background image

HISTORIA POLSKIEJ DYPLOMACJI  

I POLITYKI ZAGRANICZNEJ 

 
 

Dyplomacja  zaczynała  się  tworzyć  w  czasach  nowożytnych,  w  czasach  gdy 

powstawała  nowoczesna  służba  dyplomatyczna.  W  czasach  nowożytnych  takim  państwem, 
które  tworzyło  służbę  dyplomatyczną  w  obecnym  tego  słowa  rozumieniu  była  Republika 
Wenecka.  Republika  Wenecka  wysyłała  jako  pierwsze  państwo  swoich  ambasadorów, 
wysyłała  tych  ambasadorów  na  stałe  do  wszystkich  możliwych  stolic  i  oni  tam  rezydowali            
i stamtąd przysyłali raporty o sytuacji można by to tak określić w kraju pobytu. Ponieważ to 
okazało  się  niezmiernie  korzystne  to  w  ślad  za  Wenecją  poszły  inne  państwa  przy  czym 
minęło znów wiele lat zanim doszło do ukształtowania się służby dyplomatycznej w obecnym 
jej kształcie.  

W czasach nowożytnych ambasador musiał władać bardzo dobrze nie tylko językiem 

francuskim,  który  wówczas  był  nie  tylko  językiem  dyplomacji  ale  również  językiem  elit,  to 
był  wpływ  właśnie  Wersalu,  wpływ  płynący  z  Paryża,  który  był  uważany  za  taką 
najmodniejszą  stolicę  Europy  ale  również  musiał  występować  w  obronie  honoru  swojego 
monarchy  i  polegało  to  na  tym,  że  np.  przedmiotem  sporu  mogło  być  to,  kto  pierwszy  miał 
przejść  przez  dane  drzwi,  i  w  takiej  sytuacji  należało  po  prostu  wyciągnąć  szpadę                         
i  pojedynkować  się.  Szereg  tych  spraw  zostało  uregulowanych  na  Kongresie  Wiedeńskim              
w  1815  roku,  szereg  innych  spraw  dotyczących  funkcjonowania  służby  dyplomatycznej 
uregulowała konwencja wiedeńska z 1961 roku.  

Pierwsza Rzeczpospolita od samego początku miała bardzo słabą dyplomację, dlatego 

ż

e  w  ogóle  skarb  państwa  był  pusty,  w  ogóle  były  problemy  z  pieniędzmi  na  wojsko  i  na 

szereg  innych  rzeczy  a  cóż  dopiero  mówić  o  pieniądzach  na  dyplomatów,  na  służbę 
dyplomatyczną. I tutaj były problemy z finansowaniem tej służby dyplomatycznej aczkolwiek 
rzecz  jasna  wysyłano  poselstwa  bądź  też  rezydowali  posłowie  w  stolicach,  które  miało 
znaczenie z punktu widzenia Warszawy tzn. w Stambule, w Moskwie, w Wiedniu. Biorąc pod 
uwagę  np.  fakt  że  Polska  toczyła  liczne  wojny  z  Turcją,  że  problemem  były  stałe  najazdy 
Tatarów  to  tutaj  te  kwestie  wymagały  rozmaitych  rozmów,  rozmaitych  działań  także 
dyplomatycznych.  Oczywiście  były  też  kontakty  z  Francją  czy  z  Watykanem,  natomiast  nie 
było  możliwości  utrzymywania  stałych  placówek  dyplomatycznych  w  postaci  poselstw  czy 
ambasadorów  we  wszystkich  stolicach  europejskich  toż  przekraczało  możliwości.                         
To  wszystko  zależało  również  od  stanu  finansów  państwa,  tak  jak  wspomniałem  stan 
finansów państwa był fatalny więc ambasadorowie często musieli dokładać z własnej kieszeni 
i to były te problemy z funkcjonowaniem służby dyplomatycznej w okresie I Rzeczpospolitej 
do końca XVIII wieku, czyli do rozbiorów.    

Upadek państwa polskiego oznaczał z natury rzeczy koniec również wszelkiej służby 

dyplomatycznej.  Upadek  państwa  polskiego  oznaczał  wraz  z  podpisaniem  w  Saint 
Petersburgu  przez  państwa  zaborcze  konwencji  petersburskiej,  która  mówiła  o  wykreśleniu              
i  nie  używaniu  nazwy  Królestwa  Polskiego.  Konwencja  ta  została  wkrótce  potem  z  resztą 
złamana  przez  Napoleona  bowiem  Napoleon  tworzy  Księstwo  Warszawskie  ale  zarazem 
mówi  o  wprowadzeniu  wojny  polskiej.  W  1812  r.  dokonując  uderzenia  na  Rosję  zostaje               
w  armii,  stwierdza:  rozpoczynam  drugą  wojnę  polską,  więc  to  już  jest  zdecydowane 
stwierdzenie  o  co  chodzi  w  tej  wojnie,  a  w  wyniku  kongresu  wiedeńskiego  powstaje 
Królestwo  Polskie  zwane  też  Kongresem,  nie  mniej  jednak  nie  ma  czegoś  takiego  jak 
Królestwo  Polskie  -  nie  dysponuje  własną  służbą  dyplomatyczną,  ponieważ  królem  polskim 
jest car Rosji i car Rosji koronuje się na króla Polski.         

