background image

                                    

 

 

 

ISSN 732-5714 

 

                                                                            ELBLĄG 1988 

 

 

 

Poradnia 

Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2 

w Elblągu 

 

 

           

BIULETYN    2/2004 

 

Nasz adres: 

82-300 Elbląg, ul. Kosynierów Gdyńskich 30 

Pp

background image

 

2

tel./fax. (055) 643-34-35 

www.pppdwa.elblag.com.pl

    

pppdwa@elblag.com.pl

 

      

SPIS TREŚCI: 
 

15-LECIE 
Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej Nr 2 w Elblągu 

 
•  Iwona Kijowska 
     
Zarys historii Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej Nr 2 w Elblągu…………………  4 
 

KONFERENCJA 
Dziecko z dysfunkcjami rozwojowymi – jak mu pomóc ? – grudzień 2003 
 

•  Grażyna Tarasewicz 

Ruch Rozwijający Weroniki Sherbourne jako metoda terapeutyczna…………………… 14 

•  Anetta Krajewska 

Rozwój mowy u dzieci z niedosłuchem………………………………………………….. 22 

•  Elżbieta Parzych-Kurkiewicz 

Kinezjologia edukacyjna jako metoda pracy z dziećmi z dysfunkcjami rozwojowymi…. 26 

•  Zofia Rackowiak  

Diagnozowanie dzieci z dysfunkcjami w wieku przedszkolnym………………………… 28 

 

 
 
 
 

•  Magdalena Angielczyk 
     
Pierwsze Elbląskie Dni Poprawnej Mowy……………………………………………….. 30 
•  
Marzena Karman, Anetta Krajewska 
     
„Logopedyczne harce”. Program terapeutyczno-stymulacyjny dla dzieci 6-letnich                     
     z nieukończonym rozwojem mowy……………………………………………………… 32 
•  Magdalena Angielczyk 
     
„Zrozum mnie”. Program terapeutyczny dla młodzieży chorej na afazję……………….. 34 
•  Iwona Kijowska 
     
„Mówię płynnie”. Program terapeutyczny dla młodzieży jąkającej się ……………….... 36 
•  Marzena Karman, Anetta Krajewska 
     „Czym skorupka za młodu….
czyli im wcześniej tym lepiej……………………….… 40 
 
 
 
 
 
•  
Monika Górska 
     
Zastosowanie metody Videotreningu Komunikacji (VIP) w poradnictwie 
     psychologiczno-pedagogicznym…………………………………………………………. 41 
•  Wojciech Rudnicki 

OFERTY - INNOWACJE 

Z  PRAKTYKI 

background image

 

3

     „Zanim podejmiesz decyzje” – zajęcia warsztatowe przygotowujące uczniów  
      klas I-III szkół gimnazjalnych do wyboru zawodu……………………………………… 43  
 
•  Magdalena Angielczyk 
     
Doświadczenia w pracy logopedycznej z dzieckiem z mózgowym porażeniem 
     dziecięcym …………………………………………………………………………….    48 
 
 
 
 
 
•  Marta Słoniecka-Piotrowska, Barbara Jagielska  
     
Encyklopedia: Rodzice i Dzieci pod redakcją Marty Pawlus; Wydawnictwo „Park”,  
     Bielsko Biała 2002 …………………………………………………………………….    53 
•  Małgorzata Charkiewicz 
     Hans Peter Nolting, 
Jak zachować porządek w klasie?, Gdańskie Wydawnictwo 
     Psychologiczne, Gdańsk, 2004…………………………………………………………   54  

 

 
 
Rada Redakcyjna
Iwona Kijowska 
Izabela Pyszkowska 
Wojciech Rudnicki 
 
Korekta: 
Magdalena Angielczyk 
 
Projekt okładki: 
Wojciech Rudnicki 
 
 
 
Wydaje: 
Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2 w Elblągu 
 
 
 

 
 

 

 
 

BIULETYN  POWSTAŁ  DZIĘKI  WSPARCIU 

PROF. DR HAB. MARIANA KOZŁOWSKIEGO 

SENATORA RP 

RECENZJE 

background image

 

4

Iwona Kijowska 

Psychoterapeuta, neurologopeda 

Poradnia psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2 

Elbląg 

 
 

 
 
 
31  sierpnia  2003  roku  minęło  15  lat  funkcjonowania  Poradni  Psychologiczno-

Pedagogicznej  Nr  2  w  Elblągu.  Placówka  została  utworzona  1  września  1988  roku,  przez 
Kuratora Oświaty i Wychowania w Elblągu. Pierwsze pół roku szkolnego pracownicy poradni 
pracowali  (gościnnie)  w  siedzibie  Wojewódzkiej  Poradni  Wychowawczo-  Zawodowej  przy 
ul.  Pułaskiego  5.  Od  1  lutego  1989  roku,  już  na  „własnych  śmieciach”,  czyli  przy                  
ul. Sucharskiego 3, podjęta została działalność merytoryczna związania z niesieniem pomocy 
dzieciom, młodzieży, ich rodzicom i nauczycielom. Piętnaście lat zobowiązuje do dokonania, 
choćby skrótowej,  analizy działalności placówki - przeglądu istotnych zdarzeń.  
 

WAŻNIEJSZE  WYDARZENIA  W  15- LETNIEJ  DZIAŁALNOŚCI 

PORADNI  PSYCHOLOGICZNO-PEDAGOGICZNEJ  NR  2 

W  ELBLĄGU 

 
1. IX. 1988r   

Powołanie Poradni Wychowawczo-Zawodowej Nr 2 w Elblągu, 
decyzją Kuratora Oświaty i Wychowania 

1. II.1989r.  

 

Otwarcie nowej siedziby poradni przy ul. Sucharskiego 3  

1992/1993r 

Adaptacja pomieszczeń piwnicznych w budynku przy ul. Sucharskiego 
na archiwum i gabinety do terapii grupowej . 

II.1993r.  

Współudział 

zorganizowaniu 

prowadzeniu 

zimowiska 

terapeutycznego  dla dzieci i młodzieży w Stegnie Gdańskiej (autorskie 
programy terapeutyczne zajęć). 

2. IX.1993r.  

Przekształcenie  Poradni  Wychowawczo-Zawodowej  Nr  2  w  Poradnię 
Psychologiczno-Pedagogiczną Nr 2.  

IX 1993r.  

Utworzenie  przy  poradni  Punktu  Konsultacyjnego  do  Spraw 
Zawodoznawczych. 

IX. 1993- 1996r. 

Działalność  świetlicy  terapeutycznej  (prowadzone  tu  były  zajęcia 
korekcyjno-kompensacyjne, 

rehabilitacyjne, 

logopedyczne, 

socjoterapeutyczne). 

V.1998r. 

Zorganizowanie XI Ogólnopolskiego Zjazdu Stowarzyszenia Doradców 
Szkolnych i Zawodowych RP w Stegnie Gdańskiej i w Elblągu. 

1.I.1999r.  

Przejęcie poradni przez Powiat Miasto Elbląga. 

II. 2000r. 

Zmiana  lokalizacji  placówki  –  nowa  siedziba  przy  ul.  Kosynierów 
Gdyńskich 30. 

Od X. 2002 

Organizowanie 

systematycznych 

konferencji 

szkoleniowych              

dla dyrektorów, pedagogów szkolnych i nauczycieli. 

IX. 2003 r.  

Wydanie 

pierwszego 

Biuletynu 

Poradni 

Psychologiczno-

Pedagogicznej Nr 2 w Elblągu 

IX.2003r.  

Uruchomienie przy poradni Młodzieżowego Telefonu Zaufania 

XI. 2003 

Założenie strony internetowej poradni 

www.pppdwa.elblag.com.pl

   

2003 / 2004  

Współorganizowanie  (wspólnie  z  Komendą  Miejską  Policji  w  Elblągu  
i  Zespołem  Szkół  Technicznych  w  Elblągu)  Debaty  pt.  „Przemoc           
i agresja – jak im przeciwdziałać?” 

ZARYS HISTORII 

Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej Nr 2 w Elblągu 

 

background image

 

5

V.2003 i V.2004r.  

Udział  w  I  i  II  Targach  Edukacyjnych  w  regionie  elbląskim 
(zorganizowanie własnego stanowiska ekspozycyjnego). 

V.2003 i V.2004  

Dni  Otwarte  Poradni  –  konsultacje  psychologiczne,  pedagogiczne, 
logopedyczne,  psychoterapeutyczne  i  zawodowe  dla  wszystkich 
zgłaszających się osób. 

23-29. II.2004r.  

Zorganizowanie  Pierwszych  Dni  Poprawnej  Mowy  –  konsultacje 
logopedyczne dla wszystkich chętnych osób z regionu. 

19.III. 2004r.  

Multimedialna  prezentacja  osiągnięć  PPP  2  na  Wojewódzkiej 
Konferencji  w  Olsztynie  pt.  „Rodzice,  Nauczyciele,  uczniowie  – 
partnerzy w procesie wychowania”.  

24. III. 2004  

Współorganizowanie  (wspólnie  z  Warmińsko-Mazurską  Biblioteką 
Pedagogiczną  w  Elblągu)  konferencji  dla  bibliotekarzy  szkolnych       
pt. „Wypalenie zawodowe nauczycieli” 

VI 2004 

Wizytacja  poradni  przez  pracowników  Ministerstwa  Edukacji 
Narodowej i Sportu 

 

W  okresie  ponad  piętnastoletniej  działalności  placówce  towarzyszył  systematyczny 

rozwój.  Poprawiały  się  warunki  lokalowe  oraz  wyposażenie  w  pomoce  do  pracy 
diagnostycznej  i  terapeutycznej.  Zmiana  lokalizacji  spowodowała,  że  powstały  dogodniejsze 
warunki  do  pracy  specjalistycznej  i  administracyjnej.  Doposażenie  poradni,  szczególnie        
w  latach  2002-2004,  w  sprzęt  audiowizualny  znacznie  usprawniło  i  udoskonaliło  realizację 
zadań  w  zakresie  działań  profilaktycznych  i  terapeutycznych.  W  gabinetach  pojawiły  się 
komputery, a do użytku wszystkich pracowników - rzutnik multimedialny, laptop, telewizor,     
wideo, kserokopiarki, faks. Pozyskanie tych urządzeń oraz stałe doposażanie placówki        w 
materiały diagnostyczne (testy, sprawdziany , skale, itp.), czy artykuły biurowe możliwe było 
dzięki  naszym  sponsorom  (osobom  indywidualnym  i  instytucjom),  którym  tą  drogą 
pragniemy również serdecznie podziękować. 

 
Powiększał 

się 

również 

zespół 

pracowników. 

Dwudziestu 

pracowników 

merytorycznych  oraz  pięciu  pracowników  administracji  i  obsługi  stanowi  teraz  podstawową 
kadrę  poradni.  Na  rysunku  nr  1  można  wyraźnie  zauważyć,  jak  następował  stopniowy 
przyrost kadry specjalistycznej. 

 

Rysunek 1. Zatrudnienie specjalistów w latach 1988-2003 

0

2

4

6

8

10

12

1988/1989

1992/1993

1997/1998

2002/2003

Zatrudnienie specjalistów w latach 1988-2003

psychologowie

pedagodzy

logopedzi

lekarze

 

Pracę w poradni rozpoczęło: 2 psychologów, 4 pedagogów, 1 logopeda i 1 lekarz. Aktualnie 
(2003/2004)  pracuje  tu  7  psychologów  (w  tym  1  wolontariusz),  7  pedagogów,  2  doradców 
zawodowych, 2  psychoterapeutów, 3 logopedów, 1 lekarz. Pracownicy stale podnoszą swoje 

background image

 

6

kwalifikacje.  Systematycznie  uczestniczą    w  licznych  szkoleniach,  warsztatach,  kursach, 
treningach,  zjazdach  i  konferencjach  podnoszących  umiejętności  zawodowe.  Współpracują      
z  pracownikami  naukowymi  Uniwersytetu  Warmińsko-Mazurskiego  w  Olsztynie, 
Uniwersytetu  w  Gdańsku,  Centrum  Metodycznego  Poradnictwa 

Psychologiczno-

Pedagogicznego  w  Warszawie,  Polskiego  Towarzystwa  Dyslektycznego  w  Gdańsku, 
Instytutu  Terapii  Gestalt  w  Krakowie,  pracownikami  elbląskich  uczelni  –  Państwowej 
Wyższej  Szkoły  Zawodowej,  Elbląskiej  Uczelni  Humanistyczno-Ekonomicznej,  a  także 
Polskiej  Fundacji  Zaburzeń  Mowy  w  Lublinie  oraz  innymi  przedstawicielami 
wyspecjalizowanych  instytucji,  organizacji  i  stowarzyszeń.    Dzięki  temu  oferta  poradni  – 
możliwości  skorzystania  z  różnorodnych  umiejętności  i  doświadczeń  specjalistów,  stale  się 
wzbogaca.  I  tak,  pojawiły  się  nowe  zawody:  doradca  zawodowy,  psychoterapeuta, 
neurologopeda.  
 
W  ciągu  15  lat  wiele  osób  miało  okazję    realizować  swoje  zadania  zawodowe  właśnie           
w ramach poradni.  

 

Pracownicy Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej Nr 2 w Elblągu 

w latach 1988-2004 

Dyrektorzy: 
1.  Polsakiewicz Jan 

       psycholog  (okres pracy na stanowisku 1988-1997) 

2.  Zabiełło Małgorzata          psycholog  (okres pracy na stanowisku  1997-2002) 
3.  Rudnicki Wojciech          doradca zawodowy (okres pracy na stanowisku (od 2002- 

nadal) 

Pracownicy pedagogiczni: 
1. Angielczyk Magdalena- surdopedagog, neurologopeda 
2. Antonkiewicz Stanisława - pedagog 
3. Błaszkowska-Pająk Elżbieta - pedagog 
4. Błażejewska –Bandurska Elżbieta – pedagog, psychoterapeuta, trener 
5. Budzyńska Małgorzata - logopeda 
6. Charkiewicz Małgorzata - psycholog 
7. Frączek Marzanna - logopeda 
8. Garstka Andrzej - pedagog 
9. Górska Monika - psycholog 
10. Grabowska Małgorzata - pedagog 
11. Jagielska Barbara - psycholog 
12. Janicka Krystyna - logopeda 
13. Kaleta-Biegajewska Barbara - pedagog 
14. Karman Marzena - logopeda  
15. Kąkol Katarzyna – psycholog (wolontariusz) 
16. Kijowska Iwona Maria - pedagog,  neurologopeda, psychoterapeuta, trener,  

socjoterapeuta  

17. Klimczok-Lecyk Helena - psycholog, psychoterapeuta, trener     
18. Kłoczewiak Wanda - pedagog 
19. Krajewska Anetta - logopeda  

 

20. Krupska Elżbieta - pedagog 
21. Niewczas Marzena - psycholog, psychoterapeuta, trener    
22. Parzych-Kurkiewicz Elżbieta - pedagog 
23. Pyszkowska Izabela – pedagog, doradca zawodowy 
24. Rackowiak Zofia - psycholog 
25. Rudnicki Wojciech - pedagog, doradca zawodowy 
26. Sienkiewicz Ewa - psycholog 

background image

 

7

27. Słoniecka-Piotrowska Marta - psycholog 
28. Sojczyńska Zofia - pedagog 
29. Strzyżewski Jan - pedagog 
30. Wesołowska Beata - pedagog 
31. Wojterska Krystyna - pedagog 
32. Zabiełło Małgorzata - psycholog 
33. Żuchowska Anna - pedagog 
 

Lekarze: 
1. Burakiewicz Leokadia 
2. Dawidowicz  Edward 
3. Kardasz Mikołaj 
4. Kotwicka Barbara 
5. Orlikowski Jurand 
6. Ostrowska Anna 
7. Szatanik Marek 
 
Pracownicy administracji 
1. Jans Małgorzata 

 

 

księgowa 

2. Meuś 

Monika 

 

stażystka – sekretarka 

3. Rajkiewicz Jadwiga 

 

specjalista ds. administracji 

 
Pracownicy obsługi: 
1. Chabros Danuta 
2. Rajkiewicz Krystyna 
3. Serafin Maciej 
4. Strzyżewski Artur 
5. Szwonek Waldemar 
6. Zabiełło Hieronim 
 

Z  roku  na  rok  można  było  zaobserwować  stały  wzrost  ilości  świadczonych  usług,      

tak w zakresie diagnozy, jak i działań profilaktycznych i postdiagnostycznych.  
W  zakresie  diagnozy  psychologiczno-pedagogicznej,  logopedycznej,  a  także  lekarskiej  
następuje  rozpoznanie  i  określenie  indywidualnych  możliwości  (potencjału)  dzieci                  
i  młodzieży  oraz  ich  potrzeb  edukacyjno-wychowawczych.  Rolą  więc  specjalistów 
zatrudnionych  w  poradni  jest  określenie  przyczyn  różnorodnych  trudności  zakłócających 
prawidłowy  rozwój  dziecka,  wskazanie  sposobu  i  zakresu  niezbędnej  pomocy 
psychologiczno-pedagogicznej. 
 
Tabela 1.  Działalność diagnostyczna PP-P Nr 2 w latach 1988-2003 
 

Rodzaj badań  1988/1989 

1992/1993 

1997/1998 

2002/2003 

Psychologiczne 
Pedagogiczne 
Logopedyczne 
Lekarskie 

162 
167 

57 
24 

789 
670 
155 
240 

889 
835 
240 
150 

1068 
1715 
1742 

227 

Ponad  trzydziestokrotnie wzrosła ilość dokonywanych badań logopedycznych na przestrzeni 
piętnastu  lat.  Oznacza  to,  że  większa  ilość  dzieci  i  młodzieży  miała  okazję    zdiagnozować 
stan  swojej  mowy,  a  następnie  podjąć  decyzję  co  do  jej  korygowania.    Dziesięciokrotnie 
wzrosła ilość badań pedagogicznych i sześciokrotnie – badań psychologicznych. 
 

background image

 

8

Graficzną prezentację ilości wykonanych badań przedstawia rysunek 2 
 
Rysunek 2. Działalność diagnostyczna PP-P Nr 2 w latach 1988-2003 

0

200

400

600

800

1000

1200

1400

1600

1800

Il

o

ść

 b

a

d

a

ń

1988/1989

1992/1993

1997/1998

2002/2003

psychologiczne

pedagogiczne

logopedyczne

lekarskie

 

 
Na  uwagę  zasługuje  fakt,  ze  pedagodzy  zatrudnieni  w  poradni,  sami  opracowują          

i aktualizują swoje narzędzia diagnostyczne.  

Konsekwencją  diagnozy  jest  wydanie  odpowiednich  orzeczeń  i  opinii.  Na  podstawie 

orzeczeń  osoby  badane  kwalifikowane  są    do  odpowiednich  form  kształcenia  specjalnego,  
czy  stosowania specjalnej organizacji nauki i metod pracy. Poradnia wydaje również opinie, 
na  wniosek  rodziców  (prawnych  opiekunów)  dziecka,  na  podstawie  których  podejmowane   
są  przez  nich  lub  szkołę  decyzje,  mogące  wpłynąć  na  podniesienie  poziomu  dobrego 
funkcjonowania  dzieci  w  szeroko  rozumianym  środowisku  wychowawczym.  Orzeczniczą       
i  opiniodawczą  formę  pracy  określa  się  jako  pośrednią  pomoc  dzieciom,  młodzieży,            
ich rodzicom i nauczycielom, wychowawcom.  
 
Tabela 2. Formy pomocy pośredniej udzielanej przez PP-P Nr 2 w latach 1988-2003 
 
 
 

 

Formy pomocy pośredniej: 

Orzeczenia kwalifikujące do nauczania indywidualnego 

Orzeczenia kwalifikujące do nauczania w szkołach ponadpodstawowych dla 
uczniów z grup dyspanseryjnych 

Orzeczenie kwalifikujące do placówek resocjalizacyjnych 

Orzeczenie dla dzieci z wadami wzroku (uszkodz. wzrokiem) 

Orzeczenia dla dzieci upośledzonych umysłowo w stopniu lekkim do kształcenia 
specjalnego 

Orzeczenia dla dzieci upośledzonych umysłowo w stopniu umiarkowanym, 
znacznym i głębokim 

Orzeczenia dla dzieci z kalectwem narządu ruchu 

Wnioski o zwolnienie z egzaminu wstępnego 

Opinie w sprawach przyspieszenia obowiązku szkolnego 

Opinie w sprawach odroczenia obowiązku szkolnego 

Opinie w sprawach skierowania do klasy lub szkoły przysposabiającej do pracy 
zawodowej 

Opinie w sprawie obniżenia wymagań programowych 

Opinie w sprawach kwalifikowania do klas wyrównawczych i terapeutycznych 

Opinie w sprawie zwolnienia z nauki przedmiotów 

Inne opinie o przebadanych 

88/89 


 


17 
 

 



20 

 



92/93 
46 
124 
 


17 
 

 

59 

27 

 



323 

97/98 
58 
77 
 


23 
 

 



23 

 
440 
17 

02/03 
69 
88 
 


20 
 
21 
 



27 

 
339 


320 

background image

 

9

 
Poradnia  oferuje  również  pomoc  bezpośrednią,  dotyczącą  między  innymi  objęcia  naszych 
klientów różnymi formami terapii psychologicznej i pedagogicznej, doradztwa zawodowego, 
psychoedukacji, mediacji czy interwencji w trudnych sytuacjach rodzinnych i szkolnych. 
 
Tabela 3  Formy pomocy bezpośredniej udzielanej przez PP-P Nr 2 w latach 1988-2003 
 

Rodzaj świadczonej pomocy 

88/89 

 

92/93 

97/98 

02/03 

 

Formy pomocy bezpośredniej: 

Zajęcia korekcyjno-kompensacyjne 

Terapia logopedyczna 

Socjoterapia 

Zajęcia aktywizujące wybór zawodu 

Formy pomocy  indywidualnej (np. psychoterapia) 

Formy pomocy grupowej (warsztaty dla młodzieży) 

Porady bez badań 

Porady udzielane przez telefon zaufania 

Warsztaty dla dorosłych 

Terapie rodzinne 

Wykłady, prelekcje 

Udział w posiedzeniach rad pedagogicznych 

Inne formy pomocy dorosłym (np. psychoterapia, 
konsultacje)

 

Ilość osób 

50 










-

 

Ilość osób: 
26 
79 
23 
16 

27 
153 


16 
77 
20 
-

 

Ilość osób: 
31 
243 

160 
79 

455 

125 

81 
20 
413

 

Ilość osób: 
221 
755 

587 
374 
738 
360 

768 
55 
88 

1997

 

 
Jak  z  podanej  prezentacji  wynika,  ilość  form  świadczonej  pomocy  w  ciągu  piętnastu  lat 
wzrosła sześciokrotnie.   
Tak więc, zwiększyła się znacznie ilość form, ale też i ilość korzystających z tych ofert osób 
(zarówno dzieci, młodzieży, jak i dorosłych – rodziców, nauczycieli).  
Na  rysunku  3  można  zaobserwować  wyraźny  rozwój  poradni  w  zakresie  bezpośredniego 
pomagania klientom dorosłym. 
 
Rysunek  3.    Formy  pomocy  bezpośredniej  udzielanej  osobom  dorosłym  przez  PPP-2             
w latach 1988-2003 
 

0

200

400

600

800

1000

1200

1400

1600

1800

2000

19

88

/1

98

9

19

92

/1

99

3

19

97

/1

99

8

20

02

/2

00

3

warsztaty dla doros

łych

terapie rodzinne

wyk

łady, prelekcje

udzia

ł w radach pedag.

psychoterapia dor.,
konsultacje

 

 

background image

 

10

Zdecydowanie  wzrosła,  szczególnie  w  ostatnich  pięciu  latach,    ilość  warsztatów 

psychoedukacyjnych  dla  dorosłych  oraz  poradnictwo  indywidualne  (w  ramach  których 
znalazły się również oferty psychoterapii, konsultacji, wsparcia).  

Aktywizujące metody współdziałania sprzyjają bardziej efektywnej pracy. Pracownicy 

poradni  w  większości  tworzyli  własne,  autorskie  programy  psychoedukacyjne,  które  
realizowali  w  wyniku  konkretnego  zapotrzebowania  rodziców,  czy  nauczycieli.  Niektórzy 
korzystali z ogólnie dostępnych programów, adoptując je do swoich potrzeb.  

W roku szkolnym 2002/2003 uruchomiona została „Szkoła dla Rodziców”, w ramach 

której  odbyły  się  spotkania    ukazujące  rodzicom  nowe  możliwości  pracy  z  dzieckiem.

1

 

Zorganizowane  zostały  też  roczne  cykle  spotkań  dla  pedagogów  szkolnych    pt.:  „Pomoc 
psychologiczna  w  rozwiązywaniu  konfliktów”  (2000/2001)  oraz  „Superwizja  pracy 
pedagogicznej”  (1999/2000).  Bardzo  duża  ilość  nauczycieli  skorzystała  z  warsztatów              
uczących  wykorzystywanie  metody  Kinezjologii  Edukacyjnej  wg  P.  Dennisona  w  pracy 
dydaktycznej  w  szkole  (2002-2004).  Na  uwagę  zasługuje  również  organizowanie  i 
prowadzenie  warsztatów  dla  nauczycieli,  których  celem  było    zwiększanie  umiejętności 
terapeutycznych  i  społecznych  nauczyciela,  np.  usprawnianie  komunikacji  interpersonalnej, 
ćwiczenie zachowań asertywnych, radzenia sobie ze stresem, w tym - stresem zawodowym, 
itp. 

W  ankietach  ewaluacyjnych  i  listach  do  dyrektora  placówki  nauczyciele  wyrażają 

podziękowania  za  możliwość  uczestniczenia  w  organizowanych  warsztatach  tematycznych 
oraz gotowość do udziału w następnych. Oto przykładowe wypowiedzi: 

• 

Warsztaty  były  konkretnym  przepracowaniem  tematu.  Pozwoliły  znaleźć  się              
w sytuacji konfliktowej i działać tak, jak czuję oraz zastanowić się nad sobą, jak radzę 
sobie  z  rozwiązywaniem  sytuacji  spornych.  Zwróciłam  uwagę  na  wielką  rolę  emocji, 
które w dużej mierze decydują o rozwiązywaniu problemów. 

• 

Bardzo  podobała  mi  się  forma  pracy  i  przekazywanie nam  wiedzy  przez prowadzące 
spotkanie.  Szczególnie  ważne  i  przydatne  było  analizowanie  ankiet  uczniów  tutejszej 
szkoły. Serdecznie dziękuję za umożliwienie mi wzięcia udziału w tych warsztatach. 

