background image

 
 
 
 
 
 
 

 

II WOJNA ŚWIATOWA 

I JEJ NASTĘPSTWA 

 
 
 

 

Praca zbiorowa pod redakcją 

Antoniego Czubińskiego 

 

 
 
 
 
 
 

Wielkopolska Agencja Wydawnicza 

Poznań 1996 

 

background image

 

Praca dotowana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej 
Przygotowanie publikacji finansowo wsparli: 
 

Urząd Wojewódzki w Poznaniu 

 

Urząd Miejski w Poznaniu 

 

Międzynarodowe Targi Poznańskie 

 
Copyright by Wielkopolska Agencja Wydawnicza, Poznań 1996 
ISBN 83-85524-24-X 
 
Wydawca: Wielkopolska Agencja Wydawnicza 
Opracowanie techniczne i skład: Danuta Pijańska 
Druk: Z

akłady Graficzne Politechniki Poznańskiej 

 
WSTĘP 
 
W pięćdziesiątą rocznicę zakończenia II wojny światowej Zakład Historii 
Powszechnej XIX i XX wieku Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama 
Mickiewicza w Poznaniu zorganizował dwudniową konferencję naukową 
poświęconą analizie genezy wojny oraz jej przebiegu i skutków. Przy czym nie 
chodziło tu o bezpośrednie, doraźne skutki lecz o długofalowe zmiany 
w gospodarce, stosunkach społecznych, polityce i mentalności społeczeństw 
jakie nastąpiły w czasie pięćdziesięciu lat od zakończenia wojny.  
Państwa, 
które, jak Niemcy i Japonia, leżały wówczas w gruzach i znajdowały się na dnie 
upokorzenia podniosły się z ruin i ponownie zajęły czołowe miejsce wśród 
narodów świata. Bardzo poważnie zmieniła się mentalność ich mieszkańców. 
Państwa zwycięskie, jak np. Związek Radziecki, nie potrafiły wyzyskać 
zwycięstwa i leżą dziś na dnie upokorzenia i poniżenia. ZSRR rozpadł się 
a powstałe na jego gruzach państwa sukcesyjne nie odgrywają dziś większej roli 
w świecie ani pod względem ekonomicznym ani politycznym. Coraz większą 
rolę spełniają natomiast obszary do tej pory uzależnione i kolonialne jak op. 
Chiny, Korea, Indie. 
 
Świat gwałtownie się znienia. W jakim kierunku aniony te idą? Jaką rolę 
odgrywa w nich wyścig pracy, a jaką rywalizacja zbrojeniowa i ponowne 
przygotowanie się do ewentualnej wojny? Czy wojna ponownie zagraża 
ludzkości? Jaką rolę spełniają dziś w świecie ideologie agresywne i 
nacjonalistyczne? 
Oto pytania jakie cisną się na usta w toku dyskusji rozwijanych z okazji 
obchodów 50-

lecia zakończenia najkrwawszej wojny w dziejach ludzkości. 

Jakie doświadczenia wyciągnęły narody świata z tego okropnego i tragicznego 
doświadczenia?  
 
Na te i inne pytania próbują odpowiedzieć autorzy prezentowanych tu wystąpień  
 
konferenc

yjnych. Niestety, nie udało się zebrać 

wszystkich wygłoszonych referatów. 

background image

 
SPIS TREŚCI 
 
WSTĘP ................................... .......................................... 3 
Część I - PROBLEM WOJNY I POKOJU 
WŁADYSŁAW MARKIEWICZ (Warszawa) 
Źródła wojny jako zjawiska społeczno-historycznego (analiza socjologiczna) . .. .. . . 7 
ANTONI CZUBIŃSKI (Poznań) 
Wojny w dziejach świata XIX i XX wieku ......................................... 19 
KAROL FIEDOR (Wrocław) 
Ruch pacyFIstyczny przeciwko II wojnie światowej ..... ............... ............. 41 
STANISŁAW SIERPOWSKI (Poznań) 
Geneza i międzynarodowe znaczenie II wojny światowej .. .. .. . . . .. .. .. .. . .. .. .. .. .. 
63 
STANISŁAW ŻERKO (Poznań) 
Sondaże pokojowe w okresie II wojny światowej. Możliwości i wątpliwości metodolo- 
giCzne ............................................................................ 79 
 
Część II - BEZPOŚREDNIE SKUTKI II WOJNY ŚWIATOWEJ 
ARTUR KIJAS (Poznań) 
Deportacje ludności cywilnej w czasie II wojny światowej ....................... . 97 
TADEUSZ KOTŁOWSKI (Poznań) 
Wpływ II wojny światowej na rozwój nauki i techniki . .. ....... ............. ...... 109 
BERND MARTIN (Freiburg) 
Kapitulacja niemiecka: próba bilansu II wojny światowej .... . .. ................. .. 119 
JIN MATSUKA (Tokio) 
Bilans japońskiej gospodarki w II wojnie światowej (1937-1945) ................... 149 
LONGIN PASTUSIAK (Warszawa) 
Skutki II wojny światowej dla StanÓw Zjednoczonych.:".,.,.,.,....,....,.".., 14 
CZESŁAW MADAJCZYK (Warszawa) 
Jak potraktować mocarstwa Osi po zwycięstwie? .................................. 1b7 
MICHAIŁ N. NARINSKIJ (Moskwa) 
ZSRR a problemy granic i stref wpływów w Europie (1939-1947) .................. 179 
TOMASZ SCHRAMM (Poznań) 
Europa w świecie po II wojnie światowej ... .. .. ....... .. .. .. . .. .. .... .. . .. .. .. .. .. 197 
Część III - PROBLEMY POLSKIE W II WOJNIE ŚWIATOWEJ 
M.J. MIAGKOW (Moskwa) 
Spotkanie W. Mołotowa z generałem Wł. Sikorskim w Londynie w czerwcu 1942 r. 
(z dokumentów Archiwum prezydenta Federacji Rosyjskiej) ....................... 205 
BRONISŁAW PASIERB (Wrocław) 
Polskie prace przygotowawcze do Traktatu Pokojowego z Niemcami (1939-1948) .. 
215 
MIECZYSŁAW WIELICZKO (Lublin) 
Migracje Polaków w II wojnie światowej. Podobieństwa, specyt'ika, następstwa .... 
237 
TOMASZ N

ODZYŃSKI (Zielona Góra) 

Działalność programowa i propagandowa Polskiego Związku Zachodniego w latach 
1944-1950 ......................................................................... 255 
 
Część IV - WPŁYW II WOJNY ŚWIATOWEJ NA PRZEMIANY POLITYCZNE 

background image

W POWO

JENNYM ŚWIECIE 

WIESŁAW OLSZEWSKI (Poznań) 
Japońska okupacja a rozwój ruchów niepodległościowych w Azji Płd: Wsch. . .... .. 
263 
WITOLD MAZURCZAK (Poznań) 
Wojna a kolonializm. Brytyjskie imperium kolonialne w czasie II wojny światowej . 281 
KURT JIRGENSEN (Kilonia) 
Brytyjska polityka okupacyjna i reedukacyjna w Niemczech po 8 maja 1945 r. ..... 293 
MAREK MIKOŁAJCZYK (Poznań) 
Europa w koncepcjach generała de Gaulle'a ..................................-.... 311 
WOJCIECH KRZYŻANIAK (Poznań) 
Niemcy w Europie powojennej w teorii i praktyce politycznej Konrada Adenauera . 
323 
MICHAŁ ADAMCZYK (Poznań) 
Europa powojenna w koncepcjach Winstona Churchilla ........................... 333 
CEZARIUSZ SKUZA (Toruń) 
Problem restytucji dóbr po II wojnie światowej w głównych dokumentach między- 
narodowych ...................................................................... 337 
 
Część V - KSZTAŁTOWANIE NOWEGO ŁADU POLITYCZNEGO W SWIECIE 
JADWIGA KIWERSKA (Poznań) 
Nowa rola USA na arenie międzynarodowej po II wojnie światowej ............... 351 
ANDRZEJ SKRZYPEK (Olsztyn) 
Stalinowskie zamysły kreowania monolitycznej strefy gospodarczej w Europie Środ- 
kowo-Wschodniej (1948-1952) ..................................................... 365 
SYLWESTER FERTACZ (Katowice) 
Idea słowiańska jako jeden z czynników stalinizacji krajów Europy Środ- 
kowo-

Wschodniej i Południowej po II wojnie światowej ........................... 379 

PIOTR RADZIKOWSKI [Kielce) 
Lewica włoska - federalizm i ład jałtańsko-poczdamski .. .. .. . .. .. .. .. .. . . . . . .. .. .. 
387 
ZYGMUNT WOŹNICZKA (Katowice) 
Powojenna sytuacja międzynarodowa w ocenie kierownictwa emigracji londyńskiej 
i podziemia w kraju (1946-1953) ................................................... 399 
WŁODZIMIERZ BATÓG (Kielce) 
Makkartyzm jako antyteza stalinizmu ............................................. 411 
HENRYK OLSZEWSKI (Poznań) 
Nazizm w teoretycznej refleksji minionego półwiecza .............................. 421 
WŁODZIMIERZ MALENDOWSKI (Poznań) 
Czynniki destabilizujące ład międzynarodowy po II wojnie światowej. Próba analizy 
polistrategicznej ................................................................... 431 
JÓZEF KUKUŁKA (Warszawa) 
Ewolucja ładu międzynarodowego w półvieczu 1945-1995 ..................... .... 451 
INDEKS OSÓB ...................................................................... 487 
AUTORZY TOMU .................................................................. 495 

background image

 
AUTORZY TOMU 
Michał Adamczyk, mgr - doktorant na Wydziale Historycznym Uniwersytetu im. 
Adama 
Mickiewicza w Poznaniu 
Włodzimierz Batóg, mgr - asystent w Instytucie Historii WSP w Kielcach 
Antoni Czubiński, prof. dr hab. Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza 
w Poznaniu 
Sylwester Fertacz, prof. dr hab. Instytutu Historii Uniwersytetu Śląskiego w 
Katowicach 
Karol Fiedor, prof. dr hab. Katedry Badań Niemcoznawczych Wydziału Nauk 
Społecznych 
Uniwersytetu Wrocławskiego 
Kurt Jurgensen, prof. dr Historisches Seminar der Christian-Albrechts-Universitat w 
Kilonii 
Artur Kijas, dr hab., prof. UAM w Instytucie Historii Uniwersytetu im. Adama 
Mickiewicza 
w Poznaniu 
Jadwiga Kiwerska, dr hab. - adiunkt Instytutu Zachodniego im. Zygmunta 
Wojciechowskiego 
w Poznaniu 
Tadeusz Kotłowski, dr hab., prof. UAM w Instytucie Historii Uniwersytetu im. Adama 
Mickiewicza w Poznaniu 
Wojciech Krzyżaniak, dr - adiunkt Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama 
Mickiewicza 
w Poznaniu 
Józef Kukułka, prof. dr hab. Wydziału Nauk Społecznych i Prasoznawstwa 
Uniwersytetu im. 
Józefa Piłsudskiego w Warszawie 
Czesław Madajczyk, prof. dr hab., emerytowany prof. Instytutu Historii Polskiej 
Akademii Nauk 
w Warszawie, członek rzeczywisty PAN 
Włodzimierz Malendowski, dr hab. - adiunkt w Instytucie Nauk Politycznych i 
Dziennikarstwa 
Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. w Poznaniu 
Władysław Markiewicz, prof. dr hab., emerytowany prof. Instytutu Socjologii i Filozofii 
Polskiej 
Akademii Nauk w Warszawie, członek rzeczywisty PAN 
Bernd Martin, prof. dr w Historisches Seminar der Albert-Ludwigs-Uniwersitat we 
Freiburgu 
Witold Mazurczak, dr - adiunkt w Instytucie Nauk Politycznych i Dziennikarstwa 
Uniwersytetu 
im. Adama Mickiewicza w Poznaniu 
Jin Matsuka, mgr - 

stażysta w Instytucie Historii UAM, asystent w Uniwersytecie Keio 

w Tokio 
Michaił J. Miagkow, aspirant w Instytucie Historii Pvwszechnej Rosyjskiej Akademii 
Nauk 
w Moskwie 
Marek Mikołajczyk, mgr - doktorant na Wydziale Historycznym Uniwersytetu im. 
Adama 

background image

Mickiewicza w Poznaniu 
Michaił N. Narinskij, prof. dr - wicedyrektor Instytutu Historii Powszechnej Rosyjskiej 
Akademii 
Nauk w Moskwie 
496 Autorzy tomu 
Tomasz Nodzyński, dr, adiunkt WSP w Zielonej Górze 
Henryk Olszewski, prof. dr hab. na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu im. 
Adama 
Mickiewicza w Poznaniu 
Wiesław Olszewski, dr hab. -profesor w Instytucie Historii Uniwersytetu im. Adama 
Mickiewicza 
w Poznaniu 
Bronisław Pasierb, prof. dr hab. Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu 
Wrocławskiego 
Longin Pastusiak, prof. dr hab. - 

Polski Instytut Spraw Międzynarodowych w 

Warszawie 
Piotr Radzikowski, prof. dr hab. Instytut Historii WSP w Kielcach 
Tomasz Schramm, dr hab. prof. Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama 
Mickiewicza 
w Poznaniu 
Stanisław Sierpowski, prof. dr hab. Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama 
Mickiewicza 
w Poznaniu 
Andrzej Skrzypek, prof. dr hab. dyrektor Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko 
Narodowi 
Polskiemu Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie 
Cezańusz Skuza, płk dr-adiunkt w Katedrze Nauk Humanistycznych Wyższej Szkoły 
Oficerskiej 
im. Gen. Józefa Bema w Toruniu 
Mieczysław Wieliczko, dr - adiunkt w Instytucie Historii Uniwersytetu im. Marii C- 
ńe-Skłodowskiej w Lublinie 
Zygmunt Woźniczka, dr - adiunkt w Instytucie Historii Uniwersytetu Śląskiego w 
Katowicach 
Stanisław Żerko, dr - adiunkt w Instytucie Zachodnim im. Zygmunta 
Wojciechowskiego 
w Poznaniu 

background image

 
Wstęp 
W p

ięćdziesiątą rocznicę zakończenia II wojny światowej Zakład Historii 

     Powszechnej XIX i XX wieku Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama 
     

Mickiewicza w Poznaniu zorganizował dwudniową konferencję naukową 

     

poświęconą analizie genezy wojny oraz jej przebiegu i skutków. Przy czym nie 

     

chodziło tu o bezpośrednie, doraźne skutki lecz o długofalowe zmiany 

     

w gospodarce, stosunkach społecznych, polityce i mntalności społeczeństw 

     

jakie nastąpiły w czasie pięćdziesięciu lat od zakończenia wojny. Państwa, 

     

którejak Niemcy i Ja.ponia, leżały miwczas w gruzach i znajdowały się na dnie 

     

upokorzenia podniosły się z ruin i ponownie zajęły czołowe miejsce wśród 

     

narodów świata. Bardzo poważnie zmieniła się mntalność ich mieszkańców. 

     

Państwa zwycięskie, jak op. Związek Radziecki., nie potrafiły wyzyskać 

     

zwycięstwa i leżą dziś na dnie upokorzenia i poniżenia. ZSRR rozpadł się 

     

a powstałe najego gruzach państwa sukcesyjne nie odgrywają dziś większej roli 

     

w świecie ani pod względem ekonomicznym ani politycznym. Coraz większą 

     

rolę spełniają natomiast obszary do tej pory uzależnione i kolonialne jak op. 

     Chiny, Korea, Indie. 
     

Świat gwałtownie się nienia. W jakim kierunku aniony te idą? Jaką rolę 

     odgrywa w n

ich wyścig pracy, a jaką rywalizacja zbrojeniowa i ponowne 

     

przygotowanie się do ewentualnej wojny? Czy wojna ponownie zagraża 

     

ludzkości? Jaką rolę spełniają dziś w świecie ideologie agresywne i nacjona- 

     listyczne? 
     Oto pytania jakie cisn

ą się na usta w toku dyskusji rozwijanych z okazji 

     obchodów 50-

lecia z.kończenia najkrwawszej wojny w dziejach ludzkości. 

     

Jakie doświadczenia wyciągnęły narody świata z tego okropnego i tragicznego 

     

doświadczenia? Na te i inne pytania próbują odpowiedzieć autorzy prezen- 

     

towanych tu wystąpień konferencyjnych. Niestety nie udało się zebrać 

     

wszystkich wygłoszonych referatów. W to miejsce pozyskano natomiast kilka 

referatów wygłoszonych przy innych okazjach. Ponieważ znakomicie uzupeł- 
niają one nasze materiały, za zgodą ich autorów, włączono je do niniejszego 
tomu. 
Poznań, październik 1995 r. 
Antoni Czubiński 

background image

 
Michał Adamczyk 
Poznań 
EUROPA POWOJENNA 
W KONCEPCJACH 
WINSTONA CHURCHILA 
 
 
Każde państwo rozpoczynające wojnę powinno dokładnie wiedzieć, dla- 
czego chce ją prowadzić. By stać się rzeczywistym zwycięzcą w konflikcie 
zbrojnym, nie wystarczy go po prostu wygrać. Sukces trzeba umieć tak wy- 
korzystać, by móc się potem cieszyć jego owocami. Wojna jest zawsze wielką 
niewiadomą. Każdy przywódca wciągający swój naród w konflikt, powinien 
mieć jasną i spójną koncepcję jak ma wyglądać powojenna rzeczywistość 
i z konsekwencją ją realizować. 
Gdy Wielka Brytania przystąpiła do wojny we wrześniu 1939 r., jej 
przywódcy nie mieli jasno sprecyzowa

nego planu o co walczą, ani pomysłu 

jak urządzić powojenną Europę. Celem W. Brytanii było wówczas pokona- 
nie Niemiec i wyrugowanie z nich hitleryzmu "by ocalić cały świat przed zara- 
zą nazistowskiej tyranii"'. Chamberlain wyobrażał sobie, że w wyniku klęsk 
poniesionych na froncie z rąk Anglii i Francji, Niemcy sami odsuną od wła- 
dzy Hitlera i zlikwidują utworzony przez niego system. Następnie powołają 
demokratyczny rząd, który uczyni z Niemiec kraj wolny i miłujący pokój, 
co umożliwi przyjęcie tego państwa z powrotem do społeczności między- 
narodowej. Wg tej koncepcji państwa, które utraciły niepodległość jak Pol- 
ska czy Czechosłowacja miały się odrodzić w przedwojennych granicach, 
a Austrii chciano zagwarantować swobodę wyboru jej przyszłego losu. 
Wybuc

howi nowej wojny miało zapobiec utworzenie organizacji między- 

' Wacław Jędrzejewicz, Poland in the British Parliament, New York 1946, t l, s. 246. , 
334 Michal Adamczyk 
narodowej, różniącej się od Ligi Narodów tym, że za swe działania odpo- 
wiadałaby nie przed przedstawicielami poszczególnych krajów, ale bezpo- 
średnio przed obywatelami państw członkowskich.z 
System powojennej Europy stworzony przez brytyjskich polityków jesie- 
nią 1939 r. był jednak już w teorii niedoskonały. Brakowało w nim miejsca 
dla j

ednego ale bardzo ważnego elementu - Związku Radzieckiego. Nad 

Tamizą bardzo bano się, by nie sprowokować ZSRR do otwartego wystąpie- 
nia po stronie niemieckiej. Ponadto Kraj Rad był dla Brytyjczyków wielką 
niewiadomą i jak sami to przyznawali ze względu na nieprzewidywalność 
posunięć i decyzji Stalina, nie byli w stanie dopracować się tutaj żadnej 
koncepcji. 
Po kapitulacji Francji w czerwcu 1940 roku zmianie nie uległ tylko jeden 
cel - 

pokonanie Niemiec. Sam Churchill tak wypowiadał się na ten temat: 

"mam 

tylko jeden cel zniszczenia Hitlera, a to mi wydatnie upraszcza życie. 

Gdyby Hitler dokonał napaści nawet na piekło, wyraziłbym się o jego 
mieszkańcach co najmniej pochlebnie w Izbie Gmin". Churchill zdawał so- 
bie doskonale sprawę, że Wielka Brytania nie jest w stanie wyzwolić Euro- 
py spod okupacji niemieckiej, gdyż nie ma i mieć nie będzie odpowiednio 
silnej armii lądowej. Według słów Churchilla Anglia była wówczas "zwierzę- 
ciem morskim", podczas gdy do powyższego celu potrzebne było "zwierzę 

background image

lądowe". W tym czasie narodziła się w Londynie idea, że kraje europejskie 
odzyskają niepodległość w wyniku powstań zorganizowanych przez ruchy 
narodowo-

wyzwoleńcze, wspartych niewielkimi brytyjskimi desantami. Po 

zwycięstwie małe i średnie państwa europejskie miały utworzyć konfederacje 
lub federacje n.p.: bałkańską, skandynawską, naddunajską, polsko-czecho- 
słowacką i belgijsko-holendersko-duńską. Według Churchilla takie związki 
państw byłyby silnymi podmiotami na arenie międzynarodowej, dobrze 
radziłyby sobie gospodarczo i stanowiłyby realną przeciwwagę dla Niemiec 
i Związku Radzieckiego.3 
Ponadto ponieważ powstałyby niejako w opozycji do dwóch wymienio- 
nych uprzednio mocarstw, a za poparciem Downing Street stałyby się też 
narzędziem służącym umocnieniu brytyjskich wpływów w Europie. Tak ko- 
mentował wówczas te wydarzenia najbliższy współpracownik brytyjskiego 
premiera minister spraw zagranicznych Anthony Eden. "Ale jaki powojenny 
świat powinniśmy stworzyć? (...) ...powinien on opierać się na współpracy 
narodów zjed

noczonych, a szczególnie pomiędzy narodami zjednoczonymi 

na współpracy wielkich mocarstw. (...) Mniejsze państwa powinny także 
dążyć do współpracy pomiędzy sobą. Jako przykład można podać umowy 
z Szerzej te problemy opisuje Wickham Steed w książce: Our war aims, London 
1939. 
3 Dokładniej przedstawia to David Stafford w pozycji p.t. Wielka Brytania i ruch oporu 
w Europie 1940-1945, Warszawa 1984. 
Europa powojenna w koncepcjach W. Churchilla 335 
polsko-

czeską i grecko jugosłowiańską... powinniśmy zachęcić mniejsze pań- 

stwa by połączyły się w większe.... Dzięki temu będą one partnerami dla 
wielkich mocarstw w pracach nad utrzymaniem pokoju."› 
Sytuacja zaczęła ulegać zmianie po najeździe Hitlera na Związek Ra- 
dziecki. Po krótkim, trwającym do grudnia 1941 r. okresie, w którym Bry- 
tyjczycy twardo bronili swych koncepcji i sprzeciwiali się powojennej eks- 
pansji radzieckiej, rozpoczął się proces stopniowego oddawania pola przez 
Londyn. 
Już na początku 1942 r. Churchill wiedział, że w powojennej Europie 
rola ZSRR 

wzrośnie i że nie uda się zachować przedwojennych granic na 

Starym Kontynencie. Początkowo miał on nadzieję, że kosztem ustępstw 
terytorialnych wobec Związku Sowieckiego, uda się ocalić niezależność 
Europy, a tym samym ideę federacji. Tę filozofię w polityce brytyjskiej mo- 
żemy między innymi zaobserwować w trakcie negocjacji nad traktatem 
brytyjsko-

sowieckim z maja 1942 r. Premier brytyjski miał wówczas nadzie- 

ję, że apetyt Stalina uda się zaspokoić państwami bałtyckimi, wschodnią Pol- 
ską oraz Besarabią i Bukowiną. 
Jednak w miarę zwycięstw odnoszonych przez Armię Czerwoną pozycja 
Churchilla słabła, a Stalina stawała się coraz mocniejsza. Na konferencji 
moskiewskiej w październiku 1943 r. w obliczu sprzymierzeńców nie tylko 
sowieckich ale i -

choć z zupełnie innych przyczyn amerykańskich -Eden został 

zmuszony do definitywnego odstąpienia od koncepcji federacyjnego urządze- 
nia powojennej Europy, co de facto oznaczało zgodę na wyznaczenie stref 
wpływów. 
W tej sytuacji Brytyjczycy skoncentrowali się już tylko na walce o swoje 
najżywotniejsze interesy. Najważniejsze było dla nich bezpieczeństwo im- 
perium i jego szlaków komunikacyjnych, głównie morskich na Morzu 

background image

Śródziemnym. W kwestiach dotyczących kluczowych, z brytyjskiego punktu 
widzenia, państw: Grecji i Turcji, Londyn wykazał ogromną stanowczość, 
gdyż zdawał sobie sprawę, że utrata wpływów w nich, oznaczałaby początek 
końca imperium. W Grecji Brytyjczycy nie zawahali się stać stroną w woj- 
nie domowej, zaś poparcie jakiego udzielili Turcji w jej oporze wobec 
sowieckich nacisków może być wzorem konsekwencji, której to zabrakło 
Churchillowi w innych sprawach. Na przykład w Jugosławii Wielka Brytania 
nie zaryzykowała wejścia w konflikt, gdyż Londyn stwierdził, że kraj ten ma 
drugorzędne znaczenie dla funkcjonowania imperium. 
Mimo narastających stopniowo konfliktów w łonie Wielkiej Trójki, aż 
do marca 1945 r. Brytyjczycy uważali, że przy wszystkich różnicach możliwa 
będzie powojenna współpraca z ZSRR, a tym samym, choć z pewnymi ogra- 
4 W. Jędrzejewski, op.cit., t 2, s. 116-117. 
336 
niczeniami, funkcjonowanie Europy jako całości. Dopiero niewywiązanie się 
Związku Radzieckiego z umów zawartych w Jałcie w kwestii polskiej jak 
i nieporozumienia co do przyszłości Niemiec spowodowały, że Churchill zro- 
zurniał, iż powojenna Europa będzie podzielona na dwa wrogie sobie bloki. 
Nie można liczyć na żaden kompromis i należy starać się za wszelką cenę 
rozszerzyć swoją strefę wpływów. Jednak takie jego działania jak na przy- 
kład dążenie do niewycofywania wojsk amerykańsko-angielskich na wschód 
na linię rozgraniczenia ustaloną w Jałcie były wyraźnie spóźnione i niesku- 
teczne z powodu braku poparcia u Roosevelta i administracji amerykańskiej. 
Natomiast do sukcesów polityki brytyjskiej należy zaliczyć starania o wykre- 
owanie Fr

ancji na potęgę europejską, a tym samym stworzenie sobie sojusz- 

nika w nieuchronnym starciu na linii wschód-zachód. Wielka Brytania roz- 
poczynała wojnę pod hasłami walki ze złem (hitleryzm), zwrócenia wolności 
narodom, które ją utraciły i stworzenia systemu powszechnego bezpieczeń- 
stwa zapewniającego pokój w Europie. W celu zrealizowania tych zamierzeń, 
a zarazem umocnienia brytyjskich wpływów w Europie, Londyn zaczął 
lansować ideę federacji europejskich widząc w niej panaceum na wszelkie 
kłopoty Starego Kontynentu. 
Jak szacował Churchill gdyby koncepcja ta została urzeczywistniona, 
w Europie funkcjonowałoby zaledwie dwanaście tworów państwowych, 
z których każdy byłby dostatecznie silny, by zapewnić sobie niepodległość. 
W Europie panowałaby równowaga i to pod kuratelą brytyjską. Jednak 
w decydującej, końcowej fazie wojny Wielka Brytania była już zbyt słaba, by 
móc choćby starać się wcielić w życie te ambitne zamierzenia. Musiała 
ograniczyć się do obrony najżywotniejszych interesów imperium (Grecja 
i Turcja

) i metropolii (Francja i kraje Beneluksu), choć skuteczność tych 

zabiegów powoduje, iż nasuwa się pytanie czy Wielka Brytania zrobiła 
rzeczywiście wszystko co było w jej mocy, dla wypełnienia swych zobowiązań 
i realizacji ideałów? 

 

background image

 
Antoni Czubiński 
Poz

nań 

WOJNY W DZIEJACH ŚWIATA 
XIX I XX WIEKU 
 
 
  

1. UWAGI WPROWADZAJĄCE 

 
 Wojna jest zjawiskiem niezmiernie skomplikowanym i kontrowersyjnym. 
Towarzyszy ona ludzkości od jej zarania stanowiąc najwyższy przejaw 
rywalizacji i walki od waśni plemiennych poczynając poprzez wojny dynas- 
tyczne, religijne, rasowe, wojny o źródła surowców i rynki zbytu towarów, 
o przestrzeń do życia, o wpływy i władzę w regionie lub skali globalnej, 
o panowanie w świeciel. Pisano o wojnach prowadzonych z przyczyn bio- 
logicznych i etycznych, o wojnach rasowych i geopolitycznych, o wojnach 
zrodzonych na tle demograficznym. Od czasów Clausewitza wojnę uznano za 
przedłużenie polityki prowadzonej przy pomocy innych środków2. Zdaniem 
B. Miśkiewicza "Wojna to zdarzenie historyczne, którego treść wypełnia kon- 
flikt społeczny, rozstrzygany przy użyciu takich środków przemocy jakimi 
dysponują strony prowadzące działania zbrojne ... ." Przyczyną wojny "mogą 
być zarówno sprzeczności tkwiące w stosunkach gospodarczych, społecznych, 
1 R. Aron, Paix et guerre entre 1e nation Paris, 1962; B. Chocha, J. Kaczmarek, 
Wojna 
i doktryna wojenna. Warszawa 1980; M. Hovard, Wojna w dziejach Europy, Wrocław, 
1990; 
B. Miśkiewicz, O metodyce badań historyczno-wojskowych, Poznań, 1961; A. 
Toynbee, Wojna 
i cywilizacja. Warszawa 1963; J. Wiatr, Socjologia wojny. Przedmiot i metoda. Studia 
Socjolo- 
giczne, nr 2/1962, s. 211-229. 
2 C. Clausewitz, O wojnie. Tom 1-

2. Warszawa 1958. Nowe pełne wydanie: Carl von 

Clau- 
sewitz, O wojnie księgi: I-VIII. Lublin, 1995. 
20 
Anto

ni Czubiński 

politycznych jak i ideologicznych"3. Szczególną rolę w powstaniu i rozwoju 
wojen w czasach nowożytnych spełniają zjawiska związane z rozwojem 
gospodarczym i przeludnieniem. Jak stwierdza Paul Kennedy "Już wcześniej 
zauważono, że za wieloma wstrząsami historycznymi - zaborcze wyprawy 
Wikingów, ekspansja Anglii elżbietańskiej czy rewolucja francuska, Welt- 
politik Wilhelma, niepokoje gnębiące dziś Amerykę Środkową i środkowy 
wschód - 

kryje się dziś dręczący problem eksplozji demograficznej i często 

trudności z wchłonięciem rosnącej liczby energicznych młodych mężczyzn. 
Niekiedy nie spełnione oczekiwania nowej generacji dawały początek gwał- 
tom i rewolucjom..."4 
O wyniku wojen decydowały różne czynniki. "Tryumf lub załamanie się 
któregokolwiek z wielkich mocarstw - pisze Kennedy -

jest z reguły skutkiem 

długotrwałych walk toczonych przez jego siły zbrojne, lecz jest także konsek- 
wencją mniej lub bardziej sprawnego wykorzystywania przez państwo potenc- 

background image

jału gospodarczego w czasie wojny w szerszej perspektywie tego, czy w dziesię- 
cioleciach poprzedzających konflikt gospodarka danego kraju umacniała się 
czy też słabła w porównaniu z gospodarką innych czołowych państw"5. 
Wojny rozwiązywały wiele trudności i sprzeczności ale też powodowały wiele 
strat i 

zniszczeń. Były one inspirowane i zwalczane. Miały zawsze grono 

wybitnych zwolenników i przeciwników. Generał Erich Ludendorf stwierdził, 
że: "Wojna jest rzeczywistością, rzeczywistością najważniejszą w życiu naro- 
du"6. Inni zwolennicy wojen dowodzili, że są one najbardziej słuszną i męską 
formą rozwiązywania sporów i sprzeczności. Twierdzą oni, że wojny wywierają 
pozytywny wpływ na kształtowanie charakterów i woli, oczyszczają atmosferę 
w stosunkach międzyludzkich, regulują przyrost demograficzny, zmuszają do 
wysiłku i stymulują proces rozwoju społeczeństwa''. 
Przeciwnicy wojen potępiają je z powodu brutalności, powodowanych strat 
i zniszczeń a zwłaszcza z powodu towarzyszącego im zdziczeniu obyczajów 
i demoralizacji, kultu siły i przemocy itp. 
W czasie w

ojen nabierano specyficznych doświadczeń i kształtowano co 

raz to nowsze koncepcje i doktryny stosowania przemocy. Każda epoka 
kształtowała własny styl i metodę walki. Na przełomie XVIII i XIX wieku 
szczególną rolę w tym zakresie spełniali Francuzi z Napoleonem na czele. 
a B. Miśkiewicz, W sprawie pochodzenia wojen. W: Ars historica. Prace z dziejów 
pow- 
szechnych i Polski, Poznań, 1976, s. 102; O metodyce badań..., s. 10. 
' P. Kennedy, U progu XXI wieku (przymiarka do przyszłości). Londyn, 1994, s. 46. 
s P

. Kennedy, Mocarstwa Świata. Narodziny, rozkwit, upadek. Warszawa 1994, s. 7. 

ojna totalna. Warszawa 1959, s. 19. 
' B. Miśkiewicz, O metodyce badań..., i tenże, W sprawie pochodzenia wojen. W: Ars 
Histo- 
rica, s. 101-108. 
a Europa i świat w epoce Napoleońskiej, pod. red. M. Senkowskiej-Gluck, Warszawa 
1977; 
E. Tarle, Napoleon. Warszawa 1946; A. Zahorski, Spór o Napoleona we Francji i w 
Polsce. 
Warszawa 1974. 
Wojny w dziejach świata XIX i XX wieku 21 
W XIX wieku na czoło wysunęli się Prusacy i Niemcy. Uchodzili oni w tym 
czasie za naród najbardziej zmilitaryzowany, skłonny do wojen oraz predys- 
ponowany do kształtowania doktryn wojennych9. Mniejszą rolę spełniali 
Anglicy, Rosjanie, Japończycy i Amerykanie. Stopniowo uczyli się oni również 
nowoczesnego rzemios

ła wojennego'o. 

 
 
  2. ROLA WOJEN W PROCESACH ROZWOJOWYCH XIX WIEKU 
 
 

Wojny Napoleońskie zakończyły XVIII wiek. Kongres Wiedeński w 1815 r. 

wprowadził świat w XIX wiek, wiek pary i kolei żelaznej. Narody europejskie 
wyczerpane długoletnimi krwawymi zmaganiami wojennymi nie miały siły 
do dalszej walki. Przez szereg lat w Europie panował względny spokój. Pod 
opieką Świętego Przymierza zbierano siły do następnych wojen. Rozwijano 
przemysł i unowocześniano rolnictwo. W Europie rozwijał się kapitalizm. 
Przodujące w rozwoju gospodarczym państwa europejskie podbijały kolonie 

background image

w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej. Wojny kolonialne nie angażowały zbyt 
wielu sił. Niekiedy miały one bardzo krwawy charakter. Nie miały one jednak 
większego znaczenia politycznego. Pomagały one rozładować występujące 
w Europie przeludnienie i podkreślały przodującą rolę mocarstw europejskich 
w XIX-

wiecznym świecie. W samej Europie dojrzewały ruchy nacjonalis- 

tyczne i narodowo-

wyzwoleńcze. Jako pierwsi wystąpili Serbowie, którzy już 

w 1804 r. 

podjęli długotrwałą walkę z Turcją o odzyskanie niepodległości. 

W ślad za nimi poszły inne ludy bałkańskie". 
Wielką rolę w przekształcaniu XIX wiecznej Europy odegrała rewolucja 
lat 1848-

1849 zwana Wiosną Ludów. Umocniła ona tendencje narodowo-wy- 

zwoleńcze, przyspieszyła proces rozpadu państw wielonarodowościowych 
i kształtowania państw bardziej jednorodnych narodów. W rewolucji tej szcze- 
litarismus in Geschichte and Gegenwart. Studien, Probleme, Analisen. 
Herausgeberkollektiv: K. Nuss i n. Berlin, 1980; 

A.J. Kamiński, Militaryzm niemiecki. 

Główne 
zagadnienia społeczne i polityczne. Warszawa 1962; Kurzer Abriss der 
Militargeschichte. Vón den 
Anfange der Geschichte des deutschen Volkes bis 1945. Autorenkollektiv: F. Górster 
i in. Berlin 
1974. 
'toria powszechna 1789-

1918. Warszawa 1981; Dziesięć wieków Europy. 

Studia z dziejów kontynentu. Red. tomu J. Żarnowski, Warszawa 1983; Europa i 
świat w epoce 
restauracji, romantyzmu i rewolucji 1815-1849. Praca zbiorowa pod red. W. 
Zajewskiego. Tom 1-2, 
Warszawa 1991; G.W.F. Halgarten, Imperialismus vor 1914. Munchen, 1951; Historia 
polityczna 
Dalekiego Wschodu od końca XVI wieku do 1945 roku. Opr. A. Narocznicki i in. 
Warszawa 1982; 
P. Kennedy, Mocarstwa Świata...; Osnowyje problemy istorii S Sz A w amierkanskoj 
istoriografri 
1861-1918 gg. Moskwa, 1974; A.J. Taylor, The Strugle for Mastery in Europa 1948-
1918. Oxford, 
1957; J.L. Waliach, Kriegs-theorien. Ihre Entwicklung im 19 and 20. Jahrhundert. 
Frankfurt 
a. M., 1972. 
" J. Skowronek, Sprzymierzeńcy nasadów bałkańskich, Watszawa, 1983; Europa i 
świat... 
22 Antoni Czubiński 
gólną rolę spełniła Rosja carska, która tłumiąc w 1849 r. powstanie węgier- 
skie przedłużyła egzystencję wielonarodowościowej monarchii Habsburgów 
o całe 70 lat' z. W 1861 r. po serii wojen zjednoczyły się Włochy' 3, a następnie 
przyspieszony został proces jednoczenia Niemiec. Szczególną rolę w procesie 
tym odegrał Otto von Bismarck, który stał na stanowisku, że zjednoczenia 
nie osiągnie się w drodze dyskusji parlamentarnych lecz tylko przemocą 
przy p

omocy "krwi i żelaza"' 4. Zapowiedź tą zrealizował w toku trzech wojen: 

1864 r., 1866 r. i 1870-

1871 r. Przy pomocy tych wojen spowodował on likwi- 

dację rozbicia Niemiec na wiele zwalczających się wzajemnie państewek, 
utworzenie wielkiego, jednolitego nar

odowo państwa niemieckiego w centrum 

Europy, usunięcie Austrii z Rzeszy i w konsekwencji przekształcenie jej 

background image

w Austro-

Węgry, osłabienie Francji i generalną zmianę układu sił politycznych 

w Europie' 5. Wojny spowodowały więc wybitnie kreującą rolę. Zmiany 
spowodowane przez Bismarcka w latach 1864-

1871 prowadziły w konsekwen- 

cji do wielkiego konfliktu w skali globalnej. Za nim do niego doszło poważne 
zmiany nastąpiły też na terenie Ameryki i Azji. W 1861 r. w Stanach Zjedno- 
czonych wybuchła wojna secesyjna' 6. Wojna ta trwała 4 lata, pochłonęła wiele 
ofiar i zakończyła się klęską secesjonistów. W czasie wojny poległo 118,5 rys 
ludzi, a 636 tys. osób odniosło rany. Na skutek tych ofiar Stany zachowały 
jedność polityczną'''. Zwycięstwo przemysłowej Północy nad niewolniczym, 
plantatorskim Południem spowodowało rekonstrukcję całego systemu, przy- 
spieszenie procesów kolonizacyjnych i urbanizacyjnych a w konsekwencji 
przekształcenie całego państwa w mocarstwo' . Już w 1867 r. Stany zakupiły 
od Rosji Alaskę. W latach 80-tych skolonializowały przylegające obszary na 
Zahodzie Stanów (Dziki Zachód) i podjęły ekspansję oceaniczną wypiera- 
jąc stare europejskie państwa kolonialne z podbitych wcześniej obszarów 
kolonialnych. Twórcą amerykańskiej doktryny nawalizmu był admirał Alfred 
Thayer Mahan (1840-

1914). Dowodził on, że występuje ścisła zależność 

pomiędzy siłą morską i mocarstwową pozycją państwa w skali globalnej' 9. 
'z s. Kalembka, Wiosna Ludów w Europie. Warszawa 1991. 
'3 A. Ostrowski, Garibaldi, Warszawa 1969. 
'4 E. Engelberg, Bismarck. Urpreuse und Reichsgrunder, Berlin, 1985. 
's J. pajewski, Niemcy w czasach nowożytnych (1517-1939), Poznań 1947; E. Tarle, 
Dzieje 
Europy 1871-1918. Warszawa , 1960. M. Wawrykowa, Dzieje Niemiec 1789-1871, 
Warszawa 
1980 Wendepunkte deutscher Geschichte 1848-1945. Hrsg von C. Stern und H.A. 
Winkler. 
Frankfurt a. M., 1979. 
16 L Korusiewicz, Przyczyny wojny secesyjnej w Ameryce. Warszawa 1967. 
''' A. Parker, The Civil War in America: New York, 1961. 
'd J.S. Allen, Rekonstruction. The Batlle for Democracy 1865-1876. Naw York, 1955; 
H. Boesch, USA. Opanowanie kontynentu, Warszawa 1961; Dwieście lat USA. Idealy 
i paradoksy 
historii amerykańskiej. Wybór i wstęp opracował L.D. Orlon, Warszawa 1984. 
'9 K. Rosen-

Lawadzki, Ewangelista potęgi morskiej. W: Ameryka Północna. Studia 

pod red. 
M.M. Drozdowskiego. Warszawa 1975, s. 108-141. 
Wojny w dziejach świata XIX i XX wieku 23 
W ślad za jego wskazaniami Stany przystąpiły do rozbudowy floty wojen- 
nej otwierając wyścig zbrojeń morskich w świecie. Konkurowały głównie 
z Anglią, która uchodziła dotąd za największą potęgę morską świata. Do 
wyścigu zbrojeń na morzu przyłączyły się też Niemcy. Szczególną rolę w roz- 
woju ekspansji amerykańskiej miała wojna z Hiszpanią z 1898 r. Spowodo- 
wała ona przejęcie części posiadłości hiszpańskich przez USA i utworzenie 
pierwszych przyczółków amerykańskich na Oceanie Spokojnymzo. 
Szybki rozwój Stanów Zjednoczonych powodował, iż w okresie tym przyj- 
mowały one wielką ilość emigrantów z Europy, pomagając rozładować wy- 
stępujące przeludnienie na tym kontynencie. W latach 1846-1936 do Stanów 
emigrowało około 50 mln ludzi. Kilkanaście milionów osiadło w nich na stałe. 
Na drogę zbrojeń i ekspansji wkroczyła też Japonia. W latach 60-tych XIX 

background image

wieku w Japonii dokonano rewolucji społeczno-politycznej, która spowodo- 
wała otwarcie jej na Europę i przyspieszenie rozwoju technicznego. Japończy- 
cy wzorowali się na Niemczech. Rozbudowali siły zbrojne i podjęli ekspansję 
terytorialnązl. W latach 1894-1895 Japonia pokonała Chiny i opanowała 
Koreę, a w latach 1904-1905 pokonała Rosję i opanowała Sachalin i Man- 
dżurię. Pokonując Chiny i Rosję Japonia unaoczniła zdumionemu światu 
własną siłę i determinację oraz obnażyła słabość Rosji, którą od tego momen- 
tu zaczęto nazywać "kolosem na glinianych nogach". Narody Europejskie 
poczuły się zagrożone przez tzw. "Żółte niebezpieczeństwo". Japończycy 
wysunęli bowiem hasło: "Azja dla Azjatów" wzywając do usunięcia kolonia- 
listów europejskich z Azji. "Zagrożenie" japońskie wywierało wielki wpływ na 
kształtowanie nastrojów politycznych i koncepcji obronnych tak w Europie 
jak i w Amerycezz. Fakty te przyspieszyły wyścig zbrojeń, zaostrzyły wojny 
w koloniach i przybliżyły konflikt globalny w świecie. Kształtowały się nowe 
układy i sojusze, doskonalono środki i metody walki. Buntowały się narody 
europejskie i kolonialne. Toczyły się małe wojny peryferyjne na Bałkanach, 
w Chinach i w Ameryce Łacińskiej. Nie było roku by gdzieś w świecie nie 
wybuchały nowe wojny, bunty lub rewolucje narodowo-wyzwoleńcze. W sumie 
było ich kilkaset. Pochłonęły one 500 tys. ludzi zabitych i spowodowały 
okaleczenie kilku milionów osób23. 
to H. L,uft, Von Washington za Roosevelt. Geschichte der amerikanischen 
Aussenpolitik. 
Berlin, 1944; Z.M. Sołoncew, Dipłomaticzeskaja borba SSzA za gospodstwo na 
morie i protiv- 
oreczija 

imperialisticzeskich dzierżaw (1918-1945). Moskwa, 1962; Ł.S. Władymirow, 

Dipłomatija 
SSzA w pierod amerikano - ispanskoj wojny 1898. Moskwa 1957. 
z1 V Hilska, Dzieje i kulrtura narodu japońskiego. Krótki zatys. Warszawa 1957; 
Historia 
polityczna Dalekiego Wschodu... 
22 Historia XX wieku pod red. H. Mościckiego i J. Cynarskiego. Warszawa 1934; A. 
Krzy- 
żanowski, Wiek XX. Zarys dziejow najnowszych. Warszawa-Kraków, 1947; W. 
Rodziński, 
Historia Chin. Warszawa 1974; E. Tarle, Dzieje Europy... 
23 BC. Urłanis, Wojny i narodonasielenije Jewropy. Moskwa, 1960, s. 464. 
24 Antoni Czubiński 
W czasie wojen XIX wiecznych udoskonalono artylerię, która odgrywała 
wielką rolę w ówczesnych konfliktach. Wprowadzono do walki pancerniki; 
łodzie podwodne, krążowniki, szybkostrzelne karabiny iglicowe, karabiny 
maszynowe i torpedy. Wielką rolę spełniały samochody i telegraf bez drutu. 
Wojska można było lepiej uzbroić, szybko przerzucać z jednego frontu na 
drugi, dowodzić nimi z odległego punktu. Powstały sztaby, które planowały 

koordynowały walkę na wielką skalę. Wprowadzono powszechny obowiązek 

służby wojskowej i szkolenie rezerw wojskowych. Zgodnie z koncepcją 
Clausewitza wojnę traktowano jako kontynuację polityki realizowanej przy 
pomocy środków przemocy, jako dążenie do narzucania przeciwnikowi swej 
woli. W czasie wojen XIX-

wiecznych wypracowano koncepcję wojny błys- 

kawicznejz4. Rozwijali ją generałowie prusko-niemieccy: Helmut von Moltke 
(1800-1891), Alfred von Waldersee (1832-1904), Alfred Schliffen (1833-1913) 

background image

i inni. Dowó

dztwo pruskie zastosowało ją w czasie wojny z Austrią w 1866 r. 

i przeciw Francji w 1870 r. W czasie wojny domowej w Stanach Zjednoczonych 
teorii tej nie umiano zastosować. Wojna trwała długo ze zmiennym szczę- 
ściem. Sławę wojenną zdobyli generałowie: Robert E. Lee (1807-1870), Ulisses 
S. Grani (1822-1885), William T. Sherman (1830-1891) i inni. Nie stosowano 
jej też w koloniach. Na doświadczeniach niemieckich uczyli się natomiast 
Japończycy, którzy koncepcje te zastosowali w 1904 r. wobec Rosji2s. 
Generałowie niemieccy parli też do nowej wojny w Europie licząc, że 
uprzedzą inne państwa zanim przeprowadzą one mobilizację swych sił, błys- 
kawicznie rozprawią się z nimi i podyktują im swoje warunki. W 1914 r. planu 
tego nie udało im się jednak zrealizować. Przeciwnicy Niemiec nie dali się 
zaskoczyć, powstrzymali armie niemieckie i przekształcili wojnę w długotrwa- 
łe zmagania materiałochłonne2ó. Wojna przekształciła się w wojnę pozycyj- 
ną. Pochłonęła ona mnóstwo ludzi i sprzętu, trwała od sierpnia 1914 r. do 
listopada 1918 r. Do wojny takiej Niemicy nie były przygotowane. Klęsce 
próbowali zapobiec generałowie P. Hindenburg (1847-1934)2'' i E. Luden- 
dorf (1865-

1937)2. Latem 1916 r. powołano ich na stanowiska dowódcze. 

z ).H. Addington, The Blietzkrig Era und the German General Staff 1865-1941. Naw 
Bruswiek. Naw Jersey, 1971; Militar, Staat und Gesellschaft. Sludien tur preusisch - 
deutschen 
Militargeschichle von W. Deist. Munchen, 1991: 
ts J. Jonca, Doktryna. polityczna i wojenna Helmuta von Mollke Starszego. W: Studia 
znajnowszej historii Niemiec i stosunków polsko-niemieckich. Pod red. S. 
Sierpowskiego. Poznań, 
1986, s. 79-

93; tenże, Ze studiów nad doktryną wojny i pokoju Helmutha von Moltke 

Starszego. 
Acta Universita6s Wratislaviensis, nr 453, Historia 36 Wrocław, 1881; G. Roszkowski, 
O po- 
glądach Moltkego na prawa wojny. Lwów, 1881. 
za J, pajewski, Pierwsza wojna światowa 1914-1918. Warszawa 1991.; A.W. 
Wierzchowskiej, 
W.F. Liachow, Pierwajamirowajawojna 1914-1918. Wojenna-istoriczeskij oczerk. 
Moskwa, 1964. 
z' P. von Hindenburg, Aus meinem Leben. Leipzig, 1920. 
z8 E. Ludendorf, Kriegfuhrung und Politik. Berlin 1922; tenże: Wojna totalna. 
Warszawa 
1959. 
Kriegfuhrung und Politik. Berlin 1922; tenże: Wojna totalna. Warszawa 
 
 
Wojny w dziejach świata XIX i XX wieku 25 
Wy

korzystując ten fakt przeprowadzili oni poważne reformy podporząd- 

kowując całe społeczeństwo i państwo idei wojny totalnej29. Nowe dowódz- 
two niemieckie pokonało Rosję i Rumunię i podyktowało tym państwom swo- 
je warunki. W początku 1918 r. wydawało się, że zwycięstwo jest w zasięgu 
ręki. Tymczasem w kwietniu 1917 r. do wojny przeciw państwom centralnym 
przystąpiły Stany Zjednoczone ze swoimi zasobami ekonomicznymi. Na 
froncie zachodnim alianci wprowadzili do walki na dużą skalę czołgi i lotnict- 
wo. Siłom tym armia niemiecka nie była w stanie sprostać. Niemcy zostały 
pokonane. Załamanie wojenne spowodowało wybuch rewolucji3o. 

background image

W wojnie brało udział 38 państw. Zmobilizowano 65 mln ludzi (23 mln 
po stronie państw centralnych i 42 mln po stronie przeciwnej). W końcowej 
fazie wojny na froncie zachodnim walczyło 8,7 mln ludzi wyposażonych w 32 
tys. dział, 8170 samolotów, 810 czołgów, 123 tys. samochodów ciężarowych. 
W czasie walk wielką rolę spełniały nie tylko czołgi, których Niemcy mieli nie 
wiele, ale również łodzie podwodne, miny, gazy bojowe, bomby lotnicze. 
Wojna pochłonęła około 10 mln zabitych. Rany odniosło 20 mln osób. Wojna 
spowodowała olbrzymie zniszczenia materialne i spustoszenia moralne. Z jed- 
nej strony spowodowała ona wielkie oburzenie opinii publicznej świata 
a z drugiej strony zdopingowała wielu teoretyków i praktyków do studiów 
i przemyśleń. Powstało wiele prac teoretycznych uogólniających doświad- 
czenia wojenne w celu wykorzystania ich w toku nowej wojny. Na szczególną 
uwagę zasługują rozważania i wnioski wyciągnięte z tych doświadczeń przez 
gen. E. Ludendorfa. Uogólnił on doświadczenia wojny totalnej z lat 1916-1918. 
Teorię Clausewitza3l uznał on za przestarzałą i nieaktualną. Wzywał do 
stosowania zasad wojny totalnej. "Wojna totalna - pisze Ludendorf - z isto- 
ty swej wymaga wszystkich, dosłownie wszystkich sił narodu, wszystkie 
bowiem siły przeciw niemu występują. Tak bowiem jak zmienia się istota woj- 
ny i to pod wpływem niezmierzonych i nieodwracalnych faktów, można by 
powiedzieć - w myśl praw rozwoju, tak powinien poszerzyć się krąg zadań 
polityki i polityka sama powinna się zmienić. Polityka musi, podobnie jak 
wojna totalna, przybrać charakter totalny. Musi ona być z uwagi na 
maksymalny wysiłek narodu w wojnie totalnej wymowną nauką uwzględnia- 
jącą prawa egzystencji narodu i przestrzegać ściśle tego, czego naród potrzebuje 
i wymaga dla swej egzystencji i to we wszystkich dziedzinach życia, a nie tylko 
w dziedzinie duchowej. Ponieważ wojna jest najwyższym wysiłkiem narodu 
29 Z.K. Eggert, Borba klassow i partii w Giermanii w gody pierwoj mirowaj wojny 
(awgust 
1914 - oktiabr 1917). Moskwa, 1957. 
3itarismus..., s. 120 i nasi.: J.S. Drabkin. Die Novemberrewolution 1918 in 
Deutchland. Berlin 1968; K.B. Winogtadow, Burżuaznaja istoriografija pierwoj 
mirowoj wojny. 
Moskwa, 1962. 
31 W. Sc., Clausewitz. Leben und Werk. Esslingen, 1976; C. Clausewitz, Politische 
Schriften und Briefe. Hrsg von H. Rothfels. Mńnchen, 1922. 
26 Antoni Czubiński 
dla zachowania jego istnienia, polityka totalna powinna za ty

m już w czasie 

pokoju nastawić się na przygotowanie tej walki o życie narodu na wypadek 
wojny i wzmacniać podstawy tej walki o życie tak, aby nie załamały się 
w obliczu groźby wojny ani też uległy zniszczeniu na skutek działań nie- 
przyjaciela"32. 
Podsumow

ując swoje rozważania Ludendorf stwierdził: "Istota wojny, 

istota pokoju zmieniły się, a za tym zmienić się musi stosunek polityki do kie- 
rownictwa wojny. Wszystkie teorie Clausewitza należy wyrzucić do lamusa. 
Wojna i polityka dążą do zachowania życia narodu, wojna jest najwyższym 
wyrazem jego woli. Dlatego polityka winna służyć kierownictwu wojny"33. 
Rozważania Ludendorfa miały nie tylko teoretyczny charakter. Wnioski 
jego zostały zaakceptowane przez ruch narodowo-socjalistyczny, do którego 
autor po wojn

ie przyłączył się. Ludendorf uznał głoszone przez Hitlera i jego 

ruch zasady rasistowskie i antysemickie, dowodził, że Niemcy są zagrożeni 

background image

przez żywioły obce i wzywał naród niemiecki do obrony. Najlepszą formą 
obrony był atak. Był on rzecznikiem przygotowania wojny prewencyjnej. 
Koncepcje wojny prewencyjnej uznał też Hitler, który przyjął zasady wojny 
błyskawicznej i totalnej. Zasady te próbował stosować od chwili przejęcia 
władzy w 1933 r. Stworzył system dyktatury nacjonalistycznej w celu przygoto- 
wania 

i przeprowadzenia wojny totalnej34. Generałowie niemieccy chcąc nie 

chcąc program ten musieli uznać i podjąć się jego realizacji3 s. 
 
