background image

 

Gerald G. Jampolsky 

PRZEBACZENIE 

NAJPOTĘŻNIEJSZY 

UZDROWICIEL 

 

Tłumaczyła 

Justyna Grzegorczyk 

 

Zysk i S-ka 

Wydawnictwo 

 

 
 
 
 
 

background image

 

 
 

Wprowadzenie 

 
 
 

Napisałem  tę  książkę,  ponieważ  uważam,  że  zawsze  uczymy  tego,  czego  sami  chcemy  się 

nauczyć.  A  wybaczenie  jest  najważniejszą  lekcją,  którą  muszę  pobrać.  Zatem  tak  naprawdę  tę 
książkę napisałem  dla siebie jako przypomnienie, że szczerze pragnę uporać się z cierpieniem, 
które zadaję sobie i innym z powodu swoich osądów i trudności w wybaczaniu. 

Od dawna wiedziałem, że przebaczenie daje mi poczucie osobistej wolności, nadziei, pokoju i 

szczęścia, których nie mogę osiągnąć w żaden inny sposób. Wiem jednak także, iż przebaczenie 
jest jedną z tych rzeczy, których nie udaje się nam wypełnić w tym życiu do końca. To ewolucja, 
dzieło  zawsze  nie  ukończone.  To  nigdy  nie  kończący  się  proces,  ponieważ  dopóki  żyjemy, 
istnieje w nas cząstka, która będzie podlegała pokusie, by bezustannie wydawać sądy.  

Muszę wyznać, że nie ma dnia, bym się nie potknął, abym nie złapał się na osądzaniu innych 

lub  siebie.  Czasami  zdarza  się  to  w  pozornie  zwykły  sposób.  Przychodzi  mi  na  myśl  pewna 
historia, która przydarzyła mi się jakiś czas temu, kiedy odwiedzałem piękną wyspę Molokai na 
Hawajach.  

Biegnąc jak co rano wzdłuż pola golfowego, dostrzegłem  nagle obok ścieżki dwie puszki po 

piwie. Widok ten zirytował mnie i wzbudził negatywne myśli. Jak można być tak bezmyślnym i 
niewrażliwym, by zaśmiecać w ten sposób tę piękną ziemię? Byłem rozdrażniony. Jakże głupia i 
ordynarna musiała być ta osoba. 

Przebiegłszy  obok  puszek,  skierowałem  się  z  powrotem  ku  miejscu,  gdzie  mieszkałem. 

Budowałem sobie w głowie cały scenariusz na temat bezdusznej osoby, która to zrobiła. Wtedy 
nagle odezwał się mój wewnętrzny głos: „Chwileczkę! Zamiast osądzać w ten sposób, może byś 
wrócił i podniósł te puste puszki?" Nieważne, jak się tam znalazły, ale czy nie lepiej naprawić to, 
co się stało, zamiast dusić w sobie te surowe, negatywne myśli przez resztę dnia?  

Potem przeprowadziłem krótką dysputę sam z sobą. Jeśli wrócę po te puszki, mogę się spóźnić 

na  umówione  spotkanie.  Czy  warto  poświęcać  dodatkowe  pięć  minut,  aby  podnosić  puszki  i 
wyrzucać je tam, gdzie trzeba?  

W  końcu  zawróciłem  i  podniosłem  puszki.  Gdy  to  zrobiłem,  dyskomfort  moich  krytycznych 

uczuć nagle zastąpiło wspaniałe uczucie spokoju i radości.  

Kiedy  znowu  biegłem  do  hotelu,  do  mojej  świadomości  zaczęły  napływać  wspomnienia. 

Przypomniałem  sobie,  jak  w  młodości  wyrzuciłem  śmieci  przez  okno  samochodu.  Robiłem 
równie bezduszne i idiotyczne rzeczy, jak ta osoba, która zostawiła po sobie puszki z piwem. W 
tej  samej  chwili  zrozumiałem,  że  część  moich  osądów  dotyczących  tego  aktu  była  projekcją 
mojego  poczucia  winy  i  własnego  osądu  siebie.  Podnosząc  puszki  po  piwie  i  wrzucając  je  do 
kosza  nie  tylko  uszanowałem  piękno  tej  rajskiej  wyspy,  ale  była  to  lekcja  uwalniania  się  od 
przeszłości i osądzania samego siebie.  

Głębszą nauką płynącą z tego zdarzenia było to, że w ogóle nie wolno mi zostawiać odpadków 

na tej ziemi  oraz że nie  powinienem  pielęgnować w sobie niespokojnych, negatywnych uczuć. 
Zrozumiałem,  że  te  negatywne  uczucia  były  osądem  samego  siebie.  Proces  wybaczenia 
bałaganiarzowi  uwolnił  mnie  od  uczuć,  które  nosiłem  w  sobie,  a  które  dotyczyły  mojego 
własnego zachowania z przeszłości.  

background image

 

To  drobne  zdarzenie  uzmysłowiło  mi,  jak  uzdrawiające  może  być  przebaczenie,  jak  bardzo 

potrafi ono uwalniać nas od przeszłości i przynosić radość z pełnego przeżywania chwili obecnej. 
Na  co  dzień  myślimy  o  przebaczeniu  jako  o  czymś  trochę  poważniejszym  niż  zwykłe 
przeprosiny.  Czasami  z  grzeczności  przyjmujemy  przeprosiny,  choć  tak  naprawdę  nie  bardzo 
chcemy wybaczyć. Albo trwamy w poczuciu krzywdy wobec przyjaciela czy ukochanej osoby, 
która nas opuściła, wierząc, że w ten sposób bronimy siebie. W naszym zagubieniu, gdy chodzi o 
wybaczenie,  czepiamy się tego, co wywołuje w nas ból,  i jesteśmy ślepi na to,  co mogłoby nas 
uzdrowić.  

Może  jedną  z  najtrudniejszych  rzeczy  dla  mnie  było  to,  że  brak  zdolności  do  przebaczenia 

przywiązywał mnie do wydarzeń, które zdarzyły się w przeszłości. 

Ilekroć trwam  w dawnych urazach, skazuję siebie na ciemność. Gdy  czepiam się przeszłości 

albo  gdy  upieram  się  przy  swoich  krytycznych  myślach  dotyczących  puszek  piwa  —  oba  te 
przypadki  są  równie  dobre,  by  nadal  spoczywały  przy  ścieżce  w  Molokai  —  osądzam  siebie  i 
czuję się niedobrze. 

Przebaczenie uwalnia nas od tak wielu rzeczy. Kończy nasze wewnętrzne bitwy. Pozwala nam 

przerwać błędne koło gniewu i poczucia winy.  

Przebaczenie  sprawia,  że  poznajemy,  kim  naprawdę  jesteśmy.  Z  przebaczeniem  w  sercu 

możemy w końcu doświadczyć naszej prawdziwej istoty, którą jest miłość. 

Przebaczenie jest wielkim uzdrowicielem, który pozwala nam poczuć przynależność i jedność 

ze wszystkimi i wszystkim, czym jest życie. 

Przebaczenie ma moc uzdrawiania zarówno naszego wewnętrznego, jak i zewnętrznego życia. 

Może zmienić nasz sposób widzenia siebie i innych. Może zmienić to, jak doświadczamy świata. 
Może zakończyć  raz na  zawsze wewnętrzne konflikty, z którymi tak wielu  z nas boryka się w 
każdej chwili dnia. 

Wyobraźcie sobie spokój, który mógłby nastać na naszej planecie, gdyby wszyscy na świecie 

zapomnieli  o  krzywdach  doznanych  od  bliźnich.  Wyobraźcie  sobie,  co  by  się  stało,  gdybyśmy 
zaniechali  ciągnących  się  od  wieków  wojen  rasowych,  wyznaniowych  oraz  dawnych  urazów 
wobec siebie! 

Jako  lekarz  przez  ponad  czterdzieści  lat  poznałem  ludzi  z  różnorodnymi  schorzeniami  —  od 

problemów z kręgosłupem poprzez wrzody, podwyższone ciśnienie aż do raka — u których wiele 
dolegliwości  osłabło,  gdy  nauczyli  się  wybaczać.  W  ostatnich  latach  doznałem  otuchy 
obserwując wyniki badań, które ukazują relację między przebaczeniem a zdrowiem. 

Obecnie wiemy, że brak przebaczenia — to znaczy upieranie się przy gniewie, lęku i bólu — 

ma wymierny wpływ na stan ciała. Wytwarza się napięcie niekorzystnie wpływające na systemy 
fizjologiczne,  od  których  zależy  nasze  zdrowie.  Oddziałuje  to  na  krążenie  krwi.  Wpływa  na 
skuteczność  systemu  odpornościowego.  Wywołuje  stres  wpływający  niekorzystnie  na  serce, 
mózg i właściwie każdy organ. Brak przebaczenia jest rzeczywistym czynnikiem pogarszającym 
zdrowie. 

Myślę  o  latach  mojego  alkoholizmu.  Picie  było  dla  mnie  sposobem  na  stępienie  bólu 

wynikającego  z  moich  osądów  siebie  i  innych.  Taki  sposób  radzenia  sobie  z  tymi  uczuciami 
stawał się dla mnie i otaczających ludzi źródłem stresu. Gdybym kontynuował to postępowanie, z 
pewnością  nasiliłbym  konflikty  zarówno  w  swoim  wewnętrznym,  jak  i  zewnętrznym  życiu.  W 
tamtym czasie mogłem się nabawić poważnego fizycznego schorzenia, jak choroba wątroby, rak, 
problemy z układem trawiennym czy choroba serca. 

Dwadzieścia  pięć  lat  temu  powstał  pierwszy  Ośrodek  Leczenia  Postaw.  Miał  się  on  stać 

bezpiecznym miejscem dla dzieci stojących w obliczu śmiertelnych chorób. Wkrótce przeobraził 
się w ośrodek dla młodzieży i dorosłych. Podstawowym celem, opartym na niektórych zasadach 

background image

 

„Kursu  cudów",  jest  dla  członków  grup  oraz  personelu,  zarządu,  współpracowników  i 
wolontariuszy znalezienie wewnętrznego spokoju jako drogi do uzyskania prawdziwego zdrowia 
i uzdrowienia poprzez pozbycie się lęku. Natomiast wtedy, gdy nie można zrobić nic, by zmienić 
stan  zdrowia,  chorzy  przynajmniej  potrafią  uwolnić  się  od  uczuć  gniewu,  lęku,  zdrady  i 
niesprawiedliwości, które wzbudziła w nich choroba. Dzięki przebaczeniu pozbywają się strachu 
i złego samopoczucia i mogą dalej twórczo, produktywnie i szczęśliwie żyć. Dzisiaj ten ośrodek 
ma sto dwadzieścia siostrzanych ośrodków na całym świecie, wykorzystujących zasady leczenia 
postaw wobec różnorodnych wyzwań — od problemów w kontaktach z innymi poprzez życie z 
poważną chorobą aż po uzdrowienie konfliktów w rodzinach i organizacjach. 

Rdzeń  nauczania  w  tych  dobrowolnych  ośrodkach  stanowi  przebaczenie.  I  ciągle  ono  daje 

ludziom pocieszenie i chęć życia, mimo że muszą stawać twarzą w twarz z najpoważniejszymi 
okolicznościami. Przez lata usłyszałem setki historii o uzdrowieniach, które stanowiły dla mnie 
inspirację do napisania tej niewielkiej książeczki. Jako świadek tak wielu uzdrowień, będących 
wynikiem  zastosowania  procesu  leczenia  postaw,  jestem  przekonany  o  niezrównanej  sile 
przebaczenia.  Gdy  zmieniamy  swoje  nastawienie,  odkrywamy  miejsce  pokoju,  nie  uzależnione 
od konfliktów dnia codziennego. 

Na  końcu  każdego  rozdziału  znajdują  się  myśli  dotyczące  przebaczenia,  które  można 

wykorzystywać  jako  codzienne  medytacje.  Być  może  pomocne  dla  ciebie  będzie  spisanie  tych 
myśli na kartce i noszenie jej z sobą, abyś mógł zaglądać do niej kilka razy w ciągu dnia. 

Ufam, że znajdziesz na tych stronach sposób, by doświadczać w swoim życiu więcej szczęścia, 

pokoju  i  wolności.  Jesteśmy  w  tej  wędrówce  razem.  Mam  głębokie  przekonanie,  że  dzięki 
praktykowaniu  pogłębiającego  się  procesu  przebaczenia  wszyscy  będziemy  brać  udział  w 
szerzeniu radości i pokoju nie tylko w naszym życiu, ale także w życiu otaczających nas ludzi. 

 

Być może to, co musimy wybaczyć innym

jest czymś w nas

,

 co skrywaliśmy przed własną świadomością.  

 

Osiągnięcie spokoju umysłu 

może się stać naszym głównym celem. 

 

 

Jesteśmy odpowiedzialni  

za nasze własne szczęście 

 
 
 
 
 
 
 

background image

 

Do czytelnika 
 
 

Może dobrze byłoby podczas czytania tej książki mieć pod ręką niewielki notatnik albo 

dziennik. Przyda się do robienia notatek czy zapisywania myśli, które przyjdą ci do głowy. 

Chciałbym  zasugerować,  że  dobrym  początkiem  na  pisanie  dziennika  jest  sporządzenie 

listy  ludzi,  którym  być  może  trzeba  wybaczyć.  Dołącz  do  tej  listy  ludzi,  którym,  jak  obecnie 
czujesz,  nigdy  nie  powinno  się  wybaczyć.  Abyś  w  trakcie  tego  procesu  zaoszczędz

i

ł  trochę 

czasu,  próbowałem  zestawić  różne  możliwości.  Być  może  ułatwi  ci  to  wybór,  kogo  mógłbyś 
włączyć do tej listy. 

Rodzice, macocha, ojczym, członkowie rodziny i krewni

.

 Wielu z nas wzrastało, czując, że rodzice 

nie dawali nam dokładnie tego, czego byśmy chcieli albo potrzebowali jako dzieci. Na naszych 
wykładach czy warsztatach Diane i ja często prosiliśmy, by podnieśli ręce ci, którzy całkowicie 
wybaczyli rodzicom. Rzadko się zdarzało, by podniosła ręce więcej niż połowa. 

W niektórych przypadkach emocjonalna, duchowa, f

i

zyczna czy seksualna przemoc zostawiła 

rany  tak  głębokie,  że  wydają  się  nie  do  zagojenia.  Inni,  którzy  z  pozoru  mieli  łagodne, 
cieplarniane środowisko domowe, jednak noszą w sobie jakieś rany. Nawet jeśli obecnie czujesz, 
że to, co zdarzyło się w dzieciństwie, jest nie do wybaczenia— albo może jest tylko denerwujące 
— zapisz jakieś nazwiska, które mogłyby pasować do tej rubryki. 

Małżonkowie

,

 eks-małżonkowie i dawne kontakty miłosne. Podczas naszych warsztatów na całym 

świecie często prosimy, by podnieśli ręce ci, którzy są lub byli rozwiedzeni

.

  A potem prosimy, 

by podnieśli ręce ci, którzy całkowicie wybaczyli swoim eks-małżonkom. Mniej niż dwadzieścia 
pięć procent z nich podnosi ręce — zatem siedemdziesiąt pięć procent nie wybaczyło swoim eks-
małżonkom. 

Przebaczenie eks-małżonkowi może się bez wątpienia okazać sprawą trudną. Prawdopodobnie 

jest to  człowiek, którego kiedyś wzięliśmy do swego serca i  mu  zaufaliśmy. Odczuwany przez 
nas  ból,  zranienie,  rozczarowanie  czy  poczucie  zdrady  może  być  bardzo  głębokie.  Nawet  jeśli 
obecnie czujesz, że nie powinno mu się nigdy wybaczyć, albo sądzisz, że nie jesteś w stanie tego 
uczynić, przynajmniej zapisz jego nazwisko na swojej liście. 

 

 
Autorytety.
  Wielu  z  nas  przeżyło  opuszczenie,  zranienie,  oszukanie,  rozczarowanie,  okłamanie 
czy  nawet  wykorzystanie  przez  ludzi,  których  uważaliśmy  za  godnych  zaufania  w  jakimś 
aspekcie naszego życia,  jak nauczyciele, kierownicy religijni,  opiekunowie, doradcy, urzędnicy 
publiczni,  politycy,  rządzący,  wytwórcy,  sprzedawcy  i  usługowcy.  Na  przykład  bardzo  często 
odpowiedzialnymi za straszliwe przestępstwa przeciwko ludzkości są rządzący  — wystarczy tu 
przypomnieć  choćby  drugą  wojnę  światową  i  holocaust.  Podobnie  profesjonaliści,  którym 
płacimy,  aby  nam  pomagali,  niekiedy  są  przyczyną  kłopotów  albo  poważnych  szkód  czy  strat. 
Ludziom  tym  prawdopodobnie  trudno  wybaczyć,  gdyż  powierzyliśmy  im  służbę  publiczną.  I 
znowu, nawet jeśli jesteś absolutnie przekonany, że im nigdy nie powinno się wybaczyć, zapisz 
ich nazwiska na swojej liście. 
Twoje ciało. Czy jesteś całkowicie pogodzony ze swoim ciałem? A może jesteś nieszczęśliwy z 
powodu  tego,  jak  ono  wygląda  albo  w  jakim  jest  stanie?  Czy  masz  jakieś  f

i

zyczne  kłopoty  — 

genetyczne,  spowodowane  chorobą  albo  kalectwem?  C

z

y  cierpisz  na  jakąś  poważną  chorobę? 

Czy  jesteś  nieszczęśliwy  z  powodu  czegoś,  co  ogranicza  cię  w  wykonywaniu  rzeczy,  które 

background image

 

chciałbyś  robić?  Albo  może  jesteś  rozdrażniony,  że  twoje  ciało  się  starzeje  i  nie  możesz  nic 
poradzić na to, by zatrzymać ten proces? Jeśli któraś z tych rzeczy odnosi się do ciebie, opisz ją 
krótko i umieść na swojej liście. 

