background image

download from 

www.socjologia.cjb.net

 (yareth)

OD ZAKŁADU POPRAWCZEGO DO ZAKŁADU KARNEGO.

Pisząc niniejszą pracę postaramy się pokrótce prześledzić drogę, jaką niekiedy podąża młody
człowiek   wcześnie   zaczynający   „karierę”   przestępczą.   Pod   pojęciem   „młody”   –   kryją   się
zasadniczo dwa terminy: 
NIELETNI – osoby młode, w Polsce zaliczamy do tej grupy osoby mieszczące się pomiędzy
13 a 17 rokiem życia.
MŁODOCIANI – osoby pomiędzy 17 a 24 rokiem życia.

Codzienne niemal doniesienia o okrucieństwie, sadyźmie, brutalności i zabójstwach, których
sprawcami są nieletni, bądź młodociani, coraz bardziej bulwersują opinię publiczną.. Zakład
poprawczy, jako najsurowszy środek stosowany w polskim prawie wobec nieletnich , skupia
wychowanków,   którzy   bądź   odrzucili   wcześniejsze   oferty   profilaktyczno-wychowawcze   ,
bądź   okazały   się   one   wobec   tej   młodzieży   zawodne.   Stąd   nasze   zainteresowanie   i   chęć
poznania w/w placówki osobiście.

OPIS ZAKŁADU, OTOCZENIA
Dnia   08.12.2000r.   ,   odwiedziłyśmy   Zakład   Poprawczy   o   charakterze   półotwartym,
mieszczący   się   w   Poznaniu   przy   ul.   Wagrowskiej   1.   Budynek   ten   przypomina   z   daleka
„zwykłą”   szkołę.   Nie  jest   on   otoczony   żadnym   murem,   bądź  płotem   i   gdyby   nie  kraty   w
oknach   niczym   by   się   nie   różnił   od   przeciętnie   zaniedbanego   budynku.   Trzeba   jednak
podkreślić,   że   otoczenie   jest   zadbane   i   wysprzątane.   Placówka   ZP,   to   kompleks   kilku
budynków, oddalonych od miasta i ruchu ulicznego, mieszczący się w byłym gmachu sądu
gospodarczego.  Wchodząc mija się portiernię, jednak nikt nie sprawdza, tak , jak to miało
miejsce w ZK w Koziegłowach, czy mamy przy sobie ostre narzędzia, telefony komórkowe
itp. W budynku  dochodzą nas odgłosy młodych  chłopaków grających  w tenisa stołowego.
Mijając ich słyszymy kilka niegroźnych komentarzy. Wchodzimy do pokoju pani psycholog,
by ostatecznie ustalić listę pytań do wychowanków.

PLAN PYTAŃ KIEROWANYCH DO WYCHOWANKÓW 
1. Jak wygląda dzień wychowanka?
2. Czy wychowankowie mają jakieś obowiązki?
3. Ile mają czasu wolnego ?
4. Jak spędzają czas wolny?
5. Czy są jakieś różnice między dniem powszednim a niedzielą?
6. Czy wychowankowie utrzymują kontakt z rodziną?
7. Jaką wychowankowie mają możliwość realizacji swoich zainteresowań?
8. Czy przepustki są elementem systemu kar i nagród?
9. Czy mają możliwość realizacji swoich zainteresowań ze współwychowankami?
10. Czy wychowankowie mają dostęp do wiadomości z zewnątrz (prasa, TV, itp.)?
11. Czy ich to interesuje?
12. Jak układają się stosunki między wychowankami a personelem?
13. Czy wychowankowie operują charakterystycznym językiem?
14. Czy istnieje hierarchia pomiędzy wychowankami i na czym ona polega?
METRYCZKA:
1. Miejsce pochodzenia/ zamieszkania (duże, małe miasto, wieś).
2. Wykształcenie własne i rodziców.
3. Płeć.

background image

download from 

www.socjologia.cjb.net

 (yareth)

Przeprowadziłyśmy wywiady z czterema wychowankami Zakładu Poprawczego w Poznaniu,
o  wyborze  naszych  rozmówców  zadecydowała  wspomniana  już  pani  psycholog.   Wywiady
przeprowadziłyśmy z każdym z nich osobno, bez obecności osób trzecich. Przebieg rozmowy
zarejestrowałyśmy   na   taśmie   magnetofonowej,   przy   użyciu   dyktafonu.   Z   uwagi   na   niską
jakość nagrania przeprowadzone wywiady przedstawiamy poniżej. 

WYCHOWANEK I – Mariusz, lat 15

Pyt.   –Czy wychowanek utrzymuje kontakt z rodziną?
Odp.  –Żadnych kontaktów.

Pyt.   –Czy wychowanek ma rodzeństwo?
Odp.  –Siostrę i dwóch braci, oraz z drugiego związku matki dwóch braci (3 i 4 lata).

Pyt.   –Jak wygląda dzień wychowanka?
Odp. – Rano śniadanie (posiłki o wyznaczonych porach), szkoła – II klasa gimnazjum, odrabianki 1h i czas
wolny. Od 10 godz. – cisza nocna.

Pyt.   –Jak wychowanek spędza czas wolny?
Odp.  –Ogląda TV (do dyspozycji 7 programów).  Lubi grać w piłkę nożną.

Pyt.   –Czy są różnice między dniem powszednim a niedzielą?
Odp.  –W niedzielę są organizowane wycieczki (ostatnia w góry) – I grupa, wyjścia do kina, czy na basen.

Pyt.   –Czy wychowankowie operują charakterystycznym językiem?
Odp.  –Tak. Nauczył się go już w schronisku.

Pyt.   –Jak układają się stosunki między wychowankami?
Odp.  –Są dobre. Najlepszy kontakt utrzymuje z osobami z pokoju (mieszkają w czwórkę). 

Pyt.   –Czy istnieje hierarchia pomiędzy wychowankami?
Odp.  –Wszyscy są równi.

Pyt.   –Jak układają się stosunki między wychowankiem a personelem?
Odp.  –„Wychowawcy są OK.!”

Pyt.   –Czy ten ZP jest pierwszą tego typu placówką w której przebywa?
Odp.  –Wcześniej był w schronisku (9 miesięcy).

Pyt.   –Gdzie dalej będzie się kształcił?
Odp.  –Na terenie zakładu znajduje się szkoła zawodowa – zawód stolarz, malarz.

Pyt.   –Jakie wychowanek ma obowiązki?
Odp.  –Dyżury, sprzątanie.

WYCHOWANEK II  - Robert, ma 18 lat, pochodzi z okolic Częstochowy

Pyt.   -Jak wygląda dzień wychowanka?
Odp.  -Budzi się rano, myje, idzie na śniadanie, później do szkoły. Uczy się w II klasie gimnazjum. O 14.30 –
obiad. Do 16.00 czas wolny, później odrabianki. O 18.00 kolacja.

