background image

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

 

 

 

 

Tłumaczenie w całości należy do autora książki – Jenika Snow. 

Tłumaczenie to jest tylko i wyłącznie na użytek własny i w celach 

promocyjnych danego autora w Polsce. 

 

Zabrania się rozpowszechniania. 

Zabrania się dystrybucji. 

 

 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

 

 

Tłumaczenie realizowane jest przez chomika – 

kittylittlekate. 

 

W publikacji nie pomaga żaden chomik

 

Jeśli znajdziesz owe tłumaczenie na innym 

chomiku/portalu niż: 

 

1) Kittylittlekate 

 

Bardzo proszę o takową informację. 

Walczmy z osobami, które przywłaszczają 

sobie naszą ciężką pracę! 

 

Robimy to dla was – czytelników, więc nie 

pozwólcie aby kolejni z naszej ekipy 

rezygnowali. 

 

Kitty 

 
 
 
 

 
 

 

 

 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

 

 

 

 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

 

 

 

ROZDZIAŁ 1 

ROZDZIAŁ 2 

12 

ROZDZIAŁ 3 

17 

ROZDZIAŁ 4 

24 

ROZDZIAŁ 5 

30 

ROZDZIAŁ 6 

39 

ROZDZIAŁ 7 

52 

ROZDZIAŁ 8 

55 

ROZDZIAŁ 9 

65 

EPILOG 

70 

 
 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

 

Rozdział 1 

 

Jake 

Pot  skraplał  się  na  moim  czole,  ale  nie  zaprzestawałem 

swojej  pracy.  Moja  koszula  flanelowa  była  przemoczona,  tak 
samo, jak biała bokserka pod nią.  

Owinąłem  ramiona  wokół  klocka,  który  właśnie  ściąłem  i 

rozdzieliłem go na trzy części, podniosłem opierając na ramieniu i 
skierowałem  się  do  stołu  krajalniczego,  przystępując  do 
pokrojenia ich na mniejsze szczapy.  

Uniosłem  siekierę  nad  głowę,  tylko  milisekundy  przed  tym, 

jak  uderzyłem  nią  w  drewno  przed  sobą.  Rozbiły  się  na  dwie 
części, opadając na boki. 

Wszędzie wokół mnie rozchodziły się echem po lesie, dźwięki 

ludzi  rąbiących  drzewo  i  wbijające  siekiery  w  pnie.  Byłem 
skupiony, ponieważ bycie myślami gdzieś indziej sprawiało, że ten 
rodzaj pracy robił się niebezpieczny.  

Rozbrzmiał  dźwięk  syreny  oznajmiający  lunch,  a  ja 

skończyłem  siekanie  ostatniego  kawałka  klocka.  Po  zebraniu 
wszystkich  ścinek,  wyrzuciłem  je  do  kosza  i  skierowałem  się  do 
miejsca, gdzie byli inni drwale.  

Mężczyźni  zgromadzili  się  ze  swoimi  pudełkami  na  lunch 

ułożonymi na swoich kolanach, ich jedzenie już było na zewnątrz i 
wpychali je sobie do ust. Usiadłem na kłodzie z dala od innych i 
wyciągnąłem  swoją  kanapkę.  Dźwięki  pracującej  maszyny  w 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

 

oddali i spadających kłód do wody wypełniły moją głowę. To jest 
tym, co robię od ostatnich pięciu lat.  

Przeprowadzka  na  środek  pustkowia  była  jedyną  rzeczą  o 

jakiej  mogłem  pomyśleć,  aby  uciec  od  mojego  toksycznego  życia. 
Po  tym,  jak  nakryłem  swoją  dziewczynę  pieprzącą  mojego 
najlepszego  przyjaciela,  wyczyściłem  swoje  konto  bankowe, 
spakowałem gówno, które nie miało dla mnie żadnego znaczenia i 
odszedłem.  

Prawda  była  taka,  że  byłem  nieszczęśliwy  w  swoim  życiu  i 

potrzebowałem  porządnego  kopa  w  dupę,  aby  się  wyprowadzić  i 
zostawić całe to gówno za sobą.  

Więc, tak właśnie zrobiłem. Powiedziałem rodzinie co robię i 

gdzie będę, gdyby mnie potrzebowali. Zostawiłem wszystkie konta 
internetowe, myśląc chociaż raz o sobie, zbierając swoje gówno do 
porządku.  

Teraz wydaje się, jakby było to kawał czasu temu, ale jestem 

tutaj: nadal kochając każdą pieprzoną minutę tego.  

- Jake, jedziesz z nami do miasta wieczorem? 

Spoglądam na jednego z mężczyzn, z którym pracuję dopiero 

od roku.  

- Nie - było wszystko, co odpowiedziałem i skończyłem jeść.  

- Po tych wszystkich latach, kiedy prosiliśmy cię abyś z nami 

wyszedł,  znalazł  jakąś  kobietę  i  spuścił  z  pary,  dlaczego  zawsze 
mówisz, nie?  

Popatrzyłem na Bruce  - pracowałem z nim, odkąd zostałem 

drwalem. Bruce był związany z tą firmą od lat, zanim ja się tutaj 
pojawiłem i choć był pracowity, nigdy nie patrzyłem na niego, jak 
na przyjaciela.  

Cholera,  nikogo  nie  traktowałem,  jak  przyjaciela,  nie 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

 

naprawdę.  

Trzymałem się sam, wykonywałem swoją pracę, a kiedy moja 

zmiana się kończyła, wracałem do domu i żyłem w osamotnieniu.  

-  Ponieważ  lubię  moją  izolację  -  było  wszystkim,  co 

powiedziałem.  

- A może lubisz trzepać gruchę? - Powiedział jeden z nowych 

kolesi, był młodym kutasem.  

Nie kłopotałem się odpowiedzią; nauczyłem się dawno temu, 

że  muszę  się  trzymać  i  nie  pozwolić  gównie  przejąć  nad  sobą 
kontroli.  Jedną  rzecz,  jaką  kiedykolwiek  przemoc  dla  mnie 
rozwiązała  i  była  chwilową  przyjemnością,  to  wówczas,  gdy 
wykopałem  zęby  z  mojego  najlepszego  przyjaciela  po  tym,  jak 
wyciągnął swojego kutasa z mojej dziewczyny.  

Od tamtej pory nie wdałem się w bójkę.  

Po  tym,  jak  skończyłem  swoją  kanapkę,  a  klakson 

oznaczający  koniec  lunchu  zadzwonił,  powróciłem  do  pracy.  Pot 
wysechł  na  mojej  skórze,  lecz  w  ciągu  następnych  kilku  minut 
wypracuję sobie kolejny.  

I  oczywiście  do  cholery,  że  sobie  trzepałem.  Nie  bycie  z 

kobietą  może  być  moim  wyborem,  ponieważ  nie  chcę  z  nikim 
spędzać  czasu,  ale  nie  zamierzałem  dorobić  się  sinych  jaj  przez 
swoją upartość.  

Pieprzyć to.  

Martwiłem  się  o  siebie,  musiałem  zmusić  się  do  nie 

reagowania na zaczepki jakiegoś dupka i skupić na tym, dlaczego 
się tutaj przeniosłem... aby uciec od tego całego gówna. 

 

 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

 

Vivian 

- To bzdura, Viv.  

Nie  kłopotałam  się  spoglądaniem  na  Russa,  gdy  niemal 

krzyczał mi w twarz.  

-  Odsuń  się,  Russ.  -  Byłam  rozdrażniona  i  nie  chciałam 

zostać  pociągnięta  do  odpowiedzialności  za  swoją  reakcję,  gdyby 
nie  oddał  mi  mojej  osobistej  przestrzeni,  którą  kurewsko 
chciałam.  

- Viv... 

-  Przestań  -  powiedziałam  i  odwróciłam  się  twarzą  do 

mężczyzny,  z  którym  właśnie  zerwałam.  -  Byliśmy  razem  tylko 
przez trzy miesiące, a w tym czasie wypieprzyłeś sobie swoją drogę 
przez  biuro  i  udało  ci  się  poplotkować  o  wszystkim  i  o  niczym. 
Oboje wiedzieliśmy, że cokolwiek ze sobą robiliśmy, nie potrwa to 
długo.  To nie było prawdziwe.  - Potarłam głowę, czując się nagle 
tak cholernie zmęczona. - Mam dwadzieścia dziewięć lat. Nie będę 
trwała w związku, czy cokolwiek mieliśmy razem, który nigdzie nie 
prowadził.  

Russ  odchylił  swoją  głowę  do  tyłu,  jakbym  go  właśnie 

uderzyła.  

-  Słucham?  -  zapytał,  a  szok  i  obrzydzenie  zabarwiło  jego 

głos.  

-  Tak,  Russ,  wiem  o  tym,  że  wsadzasz  swojego  kutasa  we 

wszystko, co ma dziurę.  

Zamknął  swoje  usta  po  tym,  jak  to  powiedziałam.  Czy  on 

naprawdę  nigdy  nie  zastanawiał  się,  dlaczego  uprawialiśmy  seks 
tylko  kilka  razy  odkąd  zaczęliśmy  się  spotykać?  Cholera,  nie 
pozwoliłam  mu  się  nawet  dotknąć,  odkąd  dowiedziałam  się,  że 
walił połowę swojego biura.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

10 

 

Wyprostował się i zmrużył oczy. - Nie byliśmy na wyłączność, 

Vivian.  

Parsknęłam 

na 

ten 

komentarz. 

To 

prawda, 

nie 

powiedzieliśmy  tych  słów,  ale  cholera,  kiedy  śpię  z  mężczyzną  i 
chodzę z nim na randki, oznacza to wtedy, że nie będziemy kręcić 
się wokół i wszystkich podrywać.  

Nawet  nie  starałam  się  na  to  odpowiedzieć;  po  prostu 

odetchnęłam i potrząsnęłam głową.  

-  No  przestań,  to  szalone  -  powiedział  i  chwycił  mnie  za 

ramię. Wyrwałam ją z jego uścisku.  

-  Nie  dotykaj  mnie  kurwa,  Russ.  Poprosiłam  abyś  się 

wyniósł,  a  ty  nadal  tu  jesteś.  Skoro  powiedziałeś,  że  nie  byliśmy 
na  wyłączność,  to  dlaczego do  cholery  nadal  tu  jesteś?  - Prawda 
była taka, że i tak nie widziałam swojej przyszłości z nim. Może po 
prostu  zostałam  z  nim  tak  długo,  aby  zabawić  się  w  nie  bycie 
dłużej samotną panną?  

Nie  odpowiedział  od  razu,  ale  ja  także  na  to  nie  czekałam. 

Podeszłam do drzwi wyjściowych mojego mieszkania, otworzyłam 
je i spojrzałam na niego. - To koniec. Nie mogę nawet powiedzieć, 
że było zabawnie, Russ, ale było, jak było.  

- To koniec, tak po prostu? 

Skinęłam głową. - Tak po prostu. Teraz, proszę wynieś się do 

cholery z mojego mieszkania.  

Burknął  coś  pod  nosem,  ale  nie  obchodziło  mnie  to,  czy 

mnie przeklinał. Chciałam tylko, żeby sobie poszedł, abym mogła 
dokończyć pakowanie.  

- W porządku - przeszedł obok mnie, ale zatrzymał się zanim 

wyszedł  z  mojego  domu.  - I  może gdybyś  nie  miała  takiej  spiętej 
dupy, Vivian, wtedy rzeczy mogły by się udać.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

11 

 

Potrząsnęłam  głową  na  to,  że  musiał  mieć  swoje  ostatnie 

zdanie.  

Kiedy wyszedł już z mojego mieszkania, przekręciłam zamek 

w  drzwiach  i  wróciłam  z  powrotem  do  swojej  walizki.  Musiałam 
zebrać  do  kupy  swoje  gówno  i  ruszyć  w  drogę;  planowałam 
całkowicie się wyłączyć na cały następny tydzień. Ta mała podróż 
była  zdecydowanie  podjęta  pod  wpływem  chwili,  ale  wiedziałam, 
że  to  będzie  dla  mnie  dobre.  Musiało,  ponieważ  właśnie  teraz, 
byłam zmęczona światem wokół mnie.  

Wzięcie  wolnego  w  pracy  nie  było  problemem  odkąd  byłam 

na  najwyższej  pozycji  w  firmie,  gdzie  pracowałam.  Chociaż  będę 
musiała  zmienić  swój  harmonogram  i  przebukować  klientów  na 
inne  dni,  wiedziałam,  że  jeśli  nie  zrobię  tego  dla  siebie,  to 
zwariuję.  

Zapięłam walizkę i usiadłam na kanapie. Chwytając laptopa, 

spojrzałam  na  rejestrację,  którą  zrobiłam  wcześniej.  Spędzę 
następne  siedem  dni  w  chatce,  trzy  godziny  za  miastem.  To  nie 
był  ogromny  krok  w  kierunku  wakacji,  ale  był  na  pewno  lepszy 
niż  to,  co  działo  się  aktualnie  w  moim  życiu.  Odgłosy  miasta, 
światła,  zabytki  i  całe  to  gówno,  które  przychodzi  razem  z  moją 
pracą zniknie, kiedy tylko skupię się na sobie.  

Cholera, domek nie miał nawet telewizji, nie mówiąc o Wi-Fi, 

więc będę całkowicie odłączona od wszystkiego i wszystkich, a jest 
to dokładnie to, co było mi potrzebne. Może nawet już nie wrócę. 
Może  znajdę  tak  dużo  spokoju  w  samym  środku  pustkowia,  że 
powiem pieprzyć wszystko inne.  

Nie wiem, dopóki nie pojadę, ale w tej chwili jestem otwarta 

na wszystko.  

 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

12 

 

Rozdział 2 

 

Jake 

Gdy  udałem  się  do  swojej  ciężarówki  po  pracy,  usłyszałem, 

jak chłopacy rozmawiali o wyjeździe do miasta i zaliczaniu. Przez 
sposób  w  jaki  to  robili,  zachowywali  się  jak  nastolatki,  ale  nie 
obchodziło  mnie  to.  Pokonałem  drogę  traktując  kobietę  z 
szacunkiem, a ona wypieprzyła mnie po królewsku. Jeszcze przed 
nią,  nigdy  nie  byłem  osobą,  która  uderzała  do  baru  starając  się 
zakopać  kutasa  w  najbliższej  samicy.  I  na  pewno  nie  zrobiłbym 
tego także po niej.  

Otworzyłem  bagażnik  samochodu  i  złapałem  za  szmatę.  Po 

otrzepaniu  się  z  trocin,  wrzuciłem  ją  z  powrotem  do  środka  i 
zamknąłem,  zanim  udałem  się  na  miejsce  kierowcy.  Byłem 
cholernie  spocony  i  brudny,  ale  pracowałem  ciężko  jak  diabli,  a 
bycie  wyczerpanym  oznaczało  przespaną  noc,  zamiast  leżenie  w 
łóżku  i  myślenie  o  tym,  jak  tak  na  prawdę  byłem  samotny. 
Mogłem  lubić  ciszę  i  spokój,  kochać  samotność,  ale  pozostawał 
fakt, że także lubiłem kobiety, a nie posiadanie żadnej od lat było 
cholernie trudne.  

Sposób,  w  jaki  tak  cholernie  słodko  pachniały  oraz  to,  że 

były  takie  całe  miękkie,  sprawiało,  że  byłem  twardszy  niż  stal 
przez  całą  cholerną  noc.  Nie  myślałem  o  jednej  konkretnej 
kobiecie,  ale  ogólnie  o  płci  żeńskiej.  Nie  miałem  nadziei,  że 
kiedykolwiek znajdę idealną dla mnie, nie tam gdzie mieszkałem. 
Ale nie chciałem ponownie się otwierać, nie kiedy ostatnim razem 
skończyło  się  to  zdradą  przez  dwójkę  ludzi,  którzy  myślałem,  że 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

13 

 

byli najbliżsi mojemu sercu.  

Fakt, że rzadko kiedy odważałem się zejść z gór i spróbować 

poznać kobietę z pewnością nie pomagał sytuacji.  

Nie  mogę  narzekać  na  bycie  samotnym,  ale  także  cieszyło 

mnie odizolowanie.  

Wsiadłem  do  samochodu  i  pokonałem  czterdzieści  pięć 

minut  drogi  do  mojego  domku.  Żyłem  kurwa  pośrodku  niczego, 
budując tam dwa lata temu chatkę. Wlałem w nią wszystkie swoje 
oszczędności i to co zarobiłem pracując, jako drwal przez pierwsze 
trzy  lata,  zabezpieczając  grunt,  aby  na  końcu  postawić  na  nim 
dom.  Był  mały,  posiadał  tylko  dwa  pokoje,  ale  ziemia  mierzyła 
pięć akrów i dawała mi taką prywatność, jaką chciałem.  

Kiedy  w  końcu  dotarłem  do  domu,  poszedłem  do  łazienki, 

włączając  prysznic  i  rozbierając  się.  Będąc  już  pod  wodą, 
zamknąłem  oczy  i  oparłem  dłoń  o  ścianę  przed  sobą.  Mój  kutas 
robił  się  twardy  bardzo  szybko,  nie  zawahałem  się  złapać  grubą 
długość  i  ścisnąć  ją.  Moje  jajka  napięły  się,  zacisnąłem  zęby  i 
zacząłem sobie trzepać.  

Przesuwając dłonią w górę i w dół po moim fiucie.  

Głaszcząc się szybciej i mocniej.  

Zaciskając zęby.  

