background image

N

NIIE

EZ

ZA

AW

WO

OD

DN

NE

E  R

RA

AL

LN

NO

ŒC

CII

¯

¯Y

YJ

¥C

CE

EG

GO

O  B

BO

OG

GA

A

T

Th

he

e  U

Un

nffa

aiilliin

ng

g  R

Re

ea

alliittiie

ess  O

Off  T

Th

he

e  L

Liiv

viin

ng

g  G

Go

od

d

6

60

0--0

06

62

26

6

W

Wiilllliia

am

m  M

Ma

arrrriio

on

n  B

Brra

an

nh

ha

am

m

Poselstwo, wyg³oszone przez brata Williama Marriona Branhama w niedzielê do po³udnia,
,26.  czerwca  1960,  w  Kaplicy  Branhama,  w  Jeffersonville,  IN,  USA.  Podjêto  wszelkie
wysi³ki,  by  dok³adnie  przenieœæ

wyg³oszone  Poselstwo  z  nagrañ  na  taœmach

magnetofonowych  do  postaci  drukowanej.  Podczas  t³umaczenia  i  korekty  korzystano
równie¿  z  najnowszej  wydrukowanej  wersji  oraz  z  nagrañ  na  CD  w  oryginalnym  jêzyku
angielskim. Niniejszym zosta³o opublikowane w pe³nym brzmieniu.

Wydrukowanie  tej  broszury  umo¿liwi³y  dobrowolne  ofiary  wierz¹cych,  którzy  umi³owali
Jego S³awne Przyjœcie i to Poselstwo. Przet³umaczono i opublikowano w latach 2005 - 2006.
Wszelkie zamówienia nale¿y kierowaæ na adres:

MÓWIONE S£OWO

GUTY 74, 739 55 Smilovice, CZ

SKYPE: W Krzok   ICQ: 318702578

Tel. komórka:  + 420 775 225542

E-mail:    w.krzok@volny.cz

http://www.volny.cz/poselstwo

background image

Niezawodne realnoœci ¯yj¹cego Boga

1

Breedings,  Kentucky  –  muszê  tam  byæ  o  drugiej  godzinie  i

us³ugiwaæ na pogrzebie. Henry Branham, który jest moim kuzynem –
jego  ¿ona  zmar³a,  a  jej  ostatni¹  proœb¹  by³o,  abym  us³ugiwa³  na  jej
pogrzebie. I jest to w Breedings, Kentucky. Znajduje siê to oko³o sto
piêædziesi¹t czy sto szeœædziesi¹t mil st¹d, jak s¹dzê, czy coœ ko³o tego
– na dó³ na po³udnie. I bêdê musia³ wyjechaæ trochê wczeœniej, ¿ebym
siê tam móg³ dostaæ.

2

A potem, wiecie, wrócê tu na dzisiejszy wieczór i odjadê jutro po

po³udniu.  Potem  jestem  –  powinienem  byæ  w  Tulsa  w  nastêpnym
tygodniu – w Tulsa, Oklahoma. Lecz nie uda mi siê odjechaæ do Tulsa
przed wtorkiem. A potem powrócimy na sobotni wieczór i bêdê tutaj
w sobotê wieczorem.

3

Nastêpnie,  w  niedzielê  rano,  oko³o  trzeciej  godziny  rano  w

nastêpn¹ niedzielê wyje¿d¿amy na zachód i nie bêdziemy tutaj a¿ do
jesieni. Przyjadê tu z powrotem i zabiorê moj¹ rodzinê i inne rzeczy,
i bêdziemy tu znowu dopiero gdzieœ w tej jesieni, o ile Pan pozwoli. I
oczywiœcie, pragnê poprosiæ zbór, aby siê modli³ o mnie.

4

I  chcia³em  stwierdziæ,  czy  uda  mi  siê  byæ  tutaj.  Zobaczmy  –  nie

bêdzie to chyba wieczór przyjmowania Wieczerzy Pañskiej, prawda?
Otó¿, by³em tutaj na ostatniej Wieczerzy Pañskiej. Lecz nie uda mi siê
wróciæ na nastêpn¹ i nie bêdê tutaj w czasie tej Wieczerzy Pañskiej.
Bêdzie to w nastêpn¹ niedzielê wieczorem. Czy bêdzie tu Wieczerza
Pañska?  Ja  zawsze  pragnê  braæ  w  niej  udzia³.  Rozumiecie?  Zawsze
kiedy j¹ spo¿ywamy i pijemy, œmieræ Pañsk¹ zwiastujemy, dopóki On
nie przyjdzie ponownie.

5

[Brat  Neville  mówi:  „Bracie  Branham?”  –  wyd.]  Tak.  [„Czy

og³osi³byœ  urodziny  siostry  Edyty?  Bêdziemy  mieæ  tutaj  krótkie
spotkanie  w  nastêpny  pi¹tek  wieczorem”  –  wyd.]  Dobrze,  to  jest
naprawdê  mi³e.  Siostra  Edyta  Wright  jest  o  jeden  dzieñ  m³odsza.  I
ona…  Oni  bêd¹  mieæ  krótkie  spotkanie  w  jej  domu  w  nastêpny
pi¹tek wieczorem. Dobrze, jak to mi³e. W porz¹dku. Czy publicznoœæ
jest  zaproszona?  Publicznoœæ  jest  zaproszona  do  siostry  Edyty  na
urodziny.  Ona  bêdzie  mia³a  oko³o  osiemnastu  lat;  czy  to  prawda,
siostro Edyto?

6

Mniej  wiêcej  tak,  jak  powiedzia³em  niedawno.  Powiedzia³em:

„Wiecie, ja w³aœnie skoñczy³em dwadzieœcia piêæ lat”.

Pewien cz³owiek ogl¹dn¹³ siê i powiedzia³: „Tak?”

7

A  ja  powiedzia³em:  „Po  raz  drugi”.  [Brat  Branham  œmieje  siê  –

wyd.]

8

[Ktoœ  mówi:  „Bracie  Branham?”  –  wyd.]  Ile?  Ona  bêdzie  mia³a

MÓWIONE S£OWO

2

background image

trzydzieœci  dziewiêæ  lat.  Moi  drodzy,  to  wydaje  siê  niemo¿liwe,
prawda?  Trzydzieœci  dziewiêæ.  Zawsze  powo³ujê  siê  na  ni¹  jako  na
m³od¹  dziewczynê,  wiecie,  poniewa¿  gdy  na  pocz¹tku  pozna³em
Edytê, s¹dzê, ¿e to by³o – Edyto, zobaczmy, myœlê, ¿e pozna³em ciebie
przed oko³o dwudziestoma kilkoma laty, myœlê, przed dwudziestoma
piêcioma laty, a mo¿e dwadzieœcia osiem lat temu.

9

Zobaczmy.  Zwiastujê  Ewangeliê  ju¿  oko³o  trzydzieœci  jeden  lat,

jak myœlê; wiêc s¹dzê, ¿e pozna³em ciebie bezpoœrednio po tym, gdy
zacz¹³em  g³osiæ;  w  rodzinie  Wright.  Tak.  Jestem  tak  wdziêczny,  ¿e
pozna³em tych ludzi. Oni byli na pewno inspiracj¹ w moim ¿yciu.

10

I  gdyby  rodzina  Wright  mia³a  odejœæ  do  wiecznoœci,  a  ja  bym

ci¹gle  ¿y³,  nie  móg³bym  przeje¿d¿aæ  ko³o  ich  miejscowoœci  nie
zdj¹wszy  kapelusza,  by  sobie  przypomnieæ  te  wielkie  sprawy,  które
Bóg  uczyni³  tam  na  tym  wzgórzu.  O,  moi  drodzy.  Tam  w³aœnie  –  o,
wszystko dzia³o siê tam w³aœnie w tej miejscowoœci. I widzia³em tam,
jak  wydarzy³a  siê  ta  wielka  rzecz,  kiedy  Anio³  Pañski  nawiedzi³
Georgie  Carter.  By³o  to  tam  w³aœnie,  gdy  On  prowadzi³  mnie  na
zbocze wzgórza owego wieczora, miêdzy te krzewy bluszczu. I potem
On  spotka³  mnie  tam  równie¿  w  wizji  i  œwieci³  w  dó³  z  dzikiego
derenia. Oni… O, moi drodzy, wydarzy³o siê tam tak du¿o rzeczy.

11

Brat  Wright  le¿a³  na  ³o¿u  œmierci,  potem  gdy  wszyscy  lekarze

próbowali mu pomóc. A cz³onkowie jego koœcio³a w tej miejscowoœci
mówili mu: „Poœlij i zawo³aj teraz twojego Boskiego uzdrawiacza”.

12

Ja znajdowa³em siê tam na tym wzgórzu i wo³a³em cztery dni do

Boga,  modl¹c  siê  o  niego.  Pan  przemówi³  do  mnie  w  wizji:  „IdŸ  i
powiedz  mu  TAK  MÓWI  PAN:  On  bêdzie  robi³  pogrzeb  temu
facetowi,  który  kpi  sobie  z  niego”.  I  tak  siê  te¿  sta³o.  Uhm.  To  siê
zgadza. I wszystkie te rzeczy, które…

13

I  potem  tam  w³aœnie  Duch  Œwiêty  po  raz  pierwszy  w  historii

koœcio³a,  który  kiedykolwiek  zobaczy³,  jak  siê  to  urzeczywistni³o  –
gdy  On  powo³a³  te  wiewiórki  do  istnienia.  On  równie¿  da³  siostrze
Hattie, o cokolwiek ona chcia³a poprosiæ, bez wzglêdu na to, co by to
by³o  –  pieni¹dze  czy  cokolwiek  innego.  Powiedzia³:  „Bêdzie  to
po³o¿one na twoje ³ono w tej chwili”. Ona poprosi³a o dusze jej dwu
ch³opców. I Bóg jej ich da³. I po prostu tak wiele rzeczy wydarzy³o siê
tam na wzgórzu. Moj¹ modlitw¹ jest, aby ich Bóg b³ogos³awi³.

14

S³uchajcie,  m³oda  Sharon  Rose  tutaj  jest  chora  –  m³oda  Sharon

Rose Daulton. Gdzie jest Sharon Rose? Czy jest tutaj? W³aœnie wysz³a.
W porz¹dku, bêdziemy zatem…

15

[Pewien  brat  mówi  coœ  bratu  Branhamowi  –  wyd.]  Co  mówisz?

[Brat mówi mu to znowu – wyd.] Dobrze, wiesz co, módlmy siê o nich
teraz,  bo  powiem  ci,  co  muszê  uczyniæ:  Skoro  tylko  zakoñczê  tutaj,
chcê  wyjechaæ  do  –  muszê  odjechaæ  do  Kentucky,  a  mam…  Otó¿,

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

3

background image

jeœli  to  jest  sto  piêædziesi¹t  mil  st¹d,  ja  nie  wiem.  Jest  to  Breeding,
Kentucky. Nie mam pojêcia, jak daleko to jest.

16

Trzeba przejechaæ ca³¹ p³atn¹ autostradê, a potem jeszcze t¹ sam¹

odleg³oœæ  albo  jeszcze  trochê  dalej  na  po³udnie  ko³o  miejscowoœci
brata  Beelera,  i  dalej  przez  to  miasto,  i  kolejne  miasto,  i  kolejne
miasto,  i  nastêpne  miasto  do  ma³ego  koœcio³a,  który  zbudowa³  mój
dziadek  –  ma³y  metodystyczny  koœció³,  w  którym  g³osi³em
dwadzieœcia piêæ lub trzydzieœci lat temu.

17

I  ta  pani  ma  mieæ  uroczystoœæ  pogrzebow¹  z  tego  koœcio³a.  Ona

by³a  pielêgniark¹  i  ona  umar³a  nagle,  a  jej  ostatni¹  proœb¹  by³o,
¿ebym  ja  przemawia³  na  jej  pogrzebie.  I  potem  niektórzy  z  moich
s³uchaczy przyjechali do nas wczoraj i prosili, czy pojecha³bym tam i
wywi¹za³  siê  z  tego,  i  ja  po  prostu  nie  mog³em  im  odmówiæ;  on
siedzia³  tam  i  p³aka³:  „To  by³a  jej  ostatnia  proœba”.  Wiêc  by³o  to
trudne  dla  mnie,  wiecie  i  ja  po  prostu  powiedzia³em:  „Dobrze,  chcê
tam pojechaæ do tego koœcio³a, pragnê siê znowu zobaczyæ z tamtymi
ludŸmi i podj¹æ siê tej us³ugi”. Wiêc muszê siê trochê poœpieszyæ, by
zd¹¿yæ, wy mnie rozumiecie.

18

Teraz,  kiedy  siê  przygotowuj¹,  myœlê,  ¿e  brat  Daulton…  [Ktoœ

mówi:  „Ona  wysz³a  do  ubikacji”  –  wyd.]  O,  dobrze,  to  jest  w
porz¹dku. To jest po prostu… Dobrze, zaczekamy na chwilê. Mówiê
ci, przyprowadŸ ma³¹ Janice tutaj na podium. I ktokolwiek inny, kto
chce  przyjœæ,  abym  siê  modli³  o  niego  –  to  jest  w  porz¹dku.  I  my
jesteœmy…

19

Jak ci siê powodzi, Janice? Moi drodzy, tutaj jest – ona jest mi³¹

panienk¹.  ChodŸ  tutaj,  kochanie.  Czy  wiecie,  dlaczego  jest  taka
œliczna? Jest to dziecko mojej siostry. I pragnê wróciæ tutaj, ¿eby mnie
ludzie mogli s³uchaæ, co mówiê. Otó¿, ta kochana dziewczynka – ona
ma  zdrow¹  matkê  i  zdrowego  ojca,  lecz  coœ  sta³o  siê  temu  dziecku.
Ona jest taka subtelna, naprawdê w¹t³a, ma³a i chuda, taka mi³a, jak
tylko mo¿e byæ, a jest…

20

Oczywiœcie, wiecie, ¿e ja tak myœlê. Lecz coœ zawsze dolega temu

dziecku. Szatan usi³uje zabraæ to dziecko. A mo¿e Bóg trzyma Swoj¹
rêkê  nad  tym  dzieckiem.  Rozumiecie?  Mo¿emy  j¹  obserwowaæ  i
widzimy, jak szatan dzia³a, co oznacza… Obserwujcie tylko; coœ le¿y
gdzieœ tam. Ona by³a teraz chora przez kilka dni.

21

Nie pojecha³em tam, bo nie wiedzia³em, czy ona wyzdrowia³a, czy

nie. Musia³em pojechaæ na Florydê i do tamtej okolicy.

22

I  ja…  Lecz  ona  mia³a  gor¹czkê.  Czy  to  prawda,  siostrzyczko?

Ona ma okropne ataki gor¹czki, przychodz¹ce na ni¹, i miewa oko³o
sto i… [Ktoœ mówi: „Trzy” – wyd.] Sto trzy stopni Fahrenheita, to
znaczy  ¿e  mia³a  piêæ  stopni  Fahrenheita  gor¹czki.  Lekarze  nie
wiedz¹,  co  jest  przyczyn¹.  I  oni  myœl¹  sobie,  ¿e  to  jest  jakaœ

MÓWIONE S£OWO

4

background image

reumatyczna  gor¹czka.  Lecz  gdyby  to  by³a  gor¹czka  reumatyczna,
mog³aby spowodowaæ fatalne nastêpstwa w jej sercu, na jakie umar³
jej  wujek.  Wiêc  ja  mam  zamiar  ¿¹daæ  ¿ycie  tego  dziecka  dla  Jezusa
Chrystusa. Rozumiecie?

23

I  wy  wiecie,  jak  Dawid,  jak  powiedzia³em  to  ju¿  kiedyœ  tutaj,

Dawid  powiedzia³  Saulowi  –  on  powiedzia³…  Saul  chcia³  mu  daæ
zbrojê  i  w³óczniê,  aby  móg³  walczyæ  z  olbrzymem  Goliatem.  A  on
odrzek³:  „Ja  –  nie  znam  siê  na  tych  rzeczach”  –  powiedzia³  –  „lecz
pozwól  mi  wzi¹æ  tê  procê,  któr¹  ju¿  wielokrotnie  wypróbowa³em.
Rozumiesz?”  I  mówi³  dalej:  „Przyszed³  lew  i  porwa³  jedn¹  z  owiec
mojego  ojca.  A  ja  œciga³em  go  i  zabi³em  go  t¹  proc¹.  I  przynios³em
owcê z powrotem”.

24

Otó¿,  ci  ludzie  s¹  równie¿  owcami:  barankami  i  owieczkami  –

Bo¿ymi owcami. IdŸmy wiêc za nimi dzisiaj rano jako Koœció³ Bo¿y,
aby  ich  przyprowadziæ  z  powrotem.  Otó¿,  lekarz  nie  wie,  jak  mo¿e
pomóc temu dziecku.

25

A  myœlê,  ¿e  córeczka  brata  Eda  ma  równie¿  pewnego  rodzaju

zaawansowan¹ astmê, czy coœ podobnego.

26

Dobrze,  ja  wierzê,  ¿e  Jezus  powiedzia³  nastêpuj¹co:  „Ja  dajê  ci

klucze Królestwa. Cokolwiek zwi¹¿esz na ziemi, bêdzie zwi¹zane i w
niebie.  Cokolwiek  rozwi¹¿esz  na  ziemi,  bêdzie  rozwi¹zane  i  w
niebie”.  My  temu  wierzymy  z  ca³ych  naszych  serc.  Wiêc,  Bo¿e,  daj
nam wiary, abyœmy wierzyli temu ca³ymi naszymi sercami, kiedy siê
modlimy.

27

Nasz  Niebiañski  Ojcze,  ja  trzymam  tutaj  ten  ma³y  delikatny

kwiatek z rodziny Webera, mi³y, delikatny i subtelny. A lekarze, oni
postêpuj¹  skrupulatnie  i  próbuj¹  stwierdziæ  przy  pomocy  ca³ej  ich
wiedzy,  co  dolega  temu  dziecku,  lecz  nie  mog¹  tego  stwierdziæ.  I  ja
trzymam  jej  rêkê  i  nie  wierzê,  ¿e  ona  ma  reumatyczn¹  gor¹czkê.
Wierzê, ¿e gdyby tak by³o, Ty powiedzia³byœ mi to. Wierzê, ¿e to jest
szatan, próbuj¹cy drêczyæ ¿ycie tego dziecka. I my ¿¹damy jej dzisiaj
rano dla Królestwa Bo¿ego.

28

Ty  wrogu  ludzkiego  ¿ycia,  ty  wrogu  Wszechmog¹cego  Boga,  ja

przychodzê  w  sprawie  tego  dziecka,  by  ciebie  wypêdziæ  z  niej.  W
Imieniu Jezusa Chrystusa opuœæ to ma³e dziecko. Byæ mo¿e potrafisz
unikaæ  przed  lekarzem,  lecz  nie  mo¿esz  unikn¹æ  przed  Bogiem.  Ta
modlitwa  wiary  jest  sprecyzowana  w  Imieniu  Pana  Jezusa,  by
uderzyæ  ciebie  w  ciele  tego  dziecka.  I  ona  uderzy  w  to  ¿ywotne
miejsce, gdzie ty jesteœ ukryty, i ty zostaniesz obna¿ony i wypêdzony.
A  to  dziecko  bêdzie  ¿yæ  i  bêdzie  zdrowe,  bo  my  przedk³adamy  j¹  w
Imieniu Jezusa Chrystusa ku jej uzdrowieniu. Amen.

29

Deloris,  ja  bym  siê  ju¿  ani  trochê  nie  martwi³  o  ni¹.  Ona  bêdzie

ca³kiem zdrowa; to wszystko.

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

5

background image

30

Nastêpnie  mamy  tutaj  ma³¹  Daulton.  Witaj,  kochanie.  Jaka  to

mi³a  dziewczynka.  O  rety,  ty  jesteœ  okropnie  ciê¿ka.  Czy  to  nie  jest
naprawdê  kochana,  ma³a  dziewczynka  wygl¹daj¹ca  naprawdê  jak
Irka,  maj¹ca  niebieskie  oczy  i  czarne  w³osy?  I  po  prostu  charczy  i
œwista  w  jej  ma³ych  p³ucach.  Ona  ma  zaawansowan¹  astmê  i  coœ  w
gardle.

31

O, Panie, lew i niedŸwiedŸ wpadli do stada, powiedzia³ Dawid, i

porwali  kilka  baranków  ojca,  lecz  on  ich  œciga³  i  potrafi³  pokonaæ
tego  lwa  i  tego  niedŸwiedzia.  I  my  przychodzimy  dzisiaj  rano  jako
wierz¹cy,  tak  jak  wierzy³  Dawid  w  Boga  niebios,  Który  stworzy³
niebiosa  i  ziemiê  –  przychodzimy  po  to  dzieciê  w  Imieniu  Jezusa
Chrystusa.

32

I  ty  szatanie,  który  drêczy³eœ  to  dziecko,  bêdziesz  j¹  musia³

wypuœciæ na wolnoœæ, bo my rozkazujemy ci, abyœ zostawi³ to dziecko
w spokoju; wiêc ona wyzdrowieje. Ja ciê strofujê, szatanie. Rzucam ci
wyzwanie dziêki zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, Syna Bo¿ego,
Który  zatryumfowa³  nad  tob¹,  i  wszelka  twoja  moc  zosta³a
zniszczona.  I  ty  nie  masz  ¿adnej  mocy.  Ja  tryumfujê  nad  tob¹  we
wierze w Imiê Jezus Chrystus, Który jest Synem Bo¿ym, Który poleci³
nam w tej Ewangelii, ¿e w Jego Imieniu powinniœmy wypêdziæ ciebie;
jest  to  polecenie  dane  nam  przez  Chrystusa.  Opuœæ  j¹,  bo  my
szar¿ujemy  na  ciebie  w  Imieniu  Jezusa  Chrystusa,  abyœ  wyszed³  z
tego dziecka. I ona bêdzie zdrowa.

