background image

Szokująca prawda  

o cholesterolu

-------------------------

Wszystko, czego lekarze 

i koncerny farmaceutyczne 

nie mówią nam o statynach 

(lekach „na cholesterol”)

R A P O R T   

SPECJALNY

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

2

Filozofia Poczty Zdrowia

O autorze

Jean-Marc  Dupuis  jest  redaktorem  naczelnym  francuskiej  edycji  bezpłatnego  newslette-

ra elektronicznego Santé Nature Innovation, który od początku 2013 r. ukazuje się również  

w języku polskim (szczegóły na www.PocztaZdrowia.pl).

Dupuis bardzo wcześnie zafascynował się naturalnymi metodami ochrony zdrowia. Utrzymu-

jąc bliski kontakt z lekarzami i terapeutami w swojej rodzinie, uświadomił sobie, jak ogromna 

jest przepaść między dogmatami medycyny akademickiej a tradycyjnymi metodami leczenia.

Wtedy wydawało mu się oczywiste, że zostanie lekarzem. Jednak ostatecznie wybrał nieco  

inną drogę, która poprowadziła go najpierw do Anglii, później do Niemiec, a następnie do Sta-

nów Zjednoczonych. Tam odkrył bogactwo naturalnych środków medycznych stosowanych 

przez wieki w wielu różnych kulturach.

Przez ostatnie dwanaście lat zajmował się redagowaniem publikacji poświęconych medycynie  

i napisał liczne artykuły. W 2011 r. dołączył do projektu Poczty Zdrowia we Francji – został 

redaktorem Santé Nature Innovation.

Codziennie na całym świecie odkrywane są nowe, 

skuteczne terapie alternatywne!

Bezpłatny  newsletter  „Poczta  Zdrowia“  będzie  Cię  o  nich  informował  dwa  razy  

w tygodniu – otrzymasz e-mailem najnowsze i w pełni wiarygodne (potwierdzone wie-

loma badaniami naukowymi przeprowadzanymi na całym świecie) informacje o natu-

ralnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom. 

Dowiesz się z niego, jak żyć długo i zdrowo. W naszych artykułach koncentrujemy się na 

najważniejszych problemach medycznych, takich jak: choroby układu krążenia, cukrzy-

ca, zapalenie kości i stawów, osteoporoza, problemy z prostatą, depresja, bezsenność, 

szum w uszach, a nawet nowotwory. Za każdym razem będziemy starać się zapewnić 

Ci unikalne informacje poparte licznymi badaniami naukowymi, których nie znajdziesz 

nigdzie indziej, ani w książkach, ani w internecie.

Na końcu każdego numeru newslettera zawsze znajdziesz przypisy zawierające źród-

ła naukowe podawanych informacji. Będziesz mógł sam je sprawdzić, a także poroz-

mawiać na ich temat ze swoim lekarzem.

Jeśli jeszcze nie prenumerujesz  

bezpłatnego newslettera „Poczta Zdrowia“, 

kliknij tutaj!

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

3

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

Statyny – lekarstwa,  

które podtrzymują chorobę 

System medyczno-farmaceutyczny chce wmówić społeczeństwu, że cholesterol jest 

główną przyczyną zawałów oraz incydentów naczyniowo-mózgowych (udarów mózgu). 

To nieprawda!

Po co więc takie opowieści? Z prostej przyczyny – aby sprzedać więcej statyn, czyli le-

karstw przeciw cholesterolowi.

We Francji jedna osoba na trzy powyżej 45 roku życia (czyli osiem milionów ludzi!), za-

żywa statyny. Kosztuje to francuski system ubezpieczeń społecznych fortunę (milliard 

euro rocznie). A sprzedaż statyn od 10 lat ciągle rośnie.

W Polsce podwyższony poziom cholesterolu ma 18 milionów dorosłych Polaków

1

.

Jednak to, czego sprytne firmy farmaceutyczne nam nie mówią, to fakt, iż cholesterol 

wcale nie jest taką trucizną. Osoby zażywające statyny narażają swoje życie na niebez-

pieczeństwo, ponieważ lekom tym towarzyszy długa lista skutków ubocznych –  takich 

jak upośledzenie  funkcjonowania układu krwionośnego, zagrożenie utratą pamięci oraz 

zmiany w wątrobie.

Tymczasem badania opublikowane w „American Heart Journal” (w styczniu 2009 r.), podczas 

których przebadano 137 000 pacjentów przyjętych do szpitali w Stanach Zjednoczonych  

z zawałem serca, pokazały, iż blisko 75% z nich miało „normalny” poziom cholesterolu.

1 Ogólnopolskie Badanie Rozpowszechnienia Czynników Ryzyka Chorób Układu Krążenia NATPOL 2011.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

4

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

Konspiracja podtrzymująca Twoją chorobę

Dlaczego ani lekarze, ani szpitale, ani firmy farmaceutyczne nie chcą powiedzieć prawdy 

na temat statyn?

Dlaczego nie chcą, abyś Ty, Szanowny Czytelniku, wiedział, że lek, który powoduje obni-

żenie poziomu cholesterolu, ma tak wiele skutków ubocznych, i że nie chroni wcale przed 

chorobami serca?

Otóż jest kilka powodów.

Z jednej strony, tysiące ważnych kardiologów i jeszcze ważniejszych profesorów medy-

cyny musiałyby publicznie przyznać się po trzydziestu latach do błędu, a to, wierzcie mi, 

nie jest łatwe… Obecnie każda osoba krytykująca obowiązującą powszechnie teorię na 

temat statyn jest z miejsca uznawana za heretyka niespełna rozumu. Niedawno wydana 

we Francji niezwykła książka kardiologa Michela de Lorgerila na temat naturalnych spo-

sobów zapobiegania zawałom serca, została calkowicie pominięta przez prasę.

Zrobiono to tylko i wyłącznie dlatego, że głosiła ona teorie zbyt  przeszkadzające świa-

tu medycyny.

Michel de Lorgeril jest badaczem CNRS (Centre National da la Recherche Scientifique)  

i napisał setki artykułów do największych magazynów naukowych. Jego książka zawiera 

wszystkie informacje najistotniejsze dla nowego kierunku badań, jak również niezliczoną 

ilość porad zdrowotnych dla osób, które martwią się o swoje serce i tętnice.

Biorąc pod uwagę, przydatność tych informacji dla milionów chorych, milczenie mediów 

jest niewytłumaczalne.

Z drugiej strony, medycyna stała się, niestety, wielką machiną do zarabiania pieniędzy. 

A więc, jeżeli nie brałbyś lekarstw...  samodzielnie leczyłbyś choroby lub skutecznie im 

zapobiegał... żadna z tych firm nie zarobiłaby ani złotówki.

Suplementy,  

o których nikt Ci nie powie

Pośród niepożądanych skutków ubocznych statyn jednym z najbardziej zgubnych jest 

to, że Twój organizm jest w znaczący sposób pozbawiany ze swoich zapasów koenzymu 

Q10 (CoQ10).

Najwięcej CoQ10 znajduje się w mitochondriach, które z kolei są mikroskopijnymi cen-

trami energetycznymi wytwarzającymi energię w Twoich komórkach.  Szczególnie dużo 

mitochondriów występuje w komórkach mięśnia sercowego.

A czemu to takie ważne? Ponieważ najważniejszym mięśniem w Twoim organizmie, któ-

rego potrzebujesz, jest oczywiście Twoje serce.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

5

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

CoQ10 jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania komórek mięśniowych Twoje-

go serca.

Udawanie troski o Twoje serce, a jednocześnie zmniejszanie Twojego zapasu CoQ10 można 

porównać do sytuacji, w której fałszywy mechanik samochodowy, obiecując najlepsze 

osiągi, psuje Ci silnik w aucie lub wylewa za Twoimi plecami paliwo ze zbiornika!

Jeśli zażywasz leki obniżające Twój poziom CoQ10, a dzieje się tak w przypadku większo-

ści leków przeciw cholesterolowi, to koniecznie musisz uzupełniać dietę o suplementy 

zawierające ten koenzym.

To niedopuszczalne, że tak mało lekarzy informuje o tym swoich pacjentów!

Cholesterol jest dobry dla zdrowia

Cholesterol jest bardzo często oczerniany przez naukowców i lekarzy. W rzeczywistości 

niski poziom cholesterolu wiąże się z problemami zdrowotnymi, zwłaszcza z wylewem 

krwi do mózgu (udarem).

Niski poziom cholesterolu zwiększa także ryzyko zachorowania na raka.

Związek pomiędzy zagrożeniem nowotworowym i cholesterolem został potwierdzony 

przez badania naukowe, i jest on na tyle znaczący, iż radość z niskiego poziomu cholesterolu 

należy uznać za absurd i niebezpieczeństwo oraz zaprzestać diety złożonej z niskotłusz-

czowych dań oraz leków.

Niektórzy naukowcy próbowali dowodzić, że związek pomiędzy niskim cholesterolem 

a podwyższoną śmiertelnością jest skutkiem „odwróconej przyczynowości”, inaczej mó-

wiąc to ciężkie choroby, takie jak rak, miałyby powodować niski poziom cholesterolu,  

a nie odwrotnie (hipoteza Iribarrena).

Teza te została jednak odrzucona po wielu badaniach, które prowadzono przez długie 

lata (19 i 20 lat) na osobach o niskim poziomie cholesterolu

2

.

Potrzebujesz cholesterolu,  

by mieć właściwy poziom witaminy D

Być może bardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem związku pomiedzy cholesterolem  

a rakiem jest fakt, iż rzeczony cholesterol zawiera witaminę D; jest ona w zasadzie cho-

lesterolem, który pod wpływem promieni słonecznych ulega przemianom chemicznym.