Wyobraziłem sobie piękną kobietę przed sobą: nagą, gotową i 

chętną.  Miałem  coś  do  rudych,  więc  taką  właśnie  sobie 
wyobraziłem z kępką rudych loczków na cipce, była na mnie tak 
kurewsko chętna.  

-  Kurwa  -  przekląłem,  kiedy  doszedłem.  Byłem,  jak  jakiś 

cholerny nastolatek od kilku dni przez szybkość mojego wytrysku. 
Nie  zajmowało  mi  wiele,  jak  tylko  kilka  przesunięć  dłonią  i 
ściśnięcie,  zanim  eksplodowałem.  Otworzyłem  oczy,  widząc,  jak 
resztki mojego nasienia wychodzą z czubka, a woda je zmywa.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

14 

 

Cholera.  

Muszę być masochistą torturując się w ten sposób.  

Czy  na  prawdę  warto  było  być  samemu  i  chcieć  swojej 

izolacji,  jeśli  mam  posuwać  się  do  trzepania  sobie  tylko  po  to, 
żebym nie wybuchł? 

 

Vivian 

Byłam sfrustrowana seksualnie. Mogę to przyznać, posiadać 

to nawet. Ale to nie znaczyło, że mi się to podobało. Nie chodziło 
tylko  o  ucieczkę  dla  własnego  zdrowia  psychicznego,  ale  także  o 
to, że nie dostałam tego, co chciałam ze związków, które miałam.  

Nijaki seks.  

Zwykły dotyk.  

Brak pasji.  

Wszystko  to  i  wiele  więcej,  cholernie  dobrze  podsumowuje 

moje przeszłe relacje seksualne.  

Prawda  była  taka,  że  byłam  zmęczona  życiem  miasta, 

wyczerpana  faktem,  że  nie  mogłam  znaleźć  na  świecie  swojej 
niszy. Robiłam to samo już od tak długiego czasu, że stało się to 
monotonne.  

Wciągnęłam  samochód  na  gruntowy  podjazd  chatki,  którą 

wynajęłam na ten tydzień.  

Była  mała,  tylko  jeden  pokój,  który  zawierał  w  sobie  salon, 

kuchnie  i  sypialnię.  Poza  salonem  była  mała  łazienka,  a  przez 
otwarte drzwi zobaczyłam umywalkę, toaletę i prysznic.  

Cholera, nie ma nawet wanny.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

15 

 

Widziałam  zdjęcia  na  internecie,  byłam  wdzięczna,  że  była 

ona  dostępna  w  tak  krótkim  czasie,  od  razu  zobaczyłam 
ogłoszenie i miałam nadzieję, że w rzeczywistości było tutaj także 
przyzwoicie.  

Wysiadłam i chwyciłam torbę, udając się do środka. Kluczem 

był cyfrowy zamek, przypięty do klamki, wpisałam kod i drzwi się 
otworzyły,  a  ja  po  prostu  tam  stałam.  Pachniało,  jak  sosna  i 
wanilia,  wyglądało  także  na  czyste.  Rzuciłam  torbę  na  podłogę  i 
wróciłam  do  samochodu,  aby  zabrać  pudełka  z  jedzeniem  i 
zgrzewkę wody, którą kupiłam po drodze tutaj.  

Z powrotem w środku, zamknęłam za sobą drzwi, włączyłam 

światła i rozejrzałam się. Było cicho, nawet przytulnie. Na pewno 
nie było to tym, do czego byłam przyzwyczajona w mieście i dzięki 
Bogu za to.  

Po prostu stałam tam i słuchałam.  

Nie było nic, poza ciszą i dźwiękiem mojego oddechu.  

Tylko cisza.  

Zamknęłam oczy i po prostu przyjęłam ją, po raz pierwszy od 

bardzo  długiego  czasu  niż  mogłam  sobie  przypomnieć,  poczułam 
ciszę i spokój.  

Może  powinnam  rozpakować  swoje  graty,  lub  po  prostu 

zrelaksować się po długiej jeździe, ale zamiast tego, włożyłam buty 
turystyczne,  zapakowałam  mały  plecak  kilkoma  batonami  i 
dwoma butelkami wody i postanowiłam wypróbować szlaki, które 
były zaraz na prawo od posesji.  

Wyszłam  na  zewnątrz,  rozglądając  się  i  po  prostu 

wciągnęłam  czyste,  świeże  powietrze.  Żyłam  w  mieście  przez  tak 
długi  czas,  że  smog  i  przeludnienie  stało  się  moim  życiem,  było 
częścią  mnie.  Nie  zdawałam  sobie  sprawy,  aż  do  tego  momentu, 
kiedy otoczona zostałam przez lasy i nicość, że żyłam w pułapce.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

16 

 

Co  za  wspaniała  myśl:  po  prostu  oderwać  się  od  tego 

wszystkiego,  zdobyć  swój  własny domek  i  przenieść  się.  Lecz  nie 
sądziłam,  że  miałabym  jaja,  aby  zrobić  to  wszystko.  Mogę  być 
dziewczyną, która żyje chwilą, ale to byłoby skoczenie z klifu bez 
spadochronu.   

Ale  to  była  myśl,  wiarygodny  pomysł  i  wiedziałam,  że  życie 

tutaj było czymś, do czego mogłabym się przyzwyczaić.  

 

 

 

 

 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

17 

 

Rozdział 3 

 

Vivian 

Zgubiłam  się,  tak  cholernie  zabłądziłam,  że  nie  wiedziałam 

już z którego kierunku przyszłam.  

Zatrzymałam sie i obróciłam wokół własnej osi, ale wszystko 

wyglądało  dokładnie  tak  samo.  Myślałam,  że  trzymałam  się 
ścieżki, ale część z niej była zarośnięta i zanim zorientowałam się, 
co się stało byłam już tak daleko od miejsca gdzie wyruszyłam, że 
nie było mowy, aby udało mi się wrócić.  

Podniosłam  rękę  i  osłoniłam  oczy  przed  słońcem.  Światło  z 

trudem  przedzierało  się przez  gałęzie  drzew  i  wiedziałam,  że  jeśli 
nie znajdę gdzieś szybko schronienia, spędzę noc w lesie.  

A to było wielkie cholerne nie, na to co chciałam zrobić, albo 

jak chciałam spędzić swoją pierwszą relaksującą noc.  

Zaczęłam  poruszać  się  szybciej,  nie  będąc  pewną  czy 

poruszam  się  na  północ,  czy  też  na  południe,  a  nawet  czy  w 
kierunku miasta lub swojej chatki.  

Szłam  przez  kolejne  dwadzieścia  minut,  zanim  zobaczyłam 

światło  przełamujące  się  przez  drzewa  i  poczułam  zapach  dymu. 
Przyśpieszając  swoje  tempo  i  zaciskając  paski  od  plecaka  na 
ramionach, zbliżyłam się do budynku.  

Domek.  

Zwolniłam, dopóki całkiem się nie zatrzymałam. Domek był 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

18 

 

mały  i  mogłam  zobaczyć  światło  wychodzące  z  głównego  okna  z 
przodu. Z komina wychodził dym i pachniało, jakbym stała zaraz 
przy ognisku.  

Byłam  pośrodku  niczego,  a  przynajmniej  tak  mi  się 

wydawało.  Ale  ktoś  najwyraźniej  tu  mieszkał  i  wydawało  się,  że 
był w domu. Zastanawiałam się, czy powinnam prosić o pomoc.  

Co  jeśli  jest  to  jakiś  szaleniec,  który  sieka  kobiety  i 

przechowuje je w piwnicy? 

Boże,  moja  wyobraźnia  na  prawdę  miała  w  tej  chwili 

używanie.  

Albo może to po prostu ktoś, kto chce być sam.  

Usłyszałam odgłos rąbanego drewna i rozejrzałam się wokół, 

sprawdzając  czy  mogę  zobaczyć,  kto  dzierżył  siekierę.  Ledwo 
mogłam dojrzeć  małą  szopę po  drugiej  stronie domu  i  musiałam 
zmusić się psychicznie i fizycznie, aby tam podejść.  

Co, jeśli są tam kobiety przypięte do łańcucha? 

O  Boże,  zamierzałam  przerobić  wszystkie  horrory,  które 

oglądałam i wyobrazić sobie psycholi i ich harem jeńców.  

Zmierzchało,  a  nie  było  mowy,  żebym  została  w  tym  lesie, 

kiedy będzie ciemno, jak cholera.  

Może powinnam być jeszcze bardziej przerażona, niż byłam, 

ale posuwałam się naprzód. Byłam wyczerpana, brudna i miałam 
nawet  liście  i  igliwia  we  włosach.  Każda  część  mnie  bolała  i 
zdawałam  sobie  sprawę,  jak  musiałam  wyglądać.  Ale  chodziłam 
bez celu po lesie przez kilka godzin, nawet nie jestem pewna, jak 
daleko jestem od swojej chatki czy miasta.  

Dźwięk rąbania drewna nagle się zatrzymał, tak też zrobiłam 

i ja. Moje serce biło szybko, poprawiłam plecak. Byłam bez wody, 
został  mi  tylko  jeden  batonik,  a  komary  mnie  pożerały. 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

19 

 

Znalezienie  się  w  środku  brzmiało  w  tym  momencie  cholernie 
dobrze.  

Rozległ  się  dźwięk  otwierania  i  zamykania  drzwi,  roznosząc 

się echem wśród drzew i sprawiając, że mój puls podskoczył. Było 
oczywiste,  że  znajdowały  się  także  tylnie  drzwi,  odkąd  nadal  nie 
mogłam  nikogo  zobaczyć.  I  wtedy  zauważyłam  ogromny  cień  po 
drugiej  stronie  głównego  okna,  na  przedzie  domku.  Szybę 
przykrywała  zasłona,  która  lekko  przewiewna,  a  kształt,  który 
musiał należeć do mężczyzny - wyglądał na ogromny.  

Wolałabym zmierzyć się z tym co jest w domku, czy pozostać 

w tych lasach na noc? 

Skradając  się,  zmusiłam  nogi  aby  ruszyły  ponownie, 

trzymając  mocno,  niemal  bolesnym  uchwytem  za  ramiączka 
plecaka  i  ruszyłam  drogą  po  jednym  kroku  na  raz.  Kiedy  byłam 
już  przed  głównymi  drzwiami,  wstrzymałam  oddech,  słysząc  jak 
moje serce uderza.  

Może  mieszkała  tu  rodzina,  a  ja  po  prostu  cholernie 

wariowałam bez powodu? 

Usłyszałam odgłos łamanych gałązek w oddali, a może była 

to tylko moja wyobraźnia? Tak czy inaczej, nie zamierzałam dłużej 
tu  stać.  Bez  dłuższego  rozwodzenia  się  nad  tym,  uniosłam  pięść 
do drzwi i modliłam się, aby ten kto otworzy nie był psychopatą.  

 

Jake  

Dźwięk  czyjegoś  pukania  do  moich  drzwi,  zaskoczył  mnie. 

Rzadko miewałem jakichś gości, a kiedy tak się zdarzało, zwykle 
był to ktoś z pracy.  

Ale to było rzadkie.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

20 

 

Wstałem  z  kanapy,  położyłem  książkę  na  stoliku  do  kawy  i 

poszedłem w stronę drzwi. Zdjąłem siekierę z haczyka koło nich i 
sięgnąłem  po  klamkę.  Jeśli  był  to  ktoś,  kto  nie  miał  powodu 
zapuszczać  się  w  te  tereny,  wówczas  dowie  się  cholernie  dobrze, 
co potrafię nią wyczyniać.  

Otworzyłem  drzwi  i  natychmiast  opuściłem  wzrok  na 

kompletnie rozczochraną kobietę, stojącą po drugiej stronie. Może 
byłem  pieprzonym  draniem,  ale  mój  kutas  stanął  na  baczność, 
kiedy ją zobaczyłem.  

Była wspaniała.  

Jej włosy były poplątane z masą liści i kolorowego igliwia.  

Ruda, kurwa moja ulubiona.  

Zdałem sobie sprawę, że żadne z nas się nie odezwało przez 

długi  czas,  a  jej  uwaga  była  przyklejona  do  siekiery,  którą 
trzymałem.  

- Um - powiedziała niskim, bardzo kobiecym głosem.  

Spojrzałem  pomiędzy  nią,  a  moją  siekierą,  a  następnie 

odstawiłem ją na bok.  

-  Jestem  pośrodku  pustkowia.  Nie  mam  wiele  gości  - 

powiedziałem,  wyjaśniając  jej  dlaczego  trzymałem  siekierę,  żeby 
tak nie panikowała. Po tym nie powiedziałem już nic, czekałem po 
prostu na to, co ona ma do powiedzenia i dlaczego stoi na moim 
ganku wyglądając, jakby stoczyła się ze wzgórza.  

-  Byłam  na  wędrówce,  ale  się  zgubiłam.  -  Odezwała  się  w 

końcu, oblizując wargi po tym, jak wyszły z nich słowa.  

Może  być  cholernie  brudna  po  wędrowaniu,  przestraszona, 

ponieważ  się  zgubiła  i  stoi  na  ganku  obcego  faceta,  ale  pomimo 
tego  wszystkiego,  byłem  dla  niej  kurewsko  twardy.  Byłem 
sukinsynem  przez  te  brudne  obrazy  przewijające  się  w  mojej 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

21 

 

głowie, ale nie mogłem nic poradzić na reakcję mojego ciała na tą 
wspaniałą kobietę.  

Nie byłem z kobietą od pieprzonych pięciu lat.  

-  No  cóż,  wejdź  -  oznajmiłem  i  odsunąłem  się  na  bok.  Była 

niezdecydowana  i  trwało  to  kilka  sekund,  zanim  przekroczyła 
próg.  Zamknąłem  drzwi  i  spojrzałem  na  nią  w  górę  i  w  dół. 
Dżinsy, które miała na sobie opinały się na jej tyłku, przesunąłem 
dłonią przez policzki, czując brodę obejmującą moją twarz.  

-  Jestem  blisko  miasta?  -  zapytała,  jej  głos  był  miękki, 

napięty. Odwróciła się i stanęła twarzą do mnie, spojrzałem w jej 
jasnoniebieskie oczy.  

- Jesteś godziny z dala od miasta. - Usłyszałem jej wydech i 

mogłem  zobaczyć,  że  jest  zdenerwowana  i  sfrustrowana,  a  także 
zmęczona.  

Właśnie wtedy odgłos grzmotu rozbrzmiał na zewnątrz.  

- Oczywiście, że będzie burza - powiedziała pod nosem.  

- Nie wychodzisz zbyt często, prawda? - zapytałem całkowicie 

poważnie.  

Nie odpowiedziała mi werbalnie, tylko pokręciła głową.  

- Tu często są burze.  

- Zgubiłam się i jestem w domu obcego faceta - spojrzała na 

mnie. - Bez urazy. I będzie burza.  

-  Jestem  Jake  Braxton.  -  Starałem  się  utrzymać  mój  głos 

spokojny, kiedy mówiłem, ale moje ciało chciało usunąć wszystko 
z  drogi  i  wziąć  ją  tutaj,  w  tym  miejscu.  Chciałem  usłyszeć,  jak 
krzyczy moje imię, gdy będzie dochodzić wokół mojego kutasa.  

Odchrząknąłem i przywróciłem swoje myśli do porządku. Na 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

22 

 

pewno nie chciałem wyjść na jakiegoś dupka.  

- Jestem drwalem i mieszkam tu od pięciu lat. - Podałem jej 

informacje  o  sobie  i  zobaczyłem  zaskoczenie  na  jej  twarzy.  Co 
dokładnie  ją  tak  zaskoczyło?  To,  że  byłem  mężczyzną  z  siekierą, 
który  stereotypowo  nosił  codziennie  koszule  i  mieszkał pośrodku 
niczego? 

-  Teraz  nie  jesteśmy  już,  aż  tak  sobie  obcy.  -  Czekałem  na 

nią,  aż  da  mi  chociaż  swoje  imię,  ale  nic  się  nie  odezwała. 
Wyglądała na cholernie spiętą.  

- Jesteś drwalem? Poważnie? 

Skinąłem głową.  

Przytaknęła. - W porządku. Jestem Vivian Clarke - w końcu 

powiedziała i rozejrzała się po moim domu.  

- Chcesz się napić? - zapytałem.  

Nie  odpowiedziała  od  razu,  ale  posłała  mi  spojrzenie 

mówiące  "Czy  ty  jesteś  poważny".  Wzruszyłem  ramionami  i 
poszedłem  do  kuchni.  -  Pomyślałem,  że  po  dniu  jaki  wyraźnie 
miałaś,  możesz  chcieć  coś  do  picia,  ponieważ  jesteś  spragniona, 
jak  cholera,  albo  potrzebujesz  czegoś  na  wzmocnienie.  - 
Spojrzałem  przez  ramię  i  zobaczyłem,  jak  odwraca  szybko  ode 
mnie twarz.  

Nie mogłem nic poradzić na to, że poczułem iskrę pożądania 

na  myśl  o  tym,  że  może  się  zatrzymać  u  mnie  na  noc  przez 
panującą pogodę na zewnątrz. Ale nie zamierzałem wyciągać tego 
teraz, nie kiedy ledwo wpuściłem ją do domu, a ona wyraźnie była 
zdenerwowana.  

Szanse  na  to,  że  zanurzę  swojego  kutasa  w  jej  mokrej, 

słodkiej cipce były dość niewielkie, ale do cholery, nie byłem tak 
blisko kobiety od bardzo długiego czasu.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

23 

 

- Mam wodę... albo alkohol. O to chodzi.  

