background image

MAKBET 

 

Zagadnienie władzy w dramatach Szekspira 
 

   William Szekspir (oryginalna pisownia nazwiska: Shakespeare) należy do grona wybitnych 
twórców  literatury.  Angielski  dramatopisarz  tworzył  w  epoce  elżbietańskiej  (żył  w  latach 
1564-1616).  Jest  autorem  36  sztuk  teatralnych;  połowa  z  nich  pozostaje  w  repertuarach 
różnych zespołów teatralnych i cieszy się zainteresowaniem publiczności. 
   Wśród  utworów  scenicznych  najsłynniejszego  angielskiego  autora  znajdują  się  tragedie, 
komedie  i  sztuki  jednoczące  w  sobie  cechy  obydwu  tych  gatunków  oraz  tzw.  baśnie 
dramatyczne zakorzenione w tradycji, fantastyczne i tajemnicze. 
   W  grupie  dzieł  określonych  ogólnym  mianem  –  tragedie  –  dominuje  tematyka  miłości  i 
władzy.  Zagadnienie  panowania  nad  ludźmi,  wpływania  na  losy  państwa  i  wynikające  stąd 
uwikłania  natury  psychologiczno-moralnej  szczególnie  fascynowały  Szekspira  i  głównie  im 
poświęcał  uwagę.  Krąg  problemów  związanych  ze  sprawowaniem  władzy  autor  rozpatruje 
posługując się przykładami z historii (tzw. dramatyczne kroniki królewskie) i opierając fabułę 
na podłożu legendarnym (Makbet). 
   Ambicja  popychająca  do  walki  o  dominację,  zmuszająca  do  stałego  ugruntowywania 
pozycji  z  wykorzystaniem  wszelkich  dostępnych  środków  (również  sprzecznych  z 
podstawowymi  zasadami  moralnymi)  prowadzi  często  do  stanu,  w  którym  granice  między 
dobrem a złem wydają się nieostre. Trudno wtedy obiektywnie ocenić własne postępowanie. 
Żą

dza  władzy  oddala  rozterki  moralne,  pozwala  nie  dostrzegać  obok  drugiego  człowieka, 

sprawia,  że  panujący  nie  bierze  pod  uwagę  interesów  poddanych  i  w  ogóle  się  z  nimi  nie 
liczy.  Ślepy  zaułek  władzy,  która  może  stać  się  namiętnością  silniejszą  od  wszystkiego, 
zdolną stłumić głos sumienia, jest – jak wynika  historii – niebezpieczeństwem czyhającym na 
panujących zawsze i wszędzie. 
   Poczucie  władzy  odmienia  psychikę  człowieka  i  napędza  mechanizm  ambicji 
wyzwalających  pragnienie  poszerzania  wpływów  i  umacniania  rządów.  Panujący  stawia 
siebie ponad prawem, gwałci te niejednokrotnie prawo naturalne. Utrwalanie pozycji poprzez 
usuwanie  w  cień  potencjalnych  przeciwników  odbywa  się  często  przez  sięganie  do 
najbardziej  drastycznych  środków,  tzn.  do  morderstwa.  Zwykle  poczucie  winy  wywołuje 
nowe obawy i dochodzi do kolejnych zabójstw w imię zachowania niezachwianej pozycji. 
   Takie  spojrzenie  na  problem  władzy  jest  znamienne  dla  wielu  utworów  Szekspira.  Ujęcia 
zagadnienia  poprzez  psychologię  postaci,  przez  ukazanie  motywów  działania  i  sposobu 
myślenia  osoby  panującej,  z  jednej  strony  pozwala  dostrzec,  z  jakimi  pokusami  o  obawami 
wiąże  się  fakt  sprawowania  władzy  lub  dążenia  do  niej,  z  drugiej  zaś,  pokazuje 
niebezpieczeństwa  czyhające  na  władcę,  a  wśród  nich  przede  wszystkim  degradację 
społeczeństwa. 
   Dramaty  poświęcone  temu  zagadnieniu  to  przede  wszystkim  Makbet  i  tzw.  kroniki 
królewskie , tzn. tragedie oparte na faktach historycznych, ukazujące postaci królów Anglii i 
ich sposób pojmowania władzy. Tytuły tych dramatycznych kronik historycznych są tożsame 
z  imionami  ich  głównych postaci: Ryszard IIRyszard IIIHenryk IVHenryk VHenryk VI
Henryk VIIIKról Jan. Autor przedstawia w nich walkę o władzę i metody jej utrzymywania 
(a  przy  tym  ukazuje  głównego  bohatera  jako  człowieka  o  zaburzonej  psychice,  zmiennego, 
nieobliczalnego  w  postępowaniu,  nawet  obłąkanego).  Nieco  inaczej  zagadnienie  panowania 
ukazują tragedie z dziejów Rzymu (Juliusz CezarAntoniusz i Kleopatra). 

background image

   Ukazany  w  kronikach  dramatycznych  mechanizm  walki  o  władzę  jest  przedstawiony  jako 
powtarzalny.  Zawsze  zaczyna  się  i  kończy  podobnie.  Koronacja  nowego  króla związana jest 
ze  śmiercią  poprzedniego  i  rozpoczyna  okres  panowania  związanego  z  mordowaniem 
potencjalnych konkurentów. Władza umacniana przez kolejne zabójstwa prowadzi w efekcie 
do  niezadowolenia  poddanych. Z momentem wyłonienia się nowego kandydata na tron, cały 
mechanizm  powtarza  się  na  nowo:  dawny  władca  zostaje  zgładzony,  by  zrobić  miejsce 
nowemu,  zaś  ten  –  zdobywszy  ją  drogą  zabójstwa  –  utrwala  ją  takim  samym  sposobem  i 
szybko  staje  się  w  swoim  postępowaniu  łudząco  podobny  do  poprzednika.  Powtarzalność 
dziejów  zaczyna  się  i  kończy  w  tym  samym  punkcie,  jak  na  obwodzie  koła.  Zabójstwo 
panującego  i  wyniesienie  na  tron  nowego  króla będzie jeszcze wielokrotnie powtórzone, zaś 
w każdym następnym węzłowym punkcie zwycięzca będzie zwyciężonym. 
   Takiemu  ujęciu  zagadnienia  towarzyszy  refleksja  psychologiczna  i  moralna.  Dzięki  nim 
tragedie władzy stają się utworami o wymowie historiozoficznej, mogą być odczytywane jako 
metafora  walki  o  władzę.  Zarówno  kroniki  królewskie,  jak  i  Makbet,  prowadzą  do 
uogólnionej  syntezy  przedstawionych  zagadnień.  Ponadczasową  wymowę  dramatów 
Szekspira  potwierdza  stała  fascynacja  nimi  na  przestrzeni  wieków  od  ich  powstania. 
Współcześnie  wyraża  się  ona  zainteresowaniem  ze  strony  twórców  różnych  dziedzin  sztuki, 
oczywiście z teatrem na czele. 
   Utwory  W.  Szekspira  reprezentują  tzw.  d  r  a  m  a  t      e  l  ż  b  i  e  t  a  ń  s  k  i      (od  imienia 
królowej Elżbiety I) – lekceważący zasadę trzech jedności klasycznych, wprowadzający styl i 
postaci  „niskie”,  mieszające  kategorie  estetyczne  charakterystyczne  dla  różnych  gatunków 
scenicznych,  oparty  n  bohaterach  podlegających  zmienności  stanów  emocjonalnych, 
wymykających się schematom psychologicznym

1

   Nowatorska  forma  utworów  i  fascynująca  problematyka  wyniosła  dramaty  Williama 
Szekspira  do  rangi  pierwszorzędnej  literatury  chętnie  podejmowanej  przez  teatry  jako 
interesujące tworzywo. 

 
 
Geneza utworu 
 

   Czas  powstanie  Makbeta  można  ustalić  w  pewnym  przybliżeniu.  Brakuje  źródeł,  które 
pozwoliłyby  precyzyjnie  określić,  jak  długo  Szekspir  pracował  nad  ta  tragedią.  Historycy 
literatury  nie  znają  też  ciągle  wielu  innych  faktów  dotyczących  osoby  i  twórczości  słynnego 
dramaturga  epoki  elżbietańskiej.  Na  podstawie  zapisanych  w  utworze  sugestii  i  pewnych 
skojarzeń  oraz  wzmianek  o  nim  i  nawiązań  w  twórczości  innych  autorów  za  datę powstania 
Makbeta przyjmuje się rok 1606

2

   Źródłem  wiedzy  o  Szkocji  i  Anglii  w  XI  wieku  oraz  związanych  z  tą  epoką  faktów 
historycznych,  na  których  zasadza  się  fabuła  tragedii,  były  Kroniki  Anglii,  Szkocji  i  Irlandii 
Raphaela  Holisheda  wydane  w  1577  r.  Jest  to  raczej  dzieło  literackie  niż  zapis  faktów 
historycznych. Autor ubarwiał dzieje dodatkami mającymi na celu podniesienie atrakcyjności 
tekstu. Zresztą, także źródła z których korzystał Holished, nie były rzetelnymi historycznymi 
przekazami.  Z  Kronik  Anglii,  Szkocji  i  Irlandii  Szekspir  zapożyczył  opowieść  o  Makbecie 
oraz  motyw,  który  posłużył  mu  do  przedstawienia  zabójstwa  Dunkana.  Wykorzystał  jedynie 
plan  zdarzeń,  który  uzupełnił  własnymi  pomysłami  i  motywacją  (np.  duch  ofiary,  postać 
zbrodniczej  żony  głównego  bohatera).  Oczyścił  z  zarzutów  Banka,  którego  przedstawił  jako 
ofiarę,  nie  zaś  współdziałającego  w  zamachu  na  życie  Dunkana  (Banko    był  legendarnym 
przodkiem Stuartów)

3

   W  1603  r.  w  Anglii  zaczął  panować  Jakub  I,  który  wywodził  się  ze  szkockiej  dynastii 
Stuartów.  Ten  fakt  wywołał  zainteresowanie  owym  słynnym  rodem.  Fascynacji  tej  uległ  tez 
Szekspir. 

background image

   Według  udokumentowanych  źródeł,  Makbet,  wódz  szkocki,  rzeczywiście  doszedł  do 
władzy  poprzez  zabójstwo  młodego  króla  Dunkana  I,  pokonawszy  go  uprzednio  w  bitwie  w 
1039 r. Rządził energicznie, ale sprawiedliwie, zapewniając krajowi spokój i dobrobyt. Jako 
pierwszy  władca  Szkocji  podróżował  do  Rzymu,  do  papieża  Leona  IX.  Miał  syna  Cormaca i 
pasierba  Lulacha.  W  1053  r.  poniósł  klęskę  w  bitwie  z  wojskami  angielskimi  pod  wodzą 
Siwarda.  Poległ  wtedy  syn  Siwarda,  Osbern  Bulax.  15  sierpnia  1056  r.  Makbet  został 
pokonany  i  zabity  pod  Lumphanann  przez  Malkolma  III,  syna  Dunkana.  Dokumenty 
potwierdzają też istnienie Donalbeina. Żona Makbeta o imieniu Gruoch, która w wyniku wal 
dynastycznych  straciła  w  dzieciństwie  cała  rodzinę,  a  potem  pierwszego  męża  Gilcomgaina, 
jako  królowa  była  hojną  opiekunką  klasztorów.  
[...]  Lady  Gruoch  i  Lady  Makbet  w  istocie 
niewiele mają ze sobą wspólnego

4

   Ostatecznie  jednak  utrwaliła  się  w  powszechnym  odbiorze  wersja  zdarzeń  zaproponowana 
przez  Szekspira.  Chociaż  w  wielu  punktach  odbiega  ona  od  faktów  historycznych,  stanowi 
dramatyczne  studium  mechanizmu  władzy,  ważny  głos  w  dyskusji  o  moralnym  aspekcie 
piastowania wysokich stanowisk. Od czasu powstania i prawdopodobnie pierwszej teatralnej 
prezentacji  tragedii  w  1606  r.  święci  ona  tryumfy  i  za  każdym  razem  na  nowo  rozbudza 
emocje widzów w różnych krajach. 