Pyt.   - Czy wychowankowie mają jakieś obowiązki?
Odp.  -Nauka, sprzątanie, dyżury.

Pyt.    -Jak spędza czas wolny?

background image

download from 

www.socjologia.cjb.net

 (yareth)

Odp.  -Słucha muzyki (posiada własny magnetofon – nie wszyscy go mają) HIP HOP, ale nie tylko, lubi też jazz.

Pyt.  – Czy istnieją inne możliwości spędzania czasu wolnego?
Odp.  – Tak. Można korzystać z sali gimnastycznej, siłowni, mogą grać w ping ponga, ale tylko kiedy
wychowawcy się chce.

Pyt. – Czy wychowanek bierze udział w tych zajęciach sportowych?
Odp.  – Czasami ma ochotę, ale drugiego dnia mu się odechciewa. Najchętniej rysuje.

Pyt.   -Czy wychowankowie mają dostęp do wiadomości z zewnątrz (prasa, TV, itp.)?
Odp.  - Mogą oglądać telewizję, ale nie wszystkie programy i filmy, mogą oglądać TV do 22.00.

Pyt.   -Jaką wychowanek ma możliwość realizacji swoich zainteresowań?
Odp.  –Lubi rysować, sam musi sobie załatwić materiały do rysowania, czasem pomaga mu w tym wychowawca

Pyt.   – Czy wychowanek pali papierosy?
Odp.  – Tak. Kupuje je z kieszonkowego i z tego, co dostanie od rodziców.

Pyt.  – Czy wychowanek utrzymuje kontakt z rodziną?
Odp. – Ma większy kontakt z babcią niż z rodzicami. Nie odwiedzają go – za daleko. Mieszka z dziewczyną,
która pracuje. 

Pyt. – Czy ten ZP jest pierwszą tego typu placówką w której przebywa?
Odp. – Nie – piąty: zakład wychowawczy (nie ma krat), zakład poprawczy typu zamkniętego (siatki, podwójna
brama). 

Pyt.  – W jakim wieku po raz pierwszy trafił do zakładu?
Odp.  – Miał 12 lat, kiedy trafił do pogotowia opiekuńczego.

Pyt.  – Kiedy można odwiedzać wychowanka?
Odp.  – W każdy dzień w tygodniu – zależy kto.

Pyt. – Czy wychowanek otrzymuje korespondencję?
Odp.  – Tak. Paczki są sprawdzane. Listy są cenzurowane, a kiedy jest na niepowrocie, często znikają.

Pyt.  – Kiedy ostatni raz wychowanek był na przepustce?
Odp.  – Ostatni raz na przepustce był w wakacje. Miał tydzień urlopu, w ostatni dzień pokłócił się z dziewczyną,
za dużo wypił, rano znalazła go policja, zabrała i przewiozła do ZP. Gdyby sam wrócił, mimo spóźnienia,
potraktowano by go łagodniej, a tak zostały mu cofnięte przepustki na 3 miesiące. 

Pyt.  – Czy przepustki są elementem systemu kar i nagród? 
Odp.  – Do przepustki ma każdy prawo jeden raz w miesiącu (3 dni). Powyżej 3 dni to urlop i każdy ma prawo
do 49 dni urlopu w roku. Przepustka może być cofnięta –jako rodzaj kary, lub może przysługiwać drugi raz w
miesiącu – i wówczas pod uwagę bierze się oceny z warsztatów, szkoły i internatu.

Pyt.  – Czy wychowanek ma tatuaż?
Odp.  – Ma. Pomogli mu go zrobić koledzy. Nie podoba mu się, jest nie skończony.

Pyt.  – Czy są jakieś różnice między dniem powszednim, a niedzielą?
Odp.  – Niedziela jest wolna, nie ma nauki. Jego grupa jeździ często na wycieczki – ostatnia w góry. Inne grupy
idą na basen lub do kina

Pyt.  – czy istnieje w zakładzie podział na grupy?
Odp.  – Są trzy grupy (podział formalny). Pierwsza z nich to grupa uprzywilejowana, druga – przejściowa (są
tam wszyscy, którzy przychodzą do zakładu), trzecia grupa – najgorsza. Wychowankowie mogą się kontaktować
z osobami z innych niż swoja grup, a zmiana grupy wiąże się ze zmianą sypialni i towarzystwa.

Pyt.  – Jak układają się stosunki między wychowankami, a personelem?
Odp.  – Normalnie, jak między wychowankiem, a wychowawcą... (Pyt. o konkretnego wychowawcę – odp.: jest
sztywny regulaminowiec, wychowanek nie lubi go.

background image

download from 

www.socjologia.cjb.net

 (yareth)

Każda grupa ma dwóch wychowawców, można się zwrócić do nich o pomoc w formalnych kwestiach, ale nie z
osobistymi problemami. Czasem prosi o kupienie papierosów na zewnątrz.

Pyt.  – Czy wychowankowie operują charakterystycznym językiem?
Odp.  – Język jest normalny, zrozumiały.

Pyt.  – Czy istnieje hierarchia między wychowankami i na czym ona polega?
Odp.  – Ci co są dłużej w ZP cieszą się większym szacunkiem „bo wiedzą co i jak – wiadomo”

Pyt.  – Czy wychowanek utrzymuje stosunki przyjacielskie z innymi wychowankami?
Odp.  – Kolegów ma, ale przyjaciół na zewnątrz.

Pyt.  – Czy będzie utrzymywał kontakt z nimi po opuszczeniu zakładu?
Odp.  – Raczej tak.

WYCHOWANEK III – Mariusz, ma lat 18, pochodzi z Mogilna.

Pyt.  – Czy wychowanek utrzymuje kontakt z rodziną?
Odp.  – Utrzymuje. Pisze listy, nie jeździ bo jest za krótko – od 17 października. Będzie mógł wyjść dopiero na
ś

więta. Chciałby jak najszybciej opuścić ZP dla mamy, która jest chora, żeby się nie martwiła.

Pyt.  – Czy ma rodzeństwo?
Odp.  – Tak, starszą siostrę (może się do niej zawsze zwrócić o pomoc) i młodszego brata.

Pyt.  – Czy ma dziewczynę?
Odp.  – Tak, poznał ją w dyskotece.

Pyt.  – Czy wychowanek uczy się?
Odp.  – Tak. Uczy się w szkole zawodowej – stolarz. Chciał skończyć kurs malarza-tapeciarza, ale na terenie
zakładu takiego nie ma.

Pyt.  – Czy ten zakład jest pierwszą taką placówką, w której przebywa?
Odp.  – Jest to jego pierwszy zakład.

