Wanat Wojciech Jak ochronić swoje dziecko przed narkotykami


Wojciech Wanat

Jak ochronić swoje dziecko przed narkotykami

Ktoś, kto jest szczęśliwy, nie ucieka w narkotyki, a tylko szczęśliwi rodzice mogą wychować szczęśliwe dzieci.

Rodzice dorastających lub już całkiem dorosłych dzieci często pytają:

Co zrobić, żeby moje dziecko nie brało narkotyków?

Mój syn dziwnie się zachowuje. Nie podobają mi się jego koledzy. Jak zorientować się, czy nie bierze? Co powinienem zrobić, jeśli okaże się, że bierze?

Moja córka od kilku lat bierze, teraz jest już w ciągu amfetaminowym. Jak mogę jej pomóc?

Powyższe pytania zarysowują cztery obszary spraw, które postaram się tutaj przedstawić:

  1. Jak zajmować się dzieckiem, żeby w bliższej lub dalszej perspektywie nie chciało ono brać narkotyków?

  2. Co robić, jeśli podejrzewamy, że nasze dziecko sięga po narkotyki? Jak upewnić się, że faktycznie bierze?

  3. Jak możemy pomóc dziecku, które zaczęło brać narkotyki?

  4. Co robić, jeśli podejrzewamy, że dziecko jest już uzależnione?

1. Jak zabezpieczyć dziecko przed chęcią barania narkotyków

Zdobywanie narkotyków nie jest - wbrew pozorom - żadną trudnością. Do środków odurzających można mieć dostęp kupując wyłącznie artykuły dostępne w zwykłym sklepie. Podbierając całkiem powszechnie dostępne leki z rodzinnej apteczki można uzyskać mieszanki o bardzo silnym działaniu i niestety najczęściej szkodliwe. Narkotyki można dostać od kolegów, można je kupić u dilera.

Przy tej łatwości wejścia w posiadanie środków odurzających jedyną skuteczną metodą ochrony dziecka przed wejściem w uzależnienie od środków psychoaktywnych (w tym także od alkoholu) jest takie jego wychowanie, żeby nie chciało brać narkotyków.

Najczęściej młodzi ludzie po raz pierwszy sięgają po narkotyki z powodów, które można określić jako sytuacyjne lub społeczne. Osoby, z którymi pracowałem, na pytanie o przyczyny sięgnięcia po narkotyki odpowiadały ze zdziwieniem - narkotyki bierze się, bo są i właściwie wszyscy je biorą. Bierze się, bo to modne, żeby nie okazać się outsiderem w grupie rówieśniczej, w której normą jest branie na prywatkach lub w innych sytuacjach towarzyskich.

Samo spróbowanie nie musi spowodować natychmiastowego uzależnienia się. Środki psychoaktywne stają się groźne wtedy, gdy zaczynają zaspokajać ważne potrzeby psychoemocjonalne. Na przykład jeśli okaże się, że branie narkotyków umożliwi nastolatkowi przynależność do grupy rówieśniczej, na której mu zależy i spowoduje, że będzie w tej grupie akceptowany, to zacznie on systematycznie je brać, bo dzięki narkotykom zaspokajana jest jego potrzeba przynależności do grupy rówieśniczej i bycia przez nią akceptowanym. Innym mechanizmem wejścia w uzależnienie jest odkrycie, że narkotyki blokują przeżywanie dyskomfortu związanego z niemożnością zaspokojenia potrzeb psychoemocjonalnych. Zagrożone są te osoby, które czują się samotne, mają wrażenie, że nie spełniają oczekiwań swoich rodziców, czują się gorsze i mniej atrakcyjne od swoich kolegów, chcą uciec od swoich problemów, boją się świata, w którym żyją.

Tak więc najczęściej biorą narkotyki i uzależniają się osoby, które mają problemy z samooceną, niezaspokojone podstawowe potrzeby i zaburzony system wartości. Jako rodzice powinniśmy więc postarać się, żeby nasze dziecko miało solidny, ugruntowany system wartości, wiedzę na temat tego, co jest dobre, a co złe. Powinniśmy zadbać, żeby jego podstawowe potrzeby były zaspokojone. Jeśli także będziemy wzmacniać poczucie własnej wartości naszego dziecka, to wszystko będzie w porządku: nawet, jeśli zdarzą mu się kontakty z narkotykami, raczej się nie uzależni*).

Cele, które należy zrealizować, są jasno określone. Co trzeba robić w praktyce, żeby je osiągnąć?

