background image

24

RADIO RETRO

Lata trzydzieste

Świat Radio  Luty 2006

W 1934 roku dwa niezależne zespoły konstrukcyjne z Biura Badań 

Technicznych Wojsk Łączności (BBTWŁącz.) i Państwowych Zakładów 

Tele- i Radiotechnicznych (PZTiR) podjęły się opracowania projektu 

radiostacji polowej o symbolu N2. W założeniu miała ona stanowić 

podstawową radiostację niższego szczebla dowodzenia, służącą do 

utrzymywania dwustronnej łączności pomiędzy dowództwem pułku 

a batalionem i podległymi jednostkami.

Radiostacje wojskowe

Polska radiostacja polowa N2

cowania  warunków  technicznych 

doskonalszej konstrukcji.

W 1935  roku  powstał  prototyp 

kolejnej radiostacji batalionowej, na 

którą składał się nadajnik konstruk-

cji  BBTWŁącz.  i odbiornik  PZTiR. 

O wyborze  modelu  odbiornika 

PZTiR  zadecydował  fakt,  iż  była 

to  superheterodyna  zapewniają-

ca  bardziej  korzystne  właściwości 

użytkowe  niż  proponowany  przez 

Prace projektowe nad radiostacją 

najniższego  szczebla  dowodzenia 

prowadzono w Polsce od końca lat 

dwudziestych  ubiegłego  wieku. 

Na przełomie lat 1933/1934 wypro-

dukowano  próbną  serię  osiemna-

stu egzemplarzy przenośnej radio-

stacji  fonicznej  RKB  (Radiostacja 

Korespondencyjna  Batalionowa). 

Doświadczenia  zdobyte  w trakcie 

jej  eksploatacji  posłużyły  do  opra-

BBWTŁącz.  odbiornik  w układzie 

z bezpośrednim  wzmocnieniem. 

Warto nadmienić, iż w projektowa-

niu tej stacji uczestniczyli tak znani 

konstruktorzy, jak inż.  Henryk Ma-

gnuski i inż.  Wilhelm Rotkiewicz.

Nowy  model  stacji  oznaczo-

no  symbolem  N2,  co  było  zgodne 

z obowiązującą  wówczas  w Woj-

sku Polskim nomenklaturą, według 

której radiostacje dzielono na dwie 

grupy: radiostacje typu W dla wyż-

szego szczebla i radiostacje typu N 

dla  niższego  szczebla.  W obrębie 

tych dwóch grup istniał jeszcze po-

dział na dwie kategorie. I tak stacje 

przeznaczone  do  korespondencji 

między  Naczelnym  Wodzem  i ar-

miami oraz korespondencji między 

armiami oznaczano jako W1, a sta-

cje  do  korespondencji  pomiędzy 

armiami  i dywizjami  (brygadami 

kawalerii)  nosiły  oznaczenie  W2. 

Radiostacje do pracy w sieci od do-

wódcy  dywizji  (brygady)  w górę 

oznaczano symbolem N1, natomiast 

do pracy w sieci od dowódcy bata-

lionu (dywizjonu) w górę – symbo-

lem N2.

Wykonana przez PZTiR informa-

cyjna seria radiostacji N2 przez cały 

rok  1936  przechodziła  intensywne 

próby  laboratoryjno-terenowe.  Na 

podstawie zebranych doświadczeń 

opracowano  finalną wersję, która

rok  później  została  zatwierdzona 

jako standardowy sprzęt wojskowy 

i skierowana do produkcji seryjnej.

Ta niezwykle udana i jak na owe 

czasy  bardzo  nowoczesna  kon-

strukcja wytwarzana była w pięciu 

odmianach:  samochodowej  (N2/S), 

taczankowej (N2/T), biedkowej (N2/

B),  samolotowej  (N2L/M)  i czołgo-

wej  (N2/C).  Odmianę  N2/S  insta-

lowano  przede  wszystkim  w sa-

mochodach  Polski  FIAT  508/518. 

Wersja  samolotowa  znalazła  zasto-

sowanie w samolotach myśliwskich 

PZL  P-11,  zaś  wersja  czołgowa  tej 

radiostacji  była  przewidziana  dla 

czołgów  typu  7TP.  Według  rela-

cji  pułkownika  Heliodora  Cepy, 

przedwojennego  dowódcy  Wojsk 

Łączności, do wybuchu wojny 1400 

radiostacji  tego  typu  dostarczono 

piechocie,  artylerii  i kawalerii,  230 

–  lotnictwu  i 38  –  broni  pancernej. 

Ilości te znacznie odbiegały od po-

trzeb wojska, które oceniano na co 

najmniej dziesięć tysięcy sztuk. 

Rys. 1. Nadajnik N2 – wersja przystosowana do przewożenia na taczance (N2/T)

Rys. 2. Odbiornik N2 ze zdjętą pokrywą osłaniającą płytę czołową

background image

25

Świat Radio  Luty 2006

Radiostacja  N2  umożliwiała 

utrzymywanie  łączności  telegra-

ficznej (CW) i telefonicznej (AM) na

postoju  i w ruchu  (tylko  nasłuch). 

