background image

Podstawy korekty - balans bieli. 

Na temat balansu bieli (ang. White Balance - w skrócie WB) napisano terabajty tekstu. Nie wiedzieć czemu problem sprawia trudność wielu fotografom. Nie 
wiedzieć czemu wiele osób dąży do absolutnej wierności w oddaniu barw, a to po prostu jest niemożliwe i zwykle niepotrzebne. Niemożliwe bo przestrzeń 
barw, które widzimy jest wielokrotnie większa od barw możliwych do uzyskania na papierze w procesie druku czy przy wywołaniu w labie. Niepotrzebne, bo 
zdjęcie  zwykle  ma  wyglądać  ładnie,  być  przyjemne  w  odbiorze  a  nie  "wierno-barwne".  Właściwie  wszystkie  zdjęcia  "nocne",  portrety  ludzi  i  mnóstwo 
"zwykłych"  zdjęć  rodzinnych  czy  pamiątkowych  nie  jest  i  nie  potrzebuje  być  super  dokładnie  zbalansowana  co  do  koloru.  Skórę  ludzką  naprawdę  trudno 
wiernie  oddać  na  fotografii  bo  spektrum  barwne  wychodzi  poza  gamut  papieru  czy  monitora.  Szczególnym  kuriozum  jest  fakt,  że  przestrzeń  barwna 
utworzona i mocno promowana przez pewną dużą firme komputerową nie zawiera barw logo tejże firmy. Właściwie jedynym miejscem gdzie wierność barw 
jest niezbędna są katalogi farb i lakierów, tzw. "kolorniki", które i tak wymagają ogromnego doświadczenia bo barwy z kolornika niekoniecznie zgadzają się z 
kolorem produktu finalnego. Ta sama farba na małej powierzchni wygląda inaczej niż na dużej płaszczyźnie bo takie są właściwości ludzkiego oka. Wszystko 
to piszę po to, żeby uzmysłowić Kolegom prosty fakt, że "wierno-barwność" tak naprawdę nie istnieje w fotografii a zdjęcie ma być po prostu ładne, miłe, 
zwykle niezbyt agresywne. Większy zafarb z reguły razi i przeszkadza ale np. zdjęcia na śniegu o delikatnie niebieskim odcieniu czy zdjęcia przy świecach o 
nawet mocno przyżółconych barwach z reguły nie rażą. 

WB - co to za diabeł.

Jako  definicję  balansu  bieli  (WB  =  White  Balance)  można  przyjąć,  że:  jest  to  takie  zrównoważenie  proporcji  udziału  poszczególnych  składowych  RGB  w 
wykonanym  zdjęciu,  które  w  wyniku  daje  prawidłowe  przedstawienie  neutralnie  szarych  barw.  Neutralny  szary  w  rzeczywistości  jest  odwzorowany  jako 
neutralny  szary  na  zdjęciu.  (Przypomnę,  że  czerń  i  biel  to  szczególne  - extremalne  - przypadki  szarości).  Prawidłowe  przedstawienie  szarości  ma,  w 
założeniu, zapewnić poprawność przedstawienia pozostałych barw. 

W większości programów do prawidłowego ustawienia WB służą dwa suwaki "Temperatura" i "Tint". Niektóre, np. Capture One maja dodatkowo kółko barw 
do korekcji zafarbu (Color balance correction). 

Co  to  jest  ta  temperatura  i  tint?  Myślę,  że  zrozumienie  tego  może  bardzo  pomóc  w  ustawianiu  balansu  bieli.  Nawiasem  mówiąc  spotkałem  w  polskich 
tłumaczeniach tint na... tinta. Tak jakby odcień, zabarwienie, barwa, tonacja zupełnie nie istniały. 