• 

Zajęcia  oceniam  bardzo  korzystnie,  były  ciekawe,  poruszały  ważne problemy  szkolne 
związane  z  konfliktami.  Cieszę  się,  ze  mogłam  swobodnie  pracować  nie  myśląc           
o  notowaniu,  gdyż  przygotowane  skrypty  posłużą  mi  w  sytuacjach,  kiedy  będę 
zmuszona do wykorzystania. Chętnie skorzystam z kolejnych warsztatów. 

• 

Zajęcia na bardzo wysokim poziomie: 

świetna atmosfera; 

dużo fajnej wiedzy merytorycznej; 

ciekawe metody pracy; 

ogromne umiejętności prowadzących;  

bardzo refleksyjne; 

dużo mi dały na przyszłość (osobiście i w pracy).” 
 
W  poradni  zadbano  również  o  integrowanie  środowiska  doradców  zawodowych. 

Celem  takiej  integracji  było  i  nadal  jest,  przede  wszystkim  wzbogacenie  warsztatu  pracy 
doradców  o  nowe  metody  diagnostyczne  i  nowe  umiejętności,  związane  z  organizowaniem 
różnych form aktywizacji młodzieży  do wyboru zawodu, czy kierunku dalszego kształcenia. 
Jak  ważną  rolę  odgrywają  doradcy  zawodowi  niech świadczy fakt,  iż  jeden z  nich  –  Izabela 
Pyszkowska  –  jest  członkiem  zarządu  Stowarzyszenia  Doradców  Szkolnych  i  Zawodowych 
Rzeczypospolitej Polskiej.  

                                                 

1

 Szczegółowe opisy zajęć znajdują się w Biuletynie PP-P Nr 2; nr 1/2003 

background image

 

11

Wiele osób miało okazję skorzystać z terapii indywidualnej. Jej skuteczność na pewno 

wpływała korzystnie na funkcjonowanie dorosłego, a pośrednio wpływała  też na cały system 
rodzinny.  
 

Najważniejszą  jednak  grupę  klientów  stanowią    dzieci  i  młodzież.  Rysunek  4 

przedstawia rodzaje zajęć proponowanych przez poradnię dla młodych petentów. 
 
Rysunek  4  Formy  pomocy  bezpośredniej  udzielanej  dzieciom  i  młodzieży  przez  PPP-2          
w latach 1988-2003 
 

0

100

200

300

400

500

600

700

800

19

88

/1

98

9

19

92

/1

99

3

19

97

/1

99

8

20

02

/2

00

3

zaj

ęcia korekcyjno-kompensacyjne

terapia logopedyczna

socjoterapia

zaj

ęcia aktywizujące wybór zawodu

pomoc indywidualna

warssztaty dla m

łodzieży

porady bez bada

ń

 

 
 
Jak  z  rysunku  i  zestawienia  ilościowego  wynika,  najwięcej  osób  korzysta  z  terapii 
logopedycznej,  zaraz  potem  z  grupowych  form  warsztatowych  oraz  zajęć  aktywizujących 
wybór  zawodu.  Okazuje  się  więc,  że  i  tu  metody  aktywne  są  najczęściej  wykorzystywane      
w  pracy.    Pracownicy  poradni  wykorzystują  również  autorskie  programy  związane                  
z  nabywaniem  kompetencji  społecznych  przez  zainteresowanych  oraz  (podobnie,                 
jak  w  przypadku  pracy  z  dorosłymi)  korzystają  z  już  sprawdzonych  i  dla  nich  dostępnych. 
Wśród  nich  wymienić  należy  wykorzystywanie  w  pracy  takich  programów profilaktycznych, 
jak: „Nasze spotkania”, „II Elementarz – program 7 kroków”, „Jak żyć z ludźmi?”, „Program  
- słyszę”, itp. 
Do  autorskich  zaś  między  innymi  należą:  „Rozwiązywanie  konfliktów  w  klasie”,  „Przeciw 
przemocy  w  klasie  i  szkole”  ,  „Kreowanie  przyszłości  zawodowej  –  promocja  siebie”,  „Jak 
przygotować  się  do  rozmowy  z  pracodawcą,  aby  uzyskać  zatrudnienie”,  „Ćwiczenie 
autoprezentacji”, „Mówię płynnie – program dla dzieci jąkających się”, „Logopedyczne harce 
–  program  terapeutyczno-stymulacyjny  dla  dzieci  6-letnich  z  nieukończonym  rozwojem 

background image

 

12

mowy”,  „Terapia  pedagogiczna  z  wykorzystaniem  kinezjologii  edukacyjnej  wg  P. 
Dennisona”, itp. 
 
 

Do  form,  które  miały  najmniejszy  udział  w  pracy  poradni  w  minionych  latach 

wymienić należy socjoterapię. Jednak i w tym zakresie, w roku szkolnym 2003/2004 nastąpił 
postęp. Pojawiły się grupy socjoterapeutyczne i socjoterapeutyczno-logopedyczne. W tym też 
roku uruchomiony został przy poradni młodzieżowy telefon zaufania.  
Zarówno  rodzice,  jak  i  dzieci  wyrażają  zadowolenie  z  możliwości  udziału  w  różnorodnych 
formach zajęć. Przykładowe wypowiedzi rodziców: 

• 

Jesteśmy  rodzicami  Macieja  lat  9.  Dziecko  nasze  uczęszcza  do  klasy  II  w  szkole 
podstawowej.  Już  w  klasie  I  zaczęły  się  problemy  dziecka  w  szkole.  Przychodził          
ze  szkoły  smutny,  nie  chciał  mówić,  nie  potrafił  zaaklimatyzować  się  w  nowym 
środowisku szkolnym. Dzięki poradni, do której zaczął uczęszczać, nasz syn zrobił się 
bardziej otwarty, opowiada więcej o szkole, chętniej odrabia lekcje, ma lepsze wyniki 
w  nauce  i  przynosi  pochwały.  Jesteśmy  bardzo  zadowoleni  z  wyników  pracy  pań             
w  poradni  psychologicznej,  do  której  z  chęcią  chodził  nasz  syn”
.  (Rodzice  9-latka, 
27.05.2001)     

• 

Jestem mamą uczennicy klasy III szkoły podstawowej. Córka jest dzieckiem trudnym, 
niejednokrotnie  odrzucanym  przez  swoich  rówieśników.  Od  września  2001  córka 
uczęszcza na zajęcia z kinezjologii edukacyjnej wg metody P. Dennisona. Bardzo lubi 
te  zajęcia  i  z  utęsknieniem  czeka  na  nie.  Panie,  które  prowadzą  te  zajęcia są  bardzo 
sympatyczne,  życzliwe,  nawiązały  doskonały  kontakt  z  moim  dzieckiem.  Córka  stała 
się  bardziej  otwarta,  wyzwala  się  w  niej  zaufanie  do  ludzi  i  świata,  poprawił  się 
znacznie  charakter  pisma.  Jestem  bardzo  zadowolona,  że  moja  córka  może 
uczestniczyć w tych zajęciach.
” (mama dziewczynki, 3.06.2002) 

 
Ważną  rolę  w  pracy  poradni  odgrywa  popularyzowanie  wiedzy  i  doświadczenia 

związanego  z  poradnictwem.  Tak  więc,  pracownicy  placówki  dzielili  się  swoimi 
spostrzeżeniami  na  łamach  różnych  pism  regionalnych  (Dziennik  Bałtycki,  Głos  Wybrzeża, 
Doskonalenie  Otwarte,  Biuletyn  WOM-u),  czy  ogólnopolskich  (Nowe  w  Szkole,  Niebieska 
Linia). Brali udział w audycjach radiowych (Radio El) , telewizyjnych (Telewizja Regionalna 
VECTRA; TVP 3). 
 

Innym  jeszcze  rodzajem  działalności  było  (i  nadal  jest)  umożliwienie  pedagogom        

i  psychologom  rozpoczynającym  pracę  w  poradnictwie  oraz  studentom  uczelni  wyższych 
odbywania  praktyk  psycho-pedagogicznych,  w  ramach  których  mają  oni  okazję  poznać 
dokładnie  zakres  działalności  poradni  i  uczestniczyć  w  procesie  diagnostyczno-
terapeutycznym.  Studenci  podkreślali  znaczenie  takich  praktyk  w  tworzeniu  się  ich  wizji 
przyszłej roli zawodowej i możliwości jej sprostania.  
Oto przykładowe wypowiedzi:  

• 

Odbyłam  praktykę  w  okresie  jesień-zima  2000/2001  w  Poradni  Psychologiczno-
Pedagogicznej Nr 2 w Elblągu pod kierunkiem pani Iwony Kijowskiej. Praktyka miała 
na  celu  zapoznanie  mnie  ze  strukturą  placówki  oraz  pracą,  jaką  wykonują 
poszczególne  osoby  zatrudnione  w  poradni.  Dzięki  możliwości  przebywania                 
z pracownikami pedagogicznymi i psychologicznymi mogłam zapoznać i przyjrzeć się 
bliżej  czynności,  które  są  im  powierzone  i  realizują  je.  Wcześniej  nie  miałam 
sposobności uczestniczyć w tego typu zajęciach, co w rezultacie było dla mnie czymś 
nowym. 

Interesującym  rodzajem  działań  jakie  prowadzi  placówka  i  które  wzbudziło  moją 
uwagę  to  doradztwo  zawodowe.  Pozwala  dzieciom  i  młodzieży  wybrać  odpowiedni 

background image

 

13

kierunek  kształcenia,  zwracając  uwagę  na  predyspozycje,  jakie  posiada  dana  osoba. 
Wsparcie  psychologiczne  i  pedagogiczne,  miła  atmosfera,  poczucie  swobody  daje 
satysfakcje  z  korzystania  z  takiej  usługi.  Najbardziej  jednak  zainteresowała  mnie 
terapia  psychologiczna,  społeczna.  Co  w  dzisiejszym  zaganianym  świecie  jest 
potrzebną  forma  pomocy.  Bliski kontakt z panią Iwoną daje poczucie bezpieczeństwa    
i  zaufania.  Miło  jest  przebywać  z  taką  osobą,  dlatego  dedykuję  pewien  cytat,  który 
miałam okazję przeczytać 
„... cóż to za nieopisana ulga, mieć poczucie bezpieczeństwa 
przy  danej  osobie,  nie  ważyć  myśli,  ani  słów  lecz  wylewać  je  wszystkie  z  siebie, 
widząc, że wierna dłoń przyjmie je i zachowa...” 
Niezwykle  potrzebna  działalność  to  diagnoza.  Pozwala  ustalić  luki  edukacyjne, 
odchylenie,  zaburzenia  rozwojowe,  kwalifikuje  do  odpowiednich  form  pomocy 
psychologiczno-  pedagogicznej,  profilaktycznej,  opieki  kształcenia  specjalnego            
i resocjalizacji. Atmosfera życzliwości jaką objęte są dzieci w chwili badania, sprawia 
że czują się one mniej skrępowane........ Dziękuję za okazanie mi pomocy, życzliwości 
w momencie uczestniczenia na praktyce w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. „ 
Anna N.   (studentka VI semestru resocjalizacji, 9.05.2001) 

• 

„Niniejszym  pismem  pragniemy  podziękować  Pani  Annie  Żuchowskiej,  za  to,  iż  we 
wrześniu  2000  roku  umożliwiła  nam  odbycie,  pod  swoją  opieką  merytoryczną, 
praktyki  w  zakresie  diagnozy  pedagogicznej  dzieci  i  młodzieży.  Na  szczególne 
podkreślenie  zasługuje  wyjątkowa  życzliwość  i  bezinteresowna  gotowość  koleżanki    
do  udzielania  odpowiedzi  na  wszystkie  pytania,  bezpośredniej  obserwacji  pracy.       
Ta  praktyka  w  sposób  znaczący  przyczyniła  się  do  usprawniania  i  wzbogacenia 
naszego  warsztatu  pracy.
”  (nauczycielki  podejmujące  pracę  w  poradnictwie; 
2.10.2001)  

 
Dzięki  stale  weryfikowanym  umiejętnościom  i  pogłębianej  wiedzy  psychologiczno-

pedagogicznej  wszystkich  pracowników  poradni,    pomoc  profesjonalna  jest  bardziej 
efektywna. 

Pod 

kierunkiem 

kolejnych 

trzech 

dyrektorów, 

bardzo 

zaangażowanych                       

w  usprawnienia  merytoryczno-administracyjne  –  Jana  Polsakiewicza,  Małgorzaty  Zabiełło       
i  Wojciecha  Rudnickiego  (nadal  piastującego  to  stanowisko)  –  poradnia  podlegała 
intensywnemu  rozwojowi,  dając  możliwość  skorzystania  z  coraz  szerszej  i  skuteczniejszej 
pomocy zgłaszającym się do niej klientom.  
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

 

14

 
 
 
 
 

          

Grażyna Tarasewicz 

   Terapeuta 

  Samodzielny Publiczny  Ośrodek Rehabilitacyjno-Terapeutyczny  

  dla Dzieci i Młodzieży w Elblągu 

 
  

RUCH ROZWIJAJĄCY WERONIKI SHERBOURNE  

JAKO METODA TERAPEUTYCZNA 

 

W  niniejszym  artykule  chciałabym  przedstawić  znaczenie  terapii  z  małym  dzieckiem             

z  zaburzonym  rozwojem  oraz  zwrócić  uwagę    na  rolę  jaką  pełni  rodzina  w  procesie  terapii. 
Zacznę  od  stwierdzenia:  „Nie  ma  w  pełni  skutecznej  pracy  z  dzieckiem  bez  pracy  z  jego 
rodzicami” ( Sokołowska 2000). 
             Terapeuta  nie  tylko  współpracuje  z  rodzicami  otaczając  opieką  ich  dziecko,  ale 
stara  się  ich  wspierać  emocjonalnie,  poznawczo np. dostarczając informacji o charakterze 
ich  przeży,  prawidłowościach  rozwoju  psychoruchowego  dziecka  obciążonego  problemami 
neurologicznymi  itd.)  Trzeba  się  liczyć  z  tym,  że  jeśli  rodzic  zrezygnuje  ze  współpracy  to 
uniemożliwi  pracę  z  dzieckiem(  jest  to  specyfika  pracy  z  dzieckiem  w  ogóle,  gdyż  to  jego 
opiekunowie decydują: na ile zaufają specjaliście i pozwolą mu działać). 

Czyniąc  z  rodziców  sojuszników  swoich  działań-  tłumacząc  im  przyczyny  i 

konsekwencje  stanu  dziecka,  rozstrzygając  ich  dylematy  i  rozpraszając  obawy,  podsuwając 
sposoby postępowania z dzieckiem- wzmacniamy efekt terapeutyczny naszych działań wobec 
dziecka.  Negatywne  konsekwencje  nie  przepracowanych  problemów  o  charakterze 
psychologicznym  rodziców, mogą dotknąć i dotykają boleśnie dziecko. Bowiem jest ono nad 
wyraz bezbronne emocjonalnie i u progu swojego życia, nie potrafi sobie poradzić z urazami 
psychicznymi  tj.  porzucenie,  przemoc,  czy  nawet  brak  zaangażowania  i  czułości 
rodzicielskiej.  Przykładowo,  jeśli  matka  jest  w  głębokiej  depresji,  nie  uda  się  jej  skutecznie 
„wdrożyć”  we  wspomaganie  rozwoju  dziecka.  Typowa  „triada  depresyjna”  od  3  objawów 
wiodących dotyczących sfery emocji, poznania i działania polega na: 

1.  braku energii życiowej, niechęci do działania, czy jakiejkolwiek aktywności 
2.  dominacji  negatywnych  przeżyć  tj.  smutek,  rozpacz,  poczucie  winy  czy  krzywdy,  brak 

chęci do życia 

3.  obecności negatywnych myśli co do istniejących perspektyw życiowych , obrazu własnej 

osoby i świata. 

Terapia pozwala na wyciszenie tych objawów, przy czym równie ważne jest: poprawienie 

nastroju,  samopoczucia  danej  osoby-  w  dużej  części  poprzez  zmianę  obrazu  własnej  osoby          
i otoczenia- jak i nauczenie się sposobów radzenia sobie w sytuacjach trudnych emocjonalnie 
(Sokołowska 2000) 
 
Systematyczna praca z rodzicami. Rodzicielskie troski i dylematy. 
 

Początkowo  rodzice-  w  związku  z  uzyskaną  diagnozą  o  problemach  neurologicznych 

dziecka  -  wymagają  wsparcia  emocjonalnego,  którego  może  udzielić  najbliższe  otoczenie. 
Rola  terapeuty  psychologa  koncentruje  się  na  tym,  by  rodzice  zdołali  sobie  już  w  tym 

KONFERENCJA 

Dziecko z dysfunkcjami rozwojowymi – jak mu pomów?  

Grudzień 2003 

 

background image

 

15

pierwszym  okresie  uświadomić  własne  przeżycia,  pragnienia  i  potrzeby  psychiczne  oraz 
motywy,  które  nimi  kierują  (Sokołowska  2000).  Kolejny,  po  uświadomieniu  sobie własnych  
przeżyć,  etap  pracy  „nad  emocjami”-  to  sprawdzenie  i  wzbogacenie  „zasobów”  tj.  zaplecza, 
do którego możemy się odwołać w trudnej sytuacji i które pozwoli nam skutecznie sobie z nią 
poradzić. Chodzi tu przede wszystkim o wzbogacenie własnego repertuaru zachowań, zmianę 
sposobu reagowania i postępowania w kontakcie z innymi. 

W grę wchodzi: uczenie się konkretnych zachowań „wyciszających własne emocje w tym 

technik  relaksacyjnych  albo  wręcz  konkretnych  działań  „zapobiegających”  ich  powstawaniu 
(by odpowiednio „zareagować” zanim np.: dziecko stanie się nieznośne, marudne, „trudne do 
opanowania”).  Rodzic  staje  się,  poprzez  uważną  obserwację  dziecka  i  siebie  samego, 
ekspertem  w  zakresie  „bezstresowego”  rozładowywania  sytuacji.  Potrafi  też  odpowiednio 
zinterpretować  zaistniałą  już  sytuację,  wie  np.:  skąd  się  bierze  rozdrażnienie  dziecka,  czy 
własne  zdenerwowanie.  A  ujmując  to  szerzej:  rozumie  on  znacznie  lepiej  niż  na  początku 
prawidłowości rządzące światem naszych emocji. Podstawowy efekt terapeutyczny wiąże się 
bowiem z tym, że czujemy się spokojniej i bezpieczniej umiejąc powiedzieć co się z nami czy 
też  w  naszym  otoczeniu  dzieje  i  wiedząc,  że  mamy  pomysł,  sposób  na  to,  by  to  zmienić 
(Kozłowska 1991). 

Praca  terapeutyczna  koncentruje się na zdobywaniu przez rodziców poczucia satysfakcji 

rodzicielskiej,  kompetencji  oraz  na  nawiązywaniu  bliskiej  więzi  emocjonalnej  z  dzieckiem. 
Do  czego  jeszcze  warto  mobilizować  rodziców  -  to  do  podtrzymania  kontaktu  z  innymi 
rodzicami  i  specjalistami  -  chociażby  w  ograniczonym  zakresie.  Nie  wolno  rezygnować              
z  kontaktu  ze  środowiskiem,  które  może  być  grupą  wsparcia  emocjonalnego.  Rodzic 
zapewnia sobie „naturalną wymianę z innymi, dotyczącą np. przeżyć, spostrzeżeń i sposobów 
radzenia sobie w różnych sytuacjach. Z punktu widzenia pracy nad emocjami, ważna jest nie 
tylko  atmosfera  panująca  w  rodzinie,  ale  też  nastrój  emocjonalny  panujący  wokół  dziecka  i 
jego rodziny (Sokołowska 2000).  

Pozytywną  rolę  odgrywają  w  tym  względzie  -  zwiększając  zrozumienie  i  otwartość 

społeczną na „inność”- programy i publikacje o niepełnosprawności. 
Praca z dzieckiem. 

W  przypadku  małego  dziecka  z  problemami  neurologicznymi  podstawowym 

doświadczeniem  emocjonalnym  jest  lęk,  brak  poczucia  bezpieczeństwa.  Dziecko  dotyka 
bowiem  skomasowana  trauma  fizyczna  związana  m.in.  z  uszkodzeniem  układu  nerwowego, 
dolegliwościami somatycznymi i bolesnymi zabiegami medycznymi, które ratują życie, ale są 
inwazyjne.  Cała  energia  psychiczna  zostaje  w  sposób  naturalny  skoncentrowana  na  obronie 
siebie  przed  trudnymi  do  zniesienia  doznaniami  płynącymi  z  własnego  ciała  i  przykrymi 
przeżyciami  emocjonalnymi  (kosztem  zainteresowania  światem  zewnętrznym)  (Sokołowska 
2000).  Tym  samym  dziecko  wymaga  niejako  na  starcie  od  otoczenia  oddziaływań 
terapeutycznych,  by  się  wyciszyć,  otworzyć  na  świat,  zaspokoić  swoje  –  często  zmienione 
chorobowo  potrzeby  (te  podstawowe  potrzeby  to  potrzeba  doznania  miłości  i  opieki, 
swobodnej  aktywności  ruchowej  i  poznawczej  (Kościelska  1995).  Dziecko,  które  od 
pierwszych  chwil  swojego  życia  ocierało  się  o  utratę  zdrowia  lub  o  śmierć    wymaga 
odpowiedniego  wsparcia  emocjonalnego  ze  strony    najbliższego  otoczenia.  Jeśli  rodzic  jest 
pogrążony w depresji, a przez to niedostępny emocjonalnie na uraz fizyczny nakłada się uraz 
psychiczny związany z odrzuceniem. Również, gdy każda chwila jest poświęcona na pracę z 
dzieckiem, leczenie, terapię to może jej zabraknąć na zabawę, wspólne bycie, czułości i „nic 
nie  robienie”-  tak  korzystne  dla  budowy  solidnej,  głębokiej  więzi  emocjonalnej.  Głównym 
założeniem  jest  bowiem  to,  iż  można  „stać  się  człowiekiem”  tylko  poprzez  najlepiej  bliski, 
emocjonalny kontakt z drugim człowiekiem (Sokołowska 2000). 

Jeśli  proponujemy  terapię  dziecka  to  najlepiej  byłaby  to  terapia  niedyrektywna 

(V.Axline,  B.Cramera,  R.Eksteina  za:  Kaczmerek  1988,  Zalewska  1998)  polegająca  na 
podążaniu  za dzieckiem bez prób kierowania jego zachowaniem poprzez zadawanie szeregu 

background image

 

16

pytań, czy też wydawanie szczegółowych instrukcji i poleceń. W terapii tej akcent pada na to 
co dziecko chce w danej chwili robić, na to co lubi, co go cieszy, interesuje. Terapeuta może 
ze  swej  strony  werbalizować  zachowanie  dziecka,  próbować  je  interpretować  (nadawać  im 
niejako na gorąco znaczenie), ale przede wszystkim uważnie je obserwuje. Dziecko korzysta 
z  bliskiego  kontaktu  z  terapeutą,  gdyż  umożliwia  on:  respektowanie  wysyłanych  przezeń 
sygnałów  (np.  dotyczących  „optymalnego”  dla  dziecka  dystansu  przestrzennego, 
akceptowanej  formy  kontaktu  wzrokowego  czy  dotykowego)  i  swobodną  zabawę  w  różnym 
stopniu  angażującą  innych  ludzi  bądź  przedmioty.  Ten  rodzaj  psychoterapii  podobnie  jak 
terapia przez zabawę (Olechnowicz,1998) daje dziecku doświadczenie możliwości wpływania 
na  świat,  odniesienia  sukcesu  (poczucie  sprawstwa)  poznanie  granic  i  swoich  możliwości 
(poczucie autonomii i podmiotowości). 

 

Co ogranicza dziecko? 
 
 

Wiele  z  sygnalizowanych  w  literaturze  trudności  przeżywanych  przez  dziecko  z 

problemami neurologicznymi (zaburzenia schematu ciała, orientacji wzrokowo-przestrzennej, 
problemy  emocjonalne-  niepokój,  lęk,  opóźnienie  w  sferze  mowy,  rozwoju  poznawczym 
powoduje,  że  dziecko  często  nie  rozumie  i  nie  ma  poczucia  kontroli  otaczającej  go 
rzeczywistości.  Taki  obraz  siebie  i  świata  może  powodować  bierność,  niewiarę  we  własne 
możliwości,  zahamowanie  aktywności,  obniżać  znacząco  jego  inicjatywę.  W  tak 
niekorzystnej  dla  siebie  sytuacji  dziecko  „wyłącza  się”  podczas  zabaw,  ma  trudności  ze 
skupieniem uwagi, jest nadaktywne bądź zahamowane, czy wręcz wycofuje się w głąb siebie, 
ma  zachwiane  poczucie  autonomii,  sprawstwa,  podmiotowości,  przeżywa  depresję 
(Sokołowska 2000). Terapia ma umożliwić samo „bycie w kontakcie” z drugą osobą. /terapia 
nie  dyrektywna  (Kaczmarek  1988)  terapia  przez  zabawę  (Olechnowicz  1988),  a  także 
zdobycia  poprzez  ten  kontakt  konkretnych  umiejętności/  /bardziej  dyrektywne  metody 
psychoedukacyjne:  m.in.  met.  W.Sherborne,  Dobrego  Startu/.  Podstawowym  czynnikiem 
terapeutycznym dla dziecka niezależnie od stopnia dyrektywności wybranej psychoterapii jest 
relacja  z  drugą  osobą.  Tylko  kontakt  osobowy  pozwala  dziecku  na  przejawianie  inicjatywy, 
nauczenie się współdziałania i porozumiewania z drugą osobą (Sokołowska 2000). 
 
Czym jest terapia? 
 
