background image

Podziel się

Poleć

Wykop

42

Ależ środowiska lewicy i feministek zabolała sprawa molestowania przez
redaktorów „Gazety Wyborczej” i „Krytyki Politycznej”! Afera ta wykazała
bowiem skrajną hipokryzję rzekomych obrońców równości i praw kobiet.
Nic więc dziwnego, że ruszyła lawina żenujących tłumaczeń i próba odbicia
piłeczki. Przykład, jak daleko można się posunąć w tych absurdach,
zaserwowała na Facebooku prof. Magdalena Środa.

R E K L A M A

opublikowano: 

3 godziny temu

 · aktualizacja: 

godzinę temu

Jak wytłumaczyć aferę seksualną
lewicy? Wystarczy rzucić sloganami
feminizmu. Środa: Winny jest
patriarchat!

wPolityce.

pl

autor: Fratria; Facebook/Magdalena Środa

background image

Jak sobie poradzić z tak dotkliwą porażką po stronie lewicy? Zdaniem niektórych
wystarczy chyba odpowiedzieć ostrym atakiem rodem z najbardziej prymitywnej
propagandy (feministycznej).

Widzę jak prawica raduje się ujawnieniem molestowaczy na lewicy.
Głupia radość. Molestujący są wszędzie, bo przemoc wobec kobiet,
opresja i seksizm to nie kwestia poglądów ale patriarchatu, w którym
zanurzeni jesteśmy bardzo głęboko

– przekonuje na Facebooku Magdalena Środa.

Lewica jest po prostu bardziej otwarta a kobiety (tu: dziennikarki z GW i KP)
bardziej wrażliwe, bezkompromisowe i świadome swoich praw. Akcja #metoo
jeszcze bardziej to pogłębiła. Na lewicy jest więc szybka reakcja, na prawicy -
reakcja następuje dopiero wtedy gdy jakiś bogobojny mąż skatuje swoją żonę
(ostatnio: sprawa żony radnego z PiS)

– atakuje.

Prawica nie zna czegoś takiego jak prawa kobiet (jedyne jakie zna
to prawo do rodzenia, sprzątania i bycia posłuszną). Nic więc
dziwnego, że to lewica alarmuje i oczyszcza się z patriarchalnych
złogów. Prawica je kultywuje a niektóre kobiety gotowe są reagować
nie wtedy gdy 

 je upokarza seksistowskim językiem ale dopiero

wtedy gdy zagrożone (przez przemoc) jest życie ich dzieci

– dodaje w wulgarnym stylu prof. Środa.

Że też to ciągłe powtarzanie feministycznych sloganów o patriarchacie się nie znudziło…
Można również zapytać – skoro lewica ma rzekomo tak chętnie się oczyszczać
i alarmować, to czemu media po tamtej stronie światopoglądu aferę Dymka
i Wybieralskiego wręcz przemilczały?

ktoś