 
  3. KONCEPCJA WOJNY REWOLUCYJNEJ 
 
 

W XIX wieku część opinii publicznej Europy uznała, że wojny są sprzeczne 

z interesami 

szerokich mas ludności. Potępiono je jako wojny prowadzone 

w imieniu dynastii lub kół rządzących poszczególnych państw, jako przeja- 
wy przemocy i zdziczenia, poczynania bezsensowne i wyniszczające. Rodził 
się ruch pacyfistyczny. Przywódcy ruchu wzywali do zwalczania militaryzmu, 
bojkotu wojska i uchylania się od wojny3ó. Pod wpływem tych tendencji 
3z E. Ludendorf, Wojna totalna..., s. 26-27. 
3a Tże s. 27. 
34 19ć 
A. Bullock, Hitler. Studium tyranii. Warszawa 1969; tenże Hitler i Stalin. Żywoty 
równo- 
ległe. Tom 1-2. Warszawa , 1994; L. Herbst Der totale Krieg and die Ordung der 
Wirtschaft, 1982; Wy 
F. Ryszka, Państwo stanu wyjątkowego. Wydanie trzecie... Wrocław, 1985. 
3 s Ł.A. Bezymienskij, Giermanskije gienierały-s Gitlerom i biez niego, Moskwa, 
1961; W. Ko- i sc 
zaczuk, Wehrmacht 1933-

1939. Rozbudowa sił zbrojnych Trzeciej Rzeszy jako 

narzędzia presji, tiec 
ekspansji terytorialnej i wojny. Warszawa 1978. 
36 R. Berkeley, Die deutshe Friedensbewegung 1870-1933. Hamburg-Wandsbeck, 
1948; Deut- Ber 
sche Demokraten. Die nichtproletarischen demokratischen Krafte in der deutschen 
Geschichte 
1830 bis 1945. Von einen Autorenkollektiv unter Leitung von D. Friecke. Berlin, 1982; 
K. Fiedor, M. 
Niemiecki ruch obrońców pokoju 1892-1933. Wrocław, 1993. 
Wojny w dziejach świata XIX i XX wieku 27 
poszczególne rządy podjęły dyskusję na temat ograniczenia zbrojeń i ucywili- 
zowania wojen. W czasie kolejnych konferencji pokojowych w Hadze (1899 
i 1907) uchwalono konwencje regulujące zasady prowadzenia ówczesnych 
wojen3 . 
Tendenc

je pacyfistyczne przenikały też do rosnącego w siły i znaczenie 

ruchu socjalistycznego. K. Marks i F. Engels głosili, że wojny mają klasowy 
charakter, że powstały wraz z pojawieniem się podziału społeczeństw pier- 
wotnych na antagonistyczne klasy społeczne i znikną z chwilą likwidacji tych 
klas3s. A więc uznali oni, że w epoce kapitalizmu wojny są zjawiskiem 
w pewnym sensie nieuchronnym. Wojny dzielili oni na sprawiedliwe i nie- 
sprawiedliwe. Do pierwszej kategorii zaliczali wszelkie bunty i rewolucje 
społeczne podejmowane przez klasy uciskane i wyzyskiwane. Wojny takie 

background image

uznawali za poczynania pobudzające postęp społeczny, inspirowali i popiera- 
li je. Do grupy drugiej zaliczali wszystkie wojny dynastyczne, kolonialne, 
ekspansywne i kontrrewolucyjne. Wojny te 

ich zdaniem hamowały postęp 

społeczny, umacniały panowanie klas posiadających i kół rządzących, broniły 
politycznego status quo39. 
W 1889 r. partie socjalistyczne utworzyły tzw. II Międzynarodówkę. 
Stopniowo odrzucała ona ideę rewolucji społecznej realizowanej w drodze 
przemocy i potępiała wojnę jako taką przyjmując program pokojowego 
przejścia od kapitalizmu do socjalizmu czyli w drodze ewolucji 
mie XIX i XX w. socjaliści umocnili swoje stanowisko antywojenne. Nurt 
ten załamał się jednak wraz z wybuchem I wojny światowej4l. Większość 
socjalistów stanęła na stanowisku, że rządy ich krajów podjęły wojnę obronną 
a więc sprawiedliwą. W tej sytuacji poparli oni politykę wojenną swych rządów. 
Był to zwrot dramatyczny. W tej sytuacji Międzynarodówka rozpadła się42. 
Część socjalistów nie uznała tego zwrotu i postanowiła powrócić do kur- 
su rewolucyjnego. Przewodził im socjalista rosyjski W.I. Lenin (1870-1924). 
Odrzucił on koncepcję pokojowego przerastania kapitalizmu w socjalizm 
i wezwał do rewolucyjnego obalenia kapitalizmu. Wysunął hasło "wojna woj- 
nie". Przeciw imperialistycznej polityce poszczególnych państw organizował 
3' Por. A.J. Kamiński, Stanowisko Niemiec na pierwszej konferencji haskiej (1899). 
Poznań, 
' 1962. 
38 E. Kandel, Marks i Engels organizatorzy 

Związku Komunistów. Warszawa 1954; 

F. Engels, 
Wybrane pisma wojskowe. Warszawa 1962; F. Mehring, Pisma wojskowe. Warszawa 
1960. 
39 B. Miśkiewicz, O metodyce badań...; J. Wiatr, Szkice o materializmie historycznym 
i socjologii. Warszawa 1962; P.W. Wołubujew, Wybor putiej obszczestwiennogo 
rozwitija: 
tieorija, istorija, sowremiennost. Moskwa, 1987. 
ao L.M. Kriwoguz, S.M. Stezkewitsch, Arbiss der Geschichte der I. and II. 
Internationale. 
Berlin, 1960; Historia II Międzynarodówki. Tom 1-2. Warszawa 1978. 
41 M. 

Beer, Historia powszechna socjalizmu i walk społecznych. Tom I-II. Warszawa 

1957; 
M. Brzeziński, Jean Jaures - polityk i myśliciel. Łódź 1983. 
I 'z J. Tomicki, Dzieje II Międzynarodówki 1914-1923. Warszawa 1975. 
28 
Antoni Czubiński 
rewolucyjną wojnę uciskanych i wyzyskiwanych mas. Hasła rewolucyjne mia- 
ły demagogiczny charakter i uzyskały znaczne uznanie w oczach zdesperowa- 
nych w czasie wojny mas. Lenin sformułował niezwykle skrajny program 
nadania rewolucji bezwzględnego, totalnego charakteru43. 
Bolszew

icy z Leninem na czele potępiali i zwalczali tzw burżuazyjny 

pacyfizm i wzywali do rewolucji. Podobnie jak Ludendorf odrzucili oni 
również koncepcję Clausewitza. Wzywali do wojen rewolucyjnych, którym 
należy podporządkować wszystkie siły klasy robotniczej. Rewolucję miano 
prowadzić w sposób bezwzględny z całą surowością wobec wroga klasowego. 
Lenin nie liczył się z prawami i zasadami ustanowionymi przez burżuazję. 
Prawom i moralności burżuazyjnej przeciwstawiał prawa i etykę proletariatu. 

background image

W tym sensie bolsz

ewicy nie akceptowali też konwencji heskich w sprawie 

prowadzenia wojny. Rewolucja miała mieć charakter wojny totalnej44. Obok 
Lenina idee te rozwijali inni rewolucjoniści. Lew Trocki (1879-1940) był 
rzecznikiem tzw rewolucji permanentnej. Tworzył Armię Czerwoną i Mię- 
dzynarodówkę Komunistyczną. N. Bucharin wzywał do eksportu rewolucji 
z Rosji do innych krajów i odrzucał idee koegzystencji z burżuazją45. Stalin był 
rzecznikiem wojny rewolucyjnej o totalnym charakterze. Nie liczył się on ze 
skutkami wojny rewolucyjnej. Mao-Tse-

Tung idee te przeniósł do Chin 

a Ho-Szi-Min do Wietnamu4ó. 
"Wojny - pisze Mao-Tse-tung - 

zaczęły się z chwilą powstania własności 

prywatnej i klas; stanowią one najwyższą formę stosowaną dla rozwiązania 
sprzeczności między klasami, narodami, państwami, blokami politycznymi na 
określonym etapie rozwoju tych sprzeczności... Wojny rewolucyjne, to jest 
rewolucyjne wojny klasowe i rewolucyjne wojny narodowe, mają swe szczegól- 
ne warunki i cechy, które występują obok warunków i cech właściwych 
wojnom w ogóle4. 
Charakteryzując charakter i sens wojny rewolucyjnej Mao pisał: "Roz- 
wój społeczeństwa ludzkiego doprowadzi ostatecznie, i to w niedalekiej przy- 
szłości, do położenia kresu wojnie - tego potwornego wzajemnego wynisz- 
czania się ludzkości. By jednak położyć kres wojnie istnieje jeden tylko środek 
a mianowicie zwalczanie wojną rewolucyjną - wojny kontrrewolucyjnej, re- 
wolucyjną wojną narodową - kontrrewolucyjnej wojny narodowej, rewolu- 
cyjną wojną klasową - kontrrewolucyjnej wojny klasowej. Wszystkie wojny 
43 W.I. Lenin, Państwo i rewolucja. Warszawa 1953; H. Arent, Korzenie 
totalitaryzmu. Tom 
1-2. Warszawa 1993; R. Pipes, Rewolucja rosyjska. Warszawa 1994. 
44 W.I Lenin, O mieźdunarodnom raboczim i komunisticzeskom dwiżenii. Moskwa, 
1967; 
Marksizm-leninizm o wojnie, wojsku i nauce wojennej. Warszawa, 1956; R. Pipes. 
Rewolucja 
rosyjska. Warszawa 1994. 
45 Marksizm-leninizm o wojnie... 
46 J. Pawłowicz, Drogi walki o rewolucję socjalistyczną. Ewolucja poglądów i polityka 
partii 
komunistycznyc

h rozwiniętych krajów kapitalistycznych w latach 1945-1974. 

Warszawa 1978. 
46 Mao-Tse Tung, Wybrane pisma wojskowe. Warszawa 1960, s. 101-102. 
29 
Wojny w dziejach świata XIX i XX wieku 
w dziejach dzielą się na dwie tylko kategorie - na sprawiedliwe i niesprawied- 
liwe. Wszystkie wojny kontrrewolucyjne są wojnami niesprawiedliwymi, 
wszystkie wojny rewolucyjne - sprawiedliwymi"4e. 
 
 
  

4. DOŚWIADCZENIA II WOJNY ŚWIATOWEJ 

 
 

Podobnie jak wojny napoleońskie zamknęły wiek XVIII tak I wojna 

światowa zamknęła wiek XIX. Wiek XX rozwijał się początkowo pod aus- 
picjami antywojennymi i pokojowymi49. W 1919 r. powołano do życia Ligę 
Narodów. Miała ona pełnić funkcje rozjemcze wobec zwaśnionych stron. 

background image

Statut jej miał zabezpieczyć możliwość rozwiązania problemów spornych 

drodze rokowań i arbitrażu a więc bez uciekania się do wojny. W łonie Ligi 

podjęto dyskusję na temat ograniczenia zbrojeń i rozbrojenia. Liga okazała 
się jednak tworem słabym i mało skutecznym. Nie była ona w stanie wywiązać 
się z nałożonych na nią zadańs  
Próbowano także wykluczyć wojnę z polityki. W 1928 r. podpisano układ 
ogólny o wyrzeczeniu się wojny. Od nazwiska jego twórców nazwano go 
Paktem Brianda-

Kelloga. Przystąpiło do niego wiele państw. Niestety nie 

wszystkies 1.  
I wojna światowa potwierdziła malejącą rolę Europy w świecie, ożywiła "'! 
ruchy narodowo-

wyzwoleńcze w Europie i koloniachs2, potwierdziła rosnącą 

rolę Stanów Zjednoczonych i Japonii53. Pokój był narażony na podminowa- 
nie z wielu stron. Ruch pacyfistyczny był słaby. Organizowali go głównie 
publicyści, pisarze i uczeni, a więc koła intelektualne. Odwoływano się do 
wartości ogólnoludzkich, humanistycznych. Ruch nie dysponował jednak 
środkami niezbędnymi do osiągnięcia powodzenia. Miał on idealistyczny 
charakter i był mało skuteczny. Organizowano wiece i kongresy, wydawano 
różne czasopisma i druki, tworzono organizacje społeczne54. 
48 Tże, s. 105-106. 
49 Por. p. 36. 
50 S'. Sierpowski, Narodziny Ligi Narodów. Poznań, 1984; W. Michowicz, Genewska 
konferencja rozbrojeniowa 1932-1937 a dyplom

acja polska. Łódź, 1989; B. 

Stadtmuller-Wybors- 
ka, Prasa polskich ugrupowań politycznych II Rzeczypolskiej wobec koncepcji 
rozbrojenia 
moralnego. Warszawa-

Wrocław, 1990. 

s' H. Korczyk, Traktat ogólny o wyrzeczeniu się wojny. Warszawa 1993. 
sz H, Grimal, La Dekolonisation 1919-1963. Paris, 1963; T. Wituch, Tureckie 
przemiany. 
Dzieje Turcji 1878-1923. Warszawa 1980 . 
s3 p. Johnson, Historia świata (po roku 1917). Londyn, 1989; Ład Wersalski w 
Europie 
Środkowej. Pod red. J. Żarnowskiego. Wrocław, 1971. 
54 R. Berkeley, Die deutshe Friedensbewegung 1870-1933. Hamburg-Wandsbeck, 
1948; 
Deutsche Demokraten. Die nichtproletarischen demokratischen krafte in der 
deutschen Geschich- 
te 1830 bis 1945. Von einen Autorenkollektiv unter Leitung von D. Friecke. Berlin, 
1982; 
K. Fiedor, Niemiecki ruch obrońców pokoju 1892-1933. Wrocław, 1993. 
30 Antoni Czubiński 
Poczynania te nie uchroniły ludzkości przed nową wojną. I wojna świato- 
wa nie usunęła bowiem przyczyn wojen. Spowodowała onajednocześnie wiel- 
kie niezadowolenie narod

ów pokonanych i ukaranych po wojnie. Dążyły one 

do rewanżu. Występujące już w XIX wieku nastroje nacjonalistyczne uległy 
gwałtownemu zaostrzeniu. Z jednej strony narastały tendencje narodo- 
wo-

wyzwoleńcze i rewolucyjne a z drugiej nacjonalistyczne i odwetowe55. 

Państwa zmierzające do rewanżu przyspieszyły wyścig zbrojeń i doprowa- 
dziły do nowego konfliktu. Niemcy parły do rewanżu i podporządkowania 
sobie państw sąsiednich, Japonia kontynuowała dążenie do opanowania Azji 

background image

i Oceanii a przywódcy ZSRR dążyli do przywrócenia granic Rosji sprzed 
wybuchu I wojny światowej i przeniesienia rewolucji w głąb Europy i Azji56. 
Szczególnie groźne okazały się dążenia rewolucyjne i odwetowe. Reżimy 
dyktatorskie wyłamywały się spod wszelkiej kontroli, kontynuowały wyścig 
zbr

ojeń i wychowywały swe społeczeństwa w duchu agresji. W tej sytuacji po- 

kój ustanowiony w 1919 r. miał charakter zawieszenia broni, które przetrwa- 
ło zaledwie 20 lat. Przy czym państwa tzw. demokratyczne nastawiając się 
na rozbrojenie i utrwalenie pokoju 

dały się zaskoczyć państwom prącym do 

rewanżu i konfliktu, które od początku przygotowywały się do wojny nowe- 
go typu wykorzystując nowoczesny sprzęt i nową taktykę. Szczególną uwagę 
zwracały one na lotnictwo, broń pancerną i formacje zmotoryzowane. 
Wyko

rzystując doświadczenia poprzednich wojen nastawiano się na prowa- 

dzenie wojny błyskawicznej i totalnej. Koncepcje te owładnęły kołami wojsko- 
wymi Niemiec, Japonii i Włoch. 
Na ogół przyjmuje się, że II wojna światowa wybuchła we wrześniu 1939 r. 
w związku z uderzeniem Niemiec Hitlerowskich na Polskę. Zapomina się, że 
Japonia agresję na Mandżurię podjęła już w 1931 r., a na Chiny w 1937 r., że 
Włochy uderzyły na Etiopię w 1935 r., że wojna domowa w Hiszpanii roz- 
poczęła się w 1936 r. W wojnie tej brało udział wiele państw, stanowiła ona 
właściwie prolog dużej wojnys''. 
55 T. Kotłowski, Kryzys 1923 roku w Niemczech, Poznań, 1988; S. Sierpowski, 
Faszyzm we 
Włoszech 1919-1926. Wrocław, 1963; P. Wróbel, Droga powrotna. Niemiecki 
prawicowy ruch 
kombatancki po I 

wojnie światowej. Warszawa 1989. 

56 Anatomie des Krieges. Neue Dokumente ober die Rolle des deutschen 
Monopolkapitals bai 
Vorbereitung und Durchfiuhrung des Zweiten Weltkrieges. Hrsg and eingelitet von D. 
Eichholz 
und W. Schurnann. Berlin, 19G9; A. Bulloc

k, Hitler i Stalin. Żywoty równoległe... H. 

Jaenecke, 
Es lebe der Tod. Die Tragedie des Spanischen Burgerkrieges. Hamburg, 1980; I. 
Owsianyj, 
Tajemnica narodzin II wojny światowej. Warszawa 1974; O. Rzeszewskij, Wojna i 
istorija. 
Moskwa, 1984; Wojna domowa w Hiszpanii 1936-1939. Praca zbiorowa pod red. A. 
Czubińskiego. 
Poznań, 1989. 
5'' L. Berlhold, Wer macht Geschichte? Berlin, 1976; Ch. Ejdus, Japonia między 
wojnami. 
Kraków, 1950; J. Launay, Wielkie spory współczesności 1914-1945. Kraków, 1978; 
B. Koszel, 
Hiszpański dramat. Poznań, 1991; Wojna domowa w Hiszpanii... 
Wojny w dziejach świata XIX i XX wieku 31 
W różnych częściach globu wojna rozpoczęła się w różnym czasie, trwała 
zaś do września 1945 r.ss. Przy czym do grudnia 1941 r. miała ona ogra- 
niczony, europejski charakter. Uderzenie Japonii na USA w grudniu 1941 r. 
przekształciło ją w konflikt w skali globalnejs9. W czasie tego konfliktu za- 
sady wojny błyskawicznej połączono z zasadami wojny totalnej. Zastosowano i'';'- 
nowe koncepcje użycia broni pancernej, lotnictwa i floty. Na zapleczu frontu 

background image

działała tzw. V kolumnaó r. wojska niemieckie zostały 
zatrzymane pod Moskwą i wojna błyskawiczna skończyła się. Przywódcy 
ZSRR wykorzystali przewagę liczebną w siłach żywych i warunki klimatycz- 
ne6l. Prowadzoną przez Japonię wojnę błyskawiczną na Oceanie Spokoj- 
nym i w Azji powstrzymano w połowie roku 1942. Zdecydowała o tym tak- 
tyka wojenna USA. W walkach stosowano nie tylko znacznie udoskonalone 
czołgi, samoloty, łodzie podwodne, pancerniki i lotniskowce, ale również 
rakiety, samoloty odrzutowe, radar, radio a w końcowej fazie wojny broń 
atomową2 . 
Wobec rozbicia sił niemieckich i japońskich szczególnego znaczenia 
nabierały koncepcje strategiczne dowódców amerykańskichó3 i radzieckichó4. 
W armiach tych państw wyrosło wielu wybitnych dowódców. Opracowano też 
nowe koncepcje walki dostosowane do nowoczesnej techniki i nowego spo- 
sobu myśleniaós. 
W II wojnie światowej wzięło udział 61 państw. Zmobilizowano 110 mln 
ludzi. W czasie wojny zginęło około 60 mln osób, w tym dużo ludności cywilnej 
na tyłach. Zniszczono kompletnie wiele miast i wsi. Niszczono całe narody. 
Wymowny był stosunek zabitych do rannych. W dotychczasowych wojnach 
zawsze było dużo więcej rannych niż zabitych. W tej wojnie na 60 mln. zabi- 
tych było , ,tylko" 35 mln rannych. Wiele osób zginęło w obozach lub na skutek 
5 Druga wojna światowa. Informator. Opracowali: J. Gerhard i in. Warszawa 1962; J. 
Mor- 
dal, La Guerre a Commence en Pologne. Paris, 1968. 
s9 J. Lukas, Die Entmachtung Europas. Der Letzte europaische Krieg 1939-1942. 
Stuttgart, 
1978; R. Carier, La second guerre mondiale 1939-1942. Paris, 1965; tom II 1942-
1945. Paris 1965. 
6o D. Eichholtz, Geschichte der deutschen Kriegswirtschaft 1939-1945. Tom I-II. 
Berlin, 1985; 
O. Gróhler, Geschichte des Luftkriegs 1910-1970. Berlin 1975; H. Guderian, 
Wspomnienia 
Żołnierza. Warszawa 1958; F.W. Von Mellentin, Panzer Battles 1939-1945. London, 
1956; L. de 
Jong, The Germans Fifh Column in the second World war. Chicago, 1950. 
6' J. Lukacs, Die Entmachtung Europas...; P. Johnson. Historia świata... 
62 G.A. Deborin, O charakterie wtoroj mirowoj wojny. Moskwa, 1960 ; E.J. Kings 
Kingston, 
McCloughry, Kierowanie wojną. Warszawa 1959. 
63 D.D. Einsenhower, Krucjata w Europie Warszawa 1959; O.N. Bradley, Żołnierska 
epopeja. Warszawa 1963. 
64 Sppomnień dowódców radzieckich warto zwrócić uwagę na G. Łukowa, 
Wspomnienia i refleksje. Warszawa 1970. 
65 Zob. J.D. Hittle, Sztab wojskowy. Zarys historyczny. Warszawa 1961; Szlak 
radzieckich sił 
zbrojnych. Warszawa 1962; S. Sztemienko, Sztab generalny w latach wojny. 
Warszawa 1969; 
tenże, Jeszcze raz o Sztabie Generalnym w latach wojny. Warszawa 1976. 
32 Antoni Czubiński 
akcji pacyfikacyjnych i represji. Skutki wojny wywołały szok psychiczny  
i wielką dyskusję. Trwa ona do dziś.  

background image

Była to najbardziej krwawa i niszczycielska wojna spośród znanych dotąd W  
wojen. Objęła ona nie tylko armię i fronty ale również tyły i ludność cywilną. 
Po raz pierwszy w dziejach ludzkości zastosowano masowo czołgi, artylerię  
samobieżną, lotnictwo, broń chemiczną i nuklearną. Wojna spowodowała  
wielkie straty i 

spustoszenia nie tylko materialne ale również moralne. W cza-  

sie e trwania likwidowano całe narad Holocaust . W konsekwenc i wo na 
spowodowała poważny upadek roli i znaczenia Europy w świecie. Potwier- 
dziła natomiast wzrost roli i znaczenia USA i ZSRR. Świat przekształcił tylko 
się w bipolarny układ polityczny. Mniejsze narody i państwa zostały pod-  
porządkowane mocarstwom 
 
 
  5. WOJNY W OKRESIE RYWALIZACJI DWÓCH SYSTEMÓW 
  

SPOŁECZNO-POLITYCZNYCH 

 
 

Wydawało się, że tragiczne doświadczenia I i II wojny światowej spowodują 

rezygnację z wojny jako środka rozwiązywania sprzeczności pomiędzy zwaś- 
nionymi stronami. W czasie wojny powołano do życia ONZ. Liczono, że 
organizacja ta będzie bardziej sprawna niż Liga Narodów, że zlikwiduje ona 
wojny i utrwali pokoj

owe metody rozwiązywania sprzeczności. Tymczasem 

nadzieje te nie ziściły się. Po II wojnie światowej stroną atakującą okazały się 
siły rewolucyjne z ZSRR na czele. W nawiązaniu do teorii wojen rewolucyjnych 
organizowano powstania i rewolucje narodowo-wyzwo

leńcze, które objęły 

głównie obszary kolonialne w Azji i w Afryceó9. W pierwszym 10-leciu po 
wojnie ruch narodowo-

wyzwoleńczy rozwijał się głównie na terenie Azji. Do 

1949 r. toczyła się wojna domowa w Chinach. Po jej zakończeniu na mniejszą 
skalę toczyła się wojna pomiędzy ChRL i Republiką Chińską Czang Kai Szeka 
na Taiwanie. Do 1954 roku toczyła się wojna w Wietnamie z Francją, a po jej 
zakończeniu wybuchła druga wojna wietnamska z udziałem Stanów Zjed- 
noczonych, która trwała do 1974 r. W latach 1950-1953 toczyła się wojna 
s6 J. Iiaydecker, J. Leeb, Trzecia Rzesza w świetle Norymbergi. Bilans tysiąca lat. 
Warszawa , 
1979; Cz. Kempisty, Sprawy Norymbergi ciąg dalszy. Warszawa 1975; F. Ryszka, 
Norymberga. Afty 
Prehistoria i ciąg dalszy. Warszawa 1982. 
6ylem

aty. Wstęp do historii Europy Zachodniej 1945-1970. Warszawa 1977; 

J. Stefanowicz, Europa powojenna. Warszawa 1980.  
6B E. Osmańczyk, Ciekawa historia ONZ. Warszawa 1963. s. 13 
69 fi. Grimal, La Decolonisation...; Krizis Kołonialnoj sistiemy. Moskwa, 1949; B. 
Mrozek, 
       Warszawa 1973; G. r 
K.M. Pannikar, Azja a dominacja Zachodu 1498-1945. Epoka Vasco da Gammy w 
dziejach Azji 
1498-1945. Warszawa 1972r. Tern 
Wojny w dziejach świata XIX i XX wieku 33 
domowa w Korei, do której włączyło się wiele innych państw występujących 
z jednej strony w misji ONZ a z drugiej popierających stronę komunistyczną. 
W walkach brały udział armie liczące setki tysięcy ludzi. Powstało 
państwo Izrael. Fakt ten spowodował wybuch konfliktu zbrojnego na Bliskim 
Wschodzie, który trwa 

do dziś. W drugiej dekadzie po zakończeniu II wojny 

background image

światowej, a więc w latach 60-tych, wojny rewolucyjne objęły głównie 
kontynent afrykański. Nie było dnia by nie toczyły się tam krwawe zmaga- 
nia''1. Wojna występowała też często na terenie Ameryki Południowejz. 
Wojny te miały bardzo brutalny i krwawy charakter. Stosowano w nich nie 
tylko broń konwencjonalną ale również chemiczną i biologiczną. W czasie 
wojny w Korei Amerykanie zastanawiali się nad ewentualnością użycia broni 
nuklearnej. Generalnie biorąc liczba konfliktów nie malała lecz rosła. Od chwi- 
li zakończenia II wojny światowej przeprowadzono już kilkaset wojen 
lokalnych. Niektóre z nich trwały długo i miały bardzo duży zasięg''3. 
Obliczono, że po II wojnie przeciętnie rocznie prowadzono około 40 wojen. 
Spowodowały one poważne straty. Szacuje się, że wojna w Korei w latach 
1950-

1953 pochłonęła 1,5 mln ofiar, wojna w Wietnamie w latach 1957-1974 

około 3-4 mln, wojna Indii z Pakistanem 1 mln. Wg szacunków specjalistycz- 
nych instytutów w latach 1945-

1989 na skutek działań wojennych zginęło 

około 25 mln ludzi. Wiele milionów ludzi zostało inwalidami wojennymi. 
Najbardziej zaciekły i brutalny charakter mają dziś wojny na tle wyznanio- 
wym. Sfanatyzowane tłumy nie stosują żadnych reguł gry. Szczególne znacze- 
nie ma wojna państw arabskich z Izraelem'4. Toczy się ona od 1948 r. raz 
z większym to znów z mniejszym natężeniem. Na tle tej wojny rozwinął się 
silny ruch terrorystyczny, który zagraża nie tylko stronom walczącym ale 
również wielu niewinnym osobom w różnych krajach i częściach świata'5. 
Przez wiele lat za główny czynnik sprawczy nowych wojen uznawano siły 
rewolucyjne z ZSRR na czele, które inspirowały i wspomagały ruchy wy- 
zwoleńcze i rewolucyjne w różnych częściach świata oraz terrorystów arabs- 
kich. Szczególnie ostro krytykowano rolę jaką pełnił ZSRR w wojnie w Af- 
ganistanie w latach 1978-

1989. Jednak po wycofaniu się ZSRR z tego kon- 

'oria wspótczesna stosunków międzynarodowych 1945-1994. Warszawa 
1994; W. Malendowski, Zimna wojna. Sprzeczności, konflikty i punkty kulminacyjne w 
radziec- 
ko-

amerykańskiej rywalizacji. Poznań, 1994. 

71 J. Kiwerska, Rozpad imperium brytyjskiego w Afryce. Warszawa 1989; W.A. 
Hunton, 
Afryka. Źródła konfliktów. Warszawa 1961; J. Wadis, Afryka korzenie buntu. 
Warszawa 1961. 
'z T. Knothe Ameryka Łacińska w polityce USA 1945-1975. Wrocław 1976. 
'3 Z. Cesarz, Źródła i obszary zagrożenia we współczesnym świecie. W: Idea pokoju 
w myśli 
politycznej w przeszłości i współczesności. Praca zbiorowa pod red. K. Fiedora. 
Wrocław, 1986, 
s. 137-157. 
'4 J. Glasneck, A. Timm, Israel. Die Geschichte des Staates seit seiner Grundung. 
Berlin, 1992; 
G. Nikitina, Państwo Izrael. Zarys rozwoju gospodarczego i politycznego. Warszawa 
1970. 
'5 A. Pawłowski, Terroryzm w Europie XIX i XX wieku. Zielona Góra 1980; M. 
Tomczak, 
Terroryzm w RFN i w Berlinie Zachodnim. Poznań, 1986. 
34 Antoni Czubiński 
fliktu wojna nie tylko że nie ustała, ale przybrała jeszcze bardziej ostry 
charakter. Trwa ona do dziś. Pochłonęła wiele ofiar oraz spowodowała  

background image

zniszcz

enie całego kraju. Mimo upadku ZSRR trwają nadal walki w Ameryce w s 

Południowej, rozwijają się wojny plemienne w Afryce, czy walka Kurdów w 2 
o niepodległość w Azji''6. 1 
W latach 1990-

1993 w świecie odnotowano 34 wojny, w tym 13 dużych i 21  

mniejszych k

onfliktów wojennych. Wynika z tego, że wojny te mają swoje  

własne siły napędowe oraz że trudno je zlikwidować.  
Największą siłą zbrojną dysponują obecnie Stany Zjednoczone''''. Po  
rozpadzie ZSRR przejęły one funkcję swego rodzaju żandarma pilnującego : 
p

orządku w skali światowej. kazuje się dziś, iż łatwiej było pokonać ZSRR  

niż utrzymać porządek na świecie. Co raz więcej państw dysponuje obecnie  
bronią nuklearną i rakietami samosterującymi. Wojny lokalne szybko mogą  
przekształcić się w wojny na wielką skalę. Upilnowanie tych sił jest dziś trudne  
i kosztowne. Stany Zjednoczone znalazły się również w stanie kryzysu.  
Rozpad ZSRR i całego bloku komunistycznego spowodował poważny kryzys nie  
tylko w USA ale w skali całego świata, który wstąpił w okres przejściowy i nie 
z jednego stanu w drugi. Trudno powiedzieć jak ukształtuje się nowy układ  
sił politycznych w świecie. Aktualnie toczy się ostra walka konkurencyjna  
pomiędzy głównymi mocarstwami o dominację ekonomiczną i polityczną.  
Korzystają z tego faktu różne mniejsze organizmy państwowe i ruchy Nie 
społeczno-polityczne by wykroić dla siebie margines swobody. W świecie  
panuje poważna dezorientacja i zamieszanie.  
 
 
  

6. WSPÓŁCZESNE ZAGROŻENIA I WYZWANIA 

 
 

Jak wspomniano wyżej rozwój współczesnej cywilizacji nie spowodował 

wygaśnięcia trapiących ludzkość sprzeczności i konfliktów. Nie zlikwidowa- 
no sprzeczności klasowych ani narodowych. Pogłębiły się różnice pomiędzy 
narodami biednymi i bogatymi. "Jedno jest jasne - pisze P. Kennedy - 

że gdy 

wygasła zimna wojna nie stanęliśmy twarzą w twarz z "nowym porządkiem 
świata" lecz z okaleczoną planetą, nad którą gromadzą się nowe chmury. 
Jej problemy zasługują na czujną uwagę polityków a także społeczeństw"''8. 
'6 Zob. W. Giefiżyński, Rewolucja w imię Allaha. Warszawa 1979; N. Podhoretz, 
Dlaczego 
byliśmy w Wietnamie? Gdynia-Warszawa 1991; A. Rumiancew, Źródła i ewolucja 
"idei Mao-Tse 
tanga". Warszawa 1974. 
''' B. Dmitrijew, Pentagon i wnieszniaja politika SSzA. M oskwa, 1961; N. Podhoretz, 
Dlaczego 
byliśmy w Wietnamie...; M.L. Worley; New Developmants. In Army Weapons, taktics, 
organi- 
zation and equipment. Pensylwania, 1958. 
''s P. Kennedy, U progu XXI wieku (Przymiarka do przyszłości). Londyn, 1994, s. 
396. 
Wojny w dziejach świata XIX i XX wieku 
Zjawiskiem chara

kteryzującym współczesny świat jest eksplozja demo- 

graficzna. Jeśli w początku XIX wieku na świecie żyło około 1 mld ludzi, to 
w sto lat później już 2 mld a w 1990 r. 5,3 mld. . Demografowie szacują, że 
w 2025 r. na świecie będzie 8-10 mld ludzi. 
Przy czy

m przyrost naturalny występuje w sposób wysoce nierównomier- 

background image

ny. W krajach rozwiniętych i bogatych jak Japonia, Niemcy, Francja, Anglia 
pojawiło się zjawisko spadku liczby ludności. W krajach tych ludzkość się 
starzeje; grozi im wyludnienie. Fakt ten może prowadzić do zahamowania 
postępu w rozwoju cywilizacji ludzkiej. 
Zwiększony przyrost naturalny występuje natomiast w krajach o niższym 
poziomie cywilizacyjnym, jak op. Chiny, Indie czy różne kraje afrykańskie 
i południowoamerykańskie. W krajach tych występuje zjawisko niedożywie- 
nia, nędzy, analfabetyzmu i przeludnienia. W Chinach żyje dziś 1,1 mld 
a w Indiach 900 mln ludzi. Liczby te szybko rosną. Można powiedzieć, że im 
niższy standard życia tym większy przyrost naturalny. Ludzi tych już dziś 
trudno jest 

wyżywić. Z każdym dniem sytuacja ich pogarsza się. Głodne 

i niedożywione ludy skłonne są do buntu i ekspansji na tereny zurbanizowane 
i bogatsze, zapewniające im minimum egzystencji. "Oczywiście rywalizacja 
ideologiczna, nienawiść rasowa i religijna oraz wiele innych czynników - pi- 
sze P. Kennedy - prowadzi do wojen, zarówno domowych, jak religijnych. 
Niemniej jednak społeczne skutki eksplozji demograficznej, zdają się for- 
mować pewien kontekst sprzyjający eskalacji tego rodzaju niepokojów. 
I chociaż stwierdzenie to jest prawdziwe zarówno w stosunku do starożytnej 
Macedonii, jak do współczesnego nam Bliskiego Wschodu, nowe jest to me- 
mentum wzrostu populacji, które dzisiaj obejmuje dziesiątki milionów, a nie 
tysiące jak w czasach Aleksandra Wielkiego. Przed jaką stoimy przyszłością, 
jeśli niepokoje społeczne będą rosnąć w tym tempie, co ludność świata?"''9. 
Przeludnienie spowodowało też dewastację środowiska naturalnego, tzw. 
efekt cieplarniany, suszę, topnienie lodowców i podniesienie się poziomu wód 
w m

orzach, rosnące trudności z wyżywieniem przyrastającej wciąż liczby 

ludności. Ludność krajów przeludnionych i niedoinwestowanych przejawia 
skłonność do przesuwania się na tereny lepiej zagospodarowane i bogatsze. 
Jest to ruch z biednego Południa na bogatą Północ. Konflikt pomiędzy 
broniącą swych osiągnięć Północą i atrakcyjnym Południem stanowi istotny 
problem współczesnego świata. Stoimy dziś wobec nowych konfliktów 
! i wstrząsów. Jeśli w krajach uprzemysłowionych występuje zjawisko pewnego 
uspokojenia i stabilizacji stosunków, to w krajach biednych i przeludnionych 
mnożą się niepokoje, bunty i rewolucje. Mnożą się waśnie plemienne, 
narodowościowe i wyznaniowe. Typowym tego przykładem jest trwająca już 
35 
79 T, s. 47. 
36 Antoni Czubiński 
kilka lat wojna na 

terenie byłej Jugosławii czy wybuchająca co pewien czas 

wojna pomiędzy plemionami afrykańskimi w Rwandzie. Nie wykluczona jest 
eskalacja konfliktu ze strony różnych systemów dyktatorskich, które opano- 
wały nowoczesną technikę wojenną i dysponują bronią jądrową i chemiczną 
a także środkami jej przenoszenia. 
"Nie są niedorzecznością sugestie - pisze P. Kennedy - że kiedy w społe- 
czeństwach narastają napięcia - szybki przyrost ludności, kruszące się zaso- 
by ziemi, bezrobocie, migracje do miejskich slumsów, 

niedostatki oświaty 

to prawdopodobnie dojdzie do przewrotów politycznych i społecznych, 

zwłaszcza jeśli środowiskowe przyczyny ostrych konfliktów współdziałają 
z tradycyjnymi zatargami granicznymi o dostęp do wody, o prawo wypasu 
itp. Wojny domowe i z wr

ogami zewnętrznymi - połączone z ciężkimi ofia- 

rami - 

znajdowały się podobnie jak głód i choroby, wśród maltuzjańskich 

background image

"środków zaradczych" na eksplozję demograficzną i były, być może, naj- 
skuteczniejszymi z nich, ponieważ zabijały ludzi w kwiecie wieku" 
ZSRR powstało nowe ognisko zapalne konfliktów na tle 
walki o sukcesję i kontrolę nad całym obszarem Azji Środkowej. s 1 Wprawdzie 
Stany Zjednoczone formalnie przejęły funkcje gwaranta bezpieczeństwa 
i pokoju w świecie. Funkcji tej nie są one jednak w pełni spełnić. Rola żan- 
darma światowego jest niesłychanie trudna i kosztowna. Tym bardziej, że 
państwo to przeżywa własne poważne trudności wewnętrzne. Na forum mię- 
dzynarodowym konkuruje z nim kilka innych rozwijających się mocarstw 
gospodarczych z Japonią na czele. Doświadczenia ostatnich lat wskazują, że 
USA nie panują w pełni nad komplikującą się sytuacją w świecie. Na gruzach 
ZSRR wyrasta nowa siła polityczna-militarna w postaci Rosji, która domaga 
się specjalnych praw. W tej sytuacji konflikty zbrojne będą trudne do 
uniknięcia.8z Konflikty lokalne wybuchają cały czas. Nie mają one większego 
znaczenia na kształtowanie się sytuacji globalnej w świecie. Nie wykluczone są 
jednak również konflikty o szerszym zasięgu i większych skutkach. 
"Do destabilizacji - pisze P. Kennedy - 

może dojść w regionach gdzie 

ambitne i zastraszone reżimy posiadają nowoczesną broń - rakiety średniego 
zasięgu z głowicami chemicznymi, biologicznymi lub nawet nuklearnymi - co 
może spowodować śmiertelne zagrożenie, którego skutki miałyby szerszy 
zasięg niż tylko lokalny"83. 
Przykład takiego konfliktu dał nie tylko przywódca Iraku Saddam Husain 
w 1993 r. ale również przywódca sekty Najwyższa Prawda Aum Shoko 
Asahara w 1995 r. w Japonii podejmując próbę sterroryzowania społeczeń- 
erogu..., s. 394. 
8' J. Geiss, Der Zerfall der Sovietunion. Frankfurt a. M. 1995. 
et J. Geiss, G. Intemann, Der Jugoslawienkrieg, Frankfurt a. M. 1993. 
sa p Kennedy, U progu... 
Wojny w dziejach świata XIX i XX wieku 37 
siwa przy pomocy ataku gazowego na metro w c

entrum stolicy tego państwa 

i zapowiadając wielką katastrofę na 15.04.1995 r. Trudno sobie wyobrazić 
co ludzie potrafią wymyślić by sterroryzować innych i podyktować im swoje 
warunki. Nowoczesna technika poczynania te znacznie ułatwia. Zagrożenie 
wciąż rośnie. 
 
