background image

W prezentowanym badaniu klu-
czowa jest możliwość zestawia-
nia historycznych wyników firm 
zarówno w krótszych (kwartał), 
jak i w dłuższych przedziałach 
czasu, z deklaracjami przedsta-
wicieli badanych firm na temat 
prognozy wyników w przyszłości. 
Aby podjąć się analizy danych pro-
gnostycznych, należy wiedzieć, jak 
się te firmy do tej pory rozwijały. 
Użyteczność takiego narzędzia dla 
prognozowania wyników branży 
zależy generalnie od sposobu 
doboru próby firm do badania, 
uwzględniającego takie kryteria, 
jak: wielkość sprzedaży, specjaliza-
cja rynkowa czy zasoby.
Zeszłoroczna prognoza dla branży 
logistycznej - jak pamiętamy - nie 
zakładała katastrofy, czołowe firmy 
planowały odrobić straty ponie-
sione w pierwszych miesiącach 

roku i zakończyć go ze sprzedażą 
minimalnie wyższą niż w roku 
poprzednim. Tak się rzeczywiście 
stało, co potwierdza prawidłowość 
przyjętych w badaniu założeń.

Łagodny kryzys

Niepewna sytuacja dodatkowo 
wzmaga potrzebę oparcia się 
na faktach, umożliwiając zredu-
kowanie dysonansu pomiędzy 
własnym doświadczeniem przed-
siębiorcy a zasłyszanymi często 
sprzecznymi opiniami, które wiesz-
czą już to nieuchronne załamanie 
gospodarki, już to odtrąbiają koniec 
kryzysu. Rzeczywistość bywa prze-
cież bardziej skomplikowana. Jak 
potwierdzają to wyniki zrealizo-
wanej w styczniu 2010 r. drugiej 
edycji badania Barometr Logistyki 
i Transportu, kryzys gospodarczy 

nie okazał się jednak ani tak głęboki, 
ani tak burzliwy w przebiegu, jak 
na ogół przypuszczano. Skoro jed-
nak nie było spodziewanej burzy, 
nie ma też miejsca na przychodzące 
zwykle po burzy uspokojenie. Z psy-
chologicznego punktu widzenia 
jest to jednak dla przedsiębiorców 
wyjątkowo trudna sytuacja, bo nie 
mają pewności, że wszystko, co naj-
gorsze, już za nimi. Tym bardziej, że 
trudno im nie dostrzec stosunkowo 
licznych upadłości firm z branży. 
Kryzys ma przebieg łagodny, ale 
trwa już wystarczająco długo, aby 
stała się widoczna erozja wiary 
w bardziej trwałą poprawę sytuacji 
gospodarczej. Wyniki badania nie 
skłaniają bynajmniej do wniosku, 
że wszelkie nawet tylko trochę ryzy-
kowne strategie rozwoju znajdują 
się w odwrocie. Znajdujemy takie 
segmenty rynku usług logistycz-

nych, które rozwijają się tak szybko, 
jakby spowolnienia gospodarczego 
w ogóle nie było.
Zmiana sytuacji gospodarczej, taka 
jak obecne spowolnienie gospodar-
cze, wymusza zmianę nastawienia 
klientów do zakupu usług logi-
stycznych, czego dowiodły opubli-
kowane w grudniu 2009 r. wyniki 
dorocznego badania Operator 
Logistyczny Roku, dającego gene-
ralny wgląd w zmiany potrzeb 
i oczekiwań odbiorców usług logi-
stycznych. Okazuje się, że spadek 
popytu radykalnie zredukował 
przypadającą na przeciętnego 
odbiorcę liczbę wykonawców 
usług. W ubiegłych latach liczba 
ta - wobec niewydolności dotych-
czasowych wykonawców - stale 
rosła, aby zapewnić dostarczenie 
zwiększającej się masy towarowej 
na czas. Redukcja zleceń w cza-
sie kryzysu nie okazała się jednak 
bynajmniej proporcjonalna. 
Redukując koszty, odbiorcy usług 
koncentrują się obecnie na współ-
pracy z tymi wykonawcami, któ-
rzy pozwalają im na osiągnięcie 
oszczędności. Tylko niekiedy chodzi 
o niski koszt pojedynczych usług, 

Branża TSL 

wychodzi z kryzysu

Cykliczne badanie monitorujące sytuację rynkową pozwala uniknąć jałowej dyskusji na temat 
stanu i perspektyw gospodarki opartej na jednostkowych doświadczeniach. Stały monitoring 
rynku to dla danej branży użyteczne narzędzie pod warunkiem, że odzwierciedla szybko 
zmieniające się warunki rynkowe i jest realizowany odpowiednio często. To jednak nie wystarcza. 
Konieczne jest umiejscowienie uzyskanych danych w kontekście cyklu koniunktury. Analiza 
danych powinna umożliwiać zidentyfikowanie strategii działających na rynku firm. 

