background image

3. Bertrand Russell 

 

 

Wśród „klasyków” filozofii analitycznej Bertrand Russell jest niewątpliwie 

największą indywidualnością. Urodzony w roku 1872 żył lat 98. Był płodnym pisa-
rzem, autorem ponad 500 publikacji, w tym 60 książek, wśród których tylko w 20 
podejmował problematykę  ściśle filozoficzną. Pisywał również o wychowaniu, 
małżeństwie, religii, wojnie i pokoju oraz wielu innych kwestiach społecznych. W 
roku 1950 został uhonorowany nagrodą Nobla. W uzasadnieniu scharakteryzowano 
go mianem „jednego z najwybitniejszych rzeczników racjonalizmu i humanizmu” 
oraz „nieustraszonego bojownika o swobodę myślenia i wypowiedzi”. Faktem jest, 
że Russell głosił poglądy radykalne nie licząc się z następstwami tegoż.  

W roku 1916 (podczas pierwszej wojny światowej) pozbawiono go stanowi-

ska wykładowcy w Cambridge za wypowiedzi w obronie odmawiających służby 
wojskowej. W dwa lata później został skazany na pół roku więzienia za obrazę sta-
cjonującej w Anglii sojuszniczej armii amerykańskiej. W roku 1940 z uwagi na je-
go poglądy na edukację, moralność i religię uniemożliwiono mu wykłady na uni-
wersytecie miejskim w Nowym Jorku. Mając już 89 lat został ponownie skazany na 
tydzień więzienia z udział w demonstracji na rzecz rozbrojenia nuklearnego. Po-
mimo swego społecznego radykalizmu był Russell przeciwnikiem komunizmu i 
chociaż przez całe  życie był zdecydowanym pacyfistą, to groźba zwycięstwa ko-
munizmu w skali światowej sprawiła, że w pewnym momencie wzywał do prewen-
cyjnej wojny przeciw Związkowi Radzieckiemu (zanim ten wyposaży się w broń 
atomową). 
 

 Droga Russella do filozofii prowadziła przez matematykę, to też jego naj-

większe dokonania związane są z logiką i matematyką (którą traktował jako rozwi-
nięcie logiki). Studia matematyczne, które następnie zmienił na filozoficzne, ukoń-
czył w Cambridge w roku 1894, po czym został członkiem (fellow) Trinity Colle-
ge, zaś w latach 1910 – 1916 i ponownie w latach 1944 – 1949 był tamże wykła-
dowcą filozofii. Wykładał również na uniwersytecie w Pekinie (1920 – 1921), zaś 
w latach 1938 – 1944 na kilku uniwersytetach amerykańskich. Jednakże wiele lat 
spędził poza środowiskiem akademickim. 
 

 Gdy Russell stawiał pierwsze kroki na gruncie filozofii, w Anglii wpływo-

wym nurtem filozoficznym był neoheglizm reprezentowany przez F. H. Bradleya 
(Oksford) i J. M. E. McTaggarta (Cambridge). Obaj głosili monizm idealistyczny
w myśl którego jedyną realnością jest Absolut, a tym samym zaprzeczali realności 
przedmiotów materialnych, przestrzeni i czasu. Bradley uzasadniał to za pomocą 
kunsztownego argumentu, iż założenie,  że istnieją co najmniej dwa różne przed-
mioty A i prowadzi do paradoksalnej konsekwencji. Jeśli bowiem A różni się od 
B, to A musi posiadać  własność „bycia różnym od B”, zaś  B — własność „bycia 
różnym od A”. Własności te też muszą być różne od siebie, zatem pierwsza musi 

 

12

background image

posiadać własność „bycia różnym od bycia różnym od B”, zaś druga — „bycia róż-
nym od bycia różnym od A” i tak dalej. Wynikałoby stąd, że gdyby istniały zaled-
wie dwa przedmioty, to musiałoby ich być nieskończenie wiele, co wyglądało na 
paradoks. 

