background image

budownictwo • technologie • architektura

1

Nr 4

(40)

/2007

Cena 9 zł
PAŹDZIERNIK 
– GRUDZIEŃ 2007

background image

2

październik – grudzień 2007

background image

budownictwo • technologie • architektura

3

background image

4

październik – grudzień 2007

– Wartością może być za-
uważenie, że człowiek jest isto-
tą społeczną, to znaczy nie wy-
stępuje pojedynczo. Na razie 
jest mało przykładów dobrych 
przestrzeni publicznych, któ-
re by były nakierowane na za-
spokajanie potrzeb grupowych – uważa dr Jerzy Grochulski, ar-
chitekt, prezes Stowarzyszenia Architektów Polskich – 

s. 14

ARCHITEKTURA
Autonomia w architekturze jest możliwa  ................................14
Dojrzałe prace adeptów architektury .......................................20

BUDOWNICTWO
Od Puław do Sztokholmu, czyli XIII Wyprawa Mostowa ............26
Gra o wielką stawkę .............................................................34
Sprawdzona technologia i 7 lat gwarancji ...............................36
Prawie 300 przeszkolonych ...................................................38
Od Zgorzelca do Wrocławia autostradą betonową .....................42
Beton – alternatywa w systemach kanalizacyjnych ...................46

TECHNOLOGIE
Betonowanie zimą ................................................................48
Betonowanie płyty fundamentowej 
nowego bloku energetycznego Elektrowni Bełchatów ................56
Beton natryskowy – twarde reguły ..........................................68

AKTUALNOŚCI
Jubileusz 150-lecia cementu w Polsce 
z limitami emisji CO

2

 w tle ......................................................6 

Gospodarka nieco zwolni.......................................................10
Wywiad z..: Most nie powinien denerwować, tylko cieszyć ........64
Nowości w technologii: beton kwasoodporny i samoczyszczący .......66
XII Międzynarodowy Kongres „Polimery w betonie” ..................70
Udany rewanż na boisku piłkarskim .......................................72
Jubileuszowa V edycja Kampanii „Dobry Beton” ......................73
Co z polską kostką brukową? .................................................74
POLBRUK SA wyróżniony 
w rankingu Gazety Prawnej „Wehikuły Czasu” .........................74
Co kryją kominy ...................................................................75
Nowości wydawnicze............................................................78
Kurs z zakresu technologii betonu – w marcu kolejna edycja! ....78

PREZENTACJE
ARCEN ..........................................................................24-25
BASF .......................................................................54-55,  80
BETRAS ..........................................................................2, 71
BRUK-BET .....................................................................18-19
CEMET ...............................................................................12
CHRYSO .............................................................................23
JMBH ...................................................................................9
JUNJIN ..........................................................................32-33
MC-BAUCHEMIE .................................................................67
REMEI ...........................................................................44-45
SCHOMBURG ................................................................62-63
SIKA .............................................................................41, 79

w numerze

XIII wyprawa naukowo-dy-
daktyczno-szkoleniowa na 
obiekty mostowe Europy 
Północno-Wschodniej prze-
mierzyła w dniach 8-20 
lipca 2007 r. siedem kra-
jów (Polskę, Litwę, Łotwę, 
Estonię, Rosję, Finlandię 
i Szwecję). Trasa XIII Wy-

prawy Mostowej, w której wzięło udział 44 uczestników, szczę-
śliwie przemierzyła 4800 km lądem i 700 km morzem – 

s. 26

Kilkuset gości z kraju i za-
granicy, przedstawiciele ad-
ministracji rządowej i samorzą-
dowej oraz dziennikarze wzię-
li udział w obchodach „150-le-
cia cementu w Polsce”. Jean 
Marie Chandelle, dyrektor wy-
konawczy CEMBUREAU, pod-
kreślił, że jego organizacja jest 

pod ogromnym wrażeniem zmian, które dokonały się w polskim 
przemyśle cementowym –

 

s. 6

Most musi spełnić swoją pod-
stawową funkcję, jaką jest 
przeprowadzenie drogi nad 
przeszkodą. Powinien być 
dostosowany do charakteru 
przeszkody, do rodzaju ruchu, 
do możliwych technologii, 
wymagań środowiska i in-
nych kryteriów. Powinien też 

być ładny, ponieważ po zbudowaniu przez sto lat będzie nas de-
nerwował albo cieszył – uważa prof. Witold Wołowicki – 

s. 64

Wraz z nadejściem zimy, jak 
co roku, powraca problem pro-
wadzenia robót betonowych 
w warunkach obniżonych tem-
peratur. Mało jest inwestorów 
i wykonawców, którzy byliby 
do tej sytuacji dostatecznie 
wcześnie i dostatecznie dobrze 
przygotowani – 

s. 48

background image

budownictwo • technologie • architektura

5

Za oknami jesień, która niechybnie przybliża nas do kolejnej zimy. Ostatnie tygodnie nie sprzyjały 

delektowaniu się urokami jesiennych krajobrazów, gdyż zostały wyraźnie zdominowane emocjami przed-
terminowych wyborów. Właśnie trwa powyborcze formowanie szyków i należy mieć nadzieję, że nowy 
rząd szybko, sprawnie i kompetentnie zmierzy się z ogromnymi wyzwaniami stojącymi przed Polską. Nie 
wolno zmarnować ogromnej historycznej szansy, która szczęśliwie i zasłużenie jest naszym udziałem. Mą-
drze współpracując w ramach europejskiej rodziny, możemy skutecznie realizować uzasadnione aspiracje 
Polaków i Polski, a jednocześnie wzmacniać pozycję całej Wspólnoty. Bardzo wysoki poziom poparcia na-
szych obywateli dla polskiej obecności w UE wyraźnie potwierdza słuszność takiej tezy.

Nikt dzisiaj nie zaprzecza, że jesteśmy w fazie bardzo dobrej koniunktury gospodarczej, która w jakimś 

stopniu wynika z europejskich subwencji. Prognozowany przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową 
6,3-procentowy wzrost PKB w roku 2007 to dobry wynik, a zapowiedzi jego znaczących wzrostów w ko-
lejnych latach nie powinny nas uspokajać, ale wręcz mobilizować do jeszcze większej aktywności.

Budownictwo, pomimo późnej jesieni, wciąż na najwyższych obrotach. Trudno liczyć na kolejną tak ła-

godną jak ubiegłoroczna zimę, ale wszystko wskazuje na to, że poziom „zimowego uśpienia” budownictwa 
nie będzie tak głęboki jak to zwykle bywało. Trudno się zresztą dziwić – przed Polską ogromne zadania in-
frastrukturalne, których tempo realizacji musi zostać wyraźnie zwiększone, choćby w obliczu ambitnych pla-
nów zrealizowania EURO 2012. Pamiętajmy o tym, że dzisiaj, w większości, to jedynie plany budowy dróg, 
stadionów, hoteli, a od roku 2008 te plany muszą zacząć być urzeczywistniane. Dobrze, że poprzedni rząd 
zaczął dokładnie analizować szanse i zagrożenia w realizacji tych ogromnych planów inwestycyjnych. Może 
się bowiem okazać, że obok problemów z odpowiednią ilością niezbędnych fachowców staniemy wobec ogra-
niczeń materiałowych. I co najbardziej bolesne dla nas, „cemenciarzy”, mogą pojawić się problemy w branży 
cementowej jako konsekwencja ograniczenia limitów emisji CO

2

. Do znudzenia będziemy powtarzać nasze 

bardzo dobrze udokumentowane argumenty – mamy w Polsce jeden z najnowocześniejszych przemysłów ce-
mentowych w Europie, poprzez bardzo kosztowne modernizacje doszliśmy do jednych z najniższych wskaź-
ników emisji CO

2

 na tonę cementu. W sytuacji braku odpowiednich limitów emisyjnych możemy jedynie 

ograniczyć produkcję (!) lub kupować uprawnienia emisyjne na giełdach światowych, co musi przełożyć się 
na cenę cementu. Mocno liczymy na to, że nowy rząd odstąpi od proponowanej przez poprzedników „uraw-
niłowki” w ograniczaniu limitów emisyjnych i w oparciu o pełną analizę skutków decyzji o rozdziale upraw-
nień zaproponuje sprawiedliwy i ekonomicznie uzasadniony sposób podejścia do problemu.

Ten właśnie temat zdominował piękny jubileusz branży cementowej – jubileusz 150-lecia produkcji 

cementu w Polsce. Piszemy o tym bardzo obszernie i wszystkich Państwa zachęcam do zapoznania się 
z tym ważnym, nie zawsze pamiętanym elementem polskiej historii gospodarczej.

W tym numerze naszego magazynu znajdą Państwo kilka bardzo interesujących tekstów technolo-

gicznych. Każdy znawca tematu potwierdzi, że „ciągłe” betonowanie bloku o objętości 27,5 tys. m

3

 to 

nie „bułka z masłem”. A o takim właśnie zadaniu zrealizowanym w Bełchatowie pisze zespół wybitnych 
fachowców, który skutecznie zmierzył się z tym wyzwaniem. Warto zwrócić uwagę – szczególnie w ob-
liczu zbliżającej się zimy – na interesujący tekst dr. Grzegorza Bajorka o betonowaniu w warunkach ob-
niżonych temperatur. Jak zwykle u nas, sporo o drogach, na których beton zaczyna pojawiać się coraz 
częściej, a także o architekturze. W tym dziale m.in. interesujący wywiad z dr. Jerzym Grochulskim, no-
wym prezesem Stowarzyszenia Architektów Polskich, oraz relacja z zakończenia kolejnej edycji konkursu 
„Architektura Betonowa”. Piszemy też dużo o mostach – obszerna relacja prof. Kazimierza Flagi z ko-
lejnej wyprawy mostowej i wywiad z prof. Witoldem Wołowickim z Politechniki Poznańskiej to z pew-
nością bardzo interesujące teksty.

To oczywiście tylko wybrane elementy z naszego kwartalnika, ale myślę, że każdy z Czytelników znaj-

dzie jeszcze wiele innych interesujących tematów. Biorąc pod uwagę, że oddajemy w Państwa ręce ostat-
ni tegoroczny numer naszego pisma, już dziś zachęcam do zapisania w swoich przyszłorocznych planach 
terminu 13-15 października, kiedy to spotkamy się w Wiśle na kolejnych Dniach Betonu.

W imieniu całego zespołu redakcyjnego zapraszam do lektury.

Od Wydawcy

Budownictwo, Technologie, Architektura – kwartalnik
Cena: 
9 zł, w prenumeracie rocznej: 7 zł

Wydawca Stowarzyszenie Producentów Cementu,
ul. Lubelska 29, 30-003 Kra ków

Rada Programowa Andrzej Balcerek, Luc Callebat, Dariusz Gawlak, 
Krzysztof Kocik, Rüdiger Kuhn, Andrzej Ptak

Redaktor naczelny Jan Deja

Zespół redakcyjny Paweł Fąk, Adam Karbowski, Piotr Kijowski,
Dariusz Konieczny, Piotr Piestrzyński, Paweł Pięciak, 
Zbigniew Pilch

Fotoreporter Michał Braszczyński 
Korekta Katarzyna Standerska
Opracowanie grafi czne Andrzej Jędrychowski, Artur Darłak

Adres redakcji Stowarzyszenie Producentów Cementu 
ul. Lubelska 29, 30-003 Kraków
tel./fax (012) 423 33 45, 423 33 49
e-mail: polcem@polskicement.pl

Reklama, kolportaż, prenumerata Adam Karbowski
tel. (012) 423 33 55, e-mail: wydawnictwo@polskicement.pl
DTP Vena Studio, tel./fax (041) 366 44 16
e-mail: biuro@venastudio.pl
Druk Drukarnia „Skleniarz”, www.skleniarz.com.pl 
Nakład 
8000 egz.

Okładka Most Milenijny we Wrocławiu, fot. Michał Braszczyński

Za treść reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności. 
Redakcja zastrzega sobie prawo dokonywania zmian
w materiałach zaakceptowanych do publikacji. 
Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca

background image

6

październik – grudzień 2007

aktualno

ś

ci

Stowarzyszenie Producentów Cementu (SPC) ogło-
siło cały rok 2007 rokiem jubileuszu „150-lecia 
cementu w Polsce”. W 1857 roku, w Grodźcu, 
uruchomiono pierwszą cementownię na ziemiach 
polskich. 
Kulminacja obchodów przypadła na 9 października 
2007 roku, kiedy w warszawskim hotelu Intercon-
tinental SPC zorganizowało jubileuszową konferen-
cję. O historii polskiego przemysłu cementowego 
mówił prof. Wiesław Kurdowski, honorowy prze-
wodniczący Stowarzyszenia Producentów Cemen-
tu.

Limity CO

2

 – nie ciąć po równo!

Z kolei obecną sytuację branży cementowej w kra-
ju przedstawił Andrzej Balcerek, przewodniczący 
Stowarzyszenia Producentów Cementu.
– W porównaniu z krajami Europy Zachodniej 
w Polsce  zużywa się, w przeliczeniu na miesz-
kańca, znacznie mniej cementu. O ile np. w Ir-
landii jest to 1200 kg rocznie na osobę, a w Hisz-
panii nawet 1300 kg, to w Polsce mamy zużycie 
na poziomie 382 kg. To pokazuje zarówno dłu-
gofalową skalę potrzeb krajowego rynku, jak i per-
spektywy rozwoju dla naszej branży – tłumaczył 
Andrzej Balcerek. – Tym większe zaniepokojenie 
budzi fakt ograniczenia limitów emisji CO

2

. Przy-

pomnę, że Komisja Europejska zmniejszyła o pra-
wie 30 proc. przyznane Polsce limity uprawnień 
do emisji CO

2

 na lata 2008-2012 – do 208,5 mln 

ton rocznie. Jeśli dojdzie do zastosowania „au-
tomatycznych cięć” we wszystkich branżach, to 
przemysł cementowy stanie przed dramatyczną 
perspektywą ograniczenia produkcji. Ograniczony 

Jubileusz

150-lecia cementu w Polsce

z limitami emisji CO

2

 w tle

Kilkuset gości z kraju i zagranicy, przedstawiciele administracji 
rządowej i samorządowej oraz dziennikarze wzięli udział 
w obchodach „150-lecia cementu w Polsce”. Były gratulacje, 
przypomnienie faktów z historii branży, ale także spojrzenie 
w przyszłość, która z powodu nierozwiązania sprawy przydziału 
limitów emisji CO

2

 wcale nie wygląda różowo.

fot. Micha

ł Braszczy

ński

background image

budownictwo • technologie • architektura

7

– My, jako branża cementowa, odrobiliśmy zada-
nie domowe, wydając na inwestycje, w tym tak-
że te ograniczające emisję zanieczyszczeń, około 
5 mld zł. Mamy w tej dziedzinie znakomite efek-
ty – wskaźnik emisji na tonę produkowanego ce-
mentu należy w Polsce do najniższych w Europie. 
Tymczasem branża energetyczna, emitująca po-
nad połowę całej polskiej emisji CO

2

, zrobiła w tej 

sprawie bardzo niewiele. Dlaczego więc mamy być 
traktowani tak samo? – pytał Andrzej Balcerek.
Obecny na uroczystości Janusz Mikuła, wicemini-
ster rozwoju regionalnego, poinformował, że Mi-
nisterstwo Rozwoju 
Regionalnego bę-

7

limit pozwoliłby na produkcję zaledwie 12,9 mln 
ton cementu rocznie, czyli o prawie 50 proc. mniej 
niż wynosi szacowane zapotrzebowanie na cement 
w najbliższych latach.
Innym rozwiązaniem jest kupowanie limitów CO

2

Ale wtedy koszt produkcji cementu mógłby wzro-
snąć nawet o 35-40 euro za tonę. To niepokojąca 
wiadomość w chwili, gdy Polska wkroczyła na dro-
gę intensywnej budowy i modernizacji infrastruk-
tury, rozwoju budownictwa mieszkaniowego oraz 
przygotowań do EURO 2012.
Zdaniem Andrzeja Balcerka podejście polegające 
na równym ograniczeniu emisji dla wszystkich sek-
torów przemysłu jest głęboko niesprawiedliwe. 

fot. Micha

ł Braszczy

ński

fot. Micha

ł Braszczy

ński

Paul Vanfrachen, prezydent
CEMBUREAU (z lewej) oraz 
Jean Marie Chandelle, 
dyrektor CEMBUREAU 
(z prawej), z uznaniem 
mówili o przemianach jakie
dokonały się w polskim 
przemyśle cementowym 
w ciągu ostatnich 
kilkunastu lat

Prof. Wiesław Kurdowski, honorowy przewodniczący
Stowarzyszenia Producentów Cementu, przypomniał historię
zakładów cementowych w Polsce

cementu

w Polsce

150

lat

cementu

w Polsce

150

lat

cementu w Polsce

150

lat

background image

8

październik – grudzień 2007

le podkreślił, że CEMBUREAU jest pod ogromnym 
wrażeniem zmian, które dokonały się w polskim 
przemyśle cementowym. – Wasze cementownie na-
leżą dziś do najnowocześniejszych w Europie – mó-
wił Jean Marie Chandelle. – Jednym z zadań, sto-
jących przed branżą cementową na świecie i w Pol-
sce, jest dalsze ograniczanie kosztów produkcji. Dla-
tego z uznaniem trzeba podkreślić rosnący udział 
paliw alternatywnych, wykorzystywanych w pracy 
cementowni. W ostatnich latach w Polsce udział ten 
stale rośnie i w roku 2006 wyniósł 19 proc. Nie 
jest to wprawdzie jeszcze poziom najlepszych pod 
tym względem krajów europejskich, gdzie paliwa 
alternatywne stanowią ponad 50 procent, ale ten-
dencja jest dobra – dodał Chandelle.

Piotr Piestrzyński

dzie opiniować projekt rozporządzenia o KPRU II 
i nie zgodzi się na „równe cięcia” dla wszystkich 
branż. Według Janusza Mikuły dostępne Polsce li-
mity emisji należy rozdzielić, uwzględniając spe-
cyfi kę poszczególnych gałęzi przemysłu i potrzeby 
zarówno różnych sektorów, jak i gospodarki jako 
całości.

Uznanie w Brukseli
Wyrazy uznania z racji niezwykłego postępu tech-
nologicznego, jaki dokonał się w polskim przemyśle 
cementowym w ciągu ostatnich piętnastu lat, prze-
kazali podczas konferencji Paul Vanfrachen, pre-
zydent Europejskiego Stowarzyszenia Cementowego 
CEMBUREAU oraz Jean Marie Chandelle, dyrektor 
wykonawczy tej organizacji. Jean Marie Chandel-

fot. Micha

ł Braszczy

ński

Oprócz informacji zwią-
zanych z jubileuszem bran-
ży cementowej w Polsce 
warszawska konferencja 
była okazją do zwrócenia 
uwagi na bieżące problemy, 
głównie zbyt niskie limity 
emisji CO

2

 przyznane pro-

ducentom cementu. Do-
wiedzieli się o tym także 
słuchacze Polskiego Radia, 
widzowie TVN CNBC Biz-
nes (kilkunastominutowa 
rozmowa na żywo) oraz czy-
telnicy gazet

fot. Micha

ł Braszczy

ński

background image

budownictwo • technologie • architektura

9

background image

10

październik – grudzień 2007

tym okresie, a więc przez kolejnych pięć lat, wzrost 
wartości dodanej w sektorze budowlanym utrzy-
ma się na dwucyfrowym poziomie. Po roku 2012 
nie należy się jednak spodziewać gwałtownego za-
łamania w budownictwie. Prawdopodobnie wzrost 
będzie nieco wolniejszy, ale utrzyma się ze względu 
na konieczność dokończenia wielu rozpoczętych, 
a niedokończonych przed mistrzostwami Europy 
inwestycji. Najpewniej bowiem część inwestycji 
infrastrukturalnych będzie zrealizowana do roku 
2012 tylko w zakresie niezbędnym do sprawnego 
przeprowadzenia imprezy – po roku 2012 trzeba 
będzie te inwestycje dokończyć. 
Dobre perspektywy budownictwa to oczywiście 
szansa rozwojowa dla producentów materiałów 
budowlanych, w tym cementu. Według prognozy 
IBnGR, do roku 2012 konsumpcja cementu w Pol-
sce może zbliżyć się do poziomu 21 milionów ton. 
Oznaczało to będzie, że zużycie na jednego miesz-
kańca przekroczy 550 kg. Warto przypomnieć, 
że jeszcze niedawno wskaźnik ten wynosił około 
280 kg, co oznacza, że rynek cementu w Polsce 
w ciągu niecałej dekady zwiększy się niemal dwu-
krotnie. Choć ze względu na warunki klimatyczne 
trudno oczekiwać, żeby w Polsce zużycie cemen-
tu wzrosło do poziomu notowanego na przykład 
w Hiszpanii (gdzie przekracza 1000 kg na miesz-
kańca), to wydaje się, że poziom 20-21 milionów 
ton nie stanowi jeszcze górnej granicy potencjału 
rynku. Zaległości rozwojowe, szczególnie w dzie-
dzinie infrastruktury komunikacyjnej oraz budow-
nictwa mieszkaniowego, są w naszym kraju na tyle 
duże, że przy dobrej koniunkturze gospodarczej 
i przy odpowiednim wykorzystaniu środków euro-
pejskich możliwe jest przekroczenie poziomu 24-
25 milionów ton rocznego zużycia cementu.
Kluczowe znaczenie dla wzrostu gospodarczego 
ma obecnie popyt krajowy. W drugim kwartale 
jego wzrost wyniósł aż 9,3 procent, co miało de-
cydujący wpływ na tempo wzrostu gospodarczego. 
Szybki wzrost popytu krajowego był możliwy dzię-
ki dynamicznie rosnącym inwestycjom – w drugim 
kwartale ich wzrost ponownie przekroczył 20 pro-
cent. Według prognozy IBnGR, w trzecim i czwar-
tym kwartale tempo wzrostu inwestycji utrzyma 
się na poziomie 20 procent. W całym roku 2007 

W drugim kwartale bieżącego roku utrzymał się 
dotychczasowy sektorowy wzorzec wzrostu. Nadal 
najszybciej rosnącym sektorem jest budownictwo, 
gdzie wartość dodana wzrosła o prawie 18 pro-
cent, podczas gdy w usługach rynkowych i prze-
myśle wzrost wartości dodanej wyniósł około 
6 procent. W opinii IBnGR, dwucyfrowy wzrost 
wartości dodanej w budownictwie utrzyma się tak-
że w drugiej połowie roku, choć będzie nieco niż-
szy – prognoza na trzeci kwartał przewiduje wzrost 
rzędu 12 procent, a na czwarty kwartał rzędu 9 
procent. W całym roku 2007 wzrost wartości do-
danej w budownictwie może wynieść około 15,5 
procent, a rok później około 15 procent. Na pozio-
mie z roku 2007 ustabilizować się powinien także 
wzrost w przemyśle i usługach. 
W ocenie IBnGR budownictwo nie tylko w latach 
2007–2008 pozostanie najszybciej rozwijającym 
się sektorem polskiej gospodarki, ale jeszcze przez 
co najmniej kilka kolejnych lat. Do roku 2012 mo-
torem napędzającym wzrost w tym sektorze będą 
przygotowania do Piłkarskich Mistrzostw Europy, 
które polegać będą przede wszystkim na budowie 
i rozbudowie stadionów, infrastruktury komuni-
kacyjnej (drogi, lotniska, linie kolejowe) oraz in-
frastruktury turystycznej. Biorąc pod uwagę skalę 
potrzeb, można mieć pewność, że popyt na usłu-
gi budowlane będzie utrzymywał się na bardzo wy-
sokim poziomie do roku 2012. Być może w całym 

aktualno

ś

ci

Gospodarka nieco zwolni

W drugim kwartale utrzymało się wysokie tempo wzrostu 
gospodarczego – PKB powiększył się realnie o 6,4 procent 
w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego. Zgodnie 
z oczekiwaniami wzrost był nieco wolniejszy niż w pierwszych 
trzech miesiącach, i to spowolnienie kwartalnego wzrostu PKB 
utrzyma się w drugiej połowie roku. Według prognozy IBnGR, 
w trzecim kwartale wzrost PKB wyniesie 5,6 procent, 
a w czwartym 5,4 procent. W efekcie, w całym roku 2007 
powinniśmy odnotować wzrost gospodarczy na poziomie 
6,4 procent, a więc nieco wyższym niż w roku poprzednim. 
W roku 2008 wzrost gospodarczy będzie wolniejszy – według 
prognozy IBnGR spadnie wyraźnie poniżej 5,5 procent.

fot. Micha

ł Braszczy

ński

Marcin Peterlik

2005

0

1

2

3

4

5

6

7

8

2006

2007

2008

I 2007

II 2007

III 2007

IV 2007

3,5

6,1

6,1

5,5

7,2

6,4

5,6

5,4

2007

14

18
17
16
15

22
21
20
19

16,5

2008

17,3

2009

17,9

2010

18,5

2011 2012

20,8

20,0

Wykres 1. Tempo wzrostu 
PKB w latach 2005-2008 
oraz kwartalne tempo wzro-
stu PKB w roku 2007 
(w procentach)
Źródło: GUS (2005,2006), 
prognoza IBnGR (2007, 
2008)

Wykres 2. Prognoza sprzedaży cementu na rynku polskim 
w latach 2007-2012 (miliony ton). Źródło: IBnGR

background image

budownictwo • technologie • architektura

11

wzrost inwestycji wyniesie 21 procent, a rok póź-
niej może być jeszcze o kilka punktów procento-
wych niższy.
Inwestycje rosną obecnie przede wszystkim 
z dwóch powodów. Po pierwsze, coraz lepiej wy-
korzystujemy środki unijne – dotyczy to zarówno 
władz samorządowych jak i przedsiębiorców. Po 
drugie, w sektorze przedsiębiorstw panuje obecnie 
duży optymizm co do przyszłych zmian koniunktu-
ry gospodarczej. Prowadzone przez IBnGR badania 
koniunktury wskazują, że przedsiębiorcy spodzie-
wają się utrzymania dobrej sytuacji w gospodarce, 
co w oczywisty sposób znajduje odzwierciedlenie 
we wzroście skłonności do inwestowania. Wysoka 
dynamika inwestycji powinna utrzymać się w Pol-
sce przez najbliższe kilka lat – co najmniej do roku 
2012. Ma to oczywisty związek z przygotowaniami 
do Euro 2012 – sytuacja w inwestycjach jest ści-
śle powiązana z sytuacją w sektorze budowlanym, 
o czym była już mowa powyżej.
W drugim kwartale utrzymał się także wysoki, po-
nad 5-procentowy, wzrost spożycia indywidualne-
go. Według prognozy IBnGR, w całym roku 2007 
spożycie indywidualne wzrośnie o 5,6 procent, 
a rok później o 4,9 procent. Do wzrostu spożycia 
przyczynia się przede wszystkim poprawa sytuacji 
na rynku pracy. Większa liczba pracujących w po-
łączeniu z szybko rosnącymi wynagrodzeniami 
sprawiają, że zwiększa się siła nabywcza ludności, 
a zatem rośnie konsumpcja. Wzrost spożycia jest 
także wzmacniany przez płynące do Polski pienią-
dze od emigrantów pracujących za granicą. Osoby 
te często przesyłają dużą część swoich zarobków 
rodzinom, które pieniądze te wydają w Polsce.
Prognozy wzrostu spożycia w kolejnych latach są 
optymistyczne, ponieważ optymistyczne są także 
oczekiwania co do rozwoju sytuacji na rynku pracy. 
Choć bezrobocie nie będzie już spadać tak szyb-
ko jak dotychczas, powinno nadal systematycznie 
maleć. IBnGR prognozuje, że na koniec roku 2007 
stopa bezrobocia wyniesie 11,8 procent, a w grud-
niu 2008 roku około 10,5 procent. 
Spadające bezrobocie i coraz bardziej widoczne 
braki specjalistów w różnych dziedzinach spra-
wiają, że pracodawcy stają przed koniecznością 
podnoszenia wynagrodzeń. Według prognozy in-
stytutu, w roku 2007 wynagrodzenie brutto wzro-
śnie w Polsce realnie o ponad 6 procent. Brak rąk 
do pracy może stać się w najbliższych latach jed-
nym z bardziej istotnych zagrożeń dla rozwoju pol-
skiej gospodarki. Zjawisko to dotyczy bowiem za-
równo wysoko wykwalifi kowanych  pracowników, 
jak i personelu o najniższych kwalifi kacjach – te 
dwie skrajne grupy mają bowiem stosunkowo naj-
mniej problemów ze znalezieniem pracy za grani-
cą. Problem ten jest już teraz widoczny w sektorze 
budowlanym – fi rmy od kilku miesięcy zgłaszają go 
jako najistotniejszą barierę swojego rozwoju w naj-
bliższej przyszłości. 
Innym problemem, który może nieco zakłócić za-
rysowany pozytywny scenariusz rozwoju gospo-
darczego, jest rosnąca infl acja. W czerwcu, po raz 
pierwszy od marca 2005 roku, przekroczony został 
cel infl acyjny RPP – infl acja wyniosła 2,6 procent. 
Kolejne miesiące przyniosły wolniejszy wzrost cen 
(w sierpniu infl acja miesięczna wyniosła 1,5 pro-
cent r/r), co jednak nie oznacza, że sytuacja zo-

stała opanowana, ponieważ w miesiącach letnich 
zawsze presja infl acyjna jest mniejsza. Zagrożenie 
wzrostem infl acji spowodowało już w tym roku kil-
ka podwyżek stóp procentowych banku centralne-
go. Konieczne w tej sytuacji zaostrzenie polityki 
pieniężnej będzie skutkować wzrostem oprocento-
wania kredytów, a to z kolei może nieco ograniczyć 
tempo wzrostu wydatków konsumpcyjnych ludno-
ści oraz wydatków inwestycyjnych przedsiębiorstw. 
W opinii IBnGR nie jest to jednak jak na razie istot-
ne zagrożenie dla wzrostu gospodarczego w Polsce 
w najbliższych latach, o ile oczywiście infl acja nie 
zacznie rosnąć szybciej niż do tej pory. 
Październikowe wybory parlamentarne nie zwięk-
szyły w sposób istotny niepewności gospodarczej 
w naszym kraju. Przedsiębiorcy dobrze odebrali 
zwycięstwo Platformy Obywatelskiej – jak poka-
zują badania, program PO cieszy się dużym po-
parciem środowisk biznesowych. Pojawia się obec-
nie szansa na przyspieszenie reform systemowych 
– dokończenie prywatyzacji, reforma fi nansów pu-
blicznych, reforma systemu przedsiębiorczości. 
Najważniejszym zadaniem dla nowego rządu bę-
dzie jednak sprawne przygotowanie kraju do or-
ganizacji Euro 2012.

Marcin Peterlik

Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową

fot. Micha

ł Braszczy

ński

background image

12

październik – grudzień 2007

prezentacje

– CEMET kojarzy się z przewozem cementu, wap-
na i innych materiałów sypkich koleją. Skąd po-
mysł na transport samochodowy?
– Trzeba wrócić do początku. W 2002 roku odbyła 
się restrukturyzacja fi rmy i zaszła konieczność zdefi -
niowania nowej strategii CEMETU. Założono, że fi r-

ma stanie się specjalistycznym operatorem logistycz-
nym dla branży cementowo-wapienniczej w Polsce. 
Przez kolejne lata udało nam się wzmocnić pozycję 
fi rmy w branży kolejowej świadcząc usługi w trans-
porcie kolejowym w wagonach własnych, w spe-
dycji kolejowej oraz w zarządzaniu bocznicami kole-
jowymi. W tym okresie zaobserwowaliśmy potrzebę 
oferowania naszym kontrahentom również usług 
w transporcie samochodowym. Dlatego w roku 
2004 uruchomiliśmy nową działalność, za rozwój 
której odpowiada dyrektor Witold Pośpiech. Opie-
rała się ona na świadczeniu usług spedycyjnych. Po-
zwoliło to nam w sposób bezinwestycyjny zdobyć 
doświadczenie i niezbędne kontakty rynkowe. Obec-
nie przyszedł czas, by wynajmowanie samochodów 
uzupełnić transportem własnym. W tym celu utwo-
rzyliśmy spółkę transportu samochodowego CEMET 
SERWIS, która działa w ramach fi rmy CEMET SA. 
Na początku 2007 roku kupiliśmy pierwsze 10 ze-
stawów samochodowych do transportu cementu lub 
wapna luzem.

– Cemet jest fi rmą, która posiada oddziały w większości zakładów 
cementowo-wapienniczych w kraju. Daje to tę przewagę, 
że jesteśmy w stanie lepiej wykorzystać posiadane środki transportu 
samochodowego. Oferujemy klientom profesjonalną obsługę opartą 
na wiedzy i wieloletnim doświadczeniu naszych pracowników 
oraz naszą stabilność fi nansową i sprawdzone procedury działania. 
Dzięki wieloletnim kontaktom i konsekwentnej pracy zdobyliśmy 
sobie na tak konkurencyjnym rynku pozycję solidnego partnera 
– mówią Grzegorz Lipowski, prezes zarządu CEMET, i Witold 
Pośpiech, prezes zarządu CEMET SERWIS Sp. z o.o.

Coś więcej niż transport

fot. Cemet

fot. Micha

ł Braszczy

ński

background image

budownictwo • technologie • architektura

13

westorów. Dysponujemy wykwalifi kowaną kadrą 
i dostępem do nowoczesnego sprzętu. A ponadto 
zmieniają się standardy i sposoby obsługi klientów. 
Producenci materiałów budowlanych chcą mieć 
wpływ na ciągłość procesu logistycznego i opty-
malizację kosztów z nim związanych. My staramy 
się spełniać te oczekiwania. Dużym fi rmom łatwiej 
współpracuje się z kilkoma wyspecjalizowanymi 
partnerami niż z grupą drobnych podwykonawców. 
Jesteśmy przygotowani pod względem rozwiązań 
organizacyjnych i logistycznych do zwiększenia 
skali i jakości obsługi naszych kontrahentów. 

– Dlaczego w transporcie ważni są ludzie?
– Bo to ich solidna praca w bezpośrednim kontakcie 
z klientem oraz doskonała znajomość sprzętu spra-
wia, że fi rma zdobywa zaufanie, a w następstwie 
nowych klientów. Dlatego dbamy o stałe podnosze-
nie kwalifi kacji. Szkolimy kadrę nie tylko pod kątem 
logistyki i praktycznej obsługi klienta, ale również 
bezpieczeństwa pracy. Sukces to doskonałe zgranie 
właściwie dobranych procedur, ludzi i sprzętu.

– A jak będzie wyglądał przyszły rok?
– Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Rosną kosz-
ty operacyjne, w tym paliwa i płace, więc zapewne 
zdrożeje transport, a fracht transportowy wchodzi 
w koszty produktu. Ten rok był dla nas i dla branży 
dobry, i jeśli następny będzie podobny, to na pew-
no rola transportu samochodowego będzie rosła, 
a tym samym my też liczymy na wzrost i rozwój.

– Tego Panom życzę i dziękuję za rozmowę.

Adam Karbowski

– Ale przecież fi rm transportowych jest bardzo 
dużo. Jak udało się zaistnieć na rynku?
– Tak to prawda, na rynku występuje bardzo silna 
konkurencja. Jednak rynek też powoli się normalizu-
je. Duży wpływ miały tu regulacje prawne (np. czas 
pracy kierowców) i sprawnie działające służby nad-
zoru nad przewoźnikami, np. Inspekcja Transportu 
Drogowego. Dzięki temu z rynku zniknęli nieuczciwi 
przewoźnicy. Ci, którzy zostali, działają w podobnych 
warunkach formalno-prawnych i na podobnym po-
ziomie kosztów operacyjnych. Zwiększyły się również 
wymagania i oczekiwania naszych kontrahentów. Tak 
więc o tym kto odnosi sukces na tym wymagającym 
rynku, zaczyna decydować rzetelność i „coś więcej”.

– „Coś więcej”? Rozumiem, że CEMET to ma?
– „Coś więcej” kryje w sobie kilka ważnych zagadnień. 
Po pierwsze, jesteśmy fi rmą, która posiada oddziały 
w większości zakładów cementowo-wapienniczych 
w kraju. Daje to tę przewagę, że jesteśmy w stanie le-
piej wykorzystać posiadane środki transportu – głównie 
maksymalizując przebiegi ładowne. Po drugie, klien-
tom oferujemy profesjonalną obsługę opartą na wiedzy 
i wieloletnim doświadczeniu naszych pracowników. Po-
nadto klienci mogą liczyć na naszą stabilność fi nan-
sową i sprawdzone procedury działania. Oprócz wy-
mienionych atutów, CEMET dzięki swoim wieloletnim 
kontaktom i konsekwentnej pracy zdobył sobie na tak 
konkurencyjnym rynku pozycję solidnego partnera.

– Czy planowany jest rozwój tej części fi rmy?
– Tak, ale zależeć to będzie od wielu czynników. 
Mamy wariantową strategię rozwoju. Jej wdraża-
nie będzie zależało od kształtu rynku i decyzji in-

Dr Grzegorz Lipowski, 

prezes zarządu Cemet SA

fot. Micha

ł Braszczy

ński

Witold Pośpiech – prezes 
zarządu CEMET SERWIS 
Sp. z o.o.

fot. Micha

ł Braszczy

ński

fot. Micha

ł Braszczy

ński

fot. Cemet

fot. Cemet

background image

14

październik – grudzień 2007

architektura

– W ciągu kilku najbliższych lat Polska otrzy-
ma gigantyczny zastrzyk pieniędzy z Unii Eu-
ropejskiej. Większość tych pieniędzy zostanie 
przeznaczona na infrastrukturę – rozwiązania ko-
munikacyjne, drogi, kolej, mosty, wiadukty, tu-
nele i inne obiekty inżynierskie. To jest dział bu-
downictwa, który w Polsce w ogóle nie kojarzy 
się z architekturą. Udział architektów w przy-
gotowywaniu takich inwestycji jest żaden. W kra-
jach cywilizowanych nowe mosty są prezentowane 
jako osiągnięcia prawie artystyczne, w Polsce są 
to działania inżynierskie, a takich działań w naj-
bliższych latach będą setki. Polska stanie się pla-
cem budowy. Co robić, żeby włączyła się w to ar-
chitektura?
– Zagrożenia są olbrzymie. Zwłaszcza inwestycje 
liniowe w sposób znakomity potrafi ą degradować 
krajobraz. Kiedy widzę zalesiony stok góry, w któ-
rym bezmyślnie została wykonana przecinka, bo 
ktoś postanowił przeprowadzić tam linię wysokiego 
napięcia, to cierpię. To jest przykład rozwiązania, 
które zostało sprowadzone tylko do wymiaru eko-
nomicznego. Stowarzyszenie Architektów Polskich 
ma świadomość złych skutków źle przeprowadzo-
nych inwestycji inżynierskich. Staraliśmy się na-
mówić ustawodawcę, żeby dla zleceń na prace 
projektowe stosować formułę konkursu, czyli ry-

walizacji nie tylko na cenę, ale żeby przy wybo-
rze wykonawców stosować również kryterium ja-
kości produktu. Poza ceną trzeba brać pod uwa-
gę skutki społeczne, jakie może przynieść dobrze 
lub źle przeprowadzona inwestycja. To by dawało 
nadzieję, że jeżeli samorząd ma zmierzyć się z bu-
dową mostu czy wiaduktu, zwróci uwagę nie tylko 
na to, jaki most będzie najtańszy, ale że stanie się 
elementem krajobrazu. Miasta promują się swoimi 
widokami. W widokach ważne są budynki, ale nie 
pojedyncze, tylko układające się w panoramy. Pa-
norama miasta daje pewne wyobrażenie, czy dzie-
je się w nim dobrze czy źle. W tych panoramach 
dużo miejsca zajmują obiekty inżynierskie. W sa-
morządach decyzje zapadają na zasadzie: nie będę 
ryzykował swojej pozycji przepłacając. Tymczasem 
inwestycja droższa nawet o kilkaset tysięcy złotych 
może spowodować, że do miasta przyjedzie, cho-
ciażby w celach turystycznych, kilkanaście tysięcy 
osób więcej w ciągu roku. Taka „przeszacowana” 
inwestycja szybko się zwróci, a czas ma to do sie-
bie, że jest nieograniczony.