B

AROMETR

 L

OGISTYKI

 

I

 T

RANSPORTU

 - 

STYCZEŃ

 2010

K

RYZYS

 

GOSPODARCZY

 

ANI

 

TAK

 

GŁĘBOKI

ANI

 

TAK

 

BURZLIWY

 

W

 

PRZEBIEGU

JAK

 

PRZYPUSZCZANO

Truck&Business Polska

60

Kryzys ma przebieg łagod-

ny, ale trwa już wystarczająco 

długo, aby stała się widoczna 
erozja wiary w bardziej trwałą 
poprawę sytuacji gospodarczej.

The cyclical surveys monitoring 
the market situation lets to 
avoid results-less discussions 
about economy’s present stand 
and perspectives supported on 
sporadic experiences. Permanent 
monitoring of the market branch 
is useful tool on condition, that 
shows fast changing market 
circumstances and is realized 
often enough. But it is not 
enough. Necessary is to locate 
collected data in at the right 
point of the economical cycle. 
The data analyze lets to identify 
the strategies on the companies 
market. 

For TSL branch 
the crisis is almost over

background image

co wywołuje krótkotrwałe, wynisz-
czające wykonawców usług, wojny 
cenowe. Zasadnicze przesunięcie 
ma miejsce w przypadku odejścia 
przez odbiorców od zamawiania 
usług prostych (takich jak trans-
port) do usług o wartości dodanej 
(takich jak organizacja transportu). 
Otwiera się tutaj wielka szansa dla 
posiadających odpowiednie umie-
jętności firm logistycznych, które 
pobierają z tego tytułu odpowied-
nią rentę.

Najlepsi 

– jeszcze lepsi

Kryzys gospodarczy bynajmniej 
nie zrównuje szans firm na prze-
trwanie, a wręcz przeciwnie. Firmy 

logistyczne pełniące samodzielną 
rolę w stosunku do odbiorców 
usług mają zdecydowanie moc-
niejszą pozycję niż niesamodzielne 
firmy, które chcąc nie chcąc stają 
się podwykonawcami usług logi-
stycznych dla większych i spraw-
niejszych podmiotów. Te kredytują 
się opóźniając spłatę zobowiązań 
wobec podwykonawców (badanie 
DGC i Eurologistics Top500 poka-
zuje, że liczba takich samodzielnych 
firm na rynku usług transporto-
wych i logistycznych jest ograni-
czona i wynosi nie więcej niż 400). 
Z reguły duże i średnie firmy mają 
o wiele większe szanse powodzenia 
w walce rynkowej niż krócej z reguły 
istniejące mniejsze firmy (szybciej 
zwiększają sprzedaż, osiągają 

znacznie wyższą marżę, znacznie 
częściej osiągają zysk przy wzroście 
sprzedaży, znacznie rzadziej przy-
noszą stratę przy spadku sprze-
daży). Jeśli w okresie koniunktury 
małe firmy mniej zyskują niż więk-
sze, to w okresie dekoniunktury 
różnice pomiędzy dużymi i silnymi 
firmami, a małymi i słabymi jeszcze 
się powiększają. Te większe szybko 
się wtedy reorganizują, zazwyczaj 
udaje im się w efekcie utrzymać 
sprzedaż na poprzednim poziomie, 
nawet za cenę obniżki marż. Dla 
mniejszych firm jednoczesna utrata 
zamówień nawet od niewielkiej 
liczby kluczowych klientów może 
stanowić zagrożenie, gdyż manewr 
z obniżką cen nie wchodzi w grę.
Długotrwała stagnacja pogłębia 

