background image

 
„ N O W A   K R Y T Y K A .   C Z A S O P I S M O   F I L O F I C Z N E ”  
 

http://www.nowakrytyka.pl/spip.php?article328

 

 
dodano: 2010

 

 
 
M O N I K A   S Z C Z E P A N I A K

 

Libido dominandi. Męski habitus w świetle 
teorii socjologicznych 

1. Men’s studies 

W latach siedemdziesi

ą

tych XX wieku w krajach angloj

ę

zycznych zarysował si

ę

 nowy 

zakres bada

ń

, a tak

Ŝ

e obszar aktywno

ś

ci politycznej na rzecz równo

ś

ci płci, w 

którego centrum znalazła si

ę

 płe

ć

 wielokrotnie definiowana jako „uprzywilejowana”. 

M

ęŜ

czyzna dzier

Ŝą

cy od wieków przywileje władzy, panowania, kulturowej dominacji 

ś

wietle tych bada

ń

 okazał si

ę

 człowiekiem zredukowanym, ofiar

ą

 systemu. Sami 

przedstawiciele płci okrzykni

ę

tej przez ruchy feministyczne „egzekutorami” zacz

ę

li 

dostrzega

ć

 własn

ą

 sytuacj

ę

 opresji i potrzeb

ę

 m

ę

skiej emancypacji. Jak zauwa

Ŝ

ył 

Lothar Böhnisch m

ęŜ

czy

ź

ni „nie maj

ą

 jasno zdefiniowanego wroga, który by ich 

dyskryminował”, jak wi

ę

c mog

ą

 by

ć

 dyskryminowani, „skoro kultura ich 

zidentyfikowała jako dyskryminatorów, a i oni sami akceptuj

ą

 siebie w tej roli”. [

1

Z zaanga

Ŝ

owania politycznego na rzecz uwolnienia m

ęŜ

czyzn od kulturowych 

„pułapek” m

ę

sko

ś

ci z czasem wyłoniły si

ę

 interdyscyplinarne studia maskulinistyczne 

(men’s studies), które obecnie w krajach Europy Zachodniej oprze

Ŝ

ywaj

ą

 

prawdziwy boom. Histori

ę

 od zarania dziejów tworzyli i pisali m

ęŜ

czy

ź

ni, oni te

Ŝ

 

zastanawiali si

ę

 nad genez

ą

 

ś

wiata, nad istot

ą

 ludzkiego 

Ŝ

ycia, nad prawami 

rz

ą

dz

ą

cymi natur

ą

, mo

Ŝ

liwo

ś

ciami rozwoju ludzko

ś

ci etc., ale tym refleksjom zawsze 

towarzyszyła swoista ‘

ś

lepota na płe

ć

’ (M. Uli

ń

ski), powoduj

ą

ca „nieprzejrzysto

ść

” 

rodzaju m

ę

skiego [

2

]. Tymczasem, obok analizy konstrukcji kobieco

ś

ci oraz relacji 

mi

ę

dzypłciowych w kulturze, ciekawym zagadnieniem jest spojrzenie na 

ś

wiat m

ę

ski 

z uwzgl

ę

dnieniem kategorii płci, spojrzenie na „m

ę

ski” sposób bycia, my

ś

lenia, 

odczuwania wraz z jego uwikłaniem w relacje socjalne i imperatywy kulturowe, z jego 

aporiami i dylematami [

3

]. . Na pocz

ą

tku lat dziewi

ęć

dziesi

ą

tych Carol Hagemann-

White napisała: „Poniewa

Ŝ

 dyskurs o kobieco

ś

ci w dotychczasowej historii 

patriarchatu ci

ą

gle był tłumiony, wiemy dzi

ś

 o m

ęŜ

czyznach [...] bardzo du

Ŝ

o, o 

kobietach za

ś

 prawie nic.” [

4

]. Mo

Ŝ

na jednak przyj

ąć

 inny punkt widzenia. Otó

Ŝ

 w 

background image

dotychczasowych dyskursach m

ęŜ

czyzna istniał tylko jako istota „neutralna” płciowo. 

W tym sensie pod koniec XX wieku nie pozbawiona podstaw była konstatacja, 

Ŝ

e to 

m

ę

sko

ść

, a nie kobieco

ść

 stanowi swoisty dark continent [

5

]. Pytania o istot

ę

 

m

ę

sko

ś

ci – kim jest m

ęŜ

czyzna, co nim kieruje, jaki jest jego sposób my

ś

lenia, 

działania i odczuwania i jakie s

ą

 tego konsekwencje dla społecze

ń

stwa i jednostki – 

okazały si

ę

 kwestiami otwartymi [

6

] . 

Tymczasem m

ęŜ

czyzna „powoli ale uparcie nabiera rangi problemu naukowego” [

7

], 

staje si

ę

 przedmiotem krytycznej refleksji w ramach nauk społecznych, 

psychologicznych i historycznych. Badania nad m

ę

sko

ś

ci

ą

 koncentruj

ą

 si

ę

 nie tylko 

na bilansuj

ą

cych diagnozach i analizach, na krytyce m

ę

sko

ś

ci heteroseksualnej, 

ujawnianiu zasad, według których powstaj

ą

 „konstrukcje” m

ę

sko

ś

ci w ró

Ŝ

nych 

kulturach, na interpretacji obrazów, symboli, tekstów i dyskursów, w których 

przedstawiana jest m

ę

sko

ść

. W obliczu kryzysu m

ę

sko

ś

ci [

8

] badacze coraz cz

ęś

ciej 

stawiaj

ą

 tak

Ŝ

e pytanie o przesłanki antropologiczne, ekonomiczne, socjalne i 

kulturowe, które mogłyby doprowadzi

ć

 do ukonstytuowania si

ę

 wzorców „nowej” 

m

ę

sko

ś

ci. 

Nasuwa si

ę

 pytanie, czy m

ę

sko

ść

 w ogóle mo

Ŝ

e by

ć

 koherentnym objektem analizy, 

czy istnieje nauka o m

ę

sko

ś

ci, czy mo

Ŝ

na zrekapitulowa

ć

 dotychczasowe teorie na 

ten temat i jakie one maj

ą

 znaczenie dla aktualnego dyskursu naukowego w 

ramach gender studies. M

ę

sko

ść

 nie jest i nigdy nie była monolitem, dlatego nie 

mo

Ŝ

e by

ć

 rozpatrywana w oderwaniu od uwarunkowa

ń

 historyczno-kulturowych. A 

skoro nie ma uniwersalnej m

ę

skiej „esencji”, której przejawy mogliby

ś

my odnale

źć

 

we wszystkich społecze

ń

stwach, nale

Ŝ

y odrzuci

ć

 wszelkie pozytywistyczne teorie 

m

ę

sko

ś

ci, w 

ś

wietle których cechy maskulinistyczne s

ą

 a priori dane, s

ą

 

