background image

Józef Porayski-Pomsta  

O okresach rozwoju mowy dziecka 

Opanowywanie  przez  dziecko  języka  i  mowy  odbywa  się  stadialnie.  Tezę  tę  sformułował  na 
początku  lat  czterdziestych  XX  wieku  wybitny  językoznawca  Roman  Jakobson 

[1]

.  Określenie 

"rozwój  stadialny  mowy  dziecka"  oznacza  to,  że  proces  rozwoju  mowy  (proces  nabywania 
przez dziecko języka i mowy 

[2]

- jego poszczególne stadia - jest podobny u wszystkich dzieci - 

nawet  u  tych,  u  których  jest  on  z  jakichś  powodów  zakłócony,  ale  jednocześnie  tempo  tego 
rozwoju  jest  zróżnicowane  i  zależy  od  różnych  czynników  zarówno  psychofizycznych,  jak  i 
społecznych.  
W  tym  artykule  chciałbym  głównie  pokazać  to,  co  jest  wspólne  w  rozwoju  języka  i  mowy 
wszystkim dzieciom. 

Może  zacznijmy  od  zastanowienia  się,  jaka  jest  przyczyna  tego,  że  dziecko  zaczyna 

mówić.  Z  całą  pewnością  nie  da  się  wskazać  jednej  jedynej  przyczyny.  Podstawowym 
czynnikiem  jest  dojrzewanie  ogólne  dziecka  i  w  związku  z  tym  coraz  większa  specjalizacja 
receptorów i analizatorów zmysłowych dziecka, a także rozwój sprawności ruchowych, w tym 
sprawności ruchowych narządów mowy, zwłaszcza języka. Ważne jest dojrzewanie psychiczne 
dziecka, którego funkcjami są m.in.: nastawienie na osiąganie celów oraz kształtowanie się woli. 
Warto uświadomić sobie, że małe dziecko, aczkolwiek zależne od dorosłych opiekunów, jest od 
początku  wyposażone  w  określone  struktury  neurologiczne,  które  dają  mu  możliwość  rozwoju 
fizycznego  i  psychicznego,  i  tak  naprawdę  rola  dorosłych  polega  na  stwarzaniu  dziecku 
właściwych warunków rozwojowych, co czasami okazuje się zresztą najtrudniejsze.  

Przyczyny, nad którymi się zastanawiamy, można by schematycznie przedstawić tak jak 

na poniższym grafie. Zwróćmy przy tym uwagę na wzajemne oddziaływanie na siebie tego, co 
na schemacie zostało określone jako możliwości poznawcze dziecka a rozwojem jego myślenia 
oraz  języka  i  mowy.  Co  prawda,  każde  dziecko  -  niezależnie  od  swoich  możliwości 
intelektualnych - jest w stanie opanować podstawy języka i komunikować się za jego pomocą, to 
stopień jego opanowania oraz rozwój myślenia opartego na słowie zdecydowanie już zależy od 
tych możliwości. 

 

 
 

background image

Okresy rozwoju mowy dziecka 

[3]

 zasadniczo dzieli się na dwa podokresy: 1. prelingwalny 

(przedjęzykowy), inaczej: niemowlęcy, 2. lingwalny (językowy). 
Zasadnicza  różnica  między  nimi  polega  na  tym,  że  w  okresie  prelingwalnym  -  inaczej  niż  w 
okresie lingwalnym - komunikacja dziecka z najbliższym otoczeniem nie jest oparta na słowie, 
lecz na pewnych działaniach dziecka związanych z jego fizjologią  - do około 6 miesiąca życia 
dominują  symptomy,  potem  dziecko  zaczyna  stosować  sygnały,  np.  płacz  dziecka  w  celu 
przywołania  matki.  Ważne  jest  też,  że  myślenie  dziecka,  nie  ma  charakteru  słownego,  lecz 
polega  na  kojarzeniu  różnego  rodzaju  bodźców  i  ich  zapamiętywaniu  (np.  zapamiętywanie 
twarzy  i  głosu  otaczających  dziecko  osób  oraz  cech  fizycznych:  gładkość-chropowatość, 
miękkość-twardość, ciepło-zimno - osób i przedmiotów) i określone zachowanie dziecka. 

Okres prelingwalny Leon Kaczmare

[4]

 - twórca polskiej logopedii - nazywa okresem 

melodii i dzieli go na następujące podokresy: krzyku i płacz

[5]

, głużenia, gaworzenia. 