 

Pojęcie  terapia  (therapeia  -  leczenie  z  jęz.greckiego)  rozumiane  jest  szeroko  jako 

wszelkiego  rodzaju  forma  pomocy  udzielanej  pacjentowi,  której  celem  jest  usunięcie  lub 
złagodzenie  zaburzeń  (Bogdanowicz  1991).  Oddziaływania  terapeutyczne  na  dziecko  muszą 
uwzględniać  specyfikę  dziecięcej  psychiki,  muszą  być  nieco  inne  niż  w  odniesieniu  do 
dorosłych.  Dziecko  bowiem,  ma  odmienne  cechy  psychiczne  niż  dorosły  i  znajduje  się  w 
innej niż on sytuacji: 

a)  dziecko  nie  przychodzi  na  leczenie  z  własnej  inicjatywy,  nie  wykazuje  chęci  zmiany 

swojego zachowania- w leczeniu dorosłych jest to warunek powodzenia terapii; 

b) dziecko  jest  silnie  związane  ze  środowiskiem,  dlatego  najczęściej  zachodzi  potrzeba 

objęcia oddziaływaniem nie tylko dziecka ale i jego rodziny, stąd coraz powszechniejsza 
staje się terapia dziecka na tle terapii rodziny; 

c)  terapię zaburzeń dzieci należy włączyć w system oddziaływania pedagogicznego. Terapię 

należy  traktować  jako  część  jednolitą  procesu  oddziaływania  psychopedagogicznego, 
dlatego  mówimy  o  postępowaniu  terapeutycznym  lub  korekcyjno-wychowawczym 
wobec dzieci; 

d) różnica dotyczy także metod i technik oddziaływania. Są one ukierunkowane nie tylko na  

korygowanie  zaburzonych  funkcji,  ale  także  na  stymulowanie  rozwoju  pozostałych 
funkcji; 

background image

 

17

e)  niemożliwe  i  niepotrzebne  jest  pełne  uświadomienie  dziecku  jego  przeżyć,  czynników 

traumatyzujących  i  patomechanizmów  zaburzeń  co  jest  warunkiem  psychoterapii 
dorosłych; 

f)  w  przeciwieństwie  do  dorosłych  wobec  dzieci  stosuje  się  także  dyrektywne  techniki 

psychoterapii tj. wskazówki, rady, sugestie. 

Postawa  zrozumienia  i  bierności  nie  może  być  jedyną  postawą  psychoterapeuty  wobec 
dziecka.  Jego  postawa  powinna  być  pośrednia  między  postawą  psychoterapeutyczną                   
a pedagogiczną. Ze względu na ogólne cele oddziaływań terapeutycznych możemy wyróżnić: 

a)  rehabilitację-czyli  usprawnianie  zaburzeń  funkcji  w  takim  stopniu  w  jakim  jest  to 

możliwe, 

b)  rewalidacją-czyli przywracanie pacjentom pełnej sprawności (Bogdanowicz 1991). 

Ze  względu na przedmiot oddziaływań terapeutycznych wśród form terapii dziecięcej należy 
wyróżnić: 

-  terapię psychomotoryczną usprawniającą funkcje psychiczne i ruchowe, 
-  kinezyterapię – usprawniające motorykę, 
-  logoterapię – rozwijającą mowę i terapię logopedyczną - usprawniającą wymowę, 
-  terapię  psychodydaktyczną  -  ćwiczenie  czynności  nabytych  w  toku  nauczania  np. 

czytania, 

-  resocjalizację  -  korygujące  zachowania  społeczne  dziecka  nieprzystosowanego 

społecznie, 

-  psychoterapię - lecząca zaburzenia emocjonalne. 

Ze  względu  na  sposób  oddziaływania  na  dziecko,  a  więc  metody  i  techniki  terapii  możemy 
wyróżnić: 

a)  terapię  medyczną  -  leczenie  na  drodze  medycznej,  biologicznej  przez  bezpośrednie 

oddziaływanie środków farmakologicznych na układ nerwowy; 

b)  terapię  psychologiczną  -  inaczej  psychoterapię  -  leczenie  na  drodze  psychologicznej 

metodami tzw. Psychokorekcyjnymi; 

c)  terapię 

pedagogiczną 

oddziaływanie 

lecznicze 

metodami 

pedagogicznymi 

(Bogdanowicz 1991). 

 
Wielu autorów podkreśla, że rodzice mogą i powinni pełnić wobec dzieci funkcję terapeuty. 
 
 Bowiem postępy w rozwoju psychoruchowym dziecka zależne są od:  

1.  Wczesnego 

rozpoznania 

rozpoczęcia 

usprawniania 

kinezyterapeutcznego, 

logopedycznego, psychopedagogicznego, czynności samoobsługi; 

2.  Właściwej postawy rodziców warunkującej jego poczucie bezpieczeństwa i kształtowania  

prawidłowej osobowości. 
 
Prawidłowy,  bezpieczny  i  bliski  związek  między  rodzicami  i  dzieckiem  jest  gwarancją 

optymalnego rozwoju dziecka (Dr Nelch 1991). Im więcej czasu matka i dziecko spędzają w 
bezpośrednim kontakcie, tym większa jest szansa na rozwinięcie dalszego związku. Związek 
rozwija  się  poprzez  wzajemną  interakcję,  kontakt  fizyczny,  porozumienie  za  pomocą  słów, 
mimiki,  gestów.  Rodzice  i  dziecko  komunikują  się  przez  głos,  kontakt  wzrokowy  i  dotyk. 
Zmysł dotyku jest szczególnie ważny we wczesnym okresie życia. Częsty dotyk może pomóc 
w  przezwyciężaniu  nerwowości  i  nawet  opóźnień  w  fizycznym  rozwoju  np.  u  wcześniaków 
(Grycman i Kaniecka 1993). 

Wielu  autorów  podkreśla  znaczenie  terapii,  w  której  występują:  relacja  rodzic-dziecko 

oraz  relacja  rodzice-dziecko.  Relacje  te  mają  służyć  przejęciu  przez  rodziców  funkcji 
terapeuty.  Jednakże,  aby  przejąć  funkcje  terapeuty,  aby  praca  z  dzieckiem  mogła  przynosić 
efekty,  rodzice  nie  tylko  powinni  wiedzieć,  jak  i  dlaczego  mają  postępować  z  dzieckiem, 
czego  i  w  jaki  sposób  wymagać  od  swojego  dziecka?  Rodzice  muszą  przede  wszystkim 

background image

 

18

pokonać  siebie  samych.  Muszą  przeciwstawić  się  kryzysowi.  Myślę,  że  sprzymierzeńcem  w 
pokonywaniu  kryzysu  może  być  terapia  metodą  W.Sherborne.  System  W.Sherborne    polega 
na  tym,  że  ciało  rodzica  jest  podstawowym  „przyrządem  gimnastycznym”  dla  dziecka. 
Ćwiczenia  wykonują  oni  wspólnie  lub  na  przemian  i  zawsze  dochodzi  do  bliskiego,  
dotykowego  kontaktu.  Program  Ruchu  Rozwijającego  W.Sherborne  -  oprócz  usprawniania 
ruchowego  ma  na  celu  osiągnięcie  przez  pacjenta  wewnętrznego  spokoju,  uświadomienie 
sobie  własnej  wartości  Można  do  tego  dojść  przez  poznanie  samego  siebie,  następnie 
przeniesienie poczucia bezpieczeństwa na najbliższe otoczenie. 

Kolejnym  sprzymierzeńcem,  na  który  powołują  się  niektórzy  autorzy  i  który  pomaga 

przeciwstawić  się  kryzysowi  jest  wsparcie  społeczne.  Wsparcie  społeczne  to  tworzenie 
edukacyjnych grup wsparcia. Praktycy prowadzący terapię dzieci zaburzonych podkreślają, że 
społeczna  integracja  rodziców  spełnia  sama  w  sobie  funkcję  terapeutyzującą.  Umożliwia, 
bowiem: 

wzajemne wspieranie się, 

podtrzymywanie, 

stwarza  szanse  przeformułowania  znaczenia  problemu  ze  względu  na  jego  ujęcie  w 
sposobie  widzenia  innych  osób.  Skutkiem  tego  może  być  uświadomienie  sobie,  że  nie 
jesteśmy wyjątkowi ze swoim problemem, że może on dotyczyć także innych i że nie jest 
nierozwiązywalny. 

 
Cele i założenia programu ruchu W. Sherborne 
 
 

Weronika  Sherborne  doświadczona  nauczycielka  wychowania  fizycznego  i 

fizjoterapeutka wypracowała w latach 60-tych własny system ćwiczeń, który ma zastosowanie 
we wspomaganiu prawidłowego rozwoju dzieci i w korygowaniu jego zaburzeń. Ćwiczenia te 
wywodzą  się  ze  szkoły  R.  Labana  i  z  doświadczeń  własnych.  Laban  nazwany  ojcem 
choreologii  czyli  nauki  o  tańcu  propagował  ideę  pełnej  ekspresywności  ruchu.  Zgodnie  z  tą 
koncepcją  ćwiczenia  gimnastyczne  powinny  dać  możliwości  decydowania  o  sposobie 
wykonania  ruchu  i  tym  samym  wyrażania  swej  indywidualności.  „Naczelnym  hasłem  tak 
rozumianej  gimnastyki  jest  nie  to,  czegośmy  się  nauczyli,  lecz  to  jakimi  się  stajemy”                    
(Gniewkowski,  Olszewska  1983).  „Ruch  rozwijający”  wyraża  główną  ideę  metody: 
posługiwanie się ruchem jako narzędziem wspomagania rozwoju psychoruchowego dziecka i 
terapii  zaburzeń  tego  rozwoju.  Opracowany  system  ćwiczeń  wywodzi  się  z  tzw. 
baraszkowania, które pojawia się we wczesnym dzieciństwie każdego  zdrowego dziecka i w 
każdej  normalnej  rodzinie.  Małe  dzieci  przepadają  za  baraszkowaniem  z  rodzicami  i  co  nie 
mniej  ważne,  cieszy  oko  również  rodziców.  Tu  tkwi istota  tej  niepoważnej  zabawy: dzieci  i 
rodzice  wspólnie  przeżywają  radość.  Podczas  baraszkowania  następuje  kontakt  dotykowy  i 
pojawiają  się  doznania  odbierane  przez  zmysł  równowagi.  Wśród  doznań  zmysłowych 
sprzyjających  ogólnej  aktywności  doznania  płynące  od  zmysłu  równowagi  mają  szczególne 
znaczenie,  wywierają  wpływ  na  napięcie  wszystkich  niemal  mięśni  (Olechnowicz  1988). 
Obecnie  coraz  więcej  uwagi  przywiązuje  się  do  aktywnego  współdziałania  rodzica  z 
dzieckiem  podczas  zajęć,  a  zwłaszcza  ruchowych.  Szczególną  uwagę  zwraca  się  na  kontakt 
dotykowy  dzieci  z  rodzicami  podczas  tego  typu  ćwiczeń.  System  W.  Sherborne  polega  na 
tym, że ciało rodzica jest podstawowym  „przyrządem gimnastycznym” dla dzieci. Ćwiczenia 
wykonuje  się  wspólnie  lub  na  przemian  i  zawsze  dochodzi  do  bliskiego,  dotykowego 
kontaktu.  O  roli  jaką  odgrywa  kontakt  cielesny  w  rozwijaniu  się  uczuciowości  dziecięcej 
pisze  Chachulska  (1988).  Niemowlę  w  ramionach  matki  przytulone,  czuje  się  bezpiecznie, 
nowe  sytuacje  może  znieść  bez  lęku  przylega  do  matki  całą  powierzchnią  ciała.  Autorka 
stwierdza, że bezpośredni dotykowy kontakt z matką: 

-  daje niemowlęciu poczucia bezpieczeństwa przez zaspokojenie potrzeby przywierania, 
-  jest zazwyczaj równoznaczny z przekazem pozytywnych emocji, 

background image

 

19

-  stanowi źródło doznań kinestetycznych, 
-  pozwala  niemowlęciu  poznać  własne  ciało  wyznaczyć  jego  granice  i  uświadomić  jego 

odrębność. 

 
Do ostatniego punktu Chachulska dołączyła krótki komentarz, wyjaśniając że noworodek nie 
ma  poczucia  własnego  ciała,  poczucia  odrębności  fizycznej,  a  tym  bardziej  psychicznej,  nie 
wie  że  istnieje.  Ale  doznania  dotykowe  pozwalają  dziecku  „stworzyć  siebie,  poznać  siebie, 
poczuć  siebie”,  a  ręce  matki  są  najmądrzejszym  nauczycielem.  Szczególne  znaczenie  ma 
kontakt z rękami dziecka, dotykanie jego dłoni, ponieważ ręce są narzędziami poznawania. 
 
Podstawowym założeniem metody to rozwijanie przez ruch: 

świadomości  własnego ciała i usprawnienia go, 

świadomości przestrzeni i działania w niej, 

dzielenia przestrzeni z innymi ludźmi i nawiązywanie z  nimi bliskiego kontaktu. 

 
Dzięki  udziałowi  w  ćwiczeniach  dziecko  może  poznać  swoje  ciało,  usprawnić  motorykę, 
poczuć  swoją  siłę  i  możliwości.  Dzięki  temu  zyskuje  poczucie  bezpieczeństwa,  ponieważ 
zaczyna  mieć  zaufanie  do  samego  siebie.  Podczas  ćwiczeń  poznaje  ono  także  przestrzeń,       
w  jakiej  się  znajduje.  Dziecko  czując  się  w  niej  bezpiecznie  staje  się  bardziej  aktywne, 
przejawia  większą  inicjatywę  i  może  być  twórcze.  Potrzebę  świadomości  i  akceptacji 
napotykamy  wszędzie  w  otoczeniu.  Przestrzeń  ta  składa  się  z  dwóch  głównych  elementów: 
naszej  własnej  osobowej  przestrzeni  i  przestrzeni otoczenia.  G.  Hill  porównywał  tę  osobistą 
przestrzeń do „balona powietrza”, który nas otacza i wraz z  nami przemieszcza. Powszechnie 
twierdzi  się,  że  najpierw  zyskujemy  pewność  siebie  czując  się    pewnie  i  swobodnie  oraz 
zgodnie  ze  swoim  ciałem,  potem  poznając  środowisko,  w  którym  przebywamy,  staramy  się  
w nim odnaleźć siebie. Aby nie bać się przestrzeni- głosi R.Laban- trzeba nauczyć się bycia w 
niej, poznania jak nasze ciało się w niej porusza. Podczas ćwiczeń dziecko poznaje przestrzeń 
w  jakiej  znajduje  się  oraz  zaczyna  ją  dzielić  z  innymi  osobami,  początkowo  z  jednym 
partnerem,  potem  z  kilkoma  osobami.  To  pozwala  poznać  innych  ludzi,  nawiązać  z  nimi 
bliski kontakt oparty na zaufaniu do drugiego człowieka. Dzielenie przestrzeni z drugą osobą 
może stać się źródłem współprzeżywania (empatii) (Bogdanowicz 1992 i in). 

Weronika  Sherborne  formułuje  w  następujący  sposób  cele  ćwiczeń  w  nawiązywaniu 

kontaktów z otoczeniem, których rozwijanie jest podstawowym założeniem programu ruchu: 

1. Pomoc  dziecku  w  nawiązywaniu  więzi  z  dorosłym  albo  innym  dzieckiem  poprzez 

nagrodzenie go za jego wysiłek; 

2. Umożliwienie  dziecku  poznania  uczuć  radości, satysfakcji i powodzenia, które wynikają               

z zabawy z innymi; 

3. Zachęcanie  dziecka  do  porozumiewania  się  przy  pomocy  ruchu,  dźwięków,  śpiewu                  

i z czasem języka; 

4. Danie dziecku poczucia pewności  i ufności, zarówno fizycznej i psychicznej; 
5. Rozwinięcie w dziecku świadomości samego siebie; 
6. Rozwinięcie  poczucia  opiekuńczości,  które  umożliwi  dziecku  zaangażowanie  w  życie 

grupy, rozwój wrażliwości i odpowiedzialności za innych; 

7. Rozwinięcie  zdolności  dziecka  do  podejmowania  decyzji  i  szukania  rozwiązań, 

rozwinięcie inicjatywy; 

8. Pomoc  dziecku  w  nabraniu  umiejętności  płynnego  przechodzenia  od  ćwiczenia  do 

ćwiczenia; 

9. Ćwiczenie  w  skupianiu  uwagi  dziecka  na  tym,  co  ono  robi,  wzmacnianie  jego 

koncentracji (W.Sherborne 1983). 

 

background image

 

20

Metoda  W.Sherborne  nie  polega  na  współzawodnictwie,  zakłada  ona,  że  wszyscy  mogą 

odnieść  sukces,  ponieważ  każdy  człowiek  może  coś  z  siebie  dać,  ofiarować  innym  coś 
niepowtarzalnego. Z zajęć metody Ruchu Rozwijającego korzystają w równym stopniu ci, dla 
których ma ona być pomocą jak i ci, którzy tej pomocy udzielają. „Wzajemna relacja dawania         
i  brania  jest  nie  tylko  efektem,  ale  koniecznym  warunkiem  przy  tego  rodzaju  pracy” 
(Bogdanowicz 1992) 
 
Szczególne aspekty ćwiczeń ruchowych prowadzonych met. W. Sherborne 
 

Opiekun  poprzez  doświadczenie  uczy  się  jak  sam  ma  reagować,  poznaje  potrzeby 

dziecka.  Dziecko,  kiedy  zaufa  swojemu  opiekunowi  zacznie  reagować  na  wspólnie 
przeżywaną  sytuację-  są  to  początki  współdziałania.  Stara  się  „opiekować”  dorosłym, 
przejmuje  częściowo  odpowiedzialność  za  niego  i  często  jest  bardziej  aktywne,  nabiera 
zaufania do siebie i innych (W.Sherborne 1983). Ogromną wartością metody jest to, że można 
dzięki niej osiągnąć zamierzone efekty eliminujące czynniki stresujące typu: nakaz, przymus, 
strach, obawa. Zabawa ze swoim ciałem, z ciałem partnera, zabawa ruchem prowadzi dziecko 
do  lepszego  poznania  siebie,  innych,  wzmaga  wewnętrzny  spokój,  bezpieczeństwo, zaufanie 
jest  źródłem  wielu  konstruktywnych  dla  rozwoju  i  osobowości  dziecka  przeżyć.  Terapia 
ruchowa  oparta  na  programie  W.Sherborne  ze  względu  na  omówione  walory,  może  być 
przydatna  w  pracy  z  dzieckiem  z  deficytami  natury  emocjonalnej  i  społecznej,  poznawczej                          
i motorycznej.  Mogą  być  one  znacznie zniwelowane dzięki udziałowi w sesjach ruchowych, 
opartych  na  bliskim  gwarantującym  poczucie  bezpieczeństwa  kontakcie  fizycznym  z  osobą 
dorosłą.  Rodzice  mogą  rozeznać  dziecka  możliwości  i  je  umiejętne  stymulować,  stopniowo 
wyzwalając  się  z  postaw  rygorystycznych  i  dominujących  na  rzecz  współdziałania  a  nawet 
dawania  prymatu dziecku w kontrolowanych przez siebie granicach. 
 
Wnioski, podsumowanie 
 

Moje  doświadczenia  w  pracy  tą  metodą  pozwalają  na  sformułowanie  następujących 

wniosków.  Terapia  oddziaływuje  zarówno  na  dzieci  jak  i  na  rodziców.  Rodzice  stanowią 
grupę  wsparcia,  dzieci  uspołeczniają  się,  następuje  postęp  w  rozwoju  dzieci,  który  rodzice 
dostrzegają.  Zarówno  u  rodziców  jak  i  u  dzieci  w  miejsce  stresu  i  negatywnych  emocji 
pojawia się zdolność do relaksu i emocje pozytywne. 

Rodzice  zmieniają  swoje zachowanie. Jest to doskonała baza do budowania właściwych 

postaw rodzicielskich. Zaspokojenie potrzeby miłości, bezpieczeństwa, więzi, przynależności 
stanowi  niezbędny  warunek  naturalnego  rozwoju  osobowego  dziecka.  Metoda  ta  daje 
możliwości  zaspokajania  tych  potrzeb.  Zgłaszający  się  na  terapię  rodzice  (w  uzasadnieniu 
formalnym  po  pomoc  dla  dzieci)  to  osoby  wewnętrznie  rozdarte,  przeżywające  sprzeczne 
uczucia, niepewne, co do systemu wartości, samooceny i społecznej oceny siebie w roli matki 
i  ojca.  Zmniejszenie  rozmiarów  konfliktu  wewnętrznego  rodziców,  działanie  na  rzecz 
uzyskania  przez  nich  harmonii  psychicznej  owocującej  takim  stosunkiem  do  dziecka,  przy 
którym  możliwa  jest  konstruktywna  praca  nad  jego  rozwojem  –  to  zadanie,  które  stawiam 
sobie w toku terapii. 

Staram się przekształcić właściwą rodzicom tendencję do bycia sędziami dzieci (i siebie),                  

w  postawę  obserwatora.  Ułatwia  to  rodzicom  rozumienie  dziecka  i  modyfikuje  ich  emocje.         
W  łagodzeniu  poczucia  społecznej  inności  pomocne  jest  organizowanie  rodzicom  terapii 
grupowej. Z tego punktu widzenia metoda W.Sherborne ma szczególną wartość. Podniesienie 
kompetencji  wychowawczych  rodziców  –  drogą  modelowania,  instruktażu  w  warunkach 
prowadzonej  terapii  metoda  ta  nie  przedstawia  większych  trudności  i  jest  niezmiernie 
doniosła,  jako  szansa  przeżycia  przez  nich  sukcesu.  Często  w  rodzicach  charakterystyczny 
jest  napęd  do  działania,  płynący  z  nietolerancji  stanu  dziecka  takiego,  jakim  ono  jest, 

background image

 

21

zazwyczaj  łączy  się  on  z  wysokim  poziomem  lęku.  Ów  lęk  wywołuje  ogromne  napięcie  w 
kontaktach  rodzice-dziecko.  Dziecko  traktowane  jako  „obiekt  do  usprawniania”,  od  którego 
postępów w ćwiczeniach zależy samopoczucie rodziców, broni się przed takim traktowaniem, 
stawia  opór,  odmawia  współdziałania,  a  poza  tym  przejmuje  lęk  i  niepokój  towarzyszący 
każdej  niemal  czynności.  U  rodziców  wytwarza  się  „nerwica  zadaniowa”  poczucie 
powinności  terapeutycznej,  „stymulowania”,  co  pozbawia  ich  możliwości  spontanicznego 
kontaktowania się z dzieckiem.  

Metoda  ta  zapewnia  ogromną  gamę  swobodnego,  spontanicznego  kontaktowania  się        

z  dzieckiem,  przez  co  zapobiega  wytworzeniu  się  nerwicy  zadaniowej  i  dyskomfortu 
emocjonalnego.  Jest  narzędziem  wielopłaszczyznowych  oddziaływań  w  ręku  terapeuty. 
Stymulując  rozwój  dziecka  jednocześnie  korzystnie  zmienia  zachowania,  podnosi  próg 
pozytywnych emocji u dzieci i rodziców i modeluje postawy rodzicielskie. 
 
Bibliografia: 
1.  Bogdanowicz  M.  i  inni  (1992)  Metoda  Weroniki  Sherborne  w  terapii  i  wspomaganiu 

rozwoju dziecka,  WSiP;  Warszawa 

2.  Bogdanowicz  M.(1991)  Psychologia  Kliniczna  dziecka  w  wieku  przedszkolnym,  WSiP, 

Warszawa 1991. 

3.  Chachulska  T.  (1983)  Ręce  matki  -  ciało  dziecka.  U  źródeł  rozwoju  dziecka,  (red.) 

H.Olechowicz; Nasza Księgarnia, Warszawa 

4.  Gniewkowski W. Olszewska J.(1983) Metody twórcze o interpretacji R.Labana i K. Orffa 

„Wychowanie w przedszkolu” 

5.  Grycman  M.  Kaniecka  K.  (1993)  Niepublikowana  praca  dotycząca  Propozycji  wczesnej 

stymulacji umiejętności komunikacyjnych dzieci niepełnosprawnych;  Kwidzyn  

6.  Kaczmarek  T.  (1988)  Psychoterapia  dziecka  wykazującego  upośledzenie  rozwoju 

umysłowego.  Podejście  nie  dyrektywne  [w:]  M.Kościelska  (red);  Studia  z  psychologii 
klinicznej dziecka; WSiP, Warszawa.  

7.  Kościelska M (1995) Oblicza upośledzenia, PWN, Warszawa  
8.  Kozłowska A.(1991) O trudnościach w wychowaniu dziecka,  WSiP, Warszawa 
9.  Nelch M. (1991) Relacje z prac na podstawie jej książki „Holding Time” Informator nr 1; 

Kalisz  

10  Olechnowicz  H.  (1988)  Zabawa  i  psychoterapia  [w:]  H.  Olechnowicz  (red)  U  źródeł 

rozwoju  dziecka  –  o  wspomaganiu  rozwoju  prawidłowego  i  zakłóconego,  Nasza 
Księgarnia, Warszawa;. 

11  Sherborne  W.(1983)  Ćwiczenia  ruchowe  dla  dzieci  głębiej  upośledzonych  umysłowo    

[w:] Szkoła Specjalna nr 4 

12  Sokołowska  E.  (2000)  Rola  psychologa  w  procesie  terapii  dzieci  z  problemami 

neurologicznymi [w]: Warszawskie Warsztaty Neurologiczne; materiały wybrane 

13  Zalewska M., Warszawa 
 
 

 
    
 

 
 
 
 
 
 
 

background image

 

22

          Anetta Krajewska 

    Logopeda 

 Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

         Elbląg 

 
  

MOWA DZIECKA Z NIEDOSŁUCHEM 

 

 

 Najważniejszą  potrzebą  psychiczną  każdego  człowieka  jest  potrzeba  komunikowania 
się z innymi ludźmi. W aktywnej komunikacji werbalnej, najważniejszym zmysłem jest 
słuch. 

                       

        Badania  epidemiologiczne,  pierwsze  zakrojone  na  szeroką  skalę  w  1999  r 

przeprowadził  Instytut  Fizjologii  i  Patologii  Słuchu  w  Warszawie.  Wykazały  one,  iż  w 
populacji  dorosłych  skala  uszkodzeń  słuchu  należy  do  jednych  z  najpoważniejszych 
problemów społecznych w Polsce. Zaburzenia słuchu dotyczą blisko 33% populacji dorosłych 
(co trzeciego Polaka). Badania przesiewowe prowadzone przez Instytut u dzieci i młodzieży w 
wieku szkolnym wykazały, że ponad 20% badanych ma problemy ze słuchem. 

Kierunkowe  badania  uszkodzeń  słuchu  u  dzieci  w  Polsce,  przeprowadzone  w  latach 

1964-1974  na  zlecenie  Ministra  Zdrowia,  wykazały,  że  częstość  występowania 
przewodzeniowych uszkodzeń słuchu narasta z wiekiem, (trzykrotnie szybciej u chłopców niż 
u  dziewcząt)  i  w  populacji  ośmiolatków  jest  5  razy  większa  niż  u  niemowląt.  Od  9  roku 
życia  zmniejsza  się  liczba  przewodzeniowych  uszkodzeń,  a  wzrasta  częstość  odbiorczych 
uszkodzeń słuchu.  Na  przykład  w  populacji  14-latków odbiorcze uszkodzenie słuchu jest 26 
razy częstsze niż u niemowląt. 
 