Zakres  pracy  zarówno  nadajnika, 

jak i odbiornika mieścił się w prze-

dziale  od  2250  do  6750kHz  i był 

podzielony  na  180  kanałów,  każdy 

o szerokości 25kHz. 

Kompletny  zestaw  składał  się 

z nadajnika,  prądnicy  zasilającej 

nadajnik  (w podstawowej  wersji 

o jednokorbowym  napędzie  ręcz-

nym) oraz zasilanego bateriami od-

biornika.  Zestawy  instalowane  na 

pojazdach były zwykle wyposażone 

w dodatkowy odbiornik, który mógł 

służyć  np.  do  łączności  z towarzy-

szącym lotnictwem. Obsługa wersji 

taczankowej składała się z czterech 

radiotelegrafistów i woźnicy, wersji

biedkowej – z trzech radiotelegrafi-

stów i woźnicy.

W razie  konieczności  zestaw 

mógł być przenoszony przez trzech 

ludzi.  Taka  wersja  miała  nadaj-

nik  umieszczony  wraz  z prądni-

cą  w jednej  skrzynce,  odbiornik 

przystosowany  do  powieszenia  na 

piersi radiotelegrafisty oraz oddziel-

ną  skrzynkę  z bateriami  odbiorni-

ka.  Obudowy  aparatury  były  me-

talowe,  specjalnie  zabezpieczone 

przed wpływem wilgoci, natomiast 

skrzynki do przenoszenia wykona-

no z drewna i zaopatrzono w szelki. 

Ciężar skrzynki z prądnicą i nadaj-

nikiem wynosił ok. 24 kg, odbiorni-

ka – 4 kg, skrzynki z bateriami – ok. 

12 kg.

Nadajnik  wykonano  na  dwóch 

lampach  w układzie  dwustop-

niowym.  Generator  wzbudzający 

pracował  w układzie  Hartleya  na 

lampie  DET  9X,  zaś  wzmacniacz 

mocy na lampie PC 05/15. Modula-

cja odbywała się w obwodzie siatki 

sterującej.  Moc  wyjściowa  na  CW 

wynosiła 6W, a na AM – 2W. Z my-

ślą  o ułatwieniu  obsługi  zastoso-

wano:  oświetlenie  skali,  sztuczną 

antenę  do  „cichego”  strojenia  oraz 

wbudowany klucz telegraficzny.

Prądnica zasilająca nadajnik do-

starczała  stałe  napięcie  żarzenia 

4,6V/1,2A,  stałe  napięcie  anodowe 

420V/65mA  oraz  napięcie  zmienne 

15V/150mA,  które  po  przetransfor-

mowaniu na 150V i wyprostowaniu 

służyło jako ujemne napięcie siatki 

lampy wzmacniacza. 

Odbiornik  zaprojektowano  jako 

czterolampową  superheterodynę 

w układzie:  wzmacniacz  w.cz.  (KF 

4),  mieszacz  z wewnętrzną  hetero-

dyną  (KK  2),  wzmacniacz  z dodat-

nim  sprzężeniem  zwrotnym  (KF 

4)  i wzmacniacz  m.cz.  (KF  4).  Jego 

Rys. 3. Samochód Polski FIAT 508/518 z zainstalowaną radiostacją N2

Rys. 4. Schemat nadajnika. Zakres I pokrywał częstotliwości 2250...3900kHz, zakres II – 3850...6750kHz

Rys. 5. Schemat odbiornika. Zakresy podzielono tak samo jak w nadajniku

background image

26

RADIO RETRO

Lata trzydzieste

Świat Radio  Luty 2006

czułość  przy  nominal-

nych napięciach zasila-

jących  nie  była  gorsza 

niż 14µV.

Stosowanie  regu-

lowanego  sprzężenia 

zwrotnego we wzmac-

niaczu  p.cz.  stanowiło 

w tamtych latach jeden 

z najbardziej  rozpo-

wszechnionych sposo-

bów  poprawy  selek-

tywności  odbiornika. 

Przy  doprowadzeniu 

układu  w pobliże  sta-

nu wzbudzenia uzyskiwało się sze-

rokość pasma przepuszczania rzędu 

1kHz. Taki układ miał jeszcze jedną 

istotną zaletę – umożliwiał bowiem 

odbiór  telegrafii niemodulowanej

bez  dodatkowego  generatora  dud-

nieniowego  (BFO).  Realizowano 

to poprzez doprowadzenie układu 

nieco powyżej punktu wzbudzenia. 

Urządzenie zaopatrzono w gnia-

zda do podłączenia dwóch par słu-

chawek, oświetlenie skali, wskaźnik 

do kontroli napięć zasilających, pre-

cyzer  do  przestrajania  odbiornika 

w granicach  około  czterech  nume-

rów fal oraz ogranicznik ruchu po-

krętła strojenia. 

Żarzenie  lamp  zapewniały  dwa 

suche ogniwa typu NON I o napię-

ciu  1,5V  i pojemności  45Ah  każdy. 

Źródłem napięcia anodowego były 

dwie  połączone  szeregowo  baterie 

o napięciu  72V  każda.  Średni  czas 

pracy baterii NON I wynosił 70 go-

dzin,  zaś  baterii  anodowych  –  120 

godzin.