Przede wszystkim pomagaj swojemu dziecku zaspokajać jego potrzeby. To w rodzinnym domu powinno się ono nauczyć rozpoznawać swoje potrzeby - i poznawać sposoby ich zaspokajania.

Potrzeba miłości

Okazuj dziecku swoje uczucia, mów o nich i staraj się także innymi sposobami pokazywać, że jest Ci bliskie. Nie „kupuj” uczuć dziecka za pomocą kosztownych zabawek czy firmowych ubrań. Postaraj się, żeby czymś naturalnym było w Twojej rodzinie okazywanie sobie nawzajem bliskości, a także czułości w relacji pomiędzy Tobą a Twoim mężem/żoną. Tylko w taki sposób dziecko będzie przekonane, że odczuwanie i okazywanie uczuć to coś ważnego i cennego, a miłość to dużo więcej niż seks.

Potrzeba przyjaźni

Twoje dziecko musi nauczyć się, czym jest przyjaźń - że ważną rzeczą jest mieć przyjaciół, móc na kimś polegać i być dla kogoś wsparciem. Musi zrozumieć, że przyjaźń jest podstawą relacji w bliskich związkach. Ty musisz być dla swojego dziecka przyjacielem - kimś, na kim ono zawsze może polegać, kto w ważnych momentach znajdzie dla niego czas, komu ono także będzie mogło pomóc - na miarę swoich możliwości. Ważne jest przy tym, by Twoje dziecko miało poczucie, że wasze relacje są partnerskie.

Potrzeba bezpieczeństwa

Dziecko musi czuć się w relacjach ze swoimi rodzicami całkowicie bezpiecznie. Tylko wtedy bez wahania opowie o swoich problemach czy wątpliwościach, co może być szczególnie ważne w chwili, kiedy nastąpi inicjacja narkotykowa. Jeśli dziecko będzie się czuło przy Tobie bezpiecznie, szybko dowiesz się o tym od niego. Poczucie bezpieczeństwa zmniejsza niebezpieczeństwo uciekania przed swoimi lękami w nierzeczywiste światy, a zwiększa prawdopodobieństwo poszukiwania u Ciebie wsparcia w radzeniu sobie ze swoimi lękami. Dziecko musi być pewne, że nie zostanie odrzucone czy wyśmiane, musi doświadczyć z Twojej strony uwagi, zainteresowania i chęci udzielenia mu pomocy.

Potrzeba akceptacji

Musisz zapewnić swojemu dziecku świadomość, że bez względu na wszystko nie odrzucisz go, ani go nie potępisz. Możesz być surowy dla tych jego zachowań, których nie pochwalasz, ale krytyka jego niewłaściwego postępowania i nawet karanie go za nie nie może spowodować, że przestanie się ono czuć Twoim dzieckiem. Nie powinieneś sugerować związku swoich uczuć do dziecka z jego wynikami w szkole, sporcie, czy innymi osiągnięciami. Dziecko powinno się czuć bezwzględnie chciane, akceptowane i kochane.

Potrzeba zdrowia

Szacunek dla własnego ciała, własnej fizyczności jest jedną z podstaw zdrowego życia. Dziecko musi nauczyć się od Ciebie, jak ważną rzeczą jest uprawianie jakiegoś sportu, odpowiednie odżywianie się i niepalenie papierosów.

Żeby osiągać pożądane cele wychowawcze, musisz stosować właściwe metody.

Modeluj pożądane zachowania, bądź dla swojego dziecka przykładem i autorytetem

Niezwykle istotną rzeczą jest osobisty przykład. Zupełnie nieważne jest to, co mówimy dziecku, jeśli sami robimy coś innego. Osobisty przykład jest jedynym skutecznym sposobem wpływania na zachowania dzieci. To zdanie odnosi się w pełni do wszystkiego, co robimy z naszymi dziećmi.

Tylko żyjąc w taki sposób, do jakiego chcesz przekonać swoje dziecko, możesz je skutecznie wychowywać. Jeśli chcesz, żeby Twoje dziecko nie paliło papierosów - sam nie pal. Nie zapominaj też, że dzieci z zasady przerastają swoich rodziców. Jeśli Ty od czasu do czasu poimprezujesz ze znajomymi przy kilku piwkach i wódeczce, ono pewnie też zacznie się bawić, ale już przy piwie i.... no właśnie - marihuanie, a może amfetaminie lub extasy. W końcu podobno marihuana jest mniej szkodliwa niż alkohol...

Nie obawiaj się przyznawać do swojej niewiedzy. To jeden ze sposobów na budowanie autorytetu. W końcu nikt nie oczekuje, że wiesz wszystko.