 
 
Streszczenie 
 

   Akcja Makbeta toczy się w XI wieku w Szkocji i (w końcu IV aktu) w Anglii. Tekst składa 
się z pięciu aktów. 
   Akt  I  rozpoczyna  scena  w  pustej,  tajemniczej  okolicy,  gdzie  wśród  grzmotów  i  błyskawic 
spotykają  się  trzy  czarownice.  Umawiają  się  one  na  kolejne  spotkanie  na  wrzosowisku,  po 
zakończeniu toczącej się w pobliżu bitwy., ich zamiarem jest wyjawienie jednemu z wodzów, 
Makbetowi, jego przyszłych losów. 
   Scena  II  rozgrywa  się  w  obozie  pod  Forres.  Słychać  odgłosy  zaciekłej  bitwy  pomiędzy 
wojskami  szkockimi,  dowodzonymi  przez  Makbeta  (krewnego  króla  Dunkana),  i  Banka  a 
norweskimi  z  królem  Swenem  na  czele.  Do  Norwegów  przyłączyli  się  zdrajcy  a  wśród  nich 
tan  Kawdoru.  Przybyły  z  pola  bitwy  ranny  żołnierz  informuje  Dunkana,  Malkolma, 
Donalbeina i Lennoxa o bohaterskiej, walecznej postawie Makbeta i Banka. Kolejna relacja – 
jednego z panów szkockich, Rosse’a – opisuje finał starcia: Makbet pokonał tana Kawdoru i 
doprowadził do klęski wojska norweskie i buntowników. Król postanawia nagrodzić mężnego 
zwycięzcę i mianuje go tanem Kawdoru. Szczęśliwą nowinę ma mu przekazać Rosse. 
   Tymczasem  w  dzikiej,  ponurej  okolicy  wiedźmy  przepowiadają  Makbetowi,  że  zostanie 
wyniesiony do rangi namiestnik Kawdoru a potem zostanie królem. Banko, natomiast, wedle 
prognozy  czarownic,  będzie  ojcem  królów.  Zdumieni  przepowiednią  przyjaciele  żądają 
wyjaśnień,  ale  czarownice  znikają.  Nastrój  tej  sceny  każe  spodziewać  się  groźnych  i 
strasznych wypadków. 
   Przybywają  Rosse  i  Angus.  Przekazują  Makbetowi  decyzję  króla  i  –  tym  samym  – 
utwierdzają  go  w  przekonaniu,  że  czarownice  mówiły  prawdę.  Ostrożny  Banko  ostrzega 
przyjaciela  przed  poddawaniem  się  magii  słów  wypowiedzianych  przez  czarownice, 
ponieważ  mogą  być  przyczyną  jego  zguby.  On  jednak  nie  umie  o  nich  zapomnieć  i  przed 
oczyma  wyobraźni  dostrzega  „mordercze  widma”,  które  jednak  przepędza,  postanawiając 
poddać sprawy działaniu losu. 
   W  pałacu  w  Forres  król  wyraża  uznanie  i  dziękuje  obu  przyjaciołom  za  mężną  walkę. 
Informuje  zebranych,  że  przekaże  koronę  najstarszemu  synowi,  Malkolmowi,  księciu 
Kumberlandu. Oznacza to, że spełnienie proroctwa czarownic będzie wymagało od Makbeta 

background image

nadzwyczajnych  zabiegów  –  niedawny  pogromca  zdrajcy  króle  sam  zaczyna  obmyślać 
podstęp. „Czarne myśli napawają go grozą, ale trudno je odpędzić. 
 

Książę Kumberland! Trzeba mi usunąć 
Z drogi ten szkopuł, inaczej bym runąć 
Musiał w pochodzie. Gwiazdy, skryjcie światło, 
Czystych swych blasków nie rzucajcie na tło 
Mych czarnych myśli; nie pozwólcie oku 
Napotkać dłoni ukrytej w pomroku, 
Aby się mogło przy spełnieniu zatrzeć 
To, na co strach nam po spełnieniu patrzeć

5

. 

 

(I, 338-345). 

   Król  wyraził  pragnienie  odwiedzenia  Makbeta  w  jego  zamku:  Makbet  udaje  się,  by 
przygotować wszystko na przyjęcie Dunkana. 
   Scena  piąta rozgrywa się w Inverness, w zamku Makbeta. Lady Makbet czyta list od męża, 
z  którego  dowiaduje  się  o  przepowiedni  czarownic  i  mianowaniu  Makbeta  tanem  Kawdoru. 
Zdecydowana,  kierująca  się  ambicją  kobieta  nie  wątpi  ani  chwilę,  że  wieszczba  się  spełni. 
Równocześnie zakłada, że bez jej pomocy realizacja proroctwa może się opóźnić, bo jej mąż 
– z natury dobry i szlachetny – nie potrafi pomóc losowi. 
   Przybywa sługa z wiadomością, że w zamku zatrzyma się król Dunkan. Lady Makbet widzi 
w tym nadzieję na szybkie zrealizowanie przepowiedni, zwraca się o pomoc do złych mocy: 
 

Przybądźcie, o wy duchy, karmiciele 
Zabójczych myśli, z płci mej mię wyzujcie 
I napełnijcie mię od stóp do głowy 
Nieubłaganym okrucieństwem! Zgęśćcie 
Krew w moich żyłach: zatamujcie wszelki 
W mym łonie przystęp wyrzutom sumienia 
By żaden podszept natury nie zdołał 
Wielkiego mego przedsięwzięcia zachwiać 
Ni stanąć w poprzek między mną a skutkiem!
 

 

(I, 400-408). 

   W  tym  tonie  utrzymana  jest  dalsza  część  monologu  Lady  Makbet.  Poznajemy  ją  jako 
kobietę  zdecydowaną  na  wszystko,  żeby  tylko  przyspieszyć  realizację  przepowiedni.  Kiedy 
pojawia  się  Makbet,  bez  najmniejszych  oporów  opowiada  mu,  że  wizyta  Dunkana  jest 
ś

wietną okazją, żeby go zgładzić i korzystnie odmienić bieg wypadków. 

   Dunkan z wielkim orszakiem odwiedza zamek Makbeta , zachwyca się jego położeniem i z 
wielką galanterią wita się z Lady Makbet. Wychwala Makbeta i deklaruje trwałą sympatię: 
 

Wielce kochamy go i nie przestaniem 
Nadal go o tym przekonywać 
[...]. 

 

(I, 479-480). 

   Podczas  uczty  Makbet  samotnie  błąka  się  po  zamku  i  rozważa  plan  działania  w  aspekcie 
moralnym.  Uznaje  Dunkana  za  swojego  pana,  ceni  go  za  dobroć,  wielkoduszność  i 
sprawiedliwość.  Nie  wydaje  mu  się,  że  mógłby  dokonać  mordu  na  swoim  krewnym, 
szlachetnym,  życzliwym  mu  władcy.  Odnajduje  go  zaniepokojona  żona.  Kiedy  Makbet stara 
się  przekonać  ją  o  swoich  racjach,  ona  zarzuca  mu  tchórzostwo  i  zdecydowanie  odrzuca 
wszelkie  skrupuły.  Plan,  który  sobie  ułożyła,  wydaje  się  jej  dobrze  przemyślany  –  nikt  nie 
będzie  podejrzewał  gospodarzy  o  morderstwo.  Lady  Makbet  postanawia,  że  oboje  upiją 
służących  króla,  by  ich  sztyletami  zabić  Dunkana.  Podejrzenie  padnie  na  pomazanych krwią 
pijanych służących. Pod presją Makbet zgadza się popełnić zbrodnię. 

background image

 

Niech się więc stanie! 
Wszystkie moje siły 
Nagnę do tego okropnego czynu. 
Idźmy i szydźmy z świata jasnym czołem: 
Fałsz serca i fałsz lic muszą iść społem.
 

 

(I, 574-577). 

   Akt II rozpoczyna się sceną na dziedzińcu zamkowym. Jest północ.  Makbet spotyka Banka 
i  jego  syna,  Fleance’a.  Od  przyjaciela  dowiaduje  się  o  zadowoleniu  króla  z  gościny 
wyrażonym  licznymi  bogatymi  darami  dla  sług  oraz  dla  Lady  Makbet  (pierścień).  Banko 
przypomina przepowiednię wiedźm, częściowo spełnioną, ale Makbet chce odłożyć rozmowę 
na inną okazję i udaje, że sam zignorował usłyszaną na pustkowiu wróżbę. Kiedy zostaje sam, 
widzi  przed  sobą  zakrwawiony  sztylet  –  „widziadło”,  które  przypomina  mu  o  zbrodniczych 
planach.  Rozlega  sie  dźwięk  zegara  i  Makbet  zdecydowanym  krokiem  rusza,  by  dokonać 
mordu. 
   Na  dziedzińcu  pojawia  się  dręczona  bezsennością  Lady  Makbet.  Po  chwili  przychodzi  jej 
mąż  i  oświadcza,  że  wykonał  zadanie.  Przerażony  swoim  czynem  zapomniał  podrzucić 
ś

piącym sztylety. Widząc jego słabość Lady Makbet postanawia dopełnić wszystkiego sama. 

Na płochliwe reakcje i załamanie psychiczne męża odpowiada pogarda i irytacją. 
 

Zdało mi się, że słyszałem 
Głos wołający: Nie zaśniej już więcej!
 

 

(II, 117-118). 

 

Już tam moja noga 
Nie wnijdzie. Wzdygam się, kiedy pomyślę 
O tym, com zrobił; widok tego byłby 
Nad moje siły. 

 

LADY MAKBET 

 

Kaleka na duchy! 
Daj te sztylety. Śpiący i umarli 
Są obrazkami tylko; 
[...] 

 

(II, 135-140). 

