background image

 

}

 

 

 

Wykład 16 

 

K

AZANIE NA GÓRZE

 

 

 „Jezus,  widząc  tłumy,  wyszedł  na  górę.  A  gdy  usiadł,  przystąpili  do  Niego  Jego  uczniowie. 
Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami
” (Mt 5,1-2). 

 

Ks. Michał Bednarz 

Jezus Nowym MojŜeszem – kazanie na górze konstytucją nowego porządku (Mt 5-7) 

Bardzo wielu wierzących błędnie uwaŜa, Ŝe tzw. Kazanie na Górze, a zwłaszcza otwierające je 
Błogosławieństwa  nie  są  podstawowymi  zasadami  Ŝycia  wszystkich  chrześcijan  a  jedynie  ja-
kiejś wybranej grupy, która poświęca się Bogu w sposób wyjątkowy. JeŜeli jednak przypatrzy-
my  się  bliŜej  Kazaniu  na  Górze  oraz  Błogosławieństwom  (Mt  5,1-12),  które  je  rozpoczynają, 
dojdziemy do wniosku, jak bardzo się mylimy. 

Zwróćmy  uwagę  na słowa,  które  poprzedzają  Kazanie na  Górze,  bo  są one  niezwykle  waŜne. 
„Jezus,  widząc  tłumy,  wyszedł  na  górę.  A  gdy  usiadł,  przystąpili  do  Niego  Jego  uczniowie. 
Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami” (Mt 5,1-2). Mistrz z Nazaretu nie był 
więc sam. Były z Nim tłumy. JuŜ wcześniej Ewangelista wspominał, Ŝe zbierali się ludzie, aby 
Go  słuchać,  gdyŜ  wieść  o  Jego  sławie  rozchodziła  się  (Mt  4,23-25).  Św.  Mateusz,  mimo  iŜ 
wspomniał o tłumie, to jednak natychmiast przechodzi do wzmianki o uczniach. Nie chodzi o 
Apostołów. Jezus jeszcze nie powołał bowiem Dwunastu. Uczynił to później (por. Mt 10,1-4). 
U Jego boku znajdowali się jedynie pierwsi uczniowie. CzyŜby więc św. Mateusz pomylił się? 
Nie. Jemu chodzi o coś zupełnie innego. Kazanie na Górze skierowane jest do wszystkich ludzi, 
ale nie liczy się tłum jako taki, lecz ci, którzy stają się uczniami Chrystusa. Liczy się nie tłum, 
który  jedynie  przelotnie  zachwyca  się  tym,  co  niezwykłe,  ale  ci,  którzy  naprawdę  stają  się 
uczniami  Jezusa,  czyli  postanawiają  o  tym,  by  słuchać  Jego  nauki  i  postępować  według  Jego 
wskazań. 

Mistrz z Nazaretu nauczał w bardzo róŜnych  miejscach. Wsiadał do łodzi na Jeziorze Galilej-
skim, polecał uczniom, by odbili od brzegu i przemawiał z zatoki do tłumów, które usiadły nad 
wodą. Innym razem siadał na zboczu wzgórza, na jednym z kamieni bazaltowych, których peł-
no w tej okolicy, i mówił do ludzi, którzy cisnęli się wokół Niego. Postępował tak jak czynili to 
izraelscy uczeni w Piśmie. Rabini mieli zwyczaj opuszczania domów modlitwy i udawania się 
na miejsca odosobnione, aby w ciszy i spokoju, jaki dawało otoczenie przyrody, przekazywać 
uczniom swoją mądrość, wynikającą ze znajomości Pisma Świętego. 

Dla św. Mateusza Jezus jest nowym MojŜeszem, który, podobnie jak kiedyś przywódca Izraela, 
na górze dał nowe Prawo nowemu ludowi BoŜemu. Z tego względu Ewangelista bardzo często 
przedstawia  Chrystusa  przy  pomocy  rysów  zaczerpniętych  z  opisów  o  MojŜeszu  (por.  MojŜe-
szowe  wejście  na  górę  –  Wj  19,3).  Właśnie  w  związku  z  Kazaniem  na  Górze  św.  Mateusz 
wspomina górę, ale nie określa jej bliŜej. Nie najwaŜniejsze jest bowiem precyzyjne określenie 

background image

 

}

 

 

 

miejsca. Wzniesienie, na którym Jezus przemawiał, powinno przypomnieć inną górę. „Ci, któ-
rzy  jako  pierwsi słuchali błogosławieństw  Jezusa,  nosili  w  swoich sercach  pamięć  innej góry, 
Góry Synaj” (Jan Paweł II, Homilia na Górze Błogosławieństw, 24.03.2000, nr 2). 