podziały na rynku usług logistycz-
nych, drastycznie obniżając szanse 
w grze rynkowej słabszych pod-
miotów gospodarczych. Tempo 
rozwoju poszczególnych grup 
firm, logistycznych, wydzielonych 
ze względu na wielkość czy specja-
lizację rynkową, zdecydowanie się 
od siebie różni. Proszę zauważyć, że 
jeżeli generalnie niski stagnacyjny 
wzrost sprzedaży usług w kolej-
nych kwartałach 2009 r., liczony 
w stosunku do analogicznego 
okresu w roku poprzednim, stop-
niowo przekształca się w wyraźną 
tendencję wzrostową, to w przy-
padku niektórych grup firm (trans-
portowe, małe) oznacza to tyle, że 
po raz pierwszy udało się im zbliżyć 
do wyniku sprzed roku dopiero w IV 
kwartale. Trzeba jednak pamiętać, 
że te grupy firm już w końcówce 
2008 r. dotknął gwałtowny spa-
dek zamówień. (Większość dużych 
i średnich firm ciągle jeszcze wtedy-
notowała rekordowe w swojej histo-
rii wyniki sprzedaży, podczas gdy 
małe firmy już drastycznie sprze-
daż ograniczały. Spadki sprzedaży, 
jeśli dotknęły firmy duże i średnie, 
to okazywały się mniej dotkliwe niż 
w przypadku małych firm.) Oznacza 
to, że przeciętnej firmie z tych grup 
nie udało się przez pięć kolejnych 
kwartałów wrócić na ścieżkę wzro-
stu. Dla pozostałych firm z branży 
kryzys nie był tak dotkliwy i trwał 
znacznie krócej.
Perspektywy na pierwsze dwa 
kwartały 2010 r. są jednak o wiele 
lepsze. Mocne firmy będą konty-
nuować wzrost zaznaczony w dru-
giej połowie zeszłego roku, słabsze 
firmy spodziewają się przebić naj-
lepsze wyniki sprzedaży w swojej 
historii. Jeśli jednak firmy małe 
i średnie dostrzegają spory poten-
cjał wzrostu w pierwszej połowie 
2010 r. (w przypadku małych firm 
chodzi oczywiście o przywrócenie 
poziomu sprzedaży osiąganego 
w latach 2007-2008), to największe 
firmy, specjalizujące się w większo-
ści przypadków w logistyce kontrak-
towej lub w usługach kurierskich, 
aż tak dobrych perspektyw nie 
mają. Co więcej, to właśnie te firmy 
w większym stopniu niż pozostałe 
wyrażają niepewność co do per-
spektyw rozwoju sprzedaży w dru-
giej połowie roku. Zdaniem wielu 
menedżerów, będzie ona na pozio-
mie sprzedaży z końca ubiegłego 

Raport

B

ADANIA

 

RYNKU

 

Piotr Grześ

dyrektor generalny
Ogólnopolskie Zrzeszenia 
Pracodawców Transportu 
Drogowego 

- Polski rynek transportowy 
w kryzysowym 2009 r. nie-
stety nie miał się najlepiej. 
Jeśli przyjmiemy, że trans-
port stanowi swego rodzaju 
„krwioobieg gospodarki”, 
to niestety zaznał on sta-
nu zawałowego. Przyczyną 
było oczywiste ograniczenie 
eksportu i importu, a także 
stagnacja gospodarki kra-
jowej. W Polsce, podobnie 
jak w większych krajach Unii 
Europejskiej, prawie 90 proc. 
wykonywanych przewozów 
transportem samochodowym 
odbywa się wewnątrz kraju. 
Ponad 40 proc. krajowe-
go transportu ciężarowego 
stanowią przewozy kamieni, 
żwiru, piasku. Biorąc pod 
uwagę budowę dróg i auto-
strad, ten segment trzyma się 
dość mocno, ale zachwianie 
nastąpiło w związku z wi-
docznym spadkiem budow-
nictwa mieszkaniowego. 
Warto dodać, że bardzo duży 
udział w liczbie ładunków 
krajowych mają przewozy 
na potrzeby własne, które 
wynoszą ok. 40 proc. wszyst-
kich transportów. Tu warto 

zwrócić uwagę, iż nader 
często wożący na potrzeby 
własne, w drodze powrotnej 
świadczą usługi transpor-
towe. Ten problem sygna-
lizowany jest na wszystkich 
spotkaniach przedsiębiorców 
transportowych. Jedno, że 
taki przewóz jest nielegalny, 
a po wtóre, wykonywany jest 
za zwrot kosztów paliwa. 
Taka sytuacja bardzo psuje 
rynek transportowy zarówno 
w przewozach krajowych, jak 
i międzynarodowych. Tutaj 
należy apelować o spraw-
niejsze działanie odpowie-
dzialnych służb.
W 2009 r. firmy transpor-
towe działały na granicy 
opłacalności, niestety trzeba 
było ciąć koszty, widocznym 
tego efektem jest spadek 
sprzedaży nowych pojazdów. 
Warto także wspomnieć, że 
stawki transportowe uległy 
gwałtownemu zmniejszeniu. 
Wielu przewoźników, którzy 
zakupili pojazdy w leasingu 
widząc trudności na rynku, 
chcą za wszelką cenę zostać 
w branży i jeżdżą na zasa-
dzie, byle było na spłatę. 
Stąd kolejna kwestia - obniż-
ki stawek frachtowych. Już 
naprawdę trudno powiedzieć, 
jaka stawka byłaby satysfak-
cjonująca, skoro w przetar-
gach niektórzy potrafią zejść 
do takiego poziomu, za który 
uczciwy, rzetelny przewoźnik, 
żadną miarą nie jest w stanie 
zejść. Nie napędza się swo-
ich pojazdów wodą. Zatem 
podsumowując, rok 2009 był 
dla polskiego transportu zły. 