   Makbet  przeżywa  minione  zdarzenia,  płoszy  go  każdy  szmer,  nie  może  znieść  widoku 
splamionych krwią własnych rąk. Nie potrafi, tak jak jego żona, zachować spokoju. 
   Kołatanie do bramy oznajmia przybycie panów szkockich, Makdufa i Lennoxa, którzy mają 
obudzić  króla.  Makbet  prowadzi  ich  do  komnaty.  Makduf  wchodzi  do  środka  i  wybiega  ze 
straszną  nowiną.  Następuje  zwołanie  członków  królewskiego  orszaku  na  naradę.  Lady 
Makbet  wyraża  ubolewanie,  że  zbrodni  dokonano  w  jej  domu.  Zgodnie  z  założeniem 
zbrodniczej pary podejrzenie padło na pokojowców króla. 
   Synowie  Dunkana  –  Malkolm  i  Donalbein  przeczuwają  grożące  im  niebezpieczeństwo  i 
natychmiast opuszczają Szkocję (jeden wyrusza do Anglii, drugi do Irlandii). 
   Starzec  i  Rosse  rozmawiają  poza  murami  zamku  o  tragicznych  wypadkach,  którym 
towarzyszyły zaskakujące zdarzenia (sokół zadziobał sowę, konie Dunkana zachowywały się 
jak  dzikie).  Zbrodnia  poruszyła  więc  całą  naturę,  zakłóciła  panujący  ład.  Starzec  komentuje 
zdarzenia  jak  chór  w  tragedii  antycznej.  Makduf  przynosi  wieści  z  narady  –  ustalenia 
dotyczące  zbrodni.  Za  zabójców  uznano  pokojowców  króla.  Ucieczka  królewskich  synów 
stała się przyczyna podejrzenia, że to właśnie oni skłonili zabójców do tak haniebnego czynu. 
Na tron wybrano Makbeta, którego koronacja ma się odbyć w Skonie. 
   Akt III. W pałacu w Forres Banko rozważa minione zdarzenia w kontekście przepowiedni 
czarownic.  W  przypadku  Makbeta  spełniła  się  ona  we  wszystkich  szczegółach.  Banko  ma 
nadzieję,  że  zrealizuje  się  też  zapowiedź  dotycząca  jego  osoby.  Analiza  wypadków  sprawia, 

background image

ż

e  zaczyna  podejrzewać  Makbeta,  zastanawia  się  czy  nie  pomógł  losowi  w  realizacji 

przepowiedni. 
   Lady Makbet i jej mąż zapraszają odjeżdżającego Banka na wieczorną ucztę. Rozmyślania 
Makbeta  prowadzą  do  obaw  o  zachowanie  władzy  –  przecież  wiedźmy  zapowiedziały,  że  w 
przyszłości  na  tronie  zasiądą  potomkowie  jego  przyjaciela.  Uzyskanie  władzy  napełnia 
Makbeta  nienaturalna  troską  o  jej  zachowanie.  Postanawia  więc  pozbyć  się  potencjalnego 
konkurenta  i  angażuje  zabójców,  by  zabili  Banka i Fleance’a, kiedy będą wracali do zamku. 
Wykonawcom  swojej  roli  Makbet  wmawia,  że  jego  przyjaciel  wraz  z  synem  są  w  istocie 
wrogami. 
   Lady  Makbet,  zaniepokojona  słabością  charakteru  męża,  przejmuje  inicjatywę  w  swoje  
ręce.  Skłania  Makbeta  do  pogodnego,  radosnego  zachowania  podczas  uczty, zaś on niejasno 
zapowiada, że tej nocy wydarzą się doniosłe wypadki. 
   W  scenie  3.  trzej  zabójcy  napadają  na  Banka  i  Fleance’a  wracających  na  zapowiedzianą 
ucztę  u  Makbeta.  Banko  ginie,  zaś  jego  syn,  w  porę  ostrzeżony  przez  ojca,  umyka 
napastnikom. 
   Makbet  tymczasem,  z  dbałością  o  zachowanie  wszelkich  obowiązujących  form,  rozsadza  i 
częstuje  gości  zabawiając  ich  rozmową.  Jeden  ze  zbójców  przybywa,  by  zdać  relację  z 
przebiegu napaści na drodze. Makbet nie kryje swego niezadowolenia. Fleance nadal zagraża 
jego  pozycji.  W  pewnym  momencie,  kiedy  król  wspomina  Banka  i  żałuje,  że  przyjaciel 
jeszcze  nie  przybył,  ukazuje  mu  się  jego  duch.  Spokój  Makbeta  pryska  w  jednej  chwili. 
Zaczyna  się  zachowywać  dziwacznie,  nienaturalnie,  zwraca  na  siebie  uwagę  biesiadujących. 
Przerażający obraz Banka siedzącego za stołem i wpatrującego się w Makbeta (ukazał się dwa 
razy)  nie  jest  widzialny  dla  innych  uczestników  spotkania.  Przedstawianie  duchów 
zamordowanych osób jest elementem często towarzyszącym tragedii elżbietańskiej (np. duch 
ojca Hamleta). Goście chcą opuścić ucztę, sądząc, że Makbet nagle zachorował, jednak jego 
ż

ona zatrzymuje ich, a dziwacznie zachowującego się męża po cichu strofuje za brak męstwa 

i uleganie wytworom własnej wyobraźni. Po niedługim czasie Makbet jednak kończy ucztę w 
obawie, że zdradzi się jakimś nieopatrznie wypowiedzianym słowem. Po namyśle postanawia 
odszukać  wiedźmy  i  zapytać  o  swoje  dalsze  losy.  Dochodzi  przy  tym  do  wniosku,  że  dalej 
musi kroczyć drogą zbrodni i konsekwentnie, za wszelką cenę, bronić osiągniętej pozycji. 
   Scena piąta przedstawia spotkanie Hekate a czarownicami na wrzosowisku. Hekate zarzuca 
rozmówczyniom,, że same, bez jej udziału, poprowadziły Makbeta do zbrodni i wynikających 
stąd korzyści. Teraz ona postanawia przejąć inicjatywę i doprowadzić króla do poczucia siły i 
bezkarności, a w konsekwencji – do zguby. 
   Lennox  i  Lord  rozmawiają  w  zamku  w  Forres  o  Makbecie;  podejrzewają  go  o  nieuczciwe 
działania.  Mówią  o  tym,  że  Makduf,  przebywający  na  dworze  króla  Edwarda,  stara  się 
zjednać sobie sojuszników do walki ze znienawidzonym Makbetem, który – na wieść o tych 
dążeniach – czyni już przygotowania do wojny. 
   W akcie IV, w tajemniczych i złowróżbnym nastroju (wrzący kocioł, grzmoty, błyskawice), 
czarownice  na  nowo  rozbudzają  ambicje  Makbeta.  Głowa  w  hełmie  ostrzega  go  przed 
Makdufem,  dziecko  zapewnia  o  tym,  ze  posiada  on  niezwykła  potęgę  i  nikt  go  nie  pokona, 
trzecia  zjawa  –  dziecko  w  koronie  –  wypowiada  słowa,  które  będą  później  miały  tragiczne 
konsekwencje: 
 

Bądź jak lew śmiały, dumny, przedsiębiorczy; 
Nie tknie Makbeta żaden cios morderczy, 
Póki las Birnam ku Dunzynańskiemu 
Wzgórzu nie pójdzie walczyć przeciw niemu

 

(IV, 113-115). 

   Pewny  siebie  Makbet  czuje  się  spokojny.  Postanawia  jednak  zgładzić  Makdufa.  Pyta  też 
czarownice  o  przyszłość  tronu  –  czy  rzeczywiście,  jak  wcześniej  przepowiedziały, 

background image

potomkowie  Banka  będą  władali  krajem.  Odpowiedzią  jest  scena  wizyjna  –  pochód  ośmiu 
królów  za  ostatnim,  trzymającym  zwierciadło,  kroczy  Banko.  Makbet  na  nowo  czuje  się 
zagrożony. Po zniknięciu czarownic pojawia się Lennox z wiadomością, że Makduf uciekł do 
Anglii. Makbet – już bez żadnych skrupułów – postanawia zdobyć Fajf i zamek Makdufa oraz 
zgładzić żonę i dzieci. 
   W  zamku  Fajf  Rosse  stara  się  uspokoić  Lady  Makduf  osamotnioną  i  zaskoczoną  ucieczką 
męża.  Chwali  rozwagę  Makdufa  i  wyjaśnia,  że  postąpił  tak,  by  chronić  rodzinę.  Ona  jednak 
nie bardzo rozumie, jakie motywy skłoniły męża do takiego postępku, w rozmowie z synkiem 
mówi:  Twój  ojciec  umarł  (IV,  229)  i  dodaje,  że  był  zdrajcą.  Dziecko  zauważa,  że  świat 
zdominowany jest przez kłamców i niegodziwców, skoro nawet jego ojciec zasłużył na takie 
miano.  Nieoczekiwanie,  z  przyjacielskim  ostrzeżeniem,  przybywa  tajemniczy  Nieznajomy. 
Nakazuje Lady Makduf: Weź dzieci, opuść natychmiast te miejsca (IV, 267). 
   Kolejne  zdarzenia  dowodzą  zdziczenia  obyczajów  Makbeta.  Wpadają  mordercy  i  w 
brutalny sposób zabijają synka Makdufa, zaś jego żonę ścigają. 
   W pałacu królewskim w Anglii Makduf stara się skłonić Malkolma do walki z Makbetem, 
który  dręczy  Szkocję  rządami  terroru.  Nieufny  Malkolm  wystawia  na  próbę  Makdufa 
(wcześniej  sprzyjał  on  Makbetowi,  dlatego  trzeba  sprawdzić  czy  nie  ma  tu  podstępu)  i  w 
końcu  przystaje  na  propozycję  zjednoczenia  sił  przeciwko  tyranowi.  Tymczasem  przybywa 
Rosse  ze  strasznymi  nowinami.  Makduf  rozpacza  i  czyni  sobie  wyrzuty  z  powodu  śmierci 
ż

ony,  dzieci  i  sług  –  wszystkich,  których  zostawił  w  zamku.  Budzi  się  w  nim  nienawiść  i 

postanawia jak najszybciej wystąpić zbrojnie przecie Makbetowi. 
   Akt  V.  W  zamku  Makbeta  dzieją  się  dziwne  rzeczy.  Dama  dworu  opowiada  lekarzowi  o 
szokującym  zachowaniu  swojej  pani,  która  nocą,  we  śnie,  chodzi  po  komnatach  i  opowiada 
nieprawdopodobne  historie.  Rozmowę  przerywa  wejście  mówiącej  przez  sen  Lady  Mabet. 
Spogląda  ona  ze  zgrozą  na  swoje  ręce  i  bezskutecznie  próbuje  zmyć  plamy  przeżywając  na 
nowo  zabójstwo  Dunkana  i  następne  zbrodnie.  Jej  słowa  świadczą  o  wielkim  spustoszeniu, 
jakie dokonało się w jej psychice. Bezładnie, na przemian przywołuje obrazy mordów i mówi 
o  plamach  i  zapachu  krwi,  którego  nie  potrafi  usunąć.  Po  tym  bulwersującym  monologu, 
uzupełnionym zwrotem do wyimaginowanego męża, Lady Makbet wychodzi, aby położyć sie 
do łóżka. Lekarz komentuje zasłyszane słowa: 
 

Zły to stan. Czyny przeciwne naturze 
Rodzą przeciwny naturze niepokój; 
Skrycie dręczone sumienie powierza 
Nieraz poduszce tajemnice duszy.
 