Chrystus  wyszedł  na  górę,  aby  przemówić  i  wygłosić  Kazanie,  które  stanowi  najwznioślejszą 
syntezę chrześcijaństwa – jak powiedział Ojciec Święty Paweł VI w roku 1964 w czasie piel-
grzymki do źródeł. Jest ono nazywane takŜe Wielką Kartą Chrystusowej Ewangelii albo Kon-
stytucją nowego ładu, porządku, zaproponowanego przez Jezusa, lub teŜ zbiorem statutów kró-
lestwa BoŜego. Jest to nowe Prawo. Dlatego w Ewangelii św. Mateusza znajduje się pięć wiel-
kich przemówień, które stanowią przeciwstawienie i uzupełnienie w stosunku do Prawa MojŜe-
sza (por. Mt 5-7; 10; 13; 18; 24-25). Z tego względu Jan Paweł II mówił do młodych zebranych 
na Górze Błogosławieństw: „Te dwie góry: Synaj i Góra Błogosławieństw, ukazują nam prze-
wodnik po naszym chrześcijańskim Ŝyciu i podsumowanie naszych obowiązków wobec Boga i 
bliźnich. Prawo i Błogosławieństwa razem wyznaczają drogę ku naśladowaniu Chrystusa i kró-
lewską drogę do duchowej dojrzałości i wolności” (Jan Paweł II, Homilia na Górze Błogosła-
wieństw, 24.03.2000, nr 2). 

Nie moŜna więc twierdzić, Ŝe Kazanie na Górze i tym samym otwierające je Błogosławieństwa 
są skierowane do jakiejś tylko wąskiej grupy ludzi, którzy wybrali drogę wyjątkowego poświę-
cenia się Bogu. JeŜeli tak mówimy, to w ten sposób chcemy się uwolnić od zobowiązań, które 
niewątpliwie są bardzo trudne. Nie chcemy je odnieść do siebie. Ale nie zapominajmy, Ŝe droga 
wyznaczona przez Chrystusa nie jest i nie  moŜe być łatwa. Jezus nigdy nie twierdził, Ŝe Jego 
naśladowcom, Jego uczniom – a według Ewangelii św. Mateusza wszyscy nimi jesteśmy – bę-
dzie łatwo i Ŝe droga, którą wybierają, nie będzie wymagała wyrzeczeń. 

Obraz  społeczności,  nakreślony  przez  Jezusa  w  Kazaniu  na  Górze,  wydaje  się  być  utopią.  Ale 
ktoś,  kto  powaŜnie  potraktuje  radosne  orędzie  Chrystusa  i  zechce  naprawdę  stać  się  Jego 
uczniem, musi jednak przyjąć Jego propozycje i pracować nad ich realizacją. Nauka Jezusa jest 
zawsze  najlepszym  lekarstwem  na  ludzkie  braki,  trudności,  nieszczęścia  i  cierpienia.  Pozwala 
wiele z nich przezwycięŜyć, wielu uniknąć i jeśli nie radośnie, to przynajmniej cierpliwie je zno-
sić. MoŜna się wyszarpać w Ŝyciu; moŜna próbować usiłować znaleźć własną drogę, ale w osta-
teczności  trzeba  będzie  powrócić  do  Niego;  usiąść  obok  Niego  i  wsłuchać  się  w  Jego  twarde, 
wymagające a jednak kojące słowa, nawet jeŜeli nie zawsze zgodne są z naszymi oczekiwaniami. 