Po  kongresie  wiedeńskim  carowie  są  koronowani  na  królów  polskich  i  właściwie              

w całym tym poczcie królów polskich właściwie nie są carowie, nie figurują, Romanowowie 
nie  figurują  aczkolwiek  oni  byli  koronowani  do  momentu  powstania  listopadowego. 
Powstanie  listopadowe  usuwa  z  tronu  ówczesnego  cara  natomiast  okres  zaborów  przynosi 

background image

 

 

 

- 2 -

 

brak  Polski  jako  państwa,  Polska  nie  istnieje,  Polska  nie  jest  państwem,  i  to  jest  jedna 
zasadnicza  sprawa.  Jeśli  natomiast  możemy  mówić  o  prowadzeniu  pewnej  dyplomacji, 
pewnej  działalności  dyplomatycznej  natomiast  tutaj  też  nie  wiem  czy  postawić  znaku 
zapytania i czy to czasem nie była użyć słowa politycznej ale działalność dyplomatyczna też 
jest  działalnością  polityczną  tj.  dyplomacja  Hotelu  Lambert,  a  więc  ugrupowanie  księcia 
Czartoryskiego  funkcjonujące  w  Paryżu.  Dąży  do  odzyskania  niepodległości  poprzez 
doprowadzenie  do  jakiejś  współpracy  czy  wykorzystanie  korzystnej  koniunktury  na  arenie 
międzynarodowej  wśród  innych  państw  europejskich.  Szczególnie  tutaj  byłby  właściwie 
można  powiedzieć  takie  trzy  kierunki  działalności  Hotelu  Lambert.  Pierwszy  kierunek  do 
1848  r.  polegał  na  uderzeniu  w  Rosję  i  rozbiciu  Rosji  poprzez  wykorzystaniu  w  tym  celu 
irredenty  kaukaskiej,  ukraińskiej  i  ludów  południowej  Rosji.  To  było  w  jakimś  sensie 
związane  też  z  wojną  krymską  w  tym  czasie  też  Mickiewicz  bawił  w  Turcji  gdzie  z  resztą 
zmarł w Stambule, usiłując też otworzyć ten swój legion to wszystko nawiasem się łączyło.  

W latach 1845-49 była koncepcja wykorzystania Włochów, Słowaków, Węgrów oraz 

Ukraińców  mieszkających  po  obu  stronach  Karpat  przeciwko  Austrii,  a  więc  tym  razem 
celem  było  rozbicie  drugiego  z  państw  zaborczych  i  to  jest  okres  Wiosny  Ludów.  To  wiąże 
się  z  tym,  że  na  Węgrzech  tworzy  się  w  czasie  rewolucji  węgierskiej  w  1848  r.,  tworzy  się 
legion polski, walczy przeciwko Austriakom generał Bern więc to wszystko tak nawzajem się 
łączy.  Jednocześnie  Rosja  dostrzega  to  zagrożenie  ponieważ  widać,  że  tutaj  są  Polacy 
niezmiernie aktywni i z pomocą Habsburgom przysłane są wojska rosyjskie, które pomagają 
w  tłumieniu  powstania  węgierskiego  i  wreszcie  od  1849  r.  książę  Czartoryski  wraca  do 
pierwotnej  koncepcji  kaukaskiej.  Polska  w  owym  czasie  jako  państwo  nie  istnieje,  jako 
polityki  zagranicznej  w  związku  z  tym  nie  prowadzi,  bo  nie  ma  takich  możliwości,  ale 
zarazem  stara  się  prowadzić    działalność  wymierzoną  przeciwko  dwóm  państwo  zaborczym 
tzn.  Rosji  uważanej za największego  zaborcę  i Austrii,  która  jest  uważana  za zaborcę,  który 
może  najszybciej  ulec  rozkładowi  i  to  jest  działalność  słuszna  ale  na  owe  czasy,  bo  to  jest 
połowa XIX w. Działalność ta nie przynosi oczekiwanych rezultatów dopiero koniec I wojny 
ś

wiatowej spowoduje rozkład zarówno państw zaborczych jak i powstanie MSZ-tu polskiego 

jak i powstanie wreszcie całej struktury, rozpoczęcie działalności dyplomatycznej itd.    