Twoje  przeszłe  albo  obecne  myśli,  uczucia  i  zachowania.  Wielu  z  nas  ma  na  swój  temat  jakiś 
sprecyzowany osąd. Trudne do przyjęcia może się nam wydawać zachowanie, które co pewien 
czas się u nas powtarza, mimo że bardzo pragniemy je zmienić. Może w przeszłości zrobiliśmy 
coś, co spowodowało u kogoś kalectwo albo ból. Być może czujemy, że bez względu na to, ile 
czasu i  energii wkładamy  w kontakty z przyjacielem  czy rodziną

,

  nie  potrafimy  ich  polepszyć. 

Może mamy wrażenie, że ciągle nie stajemy na wysokości zadania w pracy albo w osiągnięciu 
jakiegoś konkretnego celu. A może chcielibyśmy być bardziej hojni wobec innych — albo mniej 
krytyczni, a bardziej wybaczający! Nieważne, co to jest, opisz to krótko i dołącz do swojej listy. 

Dopust Boży, fatum, pech, siła wyższa, gwiazdy albo samo życie. Czasami może się wydawać, że 
wszystko  się  przeciwko  nam  sprzysięgło.  Często  słyszymy  podobne  wyrażenia:  „Nigdy  nie 
miałem szczęścia

!",

 „Już taki mój los

!",

 „Jeśli Bóg istnieje, jak może pozwalać na coś takiego?" 

albo „Wszystko mam zapisane w gwiazdach". Z pewnością istnieją przypadki, kiedy jesteśmy źli 
na siły, które wydają się nas przewyższać albo wymykać naszej kontroli. Zapisz coś, co mogłoby 
do ciebie pasować. 

 
Nieszczęśliwe  wypadki,  krzywdy  oraz  niegodziwości  od  obcych.  Życie  może  czasami  wydawać 
się  wypełnione  problemami  czy  nawet  niebezpieczeństwami,  które  zdarzają  się  mimo  naszej 
woli.  Czy  będzie  to  wypadek  samochodowy  czy  obelga  od  nieznajomego,  czy  włamywacz 
szybko  oddalający  się  z  naszego  domu  z  cennym  łupem  albo  przedmiotem  mającym  dla  nas 
wartość uczuciową — takie krzywdy także mogą wydawać się niewybaczalne. Dodaj je do listy. 

 

Refleksje na temat kompletowania twojej listy 

W  trakcie  kompletowania  listy  nasuną  ci  się  pewne  myśli  i  pytania.  Oto  kilka  spraw,  które 

mogą się wyłonić: 

• Boję się wybaczyć tej osobie. Czy wybaczając jej, nie zlekceważę tego, co ona uczyniła? Czy 

przebaczenie nie będzie dla niej sygnałem, że się z nią zgadzam? 

• Czuję się tak, ponieważ z powodu cierpienia, jakiego doznałem, wokół mego serca wyrósł 

płot z drutu kolczastego — albo moje serce jest jak kamień — i nigdy nie potraf

i

ę pozbyć się 

surowości, która mnie ogarnia, kiedy myślę o tej osobie. 

•  Ciągle  oscyluję  między  pragnieniem  wyrównania  krzywdy  z  osobą

,

  która  mnie  zraniła,  a 

chęcią wymazania jej z pamięci. 

• Nigdy sobie nie wybaczę tego, co zrobiłem, i nie zasługuję na to, bym jeszcze kiedykolwiek 

był szczęśliwy. 

• Chciałbym pozbyć się negatywnych uczuć, jakie mam do tej osoby, ale obawiam się, że jeśli 

o nich zapomnę, znowu zostanę zraniony. 

• Jestem pewien, że byłbym o wiele szczęśliwszy po uwolnieniu się z poczucia krzywdy, ale 

nie mam najmniejszego pojęcia, jak to zrobić. 

background image

 

Podobne pytania i refleksje pojawią się w sposób naturalny u wielu osób chcących sporządzić 

listę ludzi i sytuacji, którym powinni wybaczyć. Nie ma szybkich ani łatwych odpowiedzi na te 
pytania. Jednak ta książka była pisana z nadzieją i przekonaniem, że może pomóc czytelnikom 
przyjrzeć  się  naturze  przebaczenia.  Ma  pomóc  w  zrozumieniu  plusów  i  minusów  pozbycia  się 
poczucia  krzywd,  które  nas  spotkały  w  życiu.  Wkrótce  przekonacie  się,  że  lista,  którą  właśnie 
sporządziliście,  pomoże  wam  skupić  się  na  realiach  tego,  jak  przebaczenie  może  działać  w 
waszym życiu. 

 
 
 
 

Przebaczenie oznacza dostrzeżenie 

Bożego światła w każdym człowieku — 

bez względu na jego postępowanie.  

 

Najszczęśliwsze małżeństwa 

są zbudowane na fundamencie przebaczenia. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

 

Rozdział pierwszy 

Korzenie nieszczęścia 

Dlaczego tak trudno jest nam zrozumieć, że poszukiwanie garnka ze złotem na końcu tęczy 

jest jedynie ukrywaniem faktu, że to my jesteśmy tęczą i złotem? 

Zastanów się przez chwilę nad prawdą

,

 że szczęście jest naszym naturalnym stanem istnienia. W 

Ośrodku Leczenia Postaw, gdzie przebaczenie stanowi ogromną część wszystkiego, co robimy, 
twierdzimy, że sednem naszego istnienia jest miłość

.

 Uczymy się patrzeć na życie z perspektywy 

przeświadczenia, że jesteśmy istotami duchowymi, które tylko czasowo znajdują się w obecnych 
ciałach.  Patrząc  w  ten  sposób,  zaczynamy  jednocześnie  rozumieć,  że  miłość  i  szczęście  są 
nierozdzielne

.

 Przebaczenie zaś uczy nas, że można wybrać miłość zamiast lęku i spokój zamiast 

konfliktów, bez względu na okoliczności występujące w naszym życiu. Zanim zaczniemy mówić 
o  przebaczeniu,  przyjrzyjmy  się  pokrótce  korzeniom  nieszczęścia.  Badając,  gdzie  rodzi  się 
poczucie nieszczęścia, możemy się nauczyć zupełnie innego sposobu patrzenia na świat. Jedną z 
przyczyn naszego ciągłego niezadowolenia jest upatrywanie szczęścia w rzeczach zewnętrznych. 

Żyjąc w takim społeczeństwie jak nasze trudno jest uwierzyć, że nie uszczęśliwią nas pieniądze 

i  gromadzenie  rzeczy  materialnych.  Problem  polega  na  tym,  że  im  więcej  gromadzimy,  tym 
więcej  chcemy  mieć.  Bez  względu  na  to,  ile  zdobędziemy,  zawsze  zdaje  się  to  nam  nie 
wystarczać.  Kiedy  zaczynamy  dokonywać  wyborów  z  tej  perspektywy,  ulegamy  fałszywemu 
przekonaniu, że w końcu uda się znaleźć coś poza nami, co przyniesie trwałe szczęście. Jednakże 
takie  poszukiwanie  prowadzi  często  do  przygnębienia,  rozgniewania,  niezadowolenia,  a  nawet 
poczucia bezradności, co jest oznaką

,

 że nasze przekonanie było mylne. 

Dlaczego tak trudno jest nam zrozumieć, że poszukiwanie garnka ze złotem na końcu tęczy jest 

jedynie ukrywaniem faktu, że to my jesteśmy tęczą i złotem? 

Na  świecie  istnieje  tyle  powodów,  którymi  możemy  wytłumac

z

yć  nasze  nieszczęście,  brak 

pieniędzy  czy  dóbr  materialnych.  Rozglądamy  się  wokół  i  widzimy  ludzi,  którzy  posiadają 
więcej  niż  my  i  wydają  się  szczęśliwsi  od  nas.  Nie  znalazłszy  zaspokojenia  w  dobrach 
materialnych,  zwracamy  się  do  tych,  z  którymi  kontakty  —jak  sądzimy  —  są  w  stanie  załatać 
dziurę  w  naszej  duszy.  Może  się  to  wydawać  wielkim  postępem  z  naszej  strony,  że  zamiast 
szukać  odpowiedzi  na  nasze  problemy  w  rzeczach  materialnych,  dostrzegamy  ją

 

w  innych 

ludziach.  Jednak  głos,  który  podpowiada  nam,  że  odpowiedź  na  nasze  problemy  zamiast  w 
rzeczach zewnętrznych możemy znaleźć w innych ludziach, jest ciągle ten sam. Gdybyśmy tylko 
potrafili znaleźć właściwą osobę, nasze życie z pewnością osiągnęłoby spełnienie! 

Bardzo  szybko  wpadamy  w  błędne  koło  i  zaczynamy  kręcić  się  w  kółko,  rozczarowani  i 

nieszczęśliwi,  ponieważ  ani  pieniądze,  ani  rzeczy  materialne,  ani  kontakty  z  innymi  nas  nie 
uszczęśliwią. Zdarzają się chwile radości, ale szybko przemijają. Czujemy się złapani w pułapkę 
życia. Być może jednak zrodzi się w nas pytanie: jaką mamy alternatywę? 

Co  to  za  głos,  co  to  za  cząstka  w  nas,  która  ciągle  każe  nam  szukać  na  zewnątrz?  Czy 

potraf

i

my ją choćby nazwać? Cząstka ta wierzy, że nasza prawdziwa tożsamość ogranicza się do 

naszego  ciała  i  osobowości.  Ta  cząstka  warczy  na  każdą  sugestię,  która  powiada,  że  nasza 
prawdziwa istota jest istotą duchową

,

 tylko czasowo żyjącą w ciele. 

background image

 

Na  określenie  tej  naszej  cząstki,  która  tak  troszczy  się  o  rzeczy  zewnętrzne,  chciałbym  użyć 

terminu ego. 
Ego określa swoją obecność w naszym życiu twierdzeniem, że działa tylko w naszym najlepszym 
interesie,  że  nasze  ciało  go  potrzebuje,  bo  inaczej  przypadkiem  weszlibyśmy  pod  pędzącą 
ciężarówkę  albo  zapomnieli  się  pożywić,  albo  nie  potrafili  się  obronić  przed 
niebezpieczeństwami, które czyhają na świecie. Ego chciałoby, żebyśmy wierzyli, że każdy, kto 
uważa, iż szczęścia nie można kupić za pieniądze, po prostu nie wie, gdzie robić zakupy. 

Ego bezustannie przesyła nam wiadomość, iż żyjemy w niesprawiedliwym świecie i staniemy 

się ofiarami, jeśli przestaniemy być czujni. Ego jest najszczęśliwsze, kiedy jesteśmy przekonani 
o ciągłym zagrożeniu, ponieważ wtedy w całości jemu podlegamy. 

Ostatnią  rzeczą

,

  w  jaką  kazałoby  nam  wierzyć  ego,  jest  to,  że  mamy  wybór  —  że  możemy 

postanowić  przestać  być  ofiarą

,

  że  potrafimy  wybrać  miłość  zamiast  lęku,  że  pragniemy 

wybaczyć, zamiast upierać się przy rozgoryczeniu, urazach i osądach. 

Łatwo  zrozumieć,  dlaczego  ego  interpretuje  szczęście,  mi

ł

ość  i  spokój  umysłu  jako  swoich 

wrogów.  Kiedy  bowiem  cieszymy  się  tym  stanem,  doświadczamy  swej  istoty  duchowej. 
Widzimy świat, który jest zupełnie inny od tego, w który zaopatruje nas ego. Jeśli spojrzymy na 
świat  oczami  miłości,  przebaczenie  okaże  się  łatwiejsze.  Zrozumiemy  wtedy,  że  odpowiedzi, 
których  szukaliśmy  przez  całe  życie,  znajdują  się  w  przebaczeniu,  a  nie  w  „zewnętrznościach 
życia”

 

zachwalanych przez ego. 

Co  gorsza,  ciągle  w  umyśle  słyszymy,  jak  ego  mówi,  że  niemożliwe  jest  doświadczanie 

miłości  przez  dłuższy  czas.  Lepiej  zwróć  się  po  swoje  prawdziwe  i  trwałe  szczęście  do 
rzeczywistości fizycznej. W końcu i tak wszystko runie. Z pewnością coś pójdzie nie tak. Ktoś 
albo coś zakłóci twoje szczęście. Zatem lepiej poszukaj osoby, którą o to obwinisz. Ego doradza, 
byśmy się stali poszukiwaczami winnych, abyśmy mieli pewność, że to my zawsze mamy rację, 
a mylą się inni. 

Ostatecznie nasze szczęście czy nieszczęście mierzy się stopniem, do jakiego akceptujemy rady 

ego. 

Pomyślcie tylko, co się dzieje, ilekroć osądzamy innych ludzi  — hołubimy w sobie poczucie 

krzywdy, bo ciągle potępiamy i winimy. To, co odczuwamy w takich chwilach, nie pozwala nam 
doświadczać  miłości,  spokoju  i  szczęścia.  Nasze  poczucie  nieszczęścia  narasta  i  stajemy  się 
poszukiwaczami winnych, próbując znaleźć w świecie okoliczności lub osoby, które można by za 
to obarczyć. 

Przebaczenie  jest  procesem  przemieniającym.  Z  jednym  uderzeniem  serca  możemy  pozwolić 

odpłynąć przekonaniu,  że prawdziwego szczęścia trzeba szukać na zewnątrz. Dzięki tej prostej 
zmianie  nastawienia  możemy  uwolnić  się  od  przekonań  ego,  że  aby  żyć  w  poczuciu 
bezpieczeństwa,  musimy  wierzyć  w  zagrożenie  i  działać  obronnie.  Dzięki  tej  zmianie 
perspektywy  przestajemy  obwiniać  za  nasze  nieszczęście  innych  ludzi  albo  okoliczności 
zewnętrzne. 

Możemy dotrzeć do naszej prawdziwej duchowej istoty i w jednej chwili pojąć, że ona zawsze 

była dla nas źródłem miłości, spokoju i szczęścia. Wystarczy jedno uderzenie serca i uwalniamy 
się od wszystkich pytań. Przebaczenia może się nauczyć każdy i w każdym wieku, bez względu 
na  obecny  system  przekonań,  przeszłe  doświadczenia  czy  sposób,  w  jaki  traktował  swych 
bliźnich. 

 

background image

 

10 

Wzór przebaczenia 

Kilka  lat  temu  moja  żona  Diane  i  ja  poznaliśmy  wspaniałą  kobietę  Andreę  de  Nottbeck. 

Poznaliśmy  się  dzięki  niezwykłej  rozmowie  telefonicznej  z  pewną  osobą  ze  Szwajcarii,  która 
powiadomiła nas, że jej znajoma posiada obraz, który chciałaby nam ofiarować. Kobieta ta miała 
wtedy dziewięćdziesiąt trzy lata i cieszyła się doskonałym zdrowiem. Większość swego majątku 
rozdała  organizacjom  filantropijnym,  ale  miała  jeszcze  jedną  własność  do  oddania  przed 
śmiercią. Był to trzynastowieczny obraz przedstawiający Jezusa Chrystusa. 

Zastanawiając się, kto powinien otrzymać obraz po jej śmierci, Andrea wyszła w góry, by nad 

tym pomedytować. Po kilku chwilach usłyszała wewnętrzny głos: „Kochać, to pozbyć się lęku". 
Postanowiła, że obra

z

 powinien otrzymać Jeny Jampolsky

,

 autor tak zatytułowanej książki, która 

opowiada  o  tym,  jak  blokujemy  miłość  w  naszym  życiu.  Wkrótce  potem  jej  przyjaciółka 
zadzwoniła  do  mnie  do  Stanów.  Dowiedzieliśmy  się,  że  kilka  lat  wcześniej,  po  śmierci  męża, 
Andrea  stała  się  zgorzkniałą,  kapryśną  staruszką

.

  Trudno  było  z  nią  wytrzymać,  często 

prowokowała kłótnie i bezustannie się sprzeczała. W wieku osiemdziesięciu pięciu lat otrzymała 
od swojej przyjaciółki egzemplarz książki „Kochać, to pozbyć się 
lęku". Stała się ona codzienną lekturą Andrei. Wkrótce zaczęła wybaczać ludziom, którzy —jak 
czuła  —ją  zranili.  Wybaczyła  też  i  sobie  zachowanie,  które  —  jak  wiedziała  —  spowodowało 
czyjś ból albo było wrogie wobec innych. Jej życie odmieniło się w cudowny sposób. Pozbywszy 
się goryczy i  złości do świata, stała się beztroska i  radosna jak nigdy dotąd. Aby uczcić swoją 
przemianę, postanowiła zmienić imię na Happy (Szczęśliwa). 

Nie wiedziałem, dopóki nie spotkałem się z Happy, że przyczyniła się do przetłumaczenia i 

wydania  „Kochać,  to  pozbyć  się  lęku"  w  języku  francuskim.  Kiedy  usłyszeliśmy  opowieść  o 
przemianie  Happy,  Diana  i  ja  postanowiliśmy  ją  odwiedzić,  łącząc  naszą  podróż  z  wcześniej 
zaplanowaną wyprawą na Środkowy Wschód. Zaraz po przybyciu spotkaliśmy się z tą niezwykłą 
kobietą.  Pokazała  nam  czasopismo  ze  swoim  zdjęciem  na  okładce,  ukazującym  ją

,

  jak  leci 

szybowcem  nad  francuską  okolicą!  Miała  wtedy  osiemdziesiąt  osiem  lat.  Jakby  tego  nie  było 
dość, poprawiła ten wyczyn, lecąc dwupłatowcem w wieku lat dziewięćdziesięciu jeden. 

Spędziliśmy  z  Happy  trzy  wspaniałe  dni  w  jej  szwajcarskim  domu  w  Genewie.  Muszę 

powiedzieć, iż rzeczywiście żyła w zgodzie ze swym nowym imieniem. 
Była jedną z najszczęśliwszych, najbardziej spokojnych i kochających osób, jakie kiedykolwiek 
spotkałem. 