 

 

Ks. Mirosław Łanoszka 

Błogosławieństwa przymierza (Wj 19-24; Pwt 7; Ps 12; 24; 37; Iz 51; 55; 61; Mdr 3) 

Kazanie  na  Górze  (Mt  5-7)  to  bardzo  waŜny  tekst  w  Ewangelii  Mateusza,  który  zawiera  na-
uczanie  Jezusa  na  temat  królestwa  BoŜego.  Ewangelista  przedstawiając  okoliczności  wygło-
szonej przez Chrystusa mowy pisze: „Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. Gdy usiadł, zbliŜy-
li  się  do  Niego  uczniowie.  Wtedy  odezwał  się  i  zaczął  nauczać”  (Mt  5,1-2).  Naszkicowane 
przez  Mateusza  tło  tego  niezwykle  doniosłego  przemówienia  Jezusa  pozwala  dostrzec  nawią-
zanie do starotestamentowego wydarzenia, jakim było zawarcie przymierza Boga z Izraelem na 
Synaju (Wj 19,3-24,8; 34). Wybrany przez Boga naród zostaje wyzwolony z egipskiej niewoli i 

background image

 

}

 

 

 

podąŜając  przez  pustynię  w  kierunku  Ziemi  Obiecanej  przybywa  do  stóp  góry  Synaj.  W  tym 
miejscu  rozegrały  się  bardzo  waŜne  wydarzenia,  które  spowodowały  zaistnienie  niezwykłej 
więzi  pomiędzy  Bogiem  i  ludem  wybranym.  Góra  Synaj  to  miejsce  wielkiego  objawienia  się 
Boga (teofania), które wywołało strach w Izraelitach, ze względu na skalę towarzyszących mu 
zjawisk atmosferycznych (Wj 19,16-25). W tej niezwykłej scenerii Bóg przekazał zgromadzo-
nemu  u  podnóŜa  góry  ludowi  Dekalog,  czyli  Dziesięć  przykazań  BoŜych,  które  zajmują  cen-
tralne  miejsce  pośród  praw,  jakie  otrzymali  Izraelici  na  Synaju  (Wj  20,1-17).  Człowiekiem, 
który wszedł na górę Synaj, aby rozmawiać z Bogiem i pośredniczyć w przekazywaniu Izraeli-
tom BoŜych słów był MojŜesz. Na Synaju Bóg zawarł przymierze ze swoim ludem, który od tej 
chwili stał się Jego szczególną własnością. Bóg wiąŜąc się z Izraelitami daje wyraz swojej mi-
łości  i  łaskawości  wobec  ludzi,  a  przekazane  MojŜeszowi  kamienne  tablice  (Wj  24,12),  które 
według tradycji zawierały Dekalog (Pwt 4,13), stały się materialnym dokumentem potwierdza-
jącym zawarcie przymierza. 

Zatem  Księga  Wyjścia  ukazuje  MojŜesz  jako  tego,  który  przekazując  ludowi  izraelskiemu  w 
czasach starego przymierza BoŜe objawienie, spotkał Boga twarzą w twarz na górze Synaj. Na-
tomiast w Mateuszowym Kazaniu na Górze widzimy Jezusa, który na innej górze jako Objawi-
ciel, sam naucza swoich uczniów o królestwie BoŜym. W Kazaniu na Górze dokonuje się po-
przez słowa  Jezusa, które są  BoŜymi  słowami,  objawienie  samego  Boga.  Chrześcijanie przyj-
mują  Dekalog,  który  wyraŜając  BoŜą  wolę  stał  się  znakiem  potwierdzającym  zawarcie  przy-
mierza  synajskiego.  Natomiast  na  innej  górze  otrzymują  od  Syna  BoŜego  zbiór  błogosła-
wieństw  (Mt  5,3-12),  które  w  sposób  bardzo  zwięzły  określają  przymioty  moralne  mieszkań-
ców królestwa BoŜego. W Starym Testamencie moŜna znaleźć słowa potwierdzające, Ŝe wier-
ność  Boga  zawartemu  przymierzu  z  narodem  wybranym  była  postrzegana  jako  błogosławień-
stwo  dla  tego  ludu.  W  Księdze  Powtórzonego  Prawa  czytamy:  „Jeśli  będziecie  posłuszni  tym 
prawom, będziecie ich przestrzegać i wypełniać je, wtedy Pan, Bóg, zachowa przymierze, które 
przysiągł twoim przodkom i okaŜe ci miłosierdzie. Będzie cię kochał, błogosławił i rozmnoŜy 
cię. Pobłogosławi twoje dzieci i twoje plony: zboŜe, moszcz, oliwę, a takŜe przychówek trzody 
i bydła na ziemi, którą przysiągł dać twoim przodkom” (Pwt 7,12-13). 

