.  Zaczęłam  oddychać  szybciej,  czułam  jego 

rodzące  się  pobudzenie,  które  naciskało  na  mój  brzuch,  czułam  tego 

żelaznego, długiego kutasa, który rozciągał mnie ubiegłej nocy. 

Przez dłuższy czas nikt się nie poruszył, nikt nic nie mówił. Dzieliliśmy 

to  samo  powietrze,  nasze  oczy  były  zablokowane,  nie  troszczyliśmy  się  o  to, 

że ludzie stali wokół i obserwowali nas. 

Nie wiem, jak to się skończyła, ale jego usta znalazły się na moich, była 

w nich potrzeba. Jęknął, sięgną po moje włosy i zacisnął je w swojej pięści. 

Kochałam  ten  ból,  kontrolujący,  posiadający  mnie.  Czułam  jak  wycofujemy 

się a walka uciekła w zapomnienie. 

Kiedy oprzytomniałam, zobaczyłam, że znów jesteśmy w chatce, sami. 

Chociaż nie obchodziło mnie to w tej chwili, jakby wszyscy się na nas gapili, 

to  był  mój  mąż,  mój  wiking.  Patrzyłam w  jego  oczy,  widziałam  ogień  w  tych 

lodowcach,  potrzebę.  Wiedziałam,  co  ma  się  wydarzyć.  Byłam  mile 

zaskoczona ostatnią nocą i gotowa na więcej. 

Wiedziałam, że zawsze będę gotowa na więcej z Gunnarem. 

background image

 

 

 

str. 39 

 

 

 

 

 

 

GUNNAR 

 

Gapiłem się na moją żonę, jej kremową sukienkę, którą miała na sobie, 

kwiaty, które zdobiły jej koronę, wydawała się, moim prezentem od bogów. 

Ona była darem Odina

5

, moją własną nagrodą, którą zawsze będę kochać. 

Słowa,  które  zostały  wypowiedziane  jednoczą  nas,  łącza nas. Byłem 

silniejszy z powodu Ingrid. 

Byli przy tym moi bliscy, moi ludzie. 

Teraz i jej ludzie. 

Gdy  ceremonia  trwała,  trzymaliśmy  się  za  ręce,  a  tkanina  wokół  nich 

łączyła  nas.  Przez  cały  ten  czas  Ingrid  uśmiechała  się,  a  jej  spojrzenie  było 

zablokowane  z  moimi  widziałem  w  nich  prawdę  i  emocje.  Kochałem  tę  

kobietę  odkąd  ją  zobaczyłem.  Teraz  była  moja  wszyscy  moi  ludzie  to 

wiedzieli,  nasi  bogowie.  Przyciągnąłem  ją  do  siebie  i  pocałowałem.  Nie 

musiałem tego pokazywać, że jest moja, ale chciałem. Chciałem, aby wszyscy 

widzieli,  że  ona  jest  moja,  że  okazuję  jej  swoją  miłość,  niezależnie  od  tego, 

gdzie jesteśmy. Ludzie wokół nas głośno wiwatowali. 

 

Moja żona. – Wyszeptałem. Ponownie przyciągnąłem jej usta do swoich 
i pocałowałem. Nigdy nie będę miał ich dosyć. Zdecydowała się pójść ze 

mną, skorzystała ze swojej szansy w nieznane. Była taka silna. 

 

Święto godne wszystkich bogów. – Wszyscy krzyczeli. Ingrid roześmiała 
się,  jej  uśmiech  był  szeroki,  oczy  jasne.  Przyciągnąłem  ją  do  swojego 
boku,  odwróciliśmy  się  i  spojrzeliśmy  na  swoich  ludzi.  Wiwatowali, 

rzucali kwiatami, kolorowe tkaniny i flagi wiały na wietrze. 

To czego mi do tej pory brakowało, czego szukałem, o co walczyłem. Po 

prostu  nie  zdawałem  sobie  z  tego  sprawy  co  to  może  być,  dopóki  Ingrid  nie 

weszła do mojego życia. 

 

 

 

 

 

 

 

 

najważniejszy z bogów nordyckich, bóg wojny, wojowników, mądrości, poezji i magii. 

background image

 

 

 

str. 40 

 

 

 

Epilog 

 

GUNNAR 

 

Patrzę  jak  przyjemność  pojawia  się  na  twarzy  Ingrid,  patrzę  na  jej 

zaczerwienione  policzki,  usta,  z  których  wyrywa  się  krzyk.  Moje  serce  wali, 

niczym bęben wojenny. 

 

Gunnar.  –  Szepczę,  a  potem  wchodzę  w  nią  i  ją  wypełniam,  bierze  
moje  nasienie.  Kiedy  jestem  już  suchy,  a  moje  jaja  opróżnione  w  jej 

ciepłej cipce wychodzę z niej. Nasze ciała są spocone, ale nie mogę nic 
na to poradzić, pochylam się i liżę jej pot pomiędzy piersiami. Smakuje 
tak słono i słodko i jest cała moja. 