Pyt.  – Jak wygląda dzień wychowanka?
Odp. – Szkoła od 8 do 14 (wszyscy mają taki sam rozkład dnia, bez względu na to czy są w gimnazjum czy w
zawodowej), od 16 do 17 odrabianki.

Pyt.  – Jak spędza czas wolny?
Odp.  – Pisze listy, śpi, żeby nie myśleć o domu, a tak przynajmniej coś mu się śni.

Pyt. – Czy interesują go formy spędzania czasu wolnego proponowane przez ZP?
Odp.  – Gry zespołowe go nie interesują.

Pyt.  – Czy żałuje tego co zrobił?
Odp.  – To co się wydarzyło jest jego winą, „przez głupiznę”. Nie zrobiłby tego gdyby znalazł się jeszcze raz w
takiej sytuacji. Chce wyjść w myśl art.90, dlatego z przepustki będzie się starał wracać punktualnie. Pobyt w ZP
traktuje jako karę na którą sam zasłużył.

Pyt.  – Czy istnieje hierarchia między wychowankami i na czym ona polega?
Odp.  – „Ktoś kto dłużej siedzi, wydaje polecenia, trzeba go słuchać, a jeśli się tego nie zrobi, będzie za to kara
np.: mogą uderzyć”. Mówi że chłopcy go polubili, zawołają go czasem na kawę, pozwalają z sobą posiedzieć. 
Kiedy przyjechał, pokazano mu chłopaków którzy donoszą – z nimi nie wolno rozmawiać, palić papierosów itp. 

Pyt.  – Czy wychowankowie operują charakterystycznym językiem?
Odp.  – Język taki istnieje. Np.: matka – „jarecka” (z dawnego grypsu), torebka śniadaniowa – „samara”, sedes –
„bomba”. Po przyjściu do ZP musiał się uczyć znaczenia poszczególnych słów.

background image

download from 

www.socjologia.cjb.net

 (yareth)

Pyt.  – Jak układają się stosunki między wychowankami, a personelem?
Odp.  – Są dobre. Wobec niego „nie są ordynarni”. Można się do nich zwrócić o pomoc, ale nie należy tego
robić zbyt często – „wtedy się spada niżej”. 
„O wychowawcach, jeśli się ich nie lubi, nie mówi się tego. Dyrektor o ZP mówi, że jest to szkoła z internatem”.

WYCHOWANEK IV – Paweł, 19 lat, mieszka koło Płocka.

Pyt.  – Czy wychowanek utrzymuje kontakt z rodziną?
Odp.  – Kontakt utrzymuje, ale nie odwiedzają go, bo za daleko. Może wykonać jeden telefon na 2 tygodnie. 

Pyt.  – Czy ma rodzeństwo?
Odp.  – Tak, starszego brata i dwóch młodszych

Pyt.  – Kiedy wychowanek był ostatni raz na przepustce?
Odp.  – W październiku (przepustki przysługują każdemu).

Pyt.  – Jak wygląda dzień wychowanka?
Odp.  – Wstaje o 7 rano, myje się, schodzi na „śmieszne” śniadanie, pracuje w firmie, która rozwozi węgiel (jest
najstarszym wychowankiem, jako jedyny ukończył już szkołę – w ubiegłym roku i pracuje). Nie jest to praca do
której musi chodzić codziennie.

Pyt.  – Czy ten ZP jest pierwszą placówką w której przebywa?
Odp.  – ZP tak, trafił tu w 1998 roku w marcu. Wcześniej był w izbie dziecka (2 tygodnie) i w schronisku (4
miesiące). Na izbę dziecka trafił po raz pierwszy kiedy miał 16 lat.
Zależy mu na tym żeby wyjść z ZP. Ma żal do sądu, że wiele osób już opuściło ZP podczas jego pobytu, a on
cały czas nie jest zwolniony. Powiedział, że skoro „za dobre sprawowanie się stąd nie wychodzi, to muszę
zmienić taktykę”. Koledzy mówią „że się marnuje”. Wg niego nie każdy się marnuje. Niektórzy chcą „zaliczyć”
jeszcze inne ZP, mają jak mówi „garnek zryty”.

Pyt.  – Czy wie co będzie robić po opuszczeniu ZP?
Odp.  – Nie ma planów, nie wie co z sobą zrobić.

Pyt.  – Czy wychowanek ma jakieś obowiązki?
Odp.  – Praca, dyżury – pozostałe to czas wolny.

Pyt.  – Jak spędza czas wolny?
Odp. – Pije kawę, słucha muzyki (ma własny magnetofon), kładzie się spać.

Pyt.  – Czy ma dostęp do TV i czy z niego korzysta?
Odp.  – Ma, może oglądać wszystkie filmy z wyjątkiem „tych, tych, no wiecie, [...] prócz takich świństw”.
Rzadko ogląda, nie uznaje telewizji.

Pyt.  – Czy chciałby poszukać innej pracy?
Odp.  – „Poszukać sobie mogę, ale nie wiadomo czy przyjmą. Kto chciałby mnie zatrudnić?”

Pyt.  – Jak zdobył tę pracę?
Odp.  – Pomógł mu wychowawca.

Pyt.  – Skąd bierze pieniądze na swoje wydatki?
Odp.  – Pieniądze zarabia sam, może je wydać na wszystko.

Pyt.  – Czy również na alkohol?
Odp.  – Tak, ale nie może go przynieść ani spożyć w ZP, bo straciłby pracę.

Pyt.  – Kiedy wyjdzie na kolejną przepustkę?
Odp.  – Będzie miał przepustkę na święta, wszyscy mają taką szansę, ale wątpi w to, żeby tak się stało, bo
niektórzy mają 3-miesięczny zakaz wynikający z niepowrotów. 

background image

download from 

www.socjologia.cjb.net

 (yareth)

Pyt.  – Czy istnieje hierarchia między wychowankami i na czym ona polega?
Odp.  – Istnieje – kto dłużej siedzi ma więcej do powiedzenia. Zanim chce się coś zrobić np.: „interes na
ciuchy”, musi się przyjść i zapytać czy może.

Pyt.  – Z kim spędza czas wolny?
Odp.  – Podział na grupy nieformalne sprawia, że czas wolny spędza się z osobami z grupy nieformalnej. 
„Ludzie muszą się dobrać charakterem”, nie lubi jak ktoś przychodzi i „opowiada bajki, kreskówki, pinokia, nie
pinokia”.

Pyt.  – Jak układają się stosunki między wychowankiem, a personelem?
Odp.  - Czasami wychowawca go poprosił, żeby rozpisał dyżury czy czegoś dopilnował. Wychowawcy są różni,
„są tacy z którymi naprawdę można sobie pogadać, pożartować [...]”.

Pyt.  – Czy podział na grupy formalne ma znaczenie?
Odp.  – Uważa, że nie. Natomiast dyrektor mówi, że grupa I jest uprzywilejowana.