Kiedy zapytaliśmy Happy jak jej się udało tak pozytywnie przemienić swe życie, odparła: 

„Po prostu zrezygnowałam ze wszystkich swoich osądów

"

Opuściliśmy  dom  Happy,  powitawszy  wraz  z  nią  Nowy  Rok.  Diane  zabrała  podarowany 

obraz  do  Kalifornii,  a  ja  wyruszyłem  na  Środkowy  Wschód  na  umówione  spotkanie  z 
przyjaciółmi. Trzy tygodnie później dotarła do nas wiadomość, że Happy zmarła spokojnie we 
śnie, tak jak przewidziała. Do dzisiaj rozmyślam o historii Happy, o tym, jak jej życie zmieniło 
się  dzięki  przebaczeniu.  Jestem  niesłychanie  szczęśliwy,  że  miałem  sposobność  poznać  tę 
wspaniałą  kobietę.  Pozostanie  ona  na  zawsze  dla  mnie  i  dla  Diane  najpotężniejszym  wzorem 
przebaczenia i będzie nam wszystkim przypominać, że nigdy nie jesteśmy za starzy na to, by się 
zmienić. 

 

background image

 

11 

Cuda inspirowane przebaczeniem 

W  książce  Yitty  Halbertstam  i  Judith  Leventhal  Small  Miracles:  Extraordinary  Coincidences 

from  Eyeryday  Life  („Małe  cuda.  Niezwykłe  zbiegi  okoliczności  w  codziennym  życiu"), 
znalazłem opowieść, która niezwykle trafnie ilustruje proces przebaczania. 
Chciałbym ją tu przytoczyć. 

Pewien młody człowiek imieniem Joey w wieku dziewiętnastu lat opuścił dom i odwrócił 

się  od  swojej  żydowskiej  religii.  Jego  ojciec  rozgniewał  się  i  zagroził,  że  całkowicie  się  go 
wyprze, jeśli nie zmieni swego postanowienia. 

Joey  jednak  trwał  przy  swoim  wyborze,  zatem  wszystkie  więzi  między  ojcem  a  synem 

zostały  zerwane.  Syn  wędrował  po  świecie,  aby  odnaleźć  siebie.  Zakochał  się  we  wspaniałej 
dziewczynie i przez jakiś czas czuł, że jego życie ma sens i cel. 

Minęło  kilka  lat  i  pewnego  dnia  w  kawiarni  w  Indiach  Joey  wpadł  na  swojego  dawnego 

kolegę z rodzinnego miasta. Spędzili razem dzień i w końcu kolega powiedział: „Z przykrością 
usłyszałem, że twój ojciec zmarł w zeszłym miesiącu". 

Joey był oszołomiony. Nic nie wiedział o śmierci ojca. Wrócił do domu i zaczął na nowo 

badać  swe  żydowskie  korzenie.  Rozstał  się  z  dziewczyną,  bo  choć  i  ona  była  Żydówką,  nie 
chciała mieć nic wspólnego ze swą tradycją. 

Po krótkim  pobycie w domu  Joey wybrał  się w  podróż do Jerozolimy i  znalazł  się przed 

Ścianą Płaczu. Postanowił napisać karteczkę do zmarłego ojca, wyrażając swoją miłość i błagając 
o wybaczenie. 

Joey napisał kartkę, zwinął ją i próbował wcisnąć w któryś z otworów w murze. W czasie 

tych prób inna kartka wypadła ze s

z

czeliny i upadła u jego stóp. Joey  odniósł ją i zaciekawiony 

rozwinął. Pismo wydało mu się znajome. Przeczytał. Zdumiony stwierdził, że kartka pochodziła 
od jego ojca. Prosił on Boga, by wybaczył mu wyparcie się syna, którego bezgranicznie kochał. 

Joey  stał  niczym  rażony  piorunem.  Jak  to  możliwe?  To  więcej  niż  zwykły  zbieg 

okoliczności — to był cud. 

Trudno byłoby mu uwierzyć w to, co się stało, gdyby nie kartka napisana ręką jego ojca. 

Stanowiła niepodważalny dowód, że to nie był tylko sen. 

Joey zaczął poważnie studiować żydowską religię. Kilka lat później, gdy wrócił do Stanów, 

pewien zaprzyjaźniony z nim rabin zaprosił go na kolację. Tego wieczoru w domu rabina Joey 
nieoczekiwanie spotkał swoją dawną dziewczynę, która odeszła od niego kilka lat wcześniej. Ona 
także wróciła do domu w poszukiwaniu żydowskich korzeni. Wkrótce Joey i jego dziewczyna się 
pobrali. 

Co jakiś czas słyszymy  opowieści,  w których proces przebaczania oczyszcza nas z osadu 

bolesnej  przeszłości.  Nie  zawsze  łatwo  jest  zaakceptować  fakt,  że  zmiana  punktu  widzenia 
potrafi wywołać takie cuda i usunąć kłody blokujące miłość. Historia Joeya wskazuje jednak, że 
nawet śmierć nie może stanąć na drodze temu procesowi. To tak, jakby rzeczywistość incydentu 
będącego  kiedyś  przyczyną  bólu  zniknęła  i  zastąpiła  ją  miłość,  która  zawsze  tam  była  —  i 
zawsze, po wieki wieków, będzie. 

 
 
 

Nie wybaczyć, 

to wybrać cierpienie.  

background image

 

12 

Aby być szczęśliwym, trzeba jedynie 

zrezygnować z osądzania. 

 

Przebaczenie jest najpotężniejszym 

Uzdrowicielem 

 

 
 
 

Rozdział drugi 

Czym jest przebaczenie? 

Będziemy mieć naprawdę o wiele spokojniejsze relacje z innymi, kiedy przestaniemy im 

mówić, jak powinni żyć, a sami zaczniemy promieniować miłością i przebaczeniem. 

Z

 

perspektywy  Miłości  i  Ducha  przebaczenie  jest  chęcią  pozbycia  się  bolesnej  przeszłości. 

Jest  to  decyzja,  by  dłużej  już  nie  cierpieć,  uzdrowić  swoje  serce  i  duszę.  Jest  to  zaprzestanie 
szukania wartości w nienawiści czy gniewie. Jest to pozbycie się żądzy zadawania ran innym czy 
sobie z powodu czegoś, co już jest przeszłością. Jest to chęć otwarcia oczu na światło w innych 
ludziach zamiast osądzania ich i potępiania. 

Wybaczyć  to  poznać  współczucie,  czułość,  łagodność  i  troskę,  które  zawsze  są  w  naszych 

sercach,  bez  względu  na  to,  jaki  w  danej  chwili  wydaje  się  świat.  Przebaczenie  jest  drogą  do 
miejsca  wewnętrznego  spokoju  i  szczęścia,  drogą  do  naszej  duszy.  To  miejsce  spokoju  jest 
zawsze  dla  nas  dostępne.  Zawsze  gotowe,  by  nas  przyjąć.  Jeśli  w  danej  chwili  nie  widzimy 
znaków powitalnych, to dlatego, że są ukryte za naszym przywiązaniem do gniewu. 

Istnieje  w  nas  jakaś  cząstka,  która  uważa,  że  możemy  uzyskać  pożądany  spokój  umysłu, 

obstając ciągle przy nienawiści, gniewie czy bólu. Cząstka ta mówi, że musimy bronić siebie, a 
szczęście  i  pokój  ducha  można  osiągnąć  w  szukaniu  zemsty.*  Istnieje  w  nas  cząstka,  która 
powiada, że musimy się wycofywać i bronić przed miłością i radością, ponieważ w przeszłości 
zostaliśmy zranieni. 

Możemy  spojrzeć  na  przebaczenie  jak  na  wędrówkę  przez  most  ze  świata  ogarniętego 

gniewem  do  miejsca  spokoju.  Wędrówka  ta  prowadzi  nas  do  własnej  duchowej  istoty  i  serca 
Boga. Prowadzi do nowego miejsca wzrastającej, niczym nieograniczonej miłości. 

Dzięki  przebaczeniu  otrzymujemy  wszystko,  czego  nasze  serca  mogą  pragnąć.  Zostajemy 

uwolnieni  z  lęku,  gniewu  i  bólu,  aby  doświadczać  jedności  ze  sobą  nawzajem  i  naszym 
duchowym Źródłem. 

background image

 

13 

Przebaczenie  jest  drogą  z  ciemności  do  światła.  Jest  naszym  zadaniem  tu  na  ziemi,  które 

umożliwia  dostrzeżenie  w  sobie  światłości  świata.  Pozwala  nam  uciec  z  cienia  przeszłości  bez 
względu na to, czy należy on do nas czy do innej osoby. 

Przebaczenie może nas uwolnić z więzienia lęku i złości, w którym zamknęliśmy nasz umysł. 

Uwalnia nas od potrzeby i nadziei na odwrócenie przeszłości. Kiedy wybaczamy, rany naszych 
minionych krzywd oczyszczają się i goją. Nagle ogarnia nas rzeczywistość Bożej miłości. W tej 
rzeczywistości  istnieje  tylko  miłość,  nic  więcej.  W  tej  rzeczywistości  nie  ma  niczego  do 
wybaczenia. 

W  „Kursie  cudów"  znajduje  się  wspaniały  fragment  na  temat  przebaczenia.  Zacytuję  go 

tutaj, ponieważ opisuje korzyści, które dzięki przebaczeniu mogą stać się naszym udziałem. 

PRZEBACZENIE DAJE MI WSZYSTKO, CZEGO PRAGNĘ 

Czy jest coś, czego byś pragnął, a czego nie mogłoby ci dać przebaczenie? Chcesz pokoju? 

Dzięki przebaczeniu otrzymasz go. Chcesz szczęścia, spokojnego umysłu, pewnego celu, poczucia 
wartości  i  piękna,  które  przekracza  świat?  Chcesz  troski,  stałego  poczucia  bezpieczeństwa  i 
ciepła  bezinteresownego  wsparcia?  Pragniesz  wyciszenia,  którego  nie  można  zakłócić, 
łagodności, której nigdy nie można zranić, głębokiej tolerancyjnej pociechy oraz odpoczynku tak 
doskonałego, że nic nie  może go zniszczyć?  Dzięki  przebaczeniu  uzyskasz  to  wszystko, a nawet 
więcej.  Kiedy  się  budzisz,  ono  rozpala  w  twoich  oczach  iskry  i  daje  ci  radość,  z  którą  możesz 
powitać dzień. Wygładza twoje czoło, kiedy śpisz, i spoczywa na twoich powiekach, byś nie ujrzał 
koszmarów pełnych lęku i zła, podstępności i walki. A kiedy znowu się obudzisz, daje ci kolejny 
dzień szczęścia i spokoju. 

Wszystko to, a nawet więcej, daje ci przebaczenie. * 

(Z lekcji 122) 

 

Przebaczenie jest porzuceniem 

wszelkich nadziei 

na odwrócenie przeszłości. * 

 

Moc miłości i przebaczenia 

w naszym życiu 

może dokonać cudów. * 

 

Kluczowym słowem 

w nauce przebaczania 

jest chęć przebaczenia. * 

background image

 

14 

 

Rozdział trzeci 

 

Zawzięta świadomość 

 

Większość z nas nie przyjmuje pewnych leków, wiedząc, że mają szkodliwe skutki uboczne. 

Jednak przeważnie nie jesteśmy tak wybiórczy i ostrożni wobec myśli, które przechowujemy 

w świadomości. Nie zwracamy też uwagi na szkodliwe skutki, które te myśli mogą wywierać 

na nasze ciało. 

 

W  rozdziale  pierwszym  mówiłem  o  tej  naszej  cząstce,  która  widzi  w  nas  tylko  ciało  i 

osobowość. Cząstka ta mówi nam, że szczęście możemy znaleźć w świecie zewnętrznym poprzez 
gromadzenie  dóbr.  Cząstka  ta  podpowiada  też,  że  gdybyśmy  tylko  potrafili  znaleźć  właściwą 
osobę, nasze życie ułożyłoby się doskonale. Według tej właśnie cząstki, kiedy wszystko idzie źle, 
jedyną rozsądną rzeczą jest znalezienie kogoś albo  jakiejś  sytuacji, którą moglibyśmy obwinić

.

 

Tę  cząstkę  nazywamy  naszym  ego.  Może  wolicie  myśleć  o  ego  jako  o  własnym  systemie 
przekonań?  Jeśli  chcemy,  możemy  przyjąć  jego  przekonania  albo  możemy  szukać  innych 
sposobów patrzenia na świat. Oczywiście, musimy pamiętać, że nasze ego jest częścią tego, kim 
jesteśmy. Im lepiej rozpoznajemy nasze pełne obaw ego, tym łatwiej potrafimy wybierać życie 
pełne miłości i spokoju. 

Pomyślcie o systemie pojęć ego jako o czymś opartym na lęku, poczuciu winy i potępianiu. 

Jeśli zdecydujemy się na postępowanie według jego zasad

,

 zawsze będziemy w stanie konfliktu i 

wszelki spokój oraz szczęście, które mogłyby być naszym udziałem, zupełnie nas ominą. 

Gdy weźmie się pod uwagę sposób, w jaki funkcjonuje ego, nie zaskakuje nas, że ono nie 

wierzy w przebaczenie. Zrobi wszystko, co w jego mocy, aby nas przekonać, że nikt na świecie 
nie  zasługuje  na  przebaczenie.  Pójdzie  nawet  krok  dalej  i  powie,  że  również  my  sami  nie 
zasługujemy na przebaczenie! Z uporem będzie twierdzić, że ludzie robią rzeczy

,

 których nigdy 

nie wolno im wybaczyć. 

Ego poza tym wierzy, że stale musimy się bronić. Przekazuje nam to w uczuciach, które są 

dla nas bardzo czytelne. Na przykład zawzięta świadomość ego będzie starała się nas przekonać, 
że jedynym sposobem chronienia siebie przed dalszymi krzywdami jest karanie innych osób za 
pomocą naszego  gniewu i  nienawiści. Trzeba oddalić się od nich, aby poczuli się źle za to, co 
zrobili. 

Nasze ego każe nam wierzyć, że bylibyśmy głupcami albo czystymi szaleńcami, gdybyśmy 

przebaczyli osobie

,

 której uczynki w jakiś sposób nas skrzywdziły lub przeraziły. A jakby i tego 

nie było dość, ego podsuwa nam ludzi, którzy bardzo chętnie trącą nas łokciem i powiedzą

,

  że 

taka a taka osoba nas rani i zasługuje na gniew

,

 a nie przebaczenie. 

Oczywiście,  ego  jest  bardzo  sprytne.  Ono  wie  jak  wybrać  i  podsunąć  właściwych 

doradców. A możecie być pewni

,

 że ma dobre oko do wybierania tylko tych, którzy całkowicie 

się z nim zgadzają. Obecnie, kiedy znajduję się na duchowej ścieżce, wybieram zupełnie innych 
przyjaciół niż ci, których miałem wokół siebie w dniach alkoholowego uzależnienia. 

Ego  jest  przepełnione  sprzecznościami.  Na  przykład  musi  ukrywać  przed  nami  fakt,  że 

kiedy  trwamy  w  gniewie,  chcąc  ukarać  innych

,

  sami  zamykamy  się  w  więzieniu.  Chowa  też 

przed  nami  i  to,  że  zawzięte  myśli  tworzą  w  naszym  sercu  pęknięcie,  które  nie  tylko  rodzi 

background image

 

15 

poczucie straty i smutek, ale pozbawia nas także wewnętrznego spokoju i miłości. Pęknięcie to 
oddziela nas od innych ludzi i nie dopuszcza do nawiązania duchowych relacji. 

Jeśli wierzysz w Boga, ego będzie próbowało ci usilnie podpowiadać, że Bóg jest surowy i 

mściwy. Może mówić, że Bóg jest gotów spuścić na ciebie cegłę, aby ukarać cię za złe uczynki i 
grzeszne myśli. Ego będzie chciało cię przekonać, że Bogu nie możesz zaufać, ani nie możesz się 
czuć z Nim bezpieczny. 

Ego co jakiś czas próbuje ci powiedzieć, że bezwarunkowa miłość płynąca od Boga jest 

tylko iluzja, którą sam stworzyłeś, i dopóki się tej głupiej iluzji trzymasz, oszukujesz sam siebie. 

Nasze ego chciałoby, abyśmy wierzyli, że Bóg jest naprawdę mściwy i  w każdej chwili 

gotowy sprowadzić na ludzi śmierć, wywołać klęski żywiołowe, jak 
trzęsienia ziemi i tornada, które jednych zabiją, a innych pozbawią domu. Ego każe nam nawet 
wierzyć, że są to sposoby karania ludzi za złe uczynki i niewłaściwe myśli. 

Zawzięta  świadomość  ego  dysponuje  zawsze  sporym  zapasem  lęku,  nędzy,  bólu, 

cierpienia,  rozpaczy,  zmęczenia  i  zwątpienia.  Świadomość  ta  widzi  nasze  błędy  jako  grzechy, 
które nigdy nie zostaną zapomniane. 

 

Szkodliwe skutki uboczne naszych myśli 

 

Lekarze próbują przewidzieć prawdopodobne skutki uboczne leków, które zapisują 

pacjentom. Obecnie jako pacjenci bierzemy większą odpowiedzialność za 
swe zdrowie i wielu z nas interesuje się tego rodzaju informacjami. Jeśli mamy uwolnić się od 
jarzma  i  dyskomfortu  naszych  krzywd,  musimy  równie  dokładnie  przyjrzeć  się  myślom,  które 
przyjmuje  nasza  świadomość,  podobnie  jak  postępujemy  z  lekarstwami,  które  przyjmuje  nasze 
ciało.  Skutki  uboczne  przechowywania  zawziętych  myśli  w  pamięci  mogą  mieć  bardzo 
negatywny  wpływ  na  samopoczucie.  Przyjrzyjmy  się  następującej  liście.  Oto  kilka  problemów 
fizycznych, które mogą być związane z zawziętą świadomością: 

• bóle głowy, 
• bóle pleców, 
• bóle karku, 
• schorzenia żołądka i wrzody, 
• depresja, 
• brak energii, 
• niepokój, 
• drażliwość, 
• napięcie i znajdowanie się „na krawędzi", 
• bezsenność i podenerwowanie, 
• bezprzyczynowe lęki (lęki, które nie są związane z żadnym konkretnym zdarzeniem), 
• poczucie nieszczęścia. 
 