niezmiennym i naturalnym elementem konstytuuj

ą

cym m

ę

sk

ą

 to

Ŝ

samo

ść

Człowiek nie rodzi si

ę

 m

ęŜ

czyzn

ą

 (słynny dyktat Simone de Beauvoir dotyczy 

równie

Ŝ

 „pierwszej” płci). Nie jest wi

ę

c tak, 

Ŝ

e powstawanie to

Ŝ

samo

ś

ci m

ę

skiej 

odbywa si

ę

, jak chciał Theweleit – według monotonnego scenariusza przemieniania 

si

ę

 płynnych ciał w pancerze [

9

] Argumenty o m

ę

sko

ś

ci „naturalnej” czy stałych 

elementach m

ę

skiej to

Ŝ

samo

ś

ci były i wci

ąŜ

 s

ą

 podnoszone przez psychoanaliz

ę

która lansuje model uniwersalizuj

ą

cy paradygmat m

ę

sko

ś

ci jako nagacji kobieco

ś

ci, 

ale tak

Ŝ

e przez ruchy mitopoetyckie, próbuj

ą

ce reaktywowa

ć

 pierwotn

ą

, „prawdziw

ą

” 

m

ę

sko

ść

 oraz przez socjobiologów, chrze

ś

cija

ń

skich fundamantalistów czy feminizm 

esencjonalistyczny. Dyskursy pozytywistyczne, normatywne czy esencjalistyczne 

wielokrotnie zostały poddane krytyce przez konstruktywistów, spogl

ą

daj

ą

cych na płe

ć

 

jako fenomen historyczny, kulturowy, socjalny. W europejskich naukach 

background image

humanistycznych szerokim echem odbił si

ę

 filozoficzny atak ameryka

ń

skiej badaczki 

Judith Butler na zakorzeniony w naszej kulturze system dwupłciowo

ś

ci, który 

nieustannie generuje relacje nierówno

ś

ci. Butler postawiła tez

ę

Ŝ

e płe

ć

 nie istnieje 

jako element 

ś

wiata „przedj

ę

zykowego”, lecz jest wytwarzana na płaszczy

ź

nie 

dyskursu, przy czym dotyczy to w równym stopniu płci biologicznej (sex), jak i płci 

socjalnej (gender). Pod

ąŜ

aj

ą

c za intencj

ą

 deontologizacji i deesencjalizacji ciała 

badaczka wprawdzie nie zaprzecza jego „materialno

ś

ci”, ale odrywa je od materialnej 

postaci i przypisuje mu status pasywny w odró

Ŝ

nieniu od aktywno

ś

ci 

kultury/dyskursu. Historycznym i kulturowym przemianom podlega wi

ę

c według 

Butler nie tylko wymiar symboliczny cielesno

ś

ci, ale tak

Ŝ

e ciało w swym wymiarze 

materialnym. 

W teorii Judith Butler, w której centralne miejsce zajmuj

ą

 performatywne aspekty 

konstrukcji płci, dostrzegano mo

Ŝ

liwo

ść

 przełamania schematów dwupłciowo

ś

ci i 

rozwini

ę

cia ró

Ŝ

norodno

ś

ci konstrukcji płci. Warto w tym miejscu przytoczy

ć

 słynn

ą

 

metafor

ę

 „kostiumu” to

Ŝ

samo

ś

ci płciowej, wyci

ą

ganego z szafy i zakładanego 

rankiem, by wieczorem odło

Ŝ

y

ć

 go z powrotem do szafy [

10

]. Intencj

ę

 

zakwestionowania zorganizowanego hierarchicznie systemu binarnych opozycji 

odczytano jako zamiar likwidacji kategorii płci (de-gendering) i propagowanie 

woluntaryzmu w postaci oferty to

Ŝ

samo

ś

ci płciowych „do wyboru”, która to oferta 

stałaby si

ę

 kolejnym przywilejem postmodernistycznego homo optionis. W istocie 

zarzucano Butler, 

Ŝ

e zredukowała ciało do przesłanek dyskursywnych, „zasiała 

chaos”, stworzyła problem, zadbała o kłopot z płci

ą

 (gender trouble). Jednocze

ś

nie 

jej teoria znalazła praktyczne potwierdzenie w ruchach na rzecz emancypacji 

mniejszo

ś

ci seksualnych, w „mi

ę

dzypłciowych” projektach egzystencjalnych, w 

tendencjach queer zmierzaj

ą

cych do zmiany tradycyjnych reprezentacji płci poprzez 

parodi

ę

 i ironizuj

ą

c

ą

 gr

ę

W porównaniu z teoriami konstruktywistycznymi sprowadzaj

ą

cymi płe

ć

 do 

performatywnej iluzji o wiele bardziej atrakcyjne z punktu widzenia literaturoznawcy 

wydaje si

ę

 kulturowo-socjologiczne spojrzenie na fenomen płci. Mam tu na my

ś

li 

konkretne teorie socjologiczne, którenota bene – podobnie jak konstruktywizm – 

zakładaj

ą

Ŝ

e m

ę

sko

ść

 nie jest monolitem, lecz konceptem dynamicznym, produktem 

procesów socjalnych (tzw. dooing masculinity), a wobec tego nie mo

Ŝ

na mówi

ć

 o 

m

ę

sko

ś

ci, lecz o ró

Ŝ

nych m

ę

sko

ś

ciach konstytuuj

ą

cych si

ę

 w ró

Ŝ

nych okresach 

historycznych i w ró

Ŝ

nych kontekstach socjokulturowych. 

2. M

ę

sko

ść

 hegemonialna (teoria R. Connella) 

background image

Australijski socjolog Robert Connell zaproponował dynamiczn

ą

 koncepcj

ę

 m

ę

sko

ś

ci 

– jedn

ą

 z najciekawszych i w moim przekonaniu najbardziej produktywnych teorii 

zaliczanych do paradygmatu gender studies

Connellowski model płci kulturowej jako zespołu praktyk inicjowanych przez ciało, 

zorientowanych na ciało i odnosz

ą

cych si

ę

 do ciała (wzajemna relacyjno

ść

 to wa

Ŝ

ny 

element tej koncepcji) składa si

ę

 z trzech elementów, które tworz

ą

 tworz

ą

 konstelacje 

re

Ŝ

imów płciowych [

11

]. S

ą

 to relacje władzy, stosunki produkcji oraz struktury 

emocjonalne [

12

] . W strukturze władzy centralnym elementem jest wci

ąŜ

 dominacja 

m

ęŜ

czyzn nad kobietami – model powszechny, zdefiniowany przez ruchy kobiece 

jako patriarchat (Connell wskazuje na nieliczne wyj

ą

tki, np. kobieta z tytułem 

profesora naucza m

ę

skie gremium). Mówi

ą

c o stosunkach produkcji Connell ma na 

my

ś

li podział kompetencji według kryteriów płciowych, struktur

ę

 posiadania dóbr 

materialnych, a tak

Ŝ

e konsekwencje podziału pracy, m. in. nierówny status 

ekonomiczny m

ęŜ

czyzn i kobiet. Przez struktury emocjonalne Connell rozumie 

energi

ę

 emocjonaln

ą

, formy po

Ŝą

dania oraz zespół praktyk organizuj

ą

cych jego 

zaspokajanie (np. heteroseksualizm, homoseksualizm, biseksualizm). W roku 2000-

nym Connell zwrócił uwag

ę

 na istnienie czwartego wymiaru, który okre

ś

lił mianem 

symbolizacji. Chodzi o globaln

ą

 cyrkulacj

ę

 obrazów m

ę

sko

ś

ci w mediach, która 

pomaga konstytuowa

ć

 pewne modele maskulinizmu na płaszczy

ź

nie 

ponadkulturowej (np. obraz biznesmena jest wsz

ę

dzie taki sam – w garniturze, z 

laptopem etc.). Jednocze

ś

nie Connell podkre

ś

la istnienie lokalnych wariantów 

m

ę

sko

ś

ci [

13

]. 