Nasze  oczy  (właściwie  to  mózg)  automatycznie  ustawiają  sobie  balans  bieli  prawie  bez  względu  na  rodzaj  oświetlenia.  Odbywa  się  to  podświadomie  a 
"algorytm"  polega  na  znalezieniu  najjaśniejszego  obszaru  w  polu  widzenia  i  korzystając  z  wzorców  zapisanych  w mózgu,  za  białe  jest  przyjmowane  to  co 
pamiętamy jako białe albo odbywa się swego rodzaju ekstrapolacja według wzorca w pamięci. Jeżeli w polu widzenia jest biały obiekt to sprawa jest łatwa -
WB jest  ustawiany  według  tej bieli. Jeśli w polu  widzenia nic nie  jest  białe  to działa pamięć  i interpolacja lub  ekstrapolacja z wzorców w  pamięci.  Oczy  w 
połączeniu z mózgiem radzą sobie świetnie nawet w oświetleniu mocno zróżnicowanym i potrafimy ustalić sobie różne WB dla różnych fragmentów sceny. 
Jeśli będziemy w pokoju częściowo oświetlonym światłem słonecznym a częściowo sztucznym białą kartkę będziemy postrzegali jako białą w każdym rodzaju 
oświetlenia.  Ba  nawet  w  ciemni  fotograficznej  oświetlonej  dość  monochromatyczną  czerwoną  żarówką  papier  wydaje  się  nam  biały  a  tylko  połyskuje 
czerwonymi odblaskami. Zwróćmy uwagę, że ten sposób oceny bilansu oświetlenia jest wysoce subiektywny a balans jest ustawiany na coś co wydaje się 
białe. Jeśli weźmiemy jakiś obiekt np. kawałek stali i zaczniemy go podgrzewać to wraz ze wzrostem temperatury zacznie on świecić. Na początku będzie to 
barwa  mocno  czerwona,  poprzez  pomarańczową,  żółtą  aż  do  białej.  Temperatura  tego  kawałka  stali  w  stopniach  Kelwina  to  nic  innego  jak  temperatura 
barwowa  emitowanego  światła.  No  może  niezupełnie,  bo  powinniśmy  używać  "ciała  doskonale  czarnego"  ale  wystarczająco  blisko  dla  wyjaśnienia  pojęć. 
Ludzie  zwykli  opisywać  niższe  temperatury  barwowe  jako  "ciepłe",  zapewne  dlatego  że  leżą  one  bliżej  podczerwieni,  którą  odbieramy  powierzchnią  skóry 
jako ciepło właśnie. 

Ciało  doskonale  czarne  właściwie  nie  występuje  w  ziemskiej  przyrodzie  więc  dla  korekcji  odchylenia  krzywej  rzeczywistego  promieniowania  od  tej 
doskonałości wprowadzono "tint". To nic innego jak poprawka na odchylenie od ideału. Po jednej stronie krzywej promieniowania "ciała doskonale czarnego" 
dla różnej temperatury światło jest bardziej zielone a po drugiej jest więcej magenta. Tint (ang. odcień, zabarwienie, farbowanie) to prostopadłe odchylenie 
od  krzywej  promieniowania.  Najbliżej  doskonałości  ciała  czarnego  jest  słońce.  Blisko  jest  żarówka  żarowa.  Lampa  błyskowa  zwykle  odchyla  się  lekko  w 
kierunku magenta. Standardy D55, D65, D75 są niewiele odchylone w kierunku zielonego. 

Korekcja.

Aparat fotograficzny niestety patrzy na świat chłodnym okiem i dokonuje dość obiektywnego pomiaru i zapisu. To skutkuje trudnościami w interpretacji barw 
przy różnej temperaturze barwowej oświetlenia. 

W każdym aparacie fotograficznym wbudowany jest moduł ustawiania balansu bieli. Dawniej do ustalenia rodzaju oświetlenia służyło porównanie z wzorcem 
wbudowanym  w  kamerę.  Większość  dawnych  kamer  video  miała  "mały  biały"  kawałek  plastiku  na  czołowej  ściance,  który  służył  do  wypracowania 
parametrów  kompensacji  balansu  bieli.  Obecnie  usiłuje  się  to  realizować  programowo  ale  albo  algorytmy  nie  sš  najlepsze  albo  sama  metoda  nie  jest 
wystarczająco skuteczna i często to co wyliczy aparat nie wygląda najlepiej. 

Pojęcie "prawidłowego" balansu bieli jest niemiarodajne. Błędne i zbędne. Prawdziwy, dokładny balans bieli (WB) jest istotny jedynie w katalogach 
farb, kolornikach, wzornikach i innych podobnych publikacjach. Wszędzie tam gdzie absolutnie wierne oddanie kolorów jest istotne. W sztuce, nawet takiej 
jaką  jest  fotografia  okazjonalna,  rodzinna,  "wycieczkowa"  (o  dziwo  większość  ludzi  najwięcej  fotek  wykonuje  w  trakcie  wycieczek)  prawdziwość  oddania 
kolorów  ma  mniejsze  znaczenie.  Często  przeszkadza,  często  jest  zbędna.  Istotny  jest  "odbiór"  i  przyjemny  wygląd  zdjęcia.  Światło  dzienne  jest  dla  nas 
"wykładnikiem" i "wzorcem" tak mocnym, że często o tym zapominamy ale odruchowo biegniemy do okna w sklepie z farbami żeby zobaczyć "prawdziwy" 
kolor farby. 

Sposoby kompensacji.