W skład wyposażenia radiostacji 

wchodziły  trzy  anteny:  dwie  an-

teny  prętowe  o długości  3,5  i 2,5m 

oraz antena linkowa o długości 8m. 

Anteny  prętowe  tworzyły  tyczki 

bambusowe  z umieszczonym  we-

wnątrz  przewodnikiem.  Łączność 

w czasie jazdy utrzymywano za po-

Rys. 6. Odbiornik N2 (AQ2/4) wyprodukowany przez Niemców 
(fot. J.M. Noeding)

Rys. 7. Wnętrze odbiornika. Uwagę zwraca odlewana konstrukcja 
chassis (fot. J.M. Noeding)

mocą 3,5-metrowej anteny, instalo-

wanej  w pojazdach  na  specjalnym 

przechylnym uchwycie. Do odbioru 

w marszu  pieszym  służyła  antena 

2,5-metrowa.  Na  postoju  łączono 

zwykle  oba  pręty  i usztywniano 

odciągami. 

Zasięg  radiostacji  uzależniony 

był  głównie  od  stosowanej  anteny 

nadawczej  i rodzaju  pracy.  Przy-

kładowo  antena  o długości  sześciu 

metrów  (dwie  połączone  ze  sobą 

anteny prętowe) przy pracy telegra-

ficznej zapewniała łączność na dy-

stansie 25km, a przy pracy fonicznej 

na odległość 10km. Zasięg łączności 

przy zastosowaniu anteny prętowej 

3,5-metrowej  malał  odpowiednio 

do 18 i 8 kilometrów.

Istniała możliwość zdalnej obsłu-

gi stacji z odległości do 200 metrów 

od  miejsca  jej  ustawienia.  Do  tego 

celu  służyło  specjalne  urządzenie 

manipulacyjne  z mikrotelefonem, 

połączone z radiostacją linią telefo-

niczną. Za pomocą tego urządzenia 

można  było  prowadzić  rozmowę 

z obsługą  radiostacji  lub  innymi 

radiostacjami,  przy  czym  przecho-

dzenie  z odbioru  na  nadawanie 

odbywało  się  poprzez  naciśnięcie 

przycisku w mikrotelefonie. 

O wysokich  walorach  użytko-

wych  radiostacji  N2  może  świad-

c z y ć   f a k t ,   i ż 

Niemcy urucho-

mili  jej  produk-

cję  na  użytek 

We h r m a c h t u 

w   p r z e j ę t y c h 

Państwowych 

Zakładach  Tele- 

i Radiotechnicz-

nych  w Warsza-

wie, zachowując 

przy  tym  orygi-

nalne  oznacze-

nie  fabryczne 

AQ2/4.

Roman Buja

W każdym numerze 

dwumiesięcznika

Aktualności: 

tylko najciekawsze  

i starannie wyselekcjonowane nowości z branży 

internetowej

Inspiracje: 

przegląd najbardziej 

efektownych stron, przeróbki serwisów i 

prezentacje projektów przygotowanych dla 

największych firm tego świata, o których 

opowiadają sami autorzy

Magazyn: 

dowiedz się jak rozpocząć własną 

karierę w sieci a następnie podpatrz, jak swoje 

strony planują profesjonaliści

Warsztat: 

dzięki naszym kursom oraz 

przyjaznym przewodnikom krok po kroku  

w prosty sposób dowiesz się jak tworzyć jeszcze 

lepsze strony i serwisy internetowe

Oprogramowanie: 

tylko tu znajdziesz 

testy najnowszych programów niezbędnych  

w pracy każdego webmastera i webdesignera

Felietony: 

jesteś ciekaw, co o wydarzeniach 

w sieci myślą twórcy serwisów, które codziennie 

odwiedzasz? Przeczytaj ich felietony!

Na CD:

 

300

 profesjonalnych 

 

zdjęć do  wykor

zystania  

w twoich projektach 

 

oraz programy o łącznej 

 

wartości ponad 

 

500 zł

!

W numerze 1/2006 m.in.:

·

 

Wykoś konkurencję – jak efektownie rozpocząć 

karierę webdesignera

·

 

Odkrywamy najskrytsze sekrety Google! – dowiedz 

się wszystkiego o największej wyszukiwarce

·

 

Dynamiczne strony WWW – sztuka budowania 

serwisów z wykorzystaniem PHP, MySQL i ASP

·

 

Zamień tabele na CSS – czas uaktualnić 

przestarzały kod strony

·

 

Shell w praktyce – poznaj zaawansowane 

narzędzie webmastera

·

 

Uruchom własne forum – przewodnik krok po 

kroku

·

 

Ponadto mnóstwo aktualności, inspiracji oraz 

recenzji oprogramowania

Internet Maker można nabyć we wszystkich EMPIK-ach  

i większych kioskach z prasą.

Wszelkich informacji udziela

Dział prenumeraty:

tel. (022) 568-99-22, faks (022) 568-99-00

e-mail: prenumerata@avt.com.pl

01-939 Warszawa, ul. Burleska 9