Russell, który przez pewien czas był pod urokiem neoheglizmu, wkrótce za-

uważył, że argument ten opiera się na błędnym założeniu, że „wszelkie relacje są 
wewnętrzne”, czyli ich zachodzenie sprowadza się do własności (natury) członów 
między którymi zachodzą. Wykazał,  że założenie to jest błędne, gdyż większość 
relacji nie daje się zdefiniować w kategoriach własności przysługujących ich czło-
nom. Błąd ten wynikał oczywiście z ograniczoności logiki tradycyjnej, według któ-
rej każde zdanie proste ma postać podmiotowo-orzecznikową. Wkrótce potem, za-
poznając się z dziełami ówczesnych logików i matematyków, Russell uprzytomnił 
sobie, że wiele błędnych poglądów filozoficznych miało podobne źródła, było mia-
nowicie następstwem nie rozpoznania formy logicznej sądów, ukrytej pod złudną 
formą gramatyczną zdań  języka potocznego. W szczególności nie dostrzegano 
istotnych  różnic strukturalnych między zdaniami takimi jak „Sokrates jest czło-
wiekiem”, „Człowiek jest zwierzęciem” i „Sofroniskos jest ojcem Sokratesa”.  

Pod koniec XIX w. odkrywanie właściwej formy logicznej zdań stało się ak-

tualnym zadaniem logiki, a jej unaocznienie wymagało  posłużenia się  językiem 
symbolicznym. W tym kierunku zmierzali Gottlob Frege i włoski matematyk Giu-
seppe Peano. Russell postanowił kontynuować ich dzieło i wraz z matematykiem 
(późniejszym filozofem, ale nie filozofem analitycznym) A. N. Whiteheadem skon-
struował pojemny język symboliczny. Wyrażony w nim system logiki przez szereg 
lat uchodził za uniwersalny i pod mianem „logistyki” był przeciwstawiany ubogiej 
w porównaniu z nim logice tradycyjnej. System ten został opisany w monumental-
nym dziele Principia Mathematica, którego kolejne tomy ukazywały się w latach 
1910 – 1913. 
 Wyłoniło się oczywiście pytanie, jak ów symboliczny język i wyrażony w 
nim system logiki mają się do rzeczywistości. Rzeczywistość to przedmioty o okre-
ślonych własnościach powiązane różnymi relacjami, które w ten sposób tworzą 
fakty. Russell — jak zaznacza, pod wpływem Wittgensteina (z którym spotykał się 
w latach poprzedzających pierwszą wojnę  światową) — doszedł do wniosku, że 
forma logiczna zdań prawdziwych odzwierciedla strukturę faktów, które zdania te 
przestawiają. Teza ta legła u podstaw doktryny „atomizmu logicznego” przedsta-
wionej w wykładach wygłoszonych w 1918 roku. 
 Nasuwało się również pytanie, czym są tezy systemu logiki. Otóż — według 
Russella — są to najogólniejsze twierdzenia o rzeczywistości, co oznacza, że sys-
tem logiki pełni rolę przypisywaną tradycyjnie ontologii. Ponieważ tezy logiki są 
tautologiami, ontologia ta ma charakter aprioryczny. 

 

13

background image

 

Dociekania Russella nad formą logiczną zdań owocowały już wcześniej teo-

rią tzw. deskrypcji określonych, która w opinii wielu filozofów analitycznych 
uchodziła za paradygmat (wzorzec do naśladowania) analizy logicznej. Teorię  tę 
można streścić następująco. Podmiotem zdania prostego (elementarnego) bywa 
bądź imię własne (np. „Scott”) bądź deskrypcja określona czyli jednoznaczna cha-
rakterystyka pewnego przedmiotu jednostkowego (np. „autor Waverleya”). Imię 
własne jest według Russella nazwą właściwą (proper name) tylko wtedy, gdy zo-
stało przypisane przedmiotowi, który jest nam dany bezpośrednio. W takim przy-
padku przedmiot, który nazwa taka oznacza, na pewno istnieje. Jeżeli „Scott” jest 
nazwą  właściwą, to zdaniu „Scott istnieje” nie można sensownie zaprzeczyć, po-
nieważ powiedzenie, że Scott nie istnieje jest wewnętrznie sprzeczne (brzmiałoby 
ono: „nieprawda, że istnieje takie x,  że  x = Scott”). Inaczej jest w przypadku de-
skrypcji określonej. Można sensownie zaprzeczyć zdaniu „Autor Waverleya istnie-
je”, ponieważ deskrypcji tej mógłby nie spełniać żaden przedmiot. Mówiąc „Autor 
Waverleya nie istnieje” stwierdzamy, że albo nikt nie napisał Waverleya , albo na-
pisały go co najmniej dwie osoby.  
 