Bądź konsekwentny

Większość młodych ludzi sięgających po narkotyki wywodzi się z domów, w których rodzice byli albo nadmiernie opiekuńczy i przyzwalający, albo zbyt rygorystyczni i autorytarni. Jeśli podejmiesz w stosunku do swojego dziecka jakąś decyzję, na przykład „przez tydzień nie oglądasz telewizji”, to nawet jeśli uznasz w którymś momencie, że kara jest zbyt surowa, nie zmieniaj jej. Następnym razem wyznacz karę adekwatną do winy, ale nie zmieniaj już powziętej i wprowadzonej w życie decyzji. Bardzo ważne jest także obustronne przestrzeganie zawieranych umów i wcześniejsze określenie konsekwencji ich niedopełnienia. Jeśli dziecko ma na przykład odpowiadać za odkurzanie mieszkania czy koszenie trawnika, to ustal z nim co stanie się, jeśli tego nie zrobi. Staraj się też swoje oczekiwania dostosowywać do możliwości dziecka, inaczej zrodzi się w nim zniechęcenie i frustracja.

Spędzaj czas ze swoim dzieckiem

Chodzi nie tylko o wspólne spędzanie wakacji. Staraj się codziennie wygospodarować dla swojego dziecka czas na wspólny wypad za miasto, pójście do kina, porozmawianie. Staraj się zarażać je swoimi pasjami, ale nie narzucaj mu ich. Jeśli Ty wolisz grę w piłkę, a ono rower, zacznij trochę jeździć na rowerze. Tylko w ten sposób masz szansę na nawiązanie bliskich, otwartych relacji ze swoim dzieckiem.

Poznaj znajomych swojego dziecka

Pozwalaj swojemu dziecku na przyprowadzanie kolegów do domu. Nie uciekaj z domu, kiedy odbywa się impreza zorganizowana przez dziecko. W ten sposób nie tylko zorientujesz się w tym, co się dzieje, ale także będziesz mógł zareagować w momencie, kiedy będzie się działo coś niepokojącego. Nie odmawiaj wspólnych wyjazdów jako „opiekun” z grupą znajomych dziecka (nie staraj się jednak organizować takich wyjazdów). Spróbuj także z rodzicami przyjaciół swojego dziecka ustalić w jakiś sposób „wspólny front” - na przykład brak przyzwolenia dla alkoholu i papierosów.

Nie przyzwalaj na mniejsze zło

Bardzo często rodzice wychodzą z założenia, że lepiej, żeby 12-13 letnie dziecko wypiło piwo czy zapaliło papierosa, niż brało narkotyki. Ułatwiają w ten sposób swoim dzieciom inicjację narkotykową, która prawie zawsze ma miejsce pod wpływem alkoholu. Poza tym nie da się pogodzić zdrowego trybu życia z piciem alkoholu czy paleniem papierosów. Tu także bardzo ważne jest, jaki przykład Ty dajesz swojemu dziecku. Trzeba też pamiętać, że jednym ze sposobów na ukrycie palenia marihuany czy brania amfetaminy jest wypicie piwa i twierdzenie „nic nie brałem, wypiłem tylko piwko”. Poza tym u prawie wszystkich narkomanów zaczyna się od alkoholu.

Rozmawiaj ze swoim dzieckiem

Nie przemawiaj do dziecka, ale z nim rozmawiaj. Staraj się je zrozumieć, zastanów się, czy problemy, przed którymi staje, nie są za poważne jak na jego wiek. Z drugiej strony nie ośmieszaj jego spraw, które Tobie wydają się błahe. Pokaż swojemu dziecku, że to, o czym mówi, jest dla Ciebie ważne. Tylko wtedy nie będzie miało oporów przed rozmowami z Tobą nawet na bardzo trudne tematy. Nie stawiaj siebie i swojego dzieciństwa za wzór. Poruszaj w rozmowach z dzieckiem tak zwane trudne tematy - co jest w życiu ważne, dobre, sensowne.

Nie dawaj dziecku leków bez recepty

Pewnie, że aspiryna i witamina C, kiedy dziecko jest przeziębione, to nic złego, ale bardzo wiele osób zaczyna swoje kontakty z narkotykami od połowy „proszeczka” na uspokojenie przed klasówką. Nierzadko okazuje się, że ktoś, kto nie jest w stanie dać sobie rady bez proszków ze swoją nadpobudliwością, zupełnie bez problemów radzi sobie, jeśli poświęcić mu dostatecznie dużo czasu. Leki są czasem niezbędne, ale przyjmij zasadę, że farmakologia to ostateczność. Warto wiedzieć, że prawie wszystkie narkotyki są lub były stosowane jako leki i granica jest tu bardzo cienka.