33

Nie  w¹tp  ani  trochê,  siostro  Daulton.  Nie  martw  siê  wiêcej.  Bóg

tak powiedzia³; na tym sprawa za³atwiona.

34

Kim jest to dziecko? O, ma naroœl na swoich oczach. Ona jest ju¿

niemal m³od¹ panienk¹. Nie wiem, czy mogê j¹ podnieœæ na rêkach,
czy nie. Lecz ona jest bardzo œliczna. Nazywa siê Wilson Lela; Lela?
Lisa Wilson. Czy ona nie jest œlicznym maleñstwem? Ona ma naroœl
na swoim oku. Otó¿, Jezus uzdrawia naroœle, nieprawda¿? Ona bêdzie
musia³a  obumrzeæ.  Otó¿,  jest  to  po  prostu  ma³a  t³uszczowa  naroœl;
ona jest luŸna; nie ma ju¿ ¿adnych korzeni teraz. Módlmy siê.

35

O Panie, przynosimy Ci tê kochan¹ dziewczynkê, w Imieniu Pana

Jezusa  i  trzymamy  j¹  jako  niewinne  dziecko  w  Obecnoœci  Boga.
Diabe³ wyrz¹dzi³ jej to z³o i chcia³by j¹ przy pomocy tego pozbawiæ
oka, gdyby móg³, lecz Ty jesteœ wiêcej ni¿ godnym przeciwnikiem dla
niego.

36

Szar¿ujemy  na  ciebie,  szatanie,  w  Imieniu  Jezusa  Chrystusa,

Który  zatryumfowa³  nad  tob¹  i  nad  wszystkimi  schorzeniami,
którymi drêczysz ludzi. Wyzywamy ciê w Jego Imieniu, w oparciu o
nakaz,  dany  przez  anio³a,  pos³anego  od  Boga,  abyœ  wyszed³  z  tego
dziecka,  a  ona  staje  siê  zdrow¹  dziêki  Imieniu  Jezusa  Chrystusa.
Amen.

MÓWIONE S£OWO

6

background image

37

B³ogos³awiê  ci,  ma³a  Lizo.  Ja  bym  ju¿  wiêcej  nie  w¹tpi³,  tylko

wierzy³, ¿e wszystko bêdzie w porz¹dku.

38

W porz¹dku, siostro Bruce. Teraz wy, je¿eli chcecie, wy kobiety,

stoj¹ce  tutaj,  czy  chcia³ybyœcie  wszystkie  podejœæ  po  prostu  trochê
bli¿ej  tutaj,  ¿eby  s³uchacze  mogli…?…  Bracie  Neville,  czy
chcia³byœ tu podejœæ i namaœciæ je olejem? Stoisz tu w sprawie twojej
córki,  w  sprawie  twojej  siostrzenicy.  Twoja  siostrzenica,  twoja
córka… A jak nazywa siê twoja siostra? …?…

39

[Puste miejsce na taœmie – wyd.] … te wypowiedzi s¹ znane tym

ludziom. Oczywiœcie, nasza siostra tutaj jest kalek¹; ja to widzê. Jest
to  artretyzm  –  czy  tak,  siostro?  Z³amana  koœæ  w  biodrze,  a  mia³a
równie¿ wylew do mózgu.

40

Ta pani tutaj odczuwa nacisk z ty³u w swojej g³owie, jakby ktoœ

naciska³ j¹ rêk¹.

41

Siostra Bruce zrani³a sobie nogê i jest równie¿… [Siostra Bruce

mówi coœ bratu Branhamowi – wyd.] Ona jest ci¹gle w szpitalu. Czy
upad³aœ lub co siê sta³o? Jest to jedna z naszych sióstr tutaj w kaplicy.
Ona  przewróci³a  siê  na  ruchomych  schodach  i  jest  naprawdê  w
szpitalu. Czy jest coœ z³amane? O, œciêgna i naczynia krwionoœne, i tak
dalej.  Zatem  ona  stoi  tutaj  w  sprawie  kogoœ  innego,  kogoœ  z  jej
ukochanych.

42

Równie¿ te trzy panie stoj¹ tutaj w sprawie umi³owanych, abyœmy

to wiedzieli, gdy bêdziemy siê teraz modliæ. Pochylmy teraz wszyscy
nasze g³owy.

43

O,  Panie  Jezu,  te  proœby  zosta³y  oznajmione.  A  Biblia  mówi:

„Oznajmijcie  wasze  proœby  w  zgromadzeniu  œwiêtych”.  Tutaj  s¹
siostry,  które  modl¹  siê  o  swoich  ukochanych,  którzy  s¹  powa¿nie
chorzy, niektórzy s¹ umys³owo chorzy i zaprzeczaj¹ temu, ¿e istnieje
¿yj¹cy  Bóg;  maj¹  te¿  inne  zastrze¿enia.  Jest  tutaj  nasza  siostra  ze
zwichniêt¹ nog¹, jest w powa¿nym stanie, w³aœnie wysz³a z tutejszego
szpitala dzisiaj rano; jest tutaj siostra, która czuje jakiœ nacisk z ty³u
swojej g³owy; oraz siostra, która ma z³aman¹ koœæ w biodrze i mia³a
równie¿  wylew.  One  wszystkie  s¹  tutaj,  Panie.  One  przedk³adaj¹
swoje  proœby  i  stoj¹  przed  o³tarzem  Bo¿ym,  namaszczone  olejem,
lœni¹cym  na  ich  czo³ach,  reprezentuj¹cym  Ducha  Œwiêtego.  Ja  stojê
tutaj w prostocie poznania, jakie mam od Jezusa Chrystusa i z Jego
S³owa, i proszê o ka¿d¹ z nich.

44

Bo¿e,  k³adê  moje  rêce  na  nie,  niechby  ich  proœby  by³y  im  dane.

Spe³nij to, o Bo¿e, w Imieniu Jezusa Chrystusa. Niech siê tak stanie,
Ojcze,  dla  naszej  siostry  Gertie,  w  Imieniu  Jezusa.  Równie¿  dla
siostry  Bruce,  Panie,  niech  siê  tak  stanie  –  wed³ug  jej  proœby  o  jej
kolano  i  nogi.  Modlê  siê  o  nasz¹  siostrê  z  tym  ciœnieniem  w  tylnej
czêœci  jej  g³owy:  Niech  siê  tak  stanie,  Panie,  w  Imieniu  Jezusa,

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

7

background image

naszego  Pana  i  Zbawiciela;  ona  zostanie  wyzwolona  z  tego.  Niech
szatan usunie swoje rêce z ty³u jej g³owy. Spe³nij to. Równie¿ z naszej
siostry, która jest zarówno sparali¿owana, bo mia³a wylew, a do tego
ma z³amany staw biodrowy.

45

Panie, niektóre z tych próœb wydaj¹ siê bardzo b³ahe, a niektóre z

nich naprawdê powa¿ne, lecz ¿adna z nich nie jest za ma³a, ani ¿adna
nie jest za du¿a dla Ciebie. Ty jesteœ Bogiem nad wszystkim. I ja siê
modlê  i  wyzwalam  ich  modlitw¹  wiary,  ka¿d¹  z  nich,  Panie,  jako
Twój s³uga, by prze³amaæ wszelkie moce w¹tpliwoœci i czegokolwiek,
sprawiaj¹cego  k³opoty.  Dajê  im  wyzwolenie  w  Imieniu  Jezusa
Chrystusa.  Niechaj  ka¿da  otrzyma  dok³adnie  to,  o  co  prosi³a.  I  ca³y
zbór jako jednostka Twego Cia³a w modlitwie, wypuszczamy ich na
wolnoœæ w Imieniu Jezusa Chrystusa. Niechby otrzyma³y to teraz ku
Twojej chwale. Amen.

46

Niech  was  Bóg  b³ogos³awi.  Przyjmijcie  to,  ka¿da  z  was.  IdŸcie,

przyjmijcie wasze uzdrowienia i b³ogos³awieñstwa.

47

Teraz  nie  ma  ¿adnych  w¹tpliwoœci  w  naszych  myœlach,  prawda?

Ani jednej w¹tpliwoœci. Bóg to uczyni. Czy wierzycie temu wszyscy?
Bóg  tego  dokona.  On  nie  zostawi  nic  niewykonanego.  On  uczyni
dok³adnie  to,  o  co  Go  prosiliœmy,  ¿eby  to  uczyni³.  Bowiem  On  nie
mo¿e uczyniæ coœ innego, a pozostaæ Bogiem. Rozumiecie? Je¿eli nie
w¹tpimy, On nam to spe³ni.

48

Nu¿e,  nie  zapomnijcie  modliæ  siê  o  kogoœ,  kto  rzeczywiœcie

potrzebuje modlitwy. Wszyscy wiecie, kto to jest. Chodzi o mnie. Tak,
ja w³aœnie potrzebujê modlitw. Wstawiam siê teraz za tymi, którzy s¹
w  potrzebie,  a  wyje¿d¿am  na  d³ug¹  seriê  nabo¿eñstw  po  ca³ej
Kalifornii,  Oregonie,  Waszyngtonie,  potem  dalej  w  Oklahomie  i  w
ró¿nych  miejscowoœciach…  Przyjad¹  tam  ludzie  z  Kanady  i  ze
wszystkich stron. I ja muszê œpieszyæ im z pomoc¹, z powodu ró¿nic
miêdzy  kaznodziejami  i  ich  opiniami,  z  powodu  mocy  diab³a  i
zbli¿aj¹cego siê czasu koñca.

49

I ktoœ powiedzia³ – w³aœnie niedawno przyby³a do mojego domu.

By³a  to  pani,  która  przylecia³a  z  Niemiec,  a  inna  osoba  przyby³a  z
takiej  i  takiej  miejscowoœci  i  mówi³y,  ¿e  Pan  powiedzia³  im,  aby
przyjecha³y, i gada³y to, tamto i jeszcze coœ innego. A ktoœ przyszed³
z drugiej strony ulicy i powiedzia³: „Jak ty to znosisz?” Rozumiecie?

Ja odrzek³em: „O, dziêki Jego ³asce”. Amen.

50

Potem musia³em po prostu wskoczyæ do samolotu i lecia³em ca³¹

noc do Kalifornii, czy do Arizony, czy na Florydê. Podczas powrotu
wpadliœmy  w  burzê.  Diabe³  usi³owa³  zrzuciæ  nas  na  ziemiê,  wiecie.
Ale Pan doprowadzi³ nas tutaj. Potem, nastêpnego poranka, wczoraj,
mia³em  wyjechaæ  do  Bakersfield,  Kalifornia,  na  nagl¹ce  wo³anie

MÓWIONE S£OWO

8

background image

pewnego kaznodziei. A by³o to – nie mog³em tam po prostu polecieæ;
to wszystko.

51

I widzicie, potem cz³owiek dotrze do kogoœ, a nie wie, dok¹d ma

siê  udaæ  stamt¹d.  Rozumiecie?  To  jest…  Tutaj  jest  proœba  tego,
proœba  tego,  proœba  tego,  proœba  tego,  proœba  tego  –  wy  wiecie,  co
mam na myœli, a wiêc dok¹d pojechaæ? A jeœli cz³owiek nie jedzie, rani
to  kogoœ,  je¿eli  ich  wcale  nie  odwiedzisz.  Rozumiecie?  A  nie  mo¿na
ich wszystkich odwiedziæ. Wiêc po prostu – cz³owiek musi po prostu
czekaæ, a iœæ dopiero potem tam, gdzie czuje siê prowadzony.

52

Chcia³em  powiedzieæ  mi³y  komplement  naszemu  pastorowi.

Byliœmy ubieg³ego wieczora w szpitalu w nagl¹cej sprawie; tr¹bi³em
na brata Wood i Charlie i innych, jecha³em drog¹ okrê¿n¹ w nocy. W
szpitalu le¿a³a pewna pani i umiera³a; by³y tam jej siostry i inni. I ona
by³a ju¿ pewien czas nieprzytomna. Lecz ocknê³a siê i przyjê³a Pana
Jezusa. Przyprowadzi³em do Pana Jezusa równie¿ innego cz³owieka,
grzesznika, tam na Florydzie. I wszystkie godziny w nocy i wszystko
poœwiêci³em na nagl¹ce przypadki. Mielibyœcie choæ raz towarzyszyæ
kaznodziei, abyœcie o tym wiedzieli.

53

I us³ysza³em w szpitalu najpiêkniejsz¹ uwagê o naszym pastorze,

kiedy on tam wyje¿d¿a, jak on odwiedza ludzi i modli siê o chorych i
jest  wiernym  na  swoim  posterunku.  I  ja  doceniam  to  tak  bardzo,  ¿e
ma  to  ma³e  stadko  jako  s³uga  Pañski,  który  stoi  wiernie  na  swoim
posterunku.  Wy  doceniacie  go  na  pewno,  oczywiœcie  ¿e  doceniacie,
lecz  my…  Jest  po  prostu  pewien  sposób,  jak  mo¿emy  to  wyraziæ
jeszcze bardziej, rozumiecie, temu wiernemu s³udze Pañskiemu.

54

Ktoœ pyta³ siê mnie niedawno w Chautauqua na naszym ostatnim

nabo¿eñstwie:  „Bracie  Branham,  jak  mo¿esz  kontynuowaæ  swoj¹
us³ugê”.

55

A ja powiedzia³em: „Tutaj jest Gene Goad, Pat Tyler, i du¿a grupa

braci, podobnie jak ci bracia tutaj, kiedy ja jestem na jednym z takich
nabo¿eñstw, oni le¿¹ na swoich twarzach i poszcz¹ wiele dni i niczego
nie  jedz¹,  ale  modl¹  siê  o  mnie  i  o  to  wszystko”.  To  przenosi  mnie
dalej.  Rozumiecie?  To  jest  ta  moc.  Pomoc  przychodzi  od  Pana.  Brat
Daulton, o, po prostu tak wielu z nich – moich przyjació³, którzy po
prostu  poszcz¹  i  modl¹  siê,  odmawiaj¹  sobie  pokarmów  i  innych
rzeczy, i poszcz¹ i modl¹ siê.

56

Otó¿,  jeœli  brat  Gene,  zupe³nie  tam  w  tyle,  jest  gotowy  do

nagrywania,  ja  bêdê  teraz…  Brat  Neville  bêdzie  kontynuowa³  to
nabo¿eñstwo  trochê  d³u¿ej.  Ja  pragnê  przemawiaæ  tylko  krótk¹
chwilê.

57

A zatem, je¿eli uda mi siê powróciæ, Edyto, kochanie, s³ysza³em o

twoim przyjêciu w pi¹tek wieczorem z okazji twoich urodzin. Je¿eli

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

9

background image

uda  mi  siê  wróciæ  w  porê  z  Oklahomy,  bêdê  u  was,  rozumiesz,  w
pi¹tek wieczorem, je¿eli mi siê uda.

58

A  teraz,  kiedy  wyje¿d¿amy,  módlcie  siê  wszyscy  o  nas.  I  jak  jest

powiedziane  w  Biblii:  „Pan  niech  czuwa  miêdzy  wami  i  mn¹,
rozumiecie, kiedy jesteœmy oddaleni od siebie”. I niechby On czyni³ to
– ochrania³ i b³ogos³awi³ was, i ochrania³ i b³ogos³awi³ mnie, i pomóg³
nam  wszystkim  ¿yæ,  jak  najlepiej  potrafimy  –  w  Jego  s³u¿bie,  a¿
spotkamy siê ponownie. I ja bêdê zale¿ny od waszych modlitw, kiedy
bêdê  tam  na  polu  misyjnym  i  muszê  stawiæ  czo³o  wrogowi.  Wiêc
módlcie  siê  o  nas.  Wszyscy  us³uguj¹cy  bracia,  brat  Humes  i  brat
Beeler, i tak wielu z was tutaj, módlcie siê po prostu o mnie. Wy to
pojmujecie.

59

Pragniemy teraz otworzyæ w ew. Jana 4. rozdzia³ i pragnê mówiæ

dzisiaj  do  po³udnia,  je¿eli  Pan  pozwoli,  na  temat:  „Niezawodne
realnoœci ¯yj¹cego Boga”.

60

Pragnê  czytaæ  od  14.  do  23.  wersetu  w³¹cznie,  z  ew.  Jana  4.

rozdzia³.  Przedstawiê  to  teraz  w  postaci  konwersacji,  jak  Jezus
rozmawia³ z t¹ niewiast¹ u studni. Ew. Jana, 4. rozdzia³, od 14. do 23.
wersetu w³¹cznie:

„Ale  kto  napije  siê  wody,  któr¹  Ja  mu  dam,  nie  bêdzie

pragn¹³ na wieki, lecz woda, któr¹ Ja mu dam, stanie siê w
nim Ÿród³em wody wytryskuj¹cej ku ¿ywotowi wiecznemu”.

61

Otó¿,  to  s³owo  „wieczny”  tutaj  nie  znaczy  w  rzeczywistoœci

„wieczny”; zobaczycie nad nim ma³y znak, je¿eli to tam macie, o ile
macie Bibliê Króla Jakuba. W oryginalnym jêzyku jest powiedziane
„¯ywot trwaj¹cy na zawsze”. Wieczny oznacza na pewien czas. A tu
chodzi o ¿ywot trwaj¹cy na zawsze.

„… wytryskuj¹cy ku ¿ywotowi, trwaj¹cemu na zawsze.
Rzecze do niego niewiasta: Panie, daj mi tej wody, abym nie

pragnê³a i nie przychodzi³a tu, by czerpaæ wodê.

Mówi jej: IdŸ, zawo³aj mê¿a swego i wróæ tutaj!
Odpowiedzia³a  niewiasta,  mówi¹c:  Nie  mam  mê¿a.  Jezus

rzek³ do niej: Dobrze powiedzia³aœ: Nie mam mê¿a.

Mia³aœ bowiem piêciu mê¿ów, a ten, którego teraz masz, nie

jest twoim mê¿em; prawdê powiedzia³aœ.

Rzek³a mu niewiasta: Panie, widzê, ¿eœ prorok.
Ojcowie  nasi  na  tej  górze  oddawali  Bogu  czeœæ;  wy  zaœ

mówicie,  ¿e  w  Jerozolimie  jest  miejsce,  gdzie  nale¿y  Bogu
czeœæ oddawaæ.

Rzek³ jej Jezus: Niewiasto, wierz mi, ¿e nadchodzi godzina,

kiedy  ani  na  tej  górze,  ani  w  Jerozolimie  nie  bêdziecie
oddawali czci Ojcu.

MÓWIONE S£OWO

10

background image

Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, bo

zbawienie pochodzi od ¯ydów.

Lecz  nadchodzi  godzina  i  teraz  jest,  kiedy  prawdziwi

czciciele bêd¹ oddawali Ojcu czeœæ w duchu i w prawdzie; bo
i Ojciec takich szuka, którzy by Mu tak czeœæ oddawali”.

62

W czasach Jezusa z Nazaretu, kiedy On by³ tutaj na ziemi i chodzi³

w  ciele,  spotka³  ludzi  w  Swoim  czasie  szukaj¹cych  religii,  która
przynios³aby im wyzwolenie. Oni pragnêli religii, która wyzwoli³aby
ich od wszystkiego z³a i od wszystkich ich wrogów. A chrzeœcijañstwo
odpowiada³o wszelkim ich wymaganiom. Chrzeœcijañstwo oferowa³o
im wszystko, czego oni potrzebowali, i wszystko, o co oni prosili. Ono
oferowa³o im zaspokojenie ka¿dej ich potrzeby, lecz oni nie chcieli go
przyj¹æ.

63

I  mniej  wiêcej  tak  samo  jest  dzisiaj.  Dzisiaj  spotykamy  takich

samych  ludzi,  jacy  byli  wtedy,  szukaj¹cych  religii,  która  uczyni  coœ
dla  nich,  która  przyniesie  im  pewn¹  realnoœæ.  Prawdziwe  wierne
chrzeœcijañstwo  spe³nia  wszystkie  ich  wymagania,  lecz  oni  nie  chc¹
go przyj¹æ. Oni tego po prostu nie chc¹. Natura dzisiejszych ludzi…
Ja  nie  mówiê  o  znowuzrodzonym  Koœciele.  Ja  mówiê  o  narodzie  i
kraju jako o ca³oœci. Wydaje siê, ¿e oni tego nie chc¹.

64

Jeœli pragniesz czegokolwiek, nie mo¿esz po prostu odpocz¹æ, póki

tego  nie  otrzymasz.  Jezus  powiedzia³  w  tych  b³ogos³awieñstwach:
„B³ogos³awieni,  którzy  ³akn¹  i  pragn¹  sprawiedliwoœci,  albowiem
bêd¹ nasyceni” – je¿eli ³akn¹ i pragn¹.