– Jest druga grupa obiektów, która będzie czę-
ściowo fi nansowana z funduszy UE. W naj-
bliższych latach powstaną hale sportowe, hale wi-
dowiskowe, stadiony, pływalnie, nowe lub zmo-
dernizowane dworce kolejowe, porty lotnicze. 
O dziwo, ta grupa obiektów też nie wszystkim ko-
jarzy się z architekturą. Przykładowo, projekt re-
prezentacyjnej hali widowiskowo-sportowej w Kra-
kowie został wybrany bez konkursu jako kon-
strukcja czysto inżynierska bez żadnych śladów 
architektury. Silnych protestów nie było. Dwo-
rzec kolejowy w Katowicach może być oddany in-

– Wartością może być zauważenie, że człowiek jest istotą 
społeczną, to znaczy nie występuje pojedynczo. Na razie jest 
mało przykładów dobrych przestrzeni publicznych, które by były 
nakierowane na zaspokajanie potrzeb grupowych – uważa dr Jerzy 
Grochulski, architekt, prezes Stowarzyszenia Architektów Polskich.

Autonomia w architekturze
jest możliwa 

fot. Micha

ł Braszczy

ński

background image

budownictwo • technologie • architektura

15

westorowi, który zmodernizuje go w najprostszy 
sposób, budując galerię handlową z peronami. 
Budynki, które by mogły być podniesione do po-
ziomu architektury, są ściągane na półkę z kon-
strukcjami inżynierskimi.
– Jeszcze pokutuje podejście technokratyczne, 
stricte ekonomiczne. Powiem tak – to jest kwe-
stia edukacji. Wielu zacnych, mądrych i bogatych 
ludzi pozostało w historii dzięki budowlom, które 
wznieśli. Mecenat poszczególnych osób jest udo-
kumentowany znakomitymi realizacjami. To nie-
koniecznie są obiekty inżynierskie. Oczywiście, że 
system zamówień publicznych jest ważny, ale chcę 
mocno podkreślić, że on jest zawsze wtórny wobec 
decyzji, jaką podejmują ludzie wydający pieniądze. 
Uświadomienie roli mecenatu jest podstawowe w 
tych rozważaniach. Rządzący powinni wiedzieć, że 
mogą rozumnie sterować strumieniem pieniędzy w 
ten sposób, że na końcową wartość inwestycji bę-
dzie się składała też ich niematerialna wartość do-
dana. Niestety, zwykle cena decyduje. Niedawno 
odbywał się przetarg na budowę szkoły i wygrała 
propozycja najtańszego wykonania tego zadania. 
Nie wzięto pod uwagę, że przedsięwzięcie w czę-
ści, którą jest komunikacja wewnętrzna budynku, 
zostało błędnie zaplanowane i nie tylko trzeba było 
budować dodatkowe metry kwadratowe inwestycji, 
ale również je eksploatować i konserwować, a to 
oznacza, że stale będą do tego dokładane pienią-
dze. Zdecydowała cena za projekt. Najtańszy pro-
jekt – ale nie najtańszy koszt funkcjonowania bu-
dynku. Zatrudnienie dobrego architekta skutkuje 
tym, że w całym procesie inwestycyjnym znajduje 
się jeszcze jedno ogniwo, które służy optymalizacji 
zadania. Na pewno powstanie ładniejszy produkt, 
a być może też mądrzejszy. Samorząd czasem ro-
zumuje tak: nieważne jaki będzie skutek fi nalny, 
byle był, bo trzeba pokazać, że coś już jest goto-
we. Najszybciej, najłatwiej i najefektowniej robi się 
wtedy, kiedy jest jak najmniej pytań i wątpliwości. 
Architekt może być przeszkodą w osiągnięciu suk-
cesu medialnego albo politycznego, więc eliminu-
je się architekta z tego procesu. To jest jasny me-
chanizm.

– Trzecia grupa obiektów fi nansowanych z pie-
niędzy unijnych to reprezentacyjne budynki pu-
bliczne, takie jak sale koncertowe, teatry mu-
zyczne i opery, muzea sztuki nowoczesnej i inne 
budynki muzealne oraz związane z edukacją i kul-
turą. W tego typu realizacjach nie ma już wąt-

pliwości, że architektura jest na pierwszym planie. 
Przez ostatnie dziesięciolecia tego typu inwestycji 
w ogóle nie było, teraz będą ich dziesiątki. Czy 
polska architektura jest na to przygotowana?
– Z natury jestem optymistą, a polscy architek-
ci udowodnili, że kreacja architektoniczna jest ich 
mocną stroną. Większe zapóźnienia są w organizacji 
samego procesu projektowania niż w zdolności do 
postawienia śmiałych koncepcji. Ja wiążę dużą na-
dzieję z muzeami. Ostatnio było kilka konkursów na 
muzea, ale nie chcę teraz mówić o ich wynikach nic 
konkretnego, bo staram się oceniać obiekty zrealizo-
wane. Pierwotna koncepcja czasem nie jest dopro-
wadzana z różnych powodów do satysfakcjonujące-
go fi nału. Jedna rzecz jest niezwykle ważna. Wiele 
mniejszych polskich miast straciło swoje oblicze w 
ciągu ostatnich 60 lat, najpierw w czasie wojny, kie-
dy wypadały całe pierzeje rynków. Potem były nie-
rozumne inwestycje realnego socjalizmu, przy czym 
nie mówię, że socjalizm przyniósł same szkody dla 
architektury, bo wiele obiektów jest wartościowych. 
Potem w latach 70. i 80. pojawiły się nie do koń-
ca przemyślane inwestycje. Przestrzeń była de-
gradowana i mniejsze miasta, o wielkości 30, 50 
tysięcy mieszkańców, często traciły swoje oblicze. 
Pieniądze unijne pozwolą na realizację marzeń ta-
kich społeczności. Będą inicjatywy, żeby zbudować 
małe muzeum albo ratusz, którego nie ma od wojny, 
albo ośrodek kultury. Takie inicjatywy mogą przy-
nieść kilkadziesiąt znakomitych budynków, którymi 
będziemy mogli się chwalić. Nie sądzę, żeby Polska 
mogła konkurować wielkością obiektów z Europą 
czy ze światem. Nie ma takiej potrzeby. Nie trze-
ba pompować w ten kraj aż tyle pieniędzy, żeby re-
alizować same wielkie teatry czy wielkie muzea. Ja 
raczej wiążę nadzieję z perełkami architektury, które 
się teraz mogą pojawić.

– Strumień pieniędzy przypłynie do kraju, któ-
ry właściwie nie posiada żadnych trwałych in-
stytucji, jakie w państwach cywilizowanych two-
rzyły się przez lata. Polska nie ma wyznaczonych 
czytelnych celów rozwoju ani określonej eko-
nomii środków, które prowadzą do celów. Jest at-
mosfera ogólnej improwizacji. Czy nie obawia się 
Pan, że za 15 lat obudzimy się w papierowym kra-
ju, w którym jedne sfery zostały maksymalnie 
przeinwestowane bez wyraźnych korzyści spo-
łecznych, inne zostały zupełnie zaniedbane, a nit-
ki najważniejszych intencji w ogóle nie połączyły 
się ze sobą?

Dr Jerzy Grochulski jest 

pracownikiem naukowym 

i dydaktycznym Wydziału 

Architektury Politechniki 

Warszawskiej. Ukończył ten 

wydział w roku 1980, dok-

torat obronił w roku 2000. 

Jest czynnym architektem, 

współwłaścicielem war-

szawskiej pracowni PRO-

ARTE, która w ciągu ponad 

dwudziestu lat działalności 

wykonała przeszło 400 pro-

jektów i studiów w zakresie 

urbanistyki i planowania 

przestrzennego miast 

i dzielnic, budownictwa 

mieszkaniowego, użytecz-

ności publicznej, obiektów 

sportowych, rekreacyjnych 

i oświaty. Jerzy Grochulski 

jest przede wszystkim 

autorem lub współautorem 

ponad dwudziestu zreali-

zowanych obiektów oświa-

towych, między innymi 

zespołu sportowego przy 

szkole podstawowej 

w Tarchominie, który był 

nominowany do nagrody 

głównej konkursu 

„Życie w Architekturze” 

za najlepszą realizację 

architektoniczną Warszawy 

w latach 1989-1999. Jest 

też autorem zrealizowanego 

projektu rozbudowy 

biblioteki Katolickiego 

Uniwersytetu Lubelskiego. 

Jerzy Grochulski był 

w latach 1994-2006 

sekretarzem generalnym 

Stowarzyszenia Architektów 

Polskich, a obecnie jest 

prezesem SARP.

15

fot. Archiwum

background image

16

październik – grudzień 2007

– Ja tę obawę podzielam, dlatego myślę o systemie 
planistycznym, który powinien być systemem ro-
zumnym – zaczynając od planu krajowego, z za-
chowaniem hierarchii planów, na miejscowych pla-
nach zagospodarowania kończąc. Brak takiego sys-
temu może spowodować sytuację nietrafi onych in-
westycji. Ktoś będzie miał pomysł na realizację cze-
goś, co będzie idée fi xe, a nie rzeczywistą potrzebą. 
Stąd zabiegi SARP, aby struktury polskich miast, w 
tym także przestrzenie otwartego krajobrazu, regulo-
wać planami zagospodarowania. Co jest bardzo waż-
ne – dobrze zbudowany plan opisuje rzeczywistość 
nie tylko przez parametry przestrzenne, ale daje pew-
ne odpowiedzi ekonomiczne. Uruchamia mechanizm 
inwestycyjny, który jest korzystny nie tylko dla funk-
cjonowania pojedynczego budynku, bo to za mało, 
ale dla całej sekwencji funkcjonalnej miasta. Jeżeli 
się zaniedba plany, co jest możliwe – bo można łatwo 
powiedzieć, że „utrudniają” inwestowanie, to stru-
mień pieniędzy może być skierowany nie tam, gdzie 
jest potrzebny. Jest w Polsce stacja kolejowa, która 
została zrealizowana może nawet w tym celu, żeby 
zaspokoić jakieś potrzeby, ale podobna inwestycja 
gdzie indziej na pewno by była bardziej potrzebna.

– Zobaczymy dobre i złe efekty skoku cywilizacyj-
nego, który jest przed nami, a tymczasem polska 
architektura ma za sobą 18 lat funkcjonowania na 
światowym rynku towarów i idei, który coraz bar-
dziej się globalizuje i ujednolica. Czy architektura 
ma jakąś odpowiedź na procesy globalizacji, 
w których widać chyba coraz więcej złych stron 
i coraz mniej dobrych?
– Odwołam się do własnego doświadczenia wy-
niesionego z ostatniego kongresu Międzynarodowej 
Unii Architektów. Raz na trzy lata każda z sekcji kra-
jowych pokazuje swoją architekturę. Pokaz polskiej ar-
chitektury, pomimo że posługuje się ona globalnymi 
technologiami, był pokazem wyróżniającym się. Wi-
dać było inne klimaty niż w architekturze globalnej, 
zwłaszcza reprezentowanej silnie przez kraje azjatyc-
kie, ekonomicznie bardzo dobrze rozwinięte, oraz Sta-
ny Zjednoczone. Udało się zachować coś, co jest trud-
no nazwać, co określam może na wyrost „polskim du-
chem” w architekturze. Sposób komponowania prze-
strzeni wywodzący się z tradycji miejsca był w tych 
projektach do zauważenia. Globalizacja obejmuje nie 

tylko architekturę, ale i procesy inwestycyjne, i nikt nie 
jest w stanie z tym walczyć, to znaczy walczyć wielu 
jest w stanie i taką walkę podejmuje, natomiast zwy-
cięstwo jest bardzo mało prawdopodobne. W zalewie 
nowych technologii i idei czymś ważniejszym jest 
umiejętność zachowania refl eksu wobec wartości, któ-
re jednak gdzieś obok nas istnieją. Wydaje mi się, że 
duch polskiej architektury w tych naszych najlepszych 
realizacjach współczesnych, wykorzystujących nowe 
technologie, da się zauważyć.

– Czy da się w przybliżeniu określić, czym byłby 
ten polski duch w architekturze?
– Wydaje mi się, że polska specyfi ka, jeżeli o czymś 
takim możemy mówić, opiera się na niektórych ce-
chach naszego narodowego charakteru. Jest to pew-
ne nieliczenie się z okolicznościami, może pewna non-
szalancja, chociaż używałbym ostrożnie tego okre-
ślenia. Pewien dystans do niektórych rzeczy. Funk-
cjonowanie w ramach rygorów, ale równoczesne od-
rzucenie tych rygorów powoduje, że nagle w czymś, 
co powinno być od początku do końca wyrachowane 
i racjonalne, pojawia się fantazja, taka myśl nie wia-
domo skąd. Ta myśl wprowadzona do budynku po-
woduje, że on nie jest od początku do końca poddany 
rachunkowemu, mechanicznemu zastosowaniu tech-
nologii. Gdzieś pojawia się wyłom, który mówi: „ale 
ja mam taki gest”. Ten niezależny gest powoduje, że 
dostajemy budynek, który w grupie podobnych bu-
dynków stojących obok siebie dałby się zidentyfi kować 
jako nieco inny. Polacy są z natury niepoddający się 
ustalonemu rytmowi i ta niezależność może się ma-
nifestować w rozwiązaniach trochę na przekór. Jeżeli 
jest to taki uśmiech, oko puszczone do odbiorcy, to ja 
bym to przywołał jako jedną z pozytywnych cech wy-
różniających polską architekturę.

– Czy ten szeroki, trochę szlachecki gest w archi-
tekturze, o którym Pan mówi, istnieje, bo jeszcze 
nie został zniszczony przez globalizację? Czy może 
daje o sobie znać właśnie na przekór tym wszyst-
kim procesom, które ujednolicają projektowanie 
i budowanie?
– Wierzę, że on nigdy nie zostanie zniszczony. Pa-
trząc na historię naszej państwowości, takie ge-
sty pojawiały się w bardzo różnych, często opresyj-
nych sytuacjach. Nie chcę mówić o powstaniach, 
bo to nie jest adekwatne. Właśnie wtedy, kiedy wy-
dawało się, że zewnętrzna siła jest w stanie zdo-
minować nasze zachowania, pojawiali się ludzie, 
którzy mówili „nie”. W to, co jest machiną historii, 
umiemy czasem wrzucić piasek, który tę machinę 
na moment spowalnia. Wtedy można zobaczyć, że 
na przykład w architekturze nie wszystko musi być 
produkcją, produkcją i jeszcze raz produkcją; że 
warto zobaczyć inne wartości. Na co dzień globali-
zacja jest w stanie nas zdominować, ale wewnątrz 
pozostanie poczucie niezależności. Pewna autono-
mia w obszarze architektury jest możliwa.

– Co Panu osobiście jest bliskie, gdyby mógł Pan 
wybrać spośród cech, które by mogły w sposób 
pozytywny odróżniać polską architekturę od in-
nych? Co by mogło być dobrym impulsem do pro-
jektowania?
– Przy wszystkich złych przykładach życia codzien-
nego, kiedy jeden rodak potrafi  drugiemu zrobić na 

fot. Archiwum

background image

budownictwo • technologie • architektura

17

złość, gdzie jest wszechobecna zawiść, która powo-
duje, że zachowujemy się tak a nie inaczej; równo-
cześnie widać ukierunkowanie się na drugiego czło-
wieka. Być może robimy mu źle, ale zauważamy 
tego drugiego człowieka i to nas odróżnia od innych 
cywilizacji. Nie jesteśmy wsobni. Potrafi my czasem, 
może w sposób zły, ale reagować na drugiego czło-
wieka. Inspiracją dla polskiej architektury mógłby 
być ten zakodowany refl eks w stronę innej osoby, 
żeby zrobić temu drugiemu przyjemność, podczas 
gdy tak często robimy sobie nieprzyjemność. Prze-
miana i stworzenie warunków, w których człowiek 
znajduje radość z przebywania w przestrzeni, a nie 
tylko przymus funkcjonowania. Nie chcę posługiwać 
się górnolotnymi hasłami; chodzi między innymi o 
zachowanie pewnej autonomii właściwej dla tem-
peramentu związanego z funkcjonowaniem czło-
wieka w społeczeństwie, w grupie. Wartością może 
być zauważenie, że człowiek jest istotą społeczną, 
to znaczy nie występuje pojedynczo. Na razie jest 
mało przykładów dobrych przestrzeni publicznych, 
które by były nakierowane na zaspokajanie potrzeb 
grupowych. Podnietą do działania może stać się 
człowiek, a niekoniecznie próba połączenia jakichś 
dwóch technologii w trzecią.

– Czy to się nie kłóci z rachunkiem ekonomicz-
nym, który jest decydujący?
– Rozwinięte cywilizacje, że się znowu do nich od-
wołamy, posługują się rachunkiem ekonomicznym. 
W mieście nie da się budować tylko domów jed-
norodzinnych w parkach, jeżeli rozumiemy, co kry-
je się pod pojęciem miasta. Miasto niesie ze sobą 
pewne naturalne uciążliwości dla mieszkańców i 
jego użytkowników. Chodzi o wyważenie proporcji 
między tym, co będzie czyniło człowieka szczęśli-
wym na co dzień, a tym, co jest możliwe do zreali-
zowania na pewnym etapie rozwoju cywilizacyj-
nego. Moim zdaniem coraz częściej będzie wracał 
problem, na ile architekt jest zawodem nakierowa-
nym na człowieka i społeczeństwo, ponieważ edu-
kacja wywiedziona z pozytywnej modernistycznej 
tradycji została w pewnym momencie mocno zde-
gradowana. 

– Globalny rynek dotyczy też materiałów bu-
dowlanych. Stowarzyszenie Architektów Polskich, 

któremu Pan szefuje, oraz Stowarzyszenie Pro-
ducentów Cementu co roku organizują konkurs 
„Polski Cement w Architekturze”. Jak Pan oce-
nia ten konkurs? Jaki jest cel istnienia takich kon-
kursów?
– Konkurs jest cenny przede wszystkim dla edukacji 
zawodowej architekta. Nagrody oczywiście przyno-
szą splendor laureatom, którzy są pokazani jako ci, 
którzy poradzili sobie z jakimś problemem technolo-
gicznym, ale przede wszystkim dają impuls dla ar-
chitektów, przede wszystkim młodych. Bardzo bym 
chciał, żeby młodzi architekci próbowali rozszerzać 
swoje horyzonty na nowe technologie i wykorzysty-
wali ich potencjał we własnych projektach. Można 
powiedzieć z pewną przesadą, że na architekturę 
składają się sześcian i kula ułożone w różnych kon-
fi guracjach i z tego składa się cała przestrzeń. Tutaj 
mamy do czynienia jak gdyby z na nowo zobaczo-
ną betonową kulą i sześcianem; konkurs pokazuje, 
że ze skończonej w końcu liczby elementów moż-
na stworzyć coś zupełnie nowego. To jest impuls do 
stosowania betonu, ale przecież szkło też nie musi 
być oknem wstawionym w plastikową ramę, a ce-
ramikę, drewno też można inaczej używać. To jest 
rywalizacja, która otwiera oczy.

– Dziękuję za rozmowę.

Paweł Pięciak

fot. Archiwum

fot. Archiwum

background image

18

październik – grudzień 2007

– Jak by Pan ocenił trzy kwartały 2007 roku na rynku kostki 
brukowej i wyrobów wibroprasowanych?
– Pierwszy kwartał br. bardzo pozytywnie zaskoczył producen-
tów materiałów budowlanych. Wysokie temperatury umożliwiały 
nie tylko produkcję, ale także zabudowę prefabrykowanych ma-
teriałów drogowych. Rozpoczęte inwestycje były kontynuowane, 
już w marcu pojawiły się duże ilości nowych zleceń.
Producenci kostek brukowych dokonali w okresie pierwszego 
półrocza jednej lub dwóch podwyżek cen, w wysokości kilku lub 
kilkunastu procent. Oprócz czynnika rynkowego uzasadniał je 
wzrost kosztów surowców, płac oraz transportu.
W miesiącach wakacyjnych popyt znacznie się obniżył. Wpraw-
dzie jest to coroczna prawidłowość związana z sezonem urlo-
powym, jednakże swoisty koniec „wiosennego boomu budowla-
nego”, duże obniżki cen, wysokie stany magazynowe wyrobów 
wskazywały na jakościowo odmienny etap.
Wrzesień jest zwykle pod względem obrotów jednym z naj-
lepszych miesięcy w roku. Niestety, tegoroczny nie dał wzrostu 
sprzedaży. Z pewnością miały tutaj wpływ dwutygodniowe opa-
dy. W konsekwencji producenci kostek brukowych ograniczali 
produkcję oraz zwiększali zakres rabatowania.
Oceniając sumarycznie 9 miesięcy, należy je uznać za bardzo 
udane, lepsze o około 20% w stosunku do tego samego okresu 
roku poprzedniego.

– Jak Pan ocenia zmiany na rynku, konsolidacje, konkurencję?
– W okresie ostatnich lat, a szczególnie w poprzednim roku, za-
uważyć można zwiększenie udziału w rynku największych za-
granicznych producentów, tj. CRH i TARMAC, głównie za spra-
wą przejęcia wiodącego polskiego producenta. 
Konkurencja jest obecnie bardzo duża, głównie w segmencie 
kostek standardowych i na rynku zadań inwestycyjnych. Coraz 
większym zainteresowaniem cieszą się wyroby uszlachetnione, 
w których konkurencja jest mniejsza. Wyroby te oferuje obecnie 
kilka największych fi rm, które wzięły na siebie ciężar promocji.
Branża kostek brukowych cały czas się rozwija. Większość pro-
ducentów liczy na utrzymanie tempa wzrostu w najbliższych la-
tach. Wydaje mi się, że znaczące konsolidacje mamy jeszcze 
przed sobą i z pewnością nastąpią one w dalszej perspektywie, 
w odpowiedzi na nasycanie się rynku.

– Co z surowcami? Czy branża odczuwała jakieś niedobory?
– W pierwszym półroczu mieliśmy do czynienia z defi cytem ce-
mentu oraz kruszyw na rynku.
Z pewnością na ograniczoną podaż cementowni miały wpływ 
niskie „zimowe” magazyny oraz konieczność przeprowadzania 
remontów i modernizacji w sezonie. Cementownie wprowadzi-
ły okresowe limity i starały się w jak najlepszy sposób je zre-
alizować.
Niedobór kruszyw dotyczył przede wszystkim żwirów i grysów, 
zarówno w aspekcie ilościowym jak i jakościowym. Kierowcy 

długo, często w nocy, ocze-
kiwali na wyprodukowanie 
i możliwość załadunku. 
W konsekwencji producen-
ci betonu i prefabrykatów 
zmuszeni zostali do po-
szukiwania nowych źródeł, 
często bardzo oddalonych, 
oraz zwiększania utrzymy-
wania dużych stanów ma-
gazynowych we własnych 
zakładach.
W trzecim kwartale sy-
tuacja zaopatrzeniowa po-
prawiła się i obecnie jest 
prawidłowa.
Jednak ta poprawa sy-
tuacji nie oznacza rozwią-
zania problemu surowców 
na przyszły sezon oraz naj-
bliższe lata. W związku z 
rozwojem budownictwa ko-
nieczne są daleko idące inwestycje, modernizacje, zwiększone 
limity emisji dwutlenku węgla.

– Z jaką ciekawą propozycją wyszła ostatnio do klientów fi rma 
BRUK-BET?
– W tym sezonie fi rma BRUK-BET przedstawiła nową ofertę wy-
robów szlachetnych PRESTIŻ, przeznaczoną dla najbardziej wy-
magających klientów.
Innowacje dotyczyły nowatorskich technik obróbki powierzch-
ni, doboru wyrafi nowanej kolorystyki oraz wszelkich szczegółów 
istotnych dla osiągnięcia wysokiej estetyki i piękna naturalnych 
wzorców.
Wprowadzono przyspieszone dojrzewanie wyrobów w atmosfe-
rze pary wodnej oraz dwutlenku węgla, karbonatyzującego be-
ton. Dzięki tej technologii możliwe stało się wykonywanie krót-
kich serii produkcyjnych oraz szybkiej wysyłki wyrobów.
Bardzo istotną korzyścią jest zdecydowane ograniczenie wykwi-
tów wapniowych.
W ofercie znalazły się nowe wzory kostek brukowych: Kontur, 
Naturyt, Creativ, płyty serii Realit: Trawertyn, Old Town, obrze-
gowania Bordiur, cegły i bloczki ogrodowe Uni Split oraz im-
portowane z Indii płyty naturalne. Obecnie BRUK-BET posiada 
najszerszą i, śmiem twierdzić, najpiękniejszą ofertę wyrobów 
szlachetnych.
Rozbudowane zostało również nasze biuro projektowe, zajmu-
jące się wykonywaniem koncepcji architektonicznych oraz kom-
pletnych projektów nawierzchni brukowych. Jest ono konieczne 
dla promowania i realizacji nowatorskich aranżacji z wyrobów 
PRESTIŻ. Określenie formy, linii przebiegu nawierzchni bruko-
wych, zestawienia wyrobów, wzorów oraz kolorystyki ma bo-
wiem podstawowe znaczenie dla efektu końcowego i zadowo-
lenia klientów.
Praktycznie w każdym roku prowadzimy nowe inwestycje. 
W 2008 roku planujemy uruchomienie nowego zakładu prefa-
brykacji betonowej oraz żwirowni. 
Poszerzona zostanie także oferta w zakresie betonowych wy-
robów kanalizacyjnych.

– Dziękuję za rozmowę.

Piotr Piestrzyński

prezentacje

PRESTIŻ dla wymagających

– Branża kostek brukowych cały czas się rozwija. 
Oceniając 9 miesięcy 2007 roku, należy je uznać za 
bardzo udane, lepsze o około 20% w stosunku roku 
ubiegłego – mówi Krzysztof Witkowski, prezes fi rmy 
BRUK-BET.
W tym sezonie BRUK-BET przedstawił nową ofertę 
wyrobów szlachetnych PRESTIŻ, przeznaczoną dla 
najbardziej wymagających klientów.

fot. Archiwum

background image

budownictwo • technologie • architektura

19

background image

20

październik – grudzień 2007

Już po raz ósmy, na korytarzu Wydziału Architek-
tury Politechniki Krakowskiej zebrali się młodzi ar-
chitekci – autorzy prac dyplomowych i ich promo-
torzy reprezentujący uczelnie techniczne z całego 
kraju. Właśnie WAPK, wraz ze Stowarzyszeniem 
Producentów Cementu, konsekwentnie od 8 lat 
„zmusza” młodych adeptów zawodu do tworzenia 
projektów w oparciu o walory estetyczne i kon-
strukcyjne betonu. 
22 października 2007 roku ten twórczy korytarz 
o szerokości kilku metrów i nieskończonej, jak na 
możliwości ludzkiego umysłu, długości pomieścił 
blisko 100 architektów z Krakowa, Warszawy, 
Wrocławia, Białegostoku, Łodzi, Poznania i Śląska. 
Ogółem na konkurs „Architektura Betonowa 2007” 
wpłynęły 24 prace dyplomowe i wszystkie zostały 

architektura

Projekty „Muzeum Fiata”, „Świętokrzyskiej Kalwarii” i „Świątyni 
na Wodzie” zostały nagrodzone w VIII edycji dorocznego 
Ogólnopolskiego Konkursu „Architektura Betonowa 2007” 
– akademicka nagroda za najlepszą pracę dyplomową roku 
– projekt architektoniczny z użyciem technologii betonu. – Prace 
przesyłane na konkurs z roku na rok są dojrzalsze. Trzeba myśleć 
o betonie, który najpierw jest konstrukcją, ale ma jedyne w sobie 
walory, których nie ma stal, nie ma szkło. Po prostu można 
modelować formę. I to jest myśl przewodnia całego konkursu 
– uważa prof. Maria Misiągiewicz, dyrektor Instytutu Projektowania 
Architektonicznego Wydziału Architektury Politechniki 
Krakowskiej.

Dojrzałe prace
adeptów architektury

fot. Archiwum

Piotr Wroczek: Muzeum Fiata

Zdobywcy nagrody Archi-
tektura Betonowa (od le-
wej): Joanna Jarczewska, 
Wojciech Starczyk i Piotr 
Wroczek

background image

budownictwo • technologie • architektura

21

zakwalifi kowane. Jury pod przewodnictwem prof. 
Macieja Kysiaka nominowało 10 prac, z których 
trzem przyznało wyróżnienia i trzem równorzędne 
nagrody. Ich autorzy otrzymali dyplomy, nagrody 
fi nansowe oraz statuetkę konkursu „Architektura 
Betonowa” wykonaną przez Adama Myjaka. Dy-
plomy z podziękowaniami i gratulacjami otrzymali 
również promotorzy prac.
Przewodniczącym jury konkursu był: prof. nzw. dr 
hab. inż. arch. Maciej Kysiak (dziekan Wydziału 
Architektury Politechniki Warszawskiej).
Sędzią referentem był: prof. dr hab. inż. arch. Woj-
ciech Buliński (Instytut Projektowania Architekto-
nicznego, Zakład Architektury Użyteczności Pu-
blicznej WA PK).
Członkowie jury: prof. dr hab. inż. arch. Maria Mi-
siągiewicz (dyrektor Instytutu Projektowania Ar-
chitektonicznego WA PK), prof. nzw. dr hab. inż. 
arch. Elżbieta Trocka-Leszczyńska (prodziekan 
Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej), 
dr hab. inż. arch. Krzysztof Gasidło, prof. PŚ (dzie-
kan Wydziału Architektury Politechniki Śląskiej), 
inż. Zbigniew Pilch (Stowarzyszenie Producentów 
Cementu).

WYRÓŻNIENIA:
PRACA NR 4
Autor: arch. Michał Gdak
Tytuł pracy: Wodne kasyno
Promotor: prof. dr hab. inż. arch. Janusz Rębielak, 
Wydział Architektury Politechniki Wrocławskiej
PRACA NR 11
Autor: arch. Patryk Żurawski
Tytuł pracy: Bunkier – Galeria Sztuki
Promotor: dr inż. arch. Ada Kwiatkowska, Wydział 
Architektury Politechniki Wrocławskiej
PRACA NR 16
Autor: arch. Małgorzata Dolińska
Tytuł pracy: Projekt cmentarza komunalnego i kre-
matorium w parafi i  Wniebowstąpienia Pańskiego 
w Karakulach
Promotor: mgr inż arch. Jan Kabac, Wydział Ar-
chitektury Politechniki Białostockiej

NAGRODY
PRACA NR 10
Autor: arch. Wojciech Starczyk
Tytuł pracy: Monument – Świątynia na Wodzie
Promotor: dr hab. inż. arch. Marek Pabich, Wy-
dział Architektury, Budownictwa i Inżynierii Sro-
dowiskowej Politechniki Łódzkiej

Wojciech Starczyk:
Monument – Świątynia 
na Wodzie

Joanna Jarczewska:
Przestrzenne rozwinięcie 
drogi krzyżowej 
– Świętokrzyska Kalwaria

background image

22

październik – grudzień 2007

tysfakcjonujący. Jest konieczność kontynuowania 
tradycji kalwarii w Polsce, która jest bardzo tutaj 
zakorzeniona. Spotkanie z tym tematem było dla 
mnie bardzo pasjonujące. Wiem, że taka kalwaria 
ma powstać. W pracach semestralnych już pro-
jektowałam obiekty betonowe, m.in. kaplicę. Be-
ton jest zakotwiczony w moich upodobaniach. Je-
śli potrafi  się docenić jego estetyczne walory, wte-
dy można dostrzec w nim duży potencjał. 
PRACA NR 22
Autor: arch. Piotr Wroczek
Tytuł pracy: Muzeum Fiata
Promotor: prof. zw. dr hab. inż. arch. Dariusz Ko-
złowki, Wydział Architektury Politechniki Krakow-
skiej 
Piotr Wroczek: – Pomysł na projekt Muzeum Fiata 
narodził się podczas wyjazdu na stypendium do Tu-
rynu. Znaleźliśmy pustą działkę położoną w centrum 
tego bardzo zwartego miasta. Temat jest nieodłącz-
nie związany z Turynem, a takiego muzeum miasto 
nie ma. W pracy zawodowej bardzo bym chciał pra-
cować z betonem, to moje marzenie. To bardzo am-
bitne i trudne zadanie, które życie zweryfi kuje.

Jesteście w dobrym miejscu i dobrym czasie
Według prof. Jacka Gyurkowicha w konkursie nie 
było przegranych. – Wygrali wszyscy, którzy wzię-
li w nim udział, gdyż zdobyli doświadczenie – po-
wiedział.
– Cieszę się, że na konkurs wpłynęły prace z całej 
Polski. Gratuluję nagrodzonym i wyróżnionym. Pro-
motorom prac gratuluję dyplomantów – mówił do 
zebranych Jan Deja, dyrektor Stowarzyszenia Pro-
ducentów Cementu. – Państwo jesteście po stu-
diach, i patrząc na rynek budowlany mogę śmia-
ło stwierdzić, że znaleźliście się w dobrym miejscu 
i dobrym czasie. Mamy koniunkturę w budownic-
twie. Starajcie się realizować w tym pięknym za-
wodzie architekta, macie szansę zostawić coś po 
sobie. Pamiętajcie przy tym o walorach betonu. 
Projektujcie i budujcie lepiej. Już dziś zapraszam 
waszych młodszych kolegów do udziału w IX edy-
cji konkursu – dodał.

Piotr Piestrzyński

Informacje o konkursie „Architektura Betonowa” 
są dostępne na stronie: www.beton.arch.pk.edu.

Wojciech Starczyk: – Świątynia została zaprojek-
towana na konkretnej działce w Łodzi, znajdują-
cej się niedaleko Wydziału Architektury, na któ-
rym studiowałem. Mam nadzieję, że w pracy będę 
miał do czynienia z betonem. To materiał bardzo 
wdzięczny, a przeklęty w Polsce za sprawą budow-
nictwa wielkopłytowego. Teraz wraca do łask. Jego 
uniwersalność, walory estetyczne i konstrukcyjne 
sprawiają, że przez najbliższe lata będzie odgrywał 
jedną z pierwszych ról w budownictwie.
PRACA NR 18
Autor: arch. Joanna Jarczewska
Tytuł pracy: Przestrzenne rozwinięcie drogi krzy-
żowej – Świętokrzyska Kalwaria
Promotor: dr inż. arch. Jerzy Uścinowicz, Wydział 
Architektury Politechniki Białostockiej
Joanna Jarczewska: – Góry Świętokrzyskie mają 
swoją moc i siłę, która porusza. To miejsce urze-
kło mnie. W tych górach jest modlitwa. Ja ją po-
czułam i chciałam wyrazić drogą krzyżową. Prze-
byłam długą drogę, ale myślę, że efekt jest sa-

fot. Archiwum

Od lewej: arch. Marcin 
Charciarek, arch. Wojciech 
Buliński, Zbigniew Pilch, 
Jan Deja – SPC, 
arch. Joanna Jarczewska, 
prof. arch. Krzysztof Bieda 
– prorektor PK, arch. Jerzy 
Uścinowicz

background image

budownictwo • technologie • architektura

23

background image

24

październik – grudzień 2007

ARCEN SA skupia swoją działalność na projekto-
waniu, wytwarzaniu, montażu oraz obsłudze tech-
nicznej wytwórni przeznaczonych do produkcji 
betonu, gotowych wyrobów betonowych, prefa-
brykatów, zapraw suchych, jak również mieszalni-
ków przemysłowych i jednostek recyklingu betonu. 
Działalność przedsiębiorstwa rozwija się także w 
dziedzinie zautomatyzowania procesów przemysło-
wych w wytwórniach mas bitumicznych, węzłach 
do gospodarowania odpadami przemysłowymi, ko-
palniach kruszyw itp.
Firma powstała w 1990 roku, w portugalskim Por-
to, i jej wyroby szybko osiągnęły wyróżniającą się 
pozycję, czego dowodem może być zaistnienie na 
rynkach 40 krajów świata.

W Polsce ARCEN działa od października 2005 
roku. W tym czasie udało mu się już uruchomić 
kilkanaście mobilnych i stacjonarnych węzłów be-
toniarskich na terenie kraju i wziąć udział w wiel-
kich polskich projektach inwestycyjnych.
Na czym polega przewaga sprzętu wyprodukowa-
nego przez ARCEN nad konkurencyjnym? By od-
powiedzieć na to pytanie, warto poznać specyfi kę 
fi rmy.
ARCEN dysponuje dwoma zakładami przemysło-
wymi, w których odbywa się projektowanie oraz 
produkcja. Dzięki wykorzystywaniu najnowocze-
śniejszych technologii rysunku projektowego, cię-
cia i obróbki metalu, spawania i malowania, za-
kłady te opuszcza sprzęt wysokiej jakości.
– Przywiązujemy wielką wagę do każdego szcze-
gółu, dlatego jakość wyprodukowanych u nas ma-
szyn odzwierciedla się w każdej ich części – mówi 
Sergio Neves, dyrektor ds. handlowych Arcen Pol-
ska. – Produkcja odbywa się zgodnie z wymogami 
ISO 9001:2000. Dzięki temu osiągnęliśmy wy-
soką pozycję na rynku, nie zapominając o dalszym 
rozwoju.
Z myślą o najlepszej obsłudze klienta i podołaniu 
obszernemu wachlarzowi różnorodnych zamówień, 
ARCEN postanowił rozszerzyć swoją działalność 
otwierając oddziały w Polsce, Hiszpanii i Brazylii.
– Zawsze znajdujemy najlepsze rozwiązanie. Bez 
względu na miejsce na mapie, ARCEN usiłuje do-
stosować się do wymagań klienta, stawiając czoło 
najróżniejszym wyzwaniom – deklaruje Sergio Ne-
ves. – Każdemu tłumaczymy: możecie na nas po-
legać, ARCEN jest po to, aby wam pomóc. I nie 
jest to obietnica bez pokrycia.

Czy nie warto skorzystać z pomocy
tak doświadczonych fi rm jak ARCEN?
– Nasz sprzęt pracuje na budowach całego świata, 
ale w samej Portugalii braliśmy także udział w budo-
wach mostów Freixo i Vasco da Gamy, zapór Alqueva 
i Pedrógão, przygotowaniu wystawy EXPO ´98 w Li-

– Jesteśmy w Polsce od kilku lat i już wiele poważnych 
przedsięwzięć inwestycyjnych odbyło się z naszym udziałem 
– mówi Sergio Neves, dyrektor ds. handlowych Arcen Polska. 
– Jesteśmy przygotowani na kolejne, a bazując na doświadczeniach 
fi rmy-matki, liczymy na poważny udział w przygotowaniach 
do EURO 2012.

fot. Arcen P

olsk

a

prezentacje

Z myślą o EURO 2012

fot. Arcen P

olsk

a

1

2

Arcen Polska Sp. z o.o.

ul. Rybnicka 21

44-240 Żory

tel. 032 435 01 72

fax 032 435 20 23

www.arcen.pl

biuro@arcen.pl

background image

budownictwo • technologie • architektura

25

Wielkie projekty w Polsce z udziałem ARCENU
– ARCEN, jako dostawca sprzętu do produkcji be-
tonu, uczestniczył w największym przedsięwzięciu 
na obszarze Polski w ostatnich dziesięcioleciach: 
wpompowaniu ponad 27 tysięcy metrów sześcien-
nych betonu w płytę fundamentową pod nowy blok 
energetyczny BOT Elektrowni Bełchatów. Cała ope-
racja trwała niespełna 140 godzin, a nasz sprzęt 
sprawdził się doskonale – mówi dyrektor Sergio 
Neves. – Ale to niejedyne duże wyzwanie, któremu 
ARCEN jest w stanie sprostać. Z kolei węzły beto-
niarskie ARCEN stojące na północy Polski, w Swa-
rożynie i Kopytkowie, zaopatrują w beton budowni-
czych autostrady A1. Podsumowując: wszystko co 
wielkie w Polsce, odbywa się z naszym udziałem.
Do takiej strategii zostały także dostosowane pla-
ny inwestycyjne fi rmy ARCEN, które zakładają za-
korzenienie fi rmy na polskim rynku.
– Do końca 2007 roku zamierzamy uruchomić 
w Polsce nową linię produkcyjną. Wprowadzimy 
najnowsze, wysoko zaawansowane technologie 
z zastosowaniem precyzyjnego parku narzędziowo-
maszynowego, o wszechstronnych możliwościach 
i wysokiej  wydajności. Trwa budowa naszej fa-
bryki w Żorach, na terenie Katowickiej Specjalnej 
Strefy Ekonomicznej. Jednym z naszych celów jest 
wspieranie rozwoju polskiego przemysłu z zastoso-
waniem wszelkich norm ochrony środowiska na-
turalnego – dodaje Sergio Neves.