Przesadzona powaga problemu i nadmierna wrażliwość wielu, dążących do doskonałości, fotoamatorów spowodowała pojawienie się na rynku około miliona 
najróżniejszych  "urządzeń",  mających zabezpieczyć  spokojny  żywot i  równie  spokojną starość fotoamatora.  Niestety większość  z tych  rozwiązań zapewnia 
spokojną starość jedynie producentom tych wynalazków skracając wydatnie żywot, usiłujących je wykorzystać, fotografów. Ustrojstwa za jedyne 100 USD 
nakładane  na  obiektyw  zapewne  poprawiają  samopoczucie  właściciela  ale  WB  już  niekoniecznie.  Gdyby  były  one  tak  cudownie  efektywne  jak  zapewniają 
producenci  to  zapewne  byłyby  w  zestawie  każdego  aparatu  high-end  za  5,000  USD.  Dlaczego  tak  piszę  o  "technicznych"  próbach  balansowania  bieli?  Bo 
zdjęcie  w  99.9%  kamer  na  świecie  powstaje  jako  CZARNO-BIAŁY  obrazek    element  światłoczuły  nie  "widzi"  barw  a  rozróżnia  jedynie  "siłę  światła"  nań 
padającego  czyli  zlicza  uderzające  w  niego  fotony.  Umieszczone  przed  światłoczułymi  sensorami  filtry  R,  G,  B  składające  się  na  "matryce  Bayerowską" 
decydują  o  tym  jak  soft  aparatu  ma  interpretować  poszczególne  piksele.  Od  jakości  tych  filtrów  i  od  softu  w  aparacie  będzie  zależało  jak  wiernie  da  się 
zobrazować, a właściwie WYLICZYĆ barwy. Kolorki na naszym zdjęciu, nawet tym pstryknietym aparatem za 1 zł czyli telefonem komórkowym, są wyliczane 
przez soft aparatu lub przez program w komputerze używany do obróbki zdjęć. Jakość filtrów czyli, jakby nie patrzeć, kolorowych szkiełek (albo plastikowej 
folii)  przyklejonych  do  matrycy  CCD  czy  CMOS  ma  ogromne  znaczenie  ale  "jakość  softu"  i  sposób  obliczeń  ma  znaczenie  decydujące.  Filtry  na  matrycy 
poprostu są. Ani ich nie odkleimy ani nie zastąpimy niczym innym musimy więc radzić sobie głównie programowo. 

Automatyczny  WB  w  aparacie - większość  kamer  całkiem  przyzwoicie  radzi  sobie  z  automatycznym  balansem  bieli  w  przeciętnych  warunkach. 

Strona 1 z 5

Wiesław Potoczek

2012-05-31

http://www.potoczek.com/fotoporadnik/WB.html

background image

Przytłaczającą większość zdjęć na świecie wykonują amatorzy aparatami typu "idioten-camera" gdzie drobne "odchylenia" od normy kwitowane są słowami 
"ten typ tak ma" i gdzie automatyczny WB w zupełności satysfakcjonuje 90% użytkowników. Spora część z nich nawet nie wie, że można inaczej. 

Ręczny WB z temeraturą i poprawkami ustawianą w menu - to mój preferowany sposób, tyle że mam na stałe ustawioną temperaturę na 5200 K a WB 
Shift na zero. Ponieważ robię  wszystko w RAWach  więc te ustawienia i tak  nie  mają  wpływu na zdjęcia  a  jedynie  są zapisywane  w  EXIFie i  w "zaszytym" 
jpegu, który i tak służy tylko do podglądu. Wtrącę tylko, że ustawienia przestrzeni barwnej w aparacie (sRGB czy AdobeRGB) też nie mają wpływu na RAWa. 
Użycie kompensacji kolorów w Canonowskich menu-poprawkach w rodzaju Amber-Blue i Magenta-Green wymaga niemałej wiedzy na temat miredów, filtrów 
i  sposobów  korekcji  oświetlenia  która  była  niezmiernie  przydatna  fotografii  analogowej.  Była.  Znam  tylko  jedną  osobę,  która  z  tego  korzysta  i  z  pasją 
opowiada o tajemniczych miredach nie zauważając faktu, że w RAWach i tak to bez znaczenia. 

Custom WB - czyli balans bieli ustawiany "na wzorzec" w postaci białej kartki papieru. Pomysł producentów raczej z gatunku "jak zepsuć dobre zdjęcie" z 
zupełnie nieznanych przyczyn zastosowany również w kamerach z "górnej półki" typu 5D. Przyczyny zapewnie rodem z tej samej półki jak "Direct Print" w 
5D.  Chłopcom  w  biurze  projektowym  zostało  trochę  luźnych  gadżetów,  z  którymi  nie  bardzo  wiedzieli  co  zrobić  to  je  powrzucali  do  puszki  za  3000  USD. 
Znowu coś dla robiących w RAWach zupełnie nieprzydatne. Zupełnie nie rozumiem dlaczego i po co ktoś kto kupił aparat z możliwościš zapisu 12 bitów na 
kanał miałby z tych 12 bitów rezygnować i pstrykać 8 bitowe jpegi. Ale jak już, ten ktoś musi to robić to zauważę że: 