2 Alawi A, et al., Statins, Low-Density Lipoprotein Cholesterol, and Risk of Cancer, „Journal of the American 

College of Cardiologists” 2008;52(14):1141-7.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

6

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

Jest to z kolei ważne, ponieważ witamina D odgrywa kluczową rolę w dojrzewaniu i różnico-

waniu się komórek. Chroniczny niedobór tego elementu w organizmie może przyczynić się do 

rozpadu lub degeneracji komórek, co w efekcie powoduje guzy nowotworowe.

Innym wskaźnikiem potwierdzającym, iż brak cholesterolu może wywoływać nowotwór, jest 

czteroletnie badanie, które wykazało, że mieszanka dwóch leków przeciwcholesterolowych, 

czyli Simvastatinum i Ezetimibum, wiąże się ze zwiększonym ryzykiem nowotworowym. Po 

trzech próbach, podczas których stosowano wyżej wymienioną mieszankę, ryzyko śmierci na 

skutek nowotworu wzrosło o 45%.

Ale wynik ten został odrzucony przez naukowców, którzy, o dziwo, uznali go za „przypadkowy”.

Pozostałe źródła

 

ƒ

Yang X, et al., Independent associations between low-density lipoprotein cholesterol and cancer among pa-

tients with type 2 diabetes mellitus, „Canadian Medical Association Journal” 2008;179(5):427-437.

 

ƒ

Schatzkin A, et al., Serum cholesterol and cancer in the NHANES I epidemiologic followup study, „National 

Health and Nutrition Examination Survey”, Lancet 1987;2:298-301.

 

ƒ

Rossebo AB, et al., Intensive lipid lowering with simvastatin and ezetimibe in aortic stenosis, „N Engl J Med.”, 

2008;359(13):1343-56

 

ƒ

Peto R, et al., Analyses of cancer data from three ezetimibe trials, „N Engl J Med.”, 2008;359(13):1357-66.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

7

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

Afera cholesterolowa

Kiedyś wywołałem mały skandal, pisząc czarno na białym, że leki obniżające stężenie 

cholesterolu we krwi (statyny) wywołują szereg działań niepożądanych, w tym też takich, 

które mogą poważnie zagrozić zdrowiu pacjenta.

No tak, rzadko się zdarza, żeby ktoś odważył się napisać coś takiego...

Jednakże fakty są następujące:

Statyny to doskonały przykład „magicznej” pigułki przedstawianej jako skuteczny lek 

w leczeniu chorób serca, mimo że nie udowodniono, iż wpływają one na zmniejszenie 

ryzyka zgonu spowodowanego tymi chorobami.
Jest wręcz przeciwnie: podczas przeprowadzonych (uczciwie) badań wykazano, że statyny 

osłabiają mięśnie

1

, poczynając od mięśnia sercowego..., a przecież przepisuje się je osobom 

po zawale, których serce jest osłabione!

Więcej na ten temat może nam powiedzieć Michel de Lorgeril, kardiolog i badacz z CNRS 

(Krajowego Centrum Badań Naukowych):

„Statyny mogą zrujnować pożycie seksualne zażywających je osób, znacząco ograniczyć ich 

zdolności kognitywne, spowodować pogorszenie wzroku, zwiększyć ryzyko zachorowania 

na depresję oraz nowotwory”

2

.

1  Berthold HK, Naini A, Di Mauro S, Hallikainen M, Gylling H, Krone W, Gouni-Berthold I. Effect 

of ezetimibe and/or simvastatin on coenzyme Q10 levels in plasma: a randomised trial. Drug Saf. 

2006;29(8):703-12.

2  M. de Lorgeril, Prévenir l’infarctus et les maladies cardiovasculaires, Thierry Souccar Editions, 2011, 

page 198.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

8

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

Dodajmy jeszcze, że podczas badania przeprowadzonego z udziałem 650 pacjentów 

przyjmujących statyny, stwierdzono, że 87% tych pacjentów zgłaszało działania niepożądane 

takie jak bóle mięśni

3

.

Lekarstwo idealne... dla przemysłu farmaceutycznego

Jedną z ogromnych zalet statyn jest fakt, że trzeba je zażywać do końca życia. Dzięki temu 

są one jednym z najbardziej dochodowych leków sprzedawanych w aptekach. We 

Francji statyny zażywa osiem milionów nieświadomych zagrożenia osób, co przekłada 

się na miliard euro rocznie zysków dla przemysłu farmaceutycznego.

Statyny obniżają stężenie cholesterolu we krwi, ale istnieją badania wskazujące, że nie są 

w stanie obniżyć ryzyka wystąpienia zawału czy udaru

4

.

Związane jest to z faktem, że cholesterol sam w sobie nie jest odpowiedzialny za zatykanie 

tętnic, jak stwierdzili to naukowcy w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku; wiemy 

obecnie, że można mieć wysokie stężenie cholesterolu we krwi i nic sobie z tego nie robić.

Natomiast osoby, u których stężenie cholesterolu we krwi jest niskie, są zagrożone 

zwiększonym ryzykiem zachorowania na depresję oraz ryzykiem zgonu. Powód jest prosty:

Cholesterol jest niezbędny  

dla funkcjonowania naszych komórek

Cholesterol nie jest trucizną: to substancja niezbędna do budowy ścian komórkowych 

i produkcji hormonów (przyczynia się w ten sposób do zapobiegania szybkiemu starzeniu 

się); jest on także niezwykle ważny dla mózgu – u osób z niskim stężeniem cholesterolu 

we krwi wzrasta ryzyko zachorowania na depresję, a jego poważne niedobory prowadzą 

nawet do dysmorfii i upośledzenia umysłowego (zespołu Smitha-Lemliego-Opitza, SLOS).

Jednakże od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku większość lekarzy uważa, że pomimo 

wszelkich zalet, cholesterol jest niebezpieczny dla naszych tętnic. Sądzą oni, że podobnie 

jak w rurach i kranach odkłada się kamień, cholesterol może odkładać się w naszych 

tętnicach, powodując zatory (czyli blokując przepływ krwi).

Według nich przyczyną zawałów i udarów mózgu są więc zatory spowodowane 

podwyższonym stężeniem cholesterolu w surowicy. W rzeczywistości jednak 75% osób, 

które przeszły zawał, miało stężenie cholesterolu w normie

5

.

Podczas konferencji British Medical Association (Brytyjskiego Stowarzyszenia Medycznego) 

dr Malcolm Kendrick wykazał, że podwyższone stężenie cholesterolu we krwi nie prow-

adzi do chorób serca. Wykorzystując dane pochodzące z projektu MONICA (Multinational 

3  Golomb BA, McGraw JJ, Evans MA, et al.: Physician response to patient reports of adverse drug effects: 

Implications for patient-targeted adverse effect surveillance. Drug Safety 30: 669-675, 2007.

4  M. de Lorgeril, Cholestérol, mensonges et propagande, Thierry Souccar Editions, 2008.

5  Framingham Heart Study.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

9

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

MONItoring of trends and determinants in CArdiovascular disease) prowadzonego przez 

S�wiatową Organizację Zdrowia w piętnastu wybranych populacjach uczestników (w ra-

mach którego różne społeczności na całym świecie są badane pod kątem występowania 

chorób sercowo-naczyniowych), wykazał brak związku pomiędzy występowaniem chorób 

sercowo-naczyniowych a stężeniem cholesterolu we krwi

6

.

Dziś wiemy już, dlaczego tak jest:

Twoje tętnice są pożerane przez  

„drapieżne cząsteczki”

Najnowsze tezy wysuwane przez naukowców zakładają, że powstawanie złogów w tętnicach 

jest reakcją obronną organizmu na działanie substancji oksydujących oraz powodujących 

stany zapalne.

Wewnętrzne ściany tętnic są w normalnych warunkach chronione przez cienką warstwę, 

która pozwala na krążenie krwi bez przywierania jej komórek do ścian tętnic w sposób 

podobny do spływania wody po liściach drzew: na ich powierzchni tworzą się krople, 

które jednak po chwili znikają bez śladu, spływając w dół.

Problem pojawia się w momencie, w którym we krwi znajdą się „drapieżne cząsteczki“. 

Przylegają one do ścian tętnic, uszkadzają je i pozostawiają ślady w postaci ubytków.

Te drapieżne cząsteczki nazywamy wolnymi rodnikami. Trafiają one do naszego organ-

izmu z otoczenia (spaliny, dym papierosowy, zanieczyszczenia). Do ich powstawania 

przyczynia się także niewłaściwa dieta oraz naturalne procesy metaboliczne zachodzące 

w komórkach naszego ciała. Wolne rodniki powodują niszczenie ścian tętnic w taki sam 

sposób, w jaki tlen powoduje korozję metalu.

Na szczęście nasze ciało odpiera te ataki i nie pozostaje bezczynne, wypełniając ubytki 

w ścianach tętnic za pomocą specjalnego spoiwa, znacznie wydajniejszego niż najdroższy 

cement z Leroy-Merlin: cholesterolu połączonego z wapniem i innymi substancjami. 

Musimy więc zrozumieć, że reakcja ta jest nie tylko pożądana, ale wręcz niezbędna 

do przeżycia!
Problemy zdrowotne pojawiają się dopiero wtedy, gdy pozwalamy na wzrost liczby „drapieżnych 
cząsteczek” i ponowne atakowanie ścian naszych tętnic.
 Efektem tego jest nakładanie now-

ych warstw „cementu”, co prowadzi do powstawania złogów.

Jak walczyć z tymi drapieżnymi cząsteczkami (czyli wolnymi rodnikami)? Jak zapobiegać 

ich powstawaniu i jak je niszczyć?

6  Obszerna wypowiedź dr. Kendricka na ten temat na: http://www.youtube.com/watch?v=i8SSCNaaDcE

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

10

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

Cząsteczki, które niszczą wolne rodniki

Natura dysponuje cudownymi substancjami, które chronią Twój organizm przed wolnymi 

rodnikami. Te substancje to antyoksydanty.

