Gdy nie ma dzieci Kult

0x01 graphic

am │am │E7 │E7

Jedna flaszka, druga flaszka i też trzecia, kurde bele, leci
│am │am │E7 │E7

Dom stoi zupełnie pusty nocą kurzą się dookoła rupiecie
│am │am │E7 │E7

Wracamy chwiejnym krokiem po okrążeniu nad ranem
│am │am │E7 │E7

Po schodach na piechotę raczej rady nie damy

│am │am │E7 │E7
Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni
│am │am │E7 │E7 // 2 razy //

Gdy nie ma dzieci w domu - to jesteśmy niegrzeczni

am │am │E7 │E7
Trasa bardzo dobrze znana od jednego baru do baru
│am am │E7 │E7

Poznaje się tych albo owych i mamy troszeczkę kataru*
│am │am │E7 │E7

Jeśli wiesz o czym ja mówię. Natomiast zupełnym rankiem
│am am │E7 │E7

Wychylam patrząc tępo ostatnią bez gazu szklankę, he

│am │am │E7 │E7
Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni
│am
│am │E7 │E7 // 2 razy //

Gdy nie ma dzieci w domu - to jesteśmy niegrzeczni

│am am │E7 │E7
Jeszcze kilka dni i nocy, i wszystko wróci do normy
│am │am │E7 │E7

Będziemy zorganizowani i poważni, uczesani i przezorni
│am am │E7 │E7

Jednak jeszcze dzisiaj i jutro, pojutrze i popojutrze
│am │am │E7 │E7

Pozwól nocy kochana, życiu nosa utrzeć

│am │am │E7 │E7
Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni
│am
│am │E7 │E7 // 4 razy //

Gdy nie ma dzieci w domu - to jesteśmy niegrzeczni