Gdzie oczy poniosą

Czasem bywa źle... tak źle
że gorzej być nie może.
Dni tracą swą barwę
noce stają się duszne.
Bezsenność puka do drzwi
domu w którym mieszka
ona..miłość.
Wtedy chce od niej uciec.
Zrywa się niczym spłoszony
ptak do lotu
w pośpiechu pakując bagaż
wspomnień i przeżyć tych
najdroższych.
Ubrana w lekką suknię
zapomnienia szykuje się
do ucieczki.
Nie pytaj ją dokąd zmierza
dlaczego odchodzi.
Znienawidzona opuszczona
nikomu już niepotrzebna
idzie przed siebie
tam gdzie oczy poniosą.
Czy kiedyś powróci?Być może
gdy nauczymy się
kochać naprawdę.
U.T.Poetka
(wszelkie prawa zastrzeżone)
11.01.2012