MSZ  (Ministerstwo  Spraw  Zagranicznych)  powstał  na  podstawie  dekretu  Rady 

Regencyjnej  Królestwa  Polskiego  26  października  1918  r.  Oficjalnie  obchodzimy  rocznice 
Odzyskania  Niepodległości  11  listopada  tymczasem  z  tego  wynika,  że  polskie  Ministerstwo 
Spraw Zagranicznych powstało dwa tygodnie wcześniej przed Odzyskaniem Niepodległości, 
to  jest  nie  jedyny  przypadek.  Zupełnie  podobnie  było  z  oddziałem  drugim  Sztabu 
Generalnego. Oddział II Sztabu Generalnego tj. wywiad i kontrwywiad, który też powstał na 
jakieś  dwa  tygodnie  wcześniej  przed  Odzyskaniem  Niepodległości  i  zupełnie  podobnie  było  
z  Policją  Polityczną.  Na  czele  MSZ-tu  jako  jego  pierwszym  szefem  był  wybitny  polityk 
Narodowej Demokracji Stanisław Głąbiński. To wszystko brało się stąd, że już wcześniej na 
terenie  Królestwa  Polskiego  po  akcji  5  listopada  1916  r.  tworzone  były  struktury  za  zgodą 
państw  niemieckich,  które  posiadały  mniejszy  czy  większy  zakres  swojej  władzy.                   
Akt  5  listopada  wydany  przez  dwóch  cesarzy  austriackiego  i  niemieckiego  przewidywał 
powstanie  na  ziemiach  odebranych  zaborcy  rosyjskiemu  państwa  polskiego,  które  będzie 
monarchią  konstytucyjną  tylko,  że  powstał  problem  po  pierwsze  kto  ma  być  tym  monarchą,          
i nie wiadomo jakie będą granice tej monarchii. Zgłaszali się co prawda różni ludzie do tego 
aby  zostać  monarchami  tego  mającego  powstać  Królestwa  Polskiego,  bo  to  zawsze  być 
królem mającym powstać w Królestwie Polskim to jest chyba niezła fucha. Kiedyś była jakaś 
Polska, wykombinowano, że ma znów powstać i że ma być Królestwem. Byli ludzie, którzy 
zaczęli  rościć  pretensję  do  tego  żeby  objąć  tron  tego  państwa.  Podobno  jednym  z  nich  był 
ówczesny książę Pszczyński, jeden z największych magnatów na Śląsku. Książęta pszczyńscy 
to autentycznie była jedna z najbogatszych rodzin na Śląsku i niesamowicie skoligacona tzn. 
wywodzili  się  z  Piastów  Śląskich,  a ponieważ  Piastowie  Śląscy  wywodzili się  od  Mieszka I          
i  Bolesława  Chrobrego  i  Książęta  Piastowie  Śląscy,  których  było  całe  mnóstwo  bo  to  były 
maleńkie  ksiąstewka  powstałe  w  wyniku  rozpadu  dzielnicowego,  które  uległy  całkowitemu 

background image

 

 

 

- 3 -

 

zniemczeniu (zgermanizowaniu), więc w ten sposób książęta pszczyńscy mogli autentycznie 
wysuwać  swoje  pretensje  do  tronu  polskiego  jako  wywodzący  się  od  Piastów,  więc  tutaj 
pewne  podstawy  mieli.  Jako  książęta  żyjący  autentycznie  na  pograniczu  władali  językiem              
i  polskim  i  niemieckim  ale  ponieważ  na  pograniczu  wybór  narodowościowy  często  szedł 
rodzinach  to  jeden  z  tych  książąt  pszczyńskich  w  czasie  II  wojny  światowej  służył                     
w jednostkach polskich w radzie w Wielkiej Brytanii natomiast drugi trafił do oddziałów SS, 
to były zupełnie pomieszane rzeczy i zupełnie naturalnie bo na każdym pograniczu tego typu 
rzeczy się zdarzają i są naturalne.  