Niewielu  z  nas  kiedykolwiek  wzięłoby  lek,  wiedząc,  że  może  nam  wyrządzić  krzywdę. 

Niestety,  nie  jesteśmy  tak  samo  wybiórczy,  jeśli  chodzi  o  myśli,  które  przyjmujemy  do  swojej 
świadomości. Jakie jest na to antidotum? Jaki jest najpotężniejszy medykament na uzdrowienie 
tych  myśli,  które  składają  się  na  tak  długą  listę  dolegliwości?  Przebaczenie.  To  potężny, 
zdumiewający i cudowny uzdrowiciel, który może sprawić, że wszystkie te symptomy znikną. 

 

background image

 

16 

Zawzięta świadomość ukrywa przed nami fakt,  

że trwając w gniewie i nienawiści,  

sami zamykamy się w więzieniu. * 

 

Wybaczenie innym jest pierwszym 

krokiem do wybaczenia sobie. * 

 

Kiedy wybaczamy, nasz system 
immunologiczny wzmacnia się.
 

 
 
 
 
 
 

Rozdział czwarty 

 

Dwadzieścia najważniejszych 

powodów niewybaczania 

 

Zawsze możemy dokonać wyboru: słuchać głosu miłości albo głosu ego * 

 
Trudno  jest  wybaczyć,  kiedy  słuchamy  rad  ego.  Mówi  nam  ono,  że 

postępujemy właściwie, karząc osobę, która nas zraniła, i odmawiając jej miłości. 
Trudno wybaczyć, gdy uparte ego usiłuje przekonać nas, że lepiej bezpieczniej dla 
nas jest nienawidzić, niż kochać. 

Ważne,  abyśmy  nie  czynili  z  ego  wroga  ani  nie  byli  należni  od  jego  rad. 

Jednak równie ważne jest, by rozpoznawać, kiedy ego prowadzi nas na manowce. 
Ego  bezustannie  głosi  nam  kazania.  Trzyma  się  systemu  przekonań,  którego 
priorytetami są: lęk, konflikty, obojętność i nieszczęście. Upiera się, że okazywanie 
miłości jest po prostu niezdrowe. 

Ja  uważam  przeciwnie  —  naprawdę  niezdrowi  jesteśmy  wówczas,  gdy  nie 

chcemy okazywać miłości i jej doświadczać. 

Kiedy uzależniamy się od głosu ego — a mamy do tego skłonność zwłaszcza 

w chwilach stresu albo gdy sprawy idą nie po naszej myśli — nasz umysł odbiera 
milczące przesłanie, które nakazuje nam, byśmy nie wybaczali. 

background image

 

17 

Zawsze  możemy  dokonać  wyboru:  słuchać  głosu  miłości  albo  głosu  ego*. 

Skąd  mamy  wiedzieć,  kiedy  mówi  ego?  Głos  ego  zawsze  bierze  się  z  lęku. 
Utrzymuje nas w stanie konfliktu, nigdy spokoju. Jeśli nie wyzwolimy się od głosu 
zawziętej świadomości, ego poda nam liczne powody, dla których nie powinniśmy 
wybaczyć.  I  zawsze  ukryje  fakt,  że  nie  wybaczając,  to  my  cierpimy  i  tracimy 
poczucie spokoju. * Oto dwadzieścia przykładów rozumowania ego: 
 
1.Ta osoba naprawdę cię rani. Zasługuje na gniew, brak miłości z twojej strony i 
   wszelkie inne kary. 
 
2.Nie bądź głupcem! Jeśli przebaczysz, ten człowiek za chwilę zrobi dokładnie tę  
   samą przeklętą rzecz. 
 
3. Przebaczając, okazujesz słabość. 
 
4.  Jeśli  wybaczysz  tej  osobie,  to  tak  samo,  jakbyś  przyznawał  jej  rację,  a  sam 

przyznał się do winy! 

 

5. Tylko ktoś o niskim poczuciu własnej godności może myśleć o wybaczeniu tej 

osobie. 

 
6.  Jeśli  wybaczysz,  stracisz  kontrolę  nad tą  osobą.  Kontrola  zaś  jest  najlepszym 

sposobem zachowania bezpieczeństwa. 

 
7. Najlepszy sposób trzymania na dystans osoby, która cię zraniła, to nigdy jej nie 

wybaczyć. 

 
8. Nie przebaczaj, gdyż tylko wtedy będziesz dobrze się czuł, wiedząc, że w ten 

sposób się mścisz. 

 
9. Odmowa przebaczenia daje ci przewagę nad osobą

,

 która cię zraniła. 

 

10. Przebaczanie ludziom, którzy nas ranią

,

 jest czystą głupotą. 

 
11

.

 Przebaczając, pozbawiasz się poczucia bezpieczeństwa. 

 
12. Jeśli przebaczysz komuś, może pomyśleć, że zgadzasz się z tym, co zrobił, albo 

czego nie zrobił.  

 
13

.

 Przebaczenie to nic innego, jak pobłażliwość dla złego postępowania. 

background image

 

18 

 
14.  W  razie  konieczności  powinieneś  przebaczyć  tej  osobie  —  ale  tylko  pod 

warunkiem, że złoży szczere przeprosiny, i tylko do pewnego stopnia. 

 
15. Jeśli przebaczysz, Bóg cię powali. 
 
16. Powiedzmy sobie szczerze — wina zawsze leży po drugiej stronie, zatem po co 

wybaczać? 

 

17. Nie wierz nikomu, kto usiłuje ci wmówić, że czujesz wstręt do innych ludzi z 

powodu tego, czego nie możesz znieść u siebie. 

 
18. Nie wierz w to, że jeśli nie potraf

i

sz wybaczyć czegoś, co zrobił ci ktoś inny, 

to  dlatego,  że  nie  możesz  pogodzić  się  z  faktem,  że  sam  zrobiłeś  coś,  co 
uważasz za niewybaczalne. 

 
19.  Jeśli  wybaczysz  ten  straszliwy  czyn,  sam  nie  jesteś  lepszy  od  tego,  kto 

powinien być za to potępiony! 

20. Dowiesz się, co naprawdę straciłeś dzięki temu przebaczeniu, kiedy zaczniesz 

wierzyć, że istnieje Bóg albo jakaś Wyższa Moc, która cię chroni przed tym, 
abyś stał się niewinną ofiarą i zranieniem. 

 

 

Co robić z przesłaniem ego? 

 

Poświęć  trochę  czasu  na  zapoznanie  się  z  tą  listą  stwierdzeń  ego.  Wkrótce  je 

rozpoznasz,  kiedy  zaczną  pojawiać  się  w  twoich  własnych  myślach.  Wtedy 
zrozumiesz,  że  masz  wybór  między  głosem  ego  a  głosem  miłości,  głosem 
przebaczenia.  W  następnych  rozdziałach  zbadamy  sposoby,  jak  lepiej  słyszeć  ten 
głos. 

 

Przebaczenie uwalnia nas 

od bolesnej przeszłości. * 

 

Albo wybaczysz zupełnie, 

albo nie wybaczysz w ogóle. * 

background image

 

19 

Przebaczyć, to chcieć powierzyć 

cały gniew i udręczenie Bogu. * 

 
 
 
 
 
 

Rozdział piąty 

 
 

Usunąć przeszkody dla przebaczenia 

 

Myśli, które wprowadzamy do naszej świadomości, możemy wybierać. * 

 

Ilekroć  bierzemy  gazetę  albo  włączamy  wieczorne  wiadomości,  dowiadujemy  się  o 

wszystkich  tych  przerażających  zdarzeniach  na  świecie  —  czy  nawet  na  naszym  podwórku. 
Łatwo wtedy nabrać przekonania, że pewne rzeczy są po prostu  nie do wybaczenia. Być może 
czujemy  nawet,  że  sami  w  życiu  zrobiliśmy  lub  powiedzieliśmy  coś  niewybaczalnego.  Mamy 
jednak  potężne  przesłanie  —  tylko  dzięki  przebaczeniu  możemy  zatrzymać  cykl  zniszczenia  i 
bólu na naszej planecie. 

 

Zmiana naszego systemu przekonań 

 

Jeśli  mamy  poznać  wartość  przebaczenia  —  przebaczenia  komuś  i  sobie  samym  — 

musimy zmienić system przekonań. Możemy zacząć od obalenia poglądu ego, że zawsze, ilekroć 
coś  idzie  nie  tak,  musimy  kogoś  obarczyć  winą.  Powinniśmy  wziąć  sobie  do  serca  nowe 
przekonania, które pozwalają nam dostrzec wartość uwolnienia się od potępiania siebie i innych, 
i poddania się miłości.* 

Jednym  ze  sposobów  jest  zmiana  myślenia  na  temat  tego,  kim  i  czym  jesteśmy.  Ego 

utożsamia nas całkowicie z ciałem fizycznym, zamiast dostrzec w nas istotę duchową, która tylko 
na jakiś czas została powołana do życia w fizycznym ciele. Jeśli zechcemy spojrzeć na siebie i 
innych jako na nie mające końca istoty duchowe, a nie tylko na ciała, będzie nam o wiele prościej 
dostrzec wartość przebaczenia. 

Gdy  spoglądam  na  swoje  minione  życie,  stwierdzam,  że  przed  doświadczaniem  spokoju 

umysłu  broniła  mnie  niechęć  do  widzenia  wartości  w  przebaczeniu  sobie  i  innym.  Pochwycił 
mnie  wir  wstydu  i  poczucia  winy,  wyparcia  się  i  gniewu  wobec  tego,  co  zdarzyło  się  w 
przeszłości. Przez wiele lat widziałem w sobie ofiarę. Winiłem cały świat i każdego z osobna za 
moje własne nieszczęście. 

Moja duchowa wędrówka rozpoczęła się w 1975 roku, kiedy zapoznałem się z „Kursem 

cudów". Książka ta spowodowała niezwykłą odmianę w moim spojrzeniu na świat i siebie. 
Dzisiaj nadal korzystam z „Kursu" i pozbywam się niektórych błędnych przekonań z przeszłości. 

Jestem teraz pewien, że aby być naprawdę szczęśliwym i spokojnym, trzeba poznać wartość 

przebaczenia i miłości do siebie i innych. Szczęście i pokój pojawią się, gdy przestaniemy szukać 

background image

 

20 

wokół  siebie  czegoś  lub  kogoś  winnego,  ilekroć  w  naszym  życiu  sprawy  źle  się  potoczą. 
Potępianie,  zemsta  czy  kara  nie  mogą  przynieść  nam  upragnionego  szczęścia.  To,  czego 
szukamy, może nam dać tylko przebaczenie. Musimy zatem przestać rozdrapywać rany, przestać 
podsycać  w  wewnętrznych,  jak  i  zewnętrznych  walkach  gniew,  gorycz  i  ból.  Zacznijmy  sami 
usuwać narzucone sobie blokady w wybaczeniu sobie i innym, a zostaniemy uzdrowieni i ogarnie 
nas radość i spokój. 

 
Zmiana następuje przy pokonywaniu jednej przeszkody naraz 
 

Pokonać lęk, wstyd i poczucie winy. Pierwszą przeszkodą, jaką musimy przekroczyć, jest nasza 
niechęć do zmiany systemu przekonań. Być może największą blokadą na drodze do przebaczenia 
jest nasz system przekonań oparty na lęku zamiast na miłości.* Blokada ta zacznie znikać, gdy 
dostrzeżemy w innych ludziach istoty kochające albo  przerażone i  wołające o pomoc i miłość. 
Oznacza  to,  że  nie  można  już  interpretować  zachowania  innych  ludzi  w  kategorii  „winny  -
niewinny".  Zamiast  atakujących  trzeba  widzieć  kochających  albo  przerażonych  i  wołających  o 
pomoc miłości. 

Muszę  przyznać,  że  wcześniej  nie  postrzegałem  tego  w  ten  sposób.  Jak  większość  ludzi 

dorastałem  z  kilkoma,  jeśli  w  ogóle,  wzorami  przebaczenia.  Nagle  stałem  się  dorosły  i  nie 
miałem świadomości, co może przynieść przebaczenie albo jak jest ważne. Dorastając, słyszałem 
o  przebaczeniu,  ale  było  to  tylko  abstrakcyjne  pojęcie  religijne.  Nie  rozumiałem,  co  ono  ma 
wspólnego  z  moim  życiem.  Jak  sięgam  pamięcią

nigdy  nie  nauczono  mnie  jego  praktycznego 

zastosowania w codziennym życiu. 

Skończywszy  dwadzieścia  lat,  stałem  się  ekspertem  w  atakowaniu  i  lekceważącym 

traktowaniu innych. Szukałem i bez problemu znajdowałem ludzi, którzy pragnęli współdziałać 
ze  mną  w  tego  rodzaju  postępowaniu.  W  tamtym  czasie  moje  ego  było  niczym  automatyczny 
pilot,  włączający  się,  ilekroć  wyczuwałem,  że  jestem  atakowany.  Kiedy  on  się  włączał,  Bóg 
jedynie mógł pomóc tym, którzy znaleźli się na linii strzału! Natychmiast przechodziłem na tryb 
„atak – obrona”

.

 

Czasami  myślę,  że  nasze  doświadczenie  jest  najskuteczniejszym  narzędziem,  jakie  mamy, 

aby  przekazać  innym  lekcje,  które  sami  przerobiliśmy.  Ilekroć  zastanawiam  się  nad  tymi 
trudnymi latami i nad tym, co się stało, muszę pamiętać, by mieć otwarty umysł i wierzyć, że nie 
ma nic, absolutnie nic niemożliwego. Z tego powodu chciałbym się z wami podzielić opowieścią 
o moim rozwodzie. 

 

Poddać się miłości, nie lękowi. W 1973 roku moja pierwsza żona Pat i ja rozwiedliśmy się po 
dwudziestu latach małżeństwa. Znalazłem się na ruchomych 
piaskach emocji. Ugrzęzłem w bagnie bólu, wstydu, gniewu i przygnębienia. Myślałem, że nigdy 
z tego nie wyjdę. Większość z tych, którzy przeżyli rozwód, wie, o czym mówię. 

Poczucie  winy,  wrogość  i  obwinianie  się  ściągały  mnie  w  dół  i  wyczerpywały.  Ulgi 

zacząłem szukać w alkoholu. Stałem się alkoholikiem i byłem bliski samobójstwa. W czasie tych 
bolesnych lat byłem przekonany, że moja relacja z Pat nigdy nie zostanie uzdrowiona. Wydawało 
mi się to czymś niemożliwym do wyobrażenia. 
Byłem  wówczas  od  wielu  lat  ateistą.  Myśl,  że  pewnego  dnia  mogę  się  znaleźć  na  duchowej 
ścieżce, była lak samo nieprawdopodobna jak to, że Pat i ja kiedykolwiek będziemy przyjaciółmi. 
I  wtedy,  w  1975  roku,  zacząłem  uczęszczać  na  wykłady  „Kursu  cudów".  Po  jakimś  czasie 
zauważyłem, że mój system przekonań się zmienia. Zmagałem się z zarzutami, winą i wstydem i 
nagle  wszystko  to  zbladło.  Wkrótce  zauważyłem,  że  zaczynam  widzieć  siebie  i  Pat  zupełnie 

background image

 

21 

inaczej  i  biorę  odpowiedzialność  za  wszystkie  swoje  myśli  i  działania.  Codziennie 
koncentrowałem się na widzeniu Pat w tym nowym świetle. Zamiast szukać winnych, zacząłem 
prosić  Boga,  by  pomógł  mi  wybaczyć  sobie  i  mojej  byłej  żonie.  Codziennie  budziłem  się  z 
jednym  celem  —  osiągnąć  spokój  umysłu,  spokój  Boga.  W  cudowny  i  nieoczekiwany  sposób 
wkrótce zauważyłem, że niechęć do Pat i naszej wzajemnej relacji osłabła. 

Pat  wyszła  po  roku  za  mąż  po  raz  drugi  i  przeprowadziła  się  do  Seatlle.  Minęło  trochę 

czasu i pewnego dnia poproszono mnie o wygłoszenie wykładu w Opera House w tym mieście. 
Pat, jej ojciec i nowy mąż przyszli, by mnie posłuchać. 

Następnego  dnia  spotkaliśmy  się  przy  śniadaniu  i  Pat  powiedziała,  że  podobało  się  jej 

wszystko, co powiedziałem. Jakaż zmiana nastąpiła w stosunku do 
czasów naszego małżeństwa! 

Po  powrocie  do  San  Francisco  mówiłem  każdemu:  „Wiesz,  ta  historia  z przebaczeniem 

naprawdę działa!" Po sześciu miesiącach dowiedziałem się, że Pat i jej mąż przeprowadzili się do 
Tiburn, gdzie mieszkałem. 

Moją pierwszą reakcją na tę wiadomość było: „O, nie!" Łatwo było wybaczyć Pat i sobie, 

kiedy mieszkała o kilkaset mil ode mnie. Zastanawiałem się 
jednak co będzie, kiedy zaczniemy wpadać na siebie w sklepie spożywczym. 