Connell wprowadza poj

ę

cie patriarchalnej dywidendy – zasady, według której 

m

ęŜ

czy

ź

ni poprzez uzyskanie szacunku społecznego, presti

Ŝ

u i władzy na rozmaite 

sposoby profituj

ą

 z patriarchatu, nawet je

ś

li znajduj

ą

 si

ę

 na najni

Ŝ

szych szczeblach 

hierarchii w obr

ę

bie płci m

ę

skiej czy wr

ę

cz reprezentuj

ą

 m

ę

sko

ść

 odbiegaj

ą

c

ą

 od 

normy. Inaczej mówi

ą

c, chodzi o m

ę

sko

ść

 hegemonialn

ą

, która realizuje si

ę

 

niekoniecznie przez bezpo

ś

rednie u

Ŝ

ywanie przemocy wobec kobiet i słabszych 

przedstawicieli własnej płci, lecz jest wspomagana przez cały system mechanizmów 

ustawodawczych, prawnych, politycznych etc. i last but not least bazuje na m

ę

skim 

autorytecie, zakładaj

ą

c wysoki stopie

ń

 akceptacji ze strony samych 

podporz

ą

dkowanych. Reprodukcja hegemonic masculinity to dla społecze

ń

stw 

rozwini

ę

tych nie lada przedsi

ę

wzi

ę

cie, w które „inwestuj

ą

 prawie wszyscy m

ę

scy 

członkowie społecze

ń

stwa oraz wiele kobiet: poprzez proces wychowania i 

kształtowanie relacji mi

ę

dzy płciami, poprzez systemy przywilejów i zabepiecze

ń

poprzez wyodr

ę

bnianie własnych pozycji w społecze

ń

stwie” [

14

] . 

background image

Connell opowiada si

ę

 za pojmowaniem m

ę

sko

ś

ci i kobieco

ś

ci jako „projektów 

płciowych”, kieruj

ą

c jednocze

ś

nie uwag

ę

 badaczy na ró

Ŝ

nego rodzaju procesy i 

relacje, które skłaniaj

ą

 kobiety i m

ęŜ

czyzn do form aktywno

ś

ci i zachowa

ń

 

zdominowanych przez kategori

ę

 płci (doing gender). Je

ś

li w ogóle mo

Ŝ

liwe jest 

podanie krótkiej definicji m

ę

sko

ś

ci, to Connell okre

ś

la m

ę

sko

ść

 jako „pozycj

ę

 w 

relacji płci, praktyki zajmowania tej pozycji przez m

ęŜ

czyzn i kobiety oraz 

oddziaływanie tych praktyk na do

ś

wiadczenia zwi

ą

zane z cielesno

ś

ci

ą

, na 

poszczególne osobowo

ś

ci i na cał

ą

 kultur

ę

” [

15

]. Tak wyprofilowana koncepcja płci 

legitymuje zawart

ą

 w oryginalnym tytule Masculinities tez

ę

 o istnieniu wielu modeli 

m

ę

sko

ś

ci, które „powstaj

ą

” w okre

ś

lonych warunkach historycznych, topograficznych, 

kulturowych, splataj

ą

 si

ę

 z innymi kategoriami socjalno-antropologicznymi, podlegaj

ą

 

zmianom i rozwojowi, w tym tak

Ŝ

e nie s

ą

 odporne na kryzysy. 

Charakteryzuj

ą

c konstrukcj

ę

 m

ę

sko

ś

ci w kulturze, Connell wyra

ź

nie dystansuje si

ę

 

zarówno od wszelkich koncepcji biologicznej determinacji płci, jak i od teorii queer 

celebruj

ą

cych symboliczny rozpad kategorii płci. Od konstruktywistów ró

Ŝ

ni Connella 

pozycja kategorii ciała w jego modelu płci. Podczas gdy teorie dyskursu uczyniły ciało 

objektem praktyk symbolicznych i stosowania władzy, Connell proponuje porzucenie 

tego modelu na rzecz u

ś

wiadomienia sobie, 

Ŝ

e ciało jest równie

Ŝ

 uczestnikiem 

procesów socjalnych, jest objektem i agentem praktyk, które tworz

ą

 procesy 

socjalne, a te z kolei oddziałuj

ą

 na ciała. Wzajemna relacyjno

ść

 tych kategorii 

zajmuje w teorii Connella miejsce centralne. Badacz w szczególny sposób akcentuje 

dynamik

ę

 i kreatywno

ść

 praktyk zwi

ą

zanych z płci

ą

 socjaln

ą

, a tak

Ŝ

e podkre

ś

la 

kompleksow

ą

 i wielowarstwow

ą

 struktur

ę

 tych praktyk: „Ka

Ŝ

da forma m

ę

sko

ś

ci 

stanowi

ą

ca form

ę

 konfiguracji praktyk jest zakorzeniona w strukturach relacji 

podlegaj

ą

cych historycznym modyfikacjom.” [

16

] W przypadku analizy m

ę

sko

ś

ci na 

przykładzie mieszka

ń

ców Berlina pochodzenia tureckiego interesuj

ą

ce b

ę

d

ą

 nie tylko 

relacje z tureckimi kobietami, ale tak

Ŝ

e relacje z tureckimi m

ęŜ

czyznami, z 

niemieckim m

ęŜ

czyznami, z niemieckimi kobietami i wreszcie relacje z m

ęŜ

czyznami 

i kobietami innych narodowo

ś

ci mieszkaj

ą

cymi w Berlinie. W obr

ę

bie płci m

ę

skiej 

Connell wyró

Ŝ

nia kilka relacji: hegemoni

ę

, podporz

ą

dkowanie, sprzymierze

ń

stwo i 

marginalizacj

ę

 [

17

]. 

M

ę

sko

ść

 hegemonialna stanowi konfiguracj

ę

 praktyk płciowych, „które wyra

Ŝ

aj

ą

 

aktualnie akceptowan

ą

 odpowied

ź

 na problemy legitymacji patriarchatu i które 

gwarantuj

ą

 dominacj

ę

 m

ęŜ

czyzn i podporz

ą

dkowanie kobiet” [

18

]. Connell, Carrigan i 

Lee pisz

ą

: „Nie byłoby wielk

ą

 przesad

ą

 twierdzi

ć

Ŝ

e m

ę

sko

ść

 hegemonialna jest o 

tyle hegemonialna, o ile realizuje pomy

ś

ln

ą

 strategi

ę

 w odniesieniu do kobiet.” [

19

background image

Inaczej mówi

ą

c jest to m

ę

sko

ść

 aktualnie dominuj

ą

ca w danej kulturze w danym 

kontek

ś

cie historycznym, przy czym ta konfiguracja mo

Ŝ

e ulec zmianie. Dla 

przykładu w systemach autorytarno-nacjonalistycznych m

ę

sko

ść

 hegemonialna 

realizuje si

ę

 poprzez habitus militarny, umacniany przez instytucj

ę

 armii, 

manifestuj

ą

cy si

ę

 w m

ę

skim „wojskowym” stylu 

Ŝ

ycia, z takimi nadrz

ę

dnymi 

warto

ś

ciami jak odwaga, honor, obowi

ą

zek, ofiara [

20

] Aktualnie dominuj

ą

cym 

wariantem m

ę

sko

ś

ci hegemonialnej jest technokratyczne 

ś

rodowisko mened

Ŝ

erów. 

