background image

B o h a t e r o w i e   S t a r e g o   i   N o w e g o   T e s t a m e n t u

 

}

 

 

 

Wykład 8 

 

BOHATEROWIE STAREGO I NOWEGO TESTAMENTU 

 

Ks. Michał Bednarz 

Bohaterowie Ewangelii 

 

M

ĘDRCY ZE WSCHODU

 

 

Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. 
I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie 
nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju
”  

(Mt 2,11-12). 

 

 

Nie znamy z Pisma Świętego imion magów-mędrców ze Wschodu, którzy przybyli do Heroda 
Wielkiego  w  poszukiwaniu  „nowo  narodzonego  Króla  żydowskiego”  (Mt  2,2).  Imiona  poda-
wane obecnie pochodzą z IX wieku. Nie jest także autentyczna najbardziej rozpowszechniona 
liczba trzy. Pochodziła stąd, iż mędrcy przynieśli trzy rodzaje darów. W katakumbach występu-
ją dwaj albo trzej mędrcy. Natomiast Syryjczycy piszą nawet o dwunastu przybyszach. Bardzo 
późno  powstała  tradycja  utrzymująca,  że  byli  to  królowie.  Przypuszczenie  takie  opiera  się  na 
Psalmie 72,10-11: „Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary, królowie Szeby i Saby złożą da-
ninę. I oddadzą mu pokłon wszyscy królowie, wszystkie narody będą mu służyły”. W rzeczy-
wistości byli to prawdopodobnie uczeni i pobożni ludzie, którym nie towarzyszył większy or-
szak. Termin magoi nie miał znaczenia negatywnego i pochodził od perskiego magu oznaczają-
cego tego, kto uczestniczy w darze Bożym. Osobistości takie były dobrze znane na Wschodzie. 
W  Persji  magowie  byli  zwolennikami  religijnej  i  etycznej  doktryny  Zaratustry.  Oddawali  się 
studium  astrologii,  ponieważ  według  mieszkańców  Mezopotamii  gwiazdy  określały  aktualne  
i  przyszłe  wydarzenia.  Magowie  wyjaśniali  zjawiska  naturalne.  Uważano  ich  jednak  przede 
wszystkim za kompetentnych i oficjalnych tłumaczy zjawisk nadprzyrodzonych. Mieli znaczny 
wpływ  na  życie  polityczne,  społeczne  i  religijne.  Wykonywali  także  pewne  funkcje  związane  
z kultem i nie jest wykluczone, że w pewnych wypadkach byli kapłanami. Ich magia polegała 
na wykorzystywaniu dla celów astrologicznych wiedzy o gwiazdach.  

Mędrcy, o których wspomina św. Mateusz, odpowiadają temu obrazowi. Nie jest wykluczone, 
ż

e Ewangelista ma na myśli astrologów babilońskich, którzy w Babilonii zetknęli się z mesja-

nizmem judaistycznym. Być  może byli to astrologowie, którzy w następstwie specjalnego ob-
jawienia  poznali  tajemnice  historii.  Orędzie  prorockie  było  przekazywane  w  judaistycznych 
szkołach  teologicznych  w  Babilonii, gdzie  pozostali  ci  Żydzi,  którzy  nie  wrócili  do  ojczyzny. 
Dlatego jest prawdopodobna hipoteza utrzymująca, że mędrcy pochodzili z kręgów ludzi wie-
rzących,  bardzo  bliskich  monoteizmowi  judaistycznemu.  Oczekiwanie  Mesjasza  wśród  pogan 
tłumaczy się dobrze tym, że Żydzi byli bardzo aktywni w diasporze na Wschodzie, począwszy 
od deportacji asyryjsko-babilońskich. Mędrcy  przybyli  do  Heroda  i  prosili,  aby  wskazał  miej-

background image

B o h a t e r o w i e   S t a r e g o   i   N o w e g o   T e s t a m e n t u

 

}

 

 

 

sce,  gdzie  narodził się  król  żydowski,  ponieważ,  jak  mówią  „ujrzeliśmy  [...]  Jego gwiazdę  na 
Wschodzie” (2,2). Uderzające jest to stwierdzenie: Jego gwiazdę. Astrologowie zajęli na staro-
ż

ytnym  Bliskim  Wschodzie  miejsce  kapłanów,  a  astrologia  stała  się  jedną  z  bardziej  rozpo-

wszechnionych  religii.  Miała  własny  język  zaczerpnięty  częściowo  z  astronomii  oraz  własne 
orędzie.  Astronomię  wiązano  z  astrologią,  ponieważ  istniało  przekonanie,  że  los  ludzi  jest  
w sposób tajemniczy uzależniony od wszechświata. Historia oraz los ludzi są już z góry utrwa-
lone w gwiazdach. 