Co piąte dziecko z powodu zaburzeń słuchu wymaga stałej lub okresowej opieki:  

- audiologicznej 
- foniatrycznej 
- logopedycznej 
- psychologicznej, bądź  
- pedagogicznej. 

 
Znaczny  odsetek  populacji  z  powodu  zaburzeń  słuchu  ma  problemy  w  adaptacji  do 
środowiska  szkolnego,      zaburzenia  w  komunikowaniu  się,  ograniczenia  w  przyswajaniu 
wiedzy.  Dzieci  z  zaburzonym  słuchem  mają  trudności  w  czytaniu,  pisaniu  i  nauce  języków 
obcych. 

 

Ocena stopnia uszkodzenia słuchu odbywa się zwykle na podstawie audiogramu progowego, 
który  został wyznaczony w badaniu modulowanymi tonami czystymi. Uwzględnione są przy 
tym aspekty ilościowe i jakościowe. Badaniem słuchu i oceną zajmuje się audiolog. W razie 
potrzeby  otolaryngolog  decyduje  o  zastosowaniu  wspomagania  w  formie  odpowiedniego 
aparatu słuchowego. 
 
 
Poniżej  przedstawiony  jest  przykładowy  wykres  audiometryczny,  na  który  zostały  nałożone 
wyniki badań dziecka ze słuchem prawidłowym i dziecka ze średnim upośledzeniem słuchu. 
 

background image

 

23

 

 
 
Poniżej, wykres badania tego samego dziecka po zaaparatowaniu uszu. Jak widać,  poziom 
słyszalności wzrósł  znacznie, co ma podstawowe znaczenie dla płynności wymowy. 
 

 

 

Aby  lepiej  zrozumieć  przedstawiony  wykres  i  oznaczenia  liczbowe,  proponuję  spojrzeć  na 
zestawienie stopni upośledzenia słuchu i ich wpływ na percepcję mowy. 
 

background image

 

24

 

• 

Upośledzenie słuchu do 20 dB nie wpływa w sposób zdecydowany na rozwój mowy, 

wymaga jednak wyjaśnienia i leczenia laryngologicznego. 

• 

Niedosłuch  w stopniu lekkim, do 40 dB powoduje już opóźnienie w rozwoju mowy, 
zwłaszcza  gdy  jest  stały    i  trwa  od  pierwszych  miesięcy  życia.  Poszczególne  stadia 
rozwoju  mowy  pojawiają  się  dużo  później  niż  normalnie.  Mowa  jest  niewyraźna  z 
licznymi  błędami  artykulacyjnymi.  Upośledzenie  słuchu  w  tym  stopniu  może 
powodować  ograniczenia  w  słownictwie.  Osoby  takie  powinny  nosić  protezy 
słuchowe. 

• 

Niedosłuch średniego  stopnia  – do 60 dB powoduje zawsze trudności i duże braki w 
rozumieniu mowy. Rozwój mowy jest z reguły opóźniony. Występują duże zaburzenia 
w  artykulacji,  wyraźnie  ograniczone  słownictwo,  trudności  w  tworzeniu  pojęć  i 
budowaniu wypowiedzi. 

• 

Niedosłuch  ciężki  –  do  80  dB  powoduje  znacznie  opóźniony  rozwój  mowy.  Mowa  i 
język  nie  rozwija  się  spontanicznie.  Dziecko  może  różnicować  samogłoski,  ale  nie 
rozróżnia wielu spółgłosek. Mowa często nie jest słyszana. 

• 

Powyżej  80  dB  rozciąga  się  strefa  milczenia.  Istnieje  pogląd,  że  dziecko  nie- 
rehabilitowane,  z  tak  głębokim  niedosłuchem,  nie  rozwinie  mowy.  U  takich  dzieci 
stwierdza się także zniekształcenie czynników muzycznych mowy: dynamiki, rytmu i 
melodii. 

 

W  praktyce  logopedycznej  najczęściej  spotykam  dzieci  z  upośledzeniem  słuchu  w  stopniu 
lekkim,  umiarkowanym  i  średnim.  Przeprowadzając wywiad  z  opiekunem  dziecka,  uzyskuję 
informację  o  przyczynie  wady  słuchu,  okresie  wystąpienia,  leczeniu,  zaaparatowaniu  i 
logoterapii.  Dowiaduję  się  również  o  przebiegu  rozwoju  psychofizycznego  i  rozwoju  mowy 
dziecka. 
                   

          Niezmiernie  trudno  jest  porównać  rozwój  mowy  biernej  i  czynnej  dziecka 

słyszącego  i  dziecka  z  dysfunkcją  zmysłu  słuchu.  Przyczyną  tego  jest  duże  zróżnicowanie 

background image

 

25

tempa  rozwoju  mowy,  co  zdeterminowane  jest  wieloma  czynnikami.  Do  najważniejszych 
należy zaliczyć; 

-  stopień uszkodzenia słuchu, oraz wiek, w którym to uszkodzenie nastąpiło 
-  problemy  związane  z  aparatem  wzmacniającym  słuch  (od  kiedy  dziecko  nosiło  aparat, 

czy jest właściwie dobrany) 

-  ewentualne wystąpienie wad współtowarzyszących 
-  rozwój umysłowy 
-  wpływ środowiska 
-  stosowane metody rehabilitacyjne 

 

Zależność  pomiędzy  słuchem  a  rozwojem  mowy  uwarunkowana  jest  stopniem 

uszkodzenia  słuchu  i  wiekiem,  w  którym  to  uszkodzenie  wystąpiło.  Im  większy  stopień 
uszkodzenia słuchu i im to uszkodzenie wcześniej wystąpiło, tym gorzej będzie się rozwijać 
mowa dźwiękowa. Gdy dziecko ma obniżoną zdolność słyszenia od urodzenia lub wczesnego 
dzieciństwa,  ma  wtedy  w  większym,  lub  mniejszym  stopniu  ograniczoną  kontrolę  własnego 
głosu, więc i własnej wymowy. Ma ograniczoną możliwość nie tylko przyswajania mowy, ale 
i wzbogacania swojego słownika oraz rozumienia.  

Gdy  uszkodzenie  słuchu  powstało  w  okresie,  gdy  proces  kształtowania  mowy  został 

zakończony lub, gdy mowa w znacznym stopniu rozwinęła się, wówczas kontakt słowny jest 
utrudniony, lecz dziecko operuje bogatszym słownikiem i lepiej rozumie mowę otoczenia. 

Mowa dziecka niedosłyszącego w zależności od stopnia i rozwoju ubytku słuchu- rozwija 

się wyraźnie wolniej niż u dzieci słyszących i jest bardziej lub mniej zniekształcona, bowiem 
dziecko  mówi  tak,  jak  słyszy.  Mowa  dzieci  niedosłyszących  jest  mało  wyraźna,  występują 
braki  artykulacyjne  Wśród  dzieci  zaliczanych  do  tej  samej  kategorii  niedosłyszących  jedne 
nawiązują kontakt słowny za pomocą pojedynczych wyrazów, inne operują bardziej lub mniej 
złożonymi  zdaniami,  co  uzależnione  jest  od  stopnia  i  wieku  utraty  słuchu  oraz  od  procesu 
rehabilitacji.  Ograniczone  słownictwo  wpływa  na  pewne  trudności  w  rozumieniu  tekstu 
słyszanego  i  mówionego.  Dzieci  te  na  ogół  popełniają  szereg  agramatyzmów,  stosunkowo 
często  domyślają  się  sytuacyjnie  i  intuicyjnie  kierowanych  do  nich  treści  językowych. 
Przyczyną  tego  jest  mały  zasób  słów,  jakimi  operują  oraz  wadliwa  percepcja  mowy 
dźwiękowej. 

Wymowa  osób  źle  słyszących  ulega  podobnym  zniekształceniom  u  różnych  osób. 

Polegają  na  ubezdźwięcznieniu  głosek  dźwięcznych,  na  nieprawidłowej  artykulacji  głosek 
szczelinowych  i  zwartoszczelinowych.  Głoski  dentalizowane  są  najbardziej  zniekształcone. 
Mogą  być  wymawiane  przyzębowo,  międzyzębowo,  lub  bywają  opuszczone  zwłaszcza  w 
grupach spółgłoskowych. Wynika to z dużej precyzji ruchów języka, gdzie układy narządów 
mownych  w  artykulacji  głosek  sz,  ż,  cz,  dż  polegające  na  utworzeniu  szczeliny  o 
odpowiednim kształcie i wielkości są najbardziej skomplikowane.  
 
NAJCZĘSTSZE ZNIEKSZTAŁCENIA GŁOSEK 

 

Samogłoski 
Pełnią  funkcję  sylabotwórczą.  Ich  brak  lub  nieprawidłowa  artykulacja  powodują  znaczne 
obniżenie zrozumiałości wypowiedzi dziecka. 
 
Spółgłoski 
Głoski  wargowe:  p,  b,  m  Dzieci  o  niskiej  aktywności  słuchowej  mogą  mieć  trudności  z 
różnicowaniem dźwięczności głosek p-b. Wtedy pojawia się tzw. wymowa bezdźwięczna. 

Głoski wargowo- zębowe: f, w 

Niewielka  moc  akustyczna  głosek  może  spowodować,  że  są  gorzej  odbierane  przez dzieci z 
głęboki ubytkiem słuchu. 

background image

 

26

Głoski przedniojęzykowo- zębowe: t, d, n, s, z, c, dz 
Problemem  jest  zróżnicowanie  nosowości  i  ustności  d  –  n  .  Głoski  szczelinowe  i  zwarto  – 
szczelinowe s, z, c, dz,u dzieci z głębokimi odbiorczymi ubytkami słuchu są zniekształcone w 
odbiorze, zniekształcona jest też ich realizacja.               
Głoski przedniojęzykowo- dziąsłowe: r, l,  sz, ż, cz, dż 
Należą  do  najtrudniejszej  grupy  głosek.  Zniekształcenia  artykulacji  głosek  sz,  ż,  cz,  dż 
wynikają z braku pełnego wzorca słuchowego oraz specyficznego ułożenia języka. W wyniku 
obniżenia sprawności motorycznej narządów mowy, głoski te realizowane są najczęściej jako- 
s, z, c, dz, r jako l.               
 
Głoski środkowojęzykowe : ś, ź, ć, dź 
Nie powinny sprawiać trudności w percepcji słuchowej ( charakteryzuje je szum najsilniejszy 
w paśmie 2500- 3500 Hz) 
 
Głoski tylnojęzykowe: k, g, h 
Głoski  k  ,g  nie  powinny  sprawiać  problemów  artykulacyjnych  (akustycznie  k  ,  g  należą  do 
niskich 600- 800 Hz). Zniekształcenia ich artykulacji to najczęściej zastępowanie głoskami t, 
d
- różniącymi się miejscem artykulacji. Głoska jest akustycznie słabym szumem (300- 500 i 
800- 1500 Hz), może nie być odbierana przez osoby z głębokim niedosłuchem. 
                
        Z  dziećmi  źle  słyszącymi  logopeda  prowadzi  ćwiczenia  oddechowe,  fonacyjne  i 
artykulacyjne,  także  rozwijające  słownictwo,  poprawność  gramatyczną  i  umiejętność 
budowania  zdań.  Metody  stosowane  w  nauce  wymowy  zależne  są  od  stopnia  słyszalności  i 
wieku  dziecka.  Przy  dostatecznie  zachowanym  słuchu  postępuje  się  podobnie  jak  przy 
korekcji  wad  artykulacyjnych.  Przy  dużych  ubytkach  słuchowych  sposób  postępowania 
zbliżony jest do sposobu uczenia mowy ludzi głuchych. 
 
      Przytoczona  skala  zaburzeń  słuchu  potwierdza,  że  im  wcześniej  wykryte  są 
nieprawidłowości  w  słuchu  i  wymowie,  tym  łatwiej  zdefiniować  i  wyznaczyć  proces 
rehabilitacji. 
 
 

 

 Elżbieta Parzych-Kurkiewicz 

Pedagog

 

Poradnia  Psychologiczno-Pedagogiczna  Nr  2 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

         Elbląg 

 
  

KINEZJOLOGII EDUKACYJNA JAKO METODA PRACY Z DZIEĆMI 

Z DYSFUNKCJAMI  ROZWOJOWYMI 

 

 

 
 
 

 

Autorami  metody  opartej  na  kinezjologii  edukacyjnej  są  Paul  i  Gail  Dennisonowie. 

Paul  Dennison  –  dyslektyk,  z  wadą  wymowy  i  wadą  wzroku.  Gail  Dennison  –  tancerka, 
choreograf.  Występują  przeciw  dyskryminacji  dzieci  dyslektycznych.  Ich  metoda  opiera  się 
na  holistycznym  widzeniu  człowieka  i  przeznaczona  jest  dla  osób  w  każdym  wieku. 

background image

 

27

Wychodzą  z  założenia,  że  rozwijamy  się  przez  ruch,  nowe  doświadczenia  i  w  atmosferze 
pozytywnych emocji.  
Kinezjologia  edukacyjna,  czyli  gimnastyka  mózgu,  to  skoordynowany  zestaw  ruchów 
integrujących proces nauczenia się. Celem ćwiczeń jest: 

− 

rozwijanie myślenia przyczynowo-skutkowego, 

− 

zapewnianie stabilności emocjonalnej, 

− 

doskonalenie sprawności manualnej, grafomotorycznej i ruchowej, 

− 

zapewnianie  poprawnej  wymowy  oraz  umiejętności  uważnego  słuchania        
i koncentracji uwagi. 

 

 

Przygotowanie  do  uczenia  się  przebiega  w  kilku  etapach,  które  stanowią  logiczną 

całość, a każdy z nich poprzedzany jest piciem wody. Stanowi ona 76% ciężaru ciała, jonizuje 
sole  mineralne,  zwiększa  pobór  tlenu  przez  hemoglobinę.  Jakikolwiek  wysiłek,  a  zwłaszcza 
stres,  powoduje  jej  ubytki  w  naszym  organizmie,  dlatego  niezbędne  jest  uzupełnianie 
podstawowego składnika tworzenia białek i funkcjonowania sieci nerwowej. 
Pierwszym  etapem  ww.  procesu  są  ruchy  naprzemienne,  które  uaktywniają  obie  półkule 
mózgowe.  Powolne  ruchy  stymulują  układ  przedsionkowy  dla  równowagi.  Następnie 
masujemy tzw. „punkty na myślenie”, poprawiające jasność umysłu, dostarczając tym samym 
świeżej natlenionej krwi do mózgu. Ręka na pępku przenosi uwagę do środka ciężkości ciała. 
Kolejnym  krokiem  jest  relaksacja  w  pozycji  Dennisona,  z  pozytywnym  nastawieniem  do 
mającej  się  odbyć  w  przyszłości  czynności.  Następuje  uaktywnienie  kory  czuciowej                 
i  ruchowej  jednocześnie  obu  półkul.  Język  na  podniebieniu  łączy  układ  limbiczy  z  płatami 
czołowymi.  
 

Według Paula Dennisona, do zrównoważonego uczenia się całym ciałem dochodzi w 

wyniku dynamicznych interakcji pomiędzy stanami wysokiego biegu i niskiego. Na wysokim 
biegu  jesteśmy,  kiedy  znajdujemy  się  w  bezpiecznym,  znany  otoczeniu,  wykonujemy  ruchy 
dobrze  znane,  a  nasze  mięśnie  są  aktywne,  posługujemy  się  tym,  czego  nauczyliśmy  się, 
umiemy  poruszać  się  i  jednocześnie  myśleć. Przyswoiliśmy  sobie, bowiem  informacje przez 
porównywanie  i  kojarzenie,  potrafimy  do  tego  odnieść  każde  nowe  doświadczenie,  czujemy 
się pewnie siebie, bezpieczni. 
Na niskim biegu jesteśmy, kiedy znajdujemy się w nowym, nieznanym otoczeniu, musimy się 
czegoś dopiero nauczyć, musimy zatrzymać ruch, aby móc pomyśleć, nie potrafimy wykonać 
tego  równocześnie  z  ruchem.  Niski  bieg  jest  zrównoważany  jedynie  wtedy,  gdy  umiemy 
polegać na przystępności i sprawności naszego wysokiego biegu.  
Przechodzenie  z  jednego  biegu  na  drugi  jest  procesem  naturalnym.  W  chwili,  kiedy 
pozostajemy  w  jednym  z  tych  stanów  i  nie  mamy możliwości  przechodzenia  na  inny  bieg  – 
rodzi  się  stres  –  umysł  przestaje  być  zintegrowany.  Wówczas  zachodzi  potrzeba 
przeprowadzenia zrównoważenia, poprzez kolejny zestaw ćwiczeń. 
Podczas  pierwszej  części  kursu  pracujemy  wyłącznie  w  wymiarze  lateralności  (stronności). 
Dążymy do zintegrowania obu półkul mózgowych i współpracy lewej i prawej strony mózgi  
i ciała. 
Podczas drugiej części – pracujemy w trzech wymiarach: 

w lateralności (osiągając komunikację między stronami ciała lewą i prawą), 
w ześrodkowania  –  (osiągając  współpracę  górnej  części  mózgu  i  ciała  w  zakresie 

organizacji), 

w skupienia (osiągamy tu współpracę w procesach myślowych płatów potylicznych mózgu 

z płatami czołowymi, doprowadzając do rozumienia sytuacji). 

 

background image

 

28

Podkreślić  należy  jeszcze  raz,  że  proces  uczenia  powinien  odbywać  się  w  atmosferze 
pozytywnych emocji, bez żadnego gwałtu i terroru. Dobre słowo, pochwała i życzliwa pomoc 
są  bardziej  skuteczne  niż  ostra  krytyka.  Nie  szarpmy  dzieci  nie  dotykajmy  ze  złością,  gdyż 
taki dotyk jedynie utrwali w świadomości dziecka przyczynę owej reakcji. 
M.  Griffin  twierdzi:  „Dotykanie  drugiego  człowieka  intensyfikuje  w  nim  emocje  o  znaku 
identycznym z tym, który był tuż przed dotknięciem”. 
W  kontakcie  dotykowym  należy  zwrócić  uwagę  na  to,  aby  nie  robić  nic  na  siłę,  nie 
przekraczać  przestrzeni  psychologicznej  drugiej  osoby,  zadbać  o  budowanie  atmosfery 
akceptacji i zaufania. Budźmy wiarę dzieci we własne możliwości, aby efekt Pigmaliona był 
na porządku dziennym w naszej pracy. Prawdą jest, że „Wiara w siebie czyni cuda”. 
 

 

 

Zofia Rackowiak 

Psycholog 

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

         Elbląg 

 

  

DIAGNOZOWANIE  DZIECI  Z  DYSFUNKCJAMI  W  WIEKU 

PRZEDSZKOLNYM 

 

 

Według  encyklopedii  PWN  diagnoza  jest  to  „rozpoznanie  choroby  na  podstawie 

analizy zmian, jakie wywołuje ona w organizmie”. Rozszerzając definicję można też przyjąć, 
że  diagnoza  jest  to  każdy  proces,  w  wyniku,  którego  uzyskuje  się  nowe  informacje  o 
rzeczywistości lub jej częściach. Myślę jednak, że takie sformułowanie jest już zbyt szerokie. 
Przyjmijmy, więc że jest to „ rozpoznanie jakiegoś stanu rzeczy i jego tendencji rozwojowych 
na podstawie jego objawów, w oparciu o znajomość ogólnych prawidłowości”. 
Wiedza  uzyskana  w  procesie  diagnozowania  ułatwia  dobór  odpowiednich  sposobów 
postępowania i określenie realnych celów modyfikacji diagnozowanego przypadku. 
Wstępnym etapem diagnozy jest zebranie danych o badanym dziecku. Dane te, to informacje 
psychometryczne,  –  czyli  wyniki  testów  oraz  niepsychometryczne,  do  których  zaliczamy: 
dane  rozwojowe,  dane  z  wywiadu  z  rodzicami  i  z  obserwacji  w  przedszkolu,  szkole, 
informacje  o  stanie  aktualnym,  analiza  wytworów  dziecka,  obserwacja  zachowania  dziecka 
podczas badania. 

Do  poradni  psychologiczno-pedagogicznej  zgłaszają  się  rodzice  z  dziećmi,  u  których 

zaobserwowano  w  domu  bądź  w  przedszkolu  objawy  pewnych  dysfunkcji  rozwojowych. 
Najczęściej są to problemy takie jak: trudności z koncentracją uwagi, problemy emocjonalno-
społeczne, 

trudności 

percepcyjno-motoryczne, 

cechy 

zespołu 

nadpobudliwości 

psychoruchowej.  Ponadto  mamy  do  czynienia  z  grupą  dzieci  z  opóźnieniami  rozwojowymi, 
które pozostają pod specjalistyczną opieką medyczną. 
Na  podstawie  przeprowadzonego  badania  uzyskujemy  materiał  oceniający  stan  dziecka  i  po 
dokładnej  jego  analizie  formułujemy  propozycje  bądź  też  podejmujemy  decyzje  co  do 
dalszych  losów  badanego  (np.:  zajęcia  korekcyjno-kompensacyjne,  odroczenie  obowiązku 
szkolnego,  propozycja  powtórzenia  klasy  (w  klasach  I-III),  nauczanie  indywidualne, 
nauczanie integracyjne czy też nauczanie specjalne). 
Wczesne  wykrycie  dysfunkcji  rozwojowych  oraz  właściwe  zorganizowanie  działań 
korekcyjno-wyrównawczych  umożliwia  w  wielu  przypadkach  wyrównanie  lub  złagodzenie 
istniejących braków, a szczególnie tych niewielkich odchyleń od normy intelektualnej, czy też 
deficytów fragmentarycznych. 

background image

 

29

Pierwszym  źródłem  informacji  o  dziecku  jest  wniosek  rodziców  o  wydanie  opinii, 

który  powinien  zawierać  cel  wystawienia  diagnozy.  Zgodnie  z  ostatnio  opracowanymi 
wymaganiami  dołączona  jest  do  niego  opinia  nauczyciela.  Należy  podkreślić,  jak  cennym 
źródłem  informacji  jest  taka  opinia.  Nauczyciel  przedszkola  czy  szkoły  obcuje  z  dzieckiem 
dużo  czasu  i  potrafi  bardzo  trafnie  ocenić  jego  zachowanie  i  możliwości.  Często  to  właśnie 
nauczyciel  jest  inicjatorem  takiego  badania, bo jako osoba doświadczona dostrzeże wszelkie 
niepokojące  symptomy,  które  mogą  umknąć  uwadze  rodziców.  Od  rodzica  natomiast 
uzyskujemy  dokładne  informacje  o  przebiegu  rozwoju  dziecka  od  dnia  narodzin,  o 
funkcjonowaniu  w  relacjach  z  członkami  rodziny, czy  też  z  grupą  rówieśniczą.  Zanim, więc 
poznamy samo dziecko, mamy materiał, który pozwala na sformułowanie wstępnych hipotez 
i  pomaga  zadecydować,  na  co  szczególnie  należy  zwrócić  uwagę  i  jakiej  metody  badawczej 
należy  użyć.  Jeżeli  dziecko  pozostaje  w  dobrym  kontakcie  słownym  mamy  do  dyspozycji 
rozbudowane  testy  inteligencji  (Terman-Merrill,  WISC-R).  W  przypadku  utrudnionego 
kontaktu słownego stosujemy test Columbia lub T. Matryc Kolorowych Ravena. 
Zdarza  się  też  i  tak,  że  dziecko  nie  jest  w  stanie  wykonać  żadnego  konkretnego  zadania. 
Wówczas  opieramy  się  o  bardzo  wnikliwą  obserwację  dziecka,  szczegółowy  wywiad 
kliniczny z matką i analizę jego wytworów plastycznych i graficznych. 
W  przypadku  problemów  skomplikowanych  jak  np.:  moczenie  noce,  tiki,  uporczywe 
milczenie,  nadmierna  skłonność  do  agresji  itp.  staramy  się  dokładnie  przeanalizować 
środowisko  rodzinne  dziecka,  wychodzimy  poza  poradnię,  do  grupy  przedszkolnej  na 
wielogodzinną  obserwację,  nierzadko  też  wspomagamy  się  konsultacją  neurologiczną  czy 
psychiatryczną.  W  kontakcie  z  dzieckiem  wykorzystujemy  też  metody  projekcyjne, 
najczęściej  prosimy  dziecko  o  wykonanie  rysunku  o  konkretnej  tematyce,  próbując  potem 
omawiać poszczególne jego elementy. 

Należy  podkreślić,  że  w  badaniu  dziecka  przedszkolnego  analizujemy  jego  rozwój 

psychomotoryczny,  mając  na  uwadze  jedność  psychiki  i  motoryki  we  wczesnych  stadiach 
rozwoju.  Związek  pomiędzy  psychiką  a  motoryką  rozumie  się  szeroko,  jako  powiązanie 
motoryki  z  całokształtem  procesów  poznawczych  i  sferą  emocjonalno-dążeniową.  Obydwa 
aspekty  rozwoju  psychomotorycznego  powinny  być  traktowane  równorzędnie,  zarówno  w 
dziedzinie  diagnostyki  jak  i  terapii.  Rozwój  psychiczny  i  motoryczny  są  ze  sobą  ściśle 
powiązane,  dlatego  oddziaływania  aktywizujące  rozwój  jednego  z  nich  może  wpłynąć 
dodatnio na rozwój drugiego.  
Zaburzenia rozwoju psychomotorycznego wyrażające się występowaniem fragmentarycznych 
deficytów  rozwojowych  funkcji  percepcyjno-motorycznych  (inaczej  dysfunkcje  rozwojowe) 
są  powodem  występowania  trudności  w  nauce  również  u  dzieci  o  prawidłowym  rozwoju 
umysłowym. 