W następnych latach zrozumiałem, jak ważne jest, by z przebaczenia uczynić codzienną 

praktykę. Z zadowoleniem mogę powiedzieć, że dzisiaj ja i Pat jesteśmy bliskimi przyjaciółmi. 
Animozje dawnych lat minęły. Kiedy Pat wychodziła za mąż, poprosiła, abym robił zdjęcia na jej 
weselu,  a  Diane  nakręciła  film.  Zgodziliśmy  się  z  wielką  przyjemnością.  Tego  dnia  byłem  raz 
jeszcze wdzięczny za cudowny wpływ przebaczenia, które tak zmieniło życie nas wszystkich. 

 

Być  świadomym  percepcji  i  projekcji.  Jako  ludzie  mamy  szczególny  sposób  nadawania  sensu 
własnemu  życiu.  Mamy  wspaniałe  wspomnienia  wszystkiego,  co  stało  się  w  naszym  życiu, 
prawie od dnia narodzin, a może jeszcze wcześniej. Jeśli jednak w naszej młodości zdarzyło się 
coś przerażającego albo raniącego, nie tylko o tym pamiętamy, ale mamy skłonność według tego 
właśnie oceniać swoją teraźniejszość i przyszłość. 

Nasze umysły są jak projektory filmowe. Wspomnienia z przeszłości stają się obrazami, 

które projektujemy na ekran. A ekranem naszych projekcji często bywa przypadkowa osoba, z 
którą w danej chwili rozmawiamy. Jeśli w naszym umyśle akurat jest wyświetlany film o winie i 
gniewie, będziemy projektować taką percepcję na obecną sytuację. Możemy widzieć mną osobę 
jako wpędzającą nas w poczucie winy albo jako zasługującą na nasz gniew. 
Choć percepcja i projekcja są częścią ludzkiego istnienia, nasze ego jest zdolne wykorzystać tę 
projekcję

 

do  własnych  celów.  Przekona  nas,  że  to,  co  projektujemy  na  innych  ludzi  dzięki 

własnej  percepcji,  jest  prawdziwe  i  realne.  W  rezultacie  ego  przekona  nas,  że  wszystkie  nasze 
niewygodne  myśli  i  uczucia  są  wywołane  przez  ludzi  czy  sytuacje  ze  świata  zewnętrznego. 
Ostatnią  rzeczą

,

  jakiej  sobie  życzy  ego,  jest  to,  byśmy  się  dowiedzieli,  że  to,  czego 

doświadczamy, wyznaczają nasze własne myśli. 

Jeśli uświadomimy sobie mechanizmy percepcji i projekcji, zdołamy dokonać wyboru 

między systemem przekonań ego a systemem przekonań miłości. 
Zrozumiawszy, w jaki sposób nasze ego posługuje się projekcją

,

 będziemy mogli dokonać zmian. 

Możemy pogodzić się z naszymi uczuciami i jednocześnie zadecydować, czy chcemy przy nich 
trwać, czy pozwolimy im odejść. 
Kiedy moi synowie byli jeszcze mali, często nalegałem, aby posprzątali swoje pokoje. Dopiero 
wiele  lat  później  uświadomiłem  sobie,  że  w  moim  własnym  gabinecie  panował  nieład.  Choć 

background image

 

22 

czułem się niedobrze w tym bałaganie, nie dopuszczałem go do świadomości. Moje ego kazało 
mi wierzyć natomiast, że wszystkie te wrażenia są rezultatem złych nawyków moich synów. 
 
Wybaczyć swojemu byłemu małżonkowi.
 Kilka lat temu prowadziłem warsztaty dla pielęgniarek 
pracujących  z  ludźmi  chorymi  na  raka.  Zadałem  im  ćwiczenie,  w  którym  prosiłem,  by 
wyobraziły sobie kosz na śmieci, do którego wrzucają cały gniew i poczucie winy. A gdy kosz 
napełni  się  tymi  uczuciami,  poprosiłem,  by  pozwoliły  im  odpłynąć.  Spytałem,  czy  są  gotowe 
wybaczyć sobie i ludziom, którzy może je zranili. 

—  Wyobraźcie  sobie  —  mówiłem  —  że  macie  olbrzymi  balon  z  helem.  Przywiążcie  go  do 

kosza i pozwólcie mu ulecieć. Obserwujcie, jak kosz wolno unosi się w powietrzu, wyżej, coraz 
wyżej  w  niebo,  aż  kompletnie  znika.  Większość  grupy  wykonała  to  ćwiczenie.  Tylko  jedna 
siostra  stała  z  tyłu  i  obserwowała.  Byłem  zajęty  innymi,  zatem  jej  nie  zauważyłem.  W  czasie 
przerwy jednak podeszła do mnie, by zdać relację ze swojego przeżycia. 
— Kiedy zaczął pan to ćwiczenie — powiedziała —byłam pewna, że nie czuję żadnego gniewu 
ani winy wobec nikogo. Postanowiłam tylko patrzeć. Nagle jednak przypomniałam sobie mojego 
eks-męża, tego drania! Zostawił mnie dla młodszej kobiety. Zatem w wyobraźni chwyciłam go za 
kark i wrzuciłam do kosza na śmieci. Przywiązałam balon do kosza i obserwowałam, jak znika w 
niebie,  dokładnie  tak,  jak  pan  powiedział.  Kiedy  kosz  zniknął  w  chmurach,  usłyszałam  głośny 
trzask w mojej szyi. Nagle ból, który odczuwałam od czasu naszego rozwodu, zupełnie minął! 

Kobieta  uświadomiła  sobie  wtedy,  że  to  nie  swojego  eks-męża  się  pozbyła,  ale 

przywiązania do bólu spowodowanego własnym nieszczęściem. 

—  Mąż  dosłownie  przestał  siedzieć  mi  na  karku  —powiedziała.  W  końcu  dostrzegła  własny 

gniew i przestała projektować go na innych ludzi. 
 
Kontrolować  przeszłość  i  przyszłość.
  Aby  przygotować  nasze  serce  i  umysł  na  przebaczenie, 
musimy  pozbyć  się  przekonania,  że  przeszłość  w  nieunikniony  sposób  powtórzy  się  w 
przyszłości. 

W  sytuacji  zagrożenia  lęk  stawia  nas  w  pogotowiu.  Nawet  po  latach  możemy  czuć  się 

przez  niego  uwięzieni,  wierząc,  że  znajdujemy  się  w  takim  samym  jak  wówczas 
niebezpieczeństwie.  Ego  mówi  nam,  byśmy  nie  ufali  innym  ludziom,  a  nawet,  byśmy 
spodziewali  się  ataku  z  ich  strony.  Pewna  cząstka  nas  żyje  w  napawającej  lękiem  przeszłości, 
przekonana,  że  ona  się  powtórzy.  Ta  cząstka  pragnie  wierzyć,  że  bolesna  przeszłość  może 
przepowiedzieć bolesną przyszłość. 
Przekonanie,  że  przeszłość  może  być  zapowiedzią  przyszłości,  jest  podtrzymywane  przez  ego, 
które karmi się zawziętymi myślami, lękami, osądami, winą i  potępieniem.  Jednak właśnie ten 
niezdrowy  jadłospis  oddziela  nas  od  siebie  nawzajem,  od  naszego  prawdziwego  ja,  od 
przeżywania miłości i od doświadczania obecności Bożej. 

Symptomy  cierpienia  i  bólu  mają  swe  korzenie  w  naszych  zaciętych  myślach  i  mogą 

przybrać  wiele  różnych  form.  Badania  nad  psychofizjologią  stresu  u  człowieka  pokazały,  że 
myśli i uczucia, jakie przechowujemy w pamięci, przekładają się często na symptomy fizycznych 
albo emocjonalnych zaburzeń: 
niepokój, depresję, podniecenie, niskie poczucie własnej  wartości,  bóle głowy, bóle w plecach, 
bóle w karku, bóle żołądka oraz osłabiony system immunologiczny, który czyni z nas łatwy łup 
dla  infekcji  i  alergii.  Nadeszła  pora,  aby  zatrzymać  atakowanie  naszego  ciała  za  pomocą 
negatywnych myśli. 

Osądy  i  zawzięte  myśli  mogą  także  przełożyć  się  na  reakcje  stresowe,  które  dosłownie 

atakują nasze ciało, stanowią czynnik rozwoju różnorodnych symptomów psychosomatycznych, 

background image

 

23 

jak i chorób somatycznych w sensie ścisłym. Przechowywanie zawziętych myśli pogarsza zatem 
realnie nasz ogólny stan zdrowia. 

Bez  względu  na  przejawy  bólu  i  cierpienia,  jakiego  doświadczamy,  zawsze  warto  się 

zastanowić, czy to obecność zawziętych myśli nie przeszkadza nam w wyzdrowieniu. 

Często nie przyjmujemy do wiadomości, że kiedy trwamy przy zawziętych myślach, tak 

naprawdę wybieramy własne cierpienie. Ego być może mówi nam, 
że  jest  to  sposób  na  ukaranie  ludzi,  którzy  nas  zranili,  ale  zwykle  ranimy  tylko  siebie. 
Pamiętajcie, że ból, lęk, niepewność i choroba karmią ego. Ono ma odrazę do spokoju, miłości, 
szczęścia i zdrowia. 

Obstając przy swej zwykłej broni, uparte ego powie nam, że wybaczenie jest dobre tylko 

do  pewnego  stopnia  –  nigdy  nie  całkowite.  Na  przykład  można  trochę  wybaczyć  wujkowi 
Harry'emu  opowiadanie  soczystych  dowcipów  na  twoim  przyjęciu  —  ale  by  mu  dać  do 
zrozumienia, że nie wybaczasz całkowicie jego ordynarności, nie poślesz mu kartki na urodziny. 

Innym sposobem, w jaki ego próbuje nas kontrolować, jest skłonienie, byśmy wybaczali, 

okazując swoją wyższość

.

 Na przykład możesz powiedzieć wujkowi Harry’emu:  „Wybaczam ci, 

aby utrzymać spokój w rodzinie. Ale masz naprawdę z tym problem, zatem odtąd będę na ciebie 
uważać". 

Mamy skłonność wierzyć percepcji ego, że przestając czuć urazę do kogoś, kto nas zranił, 

narażamy  się  na  niebezpieczeństwo.  Kłopot  polega  na  tym,  że  ten  rodzaj  negatywnej  energii 
odkłada się wewnątrz i wraca jak bumerang. 

Pamiętaj, że twoje myśli i przekonania określają, w jaki sposób będziesz przeżywał 

życie.* Celem przebaczenia jest uwolnienie nas od przeszłości. Ma ono 
uwolnić  nas  od  żalów  i  uraz  wobec  innych  ludzi.  Zamiast  narażać  na  niebezpieczeństwo, 
przebaczenie pozwala nam pełniej żyć teraźniejszością. Z kolei spokojna teraźniejszość pomoże 
nam  ze  spokojem  patrzeć  w  przyszłość.  Spokojna  teraźniejszość  może  zatem  trwać  w 
przyszłości, gdzie teraźniejszość i przyszłość staną się jednym. Niestety, większość z nas żyje w 
rzeczywistości,  gdzie  straszna  przeszłość  i  napawająca  lękiem  przyszłość  stają  się  jednym,  a 
nasze przekonania tworzą rzeczywistość, gdzie najgorsze dopiero ma się zdarzyć. 
 
Pozbyć  się  poczucia  winy  i  wstydu.  W  1981  roku,  kiedy  poznałem  Diane,  pisałem  książkę 
zatytułowaną  Good-bye  to  Guilt  („Pożegnanie  z  winą").  Wszystkich  przyjaciół  prosiłem,  by 
podzielili się historiami ze swego życia, budzącymi w nich największe poczucie winy. 

Kiedy poprosiłem o to Diane, odparła, że nic nie wywołuje w niej poczucia winy. Jednak 

jeszcze  tego  samego  dnia  zaczęła  mówić  o  swym  zmarłym  ojcu  i  stwierdziła,  że  do  tej  pory 
skrywała poczucie winy, gniew i zacięte myśli nawet przed sobą. 

Opisała,  w  jaki  sposób  ojciec  był  fizycznie  agresywny.  Diane  nigdy  nie  była  bita,  ale 

czuła się winna chcąc, by ojciec był inny niż był. Czuła się także winna, ponieważ członkowie jej 
rodziny  byli  bici,  a  ona  nie.  Będąc  zła  na  ojca  za  jego  zachowanie,  tłumiła  swój  gniew, 
zamykając go w schowku pamięci, który pozostał tam aż do tego dnia. 

Przez  następny  tydzień,  podążając  za  wspomnieniami  tych  wydarzeń,  przywołała  wiele 

przypadków  z  dzieciństwa,  kiedy  odgrywała  rolę  rozjemcy.  Manipulowała  swoimi  uczuciami, 
zatrzymując je w sobie i robiąc wszystko, co mogła, aby utrzymać spokój w rodzinie i aby nikt 
nie został zraniony. 

Teraz, gdy otworzył się schowek z tymi uczuciami, zaczęła prosić Siłę Wyższą o pomoc w 

przebaczeniu. Pewnego dnia poczuła, że musi napisać wiersz do swego ojca. Przytaczam go tutaj 
za jej zgodą. 

 

background image

 

24 

GDYBYM MOGŁA PÓJŚĆ Z TOBĄ NA SPACER, TATO 

 

Gdybym mogła pójść z Tobą na spacer. Tato, 

Na chwilę skradzioną czasowi, 

I poczuć Twój krok, 

Który by mnie uspokoił. 

 

Na krawędzi dnia, 

W niskim sierpniowym słońcu, 

Zmęczony po pracy, 

Po skończonej harówce, 

Znajdowałeś radości tak drobne, 

Że bezwartościowe zdawały się 

Dla mnie. 

A jednak, gdy sięgam pamięcią, 

To one mnie uwalniały. 

 

Twoje kwiaty w ogrodach 

Z palonej gliny, w których im dawałeś 

Życie; 

Twoje ptaki, ich skrzydła, 

Narzędzie lotu od Boga. 

 

Mówiliśmy tak niewiele, 

I jeszcze mniej było zwierzeń. 

Gdybym mogła pójść z Tobą na spacer. Tato

Moje serce wyznałoby 

Że nigdy nie rozumiałam Twojego 

Gniewu 

Ani przygnębienia, ani 

Bólu. 

Lecz choć wszystko było trudne, 

Ja tylko zyskałam. 

 

Ponieważ zmusiłeś mnie, 

Bym w swym wnętrzu 

Szukała i znalazła 

Sens życia, 

Miłości i czasu. 

 

Uczyłeś mnie bez uczenia 

I dałeś mi z siebie 

Wiele sensów tej wędrówki, 

Sam o tym nie wiedząc. 

 

Byłeś moim ogrodnikiem, 

Dozorcą i nauczycielem 

background image

 

25 

Nigdy nie nazwanym, 

Z serca i Twoich 

Dłoni, 

Ulepiłeś mojego ducha. 

 

Z mego kruchego kokonu, 

Z dala od niezgody, 

Słuchałam 

O sensie życia. 

 

Zatem daję Ci teraz, 

Kiedy idziemy wieczorem. Tato, 

Moje serce... nasz związek 

Już nigdy więcej smutny. 

 

Bo przeszłość minęła 

I złożyłam broń, 

Gdyż teraz już wiemy oboje, 

Jak bardzo się staraliśmy. 

 

Stoję na wzgórzach 

Mojego umysłu 

I macham Ci, żegnając 

Przed podróżą w czasie. 

 

Obyś znalazł swoją rodzinę 

W Świetle, oby zawsze 

Przepełniała Cię miłość, pokój 

I przebaczenie 

 

. 

Po  napisaniu  tego  wiersza  i  rozmowie  o  nim  odkryła  uczucia,  które  chowała  w  swym 

wnętrzu wobec ojca. W jednej chwili została uzdrowiona, przebaczając ojcu, mimo że już nie żył. 
Przebaczenie zdjęło cień bolesnej przeszłości i teraz  Diane ma tylko dobre wspomnienia, które 
wcześniej blokowała. 

Doświadczenie  Diane  pokazuje  nie  tylko  moc  przebaczenia,  ale  także  sposób,  w  jaki 

możemy uzdrowić swoje relacje z innymi, choć są oni niedostępni albo odeszli na zawsze. 

Często  podczas  warsztatów  czy  wykładów  Diane  czytała  swój  wiersz  i  opowiadała 

słuchaczom  historię  o  swoim  ojcu.  Wielu  z  nich  podchodziło  do  Diane,  aby  jej  podziękować  i 
powiedzieć, jak bardzo ten wiersz pomógł im w uzdrowieniu ich relacji z ojcami. 

 

Inne  sposoby  wybaczania  i  uzdrowienia.  Doświadczenie  Diane  pokazuje,  jak  potężnym 
narzędziem  w  procesie  przebaczenia  i  uzdrawiania  relacji  może  być  pisanie.  Wiersz,  list  do 
przyjaciela,  jedna  lub  dwie  strony  dziennika,  a  może  nawet  nie  wysłany  list  do  osoby,  która 
sprawiła ci ból, wszystko to może być sposobem wyrażenia uczuć, które są dla ciebie trudne, ale 
które musisz uszanować. 

background image

 

26 

Być  może  w  procesie  wybaczania  przestraszone  dziecko  w  tobie  zostanie  głęboko 

uzdrowione  i  wsparte  miłością.  Aby  temu  dopomóc,  poszukaj  swojego  zdjęcia,  gdy  byłeś 
niemowlęciem czy dzieckiem. Umieść to zdjęcie na swoim lustrze albo biurku lub gdzieś, gdzie 
będziesz je często widzieć. Pokochaj to dziecko, które codziennie oglądasz na zdjęciu. Być może 
strachliwe dziecko w tobie stanie się szczęśliwym i kochającym dorosłym. 

 

 

Przebaczenie tworzy świat, 

w którym nikomu nie odmawiamy 

swojej miłości. * 

 

Łatwiej jest wybaczyć, 

kiedy przestaniemy widzieć 

w sobie ofiarę. 

 

Przebaczenie jest nieprzerwanym 

procesem, a nie czymś, 

czego dokonujemy raz czy dwa razy. 