Jakie zjawisko mogło mieć miejsce? Jedni uważają, mogło to być zjawisko analogiczne do słu-
pa ognistego, który prowadził Izraelitów z Egiptu do Kanaanu. Wielu egzegetów sądzi, że nie-
koniecznie we wspomnianym zjawisku należy widzieć wydarzenia nadnaturalne, np. słup ognia 
(por. Wj 13,21), czy jakiś podobny fenomen. Zachowanie się ludzi, a w szczególności Heroda, 
pozwala  przypuszczać,  że  było  to  zjawisko,  które  nie  wywoływało  zdziwienia.  Orygenes 
przyjmuje, że mogła to być kometa, np. kometa Halleya, która miała zabłysnąć na Wschodzie  
i później przesuwała się na zachód. Kometa może oświetlić niebo, ale trudno sobie wyobrazić, 
jak mogła prowadzić wędrowców i zatrzymać się nad jakimś domem. Oprócz tego hipotezę tę 
należy  wykluczyć,  gdyż  komety  były  dla  starożytnych  gwiazdami  nieszczęść.  Najczęściej  eg-
zegeci odwołują się do ciekawej i rzadkiej tzw. potrójnej koniunkcji Jowisza i Saturna w tym 
samym znaku Zodiaku. Już J. Keppler (+ 1630), niemiecki astronom i matematyk, widział ją w 
gwieździe mędrców. W starożytności uważano, że Saturn jest gwiazdą Izraela (por. Am 5,26),  
a Jowisz gwiazdą królewską. Dla mędrców starożytnego Bliskiego Wschodu Jowisz był gwiaz-
dą  Pana  wszechświata,  Saturn  gwiazdą  Amurru,  czyli  Syrii  (a  w  czasach  hellenistycznych 
gwiazdą Żydów), zaś gwiazdozbiór Ryb oznaczał koniec czasów. Koniunkcję Saturna i Jowisza 
w  gwiazdozbiorze  Ryb  można  więc  było  zinterpretować  następująco:  w  kraju  Żydów  urodził 
się  król,  Pan  wszechświata,  którego  przyjście  oznacza  koniec  czasów.  Tzw.  koniunkcja  zwy-
czajna następuje co 20 lat, a koniunkcja potrójna co 258 lat, ale każde „złączenie” planet nastę-
puje w innym znaku Zodiaku. Natomiast niezwykle rzadkie, bo zdarzające się co 974 lata jest 
zjawisko koniunkcji potrójnej, która za każdym razem następuje w tym samym znaku Zodiaku. 
Taka koniunkcja miała miejsce w 7 r. przed Chr. w gwiazdozbiorze Ryb (29 maja, 3 paździer-
nika i 5 grudnia). Jest jednak możliwe, że w opisie ewangelicznym należy widzieć koniunkcję 
gwiezdną,  mimo  iż  tekst  sugeruje,  że  chodzi  o  jakąś  konkretną  gwiazdę.  Poganie  mogli  wie-
dzieć,  że  Żydzi  oczekują  obiecanego  króla  i  wiążąc  te  nadzieje  z  koniunkcją  astralną,  rozpo-
znawali w pojawieniu się tych znaków niebieskich zapowiedź narodzin nowego władcy. 

Przybycie mędrców oraz ich pytania wywołały niepokój i przerażenie nie tylko w pałacu kró-
lewskim,  ale  i  w  mieście.  Niepokój  Heroda  jest  zupełnie  zrozumiały.  Monarcha  obawiał  się,  
ż

e może utracić władzę. Rzymianie byli zawsze gotowi interweniować w czasie zamieszek po-

litycznych, spowodowanych oczekiwaniami mesjańskimi. 