65

Lecz  dzisiaj  próbujemy  daæ  ludziom  coœ,  czego  naprawdê

potrzebuj¹, a oni nie chc¹ tego przyj¹æ. Oni tego po prostu nie chc¹. I
nastawienie ludzi nie zmieni³o siê. Pomimo tego jest to dok³adnie to,
czego  potrzebuje  dzisiaj  œwiat,  mianowicie  ewangelii  o  Jezusie
Chrystusie,  wyzwolenia  z  rzeczy,  których  siê  boj¹  i  lêkaj¹,  i
potrzebuj¹ zostaæ z nich wyzwoleni.

66

W  dniach,  kiedy  On  by³  tutaj  na  ziemi,  jednym  z  powodów,

dlaczego oni nie mogli przyj¹æ Jezusa z Nazaretu i wierzyæ w Niego,
i  otrzymaæ  wyzwolenie,  by³o  to,  ¿e  to  by³o  zanadto  niezwyk³e  dla
nich.  By³o  to…  On  przyniós³  Swoje  wyzwolenie.  Bóg  pos³a³  im
wyzwolenie. I ono by³o tak niezwyk³e dla nich, ¿e oni go nie chcieli
przyj¹æ,  poniewa¿  ono  nie  przysz³o  dok³adnie  w  ten  sposób,  jak  oni
byli przyzwyczajeni przyjmowaæ religiê.

67

I te tak bardzo znamienne warunki istniej¹ tak samo obecnie, jest

to  bardzo  uderzaj¹ce,  je¿eli  zobaczymy  w  tym  analogiê.  Dzisiejsi
ludzie  zastanawiaj¹  siê:  „Gdzie  jest  Bóg,  który  otworzy³  Morze
Czerwone?  Gdzie  jest  Bóg,  który  uzdrawia³  trêdowatych?  Gdzie  jest
Bóg, który wypuszcza³ pojmanych na wolnoœæ?” A chocia¿ to maj¹ na
dosiêgniêcie  rêki,  nie  chc¹  tego  przyj¹æ.  Dlaczego?  Z  tego  samego

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

11

background image

powodu, jaki istnia³ wtedy. Jest to zbyt sprzeczne z ich wyobraŸni¹.
Jest to niezwyk³e. Oni chc¹…

68

W tym czasie, gdyby On przyniós³ im te wyznania wiary czy jak¹œ

formê, przez któr¹ musieliby przejœæ – jakieœ obrz¹dki i tak dalej, oni
by to chêtnie przyjêli. Lecz dlatego, ¿e On przyniós³ to w ten sposób,
jak  On  to  przyniós³,  ludzie  nie  chcieli  tego  przyj¹æ  w  tej  postaci,  w
jakiej On to przyniós³.

69

Tak  samo  dzieje  siê  dzisiaj,  dok³adnie  tak  samo.  Oni  tego  chc¹,

lecz nie chc¹ tego przyj¹æ na tym poziomie, na jakim to Bóg przynosi.
A  to  jest  jedyny  sposób,  w  jaki  to  Bóg  przynosi.  My  nie  mo¿emy
sprowadziæ Boga w dó³ – na nasz poziom myœlenia. Musimy podnieœæ
siê na Jego poziom myœlenia i spotkaæ siê z Nim na tym gruncie, który
On przygotowa³ dla nas na spotkanie z Nim. Rozumiecie? Oni pragn¹
wyzwolenia.

70

Oni  mieli  wszystkie  swoje  denominacyjne  wyznania  wiary  –  ci

faryzeusze, saduceusze, herodianie, i ktokolwiek jeszcze, i wszystkie
ró¿ne formy i sekty religijne. A ka¿da z nich mia³a swój pogl¹d. Jedni
nie wierzyli w zmartwychwstanie, w anio³a albo w ducha. Nastêpni
wierzyli  w  zmartwychwstanie,  anio³a  i  w  ducha.  Natomiast  inni
wierzyli, ¿e powinniœmy umywaæ rêce w pewien szczególny sposób i
czyniæ to dok³adnie tak, jak czyni¹ to dzisiaj.

71

Gdybyœmy  teraz  mogli  powstaæ,  a  Chrystus  móg³by  przyjœæ  w

jakiœ sprecyzowany sposób, wiecie, ludzie byliby chêtni do przyjêcia
tego.

72

Lecz  kiedy  On  przychodzi  w  mocy  Swojego  zmartwychwstania,

aby  pobudziæ  ludzi  do  ¿ycia  i  dzia³ania,  i  do  zachowywania  siê  po
Bo¿emu,  do  zmiany  ich  nastawienia,  do  zmiany  ich  sposobów,  do
zmiany ich ¿ycia; oni nie chc¹ mieæ z tym nic wspólnego.

73

Oni  chc¹  sobie  ¿yæ  tak,  jak  ¿yj¹.  I  oni  chc¹  ¿yæ  dalej  tak,  jak

zawsze ¿yli, jednak chc¹ byæ bardzo religijni i chodziæ do koœcio³a i
byæ jego cz³onkiem; ¿eby mogli iœæ w niedzielê rano, czy o której porze
maj¹  nabo¿eñstwo,  i  wys³uchaæ  piêtnastominutowego  kazania
pastora,  i  póŸniej  wyjœæ  z  niego,  i  byæ  po³owicznie  zadowoleni,  ¿e
wywi¹zali siê ze swoich obowi¹zków religijnych na ca³y tydzieñ. I na
tym sprawa za³atwiona, wracaj¹ do swojego ¿ycia i czyni¹ cokolwiek
tylko chc¹ przez ca³¹ resztê tygodnia.

74

Otó¿,  Bóg  obieca³,  co  On  bêdzie  czyni³  w  tych  ostatecznych

dniach.  I  chcia³bym  siê  zapytaæ  wszystkich,  ka¿dego  kaznodziei,
gdziekolwiek,  o  jednej  obietnicy,  któr¹  Bóg  da³  koœcio³owi  i  co  On
poleci³  im  czyniæ,  lecz  co  czyni  naprawdê  koœció³  obecnie?  Oni  nie
chc¹ tego przyj¹æ. Oni tego nie chc¹.

75

Jezus przyniós³ Boga do ludzkiego ¿ycia. Bóg sta³ siê cz³owiekiem.

Kiedy Jezus urodzi³ siê, Bóg sta³ siê cz³owiekiem, aby On móg³ mieæ

MÓWIONE S£OWO

12

background image

spo³ecznoœæ z cz³owiekiem i w cz³owieku, aby co? Aby osi¹gn¹æ jeden
cel, mianowicie aby przynieœæ cz³owiekowi to, czym jest Bóg, nie to,
czym  jest  koœció³,  lecz  to,  czym  jest  Bóg.  Jezus  przyszed³  po  to,  aby
móg³ przedstawiæ Boga cz³owiekowi. A cz³owiek tego nie chcia³.

76

Duch  Œwiêty  przychodzi  obecnie  w  podobny  sposób,  ¿eby

przedstawiæ  Boga  cz³owiekowi;  lecz  cz³owiek  chce  tylko  chodziæ  do
koœcio³a. To zag³usza jego myœli. On nie mo¿e tego poj¹æ. I my musimy
siê nauczyæ, ¿e Boga nie mo¿na poznaæ intelektualnym pojmowaniem.
Boga  poznajemy  dziêki  narodzeniu  siê  na  nowo,  dziêki  Duchowi
Œwiêtemu, nie w jakiœ inny sposób. Jezus – Biblia cytuje nam jasno,
¿e „¯aden cz³owiek nie mo¿e nazwaæ Jezusa Chrystusem, tylko przez
Ducha Œwiêtego”. A jeœli jeszcze nie przyj¹³eœ Ducha Œwiêtego, to nie
wiesz, ¿e On jest Chrystusem, poniewa¿ to jest jedyny sposób, w jaki
On objawia Samego Siebie.

77

Nie  jesteœ  nawróconym,  dopóki  nie  przyjmiesz  Ducha  Œwiêtego.

Biblia  tak  mówi.  Potem,  gdy  Piotr  zosta³  zarówno  zbawiony  i
poœwiêcony, i by³a mu dana moc do wypêdzania nieczystych duchów
i do g³oszenia Ewangelii, Jezus powiedzia³ mu otwarcie, ¿e jeszcze nie
jest  nawrócony,  dopóki  nie  otrzyma  Ducha  Œwiêtego.  I  On  mu
powiedzia³: „Kiedy siê nawrócisz, wzmacniaj twoich braci”. By³o to
tej nocy, gdy On zosta³ zdradzony, a Piotr nie by³ jeszcze nawrócony.
I  ¿aden  cz³owiek  nie  jest  naprawdê  nawrócony,  dopóki  nie  zostanie
przemieniony,  dopóki  nie  umrze  samemu  sobie  i  Duch  Œwiêty  nie
opanuje tego cz³owieka. Lecz ludzie tego nie chc¹.

78

Otó¿, Duch Œwiêty nie bêdzie siê Ÿle zachowywa³ w jednej osobie,

a  dobrze  zachowywa³  w  drugiej  osobie.  On  sprawi,  ¿e  ka¿da  osoba
wejdzie do Jego charakteru, rozumiecie, poniewa¿ to jest Duch, który
ciê  prowadzi.  On  ciê  prowadzi  i  czyni  ciê  podporz¹dkowanym  Jego
naturze.  Ty  nie  podporz¹dkowujesz  Go  twojej  naturze,  lecz  On
podporz¹dkowuje ciê Swojej naturze. I Duch Œwiêty sprawia, ¿e tym
¿yjesz i lubisz to czyniæ. O, jak ty lubisz wyrzec siê rzeczy tego œwiata,
kiedy  Duch  Œwiêty  wejdzie  do  ciebie.  Jak  On  ciebie  oczyszcza  i
obmywa, i daje ci pragnienie, abyœ Go naœladowa³, i pragn¹³ i ³akn¹³
wiêcej  z  Niego,  abyœ  siê  w  Nim  po  prostu  nurza³.  On  przynosi  ci  tê
rzeczywistoϾ.

79

Otó¿, skoro Bóg umieœci³ ludzi tutaj, w dniach Pana Jezusa On da³

ludziom prawdziw¹ mapê drogow¹ do Jego mocy.

80

Mapa drogowa to coœ, co ci mówi, któr¹ drog¹ masz jechaæ. Je¿eli

chcesz jechaæ… Gdy bêdziemy wyje¿d¿aæ st¹d za kilka nastêpnych
dni… Ja ju¿ tyle razy przemierzy³em ten kraj, ¿e moja stara ¿ona i
ja  zdumieliœmy  siê,  kiedy  o  tym  pomyœleliœmy.  W  ci¹gu  kilku
ostatnich  lat  –  mo¿ecie  mi  nadmieniæ,  gdzie  chcecie  pojechaæ,  a  ja
mogê  pokazaæ  wam  ka¿d¹  drogê,  która  tam  prowadzi,  i  w  ci¹gu
piêtnastu  minut  zajedziecie  st¹d  do  Kalifornii.  Ani  jeden  raz  nie

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

13

background image

min¹³em celu i ja nie wiem… Czasami wyliczê sobie czas dok³adnie
co  do  joty,  rozumiecie,  obliczaj¹c  mój  czas,  i  o  której  porze  tam
przyjadê,  oraz  przeciêtny  czas.  Ja  po  prostu  jeŸdzi³em  du¿o  tam  i  z
powrotem, na pó³noc i na po³udnie, tam i z powrotem, wiêc po prostu
znam siê na tym.

81

Bóg  chce,  ¿ebyœmy  tak  w³aœnie  znali  Jego  S³owo.  My  to  wiemy.

Podró¿owaliœmy  z  Nim.  Przetestowaliœmy  Je.  Wypróbowaliœmy  Je  i
wy wiecie, dok¹d Ono prowadzi. Otó¿, jego map¹ drogow¹ jest Jego
Biblia.  Biblia  jest  Map¹  drogow¹,  która  prowadzi  do  Mocy  Bo¿ej;
wiara  prowadzi  was  do  Mocy.  Moc  Bo¿a  urzeczywistnia  obietnice.
Potrzebujemy tej Mocy.

82

Otó¿,  kilka  dni  temu,  kiedy  siostra  Wood  i  moja  ¿ona  i  ja

siedzieliœmy w pokoju i mówiliœmy o chrzcie… Jest tutaj tak wielu
naszych drogich braci, za których jesteœmy wdziêczni Bogu, ¿e On da³
im Ducha Œwiêtego, tacy jak brat Willard Collins tam w tyle, i mam
na myœli brata Hickersona, i ich ¿ony, oraz brata Charlie Coxa i jego
¿onê,  oraz  brata  Mike  Egana  tutaj  w  tyle,  i  wielu  innych,  którzy
otrzymali Ducha Œwiêtego. A to jest pocz¹tek – gdy o tym mówimy
miêdzy  nami.  O,  niechby  On  o¿ywi³  nas  do  tego  stopnia,  ¿ebyœmy
zaczêli  poszukiwaæ,  ³akn¹æ  i  przyci¹gaæ  te  Bo¿e  realnoœci.  Bóg  jest
rzeczywistoœci¹.

83

Otó¿,  na  co  wskazuje  nam  mapa  drogowa?  Ludzie  powinni  to

wiedzieæ. Jezus powiedzia³ w tych dniach, gdy On by³ tu na ziemi, On
powiedzia³  im:  „Wy  ob³udnicy”.  On  powiedzia³:  „Wy  potraficie
rozpoznawaæ niebosk³on; kiedy mówicie, ¿e jest nisko i jest czerwony,
to  jutro  bêdzie  z³a  pogoda,  a  je¿eli  jest  piêknie…  Potraficie
rozpoznawaæ charakter niebosk³onu, lecz znaków czasu nie potraficie
rozpoznaæ. Gdybyœcie Mnie poznali, to rozpoznalibyœcie i Mój dzieñ!”

84

Czy  Biblia  nie  mówi,  ¿e  te  rzeczy  bêd¹  siê  dziaæ,  kiedy  On

przyjdzie? Czy Izajasz prorok nie prorokowa³ o tym? Czy Jeremiasz,
Ezechiel  i  wszyscy  mali  prorocy  nie  mówili  o  tym  wszystkiego?  To
by³a  ta  mapa  drogowa  kieruj¹ca  prosto  do  tego  jednego  miejsca
przeznaczenia.  A  kiedy  On  przyszed³,  oni  mieli  tak  du¿o  wierzeñ  w
swoich  koœcio³ach  i  ró¿nych  obrz¹dków,  ¿e  nie  dostrzegli  tej
rzeczywistoœci,  po  co  On  przyszed³:  Przynieœæ  Boga  cz³owiekowi,
zamanifestowaæ Boga w cz³owieku, by ich na nowo z³¹czyæ razem!

85

Nawet Job w dniach swego nieszczêœcia zawo³a³: „O, gdybym Go

tylko  móg³  zobaczyæ”.  Innymi  s³owy:  „Gdybym  tylko  móg³  pójœæ  do
Jego domu i zapukaæ do Jego drzwi, gdybym móg³ znaleŸæ kogoœ, kto
poœpieszy³by  mi  z  pomoc¹”.  On  powiedzia³:  „Ja  wiem,  ¿e  nie
zgrzeszy³em.  Mimo  wszystko  wiem,  ¿e  jestem  sprawiedliwym.  Ja
wiem,  ¿e  nie  uczyni³em  nic  z³ego,  poniewa¿  stojê  na  ofierze
ca³opalnej”. Lecz brakowa³o mu rzeczywistoœci. On mia³ tê formê, ale
brakowa³o mu rzeczywistoœci. On powiedzia³: „O, gdybym tylko móg³

MÓWIONE S£OWO

14

background image

znaleŸæ  Tego,  Kto  móg³by  po³o¿yæ  Swoje  rêce  na  grzesznego
cz³owieka i na œwiêtego Boga” i przynieœæ mu t¹ rzeczywistoœæ.

86

Chocia¿ by³ prorokiem i by³ w Duchu, siedzia³ tam i skroba³ swoje

wrzody;  lecz  Duch  Pañski  zst¹pi³  na  niego,  zajaœnia³a  b³yskawica,
rozleg³ siê grzmot i on zawo³a³: „Ja wiem, ¿e mój Odkupiciel ¿yje, a w
dniach  ostatecznych  On  stanie  na  tej  ziemi;  chocia¿  robaki  skórne
zniszcz¹ to cia³o, jednak w moim ciele zobaczê Boga!” Tutaj to macie
–  tê  rzeczywistoœæ.  „On  przyjdzie  pewnego  dnia!” 
Dlaczego  oni  nie
mogli…  Ci  starzy  patriarchowie,  którzy  ¿yli  w  owych  czasach  i
wygl¹dali tego…

87

A  Jezus  powiedzia³:  „Gdybyœcie  Mnie  znali,  rozpoznalibyœcie  i

Mój dzieñ”. On przyszed³, by z³¹czyæ razem Boga z cz³owiekiem. On
przyszed³, ten Jedyny. Anio³ nie móg³by tego uczyniæ. Nikt inny prócz
Niego  nie  móg³by  tego  uczyniæ.  On  przyszed³,  aby  uczyniæ  Boga  i
cz³owieka jednym.

88

On  powiedzia³:  „W  owym  dniu  poznacie,  ¿e  Ja  jestem  w  Ojcu,  a

Ojciec we Mnie; Ja w was, a wy we Mnie”. On przyszed³, aby z³¹czyæ
Boga  z  cz³owiekiem,  dziêki  czemu  cz³owiek  zosta³  uczyniony
pomocnikiem Boga i sam sta³ siê bogiem na ziemi. 
To siê zgadza. Lecz
on  utraci³  swój  pierwotny  stan  na  skutek  grzechu,  a  krew  wo³ów  i
koz³ów  nie  mog³a  dokonaæ  pojednania  za  ten  grzech.  Lecz  Krew
Jezusa Chrystusa potrafi³a tego dokonaæ. O jak…

89

Widzicie, On pokazuje mapê drogow¹. On to udowodni³. Ta mapa

drogowa  prowadzi³a  prosto  do  tego.  „Gdybyœcie  znali  Moj¿esza,
znalibyœcie równie¿ Mnie. Gdybyœcie znali S³owo…”

90

Kiedy szatan spotka³ siê z Nim, szatan próbowa³ skierowaæ Go na

drogê  objazdow¹.  On  wzi¹³  t¹  mapê  drogow¹  –  szatan  j¹  wzi¹³  i
powiedzia³: „Widzisz, tutaj ona mówi, ¿e têdy prowadzi droga”.

On odrzek³: „Lecz jest równie¿ napisane…”

91

O istnieje wiele objazdów, tego, tamtego czy czegoœ innego „O, jak

d³ugo  ja  czyniê  to…”  Nie  o  to  chodzi.  Ty  musisz  znaleŸæ  Boga  w
osobistej  spo³ecznoœci  i  prze¿yciu.  Je¿eli  twierdzisz,  ¿e  Go  masz,  a
ci¹gle ¿yjesz dla œwiata, to coœ jest nie tak. Diabe³ pokaza³ ci objazd
do niew³aœciwego miejsca Pisma!

92

Je¿eli  jedziemy  dok³adnie  wed³ug  mapy  drogowej,  a  ona  mówi:

„skrêæ  na  szosie  takiej-i-takiej  tutaj”,  to  skrêæ  w  tym  kierunku!  W
Dz.  Ap.  2,  38.  jest  powiedziane:  „Pokutujcie,  a  dajcie  siê  ochrzciæ  w
Imieniu Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów”, to nie skrêcaj
w lewo; musisz skrêciæ w tym kierunku! Nie wa¿ne, jakie to jest; ty
musisz jechaæ t¹ drog¹! Je¿eli On powiedzia³: „Ta obietnica jest dla
was i dla waszych dzieci”, to nie odnosi siê do przesz³ego wieku. „Ilu
ich  Pan  nasz  Bóg  powo³a”  –  tak  w³aœnie  Ono  mówi.  To  jest  Bo¿a

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

15

background image

Mapa drogowa. Wy musicie jechaæ dok³adnie wed³ug Niej! Droga jest
oznakowana.

93

Ty mówisz: „Jak bêdê wiedzia³, ¿e jestem na niej?” Krwawe œlady

stóp  Pana  Jezusa  utorowa³y  tê  drogê  i  uczniowie  znajdowali  siê  na
tym samym fundamencie. A Duch Œwiêty kierowa³ nimi. IdŸcie wiêc
wed³ug tej mapy drogowej!

94

Kilka  wieczorów  temu  ktoœ  powiedzia³:  „Kiedy  funkcjonuje  dar

rozeznawania, to brat Branham ma zupe³n¹ racjê. Lecz jeœli chodzi o
jego  teologiê,  on  mówi  nie  do  rzeczy”.  Gdyby  tylko  ka¿dy  cz³owiek
wiedzia³, co Biblia naucza o tym, jakie znaczenie ma s³owo „prorok”
– wieszcz S³owa. Te znaki œwiadcz¹ tylko o wzroœcie. Nauczyciele i
inni  mog¹  nauczaæ  S³owa.  Lecz  kiedy  widzicie,  ¿e  przychodzi  coœ
nadprzyrodzonego,  a  on  to  przepowiedzia³  w  ten  sposób,  to  tylko
udowadnia, ¿e to jest ta rzecz. To jest Bo¿e S³owo.

