background image

 

Jan Parandowski 

„Wyprawa Argonautów” 

 

Król  Ajzon,  władca  tesalskiego  miasta  Jolkos  miał  niegodziwego  brata  Peliasa.  W 
końcu  po  wielu  spiskach  Pelias  zrzucił  brata  z  tronu.  W  tym  czasie  Ŝona  Ajzona 
urodziła syna Jazona. W obawie o jego Ŝycie upozorowała jego śmierć i oddala na 
wychowanie 

centaurowi 

Chejronowi.  

 
Pewnego  dnia  znalazł  się  nad  rzeką.  Spotkał  tam  staruszkę,  która  prosiła,  by  ją 
przeniósł na drugi brzeg. Jazon chętnie spełnił jej prośbę. Okazało się, Ŝe w kobietę 
wcieliła się sama bogini Hera i odtąd z wdzięczności otoczyła opieką młodzieńca.  

Wkrótce  dotarł  do  Jolkos,  gdzie  rządy  sprawował  zły  Pelias.  Władca  obawiał  się 
cudzoziemca  obutego  w  jeden  sandał,  przed  którym  ostrzegała  go  wyrocznia 
delficka.  Nieproszonym  gościem  okazał  się  Jazon,  którego  król  zaprosił  do  zamku  a 
potem  wysłał  po  złote  runo.  Zdziwiony  młodzian  usłyszał  teŜ  historię  swego 
pochodzenia  od  sługi,  który  uratował  mu  Ŝycie.  Odszukał  ojca,  który  Ŝył  teraz  w 
nędznej chacie i zaŜądał od Peliasa zwrotu majątku i władzy. Chytry Pelias obiecał, 
Ŝe odda władzę, ale pod warunkiem, Ŝe zdobędzie złote runo, bo inaczej narazi się 
na 

gniew 

bogów.  

 
Historię złotego runa znał Jazon doskonale z opowiadań półboga Chejrona. A było 
to  tak.  W  beockim  mieście  Orchomenos  panował  król  Atamas,  który  miał  dwoje 
dzieci z pierwszego małŜeństwa – synka Fryksosa i córeczkę Helle. OŜenił się drugi raz 
z Ino. Macocha nie zamierzała się opiekować cudzymi dziećmi, więc uknuła intrygę, 
by  się  ich  pozbyć.  Na  szczęście  dusza  matki  czuwała.  We  śnie  ostrzegła  Fryksosa  i 
kazała  mu  z  siostrą  uciekać  na  baranku  pokrytym  złotym  runem.  Dzieci  wsiadły  na 
grzbiet  a  baranek  niósł  je  jak  najlepszy  wierzchowiec.  Niestety  podczas  huraganu 
dziewczynka straciła przytomność i wpadła do morza, które od jej imienia nazwano 
Hellespondem.  Fryksos  zamieszkał  w  Kolchidzie  i  opiekował  się  barankiem  do  jego 
późnej starości aŜ sam poprosił, by złoŜyć go Zeusowi w ofierze. Złote runo natomiast 
król 

Kolchidy 

Ajetes 

zawiesił 

na 

dębie 

świętym 

gaju 

Aresa.  

 
Jazon przypomniał sobie tę historię i zaczął organizować wyprawę. Stawili się na nią 
najznamienitsi herosi. Pięćdziesięciu śmiałków wypłynęło na statku Argo, czyli szybkim 
pod  wodzą  Jazona.  Najpierw  przybyli  do  Lemnos,  na  wyspę,  gdzie  rządziły  same 
kobiety. Swego czasu naraziły się Afrodycie i za karę nabrały tak przykrego zapachu, 
Ŝe  męŜczyźni  poczuli  do  nich  wstręt  i  zamierzali  sprowadzić  sobie  inne  kobiety. 
Lemnijki  uknuły  jednak  spisek  i  w  ciągu  nocy  wymordowały  wszystkich  męŜczyzn. 
Niemniej Argonauci spędzili tu w gościnie dwa lata. Jazon zakochany w królowej nie 

background image

chciał  opuścić  wyspy.  Dopiero  wyrzuty  Heraklesa  zmobilizowały  go  do  dalszej 
podróŜy.  

Z Lemnos popłynęli do Kyzikos.Następnie trafili do ślepego króla wróŜbity Fineasa . Na 
domiar złego zesłali jeszcze na niego harpie (ptaki o kobiecej twarzy) , które zjadały 
mu  poŜywienie.  Król  byłby  umarł  śmiercią  głodową,  ale  Argonauci  w  zamian  za 
nieomylne 

przepowiednie 

przepędzili 

harpie.  