Stąd powołanie Forum Trans-
portu Drogowego i próba 
złagodzenia skutków kryzysu. 
Na ile to się udało przekona-
my się niebawem. Na podpis 
prezydenta czeka zmiana 
Ustawy o transporcie drogo-
wym, której warunki wynego-
cjowano w czerwcu 2009 r. 
Zobaczymy, czy zapisy, które 
ostatecznie się w niej ostały, 
będą sprzyjające dla branży.
Jaki będzie 2010 r.? Ra-
czej trudny. W rozmowach 
z przewoźnikami nie widać 
optymizmu. Trudna sytu-
acja dotycząca przewozów 
na Wschód – ciągły pat 
rozmów o zezwoleniach 
przewozowych z Rosją. 
Stagnacja eksportów i im-
portów, ciągła obniżanie 
stawek transportowych. Ten 
rok to także ostatni przed 
wejściem w życie nowych 
unijnych przepisów odno-
śnie wykonywania zawodu 
przewoźnika. No niby jesz-
cze dwa lata, bo w grud-
niu 2011 r. wejdą w życie 
nowe rozporządzenia, ale 
już dzisiaj wielu powinno 
myśleć o tym, jak sprostać 
wcale niełatwym wymogom. 
Wydaje się, że wiele małych 
rodzinnych firm, posiada-
jących 2 – 3 pojazdy, nie 
sprosta wymaganiom. Firmy 
większe przetrwają trudny 
okres, oszczędnie inwestu-
jąc i dostosowując swoją 
ofertę do rynku. Biorąc 
pod uwagę ogromną ilość 
zmiennych, przewidywanie 
sytuacji w 2010 r. wygląda 
jak wróżenie z fusów.

Z

AWAŁ

 

TRANSPORTU

  

Truck&Business Polska

61

background image

roku. Niektórzy wyrażają nawet 
obawę, czy w ogóle uda się osią-
gnąć sprzedaż porównywalną 
z wynikiem szczególnie IV kwartału 
2009 r. Panuje ogólne przekonanie, 
że wartość sprzedaży nie powinna 
już więcej spadać, ale brak jest zara-
zem podstaw do trwałego wzrostu.

Spedycje 

poza kryzysem

Przed rokiem wydawało się pewne, 
że podobnie jak na rynku globalnym 
także w Polsce największymi prze-
granymi kryzysu gospodarczego 
będą firmy spedycyjne. Najbardziej 
miała ucierpieć wymiana między-
narodowa, szczególnie ta realizo-
wana drogą morską i powietrzną. 
Przedstawiciele firm spedycyjnych 
byli w minorowych nastrojach, pro-
gnozowali – jak pamiętamy – spa-
dek sprzedaży w 2009 w stosunku 

do roku poprzedniego. Mogło 
to oznaczać, że segment spedycji 
jest bardzo wrażliwy na koniunk-
turę: ponadprzeciętny rozwój 
w okresie koniunktury, głęboki 
regres w okresie dekoniunktury. 
Jeśli ta zależność jest prawidłowa, 
to należałoby ogłosić, że w naszego 
kraju nie objęła dekoniunktura, 
bo firmy spedycyjne bardzo znacz-
nie zwiększyły sprzedaż w 2009 r.! 
Nie był to tak imponujący wzrost, 
jak w latach 2007-2008, ale na tle 
innych segmentów rynku okazał 
się wielokrotnie wyższy. Co więcej, 
prognoza sprzedaży na 2010 r. tej 
grupy firm jest kilkakrotnie lepsza 
niż pozostałych badanych firm. 
Należy jednak pamiętać, że sytu-
acja pewnej części tej grupy firm 
mieści się na przeciwnym biegunie 
prosperity. Większość małych firm 
spedycyjnych zanotowała w 2009 r. 
znaczny spadek sprzedaży, firmy 

CZY PROGNOZOM MOŻNA WIERZYĆ?

Porównanie prognozy sprzedaży (badanie I 2009) 
z faktycznym wynikiem sprzedaży (badanie I 2010)

RYNEK KILKU PRĘDKOŚCI. STAGNACJA SPRZEDAŻY STOPNIOWO 
ZOSTAJE PRZEZWYCIĘŻONA.

Sprzedaż usług w odniesieniu do analogicznego okresu w roku poprzednim

LEPSZE PERSPEKTYWY NA NAJBLIŻSZY MIESIĄCE. 
NIEPEWNA DALSZA PRZYSZŁOŚĆ.

Prognoza sprzedaży usług w odniesieniu do analogicznego okresu w roku poprzednim

ZMIENNOŚĆ KONIUNKTURY NAJLEPIEJ WYKORZYSTUJĄ ŚREDNIE I DUŻE 
FIRMY, KTÓRYCH GŁÓWNYM ŹRÓDŁEM PRZYCHODÓW JEST SPEDYCJA.