95

Jezus z Nazaretu, kiedy On by³ tutaj na ziemi, ludzie naœladowali

Go  wiele  razy,  aby  siê  najedli  ryb  i  chleba,  i  tak  dalej,  i  cokolwiek
mogli od Niego otrzymaæ. On pozwoli³ im dalej tak postêpowaæ. Jego
popularnoœæ zaczê³a wzrastaæ. I potem pewnego dnia On zebra³ t³um
ludzi  razem,  potem  nakarmi³  piêæ  tysiêcy  ludzi  i  przeprawi³  siê  na
drug¹  stronê  jeziora.  Du¿y  t³um  ludzi  zebra³  siê  znowu  do  Niego  –
przyp³ynêli tam z Nim. A On powiedzia³: „Dlaczego przyszliœcie? Nie
z  powodu  cudów,  lecz  z  powodu  ryb  i  bochenków  chleba;  dlatego
w³aœnie  przyszliœcie”.  O,  niektórzy  z  nich  myœleli,  ¿e  coœ  przegapi¹,
wiecie,  gdyby  nie  przyszli  ogl¹daæ,  co  On  czyni³.  Lecz  uchwyciæ  siê
tego? Absolutnie nie.

96

Potem  Jezus,  w  tym  samym  6.  rozdziale  ew.  Jana  zacz¹³  im

wyk³adaæ Ewangeliê, a oni obrazili siê na Niego. I od tego czasu Jego
popularnoœæ  zaczê³a  maleæ  i  zmala³a;  „Potem  On  nie  by³  ju¿  tym
samym”.

97

I po prostu jak nowoczesny kaznodzieja, czy ktoœ inny, gdyby oni

powiedzieli:  „Ale¿,  chwileczkê  tylko,  ty  obra¿asz  ludzi  swoim
g³oszeniem. Nie wolno ci tego czyniæ”. Otó¿, nowoczesny kaznodzieja
powiedzia³by:  „O,  tak,  mo¿e  raczej  bêdê  zwa¿a³  na  to,  co  mówi
wyznanie  wiary”.  Rozumiecie?  Mo¿e  lepiej  zobaczê,  co  mówi  o  tym
koœció³, poniewa¿ oni mog¹ mnie wyrzuciæ”.

98

Taki nie by³ nasz Pan. Nasz Pan przyszed³, by czyniæ wolê Bo¿¹.

On  naœladowa³  S³owo.  I  ka¿dy,  kto  ma  Boga  w  sobie,  bêdzie  Go
naœladowa³  tak  samo.  Czy  On  siê  zatrzyma³?  Absolutnie  nie.
Jednakowo¿  Jego  popularnoœæ  zaczê³a  maleæ,  ca³y  czas.  Wielu  nie
chodzi³o  z  Nim  ju¿  wiêcej.  Oni  odeszli  od  Niego.  W  nastêpnym
rozdziale  odesz³o  kilku  kolejnych.  A  w  nastêpnym  rozdziale  odeszli
nastêpni. Gdzie On siê znajdowa³? W drodze na Golgotê. Lecz czy On
siê w ogóle zatrzyma³? Wcale nie. On nigdy nie zawiera³ kompromisu
ze S³owem Bo¿ym. On prowadzi³ ich dok³adnie po g³ównej szosie. On

MÓWIONE S£OWO

16

background image

postêpowa³ wed³ug mapy drogowej. By³a przed Nim droga; On musia³
kroczyæ t¹ drog¹.

99

Ka¿dy  narodzony  na  nowo  chrzeœcijanin  ma  przed  sob¹

utorowan¹ drogê. Ty musisz iœæ t¹ drog¹. Bóg k³adzie na niej znaki.
Ona jest oznakowana Krwi¹. A Duch zawsze ¿yje w Krwi, poniewa¿
przez  Krew  przychodzi  ¯ycie;  komórka  Krwi  jest  komórk¹  ¯ycia.
Teraz  Go  naœladujemy  i  widzimy,  gdzie  kieruje  nas  mapa  drogowa,
pokazuj¹c  nam,  któr¹  drog¹  idziemy.  Zawsze  tak  by³o.  Jest  to
przewidziana  przez  Boga  droga  dla  nas.  S³owo  jest  przewidzian¹
przez Boga drog¹.

100

Cz³owiek  dochodzi  do  tego,  ¿e  zrozumiewa  Pismo  Œwiête,  ale  ze

wzglêdu  na  popularnoœæ,  z  powodu  przynale¿noœci  do  jakiegoœ
koœcio³a, z powodu tego, ¿e jego s³uchacze nie pozwol¹ mu to g³osiæ,
ten cz³owiek nie pójdzie dalej z Bogiem. Musicie zawróciæ i wzi¹æ do
rêki  to  S³owo,  bez  wzglêdu  na  to,  co  Ono  mówi.  Je¿eli  tego  nie
uczynicie,  to  jesteœcie  gdzieœ  na  objazdowej  drodze  i  zatoniecie  w
bagnie grzechu. Rzucam to wyzwanie ka¿demu.

101

W mojej bibliotece mam wszystkie staro¿ytne historie, które znam

–  „Przednicejskich  ojców”,  „Staro¿ytne  Pisma  Józefa  Flawiusza”,
„Dwa Babilony” Hislopa, „Ksiêgê mêczenników” Foxa, i wiele, wiele
innych  staro¿ytnych  zapisków.  I  nigdy  nie  by³o  takiego  koœcio³a,
który doszed³ do takiego stanu, ¿e zatrzyma³ siê na swoim wyznaniu
wiary, a Bóg o¿ywi³by i wzbudzi³by go na nowo. On ugrz¹z³ wprost
tam  –  w  tym  bagnie.  To  siê  zgadza.  On  ju¿  nie  by³  dalej  duchowy,
nigdy siê nie sta³ i nigdy siê nie stanie. To nie jest Bo¿y program.

102

Bo¿ym  programem  jest  Duch  Œwiêty. Jest  to  obmyœlany  przez

Boga sposób czynienia rzeczy. Zwróæcie teraz uwagê na to. W dniach
Noego…  Bo¿y  program  jest  zawsze  przeœladowan¹  drog¹.  Dlatego
te¿ ludzie go nie chc¹.

103

W dniach Noego oni mieli religiê. Oni j¹ mieli przez dwa tysi¹ce

lat, podobnie jak my mamy chrzeœcijañstwo. I byli wtedy krytycy, tak
samo jak s¹ obecnie. A co sta³o siê w dniach Noego? Stwierdzamy, ¿e
Noe sta³ w tych jedynych drzwiach arki i budowa³ tê arkê, co by³o w
sprzecznoœci  do  wszelkiej  ludzkiej  wyobraŸni.  Przedtem  nigdy  nie
pada³o, nie by³o ani chmurki na niebosk³onie. Lecz Bóg powiedzia³,
¿e  bêdzie  pada³  deszcz.  To  by³o  Bo¿e  S³owo.  Wiêc  Bóg  powiedzia³:
„Przygotujcie arkê”. I Noe przygotowa³ arkê i stan¹³ w tych jedynych
drzwiach zwiastuj¹c ocalenie. Ona by³a jedynym œrodkiem ocalenia.

104

Jaki  to  jest  przedobraz  dzisiejszego  czasu!  Istniej¹  tylko  jedne

Drzwi,  które  prowadz¹  do  Boga,  a  tymi  Drzwiami  jest  Chrystus.
Chrystus, to Duch Œwiêty, który ¿yje w nas! I my stoimy w Drzwiach
Bo¿ej  arki,  w  Duchu  Œwiêtym  i  zwiastujemy:  „To  jest  ta  droga” 

maj¹c ten sam plan, który pozostali ominêli.

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

17

background image

105

Noe  by³  przewidzian¹  przez  Boga  drog¹.  W  czasach  wyzwolenia

ludu z Egiptu Moj¿esz by³ Bo¿¹ drog¹, wiecie, maj¹c nadprzyrodzon¹
us³ugê;  to  by³a  ta  droga.  Widzicie,  Noe  mia³  coœ  innego.  Noe  mia³
pewn¹  religiê,  która  odró¿nia³a  siê  od  wszystkich  pozosta³ych;  on
mia³ S³owo Bo¿e. A ludzie nie byli przyzwyczajeni do S³owa Bo¿ego.
Oni mieli swoje wyznania wiary; mieli to, co chcieli. Wiêc to by³o –
by³y  to  wyznania  wiary,  których  oni  s³uchali,  a  nie  s³uchali  S³owa.
Lecz Noe mia³ S³owo.

106

Moj¿esz mia³ S³owo. Nie wa¿ne, co mieli pozostali, Moj¿esz mia³

TAK  MÓWI  PAN.  Spójrzcie.  Co  to  udowodni³o?  On  czyni³  znaki  i
cuda,  a  ka¿dy  znak  i  cud  mia³  pewien  g³os.  Otó¿,  Bóg  powiedzia³:
„Je¿eli  nie  bêd¹  s³uchaæ  g³osu  znaku  pierwszego,  to  bêd¹  s³uchaæ
g³osu drugiego znaku”.

107

Otó¿, dzisiejsi ludzie id¹ za cudami, podobnie jak by³o w dniach

Jezusa. „O, mo¿e On czyni coœ, co jest trochê inne. Ja nie widzia³em,
jak  On  to  uczyni³.  Zobaczmy,  czy  On  potrafi  rozpoznaæ  t¹  sprawê.
Zobaczmy, czy On potrafi to uczyniæ. Widzicie, w taki sposób On to
czyni”.  Oni  szli  za  nim  tylko  z  powodu  ryb  i  chlebów.  Lecz  jeœli
chodzi o pokutê i o chrzest w Imieniu Jezusa Chrystusa, i o przyjêcie
Ducha Œwiêtego, nie przy³o¿yliby do tego swego palca. To siê zgadza.
A potem potêpiaj¹ was.

108

Oni  potêpiali  równie¿  Jezusa.  Twierdzili:  „O,  ty  g³osisz  w

sprzecznoœci do tych innych”. To Go nie zatrzyma³o. On szed³ prosto
naprzód.

109

Pewien  wielki  kaznodzieja  pewnego  dnia  w³o¿y³  na  mnie  swoje

rêce i powiedzia³: „Bêdê siê modli³ o ciebie, bracie Branham, abyœ nie
mówi³ niczego przeciwko temu, jak ci ludzie ¿yj¹ w tych koœcio³ach”.
On powiedzia³: „Bracie Branham, ty nastawisz ich przeciw… Ty ich
wszystkich rozz³oœcisz przeciwko sobie”.

110

Ja  powiedzia³em:  „Jak  mogê  siê  powstrzymaæ,  kiedy  Duch  w

moim najg³êbszym wnêtrzu i moja dusza krzyczy przeciwko temu?”

On powiedzia³: „Otó¿, ja nie mówiê nic przeciwko temu”.

111

Ja powiedzia³em: „Ty nie mo¿esz. Ty masz miliony dolarów z tych

programów.  Ty  musisz  dostaæ  ich  dolary.  Ja  tego  nie  muszê  mieæ”.
Jedyna rzecz, której potrzebujê, jest moc zmartwychwstania Pana. To
jest  wszystko,  czego  nam  trzeba  –  Ducha  Œwiêtego.  Stañmy  na  tej
prawdzie. 
Nie dbam o to, ile denominacji wystêpuje przeciwko temu;
jest  to  mimo  wszystko  Bo¿e  S³owo.  „Niebo  i  ziemia  przemin¹;  Moje
S³owo  nie  przeminie.  Ktokolwiek  ujmie  albo  doda  cokolwiek  do  tej
Ksiêgi, tyle samo bêdzie mu ujête z Ksiêgi ¯ycia”. Ja wierzê, ¿e to jest
w³aœnie ta droga, o której mówi ta Mapa. To jest ona – Bo¿a droga.

112

Moj¿esz mia³ znaki. On udowodni³, ¿e by³ Bo¿ym s³ug¹.

113

Bóg  zawsze  lubi  dzia³aæ  przez  mê¿ów.  Jest  to  Bo¿y  program  –

MÓWIONE S£OWO

18

background image

dzia³aæ  przez  mê¿ów.  Czy  temu  wierzycie?  [Zgromadzeni  mówi¹:
„Amen”  –  wyd.]  Bóg  dzia³a  przez  mê¿ów.  On  uczyni³  cz³owieka
Swoim  pomocnikiem  na  ziemi.  On  uczyni³  cz³owieka  mniejszym
bogiem od Siebie Samego.

114

Ostatnio  przebieraliœmy  to  w  tym  nauczaniu  z  1.  Moj¿eszowej  1.

26,  kiedy  On  by³  El,  Elah,  Elohim,  ten  wszystko  zaspakajaj¹cy,  ten
sam istniej¹cy Bóg. A wtedy by³y w Nim atrybuty Ojca, Syna i Ducha
Œwiêtego:  nie  trzech  bogów,  lecz  trzy  urzêdy  w  Nim,  w  których  On
mia³ ¿yæ w tych okresach czasu. On by³ Zbawicielem; On by³ Królem;
On  by³  Bogiem.  Wszystkie  te  rzeczy  przejawi³y  siê.  S¹  to  atrybuty
Boga, rozumiecie, lecz w tym – w Nim na pocz¹tku…

115

A  kiedy  Bóg  uczyni³  cz³owieka  na  Swoje  w³asne  podobieñstwo,

On postawi³ go na ziemi jako mniejszego boga. Jezus og³osi³ to, kiedy
powiedzia³:  „Czy  nie  jest  napisane  w  waszym  zakonie,  ¿e  bogami
jesteœcie? A jeœli nazywano bogami tych, do których przysz³o S³owo
Bo¿e  (byli  to  prorocy),  jak  mo¿ecie  potêpiaæ  Mnie,  kiedy  mówiê,  ¿e
jestem Synem Bo¿ym?” powiedzia³ On. Rozumiecie? Oni po prostu nie
mogli tego zrozumieæ. Widzicie? Lecz cz³owiek by³ postawiony tutaj
maj¹c w³adzê nad ziemi¹. On mia³ wszystko pod swoim nadzorem.

116

Jezus udowodni³, ¿e On odrestaurowa³ wszystko, co Adam utraci³.

On zatrzyma³ przyrodê. On wskrzesza³ zmar³ych. On czyni³ wszystko.
„A œwiat wzdycha dzisiaj” – mówi Biblia – „oczekuj¹c manifestacji
synów Bo¿ych”, ¿eby Bóg móg³ wejœæ do Swoich dzieci na nowo, aby
uczyniæ te rzeczy realnymi. I na tym potykaj¹ siê ludzie.

117

Je¿eli szatan potrafi zatrzymaæ tê prawdê przed nimi, to czyni z

nich  fanatyków.  Odrzuca  ich  na  t¹  stronê  i  na  tamt¹  stronê,  i  oni
przyjmuj¹  wszelkiego  rodzaju  bzdury,  krew  i  olej  na  rêkach,  i
sensacje, co nawet nie jest zgodne z Pismem Œwiêtym.

118

Lecz  trzymajcie  siê  tego  planu.  Pozostañcie  na  g³ównej  szosie.

Trzymajcie siê Pisma Œwiêtego. Nie opuszczajcie Go. Dlatego w³aœnie
Jezus przyszed³, ¿eby cz³owiek nie móg³ zostaæ zwiedziony i zejœæ na
bok  z  drogi,  lecz  aby  pozosta³  bezpoœrednio  w  S³owie! 
Wielki  œw.
Pawe³  powiedzia³:  „Choæby  przyszed³  anio³  z  niebios  i  zwiastowa³
wam jak¹œ inn¹ Ewangeliê ni¿ tê, która wam by³a zwiastowana, niech
bêdzie przeklêty”. Tak jest.

119

Patrzcie, szatan zstêpowa³ do ogrodu Eden jako anio³ œwiat³oœci i

mówi³ do Ewy. Patrzcie, on nie zaprzecza³ temu; on powiedzia³: „O,
dobrze,  to  jest  w  porz¹dku.  O,  oczywiœcie,  Bóg  tak  powiedzia³;  lecz
wiesz,  ty  bêdziesz  mia³a  wiêcej  œwiat³a”.  Mamy  dzisiaj  tak  wiele
œwiate³ Ewy i œwiate³ szatana, rozumiecie, i ró¿nych rzeczy. A Biblia
mówi,  ¿e  diabe³  uczyni  siebie  w  ostatecznym  czasie  anio³em
œwiat³oœci.  Wszystkie  te  wyznania  wiary  i  denominacje,  i  ca³y  ten
nonsens,  który  siê  dalej  toczy…  Przy  czym  po³owa  z  tego  nie  ma
nawet ¿adnego miejsca Pisma do tego. To siê zgadza.

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

19

background image

120

Pozostañcie  na  g³ównej  szosie.  Trzymajcie  siê  mapy  drogowej.

IdŸcie t¹ drog¹, któr¹ szli uczniowie; idŸcie wed³ug tego S³owa, które
oni  g³osili.  ¯yjcie  nim.  Œwiadczcie:  „Ja  wiem,  ¿e  to  jest  prawd¹”.
Znaki w dniach ostatecznych, Bóg ¿yj¹cy w cz³owieku. To jest Bo¿y
program.

121

Bóg  musi  znaleŸæ  kogoœ,  komu  mo¿e  On  zaufaæ,  kogoœ,  w  kim

mo¿e po³o¿yæ Swoj¹ ufnoœæ; a on mo¿e po³o¿yæ swoj¹ ufnoœæ w Bogu
i  potrafi  Mu  wierzyæ.  Wy  temu  wierzycie,  nieprawda¿?  Oczywiœcie.
Bóg  musi  znaleŸæ  kogoœ,  komu  mo¿e  zaufaæ.  A  potem,  gdy  On
znajdzie  takiego  cz³owieka,  w  którym  mo¿e  po³o¿yæ  swoj¹  ufnoœæ  i
Swoj¹ moc, cz³owieka, który bêdzie szed³ dok³adnie t¹ drog¹, który
pozostanie  dok³adnie  na  tej  mapie,  rozumiecie,  pójdzie  prosto,  a¿
dojdzie do miejsca, gdzie otrzyma moc. Wiara doprowadzi go do tego,
poniewa¿ on ma wiarê w S³owo. Ona poprowadzi go do obietnicy, a
obietnica… Ona poprowadzi go do mocy, a moc poprowadzi go do
obietnicy.  A  potem,  kiedy  on  otrzyma  obietnicê  i  zacznie  j¹
manifestowaæ,  co  to  dokonuje?  Zaœlepia  to  oczy  niewierz¹cym,
letnim, g³osz¹cym wyznania wiary braciom. To siê dok³adnie zgadza.

122

To  w³aœnie  uczyni³o  to  wtedy,  w  dniach  Jezusa.  On  powiedzia³:

„Gdybym Ja nie przyszed³, nie mielibyœcie grzechu. Lecz teraz, skoro
jestem  tutaj…  (Amen!)  Teraz,  skoro  jestem  tutaj,  nie  macie  ¿adnej
wymówki”!

123

A  dzisiaj,  je¿eli  Bóg  da³  Swoj¹  obietnicê,  ¿e  On  zeœle  Ducha

Œwiêtego  w  tych  ostatecznych  dniach  i  te  rzeczy  bêd¹  siê  dziaæ,
moglibyœcie  w  to  w¹tpiæ;  lecz  teraz,  kiedy  On  przyszed³  i  czyni  to,
œwiat  jest  bez  wymówki.  Grzmot  ten  rozlega³  siê  kolejno  nad
narodami, z jednej miejscowoœci do kolejnej miejscowoœci, a¿ pokry³
ca³¹ ziemiê. 
To siê zgadza. Ludzie s¹ bez wymówki. Oni by tego nie
wiedzieli,  gdyby  Bóg  nie  przyszed³  i  nie  przyniós³  tego.  Lecz  On
przyniós³ to nam, a zatem s¹ to realnoœci, skutki naœladowania S³owa,
naœladowania prawdy. Trzymajcie siê tego.

124

„O,  ja  chodzê  tutaj  do  baptystycznego  koœcio³a”  –  mówi¹  oni  –

„my  mamy  prawdê”.  Metodyœci  mówi¹:  „My  mamy  prawdê”.  Otó¿,
który z nich ma prawdê? Oba odró¿niaj¹ siê, wiêc który ma prawdê?
Gdy idziecie do adwentystów dnia siódmego, oni mówi¹: „My mamy
prawdê”. Gdy idziecie do Koœcio³a Chrystusowego, oni mówi¹: „My
mamy prawdê”.

125

Otó¿,  istnieje  tylko  jedna  droga  do  Prawdy;  mianowicie  trzymaæ

siê S³owa. Ktoœ gdzieœ odst¹pi³ od S³owa. Oni maj¹ czêœæ prawdy, a
potem id¹ i robi¹ w tym drogê okrê¿n¹. Oni wjad¹ na g³ówn¹ szosê, a
potem zjad¹ na drogê okrê¿n¹. Trzymajcie siê S³owa.

126

Mówcie im o chrzcie w Imieniu Jezusa Chrystusa: „O, to przecie¿

nie ma ¿adnego znaczenia”.

MÓWIONE S£OWO

20

background image

127

To  ma  znaczenie.  Pawe³  to  powiedzia³  –  on  da³  nakaz  ludziom,

aby  siê  dali  na  nowo  ochrzciæ  w  Imieniu  Jezusa  Chrystusa.  On
powiedzia³: „Gdyby anio³ mówi³ coœ innego, niech bêdzie przeklêty”.
Wiêc to ma g³êbokie znaczenie.

128

Co gdyby Moj¿esz powiedzia³: „Ja po prostu zdejmê moje… Ja po

prostu  zdejmê  mój  kapelusz  zamiast  moich  butów.  Trudno  mi
rozwi¹zaæ  moje  buty,  wiêc  ja  po  prostu  zdejmê  mój  kapelusz,  by
okazaæ  respekt”?  Bóg  powiedzia³:  „Buty”.  I  Bóg  wymaga  zdjêcia
butów, nie kapelusza; buty – tak On powiedzia³.