 
W  dalszej  wędrówce  musieli  przedostać  się  przez  dzisiejszą  cieśninę  Bosforu,  gdzie 
wjazd  zamykały  skały  zwane  Symplegadami.  Argonauci,  zgodnie  z  radą  Fineusa, 
najpierw  wypuścili  gołębia,  a  potem  gdy  skały  odskoczyły  od  siebie  błyskawicznie 
przepłynęli  cieśninę.  Orfeusz,  który  podczas  przeprawy  grał  cały  czas  na  harfie, 
uwaŜał,  Ŝe  to  jego  czarodziejska  muzyka  zatrzymała  je.  W  końcu  przybyli  do 
Kolchidy,  gdzie  panował  Ajetes.  Usłyszawszy,  Ŝe  przybyli  po  złote  runo,  postawił 
pewne  warunki.  Jazon  był  zobowiązany  zaorać  Pole  Aresa  parą  olbrzymich  byków, 
posiać zęby smocze i pokonać olbrzymów, jacy z tych zębów się narodzą.  

Jazon  ku  podziwie  wszystkich  zebranych  wywiązał  się  z  wyznaczonych  zadań. 
Okazało się ,Ŝe pomagała mu Medea, córka Ajetesa, która zakochała się w Jazonie 
.  Przy  pomocy  balsamu  stal  się  odporny  na  rany,  niewiarygodnie  silny  i  odporny  na 
zatruty  oddech  potworów.  Przy  pomocy  ziół  i  zaklęć  Medea  pomogła  mu  teŜ 
zwalczyć  smoka  pilnującego  złotego  runa.  Jazon  zadowolony  ze  swej  zdobyczy 
popłynął  w  drogę  powrotną  razem  z  Medeą,  która  uciekła  z  domu  swojego  ojca. 
Okrutna  kobieta,  aby  spowolnić  pościg  ojca,  zabiła  swego  brata  Absyrtosa,  a  jego 
szczątki  wrzuciła  do  wody.  Nikt  nie  dziękował  czarodziejce  za  ratunek.  Wszystkich 
ogarnęła  zgroza.  Sam  Zeus,  mszcząc  się  za  niesłychaną  zbrodnię,  opóźniał  ich 
powrót. Wreszcie dotarli do Jolkos. Mieszkańcy wybiegli Jazonowi na powitanie. Tylko 
stary  ojciec  cięŜko  chory  nie  mógł  tego  zrobić.  Zrozpaczony  młodzieniec  pokładał 
nadzieję  w  Medei.  Rzeczywiście  potęŜna  czarodziejka  potrafiła  zwrócić  Ŝycie  i 
młodość  ojcu  Jazona.  UłoŜyła  dwa  ołtarze  dla  Hekate,  bogini  czarów  i  dla  bogini 
Młodości.  Przy  pomocy  czarodziejskich  ziół,  owcy  ofiarnej  i  specjalnych  obrządków 
przywróciła  zdrowie  i  ujęła  lat  choremu  męŜczyźnie.  Wieść  o  tym  cudownym 
odmłodzeniu  rozeszła  się  błyskawicznie.  ToteŜ  kiedy  Pelias  cięŜko  zachorował,  córki 
poprosiły  Medeę  o  pomoc.  Medea  wiedziała  o  krzywdach,  jakie  Pelias  wyrządził 
rodzinie  Jazona,  więc  zamiast  pomóc,  okrutnie  się  zemściła.  Przygotowała  wszystko 
jak  poprzednio,  tyle,  Ŝe  zioła  nie  miały  magicznej  mocy.  A  potem  kazała  córkom 
porąbać  ciało  starca.  WłoŜyła  je  do  kotła  i  odeszła.  Córki  oszalały  z  rozpaczy. 
Tymczasem  odkąd  Jazon  wrócił  z  wyprawy  wszędzie  był  serdecznie  przyjmowany. 
Szczególnie  serdecznie  gościł  go  Kreon,  król  Koryntu.  Młodzieniec  równieŜ  chętnie 
tam  przebywał,  gdyŜ  zakochał  się  w  córce  Kreona,  Kreuzie.  Obawiał  się,  jak 
zareaguje  na  to  wyznanie  Medea,  ale  okazało  się,  Ŝe  przyjęła  wszystko  spokojnie. 
Podarowała  nawet  szatę  dla  narzeczonej.  Nazajutrz,  gdy  królewna  załoŜyła  suknię, 
odzieŜ,  zatruta  sokami  jadowitych  ziół  wŜarła  się  w  nią  i  dziewczyna  spłonęła. 
Medea, słysząc krzyki Kreuzy, zabiła własne dzieci i uciekła w smoczym zaprzęgu do 
Aten.  Nie  wiadomo  co  się  stało  z  Jazonem.  Mówiono,  Ŝe  znowu  po  jakimś  czasie 

background image

zszedł się z Medeą. Wybaczyli sobie wzajemnie winy i udali się do Kolchidy, z czego 
ucieszył się Ajetes, gdyŜ nie miał następcy tronu a jego krajowi zagraŜali wrogowie.