Sprzedaż usług w odniesieniu do poprzedniego roku

 

Rafał Olszewski

prezes zarządu
PKS Gdańsk-Oliwa

- Rok 2009 w międzynaro-
dowym transporcie drogo-
wym charakteryzował się 
gwałtowną zmiennością obu 
determinujących ekonomi-
kę tej branży czynników: 
kursu euro oraz ceny oleju 
napędowego. Euro, w któ-
rym denominowane (lub 
kontraktowane) są frachty, 
najpierw kontynuując wcze-
śniejsze dynamiczne wzrosty 
(od 3,2028 w lipcu 2008 r.) 
do 4,91 zł 17 lutego 2009 
r., zmieniło trend na spad-
kowy, by na koniec roku 
osiągnąć poziom 4,1082 zł. 
Kontrakty przewozowe nego-
cjowane na początku roku 
ustalane w tej walucie bar-
dzo straciły na opłacalności, 
a rzadko kiedy dało się je 
renegocjować. Również ceny 
oleju napędowego, które 
wzrosły w minionym roku o 
ponad 26 proc. (z 2,443 do 
3,082 zł za 1 l) nie ułatwiły 
życia transportowcom.
Na przekór trudnościom 
branża wykazała się dużą 
adaptatywnością i przetrwa-
ła ten okres mocno reduku-

jąc inne koszty funkcjono-
wania, a przede wszystkim 
inwestycje. W efekcie minio-
ny rok zamknął się lepszymi 
wynikami niż 2008 choć 
bardzo daleko mu do roku 
2007. Zdecydowanie lepiej 
zniosły recesję firmy, które w 
swej działalności nie bazują 
jedynie na prostej usłudze 
przewozowej, a świadczą 
również inne, komplemen-
tarne do niej.
Dla części firm naszej bran-
ży rok 2009 był ostatnim 
rokiem ich działania, zwięk-
szyła się (po raz pierwszy od 
siedmiu lat) liczba zgłasza-
nych upadłości. Bankructwa, 
poza kilkoma spektakular-
nymi przypadkami (Ricö, 
Trans-Południe), dotyczyły 
głównie małych podmio-
tów. Skala upadłości (ok. 4 
proc.) była jednak znacznie 
mniejsza niż to wcześniej 
prognozowały firmy win-
dykacyjne i wywiadownie 
gospodarcze (ok. 10 proc.).
Podzielamy ostrożny opty-
mizm rynków światowych, 
gdzie odtrąbiono już koniec 
kryzysu, ale przestrzega się 
jeszcze przed jego skutka-
mi. Wzrost cen surowców 
energetycznych (m.in. 
olejów napędowych) oraz 
prognozy producentów środ-
ków transportowych również 
sugerują dalsze powolne, 
ale jednak ożywienie gospo-
darki.

G

WAŁTOWNA

 

ZMIENNOŚĆ

Truck&Business Polska

62

background image

te nie będą też w stanie w 2010 r. 
odrobić utraconej pozycji. Dane te 
pokazują, jak w istocie trudna jest 
sytuacja na rynku, nie dając szans 
zarobku małym firmom. Ich kosz-
tem więksi gracze uzyskują szansę 
rozwoju.
Wszystko to skłania do wniosku, że 
nawet w okresie stagnacji czołowe 
firmy potrafią się rozwijać, przysto-
sowując się do zmian zachodzą-
cych w gospodarce. Aż dwie piąte 
badanych firm w latach 2006-2010 
zanotuje nieprzerwany wzrost, 
a licząc wraz z tymi, które jedynie 
w 2009 r. nie osiągnęły poprawy 
pod tym względem, takich firm jest 
dwie trzecie. Dodatkowo 15 proc. 
to firmy, które stale rosły między 
2006 a 2009 rokiem, ale perspek-
tywy na rok 2010 mają gorsze. 
Mniejsze i słabsze radzą sobie zna-
cząco gorzej, szczególnie w okresie 
dekoniunktury. (Niektóre upadają, 
ale te na ogół nie są uwzględniane 
w statystykach, gdyż rzadko publi-
kują w takiej sytuacji sprawozdania 
finansowe).
W 2010 r. dużo lepsze perspektywy 
będą miały firmy duże i średnie 
(odpowiednio: 94 proc. i 90 proc. 
zwiększy sprzedaż) niż firmy małe 
(75 proc. zwiększy sprzedaż). 
Istotne jest to, że dystans do czo-
łówki pogłębia się, gdyż perspek-
tywy wzrostu dla słabszych firm 

(takich, których sprzedaż spadła 
w 2009 r.) są gorsze niż pozosta-
łych, aż jedna trzecia tych z nich 
prognozuje drugi, a nawet trzeci 
z rzędu spadek sprzedaży.