129

Bóg rozkaza³, ¿eby ka¿de Jego S³owo zosta³o wype³nione do litery.

Ono musi zostaæ wype³nione. Wy musicie czyniæ to, co On poleca, bo
ani jedna kropeczka ani jedna kreseczka z tego nie przeminie.

130

„Niebo  i  ziemia  przemin¹,  lecz  Moje  S³owo  nie  przeminie”.  Ono

musi siê ostaæ. Ani jedna jota ani kropka z Niego nie przeminie; Ono
musi wype³niæ siê ca³e.

131

A  zatem,  cz³owiek  by³  Bo¿ym  poddanym.  Cz³owiek  jest

narzêdziem, przy pomocy którego Bóg dzia³a. A wiêc kiedy cz³owiek
otrzyma  prawdê,  wje¿d¿a  na  w³aœciw¹  szosê  i  zacznie  poruszaæ  siê
naprzód, i znajduje te realnoœci poruszaj¹ce siê naprzód, co to czyni?
Niewierz¹cy brat – on bêdzie patrzy³ siê na niego; jest to tak, jakby
on by³… On tego nie mo¿e zaakceptowaæ. Je¿eli to zaakceptuje, to
musi opuœciæ swój zbór. Je¿eli opuœci swój zbór, to stoi samotnie.

132

Pewien  kaznodzieja  powiedzia³  mi  zaraz  po  tej  rozmowie  w

pokoju – ten kaznodzieja powiedzia³: „Popatrz, s³uchaj…”

133

Ja powiedzia³em im na podium nastêpuj¹co: „Jeœli siê tak mylê, s¹

tu  setki  kaznodziejów,  niech  ktoœ  przyjdzie  i  nauczy  mnie  tego
w³aœciwie”.  Nie  widzieliœcie,  ¿eby  ktoœ  przyszed³,  prawda?  I  nie
przyjdzie, bo tego tutaj nie ma. [Brat Branham stuka w Bibliê – wyd.]

134

Pewien  kaznodzieja,  znakomity  kaznodzieja  –  nie  chcia³bym

wymieniæ jego nazwiska. On jest kosztownym bratem. On przyszed³ i
powiedzia³: „Bracie Branham, twoja us³uga – oczywiœcie, mo¿esz j¹
kontynuowaæ  i  mówiæ  to.  Lecz  je¿eli  to  przyjmiemy,  jeœli  to
zaakceptujemy,  to  nasz  koœció³  wyrzuci  nas,  wiêc  gdzie  potem
pójdziemy?”

135

Ja  powiedzia³em:  „Do  wszystko  zaspakajaj¹cego  ukrytego

Miejsca – do Jezusa Chrystusa. Tam pójdziesz. IdŸ do Chrystusa”.

„Dobrze” – powiedzia³ on – „lecz nasza us³uga…”

136

Ja powiedzia³em: „Twoja us³uga jest tyle warta, co us³uga kogoœ

innego, je¿eli ona jest z Chrystusa, bez wzglêdu na to, gdzie bêdziesz
musia³ pójœæ”.

137

On powiedzia³: „Gdybym ja chrzci³ w ten sposób, oni wyrzuciliby

mnie z mojego koœcio³a”.

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

21

background image

138

Ja powiedzia³em: „Mnie te¿ wyrzucili. Wiêc jaka w tym ró¿nica?”

IdŸ  tylko  t¹  g³ówn¹  szos¹.  IdŸ  dok³adnie  wed³ug  planu.  Oczywiœcie,
idŸ ci¹gle wed³ug niego, bez wzglêdu na to, co maj¹ inni.

139

Saul  mia³  wyæwiczon¹  armiê.  Saul  mia³  wielk¹  intelektualn¹

armiê. Oni nie chcieli Samuela; jak zwiastowa³em gdzieœ tutaj pewien
czas  temu.  Oni  mieli  t¹  wielk¹  armiê.  O,  oczywiœcie.  Samuel  –  a
Samuel powiedzia³ im to; on wychowywa³ ich, zanim oni wybrali tego
króla. Bóg by³ przecie¿ ich Królem.

140

I  Bóg  jest  naszym  Królem.  Dlaczego  chcielibyœmy  cokolwiek

innego  oprócz  Boga?  Dlaczego  chrzeœcijanin  chcia³by,  ¿eby  go
prowadzi³  ktoœ  inny  ni¿  Duch  Œwiêty?  Ja  nie  wiem.  Nie  mogê  tego
zrozumieæ.

141

I  Samuel  zwo³a³  ich  do  siebie.  Powiedzia³:  „Chcê  wam  coœ

powiedzieæ”. I powiedzia³: „Czy powiedzia³em wam kiedykolwiek coœ
w Imieniu Pana, co by siê nie urzeczywistni³o?”

„Nie”.

142

„Czy  zabra³em  wam  kiedykolwiek  coœ  z  waszych  pieniêdzy?  Czy

was kiedykolwiek prosi³em o pieni¹dze?”

„Nie, ty nie prosi³eœ nas o ¿adne pieni¹dze. I to, co powiedzia³eœ,

Pan urzeczywistni³. My to wiemy”.

143

On powiedzia³: „Zatem dlaczego odrzucacie Boga i chcecie króla?

Wy chcecie postêpowaæ jak ten œwiat”.

144

I to w³aœnie czyni¹ zielonoœwi¹tkowcy dzisiaj. Oni chc¹ kszta³ciæ

intelektualnych  olbrzymów.  Oni  chc¹  usun¹æ  z  koœcio³a  moc.  Oni
chc¹  osi¹gn¹æ  to,  ¿eby  denominacja  ros³a,  chc¹  wprowadziæ  do  niej
wiêcej cz³onków. To jest nonsens. A kiedy przywi¹¿ecie cz³owieka do
wyznania  wiary,  kiedy  to  uczynicie,  to  weŸmiecie  od  niego  Ducha
Œwiêtego. On bêdzie musia³ odejœæ gdzieœ indziej. Duch Œwiêty bêdzie
porusza³ siê naprzód; lecz cz³owiek nie potrafi tego w oparciu o swoje
wyznanie wiary. Otó¿, on powiedzia³…

145

A potem, oczywiœcie, Saul æwiczy³ swoj¹ armiê. O, moi drodzy. On

mia³  tych  Izraelitów  wiedz¹cych  po  prostu,  w  jaki  sposób  powalaæ
wroga i chroniæ siê przed uderzeniem w³óczni¹, i uczyniæ cokolwiek.
Lecz pewnego dnia wyst¹pi³ tam rzucaj¹cy wyzwanie, stary Goliat. I
bracie,  tu  by³o  trzeba  czegoœ  wiêcej,  ni¿  tylko  intelektualne
wykszta³cenie.  Tu  by³  potrzebny  m¹¿,  który  wiedzia³  coœ  o  tym
nadprzyrodzonym. Lecz Bóg mia³ takiego cz³owieka. Dziêki Panu za
to. Bóg zawsze ma kogoœ. On go zawsze ma.

146

On  mia³  cz³owieka,  na  którego  móg³  On  w³o¿yæ  rêce  –  m³odego,

niepozornego  rumianego  m³odzieñca  –  nie  by³o  na  nim  nic
szczególnego,  lecz  on  tam  podszed³  i  powiedzia³:  „Wy  mi  chcecie
powiedzieæ,  ¿e  pozwolicie  temu  nieobrzezanemu  Filistynowi
prowokowaæ  ca³¹  armiê?”  I  by³  tam  stary  Saul  –  o  g³owê  i  ramiona

MÓWIONE S£OWO

22

background image

wy¿szy  od  wszystkich  ¿o³nierzy.  Jednak¿e  ca³e  jego  intelektualne
wykszta³cenie by³o do niczego.

147

Obecnie  koœcio³y  uczyni³y  tak.  One  odesz³y  od  Ducha  Œwiêtego.

One odesz³y od mocy Bo¿ej. Opuœci³y prowadzenie Duchem Œwiêtym.
I  mamy  równie¿  synów  Kisa.  Mieliœmy  jednego  z  naszych  wielkich
umys³owych  olbrzymów  w³aœnie  niedawno  tam  w  Afryce  i  pewien
mahometanin  rzuci³  mu  wyzwanie  odnoœnie  Pisma  Œwiêtego.  Co  siê
wydarzy³o?  On  speszy³  siê,  jako  kolejny  syn  Kisza;  lecz  ja  nie  chcê
lekcewa¿yæ naszego brata.

148

Wiêc wtedy mieli tam m³odzieñca, który wiedzia³, ¿e Bóg potrafi

wyzwoliæ.  Oni  przyprowadzili  tego  zwyk³ego  m³odego  Dawida  do
króla,  a  on  powiedzia³:  „Nie  znam  siê  na  twoich  w³óczniach  i  na
twoim wykszta³ceniu intelektualnym. Lecz wiem jedno. Wiem jedn¹
rzecz.  Ja  szed³em  za  owc¹,  któr¹  wróg  porwa³;  Bóg  pozwoli³  mi
przyprowadziæ  j¹  z  powrotem”.  On  mówi³  dalej:  „O  ile¿  wiêcej  On
pomo¿e mi i pozwoli mi uœmierciæ tego nieobrzezanego Filistyna”.

149

Dzisiaj  trzeba  nam  mê¿czyzn  i  kobiety,  którzy  pragn¹  realnoœci,

alleluja,  nie  jakiegoœ  wyznania  wiary,  lecz  rzeczywistoœci.  Tego
w³aœnie  potrzebuje  dzisiaj  œwiat,  nie  jakichœ  wyznañ  wiary  i  mody;
potrzebujemy realnoœci Bo¿ych. Œwiat tego nie chce. Œwiat nie chce
tych rzeczy. Oni tego nie chc¹ przyj¹æ. Lecz Koœció³ musi to mieæ. Bóg
pragnie, ¿ebyœcie to mieli. On jest Bogiem rzeczywistoœci. Tak jest.

150

Niedawno wieczorem szed³em z pewn¹ grup¹ przyjació³, którzy s¹

teraz  obecni,  by³a  nas  ca³a  grupa,  i  poszliœmy,  by  zobaczyæ  ten  film
„Samson  i  Dalila”,  produkcji  Cecila  B.  DeMille.  Tak  wiele  o  nim
s³ysza³em. Pomyœla³em wiêc, ¿e pójdê i zobaczê, jak on wygl¹da. Gdy
to  ogl¹da³em,  zacz¹³em  zastanawiaæ  siê,  co  Bóg  w  ogóle  widzia³  w
takim cz³owieku jak Samson w dniach sêdziów.

151

Widzicie,  Bóg  pos³uguje  siê  mê¿czyznami.  Czy  temu  wierzycie?

Lecz On mo¿e tylko… On mo¿e pos³u¿yæ siê nimi tylko wtedy, jeœli
uda mu siê znaleŸæ prawdziwego mê¿czyznê, je¿eli On znajdzie kogoœ,
kim mo¿e siê pos³u¿yæ. W dniach sêdziów by³ pewien okres czasu, gdy
On nie móg³ znaleŸæ takiego cz³owieka. On móg³ uczyniæ tylko jedno,
po prostu wzbudziæ takiego cz³owieka, ale on uda³ siê pewn¹ drog¹.
Potem  wzbudzi³  kolejnego  cz³owieka,  a  on  znowu  uda³  siê  pewn¹
drog¹. On nie mia³ ¿adnego cz³owieka, w którym móg³by absolutnie i
stanowczo po³o¿yæ swoj¹ ufnoœæ.

152

I zastanawia³em siê, co widzia³ On w tym Samsonie? Samson by³

taki  jak  wielu  naszych  liderów  dzisiaj,  przypochlebiaj¹cych  siê
kobietom, ganiaj¹cych za kobietami z jednej do drugiej miejscowoœci.
Podobnie  jak  wielu  naszych  przywódców  dzisiaj  –  jak  wielu  tych,
którzy zawieraj¹ kompromisy odnoœnie S³owa, i pozwalaj¹ na to, aby
im przewodzi³a kobieta. Robi¹ z kobiet kaznodziejki i tym podobne
rzeczy. O, moja dobroæ.

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

23

background image

153

Ja po prostu proszê ka¿dego mê¿czyznê, aby mi przed³o¿y³ miejsce

Pisma  Œwiêtego  wprowadzaj¹ce  kobietê  kaznodziejkê.  Mogê  wam
udowodniæ,  ¿e  w  Starym  Testamencie,  jak  powiedzia³  Pawe³:
„Mianowicie  tak  mówi  zakon”.  Wczoraj  szuka³em  w  chronologii
Starego Testamentu i znalaz³em tam specjaln¹ stra¿ w œwi¹tyni, ¿eby
kobieta  nie  mog³a  wejœæ  ani  na  drugi  czy  trzeci  dziedziniec;  a  co
dopiero za kazalnicê. Oni mieli specjaln¹ stra¿ w œwi¹tyni, aby tam
nie  wpuszcza³a  pogan,  lecz  trzyma³a  ich  na  zewn¹trz,  a  tak  samo
kobiety.  Potem  przychodzili  Lewici,  a  potem  do  najœwiêtszego
miejsca œwi¹tyni… Oni nie mogli nawet wejœæ na drugi dziedziniec
œwi¹tyni.  To  siê  dok³adnie  zgadza.  A  dzisiaj  zrobiliœmy  kobiety
naszymi  idolami.  Zbyt  wielu  naszych  przywódców  wprowadza  na
stanowisko œliczne kobiety i tym podobnie, oni je sprowadzaj¹.

154

Lecz niech oka¿e siê piêknoœæ duchowej kobiety – Koœcio³a! Wy

wiecie,  ¿e  kobieta  jest  przedobrazem  koœcio³a.  My  jesteœmy
Oblubienic¹. Koœció³ jest Oblubienic¹. Istnieje wiele oblubienic. I oni
mimo wszystko pozwalaj¹ tym kobietom, aby ich kusi³y.

155

Kaznodzieje  pozwalaj¹  dzisiaj  tym  koœcio³om  odci¹gn¹æ  ich  od

prawdy.  I  co  czyni  kobieta?  Ona  strzy¿e  swoje  w³osy;  obcina  swoj¹
moc; ona ma swoje sposoby.

156

Nie  mam  nic  przeciwko  wam,  siostry.  Gdyby  Bóg  móg³  daæ

mê¿czyŸnie  coœ  lepszego  ni¿  ¿onê,  to  On  da³by  mu  to.  Lecz  nie
wszystkie kobiety s¹ prawdziwymi ¿onami, nie wszystkie kobiety s¹
– wzglêdnie nie wszystkie kobiety s¹ matkami. Nie wszystkie, które
maj¹ dzieci, s¹ matkami.

157

Widzia³em takie kobiety, ¿e mam wiêcej poszanowania do psa, ni¿

do  nich.  One  bior¹  swoje  dzieci  i  posy³aj¹  je  na  ulicê,  i  le¿¹  sobie
przed  domem  na…  Ludzie,  one  wychodz¹  do  publicznoœci  w  tym
sk¹pym,  sproœnym  odzieniu  i  w  podobnych  ciuchach,  niemoralnie
ubrane…

158

Widzia³em mê¿czyzn id¹cych po ulicy. By³o to wczoraj. Szed³em

do centrum miasta coœ za³atwiæ, i widzia³em mê¿czyznê za mê¿czyzn¹
id¹cych po ulicy ze swoimi m³odymi œlicznymi ¿onami, ubranymi w
bardzo sk¹pe odzienie; wygl¹da³o to okropnie. To nie jest prawdziwy
mê¿czyzna;  to  jest  niewieœciuch.  Ka¿dy,  kto  pozwala  swojej  ¿onie
ubieraæ  siê  tak,  nie  jest  wcale  mê¿czyzn¹.  O,  mo¿e  on  ma  ot  takie
musku³y; lecz to jest brutalne, to jest zwierzêce.

159

Mê¿czyzna  to  charakter.  Jezus,  najwiêkszy  Mê¿czyzna,  jaki  ¿y³

kiedykolwiek – On by³ po prostu niewielkim Cz³owiekiem, nie mia³
¿adnej piêknoœci, dla której mielibyœmy Go pragn¹æ, lecz nigdy na tej
ziemi nie by³ przedstawiony taki charakter, jak Jezus Chrystus.

160

Widzia³em niektórych mê¿czyzn, wa¿¹cych dwieœcie piêædziesi¹t

funtów,  a  nie  by³o  w  nich  ani  uncji  mê¿czyzny.  Je¿eli  chodzi  o…

MÓWIONE S£OWO

24

background image

[Puste miejsce na taœmie – wyd.]… nigdy nie bêdzie tak mocny jak
koñ. Czasami nie maj¹ nawet rozs¹dku konia, tak, inteligencji konia
w  ró¿nych  sprawach.  Koñ  post¹pi³by  lepiej.  Tak,  to  jest  prawd¹.
Otó¿, spróbujcie tylko sk³oniæ ogiera do tego, aby próbowa³ zgwa³ciæ
koby³ê,  a  stwierdzicie,  co  siê  stanie.  Koñ  ma  lepszy  rozs¹dek.
Rozumiecie? A mê¿czyzna nie ma ani tyle rozs¹dku co koñ, w wielu
dziedzinach ¿ycia.

161

I my nazywamy star¹ maciorê – nazywamy j¹ œwini¹, a samicê psa

nazywamy suk¹, a wiele z tych kobiet ze œlicznymi twarzami tutaj w
okolicy  jest  podlejszych  w  oczach  Bo¿ych,  dziesiêæ  milionów  razy
podlejszych od starej suki lub od maciory. Dok³adnie tak jest. Brzmi
to kategorycznie; dlatego ludzie nie lubi¹ tego.

162

Tak by³o, kiedy Jezus powiedzia³ im prawdê; oni odeszli od Niego.

Lecz  nadesz³a  godzina  i  teraz  jest,  gdy  Ojciec  chce,  ¿eby  Go  ktoœ
uwielbia³ w Duchu i chodzi³ w Duchu, i ¿y³ w Duchu i mówi³ prawdê.

163

Prawda zawsze albo wypuszcza na wolnoœæ albo zwi¹zuje. Je¿eli

jesteœ  zwi¹zany,  to  nie  jesteœ  wolny.  A  jeœli  jesteœ  wolny,  to  nie
bêdziesz ¿y³ w ten sposób.

164

Wy mówicie: „Otó¿, ja mam Ducha Œwiêtego”, a ci¹gle ¿yjecie tak,

jak ¿yjecie? Coœ sta³o siê z wami. Nie macie wcale Ducha Œwiêtego,
który przyszed³ w Dniu Piêædziesi¹tym; On uczyni³by was innymi.

165

„Ja  nie  wierzê  w  mówienie  jêzykami.  Ja  nie  wierzê  w  Boskie

uzdrowienie.  Ja  nie  wierzê  w  te  sprawy”.  Wiêc  ty  nie  masz  Ducha
Œwiêtego, który przypad³ w Dniu Piêædziesi¹tym! Na pewno Go nie
otrzyma³eœ!

166

Jak  zosta³eœ  ochrzczony?  „Ja  zosta³em  ochrzczony”.  Jak?  Czy  w

imiê Ojca, Syna, Ducha Œwiêtego? Nic dziwnego, ¿e postêpujesz tak,
jak postêpujesz. Rozumiesz?

167

Pawe³  powiedzia³:  „Czy  przyjêliœcie  Ducha  Œwiêtego,  odk¹d

uwierzyliœcie?”

168

Oni  odrzekli:  „Myœmy  ju¿  uwierzyli.  Jesteœmy  baptystami”.  Dz.

Ap. 19, zobaczcie, czy tak nie jest. „Jesteœmy baptystami. Zostaliœmy
ochrzczeni  przez  Jana”  –  powiedzieli  –  „przez  tego  samego
cz³owieka, który ochrzci³ Jezusa”.

169

On  powiedzia³:  „To  nie  bêdzie  dzia³aæ”.  Powiedzia³:  „Musicie

przyjœæ i daæ siê ochrzciæ ponownie, je¿eli w ogóle chcecie otrzymaæ
Ducha  Œwiêtego”.  Mo¿e  otrzymacie  coœ,  co  wygl¹da  jak  to,  coœ,  co
dzia³a trochê jak to; lecz to nie jest ta realna Rzecz, poniewa¿ musicie
przyjœæ i zostaæ ochrzczeni w Imieniu Jezusa Chrystusa”. A kiedy to
uczynili,  on  wk³ada³  na  nich  rêce,  a  potem  Duch  Œwiêty  zst¹pi³  na
nich. Oni sobie myœleli, ¿e Go ju¿ maj¹.

170

I  pragnê,  abyœcie  wiedzieli,  ¿e  tutejszy  brat,  który  jest  w  tym

zborze, czy gdziekolwiek to by³o, powiedzia³, ¿e w greckim oryginale

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

25

background image

nie  jest  powiedziane:  „Wy  otrzymacie  Ducha  Œwiêtego,  kiedy
wierzycie” – grecki orygina³ tak nie mówi. Chcê, abyœcie wiedzieli, ¿e
to jest b³êdne. To jest pomy³ka; ani grecki, ani hebrajski, ani nawet
aramejski tak nie mówi. On mówi: „Czy przyjêliœcie Ducha Œwiêtego,
odk¹d  uwierzyliœcie?”  Nie  kiedy  uwierzyliœcie.  Wiêc  ktokolwiek  to
powiedzia³  –  ty  po  prostu  nie  wiesz,  o  czym  mówisz,  bracie.
Rozumiesz?  Wcale  nie.  Ty  otrzymasz  Ducha  Œwiêtego  potem,  gdy
uwierzysz; nie kiedy uwierzysz.