- instrukcja obsługi dość wyraźnie mówi o białej kartce białego papieru. Zwykły papier gazetowy, kserograficzny itp. nie jest idealnie biały. Zwykle szybko 
żółknie i do celów WB nadaje się ""średnio". Jeśli już to lepiej jest mieć kawałek papieru fotograficznego. Jest "bielszy" i nie powinien tak szybko żółknąć. 

szara  karta  Kodaka - jeden  z  bardziej  popularnych  mitów  na  temat  WB.  Szarość  (zrównoważenie  RGB)  nie  jest  gwarantowana.  Szara  karta  Kodaka 
została  wymyślona  jeszcze  w  czasach  przed-cyfrowych  do  pomiaru  światła.  Szara  strona  odbija  18%  światła  czyli  tyle  na  ile  są  wyskalowane  wszystkie 
światłomierze.  (Kiedyś  twierdzono,  że  przeciętny  obiekt  odbija  18%  padającego  nań  światła.  Najnowsze  badania  mówią  coś  o  13%  a  nawet  o  12%. 
Światłomierze  pozostały  bez  zmian,  także  te  w  TTL  na  18%  zob.  http://www.bythom.com/graycards.htm  Slangowe  powiedzenie  "18%  szarości"  jest  co 
najmniej trochę mylące. To "skrót myślowy" od "odbija 18% światła" więc raczej posiada 82% szarości. 

Według standardu ANSI te 18% szarości jest równoważne temu co "produkuje" monitor dla R=G=B= 102 !!! albo kartka papieru zadrukowana z pokryciem 
około 60%.

Wystarczy popatrzeć na to jak ciemna jest ta szara karta. Do balansu bieli nadaje się "mniej niż średnio". Jeśli już to należało by używać białej strony karty 
Kodaka.  Tylko  znowu  problem  - ta  strona  jest  pokryta  dość  zwykłym  papierem  (no  może  trochę  lepszym  od  papieru  ksero)  i  ma  za  zadanie  służyć  do 
pomiaru  światła  w  trudnych  warunkach.  Odbija  dokładnie  "dwa  i  jedna  trzecia"  f-stopu  (EV)  światła  więcej  niż  szara  tj.  ok  90%  światła.  I  nic  poza  tym. 
Neutralność  barw  nie  jest  gwarantowana  bo  nie  do  tego  szarą  kartę  zrobiono.  Chociaż  ogólnie  nie  jest  najgorzej  to  kartka  papieru  foto  kosztuje  10  razy 
mniej a efekt sporo lepszy. 

- zdjęcie "wzorca" powinno być zrobione "w scenie" czyli w miejscu gdzie będzie się znajdował fotografowany obiekt. Wzorzec powinien być "prawie biały" -
w  każdym  razie  bardzo  jasny.  Wynika  to  z  właściwości  matrycy.  Liniowość  matrycy  (opisana  w  osobnym  artykuliku  pt.  Liniowość  matrycy)  powoduje,  że 
punkt ciężkości, "środek" matrycy, znajduje się o 1 EV (1 f-stop) "od góry". Połowa bitów zużytych na zapis zdjęcia to ten jeden górny f-stop. Niestety w 
odniesieniu  do  kolorów  matryca,  tak  naprawdę,  jest  liniowa  tylko  z  nazwy.  Pewnie  po  trosze  za  sprawą  filtru  Bayera.  Kompensując  WB  po  środku 
minimalizujemy drobne błędy nieliniowości. 

Sporo  tu  napisałem  na  temat  Custom  WB.  Głównie  po  to  żeby  zniechęcić  do  jego  używania.  Co  w  zamian?  Rozwiązania  sš  właściwie  trzy.  Zacznijmy  od 
najtańszych i, niestety, najmniej skutecznych. 

Biała kartka papieru foto.

Taką  kartkę  fotografujemy  "w  scenie"  którą  zamierzamy  fotografować.  Wykonujemy  1  do  3  fotek  przed  lub  po  "głównym"  foceniu.  Oczywiście  na  czas 
"głównego" pstrykania kartkę chowamy do torby. Musimy uważać żeby kartka na zdjęciu nie błyszczała zbytnio  powinna być matowa czyli świecić światłem 
odbitym rozproszonym. No i powinna być prawidłowo naświetlona. Lepiej jest nieco prześwietlić niż niedoświetlić. Plusy to bardzo niska cena i na upartego 
można ją wrzucić do klatki z lwem w ZOO bez konieczności walki z lwem w celu odzyskania. UWAGA: Możemy narazić się na karę za zaśmiecanie ZOO. 