Piotr Piestrzyński

zbonie, budowie lotnisk w Funchal na Maderze i Por-
to oraz budowie autostrady A2 z Lizbony do Algarve 
– wylicza z dumą Sergio Neves. Perłą w listach refe-
rencyjnych fi rmy jest udział w budowie stadionów na 
mistrzostwa Europy w piłce nożnej EURO 2004. Ich 
budowa pochłonęła prawie 564 mln euro. Wszystkie 
zostały zbudowane przy udziale sprzętu ARCEN (na 
małych zdjęciach przedstawiamy sprzęt, który służył 
do budowy danego stadionu):
1. Stadion José Alvalade w Lizbonie na 50,5 tys. 

widzów. Koszt budowy – 79 mln euro

2. Stadion da Luz, czyli Stadion Światła w Lizbo-

nie, na 65 tys. widzów. Koszt budowy – 118,7 
mln euro (fot. 1)

3. Stadion do Algarve – przypominający olbrzymi 

statek – na 30 tys. widzów. Koszt budowy – ok. 
34 mln euro

4. Stadion Cidade de Coimbra, na 30 tys. widzów 

(w Coimbra). Koszt budowy – 36,2 mln euro 
(fot. 3)

5. Stadion Municipal de Aveiro na 30 tys. widzów 

(w Aveiro). Koszt budowy - 43,3 mln euro

6. Stadion do Bessa w Porto na 30 tys. widzów. 

Koszt budowy – ok. 45,2 mln euro

7. Stadion do Dragão (Stadion Smoka) w Porto na 

52 tys. widzów. Koszt budowy – prawie 98 mln 
euro (fot. 4)

8. 

Stadion D. Alfonso Henriques, którego na-
zwa została nadana na cześć pierwszego kró-
la Portugalii, na 30 tys. widzów. Zbudowano go 
w Guimarães, w pobliżu zamku z X wieku. Koszt 
budowy – 26,3 mln euro

9. Stadion Municipal de Braga. Zbudowany z uży-

ciem milionów metrów sześciennych skał u stóp 
wzgórz wznoszących się ponad miastem Braga, 
na 30 tys. widzów. Koszt budowy – ok. 83,1 
mln euro (fot. 2).

Podczas mistrzostw na trybunach portugalskich sta-
dionów zasiadło ogółem 1 mln 165 tys. widzów.
A w przygotowaniach do EURO 2012 na budowie 
stadionów się nie skończy. Potrzeba ogromnych 
inwestycji infrastrukturalnych: budowy dróg i au-
tostrad oraz innych obiektów, modernizacji lotnisk. 
Zadań inwestycyjnych jest mnóstwo – czasu co-
raz mniej. I tu trzeba zadać pytanie: czy nie war-
to skorzystać z pomocy tak doświadczonych fi rm 
jak ARCEN?

fot. Arcen P

olsk

a

fot. Arcen P

olsk

a

3

4

background image

26

październik – grudzień 2007

administracji drogowej (2 osoby), inżynierów ogólno-
budowlanych (4 osoby), studentów i młodzież szkół 
średnich (4 osoby) oraz dwie osoby towarzyszące.
Trasa obfi towała w bardzo bogaty program mostowy 
oraz równie bogaty program turystyczny. Zaczęło się 
już w Polsce, gdzie byliśmy przyjęci na budowie sta-
lowego mostu łukowego (dł. 1047 km) przez Wisłę 
w Puławach, o rozpiętości głównego przęsła 212 m. 
Obiekt ten, usytuowany na obwodnicy Puław, będzie 
najdłuższym przęsłem łukowym w Polsce (z jazdą po-
średnią) i jest realizowany przez konsorcjum, w któ-
rym główną rolę odgrywa polska fi rma Mosty Łódź.
Na Litwie zwiedziliśmy główne mosty Wilna i Kow-
na. Z mostów wileńskich przez rzekę Wilię były to 
mosty: Zwierzyniecki, Żelaznego Wilka, Biały, Zie-
lony, Mendoga i Antokolski, zaś z mostów Kowna 
– przez Niemen (dług. 936 km): stalowy most bel-
kowy (czerwony), betonowy belkowy most sprę-
żony i piękny stalowy kratownicowy most kolejowy. 
Ponadto byliśmy przyjęci na budowie żelbetowej 
estakady na obwodnicy Kowna, realizowanej me-
todami tradycyjnymi (ustrój nośny płytowy z otwo-
rami poprzez rury spiro, rusztowania typu Hüne-
beck, deskowania fi rmy Doka).
W ramach programu turystycznego zwiedziliśmy 
zamek wielkiego księcia Witolda oraz kienesę ka-
raimską w Trokach, zaś w Wilnie Starówkę wpisa-
ną na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego 
UNESCO, kościół św. św. Piotra i Pawła, bazylikę 
archidiecezjalną, klasztor Bazylianów, zaułek Ber-
nardyński, Ostrą Bramę, Cmentarz na Rossie, uni-
wersytet, ratusz, Pałac Prezydencki. W Kownie 
zwiedziliśmy Starówkę kowieńską, tamtejszy Czer-
wony Dwór, bazylikę archidiecezjalną, ratusz, ko-
wieński zamek książęcy u zbiegu Wilii i Niemna, 
zaś w dalszej drodze „żmudzką Częstochowę” 
– Sanktuarium Matki Bożej w Szydłowie oraz Górę 
Krzyży koło Šiauliai (Szawle).

W XIII Wyprawie Mostowej wzięło udział 44 uczest-
ników (plus pilot i dwóch kierowców): z Krakowa (16 
osób), Katowic (6 osób), Wrocławia (5 osób), Łodzi 
(4 osoby), Olsztyna (4 osoby), Starachowic (3 oso-
by), Częstochowy (2 osoby) oraz po jednej osobie 
z Gliwic, Cieszyna, Prudnika i Kościeliska. Była to za-
tem, podobnie jak poprzednie, wyprawa ogólnopol-
ska. Zgromadziła jak zwykle przedstawicieli świata 
nauki (12 osób), projektantów mostów (7 osób), wy-
konawców mostów (6 osób), przedstawicieli fi rm pra-
cujących dla mostownictwa (7 osób), przedstawicieli 

budownictwo

Od Puław do Sztokholmu,
czyli XIII Wyprawa Mostowa

XIII wyprawę naukowo-dydaktyczno-szkoleniową na obiekty 
mostowe Europy Północno-Wschodniej zorganizowała w dniach 
8-20 lipca 2007 r. Katedra Budowy Mostów i Tuneli Politechniki 
Krakowskiej. Wyprawa, której inspiratorem był prof. Kazimierz 
Flaga, przemierzyła siedem krajów, a to Polskę, Litwę, Łotwę, 
Estonię, Rosję (rejon Sankt Petersburga), Finlandię i Szwecję. 
Trasa XIII Wyprawy Mostowej, w której wzięło udział 44 
uczestników, szczęśliwie przemierzyła 4800 km lądem i 700 km 
morzem.

Most Mendoga przez Wilię 
w Wilnie

Balustrada mostu Zielonego 
przez Wilię w Wilnie

fot. K

azimierz Flaga

fot. K

azimierz Flaga

background image

budownictwo • technologie • architektura

27

Dawne hanzeatyckie miasto Ryga, leżące u ujścia 
rzeki Dźwiny (dług. 1020 km) do Bałtyku, ma kil-
ka mostów, z których wybraliśmy trzy interesujące: 
jednopylonowy stalowy most podwieszony o rozpię-
tości głównego przęsła 312 m, tzw. most kamienny 
– dziś belkowy most stalowy oraz stalowy, łukowy, 
kratownicowy most kolejowy. Zwiedziliśmy ponadto 
ryską Starówkę, wpisaną na Listę Światowego Dzie-
dzictwa Kulturowego UNESCO, kościół św. Piotra, 
dom Wagi i dom Bractwa Czarnogłowych, katedrę, 
Zamek Ryski (siedziba prezydenta Łotwy), Bramę 
Szwedzką i Wieżę Prochową, pomnik Wolności, 
Uniwersytet Litewski, Koci Dom i secesję ryską.
Po drodze do Rygi przejechaliśmy przez Jelga-
vę (most belkowy na rzece Lielupe), czwarte co 
do wielkości miasto Łotwy, dawną Mitawę. Tutaj 
w 1622 r. podpisano zawieszenie broni w wojnie 
polsko-szwedzkiej o Infl anty. W pobliżu Rygi znaj-
duje się Kircholm, gdzie w 1605 r. Jan Karol Chod-
kiewicz odniósł zwycięstwo nad Szwedami.
Estonia nie ma znaczących mostów. Na trasie na-
szej wyprawy znalazły się klasyczne mosty belkowe 
na rzekach: Pärnu w Pärnu i Narvie w Narvie.
Duże wrażenia na uczestnikach wyprawy zrobiła 
stolica Estonii, Tallin. Miasto kamienic z czerwo-
nymi dachami, baszt i wież. Od 1997 roku śre-
dniowieczna zabudowa Starego Miasta fi guruje na 
Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNE-
SCO. Miasto dzieliło się na Górne i Dolne. Pierw-
sze stanowiło centrum władzy, Dolne zamieszkiwa-
li rzemieślnicy i drobni kupcy. Zwiedzamy tu Sta-
re Miasto, zamek Toompea, dom Bractwa Czar-
nogłowych, Kadriorg – pałac wybudowany z roz-
kazu cara Piotra Wielkiego, Pałac Prezydencki, ko-
ściół św. Mikołaja, kościół św. Olafa, sobór Alek-
sandra Newskiego, pomnik ku czci tysiąca ofi ar ka-
tastrofy promu „Estonia” w 1994 r.
I wreszcie jesteśmy w Rosji. Potężne mury twierdz 
granicznych w Narwie (Estonia) i Iwangorodzie 
(Rosja) strzegą granicy na rzece Narwa. Tu naszym 
jedynym celem jest dawna stolica Rosji – Sankt 
Petersburg. Miasto liczące dziś 4,7 mln mieszkań-
ców zostało założone przed 304 laty z inicjatywy 
i na rozkaz cara Piotra Wielkiego. Celem naszym 
były mosty Sankt Petersburga, ale trudno było się 
ustrzec bogatego programu turystycznego. 

Z mostów Sankt Petersburga zwiedzaliśmy 
przede wszystkim mosty na Newie. Rzeka ta, łą-
cząca jezioro Ładoga (największe jezioro Europy 
– 18.400 km

2

) z Zatoką Fińską na Bałtyku, ma 

tylko 70 km długości, ale jej szerokość w mieście 
wynosi około 600 m, zaś głębokość 20 m. W ko-
lejności, licząc od Zatoki Fińskiej, były to mosty: 
podwójny stalowy most podwieszony (jeden z nich 
jest jeszcze w budowie) na obwodnicy Sankt Pe-

Most drogowy przez 
Niemen w Kownie

fot. K

azimierz Flaga

fot. K

azimierz Flaga

fot. K

azimierz Flaga

Most podwieszony przez Dźwinę w Rydze (l

max

 = 312 m)

Most Troicki 
w St. Petersburgu

fot. K

azimierz Flaga

Most kolejowy przez Niemen w Kownie

background image

28

październik – grudzień 2007

tersburg, most belkowy kratownicowy Lejtnanta 
Szmidta (dawny most zaprojektowany przez Polaka 
St. Kierbedzia), most belkowy kratownicowy Pała-
cowy (projekt prof. A. Pszenickiego – późniejszego 
rektora Politechniki Warszawskiej), most belkowy 
kratownicowy Troicki (Św. Trójcy), most belkowy 
kratownicowy Litejnyj, most łukowy kratownicowy 
Okhtinski (cara Piotra Wielkiego), most belkowy 
z betonu sprężonego Aleksandra Newskiego oraz 

most łukowy kratownicowy Vołodarski. Są to duże 
mosty, wieloprzęsłowe, o oryginalnej architekturze. 
Wszystkie one są zwodzone, z przęsłami odchyla-
nymi (klapowymi) lub podnoszonymi. Otwieranie 
tych mostów odbywa się od godziny drugiej w nocy 
(co 10 minut, licząc od mostu Lejtnanta Szmid-
ta – most podwieszony ma już wymaganą skraj-
nię żeglugową). Mosty te nocą są oświetlone i ich 
otwieranie („rozwodzenie”) należy do wspaniałych 
spektakli nocnego Sankt Petersburga, co też było 
naszym udziałem.
Poza powyższymi mostami na Newie istnieje 
w Sankt Petersburgu niezliczona ilość mostów 
(około 300) na rzekach Fontanka, Mojka, na Ka-
nale Gribojedowa, Małej Newie, Newce, Małej 
Newce oraz na Kanale Obvodnym. Przejeżdżamy 
pod nimi stateczkiem, pokonujemy je autokarem. 
Z ciekawszych można wymienić mosty: Łomonoso-
wa, Aniczkowski, Pantelejmonowski, Pracziennyj 
na Fontance, Niebieski, Czerwony, Zielony na Moj-
ce, Birżiewoj na Małej Newce czy też Bankowski 
na Kanale Gribojedowa.
W Sankt Petersburgu realizujemy również ambit-
ny program turystyczny: Ermitaż, Peterhof, Car-
skie Sioło, Sobór Katedralny Isakijewski, Sobór Ka-
tedralny Kazanski, cerkiew Voskresenia na Kro-
vi, Smolny Monastyr, Sobór Troicki, Twierdza Pie-
tropawłowska, obiekty Prospektu Newskiego i Mo-
skiewskiego, plac Pałacowy, Pałac Zimowy, Teatr 
Aleksandryjski, Teatr Marinski, Admiralicję, Pola 
Marsowe, plac Zwycięstwa, okręt „Aurora”, Mo-
skiewski Łuk Triumfalny, pomnik Piotra Wielkiego, 
kolumny rastralne, uniwersytet, Akademia Sztu-
ki, wspaniała, grająca muzyką i kolorami wielka 
fontanna na Newie i wiele innych znaczących bu-
dowli. W Peterhofi e trafi amy na Święto Peterhofu 
i związane z nim fontanny, ognie sztuczne, petardy, 
muzykę, tańce dworskie. W Carskim Siole (Puszki-
nie) zwiedzamy Pałac Jekatierinski, a w nim słyn-
ną Bursztynową Komnatę odtworzoną w całości 
w ostatnich latach. Oblicze tego wspaniałego mia-
sta pozostaje na długo w naszej pamięci.
Z Sankt Petersburga udajemy się przez Vyborg do 
Finlandii. Najpierw miasta Imatra i Lappenranta nad 
największym jeziorem Finlandii, Iso-Saimaa (4400 
km

2

). W Imatra znajduje się wielki wodospad na 

rzece Vuoksi, przy którym zbudowano elektrownię 
wodną o dużej mocy (przepływ wody 600 m

3

/sek.). 

Dalej droga nasza prowadzi przez Lahti i Häme-

Most podwieszony 
Lippo Flyover w Lempääla 
k. Tampere

Wiadukt ramowy 
w Jalasjärvi nad drogą E12

Most podwieszony Replot 
– Raippaluoto k. Vaasa

fot. K

azimierz Flaga

fot. K

azimierz Flaga

fot. K

azimierz Flaga

background image

budownictwo • technologie • architektura

29

enlinnę do Tampere. W Lahti zwiedzamy stadion 
narciarski Salpausselkä ze słynnymi trzema skocz-
niami, nowoczesne centrum sportowe, ratusz miej-
ski zaprojektowany przez słynnego architekta Eliela 
Saarinena (1912 r.) oraz kościół Krzyża zaprojekto-
wany przez równie słynnego Alvara Aalto.
W Hämeenlinnie zwiedzamy średniowieczny za-
mek z kamienia, wzniesiony w XIV w. przez słyn-
nego szwedzkiego rycerza Jarla Birgera. W Tam-
pere poświęcamy czas na mosty oraz trzy główne 
obiekty: kościół Kaleva według projektu Reimy Pie-
tilä, bibliotekę tego samego autora oraz kościół ka-
tedralny Tuomiokirkko, dzieło Larsa Soncka.
Specjalnych, wyróżniających się dzieł mostowych 
na trasie Imatra – Tampera nie było wiele. Żel-
betowy most ze sklepieniem łukowym nad wą-
wozem wodospadu i wieloprzęsłowy most belkowy 
nad rzeką Vuoksi w Imatra oraz w Tampere dwa 
kamienne mosty łukowe (w tym jednoprzęsłowy 
most Hämeensilta na kanale Tammerkoski w sa-
mym centrum miasta), piękny żelbetowy most łu-
kowy z jazdą górą i podwieszona jednopylonowa 
betonowa kładka dla pieszych nad tym samym ka-
nałem, łączącym jeziora Näsijärvi i Pyhäjärvi. Naj-
ciekawszy obiekt, betonowy most podwieszony jed-
noprzęsłowy Lippo Flyover w Lempäälä k. Tampere 
ma rozpiętość głównego przęsła tylko 70,0 m, ale 
zachwyca kolorystyką i rozwiązaniem szczegółów.
Podsumowując pierwszy dzień spędzony w Fin-
landii, można powiedzieć, że po wspaniałościach 
i przepychu Sankt Petersburga znaleźliśmy spokój 
i ukojenie w przyjaznym krajobrazie, pełnym la-
sów, jezior i raczej skromnej architektury.
Kolejny odcinek naszej trasy w Finlandii to Tam-
pere – Vaasa (ważny port nad Zatoką Botnicką). 
Towarzyszą nam malownicze krajobrazy Wschod-
niej Botni (Osterbotni). Po drodze zwiedzamy dwa 
betonowe mosty ramowe: żelbetowy, trójprzęsło-
wy w Mensoniemi przez jezioro Kyrös oraz sprę-
żony trójprzęsłowy w Jalasjärvi nad drogą E12. 
Ten ostatni z roku 1990, o rozpiętościach przęseł 
24 + 34 + 24 m, zachwyca doskonałymi propor-
cjami, interesującym wykończeniem powierzchni 
bocznych (jako beton architektoniczny) oraz wzor-
cowym rozwiązaniem odwodnienia.
Ostatnim mostem zwiedzanym w Finlandii jest 
most Replot – Raippaluoto, prowadzący z Vaasa 
na wyspę Raippaluto. Most ten zbudowany w la-
tach 1994-1996, o długości 1045 m, ma przę-
sło podwieszone, dwupylonowe, o rozpiętości 250 
m, wznoszące się 26 m ponad poziom wody. Py-
lon o kształcie odwróconej litery Y jest żelbeto-
wy, o wysokości 82 m, pomost skrzynkowy sta-
lowy o wysokości 2,0 m w przęśle podwieszonym 
i 3,2 m na dojazdach. Most ten przechodzimy pie-
szo, aby z bliska zobaczyć szczegóły oraz podzi-
wiać rozległy, piękny krajobraz lądowo-morski.
Późnym wieczorem okrętujemy się na prom przez 
Zatokę Botnicką, którym po czterech godzinach do-
pływamy do szwedzkiego portu Umeå. Teraz, przez 
dwa dni będziemy jechać wschodnim wybrzeżem 
Zatoki Botnickiej, w którym odcinek od Örnsköld-
svik do Härnösand prowadzi pięknym, klifowym wy-
brzeżem (zwanym Höga Kusten – Wysokim Wy-
brzeżem), opadającym stromo ku morzu. W pobliżu 
wybrzeża leżą dziesiątki wysp porosłych gęstym la-
sem sosnowym, tworząc park narodowy Skulesko-

gen. Na pierwszym odcinku Umeå – Gävle „zalicza-
my” siedem mostów, w tym trzy w Umeå przez rze-
kę Umeålv. Najpierw jest to wspaniały nowoczesny 
most podwieszony Kolbäck, stalowy jednopylonowy, 
ze specjalnie wystudiowanym pylonem w kształcie 
ramy portalowej. Rygiel górny ramy, trojkątny, jest 
lekko pochylony w stronę górnej wody, odwrotnie 
pochylony jest wierzch fundamentu pylonu, co ra-
zem tworzy wrażenie jakby pylon był skręcony w 
swojej płaszczyźnie. Most ten ma dwa trójkątne w 
przekroju dźwigary główne z rurą stalową jako pa-
sem rozciąganym oraz poprzecznicami i stężeniami 
również z rur stalowych. Dwa pozostałe mosty Umei 

Most podwieszony Kölback 
przez Umeälv w Umeå

Most wiszący Höga Kusten 
przez Angermanålv 
(l

max

 = 1210 m)

fot. K

azimierz Flaga

fot. K

azimierz Flaga

fot. K

azimierz Flaga

Most wiszący Höga Kusten 
przez Angermanålv 
(l

max

 = 1210 m)

background image

30

październik – grudzień 2007

to podwójny belkowy betonowy most sprężony oraz 
belkowy („czerwony”) most stalowy.
Największą atrakcją mostową tego wybrzeża są 
dwa mosty u ujścia rzeki Argemanålv do Zatoki 
Botnickiej, a to: stalowy most wiszący Höga Kusten 
i betonowy most łukowy z jazdą górą Sandö. Mosty 
te były głównym celem naszej wyprawy. Höga Ku-
sten jest mostem wiszącym o rozpiętości głównego 
przęsła 1210 m, co plasuje go na trzecim miejscu 
w Europie (po moście Great Belt – 1624 m i Ham-
ber – 1410 m) i na ósmym miejscu w świecie. Żel-
betowe pylony w kształcie ram portalowych wzno-
szą się 180 m ponad lustro wody. Aerodynamiczny 
pomost stalowy ma szerokość 22,0 m, wysokość 
4,0 m i wznosi się 40 m nad lustro wody. Most 
zbudowano w latach 1993-1997, jego całkowita 
długość wynosi 1800 m. Imponujące otoczenie 
mostu zostało doskonale zagospodarowane, to czy-
ni z niego atrakcję turystyczną regionu.
Most Sandö zbudowano w latach 1939-1943. 
Jest to bezprzegubowe sklepienie skrzynkowe, 
trójkomorowe o rozpiętości L = 264,0 m i strzał-
ce łuku f = 40,0 m (f/L = 1/6,6). Przez 20 lat 
most ten dzierżył rekord świata w tej klasie mo-
stów, przy czym nadal pozostaje najdłuższym przę-
słem łukowym z betonu zbrojonego. Podparcie po-
mostu na sklepieniu za pośrednictwem okrągłych 
słupów ustawionych parami co 12,0 m stwarza 
wrażenie ażurowości i lekkości mostu. Na trasie tej 
„zaliczamy” jeszcze stalowy, łukowy (łuki Langera) 
most drogowy w Bergeforsen przez rzekę Indal-
säwen oraz blachownicowy most drogowy w Lju-
snan k. Söderhamn przez rzekę Ljusnan. Wieczo-
rem zwiedzamy Gävle, które nie ma niestety in-
teresujących mostów. Za to ma zaskakujące no-
woczesnymi rozwiązaniami urbanistycznymi śród-
mieście. Mamy tu ratusz i piękny XIX-wieczny te-
atr, zamek Gävle Slottet i kościół Świętej Trójcy 
– Heliga Trefaldighets Kyrka.
W kolejnym i ostatnim już dniu pobytu w Szwecji 
zwiedzamy Starą Uppsalę, która w pierwszym ty-
siącleciu naszej ery była siedzibą królewską pań-
stwa Swionów. Mamy tu kurhany grobowe z VI w. 
legendarnych królów z dynastii Ynglingów oraz ko-
ściół z XII w. – pierwszą siedzibę arcybiskupstwa 
w Szwecji. Tu znajduje się grób Celsiusa, słynnego 
twórcy skali temperaturowej.
Następną na naszej trasie jest Uppsala – stare 
uniwersyteckie miasto, historyczne i religijne ser-
ce Szwecji. Zwiedzamy tu Stare Miasto, a w nim 
największą w całej Skandynawii gotycką katedrę, 
uniwersyteckie Gustavianum, uniwersytet, pomnik 
i ogrody Karola Linneusza, kościół Świętej Trójcy. 
W katedrze znajduje się pozłacana srebrna urna 
z relikwiami św. Eryka – patrona Szwecji – oraz 
grobowce królewskie. Ma również Uppsala cieka-
we mosty na rzece Fyrisån: żelbetowy most ramo-
wy, żelazny most podwieszony z 1847 r., kratowni-
cowy most łukowy – wszystkie jednoprzęsłowe.
Ostatnim etapem naszej podróży przez Szwecję jest 
Sztokholm – stolica kraju (1,8 mln mieszkańców). 
Zwiedzamy tu ratusz, Muzeum Okrętu „Waza” oraz 
Stare Miasto: Stortorget, główne ulice Stora Ny-
gatan, Lilla Nygatan, Västerlångattan, Österlangga-
tan, Niemiecki Kościół. Dalej Pałac Królewski, par-
lament, operę, fi lharmonię, Muzeum Nordyckie, 
Sergels Torg i wiele innych ciekawych zakątków. 

Łukowy most żelbetowy Sandö przez Angermanålv

Łukowy most żelbetowy Sandö przez Angermanålv

Żeliwny most wiszący z 1847 r. przez Fyrisån w Uppsali

fot. K

azimierz Flaga

fot. K

azimierz Flaga

fot. K

azimierz Flaga

fot. K

azimierz Flaga

Stalowy most kratownicowy Djurgårdsbron z 1897 r. w Sztokholmie

background image

budownictwo • technologie • architektura

31

Niestety czas nas goni i nie pozwala nam skupić 
się na kilkudziesięciu mostach Sztokholmu.
Zaliczamy do osiągnięć wyprawy tylko dwa mo-
sty: Västerbron i Djurgårdsbron. Västerbron to 
dwuprzęsłowy stalowy most łukowy z jazdą górą, 
zbudowany w latach 1929-1935. Długość mostu 
602 m, rozpiętość przęseł po 204 m. Wpisuje się 
bardzo ładnie w panoramę Sztokholmu i jeziora 
Mälaren. Drugi z tych mostów to stalowy wielo-
przęsłowy most łukowy kratownicowy z jazdą górą, 
zbudowany w 1897 r., i pięknie ozdobiony fi gura-
mi na początku i końcu mostu.
Czas wyruszyć do Nynäshamn, przystani promowej, 
skąd promem Skandynavia przepływamy w ciągu 18 
godzin Morze Bałtyckie. W Gdańsku wita nas po-
mnik na Westerplatte oraz nasi przyjaciele mostowcy, 
z którymi zwiedzamy okazały, jednopylonowy most 
III Tysiąclecia im. Jana Pawła II przez Martwą Wi-
słę w Gdańsku. Jest to wybitne dzieło inżynierskie, 
rozpiętość głównego przęsła 230 m. Pylon w kształ-
cie odwróconej litery Y żelbetowy o wysokości 100 
m, pomost stalowy belkowy z żelbetową płytą współ-
pracującą. Obiekt przeszedł pełne badania aerodyna-
miczne w laboratorium w Nantes (Francja), efektem 
czego jest zastosowanie „owiewek” oraz podłużnej 
przepony w środku szerokości mostu, dla poprawie-
nia jego bezpieczeństwa przy obciążeniach wiatrem.

Stąd już droga do Krakowa. Przejeżdżamy przez 
ciekawe stalowe kratownicowe mosty na Wiśle 
w Fordonie i Toruniu (na początku wyprawy prze-
jechaliśmy przez podobny, ale bardzo wąski most 
w Puławach), zaliczamy jeszcze do osiągnięć wy-
prawy stalowy łukowy most kolejowy z jazdą do-
łem nad trasą poligonową w Toruniu i... XIII Wy-
prawę Mostową, pełną wrażeń i emocji, należało 
zakończyć.

prof. Kazimierz Flaga

Most podwieszony przez 
Martwą Wisłę w Gdańsku 
(l

max

 = 230 m)

Cerkiew „Na Krowi” 
w St. Petersburgu (zdjęcie 
z lewej)

Zespół skoczni w Lahti 
(z prawej)

fot. K

azimierz Flaga

fot. K

azimierz Flaga

fot. K

azimierz Flaga

Uczestnicy wyprawy na tle 
zamku w Trokach

fot. Jan Zych

background image

32

październik – grudzień 2007

prezentacje

Kraków
– Pompy fi rmy Junjin nie odbiegają jakością od stan-
dardu, do jakiego przywykliśmy, pracując na pom-
pach innych fi rm – mówi Leszek Stochmialek, za-
stępca dyrektora ds. produkcji i marketingu z fi rmy 
Ren-Bet Sp. z o.o. z Krakowa. – O pompach fi rmy 
Junjin słyszę od operatorów tyle, że są łatwe w ob-
słudze i nie sprawiają kłopotu podczas serwisu – do-
daje. – Może sukces Junjin w naszej fi rmie polega na 
tym, że jest to sprzęt nowy – zastanawia się dyrektor 
Stochmialek. – Ale z drugiej strony wiemy, że nowy 
sprzęt bywa awaryjny, czego nie mogę powiedzieć 
o tych pompach. Mogę natomiast dodać, że czę-
ści zamienne Junjin pasują do innych pomp i nie-
raz „ratowały nam życie”. Mogę dodać, że pompy fi r-
my Junjin (o zasięgu 47 i 42 metrów) sprawdzają się 
na wielu krakowskich budowach. Używamy ich za-
równo przy budowie domków jednorodzinnych jak 
i na dużych budowach, przykładem jest inwestycja 
drogowa przy ul. Sołtysowskiej, gdzie docelowo zo-
stanie wbudowanych 50 tys. m

3

 betonu.

Warszowice
– Z Junjin Polska współpraca układa nam się bar-
dzo dobrze – zaczyna swoją wypowiedź Kazimierz 
Warszawski, prezes spółki Dombud z Warszowic na 
Śląsku. Pompa fi rmy Junjin, której używamy (wysięg 
33 m) od kilku miesięcy, jest znakomitą inwestycją 

– podkreśla z dumą prezes Warszawski. – Produk-
cja betonu w naszych dwóch węzłach powiększa się 
z roku na rok. Mogę powiedzieć, że rok 2007 za-
mkniemy na poziomie 60 tys. m

3

. Bez dobrej pompy 

nie byłoby to możliwe. Pompę o takich parametrach 
mamy jako jedyni w okolicy i to jest nasz największy 
atut. M.in. dzięki temu mogliśmy sprostać dużej in-
westycji, jaką była posadzka w nowo budowanym 
sklepie Lidl. Co tu dużo mówić – kończy prezes. – Za-
mierzamy kupić kolejną pompę z fi rmy Jujin, a to 
chyba najlepszy dowód naszego zadowolenia.

Zielona Góra
– Od ponad czterech miesięcy pracujemy na sprzęcie 
Junjin (wysięg 33 m) i nie mamy żadnych zastrze-
żeń – krótko odpowiada Maciej Feliński, kierownik 
z fi rmy Przedsiębiorstwo Wielobranżowe RPR z Zie-
lonej Góry. – Pracownicy są zadowoleni i chwalą so-
bie pompę Junjin. Ja mogę tylko dodać, że w trak-
cie krótkiego okresu pompa Junjin przeszła u nas na-
prawdę bojowy test. Jesteśmy w trakcie betonowania 
ogromnych silosów (ok. 30 metrów wysokości), gdzie 
wymagana jest odpowiednia prędkość pracy i bez-
awaryjność. Mieliśmy także przypadek, gdzie pom-
pa Junjin podawała beton na swoją maksymalną dłu-
gość w pionie. Wszystko było w porządku, i o to prze-
cież chodzi – konkluduje kierownik Maciej Feliński.

Nowy Sącz
– Jakie są warunki na terenach górskich, wyjaśniać 
nie trzeba. Tu z pompą życie jest prostsze – mówi 
Mariusz Janik, właściciel Zakładu Betoniarsko-Mu-
rarskiego z Podegrodzia (okolice Nowego Sącza). 
– Pompa Junjin (wysięg 38 m) pracowała z powo-
dzeniem przy budowie hotelu w Krynicy. Sprawdziła 
się także na kilku mostach i jest naszym najlepszym 
dodatkiem do betonu przy budowie domków jedno-
rodzinnych. Przez ok. pół roku pracujemy na pom-
pie z fi rmy Junjin i wszystko układa się dobrze (do-
słownie i w przenośni) – z uśmiechem kończy Ma-
riusz Janik.

Adam Karbowski

W ostatnim numerze kwartalnika (3/2007) mogliśmy przeczytać wywiad 
z prezesem fi rmy Junjin Polska – Łukaszem Żyłą. W odpowiedziach 
na zadane pytania prezes Łukasz Żyła przedstawił m.in. zalety pomp 
Junjin i wyjaśnił, dlaczego warto je kupić. Z wywiadu dowiedzieliśmy 
się także, że pompy Junjin pracują już na budowach w kilku polskich 
miastach (po kilku miesiącach działalności spółki w Polsce!). Ponieważ 
wiemy, że najszczersze słowa wypowiedziane przez nas samych na temat 
produktu, który sprzedajemy, nabierają prawdziwej mocy dopiero, 
gdy potwierdzą je zadowoleni klienci, postanowiliśmy zapytać kilku 
z nich, co sądzą na temat zakupionego sprzętu.

fot. JUNJIN

fot. JUNJIN

Pompy

py

najlepszy dodatek

pszy dodatek

do betonu

etonu

fot. JUNJIN

fot. JUNJIN

background image

budownictwo • technologie • architektura

33

JUNJIN Polska sp. z o.o.
ul. Vetulaniego 1A, 31-224 Kraków

k

Polsk

P

Wyłączny dystrybutor pomp do betonu JUNJIN na terytorium Polski

doskonała jakoś

ć maksymalna prostota

standar

yzacja rozwiązań

tylko sprawdzeni  dostawcy

(Rexroth, Hawe, Weldox, Grundfos

Podpory typu „X” - Umożli-
wiają stabilną pracę nawet 
na „ciasnych” placach 
budowy

Pompa wody - wydajna, 
mocna i niezawodna - firmy 
GRUNDFOS, 120l/min,
ciśnienie 20 bar

Centralna listwa smarujaca 
- zautomatyzowanie sma-
rowania nie tylko pozwala 
zaoszczędzić czas i koszty 
utrzymania, ale chroni 
przed ominięciem
ważnych punktów 
maszyny. 

Mocne siłowniki oraz 
zawory kontroli niemieckiej 
firmy HAWE nie zawiodą 
naszego zaufania - utrzy-
mując wysięg stabilnym 
pod dużymi obciążeniami.

Zdalne sterowanie 
radiowe - Proporcjonalne 
sterowanie radiowe umoż-
liwia płynne i bezpieczne 
sterowanie wysięgiem. 
Pilot HBC dostarczany 
w standardzie umożliwia 
kontrolę ustawień wprost 
z urządzenia.

Rozdzielacz wysięgu - Sprawdzone 
rozdzielacze HAWE zapewniają płynną 
kontrolę wszystkich elementów wysięgu.

Filtry hydrauliczne i chłodnica oleju dużej 
wydajności zapewniają dłuższe przebiegi 
międzyserwisowe oraz dłuższe życie 
pomp i zaworów hydraulicznych.

Centralny panel sterowania 
- przyjazny dla użytkowni-
ka, złożony z ogólnie dostępnych i niedrogich 
przekaźników i bezpieczników. Prostota 
instalacji 24V spodoba się operatorom.

Główna pompa oleju: Stosujemy komponenty 
hydrauliczne firmy Bosch/Rexroth znanej 
w branży pompowania betonu jako światowy 
lider jakości i wydajności. Mocne pompy 
pozwalają na duże oszczędności paliwa.

Tel.: 0 12 415 21 02, 0 608 44 33 88, Fax: 0 12 415 04 51
email: info@junjin.pl, www.junjin.pl

background image

34

październik – grudzień 2007

budownictwo

Prezes Andrzej Malinowski nie szczędzi ironii i kry-
tyki, ale jest tu chyba wyrazicielem opinii większo-
ści przedsiębiorców w Polsce. Konfederacja Pra-
codawców Polskich, zdając sobie sprawę, jak zna-
komitym interesem dla gospodarki i całego kraju 
mogą być te mistrzostwa, próbuje od kilku miesię-
cy dopingować odpowiedzialne za EURO instytucje 
do prawdziwej, niepozorowanej pracy. – Zawiązali-
śmy koalicję z naszymi ukraińskimi partnerami, by 
wspomóc rządy i komitety organizacyjne. Niestety, 
widzimy, że z gromkich zapowiedzi zostaje coraz 
mniej i powoli należy żegnać się z myślą, iż or-
ganizacja mistrzostw pozwoli nam na nadrobienie 
ogromnych opóźnień infrastrukturalnych – mówił 
Andrzej Malinowski podczas konferencji prasowej 

30 października 2007 r. – Zamiast iść ostro do 
przodu, znów stajemy w miejscu i debatujemy o 
sprawach, które dawno powinniśmy mieć za sobą.
A jest co robić, gdyż ekspresowo, w ciągu 4 lat, musi-
my na drogach nadrobić 18-letnie drogowe dreptanie.

Drogowe plany
Przypomnijmy, że do końca 2006 roku na terenie 
Polski były 674 km autostrad i 294 km dróg eks-
presowych. Tylko 2191 km dróg jest dostosowa-
nych do nacisku 115 kN/oś. Tymczasem w Trak-
tacie Akcesyjnym Polska przyjęła zobowiązanie 
dostosowania do tego nacisku, do 2011 roku, 
2,5 tys. km dróg.
Według ministra transportu Jerzego Polaczka Pro-
gram Budowy Dróg Krajowych do 2015 roku ma 
pochłonąć 164 mld złotych. 131,5 mld złotych 
ma pójść na budowę i przebudowę dróg (w tym na 
przygotowanie projektów), a 32,5 mld złotych na 
remonty i utrzymanie dróg.
W większości fi nansowanie programowi ma zapew-
nić budżet zasilany środkami unijnymi – 150 mld 
złotych. Reszta środków ma pochodzić z Krajowe-
go Funduszu Drogowego (14 mld złotych), który 
zasilany jest z opłat paliwowych (80% opłat pa-
liwowych na drogi, a 20% na Fundusz Kolejowy).
Źródła fi nansowania Programu Budowy Dróg Kra-
jowych:
–  środki z funduszy UE ujęte w Programie Ope-

racyjnym „Infrastruktura i Środowisko”

–  środki z funduszy UE ujęte w Programie Ope-

racyjnym „Rozwój Polski Wschodniej”

–  środki z Funduszu Spójności z perspektywy fi -

nansowej 2004-2006

–  środki z Europejskiego Funduszu Rozwoju Re-

gionalnego ujęte w Sektorowym Programie Ope-
racyjnym „Transport”

– kredyty zaciągnięte w Banku Światowym i Eu-

ropejskim Banku Inwestycyjnym.