171

Duch  Œwiêty  jest  darem  Bo¿ym,  który  zstêpuje  na  ciebie  i

przemienia ciê, i czyni ciê zupe³nie innym, odró¿niaj¹cym siê od tego
œwiata  i  od  tego,  jacy  s¹  inni  ludzie.  Ty  jesteœ  innym. 
Oni…  Nie
musisz  ubieraæ  siê  inaczej,  nie  musisz  wk³adaæ  na  szyjê  sztywny
ko³nierz i d³ug¹ sutannê. Ty ¿yjesz inaczej. Postêpujesz inaczej. Moc
Bo¿a  towarzyszy  tobie.  Ludzie  to  poznaj¹.  Jesteœ  zapieczêtowany,
gdziekolwiek  idziesz.  Bóg  zna  swoich  w³asnych.  On  pieczêtuje
Swoich. O to chodzi. Lecz musisz przyjœæ do prawdy. 
Rozumiesz?

172

Co by³o w tym Samsonie? On gania³ za t¹ kobiet¹! Oczywiœcie, on

by³  arogancki,  niepos³uszny  swojemu  ojcu  i  matce.  Oni  mu  mówili,
¿eby  nie  chodzi³  tam  do  Filistynów  i  nie  zadawa³  siê  z  t¹  kobiet¹  –
Jezabel¹, lecz on nie chcia³ ich s³uchaæ. Co to by³o? Samson mia³ si³ê.
S³uchajcie  teraz,  Samson  by³  ochotny  podporz¹dkowaæ  swoj¹  si³ê.
Samson odda³ swoj¹ si³ê Bogu, lecz swoje serce da³ Dalili.

173

Tak  w³aœnie  dzieje  siê  dzisiaj.  Obecnie  wielu  m³odych  idzie  do

seminarium  i  zdobywaj¹  wykszta³cenie  intelektualnego  olbrzyma,
ucz¹ siê greckiego i wszystkiego innego. Lecz jeœli chodzi o prawdê,
on da swoj¹ si³ê i swoje wykszta³cenie Panu, tak jest, lecz swoje serce
daje koœcio³owi a nie Bogu.

174

Taki  jest  w³aœnie  k³opot  z  ludŸmi  dzisiaj;  oni  chc¹  postêpowaæ

wed³ug  swoich  wyznañ  wiary.  Oni  nie  chc¹  rzeczywistoœci  Ducha
Œwiêtego.  Oni  nie  chc¹  postêpowaæ  inaczej  ni¿  tak,  jak  zawsze
postêpowali.  Lecz  kiedy  staniesz  siê  chrzeœcijaninem,  to  jesteœ
szczególn¹  osob¹,  królewskim  kap³añstwem,  obcym  narodem,
dziwnym  ludem,  czyni¹cym  dziwne  rzeczy  i  osobliwe  rzeczy,
niew³aœciwe  dla  tego  œwiata.  A  je¿eli  jesteœ  w  tym  œwiecie,  to  jesteœ
niestosownym  dla  Boga.  Jedno  odró¿nia  siê  ca³kiem  od  drugiego.
Jeden sprawia, ¿e postêpujesz tak, jak ci w niebie, a ten inny sprawia,
¿e postêpujesz tak, jak ci na ziemi.

175

A je¿eli ludzie chc¹ postêpowaæ jak ci ziemscy, a potem iœæ dalej i

mówiæ, ¿e pójd¹ do niebios, jakie¿ to bêdzie dla nich rozczarowanie.
Jezus  powiedzia³:  „Wielu  przyjdzie  do  Mnie  w  tym  dniu.  Oni  tam
bêd¹  staæ  –  dziesi¹tki  milionów  –  i  bêd¹  mówiæ:  ,Ja  nale¿a³em  do
tych, a ja czyni³em to’”.

176

A On powie: „Odst¹pcie ode Mnie, wy czyniciele nieprawoœci. Wy

przedk³adaliœcie wyznania wiary”.

MÓWIONE S£OWO

26

background image

177

Gdybyœcie  byli  prowadzeni  przez  Ducha  Œwiêtego…  Wszyscy

synowie i córki Bo¿e s¹ prowadzeni przez Ducha Bo¿ego. Oni dzia³aj¹
dziêki  Duchowi  Œwiêtemu;  to  jest  dziwne,  osobliwe.  Oni  postêpuj¹
w³aœciwie a ka¿dy ich czyn jest zgodny z Bibli¹. Oni trzymaj¹ siê –
ca³a ich nauka jest w zupe³nej zgodnoœci z Bibli¹. Oni nie odchylaj¹
siê  do  ¿adnej  rzeczy.  Gdzie  Biblia  mówi  to,  oni  ruszaj¹  wprost  do
tego.  Je¿eli  zatrzymaj¹  siê  na  chwilê,  staraj¹  siê  to  studiowaæ  i
stwierdziæ, w któr¹ stronê siê udaæ. A potem Duch Œwiêty objawia to
i cz³owiek idzie prosto naprzód. I on czyni to samo, postêpuje zgodnie
z tymi regu³ami, k³adzie ten sam fundament. A ten sam Bóg zstêpuje
na niego i towarzysz¹ mu te same cuda, te same znamiona i te same
znaki, które towarzyszy³y Jemu.

178

On  powiedzia³:  „Jeœli  Mi  nie  mo¿ecie  wierzyæ,  poniewa¿  jestem

Cz³owiekiem,  to  wierzcie  tym  uczynkom,  które  Ja  czyniê.  Wierzcie
Mi. Jeœli nie czyniê dzie³a Mojego Ojca, to Mi nie wierzcie”. Widzicie,
te  uczynki  towarzysz¹  tej  wierze!  „Poka¿cie  mi  wasze  uczynki  bez
waszej  wiary,  a  ja  poka¿ê  wam  moje  uczynki  dziêki  mojej  wierze”,
powiedzia³ Pawe³. Rozumiecie?

179

Widzicie  teraz,  co  by³o  w  Samsonie?  On  nie  podporz¹dkowa³

swojego  serca.  Dzisiaj  ludzie  myœl¹  wiêcej  o  ich  wyznaniach  wiary,
ni¿ tamci – ludzie myœl¹ wiêcej o swoich wierzeniach. Otó¿, ja teraz
nie mówiê niczego przeciw koœcio³om.

180

Mówiê  o  zielonoœwi¹tkowcach,  bo  ten  koœció³  nak³ania  siê  do

zielonoœwi¹tkowców.  To  nie  jest  zielonoœwi¹tkowa  organizacja.  My
nie nale¿ymy do ¿adnej organizacji, nigdy nie mieliœmy tego zamiaru.
My nale¿ymy do Chrystusa. To siê zgadza.

181

A  zatem,  Wylanie  Ducha  Œwiêtego  nie  jest  organizacj¹.  Wylanie

Ducha Œwiêtego jest prze¿yciem, które otrzymuj¹ ludzie. Otrzymuj¹
je  metodyœci,  otrzymuj¹  je  katolicy,  otrzymuj¹  je  baptyœci.  Ka¿dy
mo¿e je otrzymaæ, lecz jest to prze¿ycie.

182

S¹ tysi¹ce i tysi¹ce ludzi, nazywaj¹cych siê zielonoœwi¹tkowcami,

a nawet nie wiedz¹, jakie jest pierwotne poselstwo Piêædziesi¹tnicy.
Zanim  cz³owiek  mo¿e  rozpocz¹æ  w³aœciwie,  musi  siê  dostaæ  na
w³aœciwy fundament. Musisz siê dostaæ na fundament Wylania Ducha
Œwiêtego. Czym jest fundament Wylania Ducha Œwiêtego?

183

Wtedy  nasta³a  inauguracja  Koœcio³a  –  w  Dniu  Piêædziesi¹tym  –

kiedy inni s³yszeli ich mówi¹cych jêzykami. Dziewica Maria by³a tam
równie¿ i zachowywa³a siê jak pijana, i wszyscy pozostali taczali siê.
Ludzie mówili: „Co to? Co to jest? Czy ci wszyscy s¹ pijani?”

184

Piotr powiedzia³: „Ci nie s¹ pijani, jak przypuszczacie, skoro jest

dopiero trzecia godzina dnia. To jest to, co by³o powiedziane dawno
temu  w  tym  planie,  tam  w  tej  mapie  drogowej.  To  jest  to,  o  czym
mówi  ta  mapa  drogowa.  Joel  zapowiedzia³,  ¿e  dojdziemy  do  tego

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

27

background image

miejsca;  my  doszliœmy  do  tego  skrzy¿owania:  ,I  stanie  siê  w  dniach
ostatecznych, (w ostatnich dwóch dniach, ostatnich dwóch tysi¹cach
lat), mówi Bóg, ¿e wylejê Mego Ducha na wszelkie cia³o, równie¿ na
moich  s³ug  i  na  moje  s³u¿ebnice.  Synowie  wasi  i  córki  wasze  bêd¹
prorokowaæ;  m³odzieñcy  wasi  widzenia  widzieæ  bêd¹,  starcy  bêd¹
œniæ  sny.  I  poka¿ê  cuda  i  znaki  na  niebie  wysoko’  –  takie  w³aœnie
rzeczy”.

Ludzie zapytali: „Co mo¿emy uczyniæ, abyœmy to otrzymali?”

185

Jaki fundament po³o¿ysz, Piotrze? Ty masz klucze do niebios. On

powiedzia³: „Pokutujcie, ka¿dy z was i dajcie siê ochrzciæ w Imieniu
Jezusa  Chrystusa  na  odpuszczenie  waszych  grzechów,  a  otrzymacie
tego samego Ducha Œwiêtego. Ta obietnica jest dla ka¿dej generacji,
która  nastanie  –  dla  waszych  dzieci  i  dla  tych,  którzy  s¹  jeszcze
daleko, ilu ich Pan, nasz Bóg, powo³a”. To jest ten fundament.

186

Widzicie, oni przyjd¹ i daj¹ swoje… Oni bêd¹ chodziæ do szko³y.

Ch³opcy bêd¹ uczêszczaæ do szko³y, aby byæ kaznodziejami (Co jest w
porz¹dku, nic przeciwko temu.) – by siê uczyæ na kaznodziejów; lecz
cz³owiek  nie  mo¿e  siê  uczyæ,  ¿eby  byæ  kaznodziej¹.  Dar  kaznodziei
jest darem od Boga. Ci aposto³owie nie byli inteligentni i nie byli tak
wysoko  wykszta³ceni,  jak  mogli  byæ.  Jezus  mimo  wszystko  nie
pozwoli³  im  g³osiæ,  dopóki  nie  otrzymali  Ducha  Œwiêtego.  A  gdy
otrzymali Ducha Œwiêtego…

187

Otó¿, je¿eli chodzisz do seminarium, a to prze¿ycie, które oni mieli

w Dniu Piêædziesi¹tym, przychodzi na ciebie, to w porz¹dku. Amen.
Lecz jeœli wyjdziesz z niego maj¹c tylko intelektualne pojmowanie i
mo¿e jesteœ mistrzem greckiego jêzyka i mistrzem sztuki, i wszystkich
innych  rzeczy,  masz  promocjê  Baka³arza,  i  wszystkie  inne  sprawy.
Je¿eli wyjdziesz z niego z tymi promocjami, to poœwiêcasz swe si³y na
swoje  wykszta³cenie.  Zechciej  oddaæ  swoje  serce  Bogu.  Bóg  pragnie
mieæ  twoje  serce.  Tak  jest.  Lecz  cz³owiek  daje  Mu  swoj¹  si³ê,  a  nie
swoje serce. Tak jest.

188

Bóg mo¿e pos³u¿yæ siê tylko tym, co Mu damy. Otó¿, wielu z was

mówi: „Ja poœwiêcê piêtnaœcie minut w niedzielê do po³udnia, je¿eli
ten brat… Lecz jeœli bêdzie g³osi³ d³u¿ej, ja po prostu wstanê i pójdê
do  domu”.  Otó¿,  ty  poœwiêcasz  piêtnaœcie  minut  w  niedzielê  do
po³udnia. Tyle w³aœnie oddajesz Bogu.

189

Ktoœ powiedzia³: „Ja móg³bym to mo¿e œcierpieæ pó³ godziny. Ja

nie wiem, jak to wytrzymam”. Widzicie teraz, ile macie – piêtnaœcie
minut, pó³ godziny? Rozumiecie?

190

Co  mo¿esz  daæ?  Bóg  przyjmie  to,  co  ty  dasz,  lecz  Bóg  pragnie

ciebie ca³ego. On chce mieæ ka¿d¹ cz¹stkê ciebie. On chce wszystko.
On  chce  wszystko,  czym  jesteœ.  On  chce  mieæ  twoje  ¿ycie.  On  chce
twoje œwiadectwo. On chce mieæ ka¿d¹ minutê, któr¹ ¿yjesz. On chce,

MÓWIONE S£OWO

28

background image

¿ebyœ  ¿y³  w³aœciwie,  postêpowa³  w³aœciwie,  mówi³  w³aœciwie,  czyni³
w³aœciwie. On chce, ¿eby wszystko by³ doskonale podporz¹dkowane
Jemu, aby On móg³ ciê prowadziæ i kierowaæ, i umieœciæ ciê na takie
miejsca, gdzie On chce, abyœ szed³, prowadzony Duchem Œwiêtym.

191

Lecz  ludzie  mówi¹  dzisiaj:  „Nu¿e,  chwileczkê  tylko,  je¿eli  mój

pastor g³osi d³u¿ej ni¿ dwadzieœcia minut…” S³ysza³em to ju¿ wiele
razy.  Widzia³em  dobrych  pastorów,  wyrzuconych  z  koœcio³ów,
poniewa¿  zarz¹d  diakonów  orzek³:  „Nu¿e,  s³uchaj  kaznodziejo,  my
wynajêliœmy ciê, ¿ebyœ przyszed³ tutaj. Nie wynajêliœmy ciê jednak po
to,  abyœ  przychodzi³  tutaj  i  grzmia³  na  nas  ca³e  dopo³udnie.  My
chcemy, ¿ebyœ siê dostosowa³. Ustaliliœmy twój czas na dwadzieœcia
minut; kiedy zadzwoni dzwonek, to raczej zakoñcz”.

192

Wiecie,  chcia³bym  raz  mieæ  taki  koœció³.  Chcia³bym  mieæ  ten

zaszczyt, ¿e móg³bym im powiedzieæ, co sobie o nich myœlê i co mówi
o nich S³owo. Tak. Patrzcie, je¿eli jest do tego potrzebny ca³y dzieñ,
to  g³oœ  po  prostu  dalej.  Rozumiesz?  Bóg  chce  mieæ  kompletnie
oddanego cz³owieka. Czy temu wierzycie? Bóg chce wyrzeczenia siê.
Jak mo¿e Bóg pokazaæ ci te realnoœci, dopóki nie oddasz siê ca³kiem
Jemu? Musisz Mu oddaæ wszystko.

193

S³uchajcie. Kiedy Mu oddacie wszystko… Wy œpiewacie tê pieœñ:

„Wszystko dajê dziœ, wszystko dajê dziœ”. A co z tymi papierosami? A
co  to  ubieranie  siê?  A  co  ta  popêdliwoœæ?  Co  z  wszystkimi  tymi
rzeczami,  które  temu  towarzysz¹?  Co  z  tym  pod³ym  charakterem,
który  masz?  Co  z  tym  wtykaniem  nosa  w  cudze  sprawy?  Co  z  tym
karceniem kogoœ, kto chrzci w Imiê Jezus Chrystus?

194

Przecie¿  w  Biblii  nie  ma  ¿adnego  miejsca,  ¿eby  ktoœ  zosta³

ochrzczony w inny sposób. Wyzywam ka¿dego, by mi pokaza³, gdzie
jakiœ  cz³owiek  w  jakimkolwiek  czasie,  oprócz  katolickiego  koœcio³a,
kiedy oni rozpoczêli trzysta lat po œmierci ostatniego aposto³a, gdzie
ktokolwiek zosta³ ochrzczony z u¿yciem imienia Ojca, Syna i Ducha
Œwiêtego  podczas  chrztu.  ChodŸcie,  poka¿cie  mi  to  miejsce  Pisma
albo w historii. To jest katolickie wyznanie wiary, nie protestanckie.
Mogê wam pokazaæ w Biblii, gdzie Biblia przepowiada, ¿e oni bêd¹
u¿ywaæ  Jego  imienia  a¿  do  tego  czasu,  a  potem  wyjd¹  z  fa³szywym
imieniem  mówi¹cym,  ¿e  ¿yj¹,  a  s¹  umarli.  Mogê  wam  to  pokazaæ  w
oparciu o Pismo Œwiête. Biblia mówi, ¿e oni tak bêd¹ czyniæ.

195

Tutaj jest to przed³o¿one wprost przed ich twarz¹; dlaczego ludzie

nie  chc¹  tego  przyj¹æ?  Zupe³nie  tak  samo,  jak  oni  czynili  w  dniach
Jezusa.  Oni  nie  chc¹  tych  rzeczywistoœci.  Oni  chc¹  wyznania  wiary.
Oni chc¹ czegoœ, by mogli przejœæ ko³o nas i powiedzieæ: „Ja nale¿ê do
tego koœcio³a. Ja nale¿ê do tego zboru. Ja nale¿ê…” Co takiego?

196

Ja  pragnê  nale¿eæ  do  Niebios.  Tam  w³aœnie  powinny  byæ

skierowane wasze uczucia – na te rzeczy w górze. Jezus powiedzia³:
„O  tym,  co  jest  w  górze,  myœlcie,  nie  o  tym,  co  jest  na  ziemi.  To

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

29

background image

zawiedzie”. Trzymajcie siê Boga. Trzymajcie siê tych rzeczywistoœci.
Bóg  jest  Bogiem  rzeczywistoœci.  On  Nim  by³  zawsze,  we  wszystkich
wiekach.  W  ka¿dym  czasie,  gdy  cz³owiek  chodzi³  z  Bogiem,  wtedy
Bóg  sta³  siê  dla  niego  rzeczywistoœci¹,  która  dokonywa³a  znaków,
cudów i znamion wœród Jego ludu. Bo¿ym zamiarem jest tak w³aœnie
czyniæ. Oddajcie mu wszystko.

197

W³aœnie tutaj w Louisville Kentucky niedawno; by³a tam bardzo

mi³a rodzina. Oni mieli chore dzieciê; zatelefonowali, abym siê modli³
o nie. Lekarz wyszed³ ze szpitala. Zapytali „I co z tym dzieckiem?”

198

On powiedzia³: „To dziecko umiera. Nie mo¿na mu ju¿ pomóc w

¿aden  sposób”.  Powiedzia³:  „Ono  ma  leukemiê”.  I  powiedzia³:  „To
dzieciê musi umrzeæ”.

199

Pomyœla³em:  „O,  Bo¿e,  Ty  tego  jeszcze  nie  powiedzia³eœ.  Ty  tego

nie poœwiadczy³eœ”. Uda³em siê tam i rozmawia³em z rodzicami, a oni
p³akali i szlochali. Na ile by³o im wiadomo, to dziecko umiera³o. Lecz
co oni uczynili?

200

Ten lekarz mia³ racjê. On – wszystko, co umia³ uczyniæ, to uczyni³.

Leukemia  jest  œmiertelna  i  nic  nie  mo¿e  jej  zatrzymaæ.  Powiedzia³:
„To dziecko umrze”.

201

Ale stary dziadek tego dziecka… Wszyscy znacie to wydarzenie.

Ten stary dziadek tego dziecka przyjecha³. Kiedy s³ysza³, jak g³oszê o
chrzcie  Duchem  Œwiêtym,  powiedzia³:  „Przypominam  sobie,  jak
przed laty stary kaznodzieja powiedzia³, i¿ przyjdzie czas, gdy ludzie
bêd¹  otrzymywaæ  Ducha  Œwiêtego  znowu,  i  bêd¹  czynione  znaki  i
cuda”. On wyszed³ do ma³ego pokoju, aby byæ sam na sam. Nie chcia³
tam ju¿ d³u¿ej pozostaæ ze swoim synem i swoj¹ synow¹. Przebywa³
w tym pokoju, p³aka³ i modli³ siê. Kiedy ten stary cz³owiek wyszed³ z
tego pokoju, na jego czole perli³ siê pot, jego oczy lœni³y i powiedzia³:
„To dzieciê bêdzie ¿yæ”.

Lekarz odrzek³: „Co takiego?”

202

On powiedzia³: „Doktorze, ja ciê szanujê jako naukowca. Odnoszê

siê  z  respektem  do  twojej  inteligencji,  któr¹  zdoby³eœ  podczas
medycznych badañ”. Lecz powiedzia³: „Ja siê modli³em i modli³em i
modli³em, a¿ wyrzek³em siê wszystkiego, czego musia³em siê wyrzec,
i  Duch  Œwiêty  powiedzia³:  „To  dzieciê  bêdzie  ¿yæ”.  I  ono  dziœ  ¿yje.
Dlaczego? On wyrzek³ siê wszystkiego co mia³.