Pyt.  – Czy wychowankowie z poszczególnych grup mogą kontaktować się ze sobą?
Odp.  – Przemieszczenie się na oddziały gdzie znajdują się poszczególne grupy, odbywa się za zgodą
wychowawcy, „powie, idziemy na dwójkę, idziemy na trójkę”. 

Pyt.  – Jaką wychowankowie mają możliwość realizacji swoich zainteresowań?
Odp.  – Mogą grać w piłkarzyki, ping ponga, chodzić na siłownię – on z tego nie korzysta. W niedzielę chodzą
na basen, jeżdżą na wycieczki. Grupa pierwsza jeździ na wycieczki, ale zależy to od funduszy. 

Pyt.  – Czy wychowankowie operują charakterystycznym językiem?
Odp.  – Język specyficzny istniał kiedyś, „skończyło się dobre”. 

Pyt.  – Czy żałuje tego co zrobił?
Odp.  – „Gdybym miał to powtórzyć, inaczej byśmy to rozstrzygli”. Uważa że siedzi z głupoty, ale sam nie wie z
czyjej. 

W zakładzie poprawczym, w którym przeprowadzałyśmy wywiady istnieje podział
wychowanków na trzy formalne grupy. Pierwsza grupa, jak wynika z naszych wywiadów i
obserwacji jest grupą uprzywilejowaną. Należą do niej chłopcy, którzy wywiązują się ze
swoich obowiązków, uczą się dobrze, stosują się do zasad panujących na terenie zakładu i nie
sprawiają kłopotów personelowi. Jednym z przywilejów przebywania tutaj jest możliwość
wyjazdów na wycieczki krajoznawcze organizowane przez ZP. Druga grupa ma charakter
przejściowy. Wszyscy chłopcy skierowani po raz pierwszy na teren tej placówki trafiają
właśnie tutaj. W zależności od zachowania , oraz wyników w nauce przenoszeni są po
krótkim okresie czasu do grupy I, lub III, bądź pozostają w II jako „średniacy”. Ostatnia III
grupa to zbiór chłopców, którzy sprawiają największe problemy wychowawcze. Są określani
mianem „najgorszych”.
Plan zajęć dziennych jest ściśle określony. Swoje zainteresowania mogą realizować w czasie
specjalnie do tego przeznaczonym. Jednak nie wszyscy korzystają aktywnie z tego czasu.
Niektórzy żyją z dnia na dzień, odliczając dni. Pragną jak najszybciej opuścić teren zakładu i
rozpocząć normalne życie. Dlatego panuje tam swoista atmosfera stagnacji. Żałują oni często,
ż

e znaleźli się w tym miejscu, a pobyt na terenie placówki traktują jako karę. Mimo to jest

grupa osób, która zaadoptowała się do warunków zakładu i pragnie „zaliczać” inne tego
rodzaju miejsca.
PODKULTURA W ZP:
Nieletni jako ludzie młodzi, plastyczni osobowościowo, trafiając do placówki z tradycjami
podkulturowymi   ,   pogłębiają   w   sobie   deficyt   empatyczno-emocjonalny.   Poza
osobowościowymi   oraz   wewnątrzzakładowymi   elementami   ,   stymulującymi   podkulturę
przestępczą, w młodzieżowych placówkach resocjalizacyjnych dochodzą dodatkowe czynniki

background image

download from 

www.socjologia.cjb.net

 (yareth)

w   postaci   subkultur   młodzieżowych,   z   którymi   nieletni   mogą   zetknąć   się   już   przed
przybyciem do zakładu poprawczego. Są to m.in. neofaszyści, sataniści, skinheadzi, pseudo
kibice itp. Istnieje prawdopodobieństwo, że uczestnicy w/w grup , po przekroczeniu zakładu
poprawczego będą mieli większą szansę i potrzebę wstąpienia do podkultury w zakładzie.
Istnieją także grupy nieletnich, u których udział w podkulturze wynika z potrzeby ułożenia
sobie w miarę znośnych warunków pobytu w zakładzie. „Nie chcę być poniżany, grypsuję dla
ś

więtego spokoju” – oświadczają niekiedy w zaufaniu. Wychowankowie ci wykazują wysokie

zdolności   adaptacyjne   oraz   znaczną   podatność   na   oddziaływania   wychowawcze.   Chętniej
przebywaliby w środowisku, gdzie nie obowiązują normy podkulturowe.
Swoistą   elitę   stanowią   w   podkulturze   przestępczej   wychowankowie,   wywodzący   się   ze
ś

rodowisk   silnie   kryminogennych   oraz   nieletni   członkowie   przestępczości   zorganizowanej.

Główny ich motyw uczestnictwa w podkulturze wynika z potrzeby kontynuacji działalności
prowadzonej   przed   umieszczeniem   w  zakładzie   poprawczym.   Wychowankowie   ci   z  dumą
podkreślają   fakt   przebywania   w   zakładach   karnych   ich   starszych   braci,   ojców   oraz
znajomych.  Tworzą oni  w ośrodkach  resocjalizacyjnych  najbardziej oporną i destruktywną
część społeczności zakładowej.
Innym   motywem   uczestnictwa   w   podkulturze   zakładu   poprawczego   może   być   chęć
wzmocnienia własnego ”ja” – poprzez dominowanie nad innymi.