Zróżnicowany 

potencjał wzrostu

Nasze badanie, biorąc pod uwagę 
zarówno listę uczestników w 2009, 
jak i w 2010 r., skupia firmy znaj-
dujące się w przeciętnie trochę 
lepszej kondycji niż ogół podob-
nych firm, co jest psychologicznie 
uzasadnione, biorąc pod uwagę, 
że udział w badaniu jest dobro-
wolny. Wiedza o charakterze próby 
i postawach przedstawicieli bada-
nych firm pozwala ekstrapolować 
uzyskane wyniki na szersze grupy 
firm, o ile tylko dysponujemy ele-
mentarnymi wiadomościami na ich 
temat. Tak rzecz się ma w przypadku 
największych firm transportowych 
i logistycznych uwzględnionych 
w zestawieniu Top500, które jest 
oparte na danych ze sprawozdań 
finansowych (ostatnie dostępne 
dane dotyczą 2008 r.).
W pierwszym badaniu Barometr 
Logistyki i Transportu (pierwotna 
nazwa nie zawierała trzeciego 
członu), które zostało przeprowa-
dzone w styczniu i lutym 2009 r., 
zapytano respondentów o ocenę 

W OKRESIE DEKONIUNKTURY JEDYNIE CZOŁOWE FIRMY LOGISTYCZNE 
POTRAFIĄ SIĘ ROZWIJAĆ.

Zmiana wielkości sprzedaży rok do roku (2009-2010 dla fi rm z Top500 
– szacunki własne, 2009 dla fi rm z Barometr I 2009 – prognoza)

DEKONIUNKTURA NAJSILNIEJ DOTYKA PRZEWOZY DROBNICY.

Zmiana sprzedaży poszczególnych rodzajów usług logistycznych

CZOŁOWE FIRMY ZARZUCAJĄ USŁUGI TRANSPORTOWE NA RZECZ SPEDYCJI.

Rzeczowa struktura sprzedaży usług

CZOŁOWE FIRMY ZARZUCAJĄ ŚWIADCZENIE USŁUG TRANSPORTOWYCH 
NA RZECZ SPEDYCJI.

Zmiany zatrudnienia w stosunku do roku poprzedniego

 

Stanisław Gębski 

prezes
Uniontrans

- W roku 2009 szczególną 
uwagą objęliśmy kontrolę 
kosztów, co i tak nie uchroniło 
nas przed stratą. Ze stratą bory-
kamy się już od 2008 r. i pod 
koniec tego roku informowałem 
o konieczności zmniejszenia 
obciążeń fiskalnych dla trans-
portu na wszystkich spotkaniach 
w ZMPD. Szczególnie ci, którzy 
uczciwie zamontowali urządze-
nia OBU, odnotowali wzrost 
kosztów opłat drogowych pojaz-
dów z silnikami spełniającymi 

ekologiczną normę Euro3.
Od września notujemy popra-
wę wyników finansowych, 
niestety długie święta Bożego 
Narodzenia i dwa miesiące cięż-
kiej zimy nie napawają optymi-
zmem. Borykamy się z dużymi 
wahaniami rynku. Jak zawsze 
duży wpływ na rynek mają kurs 
euro oraz cena ropy. Jeżeli cho-
dzi o wymianę taboru, to zrezy-
gnowaliśmy z zakupu nowego, 
ponieważ przy obecnych staw-
kach frachtowych nie widzimy 
możliwości spłaty leasingu ani 
kredytu. Największe bariery dla 
działalności transportowej to 
nadmierny fiskalizm państwa, 
brak uczciwości wśród niektórych 
kierowców oraz brak pomocy 
ze strony policji i innych służb w 
eliminowaniu kradzieży paliwa 
(wystarczy posłuchać CB).

K

ONTROLA

 

KOSZTÓW

Raport

B

ADANIA

 

RYNKU

Mocne fi rmy będą kontynuować 

wzrost zaznaczony w drugiej 

połowie zeszłego roku.

Truck&Business Polska

63

background image

założeń badania. Okazało się, 
że badanie może liczyć na zain-
teresowanie firm logistycznych, 
o ile pomiar będzie prowadzony 
w cyklu kwartalnym, zarazem 
użytecznym w codziennej działal-
ności, jak i możliwym do przepro-
wadzenia. Dopuszczono rzadszy, 
bo roczny cykl przeprowadzania 
badania, jeśli tylko dane będą 
uwzględniały wyniki uzyskane 
w poszczególnych kwartałach. 
Badane firmy zasugerowały, aby 
przedmiotem badania uczynić 
przede wszystkim wielkość i wolu-
men sprzedaży w poszczególnych 
segmentach.
Zgodnie z sugestiami uczestników 
badanie koncentruje się na śledze-
niu zmian zachodzących na rynku, 
które z perspektywy danej firmy 
mogą ujść uwadze. Wyniki bada-
nia dowodzą, że w okresie sta-
gnacji gospodarczej potencjał 
wzrostu poszczególnych rodza-
jów usług logist ycznych jest 
różny. Szczególnie interesujące 
jest to, że zarówno w transporcie 
drogowym, jak i morskim, prze-
wozy Full Truck/Full Container 
bardziej opierają się dekoniunk-
turze niż przewozy drobnicy. 
Czyżby popyt produkcyjny, czę-
sto łączony z ładunkami całopo-

jazdowymi, okazał się bardziej 
trwały i przewidywalny (oparty 
na długoterminowych kontrak-
tach) niż konsumpcyjny popyt 
gospodarstw domowych? Czy 
tendencja odwróci się, gdy popra-
wią się nastroje konsumentów?