Przekazane  w  Ewangelii  Mateusza  Jezusowe  błogosławieństwa,  pełniąc  funkcję  niezmiernie 
waŜnego wprowadzenia do Kazania na Górze, analizowane od strony formy literackiej są wy-
powiedziami dobrze znanymi w Starym Testamencie. Hebrajski termin aszre, tłumaczony jako 
„szczęśliwy”  lub  „błogosławiony”  jest  formalnym  wprowadzeniem  błogosławieństwa,  po któ-
rym następuje wskazanie odbiorcy. I tak w Psalmie 33 czytamy: „Błogosławiony lud, którego 
Bogiem jest Pan” (Ps 33,12), a w literaturze mądrościowej moŜemy znaleźć słowa: „Szczęśli-
wy, kto mieszka z Ŝoną rozumną (

)” (Syr 25,8). 

Spróbujmy  zatem  naszkicować  starotestamentowe  tło  poszczególnych  błogosławieństw,  które 
są radosną nowiną o Bogu pochylającym się nad cierpiącym i prześladowanym człowiekiem, a 
takŜe ukazują ewangeliczny sposób Ŝycia, który prowadzi do królestwa BoŜego. 

Pierwsza  grupa  błogosławieństw  dotyczy  wewnętrznego  nastawienia,  które  warunkuje  czyny 
zewnętrzne. „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich naleŜy królestwo niebieskie” 
(Mt 5,3). Stary Testament „ubogimi” (hebr. anawim) nazywa ludzi, którzy oczekują pomocy od 
Boga: „Ze względu na ucisk biednych i jęk nędzarzy – mówi Pan – teraz zacznę działać. Przy-
niosę  wybawienie  wzgardzonemu!”  (Ps  12,6).  Ubodzy  jako  ludzie  doświadczeni  róŜnymi  for-

background image

 

}

 

 

 

mami ucisku, od fizycznego i ekonomicznego aŜ do niewoli grzechu, niewiary i Ŝyciowej apa-
tii,  stają  się  adresatami  dobrej  nowiny:  „Duch  Pana  Boga  nade  mną,  bo  Pan  mnie  namaścił, 
abym ubogim głosił dobą nowinę” (Iz 61,1). „Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni 
będą pocieszeni” (Mt 5,4). Ewangelista Mateusz nawiązuje w tym błogosławieństwie do słów 
Izajasza, który zapowiadając misję do ubogich dodaje: „abym ogłosił rok łaski od Pana i dzień 
odpłaty naszego Boga, abym pocieszał wszystkich pogrąŜonych w Ŝałobie” (Iz 61,2). „Błogo-
sławieni  cisi,  albowiem  oni  na  własność  posiądą  ziemię”  (Mt  5,5).  Słowa  tego  błogosławień-
stwa pochodzą z Psalmu 37, gdzie czytamy: „Łagodni zaś posiądą ziemię i będą się rozkoszo-
wać  pełnią  pokoju”  (Ps  37,11).  „Błogosławieni,  którzy  łakną  i  pragną  sprawiedliwości,  albo-
wiem oni będą nasyceni” (Mt 5,6). W tekście Izajasza czytamy:  „wy, którzy dąŜycie do spra-
wiedliwości, wy, którzy szukacie Pana!” (Iz 51,1). Prorok wzywa ludzi sprawiedliwych do wy-
trwałości, poniewaŜ BoŜe zbawienie jest bliskie i pewne (Iz 51,5). 