 
  7. WNIOSKI 
 
 

Jak z powyższego krótkiego zestawienia wydarzeń wynika, ilość konflik- 

tów wojennych nie maleje lecz rośnie. Wojny zbierają nadal krwawe żniwo. 
Stają się one jednym z głównych regulatorów zmian demograficznych we 
współczesnym świecie4. Wywierają one wielki wpływ na rozwój techniki, 
sposobu myślenia i zachowania się współczesnego człowieka. Szczególną 
rolę w wyścigu zbrojeń w powojennym 50-leciu spełnił wyścig zbrojeń i zimna 
wojna pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i ZSRR. Mimo upadku ZSRR ani 
zbrojenia, ani wojny nie skończyły się. Nadal stanowią ważny czynnik 
kształtujący tendencje rozwojowe współczesnego świata. Podejmuje się dysku- 
sje na temat zjawiska jakim jest wojna. 
"Istotnie - pisze Arnold J. Toynbee - 

wojnę można by uważać za dziecko 

cywilizacji, gdyż jej prowadzenie wymaga pewnego minimum techniki i orga- 

background image

nizacji oraz nadwyżek gospodarczych, które wykraczają poza potrzeby prze- 
ciętnego utrzymania, a takich czynników brakowało człowiekowi pierwo- 
tnemu. Z drugiej strony nie istni

ała cywilizacja (z wyjątkiem może cywilizacji 

Majów, do dziś znanej jedynie fragmentarycznie), w której dziejach wojna nie 
stanowiłaby instytucji ustalonej i dominującej już w najwcześniejszych stadiach 
dostępnych dla nauk historycznych"s 5. 
Wyścig zbrojeń i wojny stanowią wciąż czynnik zagrożenia dla całej ludz- 
kości. Szczególne obawy związane są z możliwością użycia broni jądrowej, 
broni chemicznej i innych środków masowego rażenia i zniszczenia. Widmo 
wojny nuklearnej stanowi dziś zmorę prześladującą człowieka. Wystarczy 
oglądnąć współczesne filmy amerykańskie by przekonać się, że jest to pro- 
blem prześladujący wyobraźnię współczesnych twórców. W tej sytuacji wciąż 
rośnie liczba przeciwników wojen. Co raz więcej ludzi potępia wojnę jako 
środek służący rozwiązywaniu występujących w świecie sprzeczności. Potępia- 
ją ją przede wszystkim intelektualiści i ludzie związani z kulturą. Analizując 
rozwój różnych cywilizacji w dziejach Toynbee doszedł do wniosku, że . ... 
8" M.R. Reinhard, A. Armengaud, Histoire generale de ta Population Mondiale. Paris, 
1961; 
W.H. Me Neol, Population and Politics Since 1950. Charlotteville, Va. 1990; 
Narodonasielenije 
stron mira. Sprawocznik pod red. B.C. Urłanisa. Moskwa, 1974. 
as A.J. Toynbee, Wojna i cywilizacja. Warszawa 1963, s. 6. 
38 Antoni Czubiński 
czynnikiem, który spowodował ich ostateczny upadek była wojna. "Badając 
upadki poszczególnych cywilizacji--pisze Toynbee -

istotnie wyraziłem pogląd 

nie nowy zresztą - że wojna była bezpośrednią przyczyną upadku każdej 

cywilizac

ji, o której wiemy na pewno że upadła - o ile oczywiście było moż- 

liwe znalezienie charakteru istoty tych upadków i towarzyszących im wyda- 
rzeńó. 
Toynbee twierdzi, że wojna opanowuje ludzi podstępnie i stopniowo nie 
ujawniając od początku całej swej grozy i zła. Stąd ma tak wielu zwolenników. 
"Wojna - pisze on - 

odkrywa swe karty dopiero wówczas, gdy wojujące 

społeczeństwa rozwiną w dostatecznym stopniu zdolność praktyczną do wy- 
korzystywania bogactw naturalnych i zdolność praktyczną do organizowania 
"ma

teriału ludzkiego". Z chwilą kiedy to nastąpi, bóg wojny - uznawany 

i czczony od dawna - 

zmienia się w Molocha, który pochłania co raz więcej 

owoców zapobiegliwości i inteligencji człowieka domagając się co raz więk- 
szej daniny z jego życia i szczęścia. Gdy wreszcie rozwój społeczeństwa osiąga 
poziom umożliwiający zmobilizowanie dla celów wojskowych lwiej części 
posiadanych zasobów energii, wojna okazuje się rakiem, który musi uśmiercić 
ofiarę, jeżeli nie wytnie się go i nie odrzuci, ponieważ złośliwa tkanka 
nowotworu wzrasta teraz szybciej niż zdrowa tkanka, na której pasożytujes''. 
Toynbee wymienia różne typy wojen, potępia militaryzm jako ruch 
"samobójców", wzywa do zwalczania zbrojeń i wojen ale nie wyjaśnia co 
ostatecznie jest przyczyną konfliktów wojennych i nie daje argumentów 
pozwalających uchronić człowieka przed nimi. Wg Toynbeego wojna jawi się 
jako choroba; którą leczyć trudno. 
Podobnego zdania jest Jerzy Topolski, który pisze: "Nie ulega wątpli- 
wości; że wojny są patologią historii jakkolwiek dotąd ściśle z nią związaną. 
Podobnie chorobą historii są rewolucje. Wszystkie tego rodzaju fakty przyno- 

background image

szą wiele cierpień człowiekowi, zarazem zaś oznaczają jego klęskę, świadczą 
o tym, że spraw ludzi obchodzących nie udało się rozwiązać metodami 
pokojow

ymi bez ludzkich cierpień i przemocy"s8. Topolski również nie 

prezentuje środków, które pozwoliłyby w przyszłości uchronić ludzkość od 
okropieństwa wojny. Wojnę uznaje za schorzenie, które należy zwalczać ale 
nie podaje jak to uczynić. 
Wspomniany już Mao-Tse-Tung postulował by wojnę zwalczać wojną. 
"Gdy w toku rozwoju swego społeczeństwo ludzkie dojdzie do zniesienia 
klas, do zniesienia państwa - pisze Mao - wówczas nie będzie żadnych wojen 
ani kontrrewolucyjnych ani rewolucyjnych, ani niesprawiedliwych ani spra- 
s6 Tamże, s. 5. 
s'' Tamże, s. 6-7. 
ad J. Topolski, Wojna jako przedmiot badań historycznych. W: Pax et Bellum. Pod 
red. 
K. Olejnika. Poznań, 1993, s. 7. 
Wojny w dziejach świata XIX i XX wieku 
wiedliwych. Będzie to epoka wieczystego pokoju dla ludzkości"9. Wzywał 
on do rewolucji by położyć kres wojnom. Zdanie to można za przejaw skraj- 
nej utopii. Można też z niego wnioskować, że wojna straci swoją rację bytu 
wówczas gdy zabraknie ludzi, którzy mogą ją prowadzić. Tak można rozu- 
mieć Maoistowską koncepcję "wieczystego pokoju". 
J. Topolski jest zdania, że wojny, aczkolwiek stale obecne w procesie 
historycznym, nie są jednak elementem koniecznym tego procesu. "O tym, 
że zorganizowana przemoc nie jest koniecznym elementem procesu historycz- 
nego - pisze on - 

dostatecznie przekonują fakty rewolucji, których udało się 

uniknąć (?), a także okresy czy terytoria bez wojen. Oznacza to, że rewolucje 
i wojny nie są konsekwencjami takich nurtów ogarniających ludzką świado- 
mość, jak religie, nacjonalizmy czy ideologie socjalistyczne, choć nadal mogą 
w tych nurtach znajdować inspirację do wojen i przemocy"9 
rozważania czysto teoretyczne. Nie jest to zresztą argumentacja w pełni 
przekonująca. Wojny będą chyba tak dłgo zagrażać ludzkości jak długo nie 
zostaną usunięte ich przyczyny. A przyczyn tych jest wiele. Są one bardzo 
różnorodne. Niektóre z nich tkwią w rywalizacji ekonomicznej. Inne związane 
są ze sferą rywalizacji politycznej a jeszcze inne psychiki. I te usunąć jest 
najtrudniej. Rywalizacja i walka były i są immanentną cechą ludzkiej 
zbiorowości. Stanowiły one istotny czynnik rozwoju. Usunięcie tego czynnika 
może prowadzić do bezruchu i zastoju, który również może być przyczyną 
upadku cywilizacji. Modne dziś wychowanie człowieka dla pokoju jest 
procesem bardzo t

rudnym i złożonym, ale nie wiadomo czy w ogóle sensow- 

nym. Wydaje się, iż można dążyć do ograniczenia i ucywilizowania wojen ale 
nie do ich całkowitego usunięcia z naszego życia. Istotnym czynnikiem 
hamującym zastosowanie przemocy w polityce jest zasada równowagi sił. 
Politykę takiej Ballans ot power stosowano już w XIX wieku. Dawała ona 
pozytywne skutki w pewnym okresie czasu. Równowaga sił nie jest możliwa 
do utrzymania na dłuższy czas, ponieważ siła poszczególnych mocarstw nie 
jest czynnikiem stałym. Jak nas uczy historia rola poszczególnych podmiotów 
stale się zmienia, jest płynna. W czasach najnowszych istotną rolę w po- 
wstrzymywaniu mocarstw od agresji odgrywała obawa przed zastosowaniem 
broni nuklearnej. Fakt taki groził nie tylko mocarstwu atakowanemu ale 
również atakującemu9l. Stąd dążenie do koegzystencji i liczenia się z racjami 

background image

przeciwnika. Jak wiadomo i tutaj mimo tych obaw w okresie ostatnich 50 lat 
świat kilkakrotnie znajdował się na krawędzi wojny nuklearnej. Ponadto 
obawa przed atakiem nukl

earnym może zostać złamana przez nowe mocar- 

stwa nuklearne, które nie będą się bały ryzyka. Wreszcie strach przed użyciem 
39 
e9 Mao Tse Tung, Wybrane pisma..., s. 106. 
9o J. Topolski, op.cit., s. 14. 
91 R. pron, Paix et Guerre... 
40 Antoni Czubiński 
broni 

nuklearnej ratował ludzkość przed wojnami na wielką skalę. Nie uchro- 

nił ich natomiast od małych wojen regionalnych i peryferyjnych. Wojny takie 
są stale aktualnez. 
Ponadto rozbicie ZSRR przy pomocy pokojowych akcji USA spowodo- 
wało powstanie wielkiej strefy nie kontrolowanej w świecie i całą serię wojen 
na obrzeżach byłego ZSRR. Politycy rosyjscy podjęli ostatnio politykę 
odbudowy pozycji imperialnych Rosji. Wykorzystując trudności przeżywane 
przez USA na tle wysiłku poniesionego w walce z ZSRR podejmą oni różne 
inicjatywy, które również w sposób niezamierzony mogą doprowadzić do 
nowego konfliktu na wielką skalę. Możliwości jest wiele i wychowanie dla 
pokoju nic tu nie pomoże. Istotną rolę spełnić natomiast mogą akcje podjęte 
w celu ochrony środowiska; regulacji urodzin i ograniczenia liczby ludzi 
w świecie, wyrównania poziomu pomiędzy krajami Północy i Południa. 
Podjęte obecnie akcje efekty mogą jednak przynieść dopiero za kilkanaście 
lat. Będą one skuteczne jeśli podjęte zostaną w skali globalnej, ogólno- 
światowej93. Czy taka polityka globalna jest jednak dziś możliwa? Jest to 
zasadniczy dylemat współczesności. 
92 J. Kukułka, Historia współczesnych stosunków międzynarodowych; W. 
Malendowski, 
Zimna wojna...; J. de Launney, Wielkie spory współczesności 1914-1945, Kraków, 
1978. 
93 P. Kennedyy, U progu XXI wieku... 

background image

 
Artur Kijas 
Poznań 
DEPORTACJE LUDNOŚCI CYWILNEJ 
W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ 
 
 
(DEPORTACJE W EUROPIE WSCHODNIEJ) 
Deportacje, czyli zesłania do odległych miejscowości na przymusowy, 
zazwyczaj dłuższy lub niekiedy nawet dożywotni pobyt, w dziejach nowożyt- 
nych nie były zjawiskiem nowym. Stosowano je w imperium Romanowów oraz 
od połowy lat trzydziestych w Rosji Sowieckiej.1 Odwoływała się do nich także 
i Turcja, zwłaszcza w stosunku do niesfornych narodów słowiańskich Półwys- 
pu Bałkańskiego, Mimo że termin ten zadomowił się w literaturze od połowy 
XIX w. (jako pierwszy odnotował go Słownik Wileńsky, większość cytatów 
dotycząca deportacji w Słowniku języka polskiego pod redakcją W. Doro- 
szewskiego o

dnosi się do przypadków indywidualnych, nie zaś do zjawisk 

masowych, czyli deportacji dużych grup ludzkich bądź też całych narodów.z 
W skali nigdy dotąd nie spotykanej deportacje wystąpiły dopiero w okresie 
II wojny światowej.3 "W zwykłej ludzkiej pamięci - pisze Aleksander 
Sołżenicyn - nie utrwalił się przykład. masowej, przymusowej deportacji ca- 
łych narodów ani w dziejach wieku XIX, ani XVIII, ani nawet XVII. Było wiele 
wypadków ujarzmienia i zaboru typu kolonialnego na dalekich wyspach, 
' M. Iwanow, Pi

erwszy naród ukarany. Polacy w Związku Radzieckim 1921-1939, 

War- 
szawa-

Wrocław 1991, s. 369-378; J.M. Kupczak, Polacy na Ukrainie w latach 1921-

1939, Wrocław 
1994; s. 323-332. 
2 Słownik języka polskiego, wyd M. Orgelbranda, t. I, Wilno 1861, s. 217; Słownik 
języka 
polskiego, pod red. W. Doroszewskiego, t. 1I1I, Warszawa 1965, s. 88. Patrz także: 
J. Karłowicz, 
A. Kryński, W. Niedźwiedzki, Słownik języka polskiego, t. I, Warszawa 1900, s. 443. 
3 The naw encyclopaedia britannica, t. IV, 1992, s. 20. 
98 Artur Kijas 
w Afryce, w Azji, na Kaukazie, zwycięzcy uzurpowali sobie prawo nad 
ludnością rdzenną, ale jakoś nie przychodziło owym kolonizatorom do zaco- 
fanych głów, aby odrywać całą tę ludność od jej ziemi i wypędzać z domów, 
co je pradziadowie budowali (...) 

Dopiero gdy nadszedł wiek XX, w którym 

miały się spełnić nadzieje cywilizowanej ludzkości, dopiero gdy na podstawie 
Jedynej Słusznej Teorii i z najwyższego natchnienia Kwestia Narodowa 
dojrzała i zyskała właściwą interpretację - otóż dopiero wówczas najwybi- 
tniejszy specjalista od tej kwestii opatentował najlepszy sposób kompletnej 
likwidacji całych narodów drogą ich wywózki w ciągu 48. czy 24. godzin 
-

a nawet w przeciągu półtorej godziny".4 Pierwszymi narodami, które, według 

Sołżenicyna, otwarły w czasie II wojny światowej długą listę deportacji, byli 
Finowie i Estończycy zamieszkujący okolice Leningradu, zesłani w głąb Karelii 
dla zasilenia kadry kołchozowej. Sołżenicyna najbardziej interesowały, rzecz 
jasna, narody i narodowości zamieszkujące Związek Sowiecki. Autor w swej 
zbeletryzowanej historii stalinowskich deportacji pominął Polaków, brutalnie 

background image

usuniętych w połowie lat trzydziestych z ziemi, na której mieszkali z dziada 
pradziada. Uzupełniając odnośny fragment Archipelagu Gułag, należy pod- 
kreślić, że to nie Finowie i Estończycy rozpoczęli wojenne deportacje. Pierw- 
szym narodem, którego przedstawicieli po 17 września 1939 r. należało bez- 
względnie izolować i wysiedlić, byli Polacy zamieszkujący kresy wschodnie II 
Rzeczypospolitej.s Deportowanych osi

edlano w różnych miejscach, głównie 

w Kazachstanie, na Syberii i na Dalekim Wschodzie. Wieu zesłano do obozów 
pracy. Ogólną liczbę deportowanych ocenić można na około I-1,5 mln, cho- 
ciaż prawdopodobnie pewien odsetek wśród wywiezionych stanowili Biało- 
ru

sini, Żydzi i Ukraińcy uważający się za obywateli polskich.ó Liczba 

deportowanych Polaków, mimo wyraźnych prób jej obniżenia widocznych 
zwłaszcza w ostatnim okresie, obejmowała z całą pewnością około miliona 
osób.~ 
" A. Sołżenicyn, Archipelag Gułag. 1918-1956, t. III, Warszawa 1990, s. 350. 
5 Chodzi o cztery wielkie deportacje Polaków z lat 1940-1941, które przez 
Sołżenicyna nie 
zostały zauważone. Patrz: Instrukcja Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych 
ZSRR z 29 
grudnia 1939 r., [w:] I. Bilas, Represivno-karal'na sistema v Ukraini 1917-1953, kn. 2, 
Kiiv 1994, s. 
129-131 i n. 
6 M. Januszkiewicz, Repatriacja ludności polskiej z ZSRR w 1946 roku, "Zeszyty 
Historycz- 
ne" 1989, nr 88, s. 230. 
~ F. Ryszka [red.], Polska Ludowa 1944-

1950. Przemiany społeczne, Wrocław 1974, 

s. 118. 
Liczba deportowanych w latach 1940-

1941 Polaków nie została do końca ustalona. 

Z.S. Siemaszko 
uważa, że oscylowała ona wokół miliona (980-1080 5ys.): Z.S. Siemaszko, W 
sowieckim osaczeniu 
1939-1943, Londyn 1991, s. 95. J. Siedlecki przyp

uszcza, że było ich 1.150 tys.: J. 

Siedlecki, Losy 
Polaków w ZSRR w latach 1939-1986, [b.m.] 1989, s. 46. K. Kersten bardzo 
ostrożnie opowiada się 
za liczbą podaną przez Ł. Bertę Stalinowi w maju 1944-389.382 osoby: K. Kersten, 
Ilu Polaków 
naprawdę wywieziono do ZSRR? Ewidencja Berii, (w:] "Polityka" nr 2, 8. I. 1994. 
Natomiast 
A. Głowacki sądzi, że masowym wysiedleniem w tym okresie objęto tylko 325 tys. 
osób: 
Deportacje ludności cywilnej w czasie II wojny światowej 99 
Stanisław Ciesielski zajmujący się deportacjami sowieckimi w latach II 
wojny światowej podzielił je na dwie kategorie. Do pierwszej zaliczył prze- 
siedlenia całych narodowości, tak jak to było w wypadku Niemców, ludów 
północnego Kaukazu, Tatarów krymskich, Kałmuków. Drugą kategorię 
- zdaniem Ciesielskiego - 

stanowiły przesiedlenia pewnych grup ludności 

głównie na podstawie kryteriów społecznych i politycznych. ~ Objęły one 
przede wszystkim mieszkańców obszarów zajętych przez Związek Sowiecki 
w latach 1939-

1940. Najliczniejszą grupę wśród ekspulsowanych w wyniku 

tych decyzji stanowili właśnie Polacy. Rozwój wydarzeń w czasie wojny so- 

background image

wiecko-

niemieckiej spowodował, że na liście tej znaleźli się Niemcy, Ukraińcy, 

Tatarzy krymscy oraz przedstawiciele innych narodów i narodowości. 
Niemcy na terytor

ium Rosji pojawili się już w średniowieczu.9 W miarę 

stabilizacji państwa rosyjskiego przenikali z północy na południe. Wielu 
kolonistów niemieckich, na słabo zaludnione obszary Powołża, sprovadziła 
Katarzyna II.1 dności z 1897 r. (pierwszego powszechnego 
spisu w imperium) w Rosji mieszkało około 1,8 mln Niemców (na blisko 129 
mln ogółu mieszkańców).11 Mimo że niemieccy koloniści i~ ich potomkowie 
aktywnie uczestniczyli w życiu Rosji, byli lojalnymi obywatelami swej nowej 
ojczyzny, zawsze w momentach przełomowych traktowano ich jako element 
obcy. Tak też się stało i w okresie II wojny światowej. Już na krótko przed 
wojną, bez powodów, zaczęto zamykać szkoły z niemieckim językiem nau- 
czania. Poczynając od 1938 r., w krótkim czasie, zlikwidowano 14 niemieckich 
rejonów narodowościowych.l2 Ostatecznie jednak losy sowieckich Niemców 
przesądziła rozpoczęta przez III Rzeszę 22 czerwca 1941 r. wojna. Tego dnia 
krąg prześladowanych rozszerzono na wszystkie kategorie związane z nie- 
mieckością. "Kryterium była niemiecka krew - i nawet bohaterowie wojny 
A. Głowacki, Widmo Berii w statystyce?, [w:] "Polityka" nr 6, 5. II. 1994; tenże: Ocalić 
i repatriować. Opieka nad ludnością Polską w głębi terytoriun ZSRR (1943-1946); 
Łódź 1994, s. 25. 
Patrz także: A. Korzon, Ryzyko błędu. Listy, polemiki: "Widmo Berii w statystyce", 
[w:] 
"Polityka" nr 21, 21. V. 1994. 
e S. Ciesielski, G. Hryciuk, A. Srebrakowski, Masowe deportacje radzieckie w okresie 
II 
wojny światowej, wyd. 2, Wrocław 1994, s. 10. 
9 A.V. Nazarenko, Ruś i Germanija pri Svjatoslave Igoreviće, [w:] "Istorija SSSR" 
1990, nr 2, 
s. 60-

74; A. Kijas, Niemcy a Rosja do 1917 roku. Ważniejsze etapy wzajemnych 

odniesień, [w:] 
Rola Niemiec w procesach rozwojowych Europy XIX i XX wieku, pod red. A. 
Czubińskiego, 
Poznań 1995, s. 93-94. 
1o S. Śtach, Oćerki iz istorii i sovremennoj żizni Jużnoruskich kolonistov, Moskva 
1916, s. 8; 
L.V. Malinovskij, Obśćina nemeckich kolonistov v Rossii i ee regional'nye 
osobennosti 
v XIX-

naćale XX veka, [w:] "Istorija SSSR" 1990, nr 2, s. 176; M. Cygański, Niemcy 

rosyjscy 
i ukraińscy w XX wieku, [w:] "Sprawy Narodowościowe" t. II, Poznań 1993, z. 2 (3), s. 
78. 
1' F.N. Smykov, Sovetskie nemcy: istorija i sovremennost', [w:] "Voprosy Istorii 
KPSS" 
1990, nr 2, s. 145: H.-H. Nolte, B. Eschment, J. Vogt, Nationenbildung ostlich des 
Bug, Hannover 
1994 s. 42. 
'z A N. Kićichin, Sovetskie nemcy: otkuda, koda i poćemu?, [w:] "Voenno-Istorićeskij 
Żurnal" 
1990, nr 8, s. 31. 
100 Artur Kijas 

background image

domowej i starzy członkowie partii, jeśli byli niemieckiego pochodzenia - szli 
na zesłanie"l3. Po aresztowaniu niewielkiej liczby Niemców na początku 
wojny (od 22 czerwca do 10 sierpnia 1941 r. za dywersję, szpiegostwo i terro- 
ryzm zatrzymano łącznie 145 osób), 12 sierpnia 1941 r. Rada Komisarzy 
Ludowych i KC WKP(b) przyjęły dokument o wysiedleniu Niemców z Auto- 
nomicznej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej Niemców Powołża oraz z ob- 
wodów saratowskiego i stalingradzkiego.l4 Deportowani mieli otrzymać 
ziemię i niezbędną pomoc państwową celem zagospodarowania się w no- 
wych rejona

ch. Do osiedlenia przeznaczono im bogate w ziemię, lecz nie za- 

mieszkałe, często zaniedbane rejony obwodów nowosybirskiego i ornskiego, 
a także Kraju Ałtajskiego, Kazachstanu i inne znajdujące się bądź to w Azji 
Środkowej, bądź na Syberii rejony. Zgodnie z instrukcją wysiedlonym 
rodzinom wolno było zabrać ze sobą dobytek, drobny inwentarz domowy, 
sprzęt gospodarczy oraz pieniądze i kosztowności bez ograniczeń, z tym 
jednak, że całość nie mogła ważyć więcej niżjedną tonę na rodzinę. Faktycznie 
ilość dobytku, którą pozwolono im zabrać, byłajednak dużo mniejsza.l 5 Brak 
dostatecznych środków transportu spowodował ponadto, że w zatłoczonych 
wagonach przewożono po 50-60 osób. Mimo nie najgorszej pory roku, na 
którą przypadła deportacja (trwała bowiem od 3 do 20 września), wielu, 
zwłaszcza ]ldzi starszych, nie wytrzymało trudów uciążliwej podróży. I tak 
spośród około 110 tys. Niemców, których zamierzano osiedlić w Kazachstanie 
i obwodzie nowosybirskim, w czasie podróży zmarło 437., zaś 77. wymagało 
hospitalizacji.

ló Z informacji, jaką od Iwana Sierowa otrzymał Lawrentij 

Beria jeszcze we wrześniu 1941 r., wynikało, że z Powołża transportem 
kolejowym wysłano 438.280 osób, natomiast drogą wodną 8.200 osób, czyli 
łącznie 446.480.1'' 
Likwidacja Autonomicznej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej Niemców 
Powołża i deportacja jej mieszkańców otwiera długi rejestr represji wobec 
obywateli sowieckich niemieckiego pochodzenia. Historiografia niemiecka 
wyróżnia zasadniczo trzy etapy deportacji sowieckich Niemców. Pierwszy 
obejm

uje 1941 r., kiedy to w niewiekich odstępach czasowych od sierpnia do 

" A Sołżenicyn, Archipelag Gułag, op. cif., t. I, s. 83. 
14 A.N. Kićichin, Sovetskie nemcy, op. cif., s. 34. Prezydium Rady Najwyższej dekret 
o przesiedleniu podjęło dopiero 28 sierpnia 1941 r. "Pogrużeny v eśelony i otpravleny 
k mestam 
poselenij..." Ł. Berija - I. Stalinu, [ad. N.F. Bugaj, [w: "Istorija SSSR" 1991, nr 1, s. 
144-145. 
Patrz także: S. Ciesielski, G. Hryciuk, A. Srebrakowski, op. cif., s. 87 i n. 
15 Instrukcji dotyczących warunków deportacji jednak nie przestrzegano. G. Wolther 
przyrównał je do dantonowskiego piekła; G. Vol'ter, Tri kruga Dantova oda, [w: Tak 
ero byto. 
Nacional'nye represii v SSSR 1919-1952 gody, praca zbiorowa, t. I, Moskva 1993, s. 
153. 
'a A.N. Kićichin, Sovetskie nemcy, op. cif., s. 37. 
" N. F. Bugaj, K voprosu o deportacii narodov SSSR v 30-40-ch godach, [w: "Istorija 
SSSR" 
1989, nr 6, s. 137. 
Deportacje ludności cywilnej w czasie 11 wojny światowej 101 
grudnia z różnych miast i rejonów Związku Sowieckiego (Leningradu, 
Moskwy, Krymu, krajów: krasnodarskiego i stawropolskiego, obwodu tuls- 

background image

kiego, republik związkowych: Azerbejdżanu i Gruzji, republik autonomicz- 
nych: Dagestanu i Czeczeno-Inguszetii) wysiedlano masowo Niemców na 
nowe odległe obszary. Drugi etap - to lata 1942-1944, w których odbyły się 
powtórne deportacje bądź też deportacje niewielkich grup w głąb terytorium 
Związku Sowieckiego. Trzeci etap miał miejsce w 1945 r. i objął zarówno 
ziemie, które nie zostały zajęte przez Wehrmacht, jak i obszary okupowane 
przez III Rzeszę, zwłaszcza Litwę, Łotwę, Estonię, Białoruś, Ukrainę.l s 
Ogółem w czasie wojny w wyniku deportacji na specjalne osiedlenie skierowa- 
nych zostało 949.829. Niemców sowieckich.l9 Po zakończeniu wojny los 
zesłańców podzielili powracający do kraju obywatele sowieccy niemieckiego 
pochodzenia. Znajdowali się wśród nich jeńcy wojenni, robotnicy przymu- 
sowi, przesiedleni przez hitlerowców w latach 1941-

1943 koloniści. W paździer- 

niku 1944 r. podjęto decyzję o repatriowaniu wszystkich obywateli sowieckich 
znajdujących się poza granicami państwa, także i wbrew ich woli. Przed 
repatriantami - pisze Berndt Bonwetsch - 

otworzyła się ciernista droga 

powrotu do domu. To co ich czekało w ojczyźnie, nawet w zestawieniu 
z przeżytym uprzednio poniżeniem, było prawdziwym piekłem.2o 
Oprócz ludności cywilnej (kołchoźników, robotników, inteligencji) repres- 
jom poddano także i Niemców odbywających służbę w szeregach Armii 
Czerwonej. W latach 1941-1945 wycofano z frontu i skierowano do pracy 
w różnych gałęziach gospodarki 33.615 osób, z tego 1.609. oficerów, 4.282. 
podoficerów oraz 27.724 żołnierzy.2' Na głębokim zapleczu mieli oni pracow- 
ać na rzecz zwycięstwa Związku Sowieckiego. 
Przez długie lata powojennej historii obywatele Związku Sowieckiego 
pochodzenia niemieckiego traktowani byli jako ludzie drugiej kategorii. Co 
prawda dekret Prezydiuxn Rady Najwyższej ZSRR z 29 sierpnia 1964 r. re- 
habilitował pokrzywdzonych, stwierdzając, że oskarżenia wysunięte niegdyś 
wobec nich "były bezpodstawne i okazały się przejawem samowoli, w warun- 
kach kultu osoby Stalina", lecz jednocześnie utrzymał w mocy zakaz ich 
powrotu do stron rodzinnych.22 Ograniczenia w prawie wyboru miejsca 
'e B. Pinkus, I. Flerschhauer, Die Deutschen in der Sovietunion Geschichte einer 
nationalen 
Minderheit im 20. Jahrhundert, Baden-Baden 1987, s. 303 i n. 
19 ~J N. Zemskov, Zakljućennye, specposelency, ssyl'noposelency, ssyl'nye i 
vyslannye. (Sta- 
tistiko-

geografićeskij aspekt), "Istorija SSSR" 1991, nr 5, s. 162 (pńmmećanija k 

tablice 3). 
20 B. Bonwetsch, Sowjetische Zwangsarbeiter vor and nach 1945. Ein doppelter 
Leidensweg, 
[w:) "Jahrbucher fur Geschichte Osteuropas", Bd 41, 1993, lit. 4, s. 537, 540. 
Dyrektywa NKWD 
z 11. X. 1945 r. Niemców sowieckich powracających po wojnie do kraju kierowała na 
specjalne 
osiedlenie: N.F. Bugaj, 40-

e gody: "Avtonomju nemcev Povolż'ja likvidirovat...", [w: 

"Istorija 
SSSR" 1991, nr 2, s. 178. 
z' N.F. Bugaj, tamże, s. 174. 
zz Deportacii narodov SSSR (1930-e - 1950-e gody), ~asYl, Moskva 1992, s. 101-
103; V. 
102 

background image

Artur Kija.s 
zamieszkania anulował dopiero dekret Prezydium Rady Najwyższej z 3 lis- 
topada 1972 r. Nie przywrócono im jednak utraconej w 1941 r. autonomii 
narodowej.23 Kwestia ta oraz sprawa utworzenia niemieckiej jednostki 
autonomicznej została postawiona po raz pierwszy na konferencji założyciels- 
kiej Zjednoczenia Niemców Sowieckich "Odrodzenie", obradującej w Mosk- 
wie w 1989 r.24 W przyjętym wówczas programie podkreślono, że reak- 
tywowanie autonomii narodu niemieckiego w Związku Sowieckim możliwe 
jest w ramach jego autonomicznej repubiki nad Wołgą. W deklaracji Rady 
Najwyższej z 14 istopada 1989 r. znalazła się zapowiedź przywrócenia 
sowieckim Niemcom pełni praw narodowych. Rozpad Związku Sowieckiego 
w 1991 r. postawił tymczasem całe zagadnienie w innym kontekście politycz- 
nym. Zachęceni jednak przychylnością władz rosyjscy Niemcy zaczęi ściągać 
nad Wołgę. Chociaż status Niemców rosyjskich na terenie byłej republiki 
wołżańskiej nie został ostatecznie rozstrzygnięty, mieszka tam obecnie około 
150 ty

s. Niemców. Kilkaset tysięcy zdecydowało się na powrót do Repubuki 

Federalnej i Austrii.2 s 
Los ludności polskiej deportowanej od 1940 r. z zachodniej Ukrainy po- 
dzieliła także część udności ukraińskiej. Propaganda sowiecka po 17 wrześ- 
nia 1939 r. dość mocno podkreślała historyczne znaczenie "zjednoczenia 
ziem ukraińskich w jednym państwie związkowym, jakim była Ukraina 
Sowiccka".z6 Wydarzenie to, jak również i prowadzona od końca 1939 r. 
ukrainizacja doprowadziły do pozyskania części ludności ukraińskiej także 
i w Galicji Wschodniej, gdzie od lat dawały o sobie znać tendencje opowiad- 
ające się za niepodegłą Ukrainą. Jednakże zapoczątkowany już w 1940 r. 
kurs na unifikację ustrojową, kolektywizację i inne "rewolucyjne" przemiany 
zaczął budzić rozczarowanie. Od połowy 1940 r. władze komunistyczne 
Ukrainy, naciskane przez Moskwę, podjęły represje przeciwko ukraińskiemu 
ruchowi niepodległościowemu. W czasie obrad XV Zjazdu KP(b) Ukrainy 
Auman, V. Cenysev, Sovetskije nemcy pered vojnoj i segodnja, [w: "Pravda" nr 309, 
4. XI. 1988. 
z3 H.-H. Nolte, B. Eschment, J. Vogt, op. cif., s. 84-85; S. Ciesielski, G. Hryciuk, A. 
Srebra- 
kowski, op. cif., s. 105. 
24 S Spyi.a Odrodzenie. Problemy radzieckich Niemców widziane z Berlina, [w: 
"Express 
Wieczorny" (dod. "Kulisy" nr 112, 10-

12. VI. 1989. Patrz także: "Przegląd 

Tygodniowy" nr 
42, 15. X. 1989. 
2s H.-H. Nolte B. Eschment, J. Vogt, op. cif., s. 87-

88. Autorzy ci piszą, że od 1951 r. 

do maja 
1992 r. 613 tys. Niemców wróciło do Republiki Federalnej. Proces ten znacznie 
przyspieszony 
został w latach dziewięćdziesiątych. Patrz także: M.M. Opolska, Między emigracją a 
autonomią: 
mniejszość niemiecka w byłym ZSRR, (w: "Sprawy Narodowościowe", t. III, Poznań 
1994, z. 2 
(5), s. 92 (tam również lab. 2). W.M. Seluńska i A.S. Leszukow w interesującym 
artykule 

background image

opublikowanym w 1995 r. piszą, że problem narodowo-państwowego statusu 
Niemców Powołża 
w dalszym ciągu pozostaje nie rozstrzygnięty: V.M. Selunskaja, A.S. Leśukov, 
Povolżskie Nemcy 
v sovremennoj istoriografii, (w: "Vestnik Mosk. Universiteta". Istorija, 1995, nr 1, s. 
39. 
26 Istorija Ukrainskoj SSR, t. I1, Kiev I969, s. 470-471. 
Deportacje ludności cywilnej w czasie 11 wojny światowej 103 
(13-

17 maja 1940 r.) wielokrotnie sygnalizowano niebezpieczeństwo grożące 

socjalizmowi ze s

trony ukraińskiego nacjonalizmu. Problem postanowiono 

rozwiązać drogą masowych restrykcji. Deportacje na przełomie 1940/ 1941 r., 
o czym już wyżej wspomniano, oprócz Polaków objęły również i Ukraińców. 
Niektórzy z autorów polskich przyjmują, że spośród około 550 tys. depor- 
towanych ze wschodniej Małopolski i Wołynia Ukraińcy stanowili blisko 1 / 5, 
czyli około 110-120 tys. osób.z~ Metropolita Andrzej Szeptycki w swoim 
raporcie oceniał, że liczba deportowanych, aresztowanych i zamordowanych 
Ukraińców (grekokatolików) w samej tylko archidiecezji lwowskiej sięgać 
miała około 200 tys., a w całej Galicji Wschodniej od 375 do 400 tys.z8 
Sprawozdania niemieckie sporządzone dla Galicji Wschodniej bez Wołynia 
w 1942 r. mówiły o 200 tys. osób.z9 Ilu Ukraińców wywieziono do Kraju 
Ałtajskiego, Krasnojarskiego, do Kazachsta.nu oraz na Syberię, trudno 
dokładnie powiedzieć. Wiadomo tylko, że w wyniku deportacji z maja 1941 r., 
która przede wszystkim dotknęła ludność ukraińską, na odległe tereny 
przymusowego osiedlenia wysłano 12.371 osób z zachodnich obwodów 
Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej.3o 
Losy ludności ukraińskiej deportowanej w latach 1940-1941 ułożyły się 
nieomal dramatycznie. Ukraińcy, mimo że byli do 1939 r. obywatelami II 
Rzeczypospoitej, nie zosta

li objęci amnestią z 12 sierpnia 1941 r. Tylko 

nielicznym, po układzie Sikorski-Majski, udało się wstąpić do Polskich Sił 
Zbrojnych w Związku Sowieckim i wraz z gen. Władysławem Andersem 
wydostać się do Iranu.31 Część z deportowanych po 1945 r. powróciła na 
Ukrainę do swych dawnych miejsc zamieszkania. Byli jednak i tacy, którzy 
pozosta,li na zesłaniu do początku lat pięćdziesiątych i dopiero "odwilż" 
spowodowana śmiercią Stalina umożli.wiła im powrót w strony rodzinne.3z 
Należy jednakże pamiętać, że w 1941 r. nie rozstrzygnięto de~nitywnie 
skomplikowanej kwestii ukraińskiej. Okupacja Ukrainy przez III Rzeszę 
oraz bezwzględ.ny reżym policyjny wprowadzony przez Ericha Kocha w Komi- 
sariacie Rzeszy Ukraina, nie zniszczyl aspiracji niepodległościowych Ukraiń- 
2' W. Wielhorski, Los Polaków w niewoli sowieckiej (1939-1956), Londyn 1956, s. 11-
12. 
ze La Saint Siege et la situation religieuse en Pologne et dans 1e Pays Baltes 1939-
1945, [w: 
Actes et documents do Saint Siege relatis a la Seconde Guerre Mondiale, Cif dal 
Vaticatao 1967, s. 
438, 491. 
29 "gr~ivs'ki Visti" nr 69, 2. IV. 1942. 
3o M.F. Bugaj, Deportacii naselenija z Ukraini (30-50-

fi toki), [w: "Ukrains'kij Istorićnij 

Żurnal" 1990, nr 10, s. 35-36. Patrz także: I. Bilas, Represivno-karal'na sistema, op. 
cif., kn. 2, 
s. 203 i n. 

background image

31 S', Siemaszko, W sowieckim osaczeniu, op. cif., s. 253-

263. Mimo trudności 

dokładnego ich 
ustalenia Siemaszko podaje, że w 5 Kresowej Dywizji Piechoty, najbardziej 
zróżnicowanej pod 
względem narodowościowym, pod koniec 1943 r. było 264 żołnierzy narodowości 
ukraińskiej; 
tamże, s. 260. 
32 p. Mirćuk, Ukrains'ka Povstans'ka Armija 1942-1952, L'viv 1991, s. 122. 
104 Artur Kijas 
ców. Od 1943 r. w walkach z Polakatni, Niemcami, ukraińską partyzantką 
sowiecką, a także wkraczającymi na Ukrainę oddziałami Armii Czerwonej 
odradzał się i umacniał nacjonalizm ukraiński, który od 1944 r. miał wyraź- 
nie antysowieckie ostrze. I sekretarz KC KP(b) Ukrainy Nikita Chruszczow, 
który w marcu 1944 r. przebywał na zajętym przez Armię Czerwoną Wo- 
łyniu, wystosował do Stalina tajne sprawozdanie, w którym - między innymi 

uznał za konieczne wysiedlenie rodzin aktywnych członków Organizacji 

Ukraińskich Nacjonalistów, Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów-Rew- 
olucjonistów oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii do oddalonych rejonów 
Związku Sowieckiego, "w celu wprowadzenia porządku oraz obrony lud- 
ności przed terrorem nacjonalistycznym band w oswobodzonych rejonach 
zachodniej Ukrainy".33 Na początku kwietnia 1944 r. wydana została 
Instrukcja Państwowego Komitetu Obrony ZSRR dotycząca trybu zsyłania 
członków rodzin ounowców, UNRA, UPA.34 Pierwsze transporty do Kraju 
Krasnojarskiego wyruszyły już 7 maja 1944 r. W samym tylko 1944 r. w głąb 
Związku Sowieckiego, głównie do obwodu archangielskiego, Autonomicznej 
Republiki Komi, do Kazachstanu i na wschodnią Syberię przesiedlono 
13.320 osób.35 Do 1 marca 1945 r. wysied.lono i rozsiedlono dalszych 
16,5 tys. osób.3ó Masowe deportacje nacjonalistów ukraińskich na wschód 
zakończono ostatecznie w październiku 1947 r. "wielką wywózką", w wyniku 
której na Syberii i w Kazachstanie znalazły się 26.332. rodziny, czyli 77.791 
osób.3~ Było to w momencie, gdy natężenie walk z podziemiem nacjonalis- 
tycznym wyraźnie osłabło. 
Z punktu widzenia władz zarówno centralnych, jak i związkowych de- 
portowani w 1944-

1945 r. także i na zesłaniu byli ludźmi niebezpiecznymi, 

dlatego też pozostawali pod ścisłą "opieką" władz bezpieczeństwa. Chrusz- 
czowowskie przemiany tylko w niewielkim stopniu zmieniły ich bardzo trudne 
położenie. Władze sowieckie nadal traktowały nacjonalizm jako zjawisko 
groźne tak dla wielonarodowego państwa, jak i komunistycznego internac- 
jonalizmu. Dopiero na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych 
niektórym z nich pozwolono wrócić na Ukrainę. Nie oznaczało to jednak 
rehabilitacji czy też zatarcia kary. Byli łagiernicy i specjalni przesiedleńcy, 
oskarżeni o współpracę bądź sympatię z OUN, jeszcze na początku piere- 
strojki Gorbaczowa pozostawali pod nadzorem KGB.3s 
33 I. Bilas, Represivno-karal'na sistema, kn. 2, op. cif., s. 549-561 (o wysiedleniu: s. 
560, 
punkt 6). 
34 'I'~że, S. 547-548. 
3s '['enże, Protistojannja. Akcii represivnogo aparatu totalitarnogo reżimu proti nacio- 
nal'no-vizvol'nogo ruchu ukrains'kogo narodu, [w: "Literaturna Ukraina", nr 42, 22. X. 
1992. 

background image

3a "po~.użeny v eśelony...", op. cif., s. 156 (dok. nr 34). 
3'' I. Bilas, Represivno-karal'na sistema, op. cif., kn. 2, s. 545. 
3e S. Ciesielski, G. Hryeiuk, A. Srebrakowski, op. cif., s. 215. 
Deportacje ludności cywilnej w czasie II wojny światowej 105 
Wiele krzywdy od władz sowieckich do 1941 r. doznali krymscy Tatarzy.39 / 
Nie można się zatem dziwić, że po zajęciu Krymu przez Niemców część  
ludności tatarskiej zainteresowana była współpracą z okupantem, licząc na 
przywrócenie swobód religijnych oraz realizację narodowych aspiracji i po- 
trzeb. Trudno jednak mówić o kolaboracji Tatarów krymskich z III Rzeszą, 
gdyż z władzami okupacyjnymi współpracowały jedynie dość wąskie kręgi. 
Tymczasem po wyparciu wojsk niemieckich z Krymu, na wiosnę 1944 r. 
rozpoczęły się krwawe represje wymierzone przeciwko rzeczywistym i rze- 
komym wsp

ółpracownikom III Rzeszy. Na przełomie kwietnia i maja neto- / 

miast podjęte zostały kroki zmierzające do usunięcia Tatarów z Kryxnu.4992. 
 
 
 
Już 7 maja 1944 r. Bogdan Kobułow i Iwan Sierow informowali Berię, że / 
zaawansowanie przygotowań do deportacji Tatarów krymskich pozwa- 
lało uznać za możliwe zakończenie jej do 18-20 maja, a całej operacji do 25 
maja.41 Cztery dni później Państwowy Komitet Obrony podjął decyzję 
o przesiedleniu Tatarów krymskich do Uzbekistanu, a 21 maja uzupełnił 
ją, postanawiając przesiedlić ich również do Maryjskiej Autonomicznej 
Republiki Sowieckiej oraz do obwodów: gorkowskiego, iwanowskiego, kost- 
romskiego, mołotowskiego i swierdłowskiego. Zgodnie z ustaleniami wysied- 
lenie zaczęło się o świcie 18 maja 1944 r. Zakończono je natomiast 20 maja. 
W trakcie dwudniowej operacji deportowano 180.014 osób.4z Ponad 6 tys. 
Tatarów uprzednio zmobilizowanych wysłano do Guriewa, Rybińska i Kuj- 
byszewa, zaś 5 tys. oddano do dyspozycji Moskiewskiego Trustu Węglowego. 
Łącznie więc z Krymu w 1944 r. usunięto ponad 191 tys. osób narodowości 
tatarskiej.43 Po deportacji Tatarów na Krymie rozpoczął się kilkudziesięcio- 
letni okres niszczenia śladów tatarskiej kultury. Zburzono wiele domów 
i cmentarzy, spalono sporo książek w języku tatarskim W październiku 1944 r. 
Biuro Komitetu Obwodowego WKP(b) Kryrnu przyjęło postanowienie 
o zmianie nazw miejscowych na Krymie związanych z tatarskimi, greckimi 
i niemieckimi mieszkańcami i ich tradycją kulturową. Zapoczątkowało to 
proces rusyfikacji Krymu. W 1954 r. 

w trzechsetną rocznicę zjednoczenia 

Ukrainy z Rosją Nikita Chruszczow przekazał Krym Ukraińskiej Socjalistycz- 
nej Republice Sowieckiej.44 
39 p. Borowski, I. Tatarzyńska, Z dziejów Krymskiej ASRS (1921-1944, [w: "Obóz" 
1992, nr 
21, s. 117-121. 
40 "pogt.użeny v eśelony...", op. cif., s. 150-153 (dok. nr 18-25); S. Ciesielski, 
Deportacja 
Tatarów krymskich w 1944 r., [w: "Obóz" 1993, nr 25-26, s. 128 i n. 
4' Iosif Stalin-

Łavrentij Berii: "Ich nada deportirovat". Dokumenty, fakty, kommentarii, 

[ad. 
N.F. Buga~j, Moskva 1992, s. 133. 
4z N.F. Bugaj, K voprosu o deportacii narodov SSSR, op. cif., s. 138. 

background image

43 M.N. Gubogło powołując się na źródła tatarskie uważa, że deportowano ich o 
około 
50 tys. więcej, czyli 238,5 tys. osób: M.N. Gubogło, S.M. Ćervonnaja, 
Krymskotatarskoe 
nacional'noe dviżenie, Moskva 1992, t. I, s. 81. 
44 19 lutego 1954 r. w związku z trzechsetną rocznicą decyzji Rady Perejasławskiej 
o połączeniu 
106 Artur Kijas 
W dokumentach władz sowieckich także i w latach władzy Chruszczowa 
nie anulowano wszakże decyzji zabraniającej Tatarom powrotu na Krym. 
Dopiero 5 września 1967 r. wydany został dekret rehabilitujący Tatarów 
krymskich. Stwierdzał on, że rozciągnięcie na całą tę narodowość oskarżenia 
o współpracę z niemieckimi okupantami było niesłuszne.45 Pozwoono im 
również na aktywny udział w życiu politycznym, gospodarczym i kultural- 
nym. Nie było to jednak równoznaczne ze zgodą na powrót do ojczyzny. 
W okresie pierestrojki Plac Czerwony w Moskwie stał się widownią manifes- 
tacji patriotycznych Tatarów krym

skich. Delegację wysiedlonych przyjął 

w 1987 r. ówczesny przewodniczący Rady Najwyższej Związku Sowieckiego 
Andriej Gromyko.4ó Zezwolono im jednak tylko na indywidualne powroty 
na półwysep. Masowe przesiedlenia z miejsc deportacji w dalszym ciągu 
uznano za 

niemożliwe. Dopiero Deklaracja Rady Najwyższej z 14 listopada 

1989 r. wszelkie akty represji przeciw narodom podlegającym przymuso- 
wemu wysiedeniu uznała za nieprawne i przestępcze.4'' Umożiwiło to 
Tatarom powrót do ojczyzny. Mimo wieu problemów, zwłaszcza material- 
nych, do 1994 r. na Krym wróciło ich 250 tys.4s 
Zarzuty anaogiczne do tych, jakimi obarczono Tatarów krymskich, 
w połowie 1944 r. sformułowano także i wobec innych narodowości. Z Kauka- 
zu na Syberię, Ural i w azjatyckie stepy powędrowai Czeczeni, Ingusze, 
Bałkarzy i Karaczajowie.49 Z ziem nad północna-zachodnim brzegiem Morza 
Kaspijskiego wysiedlono Kałmuków, lud wielce zasłużony w obronie granic 
imperium Romanowów.somal czasie z wybrzeża czarno- 
morskiego pozbyto się kolonii Greków, Bułgarów, Turków i Ormian. Znad 
południowej granicy Związku Sowieckiego usunięto Kurdów i Chemszów. s l 
Deportacje te były równie brutalne jak i poprzednie. Surowy reżym za- 
stosowany wobec wysiedlonych złagodził dopiero w arach 1956-1957 Nikita 
Ukrainy z Rosją Rada Najwyższa ZSRR przekazała obwód krymski TJkraińskiej 
SRR: R.A. 
Miedwiediew, Chruszezow. Biografia polityczna, Warszawa 1990, s. 115. 
4s M.N. Guboglo, S.M. ~ervonnaja, op. cif., s. 51; Z. Raczyński, Wrócić do domu. 
Korespondencja z Krymu: Tatarzy chcą autonomii, [w: "Polityka" nr 36, 9. IX. 1989. 
46 Zostało to wymuszone demonstracjami Tatarów krymskich w Moskwie i w 
Taszkencie: 
J. Zieliński, Stosunki narodowe w procesie przebudowy radzieckiej (maszynopis 
rozprawy 
doktorskiej), Warszawa 1993, s. 37. 
4' M.N. 

Guboglo, S.M. Ć~ervonnaja, op. cif., t. 1I, s. 78 i n. 

48 Czy na Krymie powstanie państwo Tatarów krymskich?. Rozmowa zMustafą 
Dżemilewem, 
(w: "Obóz" nr 25-

26, op. cif., s. 118. O trudnych problemach związanych z powrotami 

Tatarów na 

background image

Krym, patrz takie: S. 