Wśród priorytetów inwestycyjnych rząd wymienia:
– zakończenie budowy autostrady A1 i A4 na ca-

łym przebiegu

Jednym z priorytetów 
będzie wykonanie do EURO 
2012 drogi ekspresowej S8 
Wrocław – Warszawa

Gra o wielką stawkę

– Obecną sytuację można porównać do meczu o wielką stawkę, 
w którym w ciągu pierwszych 20 minut wbiliśmy sobie niezwykle 
widowiskowe gole samobójcze i przegrywamy 0 do 2. Do końca 
tego meczu zostało 70 minut i albo się obudzimy, przejdziemy 
do zdecydowanego ataku, zdobędziemy przewagę i strzelimy kilka 
bramek, albo możemy nadal bezładnie biegać po boisku i udawać, 
że wkładamy w tę grę mnóstwo wysiłku, by po przegranym meczu 
powiedzieć – staraliśmy się, ale nie wyszło – podsumowuje 
z ironią polskie wysiłki w przygotowaniach do EURO 2012 Andrzej 
Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich. 
– Do tej pory graliśmy wyłącznie prawą stroną boiska. Teraz gra 
przenosi się na środek pola, ale trenerzy zamiast podrzucać 
zawodnikom skuteczne recepty na atak, zastanawiają się, czy grać 
tą samą piłką, czy może inną. A czas płynie.
EURO 2012 to pretekst, dla którego wiele przedsięwzięć 
infrastrukturalnych w Polsce zostanie przyspieszonych. Politycy 
śmiało operują cyframi. Według ustępującego ministra transportu 
Jerzego Polaczka Program Budowy Dróg Krajowych pochłonie 
do 2015 roku 164 mld złotych.

fot. P

iotr P

iestrzy

ński

background image

budownictwo • technologie • architektura

35

W miarę dostępności środków fi nansowych zosta-
ną jeszcze wykonane następujące drogi:
S5 – Poznań – Wrocław
S7 – Rabka – Chyżne
S7 – granica woj. Małopolskiego – Kraków
S12 – Piaski – Dorohusk
S17 – Piaski – Hrebenne

Drogowe problemy
Wśród największych problemów jest prowadzenie 
drogowej sieci krajowej przez tereny zabudowane. 
Powoduje to uciążliwość dla mieszkańców zarówno 
mniejszych jak i większych miejscowości. Zmniej-
sza to także przepustowość dróg i zmniejsza pręd-
kość ruchu tranzytowego.
Wpływa także ujemnie na bezpieczeństwo pieszych 
i kierujących. W 2006 roku, na 100 tys. mieszkań-
ców przypadało 13,7 ofi ar śmiertelnych. W krajach 
przodujących w dziedzinie bezpieczeństwa wskaź-
nik ten wynosi 6. Według szacunków ministerstwa 
transportu, w związku z nowymi inwestycjami licz-
ba ofi ar śmiertelnych wypadków drogowych powin-
na zmniejszyć się o połowę do 2013 roku.
Do wzrostu liczby wypadków przyczynia się także 
zły stan utrzymania dróg w Polsce. Według mini-
sterstwa transportu niemal połowa dróg krajowych 
kwalifi kuje  się do remontu natychmiast (stan zły) 
lub w najbliższej przyszłości (stan niezadowala-
jący). Pomimo tak złego obrazu utrzymania dróg 
warto zaznaczyć, że udało się zahamować proces 
dalszej ich degradacji, a od 2003 roku ich stan 
zaczął się powoli poprawiać – czytamy w ministe-
rialnym dokumencie Program Budowy Dróg Kra-
jowych na lata 2007-2015.
Czy Polska zdąży te ambitne plany drogowe i in-
frastrukturalne zrealizować? Zegar, jak nigdy do-
tąd, tyka bardzo głośno. Być może wielu pobudzi 
do żywszego działania.

Piotr Piestrzyński

– zakończenie budowy autostrady A2 od granicy 

z Niemcami do Siedlec

–  wykonanie kluczowych inwestycji związanych 

z EURO 2012

–  planowana budowa drogi S19 oraz S3 na całym 

przebiegu.

Ogółem ustępujący rząd planował zbudować 
770 km autostrad w systemie tradycyjnym i 375 
km autostrad w systemie koncesyjnym. Ma po-
wstać 2817 km dróg ekspresowych i 487 km ob-
wodnic (62 sztuki). Zmodernizowanych zostanie 
również 1990 km dróg krajowych.
Suplement do rządowego programu obejmuje in-
westycje drogowe związane z Mistrzostwami Eu-
ropy w Piłce Nożnej. W związku z nimi mają po-
wstać połączenia drogowe pomiędzy miastami or-
ganizującymi mistrzostwa oraz połączenia trans-
graniczne. 
– Łączna wartość inwestycji, których realizacja zo-
stanie przyspieszona w związku z EURO 2012, 
wynosi ok. 25,2 mld złotych. Całkowita wartość 
inwestycji związanych z EURO sięgnie 41,8 mld 
złotych – mówił minister Polaczek podczas lipco-
wej konferencji prasowej.
Projekty priorytetowe związane z EURO 2012
AUTORSTRADY:
A1 – Gdańsk – Gorzyczki
A2 – Świecko – Warszawa
A4 – Zgorzelec – Korczowa
DROGI EKSPRESOWE
S1 – połączenie A4 – Cieszyn
S3 – Legnica – Lubawka
S5 – Nowe Marzy – Żnin
S5 – Gniezno – Poznań
S7 – Gdańsk – Rabka
S8 – Warszawa – Wrocław
S17 – Warszawa – Piaski
S 19 – połączenie z A4 – Barwinek
S 69 – Bielsko-Biała – Żywiec – Zwardoń

zadania koncesyjne

miasta rezerwowe

miasta główne

zadania spoza programu

zadania zgodne

istniejące

autostrada

droga

ekspresowa

POZNAŃ

GDAŃSK

WARSZAWA

WROCŁAW

KRAKÓW

CHORZÓW

Plan realizacji autostrad 
i dróg ekspresowych 
w perspektywie 
EURO 2012
Źródło: Ministerstwo 
Transportu

background image

36

październik – grudzień 2007

budownictwo

Gmina Korzenna leży w powiecie nowosądeckim, 
na terenie pagórkowatej krainy Pogórza Rożnow-
sko-Ciężkowickiego, na północ od Kotliny Sądec-
kiej i Beskidu Niskiego, jako część Sądecczyzny. 
Od 1997 roku w gminie Korzenna powstają drogi 
betonowe. Są to drogi lokalne, które służą społecz-
ności w dojeździe do ich domów, pól uprawnych czy 
lasów. Są wąskie, często bardzo kręte, znajdujące 
się na stromych podjazdach. Niejednokrotnie po-
rusza się po nich ciężki sprzęt, np. samochody wy-
wożące drewno z lasu. Aby sprostać tak ciężkim wa-
runkom użytkowania drogi, należy skorzystać z pew-
nych rozwiązań. Po 10 latach drogi betonowe, które 
zostały wybudowane w tak ciężkim terenie, zacho-
wują swoją funkcjonalność. W związku z tym, gmi-

na co roku oddaje nowe odcinki dróg oparte wła-
śnie na technologii betonowej. W tym roku został 
oddany do użytkowania najdłuższy fragment drogi 
betonowej. W sercu gminy, miejscowości Korzenna, 
wybudowano drogę o łącznej długości 2773 me-
trów i szerokości trzech metrów. Jest to droga nr 
291114K, biegnąca przez miejscowości Korzenna 
– Świegocin – Koniuszowa – Zagóra.

Zakres robót
Prace związane z budową odcinka nawierzchni be-
tonowej składały się z trzech części:
– wyrównanie i uzupełnienie podbudowy
– położenie warstwy betonu cementowego
– pogłębienie rowów.
W pierwszym etapie robót wyrównano podbudowę 
i uzupełniono warstwą kruszywa naturalnego o gru-
bości 10 cm, pochodzącego z pobliskiej żwirowni. 
Po ułożeniu deskowań wyznaczających granicę 
drogi układano wierzchnią warstwę nawierzchni 
betonowej. 
– Generalnie mógłbym powiedzieć, że decydują-
cą rolę odgrywa technologia wytwarzania betonu 
– powiedział wójt Leszek Skowron. Właściwości 
mieszanki betonowej przedstawiono w tabeli 1.
Odpowiednia grubość nawierzchni betonowej, wy-
nosząca 15 cm, oraz odpowiednia klasa wytrzy-
małości sprawiają, że ciężki sprzęt poruszający się 
po drodze nie będzie powodował uszkodzeń. Wła-
ściwe napowietrzenie betonu znacząco wpływa na 
jego mrozoodporność i odgrywa bardzo ważną rolę 
w aspekcie trwałości. 

Sprawdzona technologia 
i 7 lat gwarancji

– Tajemnicą dobrej drogi betonowej jest zastosowanie 
odpowiedniego betonu. Dobrze dobrane składniki i proporcje, 
w połączeniu z domieszkami chemicznymi, pozwalają uzyskać 
beton o odpowiednich parametrach. Parametrach, które pozwalają 
dać siedmioletnią gwarancję na wybudowaną drogę. Jestem 
przekonany, że w przyszłości nie będę musiał ich remontować 
– mówi wójt gminy Korzenna Leszek Skowron.

Parametr

Właściwości

Klasa betonu

C30/37

Klasa ekspozycji

XF4

Konsystencja świeżej mieszanki betonowej

S2

Zawartość powietrza

4,2%

Tabela 1. Parametry mie-
szanki betonowej

fot. Grzegorz Kijowski

background image

budownictwo • technologie • architektura

37

– Stan dróg jest kiepski. Infrastruktura drogowa 
jest zaniedbana, więc musimy jak najszybciej 
poprawić taki stan rzeczy. Jest takie powiedzenie, 
że biedny dwa razy traci. Sądzę, że drogi betonowe 
są  właściwym rozwiązaniem dla samorządów 
lokalnych – stwierdził wójt.

mgr inż. Grzegorz Kijowski

W trakcie prowadzenia inwestycji, trwającej dwa 
miesiące, z miejsca budowy pobierano próbki be-
tonów, w celu określenia rzeczywistej wytrzymało-
ści betonu. Okazało się, że zaprojektowany skład 
mieszanki betonowej znacznie przewyższa wyma-
gania dotyczące wytrzymałości (tabela 2). Wytrzy-
małość średnia badanych próbek betonu wynosiła 
52 MPa. Potwierdza to, że beton zastosowany do 
budowy drogi jest o co najmniej jedną klasę wy-
trzymałości wyżej od zakładanego poziomu.
Po zakończeniu robót związanych z budową nawierzch-
ni betonowej przystąpiono do prac wykończeniowych. 
Wykonano pobocza o szerokości 50-60 cm oraz 
pogłębiono i udrożniono rowy odwodnieniowe.
Całość inwestycji opiewała na kwotę 755 tysięcy 
złotych. Koszt wykonania 1 m

2

 nawierzchni wynosi 

około 75 zł netto. 

Składnik

Ilość na 1 m

3

 [kg]

Cement CEM II/A-S 42,5 N

366

Woda

164

Piasek 0-2 mm

611

Kruszywo 2-16 mm

1134

Domieszka plastyfi kująca

2,93

Domieszka napowietrzająca

0,73

Tabela 2. Skład mieszanki 
betonowej

fot. Grzegorz Kijowski

fot. Mo

-Bruk

background image

38

październik – grudzień 2007

budownictwo

Rozwiązanie problemu na kilkadziesiąt lat
Zachowana do dzisiaj najstarsza droga betonowa 
ma 115 lat. Znajduje się w Stanach Zjednoczo-
nych i jest dalej eksploatowana. Najstarszą dro-

gą betonową w Europie jest z kolei droga de Lor-
raine. Została zbudowana 80 lat temu k. Brukseli. 
De Lorraine ma się dobrze i również jest cały czas 
w eksploatacji.
– W Polsce drogi betonowe są coraz bardziej wi-
doczne. Mamy betonową nawierzchnię na au-
tostradzie A4 na zachód od Wrocławia. Trwa bu-
dowa betonowego odcinka autostrady w kierunku 
Zgorzelca oraz betonowej autostrady w kierunku 
Olszyny. W ten sposób z betonowych niemieckich 
autostrad płynnie wjedziemy na betonowe polskie 
autostrady – mówił Piotr Kijowski ze Stowarzysze-
nia Producentów Cementu (SPC). 
SPC już w połowie lat 90. rozpoczęło akcję in-
formacyjną dotyczącą dróg betonowych, ich zalet 
i technologii budowy. 
Z drugiej strony Polacy zaczęli się zastanawiać, 

Prawie 300 przeszkolonych

Prawie 300 samorządowców z całego kraju wzięło udział 
w jesiennych szkoleniach Stowarzyszenia Producentów Cementu 
o nazwie „Drogi betonowe”. W krajowej sieci drogowej stanowią 
one mniejszość. Ale ponieważ czas ich życia sięga kilkudziesięciu 
lat, nie koleinują się i wymagają tylko niewielkich zabiegów 
pielęgnacyjnych, zyskują coraz bardziej na popularności. – Drogi 
betonowe dają budżetowi oddech. Po zrobieniu ich raz wiemy, 
że nie będziemy musieli do nich wracać – tłumaczy Leszek 
Skowron, wójt gminy Korzenna.

fot. P

iotr P

iestrzy

ński

Podczas szkoleń 
pn. „Drogi betonowe” 
Piotr Kijowski ze Stowarzy-
szenia Producentów 
Cementu (z prawej) mówił 
o doświadczeniach 
europejskich i krajowych 
w budowie nawierzchni 
betonowych. Obok niego:
Adam Leńczyk (GDDKiA 
Oddział we Wrocławiu), 
Józef Mokrzycki (Mo-Bruk) 
oraz Marek Gosztyła 
(Jacobs Polska)

Szkolenie w Kołobrzegu

fot. Archiwum

background image

budownictwo • technologie • architektura

39

dlaczego nasi zachodni sąsiedzi tak intensywnie 
budują autostrady betonowe, w dodatku z wyko-
rzystaniem polskiego cementu.
Zalety, sąsiedzi czy więcej informacji? Można dys-
kutować. Najważniejsze, że dzisiaj mamy auto-
strady betonowe, betonowy odcinek drogi krajowej 
(„gierkówka” na 12-kilometrowym odcinku Polich-
no – Wolbórz) oraz betonowe drogi wojewódzkie. 
Są także drogi powiatowe o nawierzchni betonowej 
oraz kilkaset kilometrów gminnych dróg betono-
wych. W każdym zakątku Polski droga betonowa 
to rozwiązanie problemu na kilkadziesiąt lat.
By jeszcze bliżej wyjść z popularyzacją dróg beto-
nowych, Stowarzyszenie Producentów Cementu po-
stanowiło zorganizować cykl bezpłatnych szkoleń dla 
samorządowców. Od 28 września do 25 paździer-
nika odbyło się pięć szkoleń: w Krakowie, Polichnie 
k. Piotrkowa Tryb., Wrocławiu, Olsztynie i Kołobrze-
gu. Skorzystało z nich w sumie prawie 300 osób re-
prezentujących różne szczeble samorządu. Wszyscy 
zainteresowani byli budowaniem lepszych dróg.

Zalety i wady
W Polsce apogeum budowy dróg betonowych przy-
padło na okres kryzysu energetycznego w latach 
1983-1991. Był to eksperymentalny program Ge-
neralnej Dyrekcji Dróg Krajowych. Powstało wtedy 
51 odcinków dróg betonowych o długości około 50 
km. – Te drogi są do dzisiaj w bardzo dobrym stanie 
i można nimi jeździć w okolicach Hrubieszowa [woj. 
lubelskie – przyp. red.] – przekonuje Piotr Kijowski.

Ale wymieńmy zalety dróg betonowych. Po pierw-
sze, większa trwałość, przeciętnie 2,5-3,5 razy 
większa niż nawierzchni asfaltowych. Żywotność 
projektowana dróg betonowych sięga 30 lat, ale 
wytrzymują 50-70 lat, nawet przy obciążeniach 
sięgających 130 kN/oś.
Kolejną ważną zaletą jest brak zjawiska koleino-
wania.
Wg badań niemieckich jasna barwa nawierzchni 
przyczynia się z kolei do większego bezpieczeń-
stwa, zwłaszcza w czasie jazdy nocą oraz w trud-
nych warunkach atmosferycznych.
Dla budżetów samorządowych najistotniejszym 
magnesem jest jednak niższe „whole life cost”, 
czyli niższe koszty budowy i utrzymania drogi, li-
czone razem w perspektywie czasowej.
Nie bez znaczenia są również aspekty ekologiczne. 
Nawierzchnię betonową można w całości poddać 
procesowi recyklingu.
Wady? Budowanej drogi betonowej nie można od-
dać do użytkowania natychmiast po ułożeniu na-
wierzchni. Ten okres zależy od wielu czynników, 
m.in. temperatury otoczenia, użytych dodatków do 
betonu, i może sięgać tygodnia (lato) do dwóch ty-
godni. Wszystko po to, by beton uzyskał zakładaną 
wytrzymałość.
Ale czy nie warto poświęcić nawet dwóch tygodni 
dla drogi, która będzie nam służyła przez kolejne 
minimum 30 lat?
Wiele osób pamięta hałas i podskakujący samo-
chód na starej, poniemieckiej, betonowej autostra-
dzie A4. Przy stosowanych obecnie technologiach 
budowy dróg z takim zjawiskiem praktycznie nie 
mamy do czynienia.

Koszty
Podczas szkoleń omawiano konkretne przypadki 
budowy dróg betonowych. Obalano też mity, że 
budowa dróg betonowych jest kosztowna dla sa-
morządów.
O ile żywotność dróg betonowych jest 2,5-3,5 razy 
większa niż asfaltowych, to porównanie kosztów bu-
dowy też wygląda ciekawie. Oczywiście przy zmie-
niających się dynamicznie cenach wszystkie poniż-
sze porównania trzeba przyjąć za historyczne.

– Ja nie wybuduję wszyst-
kich dróg betonowych 
w Polsce, ale jeżeli są 
wykonawcy zainteresowani 
budowaniem takich dróg 
w waszych gminach, 
to przyślijcie ich do mnie, 
ja ich przeszkolę – de-
klarował Józef Mokrzycki, 
właściciel fi rmy Mo-Bruk, 
prekursor i wykonawca 
kilkuset kilometrów dróg 
betonowych gminnych 
i powiatowych. Podczas 
szkoleń pan Józef prze-
kazywał samorządowcom 
informacje na temat 
nowoczesnych nawierzchni 
betonowych w Polsce, 
które wykonał

Adam Leńczyk z Generalnej
Dyrekcji Dróg Krajowych 
i Autostrad Oddział 
we Wrocławiu w swoim 
wystąpieniu próbował 
odpowiedzieć na pytanie, 
dlaczego beton cementowy 
stosować do budowy 
drogi. Mówił także o pro-
jektowaniu nawierzchni 
w oparciu o Katalog 
Typowych Konstrukcji 
Nawierzchni Sztywnych

Marek Gosztyła z Jacobs
Polska mówił o uwarunko-
waniach planowania 
i realizacji samorządowych 
inwestycji drogowych

fot. P

iotr P

iestrzy

ński

fot. P

iotr P

iestrzy

ński

fot. P

iotr P

iestrzy

ński

Konferencja w Krakowie

Konferencja w Polichnie

fot. Archiwum

fot. Archiwum

background image

40

październik – grudzień 2007

DROGI KRAJOWE
W pierwszych latach naszego wieku przy moder-
nizacji „gierkówki” na odcinku Polichno – Wolbórz 
(12 km) zwycięzca przetargu, fi rma Heilit+Woer-
ner Budowlana, zaproponował zamianę technologii 
z bitumicznej na betonową przy jednoczesnym ob-
niżeniu kosztów budowy z 62 do 60 mln złotych. 
Te warunki fi nansowe  zostały przez wykonawcę 
dotrzymane.
AUTOSTRADY
Koszty budowy i utrzymania nawierzchni betono-
wej oraz bitumicznej (oszacowane dla jednej jezdni 
10 km autostrady) Źródło Instytut Badawczy Dróg 
i Mostów – 2005 rok

Wariant

koszt budowy w 

mln z

ł

koszt utr

zymania 

w mln z

ł

koszt ogólny w 

mln z

ł

kolejno

ść

 wg uzy-

skanych k

osztów

Nawierzchnia betonowa 
– 30 lat eksploatacji

16,562 4,229 20,791

1

Nawierzchnia 
bitumiczna – 30 lat 
eksploatacji

21,607 6,025 27,632

2

DROGI POWIATOWE
W 2006 roku zakończono budowę 5-kilometrowej 
drogi betonowej (szerokość 4 m) na odcinku Ujazd 
– Zimna Wódka (gmina Ujazd, powiat Strzelce 
Opolskie). Źródło Mo-Bruk (wykonawca drogi)

Rodzaj nawierzchni

Betonowa

Asfaltowa

Koszty (brutto)

95,45 zł/m

2

91,83 zł/m

2

Gwarancja

10 lat

5 lat

Powyższy koszt obejmował: roboty przygotowaw-
cze, wykonanie podbudowy, wykonanie nawierzch-
ni betonowej, wykonanie poboczy.

DROGI GMINNE
Koszt budowy metra kwadratowego drogi be-
tonowej na terenie gminy Korzenna (oszacowany 
w II kwartale 2007 dla odcinka o powierzchni 
8319 m

2

) wynosił 74,38 zł netto. Obejmował: ro-

boty przygotowawcze, roboty ziemne, renowacje 
rowów, wykonanie podbudowy, wykonanie na-
wierzchni betonowej (Źródło – Mo-Bruk).
Już na początku 2007 roku, w związku z boomem 
budowlanym, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych 
i Autostrad oraz Instytut Badawczy Dróg i Mostów 
zalecały korzystanie z technologii alternatywnych 
przy budowie dróg i zachęcały do większego ko-

rzystania z surowców występujących na danym te-
renie. Oznaczałoby to większe korzystanie z tech-
nologii betonowej na polskich drogach.
To była chyba najlepsza wiadomość 2007 roku dla 
użytkowników dróg w Polsce.

Opinie
Zadowolony ze zbudowanych na swoim terenie 
dróg betonowych był obecny na szkoleniu w Krako-
wie Paweł Rędziak, zastępca burmistrza Ożarowa. 
Na terenie gminy Ożarów powstały już trzy odcinki 
dróg betonowych: odcinek Przybysławice – Prusy, 
droga betonowa w Karsach oraz droga powiato-
wa Gliniany – Teofi lów. O swoich doświadczeniach 
z budowy tej ostatniej drogi mówił Tomasz Sobieraj 
ze Starostwa Powiatowego w Opatowie. Nie ukry-
wał przy tym zadowolenia z powodu zainwestowa-
nia środków własnych i europejskich w nową tech-
nologię – drogę o nawierzchni betonowej – która 
będzie służyła przez kilkadziesiąt lat.
Entuzjastycznie o drogach betonowych mówił rów-
nież Leszek Skowron, wójt gminy Korzenna w Ma-
łopolsce. Powodzie, które nawiedzały gminę sys-
tematycznie począwszy od 1997 roku, pokazały 
bezsens budowy na terenach górskich dróg o na-
wierzchni bitumicznej. Asfaltowe dywaniki były 
podmywane, kruszyły się lub zwijały w fałdy. Ta-
kie obrazki nie towarzyszyły drogom betonowym. 
Woda co najwyżej lekko podmywała krawędzie 
drogi.
– Budujemy najczęściej krótkie odcinki dróg be-
tonowych o długościach 300-400 metrów, w trud-
nych, górskich warunkach, wszędzie tam, gdzie 
nie można ułożyć drogi bitumicznej ze względu 
na destrukcyjną działalność wody. Nie zdarzyło 
się dotychczas, by wody spływające z gór znisz-
czyły drogę betonową – tłumaczy Leszek Skow-
ron, wójt gminy Korzenna. – Ze względu na trwa-
łość i wszystkie inne zalety w przyszłym roku i la-
tach kolejnych będziemy budować następne od-
cinki dróg betonowych. Drogi betonowe dają bu-
dżetowi oddech. Po zrobieniu ich raz wiemy, że nie 
będziemy musieli do nich wracać, nawet przez kil-
kadziesiąt lat – dodaje wójt.

Piotr Piestrzyński

Wszelkich informacji na temat dróg betono-
wych udziela Punkt Informacyjny Stowarzyszenia 
Producentów Cementu
tel. (012) 423-33-45, 423-33-55
www.polskicement.pl
Zapraszamy też do portalu www.drogibetonowe.pl

– Drogi betonowe dają 
budżetowi oddech. 
Po zrobieniu ich raz wiemy, 
że nie będziemy musieli 
do nich wracać – tłumaczy 
Leszek Skowron, wójt 
Korzennej

fot. P

iotr P

iestrzy

ński

Szkolenie we Wrocławiu

Szkolenie w Olsztynie

fot. Archiwum

fot. Archiwum

background image

budownictwo • technologie • architektura

41

tyadhezyjne serii Sika Separol jako emulsje wodne.
Ofertę dla prefabrykacji rozszerzamy o masy do 
wypełniania fug serii Sikafl ex,  taśmy elastyczne 
do przekrywania fug i przerw dylatacyjnych serii 
Sika Combifl ex, zaprawy naprawcze i ekspansywne 
oparte o cement serii Sika Repair i Sika Graut.

SERWIS
Nasze biura techniczno-handlowe w całym kraju 
są do dyspozycji naszych klientów.
Współpracujemy z producentami w celu optymali-
zacji kosztu betonu zarówno na wytwórniach beto-
nu, w zakładach prefabrykacji jak i na budowach. 
Nasza oferta często oparta jest na współpracy 
z wyższymi uczelniami, instytutami naukowo-ba-
dawczymi, laboratoriami niezależnymi i laborato-
riami naszych klientów.
Współpracujemy w zakresie opracowywania tech-
nologii robót betonowych na wielu placach budów 
na terenie naszego kraju.
Współpracujemy w zakresie technologii prefabry-
kacji betonowej zarówno w zakresie optymalizacji 
kosztów, jak i wprowadzania nowoczesnych me-
tod produkcji, poprawy wyglądu zewnętrznego ele-
mentów i zapewnienia jakości.

Naszym klientom oferujemy nowoczesną

BAZĘ WYTWÓRCZĄ
Wybudowana w Warszawie nowoczesna mieszal-
nia domieszek osiągnęła pełną moc wytwórczą. 
Obecnie produkowane są w Polsce domieszki tra-
dycyjne na bazie lignin, żywic melaminowych i 
naftalenowych oraz najnowsze upłynniacze na ba-
zie polikarboksylenów.

LABORATORIUM BADAWCZE
We wrześniu uruchomiliśmy w Warszawie labora-
torium badawcze pracujące dla potrzeb domieszek 
do betonu i suchych zapraw opartych na spoiwie 
cementowym.
Laboratorium badawcze pozwala nam na kompaty-
bilny dobór domieszek do cementów portlandzkich 
i mieszanych. 

NOWOŚCI W OFERCIE
Sika Poland oferuje pełen asortyment domieszek 
do betonu zarówno tradycyjnych jak i polimero-
wych serii Sika ViscoCrete.
Dla betonów towarowych wprowadzone zostały do 
stosowania nowego typu domieszki: Sika Control 
40 – domieszka redukująca skurcz betonu, Sika 
Perfi n 300 – domieszka do betonów architekto-
nicznych, SikaPump Start 1 – środek smarny, uła-
twiający pompowanie betonu.
Przemysł prefabrykacji betonowej jest największym od-
biorcą upłynniaczy polikarboksylenowych. W tej dzie-
dzinie w 2008 roku będziemy oferowali upłynniacze 
z rodziny Sika ViscoCrete doskonale współpracujące 
z cementami największych polskich cementowni. Po-
nadto wprowadzamy najnowocześniejsze środki an-

prezentacje

Sika Poland
dla rynku betonowego

Sika Poland, obecna od 15 lat na polskim rynku budowlanym, stała się partnerem 
dla wielu producentów betonu towarowego i prefabrykacji. W naszej pracy dla klienta 
wykorzystujemy ponad 100-letnią tradycję fi rmy Sika w technologii betonu. Staramy 
się, by nasze hasło: GLOBALNA OBECNOŚĆ – LOKALNA SKUTECZNOŚĆ – wyrażało się 
sukcesami naszych klientów w produkcji betonu towarowego i prefabrykacji.

Sika Poland

ul. Karczunkowska 89

02-871 Warszawa

tel. 022 31 00 700

fax 022 31 00 800

www.sika.pl

fot. Archiwum

background image

42

październik – grudzień 2007

Według zapowiedzi, jakie przedstawiał rząd, do 
roku 2020 ma zostać wypełniona sieć drogowa 
w Polsce.  Mają być to zarówno korytarze euro-
pejskie, jak również drogi ważne dla rozwoju go-
spodarczego kraju. W sumie w Polsce ma powstać 
prawie 2000 km autostrad i 5000 km dróg eks-
presowych. 
Częścią Paneuropejskiego Korytarza Transportowe-
go nr III, przebiegającego z zachodu na wschód, 
jest m.in. autostrada A4. Jest ona również czę-
ścią europejskiej trasy E40, która przebiega od Ca-
lais we Francji przez Brukselę, dalej Aachen – Ko-
lonię – Erfurt – Wrocław – Katowice – Kraków 
– Kijów i sięga do granicy Kazachstanu z Chinami 
(8000 km). Budowa odcinka autostrady A4 od 
granicy polsko-niemieckiej, która mieści się w Zgo-
rzelcu, aż do Krzyżowej (punkt połączenia z au-
tostradą A18) będzie miał długość 51,3 km. Bu-
dowa tego odcinka drogi z pewnością będzie mia-
ła wpływ na rozwój transportu międzynarodowego, 
w szczególności między Niemcami i Polską. 
Inwestycja jest fi nansowana ze środków pochodzą-
cych z Unii Europejskiej oraz środków będących 
w dyspozycji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych 
i Autostrad. Całkowity koszt budowy odcinka au-
tostrady A4 Zgorzelec – Krzyżowa jest szacowany 
na 307,4 mln euro, z czego 83% (254 mln euro) 
zostanie dofi nansowane przez Fundusz Spójności 
Unii Europejskiej. Realizacja przewidziana jest na 
okres od kwietnia 2007 roku do grudnia 2008. 
W ramach projektu budowy autostrady wykonane 
roboty mają objąć m.in. przebudowę węzła „Zgo-
rzelec”, budowę trzech węzłów autostradowych, bu-

budownictwo

Od Zgorzelca do Wrocławia 
autostradą betonową

Pierwszym odcinkiem autostrady wykonanym w technologii 
betonowej po przełomie w 1989 roku był odcinek A18 
Golnice – Krzyżowa. Prace związane z budową tego fragmentu 
zostały zakończone w 1994 roku. Sprawdzona technologia, 
zastosowanie odpowiednio wysokiej klasy surowców do budowy 
drogi spowodowały, że po ponad 12 latach eksploatacji jakość 
nawierzchni nie budzi zastrzeżeń. Droga jest równa, nie ma kolein, 
komfort jazdy jest taki sam, jak po oddaniu drogi do użytkowania. 
Czynniki te przyczyniły się do budowy kolejnych dróg betonowych. 
W kwietniu 2007 roku został rozstrzygnięty przetarg na budowę 
autostrady A4 wykonanej z betonu cementowego od przejścia 
granicznego w Zgorzelcu do Krzyżowej. Łączna długość budowanej 
drogi wynosi 51,3 km i ma zostać oddana do użytkowania 
w grudniu przyszłego roku.

Parametry

Wartości 

klasa techniczna

A

długość całkowita

51,3 km

prędkość projektowa

120 km/h

liczba jezdni

2

rodzaj nawierzchni

beton cementowy

liczba pasów ruchu

2x2 (docelowo 2x3)

szerokość pasów ruchu

3,75 m

kategoria ruchu

KR6 (ruch bardzo ciężki)

maksymalne obciążenia osi

115 kN

Tabela 1. Projektowe 
parametry techniczne 
autostrady A4 Zgorzelec 
– Krzyżowa

fot. P

iotr Kijowski

background image

budownictwo • technologie • architektura

43

dowę 24 przejść i kładek nad autostradą dla ludzi 
i zwierząt, budowę 26 obiektów mostowych w cią-
gu autostrady, budowę urządzeń ochrony środowi-
ska, takich jak ekrany akustyczne, zbiorniki wodne, 
separatory oleju, zieleń ochronną, budowę oświe-
tlenia i łączności autostradowej oraz oznakowanie 
autostrady. Dodatkowo w projekcie wyszczególnio-
no dokładną specyfi kację techniczną, jaką powinna 
spełniać budowana autostrada. Podstawowe pa-
rametry techniczne przedstawiono w tabeli 1.
Budowana autostrada odpowiada najwyższej ka-
tegorii ruchu KR6 według Katalogu Typowych Kon-
strukcji Nawierzchni Sztywnych. Aby nawierzchnia 
betonowa spełniała wymagania wysokiego maksy-
malnego obciążenia na oś, wynoszącego 115 kN, 
grubość nawierzchni betonowej musi wynosić 27 
cm. Oprócz wymogów dotyczących odpowiedniej 
faktury powierzchni betonu, tak aby mogła ona 
zapewniać właściwą przyczepność koła samocho-
dowego do nawierzchni, należy zastosować be-
ton o odpowiednio wysokich parametrach. W tym 
przypadku minimalna klasa wytrzymałości betonu 
musi wynosić C30/37 oraz musi być on mrozo-
odporny. Projekt drogi zakładał okres eksploatacji 
wynoszący 30 lat. Według doświadczeń pocho-
dzących z innych państw Unii Europejskiej bądź 
Stanów Zjednoczonych trwałość tego typu na-
wierzchni znacznie przekracza projektowany okres 
i może niejednokrotnie wynosić ponad 50 lat. 
Budowa autostrady A4 Zgorzelec – Krzyżowa zo-
stała podzielona na dwa odcinki. Pierwszy, odcinek 
A, obejmuje swym zakresem prace drogowe po-
między Zgorzelcem a Wykrotami, o łącznej dłu-
gości 22 km. Drugi natomiast odcinek – B, znaj-
dujący się pomiędzy Wykrotami a Krzyżową, liczy 
29,4 km.
Roboty przewidziane na odcinku A Zgorzelec – Wy-
kroty to:
– wzmocnienie istniejącej nawierzchni odcinka 

autostrady A4 od granicy do Zgorzelca, o dłu-
gości 1,7 km, do 115kN na oś

–  budowa nowej autostrady o dł. 20,3 km 
– przebudowa istniejącego węzła „Zgorzelec” 
– budowa węzła autostradowego „Godziszów” 
– budowa ośmiu obiektów mostowych nad au-

tostradą dla ruchu i zwierząt, dziewięciu obiek-
tów mostowych w ciągu autostrady, kanalizacji 
deszczowej, dróg dojazdowych, budowa dwóch 
MOP-ów, urządzeń ochrony środowiska, ta-

kich jak: ekrany akustyczne, zbiorniki wodne, 
separatory oleju, zieleń ochronna itp., budowa 
oświetlenia i łączności autostradowej

– system osłony meteorologicznej i zarządzania 

ruchem

–  oznakowanie autostrady i dróg związanych oraz 

wyposażenie w urządzenie bezpieczeństwa ru-
chu drogowego.

Roboty przewidziane na odcinku B Wykroty – Krzy-
żowa to:
–  budowa nowej autostrady o długości 29,3 km 
– budowa węzła autostradowego „Bolesławiec” i 

„Krzyżowa”

–  budowa 16 obiektów mostowych nad autostra-

dą dla ruchu i zwierząt (w tym cztery w węźle 
Krzyżowa)

–  budowa 17 obiektów mostowych w ciągu au-

tostrady, kanalizacji deszczowej, dróg dojazdo-
wych, trzech MOP-ów, obwodu utrzymania au-
tostrady „Bolesławiec”, urządzeń ochrony śro-
dowiska, takich jak: ekrany akustyczne, zbior-
niki wodne, separatory oleju, zieleń ochronna 
itp., oświetlenia i łączności autostradowej

– system osłony meteorologicznej i zarządzania 

ruchem

–  oznakowanie autostrady i dróg związanych oraz 

wyposażenie w urządzenia bezpieczeństwa ru-
chu drogowego.

Budową autostrady A-4 na odcinku Zgorzelec – 
Krzyżowa zajmują się dwie główne fi rmy, Strabag i 
DTP-TERASSEMENT. Wykonawcy robót drogowych 
na odcinku A to: DTP Terrassement SA (Francja), 
Bouygues Travaux Publics (Francja) oraz VSL SA 
(Szwajcaria). Wartość podpisanego kontraktu to 
87,3 mln euro. Prace na tym odcinku zostały roz-
poczęte 10.04.2007 roku, a termin realizacji ro-
bót wynosi 19 miesięcy.
Budową odcinka od miejscowości Wykroty do 
miejscowości Krzyżowa zajmują się: Strabag Sp. 
z o.o. (Polska), Strabag AG (Austria), Heilit+Woer-
ner Bau GmbH (Niemcy), Mota-Engil, Engenharia 
e Construção SA (Portugalia). Na tym odcinku war-
tość podpisanego kontraktu to: 158,5 mln euro. 
Termin rozpoczęcia robót jak i ich ukończenia jest 
taki sam jak dla pierwszego odcinka, co oznacza, 
że w końcu 2008 roku powinniśmy już jechać be-
tonową nawierzchnią do granicy polsko-niemiec-
kiej.

mgr inż. Grzegorz Kijowski

fot. P

iotr Kijowski

background image

44

październik – grudzień 2007

Firma znana jest przede wszystkim z barwników 
do masy betonowej, oferowanych w formie prosz-
ku lub płynu. Nie mniej znaczącą pozycją są do-
mieszki do betonu i zapraw, spełniające różnorakie 
zadania. W ofercie są także produkty pomocnicze, 

impregnujące oraz systemy dozujące i spryskujące. 
Ważne uzupełnienie oferty stanowi laboratorium 
betonu w Opolu, ściśle współpracujące z głównym 
laboratorium fi rmy REMEI w miejscowości Blom-
berg w Niemczech oraz w Tallinie w Estonii.

prezentacje

Paleta produkcyjna 
fi rmy REMEI

Firma REMEI jest jednym z liczących się na rynku europejskim dostawców kompletnych rozwiązań systemowych 
do produkcji betonów galanteryjnych, towarowych oraz prefabrykatów. Posiadając oddziały w wielu krajach Europy, 
stara się łączyć wiedzę technologiczną opartą na wieloletnim doświadczeniu z wymaganiami stawianymi przez 
rynek. Jako efekt bliskiej współpracy w ramach tzw. Partnerstwa Systemowego fi rma REMEI jest w stanie oferować 
szeroką, obejmującą ponad 200 środków, paletę produkcyjną.

• REBAcolor płynne barwniki do be-

tonu (ponad 200 odcieni)

• REBOxid proszkowe barwniki do be-

tonu

• COLOR-Line – specjalne dodat-

ki do betonu barwionego 
COLORactiv 
COLORintensiv 
COLORplast 
COLORfreeze

• Plastyfi katory 

Grupa REBAmix BV 
Grupa REBAment BV 
Grupa COLORin

• Superplastyfi katory 

Grupa REBAment FM 
Grupa REDUcem XT

• Przyspieszacze
• Opóźniacze
• Napowietrzacze

• Środki uszczelniające
• Środki do betonu wymywanego 
 Grupa Papiery 

Grupa Pasty 
Grupa Lakiery

• Środki odszalowujące
• Środki pielęgnacyjne do palet 
• Środki ochronne
 

Maszyny i urządzenia 
Mieszalniki 
Palety 

• Środki czyszczące 
• Środki impregnujące
 

Grupa BS 
Grupa REBAtex 

• Dodatki do jastrychów 
• Additional-Line – produkty dla prze-

mysłu budowlanego

• Systemy dozujące i spryskujące

Główne pozycje palety produkcyjnej

znajdą Państwo poniżej:

44

październik – grudzień 2007

background image

budownictwo • technologie • architektura

45

, VœœÀ

>Ü>ÞÃÊÃÌÀœ˜}

1 äÇÇÊ {xnÊ £ÓʠΣʠ±Ê  äÇÇÊ {xÇÊ nÎÊ ÇÇÊ ±Ê LˆÕÀœJÀi“iˆ°Vœ“°«

*’Þ˜˜iÊL>ÀܘˆŽˆÊ`œÊLi̜˜ÕÊÉʈµÕˆ`Ê œ˜VÀiÌiÊ œœÕÀÃ

>ÀLÞʈÊÌiV…˜œœ}ˆiÊ`œÊLi̜˜Õ

background image

46

październik – grudzień 2007

nie betonu klasy B-10, normalnością było sto-
sowanie betonów klasy B-15. Taki materiał nie 
jest w stanie spełnić oczekiwań inwestorów pod 
względem wytrzymałości jak i odporności na 
agresywne działanie mediów. 

2. Podstawowym elementem, który powinien być 

spełniony, aby rurociągi spełniały swoje zadanie, 
jest ich montaż. Niestety, ale i w tym względzie 
należy dokonać szerokiej analizy, gdyż jest wiele 
aspektów, które wpływały na złe funkcjonowanie 
rurociągów betonowych. Montowanie rur bez 
spełnienia podstawowych wymogów dotyczą-
cych wszystkich etapów powodowało, że rury 
się zapadały, pękały i następowało rozszczelnie-
nie, uszczelki montowano w wykopach, ale nie 
na rurach. Podstawową zasadą budowy stud-
ni kanalizacyjnych było wybicie otworu w krę-
gu, włożenie rury i zalepienie betonem, nikt się 
nie zastanawiał nad tym, że za miesiąc lub dwa 
wszystko ulegnie rozszczelnieniu. 