Antyoksydanty to substancje chemiczne, które mają niezwykłą zdolność niszczenia wolnych 

rodników: przekształcają te drapieżne cząsteczki atakujące nasze tętnice w nieszkodliwe, 

łagodne jak baranki substancje, które prześlizgują się przez tętnice bez wyrządzania im 

nawet najmniejszej szkody.

W jaki sposób możesz zwiększyć ilość spożywanych antyoksydantów? To niezwykle proste:

Pełne antyoksydantów są warzywa i owoce; dotyczy to przede wszystkim warzyw ciem-

nozielonych (szpinaku, botwinki, groszku), czerwonych warzyw i owoców (papryki, po-

midorów, wiśni, porzeczek), warzyw i owoców zawierających niebieski barwnik (jagód, 

jeżyn, czarnych porzeczek, bakłażanów ze skórką), jednakże antyoksydanty znajdują się 

także w grejpfrutach, rodzynkach i winie. Te antyoksydanty, które nadają roślinom kolor 

i zapach, nazywamy polifenolami.

Najlepszym sposobem zapewnienia sobie codziennej dawki antyoksydantów jest spożywanie 

dużych ilości sezonowych warzyw i owoców, świeżych i dojrzałych, w formie możliwie 

najbardziej zbliżonej do naturalnej, czyli nieprzetworzonych, surowych.

Przede wszystkim wybieraj ekologiczne warzywa i owoce, uprawiane niedaleko naszego 

miejsca zamieszkania, ponieważ podczas długiego przechowywania i transportu tracą 

one antyoksydanty.

Oczywiście jest to niemożliwe na co dzień, dlatego też należy dostarczać organizmowi 

antyoksydanty pod postacią soków (na przykład soku z granatów) lub suplementów diety 

(czyli witaminy E i witaminy C).

Wzmocnij działanie antyoksydantów

Niewielu ludzi wie, że najważniejsze jest spożywanie antyoksydantów wyłącznie 

w formie nieutlenionej, czyli zredukowanej.
Łatwo zapamiętać różnicę: witamina C w formie zredukowanej ma postać białego proszku. 

Po utlenieniu natomiast przybiera barwę brązową. Sok z granatów, który zawiera dużo 

antyoksydantów, traci swoje właściwości w kontakcie z powietrzem, ponieważ powietrze 

je utlenia.

Podobnie dzieje się wewnątrz Twojego ciała: te antyoksydanty, które walczą z wolnymi 

rodnikami, ulegają utlenieniu i przestają działać.

Aby móc na nowo wykorzystać te antyoksydanty, Twój organizm potrzebuje specjalnych 

enzymów. Wśród tych enzymów znajduje się wytwarzany w wątrobie koenzym Q10, zwany 

też CoQ10.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

11

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

Najsilniejszy antyoksydant wytwarzany w Twoim organizmie!

Okazuje się, że koenzym Q10 może regenerować i wzmacniać działanie innych antyok-

sydantów takich jak witamina C, tokotrienole (witamina E) oraz karotenoidy (np. astak-

santyna) w momencie, kiedy zostają one utlenione w organizmie.

To doprawdy cudowne działanie. A przy tym koenzym Q10 ma jeszcze wiele innych zalet: 

przede wszystkim jest on najsilniejszym antyoksydantem w Twoim organizmie.

Ponadto jest on dosłownie „iskrą życia”, ponieważ służy do rozpoczynania procesów 

spalania w komórkach (a dokładniej w ich „elektrowniach”, zwanych mitochondriami), 

co umożliwia mięśniom kurczenie się.

Jest to więc substancja niezwykle przydatna dla starszych osób, które czują, że mają 

mało energii.

Koenzym Q10 wspomaga również zachodzący w mitochondriach proces przekształcania 

tłuszczów i cukrów w adenozyno-5’-trifosforan (ATP), główne źródło energii dla mięśni, 

a w szczególności dla mięśnia sercowego.

Warto zauważyć, że działanie koenzymu Q10 nie ogranicza się tylko i wyłącznie do 

serca: znajduje się on w całym organizmie, a w szczególności w błonie śluzowej dziąseł 

i żołądka, w tkankach wszystkich narządów składających się na układ odpornościowy, 

w wątrobie, w nerkach oraz w prostacie. Stąd też jego inna nazwa: „ubichinon”, pochodząca 

od łacińskiego słowa ubique (`wszędzie`).

Koenzymowi Q10 poświęcono tysiące publikacji naukowych, 15 międzynarodowych 

konferencji, nie licząc ponad 36 kontrolowanych placebo badań klinicznych w Japonii, 

Włoszech, Niemczech czy Szwecji.

To właśnie Japończykom udało się na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku odkryć 

właściwości koenzymu Q10. W Japonii przepisuje się go pacjentom od 1974 r.; obecnie 

zażywają go miliony pacjentów. Jednakże większość zachodnich lekarzy z nieznanego 

powodu nadal ignoruje koenzym Q10.

Może dlatego, że jest to naturalna substancja, której nie można opatentować, a co za tym 

idzie – która nie ma żadnej wartości dla przemysłu farmaceutycznego?

Stężenie koenzymu Q10 w organizmie maleje z wiekiem

U młodych, zdrowych ludzi wątroba wytwarza wystarczająco dużo koenzymu Q10, 

który wspomaga pracę serca, płuc, mięśni oraz walczy z wolnymi rodnikami. Koenzym 

Q10 dostarcza więc energii do najważniejszych narządów (serca i mózgu) oraz zapewnia 

ochronę skóry, włosów i oczu.

Problemy zaczynają się jednak pojawiać, gdy zaczynasz się starzeć, gdy chorujesz,  

przyjmujesz leki lub źle się odżywiasz. Wtedy produkcja koenzymu Q10 ulega spo-

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

12

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

wolnieniu. W wieku 50 lat organizm wytwarza 25% koenzymu Q10 mniej niż w wie-

ku 20 lat, co wyjaśnia wiele objawów starzenia (w wieku 80 lat wytwarzamy nawet  

o 65% koenzymu Q10 mniej).

Bez koenzymu Q10 nasze ciało nie jest w stanie odtwarzać antyoksydantów (witaminy E i C 

oraz polifenoli). Ponadto znacząco spowalnia produkcja energii na poziomie komórkowym.

Z tego powodu konieczne może być przyjmowanie koenzymu Q10 pod postacią suplementów 

diety. Jest to szczególnie ważne u osób, które zażywają statyny:

Koenzym Q10 przeciwdziała działaniom  

ubocznym powodowanym przez statyny

W 1990 r. naukowcy z koncernu farmaceutycznego Merck odkryli, że aby znieść działania 

uboczne statyn, wystarczy dodać do nich koenzym Q10.

Opatentowali oni to zastosowanie koenzymu Q10, po czym cała sprawa trafiła... do kosza.

To prawdopodobnie jeden z największych skandali związanych z przemysłem farmaceu-

tycznym.

Statyny obniżają stężenie cholesterolu we krwi, blokując produkcję mewalonianu, który 

wytwarzany jest w taki sam sposób, jak... koenzym Q10!

Oznacza to, że systematyczne przyjmowanie statyn blokuje wytwarzanie koenzymu Q10

a nie tylko cholesterolu!

7

 Powoduje to zmniejszenie stężenia koenzymu Q10 w mitochondri-

ach, a co za tym idzie, zmniejszenie produkcji energii w komórkach, co wywiera widoczny 

wpływ na mięśnie, poczynając od mięśnia sercowego i zwiększając podatność na szkodliwe 

działanie wolnych rodników.

Zażywanie koenzymu Q10 może więc być niezwykle ważne dla osób przyjmujących statyny; 

amerykańscy lekarze od dziesięciu lat walczą o to, aby przy przepisywaniu pacjentom 

statyn, obowiązkowo przepisywać także koenzym Q10

8

!

Jak wytwarzać DUŻO energii komórkowej?

Wspomniałem już, że koenzym Q10 pomaga w procesie przekształcania tłuszczów i cukrów 

w adenozyno-5-trifosforan,czyli w ATP, który jest podstawowym źródłem energii dla 

naszego organizmu.

Ale czy wiesz, ile ATP dziennie wytwarza Twój organizm?...

7  La prise d’inhibiteur de l’HMG-CoA réductase comme la pravastatine, la simvastatine, ou la lovastatine, 

par des patients sujets à l’hypercholestérolémie, (pour réduire la synthèse de cholestérol), entraî�ne une 

baisse de la synthèse de coenzyme Q10 qui provoque une diminution d’environ 50 % de sa concentration 

plasmatique. Source : Berthold HK, Naini A, Di Mauro S, Hallikainen M, Gylling H, Krone W, Gouni-Berthold 

I. Effect of ezetimibe and/or simvastatin on coenzyme Q10 levels in plasma: a randomised trial. Drug Saf. 

2006;29(8):703-12.

8  Cf la pétition du Dr Whitaker, déposée à la FDA le 24 novembre 2002.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

13

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

Otóż... tyle, ile ważysz.

Oznacza to, że jeśli ważysz 65 kg, Twoje mitochondria muszą wytwarzać 65 kg ATP dziennie 

(który jest stale zużywany i odtwarzany), a koenzym Q10 musi bezustannie pomagać 

w tym trudnym zadaniu. Wszystkie Twoje mięśnie bez przerwy potrzebują koenzymu 

Q10. Największe zapotrzebowanie na ten koenzym występuje w mięśniu sercowym, który 

jest Twoim najaktywniejszym mięśniem.

Szokujące jest więc zalecanie „rozwiązania” polegającego na stosowaniu środków obniżających 

stężenie cholesterolu, które jednocześnie prowadzą do znacznego obniżenia stężenia 

koenzymu Q10.