 

(V, 64-67). 

   Poleca  Damie  dworu  opiekę  nad  chora  Lady  Makbet  i  stwierdza  bezsilność  medycyny  w 
takim przypadku. 
   Scena  druga  rozgrywa  się  w  okolicy  dunzynańskiego  zamku  –  jak  głosi  pierwsze  zdanie 
zamieszczonych  w  niej  didaskaliów.  Zbuntowani  przeciwko  Makbetowi  panowie  szkoccy  i 
ż

ołnierze  oczekują  na  moment,  kiedy  dołączą  do  nadciągających  wojsk  angielskich 

dowodzonych przez Makdufa, Malkolma i jego wuja, Siwarda. Spotkanie wojsk ma nastąpić 
pod  lasem  Birnam.  Makbet  tymczasem  gotuje  się do walki, jest nieopanowany i gwałtowny. 
Pamięta o przepowiedni gwarantującej mu władzę, czuje sie bezkarny i pewny zwycięstwa. 
   Malkolm  przybywa  w  pobliże  lasu  Birnam  i  rozkazuje  żołnierzom  zamaskować  się  przy 
pomocy  gałęzi  niesionych  z  przodu.  W  ten  sposób  będą  mniej  widoczni  i  trudno  będzie 
ocenić ich liczbę. 
   Tymczasem  w  zamku  Lady  Makbet  popełnia  samobójstwo.  Zajętego  swoimi  sprawami 
Makbeta  mało  to  jednak  obchodzi,  uważa  nawet,  że  powinno  to  nastąpić  wcześniej.  Jego 
cyniczna  i  niewzruszona  postawa  dowodzi,  że  uodpornił  się  na  wieści  o  śmierci.  Żołnierz 
informuje  króla,  że  –  według  niego  –  las  birnamski  jakby  się  poruszył  i  zbliżył  w  stronę 

background image

zamku.  Teraz  Makbet  pojmuje  sens  słów  usłyszanych  na  wrzosowisku.  Nie  ma  już 
wątpliwości, że musi zginąć. Postanawia jednak walczyć do końca. 
   Po  krótkiej  walce  Makbet  zostaje  otoczony.  Najpierw  wydaje  rozkazy,  potem  zapamiętale 
walczy sam. Zabija syna jednego z dowódców – młodego Siwarda. W obliczu beznadziejnej 
sytuacji przychodzi mu do głowy myśl o samobójstwie, jednak szybko ją odsuwa. Poszukuje 
go Makduf, by w pojedynku pomścić okrutną śmierć rodziny. Makbet nie chce już walczyć i 
informuje  przeciwnika,  że  może  zostać  pokonany  tylko  przez  kogoś  nie  zrodzonego  z  łona 
kobiety. Makduf wyjawia mu, że przepowiednia mówiła właśnie o nim, który Przedwcześnie 
z  łona  matki  był  wypruty
  (V,  337),  a  więc  przyszedł  na  świat  dzięki  interwencji  lekarskiej 
(cesarskie cięcie). 
   Makbet nie chce już walczyć, jednak propozycja poddania się obraża go; postanawia zginąć 
na polu bitwy. Wśród dźwięku trąb i kotłów, w otoczeniu żołnierzy, wchodzą Lennox, Rosse, 
stary  Siward  i  Malkolm.  Rosse  wyjawia  Siwardowi  okoliczności  śmierci  jego  syna.  Stary 
ojciec  jest  dumny,  że  jego  potomek  zginął  honorowo,  na  polu  bitwy.  Przychodzi  Makduf  z 
zatkniętą  na  włóczni  głową  Makbeta  i  składa  ją  przed  Malkolmem  –  prawowitym  królem 
Szkocji.  Wiwaty  na  cześć  Malkolma  podchwytują  inni,  zaś  nowy  król  mianuje  panów 
szkockich  hrabiami,  składa  podziękowanie  za  waleczną  postawę  i  zaprasza  na  uroczystą 
koronację w Skonie. 

 
 
Charakterystyka i motywy działania postaci pierwszoplanowych 
 

   Wiodącą  rolę  w  przebiegu  akcji  odgrywają  Makbet  i  jego  żona.  Szekspir  poświęcił  wiele 
uwagi psychologicznemu szkicowi obojga małżonków. Zadbał o szczegółowe przedstawienie 
sposoby  myślenia  postaci  omotanych  ambicją  zdobycia  i  umacniania  władzy,  ujawnił 
towarzyszące im emocje, marzenia i rozterki. Główne role, jak i cały utwór, zostały napisane 
z  niezwykle  trafnym  wyczuciem  sztuki  teatru.  Bohaterowie  odpowiednio  dawkują  napięcie  i 
angażują  uwagę  odbiorcy  na  następujących  po  sobie  w  szybkim  tempie  zdarzeniach. 
Motywacja czynów postaci prowadzi do wniosku, że władza może uśpić sumienie i odsunąć 
na bok wszelkie wątpliwości, może prowadzić do upadku moralnego, bywa przyczyną zguby 
tego, który tak usilnie o nią zabiegał. 
   Spójrzmy  na  parę  głównych  bohaterów  pod  kątem  ich  pragnień,  motywów  i  efektów 
działania odnosząc je do charakteru i osobowościowych cech postaci. 

 
 
Makbet 
 

   Na  początku  utworu  Makbet  jawi  się  jako  świetnie  wyszkolony,  odważny  wódz  szkocki. 
Jego  męstwo,  wielokrotnie  podkreślane  i  sławione,  zdobywa  mu  powszechne  uznanie  i 
szacunek.  Podobnymi  osiągnięciami  może  się  poszczycić  tylko  Banko,  przyjaciel  Makbeta. 
Szlachetny,  dzielny  wódz  jest  osobą  o  nieposzlakowanej  opinii  i  cieszy  się  życzliwością 
innych panów szkockich oraz samego króla, Dunkana. Również Makbet zachowuje się wobec 
władzy  i  ojczyzny  jak  przystało  na  prawego  rycerza.  Taki  stan  rzeczy  utrzymuje  się  do 
momentu, kiedy czarownice przepowiadają mu przyszłość, o jakiej nawet nie mógł marzyć. 
   Zapowiedzi  wiedźm  sprawdzają  się.  Odległa  –  a  nawet  nierealna  –  wydaje  sie  tylko 
perspektywa  tronu.  Dunkan  ma  przecież  dwóch  synów,  ewentualnych  następców.  Pierwsze 
pomyślne znaki i sukcesy sprawiają, że Makbet nie potrafi zapomnieć o słowach usłyszanych 
na wrzosowisku. Obudzona ambicja trzymana jest jeszcze w ryzach przez zdrowy rozsądek. 

background image

   Wydaje  się,  że  Makbet  nie  ma  żadnych  predyspozycji  do  czynów  zbrodniczych.  Jest 
człowiekiem opanowanym, spokojnym, dobrym strategiem w walce umiejącym przewidywać 
wypadki i odpowiednio na nie reagować – gdyby było inaczej, przecież nie wstawiłby się tak 
wspaniałymi  sukcesami.  Jako  poddany,  a  zarazem  krewny.  Szanuje  króle  i  docenia  jego 
wielkoduszność – ta myśl towarzyszy mu aż do momentu zabójstwa, które zrodziło się w jego 
umyśle jako szansa na zdobycie tronu. 
   Niemała rolę w przemianie szlachetnego rycerza w mordercę odegrała jego żona – ambitna i 
bezwzględna  Lady  Makbet.  Pod  wpływem  jej  wymówek,  że  jest  człowiekiem  słabym 
psychicznie  i  tchórzliwym,  Makbet  dojrzewa  do  decyzji  –  postanawia  zabić  Dunkana, 
któremu wiele zawdzięcza, wbrew swej woli, bardziej w imię ocalenia „dobrego imienia” w 
oczach  żony.  Dopiero  ten  fakt  sprawia,  że  Makbet  odkrywa  swoje  nowe  możliwości. 
Następne  inicjatywy,  uruchomione  pierwszym  zbrodniczym  czynem,  są  o  wiele  łatwiejsze, 
nie wymagają już nawet tylu zabiegów ze strony Lady Makbet. 
   Główny  bohater  doznaje  jakby  psychicznego  wstrząsu,  który  jest  zarazem  powodem  jego 
rozterek i cierpień, ale także uświadamia mu, że to, co niemożliwe, stało się faktem – potrafił 
zabić. Ta przemiana w kierunku zła, utraty wszelkich moralnych hamulców, podsycana stale 
potężną żądzą władzy, prowadzi go do najbardziej haniebnych zachowań i pozbawia ludzkich 
odruchów.  Szekspir  opiera  się  w  dużej  mierze  na  znajomości  mechanizmów  zachowań 
związanych z męską dumą, ambicją i próżnością. 
   Charakterystyka  Makbeta  nie  jest  jednolita  i  stała,  zmienia  się  wraz  z  następowaniem 
istotnych  wypadków.  Najbardziej  intrygujące  jest  zachowanie  głównego  bohatera  po 
dokonaniu  zabójstwa  króla  –  po  przekroczeniu  pierwszej  bariery  dzielącej  go  od  spełnienia 
przepowiedni.  Wątpliwości,  które  go  nachodziły,  zanim  wszedł  go  sypialni  króla,  zastępują 
teraz uporczywe wyrzuty sumienia prowadzące niemal do obłędu. Makbet nie może usunąć z 
pamięci widoku martwego, zbroczonego krwi Dunkana. Gdyby nie przepowiednia czarownic, 
tym  realniej  brzmiąca,  że  już  częściowo spełniona, gdyby nie despotyczna postawa i zgubna 
ambicja Lady Makbet, tytułowy bohater tragedii nie zdołałby sie na morderstwo. 
   Makbet  jest  w  gruncie  rzeczy  człowiekiem  delikatnym  i  wrażliwym  –  w  każdym  razie  był 
nim, dopóki nie postanowił dokonać kolejnego zabójstwa – tym razem już w celu umocnienia 
zdobytej pozycji. Rozumie, że nie można bezkarnie pozbawiać kogoś życia, tym bardziej, gdy 
się jest jego krewnym i wasalem oraz udziela mu gościny zapewniając w związku z tym o jak 
najlepszych  intencjach.  Wydaje  się  rzeczą  niemożliwą,  żeby  człowiek  o  takiej  wrażliwości 
mógł  dokonać  tylu  morderstw.  Mimo  że  nie  akceptuje  takiego  postępowania,  sam  własnymi 
rękoma  dokonuje  zbrodni.  Chociaż  śmierć  Dunkana  zupełnie  wytrąca  go  z  równowagi,  a 
nawet  wpędza  w  rozpacz  graniczącą  z  obłędem  (dręczą  go  koszmarne  wizje,  lęka  się 
najdrobniejszego  szmeru),  nie  potrafi  się  zatrzymać,  pojmuje,  że  tylko  usuwając 
potencjalnych konkurentów zachowa tron. 
   Charakterystyka  Makbeta  prowadzi  więc  do  studium  władzy  –  jak  dalece  może  ona 
fascynować, pociągać, jak potrafi odmienić człowieka, który wpadł w tryby tego niszczącego 
mechanizmu, jak trudno w tej sytuacji zachować godność i spokój. 
   Z  czasem  Makbet  traci  skrupuły  moralne.  Zbrodnia  staje  się  w  jego  ręku  narzędziem  do 
utrwalania pozycji. Król nie analizuje już swoich zamiarów i czynów w aspekcie moralnym. 
Dotychczasowy  strach  ustąpił  na  rzecz  zobojętnienia  (dowodem  jest  choćby  jego  reakcja  na 
wieść o śmierci żony). 
   Przemiana  Makbeta  w  rutynowego  mordercę  pozbawia  go  możliwości  sprawowania 
rządów, które mogłyby przynieść mu poparcie panów szkockich i szacunek ludu. Szybko stał 
się tyranem, którego metody działania komentowano jako terrorystyczne. Walka Malkolma o 
odzyskanie  władzy  i  Makdufa  –  o  pomszczenie  pomordowanych  bliskich  –  to  zarazem 
staranie  o  uwolnienie  Szkocji  od  władcy-potwora,  który  sieje  wokół  śmierć  i  wyciska  łzy 
pokrzywdzonych. 