O okresie krzyku i płaczu już pisałem. Przypada on na okres od urodzenia dziecka do końca 3 
miesiąca  życia.  Krzyk  i  płacz  dziecka  pełnią  funkcję  komunikacyjną.  Zachowania  te  mają 
charakter  symptomów  -  dziecko  w  sposób  niezamierzony  informuje  najbliższych  o  swoich 
potrzebach.  Również  na  podłożu  fizjologicznym  oparty  jest  okres  nazywany  w  polskiej 
literaturze  przedmiotu  -  za  L.  Kaczmarkiem  -  głużeniem 

[6]

.  Głużenie  oznacza  dźwięki 

wydawane przez niemowlęta - głównie gardłowe, tylnojęzykowe, typu: agu, g∂, kh∂, γ∂, ∂h∂ 

[7]

Serie  wypowiadanych  przez  niemowlę  dźwięków  oparte  są  na  spółgłoskach.  Nie  mają  one 
postaci  sylaby,  jak  w  następnym  okresie.  Seryjnie  wypowiadane  ciągi  dźwięków  gardłowych 
można  usłyszeć  po  przebudzeniu  dziecka.  Są  one  symptomami  jego  dobrego  samopoczucia. 
Głużą wszystkie dzieci,  także te, które nie słyszą lub mają znaczne uszkodzenie słuchu. Okres 
głużenia trwa między 3 a 6 miesiącem życia dziecka 

[8]

. 

Inaczej jest w okresie gaworzenia, kiedy dziecko wypowiada serie dźwięków różniących 

się od dźwięków wydawanych w okresie głużenia tym, że mają one znacznie bogatszy repertuar 
(mówi się, że dziecko jest w stanie wypowiedzieć w tym czasie wszystkie, bardzo różne dźwięki, 
jakie  można  spotkać  w  najbardziej  egzotycznych  językach  świata).  W  każdym  składniku  serii 
występuje samogłoska, a dźwięki nie mają już tak przypadkowego charakteru, lecz przypominają 
w zasadzie dźwięki artykułowane - samogłoski i spółgłoski, np.: te-de

j

-ge; da-da-dæ-d∂-dy, ba-

ba-b∂,  ma-m∂-mæ 

[9]

Dzieje się tak m.in. dlatego, że istota gaworzenia polega na odtwarzaniu 

dźwięków  słyszanych  przez  dziecko  w  otoczeniu.  Istotny  dla  gaworzenia  jest  zatem  zmysł 
słuchu - podobnie jak będzie to później, w okresie lingwalnym. Dzieci niesłyszące nie gaworzą. 
Co prawda znaczna jest zmienność (wariantywność) realizowanych w tym czasie przez dziecko 
dźwięków, niemniej wyraźnie da się w tym czasie zaobserwować kształtowanie się zmysłowych 
podstaw  mowy  (dziecko  coraz  lepiej  słyszy,  reaguje  na  melodię  mowy,  wysokość  tonu  głosu; 
dominacja  spółgłosek  wargowych¸  wargowo-zębowych  i  wargowo-dziąsłowych  w  tym  okresie 
jest  związana  z  najbardziej  naturalnymi  czynnościami  dziecka,  jakimi  są  oddychanie,  ssanie  i 
połykanie

[10]

Zaczyna się też stopniowo utrwalać znaczenie poszczególnych ciągów sylab, np. 

ma-ma-ma  (z  ewentualnymi  wariantami  realizacyjnymi)  ulega  skróceniu  do  dwóch  powtórzeń: 
ma-ma i pod wpływem otoczenia przybiera znaczenie 'mama' 

[11]

 