Niskie stężenie koenzymu Q10 w tkankach oraz we krwi objawia się znacznymi problemami 

związanymi z układem sercowo-naczyniowym; w jednym z badań wykazano bezpośredni 

związek niskiego stężenia koenzymu Q10 z występowaniem tych problemów.

W toku licznych badań udowodniono jednak, że u osób, u których w mięśniach, mitochon-

driach i krwi znajduje się więcej koenzymu Q10, znacznie poprawia się funkcjonowanie 

czerwonych krwinek (erytrocytów). Prowadzi to do ciekawych sytuacji:

Ocaleni od śmierci w ostatniej chwili

Profesor Folkers, naukowiec, który opisał budowę chemiczną koenzymu Q10 w 1958 r., 

kierował pierwszym kontrolowanym placebo badaniem klinicznym wraz z dr. Perem H. 

Langsjoenem (w latach 1983–1985), specjalizującym się w badaniu wpływu koenzymu 

Q10 na działania uboczne statyn.

Wyniki ich badań, opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Proceedings of the National 

Academy of Sciences, wykazały, że u 19 pacjentów, którzy otarli się o śmierć, stwierd-

zono „znaczącą poprawę stanu klinicznego” dzięki zwiększeniu stężenia koenzymu 

Q10 w ich organizmie!

Podczas pięciu kontrolowanych placebo badań klinicznych, przeprowadzonych w latach 

1984–1991, wykazano, że dzięki zwiększeniu stężenia koenzymu Q10 w organizmie można 

ograniczyć bóle w klatce piersiowej oraz zwiększyć wydolność fizyczną. Podczas jednego 

z tych badań dowiedziono, że poziom koenzymu Q10 jest bezpośrednio powiązany z czasem, 

który pacjent bez zmęczenia może poświęcić na ćwiczenia fizyczne.

O 90% szybszy powrót do zdrowia  

po zabiegach chirurgicznych!

W badaniu, którego wyniki opublikowano na łamach Journal of Clinical Investigation w 1983 r., 

pacjentom cierpiącym na choroby układu sercowo-naczyniowego podawano placebo lub 

koenzym Q10 przez 14 dni przed zabiegiem chirurgicznym i przez 30 dni po zabiegu.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

14

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

W grupie, która przyjmowała koenzym Q10 nie tylko poprawiło się krążenie krwi, produkcja 

ATP czy czynność serca przed zabiegiem, ale powrót do zdrowia po zabiegu przebiegał...

SZYBCIEJ i Z MNIEJSZYMI KOMPLIKACJAMI.

Natomiast pacjenci otrzymujący placebo dochodzili do zdrowia...

DŁUŻEJ i CZĘŚCIEJ WYSTĘPOWAŁY U NICH POWIKŁANIA.

Koenzym Q10 nie ma efektów ubocznych

Dr Peter Langsjoen przeanalizował wyniki 34 kontrolowanych placebo badań klinicznych, 

w których wzięło udział 2152 pacjentów cierpiących na choroby układu sercowo-naczyniowego. 

Stwierdził on, że koenzym Q10 nie jest toksyczny. Dodał także, że jest on „całkowicie bezpieczny 

i nie wykazuje toksyczności, co stwierdzono w ponad 1000 opublikowanych badaniach klinic-

znych”.

Muszę jednak dodać, że wiele zależy od rodzaju przyjmowanego koenzymu Q10. Na rynku 

dostępne są trzy rodzaje koenzymu Q10: syntetyczny, półsyntetyczny i naturalny.

Na poziomie cząsteczkowym te trzy rodzaje są bardzo do siebie podobne, jednakże dwa pierwsze 

są mniej odpowiednie dla naszego organizmu, ponieważ zawierają więcej zanieczyszczeń.

Ceny tych produktów także znacznie się różnią. Związane jest to przede wszystkim z miejscem 

produkcji koenzymu Q10.

Najtańszy dostępny w Europie koenzym Q10 pochodzi najczęściej z Chin. Produkt ten nieko-

niecznie musi być złej jakości, jednakże istnieje większe ryzyko, że zawiera on zanieczyszczenia 

oraz substancje szkodliwe dla zdrowia.

Nieco droższy jest koenzym Q10 sprowadzany z Indii. Jest on mniej ryzykowny i z całą pewnością 

zawiera mniej zanieczyszczeń.

Jeżeli jednak mam zamiar podawać go swoim dzieciom i rodzinie oraz sobie samemu, to zdecy-

dowanie wolę zapłacić więcej i kupić naturalny koenzym Q10 wyprodukowany w USA lub Japonii. 

Cena jest oczywiście znacznie wyższa (we Francji kosztuje on od 40 do 60 euro za opakowanie).

Istnieją jeszcze droższe preparaty, w których znajduje się ubichinol, czyli koenzym Q10 w postaci 

zredukowanej (pozbawionej elektronów). Uważam jednak, że jest to zwykły chwyt marketin-

gowy, bowiem ta wysoka cena nie wiąże się w żaden sposób z lepszym działaniem. Jedynym 

wyjątkiem jest stosowanie go u osób w wieku powyżej 90 lat, u których układ enzymatyczny 

uległ osłabieniu.

Jak stosować koenzym Q10?

Podsumowując, uważam, że zażywanie koenzymu Q10 może wywrzeć zbawienny wpływ na 

zdrowie osób przyjmujących statyny, a także tych, którzy martwią się procesami starzenia 

swojego serca i tętnic.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

15

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

Z�adna inna substancja nie jest w stanie dostarczać komórkom energii i jednocześnie zwalczać 

wolne rodniki tam, gdzie się one pojawiają, czyli wewnątrz komórek, a w tym samym czasie 

wspomagać inne antyoksydanty w walce ze stanami zapalnymi pojawiającymi się w całym or-

ganizmie.

Jeżeli chodzi o dawkowanie, to zalecana dawka to 50 mg dwa razy dziennie, jednak skonsultuj 

to również jeszcze ze swoim lekarzem.

Najlepiej łykaj kapsułki podczas posiłku zawierającego tłuszcze, ponieważ koenzym Q10 lepiej 

przyswaja się w obecności tłuszczów.

Środki ostrożności

Koenzym Q10 wcale nie jest placebo, jak to próbuje się nam wmawiać. Ten suplement diety ma 

rzeczywiste działanie; nie bez powodu przed rozpoczęciem jego stosowania należy koniecznie 

skontaktować się ze swoim lekarzem. Z całą pewnością wspomni on o tym, że:

 

ƒ

Ze względu na podobną budowę chemiczną koenzymu Q10 i witaminy K, nie wolno zażywać 

koenzymu  Q10  podczas  przyjmowania  warfaryny  (Warfin)  i  acenokumarolu  (Acenocu-

marol WZF, Sintrom).

 

ƒ

Koenzymu Q10 nie powinny zażywać osoby z uszkodzeniem wątroby oraz pacjenci, u których 

stwierdzono niedrożność dróg żółciowych, a także cukrzycy przyjmujący leki kontrolujące 

hipoglikemię.

 

ƒ

Warto  także  pamiętać,  że  podczas  przyjmowania  dodatkowych  dawek  witaminy  E 

stężenie koenzymu Q10 w organizmie będzie wzrastać znacznie wolniej, ponieważ spora jego 

część weźmie udział w odzyskiwaniu utlenionej witaminy E, która posłużyła do zwalczania 

wolnych rodników i została utleniona.

Nie wiem, co jeszcze mogę zrobić, aby zachęcić Cię do dbania o zdrowie swojego serca, komórek 

i do dostarczania sobie odpowiedniej ilości energii. Myślę, że warto nadal prowadzić badania 

nad koenzymem Q10, który przez czasopismo „Alternatif Bien-E�tre“ został nazwany jednym 

z „cudownych środków zapobiegających starzeniu”.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

16

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

Mit na temat przyczyn  

chorób układu krążenia

Pomimo ostrzeżeń lekarzy takich jak profesor Philippe Even lub doktor Michel de Lorgeril 

dotyczących mitów o cholesterolu (wyjaśniają oni, że cholesterol nie jest przyczyną 

chorób układu krążenia, a statyny – leki sztucznie obniżające jego poziom we krwi – 

czynią więcej złego niż dobrego), większość z nas podchodzi do tej kwestii z dużą dozą 

nieufności: wolimy mieć niskie stężenie cholesterolu.

Często więc zdarza się, że całkowicie zdrowe osoby robią wszystko, aby uniknąć 

cholesterolu znajdującego się w produktach bogatych w nasycone kwasy tłuszczowe  

(w żółtkach jaj, wędlinach itp.).

A przecież już od ponad ćwierć wieku wiadomo, że takie podejście, choć pozornie wydaje 

się rozsądne i uzasadnione, w rzeczywistości może być niebezpieczne. Wykazała to 

metaanaliza opublikowana w prestiżowym czasopiśmie medycznym British Medical Journal

1

.

Dlaczego studenci medycyny o tym się nie uczą? To tajemnica. Dlaczego media nadal milczą 

na temat tego jakże intrygującego badania? Kolejna tajemnica.

Czy powodem może być fakt, że publikacja ta potwierdziła, iż osoby, które nie miały zawału 

serca ani udaru mózgu, nie muszą obniżać poziomu cholesterolu? A to z kolei oznacza, że 

nie muszą zażywać leków, co zagraża interesom przemysłu farmaceutycznego? Jeszcze 

jedna tajemnica.

1 Muldoon MF, et al. Lowering cholesterol concentrations and mortality: a quantitative review of primary 

prevention trials. BMJ 1990;301:309-14.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

17

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

We wspomnianym British Medical Journal przedstawiono wyniki sześciu badań klinicz-

nych, podczas których na różne sposoby obniżano poziom cholesterolu u osób, u których 

nie wystąpiły wcześniej zdarzenia sercowo-naczyniowe (zawał serca lub udar mózgu).

Wykorzystano do tego celu zarówno leki, jak i zmianę sposobu odżywiania. Każde z badań 

prowadzone było bardzo skrupulatnie, a wyniki porównywano z grupami kontrolnymi, 

w których nie wprowadzono żadnych zmian.