Racjonalno

ść

, biurokratyczne metody organizacji, wiedza technologiczna, a tak

Ŝ

produktywno

ść

 na ró

Ŝ

nych polach działania nale

Ŝą

 dzi

ś

 do najbardziej po

Ŝą

danych 

„zasobów” m

ę

sko

ś

ci, stanowi

ą

c jednocze

ś

nie symboliczny potencjał potrzebny do 

reprodukcji relacji nierówno

ś

ci i m

ę

skiej hegemonii [

21

]. 

Inny przykład: W Europie renesansowej nami

ę

tno

ść

 wobec uroczych chłopców 

mie

ś

ciła si

ę

 w granicach m

ę

sko

ś

ci hegemonialnej, ale ju

Ŝ

 pod koniec XIX wieku 

kultura stała si

ę

 wobec homoseksualizmu o wiele bardziej represyjna, jednocze

ś

nie 

zaostrzyły si

ę

 restrykcje wobec m

ę

sko

ś

ci niehegemonialnych. Stanowiły one element 

„mikro-władzy nad ciałem” (Foucault). Relacja podporz

ą

dkowania obowi

ą

zuje mi

ę

dzy 

m

ę

sko

ś

ci

ą

 hegemonialn

ą

, a wszystkimi tymi m

ę

sko

ś

ciami, które ideologia 

patriarchalna wyklucza z pozycji hegemonii, w szczególno

ś

ci za

ś

 obejmuje m

ęŜ

czyzn 

usytuowanych „w pobli

Ŝ

u” kobieco

ś

ci (homoseksuali

ś

ci, tchórze, „maminsynki” itp.). 

Sprzymierze

ń

stwo polega według Connella na ogólnym profitowaniu m

ęŜ

czyzn z 

dominacji m

ę

sko

ś

ci hegemonialnej (patriarchalna dywidenda), nawet przez 

m

ęŜ

czyzn, którzy „unikaj

ą

 napi

ęć

 i ryzyka zwi

ą

zanego z pozycj

ą

 na linii frontu 

patriarchatu” [

22

]. I wreszcie relacja marginalizacji jest zawsze logiczn

ą

 

konsekwencj

ą

 umacniana si

ę

 m

ę

sko

ś

ci hegemonialnej, ale mo

Ŝ

e ona powstawa

ć

 w 

obr

ę

bie m

ę

sko

ś

ci podporz

ą

dkowanych. Podsumowuj

ą

c: M

ę

sko

ść

 hegemonialna to 

wzorzec orientacyjny, model, który w pełnym zakresie mo

Ŝ

e by

ć

 realizowany tylko 

przez nielicznych, ale przez wszystkich jest popierany i do jego symbolicznego 

potencjału odwołuj

ą

 si

ę

 tak

Ŝ

e wszystkie m

ę

sko

ś

ci podporz

ą

dkowane i marginalne. 

Jest to model generatywny, funkcjonuj

ą

cy na bazie wytwarzanego kulturowo 

konsensusu mi

ę

dzy panuj

ą

cymi a podporz

ą

dkowanymi. 

3. M

ę

ski habitus (teoria Pierre’a Bourdieu) 

Centralnym poj

ę

ciem kulturowo-socjologicznej koncepcji płci według Pierre’a 

Bourdieu jesthabitus usytuowany niejako „na przeci

ę

ciu” ciała i społecze

ń

stwa, 

demonstruj

ą

cy tym samym relacj

ę

 mi

ę

dzy strukturami subiektywno-cielesnymi i 

obiektywno-socjalnymi . Habitus jako poj

ę

cie wyst

ę

puje ju

Ŝ

 u Norberta Eliasa. 

background image

Badacz okre

ś

la w ten sposób „specyficzne pi

ę

tno”, które ka

Ŝ

dy człowiek dzieli z 

innymi członkami społeczno

ś

ci. „To pi

ę

tno, socjalny habitus jednostek, tworzy 

‘matczyne’ podło

Ŝ

e, z którego wyrastaj

ą

 te osobiste cechy, poprzez które pojedynczy 

chłowiek ró

Ŝ

ni si

ę

 od innych członków społeczno

ś

ci". [

23

Habitus jest nierozerwalnie 

zwi

ą

zany z indywidualnymi ciałami, ale jednocze

ś

nie jest wyrazem przynale

Ŝ

no

ś

ci do 

grup socjalnych, „o ile jednostki wyró

Ŝ

niaj

ą

ce si

ę

 wspólnym statusem socjalnym maj

ą

 

tendencj

ę

 do postrzegania sytuacji socjalnych w podobny sposób i w podobny 

sposób na nie reaguj

ą

” [

24

]. Poj

ę

cie to nadaje si

ę

 nie tylko do wyró

Ŝ

niania grup 

socjalnych i charakteryzowania ich stylu 

Ŝ

ycia, lecz tak

Ŝ

e do okre

ś

lania pozycji w 

relacji płci. Tym problemem zaj

ą

ł si

ę

 wła

ś

nie Pierre Bourdieu, którego praca M

ę

ska 

dominacja dost

ę

pna jest polskiemu czytelnikowi [

25

]. 

Mechanizm konstrukcji płci bazuje według Bourdieu nie na słowie czy dyskursie, lecz 

na odpowiednim „zaaran

Ŝ

owaniu” ciała w systemie praktyk socjalnych, na 

inkorporacji relacji panowania. Bourdieu w szczególny sposób eksponuje władz

ę

 

symboliczn

ą

, która „rozwija swe działanie nie w obr

ę

bie jasnej logiki 

ś

wiadomo

ś

ci, 

lecz w mroku praktycznych, zhabitualizowanych wzorców” [

26

] , w ukryciu prze 

kontrol

ą

 woli i samorefleksji, nadaj

ą

c tym samym wszystkim przejawom owej 

przemocy – „zakazom, sugestiom, gro

ź

bom, zarzutom – czy wreszcie porz

ą

dkowi lub 

odwołaniom do niego okre

ś

lon

ą

 ‘moc hipnotyczn

ą

’” [

27

]. Ustawiczny proces 

somatyzacji relacji dominacji powoduje, 

Ŝ

e ta relacja si

ę

 „naturalizuje” i obchodzi si

ę

 

bez uzasadnienia: „androcentryzm narzuca si

ę

 jako neutralny i nie wymagaj

ą

cy 

dyskursywnej legitymizacji” [

28

]. W ten sposób, poprzez transmisj

ę

 ciało-w-ciało 

ustawicznie reprodukuje si

ę

 