W  badaniu  psychologicznym  dążymy do tego,  aby  zebrać jak największy materiał do 

oceny  poziomu  rozwoju  funkcji  percepcyjnych,  analizatora  wzrokowego,  słuchowego, 
koordynacji  wzrokowo-ruchowej,  sprawności  manualnej,  grafomotorycznej  i  ruchowej. 
Innymi  słowy  –  szukamy,  w  jakim  zakresie  występują  dysfunkcje  rozwojowe,  jakie  jest  ich 
nasilenie,  na  co  mają  wpływ,  na  ile  utrudniają  opanowywanie  materiału  programowego. 
Następnie formułujemy wnioski i wskazówki do dalszej pracy.  
W  diagnozie  dziecka  przedszkolnego,  gdy  mamy  do  czynienia  z  nasileniem  dysfunkcji 
rozwojowych,  używamy  sformułowania  „opóźniony  rozwój  psychoruchowy”.  Jest  to 
sformułowanie względnie „bezpieczne”, które nie szufladkuje dziecka po pierwszym badaniu, 
choć  nierzadko  –  po  upływie  minimum  dwóch  lat  stwierdzamy  upośledzenie  umysłowe. 
Oczywiście  bywa  i  tak,  że  w  badaniu  kontrolnym  dziecko  prezentuje  poziom  normy 
intelektualnej. W dużym stopniu zależy to od intensywności i fachowości pracy korekcyjnej. 
W diagnozie psychologicznej zawsze zaczynamy od opisu „mocnych” stron dziecka następnie 
wymieniamy umiejętności będące na poziomie przeciętnym, potem opóźnienia i zaburzenia. 
Następnie formułujemy wnioski i wskazówki do dalszej pracy. 

background image

 

30

Postawienie  właściwej  i  trafnej  diagnozy  nie  jest  sprawą  łatwą.  Wymaga  zebrania 

obszernego  materiału,  a  co  za  tym  idzie  –  dość  dużo  czasu,  wymaga  też  pewnego  rodzaju 
„intuicji  zawodowej”.  Należy  pamiętać,  że  testy  psychologiczne  są  tzw.  narzędziem 
pomocniczym  często  potwierdzającym  powstałe  podczas  rozmowy  z  matką  i  po  analizie 
opinii  –  hipotezy.  Celem  pozostanie  zawsze  szeroko  rozumiana  pomoc  dziecku,  jego 
rodzicom i opiekunom. 

 
 

 
 
 
 
 
 

Magdalena Angielczyk 

Neurologopeda, surdopedagog, 

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2 

Elbląg 

 
 

Pierwsze Elbląskie Dni Poprawnej Mowy 

 

 

W dniach 23 – 27 lutego 2004 roku nasza poradnia zorganizowała Pierwsze Elbląskie 

Dni  Poprawnej  Mowy.  Idea  tego  przedsięwzięcia  zrodził  się w ubiegłym roku, podczas dnia 
otwartego  poradni,  kiedy  to  okazało  się,  że  największym  zainteresowaniem  cieszyły  się 
konsultacje  logopedyczne.  Szczególnie  zaskoczyła  nas  duża  ilość  dorosłych,  którzy  chcieli  
skorzystać z pomocy logopedy. Były to nie tylko osoby z wadami wymowy, ale także ludzie 
pracujący głosem, najczęściej nauczyciele. Postanowiliśmy wyjść im naprzeciw.  
 

Muszę  w  tym  w  miejscu  zaznaczyć,  że  w codziennej działalności,  zgodnie  ze swoim 

statutem, poradnia zajmuje się wyłącznie dziećmi i młodzieżą uczącą się, nie świadcząc usług  
osobom  dorosłym.  Dodatkowo,  placówka  przyjmuje  jedynie  dzieci  i  młodzież  z  rejonu 
swojego działania, obejmującego jedynie część Elbląga i niektóre okoliczne gminy. W czasie 
Pierwszych  Elbląskich  Dni  Poprawnej  Mowy  nie  obowiązywało  żadne  z  wymienionych 
ograniczeń  -  przyjmowane  były  wszystkie  zgłaszające  się  osoby,  niezależnie  od  wieku             
i miejsca zamieszkania.  
 

W  ciągu  pięciu  dni  z  naszej  propozycji  skorzystało  ponad  100  osób.  Najczęściej 

przychodzili rodzice z dziećmi w wieku od 2 do 12 lat, dla których był to z reguły pierwszy w 
życiu kontakt z logopedą. Chcieli oni rozwiać swoje wątpliwości związane z prawidłowością 
rozwoju  mowy  ich  dzieci.  Odwiedzali  nas  nie  tylko  elblążanie,  ale  także  mieszkańcy 
oddalonych,  często  o  kilkadziesiąt  kilometrów  od  naszego  miasta  wsi.  Przeciętny  czas 
poświęcony  jednej  osobie  wynosił  około  30  minut.  Należy  zdawać  sobie  sprawę,  że  jest  to 
zbyt mało, aby przeprowadzić jakąkolwiek terapię logopedyczną. Ograniczono się w związku 
z  tym  do  dokonania  diagnozy  problemu  i  doradztwa  dotyczącego  dalszego  sposobu 
postępowania,  zależnie  od  złożoności  występujących  u  pacjentów  wad  wymowy.                  
Po  badaniach,  niektórzy  rodzice  otrzymywali  zestawy  ćwiczeń  do  pracy  w  domu,  a  osobom 
wymagającym  stałej  opieki  logopedycznej,  mieszkającym  w  rejonie  oddziaływania  poradni, 
zaproponowano  konsultacje  kontrolne  lub  systematyczną  terapię  w  naszej  placówce. 
Pacjentom  spoza  rejonu  działania  poradni  wskazano  placówki,  które  zgodnie  ze  swoim 
statutem oferują bezpłatną pomoc logopedyczną na tym obszarze.  

 

OFERTY - INNOWACJE 

background image

 

31

 

Na  podkreślenie  zasługuje  fakt,  że  na  70  przebadanych  dzieci,  aż  68  posiadało 

wymagające korekty wady wymowy. Świadczy to o tym, że zgłaszający się z dziećmi rodzice 
intuicyjnie  czuli  potrzebę  kontaktu  z  logopedą,  jednak  nie  zawsze  wiedzieli  gdzie  jej 
poszukiwać.  Dopiero  nasza,  szeroko  rozpowszechniona  w  mediach  akcja  wskazała  im 
miejsce, w którym powinni poszukiwać pomocy.  

Drugą,  ponad  20  osobową  grupę,  zainteresowanych  ofertą  poradni  stanowili  dorośli, 

najczęściej  nauczyciele.  Poszukiwali  oni  porady  dotyczącej  prawidłowej  emisji  głosu,  która 
pozwoliłaby im uniknąć bólów gardła podczas prowadzenia zajęć i chrypek spowodowanych 
zapaleniami  strun  głosowych  –  chorobą  zawodową  nauczycieli.  Ponieważ,  o  czym 
wspominałam wcześniej, nasza placówka nie zajmuje się osobami dorosłymi, ograniczono się 
w  tym  przypadku,  do  demonstracji  ćwiczeń  oraz  przekazania  wskazówek  do  dalszej 
samodzielnej  pracy.  Jednak,  co  wymaga  zaznaczenia,  w  poradni  widzi  się  potrzebę 
rozszerzenia współpracy z placówkami oświatowymi i już dzisiaj oferujemy prowadzenie na 
terenie  szkół  i  przedszkoli  warsztatów  i  szkoleń,  których  tematyką  jest  doskonalenie  emisji 
głosu.  Dodatkowo,  częstszy  kontakt  z  nauczycielami  pozwoliłby  przypomnieć  im      oraz 
poszerzyć ich wiedzę niezbędną w pracy  z dziećmi z wadami wymowy. 

Niewiele mniejszą, prawie 20 osobową, grupą odwiedzającą poradnię była młodzież – 

uczniowie  gimnazjów,  liceów  i  studenci.  Ich  głównym  problemem  były  nie  korygowane        
w dzieciństwie wady wymowy, które obecnie uniemożliwiają im podjęcie pracy w niektórych 
zawodach  (np.  kelner,  sprzedawca)  lub  nauki  na  wybranych  kierunkach  studiów                  
(np.  aktorstwo,  dziennikarstwo).  Charakterystycznym  jest,  że  swoimi  niepowodzeniami,        
w wielu przypadkach, obarczają oni rodziców, którzy w okresie dorastania uważali, że wady 
wymowy ich dzieci nie są istotne i nie wymagają pomocy logopedy i że z czasem na pewno   
z  nich  wyrosną.  Muszę  w  tym  miejscu  wspomnieć,  że  w  tym  poglądzie  rodzice  są  często 
utwierdzani  przez  lekarzy  pediatrów,  którzy  podzielają  ten  pogląd  i  nie  widzą  potrzeby  
kierowania dzieci z wadami wymowy do logopedy.   

Podsumowując  Pierwsze  Elbląskie  Dni  Poprawnej  Mowy  należy  stwierdzić,              

że  zainteresowanie  tą  inicjatywą  znacznie  przekroczyło  nasze  przypuszczenia.  Spotkaliśmy 
się  także  z  bardzo  życzliwym  przyjęciem  i  wysoką  oceną  ze  strony  mieszkańców  naszego 
miasta i okolic. Świadczą o tym, między innymi, opinie wyrażane przez osoby korzystające z 
naszej  oferty  oraz  publikowane  w  miejscowej  prasie  listy  czytelników,  z  których  jeden 
przedstawiono  poniżej.  Są  one  dla  nas  źródłem  niekłamanej  satysfakcji  i  stanowią 
niewątpliwą  zachętę  do  kontynuowania  podjętej przez poradnię  w  bieżącym  roku  inicjatywy 
w kolejnych latach. 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

 

32

Marzena Karman 

Logopeda 

Anetta Krajewska 

Logopeda 

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2 

Elbląg 

 

„Logopedyczne harce”  

Program terapeutyczno-stymulujący dla dzieci 6-letnich z nieukończonym 

rozwojem mowy 

 

Mowa,  jako  akt  w  procesie  porozumiewania  się  językowego,  słownego  odgrywa 

poważną  rolę  w  społecznych  kontaktach  człowieka  z  innymi  ludźmi.  Prawidłowy  rozwój 
mowy dziecka stanowi podstawę kształtowania się i rozwoju jego osobowości. Dzięki mowie 
poznaje  otaczający  go  świat,  dzięki  umiejętności  mówienia  jest  w  stanie  wyrazić  swoje 
uczucia i spostrzeżenia. 
Jeśli  proces  rozwoju  mowy  dziecka  przebiega  prawidłowo,  prawidłowy  jest  też  proces 
myślenia, gdyż oba te zjawiska łączą się ściśle ze sobą. Poprawne myślenie, rozwój społeczny 
i prawidłowy rozwój mowy świadczą o dojrzałości dziecka do podjęcia nauki szkolnej. 
Dziecko w wieku przedszkolnym jest w okresie swoistej mowy dziecięcej, tzn. kolejnej fazie 
rozwoju  mowy.  Obecnie  przyjmuje  się,  że  kształtowanie  i  utrwalanie  wymowy 
poszczególnych  głosek  powinno  zakończyć  się  w  wieku  5  lat.  Z  doświadczenia  wiemy,  że 
tylko  połowa  dzieci  wywiązuje  się  terminowo  z  osiągnięcia  tej  funkcji,  pozostała  połowa 
boryka  się  z  tym  problemem  do  około  8  roku  życia.  Należy,  więc  pomóc  dzieciom                 
w  pokonywaniu  ewentualnych  trudności.  Znaczenie  zagadnienia  podkreśla  fakt,  że  dzieci 
sześcioletnie uczą się czytać i pisać, a wadliwa wymowa utrudnia im tę naukę. 
Stąd  narodził  się  pomysł  stworzenia  programu  terapeutyczno-stymulującego  „Logopedyczne 
harce”, który przyspieszyłby zakończenie rozwoju mowy u dzieci z opóźnionym rozwojem tej 
funkcji. 

Dzieci  te,  bardzo  często  potrafią  wypowiedzieć  w  izolacji  głoski  (najczęściej) 

szumiące  sz,  ż,  cz,  dż  –  prawidłowo,  natomiast  w  mowie  spontanicznej  w  ogóle  o  tym  nie 
pamiętają.  Gry  i  zabawy  logopedyczne  mają  tak  zaangażować  małego  uczestnika,  aby 
automatyzacja  mowy  przebiegała  w  sposób  swobodny  i  naturalny,  nie  stwarzając  żadnego 
wysiłku. 
„Logopedyczne  harce”  w  swoim  zamyśle  wzorują  się  na  programie  „Mowa  i  zabawa”  
autorek E. Chilińskiej – Karpowicz i A. Jaworskiej. 
 

Program  „Logopedyczne  harce”  składa  się  z  10  obszarów  poznawczo-językowych 

obejmujących swym zakresem zagadnienia z najbliższego otoczenia dziecka. 
 
Każdy obszar poznawczo-językowy realizowany jest przez poszczególne ćwiczenia: 

• 

Oddechowe 

• 

Fonacyjne 

• 

Logorytmiczne 

• 

Kształtujące słuch fonematyczny 

• 

Usprawniające narządy mowne 

• 

Artykulacyjne 

• 

Manualne 

 

background image

 

33

Prezentowane  ć w i c z e n i a   o d d e c h o w e   mają  przede  wszystkim  na  celu  nauczenie 

różnicowania  fazy  wdechu  i  wydechu  oraz  wydłużenie  tej  ostatniej.  Najczęściej  dzieci  nie 
mają  trudności  z  oddychaniem  jako  takim,  natomiast  podczas  mówienia  nie  różnicują  faz 
oddychania, co prowadzi do wypowiadania zdań zarówno podczas wydechu jak i wdechu. Ta 
sytuacja często obserwowana jest podczas deklamowania przez dzieci wierszyków. 
 Podczas  zabaw  należących  do  tej  grupy  ćwiczeń  dziecko  powinno  nauczyć  się  stosowania     
w czasie mówienia przerw na nabranie powietrza we właściwych momentach. 
 

Ćwiczenia  fonacyjne  mają  za  zadanie  nauczyć  dzieci  właściwego  posługiwania 

się głosem. Nadmierny krzyk powoduje twarde ustawienie głosu, sprzyja to stanom zapalnym 
strun  głosowych.  Ćwiczenie  tego  typu,  to  sposób  na  zlikwidowanie  u  dzieci  głosów 
piskliwych i krzykliwych, które utrudniają odbiór mowy. Głos powinien brzmieć przyjemnie 
dla ucha odbiorcy. 
Podczas  ćwiczeń  logarytmicznych  wykorzystujemy  elementy  gimnastyczne  oraz  elementy 
muzyczne,  szczególnie  rytmiczne.  Ćwiczenia  usprawniające  całe  ciało  wpływają  pośrednio   
na  usprawnienia  narządów  mownych;  umiejętność  słuchania  muzyki,  wyczuwanie  rytmu        
ma wpływ na prawidłowe stosowanie prozodii mowy: melodii, akcentu i rytmu. 
Ten  rodzaj  gier  logopedycznych  jest  najbardziej  lubiany  przez  naszych  milusińskich. 
Uwielbiają  pląsać,  skakać,  tańczyć  dając  upust swojej ruchowej  wyobraźni.  W  ten naturalny 
sposób realizujemy jeden z głównych celów programu „Logopedycznych harców”. 
Celem  ćwiczeń  słuchu  fonematycznego  jest  zdolność  różnicowania  głosek  opozycyjnych  
(np.:  dźwięcznych  i  bezdźwięcznych,  syczących  i  szumiących).  Jest  to  także  umiejętność 
wyodrębniania  głoski  na  początku  i  na  końcu  wyrazu  oraz  umiejętność  wyodrębniania 
wszystkich głosek w wyrazie, jak również złożenia z głosek wyrazu. 
Różnicowanie  i  wyodrębnianie  słuchowe podanej głoski  z  gromady innych jest podstawą do 
poprawnej artykulacji danej głoski. 
Ćwiczenia  usprawniające  motorykę  narządów  mownych  z  kontynuacją  ćwiczeń 
usprawniających  całe  ciało,  mają  na  celu  zdobycie  przez  dziecko  umiejętności  układania 
narządów  mownych  w  sposób  prawidłowy  dla  danej  głoski.  Znaczna  część  przedszkolaków 
ma  spore  kłopoty  z  właściwą  artykulacją.  Wyćwiczenie  właściwych  układów  warg  i  języka, 
dolnej  szczęki  i  górnych  zębów,  podniebienia  miękkiego  sprzyja  kontroli  wymawianych 
głosek  w  zabawie,  a  później  w  mowie  spontanicznej.  Aby  bardziej  przedstawić  dzieciom 
ruchliwość  narządów  mowy  konieczne  jest,  przy  tego  rodzaju  ćwiczeniach  zaopatrzenie 
maluchów w lusterka. 
 

Omawiając  poprzednie  grupy  ćwiczeń  rysował  się  nierozerwalny  ich  związek              

z  ć w i c z e n i a m i   a r t y k u l a c y j n y m i .   Ćwiczenie  wymowy  przeprowadzamy  równolegle       
z wyżej wymienionymi, a stopień nasilenia ćwiczeń pomocniczych zależy od stanu wymowy 
dzieci. 
Ćwiczenia  te  dotyczą  całego  szeregu  propozycji  gier  i  zabaw  dążących  do  prawidłowego 
wywołania, powtarzania, utrwalenia i swobodnego używania danej głoski. Nie jest to zadanie 
łatwe, gdyż zdolności lingwistyczne dzieci są również różnorakie. 
Dzięki  naszym  oddziaływaniom  logoterapeutycznym  dzieci  powtarzają  ćwiczone  głoski 
poprawnie i starają się również pamiętać o prawidłowej wymowie podczas wypowiadania się 
w  czasie  ćwiczeń.  Niestety  po  wyjściu  z  zajęć  jakby  cała  czujność  artykulacyjna  uleciała,       
a  głoska  ładnie  wyćwiczona  zamienia  się  w  nieprawidłowo  brzmiący  dźwięk.  Stąd  tak  dużą 
wagę  przywiązujemy  do  naturalnego  zautomatyzowania  artykulacyjnego  przez  różnorodność 
i atrakcyjność zabaw i gier ortofonicznych. 
 

Zajęcia  kończą  się  zawsze  ć w i c z e n i a m i   m a n u a l n o - a r t y s t y c z n y m i   Mają  one 

na celu podsumowanie poznanych nowych treści i dają możliwość wyrażenia swoich odczuć  

background image

 

34

i nastroju w wykonywanej pracy plastycznej. Jest to moment ciszy, spokoju, niejednokrotnie 
potrzebny  również  dzieciom.  Omawianie  indywidualnie  z  każdym  dzieckiem  wykonywanej 
pracy jest okazją do zaobserwowania sposobu swobodnej i spontanicznej mowy dziecka.  

Analiza i spostrzeżenia wynikające z tych rozmów są inspiracją do tworzenia planów 

terapeutycznych następnych spotkań. Docenianie prac dzieci, szczególnie źle mówiących jest 
dla  nich  samych  pozytywnym  elementem  budowanie  swojej  wartości.  Dzieci  te  najbardziej 
spragnione  są  pochwał  i  utwierdzania  swojej  pozycji  w  grupie  rówieśniczej,  nie  zawsze 
życzliwej dla dzieci z wadą wymowy. 

 
W  roku  szkolnym  2003/2004  zdołałyśmy  program  „Logopedyczne  harce”  wdrożyć         

w  trzech  elbląskich  przedszkolach:  Nr  4,  23,  21.  Cykl  dziesięciu  spotkań  podsumowują 
ankiety  wypełnione  przez  rodziców  i  nauczycielki  przedszkola,  a  dotyczące  sensowności 
podjętych  przez  nas  działań.  Pomimo  wielu  dowodów  zadowolenia  ze  strony  rodziców, 
życzliwości ze strony dyrekcji i nauczycielek przedszkola największą dla nas satysfakcją jest 
radość i chęć uczestnictwa dzieci w zajęciach. 
Do  oceny  swoich  efektów  podczas  realizacji  programu  „Logopedyczne  harce”  przyjęłyśmy 
wystandaryzowany test logopedyczny, tj. Przesiewowy Test Logopedyczny Z. Tarkowskiego. 
Na  podstawie  powyższych  badań  stwierdzamy  ewidentną  poprawę  artykulacyjną  u  dzieci, 
które uczestniczyły w programie. 
 

Praca  z  dziećmi  i  płynące  z  niej  doświadczenie  logoterapeutyczne  pozwala  nam        

na  elastyczność  w  doborze  obszarów  poznawczo-językowych  i  ćwiczeń  do  ich  realizacji. 
Nigdy  również  nie  zapominamy  o  dostosowaniu  wymagań  do  możliwości  lingwistycznych 
dzieci,  chociaż  w  momencie  odnalezienia  płaszczyzny  porozumienia  się  terapeuty                   
z  dzieckiem  potencjał  możliwości  może  być  zaskakujący,  czego  sobie  w  dalszej  pracy 
życzymy. 

 

 

Magdalena Angielczyk 

Neurologopeda, surdopedagog, 

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2  

Elbląg 

 

„ ZROZUM MNIE”  

Program terapeutyczny dla młodzieży chorej na afazję  

INNOWACJA REALIZOWANA W ROKU SZKOLNYM 2004 / 2005 

 

 
Pomysł napisania programu i podjęcia pracy z młodzieżą chorą na afazję narodził się, 

podczas Pierwszych Elbląskich Dni Poprawnej Mowy (piszę o nich w innym miejscu), kiedy 
to  wśród  osób  zgłaszających  się  po  pomoc  były  także  osoby  chore  na  afazję.  Uświadomiło 
nam  to, że w  ofercie programowej poradni nie przedstawiamy propozycji skierowanej do tej 
grupy pacjentów. Co więcej, oferty takiej nie przedstawiają także inne poradnie funkcjonujące 
w  naszym  mieście.  Postanowiłyśmy  w  związku  z  tym  (wraz  z  neurologopedą  – 
psychoterapeutą  –  Iwoną  Kijowską)  podjąć  wyzwanie  i  napisać  program  terapeutyczny  dla 
młodzieży chorej na afazję. 

background image

 

35

Według  M.  Maruszewskiego  „Afazja  to  spowodowane  organicznym  uszkodzeniem 

odpowiednich  struktur  mózgowych  częściowe  lub  całkowite  zaburzenie  mechanizmów 
programujących czynności mowy u człowieka, który już uprzednio opanował te czynności”.

2

  

Definicja  ta  jednoznacznie  wskazuje  na  to,  że  o  afazji  nie  możemy  mówić,  w przypadku 
małych dzieci, które jeszcze nie opanowały mowy.  

Przyczyną afazji są najczęściej uszkodzenia mózgu, spowodowane przez: 

• 

udary mózgowe, podczas których następuje przerwanie dopływu krwi do pewnych 
obszarów  mózgu  na  skutek:  pęknięcia  naczynia  krwionośnego,  wylewu  krwi,     
czy zatkania tętnicy zakrzepem, 

• 

zniszczenia tkanki nerwowej, które są następstwem urazów czaszki, nowotworów 
i  ropni. 

Afazji towarzyszyć mogą poza zaburzeniami mowy, także zaburzenia pamięci, uczuć, 

procesów myślowych, niedowłady i porażenia jednej połowy ciała. 
 

Występujące  podczas  afazji  mechanizmy  dezintegracji  funkcji  mózgowych 

powodujące  zaburzenia  mowy,  mimo  ogromnego  postępu  technicznego,  nie  zostały  jeszcze 
dokładnie  poznane.  Cały  czas  próbuje  się  je  zbadać.  Nieznane  są  również  możliwości 
kompensacyjne  prawej  półkuli  mózgowej.  Stwarza  to  trudności  w  jednoznacznym  ustaleniu 
postępowania  rehabilitacyjnego.  Dodatkowo,  należy  zdawać  sobie  sprawę  z  tego,  że  każdy 
przypadek  osoby  chorej  na  afazję  jest  przypadkiem  odrębnym,  indywidualnym,  do  końca 
nieprzewidywalnym  i  nie  można  w  procesie  terapeutycznym  zastosować  jednoznacznie 
określonego  schematu  postępowania.  Najlepsze  efekty  terapii  uzyskuje  się,  gdy  rozpoczyna 
się  ona  jak  najwcześniej,  ale  z  drugiej  strony  pracę  nad  odbudową  mowy  afatyka  można 
podjąć dopiero po przejściu ostrych objawów choroby. 
 

Program przedstawiony w dalszej części artykułu skierowany jest do osób, które są już 

po  etapie  hospitalizacji  i  indywidualnej  terapii  wstępnej.  Celem  i  założeniem  programu  jest 
usprawnienie umiejętności porozumiewania się. Jest on autorską metodą integracyjną będącą 
kompilacją 

metod: 

J.Szumskiej, 

M.Fawcus, 

J.Kerr, 

S.Whitehead, 

R.Williams, 

Z.Tarkowskiego,  M.Pąchalskiej.  W  programie  zastosowano  także  elementy  psychodramy 
Moreno, socjodramy, muzykoterapii oraz własne metody terapii opracowane przez autorki. 
 

Zamiarem  autorek  programu  jest  prowadzenie  zajęć  raz  w  tygodniu,  w  wymiarze 

dwóch  godzin  dydaktycznych  w  ciągu  roku  szkolnego.  Poszczególne  bloki  tematyczne 
skupiają się na następujących problemach terapeutycznych (jak u J. Szumskiej) : 
       - odbiór mowy;  
       - produkcja mowy; 
       - przypominanie słów; 
       - usprawnianie czytania i pisania; 
       - role społeczne w życiu codziennym. 

Formy  zajęć  są  typowe  dla  pracy  z  grupą.  Dużo  miejsca  poświęcono  na  socjodramę, 

psychodramę i pracę w parach. Terapia obejmuje również elementy kinezjologii edukacyjnej 
wg metody P.Denisona oraz ćwiczenia relaksacyjne i masaż.  
Autorki programu są przekonane, że terapia grupowa pozwoli osiągnąć o wiele lepsze efekty 
niż  zwykle  prowadzona  terapia  indywidualna.  Nieformalne  powiązania  między  członkami 
grupy  powodują,  że  wspierają  się  oni  wzajemnie  w  pokonywaniu  trudności  związanych          
z chorobą. Jest to istotny czynnik ułatwiający i dynamizujący proces terapii.  

 

 
 
 

                                                 

2

 Pąchalska M.  (1999) Afazjologia, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa-Kraków, s.25  

background image

 

36

Iwona Kijowska 

Psychoterapeuta, neurologopeda 

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2 – Elbląg 

 

„Mówię płynnie” 

Program terapeutyczny dla młodzieży jąkającej się 

 

 
„Proszę Pani, ja muszę się zapytać wszystkich: czy wy też jesteście wyśmiewani w szkole i 

klasie, że tak mówicie? Dlaczego oni są tacy wredni? To jest wkurzające! Mam już tego dość! 
Chcę to zmienić!”
 (Wypowiedź jednego z uczestników zajęć grupowych). 