Po podsumowaniu wyników okazało się, że u pacjentów, u których obniżono poziom cho-

lesterolu, w stosunku do osób z grup kontrolnych:

 

ƒ

wystąpiło identyczne ryzyko zgonu z dowolnej przyczyny,

 

ƒ

wystąpiło identyczne ryzyko zgonu z powodu chorób serca,

 

ƒ

znacząco zwiększyło się ryzyko (o 43%) zgonu z powodu choroby nowotworowej,

 

ƒ

znacząco zwiększyło się ryzyko zgonu (aż o 76%) z powodu wypadku, samobójstwa lub 

– co najbardziej zaskakujące – gwałtownej śmierci z powodu morderstwa.

Czy należy się dziwić?

Mimo tego, że ciągle jesteśmy zachęcani do obniżania poziomu cholesterolu, zdrowy 

rozsądek nakazuje podchodzić do tego ostrożnie. W końcu cholesterol jest niezbędny dla 

funkcjonowania naszego organizmu. Stanowi on na przykład integralną część struktury 

naszych komórek, w tym komórek mózgu.

Większość znajdującego się we krwi cholesterolu nie pochodzi z pożywienia. Jest on wy-

twarzany w wątrobie. Czy więc, wytwarzając cholesterol, Twój organizm chce sam siebie 

pomału zabić? Czy też może oznacza to, że jednak po prostu potrzebujesz tej substancji?

Twój organizm potrzebuje cholesterolu,  

aby mógł poprawnie funkcjonować

W przedstawionych badaniach zwiększone ryzyko zachorowania na raka wystąpiło 

tylko w jednej z grup pacjentów, którym podawano lek obniżający poziom cholesterolu, 

zawierający substancję czynną zwaną clofibrate. Ze względu na to, że związek pomiędzy 

przyjmowaniem substancji obniżającej poziom cholesterolu a zwiększonym ryzykiem 

wystąpienia nowotworu wykazało tylko jedno badanie, zależność ta nie dowodzi wpływu 

niskiego cholesterolu na zapadalność na raka.

Z kolei zwiększenie ryzyka zgonu z powodu wypadku, samobójstwa lub w wyniku mor-

derstwa było widoczne we wszystkich badaniach, bez względu na to, czy ich uczestnicy 

mieli obniżany poziom cholesterolu lekami czy poprzez zmianę diety.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

18

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

Nie można jednoznacznie stwierdzić, że istnieje bezpośredni związek pomiędzy tymi 

czynnikami. Jednakże wyniki badań sugerują, że przypadki te wystąpiły u osób, które 

przez kurację stały się bardziej skłonne do impulsywności, agresji czy depresji.

Autorzy publikacji podają własne wytłumaczenie tego faktu:  

Istnieje szereg dowodów wskazujących na to, że zmiany w zakresie spożywania 
tłuszczów powodują zmiany neurochemiczne w mózgu, tym samym wpływając na 
zachowanie. U szczurów laboratoryjnych stwierdzono zmiany w ilości cholesterolu 
w błonach komórkowych komórek ośrodkowego układu nerwowego. Wpłynęło to 
na ich zdolność do pokonywania labiryntów, tolerancję bólu i poziom aktywności 
fizycznej. U małp będących na diecie ubogiej w tłuszcze nasycone i cholesterol 
(zgodnej z wytycznymi American Heart Association) stwierdzono znaczący wzrost 
agresji w porównaniu do małp, w których diecie znajdowało się dużo tłuszczu 
i cholesterolu. 

Jednakże naukowcy dodają również, że do tej pory nie przeprowadzono analogicznych 

badań z udziałem ludzi. Zaznaczają jednocześnie, że inne badania z udziałem: przestępców, 

osób cierpiących na zaburzenia zachowania lub skazanych za przemoc wykazały w ich 

organizmie niski poziom cholesterolu.

Podsumowując...

Obniżanie poziomu cholesterolu jest zalecane przez lekarzy jako konieczność. Każe się o to 

dbać wszystkim, nawet osobom, które nigdy nie przeszły ani zawału, ani udaru. Obecnie 

każdy, kto nie martwi się o obniżenie poziomu cholesterolu, uważany jest za szaleńca...

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

19

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

Cholesterol nie jest trucizną

Od trzydziestu lat świat medyczny zajmuje się głównie obniżaniem poziomu cholesterolu 

u ludzi.

Rutynowa wizyta u lekarza wiąże się zazwyczaj z badaniem jego poziomu. Nader często 

pacjenci wychodzą z gabinetu lekarskiego, dzierżąc w dłoni receptę na lekarstwa obni-

żające poziom cholesterolu.

Na szczęście obecnie wielu lekarzy pozbywa się tego zaszczepionego przez firmy farmaceu-

tyczne odruchu. Cholesterol nie jest bowiem trucizną, która może zniszczyć Twój organizm 

tak jak na przykład ołów czy rtęć. Nie zasługuje na swoją złą sławę. Aby Cię o tym prze-

konać, zachęcam – dowiedz się o nim więcej, ponieważ zyskuje przy bliższym poznaniu.

Cholesterol znajduje się w każdej komórce Twojego ciała. Ta miękka, woskowa, tłustawa 

substancja wytwarzana jest w wątrobie oraz wchłaniana z przewodu pokarmowego, skąd 

przedostaje się do krwi. Ma co najmniej dwie ważne funkcje: bierze udział w budowie 

błon komórkowych (a zatem optymalizuje ich funkcjonowanie) i wspomaga produkcję 

kwasów żółciowych. Stanowi 2% masy Twojego ciała.

25% cholesterolu znajduje się w Twoim mózgu. Obniżenie za wszelką cenę jego poziomu 

może zatem oznaczać zmniejszenie rozmiaru mózgu. Czy to naprawdę konieczne?

Cholesterol działa też na wiele innych sposobów. Bez cholesterolu Twój organizm nie byłby 

w stanie wytwarzać większości niezbędnych hormonów takich jak estrogeny, testosteron 

czy kortyzol. Witamina D jest syntetyzowana z udziałem prekursora cholesterolu. Jest 

ona absolutnie niezbędna dla Twojego zdrowia i odgrywa ważną rolę w zapobieganiu no-

wotworom.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

20

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

Nie jesteś pralką

Jeśli w Twoich tętnicach znajduje się dużo cholesterolu, to wcale nie oznacza, że w Twojej 

krwi krąży go zbyt wiele i że w związku z tym przykleja się on do ścian tętnic. Innymi 

słowy, nie porównuj swoich tętnic do grzałki w pralce, która obrasta kamieniem z powodu 

zbyt twardej wody.

Blaszki miażdżycowe, które tworzą się w Twoich tętnicach, zawierają cholesterol. Jednak 

sam w sobie nie jest on odpowiedzialny za ich powstawanie. Wręcz przeciwnie, może się 

zdarzyć, że w nabłonku podrażnionych ścian tętnic powstaną niewielkie nadżerki. Dokoła 

takich uszkodzeń gromadzą się płytki krwi, tworząc skrzep. Właśnie wtedy wątroba za-

czyna produkować cholesterol, który pomaga zakleić powstałe ubytki i naprawić uszko-

dzenia spowodowane stanem zapalnym. Proces ten związany jest ze wzrostem stężenia 

cholesterolu we krwi. Może to być mechanizm obronny, który jest dla nas pożyteczny.

Nie pomyl przyczyny ze skutkiem

Bardzo wysoki poziom cholesterolu (ponad 330 mg/dl) oznacza problemy ze zdrowiem. 

Jednakże to właśnie te problemy są przyczyną podwyższonego poziomu cholesterolu, a nie 

odwrotnie. Nasze ciało reaguje na zaburzenia, produkując go prawdopodobnie po to, aby 

móc naprawiać uszkodzone tętnice, ponieważ  ich ściany często ulegają stanom zapalnym. 

Oznacza to, że niski poziom cholesterolu to gorszy stan zdrowia.

Podczas badania przeprowadzonego na wydziale medycyny sercowo-naczyniowej Uni-

wersytetu w Yale stwierdzono, że osoby w podeszłym wieku, które miały bardzo niskie 

stężenie cholesterolu, częściej umierały na zawał serca niż te, które miały dużo cholesterolu

1

.

Ponadto dr Michel de Lorgeril – naukowiec z instytutu CNRS w Grenoble i gorliwy obrońca 

cholesterolu oraz autor wielu publikacji dotyczących chorób układu sercowo-naczyniowego 

– twierdzi, że niski poziom cholesterolu zwiększa ryzyko wystąpienia udaru krwotocznego

2

.

Wiadomo również, że cholesterol jest wykorzystywany do budowy błony komórkowej 

komórek wyściełających tętnice, wzmacniając tym samym ściany tętnic. Zatem niedobór 

cholesterolu powoduje osłabienie ścian tętnic.

Podczas badania opublikowanego w prestiżowym czasopiśmie medycznym The Lancet 

stwierdzono, że wysoki poziom cholesterolu zmniejsza ryzyko zgonu z dowolnej przy-

czyny

3

. Badanie to było niezwykle wiarygodne: trwało dziesięć lat i wzięło w nim udział 

niemal 800 osób.

1 Krumholz HM et. al. “Lack of association between cholesterol and coronary heart disease mortality and 

morbidity and all-cause mortality in persons older than 70 years.” JAMA 1990; 272, 1335–1340.

2 De Lorgeril, M., «Prévenir l’infarctus et l’accident vasculaire cérébral», Thierry Souccar Editions, 2011.

3 Weverling-Rijnsburger AW, Blauw GJ, Lagaay AM, Knook DL, Meinders AE, Westendorp RG. “Total 

cholesterol and risk of mortality in the oldest old.” Lancet. 1997 Oct 18;350(9085):1119–23.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

21

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

Podczas wielu badań stwierdzono, że niski poziom cholesterolu wiąże się z krótszą spo-

dziewaną długością życia, szczególnie u osób po 65. roku życia.