Czerwonnaja, Problem krymskotatarski i współczesna sytuacja 

etnopolitycz- 
na na Krymie, [w: "Rocznik Tatasów Polskich", t. II, Gdańsk 1994, s. 121-170. 
49 A. Nekrić, Nakazannye narody, New York 1978. Patrz także: N.F. Bugaj, Pravda 
o deportacii ćećenskogo i ingusskogo narodov, [w: "Voprosy Istorii" 1990, nr. 7. 
so , pogrużeny v eśelony...", op. cif., s. 145 (dok. nr 3). Patrz także: Iosif Stalin-
Lavrentiju Berii, 
op. cif., s. 84-85. 
5' "Pogrużeny v eśelony...", op. cif., s. 160 (przypis 15). 
Deportacje lud

ności cywilnej w czasie 11 wojny światowej 107 

Chruszczow. W tajnym referacie wygłoszonym na XX Zjeździe KP Związku 
Sowieckiego 25 lutego 1956 r. masowe deportacje Kałmuków, Bałkarów, 
Karaczajów, Czeczenów i Inguszów nazwał "brutalnym pogwałceniem lenin- 
o

wskich zasad polityki państwa sowieckiego".5z Nie wspomniał jednak 

wówczas o Tatarach krymskich. Czeczeni i Ingusze nie chcieli natomiast czekać 
na wspaniałomyślność władzy umożliwiającej im powrót do ojczyzny. Przy 
liniach kolejowych Azji Środkowej i Syberii gromadzili się mieszkańcy 
Kaukazu, którzy pragnęli wrócić do domu. Nie sprzedawano im biletów, nie 
wpuszczano do wagonów. Mimo szykan kilkadziesiąt tysięcy Czeczenów 
i Inguszów wróciło na swoje dawne tereny. Domy zastali zajęte. Drążyli więc 
ziemię i budowali ziemianki. W rezultacie aktywnej postawy samych zaintere- 
sowanych na przełomie 1956/ 1957 r. przyjęto dekrety o pełnej rehabilitacji 
ukaranych narodów i przywróceniu im autonomii.53 
Wśród oczyszczonych z zarzutów, obok Kałmuków, Karaczajów i Bał- 
karów, znaleźli się również Czeczeni i Ingusze. Wracali na obszary zajęte już 
przez osadników. W wielu domach czeczeńskich mieszkali Rosjanie, ziemie 
Inguszów uprawiali Ukraińcy. Na tym tle dochodziło dość często do kon- 
fliktów. W 1958 r. miasto Groznyj (

stolica Czeczenii) stało się areną 

trzydniowych zamieszek antyrosyjskich.54 Obecna tragedia narodu czeczeńs- 
kiego jest świadectwem wielu spraw, które w okresie sowieckim rozstrzygnięte 
zostały w sposób arbitralny, nie mający nic wspólnego z prawem narodów do 
samostanowienia. 5 5 
W konkluzji powyższych rozważań należy podkreślić, że deportacje 
przeprowadzane w czasie II wojny światowej przez Związek Sowiecki nie były 
czymś wyjątkowym. Stosowały je także i Niemcy hitlerowskie. Już w końcu 
1939 r. rozpoczęto wysiedlanie ludności polskiej z Warteandu do Generalnej 
Guberni.5ó Szczególny charakter miały prowadzone przez hitlerowców na 
szeroką skalę deportacje Żydów i Romów, narodów skazanych na biologicz- 
ne unicestwienie,, traktowanych z wyjątkową brutalnością. Deportacjom 
52 ~ kulcie jednostki i jego następstwach. Referat I sekretarza KC KPZR tow. N.S. 
Chruszczowa na XX Zjeździe Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego 25 lutego 
1956 roku, 
Warszawa, marzec 1956, s. 46. Patrz także: Raport Chruszczowa (dokumenty historii 
najnowszej), 
[w: "Polityka" nr 31, 30. VII. 1988. 
sa Dekret o restytucji Czeczeno-

Inguskiej ASRR zlikwidowanej decyzją 

Państwowego 
Komitetu Obrony 31 stycznia 1944 r. (Prezydium Rady Najwyższej dekret o likwidacji 
wydało 

background image

dopiero 7 marca 1944 r.) 

wydany został 28 kwietnia 1956 r. Praktycznie utworzono ją 

jednak 
dopiero w 1957 r. 
54 R. ~uszewslti, LTkarane narody. Stalin przesiedlał, Chruszczow rehabilitował, 
Gorbaczow 
zbiera gorzkie owoce, [w: "Prawo i Życie" nr 25, 24. VI. 1989. 
ss A. Furier, Dla

czego Czeczeni nie lubią Rosji?, [w: "Życie i Myśl" R. XLIII, Poznań 

1995, 
nr 1 (425), s. 75-79 
s6 Cz. Łuczek, Wysiedlenia ludności polskiej na tzw. ziemiach wcielonych do 
Rzeszy. 1939- 
1945, Poznań 1969; tenże, Polska i Polacy w drugiej wojnie światowej, Poznań 1993, 
s. 141-146. 
108 Artur Kijas 
niemieckim ad 1942 r. podlegała także ludność cywilna wschodniej Europy. 
Latem 1944 r. liczba robotników nie niemieckiego pochodzenia, zatrudnio- 
nych w przemyśle i rolnictwie III Rzeszy, osiągnęła swoje apogeum i wynosiła 
około 7,9 mln ludzi.s~ Większość wśród nich stanowili obywatele Związku 
Sowieckiego i Polacy. Byli to zarówno jeńcy, jak i ludzie pochwyceni 
w łapankach ulicznych i wywiezieni na roboty przymusowe do Niemiec. 
Rosjanie w hierarchii robotników zatrudnionych w III Rzeszy traktowani byli 
najniżej. Zdecydowana większość z nich przeżyła jednak wojnę i doczekała 
wyzwolenia. Deportacje sowieckie i warunki panujące w nowych miejscach 
osiedlenia w wielu wypadkach były okrutniejsze. Surowa przyroda, głód, 
a ta

kże i praca ponad siły wyczerpywały zesłańców. Nie było wyjątkiem, że Tadeus2 

w strony rodzinne po kilkunastu latach pobytu na wygnaniu wracało już tylko Poznań 
drugie pokolenie. Skutki deportacji, mimo upływu ponad półwiecza, tak 
w odniesieniu do represjonowanych narodów, jak i poszczególnych osób, nie 
zostały zabliźnione do dzisiaj. Obciążają one systemy totalitarne, zarówno 
stalinizm, jak i hitleryzm, których polityka przyniosła zagładę narodom, 
łamiąc w brutalny sposób podstawowe prawo człowieka do swobodnego 
życia na ojczystej ziemi. 
$'' B. Bonwetsch, Sowjetische ~Zwangsarbeiter, op. cif., s. 532. 

background image

 
Tadeusz Kotłowski 
Poznań 
WPŁYW II WOJNY ŚWIATOWEJ 
NA ROZWÓJ NAUKI I TECHniKI 
 
 
Panująca do końca XIX i na początku XX wieku w Europie i USA dąż- 
ność do naukowego poznania zjawisk i związana z nią naukowa euforia 

spowodowały ogromny, ale w miarę równoległy postęp we wszystkich 

dziedzinach wiedzy, w tym także w naukach ścisłych. Druga wojna światowa 
(1939-

1945) przyniosła natomiast gruntowną zmianę dążeń, powodując ukie- 

runkowanie badań pod kątem późniejszego wykorzystania ich wyników 
w praktyce. Dotyczyło to zwłaszcza prac wykonywanych na potrzeby wojska. 
W porównaniu do tego okresu pierwsza wojna światowa znaczyła w dziedzinie 
rozwoju nauki i techniki niew

iele więcej, niż tylko jako cezura oddzielająca 

epokę. Co najwyżej w dziedzinie lotnictwa, radiofonii czy przemysłu chemicz- 
nego (synteza amoniaku, gazy trujące) dała ona pewien impuls do dalszego 
ich rozwoju. Inaczej było w przypadku drugiej wojny światowej; nie stawiano 
sobie za główne zadanie jedynie powiększenia ilości produkowanego sprzętu, 
lecz kładziono nacisk na badania naukowe, które miały służyć za podstawę 
do nowych osiągnięć i wynalazków. Już w latach trzydziestych wojsko zaczęło 
dokładnie sondować możliwości potencjału naukowego starając się go ukie- 
runkować na swoje potrzeby poprzez finansowanie określonego rodzaju ba- 
dań naukowych i poprzez inne środki polityczne czy ideologiczne. Do chwili 
wybuchu wojny, szczególnie w Niemczech, oddziaływanie to przerodziło się 
w zmasowany nacisk, aby prace naukowe obejmowały tylko te zagadnienia, 
które interesowały armię. Jak wiemy przeważająca część potencjału naukowe- 
go i przemysłowego Niemiec podporządkowana została pracom dla wojska. 
Podobnie było w Japonii. W innych ówczesnych mocarstwach, w tym w USA 
110 
Tadeu,sz Kotlowski 
i w Wielkiej Brytanii proces ten się też rozpoczął, choć nie miał tak totalnego 
charakteru.l 
Ale i tam uczeni przekonali swoje rządy, że badania naukowe i ich wdra- 
żanie mogą przyspieszyć wygranie wojny i ograniczyć straty ponoszone 
przez armie. Sprawa produkcji bomby atomowej świadczy dobitnie o tym, 
jak wielkie wyniki można uzyskać i jak szybko może rozwinąć się postęp 
techniczny, jeżeli uczeni i inżynierowie mają do dyspozycji pełne możliwości 
finansowe i organizacyjne. Wyraża się to w wypowiedzi sir Johna Andersona: 
"W ciągu czterech lat nasi uczeni rozwiązali problem, którego rozstrzygnięcie 
w czasach pokojowych mogłoby zająć dwadzieścia pięć do pięćdziesięciu 
lat".z Tę samą myśl wyraził G.G. Smith d.yskutując, jeszcze przed ogłosze- 
niem dodatnich wyników osiągniętych przez W. Whittle'a., o perspektywach 
skutecznego napędu odrzutowego. "Pod naciskiem potrzeb wojennych znalaz- 
ly się odpowiednie fundusze na prowadzenie badań i doświadczeń, a interesy 
handlowe zostały pozbawione możliwości przeszkadzania rozwojowi tech- 
niki".3 
Prace badawcze i prace nad rozwijaniem nowych badań i wprowadzeniem 
nowych wynalazków zostały więc objęte opieką państwa i wiele z nich 

background image

prowadzono w przeds

iębiorstwach i instytucjach państwowych. Przez wpro- 

wadzenie możliwie najlepszych maszyn i metod produkcji uzyskano ogromny 
wzrost poziomu technicznego w wielu gałęziach przemysłu. Równocześnie 
dokonano szeregu nowych, doniosłych odkryć. Najdonioślejszym wydarze- 
niem było wspomniane wyzwolenie energii jądrowej. 
Historia wyzwolenia energii jądrowej rozpoczyna się od roku 1896, tj. od 
czasu, kiedy Antoine Henri Becquerel odkrył promieniotwórczość. Brak 
miejsca nie pozwala na omówienie badań prowadzonych przez różnych 
badaczy we wszystkich częściach świata. Najbardziej godne uwagi są prace 
Ernesta Rutherforda i jego współpracowników, dzięki którym Otto Hahn 
i Fritz Strassman odkryli w roku 1938 szczególne właściwości jądra atomu 
uranu, pozwalając na wyzwolenie energii jądrowej. Halin i Strassman nie 
zdawali sobie w pełni sprawy z otrzymanych wyników i dopiero Otto Frisch 
i Lize Meitner w roku 1939 podali właściwe ich znaczenie. Odkrycie rozszcze- 
pienia jądra atomowego i dalsze prace nad tym zjawiskiem doprowadziły do 
powstania idei łańcuchowej reakcji rozszczepiania. Prace w tym kierunku 
podjęli Niemcy już przed wojną, jednak prześladowania uczonych pochod.ze- 
nia żydowskiego doprowadziły do emigracji wielu wybitnych fizyków do Anglii 
i USA. Badania niemieckie 

w następnych latach zostały zahamowane przez 

bombardowania, a zwłaszcza na skutek wysadzenia przez grupę dywersyjną 
' M. Howard Wojna w dziejach Europy, Wrockaw-Warszawa-Kraków 1990, s. 171-
177. 
z L. Fermi, Atomy w naszym domu, Warszawa 1961, s. 163-184. 
3 G.G. Smith, Gas Turbines and Jet Propulsion for Aircraft, Londyn 1944, s. 40. 

Wplyw 11 wojny światowej na rozwój nauki i techniki 111 
SOE Zakładu Ciężkiej Wody w Vemork w Norwegii w nocy z 27 na 28 II 
1943 r.4 Natomiast przez władze amerykańskie inicjatywa badań nuklear- 
nych została podjęta dopiero w 1941 r., w 1942 zapoczątkowano tzw. Projekt 
Manhattan, którego celem było stworzenie bomby jądrowej w ramach tego 
projektu, 2 XII 1942 r. uruchomiono w Stagg Field pod Chicago, zbudowany 
pod kierownictwem 

włoskiego emigranta E. Fermiego, pierwszy reaktor 

jądrowy do produkcji materiałów rozszczepialnych. Było to specjalne urzą- 
dzenie, w którym można było przeprowadzić łańcuchową reakcję rozszcze- 
pienia jąder atomowych w sposób kontrolowany. Prace prowadzono z udzia- 
łem wielu wybitnych uczonych (m.in. N. Bohr, R. Oppenhei.mer, H. Bethe, 
C. Seaborg). Okazało się, że działanie bomby atomowej jest dość proste. 
Ładunek rozszczepialny jest w niej podzielony na kilka części. W wyniku 
eksplozji zwykłego ładunku wybuchowego owe części ładunku rozszczepial- 
nego łączą się w jeden blok o tzw. masie nadkrytycznej tzn. takiej, że w blo- 
ku samoczynnie następuje niekontrolowana reakcja jądrowa wyzwalająca 
ogromną energię. Prace nad skonstruow,niem bomby atomowej zostały 
ukończone powodzeniem w 1945 r.5 Wówczas to 16 VII dokonano pierwszej 
próby eksplozji broni jądrowej na pustyni Alamagordo w stanie Nowy 
Meksyk, a 6 i 9 VIII lotnictwo amerykańskie zrzuciło bomby atomowe na 
miasta japońskie Hiroszimę i Nagasaki, co przyspieszyło bezwarunkową 
kapitulację Japonii. USA niedługo jednak cieszyły się monopolem na broń 
atomową. Własne badania atomistyczne podjął ZSRR. W 1940 r. powołano 
zespół badawczy z J.W. Kurczatowem na czele, który stworzył specjalistycz- 
ne ośrodki naukowe. Wielką rolę w badaniach atomistycznych odegrali 

background image

zwłaszcza Piotr L. Kapica i S.P. Kordow. ZSRR już w 1949 r. dokonał próbnej 
eksplozji broni jądrowej, a następnie W. Brytania (1952), Francja (1960) 
i Chiny (1964). W 1952 r. zespół uczonych amerykańskich pod kierownictwem 
E. Tellera zbudował z kolei jeszcze potężniejszą broń jądrową działającą na 
zasadzie rekcji termojądrowej syntezy helu i wodoru, jednak i tę broń 
wyprodukował już w 1953 r. ZSRR, a następnie W. Brytania (1957) i Chiny. 
Ostatnie dziesięciolecia wykazały niezawodnie, że inny jeszcze wynalazek 
z okresu drugiej wojny miał również istotne znaczenie jak wyzwolenie energii 
jądrowej. Wynalazkiem tym była elektronowa maszyna matematyczna, poto- 
cznie zwana elektronową maszyną liczącą bądź "mózgiem elektronowym", 
a dziś po prostu komputerem. Nawiązano tutaj do idei wysuniętych jeszcze 
w XIX w. przez Ch. Babbage'a. Taką maszyną było op. urządzenie elektro- 
mechaniczne MARK-I, zbudowane w USA w latach 1937-1944. Jednak 
ograniczenie szybkości działania elektromechanicznych maszyn cyfrowych, 
tonim "Virushaus". Badania nad bombą atomową w III Rzeszy, Warszawa 
1975. 
s M. v. Laue, Historia fizyki, Warszawa 1957, s. 378 i nasi. St. Szczeniowski, Fizyka 
atomowa, 
Warszawa 1960; A. Einnstein, L. Infeld, Ewolucja fizyki, Warszawa 1962. 
112 Tadeusz Kotlowski 
spowodowane bezwładnością przekaźników, skłoniło konstruktorów do wy- 
korzystania lamp elektronicznych jako elementów przyłączających. 
Pierwsza maszyna lampowa, a więc już elektroniczna maszyna cyfrowa, 
znana pod 

akronimem ENIAC opracowana została i wykonana w latach 

1942-

1944 w USA przez grupę inżynierów kierowaną przez J.P. Eckerta 

i J. Mauchly'ego, przy doradztwie matematyków J. von Neumanna i H.H. 
Goldstine'a. Używana była początkowo do obliczeń balistycznych, a po od- 
powiedniej adaptacji służyła do różnych obliczeń matematycznych (m.in. do 
obliczania skorygowanego rozwinięcia liczby P) miała masę 30 t. Moc tra- 
cona na ciepło wydzielające się podczas pracy maszyny wynosiła 150 kW. 
Uruchomiona w 1944 (aczkolwie

k ze względu na tajemnicę wojskową infor- 

macje o niej podano dopiero po wojnie), pracowała jeszcze w 1957 r. 
Doświadczenia przy projektowaniu i budowie ENIACa, uzupełnione 
dalszymi pracami, posłużyły jego twórcom (Neomannowi, Eckertowi, Mauch- 
ly'emu, Gol

dstine'owi, i H. Alkenowi) do szeregu opracowań teoretycznych 

odkrywających podstawowe koncepcje struktury komputera (publikowano 
je w USA w latach 1945-

1953). Prace te trafiły na grunt już przygotowany: 

jeszcze w latach wojny w różnych krajach europejskich (w ZSRR, w Nie- 
mczech, W. Brytanii) zajmowano się zagadnieniami zastosowania maszyn 
matematycznych do pracochłonnych obliczeń. W rezultacie bezpośrednio po 
wojnie nie tylko w USA, ale i w kilku innych krajach (W. Brytanii, Francji, 
ZSRR, Szwecji, Austra

lii) przystąpiono do budowy pierwszych komputerów. 

Były one egzemplarzami jednostkowymi - każdy z nich wnosił pewne nowe 
koncepcje. Seryjne wytwarzanie komputerów przeznaczonych na sprzedaż 
podjęto w późnych latach czterdziestych XX w., jednakże prawdziwy rozwój 
ich produkcji rozpoczął się dopiero w połowie lat pięćdziesiątych. 
Produkowane wówczas urządzenia określamy dzisiaj jako maszyny 
pierwszej generacji, której przykładowymi typami były: UNIVAC I, IBM 701, 
oraz IBM 704. Budowano je na lampach elektrono

wych, z czym wiązały się: 

stosunkowo powolna praca, duży pobór mocy, konieczność intensywnego 

background image

chłodzenia, duże rozmiary. Użycie setek lub tysięcy lamp w jednym kom- 
puterze prowadziło do częstych uszkodzeń, co wpływało niekorzystnie na 
dyspozycyjność maszyny i podwyższało koszty eksploatacyjne. Szczyt popu- 
larności komputerów pierwszej generacji przypada na późne lata pięćdzie- 
siąte i początek sześćdziesiątych. Zastąpienie lamp elektronowych tranzys- 
torami, a następnie tych układów scalonymi spowodowało pojawienie się 
komputerów drugiej i trzeciej generacji.ó 
Obok tych dwu przełomowych odkryć w latach wojny dokonano istot- 
nych postępów w innych dziedzinach techniki, zwłaszcza wojskowej. W lot- 
6 Encyklopedia odkryć i wynalazków, Warszawa 1979, s. 199-201; S. Lilley, Ludzie, 
maszyny 
i historia, Warszawa 1969, s. 253-254. 
Wplyw 11 wojny światowej na rozwój nauki i techniki 113 
nictwie do najistotniejszych osiągnięć należały: samolot o napędzie od- 
rzutowym, rakiety i pociski rakietowe oraz praktyczny śmigłowiec czyli 
helikopter. 
Zasadniczy rozwój dwu pierwszych rodzajów broni nastąpił dopiero dzięki 
zastosowaniu silników rakietowych na paliwo płynne. Dzięki tym silnikom 
powstały rakiety balistyczne dalekiego zasięgu i rakiety kosmiczne. Pierwszą 
rakietą balistyczną dalekiego zasięgu była niemiecka rakieta Peenemunde 
A-

4 (nazwana później V-2), zbudowana pod kierunkiem W. von Brauna. 

Pierwszy jej start odbył się 3 X 1942 r., a we wrześniu 1944 r. została po 
raz pierwszy użyta do bombardowania Londynu. Miała zasięg 320 km 
i prędkość maksymalną 5600 km/h. Stała się wzorem dla późniejszych rakiet 
balistycznych i kosmicznych. 
Pierwszym samolotem odrzutowym był niemiecki Heinkel He-176, ob- 
latany w czerwcu 1939 r. Silnik rakietowy zastosowano do kilku typów sa- 
molo

tów podczas II wojny światowej; lecz był on jednak dość niebezpieczny 

w użyciu. Użyto go również do amerykańskich samolotów doświadczalnych, 
na których ustanowiono wiele rekordów prędkości - m.in. 1100 km/h na 
Bell X-1 w 1947 r. (Ch. Yeager jako pierwszy p

rzekroczył prędkość dźwięku). 

Rozwój prochów bezdymnych i balistyki pozwolił na zbudowanie w latach 
1936-1940 nowoczesnych lotniczych pocisków rakietowych w ZSRR, Anglii 
i Niemczech. Podczas II wojny światowej weszły w użycie rakietowe pociski 
artyleryjne: "Katiusza" (radzieckie) i "Nebelwerfer" (niemieckie) oraz prze- 
ciwczołgowe: "Panzerfaust" i "Panzerschreck" (niemieckie), "Bazooka" 
(amerykańkie). Natomiast Amerykanin rosyjskiego pochodzenia I. Sikorsky 
w 1941 r. rozwiązał problem praktycznego śmigłowca. Sterowanie okresowe 
skokiem łopat wirnika pozwalało na przechylenie śmigłowca w dowolną 
stronę, zaś lekkie pochylenie śmigłowca, op. do przodu, powodowało nie tylko 
unoszenie, lecz i lot poziomy śmigłowca. Zastosowanie tych ulepszeń dało 
w wyniku śmigłowiec nadający się do użytku. VS-300 był śmigłowcem 
jednowirnikowym ze śmigłem ogonowym. Układ ten przyjął się dla większości 
tego typu maszyn. Ulepszona odmiana tego helikoptera weszła do produkcji 
w latach 1943-

1944 pod nazwą Sikorsky R-4 rozpoczęła służbę w armiach 

USA i Anglii. 
W działaniach morskich podczas II wojny światowej dominowało lotnict- 
wo i okręty podwodne. Spowodowało to m.in. ogromny wzrost znaczenia 
lotniskowców i uniwersalnych niszczycieli, zdolnych do zwalczania okrętów 
podwodnych i samolo

tów, oraz zmierzch pancerników a w końcowym okresie 

background image

wojny także krążowników. 
Zwalczanie okrętów podwodnych wymagało zaangażowania wielkiej licz- 
by eskortowców; dlatego też rozwinięto ich produkcję. Dzieliły się one na 
większe - fregaty, i mniejsze - korwety. Korwety wzorowano na statkach 
114 
Tadeu,sz Kotlowski 
wielorybniczych, oznaczających się doskonałymi właściwościami morskimi 
(op. angielski typ "Flower" II, budowany w 1940-

1942). Fregaty miały 

silniejsze uzbrojenie przeciwlotnicze i były szybsze (op. angielski typ "River" 
budowany w latach 1941-

1944). W latach II wojny światowej rozwinęły się 

okręty desantowe, kutry torpedowe, ścigacze i inne mniejsze jednostki 
wyspecj alizowane. 
Bardzo doniosłym osiągnięciem technicznym ściśle związanym z lotnict- 
wem 

i marynarką był radar (tzw. radiolokacja) - urządzenie do wykrywania 

i ustalania położenia niewidocznych samolotów i innych obiektów za po- 
mocą fal radiowych. Badania nad radiolokacją rozpoczęto jeszcze przed 
drugą wojną światową (około roku 1935). Badania te rozwijały się znacznie 
szybciej i przyniosły znacznie lepsze wyniki niż jakiekolwiek inne badania 
prowadzone w okresie przed wybuchem drugiej wojny światowej. Już w 1935 r. 
w W. Brytanii R. Watson-

Watt zbudował aparat, za pomocą którego odkrył 

z odleg

lości 50 km nadlatujący samolot. Tą ideą zainteresowała się Marynar- 

ka Wojenna USA i, wg źródeł amerykańskich, w 1938 r. pierwszy radar został 
zainstalowany na amerykańskim okręcie "Naw York". 
W przededniu II wojny światowej W. Brytania miała już sprawną sieć 
stacji radarowych na falach o długości 12 m. służących do zdalnego ostrzega- 
nia, i sieć stacji pracujących na falach o długości 1,5 m. służących do wy- 
krywania nisko lecących samolotów. Ta zbudowana w całkowitej tajemnicy 
osłona radarowa zdecydowała w dużej mierze o porażce Niemców w powietrz- 
nej bitwie o Anglię w sierpniu i wrześniu 1940 r. 
Równocześnie z doskonaleniem radaru naziemnego konstruktorzy bry- 
tyjscy bardzo szybko rozwinęli radar pokładowy, umieszczany w samolotach. 
Oddał on aliantom wielkie usługi w określaniu celów bombardowań i wy- 
krywania z powietrza niemieckich łodzi podwodnych. Tajemnicę radaru udało 
się Niemcom rozszyfrować dopiero po strąceniu w lutym 1943 r. nad Rot- 
terdamem bombowca wyposażonego w radar.'' 
W okresie wojny roz

wój badań naukowych i zastosowań technicznych 

nie był jednak równomierny i powszechny. Niezwykle szybki w naukach 
ścisłych, znacznie słabszy w przyrodniczych czy humanistycznych. Decydowa- 
ły praktyczne rezultaty, mające wpływ na prowadzenie wojny. Klasycznym 
przykładem mogą tu być nauki medyczne, których kierunki rozwoju warun- 
kowały aktualne potrzeby wojskowe. Inspirowano i finansowano głównie 
d.la potrzeb armii m.in. badania nad pierwszymi antybiotykami, sulfonamida- 
mi czy rozwój chirurgii. I tak w 193

5 r. S. Domagk ogłosił pierwsze wyniki 

swych prac nad sulfonamidami, które wprowadzone w użycie w okresie wojny 
okazały się potężnymi lekami przeciwbakteryjnymi (sulfaguanidynę - 1940, 
' P. Calvocresi, G. Wint, Total War, Londyn 1972, s. 421-464; A.J.P. Taylor, The 
Second 
World War, Londyn 1975, s. 246 i nasi. 
Wplyw II wojny światowej na rozwój nauki i technikż 1 15 
sulfatiazol w zakażeniach dwoinkowych - w 1941, sulfadiazynę - 1942). 

background image

W 1942 r. zastosowano na frontach wojennych wśród żołnierzy alianckich 
pe

nicylinę (dzięki odkryciom A. Flaminga, N. Heatleya i H.W. Floreya), 

pierwszy lek z grupy antybiotyków. W 1944 r. rozpoczęto stosowanie 
streptomecyny, po wojnie bardzo skutecznego leku w zwalczaniu gruźlicy. 
Chirurgię pchnęły na nowe tory mało toksyczne środki znieczulające, opano- 
wanie niebezpieczeństwa zakażeń, przetaczanie krwi (zwłaszcza gdy w 1940 r. 
K. Landsteiner i A. S. Wiener w USA odkryli cechę grupową krwi - czynnik 
Rh) i lepsze poznanie fizjologii człowieka.s Nowo powstałe punkty ciężkości 
w na

uce i technice w rzeczy samej przetrwały wojnę. Tylko nieliczni nau- 

kowcy powrócili po 1945 roku do prowadzenia prac o mniejszym znaczeniu 
praktycznym. Wprawdzie na nowo zmienił się punkt widzenia, lecz w dal- 
szym ciągu miała miejsce naukowa euforia pierwszych dziesięcioleci XX 
wieku, wraz z umacniającą się stopniowo niezachwianą wiarą w przyszłość. 
Nauka i technika w dalszym ciągu w pewnej części podporządkowana była 
celom militarnym. Z wprowadzonych w pośpiechu pod koniec lat trzydzies- 
tych i na początku czterdziestych technologii wojskowych, w niedługim czasie 
powstała baza do utworzenia czysto wojskowego zaplecza budowniczego 
i wielkoprzemysłowej produkcji zbrojeniowej, która do dziś pochłania na swój 
rozwój znaczne części budżetów. 
Rozpoczęte przed wojną przedsięwzięcia związane z fizyką i techniką 

zwłaszcza w dziedzinie fizyki atomowej i planowanych badań przestrzeni 

kosmicznej - 

szybko stały się przedmiotem międzynarodowej rywalizacji. 

Dalszy rozwój techniki jądrowej doprowadził niestety do powstania poten- 
cjalu nuklearnego pozwalającego na wielokrotne zniszczenie kuli ziemskiej. 
Zagrożenie to jest doskonale znane współczesnym potęgom atomowym. 
Dążenie do opanowania okołoziemskiej przestrzeni kosmicznej nie wynika- 
ło tylko z celów pokojowych. Dzięki elektronicznej technice sterowania 
i regulacji udało się dokonać fascynujących osiągnięć nie tylko związanych 
z automatyzacją urządzeń produkcyjnych, lecz z różnego rodzaju zdalnym 
sterowaniem lub samosterowaniem torped., rakiet interkontynentalnych z 

gło- 

wicami atomowymi, super szybkich samolotów bojowych i czołgów, czy dziel, 
które mimo szybkiej jazdy po nierównym terenie zostają dokładnie skiero- 
wane do celu. Podobny proces następował po 1957 r. w dziedzinie techniki 
półprzewodnikowej, mikroelektroniki, techniki laserowej, nowoczesnego ma- 
terialoznawstwa przy poszukiwaniu nowych, wysokowytrzymałych tworzyw 
sztucznych, coraz doskonalszych stopów, nowych rodzajów szkieł itd. W ra- 
mach projektów związanych z techniką wojskową powstają najsubtelniejsze 
nowoczesne techniki pomiarowe lub niezwykle szybkie maszyny liczące. 
e Encyklopedia odkryć i wynalazków, op. sit., s. 15, 351. 
116 Tadeusz Kotlowski 
Dzieckiem tej uźytecznej działalności badawczo-rozwojowej stała się w końcu f 
związa 
mikroelektronika, która wraz z wysokowydajnymi magnetycznymi "magazy- ' stosow 
nami" informacji przyczyniła się do powstania programowalnych zestawów  stałych 
komputerowych. badań 
Dorobkiem działalności badawczej - w dużej części związanej z wojskiem eksper 
oraz planowanymi p

odróżami kosmicznymi - było opracowanie nowoczes- 

nych, wysokorozwiniętych technologii, co miało miejsce w krajach uprzemys- 
łowionych, zwłaszcza w okresie od drugiego do czwartego dziesięciolecia po 
wojnie, a stanowiło również widomy znak powojennej odbudowy i miało 

background image

głęboki wpływ na zmianę stylu życia. Przemiana ta w żadnym razie nie miała 
tylko negatywnych aspektów. Z postępem w okresie wojny związane jest 
powstanie nowoczesnych dróg, rozwój przemysłu motoryzacyjnego i lot- 
niczego oraz dalsze ożywienie wielu, wcześniej nieraz dopiero powstających 
dziedzin. Bazując na wojskowej technologii atomowej z pierwszego okresu 
opracowano szereg możliwości pokojowego wykorzystania energii jądrowej, 
op. elektrownie jądrowe. 
Postępy elektroniki, a przede wszystkim techniki półprzewodnikowej z lat 
czterdziestych i pięćdziesiątych, spowodowały rozpoczęcie szybkiego rozwoju 
masowych mediów i środków masowego komunikowania się (telewizja, sieci 
komputerowe, banki danych, telekomunikacja, rozbudowana sieć telefo- 
niczna, zestawy komputerowe, drukarki laserowe itp.), nowoczesnych techno- 
logii związanych z bezpieczeństwem ruchu (bezpieczeństwo lotów, systemy 
kierujące ruchem miejskim, elektronika w samochodach osobowych, nawiga- 
cja przy niedostatecznej widoczności itp.), układów sterowania w elektrycznym 
sprzęcie gospodarstwa domowego (pralki automatyczne, kuchenki mikro- 
falowe, urządzenia kuchenne, elektronarzędzia itp.), całego elektronicznego 
przetwarzania danych (od elektronicznej organizacji biura i sterowania 
produkcją przemysłową, aż do komputerów osobistych i kalkulatorów d.la ' 
każdego), klinicznych centrów leczniczo-diagnostycznych i wielu, wielu innych 
(automaty bankowe, kasy sklepowe, syntezatory, sterowane rampy oświat- ; 
leniowe itp.). 
Prawdziwa fala inowacji w 

prawie wszystkich dziedzinach życia codzien- 

nego została wyzwolona również przez intensywnie rozwijaną od czasów wojny 
dziedzinie inżynierii materiałowej. Miała ona różne źródła. Częściowo związa- 
na była z pracami badawczymi na rzecz wojska (tworzywa spienione, odporne 
na wysoką temperaturę tworzywa sztuczne, specjalne stopy itd.), częściowo 
jako następstwo dokonanych na początku wielu odkryć w dziedzinie chemii 
makromolekularnej, które w końcu dzięki opracowanym technologiom poli- 
meryzacji, polliadycji 

i polikondensacji na skalę wielkoprzemysłową, do- 

prowadziły do gwałtownego rozwoju petrochemii i powiększenia palety jej 
produktów. Częściowo także intensywny rozwój inżynierii materiałowej 
Wplyw II wojny światowej na rozwój nauki i techniki 1 17 
związany był z osiągnięciami fizyki atomowej, której specyczne metody 
stosowane jeszcze przed wojną, otworzyły nowe drogi w dziedzinie badań ciał 
stałych. Na koniec, także podróże w przestrzeń kosmiczną stały się motorem 
badań i poszukiwań zarówno nowych materiałów jak i przeprowadzenia 
eksperymentów i doświadczeń naukowych. " 

background image

 
Wojciech Krzyżaniak 
Poznań 
NIEMCY W EUROPIE POWOJENNEJ 
W TEORII I PRAKTYCE POLITYCZNEJ 
KONRADA ADENAUERA 
"... Zachodnioniemiecka Republika odgrywałaby ze względu na swoją 
wielkość i gospodarcze znaczenie ważną rolę i mogłaby odpowiednio do tego 
wpływać na pokojową postawę Niemiec".1 Słowa te wypowiedział Konrad 
Adenauer, jako nadburmistrz Kolonii 1 lutego 1919 roku. Dotyczyły one 
wtedy przyszłości Nadrenii, równie dobrze możnaby je jednak odnieść do 
okresu po 1945 roku. Z perspektywy lat nabrały one wymiaru symbolicz- 
nego. Obrazowały bowiem koło, jakie zatoczyła historia Niemiec od końca 
pierwszej do końca drugiej wojny światowej. Choć warunki wewnętrzne 
i zewnętrzne były zupełnie inne, to problem był ten sam. W obu przypadkach 
chodziło o przyszłość Niemiec i ich miejsce w Europie. 
Kariera polityczna Konrada Adenauera jest swoistym fenomenem. Dłu- 
gie życie pozwoliło mu uczestniczyć w najważniejszych wydarzeniach naj- 
nowszej historii Niemiec

. Los sprawił, że w wieku, w którym człowiek myśli 

już raczej o odpoczynku, przyszło mu tą historię współtworzyć. 
Klęska III Rzeszy i okupacja Niemiec w latach 1945 - 1949 uświadomiły 
Adenauerowi, jak wiele - 

jeśli nie wszystko - zależy od polityki zwycięs- 

kich mocarstw. Polityka ta traktowała początkowo Niemcy przedmiotowo; 
podmiotowość uzyskiwały one stopniowo, w ścisłej zależności od sytuacji 
międzynarodowej. Być może właśnie dlatego tak wielką rolę przypisywał 
' Karl Dietrich Erdman, Adenauer in der Rheinlandbewegung nach dam ersten 
Weltkrieg, 
Stuttgart 1966, s. 35. Cyt. za: Gósta von Uexkull, Adenauer, Lublin 1995, s. 32. 
324 
Wojciech Krzyżaniak "  
Adenauer polityce zagranicznej, pełniąc w latach 1951-1955 funkcję kan- 
clerza i ministra spraw zagranicz

nych Republiki Federalnej Niemiec. Także 

później, do końca urzędowania w 1963 ólu, najważriljsź dC,]ed tej d'e- 
dzinie należały do niego. 
Po pierwszej wojnie światowej krótki flirt Adenauera z nadreńskimi se- 
paratystami wynikał nie tylko z jego okcydentalizmu, podziwu dla Francji 
i katolicyzmu, ale chyba przede wszystkim z jego antypruskości. Po drugiej 
wojnie światowej główne determinanty jego koncepcji i praktyki politycznej 
wynikały z faktu, iż Europa i świat podzieliły się na dwa bloki. Prus już nie 
by

ło, ale za to pojawił się skutecznie próbujący maksymalizować swe wpły- 

wy system radziecki. Antypruskość zastąpiona została antykomunizmem. 
"Zimna wojna", której w Europie najbardziej spektakularnym przejawem był 
podział Niemiec - obiektywnie dramat Niemców, stała się stymulatorem 
integracji zachodnich stref okupacyjnych, powstania RFN i jej dalszej in- 
tegracji z Zachodem. Dla Adenauera rezygnacja z Niemiec wschodnich - nig- 
dy zresztą nie traktowana jako ostateczna - była łatwiejsza, niż dla wielu in- 
ny

ch polityków niemieckich. Poza wszelkimi innymi względami przede wszyst- 

kim dlatego, że górował nad nimi politycznym pragmatyzmem. Dał temu 
wyraz już w październiku 1945 roku stwierdzając, że "najlepiej byłoby - gdy- 
by Rosjanie nie chcieli współdziałać - stworzyć państwo związkowe, składa- 

background image

jące się z trzech stref okupacyjnych".z Realizując ten cel wykazał się kon- 
sekwencją i wielkim kunsztem politycznyxn, wykorzystując maksymalnie 
rozwój "zimnowojennych" stosunków między Wschodem a Zachodem. 
Obejmując w 1949 roku urząd kanclerza federalnego był Adenauer 
politykiem, mającym ukształtowane cele polityczne, zarówno doraźne, jak 
i perspektywiczne. Celem doraźnym po 1949 roku było uzyskanie przez 
Republikę Federalną pełnej suwerenności poprzez integrację z Zachodem, 
celem perspektywicznym - ponowne zjednoczenie. Realizacja pierwszego celu 
wymagała od Niemców sporej dozy uległości, drugiego natomiast jeszcze 
większej cierpliwości. 
Adenauer opowiadając się za opcją prozachodnią doskonale zdawał so- 
bie sprawę, że oznacza to w praktyce podział Niemiec. Jednakże wychodząc 
z założenia, że "lepszy wróbel w garści..." uważał, że budowa demokratycz- 
nego państwa tylko w części Niemiec, jest lepszym rozwiązaniem, niż dążenie 
za wszelką cenę do zachowania jedności, która i tak w warunkach politycz- 
nych drugiej połowy lat 40-tych była nierealna. Należało brać to, co mocar- 
stwa zachodnie dawały, na wszystko inne przyjdzie czas później. Utworzenie 
Republiki Federalnej i umacnianie jej pozycji miało w przyszłości stworzyć 
płaszczyznę, aby w sprzyjających warunkach wchłonąć Niemcy Wschodnie. 
z Cyt. za: j.w., s. 62. 
Niemcy w Europie powojennej 
Umocnienie pozycji RFN możliwe było według Adenauera jedynie po- 
przez ścisłą integrację z tworzącymi się w Europie Zachodniej instytucjami 
ponadpaństwowymi. Był w tych działaniach niezwykle konsekwentny, nie- 
jednokrotnie godząc się na daleko idące ustępstwa wobec Zachodu, co 
wystawiało go na gwałtowne ataki opozycji SPD-owskiej i zarzuty, że jest 
"kanclerzem aliantów". Działania polityczne oceniać jednak należy przede 
wszystkim przez pryzmat ich skuteczności, a w tym przypadku osiągnięcia 
kanclerza były bezsporne. Pierwszym zwiastunem tego, że wybór, jakiego 
dokonał zachodnioniemiecki parlament 15 września 1949 roku był słuszny, 
było wynegocjowanie przez kanclerza rewizji Statutu Okupacyjnego w dwa 
miesiące po jego wejściu w życie.3 Statut dawał trzem mocarstwom zachod- 
nim ogromne uprawnienia z zawieszeniem działalności administracji niemiec- 
kiej i przejęciem pełni władzy włącznie i był podstawowym aktem prawnym, 
ograniczającym suwerenność RFN. Praktyczne znaczenie podpisanego 22 
listopada 1949 roku tzw. "protokołu petersberskiego" było stosunkowo mało 
istotne, jednakże o wiele ważniejsze były skutki psychologiczno-propagan- 
dowe. Okazało się bowiem, że nie ma ustaleń ostatecznych i dzięki umieję- 
tnej dyplomacji można uzyskać wymierne zyski. Rokowało to dobrze na 
przyszłość i potwierdzało słuszność drogi obranej przez Adenauera. Trzeba 
było jednak jeszcze sześciu lat intensywnych działań dyplomatycznych, aby 
zrealizować cel doraźny, tj. doprowadzić RFN do suwerenności. Był to 
równocześnie okres, w którym sfinalizowały się prace nad remilitaryzacją 
Niemiec. Obie kwestie były ze sobą ściśle powiązane, obie też w znacznym 
stopniu zależały od ułożenia stosunków niemiecko-francuskich, o czym jesz- 
cze będzie mowa. 
Problem remilitaryzacji Niemiec pojawił się na europejskim forum poli- 
tycznym w 1950 roku, kiedy to 26 października w przemówieniu przed 
Zgromadzeniem Narodowym francuski premier Rene 

Pleven przedstawił 

projekt Europejskiej Wspólnoty Obronnej. Projekt ten, najogólniej mówiąc, 

background image

zakładał utworzenie "armii europejskiej", składającej się z kontyngentów 
narodowych, w tym także niemieckiego, Niemcy nie mieli jednak posiadać 
uprawnień dowódczo-decyzyjnych. Nieprzypadkowo pojawił się on w 1950 
roku i nieprzypadkowo jego autorem był Francuz. Od czerwca 1950 trwała 
wojna w Korei, która zdawała się potwierdzać racje tych interpretatorów te- 
orii bipolarnej, którzy zakładali nieuchronność przekształcenia się "zimnej 
wojny" w "wojnę gorącą". W tej sytuacji było oczywiste, że systemy obronne 
Zachodu muszą być wzmocnione. W Europie można było tego dokonać 
poprzez uzbrojenie leżącej na styku dwóch systemów Republiki Federalnej. 
Ten sposób rozumowania reprezentowali przede wszystkim Amerykanie, 
3 Nt. Statutu Okupacyjnego, por. szerzej: Jerzy Krasuski, Podział Niemiec. NRD i 
NRF 
w latach 1949-

1955, Poznań 1969, s. 20-27. 