 
 
 
 
 

Rozdział szósty 

 

Cuda przebaczenia 

 

Przebaczanie jest ścieżką do szczęścia i najszybszym sposobem usunięcia 

cierpienia i bólu. * 

 

Przytoczona  w  poprzednim  rozdziale  historia  Diane  pokazuje,  że  możemy  w  sobie  coś 

zmienić tylko wtedy, gdy jesteśmy tego świadomi. Ta świadomość jest niezwykle ważna, gdyż 
często  gniew,  który  czujemy  wobec  innych  i  siebie,  musimy  dopiero  odkryć.  To  właśnie  nie 
uświadomiony  gniew  staje  się  tym,  co  utrudnia  nam  wybaczenie.  Brak  przebaczenia  natomiast 
może „zjeść nas żywcem", wytworzyć napięcie, które ogranicza nasze relacje z innymi i atakuje 
ciało. 

W rozdziale tym chciałbym pokazać przykłady ludzi, którzy swoje krzywdy wprowadzili do 

świadomości i dzięki temu się od nich uwolnili. Mam nadzieję, że te autentyczne historie staną 
się dobrymi wzorami, które pomogą wam dzięki przebaczeniu wyrwać się z przeszłości. 

 
 

background image

 

27 

Zagoić blizny religii 

 

Wielu ludzi na świecie odwróciło się od wszystkiego, co wiązało się z Bogiem i religią

,

 z 

powodu bolesnych doświadczeń w dzieciństwie. Jakże często Bóg w naszej kulturze dostaje ostre 
kuksańce  i  wini  się  Go  za  wszystko,  co  można  sobie  wyobrazić.  Widać  to  nawet  w  polisach 
towarzystw ubezpieczeniowych, które odmawiają wypłaty odszkodowań za straty spowodowane 
„dopustem  Bożym"  —  pod  którym  zazwyczaj  rozumie  się  klęski  żywiołowe,  powodzie, 
trzęsienia ziemi, huragany, tornada i pożary lasów wzniecone piorunem. Nadszedł czas, byśmy 
przestali winić Boga za wszystkie straszliwe rzeczy, które się nam przydarzają. 

Byliśmy  ostatnio  na  kolacji  z  kobietą

,

  która  opisała  siebie  jako  „nawróconą  katoliczkę". 

Została wychowana w ochronce prowadzonej przez siostry i było to 
dla niej okropne przeżycie, które dotąd budzi w niej gniew. Odmalowała swój los ze znaczącymi 
szczegółami krzywd, których doświadczyła. 

Jako osoba dorosła stwierdziła, że nadal odgrywa rolę ofiary, przeżywając ból i użalając się 

nad sobą. Zrozumiała, że została uwięziona przez swój gniew i złość spowodowane porzuceniem 
jej  przez  matkę.  Zamiast  bronić  się  przed  przeszłością

,

  pozwoliła,  by  zawładnął  nią  gniew  i 

zmuszał  do  zatapiania  się  w  przeszłości.  Ilekroć  słyszała  słowa  religia  albo  Bóg,  wpadała  w 
złość, widząc w nich przyczynę swego bólu. 

W  ostatnich  dwóch  latach  weszła  jednak  na  ścieżkę  duchową.  Coraz  wyraźniej 

uświadamiała  sobie,  jak  bezzasadnie  winiła  Boga  i  religię  za  swoje  porzucenie  i  krzywdy.  Im 
bardziej była tego świadoma, tym lepiej rozumiała własną odpowiedzialność za ciągłe trwanie w 
bólu. 

Kobieta  ta  odbyła  długą  drogę  ku  przebaczeniu.  Z  każdym  dniem  odczuwa  większą 

wolność od bólu i gniewu związanego z przeszłością. W jej oczach pojawiły się iskierki, których 
wcześniej  tam  nie  było,  i  zaczęła  po  raz  pierwszy  w  życiu  doświadczać  szczęścia  i  radości. 
Przestała  za  swe  uczucia  winić  rodziców  i  Kościół.  Pozbyła  się  bolesnej  percepcji,  która  ją 
więziła. 

Żeby  jednak  nie  było  wątpliwości  —  nadal  nie  popiera  zachowania  swoich  rodziców  ani 

ludzi z sierocińca, gdzie przyszło jej żyć. W żadnym wypadku nie uważa, żeby ich zachowanie 
było dobre. W końcu jednak uświadomiła sobie, że to jedynie jej własne myśli podtrzymywały w 
niej cierpienie. Przebaczenie pokazało jej w prosty sposób drogę do wolności. 
Kobieta ta dołączyła do tylu znanych mi ludzi, którzy po wyleczeniu się z dawnych ran nie tylko 
są zdolni do ponownego przeżywania otuchy i duchowej więzi z Siłą Wyższą

,

 ale nawet wracają 

do  swych  pierwotnych  świątyń.  Niestety,  jeszcze  wielu  godzi  się  na  to,  by  walka  z  Bogiem  i 
religią dominowała w ich życiu poprzez gniew i niewiarę. Przyjrzenie się własnej skłonności do 
potępienia  może  nam  pomóc  przebudzić  się  i  rozpoznać,  w  jaki  sposób  przywarliśmy  do 
minionych  krzywd.  Wówczas  będziemy  w  stanie  ruszyć  naprzód  i  wybaczyć.  Zrozumiawszy 
swoje  niesprawiedliwe  widzenie  Boga  i  uwolniwszy  Go  od  winy,  stwarzamy  sobie  nowe 
perspektywy swego spełnienia. 

Wybaczyć ukochanym, którzy zmarli 

Kiedy  umiera  ktoś  bliski  i  drogi  naszemu  sercu,  może  nas  ogarnąć  cała  fala  emocji. 

Uczucia żalu połączone z brakiem fizycznej obecności potrafią być niezwykle silne. Niektórzy z 
nas  wypierają  stratę  i  żal,  nie  roniąc  ani  jednej  łzy.  Inni  mogą  płakać  miesiącami  czy  nawet 

background image

 

28 

latami.  Czasami,  gdy  bliska  osoba  umiera  po  długiej  i  bolesnej  chorobie,  członkowie  rodziny  i 
przyjaciele odczuwają pewną ulgę. Ego będzie ci podpowiadało, że powinieneś czuć się winny za 
to uczucie i że „dobry człowiek" nie może tak przeżywać odejścia drugiej osoby. 

Strata ukochanej osoby może wywołać w nas uczucie złości na Boga i świat. Ten gniew 

możemy  sobie  uświadamiać  bądź  nie.  Ego  będzie  nam  podpowiadać,  że  powinniśmy  czuć  się 
winni z powodu tej złości. 

Na  Hawajach  w  czasie  warsztatów  poznałem  wspaniałą  kobietę  imieniem  Minnie

.

 

Powiedziała  mi,  że  ma  osiemdziesiąt  jeden  lat  i  przez  ostatnie  dwa  lata  nie  potraf

i

  przestać 

płakać. Zaczęło się to, kiedy w wieku czterdziestu pięciu lat zmarł jej syn. Od tamtej pory czuje 
się przygnębiona i opuszczona. 

Tydzień przed jej przyjściem na warsztaty psycholog Minnie stwierdził, że nadeszła pora, 

„aby przestać płakać i ruszyć dalej ze swoim życiem". Kiedy usłyszałem te słowa, cichy głos w 
moim  sercu  podpowiedział  mi  dokładnie  to,  co  miałem  przekazać  Minnie.  Najpierw 
przypomniałem jej, że jestem lekarzem i mam zamiar wypisać jej receptę. Jej twarz rozjaśniła się 
i  pokiwała  głową.  Potem  wziąłem  kawałek  papieru  i  napisałem:  „Najlepiej  dla  ciebie  będzie, 
żebyś  płakała,  ile  chcesz  i  kiedy  chcesz  przez  resztę  życia".  Podpisałem  swoim  nazwiskiem  i 
wręczyłem jej kartkę. 

Twarz  Minnie  rozjaśnił  uśmiech  od  ucha  do  ucha.  Stało  się  dla  mnie  oczywiste,  że  jeśli 

mam pomóc, muszę jedynie okazać jej swoją bezwarunkową miłość i akceptację. Nie musiała się 
dla  mnie  zmieniać,  żebym  ją  kochał.  Podzieliłem  się  z  nią  swoim  osobistym  przekonaniem,  że 
nie istnieje jeden określony scenariusz, według którego powinno się opłakiwać lub reagować na 
śmierć.  Wiele  problemów  z  porozumiewaniem  się  wynika  z  tego,  że  posiadamy  scenariusze, 
które chcielibyśmy, aby inni realizowali. Podarcie tych scenariuszy jest receptą na szczęście. 

Minnie  wyraźnie  poczuła  się  lepiej.  Wtedy  zapytałem  ją

,

  czy  ma  dobrą  wyobraźnię. 

Odpowiedziała, że tak. Podczas przerwy w czasie warsztatów rozejrzałem się po sali i znalazłem 
mężczyznę, który wyglądał  na około  czterdzieści pięć lat. Tyle miał  syn  Minnie, kiedy zmarł. 
Zapytałem  go  —  miał  na  imię  Brad  —  czy  przez  kilka  chwil  nie  zechciałby  odegrać  roli 
Franklina, syna Minnie. Brad powiedział, że będzie szczęśliwy, mogąc to zrobić. 

Wyjaśniłem Minnie, że przez dziesięć minut może użyć swej wyobraźni i uczynić z niego 

swojego syna. W tym czasie w ciele Brada będzie Franklin. Mogła mu powiedzieć wszystko, co 
chciała,  a  Franklin  jej  odpowie.  Zgodziła  się,  a  ja  zapytałem,  czy  kiedykolwiek  była  zła  na 
Franklina za to, że ją zostawił. Po namyśle odpowiedziała: 

— Tak, na pewno tak! — I podzieliła się kilkoma uczuciami zbliżonymi do gniewu. 
Poinstruowałem Brada, co ma mówić. Jako Franklin powiedział Minnie, że ma się dobrze i 

że przez cały czas jest przy niej duchem.  

— Nie musimy być w ciałach, żeby się porozumiewać. Nasze umysły mogą komunikować 

się  bez  fizycznej  obecności.  Jeśli  wiemy,  że  jesteśmy  połączeni  w  jedno  z  Bogiem  i  ze  sobą 
nawzajem,  może  ogarniać  nas  tylko  radość  —  zapewniał  Franklin  przez  Brada.  —  Nigdy  nie 
powinnaś  czuć  się  sama,  ponieważ  zawsze,  kiedy  tylko  zechcesz,  możesz  doświadczyć  mojej 
obecności i obecności Boga. 

Słysząc  te  słowa,  Minnie  prawie  natychmiast  przestała  płakać.  Przytuliła  głowę  do  piersi 

swego syna (Franklina). Po chwili była w stanie mu wyznać: 

— Wybaczam ci to, że umarłeś! 
Minnie  zaczęła  rozpierać  energia.  Z  jej  ramion  spadł  wielki  ciężar,  była  promienna  i 

uśmiechnięta. Jakąś godzinę później podeszła do mnie i powiedziała, że nie czuje już potrzeby 
płakania. 

background image

 

29 

— To wspaniale — odparłem — ale nadal możesz płakać, ilekroć zechcesz. Po południu, 

po skończonych zajęciach, Minnie znowu podeszła do mnie, mówiąc: 

— Jerry, ktoś powiedział mi, że lubisz tańczyć. Czy to prawda? 
— Tak! — odparłem. — Bardzo lubię tańczyć. 
Z  błyskiem  w  oku  Minnie  powiadomiła  mnie  o  zaplanowanej  potańcówce.  Czy  miałbym 

ochotę wybrać się na nią? 

Odparłem,  że  tak.  Zatem  poszliśmy  na  tańce  i  spędziliśmy  bardzo  miło  czas.  Była  to  nie 

tylko wspaniała lekcja na temat mocy przebaczenia, ale także kolejne potwierdzenie, że dawanie 
tak naprawdę jest otrzymywaniem. 

 
 

Przebaczenie w pracy 

 

Relacje w miejscu pracy dla większości pracodawców, jak i pracowników przedstawiają 

szczególne wyzwania. Może pojawić się zazdrość, lęk przed odrzuceniem, lęk przed szczerością i 
mnóstwo innych problemów. Czasami stres wywołany relacjami  w pracy może objawiać się w 
f

i

zycznych symptomach. Zdarza się to, gdy gniew, który odczuwamy wobec kogoś, zwracamy do 

wewnątrz, atakując siebie. Oto przykład. 

Zostałem zaproszony do wygłoszenia wykładu dla pewnej organizacji z Kanady. Kobieta 

będąca jej przewodniczącą dostała ostrego  ataku woreczka żółciowego.  Odczuwała silne bóle i 
nie  była  w  stanie  uczestniczyć  w  spotkaniu.  Właściwie  czekała  na  miejsce  w  szpitalu  i  na 
operację. 

Mary z powodu bólu prawie nie mogła ze mną rozmawiać. Zapytałem, czy pozwoli, abym 

przeprowadził  z  nią  kilka  ćwiczeń  relaksacyjnych.  Zgodziła  się.  Po  kilku  minutach  zaczęła  się 
odprężać i ból trochę zelżał. 

W  trakcie  rozmowy  opowiedziała  mi,  co  działo  się  w  jej  życiu  tuż  przed  atakiem 

woreczka. Przez ostatnie piętnaście lat pracowała w biurze u pewnego lekarza. Sześć miesięcy 
temu  jej  pracodawca  poprosił  ją

,

  aby  zdjęła  ze  ścian  obrazy  namalowane  przez  jego  siostrę  i 

poszukała nowych. 

Dla Mary była to dobra wiadomość, gdyż stare obrazy nie podobały się jej. Nie upłynęło 

wiele czasu, gdy siostra lekarza przyjechała do miasta i namówiła go, by powiesił jej obrazy z 
powrotem. Mary bardzo się rozzłościła i natychmiast odeszła. 

Na początku rozmowy Mary w żaden sposób nie wiązała tych wydarzeń i swego gniewu z 

atakiem  woreczka.  W  pewnej  chwili  wyznała,  że  choć  pragnęła  okazać  swój  gniew,  nigdy  nie 
zamierzała się go kurczowo trzymać. 

Zaczęliśmy wykonywać ćwiczenia przebaczające i po dwudziestu minutach ból zniknął. 

Poczuła się na tyle dobrze, żeby nazajutrz iść na konferencję, a lekarz potwierdził, że nic jej nie 
będzie. 

Na konferencji Mary opowiedziała o związku ataku woreczka z jej gniewem i o tym, jak 

przebaczenie uwolniło ją od bólu. W kilka tygodni po konferencji uwieńczyła swoje przebaczenie 
pogodzeniem się z szefem i wróciła do niego do pracy. 

 

background image

 

30 

Błogosławiona amnezja, która pamięta tylko miłość 

 

W  czasie  pracy  niezwykle  pomocne  może  okazać  się  zastosowanie  następującego 

ćwiczenia, które w razie potrzeby łatwo przeprowadzić. Musicie tylko wyobrazić sobie, jak ktoś 
daje wam lekarstwo, które sprowadza na was wybiórczą formę amnezji, trwającą dziesięć minut. 
Pomóc  może  wam  wyobrażenie  sobie  tego  lekarstwa  rozpuszczonego  w  szklance  wody,  którą 
wypijacie.  W  czasie  tych  dziesięciu  minut,  kiedy  lekarstwo  działa,  zapominacie  o  wszystkich 
bolesnych wspomnieniach z przeszłości, pamiętacie tylko te, które dotyczyły miłości. 

Dzięki  skupieniu  się  na  tych  wspomnieniach  większość  ludzi  zaczyna  odczuwać 

napływający spokój i radość i przeżywać w ten sposób chwilę obecną. 

Bez względu na to, gdzie jesteście, pamiętajcie, że przebaczenie daje wam spokój umysłu 

i wszystko, czego byście sobie życzyli lub oczekiwali. Jest to eliksir, który daje wam poczucie 
całości i prowadzi do serca Boga i jedności z Twórcą. 

Przebaczenie w czasie katastrofy 

 

W 1987 roku San Francisco dotknęło bardzo silne trzęsienie ziemi i wielu ludzi straciło 

swe  domy.  Pewna  rodzina,  która  straciła  dom,  przeprowadziła  się  na  drugą  stronę  zatoki,  na 
wzgórza Oakland. Kilka lat później obszar ten nawiedził straszliwy pożar lasów i ich dom znowu 
został zniszczony. 

Łatwo  byłoby  komuś,  kogo  dotknęły  takie  katastrofy,  poczuć  się  of

i

arą  i  ugrzęznąć  w 

bagnie użalania się nad sobą. Jednak ta rodzina była inna. Wszyscy jej 
członkowie  pogodzili  się  ze  swymi  uczuciami  i  wybaczyli  to,  co  zdarzyło  się  w  ich  życiu. 
Stwierdzili, że tego, co się stało, nie potrafią wyjaśnić i zamiast utknąć w pozycji ofiary, ruszyli 
ze swym życiem do przodu. 

Nie ma prawie tygodnia, żeby gdzieś na świecie nie było jakiejś klęski żywiołowej, która 

przynosi  szkody  wielu  ludziom.  Wiele  rodzin  może  uznać  się  za  ofiary  i  trwać  przy  swoich 
krzywdach  do  końca  życia.  Jak  z  tego  wyszła  opisana  wyżej  rodzina?  Otóż  stwierdziła,  że 
pytanie  „dlaczego

"

  nie  pomoże.  Odpowiedź  na  nie  może  na  zawsze  pozostać  tajemnicą.  Aby 

przyjść do siebie po takiej katastrof

i

e, trzeba zadać zupełnie inne pytania. Czego nauczyła mnie 

ta  sytuacja?  Co  muszę  zrobić,  aby  ruszyć  naprzód?  Jakie  korzyści  z  tego  doświadczenia  mogę 
wyciągnąć na przyszłość? 