ś

wiat „urodzajowiony”, a społeczne „strojenie” ciała 

„narzuca mu najbardziej fundamantalne dyspozycje, anga

Ŝ

owane nast

ę

pnie jako 

skłonno

ś

ci czy zdolno

ś

ci – w gry społeczne, które najkorzystniej ‘rozwijaj

ą

’ m

ę

sko

ść

polityka, interesy, nauka itp.” [

29

Jak wida

ć

 Bourdieu (w odró

Ŝ

nieniu od Butler) sytuuje konstruowanie płci w 

przestrzeni przeddyskursywnej, na płaszczy

ź

nie spontanicznego działania 

zdeterminowanego przez „wpisane w ciało” praktyki płciowe, socjalne, kulturowe, 

etniczne. W tym sensie gest, postawa ciała, mimika etc. s

ą

 wyrazem miejsca 

zajmowanego w porz

ą

dku socjalnym i „płciowym”. M

ę

sko

ść

 kogo

ś

, kto regularnie 

ć

wiczy na siłowni i chodzi do solarium, jest zupełnie inna ni

Ŝ

 robotnika, który pracuje 

fizycznie w sło

ń

cu na budowie, cho

ć

 zewn

ę

trzna „konstrukcja” ciała mo

Ŝ

e wydawa

ć

 

si

ę

 identyczna (siłownia, golf czy tenis wskazuj

ą

 na wysok

ą

 pozycj

ę

 socjaln

ą

). 

background image

Habitus to „spontaniczno

ść

 bez woli i 

ś

wiadomo

ś

ci” [

30

] wynikaj

ą

ca z gł

ę

bokiej i 

trwałej transformacji ciała, a nie tylko z działania performatywnego. Z teorii Bourdieu 

wypływa wniosek, 

Ŝ

e Judith Butler „nieprawidłowo definiuje miejsce praktyki, 

redukuj

ą

c praktyk

ę

 socjaln

ą

 do tekstu i dyskursu” [

31

] i otwieraj

ą

c mo

Ŝ

liwo

ść

 

pojmowania płci jako normatywnej fantazmy. Butler nie docenia mocy j

ę

zyka ciała 

odpowiednio zsocjalizowanego oraz zwi

ą

zku bezpo

ś

redniej, materialnej cielesno

ś

ci 

ze znaczeniem socjalnym (symbolicznym). Wła

ś

nie ten zwi

ą

zek jest – jak przekonuje 

Buordieu – „odpowiedzialny za to, 

Ŝ

e okre

ś

lona socjalna interpretacja ‘kobieco

ś

ci’ i 

‘m

ę

sko

ś

ci’ jest tak fundamentalnie zwi

ą

zana z samoodczuwaniem jako kobieta czy 

m

ęŜ

czyzna, 

Ŝ

e ka

Ŝ

da próba zakwestionowania tej interpretacji jest odbierana jako 

atak na własn

ą

 osob

ę

” [

32

]. Dlatego stereotypy płciowe okazuj

ą

 si

ę

 by

ć

 niezwykle 

stabilne i odporne na wszelkie zmiany, a m

ę

sko

ść

 jawi si

ę

 nie jako 

ś

wiadomie 

zajmowana pozycja władzy, lecz uciele

ś

niona praktyka, dyspozycja ciała wytwarzana 

w długim, 

Ŝ

mudnym procesie socjalizacji [

33

] , gwarantuj

ą

ca m

ę

skie libido 

dominandi. M

ę

sk

ą

 dominacj

ę

 potwierdzaj

ą

 obiektywne w swej istocie struktury 

społeczne, instytucje (rodzina, ko

ś

ciół, szkoła, pa

ń

stwo), działania w sferze produkcji 

i reprodukcji. Bourdieu konstatuje: „Wyj

ą

tkowa siła m

ę

skiej socjodycei pochodzi [...] 

ze zdolno

ś

ci do poł

ą

czenia dwóch procesów: uprawomocnienia relacji dominacji 

przez wpisanie jej w natur

ę

 biologiczn

ą

, która sama w sobie jest ju

Ŝ

 znaturalizowan

ą

 

konstrukcj

ą

 społeczn

ą

.” [

34

Z socjologicznego punktu widzenia konstruowanie m

ę

sko

ś

ci w kulturze ma swoje 

granice wytyczane przez społeczny „kompas” stałych dyspozycji zdeponowanych w 

ciele. Egzempilfikacj

ą

 tej tezy mo

Ŝ

e by

ć

 kulturowe sytuowanie m

ę

sko

ś

ci w logice 

„lustracji” i „wyczynu”. W naszej kulturze spojrzenie jest domen

ą

 m

ę

sk

ą

, rodzajem 

władzy symbolicznej, której skuteczno

ść

 zale

Ŝ

y od pozycji patrz

ą

cego i obiektu 

spojrzenia [

35

]. Kobiecie przypisany jest status bycia widzian

ą

, który implikuje 

okre

ś

lone dyspozycje afektywne. Jak pisze Bourdieu kobiety istniej

ą

 „przez i dla 

spojrzenia, s

ą

 wi

ę

c przedmiotem – dost

ę

pnym, przykuwaj

ą

cym wzrok, gotowym do 

u

Ŝ

ycia. Oczekuje si

ę

 od nich, 

Ŝ

e b

ę

d

ą

 ‘kobiece’, to znaczy u

ś

miechni

ę

te, podległe, 

uwa

Ŝ

ne, dyskretne, wycofane.” [

36

] Aspekty wizualizacji kobieco

ś

ci doskonale 

ilustruje kobiecy fashion-beauty complex, konstruowany zarówno na płaszczy

ź

nie 

instytucjonalno-ideologicznej, jak i mówi

ą

c j

ę

zykiem Bourdieu „w mrokach ciała” [

37

]. 

M

ęŜ

czyzna za

ś

 zostaje w procesie socjalizacji wyposa

Ŝ

ony w „społecznie 

skonstruowane uwielbienie dla gier o władz

ę

” [

38

], w zdolno

ś

ci łowcy, zdobywcy, 

bohatera, konstruktora. Oczywi

ś

cie m

ę

sko

ść

 powstaje zawsze w okre

ś

lonym miejscu 

i czasie, w okre

ś

lonym kontek

ś

cie socjokulturowym. Nie we wszystkich kulturach 

background image

m

ę

ska dominacja jest tak doskonale „zabezpieczona” jak w kulturze Zachodu, dla 

której charakterystyczna jest „falliczno-narcystyczna kosmologia” (Bourdieu). Prace 

antropologów zajmuj

ą

cych si

ę

 porównywaniem ró

Ŝ

nych paradygmatów kulturowych, 

odnosz

ą

cych si

ę

 do kategorii płci, dostarczyły ciekawych spostrze

Ŝ

e

ń

. W 

poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak wiele społecze

ń

stw kreuje obraz 

m

ę

sko

ś

ci za pomoc

ą

 rytuałów, sankcji kulturowych i testów sprawdzaj

ą

cych stopie

ń

 

osi

ą

gni

ę

tego maskulinizmu, David Gilmore [

39

] prezentuje panoram

ę

 wariantów 

m

ę

sko

ś

ci w ró

Ŝ

nych kr

ę

gach kulturowych i dochodzi do wniosku, 

Ŝ

e kryteria płciowe 

stosowane wobec m

ęŜ

czyzn s

ą

 na wszystkich kontynentach wyj

ą

tkowo ostre, a 

sankcje społeczne w przypadku braku odpowiednich dowodów prawdziwej m

ę

sko

ś

ci 

w formie czynów, walki, rywalizacji, sukcesów, zgromadzonych dóbr etc. wr

ę

cz 

naruszaj

ą

 to

Ŝ

samo

ść

 płciow

ą

, co prawie nigdy nie ma miejsca w odniesieniu 

dokobiet [

40

]. 