203

Bóg  uchwyci³  go  i  móg³  mówiæ  do  niego,  kiedy  on  by³  ochotny

wyrzec  siê  wszystkiego.  Tego  w³aœnie  nam  brakuje.  Wy  nie  chcecie
wyrzec siê swoich sposobów postêpowania. Wy nie chcecie wyrzec siê
waszych  stowarzyszeñ.  Nie  chcecie  wyrzec  siê  waszych  klubów,  do
których  nale¿ycie.  Nie  chcecie  wyrzec  siê  ¿adnego  czasu;  musicie
czyniæ  to,  tamto,  albo  coœ  innego,  zamiast  siê  modliæ.  Nie  chcecie

MÓWIONE S£OWO

30

background image

wyrzec siê tych rzeczy i oddaæ je Bogu. Bóg chce, abyœcie wyrzekli siê
wszystkiego.

204

Na zakoñczenie pragnê powiedzieæ jeszcze: Chcia³bym powiedzieæ

tutaj  o  wiele  wiêcej,  lecz  nie  mam  czasu.  Bóg  pragnie  kompletnego
wyrzeczenia  siê.  Kiedy  wyrzekniesz  siê  wszystkiego,  to  stwierdzisz,
¿e to, o czym mówiê, jest prawd¹.

205

A  je¿eli  mówisz:  „Oni  wy³¹cz¹  mnie  z  mojego  zboru.  Oni  nie

pozwol¹  mi  g³osiæ”.  Jaka  w  tym  ró¿nica?  To  jest  tylko  naukowa
organizacja. Ale my g³osimy o chodzeniu w Duchu Œwiêtym. Bóg jest
rzeczywistoœci¹.

206

Co gdyby Moj¿esz powiedzia³: „Nu¿e, czekajcie. Ja nauczy³em siê

od  magików  w  Egipcie  wszystkich  tajemnic  o  tym,  i  tak  dalej.  Ja
mogê  nauczaæ  tych  Egipcjan  ró¿nych  sztuczek.  Mogê  ich  nauczaæ
psychologii. Mogê ich nauczaæ etyki i wielu innych rzeczy. Jestem w
tym  mistrzem”.  Lecz  on  musia³  zapomnieæ  wszystko,  co  wiedzia³
kiedykolwiek. A Bóg po prostu zdar³ wszystko z niego; trwa³o mu to
czterdzieœci  lat,  by  to  zrobiæ.  Lecz  kiedy  on  spotka³  siê  z  Bogiem
twarz¹ w twarz, on wiedzia³, ¿e istnieje ¿yj¹cy Bóg. On widzia³ go w
p³on¹cym  krzaku  i  rozmawia³  z  Nim.  Poszed³  do  Egiptu  i  sam
wykona³ to zadanie; nie musia³ mieæ do tego armii. On wyruszy³ tam
z Bogiem. On szed³ dok³adnie wed³ug mapy drogowej. On mia³ Bo¿¹
moc.  On  mia³  Bo¿¹  obietnicê.  On  mia³  Bo¿ego  Ducha.  On  nie
potrzebowa³ swojej etyki ani wykszta³cenia.

207

Kiedy  Jezus  by³  tutaj  na  ziemi,  On  musia³  znowu  szukaæ,  by

znaleŸæ cz³owieka. On uda³ siê do tych na wysokich stanowiskach, do
wykszta³conych  i  intelektualistów,  lecz  czy  uda³o  Mu  siê  znaleŸæ
kogoœ? Absolutnie nie. Oni nazywali Go Belzebubem, diab³em. On nie
móg³ znaleŸæ nikogo, kto by Go naœladowa³. Wiêc co On uczyni³? On
musia³ wzi¹æ tych najlepszych, których móg³ pozyskaæ. Czy to nie jest
¿a³osne?

208

Czêsto myœla³em o tym. I my koñczymy, zborze. S³uchajcie jeszcze

tych  uwag.  Czêsto  myœlê  o  tym,  jak  pozbawiamy  siê  naszych
przywilejów,  jak  obrabowaliœmy  Boga  o  Jego  plan  dlatego,  ¿e  nie
oddaliœmy  naszego  ¿ycia  ca³kowicie  Jemu,  i  nie  oddaliœmy  Mu
wszystkiego, co mamy. Jak przez to odrzuciliœmy Jego program. Jak
byliœmy  opieszali  i  zmuszaliœmy  Go  do  czekania  i  czekania,  i
czekania.

209

I  On  próbowa³  znaleŸæ  kogoœ  innego,  przez  którego  móg³by

dzia³aæ, próbowa³ znaleŸæ gdzieœ cz³owieka, któremu móg³by zaufaæ,
jakiegoœ  cz³owieka,  który  wyrzeknie  siê  wszystkiego  i  przyjdzie  w
rozumny, sensowny sposób do Boga i powie: „Ojcze, oto jestem. Ja siê
nie  troszczê…  Bêdê  wype³nia³  Pismo  Œwiête,  ten  Bo¿y  plan.  Nie
troszczê siê o to, co mówi ktokolwiek inny, ja bêdê trzyma³ siê tego”
i  myœli  to  na  serio.  „Nie  dbam  o  to,  ile  mnie  to  bêdzie  kosztowaæ,

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

31

background image

Panie.  Przede  wszystkim  ja  sam  jestem  niczym,  lecz  pragnê,  abyœ
mnie  Ty  prowadzi³.  I  niechaj  Duch  Œwiêty,  który  napisa³  tê  Bibliê  i
da³ te obietnice, potwierdza je znowu przez moje ¿ycie. Ja czujê, ¿e Ty
mnie prowadzisz w tym kierunku”.

210

„Oto jestem, poœlij mnie” – powiedzia³ Izajasz w œwi¹tyni, kiedy

zobaczy³  cherubiny  zakrywaj¹ce  skrzyd³ami  swoj¹  twarz  i  swoje
stopy,  a  dwoma  skrzyd³ami  lataj¹ce.  I  one  wziê³y  p³on¹cy  wêgiel  i
oczyœci³y jego usta; potem Duch Bo¿y zst¹pi³ na niego. Dlaczego my
nie mo¿emy? Bóg nie mo¿e znaleŸæ takich mê¿ów.

211

Kiedy  On  szuka³  Swoich  uczniów:  „On  przyszed³  do  Swoich

w³asnych, a Jego w³aœni nie przyjêli Go”. On nie móg³ znaleŸæ nikogo.
Oni na to czekali.

212

Dzisiaj  œwiat  czeka  na  Bo¿e  uzdrowienie.  Lecz  nie  wa¿ne,  jak

wiele  Bo¿ego  uzdrawiania  cz³owiek  przedk³ada,  oni  i  tak  nie  bêd¹
wierzyæ.

213

Otó¿,  zaraz  potem,  gdy  oni  odrzucili  Jezusa  –  tych

siedemdziesiêciu  odesz³o,  On  zwróci³  siê  tak¿e  do  tych  dwunastu  i
powiedzia³: „Czy i wy chcecie odejœæ?”

214

Oni  odrzekli:  „Do  kogó¿  pójdziemy?”  –  powiedzia³  Piotr  –  „Ty

masz S³owa Wiecznego ¯ycia”. Rozumiecie?

215

I On wyszed³ z budynku, a by³ tam cz³owiek, który nie mia³ nawet

ga³ek ocznych w swoich oczodo³ach. I On zrobi³ trochê b³ota i zalepi³
mu oczy, i powiedzia³: „IdŸ i umyj siê w sadzawce Syloe”.

216

A gdy on siê umy³, powróci³ widz¹c. Czy ich to zmieni³o? Czy Jego

popularnoœæ wzros³a? Nie. Ona ci¹gle mala³a i mala³a. Dlaczego? On
pozostawa³ na tej drodze. On trzyma³ siê œciœle mapy drogowej.

217

Tak  samo  jest  dzisiaj.  Ludzie  widz¹  znaki,  cuda  i  znamiona,  i

wszystko  to  siê  dzieje,  a  oni  mówi¹:  „E,  to  –  przecie¿  to  nie  ma
znaczenia. To sta³oby siê i tak”. Rozumiecie?

218

On  wskrzesi³  £azarza  z  grobu,  wydawa³o  siê,  ¿e  to  mia³oby

zatrz¹œæ  ca³ym  narodem.  Biblia  mówi³a,  ¿e  On  to  bêdzie  czyni³.  To
by³y znaki, które mia³y Mu towarzyszyæ. Gdy On sta³ z t¹ niewiast¹
Samarytank¹  i  powiedzia³:  „Ty  masz  piêciu  mê¿ów”.  To  powinno
by³o zatrz¹œæ ca³ym œwiatem.

219

A On stoi dzisiaj w Swoim ludzie i widzieliœcie, ¿e dokonuje tych

samych  rzeczy  raz  za  razem.  A  ludzie  mówi¹:  „E.  Hm.  Wiecie,  ja
s¹dzê,  ¿e  to  by³o  w  porz¹dku”.  Widzicie,  oni  s¹  po  prostu  nie
zainteresowani,  nie  wyrzekaj¹  siê.  O,  oni  poœwiêc¹  tu  i  tam  trochê
czasu,  by  pójœæ  do  koœcio³a,  czy  coœ  podobnego.  Lecz  jeœli  chodzi  o
kompletne wyrzeczenie siê – Nie, oni tego nie uczyni¹; nie wyrzekn¹
siê. Oni tego nie chc¹.

220

Kiedy  Jezus  powo³a³  Swoich  uczniów,  co  On  musia³  uczyniæ?

MÓWIONE S£OWO

32

background image

Wzi¹³  tych  najbardziej  niepiœmiennych,  prostych  mê¿czyzn  i  ludzi,
którzy  nie  umieli  siê  nawet  podpisaæ.  „Piotr,  Jan”  –  mówi  Biblia  –
„oni byli ciemni i niewykszta³ceni”. Takich musia³ On powo³aæ.

221

Lecz jeœli intelektualiœci nie chcieli Go s³uchaæ wtedy, to oni nie

bêd¹ Go s³uchaæ obecnie. Oni obrali swój w³asny kierunek. Oni s¹ na
ich  w³asnej  drodze.  I  oni  pod¹¿aj¹  po  tej  drodze,  poniewa¿  tak  byli
poinstruowani,  bo  ich  pastorzy,  ich  biskupi,  ich  kardyna³owie  i
papie¿e, czy kto tam jeszcze, skierowali ich na tê drogê.

222

Lecz  Duch  Œwiêty  poprowadzi  was  z  powrotem  do  Wylania

Ducha Œwiêtego ka¿dym razem; On czyni³ to w Piœmie Œwiêtym dla
ka¿dego,  a  bêdzie  to  czyni³  i  w  naszym  czasie  dla  ka¿dego.  On
doprowadzi ciê z powrotem do tej rzeczywistoœci. On doprowadzi ciê
do chrztu moc¹ Ducha Œwiêtego, który ciê poprowadzi i nie wyjmie
ani jednego S³owa z Biblii. On bêdzie siê œciœle trzyma³ Biblii. Je¿eli
Ona  mówi  tak,  to  On  bêdzie  to  dok³adnie  naœladowa³  poprzez  ca³¹
Bibliê. Duch Œwiêty bêdzie to czyni³. On przynosi t¹ rzeczywistoœæ.

223

Co  On  uczyni³?  On  musia³  wzi¹æ  tych  niewykszta³conych

rybaków,  którzy  nie  mieli  nawet  ubiorów,  mieli  tylko  owiniête  coœ
ko³o  bioder  –  fartuch  rybaka,  itp,  nie  mieli  ubiorów,  i  byli  tacy
ciemni,  ¿e  nie  umieli  siê  nawet  podpisaæ;  byli  niewykszta³ceni,  bez
edukacji. Lecz On znalaz³ kogoœ. On musia³ kogoœ pozyskaæ. Lecz On
znalaz³  mê¿ów  takiego  stanu,  którzy  byli  ochotni  wyrzec  siê
wszystkiego,  którzy  byli  ochotni…  Oni  nie  mieli  niczego,  czego
mogliby  siê  trzymaæ.  Nie  mieli  ¿adnych  koœcio³ów,  ¿adnych
denominacji,  ani  niczego.  Byli  po  prostu  ciemnymi  rybakami,
pasterzami;  nie  umieli  pisaæ,  nie  umieli  czytaæ,  ani  nic  innego.  Lecz
oni  nie  mieli  nic  do  stracenia,  i  On  przyszed³  do  nich,  a  oni
podporz¹dkowali  siê.  Oni  rzekli:  „Cokolwiek  Ty  powiesz,  Panie,  to
my uczynimy. Bêdziemy Ciê naœladowaæ”.

224

Lecz kiedy wyrzekli siê kompletnie wszystkiego i oddali samych

siebie Bogu, Bóg da³ im rzeczywistoœæ Wylania Ducha Œwiêtego. On
doprowadzi³ ich a¿ do Dnia Piêædziesi¹tego i da³ im Ducha Œwiêtego.
I  oni  byli  tam  pod  kierownictwem  Ducha  Bo¿ego,  zachowywali  siê
g³upio  przed  tymi  ludŸmi,  j¹kali  siê  i  j¹kali,  i  robili  awanturê,  i
próbowali…  Tak  mówi  Biblia.  Na  czym  oni  byli?  Oni  byli  na  tej
g³ównej szosie.

225

Biblia  mówi:  „J¹kaj¹cymi  siê  wargami  i  obcymi  jêzykami  bêdê

mówi³ do tego ludu, i to jest odpocznienie dla duszy. To jest ta rzecz,
która przyjdzie. Izajasz 28, 18; czytajcie to. „J¹kaj¹cymi siê wargami
i  obcymi  jêzykami  bêdê  mówi³  do  tego  ludu.  To  jest  odpocznienie”.
Niedziela  nie  jest  dniem  odpocznienia.  Duch  Œwiêty  jest  dniem
Odpocznienia.  Wy  bracia  adwentyœci,  siódmy  dzieñ  sabatu  nie  jest
odpocznieniem.  Duch  Œwiêty  jest  Odpocznieniem.  „J¹kaj¹cymi  siê
wargami  i  obcymi  jêzykami  bêdê  mówi³  do  tego  ludu.  I  to  jest  ten

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

33

background image

Sabat.  To  jest…  „Sabat”  znaczy  tyle,  co  „odpocznienie”.  To  jest
Odpocznienie dla duszy; wy macie wieczne Odpocznienie.

226

Podobnie  jak  Bóg,  kiedy  On  stworzy³  œwiat,  siódmego  dnia  On

odpocz¹³.  On  odpoczywa³;  On  uda³  siê  na  odpoczynek.  Kiedy
wejdziemy  w  Boga,  odpoczywamy  przez  ca³y  czas;  nie  od  jednej
niedzieli  do  nastêpnej.  Odpoczywamy  na  zawsze;  mamy  ¯ywot
Wieczny. Duch Œwiêty daje wam Odpocznienie.

227

Oni  mieli  prze¿ycie  Wylania  Ducha  Œwiêtego,  t¹  rzeczywistoœæ

Bo¿¹. Oni coœ znaleŸli.

228

Pozwólcie,  ¿e  wam  powiem  jeszcze  jedn¹  rzecz.  Wyznania  wiary

nie  zaspokoj¹  g³odnego  serca.  Wyznania  wiary  nie  zaspokoj¹.  Jeœli
cz³owiek ³aknie Boga, a ty mu powiesz: „Zmów apostolskie wyznanie
wiary,  przy³¹cz  siê  do  koœcio³a,  zapisz  tutaj  swoje  nazwisko;  daj  siê
pokropiæ  albo  zanurzyæ  w  wodzie”,  czy  cokolwiek  tam  chcesz
uczyniæ, to nigdy nie zaspokoi g³odnej duszy.

229

Bo  oni  byli  predestynowani  przez  Boga,  aby  szukali  ¯ycia

Wiecznego. Oni byli dawniej anio³ami; oni byli anio³ami, którzy nie
upadli.  Dwie  trzecie  anio³ów  spad³y  z  nieba;  s¹  to  te  z³e  duchy
dzia³aj¹ce miêdzy ludŸmi, bardzo religijne. Wy wiecie, ¿e Biblia tak
mówi.  Wy  wszyscy  nie  byliœcie  zawsze  tutaj.  Byliœcie  kiedyœ  gdzieœ
indziej.

230

Przypomnijcie  sobie,  grzech  nie  rozpocz¹³  siê  na  ziemi.  Grzech

rozpocz¹³  siê  w  niebie,  kiedy  Lucyfer  wyst¹pi³  i  czyni³  siê…  On
rzek³: „Ja chcê mieæ denominacjê, uczyniê wielk¹ wspania³¹ rzecz”,
uda³  siê  do  krainy  pó³nocnej  i  sfabrykowa³  tam  coœ  wiêkszego,  ni¿
mia³ Micha³. I on zosta³ wyrzucony z niebios.

231

A ci anio³owie w owych czasach, te duchy… Oto jest ten powód:

„Gdy ten ziemski przybytek rozpadnie siê, mamy ju¿ inny, który na
nas czeka”. Rozumiecie? Dlatego w³aœnie nasze imiê zosta³o zapisane
w  Barankowej  Ksiêdze  ¯ycia  przed  za³o¿eniem  œwiata.  „Wszyscy,
których Mi da³ Ojciec, przyjd¹ do Mnie”.

232

Jak  mo¿ecie  wy?  „Macie  oczy,  a  nie  widzicie,  uszy,  a  nie

s³yszycie”.  Nic  dziwnego.  Rozumiecie?  Oto  wszystkie  te  sprawy
(rozumiecie),  które  Bóg  obieca³  wówczas.  By³o  to  wszystko…  I  ja
powiedzia³em niedawno wieczorem, ¿e ten cz³owiek…

233

Jezus  powiedzia³,  ¿e  ta  bestia,  która  przychodzi  na  ziemiê  –

antychryst  jest  bardzo  religijny  i  jest  tak  blisko,  ¿e  to  zwiod³oby
nawet samych wybranych, gdyby to by³o mo¿liwe”. Ta wielka – jak¿e
ta  wielka  organizacja  zaczê³a  dzia³aæ  i  oni  bêd¹  mieæ  inne
organizacje.  Ta  stara  matka,  wszetecznica;  ona  mia³a  m³ode  córki
nierz¹dnice,  które  wysz³y  –  organizacje.  Jest  powiedziane:  „One
zwiod³yby  niemal  ca³y  œwiat…  Zwiod³oby  to  nawet  samych

MÓWIONE S£OWO

34

background image

wybranych,  gdyby  to  by³o  mo¿liwe”.  Lecz  to  nie  jest  mo¿liwe;  ich
imiona zosta³y w³o¿one na Baranka.

234

„Ci, których On przejrza³, tych On powo³a³; których On powo³a³,

tych usprawiedliwi³; a ci, których on usprawiedliwi³, tych uwielbi³”.
Wiêc nie ma niczego wiêcej. Rozumiecie? To siê zgadza. Ty nie mo¿esz
przyjœæ,  dopóki  ciê  Bóg  nie  powo³a.  „Nie  ten,  kto  chce,  ani  ten,  kto
biegnie;  jest  to  Bóg,  który  okazuje  mi³osierdzie”.  To  zgadza  siê
dok³adnie. Tak w³aœnie mówi Pismo Œwiête.

235

Zatem,  oni  nie  chc¹  tego  s³uchaæ.  Dlaczego?  Oni  s¹  ciemnoœci¹.

Oni  chc¹  iœæ  za  wyznaniami  wiary.  „Ja  jestem  tak  samo  dobry,  jak
ty”. Tam nie jest nic powiedziane o dobroci. Nikt nie jest dobry. Tylko
Bóg  jest  dobry.  Rozumiecie?  Czy  jesteœcie  ochotni  podporz¹dkowaæ
siê Jemu? O tym w³aœnie rozmyœlam? Czy jesteœcie gotowi wyrzec siê
wszystkiego? Rozumiecie? To nie zaspokoi g³odnej duszy. S³uchajcie.

236

Kiedy Pawe³ – ilu z was wie, ¿e on by³ teologiem? Wiecie, on by³

intelektualnym  olbrzymem.  On  na  pewno…  By³  nauczany  u
Gamaliela, jednego z najlepszych teologów owego czasu. Lecz co on
powiedzia³, kiedy przyszed³ do koœcio³a? Czytajcie 2. Koryntian 2, 4.
W  2.  Koryntian  2,  4.  on  mówi:  „Nie  przyszed³em  do  was  z  uroczymi
s³owami,  z  m¹droœci¹  ludzi  tego  œwiata,  bo  gdybym  tak  przyszed³,
wasza ufnoœæ budowa³aby siê na ludzkiej m¹droœci (na organizacjach,
denominacjach). Lecz przyszed³em do was w mocy Ducha Œwiêtego i
w  demonstracji”.  W  demonstracji  czego?  Pokazuj¹c  znaki  i  cuda
dziêki  Duchowi  Œwiêtemu.  „Przychodzê  do  was  w  ten  sposób,  ¿eby
wasza ufnoœæ, ¿eby wasza wiara nie spoczywa³a na m¹droœci jakiejœ
wielkiej denominacji lub jakiegoœ koœcio³a, lecz aby odpoczywa³a na
mocy Ducha Œwiêtego i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa”.

237

Ten  najwiêkszy  teolog,  jaki  kiedykolwiek  ¿y³,  powiedzia³,  ¿e

musia³  zapomnieæ  wszystko,  co  kiedykolwiek  wiedzia³,  ¿eby  móg³
znaleŸæ  Chrystusa.  I  powiedzia³:  „Ja  nie  g³oszê  intelektualnych
spraw.  G³oszê  prostotê  prowadzenia  Duchem  Œwiêtym.  I  ja
przyszed³em  do  was,  g³osz¹c  to”.  Dalej  powiedzia³:  „Ja  móg³bym
g³osiæ w inny sposób, lecz moje uczynki nie g³osz¹ tego w ten sposób”.