Te  słowa  padły  na  pierwszym  spotkaniu  grupowym  zorganizowanym  dla  młodzieży 

jąkającej  się.  Autor  tej  wypowiedzi  wyraźnie  pokazuje  swoją  determinację  ku  zmianie 
aktualnego  stanu  mowy.  Pokazuje  też,  że  w  swojej  grupie  rówieśniczej  –  klasie  (szkole)  – 
czuje się nieakceptowany. Taki stan emocjonalny wzmaga jego frustrację, potęguje złość, żal 
do innych, ale też i do siebie. Można byłoby spodziewać się różnych reakcji, np. agresywnego 
zachowania  w  stosunku  do  innych,  wycofania  z  kontaktów  rówieśniczych,  przeniesienia 
złości  na  inne  osoby,  choćby  te  z  najbliższego  środowiska  rodzinnego.  Tę  jednak  osobę, 
popchnęło ku poszukiwaniu sposobów poradzenia sobie z osobistą trudną sytuacją.  

W  pracy  swojej  zadajemy  sobie  często  pytania:  jak  skutecznie  pomóc  młodzieży, 

dzieciom  jąkającym  się?  Jak  rozumieć  jąkanie,  które  tak  mocno  zakłóca  dobre  ich 
funkcjonowanie  w  grupie?  Przecież  wśród  nastolatków  szczególnie  ważną  jest  realizacja 
potrzeby  akceptacji  w  grupie,  a  także  afiliacji.  Istnieje  wiele  niebezpieczeństw,  które  mogą 
uruchomić  się  w  przypadku  niewłaściwego  zaspokajania  tych  potrzeb  (negatywne  grupy 
nieformalne, izolacja, uzależnienia, itp.) 

Jąkanie jest zaburzeniem mowy, wokół którego jest jeszcze wiele kontrowersji. Brak jest 

jednoznaczności  wśród  naukowców  na  temat  jego  definiowania.  „  Dotąd  nie  rozstrzygnięto, 
czy  jest  to:  objaw  czy  zespół  objawów,  choroba  czy  jej  symptom,  nerwica  czy  jej  objaw, 
zaburzenie  komunikacji  słownej  czy  wyuczone  zachowanie  werbalne

3

I  choć  pojawiło  się 

wiele  stanowisk,  definicji,  wyjaśnień  etiologii  i  metod  postępowania,  to  nadal  wśród 
logopedów  zjawisko  to  jest  szeroko  dyskutowane.  Jąkanie  jest  niezwykle  zmienne,  a  to 
pojawia  się  i  znika,  mija  lub  utrwala  się,  występuje w jednych  sytuacjach,  a  nie  pojawia się   
w  innych.  Przez  niektórych  terapeutów  spostrzegane  jest  jako  czubek  góry  lodowej, 
stanowiąc  w  ten  sposób  objaw  zewnętrzny,  tego,  co  kryje  się  wewnątrz  człowieka,  w  jego 
psychice.  Tarkowski,  jeden  ze  szczególnych autorytetów w tej dziedzinie, w swojej definicji 
ujmuje  zarówno  kryterium  lingwistyczne,  fizyczne,  psychologiczne,  jak  i  społeczne.  Tak, 
więc,  według  niego  „jąkanie  jest  niepłynnością  mówienia,  spowodowaną  nadmiernymi 
skurczami  mięśni  oddechowych,  fonacyjnych  lub  artykulacyjnych,  której  to  niepłynności 
towarzyszą  różnorodne  reakcje  indywidualne  lub  społeczne,  zakłócające  komunikację 
międzyludzką”

4

.  

Podobnie  w  kwestii  podejść  terapeutycznych  można  zauważyć  ich  wielość                        

i  różnorodność.  Interesujące  wydają  się  podejścia  kompleksowe,  bowiem  uwzględniają  
większy wachlarz możliwości oddziaływań terapeutycznych, a dzięki temu zwiększają szansę 
na indywidualną pomoc zgłaszającym się osobom jąkającym. 

Jednym z takich ujęć jest podejście prezentowane przez Van Ripera wg, którego istnieje 

wiele  przyczyn  jąkania.  Uwzględnia  on  w  terapii  podejście  eklektyczne.  Aby  możliwe  było 
usprawnienie  mowy  należy  dostrzec  i  ocenić  najistotniejsze  czynniki  jąkania, 

                                                 

3

 Tarkowski Z. (1999) Jąkanie; Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, s 9 

4

 tamże, s.13 

background image

 

37

charakterystyczne  dla  poszczególnych  osób.  Podkreśla  więc,  rolę  kar  funkcjonujących  w 
życiu  jąkającego  się,  frustracji,  lęku,  poczucia  winy  i  wrogości  a  także  stresu 
komunikacyjnego  i  obawy  przed  określonymi  sytuacjami,  czy  wyrazami.  Jeśli  te  czynniki 
wzrastają,  wzrasta  również  jąkanie.  Przy  niskiej  pewności  siebie  oraz  negatywnych 
doświadczeniach  wyrażających  się  liczbą  wypowiedzi  płynnych  również  pojawia  się 
zaburzenie  płynności  wypowiedzi.  Rolą  terapeuty  mowy  jest  ocena  intensywności  tych 
czynników  oraz  modyfikowanie  ich  do  poziomu  ułatwiającego  skuteczne  porozumiewanie 
się.  

Tarkowski  (1999)  z  kolei,  zwraca  uwagę  w  swoim  programie  terapeutycznym  na 

integrację  płynności  mówienie  i  psychoterapii.  Jego  program  jest  dyrektywny  i  ustruktu-
ralizowany.  Autor  preferuje  terapię  krótkoterminową,  skoncentrowaną  na  rozwiązaniu 
problemu. Uważa, że rzeczywisty problem osoby jąkającej się jest funkcją celu i przeszkody, 
zaś  samo  jąkanie  nie  stanowi  problemu.  Istotnym  jest  zrozumienie  osoby  jąkającej  się, 
poprzez  określenie  celu,  który  nie  może  być  zrealizowany  wskutek  jąkania  oraz  nauczenie 
pokonywania przeszkód. Metoda ta jest plastyczna, dostosowana   do indywidualnego klienta. 

 
Program  terapeutyczny  o  nazwie  „Mówię  płynnie”  jest  również  programem 

kompleksowym,  ale  realizowanym  w  ramach  spotkań  grupowych.  W  tworzeniu  go 
opierałyśmy  się  na  rozumieniu  jąkania  w  ujęciu  Tarkowskiego  oraz  wzorowałyśmy  się  na 
prezentowanych  wcześniej  podejściach  kompleksowych.  W  opracowywaniu  i  realizacji 
programu,  wykorzystałyśmy  nasze  wiadomości  zdobyte  w  ramach  różnorodnych  szkoleń         
i  praktyczne  umiejętności  (Iwona  Kijowska  –  neurologopeda,  psychoterapeuta  Gestalt, 
socjoterapeuta; Magdalena Angielczyk – neurologopeda, surdopedagog).   

Program  wykorzystywany  jest  w  pracy  terapeutycznej  z  młodzieżą  starszych  klas  szkoły 

podstawowej oraz gimnazjum. 

Celem  programu  terapeutycznego  jest  usprawnianie  komunikacji,  poprzez  niwelowanie 

niepłynności  mówienia  i  zmniejszanie  napięć  i  niepokojów  związanych  z  wypowiadaniem 
się.  W  związku  z  tym,  zadaniem  naszym  jest  dostarczenie  młodzieży  metod,  technik 
dotyczących sprawnego, płynnego mówienia, a także stworzenie warunków do doświadczania 
nowych  umiejętności  wypowiadania  się.  Ważną  kwestią  jest  również  nabycie  przez  nich 
umiejętności  koncentrowania  się  i  relaksowania.  W  trakcie  zajęć  wykorzystywane  są 
elementy  terapii  Gestalt,  NLP,  terapii  behawioralno-poznawczej  oraz  kinezjologii 
edukacyjnej 

wg 

metody 

Dennisona,. 

Program 

ma 

charakter 

logopedyczno-

socjoterapeutycznym.  Oznacza  to  w  praktyce,  że  położony  został  tu  nacisk  na  usprawnianie 
komunikacji  werbalnej  poprzez  przejście  z  koncentracji  na  emocjach  do  koncentracji  na 
rozwiązywaniu  osobistych  i  społecznych  problemów  (zadań).  Istotnym  jest  więc,  ustalenie 
treści  urazowych  poszczególnych  uczestników  zajęć,  a  następnie  w  trakcie  pracy  grupowej 
wprowadzanie  elementów  korygujących  negatywne  doświadczenia  i  tworzenie  sytuacji 
sprzyjającej zwiększaniu aktywności komunikacyjnej dzieci i młodzieży.  

Zajęcia  mają  charakter  ustrukturalizowany.  W  pierwszej  fazie  dynamiki  grupowej 

preferowany  jest  (w  ich  prowadzeniu)  styl  dyrektywny,  który  stopniowo  przechodzi               
w opiekuńczy  i wspierający, aby następnie przyjąć formę delegującą. 

 
Jedną  z  ważniejszych  dla  nas  kwestii  było  skoncentrowanie  się  na  wzbudzeniu  chęci  do 

działania na rzecz poprawy swojej mowy u jąkających się i wyposażeniu nastolatków w takie 
umiejętności,  które  będą  pomocne  w  radzeniu  sobie  w  różnych  trudnych  sytuacjach 
społecznych (czy to zadaniowych, czy emocjonalnych). 

Nadal  istnieje  bariera  dotycząca  podejmowania  się  terapii  jąkania.  Tu,  tak  szybko  nie 

widać  efektów.  Częste  nawroty  jąkania  powodują,  że  zniechęcenie  i  brak  wiary  w  sku-
teczność  działań  logopedycznych,  stanowią  kolejne  argumenty,  aby  jej  zaniechać.  I  to 
zarówno u osób jąkających się, jak i terapeutów. Te odważne słowa wypowiadam w oparciu  

background image

 

38

o  kontakty  z  klientami,  którzy  żyją  w  płaszczyźnie  utraty  nadziei  i  wzbudzania  jej  oraz 
podejmowania  decyzji  o  dokonywaniu  zmiany  lub  wycofaniu  się.  Tak,  więc  z  jednej  strony 
jest  aktywność  klienta  (działanie/wycofanie),  a  z  drugiej  jego  nastawienie  do  terapii 
(pozytywne/negatywne).  
 
Rysunek 1.Podejście do zmiany 

AKTYWNOŚĆ 

 

Działanie 

 

 

 

 

 

 

Wycofanie 

 
 
 
 
 
 

 

 
 
 
 
 
 
 

 
 
 
 
Naszym  zamierzeniem  jest,  aby  dzieciom  i  młodzieży  przychodzącym  na  zajęcia 

towarzyszyła,  właśnie  chęć  zmiany.  Czyli,  aby  większość  z  nich  prezentowała  postawy 
wyrażające  się  działaniem  i  nastawieniem  pozytywnym  do  zmiany  (Dz-NP).  Sądzimy  też,     
że  osoby  znajdujące  się  pierwotnie  w  grupach  prezentujących  negatywne  nastawienie,  ale 
chęć  do  działania(Dz-NN),  czy  wycofanie  i  nastawienie  pozytywne  (W-NP),  w  momentach 
doświadczania różnych sytuacji oraz poznawania strategii radzenia sobie z nimi sukcesywnie 
przechodzić będą do grupy bardzo aktywnej ze spostrzeganiem możliwości zmiany (Dz-NP). 
Stosunkowo najtrudniejszą grupę stanowią osoby wycofane i nastawione negatywnie (zwykle 
są  to  osoby  przyprowadzane  przez  rodziców,  takie,  które  nie  odczuwają  potrzeby  czy 
konieczności zmiany). Nie rezygnujemy z pracy z nimi, chociaż uważamy,   że nie wszystkim 
osobom  można  pomóc,  a  prezentującym  taką  postawę    -  zwykle  nie  można.  Jeśli  jednak,             
w  którymś  momencie  osoby  te  zdecydują  się  na  współpracę  (z  odpowiednią  motywacją)  to 
oczywiście  ją  podejmiemy.  Zakładamy  jednak  dobrowolność  współpracy  wyrażaną 
zawarciem  kontraktu  (między  poszczególnymi  osobami  w  grupie    i  prowadzącymi  zajęcia)     
i ścisłym jego przestrzeganiem.  

 
Ważną  też  kwestią,  jest  ocena  poznawcza  zdarzeń,  w  których  uczestniczy  jąkający. 

Decyduje  ona  o  wzbudzaniu  emocji  (Lazarus,  1991)  oraz  o  uruchamianych  procesach 
radzenia sobie w trudnych sytuacjach.  Ocena pierwotna może mieć charakter pozytywny lub 
negatywny  (tzn.  powoduje  napięcia,  a  stresory  oceniane  są  tu  jako  wyzwanie,  zagrożenie, 
bądź  stratę).  Natomiast  ocena  wtórna  dotyczy  konkretnych  posiadanych  umiejętności. 
Zakładamy,  że  im  częściej  osoby  jąkające  będą  spostrzegały  swoją  sytuację  jako  wyzwanie, 

Działanie - 

Nastawienie Pozytywne 

(Dz-NP) 

(Wierzę, że się zmieni i podejmuję 

działanie, mimo różnych 

doświadczeń. Tak mi przeszkadza ta 

sytuacja, że chcę ją zmienić.) 

Wycofanie- 

Nastawienie Pozytywne (W-NP) 

(

Wierzę, że może się zmienić moja 

mowa, ale na skutek złych doświadczeń, 

nie podejmuję prób – żeby nie prze-

żywać rozczarowania; tłumaczę taką 

sytuację tzw. czynnikami 

obiektywnymi.) 

 

Działanie – 

Nastawienie Negatywne 

(Dz-NN) 

 

(Działam, choć nie wierzę z powodu 

różnych doświadczeń osobistych, ale 

nie chcę, aby inni mówili, że nic nie 

robię.)

 

Wycofanie- 

nastawienie negatywne 

(W-NN) 

(Nie ma sensu robić cokolwiek, 

ponieważ nic się zrobić nie da, to tylko 

pozory, ja jestem beznadziejny, inni 

też.) 




E 

 

Pozytywne 

Negatywne

background image

 

39

im  częściej  będą  sięgały  do  sprawdzonych  własnych  zasobów  radzenia  sobie,  tym  częściej 
owe radzenie będzie koncentrowało się na zadaniu, a nie na emocjach. Będzie, więc szansa na 
oswajanie  lęku  i  podejmowaniu  decyzji  do  działania.  Tak,  więc  mamy  nadzieję,  że 
odpowiednio  wysokie  wymagania,  z  zastosowaniem  oczywiście  stopniowania  trudności 
adekwatnie  dla  poszczególnych  uczestników,  pozwolą  na  osiągnięcie  równie  wysokich 
wyników.  

 
Program składa się z trzech części 

I –  Oswajanie  lęku  (realizowane  tu  są  między  innymi następujące aspekty: identyfikowanie 
emocji  i  napięć  u  siebie  w  różnych  sytuacjach  trudnych  wymagających  ustnego 
wypowiadania  się;  ćwiczenia  w  zmierzaniu  się  z  sytuacjami  nowymi  (sama  nowość 
powoduje, że są spostrzegane jako trudne); nauka koncentracji uwagi i inne) 
II  –  Powiększanie  zasobów  osobistych  (poznanie  różnych  strategii  radzenia  sobie                 
w  sytuacjach  zadaniowych,  a  w  tym  między  innymi:  nauka  mówienie  z  wykorzystaniem     
np.:  metody  cienia,  zasad  mówienia  wg  Chęćka,  podejścia  I.  Impoko  oraz  ćwiczenie 
zachowań  asertywnych,  nauka  autoprezentacji,  ćwiczenie  umiejętności  relaksowania  się, 
radzenie sobie ze stresem, z zagrożeniem wyobrażonym bądź rzeczywistym, itp.) 
III  –  Od  ćwiczeń  do  praktyki  (przejście  od  kontroli  sprawowanej  przez  logopedę                
do  autokontroli  zachowań  w  różnych  sytuacjach  społecznych  –  Zmierzanie  się  z  różnymi 
sytuacjami rzeczywistymi, poza gabinetowymi). 

 

Jak  z  powyższej  prezentacji  widać,  głównym  zadaniem  programu  jest  rozwijanie 

motywacji  do  pracy  nad  zmianą,  oraz  wdrażanie  do  bardzo  intensywnej  i  systematycznej 
pracy.  Łukaszewski  stwierdza,  że  „termin  motyw  stosowany  jest  w  psychologii  do  opisu 
wszelkich  mechanizmów  odpowiedzialnych  za  uruchomienie,  ukierunkowanie,  podtrzymanie    
i  zakończenie  zachowania.  Dotyczy  on  zarówno  mechanizmów  zachowań  prostych,              
jak  i  złożonych,  wewnętrznych,  jak  i  zewnętrznych,  afektywnych  i  poznawczych

5

                   

W  programie  swoim  staramy  się    uwzględniać  jak  najwięcej  czynników,  które  mogłyby 
przyczyniać  się  właśnie  do  jej  zwiększania.  Ważnym  więc,  krokiem  i  najważniejszą  sprawą 
jest podjęcie decyzji, osoby jąkającej się, czy chce dokonać zmiany w mowie. Musi ona znać 
plusy  i  minusy  każdej  swojej  decyzji,  musi  mieć  też  informacje  o  różnych  sposobach 
porozumiewania się i ich konsekwencjach. Ta decyzja wiąże się ze spostrzeganiem poczucia 
własnej  wartości  oraz  możliwości,  które  będzie  można  wykorzystywać  w  dalszym  życiu. 
Zdobyte doświadczenie radzenia sobie w różnych sytuacjach, w atmosferze akceptacji osoby 
stanowią  ważny  argument  do  zmiany  nastawienia  do  terapii  (a  w  związku  z  tym  -  podjęcie 
aktywności) oraz  uruchamiają  mechanizm  generalizacji, który doprowadza do przeniesienie 
doświadczeń na inne sytuacje życiowe. Bez motywacji i zaangażowania nie ma zmiany.  

 

Sądzimy, że właśnie działanie i chęć zmiany u poszczególnych osób oraz wyposażenie ich 

w konkretne umiejętności radzenia sobie sprzyjać będzie efektywnej zmianie w komunikacji, 
a dzięki temu wpłyną na poprawę stanu mowy. 

 

 
 
 
 
 
 

                                                 

5

 Łukaszewski W.(2000) Motyw w najważniejszych systemach teoretycznych; [w:] Strelau J (red.)Psychologia. 

Podręcznik akademicki;  Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk, s.427  

background image

 

40

Marzena Karman 

Logopeda 

Anetta Krajewska 

Logopeda 

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2 

Elbląg 

 

 

„Czym skorupka za młodu...”, czyli im wcześniej tym lepiej... 

 

Oczywistość  tezy,  iż  lepiej  zapobiegać  niż  leczyć  łączy  się  w  znacznym  stopniu                 

z  wiekiem    potencjalnych  pacjentów.  Rozwój  współczesnej  pediatrii,  psychologii  oraz 
pedagogiki  przedszkolnej    i  szkolnej  potwierdza  zasadność  definiowania  rozbieżności 
zdrowotnych i roz-wojowych u dzieci małych, jako szansę na dokonanie odpowiednich korekt 
w czasie tak szybkiego  i dynamicznego rozwoju. 
 
Badania  przeprowadzone  przez  Instytut  Fizjologii  i    Patologii  Słuchu  oraz  badania 
przesiewowe    wykazały,  iż  ponad  20%  dzieci  w  wieku  szkolnym  ma  problemy  ze  słuchem. 
Dostrzegając  ten  problem  Minister  Zdrowia  oraz  Minister  Edukacji  Narodowej  i  Sportu 
porozumieli się w zakresie prowadzenia w ramach polityki zdrowotnej powszechnych badań 
przesiewowych u dzieci i młodzieży w wieku 3-16 lat.  
 
W  tym  celu  opracowano  i  przygotowano  do  wdrożenia  proste  i  tanie  narzędzie  do  badań 
przesiewowych słuchu u dzieci i młodzieży. Program „Słyszę” pozwala na wczesne podjęcie 
odpowiednich działań specjalistycznych w zakresie diagnostyki, leczenia i rehabilitacji. 
 
Instalacja 
Nagrany  na  płytę  CD  licencjonowany  program,  jest  w  sposób  łatwy  wgrywany  przez 
logopedę do komputera w placówce, w której wykonywane jest badanie.  
Kompatybilność z istniejącymi systemami operacyjnymi oraz kartami dźwiękowymi sprawia,  
iż instalacja i kalibracja trwa kilka minut.  
 
 
Badanie ( prezentacja – ćwiczenia – badanie) 
 

1.  Na  wstępie  dokonuje  się  wypełnienia  elektronicznej  ankiety  zawierającej  dane 

personalne badanego dziecka. 

 

2.  Następnie  w  celu  przyswojenia  formy  -  prezentowane  są  przykładowe  dźwięki, 

wykorzystane później we właściwym badaniu. 

 

3.  Pierwsza  część  badania  polega  na  naciśnięciu  przez  dziecko  przycisku  „słyszę”          

w chwili usłyszenia podanego przez system dźwięku. 

 

4.  Druga  część,  to  wybór  przez  badanego  jednego  z  czterech  wyrazów  lub  obrazków,  

których    nazwy    usłyszał.  Ta  część  wymaga  koncentracji,  gdyż  prezentowanym 
słowom towarzyszy szum, lecz zwiększa to wiarygodność badania i późniejszej oceny. 

 
 
Całe badanie odbywa się zwykle w cichym pomieszczeniu i trwa ok. 4- 5 min.  

background image

 

41

 
Wynik – czyli „ co dalej ? „ 
 
Jeżeli  badanie  potwierdzi  wady  słuchu,  informacje  tę  otrzymuje  wychowawca                     
(np.:  w  przedszkolu),  który  przekazuje  ją  rodzicom  dziecka.  Dodatkowo  otrzymują                      
oni wskazanie najbliższej poradni w celu dokonania badań audiofonicznych.   
 
Ze swojej praktyki oceniamy, iż ok. 15% przebadanych dzieci ma problemy ze słuchem.   
Z  uznaniem  podkreślamy  rolę  pedagogów  i wychowawców  przedszkolnych  odnoszących  się 
do  badań  ze  zrozumieniem  i  pomocą.      Pozytywem  są  również  reakcje  rodziców 
zaskoczonych  na  wstępie  wynikami,  lecz  dojrzale  realizujących  badania  w  placówkach 
specjalistycznych. 
 
    
 
 
 
 
 

 

Monika Górska 

Psycholog 

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2 

Elbląg 

  

Zastosowanie metody Videotreningu Komunikacji (VIT) 

w poradnictwie psychologiczno-pedagogicznym 

 
 
 

Metoda  Videotreningu    Komunikacji  (  Video  Interaction  Training)  powstała                      

w  Holandii  w  latach  80-tych  jako  sposób  pomocy  rodzinom  z  dziećmi  z  problemami 
rozwojowymi  i  społecznymi,  alternatywny  w  stosunku  do  leczenia    lub  stosowania  terapii 
poza domem. Videotrening Komunikacji, jak sama nazwa wskazuje, bazuje na filmach video, 
w  których  przedstawieni  są  członkowie  rodziny  filmowani  w  domu,  w  codziennych 
sytuacjach  (podczas  posiłków,    odrabiania  lekcji,  wspólnej  zabawy  itp.),  podczas  których 
komunikują  się  między  sobą.  Metoda  ta  jest treningiem  prawidłowej  komunikacji,  celem  jej 
jest  przywrócenie  lub  zbudowanie  od  podstaw  interakcji  w  rodzinie  (inicjowanie  kontaktu            
i  pozytywnego  jego  odbioru  przez  dzieci  i  rodziców)  .  Domowy  Videotrening  Komunikacji 
obejmuje  najczęściej  8-10  spotkań,  podczas  których  najpierw  filmuje  się  (przez  ok.  15-20 
minut)  rodzinę,  a  następnie,  podczas  kolejnego  spotkania    omawia  się  z  rodziną 
wyselekcjonowany  przez  trenera  materiał  filmowy.  Trener  dokonuje  selekcji  nakręconego 
materiału  po  to,  by  pokazać  rodzinie  wyłącznie  momenty  pozytywnego  kontaktu  między 
rodzicami  a  dziećmi,  ich  umiejętności  i  kompetencje  wychowawcze,  z  których  często  sami 
rodzice  nie  zdawali  sobie  sprawy.  Cykl  „filmowanie-omawianie  filmu”  powtarza  się  kilka 
razy,  w  zależności  od  potrzeb  rodziny. To rodzina decyduje, kiedy zakończyć spotkania. Na 
ogół następuje to po 2-3 miesiącach.  
 Videotrening  Komunikacji  nie  jest  terapią  rodzinną,  co  należy  mocno  podkreślić.  Metoda 
opiera  się  na  zdobyczach  behawioryzmu  (teoria  uczenia,  a  w  szczególności  stosowanie 
wzmocnień  pozytywnych)  oraz  współczesnej  techniki  (dostępność  kamer  video,  łatwość 
filmowania nawet przez amatorów, możliwości stop-klatki, cofania i przewijania nagrań itp.), 

 

Z  PRAKTYKI   

background image

 