Kolejna grupa błogosławieństw odnosi się do działania, a pierwsze z nich dotyczy praktykowa-
nia miłosierdzia: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7). Sta-
ry  Testament  ukazując  miłosierdzie  Boga  mówi  przede  wszystkim  o  przebaczeniu  grzechów: 
„Niech  niegodziwy  porzuci  swą  drogę,  a  człowiek  występny  swoje  zamysły!  Niech  wróci  do 
Pana,  aby  obdarzył  go  miłością,  do  naszego  Boga,  gdyŜ  On  jest  hojny  w  przebaczaniu!  (Iz 
55,7), a takŜe o okazywaniu ludziom pomocy: „Pan jednak czeka, aby okazać wam łaskę. On 
jednak  wstaje,  aby  się  nad  wami  zmiłować.  Bo  Pan  jest  Bogiem  sprawiedliwym.  Szczęśliwi 
wszyscy,  którzy  Mu  ufają”  (Iz  30,18).  „Błogosławieni  czystego  serca,  albowiem  oni  Boga 
oglądać będą” (Mt 5,8). Psalm 24 mówi o człowieku „rąk nieskalanych i czystego serca, który 
nie kłamie i nie przysięga podstępnie” (Ps 24,4). Wymagana przez psalmistę czystość serca po-
siada  charakter  moralny,  stanowiąc  warunek  uczestniczenia  w  liturgii  świątynnej.  Psalmista 
prosząc Boga, aby stworzył w nim czyste serce (Ps 51,12), wyraŜa pragnienie usunięcia wszel-
kiego zła ze swoich zamiarów. „Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą 
nazwani synami BoŜymi” (Mt 5,9). Teksty Starego Testamentu posługują się terminem „pokój” 
(hebr.  szalom)  w  następujących  znaczeniach:  w  słowach  pozdrowienia  lub  błogosławieństwa, 
kiedy przedstawia się sytuację przeciwną wojnie, a takŜe zapowiadając czasy mesjańskie, przy-
noszące  ludziom  zbawcze  panowanie  Boga  (Iz  9,5-6).  „Błogosławieni,  którzy  cierpią  prześla-
dowanie  dla  sprawiedliwości,  albowiem  do  nich  naleŜy  królestwo  niebieskie”  (Mt  5,10).  Na 
temat  prześladowania  człowieka  sprawiedliwego  obszernie  pisze  autor  Księgi  Mądrości:  „A 
dusze  sprawiedliwych  są  w  ręku  Boga  i  nie dosięgnie  ich  męka.  Zdało  się  oczom  głupich,  Ŝe 
pomarli, zgon ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w 
pokoju” (Mdr 3,1-3). Ostatnie błogosławieństwo dotyczy ludzi, którzy z powodu Jezusa znoszą 
urągania,  są  prześladowani  i  oskarŜani  w  sposób  kłamliwy  (Mt  5,11).  Osoby  doświadczające 
pogardy  i  nienawiści  ze  względu  na  Chrystusa  są  wezwane  do  radości,  poniewaŜ  została  im 
obiecana wielka „nagroda w niebie” (Mt 5,12). Jezus zapowiadając swoim uczniom prześlado-
wania  wspomina,  Ŝe  przed  nimi  cierpieli  prorocy  jako  słudzy  Boga.  W  Starym  Testamencie 
moŜna znaleźć teksty mówiące o prześladowaniach Eliasza (1 Krl 19) czy cierpieniach proroka 
Jeremiasza (Jr 37-44). 

 

 

 

background image

 

}

 

 

 

ks. Piotr Łabuda 

Postępujcie według ducha! (Ga 5,16-26). Cz. II. 

Dla Apostoła Pawła być błogosławionym – być szczęśliwym, to Ŝyć z Chrystusem. W zakoń-
czeniu Listu do wspólnoty w Galacji Apostoł Paweł podkreśla rolę i znaczenie wolności chrze-
ś

cijańskiej, która jest znakiem ucznia Chrystusa. Mówiąc jednak o wolności podkreśla, by nie 

traktować nigdy wolności jako hołdowaniu zachciankom, które płynął z ciała. Dla Pawła istotą 
bowiem Ŝycia chrześcijańskiego jest pełna miłości słuŜba bliźniemu (Ga 5,13-15). 

Apostoł  Paweł  ma  jednak  pełną  świadomość  napięć  w  naturze  człowieka.  Dla  niego  jednak 
wolność  chrześcijańska  nie  moŜe  prowadzić  do  ulegania  popędom  ciała.  Wolność  bowiem  to 
przede wszystkim Ŝycie w duchu i według ducha. Dla Apostoła wszelkie zło bierze się z nie-
właściwego korzystania z wolności, gdy człowiek spełnia poŜądania ciała. Dobro bowiem po-
wstaje,  gdy  w  sercu  człowieka  króluje  duch.  Stąd  teŜ  w  Liście  do  Galatów  ukazuje  jakie  są 
owoce Ducha. Stwierdza: „Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, 
dobroć,  wierność,  łagodność,  opanowanie.  Przeciw  takim  cnotom  nie  ma  Prawa.  A  ci,  którzy 
naleŜą do Chrystusa Jezusa, ukrzyŜowali ciało swoje z jego namiętnościami i poŜądaniami. Ma-
jąc  Ŝycie  od  Ducha,  do  Ducha  się  teŜ  stosujmy.  Nie  szukajmy  próŜnej  chwały,  jedni  drugich 
draŜniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc” (Ga 5,22-26). 