Są oczywiście imiona własne takie jak „Atlantyda”, przy czym zdanie 

„Atlantyda nie istnieje” wydaje się nie tylko sensowne, lecz również prawdziwe. 
Russell wyjaśniłby to następująco: „Atlantyda” nie jest nazwą  właściwą, gdyż 
przedmiot, który ona rzekomo oznacza nie jest nam dany bezpośrednio, lecz tylko 
przez opis. Nazwy takie, jak „Atlantyda”, „Pegaz” itp. są skrótami dla odpowied-
nich deskrypcji jednostkowych. (Ich jednostkowość polega na tym, że mógłby je 
spełniać co najwyżej jeden przedmiot.)  
 

 Z uwagi na to, że deskrypcji może nie spełniać żaden przedmiot, posłużenie 

się nią w podmiocie zdania stwarza problem, który  Russell ilustruje zdaniem 
„Obecny król Francji jest łysy”. Zgodnie z metalogiczną zasadą wyłączonego środ-
ka, albo samo to zdanie, albo jego negacja: „Obecny król Francji nie jest łysy” po-
winno być prawdziwe, tymczasem oba skłonni jesteśmy odrzucić. Paradoks ten 
Russell rozwiązuje następująco. Forma logiczna zdania „Obecny król Francji jest 
łysy” jest złudna. Z logicznego punktu widzenia nie jest to zdanie podmiotowo-
orzecznikowe. Jest to zdanie złożone, w którym niezbędna jest kwantyfikacja. Jego 
właściwym sformułowaniem jest: 
(1) Istnieje  dokładnie jedna osoba, która jest obecnie królem Francji i ta osoba jest 

łysa, 

zaś jego negacja ma postać: 
(2)   Istnieje  dokładnie jedna osoba, która jest obecnie królem Francji i ta osoba nie 

jest łysa 
Wprowadzając odpowiednie skróty w miejsce występujących tu predykatów, 

można to zapisać w języku logiki następująco: 
(1’) 

x

 {K(x

∧∀

y

 (K(y

⇒ x ) ∧ Ł(x)} 

 

14

background image

(2’) 

x

 {K(x

∧∀

y

 (K(y

⇒ x ) ∧ ¬Ł(x)} 

 Ponieważ Francja obecnie nie ma króla, oba te zdania są fałszywe, ale nie 
jest prawdą, że jedno jest negacją drugiego, zatem kolizja z prawem wyłączonego 
środka znika. 

Problem deskrypcji jednostkowych podejmowali później również inni filozo-

fowie analityczni ( P. Strawson, R. Carnap) proponując inne rozwiązania, bowiem 
wbrew pozorom jest to problem istotny (za pomocą takich deskrypcji wprowadza 
się do języka teorii niezbędne nazwy jednostkowe, na przykład stałe matematycz-
ne). Dyskutowany był również problem, czy pewne imiona własne są równoważne 
deskrypcjom jednostkowym. 
 

