background image

zamknij

Drukuj

Media społecznościowe nową formą 
komunikacji

15.09.2010, 10:45

Viva Facebook! - zdają się wykrzykiwać kolejne firmy rozpoczynające entuzjastycznie swoje

działania w społecznościach. Optymistyczny plan może jednak obrócić się wniwecz, jeśli nie 

uregulujemy kwestii społeczności z pracownikami firmy. Kodeks społecznościowy brzmi 

groźnie tylko na początku. 

Wytyczne dla pracowników firm dotyczące aktywności w społecznościach koncentrujące się na narzędziach 

– np. na zakazie korzystania z Naszej-Klasy czy „ćwierkania” na Twitterze – przypominają instrukcję 

skomplikowanej maszyny, w której brak jakichkolwiek informacji o zasadach działania, konstrukcji 

urządzenia i roli jej operatora w całym procesie. Zamiast tego są jedynie wytyczne: „Naciśnij ten przycisk, 

a tego nie naciskaj”. A pokusa przetestowania właśnie tego guzika, którego przyciskać nie należy jest 

ogromna.

Po co nam kodeks?

Jak pokazują wyniki badania firmy Manpower, przeprowadzonego w lutym tego roku w 750 polskich 

firmach, tylko 1 proc. naszych przedsiębiorstw ma wewnętrzną politykę dla pracowników regulującą zasady

korzystania z serwisów społecznościowych. Dlaczego więc warto być w tej nielicznej grupie firm, które 

zdecydowały się na wprowadzenie takich wytycznych?

Po pierwsze, media społecznościowe to nowy sposób komunikacji, którego nie wolno bagatelizować. 

Można omijać szerokim łukiem poszczególne narzędzia społecznościowe, ale nie da się nie zauważyć, jak

społeczności rosną w siłę. Potwierdza to coraz więcej przykładów biznesów (także z Polski), które dzięki 

społecznościom wzrosły. I takich, które dzięki społecznościom chylą się ku upadkowi.

Czy chcemy, czy nie: w internecie i tak mówi się o naszej marce, o naszych produktach i usługach, a 

nawet o poszczególnych działach (np. słaba telefoniczna obsługa klienta) czy osobach (niekompetentny 

sprzedawca wskazany z nazwiska). Co więcej, o naszej firmie w internecie rozmawiają nie tylko klienci czy 

partnerzy biznesowi, ale także byli i obecni pracownicy. Nawet jeśli oficjalne działania firmy w sieci 

ograniczają się do własnej statycznej strony internetowej, sieć aż huczy od informacji o naszej marce. 

Kiedy ostatni raz zdarzyło ci się wpisać nazwę firmy w Google i zobaczyć zero wyników? Co robisz, gdy 

umawiasz się na spotkanie z nowym potencjalnym pracodawcą i potrzebne ci są dodatkowe informacje na 

temat tej firmy? Odpowiedzi nasuwają się same.

Nasza praktyczna, codzienna wiedza dotycząca tego obszaru jest bardzo zróżnicowana: jedni są „social 

media freakami” z kontami w kilkunastu serwisach, dla innych cały internet zamyka się w słowach Nasza-

Klasa, dla jeszcze innych – społeczności to groźba utraty anonimowości i prywatności. Nawet jeśli firma nie 

prowadzi oficjalnych działań w serwisach społecznościowych, warto uświadomić pracownikom, jakie szanse 

i zagrożenia niosą one ze sobą.

Wśród zagadnień dotyczących społeczności, spisanych w postaci kodeksu, maila lub przedyskutowanych z

Page 1 of 3

Media społecznościowe nową formą komunikacji - eGospodarka.pl - drukuj artykuł

2010-10-21

http://www.egospodarka.pl/article/articleprint/56886/-1/20

background image

pracownikami na wewnętrznym spotkaniu, warto wspomnieć kilka szczególnie istotnych:

z

Brak anonimowości – wbrew powszechnej opinii, w internecie bardzo trudno pozostać 
anonimowym. Powtarzający się na różnych forach dyskusyjnych anonimowy pseudonim można 
powiązać np. ze zdjęciami osób i tym samym zidentyfikować postać ukrywającą się pod
pseudonimem. 

z

Odpowiedzialność za publikowane treści – anonimowość (pozorna) w społecznościach nie 
zwalnia z braku odpowiedzialności za to, co się w nich publikuje. Jeśli ktokolwiek decyduje się na 
podanie nieprawdziwych, emocjonalnych komentarzy lub treści godzących w dobro innych osób 
czy firm, może zostać za to rozliczony. Jednym z takich „rozliczających” może być właśnie obecny 
lub przyszły pracodawca (np. robiący research kandydatów do pracy). Warto więc, aby firma 
zadbała o dokładne, a nie tylko intuicyjne określenie, co jest tajemnicą firmową. 

z

Społecznościowa tożsamość – gdzie kończy się Jan Kowalski – pracownik banku, a zaczyna 
Jan Kowalski – osoba prywatna? Warto uświadomić pracownikom, że wszystkie treści publikowane 
pod własnym nazwiskiem, w godzinach pracy lub po nich, jako osoba prywatna lub jako 
pracownik, tworzą w internecie jedną tożsamość. Wszelkie niespójności w tej tożsamości mogą 
mieć znaczenie. I nie chodzi tylko o sytuacje oczywiste, jak zdjęcia z zakrapianych imprez
publikowane na N-K. Warto pamiętać także o kwestiach delikatniejszych dotyczących np. 
współpracy z konkurencyjnymi markami czy krytycznych opinii o konkurencji, do której później się 
aplikuje. 