Sprawdziłem  ją  jeszcze  raz  i  teraz  jak  nie  patrzyła, 

poprawiłem  swój  wzwód.  Tak,  skurwiel  nie  widział  nic  słodszego 
od bardzo  długiego  czasu.  W  końcu,  odwróciła  się  i  spojrzała  na 
butelkę whisky, którą trzymałem.  

- Alkohol.  

Tak, domyśliłem się, że potrzebowała czegoś mocniejszego po 

nocy, jaką miała.  

 

 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

24 

 

Rozdział 4 

 

Vivian

 

Byłam  w  domu  z  obcym  mężczyzną  -  do  tego  jeszcze  z 

drwalem - i nie wiedziałam, co do cholery mam robić. Nie miałam 
pojęcia, że rzeczywiście nazywają siebie drwalami, ale pasuje mu 
to cholernie dobrze.  

Ponownie rozejrzałam się dookoła, zauważając duże łóżko w 

rogu, drzwi, które prowadziły do łazienki po drugiej stronie i duży 
pokój,  który  zawierał  salon  i  kuchnię  w  jednym.  Oprócz  kilku 
mebli,  domek  był  dość  skąpy.  Chociaż  był  tu  regał  wypełniony 
książkami.  Widząc,  że  nie  miał  telewizji,  zakładałam,  że  w  ten 
sposób spędzał swój wolny czas.  

Wzięłam  od  niego  szklankę  i  cofnęłam  się  do  tyłu  o  krok. 

Podszedł do ognia i podsycił go, nie mogłam nic poradzić na to, 
że go obserwowałam.  

Był  ogromny,  jak  największy  facet  jakiego  kiedykolwiek 

widziałam.  Musiał  mieć  co  najmniej  sto  dziewięćdziesiąt 
centymetrów  wzrostu,  a  mięśnie  ułożone  nad  mięśniami,  które 
pokrywały  całą  jego  sylwetkę  były  nieco  przytłaczające.  Nie 
chciałam  się  gapić  i  wyglądać  na  przerażoną,  ale  chyba  musiał 
być do tego przyzwyczajony.  

-  Co  robiłaś  wędrując  przez  całą  drogę  aż  tutaj?  -  zapytał 

bez odwracania się twarzą do mnie.  

Nie odpowiedziałam od razu, głównie dlatego, że byłam zbyt 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

25 

 

skupiona na sposobie w jaki pracowały jego mięśnie na plecach, 
kiedy  odsuwał  kawałek  drewna.  Żar  wydawał  się  unosić  z 
płomieni,  a  kiedy  w  końcu  na  mnie  spojrzał,  zdałam  sobie 
sprawę, że nadal się nie odezwałam.  

-  Wynajęłam  chatkę  i  chciałam  pójść  na  wycieczkę 

zaczerpnąć świeżego powietrza. Zgubiłam się. - Odwróciłam się i 
spojrzałam  przez  okno.  -  Ale  nie  mogę  ci  nawet  powiedzieć,  w 
którym kierunku znajduje się mój domek - odetchnęłam ciężko.  

Oparł  rękę  nad  kominkiem  i  po  prostu  spojrzał  na  mnie. 

Miał krótkie blond włosy i gęstą brodę. Mieszkając tu, w środku 
lasu,  będąc  tak  zbudowanym  i  najwyraźniej  umiejętnie 
posługującym się siekierą, jako bronią w razie potrzeby, mogłam 
sobie wyobrazić go, jako idealnego Człowieka Gór.  

- Jesteś z miasta? 

Przytaknęłam, zdając sobie sprawę, że wciąż nie upiłam ani 

łyka  whisky.  Wychyliłam  ją  szybko  całą,  za  jednym  zamachem. 
To mógł być tylko jeden szybki shot

1

, ale cholernie palił.  

Z  jego  wyrazu  twarzy  nie  dało  się  nic  odczytać,  kiedy 

zakaszlałam  i  charkałam  po  połknięciu  palącego  alkoholu, 
zastanawiało  mnie,  czy  widział  mnie  jako  jakąś  głupiutką  małą 
dziewczynkę, która chciała doświadczyć fauny i flory.   

Kiedy na mnie patrzył, chwycił swoją szklankę z kominka i 

także wychylił całą naraz. Miał na sobie tylko spodnie, które były 
rozpięte i luźne, a jednak cholernie dobrze mu pasowały. Tatuaże 
pokrywały  ramiona  i  część  piersi,  choć  wyglądał  jak  Grizzly 
Adams

2

 to pasowały one do niego.  

-  Jak  długo  tu  mieszkasz?  -  zapytałam,  a  on  wskazał  mi 

abym usiadła.  

                                  

1

 Drink. 

2

 Jakiś facet, który mieszka w górach i ma przyjaciela – niedźwiedzia. 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

26 

 

- Pięć lat.  

Zostawił mnie w salonie, a ja obserwowałam jak poszedł do 

jedynego innego pokoju w tym domu... łazienki. Sekundę później 
wrócił  z  czarnym  szlafrokiem  przewieszonym  przez  ramię. 
Zatrzymał się krok ode mnie i wyciągnął go w moją stronę. 

- Po co to? - zapytałam, choć zdawało mi się, że wiedziałam, 

dlaczego chciał, żebym to założyła.  

- Widząc, że nadchodzi burza, domyślam się, że chcesz się 

umyć.  -  Przechylił  brodę  w  stronę  łazienki.  -  W  tamtym 
pomieszczeniu jest prysznic.  

Przez chwilę się nie odzywałam.  

-  Drogi  będą  zalane  i  błotniste  od  deszczu,  nie  ma 

możliwości,  żebyś  wróciła  wieczorem  do  chatki,  czy  nawet 
miasta.  

Patrzyłam  na  niego,  nie  odzywając  się,  ponieważ 

domyślałam się, co jeszcze powie.  

- Będziesz musiała zostać tu na noc.  

Moje serce zabiło mocno po tym, jak to oznajmił.  

-  Szlafrok  jest  po  to,  żebyś  założyła  go  po  wykąpaniu  się, 

chyba  że  wolisz  założyć  z  powrotem  swoje  brudne  ubrania?  - 
uniósł na mnie brew.  

Przełknęłam,  moje  gardło  było  ściśnięte  i  suche.  -  A  drogi 

będą  nieprzejezdne  aby  nawet  próbować  wrócić  do  chatki,  czy 
miasta?  -  zapytałam,  nie  będąc  pewną,  jak  mam  wrócić  z  tego 
miejsca do chatki, nawet jak by mnie zawiózł.  

Skinął głową.  

Przełknęłam i pomyślałam o swoich możliwościach... jakich 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

27 

 

nie  było  w  ogóle,  ponieważ  nie  byłam  przygotowana  na  to,  co 
powiedział.  

-  Masz  telefon?  -  Spojrzenie,  jakie  mi  posłał  mówiło 

wyraźne,  cholera  nie.  I  tak  nie  wiedziałam,  do  kogo  mogłabym 
zadzwonić.  Jeśli on  nie  mógł  zejść  z  gór,  w  takim  razie  nikt  nie 
mógł na nie wejść.  

-  Nie  ma  tutaj  żadnej  sieci,  więc  żaden  telefon  nie  będzie 

działał.  

Wpatrywałam się w jego zielone oczy.  

- Ale i tak, żadnego bym nie miał. Przeniosłem sie tutaj, aby 

uciec od całego tego gówna.  

Oczywiście,  że  nie  miał  tutaj  żadnych  form  komunikacji. 

Moja chatka była bliżej miasta, miała telefon stacjonarny, a jego 
dom  znajdował  się  dosłownie  w  szczerym  polu.  Zgaduję,  że 
miałam  nadzieje,  że  gdyby  się  okazał  jakimś  szaleńcem, 
miałabym przynajmniej jak się z kimś skontaktować.  

Miałam telefon komórkowy, który był w moim plecaku, ale 

zgubił sieć tak szybko, jak tylko otoczyły mnie góry.  

-  Jesteś  bardziej  niż  mile  widziana,  aby  zostać  na  noc. 

Burza  powinna  przejść  do  rana,  a  wtedy  mogę  zabrać  cię  do 
miasta, czy tam gdziekolwiek przyjechałaś.  

Patrzyliśmy na siebie przez długie sekundy.  

- Tak po prostu oferujesz swój dom obcej kobiecie? 

Skrzyżował  wielkie  ramiona  na  muskularnej  piersi  i  po 

prostu  na  mnie  spojrzał.  -  Jestem  pewien,  że  nic  mi  się  nie 
stanie.  

Nie  mogłam  nic  poradzić  na  przyjrzenie  się  mu.  Byłam 

kobietą, a on zdecydowanie cały był mężczyzną.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

28 

 

-  Albo,  możesz  stawić  czoła  burzy  i  ciemności,  starając  się 

znaleźć drogę powrotną. - Nie ruszał się, stojąc w miejscu.  

- Może będę szczęściarą i przejdzie.  

- Ta burza nadchodziła od wczoraj. Nie przejdzie - oznajmił 

z przekonaniem.  

Nie  wyglądał,  jakby  przejmował  się  tym,  co  zamierzałam 

zrobić.  

Zawsze  miałam  bardzo  dobrą  intuicję,  kiedy  dochodziło  do 

tego  typu  rzeczy  i  nie  dostawałam  od  niego  żadnych 
popieprzonych  sygnałów.  Nie  było  strachu  ani  obawy,  więc 
zrelaksowałam się trochę.  

Ale  też  nie  miałam  tego  "uciekaj  i  nigdy  się  nie  odwracaj" 

przeczucia, które dotyczyło tego dupka Russa.  

-  Słuchaj,  nie  jestem  jakimś psycholem;  nie  mam żadnych 

zamiarów przetrzymywania cie przypiętej w moim domu.  

Musiałam  na  to  parsknąć,  choć  mądrzejszą  rzeczą  byłoby 

prawdopodobnie przestraszyć się, że powiedział to głośno.  

- Mam jedzenie, jeśli jesteś głodna, coś do picia, jeśli jesteś 

spragniona. - Wskazał na alkohol, który trzymałam. - I mogę dać 
ci  schronienie  przed  burzą.  -  Podniósł  dłoń  i  przesunął  nią  po 
brodzie.  

Nigdy  nawet  nie  pomyślałam,  że  zarost  może  być 

atrakcyjny,  może  dlatego,  że  pracowałam  w  korporacji  przez 
bardzo  długi  czas,  ale  cholera  ta  broda  wyglądała  naprawdę 
dobrze.  

-  Możesz  wziąć  prysznic  i  się  umyć,  ale  jeśli  w  ogóle 

planujesz to zrobić, musisz pośpieszyć się zanim przyjdzie burza.  

Spojrzałam ponownie na szlafrok, nie będąc pewną, jak się 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

29 

 

czuję z kąpielą w obcym domu. Lecz także nie mogłam skłamać, 
że prysznic i pomysł gorącej wody zmywającej ze mnie cały dzień, 
nie brzmiał wspaniale.  

-  Nie  obchodzi  mnie  co  zamierzasz  zrobić,  ale  zgaduję,  że 

burza wysadzi elektryczność, a wtedy będziesz miała gównianego 
pecha.  

Potem  się  odwrócił  i  poszedł  do  kuchni.  Siedziałam  tam 

przez  chwilę,  zastanawiając  się,  co  mam  zrobić  i  po  niecałej 
sekundzie, stwierdziłam, że to pieprzę.  

-  Pośpieszę  się  -  powiedziałam,  odkładając  szklankę. 

Wstałam i skierowałam się do łazienki. Pomyślałam, że jeśli Jake 
zamierzał  mnie  zaatakować,  to  mógł  zrobić  to  do  tej  pory.  Moje 
umycie  się  i  próba  zrelaksowania  nie  zmienią  sytuacji,  prócz 
sprawienia tylko, że poczuję się o niebo lepiej.  

 

 

 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

30 

 

Rozdział 5 

 

Jake 

Dźwięk  cholernego  prysznica  sprawił,  że  poczułem  się  jak 

Pies  Pawłowa

3

.  Mój  już  i  tak  twardy  kutas,  wydawał  się 

stwardnieć  jeszcze  bardziej.  Sięgnąłem  w  dół  i  poprawiłem 
sukinsyna,  ale  nawet  potarcie  dłonią  długości  pokrytej  dżinsem 
sprawiło, że z mojego gardła uciekł jęk. Robiłem co mogłem, aby 
utrzymać  swojego  gówno  pod  kontrolą,  ale  było  to  ciężkie  z 
Vivian, zostającą w moim domu przez całą noc.  

Nie byłem nigdy jednym z tych, którzy brali kobiety wbrew 

ich  woli  i  nie  zamierzałem  zaczynać  tego  teraz.  Lecz  nie  byłem 
także ślepy na to, jak pieprzyła mnie wzrokiem odkąd otworzyłem 
przed  nią  drzwi.  Ukrywała  to  dość  dobrze,  może  nawet  trochę 
lepiej niż ja, ale nie byłem ślepy.  

Czułem  do  niej  przyciąganie  i  nie  potrafiłem  zrozumieć, 

dlaczego.  Ale  także  nie  zamierzałem  za  bardzo  tego 
kwestionować.  W  ciągu  ostatnich  pięciu  lat  miałem  oczywiście 
pragnienia seksualne, lecz nie chciałem jechać do miasta, aby je 
zaspokoić.  Zbudowałem  po  prostu  ten  mur  wokół  siebie, 
ponieważ nawet jeśli moja była nie była kobietą z którą chciałem 
się ożenić i mieć rodzinę, to nadal spieprzyła dla mnie rzeczy w 
tym temacie. Zdrada była naprawdę popieprzona.  

Lecz w wieku trzydziestu pięciu lat nie robiłem się młodszy, 

a  posiadanie  tutaj  Vivian  naprawdę  uświadomiło  mi,  jak  długo 

                                  

3

 odruch bezwarunkowy. 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

31 

 

byłem w izolacji.  

Gdyby  do  tego  doszło,  a  ona  byłaby  na  to  gotowa,  byłem 

bardziej niż chętny, aby dać jej noc, której nie zapomni.  

Oparłem  ręce  na  krawędzi  zlewu  i  wyjrzałem  przez  okno. 

Słońce już prawie zaszło, ale nawet z odrobiną światła na niebie, 
mogłem  zobaczyć  tłoczące  się  ciemne  chmury.  Tak,  słyszałem  o 
tej  nadchodzącej burzy  od  wczoraj,  odbyłem  nawet  wędrówkę  w 
dół  gór  do  miasta,  aby  zrobić  zapasy.  Zapowiadała  się  na 
naprawdę paskudną, ale wyglądało na to, że nie będę spędzał jej 
samotnie.  

Cholera, nawet jeśli nie uda mi się spróbować tego małego 

rudzielca, posiadanie jej w chacie i słodki zapach wydający się ją 
otaczać,  było  kurewsko  miłe.  To  sprawiło,  że  zdałem  sobie 
sprawę, jak bardzo tęskniłem za kobietą.  

A może to Vivian wydobywa ze mnie te uczucia? 

Po tym, jak zrobiłem jej kanapkę, tylko na wypadek, gdyby 

była głodna, usłyszałem wyłączanie prysznica. Zacisnąłem dłonie 
po  bokach  i  nie  mogłem  nic  pomóc  na  wyobrażenie  sobie,  jak 
wychodzi  naga  z  pod  prysznica,  a  jej  ciało  ocieka  wodą.  Nawet 
przez jej ubrania, byłem w stanie stwierdzić, że każdą krzywiznę 
miała  na  swoim  miejscu.  Była  naturalnym  rudzielcem?  Kurwa, 
samo myślenie o tym, że mogła być, a jej cipka miała takie same 
czerwone  fale  co  włosy  na  głowie  sprawiało,  że  z  trudem 
powstrzymywałem jęk.  

Chwyciłem  butelkę  wody  i  talerz  z  kanapką,  udając  się  do 

salonu. Stawiając je na stoliku do kawy, przesunąłem dłońmi po 
udach  i  wpatrzyłem  się  w  płomień  kominka.  Byłem 
podenerwowany  ponownym  jej  zobaczeniem,  a  to  sprawiło,  że 
wypełniła  mnie  ta  niezręczna  nuta.  Ale  prawdą  było,  że  nikt, 
nawet kiedy mieszkałem w mieście, nie sprawił, że czułem się w 
ten sposób. Mogłem obwiniać o to długi czas celibatu, ale lubiłem 
na  nią  patrzeć,  słuchać  jej  głosu  i  obserwować  reakcję  na  moje 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

32 

 

komentarze.  

Dźwięki  trzaskającego  ognia  nie  powstrzymały  szumiącego 

we  mnie  pożądania.  Złapałem  jeszcze  kilka  kawałków  drewna  i 
dołożyłem je do ognia, odsysając go pogrzebaczem. Starałem się 
czymś zająć, a także odciągnąć mój umysł od gówien o jakich nie 
powinien myśleć.  

Wtedy  otworzyły  się  drzwi  od  łazienki,  nie  mogłem 

powstrzymać się od obejrzenia za siebie.  

Vivian  owinęła  się  szczelnie  szlafrokiem,  materiał  był  tak 

duży,  że  nie  mogłem  oprzeć  się  wrażeniu,  iż  wyglądała  w  nim 
słodko. Rękę miała położoną na ramieniu, trzymając jego klapy i 
wyglądała na zdenerwowaną.  

Usiadła naprzeciw mnie, złapała talerz i przyglądała się mu 

przez  chwilę.  -  Dzięki...  za  wszystko.  -  Uniosła  głowę,  a  nasze 
spojrzenia się spotkały.  