Whi-Bal

Pomysł  Michaela  Tapesa  za  jedyne  35  USD.  Kawałek  plastiku  o  gwarantowanej,  mierzonej,  testowanej,  certyfikowanej  powierzchni  odbijającej  szarość 
szarości z dokładnością +/- 1 L (z modelu Lab). Plusy - umiarkowana cena. Minusy - kupować trzeba w USA i do kosztów trzeba doliczyć wysyłkę. Minusem 
jest też dość dziwne zachowanie w pewnych warunkach oświetleniowych. Np. bardzo nie lubi lampy błyskowej i może dawać minimalnie niepoprawne wyniki. 
Mnie  zdarzyło  się  to  kilkakrotnie  choć  trzeba  przyznać,  że  różnice  (w  stosunku  do  Gretaga)  były  minimalne.  Niestety  na  pytanie  czy  którykolwiek  z 
powyższych wzorców jest w pełni zadowalający trudno odpowiedzieć twierdząco. Liniowa matryca bywa nieliniowa i kompensacja w jednym punkcie czasem 
nie jest wystarczająco skuteczna. Co więc pozostało. 

Tablica GretagMacbeth

"Stara"  tablica  GretagMacbeth.  Ta  24  polowa.  Duża,  wielkości  kartki  A4.  Tablice  o  większej  ilości  pól  służą  do  kalibracji  drukarek,  skanerów  i  do  celów 
fotografii  są  niezbyt  przydatne.  Tablica  w  dolnym  rządku  ma  6  pól  o  różnych  odcieniach  od  "czystej"  bieli  do  "pełnej"  czerni.  Te  6  odcieni  z  grubsza 
odpowiada  6  EV  (6  f-stopów)  rozpiętości  tonalnej  współczesnych  kamer.  Zalety  to  wysoka  jakość  i  spore  rozmiary.  Minusy  to  cena  i  spore  rozmiary. 
(Producent  zaleca  wymianę  tablicy  co  2  lata  więc  pewnie  też  płowieje)  Minusem  jest  też  brak  sensownego  oprogramowania  do  pełnego  wykorzystania 
możliwości. Właściwie tylko Photoshop i Camera RAW pozwalają w miarę w pełni wykorzystać tablicę. Oprogramowanie w stylu inCamera to wydatek rzędu 
100 USD, Profile Maker hmmm... niebotycznie drogi. Pozostaje darmowy ale śmiertelnie wolny skrypt Thomasa Frosa - profil liczy się około godziny. 

Inne

Qpcard 201 i podobne. Przydatność raczej wątpliwa choć jeśli używać Qpcard w połączeniu z opisaną poniżej metodą to nawet idzie z tym żyć. Zaletą i wadą 
Qpcard  jest  rozmiar. Mały  i wygodny albo za mały i  niewygodny. W moich  testach  wypadł  zadziwiająco stabilnie,  praktycznie  bez odchyleń w stosunku  to 
tablicy Gretaga. Aż szkoda, że nie ma oprogramowania do zrobienia porządnego profilu. 

To w końcu jak to jest z tą matrycą? Niby jest liniowa a zachowuje się nieliniowo. Tak niestety jest, tyle że winna jest nie sama matryca a to co "przed" nią. 
Filtr na obiektywie, szkło obiektywu, soczewki filtra IR/AA i folia filtra Bayera składają się razem na drobne "błędy i wypaczenia" i pojawianie się tu i ówdzie 
drobnych  odchyleń  w  odwzorowaniu  barw.  Dotyczy  to  w  równym  stopniu  kamer  high-end  i  tanich  pstrykadeł.  Może  skala  zjawiska  jest  nieco  inna  ale 
występuje  we wszystkich aparatach. Moje 5D po dość dokładnym skalibrowaniu na próbie kilkudziesięciu zdjęć w świetle dziennym i sztucznym dało takie 
wartości ustawień w Camera RAW ( Podane dla dzienne / sztuczne oświetlenie) 

Color Temp = 5200 / 3500 

Strona 2 z 5

Wiesław Potoczek

2012-05-31

http://www.potoczek.com/fotoporadnik/WB.html

background image

Tint = 6 / 34 
Exposure = -0.3 / -0.5 
Shadows = 1.0 / 0.0 
Brightness = 58/ 72 
Contrast = 6 / -20 
Saturation = 0 / 0 

i w zakładce Calibration: 

Shadow Tint = -1 / 1 
Red Hue = -16 / -9
Red Saturation = 22 / 62
Green Hue = -7 / 31
Green Saturation. = 1 / 11
Blue Hue = 6 / -5
Blue Saturation = 17 / -4