Rada Regencyjna tworzy Departament Stanu czyli coś w rodzaju Ministerstwa Spraw 

Zagranicznych  oraz  tworzy  jego  zagraniczne  placówki  między  styczniem  1917  r.                         
a  październikiem  1918  r.  Te  placówki  funkcjonują  i  działają  w  państwach  centralnych 
(Niemcy,  Austro-Węgry,  Turcja  i  Bułgaria,  które  były  sojuszem  istniejącym  w  okresie                  
I  wojny  światowej)  ponadto  powstają  inne  placówki  zagraniczne.  Te  placówki  zagraniczne 
później  odegrają  bardzo  ważną  rolę  bo  takich  w  bazie  ich  powstanie,  powstaną  w  ogóle 
placówki zagraniczne MSZ mianowicie Komitet Narodowy Polski. Komitet Narodowy Polski 
była  to  instytucja  powstała  zorganizowana  z  inicjatywy  Romana  Dmowskiego  czołowej 
postaci  Obozu  Narodowego.  Roman  Dmowski  najpierw  działał  w  Rosji  ale  bardzo  szybko 
doszedł  do  wniosku,  że  Rosja  wojnę  przegra  w  związku  z  czym  przeniósł  się  do  Szwajcarii          
a  ze  Szwajcarii  do  Francji.  Komitet  Narodowy  Polski  jest  instytucją  której  celem  jest 
reprezentowanie  interesów  polskich  zarówno  na  terenie  państw  antanty  (sojusz  pomiędzy 
Wielką Brytanią, Francją i Rosją - ten sojusz to przeciwnik państw centralnych) jak i państw 
neutralnych (Szwajcaria, Austria i Watykan, które nie wtrącają się w żadne konflikty i spory 
międzynarodowe),  i  Roman  Dmowski  osiąga  jeden  niezaprzeczalny  sukces  mianowicie 
Komitet  Narodowy  Polski  zostaje  uznany  za  przedstawicielstwo  polskie  narodu  polskiego            
w Paryżu, ale nie państwa polskiego bo państwo polskie nie istnieje.         

Do  rewolucji  październikowej  Rosja  jest  sojusznikiem  państw  antanty  w  związku              

z  czym  państwa  antanty  nie  mogą  w  żaden  sposób  wypowiadać  się  na  temat  niepodległości 
Polski,  samodzielności  czy  nie  mogą  się  w  ogóle  wypowiadać  na  temat  czegokolwiek  co 
miałby  otrzymać  naród  Polski  ponieważ  Rosja  jest  ich  sojusznikiem,  i  nie  można  działać 
wbrew  interesom  swojego  sojusznika.  Sytuacja  radykalnie  zmienia  się  w  momencie  gdy  do 
władzy  dochodzą  bolszewicy  i  bolszewicy  zaczynają  prowadzić  rokowania  pokojowe              
z  państwami  centralnymi,  separatystyczny  i  w  tym  momencie  już  zrywają  wcześniejsze 
umowy  i  ustalenia  tzn.,  że  państwa  zachodnie  mają  już  wolne  ręce  to  w  tym  momencie  my 
możemy się wypowiadać na temat integralności Polski. Trzecią siecią, jest sieć placówek ale 
działających  również  na  terenie  państw  centralnych  i  częściowo  także  państw  neutralnych 
Naczelnego  Komitetu  Narodowego.  Naczelny  Komitet  Narodowy  powstał  w  1914  r.                   
w  Krakowie  jako  swego  rodzaju  polityczna  nadbudowa,  polityczne  zwierzchnictwo  nad 
legionami.  Dzieje  NKN  (Naczelny  Komitet  Narodowy)  nie  zostały  dotąd  opisane  ponieważ 
akta NKN są w archiwum w Krakowie na Wawelu ale po pierwsze jest tego dużo a po drugie 
są nieuporządkowane.       

NKN  został  powołany  jako  instytucja,  która  miała  sprawować  i  sprawowała 

zwierzchnictwo  polityczne  nad  legionami.  Józef  Piłsudski  bardzo  takiej  instytucji  nie  lubił 
ponieważ  on  dowodził  pierwszą  brygadą  a  tutaj  wymyślono  taką  instytucję  nie  mnie  jednak  
ta instytucja odegrała dość poważną rolę w zaopatrzeniu legionów w pracach werbunkowych            
w  finansowaniu  różnych  rzeczy  itd.  a  poza  tym  tworzyła  różne  placówki  zagranicą,  i  to  był 
powiedzmy  ten  trzeci  pion  na  bazie,  którego  powstał  MSZ  (Ministerstwo  Spraw 
Zagranicznych). 

Rada  Regencyjna  Królestwa  Polskiego  26  X  1918  r.  tworzy  Ministerstwo  Spraw 

Zagranicznych.  Dotychczasowy  Departament  Stanu  Rady  Regencyjnej  przekształca  się                
w  MSZ.  Na  czele  MSZ-u  stoi  Stanisław  Głąbiński.  Stanisław  Głąbiński  bardzo  krótko 
kierował  MSZ-tem  ponieważ  Rada  Regencyjna  4  XI  1918  r.  powołała  rząd  Władysława 
Wróblewskiego.  To  wszystko  to  było  jeszcze  wtedy  gdy  Królestwo  Polskie  znajdowało  się 
pod  okupacją  niemiecką,  jeszcze  państwa  centralne  utrzymywały  Polskę  w  swoich  rekach               

background image

 

 

 