Niebezpieczeństwa związane  

z lekami przeciwcholesterolowymi

UWAGA! Poniższe informacje nie mają na celu nakłonić Cię do zaprzestania leczenia, nie-

zależnie od jego formy. Nie wolno zmieniać leczenia bez konsultacji z lekarzem. Chciałbym 

jedynie Cię poinformować o możliwych działaniach niepożądanych związanych z przyjmo-

waniem najpopularniejszych leków stosowanych w celu obniżenia poziomu cholesterolu, 

czyli statyn.

Statyny blokują enzym wątrobowy, który umożliwia wytwarzanie cholesterolu. Jednakże 

skutkiem ubocznym tego procesu jest zmniejszenie produkcji koenzymu Q10 (CoQ10) 

– substancji zbliżonej do witamin, która jest niezbędna do wspomagania pracy serca, 

wytwarzania energii oraz działania mięśni. Niedobór CoQ10 jest przyczyną zmęczenia, 

zaników pamięci oraz osłabienia mięśniowego. Może to także prowadzić do zatrzymania 

akcji serca.

Ponadto niski poziom CoQ10 związany jest z niektórymi rodzajami raka.

Bóle mięśni są niezwykle częste u osób przyjmujących statyny i należy traktować je bardzo 

poważnie. Są one objawem problemu zwanego przez lekarzy rabdomiolizą, prowadzącego 

do atrofii mięśni, w tym mięśnia sercowego. A przecież leki te mają chronić nas przed 

problemami z sercem!

Zażywanie statyn może także powodować:

 

ƒ

zaniki pamięci,

 

ƒ

impotencję,

 

ƒ

osłabienie układu odpornościowego,

 

ƒ

choroby wątroby, a także

 

ƒ

zwiększenie ryzyka stwardnienia zanikowego bocznego.

Należy więc stosować te leki z najwyższą ostrożnością.

Jakie jest idealne stężenie cholesterolu?

Istnieje powszechny spór dotyczący tego, czy należy utrzymywać idealny poziom cho-

lesterolu. Niektórzy lekarze zalecają wręcz, aby w ogóle się tym nie przejmować. Należy  

do nich wspomniany wcześniej dr Michel de Lorgeril, autor publikacji zatytułowanej  

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

22

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

„Dites à votre médecin que le cholestérol est innocent, il vous soignera sans médicaments” 

(Powiedz swojemu lekarzowi, że cholesterol jest niegroźny, a będzie Cię leczył bez leków)

4

.

Jeżeli zapytasz lekarza, dowiesz się, że istnieją dwa rodzaje cholesterolu:

 

ƒ

cholesterol HDL (high-density lipoprotein), który uważany jest za „dobry” cholesterol; to 

właśnie on prawdopodobnie oczyszcza tętnice i usuwa złogi miażdżycowe;

 

ƒ

cholesterol  LDL  (low-density  lipoprotein),  znany  jako  „zły”  cholesterol.  Uważa  się,  że 

odpowiada on za tworzenie się blaszek miażdżycowych, które zwężają światło tętnic i 

sprawiają, że stają się one mniej elastyczne. Stan taki nazywamy arteriosklerozą, czyli 

miażdżycą. Do zablokowania tętnicy wystarczy wtedy mały skrzep – a to z kolei prowa-

dzi do zawału serca lub udaru.

W rzeczywistości jest to znacznie bardziej skomplikowane. LDL wcale nie jest taki zły. 

Składa się on z cząstek o różnych rozmiarach. Jedynymi, które mogą być uznane za niebez-

pieczne, są te najmniejsze, ponieważ mogą przenikać przez wewnętrzne warstwy ścian 

tętnic i powodować oksydację, a co za tym idzie – stan zapalny. Z kolei niektóre cząstki 

HDL są bardziej pożyteczne od innych. Tak naprawdę nie wiadomo, czy w ogóle można 

mówić o złym i dobrym cholesterolu!

Według dr. Ala Searsa stężenie cholesterolu nie jest tak ważne jak stosunek stężenia HDL 

do stężenia trójglicerydów we krwi. Im mniej trójglicerydów tym lepiej, im więcej HDL 

tym lepiej. Zalecane jest stężenie HDL stanowiące  co najmniej połowę stężenia trójglice-

rydów. On sam twierdzi, że jego poziom HDL wynosi 105 mg/dl, czyli dwa razy więcej niż 

trójglicerydów (50 mg/dl) i dodaje: „Jestem dumny z tego, że mam dużo cholesterolu!”

5

.

Jednakże nawet teoria o dobroczynnym wpływie podwyższonego cholesterolu HDL na 

zdrowie została ostatnio podważona w ramach badań, podczas których uczestnikom po-

dawano leki zwiększające stężenie HDL. Odsetek zawałów u tych pacjentów wcale nie był 

niższy. W niektórych przypadkach zawały zdarzały się nawet częściej. Stąd też wynika 

całe zamieszanie wokół cholesterolu.

Kontrola poziomu cholesterolu  

bez leków

Zwiększone stężenie cholesterolu we krwi może być związane ze stanem zapalnym tętnic. 

Logiczne więc wydaje się stosowanie środków pozwalających na wyleczenie przewlekłych 

stanów zapalnych, a nie sztuczne obniżanie stężenia cholesterolu. Coraz więcej lekarzy 

zaleca naturalne metody kontroli stężenia cholesterolu, polegające na:

 

ƒ

zachowywaniu zdrowego stylu życia i

4 De Lorgeril, M., «Dites à votre médecin que le cholestérol est innocent il vous soignera sans 

médicament», Thierry Souccar Editions, 2007.

5 Sears, Al, MD, «I am proud of my high cholesterol», http://www.alsearsmd.com/i’m-proud-of-my-high-

cholesterol/, consulté le 21 septembre 2011.

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

23

Raport specjalny: Szokująca prawda o cholesterolu

 

ƒ

stosowaniu właściwej diety, czyli spożywanie warzyw i owoców, białego mięsa, unikanie 

tłuszczów, a szczególnie nasyconych tłuszczów zwierzęcych.

Możesz jednak dodatkowo pomóc sobie, stosując się do poniższych zaleceń:

 

ƒ

Wyeliminuj z diety rafinowane produkty zbożowe i cukry. W szczególności unikaj oczysz-

czonych cukrów takich jak syrop glukozowo-fruktozowy.

 

ƒ

Przede wszystkim spożywaj produkty nierafinowane oraz białko zwierzęce i roślinne 

(tofu, mąkę sojową, fasolę, groch, soczewicę itp.).

 

ƒ

Zwiększ spożycie kwasów tłuszczowych omega-3 pochodzenia zwierzęcego, jedząc tłu-

ste ryby trzy razy w tygodniu (lepiej jest jeść małe ryby takie jak sardynki, sardele, śle-

dzie itp.) i zażywając suplementy diety.

 

ƒ

Spożywaj oleje tłoczone na zimno i tłuszcze wysokiej jakości, czyli awokado, orzechy, 

jajka ekologiczne (najlepiej od kur karmionych siemieniem lnianym). Włącz do diety olej 

kokosowy, oliwę z oliwek i olej rzepakowy.

 

ƒ

Jedz dużo czosnku i dodawaj go do potraw. Zapach czosnku, spowodowany związkami 

siarki, jest dość mocny przez pierwszych kilka dni, ale potem ciało przyzwyczaja się do 

jego trawienia i zapach znika. Można go też zlikwidować, jedząc zieloną pietruszkę.

 

ƒ

Uprawiaj krótkie, intensywne i powtarzające się ćwiczenia fizyczne, co pomoże Ci w ob-

niżeniu poziomu insuliny i usunięciu z organizmu trójglicerydów.

Najnowsze, potwierdzone badaniami naukowymi,  

informacje o naturalnych metodach leczenia 

i zapobiegania chorobom. 

Dwa razy w tygodniu. 

Prosto na Twój e-mail. 

Bezpłatnie!

www.PocztaZdrowia.pl

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

24

Filozofia Poczty Zdrowia

Jakość naszego pożywienia  

oraz warunki, w których żyjemy,  

stale się pogarszają

Spada konsumpcja owoców, warzyw i świeżych 
produktów – jemy coraz więcej mrożonek, żyw-
ności z puszek, przekąsek zawierających puste 
kalorie,  a  także  makaronu,  białego  pieczywa, 
ryżu i ziemniaków.

Zresztą  nawet  gdy  staramy  się,  aby  w  naszej 
diecie było jak najwięcej świeżych owoców i wa-
rzyw,  to  obecnie  w  krajach  uprzemysłowionych 
nie mają one takiej samej wartości odżywczej jak 
wcześniej.

Donald  R.  Davis,  współpracownik  naukowy  In-
stytutu  Biochemii  Uniwersytetu  Teksańskiego  w 
Austin  przeanalizował  dane  zebrane  przez  Mi-
nisterstwo  Rolnictwa  Stanów  Zjednoczonych  w 
1950 i 1999 roku dotyczące wartości odżywczej 
43 owoców i warzyw. Zawartość sześciu z trzyna-
stu składników spadła, inne natomiast nie zmieni-
ły się znacząco. Zawartość trzech minerałów: fo-
sforu, wapnia i żelaza zmniejszyła się o 9 do 16%, 
białka  spadła  o  6%.  Ryboflawiny  było  mniej  aż  
o 38%, a kwasu askorbinowego – o 15%.

Badanie  zawartości  minerałów  w  owocach  
i warzywach uprawianych w Anglii między 1930  
a  1980  rokiem  pokazuje,  że  nastąpił  podobny 
spadek  zawartości  ważnych  składników  pokar-
mowych.  Brytyjskie  badania  wykazały,  że  po-
ziom zawartości wapnia, magnezu, sodu i miedzi  
w warzywach, a także magnezu, żelaza, miedzi  
i potasu w owocach znacznie zmalały. 