42

nie  odwołuje  się  natomiast  do  żadnej  konkretnej  teorii  osobowości,  nie  sięga  do  historii 
rodziny, nie ma ambicji dogłębnej zmiany systemu rodzinnego. Cel jest jeden, (choć złożony) 
– poprawa kontaktu i komunikowania się w rodzinie. 
Videotrening  Komunikacji  jest  metodą,  którą  doskonale  można  wykorzystać  w  poradni 
psychologiczno-pedagogicznej,  zarówno  w  diagnozie  jak  i  w  pracy  postdiagnostycznej.  
Dostępny  jest  dla  pracowników  poradni,  którzy  nie  są  psychoterapeutami,  a  którzy  widzą 
potrzebę  dokładniejszej diagnozy środowiska rodzinnego, a co za tym idzie, lepszej pomocy 
rodzinom  z  problemami  .    Psycholog  lub  pedagog mogą stosować VIT  w pracy z rodzinami   
o  zaburzonych  relacjach,  z  problemem  alkoholowym,    tam  ,  gdzie  występują  konflikty 
między  rodzicami  a  dorastającymi  nastolatkami  (  jako  wsparcie  negocjacji  lub  mediacji 
rodzinnych),  w  rodzinach  dzieci  autystycznych,  upośledzonych  ,  moczących  się  .  Wiele 
możliwości  daje  też  stosowanie  VIT  w  szkołach,  przedszkolach  i  innych  instytucjach,  z 
którymi  współpracuje  poradnia.  W  tym  wypadku  nakręcone    (za  zgodą  rodziców  dzieci)   
filmy  i  ich  wnikliwe  omówienia      z  nauczycielami  i  wychowawcami  służą    poprawieniu 
relacji  w  grupie,  dostrzeżeniu  źródeł  ewentualnych  konfliktów  lub  dzieci,  które  wymagają 
wnikliwszej uwagi (np. dzieci z ADHD, dzieci zahamowane emocjonalnie itp.). 
Jakie są zalety VIT ?  Nie jest to metoda inwazyjna - nawet jeżeli nie pomoże (co zdarza się 
rzadko), to na pewno nie zaszkodzi.  
Można  ją  stosować  w  każdej  rodzinie,  nawet  tam  gdzie  wszystko  się  układa  (zawsze  może 
być  lepiej).  Jest  prosta,  nie  używa  się  w  niej  skomplikowanych  pojęć,  stąd  dostępna  jest 
naprawdę wszystkim rodzinom. 
 Pracuje  się  w  niej  na  pozytywach.  Podczas  review  (omawiania  z  rodziną  nakręconego 
materiału)  pokazujemy  tylko  to,  co  rodzinie  się  udaje,  to,  co  rodzina  już  potrafi,  nigdy 
natomiast  nie  koncentrujemy  się  na  konfliktach,  błędach  w  komunikacji  czy  zaburzonych 
relacjach. Pokazanie na ekranie telewizora określonego zachowania, skupienie na nim uwagi, 
nazwanie  go,  pochwalenie  jest  potężnym  wzmocnieniem  i  sprzyja  powtórzeniu  go                      
w przyszłości.  
VIT  niesie  ze  sobą  trwałe  skutki  dla  filmowanych  rodzin  i  samych  trenerów,  ucząc 
wszystkich uczestników treningu empatii, głębszego kontaktu i lepszej komunikacji. 
 Jest  to  metoda  aktywna,  gdzie  rodziny  nie  przyjmują  biernie  informacji  od  kogoś  lepiej 
poinformowanego  (trenera),  ale  są  zachęcane  do  samodzielnej  pracy  z  nakręconym 
materiałem,  do  wychwytywania  momentów  pozytywnych  relacji,  nazywania  zachowań                
i stojących za nimi emocji. To sprzyja identyfikowaniu się rodziców z sytuacją, ze swoją rolą, 
zmniejsza stopniowo bezradność, daje poczucie kompetencji. 
 Videotrening komunikacji jest metodą skuteczną – wskaźnik sukcesu wynosi 80-90% .  
Jakie  są  wady  VIT?  Przede wszystkim jest to koszt samego sprzętu (kamera, czasem także 
magnetovid , który musimy zorganizować na review w rodzinach, które go nie posiadają). Ale 
to  są  problemy  trenera.  Jakie  natomiast  problemy  widzą  same  rodziny?  Przede  wszystkim, 
mimo  iż  dom  jest  dla  rodziny  miejscem  znanym  i  bezpiecznym,  obawiają  się  kontaktu                  
z trenerem właśnie na swoim terenie. Sygnalizują, iż jest to zbyt duże naruszenie intymności. 
Często  wyrażane są obawy, iż kręcenie filmów w domu jest sytuacją sztuczną, w której nikt 
nie  zachowuje  się  naturalnie  i  w  związku  z  tym  taki  materiał  nie  ma  żadnej  wartości. 
Wreszcie  bardzo  często  wysuwa  się  na  pierwszy  plan  problemy  z  odpowiednim 
zorganizowaniem  czasu  rodziny,  tak  by  wszyscy  byli  obecni  podczas  filmowania  i  review. 
Mam  wrażenie,  że  u  podstaw  tych  wszystkich  zastrzeżeń  leży  lęk  przed  nieznanym.  VIT 
rzeczywiście jest czymś odmiennym - bazuje na obrazie filmowym, pracuje się w domu, a nie 
w  jakiejś  instytucji,  wymagana  jest  aktywność  od  rodziny  i  przede  wszystkim,  jeżeli  w 
rodzinie  jest  dziecko  z  problemem,  to  „nie  leczy  się”  dziecka  (a  tego  często  oczekują 
rodziny), ale odwołuje się do całego systemu rodzinnego i jego zasobów.  

background image

 

43

VIT  naprawdę  stwarza  wielkie  możliwości  udzielania  pomocy  rodzinom  z  różnymi 
problemami. Pracownicy poradni są otwarci na niesienie pomocy tą metodą. Wszystko zależy 
od otwartości i odwagi rodzin, które dojrzały do zmiany. 
 
 

Po  rocznych  doświadczeniach  w  pracy  z  videotreningiem,  mogę  potwierdzić  jej 

ogromną przydatność. Pozwala na pogłębioną diagnozę, na lepszy, bezpieczny kontakt trenera 
z  rodziną,  sprzyja  kreowaniu  nowych  pomysłów  na  rozwiązywanie  problemów 
wychowawczych,  jest  przydatna  tam,  gdzie  z  różnych  względów  niepotrzebna  jest  terapia 
rodzinna.  Przede  wszystkim  zaś  sprawia,  że  rodziny  identyfikują  się  z  wypracowanymi 
sposobami na poprawę relacji między rodzicami i dziećmi. Widzieli na własne oczy, co im się 
udaje, co dobrze funkcjonuje, byli zachęcani przez trenera do znajdywania swoich rozwiązań 
i dostrzegali te efekty na ekranie. Nie potrzeba silniejszych dowodów. 

  

 

 Wojciech Rudnicki

 

 Doradca zawodowy 

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2 w Elblągu 

  

ZANIM  PODEJMIESZ  DECYZJĘ  

Zajęcia warsztatowe  

przygotowujące uczniów klas I-III szkół gimnazjalnych 

 do wyboru zawodu  

 
 

I. WSTĘP 

Orientacja  i  poradnictwo  zawodowe  w  gimnazjum  ma  istotne  znaczenie  w  procesie 

racjonalnego  kształtowania  rynku  pracy  oraz  planowania  karier  młodzieży.  Wprawdzie 
decyzja  o  wyborze  zawodu  i  szkoły  jest  sprawą  przede  wszystkim  osobistą,  ale jej  efekt  ma 
również  wagę  społeczną.  Od  odpowiedniego  wyboru  zawodu  zaczynają  się  i  w  poważnym 
stopniu  zależą  późniejsze  losy  pracownika  a  globalnie  rzecz  ujmując  -  sytuacja  na  rynku 
pracy. Problematyka  ta  nabiera  szczególnego  znaczenia  w  sytuacji narastającego bezrobocia, 
stanu frustracji osób pozbawionych pracy i ich braku pewności siebie. 

Obecnie, w zmieniającej się sytuacji ekonomicznej kraju i rosnącego bezrobocia ważnym 

problemem staje się odpowiedź na pytanie - jaką strategię należy wypracować, aby młodzież 
szkolna  mogła  w  pełni  wykorzystać  własne  możliwości  i  kwalifikacje  zawodowe,  lepiej                
i szybciej przystosować się do sytuacji na rynku pracy. 

Wydaje  się,  że  centralnym  punktem  tej  strategii  powinno  stać  się  stałe  stymulowanie 

własnej  aktywności  uczniów  w  celu  nabycia  przez  nich  wiadomości  i  umiejętności 
racjonalnego  planowania  kariery  zawodowej.  Wprowadzona  reforma  oświatowa  powinna 
sprzyjać  takim  rozwiązaniom,  gdyż  podmiotowo  traktuje  aspiracje,  potrzeby  i  oczekiwania 
młodzieży. 

Mówiąc  o  racjonalnym  planowaniu  przez  ucznia  kariery  zawodowej,  mamy  na  myśli 

wyposażenie  ich  w  uniwersalne  umiejętności  realistycznego  wyboru  zawodu  (kierunku 
kształcenia),  miejsca  pracy  lub  zmiany  zawodu  oraz  ogólną  wiedzę  o  zawodach                             
i możliwościach kształcenia. 

Droga  do  nabycia  tych  umiejętności  może  prowadzić  najpierw  przez  samopoznanie                  

i samoocenę  a  następnie  przez konfrontowanie swoich atutów z wymaganiami zawodowymi           
i  sytuacją  na  rynku  pracy.  Dlatego  dobrze  ukształtowane  umiejętności  stałego  poznawania 
siebie gwarantują poprawne i realne decyzje, które polegają na: 

background image

 

44

-  określeniu  własnych  możliwości  psychofizycznych,  bez  przeceniania  czy  niedoceniania, 

jako  podstawy  określającej  potencjalną  przydatność  zawodową,  tj.  określenie 
prawdopodobieństwa conajmniej poprawnego wykonywania wybranego zawodu; 

-  umiejętności  uzasadnienia  słuszności  podjętej  decyzji.  Wiąże  się  to  oczywiście                 

z  posiadaniem  wiedzy  o  pozycji  wybranego  zawodu,  o  wymaganiach  stawianych  przez 
wybrany  zawód  (w  zestawieniu  z  własnym  „wyposażeniem”  psychofizycznym)  o  rynku 
pracy a także wiedzaąo sobie; 

-  świadomości  trudności  w  realizacji  podjętej  decyzji  i  przekonanie  o  możliwości 

pokonania  ich; 

-  świadomości konsekwencji wynikających z podjętej decyzji zarówno dla podejmującego 

decyzję jak i dla osób z nim związanych. 

 
U  podłoża  wymienionych  powyżej  cech  leży  wiedza  o  otaczającym  człowieka  realnym 
świecie,  zwłaszcza  świecie  pracy.  Zawsze  ważna  -  a  może  nawet  najważniejsza,  bo 
wyrażająca się w motywach, w woli  realizacji planów,  w aktywności  -  jest wiedzą o sobie. 
 
Propozycja  warsztatów  wyboru  zawodu,  stanowiących  treść  tej  publikacji  jest  próbą 
wprowadzenia  dorastającej  młodzieży  w  problemy  własnej  psychiki  i  zachęty  młodzieży  do 
podjęcia  trudu  poznawania  siebie.  Daje  również  możliwość  trafnego  zaplanowania  swojej 
przyszłości zawodowej. 
 
Zajęcia te stawiają ambitne cele przed osobami, które zechcą w nich uczestniczyć: 

1.  Umiejętność poznawania siebie, 
2.  Umiejętność rozumienia siebie i innych, 
3.  Umiejętność samooceny i lepszego wykorzystania własnych możliwości, 
4.  Umiejętność podejmowania decyzji zawodowej. 

 

Przedstawione materiały wytyczają prowadzącemu zajęcia tok ćwiczeń. Nie oznacza 

to  jednak  prowadzenia  za  rękę.  Mając  inspirację,  ramy,  każdy  może  poprowadzić 

zajęcia  w  sposób  indywidualny,  dostosowany  do  swoich  możliwości,  swojej  wiedzy  a 

także  do  grupy  uczestników.  Istotnym  efektem  naszej  pracy  z  młodzieżą  powinna  być 

nie  tylko  wiedza  ich  o  nich  samych  w  danym  momencie,  lecz  silnie  ukształtowana 

potrzeba aktywności - potrzeba stałej pracy nad sobą. 

Uczeń od początku musi czuć się podmiotem decydującym o sobie, odpowiadającym za 

siebie, odpowiadającym za swoje decyzje, działania. Nasze wysiłki powinny, zatem zmierzać 
przede wszystkim do wyzwalania aktywności, do mobilizowania uczniów do stawiania sobie 
pytań  -  jaki  jestem?,  kim  chcę  być?  i    do  samodzielnego  szukania  na  nie  odpowiedzi  oraz 
„przekształcania” siebie. 

Scenariusz  zajęć  warsztatowych,  opracowany  jest  z  myślą  o  wszystkich  pracownikach 

pedagogicznych,  zarówno  nauczycielach  techniki,  wychowawcach  klas,  pedagogach 
szkolnych  a  także  o  pozostałych  nauczycielach  przedmiotowych,  o  których  jakby  się 
zapomina  a  de  facto  są  oni  bardzo  ważnym  ogniwem  całego  procesu  planowania  kariery 
szkolnej i zawodowej każdego ucznia. 

Propozycja  zajęć  warsztatowych  jest  realna,  została  bowiem  sprawdzona  wielokrotnie 

przez  autora, w toku bezpośredniej  pracy z uczniami klas I i II szkół gimnazjalnych. Wyniki 
są zachęcające. Spotkania zmobilizowały, zaktywizowały młodzież, pogłębiły jej stosunek do 
siebie  i  innych  a  także  sprawiły,  że  zmieniło  się  w  wielu  przypadkach  nastawienie  do 
przyszłości zawodowej, jako wyznacznika pracy nad sobą. 

background image

 

45

Tekst  nie jest  jednak  podręcznikiem.  Posługiwanie  się  nim wymaga od użytkownika pewnej 
wiedzy  psychologicznej  i  pedagogicznej.  Przede  wszystkim  wymaga  jednak  zapału, 
przeświadczenia  o  ważności  tego  odcinka  pracy  wychowawczej  i  dużej  inwencji, 
umiejętności twórczego wykorzystania inspiracji zawartej w tekście. 

Myślę, że wypróbowanie tych propozycji przez grupę zaangażowanych osób - a mam tu 

na  myśli  wszystkie  osoby  odpowiedzialne  za  nauczanie  i  wychowanie  młodego  pokolenia  - 
będzie pomocne uczniom w prawidłowym podjęciu decyzji szkolnej i zawodowej. 

Prezentowany  scenariusz  zajęć  warsztatowych  powstał  z  myślą  o  młodzieży  klas  I-III 

gimnazjum,  bez  względu  na  stopień  kompetencji  w  podejmowaniu  decyzji  zawodowej  i 
szkolnej.  Doświadczenie  przekonuje  nas,  że  uczniowie  o  wysokim  i  niskim  stopniu 
kompetencji  znajdą  wiele  wiadomości,  które  utrwalą  w  swoim  postanowieniu  zawodowym, 
będą pobudzały do głębokich przemyśleń nad sobą i swoją przyszłością edukacyjną. 
 
II.  UWAGI  TECHNICZNE  DOTYCZĄCE  WARSZTATU 
 

Grupa 12-16 osobowa (najlepiej koedukacyjna). 

Duże pomieszczenie w klasie (krzesła i ławki). 

Materiały  pomocnicze  :  ołówki,  długopisy,  mazaki,  kartki  -  A4,  małe  karteczki,  linijki, 
szpilki,  radiomagnetofon,  teczki  informacji  zawodowej  (jeżeli  ich  nie  posiadamy  mogą 
być  wszelkie  informacje  o  zawodach  najczęściej spotykanych   na terenie Gminy Miasto 
Elbląg),  informatory  ze  szkół  ponadgimnazjalnych    (do  dostania  w  zainteresowanych 
szkołach), wycinki z gazet. 

Czas trwania zajęć - 2 spotkania po 4 godz.-  łącznie 8 godzin. 

Częste przerwy w czasie zajęć, możliwość zjedzenia posiłku, wypicia herbaty. 

 
III.  UWAGI  O  PRACY  W  GRUPIE 
 

Przedstawiając  zawarty  w  tym  zeszycie  program  zajęć  traktujemy  jako  zachętę  i 

inspirację  do  podjęcia  próby  prowadzenia  orientacji  i  poradnictwa  zawodowego  w  innej 
formie niż stosowane dotychczas. Praca z grupą jest formą pośrednictwa między sterowaniem 
informacyjnym,  jakim  jest  np.  pogadanka,  spotkanie  z  przedstawicielem  zawodu  czy 
wycieczka  do  zakładu  pracy  a  poradą  indywidualną.  Wynik  jej  stanowi  wypadkowa  relacji 
zachodzących w grupie a nie oddziaływanie informacyjne udzielone przez prowadzącego. 

Dlatego  pragnę  w  tym  miejscu  przedstawić  kilka  podstawowych  problemów,  z  których 

prowadzący  zajęcia  powinien  zdać  sobie  sprawę  zanim  rozpocznie  pracę  z  grupą.  Podstawą 
tej  formy  pracy  jest  niewielka  liczebność  grupy  oraz  stosowanie  pewnych  zasad  przez 
uczestników zajęć. 

Ustalamy następujące zasady: 

 

Zasada 1. 

dobrowolności  uczestnictwa  w  poszczególnych  ćwiczeniach-  uczestnik  sam  określa  stopień 
własnego zaangażowania w pracę. 

 

Zasada 2. 

poufności  -  wszystko  co  dzieje  się  w  grupie  stanowi  tajemnicę  grupy,  zasada  ta  dotyczy 
zarówno uczestników grupy jak i prowadzącego. 
 
 

Zasada 3. 

 wzajemnego szacunku - w czasie zajęć staramy się być dla siebie uprzejmi, po zajęciach nie 
wykorzystujemy wiadomości zdobytych o uczestnikach przeciwko nim. 

background image

 

46

Zasada 4. 

 przejmowania  odpowiedzialności  za  siebie  -  każdy  uczestnik  zajęć  ponosi  taką  samą 
odpowiedzialność za efektywny przebieg zajęć, za własne zachowanie się w ich trakcie.  
 
Prosimy  uczestników  o  zgłoszenie  własnych  propozycji  zasad  oraz  określenie  własnego 
stosunku do zasad proponowanych przez prowadzącego. 
 
1. Przepływ informacji. 

Specyfikę  tej  formy  pracy  stanowi  sposób  przekazywania  informacji.  Tylko                     

w  niewielkim  stopniu  dociera  ona  do  jednostki  (poszczególnego  uczestnika  zajęć) 
bezpośrednio  od  prowadzącego.  Głównym  jej  przekaźnikiem  jest  grupa,  nawet  wtedy,  gdy 
pochodzi od prowadzącego zajęcia. 
 
2. Zadania grupy. 

Grupa  powinna  działać  jako  „tłumik”  a  więc  wyciszać  obawy  i  niepokoje  - 

jednostkowego  uczestnika  zajęć  oraz jako „wzmacniacz”, czyli pobudzać do emocjonalnego 
zaangażowania się w rozwiązywanie problemów i pomagać w  wyjaśnianiu pojawiających się 
wątpliwości. 
Pomiędzy  jednostką  a  pozostałymi  uczestnikami  grupy  powinno  zachodzić  zjawisko 
„sprzężenia  zwrotnego”.  Najłatwiej  ten  stan  osiągnąć,  jeżeli  praca  przybiera  formę  dyskusji  
w  grupie.  Zachodzące  wtedy  między  jej  uczestnikami  reakcje  emocjonalne  ułatwiają 
integrację  jej  członków.  Wszyscy  oni  są  sobie  równi,    mają  jednakowe  prawa  do 
uzewnętrznienia  swoich  myśli  i  uczuć.  Żaden  z  nich  nie  posiada  również  takiej  wiedzy, 
związanej  z  tematem  pracy,  która  pozwoliłaby  mu  zdominować  pozostałych  uczestników 
grupy. 
 
3. Realizacja zajęć. 

Na przebieg zajęć w grupie zasadniczy wpływ mają trzy elementy: 

1.  Temat  zajęć, 
2.  Pozycja prowadzącego wobec grupy, 
3.  Pozycja grupy a w niej jednostki. 
 

Jedynie  harmonijna  równowaga  między  elementami  pozwala  na  osiągnięcie 

pozytywnego  wyniku  prowadzonych  zajęć.  Dominacja  tematu  może  spowodować 
niewytworzenie  się  tak  ważnych  dla  tej  formy  pracy  związków  emocjonalnych  między 
uczestnikami zajęć. 

Przewaga  prowadzącego  prowadzi  w  konsekwencji  do  przemienienia  się  zajęć                    

w  monolog  fachowca,  przekazującego wiedzę niefachowcom  (będzie  to więc  „pogadanka” 
lub „wykład”).  Nieprawidłowe ułożenie się stosunków wewnątrz grupy powoduje natomiast 
zdominowanie jej przez jednostki bardziej aktywne, co z kolei sprzyja wysuwaniu się na plan 
pierwszy prowadzącego i tematu zajęć. 
 
ad  1.  Wybierając  temat  zajęć  i  przystępując  do  jego  realizacji  należy  pamiętać,  że  grupa 
składa  się  z  niefachowców  w  podejmowaniu  decyzji.  Zajęcia  więc  powinny  służyć  ich 
uczestnikom  zdobyciu jak największej porcji informacji o samym sobie, swoich problemach 
oraz  sposobach  ich  rozwiązywania,  swoich  preferencjach  i  realizacji  ze  światem 
zewnętrznym. 
ad  2.    Dla  prowadzącego  zajęcia  najtrudniejszy  jest  sam  początek.    W  tym  momencie 
powinien  on  spowodować  aby  każdy  z  uczestników  miał  jednakowy  „start”  a  więc  coś  z 
siebie  dał,  w  jakiś  sposób  się  zaprezentował.  Musi  również  doprowadzić  do  tego,  aby  w 
czasie wspólnej pracy między członkami grupy wytworzyła się wiꏠemocjonalna, polegająca 

background image

 

47

na  wzajemnym  zaufaniu  i  akceptacji.    Aby  to  osiągnąć  prowadzący  musi  z  góry  określić 
pozycję, jaką chce przyjąć wobec grupy.  
Ma  on  do wyboru dwie: 
 

Pozycja pierwsza 

 

Ustawienie  się  poza  grupą  z  panowaniem  nad  przebiegiem  akcji  w  czasie  pracy.  Przy 

takim  ustawieniu  się,  prowadzący  czuwa  nad  tym,  aby  prawidłowo  przebiegała  dynamika 
procesów  zachodzących  w  grupie,  tzn.  aby  ze  zbiorowości  luźno  związanych  ze  sobą 
jednostek  powstała  minispołeczność  o  określonej  strukturze  i  dążeniach.  Zadaniem 
prowadzącego  zajęcia  jest  więc  inicjowanie  i  stymulowanie  aktywności  własnej, 
poszczególnych uczestników grupy i kierowanie ich  uwagi na najbardziej  istotne problemy. 
Powinien on dążyć do tego aby każdy uczestnik zdał sobie sprawę ze swojej pozycji w grupie 
oraz z poziomu swojego poinformowania. Taka pozycja prowadzącego jest przede wszystkim 
pozycją  animatora  dynamiki  procesów  w  grupie  a  nie  specjalisty  od  podejmowania  decyzji 
zawodowych. 
 

Pozycja druga 

 

Prowadzący  jako  uczestnik  grupy,  na  takich  samych  prawach  jak  pozostali  jej 

członkowie.  Jest  to  bardzo  trudna  pozycja.  Mając  do  wykorzystania  te  same  zadania,  jakie 
miał przy omówionej wyżej pozycji, musi posługiwać się znacznie silniejszymi metodami.  

Nie wolno mu więc w sposób autorytatywny ingerować w procesy zachodzące wewnątrz 

grupy  lecz  analizując  sytuację  na  bieżąco  powinien  nadawać  im  pożądany  kierunek. 
Najwyższą chyba trudnością dla prowadzącego zajęcia jest konieczność utrzymania się w roli 
równorzędnego  jej  uczestnika.  Taka  pozycja  daje  mu  jednak  znacznie  większą  możliwość 
obserwowania  swoich  podopiecznych,  poznania  ich  problemów  i  podjęcia  odpowiednich 
kroków ułatwiających ich rozwiązywanie. 
 
ad  3.  Czynnikiem  decydującym  o  powodzeniu  tego  typu  zajęć  jest  aktywność  własna 
wszystkich  ich  uczestników.  Uświadomienie  wagi  tego  zagadnienia  poszczególnym 
uczestnikom - członkom grupy jest podstawowym zadaniem prowadzącego zajęcia. Jednostka 
musi  zdawać  sobie  sprawę  z  tego,  że  jej  problemy  są  problemami  pozostałych  członków 
grupy. 

Uświadomienie  sobie  tego  i  akceptacja  takiego  stanu  rzeczy  ułatwia  sprecyzowanie 

osobistych  problemów  i  mówienie  o  nich.  Prowadzący  powinien  jednak  pamiętać,  że 
niektórym  jej  członkom  może  być  trudno  mówić  o  sobie.  Musi,  więc  czuwać  nad  tym,  co 
dzieje się w czasie zajęć, aby nie dopuścić do sytuacji, w której grupa zostanie zdominowana 
przez gadatliwych i podzieli się na „słuchaczy” „gaduły”. Zadaniem prowadzącego zajęcia 
jest  uświadomienie  wszystkim  uczestnikom  grupy,  że  każdy  z  nich  otrzyma  pomoc  od 
pozostałych  tylko  wtedy,  gdy  sam  aktywnie  włączy  się  do  pracy.  Wydaje  się  nam,  że 
powyższe uwagi ułatwią chętnym podjęcie tej formy prowadzenia orientacji zawodowej. 

Z doświadczenia, jakie posiadam wynika, że młodzież bardzo chętnie bierze udział w 

takich zajęciach. Mamy, więc nadzieję, że dla prowadzących warsztaty osób będzie to forma 
atrakcyjna i zaowocuje nowymi pomysłami. 
 

Szczegółowy  opis  warsztatu  znajdziecie  Państwo  w  Dodatku  do  Biuletynu  Poradni 

Psychologiczno-Pedagogicznej Nr 2. 
 
 
 

 

background image

 

48

Magdalena Angielczyk 

Neurologopeda, surdopedagog 

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2 

Elbląg 

 

Doświadczenia w pracy logopedycznej  

z dzieckiem z mózgowym porażeniem dziecięcym 

 

 
 

 

Coraz częstszym przypadkiem, z którym spotykamy się w praktyce logopedycznej jest 

terapia  dzieci  z  mózgowym  porażeniem  powstałym  w  czasie  ciąży,  porodu  lub  w  okresie 
okołoporodowym.  Nie  stanowi  ono  określonej,  odrębnej  jednostki  chorobowej,  a  jest  
różnorodnym etiologicznie zespołem objawów chorobowych.   
 