- 4 -

 

i  Władysław  Wróblewski  w  dalszym  ciągu  oprócz  tego,  że  jest  szefem  tego  rządu  również 
kieruje  MSZ-tem  ale  to  już  trwa  bardzo  krótko  ponieważ  zaraz  potem  Piłsudski  wraca               
z  Magdeburga  do  Warszawy  i  przejmuje  władzę  z  rąk  Rady  Regencyjnej.  Zaraz  potem 
ponieważ  to  wszystko  są  ludzie,  którzy  są  właściwie  niezwiązani  z  Piłsudskim  ale  już                     
13  XI  1918  r.,  czyli  dosłownie  zaraz  po  powrocie  Józefa  Piłsudskiego  do  Warszawy,  jeden           
z  jego  najbliższych  współpracowników  Tytus  Filipowicz  organizuje  pierwsze  zebranie 
pracowników MSZ a w dniu następnym przejmuje MSZ. Tytus Filipowicz jest jednym z  tych 
ludzi,  którzy  są  bardzo  ściśle  związani  z  Józefem  Piłsudskim  po  czym  zaraz  potem  18  XI 
1918  r.  powstaje  pierwszy  gabinet,  bo  Naczelnik  Państwa  poleca  utworzenie  gabinetu 
Jędrzejowi  Moraczewskiemu  i  powstaje  gabinet  Jędrzeja  Moraczewskiego,  w  którym 
szefostwo  MSZ  obejmuje  Leon  Wasilewski.  Od  razu  ma  miejsce  niesłychanie  ważna  rzecz 
mianowicie  16  XI  1918  r.  Józef  Piłsudski,  czyli  Naczelnik  Państwa  wysyła  notę  do 
wszystkich państw koalicyjnych i neutralnych o powstaniu Niepodległej Polski. Jaka była na 
to  reakcja?  Kto  zareagował  pierwszy  przyjęciem  tego  do  wiadomości,  że  Polska  powstała? 
Otóż tę notę przyjęto do wiadomości tylko w Berlinie, i 21 XI 1918 r., więc dosłownie 5 dni 
po  wysłaniu,  Harry  Kessler  rozpoczął  misję  w  Warszawie  jako  poseł  niemiecki.  Istnieje 
problem ponieważ my mamy rząd Moraczewskiego w Warszawie i Komitet Narodowy Polski 
Romana  Dmowskiego  w  Paryżu.  W  tej  sytuacji  i  Dmowski,  Piłsudski  dochodzą  do 
porozumienia,  które  świadczy  wybitnie  o  tych  politykach  i  dochodzi  do  powstania  rządu 
Paderewskiego.  Ignacy  Paderewski  był  człowiekiem  związanym  z  Dmowskim  i  to  było 
warunkiem  porozumienia.  Rząd  powstaje  w  styczniu  1919  r.,  i  bardzo  szybko  bo  Stany 
Zjednoczone  i  cały  rząd  Paderewskiego  30  I  1919  r.  Francja  24  II  1919  r.,  Wielka  Brytania  
25  II  1919  r.  a  Włochy  27  II  1919  r.  Roman  Dmowski  i  Ignacy  Paderewski  (premier)  są 
członkami  delegacji  polskiej  na  konferencji  pokojowej  w  Paryżu,  która  rozpoczęła  się                 
18  I  1919  r.  Te  placówki  po  Komitecie  Narodowym  Polski  a  więc  te  Ambasady 
Rzeczpospolitej,  które  przekształciły  się  w  placówki  Komitetu  Narodowego  Polskiego,  to 
były  placówki  w  Paryżu,  gdzie  ambasadorami  byli  Erazm  Filc,  w  Londynie  Władysław 
Sobański,  w  Rzymie  Konstanty  Stirmunt  i  w  Waszyngtonie  Ignacy  Paderewski  (na  samym 
początku)  potem  Kazimierz  książę  Lubomirski  (koniec  maja  1919  r.).  Warunkiem  tego 
porozumienia  Józefa  Piłsudskiego  z  Romanem  Dmowskim  było  wydelegowanie                         
10  przedstawicieli  Piłsudskiego  do  Komitetu  Narodowego  Polskiego  i  był  to  Leon 
Wasilewski, Kazimierz Dłuski, Antoni Sujkowski i Michał Sokolnicki.  