ROLA RODZINY W ŻYCIU MŁODEGO CZŁOWIEKA I JEJ DESTRUKTYWNY
WPŁYW NA JEGO OSOBOWOŚĆ 
Niski   poziom   wykształcenia,   pochodzenie   robotnicze,   niskie   dochody,   to   cechy
charakteryzujące rodziny dzieci i młodzieży , trafiających do ZP.
Rodziny   w   których   wychowują   się   nieletni   i   młodociani   nieprzystosowani   społecznie,   nie
zaspokajają   wszystkich   potrzeb   dziecka,   nie   stwarzają   warunków,   w   których   dziecko
pragnęłoby   identyfikować   się   z   rodzicami,   uznawać   ich   autorytet,   a   często   dają   model
społecznie negatywny.  Struktura rodziny często odbiega od norm społecznie przyjętych  za
optymalne   ( rodziny  niepełne   ).  Często   do  zakładów  poprawczych   trafiają  dzieci  z  rodzin
wielodzietnych. Istnieje wyraźny związek pomiędzy sytuacją społeczno-zawodową rodziny, a
popełnianiem   wykroczeń,   bądź   przestępstw   przez   nieletnich.   Wykształcenie,   umiejętności
zawodowe i rodzaj pracy wykonywanej przez rodziców w dużej mierze decydują o sytuacji
ekonomicznej i statusie rodziny. Wiąże się to zarówno z zaspokojeniem potrzeb bytowych,
jak i wyznaczaniem dążeń i aspiracji dzieci. Poziom wykształcenia rodziców i umiejętności
zawodowych wiąże się także z sytuacją materialną rodziny i pozycją w społeczności lokalnej
Rodzice o niskim wykształceniu , bez zawodu mają większe problemy z uzyskaniem pracy
pozwalające na  zapewnienie  stabilnego  bytu  rodzinie.  Wszystkie  w/w przesłanki mogą  i z
pewnością   mają   wpływ   na   skłonności   młodzieży   do   wstępowania   na   drogę   przestępczą.
Występowanie objawów demoralizacji w najbliższej rodzinie, może mieć istotny wpływ na
kształtowanie   u   dziecka   negatywnych   wzorów   zachowania.   W   rodzinach   uważanych   za
patologiczne   występuje   alkoholizm,   przestępczość,   często   również   zaniedbywanie   dzieci.
Zdarza   się,   że   młodzież   z   w/w   rodzin   jest   odrzucana   przez   społeczeństwo   i   grupy
rówieśników,   co   zmusza   niejako   ich   ,   do   szukania   akceptacji   w   grupach   młodzieży   o
podobnych   problemach.   Ponadto   działanie   z   innymi   ułatwia   podejmowanie   bardziej
radykalnych   decyzji,   daje   poczucie   siły,   bezkarności   i   słuszności   własnych   racji.   Zatem
negatywne zachowania i normy przyjmowane w środowiskach rodzinnych mogą zostać w ten
sposób utrwalone.
Inną   z   możliwych   przyczyn   zachowań   dewiacyjnych,   których   rezultatem   może  okazać  się
osadzenie   w zakładzie poprawczym, jest nadużywanie alkoholu przez rodziców. Zabuża on
funkcjonowanie rodziny , doprowadzając niejednokrotnie do jej rozbicia.

background image

download from 

www.socjologia.cjb.net

 (yareth)

Wyżej   omówione   przez   nas   przesłanki   tzn.:   brak   silnych   związków   emocjonalnych   w
rodzinie, a co za tym idzie brak poczucia bezpieczeństwa, negatywne wzorce zachowań, brak
pozytywnego   systemu   odniesienia,   destruktywny   wpływ   środowiska   rówieśniczego,
niezaspokojenie   potrzeb   bytowych,   oraz   niemożność     kontynuacji   kształcenia   powodują
podejmowanie   zachowań   dewiacyjnych,   które   rozpoczęte   w   okresie   nieletniości   w   wielu
przypadkach   kontynuowane   są   w   życiu   dorosłym.     Rezultatem   tego   jest   niejednokrotnie
osadzenie  w   zakładzie   karnym.   Tak   więc   pobyt   w  więzieniu   może  okazać   się  końcowym
etapem działalności przestępczej rozpoczętej już w latach młodości. 

     Z penitencjarnego i kryminologicznego punktu widzenia bardzo istotny jest podział
skazanych na dwie podstawowe kategorie, tj. pierwszy raz skazanych i recydywistów. W
porównywanych dwóch latach odnośne dane przedstawiały się następująco. W 1995r wśród
skazanych dorosłych mężczyzn odbywających karę pozbawienia wolności było 27 519
recydywistów. Stanowili oni 60,5% ogółu skazanych.

RECYDYWA – to powrót do przestępstwa; ponowne popełnienie przestępstwa przez tę samą
osobę, w okolicznościach powodujących dodatkowe ujemne skutki prawne dla sprawcy.
RECYDYWISTA – człowiek już karany, ponownie popełniający przestępstwo, zwłaszcza
tego samego typu, za które był karany.

Najczęstszą kategorią przestępstw  wśród  recydywistów są kradzieże i włamania, następnie
zobowiązania   alimentacyjne   (z   uwagi   na   brak   pracy)   i   znęcanie   się   nad   rodziną   (przede
wszystkim pod wpływem alkoholu).  
Recydywiści są wśród osób popełniających  przestępstwa kategorią szczególnie ciekawą dla
socjologa.   W   ich   wypadku   ujawniają   się   bowiem   silnie   uwarunkowania   środowiskowe   i
wpływ naznaczania społecznego. Widać też rozbieżność między społecznymi oczekiwaniami
dotyczącymi   resocjalizacyjnej   funkcji   zakładów   karnych,   a   ich   rzeczywistym
oddziaływaniem.   Resocjalizacja   to   pewien   model,   idea   do   której   próbuje   się   dążyć,   w
praktyce jednak pobyt w zakładzie karnym wiąże się z szeregiem negatywnych czynników:
-

zerwanie lub osłabienie pozytywnych związków społecznych, głównie rodzinnych

-

 pogorszenie stanu zdrowia fizycznego i psychicznego

-

naznaczenia społecznego  w postaci piętna pobytu w więzieniu, co utrudnia, a niekiedy
wręcz uniemożliwia społeczną adaptację po zwolnieniu

o

brak możliwości zatrudnienia

o

odrzucenie przez najbliższych

(wg   badań   przeprowadzonych   na   próbie   200   osób   na   opuszczających   więzienie   w   60%
przypadków   nie   oczekiwał   nikt   z   bliskiej   rodziny   czy   przyjaciół,   na   pozostałych   40%
przypadków oczekiwali rodzice i żona lub rzadziej rodzeństwo i przyjaciele) 

o

brak mieszkania

o

ucieczka w alkohol

o

nawiązanie kontaktów ze środowiskiem kryminogennym.

Z   punktu   widzenia   zadań   resocjalizacyjnych   kara   pozbawienia   wolności   nie   może   zatem
spełniać oczekiwań pokładanych w niej przez społeczeństwo. 
Recydywiści   są   najtrudniejszym   „przedmiotem”   resocjalizacji,   gdyż   łatwo   adaptują   się   do
warunków zakładu karnego i łączą się w silnie zhierarchizowane grupy nieformalne.  Tzw.
„drugie życie” więzienia to problem dotyczący szczególnie tej kategorii skazanych. 

Problem   „drugiego   życia”   i   podkultury   więziennej   ,   stanowił   główny   punkt   naszych
zainteresowań,   motywując   nas   do   pracy   nad   stworzeniem   monografii   grupy   więziennej.

background image

download from 

www.socjologia.cjb.net

 (yareth)

Oparta   ona   była   na   przeprowadzonych   przez   nas   wywiadach   z   czterema   osadzonymi   w
Zakładzie Karnym w Koziegłowach, oraz analizą licznych pozycji literackich.
Poniżej przedstawiamy wybrane, ciekawsze fragmenty w/w opracowania.