Wielu  egzegetów  przyjmuje,  że  wizyta  mędrców  miała  miejsce  po  upływie  bardzo  długiego 
okresu  czasu  od  narodzenia  Jezusa.  Nie  można  wykluczyć,  że  Święta  Rodzina  mieszkała  już  
w domu (por. Mt 2,11). Nie można jednak podać bliższych danych. Pozostajemy jedynie w sfe-
rze  przypuszczeń.  Wprawdzie  Herod  wydał  rozkaz  mordowania  „chłopców  w  wieku  do  lat 
dwóch” (Mt 2,16), ale te dane mogą się wiązać z chwilą, w której mędrcy dowiedzieli się o na-
rodzeniu Zbawiciela. Niekoniecznie zaś udali się natychmiast do Jerozolimy i nie wiadomo jak 
długo wędrowali. 

Pokłon mędrców przed królem żydowskim jest kulminacyjnym punktem całego opisu. Ważne 
jest tutaj greckie słowo proskineō, które ma szczególne znaczenie w Ewangelii św. Mateusza. 

background image

B o h a t e r o w i e   S t a r e g o   i   N o w e g o   T e s t a m e n t u

 

}

 

 

 

Termin ten znaczy: pozdrawiam skłaniając się, a dokładniej upadam na ziemię, aby adorować, 
uczcić.  Mędrcy  oddali  hołd  Jezusowi-królowi,  ponieważ  posiada  władzę  boską.  Złożyli  prze-
cież  u  stóp  Mesjasza  bogactwa  bajecznego  Wschodu:  złoto,  kadzidło  i  mirrę.  Jest  prawdopo-
dobne,  że  Ewangelista,  wspominając  o  tym,  chciał  wykazać,  iż  poprzez  te  dary  egzotycznych 
podróżników  wypełniły  się  zapowiedzi  proroka.  Mirra  posiadała  znaczenie  symboliczne,  po-
nieważ była używana w czasie pogrzebów (J 19,39) albo mieszano ją z winem, aby  otrzymać 
napój oszałamiający (Mk 15,23). Przypominała więc cierpienia Jezusa.  

W mędrcach Wschodu, prowadzonych przez gwiazdę i adorujących Jezusa w Betlejem, Ewan-
gelista widzi świat pogański, pociągnięty światłem Mesjasza i przychodzący oddać Mu hołd. 

 

Ks. Mirosław Łanoszka 

M

ĘDRCY BIBLIJNI 

 SKARB SŁOWA PRZEKAZANY PRZYSZŁYM POKOLENIOM

 

Oby  Bóg  pozwolił  mi  wyrazić  myśl  właściwym  słowem  i  godnie  rozważać  dary  od  Niego 
otrzymane, gdyż On jest przewodnikiem na ścieżkach mądrości i wyznacza drogę mędrcom
” 

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 (Mdr 7,15) 

 

Usłyszeliśmy  fragment  poetyckiego  monologu  Salomona,  pochodzącego  z  Księgi  Mądrości,  
w  którym  została  ukazana  wielkość  mądrości  będącej  najwspanialszym  darem  Boga,  jaki 
otrzymał ten król w odpowiedzi na swoją żarliwą modlitwę. To właśnie dzięki posiadaniu mą-
drości Salomon stał się niezwykłym mędrcem, budzącym zachwyt współczesnych sobie ludzi. 
Ten  Boży  dar  zapewnił  mu  obfitość  wszelkich  bogactw,  wśród  których  szczególne  miejsce 
zajmowały dobra intelektualne i duchowe. Ponieważ Salomon uznał mądrość za ważniejszą od 
wszelkich innych wartości, w tym posiadanej przez siebie władzy, dlatego też stała się ona dla 
niego  drogą  prowadzącą  do  tego,  czego  Stwórca  pragnął  dla  każdego  człowieka,  do  życia  
w przyjaźni z Bogiem. 