Mógłbym powiedzieć, że nie ma problemu i że zrobiłbym to 

dla  każdego,  ale  byłoby  to  kłamstwem.  Jeśli  jakiś  dupek 
przyszedłby  tu,  szukając  jakiegoś  miejsca  do  ukrycia  się, 
odesłałbym  go  tam  skąd  przyszedł.  Nie  byłem  dupkiem;  po 
prostu lubiłem swoją prywatność.  

Lecz  wtedy  zobaczyłem  Vivian  stojącą  na  moim  ganku  i 

chciałem tylko zabrać ją do środka i uczynić swoją. Przywiązanie 
było natychmiastowe i czasochłonne.  

-  Proszę  bardzo  -  w  końcu  odpowiedziałem  po  długich 

sekundach  ciszy.  Nie  zostałem  aby  posiedzieć,  zamiast  tego 
wstałem  i  złapałem  świece.  Wiedziałem,  że  prąd  wysiądzie 
szybciej, niż później.  

Kurwa!  Bycie  z  nią  sam  na  sam  bez  prądu,  ze  światłem 

dochodzącym  tylko  ze  świeczek  i  kominka...  tak,  obrazy  same 
poszły prosto do moich pieprzonych dżinsów.   

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

33 

 

 

Vivian  

Siedzieliśmy  tutaj  ponad  godzinę.  Skończyłam  kanapkę  i 

butelkę  wody,  którą  dał  mi  Jake  i  starałam  się  rozpaczliwie  nie 
ujawniać  swoich  pragnień.  W  ogóle  nie  rozmawialiśmy;  po  tym, 
jak skończyłam jeść, wspomogłam się jedną z jego wielu książek. 
Ale nie czytałam tej głupiej rzeczy. Nie mogłam nic pomóc na to, 
że obserwowałam co robi Jake przez cały ten czas.  

Świece  zostały  zapalone  dokładnie  w  tym  samym  czasie, 

kiedy  światła  zaczęły  mrugać,  aż  w  końcu  zgasły  całkiem. 
Grzmoty i błyskawice waliły zażarcie, a deszcz uderzał o okna.  

Teraz Jake usiadł na wprost mnie, czyszcząc i ostrząc topór. 

Może  robienie  tego  powinno  mnie  przestraszyć,  ponieważ 
patrzenie, jak to robi było przytłaczające, ale nie bałam się go.  

Byłam dla niego mokra.  

Obserwując,  jak  Jake  przeciąga  ściereczką  po  metalu,  po 

ostrej krawędzi noża, gdy go naostrzył... wszystko to sprawiło, że 
moje ciało było tak napięte, iż gdybym poszła teraz do łazienki i 
dotknęła swojej łechtaczki, to doszłabym w kilka sekund.  

Jake  odłożył  ściereczkę,  wstał  i  powiesił  swoją  siekierę  na 

haczyku  wbitym  w  ścianę.  Nigdy  w  całym  swoim  życiu  nie 
pomyślałam, że drwal może być taki seksowany.  

Byłam  podniecona,  tak  cholernie  mokra,  że  nie  mogłam 

nawet  jasno  myśleć.  Nigdy  nie  byłam  tak  napalona,  a  nic 
seksualnego  się  nawet  nie  wydarzyło.  Byłam  tak  pobudzona 
przez ten alkohol, atmosferę przez brak elektryczności, kominek i 
drwala-całkowcie-męskiego,  że  nie  mogłam  nawet  racjonalnie 
myśleć?  

Czy  ja  w  ogóle  chciałam  myśleć  racjonalnie?  Czy  chciałam 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

34 

 

to tylko "bezpiecznie rozegrać"? 

-  Chcesz  więcej?  -  zapytał  tym  swoim  szorstkim,  głębokim 

głosem, wskazując na moją pustą szklankę po whisky.  

Kiwnęłam głową, ponieważ w tej chwili trochę więcej płynnej 

odwagi zdecydowanie złagodzi moje nerwy i zwiększy pobudzenie.  

Obserwowałam,  jak  Jake  wszedł  do  kuchni.  Domek  był 

mały,  ale  zdecydowanie  wygodny.  To  mu  pasowało,  chociaż  nie 
miałam  pojęcia,  jakim  był  człowiekiem.  Ale  samo  spojrzenie  na 
niego,  posiadanie  tej  małej  wiedzy,  że  był  tutaj  i  wykonywał 
zawód drwala, upewniało mnie, że ta przestrzeń idealnie do niego 
pasuje.  

Był odwrócony do mnie plecami, kiedy nalewał nam więcej 

whisky do szklanek, więc wykorzystałam swój czas, aby spojrzeć 
dokładniej na jego umięśnione ciało. Nie byłam ślepa na surową 
władzę,  jaką  roztaczał.  Był  całkowitym  mężczyzną  na  wskroś,  a 
ja  czułam  się,  jak  mała  dziewczyna  w  ogniu,  tak  bardzo  go 
pragnęłam.  

Wtedy  odwrócił  się  twarzą  do  mnie,  dwie  szklanki  w  jego 

dłoniach wypełnione były bursztynowym płynem. Pozwoliłam aby 
mój  wzrok  przesunął  się  po  liniach  wypukłości  i  zagłębieniach 
jego klatki piersiowej. Mięśnie piersiowe miał ukształtowane, na 
brzuchu  wyrzeźbiony  sześciopak  zbiegający  się  w  literę  V,  która 
znikała  pod  spodniami,  na  jej  widok  moje  mięśnie  wewnętrzne 
się zacisnęły.   

Samo  patrzenie  na  niego  sprawiało,  że  czułam  się,  jakbym 

nie  była  z  mężczyzną  od  lat,  jakbym  nigdy  nie  była  właściwie 
wypieprzona. Ale cholera, po prostu wiedziałam, że Jake mógłby 
sobie  poradzić  z  tym  zadaniem  o  wiele  lepiej,  niż  tylko  dobrze. 
Obrazy  w  mojej  głowie  były  bardzo  brudne,  na  pewno  nie 
pasujące  do  damy,  ale  nie  obchodziło  mnie  to.  Chciałam  go,  a 
spożywany  alkohol  pomagał  zmniejszyć  moje  zahamowania  z 
każdą sekundą.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

35 

 

Elektryka  została  odłączona,  a  jedyne  światło  jakie 

pochodziło, było z kominka i świec rozstawionych wokół pokoju. 
Alkohol  płynął  w  moich  żyłach,  a  widok  i  zapach  Jake  - 
mężczyzny  we  wszystkich  tego  słowa  znaczeniach  -  sprawiał,  że  
chciałam  po  prostu  wyluzować  i  powiedzieć,  pieprzyć  wszystko 
inne.  Nigdy  nie  miałam  przygody  na  jedną  noc,  a  wszystko  do 
czego  doszłoby  z  Jakiem,  byłoby  właśnie  tym,  a  każda  myśl  o 
moich  tylko  podstawowych  pragnieniach,  była  tak  bardzo 
atrakcyjna.  

Podał  mi  szklankę  i  usiadł  z  powrotem.  Łapczywie  ją 

wypiłam, patrząc na niego. Jestem tutaj dopiero od kilku godzin, 
a  już mam  ochotę  na  zerwanie  tego  szlafroka  i  zaprezentowanie 
się przed nim w najbardziej erotyczny i obsceniczny sposób.  

Boże, zaczynam robić się szalona.  

Nie wziął jeszcze łyka drinka; zamiast tego patrzy na mnie, 

gdy zachowuję się jak moczymorda.  

- Zwykle nie piję tak dużo.  

To była prawda, zgaduję także, że moje podniecenie jest tak 

intensywne, że przyćmiewa mój mózg.  

- Więc, byłeś tutaj sam przez tak długi czas? - pytam, choć 

już mi to powiedział. Biorę kolejnego drinka i obserwuję, jak się 
odchyla do tyłu na krześle. Jego pierś napina się od tego ruchu, 
a  moje  usta  stają  się  mokre,  kiedy  staram  się  nie  patrzeć,  jak 
opętana, ponieważ tak bardzo go pragnę.  

- Tak - odpowiada i upija swoją whiskey.  

- Byłeś sam przez ten cały czas? 

Bierze  kolejnego  łyka,  odsuwając  z  dala  szklankę  i 

balansując nią na kolanie. - Tak.  

Przytakuję  i  patrzę  w  dół  na  jego  stopy.  Są  nagie  i 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

36 

 

zauważam, że nawet one są atrakcyjne.  

- I jako praca  rąbiesz  drewno? - Oczywiście, że to robi, ale 

jestem teraz rozproszona przez zdenerwowanie.  

-  Rozbijając  go  do  najprostszej  formy,  tak,  żyję  z  rąbania 

drewna. - Uśmiecha się, tylko kącik jego ust unosi się do góry, a 
ja czuję, jak moje całe ciało zalewa ciepło.  

Spoglądam na siekierę, która wisi na ścianie. Jest ogromna, 

z  żelaznym  uchwytem,  ale  ostrze  jest  świeżo  wyczyszczone  i 
naostrzone.  Wyobrażam  sobie,  jaki  rodzaj  siły  musi  posiadać, 
żeby robić to codziennie.  

Kiedy  odwracam  twarz  z  powrotem  do  niego,  zaskakuje 

mnie  to,  że  jest  teraz  pochylony do przodu  i  skupiony  na mnie. 
Jest  podparty  na  krawędzi krzesła,  szklanka  z  drinkiem  stoi  na 
stoliku  do  kawy,  a  przedramiona  opiera  o  uda.  Utrzymuje 
spojrzenie  dokładnie  na  moich  oczach,  czuję  jak  serce 
podskakuje mi do gardła.  

- Co ty na to Vivian, że skończymy z tym gównem? 

Sposób  w  jaki  to  mówi,  słowa  które  wypowiedział,  były 

rozgrzane, pobudzone.  

Zaciskam palce wokół swojej szklanki.  

Czy w pokoju zrobiło się cieplej, czy to tylko ja? 

- Co? - zapytałam cicho. - O czym ty mówisz? - Boże, nawet 

się nie poznaję, brzmię jak popieprzona.  

Unosi brew na moje pytanie, ale nie odpowiada od razu. Po 

kolejnej chwili ciszy, w końcu się odzywa. - Chcesz zachowywać 
się,  jakbyś  nie  była  podniecona,  że  nie  czujesz  tej  szalonej,  jak 
cholera chemii?  

Przełknęłam, nie mówiąc nic, ale wiedziałam, że odpowiedź 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

37 

 

jest zapewne wypisana na całej mojej twarzy.  

-  Chcesz  udawać,  że  nie  przypatrujesz  się  każdej  części 

mojego ciała, może zastanawiając się, jak duży jest mój kutas?  

O. Boże.  

- Ponieważ, jak cholera pewne jest, że ja się przypatrywałem 

twojemu, zastanawiając się, czy włoski na twojej cipce są takiego 
samego koloru, jak te na głowie.  

Głęboki  dźwięk  jego  głosu  sprawił,  że  moje  wewnętrzne 

mięśnie się zacisnęły w pożądaniu jeszcze mocniej.  

Jego powieki były pół przymknięte, kiedy patrzył na mnie. - 

Ponieważ  powiem  ci  jedną  rzecz.  -  Minęłam  chwila,  zanim 
kontynuował.  -  Czerwony  jest  moim  kurewsko  ulubionym 
kolorem.  

Myślę, że moje jajniki po prostu eksplodowały.  

Oczywiście,  zastanawiałam  się  czy  wybrzuszenie,  które 

widziałam u niego było równie imponujące bez ubrań.  

- Nie byłem z kobietą od pięciu pieprzonych lat, Vivian.  

Poczułam,  jak  moje  oczy  się  rozszerzają.  A  wtedy  wstał  i 

jedyne  co  mogłam  zrobić,  to  siedzieć  i  patrzeć,  jak  podchodzi 
bliżej. Wziął szklankę z mojej dłoni i postawił ją obok na stoliku. 
Lecz  już  po  tej  czynności  się  nie  ruszył,  po  prostu  stał  przede 
mną,  jego  okryty  dżinsem  fiut  był  tuż  przed  moim  nosem,  a 
erekcja napierała na materiał.  

- Przyznaj, że pragniesz mnie tak bardzo, jak ja ciebie.  

Przeniosłam  spojrzenie  z  wybrzuszenia  na  jego  twarz.  Jego 

oczy były naa wpół przymknięte, wargi lekko rozchylone.  

- No dalej - namawiał, wyzywając. - Powiedz mi.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

38 

 

Mogłam  to  zrobić?  Przyznać,  że  pragnęła  faceta,  którego 

poznałam  przed  kilkoma  godzinami?  Burza  toczyła  się  na 
zewnątrz, a cała atmosfera nocy sprawiła, że czułam się bardziej 
pijana, niż w rzeczywistości byłam. Lecz zamierzałam powiedzieć 
te  słowa.  Ponieważ  od  przybycia  na  to  pustkowie,  nigdy  nie 
czułam się swobodniej. I czy nie powinnam żyć moim życiem tak, 
jak  tego  chcę,  nawet  jeśli  oznacza  to  przespanie  się  z  krzepkim 
drwalem?  

- Tak - wyszeptałam. - Pragnę cię.  

Teraz już nie było odwrotu.  

Nie, żebym go w ogóle chciała.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

39 

 

Rozdział 6 

 

Jake  

Ściągnąłem  Vivian  z  kanapy  w  krótszym  czasie,  niż  kilka 

sekund. Powiedziała mi, że tego chce; chciała mnie, a ja miałem 
zamiar jej to dać. Przycisnąłem ciało do jej, przyszpilając swojego 
twardego  fiuta  do  jej  brzucha  i  nie  mogłem  zatrzymać 
warknięcia, które ze mnie wyszło.  

-  Nie  wiem,  czy  zdajesz  sobie  sprawę  z  tego  na  co  sie 

zgodziłaś - powiedziałem z jękiem i spojrzałem na jej usta. - Pięć 
lat bez kobiety sprawiło, że zrobiłem się dziki, Vivian. - Uniosłem 
wzrok  i  spojrzałem  w  jej  oczy.  -  A  kiedy  zaczniemy,  nie 
zatrzymamy się dopóki nie dojdziesz na moim fiucie przynajmniej 
raz.  

Rozchyliła usta i zassała oddech.  

-  Zamierzam  wypieprzyć  cię  tak  dobrze  i  szorstko,  że  nie 

będziesz  w  stanie  wygodnie  jutro  usiąść,  bez  myślenia  o  moim 
kutasie zakopany w tobie.  

- Boże - szepnęła.  

-  Sprawię,  że  będziesz  krzyczała  więcej  niż  to  do  czasu,  aż 

skończymy.  -  Czułem,  jak  bestia  we  mnie  uwolniła  się,  jakbym 
nie  mógł  się  kontrolować.  Pragnąłem  ją  tak  cholernie  mocno,  i 
choć miałem wiele stłumionego pragnienia, to wiedziałem, że nie 
byłbym taki rozszalały z żadną inną kobietą.  

Coś  w  Vivian  sprawiało,  że  byłem  na  skraju  dojścia  we 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

40 

 

własnych spodniach. Zobaczenie jej stojącej na moim ganku, jej 
zmierzwione  rude  włosy,  kobiece  ciało,  dużo  mniejsze  niż  moje, 
przemówiło do mnie.  

Tak, chciałem dosiąść ją teraz i tutaj.  

Złapałem garść jej rudych włosów, odciągając głowę do tyłu, 

tak  aby  jej  gardło  było  obnażone,  pochyliłem  się  i  przesunąłem 
językiem  w  górę  i  w  dół  po  łuku.  Boże,  smakowała  kurewsko 
niewiarygodnie, świeżo i czysto, jak cytryny. I pachniała, tak jak 
ja. To sprawiło, że obudziła się we mnie zaborcza strona.  

-  Mam  zamiar  rościć  sobie  każdą  twoją  część  -  spojrzałem 

prosto  w  jej  oczy.  -  Zamierzam  posiąść  każdy  twój  cal.  - 
Obniżyłem  głos.  -  A  kiedy  z  tobą  skończę,  Vivian,  będziesz 
wiedziała doskonale, jak to jest być z prawdziwym mężczyzną.  

A  kiedy  to  wszystko  zostanie  powiedziane  i  zrobione,  nie 

wiem, czy będę w stanie pozwolić jej odejść.  

 

Vivian 

Jego  usta  były  na  moich  w  następnej  sekundzie. 

Stopniałam  przy  nim,  nigdy  wcześniej  nie  czułam  tego  typu 
męskości.  Jego  kutas  wbijał  się  w  mój  brzuch,  twardy,  gruby  i 
ogromny. A z pewnością, nigdy nie byłam z mężczyzną, który był 
tak wielki... wszędzie.  

Nadal  trzymał  swoją  dłoń  w  moich  włosach,  jego  palce 

zaplątane  w  moich  kosmykach.  Wykorzystał  swoją  drugą  dłoń, 
aby przesunąć nią po moich plecach w dół i złapać przez szlafrok 
za mój tyłek.  

Chciałam się pozbyć tego cholerstwa.  

Całował  mnie  szorstko  i  mocno,  przesuwając  swoim 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

41 

 

językiem w moich ustach i roszcząc sobie mnie całkowicie. Nigdy 
wcześniej  nie  czułam  się  tak  opętana  przez  mężczyznę.  Dłoń  w 
moich włosach zacisnęła się mocniej, wysyłając ból przyjemności 
przez skórę mojej głowy, do piersi i wreszcie do mojego centrum.  