W 1919 r. nastąpiło kształtowanie się MSZ-tu pod względem personalnym z różnych 

grup, to były cztery grupy, po pierwsze byli to ludzie z MSZ-tu austriackiego. Austro-Węgry 
to  było  specyficzne  państwo,  to  było  państwo  gdzie  istniała  możliwość  robienia  kariery 
oczywiście  nie  dla  wszystkich  bo  na  przykład  nie  było  możliwości  robienia  kariery  przez 
pewne  grupy  narodowościowe  np.  w  wojsku  przez  Żydów  tzn.  żeby  osiągali  stopnie 
generalskie  tutaj  istniały  pewne  zapory.  Polacy  osiągali  wyższe  stopnie  oficerskie, 
awansowali  do  stopnia  generalskiego  i  potem  szli  na  emeryturę  ale  nie  mniej  jednak  było 
sporo Polaków zarówno w korpusie generalskim jak też w MSZ-cie, MSZ-cie było ich dużo, 
a tam była dobrze zorganizowana biurokracja. Druga grupa to był Komitet Narodowy Polski. 
Trzecia grupa to był Naczelny Komitet Narodowy oraz Legioniści i zwolennicy Piłsudskiego, 
i  wreszcie  czwarta  grupa  to  był  Departament  Stanu  Rady  Regencyjnej.  Pod  względem 
społecznym  czy  używając  dzisiejszego  określenia  klasowym  to  była  przewaga  arystokratów            
i  ziemian,  poważne  były  wpływy  NDK-ów  i  Komitetu  Narodowego  Polskiego.  Komitet 
Narodowy Polski (KNP) to są też NDC-y aż przewaga arystokratów i ziemian. Arystokratów 
czy  ziemian  to  był  to  człowiek  dobrze  wychowany,  umiejący  zachować  się  na  salonach, 
znających  tych  kilka  języków,  więc  w  sam  raz  nadający  się  do  funkcji  dyplomatycznej 
dlatego też oni potrafi spełniać tę rolę.  

II Rzeczpospolita była państwem szalenie klasowym, i tam te różnice społeczne były 

niesłychanie  ostre.  18  X  1918  r.  czyli  tuż  przed  podpisaniem  przez  Niemców  kapitulację 
zostaje  sformułowana  w  Londynie  w  memorandum  brytyjskiego  ministra  spraw 
zagranicznych  Arthura  Balfoura.  Arthur  Balfour  sporządził  wtedy  memorandum,  w  którym 

background image

 

 

 

- 5 -

 

stwierdził,  że  (i  to  była  nie  tylko  jego  koncepcja,  to  była  koncepcja  charakterystyczna  dla 
brytyjskich  elit  politycznych)  zakładała  ona  utworzenie  Polski  terytorialnie  małej.  Politycy 
brytyjscy myśleli tradycyjnymi kategoriami, a więc oni myśleli w sposób następujący, że po 
pokonaniu  pruskiego  militaryzmu  i  po  zawarciu  pokoju  z  Niemcami  oraz  po  oczekiwanym 
upadku rządu Moraczewskiego w Rosji. To jest październik 1918 r. czyli rok po przewrocie 
bolszewickim.  W  tym  czasie  spodziewano  się,  że  jednak  ten  rząd  bolszewicki  powinien  się 
rozlecieć niedługo. Oba te państwa a więc Niemcy i Rosja będą decydować o równowadze sił 
we  wschodniej  części  kontynentu.  Nie  należy  dążyć  do  tego  ażeby  Polska  została 
rozbudowana bo to doprowadziłoby do rewanżyzmu ze strony Niemiec bądź ze strony Rosji         
i wtedy doprowadziłoby do kolejnej wojny w Europie w związku z czym Polska ma być mała. 
O  sytuacji  we  wschodniej  części  kontynentu  będą  decydować  Niemcy  i  Rosja,  to  jedna 
sprawa. 

Następnie druga rzecz, która była wtedy istotna, która wpłynęła na narzucenie Polsce 

tzw.  małego  traktatu  wersalskiego,  czyli  traktatu  dotyczącego  ochrony  mniejszości  to  była 
sprawa mianowicie w dniu 21 XI 1918 r. oddziały ukraińskie wycofują się ze Lwowa, i Lwów 
zostaje  zajęty  już  całkowicie  przez  oddziały  polskie  i  w  tym  momencie  dochodzi  do  trzy 
dniowego  pogromu  Żydów  we  Lwowie  dokonanego  przez  żołnierzy  polskich  i  ofiar 
ś

miertelnych tego pogromu pada ok. 60, 70 Żydów wg innych danych liczba ofiar wynosi ok. 

150.  Wreszcie  zostaje  zaprowadzony  już  porządek  we  Lwowie  i  następuje  spokój.  Skąd  się 
ten  pogrom  wziął?  Po  pierwsze  nie  był  to  jedyny  pogrom  w  tym  czasie  w  ogóle  ponieważ 
pogromy  w  owym  czasie  pod  koniec  wojny  miały  miejsce  w  wielu  miejscowościach 
właściwie  wszędzie,  wcześniej  miał  miejsce  pogrom  w  Przemyślu,  miały  miejsce  w  innych 
miejscowościach austriackich, był tez pogrom we Frankfurcie nad Menem, tak że takie rzeczy 
się  zdarzały.  W  mojej  opinii  wynikało  to  z  faktu  rozkładu  struktur  państwowych  po  prostu 
przestawały  istnieć  struktury  państwowe  i  nie  było  żadnych  struktur  państwowych,  które 
byłyby w stanie utrzymać i zapewnić porządek i to jest jedna rzecz. Druga rzecz to wszystko 
wzięło  się  stąd,  że  władze  zachodnio-ukraińskie  republiki  ludowej  czyniły  w  owym  czasie 
usiłowania  powiedzmy  kokietowały  Żydów  ażeby  przyciągnąć  ich  na  swoją  stronę,  i  część 
Ż