Wspomniani  przez  ewangelistę  Mateusza  w  opowiadaniu  o  narodzeniu  Jezusa  Mędrcy  ze 
Wschodu (Mt 2,1-18) stanowią egzemplifikację potężnego międzynarodowy ruchu o charakte-
rze  mądrościowym,  w  ramach  którego  istotne  miejsce  przypada  myślicielom  biorącym  udział  
w tworzeniu biblijnej tradycji Izraela. W nakreśleniu starotestamentowego portretu mędrca nie-
odzowną pomoc stanowi odwołanie się do hebrajskiej etymologii terminu określającego samą 
„mądrość” (hebr. chokmâ), jak i pochodzącego od niego przymiotnika, który opisuje człowieka 
jako „mądrego” lub „mędrca” (hebr. chākām)

1

. Biorąc pod uwagę szeroki zakres znaczeniowy 

powyższych wyrazów, urobionych od podstawowego semickiego rdzenia ch-k-m, możemy za-
obserwować,  że  rzeczownik  „mądrość”  często  odnosi  się  do  umiejętności  praktycznych  czło-
wieka, uwydatniając w ten sposób techniczny wymiar ludzkiej aktywności. Zgodnie z powyż-
szym, „mądrymi” możemy nazywać osoby, które nabyły odpowiednią wiedzę i biegłość w wy-
konywaniu  swojego  rzemiosła,  a  także  potrzebne  zdolności  manualne  w  realizowaniu  przed-
sięwzięć  o  charakterze  technicznym.  Zatem  wszyscy,  którzy  posiadali  wrodzony  talent,  bądź 
przyswoili sobie w procesie kształcenia umiejętności pozwalające wykonywać im różnego ro-
dzaju prace, jak chociażby związane z wytwarzaniem sukna (tkactwo), obróbką metalu czy bu-

                                              

1

 Wielki słownik hebrajsko-polski i aramejsko-polski Starego Testamentu, L. Koehler, W. Baumgartner, J.J. Stamm (red.), 

P. Dec (red. nauk. wyd. pol.), tom 1, Warszawa 2008, s. 298. 

background image

B o h a t e r o w i e   S t a r e g o   i   N o w e g o   T e s t a m e n t u

 

}

 

 

 

dową statków, stanowili grupę osób w pewien sposób powiązanych z „mądrością”: to właśnie 
dzięki niej mogli sprawnie funkcjonować w poszczególnych zawodach. To samo możemy po-
wiedzieć o władcy, który wiedział, w jaki sposób należy sprawować rządy: taki król był nazy-
wany  „mędrcem”.  Pismo  Święte  przypomina  nam,  że  fundamentem  mądrości  jest  sam  Bóg, 
który  powołując  do  istnienia  wszechświat,  wpisał  w  niego  pewien  porządek.  To  podstawowe 
principium  trzeba  koniecznie  odkrywać,  gdyż  tylko  w  zgodzie  z  nim  można  nadać  swojemu 
ż

yciu  właściwy  kierunek.  Prawdziwy  „mędrzec”  będzie  zatem  osobą  potrafiącą  uważnie  ob-

serwować  otaczającą  go  rzeczywistość  świata  fizycznego,  a  także  starającą  się  słuchać  głosu 
poprzednich pokoleń sprawiedliwych, którzy postępowali zgodnie z zamysłem Boga

2

W oparciu o powyższe uwagi możemy powiedzieć, że termin „mądrość” w literaturze Starego 
Testamentu  oznacza  pewną  cechę  czy  cnotę  odnoszącą  się  do  człowieka,  który  dzięki  tym 
przymiotom  bywa  postrzegany,  jako  osoba  mądra  albo  wprost  nazywa  się  go  mędrcem.  Inna 
przestrzeń,  którą  również  dobrze  charakteryzuje  to  pojęcie  dotyczy  nurtu  teologicznego,  jaki 
funkcjonował  w  starożytnym  Izraelu.  Możliwe,  że  tworzący  ten  ruch  myśliciele  stanowili  do-
brze wyodrębnioną grupę społeczną „mędrców”, którzy podobnie, jak w przypadku kapłanów 
(oznajmianie przepisów Prawa) czy proroków (obwieszczanie Bożego słowa), realizowali swo-
je  zadanie,  jakim  w  ich  przypadku  było  udzielanie  pouczeń  o  charakterze  mądrościowym  
(np. Księga Przysłów)

3

. To skrótowe przedstawienie znaczenia terminu „mądrość” w obszarze 

Starego  Testamentu  należy  jeszcze  uzupełnić  o  odniesienie  tego  określenia  do  grupy  starote-
stamentowych pism, nazywanych księgami mądrościowymi. To właśnie w tej literaturze odnaj-
dujemy niezwykle cenne pouczenia i wskazówki biblijnych myślicieli, którzy sami zasługując 
na zaszczytny tytuł mędrca, przekazują następnym pokoleniom skarb Bożego słowa, będącego 
nieomylnym przewodnikiem dla każdego, kto pragnie podążać drogami mądrości. 