238

„Nu¿e, zobaczymy, czy uda nam siê pozyskaæ kolejny milion dusz

w 1944 r.”, czy cokolwiek to by³o – ich slogany. „Bêdziemy mieæ tak
wielu cz³onków, którzy przy³¹cz¹ siê w tym roku”.

239

On powiedzia³: „Ja móg³bym to czyniæ. Mia³em to tak d³ugo, lecz

odsun¹³em  siê  od  tego.  Przyszed³em  do  was,  nie  z  uroczymi  i
wznios³ymi  s³owami  jakiegoœ  teologa.  Lecz  przyszed³em  do  was  w
mocy i demonstracji Ducha Œwiêtego, aby wasza wiara budowa³a siê
w  Duchu  Œwiêtym,  a  nie  w  m¹droœci  jakiegoœ  cz³owieka”.  O,  moi
drodzy. Bóg szuka takich mê¿ów. Bóg szuka dzisiaj mê¿ów, których
mo¿e tak opanowaæ.

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

35

background image

240

Niedawno  by³em  w  Londynie  w  Anglii  i  wyszed³em  na  krótki

spacer.  Anglia  jest  –  Brytyjskie  Wyspy  s¹  bardzo  zaludnione.  W
Anglii  trudno  znaleŸæ  dzia³kê,  na  której  by  nie  sta³  dom,  i  oni  tam
uprawiaj¹  swoje…  Podobnie  jak  w  Niemczech,  i  tak  dalej,  w  tych
starych  krajach.  Gleba  jest  tam  wykorzystana  i  oni  maj¹  ma³e
ogródki.  W  Niemczech  i  w  podobnych  krajach  nie  znajdziecie  za
domem  piêknie  pokoszonego  trawnika  ani  du¿ej  iloœci  drzew.  Maj¹
tam  uprawê  pomidorów,  fasoli,  ziemniaków  –  coœ  do  jedzenia.  Oni
musz¹ to robiæ. A gleba jest tam ju¿ tak wyczerpana, ¿e…

241

M³ody ¿o³nierz, który s³u¿y³ mi tam jako przewodnik – wyszliœmy

na  wzgórze  –  brat  Baxter  i  ja,  i  ten  m³odzieniec.  Przyszliœmy  na
pewne miejsce, które by³o bardzo piêkne. By³y tam drzewa i zielona
trawa,  i  wszystko.  Pomyœla³em  sobie:  „Czy  to  nie  jest  œliczne
miejsce”. Odezwa³em siê do tego m³odzieñca i powiedzia³em: „Proszê
pana,  chcia³bym  panu  zadaæ  pytanie.  Widzê,  ¿e  wasza  wyspa  tutaj
jest  tak  zagospodarowana.  Dlaczego  wiêc  takie  przestronne  miejsce
tutaj  o  powierzchni  kilku  akrów  –  piêkne  miejsce  z  drzewami  i
dolin¹,  i  tym  podobnie,  dlaczego  je  tak  zostawiliœcie,  i  nikt  nie
zbudowa³ tutaj domu?”

242

On  odrzek³:  „Kaznodziejo,  pragnê  powiedzieæ  jedno.  Oko³o

dwieœcie lat temu wybuch³a tutaj w Anglii epidemia czarnej malarii”.
I  powiedzia³,  ¿e  nie  mieli  wtedy  szczepionki  i  ludzie  umierali  jak
muchy”. Dalej rzek³: „Mówiono mi, ¿e wozy przyje¿d¿a³y we dnie i w
nocy. Nie nad¹¿ali ich nawet pogrzebaæ. Ksiê¿a przychodzili tutaj od
czasu  do  czasu,  podnosili  swoje  rêce  i  modlili  siê,  i  odchodzili  z
powrotem.  Wszystkich  porzucano  tutaj  w  tej  alei.  Nie  nad¹¿ali  ich
nawet  pogrzebaæ.  Oni  umierali  i  umierali,  a¿  tysi¹ce  tysiêcy  dzieci,
doros³ych, nastolatków i tak dalej pomar³o. I oni zabrali ich po prostu
tam  do  tej  doliny,  i  potem  zasypali  ich  z  wierzchu  glin¹,  kiedy  ta
plaga usta³a”.

243

I  on  powiedzia³:  „Czy  wiesz  co?”  Dalej  mówi³:  „Od  tamtych

czasów  a¿  do  dzisiaj  ka¿dy  Anglik  na  pewno  nie  zbuduje  swoich
fundamentów na gruncie, na którym dawniej le¿a³o coœ takiego. On
nie  bêdzie  zak³ada³  swoich  fundamentów  na  takim  miejscu.  On  nie
bêdzie  budowa³  swojego  domu  na  miejscu,  gdzie  kiedyœ  królowa³a
œmieræ”.  Sta³em  tam  na  chwilê  i  rozmyœla³em.  Nie  ma  sensu  mówiæ
mu to, on by tego i tak nie zrozumia³.

244

Lecz  jak  to  mo¿liwe,  ¿e  cz³owiek  odnosi  siê  do  tego  miejsca  z

takim  szacunkiem  dlatego,  ¿e  czarna  malaria  panoszy³a  siê  na  tym
gruncie  dwieœcie  lat  temu…  Lecz  ludzie  s¹  tacy  przes¹dni  i  tak
skoncentrowani na tym, by ¿yæ trochê d³u¿ej, i boj¹ siê, ¿e nabawiliby
siê czarnej malarii, gdyby zbudowali tam swój dom. A wasze wieczne
miejsce  przeznaczenia  budujecie  na  jakimœ  wyznaniu  wiary
wymyœlonym przez cz³owieka, który umar³ setki lat temu, na jakiejœ

MÓWIONE S£OWO

36

background image

teologii  jakiegoœ  koœcio³a,  która  le¿a³a  gdzieœ  na  pó³ce  setki  lat;  nie
ma w niej niczego, ¿adnego dzia³ania Bo¿ego w nich, i tym podobnie.
A  ty  wstawiasz  tam  swoje  nazwisko  i  wyznanie  wiary,  i  wszystko
wprost tam, i ¿yjesz sobie dalej po swojemu. S³uchaj, przyjacielu, nie
czyñ tego.

245

„Na  tej  skale  Ja  zbudujê  Mój  koœció³,  a  bramy  piekielne  nie

przemog¹ go. Sprawy, które Ja czyniê, i wy czyniæ bêdziecie. Oto Jam
jest z wami a¿ do skoñczenia œwiata. Jezus Chrystus jest tym samym
wczoraj, dzisiaj i na wieki”.

246

Bóg  jest  Bogiem  realnoœci.  Nie  przyjmujcie  jakiegoœ  wyznania

wiary. Nie przyjmujcie jakiejœ sensacji. Przyjmijcie tê rzeczywistoœæ.
Przyjmijcie prawdziwego Boga, coœ, czym Bóg jest – Boga realnoœci,
który  daje  wam  tê  pewnoœæ.  On  daje  wam  nadziejê.  On  daje  wam
wiarê.  On  daje  wam  Ducha  Œwiêtego.  On  daje  wam  znaki.  On  daje
wam  cuda.  On  czyni  je  w  tobie,  tak  samo  jak  czyni³  je  w  Jezusie.
Poniewa¿  to  by³  cel  Jego  przyjœcia:  przynieœæ  Boga  do  cz³owieka  i
uczyniæ Boga i cz³owieka jednym.

247

Lecz my przyjêliœmy denominacje i wypêdziliœmy Go; przyjêliœmy

wyznania wiary i wypêdziliœmy Go; i teraz znajdujemy siê gdzieœ na
drogach okrê¿nych. Lecz jest do dyspozycji prawdziwa g³ówna droga
i œcie¿ka na tej g³ównej drodze.

248

Otó¿,  wy  bracia  nazarejczycy,  chcia³bym  to  powiedzieæ.  Wy

mówicie: „B³ogos³awiona stara droga”.

249

Lecz to nie by³a g³ówna droga, je¿eli zechcecie zauwa¿yæ. S³owo

mówi: „I bêdzie tam droga i (i to spójnik) – i œcie¿ka”. A ta œcie¿ka
jest na tej drodze. Nie wszyscy, którzy id¹ t¹ drog¹, pielgrzymuj¹, ale
wszyscy, którzy id¹ t¹ œcie¿k¹, pielgrzymuj¹ w³aœciwie. Rozumiecie?
„I bêdzie tam droga…” Czytajcie Izajasza 35. rozdzia³. „I bêdzie tam
droga  i  œcie¿ka”.  Rozumiecie?  „I  bêdzie  droga…”  Droga  ma  swój
œrodek.  Œrodkiem  tej  drogi  prowadzi  œcie¿ka.  I  kiedy  przychodzi
deszcz, zmywa wszelkie œmiecie ze œrodka drogi na boki.

250

Je¿eli bêdziecie zwa¿aæ, kiedy cz³owiek nawróci siê, kieruje swoje

oczy  prosto  na  Chrystusa.  Otó¿,  jeœli  nie  zwa¿acie,  jak  g³osi³em
niedawno wieczorem, podobnie jak…

251

Kiedy Jakub i Ezaw urodzili siê, oni siê obaj urodzili z œwiêtego

ojca i œwiêtej matki, lecz oni byli dwojaczkami. Jeden by³ cielesnym
religijnym  cz³owiekiem,  chodzi³  do  koœcio³a  i  by³  dobrym
cz³owiekiem,  bardzo  dobrym.  Jakub  by³  ma³ym  oszustem,  lecz  jego
myœli  by³y  skoncentrowane  na  jedn¹  rzecz.  To  pierworodztwo
oznacza³o  dla  niego  wszystko,  bez  wzglêdu  na  to,  jak  on  je  musia³
zdobyæ. Poniewa¿ Biblia mówi, ¿e on by³ wybrany przed za³o¿eniem
œwiata, by tego szukaæ.

252

A  dzisiaj  jest  wielu  ludzi,  nie  wa¿ne  jak  wielk¹  popularnoœci¹

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

37

background image

musz¹ siê pos³u¿yæ, jak du¿o musz¹ utraciæ, wzglêdnie co oni musz¹
czyniæ,  nie  ma  dla  nich  ¿adnego  znaczenia,  czy  s¹  nazywani
staromodnymi,  nie  gra  roli,  kim  oni  s¹,  oni  maj¹  swoje  oczy
skierowane  na  Chrystusa,  poniewa¿  zostali  wybrani  do  ¯ywota
Wiecznego. I oni buduj¹ wprost na tym. Choæ to kosztuje cokolwiek,
czy to kosztuje wszystko, co maj¹, oni tam buduj¹.

253

Ten  drugi  jest  nominalnym  cz³owiekiem.  On  idzie  do  koœcio³a  i

czuje siê tak dobrze, jak pozostali, i odchodzi do domu. Widzicie, to
jest ten podobny do Ezawa. Rozumiecie? A ten drugi jest podobny do
Jakuba. Otó¿, tutaj to macie, obydwie strony.

254

Budujcie  swój  fundament  na  Jezusie  Chrystusie.  B¹dŸcie  pewni,

¿e jest za³o¿ony na Nim. Jak wejdziecie do Niego? Przez uœcisk d³oni,
przez  pokropienie  jak¹œ  wod¹,  czy  co?  „Przez  Jednego  Ducha  (1.
Koryntian  12)  jesteœmy  wszyscy  ochrzczeni  w  jedno  cia³o;  przez
jednego Ducha Œwiêtego”. Ochrzczeni w jedno Cia³o, w którym jest
dziewiêæ duchowych darów i piêæ duchowych urzêdów – one le¿¹ w
tym ciele. W nim Bóg ustanowi³ w koœciele aposto³ów, proroków, i tak
dalej – w tym koœciele. W nim s¹ dary uzdrawiania, czynienia cudów,
mówienia  jêzykami,  m¹droœci,  poznania;  to  s¹  te  rzeczy,  które  jako
znaki towarzysz¹ wierz¹cemu.

255

Dlaczego  mielibyœcie  przyjmowaæ  jak¹œ  namiastkê?  Nie  mogê

zrozumieæ,  dlaczego  ludzie  chc¹  przyj¹æ  jakieœ  stare  koœcielne
chwasty,  kiedy  Ska³a  jest  pe³na  miodu.  Ja  tego  po  prostu  nie  mogê
zrozumieæ.

256

Pochylmy  nasze  g³owy.  Czy  chcielibyœcie  byæ  wspomniani  w

modlitwie? Powiedzcie: „Bo¿e, daruj mi pragnienie mojego serca. Ja
mi³ujê Pana Jezusa”.

257

Nasz  Niebiañski  Ojcze,  czasami  zastanawiam  siê  po  takiej

us³udze:  Dlaczego  Duch  Œwiêty  po  prostu  ustawicznie  t³ucze  w
koœció³?  Jak  On  to  czyni?  Jednakowo¿  mê¿owie,  którzy  s¹
namaszczeni Duchem Œwiêtym, nie mog¹ mówiæ tego, co chc¹ mówiæ.
Oni musz¹ mówiæ to, co Duch poleca im mówiæ. I my to znajdujemy
w Starej Biblii, jak dawni z³otnicy uderzali w z³oto i uderzali w nie,
obracali  i  znowu  uderzali,  a¿  wszystek  ¿u¿el  wypad³  z  niego.  I  on
uderza³  w  nie  tak  d³ugo,  a¿  zobaczy³  swoje  w³asne  odbicie  w  tym
z³ocie; potem on wiedzia³, ¿e ono jest czyste.

258

Tak samo Duch Œwiêty uderza w koœció³, obraca go, i potêpia go

za to i potêpia go za tamto, dopóki nie wyt³ucze z niego wszelki ¿u¿el,
dopóki rzeczywiste podobieñstwo Jezusa Chrystusa nie odzwierciedla
siê w Jego ludzie, ¿eby oni mieli to samo ¯ycie, te same znaki, czynili
te  same  cuda,  które  On  czyni³,  aby  by³o  widoczne  odzwierciedlenie
Ducha Œwiêtego w ludziach.

259

Bo¿e, weŸ moje biedne serce. Uderzaj mnie, obracaj mnie, w któr¹

MÓWIONE S£OWO

38

background image

stronê  Ty  chcesz,  Panie,  lecz  pozwól  mi  odzwierciedlaæ  Jezusa.
Pozwól mi odzwierciedlaæ Jego, Panie. Niechaj wszyscy ludzie tutaj,
Panie  –  pozwól  nam  wszystkim  odzwierciedlaæ  Ciebie,  Twoje  pe³ne
mi³oœci ¿ycie, Twoje pos³uszeñstwo wzglêdem Ojca.

260

W³aœnie  powiedzia³em  im,  ¿e  Twoja  popularnoœæ  mala³a.  Gdy

zacz¹³eœ  uzdrawiaæ  chorych,  to  oczywiœcie  by³eœ  wielkim;  ludzie
przychodzili do Ciebie. Lecz co to by³o? Bochenki chleba i ryby. Ale
kiedy  powiedzia³eœ  im  prawdê  ze  S³owa,  to  oni  nie  byli  ochotni
chodziæ w Tym, i potem Twoja popularnoœæ ci¹gle mala³a. Ty ci¹gle
dalej czyni³eœ cuda, lecz Twoja popularnoœæ mala³a.

261

Ty  jesteœ  Bogiem  rzeczywistoœci.  Ty  zawsze  by³eœ  takim.  Ty  nie

zmieni³eœ siê. Modlê siê, Ojcze, ¿eby ten koœció³ i wszyscy ludzie tutaj,
którzy podnieœli swoje rêce, zrozumieli wizjê tego dzisiaj. Pozwól im
zobaczyæ,  Panie,  ¿e  nie  chodzi  o  cz³owieka.  Gdybyœmy  naœladowali
cz³owieka,  to  bylibyœmy  politowania  godni.  Lecz  jeœli  bêdziemy  po
prostu  naœladowaæ  Ducha  Œwiêtego,  On  poprowadzi  nas  do  ka¿dej
obietnicy Biblii. Niechby siê wszystko wype³ni³o w ¿yciach tych ludzi
dzisiaj.

262

Trzymam  te  ma³e  dzieciêce  kawa³ki  odzienia,  ma³e  ¿akiety,

chusteczki,  paczuszki  w  mojej  rêce.  Jesteœmy  nauczani  w  Biblii,  ¿e
ludzie  brali  od  cia³a  œw.  Paw³a  chusteczki  i  fartuszki,  a  nieczyste
duchy  wychodzi³y  z  ludzi  i  chorzy  byli  uzdrawiani.  Ludzie  dzisiaj
ci¹gle  wierz¹  w  tego  samego  Boga.  Otó¿,  wiem,  ¿e  nie  jestem  œw.
Paw³em, lecz Ty jesteœ ci¹gle Jezusem. I nie by³ to œw. Pawe³, by³o to
¿ycie  œw.  Paw³a  oddane  Jezusowi  Chrystusowi.  To  Pan  czyni³
szczególne cuda, nie Pawe³. Pan!

263

Zatem, Ojcze Bo¿e, ja uwa¿am, ¿e nic nie wiem. Wiele razy jestem

krytykowany:  za  umywanie  nóg,  za  chrzczenie  w  Imieniu  Jezusa
Chrystusa, za zabranianie kobietom w g³oszeniu, za wiarê w wieczne
bezpieczeñstwo duszy, jak naucza³ Pawe³. On powiedzia³ Efezjanom,
¿e  byli  predestynowani  przed  za³o¿eniem  œwiata  na  synów  i  córki
Boga. Powiedzia³ Koryntianom, ¿e Bóg nienawidzi³ Ezawa a mi³owa³
Jakuba, zanim siê w ogóle urodzili, zanim mieli okazjê do poznania
dobrego i z³ego, zgodnie z Jego predestynacj¹. Jego uprzednia wiedza
pozwoli³a mu to wiedzieæ.

264

Ojcze, dlaczego oni wypadaj¹ na mnie z powodu takich rzeczy, jak

na przyk³ad chrzest Duchem Œwiêtym ze znakami i cudami, jakie Ty
obieca³eœ, kiedy Biblia mówi, ¿e Ty jesteœ tym samym wczoraj, dzisiaj
i  na  wieki?  Ojcze,  ja  nie  chcê  siê  odró¿niaæ.  Lecz  aby  byæ  Twoimi
s³ugami,  musimy  naœladowaæ  Twego  S³owa.  Modlê  siê,  Ojcze,  ¿ebyœ
Ty pozwoli³ ludziom zrozumieæ, ¿e nie chodzi o to, abym siê odró¿nia³
albo  by³  samolubny,  albo  próbowa³  byæ  kimœ,  kim  w  rzeczywistoœci
nie jestem. Ja staram siê tylko trzymaæ Twego S³owa. Pozwól, ¿eby to
ka¿dy zobaczy³, Ojcze.

NIEZAWODNE REALNOŒCI ¯YJ¥CEGO BOGA

39

background image

265

A kiedy wysy³am te kawa³ki odzienia do chorych, niech ka¿dy z

nich zostanie uzdrowiony, Panie. Niechaj Twój Duch Œwiêty zobaczy
t¹ demonstracjê wiary, i niech oni id¹ i zostan¹ uzdrowieni. Spe³nij
to, Panie.

266

B³ogos³aw brata Neville. B³ogos³aw wspólnie ca³y zbór. B³ogos³aw

szko³ê  niedzieln¹  i  jej  nauczycieli.  B³ogos³aw  wszystkich  pastorów
tutaj. B³ogos³aw tych, którzy odwiedzili nasze bramy.

267

Panie,  pomó¿  mi.  Muszê  teraz  jechaæ  szybko,  aby  przybyæ  tam  i

spróbujê  pocieszyæ  tê  rodzinê  ze  z³amanymi  sercami.  Trzeba  mi
przebyæ sto piêædziesi¹t mil lub wiêcej, na po³udnie do tamtego kraju,
a  mam  tylko  krótki  czas,  by  tam  przyjechaæ.  B¹dŸ  ze  mn¹,  Panie.
Pomó¿  mi.  I  niechby  to…  Nigdy  nie  lubiê  mówiæ  o  osobie,  która
odesz³a,  dopóki  nie  dam  mo¿liwoœci  tym,  którzy  stoj¹,  aby  Ciebie
przyjêli. Bo¿e, daruj, ¿eby po prostu wielu z tych biednych obywateli
Kentucky podesz³o pokornie do o³tarza dzisiaj po po³udniu w tamtym
metodystycznym  koœciele  i  oddali  swoje  serca  Tobie.  Spe³nij  to,
Panie. Oka¿ nam teraz mi³osierdzie.

268

Pob³ogos³aw  nas  wspólnie.  Uzdrów  chorych  i  zbaw  zgubionych.

Prosimy o to w Imieniu Jezusa. Amen.

269

Poproszê  teraz  brata  Neville,  ¿eby  przej¹³  to  nabo¿eñstwo  po

prostu na kilka minut teraz i kontynuowa³, i ja nie wiem, co on bêdzie
teraz  czyni³.  A  wy  wszyscy  módlcie  siê  o  mnie  i  zobaczê  siê  z  wami
póŸniej.  Niech  ci  Bóg  b³ogos³awi,  bracie  Neville.  Przepraszam,  ¿e
muszê odejœæ.

MÓWIONE S£OWO

40