Agnes Rousseaux – dietetyk – wyjaśnia przyczy-
ny tego pogorszenia się jakości żywności „Zmie-
niły się metody uprawy: dziś normą jest stosowa-
nie pestycydów i herbicydów. Nadmiar nawozów 
zwiększa tempo wzrostu roślin i zmniejsza pro-
porcjonalnie czas wytwarzania mikroelementów. 
Intensywne  techniki  uprawy  także  wyjaławiają 
glebę,  co  zmniejsza  ogólną  zawartość  składni-
ków pokarmowych w roślinach.

Brian  Halweil,  amerykański  specjalista  od  rolni-
ctwa  i  żywności,  wskazuje  na  praktykę  selekcji 
roślin w zależności od ich wyników. Rolnicy wolą 
rośliny,  które  rosną  szybciej,  dają  duże  plony  
i mają piękny wygląd. Ich wydajność jest wysoka, 
mniejsze są więc koszty, ale zawartość mikroele-
mentów i składników odżywczych w takich rośli-
nach jest niska”

1

.

Wartość odżywcza jedzenia spada,  

a nasze potrzeby rosną…

Rzeczywiście  warunki  współczesnego  życia, 
zwłaszcza  w  dużych  miastach  (duże  natężenie 
ruchu,  życie  w  ciągłym  pośpiechu,  hałas,  za-
nieczyszczenia)  powodują  stres,  a  tym  samym 
zwiększenie  naszego  zapotrzebowania  na  mi-
kroelementy.

Stan pewnego napięcia jest koniecznością – jest 
on niezbędny dla przeżycia w nieprzyjaznym śro-
dowisku. Pozwala na większą świadomość, do-
strzeganie szczegółów, szybsze reakcje.

Ale  gdy  stres  staje  się  stanem  ciągłym  lub  do-
minującym, okazuje się być dla Ciebie niezwykle  

Filozofia Poczty Zdrowia

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

25

Filozofia Poczty Zdrowia

szkodliwy. W rzeczywistości Twoje ciało wydzie-
la hormony (m.in. kortyzol, insulinę, leptynę, ad-
renalinę),  które  niekorzystnie  wpływają  na  stan 
Twojego organizmu, odnowę komórek i przyspie-
szają starzenie.

Stres może stać się tak intensywny i tak częsty, 
że nawet w rzadkich chwilach wytchnienia, w tym 
podczas snu, nie można się zregenerować. 

O ile jest to zazwyczaj nie jest ani możliwe ani 
pożądane, aby zrezygnować z szybkiego tempa 
życia lub dużego natężenia ruchu, to zmiana die-
ty  i  sposobu  życia  w  celu  lepszego  zwalczania 
stresu  jest  niezbędna  dla  utrzymania  dobrego 
stanu zdrowia w dłuższej perspektywie.

Twój organizm potrzebuje  

niezbędnych składników  

odżywczych

Aby właściwie funkcjonować, Twój organizm po-
trzebuje surowców energetycznych (węglowoda-
ny,  w  tym  zboża,  tłuszcze  zwierzęce  i  roślinne)  
i budulców tkanek (białka z mięsa, ryb, warzyw), 
których brak powoduje uczucie głodu.

Zwłaszcza takie składniki odżywcze jak minerały 
(wapń, magnez, siarka), pierwiastki śladowe (że-
lazo, cynk, miedź, mangan, bor, selen, molibden 
itp.), witaminy (A, B, C, D, E, K) i inne bioaktywne 
mikroelementy mogą – a właściwie: muszą – być 
Ci dostarczone wraz z pożywieniem.

Te  składniki  są  niezbędne  m.in.  do  regeneracji 
wszystkich  tkanek  i  narządów:  układu  trawien-
nego, oddechowego, kostnego, krążenia, odpor-
nościowego, hormonalnego itp.

W  przeciwieństwie  do  braku  węglowodanów  
i  białek,  niedobory  składników  odżywczych  nie 
są  natychmiast  wykrywane  przez  organizm. 
Mogą zakłócić procesy życiowe po  dłuższym lub 
bardzo długim okresie, ale nie wywołują uczucia 
głodu  ani  niczego  podobnego.  Mogą  natomiast 

powodować  zwiększoną  podatność  na  stres  
i infekcje, uczucie zmęczenia, lęk, niepokój, bez-
senność, osłabienie mięśni, bóle, skurcze, zabu-
rzenia  żołądkowo-jelitowe,  tachykardię,  zawroty  
i bóle głowy, złe samopoczucie czy depresję. 

Problem leży też w tym,  że lekarze, interpretując 
te objawy, zwykle nie biorą pod uwagę niedobo-
rów żywieniowych.

Niedobory, które mają poważne  

konsekwencje

Przez całe lata, a nawet dziesięciolecia, nie do-
starczasz  swojemu  organizmowi    potrzebnych 
składników,  aż  pewnego  dnia  uświadamiasz 
sobie,  że  dokuczają  Ci  rozmaite  choroby  zwy-
rodnieniowe, takie jak zapalenie kości i stawów, 
osteoporoza, choroba Alzheimera, a także cho-
roby układu krążenia, cukrzyca, choroby autoim-
munologiczne, w tym nowotwory, oraz problemy 
neuropsychologiczne.

Wynika to stąd, że zwykle nie rozumiemy wystar-
czająco powiązania między jakością naszej żyw-
ności i naszego zdrowia.

Jednak  statystyki  pokazują  bezprecedensowy 
wzrost liczby osób przewlekle chorych  na przy-
kład w populacji polskiej. W roku 2010 aż 89% 
wszystkich  zgonów  w  Polsce  spowodowanych 
było chorobami przewlekłymi

2

.

Badania starożytnych mumii egipskich wykazały, 
że guzy nowotworowe prawie w tym okresie nie 
istniały. Badania szkieletów pochodzących z pa-
leolitu wskazują, że nasi przodkowie ze społecz-
ności łowiecko-zbierackich nie mieli ani próchni-
cy, ani cukrzycy, czy osteoporozy.

Dziś widzimy też, że plemiona, które nie przejęły 
stylu  życia  powszechnego  w  krajach  uprzemy-
słowionych, mogą mieć bardzo niskie wskaźniki 
chorób, które wśród nas występują powszechnie: 
Eskimosom niemal nie dokuczają choroby układu 

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

26

Filozofia Poczty Zdrowia

krążenia,  Maori  –  rdzennym  plemionom  Nowej 
Zelandii – prawie jest nieznana choroba zwyrod-
nieniowa  stawów,  nawet  w  bardzo  zaawanso-
wanym  wieku,  w  tradycyjnych  społeczeństwach 
Amazonii  czy  Nowej  Gwinei  nastolatkowie  nie 
mają trądziku, mieszkańcy japońskiej wyspy Oki-
nawa żyją ponad sto lat itp.

To właśnie na podstawie tych obserwacji badacze 
medycyny  naturalnej  (zwanej  także  „integracyj-
ną”, ponieważ często łączy ona w sobie natural-
ne  środki  lecznicze  i  zdrowe  nawyki  żywienio-
we  z  dokonaniami  medycyny  konwencjonalnej) 
twierdzą, że istnieje związek między tymi dwoma 
zjawiskami: brakiem niezbędnych mikroelemen-
tów i brakiem równowagi w stylu i sposobie życia 
z jednej strony, a wzrostem liczby chorób prze-
wlekłych (tzw. cywilizacyjnych, jak depresja, ast-
ma, cukrzyca, zespół jelita drażliwego, zapalenie 
nerek,  choroby  serca,  choroba  zwyrodnieniowa 
stawów, reumatoidalne zapalenie stawów, osteo-
poroza, nowotwory itp.) z drugiej strony.
 

Nowe wyzwania współczesnej  

medycyny

Obecnie  w  krajach  uprzemysłowionych  dwie 
z  pięciu  osób  umierają  na  choroby  układu  krą-
żenia.  Jedna  osoba  na  cztery  choruje  na  raka. 
Owszem, długość życia wzrosła od II wojny świa-
towej o 20 lat, ale długość życia w „dobrym zdro-
wiu”  nie  rośnie  od  1970  roku.  Ponadto,  po  raz 
pierwszy w historii nowoczesnych społeczeństw, 
życie  nowego  pokolenia  może  być  krótsze  niż 
poprzedniego.

Medycyna  konwencjonalna  przyczyniła  się  do 
wyleczenia chorób zakaźnych i ratowania życia 
w nagłych przypadkach (zawał serca, udar móz-
gu,  wirusowe  zapalenie  wątroby,  zatrucia,  wy-
padki...).

Ale  dziś  „postęp”  konwencjonalnej  medycyny 
wiąże się tak naprawdę głównie z leczeniem no-
wych chorób.

Czym jest to, że medycyna potrafi wydłużyć życie 
osób  w  złym  stanie  zdrowia. To  sztuczne  prze-
dłużenie życia kosztem mających ogromne skut-
ki  uboczne  terapii  chemicznych  lub  bolesnych  
i  często  niewystarczająco  skutecznych  operacji 
chirurgicznych.

Na obecnej sytuacji nie korzystają pacjenci – a je-
dynie sektor medyczny i przemysł farmaceutycz-
ny. Większość „nowych” leków pojawiających się 
na rynku to tylko nieco zmodyfikowane istniejące 
już  preparaty.  Zmodyfikowane  –  aby  umożliwić 
ich  opatentowanie  i  zarejestrowanie  pod  nową 
nazwą. Robi się tak głównie z powodów finanso-
wych i sprzedażowych, a nie medycznych.

Możemy  zatem  mówić  o  kryzysie  lub  przynaj-
mniej impasie, w jakim znalazł się obecny system 
powszechnej opieki zdrowotnej.
 