Gaworzenie przypada na okres między 6 a 9 (12) miesiącem życia dziecka. 
Ciągi  (serie)  dźwięków  realizowane  przez  dziecko  w  późnym  okresie  gaworzenia  stanowią 
podstawę  pierwszych  dziecięcych  wyrazów:  mama  'mama',  baba  'babcia',  dada  'dziadzia',  tata 
'tata',  papa  'tata',  pa-pa  'do widzenia (z gestem pożegnania)'. Dzieje się tak dzięki znaczeniom, 
jakie  nadają  tym  ciągom  dorośli.  Widać,  jak  dokonuje  się  konwencjonalizacja  znaczeń  i 
stopniowa  stabilizacja  związków  pomiędzy  formą  brzmieniową  a  znaczeniem  dziecięcych 
wyrazów. Stabilizacja znaczeń wyrazów związana jest z rozwojem pamięci długotrwałej dziecka 
oraz jej struktury. 
Nie  należy  jednak  tego  procesu  upraszczać.  Przejście  między  okresem  prelingwalnym  a 
lingwalnym nie jest ani tak bezpośrednie, ani tak łagodne, jak można byłoby sądzić na podstawie 
powyższego  opisu.  To,  co  zastanawia  na  pierwszy  rzut  oka,  to  trudności  w  artykulacji  wielu 

background image

spośród  tych  dźwięków,  które  wydawało  się,  że  zostały  przez  dziecko  opanowane  we 
wcześniejszym okresie. Te trudności biorą się stąd, że dźwięki, jakie dziecko wymawiało dotąd, 
aczkolwiek  w  brzmieniu  były  niekiedy  nawet  tożsame  z  dźwiękami  mowy,  w  istocie  nie  były 
dźwiękami mowy. Cechą istotną dźwięków mowy, zwanych fonemami, jest to, że pozostają one 
w  systemie  różnych  relacji,  głównie  opozycji,  wobec  innych  dźwięków  mowy.  Te  opozycje 
stanowią:  dźwięczność-bezdźwięczność,  miejsce  artykulacji  (wargowe,  przedniojęzykowe, 
środkowojęzykowe,  tylnojęzykowe),  stopień  zbliżenia  narządów  mowy  (dźwięki  wymawiane 
przy  zwartych-rozsuniętych  narządach  mowy;  samogłoski  -  spółgłoski;  spółgłoski  zwarte  - 
szczelinowe),  pozycja  środkowej  części  języka  (dźwięki  wymawiane  przy  zbliżonej  do 
podniebienia  twardego  -  oddalonej  od  podniebienia  twardego  środkowej  części  języka;  głoski 
twarde  -  miękkie).  To  jest  pierwszy  powód  trudności,  jaką  dziecko  musi  pokonać:  ważne,  aby 
wymawiane  dźwięki  różniły  się  między  sobą,  ponieważ  od  tego  zależy  znaczenie  tego,  co 
dziecko wypowiada, np. wyrazy pas i bas różnią się między sobą tylko brakiem dźwięczności w 
wyrazie  pas  (p:b),  a  zatem  brak  dźwięczności  jest  cechą  różnicującą  znaczenia  tych  dwóch 
wyrazów; wyrazy żaba i baba różnią się dwiema cechami, mianowicie miejscem artykulacji - ż 
jest  spółgłoską  przedniojęzykowo-dziąsłową,  b  -  spółgłoską  dwuwargową,  oraz  stopniem 
zbliżenia  narządów  mowy  -  ż  jest  spółgłoską  szczelinową,  natomiast  b  -  spółgłoską  zwartą;  w 
tym wypadku prawdopodobieństwo homonimi

[12]

 jest mniejsze niż poprzednio. Nie jest zatem 

sprawą obojętną, jak dziecko artykułuje dźwięki mowy, a to zależy w dużym stopniu nie tylko 
od  wzorów,  jakie  otrzymuje  ono  od  swojego  otoczenia,  ale  przede  wszystkim  od  tego,  jak 
wcześnie zda sobie sprawę z tego, co to jest znak językowy (sic!), czyli inaczej mówiąc, w jakim 
stopniu praktycznie sobie uświadomi istotę znaku językowego 

[13]

Do tego zaś dziecko dochodzi 

w sposób opisany przez M.A.K. Hallidaya 

[14]

, łącząc najpierw przypadkowe niekiedy dźwięki ze 

znaczeniami  (realizacja  izolowanych  funkcji  komunikacyjnych),  a  następnie  wbudowując  - 
dzięki  "rozmowom"  z  dorosłymi  -  gramatykę  do  swojego  pierwotnego  systemu 
komunikacyjneg

[15]

. 