Kiedy  tego  rodzaju  klęski  zdarzają  się  w  bardzo  biednych  krajach,  majątek  niektórych 

ludzi  może  ograniczać  się  do  miski  ryżu  i  paru  rzeczy  na  własnym  grzbiecie.  Tacy  ludzie 
rzeczywiście wiedzą

,

 że wówczas najcenniejsze jest życie — własne, rodziny i przyjaciół. 

Przebaczyć krajowi 

 

Biografie  Anwara  Sadata,  Mahatmy  Gandhiego,  Martina  Luthera  Kinga  Jr.  i  Nelsona  Mandeli 
oraz całego zastępu im podobnych mówią o tym, jak przebywając w więzieniu, znaleźli drogę do 
przebaczenia. 

background image

 

31 

Pogodzili  się  z  uczuciami  goryczy,  gniewu  i  zemsty.  Jednak  gdy  w  końcu  wyszli  na  wolność, 
przebaczenie  pomogło  im  przeobrazić  te  uczucia  w  pozytywne  działania  zmierzające  do 
przemiany społecznej. 

Jak pokazuje historia, ich przebaczenie nie oznaczało niedostrzegania swej krzywdy czy 

zgody  z  tymi,  którzy  ich  uwięzili.  Doszli  jednak  do  przekonania,  że  prawdziwe  więzienie 
znajduje  się  w  umyśle,  kiedy  przepełnia  go  lęk,  gniew  i  głębokie  poczucie  krzywdy.  Wyszli 
poza te uczucia, aby zacząć wprowadzać zmiany społeczne, o które walczyli. 

Naszym  bliskim  przyjacielem  jest  Henri  Landwirth,  który  był  więźniem  Auschwitz  i 

innych  obozów  koncentracyjnych  w  czasie  drugiej  wojny  światowej.  Niegdyś  myślał,  że 
wybaczenie tym, którzy byli okrutni zarówno dla niego, jak i dla milionów innych ludzi, nigdy 
nie  będzie  możliwe.  Zobaczył  świat  z  jego  najgorszej  strony.  Niemalże  został  zabity  i 
wielokrotnie był bliski śmierci głodowej. Jednakże później Henri zmienił zdanie. 

Kiedy po wojnie przybył do Stanów Zjednoczonych, jego serce przepełniała nienawiść do 

hitlerowców. Sądził, że to uczucie nigdy go nie opuści. Oboje jego rodzice zginęli pod rządami 
nazistów. 

Zaczął  odnosić  sukcesy  w  interesach  i  założył  organizację  filantropijną  o  nazwie  „Daj 

Dzieciom Świat". Organizacja ta umożliwia ciężko chorym dzieciom wizytę w Disney World w 
Orlando, na Florydzie. Przeszło siedem tysięcy dzieci przyjechało w tym roku do miasteczka. Dla 
wielu z nich organizacja stanowi pomost do nieba. 

Henri wyznał mi, że trwanie w nienawiści do niemieckich żołnierzy, którzy dopuszczali 

się  okrucieństw,  zabijało  go.  Jego  serce  jednak  zmieniło  się  dzięki  tak  bliskiej  współpracy  z 
chorymi  dziećmi.  Był  to  proces  stopniowy,  ale  w  końcu  stwierdził,  że  dzisiaj  wybaczył  już 
Niemcom i tym, którzy dopuścili się tych zbrodni. Stwierdził, że nie chce już dłużej podsycać w 
sobie gniewu. 

W  zeszłym  roku  Henri  i  siedmioro  innych  ludzi,  którzy  przeżyli  holocaust,  zostało 

zaproszonych,  by  zabrać  głos  na  przyjęciu  ku  czci  ofiar  holocaustu.  Większość  mówców 
koncentrowała  się  na  trwającym  nadal  gniewie  i  nienawiści  do  przeszłości.  Henri  przemawiał 
ostatni.  Opowiedział  o  błogosławieństwach,  jakie  go  spotykają,  odkąd  przybył  do  Stanów 
Zjednoczonych.  Mówił  o  tym,  że  jest  wdzięczny  za  miłość,  której  bezustannie  doświadcza. 
Podkreślił, że ważniejsze od przylgnięcia do przeszłości jest życie teraźniejszością. 

 

Wybaczyć instytucjom 

 

Od  czasu  gdy  Jelcyn  przejął  rządy  po  Gorbaczowie  w  Rosji,  relacje  między  dwoma  naszymi 
krajami stały się bardziej harmonijne. Na przyjęciu, w którym uczestniczyłem, jeden z rosyjskich 
urzędników  zażartował:  „Teraz,  odkąd  nasze  dwa  kraje  są  w  stanie  pokoju,  sądzę,  że  Stany 
Zjednoczone będą musiały poszukać sobie nowego wroga". Jego uwaga wydała mi się niezwykle 
trafna. Kiedy postępujemy w zgodzie z zasadami ego, zawsze szukamy nowego wroga. Prędzej 
nie uzdrowimy jakiegoś konfliktu w relacjach, zanim nie pojawi się nowy. Czasami okazuje się, 
że potrafimy żyć jedynie wówczas, gdy mamy choć jednego wroga, z którym możemy walczyć. 

background image

 

32 

W  Stanach  Zjednoczonych  instytucją

,

  którą  można  łatwo  znienawidzić  i  uczynić  z  niej 

wroga,  jest  Państwowy  Urząd  Skarbowy.  Istnieje  pełno  przerażających  opowieści  o  osobach  i 
przedsiębiorstwach,  które  zostały  zrujnowane  przez  surową  praktykę  tej  agencji.  Chociaż 
ustawodawcy  twierdzą

,

  że  opracowują  nowe  przepisy,  aby  zapobiec  nadużyciom  ze  strony 

Urzędu  Skarbowego,  ciągle  znajdują  się  ludzie,  których  wściekłość  nań  jest  tak  wielka,  że 
rozważają przeprowadzenie się do innego kraju. 

Łatwo  jest  nam  złościć  się  na  Urząd  Skarbowy.  Aby  usprawiedliwić  swój  gniew, 

potrafimy  wskazać  jego  uchybienia.  Poza  tym  wokół  nas  zawsze  są  ludzie,  którzy  są  równie 
wściekli  i  będą  nas  utwierdzać  w  tych  emocjach.  Wściekanie  się  w  podobnych  sytuacjach  jest 
czymś ludzkim, jednak przywiązanie do gniewu wpędza nas w kłopoty. 

Znam ludzi, którzy pozbyli się chęci zemsty wobec instytucji podobnych do tej. Pozbyli 

się  swojej  potrzeby  ukarania  jej,  wybaczyli  i  idą  dalej  w  pokoju.  I  znowu,  wybaczenie  — 
okazane  przyjacielowi  czy  całemu  społeczeństwu  —  nie  zdejmuje  odpowiedzialności  z  osób, 
które  swoim  postępowaniem  sprowadzają  kłopoty,  śmierć  i  emocjonalny  ból.  Wybaczenie  nie 
oznacza zlekceważenia takiego zachowania. 

Wybaczenie  jest  przede  wszystkim  procesem  pozbywania  się  przywiązań  do 

negatywnych myśli. Jest to proces uzdrawiania własnego umysłu i duszy. 

Czy potrafimy uwierzyć, że można żyć na tym świecie bez potrzeby posiadania wrogów? 

Ilekroć zadaję sobie to pytanie, wspominam zabawny komiks z Pogo, w którym jedna z postaci 
mówi:  

— Spotkaliśmy wroga i to my nim jesteśmy. 
Może,  jak  sugeruje  Pogo,  nie  będziemy  mieć  wrogów  w  dniu,  w  którym  wszyscy 

postanowimy wybaczyć przeszłość i żyć całkowicie teraźniejszością. Tego dnia odkryjemy, że to 
tylko brak naszego przebaczenia trzymał nas w okowach bolesnej przeszłości. 

 

Przebaczyć wojsku 

 

Nasze ego ma zdolność wpychania nas w imadło konfliktu i poczucia winy, związane z jakimiś 
osobami,  miejscem  czy  instytucją.  Z  drugiej  strony  przebaczenie  jest  jak  klucz  otwierający 
kajdanki nałożone przez ego. 

Czasami ukrywamy swoje urazy tak głęboko w jaskini umysłu, że nie jesteśmy świadomi 

osądów i krzywd, które tam się tlą. Ukazuje to następująca historia. 

W 1979 roku mój przyjaciel dr Bili Thetford i ja zostaliśmy zaproszeni, by przeprowadzić 

seminarium na temat  przebaczenia w bazie sił powietrznych w Travis,  północna Kalifornia. W 
drodze  na  wykłady  zacząłem  czuć  się  coraz  gorzej.  W  końcu  powiedziałem  Billowi,  żebyśmy 
zjechali na pobocze. Musiałem pogadać. 

— Billy — powiedziałem —jak mogę przeprowadzić seminarium o przebaczeniu, skoro 

sam żywię tak głęboką urazę do wojska, do którego właśnie jedziemy z wykładem? 

Podczas  konfliktu  w  Korei  zostałem  wyciągnięty  z  posady  psychiatry  dziecięcego  i 

umieszczony czasowo w Travis. Opierała się temu każda cząstka mojego ciała. Byłem przeciwny 
zabijaniu  i  ranieniu  ludzi  w  jakikolwiek  sposób  i  z  jakiegokolwiek  powodu.  Pod  żadnym 

background image

 

33 

pozorem  nie  zamierzałem  służyć  organizacji,  która  uznawała  za  słuszne  —  w  pewnych 
okolicznościach — zabijanie ludzi. 

Nadal noszę w sobie uczucie urazy i złości do wojskowych, którzy zmusili mnie, abym im 

służył wbrew mej woli. 

Powiedziałem Billowi, że ciągle odczuwam te krytyczne uczucia i brakuje mi spokoju. W 

moim wnętrzu rozgrywała się walka. 

Poprosiłem  Billa,  aby  pomedytował  ze  mną.  Usiłowałem  pozbyć  się  tych  uczuć, 

przebaczyć i wrócić do chwili obecnej bez tego całego bagażu z przeszłości. Podziałało! Wkrótce 
uspokoiłem  się  i  wygłosiliśmy  bardzo  udane  wykłady.  Pozbyłem  się  wszystkich  dawnych 
negatywnych uczuć, które kiedyś miałem do wojska. 

Przebaczenie  pozwala  nam  doznać  harmonii  całej  osoby  i  jedności  z  wszystkimi 

przejawami życia. Otwiera nam oczy, byśmy mogli doświadczyć światła i miłości, którą wszyscy 
jesteśmy. 

Z  przebaczeniem  jest  jak  z  zajściem  w  ciążę.  Albo  jesteś  w  ciąży,  albo  nie.  Nie  ma 

„przebaczenia  do  pewnego  stopnia".  Przebaczenie  do  pewnego  stopnia  nie  skutkuje.  Ono  musi 
być całkowite i kompletne. 

Pomocne  może  zawsze  okazać  się  spojrzenie  w  nowy  sposób  na  ludzi  czy  sytuacje, 

którym  nie  przebaczyliśmy.  Zapytaj  siebie,  jakie  plusy  i  minusy  płyną  z  tego,  że  będziesz  się 
upierał przy dawnych krzywdach. 

Proces przebaczania nie ma struktury ani formy. Osoba, której wybaczasz, nie potrzebuje 

się  zmieniać.  Właściwie  może  nigdy  się  nie  zmienić!  Jedynym  wymogiem  jest  twoja  chęć 
oczyszczenia się z negatywnych myśli. 

 
 

Wybaczyć sobie 

 

Kiedy  Diane  i  ja  uczestniczyliśmy  w  warsztatach  na  Hawajach,  przyłączył  się  do  nas 

personel Ośrodka Leczenia Postaw z Sausalito, Kalifornia. Podczas zajęć grupa podzieliła się na 
pary. Partnerzy mieli usiąść naprzeciw siebie. Potem jedna osoba miała opowiedzieć drugiej coś, 
co chciałaby sobie wybaczyć. Osoba słuchająca miała się starać nie wypowiadać żadnych sądów 
i tworzyć przestrzeń bezwarunkowej miłości. 

Kiedy nadeszła moja kolej, abym opowiedział o czymś, czego nie mogę sobie wybaczyć, 

nic  nie  przychodziło  mi  na  myśl.  Nagle  coś  wpadło  mi  do  głowy.  Wyznałem  siedzącej 
naprzeciw mnie, współczującej  i  przychylnej kobiecie, że narzuciłem  sobie termin ukończenia 
ostatecznej wersji książki, którą pisałem. Dotąd nie byłem świadom, że oceniam siebie i swoje 
postępy. Jednak w tej chwili zrozumiałem, że dawałem sobie stopień niedostateczny. 

Skończyłem opowiadać tę historię i pod koniec wybaczyłem sobie swe negatywne osądy. 

Słowa: „Wybaczam ci", które usłyszałem z ust partnerki, były niczym polanie ciasta lukrem. 

Zaciekawiona partnerka zapytała mnie następnie: 
— Jaki tytuł ma książka, nad którą pracujesz? 
Zaledwie wypowiedziałem słowa odpowiedzi, oboje wybuchnęliśmy śmiechem. Książka, 

nad  którą  pracowałem,  to  właśnie  ta,  którą  trzymasz  teraz  w  dłoniach:  Przebaczenie  — 
najpotężniejszy uzdrowiciel. 

Mimo  że pisałem  książkę o przebaczeniu,  nadal  miałem pokusy i wyzwania. Być może 

tak  długo,  jak  długo  pozostajemy  w  tych  ciałach,  będziemy  podlegać  pokusie  osądzania  i 

background image

 

34 

odmowie wybaczenia. Zawsze będziemy potrzebowali przypomnienia, że każda nowa chwila jest 
okazją do ponownego wyboru. Jestem przekonany, że jednym z większych darów, jakie mamy, 
jest  nasza  moc  selekcjonowania  myśli,  które  mamy  wprowadzić  do  swojego  umysłu.  Wolność 
wyboru  może  uwolnić  nas  od  wroga,  którego  odkrył  Pogo  —  od  nas  samych  i  własnego 
przywiązania do przeszłości. 

Przebaczenie  umieszcza  nas  w  nurcie  miłości.  Rezultatem  naszego  wybaczenia  jest 

przekonanie, że naszą jedyną rzeczywistością jest miłość. Ona jest wszystkim i wszędzie. Miłość 
jest  wszędzie  i  to  ona  jest  odpowiedzią  na  każdy  problem  czy  pytanie,  któremu  przyjdzie  nam 
stawić czoło. 

 

Wybaczyć dziecku i dyrektorowi szkoły 

 

Jestem  przekonany,  że  mielibyśmy  społeczeństwo  bardziej  skupione  na  współpracy  niż  na 
współzawodnictwie,  gdybyśmy  zaczęli  wyrażać  miłość  i  przebaczenie  w  naszych  domach  i 
szkołach.  Kiedy  uwierzymy,  że  miłość  i  przebaczenie  mogą  uczynić  cuda,  one  zaczną  się 
pojawiać. 

W  1998  roku  Diane  i  ja  udaliśmy  się  do  Afryki  Zachodniej,  by  odwiedzić  Ośrodek 

Leczenia  Postaw  w  Accra.  Kiedy  tam  przebywaliśmy,  dyrektorka  ośrodka  Mary  Clottey 
opowiedziała nam następującą historię. 

Mary  jest  nauczycielką  w  szkole  położonej  jakieś  dwie  godziny  od  stolicy.  W  trakcie 

nauczania  dużo  czasu  poświęca  na  to,  by  pomóc  młodszym  uczniom  znajdować  sposoby 
komunikowania  się  z  sobą  bez  gniewu  i  walki.  Szczególny  nacisk  kładzie  na  proces 
przebaczania. Jej uczniowie nazywają ją „nauczycielką przebaczenia". 

Do  szkoły  tej  chodził  dziesięcioletni  chłopiec,  który  był  prawdziwym  postrachem.  Z 

każdym  walczył  i  wszystko  wokół  siebie  niszczył.  Gdziekolwiek  szedł,  łamał  przedmioty,  ale 
nigdy nie brał odpowiedzialności za to, co zrobił. 

Pewnego  dnia  został  przyłapany  na  gorącym  uczynku,  gdy  kradł  pieniądze  z  portfela 

nauczycielki. Dyrektor szkoły natychmiast zarządził zebranie. Zgodnie z tradycją szkoły chłopak 
miał  być  wychłostany  trzciną.  Delikwenta  stawiano  na  podwyższeniu,  by  wszyscy  w  szkole 
mogli to widzieć. Postanowiono przykładowo ukarać go w ten sposób, a potem wydalić. 

Cała szkoła zebrała się w sali, gdzie miała odbyć się chłosta. Mary wstała. Właśnie, gdy 

miała powiedzieć: „Wybaczam mu!", dzieci rzuciły się jej do stóp. 

— Niech pani mu wybaczy! — zaczęły wołać, aż cała sala rozbrzmiała tą prośbą. 
Chłopak popatrzył na widownię, potem załamał się i zaczął płakać. Nagle klimat zebrania 

zupełnie się zmienił. 

W końcu chłopak nie został ani wychłostany, ani wydalony. Zamiast tego wybaczono mu 

i pokochano go. Od tego dnia nie wdał się w żadną bójkę, niczego nie połamał ani nie ukradł, 
nigdy też więcej nie zachowywał się zaczepnie. 

Z początku wielu ludzi w szkole uważało, że działanie dyrektora, który zwołał zebranie, 

by  ukarać  chłopca,  było  surowe  i  niesprawiedliwe.  Jednak  i  jemu  wybaczono  i  dzięki  temu 
zasiano ziarno pod nowe, bardziej przyjazne środowisko w szkole. 

background image

 

35 

 

Przebaczenie we wspólnocie 

 

Oto inna historia o przebaczeniu pochodząca z Afryki. Jeśli ktoś z plemienia Babemba w 

Afryce  Południowej  postępuje  niewłaściwie  i  nieodpowiedzialnie,  umieszcza  się  go  na  środku 
wioski, lecz nie czyni się niczego, aby uniemożliwić mu ewentualną ucieczkę. 