Na kulturowe restrykcje wobec m

ę

sko

ś

ci zwraca uwag

ę

 zarówno Connell jak i 

Bourdieu. Obydwaj badacze podkre

ś

laj

ą

Ŝ

e m

ęŜ

czyzn mo

Ŝ

na potraktowa

ć

 jako 

wi

ęź

niów i ofiary dominuj

ą

cych wyobra

Ŝ

e

ń

 kulturowych. Podstawowy dylemat 

m

ęŜ

czyzny europejskiego i ameryka

ń

skiego [

41

] stanowi trudny wybór mi

ę

dzy 

wypełnieniem mitycznych norm maskulinizmu, tym samym zatraceniem siebie 

samego, a pod

ąŜ

aniem za własnymi indywidualnymi potrzebami, tym samym utrat

ą

 

„prawdziwej” m

ę

sko

ś

ci w oczach społecze

ń

stwa [

42

]. Niemiecki socjolog Walter 

Hollstein ujmuje t

ę

 dialektyk

ę

 potrzeb emocjonalnych i narzuconych społecznie 

wzorców przemocy, kontroli i dominacji nad słabszymi w trafn

ą

 formuł

ę

: „zewn

ę

trzna 

władza – wewn

ę

trzna niemoc” [

43

]. Pozycja panowania i symbolicznej władzy jest 

jednocze

ś

nie „pułapk

ą

”. Bycie m

ęŜ

czyzn

ą

 oznacza „zajmowanie pozycji, implikuj

ą

cej 

uprawnienia i przywileje, ale tak

Ŝ

e obowi

ą

zki i wszelkie zobowi

ą

zania, które przynosi 

ze sob

ą

 m

ę

sko

ść

 jako ‘szlachectwo’” [

44

]. Podsumowuj

ą

c swój wywód Pierre 

Bourdieu konstatuje, 

Ŝ

e m

ę

skie libido konstytuuje si

ę

 w społecze

ń

stwie jako libido 

dominandi, jako pragnienie dominowania nad innymi m

ęŜ

czyznami i [...] nad 

kobietami” i na tym polega wielko

ść

 i tragizm m

ęŜ

czyzny w znaczeniu vir [

45

]. 

4. Connell, Bourdieu i literaturoznawstwo 

Przedstawione tu socjologiczne teorie m

ę

sko

ś

ci wyja

ś

niaj

ą

 „niezmienniki” m

ę

skiej 

dominacji i szczególnie eksponuj

ą

 znaczenie cielesnej hexis. W ich 

ś

wietle porz

ą

dek 

płciowy jawi si

ę

 nie jako model performatywny, lecz zakorzeniony w strukturach ciała, 

a wobec tego niemo

Ŝ

liwy do obalenia za pomoc

ą

 „magicznych” zabiegów 

j

ę

zykowych. Bourdieu konstatuje: „Rodzaj nie jest ‘rol

ą

’, któr

ą

 mo

Ŝ

na zagra

ć

 w 

background image

całkowicie dowolny sposób (jak drag queens). Jest wpisany w ciało i porz

ą

dek rzeczy 

(uniwersum społeczne) utrzymuj

ą

ce jego 

Ŝ

ywotno

ść

.” [

46

] Jednocze

ś

nie obydwaj 

socjologowie utrzymuj

ą

Ŝ

e ciało płciowe jest zawsze zarazem ciałem socjalnym i 

politycznym, a m

ę

sko

ść

 stanowi konfiguracj

ę

 praktyk w obr

ę

bie systemu relacji 

płciowych. Nie jest wi

ę

c tak, 

Ŝ

e mamy do czynienia z supermarketem m

ę

skich stylów 

i projektów to

Ŝ

samo

ś

ci, a konstytuowaniem si

ę

 poszczególnych modeli m

ę

sko

ś

ci 

rz

ą

dzi modus opcjonalno

ś

ci. 

Płe

ć

 nie jest faktem biologicznym czy epistemologicznym, lecz wynikiem 

socjokulturowych procesów konstrukcji. Ale m

ę

sko

ść

 i kobieco

ść

 nie s

ą

 te

Ŝ

 

kategoriami czysto fikcyjnymi, fantomami, to

Ŝ

samo

ś

ciami „do wyboru”. 

Wa

Ŝ

ne s

ą

 wi

ę

c aspekty gry, performatywne formy reprezentacji, elementy rytuału i 

inscenizacji, socjalne i retoryczne pozy. Metody badawcze, dla których centralne s

ą

 

kategorie spektaklu, maskarady, performance uwa

Ŝ

am za produktywne i istotne w 

dyskusji na temat płci. W tym sensie mo

Ŝ

na mówi

ć

 o „projekcie m

ę

sko

ś

ci”, dla 

którego zasadnicza jest konwencja „cytowania autorytetu”, jak wyło

Ŝ

yła to Butler 

Bodies that Matter [

47

]. M

ę

sko

ść

 mo

Ŝ

e by

ć

 inscenizowana, jednak nale

Ŝ

y z cał

ą

 

moc

ą

 podkre

ś

li

ć

Ŝ

e modus tej inscenizacji nie jest dowolny, lecz zdeterminowany 

przez ró

Ŝ

ne czynniki. Maskarada ma swoje (socjalne) granice. Socjologowie 

zwracaj

ą

 uwag

ę

 na „omniprezencj

ę

” dyskursów konstruktywistycznych i 

woluntarystyczn

ą

 pułapk

ę

, b

ę

d

ą

c

ą

 wynikiem bezkrytycznego rozumienia płci jako 

kwestii wyboru. Tymczasem m

ę

sko

ść

 zawsze zwi

ą

zana jest z okre

ś

lonym 

ś

rodowiskiem socjalnym i zdeterminowana przezhabitus czy wzorce hegemonialne, 

co powoduje niezwykł

ą

 stabilno

ść

 asymetrycznego porz

ą

dku płci. 

Tak postawione kwestie konstrukcji płci okazuj

ą

 si

ę

 istotne dla literaturoznawstwa i 

kulturoznawstwa. W tych dziedzinach gender studies osi

ą

gn

ę

ły imponuj

ą

ce wyniki w 

zakresie bada

ń

 konstrukcji kobieco

ś

ci w kulturze, a tak

Ŝ

e manifestacji fenomenu 

Ŝ

nicy płci jako relacji nierówno

ś

ci. Natomiast problemem prawie niezbadanym s

ą

 

formy reprezentacji m

ę

sko

ś

ci w tekstach literackich i dyskursach kulturowych. Jak 

zauwa

Ŝ

a germanista Walter Erhart, m

ę

sko

ś

ci nie mo

Ŝ

na ci

ą

gle traktowa

ć

 jako 

„historii panowania m

ęŜ

czyzn, sprowadzaj

ą

cej si

ę

 do ró

Ŝ

nych strategii kolonizowania 

kobieco

ś

ci i podporz

ą

dkowania kobiet” [

48

]. Na przestrzeni wieków m

ęŜ

czy

ź

ni ci

ą

gle 

byli konfrontowani z imperatywami m

ę

skiego habitusu i stawiani przed wymogami 

wypełniania standardów maskulinizmu. W tym sensie mo

Ŝ

na powiedzie

ć

Ŝ

m

ęŜ

czy

ź

ni to – podobnie jak kobiety – „aktorzy” w teatrze gendered society, gdzie 

miar

ą

 m

ę

sko

ś

ci jest hegemonic masculinity. W tym rozumieniu Erhart dokonał 

background image

korekty obrazu m

ę

sko

ś

ci XIX-wiecznej i udowodnił, 

Ŝ

e mo

Ŝ

na zrelatywizowa

ć

 

sztywny podział na dwie sfery: domow

ą

 (kobiec

ą

) i publiczn

ą

 (m

ę

sk

ą

). M

ęŜ

czy

ź

ni 

poruszali si

ę

 w obu przestrzeniach, mi

ę

dzy rodzin

ą

 a społecze

ń

stwem, mi

ę

dzy 

ś

wiatem ojcostwa a 

ś

wiatem macierzy

ń

stwa. Ta podwójna orientacja czy pozycja 

transgresji powodowała niepokój i nara

Ŝ

ała na kulturowe represje. 