Spedycja 

lepsza niż transport

Jeśli analizować rzeczową strukturę 
sprzedaży usług, to szczególnie ude-
rza obecne pogłębienie długotermi-
nowej tendencji do zarzucania przez 
czołowe firmy logistyczne świadcze-
nia usług transportowych na rzecz 
spedycji. Powód jest prosty: przy 
nieakceptowanie wysokim poziomie 
ryzyka działalność transportowa nie 
daje w ostatnim czasie możliwości 
osiągnięcia pozytywnego wyniku 
ze sprzedaży usług. Pamiętamy, że 
spedytorzy szczególnie dobrze zara-
biali, gdy wraz ze spowolnieniem 
gospodarki pojawiła się nadpodaż 
środków transportu. Firmy trans-
portowe zaczęły w związku z tym 
intensywnie rozwijać działy spedy-
cji, dostrzegając, że lepiej zarabiają 
zlecając usługę niż wykonując ją 
własnym taborem. Skutek jest jednak 
taki, że udział usług spedycyjnych 
w rzeczowej strukturze sprzedaży 

RYNEK USŁUG LOGISTYCZNYCH W POLSCE W CORAZ WIĘKSZYM STOPNIU 
BĘDZIE ZALEŻAŁ OD ZAMÓWIEŃ Z ZAGRANICY, ORGANIZOWANYCH PRZEZ 
FIRMY SPEDYCYJNE. 

Udział zamówień krajowych klientów w geografi cznej strukturze sprzedaży

ODMIENNE OD POZOSTAŁYCH FIRM POŁOŻENIE PRZEWOŹNIKÓW: 
ROŚNIE WIELKOŚĆ PUSTYCH PRZEBIEGÓW 
MIMO LIKWIDACJI WIELU NIERENTOWNYCH TRAS.

Odsetek pustych przebiegów

NADPODAŻ ŚRODKÓW TRANSPORTU W TRAKCIE 2009 NIE ZNIKŁA, CHOĆ 
FIRMY TRANSPORTOWE ZMNIEJSZYŁY TABOR O 1/5.

Średni przebieg pojazdu (km/miesiąc)

FIRMY SPEDYCYJNE NA WIĘKSZOŚCI KIERUNKÓW SĄ W STANIE 
ZAOFEROWAĆ NIŻSZE STAWKI PRZEWOZOWE NIŻ FIRMY TRANSPORTOWE.

Średnie ceny za transport całopojazdowy (Euro) w IV kwartale 2009 w relacji z Warszawą

Truck&Business Polska

64

Są takie segmenty rynku usług logistycznych, które rozwij ają się 

tak szybko, jakby spowolnienia gospodarczego w ogóle nie było.

background image

wszystkich firm rośnie, usług trans-
portowych - spada. Firmy spedycyjne 
(szczególnie te duże i średnie) rozwi-
jają sprzedaż mimo dekoniunktury, 
firmy transportowe sprzedaż zmniej-
szają. Zapotrzebowanie na spedyto-
rów gwałtownie rośnie, pracy dla 
kierowców czołowe firmy mają coraz 
mniej.
Wniosek z twierdzenia o malejącym 
udziale sprzedaży usług transporto-
wych w całości branży logistycznej 
jest taki, że firmy transportowe będą 
trwale na słabszej pozycji rynko-
wej, o ile nie rozszerzą kompetencji 
w zakresie organizacji transportu 
i logistyki kontraktowej. I tak po czę-
ści czynią czołowe firmy z tego seg-
mentu rynku, które rosnącą część 
przychodów uzyskują ze sprzedaży 
usług spedycyjnych. Brak natomiast 
zainteresowania innymi usługami 
logistycznymi. Inaczej czołowe firmy 
spedycyjne, które, porzuciwszy myśl 
o zakupie własnego taboru, szukają 
innych poza przewozami towarów 
źródeł przychodów (magazyno-
wanie, logistyka kontraktowa). 
Paradoksalnie doskonale obecnie 

prosperujące firmy spedycyjne 
zmniejszają udział usług spedycyj-
nych w strukturze przychodów.