Ciekawe, prawda? Zwłaszcza, że rozrzut tych danych był naprawdę minimalny a robiłem to różnymi obiektywami na różnych szerokościach geograficznych i 
w  dość  zróżnicowanym  oświetleniu.  Założenie  było  tylko  jedno  dzień  czyli  od  wschodu  do  zachodu  słońca  i  oświetlenie  sztuczne  to  głównie  jarzeniówki  z 
domieszką  żarówek.  Tylko  proszę  nie  rzucaj się  Drogi  Czytelniku do  ustawiania  swojego  Camera  RAW  z takimi samymi  wartościami. To może  być  sprawa 
"osobnicza"  czyli  dla  każdego  egzemplarza  danego  aparatu  trzeba  by  było  opracować  podobne  dane.  To  co  Thomas  Knoll  zrobił  w  Camera  RAW  jest 
prawdopodobnie  uśrednieniem  pomiarów  z  kilku  kamer  albo,  co  nawet  bardziej  prawdopodobne,  teoretyczne  wyliczenia  na  podstawie  danych  od 
producentów.  Jak  już  jesteśmy  "przy  temacie"  kalibracji  w  Camera  RAW  to  Red  Hue/Saturation  służy  (to  chyba  jasne  jak  słońce)  do  zmiany  kolorów 
zielonego i niebieskiego ale [b]nie czerwonego[/b]. Podobnie z pozostałymi Green miesza w R i B a Blue działa na R i G. Proste, prawda? 

O  czym  to  wszystko  świadczy?  O  tym,  że  wierne  oddanie  barw  wcale  nie  jest  sprawą  prostą.  WB  nie  jest  trudny  ale  samo  ustawienie  WB  wcale  nie 
gwarantuje wierności barw. 

Jak więc z minimalnym bólem w miarę poprawnie ustawić WB. Powtórzę się po raz setny - róbmy, jeśli tylko aparat pozwala, zdjęcia w RAWach i ustawiajmy 
WB  w  postprocessingu  w  DPP,  Gimpie  czy  RawShooterze,  może  być  w  Lightroomie,  Camera  RAW  czy  Capture  One  ale  róbmy  to  po  zrobieniu  zdjęcia. 
Uwalniamy  się  od  ustawień,  automatyki  aparatu  i  myślenia  o  WB  w  trakcie  robienia  zdjęć.  Wystarczy  jedna  klatka  z  wzorcem,  kliknięcie  pipetką  WB  na 
wzorzec a potem Ctrl+a (w większości programów działa tak samo) i skopiowanie ustawień WB i Tint do pozostałych zdjęć w sesji. Często nawet wzorzec nie 
jest potrzebny i to co w naturze można znaleźć na zdjęciu w zupełności wystarcza do ustawienia WB. Białka oczu, suknia ślubna, szary beton czy wszystko to 
co jest naturalnie szare w 95% przypadków są wystarczające do ustalenia WB. Poniżej przykład zdjęcia z wszystkimi opisywanymi gadżetami. Whibal, tablica 
Gretaga,  "szara  karta  Kodaka"  (mała),  Qpcard.  Pod  spodem  mapa  morska  a  z  boku  dwie  książki.  Zdjęcie  zrobione  w  świetle  mieszanym  w  dzień 
(pochmurny) z lampą błyskową odbijaną od kremowego sufitu i średnio ciemnych brązowych ścian. Zrobiłem takich zdjęć kilkanaście w różnych warunkach. 
W tabeli pod zdjęciem są wyniki tych prób. 

Ciekawsze od samego zdjęcia wydają się wyniki jakie wartości WB otrzymałem z różnych źródeł w Camera RAW: 

Strona 3 z 5

Wiesław Potoczek

2012-05-31

http://www.potoczek.com/fotoporadnik/WB.html

background image

Wnioski  wydają  się  interesujące.  WhiBal,  Gretag  i  Qpcard  idą  praktycznie  łeb  w  łeb.  Szara  karta  po  szarej  stronie  wypada  zdecydowanie  marnie,  nawet 
gorzej od lekko przyżółkłej starej mapy. Wyniki które na moim skalibrowanym monitorze wydają mi się złe zaznaczyłem na czerwono. To wcale nie oznacza, 
że tablica Gretaga jest niedobra a Whi Bal też nie za cudowny. W tablicy Gretaga do WB służy drugie od lewej pole w dolnym rzędzie a w Whi Balu górna 
jasno szara karta. Dodatkowo po poprawnym oprofilowaniu zdjęcia programem inCamera potwierdziło się nienajlepsze "ubarwienie" szarej karty kodaka i to 
po OBU stronach. W tej mojej, podobnie jak w bieli mapy w tle jest za mało niebieskiego - paleta info dla szarej karty pokazuje np. 97,98, 92 a dla białej 
strony jest nieco lepiej 208, 208, 205 a właściwie wszystkie trzy wartości powinny być równe i tak jest dla tablicy Gretaga, WhiBala, Qpcard i papieru foto. O 
dziwo papier książek Heliona też wypada nad podziw dobrze. To dobrze bo to w końcu książki z ogromną ilością zdjęć. 