Kiedy  dziecko zrozumie praktycznie istotę znaku językowego, bardzo wyraźnie zacznie 

czynić  wysiłki,  aby  jego  wypowiedzi  były  coraz  bardziej  zbliżone  do  wypowiedzi  dorosłego 
otoczenia.Ten wysiłek dziecka wart jest podkreślenia. 
Okres  między  9  (12)  miesiącem  a  18  (24)  miesiącem  życia  dziecka  jest  niezwykle  ważny  dla 
akwizycji  języka.  U  wielu  dzieci  około  9  miesiąca  zaczyna  się  okres  -  jak  go  nazywa  L. 
Kaczmarek - wyrazu, dokładniej zaś wypowiedzi jednowyrazowej. Na dobrą sprawę to właśnie 
w tym czasie dziecko dochodzi do praktycznego odkrycia istoty znaku językowego, tj. odkrywa, 
że ciągi dźwięków, jakie słyszy i jakie wypowiada, coś znaczą. Znaczenia te w mowie dziecka są 
jeszcze  mało  konkretne.  Wypowiedzi  dziecka  określa  się  jako  globalne,  nierozczłonkowane. 
Wymagają  one  za  każdym  razem  pewnego  wysiłku  ze  strony  dorosłych,  aby  je  zrozumieć. 
Interpretacja  wypowiedzi  dziecięcych  w  tym  okresie  jest  utrudniona  z  powodu  chwiejności 
formy  i  niestabilności  związku  pomiędzy  znaczeniem  a  formą.  Paweł  Smoczyński  przytacza 
m.in. następujące przykłady zachowań słownych dzieci: daj-gaj-aj, te

j

-de

j

, jaj, taj [dziewczynka 

-  0;10,11 

[16]

]  i  przypuszcza,  że  jest  to  naśladownictwo  konwencjonalnego  daj.  Ta  sama 

dziewczynka  w  wieku  1;3,19,  pokazując  pudełko  od  zapałek,  którym  się  bawi,  mówi  do  ojca: 
tata! tata! tata! pa! pa!, a kiedy ma 1;6,26 mówi: koko - 'kot', w niecały miesiąc później została 
odnotowana  wypowiedź  w  czasie  jedzenia:  ja!  ja!  nām!  -  dziewczynka  (2;0,11)  dopomina  się 
swojej  kolejki  w  jedzeniu.  Te  słowne  zachowania  dziewczynki  przypominają  ze  względu  na 
swoją  formę  wcześniejsze  realizacje  dźwiękowe  dziecka.  Różnica  polega  na  tym,  że 
wypowiedziom tym przypisuje się, biorąc pod uwagę całą sytuację, jakieś znaczenie.  
Charakterystyczna  dla  mowy  dziecka  w  tym  okresie  jest  płynność  brzmienia,  np.  "pa-pa"  jest 
realizowane  przez  ta-ta,  "pa"  przez  da  lub  ta,  "mama"  przez  ma-ńa  lub  ńa-ńa,  ale  już  w  13 
miesiącu życia obserwuje się stopniową stabilizację: "tata" realizowane jest przez data lub tata
"co to" - przez to-to lub do-do itp. Wyrazy, które dziecko w tym czasie wypowiada tak naprawdę 
nie są jeszcze wyrazami, lecz wypowiedziami jednowyrazowymi, np. ta-ta może oznaczać 'tato, 

background image

daj mi jeść' lub 'tato, chodź ze mną na spacer'. Interesujące przykłady podaje Leon Kaczmarek w 
cytowanej już tutaj pracy. Magda (1;2,23) - wnuczka autora - kiedy autor włożył jej chlebek do 
buzi, na pytanie babci: Co masz? odpowiada: bebe 'chlebek', na pytanie mamy: Gdzie jest babcia 
i dziadzio?
 odpowiada: buu 'pojechali autem' (1;4,2), na pytanie: Co ty jesz? odpowiada jabł!, a 
na pytanie: Jak smakuje? - dopr! (1;5,7). 

Około 18 miesiąca życia dziecka wchodzi ono w okres wypowiedzi dwuwyrazowej, czyli 