Po tym, co piszesz, zawsze pozostaje ślad – Google i inne wyszukiwarki bezlitośnie indeksują treści 

publikowane na forach dyskusyjnych, blogach i w innych serwisach społecznościowych. Każde słowo, 

opublikowane w internecie, może za chwilę pojawić się w wynikach wyszukiwania dotyczących nazwiska

pracownika lub nazwy firmy.

Społeczności z perspektywy wewnętrznej 

Większość firm, planujących prowadzenie działań w społecznościach, analizuje działania konkurencji, 

poszukuje ciekawych case study z rynku i tworzy własną strategię obecności, skupiając się na komunikacji 

zewnętrznej. Warto jednak zrobić krok do tyłu i przyjrzeć się komunikacji wewnętrznej funkcjonującej w 

firmie.

Może się okazać, że kilka pominiętych w obszarze komunikacji wewnętrznej kwestii może stać się 

potencjalnie kryzysowe w społecznościach. Aby tego uniknąć, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

z

Czy pracownicy mogą logować się do serwisów społecznościowych w czasie pracy?

Rozpoczęcie oficjalnych działań wizerunkowych firmy/marki w społecznościach przy jednoczesnym 
wewnętrznym zakazie korzystania z tych narzędzi może zostać negatywnie odebrane przez 
pracowników i wywołać pytania. 

z

Którzy pracownicy mogą występować oficjalnie, jako przedstawiciele firmy i odpowiadać na 
pytania internautów?

Pierwsza odpowiedź to wyznaczona osoba z działu PR. W przypadku marki świadczącej masowe 
usługi i posiadającej rozbudowany dział klienta (np. firmy telekomunikacyjne) warto zastanowić 
się, czy nie wybrać kilku osób, których zadaniem będzie odpowiadanie na pytania pojawiające się 
online, np. na forach dyskusyjnych. 

z

W jaki sposób powinni odnosić się do komunikacji prowadzonej w oficjalnych kanałach
społecznościowych firmy?

Czyli: czy pracownicy mogą „rozmawiać” z marką (i jednocześnie własnym pracodawcą) na 
oficjalnych kanałach społecznościowych, czy mogą publikować własne zdjęcia i materiały? Co w
sytuacji, gdy pracownik ma krytyczne uwagi do aktywności firmy w społecznościach – komu w 
firmie powinien takie uwagi przekazać? Czy w firmie został stworzony jakiś wentyl bezpieczeństwa, 
który rozładuje ewentualne negatywne uwagi pracowników bez groźby, że zostaną one

Page 2 of 3

Media społecznościowe nową formą komunikacji - eGospodarka.pl - drukuj artykuł

2010-10-21

http://www.egospodarka.pl/article/articleprint/56886/-1/20

background image

opublikowane online? 

z

Co w sytuacji, gdy pracownik znajdzie w internecie negatywną dyskusję nt. firmy lub jej 
produktów – do kogo i w jaki sposób powinien to zgłosić?

Warto pamiętać, że pracownicy korzystający na co dzień z internetu, poszukujący informacji o
produktach na forach dyskusyjnych, prowadzący własne blogi, są niedocenionym źródłem 
bieżącego researchu nt. tego, co się mówi o firmie. Warto ten potencjał wykorzystać i wskazać im 
osobę lub choćby skrzynkę mailową, na którą mogą zgłaszać znalezione w internecie treści
dotyczące firmy – i te negatywne, i te pozytywne. 

Sposób sformułowania wewnętrznych zasad obecności w społecznościach zależy od konkretnej firmy, jej 

kultury korporacyjnej, narzędzi komunikacji wewnętrznej. Kodeks i polityka mogą brzmieć groźnie, ale w 

małej, 20-osobowej firmie wystarczy dłuższy mail od szefa lub spotkanie z pracownikami przy kawie. 

Warto też zaangażować samych pracowników w dyskusję o społecznościach – może się okazać, że 

znajdziemy wśród nich socialmediowych zapaleńców, którzy staną się naturalnymi ambasadorami marki w 

społecznościach.

Na koniec: zabierając się do pracy nad firmowym kodeksem mediów społecznościowych, warto zapanować 

nad pokusą uregulowania nim wszystkiego – szczególnie tego, czego, kiedy i w jakich godzinach firma nie 

pozwala. Warto tu przywołać słowa, które opublikował na Twitterze Tony Hsieh, CEO słynnego sklepu 

Zappos.com: „Jeśli nie ufasz swoim pracownikom na tyle, by pozwolić im swobodnie pisać na Twitterze,

jest to problem przywództwa, a nie polityki komunikacji w społecznościach”. 

Jeżeli chcesz zamówić prenumeratę miesięcznika Marketing w Praktyce

wejdź tutaj

.

oprac. : Anita Wojtaś-Jakubowska / Marketing w Praktyce 

© Kasat Sp. z o.o. 

Page 3 of 3

Media społecznościowe nową formą komunikacji - eGospodarka.pl - drukuj artykuł

2010-10-21

http://www.egospodarka.pl/article/articleprint/56886/-1/20