Jęknęłam,  a  ten  dźwięk  wydawał  się  wywołać  w  nim  coś 

innego. Jake chwycił dłońmi za moją talię i bez wysiłku podniósł 
mnie  z  podłogi.  Wyobraziłam  sobie,  jak  włada  tym  toporem, 
wykorzystując  całą  swoją  siłę  każdego  dnia.  Moja  cipka  się 
zacisnęła i zrobiła bardziej wilgotna.  

Zacisnęłam nogi wokół jego talii. Ręcznik się rozwiązał, a ja 

byłam  pod  nim  naga.  Poczułam  ciepłą,  twardą  skórę  brzucha 
dokładnie przy mojej cipce. Uciekło ze mnie westchnienie na to, 
jak bardzo byłam wrażliwa.  

Mruknął, trzymał mnie w górze jednym ramieniem, a drugą 

dłoń  ponownie  zakopał  w  moich  włosach.  Z  moim  gardłem 
ponownie  wygiętym  w  łuk,  przerwał  pocałunek  i  przeciągnął 
językiem  po  mojej  szyi.  Boże,  zakochuję  się  w  tej  rzeczy.  To 
sprawiło, że całe moje ciało mrowiło.  

Następnie  postawił  mnie  na  ziemi,  odsunął  się  o  krok  i 

szybkim ruchem ściągnął ze mnie szlafrok.  

Stałam tam, naga, moje sutki były twarde, piersi ociężałe, a 

cipka tak mokra, że nie byłabym zaskoczona, gdyby trochę z tej 
wilgoci spływało w dół po moim udzie.  

Wyglądał  na  przepełnionego  emocjami,  zadrżałam  w 

odpowiedzi, nie będąc nawet w stanie aby powstrzymać reakcję. 
Jake  przysunął  się  bliżej,  przesuwając  dłoń  na  mój  tyłek  i 
przytrzymując moje spojrzenie, ściskając policzek. Czułam każde 
zgrubienie na jego palcach. Było to dowodem na pracę fizyczną, 
jaką wykonywał.  

- Jesteś dla mnie mokra? - zapytał cicho.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

42 

 

Mogłam tylko przytaknąć.  

- Chcesz, żebym dotknął twojej mokrej cipki? 

Ponownie, mogłam tylko przytaknąć.  

Przebiegł  swoimi  zębami  w  górę  i  w  dół  po  mojej  szyi, 

przygryzając  skórę  i przesuwając erekcją po moim  brzuchu.  Nie 
mogłam  znieść  olbrzymiego  gorąca,  całego  tego  uosobienia 
męskości.  Umrę,  jeśli  nie  poczuję  go  w  sobie,  pomagając 
zapomnieć  o  wszystkich  tych  gównianych  rzeczach,  z  jakimi 
miałam do czynienia.  

Byłam  rozgorączkowana  i  podekscytowana;  wszystko  o 

czym  mogłam  myśleć  to,  jakie  będzie  uczucie  posiadania 
wszystkich tych cali we mnie.  

- Kurwa, jestem tak cholernie dla ciebie twardy, że nie mogę 

tego znieść.  

Moje ciało zamrowiło jeszcze bardziej po tym, co powiedział.  

Wymamrotał  coś  cicho  i  szorstko  przy  mojej  skórze,  a  ja 

zamknęłam  oczy  i  po  prostu  wchłaniałam  to  wszystko.  Czułam 
się,  jak  pieprzona  dziewica  od  doznań,  jakie  wywoływał  u  mnie 
ten  mężczyzna.  Nigdy  wcześniej  nie  czułam  tego  rodzaju 
intensywności.

 

Przenosząc swoje dłonie pomiędzy nasze ciała, starałam się 

odnaleźć  zamek  w  jego  spodniach.  Potrzebowałam  je  zdjąć,  aby 
go  zobaczyć.  Wydaje  się,  że  nic  z  tego,  ponieważ  w  następnej 
sekundzie  owinął  ponownie  ręce  wokół  mojej  talii  i  odwracając 
mną, pochylił nad kanapą.  

Zacisnęłam  palce  na  tkaninie  i  spojrzałam  na  niego  przez 

ramię.  

Wyraz  jego  twarzy  sprawił,  że  uciekł  ze  mnie  cichy  jęk. 

Czułam,  jak  moje  oczy  rozszerzają  się,  kiedy  ukląkł  za  mną, 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

43 

 

doznałam jego ciepłego dotyku, wilgotnego oddechu uderzającego 
w poliki mojego tyłka.  

W tym momencie hiperwentylowałam.  

Warknął  i  ścisnął  mój  tyłek,  zaraz  przed  tym,  jak  jego  nos 

przesunął  się  w  górę  i  w  dół  mojego  guziczka.  -  Pachniesz  tak 
cholernie  dobrze.  -  Jego  ciężka  dłoń  uderzyła  w  mój  prawy 
pośladek, uwalniając ze mnie pisk radości i zaskoczenia. Uniósł 
wzrok i spojrzał na mnie. - Podoba ci się, kiedy to robię? 

Pokiwałam głową. Tak, naprawdę mi się to podobało.  

Choć  wciąż  na  mnie  patrzył,  przeniósł  dłoń  na  drugi 

pośladek.  Jake  uderzał  w  kółko,  jeden  po  drugim,  dopóki  nie 
zrobiły się gorące, ale w dobrym tego słowa znaczeniu.  

- Kurwa, masz idealny tyłek, duży, soczysty i tak cholernie 

do wypieprzenia.  

Wypieprzenia? 

Nigdy  wcześniej nie  miałam  analu,  ale  żeby być szczerą,  w 

tym  momencie,  pozwoliłabym  zrobić  Jakeowi  wszystko,  co  tylko 
by chciał.  

Zacisnął palce, wbijając je mocniej w skórę moich pośladów 

i  zaczął  poruszać  moim ciałem w przód  i  tył,  wywołując  u  mnie 
drżące jęki.

 

Przygryzłam wargę i zamknęłam oczy, kiedy ekstaza 

przejęła  nade  mną  kontrolę.  Uleciało  ze  mnie  powietrze  i 
rozchyliłam powieki, kiedy oddzielił od siebie moje pośladki.  

-  Tak,  taka  do  wypieprzenia.  -  A  następnie  przebiegł 

językiem w górę i w dół po mojej cipce. Zasysał i lizał, przygryzał i 
warczał  naprzeciw  mojemu  spuchniętemu,  rozgrzanemu  ciału.  - 
To było tak dawno, Vivian - mruknął przy moim ciele.  

Był  nieugięty  w  swoim  ataku,  a  ja  nie  chciałam,  żeby 

przestawał.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

44 

 

Byłam  znacznie  bardziej  stłumiona,  niż  myślałam,  a  Jake 

wiedział  doskonale,  które  przyciski  we  mnie  nacisnąć,  abym 
odpuściła.  

Miałam zamiar dojść.  

Ale, oczywiście, jak tylko miałam odpuścić - po raz pierwszy 

od miesięcy - odsunął się. Jęknęłam z frustracji i usłyszałam, jak 
chichocze za mną. Dał mi klapsa w tyłek, rozsunął poliki i wrócił 
do jedzenia mnie.  

-  Nie  dojdziesz  dopóki  nie  powiem,  że  możesz  -  oznajmił 

naprzeciw mojej łechtaczki, jego słowa były stłumione. Przesunął 
swoim językiem wzdłuż mojej cipki i powrócił do lizania, dopóki 
nie  znalazł  się  przy  mojej  drugiej  dziurce.  Zacisnęłam  dłonie  za 
tkaninie  kanapy  jeszcze  mocniej.  To  było  niezwykłe  uczucie, 
posiadanie  kogoś,  kto  lizał  mnie  właśnie  w  tym  miejscu,  ale 
również było ono cholernie dobre.  

Jęknął,  kiedy  mnie  lizał,  jego  dłonie  trzymały  mój  tyłek, 

palce boleśnie wbijały się w skórę. Ale kochałam ten dyskomfort.  

-  Boże,  pachniesz  tak  cholernie  dobrze.  -  Nieprzerwanie 

masował krągłości mojego tyłka, rozciągając pośladki nawet dalej 
od siebie, lecz wówczas puścił je, aby wróciły na swoje miejsce i 
zakopał w nich swoją twarz. To było erotyczne, gorące i pewnego 
rodzaju tabu, aby mieć go tam, jedzącego mój tyłek.  

Ale chciałam więcej, o wiele więcej.  

Byłam  bliska  dojścia,  nawet  jeśli  nie  dotykał  mojej 

łechtaczki,  ale  odsuwałam  to  od  siebie.  Zmusiłam  się,  aby 
utrzymać niewielką ilość samokontroli.  

-  Zapytaj  mnie  o  to,  kochanie  -  powiedział  Jake  i  klepnął 

mnie mocno w jeden z policzków.  

- Boże - jęknęłam.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

45 

 

Ponownie  uderzył,  oczywiście  chcąc,  abym  zaczęła  o  to 

błagać.  

Nie cofnęłabym się przed zrobieniem tylko tego.  

- Jeśli chcesz mojego kutasa w swojej cipce, będziesz mnie o 

to musiała poprosić.  

O. Boże.  

- A wiem, że chcesz te całe dziesięć cali

4

 mojego ogromnego 

kutasa, zakopane głęboko w tobie.  

Dziesięć cali? 

Kurwa.  

Jego słowa były takie wulgarne. Cholera, nakręcały mnie.  

- Daj mi to - powiedziałam z większą siłą, niż myślałam, że 

mogłam właśnie wtedy posiadać. - Daj mi tego wielkiego kutasa.

 

 Warknął  i  uderzył  mnie  w  dupę;  w  tym  samym  czasie 

przesuną przez moje tylnie wejście językiem.  

-  Pachniesz,  jak  ja,  jak  moje  mydło.  -  Zacisnął  uchwyt  na 

moim  ciele,  jego  broda  przesunęła  się po  mojej  skórze.  -  To  tak 
cholernie  gorące.  -  Z  jeszcze  jednym  liźnięciem  na  moim  tyłku, 
Jake  się  odsunął.  Spojrzałam  przez  ramię  i  obserwowałam,  jak 
stanął  ze  mną,  skupiony  na  mojej  cipe  i  tyłku,  jego  stojący  fiut 
wydawał się ogromny.  

Wciągając  powietrze,  poczułam  jak  moje  ciało  tężeje,  kiedy 

zaczął  ściągać  spodnie.  Był  duży  i  twardy...  wszędzie.  Zawsze 
wybierałam  "grzecznych  chłopców",  ale  Jake  zdecydowanie  nie 
był  w  tej  kategorii.  Był  twardy  i  surowy  z  krótkimi  ciemnymi 
blond włosami pokrywającymi całą jego umięśnioną pierś, a linia 

                                  

4

 10 cali - 25,4cm... poważnie? Jak dobrze się zamachnie, może uderzyć się nim 

w twarz... 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

46 

 

od nich ciągnęła się prosto do potwora między jego nogami.  

Jego  kutas  był,  bez  wątpienia,  największym  jakiego  do  tej 

pory widziałam.  

Chwytając  za  jego  podstawę,  pogładził  go  kilka  razy,  kiedy 

patrzył prosto w moje oczy.  

- Sięgnij za siebie i rozszerz dla mnie swoje pośladki. - Jego 

słowa były poleceniem, rozkazem.  

Nie miałam zamiaru go nie posłuchać.  

Chwyciłam  za  każdy  pośladek  i  rozsunęłam  je,  pokazując 

mu jak bardzo byłam dla niego mokra, jak gotowa byłam na jego 
kutasa.  

- Skurwysyn, nie mogę się nadziwić, jak mokra i różowa dla 

mnie jesteś.  

Byłam przemoczona dla Jake.  

Podszedł bliżej i przesunął po mojej cipce palcem. Zatrzymał 

się,  kiedy  dotarł  do  dziurki  i  z  wciąż  utrzymującym  się 
spojrzeniem  na  moich  oczach,  pchnął  go  do  środka. 
Natychmiast, moje mięśnie zacisnęły się na nim mocno. Czułam 
się dobrze, ale potrzebowałam czegoś znacznie większego.  

Mruknął z aprobatą.  

-  Zamierzam  tutaj  wsadzić  swojego  penisa,  Vivian  - 

powiedział  i  zaczął  pompować  we  mnie  grubym  palcem.  - 
Zamierzam napełnić cię moją spermą, uczynić moją.  

Nie mogłam poradzić nic na dźwięk, który ze mnie wyszedł.  

Natychmiast  wyciągnął  ze  mnie  swój  palec  i  włożył  go  do 

swoich  ust,  zlizując  z  niego  moje  podniecenie.  -  Mmmmm. 
Smakujesz  tak  cholernie  dobrze.  -  A  potem  był  za  mną, 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

47 

 

trzymając  moje  biodra  jedną  ręką  oraz  dostosowując  drugą 
czubek swojego penisa do mojego wejścia. 

Opuścił  mnie  jęk  na  uczucie  jego  grubości  napierającej  na 

moje wejście.  

-  Muszę  zrobić  to  szorstko,  Vivian.  Potrzebuję  poczuć 

ścianki  twojej  cipki  zaciskające  się  na  mnie.  Nie  chcę  nic 
pomiędzy nami. - Patrzyliśmy na siebie przez chwilę. - I tak  nie 
mam prezerwatyw, ale jestem czysty.  

Przełknęłam, ponieważ byłam tak podniecona, że nawet nie 

pomyślałam  o  zabezpieczeniu.  I  tak  byłam  na  pigułce,  więc 
byliśmy  bezpieczni  od  nieplanowanej  ciąży.  Jeśli  to  zrobię,  to 
naprawdę się to stanie. - Pieprz mnie, Jake.  

- Kurewsko wymagająca, kochanie. - Zakopał swoje palce w 

moich biodrach i wiedziałam, że w tym miejscu rano pojawią się 
siniaki.  

Boże.  To  sprawiło,  że  zrobiłam  się  bardziej  wilgotna,  ta 

wiedza, że mam na sobie jego ślad.  

Użył swojej stopy, aby oddalić od siebie bardziej moje nogi, 

a  następnie  zaczął  się  we  mnie  wsuwać  powolnym,  ale  bardzo 
dokładnym ciągiem.  

- Nie powoli - jęknęłam z frustracji. - Po prostu wpakuj tego 

wielkiego kutasa we mnie.  

Wyraz  jego  twarzy  się  ocieplił;  wypuścił  z  siebie  niski 

dźwięk, a następnie zakopał we mnie całe te dziesięć cali, jednym 
szybkim  pchnięciem.  Poczułam  się  całkowicie  wypełniona, 
rozciągnięta  do  tego  stopnia,  że  czułam  się,  jakbym  została 
podzielona na dwie części, ale cholera, to było dobre uczucie.  

-  Mogłaś  być  z  mężczyznami,  którzy  lubili,  kiedy  miałaś 

kontrolę - powiedział i klepnął mnie mocno w tyłek. - Ale tutaj, ze 
mną,  jestem  jedynym,  który  ją  posiada.  -  Wyciągnął  go  tak,  że 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

48 

 

tylko  końcówka  była  we  mnie.  -  Ze  mną,  Vivian,  jestem 
mężczyzną, a ty jesteś kobietą.  

Przez  sposób  w  jaki  to  powiedział,  poczułam  się  jakby 

pokazywał mi dokładnie, jak bardzo może być męski.  

-  Kiedy  jesteś  ze  mną,  jestem  jedynym  który  pieprzy, 

kochanie, a nie na odwrót.  

Wszystko, co mogłam zrobić to skinąć głową, że się zgadzam 

i rozumiem.  

Wtedy  Jake  zaczął  mnie  pieprzyć.  Wyciągając  i  wpychając 

we  mnie  z  powrotem  te  wszystkie  grube  cale.  Moje  wewnętrzne 
mięśnie  zacisnęły  się  wokół  jego  długości  i  mruknął,  podnosząc 
swoją szybkość i intensywność.  

- Chcę tego do końca, ale tak dobrze cię czuć - warknął.  

Oparłam  czoło  o  oparcie  kanapy,  po  prostu  trzymając  się, 

kiedy mnie pieprzył. Zdecydowanie pokazał mi, jak to jest być z 
prawdziwym mężczyzną.  

Puścił  moją  talię  i  rozszerzył  moje  pośladki  tak  bardzo,  że 

wiedziałam iż obserwował, jak jego kutas porusza się we mnie.  

-  Ja  pierdolę,  kochanie.  -  Przyśpieszył  i  uderzył  we  mnie 

mocniej. - Twoja cipka jest tak bardzo ciasna i mokra - jęknął. - 
Jesteś  tak  cholernie  gorąca.  -  Ponownie  się  we  mnie  wbił  i 
kontynuował, dopóki nie mogłam widzieć prosto.  

-  Mam  zamiar  dojść.  -  Nie  chciałam  tego  kończyć,  ale 

chciałam także po prostu odpuścić.  

-  Jeszcze  nie  -  powiedział  i  pochylił  się,  aby  przesunąć 

językiem  wzdłuż  mojego  kręgosłupa.  -  Nawet  twój  pot  jest 
cholernie  słodki.  -  Pracował  swoim  penisem  wewnątrz  mnie  w 
głębokich,  długich  uderzeniach,  zacisnęłam  dłonie  na  kanapie, 
dopóki nie poczułam jak ból promieniuje z moich kostek.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

49 

 

Kropelki  potu  Jake  opadły  na  moje  plecy,  wygięłam  się  w 

łuk. Może było to dla mnie zwierzęce, ale chciałam jego potu na 
sobie, oznaczającego mnie.  