325 
326 Wojciech Krzyżaniak 
a skoro chciał tego "lider i obrońca" świata zachodniego, to Francuzi nie mo- 
gli mieć złudzeń, że tak się nie stanie. Dlatego też Europejska Wspólnota 
Obronna nie była w gruncie rzeczy niczym innym, jak tylko francuską pró- 
bą skanalizowania i poddania francuskiej kontroli nieuchronnego procesu 
remilitaryzacji Nie

miec. Dla Francji, z racji zaszłości historycznych, były 

to decyzje trudne, alejeszcze trudniejsze były dla RFN, której rola w Europejs- 
kiej Wspólnocie Obronnej miała się sprowadzać do dostarczania "mięsa 
armatniego". Kanclerz Adenauer nie miał jednak wyboru, ponieważ człon- 
kowstwo RFN we Wspólnocie Obronnej było logiczną konsekwencją całej 
jego polityki integracyjnej w tym czasie. Musiał przeciwstawić się nie tylko 
gwałtownie go atakującej socjaldemokratycznej opozycji parlamentarnej, ale 
i znacznej części opinii publicznej.4 Wspominając tamte wydarzenia Adenauer 
wyróżnił trzy determinanty, które kierowały jego działaniami na rzecz 
przystąpienia do Europejskiej Wspólnoty Obronnej. Po pierwsze była to 
możliwość uzyskania suwerenności, po drugie stworzonoby przeciwwagę 
dla zbrojeń w strefie wpływów radzieckich, wreszcie po trzecie powstałaby 
kolejna płaszczyzna integracyjna.5 I w tym przypadku okazało się, że rację 
miał Adenauer. Kiedy bowiem 26 maja 1952 roku podpisywano w Bonn tzw. 
"        traktat niemiec

ki", znoszący Statut Okupacyjny, a więc dający RFN su- 

werenność, to jego realizacja uzależniona została od przystąpienia Niemiec 
do Wspólnoty Obronnej, oficjalnie powołanej do życia w Paryżu dzień póź- 
niej. Trudno było wtedy przewidzieć, że dwa lata po tych wyda.rzeniaeh 
francuski projekt remilitaryzacji, zgłoszony przez francuskiego premiera 
zostanie odrzucony przez francuskie Zgromadzenie Narodowe. W I954 ro- 
ku Francuzi mieli już inne problemy. Klęska pod Dien Bien Phu oznaczała 
koniec francuskiej obec

ności w Wietnamie, rozpoczynała się też wojna 

domowa w Algierii. W tej sytuacji Francja nie chciała i nie mogła sobie wiązać 
rąk "armią europejską". Decyzja francuskiego Zgromadzenia Narodowego 
była bez wątpienia ciosem dla polityki Adenauera, nie była jednak klęską. 
Stan prac nad remilitaryzacją w kontekście międzynarodowym był już tak 
zaawansowany, że nie można ich było przerwać. Potwierdzili to obradujący 
w Londynie ministrowie spraw zagranicznych państw zachodnich, przyjmu- 
jąc 3 paździrnika 1954 roku tzw. "akt londyński", będący podstawą obrad 
konferencji w Paryżu 21-23 października tego roku. W traktacie bońskim 
z 1952 zmieniono zapis o Europejskiej Wspólnocie Obronnej na NATO, 

background image

przed którą to organizacją drzwi d.la Republiki Federalnej Niemiec stanęły 
otworem. Jednocześnie Niemcy przystępowały do Paktu Brukselskiego (Unia 
Zachodnia), który przekształcał się w Unię Zachodnioeuropejską. Do maja 
` Por. szerzej na ten temat: Konrad Adenauer, Erinnerungen. 1945-1953 [Bd. II), 
Frankfurt 
am Main - Hamburg 1967, s. 384-446 i 496-552. 
5 J.w., s. 345. 
Niemcy w Europie powojennej 327 
1955 roku spełnione zostały wymogi formalne, dotyczące wejścia w życie 
Układu Paryskiego i 9 maja RFN stała się 15 członkiem Paktu Północno- 
atlantyckiego. Niecałe trzy tygodnie wcześniej, 20 kwietnia podpisany został 
w Bonn protokół kończący stan okupacji. Suwerenność Republiki Federalnej 
stała się faktem. Adenauer mogł święcić sukces, cele doraźne, nakreślone 
w początkach kanclerstwa zostały osiągnięte. Pozycja kierowanego przez nie- 
go państwa została w Europie wzmocniona; w instytucjach integracyjnych 
Zachodu już istniejących stawała się Republika Federalna Niemiec równo- 
prawnym partnerem, zaś do tych, które powstały po 1955 roku przystępo- 
wała na zasadzie równości i na takiej samej zasadzie je współtworzyła. 
Wejście RFN do NATO było zwieńczeniem działalności dyplomatycznej 
Adenauera z lat 1949-

1955 i zamyka pewien jej etap. Nie było jednak jedy- 

nym osiągnięciem kanclerza w dziele integracji Republiki Federalnej z Eu- 
ropą Zachodnią. Pięć miesięcy przed wspomnianym wyżej wystąpieniem 
francuskiego premiera Plevena w 1950 roku - 9 maja tego roku minister spraw 
zagranicznych Francji Robert Schuman przedstawił plan utworzenia Euro- 
pejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Plan Schumana miał wtedy w gruncie rze- 
czy charakter bardziej polityczny niż ekonomiczny, motywowany był - po- 
dobnie, jak Plevena - 

obawą przed Niemcami. Adenauer zdawał sobie z tego 

sprawę, przyznając zresztą Francuzom prawo do zabezpieczenia. Traktował 
jednak przede wszyst

kim Wspólnotę, jako płaszczyznę wspólnoty interesów, 

a tym samym element wspólnego bezpieczeństwa.ó Prace nad utworzeniem 
Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali przebiegały bardzo szybko. Powołano 
ją do życia w Paryżu 18 kwietnia 1951 roku, nawiasem mówiąc wyjazd 
Adenauera na tą uroczystość do Francji był jego pierwszą oficjalną wizytą 
zagraniczną, jako kanclerza. 
Pełne poparcie dla planu Schumana jest kolejnym dowodem pragmatyz- 
mu Adenauera. Jego stanowisko było bowiem całkowicie sprzeczne z przyję- 
tym w lutym 1947 roku w Ahlen i wtedy akceptowanym programem gospo- 
darczym CDU, w którym chadecy domagali się m.in. uspołecznienia przemy- 
słu stalowego i węglowego.'' Trzeba jednak pamiętać, że odbywało się to 
w warunkach okupacji brytyjskiej, zaś w Wielkiej Brytanii od 1945 roku rzą- 
dzili labourzyści, którym hasła uspołecznienia niektórych gałęzi gospodarki 
były szczególnie bliskie. Był też problem przyszłości Zagłębia Ruhry. W 1951 
roku Adenauer słusznie dostrzegał korzyści dla młodej Republiki Federal- 
nej, 

płynące z udziału w Europejskiej Wspólnocie Węgla i Stali, zarówno 

w sferze ekonomicznej, jak i politycznej. Jego pragmatyzm, nie tylko w tym 
6 J.w., s. 409 i następne. 
' Ahlener Wirtschaftsprogramm der CDU, w: Die westdeutschen Parteien. Ein 
Handbuch, 
Berlin (West) 1966, s. 172. 
3'8 

background image

Wojciech Krzyżaniak 
przypadku, uzasadnić można jego własnymi słowami. Stwierdził kiedyś, że 
nic nie przeszkadza człowiekowi być z dnia na dzień mądrzejszym. 
W 1951 roku Adenauer zaliczył jeszcze jedno osiągnięcie, wiążące Repu- 
blikę Federalną ze strukturami zachodnimi. 2 maja w Strasburgu Niemcy 
uzyskały pełne członkowstwo w Radzie Europy. Będąc przekonanym, że rola 
RFN będzie rosła, a tym samym, że jego polityka jest słuszna, podczas 
przemówienia w Bundestagu po wizycie w Strasburgu, bodaj po raz pierwszy 
tak ostro wypowiedział się Adenauer w kwestii Zagłębia Saary. 
Obszar Sary, posiadający własną administrację, miał status członka sto- 
warzyszonego z Radą Europy, a jego przedstawiciel Johannes Hoffmann był 
również w maju 1951 w Strasburgu, co stało się przyczyną napięcia atmo- 
sfery obrad Rady. Adenauer negatywnie ocenił francuską politykę wobec 
Saary, określając ją, jako prowadzącą do aneksji, a także skrytykował 12 
konwencji gospodarczych z 3 marca 1950 roku między Francją a Saarą, 
m.in. przyznających Francji prawo do korzystania z kopalń Zagłębia przez 
pięćdziesiąt lat.9 
Problem Saary kładł się cieniem na stosunki między Republiką Federal- 
ną Niemiec a Francją przez pierwszych siedem lat istnienia RFN. Jego 
rozwiązanie w podpisanym 5 czerwca 1956 roku w Luxemburgu układzie 
francusko-

niemieckimlsukcesem Adenauera. Uzyskał 

konkretny efekt w postaci powrotu Saary do Niemiec, ale uzyskał też coś 
równie ważnego, jeśli nie ważniejszego dla swej polityki wobec Francji. 
Zlikwidowana z

ostała bowiem istotna przeszkoda na drodze do pełnego 

uregulowania stosunków z wielkim sąsiadem. 
W koncepcjach Adenauera Francja zajmowała miejsce szczególne.ll 
Niezwykle ją cenił. Uważał, że jest jego historycznym posłaniem przekształ- 
cenie granicy na Re

nie w trwałą granicę pokoju. Miało się to dokonać po- 

przez wspólnotę w zjednoczonej Europie, w której stosunki niemiec- 
ko-

francuskie byłyby modelowe. Takim założeniem należy tłumaczyć pełną 

akceptację dla planów francuskich z 1950 roku, a także całokształt "polityki 
francuskiej" Adenauera w latach następnych, zwłaszcza po rozwiązaniu 
problemu Saary. Kiedy 22 stycznia 1963 roku podpisywano w Paryżu "trak- 
tat elizejski" o przyjaźni niemiecko-francuskiej, u schyłku kariery politycznej 
Adenauera spełniły się jego marzenia i wieloletnie starania. Francusko-nie- 
mieckie pojednanie, z biegiem lat, stało się wzorcem wzajemnych stosunków 
e Hans von Herwarth, Od Adenauera do Brandta. Wspomnienia, Warszawa 1995, s. 
202-203. 
9 Helmut Arntz (Red.), Regierung Adenauer 1949-1963, Wiesbaden 1963, s. 940. 
'o W myśl ukladu, 1. stycznia 1957 roku mialo nastąpić polityczne, a do końca 1959 
także 
gospodarcze zjednoczenie Saary z RFN. Por. j.w., s. 951. 
1' por. obszerna bibliografa na ten temat w najnowszej biografii Adenauera: Henning 
Kóhler, 
Adenauer. Eine politische biographie, Frankfurt am Main - Berlin 1994, s. 1297-1310. 
Niemcy w Europie powojennej 329 
między sąsiadującymi ze sobą państwami, których wcześniejsze - historycz- 
nie warunkowane kontakty były na ogół złe. Przy stole siedziało w Paryżu 
dwóch wielkich mężów stanu nie tylko na miarę tamtego czasu, Konrad 
Adenauer i Charles de Gaulle. Szczęściem dla obu państw i obu narodów, 

background image

a zapewne i dla Europy było to, że obaj przywódcy mieli podobny pogląd 
na stosuki między swoimi państwami.l2 Zapewne dla Adenauera było to 
łatwiejsze, niż dla de Gaulle'a. Jako Nadreńczykowi kultura francuska była 
mu bliska, jako katolikowi Francja była mu bliższa, niż op. Prusy, wreszcie 
jako kanclerzowi Francja była mu potrzebna. Bez dobrych stosunków 
z Francją nie byłoby zjednoczonej Europy, nie doszłoby też zapewne do 
traktatu rzymskiego w 1957 i zbudowania Europejskiej Wspólnoty Gospo- 
darczej, a losy Europy Zachodniej potoczyłyby się inaczej. Bez zjednoczo- 
nej Europy nie można było również myśleć o zjednoczeniu Niemiec. Tak 
przynajmniej wtedy sądzono, w końcu głównym hasłem chadeckich zjazdów 
było "przez zjednoczoną Europę do zjednoczonych Niemiec". 
Zjednoczenie nie mogło się także dokonać bez Związku Radzieckiego. 
Stosunek Adenauera do ZSRR 

był wypadkową jego antykomunizmu a prio- 

ri i pragmatyzmu, determinowanego pozycją ZSRR jako wielkiego mocar- 
stwa, któremu podporządkowane są Niemcy Wschodnie. Z pozycją tą Ade- 
nauer musiał się liczyć, niezależnie od tego, czy mu się to podobało, czy nie. 
W znacznie większym też stopniu, niż w polityce europejskiej musiał się liczyć 
ze stanowiskiem Stanów Zjednoczonych. Dla Amerykanów problem niemiec- 
ki był wprawdzie bardzo ważnym, ale jednak tylko elementem ich polityki 
globalnej, podobnie zresztą, jak dla Rosjan. Dla Niemców był wszystkim. 
Adenauer uważał, że im silniejsza będzie Republika Federalna i jej pozycja 
w Europie Zachodniej, tym efektywniejsza będzie polityka wobec Rosji 
Radzieckiej. Najlepiej oddają to jego własne słowa, "z państwem totalitar- 
nym nie rozmawia się tak, jak z kochanym i dobrym bratem. Państwo tota- 
litarne rozumie tylko jedno, słucha tylko wówczas, gdy ten z którym rozma- 
wia ma również siłę".13 
Jego obraz Rosji, której ustrój oceniany z pozycji chrześcijańskich był mu 
nienawi

stny, był uproszczony. Systemy polityczne Wschodu i Zachodu po- 

strzegał w schemacie czarno-białym, choć oczywiście miał pełną świadomość 
istoty globalnego sporu między nimi. "Gra toczy się o to, czy Europa pozo- 
stanie chrześcijańska, czy też stanie się pogańska... My chrześcijanie musimy 
iść dalej. Musimy dopomóc w budowie tamy przeciwko rosyjskiemu nacjo- 
nalizmowi. Ten sowiecko-rosyjski nacjonalizm jest szczególnie niebezpiecz- 
'z J.w., s. 999-1010 i 1183-

1205. Także: Peter Koch, Konrad Adenauer. Eine 

politische 
biographie, Reinbek bai Hamburg 1985, s. 310 i następne. 
'3 Paul Weymar, Konrad Adenauer, Munchen 1955, s. 12. Cyt. za: Gósta von 
Uexkull, 
Adenauer, s. 80. 
330 Wojciech Krzyżaniak 
ny, ponieważ jego nośnikiem jest zmierzający do panowania nad światem 
komunizm",14 powiedział Adenauer w 1952 roku w Bambergu. Słowa te 
wyjaśniają zdecydowanie negatywne stanowisko Adenauera wobec noty 
Stalina z 9 marca 1952 roku, w której ZSRR wyrażał zgodę na zjednoczenie 
obu części Niemiec pod warunkiem neutralizacji połączonego państwa nie- 
mieckiego. Choć niektórzy politycy niemieccy, zwłaszcza socjaldemokraci, 
dostrzegali w propozycji radzieckiej szansę na rozwiązanie problemu nie- 
mieckiego, to dla Adenauera była to tylko gra Stalina, mająca na celu osła- 
bienie pr

ocesów integracyjnych Europy Zachodniej i rosnącej pozycji Re- 

publiki Federalnej. O tym, że miał rację świadczy nie tylko ocena całokształ- 

background image

tu polityki ZSRR do tego czasu, ale op. moment, w którym nota została 
. wystosowana. Finalizowała się wtedy koncepcja Europejskiej Wspólnoty 
Obronnej z wszelkimi pozytywnymi konsekwencjami dla statusu RFN, zaś 
"zimna wojna" znajdowała się w związku z wojną w Korei w dramatycznym 
punkcie. Poza tym Adenauer obawiał się, iż zjednoczone w tamtym czasie 
Niemcy byłyby izolowane, słabe, a przez to podatne na presję radziecką. 
W efekcie wpływy radzieckie przesunięte zostałyby do Renu.l s Dla Adena- 
uera wszystko co wiązało się z komunizmem było podejrzane. Niemniej nie 
wahał się pojechać do Moskwy, ponieważ dostrzegał wymierne korzyści 
dla Republiki Federalnej, wynikające z nawiązania stosunków z ZSRR. Wizy- 
ta w "jaskini lwa", której efektem było podpisanie 14 września 1955 roku 
układu radziecko-niemieckiego była kolejnym osobistym sukcesem Adenaue- 
ra. RFN została uznana przez drugie wielkie mocarstwo, a przy okazji za- 
łatwiona została niezwykle ważna dla Niemców sprawa jeńców wojennych 
w ZSRR.l6 
Parokrotnie została już tutaj wspomniana kwestia zjednoczenia Nie- 
miec, uznana za najważniejszy cel perspektywiczny Adenanera. W kwestii tej 
kanclerz był wielotrotnie atakowany. Zarzucano mu, że nie tylko nic nie zro- 
bił dla zniesienia podziału Niemiec, ale go pogłębił. Były to moim zdaniem 
zarzuty niesprawiedliwe. Jako polityk Adenauer działał w określonych re- 
aliach, a podział Niemiec był determinowany całokształtem rozwoju stosun- 
ków powojennych między Wschodem a Zachodem, niezależnie od tego, kto 
kierowałby Republiką Federalną. W wydanych niedawno w Polsce wspomnie- 
niach wybitnego niemieckiego dyplomaty Hansa von Herwartha znaj

dują 

się ciekawe rozważania na ten temat. Przytaczam je, gdyż całkowicie się z ni- 
mi zgadzam. Potwierdzają one słuszność tezy o istocie celów perspektywicz- 
14 Bulletin des Presse-und Informationsamtes der Bundesregierung, 22. 07. 1952. 
15 por. Henning Kóhler, Adenauer, s. 681-697. 
1s por. ot. rozbieżności, co do liczby jeńców niemieckich w ZSRR: Herman-Josef 
Pupieper, 
Der deutschlandpolitische Spielraum der Bundesregierung 1949-

1955, w Jńrgen 

Weber (Hrsg.), 
Die Republik der fńnfziger Jahre, Munchen 1989, s. 71-87. 
Niemcy w Eurapie powojennej 331 
nych Adenauera. "Problemu jedności, raczej ponownego zjednoczenia Nie- 
miec, Adenauer nigdy nie stracił z pola widzenia: choćby dlatego, że jako 
twardy polityk nigdy nie zrezygnowałby z połowy niemieckiego terytorium, 
gdyby mu na to pozwalały realia. Nadto, a może przede wszystkim, traktował 
on Związek Radziecki jako twór niebezpieczny, ale w rzeczywistości słaóy, 
mający niewielkie szanse na wieczystą trwałość. Adenauer nie wierzył także 
w długowieczność komunizmu, uznającjego system polityczny i ekonomiczny 
za niezgodny z naturą człowieka i jego potrzebami. Koncepcja Adenauera 
nie miała charakteru doraźnego, była obliczona na cele dalekosiężne, mimo 
że słuszności nie dawało się niezbicie wówczas udowodnić, instynkt poli- 
tyczny podpowiadał mu, że któregoś dnia osłabiony Związek Radziecki bę- 
dzie gotów do negocjacji na temat problemu niemieckiego. Jak długo jednak 
nie zanosiło się na zmianę postawy tego mocarstwa, Adenauerowi pozosta- 
wała tylko jedna opcja - opowiedzenie się po stronie Zachodu".l 
Realizacja celów doraźnych Adenauera była skuteczna. Wnioski, jakie 
wyciągnął on z ostatnich kilkudziesięciu lat historii Niemiec, aby Niemcy nie 

background image

znalazły się więcej między dwoma frontami, ukierunkowały jego politykę 
na Euro

pę Zachodnią i USA. "Odrzucając Europę skazuje się narody za- 

chodnioeuropejskie, a zwłaszcza naród niemiecki na bolszewicką tyranię. 
Odrzucając Europę grzebie się naród niemiecki, gdyż zabiera się mu wyjątko- 
wą możliwość budowania opartej na chrześcijańskich podstawach, drogocen- 
nej wolnej egzystencji",le mówił w Bundestagu w 1952 roku. Chrześcijaństwo 
było istotną bazą Adenauerowskiej koncepcji integracyjnej, ponieważ "jeśli 
trafimy z powrotem do źródeł naszej europejskiej kultury, które wypływają 
z chr

ześcijaństwa, musi udać się nam ponowne stworzenie jedności we 

wszystkich dziedzinach życia w Europie".19 
Realizacji celu perspektywicznego Adenauer już nie doczekał. Zjednocze- 
nie Niemiec dokonało się 23 lata po jego śmierci w 1967 roku. Jednak fakt, 
że się dokonało potwierdza słuszność oceny trwałości systemu komunistycz- 
nego, jaką przyjął Adenauer w swych koncepcjach politycznych. 
W chwili obejmowania urzędu kanclerskiego nowopowstałej Republiki 
Federalnej Niemiec Konrad Adenauer miał 73 lata. W takim wieku na ogół 
trudno rozpoczynać wielką karierę polityczną. Adenauer należał do tych nie- 
licznych, którym się to udało. Bilans 14 lat jego kanclerstwa bez wątpienia 
pozwala zaliczyć go do grona największych niemieckich polityków nie tylko 
w skali narodowej, ale i europejskiej. 
1' Hans von Herwarth, Od Adenauera..., s. 178. 
18 (cyt. za: Paul Weymar, Konrad Adenauer, s. 688. 
19 Cyt za: Gósta von Uexkull, Adenauer, s. 81. 

background image

 
Józef Kukułka 
Warszawa 
EWOLUCJA 
ŁADU MIĘDZYNARODOWEGO 
W PÓŁWIECZU 1945-1995 
 
 
1. POJĘCIA I ISTOTA ŁADU MIĘDZYNARODOWEGO 
 
Dzieje stosunków międzynarodowych w ostatnim półwieczu charaktery- 
zowały się znacznym poszerzeniem, pogłębieniem, zróżnicowaniem i przy- 
śpieszeniem zachodzących w nich procesów w porównaniu z podobnymi 
przedziałami czasu przed rokiem 1945. Trzy z tych procesów najwyraźniej 
dowodzą uniwersalności i trwałości swego przejawiania się oraz oddziaływania 
na zakres, intensywność i dynamikę zmienności stosunków międzynarodo- 
wych. 
Najważniejszym okazał się proces instytucjonalizacji życia międzynaro- 
dowego, w rezultacie którego ponad trzykrotnie zwiększyła się w ostatnim 
półwieczu ilość państwowych uczestników stosunków, jak również kilka- 
krotnie wzrosła liczba organizacji i instytucji międzynarodowych.l Drugim 
był równoległy proces zwiększania się możliwości (ekonomicznych, technicz- 
nych i psycho-

społecznych) oddziaływania państw i wielu organizacji między- 

narodowych lub ponad narodowych na stosunki między innymi uczestnikami 
życia międzynarodowego i na całe środowisko międzynarodowe. Trzecim 
wreszcie, będącym konsekwencją dwóch wymienionych, stał się proces wzrostu 
ilości i zakresu współzależności wszystkich uczestników stosunków między- 
1 Szeszej na ten temat zob. J. Kukułka (red.), Zmienność i instytucjonalizacja 
stosunków 
międzynarodowych, Warszawa 1988. 
452 Józef Kukulka 
narodowych, a zarazem wzrost wpływu środowiska międzynarodowego na 
życie społeczeństw.z 
Powyższe procesy powodowały takie nagromadzenie nowych faktów, że 
utrudniały one naukowe poznawanie rzeczywistości międzynarodowej. Z tego 
powodu niektórzy teoretycy głosili tezę, iż stosunki międzynarodowe są 
w stanie anarchii.3 Stopniowo jednak zaczęto doszukiwać się w tych stosun- 
kach określonego ładu. Przede wszystkim nawiązywano do poglądów z okre- 
su Ligi Narodów, 

kiedy Georga Scelle i inni prawnicy głosili, iż podstawą 

ładu międzynarodowego powinna być solidarność wzajemna państw i dob- 
rowolna instytucjonalizacja życia międzynarodowego.4 Jednakże procesy 
komplikujące stosunki międzynarodowe po II wojnie światowej; a zwłaszcza 
zjawisko publicystycznie nazwane "zimną wojną", które bardziej adekwatnie 
należałoby nazwać "zimnym pokojem", łącznie sprawiły, że pojmowanie ła- 
du międzynarodowego jako wyłącznie struktury prawnej traciło na wiarygod- 
ności i znaczeniu, chociaż nawet w tym rozumieniu obejmowano nim bardzo 
złożony system norm.s 
W dyskusjach o ładzie międzynarodowym zaczęto uwzględniać współza- 
leżność różnorodnych wartości, interesów i dążeń. W związku z tym coraz 
wyraźniej odrzucano efemeryczne koncepcje "państwa światowego" i "rządu 

background image

światowego", wyodrębniając jednocześnie różne rodzaje ładu międzynaro- 
dowego.ó Ten sposób rozumowania prowadził od lat 60. do odróżniania 
postulatów "nowego ładu międzynarodowego" od praktyki "starego ładu". 
z Zob. J. Kukułka, Zależności i współzależności międzynarodowe, w: E. Haliżak, M. 
Tabor 
(red.), Polska w środowisku międzynarodowym. Problemy współzależności, 
Warszawa 1993, 
s. 8-29. 
3 Poz. H. Bun, Society and Anarchy in International Relations, w: Diplomatic 
Investigations. 
Essays in Theory ot International Politics, London 1966, s. 51-

73; tenże: The 

Anarchical Society. 
A Study ot Order in World Politics, New York 1978; C.A. W. Manning, The Nature ot 
Interniational Society, London 1962; A. Joxe, Voyage aux sources de la guerre, Paris 
1991. 
4 Por. G. Scelle, Precis de droit des gens, Paris 1932; C. E. Black, R. A. Falk (eds), 
The Future ot 
the International Legal Order. Vol. III. Conflict Management, Princeton 1971; Vol. IV. 
The 
Structure ot the International Environment, Princeton 1972; M. Merle, Sociologie des 
relations 
internationales, Paris 1974, s. 38-40. 
5 Por. op. G. I. Tonkin, W. M. Sziszkin, O mieżdunarodno-prawowych principach 
nowogo 
mieżdunarodnogo ekonomiczeskogo porjadka, "Sowietskoje gosudarstwo i prawo" 
1980, nr 9, 
s. 91. 
6 Por. L.Perillier, Demain, 1e gouvernement mandial, Paris 1974; G. Clerk and D.B. 
Sohn, 
World peace through World law, Cambridge 1967; J.D. Mordżinska (red.), The futura 
ot society, 
Moskwa 1973, s. 195-

204; J. Kulig (red.), Nowy międzynarodowy ład ekonomiczny, 

Warszawa 
1979; S. Hoffmann, L'ordre international, w: M. Grawitz et J. Leca (ad.), Traite de 
sciene politique, 
Paris 1985, t. 1, rozdz. XI. 
' Por. Z. Mendlowitz (ad.), On the Creation ot a Just World Order, New York 1975; H. 
Giersch 
Kritisches and positives za den Forderungen nach einer Neuordnung der 
Weltwirtschaft, Kiel 
1978; E. Jouve, Ordre au desordre international?, Paris 1979; R. Kothari Transition to 
a New 
Order: Problems ot Huxnan Survival: peace and security in a period ot rapid 
transformation, New 
Ewolucja ładu międzynarodowego w pólwieczu 1945-1995 453 
Z kolei wszystkie możliwe do wyodrębnienia rodzaje ładu międzynarodowego 
ujmowano stopniowo jako współzależne oraz warunkujące się wzajemnie 
w swym istnieniu i funkcjonowaniu. 
Z powyższych rozważań i zabiegów analitycznych wynika, że rozumienie 
ładu międzynarodowego podlegało w ostatnich dziesięcioleciach ciągłemu 

background image

rozszerzaniu się. Pojęcie "ład" traktowano jako przeciwieństwo chaosu, 
anarchii, nieporządku, żywiołowości, niepokoju i destrukcji. Ład rzeczywisty 
utożsamiano z porządkiem, spójnością wewnętrzną i jakimś stanem równo- 
wagi w układzie danej całości. Było to zresztą zgodne z definicjami socjologicz- 
nymi i prakseologicznymi ładu społecznego (według Augusta Comte'a, 
Stanisława Ossowskiego i różnych encyklopedii) jako określonej sumy za- 
chowań zbiorowych, opartych na stosunkach akceptowania, uzgadniania 
i ochrony pewnego status quo. s Odnoszono więc ład głównie do sumy 
pozytywnych współzależności przemian, oddziaływań i dokonań podmiotów 
środowiska międzynarodowego. 
Dynamikę ładu międzynarodowego dostrzegano początkowo - zgodnie 
z tradycją prawniczą - w okresach odmierzanych przez wojny.9 Następnie 
kojarzono ją z fazami systemów międzynarodowych.lność 
w poznawaniu tej dynamiki słusznie dostrzegano w "nierównoczesności 
i niejednorodności zmian jakościowych na różnych szczeblach i różnych 
częściach" tych systemów, jak również w sprzecznościach między różnymi 
elementami ładu międzynarodowego." W toku tych analiz zajmowano się 
najstars

zymi rodzajami ładu międzynarodowego, zwłaszcza politycznegolz 

i kulturalnego,l3 ale także bardzo dużo uwagi poświęcono najgłośniejszym 
York 1981; C. Nigoul, M. Torelli, Les Mystifications do nouvel ordre international, 
Paris 1984; 
G. Szachnazarow (red.), 

Mieżdunarodnyj porjadok: poli6ko-prawowyje aspekty, 

Moskwa 1986; 
R. Falk, The End ot World Order, Esseys ot normative international relations, New 
York 1983; 
G. Balandier, Le desordre, Paris 1988; M. Girard, Ordre et desordre, paradigme des 
relations 
internationales, "Cahiers Francais", No 263, s. 3-11. 
e Omówienie tych definicji zob. J. Kukulka, Pojęcie i istota międzynarodowego ładu 
pokojowego, w tegoź (red.), Problemy międzynarodowego ładu pokojowego, 
Warszawa 1987, 
s. 10-11. 
9 Por. Z. Richardson, Statistics ot Deadly Quarrels, Psychological factors ot peace 
and was, 
New York 1950. 
1o Na temat faz systemów międzynarodowych zob. J. Kukułka, Problemy teorii 
stosunków 
międzynarodowych, Warszawa 1978, s. 183-184, 193-196. 
" por. G. Ch. Szachnazarow (red.), op.cit., s. 24. 
1Z Por, J.T. Delos, Mgr Solages, Essai sur 1'ordre politique national et international, 
Paris 
1947; J. Buchmann, A la recherche d'un ordre international, Louvain-Paris 1957. 
'3 Por E. Northrop, Ideological Difierences and World Order, New-Haven 1949; K. 
Żygulski, 
Kultura a nowy międzynarodowy ład ekonomiczny, Warszawa 1980, s. 72-75; R.B.J. 
Walker (ad.), 
Culture, Ideology and World Order, Boulder 1984; G. Michałowska, Pokojowy ład 
kulturalny 
w skali globalnej i regionalnej, w: J. Kukułka (red.), Problemy międzynarodowego 
ładu poko- 

background image

jowego, jw., s. 162-189. 

i a .., 
454 Józef Kukulka 
bataliom lat 60. i 70.14 o nowy międzynarodowy ład gospodarczy i informa- 
cyjny,ls tudzież batalii ostatnich trzech dziesięcioleci o międzynarodowy ład 
ekologiczny. 1 6 
Uchwycenie ewolucji każdego obszaru i rodzaju ładu międzynarodowe- 
go okazuje się możliwe dopiero wtedy, kiedy rozważany ład ma już za sobą 
pewien czas historyczny, ujawnił fazy swojej zmienności, tzn. powstawania, 
wzrostu, dojrzewania i przekształcania się, a także wykazał istnienie pod- 
staw jego ciągłości. W ładzie dojrzałym lub dojrzewającym łatwiej jest dostrzec 
czynniki sprawcze jego ewolucji. Jest nimi z reguły walka podmiotów 
zaangażowanych w dany ład o dominowanie określonego systemu wartości 
oraz o maksymalizację szans osiągania tych wartości wraz z szansami 
przetrwania państw i rozwoju dobrobytu ich społeczeństw. 
Wiele elementów składowych i wymiarów ładu międzynarodowego ostat- 
niego półwiecza ma już za sobą czas historyczny, w którym ujawniły się ich 
stopnie dojrzałości i pewne regularności rozwojowe. Okazało się, że wiodącą 
rolę odgrywa ład polityczny, zarówno w wymiarze globalnym jak też w wymia- 
rach kontynentalnych i regionalnych. Jego rola wynika z prymatu między- 
narodowych stosunków 

politycznych wśród innych rodzajów stosunków 

międzynarodowych (gospodarczych, wojskowych, kulturalnych i innych), 
w ramach których kształtują się odrębne rodzaje ładu międzynarodowego. 
14 Por. R. Falk, S. Mendlowitz, The Strategy ot World Order. Vol. 1. Towasd a 
Theory ot 
War Prevention, New York 1966; S. Hoffman (ad.), Conditions ot World Order, New 
York 1970; 
B. S. Klein, Strategic Studies and World Order, Cambrige 1994; J.-P. Dupuis, Ordres 
et desordres, 
Paris 1982; J. A. Fikus, Beyond Deterrence: from power politics to world public order, 
New York 
1988; R. N. Gardner, In pursuit ot World Order, U.S. foreign policy and international 
organisations, New York 1964; R. L. Rothstein, Global Bargaining. LlNCTAD and the 
quest for 
a New International Economic Order, Princeton 1979; J.A. van Lith (ad.), Change and 
the New 
International Economic Order, The Hague 1978; E. Schumacher, Neue internationale 
Ordung 
- Krise oder Chance, Dusseldorf 1976. 
1s por. M. Szulczewski, Koncepcje Nowego Międzynarodowego Ładu 
Informacyjnego, 
"Sprawy Międzynarodowe" 1978, nr 10; tenże: Zrównoważenie międzynarcxiowego 
obiegu 
informacji,"Sprawy Międzynarodowe" 1979, nr 4; A. Argumedo, The New World 
Information 
Order and International Power, "35 Journal ot International Affairs" 1981, nr 2; S. 
Magiera, Eine 
"Neue Internationale Informationsordung". Anfang oder Ende grenzberschreiten der 
Kom- 

background image

munikationsfreiheit, "Europa-Archiv", F. 19, 1981. 
16 Szerzej na ten temat zob. J. Kukułka, Internacjonalizacja zagrożeń ekologicznych 
i ochrony 
środowiska człowieka, w tegoż (red.), Internacjonalizacja życia narodów i państw, 
Warszawa 1991, 
s. 50-64. Por. E.J. Kormondy, Concepts ot socology, Englewood Cliffs 1969; D. 
Pirages, The New 
Context for International Relations: Global Ecopolitics, North Scituate 1978; D.W. Ort 
and M. S. 
Soroos, The Global Predicament: Ecological Perspectives on World Order, Chapel 
Hill 1979; 
S. A. Bolszakowa (red.), Sreda i mir na planetie, Moskwa 1988; K. Kaiser i in. (Hrsg.), 
Weltraum 
und internationale Politik; Munchen 1987; A. Hurrell and B. Kingsbury, 
TheInternational Politics 
ot the Environment; Oxford 1992; N. Choucri (ad.), Global Accord: Environmental 
Challenges 
and international Responses, Cambridge 1993; B. Campbell, Ekologia człowieka. 
Historianaszego 
miejsca w przyr

odzie od prehistorii do czasów współczesnych, Wsrszawa 1995. 

Ewolucja lodu międzynarodowego w pólwieczu 1945-1995 455 
Ranga ładu politycznego wynika też z faktu, że w jego obrębie dokonuje się 
synteza zoperacjonalizowanych systemów podstawowych wartości między- 
narodowych (jak wolność, suwerenność, bezpieczeństwo, rozwój, tożsamość 
g , 
odność itp.) znajdujących wyraz w zbiorach zidentyfikowanych i akcepto- 
wanych wspólnie systemów interesów.l'' 
Z powyższego twierdzenia można wyprowadzić uzasadniony wniosek, że 
to właśnie ład polityczny wyznaczał główne etapy zmienności i ewolucji ładu 
międzynarodowego ostatniego półwiecza. Siłą napędową ładu politycznego 
była niewątpliwie ewolucja stosunków wzajemnych między mocarstwami 
globalnymi, które z kolei wywierały silny wpływ na stosunki między państ- 
mami średnimi i małymi, a zatem i na dynamikę wewnętrzną całego środowis- 
ka międzynarodowego. Dlatego etapy tej ewolucji wyznaczają zarazem pod- 
stawowe cezury dziejów ładu międzynarodowego w minionym półwieczu. Są 
to cezury oznaczone datami: 1945-1955-1969-1990-

1995. Łącznie obejmują 

one czas historii współczesnej, której prezentacja wymaga połączenia podejścia 
historycznego z politologicznym. Przy jego zastosowaniu można pewniej 
ukazać złożoność i specyfkę poszczególnych etapów "rzeczy stających się" 
w stosunkach międzynarodowych.i8 
2. ETAP INSTYTUCJONALIZACJI "ZIMNEGO POKOJU" (1945-1955) 
Przebieg i sposób zakończenia największej w całych dziejach wojny mię- 
dzynarodowej miały zasadnicze znaczenie dla otwarcia nowej epoki w rozwoju 
stosunków międzynarodowych. Dlatego właśnie rok 1945 otworzył całkiem 
nowy etap kształtowania się ładu międzynarodowego w wymiarze globalnym 
i w wymiarach kontynentalnych.l9 
W pierwszej fazie powojennego etapu ładu międzynarodowego głównymi 
cz

ynnikami jego kształtowania się były najważniejsze konsekwencje wojny. 

Należały do nich: 1) Kapitulacyjne warunki zakończenia wojny dla jej ini- 
cjatorów w Europie, Azji i Afryce, którym towarzyszyły zróżnicowane nadzie- 

background image

je zwycięzców na wyciągnięcie własnych korzyści ze zwycięstwa. 2) Znaczne 
osłabienie europejskich metropolii kolonialnych oraz stworzenie przesłanek 
kruszenia się imperiów kolonialnych pod naciskiem rewolucji narodowo-wy- 
zwoleńczych i powstanie dużej ilości nowych państw.zsię 
't wartości w stosukach międzynarodwych zob. J. Kukułka, Problemy 
teorii..., s. 271-282. 
18 Usadnienie takiego pojmowania historii współczesnej zob. J. Kukułka, Historia 
współczesna stosunków międzynarodowych 1945-1994, Warszawa 1994, s. 15-16. 
'9 Zob. R. Douglas From War to Cold War 19422-1948, London 1981; D. Yergin, 
Shattered 
Peace: the Origins ot the Cold War, New York 1990. 
ztrong, Revolution and World Order. The Revolutionary State in Inter- 
456 Józef Kukulka 
dwóch biegunów ideowo-politycznych i wojskowych, wzmocnionych nieba- 
wem owładnięciem bronią masowego rażenia, usytuowanych w dwóch strefach 
geostrategicznych (euroamerykańskiej i euroazjatyckiej), ale wciągających do 
bezpośredniej i pośredniej rywalizacji wzajemnej znaczną część państw na 
różnych obszarach świata oraz w systemie Organizacji Narodów Zjednoczo- 
nych. 
Powyższe czynniki sprawiły, że dość szybko następowała erozja więzi 
koalicyjnych z czasów wojny oraz stronnicze realizowanie zawartych porozu- 
mień, które w założeniu miały regulować powojenny ład pokojowy. Jedno- 
cześnie dochodziło do ideologizacji i militaryzacji myślenia o stosunkach 
międzynarodowych, co tworzyło przesłanki zawierania odmiennych trakta- 
tów sojuszniczych i tworzenia przeciwstawnych bloków polityczno-wojs- 
kowych. Ponadto w ramach 

owego różnicowania się wokół bieguna wschod- 

niego umacniała się praktyka przeceniania ideologiczno-partyjnego aspektu 
stosunków międzynarodowych, podczas gdy wokół bieguna zachodniego 
zwyciężała opcja budowy nowych więzi międzypaństwowych przede wszystkim 
na podstawach ekonomiczna-

rynkowych. Tym bardziej więc stawało się 

widoczne narastanie sprzeczności i asymetryczności w globalnym ładzie 
międzynarodowym, zarówno w sferze świadomościowej jak i materialnej. 
Tracił on elastyczność i stawał się ładem sztywnym, ale stabilnym. Pewność 
struktury dwubiegunowej stała się osią nowej dynamiki stosunków między- 
narodowych.21 W ten sposób rodził się porządek międzynarodowy, któremu 
nadano miano "zimnej wojny".2z Jego najważniejsze cechy ujawniły się już 
na etapie kszt

ałtowania się ładu powojennego, ale niektóre z nich przetrwały 

jeszcze dwa następne etapy. 
Na plan pierwszy początkowej fazy kształtowania się tego ładu wysunęły 
się trzy rodzaje odniesień wzajemnych i sposobów działań głównych aktorów 
ówczesnych stosunków 

międzynarodowych, tzn. USA i ZSRR, jak również 

ogromadzanych wokół nich innych państw. Była to przede wszystkim strate- 
gia odstraszania wzajemnego i towarzyszące jej wojny peryferyjne, w których 
nie było zwycięzców (jak w Indochinach czy Korei), albo tzw. małe wojny.z3 
Po drugie, była to strategia perswazyjna, która przejawiała się w postaci wojny 
national Society Oxford 1993. 
f,;, 2' Por. J. L. Gaddis, The Long Peace: Inquiries Into the History ot the Cold Was, 
New York 
1987. 

background image

zz por. H. Carrere d'Encausse, Ni paix ni guerre, Paris 1987; R. Douglas, From War 
to Cold 
War..., op.cit. 
23 
Por. E. A. Cohen, Constraints on America's Conduct ot Small Wars, ,International 
Security" 1984, Vol. 9, No 2 s. I51-160; R. E. Kanet and E. A. Kolodziej (eds), The 
Cold War as 
Cooperation. Superpower Cooperation in Regional Conflict Management, London 
1991; H. Jo- 
nes, "A New Kind ot War": America's Global Strategy and the Truman Doctrine in 
Greece, New 
; ' York 1989. 
Ewolucja lodu międzynarodowego w pólwieczu 1945-1995 457 
p

ropagandowej w ramach rywalizacji ideologicznej dwóch systemów, zaś jej 

dążenie polegało na podnoszeniu ducha u siebie i sianie defetyzmu na ob- 
szarach antagonisty24. Po trzecie, była to strategia dywersji, zmierzająca do 
przyśpieszenia lub "powstrzymywania" rewolucji, a obejmująca działania 
prowadzące do obalenia ustroju i władzy swego antagonisty przy pomocy 
technik wywrotowych (tzn. głównie partii rewolucyjnych w krajach zachod- 
nich czy określonej mniejszości w krajach systemu proradzieckiego). Wyraża- 
jąca się w tych trzech sposobach działań "dialektyka antagonizmu" -jak ją 
nazwał Raymond Aronz s - ograniczała wówczas dialog dwóch "obozów". 
Zamieranie owego dialogu w ciągu pierwszej dekady powojennej było szcze- 
gólną cechą ówczesnego ładu międzynarodowego. Odwrotną stroną i zarazem 
konsekwencją tego procesu było pogłębianie nieufności między dwoma 
stronami linii antagonistycznych podziałów. 
Powyższe cechy globalnego ładu międzynarodowego pierwszej dekady 
znalazły najsilniejsze odbicie w pobliżu geopolitycznej linii podziałów okresu 
"zimnego pokoju", tzn. na kontynencie europejskim. Na tym obszarze bo- 
wiem najostrzej zaznaczyły się niekonsekwencje w realizacji porozumień 
zawierających uregulowania na okres powojenny, w konsekwencji czego tutaj 
właśnie na plan pierwszy wyszły sztywne podziały polityczna-strategiczne 
Europy, Niemiec i Berlina.zó Tutaj też najwcześniej i najgłębiej zaszła 
ideologizacja oraz militaryzacja myślenia, które doprowadziło do uformowa- 
nia dwóch przeciwstawnych bloków wojskowych - NATO i LJW, do naj- 
większej w okresie pokoju koncentracji sił zbrojnych i najnowocześniejszych 
broni na pograniczach owych bloków, a w konsekwencji do zapanowania 
sztywnego sprzężenia negatywnego Wschodu i Zachodu poprzez klimat 
"zimnego pokoju". Tempera

turę tego klimatu w latach 1950-1953 obniżała 

wojna koreańska. 
Różnego rodzaju polemiki, protesty i ostrzeżenia w imię pokoju dotyczy- 
ły w tej dekadzie głównie problemów Niemiec, Berlina i stalinowskich po- 
rządków w Europie Środkowej.2 I chociaż antagonizm narastał, to rządy 
24 Zob. T. H. Etzold and J. L. Gaddis, Containement: Documents on Ameńcan Policy 
and 
Strategy, 1945-1950, New York 1978. 
25 Zob. R. Aron, Pokój i wojna między narodami (teońa), Warszawa 1995, s. 213-
221. 
26 Zob. J. Kukułka, Historia współczesna..., s. 395. Por. też T. G. Ash, In Europe's 
Name: 

background image

Germany and the Divided Continent, New York 1993; K. J. Rajendra, Germany, the 
Soviet Union 
and Eastern Europe, 1949-1991, New York 1993; L. C. Gardner, Sphares ot 
Influence: The Great 
Powers Partition Europe, Erom Munich to Yalta, Chicago 1993. 
2' Zob. J. Kukułka, Historia wspólczesna..., s. 39-54, 77-84. Por. T. G. Ash, jw.; L. C. 
Gardner, 
jw.; F. Feit, Historie des Democraties populaires, t. I. L'ere de Staline, Pańs 1962; W. 
Griffith, The 
Soviet Empire: Expansion and Detente, Lexington 1976; E. Lemberg, Osteuropa und 
die 
Sowjetunion. Geschichte und Probleme, Stutgart 1950; F. Nagy, The Struggle behind 
the Iron 
Gurtain, New York 1948; H. Seton-Watson, The East European Revolution, New 
York 1951; 
T. Simon, Eastern Europe in the Postwar World, New York 1991. 
458 Józef Kukulka 
europejskie i różnorodne siły polityczne łączyła pamięć o straszliwej wojnie 
oraz wspólne dążenie do zachownia pokoju, jeśli nawet był to "zimny po- 
kój". W tym samym kierunku 

zmierzały wysiłki na rzecz wzmacniania po- 

koju poprzez współpracę ekonomiczną państw europejskich i podnoszenie 
dobrobytu narodów. Były one formułowane jedynie deklaratywnie w zwa- 
salizowanej części Europy Środkowej i Wschodniej w ramach RWPG, 
natomiast 

podjęte zostały pragmatycznie w Europie Zachodniej w postaci 

Planu Marshalla i konstruowania wspólnot europejskich.2s 
Pierwsza dekada kształtowania się ładu powojennego w Azji nie przebie- 
gała - w odmienności od Europy - w sposób pokojowy. Zwycięskie Stany 
Zjednoczone podczas kilkuletniej okupacji Japonii starały się narzucić temu 
krajowi swój system, ale od wybuchu wojny koreańskiej w 1950 roku musia- 
ły traktować to państwo jako sojusznika w ich grze dalekowschodniej.z9 Na- 
tomiast wojna domowa w Chinac

h nabrała cech wojny międzynarodowej na 

skutek otwartego zaangażowanie się w nią USA po stronie Kuomintangu. 
W jej rezultacie w 1949 r. proklamowana została Chińska Republika Ludo- 
wa, wzorująca swój system na ZSRR, zaś władza Kuomintangu zredukowa- 
na zos

tała do Tajwanu. W ten sposób Stany Zjednoczone poniosły poważną 

porażkę polityczna-strategiczną, której przez ponad dwa dziesięciolecia Wa- 
szyngton nie mógł zapomnieć, czym była motywowana jego ideologiczna 
wrogość wobec Pekinu oraz polityka "dwojga Chin".3o 
Związek Radziecki jako drugi zwycięzca nad Japonią oraz protektor 
i sojusznik komunistów chińskich zdołał rozciągnąć swoje wpływy na Chiny 
2s Zob. J. Kukułka, Główne mechanizmy utrwalania pokoju w Europie, w tegoż (red.), 
Pokój 
w teorii i praktyce sto

sunków międzynarodowych, Warszawa 1991, s. 141-142; A. S. 

Milward, 
The Reconstruction ot Western Europe, 1945-1951, London 1984; J. Becker (ad.), 
Great Britain, 
France, Italy and German in a Postwar World, 1945-1950, Berlin 1986; J. Groux et 
Ph. Manio, 
Les Communautes europeennes dans 1'ordre international, Bruxelles 1988; F. H. 
Heller and 

background image

J. R. Gillingham (eds), TATO: The Founding ot the Atlantic Alliance and the 
Integration ot 
Europe, New York 1992. 
29 por. R. Buckley, US - Japan Alliance Diplomacy 1945-1550, Cambridge 1992; R. 
Fearey, 
The Occupation ot Japan. Second Phase, New York 1950; F. S. Donn (i in.), Peace-
making and the 
Settlement with Japan, Princeton 1963; M. S. Gallichio, The Cold War Begins in Asia: 
American 
East Asian Policy and the Fall ot the Japanese Empire, New York 1988; M. Schaller, 
The Ameri- 
can ocupation ot Japan: The Origins ot the Cold War in Asia, New York 1995; T. 
Tsou, America's 
Failure in China, 1941-1950, Chicago 1963. 
3o por. H. Feis, The China Tangle: the American effort in China Erom Pearl Harbor to 
the 
Marshall Mission, Princeton 1953; R. M. Blum, Drawing the Line: the Origin ot the 
American 
Containement Policy in East Asia, New York 1982; D. Borg and W. H. Heinrichs: 
Uncertain 
Years: Chinese - American Relations, 1947-1950, New York 1980; W. J. Cohen, 
America's 
Response to China: A History ot Sino-American Relations, 3rd ad., New York 1990; 
J. M. Grasso, 
Truman's Two China Policy 1948-1950, Armonk 1987; M. L. Lasater, The Taiwan 
Issue in 
Sino-American Strategic Relations, Boulder 1984; O. A. Westad, Cold War & 
Revolution: 
Soviet-American Rivalry and the Origins ot the Chinese Civil War, New York 1993. 
Ewolucja lodu międzynarodowego w pólwieczu 1945-1995 459 
i północną część Półwyspu Koreańskiego. Strategia Moskwy i Pekinu polega- 
ła na tym, aby po okupacji Korei wyeliminować Amerykanów z południo- 
wej części tego półwyspu, gdzie zachowali oni nadal swoje wojska, bazy 
i zobowiązania w zakresie obrony. Zachęcane tą strategią dwóch wielkich 
sąsiadów i wsparte przez nich wojskowo władze Koreańskiej Republiki 
Ludowo-

Demokratycznej rozpoczęły w czerwcu 1950 r. wojnę przeciwko Re- 

publice Koreańskiej, która stała się w istocie wojną przeciwko USA. Była 
to pierwsza "wojna gorąca" o charakterze peryferyjnym z punktów widzenia 
Waszyngton

u i Moskwy, w której jednak dwa mocarstwa walczyły o mak- 

syrnalizację swoich interesów politycznych i strategicznych w rejonie. Był to 
zarazem pierwszy poważny dowód, że w takich wojnach nie może być wy- 
raźnych zwycięzców. Rozejm koreański z lipca 1953 r. był trudnym kom- 
promisem, który zaciążył na stosunkach międzynarodowych na Dalekim 
Wschodzie, ponieważ w tym przypadku również Waszyngton nie chciał 
traktować jednostkowo obydwu państw koreańskich. 1 
Na zakłócanie harmonii wewnętrznej w wyłaniającym się po klęsce Japo- 
nii ładzie azjatyckim miały wpływ tzw. małe wojny, toczone głównie na ob- 
szarach, gdzie kolonizatorzy zwalczali siły narodowo-wyzwoleńcze. Najwięk- 
szą i najgłośniejszą była francuska "brudna" wojna w Indochinach w latach 
1946-1954, która 

doprowadziła do klęski kolonizatorów.3z Przez pierwszą 

background image

połowę omawianej dekady Indonezyjczycy musieli krwawo okupić swoje 
wyzwolenie spod panowania holenderskiego.33 Nie obyło się też bez oar 
i presji kolonizatorów na Filipinach, w Birmie, w Indiach, w Egipcie, w Syrii, 
w Libanie i Palestynie.34 Owe "małe wojny" przyczyniły się w ciągu tej dekady 
do dekolonizacji 11 państw azjatyckich. Dlatego właśnie w Azji, która 
przeżywała ciągle wojny, pod koniec tej dekady zrodził się ruch państw 
31 por. H. Foot, The Wrong War: American policy and the Dimensions orthe Korean 
Conflict, 
1950-1953, Ithaca 1985. 
oz por. P. M. Kattenburg, The Vietnam Trauma in American Foreign Policy, 1945-
1975; New 
Hrunswick 1980; A. Dmochowski, Wietnam: wojna bez zwycięzców, Kraków 1991; E. 
S. Colbert, 
Southeast Asia in International Politics, 1941-1956, Ithaca 1977; G. R. Hass, The 
Unitel States 
Emergence as a Southeast Asian Fower, 1940-1950, New York 1987; E. M. Irving, 
The First 
Indochina War. French and American Policy, 1945-1954, London 1975; R. F. Rondle, 
Geneva 
1954: The Sttlement ot the Indochinese War, Princeton 1969. 
33 por. R. J. McMahon, Colonialism and Cold War: United States and Struggle for 
Indone- 
sian Independence, 1945-1949, Ithaca 1981. 
a The Covenant and Sward. Arab -Israel: Relations 1948-1956, London 1965; 
M. Colombe, L'orient araba et las grandes puissances de la fin de la seconde guerre 
mondiale a la 
premiera conference des Etats non angages (1945-1961), Paris 1972; F. Plessier, 
Etat juif et Mon- 
de araba, Paris 1949; A. Shlaim, Collusion Across the Jordan, King Abduilah, the 
Zionist 
Movement, and the Partition ot Palestine, New York 1975; J. Kukułka, Historia 
wspólczesna..., 
s. 106-109. 
460 Józef Kukulka 
niezaangażowanych, który od 1955 r. dążył do kształtowania antywojennego 
i antyblokowego ładu na tym kontynencie i w całym świecie.3 s 
Na kontynencie amerykańskim w ciągu pierwszej dekady powojennej 
przetrwał ład stosunków, w którym Stany Zjednoczone odgrywały rolę do- 
minującą.3ó Został on jednak trochę zmodernizowany. Na tle przygotowań 
do utworzenia ONZ Waszyngton doszedł do wniosku, iż należałoby zastą- 
pić wybitnie monocentryczny system panamerykański przez bardziej poli- 
centryczny system międzyamerykański, który byłby zgodny z zasadami za- 
pisanymi w projekcie K

arty ONZ. Zasady te zostały uwzględnione w Akcie 

z Chaputlepec (3 III 1945), a następnie w Pakcie z Rio (30 VIII 1947) oraz 
w Karcie Organizacji Państw Amerykańskch (2 V 1948). W dokumentach tych 
zapewniona została jednak możliwość dominacji USA na półkuli zachodniej 
poprzez zobowiązania do konsultacji wzajemnych, zalecenia do zawierania 
traktatów przeciw zagrożeniom bezpieczeństwa, ale i przeciwdziałania skraj- 
nym nacjonalizmom ekonomicznym, co miało otwierać drzwi państw laty- 
noamerykańskich dla penetracji firm amerykańskich. 

background image

Na konferencji założycielskiej ONZ w San Francisco Stany Zjednoczone 
wystąpiły jako swego rodzaju promotor przyjęcia wszystkich państw konty- 
nentu amerykańskiego do tworzonej organizacji, a zatem i reprezentant całej 
strefy. W nast

ępnym roku "plan Trumana" zapoczątkował działania na rzecz 

ujednolicenia szkolenia, organizacji i standaryzacji uzbrojenia armii państw 
Ameryki Łacińskiej.3'' Przyłączyły się wówczas do postulatów państw połu- 
dniowoamerykańskich w sprawie wyzwolenia obcych posiadłości na półkuli 
zachodniej (jak Falklandy, Honduras Brytyjski czy kraje karaibskie). Z dru- 
giej strony monopole amerykańskie i tajne służby wspierały liczne przewro- 
ty antydemokratyczne w państwach latynoskich w latach 1948-1955 (w Peru, 
Wenezueli, Kolurnbii, Boliwii, Gwatemali i Argentynie). Skoro na tym ob- 
szarze Związek Radziecki nie był wówczas żadnym rywalem, to działania te 
służyły jedynie mocarstwowej penetracji ekonomicznej i wojskowej USA oraz 
hamowaniu rozwoju rzeczywiście demokratycznego i policentrycznego syste- 
mu międzyamerykańskiego.3 8 
3s por. A. P. Rana, The Imperatives ot Nonelignement: a Conceptual Study ot India's 
Foreign 
Policy Strategy in the Nehru Period, Delhi 1976; G. Arnold, Wars in the Third World 
since 1945, 
London 199

1; J. Kukułka, Historia współczesna..., s. 103-106. 