Wszyscy  mieszkańcy  wioski  przerywają  pracę  i  zbierają  się  w  kręgu  wokół  osoby 

oskarżonej.  Następnie  każdy  po  kolei,  bez  względu  na  wiek,  zaczyna  opowiadać  osobie  w 
środku o tym, co dobrego zrobiła ona w  czasie swego życia. Przypomina się jej wszystko,  co 
dobre — wszystkie jej dobre cechy i uczynki, siłę i dobroć. Każdy w kręgu czyni to z wielkimi 
szczegółami. 

Historie  opowiadane  o  tej  osobie  charakteryzują  się  najwyższą  szczerością  i  miłością. 

Nikomu nie wolno przesadzać ani uzupełniać historii. Nikt nie kłamie ani nie jest złośliwy. 

Ceremonia  trwa  dopóty,  dopóki  każdy  mieszkaniec  wioski  nie  wyzna,  jak  ceni  sobie  tę 

osobę jako członka wspólnoty. Proces ten może trwać nawet kilka dni. W końcu plemię zrywa 
krąg  i  następuje  radosne  świętowanie,  a  osoba  wraca  do  wspólnoty.  Ceremonia  ta  pięknie 
obrazuje,  że  jedność  i  przebaczenie  można  uzyskać  tylko  wówczas,  gdy  patrzy  się  oczami 
miłości. Każda osoba w kręgu, jak i ta, która stoi w jego środku, wie, że przebaczenie daje nam 
okazję do uwolnienia się od przeszłości i budzącej strach przyszłości. Osobie w środku zdejmuje 
się etykietkę złego człowieka i zostaje ona na powrót włączona do wspólnoty. Przypomina się jej 
o potędze miłości, która w niej tkwi i łączy ją z otaczającymi ludźmi. 

 
 

Wybaczenie między braćmi 

 

Często największe poczucie krzywdy mamy wobec członków rodziny, którzy według nas 

zrobili coś niewybaczalnego. Kilka lat temu, kiedy wygłaszałem wykład w Honolulu, podszedł 
do mnie mężczyzna w średnim wieku, ubrany w garnitur, i poprosił o rozmowę. 

Wszyscy pozostali nosili hawajskie koszule i niedbałe ubrania, zatem spodziewałem się, 

że mężczyzna może być lekarzem — i rzeczywiście nim był. 

Opowiedział mi o tym, jak przez sześć lat nie rozmawiał ze swym bratem. Rozstali się w 

kłótni.  Wyjaśnił,  że  czytał  moją  książkę  „Kochać,  to  pozbyć  się  lęku"  i  dzięki  niej  zaczął 
dostrzegać  wartość  przebaczenia.  Postanowił  wtedy  zadzwonić  do  brata.  Chciał  zapomnieć  o 
przeszłości.  To,  co  było,  minęło.  Dwaj  mężczyźni  umówili  się  za  tydzień  na  obiad.  Spotkanie 
przebiegło  bardzo  spokojnie  i  bracia  nie  nawiązywali  do  swej  dawnej  kłótni.  Od  ich  stołu 
promieniowała miłość. 

Lekarz  podziękował  mi  za  moją  książkę.  Stwierdził,  że  gdyby  jej  nie  przeczytał,  nie 

przeżyłby  takiego  spotkania  jak  tamtego  dnia.  Miało  ono  dla  niego  podwójną  wartość,  gdyż 
tydzień  później  jego  brat  zginął  w  wypadku  samochodowym.  Historia  ta  jest  wspaniałym 
przypomnieniem, że nigdy nie jest ani za wcześnie, ani za późno na przebaczenie! 

background image

 

36 

Po dziesięciu latach od wspomnianego zdarzenia zwróciłem się do lekarza z prośbą o konsultację 
w  związku  z  pewnym  problemem  zdrowotnym.  Kiedy  wszedłem  do  jego  gabinetu,  lekarz 
przedstawił się i zapytał, czy go pamiętam. Musiałem przyznać, że nie. 

— Jestem tym człowiekiem, który panu opowiedział o swoim wybaczeniu i pogodzeniu 

się z bratem—oznajmił. 

Ucieszyłem się, że mogę mu jeszcze raz podziękować za historię, którą przez te wszystkie 

lata wielokrotnie dzieliłem się z ludźmi. 

Wskazówki przebaczenia 

Mam nadzieję i wierzę w to, że uda się wam wykorzystać opowieści z tego rozdziału jako 

przykłady i wskazówki, w jaki sposób może działać przebaczenie w naszym życiu. W następnym 
rozdziale nakreślę kroki przygotowawcze, jak i postępowanie w procesie przebaczania. 

 
 

Przebaczenie jest najkrótszą drogą 

do Boga. 

 

Przebaczenie jest jak gąbka, 

która wymazuje bolesną przeszłość. 

 

Przebaczenie może być najważniejszym procesem 

nie tylko dla osoby, która umiera,  

ale także dla tych, których opuszcza. * 

 

 
 
 

Rozdział siódmy 

Odskocznia dla przebaczenia 

Niechaj twoim jedynym celem stanie się spokój umysłu — a nie próba zmiany 

innych czy też ich karanie. * 

background image

 

37 

Etap przygotowawczy  — zmiana naszych przekonań 

 

Przygotowanie dla wyćwiczenia naszego umysłu zaczyna się od nauki wyciszenia go. Nie 

wolno  nam  dopuścić,  aby  rozpraszały  nas  sprawy  dnia.  Może  w  tym  być  pomocna  modlitwa. 
Jeśli medytujecie, możecie zacząć od tego. 

Medytacja  nie  oznacza  nic  innego,  jak  posiadanie  spokojnego  umysłu.  Być  może  byłeś 

kiedyś na wycieczce w górach i stanąłeś nad spokojnym jeziorem, tak przezroczystym, że mogłeś 
widzieć dno. Niechaj ten obraz, albo jakiś podobny, będzie symbolem spokojnego umysłu. 
Naszym stanem naturalnym jest spokojny umysł — cichy, radosny i kochający. Wtedy możliwa 
staje się jasność rozumowania, ponieważ nie ma niepokojących myśli, osądów czy lęków. 

Aby wyciszyć umysł, znajdź obraz podobny do wizerunku spokojnego górskiego jeziora, 

który  będzie  na  ciebie  oddziaływał.  Poświęcaj  codziennie  od  dziesięciu  do  dwudziestu  minut 
skupianiu się na tym obrazie. Wybierz miejsce, gdzie nikt ani nic nie będzie ci przeszkadzać (na 
przykład dzwoniący telefon). 

Pomocne  może  być  też  znalezienie  czasu  na  przebywanie  pośród  przyrody  i 

doświadczanie  jedności  z  nią.  Wycisz  się,  nie  zabieraj  ze  sobą  niczego,  co  mogłoby  ci 
przeszkadzać — nie bierz telewizora, radia, nie prowadź rozmowy. Wyłącz telefon. Spokój, który 
stworzysz, uwrażliwi cię na różne sposoby patrzenia na problem wybaczania. 

Włączyłem do tego rozdziału listę zasad, które już omawialiśmy. Niech długość tej listy 

cię  nie  martwi.  Bądź  wyrozumiały  i  cierpliwy  wobec  siebie.  Nie  poddawaj  się  pokusie 
porównywania się z innymi albo oceny swojego postępu. Znajdź dla siebie jakieś wygodne, miłe 
miejsce i przebywaj w nim. 

Kiedy będziesz przeglądał te zasady, miej otwarty umysł. Pamiętaj, że nie musisz zgadzać 

się ze wszystkimi propozycjami. Przebaczenie jest wyborem i nie musisz wybaczać ani wierzyć 
w  przebaczenie.  Jednak  postaraj  się  dostrzec  konsekwencje  swojego  wyboru  —  czy  będzie  to 
wybaczenie czy jego brak — i zdaj się na podszepty serca. 

• Bądź otwarty na możliwość zmiany stanowiska wobec przebaczenia. 

•  Weź  pod  uwagę  to,  że  nie  jesteś  tylko  ciałem,  ale  istotą  duchową  czasowo  zamieszkującą  w 

ciele. 

• Pomyśl nad tym, że życie i miłość to jedno i że są one wieczne. 

• Dostrzeż bezwartościowość użalania się nad sobą. 

• Przyjrzyj się konsekwencjom bycia poszukiwaczem winnych. 

• Postanów być raczej osobą szczęśliwą niż tą,

 

która „ma rację". 

• Zrezygnuj z trwania w postawie ofiary. 

• Niech jedynym celem stanie się dla ciebie osiągnięcie spokoju umysłu. 

• Pamiętaj, że każde spotkanie z drugim człowiekiem może cię nauczyć przebaczenia. 

• Zrozum, że trwanie w poczuciu krzywdy i zaciętości jest źródłem twego cierpienia. 

background image

 

38 

 • Uznaj, że wszelki emocjonalny ból, jaki teraz odczuwasz, wywołują jedynie twoje myśli. 

• Uwierz, że masz moc selekcjonowania myśli, które wprowadzasz do swojego umysłu. 

• Zrozum, że trwanie w gniewie nie daje ci tego, czego naprawdę pragniesz. 

• Uwierz, że podejmowanie decyzji oparte na miłości zamiast na lęku działa na twoją korzyść. 

• Zrozum, że w karaniu siebie nie ma żadnej wartości. 

• Uwierz, że zasługujesz na szczęście. 

•  Zamiast  widzieć  w  ludziach  napastników,  dostrzeż  w  nich  przestraszonych  i  wołających  o 

pomoc. 

•  W  każdym,  kogo  spotkasz,  chciej  zobaczyć  światło  niewinnego  dziecka,  bez  względu  na 

kostium, jaki nosi, i okropne rzeczy, które zrobił. 

 Zechciej dojrzeć światło niewinnego dziecka w sobie. 

 
• Zamiast ciągle liczyć rany, wylicz swoje błogosławieństwa. 

• Znajdź wartość w rezygnacji z wszelkich osądów. 

• Uznaj, że miłość jest najpotężniejszą uzdrawiającą siłą na świecie. 

• Uwierz, że każdy, kogo spotykasz, jest nauczycielem cierpliwości. 

• Uwierz, że przebaczenie jest kluczem do szczęścia. 

•  Uwierz,  że  możesz  doświadczyć  „błogosławionej  amnezji"  i  w  jednej  chwili  zapomnieć  o 

wszystkim z wyjątkiem miłości, którą dają ci inni. 

• Zauważ, że każde twoje spotkanie jest spotkaniem świętym. Wyobraź sobie, że tak naprawdę 

osoba,  którą  spotykasz,  jest  Jezusem,  Buddą

,

  Matką  Teresą  czy  innym  mądrym  duchowym 

nauczycielem,  który  mieści  się  w  osobowości,  z  jaką  masz  do  czynienia.  Bez  względu  na 
okoliczności traktuj tę relację jako świętą i dającą ci okazję do nauki. 
 
•  Przestań  widzieć  korzyści  w  ranieniu  lub  karaniu  siebie  czy  innych.  Pamiętaj,  że  celem 

przebaczenia  nie  jest  zmienianie  innych,  ale  oczyszczenie  twojej  świadomości  z 
niepokojących, negatywnych myśli. 

Etap działania — postanowienie wybaczenia 

W  procesie  wybaczenia  jedno  kluczowe  słowo  daje  ci  moc  ruszenia  naprzód  —  chęć. 

Kiedy  przystąpisz  do  działania  i  powiesz  sobie,  z  pełną  wiarą,  że  chcesz  powierzyć  wszystkie 
swoje krzywdy i to, co może wydawać się uzasadnionym gniewem, najwyższej prawdzie w sobie 
— Sile Wyższej, Bogu czy jakkolwiek nazwiesz swoje Źródło — twój gniew zacznie zmieniać 
się w miłość. To twoja chęć szukania pomocy u tej Siły Wyższej pozwoli ci zmienić twój gniew 
w miłość. 

background image

 

39 

•  Postanów,  że  nie  chcesz  dłużej  cierpieć  z  powodu  syndromu  bumerangu  swoich  zaciętych 

myśli. 

•  Może  pomocne  dla  ciebie  będzie  napisanie  listu  do  osoby,  której  chcesz  wybaczyć.  Wyraź 
wszystkie swoje uczucia, a potem podrzyj list. 

• Może w procesie przebaczania uzdrawiające okaże się napisanie wiersza. Ujmij swoje myśli i 
uczucia w intymnych i zgrabnych słowach. 

• Wyjaśnij sobie, że twoim jedynym celem jest spokój umysłu, a nie zmiana czy ukaranie innej 

osoby. 

•  Zechciej  zobaczyć  w  osobie,  która  cię  skrzywdziła,  jednego  ze  swych  najpotężniejszych 

nauczycieli, dających ci okazję do rzeczywistego poznania, czym jest wybaczenie. 

• Pamiętaj, że wybaczając innym, wybaczasz sobie. 

• Zacznij praktykować i znajdować wartość błogosławienia i modlenia się za drugą osobę, jak i za 

siebie. 

• Pamiętaj, że twoje przebaczenie nie musi oznaczać twojej aprobaty dla drugiej osoby czy dla jej 

krzywdzącego zachowania. 

• Ciesz się szczęściem i spokojem, które płyną z wybaczenia. 

 

Wyrozumiałość i czułość są braćmi 

i siostrami przebaczenia

 

Przebaczenie czyni brzemię życia 

lżejszym 

 

Na przebaczenie nigdy nie jest 

za wcześnie ani za późno. * 

 

 

Epilog 

Kiedy  przebaczając  usuniemy  kłody  przed  miłością,  doświadczymy  niewyobrażalnego 

spokoju, radości i szczęścia. 

background image

 

40 

Przebaczenie jest mostem do Boga, miłości i szczęścia. Most ten pozwala nam pożegnać 

się z poczuciem winy, obwinianiem i wstydem. Uczy, że miłość jest pozbywaniem się lęku. 

Przebaczenie  oczyszcza  atmosferę,  serce  i  duszę.  Łączy  nas  ze  wszystkim,  co  święte. 

Dzięki przebaczeniu łączymy się z tym, co jest większe od nas, co przekracza naszą wyobraźnię i 
zrozumienie. Pozwala nam pogodzić się z tajemnicą życia. Stwarza możliwości, byśmy robili to, 
po co tu przyszliśmy: 

Uczyli jedynie miłości, ponieważ nią jesteśmy. 

Kończąc tę książkę, chciałbym podzielić się z wami wierszem, który napisałem w Bośni 

w  1998  roku,  kiedy  Diane  i  ja  byliśmy  w  drodze  na  warsztaty  zatytułowane  „Przebaczenie  i 
pojednanie wśród wierzących i duchowych przywódców". 

Być może zechcecie czytać ten wiersz raz na tydzień dla przypomnienia sobie niektórych 

zasad przebaczania zawartych w tej książce. 

PRZEBACZENIE 

 

Przebaczenie to przepis 

Na szczęście. 

 

Brak przebaczenia jest przepisem 

Na cierpienie. 

 

Czy to możliwe, 
Aby wszelki ból 

— Bez względu na przyczynę — 

Niósł w sobie ziarno 

Przebaczenia ? 

 

Hodowanie myśli o zemście, 

Brak miłości i współczucia 

Rujnuje 

Nasze zdrowie 

I odporność 

Upór przy uzasadnionym gniewie 

Przeszkadza nam doświadczać 

Spokoju Boga. 

 

Wybaczenie 
Nie oznacza 

Zgody na występek; 

Nie oznacza aprobaty 

Oburzającego zachowania. 

 

Przebaczenie oznacza 

background image

 

41 

Zerwanie 

Z bolesną przeszłością. 

 

Przebaczenie oznacza 

Koniec rozdrapywania ran, 

Które ciągle krwawią. 

 

Przebaczenie oznacza 

Życie i miłość 

W teraźniejszości, 

Pozbycie się cienia przeszłości. 

 

Przebaczenie oznacza 

Wolność od gniewu 

I agresywnych myśli. 

 

Przebaczenie oznacza 

Pozbycie się złudzeń 

Na zmianę przeszłości. 

 

Przebaczenie oznacza 

Nieodmawianie 

Swojej miłości nikomu. 

Przebaczenie oznacza 

Uzdrowienie rany w sercu 

Zadanej przez zapiekłe myśli. 

 

Przebaczenie oznacza 

Ujrzenie światła Boga 

W każdym, bez względu 

Na jego zachowanie. 

 

Przebaczenie nie jest tylko 

Dla innych — ale dla nas, 

Dla błędów, które popełniliśmy 

Dla winy i wstydu, 

W których z uporem trwamy. 

 

Najważniejsze 

To przebaczyć sobie 

Za odejście od miłującego Boga. 

 

Przebaczenie oznacza 

Przebaczyć Bogu i naszym 

Fałszywym myślom, 

Że byliśmy kiedyś 

Porzuceni przez Boga i samotni. 

background image

 

42 

 

Wybaczyć w jednej chwili 

Oznacza zamknięcie Klubu 

Zwlekających. 

 

Przebaczenie otwiera drzwi 

Dla Ducha, byśmy 

Czuli się jednym ze wszystkimi 

I wszystkim w Bogu. 

 

By wybaczyć — 

Nigdy nie jest zbyt wcześnie. 

By wybaczyć — 

Nigdy nie jest zbyt późno. 

 
 

Ile potrzeba na to 

Czasu? 

 

To zależy od ciebie. 

Jeśli uznasz, że to nigdy nie nastąpi, 

To tak się stanie. 

 

Jeśli uznasz, że potrwa to sześć miesięcy, 

Tyle ci to zajmie. 

 

Jeśli uznasz, że potrzebujesz sekundy, 

Wystarczy sekunda. 

 

Całym sercem wierzę, 

Że pokój nastąpi na świecie, 

Kiedy każdy z nas 
Zacznie wybaczać 

Wszystko wszystkim i sobie.