ydów  zwłaszcza  spośród  ugrupowań  syjonistycznych  zdecydowało  się  poprzeć  w  tym 

starciu polsko-ukraińskim właśnie Ukraińców, i to jest prezentowane jako kolejna przyczyna. 
Inna  przyczyna  fakt  następujący  mianowicie  oficerowie  polscy  przyjmowali  do  swoich 
oddziałów  ogromną  ilość  ludzi  najróżniejszego  autoramentu,  i  broń  otrzymywali  właściwie 
wtedy  we  Lwowie  faktycznie  rzecz  biorąc  każdy  kto  się  zgłaszał  jako  ochotnik  do  walki              
o polski Lwów.  

W  Wielkiej  Brytanii  pojawiały  się  koncepcje  lansowane  przez  Lewisa  Namiera 

przyłączenia  Galicji  Wschodniej  ze  Lwowem  włącznie  do  Rosji  albo  do  Czechosłowacji. 
Namier  był  postacią  dość  ciekawą,  był  to  urzędnik  brytyjskiego  MSZ-tu,  który  ukończył 
studia w Szwajcarii i w Londynie, wywodził się właśnie z Galicji Wschodniej, był wybitnie 
zdolny  później  był  wybitnym  historykiem,  został  obdarzony  tytułem  szlacheckim  przez 
królową  brytyjską  ale  on  dążył  do  tego  ażeby  te  tereny  na  wschód  od  Sanu  nie  przypadły 
Polsce.  W  liście  do  swojego  ojca  tłumaczył,  że  kieruje  się  głównie  interesem  państwa, 
którego  jest  urzędnikiem.  O  co  tutaj  chodzi?  Tutaj  chodzi  głównie  o  to,  że  takie  było 
stanowisko  jego  zwierzchników.  Jego  zwierzchnicy  uważali,  że  Polska  ma  być  mała.  8  XII 
1919  r.  stwierdzili,  że  granica  wschodnia  miała  biec  od  Grodna  do  Brześcia  a  następnie 
wzdłuż  Bugu  do  Sokala.  Co  się  działo  dalej  na  południe  ich  nie  interesowało  dlatego,  że  ta 
uchwała  została  powzięta  pod  wpływem  białej  emigracji  rosyjskiej.  Wiosną  1919  r. 
wysuwaną  dwa  warianty  co  do  przebiegu  granicy  na  terenie  Galicji  Wschodniej  ale  to 
związane było z wojną, z Ukraińcami natomiast w którymś momencie pojawia się określenie 
linii Curzona.  

10  VII  1920  r.  została  wysunięta  propozycja  linii  rozejmowej  między  armią  polską            

a  armią  Rosji  Radzieckiej.  Ta  propozycja  została  wysunięta  przez  Brytyjczyków  tzn.  przez 
Lloyda George’a i przez ministra spraw zagranicznych George’a Curzona stąd nazwa. Curzon 
nagle przestał pracować w MSZ-cie brytyjskim 30 IV 1920 r. a więc już nic z tym nie miał do 

background image

 

 

 

- 6 -

 

czynienia,  więc  nie  mógł  być  autorem  linii  Curzona  10  VII  skoro  prace  zakończył  30  IV. 
Premier Władysław Grabski w Spa podpisał ten dokument ponieważ został do tego zmuszony 
przez  przedstawicieli  mocarstw.  Treść  tego  dokumentu  brzmi  następująco:  Co  się  tyczy 
wschodniej Galicji to armie stan
ą na linii, które osiągną w dniu rozejmu po czym każda armia 
cofnie  si
ę  o  10  km  celem  utworzenia  strefy  na  Ukrainie.  W  tym  dniu  który  jest  zawierany 
rozejm  armie  stają  potem  cofają  się  o  10  km.  Następnego  dnia  tj.  11  VII  1920  r.  szef 
brytyjskiego  MSZ  czyli  Curzon  wysyła  depeszę  do  rządu  sowieckiego  i  przedstawia  w  niej 
warunki  rozejmu  i  namawia  Georgija  Cziczerina,  czyli  szefa  sowieckiego  MSZ-tu  do 
zgodzenia się na to bo Polacy już się na to zgodzili teraz prosimy was żebyście wy się na to 
zgodzili  a  tymczasem  armie  sowieckie  maszerują  do  przodu  bo  tj.  lipiec  1920  r.  Armie 
Michaiła  Tuchaczewskiego  (oficera  armii  carskiej)  idą  do  przodu  jak  najszybciej  z  tym,  że 
nota  Curzona  zawiera  istotną  zmianę  w  porównaniu  z  tym  co  podpisał  Władysław  Grabski 
mianowicie  w  nocie  tej  w  odniesieniu  do  Wschodniej  Galicji  treść  już  jest  inna  i  brzmi 
następująco: Linia ta biegnie w przybliżeniu następująco Grodno, Bałowka, Niemirów, Brześć 
Litewski, Borowusk, Chustiwów, na wschód od  Hrubieszowa przez Kryłuk i dalej na zachód 
od Rawy Łódzkiej, na wschód od Przemy
śla do Karpat oraz z drugiej strony należałoby łączyć 
do warunków rozejmu postanowienie, i
ż wojska Rosji Radzieckiej zatrzymają się w odległości 
50  km  na  wschód  od  tej  linii.  We  Wschodniej  Galicji  obie  strony  pozostan
ą  na  linii  zajętej 
przez  nie  na  dzie
ń  zajętej  na  dzień  podpisania  rozejmu.  Niektórzy  piszą,  że  Lewis  Namier 
sam się przyznawał, iż był współautorem tego telegramu lorda Curzona do Cziczerina.  