Daj dziecku poczucie stałości

Dziecko musi być pewne, że są w waszym życiu niezmienne punkty. Nawet, jeśli rodzice są niezwykle zapracowani, muszą znaleźć czas na wspólne spędzanie czasu z dzieckiem. Dobrze, jeśli jest to wspólny posiłek, w czasie którego rozmawia się o tym, jak minął dzień, także coroczne - choćby tygodniowe - wakacje.

Opowiadaj o sobie

Nie staraj się robić z mówienia o sobie jakiejś martyrologii, podkreślania, jak ciężko było Ci w życiu. Staraj się być dla dziecka kimś bliskim, z kim poczuje więź, widząc w Tobie kogoś, kto przecież przeżywał jakiś czas temu trudności i kłopoty podobne do tych, które ono przeżywa teraz. Zobaczysz, jak was to zbliży.

I na koniec chciałbym wrócić do stwierdzenia stanowiącego motto tych rozważań. Ktoś, kto sam nie jest szczęśliwy, nie wychowa szczęśliwych dzieci, a więc między innymi nie zapewni im względnego bezpieczeństwa od narkotyków. Musisz więc także zadbać o siebie. Inaczej staniesz się z czasem sfrustrowanym panem (lub panią) w średnim wieku i będziesz - mimo dobrych chęci - ciągnąć swoje dziecko coraz bardziej w dół.

2. Co robić, jeśli podejrzewasz, że Twoje dziecko sięga po narkotyki? Jak się upewnić, że faktycznie bierze?

Przede wszystkim staraj się nie wpadać w panikę. Możliwe jest, że tylko wydaje Ci się, że zauważone przez Ciebie niepokojące objawy związane są z narkotykami. Pamiętaj też, że nie każdy, kto sięga po narkotyki, uzależnia się. I w końcu trzeba wiedzieć, że nawet uzależnionym udaje się z czasem normalnie żyć po terapii.

Istnieje kilka objawów, na które warto zwrócić uwagę, by zorientować się, czy podejrzewanie dziecka o branie narkotyków jest zasadne.

Bardzo często kontakty z narkotykami związane są z wejściem w nowe środowisko. Pojawiają się nowi koledzy, zmienia się także sposób ubierania dziecka, zachowanie, używany język. Wynika to z wpływu tego nowego środowisko. Taka zmiana zachowania jest wyraźnie widoczna.

Biorąc narkotyki dziecko zaczyna mijać z prawdą, choć chyba bardziej na miejscu będzie tu określenie, że zaczyna kłamać. Raczej się nie przyzna, że bierze, nie będzie potrafiło wytłumaczyć, na co potrzebuje więcej niż zwykle pieniędzy, gdzie znika na dłuższy czas. Z czasem będzie już kłamać prawie odruchowo, często zupełnie niepotrzebnie.

Braniu towarzyszy zmiana nawyków żywieniowych. Często polega to na przeplataniu się okresów długiego niejedzenia z atakami wilczego głodu i najadania się ponad miarę. Bardzo często z braniem narkotyków związane jest także zwiększone łaknienie słodyczy. Zmianie ulega także tryb snu i czuwania.

Nierzadko z braniem narkotyków wiążą się kłopoty w nauce. Jeśli ktoś bierze przez długi czas, z całą pewnością należy oczekiwać kłopotów. Niepokoić powinien też „cud”, polegający na tym, że mierny dotychczas uczeń zaczyna się z dnia na dzień uczyć lepiej - nierzadko nastolatki sięgają po amfetaminę w pogoni za sukcesem szkolnym (podobnie jak ich starsi koledzy - dziennikarze, prawnicy czy lekarze w pogoni za sukcesem zawodowym). Jeśli Twoje dziecko nagle zaczyna się uczyć dużo gorzej lub dużo lepiej, powinieneś zacząć się trochę martwić.

Biorące dziecko traci zainteresowania, a w ich miejsce nie pojawia się nic nowego. Jasne, że z czasem z pewnych zainteresowań się wyrasta. Ale jeśli nie są one zastępowane innymi, jeśli pojawia się zupełna pustka wypełniana ciągłym oglądaniem MTV i grą na komputerze, jest to powód do obaw.