- jak to nazywa Kaczmarek - zdania. Różnica pomiędzy tym okresem a stadium wcześniejszym 
jest  ogromna.  W  okresie  wypowiedzi  jednowyrazowej  dziecko  posługuje  się  wypowiedziami-
sygnałami  jednoklasowymi.  Wyrazy  -  była  już  o  tym  mowa  -  nie  są  jeszcze  wyrazami  w 
znaczeniu,  jakie  my  nadajemy  słowu  wyraz.  Są  to  -  jak  świadczą  podane  wyżej  przykłady  - 
amorficzne ciągi dźwięków. Każda wypowiedź jest jednofunkcyjna. Znaczna jest też homonimia 
- ten sam ciąg dźwięków może mieć różne znaczenia, np. P. Smoczyński podaje, że jeden z jego 
synów  ka-ka  używał  w  znaczeniach:  'kaczka',  'gazeta',  'czynność  wypróżniania',  'stolec'. 
Wypowiedzi  są  mało  konkretne,  ich  znaczenie  jest  ogólne,  globalne,  a  struktura  - 
nierozczłonkowana.  Charakterystyczna  dla  językowych  wypowiedzi  dorosłych  użytkowników 
języka  struktura  wypowiedzi:  wykonawca  czynności  -  czynność  -  przedmiot  czynności  jest 
niemożliwa do identyfikacji. 

W  momencie,  kiedy  pojawia  się  drugi  wyraz,  wypowiedzi  dziecka  zaczynają  stopniowo 

przybierać  formę  wypowiedzi  dorosłych.  Pojawia  się  rozczłonkowana  struktura  wypowiedzi: 
wykonawca czynności - czynność. Rozczłonkowanie wypowiedzi sprawia, że amorficzne do tej 
pory wyrazy, zaczynają przybierać kształt właściwy dla danego języka. Pojawiają się  - między 
18 a 24 miesiącem życia dziecka - formy przypadka i liczby dla rzeczowników oraz formy osoby 
i liczby dla czasowników. Około 24 miesiąca życia dziecka wzbogaca się struktura wypowiedzi 
dziecięcej o trzeci wyraz i dalsze. Można powiedzieć, że w zasadzie dwuletnie dziecko ma już 
opanowaną  podstawową  strukturę  składniową:  wykonawca  czynności  -  czynność  -  przedmiot 
czynność.  Oto  kilka  przykładów  wypowiedzi  dzieci  z  tego  okresu:  tam  gogoś  'tam  jest  pies'; 
mma  kopa  'nie  ma  piłki';  teń  tu,  nie  tam;  χoć,  mma  'chodź,  (bo)  nie  ma  piłki'  (wypowiedzi 
chłopca w wieku 1,7)

[17]

. Inne przykłady pochodzące od dzieci w wieku do dwóch lat: Apisiem 

liśt babci Asiały 'do babci do Warszawy'; Mamusia sije siulkę tatusia 'szyje koszulkę dla tatusia'; 
Mamusiu, uśkę włóż na gołę! 'chustkę na głowę'; Uto sonko sieciło, to Inusia pójdzie ('ja pójdę') 
patką ('łopatką') bawić na polko Halinkom, Maltusiom, dzidziusiem. 

[18]

 

Te ostatnie zdania są już bardzo rozbudowane. Są to wypowiedzi nie tylko rozczłonkowane, ale 
bogate  pod  względem  formy  i  treści.  Dziecko  stosuje  w  nich  różnorodne  formy  fleksyjne 
rzeczownikowe  i  czasownikowe:  formy  deklinacyjne  liczby  pojedynczej  -wołacza  w  jego 
klasycznej postaci: mamusiu, mianownika: mamusia, Inusia, dopełniacza: (do) babci, (do) Asiały 
'do  Warszawy',  biernika:  liśt,  siulkę,  uśkę,  na  polko,  na  gołę,  narzędnika:  patką,  (z)  Halinkom, 
Maltusiom,  dzidziusiem,
  formy  osoby  trybu  oznajmującego  czasu  teraźniejszego:  1.  apisiem, 
'napiszę',  3.  sije;  3.  osoby  liczby  pojedynczej  czasu  przyszłego  dokonanego  pójdzie,  3.  osoby 
liczby pojedynczej czasu przyszłego niedokonanego (złożonego): sieciło 'będzie świeciło', formy 
rozkaźnika: włóż, bezokolicznika bawić (się). W jednej z wypowiedzi został użyty przysłówek 
uto 'jutro'. Każdy z użytych przez dziewczynkę wyrazów jest niezwykle bogaty znaczeniowo, a 
całość wypowiedzi jest skomplikowana formalnie. 
Podane przykłady różnią się jednak od wypowiedzi dorosłych użytkowników języka polskiego, i 
to  nie  tylko  pod  względem  warstwy  brzmieniowej,  choć  to  właśnie  ona  sprawia,  że  nie  trzeba 
być  znawcą  przedmiotu,  aby  powiedzieć,  że  przytoczone  wypowiedzi  są  wypowiedziami 
dziecka. O "dziecięcości" wypowiedzi świadczą również takie ich cechy fleksyjno-składniowe, 
jak  opuszczanie  wyrazów  funkcyjnych:  przyimków,  zaimków  zwrotnych  i  czasownika  być  w 
funkcji łącznika (będzie świeciło). Przykłady te świadczą, że niektóre dwulatki mają już nieźle 
opanowaną  gramatykę  języka.  Po  24  miesiącu  życia  dziecka  zaczyna  się  jej  doskonalenie  i 
uzupełnianie.  