Wspólnym   celem   dla   wszystkich   więźniów   jest   odbycie   kary   pozbawienia   wolności   oraz
przemiana   osobowości   przez   resocjalizację,   poprzez   stosowanie   się   do   regulaminu,
kształtującego codzienne życie skazanych.
Podziały wśród więźniów występują m.in. na tle różnego ustosunkowania się do regulaminu –
grupy subkultury z zasady charakteryzują się wrogim stosunkiem do norm regulaminowych,
w przeciwieństwie do reszty skazanych. 
Większość   skazanych   chce   odbywać   karę   pozbawienia   wolności   w   spokoju   i   poczuciu
bezpieczeństwa. Atmosfera bezpieczeństwa ma duże znaczenie dla kształtowania się zdrowej
opinii społecznej i daje skazanym odwagę do wyrażania swojej aprobaty bądź potępienia dla
zachowań współwięźniów.
Każdy skazany musi się zadeklarować czy chce należeć do podkultury więziennej czy też nie.
Decyzję tą skazany z reguły podejmuje już w areszcie śledczym i rzutuje ona na cały dalszy
przebieg odbywania przezeń kary.
Najważniejszą i najpopularniejszą zarazem grupą nieformalną wśród więźniów są grypserzy,
ale oprócz nich w historii więziennictwa istniało wiele innych rodzajów grup nieformalnych.
Nazwa „grypserzy” wywodzi się z warszawskiego środowiska więziennego, a dokładniej z
więzienia   zwanego   „Gęsiówką”.   Szybko   rozpowszechniła   się   po   całym   kraju,   przy   czym
największe znaczenie zdobyła w Warszawie, Łodzi i Wrocławiu.
Jednak pierwszą istotną więzienną grupą nieformalną byli nie grypserzy, ale urkowie:
-

byli to więźniowie szczególnie niebezpieczni

-

charakteryzował ich silny solidaryzm

-

traktowali swój wyrok jako coś co praktycznie nie miało znaczenia

-

charakterystyczną ich cechą były tzw. „sznyty urkowskie” na klatce piersiowej, mające
symbolizować odwagę, oraz jaskółka jako symbol wolności wytatuowany na skroniach

Nazwa   ta   wyszła   z   użycia   w   połowie   lat   60-tych,   na   jej   miejscu   pojawiło   się   natomiast
określenie „charakterniak”.:
-

słowo   „charakternie”   oznaczało   w   gwarze   więziennej   słowo   honoru,   absolutną   prawdę
(np.: „kopsnij zajarać – charakternie nie mam” – na prośbę o papierosa pada odpowiedź,
ż

e pytany naprawdę nie ma nic do palenia)

-

więźniów określanych tym mianem charakteryzowało bardzo silne poczucie solidarności
dotyczące nawet podziału posiłków

Na przełomie lat 67/68 nazwa ta zanika stając się „bluzganiem” czyli ubliżaniem komuś. W
jej miejsce wchodzi z kolei nazwa „git-człowiek” czyli „człowiek w porządku”.   Pozostali
skazani zaczynają być określani jako „nieludzie
Oprócz   ogólnej   kategorii   „nieludzi”   grypsujący   wyróżnili   także   grupę   zwaną   przez   nich
apropracy”. Należeli do niej nie grypsujący o wyższym niż reszta więźniów wykształceniu.
Grypserzy wyśmiewali się z nich ponieważ nadużywali oni takich zwrotów jak „a’propos”
czy   „de   facto”,   mimo   to   cieszyli   się   oni   pewnym   rodzajem   szacunku   ponieważ   byli
grypsującym przydatni.. Dziś nazwa ta jest już nie używana.
Obecnie   najpopularniejszą   rupą   formalną   są   grypserzy   czyli   „git-ludzie”.   Są   to   skazani
przekonani   o   własnej   wyższości   na   innymi,   dążący   do   przewodzenia   reszcie   więźniów   i
narzucania im swojej woli, także przemocą. 
Grupa ta posiada pewne charakterystyczne cechy:
-

ś

ciśle  przestrzegana   hierarchia   -  członkowie  grupy   nieformalnej,  którzy  nie  zajmują  w

grupie znaczącej pozycji są ściśle podporządkowani panującym  w grupie zwyczajom, a

background image

download from 

www.socjologia.cjb.net

 (yareth)

wypełnianie   poleceń   ludzi  z  wyższych   szczebli  hierarchii   jest   ich   obowiązkiem,  nawet
jeśli uważają je za bezsensowne

-

podział na „ludzi” czyli grypsujących i „nieludzi” czyli całą resztę

-

istnieje przywódca czyli „prowodyr”

-

prowadzą   działania   destrukcyjne   wobec   zarządzeń   administracji   więziennej   i   działań
resocjalizacyjnych

-

mają wyraźnie wrogi stosunek wobec funkcjonariuszy służby więziennej

Wymóg   bezwzględnego   przestrzegania   zasad   czyni   wielu   skazanych   niewolnikami
przestępczych  reguł postępowania, nakładając na nich dodatkowe, oprócz regulaminowych,
ograniczenia.
Wśród grypserów można wyróżnić elitę do której należą osobnicy najbardziej rutynowani i
najaktywniejsi. Spośród nich wywodzi się przywódca. Wyrasta on samoczynnie imponując
innym   swoją   aktywnością,   siłą,   sprytem,     doświadczeniem   przestępczym.   Powinien
charakteryzować   się   pogardą   dla   tchórzostwa,   odpornością   na   ból   i   przeciwności   losu,
nieustępliwością, zaradnością i determinacją oraz obojętnością na cudze cierpienie. 
Przywódca   reguluje   działania   grypserów,   rozstrzyga   sporne   kwestie,   inicjuje   bunt,   rzuca
„zastawki”, decyduje kogo „posłać w dół”, a kogo wynieść do góry w grupowej hierarchii.
Przywódcy działają na 2 sposoby – albo ostentacyjnie dokonują wielu wykroczeń, albo nie
ujawniają swojej roli, kierując grupą z ukrycia. 
Utrata przywódcy powoduje najczęściej dezintegrację grupy. 
Działania   podejmowane   przez   służbę   więzienną,   mające   ograniczyć   wpływ   prowodyra   w
grupie, takie jak jego izolacja w obrębie macierzystego zakładu karnego, są mało skuteczne.
Sam fakt obecności na terenie zakładu karnego  przywódcy ośmiela działanie grupy,  nawet
gdy jego   bezpośrednie oddziaływanie  zostało ograniczone.  Często zdarza się,  że  niektórzy
członkowie   grupy   grypserskiej   nigdy   nie   widzieli   osobiście   swojego   przywódcy   i   nie
rozmawiali z nim, a mimo to wypełniają lojalnie jego polecenia.
Przynależność   do   grupy   grypserskiej   jest   uwarunkowana   posiadaniem   pewnych
specyficznych   cech  osobowościowych,   przede wszystkim  honoru  grypserskiego   i godności
osobistej (rozumianej nieco odmiennie niż zazwyczaj). 
Skazany zajmując określone miejsce w strukturze społeczności więziennej:
-

zakreśla własny dostęp do wartości

-

zakreśla własny dostęp do oddziaływań

-

zakreśla   własny   dostęp   do   treści   płynących   zarówno   od   administracji,   jak   i   innych
skazanych