Zdarza się także, że dzieci pozostawiają akcesoria związane z braniem narkotyków - fifki, szklane rureczki, puste torebki. Mogą pojawiać się przedmioty związane z kulturą osób biorących narkotyki - obrazki, czapki, koszulki z liściem marihuany. Bardzo często te akcesoria są wręcz demonstrowane - trudno jest odmówić sobie pokazania, że ja także jestem z tego kręgu.

Bardzo niebezpieczne dla dziecka są momenty, kiedy zmienia ono szkołę. Do inicjacji narkotykowej dochodzi bardzo często na początku gimnazjum i na początku szkoły ponadgimnazjalnej (liceum, technikum, zasadniczej szkoły zawodowej).

Jeśli natomiast chodzi o objawy działania narkotyków, to wielu terapeutów mających nawet bardzo długie doświadczenie przyznaje, że ma kłopoty z rozpoznaniem, czy ich klient jest pod wpływem narkotyków. Rodzic ma jeszcze mniejsze szanse - chyba że zachowania dziecka są ewidentnie inne niż zazwyczaj i nieadekwatne, a źrenice albo bardzo rozszerzone, albo zwężone i nie reagują na światło. Jednak zdarza się, że znajdowanie się pod wpływem narkotyków nie daje takich objawów. - Z drugiej strony zmienione zachowanie nie musi być spowodowane wzięciem środków odurzających.

Tak naprawdę jest tylko jeden sposób dający pewność, że dziecko bierze (lub że nie jest pod wpływem narkotyków). Jest to analiza moczu. Jednak działania, które trzeba podjąć, by zbadać mocz na obecność narkotyków, rodzą poważne kłopoty, Żeby faktycznie mieć pewność, musisz wejść z dzieckiem do toalety i pobrać mocz. Powinieneś zdawać sobie sprawę, że może to poważnie zaburzyć Twoje relacje z dzieckiem - możesz stracić jego zaufanie, zablokować komunikację między wami. W konsekwencji starając się złapać dziecko na braniu zmniejszasz szanse na to, że uda Ci się mu pomóc.

Z drugiej strony musisz mieć świadomość, że jeśli dziecko zmieniło styl ubierania się, ma nowych kolegów, przestało się uczyć i nie je tak jak kiedyś, to wcale nie musi znaczyć, że bierze narkotyki. Jednak prawie na pewno w jego życiu dzieją się rzeczy wymagające Twojej pomocy.

3. A co, jeśli okaże się, że Twoje dziecko faktycznie bierze?

Unikaj każdej z poniższych postaw częstych u osób, które dowiedziały się, że ich bliski bierze narkotyki:

Problem jest - i cała Twoja rodzina musi się z nim zmierzyć. Potraktuj go poważnie. Miej świadomość, że narkotyki to nie tylko ryzyko uzależnienia, to także niechciane ciąże, wypadki, choroby - takie jak AIDS, HCV, niepowodzenia w szkole i pracy, często konflikty z prawem, w konsekwencji wypadanie z ról społecznych i brak relacji z ludźmi.

Zacznij od kontaktu z jakimś specjalistą. Pomoże Ci on w przygotowaniu się do rozmowy z Twoim dzieckiem.

Kolejnym krokiem powinna być poważna rozmowa z dzieckiem: staraj się mówić jak najwięcej o tym, jak bardzo Ci na nim zależy, jak jest dla Ciebie ważne, w jaki sposób Ciebie osobiście dotyka to, co się z nim dzieje. Ostatecznym celem rozmowy powinno być uzgodnienie wizyty u specjalisty.

Bardzo ważne jest, żeby w dalszym postępowaniu brał udział terapeuta. Tylko on może stwierdzić wiarygodnie, co tak naprawdę dzieje się z Twoim dzieckiem, tylko on jest w stanie precyzyjnie ustalić kolejność działań potrzebnych do rozwiązania problemu. Sam możesz narobić więcej szkód.

4. Co robić, jeśli Twoje dziecko jest uzależnione?

Musisz zdać się na specjalistów. Musisz mieć do nich zaufanie i współpracować z nimi. Pamiętaj: tylko zdecydowana i konsekwentna postawa wobec dziecka, nawet - jeśli trzeba - tak drastyczne posunięcie jak wyrzucenie go z domu, może mu pomóc w podjęciu decyzji i rozpoczęciu terapii. Tak długo będzie brać i popełniać na Twoich oczach powolne samobójstwo, jak długo będziesz je utrzymywać, zapewniać dach nad głową, żywić i płacić jego długi.