11  X  1939  r.  w  Londynie  w  rozmowie  z  polskim  ministrem  spraw  zagranicznych 

Augustem  Zaleskim,  lord  Halifax,  czyli  brytyjski  minister  spraw  zagranicznych  i  premier 
Anglii  Neville  Chemberlain  przypomnieli  o  zaproponowanej  w  1920  r.  przez  lorda  Curzona 
linii  oddzielającej  ziemie  etnicznie  polskie  od  etnicznie  nie  polskich.  Stwierdzili  też  w  tej 
rozmowie, że w żadnych warunkach Polska nie będzie mogła liczyć na to, że Wielka Brytania 
rozpocznie  wojnę  przeciwko  Rosji  Sowieckiej  na  rzecz  odzyskania  przez  Polskę  tych  ziem, 
które zostały zajęte przez Sowietów. Od tej pory linia Curzona już na stałe weszła do obiegu 
dyplomatycznego i o niej już mówiono ciągle.  

Brytyjczycy byli zdecydowanie zwolennikami i doprowadzili do plebiscytów zarówno 

w Prusach Wschodnich jak na Górnym Śląsku co ostatecznie doprowadziło do podziału tych 
terytoriów do powstań śląskich. Ostatecznie w wyniku III powstania śląskiego (2/3 V 1921 r.) 
Polska uzyskała 29% obszaru Górnego Śląska. Również dzięki Brytyjczykom doszło do tego, 
ż

e  Gdańsk  został  wolnym  miastem  rządzonym  przez  wysokiego  komisarza  Ligii  Narodów.  

To  z  kolei  doprowadziło  do  tego,  że  Polska  wybudowała  Gdynię  i  cały  handel  zagraniczny 
morski  polski  zaczął  odbywać  się  przez  Gdynię.  Niemcy  zaczęli  bardzo  szybko  po 
wybudowaniu Gdyni skarżyć się na to, że Gdynia jest portem, która dusi Gdańsk, dlatego że 
rezultatem  czegoś  takiego  było  to,  iż  zaczęły  gwałtownie  spadać  obroty  handlowe  Gdańska 
mianowicie Gdańsk dzięki temu nie miał właściwie z kim handlować bo Gdańsk do tej pory 
był  terenem  przez  który  odbywały  się  obroty  przewóz  towarów  z  Polską,  teraz  to  się 
skończyło. Prusy Wschodnie Gdańska jako takiego nie potrzebowały bo miały Kolewiec więc 
przesyłanie  towarów  do  Gdańska  było  zupełnie  nie  potrzebne  chyba  tylko  w  tym  celu  żeby 
zapłacić dodatkowe cło gdańszczanom i to zaczęło powodować, że Gdańsk zaczął gwałtownie 
na tym interesie tracić i umorzyć. Do Wolnego Miasta należał Gdańsk i Sopot (z resztą były 
fajne kasyna gry przed wojną) natomiast Polacy wybudowali Gdynię i granica biegła między 
Gdynią a Sopotem, i z drugiej strony granica biegła Wisłą w związku z czym Gdynia stała się 
faktycznym  dusicielem  Wolnego  Miasta.  Nie  znano  jeszcze  w  owym  czasie  pojęcia  strefy 
wolnocłowej  i  wykorzystywania  czegoś  takiego.  Gdańsk  jako  strefa  wolnocłowa  mogłaby 
znakomicie prosperować ale coś takiego było jeszcze w owym czasie zupełnie nieznane i to 
był  autentycznie  problem.  Wybuchła  wojna  i  wszystkie  te  problemy  w  gruncie  rzeczy 
rozwiązała.