Wymieniwszy wszystkie złe cechy, poŜądliwości, nieprawość – wszystko co rodzi się ze speł-
niania  poŜądań  ciała  (zob.  Ga  5,19-21),  Paweł  wskazuje  na  dobro,  które  powstaje  jako  owoc 
działania ducha. 

Na pierwszym miejscu Apostoł wymienia miłość. Na jej określenie uŜywa terminu agape. War-
to pamiętać, iŜ w kulturze greckiej zasadniczo uŜywano czterech terminów, którymi określano 
pojęcie miłości. 

a) Eros, to miłość poŜądania – pragnienia. Często o tej miłości mówi się w znaczeniu miłości 
męŜczyzny do niewiasty, opartej na poŜądaniu. Zwrot eros nie występuje w Nowym Testamen-
cie. 

b) Filia, to miłość przyjaźni, Ŝyczliwości i serdeczności. To ciepłe uczucie wobec naszych naj-
bliŜszych, będące wyraŜeniem naszego serca. 

c)  Storge,  to  miłość,  którą  moŜna  nazwać  miłością  rodzinną.  Oznacza  serdeczność  i  uŜywane 
było na określenie miłości rodziców do dzieci. 

d) Agape, to najpiękniejsza i najpełniejsza miłość (zob. 1 Kor 13). Jest to określenie niezwycię-
Ŝ

onej Ŝyczliwości. Bez względu na to, jaką krzywdę ktoś nam wyrządzi i jak bardzo nas upoko-

rzy, niczego innego nie będziemy dla niego pragnęli jak tylko jego najwyŜszego dobra. A za-
tem jest to uczucie zarówno serca jak i umysłu, poniewaŜ angaŜuje ono całą naszą osobowość. 
Jest to dobrowolny wysiłek, na który moŜe się człowiek zdobyć jedynie z BoŜą pomocą. Jest to 
czynienie dobra dla wszystkich bez wyjątku, nawet dla tych, którzy Ŝyczą nam źle. 

Drugim owocem ducha jest radość. Greckie słowo chara najczęściej odnoszone jest do szczęścia 
i zadowolenia w związku z Ŝyciem religijnym (np. Ps 30,11; Rz 14,17; 15,13; Flp 1,4.25). Nie 
jest  to  radość  wynikająca  z  ziemskich  rzeczy,  a  tym  bardziej  radość  z  pokonania  kogoś,  np.  w 

background image

 

}

 

 

 

zawodach sportowych. Paweł mówi o radości, której fundamentem jest Bóg. Jeśli człowiek Ŝyje 
w bliskości i łączności z Bogiem, osiąga wtedy pełnię szczęścia – radość z bycia z Bogiem. 

Człowiek,  który  Ŝyje  blisko  Boga  ma  w  sobie pokój.  Bóg bowiem  przychodząc do człowieka 
obdarza  go  swoim  pokojem  (zob.  Łk  24,36;  J  20,19.21).  Słowo  pokój  (gr.  eirene)  w  Nowym 
Testamencie jest odpowiednikiem hebrajskiego szalom i oznacza największe dobro człowieka. 
Dla Izraelity słowo szalom znaczyło daleko więcej niŜ brak kłopotów, bezpieczeństwo, czy ład 
panujący w państwie. Zawiera ono w sobie wszystko, co przyczynia się do najwyŜszego dobra 
człowieka i co sprawia, Ŝe umysł człowieka jest czysty, wola zdecydowana, a serce zadowolo-
ne. Jest to świadomość, Ŝe Bóg kocha człowieka i troszczy się o niego. Świadomość ta daje ser-
cu spokój nawet wtedy, gdy ciało przeŜywa troski, czy nawet niebezpieczeństwo. Chrześcijanin 
postępujący według ducha, winien Ŝyć w pokoju serca. Wynika to bowiem ze świadomości, Ŝe 
losy oddanych uczniów Chrystusa są w rękach Boga. 