3a Zob. J. Kukułka, Historia współczesna... s. 119-121; J. W. Gantenbein (ad.), The 
Evolution 
ot aur Latin-American Policy, New York 1950; Por. G. Connell-Smith, The United 
States and 
Latin America: on Historical Analysis ot Inter-American Relations, New York 1974; P. 
Queuille, 
L'Amerique latine, la doctrine Monroe et 1e panamericanisme, Paris 1969; El 
Panamericanismo: Su 
evolution historica y esencia, Moscu 1982; R. W. Fontaine and J. D. Theberge, Latin 
America's 
New Internationalism: the End ot Hemispheric Isolation, New York 1976. 
3'' Por. M. P. Leftler, A Preponderance ot power: National Security, the Truxnan 
Administ- 
ration, and the Cold War, Standford 1992. 
38 por. E.0. Czempiel, Das amerikanische Sicherbeitssystem 1945-1949, Studie tur 
Aussen- 
Ewolucja lodu międzynarodowego w pólwieczu 1945-1995 461 
Na kontynencie afrykańskim w pierwszym dziesięcioleciu powojennym 
ład międzynarodowy miał głównie charakter kolonialny. Wśród imperiów 
kolonialnych i terytoriów powierniczych Francji, Wielkiej Brytanii, Portugalii 
i Belgii oraz niewielkich posiadłości Hiszpanii w 1945 r. ginęły niemal tylko 
cztery niepodległe państwa afrykańskie (Etiopia, Liberia, Związek Połu- 
dniowej Afryki i Egipt),39 W ciągu dziesięciolecia niepodległość uzyskała 
jeszcze tylko Libia w 1951 r.aństwa, oddzielone od siebie 
i od stolic europejskich przez terytoria zależne, nie odgrywały szczególnej roli 
na kontynencie i w świecie. Egipt zaczął odgrywać większą rolę dopiero po 
rewolucji "wol

nych oficerów" z 1952 r. Tendencje i programy panafrykań- 

skie prezentowały wówczas jedynie najbardziej światłe jednostki z poszcze- 
gólnych kolonii lub obszarów powierniczych, przejmujące od kolonizatorów 
hasła wolności, demokracji i równości ludzi oraz narodów, aby tą drogą 

background image

wspomagać ruchy przeciwstawiające się obcemu panowaniu, jak również 
rodzącemu się apartheidowi.›1 Posiadacze kolonii i terytoriów zależnych 
poczuli się zagrożeni i usiłowali pogłębiać związki metropolii z obszarami 
swego panowania.4z 
3. ETAP STABILIZOWANIA "ZIMNEGO POKOJU" 
Lata 1955-

1969 charakteryzowały się trwałością struktur ładu międzyna- 

rodowego, które ukształtowały się w pierwszej dekadzie powojennej. Ożywiła 
się jednak dynamika ich funkcjonowania, znajdująca wyraz zarówno w zaost- 
rzeniu globalnej strategii odstraszania, wojny ideologicznej, działalności dy- 
wersyjnej głównych antagonistów i ich bloków, a także w nawrocie do dyp- 
lomacji konferencyjnej (od 1954 r.). Zabiegom tym służył nasilony od czasu 
wojny koreańskiej wyścig zbrojeń, rozpoczęty w 1957 r. wyścig w opanowy- 
waniu kosmosu3 oraz w zwiększaniu arsenałów broni masowego rażenia. 
politik der burgerlichen Gesellschaft, Berlin 1966; W. P. Kiriczenko, K. S. Tarasow, 5 
imperskich 
pozicij, Kiew 1984; R. A. Pastor, Whirlpoll

, U. S. Foreign Policy Toward Latin Ameńca 

and the 
Caribbean, Princeton 1992. 
39 R. Delavignette, L'Afrique Noire, francaise et son destin, Paris 1962; J. Dufey, 
Portugal in 
Africa, London 1962; W. Rodney, How Europe underdeveloped Africa, Washington 
1981. 
40 Pr. A. Pelt, Libyan Independence and the United Nations, a Case ot Planned 
Deco- 
lonisation, New Haven 1970. 
4' Por. M. Cornevin, L'Apartheid: pouvoir et falsification histońque, Paris 1979; S. 
Johns and 
R. Hunt (eds), Mandela, Tambo, and the National African Congress: the Struggle 
against 
Apartheid, 19A8-1990. A Documentary Survey, New York 1991. 
42 Zob. J. Kukułka, Historia współczesna..., s. 114-118, 
43 Zob. R. A. Divine, The Sputnik Challenge: Eisenhower's Response to the Soviet 
Sa.tellite, 
New York 1993. 
462 Józef Kukulka 
W ten sposób doszło do "równowagi strachu", a następnie do wzajemnego 
uzyskania równowagi sił.4" 
W obawie przed wymknięciem się tych procesów spod kontroli głównych 
twórców pata atomowego zaczęto na forum ONZ wnosić od 1957 r. inicjaty- 
wy w sprawie przedsięwzięć hamujących wyścig zbrojeń i zmierzających do 
tworzenia stref bezatomowych,4' jak również formalnego ułożenia stosun- 
ków między Paktem Północnoatlantyckim a Układem Warszawskim. Ponadto 
odwilż poststalinowska w Moskwie i podważenie przez Francję nuklear- 
no-

strategicznej hegemonii w świecie zachodnim,4ó zaś przez Chiny podobnej 

hegemonii w świecie "realnego socjalizmu", miały dodatni wpływ na skłonie- 
nie Waszyngtonu i Moskwy do działań stabilizujących "zimny pokój". Dzięk- 
i tym postawom stało się możliwe uruchomienie w 1959 r. ONZ-owskiego 
Komitetu Rozbrojeniowego Dziesięciu Państw przekształconego w dwa lata 
później w Komitet Rozbrojeniowy Osiemnastu Państw, do którego weszło aż 
osiem państw niezaangażowanych. Od drugiej połowy lat 50. dyskutowano też 

background image

na temat zaprzestania doświadczeń z bronią jądrową i wykrywania wybu- 
chów jądrowych.4'' 
Rakietowy kryzys kubański w październiku 1962 r. oraz reakcja popar- 
cia w tym kryzsie dla Kuby kilkudziesięciu państw Azji i Afryki sprawiły, że 
łatwiej doszło do kompromisu amerykańsko-radzieckiego w sprawie zapro- 
ponowanego przez Moskwę układu o zakazie doświadczeń z bronią jądro- 
wą w atmosferze, pod wodą i w przestrzeni kosmicznej. Podpisany w dniu 
5 sierpnia 1963 r. przez USA, Wielką Brytanię i ZSRR tekst układu miał du- 
że znaczenie stabilizujące dla ówczesnego ładu międzynarodowego, wprowa- 
dzał odprężenie do stosunków Wschód-Zachód oraz tworzył przekonanie 
o możliwości kontrolowania groźnego wyścigu zbrojeń. Następnym krokiem 

w t

ym kierunku było, po kilku latach dyskusji i uchwaleniu kilku rezolucji 

'! 
oraz specjalnej deklaracji ONZ na temat zakazu użycia broni jądrowej, pod- 
pisanie 1 lipca 1968 r. pod auspicjami ONZ układu o nierozpowszechnianiu 
broni jądrowej, który wszedł w życie dwa lata później.4s Dużą rolę w tych 
osiągnięciach odegrały państwa niezaangażowane, którym udało się przy 
okazji wymóc na trzech głównych mocarstwach jądrowych zaakceptowaną 
        44 b. J.-B. Duroselle, Le monde dechire 1945-1970, Paris 1970, 2 vols; A. 
Fontaine, Histoire 
de la guerre froide, t. II, 1950-1967; G. Schmidt (Hrsg.), Ost-West-Beziehungen: 
Konfrontation 
and Detente, Bd. I-2, Bochum 1993. 
        

4s por. J. Klein, L'entrepńse do desarmement, 1945-1964, Paris 1964; D. 

Fischer, Stopping the 
Spread ot Nuclear Weapons, The past and Prospects, London 1992. 
        46 Zob. M. Couve de Murville, Une politique etrangere. 1958-1969, Paris 1971. 
        

4' Por. E. Abel, The Missile Cńsis, Philadelphia, 2 ad., 1969. 

        48 Zob. J. Goldblat, Arms Control. A Guide to Negotiations and Agreements, 
Oslo-London 
1994. 
Ewolucja lodu midzynarodowego w pólwieczu 1945-1995 463 
przez Radę Bezpieczeństwa (19 VI 1968) gwarancję bezpieczeństwa dla państw 
rezygnujących z broni jądrowej. 
Powyższe kroki zapowiadały możliwość kontrolowania strategiczno- 
-

wojskowego, a więc niosącego na,aw.icej aagrQ" yujiaru Iadu międzyna- 

rodowego. Tworzyły także przesłanki przez przezwyciężanie skrajnej wrogości 
i napięć między dwoma blokami, jak również wznowienia rzeczowego dialo- 
gu między nimi. Oczekiwania te zostały potwierdzone przez trzy wydarzenia 
1969 roku: rozszerzenie Komitetu Osiemnastu o osiem państw i przemianowa- 
nie go na Komitet Rozbrojeniowy (26 VIII); uzgodnione przez ONZ opub- 
likowanie raportu ekspertów w sprawie 

skutków użycia broni chemicznej 

i bakteriologicznej (1 VII); rozpoczęcie rokowań amerykańsko-radzieckich 
(17 IX) o ograniczeniu zbrojeń strategicznych (SALT). Wydarzenia te nie- 
wątpliwie stabilizowały "zimny pokój" w skali światowej, ale zarazem otwie- 
r

ały nowy etap jego ewolucji. 

Ewolucja ładu europejskiego na drugim etapie przebiegała pod wpływem 
ładu globalnego, ale miała też wpływ odwrotny na szerszy ład międzyna- 
rodowy.49 Ulegał bowiem globalnej strategii odstraszania wzajemnego dwóch 

background image

bloków, ale r

ównież przystosowywał się do wymogów unikania najgroźniej- 

szych sprzeczności i napięć na kontynencie, ożywiając do tego celu od połowy 
lat 60. mechanizmy dyplomacji bilateralnej. Wyrazem intensywnych zabie- 
gów o utrzymanie "zbrojnego pokoju" poprzez bezp

ieczeństwo blokowe był 

kryzys berliński lat 1958-1961, zakończony wzniesieniem muru berlińskiego. 
Były nimi także interwencje zbrojne państw Układu Warsza,wskiego na Wę- 
grzech w październiku 1956 r. i w Czechosłowacji w sierpniu 1968 r. 
W stosunkach między dwoma blokami było wówczas wiele polemicznych 
komunikatów i oświadczeń, ale stopniowo dochodziły one do wniosku, że 
w imię trwałego bezpieczeństwa i pokoju należy kontrolować sprzeczności 
i napięcia wzajemne. Wraz z ożywieniem dyplomacji bilateralnej były życzliwiej 
przyjmowane zgłaszane przez każdą ze stron propozycje odprężeniowe. 
W drugiej połowie lat 60. Francja i większość europejskich członków NATO 
uznała za konieczne znalezienie wspólnego języka z blokiem wschodnim. By- 
ła to ważna przesłanka rozwijania ponadblokowych elementów ładu euro- 
pejskiego. Dużą rolę w tej ewolucji odegrała europejska polityka prezydenta 
de Gaulle'a,swa polityka wschodnia" RFN.S1 
49 Zob. J. Kukułka, Glówne mechanizmy utrwalania pokoju w Europie, w: tegoż 
(red.), Pokój 
w teo

rii i praktyce stosunków międzynarodowych, Warszawa 1991, s. 144-145. 

so Zob. J. Cieszacki, J. Kukulka, Ewolucja stanowiska Francji, w: Be2droża polityki 
NATO 
1949-1970, Warszawa 1971, s. 140-

168; tegoż przedmowa do: Ch. de Gaulle, 

Pamiętniki nadziei, 
Wars

zawa 1974; W. J. Szczepański, Europa w myśli politycznej de Gaulle'a, 

Warszawa 1979. 
s' por. A. W. Walczak, Rodowód polityki wschodniej NRF, Warszawa-PISM 1972; 
J. Krasuski, Niezniecka Republika Federalna w NATO i EWG 1955-

1970, Poznań 

1972. 
464 Józef Kukulka 
Szukanie więzi ponadblokowych stawało się wówczas tym łatwiejsze, że 
w toku ewolucji stosunków europejskich Układ Warszawski zrezygnował 
z oskarżania NATO o tworzenie mechanizmu ingerencji "mocarstw zewnę- 
trznych" w sprawy europejskie. Rezygnacja ta b

yła ważnym czynnikiem 

oddziaływania odprężeniowego na globalny ład międzynarodowy. Stanowiła 
też przesłankę następnego uznania pełnoprawnej roli Stanów Zjednoczonych 
i Kanady w procesie paneuropejskim, który na skutek podjęcia polskiej 
inicjatywy w sprawie 

zwołania konferencji bezpieczeństwa i współpracy przez 

państwa Wschodu i Zachodu zaczął się rozwijać w roku 1969. Zbieżność tego 
faktu z rozpoczęciem w tymże roku rozmów normalizacyjnych między RFN 
s; a państwami Układu Warszawskiego, które dopuszczały już możliwość 
zjednoczenia Niemiec w warunkach odprężenia międzynarodowego,sz jak 
również rozmów amerykańsko-radzieckich na temat o raniczenia zbrojeń 

strategicznych, tworzyła nowe sprzężenie międzynarodowego ładu europejs- 
kiego z ładem światowym. 
Na obszarze Afryki w latach 1955-

1965 ukształtował się rzeczywiście no- 

wy ład międzynarodowy, zarówno pod względem strukturalnym jak i funk- 
cjonalnym. Rozpadły się bowiem na tym kontynencie francuskie i belgijskie 
imperia kolonialne oraz większość imperium brytyjskiego. Na ich gruzach 

background image

powstały aż 33 nowe państwa. Szybko weszły one w skład ONZ i związały się 
z ruchem państw niezaangażowanych, wpływając tym samym na podniesienie 
rangi pozablokowych i pozawojskowych elementów globalnego ładu między- 
narodowego.53 W

tedy też zaczęły się interesować Afryką dwa supermocarst- 

wa. 5 › 
Nowe państwa afrykańskie solidaryzowały się z wojną wyzwoleńczą Al- 
gierczyków oraz z siłami zwalczającymi system apartheidu na południu kon- 
i tynentu.ss Współdziałały też z ruchami narodowowyzwoleńczymi krajów 
pozostających jeszcze w jarzmie kolonialnym. Z inicjatywy państw afrykń- 
i skich Zgromadzenie Ogólne NZ uchwaliło już 24 listopada 1961 r. rezolucję 
w sprawie uznania Afryki za strefę bezatomową, zaś na pierwszym "szczycie" 
afrykańskim w trzy lata później uchwalono rezolucję w sprawie wyrzeczenia 
s2 Zob. H.-A. Jacobsen und M. Tomala (Hrsg.), Bonn-Warschau 1945-1991, Die 
Deutsch- 
-polnischen Beziehungen. Analyse und Dokumentation, Kóln 1991; M. J. Sodaro, 
Moscow, 
Germany, and the West Erom Khrushchev to Gorbachev, Ithaca 1991. 
53 Zob. J. Kukułka, Międzynarodowe stosunki polityczne, Warszawa 1982, s. 275-
276; tenże: 
Historia współczesna..., s. 135-147, 171-178; G. Perville, De 1'empire francais a la 
decolonisation, 
Paris 1991. Por. M.W. de Lancey (ad.), Aspects ot International Relations in Africa, 
Bloomington 
1979; A. A. Gromyko (red.), Wnieszniaja politika stron Afriki, Moskwa 1981; J. W. 
Harbeson 
and D. Rothchild (eds), Africa in World Politics, Boulder 1991. 
5' Por. W. W. Majorow, SSzA i Afrika: ekonomiczeskaja "pomoszcz" w strategii 
neokolo- 
nializma, Moskwa 1981; M. Ottaway and D. Ottaway, Afrocomunism, 2nd ad., New 
York 1986 

Z. Zaidi, The Superpowers in Africa: The Cnstraints ot Rivalry, 1960-1990, Chicago 
1990. 
55 Zob. B. Ziółkowski, Polityka Państw afrykańskich wobec RPA, Warszawa 1991. 
Ewolucja lodu międzynarodowego w pólwieczu 1945-1995 465 
się broni jądrowej. Pod tym względem Afryka zaczęła dawać przykład innym 
kontynentom. 
Po wielkim skoku w procesie dekolonizacji realne oparc

ie zaczęła też 

zdobywać idea panafrykanizmu. Na rządowych i pozarządowych konferen- 
cjach afrykańskich przeciwstawiano się inspirowanym przez metropolie kolo- 
nialne próbom dzielenia Afryki na różne ugrupowania ("Brazaville", "Ca- 
sablanca", "Monrowia").56 

Zgłaszano też postulaty i propozycje współpracy 

gospodarczej i politycznej państw afrykańskich, aby wspólnie wspierać wy- 
zwolenie i jedność całego kontynentu, nie ulegając skrajnym tendencjom 
partykularna-

plemiennym lub ponadnarodowym. Aktywność patriotów al- 

gierskich, którzy po ośmiu latach walki zawarli "pokój dzielnych" z metropolią 
francuskąs'' oraz zdobyli wielki autorytet w całej Afryce, jak też dyplomacja 
cesarza Etiopii Haile Selassie, przyczyniły się do przezwycięźenia przeciwstaw- 
ności dążeń ugrupowań afrykańskich i do utworzenia panafrykańskiej orga- 
nizacji międzynarodowej. Podpisana w Addis Abebie w dniu 25 maja 1963 r. 

background image

Karta Organizacji Jedności Afrykańskiej wezwała jej sygnatariuszy do umac- 
niania jedności i solidarności państw afrykańskich oraz do poszanowania 
ogólnodemokratycznych zasad stosunków międzynarodowych.sa 
Rok 1963 rozpoczął więc proces instytucjonalizacji nowego ładu pan- 
afrykańskiego. OJA stała się instytucjonalnym sojusznikiem afrykańskich ru- 
chów narodowowyzwoleńczych, którym udzielała odtąd różnorakiej pomocy. 
Wspierała też jedność i integralność państw afrykańskich, zagrożonych przez 
działania odśrodkowe lub siły zewnętrzne (jak w Kongu w latach 1963-1965, 
w Nigerii w latach 1967-1970 czy w Zjednoczonej Republice Arabskiej po 
1967 r.).59 Domagała się od rządów państw zachodnich odmowy udzielania 
rządom kolonialnym pomocy, jeśli pomoc ta mogłaby być wykorzystana do 
dławienia ruchów afrykańskich. Wiążąc walkę z kolonializmem z walką z neo- 
kolonializmem doprowadziła do utworzenia Afrykańskiego Instytutu Roz- 
woju Gospodarczego w Dakarze (w 1964 r.) i Afrykańskiego Banku Rozwoju 
w Chartumie (w 1965 r.), zaś od 1966 r. podjęła promowanie subregionalnych 
związków gospodarczych państw afrykańskich. 
Z inicjatywy OJA doszło do instytucjonalnego uznania jej przez ONZ, 
gdyż przy wsparciu ruchu państw niezaangażowanych Zgromadzenie Ogólne 
NZ uchwaliło (I I X 1965) rezolucję w sprawie współpracy między ONZ a OJA. 
Odtąd niektóre organy ONZ odbywały swoje posiedzenia na terenie Afryki, 
56 Zob. M. Hyppolyte, Les Etats do groupe de Brazzaville aux Nations Unies, Paris 
1970. 
5' Zob. M. Allais, Les Accords d'Evians, Paris 1962. 
5s Zob. B. Kaczyński, Organizacja Jedności AFrykańskiej. Charakter i działalność, 
Warszawa 
1976 
s9 Zob. E.W. Lefever, Uncertain Mandate: Politics ot the U.N. Congo Operation, 
Baltimore 
1967; A. H. M. Kirk-Greene, Crisis and Contlict in Nigeria. A documentary 
servicebook 
1966-1970, 2 vols, London 1971. 
466 Józef Kukulka 
która od 1965 r. uzyskała 3 spośród 10 niestałych miejsc w Radzie Bezpie- 
czeństwa, chociaż wnosiła do budżetu tej organizacji zaledwie 1,8% wkładu 
finansowego. Pod koniec lat 60., głosy Afryki liczyły się bardzo w ONZ, 
ponieważ wyrażały one prawie 1/3 składu członkowskiego, jak również 
w ruchu państw niezaangażowanych, gdzie przekroczyły połowę. 
Drugi etap ewolucji ładu międzynarodowego w strefie azjatyckiej charak- 
teryzował się dużą niestabilnością, licznymi wstrząsami i napięciami.óe 
 
 
rowała je rywalizacja wielkich mocarstw, brak uregulowania ich stosunków 
z Ghinami, z państwami koreańskimi oraz z uzależnionymi krajami obszaru 
Pacyfiku.ól Chiny stały się od 1964 r. mocarstwem jądrowym, zaś Japonia 
odnawiała swój sojusz z USA i normalizowała swoje stosunki z ZSRR, 
osiągając jednocześnie status mocarstwa ekonomicznego, którego produkt 
'' krajowy brutto znalazł się pod koniec lat 60. już na drugim miejscu po 
produkcie USA. Japonia prowadziła też ofensywę handlową w kierunku 
Europy Zachodniej i Azji Południowo-Wschodniej. Zacieśniała stosunki 
zwłaszcza ze wspieranymi przez Waszyngton - politycznie i militarnie - trze- 

background image

ma państwami tego obszaru, tzn. z Wietnamem Południowym, z Republiką 
Koreańską i z Tajwanem. Tokio akceptowało rozpoczętą w 1964 r. amery- 
kańską wojnę przeciwko Demokratycznej Republice Wietnamu i zezwalało 
siłom amerykańskim na wykorzystywanie baz japońskich do operacji prze- 
ciwko DRW. Tego rodzaju zaangażowanie Japonii uniemożliwiło jej norma- 
lizację stosunków z Hanoi, Pekinem i Phenianem, przyczyniając się zarazem 
do utrwalania "zimnego pokoju" w Azji.62 
Na obszarze Azji i Pacyfiku miały wówczas miejsce konflikty Peryferyj- 
ne, w których pośredni udział miały dwa supermocarstwa. Po zainstalowaniu 
na Tajwanie w 1957 r. amerykańskich rakiet atomowych oraz ostrzale wysp 
położonych w Cieśninie Tajwańskiej przez artylerię chińską USA nasiliły pod 
adresem ChRL różnego rodzaju groźby, którym przeciwstawił się Związek 
Radziecki, a także Indie, Indonezja, Birma i Filipiny. W obliczu takiego fron- 
tu Waszyngton zaprzestał gróźb, zaś Pekin zgodził się na rozmowy. W ciągu 
dziesięciu lat trwania takich rozmów między ambasadorami obu mocarstw 
w Warszawie (1958-

1968) nie doprowadziły one do żadnych rozwiązań.ó3 

6 Historia współczesna..., s. 179-199. 
6' Zob. C. O. Chung, P'yonyang between Peking and Moscow: North Korea's 
invalvement in 
the Sino-Soviet dispute, 1958-1975, Alabama 1978. 
6z por. R. M. Been, Cooperativ Security in Northeast Asia: A China-Japan-South 
Korea 
Coalition Approach, Washington 1990; R. Buckley, US-Japan Alliance Diplomacy 
1945-1950, 
Cambridge 1992. 
63 Zob. F. R. Dulles, American Policy Toward Communist China 1949-1969, New 
York 1972; 
R. K. Jam (ad.), China-South Asian Relations, 1947-1980, 2 vols, Brighton 1981; M. 
L. Lasater, 
The Taiwan Issue in Sino-American Strategic Relations, Boulder 1984. 
Ewolucja lodu międzynarodowego w pólwieczu 1945-1995 467 
Drugim starciem pośrednim mocarstw w Azji była od połowy lat 60. wojna 
wietnamska, w której USA angażowały się militarnie po stronie Republiki 
Wietnamskiej, zaś ZSRR i ChRL po stronie DRW.64 Kolejnym konfliktem 
zastępczym w strefie Azji i Pacyfiku był konflikt o kierunek rozwoju 
neutralistycznej Indonezji, w który angażowały się po przeciwnych stronach: 
USA, Holandia i państwa SEATO oraz ZSRR i ChRL (zwłaszcza w latach 
1958-

1965). Również zaangażowanie dwóch supermocarstw po przeciwnych 

stronach konfliktu indyjsko-

pakistańskiego o Kaszmir miało tylko ten skutek, 

że rozciągnęło wyścig zbrojeń na Azję Południową, zachęciło Chiny do 
"korekty" na swoją korzyść granicy z Indiami w Himalajach i na wiele lat 
zantagonizowało te dwa najludniejsze państwa azjatyckie.ó5 Ostatnim wresz- 
cie, najbardziej pulsującym i przerywanym wojnami (w latach 1956 i 1967), 
konfliktem zastępczym dla dwóch supermocarstw i dwóch bloków był w stre- 
fie azjatyckiej trwały konflikt izraelsko-arabski.óó 
Tak liczne konflikty peryferyjne w Azji na drugim etapie ewolucji ładu 
międzynarodowego miały destabilizujący wpływ na ład globalny. Nie tylko 
uniemożliwiały one jakiekolwiek przedsięwzięcia ogólnoazjatyckie, lecz także 
obniżały pozycję Azji i państw azjatyckich niemal odwrotnie proporcjonalnie 
do wielkości ich obszaru i zaludnienia. Pod koniec tego etapu stawało się 

background image

oczywiste, że od pozytywnego rozwiązania tych konfliktów zależy twórcza 
ewolucja ładu międzynarodowego w skali światowej, a więc odchodzenie od 
"zimnego pokoju". 
Na półkuli zachodniej system międzyamerykański przechodził w latach 
1955-

1969 etap długotrwałych przewartościowań i przejawiał niestabilność. 

Rozpoczął się bowiem proces obalania dyktatur w Ameryce Łacińskiej: w Pe- 
ru (1956), w Kolumbii (1957), w Wenezueli (1958), na Kubie (1959), w Sal- 
wadorze (1960). Postdyktatorskie rządy odrzucały propozycje Waszyngtonu 
w sprawie tworzenia nowego sojuszu dla strefy Południowego Atlantyku, 
zwracały natomiast większą uwagę na międzynarodowe aspekty spraw ekono- 
64 Zob. G. C. Herring (ad.), The Secret Diplomacy ot the Vietnam War: The 
Negotiating 
V olumes ot the Pentagon Papers, Austin 1983; B. Palmet, Jr., The 25-yeer War: 
America's Military 
Role in Vietnam, Lexington 1984. 
65 Zob. G. W. Choudbury, India, Pakistan and Bangladesh, and the Major Powers: 
Politics ot 
a Divided Subkontinent, New York 1975; V. M. Hewitt, The International Politics ot 
South Asia, 
Manchester 1952; J. Rowland, A History ot Sino-Indian Relations, Hostile 
Coexistence, Princeton 
1967; A. Stein, Indie and Soviet Union. The Nehru Era, Chicago 1969; D. Woodman, 
Himalayan 
Frontiers: a Political Review ot British, Chinese, Indian, and Russian Rivalries, 
London 1969. 
66 Zob. M. Bar-On, The Gates ot Gaza-Israel's Road to Suez and Back, 1955-1957, 
New York 
1994; M. E. Chazanow, OON i bliżniewostocznyj krizis, Moskwa 1983; G. Golan, 
Soviet Policies in 
the Middle East Erom World War Two to Gorbachev, Cambridge 1990; A. 
Heinemann-Gruder, 
Sowjetische PoHtik im arabisch-izraeli Konllikt, Hamburg 1991; A. R. Taylor, The 
Superpowers 
and the Middle East, Syracuse 1991. 
468 Józef Kukuka 
micznych i socjalnych swoich krajów.ó'' Brazylia wręcz postulowała w 1958 r. 
ułożenie stosunków między dwoma częściami Ameryki na zasadach sprawied- 
liwości oraz zlikwidowanie hegemonizmu USA. Kiedy rewolucyjna Kuba po 
obaleniu dyktatury Batisty zaczęła wywłaszczać w imię sprawiedliwości 
monopole amerykańskie, zaś Waszyngton zareagował sankcjami ekonomicz- 
nymi, ogłoszeniem propagandowego programu "sojuszu dla postępu" (13 III 
1961) i wysadzeniem najemników kubańskich w Zatoce Świń (17 IV 1961), 
doszło do nieoczekiwanego dla USA zwrotu Fidela Castro w stronę ZSRR 
i pojawienia się tego ostatniego w strefie Karaibów.ós Kuba stała się na tym 
obszar

ze miejscem długotrwałego konfliktu zastępczego między dwoma blo- 

kami, a zarazem powodem wstrząsów w systemie międzyamerykańskim. 
Konflikt wokół Kuby wpływał na polaryzację postaw członków OPA 
i niósł zagrożenie dla ładu światowego, o czym świadczył tzw. kryzys rakie- 
towy na Kubie pod koniec października 1962 r.69 Przez następne lata na fo- 
rum OPA zdecydowanego poparcia ideologizującym wnioskom USA udzie- 

background image

lały jedynie reżimy dyktatorskie (jak Gwatemala, Haiti, Dominikana czy 
Nikaragua). W obawie przed odmówieniem takiego poparcia Waszyngton 
stawiał często OPA przed faktami dokonanymi (jak to było z interwencją 
przeciwko siłom demokratycznym w Republice Dominikańskiej w 1965 r.). 
Odwlekał też propozycje polubownego uregulowania kwestii spornych (jak 
to było z nowym uregulowaniem statusu Kanału Panamskiego).'' 
 
Niestabilność stosunków międzyamerykańskich sprawiała, że kontynent 
ten nie odgrywał jednoznacznej roli w systemie ONZ. Podziały ideowo- 
-

polityczne na tym obszarze podważały dominację na nim Stanów Zjedno- 

czonych i ich możliwość przemawiania w imieniu całej półkuli, jak to jeszcze 
udawało im się w czasie pierwszej dekady powojennej. Spolaryzowana Ame- 
ryka Łacińska zaczęła zacieśniać więzi z Zachodem lub Wschodem Europy, 
6' Zob. J. Dominguez (ad.), Economic Issues and Political Conflict US-Latin 
American 
Relations, London 1982; W. P. Kiriczenko, K. S. Tarasow, S imperskich pozicji, Kiew 
1984; 
J.D. Martz (ad.), United States in Latin America: a Quarter Century ot Crisis and 
Challenge, 
1961-1986, Lincoln 1988. 
6s Por. E. Mujal-Leon (ad.), The USSR and Latin America: a Developing Relations, 
Boston 
1985; L. R. Schemen (ad.), The Alliance for Progress: a Retrospective, New York 
1988. 
69 Zob. J. Blight, B. J. Allyn and D. E. Welch, Cuba on the Brink. Castro, the Missile 
Crisis and 
the Soviet Collapse, New York 1993; B. Goldenberg, The Cxban Revolution and 
Latin America, 
London 1965; M. Krinsky and D. Golove (eds), United States Economic Measures 
against 
Cuba: Proceedings in the United Nations and International Law Issues, Northampton 
1993. Por. 
też R. E. Welch, Response to Revolution: the United States and the Cuban 
Revolution, 1959-1961, 
Chapel Hill 1985; J. A. Nathan (ad.), The Cuban Missile Crisis Revisited, New York 
1992. 
'es, The Dominica.n Crisis: the 1965 Constitutionalist Revolt and American 
Intervention, Baltimore 1978; A. F. Lowenthal, The Dominican Intervention, 
Cambridge 1972; 
B. Palmet, Intervention in the Casibbean: the Dominican Crisis ot 1965, Lexington 
1989. 
Ewolucja lodu migdzynarodowego w pólwieczu 1945-1995 469 
wpisując się tym samym w proces ewolucji globalnego ładu międzynarodo- 
wego.'' 1 
4. ETAP STABILIZOWANIA DIALOGU 
I ODPRĘŻENIA MIĘDZYNARODOWEGO 
W latach 1965-

1990 wystąpiły zjawiska swego rodzaju deinstytucjonali- 

zacji "zimnego pokoju".

2 Uwypukliły one nowe cechy tego etapu ewolucji 

globalnego ładu międzynarodowego. Przede wszystkim, charakteryzował się 
on pogłębieniem kontroli i ograniczenia wyścigu zbrojeń oraz rozpoczęciem 

background image

redukcji pewnych kategorii broni. Po drugie, doprowadził on do równowa- 
żenia mechanizmów wojskowo-blokowych, generujących napięcia i nieufność 
między uczestnikami stosunków międzynarodowych, z ponadblokowymi me- 
chanizmami tradycyjnej dyplomacji, ułatwiającymi likwidowanie konfliktów 
i napięć oraz przywracania zaufania międzynarodowego. I po trzecie, spowo- 
dował nasilenie się globalizacji więzi kontynentów i państw. 
Na podstawie wzajemnie uznanej pod koniec lat 60. równowagi sił woj- 
skowo-

strategicznych dwóch bloków i w rezultacie erozji pozycji między- 

narodowej U

SA pod wpływem wojny wietnamskiej Waszyngton zdecydował 

się w 1965 r. zakończyć czas konfrontacji z ZSRR i Chinami oraz rozpocząć 
okres negocjacji na zasadzie stopniowego uznawania realiów światowych.''3 
Na spotkanie tej tendencji Moskwa zaczęła silniej akcentować hasło pokojo- 
wego współistnienia państw o odmiennych ustrojach, mające służyć umac- 
nianiu "światowego systemu socjalistycznego", ale także odprężeniu i kształ- 
towaniu systemów bezpieczeństwa zbiorowego.''4 Z tego rodzaju założeń obu 
supermocars

tw wynikała zbieżność dążeń do unikania katastrofy jądrowej 

oraz prowadzenia dialogu strategicznego i negocjacji między Wschodem 
a Zachodem.s 
' Por. G. Bird and A. Helvege (eds), Latin American Recovery, New York 1993; G. 
Con- 
nell-Smith, The United States and Latin America: on Historical Analysis ot Inter-
American 
Relations, New York 1974; R.W. Fontaine and J.D. Theberge, Latin America's New 
Inter- 
nationalism: the End ot Hemisferic Isolation, New York 1976; W. Grabendorff and R. 
Roett (eds), 
Latin America, Western Europe and the U.S., New York 1985. 
''z Szerzej zob. J. Kukułka, Historia współczesna..., s. 200-208, 293-302, 420-430. 
3 Zob. S. S. Kim, China, the United Nations and World Order, Princeton 1979; G. 
Schmidt 
(Hrsg.), Ost-West-Beziehungen: Konfrontation und Detente 1945-1989, Bd. 2, 
Bochum 1993. 
''4 Por. C. Mojsiewicz, Współistnienie lub nieistnienie, Warszawa 1986; J.-B. 
Raimond, Le 
choix de Gorbatchev, Paris 1992. 
'5 Zob. M. Bowker and Ph. Williams, Superpower Detente, London 1988; D. 
Oberdorfer, The 
Turn. From Cold War to a New Era. The United States and the Soviet Union 1983-
1990, New 
York 1991. 
6; 

470 Józef Kukulka 
Rozpoczęty w 1965 r. dialog doprowadził do całej serii porozumień ogra- 
niczających wyścig zbrojeń, wielkość arsenałów broni masowego rażenia, 
niebezpieczeństwo wybuchu wojny jądrowej i nieufność międzyblokową, po- 
czynając od układów SALT I i SALT II, kończąc zaś układami o likwidacji 
niektórych klas rakiet jądrowych.ó Wszystkie tego rodzaju kroki były 
jednoznacznie wspierane przez 

wielki ruch państw niezaangażowanych. 

Do mechanizmów równoważących wpływ czynników wojskowo-bloko- 

background image

wych na stosunki międzynarodowe należały wówczas zwłaszcza spotkania 
na "szczycie" przywódców wielkich mocarstw Wschodu i Zachodu, którzy 
kruszyli niejako p

ozostające jeszcze lody "zimnego pokoju". Ich wyjątkowość 

j na początku tego okresu i regularność pod koniec świadczyła wymownie 
o ewolucji stosunków międzynarodowych oraz zmieniającego się klimatu 
tych stosunków w całym świecie. Wspomagającą rolę odgrywały także 
konsultacje polityczne, wizyty przywódców i sieć podpisywanych deklaracji 
bilateralnych o przyjaźni i współpracy, wreszcie erozja systemu "realnego 
socjalizmu".'''' Jesień Ludów'89 i likwidacja podziałów europejskich stworzy- 
ły przesłanki załamania się polityki blokowej i wrogości w stosunkach 
Wschód-

Zachód oraz tworzenia bilansu. zamknięcia okresu "zimnego poko- 

ju".''8 Równolegle rozwijąjące się współdziałanie wielkich mocarstw na fo- 
rum Rady Bezpieczeństwa ONZ sankcjonowało niejako dokonaną ewolucję 
globalną ładu międzynarodowego, czego wyrazem była zgodnie przeprowa- 
dzona przez ONZ operacja w obronie Kuwejtu w 1990 r.''9 
W strefie europejskiej etap stabilizowania dialogu i odprężenia między- 
au . , 
narodowego charakteryzował się wyraźną progresją w konkretyzacji ponad- 
blokowych przedsięwzięć paneuropejskich.szatorem ładu 
europejskiego okazał się proces KBWE, w który zaangażowane były dwa blo- 
o-

wo'skowe w t czter mocarstwa  drowe, 'ok również 

ki oht czn , ym y Ją J 
p y J 
państwa nie należące do bloków. Proces ten na początku obejmował głównie 
T6 Zob. J. Kukułka, Historia współczesna..., s. 202-205, 233-236, 420-430; D. 
Frischer, Stoping 
the Spread ot Nuclear Weapons, The Past and Prospects, London 1952. Por. W. 
Isard, Arms 
Races, Arms Control and Conflict Analysis, New York 1989. 
TT Zob. R. E. Kanet and E.A. Kolodziej (eds), The Cold War as a Cooperation. 
Superpower 
Cooperation in Regional Contlict Management, London 1991. 
Te Zob. M. R. Beschloss and S. Talbott, At the Highest Levels. The Inside Story ot 
the End ot 
the Cold War, Boston 1993; H. Eyraud, La fin de la guerre froide, Lyon 1992. 
T9 Zob. P. Bardehle, Internationale Konsensbildung, UN-Peacekeeping ols Musterfall 
Er 
Internationale Konsens und setne Entstehung, Baden-Baden 1991; E.-O. Czempiel, 
Weltpolitik im 
Umbruch. Des internationale System nach dam Ende des Ost-West Konflikts, 2 
neubearb. Aufl., 
Mnchen 1993. 
eo Gob. J. Kukułka, Glówne mechanizmy utrwalania pokoju w Europie, tegoż (red.), 
Pokój 
w teorii i praktyce stosunków międzynarodowych, op.cit., s. 144-154. Por. R. Davy 
(ad.), European 
Detente: A Resppraisal, London 1992; B. Hettne (ad.), Europe: Dimensions ot Peace, 
London 
1988. 
Ewolucja lodu międzynarodowego w pólwieczu 1945-1995 471 

background image

zagadnienia bezpieczeństwa i współpracy państw dwóch części Europy, wy- 
łączając jednak zagadnienia wojskowe. W latach 80. rozciągnął się także na 
zagadnienia wojskowe, podejmując zwłaszcza kwestie redukcji sił zbrojnych 
i zbrojeń na kontynencie, obserwacji i kontroli międzynarodowej różnych 
rodzajów d

ziałalności wojskowej, a także coraz szerzej traktowane środki 

budowy zaufania i bezpieczeństwa wraz z rozbrojeniem i rewizją doktryn 
wojskowych.gl Układ o redukcji konwencjonalnych sił w Europie z 18 
listopada 1990 r. podpisany został, co prawda, tylko przez przedstawicieli 
państw należących do bloków, ale pełnego poparcia udzieliły mu wszystkie 
państwa uczestniczące w procesie KBWE. 
Dzięki dialogowi globalnemu i rozwojowi procesu paneuropejskiego już 
na początku lat 70. mogło dojść do likwidacji głównych ognisk napięć 
w Europie, a zwłaszcza do normalizacji stosunków RFN z Państwami Ukła- 
du Warszawskiego, do potwierdzenia uznania status quo terytorialnego 
w Europie Środkowej, do uregulowania statusu Berlina, co ułatwiło następnie 
zjednoczenie Niemiec. Państwa Wschodu i Zachodu Europy zgodziły się na 
zrównoważone zasady Aktu Końcowego KBWE z Helsinek z 1975 r. Zaczęły 
też przecierać szlaki ogólnoeuropejskiej współpracy gospodarczej, która 
rozwijała się ponad blokami, coraz częściej na podstawie bilateralnych umów 
długoterminowych. Chciały uczynić ład europejski bardziej ludzkim i dlatego 
podjęły wiele kroków w sprawach tzw. humanitarnych, obniżając dotych- 
czasowe bariery "zimnego pokoju". Rozpoczęły też wspólne działania na 
rzecz ochrony ekologicznej Bałtyku i organizowały ogólnoeuropejskie kon- 
ferencje na temat ochrony środowiska. W końcu poprzez ewolucję wewnętrz- 
nych systemów, które znalazły wyraz w "pierestrojce" i Jesieni Ludów '89, 
Europa stworzyła potężny impuls do przejścia w nowy etap ewolucji nie tylko 
europejskiego, lecz także globalnego ładu międzynarodowego.sz 
s 1 Zob. A. D. Rotfeld (red.), Europejski system bezpieczeństwa in statu nascendi, 
Warszawa 
1990; J. Altman, H. van der Graff (i in.), VeriEcation at Vienna Monitoring Reductions 
ot 
Conventional Armed Forces, Frankfurt ajM 1992; A, Bloed (ad.), The Conference on 
Security and 
Cooperation in Europe. Analysis end Basic Documents, 1972-1993, Dordrecht 1993; 
A. Czar- 
nocki, Europa jako region współistnienia Wschód-Zachód w latach 1972-1979, Lublin 
1951; 
J. Klein, Securite et desarmement en Europe, Paris 1987; J. Harf, War by other 
Means. Soviet 
Power, West German Resistance, and the Battle ot the Euromissiles, New York 
1991. 
8z J. F. Brown, Surge to Freedom. The End ot Communist Rule in Eastern Europe, 
Durhem 
1991; H. Carrere d'Encausse, La gloire des nations au la fin de 1'Empire sovietique, 
Paris 1990; 
V.J. Moulis, J. Valenta, J. P. Vakoukal, Koukal wznik krize a rozpad sovetskego bloku 
v Europe 
1984-1989, Ostrava 1991; R. Dahrendorf, Reflexion sur la revolution en Europe 
(1989-1990), 

background image

Paris 1991; A. Pittman, From Ostpolitik to Reunification: West German-Soviet 
Political Rela- 
tions since 1974, Cambridge 1992; A. Pravda (ad.), The End ot Outer Empire, Soviet 
East 
European Relations in Transition, 1985-1990, London 1990; S. F. Szabo, The 
Diplomacy ot 
German Unitication, New Y-rk 1992. 

background image

 
Marek Mikołajczyk 
Poznań 
EUROPA W KONCEPCJACH 
GENERAŁA DE GAULLE'A 
Osobie oraz polityce generała de Gaulle'a poświęcona została olbrzymia 
literatura ' i nic nie wska

zuje na to, aby temat ten został wyczerpany tym 

bardziej, iż nowy prezydent Francji J. Chirac i jego partia RPR pragną 
uchodzić za spadkobierców gaullistowskich koncepcji, w tym również 
w kwestii dalszego kierunku rozwoju Wspólnoty Europejskiej. Referendum 
w sprawie traktatu z Maastricht przeprowadzone we Francji 20 września 
1992 roku uwypukliło jednak głębokie podziały w łonie gaullistów co do 
przyszłego kształtu Wspólnoty Europejskiej. Na podkreślenie zasługuje też 
fakt, iż zaledwie 51,04% Francuzów opowiedziało sie za jego ratyfikacją. 
Głównym przedmiotem dociekań historyków pozostaje nadal polityka 
zagraniczna de Gaulle'a. Wybór ten jest w pełni zrozumiały, gdyż to właśnie 
' W celu przygotowania niniejszej wypowiedzi korzystaliśmy przede wszystkim z 
wyst

ąpień 

generała de Gaulle'a zawartych w Discours et messages, t. I-V, Paris 1970. W 
mniejszym natomiast 
stopniu odwoływaliśmy sie do pamiętników de Gaulle'a (Memoires de guerre t. I-11I, 
Paris 
1954-1959 i Memoires d'espoir, t. I-

II, Paris 1970) będących dziełem przygotowanym 

z pewnej 
perspektywy czasu, co umożliwiło autorowi wnoszenie pewnych poprawek czy też 
pominięcie 
pewnych wątków. Podstawową publikacją na temat de Gaulle'a i Europy pozostaje 
nadal 
monumentalna praca E. Jouve, Le general de Gaulle et la constructj.on de I'Europe 
(1940-1966), 
Paris 1967, t. 1-

II. Chcielibyśmy również zwrócić uwagę na kilka innych prac szerzej 

ujmujących 
to zagadnienie. Są to P. Gerber, La construction de 1'Europe, Paris 1983, J. 
Touchard, Le gaullis- 
me 1940-1969, Paris 1978, A. Peyrefitte, C'etait de Gaulle, Paris 1994, G. de 
Carmoy, Les politiques 
etrangeres de la France 1944-1966, Paris 19G7, J. Lacouture, De Gaulle, t. I-III, 
Paris 1986, 
R. Massip, De Gaulle et I'Europe, Paris 1963, G. Gozard, De Gaulle tace a'1'Europe, 
Paris 1976, 
M. Couve de Murville, Une politique etrangere. 1958-1969, Paris 1971, A. Grosser, 
Affaires 
exterieures. La politique de la France 1944-1989, Paris 1989. 
312 Marek Mikolajczyk 
polityka zagraniczna tzn. walka o miejsce Francji w świecie, stanowiła przed- 
miot szczególnego zainteresowania generała de Gaulle'a. Stając na czele Rzą- 
du Tymczasowego w 1944 r. nie taił on, iż polityka zagraniczna stanowić bę- 
dzie jego osobistą domenę. Podobnie też było w roku 1958. Kwestia Europy 
w koncepcjach de Gau

lle'a odgrywała niezmiernie istotną rolę. Było to 

wynikiem nie tylko zmian zachodzących w samej Europie po zakończeniu 

background image

drugiej wojny światowej, ale równiet świadomym wyborem samego de 
Gaulle'a. Nie sposób przedstawić gaullistowską wizję Europy oraz podjęte 
przez niego kroki w celu jej zrealizowania mając do dyspozycji tak niewiele 
miejsca. Zmuszeni więc jesteśmy do zasygnalizowania kilku zasadniczych 
kwestii w pełni zdając sobie sprawę z niedoskonałości takiej formy prezen- 
tacji. 
Niemożliwym byłoby zrozumienie koncepcji de Gaulle'a dotyczących 
Europy bez przynajmniej pobieżnej analizy głównych zasad jego polityki 
zagranicznej. Otóż podstawową zasadą tej polityki, niezmienną od 1940 r., 
była niezależność narodowa Francji. Tylko niezależna tzn. francuska poli- 
tyka, mogła zapewnić Francji miejsce w gronie wielkich mocarstw. "Francja 
nie może być Francją nie będąc wielką" - pisał de Gaulle na pierwszej stronie 
swoich pamiętników wojennych.2 Źródeł egzaltacji państwem czy narodem, 
tak znamiennej dla koncepcji de 

Gaulle'a, należałoby bez wątpienia szukać 

w XIX wiecznej filozofii niemieckiej, jak również w pracach takich francus- 
kich nacjonalistów jak na przykład Maurras. Doktryna de Gaulle'a, prosta 
i zrozumiała dla mas, odrzucała wszelkie współczesne mu ideologie stawia- 
jąc na pierwszym miejscu. państwo będące jedynym wyrazetn akcji politycz- 
nej. De Gaulle był też przekonany, że państwa zgrupowane w zmieniających 
się konstelacjach były głównym elementem stosunków międzynarodowych. 
Nie przeszkadzało mu to jednak w zawieraniu sojuszów. De Gaulle wycho- 
dził również z założenia, że Historia zdeterminowana jest przez Geografię, 
w czym podzielał poglądy szkoły Annales Braudela czy też jeszcze wcześniej- 
sze, bo z końca XIX wieku, koncepcje Sorela. 
Przekonanie o wyjątkowości swojej osoby oraz chęć odegrania znaczącej 
roli w powojennym świecie uzupełniają obraz doktryny polityki zagranicz- 
nej generała de Gaulle'a. 
W 1943 r. w gronie najbliższych współpracowników de Gaulle'a zrodziło 
się kilka koncepcji na temat rekonstrukcji Europy po zakończeniu wojny. We 
Francuskim Komitecie Wyzwolenia Narodowego szczególnie aktywnie nad 
tą kwestią pracowali J. Monnet, R. Mayer, H. Alphand i R. Massigli. Sym- 
patią de Gaulle'a cieszył się projekt zgłoszony przez R. Mayera, który zakła- 
dał utworzenie federacji europejskiej, w skład której miałyby wejść Francja, 
z Memoires de guerre, t. I, s. 1. 
Europa w koncepcjach generale de Gaulle'a 313 
Belgia, Holandia i Luksemburg. Projekt ten nie wykluczał rozciągnięcia 
federacji na Wielką Brytanię oraz Nadrenię i Westfalię, które miałyby zostać 
oddzielone od reszty Niemiec.3 
Projekt federacji europejskiej de Gaulle szerzej rozwinął w czasie konfe- 
rencji prasowej zorganizowanej w Algierze w dniu 18 marca 1944 r.4 Obszar 
zachodniego ugrupowania z 

udziałem Francji umieścił między kanałem La 

Manche, Morzem Sródziemnym oraz Renem. W czasie tej samej konferencji 
sporo uwagi poświęcił de Gaulle roli Francji w odbudowie Europy. Szef 
FKWN podkreślił, iż jej działalność, wpływy oraz wartości stanowić będą, 
zgodnie z Historią oraz Geografią, a także zdrowym rozsądkiem, zasadniczy 
element Europy. 
Zapowiedź powołania do życia ugrupowania państw zachodnich nie 
oznaczała bynajmniej, że de Gaulle był zwolennikiem utworzenia bloku za- 
chodniego czy jakichkolwiek i

nnych bloków. Taka koncepcja sprzeczna była 

z jego poglądami czemu nie raz miał dać wyraz w późniejszej swojej dzia- 

background image

łalności. 23 października 1944 r. trzy wielkie mocarstwa ostatecznie uznały 
utworzony przez de Gaulle'a kilka tygodni wcześniej w Paryżu Rząd Tym- 
czasowy. Dwa dni później podczas konferencji prasowej de Gaulle mówiąc 
o idei bloku zachodniego uznał ją absurdalną, gdyż Europa jest jedna.s 
Wypowiedź ta nie przekonała jednak radzieckich przywódców obawiających 
się powstania w Europie zachodniej bloku zdolnego przeciwstawić się radziec- 
kiej potędze. Dlatego też kwestia podziału Europy na bloki była jednym 
z tematów rozmów, jakie de Gaulle odbył ze Stalinem w grudniu 1944 r. 
w Moskwie.ó De Gaulle zapewnił wówczas swojego rozmówcę, iż jedynym 
bloki

em, jaki należałoby utworzyć w Europie, powinien być blok antyniemie- 

cki. Podkreślił on jednocześnie bliskość Francji z jej sąsiadami. De Gaulle 
wykluczył jednak utworzenie bloku państw, który chciałby odseparować się 
od innych i działać na ich niekorzyść. Zapewnienia te nie przekonały jednak 
Stalina. De Gaulle powołał się więc na deklarację swojego ministra spraw 
zagranicznych, w której odrzucił on strategię bloków. Chcąc ostatecznie 
zakończyć ten temat, szef francuskiego rządu podkreślił, iż jedynym możli- 
wym blokiem będzie blok francusko- radziecko-brytyjski. 
Głównym celem wizyty de Gaulle'a w Moskwie było podpisanie traktatu 
sojuszniczego z ZSRR. Traktat ten, wymierzony przeciwko Niemcom, miał 
pomóc Francji w powrocie do grona wielkich mocarstw. Jak jednak wiado- 
mo, tak się nie stało. Francja nie została zaproszona ani na konferencję 
jałtańską, ani też na konferencję poczdamską, podczas których decydowano 
' P. Gerber, La construction de 1'Europe, s. 51. 
4 Discours et messages, t. I, s. 380. 
5 Ibid., s. 456. 
6 Temat ten poruszono w dniu 6 grudnia, Memoires de guerre, t. III, s. 367. 
314 Marek Mikolajczyk 
o losach Europy. Tymczasem de Gaulle już we wrześniu 1944 r. zapowiedział, 
iż decydowanie o sprawach europejskich bez udziału Francji byłoby poważ- 
nym 

błędem, gdyż Francja jest do tego stopnia zintegrowana z Europą, że 

cokolwiek się dzieje na kontynencie europejskim dotyczy to również i Fran- 
cji. Temat ten de Gaulle szerzej rozwinął w swoim wystąpieniu radiowym 
z 5 lutego 1945 r. podkreślając, iż kwestie dotyczące Europy, a zwłaszcza 
Niemiec nie mogą być podejmowane bez udziału Francji. Ostrzegł jedno- 
cześnie, że Francja nie podporządkuje się decyzjom, które zapadną bez jej 
udziału.s Pod nieobecność francuskiej delegacji rzecznikiemjej interesów stali 
s

ię Brytyjczycy. Nie był to jednak wynik szczególnego sentymentu Churchilla 

do osoby de Gaulle'a, lecz zimna kalkulacja. Oto bowiem po wycofaniu się 
wojsk amerykańskich z obszarów Europy Wielka Brytania pozostałaby 
osamotniona wobec radzieckiej dominacji. S

tąd też silna Francja potrzebna 

jej była do zachowania równowagi na kontynencie europejskim. 
W styczniu 1946 r. generał de Gaulle podał się do dymisji i na pewien o- 
kres wycofał się z aktywnego życia politycznego. Powrócił on na polityczną 
scenę w charakterystycznym dla siebie stylu w roku 1947, kiedy to Europa by- 
ła w zasadzie podzielona na dwa bloki państw stając się głównym ogniskiem 
zimnej wojny. Wraz z rozwojem zimnej wojny jednym z głównych tematów 
wystąpień de Gaulle'a stało się zagrożenie ze strony komunizmu, który 
opanował, według jego słów, 2/ 3 kontynentu europejskiego.9 Zjednoczenie 
Europy w oparciu o wartości cywilizacji europejskiej tj. wolność narodów 
oraz demokracja, a także jej gospodarcza odbudowa, miały się stać od- 

background image

powiedzią Europy na zagrożenie ze strony ZSRR. De Gaulle nie zamykał 
jednak dostępu do Europy żadnemu państwu. Po spełnieniu określonych 
wymogów Europa byłaby również gotowa przyjąć Niemcy. Warunkiem 
odbudowy Europy była też, zdaniem de Gaulle'a, pomoc Stanów Zjedno- 
czonych. 