Warto zbada

ć

 w tekstach literackich formy manifestacji m

ę

sko

ś

ci, 

ś

lady aktualnych 

dyskursów normatywnych, stereotypów płciowych, ale tak

Ŝ

e próby subwersywnej 

modyfikacji wzorców m

ę

sko

ś

ci. Literatura bowiem poprzez konstrukcje utopii, 

parodi

ę

, karnewalizacj

ę

 i maskarad

ę

 na płaszczy

ź

nie fikcji literackiej stwarza 

mo

Ŝ

liwo

ść

 ukazania destruktywnych aspektów systemusex-gender, a tak

Ŝ

neutralizacji negatywnych skutków tego systemu [

49

]. W odró

Ŝ

nieniu od dyskursów 

teoretyczno-naukowych teksty literackie pozwalaj

ą

 wejrze

ć

 „za kulisy“ oficjalnego 

„teatru” m

ę

sko

ś

ci, przyjrze

ć

 si

ę

 poszczególnym jego aktorom, napi

ę

ciom i 

ambiwalencjom wpisansym w poszczególne role, indywidualnym konfliktom i 

kryzysom, co jest tym bardziej wa

Ŝ

ne, 

Ŝ

e pewna „tendencja kryzysowa” (J. 

Habermas) jest wpisana w to

Ŝ

samo

ść

 m

ę

sk

ą

 konstytuuj

ą

c

ą

 si

ę

 jako produkt kultury. 

Zastanawiaj

ą

c si

ę

 nad sposobami wyj

ś

cia z kulturowej pułapki m

ę

sko

ś

ci agresywnej i 

dominuj

ą

cej Edith Wölfl sformułowała tez

ę

Ŝ

e „m

ę

sko

ść

 jako projekt” pozostaje 

kategori

ą

 historyczn

ą

, za

ś

 jako rodzaj „uposa

Ŝ

enia ciała” i jako praktyka socjalna jest 

nadzwyczaj „krucha”, niestabilna i pełna sprzeczno

ś

ci. Jednak ta niestabilno

ść

 nie 

powoduje zakwestionowania samego projektu, wr

ę

cz przeciwnie – kryzys staje si

ę

 

motorem ci

ą

głej odnowy m

ę

sko

ś

ci hegemonialnej i reprodukcji dominuj

ą

cych form 

reprezentacji [

50

]. Równie

Ŝ

 w tym sensie teksty literackie wydaj

ą

 si

ę

 by

ć

 szczególnie 

predysponowane do bada

ń

 nad m

ę

sko

ś

ci

ą

I na odwrót – konceptualizacje płci zaprezentowane przez Connella i Bourdieu nie 

powoduj

ą

 eliminacji sfery materialno-cielesnej, której w tekstach literackich 

zignorowa

ć

 nie sposób i dlatego te teorie s

ą

 w moim przekonaniu szczególnie 

atrakcyjne dla bada

ń

 literaturoznawczych metod

ą

 gender. W kontrowersyjnej debacie 

mi

ę

dzy konstruktywistami a esencjalistami głosu Connella nie da si

ę

 

przyporz

ą

dkowa

ć

 do 

Ŝ

adnej opcji, badacz nie proponuje nawet trzeciej drogi jako 

„kompromisu” mi

ę

dzy teoriami determinacji biologicznej a koncepcjami determinacji 

socjalnej. Poza tymi antagonistycznymi pozycjami Connell proponuje alternatywny 

dost

ę

p do kategorii ciała. Przed ciałem nie ma ucieczki („potu zignorowa

ć

 nie 

mo

Ŝ

emy”), ale ciała s

ą

 nie tylko objektami, ale i agentami praktyk socjalnych, w 

ramach których cielesno

ść

 jest wci

ąŜ

 na nowo definiowana i formowana (ciała tworz

ą

 

aren

ę

 dla powstawania wzorców płci). Ta wzajemna relacja aspektów socjalnych i 

background image

cielesnych powoduje, 

Ŝ

e płe

ć

 to koncept dynamiczny i kompleksowy, wymykaj

ą

cy si

ę

 

interpretacjom esencjalistycznym, pozytywistycznym, normatywnym, semiotycznym 

etc. – koncept ilustruj

ą

cy sposób, w jaki „ciała wci

ą

gane s

ą

 w histori

ę

” (R. Connell). 

Literaturoznawca Klaus-Michael Bogdal ju

Ŝ

 w roku 1998 sformułował ci

ą

gle aktualny 

program bada

ń

 obrazów m

ę

sko

ś

ci w literaturze, w którym wyeksponował cztery 

atrybuty tekstów literackich jako 

ź

ródeł wiedzy o m

ę

sko

ś

ci: „Po pierwsze teksty 

literackie ukazuj

ą

 sposób powstawania norm ‘m

ę

sko

ś

ci’ oraz sposób, w jaki te normy 

wpływaj

ą

 na rodzinne i publiczne struktury władzy, a tak

Ŝ

e na powstawanie 

konfliktów w tych sferach. Po drugie wskazuj

ą

 na ambiwalentny, 

ś

wiadomy b

ą

d

ź

 

nie

ś

wiadomy rozwój to

Ŝ

samo

ś

ci płciowej jednostek, na jego etapy i mechanizmy, 

załamania i sprzeczno

ś

ci i wreszcie na jego konsekwencje. Po trzecie literatura 

stanowi archiwum historycznej ci

ą

gło

ś

ci kulturowych mitów i rytuałów m

ę

sko

ś

ci, ale 

tak

Ŝ

e ich krytyki i destrukcji. I po czwarte teksty literackie porz

ą

dkuj

ą

 wiedz

ę

 o 

m

ę

sko

ś

ci koncepcyjnie, uprawiaj

ą

 gr

ę

 jej elementami, albo j

ą

 dekonstruuj

ą

, tworz

ą

symboliczne formy reprezentacji czy te

Ŝ

 obrazy m

ę

skich subjektów” [

51

]. 

[

1

] Lothar Böhnisch: Die Entgrenzung der Männlichkeit. Verstörungen und 

Formierungen des Mannseins im gesellschaftlichen Übergang. Opladen 2003, s. 11. 

[

2

] Por. Michael Meuser; Rüdiger Lautmann: „Menschen und Frauen.“ Die 

Geschlechtslosigkeit des Mannes in der Moderne. W: Gisela Völger (red.): Sie und 

Er. Frauenmacht und Männerherrschaft im Kulturvergleich. Köln 1997, s. 253-258. 