* * *

Zawsze lepiej jest wiedzieć więcej na poruszane tu tematy. Z całą pewnością warto przeczytać książkę Jolanty Koczurowskiej Co czynić, aby dzieci nie sięgały po narkotyki**) (z której korzystałem pisząc ten tekst). Jest także kilka innych pozycji poświęconych narkomanii, dostępnych aktualnie w księgarniach. Nie polecam osobistych doświadczeń z narkotykami.

0x01 graphic

*) Porównaj rozważania zawarte w artykule Mieczysława Wojciechowskiego Od inicjacji do uzależnienia, szczególnie akapit Kto rezygnuje, kto idzie dalej?.

**) Agencja Artystyczna Morlang sp. z o. o., Warszawa 1998.

Wojciech Wanat

Jak może sobie pomóc ktoś biorący narkotyki

Z narkomanią trzeba sobie poradzić samemu, ale nikt nie jest w stanie poradzić sobie z nią bez pomocy.

Masz kilkanaście, może trochę więcej lat, od jakiegoś czasu zdarza Ci się częściej lub rzadziej zapalić marihuanę lub wziąć coś mocniejszego.

Czy zastanawiasz się, czy przypadkiem nie jesteś już uzależniony?

Każda osoba biorąca narkotyki część swojej aktywności kieruje na oszukiwanie innych, że jest z nią wszystko w porządku.

Najczęściej także dokonuje niemałych wysiłków, by oszukać samą siebie. Można to osiągnąć na wiele sposobów.

Najłatwiejszym i najczęściej spotykanym jest bagatelizowanie problemu.

Czy zdarza Ci się prowadzić taką wymianę zdań:

— Jeśli przypalę sobie skuna od czasu do czasu, to przecież nie znaczy, że jestem uzależniony.

— A co to znaczy od czasu do czasu?

— No, cztery-pięć razy w tygodniu.

Można zacząć sobie tłumaczyć, że środek, który aktualnie się bierze, nie jest taki zły. Wśród młodzieży krążą broszurki o tym, że marihuana jest całkiem zdrowa, bo ma mniej substancji smolistych niż papierosy (w rzeczywistości ma ich do 20 razy więcej), że w niektórych krajach bywa stosowana jako lek (heroina też) i że w porównaniu z alkoholem jest całkiem w porządku. Od tego już tylko krok do tłumaczenia, że herbata jest tak samo zła jak heroina, bo też wpływa na organizm. Właściwie większość „początkujących” narkomanów nie widzi problemu w braniu narkotyków.

Innym bardzo popularnym sposobem jest udowadnianie sobie, że wszystko jest w porządku, bo świetnie radzę sobie w życiu: wyrabiam się w szkole (dziewczyna sama mająca już spore problemy z narkotykami organizowała nawet w szkole kampanie antynarkotykowe); realizuję się w rozwijaniu zainteresowań - robię świetne zdjęcia, mam osiągnięcia na polu muzycznym (zdarza się, że nikt nie jest w stanie słuchać tej „muzyki”, ale geniusze bywają niedocenieni). Czasem ktoś ostro biorący odnosi sukcesy sportowe. Wiele rzeczy można wziąć pod uwagę, by udowodnić sobie, że wszystko jest pod kontrolą.

Często umiejętność odstawienia narkotyków na jakiś czas jest traktowana przez biorącego jako dowód, że nie jest uzależniony. Jeśli jestem w stanie nie brać przez miesiąc, tydzień czy dzień to znaczy, że wszystko jest OK. Otóż bywa tak, że świadomy swoich problemów narkoman odstawia narkotyki nawet na kilka tygodni. Nadal jednak pozostaje uzależnionym narkomanem i mniej bądź bardziej świadomie czeka na dzień, kiedy weźmie, a narkotyk - dzięki przerwie - zadziała ze zwielokrotnioną siłą.

Istnieje sposób diagnozowania uzależnienia i mógłbym podać tutaj kryteria służące do określenia, czy ktoś jest uzależniony, czy nie. Najczęściej jednak osoby, które poddają się tego rodzaju autodiagnozie albo - mimo niepokojących wyników - oszukują się, albo je bagatelizują. Nie mam ochoty ułatwiać Ci samooszukiwania się.

A co, jeśli dopuszczasz do świadomości fakt bycia uzależnionym i poważnie chcesz coś zrobić?

Tak naprawdę jest tylko jedna droga - szukać pomocy u specjalisty. Tylko on dostarczy ci zewnętrznej, kompetentnej perspektywy spojrzenia na Twoje problemy i zaproponuje adekwatne środki radzenia sobie z nimi.