System norm i zasad jest elementem wpływającym na spójność grupy grypserskiej
Normy i wzory zachowań obowiązujące wśród grypserów:
1. normy określające stosunek grypserów do norm ogólnospołecznych
2. normy określające stosunek grypserów do administracji
3. zasada podziału na „ludzi” i „nieludzi”
4. zasada solidaryzmu grypserskiego
5. zasada wzmacniania własnego „ja” przestępcy poprzez np. bójki, bunty, tatuaże itp.
6. zasady regulujące działalność grypsery (gwara, bluzgi, kiciory, zastawki i inne)
Normy posiadają różny stopień ogólności  - od najogólniejszych (np. „grypsuj twardo” tzn. w
sprawach podkultury bądź nieugięty) do szczegółowych.
Jednym z elementów systemu norm są te dotyczące przestrzegania higieny przez grypserów:
-

grypser nie może pełnić funkcji porządkowych ponieważ prace te są „nieczyste”

-

niegrypsujący nie powinien dotykać produktów spożywczych i nakryć stołowych (dotyczy
to w szczególności cweli)

background image

download from 

www.socjologia.cjb.net

 (yareth)

-

„przecwelone”   są   te   przedmioty,   które   np.:   wpadły   do   ubikacji   czy   zetknęły   się   z
genitaliami

-

grypserzy nie mogą myć naczyń w umywalce, myjąc powinni je trzymać nad umywalką

-

gdy ktoś chce załatwić potrzebę fizjologiczną, powinien ostrzec pozostałych  grypserów
„nie szamać” (nie jeść), ponieważ w tym czasie nie wolno spożywać posiłków

Normy   mają   regulować   zachowania   więźniów   we   wszystkich   dziedzinach   życia.
Charakterystyczne jest to, że grypsujący narzucają swoje normy osobom z poza podkultury.
Normy o znaczeniu podstawowym dla grypsujących to np.: nie kapuj, nie chlej, nie kabluj,
nie chlap, nie syp, nie sprzedawaj.
Normy skierowane przeciwko personelowi i „nieludziom”:
-

nie wolno wchodzić w zażyłość z klawiszami

-

„człowiekiem” nie może być syn policjanta czy wysokiego urzędnika państwowego

-

nie wolno wydać wspólników

-

nie wolno sprzedać grypsu

-

należy gardzić przywilejami i nagrodami regulaminowymi

-

nie wolno podać ręki klawiszowi i frajerowi

-

nie   należy   prosić   o   cokolwiek   przedstawicieli   administracji   (należy   używać   szantażu:
„Panie wychowawco,   jak mnie pan  nie przerzuci  pod celę 205, to nie odpowiadam za
siebie”)

-

nie wolno dotknąć klucza od celi, bo grozi to przecweleniem

-

należy lekceważyć, szykanować, poniżać, ośmieszać, zmuszać do wykonywania dyżurów
i posług osobistych frajerów

-

należy  niszczyć,   bić,   gwałcić,  pozbawiać  wszystkiego,   zakazywać   wszystkiego,   znęcać
się,   robić   wszystko,   co   tylko   fantazja   i   możliwości   podsuną,   aby   pognębić   cweli   i
kapusiów

-

grypsuje się „twardo”

W   grupie   nieformalnej,   jaką   jest   grupa   grypserska,   wytwarza   się   poczucie   solidarności
między   członkami.   Dlatego   krytyka   i   piętnowanie   grupy   grypserskiej   stwarza   poczucie
zagrożenia całej grupy dodatkowo ją konsolidując.
Bardzo ważną normą jest solidaryzm grypserski:
a) bytowy – tzw. „herbatnikowanie się” – polega na prowadzeniu wspólnego gospodarstwa ,

dzieleniu się wszystkim np.: „wypiską” czy „rakietą” (paczka); skazanego, który nie chce
się dzielić wyśmiewa się i dokucza

najwyższą formą solidaryzmu są tzw. „bracia więzienni”, którzy zawierają braterstwo krwi,
przyrzekając sobie wzajemną pomoc
b) przestępczy – jest to wspólne dokonywanie przestępstw na terenie zakładu karnego np.:

gwałty,   bunty,   pobicia;   wspólne   planowanie   przestępstw   po   wyjściu   na   wolność;
wzajemna demoralizacji

Formy solidaryzmu:
-

styl   bycia   (charakterystyczna   mowa,   specyficzne   noszenie   spodni,   kiedyś   sposób
poruszania się)

-

charakterystyczną   cechą   grypserskiego   solidaryzmu   jest   to,   że   ma   on   charakter
podporządkowania   wymuszonego   na   słabszych   osobnikach   grupy,   w   oparciu   o   zasady
przemocy   i   eksploatacji;   jest   to   zatem   raczej   solidarność   raczej   deklarowana   niż
rzeczywista (na solidarność mogą liczyć jedynie ludzie znaczący)

Ś

rodki zabezpieczające przestrzeganie norm grypserskich:

-

są one bardzo rygorystyczne

background image

download from 

www.socjologia.cjb.net

 (yareth)

-

stosowane są bardzo dotkliwe kary w stosunku do przewinień np.: kto dotknie klucza od
cel,   kto   podniesie   papierosa   leżącego   koło   ubikacji,   kto   usiądzie   na   ławce   zaklętej
„zastawką” ten jest przecwelony

Etapy procesu przecwelenia
1. Krzywości
-

oznaczają brak zaufania ze strony grupy w stosunku do grypsera

-

odsunięcie jednostki od najważniejszych spraw grupy

-

na   tym   etapie   grypsujący   nie   jest   jeszcze   pozbawiony   praw   „człowieka”   –   wolno   mu
podać rękę, może on siedzieć przy stole wspólnie z innymi „ludźmi”

-

jest to czas trudny i stresujący dla grypsera

2. Skiepszczenie
-

następuje po naruszeniu jednej z norm grypserskich

-

grypser może zostać przecwelony, ale może także „powrócić do łask”

3. Wydalenie z grupy grypserskiej
-

wobec takiej jednostki stosuje się przemoc i szykany

-

nie stosuje się przemocy seksualnej (pozycja lepsza od pozycji cwela czy kapusia)

-

następuje stopniowe spychanie na dno hierarchii

Sposoby przecwelenia:
-

wiącha (zestaw obelg)

-

dotknięcie lub pokropienie „lolą” (szczotką)