Dlatego też poparł on plan Marshalla. Kolejnym warunkiem jej 

odbudowy było szczere i rzeczywiste porozumienie francusko-brytyjskie. 
W ówczesnych koncepcjach generała de Gaulle'a Europa miała się też stać 
elementem równowagi między dwoma blokami. Mówił on o tym m.in. w cza- 
sie swojego spektakularnego wystąpienia w Strasburgu w kwietniu 1947 r.1 o 
W listopadzie 1947 r. w czasie konferencji prasoweej generał de Gaulle 
mówiąc o konieczności utworzenia Europy zachodniej po raz pierwszy 
sformułował pogląd, iż inicjatywa w tej sprawie powinna zostać podjęta przez 
' Ibid., s. 443. 
e Ibid., s. 515. 
9 Temat komunistycznego zagrożenia rozwinięty został w czasie jego licznych 
wystapień 
publicznych w latach 1947-1948 zob. Discours et messages, t. II. 
'o Discours et messages, t. II, s. 48. 
Europa w koncepcjach generale de Gaulle'a 315 
Francję.l l Myśl ta rozwinięta została w jego przemówieniach wygłoszonych 
w roku następnym, kiedy to de Gaulle uznał Francję za fizyczne oraz moralne 
centrum Europy. W kwietniu 1948 r. w Mar

sylii de Gaulle mówił: 

"Ponieważ Europa podzielona jest na dwie części (...) należy budować 
Europę zachodnią jako ugrupowanie państw złączonych między soba gos- 
podarką i ewentualnie wspólną obroną. Lecz centrum fizycznym i moralnym 
tego ugrupowania jest F

raneja! (...) Kiedy wolny świat będzie rzeczywiście 

solidarny, to można będzie się zwrócić w stronę ZSRR po to, aby próbować 
ustalić z nim warunki prawdziwego pokoju".1 z 
W marcu 1948 r. podpisany został pakt brukselski. W rok poźniej powstało 
NATO. De Gau

lle popierając idee obrony Europy zachodniej przed za- 

grożeniem ze strony ZSRR domagał się jednak powierzenia Francji głównej 
roli w obronie Europy.l3 De Gaulle bardzo krytycznie odniósł się do utwo- 
rzonej w roku 1949 Rady Europy. Jego stanowisko przedst

awione zostało 

w komunikacie wydanym 7 sierpnia 1949 r. przez dyrekcję Rassemblement 
pour la France (RPF), którego de Gaulle był przywódcą.l4 Ta fikcyjna, jego 
zdaniem, organizacja nie miała mandatu upoważniającego ją do podejmo- 
wania jakichkolwiek decyzj

i. Aby jedność europejską uczynić rzeczywistością 

de Gaulle zalecał odwołanie się do decyzji mas wolnej Europy na drodze 
powszechnego referendum oraz przyznanie mandatu organizmowi utworzo- 
nemu z delegatów wyznaczonych przez wszystkie wolne narody Europy w ce- 
lu powołania konfederacji europejskiej. W konfederacji tej państwa miałyby 
zachować swoją suwerenność za wyjątkiem wspólnej obrony, wymiany zagra- 
nicznej, monety, współpracy kulturalnej i naukowej. Miałyby one również 
dostosować swoją produkcję narodową. Zgodnie z oczekiwaniami de Gau- 
lle'a, decydującą rolę w konfederacji europejskiej miała odgrywać Francja. 
Projekt referendum w sprawie utworzenia instytucji europejskich powtórzył 
de Gaulle podczas konferencji prasowej zorganizowanej w dniu 14 listopada 
1949 r. w Paryżu.l5 
W 1950 r. dwie bardzo istotne inicjatywy podjęte zostały przez francus- 
ki rząd w celu integracji Niemiec zachodnich z Europą zachodnią. Pierwszą 

background image

z nich był plan Schumana zakładający utworzenie Europejskiej Wspólnoty 
Węgla i Stali. Autorem tej koncepcji był zagorzały zwolennik konstrukcji 
europejskiej J. Monnet. Drugą natomiast inicjatywą był tzw. plan Plevena 
dotyczący utworzenia armii europejskiej. Plan ten zakładał udział armii 
Niemiec zachodnich w zachodnioeuropejskim systemie o

bronnym. Była to 

" Ibid., s. 138. 
'z Ibid., s. 176. 
'a lConferencja prasowa z 29 marca 1949 r., ibid., s. 267. 
1' Discours et messages, t. II, s. 300. 
's Ibid., s. 319. 
316 Marek Mikolajczyk 
francuska reakcja na zwiększające się naciski ze strony Stanów Zjednoczonych 
na europejskich partnerów w celu włączenia Niemiec do obrony Europy. 
Problem ten stał się szczególnie palący po wybuchu wojny w Korei. 
Obie inicjatywy rządu francuskiego zostały ostro skrytykowane przez de 
Gaulle'a. Nie oznaczało to bynajmniej, iż był on przeciwnikiem integracji 
Niemiec z Europą. De Gaulle był głęboko przekonany o konieczności zmia- 
ny polityki francuskiej wobec Niemiec. Mówił o tym już w marcu 1949 r. 
podczas swojej konferencji prasowej.ló Podkreślił on wówczas konieczność 
zbud

owania Europy na bazie porozumienia między Niemcami i Francuzami 

odchodząc tym samym od swojej wcześniejszej koncepcji osi Paryż-Moskwa- 
-

Londyn czy też porozumienia francusko- brytyjskiego. De Gaulle od samego 

początku przeciwstawiał się koncepcjom J. Monnet'a zmierzającym do przy- 
znania Europejskiej Wspólnocie Węgla i Stali oraz Europejskiej Wspólnocie 
Obronnej daleko idącej samodzielności, czy wręcz niezależności od rządów 
mających je utworzyć państw. De Gaulle szczególnie przeciwny był idei armii 
europ

ejskiej. Jego zdaniem, armia zagrażała narodowemu charakterowi armii 

francuskiej. De Gaulle gotów był natomiast zaakceptować niemiecką armię 
narodową. 
Spór o Europejską Wspólnotę Obronną trwał cztery lata i zakończył się 
jej odrzuceniem w sierpniu 1954 r. przez francuskie Zgromadzenie Narodo- 
we m.in. głosami gaullistów. W ciągu tych czterech lat de Gaulle wielokrotnie 
dał wyraz swojej wrogości wobec armii europejskiej podkreślając m.in. iż 
niezbędnym warunkiem wstępnym do utworzenia takiej armii jest istnienie 
Europyjakojednostki politycznej, gospodarczej, finansowej, administracyjnej 
oraz przede wszystkim moralnej. Na miejsce armii europejskiej zaproponował 
on utworzenie sojuszu wolnych państw Europy na czele z Radą szefów państw 
oraz połączonym sztabem generalnym. Członkiem tego sojuszu miała też być 
Wielka Brytania, która nie znalazła się w gronie sygnatariuszy traktatu 
Europejskiej Wspólnoty Obronnej.l'' 
Rok 1950 to przede wszystkim drastyczne pogorszenia się sytuacji mię- 
dzynarodowej na skutek wybuchu 

wojny w Korei. Kilka miesięcy przed 

wybxchem tego konfliktu de Gaulle po raz pierwszy określił granice Europy 
między Atlantykiem i Uralem.l  Wojna koreańska w niczym nie zmieniła tej 
wizji Europy.l9 Tym samym jego przywiązanie do granic geograficznych wzię- 
ło górę nad podziałami narzuconymi Europie po drugiej wojnie światowej. 
16 Ibid., s. 267. 
1'' Zob. na przykład deklarację w sprawie Europejskiej Wspólnoty Obronnej 
opublikowaną 

background image

przez de Gaulle'a kilka dni po podpisaniu traktatu EWO czy też konferencję prasową 
z 25 lutego 
1953 r., ibid. 
1s Discours et messages, t. II, konferencja prasowa z 16 marca 1950 r., s. 344. 
19 Ibid., s. 379, deklaracja z 17 sierpnia 1950 r. 
317 
Europa w koncepcjach generale de Gaulle'a 
W 1958 r. otworzył się nowy rozdział w politycznej karierze generała de 
Gaulle'a, który po 12 letniej przerwie ponownie objął najwyższy urząd 
w państwie. Rok wcześniej sześć państw Europy zachodniej, w tym Francja, 
podpisało Traktat Rzymski powołujący do życia Wspólnotę Europejską oraz 
Euroatom. W mom

encie przejęcia władzy we Francji przez generała de Ga- 

ulle'a wśród partnerów Francji pojawiły się obawy przed tym, iż de Gaulle, 
który nie szczędził krytycznych słów pod adresem Traktatu Rzymskiego, 
zahamuje proces tworzenia wspólnego rynku. Tak się jednak nie stało. De 
Gaulle, po zaczerpnięciu opinii ekspertów, uznał bowiem, że wspólny rynek 
stwarza szerokie możliwości dla modernizacji francuskiej gospodarki poprzez 
otwarcie na konkurencję oraz na nowe rynki zbytu. Poza tym integracja 
ekonomiczna stanowi

ła w jego przekonaniu skuteczny instrument do utwo- 

rzenia w dalszej przyszłości politycznej organizacji Europy opartej o politycz- 
ną współpracę suwerennych państw. De Gaulle był natomiast przeciwnikiem 
Euroatomu i myślał nawet o jego wypowiedzeniu.2o 
Na 

konkretne posunięcia ze strony de Gaulle'a w kwestii wspólnego ryn- 

ku nie trzeba było zbyt długo czekać. Już w styczniu 1959 r. dzięki reformie 
monetarnej i finansowej podjętej miesiąc wcześniej Francja mogła przystą- 
pić do realizacji pierwszego etapu polityki wolnej wymiany w ramach 
Wspólnoty Europejskiej. Całkowite zniesienie cła w wymianie handlowej 
między państwami Wspólnoty Europejskiej zostało osiągnięte 10 lat później 
z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Tym samym de Gaulle zwycięsko wy- 
szedł z walki przeciwko brytyjskiemu projektowi zakładajacemu utworzenie 
strefy wolnego handlu mającej bardzo lużny charakter. 
De Gaulle przeciwny był Europie chimerycznej tj. Europie ponadnaro- 
dowej J. Monnet'a. Europie tej przeciwstawiał on Europę realiów tj. Europę 
państw. Dlatego też od swojego powrotu do rządów zdecydowanie opowia- 
d.ał się przeciwko powierzeniu organom Wspólnoty Europejskiej prawa 
podejmowania jakichkolwiek decyzji o charakterze politycznym. Zdaniem de 
Gaulle'a, takie decyzje mogły podejmować jedynie suwerenne państwa. 
Wyrazem tych koncepcji stał się tzw. plan Fouchet'a zgłoszony przez Francję 
w październiku 1961 r. Plan ten zakładał utworzenie Unii Państw. Jej celem 
miało być przyjęcie wspólnej polityki zagranicznej, oraz wspólnej polityki 
obronn

ej. Głównym organem Unii miała być Rada szefów państw. Decyzje 

miały być podejmowane jed.nogłośnie. Mimo modyfikacji projektu podję- 
tych w następnych miesiącach został on ostatecznie zawieszony .sine die 
w kwietniu 1962 r. De Gaulle rozczarowany postawą swoich partnerów wyra- 
ził wówczas wątpliwość w szczerość ich europejskich intencji.zl Problemowi 
temu poświęcił również sporo uwagi podczas swojej konferencji prasowej 
to A, pey.efitle, C'etait de Gaulle, rozmowa z 13 lipca 1960 r., s. 67. 
21 Ibid., rozmowa z 18 marca 1962 r., s. 107. 
318 Marek Mikolajczyk 
w maju 1962 r.22 Generał de Gaulle powiedział, że sukcesy osiągnięte przez 

background image

wspólny rynk potwierdzają słuszność jego koncepcji Europy. Dodał też, iż 
konstrukcja ekonomiczna Europy powinna być etapem wstępnym do utwo- 
rzenia Europy politycznej. De Gaulle podkreślił ponadto konieczność za- 
cieśniania współpracy państw Wspólnoty Europejskiej w dziedzinie militarnej 
oraz kulturalnej. 
Jak już wcześniej podkreśliliśmy, poglądy de Gaulle'a na temat konstruk- 
cji E

uropy dalece odbiegały od koncepcji J. Monnet'a który zalecał utworzenie 

organizacji europejskich o charakterze ponadnarodowym. Należy przy tym 
zaznaczyć, że koncepcje J. Monnet'a Cieszyły się znacznym poparciem Fran- 
cuzów. W 1966 55% ankietowanych opowie

działo się za utworzeniem Unii 

europejskiej, w której pewne decyzje polityczne byłyby podejmowane przez 
wspólną centralną władzę o charakterze ponadnarodowym. Tymczasem mi- 
mo poparcia dla europejskich koncepcji J. Monnet'a, większość Francuzów 
uważała jednocześnie de Gaulle'a za zdecydowanego zwolennika europejskiej 
unifikacji. Sam J. Monnet, chociaż krytycznie nastawiony do europejskich 
poglądów de Gaulle'a, które uważał za przestarżałe, potrafił jednak docenić 
niektóre z jego inicjatyw. Tak było na przykład z propozycją regularnej 
współpracy państw Europy zachodniej zgłoszoną przez de Gaulle'a we 
wrześniu 1960 r. Monnet nie zastanawiał się bowiem nad wartością gaullis- 
towskich inicjatyw, lecz nad dyspozycją samego de Gaulle'a do rozszerzenia 
współpracy europejskiej.z3 
Zgodnie z koncepcjami de Gaulle'a, fundamentem konstrukcji europej- 
skiej miała się stać ścisła współpraca francusko- niemiecka. Idea ta po raz 
pierwszy pojawiła się wjego wypowiedziachjuż w końcu lat 40-stych. Jednak- 
że jej pełne rozwinięcie stało się możliwe dzięki przyjażni, jaka połączyła de 
Gaulle'a z kanclerzem Adenauerem. Chociaż wiele zdawało się ich dzielić, już 
        , 
pierwsze spotkanie z Adenauerem we wrześniu 1958 przekonało de Gaulle'a 
iż znalazł w niemieckim kanclerzu partnera podzielającego jego przywiązan- 
ie do idei współpracy francusko-niemieck:iej w ramach Europy. W ciągu 
czterech lat spotkali się oni 14-krotnie. Prawdziwym triumfem była wizyta 
de Gaulle'a w Niemczech we wrze5niu 1962 r. Sukces tej podróży był tak wiel- 
ki, że Spiegel, na ogół niechętny Francji, nazwał de Gaulle'a cesarzem 
Europy.24 Ukoronowaniem niemieckiej polityki de Gaulle'a miał być traktat 
elizejski podpisany w styczniu 1963 r. Przewidywał on regularne konsultacje 
między obu krajami na różnorodnych szczeblach. Jednakże głównym prag- 
nieniem d.e Gaulle'a było zacieśnienie współpracy francusko-niemieckiej na 
kontynencie europejskim. W tym celu francuski przywódca zamierzał do- 
zz Djscours et messages, t. II, s. 401. 
za J. Monnet, Memoires, s. 506-508. 
za A. Grosser, Affaires exterieures, s. 183. 
319 
prowadzić do ograniczenia wpływów amerykańskich w Niemczech. Usiłowa- 
nia te zakończyły się jednak fiaskiem. Traktat elizejski ratyfikowany przez 
Borm w maju 1963 r. został bowiem uzupełniony, na prośbę niemieckich 
deputowanych, o preambułę podkreślającą ścisłe więzi między Europą i Sta- 
nami Zjednoczonymi w ramach NATO. Poprawka ta przekreślała pierwotny 
wymiar traktatu. Dla de Gaulle'a walczącego o Europę europejską tzn. 
niezależną od Stanów Zjednoczonych, decyzja ta była osobistą poraźką. 
W czasie swojej konferencji prasowej w październiku 1966 r. powracając do 

background image

traktatu elizejskiego de Gaulle nie krył swojego rozczarowania z faktu iź 
"unilateralna preambuła całkowicie zmieniła jego sens".2s Rozczarowanie 
po

stawą Niemiec nie przeszkodziło jednak Francji w realizacji polityki 

zbliżenia z Niemcami, chociaż jedynie częściowo odpowiadała ona osobistym 
aspiracjom de Gaulle'a. Polityka ta była Francji niezbędna, gdyż problem 
niemiecki mający wymiar europejski mógł być rozwiązany jedynie poprzez 
akcję narodów Europy. Mówił o tym de Gaulle podczas swojej konferencji 
prasowej w lutym 1965 r.26 
Niezwykle burzliwy charakter miały rokowania podjęte z Wielką Bryta- 
nią na temat jej przystąpienia do wspólnego rynku. De Gaulle dwukrotnie 
- w latach 1963 oraz 1967 -- 

odrzucił brytyjską kandydaturę. Przystąpienie 

Wielkiej Brytanii do wspólnego rynku zmieniłoby bowiem europejską formu- 
łę gaullistowskiej Europy. Nowa Europa zostałaby zdominowana przez Wiel- 
ką Brytanię i Niemcy oraz podporządkowana Stanom Zjednoczonym. Na- 
tomiast Europa bez Wielkiej Brytanii nadal pozostawała Europą europejską 
pod przewodnictwem Francji. W przekonaniu de Gaulle'a, Wielka Brytania 
była czymś w rodzaju konia trojańskiego Ameryki, która zajej pośrednictwem 
zamierzała podporządkować sobie Europę.z'' Mimo to pierwsze starania 
o przyjęcie do Wspólnoty Europejskiej podjęte w 1961 r. przez Wielką Brytanię 
spotkały się z ostroźną zachętą ze strony de Gaulle'a.z8 Zgodnie z francuską 
propozycją rozmowy w tej kwestii podjęte zostały z udziałem przedstawicieli 
6 państw Wspólnoty Europejskiej oraz Wielkiej Brytanii w Brukseli. Sytuacja 
uległa zmianie, kiedy 4 lipca 1962 r. amerykański prezydent J. Kennedy 
przedstawił swój projekt współpracy między Stanami Zjednoczonymi i państ- 
wami Europy zachodniej. Kennedy szczególnie gorąco mówił o konieczności 
przyłączenia Wielkiej Brytanii do Wspólnoty Europejskiej. Amerykańska pro- 
pozycja spotkała się z chłodnym przyjęciem ze strony de Gaulle'a. Szczególnie 
podejrzanym w

ydawał mu się entuzjazm, z jakim Kennedy mówił o przystą- 

Europa w koncepcjach generale de Gaulle'a 
25 Discours et messages, t. V, s. 96. 
26 Discours et messages, t. IV, s. 325. 
2' W rozmowie z A. Peyretittem w dniu 30 maja 1962 r. de Gaulle uznał Wielką 
B

rytanię za 

satelitę Stanów Zj.noczonych, A. Peyrefitte, C'etait de Gaulle, s. 299. 
za Konferencja prasowa z 5 września 1961 r., Discours et messages, t. III, s. 333. 
320 Marek Mikolajczyk 
pieniu Wielkiej Brytanii do Wspólnoty. O ostatecznej decyzji Francji zadecy- 
dowało porozumienie między Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią 
w sprawie rakiet Polaris.z9 De Gaulle uznał, że Wielka Brytania zamiast 
wspomóc swoim uzbrojeniem atomowym Europę, jeszcze bardziej podpo- 
rządkowała się kierownictwu Waszyngtonu, co było całkowicie sprzeczne 
z gaullistowską koncepcją Europy. Na nic się zdała wizyta brytyjskiego 
premiera Macxnillana we Francji w połowie grudnia 1962 r. czy zawarta kilka 
tygodni wcześniej francusko-brytyjska umowa w sprawie wspólnej produkcji 
ponaddźwiękowego samolotu pasażerskiego. 14 stycznia 1963 r. podczas 
swojej konferencji prasowej de Gaulle przedstawił francuskie weto wobec 
przyjęcia Wielkiej Brytanii do Wspólnoty Europejskiej.3ř U podstaw francus- 
kiego weta leżały zarówno względy polityczne jak i ekonomiczne. 
Decyzja Francji wywołała prawdziwy szok wśród jej partnerów, którzy 
uznali jednostronny krok francuskiego rządu za nie do przyjęcia tym bar- 

background image

dziej, iż to sama Francja wystąpiła z inicjatywą podjęcia wspólnych negocja- 
cji na temat przyjęcia Wielkiej Brytanii do Wspólnoty Europejskiej. Kiedy 
po raz drugi w roku 1967 de Gaulle przeciwstawił się wejściu Wielkiej Bryta- 
nii do Wspólnoty Europejskiej swoją decyzję uzasadnił m.in. wrogością 
Wielkiej Brytanii wobec konstrukcji europejskiej, jej n

ieobecnością w mo- 

mencie podpisywania traktatu rzymskiego i warunkami stawianymi przez 
Brytyjczyków.3 1 
Spór o przyszły kształt Wspólnoty Europejskiej czy też kwestia przyjęcia 
Wielkiej Brytanii nie były jedynymi źródłami napięcia między Francją i jej 
par

tnerami. Do listy tej należałoby dorzucić również konflikt w sprawie 

polityki rolnej. Otóż w czerwcu 1965 r. na skutek sporu na temat finansowa- 
nia wspólnej polityki rolnej Francja na okres pół roku wycofała się z Rady 
Wspólnoty Europejskiej. Był to bez wątpienia najostrzejszy kryzys w dzie- 
jach Wspólnoty za czasów de Gaulle'a. Przeszedł on do historii pod nazwą 
kryzysu pustego krzesła. 
Ostatnie lata rządów de Gaulle'a przyniosły powrót do koncepcji Euro- 
py od Atlantyku po Ural. Wyrazem otwarcia na Wschó

d stała się wizyta de 

Gaulle'a w ZSRR w 1966 r. Rok wcześniej podczas swojej konferencji pra- 
sowej nie wykluczył on możliwości przyjęcia Rosji do Europy pod warun- 
kiem, że porzuci ona totalitarny system swoich rządów.3z De Gaulle liczył 
przede wszystkim 

na to, że Rosja po raz kolejny stanie się partnerem Francji 

29 Swoje stanowisko w sprawie układu amerykańsko-brytyjskiego na temat 
utworzenia 
wspólnych sił atomowych de Gaulle przedstawił podczas konferencji prasowej w dniu 
14 stycznia 
1963 r, Discours et messages, t. 1V, s. 61. 
30 Ibid. 
31 gonferencja prasowa z 27 listopada 1967, Discours et messages, t. V, s. 227. 
3z Discours et messages, t. IV, s. 325. 
Europa w koncepcjach generale de Gaulle'a 
w rozmowach na temat europejskiego uregulowania kwestii niemieckiej. Za- 
mierzał on również za pośrednictwem Moskwy unormować stosunki między 
obu częściami Europy. W tym celu podczas swojej wizyty w ZSRR de Gaulle 
zaproponował podjęcie konsultacji między obu krajami na tematy europej- 
skie. Konsultacje te miały się stać preludium do ogólnoeuropejskich konsul- 
tacji. O chęci odbudowy jedności geograficznej Europy świadczy też wizyta, 
jaką de Gaulle złożył w Polsce w 1967 r. Przemawiając wówczas w polskim 
sejmie nie omieszkał wspomnieć o zjednoczeniu Europy.33 W roku nastę- 
pnym de Gaulle złożył również wizytę w Rumunii. 
Czy de Gaulle był Europejczykiem? W grudniu 1965 r. podczas telewizyj- 
nego wywiadu przeprowadzonego kilka dni przed drugą turą wyborów 
prezydenckich na tak postawione pytanie de Gaulle odparł: 
"Jestem 

Francuzem, więc jestem Europejczykiem".34 Natomiast pięć lat 

wcześniej w rozmowie z A. Peyreffitem powiedział: 
"Nie ma zbyt wielu prawdziwych Europejczyków. Czasami zastanawiam 
się czy nie jestem jedynym. (...) Nie czekałem na to, aby ci oświeceni z Hagi 
o

dkryli, że jest Europa i że może oraz musi się zorganizować. Chcę Europy, 

ale Europy realiów, tzn. Europy narodów i państw".3 s 
Czy de Gaulle był anty-Europejczykiem? Z całą pewnością nie. De Ga- 
ulle przywiązany był do idei Europy. Nie był on jednak rzecznikiem, jak 

background image

to nazywał, fikcyjnej Europy J. Monnet'a. 36 Być może dlatego biograf de 
Gaulle'a J. Lacouture określił go mianem "nieszczęśliwego Europejczyka".3'' 
Czym miale być Europa gaullistowska? Otóż Europa ta miała być Eu- 
ropą europejską tzn. niezależną od Stanów Zjednoczonych, lecz pozostającą 
pod amerykańskim parasolem atomowym; Europą państw i narodów rasy 
białej mających podobny sposób życia, chrześcijańskie pochodzenie, podobne 
koncepcje dotyczące sztuki, nauki, polityki;3s Europą o charakterze konty- 
nentalnym tzn. od Atlantyku po Ural; a także, a może przede wszystkim 
Europą francuską. Europa gaullistowska nie miała być fuzją narodów, lecz 
wynikiem stopniowego i systematycznego ich zbliżania.39 Polityka europej- 
ska de Gaulle'a nie była jednak celem samym w sobie, lecz jednym z elernen- 
tów światowej czy też mocarstwowej polityki gaullistowskiej Francji. 
Jaki więc jest bilans europejskiej polityki de Gaulle'a w latach 1958-1969? 
Na tak postawione pytanie tyle jest opinii ile jest koncepcji na temat kon- 
strukcji Europy. Chcąc sporządzić bilans tej polityki należałoby przede 
33 Discours et messages, t. V, s. 211. 
34 Discours et messages, t. 1V, s. 422. 
3s A. peyrefitte, C'etait de Gaulle, s. 61. 
36 F. Mauńac, Mon de Gaulle, s. 256. 
3 J. Lacoutnre, De Gaulle, t. III, s. 313. 
3e Memoires d'espoir, t. I, s. 181. 
39 Ibid. 
321 
322 Marek Mikolajczyk 
wszystkim zwrócić uwagę na rolę, jaką odegrał de Gaulle w procesie wpro- 
wadzania w życie postanowień Traktatu Rzyxnskiego. Należy przy tym pa- 
miętać, iż de Gaulle czynił to, chociaż nie był on jego zwolennikiem. Gdyby 
to właśnie de Gaulle stał na czele Francji w momencie negocjacji Traktatu, 
to miałby on z pewnością inny charakter, o czym de Gaulle nie raz mówił 
w swoich wystąpieniach. Uznawszy za mało realistyczne oraz niebezpieczne 
dla Francji koncepcje J. Monnet'a, de Gaulle pozostał wierny koncepcji Euro- 
py państw umacniając tym samym pozycję Francji w świecie, co było pod- 
stawowym celem jego dyplomacji. Stało się tak w głównej mierze dzięki po- 
parciu Ni

emiec i za cenę ochłodzenia stosunków ze Stanami Zjednoczonymi 

i Wielką Brytanią. Europa gaullistowska nie została jednak zbudowana, 
chociaż podłożono pod nią solidne fundamenty. Wydaje się, iż de Gaulle mógł 
w tym celu skuteczniej wykorzystać swój ogromny prestiż wśród partnerów 
Francji nie rezygnując przy tym z suwerenności francuskiej polityki. 

 

background image

 
Tomasz Schramm 
Poznań 
EUROPA W ŚWIECIE 
PO 1I WOJNIE ŚWIATOWEJ 
 
"Czym będziemy, Francuzi, Anglicy, mieszkańcy Prus i Austrii, za trzy 
wieki, może nawet ze sto lat? Któż może zaręczyć, że jakiś wiatr północny, 
znalazłszy nas podzielonych i osłabionych przez walki wewnętrzne, nie zmusi 
nas do pochylenia głowy, którą dziś wznosimy tak dumnie? Kto może 
powiedzieć, czy dwie wielkie postacie rysujące się dziś na horyzoncie, ta na 
wschodzie, jedną nogą oparta w M oskwie, drugą gotowa postawić w Konstan- 
tynopolu, i ta na Zachodzie, na poły ukryta jeszcze w nieskończonych lasach 
Nowego Świata, której członki rozpościerają się od ujścia Świętego Waw- 
rzyńca do delty Missisipi, któż więc powie, czy te dwa młode olbrzymy spo- 
glądające na siebie ponad Atlantykiem i stykające się na brzegach Pacyiiku, 
nie podzielą się panowaniem nad światem?" 
Pewne elementy zacytowanej tu wypowiedzi wskazują, że powstała ona 
w innych niż XX-wieczne realia. I rzeczywiście - był to rok 1834. To nie de 
Tocqueville, tak chętnie przywoływany, który pisał w rok później o Rosji 
i Stanach Zjednoczonych jako "z woli niebios wyznaczonych do decydowania 
o losach połowy świata".1 
Uznanie musi budzić przenikliwość tej wizji - sprawdziła się wszak ona 
111 lat później. Zanim zaś do tego doszło, czekał naszą część świata jeszcze 
niejeden sukces i niejedna zdobycz, pozwalając nazwać wiek XIX "wiekiem 
Europy". 
' Autorem tych słówjest Michel Chevalier (Lat tras sur I'Amerique do Nord, T. l, s. 
164-165, 
cyt. za: J.B. Duroselle, L'idee de I'Eusope dans 1'histoire, Paris 1965, s. 231-232). 
198 Tomasz Schramm 
Wiek XX już nixn nie był. Już po pierwszej wojnie światowej można było 
zauważyć zmniejszanie mocarstwowej pozycji gospodarczej czy kulturowej 
naszego kontynentu oraz słabnięcie jego dominacji nad terytoriami zależnymi. 
Świadczy o tym inna wypowiedź, opatrzona datą 1935: "Europa nie ma już 
nic do zdobycia na czterech kontytentach; może jedynie ośmielać się mieć 
nad

zieję na utrzymanie z biedą tego, co zdobyła, a poważnie jej zagraża, że to 

utraci (...) Oś świata przesuwa się: najpierw szła przez Morze Śródziemne, 
potem przez Atlantyk; dzisiaj idzie przez Pacyfik. Mocarstwa, którejutro będą 
decydowały o naszych losach to Stany Zjednoczone, jeśli zdołają przezwycię- 
żyć kryzys, Rosja Sowiecka jeśli zdoła przetrwać i ewoluować w kierunku 
narodowym, wreszcie Japonia, na Dalekim Wschodzie odgrywająca rolę 
zjednoczyciela i nauczyciela, którą w Niemczech odegrały Prusy."z Nie jest to 
profetyzm na miarę zawartego w poprzednio przytoczonych słowach, raczej 
obserwacja status praens i wyraźnie rysujących się perspektyw. Celność jej 
znalazła potwierdzenie w bardzo niedługim czasie. 
Wojna lat 1939-

1945 w pełni zasługiwała na miano wojny światowej. 

Światowe cele agresorów i światowy zasięg frontu przeciw nim skierowanego 
implikowały też globalne rozstrzygnięcia powojenne. Były one dziełem "Wiel- 
kiej Trójki", ale Wielka Brytania, która do wojny wchodziła jako pierwszo- 
planowe mocars

two europejskie i światowe, kończyła ją wyraźnie na pozycji 

background image

"brillant second". Tam, gdzie Stalin i Roosevelt dochodzili do porozumie- 
nia, Churchill nie był w stanie wpłynąć na zmianę decyzji. Tak jak wojna 
zakończyła się triumfem potencjałów militarnych: amerykańskiego i radziec- 
kiego (zostawiamy w tej chwili na boku ogromne zróżnicowanie ich charak- 
teru), tak i oblicze powojennej Europy było dziełem tych dwóch potęg - nie 
tylko światowych swoją rangą, ale i nieeuropejskich. Znaczenie dawnych 
mocarstw eu

ropejskich zmalało. Wielka Brytania i Francja, nie mówiąc 

o pokonanych Włoszech i Niemczech, nie odzyskały pozycji, jaką miały na 
kontynencie w okresie międzywojennym - chociaż w wypadku tego ostatniego 
państwa zasadność powyższego stwierdzenia zdaje się być ograniczona w cza- 
sie. Po roku 1945 światowy układ sił został określony przez konfrontację 
amerykańsko-radziecką, wkrótce zaznaczoną rywalizacją nuklearną. Znalazło 
to odbicie w podziale starego kontynentu. Nastąpiło odwrócenie dawnej 
zależności, sprzed roku 1914: teraz porządek europejski był odzwierciedleniem 
porządku światowego. 
Pomoc amerykańska dla Europy miała charakter nie tylko militarny, ale 
i gospodarczy, w obu aspektach występowała nie tylko w czasie samej wojny, 
ale i po jej zakończeniu. Jeśli chodzi o okres wojny, wskażmy nie tylko na 
z Gonzague de Reynolds, L'Europe tragique. La Róvolution moderna. La fin d'un 
monde, 
Paris 1935, ss. 419, 425). 
Europa w świecie po 11 wojnie światowej 19g 
znaczącą obecność wojsk amerykańskich na europejskim teatrze zmagań (i to 
nie o d 6 czerwca 1944 roku należy to liczyć, lecz od 8 listopada 1942), ale i na 
wcześniejsze zaangażowanie USA we wspieranie wysiłku materiałowego 
w walce z Niemcami (land-

lease, pomoc dla ZSRR). Po wojnie widzimy stałą 

obecność armii amerykańskiej w Europie - armii, przypomnijmy, mającej zra- 
zu monopol atomowy w świecie - wzmocnioną niebawem poprzez formalne 
zobowiązania w ramach Paktu Północnoatlantyckiego. W aspekcie gospodar- 
czym pomoc amerykańska wyrażała się przede wszystkim planem Marshalla. 
W przeciwieństwie do zaangażowania militarnego, dla tego drugiego można 
dostrzec pewien odpowiednik w okresie międzywojennym. 
Wtedy to, gdy Europa grzęzła w niemożności uporania się z problem 
reparacji niemieckich i związanego z tym kryzysem, w międzynarodowych 
stosunkach finansowych, trudności rozwiązała interwencja zza oceanu. Plan 
Dawesa przyniósł coś w rodzaju arbitrażu rozstrzygającego spory, zarazem zaś 
potężny zastrzyk kapitału, co znakomicie przyczyniło się do wejścia w okres 
prosper

ity. Plan Marshalla miał rozleglejsze znaczenie. Stanowił całościowy 

projekt odbudowy zniszczonej gospodarki europejskiej (plan Dawesa tyczył 
reparacji i koncentrował się na jednym kraju), wyraźniejszy był jego aspekt 
polityczny. Niemniej jednak w przyjętej w tym miejscu perspektywie można 
oba zinterpretować jako symptomy sukcesywnego słabnięcia pozycji Europy 
wobec Stanów Zjednoczonych, pozycji przede wszystkim gospodarczej, ale 
i - 

zwłaszcza w drugim wypadku - politycznej. 

Obok planu Marshalla, zauważalnego i odczuwalnego przede wszystkim 
z perepektywy europejskiej, wspomnieć należy jeszcze jedną nazwę-symbol: 
Bretton Woods. Konferencja międzynarodowa, która miała tam miejsce 
w lipcu 1944 roku nakreśliła w ogólnym zarysie ramy światowego porządku 
finansowe

go, powołując Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Kluczowe 

w nim miejsce zajęła waluta amerykańska. Dolar stał się nie tylko filarem 

background image

i punktem odniesienia światowych stosunków ekonomiczna-finansowych, ale 
i symbolem. Zajął on w ten sposób - i to wyraźniej jeszcze - miejsce które on- 
giś przypadało funtowi. 
Truizmem i banałem jest wskazywanie, że przyczyną przedstawionych 
zmian były w pierwszym rzędzie straszliwe i wielorakie zniszczenia, jakie 
przyniosła Europie wojna lat 1939-1945. Warto jednak przypomnieć przyto- 
czone wyżej słowa Gonzague de Reynoldsa sprzed owej wojny. Wskazują one 
na pewną tendencję, która dała o sobie znać już wcześniej, a której realizacja 
została najwyżej drastycznie przyspieszona przez "politykę nie dorównującą 
myśli europejskiej", jak to określił cytowany przez Waltera Laqueura Paul 
Valćry. 
W innym jeszcze aspekcie okres po roku 1945 przyniósł zasadnicze zmia- 
ny, których symptomy dały się widzieć wcześniej. Chodzi o to, co również 
200 Tomasz Schramm 
znajdujemy w cytacie z de Reynoldsa

: "poważnie jej (Europie) zagraża, że 

utraci to, co posiada". Mapa świata z okresu międzywojennego nie różniła się 
zbytnio od tej sprzed roku 1914, z czasu "wieku Europy" - nadal wielkie 
połacie Azji i prawie cała Afryka zaznaczone były barwami państw kolonial- 
nych. Ale można było na tej mapie dostrzec nowe znaki, mówiące o eman- 
cypacji Egiptu czy Iraku, o niepokoju w Syrii, w Indiach, w Indochinach. Były 
to pierwsze sygnały erozji systemu kolonialnego. Po roku 1945, w niemałym 
stopniu wskutek impulsu, ja

kim była wojna, stosunki między Europą (czy 

raczej niektórymi jej państwami) a owymi terytoriami podległymi zaczęły się 
zmieniać szybko i głęboko. Już w kilka lat po wojnie dobiegły końca rządy 
brytyjskie w Indiach i Birrnie, holenderskie w Indonezji, francuskie w Indo- 
chinach, chociaż w tym ostatnim wypadku proces dekolonializacji okazał się 
szczególnie skomplikowany. Jednocześnie zaczęła ewoluować sytuacja na 
Bliskim Wschodzie. Nieco póżniej zaś trend ten objął Maghreb i Czarną 
Afrykę. Nie miejsce tu na omawianie całego procesu dekolonializacji, czy 
nawet bardziej szczegółowe wyr<xienianie obszarów, które objął. Stwierdzić 
można najkrócej, że w ciągu paru dziesięcioleci z dotychczasowego światowe- 
go systemu dominacji metropolii europejskich nad podporządkowanymi im 
siłą społeczeństwami poza Europą nie pozostało nic. Nie oznacza to likwidacji 
różnego rodzaju zależności obszarów mniej rozwiniętych wobec bardziej 
rozwiniętych. Inny jest jednak ich charakter i mechanizmy. Nawet gd.y można 
dla określenia ich uciec się do pojęcia neokolonialinu, jst ono czymś róż- 
nym od kolonializmu, a różnica ta oznacza osłabnięcie pozycji dawnych 
metropolii. Poza tym zjawisko neokolonializmu w skomplikowany sposób 
przenika się ze zjawiskiem rozciągnięcia na wzmiankowane obszary świato- 
wej konfrontacji supermocarstw (z jakże silnym aspektem ideologicznym), 
o której była mowa uprzednio - co też mieści się w formule o zmniejszeniu roli 
Europy. 
Zmalenie rangi "starego kontynentu" odzwierciedlało przesunięcie w sto- 
sunku potencja

łów różnych ośrodków światowych, potencjałów w różnych 

dziedzinach. Innymi słowy, Europa stanęła w obliczu pewnych wyzwań. Zna- 
lazła się wobec nich podzielona i praktycznie tylko zachodnia jej część mogła 
im stawić czoła. Wyrazem podjęcia tych wyzwań była postępująca integracja 
wyrażająca się kolejnymi rozwiązaniami instytucjonalnymi. Konfrontacje, 
jakim była i jest poddana Europa, osadzają ją w rozmaitych ramach. W obli- 
czu ideologicznego i militarnego zagrożenia radzieckiego (w którym niedo- 

background image

browolnie u

czestniczyła wschodnia część kontynentu), przynależała ona do 

"świata zachodniego". Obecnie ideologiczny podział Wschód-Zachód zdaje 
się ustępować miejsca ekonomicznemu (a może ekonomiczno-kulturowemu?) 
Północ-Południe. Ale zaobserwować możemy i inne przeciwstawienia: wi- 
doczne zwłaszcza w minionych dekadach wyzwanie gospodarcze Stanów 
201 
Zjednoczonych; dołączyło doń później i wyzwanie dalekowschodnie. Mieliś- 
my też wyzwanie kulturowe - i dziś nie przebrzmiało pojęcie amerykanizacji 
kultury. W tych wypadkach dochodzi do konfrontacji, w której Europa 
występuje "samoistnie". 
W sumie - 

widzimy ją na pozycjach "obronnych". To stwierdzenie może 

być miarą zmiany światowej roli Europy - zmiany mocno charakteryzującej 
obraz dziejów po drugiej wojnie światowej, a w poważnym stopniu będącej 
wojny tej konsekwencją. 

background image

 
Stanisław Sierpowski 
Poznan 
GENEZA I MIĘDZYNARODOWE ZNACZENIE 
II WOJNY ŚWIATOWEJ 
 
 
1. 
Geneza II wojny światowej to złożony, wielowątkowy proces. Z górą 
półwiecze trwają wysiłki zmierzające do opisania różnych jej aspektów, w tym 
także rozważania na temat jej przyczyn1. U jej podłoża brzemieniem legły 
skutki wielkiej wojny z lat 1914-

18, które spowodowały generalną zmianę 

układu sił w Europie - dotychczas najważniejszym, ale i najbardziej skonflik- 
towanym kontynencie. Niemcy i Rosja - 

mocarstwa poważnie dotknięte 

skutkami "wielkiej wojny" - 

stały się pierwszorzędnymi aktorami europejskiej 

sceny politycznej związanej z następną wojną światową. Także kolejne 
mocarstwo wówczas pokonane, poprzez swoich sukceso

rów (Austrię, Cze- 

chosłowację, częściowo także Węgry) zaznaczyło swój udział w destabilizacji 
wiodącej do nowego konfliktu zbrojnego. 
Za merytorycznie uzasadniony można przyjąć pogląd, że źródeł II woj- 
ny światowej należy szukać w pierwszej. Znaczy to, że konflikty, które 
przywiodły świat do Tannenbergu, Verdun czy Caporetto nie zostały roz- 
1 Literatura podejmująca ten problem jest olbrzymia. Obok klasycznych dzieł 
dotyczących 
genezy II wojny światowej pióra M. Toscano, A.J.P. Taylora, a z polskich H. 
Batowskiego, na 
uwagę zasługuje książka o charakterze historiograficznym: R. Schwok, 
Interpretations de la 
politique etrangere de Hitler. Une analyse de I'historiographie, Paris 1987; por. także: 
D.C. Watt, 
How War Came. The Immediate Origins oj the Second World War 1938-1939, 
London etc 1989; 
Niemcy w polityce międzynarodowej 1919-1939, pod red. S. Sierpowskiego, t. III. W 
dobie 
Monachium, t. IV. Na przełomie pokoju i wojny, Poznań 1992, M. Zgórniak, Europa w 
przede- 
dniu wojny. Sytuacja militarna w latach 1938-1939, Kraków 1993. 
64 
Stanisław Sierpowski 
wiązane przez paryską konferencję pokojową lub zostały rozstrzygnięte 
wadliwie. Powraca przeto nie nowa przecież kwestia, że okres międzywojenny 
nie jest tyto za co uchodzi, że lata 1919-1939 to jedynie rozejm. 
Jednym z filarów systemu wersalskiego była Liga Narodów. Jej powstanie 
słusznie zalicza się do najważniejszych elementów międzywojennej rzeczy- 
wistości. Społeczność międzynarodowa łączyła z tą organizacją wielkie na- 
dzieje. Niezależnie od wielu inicjatyw, ważnych z cywilizacyjnej perspektywy, 
jedynie częściowo spełniła ona pokładane w niej nadzieje. Im dalej od 
inauguracyjnego posiedzenia instytucji genewskiej, tym mniej realny był jej 
wpływ na kształt stosunków międzynarodowych. Zwolna traciła ona także 
swą ostatnią, bodaj najbardziej widoczną funkcję, mianowicie forum dla 

background image

napiętnowania działań uznawanych za szczególnie brutalne, a zwłaszcza 
sprzeczne z fundamentami prawa narodówz. 
Zmierzch instytucji genewskiej wiązał się bezpośrednio z wojnami, aktami 
agresji wszczynanymi przez państwa silnie ważące na kształcie stosunków 
międzynarodowych. Chodzi zwłaszcza o wstrząs wywołany agresją japońską 
na Mandżurię, która rozpoczęła drugie dziesięciolecie okresu międzywojen- 
nego, zdominowane - 

w przeciwieństwie do pierwszego -- elementami destruk- 

cji3. Inicjatywa ta zaktualizowała zagadnienie mandżurskie czyniąc zeń 
ognisko zapalne, niezwykle ważne dla stosunków międzynarodowych. O Man- 
dżurię rywalizowały w XIX w. Chiny i Rosja, a Japonia i Rosja prowadziły 
woj

nę w latach 1904/05, którą zakończono dzięki mediacji Stanów Zjedno- 

czonych4. To właśnie za sprawą Mandżurii, stale przypominająca o swym 
izolacjonizmie Ameryka, zdecydowała się na współdziałanie z Ligą Narodów 
w 1931 r. Był to szeroko komentowany precedens. Na domiar wszystkiego 
na ten, jak się później okazało odosobniony krok zdecydowała się republi- 
kańska administracja prezydenta Hoovera, ośmieszająca w przeszłości Ligę 
Narodów, jako poronioną inicjatywę, związaną z idealistycznie nastawio- 
nym demokra

tą - Woodrow Wilsonems. 