A co możesz zrobić sam? Powinieneś oczywiście odstawić narkotyki i najlepiej także przestać pić alkohol. Nie na miesiąc czy rok, ale na zawsze. Jeśli równolegle nie nastąpią w Tobie głębsze zmiany, jest bardzo prawdopodobne, że znowu zaczniesz brać. Czasem jednak po okresie dłuższej abstynencji otwierają się oczy i zaczynają powolne przemiany. Może dostrzeżesz, że biorąc tracisz więcej z życia, niż nie biorąc narkotyków.

Wojciech Wanat

Jak pomóc koledze biorącemu narkotyki

Bardzo często w trakcie spotkań z młodzieżą, także podczas szkoleń dla nauczycieli czy lekarzy, zdarza mi się słyszeć pytania: „Znajomy z pracy/szkoły bierze narkotyki; jak mogę mu pomóc?” albo „Jak mogę pomóc przyjacielowi, który bierze?”. Dla wielu osób jest problemem postępowanie wobec znajomych - bliższych lub dalszych - którzy biorą narkotyki.

Pierwszą moją myślą w sytuacji, w której słyszę powyższe pytania, jest refleksja: czy aby na pewno pytanie dotyczy znajomego, czy nie chodzi raczej o samego pytającego? Abstrahując od intencji i tak warto się zastanowić, co może zrobić kolega z klasy lub z pracy, przyjaciel albo brat/siostra narkomana lub potencjalnego narkomana.

Z całą pewnością nie należy dać się wciągnąć w grę „w narkomana”, opisaną przez Erica Berne'a w kategoriach analizy transakcyjnej*. Do gry w narkomana potrzeba kilku osób. W klasycznej odmianie jest ich pięć, ale wystarczą trzy lub cztery osoby. Zdarza się też, że jedną rolę odgrywa kilka osób. Najważniejszy w tej sytuacji społecznej nazywanej przez Berne'a grą jest Narkoman - oznaczmy go symbolem X - osoba biorąca narkotyki, choć niekoniecznie już uzależniona. Drugą ważna postacią jest Dostarczyciel - mówiąc brutalnie diler. Z punktu widzenia X to kolega, który załatwia towar. Kolejny gracz to Kozioł ofiarny - może nim być kolega z klasy, siostra/brat, a czasem matka X-a - generalnie osoba, która ponosi konsekwencje zachowań X-a (dokarmi go, kiedy tego potrzebuje, podpowie na sprawdzianie, okłamie rodziców). Często pojawia się w grze Oskarżyciel - osoba wyraźnie wskazująca, co X robi źle. Także tę rolę pełni z zasady ktoś bliski X-owi - rodzic lub partner życiowy. Piąta postać to Wybawca - ktoś, kto udziela X-owi pomocy. Często kimś takim jest lekarz lub wychowawca, czasem ksiądz. Opisaną konstelację relacji społecznych Berne nazywa grą, ponieważ większości „graczy” tak naprawdę nie zależy na zmianie sytuacji - spowodowaniu, by główna postać, czyli X, przestała brać narkotyki. Pełnienie opisanych ról jest satysfakcjonujące samo w sobie. Z każdą rolą związane są gratyfikacje wynikające wyłącznie z jej pełnienia: X czerpie satysfakcję z tego, że bierze, Dostarczyciel zarabia pieniądze, Kozioł ofiarny ma poczucie przydatności, Oskarżyciel kwitnie w poczuciu dobrze spełnianego obowiązku - walki o słuszną sprawę, Wybawca stara się pełnić swoją rolę zawodową. Kiedy po długich staraniach Wybawcy X przez pół roku utrzymuje abstynencję, obaj gratulują sobie sukcesu. Jednak X niepokojąco często wraca do narkotyków. Świat bez nich jest pusty także dlatego, że rozbity został dotychczasowy układ społeczny narkomana - jedyna konstelacja relacji, w której potrafi funkcjonować. Układ: Dostarczyciel - Kozioł ofiarny - Oskarżyciel - Wybawca.

Co możesz więc naprawdę zrobić dla kolegi biorącego narkotyki?