background image

   Charakter  Makbeta  podlega  gruntownej  odmianie.  Z  rycerza  o  jak  najlepszej  opinii, 
człowieka  prawego  i  szlachetnego,  przeobraża  się  w  szalonego,  niespokojnego, 
nieopanowanego,  podszytego  strachem  słabeusza,  dręczonego  wyrzutami  sumienia,  by  na 
koniec  stać  się  bezwzględnym  mordercą,  który  programowo,  z  zimną  krwią  usuwa 
wszystkich zagrażających jego panowaniu. 
   Jakże  możliwa  jest  taka  niezwykła  i  gruntowna  przemiana?  Skąd  tak  skrajne  stanowiska 
wobec  powszechnie  obowiązujących  zasad  moralnych?  Odpowiedź  Szekspira  jest  prosta:  to 
żą

dza  władzy,  nieposkromiona  ambicja  wywyższenia  sie  nad  innych,  dominacji  za  wszelką 

cenę  prowadzi  do  tak  daleko  posuniętej  degradacji  człowieczeństwa.  To  zagadnienie  szerzej 
omawiamy  w  rozdziale  zatytułowanym:  Szekspirowski  dramat  władzy  wobec  tragedii 
antycznej

 
 
Lady Makbet 
 

   Lady  Makbet  jest  kobietą  o  silnej  osobowości  i  jednoznacznej  charakterystyce.  W 
zestawieniu z Makbetem wyróżnia się stanowczością, bezwzględnością, okrucieństwem, silną 
psychiką. Nie załamuje się z powodu rozterek moralnych czy wyrzutów sumienia. Wytrwale 
realizuje  swoje  marzenia  o  władzy  u  boku  męża  kierując  jego  postępowaniem  przed  i  po 
pierwszym  zabójstwie.  Potem  Makbet  –  dotąd  słaby  i  wrażliwy  –  wymyka  się  spod  jej 
wpływów.  Załamanie  Lady  Makbet  i  desperacki  gest  samobójczy  jest  wynikiem  odsunięcia 
jej przez męża, nie zaś przeżywania wątpliwości i wyrzutów z powodu zabijania. 
   Można  by  sądzić,  że  życie  Lady  Makbet  do  czasu  jej  mianowania  męża  tanem  Kawdoru 
przebiegało  w  oczekiwaniu  na  okazję  do  ujawnienia  jej  inteligencji  i  przebiegłości.  Już  w 
chwili,  gdy  otrzymuje  list  z  wiadomościami  od  Makbeta,  doskonale  wie,  że  nadeszła 
wspaniała  okazja,  by  zrealizować  marzenia,  i  nie  wolno  jej  zmarnować.  Sprytna  i 
zapobiegliwa kobieta nie ma wątpliwości co do tego, że bez jej udziału całe przedsięwzięcie 
może się nie udać – uważa męża za zbyt słabego, by pomóc losowi w realizacji przepowiedni 
czarownic. 
   Lady Makbet jest jakby przedłużeniem inicjatywy wiedźm, kontynuuje ich zamiary, kieruje 
–  jak  one  –  działaniem  Makbeta:  rozpyla  żądzę  władzy,  zachęca  do  zbrodni,  krytykuje  go  a 
nawet  szantażuje  demagogicznymi  wymówkami.  Jeszcze  szybciej  i  łatwiej  niż  nowo 
mianowany  tan  Kawdoru  poddaje  sie  magii  słów  wypowiedzianych  przez  czarownice.  Od 
początku  też  żywi  przekonanie,  że  losowi  trzeba  pomóc.  Dobór  środków  do  realizacji 
wytyczonego  celu  nie  nastręcza  jej  żadnych  trudności  ani  wątpliwości – zabójstwo Dunkana 
jest  najprostszym  sposobem,  by  przyspieszyć  otrzymanie  korony  przez  Makbeta,  więc  o 
słuszności  czy  moralnym  aspekcie  tej  decyzji  nie  ma  sensu  dyskutować.  Jako  inicjatorka 
działań  mających  otworzyć  mężowi  drogę  do  tronu  liczy  także  zapewne  na  jego  oddanie  i 
podporządkowanie – w gruncie rzeczy sama chce sprawować rządy. 
   Głównym motorem postępowania Lady Makbet jest żądza władzy. Z jej powodu bohaterka 
tragedii  nie  jest  ani  trochę  „prawdziwą  kobietą”.  Nie  ulega  emocjom,  nie  wdaje  się  w 
drobiazgowe  rozważanie  sytuacji,  w  jej  duszy  nie  ma  miejsca  na  strach.  Działa  szybko  i 
zgodnie  z  planem.  Szekspir  pozbawił  ją  kobiecej  wrażliwości,  płochliwości,  delikatności. 
Lady  Makbet  nie  ma  w  sobie  nic  z  subtelnej,  skłonnej  do  miłosiernych,  wielkodusznych 
gestów Lady Groush – historycznej żony króla Makbeta. Nie ulega grozie opowieści Makbeta 
o duchu Banka, jej wyrachowanie i uczuciowa oziębłość nie dopuszczają takich dziwactw jak 
zjawy – wyrzuty sumienia. 
   Chociaż  Lady  Makbet  nakręca  spiralę  zbrodni,  sama  bezpośrednio  w  niej  nie  uczestniczy. 
Przez  cały  czas  jednak  czuwa  nad  biegiem  spraw  –  wychodzi  nocą  na  dziedziniec,  by 

background image

dopilnować  wszystkich  szczegółów  związanych  z  zabójstwem  Dunkana,  tłumaczy 
biesiadnikom dziwne zachowanie męża, dba, by nie wzbudzić podejrzeń. 
   Lady  Makbet  istotnie  wykazuje  wielką  sprawność  w  knuciu  zbrodniczej  intrygi.  Działa  w 
sposób  przemyślany,  stara  się  wykluczyć  wszelkie  ryzyko  ujawnienia  sprawcy  zbrodni 
(usypia  pokojowców  czuwających  pod  drzwiami  króla,  pilnuje  Makbeta,  by  w  szoku  nie 
zdradził się przed gośćmi). 
   Kiedy  okazuje  się,  że  Makbet  rozsmakował  się  w  sprawowaniu  władzy  i  sam  stara  się  ją 
zachować  popełniając  kolejne  zbrodnie,  Lady  Makbet  traci  zimną  krew.  Odrzucenie  przez 
męża jest równoznaczne z odsunięciem od rządzenia. Tego spokojna i wyrachowana Lady nie 
umie  zaakceptować.  Zbrodnia  i  wspólna  tajemnica,  wbrew  założeniom  inicjatorki,  nie  stała 
się  elementem  jednoczącym  małżonków.  Makbet  poświęcił  swoje  myśli  wyłącznie  jednej 
namiętności,  szybko  zapomniał,  że  żonie  w  dużym  stopniu  zawdzięcza  swoja  pozycję. 
Oddalił  się  od  niej  do  tego  stopnia,  że  wiadomość  o  jej  śmierci  skomentował  słowami,  że 
dawno powinna odebrać sobie życie. Być może traktował ją także jako zagrożenie – wpadła w 
obłęd, przestała kontrolować swoje postępowanie, a przecież wiedziała o nim najwięcej. 
   Lady Makbet, jak widzimy, także ulega przemianie. Jej wizerunek jest jednak odwrotny niż 
w  przypadku  Makbeta.  Z  opanowanej,  silnej,  zdecydowanej  na  wszystko,  złej  kobiety 
pozostaje  wrak  ludzki:  chora  psychicznie,  zagubiona,  odtrącona  i  nieszczęśliwa  żona 
bezwzględnego tyrana i despoty. Nagromadzenie zła przerosło możliwości jego udźwignięcia. 
Jedynym wyjściem, jakie teraz widzi przed sobą Lady Makbet, jest samobójstwo. 
   Małżonkowie Makbet kierują sie jednym celem, oboje podlegają przemianie i kończą życie 
tragicznie  nie  zaspokoiwszy  swojej  żądzy  tak,  jak  tego  oczekiwali.  Utożsamiali  władzę  ze 
szczęściem, potęgą a tymczasem przyniosła im ona klęskę pod każdym względem. 
   Szekspir stworzył wyraziste, choć skomplikowane wewnętrznie postaci. Ukazał ich sposób 
myślenia,  motywację  czynów,  stan  emocji.  Pierwszoplanowi  bohaterowie  Makbeta  są 
osobami  nietuzinkowymi,  o  skomplikowanej  psychice.  Ponoszą  karę  za  swoje  postępowanie 
w  myśl  zasady,  że  sprawiedliwości  musi  stać  się  zadość.  Nie  można  bowiem  bezkarnie 
zabijać, nie można naruszać ustalonego ładu moralnego i sprzeciwiać się prawu naturalnemu. 
   Charakterystyka  głównych  bohaterów  i  ujawnienie  motywów  ich  działania  prowadzi  do 
konkluzji, że zło zawsze będzie ukarane, zaś dobro i sprawiedliwość ostatecznie zwyciężą. 
   Mniej szczegółowo autor przedstawił portrety pozostałych postaci dramatu, jednak każda z 
nich  została  nakreślona  z  uwzględnieniem  jej  morale.  Ofiary  są  więc  zaprezentowane  jako 
bohaterowie  pozytywni  (a  więc  tym  bardziej  skrzywdzeni).  Potomek  zamordowanego  króla 
odzyskuje koronę, ponieważ tylko on ma do niej prawo – tym bardziej, że postarał się o nią w 
uczciwej  walce.  Właściwie  Malkolm  wymyślił  rodzaj  maskowania  wojsk  w  postaci  gałęzi  – 
zabłysnął więc także inteligencją i sprytem. Makduf – zgodnie z obowiązującym zwyczajem – 
musi  pomścić  śmierć  bliskich  i  jemu  jest  dana  satysfakcja  pokonania  samego  Makbeta. 
Pojmowana  na  ludowy  sposób  sprawiedliwość  święci  tryumf,  co  zresztą  wcale  nie  niweczy 
tragizmu i atrakcyjności przedstawionych zdarzeń. 