Co mają zdobić posiadacze kamer bez możliwości zapisania RAW albo co zrobić gdy kolega podrzucił nam zdjęcia w jpegach? Możliwości w Photoshopie sporo 
do wyboru. Niektóre z nich poniżej. 

Auto  Color - niezbyt  lubię  wszystkie  polecenia,  które  mają  w  nazwie  "auto"  zwykle  więcej  psują  niż  robią.  Auto  Color  jest  wyjątkiem  pod  warunkiem 
ustawienia  w  opcjach  kilku  rzeczy.  Oczywiście  ogromnym  ułatwieniem  jest  fakt,  że  opcje  te  ustawia  się  w...  Levels.  W  Levels  wciskamy  Options  i 
zaznaczamy: "Find Dark & Light Colors", "Snap Natural Midtones" a w obu okienkach "Clip" ustawiamy wartości ok. 0.02 Zaznaczamy "save as defaults" i 
klikamy OK. Z niewiadomych przyczyn zwłaszcza pierwsza opcja lubi się przełączyć na "Enhanced per channel contrast" więc warto sprawdzić przed użyciem. 
Polecenie zwykle działa nadzwyczaj dobrze i często lepiej od klikania szarą (środkową) pipetką z Levels. To zwykle pierwsza opcja do balansowania bieli w 
jpegach.  Często  sprawdza  się  nad  wyraz  przyzwoicie  i  daje  naprawdę  zadowalające  efekty.  Rezultaty  łatwo  sprawdzić  w  palecie  Info  - ja  mam  ją  stale 
włączona. 

Color  Match - używane  z  tym  samym  obrazkiem  (samo  z  sobą)  jako  źródłem  i  z  zaznaczonym  okienkiem  Neutralize.  Rewelacyjnie  dobre,  trzeba  tylko 
uważać żeby w okienku "Source" tkwiła nazwa poprawianego pliku. Ma, podobnie jak Auto Color, tendencję do nieznacznego podbijania kanału niebieskiego. 
Biel wydaje się bielsza ale inne barwy też trochę obrywają. 

Levels i szara pipetka - umożliwia wybór punktu. Który ma być neutralny. Raczej trzeba klikać na ciemniejsze szarości - coś w okolicy 3 i 4 kwadratu u 
dołu tablicy Gretaga. Umożliwia zwalczanie zafarbu!!! Jeśli po kliknięciu wzorca mamy obraz np. lekko zaczerwieniony klikamy na Options w Levels. Potem 
na  szarym prostokącie  przy  Midtones.  Otwiera się  Color  Picker. Wybieramy  kolor przeciwny do  naszego  zafarbu  np. dla czerwieni  (H=0)  to  będzie H=180 
czyli Cyjan. W okienku S ustawiamy zwykle wartości na poziomie 5 do 10 a w okienku B zwykle ok 50%. To spowoduje domieszkowanie do calego obrazka 
conieco cyjanu, który zrównoważy nadmiar czerwieni. Trzeba tylko pamiętać żeby odpowiedzić NIE na pytanie czy zapamiętać nowe wartości jako default. 
Rezultaty znów łatwo sprawdzić w palecie Info  ja mam ją stale włączoną. 

Samodzielna  walka  Krzywymi - pisałem  już  o  tym  przy  okazji  korekty  tonalnej.  Krzywe  dla  poszczególnych  kanałów  odpowiadają  za  proporcje  udziału 
poszczególnych  kanałów  w  obrazku  wynikowym.  To  przecież  dokładnie  to  samo  co  WB.  Na  rysunku  poniżej  mamy  dwa  kanały  R  i  B  z  zastosowanymi 
poprawkami "w jednym punkcie", w tonach średnich ( dla Input = 128 ) czyli to co robią Levels czy Color Match. Te dwie krzywe oznaczają niewielki dodatek 
czerwieni  dla  całego  zakresu  i spory  ubytek niebieskiego. Przyrost  czerwieni zmniejsza udział Cyjanu (niebieski + zielony) a ubytek  niebieskiego  zwiększa 
udział  żółci  (czerwony  +  zielony).  (  70-128  )/128  to  odpowiednik  ok.  45%  w  modelu  HSB    dużo,  nawet  bardzo  dużo.  Jako  zabawę  proponuję  zepsuć 
jakikolwiek  obrazek  o  zbliżone  wartości  a  potem  spróbować  go  wyrównać  Warstwą  Solid  Color  albo  Levels  z  użyciem  kolor  pickera.  Szybko  okaże  się,  że 
trzeba użyć dokładnie takich wartości jak wyżej wymienione żeby zneutralizować zmiany. Okaże się również, że duże odchylenia są mocno nieliniowe i żeby 
je wyrównać krzywe muszą być mocno powyginane. Oczywiście nie zalecam robić takich przeciwnych, zwalczających się wzajemnie korekt w praktyce. 