Czym zatem charakteryzuje się człowiek mądry, którego wizerunek nakreślili starotestamento-
wi mędrcy? Autor Księgi Przysłów odwołując się do świata przyrody akcentuje cnotę pracowi-
tości osoby mądrej, którą skontrastował z postawą leniwego, niestarającego się o nic: „Idź, le-
niu, do mrówki, patrz na jej sposób postepowania i ucz się mądrości! Nie ma ona ani zwierzch-
nika, ani dozorcy, ani władcy.  W lecie przygotowuje sobie żywność, w czasie żniw gromadzi 
pożywienie”  (Prz  6,6-8).  Grecki  tekst  Księgi  Przysłów  poszerza  przytoczone  słowa  (Prz  6,8)  
o następujący dodatek: „Albo idź do pszczoły i zobacz, jak jest pracowita i jak wspaniałe jest 
dzieło, którego dokonuje. Królowie i zwykli ludzie dla zdrowia używają tego, co ona wytwa-
rza; jest poszukiwana i znana wszystkim; chociaż niepozorna pod względem siły, to jednak wy-
różnia się tym, że okazała szacunek mądrości” (Prz 6,8 LXX). Podczas, gdy pilność człowieka 
mądrego ukazana w obrazie pracowitej mrówki i pszczoły zasługuje na pochwałę, na leniwego 
spadają  uzasadnione  gromy:  „Jak  długo,  leniu,  będziesz  się  wylegiwał?  Kiedy  wreszcie  wsta-
niesz  ze  snu?  Jeszcze  chwilę  pospać,  jeszcze  chwilę  się  zdrzemnąć,  jeszcze  chwilę  rozluźnić 
ręce, aby wypoczęły, a oto zjawia się u ciebie ubóstwo jak włóczęga i nędza groźna jak uzbro-
jony mężczyzna” (Prz 6,9-11). Kolejnymi cechami charakteryzującymi człowieka mądrego są: 
opanowanie  (Prz  16,32),  cierpliwość  oraz  łagodność  (Prz  14,29;  19,11;  15,4).  W  odróżnieniu 
od głupiego, który będąc pyszałkiem pogardza innymi, mądry, kierując się pokorą, potrafi słu-
chać zarówno pouczeń, jak i spokojnie przyjmować upomnienia, służące nabywaniu życiowej 

                                              

2

  T.  Römer,  La  littérature  sapientiale,  w:  T.  Römer,  J-D  Macchi,  Ch.  Nihan  (ed.),  Introduction  à  l’Ancien  Testament

Genève 2009, s. 579. 

3

 J.L. Crenshaw, Old Testament wisdom. An Introduction, Louisville, London 1998, s. 20. 

background image

B o h a t e r o w i e   S t a r e g o   i   N o w e g o   T e s t a m e n t u

 

}

 

 

 

rozwagi  (Prz  15,5).  Boży  mędrzec  wskazuje,  że  człowiek  autentycznie  mądry  jest  zawsze 
prawdomówny, bo tylko taka postawa pozwala mu cieszyć się życzliwością Boga (Prz 12,22). 
Autor natchniony Księgi Przysłów uczy wszystkich podążających drogą mądrości konsekwent-
nego eliminowania z codziennego życia wszelkich form nieuczciwości, a zwłaszcza łapówkar-
stwa (Prz 16,19), kradzieży czy oszustwa (Prz 11,1). 

Biblijny mędrzec zdaje sobie doskonale sprawę, że źródłem mądrości jest sam Bóg, dlatego też, 
jak czytamy w Księdze Mądrości Syracha (Syracydesa) człowiek ten już: „Wczesnym rankiem 
zwróci  swe  serce  do  Pana,  który  go  stworzył.  Będzie  się  modlił  w  obecności  Najwyższego, 
otworzy  swe  usta  do  modlitwy  i  będzie  przepraszał  za  swoje  grzechy.  Jeżeli  Pan  Najwyższy 
zechce, napełni go duchem roztropności, on zaś wypowie słowa mądrości w modlitwie dzięku-
jąc  Panu”  (Mdr  39,5-6).  Starotestamentowi  mędrcy  znają  niezwykłą  wartość  słowa  i  mowy, 
które stanowią najważniejszy sposób komunikowania się ich z innymi ludźmi: „ich język głosi 
wiedzę”  (Prz  15,7)  nabytą  w  procesie  obserwacji  stworzonego  świata,  uzupełnioną  o  własne 
doświadczenia i refleksje nad sensem życia. Celem działalności mędrców jest pouczenie i zbu-
dowanie drugiego człowieka, a ta swoista misja realizuje się poprzez posługę słowa: „tak, aby 
kochający naukę dostąpili poznania i bardziej pogłębili swe życie zgodne z Prawem” (z „Prolo-
gu” do Mądrości Syracydesa). Procesowi kształtowania ludzkiego ducha i umysłu towarzyszy 
ś