Rozwijając nieco wątek mandżurski, jeden z ważniejszych dla dekompo- 
zycji stosunków międzynarodowych w skali światowej, należy wskazać na 
rolę Mandżurii jako bazy wypadowej Japonii na kontynent. Jednym z obiek- 
z The League ot Nations in retrospect. Proccedings ot the Symposium, Berlin-New 
York 1983; 
F.S. Northedge, The League ot Nations: its life and limes 1920-1946, Leicester 
Ilniversity Press 
1986. 
3 Por. szerzej S. Sierpowski, Przemiany w polityce międzynarodowej w latach 
wielkiego 
kryzysu gospodarczego, w: Niemcy w polityce międzynarodowej 1919-1939. T. II. 
Lata wielkiego 
kryzysu gospodarczego. Pod red. St. Sierpowskiego, Poznań 1992, ss. 9-46. 
4 Por. szerzej W. Rojek, Ekspansja mocarstw w Chinach i jej wpływ na rozwój 
stosunków 
międzynarodowych w latach 1895-1919, Kraków 1990. 
5 Ch. Thorne, The Limits ot Foreign Policy: The West, The League and the Far 
Eastern Crisis 
1931-1933, New York 1972. 
Geneza i międzynarodowe znaczenie 11 wojny światowej 65 
rów japońskich aspiracji była Mongolia, która choć w 1924 r. ogłosiła nie- 
podległość i przyjęła nazwę Mongolskiej Republiki Ludowej, to jednak nie 
była traktowana jako podmiot stosunków międzynarodowych. Nie utrzymy- 
wała ona stosunków dyplomatycznych z innymi państwami, ani nie była 
c

złonkiem organizacji międzynarodowych. Wszechstronna "opieka" ZSRR 

okazała się bardzo potrzebna op. w maju 1939 r. kiedy Japonia podjęła kolejną, 
najszerzej zakrojoną akcję zbrojną w celu opanowania części terytorium 
Mongolii. Finałem tych intensywnych walk zbrojnych było podpisanie wio- 
sną 1941 r. jednego z najważniejszych dokumentów tego czasu, mianowicie 
paktu o nieagresji między Związkiem Radzieckim i Japonią. 
Sytuacja ta, jakkolwiek przedstawiona w oparciu o przykład zaczerpnięty 
z Azji, stanowiła element dokonującej się ewolucji międzynarodowej, w której 

background image

powracano do tradycyjnej polityki zdominowanej przez mocarstwa. Państ- 
wom mniejszym, także średniej wielkości, rozwój sytuacji międzywojennej 
wyznaczył cele, będące najczęściej wypadkową nie tyle ich obiektywnych 
możliwości, ile usytuowania w szerszych planach i polityce mocarstw. 
Tak więc dla genezy II wojny światowej kluczowe znaczenie ma zro- 
zumienie roli mocarstw. W porównaniu do czasów I wojny światowej pozycja 
większości z nich ulegała istotnej zmianie. Przede wszystkim uwidacznia się 
marniejąca międzynarodowa pozycja Francji. Lata rodzenia się systemu 
wersalskiego oraz lata zmierzchu i kresu tego systemu to jakby dwie odmienne 
epoki w dziejach tego państwa. W trwającym ledwie 20 lat procesie Francja 
konsekwentnie traciła na znaczeniu, zarówno w stosunkach z rywalami jak 
i sojusznikami. 
Wśród wielu przyczyn tego stanu rzeczy na podkreślenie zasługuje trwoga 
przed nie tylko możliwym, spodziewanym, wręcz oczekiwanym (jako fatalna 
konieczność) rewanżem ze strony pokonanych Niemiec. Wraz z upływem lat 
obawy te przybrały bardzo szeroki zasięg. Zabezpieczenie się przed "zemstą 
niemiecką" stanowiło osnowę francuskiej racji stanu, która znajdowała sil- 
ne oparcie w społeczeństwie. Międzywojenna Francja została zdominowana 
przez defetyzm i linię Maginota. 
Rozwój sytuacji międzynarodowej powodował, że francuskie przygnę- 
bienie narastało w miarę kolejnych sukcesów niemieckich. Był to uboczny, 
raczej nie eksponowany produkt systemu wersalskiego. W jego ramach 
sytuacja obu państw była jasno określona: zwycięska Francja ustępowała, 
pokonane Niemcy odzyskiwały, zdobywały. 
6 Por. G.N. Sevostianov, Podgotovka vojny na Tichom Okeane, Moskva 1962; 
Historia 
polityczna Dalekiego Wschodu do 1945, Warszawa 1981. 
' J. Meysztowicz, Upadek Marianny, Warszawa 1976; R. Poidevin, J. Bariery, Les 
relasions 
franco-allemandes 1815-1975, Paris 1977; J.B. Duroselle, Politique etrangere de la 
France. La 
decadence 1932-1939, Paris 1983. 
s N. Michel, Le dróle de guerre, Paris 1971. 
66 Stanisaw Sierpowski 
Stosunki francusko-

niemieckie to jeden z ważniejszych "barometrów" 

międzywojennego czasu. Niemcy stawały się coraz ważniejszym, im bliżej 
wojny wręcz centralnym punktem ewoluujących stosunków międzynarodo- 
wych. Wraz z nastaniem hitlery

zmu międzynarodowa rola Niemiec rosła bar- 

dzo szybko. Do rzędu zawsze niebezpiecznych złudzeń, biorących pozory za 
pożądaną rzeczywistość zaliczam tezę o międzynarodowej (zwłaszcza dyp- 
lomatycznej) izolacji Niemiec hitlerowskich z powodu brutalizacji życia 
wewnętrznego, antysemityzmu uprawianego przez państwo itp.9. Warto 
zauważyć, że międzywojenny świat wraz z upływem lat jakby oswajał się 
z przejawami brutalizacji polityki wewnętrznej, w każdym razie państw 
totalitarnych. Niechęć do kontaktów z nimi z powodu uprawiania terroru 
wobec własnych obywateli nie miała większego znaczenia. Zwyciężała chłodna 
kalkulacja mająca za podstawę rachunek o klarownej gradacji: l. korzyści 
własne; 2. shierarchizowane straty wrogów, przeciwników i rywali; 3. korzyści 
bliższych i dalszych sojuszników. 
W nasilającej się walce o ukierunkowanie ekspansjonizmu niemieckiego 

background image

państwa średnie i mniejsze stopniowo traciły na znaczeniu. Kupowanie poko- 
ju w drodze ustępstw przypominało płacenie własnych rachunków z cudzej 
kieszeni, Ce

lem tej koncepcji mającej zawsze bardzo licznych zwolenników, 

było odsuwanie w czasie wybuchu niemieckiego niezadowolenia, poprzez 
uwzględnianie niektórych żądań oraz lokalizowanie niemieckich aspiracji 
w rejonach nie należących do własnej sfery wpływów. Rola jaką W. Brytania 
odgrywała w ówczesnych stosunkach międzynarodowych ułatwia - częścio- 
wo tylko słuszne - uogólnienie dotyczące uprawianej przez nią polityki 
appeasementu. De facto zasady jej polityki bardzo dogadzały mocarstwom, 
ale tak długo dopóki Rzesza nie dotykała ich podstawowych interesówlo, 
Dramaturgia naznaczona symboliką konferencji monachijskiej miała tak- 
że charakterystyczny i godzien uwagi wątek personalny. Chodzi o Edwarda 
Benesza, który uczestniczył przy narodzinach i upadku Republiki. Był on 
nadzwyczajnie dobrze widzianym politykiem w dyplomatycznych, demokra- 
tycznie usposobionych salonach Genewy, Paryża, Londynu, a nawet komunis- 
tycznej Moskwy. Jego wszechstronna, wysoko przez współczesnych oceniana 
aktywność międzynarodowa, zwłaszcza przy wznoszeniu gmachu bezpieczeńs- 
twa zbiorowego, nie miała żadnego wpływu na bieg wydarzeń, zakończonych 
pogwałceniem integralności i suwerenności państwa. Apele i przewidujące 
rozwój wydarzeń przestrogi nie wywołały żadnego praktycznego efektul i. 
Q H.A. Jacobsen, Nazionalsozialistische Aussenpolitik 1933-1938, Frankfurt a. M.-
Berlin 
1968; K Hildebrand, Deutsche Aussenpolitik 1933-1945. Kalkul oder Dogma, 
Stuttgart 1971. 
Faszyzm niemiecki z perspektywy półwiecza. Pod red. A. Czubińskiego; Poznań 
1985. 
1 o S, Newman, Gwarancje brytyjskie dla Polski, ze wstępem A. Czubińskiego, 
Warszawa 1981. 
" J. Kozeński, Czechosłowacka jesień 1938 roku, Poznań 1989. 
Geneza i międzynarodowe znaczenie II wojny światowej 
Oczywiście - po rozbiorze Czechosłowacji - walka o utrzymanie pokoju 
trwała, a jej koszta ponosiły najpierw państwa najsłabsze. 
Niezmiennie pozostaję pod wrażeniem kroniki BBC rejestrującej powrót 
Chamberlaina do Londynu po zakończonej konferencji monachijskiej. Cham- 
barlain czekającym na lotnisku odczytał tekst oświadczenia. W ogóle nie 
wspomniał sprawy czechosłowackiej. Mówił jedynie o pakcie o nieagresji 
z Niemcami. Kiedy Chamberlain powiedział: "Wczoraj wieczorem podpisane 
porozumienie oraz układ angielsko-niemiecki w sprawie floty uważamy za 
symbol p

ragnienia obu naszych narodów nieprowadzenia już nigdy więcej ze 

sobą wojny" - wśród zgromadzonych wybuchła owacja. 
Jest to świetna ilustracja nie tylko dla tzw. "sytuacji monachijskiej", ale 
także zapatrywań ogółu Brytyjczyków, odrzucających sięgnięcie po broń dla 
obrony cudzych interesów. Im bardziej działania Rzeszy godziły w interesy 
brytyjskie i raniły ich imperialną dumę tym bardziej wzmagało się wśród 
wyspiarzy przekonanie o konieczności wzmożenia oporu, a nawet udzielenia 
pomocy zbrojnej Polscelz. Z

arazem w Londynie zdawano sobie sprawę z te- 

go, że Polska była ważnym, ale jedynie drugorzędnym elementem w strategii 
ekspansji nacjonalistycznych Niemiec. Przekonanie to było zresztą ujawnione 
przez nazistów. Ich przywódca w "Main Kampf ' nie zgłaszał pretensji 
terytorialnych wobec Polski, co starano się brać w Warszawie za dobrą 

background image

monetęl3. 
Z punktu widzenia interesów zachodu najbardziej prawdopodobne, ale 
też i niebezpieczne, było wprzęgnięcie Polski w rydwan niemiecki. Rzesza 
bezpieczna od wschodu i południa miałaby pełną swobodę w grze antyfran- 
cuskiej i antybrytyjskiej. Dlatego też - jak pisze Henryk Batowski - przed 
Wielką Brytanią, a także Francją na przełomie lat 1938/ 1939 stało zadanie 
niedopuszczenia do podporządkowania Polski przez Rzeszę. "Taka jest ge- 
neza wszystkich awansów brytyjskich i francuskich pod adresem Polski, taka 
przyczyna pośpiechu, by pozycję Polski określić jak najszybciej w sensie dla 
Zachodu korzystnym"14. 
Francja i W. Brytania nigdy nie zaprzestały kanalizowania agresji nie- 
mieckiej na wschód. Jedynym de facto problemem była cena, jaką Niemcy 
1z W sondażu Gallupa, przeprowadzonym 4 sierpnia 1939 r., aż 76% badanych 
Brytyjczyków 
opowiadało się za pomocą zbrojną dla Polski jeśliby Niemcy wszczęły wojnę o 
Gdańsk -por. Ch. 
Thorne, The Approach ot War 1938-

1938, New York 1967, s. 220; szerzej S. Żerko, 

Wymarzone 
przymierze Hitlera. Wielka Brytania w narodowosocjalistycznych koncepcjach i w 
polityce III 
Rzeszy do 1939 roku, Poznań 1995. 
la  bardzo charakterystyczną w tym względzie uważam wymianę opinii między 
Alfredem 
Wysockim i Piłsudskim w 1933 r. -por. A. Wysocki, Tajemnice dyplomatycznego 
sejfu, Warszawa 
1974, s. 176-177; por. szerzej M. Wojciechowski, Stosunki polsko-niemieckie 1933-
1938, Poznań 
1980. 
14 H. Batowski, Europa zmie

rza ku przepaści, Poznań 1977, s. 404. 

67 
68 Stanisław Sierpowski 
będą chciały lub musiały zapłacić. Im cena wyższa tym wariant korzystniej- 
szy. Tymczasem Hitler oczekiwał, mniej lub bardziej wyraźnie żądał, aby mo- 
carstwa zachodnie uznały Europę Środkową i Wschodnią za strefę wyłą- 
cznych wpływów Rzeszy. Dlatego też - wbrew powszechnemu mniemaniu 

wcale nie palił się do planów mających na widoku parcelacje odpowiedzial- 

ności za losy w tej części Europy. Z największym też trudem przystał na włoską 
inicj

atywę, która zaowocowała wspomnianymi już niesławnymi decyzjami 

monachijskimi. Były onejednak -z punktu widzenia Berlina -mieszaniem się 
innych do spraw, które powinny zostać wyłącznie w niemieckiej gestiils. 
Politykę międzynarodową końca lat trzydziestych charakteryzowała walka 
o ukierunkowanie, wzbierającej w państwach faszystowskich agresji. Poten- 
cjalne obiekty tej agresji znalazły się w bardzo trudnej sytuacji. W obliczu 
możliwej wojny, rządy mocarstw współdecydujących o kształcie stosunków 
międzynarodowych kontynuowały politykę mającą na widoku własne, krót- 
kowzroczne raczej cele. Do tak uprawianej polityki dostosowały się także 
państwa mniejsze. Każde z nich na miarę swoich możliwości dokładało starań, 
by spodziewany, później także nieuchronny wybuch konfliktu zbrojnego 
spełnił się możliwie najdalej od ich domu. Brak elementarnej solidarności 
międzynarodowej, wystawianie na licytację zasadniczych interesów mniej- 

background image

szych i słabszych okazało się w efekcie milowym krokiem przybliżającym 
Europę do wojny światowej. 
Na Zachodzie dominowało przekonanie, że głównym celem niemieckiej 
polityki doby nazizmu była budowa imperium na wschodzie. Cel ten nie mógł 
być osiągnięty bez konfrontacji z Rosją. Dlatego też, wcześniej czy później, 
musiało dojść do zwarcia się rosyjsko (radziecko)-niemieckiego. Dobrze zna- 
ne były plany Hitlera snute już w 1922 r. i zakładające próbę rozbicia Rosji, 
która "... dałaby wystarczająco dużo ziemi dla niemieckich osadników i była- 
by szerokim polem działania dla niemieckiego przemysłu"16. Im bardziej rosła 
antykomunistyczna fobia Hitlera tym bardziej Rosja stawała się dla propagan- 
dy niemieckiej synonimem gigantycznego zła. Jakkolwiek ukształtowana 
u progu okresu międzywojennego polityka rapallska nie została nigdy defi- 
nitywnie zarz

ucona, to jednak ideologicznie motywowana wrogość radziec- 

ko-

niemiecka wydawała się ówczesnemu światu niemożliwa do przezwycięże- 

nia. Jednak im bliżej wybuchu wojny, tym obawy co do postępowania ZSRR 
rosły. Prowadzone wiosną i latem 1939 r. rozmowy francusko-angielsko- 
's Wielką popularność w IIiemczech zdobyła sobie, opierająca się na geopolityce, 
prognoza 
H. Macindera z 1919 r., który twierdził, że kto zawładnie Europą Środkową i 
Wschodnią 
(określaną przez niego jako Hearland) ten będzie panował nad całym światem; por. 
szerzej D.E. 
Kaiser, Economic Diplomacy and the Origins ot the Second W orld War. Germany, 
Britain, France 
and Eastern Europe 1930-1939, Princenton 1980. 
16 '`yt. za S. Żerko, Wymarzone przymierze Hitlera, s. 399. 
69 
Geneza i międzynarodowe znaczenie II wojny światowej 
radzieckie mogą być uznane za swoistą syntezę rozgrywki polityczno-dyp- 
lomatycznej trwającej przez cały okres międzywojenny. Z chęcią powracam 
do pytania jakie drążyło najbardziej luksusowe gabinety "możnych tego 
świata", ale także przeciętnych zjadaczy chleba, kiedy rozważano: z kim, 
przeciw komu, za jaką cenę? 
We wszystkich tych kalkulacjach lat 30. centralną rolę - głównie z euro- 
pejskiej perspektywy - 

odgrywały Niemcy, jako najbardziej zagrażające 

stabilizacji kontynentu

. Inne państwa, choćby Włochy, czy nawet Japonia, 

które także dążyły do zmiany układu sił i poszerzenia własnych sfer wpływów, 
nie wywoływały tak silnych reakcji. Natomiast każdy alians Niemiec wzma- 
gał napięcie w Europie, i to w stopniu nieporównywalnym do jakiegokol- 
wiek innego. Za najbardziej groźne uważano współdziałanie radziecko-nie- 
mieckie, które zaistniało w formie tzw. polityki rapallskiej i ciążyło nad 
świadomością polityczną i strategią ówczesnej Europyl. 
"Nie można żadną miarą dopuścić do przymierza Rosji z Niemcami" na- 
pisano w polskim studium planu strategicznego przeciw Niemcom z 1938 r.18. 
Z tym generalnym przesłaniem Zachód podjął z ZSRR wzmiankowane wyżej 
rozmowy, z których każda ze stron zamierzała osiągnąć maksimum możli- 
wych korzyści dla siebie. Istota problemu sprowadzała się do lokowania 
spodziewanego konfliktu zbrojnego jak najdalej od własnego domu. Stalin 
widział wojnę na Zachodzie, natomiast Francuzi, a zwłaszcza Brytyjczycy na 
Wschodzie, w strefie bardzo ograniczonych wpływów i zainteresowań rządu 

background image

JKM. Kiedy przeto Rzesza zdecydowała się na ułożenie stosunków z Rosją, 
co miało miejsce nie później niż w kwietniu 1939 r. problem wybuchu wojny był 
jedynie kwestią czasu. 
Z trwającej w latach 1938/39 rywalizacji o oddalenie konfliktu zbrojnego 
z Niemcami, uważanego powszechnie za najgroźniejszego detonatora zawie- 
ruchy wojennej o szerokim zasięgu, zwycięsko wyszedł Związek Radziecki. 
Okazało się też, że uległość wobec niemieckiej potęgi - jak to miało miejsce 
w przypadku Austrii czy 

Czechosłowacji - nie jest dla tych narodów żadną 

gwarancją, ani pokoju ani spokoju. '' 
Paktowanie z Hitlerem, udział w rozbiorze Polski, agresja wobec Fin- 
landii, zajęcie republik nadbałtyckich, - to wyliczenie pretensji stawiających 
stalinowską Rosję na cenzurowanym. Ale przecież nie trzeba wczytywać się 
w pamiętniki Churchilla, by zdać sobie sprawę z przełomowego znaczenia 
agresji niemieckiej na ZSRR. To nie tylko przełom w historii II wojny 
światowej, to także przełom w dziejach Europy i świata. 
1' Por

. A. Skrzypek, Nie spełniony sojusz? Stosunki sowiecko-niemieckie 1917-1941, 

Warszawa 1992; W.T. Kowalski, Ostatni rok Europy 1939, Warszawa 1989. 
18 gzerzej: 17 września 1939. Materiały z ogólnopolskiej konferencji historyków. Pod 
red. 
H. Batowskiego, Kraków 1994. 
70 Stanisław Sierpowski 
Współczesny pisarz Andrzej Szczypiorski w 1994 r. widział to tak: "ko- 
munistyczna utopia okazała się bardziej skuteczna w walce o biologiczne 
przetrwanie ówczesnej Europy niż gadatliwi dżentelmeni w tużurkach, którzy 
wszy

stko przegadywali, aż do połowy 1941 r. kiedy Hitler uderzył na Zwią- 

zek Sowiecki. A kiedy uderzył, Stalin okazał się nagle z dnia na dzień 
najcenniejszym sojusznikiem demokracji, jej mężnym obrońcą, dla wielu ludzi 
po prostu niekwestionowanym przywódcą wolnego świata w walce przeciw 
hitlerowskiej tyranii"1'. 
 
 
  2. 
Niemiecka agresja na Polskę stała się początkiem nowej wojny świa- 
towej. Uczestniczyło w niej 61 państw i około 80% mieszkańców świata. Pod 
broń powołano 110 mln ludzi. Szacuje się, że śmierć poniosło około 50-60 mln 
osób. Wydatki związane z wojną pochłonęły około biliona dolarów2 
wszystkich państwach ogromnie wzrosło zapotrzebowanie na broń i sprzęt 
wojskowy. Wszelkie potrzeby społecT.ne zostały podporządkowane wyrno- 
gom wojny. 
Przebieg II wo

jny światowej stał się podstawą istotnej korekty układu sił 

tak w skali kontynentalnej jak i światowej. Najpoważniejszymi beneficjenta- 
mi II wojny światowej okazały się supermocarstwa. Wiązało się to z tym, że 
dźwigały one główny ciężar wojny i dlatego odgrywały dominującą rolę 
w koalicji antyhitlerowskiej. Stany Zjednoczone, zapatrzone w okresie między- 
wojennym w korzyści płynące z izolacjonizmu i neutralności, w czasie wojny 
znalazły się w centrum politycznym świata. Dopiero w latach II wojny 
światowej Amerykanie definitywnie zerwali z kultem izolacjonizmu jako for- 
my uczestnictwa w polityce międzynarodowej. Cieszący się dużą sympatią 
1"ranklin Delano Roosevelt nie ukrywał wobec sojuszników amerykańskich 
ambicji politycznych. Różnił się pod tym względem od Woodrow Wilsona 

background image

trzymającego się mesjanistycznych funkcji "nowego" świata względem "stare- 
go". Gen. Ch. de Gaulle na marginesie konferencji w Casablance w styczniu 
1943 r., .w której uczestniczyli Churchill i Roosevelt oraz konkurujące ze so- 
bą ugrupowania francuskie notował: "Roosevelt stał na stanowisku, że 
przyszły pokój powinien być pokojem amerykańskim, jemu osobiście przy- 
sługuje prawo podyktowania jak ma być zorganizowany świat powojenny, że 
państwa zmiecione biegiem wydarzeń, muszą się poddać jego wyrokom"21. 
'9 A. Szczypiorski, Dś wszystko jest cieniem, w: Gazeta Wyborcza, 24-26 grudnia 
1994, 
s. 12. 
2o A: Czubiński, W. Olsżewski, Historia powszechna 1939-1994, Poznań 1995. s. 
183 i n. 
z' Szerzej W.T. Kowalski, Wielka Koalicja 1941-1945, Warszawa 1972, t. I, s. 28. 
Geneza i międzynarodowe znaczenie II wojny światowej 71 
Odnosiło się to m.in. do jego Francji, która z wielkim trudem dobijała się 
uznania jeśli już nie pierwszorzędnej, to choć znaczącej pozycji między- 
narodowej. . 
W leżącej z dala od działań wojennych Ameryce wojna dokonywała 
gwałtownych zmian. Produkcja przemysłowa rosła 15% rocznie. Kraj ten 
stawał się jakby jedną wielką fabryką. USA sięgnęły po prymat w świecie przy 
pomocy narzędzi ekonomicznych. W bankach amerykańskich znalazło się po 
wojnie 70% światowych rezerw złota. Pozycję tego kraju umacniał potężny 
przemysł i silna armia, która pod wieloma względami, zwłaszcza wyposażenia, 
górowała nad pozostałymi. Przypieczętowaniem tej przewagi była Hiroszima 
i Nagasaki. Polityczny sens 

użycia broni jądrowej jest stale dyskutowany, 

choć dla większości nie ulega kwestii. Prezydent Truman, przebywający 
podczas eksplozji atomowych w Poczdamie, nowy status Stanów Zjedno- 
czonych w zaufanym gronie ujął w słowach: "Dysponujemy obecnie nową 
bro

nią. Tak potężną, takiego rodzaju, że nie potrzebujemy więcej Rosji. Ani 

żadnego innego sojusznika"22. 
Rozprzestrzenianie się działań wojennych w Europie oraz agresja japoń- 
ska spowodowały duże zaangażowanie się ogółu Amerykanów w wojnę. Pod 
tym względem sytuacja była nieporównywalna z poprzednią wojną świato- 
wą. Dominację w Ameryce Centralnej i Południowej uzupełniono ugrun- 
towaniem pozycji w Azji, która w kalkulacjach amerykańskich często za- 
jrnowała ważniejsze miejsce niż Europa23. Duże uznanie zyskała amerykańska 
pomoc w ramach programu land lease (w sumie prawie 60 mld dolarów) oraz 
powojenna pomoc techniczna i aprowizacyjna. UNRRA należała do najpo- 
pularniejszych instytucji powojennego świata. Produkty przez nią rozdziela- 
ne (czekolada, papierosy

, konserwy, alkohol) często zastępowały pieniądze. 

Zaangażowanie to miało nie tylko ekonomiczne, . ale również polityczne 
i psychologiczne znaczenie. Wiązało się też z istotną rolą jaką Stany Zjedno- 
czone odgrywały w procesie tworzenia nowej organizacji międzynarodowej, 
zbudowanej na zasadach praktykowanych w Lidze Narodów. Proces ten 
rozpoczął się zanim USA znalazły się w stanie wojny. Promotorzy tej insty- 
tucji, pomni dotkliwej porażki poniesionej przez prezydenta Wilsona - bądź 
co bądź "ojca" Ligi Narodów - zdecydowali się na skoncentrowanie prac 
przygotowawczych w Stanach Zjednoczonych. Harty Hopkins, zaufany 
doradca prezydenta Roosevelta, podczas rozmowy z Churchillem już w stycz- 
niu 1941 r. podjął problem organizacji pokoju światowego po pokonaniu 

background image

z

z J. Stefanowicz, Świat w trzydziestu odsłonach, Warszawa 19?l, wyd. 2, s. 45; P. 

Grudziński, 
Teologia bomby. Narodziny systemu nuklearnego odstraszania. T.I. Bomba 
atomowa, Warszawa 
1988. 
za , Kiwerska, Między izolacjonizmem a zaangażowaniem. Europa w polityce Stanów 
Zjednoczonych od Wilsona do Roosevelta, Poznań 1995. 
72 
Stanisław Sierpowski 
państw faszystowskich. Dla Churchilla był to sygnał do przygotowań pro- 
jektu organizacji międzynarodowej wcielającej w życie zasadę bezpieczeństwa 
międzynarodowego. Dlatego też jadąc na spotkanie z Rooseveltem w sierpniu 
1941 r. wiózł projekt deklaracji, poświęcony tej sprawie. Jednak tekst tzw. 
Karty Atlantyckiej, podpisanej 14 sierpnia 1941 r. na pancerniku "Prince ot 
Walles" przez Churchilla i Roosvelta poprzestał na ogólnych sformułowa- 
niach, właściwych zresztą dla całego tekstu Kartyz4. 
Zdecydował o tym sceptycyzm Roosevelta, przekonanego wówczas do 
powojennego "okresu przejściowego", w którym USA i W. Brytania będą 
wypełniały funkcje międzynarodowych sił policyjnych. Zmiana dokonała się 
na skutek agresji Japonii25. Trwające jednocześnie negocjacje w celu posze- 
rzenia listy państw akceptujących zasady i cele Karty Atlantyckiej przyniósł 
spodziewany efekt. Z inicjatywy amerykańskiej w tytule deklaracji znalazło 
si

ę określenie "narodów zjednoczonych", które satysfakcjonowało wszystkich 

sygnatariuszy. Ten wzniosły w treści dokument 1 stycznia 1942 r. został pod- 
pisany jedynie przez Roosevelta, Churchilla, ministra spraw zagranicznych 
Chin Sung Czu-wena i ambasadora ZSRR - Litwinowa. "Zebranie podpi- 
sów", jak to ujął Churchill, pozostałych kilkunastu państw polecono Depar- 
tamentowi Stanu. Ceremoniału tego dopełniono następnego dnia, wzbudzając 
mieszane uczucia wśród sygnatariuszy "drugiego rzutu". Zastosowana pro- 
c

edura stała się "...widocznym symbolem kształtującego się dyrektoriatu wiel- 

kich mocarstw, występujących później pod nazwą ®wielkiej trójkiŻ, <cwielkiej 
czwórkiŻ lub ®.vielkiej piątkiŻ"z6. 
Historyczne znaczenie podpisania Deklaracji Narodów Zjednoczonych 
polegało m.in. na tym, że wieńczyło ono proces kształtowania się Wielkiej 
Koalicji Antyhitlerowskiej. Sygnatariusze tego dokumentu zobowiązali się 
współdziałać w celu pokonania państw "Osi" i nie zawierania z nimi odrębne- 
go zawieszenia broni ani pokoju. 

Istotne okazało się także to, że współpraca 

po stronie "Narodów Zjednoczonych" objęła na zasadach równoprawnego 
partnerstwa państwa wrogo wobec siebie usposobione z racji ideologicznych. 
Związek Radziecki, po antybolszewickim ostracyzmie wzmocnionym paktem  
za K. Kocot, K. Wolfke, Wybór dokumentów do nauki prawa międzynarodowego, 
Wroc- 
ław-Warszawa 1972, s. 59. 
ts Idee powstania organizacji międzynarodowej popierał także ZSRR, kiedy 24 
września 
1941 r. przyłączył się do Karty Atlantyckiej. Tendencja ta znalazła również odbicie w 
p. 3 dekla- 
racji polsko-

radzieckiej z 4 grudnia 1941 r. Stwierdzono tam, że przyszły pokój może 

być osiągnię- 

background image

ty jedynie poprzez "...nową organizację stosunków międzynarodowych, opartą na 
zjednoczeniu 
demokratycznych krajów w trwałym sojuszu. Przy tworzeniu takiej organizacji 
czynnikiem 
decydującym winno być poszanowanie prawa międzynarodowego, popartego 
zbiorową siłą 
zbrojną wszystkich państw sojuszniczych" - por. Sprawa polska w czasie II wojny 
światowej na 
arenie międzynarodowej, Warszawa 1965, s. 251. 
26 W.T. Kowalski, Wielka Koalicja, t. I, s. 162. 
Geneza i międzynarodowe znaczenie 11 wojny światowej 73 
Ribbentrop-

Mołotow otwierającym kolaborację z III Rzeszą w latach 1939- 

1941, uzyskał w gronie mocarstw pozycję, jakiej nie miał nigdy wcześniej. 
Apogeum tego procesu była konferencja w Jałcie, gdzie Stalin przeforsował 
swoje postulaty, w tym prawo veta, które objęło pięciu stałych członków Rady 
Bezpieczeństwa. Był to jeden z ostatnich ważniejszych problemów związa- 
nych z procesem 

kształtowania się podstaw ONZ, co zapowiedziano w 4 punk- 

cie Deklaracji Moskiewskiej z 30 października 1943 r. Ministrowie spraw 
zagranicznych trzech mocarstw oraz przedstawiciel Chin uznali wówczas za 
konieczne utworzenie "...ogólnej organizacji międzynarodowej, opartej na 
zasadzie suwerennej równości wszystkich miłujących pokój państw (...), a ma- 
jącej na celu utrzymanie międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa..."z'. 
Za sprawą Amerykanów proces "stawania się" ONZ w 1943 r. nabrał 
dużego tempa. W maju tegoż roku w Hot Springs obradowała konferencja 
Narodów Zjednoczonych w sprawie wyżywienia co dało początek FAO; we 
wrześniu w wyniku konferencji w Atlantic City, poświęconej pomocy krajom 
zniszczonym, powstała wspomniana wyżej UNRRA2. 
Tak jak ustawa land 

lease wiązała USA i ZSRR w dziedzinie wojsko- 

wej, tak deliberacje na temat ONZ określały ich miejsce w multilateralnym 
układzie stosunków międzynarodowych po wojnie. Wymuszone przez wojnę 
współdziałanie amerykańsko-radzieckie w sposób zasadniczy zaCią.żyło na 
kształcie stosunków międzynarodowych w następnych dziesięcioleciach. Dla 
ZSRR była to nowa jakość. Jak nigdy dotąd państwo to weszło na piedestał 
mocarstwa o światowych interesach. Związek Radziecki uzyskał możliwość 
bezpośredniego oddziaływania nie tylko na sprawy mu najbliższe pod wzglę- 
dem terytorialnym. Rozmowy w Jałcie między Stalinem i Rooseveltem za- 
kończyły się podziałem świata na strefy wpływów. Supermocarstwa udoku- 
mentowały swoje ambicje polityczne, które przybrały formę pax americana 
(o 

czym wzmiankowano wyżej posługując się przykładem frustracji de Gaulla) 

oraz pax sovieticaz9. 
Dla ZSRR była to możliwość upowszechnienia ideologii komunistycznej, 
o co usilnie zabiegał aktyw Kominternu przez kilkanaście lat. W zmienio- 
nych przez wojnę warunkach eksport ideologii komunistycznej przybrał for- 
mę uzyskanego od sojuszników prawa do poważnego rozszerzenia radziec- 
kiej sfery wpływów w Europie Środkowej i Wschodniej oraz częściowo na 
Bałkanach. W ZSRR przygotowywano zalążki nowych rządów w krajach 
należących do radzieckiej strefy wpływów. Tworzono też narodowe, a więc 
2'' Zbór dokumentów, 1945, nr 3-4, s. 82. 
28 Pr. szerzej P. Gerber, V.Y. Ghebali, M.R. Mouton, Societe des Nations et 
Organisation 

background image

des Nations-Unies, Paris 1975, s. 175 i n. 
29 W. M

alendowski, Zimna wojna. Sprzeczności, konflikty i punkty kulminacyjne w 

ra- 
dziecko-

amerykańskiej rywalizacji, Poznań 1994. 

74 Stanislaw Sierpowski 
polskie, czeskie, rumuńskie i jugosłowiańskie jednostki wojskowe, które 
miały stanowić oparcie dla władzy tzw. lewicy społecznej. Przeszkolono 
i uzbrojono pół miliona ludzi, którzy mieli wspierać narodowo-wyzwoleńczą 
misję Armii Czerwonej, wyzwalając chłopów i robotników od klasowego 
ucisku. Rząd ZSRR ogłosił, że Armia Czerwona realizuje cele narodo- 
wo-wyzwole

ńcze. Faktycznie wypełniano imperialny program rosyjski zmie- 

rzający do opanowania i podporządkowania sobie państw Europy Środ- 
kowo-

Wschodniej. Wspierano też grupy polityczne gotowe uznać hegemonię 

zwycięzcy, a zdecydowanie zwalczano siły biorące swą legitymację do pełnie- 
nia władzy z czasów przedwojennych, często - z różnych powodów - skom- 
promitowanych. 
Na zajętych przez Armię Czerwoną terenach Europy Wschodniej o po- 
wstających rządach decydowali radzieccy doradcy i "opiekunowie". Przy 
pomocy istniej

ącej już siatki organizacyjnej powstałej w czasie okupacji, do 

władzy powoływano ludzi, którzy uznali przywództwo ZSRR. Przeciwników 
rekrutujących się z partii centrowych i prawicowych eliminowano. Obarczano 
ich odpowiedzialnością za klęski ponoszone w czasie wojny, zarzucano im 
sympatie profaszystowskie, kolaborację, itp. Dużą część polityków wrogo 
usposobionych wobec nowej władzy represjonowano. W miarę rozszerzania 
się sowietyzacji zajętych krajów coraz większą rolę odgrywały radzieckie 
władze bezpieczeństwa, które terroryzowały obywateli i ich przedstawicieli. 
Ich działalność była w zasadzie bezkarna i nie podlegała żadnej kontroli. 
II wojna światowa z jej spektakularnym finałem za jaki uchodzi zdobycie 
Berlina przez Armię Czerwoną, to okres szczytowego autorytetu Stalina 
i państwa z nim utożsamianego. Przy okazji wojna bardzo poważnie wzmoc- 
niła pozycję lewicy społecznej, chlubiącej się szczególnym zaangażowaniem 
w antyfaszystowskim ruchu oporu. Splot wielu czynników powodował, że 
lewica po wojnie przeżywała okres niebywałej popularności. Dotyczyło to 
takich państw, jak op. Włochy czy Francja, gdzie wpływy NKWD nie były 
widoczne ani społecznie odczuwalne. Jest to problem tym ważniejszy, że 
wspomniane kraje znajdowały się w 1945 r. w różnych obozach: Włochy wśród 
państw pokonanych, Francja wśród zwycięskich. 
Francja jest dobrym przykładem zmian jakie zaszły w świecie w wyniku 
wojny. Dotkliwemu upadkowi prestiżu międzynarodowego towarzyszyła de- 
gradacja materialna, szczególnie widoczna w kontekście boomu amerykańs- 
kiego. Odżyły, trapiące Francuzów przez dziesięciolecia, wątpliwości co do 
tego kto faktycznie wygrał II wojnę światową, i jakie jest wśród zwycięzców 
miejsce ich kraju. Rozmiary zniszczeń, spustoszeń i ubóstwo nabierały tym 
silniejszej wymowy, że analogicznie do czasów międzywojennych - dużego 
rozgłosu nabrała sprawa spłaty długów zaciągniętych w USA przez Francję 
w ramach land lease. Osłodą dla różnie gnębionych przez wojnę Francuzów 
75 
Geneza i migdzynarodowe znaczenie II wojny światowej 
było wyrugowanie Niemców z polityki europejskiej i światowej. Był to jeden 
z najpoważniejszych skutków II wojny światowej. Rzesza zostala poddana, 

background image

w sposób bardziej widoczny niż po I wojnie światowej, woli mocarstw. Było 
to następstwo aktu bezwarunkowej kapitulacji. 
Nową pozycję Niemiec, jak również pozostałych państw "Osi", przy- 
pieczętowała utrata prestiżu oraz potępienie międzynarodowej opinii pub- 
licznej, zbulwersowanej zbrodniami wojennymi oraz wyszukanymi formami 
grabieży państw podbitych. Świat zdumiał się z powodu cynicznej, skrajnie 
egoistycznej polityki uprawianej przez III Rzeszę, w której brakowało miejsca 
nawet dla najbliższego sojusznika - Włoch3 ukania, okpienia 
i wykorzystania sojusznika zaskoczyło zwłaszcza mieszkańców Półwyspu 
Apenińskiego i kontrastowało z ugruntowanymi, szczególnie we Włoszech 
Północnych, wyobrażeniami na temat Niemiec i Niemców. Formalnie przyja- 
cielskie i sojusznicze stosunki uległy radykalnej zmianie po wrześniu 1943 r. 
kiedy Italia zdecydowała się na zerwanie z Rzeszą. Wywołało to falę wro- 
gości wobec Włochów. Dotychczasowe lekceważenie przybrało znamiona 
pogardy i nienawiści. Widać to dobrze na przykładzie losu ok. 100 rys. 
robotników włoskich, zatrudnianych w Niemczech już od 1937 r. Z dnia na 
dzień stali się oni wrogami państwa i narodu niemieckiego i traktowani byli 
na poziomie Rosjan i Polaków. Podobny los spotkał ok. 500 rys. inter- 
nowanych żołnierzy włoskich, którzy od jesieni 1943 r. byli kierowani do 
przymusowej pracy w Niemczech3l. Stanowili oni część dziesięciomilionowej 
rzeszy robotników cudzoziemskich zmuszonych w latach wojny do pracy na 
rzecz III Rzeszy3z. 
Upadek prestiżu międzynarodowego Niemiec (w stopniu nieporównywal- 
nym do pozostałych państw "Osi") wiązał się także z innymi dokonaniami 
hitleryzmu, stan

owiącymi o jego zbrodniczym charakterze. Chodziło zwłasz- 

cza o realizowany w praktyce program eksterminacji ludności "podlejszych" 
ras jak Żydów, Cyganów oraz Słowian33. Naziści odwoływali się m.in. do 
argumentu stworzenia dla Niemców "Lebensraumu". Groźby takie pojawiały 
się już przed wojną. Towarzyszyły im przygotowania do fizycznej likwidacji 
3o por. szerzej S. Sierpowski, Niemcy w polityce włoskiej w latach trzydziestych w: 
Niemcy 
w polityce międzywojennej 1919-1939. T. IV. Na przełomie pokoju i wojny 1939-
1941, Poznań 
1992, s. 167 i n. 
31 Fra sterminio e sfruttamento. Militari intei`nati e prigionieri dl guerra nella 
Germania 
nazista, 1939-1945, Le Lettere, Firenze 1992; A. Scalpelli, Vite vendute. 
L'emigrazione verso i1 
Terzo Reich dal feuda dl Farinacci 1938-

1945, Ediesse, Roma 1995; por. także W. 

Maser, Adolf 
Hitler. Des Ende der Furer - Legende, Dusseldorf-Wien 1980. 
32 Cz. Łuczek, Polityka ekonomiczna Trzeciej Rzeszy w latach II wojny światowej, 
Poznań 
1982 s. 35 i n. 
33 . gorejsza, Anlyslawizm Adolfa Hitlera, Warszawa 1988; Holokaust z perspektywy 
półwiecza, pod red. D. Grinberga i P. Szapito, Warszawa 1993. 
Stanislaw Sierpowski 
"przywódczego elementu", a więc inteligencji - organizatorów życia społecz- 
no-

politycznego. Agresor wkraczając op. do Polski posiadał dobre rozeznanie 

sytuacji. Różne formy współdziałania z przedstawicielami mniejszości nie- 

background image

mieckiej (tej części, dla której Wehrmacht jawił się jako siła oswobodzicielska, 
nieraz także karzące narzędzie opatrzności!) wyrażały się także imiennymi 
wykazami osób wytypowanymi do aresztowania i -

najczęściej -rozstrzelania. 

Oz. Łuczek, pisząc o relatywnie mniejszej liczbie osób straconych w General- 
nej Gubernii w pierwszych miesiącach II wojny światowej w stosunku do tzw. 
ziem wcielonych, tłumaczy to przede wszystkim gorszym rozeznaniem przez 
władze hitlerowskie sytuacji personalnej wśród regionalnych działaczy. Uznaje 
to za konsekwencje stosunkowo niewielkiej liczby Niemców zamieszkujących 
przed wojną obszar przyszłej GG "...i napływu w związku z tym od nich mniej 
licznych szczegółowych informacji"34. 
Wymuszone nierzadko współdziałanie agresora z mniejszością niemiec- 
ką, osławioną V Kolumnną, w sposób bardzo istotny zaważyło na stosunku 
zwycięskich mocarstw oraz międzynarodowej opinii publicznej nie tylko do 
mniejszości niemieckiej (przymusowe przesiedlenia), ale do zagadnienia mniej- 
szościowego w skali szerszej. 
Polityka ekonomiczna i ludnościowa realizowana, przez nazistowskie 
Niemcy wyostrzyła obawy narodów Europy Środkowej i Wschodniej dotyczą- 
ce ich miejsca w międzynarodowym podziale pracy. Skala problemu jawiła się 
tym jaskrawiej, że sprawa hegemonii gospodarczej Niemiec na tych obszarach 
była brana pod uwagę i rozważana już od początku wieku. Dobrze wiedziano 
o planach utworzenia dużego organizmu gospodarczego, w którym pierwszo- 
rzędne (choć różnie nazywane) miejsce Niemiec narzucało się samo z siebie. 
Im w polityce wewnętrznej Niemiec było więcej akcentów nacjonalistycznych, 
tym bardziej projekty "dużego organizmu gospodarczego" stawały się planami 
hegemonii. Nastanie hitleryzmu (w sensie zwycięstwa filozofii opierającej się 
na wyższości Niemców nad innymi narodami) oraz towarzyszące temu zmia- 
ny priorytetów gospodarczo-

społecznych w państwie, nadały rozważaniom 

o hegemonii gospodarczej nowych impulsów. W propagandzie i planach 
niemieckich pojawiły się projekty samowystarczalności (autarkii), będące 
w gruncie rzeczy odzwierciedleniem mocarstwowych i zaborczych aspiracji 
hitleryzmu. Przecież Rzesza pozbawiona wielu podstawowych surowców nie 
m

ogła zakładać samowystarczalności gospodarczej bez istotnej zmiany nie 

tylko mapy Europy, ale i Bliskiego Wschodu. Nie było oczywiście przypad- 
kiem, że najgłośniej na temat Grossraumwirtchaft rozprawiano w Niemczech 
w latach 1940-

1941, a więc w okresie spektakularnych sukcesów militarnych. 

34 Cz. Łuczek, Polityka ludnościowa i ekonomiczna hitlerowskich Niemiec w 
okupowanej 
Polsce, Poznań 1979, s. 71 i n. 
77 
Geneza i międzynarodowe znaczenie 11 wojny światowej 
Myślą przewodnią tych planów było panowanie Niemiec nad Europą Środ- 
kową i Wschodnią (jako założenie oczywiste) i podporządkowanie sobie 
gospodarki pozostałej części Europy oraz - w miarę możliwości - świata. 
Wśród państw znajdujących sie na linii ekspansji niemieckiej znajdowała 
się Polska. Doświadczenia okresu międzywojennego, a zwłaszcza II wojny 
światowej zaciążyły na wzajemnych stosunkach niebywale. W ogólnym ich 
bilansie siłą sprawczą negatywnych relacji były Niemcy. Uznawały one Polskę 
jako część Europy środkowo-wschodniej, w której niemiecka hegemonia 
(różnie nazywana) była, jest i będzie urzeczywistniana. Jedną z form obrony ze 
strony Polski było usilne poszukiwanie oparcia i pomocy na Zachodzie, co 

background image

miało równoważyć hegemonialny nacisk niemiecki. 
Skutki tych zabiegów okazały się w latach II wojny negatywne. Więcej 
nawet. Polska stała się przedmiotem polityki międzynarodowej w stopniu, 
który wcześniej nie jawił się z taką brutalnością. Konstatacja ta przyczyniała 
się zapewne do popularyzacji tezy głoszonej tuż po wojnie przez geografów 
i geopolit

yków polskich, że Polska leży w Europie Zachodniej. Uchwycono 

się faktu przesunięcia granic Polski o 197 km na zachód. "Polska - napisał 
w 1946 r. S. Leszczycki - jest jednym z ostatnich krajów zachodnioeuropej- 
skich na przejściu do Europy Wschodniej"3s. 
W podobnie formułowanych tezach uwidacznia się dążenie Polaków do 
wyrwania się z rejonu zdominowanego niemieckimi aspiracjami hegemonial- 
nymi i przez "wtopienie" się w Europę Zachodnią stworzenia gwarancji dla 
dalszego bytu państwa i narodu. 
3' S. Leszczy

cki, Geograficzne położenie Polski współczesnej, Poznań 1946, s. 23; 

szerzej 
B. Pasierb, Dylematy polskiej gospodarki: Polska w Europie, ale jakiej? w: Post-
zimnowojenna 
Europa: Ku jedności czy nowym podziałom?, pod red. T. Łoś-Nowak, Wrocław 1995 
s. 124 i n. 
oraz tamże S. Feucht, Germany and the Integration ot Poland in the West in 
Historical Perspective, 
s. 155 i n. 
Stanisav