background image

Okres  do  36  miesiąca  życia  nazywany  jest  w  polskiej  literaturze  przedmiotu  okresem 

zdania. Po 36 miesiącu życia dziecka mówimy o okresie swoistej mowy dziecka.  

Warto powiedzieć jeszcze nieco o rozwoju systemu leksykalno-semantycznego dziecka.  

W  okresie  wypowiedzi  jednowyrazowej  (9-18  miesiąc  życia)  dziecko  używa  od  50  do  100 
wyrazów (są to dane szacunkowe). Struktura słownika umysłowego dziecka 

[19]

 jest w tym czasie 

następująca: około 80% stanowią wykrzykniki i rzeczowniki wyrażające przede wszystkim stany 
emocjonalne  dziecka,  około  15%  to  czasowniki,  pozostałe  wyrazy  (przymiotniki,  przysłówki, 
przyimki i spójniki) to około 5% całego słownika dziecka w tym czasie. 
W  okresie  wypowiedzi  rozczłonkowanej  (18-24  miesiąc  życia)  słownik  dziecka  gwałtownie 
wzrasta  i  obejmuje  średnio  około  500  leksemów 

[20]

.  Zmieniona  też  jest  w  stosunku  do 

poprzedniej fazy rozwojowej struktura słownika: 55%-65% stanowią rzeczowniki, ok. 20%-25% 
czasowniki, około 9%-10% przymiotniki, około 6%-7% przysłówki, około 3% zaimki, około 1% 
liczebniki, około 3% razem przyimki, spójniki i partykuły. W tym okresie zdecydowanie maleje 
rola wykrzykników, które stanowią około 5% całego zasobu leksykalnego. 
Po 24 miesiącu życia dziecka gwałtownie wzrasta zasób słownikowy dziecka. Powiększa się on 
między  3  a  4  rokiem  życia  3-4-krotnie  i  wynosi  średnio  około  1500  leksemów  (u  niektórych 
dzieci  wzrasta  nawet  do  3000-4000  tysięcy,  co  stanowi  dobrą  podstawę  komunikacji  słownej 
dziecka  z  otoczeniem 

[21]

).  Struktura  tego  słownika  jest  zbliżona  do  struktury  słownika 

umysłowego dorosłych użytkowników języka (por. przypis 19). 
Kwestia słownika dziecka będzie przedmiotem refleksji w jednym z kolejnych artykułów. 
Na  zakończenie  przytoczmy  uporządkowane  zastawienie  chronologii  rozwoju  mowy  dziecka 
opracowane przez amerykańską badaczkę Jane Aitchison 

[22]

: 

Etap rozwoju języka 

Wiek wchodzenia w etap 

1.  Krzyk  
2.  Wokalizacja (głużenie)  
3.  Gaworzenie  
4.  Wzory intonacji  
5.  Wypowiedzi jednowyrazowe  
6.  Wypowiedzi dwuwyrazowe  
7.  Formy odmiany wyrazów  
8.  Pytania, przeczenia  
9.  Budowanie rzadkich lub wysoce złożonych konstrukcji  
10. Dojrzałe mówienie  

narodziny  
6 tygodni  
6 miesięcy  
8 miesięcy  
1 rok  
18 miesięcy  
2 lata  
2 i 1 roku  
5 lat  
10 lat  

Zestawienie to różni się co do niektórych szczegółów z wcześniejszym opisem (dotyczy to np. 
głużenia). Różnice ilustrują nie tylko rozbieżności pomiędzy badaczami. W zasadzie informują 
one o różnicach w rozwoju mowy poszczególnych dzieci.  
Literatura:  

1.  Aitchisson J., Ssak, który mówi. Wstęp do psycholingwistyki, Warszawa 1991.  
2.  R. Jakobson, Langage enfantin et aphasie, Traduit de l'anglais et l'allemand par Jean-Paul 

Boons et Radmila Zygouris, Paris, 1969, Ed. Minuit.  