Dociekania Russella, które zaowocowały stworzeniem systemu logiki  

przedstawionego w Principia Mathematica miały pierwotnie inne źródło inspiracji. 
Poszukując  źródeł pewności przysługującej twierdzeniom matematycznym posta-
wił on — niezależnie od Fregego — hipotezę, iż matematykę powinno dać się zre-
dukować do logiki. Doszedł do wniosku, że liczby naturalne to pewne szczególne 
klasy klas. (Jak pamiętamy, Frege utrzymywał,  że są to własności pojęć, ale w 
istocie miał na myśli ich zakresy, czyli klasy.) 
 Tworząc teorię wszelkich możliwych klas Russell założył,  że każdy dający 
się sensownie sformułować warunek wyznacza klasę, czyli zbiór przedmiotów, któ-
re ów warunek spełniają. Ponieważ hołdował wówczas Platońskiemu realizmowi, 
nie miał oporów, aby również klasom przyznać status przedmiotów. Nie wykluczał 
zatem, że istnieją również klasy, których elementami są klasy; na przykład warun-
kowi (własności)  bycie klasą powinna odpowiadać klasa wszystkich klas. Kiedy 
elementami klas mogą być klasy, nie można wykluczyć, iż pewna klasa jest wła-
snym elementem. Byłaby to sytuacja raczej niezwykła; normalne klasy, to raczej 
takie, które nie są  własnymi elementami (na przykład klasa wszystkich ludzi nie 
jest swoim elementem, ponieważ nie jest człowiekiem) . Ogół takich klas normal-
nych
 to klasa wszystkich i tylko tych klas, które nie są  własnymi elementami. 
Oznaczmy tę klasę symbolem N i zapytajmy, czy N jest klasą normalną. Otóż jeśli 
N jest klasą normalną, to jest własnym elementem, a zatem zgodnie z jej definicją 
nie jest klasą normalną; Natomiast jeśli N nie jest klasą normalną, to nie jest  wła-
snym elementem, a zatem w myśl definicji jest klasą normalną. Rozumowanie to, 
znane jako antynomia Russella, prowadzi do sprzeczności:  N jest i zarazem nie 
jest klasą normalną. 
 

Po odkryciu wspomnianej antynomii (w roku 1901) Russell uprzytomnił so-

bie,  że aby uniknąć sprzeczności, należy konstruowanie klas w pewien sposób 
ograniczyć i już w dwa lata później w The Principles of Mathematics („Zasady ma-
tematyki”) nakreślił zarys teorii typów. W myśl tej teorii klasy zostały podzielone 
na typy, które tworzą strukturę hierarchiczną. Podstawą hierarchii jest ogół indy-
widuów — przedmiotów nie będących klasami; poziom pierwszy tworzą wszystkie 

 

15

background image

klasy, których elementami są wyłącznie indywidua; poziom drugi — klasy, których 
elementami są wyłącznie klasy indywiduów itd. Całością rządzi zasada czystości 
typów
 głosząca, iż elementami klas z poziomu n + 1 mogą być wyłącznie klasy z 
poziomu n
 Tworząc swoją teorię klas Russell zmierzał do ugruntowania na niej arytme-
tyki liczb naturalnych. Definiował te liczby w sposób podobny koncepcji Fregego 
jako  klasy klas równolicznych, czyli dających się na siebie wzajemnie jedno-
znacznie odwzorować. Ograniczenia narzucone przez zasadę czystości typów były 
tu źródłem pewnych komplikacji, bowiem każda liczba jako klasa musiała należeć 
do pewnego określonego poziomu. Wprawdzie na każdym poziomie klas jest wię-
cej niż na poprzednim i są one coraz liczniejsze, lecz aby zapewnić istnienie do-
wolnie dużych liczb naturalnych, Russell musiał założyć, że zbiór indywiduów jest 
nieskończony. Ponadto jako klasa klas równolicznych każda liczba musiała znaleźć 
się na określonym poziomie hierarchii typów, a tym samym została zwielokrotnio-
na i klasy zerowe, jedynkowe, dwójkowe, trójkowe itd. pojawiały się na każdym 
poziomie począwszy od drugiego. 
 

Idea hierarchii typów stała się podstawą systemu logiki przedstawionego na-

stępnie w Principia Mathematica. Teoria typów została tu dopracowana, wyrażona 
w języku symbolicznym i — co najważniejsze —wzbogacona o teorię relacji, któ-
rych Russell nie utożsamiał z klasami. Relacje zostały również podzielone na typy i 
usytuowane na odpowiednich poziomach hierarchii, a zasada czystości typów zo-
stała w odpowiedni sposób rozszerzona na relacje. 
 