[

3

] Por. Monika Szczepaniak: Męskość w opresji? Dylematy męskości w kulturze 

Zachodu. W: ElŜbieta Durys; ElŜbieta Ostrowska (red.): Gender. Wizerunki kobiet 

i męŜczyzn w kulturze. Kraków 2005, s. 25-37. 

[

4

] Carol Hagemann-White: Weiblichkeit, Leiblichkeit und die kulturelle 

Konstruktion der Geschlechterpolarität. W: Holger Brandes; Christa Franke (red.): 

Geschlechterverhältnisse in Gesellschaft und Therapie. Münster 1990, s. 22-36, tu: 

s. 30. 

[

5

] Słynne określenie Freuda w odniesieniu do „zagadki” kobiecości. 

[

6

] Badania nad męskością w Niemczech zapoczątkowała krytyka patriarchatu 

sformułowana juŜ w latach siedemdziesiątych (Elis Pilgrim, Klaus Theweleit, 

Wilfried Wieck). Drugą inspiracją były amerykańskie men’s studies 

spopularyzowane w latach osiemdziesiątych przez Waltera Hollsteina. Obecnie 

badania nad męskością w Niemczech mają kilku prominentnych przedstawicieli 

(Meuser, Winter, Böhnisch, Dinges, Frevert i inni). 

[

7

] Ute Frevert: MąŜ i niewiasta. Niewiasta i mąŜ. O róŜnicach płci w czasach 

nowoŜytnych, tłum. A. Kopacki. Warszawa 1997, s. 60. 

background image

[

8

] Por. Zbyszko Melosik: Kryzys męskości w kulturze współczesnej. Poznań 

2002. 

[

9

] Por. Klaus Theweleit: Männerphantasien. Reinbek 1980. 

[

10

] Por. Judith Butler: Körper von Gewicht, s. 14-15. 

[

11

] Przykłady gender regime to według Connella takie instytucje organizujące 

płeć jak państwo, rynek pracy, ulica, rodzina. 

[

12

] Por. Robert W. Connell: Der gemachte Mann. Konstruktion und Krise von 

Männlichkeiten. Opladen 1999, s. 94-95. 

[

13

] Robert W. Connell: Globalisierung und Männerkörper – Ein Überblick. W: 

Feministische Studien 2 (2002), s. 78-87. 

[

14

] Joachim Kersten: „Risiken und Nebenwirkungen. Zur gesellschaftlichen 

Konstruktion von Männlichkeiten“. W: Horst Scarbath; Heike Schlottau; Veronika 

Straub; Klaus Waldmann (red.): Geschlechter. Zur Kritik und Neubestimmung 

geschlechtsbezogener Sozialisation und Bildung. Opladen 1999, s. 77-86, tu: s. 80. 

[

15

] Connell: Der gemachte Mann, s. 91. 

[

16

] TamŜe, s. 94. 

[

17

] Por. TamŜe, s. 97. 

[

18

] TamŜe, s. 98. 

[

19

] Tim Carrigan/Robert W. Connell/John Lee: Ansätze zu einer neuen Soziologie 

der Männlichkeit. W: BauSteineMänner (red.): Kritische Männerforschung. Neue 

Ansätze in der Geschlechtertheorie. Hamburg 2001, s. 38-75, tu: 63. 

[

20

] Por. Badania historyczne Ute Frevert . 

[

21

] Por. Michael Meuser: Perspektiven einer Soziologie der Männlichkeit. W: 

Doris Janshen (red.): Blickwechsel. Der neue Dialog zwischen Frauen- und 

Männerforschung. Frankfurt a. M. 2000, s. 47-78, tu: s. 59. 

[

22

] Connell: Der gemachte Mann, s. 100. 

[

23

] Norbert Elias: Die Gesellschaft der Individuen. Frankfurt a. M. 1987, s. 244. 

[

24

] Holger Brandes: Der männliche Habitus. Bd. 2: Männerforschung und 

Männerpolitik. Opladen 2002, s. 63. 

[

25

] Pierre Bourdieu: Męska dominacja. Przeł. Lucyna Kopciewicz. Warszawa 

2004. 

[

26

] Pierre Bourdieu: Die männliche Herrschaft. W: Irene Dölling/Beate Krais 

(red.): Ein alltägliches Spiel.Geschlechterkonstruktion in der alltäglichen Praxis. 

Frankfurt a. M., s. 153-217, tu: s. 165. 

[

27

] Bourdieu: Męska dominacja, s. 55. 

[

28

] TamŜe, s. 18. 

background image

[

29

] TamŜe, s. 71. 

[

30

] Pierre Bourdieu: Sozialer Sinn. Kritik der theoretischen Vernunft. Frankfurt a. 

M. 1987, s. 105. 

[

31

] Brandes: Der männliche Habitus, s. 60. 

[

32

] TamŜe, s. 74. 

[

33

] Podobnie w procesie socjalizacji „wytwarzane” jest kobiece przyzwolenie na 

męską pozycję panowania. 

[

34

] Buordieu: Męska dominacja, s. 33. 

[

35

] Por. tamŜe, s. 81. 

[

36

] TamŜe, s. 82. 

[

37

] TamŜe, s. 99. 

[

38

] TamŜe, s. 97. 

[

39

] Tytuł oryginalny Manhood in the Making. Cultural Concepts of Masculinity 

(London 1990). 

[

40

] Por. David D. Gilmore: Mythos Mann. Wie Männer gemacht werden. Rollen – 

Rituale – Leitbilder. München 1991, s. 12. 

[

41

] Por. Monika Szczepaniak: Męskość w opresji? Dylematy męskości w kulturze 

Zachodu. W: ElŜbieta Durys/ElŜbieta Ostrowska (red.): Gender: Wizerunki kobiet i 

męŜczyzn w kulturze. Kraków 2005, s. 25-37. 

[

42

] Por. Walter Hollstein: Männerdämmerung. Von Tätern, Opfern, Schurken und 

Helden. Göttingen 1999, s. 40. 

[

43

] TamŜe, s. 40. 

[

44

] Bourdieu: Die männliche Herrschaft, s. 188. 

[

45

] TamŜe, s. 215. 

[

46

] Bourdieu: Męska dominacja, s. 111-112. 

[

47

] Por. Judith Butler: Bodies that Matter. New York 1993. 

[

48

] Walter Erhart: Familienmänner. Über den Ursprung moderner Männlichkeit. 

München 2001, s. 48 

[

49

] Por. Inge Stephan: Literaturwissenschaft. W: Christina von Braun/Inge 

Stephan (red.): Gender-Studien. Eine Einführung. Stuttgart/Weimar 2000, s. 290-

299, tu: s. 297. 

[

50

] Por. Edith Wölfl: Jenseits von Kain und Abel. Wege aus gewaltsamer 

Männlichkeit. München 2000, s. 75-76. 

[

51

] Klaus-Michael Bogdal Männerbilder. „Geschlecht“ als Kategorie der 

Literaturwissenschaft? W: Marion Heinz, /Friederike Kuster (red.): 

background image

Geschlechtertheorie, Geschlechterforschung. Ein interdisziplinäres Kolloqium. 

Bielefeld 1998, s. 189-218, tu: s. 202.