3.  Kaczmarek L., Nasze dziecko uczy się mowy, Lublin 1966.  
4.  Halliday M.A.K., Uczenie się znaczeń, [w:] "Badania nad rozwojem języka dziecka", pod 

red. M. Smoczyńskiej i G. W. Shugar, Warszawa 1980.  

5.  Kurcz I., Pamięć. Uczenie się. Język, Warszawa 1992.  
6.  Llorach E. A,  L'Acquisition du langage par  l'enfant, [w] "Le  Langage", pod red.  André 

Martineta Paris 1968, s. 323-366.  

7.  Porayski-Pomsta J., Umiejętności komunikacyjne dzieci w wieku przedszkolnym. Studium 

psycholingwistyczne, Warszawa 1994.  

8.  Przetacznikowa M., , Rozwój struktury i funkcji zdań w mowie dziecka, [w:] "O rozwoju 

języka i myślenia dziecka", pod red. S. Szumana, Kraków 1968, s.383-652.  

9.  Smoczyński P., Przyswajanie przez dziecko podstaw systemu językowego, Łódź 1955.  

background image

10. Zarębina M., Język polski w rozwoju jednostki, Gdańsk 1994.  

 

[1]

 Por. R. Jakobson, Langage enfantin et aphasie, Traduit de l'anglais et l'allemand par Jean-Paul 

Boons et Radmila Zygouris, Paris, 1969, Ed. Minuit. 
 

[2]

 Używamy obydwu terminów, ponieważ oznaczają one dwa aspekty tego samego zjawiska. 

Język w terminologii językoznawczej oznacza w zasadzie system gramatyczny, na który składają 
się podsystemy: fonologiczny, morfologiczny i składniowy, oraz system leksykalno-
semantyczny. Mowa oznacza umiejętność komunikowania się za pomocą języka. Mowa - w 
ścisłym i wąskim tego słowa znaczeniu - to inaczej mówienie, czyli tworzenie i odbiór 
wypowiedzi słownej na podstawie języka (por. L.Kaczmarek, Nasze dziecko uczy się mowy
Lublin 1966, s.24. 
 

[3]

 Mowa dziecka to termin oznaczający okres od urodzenia do 12 roku życia (w polskiej 

literaturze przedmiotu raczej do 7 roku życia) obejmujący zachowania komunikacyjne dziecka 
zarówno słowne (werbalne), jak i niewerbalne.  
 

[4]

 L. Kaczmarek, op. cit. 

 

[5]

 Nazwa nie jest zbyt fortunna sugeruje bowiem, że krzyk i płacz są jedynymi formami 

zachowania dziecka w tym czasie. W periodyzacji rozwoju mowy dziecka oznacza ona, że w 
komunikacji głosowej ta forma zachowań dominuje. Pod koniec tego opracowania zostaną 
podane bardziej fortunne określenia (por. zestawienie wg J. Aitchisson). 
 

[6]

 Termin głużenie zapożyczony został przez L. Kaczmarka w dialektu wielkopolskiego, w 

którym wyraz ten oznacza 'gruchanie gołębi'. 
 

[7]

 Przykłady z pracy P.Smoczyńskiego, Przyswajanie przez dziecko podstaw systemu 

językowego, Łódź 1955, s.15; znak ∂ - oznacza dźwięk przypominający neutralną samogłoskę e, 
natomiast znak γ dźwięczne, gardłowe, realizowane z przydechem h. 
 

[8]

 Chronologia tu podawana została opracowana przez Leona Kaczmarka, por. L. Kaczmarek, 

op. cit. W zastawieniu końcowym chronologia ta przedstawia się nieco inaczej. 
 

[9]

 Przykłady z pracy P.Smoczyńskiego, jw. oraz z opracowania L.Kaczmarka, op. cit.; znak œ 

oznacza dźwięk pośredni między a a e
 

[10]

 Dlatego tak istotne z punktu widzenia prawidłowej późniejszej wymowy jest właściwe 

karmienie dziecka oraz ćwiczenia oddechowe, dmuchanie, usprawnianie czubka języka etc. 
 