-

dotknięcie lub pokropienie szmatą do podłogi

-

dotknięcie ręką muszli ustępowej, lub włożenie głowy do muszli i spłukanie wody

-

dotknięcie penisem odkrytej części ciała („wypłacenie parola”)

-

gwałt homoseksualny poprzedzony dotkliwym pobiciem

-

zbiorowy, brutalny akt agresji fizycznej wraz ze zbiorowym perwersyjnym gwałtem np.:
oddawanie moczu na poszkodowanego, wkładanie trzonka szczotki do odbytnicy

Tatuaż – forma rozpoznania aktywnego uczestnika podkultury więziennej
Najbardziej drastycznym elementem podkultury więziennej jest samoagresja
Sczególnie duży wzrost aktów samoagresji miał miejsce na przełomie lat 60-tych i 70-tych,
kiedy z ok. 2500 ich liczba sięgnęła blisko 5 tysięcy. W większości przypadków samoagresja
ma   charakter   instrumentalny   tzn.   jest   skierowana   na   wymuszenie   na   administracji   jakichś
ustępstw   czy   przywilejów,   lub   ma   sprawić   że   skazany   trafi   do   szpitala,   co   polepszy   w
znaczący sposób jego warunki bytowe.
Rodzaje samoagresji:
1. Podcięcia   –   np.:   rozcinanie   powłok   brzusznych,   połączone   z   wsypaniem   śmieci   do

otwartej jamy; sznyty na klatce piersiowej i rękach

2. Połknięcia ciał obcych – np.: trzonki łyżek, druty, elementy mebli, sprężyny,  gwoździe,

pałąki, wiader, igły, długopisy, szczoteczki do zębów, termometry i przyrządy lekarskie

3. Wprowadzanie ciał obcych pod skórę – np.: wbitka w płuca (drut wbity przez skórę do

klatki   piersiowej),   wbitka   do   czaszki   (wbicie   gwoździa   między   2   półkule   muzgu),
wbijanie szpilek w gałkę oczną

4. Zasypki – np.: wprowadzenie pod powiekę roztartego grafitu ołówka lub sproszkowanego

szkła

5. Samozatrucia
6. Upusty krwi
7. Inne

background image

download from 

www.socjologia.cjb.net

 (yareth)

Ogólna charakterystyka „drugiego życia”
Osoby aktywne w „drugim życiu”, to takie których proces wykolejenia rozpoczął się jeszcze
w   dzieciństwie.   Negatywny   wpływ   środowiska   doprowadził   do   ukształtowania   się
osobowości posiadającej słabą zdolność do nawiązywania więzi uczuciowych, impulsywną,
agresywną, egoistyczną i podatną na sugestie.
Zjawisko „2-go życia „ występuje:
-

w środowiskach więziennych

-

w środowiskach pozawięziennych 

-

elementy podkultury przenoszone są do zakładu karnego  z zewnątrz np.: ze środowisk
przestępczych

Zjawisko   „drugiego   życia”   ma   największy   zasięg   wśród   recydywistów   i   młodocianych.
Rówieśnicy tych ostatnich stanowią dla nich wzór do naśladowania, skutecznie wpływając na
ich zachowania. Dorośli wprowadzeni do grupy młodocianych nie stają się jej rzeczywistymi
członkami, ale mimo braku akceptacji, utrudniają działanie takiej grupy i wpływają na nią
dezintegrująco.
Recydywiści   są   najtrudniejszym   „przedmiotem”   resocjalizacji,   łatwo   adaptują   się   do
warunków zakładu karnego i łączą się w silnie zhierarchizowane grupy nieformalne
„Drugiemu życiu” można zapobiegać poprzez np.:
-

dezintegrację spoistości grup grypserskich

-

obniżanie ich atrakcyjności

-

manipulowanie rywalizacją przywódców

-

przekształcanie grup nieformalnych w formaln

Recydywa jest poważnym problemem, ponieważ dowodzi nieskuteczności polskiego systemu
penitencjarnego i prowadzonym w nich działań resocjalizacyjnych. Zmiana tego stanu rzeczy
wymaga   nie   tylko   zatrudnienia   większej   kadry   wychowawców   i   psychologów   (na   dzień
dzisiejszy wyłączając kierowników, psychologów i osoby zajmujące się pracą kulturalno –
oświatową można powiedzieć, że wychowawca ma pod swoją pieczą, patrząc w skali kraju
nie mniej niż 50 osadzonych),  ale przede wszystkim zbudowania kompleksowego  systemu
opieki nad osobami opuszczającymi  zakłady karne.  Tylko  wówczas istnieje szansa zmiany
niekorzystnego stanu rzeczy.

     BIBLIOGRAFIA :

1.K. Badźmirowska – Masłowska „ Młodociani sprawcy zabójstw w Polsce” Zakamycze
2000r.
2.  R.Czaja  Praca licencjacka: „Wpływ nadużywania alkoholu na dokonywanie przestępstw
przez skazanych – uczestników oddziaływań odwykowych – odbywających karę pozbawienia
wolności w Zakładzie Karnym w Kaliszu” Zielona Góra 2000
3. „Encyklopedia powszechna” PWN Warszawa 1994
4 .E.Goffman „Charakterystyka instytucji totalnych” (fragment)

background image

download from 

www.socjologia.cjb.net

 (yareth)

5. Kodeks Karny Wykonawczy
6.J.Malec „Opinie skazanych związane z powrotnością do przestępstwa osób zwalnianych
z zakładów karnych” w „Problemy więziennictwa u progu XXIw.” Kalisz 1996
7. P.Moczydłowski „Drugie życie więzienia”
8.„Negatywne przejawy podkultury więziennej  - środki i sposoby przeciwdziałania”
Centralny Zarząd Zakładów Karnych
9. „Polityka” nr 10 z 6 marca 1999
10. „Polityka” nr 14 z 3 kwietnia 1999 
11. Przegląd Więziennictwa Polskiego Nr 22-23 W-wa 1999, art. A. Szecówka” Wybrane
przykłady przeciwdziałania podkulturze przestępczej w zakładach dla nieletnich”
12. „Przegląd Więziennictwa Polskiego” nr 20-21  W-wa 1998
13. Regulamin wykonywania kary pozbawienia wolności  W-wa 1998
14. A.Siemaszko „Granice tolerancji – o teoriach zachowań dewiacyjnych” Warszawa 1993
15. „Słownik wyrazów obcych” Wydawnictwo Naukowe PWN Warszawa 1996
Maciej Szaszkiewicz „Tajemnice grypserki”
16. A.Szymanowska „Więźniowie i funkcjonariusze wobec norm obyczajowych i
prawnych”  Warszawa 1998
17. T.Szymanowski „Powrót skazanych do społeczeństwa” Warszawa 1989
18. B. Urban „Problemy współczesnej patologii społecznej” Kraków 1998r.