Kontynuował  wchodzenie  we  mnie,  a  ja  zmusiłam  się  do 

trzymania  jego  polecenia,  lecz  wykonywałam  gównianą  robotę. 
Przygryzłam  wargę,  smakując  krew  i  zdałam  sobie  sprawę,  że 
przegryzłam skórę. Wbił się we mnie kolejne trzy razy, następnie 
się zatrzymując, jego jaja dociskały się do mojej cipki.  

- Chcesz dojść? 

Pokiwałam głową, nie zdolna aby stworzyć spójne zdanie.  

Wycofał  się,  więc  końcówka  ponownie  rozszerzała  moje 

wejście. - Więc dojdź na całym moim fiucie. Mocząc mnie w tym. 
- A następnie wbił się tak mocno, że dla niego doszłam.  

Światła  rozbłysły  w  moich  oczach,  w  głowie  się  rozmyło, 

było tak, jakby świat połknął mnie w całości. Przyjemność, którą 
czułam  nie  dała  się  z  niczym  innym  porównać,  a  fakt  że  Jake 
nadal mnie pieprzył sprawiał, że było to tylko lepsze. Zaraz przed 
tym,  jak  orgazm  mnie  opuścił,  Jake  wyciągnął  swojego  fiuta  i 
obrócił  mnie.  Sekundę  później  miał  mnie  w  swoich  ramionach. 
Owinęłam  nogi  wokół  jego  bioder,  czując  jak  jego  mokry  kutas 
drażni moje fałdki, moje spojrzenie błagało o więcej.  

Jake  sięgnął  między  nas,  ustawił  przy  moim  wejściu 

swojego  fiuta  i  jednym  płynnym,  mocnym  ruchem  wbił  się  we 
mnie.  Krzyknęłam  i  zamknęłam  oczy.  Trzymałam  się  go,  z 
nogami  owiniętymi  wokół  jego  bioder  i  ramionami  trzymającymi 
szyję.  Ale  był  tak  silny.  Wiedziałam,  że  był  jedynym,  który  nas 
trzymał.  

Zaczął  kierować  się  w  stronę  łóżka,  jego  fiut  nadal  był  we 

mnie,  jego  usta  znajdowały  się  teraz  na  mojej  szyi.  Przesunął 
swoimi zębami w górę i w dół po moim gardle, na co zadyszałam. 
Ten jeden orgazm nie zrobił nic, aby przyćmić moje pobudzenie.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

50 

 

-  Mam  nadzieję,  że  jesteś  wytrwała,  kochanie,  ponieważ 

jeszcze z tobą nie skończyłem.  

Wyszedł  ze  mnie.  I  zanim  wiedziałam,  co  się  dzieje,  czy 

nawet  mogłam  zażądać  aby  nadal  mnie  pieprzył,  Jake  rzucił 
mnie  na  środek  swojego  łóżka.  Ze  wszystkich  stron  zalał  mnie 
jego zapach. Była to wzbogacona dzikość i las. Zanim mogłam w 
ogóle  się  przygotować  na  to,  co  zamierzał  zrobić,  Jake  był  na 
mnie,  jego  duże  ciało  przyciskało  mnie  do  materaca.  Chwycił 
moje uda, rozciągnął je na boki i wepchnął we mnie z powrotem 
swojego kutasa, a to wszystko w ciągu kilku sekund.  

Otworzyłam  usta  w  niemym  krzyku  na  uczucie  bycia  tak 

wypełnioną  i  rozciągniętą.  Moja  cipka  była  delikatna,  ale  był  to 
rodzaj dyskomfortu, który tylko mnie nakręcał.  

Oddychał  teraz  ciężko,  jego  masywna  klatka  piersiowa 

unosiła się i opadała. - Mam zamiar cię rozerwać, Vivian, pożreć 
każdy  twój  pieprzony  cal.  -  Na pewno pokazał  mi z  czego  został 
wykonany.  Zaczął  się  płytko  we  mnie  wbijać.  -  Jutro,  nadal 
będziesz  czuła  mojego  dużego  kutasa  w  swojej  cipce  i  będziesz 
pamiętała wszystko, co ci zrobię.  

- Tak - wyszeptałam.  

- Chryste.  

Jego  głos  był  tak  szorstki,  jak  papier  ścierny,  który 

przesuwał się po całym moim ciele. Wszystkie mięśnie i ścięgna, 
które zostały ulokowane pod jego skórą sprawiały, że czułam się 
kobieco.  Koniec  jego  penisa  ponownie  przycisnął  się  do  mojej 
dziurki,  zatrzymał  się  na  chwilę.  Może  chciał  mnie  dręczyć,  a 
może  zmagał  się  ze  swoją  własną  kontrolą.  A  następnie  zaczął 
pieprzyć mnie mściwymi ruchami.  

Moje  ciało  przesunęło  się  na  łóżku,  głowa  uderzała  o 

zagłówek. Zadyszałam na jego energiczne pchnięcia, aby wbiłam 
paznokcie w jego skórę, pragnąc więcej.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

51 

 

- Spójrz na mnie. - Głos Jake był głęboki i żądający. To było 

tak,  jakby  wszystko  wokół  mnie  znikało,  dopóki  nie  pozostał 
tylko  ten  jeden  moment.  Był  sztywny  nade  mną,  ramiona  miał 
zablokowane,  mięśnie  napięte.  -  Chcę,  żebyś  patrzyła,  jak 
wsadzam swojego fiuta w twoją małą, napiętą dziurkę. - Spojrzał 
na moje usta. - Chcę, żebyś patrzyła, jak czynię cię swoją.  

Wiedziałam, że było to coś z rodzaju 'momentu w ferworze'; 

dlatego  też  mówił  te  wszystkie  zaborcze  rzeczy,  ale  cholera, 
chciałam usłyszeć więcej.  

Nigdy  wcześniej  nie  czułam  tego  rodzaju  chemii  lub 

pobudzenia. Nigdy nikogo nie chciałam tak bardzo, jak chciałam 
Jakea. Nie wiedziałam, czy powinno mnie to przestraszyć, czy też 
może ekscytować. Podniosłam się i podparłam na łokciach, moja 
uwaga  skupiona  była  na  dole  moje  ciała.  Nigdy  nie  patrzyłam, 
jak  pieprzył  mnie  mężczyzna.  Po  prostu  pozwalałam,  aby  się  to 
działo i miałam nadzieję na orgazm.  

Lecz  z  Jakem  całe  to  doświadczenie  było  tak  różne...  tak 

cholernie niesamowite.  

Powoli  wyciągnął  go  ze  mnie,  a  ja  obserwowałam  jak  jego 

penis  staje  się  widoczny,  cały  pokryty  moimi  sokami.  Jake 
wepchnął  go  z  powrotem  do  środka  i  zajęło  to  każdą  moją 
cząstkę, aby trzymać się w górze i oglądać.  

- Czy nie jest to cholernie gorące, kochanie? 

Mogłam tylko przytaknąć.  

Drżenie  ramion  i  oddech  wychodzący  w  nierównych 

westchnieniach  sprawiły,  że  nie  mogłam  utrzymać  się  dłużej  w 
tej  pozycji.  Nie  chciałam,  nawet  jeśli  Jake  nie  powiedział  mi,  że 
mogę dojść.  

 

 

 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

52 

 

Rozdział 7 

 

Jake 

Powinienem  zdobyć  pieprzony  medal  za  to,  ile  swojej 

samokontroli pokazałem z Vivian.  

Obserwowałem, jak mój kutas wślizguje się i wychodzi z jej 

ciasnej cipki. Jej ciało było różowe, mokre i spuchnięte; chwytało 
mnie,  jak  żelazna  pięść.  Nigdy  nie  czułem  się  tak  dobrze,  nigdy 
wcześniej nie potrzebowałem wypieprzyć kobiety, aż tak bardzo.  

Mocno  ściskałem  jej  uda,  wbijając  jeszcze  mocniej  palce  w 

skórę. Chciałem, żeby miała na sobie moje znaki, chciałem, żeby 
jej kremowe ciało  zabarwione było  na  niebiesko, pokazując  moją 
własność.  

A ja posiadałem jej... każdą część.  

Śliskość  jej  cipki  i  pulsujące  ciepło,  które  otaczały  mojego 

penisa  sprawiały,  że  zbliżał  się  mój  orgazm.  Nie  chciałem  tego 
kończyć. Szczególnie, kiedy nigdy nie czułem czegoś tak dobrego, 
jak  Vivian.  Ale  i  tak  ostatecznie  musiałem  się  poddać.  Musiała 
być kurwa obolała po pieprzeniu się ze mną.  

- Tak, kochanie. Tak cholernie dobrze cię czuć.  - Pchnąłem 

w  nią  i  wycofałem  się.  Robiłem  to  cały  czas,  podkręcając 
prędkość,  dopóki  moje  jajka  nie  klepały  w  jej  tyłek,  a  pot  nie 
kropli  się  na  moim  ciele.  Moje  skupienie  było  osadzone  na  jej 
cyckach,  które  podskakiwały  w  górę  i  w  dół.  Były  ogromne. 
Pochyliłem się w dół i przebiegłem językiem po jednym, sztywnym 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

53 

 

sutku.  Szczyt  był  twardy  i  wydłużony,  więc  delikatnie  go 
ugryzłem.  

Minął jakiś czas odkąd byłem z kobietą, więc oczywiście cała 

ta zaborczość musiała wywodzić się z tego. Ale tak szybko, jak o 
tym pomyślałem, odepchnąłem tą myśl.  

Vivian  była  inna.  Żyła  tym  samym  życiem  co  ja,  w  tym 

duszącym poczuciu uwięzienia, które nigdzie nie prowadziło.  

Możemy znać się tylko od kilku godzin, ale nie było mowy, że 

pozwoliłbym  jej odejść.  To było  szybkie,  szalone,  i może  nie miło 
większego sensu, ale dałbym się za to wypatroszyć.  

Chciałem, żeby Vivian była moja.  

Uniosła  swoje  dłonie  i  przebiegła  palcami  po  mojej  klatce 

piersiowej.  Wiedziałem,  że  zamierzała  dojść  ponownie.  Jej  oczy 
były szkliste, usta rozchylone, a policzki zaróżowione. Jej jęki były 
miękkie  i  potrzebujące,  pracowałem  biodrami  naprzeciw  jej 
mocniej.  Wbijając  się  ostrzej  i  szybciej,  powodując  że  moje  jądra 
odbijały się ciężej w górę i w dół.  

To było nieprzyzwoite.  

To było kurewsko gorące.  

-  Potrzebuję,  żebyś  doszła  dla  mnie  jeszcze  raz.  Muszę 

zobaczyć,  jak  odpuszczasz,  zanim  sam  to  zrobię.  -  Spuściłem 
wzrok na jej cipkę i patrzyłem, jak mój fiut się w niej  porusza.  - 
Rozszerz  swoją  cipkę.  Pozwól  mi  zobaczyć,  jak  różową  i  mokrą 
jesteś perfekcją.  

Położyła  się  na  łóżku  i  zrobiła  to,  co  jej  powiedziałem.  Mój 

penis rozszerzał ją. Na widok jej rozciągniętego ciała sparaliżowało 
mnie. Wówczas jej mięśnie zacisnęły się wokół mojego fiuta.  

-  Właśnie  tak,  kochanie.  Wydój  mojego  fiuta.  Wyssij  całą 

moją  spermę.  -  Sięgnąłem  w  dół  i  zacząłem  pocierać  jej 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

54 

 

łechtaczkę.  -  Dojdź  dla  mnie,  Vivian.  -  Spojrzałem  w  jej  oczy, 
kiedy  pieprzyłem  jej  cipkę  i  masowałem  łechtaczkę.  -  Jeszcze 
jeden raz, kochanie. Daj mi jeszcze jeden.  

I zrobiła to, posłuchała się mnie, jak grzeczna dziewczynka.  

Obserwowałem,  jak  jej  twarz  zmienia  się od podniecenia do 

ekstazy,  kiedy  dochodziła  i  pozwoliłem  także  uwolnić  się  sobie. 
Nie byłem w stanie tym razem tego powstrzymać.  

Raz, dwa i na trzecie pchnięcie, zakopałem swojego fiuta tak 

głęboko  w  niej,  jak  tylko  mogłem.  Doszedłem  długo  i  ciężko, 
wypełniając jej ciało swoją spermą, pozwalając jej wycisnąć się co 
do  ostatniej  kropli.  Moje  ciało  było  napięte,  mięśnie  zaciśnięte. 
Kurwa,  nie  mogłem  nawet  otworzyć  oczu  przez  to,  jak  dobre  to 
było.  

- Kurwa. Tak. - Te słowa po prostu wyleciały ze mnie, ale nie 

obchodziło  mnie  to.  -  Jesteś  moja.  -  Vivian  musiała  wiedzieć,  co 
mi zrobiła, jak ją widziałem.  

Opadłem na nią, moje jaja były wysuszone, a serce grzmiało 

w  klatce  piersiowej.  Szybko  przeturlałem  się  na  bok,  aby  jej  nie 
zgnieść,  ale  chciałem  ją  zaraz  obok  siebie.  Przyciągnąłem  ją  do 
swojego  ciała,  położyłem  dłoń  między  jej  uda,  zaraz  obok  jej 
gorącej, mokrej cipki i pocałowałem w czubek głowy.  

- Prześpij się, kochanie.  

Zrobiłem  się  wkurzony  na  samą  myśl  o  jej  odejściu.  Nie 

wiedziałem,  czy  potrafiłem  to  zrobić,  ponieważ  miałem  ją  i 
chciałem  więcej...  o  wiele  więcej.  Zdałem  sobie  sprawę,  że  byłem 
zaborczym draniem, jeśli chodziło o Vivian.  

 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

55 

 

Rozdział 8 

 

Vivian 

Obudziły  mnie  dźwięki  rąbanego  drewna  i  zapach  kawy. 

Leżałam  nieruchomo,  wpatrując  się  w  wiszące  nade  mną  belki 
sufitowe  i  słuchając  dźwięków  pękającego  drewna.  Unosząc 
ramiona  nad  głowę,  przeciągnęłam  się,  czując  cudowny  ból 
całego ciała.  

Jake  pracował  nade  mną  na  takie  sposoby,  o  których 

istnieniu nawet nie wiedziałam.  

Mój  tyłek,  cipka,  a  nawet  cycki  bolały  od  jego  rąk,  ust  i 

penisa.  Wykorzystał  całe  to  stłumione  podniecenia,  które 
narastało w nim przez te wszystkie lata tutejszej izolacji, a także 
z  pewnością  upewnił  się,  abym  wiedziała  doskonale  jak  to  jest, 
być wypieprzoną przez mężczyznę.  

Mogę szczerze powiedzieć, że nigdy nie byłam z mężczyzną, 

który postępował tak pierwotnie i intensywnie. Faceci, z którymi 
miałam styczność do tej pory, wyglądali przy Jake'u, jak zdechłe 
ryby w pościeli.  

Zmuszając się do opuszczenia łóżka, usiadłam na chwilę na 

skraju  materaca,  kiedy  moje  mięśnie  zaprotestowały.  Byłam 
cholernie  obolała  pomiędzy  udami,  a  wspomnienia  o  tym, 
dlaczego  tak  się czułam,  zalewały  moją  głowę. Moje  wewnętrzne 
mięśnie  się  zacisnęły  i  poczułam  ciepło  na  całym  ciele.  Kiedy  w 
końcu zmusiłam się, aby stanąć, moje kolana się zatrzęsły.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

56 

 

Cholera, z pewnością będę chodziła na miękkich nogach.  

Zaczęłam  szukać  szlafroka  z  ostatniej  nocy,  ale  wówczas 

przypomniałam  sobie,  że  zapewne  nadal  leży  na  podłodze  w 
salonie.  Lecz,  jak  tylko  miałam  wstać  i  po  niego  pójść, 
zauważyłam  leżącą  na  komodzie  koszulkę  i  parę  spodni 
dresowych. Nie byłam pewna, czy zostawił je tam dla mnie, ale i 
tak je założyłam.  

Kiedy  byłam  już  ubrana,  spojrzałam  na  siebie  w  dół. 

Tkanina na mnie wisiała. Oczywiście były to ubrania Jake’a, a ja 
w  nich  pływałam.  Jego  zapach  wypełnił  moją  głowę  i  poczułam 
ten  ponowny  przypływ  pożądania.  To  nie  woda  kolońska  się  z 
nich unosiła, a las i prawdziwy męski zapach. Mój Chłopak Gór z 
pewnością miał wszystko we właściwych miejscach.  

Mój Chłopak Gór? 

Czy  ja  go  już  zatwierdziłam,  tylko  po  jednej  nocy? 

Przypomniałam  sobie,  że  mam  życie  w  mieście,  a  kiedy  ten 
tydzień się skończy, będę musiała to wszystko zostawić - łącznie 
z Jakiem - za sobą. Nie wiem, dlaczego tak bardzo zaczęło mi to 
przeszkadzać.  Sama  myśl  o  zostawieniu  tego  wszystkiego  za 
sobą: mężczyzny, który otworzył mój umysł na przyjemność i na 
pewnego  rodzaju  wolność,  której  nigdy  wcześniej  nie 
doświadczyłam, naprawdę mnie to męczyło.  

Podeszłam do okna i odsunęłam zasłonę na bok, ale widok 

za nim nie ukazał mi Jake ze swoją siekierą. Opuściłam pokój i 
udałam się do kuchni, widok dzbanka pełnego kawy ożywił mnie. 
Po chwyceniu kubka i wypełnieniu go ciemnym płynem, upiłam 
łyk,  wyglądając  jednocześnie  za  okno  nad  zlewem.  Normalnie 
piłam  swoją  kawę  z  cukrem  i  mlekiem,  ale  po  ostatniej  nocy, 
potrzebowałam czegoś naprawdę mocnego, żeby mnie obudziło.  