[11]

 Znak ‘ ’ jest symbolem znaczenia wyrazów. 

 

[12]

 Homonimia to zjawisko polegające na podobieństwie (tożsamości) formy brzmieniowej i/lub 

graficznej dwóch (kilku) wyrazów o różnych znaczeniach, np. może - morze, droga ('szlak 
komunikacyjny') - droga (forma żeńska przymiotnika drogi). W mowie dziecka zjawisko 
homonimii jest bardzo częste. 
 

[13]

 Tak w każdym razie pisze o tym hiszpański badacz mowy dziecka Emilio Allarcos Llorach w 

rozprawie pt. L'Acquisition du langage par l'enfant opublikowanej w języku francuskim w tomie 
pod red. André Martineta Le Langage, Paris 1968. 
 

background image

[14]

 M.A.K. Halliday, Uczenie się znaczeń, [w:] „Badania nad rozwojem języka dziecka”, pod 

red. M. Smoczyńskiej i G. W. Shugar, Warszawa 1980. 
 

[15]

 Por. mój pierwszy artykuł z cyklu Nasze dziecko mówi zamieszczony numerze 1/2002 

„Wychowania w Przedszkolu”. 
 

[16]

 Zapis: 0;10,11 oznacza, że dziecko ma 10 miesięcy 11 dni. 

 

[17]

 Przykłady zostały wzięte z opracowania Marii Zarębiny, Język polski w rozwoju jednostki

Gdańsk 1994. 
 

[18]

 Przykłady z opracowania Marii Przetacznikowej, Rozwój struktury i funkcji zdań w mowie 

dziecka, [w:] „O rozwoju języka i myślenia dziecka”, pod red. S. Szumana, Kraków 1968, s.383-
652. 
 

[19]

 W literaturze psycholingwistycznej używa się terminu słownik umysłowy, aby wyraźnie 

zaznaczyć, że chodzi o ten zasób leksyki języka etnicznego, który znajduje się w pamięci 
długotrwałej użytkownika języka; wyrazy znajdujące się w słowniku umysłowym użytkownika 
języka są zinterioryzowane, a ich formom brzmieniowym odpowiadają określone i stałe sensy. 
Słownik umysłowy każdego dorosłego użytkownika języka ma określoną strukturę, którą w 
przybliżeniu oddaje stosowany w gramatykach opisowych podział na części mowy. Struktura ta 
przedstawia się następująco: 50% rzeczowniki, 25% czasowniki, przymiotniki 10%, przysłówki 
5%, wyrazy funkcyjne (przyimki, spójniki, partykuły) 5% (podane wartości są szacunkowe; 
struktura jednostkowego słownika umysłowego może odbiegać nieco od tutaj przedstawionej, 
zasadniczo jednak proporcje są podobne). Por. I.Kurcz, Pamięć. Uczenie się. Język, Warszawa 
1992, PWN; M.Zarębina, Rozwój semantyczny języka dziecka i opanowywanie przez nie 
wyrazów z funkcją gramatyczną
, [w:] „Język polski w rozwoju jednostki”, op. cit., s.107-137. 
 

[20]

 Leksem to inaczej wyraz, który występuje w słowniku, nieużyty jeszcze w tekście, bez 

właściwych mu form fleksyjnych, ograniczony zasadniczo do tematu fleksyjnego. Ilekroć mowa 
jest o leksemie, to oznacza to, że w słowniku umysłowym jest utrwalony nie tylko podstawowa 
forma wyrazu, ale również wszystkie pozostałe formy fleksyjne. Oznacza to jednocześnie, że tak 
naprawdę, zasób leksykalny jest większy o tyle form, ile ich jest dla określonej odmiennej części 
mowy. Posługując się metaforyką komputerową, moglibyśmy powiedzieć, że kiedy mówimy o 
leksemie, to tak jakbyśmy podawali nazwę pliku, którego zawartość odkrywamy, kiedy go 
otworzymy.  
 

[21]

 Dla porównania podaję, że słownik minimum wynosi około 1500 leksemów. Jest on 

wystarczający do porozumiewania się w podstawowych sprawach bytowych. 5000 leksemów 
liczy słownik podstawowy języka. 
 

[22]

 J. Aitchisson, Ssak, który mówi. Wstęp do psycholingwistyki, przekł. M. Czarneckiej, 

Warszawa 1991.