wiadomość  wielkiej  odpowiedzialności:  biblijni  mędrcy  znając  moc  wypowiadanego  słowa 

dbają zarówno o jego jakość, jak i mają na względzie sam sposób posługiwania się językiem, 
który  jest  sztuką.  W  epilogu  Księgi  Koheleta  możemy  przeczytać,  że:  „Kohelet  nie  tylko  był 
mędrcem, ale także nauczał ludzi mądrości. Słuchał, rozważał i ułożył wiele przysłów. Dokła-
dał on starań, aby dobrać słowa piękne i godnie zapisać słowa prawdy” (Koh 12,9-10). Jednak 
przy całej trosce, jaką wkładają starotestamentowi mędrcy w przekaz mówiony czy pisany, po-
zostają nade wszystko ludźmi modlitwy, gdyż wiedzą, że każde słowo, aby mogło stać się ży-
ciowym drogowskazem dla przyjmującego go człowieka, powinno być zaczerpnięte ze skarbca 
Bożej mądrości

4

. Pamiętał o tym doskonale mądry król Salomon, który na kartach Księgi Mą-

drości  wyznaje:  „Oby  Bóg  pozwolił  mi  wyrazić  myśl  właściwym  słowem  i  godnie  rozważać 
dary od Niego otrzymane, gdyż On jest przewodnikiem na ścieżkach mądrości i wyznacza dro-
gę mędrcom” (Mdr 7,15). 

 

Ks. Piotr Łabuda 

Bohaterowie pierwszej wspólnoty Kościoła 

 

A

POSTOŁ 

P

AWEŁ I MĄDROŚĆ

 

 

 „Co  jest  głupstwem  u  Boga,  przewyższa  mądrością  ludzi,  a  co  jest  słabe  u  Boga,  przewyższa 
mocą  ludzi.  Przeto  przypatrzcie  się,  bracia,  powołaniu  waszemu!  Niewielu  tam  mędrców  we-
dług  oceny  ludzkiej,  niewielu  możnych,  niewielu  szlachetnie  urodzonych.  Bóg  wybrał  właśnie 
to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych 
poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wy-
różnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga.
” 

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 (1Kor 1,25-29). 

                                              

4

 T. Brzegowy, Pisma mądrościowe Starego Testamentu, Tarnów 2007, s. 37-39. 

background image

B o h a t e r o w i e   S t a r e g o   i   N o w e g o   T e s t a m e n t u

 

}

 

 

 

 

Słuchając prób spojrzenia na to, kim byli biblijni mędrcy, co oznacza – szczególnie na kartach 
Starego Testamentu mądrość, warto spojrzeć na największego misjonarza początków Kościoła 
– Apostoła Pawła. Wysłuchany tekst pochodzi z początku Pierwszego Listu do Koryntian. List 
ten  powstał  w  Efezie  prawdopodobnie  jesienią  54  roku  w  Efezie.  Na  jego  początku  Paweł 
wspomina czas swego przybycia do Koryntu. Przybycie to było dla Pawła pod każdym wzglę-
dem  niezwykłe.  Poprzedziły  go  wydarzenia  w  Atenach.  Aby  zrozumieć  stan  ducha  Pawła  
w  chwili  przybycia  do  Koryntu  na  przełomie  49/50  roku,  należy  wrócić  do  wydarzeń,  które  
to przybycie bezpośrednio poprzedzały – mowa Pawła na Areopagu. 