Opadam  obok  niej,  łapiąc  oddech.  Patrzę  na  Ingrid,  zdaje  się  być 

przytłoczona moją miłością, ale faktem jest, że codziennie na jej twarzy gości 

uśmiech. 

 

Jesteś  szczęśliwa,  moja  słodka  ?  –  Miała  zamknięte  oczy,  ale 
uśmiechała się do mnie. Duma wypełniała mnie. 

 

Jestem.  –  Szepczę,  a  ja  odgarniam  jej  spocone  włosy  z  twarzy. 

–  Będziemy  na  was  czekać.  –  Chrząkam,  nie  dbając  o  to,  że  inni 

wojownicy są w chacie obok jedząc i pijąc. Wolałem głodować, niż nie 

być w swojej żonie każdego dnia. 

 

Powiedz mi, że jesteś szczęśliwa, kiedy jestem tutaj z tobą. – Odwraca 
się  i  patrzy  mi  w  twarz,  a  ja  kładę  rękę  na  jej  brzuchu.  Moje  dziecko 

odpoczywa tak bezpieczne, całe i zdrowe. Ona kładzie rękę na mojej, a 
jej uśmiech nadal gości na ustach. 

 

Sprawiasz, że jestem szczęśliwsza, bardziej niż potrafię to  wyrazić. 

–  Pochylam się i całuję ją delikatnie, oddycham nią. 

 

Teraz  po  tym  wszystkim,  chciałabyś  postąpić  inaczej  ?  –  Potrząsa 
natychmiast głową. 

 

Nigdy. To jest moje miejsce. Wiedziałam o tym, kiedy spojrzałam po raz 
pierwszy  w  twoje  oczy  w  mojej  zniszczonej  wiosce.  Wiedziałam,  że 
muszę  zostać  z  tobą.  Nie  potrafię  tego  wytłumaczyć.  Cieszę  się  tym 

wszystkim,  bo  wiem,  że  jestem  tam  gdzie  powinnam  być,  u  twojego 

background image

 

 

 

str. 41 

 

 

 

boku. – Przyciągam ją blisko i trzymam mocno przy sobie, ona jest 

treścią mojego życia. 

 

Jesteś dokładnie tutaj, gdzie powinnaś być. Właśnie tutaj, ze mną. 

 

 

INGRID 

 

Dziewięć miesięcy później… 

 

Taki silny, taki piękny. – Słyszę Gunnara, a moje serce wali głośno, aż 
słyszę je  w  swoich uszach,  moje  ciało jest  wilgotne  od  potu,  a  ból 
i  zmęczenie  zalewają  moje  ciało.  Ale  to  jest  tego  warte.  Dla  naszego 
dziecka. Nasze życie zmieni się na lepsze. Zapach palonych ziół otacza 

nas, to wiąże się z naszą tradycją. 

Nasze  dziecko  urodziło  się  nasz  syn  lub  córka,  niebiosa  zostały 

otwarte, znalazłam swoją Valhallę. 

Słyszę płacz, który nadszedł, płacz wojownika. Niezależnie od tego, czy 

to chłopiec czy dziewczynka, był to silny człowiek, był naszą dumą. 

 

Syn. – Mówi Gunnar z dumą. Czuję jak uśmiech rozciąga się na mojej 
twarzy. Kiedy dziecko zostało oczyszczone i owinięte Gunnar wręcza mi 
je.  –  Syn,  Ingrid.  –  Pochyla  się  i  całuje  mnie  w  czoło.  –  Jestem  taki 

szczęśliwy.  –  Uśmiecham  się  do  swojego  męża.  Potem  oboje  patrzymy 
na naszego syna. 

 

Mały Lachan. – Szepczę, dotykając jego główki, jego blond włosków. 

 

Będzie  silny,  będzie  wiedział  jak  ma  walczyć  i  się  bronić.  –  Kiwam 

głową. 

 

Będzie  wiedział,  że  jego  rodzina,  jego  ludzie  go  kochają.  –  Patrzę  na 
Gunnara. – Pozna naszą historię, naszą drogę. – Gunnar kładzie swoje 

czoło na moim. 

Rodziną nie byliśmy tylko ja i Gunnar. To nie było tylko nasze dziecko, 

które pojawiło się w naszej społeczności. Było w świecie którym otaczają nas 

ludzie  i  miłość,  którą  mieliśmy.  Wiedziałam,  że  bez  Gunnara,  jeśli  nie 

zgodziłabym się z nim pójść, moje życie byłoby ponure i ciemne. 

To  był  mój  wiking,  który  sprawił,  że  mój  świat  był  jasny,  sprawił,  że 

każdy dzień był pozytywny, a teraz będzie w nim nasze dziecko. 

background image

 

 

 

str. 42 

 

 

 

Razem byliśmy silniejsi niż cokolwiek innego. On był moim wikingiem, 

a ja byłam silną kobietą u jego boku. 

 
 
 

KONIEC 


Document Outline