 
 
Postaci i zjawiska nadprzyrodzone 
 

   Szczególną rolę pełnią w tragedii Szekspira postaci o innym, niż zwyczajni ludzi, sposobie 
istnienia.  Są  wśród  nich  trzy  anonimowe  wiedźmy  i  Hekate    oraz  Duch  Banka.  Czarownice 
wywodzą  się  z  wierzeń  ludowych  o  wpływie  złych  mocy  na  życie  ludzi.  Duch 
zamordowanego  przychodzi,  by  przypominać  zabójcy  o  strasznym  czynie  i  jest  rodzajem 
upostaciowania wyrzutów sumienia. 
   Wiedźmy  są  wysłanniczkami  losu.  Maja  w  sobie  coś  niesamowitego,  nienaturalnego. 
Relację o ich wyglądzie i trudnej do określeni płci przekazuje Banko: 

background image

 

Bo wszystkie razem chude swoje palce 
Do ust zapadłych przykładacie. Pozór 
Nienawiści macie, ale wasze brody 
Nie pozwalają mi w tę płeć uwierzyć.
 

 

(I, 139-142). 

   Posiadają  szczególne  zdolności:  szybko  się  przemieszczają  podróżując  na  latającym  sicie, 
warzą  tajemniczą  zupę,  umieją  czarami  uśmiercać  zwierzęta,  zmieniać  w  zależności  od 
potrzeb swoja postać (np. w szczura). 

   

 

Na sicie śmignę za nim w trop 
I w spodzie okrętu skurczona 
Przycupnę jak szczur bez ogona; 
[...] 

 

(I, 97-99). 

   Wiedźmy potrafią kierować wiatrami, odbierać sen. Wymawiają tajemne zaklęcia oparte na 
magii liczb (sam występują w trzyosobowym składzie). 
 

Dalej, dalej, siostry, wiedźmy, 
Czarodziejski krąg zawiedźmy 
Ot tak, ot tak, ot tak; 
Trzykroć tak i trzykroć wspak, 
Trzykroć jeszcze do dziewięciu. 
Pst! – już po zaklęciu.
 

 

(I, 125-130). 

   Czarownice  pojawiają  się  w  określonym  miejscu:  na  pustkowiu,  gdzie  kwitną  wrzosy,  w 
ponurą pogodę. Ich działaniom towarzysza efekty burzowe: pioruny, błyskawice. Rozmowy i 
sposób bycia wiedźm nie wróżą niczego dobrego. Makabryczne wzmianki o zarzynaniu świni 
i  urwanym  palcu  sternika  wprowadzają  atmosferę  grozy  i  zapowiadają  równie  przerażające 
wypadki.  Postaci  te  są  jakby  z  piekła  rodem. Kojarzą się ze złem, są niejako wykonawczym 
ramieniem  losu.  Hekate,  czwarta  wiedźma,  mistrzyni  pozostałych,  wprost  mówi  o  zamiarze 
zniszczenia człowieczeństwa Makbeta (III, 480). 
   Wśród tajemniczych zaklęć, w niesamowitej atmosferze, czarownice warzą truciznę (IV, 1-
51).  Wykorzystują  do  tego  celu  części  jadowitych  lub  kojarzonych  z  czarami  zwierząt  oraz 
zioła o szczególnej mocy. Opis mikstury świadczy o wielkim staraniu o zatruwanie, szerzenie 
zła. 
   Wiedźmy są pierwszymi sprawczyniami tragicznych wypadków. Przepowiednią o zdobyciu 
tronu pobudzają zbrodniczą aktywność Makbeta i jego żony. W niejasnym ujęciu przyszłości 
skrywają  przed  Makbetem  prawdę.  Król  odbiera  ich  słowa  jako  zapowiedź  dożywotnich 
rządów – przecież las nie podejdzie pod mury zamku. Z tego niepowodzenia Makbet wyniósł 
przeświadczenie, że jest niepokonany i bezkarny. 
   Postaci  czarownic  służą  budowaniu  nastroju  napięcia  i  niesamowitości,  zapowiadają – jest 
to  element  przypominający  tragedię  grecką  –  przyszłe  zdarzenia.  Są  uosobieniem  marzeń 
bohatera  a  przy  tym  ucieleśnieniem,  upostaciowaniem  zła.  Poprzez  osoby  wiedźm  zyskuje 
ono realne kształty. 
   Oprócz fantastycznych z pochodzenia i realnych w sposobie przedstawienia czarownic oraz 
towarzyszących im diablików, w świecie postaci nadprzyrodzonych pojawia się duch Banka. 
Jest on niejako wywołany przez Makbeta podczas uczty – najpierw, kiedy gospodarz wyraża 
ż

al z powodu jego nieobecności, później, gdy wznosi toast. 

   Banko  był  towarzyszem  walki  i  przyjacielem  Makbeta. Od początku był wtajemniczony w 
niezwykłe wypadki. Sam słyszał przepowiednię czarownic i obserwował, jak sie ona spełnia. 
Przestrzegał też Makbeta: 

background image

 

Wieszczba ta, jeśli wiarę w niej położysz, 
Może zapalić w tobie niebezpieczną 
Żą

dzę korony. 

 

(I, 231-233). 

   Owładnięty  pragnieniem  niczym  nie  zagrożonej  władzy  Makbet  postanawia  pozbyć  się 
Banka. Czarownice, sprowokowane pytaniem, przepowiedziały bowiem przyszłość także jego 
przyjacielowi (na tronie mają zasiąść jego potomkowie). Decyzję o zgładzeniu Banka Makbet 
podejmuje  już  samodzielnie,  choć  jeszcze  jest  to  czas,  kiedy  analizuje  swoje  czyny  i  dręczą 
go wyrzuty. 
   Pojawiający  się  dwukrotnie  duch  jest  wytworem  wyobraźni  Makbeta  –  do  takiej 
interpretacji  skłania  fakt,  że  ukazuje  sie  tylko  królowi,  który  wydał  straszny  wyrok,  tak  też 
wypowiada  się  o  tym  dziwnym  zjawisku  Lady  Makbet.  Duch  Banka,  dobrego  przyjaciela, 
człowieka  prawego,  szlachetnego,  ów  milczący,  „wyrzut  sumienia”  jest  zarazem  kolejnym 
potwierdzeniem  zakorzenienia  się  tragedii  Szekspira  w  wierzeniach  ludowych  (zagadnienie 
sprawiedliwości  ludowej,  postaci  wiedźm,  wiara  w  duchy  odwiedzające  żywych).  Dzięki 
takiemu zabiegowi ujawnia się stan duszy Makbeta – żądza władzy w starciu z wrażliwością i 
poczuciem  moralności.  Duch  Banka  jest  chyba  drugim,  po  Duchu  Hamleta,  najsłynniejszym 
w dramaturgii bohaterem o tak szczególnym sposobie istnienia. 
   Dramatyczna  opowieść  o  dążeniu  Makbeta  do  władzy  obfituje  w  niezwykłe  zjawiska. 
Jednym  z  nich  jest  widmo  sztyletu  z  śladami  krwi,  ukazujące  się  mordercy  przed 
wyruszeniem  do  sypialni  króla  Dunkana  –  wytwór  zbrodniczych  myśli  a  zarazem 
przypomnienie o postanowieniu. 
   Dokonywane  w  świecie  ludzi  zło  narusza  powszechny  porządek  naturalny.  Natychmiast 
reaguje cały kosmos: 
 

Noc ta nadzwyczajnie 
Była burzliwą; gdzieś spali, wicher 
Zerwał kominy i w powietrzu słychać 
Było, jak mówią, żałosne jęczenia, 
Dziwne rzężenia, jakby konających, 
I głośnym głosem zwiastowane wieszczby 
Straszliwych pożóg i różnych wypadków, 
Znamionujących opłakane czasy. 
Ptak nocny kwilił i ziemia podobno 
Trzęsła się cała jak w febrze.
 

 

(II, 224-233). 

   Złowróżbne  zjawiska  atmosferyczne  towarzyszą  też,  jak  już  wspominaliśmy,  scenom    z 
udziałem czarownic. Mają one za zadanie potęgować nastrój grozy i dowodzić, że wszystko, 
co  dzieje  się  na  ziemi,  co  dotyczy  ludzi,  nie  pozostaje  bez  wpływu  na  naturę  jako  całość. 
Wyjący  wicher,  ponura  pogoda  w  czasie  burzy,  pioruny  –  to  najczęściej  wyzyskiwane 
literacko  zjawiska  przyrodnicze.  W  Makbecie  służą  dookreśleniu  sytuacji  pod  względem 
nastroju i zapowiadają lub komentują moralną jakość zdarzeń. 

 
 
Szekspirowski dramat władzy wobec tragedii antycznej 
 

   Makbet  bywa  często  określany  mianem  tragedii  władzy.  Jest  ona  potężną  namiętnością 
zdolną  zdominować  wszelkie  inne.  Ambicja  osiągnięcia  wysokiego  stanowiska  i  panowania 
nad  innymi  wiąże  się  z  dylematami  natury  moralnej  i  –  jak  się  okazuje  –  z  koniecznością 
przewartościowania wyznawanych dotąd zasad. Pochłania dążącego do zdobycia i utrzymania 
władzy tak bardzo, że zdolny jest do haniebnych, zbrodniczych czynów. 

background image

   Określenie  „tragedia”  przywołuje  na  myśl  rodowód  tego  gatunku.  W  zwierciadle  tragedii 
antycznej  również  przeglądały  się  postaci  uwikłane  w  miażdżący  ludzką  moralność 
mechanizm  władzy.  Perspektywa  wyboru,  który  nie  daje  możliwości  podjęcia  korzystnej 
decyzji,  przytłacza  i  sprowadza  cierpienie.  Kreon,  zmuszony  zadbać  o  swój  królewski 
autorytet,  nie  zatrzymuje  się  w  dążeniu  do  ukarania  Antygony