3. Technologia produkcji w latach 70. i 80. w Pol-

sce była niestety na niższym poziomie niż w kra-
jach zachodnich, istotna była ilość, ze względu 
na ciągłe braki na rynku. Nie wprowadzano i nie 
wdrażano nowych technologii, rynek i tak był 
chłonny.

Przytoczyłem trzy podstawowe czynniki, które 
wpłynęły na taki stan rzeczy. Niestety, ale mają 
one ogromny wpływ na obecną rzeczywistość 
i miejsce betonowych systemów kanalizacyjnych 
w całej branży. Pojawiło się na rynku wiele nowych 
materiałów, często bez historii, które w połączeniu 
z działaniami marketingowymi doprowadziły do 
wypierania betonu z rynku. Nikt nie zastanawiał 
się nad żywotnością tych materiałów i czynnikami, 

Rozwój technologii prefabrykacji betonowej w Pol-
sce w ostatnich latach nabrał ogromnego przyspie-
szenia. Zmiany te są widoczne w każdej dziedzinie 
prefabrykacji betonowej. Branża kanalizacyjna 
przygotowuje się do planowanych inwestycji, któ-
re mają być realizowane w Polsce przez najbliższe 
lata. Z rozwojem technologii idzie również podnie-
sienie jakości produkowanych wyrobów. Niestety, 
mimo ogromnych nakładów inwestycyjnych, po-
strzeganie betonu jako odpowiedniego materiału 
do budowy systemów kanalizacyjnych jest nie-
wystarczające. Powodów takiego stanu rzeczy jest 
kilka:
1. Historia prefabrykacji betonowej w Polsce sto-

sowanej w infrastrukturze podziemnej w latach 
powojennych jest niestety dość gorzka, a czę-
sto trudna do zrozumienia. Prowadzone badania 
próbek betonu pobieranego z betonowych cią-
gów kanalizacyjnych są bardzo niekorzystne. Są 
przykłady, gdzie wyniki potwierdzały stosowa-

Beton – alternatywa 
w systemach kanalizacyjnych

Trwałość materiałów w latach

Materiał

Według 

producentów

Według 

ekspertów

Beton, żelbet

>100

>100

Kamionka

>100

>100

Polimerobeton

>60

>40

Żeliwo sferoidalne

>100

>100

GFK

50-80/100

50

PVC,PEHD

100

ok. 50

fot. Archiwum

budownictwo

background image

budownictwo • technologie • architektura

47

które wpływają na efektywne działanie ich w przy-
szłości. 
Pod koniec lat 90. w USA przeprowadzono ba-
dania, które miały na celu określenie wpływu ro-
dzaju materiału, z jakiego zastały wykonane rury 
i studnie, na funkcjonowanie ciągów. Badania te 
przeprowadzono zarówno w warunkach laborato-
ryjnych jak i rzeczywistych, i dotyczyły też prze-
pływów hydraulicznych.
Wyniki wykazały pewne zależności:
1. Odpowiednie funkcjonowanie betonowych cią-

gów kanalizacyjnych w 85% zależy od pro-
ducentów, w 15% zależy od wykonawcy. W 
przypadku rur z tworzyw jest to zależność od-
wrotna.

2. Przepływy hydrauliczne we wszystkich przypad-

kach były porównywalne.

Wnioski są oczywiste, funkcjonowanie systemów 
betonowych zależy w głównej mierze od producen-
tów, w przypadku rur z tworzyw sztucznych od wy-
konawcy, a więc określonych warunków zabudowy. 
Przepływy hydrauliczne dają wiele do myślenia, 
gdyż wielu producentów rur z tworzyw sztucznych 
twierdzi, że zastosowanie ich systemów powoduje 
zmniejszenie średnic rurociągów jak i studni. Nie-
stety wiele osób uznało to za fakt i rozpowszechnia 
te informacje. Jest to oczywista nieprawda, gdyż 
dla wszystkich rodzajów rur przyjmuje się ten sam 
współczynnik szorstkości.
Analiza tych wszystkich faktów przynosi kilka py-
tań do producentów rur z tworzyw sztucznych:
1. Wszystkie rury są produkowane na 50-let-

ni okres użytkowania, jak zmienią się wymiary 
(grubość ścianki) w przypadku projektowania na 
100 lat użytkowania?

2. Jaki  mają wpływ zmienne warunki temperatury 

w rurociągach na sztywność obwodową i dalsze 
funkcjonowanie sytemu?

Te pytania związane są z częstymi zarzutami skie-
rowanymi do producentów systemów betonowych, 
że beton to materiał nienadający się do budowania 
systemów kanalizacyjnych. W ostatnich latach do-
konano analizy wszystkich rodzajów materiałów 
używanych do produkcji systemów kanalizacyjnych 
pod względem trwałości. Badania te zostały wyko-
nane przez prof. Dietricha Steina (patrz tabela).
Jak wynika z powyższej tabeli, istnieją poważne 
rozbieżności co do trwałości materiałów. Działania 
marketingowe często nie idą w parze z rzetelnością 
w przekazywaniu informacji dotyczących wyrobów. 
Po zapoznaniu się z danymi umieszczonymi w ta-
beli pytania zadane wcześniej nabierają rzeczy-
wistego sensu. Jak już wcześniej pisałem, polska 
rzeczywistość w latach 70. i 80. w prefabrykacji 
betonowej była nierealna, ale z drugiej strony po-
kazuje, jak wiele trzeba mieć pokory wobec 
produkcji betonowej.

Podsumowanie
Technologia produkcji betonowych 
systemów kanalizacyjnych w Pol-
sce jest obecnie na światowym 
poziomie. Firmy produkcyjne in-
westują w nowoczesne systemy 
technologiczne, które są w stanie 
sprostać wymaganiom norm eu-
ropejskich. Posiadamy potencjał 

ludzki z ogromną wiedzą, nie jesteśmy już małym 
uczniem, który boi się sprawdzić swoje możliwości 
i potencjał. Członkowie stowarzyszenia produkują 
materiały, które odpowiadają standardami produk-
tom zachodnim.
Podstawowe parametry akceptowane przez człon-
ków stowarzyszenia:
1. beton  C40/50
2. nasiąkliwość <5%
3. wodoszczelność W8
4. przejścia szczelne montowane w studniach dla 

wszystkich rodzajów rur

5. szczelny  system  połączeń rurowych
6. betonowe systemy kanalizacyjne wyposażone w 

króćce dostudzienne

7. stosowanie cementów zgodnie z ich zastosowa-

niem według właściwości

8. systematyczna kontrola produkcji i logistyki
9. wprowadzenie  zewnętrznych kontroli produkcji
10. wspólne aprobowanie znaku jakości jako wy-

różnienia dla producentów spełniających kry-
teria jakościowe stowarzyszenia.

Na zakończenie powtórzę swoje powiedzenie:
„Beton zrobi każdy, dobry beton zrobi niewielu”.
Członkowie Stowarzyszenia Producentów Elemen-
tów Betonowych dla Kanalizacji należą do tych 
niewielu – chcemy podnosić świadomość inwe-
storów i projektantów. Dobry beton to przyszłość, 
bezpieczeństwo, i przewidywalność.

mgr Waldemar Bartusiak

dyrektor biura stowarzyszenia

SPEBK

fot. Archiwum

background image

48

październik – grudzień 2007

Coroczna praktyka zderzenia się z tymi problema-
mi i liczba popełnianych błędów wskazuje na cią-
gle małą świadomość w środowisku budowlanym, 
zarówno w zakresie zagrożeń jak i przeciwdziałań 
tym zagrożeniom. Skutki zaniedbań mogą mieć na-
wet charakter katastrofy budowlanej, np. [1].

1. Zagrożenia dla robót betonowych spowodowa-
ne zimą
Zagrożenie dla robót betonowych dotyczy dwóch 
podstawowych aspektów. Pierwszy to znaczące 
spowolnienie procesów wiązania i twardnienia 
betonu – powoduje to opóźnienia w uzyskiwaniu 
przez wykonane elementy konstrukcyjne oczekiwa-
nej nośności w odniesieniu do możliwości ich roz-
deskowania czy obciążania konstrukcyjnego. Dru-
gi, znacznie groźniejszy, to uszkodzenia struktury 
świeżego betonu wskutek jego przemrożenia. Ich 
źródłem jest bardzo proste zjawisko fi zyczne zwią-
zane ze zwiększeniem się objętości wody (cieczy) 
w trakcie przemiany fazowej w lód (ciało stałe). 
Najmniejszą objętość zajmuje woda o temperatu-
rze +4ºC. Zarówno jej podgrzewanie, jak i oziębia-
nie powoduje zwiększanie objętości, ze skokową 
zmianą w trakcie przemiany fazowej, wynoszącą 
9,2%. Jeśli w trakcie zamarzania woda ma swo-
bodę odkształcania, to po zamarznięciu odkształci 
się, nie czyniąc żadnych szkód. Jeśli natomiast jest 
uwięźnięta w zamkniętym naczyniu (przestrzeni), 
a takim właśnie są pory w betonie, rozsadza je, 
gdy tylko naprężenia wywołane pęcznieniem prze-

kroczą wytrzymałość otaczającej materii na roz-
ciąganie. 
W świeżym betonie występuje kumulacja zjawisk 
negatywnych. Po pierwsze, struktura przesycona 
jest wodą, bo ta nie zdążyła jeszcze przereagować 
z cementem a także odparować. Nie zdążyła od-
parować, bo przy niskich temperaturach tempo pa-
rowania jest mniejsze, a poza tym kłóci się to z za-
sadą koniecznej pielęgnacji betonu wymagającej 
stałego nasycenia struktury wodą przez ustalony 
okres. Po drugie, wytrzymałość betonu na rozcią-
ganie (która jest co najmniej kilkukrotnie mniejsza 
od wytrzymałości na ściskanie) w początkowej fazie 
jest znikoma, prawie niezauważalna. Ważne jest za-
tem, kiedy beton zamarznie po raz pierwszy.
Powszechnie uważa się za najgorszy do zamarz-
nięcia okres dojrzewania betonu od chwili okre-
ślanej jako początek wiązania do momentu, kie-
dy osiągnie on wytrzymałość tzw. „krytyczną”. Zry-
wane są wtedy te pierwsze, najważniejsze wię-
zy krystaliczne świeżo budującej się struktury hy-
dratyzującego cementu. Zniszczenie ich powoduje 
nieodwracalne negatywne skutki dla wytrzymałości 
betonu na ściskanie. Wymaga się zatem, aby be-
ton w momencie pierwszego zamarznięcia wykazy-
wał wytrzymałość co najmniej 5 MPa. Jest to war-
tość najczęściej podawana w literaturze [np. 2, 3], 
przy czym najbardziej radykalnie sformułowano to 
w Prenormie Europejskiej ENV 13670-1 [4], tzn. 
„temperatura powierzchni betonu nie powinna 
spadać poniżej 0ºC, dopóki powierzchnia betonu 
nie osiągnie wytrzymałości, przy której jest odpor-
na na zamarzanie bez uszkodzeń (zazwyczaj gdy 
f

c

 > 5 MPa)”. Stwierdzenie to jest o tyle radykalne, 

że temperatura zamarzania wody w betonie jest 
zawsze niższa niż 0ºC. Dodatkowo, w literaturze 
[2, 5] rozróżnia się odporność pełną – gdy beton 
narażony na działanie czynników atmosferycznych 
uzyskał wytrzymałość na ściskanie co najmniej 

technologie

Betonowanie zimą

Wraz z nadejściem zimy, jak co roku, powraca problem 
prowadzenia robót betonowych w warunkach obniżonych 
temperatur. Mało jest inwestorów i wykonawców, którzy byliby 
do tej sytuacji dostatecznie wcześnie i dostatecznie dobrze 
przygotowani.

fot. Grzegorz Bajorek

Usuwanie śniegu i lodu 
przed betonowaniem

background image

budownictwo • technologie • architektura

49

5 MPa przy użyciu cementów portlandzkich czy-
stych (CEM I), 8 MPa przy użyciu cementów por-
tlandzkich z dodatkami (CEM II, CEM IV, CEM V) 
i 10 MPa przy użyciu cementów hutniczych (CEM 
III), oraz odporność warunkową – gdy stwardniały 
beton nie jest narażony na bezpośredni wpływ wil-
goci, a wykonane elementy lub konstrukcje znaj-
dują się pod dachem lub są odpowiednio osło-
nięte. Przy odporności warunkowej pozostaje wy-
móg osiągnięcia co najmniej 5 MPa, bez wzglę-
du na rodzaj cementu, natomiast przy odporności 
pełnej rozróżnia się beton ze względu na rodzaj ce-
mentu, z uwagi na odmienny charakter hydratacji, 
a zwłaszcza jej dynamiki.
Przyjęło się również uważać, że nie jest szkodliwe 
zamarznięcie betonu przed rozpoczęciem procesu 
wiązania. Istotnie, nie następuje wtedy destrukcja 
struktury, bo nie zaczęła się ona jeszcze budować 
– woda po zamarznięciu powiększa swoją objętość 
i rozpulchnia strukturę mieszanki betonowej. Sta-
jąc się ciałem stałym, praktycznie wyhamowuje 
procesy hydratacji. Procesy hydratacji w stanie za-
mrożenia przebiegają w bardzo wolnym tempie na-
wet w temperaturze -10°C. Po rozmrożeniu reakcje 
przyspieszają i przebiegają dalej normalnie. Nie 
można jednak wymagać, aby zamrożenie w ogó-
le nie zaszkodziło betonowi. Rozpulchnienie mie-
szanki w znacznej swej części jest nieodwracalne, 
musi więc skutkować zmniejszeniem wytrzymało-
ści na ściskanie. Teoretycznie można by temu za-
pobiec poprzez ponowne zagęszczenie betonu po 
rozmrożeniu, ale nietrafi enie w odpowiedni moż-
liwy moment z tą czynnością może dać skutek od-
wrotny i zaszkodzić betonowi, zwłaszcza gdyby 
rozpoczął się już proces wiązania. Dotychczasowe 
doświadczenia [6] dowodzą, że wpływ zamrożenia 
betonu na wytrzymałość betonu na ściskanie przed 
rozpoczęciem procesu wiązania jest z reguły nie-
wielki. Zjawisko to czasami jest wykorzystywane 
w strefach klimatycznych z długotrwałym okresem 
temperatur mrozowych (Syberia, Alaska) przy be-
tonowaniu konstrukcji mniej odpowiedzialnych, np. 
podbudów, fundamentów – wbudowuje się mie-
szankę betonową, po czym pozwala się na jej za-
marznięcie, a później dojrzewanie po rozmrożeniu 
w krótkotrwałym okresie temperatur dodatnich. 

Przedstawione wyżej uwagi odnoszą się do zagro-
żeń dla wytrzymałości betonu na ściskanie. O ile 
ten wpływ może być mniej lub bardziej znaczący 
z uwagi na zaawansowanie dojrzewania, to na-
leży tutaj wyraźnie stwierdzić, że zawsze bardzo 
negatywnie odbija się to na innych parametrach 
betonu, ważnych ze względu na trwałość betonu. 
Chodzi tutaj zwłaszcza o nasiąkliwość, wodosz-
czelność czy mrozoodporność. Doświadczenia wła-
sne dowodzą, że przy stracie wytrzymałości na ści-
skanie betonu zamrożonego przed rozpoczęciem 
procesu wiązania, sięgającej kilku do kilkunastu 
procent (można powiedzieć – strata znikoma), 
może nastąpić całkowita utrata wodoszczelności 
czy mrozoodporności. Zdarzały się przypadki w ba-
daniach wodoszczelności betonu, że następował 
przeciek wody w kilka minut po zainstalowaniu 
próbek w aparacie i wprowadzeniu ciśnienia. Roz-
pulchnione przestrzenie z zamrożoną wodą zarobo-
wą wytwarzają strefy specyfi cznych  połączeń ka-
pilarnych, całkowicie rozszczelniających strukturę 
betonu – a ta, jako otwarta, narażona jest na agre-
sywne oddziaływanie czynników środowiska [7].
Należy jeszcze zwrócić uwagę na istotny problem 
– wszystkie powyższe stwierdzenia dotyczą moż-
liwości pojedynczego zamarznięcia dojrzewającego 
betonu. Nie można tych zagadnień mylić (a ma to 
często miejsce) z mrozoodpornością betonu, czyli 
odpornością na cykliczne zamrażanie i odmraża-
nie.

2. Betonowanie w obniżonych (ujemnych) tem-
peraturach
Najczęściej cytowanymi wytycznymi dla robót bu-
dowlanych prowadzonych w okresie zimowym, 
w tym betonowych, jest Instrukcja ITB nr 282 [2]. 
Bardzo często w dokumentacji, czy to projektowej 
czy wykonawczej, nie formułuje się zasad określo-
nych w tej instrukcji, a tylko jest przywołana jako 
dokument, według którego należy realizować ro-
boty przy obniżonych temperaturach. Jest to wy-
godne dla uczestników procesu budowlanego wy-
stępujących po stronie nadzoru, bo uważają, że 
tym sformułowaniem i odniesieniem załatwiony 
jest problem robót w okresie zimowym, ale nie-
stety dość uciążliwe dla wykonawców robót. Ten 

Betonowanie ślizgowe 
– osłona i nagrzewanie 
strefy betonowania

fot. Grzegorz Bajorek

background image

50

październik – grudzień 2007

dość obszerny dokument wymaga rozsądnego sto-
sowania, gdyż w wielu miejscach zdezaktualizował 
się wobec galopującego postępu w technologiach 
budowlanych. Trzeba zatem umiejętnie wybrać 
z niego te podstawowe niezmienne reguły postę-
powania i połączyć je z najnowszymi osiągnięciami 
technologiczno-materiałowymi.
Interpretacja przywołanej instrukcji [2] sprowadza 
się do generalnej zasady, by „pozwolić betonowi 
dojrzewać” – bez względu na zewnętrzne tem-
peratury atmosferyczne – należy zapewnić mu ta-
kie warunki, aby został dobrze wbudowany w kon-
strukcję, a następnie aby mogły prawidłowo po-
stępować procesy hydratacji. 

Produkcja betonu
Wyjaśniając po kolei, najpierw należy ocenić w od-
niesieniu do danych warunków temperaturowych 
możliwości wyprodukowania wymaganej ilości be-
tonu o wymaganej temperaturze przy wbudowy-
waniu – norma PN-EN 206-1 [8] określa koniecz-
ność zapewnienia minimalnej temperatury wbu-
dowywanego betonu na poziomie +5ºC. Należy 
wziąć pod uwagę nie tylko fakt wyposażenia węzła 
betoniarskiego w instalację do podgrzewania kru-
szyw czy wody. Konieczne jest poddanie analizie 
zarówno sposobu działania, jak i wydajności ta-
kiej instalacji. Należy uwzględnić, że spadek tem-
peratury zewnętrznej to wzrost gradientu tempera-
tury betonu w stosunku do otoczenia, a to ozna-
cza wzrost strat ciepła na każdym etapie procesu 
produkcyjnego. Trzeba zwrócić uwagę na sposób 
podgrzewania materiałów składowych – czy od-
bywa się to w większych porcjach (np. zasiekach 
dla kruszywa), czy w sposób ciągły (w zasobnikach 
operacyjnych), czy grzanie kruszywa następuje 
w całej masie ziaren, czy tylko powierzchniowo, 
czy nie następuje przegrzanie pewnych partii kru-
szywa (zwłaszcza początkowych). 

Transport betonu
Transport betonu z wytwórni na budowę musi być 
tak zorganizowany pod względem ilości, rodzaju 
i jakości sprzętu, aby zapewnić opisaną wyżej mi-

nimalną temperaturę wbudowywanego betonu. Za-
sada ta sama co przy produkcji – im większy gra-
dient pomiędzy temperaturą transportowanego be-
tonu a temperaturą otoczenia, tym większe straty 
ciepła. Rozważyć więc należy, czy betonomieszarki 
samochodowe zapewnią zminimalizowanie tych 
strat. Czy droga transportu (czas transportu) nie 
jest zbyt długi? Czy ciągłość dostaw zapewni cią-
głość pracy pompy do betonu – wszystkie części 
pompy (betonomieszarek również) to małogabary-
towe przekroje metalowe, narażone na duże straty 
ciepła i zamarzanie betonu wewnątrz, ale także na 
„obrastanie” zamarzniętym betonem na zewnątrz. 
Czy zapewnione jest miejsce do rozmrażania sprzę-
tu transportowego (np. ogrzewana hala), tak by jak 
najszybciej przywrócić go do pracy w przypadkach 
awaryjnego zamarznięcia mieszanki betonowej 
(niespodziewane przerwy technologiczne).

Wbudowywanie betonu
Następny etap to wbudowywanie mieszanki beto-
nowej. Wymagane jest odpowiednie przygotowanie 
odpowiednio dużego frontu robót do bezpośrednie-
go prowadzenia betonowania. Deskowanie i zbro-
jenie powinny być wystarczająco podgrzane i za-
bezpieczone, aby mieszanka betonowa nie przy-
marzała do nich. Również grunt, podbudowa, chu-
dy beton, na którym oparte jest deskowanie, nie 
mogą być zamarznięte. Konieczne jest zapewnienie 
systematycznego, bieżącego czyszczenia zbrojenia, 
przez które przelatuje mieszanka betonowa i może 
przymarzać do niego.

Pielęgnacja betonu
Ochrona betonu po wbudowaniu jest tak samo 
ważna dla uzyskania przez niego projektowanych 
parametrów, jak wcześniejsze procesy technolo-
giczne. Prawidłowo prowadzona pielęgnacja ma 
nie dopuścić do zamarznięcia powierzchni betonu 
(w ogóle betonu) przed osiągnięciem wymaganej 
wytrzymałości dającej odporność na zamrożenie 
oraz zapewnić odpowiednią temperaturę dojrzewa-
jącego betonu i, rzecz jasna wystarczającą dla nie-
przerwanej hydratacji jego wilgotność. Dobór spo-
sobu i czasu trwania tych zabiegów uzależniony 
jest od wielu czynników:
• temperatury otoczenia
• siły wiatru
• opadów atmosferycznych
• usytuowania wykonanej konstrukcji (ekspozycji 

na czynniki zewnętrzne)

• masywności wykonanego elementu
•  temperatury wbudowanego betonu
• receptury zastosowanego betonu (rodzaj i ilość 

cementu, wskaźnik w/c, domieszki do betonu, 
w tym domieszki przeciwmrozowe).

W celu zapewnienia prawidłowych warunków tem-
peraturowych stosowane są w zasadzie trzy me-
tody:
• metoda zachowania ciepła
• podgrzewanie betonu
• cieplaki. 
Pierwsza wykorzystuje ciepło dostarczone do mie-
szanki betonowej w trakcie jej przygotowywania, 
a później ciepło wyzwalające się w trakcie egzoter-
micznych reakcji chemicznych hydratacji cementu. 
W zależności od warunków temperaturowych, re-

fot. Grzegorz Bajorek

Osłona dobetonowanej 
części fundamentu

background image

budownictwo • technologie • architektura

51

ceptury betonu (rodzaj i ilość cementu), rodzaju 
deskowania, rodzaju i kształtu betonowanego ele-
mentu konstrukcyjnego, może być wymagane lub 
nie stosowanie dodatkowych osłon, w tym izola-
cyjnych (np. folie, styropian, wełna mineralna, fo-
lia bąbelkowa itp.).
Druga metoda, dość trudna w stosowaniu w wa-
runkach placu budowy, oprócz wykorzystywania 
ciepła jw. przewiduje dostarczenie ciepła dodat-
kowego. Stosuje się ją zwłaszcza wtedy, gdy cho-
dzi nie tylko o ochronę przed zamarznięciem, ale 
gdy zależy wykonawcy na szybkim osiągnięciu pro-
jektowanych parametrów wytrzymałościowych be-
tonu [konieczność obciążenia elementu, koniecz-
ność szybkiego rozdeskowania elementu (koszt 
deskowań!)]. Stosowane są metody różne: pod-
grzewanie ciepłym powietrzem, parą niskoprężną, 
przy pomocy wbudowanej instalacji elektrycznej. 
Wszystkie wymagają ostrożności i pieczołowitego 
nadzoru w użyciu, aby nie zaszkodzić betonowi. 
Na przykład przez przesuszenie powierzchni, przez 
miejscowe przegrzanie betonu, przez wprowadze-
nie zbyt dużego gradientu temperaturowego po-
wodującego pęknięcia elementu. W metodzie tej 
stosowane są również różne materiały i sposoby 
osłaniania dojrzewającego betonu, jak w metodzie 
pierwszej.
Trzecia metoda jest najłatwiejsza do zdefi niowania, 
ale najtrudniejsza i najkosztowniejsza w realiza-
cji. Cieplak to taka osłona, która całkowicie izoluje 
front robót od czynników zewnętrznych, stwarzając 
wewnątrz dowolne wymagane warunki, o dowol-
nym wymaganym czasie trwania.
Odnośnie wymaganej wilgotności betonu w czasie 
dojrzewania można stwierdzić, że chłody sprzyja-
ją zachowaniu tego warunku. Niższa temperatura 
otoczenia to znacząco wolniejsze odparowywanie 
wody. Lekkie przesuszenie betonu, albo mówiąc 
inaczej wyprowadzenie go ze stanu pełnego na-
sycenia wodą, sprzyja z kolei odporności w trak-
cie zamarznięcia – zamarzająca woda ma więcej 
swobody ekspansji. Nie można jednak dopuścić 
do zbytniego przesuszenia, takiego które przerywa 
proces hydratacji – a w niektórych metodach pod-
grzewania nietrudno o taki efekt, np. nagrzewni-
ce/dmuchawy powietrza, elektronagrzew. Kontrola 

stanu wilgotności betonu wymaga także szczegól-
nego nadzoru.

3. Stosowanie domieszek „przeciwmrozowych”
Stosowanie określnika „przeciwmrozowe” w na-
zwie domieszek nie ma obecnie specjalnego uza-
sadnienia, gdyż w aktualnej systematyce wpro-
wadzonej w normie PN-EN 934-2 [9] takie do-
mieszki nie są zdefi niowane. Nazewnictwo takie 
spotyka się często w piśmiennictwie technicznym, 
a także w poprzedniej wersji Polskiej Normy [10]. 
Domieszki przeciwmrozowe zdefi niowane  są tam 
jako:
... – produkty umożliwiające przebieg reakcji ce-

mentu z wodą w ujemnych temperaturach, i są 
to substancje powodujące:

–  przyspieszenie wydzielania się ciepła hydratacji 

cementu i podwyższenie temperatury betonu

– obniżenie temperatur y zamarzania wody 

w świeżym betonie

– zmniejszenie ilości wody zarobowej przy zacho-

waniu przyjętej konsystencji,

– wytwarzanie w świeżej mieszance dużej liczby 

mikroskopijnych pęcherzyków powietrza;

domieszki te to związki nieorganiczne i organicz-
ne wywierające działania fizyczne i chemiczne 
w procesach hydratacji.
Domieszkami przeciwmrozowymi mogą więc być 
domieszki sklasyfi kowane  według normy [9] jako 
przyspieszające wiązanie, przyspieszające tward-
nienie, redukujące lub silnie redukujące wodę za-
robową oraz napowietrzające. 
Z określeniem „domieszka przeciwmrozowa” spoty-
kamy się często w kartach katalogowych lub tech-
nicznych wielu producentów domieszek. Jeśli nie 
użyto takiej nazwy, to często w opisie technicznym 
produktu pojawia się np. treść: „domieszka umoż-
liwia betonowanie w temperaturze do -10ºC”. Ta-
kie zapisy niestety bardzo dezinformują prze-
ciętnego wykonawcę robót betonowych. Z dużym 
zaufaniem przyjmują te informacje jako pewnik, 
i stosując wyłącznie domieszki, zapominają o pod-
stawowych zasadach pielęgnacji betonu. Tym-
czasem ich działanie jest wyłącznie wspomagające 
– absolutnie nie zastępują pielęgnacji.
Domieszki przyspieszające wiązanie czy twardnie-

fot. Grzegorz Bajorek

Wydzielona ogrzewana 
strefa betonowania 
w deskowaniu ślizgowym

background image

52

październik – grudzień 2007

nie to przeważnie związki chemiczne (sole) bez-
chlorkowe (bo to zabronione, zwłaszcza dla żel-
betu). Mają własności przyspieszające te reakcje, 
a przy tym zasadniczym ich oddziaływaniem jest 
obniżenie temperatury zamarzania wody zarobo-
wej w betonie. Woda zarobowa w przeciętnym 
betonie zamarza przy temperaturze od -1ºC do 
-3ºC, co jest skutkiem różnego stężenia roztworu 
soli będących składnikami cementu. Dodatkowe 
wprowadzenie domieszki do betonu, która tak-
że jest roztworem soli, powoduje zwiększenie stę-
żenia i dalsze obniżenie temperatury zamarzania. 
Z niektórymi domieszkami można osiągnąć nawet 
-10ºC [11].
Ochronne działanie domieszek napowietrzających 
polega na tym samym mechanizmie, który po-
woduje mrozoodporność betonu. Są to zresztą te 
same domieszki. Duża ilość mikroskopijnie ma-
łych banieczek powietrza staje się przestrzenią dla 
zwiększonej w trakcie zamarzania objętości wody 
zarobowej.
W przypadku domieszek uplastyczniających lub 
upłynniających następuje zmniejszenie ilości wody 
w mieszance betonowej. Efekt w sensie ochrony 
jest dwojaki. Po pierwsze – wpływa na zwiększenie 
„zapasu” wytrzymałości, która może być „stracona” 
wskutek dojrzewania w niskich temperaturach. Po 
drugie – duże znaczenie ma zmiana właściwości fi -
zycznych cieczy zarobowej – jest jej mniej, więc 
stężenie jest większe, a to obniża temperaturę jej 
zamarzania (podobnie jak dla domieszek solnych 
przyspieszających procesy wiązania lub twardnie-
nia). Dodatkowo maleje ilość wody, która może za-
marznąć, zwiększając swoją objętość.
Wiele publikacji jak też badania własne [np. 6, 12] 
wykazują, że najlepszą efektywność w ochronie 
młodego betonu w obniżonych temperaturach wy-
kazują domieszki upłynniające. Ich korzystne od-
działywanie jest potwierdzane w zakresie wpływu 
na wytrzymałość betonu na ściskanie. Dla pozosta-
łych zaś właściwości w zakresie trwałości betonu 
należy wykluczyć możliwość jego przemrożenia we 
wczesnej fazie dojrzewania. Dlatego zastosowa-
nie jakichkolwiek domieszek w betonie nie zwal-

nia wykonawcy robót z przestrzegania zasad czy to 
Instrukcji ITB [2], czy też nowszych dokumentów 
normowych [4, 8] – to znaczy: wbudowywania be-
tonu o temperaturze minimum +5ºC, oraz ochro-
nę betonu przed zamarznięciem (w prenormie [4] 
– przed spadkiem temperatury powierzchni betonu 
poniżej 0ºC!), dopóki nie osiągnie wytrzymałości 
5 MPa.

4. Monitorowanie dojrzewania betonu w obniżo-
nych temperaturach
Większość wytycznych [2, 4, 5] sugeruje, aby dla 
robót przewidywanych w okresie zimowym przy-
gotowany był wcześniej projekt ich prowadzenia, 
uwzględniający stopień zagrożenia. Można je po-
dzielić na warunki:
•  od +5ºC do -3ºC
•  od -3ºC do -10ºC
•  od -10ºC do -15ºC
Zaleca się przy tym, aby betonowania konstrukcji 
w temperaturach poniżej -15ºC na wolnym powie-
trzu nie wykonywać w ogóle. Jasno stąd widać, że 
inwestowanie w naszym klimacie w roboty w tak 
ciężkich warunkach jest nieuzasadnione. 
Konieczność wykonania takiego dokumentu wynika 
z zasad, na których opiera się norma dotycząca be-
tonu [8] i towarzysząca jej norma do projektowa-
nia konstrukcji – projektant konstrukcji określa kla-
sę betonu, czyli jego wytrzymałość po 28 dniach 
dojrzewania w warunkach laboratoryjnych. Jeśli 
warunki dojrzewania betonu w konstrukcji mogą 
być odmienne niż laboratoryjne, to problemem wy-
konawcy robót jest dostosowanie technologii wyko-
nawstwa do tych warunków – tak aby osiągnąć za-
mierzony przez projektanta cel – a nie odwrotnie. 
Projekt taki musi uwzględniać wszystkie metody 
postępowania adekwatne do stopnia zagrożenia. 
Czuwanie zatem nad dojrzewaniem betonu w wa-
runkach przeciętnej budowy polega na wykonywa-
niu i kontrolowaniu czynności zaprogramowanych 
w projekcie. Osiągane przez beton parametry (pra-
wie wyłącznie wytrzymałość na ściskanie) określa-
ne są szacunkowo na podstawie ogólnych obserwa-
cji zjawisk pogodowych i ogólnego doświadczenia 

fot. Grzegorz Bajorek

Zabezpieczenie betonu 
izolacją ze styropianu

background image

budownictwo • technologie • architektura

53

wykonawcy robót. W przypadku konieczności do-
kładniejszego śledzenia tempa narastania wytrzy-
małości, np. w celu podjęcia decyzji o rozdeskowa-
niu elementu, o usunięciu podpór, o przekazaniu 
obciążeń na element itp., często wykonuje się do-
datkowe próbki świadki i przechowuje w warun-
kach identycznych z tymi, w których dojrzewa be-
ton. Oczekując od takiego postępowania rzetelnej 
odpowiedzi, należy rzetelnie przeanalizować pro-
blem i wyznaczyć zarówno miejsce przechowywa-
nia próbek jak i sposób ich odizolowania od wa-
runków zewnętrznych. Z reguły jest to położenie 
najpierw form (najlepiej metalowych) z betonem, 
a później rozformowanych próbek bezpośrednio na 
zabetonowanym elemencie i owinięcie materiałem 
izolacyjnym – aby ciepło z dojrzewającego betonu 
w zasadniczej konstrukcji bezpośrednio wpływało 
na próbki betonu. Świadkiem takim nie jest ani 
próbka przechowywana w warunkach laboratoryj-
nych (tak jak pozostałe próbki do określania klasy 
betonu), ani próbka przechowywana w warunkach 
budowy (np. nieogrzewanym magazynie czy biurze 
budowy), zupełnie odmiennych od tych, w jakich 
beton rzeczywiście dojrzewa. Czasami zamiast 
określania wytrzymałości na próbkach świadkach 
stosuje się nieniszczącą metodę sklerometryczną 
przy pomocy młotka Schmidta. Jest ona wygod-
niejsza od próbek, ale wymaga skalowania przy-
rządu do badań i prowadzenia badań w tempera-
turach ≥+5ºC (a akurat mamy zimę!).
W nadzorowaniu dojrzewania betonu coraz czę-
ściej stosowane są metody, które mierzą inne pa-
rametry niż wytrzymałość, w szczególności tempe-
raturę lub wydzielane ciepło [13, 14]. Wcześniej, 
w ramach badań wstępnych, następuje skalowanie 
metody dla danej receptury i dostosowanie dla niej 
„funkcji temperatury” lub „funkcji dojrzałości”. 
Aczkolwiek brzmi to tajemniczo i skomplikowanie, 
w warunkach rzeczywistych jest dość proste. Użyt-
kownik dostaje oprzyrządowanie do automatycz-
nego rejestrowania danych oraz oprogramowanie 
komputerowe do analizy tych danych. W efekcie 
uzyskuje dokładną w danym momencie informację 
o aktualnej wytrzymałości betonu. Można tym spo-
sobem bardzo precyzyjnie sterować procesem doj-
rzewania betonu (np. szczególnie w prefabrykacji), 
lub odwrotnie, precyzyjnie sterować procesami 
technologicznymi związanymi z usuwaniem de-
skowań, podpór, obciążaniem elementów itp. I co 
najważniejsze – bez żadnych bezpośrednich badań 
wytrzymałości, czy to niszczących (próbki świadki 
z betonowania, próbki odwierty), czy to nieniszczą-
cych (sklerometr).

5. Podsumowanie
Decydując się na prowadzenie robót betonowych 
w okresie mrozów, trzeba dodatkowo rozważyć 
aspekt ekonomiczny przedsięwzięcia – istotną za-
leżnością, którą trzeba wyeksponować, jest zde-
cydowany wzrost kosztów ochrony wraz ze spad-
kiem temperatury otoczenia. Z drugiej strony wia-
domo, że strefa klimatyczna Polski charakteryzuje 
się częstą zmiennością warunków pogodowych. 
Należy rozważyć zatem, co się bardziej opłaca wy-
konawcy robót: inwestować w kosztowną ochro-
nę czy zaczekać na ocieplenie – to grozi z kolei 
opóźnieniem terminów realizacji, karami umow-

nymi itp. Podkreślić należy jednak, że podjęcie 
prac w okresie zimowym i zaniedbanie procesu 
pielęgnacji może spowodować uszkodzenie struk-
tury betonu, a w ślad za tym znacznie zwiększone 
ostateczne koszty realizacji obiektu o koszty nie-
zbędnych napraw.

dr inż. Grzegorz Bajorek

Politechnika Rzeszowska

Centrum Technologiczne Budownictwa 

przy Politechnice Rzeszowskiej

Literatura
1  K. Szulborski, H. Michalak, S. Pęski, S. Pyrak, O ka-

tastrofi e segmentu budynku garażowo-magazynowego 
w Warszawie, „Inżynieria i Budownictwo”, 10/2003

2  Instrukcja ITB nr 282, Wytyczne wykonywania robót 

budowlano-montażowych w okresie obniżonych tem-
peratur, Warszawa 1995

3  A. M. Neville, Właściwości betonu, Polski Cement, 

Kraków 2000

4  Prenorma Europejska ENV 13670-1, styczeń 2000, 

Wykonywanie konstrukcji betonowych. Część 1: 
Uwagi ogólne

5  M. Abramowicz, Roboty betonowe na placu budowy 

– Poradnik, Arkady, Warszawa 1992

6  G. Bajorek, A. Kapelko, Skuteczność domieszek w ochro-

nie betonu dojrzewającego w warunkach zimowych, XIX 
Konferencja Naukowo-Technicza, Jadwisin 2004

7  G. Bajorek G., J. Bobrowicz, Problemy prowadzenia 

robót betonowych w warunkach zimowych, Konferen-
cja „Dni Betonu”, Wisła 9-11 października 2006

8  PN-EN 206-1:2003 Beton. Część 1: Wymagania, 

właściwości, produkcja i zgodność

9  PN-EN 934-2:2000 Domieszki do betonu, zaprawy 

i zaczynu. Domieszki do betonu. Defi nicje, wymaga-
nia, zgodność, znakowanie i etykietowanie

10  PN-85/B-23010 Domieszki do betonu. Klasyfi kacja i 

określenia

11 Ch.J. Korhonen, Off-the-Shelf Antifreeze Admixtu-

res, Technical Report ERDC/CRREL TR-027, US 
Army Corps of Engineers, April 2002

12 H. Jóźwiak, Wykonywanie betonu w warunkach obni-

żonych temperatur z zastosowaniem domieszek che-
micznych, „Prace Instytutu Techniki Budowlanej”, 
1(105)/1998

13 J. Bobrowicz, Zależność wytrzymałości na ściskanie 

zapraw i betonów od ilości wydzielonego ciepła hy-
dratacji cementów w obniżonych temperaturach, XX 
Konferencja Naukowo-Technicza, Jadwisin 2006

14 R. Gajewski, Ł. Szabat, System symulacji i monitoro-

wania cech młodego betonu w konstrukcji, „Budow-
nictwo, Technologie, Architektura”, 2/2005 i 3/2005

fot. Grzegorz Bajorek

Przemrożona płyta stropowa

background image

54

październik – grudzień 2007

prezentacje

Dobry beton towarowy
W 2006 roku BASF stworzył nowoczesny system 
domieszek przeznaczony do produkcji prefabryko-
wanych elementów betonowych pod wspólną na-
zwą RheoFIT. Celem, jaki sobie wtedy postawiono, 
było uzyskanie jak najlepszych parametrów pro-
dukowanych elementów betonowych przy jak naj-
lepszym efekcie ekonomicznym. Cel został osią-
gnięty, a producenci prefabrykowanych elementów 
betonowych chętnie sięgają po RheoFIT. Założenia, 

jakie postawili sobie twórcy RheoMatriksa, są ogól-
nie mówiąc te same – stworzyć możliwie najlep-
szy beton towarowy i osiągnąć lepszy efekt eko-
nomiczny. Wychodząc z takiego punktu widzenia 
nowoczesny beton towarowy powinien być moż-
liwie łatwy do zabudowania – a zatem powinien 
być samozagęszczalny. Zalety betonu samozagęsz-
czalnego są powszechnie znane. Wadą jest koszt 
i trudności związane z jego produkcją. RheoMatrix 
ma być lekarstwem na obydwa problemy.

