background image

M O T Y W Y

616

M O T Y W Y

617

dawna  nie  jest  obiektem  erotycznego 
pożądania:  można  przy  nim  chodzić 
w brudnym szlafroku, nie warto się dla 
niego stroić, to byłoby nawet, zdaniem 
Dulskiej, nieprzyzwoite... Żona Felicjana 
wcale nie liczy się z jego zdaniem, bez 
jego wiedzy załatwia wszystkie drażliwe 
sprawy:  rodzinne,  ze  służbą  czy  loka-
torami. Wygodnie jednak Dulskiej nim 
manipulować:  np.  byłoby  jej  na  rękę, 
by jako ojciec stanowczo sprzeciwił się 
małżeństwu Zbyszka z Hanką. 
Podobną  tyranką  jest  Krzeszowska 

Lalki  Bolesława  Prusa.  Jednak  baronowa  nie  radzi  sobie  z mężem  tak 
dobrze jak Dulska i chyba bardziej go kocha, dlatego cierpi z powodu jego 
zdrad, spłaca jego długi i robi wszystko, byle tylko wrócił. Być może czyni 
tak tylko dla opinii publicznej i pieniędzy – nie chce, by mąż marnotra-
wił ich wspólny majątek ani by dostał jego część w wyniku rozwodu. Jej 
małżeństwo okazało się pomyłką: wyszła za hulakę żyjącego ponad stan, 
niezdolnego być dla niej wsparciem w trudnej sytuacji po śmierci dziecka. 
Konflikty,  kłótnie,  głównie  o pieniądze,  pomiędzy  Krzeszowskimi  stają 
się tematem plotek, oni sami stanowią nie lada atrakcję: baronowa śledzi 
wydatki męża, np. w sklepie Wokulskiego, procesuje się z nim o majątek, 
wystawia do sprzedaży klacz barona... Znane są zresztą i inne jej intrygi 
wymierzone nie tylko przeciwko mężowi, ale także sąsiadom: Ignacemu 
Rzeckiemu, pani Stawskiej i jej córce.
Typem żony tyranki jest też Róża Żabczyńska – bohaterka Cudzoziemki 
Marii Kuncewiczowej. Róża nie kocha męża Adama i pogardza nim. Oskarża 
go  o wszelkie  swoje  porażki,  zmusza  do  znoszenia  swych  nieustannych 
humorów i kaprysów. Jako nieznośna matka dyryguje też życiem dzieci, 
Marty  i Władysława  (myśli  nawet  o ich  zabiciu!).  Porażona  niechęcią  do 
całego świata uwodzi mężczyzn tylko po to, by ich odpychać, znęca się 
nad  synową  i...  wciąż  rozmyśla  o niespełnionym  młodzieńczym  uczuciu 
do Michała Bądskiego. 

Żona idealna

Dla żony idealnej przede wszystkim jest miejsce w poezji. Na przykład w pie-
śniach i innych wierszach Gałczyńskiego: 

A ta pani zamyślona, z kwiatami –
to moja żona.

(Konstanty Ildefons Gałczyński, Wizyta)

W  Pieśniach  żona  przedstawiona  zostaje  przede  wszystkim  jako  towa-
rzyszka  pracowitego  życia  poety,  której  twarz,  ręce,  serce  warto  „ocalić 
od  zapomnienia”.  Zdanie:  „Stoimy  przy  życiu,  żono,  jako  tkacze  przy 
swych krosnach” trąci dziś nieco socrealizmem, ale i tak może spodobać 
się  współczesnemu  czytelnikowi.
Krzysztof  Kamil  Baczyński  utrwalił 
w swych erotykach zmysłowy portret 
pięknej młodziutkiej żony Barbary, 
której  ciało  przypomina  w jednym 
z wierszy szklane naczynie:

Stojąc przed lustrem ciszy
Barbara z rękami u włosów
nalewa w szklane ciało
srebrne kropelki głosu. 

I wtedy jak dzban
światłem zapełnia się
i szkląca przejmuje w siebie gwiazdy
i biały pył miesiąca. 

(Krzysztof Kamil Baczyński, Biała magia)

Czołowy  poeta  pokolenia  tzw.  Nowej  Fali  Stanisław  Barańczak  oddał 
w wierszu Grażynie hołd żonie przyjaciela i opozycjonisty, Jacka:

Pamiętać o papierosach. Żeby zawsze były pod ręką,
gotowe do wsunięcia w kieszeń, gdy znowu go zabierają.

Znać na pamięć przepisy dotyczące paczek i widzeń.
Sztukę zmuszania mięśni twarzy do uśmiechu.

Jednym chłodnym spojrzeniem gasić wrzask policjanta,
zaparzać spokojnie herbatę, gdy oni bebeszą szuflady.

Z obozu albo szpitala słać listy, że wszystko w porządku.

Tyle umiejętności, taka perfekcja. Mówię poważnie.
Chociażby po to, aby się nie zmarnowały,
nagrodą za to wszystko powinna być nieśmiertelność,
a już co najmniej jej wybrakowana wersja, życie. 

(Stanisław Barańczak, Grażynie)

Autoportret z żoną na 
tle Anticoli Corrado

Edward Okuń.

Złote godziny
Frederick Leighton.

Ż o n a

Ż o n a