Przede wszystkim musisz uważać, by nie wejść w rolę Kozła ofiarnego. Nie płać rachunków przyjaciela - ani w dosłownym znaczeniu, ani w przenośni. Nie załatwiaj za niego jego spraw. Nie pomagaj w rozwiązywaniu jego problemów wynikających - bezpośrednio lub pośrednio - z brania. Jeśli narobił sobie kłopotów, powinien sobie z nimi radzić samodzielnie. Pomagając - tylko ułatwiasz mu branie. Im bardziej otoczenie społeczne pomaga komuś biorącemu narkotyki, tym pewniej będzie on brał. Tylko poniesienie konsekwencji brania środków odurzających może - poprzez dotkliwe działanie - zintensyfikować motywację narkomana (lub osoby jeszcze nie uzależnionej, ale nadużywającej narkotyków) do zaprzestania brania.

Poinformuj rodziców kolegi o fakcie brania przez niego środków odurzających. Jeśli dowiedzą się, że ich dziecko bierze, może uda się im zatruć mu życie w dostatecznym stopniu, żeby przestał brać. Czy miałbyś wątpliwości, żeby zawiadomić rodziców przyjaciela, gdyby zamierzał popełnić samobójstwo? Jeśli nie masz możliwości poinformowania rodziców, rozważ zwrócenie się do innych dorosłych, do których masz zaufanie. Może do wychowawcy, księdza, szkolnej pielęgniarki? Poproś któregoś z nich o radę. Absolutnie nie próbuj samodzielnie „leczyć” biorącego znajomego. Najprawdopodobniej poniósłbyś porażkę. Narkoman to bardzo dobry manipulant - w taki sposób „zakręci” swoim otoczeniem społecznym, że zacznie ono załatwiać jego sprawy. A część „współpracujących” znajomych zacznie z czasem brać narkotyki razem z nim. Natomiast jeśli nie będziesz chronić go przed konsekwencjami brania, może szybciej się otrząśnie.

Jeśli chcesz pomóc osobie, która dopiero zaczyna „przygodę” z narkotykami, to jedyne, co możesz zrobić, to starać się ciągnąć ją do środowiska ludzi wolnych od narkotyków. Ale tylko pod warunkiem, że nie będzie brała narkotyków w Twoim towarzystwie.

Jeszcze raz powtarzam: młody człowiek sam nie poradzi sobie z problemami kolegi związanymi z braniem środków odurzających. Jedyne wyjście to szukanie pomocy u zaufanego dorosłego - rodziców, lekarza, wychowawcy, księdza.

*) Eric Berne W co grają ludzie - psychologia stosunków międzyludzkich, PWN, Warszawa 2004.

Jeśli masz problem z narkotykami i szukasz pomocy dla siebie lub kogoś bliskiego — napisz do nas! W ciągu kilku dni otrzymasz odpowiedź od specjalisty. Porady są udzielane anonimowo i bezpłatnie.

Ekspertami udzielającymi porad są: mgr Tomasz Kowalewicz (psycholog), lek. med. Jarosław Uziałło (lekarz), mgr Jan Latkowski (prawnik).

Odpowiedzi są wysyłane zazwyczaj już na następny dzień po wpłynięciu pytania, może się jednak zdarzyć, że trzeba będzie na nie poczekać 2-3 dni. Prosimy o cierpliwość. Przed zadaniem pytania prosimy również o sprawdzenie, czy odpowiedź nie została już udzielona w naszym FAQ.

0x01 graphic
Bardzo prosimy o uważne sprawdzenie, czy wpisany przez Ciebie adres e-mail jest poprawny, ponieważ w przeciwnym przypadku eksperci nie będą mogli przesłać Ci odpowiedzi!

http://www.narkomania.org.pl/poradnia/



Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
Jak chronić własne dziecko przed narkotykami
Jak chronić własne dziecko przed narkotykami
Jak uchronić dziecko przed narkotykami
Jak uszczęśliwić swoje dziecko
jak rozpoznać czy dziecko bierze narkotyki
Jak chronić małe dziecko przed wypadkiem drogowym, Dokumenty(1)
ROZWÓJ ŻYCIA W ŁONIE MATKI Jak rozwija się dziecko przed narodzinami
Jak uszczęśliwić swoje dziecko
jak rozpoznac czy dziecko bierze narkotyki
jak rozpoznać czy dziecko bierze narkotyki
Jak chwalić swoje dziecko
JAK CHRONIĆ DZIECKO PRZED ALKHOLEM zrobione, scenariusze, tematy dla rodziców
jak ustrzec dziecko przed przemocą
Jak uchronić dziecko przed złym dotykiem, Dzieci
Nasza Klasa - Jak chronić swoje dane osobowe, Studia, Ochrona własności intelektualnej
Jak ustrzec dziecko przed otyłością, Zdrowie - kuchnia malucha
Jak ochronić dom przed wilgocią

więcej podobnych podstron