Przyjazny ekonomicznie i ekologicznie
Koszt wytworzenia betonu samozagęszczalnego 
z domieszką RheoMatrix jest tylko o kilka procent 
wyższy od kosztów zwykłego betonu towarowego. 
Są jednak czynniki, które sprawiają, że beton sa-
mozagęszczalny, jaki otrzymujemy w wyniku doda-
nia Rheo-Matriksa jest po wbudowaniu tańszy od 

RheoMatrix – premiera

Premiera nowego rodzaju domieszki do betonu o nazwie 
RheoMatrix odbyła się 23 października 2007 roku w niedużej 
niemieckiej miejscowości Schlangenbad. Producent domieszki 
fi rma BASF zapowiada, że produkt będzie dostępny na rynku 
w pierwszej połowie 2008 roku.

Na politechnice 
w Wiesbaden przeprowa-
dzono doświadczenie 
potwierdzające działanie 
RheoMatriksa
Po lewej rozłożono beton 
z domieszką RheoMatrix, 
po prawej beton towarowy 
o standardowym składzie 
z domieszką superplasty-
fi katora

fot. Adam K

arbowski

Na politechnice 
w Wiesbaden przeprowa-
dzono doświadczenie 
potwierdzające działanie 
RheoMatriksa
Po lewej rozłożono beton 
z domieszką RheoMatrix, 
po prawej beton towarowy 
o standardowym składzie 
z domieszką superplasty-
fi katora

fot. Adam K

arbowski

background image

budownictwo • technologie • architektura

55

– RheoMatrix to nasz kolejny produkt, który ma 
naszym klientom poprawić opłacalność produkcji 
i ułatwić życie. Nasi specjaliści nie robią niczego 
dla sztuki. Zawsze liczy się efekt końcowy – pod-
sumowuje premierę domieszki Przemysław Gemel, 
dyrektor BASF Admixtures Polska. – Już wkrótce 
przedstawimy szczegółowe informacje na temat 
RheoMatrix – dodaje.

Adam Karbowski

betonu, który wymaga pracy większej ilości pra-
cowników oraz zawibrowania. W trakcie konferen-
cji prasowej towarzyszącej premierze domieszki 
organizatorzy przeprowadzili doświadczenie. Do 
dwóch identycznych szalunków ze zbrojeniem 
wbudowano dwa różne betony. Generalnie skła-
dy były identyczne, z wyjątkiem tego, że jeden z 
nich zawierał domieszkę RheoMatrix. I właśnie ten 
z RheoMatriksem został wbudowany przy udzia-
le jednej osoby. Przy rozkładaniu drugiego betonu 
pracowały trzy osoby i czas ich pracy był dłuższy 
o kilka minut (ok. 20%) w porównaniu do cza-
su, jaki potrzebował jeden pracownik. Beton sa-
mozagęszczalny nie potrzebuje zawibrowania, co 
również zmniejsza koszty wbudowania. Ostateczny 
efekt ekonomiczny na budowie na pewno wyrów-
na nieco wyższy koszt materiału. A jednocześnie w 
dobie „brakujących rąk do pracy w budownictwie” 
jest doskonałym rozwiązaniem dla pracodawców.
Jak wyżej powiedziano, beton z RheoMatriksem 
nie wymaga zawibrowania. Dla środowiska i bez-
pośrednio także dla człowieka oznacza brak hałasu 
i drgań pochodzących od wibratorów. Istnieje rów-
nież możliwość zoptymalizowania składu mieszan-
ki, np. poprzez zmniejszenie zawartości cementu 
w mieszance, a co za tym idzie zmniejszenie ilości 
emitowanego CO

2

.

Beton towarowy z RheoMatriksem
Nowy produkt fi rmy BASF wkrótce pojawi się na 
polskim rynku. Jest rzeczą pewną, że nowoczesny 
beton na bazie RheoMatriksa znajdzie wielu zwo-
lenników, bo łączy w sobie efekt ekonomiczny, 
pragmatyczny i jakościowy.

W konferencji prasowej 
wzięło udział ponad 20 
dziennikarzy z 11 krajów 
Europy

fot. P

rzemys

ław Gemel

Próbki pokazują, że beton 
z RheoMatrix jest prawidło 
zagęszczony

Gotowe płyty po rozszalowaniu
– z lewej z RheoMatrix

fot. P

rzemys

ław Gemel

fot. Adam K

arbowski

fot. Adam K

arbowski

background image

56

październik – grudzień 2007

Budowa nowego bloku jest tak zaplanowana, aby 
po jego uruchomieniu w 2009 roku możliwe było 
okresowe wyłączenie bloków 5-12, w celu ich 
przebudowy i odtworzenia. Inwestycja jest reali-
zowana przez konsorcjum fi rm, ALSTOM. Kontrakt 
na wykonanie budynku głównego wraz z obiekta-
mi odsiarczania dla nowego bloku podpisała spół-
ka Budimex Dromex SA. Dostawcą betonu na po-
trzeby budowy jest CEMEX Polska Sp. z o.o., która 
w obrębie elektrowni uruchomiła dwie mobilne wy-
twórnie betonu towarowego.

Ogólne informacje o projekcie
Jednym z pierwszych etapów budowy, ale jed-
nocześnie jednym z najważniejszych, były prace 
związane z betonowaniem płyty fundamentowej 
pod budynek główny kotłowni. Zgodnie z projek-
tem budowlanym, budynek kotłowni posadowiony 
został na jednej płycie fundamentowej o łącznej 
kubaturze około 27,5 tysiąca metrów sześcien-
nych. Powierzchnia płyty ma kształt prostokąta o 
wymiarach boków: długość 98,8 metra; szerokość 
83,5 metra. Grubość płyty jest zmienna, przecho-
dząc od 2,5 metra, poprzez 3,85, aż do 4,5 me-
tra. Wybrane przekroje płyty fundamentowej poka-
zano na rysunku 1. Wykonanie tak specyfi cznego, 

Produkcja energii elektrycznej w elektrowni roz-
poczęła się w 1981 roku. Od lat 90. elektrownia 
wdraża plan stopniowej modernizacji, który ma na 
celu podniesienie sprawności wytwarzania ener-
gii i spełnienie norm emisji. Na większości bloków 
(8 z 12) zainstalowane są instalacje odsiarczania 
spalin i nowoczesne, wysoko sprawne elektrofi ltry. 
Dzięki temu w ostatniej dekadzie znacznie ogra-
niczono emisję zanieczyszczeń.
Budowa nowego bloku i modernizacja Elektrowni 
Bełchatów są częścią długofalowego programu za-
pewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. 
Inwestycja ta jest również odpowiedzią na wymogi 
dyrektywy unijnej w sprawie kontroli emisji z du-
żych instalacji i wynika z zastępowania starych 
bloków nowoczesnymi.

technologie

Betonowanie płyty fundamentowej nowego 
bloku energetycznego Elektrowni Bełchatów

BOT Elektrownia Bełchatów jest największą w Polsce i Europie 
elektrownią opalaną węglem brunatnym. Wytwarza około 18 
procent energii elektrycznej w kraju. Nowy blok energetyczny 
Elektrowni Bełchatów będzie miał moc 833 MW. Głównym celem 
przedsięwzięcia jest odbudowa mocy elektrowni w związku z 
wyłączaniem z eksploatacji bloków niespełniających przyszłych 
standardów emisyjnych.

Rys. 1. Przekroje płyty fun-
damentowej w nowym bloku 
energetycznym Elektrowni 
Bełchatów

background image

budownictwo • technologie • architektura

57

nież temat logistyki i dostaw materiałów do pro-
dukcji betonu. Ze sporządzonego bilansu materia-
łowego wynikało, że w ciągu niespełna 6-7 dni ko-
nieczne jest dostarczenie i zaopatrzenie wytwórni 
betonu, które będą uczestniczyły w projekcie w na-
stępujące ilości materiałów:
• 6800 ton cementu – tyle mieści się w 261 ce-

mentowozach

• 3400 ton popiołów lotnych – to 130 cemento-

wozów

•  51.000 ton kruszyw – taka ilość zmieściłaby się 

w 1817 wywrotkach

• 180 ton domieszek chemicznych do betonu 

– 180 pojemników.

Dlatego opracowano szczegółowy harmonogram 
dostaw materiałów transportem kolejowym i sa-
mochodowym, z uwzględnieniem magazynów po-
średnich. Wybrane rozwiązanie z jednej strony po-
zwoliło na znaczne skrócenie czasu gromadzenia 
materiałów do produkcji, a z drugiej pozwalało na 
dowolne przemieszczanie i dysponowanie mate-
riałem w trakcie betonowania. Magazyn pośredni 
kruszyw zlokalizowany był na placu budowy, na-
tomiast cement, popiół lotny i domieszki chemicz-
ne dostarczane były z magazynu Cementowni Rud-
niki. Logistyka i koordynacja dostaw materiałów, 
w trakcie betonowania, prowadzona była 24 godzi-
ny na dobę przez 12 osób. W tym celu opracowa-
no precyzyjny harmonogram transportu, uwzględ-
niający tzw. miejsca oczekiwania cementowozów, 
zlokalizowane w pobliżu placu budowy i wytwórni 
betonu, tak aby możliwe było bezzwłoczne kie-
rowanie transportu do określonej wytwórni w za-
leżności od monitorowanych zużyć materiałów. 
Transport cementu odbywał się piętnastoma ce-
mentowozami, z których każdy wykonał 17 kur-
sów (magazyn – wytwórnie betonu). Popiół lotny 
do wytwórni dowożony był piętnastoma cemento-
wozami, a każdy cementowóz wykonał osiem kur-
sów. Dostawy kruszyw z magazynu pośredniego re-
alizowane były za pośrednictwem 25 samochodów 
samowyładowczych.
Wykonując szczegółową symulację przebiegu pro-
cesów, określono niezbędną ilość sprzętu koniecz-

fot. Archiwum

żelbetowego elementu fundamentowego było jed-
nym z największych tego typu przedsięwzięć na te-
renie Polski, a prawdopodobnie i Europy w ostat-
nich dziesięcioleciach.
Na złożoność i stopień skomplikowania całego 
przedsięwzięcia składało się wiele czynników. Pra-
ce przygotowawcze rozpoczęto już pół roku przed 
terminem betonowania. Na tym etapie dokony-
wano wstępnych uzgodnień na temat organizacji 
robót i technologii betonowania, ale również po-
ruszano kwestie logistyczne związane z zapewnie-
niem odpowiedniej ilości i jakości materiałów, ta-
kich jak stal zbrojeniowa, kruszywa, cement i inne. 
W kolejnych etapach, po wizytacjach placu budo-
wy, dokonywano bardziej szczegółowych ustaleń i 
zobowiązań, w efekcie czego powstał szczegółowy 
dokument Organizacji i Technologii Robót opraco-
wany przez Katedrę Budownictwa Betonowego Po-
litechniki Łódzkiej, Budimex Dromex i CEMEX Pol-
ska, zatwierdzony później przez Alstom oraz nad-
zór inwestorski budowy.

Zakres prac i organizacja budowy
Prace zbrojarskie rozpoczęły się w połowie mar-
ca 2007 roku i trwały 43 dni. W tym czasie za-
montowano 3165 ton stali zbrojeniowej, wykona-
no około 16.600 sztuk konstrukcyjnych połączeń 
spawanych i około 80.000 sztuk połączeń mon-
tażowych. W tym etapie prac uczestniczyło 120 
zbrojarzy i 60 spawaczy. Prace wykonywane były 
w cyklu całodobowym. 
Deskowanie płyty zostało wykonane w systemie 
TRIO-Peri z nietypowym, zaproponowanym przez 
wykonawcę, rozparciem zewnętrznym. Wąski wy-
kop uniemożliwiał zastosowanie typowych kozłów 
oporowych, a odległości między ścianami uniemoż-
liwiały użycie ściągów. Do tego celu użyto ok. 250 
m.b. ścianki z grodzic stalowych oraz umocnienia 
skarpy wykopu płytami drogowymi. Założono, że 
deskowanie musi wytrzymać parcie mieszanki be-
tonowej na pełną wysokość płyty, ze względu na 
duże opóźnienie początku wiązania mieszanki be-
tonowej.
Na długo przed betonowaniem rozważany był rów-

Rys. 2. Obraz sposobu 
zbrojenia elementu płyty 
fundamentowej

background image

58

październik – grudzień 2007

ną do wykonania zadania. Ustalono również nie-
zbędną liczbę osób z przypisaniem każdej osobie 
funkcji i zakresu jej odpowiedzialności w trakcie 
betonowania. Pod uwagę brano możliwość wy-
stąpienia nieprzewidzianych zdarzeń natury tech-
nicznej jak i niekorzystnych warunków atmosfe-
rycznych. Ostatecznie ustalono, że 27.500 me-
trów sześciennych betonu dostarczanych będzie 
z pięciu wytwórni podstawowych: trzy wytwórnie 
zlokalizowane w obrębie budowy, jedna wytwór-
nia w Bełchatowie i jedna w Łodzi. Dodatkowo 
ustalono dwie wytwórnie jako rezerwowe (w Ło-
dzi i Sieradzu), które gotowe były do uruchomie-

nia produkcji w ciągu godziny od otrzymania in-
formacji. Do transportu betonu przeznaczono 50 
betonomieszarek, z których każda wykonała oko-
ło 60 kursów, co daje liczbę 3000 transportów. Do 
podawania betonu w element przeznaczono sześć 
pomp do betonu (o wysięgach: 42 i 46 metrów) 
– pracujących ciągle oraz trzy pompy rezerwowe. 
Ze strony dostawcy betonu w całe przedsięwzięcie 
zaangażowanych było około 140 osób: kierowców, 
operatorów pomp, operatorów węzłów betoniar-
skich, ładowarek, logistyków, pracowników dzia-
łu utrzymania ruchu, IT, gospodarki materiałowej, 
laborantów, technologów, koordynatorów. Wszyst-
kie zdarzenia koordynowane były przez dwie oso-
by na zmianie roboczej: koordynatora nr 1 i tech-
nologa nr 1. 
Ze strony wykonawcy do prac związanych z za-
budową i układaniem betonu przeznaczono sześć 
brygad pracowników (tj. 60 osób) wyposażonych 
w 25 wibratorów pogrążanych. Dodatkowo w pra-
cach związanych z kontrolą układania mieszanki, 
logistyką dostaw, pielęgnacją, wykończeniem po-
wierzchni, kontrolą stanu szalowania, koordynacją 
uczestniczyło 60 osób. Prace prowadzone były na 
dwie zmiany dwunastogodzinne. Dyrektor kontrak-
tu (zmiana dzienna) i zastępca dyrektora kontraktu 
(zmiana nocna) odpowiedzialni byli za koordynację 
wszelkich działań ze strony wykonawcy oraz po-
dejmowanie kluczowych decyzji w wypadku ewen-
tualnych zdarzeń i problemów nieprzewidzianych.
Również na tym etapie określono i zabezpieczo-
no niezbędną przepustowość łączy telekomunika-
cyjnych, decydując się na połączenie satelitarne 
dla systemu sterującego wytwórniami betonu. Ze 
względu na duże prawdopodobieństwo wystąpie-
nia w trakcie betonowania nadmiernego obciąże-
nia sieci operatora telefonii komórkowej GSM, zde-
cydowano się stałą łączność na budowie zapewnić 
przy użyciu radiotelefonów.
Ważnym etapem przygotowań było opracowanie 

Rys. 3. Rzut placu budowy 
z organizacją ruchu

Właściwości mieszanki betonowej i betonu
Współczynnik W/C = 0,67
Współczynnik W/(C+0,4P) = 0,60
Współczynnik W/(C+P) = 0,44
Założona klasa wytrzymałości na ściskanie po 56 dniach - C30/37
Założona konsystencja - S4 (160 - 210 mm)

Składnik / Pochodzenie:

Ilość 

[kg]

Gęstość Objętość

Kruszywa:
Piasek 0-2 mm

Stobiecko/Antoniówka

600

2,63

228

Grys 2-8 mm

Graniczna

325

2,67

122

Grys 8-16 mm

Graniczna

450

2,67

169

Żwir 16-32 mm

Mietków

455

2,65

172

Spoiwo:
CEM III/A 32,5 N NA HSR LH

Cementownia Rudniki

230

3,0

78

Fly Ashe

UTEX / EC Łaziska

120

2,15

56

Domieszki chemiczne:
Isola BV74/FM74 (30)

Superplastyfi kator

2,30

1,1

2,09

Isola BV

Plastyfi kator

2,30

1,18

1,95

Isola VZ PH

Opóźniacz

1,38

1,05

1,31

Woda

155

1,0

155

Powietrze

16

SUMA: 2186

dm

3

1000

Tabela 1. Skład mieszanki 
betonowej – wykorzystanej 
do betonowania płyty fun-
damentowej

fot. Archiwum

3 mobilne wytwórnie betonu

Magazyn po

średni kruszyw

Dojazd z mobilnych 

wytwórni betonu

Dojazd z wytwórni 

stacjonarnych

Punkt

kontrolny

Wjazd na teren budowy

Kierunek ruchu

Kierunek ruchu

Kierunek ruchu

Stanowisko 

logistyka

98,8 m

83,5 m

Stanowisko 2

pomp do betonu

Stanowisko 4

pomp do betonu

background image

budownictwo • technologie • architektura

59

planu organizacji ruchu zarówno w obrębie bu-
dowy jak i w obrębie wytwórni betonu. Ruch ko-
łowy krzyżował się w wielu miejscach, również 
z ruchem na drogach ogólnie dostępnych. W celu 
zapewnienia bezpieczeństwa szczegółowo usta-
lono sposoby i kierunki poruszania się wszystkich 
pojazdów biorących udział w betonowaniu. Usta-
lono miejsca tankowań i ewentualnych napraw. 
Przerwy, spożywanie posiłków przez pracowników 
odbywały się również w wyznaczonych i przygo-
towanych miejscach, a w celu ograniczenia ru-
chu samochodów osobowych na terenie budowy 
oraz wytwórni betonu zaplanowano przewożenie 
pracowników w czasie zmian autobusem. W nie-
których obszarach ograniczono lub wyeliminowano 
ruch pieszy. Wszystkie ciągi komunikacyjne zostały 
oznakowane i oświetlone.
Do wjazdu na budowę wyznaczono jedno miej-
sce, w pobliżu którego zorganizowano punkt kon-
troli. W punkcie kontroli prowadzona była do-
kładna ewidencja betonowozów wjeżdżających na 
plac budowy, które potem kierowane były przez lo-
gistyka w odpowiednie miejsce rozładunku, w za-
leżności od zapotrzebowania. W punkcie kontroli 
dokonywano również oceny wizualnej konsysten-
cji mieszanki betonowej, a w przypadkach wąt-
pliwych wykonywano badanie konsystencji me-
todą opadu stożka. Możliwa również była korekta 
konsystencji za pomocą wtórnego dozowania su-
perplastyfi katora.
W okresie bezpośrednio poprzedzającym betono-
wanie wszystkie osoby, które miały brać udział 
w realizacji, zostały przeszkolone z zakresu BHP 
oraz zapoznane z planem przebiegu betonowania. 
Zarówno w czasie przygotowań jak i w czasie sa-
mego betonowania położono wielki nacisk na bez-
wypadkowy przebieg wszystkich procesów. Wiele 
działań przygotowawczych miało na celu zapew-
nienie maksymalnego bezpieczeństwa. W praktyce 
zaowocowało to brakiem zdarzeń wypadkowych.

Technologia i organizacja betonowania
Wydajność mobilnych i stacjonarnych wytwórni 
betonu pozwalała na przyjęcie w założeniach pro-
jektowych, że betonowanie ciągłe będzie prowa-
dzone ze średnią wydajnością ok. 200 m

3

/godz. 

Przy kubaturze fundamentu ok. 27.500 m

3

 prze-

widywany czas betonowania to 137,5 godz., tzn. 
prawie 6 dni.
W tej sytuacji należało się liczyć z koniecznością 
odprowadzenia wód opadowych z wnętrza fun-
damentu, w przypadku wystąpienia intensywnych 
opadów deszczu w trakcie betonowania. Przy po-
wierzchni fundamentu ok.1 ha opad 10 mm to 100 
m

3

 wody. Kształt fundamentu, o dnie usytuowanym 

na różnych poziomach, umożliwiał samoczynne od-
prowadzenie wody poza obrys fundamentu jedynie 
na środkowym odcinku ściany zachodniej. Przyjęto 
zatem, że betonowanie płyty będzie prowadzone od 
ściany wschodniej warstwami ukośnymi, sukcesyw-
nie w kierunku przeciwległego boku fundamentu, 
równomiernie na całej szerokości, tzn. na długości 
około 100 metrów. Aby woda z ewentualnych opa-
dów mogła samoczynnie wypłynąć poza fundament, 
pozostawiono niedomknięty szalunek na środkowym 
odcinku ściany zachodniej. Szalunek ten domknięto 

Rys. 4. Wczesna pielęgna-
cja ułożonego betonu

Tabela 2. Właściwości 
mieszanek betonowych

Numer 

stanowiska

Ilość sprawdz. 

betonowozów

Konsystencja mieszanki

Opad stożka [mm]

Temperatura mieszanki [°C]

min.

max.

średnia

odch. 

stand.

min.

max.

średnia

odch. 

stand.

1

272

90

>260

206

27

10

27

17

2,9

Dwa betonowozy o opadzie stożka 9 cm odesłane do korekty konsystencji, dwa betonowozy o 
konsystencji >260mm odesłano do wytwórni

2

247

70

250

206

26

12

27

16,9

2,7

Dwa betonowozy o opadzie stożka 7 i 8 cm odesłane do korekty konsystencji

Razem

stanowiska

1 + 2

519

100

260

207

24

10

27

17

2,8

Wartości średnie w podsumowaniu nie uwzględniają 6 odesłanych betonowozów jak wyżej.

fot. Archiwum

background image

60

październik – grudzień 2007

dopiero w trzecim dniu betonowania. Przy ścianie 
tej wykopano dwie studnie jako zbiorniki na desz-
czówkę.
Betonowanie warstwami ukośnymi w tej konkretnej 
sytuacji było najlepszym z możliwych rozwiązań, 
ze względu na kształt i rozmiar elementu. Dodat-
kową zaletą była możliwość sukcesywnego wyrów-
nywania powierzchni górnej płyty fundamentowej, 
a tym samym łatwiejsza późniejsza pielęgnacja.
Przewidziano, że w zależności od warunków po-
godowych – przy małej wilgotności lub w silnym 
wietrze – wystąpi konieczność pielęgnacji betonu 
tuż po wyrównaniu powierzchni. W takiej sytuacji 
zalecono rozpylanie mgiełki wodnej myjkami ci-
śnieniowymi. Właściwą pielęgnację termiczną 
i wilgotnościową przewidziano dopiero po stward-
nieniu betonu, to jest po okresie co najmniej jednej 
doby od uformowania wierzchniej warstwy. Jako 
izolację termiczną przewidziano dwie warstwy fo-
lii bąbelkowej, a pielęgnację wilgotnościową za-
pewniono poprzez okresowe zraszanie wodą.
Po analizie długoterminowej prognozy pogody pod-
jęto decyzję o terminie rozpoczęcia betonowania 
na dzień 9 maja 2007 roku. Pierwsze dwie go-
dziny zajęło uruchomienie całego wielkiego „me-
chanizmu”, w efekcie którego realizowane były 
dostawy: włączano do pracy kolejne wytwórnie 
betonu, rozpoczęto dostawy materiałów z magazy-
nów pośrednich. Na wytwórniach rozdysponowane 
były betonowozy, na placu budowy oczekiwało roz-
stawionych sześć pomp do betonu. Do użycia go-
towy był w każdej chwili sprzęt rezerwowy, ser-
wisowy itp. 

W pierwszej fazie betonowanie prowadzone 
było czterema pompami usytuowanymi od stro-
ny wschodniej i dwiema usytuowanymi pod stro-
nie zachodniej. Beton z tych dwóch pomp był po-
dawany rurociągami o długości 84 m na stro-
nę wschodnią. W kolejnych fazach betonowania 
w miarę przesuwania się „klina” betonowego na 
stronę zachodnią skracano odcinki rurociągów. Ta-
kie ustawienie pomp pozwoliło na prowadzenie be-
tonowania bez konieczności przestawiania sprzętu 
przez cztery dni.
Betonowanie zakończyło się 15 maja 2007 roku 
i trwało 138 godzin. Wbudowano 27.141 m

3

 be-

tonu ze średnią wydajnością 196,7 m

3

/godz., 

a więc w pełni zrealizowano założenia projektowe.

Mieszanka betonowa
Szczególnie ważnym, w przypadku betonowania 
tak masywnego elementu konstrukcji, było zapew-
nienie mieszaki betonowej o jak najniższym cieple 
hydratacji. Dlatego przed betonowaniem przepro-
wadzono badania kalorymetryczności kilku mie-
szanek betonowych. Ostatecznie zdecydowano się 
wykonać beton na cemencie CEM III/A 32,5 N NA 
HSR LH, wprowadzając dodatkowo do mieszanki 
betonowej dodatek mineralny w postaci krzemion-
kowego popiołu lotnego. Wysoką płynność i dobrą 
urabialność mieszaki zapewniono dzięki zastoso-
waniu domieszek chemicznych nowej generacji fi r-
my ISOLA. W celu zapewnienia prawidłowej za-
budowy w elemencie (połączenie warstw górnej 
i dolnej) opóźniono początek wiązania cementu do 
około 25-32 godzin.
Po konsultacjach i po próbach laboratoryjnych 
w laboratorium CEMEX Polska i laboratorium Po-
litechniki Łódzkiej ustalono ostateczny skład mie-
szanki betonowej, podany w tabeli 1. Projekt prze-
widywał zastosowanie betonu klasy C 30/37, 
z tym  że wytrzymałość charakterystyczną okre-
ślano po 56 dniach twardnienia.
Badania wstępne dla mieszanki betonowej wyko-
nano w warunkach laboratoryjnych, jak również 
zdecydowano się na przeprowadzenie próby prze-
mysłowej. Próbę przemysłową wykonano w wy-
twórni CEMEX Polska w Łodzi. Sprawdzano kon-
systencję oraz jej zmiany w czasie, pompowalność 

Rys. 6. Przykładowe wyniki 
monitorowania warunków 
dojrzewania betonu – czuj-
nik pomiarowy nr 4C

fot. Archiwum

3c

4c

6c

9c

5c

10c

11c

2c

7c

12c

8c

1c

1

8

7

6

5

4

2

3

background image

budownictwo • technologie • architektura

61

oraz czas przydatności do użycia mieszanki (opóź-
nienie wiązania). Test wypadł pomyślnie. Dzięki 
wprowadzeniu do mieszanki betonowej domieszki 
opóźniającej wiązanie potwierdzono, że czas prze-
robu wynosić będzie od 25 do 32 godzin, w za-
leżności od temperatury zewnętrznej powietrza 
w trakcie betonowania. Mieszanka betonowa 
utrzymywała stałą konsystencję przez trzy godziny 
od momentu pierwszego kontaktu cementu z wodą 
(badań w dłuższym okresie nie przeprowadzono). 
W trakcie próby temperatura zewnętrzna wynosi-
ła ok. 19°C. Dzięki uzyskanym parametrom mie-
szanki betonowej (konsystencja i opóźnienie wią-
zania) betonowanie mogłoby być prowadzone na-
wet z wydajnością tylko 100 m

3

/godz. 

Podczas betonowania fundamentu zmieniono w re-
cepturze jedynie ilość domieszki opóźniającej wią-
zanie, dostosowując jej ilość do zmiennych wa-
runków pogodowych.

Kontrola jakości betonu
Kontrola jakości betonu na placu budowy pro-
wadzona była przez akredytowane w PCA Labo-
ratorium Katedry Budownictwa Betonowego Po-
litechniki Łódzkiej. CEMEX Polska prowadził kon-
trolę jakości na wytwórniach betonu, korzystając z 
usług niezależnego laboratorium BARG oraz wła-
snych służb laboratoryjnych. Badania konsystencji, 
temperatury mieszanki oraz pobieranie próbek do 
badań wytrzymałościowych prowadzone było na 
dwóch stanowiskach badawczych usytuowanych 
przy miejscach rozstawienia pomp do betonu. Ba-
danie konsystencji prowadzono metodą opadu 
stożka, a początkowo także metodą stolika rozpły-
wu. Pomiar wykonywano co ok. 50 m

3

. W tabeli 2 

zestawiono wyniki badań.
Na ogólną liczbę 519 oznaczeń konsystencji odno-
towano jedynie osiem przypadków betonu o kon-
systencji poniżej 140 mm i pięć przypadków be-
tonu o konsystencji powyżej 240 mm. Próbki do 
badań wytrzymałości na ściskanie pobierane były 
z częstotliwością 1/100 m

3

 (270 oznaczeń). Prób-

ki zbadano po 56 dniach i uzyskano średnią wy-
trzymałość 46,5 MPa przy średnim odchyleniu 
standardowym 3,9 MPa.

Monitoring temperatury
Przed betonowaniem zamontowano sondy do po-
miaru temperatury dojrzewającego betonu, tem-
peratury powietrza, prędkości i kierunku wiatru 
oraz wilgotności powietrza. Monitoring prowa-
dzono dwoma niezależnymi automatycznymi sys-
temami pomiarowymi. Laboratorium KBB PŁ za-
montowało osiem rejestratorów rozmieszczonych 
równomiernie na całej długości płyty zgodnie z kie-
runkiem betonowania. Na każdej sondzie (z wy-
jątkiem nr 1) umieszczono pięć czujników pomia-
rowych (39 punktów pomiarowych). Dodatkowo 
równolegle temperaturę monitorowano za pomocą 
pięciu rejestratorów zamontowanych przez Cemex 
Polska, obsługujących w sumie 12 sond pomia-
rowych (45 punktów pomiarowych). Miejsca roz-
mieszczenia rejestratorów i punktów pomiarowych 
pokazano na rysunku 5.
Maksymalne temperatury zarejestrowane na ośmiu 
sondach pomiarowych KBB PŁ wynosiły od 45,1°C 
do 52,0°C, natomiast na sondach fi rmy  CEMEX 

Polska wynosiły od 43°C do 50°C. Średnie tem-
peratury dla obu systemów wyniosły odpowiednio 
47,9°CD i 46,5°C. Średnia temperatura mieszan-
ki betonowej wyniosła 17°C, a więc średni przy-
rost temperatury betonu, wywołany procesem hy-
dratacji cementu, wyniósł ok. 30°C. Na rysunku 
6 pokazano wyniki monitorowania warunków doj-
rzewania betonu dla sondy nr 4C.
Pomierzone na poszczególnych sondach pomiaro-
wych maksymalne gradienty temperatury wyniosły 
od 12,1°C/1 m do 22,2°C/1 m. Maksymalny gra-
dient odnotowano po około siedmiu dniach od po-
czątku betonowania. Wartość jego nieznacznie 
przekroczyła zakładany w projekcie gradient tem-
peratury równy 20°C/1 m. Przekroczenie dopusz-
czalnego gradientu było krótkotrwałe, ok. 6 godzin, 
i wystąpiło po około czterech dniach od zabetono-
wania tego fragmentu płyty fundamentowej. Spo-
wodowane to było okresowym przypadkowym od-
słonięciem powierzchni fundamentu z jednej war-
stwy folii bąbelkowej. Beton po tym okresie doj-
rzewania miał już wytrzymałość szacowaną na 
około 20 MPa i mógł bezpiecznie przenieść na-
prężenia rozciągające spowodowane różnicą tem-
peratur.

Podsumowanie
Można powiedzieć, że to aż sześć miesięcy przygo-
towań i tylko sześć dni pracy. Jednakże dzięki tym 
przygotowaniom projekt betonowania płyty fun-
damentowej w Elektrowni Bełchatów zakończył się 
pełnym sukcesem. Doświadczenia zdobyte w trak-
cie tej realizacji świadczą o tym, że zaawansowane 
technicznie i technologicznie projekty budowlane 
mogą być z powodzeniem realizowane w Polsce. 
Polska dysponuje odpowiednim zapleczem sprzę-
towym i osobowym do wykonywania i realizacji 
tego typu inwestycji. Podkreślić należy fakt, że 
nawet najlepsze planowanie, najnowocześniejsze 
technologie i wysokiej klasy sprzęt budowlany nie 
pozwoliłyby na osiągnięcie sukcesu na tym polu 
bez zaangażowania ludzi, którzy wykazali się wy-
sokim profesjonalizmem. 
To byli zarówno pracownicy, którzy od wielu lat 
mają „kontakt z betonem”, jak i ludzie, którzy na 
co dzień siedzą w zaciszu swoich biur i budowę 
„z bliska” oglądali pierwszy raz w życiu. Wszyst-
kich osób uczestniczących w projekcie nie sposób 
wymienić, niemniej jednak autorzy artykułu w tym 
miejscu chcieliby podziękować całej ekipie uczest-
niczącej w projekcie. Z pewnością wielu osobom 
udział w tej realizacji przyniósł wiele satysfakcji, 
doświadczeń oraz spowodował gotowość do sta-
wania naprzeciw kolejnym wyzwaniom w niezapo-
mnianej atmosferze.

Waldemar Bujak, Marek Lebensztejn

Budimex Dromex SA

Sławomir Dobrowolski, Rafał Gajewski,

Tadeusz Jarzębowski

CEMEX Polska Sp. z o.o. 

Artem Czkwianianc, Jerzy Pawlica,

 Radosław Walendziak

Politechnika Łódzka, Wydział Budownictwa,

Architektury i Inżynierii Środowiska

Katedra Budownictwa Betonowego

background image

62

październik – grudzień 2007

prezentacje

Laboratorium Betonów w Kutnie posiada zaplecze 
techniczne umożliwiające wykonywanie badań od-
porności na zamrażanie/rozmrażanie z udziałem 
soli odladzających oraz badań ścieralności na sze-
rokiej tarczy ściernej. Zakres i częstotliwość badań 
zlecanych przez klientów odpowiadają wymaga-
niom i są częścią systemu zakładowej kontroli pro-
dukcji. Archiwizowanie wyników badań łącznie z 
informacjami o stosowanej chemii oraz składzie 
betonu pozwala na oferowanie dopasowanych roz-
wiązań uwzględniających dostępne dla klienta su-
rowce oraz wymagane właściwości wyrobu.
W odpowiedzi na stale zwiększające się wymaga-
nia co do jakości wyrobów wibroprasowanych fi rma 
SCHOMBURG Polska wprowadziła do oferty domiesz-
kę PURCOLOR 6000 (DM). Produkt ten wykazuje 

działanie uszczelniające, hydrofobizujące i ogranicza-
jące powstawanie wykwitów wapniowych.
Jego bazę stanowi emulsja kwasów tłuszczowych. 
Zgodnie z wytycznymi zawartymi w większości specy-
fi kacji technicznych wyroby wibroprasowane powinny 
cechować się nasiąkliwością poniżej 4%. Osiągnięcie 
tego parametru przy stosowaniu tradycyjnej chemii bar-
dzo często wiązało się ze zwiększaniem ilości cementu 
i było trudne do realizacji. Dzięki stosowaniu domiesz-
ki PURCOLOR 6000 (DM) możliwe jest obniżenie na-
siąkliwości do poziomu poniżej 4%, przy zachowaniu 
stałej ilości cementu. Warunkiem koniecznym jest sto-
sowanie prawidłowo skomponowanej krzywej uziar-
nienia oraz zapewnienie odpowiednich warunków doj-
rzewania wyrobów. W tabeli 1 zebrane zostały wyniki 
badań, jakie przeprowadzone zostały w zakładzie pro-
dukującym kostkę brukową. Wszystkie kostki wyprodu-
kowane zostały przy wykorzystaniu stałej ilości cementu 
i dojrzewały w jednakowych warunkach.
W tabeli podano na pierwszym miejscu domieszkę 
dodawaną do warstwy fakturowej, natomiast na 
drugim miejscu domieszkę dodawaną do warstwy 
konstrukcyjnej wyrobów wibroprasowanych.
Powyższe badania jako jedne z wielu dowodzą sku-
teczności działania domieszki PURCOLOR 6000 (DM). 
Przy zastosowaniu stałej ilości cementu nasiąkliwość 
wyrobów zmniejszyła się o blisko 18%, schodząc do 
poziomu poniżej 4%. Dodatkowo poprawiły się para-
metry wytrzymałościowe oraz wybarwienie elementów.
Produkt ten jest adresowany przede wszystkim 
do producentów kostki brukowej, krawężników 
i obrzeży, w których muszą być zachowane ry-
gorystyczne wymagania dotyczące nasiąkliwości 
gotowych wyrobów. Zaleca się również jego sto-
sowanie do warstwy fakturowej wyrobów, których 
powierzchnia będzie poddawana dalszej obróbce 
(wymywanie, płukanie, śrutowanie itp.). 
Domieszka PURCOLOR 6000 (DM) posiada ak-
tualne dopuszczenia do sprzedaży na terenie Polski 
w postaci atestu higienicznego oraz znaku CE.
Laboratorium Betonu w Kutnie służy wszelkimi in-
formacjami dotyczącymi optymalizacji recept, do-
boru surowców, badania gotowych wyrobów oraz 
poprawy właściwości technicznych wyrobów.

mgr inż. Michał Oleksik

Nazwa domieszki,

Warstwa konstrukcyjna/

Warstwa fakturowa

Wytrzymałość na rozciąganie 

przy rozłupywaniu [MPa]

Nasiąkliwość*

[%]

po 2 dniach

po 28 dniach

Wyrób wyprodukowany na domieszkach 

niedostarczonych przez fi rmę 

SCHOMBURG

3,4

3,9

4,37

REMITAN (BV)

PULCOLOR – 6000 (DM)

3,9

4,0

3,95

PULCOLOR – 6000 (DM)
PULCOLOR – 6000 (DM)

3,6

4,2

3,60

*Badania przeprowadzone zgodnie z PN-EN 1338:2003

Domieszka PURCOLOR 6000 (DM)

Dwa lata funkcjonowania Laboratorium Betonów w Kutnie przyniosły 
wiele nowych doświadczeń oraz umożliwiły zacieśnianie współpracy 
technologicznej z naszymi klientami.
Obecnie laboratorium wykonuje pełny zakres badań prefabrykatów 
betonowych zgodnie z wymaganiami obowiązujących norm 
zharmonizowanych. W odpowiedzi na stale zwiększające się 
wymagania co do jakości wyrobów wibroprasowanych fi rma 
SCHOMBURG Polska wprowadziła do oferty domieszkę PURCOLOR 
6000 (DM). Produkt ten wykazuje działanie uszczelniające, 
hydrofobizujące i ograniczające powstawanie wykwitów wapniowych.

fot. Schomburg

background image

budownictwo • technologie • architektura

63

background image

64

październik – grudzień 2007

wywiad z...

– Jest Pan Profesor człowiekiem o wschodnich 
korzeniach, od pięćdziesięciu lat mieszkającym 
i pracującym w Poznaniu. W jaki sposób trafi ł Pan 
do Poznania?
– Pewnie jest tak, że człowiek strzela, a Pan Bóg 
kule nosi. Mieszkaliśmy w Wilnie do 1945 roku. 
W maju była gwałtowna ucieczka. Jechaliśmy, moż-
na powiedzieć, z Polski do Polski. Miałem wtedy 
sześć lat. W Sokółce na stacji granicznej znaleźli-
śmy się 9 maja, gdy ogłoszono koniec wojny. „To-
warzysze” świętowali i przepuszczali wszystkich bez 
utrudnień. Transport docelowo jechał do Piły, ale 
po drodze zatrzymał się w Toruniu. Ojciec był tu na 
praktyce ogrodniczej w latach 30. Pociąg stał długo, 
więc ojciec wysiadł i poszedł sprawdzić, czy są lu-
dzie, którzy go jeszcze pamiętają, czy mogą przyjąć 
do pracy. „Proszę bardzo”. To wyładowaliśmy się na 
peron. W ten sposób rodzice do końca życia miesz-
kali w Toruniu. Ja mieszkałem 12 lat, do matury. 
Myśmy się czuli trochę wyobcowani, ze względu na 
inną kulturę, zwyczaje i tradycję. Pomorze było dla 
nas zupełnie obce, ale nie tylko dla nas. Miałem ko-
legów, którzy przybyli z różnych stron.