6

.  Troska  o  władzę  przesłania 

mu  wszelkie  inne  wartości,  pozbawia  ludzkich  odruchów,  usypia  uczucia  ojcowskie.  W tym 
zakresie  (przedstawiania  problemów  związanych  ze  sprawowaniem  władzy  w  ujęciu 
moralnym)  Makbet  nawiązuje  do  tragedii  antycznej.  Pewne  podobieństwo  można  dostrzec 
też,  jeśli  chodzi  o  perspektywę  śmierci,  wypełnianie  się  losu,  a  nawet  namiastkę  konfliktu 
tragicznego – gdyby Makbet odrzucił słowa czarownic i nie starał się o władzę, nie zaznałby 
spokoju,  bo  przecież  już  te  marzenia  zostały  w  nim  rozbudzone,  zaś  droga,  którą  wybrał, 
również  –  jak  się  okazało  –  nie  przyniosła  mu  satysfakcji,  poczucia  bezpieczeństwa  i 
szczęścia.  Pewne  analogie  nie  pozwalają  jednak  wywodzić  tragedii  elżbietańskiej 
bezpośrednio  z  tradycji  starożytnej  Grecji.  Wręcz  przeciwnie,  jest  ona  rodzajem  polemiki 
formalnej z odległa w czasie poprzedniczką. 
   Pierwszą narzucającą się cechą dramatów Szekspira jest zerwanie z klasyczną zasadą trzech 
jedności: czasu, miejsca i akcji. Pod tym względem rygor tragedii greckich w znacznej mierze 
ograniczał  swobodę  twórczą,  sprowadzając  tym  samym  akcję  do  sytuacji  najbardziej 
kluczowych. Nie było tam możliwości bezpośredniej egzemplifikacji etapów rozwoju postaci 
czy emocji – o ich ewolucji mógł, co prawda, informować chór – zaś ograniczona w czasie i 
przestrzeni jednowątkowa akcja niejako programowo ograniczała wszelkie zapędy do głęboko 
motywowanej  interpretacji  postaw.  Chociaż  tragedii  greckiej  nie  można  odmówić  głębi  i 
doniosłego  znaczenia  zarówno  w  kształtowaniu  właściwej  hierarchii  wartości,  jak  i  w 
tworzeniu  tradycji  literackiej,  trzeba  przyznać,  że  dramaty  Szekspira  wniosły  wiele 
korzystnych nowości. 
   Jedną  z  podstawowych  zmian  formalnych  jest  podział  utworu  na  akty  i  sceny  oraz 
posługiwanie  się  scenami  zbiorowymi  (ten  efekt  powtórzył  później  dramat  romantyczny  i 
ekspresjonistyczny).  Obowiązująca  w  starożytności  dwuwarstwowość  w  przedstawianiu 
zdarzeń  (ograniczona  liczba  aktorów  występujących  na  scenie,  przeplatanie  elementów  akcji 
komentarzem  statycznego  chóru  –  wyraziciela  opinii  publicznej)  ulega  scaleniu  –  nie  ma 
samodzielnej  instancji  oceniającej  postaci  i  ich  czyny.  Kluczowe  fragmenty  akcji  oplatają 
sceny  epizodyczne.  Punkt  kulminacyjny  (katastrofa)  rozbity  jest  na  kilka  węzłów  o istotnym 
znaczeniu. 
   Ukazani  w  procesie  rozwoju  bohaterowie  są  przedstawieni  w  różnych  okolicznościach  i 
sytuacjach.  Dzięki  temu  ujawnia  się  świat  ich  przeżyć  w  szerokiej  gamie  odcieni.  Odbiorca 
tragedii  Szekspira  poznaje  jej  osoby  poprzez  ich  myśli,  czyny,  motywację  postępowania, 
emocje,  stosunek  do  innych  postaci.  W  dramaturgię  wkracza  więc  skłonność  do  analizy 
postaw i psychologicznego motywowania działań bohaterów. 
   Porównanie  postaci  tragedii  antycznej  i  szekspirowskiej  ułatwia  zestawienie  powszechne 
znanych  postaci  Antygony  i  Makbeta  oraz  Edypa  –  również  w  konfrontacji  ze  zbrodniczym 
królem Szkocji. Młoda królewna tebańska kieruje się nakazem religijnym i miłością do brata, 
jest  głęboko  przekonana,  że  jej  postępowanie  jest  właściwe,  do  końca  zachowuje  zasady 
moralne i osobistą godność, jest stała w poglądach i nie obawia się za nie umrzeć. Jej śmierć 
jest  wynikiem  okoliczności  zewnętrznych:  politycznego  stanu  rzeczy  i  despotycznego 
podejścia  do  władzy  reprezentowanego  przez  Kreona.  Antygona  budzi  sympatię,  podziw  i 
współczucie.  Czytelnik  i  widz  solidaryzuje  sie  z  jej  postawą  ocalającą  godność  ludzką  i 
imponującą  zasadom  oraz  odwagą.  Makbet  jest  doskonałym  przeciwieństwem  Antygony, 
podlega  przemianom  prowadzącym  go  do  zupełnej demoralizacji. Jest postacią odpychającą, 
budzącą  niesmak  i  grozę.  Odbiorca  bez  wahania  powinien  odrzucić  reprezentowany  przez 
niego styl i postawę. 

background image

   Postaci królów – Edypa i Makbeta – łączy to, że u podstawy dalszych wypadków, w które 
zostają  wplątani,  leży  proroctwo  –  przeznaczenie  (Edyp)  lub  prowokacja  pochodząca  od  sił 
zła  (Makbet)

7

.  Ojcobójstwo  i  kazirodztwo  popełnione  przez  Edypa  nie  są  jego  czynami  ,  ale 

rzeczami,  które  mu  się  zdarzają  bez  jego  wiedzy  i  wbrew  jego  woli,  prawdopodobnie  jako 
kara boska za hybris; za to mianowicie, iż myślał, że dzięki swemu powodzeniu staje się jakby 
bóstwem,  którego  nieszczęście  nie  może  dosięgnąć.  Czyny  zaś  Makbeta  są  jego  własnymi 
czynami  i  nie  są  karą  za  pychę,  lecz  jej  wynikiem;  wynikiem  wiary  nie  w  to,  że  on  jest 
bóstwem, lecz w to, że może robić, co chce, nie bacząc na  wolę Boga

8

. Widzowi bliższy jest 

Makbet,  który  świadomie  dąży  do  celu,  nie  rządzi  nim  przypadkowe  nieszczęście  –  pisze 
dalej  W.  H.  Auden  –  jak  Edypem.  Bohaterowie  Szekspira  są  więc  ciągle  żywi,  pobudzają 
wyobraźnię i emocje, zachęcają do nowych interpretacji i analiz. 
   Postacie  tragedii  antycznej  i  elżbietańskiej  różni  sposób  myślenia  i  motywy  działania. 
Wynika  on  z  odmiennej  kultury  (zwłaszcza  wierzeń)  i  mentalności  ludzi  odległych  o  wiele 
setek lat. 
   Szekspir wykorzystuje też elementy przynależne do świata nadprzyrodzonego: fantastyczne 
postaci  czarownic  wywiedzione  z  folkloru  i  odwiedzające  żywych  duchy  (motyw  z  wierzeń 
ludowych  zakładających  kontakt  ze  światem  pozaziemskim)  oraz  niezwykłe  zjawiska  natury 
–  jako  reakcja  na  bulwersujące  wydarzenia.  Ważną  rolę  odgrywa  tu  przyroda.  Człowiek  jest 
jednym  z  jej  elementów.  Reaguje  ona  zawsze,  gdy  następuje  naruszenie  prawa  naturalnego 
(np. w chwili zabójstwa). 
   Dramat elżbietański miesza emocje, nastroje i kategorie estetyczne. Współegzystują w nim 
powaga i humor, tragizm i euforia, realizm i efekty fantastyczne wspomagane groteską. 
   Tragedia szekspirowska, odmienna w formie od antycznej, wnosi wiele nowego do sposobu 
pojmowania  dramatu  i  teatru,  ożywia  w  zupełnie  odmienionej  wersji  dany  gatunek  i 
proponuje inną motywację postępowania postaci. 

 
 
Makbet w teatrze 
 

   Makbet  należy  do  najczęściej  inscenizowanych  utworów  Williama  Szekspira.  Swoje 
powodzenie  zawdzięcza  przede  wszystkim  uniwersalnej  problematyce  i interesującej formie. 
Przejmujące  studium  zła  utożsamianego  ze  zgubną  żądzą  władzy  rozgrywa  się  w  duszy 
głównego  bohatera.  Zdarzenia  i  obrazy  budujące  akcję  osadzone  są  w  atrakcyjnych  pod 
względem teatralnym miejscach: tajemnicze, ponure wrzosowisko, obóz wojskowy, komnaty 
i  dziedziniec  zamczyska.  Szekspir  zadbał  o  konsekwencje  w  spójnym  komponowaniu 
poszczególnych  scen,  w  których  przestrzeń,  atmosfera,  warstwa  dźwiękowa  i  przeżycia 
bohaterów  ściśle  z  sobą  współgrają.  Interesująca  jest  także  językowa  strona  utworu:  wiersz 
biały  uzupełnia  proza,  która  ma  za  zadanie  jeszcze  bardziej  zbliżyć  kwestię  do  mowy 
potocznej. 
   Makbet  cieszył  się  zainteresowaniem  zespołów  teatralnych,  był  wielokrotnie  przerabiany  i 
tłumaczony  na  wiele  języków.  Powodzenie  sztuki  znacznie  wzrosło  w  okresie  romantyzmu, 
kiedy  ożywiło  się  zapotrzebowanie  na  dzieła  o  rozterkach  moralnych,  przedstawiające 
ś

ciernie sie dobra i zła oraz problemy dotyczące sprawowania władzy. Ważnym argumentem 

była  folklorystyczna  proweniencja  niektórych  postaci  i  sposobu  ujmowania  zagadnienia 
sprawiedliwości ludowej. 
   Jak  już  wspominaliśmy,  dokładna data premiery nie jest znana. Przypuszczalnie był to rok 
1606.  Jako  pewnik  można  przyjąć,  że  w  1611  r.  Makbet  został  wystawiony  przez  londyński 
teatr  „The  Globe”,  z  którym  dość blisko związany był autor sztuki (tu najczęściej wystawiał 
swoje  utwory)

9

.  Te  pierwsze  realizacje  zapoczątkowały  sceniczne  dzieje  słynnej  tragedii 

władzy. 

background image

   Prezentację  dziejów  scenicznych  Makbeta,  ograniczoną  niewielkimi  rozmiarami 
opracowania,  sprowadzimy  tu  przede  wszystkim  do  najważniejszych  informacji  dotyczących 
polskiej  recepcji.  Oczywiście,  zanim  tragedia  weszła  na  nasze  sceny,  była  tłumaczona. 
Pierwszy  przekład  z  oryginału  na  język  polski,  dokonany  przez  ks.  Ignacego  Hołowińskiego 
(pseudonim:  Kefaliński),  powstał  w  1841  r.  w  Wilnie.  Wcześniej  próbowano  próby 
tłumaczenia  obcych  przeróbek.  Wśród  nich  znaczące  były  polskie  wersje  adaptacji  F. 
Schillera – Jana Nepomucena Kamińskiego, 1805 i Stanisława Regulskiego, 1812. Z czasem 
utwór  Szekspira  stawał  się  coraz  bardziej  atrakcyjny  dla  zespołów  teatralnych  i  powstawały 
kolejne  przekłady  różnych  przeróbek:  Franciszka  Gąsiorowskiego  (1829),  Ludwika 
Osińskiego  (ok.  1825),  Lesława  Łukaszewicza  (1837).  Krążyło  też  kilka  tłumaczeń 
fragmentarycznych,  n.  In.  Juliusza  Słowackiego,  Stanisława  Koźmiana,  Ludwika  Hieronima 
Morstina