Zdaniem Russella, teoria typów przedstawiona w Principia Mathematica by-

ła  systemem logiki, w dodatku takim, do którego można zredukować całą mate-
matykę. Istotnie, z pomocą matematyka Whiteheada, Russellowi udało się wyrazić 
w owym systemie i udowodnić wiele podstawowych twierdzeń matematycznych. 
Jednakże okazało się to możliwe za cenę dołączenia do aksjomatów systemu ak-
sjomatu nieskończoności
, który postulował istnienie nieskończenie wielu indywi-
duów. Zabieg ten budził  wątpliwości samego Russella, ponieważ utrzymywał on, 
że aksjomaty logiki powinny być prawdami apriorycznymi, natomiast odpowiedzi 
na pytanie o liczbę indywiduów może — jego zdaniem — dostarczyć tylko fizyka, 
czyli nauka empiryczna. 
 Teorię typów w wersji oryginalnej charakteryzowało szereg zbędnych kom-
plikacji i niejasności. Komplikacje wynikały stąd, że Russell usiłował w niej upo-
rać się nie tylko z antynomiami logicznymi (związanymi z pojęciem klasy), lecz 
również z takimi, które później nazwano semantycznymi. Natomiast niejasności 
brały się z mieszania wypowiedzi w języku teorii z wypowiedziami o języku teorii 
czyli metajęzykowymi. Precyzowaniem i upraszczaniem oryginalnej teorii typów 
zajęli się między innymi Leon Chwistek, Frank Ramsey, Kurt Gödel i wielu in-
nych. W rezultacie powstały różne wersje tzw. prostej teorii typów. Wersją naj-

 

16

background image

prostszą, która nadal uchodzi za system logiki, są tzw. rachunki predykatów n-tego 
rzędu, gdzie n jest dowolną liczbą naturalną większą od 2. 
 Dziś rzadko mówi się o sprowadzalności matematyki do logiki, ponieważ 
mówiąc o logice ma się na ogół na myśli tak zwaną logikę elementarną. W docie-
kaniach nad podstawami matematyki teorię typów zastąpiły różne wersje tzw. ak-
sjomatycznych teorii mnogości, w których odrzuca się zasadę czystości typów i 
dopuszcza tzw. zbiory mieszane (na przykład takie, których elementami są wszyst-
kie elementy danego zbioru X oraz wszystkie jego podzbiory). Natomiast wielce 
żywotna okazała się idea zawarta w teorii Russella, że świat przedmiotów abstrak-
cyjnych, takich jak zbiory i relacje ma strukturę hierarchiczną i każdemu takiemu 
przedmiotowi można przyporządkować miejsce na odpowiednim poziomie owej 
hierarchii.  
 

Nie wszystkie pomysły filozoficzne Russella — a miał ich wiele — mieszczą 

się w kanonie obowiązującym w filozofii analitycznej. Russell nigdy nie odcinał 
się od tradycyjnie pojętej metafizyki i pozwalał sobie w  tej dziedzinie na nader 
śmiałe spekulacje prezentowane w sposób mało precyzyjny. Był natomiast ostrym 
krytykiem koncepcji, które nie budziły w nim zachwytu, jak pragmatyzm Williama 
Jamesa, późna filozofia Wittgensteina i cała oksfordzka filozofia lingwistyczna. 
 
 
Pytania: 

•  Jaki problem rozwiązuje teoria deskrypcji jednostkowych Russella? 

•  Czego dotyczy i na czym polega antynomia Russella? 

•  Co głosi i czemu służy zasada czystości typów w zastosowaniu do klas? 
•  Spróbuj sformułować zasadę czystości typów stosującą się do relacji dwuargu-

mentowych. 

•  Co to są wypowiedzi metajęzykowe? 

 

Lektury zalecane: 
Bertrand Russell, Problemy filozofii,

 

(tłum. Wojciech Sady),

 

Wydawnictwo Na-

ukowe PWN, Warszawa, 2004. 
 Bertrand Russell, Mój rozwój filozoficzny, (tłum. Halina Krahelska i Czesław 
Znamierowski), PWN, Warszawa 1971.  
 
 
 
 
 

 

17