Mózgowe  porażenie  dziecięce  jest  sprzężone  w  50  %  przypadków  z  upośledzeniem 

umysłowym  i  w  około  70  %  przypadków  z  zaburzeniami  mowy.  Wśród  tych  zaburzeń 
dominuje  dyzartria.  Niestety,  często  w  diagnozie  logopedycznej  dyzartria  mylona  jest 
z dyslalią.
  Ta  pomyłka  ma  poważne  konsekwencje  terapeutyczne,  ponieważ  koncentrujemy 
się  na  poprawie  zaburzonej  artykulacji,  pomijając  zaburzenia  oddychania  i  fonacji  jako 
nieistotne.  Według  prof.  T.Gałkowskiego  „dyzartria  jest  zaburzeniem  mowy  w  wyniku 
uszkodzenia dróg nerwowych, ważnych dla przekształcania impulsów związanych z procesem 
mówienia.  Łącznie  z  dyzartrią  mogą  występować  niedowłady  mięśni  artykulacyjnych, 
zaburzenia  w  koordynacji  ruchów  i  równowadze,  niekiedy  zanik  pewnych  grup 
mięśniowych”

6

.  Z  powyższej  definicji  wynika,  że  dyzartrię  rozumieć  należy  jako  zaburzenie 

oddechowo  –  fonacyjno  –  artykulacyjno  –  prozodyczne,  spowodowane  uszkodzeniem 
ośrodków  i  dróg  unerwiających  aparat  mowy,  dlatego  też  w  terapii  nie  można  pominąć 
ćwiczeń związanych z tymi deficytami, gdyż efekty naszej pracy będą znikome. W diagnozie 
dyzartrii  nie  koncentrujmy  się  więc  na  opisie  stanu  wymowy  dziecka,  lecz  na  określeniu 
funkcjonowania  całego  układu  oddechowo  –  fonacyjno  –  artykulacyjnego.  Właściwie 
postawiona diagnoza wyznaczy nam kierunki postępowania terapeutycznego. W procesie tym 
pomocna  jest  także  dobra  współpraca  logopedy  z  neurologiem  i  foniatrą. Należy  podkreślić, 
że  niekiedy  pomimo  wysiłków  terapeuty  i  dziecka  osiągnięcie  przez  pacjenta zrozumiałości 
wypowiedzi jest niemożliwe. W tych przypadkach celem terapii logopedycznej będzie       nie 
normalne mówienie, a rozwijanie komunikacji alternatywnej – pozawerbalnej. 

Czytelnikom,  zainteresowanym  poszerzeniem  swojej  wiedzy  na  temat  dyzartrii, 

polecam lekturę publikacji prof. Z. Tarkowskiego pt. „Dyzartria”, która stanowi kompendium 
wiedzy związanej z tym problemem. Zawiera ona także cenne wskazówki przydatne podczas 
prowadzenia terapii logopedycznej. 

W  dalszej  części  artykułu,  koncentrując  się  na  jednym  przypadku,  chciałabym 

podzielić się z Państwem moimi własnymi doświadczeniami z pracy terapeutycznej z dziećmi 
z mózgowym porażeniem. 

 
 

INFORMACJE O DZIECKU 

Omawiany  przypadek  dotyczy  dziewczynki  z  mózgowym  porażeniem  dziecięcym, 

której  terapię  podjęto  w  wieku  5  lat.  Z  przeprowadzonego  wywiadu  z  matką  wynikało,          
że  przebieg  ciąży  do  szóstego  miesiąca  był  prawidłowy.  W  siódmym  miesiącu  nastąpił 
przedwczesny  poród,  po  którym  przez  dwa  miesiące  dziecko  przebywało  w  inkubatorze. 

                                                 

6

 Tarkowski Z. (1999) Dyzartria; Wydawnictwo Fundacja ORATOR, s.11 

background image

 

49

Pierwsze  oznaki  nieprawidłowego  rozwoju  matka  zauważyła  w  siódmym  miesiącu  życia 
dziewczynki,  ponieważ  nie  potrafiła  ona,  tak  jak  inne  dzieci  w  jej  wieku,  siedzieć                    
i samodzielnie podnosić głowy. 

W  momencie  podjęcia  terapii,  rozwój  motoryczny  dziewczynki  porównywalny  był 

z rozwojem dziecka sześciomiesięcznego: 

• 

podtrzymywana w pozycji siedzącej utrzymywała ona głowę w osi ciała; 

• 

unosiła głowę w pozycji leżenia przodem; 

• 

z pomocą przetaczała się z pozycji leżenia przodem do leżenia tyłem; 

• 

z pomocą, na krótko przyjmowała pozycję czworaczą; 

• 

podtrzymywana siedziała w pozycji siadu skrzyżnego; 

• 

nie pełzała; 

• 

miała ograniczoną sprawność manualną rąk- lepiej posługuje się lewą ręką. 

Badanie  poziomu  inteligencji  dziecka  w  Poradni  Psychologiczno  –  Pedagogicznej, 

wykazało upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim (dolna granica).  

Zaznaczenia wymaga fakt, że początek terapii dziewczynki połączony był z objęciem 

jej programem wychowania przedszkolnego prowadzonego w Przedszkolu Specjalnym. 
 
PRZEBIEG BADANIA LOGOPEDYCZNEGO 
  
 

Podczas  badania  logopedycznego  okazało  się,  że  dziewczynka  bardzo  źle  reaguje 

nieznane  jej  osoby.  Kontakt  z  logopedą  był  zachowany,  ale  komunikacja  pozostawała           
na  etapie  pozawerbalnym.  Dziewczynka  rozumiała  i  wykonywała  polecenia,  ale  nie  chciała 
mówić.  Po  kilku  spotkaniach,  które  miały  charakter  zabawy,  podczas  której  obserwowałam 
zachowania dziecka udało się nawiązać kontakt werbalny.  

Rozwój  manualny  dziecka  (brak  precyzji  ruchów)  nie  pozwalał  na  przeprowadzenie 

standardowego  badania  Przesiewowym  Testem  Logopedycznym  (PTL).  Nadawałyby  się       
do  tego  testy:  Przedszkolna  Skala  Językowa  lub  Test  Denver.  Niestety,  nie  dysponowałam 
nimi.  W  związku  z  tym,  rozumienie  mowy  spróbowałam  zbadać  poprzez  przedstawienie 
dziecku kilku przedmiotów codziennego użytku takich jak: grzebień, łyżka, kubek, kredka itp. 
Prosiłam  dziewczynkę  o  pokazanie  przedmiotu,  którym  czesze  się  włosy,  je  zupę  itd.           
Ta  próba  wypadła  bardzo  pomyślnie,  co  wskazywało  na  to,  że  dziecko  rozumie  moje 
polecenia,  zna  przedmioty  i  ich  zastosowanie.  Następnie  używając  obrazków  ze  zbioru       
„Od obrazka do słowa” Hanny Rodak i Danuty Nawrockiej, rozpoczęłam badanie znajomości 
przymiotników. Również ta próba wypadła pomyślnie. Dziewczynka potrafiła nazwać kolory 
oraz rozróżniała przymiotniki o przeciwstawnym znaczeniu np. gruby – chudy; mały – duży; 
czysty – brudny; wesoły – smutny. Posłużyłam się w tej próbie obrazkami. Dziecko potrafiło 
również  wymienić  nazwy  zwierząt  (kotek,  koń,  pies...)  oraz  roślin  (kwiatek,  trawa, 
drzewko..).  Na  koniec  badania  poprosiłam,  aby  opowiedziała  mi,  co  widzi  na  obrazku 
(przedstawiał park i spacerujących w nim ludzi). 

Poniżej prezentuję próbkę opowiadania dziecka. Ze względu na chęć pokazania strony 

artykulacyjnej  wypowiedzi  dziewczynki,  prezentuję  ją  w  formie  oryginalnego  zapisu.             
W związku z tym niektóre słowa nie są zrozumiałe.  
 
 
 
Logopeda: Powiedz mi co jest na tym obrazku? 
Dziewczynka: osi sia.(?) 
Logopeda: A to kto to jest? 
Dziewczynka: pani (..)  i piesiet.                                                    / pani i piesek/ 
Logopeda: Co robi pani? 

background image

 

50

Dziewczynka: (...) pijuje piesia.                                                    / pilnuje pieska/ 
Logopeda: A tutaj kto jest? 
Dziewczynka: sio jeti.                                                                  / są dzieci / 
Logopeda: Co robią? 
Dziewczynka: siu pajom.                                                           / się bawią / 
Logopeda: A tu kto jest? 
Dziewczynka: maje jejto.                                                          / małe dziecko / 
Logopeda: Co robi małe dziecko? 
Dziewczynka: pi (...) fujejtu.                                                  / śpi w wózeczku / 
Logopeda: A tu kto? 
Dziewczynka: staty jatet ije.                                                 / stary dziadek idzie / 
Logopeda: I co jeszcze widzisz na obrazku? 
Dziewczynka:  a tu japa,i tonta maa,(...) pani ciej i ma otulaj, i tyta paiti o misiu o (....) usiattu. 
/ a tu lampa, i dziewczynka mała, pani siedzi i ma okulary, i czyta bajki o misiu Uszatku/ 
(..) – oznacza pauzę w wypowiedzi dziecka z zaburzeniem oddechu. 
 

Na  podstawie  analizy  powyższego  tekstu  stwierdzić  można,  że  dziecko  nie 

opowiadało  obrazka,  lecz  wyliczało  jego  elementy,  bądź  odpowiadało  na  pytania.  Mowa 
dziewczynki,  bez  znajomości  sytuacji,  byłaby  bardzo  trudna  do  zrozumienia,  szczególnie 
przez  osoby,  które  nie  miały  z  nią  wcześniej  kontaktu.  Dziecko  miało  także  problemy 
artykulacyjne. Posługiwało się wąskim przedziałem głosek. Były to głównie samogłoski oraz 
głoski palatalne.                   Nie wymawiało głosek dźwięcznych, tylnojęzykowych (k, g), 
przedniojęzykowo  –  zębowych  i przedniojęzykowo  -  dziąsłowych.  Jednocześnie  należy 
podkreślić, że mowa dziewczynki była bardzo cicha i bezdźwięczna. Nie potrafiła krzyczeć i 
powtarzać sylab. 

 
Kolejne  badanie  dotyczyło  pracy  aparatu  oddechowego.  Prowadzone  było  ono 

podczas  zajęć  rehabilitacyjnych  i  miało  formę  zabawy  oddechowej.  Okazało  się,  że  oddech 
dziewczynki  był  płytki,  nierówny,  momentami  „szarpany”,  jak  podczas  „zanoszenia  się” 
płaczącego  dziecka.  Dziewczynka  w  spoczynku,  nabierała  i  wydychała  powietrze  ustami. 
Charakterystycznie  dla  płytkiego,  oddychania  unosiła  przy  tym  ramiona,  uruchamiając 
podczas  oddechu  jedynie  górną  część  klatki  piersiowej.  Pomimo  właściwego  rozumienia 
polecenia nie potrafiła zatrzymać powietrza.  
Dalsza  obserwacja  dziecka  pozwoliła  zauważyć,  że  jego  twarz  była  prawie  całkowicie 
pozbawione  mimiki.  Po  nawiązaniu  kontaktu  z  badającą  dziewczynka  uśmiechała  się,  ale 
świadczyły o tym jedynie nieco szerzej otwarte usta. Nie potrafiła oblizać warg, ściągnąć ich, 
zamknąć ust i połknąć śliny. Jej język leżał na dole jamy ustnej i nie udawało jej się unieść go 
do  góry  ani  samodzielnie,  ani  z  pomocą  szpatułki.  Po  kilku  próbach  udało  się  unieść  język 
dziecka  przy  użyciu  palca  logopedy.  Niekiedy  tylko taka metoda okazuje  się  skuteczna i nie 
należy  obawiać  się  jej  stosowania.  Uniesienia  języka  dziewczynki  pozwoliło  stwierdzić,        
że wędzidełko podjęzykowe jest prawidłowo zbudowane. 
 

Obserwowałam  także  sposób  jedzenia  dziecka.  Jadła  ona  bardzo  wolno,  z  trudem 

przełykała pożywienie, a grubsze kęsy powodowały u niej odruch wymiotny. Te patologiczne 
odruchy  aparatu  podkrtaniowego  miały  także  wpływ  na  kształtowanie  się  nieprawidłowej 
artykulacji dziewczynki. 
 
 

 

ROZPOZNANIE 
 
 

Wyniki  przeprowadzonych  badań  dziecka  pokazały,  że  w  jego  zasobie  fonetycznym 

dominowały  samogłoski  oraz  spółgłoski  palatalne.  Brakowało  natomiast  spółgłosek 

background image

 

51

dźwięcznych,  tylnojęzykowych  i  dentalizowanych.  Objawy  te  mogłyby  wskazywać               
na dyslalię złożoną, która polega na wadliwej wymowie jednej głoski lub nawet określonych 
szeregów  głosek.  Jednakże  towarzyszące  omawianemu  przypadkowi  zaburzenia  oddechu, 
fonacji,  prozodii  i  płynności  mowy  wskazywały  jednoznacznie,  że  jest  to  bardziej  złożony 
problem,  czyli  dyzartria.  Potwierdzały  to  także  charakterystyczne  dla  dyzartrii  poważne 
zaburzenia żucia, ssania i połykania. 
 
PLAN TERAPII 
 

 

 

Badanie  logopedyczne  dziecka  pozwoliło  na  wyznaczenie  głównych  kierunków 

terapii. Obejmowały one: 

• 

wzmocnienie mięśni oddechowych; 

• 

naukę prawidłowego gryzienia, żucia i połykania; 

• 

wzbogacanie biernego słownika dziecka; 

• 

zachęcanie do budowania dłuższych wypowiedzi. 

Dzięki  temu,  że  dziewczynka  uczęszczała  do  przedszkola  specjalnego  możliwe  było 

znaczne  zintensyfikowanie  wysiłków  terapeutycznych.  Z  dzieckiem  pracował  nie  tylko 
logopeda,  ale  także  rehabilitant  i  pedagog  specjalny.  Zajęcia  rehabilitacyjne  miały  na  celu 
wzmocnienie  układu  mięśniowego  dziecka  (w  tym  mięśni  oddechowych)  oraz  obniżenie 
napięcia  mięśniowego.  Należy  zaznaczyć,  że  zajęcia  te  odbywały  się  codziennie.  Również 
codziennie prowadzone były masaże narządów artykulacyjnych oraz trening jedzenia. 

Trening  jedzenia  był  konieczny,  ponieważ  dziewczynka,  zanim  przyszła                     

do  przedszkola,  karmiona  była  wyłącznie  butelką.  Trening  ten  rozpoczęto  od  nauki  picia         
z  kubka.  Ale  żeby  to  osiągnąć  dziewczynka  najpierw  musiała  opanować  unoszenie  języka        
i połykanie śliny. 

Ponieważ  dziecko  posiadała  bardzo  silny  odruch  gryzienia  kubka,  w  związku  z  tym 

początkowo do nauki picia stosowany był kubek plastikowy z wycięciem na nos. Gdy odruch 
ten osłabł możliwe był zastąpienie go filiżanką z grubego szkła. 
 

 

 

Kolejnym etapem był trening żucia. Prowadzono go, gdy dziecko było głodne (np. tuż 

przed  posiłkiem).  Głód  powodował,  że  dziecko  instynktownie  dążyło  do  jego  zaspokojenia 
poprzez  próbę  odgryzienia  i żucia  grubo  pokrojonych  pasków gotowanego mięsa indyczego.
 

 

 

Obecnie,  po  kilkumiesięcznej  terapii,  znacznie  poprawiło  się  ogólne  funkcjonowanie 

dziecka. Opanowało ono takie umiejętności jak: 

• 

głośniejsza i bardziej zrozumiała mowa, 

• 

picie z kubka,  

• 

kontrolowanie połykania śliny, 

• 

prawdziwy uśmiech – rozsunięte kąciki ust, a nawet chichot, 

• 

zatrzymanie powietrza w policzkach i w płucach, 

• 

śpiewanie piosenek, 

• 

zdmuchiwanie płomienia świecy, 

• 

cmokanie, 

• 

naśladowanie dźwięków wydawanych przez zwierzęta i przedmioty, 

• 

samodzielne jedzenie kanapki; 

• 

samodzielne malowanie pędzlem i rysowanie grubą kredką (rysunek na poziomie 
bazgrot),  któremu  towarzyszyła  ogromna  radość  tworzenia  i  wielkie 
zaangażowanie. 

 

background image

 

52

Osiągnięcia  te  umożliwiają  przejście  do  prowadzenia  rutynowej  terapii  logopedycznej 
zmierzającej  do  poprawy  artykulacji  poszczególnych  głosek.  Jednakże  nie  można  zaniedbać 
ćwiczeń  oddechowych  i  rehabilitacyjnych,  które  będą  utrwalały  zdobyte  z  takim  trudem 
umiejętności.  
 

Na podkreślenie zasługuje fakt, że dziewczynka, która początkowo bardzo niechętnie 

reagowała  na  wszelkie  próby  podejmowanego  wysiłku  terapeutycznego,  z  czasem 
diametralnie zmieniła swoje nastawienie do ćwiczeń. Obecnie bardzo chętnie włącza się ona 
we  wszystkie  proponowane  formy  terapii.  Widać,  że  cieszy  ją  każda  nowa,  zdobyta 
umiejętność. Ta chęć współpracy dobrze wróży skuteczności dalszego przebiegu terapii. 
 
PODSUMOWANIE 

 
Przedstawiony przykład terapii dziecka z dyzartrią nie wyczerpuje oczywiście całości 

problemu.  Nie  można  go  traktować  także  jako  modelowego  sposobu  postępowania.  Należy 
pamiętać  o  tym,  że  każdy  przypadek  powinien  być  traktowany  indywidualnie  i  program 
terapeutyczny  powinien  być  dobudowany  do  konkretnego  profilu  dyzartrii.  O  efektywności 
tego programu decyduje wiele czynników, takich jak:  

• 

rodzaj dyzartrii; 

• 

rozległość zaburzeń towarzyszących; 

• 

wiek dziecka; 

• 

motywacja pacjenta i chęć współpracy z terapeutą; 

• 

dyscyplina, wytrwałość i inwencja osób prowadzących terapię. 

 
W prowadzeniu  terapię  dzieci  dotkniętych  dyzartrią  często  konieczne jest stosowanie 

niekonwencjonalnych  metod,  których  opisu  nie  znajdzie  się  w  żadnym  podręczniku. 
Wynikają one z wyczucia i doświadczenia logopedy. 

 
 
Jeżeli 

prowadzicie 

Państwo 

terapię 

wydaje 

wam 

się, 

że  macie 

niekonwencjonalny  pomysł,  który  mógłby  zostać  zastosowany,  to  upewnijcie  się,  że  nie 
przyniesie on szkody pacjentowi i nie wahajcie się go zastosować.  
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

 

53

 
 
 

 
 

Marta Słoniecka-Piotrowska 

Psycholog 

Barbara Jagielska 

Psycholog 

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2  

Elbląg 

 

Encyklopedia: „Rodzice i Dzieci” pod redakcją Marty Pawlus,  

Wydawnictwo „Park”, Bielsko Biała, 2002

 

 
 

Encyklopedia:  „Rodzice  i  Dzieci”  to  pozycja  niezmiernie  ciekawa  i  kształcąca, 

przeznaczona  szczególnie  dla  rodziców,  ale  potrzebna  także  nauczycielom,  wychowawcom 
oraz specjalistom innych dziedzin. 
Jest przejrzysta, ujmuje najważniejsze problemy, z którymi spotykają się rodzice na długiej 
drodze wychowania. 

Życie  codzienne  pełne  jest  wielu  trudnych  sytuacji,  pytań,  rozterek  związanych  z 

wychowaniem,  edukacją,  profilaktyką,  zdrowiem  fizycznym  i  psychicznym,  zagrożeniami  z 
zewnątrz  i  zrozumieniem  zachowań  dziecka.  Zawarta  w  encyklopedii  wiedza  oparta  jest  na 
rzeczowej  wiedzy  fachowców  z  różnych  dziedzin:  pedagogów,  psychologów,  logopedów, 
pediatrów,  psychoterapeutów,  nauczyciela,  prawnika,  a  każdy  z  nich  również  jest  rodzicem. 
Tak  różnorodne,  obiektywne  i  wszechstronne  podejście  specjalistów  służy  łatwemu 
zrozumieniu problemów i możliwych sposobów rozwiązywania istotnych kwestii. 
Książka opisuje prawidłowości rozwoju dzieci i dylematy związane z dojrzewaniem w sposób 
jasny,  przystępny  i  czytelny.  „Encyklopedia  napisana  została  z  myślą  o  tych  wszystkich 
rodzicach,  którzy  codziennie  szukają  odpowiedzi  na  dziesiątki  pytań  dotyczących 
wychowania  dzieci  [...]”  –  oto  co  o  książce  napisali  jej  autorzy.  Oprócz  rzetelnych  i 
wyczerpujących informacji teoretycznych, zawiera przykłady z życia codziennego, dotyczące 
typowych  i  mniej  typowych  trudności  pojawiających  się  w  poszczególnych  etapach  i  fazach 
rozwoju  dziecka  –  od  pierwszego  roku  życia  poprzez  najtrudniejsze  lata,  aż  do  osiągnięcia 
przez nastolatka pełnej dojrzałości psychicznej i fizycznej. Obejmuje wskazówki możliwe do 
wykorzystania i przydatne do pracy z dzieckiem. Nawet dla kogoś, kto już posiada wiedzę o 
wychowaniu,  zawarte  treści  są  cenne  z  tego  względu,  iż  porządkują  wiele  informacji, 
potwierdzają czy weryfikują nasze zasoby na dany temat. 

Bardzo  ważnym  elementem  encyklopedii  jest  to,  iż  zawiera  omówienie  przepisów 

prawnych,  dotyczących  rodziny  i  dziecka  oraz  adresy  instytucji,  do  których  można  zwrócić 
się o fachową pomoc. 
Ponadto encyklopedia została podzielona na rozdziały i podrozdziały, przez co łatwiej dotrzeć 
do aktualnie interesującej nas informacji bez wertowania wszystkich kartek. 

 

Mamy  nadzieję,  iż  ten  sposób  prezentacji  doświadczeń  –  solidny,  jak  i  czytelny, 

przybliży  Czytelnikom  –  Rodzicom,  Czytelnikom  –  Specjalistom  problemy  dziecka  oraz 
znajdą Oni potwierdzenie swoich doświadczeń, a na pewno je wzbogacą.  

Gorąco polecamy!!! 

 

 

RECENZJE  

background image

 

54

 

Małgorzata Charkiewicz 

Psycholog 

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 2  

Elbląg 

 

 „ Jak zachować porządek w klasie”...

 

 
 
          Każdy,  kto  kiedykolwiek  pracował  z    dziećmi  czy  młodzieżą  doskonale  wie,  jak 
wielkim  problemem    jest  utrzymanie    dyscypliny    oraz    przezwyciężanie  konfliktów              
w grupie. 
W  literaturze  pedagogicznej  spotykamy  sporo  publikacji  dotyczących  wyżej  wymienionej 
tematyki.  Jednak  wiele  z  tych  pozycji  cechuje  to,  że  ich  autorzy  prezentują  jedynie  własne 
koncepcje  i ograniczają się  do poruszania    wybranych zagadnień. 
W  bieżącym  roku  na  naszym  rynku  księgarskim  pojawiła  się  książka,  która  stanowi  
kompendium  wiedzy  na  ten  temat. Bardzo czytelnie i przejrzyście pokazuje, w jaki sposób 
każdy  nauczyciel  może  zmodyfikować  swoje  oddziaływania    dydaktyczno-wychowawcze, 
aby osiągnąć optymalne efekty i satysfakcję  z pracy. 
Dodatkowym walorem tego specyficznego „ przewodnika” jest   to, że  wszystkie strategie i  
wskazówki w nim zawarte ,  nie powstały w zaciszu biblioteki jako hipotezy,   lecz  opierają  
się    na badaniach  empirycznych bądź  na praktycznych weryfikacjach  koncepcji autora. 
          Gorąco  zachęcam  zatem,  do    sięgnięcia  po  lekturę      Hansa  -Petera    Noltinga             
„Jak zachować porządek w klasie.” 
Autor  poświęcił    w  niej  miejsce    na    omówienie  różnorakich  przyczyn    „zakłóceń”  procesu 
dydaktycznego,    a  także  ich      negatywnych  następstw,  takich  jak:    obciążenie  emocjonalne 
nauczyciela,  agresywne  zachowania  nauczyciela    wobec  uczniów,    czy  stratę  czasu  
przeznaczonego  na  nauczanie. 
Następnie zajął się strategią radzenia sobie z klasą, opierając się  na   badaniach 49 oddziałów  
ze szkół podstawowych.                                                                                                                                                                                                                                   
Wyniki      wyżej        wymienionych          badań  pokazały,  że      warunkiem  dobrej  współpracy           
i  stosunkowo    rzadkich  zachowań    negatywnych    ze    strony     uczniów    jest  obecność    kilku 
wymiarów  w zachowaniu  nauczyciela.  
 Są nimi: 
            -  płynność 
            -  nakładanie   się 
            -  utrzymywanie  koncentracji w grupie 
            -  programowane  unikanie przesytu. 
H.P Nolting szczegółowo   je analizuje i objaśnia. 
Kolejnym  zagadnieniem  które  porusza,    jest    interweniowanie  w    zaistniałych  sytuacjach 
konfliktowych. 
Autor przestawia   dwa  rodzaje strategii  umożliwiających rozwiązanie konfliktu: 
 
              -strategie zorientowane  na  nauczyciela , (gdzie  nauczyciel  zdaje  się       
               prawie   wyłącznie   na siebie , bądź  też częściowo   zdaje się  na   
               uczniów   -   po wcześniej  przeprowadzonej dyskusji) 
oraz  
             -strategie  oparte  na współpracy ( w których nauczyciel próbuje   
              rozwiązać problem  razem z klasą). 
 

background image

 

55

Proponuje tu  zastosowanie dość powszechnie znanej  „ metody  rozwiązywania konfliktu bez 
porażek”  Thomasa   Gordona   lub  „kooperacyjną  modyfikację   zachowań podczas lekcji”  
A. Redlicha  i   W. Schleya. 
Krok po kroku  wyjaśnia  sposób zastosowania obu koncepcji. 
        Na  koniec  zatrzymuje  się  Nolting    nad  problemem  agresji  w  szkole  .  Wskazuje              
na 

konieczność 

podejmowania 

działań, 

polegających 

na 

łączeniu  zapobiegania                             

z  interweniowaniem,    równolegle      na  trzech  poziomach:  szkoły,    klasy  i  pojedynczego 
ucznia. 
        Niewiele   mówi  się   w tej książce o założeniach teoretycznych. 
Jej  twórca    skupia  się  raczej  na  relacjonowaniu  przebiegu  badań,  przeprowadzonych              
w szkolnej sali i prezentowaniu koncepcji sprawdzonych w praktyce. Można z niej wydobyć  
wiedzę  zyskując  tym  samym    podstawę    do  działania.    Samo  działanie  wymaga  bowiem 
często  samoobserwacji,  autorefleksji,  dobrego  planowania,  informacji  zwrotnych,    a  także  
rezygnacji z rutyny... 
         Hans - Peter Nolting zwraca uwagę, że „dyscyplina ” nie zależy od „dyscyplinowania”,   
lecz od zręczności pedagogicznej  - zarówno w dydaktyce, stosowaniu odpowiednich metod 
wychowawczych, jak też  w sposobach komunikacji  zarówno  werbalnej,  jak  i niewerbalnej.  
     
     ... Myślę, że każdy nauczyciel powinien przeczytać tę książkę...