– W końcu przychodzi decyzja o wyborze kierunku 
studiów. Jaki był Pana wybór?
– Tak się złożyło, że w czerwcu 1956 roku byłem 
w Poznaniu u mojego brata, który studiował medycy-
nę. Pojechałem go odwiedzić, po prostu przewietrzyć 
się. Miał pokój pięćset metrów od słynnej ulicy Ko-
chanowskiego, na której była siedziba UB. Widzia-
łem wypadki poznańskie i to się zakończyło postano-
wieniem, że nie będzie mnie interesowała działalność 
polityczna, nie zapiszę się do żadnej partii. Nie będę 
szukał żadnych kierunków humanistycznych i spo-
łecznych, tylko szukał jakiegoś zawodu technicznego, 
żeby był apolityczny. Zacząłem się skłaniać ku bu-
downictwu. Zgłosiłem się na Politechnikę Poznańską. 
Ukończyłem konstrukcje budowlane w 1962 roku. 
Mój promotor prof. K. Wrześniowski zapytał, czy 
chciałbym zostać na asystenturze. Przez pierwsze 
pięć, sześć lat pracowałem w żelbecie i muszę po-
wiedzieć, że wtedy dużo się tego żelbetu nauczyłem. 
Robiliśmy dużo badań doświadczalnych. Po kilku la-
tach przeszedłem do katedry dróg i mostów, bo to 
mnie znacznie bardziej interesowało. Początkowo ba-
łem się, że sobie nie poradzę, bo uważa się, że mo-
sty to „wyższa półka”.

– Od tego czasu zajmuje się Pan mostami.
– Mosty bardzo wciągają, ponieważ jest tu okre-
ślona funkcja, a nie jest określony materiał. Do tej 
funkcji dobiera się to, co jest potrzebne, czyli opty-
malne rozwiązanie. Poszatkowanie w budownictwie, 
że tu występują konstrukcje takie, tu takie, tu inne, 
nie jest poprawne z punktu widzenia inżyniera, któ-
ry chce być kreatywny. Mnie cieszyło to, że miałem 
jedną funkcję: przeprowadzenie drogi ponad prze-
szkodą. A każda przeszkoda jest inna. Jest pytanie, 
jak to zrobić i z jakiego materiału. Trafnie ktoś okre-

Most nie powinien denerwować,
tylko cieszyć

Mosty bardzo wciągają. Nie są fi gurą stereometryczną, tylko mają 
do czegoś służyć. Most musi spełnić swoją podstawową funkcję, 
jaką jest przeprowadzenie drogi nad przeszkodą. Powinien być 
dostosowany do charakteru przeszkody, do rodzaju ruchu, do 
możliwych technologii, wymagań środowiska i innych kryteriów. 
Powinien też być ładny, ponieważ po zbudowaniu przez sto lat 
będzie nas denerwował albo cieszył. Natomiast jestem przeciwny 
nadmiernemu udziwnianiu – uważa prof. Witold Wołowicki, postać 
niezwykle zasłużona dla budownictwa mostowego w Polsce.

fot. Micha

ł Braszczy

ński

background image

budownictwo • technologie • architektura

65

ślił, że naszą cechą, mościarzy, jest to, że my nie je-
steśmy ani najlepszymi statykami, ani najlepszymi 
materiałowcami, ale mamy jednak dość szeroką 
wiedzę – począwszy od nawierzchni i izolacji, po-
przez problemy konstrukcyjne, obliczeniowe, tech-
nologiczne, związane z utrzymaniem, a nawet zwią-
zane z mechaniką ruchu pojazdów. Przykładowo od 
kilku lat nasz zakład zajmuje się programem przy-
stosowania mostów kolejowych na istniejących li-
niach w Polsce do dużych prędkości. Robiliśmy mię-
dzy innymi opracowanie dla Centralnej Magistrali 
Kolejowej, żeby przystosować obiekty mostowe do 
prędkości 200-250 km/h. W tym roku zwrócono się 
do nas, czy dałoby się przystosować do prędkości 
300-350 km/h. Trzeba więc było robić komplekso-
we badania obiektów pod obciążeniami, pełne ba-
dania diagnostyczne, całą analizę dynamiczną itp.

– Jaki jest stan techniczny obiektów mostowych 
już istniejących w Polsce? Czy są prowadzone ja-
kieś analizy na ten temat?
– Najbardziej rzetelne są analizy robione przez Ge-
neralną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Tam 
są wymogi systemowych przeglądów i kontroli tych 
obiektów. Skala oceny jest sześciostopniowa, od 0 
do 5, obecnie oscyluje około trzech, ale na prze-
strzeni ostatnich kilku lat ta średnia się podnosi. 
Dochodzą nowe obiekty, część jest remontowana, 
wzmacniana nowymi technologiami; jest dostępny 
nowoczesny sprzęt. W tej chwili nie odstajemy od 
Zachodu. Polska jest w tej sytuacji, że nie potrzebu-
je mostów o rozpiętości przęsła 500 metrów. W Pol-
sce średnia rozpiętość przęsła mostu nie przekracza 
statystycznie dziesięciu metrów. Dlatego przyjmują 
się rozwiązania sprawdzone z betonu in-situ, mo-
sty zespolone czy tak zwane konstrukcje podatne 
z blach falistych, które mają tę zaletę, że są bardzo 
proste w budowie i są trwałe. Takie podejście sprzy-
ja poprawie stanu technicznego.

– Jak Pan ocenia rolę architektury w projektowa-
niu mostów? Czy mosty powinny być oryginalne, 
niepowtarzalne?
– Są dwie szkoły myślenia na ten temat i ja się z tą 
drugą nie zgadzam [śmiech]. Mój pogląd jest taki, 
że most nie jest fi gurą stereometryczną, tylko ma 
do czegoś służyć. Most musi spełnić swoją pod-
stawową funkcję, jaką jest przeprowadzenie dro-
gi nad przeszkodą. Powinien być dostosowany do 
charakteru przeszkody, do rodzaju ruchu, do moż-
liwych technologii, wymagań środowiska i innych 
kryteriów. Powinien też być ładny, ponieważ po zbu-
dowaniu przez sto lat będzie nas denerwował albo 
cieszył. Natomiast jestem przeciwny nadmiernemu 
udziwnianiu. To nie jest potrzebne. Most przeprowa-
dza linię komunikacyjną i to jest przede wszystkim 
ta niteczka przeprowadzona nad przeszkodą. Wiem, 
że są różne poglądy na ten temat, przyjmuję je.

– Taki most jak przykładowo Most Karola w Pradze 
stał się jednak symbolem tego miasta, czyli most 
może zaistnieć jako wizytówka.
– To prawda, ale proszę zauważyć, że w Pradze 
nad Wełtawą nie ma na przykład mostów wi-
szących; jest jedna kładka wstęgowa, ale to jest 
szczególny przypadek. Nie ma mostów wiszących, 
bo tam nie pasują. Oglądałem w Rotterdamie słyn-

ny Most Erazma (też wizytówka miasta). Z jednej 
strony stoją dźwigi portowe, a z drugiej wieżowce. 
On w tym chaosie portowego miasta, wśród wy-
sokiej zabudowy, prawie ginie. Dobrze się prezen-
tuje, ale nie jest zbytnio eksponowany. Jest dobrze 
wkomponowany, nawet pylon przez załamanie 
przypomina portowy żuraw. Tak jakby jeszcze je-
den dźwig pojawiał się gdzieś w tle. Mosty są dzie-
łami sztuki inżynierskiej, ale nie sztuki zdobniczej. 
Na Zachodzie jest taka tendencja, ale oni czasem 
nie wiedzą, co zrobić z pieniędzmi, a my musimy 
dbać o pieniądze, żeby nie być zbyt rozrzutni. Trze-
ba podchodzić racjonalnie do stawianych zadań.

– Patrząc w przyszłość, czy uważa Pan, że nauka 
wymyśli jakiś nowy materiał, który częściowo za-
stąpi beton w mostownictwie? Czy jest to realne?
– Są już realizacje obiektów mostowych z tworzyw 
sztucznych. W Polsce powstała pierwsza kładka eks-
perymentalna na terenie jednej z oczyszczalni ście-
ków; jest też zaprojektowana, już jest w trakcie bu-
dowy, kładka dla pieszych pod Poznaniem. Jest to 
łuk stalowy z pomostem z tworzyw sztucznych. Two-
rzywa sztuczne na bazie na przykład włókna szkla-
nego będą wprowadzone w większym lub mniejszym 
stopniu. Z tym że jeśli pojawiają się obiekty o mniej-
szej masie, to zaczyna być znaczący wpływ oddzia-
ływań dynamicznych, nie tylko wywołanych ruchem 
pojazdów, ale również wiatrem. Te konstrukcje są 
lekkie i o dość małej sztywności. Pytanie, jakie formy 
one przybiorą. Dla jakich rodzajów przeszkód, rozpię-
tości, w jakich systemach się przydadzą – trudno dzi-
siaj powiedzieć. Była znana, opisywana sprawa kład-
ki przez Tamizę w Londynie, która została otwarta, 
a po godzinie zamknięta i znów otwarta po roku. Lu-
dzie weszli i kładka wpadła w niebezpieczne drgania, 
tak mała była sztywność tej konstrukcji. Beton ma tę 
zaletę, że takie mosty betonowe, sprężone, mają od-
powiednią sztywność i masę.

– Jakie są Pana zainteresowania pozatechniczne, 
pozazawodowe? 
– Gdzieś się trzeba odprężyć, chociażby dla zdrowia 
[śmiech]. Nie stronię od satyry literackiej. Jeszcze 
w liceum zacząłem czytać Boya, Tuwima, Gałczyń-
skiego „Zieloną Gęś”. Chodziłem na przedstawienia 
kabaretu „Wagabunda”, lubiłem „Kabaret Starszych 
Panów”, „Dudka” czy Olgi Lipińskiej. Teraz oglą-
dam nieliterackie „Szkło kontaktowe” [śmiech]. Lu-
bię dowcipkować, lubię nie błazenadę, ale raczej 
kabarety literackie. Gałczyńskiego mogłem cytować 
godzinami. Mieliśmy w sumie to szczęście, w tym 
całym socjalizmie, że po 56. roku, po odwilży jazz 
przestał być zakazany i pojawiły się książki Hemin-
gwaya, Camusa, Huxleya, Frischa, Wellsa, Prousta 
i innych pisarzy – wcześniej tego nie drukowano. 
Przez okres studiów chłonąłem masę różnych rze-
czy. Był np. taki fi lozof katolicki Lacroix, trochę fe-
nomenolog. Miałem jego książki, one otwierały oczy, 
człowiek zaczynał odkrywać prawdę. Jakiś system 
wartości się porządkował w tym wszystkim. 

– Czy jest jakaś formacja intelektualna, z któ-
rą czuje się Pan związany, która Pana jakoś ufor-
mowała?
– Drugi krąg moich zainteresowań wywodzi się z li-
nii „Tygodnika Powszechnego”. Trochę esej, trochę 

65

Prof. dr hab. inż. Witold 

Wołowicki

W 1962 roku ukończył 

Wydział Budownictwa 

Lądowego Politechniki 

Poznańskiej. W 1971 roku 

obronił pracę doktorską pt. 

„Nośność graniczna rusz-

tów mostowych z betonu 

zbrojonego”, a w 1980 roz-

prawę habilitacyjną 

„Problemy obliczania mo-

stów żelbetowych na quasi 

statyczne obciążenia wy-

jątkowe”.

Cały czas związany 

z Politechniką Poznańską: 

adiunkt (1971-1981), do-

cent (1981-1989), pro-

fesor (1989-1993) i pro-

fesor zwyczajny (od 1993 

roku). Aktywnie uczestniczy 

w życiu uczelni: prodziekan 

(1981-1987), dziekan 

(1987-1990), dyrektor 

Instytutu Inżynierii Lądowej 

(od 1991 roku), kierownik 

Zakładu Budowy Mostów

(od 1996 roku), członek

Senatu (5 kadencji) oraz 

różnych komisji senackich, 

rektorskich i wydziałowych.

Jest członkiem Komitetu 

Inżynierii Lądowej i Wodnej 

PAN, wiceprzewodniczącym 

Sekcji Inżynierii Komuni-

kacyjnej oraz Sekcji Kon-

strukcji Betonowych PAN. 

Współzałożyciel i czło-

nek honorowy Związku Mo-

stowców RP.

Za swoje osiągnięcia otrzy-

mał liczne nagrody i od-

znaczenia, m.in. Nagrodę II 

Stopnia Ministra Transportu 

i Budownictwa za zrealizo-

wany projekt przebudowy 

mostu św. Rocha na rzece 

Warcie w Poznaniu.

Jest autorem ponad 100 

prac naukowych, współ-

autorem 4 skryptów i pod-

ręczników oraz 6 książek 

o zasięgu ogólnokrajowym 

(m.in. „Mosty betonowe 

– wymiarowanie i kon-

struowanie”, „Mostowe kon-

strukcje zespolone sta-

lowo-betonowe” – nagroda 

MENiS, „Podstawy pro-

jektowania budowli mo-

stowych” – nagroda MENiS 

oraz wyróżnienie Ministra 

Infrastruktury,  „Rusz-

towania mostowe”).

background image

66

październik – grudzień 2007

etyka, książki Pawła Jasienicy, Antoniego Gołubie-
wa. Wspaniałe są prace Anny Świderkówny o Biblii 
i o świecie hellenistycznym. To są naprawdę wspa-
niałe lekcje. Ile można się nauczyć z „Zapisków wię-
ziennych” kardynała Wyszyńskiego albo z jego kazań 
z okresu pierwszej „Solidarności”. Gdyby teraz nasi 
przywódcy to czytali i zrozumieli, że każdy z nas peł-
ni przede wszystkim funkcję służebną w stosunku do 
grupy, w której żyje i w stosunku do społeczeństwa. 
Jestem wychowany na „Tygodniku”, na publikacjach 
księdza Tischnera, na tym, co Władysław Bartoszew-
ski powiedział – że warto być przyzwoitym. Taki jest 
tytuł jego książki. W związku z tym wiem, że w życiu 
jest pewna hierarchia zadań i jest odpowiedzialność. 
Nie zawsze się robi to, co się lubi, ale to jest właśnie 
kwestia odpowiedzialności.

– Ma Pan jakąś dewizę, jakąś myśl, którą stara się 
Pan kierować?
– Nie wiem, czy panowie znają postać profesora 
Władysława Czarneckiego, przedwojennego urbani-
sty i architekta, który skończył Politechnikę Lwowską 
i przyjechał do Poznania, gdy prezydentem miasta 
był Cyryl Ratajski. Prezydent potrzebował architek-
ta miejskiego i ogłosił konkurs, na który przyjechał 
ten człowiek po studiach. Bardzo się spodobał i zo-
stał zatrudniony. Będąc na emeryturze, pisał wspo-
mnienia, na podstawie których powstała książka „To 
był też mój Poznań”. Czarnecki wspomina w niej, jak 
prezydent przychodził do niego z jakimś zadaniem. 
Wtedy jego pierwszą myślą było „czy ja potrafi ę to 
zrobić”. Nie „ile mam zarobić”, tylko „czy ja potrafi ę”. 
To jest kwestia odpowiedzialności. Jakoś tak mnie ży-
cie ustawiało, że nie zaczynałem od pytania „za ile”.

– Pan jest człowiekiem ze Wschodu, z Wilna, 
a trafi ł do Poznania, o którym mówi się, że jest 
bastionem umiaru, rozsądku, racjonalnego my-
ślenia. Czy Panu to odpowiadało?
– Mnie racjonalność Wielkopolan odpowiada, ale 
chciałbym, żeby potrafi li bardziej rozwinąć skrzydła, 
żeby umieli się lepiej sprzedać. Wolałbym, żeby nie 
byli tacy zakompleksieni, chociaż może to niedobre 
słowo. Trochę więcej odwagi. Natomiast na szczę-
ście nie ma tutaj tego niedobrego hurrapatriotyzmu. 
Nie cierpię przerostu formy nad treścią… Ja pamię-
tam, jak byliśmy z bratem w jego pokoju na pierw-
szym piętrze, kiedy zaczęły się wypadki w Pozna-
niu. Usłyszeliśmy jakieś dziwne dźwięki, taki głośny 
miarowy stukot. Podbiegliśmy do okna. Okazało się, 
że robotnicy szli w kierunku zamku. Wielki tłum lu-
dzi, całą szerokością ulicy. Bez żadnych ekscesów, 
spokojnie, poważnie. Nie było rozgadania ani chu-
liganerii. Ubraliśmy się i zbiegliśmy na dół. Obok 
placu Mickiewicza był budynek komitetu wojewódz-
kiego partii. Jak staliśmy na tym placu i śpiewali-
śmy „Boże coś Polskę”, to nam łzy leciały. To była 
wielka lekcja, że ludzi należy traktować poważnie, z 
godnością. A potem zobaczyłem, jak się tę historię 
przeinacza. Gazety pisały o „chuliganach” i „awan-
turnikach”, a to nie była prawda, byłem świadkiem. 
Widziałem, jak to kłamstwo wygląda w praktyce, na 
siedemnastoletnim chłopcu to zrobiło potężne wra-
żenie. Żywię wiele szacunku dla Wielkopolan.

– Dziękujemy za rozmowę.

Jan Deja

Zbigniew Pilch

Konferencja Dni Betonu zgromadziła tym razem 
w miejscowości Trzebaw-Rosnówko k. Poznania 
przedstawicieli wielu fi rm produkujących beton towa-
rowy, prefabrykację betonową czy kostkę brukową. Re-
feraty wygłosili znani specjaliści z Polski i Niemiec: dr 
Leszek Wysocki „Elementy prefabrykowane w obiek-
tach gospodarki wodno-ściekowej”, dr Marek Gawlicki 
„Beton samoczyszczący”, Radosław Sauć, Marek Alek-
siun „Domieszki polimerowe w betonach mostowych 
– najwyższa estakada w Polsce”, Marcin Sokołowski 
„Drobnowymiarowe elementy betonowe a wymagania 
obowiązujących norm”, Tomasz Kałuziński „Urządze-
nia ochrony wód w infrastrukturze dróg i autostrad”, 
dr Dirk Niepmann „Betony kwasoodporne, przykład 
realizacji – chłodnie kominowe w Neurath”.

Zaproszenia na Dni Betonu rozsyłamy do wszystkich 
współpracujących z nami fi rm. Każdy może dowiedzieć 
się czegoś interesującego. – W tym roku tematem wio-
dącym Dni Betonu był beton stosowany w gospodarce 
wodno-ściekowej, w chłodniach kominowych i w ochro-
nie wód infrastruktury autostradowej. Okazuje się, że be-
ton znajduje zastosowanie w bardzo wielu obszarach na-
szego otoczenia. Tradycyjnie zaprosiliśmy jedną z fi rm 
z nami współpracującą do zaprezentowania swoich osią-
gnięć: tym razem na styku branży betonowej i ochrony 
środowiska. Mamy z tego także osobistą satysfakcję, po-
nieważ w tych realizacjach znalazły zastosowanie do-
mieszki MC-Bauchemie. W programie wieczornym wy-
stąpił Emilian Kamiński z monodramem „W obronie ja-
skiniowca” z warszawskiego Teatru w Bramie. Już dziś 
zapraszamy na kolejne Dni Betonu, w 2009 roku.

Tadeusz Wasąg, MC-Bauchemie

Po raz piąty fi rma MC-Bauchemie zorganizowała spotkanie Dni 
Betonu, w którym wzięło udział 100 uczestników, reprezentujących 
ok. 55 fi rm. Spotkania te to próba stworzenia forum dyskusyjnego 
dla specjalistów branży betonowej, neutralnej platformy umożliwiającej 
wymianę doświadczeń i wiedzy z dziedziny nowoczesnych technologii, 
europejskich aktów prawnych i ciekawych realizacji.

Nowości w technologii: 
beton kwasoodporny 
i samoczyszczący

fot. Archiwum

fot. Archiwum

background image

budownictwo • technologie • architektura

67

Niezależny producent
chemii budowlanej

MC-Bauchemie

Construction Chemicals

• domieszki i dodatki do betonu i zapraw
• środki antyadhezyjne i do pielęgnacji

świeżego betonu

• kosmetyka betonu
• masy zalewowe i samorozlewne
• domieszki do jastrychów
• systemy izolacji bitumiczno-kauczukowych
• systemy do renowacji zabytków
• materiały uszczelniające

MC-Bauchemie to firma i zakład
produkcyjny oparty na solidnych
podstawach: Certyfikat Zakładowej
Kontroli Produkcji i System
ISO 9001. Jesteśmy także
Paristwa partnerem przy
rozwiązywaniu problemów i
opracowywaniu receptur.

MC-Bauchemie Sp. z o.o. • Prądzyńskiego 20 • 63-000 ŚrodaWlkp. • Telefon: +48 (61) 2864 500 • Telefax: +48 (61) 2864 514

Telefon/Telefax Biuro Warszawa: +48 (22) 500 18 68 • construction.chemicals@mc-bauchemie.pl • www.mc-bauchemie.pl

Sąd Rejonowy w Poznaniu, XXI Wydział Gospodarczy KRS 0000143389, NIP: 781-00-19-147, Kapitał  zakładowy: 5.000.000 zł

background image

68

październik – grudzień 2007

– ocena wytrzymałości na zginanie wg EN 12390-5, a przy be-

tonie zbrojonym włóknami wg EN 14488-3

–  penetracja wody, badanie wg EN 12390-8, dopuszczalna pe-

netracja 50 mm

– odporność na zamrażanie – brak normy europejskiej – przy-

wołano normy krajowe

– przyczepność do podłoża – badanie według EN 1542 ze 

zwiększeniem wymiarów formy i wykonywaniem pomiarów 
w centralnej części próbki. Możliwość wykonywania badania 
na odwiertach według EN 14488-4

–  dla betonów zbrojonych włóknami ocena pierwszego piku 

oraz pełnej wytrzymałości na zginanie według EN 14488-3, 
po 28 dniach

–  dla betonów zbrojonych włóknami ocena wytrzymałości reszt-

kowej przy wielkości odkształcenia wg EN 14488-3, przez 
krzywą zależności odkształcenia od naprężenia

– zawartość włókien ocenia się według EN 14488-7
–  klasy absorpcji energii ocenia się po 28 dniach według 

EN 14488-5.

Analogicznie jak w normie 206 ustalono dane podstawowe i uzu-
pełniające w specyfi kacji. Wykonywanie inspekcji rozpisano na 
trzy kategorie i w obszernych czterech tablicach podano, którą ka-
tegorię inspekcji należy stosować dla danego rodzaju konstrukcji, 
elementu lub budowli. Tablice obejmują naprawy lub ulepszenia 
konstrukcji lub elementów nieobciążanych i obciążanych, wzmac-
nianie gruntu i konstrukcje wolno stojące i podają parametry be-
tonu kontrolowane w zależności od rodzaju robót i kategorii in-
spekcji. Podano również zakres i normy kontroli materiałów skła-
dowych, z zaznaczeniem celu i częstotliwości badań w zależności 
od kategorii inspekcji oraz zasady kontroli konsystencji mieszanki 
i zawartości domieszek, dodatków i włókien. Rozpisano częstotli-
wość badań kontrolnych świeżej mieszanki i stwardniałego betonu 
bez włókna lub z włóknem, w rozbiciu na rodzaje natryskiwanej 
konstrukcji oraz kategorie inspekcji. Kategorie inspekcji dobierają 
projektant i użytkownik, biorąc pod uwagę charakterystykę obiek-
tu, stopień zagrożenia i wymagany czas pracy obiektu.
Natrysk można wykonywać bez prób wstępnych, jeżeli dotychcza-
sowe doświadczenia są pozytywne. Jeżeli jednak podwyższono w/c, 
zmieniono rodzaj kruszywa, zmieniono domieszki, dodatki lub ro-
dzaj cementu czy typ włókien, to wstępne próby należy wykonać.
W załączniku A dano przewodnik po kryteriach oceny zgodności 
oraz kryteriach zastosowania torkretu w różnych warunkach śro-
dowiskowych oraz na różnych podłożach, powtarzając częścio-
wo postanowienia drugiej części normy obejmującej wykonywa-
nie. Ta druga część normy to warunki wykonania i odbioru robót 
natryskiwania według technologii mokrej i suchej w realizacjach 
tymczasowych i stałych w ujęciu podobnym do ENV 13670-1 
„Wykonywanie konstrukcji betonowych”, wprowadzonej w Pol-
sce w 2002 r., która nie objęła prac z betonem natryskowym.
Wyspecyfi kowano zakres dokumentacji i czynności w poszczegól-
nych etapach pracy. Zalecono opracowywanie planu jakości danego 
przedsięwzięcia i dokumentowanie zgodności prac w zakresie:
–  opisu typu konstrukcji i określenia celu prac
– ustalenia poziomu inspekcji
– sprecyzowania wymagań co do ochrony zdrowia i bezpieczeństwa
– ustalenia kwalifi kacji personelu
– planu zapewnienia jakości, jeżeli jest wymagany
– przywołania odpowiednich aprobat i wymagań technicznych
–  ustalenia procedur postępowania na wypadek nastąpienia zmian.
Przy wzmacnianiu gruntu należy dodatkowo:
– ustalić warunki gruntu, jego rodzaj i przyjąć zasady postępowania
– określić zasady postępowania w warunkach specjalnych (te-

ren zamarznięty, wysypiska, natrysk sprężonym powietrzem).

Dwuczęściowa norma PN-EN 14487-1:2006 (U) Beton natryskowy 
cz. 1: Defi nicje, wymagania i zgodność oraz PN-EN 14487-2:2006 
(U) Beton natryskowy cz. 2: Wykonywanie – stawia wymagania pro-
jektantowi i wykonawcy natrysku w zakresie pokrywania betonem skał 
i ziemi, innego torkretu, deskowań i form, konstrukcji betonowych, sta-
lowych i pokrytych zaprawą, warstw izolacyjnych i drenaży.
Wprowadzono:
• klasy ekspozycji środowiskowej dla betonu świeżego, stward-

niałego i zbrojonego włóknami jak w EN 206-1, z podniesie-
niem minimalnej ilości cementu do 300 kg/m

3

 i wyłączeniem 

wymagań co do napowietrzenia

•  wymagania dla składników betonu i różnych zbrojeń rozproszonych
• specyfi kacje mieszanek projektowanych i recepturowych
• zasady oceny zgodności
• szereg specyfi cznych pojęć i defi nicji, jak:

– domieszki przyspieszające wiązanie natrysku
–  mieszanka podstawowa oraz mieszanki suche fabryczne 

i wytwarzane na budowie

– próby wstępne i in-situ oraz odbicie materiału
– pielęgnacja natrysku i właściwości świeżego włóknobetonu
– czas otwarty
– wytrzymałość na zginanie resztkowa i maksymalna
– parametry wyglądu i polepszenia jakości powierzchni.

Wczesne wytrzymałości sklasyfi kowano  według umownych za-
kresów na wykresie funkcji narastania wytrzymałości. Przyporząd-
kowanie klasie J1, J2 lub J3 następuje na podstawie wykonanych 
według EN 14488-2 pomiarów w różnych czasach. Przyjęto rów-
nież klasy wytrzymałości resztkowej D1do D3 łączące wielkość 
ugięcia próbki przy badaniu metodą EN 14488-3 z wielkością za-
chowanej wytrzymałości (cztery wielkości od S1do S4).
Tam gdzie to może być wymagane, wprowadzono klasy absorp-
cji energii E500, E700 i E1000 odpowiadające wielkości ab-
sorpcji energii w dżulach przy ugięciu 25 mm, oznaczanej ba-
daniem wg EN 14488-5.
Wymagania normy 206 przywołano w zakresie ochrony przed 
korozją, doboru betonu do klasy ekspozycji środowiska i wła-
ściwego doboru cementów celem ochrony przed reakcją krze-
mionka – alkalia. Stosowanie domieszek następuje ściśle wg 
EN 934-2, ze zwróceniem uwagi na ograniczanie zawartości 
chlorków, minimalizowanie w/c i poprawne stosowanie zbrojenia 
rozproszonego. Dla oceny konsystencji zalecono metodę Vebe, 
a wykonywanie natrysku w temperaturach od 5 do 30°C. 
Dla naniesionej warstwy postawiono wymagania:
– wczesna wytrzymałość wg EN 14488-2
– ocena wytrzymałości po 28 dniach na odwiertach nie mniej-

szych niż 50 mm lub odwiertach z natryskanych płyt prób-
nych. Oszacowanie wytrzymałości kostkowej na odwiertach 
o stosunku wysokości do średnicy ok 1,0

– oznaczanie gęstości według EN 12390-7
– pomiar modułu sprężystości przy ściskaniu dla zastosowań 

naprawczych wg EN 13412

technologie

Beton natryskowy – twarde reguły

Wprowadzane normy na beton natryskowy są 
europejskimi normami już uznanymi przez Polskę 
– ich krajowe wersje ukażą się na początku 2008 r. 
Dotychczas prace natrysku torkretem, bo tak często, 
chociaż nieprawidłowo, nazywamy beton natryskowy, 
wykonywano w oparciu o instrukcje urządzeń do 
natrysku, ogólne normy betonowe i Instrukcję ITB 
299/1991 „Wykonywanie betonu natryskowego”.

68

październik – grudzień 2007

background image

budownictwo • technologie • architektura

69

Przy naprawach, ulepszeniach i dla konstrukcji wolno stojących należy:
– ustalić wymagania co do wykończenia powierzchni
– określić grubość warstwy
– przyjąć zasady i cele zgodne z wymaganiami konstrukcyjnymi 

dla danego obiektu.

Prace przygotowawcze przy pracach ziemnych obejmują zabez-
pieczenie przed zbieraniem się i napływem wody, usunięcie py-
łów, gruzu i luźnych kamieni, nawilżenie przesuszonego podłoża 
i zabezpieczenie przed działaniem zbyt niskich lub wysokich 
temperatur.
Przy naprawach, ulepszeniach i obiektach wolno stojących należy 
przygotować formy i deskowania zgodnie z ENV 13670-1, wystar-
czająco mocne, aby przenieść ciśnienie torkretu i pozwalające na 
bezpieczną pracę operatora, tak zmontowane, aby odległość mię-
dzy dyszą a powierzchnią była poprawna i nie następowało groma-
dzenie materiału odskakującego. Beton należy nanosić na podłoże 
nawilżone, czyste, szorstkie i bez defektów. Zaleca się uprzednie 
piaskowanie lub czyszczenie strumieniem wody. I jak przy pracach 
na gruncie, tym bardziej należy podjąć działania zabezpieczające 
przed działaniem zbyt niskich i zbyt wysokich temperatur.
Zbrojeniem mogą być siatki, pręty zbrojeniowe lub zbrojenie roz-
proszone z włókien. Dla siatek i prętów następuje przywołanie wy-
magań ENV 13670-1, a dla włókien norm PN-EN 14889. Wy-
maga się, by przygotowane zbrojenie nie przesuwało się pod dzia-
łaniem natrysku i było ułożone tak, by minimalizować efekt cienia. 
W przypadku dwóch warstw siatki, siatka zewnętrzna ma być za-
mocowana po zabetonowaniu siatki dolnej.
Norma stawia szczegółowe wymagania odnośnie sprzętu i po-
stępowania – opisano zasady magazynowania i transportowania 
składników mieszanki, pobierania próbek i ewidencji. Suche goto-
we mieszanki powinny odpowiadać wymaganiom PN-EN 1504-
3:2006 Wyroby i systemy do napraw konstrukcji betonowych. De-
fi nicje, wymagania, sterowanie jakością i ocena zgodności, cz. 3: 
Naprawy konstrukcyjne i niekonstrukcyjne. Dla mieszanek przy-
gotowywanych na miejscu podano maksymalne dopuszczalne to-
lerancje dozowania składników przy kategoriach inspekcji 2 i 3.
Postawiono wymagania co do dozowania przyspieszacza tward-
nienia oraz możliwej długości włókien zbrojenia rozproszonego. 
Omówiono zasady składania nadawy i mieszania oraz dostawy, 
osobno dla metody suchej i mokrej. Podano zasady wykonywania 
natrysku: kontroli temperatury, wstępnej regulacji prowadzenia 
procesu, ograniczania ilości odskoku, ustawienia i odległości dy-
szy natryskowej od powierzchni, sposobu prowadzenia natrysku, 
zasad doboru grubości warstw i czasu natrysku, czasu i sposobu 
wykańczania powierzchni i usuwania odskoku. Szczególną uwa-
gę zwraca się na starania, aby uniknąć efektu cienia przy natrysku 
przez zbrojenie, zwłaszcza przy mieszance z włóknem. 
Zwrócona jest uwaga na istotność właściwej pielęgnacji zapobie-
gającej skurczowi plastycznemu, nawet kolejno poszczególnych 
warstw. Powiązano sposób prowadzenia pielęgnacji z klasami 
ekspozycji, w jakich będzie pracować beton. Podano zasady sto-
sowania środków do powierzchniowej pielęgnacji betonu.
Obszerna tablica ujmuje sposób sprawdzeń 18 czynności przy róż-
nych stosowanych kategoriach inspekcji. Osobno ujęto działania 
inspekcyjne dla tych czynności, z rozróżnieniem na betonowanie 
nawierzchni, naprawy, ulepszenia i konstrukcje wolno stojące.
Informacyjny załącznik A wylicza informacje, jakie powinny być 
zawarte w specyfi kacji przedsięwzięcia, aby praca była wykona-
na zgodnie z normą.
Tak więc obie części normy na beton natryskowy porządkują 
wzajemne relacje uczestników budowy, określając zadania pro-
jektanta, producenta i użytkownika. Zwróćmy uwagę, że specy-
fi kującymi mogą być na różnych etapach klient, projektant, wy-
konawca czy podwykonawca robót betoniarskich. Każdy z nich 
odpowiada za spełnienie wymagań wobec następnej strony 
w łańcuchu. Stosowanie tych norm przewidziano w różnych eu-
ropejskich warunkach klimatycznych i geografi cznych, przy róż-

nych wymaganiach i przy różnych lokalnych tradycjach. Dlatego 
wprowadzono klasy właściwości betonu, ale z zastrzeżeniem, że 
jeśli takie rozwiązania byłyby niemożliwe do wprowadzenia, to 
w wielu przypadkach dopuszcza się po prostu stosowanie EN 
206-1 lub innych ważnych norm krajowych.

Poznajmy na koniec siedem norm na badania betonu natryskowego
PN-EN 14488-1:2005 (U) Pobieranie próbek mieszanki be-
tonowej i stwardniałego betonu
Stosowane formy to minimum 50x50 cm przy natrysku ręcz-
nym lub 100x100 cm przy maszynowym. Głębokość minimum 
10 cm. Podano sposób prowadzenia wtrysku torkretu w formy 
oraz wymagania identyczności wykonywania próbek z aktualnie 
realizowanym natryskiem. Boczne strefy z defektami, o szeroko-
ści równej głębokości formy, oraz z materiałem odbitym należy 
usuwać. Próbki betonu albo wycina się z tak otrzymywanych 
płyt lub odwierca bezpośrednio z konstrukcji. 
PN-EN 14488-2:2006 (U) Wytrzymałość na ściskanie młodego 
betonu natryskowego
Dwie metody oceny wczesnej wytrzymałości natrysku w krótkim 
okresie po związaniu. Pierwsza stosująca kalibrowany penetrometr 
z igłą 3 mm pozwala oceniać wytrzymałości do 1,2 MPa. Druga 
ocenia wytrzymałości od 3 do 16 MPa i jest tu stosowany pistolet 
wstrzeliwujący 10 kołków różnej długości na głębokość przynajm-
niej 20 mm. Oznacza się głębokość wejścia kołków, a następnie 
wyciąga je urządzeniem umożliwiającym pomiar siły. Wytrzymałość 
jest wyznaczana według krzywej kalibracyjnej urządzenia.
PN-EN 14488-3:2006 (U) Wytrzymałość na zginanie próbek 
beleczkowych zbrojonych włóknami
Oznaczanie wytrzymałości na zginanie próbek belkowych z betonu 
zbrojonego włóknami. Belka jest obciążana, przy kontroli ugięcia 
elektronicznym czujnikiem. W badaniu rejestruje się pierwszy pik, 
maksymalne obciążenie oraz wytrzymałość resztkową przy zde-
fi niowanych ugięciach próbki, po czym wylicza się wytrzymałość 
na zginanie. Próbki belkowe 75x125x500 mm wycina się z płyt 
próbnych i zgina na podstawce wg PN-EN 12390-4.
PN-EN 14488-4:2005 (U) Wytrzymałość złącza w odwiertach 
przy bezpośrednim rozciąganiu 
Metoda oceny przyczepności natryskanego betonu do podłoża oce-
niana w badaniu bezpośrednim rozciągania. Badanie wykonuje się 
na odwiertach rdzeniowych 50–100 mm o podwójnej wysokości 
według EN 10002-1. Do górnej i dolnej powierzchni przykleja się 
stalowe uchwyty do mocowania cięgien. Pęknięcie może nastą-
pić w strefi e kontaktowej i wtedy oznaczenie odpowiada sile przy-
czepności lub częściowo lub całkowicie poza tą strefą gdy siła przy-
czepności jest większa od wytrzymałości natryskanego betonu.
PN-EN 14488-5:2006 (U) Oznaczanie zdolności pochłaniania 
energii przez próbki płyt zbrojonych włóknami
Metoda wyznaczania zależności ugięcia od obciążenia celem 
oceny pochłaniania energii przez materiał poddawany obcią-
żeniom. Płyta próbna jest obciążana poprzez specjalny stalowy 
kształtownik do uzyskania odkształcenia 30 mm. Z uzyskanej 
krzywej wyznacza się drugą krzywą funkcji wielkości absorbo-
wanej energii od odkształceń. 
PN-EN 14488-6:2006 (U) Grubość warstwy betonu na podłożu
Prosta ocena grubości warstwy natrysku przez sondowanie świe-
żej warstwy próbnikiem lub przez pomiar w otworach po od-
wiertach. 
PN-EN 14488-7:2006 (U) Zawartość włókien w betonie zbro-
jonym włóknem 
Oznaczenie zawartości w betonie dla włókien polipropylenowych 
wykonuje się tylko na świeżej mieszance, dla włókien stalowych 
również na materiale stwardniałym. Z betonu stwardniałego druty 
separuje się mechanicznie, po mocnym zgnieceniu próbki. Ze świe-
żej mieszanki włókna separuje się przez wymywanie na sicie.

dr inż. Edward Kon

budownictwo • technologie • architektura

69

background image

70

październik – grudzień 2007

Pracami komitetu organizacyjnego obecnego kon-
gresu kierował prof. Kyu-Seok Yeon. Organizowany 
od 1975 roku International Congress on Polymers 
in Concrete – ICPIC stanowi interdyscyplinarne fo-
rum formułowania podstaw naukowych i kierunków 
rozwojowych stosowania polimerów w betonie oraz 
wymiany doświadczeń dotyczących prac badaw-
czych prowadzonych na całym świecie w zakresie 
betonów zawierających polimery, jak również sto-
sowania tych materiałów w praktyce inżynierskiej. 
W okresie między kongresami istotną rolę w tym za-
kresie pełni stale działająca 23-osobowa Rada Za-
rządzająca (ICPIC Board of Directors), w skład któ-

rej z Polski wchodził prof. Lech Czarnecki – wi-
ceprzewodniczący ICPIC oraz dr Bogumiła Chmie-
lewska. Większość uczestników kongresu w Korei 
stanowili reprezentanci gospodarzy, Chin, Japonii 
i Indii. Zauważalna była również reprezentacja przo-
dujących instytutów badawczych z Europy, Stanów 
Zjednoczonych i Afryki Południowej. Kongres zbiegł 
się z obchodami 60-lecia Narodowego Uniwersytetu 
w Kangwon oraz 70-leciem japońskiego profesora 
Yoshihiko Ohamy – przewodniczącego ICPIC ubie-
głych kadencji, wybitnego specjalisty w obszarze 
betonopodobnych kompozytów polimerowych. Te 
dwa wydarzenia sprawiły, że obrady podczas kon-
gresu miały szczególnie uroczysty charakter.
W przeddzień kongresu, na następne trzy lata wy-
brani zostali nowy przewodniczący i wiceprzewod-
niczący Rady Zarządzającej ICPIC. Ustępującego 
prof. Dionysa van Gemerta z Uniwersytetu w Lu-
even, pełniącego tę funkcję przez dwie kadencje, 
zastąpił jednogłośnie wybrany przez Radę Kon-
gresu prof. Lech Czarnecki z Politechniki War-
szawskiej, dotychczasowy wiceprzewodniczący 
kongresu. Jest to kolejny wyraz uznania, po przy-
znaniu mu w 2004 roku Nagrody Owen Nutta, dla 
pozycji naukowej prof. Czarneckiego w zakresie 
betonopodobnych kompozytów polimerowych. Za-
stępcą przewodniczącego została prof. Anna Bel-
dens z Belgii. Do grona członków Rady Zarządza-
jącej wybrano również dr. inż. Andrzeja Garbacza 
z Politechniki Warszawskiej. W trakcie posiedzenia 
Rady Kongresu wybrany został także organizator 
kolejnego XIV Kongresu, który odbędzie się w roku 
2010. Na przewodniczącego komitetu organiza-
cyjnego rada wybrała prof. Juana Baroso Aguaiara 
z portugalskiego Uniwersytetu Minho. Już dziś za-
chęcamy do wzięcia udziału i włączenia się w dys-
kusję nad kierunkami rozwoju betonopodobnych 
kompozytów polimerowych.

aktualno

ś

ci

Międzynarodowy Kongres „Polimery w betonie” (International 
Congress on Polymers in Concrete) ICPIC 2007 odbył się już 
po raz dwunasty we wrześniu br. w Korei Południowej. Jego 
organizatorem był Narodowy Uniwersytet Kangwon przy współpracy 
Europejskiej Sieci Instytutów Badawczych Budownictwa (ENBRI), 
Amerykańskiego Instytutu Betonu – ACI oraz koreańskich 
i japońskich stowarzyszeń inżynierskich.