Transport 

– trudny biznes

Zmiany w rzeczowej strukturze sprze-
daży pociągają za sobą także zmianę 
w geografii przewozów, na co w naj-
większym stopniu wpłyną firmy spe-
dycyjne. Rynek usług logistycznych 
w Polsce w coraz większym stopniu 
będzie zależał od zamówień z zagra-
nicy, organizowanych przez firmy 
spedycyjne, bo pogrążone w kryzy-
sie firmy transportowe nie są, jak się 
okazuje, w stanie przewieźć większej 
liczby zamówień z zagranicy. Duże 
firmy o proweniencji transportowej 
dokonują przesunięć w geografii 
usług, bez rozwinięcia innych poza 
transportem usług logistycznych. 
Firmy te są w stanie podążać za potrze-
bami swoich klientów, czerpiąc korzy-
ści z rozwoju rynku wewnętrznego. 
Natomiast firmy świadczące usługi 
logistyczne czy kurierskie tradycyjnie 
gros przychodów osiągają na rynku 

krajowym i bardzo powoli otwierają 
się na zamówienia z zagranicy.
Jakkolwiek transport drogowy pozo-
staje główną specjalizacją większości 
firm, to usługi czysto transportowe 
mają z roku na rok malejący udział 
w przychodach czołowych firm logi-
stycznych. Dzieje się tak dlatego, 
że transport drogowy to segment 
w logistyce najbardziej konkuren-
cyjny z powodów niskich kosztów 
wejścia i powszechności zapotrze-
bowania. Na rynku transportowym 
rywalizuje rosnąca liczba liczących 
się graczy, zarówno firm polskich 
(w 2004 – 55 proc. firm logistycznych 
z polskim kapitałem specjalizowało 
się w transporcie drogowym, 2005 
– 63 proc., 2006 – 62 proc., 2007 – 
65 proc.), jak i zagranicznych (w 2004 
– 37 proc. firm logistycznych w całości 
z zagranicznym kapitałem specjalizo-
wało się w transporcie drogowym, 
2005 – 39 proc., 2006 – 44 proc., 2007 
– 55 proc.). Transport drogowy to ten 
segment usług logistycznych, w któ-
rym najtrudniej odnotować istotny 
wzrost sprzedaży i osiągnąć porów-
nywalny z innymi segmentami zwrot 
z nakładów inwestycyjnych.
Dlaczego firmy spedycyjne na więk-
szości kierunków są w stanie zaofe-
rować niższe stawki przewozowe niż 
firmy transportowe? Dzieje się tak 
dlatego, że wykorzystanie taboru 
przez firmy transportowe w okre-
sie spowolnienia gospodarczego 
pogarsza się, inaczej niż to się dzieje 
w przypadku firm spedycyjnych. 
Średni przebieg pojazdów należą-
cych do firm transportowych maleje, 
podczas gdy średni przebieg pojaz-
dów wykorzystywanych przez firmy 
spedycyjne znacznie rośnie. Mimo 

że firmy transportowe zmniejszyły 
tabor o jedną piątą w trakcie 2009 r., 
to wszystko wskazuje na to, że nad-
podaż środków transportu całkowi-
cie nie znikła. Zmniejszenie liczby 
dostępnych pojazdów wpłynęło 
jednak pod koniec roku na interesy 
większości firm spedycyjnych (trudno 
zbić cenę przewozu), gdyż znacz-
nie zmniejszyły obłożenie taboru. 
Rosnącą liczbę pustych przebiegów, 
mimo likwidacji wielu nierentow-
nych tras, udało się zahamować 
przewoźnikom dopiero pod koniec 
2009 r. Wtedy też większość firm 
transportowych odzyskała rentow-
ność. Przez kilka kwartałów koszty 
przebiegów floty przewyższały 
dochodowość przebiegów, dopiero 
pod koniec 2009 r. relacja odwróciła 
się. Warto zwrócić uwagę, że koszty 
przebiegów floty zarządzanej przez 
firmę spedycyjną są z reguły niższe 
niż koszty przebiegów ponoszone 
przez firmę transportową. Zwykło 
się uważać, że decyduje w tym 
przypadku jedynie siła przetargowa 
dużej firmy spedycyjnej w stosunku 
do małego przewoźnika. To z pew-
nością prawda, ale nie cała.
Wyniki badania Top500 pokazały, 
że polski przewoźnik, aby zwiększyć 
sprzedaż usług o 16 proc., musiał 
zwiększyć fundusz płac aż o 28 proc. 
Okazuje się jednak, że konieczne pro-
cesy modernizacyjne zostały w seg-
mencie transportu drogowego zapo-
czątkowane. Stagnacja gospodarcza 
zahamowała nieproporcjonalny 
do zmian wydajności pracy wzrost 
zarobków kierowców, co z pewnością 
było jednym z warunków przywróce-
nia rentowności.

 

■ Piotr Szreter 

/ Fot. Fotolia

Raport

B

ADANIA

 

RYNKU

background image
background image
background image