10

   Od  1841  r.  Makbeta  przekładano  na  język  polski  wielokrotnie  (J.  Komorowski  w  1989  r. 
podał informacje na temat 18 tłumaczeń, oceniając je pod względem wierności oryginałowi i 
jakości  literackiej).  Dokonywali  ich  najczęściej  ludzie  związani  z  literaturą  i  teatrem.  Są 
wśród  nich:  Andrzej  Edward  Koźmian,  Józef  Paszkowski,  Jan  Kasprowicz,  Krystyna 
Berwińska, Bohdan Korzeniewski, Jerzy Stanisław Sito, Maciej Słomczyński. 
   Najlepsze  opinie  zyskała  sobie,  do  dziś  często  wznawiana  i  będąca  podstawa  wielu 
inscenizacji,  wersja  Józefa  Paszkowskiego  (do  której  odwołujemy  się    w  tym  opracowaniu) 
po  raz  pierwszy  opublikowana  w  czasopiśmie  „Biblioteka  Warszawska”  w  1857  r.  Jest  ona 
stale  powielana  w  różnych  serialach  specjalizujących  się  w  wydawaniu  lektur  szkolnych. 
Właśnie 

Józef 

Paszkowski 

opracował 

rodzaj 

polskiego 

odpowiednika 

wiersza 

szekspirowskiego,  który  później  upowszechniono  w  tłumaczeniach  innych  dzieł  tego  autora: 
bezrymowego jedenastozgłoskowca. 
   Jak  widać  z  tego  pobieżnego  spojrzenia  na  przedmiot  naszych  rozważań,  największym 
zainteresowaniem cieszył się Makbet w epoce romantyzmu. Wtedy też publikowano pierwsze 
wypowiedzi  historyków  literatury  o  tym  szczególnym  dziele.  Fascynowało  ono  dlatego,  że 
przedstawiało  emocje,  przeżycia  i  namiętności  ukazane  w  scenerii  bliskiej  upodobaniom 
romantyków. 
   W  teatrze  polskim  Makbet  był  wystawiany  jakby  w  dwu  etapach:  przed  pojawieniem  się 
teatralnie  atrakcyjnego  przekładu  z  oryginału  wystawiano  przeróbki  niemieckie  albo 
francuskie, zaś później – od 1859 r. – polskie wersje oparte bezpośrednio na dziele Szekspira. 
Prapremiera  polska  (wykorzystująca  tłumaczenie  J.  N.  Kamińskiego)  odbyła  się  w  1805  lub 
1806 r. w Kamieńcu Podolskim. Później różne wersje utworu przedstawiano we Lwowie i w 
Warszawie.  Jednak  prawdziwym  wydarzeniem  była  inscenizacja  Ignacego  Kalicińskiego  w 
teatrze  hr.  Skarbka  we  Lwowie  oparta  na  przekładzie  S.  Koźmiana  dokonanym  z  oryginału 
(później wykorzystanym w spektaklach krakowskim i poznańskim). 
   Wiek  XIX  –  „epoka  gwiazd”  –  traktował  tragedie  Szekspira  jako  dobry  materiał  dla 
popisów  aktorskich.  Pod  tym  względem  na  czoło  wysunęła  się  rola  Lady  Makbet,  choć  i 
odtwórcy  tytułowego  bohatera  mieli  wielkie  pole  do  pokazania  swoich  umiejętności.  Do 
najsłynniejszych  interpretacji  postaci  Lady  Makbet  należą  kreacje  Heleny  Modrzejewskiej, 
Stanisławy  Wysockiej,  Zofii  Kucówny,  Magdaleny  Zawadzkiej,  Joanny  Szczepkowskiej. 
Makbeta grali m. in. Tadeusz Łomnicki i Daniel Olbrychski. Wysiłek reżyserowania Makbeta 
podejmowali: Lidia Zamkow, Adam Hanuszkiewicz, Stanisław Hebanowski, Andrzej Wajda i 
inni.  Sceniczne  dzieje  tego  utworu  w  Polsce  to  ogromny  rozdział  historii  teatru,  którego  nie 
sposób  streścić  w  małej  formie.  Dość  wspomnieć,  że  do  chwili  obecnej  tragedia  Szekspira 
cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony realizatorów teatralnych, aktorów i widzów. 
   Makbet  stał  się  też  punktem  odniesienia  dla  twórców  literatury.  Tu  także  można  mnożyć 
przykłady.  Poprzestańmy  jedynie  na  wskazaniu  autorów  i  tytułów  utworów,  które  nawiązują 
do  Makbeta.  Juliusz  Słowacki  w  wierszu  List  do  Aleksandra  H.  Nazywa  dzieło  Szekspira 

background image

granitową  piramidą  zbrodni.  Stanisław  Wyspiański  rozpoczyna  utwór  pt.  Hamlet  słowami: 
Hej, ta korona coś ciąży – Makbecie! / O krew ta ciąży przelana? Wiersz – wbrew tytułowi – 
poświęcony  jest  refleksji  o  Makbecie.  Interesująca  forma  i  interpretacja  tragedii  Szekspira 
godna  jest  polecenia  jako  przykład  nawiązania  do  twórczości  tego  autora.  Ciekawymi 
propozycjami-komentarzami  są  utwory  poetyckie  Jana  Lechonia  Do  Szekspira,  Stanisława 
Balińskiego Niebo Szekspira, Jana Kulki Makbet w przededniu rocznicy urodzin

11

   Makbet  trwale  zapisał  się  w  historii  literatury  (przekłady,  nawiązania)  i  teatru  polskiego 
(także  Teatru  Telewizji,  mającego  szczególnie  wielkie  możliwości  upowszechnienia 
dramatów).  Liczba  tłumaczeń  i  stale  rosnąca  liczba  inscenizacji  są  wymiernym  dowodem 
powodzenia tego utworu w Polsce. 

 
 
Uniwersalny wydźwięk utworu 
 

   Wskazane  wyżej  dowody  powodzenia  Makbeta  w  Polsce  są  tylko  cząstką  wielkiej 
ś

wiatowej  kariery  tego  utworu.  Skąd  takie  zainteresowanie  powstałym  w  zamierzchłej  już 

epoce  dramatem?  Odpowiedzi  na  to  pytanie  warto  poszukać  w  samym  tekście,  w  jego 
charakterze i wymowie. 
   Jak  staraliśmy  się  wskazać,  Makbet  jest  tragedią  nowoczesną,  odmienną  od  propozycji 
antycznych.  Przedstawia  ludzkie  rozterki,  uczucia,  przeżycia  i  pożerającą  człowieka  ambicję 
władzy.  Proponowane  przez  Szekspira  ujęcie  tej  namiętności  bliskie  jest  także  ludziom 
schyłku XX wieku. Każdy przecież ma przed sobą jakiś ambitne cel życiowy i dąży do jego 
realizacji pokonując różne trudności oraz – niekiedy – własne słabości. Marzenia o sukcesie, 
chęć poprawy warunków życia, wszelkie przejawy podnoszenia pozycji społecznej – to znaki 
także  naszych  czasów.  Walka  o  władzę  –  o  jej  zdobycie  i  podtrzymywanie  –  ukazana  jako 
zmaganie się dobra ze złem (jak w średniowiecznym moralitecie) jest tym, z czym spotykamy 
sie  na  co  dzień  nie  tylko  obserwując  innych,  ale  często  ulegając  podobnym  namiętnościom. 
Oczywiście, zbrodnie popełniane przez Makbeta i jego żonę, są odległą i niedoścignioną, jak 
się wydaje, perspektywą. Warto ją jednak mieć na myśli. Wielkie ambicje – jak uczy przykład 
postaci  tragedii  –  prowadzą  czasem  w  ślepy  zaułek,  w  którym  „nie  słyszy”  się  wyrzutów 
własnego sumienia. 
   Magnesem  przyciągającym  uwagę  jest  sposób  charakteryzowania  postaci  i  przedstawienie 
motywacji,  jaką  kierują  się  podejmując  kolejne  kroki  na  drodze  do  kariery.  Psychologiczna 
głębia refleksji i rozterek bohaterów, obnażanie ludzkiej skłonności do popełniania zła w imię 
zaspokojenia ambicji, ukazanie prawdy o człowieku i mechanizmach jego działania prowadzą 
do porównań z tym, co odbiorca wie o sobie samym. 
   Losy  małżonków  Makbet  są  przestrogą,  prowadzą  do  jednoznacznego  potępienia 
prezentowanych  przez  nich  postaw  i  sposobu  myślenia.  Makbet  jest  więc  utworem  o 
charakterze  uniwersalnym,  przemawiającym  tym  samym  językiem  i komentarzem moralnym 
do ludzi początku XVII i końca XX wieku. 

 
 
Przypisy 
 

1.  O dramacie i teatrze elżbietańskim – tamże, s. 7-9. 
2.  J. Komorowski, „Makbet” Williama Shakespeare'a, Warszawa 1989, s. 13-14. 
3.  Porównanie Makbeta z Kronikami Holinsheda – tamże, s. 14-20. 
4.  Tamże, s. 20. 

background image

5.  Wszystkie  cytaty  z  utworu  zamieszczonego  w  niniejszym  opracowaniu  pochodzą  z:       

W. Szekspir, Makbet, tłum. J. Paszkowski, Łódź 1989. Cyfry rzymskie to numer aktu, zaś 
arabskie wskazują cytowane wersy. 

6.  Strukturę  tragedii  greckiej,  motywy  działania  Kreona  i  zagadnienia  moralne 

przedstawione w tragedii Sofoklesa omawia jedno z opracowań wydanych w naszej serii. 

7.  Porównanie postaci obu królów – patrz: W. H. Auden, Makbet i Edyp, tłum. Z. Kubiak, w: 

Szkice szekspirowskie, wybór W. Chwalewik, Warszawa 1983, s. 351-358. 

8.  Tamże, s. 355. 
9.  Por. J. Komorowski, dz. cyt., s. 20-25. 
10. Szczegółowe informacje o przekładach, tamże, s. 93-101. 
11. Rozdział  o  teatralnej  karierze  tragedii  Szekspira  w  Polsce,  uzupełniony  informacjami  o 

przekładach  i  nawiązaniach  literackich,  powstał  w  oparciu  o  książkę  J.  Komorowskiego. 
Tam też można znaleźć utwory poetyckie napisane pod wpływem Makbeta, por. tamże, s. 
115-123. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

Spis treści 
 

Zagadnienie władzy w dramatach Szekspira 
Geneza utworu 
Streszczenie 
Charakterystyka i motywy działania postaci pierwszoplanowych 
 

Makbet 
Lady Makbet 

Postaci i zjawiska nadprzyrodzone 
Szekspirowski dramat władzy wobec tragedii antycznej 
Makbet w teatrze 
Uniwersalny wydźwięk utworu 
Przypisy