Strona 4 z 5

Wiesław Potoczek

2012-05-31

http://www.potoczek.com/fotoporadnik/WB.html

background image

Jeśli  zniekształcenia  WB  mają  charakter  nieliniowy  to  krzywe  poprawek  mogą  przyjmować  różne,  zwykle  "S"  kształtne  przebiegi.  Niestety  wymaga  to 
posiadania  zdjęcia  z  przynajmniej  trzema,  czterema  szarościami  o  różnej  jasności.  Tablica  Gretaga  sfotografowana  nawet  w  jpegach  może  okazać  się 
niezwykle pomocna. Jak to zrobić to już trochę pisałem tu więc powtórzę. 

1.  Otwieramy  Curves  (jako  warstwę  korekcyjną)  i  trzymając  wciśnięte  Ctrl+Shift  klikamy  na  jednym  z  odcieni  szarości.  To  powoduje  zaznaczenie  na 
krzywych R, G i B odpowiadającego klikniętemu obszarowi punktu.
2.  Input  nas  właściwie  niewiele  interesuje.  Dla  wszystkich  trzech  krzywych  ustawiamy  w  okienlu  Output  taką  samą  wartość  - najlepiej  środkową  dla 
wszystkich trzech krzywych. Pomiędzy krzywymi najłatwiej przełączać się używając Ctrl+1, Ctrl+2 i Ctrl+3 dla R, G i B i Ctrl+~ dla RGB. 
3. Powtarzamy operację dla kolejnych punktów aż uzyskamy zadowalający rezultat. Krzywe mogą być dość mocno pogięte. Dużo zależy od tego jak mocno 
popsute jest zdjęcie ale przykład poniżej jest z życia wzięty a zdarzają się i większe zniekształcenia. Tutaj widać dodanie niebieskiego w cieniach i odjęcie w 
tonach średnich i światłach. 

Czy powyższe metody są zawsze skuteczne. Niestety nie. Zdarzają się tak pokręcone zdjęcia że trzeba dodatkowo ręcznie poprawiać krzywe albo, co gorsza, 
stosować maski i dodatkowe warstwy do wyprostowania tego co popsute. Zdjęcia z kościoła o bardzo zróżnicowanym oświetleniu wymagają niejednokrotnie 
wielu  godzin  zabawy  żeby  dały  się  oglądać.  Stara  zasada,  że  najlepiej  dobrze  zrobić  zdjęcie  sprawdza  sią  w  całej  rozciągłości.  Co  ciekawe  nawet  profile 
wyliczone  Profile  Makerem  czasem trzeba  minimalnie  poprawić  krzywymi.  Różnice  są  bardzo  subtelne  i poprawki  z reguły  nie  przekraczają 2-3  jednostek. 
Jeśli poprawki wykonamy na warstwie dopasowania to później łatwo to skopiować do innych zdjęć w serii. 

To  właściwie  było  by  prawie  wszystko  co  niezbędne  wiedzieć  na  temat  WB.  Jak  zwykle  temat  jest  wielki  jak  Mississippi  i  tu  przedstawiony  jest  nieco 
powierzchownie.  Mam  nadzieję,  że  wystarczająco  zrozumiale.  Oczywiście  sposobów  równoważenia  balansu  bieli  jest  dużo  więcej  a  Photoshop  umożliwia 
kilkadziesiąt rożnych rozwiązań. Żadne z nich nie jest ani "prawidłowe" ani "nieprawidłowe". Każde, które skutecznie i szybko wiedzie do celu jest dobre a im 
mniejszy  nakład  pracy  potrzebny  do  uzyskania  końcowego  efektu  tym  lepiej.  Z  reguły  im  mniej  pracy  tym  mniej  zniszczeń  i  utraty  danych  na  pliku. 
Przypomnę tylko, że warto najpierw zamienić jpega w 16 bit a dopiero potem obrabiać. Szybciej zwykle nie znaczy lepiej ale na pewno wygodniej. W końcu 
lepiej iść na piwo albo robić zdjęcia z ładną modelką niż te zdjęcia potem mozolnie obrabiać. 

Strona 5 z 5

Wiesław Potoczek

2012-05-31

http://www.potoczek.com/fotoporadnik/WB.html