Można domniemywać, iż celem drugiej wyprawy misyjnej było dotarcie do Aten – metropolii 
pogańskiej. Przybywszy do tego niezwykłego miasta, Paweł był do głębi poruszony bogactwem 
i  obfitością  kultu  (zob.  Dz  17,16).  Apostoł  rozpoczął  głoszenie  Dobrej  Nowiny.  Jego  słucha-
czami byli podobnie jak w miastach Macedonii Żydzi, bojący się Boga i różni przygodni zebra-
ni na agorze  mieszkańcy  Aten.  W  większości poganie.  Momentem  przełomowym  w  ateńskiej 
działalności  Pawła okazał  się dzień,  w  którym  nauczający  w  Atenach  filozofowie epikurejscy  
i stoiccy poprosili go, by zechciał im przedstawić głoszoną przez siebie naukę. Choć epikurej-
czycy i stoicy pod wielu względami różnili się między sobą, jednak zgodnie wyznawali świato-
pogląd wyłącznie materialistyczny. Dla jednych i drugich liczyło się tylko realne doświadcze-
nie. Z relacji Łukasza wynika, że nastawienie tych filozofów do Pawła od początku było dość 
sceptyczne. Stąd też Łukasz przypomni, iż mówili oni między sobą: „Cóż chce powiedzieć ten 
nowinkarz”; „Zdaje się, że jest zwiastunem nowych bogów” (Dz 17,18). 

O  krytycznych  nastrojach  względem  swojej  osoby  Paweł  najprawdopodobniej  wiedział,  lecz 
mimo tego przyjął zaproszenie filozofów ateńskich. Udał się na Areopag, na wzgórze położone 
w pobliżu Akropolu, gdzie zbierał się najwyższy trybunał ateński. 

Mowa Pawła na Areopagu jest uważana za bardzo dobre dzieło retoryczne. Na tą wysoką ocenę 
zasługuje  szczególnie  wstęp  mowy  Pawłowej.  W  wyrażeniu  rozpoczynającym  całą  mowę: 
„mężowie ateńscy”  Apostoł zawiera stwierdzenie, iż mężowie o których  mówi Paweł „są pod 
każdym względem bardzo religijni”. Jest to, jak się wydaje nie tyle wyraz rzeczywistego uzna-
nia,  co  raczej  ironiczna  aluzja  do  zabobonnych  skłonności  Ateńczyków.  Otaczali  oni  bowiem 
czcią  nawet  tych  bogów,  których  nie  znali.  Ten  szczegół  wykorzystuje  Paweł,  aby  przejść  do 
głównej  tezy  swojej  mowy.  Apostoł  ukazuje  słuchaczom  Tego,  którego  czcili  dotąd  jako  nie-
znanego  Boga.  W  sposób  szczególny  Paweł  rozwija  prawdę  o  Bogu  Stwórcy  wszechrzeczy. 
Bóg powołał wszystko do istnienia – również człowieka, stąd też, jak głosił Paweł, ma prawo 
do panowania nad całym wszechświatem. Stąd też cały wszechświat jest świątynią i miejscem 
zamieszkania  Boga.  Stąd  też  Paweł  powie,  iż  „w  Nim  żyjemy,  poruszamy  się  i  jesteśmy”.  
W  mowie  na  areopagu  Paweł  ukazuje  niezmierną  potęgę  i  wszechmoc  Boga,  a  zarazem  Jego 
dobroć  i  dostępność  dla  człowieka.  Apostoł  wykorzystuje  w  mowie  teksty  mówców  znanych 
słuchaczom,  nieznacznie  modyfikując  ich  zamysł.  Cytuje  fragment  Kleaentesa,  iż  „Jesteśmy  
z Jego rodu”, jednak cytat ten nie jest odnoszony do Zeusa, ale do Boga. Zabieg ten służy Apo-
stołowi, aby ukazać, że głoszone prawdy o Bogu znali i to od wieków pisarze pogańscy. Cytat 
ten miał również do spełnienia inną funkcję: ukazywał znajomość kultury antycznej przez Apo-
stoła. W zakończeniu mowy pojawiła się zachęta do pokuty i nawrócenia, po czym Paweł mówi 
o sądzie i wskrzeszeniu z martwych Chrystusa: „będzie sądzić świat przez Człowieka, którego 
na to przeznaczył, po W uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z mar-
twych” (Dz 17,31). 