XII Międzynarodowy Kongres 
„Polimery w betonie”

fot. Archiwum

Od prawej: wieloletni 
przewodniczący ICPIC 
– prof. D. van Gemert, 
obecna wiceprzewodniczą-
ca ICPIC – dr A. Beldens 
i obecny przewodniczący 
ICPIC – prof. L. Czarnecki

Prof. Kyu-Seok Yeon 
z Narodowego Uniwersytetu 
Kangwon (Korea Pd.) 
otwiera XII Międzynarodowy 
Kongres Polymers 
in Concrete ICPIC 2007

fot. Archiwum

background image

budownictwo • technologie • architektura

71

Do podstawowej oferty fi rmy BETRAS Sp. z o.o. w za-
kresie produktów infrastruktury podziemnej należą: rury 
z betonu sprężonego typu Betras, rury przeciskowe, ele-
menty studzienek kanalizacyjnych – zwężki, kręgi, ele-
menty denne, płyty redukcyjne i pokrywowe, rury do 
wykopów otwartych, obudowy przepompowni ścieków.

Stosowane składniki – opis i wymagania:
•  Cement – min. klasa wytrzymałości na ściskanie 

42,5; zawartość glinianu trójwapniowego poniżej 
7%. Sprawdzone w produkcji w PPBW BETRAS 
Sp. z o.o. są m. in. następujące cementy: CEM II BS 
52,5N z Górażdży oraz CEM II AS 42,5R z Cemen-
towni Rudniki. Oba cementy charakteryzują się zna-
komitymi wczesnymi wytrzymałościami oraz gwaran-
tują doskonałe wyniki 28-, a nawet 56-dniowe. Dzię-
ki stosowaniu cementów z dodatkiem mineralnym 
(granulowany żużel wielkopiecowy) oprócz przyrostu 
wytrzymałości w dłuższych okresach dodatkowo uzy-
kujemy bardzo dobre zabezpieczenie materiałowo-
strukturalne przed korozją. Ocena współczynnika wy-
trzymałości f

cm,2

/f

cm,28

≥0,5 – szybki

• Kruszywo – hydroklasyfi kowane, zgodne z nor-

mą PN-EN 12620:2004 – piasek 0/2, żwi-
ry otoczakowe 2/8, 8/16; grysy granitowe i ba-
zaltowe 2/8, 5/8, 8/11

• Domieszki – wiodących producentów na ryn-

ku chemii budowlanej, zgodne z PN-EN 934-2. 
Plastyfi akatory oraz superplastyfi katory

• Woda – zgodna z PN-EN 1008 – stosowana 

– wodociągowa.

Betony stosowane w produktach fi rmy BETRAS pro-
jektuje się, kładąc nacisk na trwałość betonu, dzię-
ki zastosowaniu wysokich klas betonu, spełniając 
warunki normowe: minimalnej zawartości cementu 
oraz maks. wartości współczynnika woda/cement 
– betony nasze są odporne prawie na wszystkie kla-
sy ekspozcji (a przy zastosowaniu cementu o wy-
sokiej odporności na siarczany oraz kruszywa mro-
zoodpornego – na wszystkie klasy ekspozycji).
Laboratorium zakładowe wraz z wdrożonym w ca-
łym przedsiębiorstwie systemem zarządzania ja-
kością zgodnym z normą ISO 9001:2000 na bie-
żąco monitoruje parametry swieżej mieszanki be-
tonowej jak również stwardniałego betonu.

W BETRAS Sp. z o.o. oprócz właściwego zaprojek-
towania betonu nie zapomina się o odpowiednim 
zagęszczeniu mieszanki betonowej, warunkach 
dojrzewania jak również pielęgnacji gotowego wy-
robu. Jedynie spełnienie wszystkich wymienionych 
warunków pozwoli na zachowanie trwałości w za-
łożonym czasie.

Przemysław Kaprzyk

Parametr

RURY BETRAS

RURY PRZE-

CISK

OWE

ELEMENTY DENNE, 

P

ŁYTY 

PRZYKRYWOWE

P

ŁYTY HC

BELKI I S

ŁUPY

D

ŹWIGARY 

i BELKI SPR

ĘŻ

ONE

ZW

ĘŻ

KI, KR

ĘGI

RURY WYK

OPOWE

Założona 

klasa betonu

C40/50 C40/50 C40/50

C50/60 C40/50 C45/55* C40/50 C40/50

Konsystencja

wg 

PN-EN 206-1

V3

V1

V2

Vebe 

powyżej 

1 min

V2

SCC

Rozpływ 

powyżej 

66 cm

V1

V1

Max w/c

0,35

0,33

0,36

0,30

0,34

0,34

0,33

0,33

C3A < 7 %

TAK

TAK

TAK

-

-

-

TAK

TAK

Max wielkość 

ziarna

[mm]

11

16

16

Zale

żnie od wy-

sok

ci 8 lub 16

16

Zale

żnie od wiel-

ko

ści 8, 11, 16

Zale

żnie od wy-

sok

ci 8 lub 16

Zale

żnie od 

śred-

nicy 8 lub 16

Domieszka **

S

P

S

S

S

S

P

P

* lub inna wg zamówienia 
** P – plastyfi kator, S – superplastyfi kator

Mieszanki betonowe 
w wyrobach fi rmy Betras

Przedsiębiorstwo Produkcji Betonów Wyspecjalizowanych BETRAS Sp. z o.o. produkuje 
elementy prefabrykowane do zastosowania w infrastrukturze podziemnej, a od roku także 
elementy konstrukcyjne budynków i budowli – belki, słupy, płyty stropowe kanałowe HC, 
a także belki i dźwigary sprężone.

Parametry betonu 
w wyrobach fi rmy 
BETRAS Sp. z o.o.

fot. Archiwum

prezentacje

background image

72

październik – grudzień 2007

Utrzymane zostały reguły jak w roku ubiegłym: bo-
isko o wymiarach 42 x 24 m, 5-osobowe składy ze-
społów, dowolna ilość zmian zawodników w polu, 
czas gry: 2 razy po 10 min. Zawody prowadzili sę-
dziowie z Zawodowej Grupy Arbitrów. Drogą loso-
wania drużyny przydzielono do dwóch grup rozgry-
wek, w obrębie których spotykał się „każdy z każ-
dym”. Rozgrywki poprzedziły fazę pucharową tur-
nieju, z podziałem na ćwierćfi nał, półfi nał i fi nał.
Pierwsze miejsce wywalczył zespół Warbudu, który 
wynikiem 6:0 z nawiązką zrewanżował się druży-
nie z Górażdży za ubiegłoroczną porażkę w fi nale. 
W Warbudzie pozostało także wyróżnienie dla kró-
la strzelców Marka Cubera oraz nagroda „fair play” 
dla Grzegorza Pasztaleńca. Trzecie miejsce zaję-
ła ekipa Cemeksu, która pokonała zespół Lafarge 
wynikiem 4:2. Premię dla najlepszego golkipera 

przyznano Jarosławowi Kozłowskiemu z MC Bau-
chemie (cytat uzasadnienia: „... za ofi arną obronę 
bramki swojej drużyny, okupioną krwią i pięcioma 
szwami rany ciętej głowy...”).
Poziom zawodów – zróżnicowany, od akcji godnych 
boisk ligowych po dyletanckie zagrywki i „pudła”. 
Generalnie zawodom towarzyszyła atmosfera spor-
towej rywalizacji, zabawy i rekreacji, chociaż cza-
sami górę brały ambicje i emocje. Zarejestrowane 
wyniki o największej rozpiętości to 19:1, 12:0; 
wyniki typowe – 2:1, 3:2. Żaden mecz nie zakoń-
czył się rezultatem nierozstrzygniętym.
Na zakończenie II Mistrzostw Branży Betonu 
w Halowej Piłce Nożnej zwycięzcy obdarowani zo-
stali pucharami, a pozostałe ekipy – pamiątkowy-
mi statuetkami oraz nagrodami rzeczowymi. Pa-
tronat nad turniejem przyjęło Stowarzyszenie Pro-
ducentów Betonu Towarowego w Polsce, wnosząc 
także wkład w jego organizację.
Podsumowując imprezę podczas wieczornego spo-
tkania przy grillu, wszyscy uczestnicy sprawiali 
wrażenie zadowolonych i usatysfakcjonowanych. 
Obiecali sobie następne spotkanie za rok.

dr inż. Zdzisław B. Kohutek

Stowarzyszenie Producentów Betonu Towarowego 

w Polsce

Wyniki II turnieju piłkarskiego branży betonu

miejsce

drużyna

zdobyte

punkty

stosunek

bramek

1

Warbud SA

18

52:5

2

Grupa Górażdże

15

44:17

3

Grupa Cemex

12

28:23

4

Lafarge Beton i Kruszywa

9

18:15

5

OKSM Olsztyn

9

30:21

6

Grupa Dyckerhoff

6

28:33

7

Cemet SA

3

21:27

8

MC Bauchemie

0

8:81

Udany rewanż 
na boisku piłkarskim

Zgodnie z przyrzeczeniem, które padło w marcu 2006 roku 
podczas zamknięcia I Mistrzostw Polski Branży Betonu w Halowej 
Piłce Nożnej, 6 października br. do okazałej hali piłkarskiej 
na warszawskim Bemowie zjechało osiem reprezentacji fi rm 
związanych z branżą betonową. Cel – rozegranie drugiego turnieju 
piłkarskiego.

fot. Archiwum

fot. Archiwum

aktualno

ś

ci

background image

budownictwo • technologie • architektura

73

znać mu to wyróżnienie pod warunkiem usunięcia 
drobnych braków lub usterek (o ile jest to możliwe 
w krótkim czasie), czy też oddalić przedmiotowy 
wniosek. Biorąc pod uwagę zgromadzoną doku-
mentację z dotychczasowego przebiegu kwalifi ka-
cji, Zarząd SPBT przedkłada swoją rekomendację 
niezależnej Kapitule Znaku Jakości, a ta nominuje 
wnioskodawcę do odznaczenia lub odmawia takiej 
nominacji. 
Do tegorocznej, piątej już odsłony Kampanii „Do-
bry Beton” przystąpiło łącznie 19 zakładów, w tym 
sześć to laureaci poprzednich edycji, którzy obec-
nie zamierzają sprolongować ważność wyróżnienia. 
Pozostali starają się o Znak Jakości po raz pierw-
szy. Za wszystkich należy zacisnąć kciuki i życzyć 
sukcesu.
Wręczenie atrybutów Znaku Jakości „Dobry Be-
ton” (certyfi kat + pieczęć) w ramach obecnej edy-
cji nastąpi podczas piątej, jubileuszowej gali w sie-
dzibie Stowarzyszenia Architektów Polskich SARP 
w Warszawie – w dniu 6 marca 2008, w obec-
ności reprezentantów branży betonu, świata nauki, 
architektów i projektantów, prezesów i dyrektorów 
dużych fi rm wykonawczych, dziennikarzy oraz in-
nych prominentnych gości. Już dziś zapraszamy 
wszystkich na tę uroczystość.

dr inż. Zdzisław B. Kohutek

Stowarzyszenie Producentów Betonu Towarowego 

w Polsce

Po dopuszczeniu kandydata do procedury kwali-
fi kacyjnej na podstawie wniosku akcesyjnego de-
legowany jest do niej niezależny audytor, wynajęty 
przez SPBT. W myśl regulaminu kontroluje on ca-
łokształt produkcji i dystrybucji betonu.
Regulamin precyzuje siedem kryteriów, które dys-
kwalifi kują kandydata nawet wtedy, gdy pozostałe 
wymagania zostałyby spełnione, a mianowicie:
– wyposażenie wytwórni nie pozwala na produk-

cję betonu zgodnie z PN-EN 206-1 w ciągu ca-
łego roku

– surowce używane do produkcji nie posiadają 

świadectw zgodności z właściwymi normami, 
a ich magazynowanie i dozowanie uniemożliwia 
produkcję zgodnie z PN-EN 206-1

– urządzenia do produkcji oraz transportu betonu 

nie odpowiadają przepisom BHP

– urządzenia wagowe nie posiadają aktualnego 

świadectwa legalizacji lub wzorcowania

–  personel wytwórni nie posiada kwalifikacji 

w myśl PN-EN 206-1

–  wytwórnia nie prowadzi dokumentacji zakłado-

wej zgodnej z PN-EN 206-1

–  wytwórnia nie spełnia wymagań dotyczących 

ochrony środowiska.

Sprawozdanie audytora analizuje Komisja SPBT 
ds. Znaku Jakości, która następnie sugeruje Zarzą-
dowi SPBT, czy uhonorować kandydata Znakiem 
Jakości „Dobry Beton” bez zastrzeżeń, czy przy-

Jubileuszowa V edycja 
Kampanii „Dobry Beton”

Kontynuując walkę z patologiami betonu towarowego (stosowanie kruszyw niewiadomego 
pochodzenia o zaniżonej jakości, przekraczanie dawek dodatków mineralnych 
w zastępstwie cementu, niedowaga kruszyw szlachetnych i cementu, obniżanie jakości 
produktu w stosunku do zamówienia, łamanie podstawowych zasad kupieckich), 
przeciwstawiając im prawidłowe wzorce – Stowarzyszenie Producentów Betonu 
Towarowego w Polsce uruchamia właśnie V edycję Kampanii „Dobry Beton”. „Dobry Beton” 
to zarazem nazwa Znaku Jakości SPBT, który dostępny jest dla wszystkich wytwórni betonu 
towarowego, nie tylko tych spod godła fi rmowego członków stowarzyszenia.

Patronat honorowy 
nad uroczystością fi nałową 
V edycji Kampanii „Dobry Beton”:

Patroniat medialny:

aktualno

ś
ci

background image

74

październik – grudzień 2007

brane są liczne wskaźniki fi nansowe, m.in. poziom 
płynności, relacja długu do zaangażowanego kapita-
łu, czy poziom rentowności. – „Wehikuł Czasu” ma 
promować tych, którzy przenoszą nas w nowy, eu-
ropejski wymiar – powiedział Jarosław Sroka, re-
daktor naczelny Gazety Prawnej

Pod takim tytułem, w ostatnich dniach paździer-
nika br., odbyło się XXVI Sympozjum Szkoleniowe 
Stowarzyszenia Producentów Brukowej Kostki Dro-
gowej. Oprócz ciekawych wystąpień przedstawi-
cieli kilku fi rm uczestnicy mogli wziąć udział w wy-
kładach i dyskusji na temat przepisów o ochronie 
środowiska w zakładach produkujących betonową 
kostkę brukową (inż. Jerzy Doman) oraz zastoso-
waniu różnych rodzajów cementów z dodatkami 
w produkcji kostki brukowej (dr inż. Grzegorz Łój). 
Ponadto sympozjum gościło przedstawicieli Sto-
warzyszeń Producentów Kostki Brukowej z Nie-
miec, którzy przedstawili, jak w Niemczech pro-
ducenci elementów betonowych działają na rzecz 
swoich członków.
W drugim dniu, podczas uroczystej kolacji, uroczy-
ście obchodzono Jubileusz 15-lecia fi rmy Wiśniew-
ski Maszyny i Urządzenia. Właściciel fi rmy podzię-
kował osobom i fi rmom za współpracę, a sam ode-
brał wiele pochwał i gratulacji. Jednocześnie fi rma 
Wiśniewski przekazała Wydziałowi Inżynierii Ma-
teriałowej i Ceramiki AGH dar w postaci maszy-
ny do badania ścieralności. Ofi cjalnie dar odebrał 
prof. Jan Małolepszy, który w swoim wystąpieniu 
podziękował za wspieranie nauki przez przemysł.
Warto dodać, że podczas dwudniowego spotkania 
odbył się kolejny turniej bilarda o Puchar Prezesa 
SPBKD. 

Adam Karbowski

25 października 2007 roku eksperci Gazety Prawnej 
zaliczyli Polbruk SA do grona najzdrowszych fi nan-
sowo i szybko rozwijających się fi rm  województw 
pomorskiego, kujawskiego i warmińsko-mazurskie-
go. Ranking „Wehikuły Czasu” wyróżnia najbardziej 
wiarygodne przedsiębiorstwa w Polsce. Podstawą 
są dane zaczerpnięte z bilansów składanych przez 
fi rmy w sądach gospodarczych oraz publikowane w 
Monitorze Gospodarczym B. W ocenie pod uwagę 

Co z polską kostką brukową?

aktualno

ś

ci

POLBRUK SA wyróżniony w rankingu Gazety Prawnej „Wehikuły Czasu”

74

fot. Adam K

arbowski

fot. Adam K

arbowski

Prof. Jan Małolepszy 
odbiera w imieniu AGH dar 
fi rmy Wiśniewski Maszyny 
i Urządzenia. Dar wręcza 
właściciel fi rmy – Roman 
Wiśniewski

październik – grudzień 2007

Stanowisko do badania 
ścieralności metodą szero-
kiej tarczy ściernej

background image

budownictwo • technologie • architektura

75

Dzisiejsze kominy nie tylko odprowadzają na ze-
wnątrz budynków produkty spalania paliw, ale tak-
że kryją w sobie np. kanały wentylacyjne czy takie, 
których zadaniem jest doprowadzenie powietrza 
z zewnątrz budynku do paleniska. Stąd w jednym 
trzonie kominowym może biec nawet kilka prze-
wodów o różnych funkcjach i przeznaczeniu. 

O czym mowa...
Każdą rozmowę warto zacząć od upewnienia się, 
czy wszyscy wiedzą o czym mówimy. Zatem w te-
legrafi cznym skrócie. Do ogrzania mieszkania po-
trzebujemy kotła (lub kominka). Kocioł łączymy 
z kominem tzw. czopuchem. Dzięki niemu produk-
ty spalania odprowadzane są od razu do komina 
i dlatego powinna to być zawsze droga najkrótsza 
i bez zbędnych załamań. Komin wyprowadza dym 
ponad połać dachową i kończy się betonową płytą 
przykrywającą, zwaną czapką kominową. W przy-
padku kominowych przewodów wentylacyjnych, 
które odprowadzają zużyte powietrze i parę wod-
ną, komin zaczyna się kratką wentylacyjną 
i kończy ponad dachem również czapką ko-
minową, w której wyloty mogą zostać wy-
konane z boku lub od góry, pod warun-
kiem zastosowania nasad 
typu fale kominowe.
Tyle ekspresem, teraz mo-
żemy zwolnić.

Magiczna trójka
Ponieważ nie ma kanałów uniwer-
salnych, każdy rodzaj gazów musi 
mieć swój własny kanał. Innym od-
prowadza się zużyte powietrze, a in-
nym spaliny. W zależności od prze-
znaczenia wyróżniamy kominy wen-
tylacyjne, dymowe i spalinowe.
Zadaniem kominów wentylacyjnych 
jest zapewnienie odpowiedniej ilo-
ści świeżego powietrza, bez którego 
nasze złe samopoczucie będzie co-
dziennością, a już na pewno brak 
niekorzystnie wpłynie na funkcjono-
wanie takich urządzeń jak kotły czy 
kominki. Sprawny system wentyla-
cyjny jest więc jak najbardziej uza-
sadniony, tym bardziej że przy obec-
nych tendencjach do ograniczania 
strat ciepła projektowane przegrody 
stają się dla powietrza tamą prawie 
nie do pokonania. Aby w ciągu jed-
nej godziny w domku jednorodzin-
nym nastąpiła całkowita wymiana 
powietrza, w większości przypad-

ków wystarczy wentylacja grawitacyjna, czyli taka, 
gdzie lżejsze, ciepłe powietrze jest wypierane do 
kominów przez te zimniejsze o większej gęstości, 
napływające przez nawiewniki specjalnie w tym 
celu montowane w oknach i drzwiach. W przypad-
kach pozostałych, szczególnie w bardzo szczelnych 
domach, stosuje się wentylację mechaniczną opar-
tą na systemie nawiewno-wywiewnym. Układ wen-
tylatorów, fi ltrów i sprawny wymiennik ciepła, który 
pozwala „przenieść” ciepło z powietrza usuwanego 
do strumienia powietrza pobieranego, zapewni nie 
tylko świeże, ale i czyste powietrze. Jako minimum 
powierzchnię przekroju przewodów kominowych 
wentylacyjnych przyjmuje się na 0,016 m

2

.

Rola kominów dymowych jest chyba najbardziej 
oczywista – mają odprowadzać produkty spalania 
paliw stałych na zewnątrz budynku. W przypad-
ku zastosowania nowoczesnych kotłów i paliw ga-
zowych lub olejowych konieczne jest zastosowanie 
kominów spalinowych z wkładem kwasoodpornym. 
Jest nim zazwyczaj, w przypadku modernizacji 

systemu grzewczego w istniejącym już 

domu, sztywna lub elastyczna rura sta-

lowa, którą w celu zabezpieczenia ko-

mina przed agresywnym działaniem 

spalin można wsunąć 

od góry komina. Na-

tomiast w nowo bu-
dowanych domach 

najczęściej stosowa-

nym materiałem jest dziś rura 
szamotowa. Ponieważ tempera-
tura spalin ze względów ener-
gooszczędnych została znacz-
nie obniżona, następuje tu wy-
trącenie się wody, która w re-
akcji z innymi produktami che-
micznymi daje silne kwasy mo-
gące zniszczyć konstrukcję ko-
mina pozbawioną ochronnego 
wkładu. W przypadku takich 
kominów (spalinowych czy dy-
mowych) najmniejszy wymiar 
przekroju murowanych przewo-
dów kominowych powinien wy-
nosić co najmniej 0,14 m.

Przepisów i zasad budowania 
systemów kominowych i wenty-
lacyjnych jest bardzo dużo więc 
nie będę ich wymieniał, bo rolą 
tego tekstu nie jest usypianie 
czytelnika. Podam tylko te naj-
ważniejsze, o których warto pa-
miętać i które większość z nas 
może sprawdzić sama:

I

biblioteka inwestora – c

z

ęść

 IX

Co kryją kominy

W przekonaniu większości z nas komin to wymurowany z cegieł i wystający ponad poszycie 
dachu kloc, służący do odprowadzania dymu z ukrytego gdzieś wewnątrz budynku pieca. 
I tak już pewnie zostanie, choć w rzeczywistości wszystko wygląda trochę inaczej. 

background image

76

październik – grudzień 2007

76

II

biblioteka inwestora – c

z

ęść

 IX

• Komin musi być szczelny. Zwróćmy szczególnie 

uwagę na połączenia tworzących go elementów. 

•  Przewód kominowy musi trzymać pion. Dopusz-

cza się co prawda odchylenie, ale nie większe 
niż 30° na odcinku nie dłuższym niż 2 m (tzw. 
spędzenie komina, rzadko dziś stosowane).

•  Przewód kominowy musi mieć zachowaną efek-

tywną wysokość, którą określa się jako odległość 
od wejścia czopucha do komina do wylotu po-
nad dachem. Gdy odprowadzamy spaliny z kotła 
gazowego, jest to 4 m. W przypadku kotłów ole-
jowych już 5 m. 

• Przekrój przewodów spalinowych i dymowych 

nie może się zmniejszać i dotyczy to całej jego 
wysokości.

To tyle. Proste, prawda?

Gdzie zatem tkwi problem?
Oczywiście, i jak zwykle, w samym wyborze... No 
i wykonaniu. Zanim bowiem przystąpimy do wy-
boru materiału i budowy komina powinniśmy znać 
rodzaj kotła i paliwa, którym będzie się w nim pa-
liło. Jeśli będzie to paliwo stałe, wystarczy nam ko-
min dymowy, jeśli paliwo gazowe lub olejowe, to 
powstawanie środowiska kwaśnego zmusi nas do 
zastosowania kominów spalinowych. Jednak bez 
względu na to, co wybierzemy (a raczej na co po-
zwoli nam Pan Portfel), przy stawianiu kominów 
musimy trzymać się ustalonych zasad.
Stawiając np. komin murowany z cegieł pełnych 
ceramicznych, należy pamiętać, że jest to kon-
strukcja wymagająca solidnego fundamentu, i to 
bez względu na to, czy komin jest wolno stojący 
czy wbudowany w ścianę konstrukcyjną. Nie moż-
na tutaj również zapomnieć o jego odpowiednim 
zabezpieczeniu. 
Jeśli zdecydujemy się na wkład ze stali kwasood-
pornej lub kamionki, to powinny być one monto-
wane w trakcie murowania komina przy użyciu od-
powiedniego spoiwa kwasoodpornego. Natomiast 
grzechem ciężkim będzie ich obetonowywanie, bo 
taki zabieg uniemożliwi odkształcenia termiczne 
przy wzroście temperatury, spowoduje również ko-
rozję punktową w przypadku stali, a w efekcie koń-
cowym rozszczelnienie kanału spalinowego lub dy-
mowego. 
Nie można również zapomnieć o wyczystkach, 
czyli otworach poniżej wlotów do kanałów, które 
umożliwią nam późniejsze usuwanie sadzy i od-
prowadzenie skroplin.

Na rynku dostępnych mamy oczywiście kilka in-
nych rodzajów kominów – od prostych w montażu 
jedno- lub wielokanałowych prefabrykatów, po rza-
dziej stosowane w budownictwie mieszkaniowym 
– kominy stalowe. 
Przykładem prefabrykowanego komina systemo-
wego, powszechnie ostatnio stosowanym w bu-
downictwie mieszkaniowym w miejsce dotychcza-
sowych przewodów murowanych z cegły pełnej, 
jest trójwarstwowy system Schiedel Rondo Plus. 
Jego obudowę stanowi pustak keramzytobetonowy 
z czterema kanałami przewietrzającymi, profi lowa-
na wełna mineralna stanowiąca izolację termiczną 
oraz wewnętrzna kwaso- i żaroodporna rura sza-
motowa, którą odprowadzane są spaliny. Atutem 
tego rozwiązania jest niewątpliwie jego uniwersal-
ność. Komin nadaje się zarówno do paliw płynnych 
typu gaz, olej jak i paliw stałych – czyli do drewna 
(do kominka) i węgla. Warto tutaj również dodać, 
że zewnętrzny pustak keramzytowy oprócz dużej 
odporności ogniowej nadaje się bezpośrednio pod 
tynk, a więc nie wymaga czasochłonnego i zajmu-
jącego sporo miejsca obmurowywania cegłą, przez 
co komin zajmuje mniej miejsca niż dotychczaso-
we rozwiązania. Dzisiaj, kiedy cena m kw. domu 
czy mieszkania waha się w przedziale 5-8 tys. zł, 
to niewątpliwie istotny argument.
Rzadziej stosowane kominy stalowe są dostępne 
w wariantach jedno- lub dwuściennych. Jedno-
ścienne wykorzystywane są głównie w moderniza-
cji istniejących już kominów murowanych, szcze-
gólnie przy wymianie kotła opalanego paliwem 
stałym (węgiel, koks, drewno) na nowoczesny, ni-
skotemperaturowy kocioł gazowy lub olejowy. Z ko-
lei kominy stalowe dwuścienne znajdują zastoso-
wanie głównie w obiektach przemysłowych, jako 
kominy zewnętrzne, przytwierdzone do ściany kon-
strukcyjnej budynku. 
Warto tutaj również wspomnieć o konieczności za-
stosowania specjalistycznych kominów, w przypadku 
kiedy chcemy zastosować do ogrzewania naszego 
nowo budowanego domu czy mieszkania nowocze-
sny kocioł gazowy, tzw. turbo – czyli z zamkniętą ko-
morą spalania. 
Tradycyjny komin murowany niestety nie nadaje się 
do takich rozwiązań. Wymagane są w tej sytuacji 
przewody kominowe powietrzno-spalinowe – czyli 
takie, które wewnętrzną szamotową rurą spalino-
wą odprowadzają spaliny, natomiast przestrzenią 
między obudową a rurą doprowadzane jest powie-
trze do spalania. Przykładem takiego rozwiązania 
jest komin Schiedel Quadro, który cieszy się szcze-
gólną popularnością w budynkach wielorodzinnych 
ze względu na możliwość podpięcia do 10 kotłów 
do jednego pionu. Coraz więcej klientów wykorzy-
stuje to rozwiązanie również w budowanych przez 
siebie domach jednorodzinnych z uwagi na unie-
zależnienie pracy kotła od dostępności powietrza z 
kotłowni. System Quadro podobnie jak poprzedni 
również w swojej konstrukcji posiada prefabryko-
wany keramzytobetonowy pustak zewnętrzny oraz 
kwasoodporną rurę szamotową.
Inwestorzy planujący zastosowanie najnowocze-
śniejszej techniki grzewczej – czyli kotłów konden-
sacyjnych – mogą spać spokojnie. Również do ta-
kich rozwiązań znajdą na rynku kompatybilne roz-
wiązania kominowe. Jeden z producentów w swo-

background image

budownictwo • technologie • architektura

77

biblioteka inwestora – c

z

ęść

 IX

jej ofercie posiada prefabrykowane rozwiązanie, 
które umożliwia podpięcie i takich kotłów. Tutaj ze 
względu na stałą kondensację (mówimy o piecach 
kondensacyjnych) komin oprócz wyżej opisanych 
cech musi posiadać rurę o wyższych parametrach 
odporności na kondensat (agresywne kwasy po-
wstające w kominie). Mianowicie rura oprócz tego, 
że w procesie produkcji jest izostatycznie prasowa-
na, to dodatkowo posiada profi lowaną zewnętrzną 
powierzchnię, dzięki czemu uzyskujemy coś w ro-
dzaju „wymiennika ciepła”. Tak skonstruowany 
system stwarza lepsze warunki dla pracy kotła, co 
z kolei pozwala użytkownikowi niskotemperaturo-
wego urządzenia grzewczego zaoszczędzić w po-
staci niższych rachunków za gaz.
System Schiedel AVANT to idealne rozwiązanie dla 
kogoś, kto planuje zakup kotła kondensacyjnego, 
ale nie tylko. Komin ten praktycznie nie narzuca in-
westorowi tylko jednego typu kotła gazowego, do-
puszcza podpięcie zarówno tych z otwartą jak i za-
mkniętą komorą spalania, kotłów kondensacyjnych 
jak i zwykłych dwu- i jednofunkcyjnych.

Jak wizytówka
Nie da się ukryć, że kominy to elementy, które 
mają duży wpływ na wygląd naszego budynku. 
Dlatego naszą uwagę powinniśmy poświęcić tak-
że tej części komina, która wystaje ponad dachem. 
Kiedy już spełnimy wszystkie przepisy mówiące 
o sposobie wyprowadzania przewodów komino-
wych ponad dach (dla zapewnienia dobrego cią-
gu), warto zadbać o jego estetyczne wykończenie. 
Kominy murowane najczęściej wykańcza się ce-
głą klinkierową i wieńczy czapką, czyli betonowym 
lub blaszanym daszkiem. Mogą to być także płyt-
ki klinkierowe. Kominy prefabrykowane można ob-
murować cegłami klinkierowymi, ale tylko wtedy 
gdy zapewnimy im oparcie poniżej połaci dacho-
wej, czyli wykonamy tzw. płytę wspornikową. Do-
zwolone jest również samo obłożenie tynkiem.
Dla poprawienia siły ciągu i zapobieganiu cofania 
się spalin na kominach montuje się czasami na-

sady o fi kuśnych kształtach wykonane z nierdzew-
nej lub miedzianej blachy. Chronią one dodatkowo 
komin przed zawilgoceniem od śniegu i deszczu. 
W wylotach kanałów wentylacyjnych można umie-
ścić specjalne kratki, które powstrzymają ptaki 
przed zagnieżdżaniem się w nich. A skoro już zda-
nie wcześniej była mowa o blasze, nie sposób nie 
wspomnieć o odpowiedniej obróbce blacharskiej, 
która zakryje nam szczeliny między kominem a po-
kryciem dachu. Ma ona kształt kołnierza wykona-
nego ze stalowej blachy ocynkowanej, miedzianej 
lub aluminiowej. W miejscu gdzie komin przebija 
poszycie dachowe, w jego ścianie wycinamy szli-
fi erką uskok (około 2 cm) w który wsuwamy gór-
ną krawędź obróbki (kołnierza), dolną mocujemy 
do łat. 

Sprawność lubi czystość
Na koniec dobra rada. Tak jak zakatarzony czło-
wiek ma problem z oddychaniem, tak też nawet 
nowoczesny komin czy instalacja nie będą pra-
cowały w pełni sprawnie, jeśli zaczniemy oszczę-
dzać na ich przeglądach i czyszczeniu. Dlatego bez 
względu na to, czy nasz piec to już kilkuletni we-
teran w walce o komfort cieplny naszego domu 
czy może cudowne dziecko współczesnej techniki 
grzewczej, przewody wentylacyjne czyścimy przy-
najmniej raz w roku, spalinowe dwa razy w roku, 
a dymowe co najmniej 4 razy w roku. Obowiązek 
utrzymywania czystości dotyczy także naszego pa-
leniska.
To już chyba wszystko. Decyzję, jaki kocioł czy 
kominek (a w rezultacie jaki komin) wybierzemy, 
warto skonsultować z projektantem. Bo musimy 
pamiętać, że dzisiejsze kominy to już nie tylko po-
zostałe z dawnych lat wielkie kloce, przez któ-
re swobodnie mógł wejść nawet słusznej postu-
ry Święty Mikołaj. Dziś to smukłe i wsparte tech-
nologią systemy, do których warto podejść z na-
leżną uwagą.

mgr inż. Paweł Fąk

fot. Archiwum

background image

78

październik – grudzień 2007

Główną korzyścią stosowania betonu w budynkach 
jest jego wysoka masa termiczna, która prowadzi 
do stabilności termicznej. Oszczędza to energię 
i stwarza lepsze środowisko wewnętrzne dla użyt-
kowników budynku – czytamy w broszurze pt. „Be-
ton w budynkach efektywnych energetycznie”. Pu-
blikacja liczy 32 strony, na których w przejrzysty 

i przystępny sposób opisano wysoką zdolność 

betonu do magazynowania 
ciepła.

„Beton – pełna ochrona prze-

ciwpożarowa i bezpieczeń-

stwo” – to tytuł drugiej bro-

szur y. Niezależnie od wy-

korzystania w budynkach miesz-

kalnych, magazynach prze-

mysłowych czy tunelach beton 

można zaprojektować zgodnie 

ze specyfi kacją tak, by zachował 

swoje właściwości, nawet w naj-

bardziej ekstremalnych sytuacjach 

przeciwpożarowych. Objętość pu-

blikacji – 48 stron.

Obie broszury są bezpłatne. Wszyst-

kich zainteresowanych ich otrzyma-

niem prosimy o kontakt:

Stowarzyszenie Producentów Cementu

ul. Lubelska 29
30-003 Kraków

tel./fax 012 423-33-55, 423-33-45

e-mail: wydawnictwo@polskicement.pl

Nowości wydawnicze

11 października 2007 roku, w Krakowie, rozpoczął 
się kurs z zakresu technologii betonu organizowany 
i prowadzony przez Stowarzyszenie Producentów 
Cementu w porozumieniu z Wydziałem Inżynierii 
Materiałowej i Ceramiki Akademii Górniczo-Hut-
niczej i Wydziałem Inżynierii Lądowej Politechniki 
Krakowskiej. Do kolejnej edycji kursu przystąpiło 
31 osób z kilkunastu fi rm, które pracują w róż-
nych częściach Polski. Kurs obejmuje pięć dwu-
dniowych spotkań, które zakończą się egzaminem 
i wręczeniem dyplomów.
Więcej na temat kursu można przeczytać na stro-
nach internetowych www.polskicement.pl.
Ogromne zainteresowanie kursem sprawia, że już 
dziś informujemy wszystkich chętnych do wzięcia 
udziału w kursie, że kolejna edycja odbędzie się 
wiosną 2008 roku (rozpoczęcie w marcu). 

Zainteresowanych prosimy 

o kontakt z biurem SPC

tel. 012 423 33 45

e-mail: danuta.korzeniowska@polskicement.pl

Kurs z zakresu technologii betonu 
– w marcu kolejna edycja!

fot. Archiwum

październik – grudzień 2007

Dwie broszury ukazały się w listopadzie 2007 roku nakładem 
Stowarzyszenia Producentów Cementu. Pierwsza pt. „Beton 
w budynkach efektywnych energetycznie” i druga: „Beton – pełna 
ochrona przeciwpożarowa i bezpieczeństwo”. Obie broszury 
są bezpłatne.

aktualno

ś

ci

background image

budownictwo • technologie • architektura

79

¼&%%aViYdÑl^VYXoZ²

7^jgd7nY\dhoXo
ja#<YV²h`V&'*$,
-*"%''7nY\dhoXo
iZa#$[Vm%*'().(''.

7^jgd<Ync^V
ja#BVghoV¨`V;dX]V&
-&")%(<Ync^V
iZa#%*-+''.(*,
[Vm%*-++''*'*

7^jgd@gV`‹l
ja#çdl^²h`^Z\d)%
(&",*'@gV`‹l
iZa#%&'+))(,)%
[Vm%&'+)'&+.&

7^jgdEdocV²
ja#GoZb^ZÑac^XoV&
+'"%-&EdocV²
iZa#%+&+*'(-''
[Vm%+&+*'(,,-

7^jgdHoXoZX^c
ja#Edah`^X]BVgncVgon&'$(
,&"%*%HoXoZX^c
iZa#%.&)-+-**.
[Vm%.&)-+-+(,

7^jgdLgdX¨Vl
ja#D_XV7ZnonbV&%$(
*("'%)LgdX¨Vl
iZa#%,&(+((.+&
[Vm%,&(+('*..

7^jgdLVghoVlV
ja#@VgXojc`dlh`V-.
%'"-,&LVghoVlV
iZa#/%"''(&%%,%%
[Vm/%"''(&%%-%%

lll

#h^`V#ea

background image

80

październik – grudzień 2007

"!3&

:%2/

4/4!,

2(%/

"!3&

,IMITS





!DDING