Odpowiedź medycyny naturalnej  

(lub integracyjnej)

Zwolennicy  medycyny  alternatywnej  i  osoby,  
które zawodowo ją praktykują, dostrzegają zwią-
zek  pomiędzy  przewlekłym  niedoborem  mikro-
elementów i niezdrowym stylem (na który składa 
się stres, brak odpowiedniej aktywności fizycznej 
oraz  problemy  psychiczne)  a  wzrostem  liczby 
osób  chorych  przewlekle.  Medycyna  natural-
na ma na celu zwalczenie choroby nie poprzez  
eliminację objawów, ale wyleczenie jej przyczy-
ny, zmieniając nawyki żywieniowe pacjenta, jego  
styl  życia  i  ewentualnie,  zalecając  suplementy 
diety.

Medycyna  naturalna  (integracyjna)  bazuje  na 
metodach leczenia i produktach całkowicie natu-
ralnych, które w żaden sposób nie są toksyczne 
dla organizmu, a więc nie mają żadnych szkod-
liwych  skutków  ubocznych.  Nie  stanowią  one 
zagrożenia  dla  pacjentów  korzystających  z  tra-
dycyjnej chirurgii i przyjmujących leki chemiczne. 
Oprócz konwencjonalnych metod leczenia mogą 
odgrywać decydującą rolę we wzmacnianiu ukła-

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

27

Filozofia Poczty Zdrowia

du odpornościowego, zmniejszyć skutki uboczne 
leczenia i przyspieszać gojenie ran.

Oczywiście leki naturalne w ogromnej mierze po-
magają zapobiec chorobie, ale często pomagają 
też w jej zwalczeniu. Głównym celem medycyny 
naturalnej jest pokazać ludziom, co robić, a cze-
go unikać, aby nie dopuścić do zachorowania.
 

Medycyna naturalna  

opiera się na większym szacunku  

do człowieka

Naturalne leki są często nazywane „holistyczny-
mi”, ponieważ leczą całego człowieka: jego ciało, 
umysł i duszę.

W  medycynie  naturalnej  pacjent  nie  jest  trakto-
wany jako bierny „przedmiot“, do którego stosuje 
się standardowy sposób leczenia. Przeciwnie – 
stara się ona wzmocnić pacjentów, wyjaśnić im 
sposób funkcjonowania ich organizmów i mecha-
nizmy,  które  powodują  choroby.  Jej  celem  jest, 
by każdy pacjent wiedział o przyczynach swoich 
dolegliwości,  rozumiał  je  i  współuczestniczył  w 
doborze odpowiedniego leku – w zależności od 
swojego stylu życia, temperamentu i specjalnych 
potrzeb.

Lekarze praktykujący medycynę naturalną odpo-
wiedzialnie współpracują z pacjentem. Nie wyka-
zują  swojej  wyższości,  a  pacjenci  nie  czują  się 
traktowani przedmiotowo.

Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczo-
nych  wskazywały  również,  że  zaangażowanie 
w terapię i dobry osobisty kontakt pacjenta z le-
karzem  lub  z  terapeutą  może  mieć  decydujący 
wpływ na jego powrót do zdrowia.

Obecny  system  opieki  zdrowotnej,  który  skła-
nia lekarzy do pracy jak na akord (poświęcania 
każdemu pacjentowi tylko 10 minut), wpływa na 
jakość ich relacji z pacjentem, co może mieć ne-
gatywny wpływ na szanse odzyskania zdrowia.

Wreszcie medycyna naturalna, uznając wartość 
nowych  technik  medycznych,  w  tym  obrazowa-
nia  i  analizy,  diagnozowania  i  leczenia  chorób 
dotychczas nieuleczalnych, podkreśla znaczenie 
lekarza.  Nie  pozostawia  pacjenta  zależnym  od 
technika odczytującego dane generowane przez 
komputer.

Obserwacje kliniczne oznaczają dla lekarza me-
dycyny  naturalnej,  aby  nie  tylko  dokładnie  ob-
serwować pacjenta, ale także słuchać jego opo-
wieści,  dostrzegać  subtelne  zmiany  objawów.  
W przeszłości lekarze do diagnozowania używali 
nawet swoich zmysłów węchu i smaku. Dziś roz-
wój  techniki  medycznej  doprowadził  do  pogłę-
bienia  dystansu  między  pacjentem  a  lekarzem. 
Dystansu,  który  może  prowadzić  do  błędnej  
diagnozy  i  nieodpowiednich  interwencji  me- 
dycznych.

Medycyna naturalna nie powinna być w żadnym 
wypadku  kojarzona  z  zabobonami.  Przeciwnie, 
jej  zdolność  do  sięgnięcia  do  źródeł  medycyny  
i uwzględniania złożonej sytuacji, w której znaj-
duje się każdy pacjent, o wiele bardziej pasuje do 
nowoczesnej, zaawansowanej medycyny. Stano-
wi ona prawdziwą szansę dla każdej osoby, aby 
zapobiec  chorobom  i  je  leczyć,  również  w  tych 
przypadkach, w których wszystkie konwencjonal-
ne metody leczenia zawiodły.
 

Trzeba zachować  

krytyczny osąd

Oczywiście  bardzo  ważne  jest,  aby  zachować 
krytyczne podejście do wszelkich leków natural-
nych, tak by nie popaść w sekciarstwo. Natural-
ne leki dają wiele nadziei, ale niestety nie można 
nimi wyleczyć wszystkiego.

Nie ulega wątpliwości, że nigdy nie należy samo-
dzielnie modyfikować leczenia lub przerywać go 
bez konsultacji z lekarzem!

background image

www.PocztaZdrowia.pl  

28

Filozofia Poczty Zdrowia

Wreszcie, jeśli tylko zdarzy się nam nagły wypa-
dek, stosowanie jakichkolwiek środków medycy-
ny integracyjnej pozbawione jest sensu. Nie ma 
wtedy innej opcji niż wezwać pogotowie ratunko-
we  lub  straż  pożarną  i  rozpocząć  standardowe 
działania  medycyny  ratunkowej,  ponieważ  tylko 
ona w takich sytuacjach ratuje życie.

Co więcej, nie możemy zamykać oczu na to, że 
rynek suplementów diety – którego wartość jest 
dziś szacowana na świecie na 25 000 000 000 
dolarów – przyciąga wielu ludzi, których bardziej 
interesuje ich własny portfel niż zdrowie pacjen-

tów. Kontrole są więc potrzebne, aby nie okazało 
się, że „cudowne” tabletki to cukier puder z do-
datkiem witaminy C.

Przypisy:

1

  http://whqlibdoc.who.int/publications/ 

2011/9789241502283_eng.pdf  
s. 152

2

  „Wkrótce trzeba będzie jeść pięćdziesiąt  

owoców i warzyw dziennie?” Bastamag.net,  
16 września 2010.

Najnowsze, potwierdzone badaniami naukowymi,  

informacje o naturalnych metodach leczenia 

i zapobiegania chorobom. 

Dwa razy w tygodniu. 

Prosto na Twój e-mail. 

Bezpłatnie!

www.PocztaZdrowia.pl

background image

Dossier Naturalnych Terapii

 to cykl raportów specjalnych na temat nowych odkryć  

z zakresu medycyny naturalnej potwierdzonych przez badania naukowe. 

W każdym miesiącu jedna choroba jest omówiona w sposób  

systematyczny: otrzymasz pełne informacje na temat zapo-

biegania i leczenia jej metodami naturalnymi i wyjaśnienia, 

jak te metody możesz od razu zastosować.

I nie mamy tutaj na myśli tylko katarów, lekkich oparzeń  

i drobnych urazów: otóż mówimy także o poważnych  

chorobach, takich jak artroza, cukrzyca, stwardnienie roz-

siane, choroby sercowo-naczyniowe, a nawet nowotwory.

Niezależna publikacja 

Dossier Naturalnych  

Terapii 

jest całkowicie rewolucyjna  

w odniesieniu do „poprawnego” leczenia  
akademickiego.

Dossier Naturalnych Terapii

 poszuka za Ciebie  

– w ponad 150 specjalistycznych publikacjach  

– najbardziej obiecujących wyników badań  

prowadzonych przez specjalistów ze 120 krajów.

Od razu po zaprenumerowaniu 

Dossier Naturalnych Terapii

 otrzymasz e-mailem  

w prezencie pakiet 2 ważnych raportów:

Raport specjalny nr 1:  „Jak zwalczyć cukrzycę odpowiednią dietą.  

Naukowa rewolucja w odżywianiu”

Raport specjalny nr 2: „Cała prawda o cholesterolu”

Dossier Naturalnych Terapii

NARESZCIE PO POLSKU! 

Najpoczytniejsze źródło informacji o naturalnych metodach leczenia:

Następnie, regularnie co miesiąc będziesz w ramach prenumeraty  

otrzymywać nowy raport 

Dossier Naturalnych Terapii.

Aby poznać warunki prenumeraty

Dossier Naturalnych Terapii,

 wejdź na stronę

www.DossierNaturalnychTerapii.pl

Dossier Naturalnych Terapii 

 

◾ 

8-12 stron

Prenumerata 12 miesięcy 

+ 2 PREZENTY

 

◾ 

wydanie elektroniczne 118,80 zł

 

wydanie papierowe w Polsce 248,80 zł

◾ 

wydanie papierowe poza Polską 422,80 zł

background image

Autor:  

Jean-Marc Dupuis

Redakcja: 

Agnieszka Spólna

Projekt graficzny: 

Kreatywne Media  

Monika Gajewska

Poczta Zdrowia sp. z o.o.,  

ul. S�więtojańska 15, 15-277 Białystok

KRS 0000445450 – Sąd Rejonowy w Białymstoku,  

XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego.  

Kapitał zakładowy 10 000,00 zł. 

www.PocztaZdrowia.pl