background image

B o h a t e r o w i e   S t a r e g o   i   N o w e g o   T e s t a m e n t u

 

}

 

 

 

Gdy  filozofowie  epikurejsko-stoiccy  „usłyszeli  o  zmartwychwstaniu,  jedni  się  wyśmiewali,  
a inni powiedzieli: Posłuchamy cię o tym innym razem”. W ten sposób zakończyło się wystą-
pienie  Pawła  na  Areopagu:  „Tak  Paweł ich opuścił”.  Mowa, która była  pełna  mądrości, która 
była przez Apostoła niezwykle starannie przygotowana, z którą wiązał on bardzo duże nadzieje, 
okazała  się  niepowodzeniem.  Jest  rzeczą  znamienną,  iż  mowę  tą  określa  się,  jako  nieudaną, 
choć właściwie, takich nieudanych wystąpień – spotkań miał Paweł o wiele więcej. Bez mała  
z każdego miejsca, gdzie Paweł głosił Słowo, musiał uchodzić przed czasem bądź był wyrzuca-
ny siłą. Nigdzie raczej nie udało mu się zrealizować w pełni apostolskich zamierzeń. I w tym 
sensie można mówić, iż każda jego mowa była nieudana. 

Także  i  sam  Paweł  jakby  określa  to  wystąpienie  mianem  nieudanego.  Nie  mówi  tego  wprost, 
ale wskazują na to określenia i sformułowania, których Paweł używa. Za to niepowodzenie na 
Areopagu Paweł bierze, odpowiedzialność na siebie. Z biegiem czasu wydaje się, że stwierdził, 
ż

e  wystąpienie  to  było  nieudaną  próbą  współzawodniczenia  z  filozofami  pogańskimi,  którzy 

zaspokajali  codzienne  pragnienia  Ateńczyków  żądnych  nowości.  Paweł  przyzna  potem,  
ż

e spróbował postawić na siebie, na swoje czysto ludzkie możliwości. I zawiódł się ponownie – 

tak,  jak  zawsze  to  się  działo,  gdy  na  siebie  tylko  liczył.  Ludzka  mądrość  Apostoła  zawiodła. 
Zawiodło liczenie –w pewnej mierze – li tylko na siebie. Stąd też przybywszy z Aten do Koryn-
tu oświadczył, że nie chce znać niczego i nikogo poza Chrystusem i to ukrzyżowanym. Niczego 
też innego nie będzie odtąd głosił, tylko Chrystusa i to ukrzyżowanego. I rzeczywiście od tam-
tego czasu, staje się wierny nauce krzyża, Chrystusowi,  „który nas ukochał i wydał siebie sa-
mego za nas”. Stąd też Paweł rezygnuje z filozoficzno-retorycznego blasku, zaś wszystkie wy-
siłki kieruje ku temu, aby własną osobą i swoim słowem głosić Jezusa Chrystusa. Apostoł po-
wie  iż  nie  zamierzał błyszczeć  słowem  i  mądrością  tego  świata.  Nie  miał  więc  już więcej  za-
miaru  konkurować  z  filozofami  i  retorami  greckimi.  Zrozumiał,  że  został  posłany  po  to,  by 
„głosić  świadectwo  Boże”.  Od  tego  czasu  zaczyna  odnosić  sukcesy.  Odkrywszy  moc  Krzyża, 
Paweł w Jego mocy zaczyna głosić Ewangelię. 

Fragment Pierwszego Listu do Koryntian jest tego potwierdzeniem. Paweł, wspominając wyda-
rzenia  w  Atenach,  a  potem  samotną  podróż  do  Koryntu,  podczas  której  to  podróży  mógł 
wszystko  spokojnie  przemyśleć,  stwierdza:  „przyszedłszy  do  was,  bracia,  nie  przybyłem,  aby 
błyszcząc  słowem  i  mądrością,  głosić  wam  świadectwo  Boże.  Postanowiłem  bowiem,  będąc 
wśród  was,  nie  znać  niczego  więcej,  jak  tylko  Jezusa  Chrystusa,  i  to  ukrzyżowanego”  
(1Kor  2,1-2).  Chcąc  stać  się  prawdziwym  mędrcem,  trzeba,  aby  to  przesłanie  odkrył  każdy  
i każda z nas. 

 

Pytanie: Na jakiej podstawie przyjmuje się, iż było trzech mędrców?