W  końcu  pokonałam  swoją  drogę  do  tylnych  drzwi, 

otwierając je, wyszłam na mały taras.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

57 

 

Wtedy także go zobaczyłam.  

Miał  na  sobie  trapery,  parę  znoszonych  dżinsów  i  białą 

koszulkę.  Lecz  koszulka  była  już    przesiąknięta  od  potu,  a 
dokładny  widok  jego  pracujących  mięśni  sprawiał,  że  robiło  mi 
się  gorąco  i  niewygodnie.  Oparłam  się  o  balustradę,  trzymając 
kubek między dłońmi i uzyskując piękny widok na gorącą pracę 
fizyczną, jaką wykonywał Jake.  

Podniósł  swoją  siekierę  nad  głowę  i  wydawało  się,  jakby 

działo  się  to  w  zwolnionym  tempie,  kiedy  obserwowałam,  jak 
poklei każdy jego mięsień się napina z mocą. Uderzył tą bronią w 
dół  o  drewno,  rozdzielając  je  na  dwie  części  i  natychmiast 
chwytając następny. Po nim wziął kolejny i powtórzył akcję.  

Robił to przez kilka kolejnych minut, zanim odłożył na bok 

swoją siekierę i ściągnął koszulkę.  

Och, cholera, to było jak mój osobisty film porno. Sięgnął za 

siebie,  chwytając  za  materiał  kołnierza  i  przeciągnął  ją  przez 
głowę. Kiedy koszulka została ściągnięta, wytarł w nią twarz, jego 
mięśnie  pleców  spinały  się  i  relaksowały  na  ten  ruch.  Odrzucił 
na bok koszulkę i powrócił do pracy.  

Nie  wiedział,  że  go  obserwowałam,  niczym  napalona 

dziewczyna  z  bractwa,  albo  też  lubił  mieć  publiczność.  Tak  czy 
inaczej,  nie  zamierzałam  przerywać  jego  koncentracji,  aby 
ujawnić swoją obecność.  

Krople potu spływały po całej długości jego kręgosłupa, na 

ten  widok  zacisnęłam  uda.  Cholera,  nie  domyśliłybyście  się,  że 
byłam  porządnie  wypierzona  zeszłej  nocy,  po  tym,  jak  znów 
napalona jestem teraz.  

Jake podniósł znaczenie Drwala, na zupełnie nowy poziom.  

Nie  wiem,  jak  długo  go  obserwowałam,  ale  do  czasu  aż 

rozłupał  ostatni  kawałek  drewna  i  rzucił  go  na  stertę  innych, 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

58 

 

byłam  przemoczona  pomiędzy  udami,  a  moje  sutki  napinały  na 
materiał koszulki.  

Wówczas Jake odwrócił się, a nasze spojrzenia się spotkały, 

przysięgam, mogłam poczuć, jak jego podniecenie uderza prosto 
we  mnie.  Żadne  z  nas  nie  poruszyło  się  przez  jakiś  czas, 
zmusiłam  się,  aby  stanąć  prosto  i  postawić  kupek  na  poręczy, 
wciągnęłam uspokajający wdech. Spojrzał w dół na moje piersi i 
nie było wątpliwości, że zauważył, jak twarde były moje sutki.  

Dźwięk,  który  go  opuścił  wydawał  się  cholernie  zwierzęcy  i 

wstrząsnął  mną.  Wtedy  także  zobaczyłam  jakąś  zmianę  w  jego 
spojrzeniu,  zaraz  przed  tym,  jak  ruszył  do  przodu,  jakby  był 
gotowy mnie posiąść.  

Boże, mam nadzieję, że mnie posiądzie.  

 

Jake 

Mogłem  winić  moje  niezaspokojone  pragnienie  tym,  że 

byłem bez kobiety od kilku lat, ale prawda była taka, że to coś w 
Vivian sprawiało, iż moją całą samokontrolę trafiał szlag.  

Ostatniej nocy pieprzyliśmy się tak mocno i ostro, że byłem 

zaskoczony tym, iż mogę zrobić się twardy, ale skurwiel pomiędzy 
moimi  nogami  stanął  na  baczność.  Kiedy  zobaczyłem,  że 
obserwowała  jak  rąbałem  drzewo,  patrząc  na  mnie,  jakby 
wyobrażała sobie mnie nagiego, wszystko o czym mogłem myśleć 
to o pochyleniu jej przez poręcz tarasu i wypieprzeniu.  

I planowałem właśnie to zrobić.  

Uprzejmości  i  bycia  dżentelmenem,  można  się  spodziewać 

kiedy będę syty obu naszych potrzeb. A ja wiedziałem, że chciała 
mojego kutasa wszędzie w sobie, ponieważ posłała mi spojrzenie, 
mówiące "pieprz mnie teraz". 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

59 

 

Chciałem moich rąk na jej nagim tyłku, zakopanego kutasa 

głęboko w jej cipce i zamierzałem dostać to właśnie teraz.  

Byłem  na  tarasie  w  kilka  sekund,  zatrzymując  się  na 

przeciwko  niej  i  warcząc  nisko  na  to,  jak  dobrze  wyglądała  w 
moich ciuchach. Ale potrzebowałem je teraz z niej ściągnąć.  

- Wyglądasz wręcz dziko - szepnęła.  

To jest dokładnie to, co czuję, kiedy na nią patrzę.  

- Rozbierz się dla mnie - zarządziłem.  

Widocznie  zadrżała,  ale  od  razu  posłuchała.  Wydałem  z 

siebie niski, gardłowy jęk na to, jak bardzo mi się to podobało. To 
nie  będzie  trwało  długo,  ale  teraz  nie  chodziło  o  wytrzymałość, 
lecz o uwolnienie nas obojga.  

W  sekundę  była  bez  spodni  i  koszulki,  a  ja  przez  dłuższą 

chwilę napawałem się jej widokiem. Jej piersi były duże, a sutki 
w ciemnym różowym kolorze. Długie rude fale opadały wolno na 
ramiona, a delikatne włoski na cipce, tego samego koloru co na 
głowie sprawiały, że mój kutas się szarpał.  

- Czerwony jest moim kurewsko ulubionym kolorem.  

Zadyszała,  ale  nie  odpowiedziała.  Wiedziałem,  że  już  jej  to 

mówiłem, ale nie obchodziło mnie to. Chciałem, żeby cały czas o 
tym pamiętała.  

Rozpiąłem  spodnie,  pociągnąłem  suwak  w  dół  i  chwyciłem 

swojego  fiuta.  Dałem  skurwielowi  kilka  pociągnięć,  prejakulat 
wydobywał  się  z  dziurki,  a  całe  moje  ciało  się  spięło  na  to,  jak 
gotowy dla niej byłem. Przyglądała się, jak sobie trzepałem.  

- Podoba ci się to? - zapytałem trzymając swojego kutasa w 

dłoni i wskazując długością na nią.  

Skinęła głową.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

60 

 

- Odwróć się - zażądałem, a kiedy to zrobiła, podszedłem do 

niej. Chwytając  jej pośladki,  uderzyłem. Przeniosłem  dłoń  w  dół 
na  wzgórek,  słysząc  ciało  uderzające  o  ciało  i  warknąłem. 
Ponownie  uderzyłem  w  jej  tyłek  i  po  raz  trzeci,  patrząc  jak  jej 
ciało robiło się różowe.  

Vivian  spojrzała  na  mnie  przez  swoje  ramię.  -  Zamierzasz 

mnie pieprzyć, czy co? 

Chciała, żebym ją pieprzył? Och, będę pieprzył ją ostro.  

Położyłem  dłoń  na  dolnej  części  jej  kręgosłupa  i 

przesunąłem  ją  w  górę.  Kiedy  dotarłem  na  środek,  pchnąłem  ją 
do  przodu.  Pochyliła  się  nad  balustradą,  jej  cycki  swobodnie 
zwisały na drewnie, a nogi były szeroko rozstawione. Odchyliłem 
się  do  tyłu,  aby  spojrzeć  na  wystawioną  dla  mnie  cipkę,  nie 
mogłem się doczekać, aby dać jej to, czego chciała.  

Chwyciłem  za  swojego  kutasa,  ustawiając  go  przy  jej 

wejściu  i  jednym  mocnym pchnięciem,  zakopałem się  cały  w  jej 
dziurce.  Oboje  jęknęliśmy;  zamknąłem  oczy  i  chwyciłem  ją  za 
biodra.  Mój  fiut  pulsował  w  niej,  a  uczucie  jej  ścianek 
zaciskających  się  wokół  mojego  wału  sprawiło,  że  mało  co  nie 
wybuchłem teraz i tutaj.  

Złapała za poręcz i zadyszała.  

Tak, chcę dać jej to wszystko dobrze; dawać jej to, dopóki w 

kółko  nie  będzie  krzyczała  mojego  imienia.  Wróci  do  miasta  i 
będzie myślała o mnie, ilekroć tylko pomyśli o jakimś fiucie.  

Sama myśl o jej odejściu, o innym mężczyźnie dotykającym 

ją  sprawiła,  że  byłem  tak  bardzo  wkurzony,  iż  widziałem  na 
czerwono.  

Ona była moja. Jej cipka, cycki, tyłek... każda jej część była 

moja.  

-  Jesteś  moja  -  nakryłem  się,  że  to  mówię,  zanim  mogłem 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

61 

 

powstrzymać uwalniające się słowa. Cholera, znaliśmy się mniej 
niż dzień, a robiłem się cały zaborczy i tego typu gówno. Ale nie 
cofnąłbym  tego,  a  po  tym,  jak  nasz  czas  razem  się  skończy, 
będzie wiedziała, co to znaczy należeć do kogoś.  

Zacząłem w nią walić, szybciej i mocniej, starając się dostać 

tak głęboko, jak tylko mogłem.  

- Jake - jęknęła.  

O tak, kochałem słuchanie, jak wypowiada moje imię, kiedy 

jestem  głęboko  w  niej.  Jej  tyłek  zatrząsł  się  od  moich 
energicznych  pchnięć,  ale  oboje  jęczeliśmy  i  wiedziałem,  że  to 
kochała.  

-  Boże,  tak  -  krzyknęła  i  odrzuciła  do  tyłu  głowę. 

Wyciągnąłem dłoń i chwyciłem za jej włosy, utrzymując jej gardło 
wygięte w łuk, jak pchałem w nią od tyłu. Kurwa, dźwięki, jakie 
wydaje sprawiają, że moje jajka się zaciskają. Nie chcę już dojść, 
nie dopóki ona tego nie zrobi, nie dopóki nie będzie wiedziała, że 
należy do mnie. Ale cholera, już byłem tak kurewsko blisko.  

Byłem spocony od rąbania drewna, a teraz więcej kropelek 

potu  utworzyło  się  na  mojej  twarzy  i  klatce  piersiowej,  kiedy 
pracowałem w niej swoim fiutem.  

-  Dochodzę  -  wyszeptała,  jej  usta  były  rozchylone,  a  oczy 

zamknięte.  

Dziękuję, kurwa, ponieważ to piekło, utrzymywać tak swoją 

kontrole.  

Odchyliłem się do tyłu, obserwując, jak mój kutas wchodzi i 

z niej wychodzi, patrząc na to, jak jej soki błyszczą na moim wale 
i  wszystko  zrobiło  się  mgliste.  A  kiedy  poczułem,  jak  jej  cipka 
zaciska  się  szczególnie  mocno  na  moim  kutasie,  nie  mogłem 
powstrzymać się od dojścia.  

Zakopałem się głęboko w niej, ułożyłem dłoń na  środku jej 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

62 

 

pleców, utrzymując ją w pozycji, jakiej chciałem i wypełniłem jej 
ciało swoim nasieniem. Jęknąłem kolejny raz, kiedy wytrysnąłem 
głęboko w niej. Gdy byłem już wydojony do sucha, wyciągnąłem 
go  i  spojrzałem  w  dół  na  jej  cipkę.  Chwytając  za  jej  pośladki  i 
rozciągając je, zobaczyłem, jak moje nasienie z niej wypływa.  

- Kurwa, to jest gorące - wymamrotałem i sięgnąłem w dół, 

żeby  przesunąć  palcem  wokół  jej  opuchniętego  wejścia. 
Wsunąłem  w  nią  palec,  teraz  już  pokryty  moim  nasieniem.  - 
Należę  tutaj  -  powiedziałem,  potrzebując  aby  to  wiedziała. 
Wymierzając  jej  pośladkowi  kolejne  klepnięcie,  schowałem 
swojego fiuta z powrotem do spodni i pomogłem jej się podnieść. 
Nogi jej drżały, skłamałbym, gdybym powiedział, że nie sprawiło 
to, iż czułem się cholernie dumny.  

Chciałem powiedzieć jej, że nie musiała odchodzić, że mogła 

spędzić  ten  tydzień  tutaj,  ze  mną.  Ale  nie  byłem  typem  faceta, 
który  wszystko  na  kimś  wymuszał.  Wiedziałem,  że  spędziła  ze 
mną  dobrze  czas,  ale  to  nie  znaczyło,  że  chciała  spędzić  resztę 
swoich wakacji koczując  w łóżku z moim penisem, pomiędzy jej 
udami.  

Mimo,  że  pomysł  ten  wydawał  mi  się  wystarczająco 

kuszący, żeby powiedzieć pieprzyć to i zażądać, aby tutaj została. 
Podniosłem ubrania z podłogi i podałem je jej.  

- Co ty na to, że cię nakarmię i wtedy możemy popracować 

nad  twoim  powrotem  do  chatki?  -  Cholera  jasna,  nie  chciałem 
nawet  myśleć  o  jej  odejściu.  Vivian  spojrzała  w  dół  na  podłogę, 
nic nie mówiąc, ale w końcu kiwnęła głową.  

-  Tak,  prawdopodobnie  powinnam  wrócić  do  siebie, 

prawda? 

Czy  ona  mnie  pytała,  czy  może  też  wątpiła  w  to,  czego 

chciała?  Nie  wiedziałem,  ale  nie  chciałem  też  wychodzić  na 
dupka  i  naciskać.  Zamiast  tego,  powiedziałem  to,  co 
potrzebowałem, aby pamiętała skąd pochodzę.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

63 

 

- Ostatni dzień był cholernie niesamowity.  

Usłyszałem, jak zasysa powietrze, a następnie przytakuje. - 

Był. - Jej głos był delikatny, jakby chciała coś powiedzieć, ale się 
wahała.  

- Nie znam cię zbyt dobrze... - musiałem się uśmiechnąć, bo 

chociaż poznałem ją naprawdę cholernie blisko to wiedziałem, że 
wie  co  mam  na  myśli.  -  A  ty  tak  naprawdę  nie  znasz  mnie,  ale 
chciałbym  to  zmienić.  -  To  był  mocny  strzał,  sam  pomysł,  czy 
chciałaby  coś  więcej  mieć  ze  mną  do  czynienia,  niż  to  co 
dzieliliśmy, ale byłem gotów wyłożyć przed nią wszystko.  

- Nie byłeś z kobietą od...  

- To nie ma nic wspólnego z tym, co chciałbym od ciebie i z 

tym,  w  jaki  sposób  chciałbym  cię  lepiej  poznać.  -  Nie  miało, 
wiedziałem  to,  czułem  w  kościach.  -  Zanim  się  tu 
przeprowadziłem, miałem dziewczynę, myślałem nawet, że byłem 
zakochany.  Robiłem  te  miastowe  rzeczy,  zatłoczone  ulice  i  całą 
ludność.  Utknąłem  i  nie  wiedziałem,  że  moje  życie  nie  szło  tak, 
jak  tego  chciałem.  -  Dlaczego  otwierałem  się  przed  tą  kobietą, 
którą  ledwo  znałem  było  dla  mnie  niepojęte,  ale  nie  chciałem, 
żeby odchodziła bez wyjaśnienia. Sprawiała, że czułem się dobrze 
i  chciałem  się  tego  trzymać.  -  Po  zdradzie,  zostawiłem  ją  i 
wszystko  inne  za  sobą.  Nie  chciałem  już  niczego  więcej  z  tych 
gówien,  nawet  jeśli  nigdy  więcej  tego  nie  zobaczę,  chciałem  po 
prostu odejść.  

- Ja... - przerwała i odwróciła wzrok.  

Dobrze,  kurwa.  Przesunąłem  dłonią  po  brodzie  i 

wypuściłem powietrze. Nie byłem z kobietą przez tak długi czas, 
że musiałem robić coś źle.  

- To szybko. - Było jej odpowiedzią po kilku sekundach.  

-  Tak  -  to  wszystko  co  odpowiedziałem,  ponieważ  była  to 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

64 

 

prawda.  Nie  powiedziała  nic  więcej,  kiedy  zakładała  swoje 
ubrania, a niezręczność wkradła się w tym krótkim czasie. Byłem 
w  niej,  do  cholery  jasnej,  więc  dlaczego  ta  cisza  była  taka 
niezręczna.  -  Chodź,  pozwól,  że  cię  nakarmię.  - Odpuściłem,  na 
razie,  ponieważ  przed  chwilą  i  tak  już  wiele  spuściłem  na  jej 
barki.  

Lecz wiedziałem jedno; nie mogłem po prostu dać jej odejść, 

nawet  jeśli  powiedziała,  że  było  to  jednorazowe.  Jeśli 
potrzebowała czasu, dam go jej. Ale nie będę się przez wieczność 
trzymał z daleka.  

Spróbowałem jej i teraz byłem cholernie uzależniony.  

Ona była moja.  

 

 

 

 

 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

65 

 

Rozdział 9 

 

Vivian 

Dziesięć dni później 

Stałam przy oknie, patrząc w dół na tętniące życiem miasto 

pode mną i czułam, jakby mnie to przytłaczało. Byłam z powrotem 
w domu tylko od kilku dni i już czułam się, jakbym mieszkała w 
trumnie. Po tym, jak Jake zabrał mnie do mojej chatki, musiałam 
cała się zmusić, aby nie wciągnąć go do środka i nie spędzić z nim 
całych  moich  wakacji,  zakopana  w  pościeli.  Ale  musiałam 
pomyśleć, a także doprowadzić swoje gówno do porządku.  

Lecz bycie z powrotem w mieście - zaledwie przez trzy dni - i 

byłam  nieszczęśliwa.  Sprawiało,  że  czułam  się,  jakbym  była  pod 
wodą i nie mogła sięgnąć ku górze, aby dotrzeć do powierzchni.  

Odwróciłam się od okna, kiedy linia samochodów zaczęła na 

siebie  trąbić.  Pomimo  ścian  i  szyb,  brzmiało  to  głośno  i 
przytłaczająco. Od opuszczenia domu Jake'a, był on wszystkim o 
czym myślałam, a także wszystkim o czym chciałam myśleć.  

Chwytając  telefon,  otworzyłam  aplikację  mojego  banku, 

zalogowałam się do niego i sprawdziłam saldo swojego konta. Nie 
posiadając  życia  poza  pracą,  a  także  odkładając  każdy  grosz, 
zaoszczędziłam piękną sumę. Odkładałam te pieniądze z myślą, że 
pewnego  dnia  zbuduję  swój  własny  dom.  Z  biegiem  lat,  nie 
mogłam znaleźć już energii, aby podjąć się takiego zobowiązania, 
a także dojeżdżania do miasta.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

66 

 

Rzuciłam  telefon  na  stolik  do  kawy,  opierając  głowę  na 

poduszce  kanapy  i  zamknęłam  oczy.  Oczywiście,  wyobraziłam 
sobie Jake'a w całej jego chwale drwala. Był tak bardzo męski, a 
sposób  w  jaki  pracował  nade  mną  przez  cały  tamten  dzień, 
zrujnował mnie dla każdego innego mężczyzny, którego mogłabym 
mieć w przyszłości.  

Kogo ja oszukuję? Nie chciałam nikogo innego, prócz niego.  

Powoli  otworzyłam  oczy,  kiedy  uderzyła  we  mnie 

rzeczywistość.  Nie  musiałam  być  uwięziona,  egzystując  w  tej 
trumnie.  Mogłam  być  kimkolwiek  i  robić  cokolwiek  chciałam  w 
tym  życiu.  Żyłam  tylko  raz  i  dlaczego  nie  miałabym  być 
szczęśliwa? 

Wszystko  o  czym  byłam  w  stanie  myśleć,  to  o  tym,  co 

powiedział Jake, kiedy go opuszczałam, jak to chciał poznać mnie 
lepiej. Mogło być to, to dziwne pożądanie między nami, lecz była 
to  także  najbardziej  prawdziwa  rzecz,  jaką  kiedykolwiek 
doświadczyłam.  Nie  był  to  nawet  tylko  seks  -  choć  był  on 
seksowany,  jak  cholera.  Chodziło  o  to,  iż  sprawił,  że  się 
otworzyłam  i  poczułam  rzeczy,  których  nigdy  wcześniej  nie 
doświadczyłam.  Jake  mógł  nigdy  o  tym  nie  wiedzieć, 
prawdopodobnie  nie  zdawał  sobie  sprawy,  jak  bardzo  byłam 
uwięziona, ale otworzył moje oczy na to, co mogłabym mieć.  

Ponownie  chwyciłam  telefon,  wybierając  numer  do  mojego 

szefa, aby powiedzieć mu, że biorę urlop. Czułam, jak przepływa 
przeze  mnie  gorąco.  Czułam  wszystkie  rodzaje  stremowanej 
dobroci.  Robiłam  to,  po  prostu  rzucałam  ostrożność  na  wiatr  i 
tam gdzie wyląduję będzie lepiej, niż jest tutaj.  

Jake  może  znać  mnie  bardzo  dobrze,  ale  desperacko 

chciałam,  żeby  poznał  mnie  jako  osobę  psychicznie  i 
emocjonalnie. Miałam nadzieję, że był na mnie gotowy, ponieważ 
zamierzałam przyjść do niego ze wszystkim, co miałam.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

67 

 

Jake 

Dałem  jej  wystarczająco  dużo  czasu,  żeby  zdecydowała, 

czego  chce.  Skończyłem  ze  staniem  z  tyłu  i  czekaniem, 
skończyłem  z  myśleniem  tylko  o  niej,  tylko  po  to,  aby  powtórzyć 
cały  proces,  ilekroć  rano  się  budziłem.  Byłam  moja,  czy  to 
zrozumiała lub rozumiała.  

Vivian była moja i sprawię, że to zobaczy. Należała tutaj do 

puszczy,  razem  ze  mną.  Jeśli  będę  musiał  przerzucić  ją  sobie 
przez ramię i przynieść ją tutaj, jak jaskiniowiec, to pewne, że tak 
kurwa zrobię.  

Zaparkowałem  furgonetkę  przed  jedyną  restauracją  w 

mieście,  wyłączyłem  silnik  i  zacząłem  przebiegać  palcami  przez 
kierownicę.  Mogłem  być  samotnikiem  z  wyboru,  ale  byłem 
zaznajomiony  z  miastem  i  jego  mieszkańcami.  Sposób  w  jaki  z 
zaciekawieniem  na  mnie  patrzyli  mówiło  mi,  że  moje  pojawienie 
się  tutaj  jest  dla  nich  szokiem,  szczególnie  kiedy  to  nie  był  dla 
mnie  czas  na  zrobienie miesięcznych  zakupów.  Wpatrywałem się 
w  budkę  telefoniczną  przy  drzwiach  wejściowych  i  musiałem 
potrząsnąć  głową.  Przed  zamieszkaniem  w  lesie,  nie  widziałem 
telefonu  publicznego  od  kiedy  mogłem  sobie  przypomnieć.  Ale 
teraz, odkąd nie miałem nawet komórki, ten telefon publiczny był 
moim kontaktem z "zewnętrznym" światem.  

Miałem  w  głowie  plan,  a  przynajmniej  widziałem  to  jako 

plan, na swój określony własny sposób. Kiedy to się faktycznie w 
ten sposób stało, nie miałem kurwa pojęcia.  

Wysiadłem  z  samochodu  i  podszedłem  do  budki 

telefonicznej.  Miałem  tylko  jej  imię  i  nazwisko,  ale  przynajmniej 
wiedziałem,  że  jest  z  miasta.  Lecz  znając  moje  szczęście,  będzie 
tam przynajmniej tuzin kobiet, nazywających się tak samo.  

I będę polował na każdą z nich, dopóki jej nie znajdę.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

68 

 

To, że poczekałem tak długo, kiedy tak mocno ją pragnąłem, 

było  cudem.  Tu  nie  chodziło  o  seks,  nie,  kiedy  zostało  już  to 
zrobione i powiedziane.  

Podniosłem  słuchawkę  i  kiedy  miałem  zadzwonić  do 

operatora, poczułem kogoś za sobą.  

- Jake? 

Jej  głos  przeszył  mnie,  jak  prąd  elektryczny  i  nagle,  mój 

kutas stał na baczność. Odwiesiłem słuchawkę i odwróciłem się, 
widząc  stojącą  tam  Vivian,  patrzącą  na  mnie  z  takim  samym 
szokiem, jak ja na nią.  

Było  wiele  tego,  co  chciałem  powiedzieć,  ale  zamiast 

mówienia,  działałem  po  prostu  instynktownie.  Sięgnąłem, 
owinąłem rękę wokół jej talii i przyciągnąłem ją do swojego ciała. 
Podnosząc  drugą  dłoń,  złapałem  jej  kark,  odchylając  jej  głowę  i 
spoglądając  prosto  w  jej  niebieskie  oczy.  Zrelaksowała  się  przy 
mnie,  układając  dłonie  na  mojej  piersi  i  zaczęła  chichotać. 
Uniosłem brwi. Mój fiut był twardy, serce uderzało niczym piorun, 
nie  wiedziałam,  co  mogła  znaleźć  w  tym  momencie  takiego 
zabawnego.  

Przesunęła dłońmi po mojej koszuli. - Kiedy ubierasz koszulę 

flanelową, to myślę o Mężczyźnie Gór.  - Jej uśmiech zgasł, kiedy 
przesunęła  spojrzenie  z  mojej  czerwonej  koszuli  do  oczu.  -  Ale 
znów,  to  dlatego  właśnie  wróciłam;  potrzebowałam  mojego 
Drwala.  

Kurwa,  nie  mogłem  nawet  wydobyć  z  siebie  teraz  słowa; 

byłem tak bardzo szczęśliwy, że jest teraz tutaj ze mną.  

- Nigdy nie czułam czegoś podobnego do tego, co przeżyłam z 

tobą, Jake. - Zwinęła swoje dłonie w piąstki. - I choć myślałam, że 
czułam się  w  ten  sposób,  kiedy byłam  wciąż  z  tobą  w  łóżku,  nie 
było  tak,  aż  nie  wróciłam  do  domu  i  zrozumiałam,  jak  bardzo 
czuję się uwięziona. - Zamknęła oczy i oparła czoło o środek mojej 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

69 

 

piersi.  

Położyłem  dłoń  na  tyle  jej  głowy  i  po  prostu  ją  tak 

trzymałem. Widziałem, jak ludzie na nas patrzą, widoczny szok na 
ich twarzach.  

Nie  obchodziło  mnie  to.  Cholera,  pochyliłbym  Vivian  na 

masce  mojego  samochodu  i  pieprzył  przy  wszystkich,  żeby  im 
pokazać, iż była moja.  

-  Wzięłam  urlop,  ponieważ  muszę  zobaczyć,  co  jest  między 

nami  i  gdzie  może  to  pójść.  -  Uniosła  głowę  i  spojrzała  na  mnie 
ponownie. - Jeśli to jest także to, czego ty chcesz. - Nie dałam mi 
szansy,  żebym  się  odezwał,  ponieważ  ciągnęła  dalej.  -  Mam 
nadzieję,  że  twoje  trzymanie  mnie  w  ten  sposób  oznacza,  że  ty 
także tego chcesz.  

Nie  powiedziałem  nic  werbalnie;  po  prostu  pochyliłem  się  i 

pocałowałem  ją,  dopóki  nie  dyszała  o  powietrze,  a  jej  ciało  było 
mocno dociśnięte do mojego.  

Odsunąłem  się  i  spojrzałem  na  jej  teraz  już  różowe, 

obrzęknięte usta. - Mam nadzieję, że to jest dobra odpowiedź.  

Powoli skinęła głową.  

-  Nie  wypuszczę  cię,  Vivian.  -  Pocałowałem  ją  ponownie  i 

wymruczałem w jej usta - Jesteś moja.  

 

 

 

 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

70 

 

Epilog 

 

Vivian 

Rok później 

Kiedy wróciłam do Jake'a, było to po to, aby zobaczyć, gdzie 

nas  to  zaprowadzi.  Cóż,  dwanaście  miesięcy  później,  nadal  tu 
byłam, bez żadnego planu powrotnego do miasta. To tutaj byłam 
szczęśliwa, a Jake był mężczyzną, dzięki któremu moje życie było 
pełne.  

Uniosłam  kubek  kawy  do  ust  i  oparłam  się  o  poręcz  na 

tarasie. Obserwowałam, jak Jake i kilku mężczyzn cieli i mierzyli 
drewno na powiększenie domu.  

Moje  spojrzenie  skupione  było  na  Jake'u,  jak  pochylał  się  i 

podnosił  kłodę,  balansując  nią  na  ramieniu.  Część  nowego 
wnętrza  będzie  eksponowała  belki  i  drewno.  Było  to  czymś,  co 
pragnęłam,  a  Jake  był  bardziej  niż  szczęśliwy,  dając  mi  to.  Ze 
mną, nie mającą żadnych zamiarów odchodzić, razem z Jake'iem 
rozmawialiśmy  o  małżeństwie,  a  nawet  dzieciach,  ten  domek  z 
jednym  pokojem  nie  byłby  w  stanie  nas  wówczas  pomieścić.  Ale 
żadne  z  nas  nie  chciało  się  przeprowadzać,  więc  postanowiliśmy 
powiększyć dom o kilka dodatkowych pokoi.  

Pomimo  czterech  innych  pracujących  mężczyzn,  miałam  na 

sobie tylko koszulkę Jake’a; nie obchodziło mnie to, czy zobaczą, 
jak  patrzę  na  pracę  mojego  mężczyzny.  Nie  było  nic  bardziej 
podniecającego, niż widok Jake'a niosącego kłodę.  

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

71 

 

Zrzucił  kłodę  obok  bloczków  drewna  i  wyciągając  siekierę, 

rozpoczął  rozłupywanie.  Tym  razem  założył  niebieską  koszulę 
flanelową,  rękawy  podwinął  na  przedramiona,  a  pot  barwił  jego 
włosy.  Była  dopiero  ósma  rano,  a  oni  już  pracowali  od 
przynajmniej dwóch godzin.  

Spojrzał  na  mnie,  jego  topór  spoczywał  na  ramieniu  i 

mrugnął.  Moja  cipka  się  zacisnęła,  byłam  mokra  i  wszystko  co 
chciałam,  to  powiedzieć  mu,  żeby  wszedł  do  środka  i  wypieprzył 
mnie, dopóki nie stracę przytomności. Nigdy nie uważałam siebie 
za maniaka, lecz Jake ustawił tej nazwie całkowicie nowy termin.  

Może zauważył sposób w jaki na niego patrzyłam, a może to 

mój  widok  w  jego  ciuchach  -  co  wiedziałam,  że  go  podniecało  - 
sprawiało, że kontrola nad sobą mu się wymykała.  

- Dwadzieścia minut - krzyknął Jake do innych facetów, nie 

odrywając ode mnie wzroku.  

Uśmiechnęłam się i odsunęłam od balustrady.  

W kilka sekund stanął przede mną, chwytając mnie za talię i 

przyciągając do swojego twardego ciała. Był lekko spocony, ale był 
to rodzaj czystego potu, który chciałam z niego zlizać.  

- Tylko dwadzieścia minut? - dokuczałam mu.  

Mruknął. - Kochanie, potrzebuję tylko pięciu, żebyśmy oboje 

doszli.  -  Pocałował  mnie  głęboko.  -  Reszta  piętnastu  jest  po  to, 
abym  wrócił  do  siebie,  po  ostrym  wypieprzeniu  cię.  -  Pocałował 
bok  mojej  szyi.  -  Jeśli  nadal  tego  nie  zauważyłaś,  każesz  mi 
pracować całkiem ciężko.  

Nie  mogłam  nic  poradzić  na  to,  jak  podniecona  byłam.  Ale 

odsunęłam  się  i  spojrzałam  w  jego  oczy.  Rozmawialiśmy  o 
małżeństwie,  ale  z  tym  się  nie  śpieszyłam.  Nie  potrzebowaliśmy 
papierka, aby potwierdzić z kim chcielibyśmy być. Wiedziałam, że 
Jake  był  mój  tak  bardzo,  jak  on  wiedział,  że  ja  jestem  jego. 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

72 

 

Byliśmy w tym razem, na dłuższą metę.  

Nie robiliśmy się także młodsi, co było czymś, o czym także 

rozmawialiśmy.  

Uśmiechnęłam się i mogłam zobaczyć po jego twarzy, że już 

wiedział, gdzie skończy się ta rozmowa. - Zacznijmy od tej rodziny 
-  wyszeptałam  do  jego  ucha  i  poczułam,  jak  całe  jego  ciało  się 
spina.  

Natychmiast  przyciągnął  mnie  do  siebie  mocniej,  a  uczucie 

jego  penisa,  twardego,  dużego  i  grubego,  dociśniętego  do  mojego 
brzucha, sprawiło, że trysnęła ze mnie wilgoć.  

-  Jesteś  pewna,  że  chcesz  to  zacząć?  -  zapytał  mnie  i 

wszystko na co mogłam się zdobyć to skinięcie głową.  

- Jestem pewna. - I byłam.  

-  Jesteś  pewna,  że  chcesz,  aby  rosło  tutaj  moje  dziecko  - 

warknął na te słowa i położył dłoń na moim brzuchu.  

Przeszedł przeze mnie dreszcz na zaborczość w jego głosie. - 

Nigdy  nie  byłam  bardziej  pewna  tego,  czego  chciałam,  Jake,  i 
jesteś to ty w moim życiu, a także twoje dziecko we mnie.  

Zaniósł mnie do łóżka i posadził na jego środku. Patrzyłam z 

kobiecym  uznaniem,  jak  zdjął  koszulę,  ściągnął  biały 
podkoszulek,  który  był  pod  nią  i  spojrzał  na  mnie  w  dół  z 
intensywnym pobudzeniem.  

- Jesteś moja, Vivian. Zawsze będziesz moja.  

Tak, byłam i Boże, jak cudowne było to uczucie.  

 

 

 

background image

TŁUMACZENIE I BETOWANIE: KITTYLITTLEKATE 

 

73 

 

 

 

Koniec  

 

 

Do zobaczenia przy następnej książce,  

xoxo Kitty 


Document Outline