Owocem  Ŝycia  w  duchu  jest  takŜe  cierpliwość.  Chryzostom  zwykł  mówić,  Ŝe  cierpliwość  to 
cecha człowieka, który mógł się na kimś zemścić, ale tego nie uczyni. Człowiek cierpliwy, to 
osoba jakby powolna i nieskora do gniewu. Na kartach Nowego Testamentu takim cierpliwym 
wobec ludzi jest Bóg (Rz 2,4; 9,22; 1 Tm 1,16; 1 P 3,20). Gdyby Bóg postępował tak jak czło-
wiek, to tak rodzaj ludzki jak i cały świat dawno przestałby istnieć. Bóg jednak ma cierpliwość, 
dzięki  której  znosi  grzechy  ludzi  i  nie  odrzuca  nas.  W  swoim  postępowaniu  wobec  bliźnich 
powinniśmy  naśladować  tę  miłującą,  przebaczającą  i  cierpliwą  postawę  Boga  wobec  wszech-
ś

wiata. 

Kolejne dwa terminy uprzejmość i dobroć są słowami bliskoznacznymi. Często wyraz chresto-
tetes – uprzejmość, zastępuje się wyrazem dobroć. Są to niezwykle pozytywne wyraŜenia. Plu-
tarch twierdzi, Ŝe uprzejmość zawiera coś więcej niŜ sprawiedliwość. Sam Jezus mówiąc swo-
im jarzmie stwierdzi, iŜ jest ono słodkie – chrestos (Mt 11,30). Tak w Liście do Galatów jak i w 
tekście Ewangelii św. Mateusza uŜyte jest to samo słowo, które moŜna tłumaczyć jako uprzej-
mość,  słodkość.  Istotą  znaczenia  tego  słowa  jest  dobroć  połączona  z  uprzejmością,  grzeczno-
ś

cią. Mówiąc o potrzebie bycia dobrym Paweł uŜywa greckiego słowa agathosune, które oprócz 

Biblii nie występuje w grece świeckiej (Rz 15,14; Ef 5,9; 2 Tes 1,11). Jest to wyraŜenie najsze-
rzej oddające dobroć, określające „cnotę doskonałą, pełną, kompletną”. Powstaje zatem pytanie 
na czym  polega  róŜnica  między  tymi  wyraŜeniami?  Wydaje  się,  iŜ  człowiek kierujący  się do-
brocią  (agathosune)  moŜe  i  nawet  powien  upominać  i  karać.  Cechujący  się  uprzejmością  – 
słodkością (chrestotetes) moŜe tylko pomóc. Jezus okazał agathosune przy oczyszczeniu świą-
tyni  i  wyrzuceniu  z niej handlarzy,  ale  wobec niewiasty  grzesznej,  która łzami  umywała  Jego 
nogi, okazał chrestotetes. Chrześcijanin potrzebuje dobroci, która równocześnie byłaby uprzej-
ma i silna. 

Prawdziwy uczeń Chrystusa jest takŜe osobą cechującą się wiernością. Grecki zwrot pistis wy-
stępuje powszechnie w grece świeckiej na określenie człowieka godnego zaufania. Jest to cecha 
człowieka,  na  którym  moŜna  polegać,  który  zawsze  postępuje  zgodnie  z  zasadami,  zgodnie  z 
nauką, którą głosi. 

Kolejną cechą, która jest owocem Ducha jest łagodność. W Nowym Testamencie grecki termin 
praotes ma trzy podstawowe znaczenia. Oznacza poddanie się woli BoŜej (Mt 5,5; 11,29; 21,5); 
otwartość  przyjmowanie  nauki,  gdy  ktoś  nie  jest  zbyt  wyniosły,  aby  móc  czegoś  się  nauczyć 

background image

 

}

 

 

 

(Jk 1,21); najczęściej jednak łagodność oznacza zdolność znoszenia drugich (1 Kor 4,21; 2 Kor 
10,1;  Ef  4,2).  Dla  Arystotelesa  łagodność  to  zrównowaŜenie  między  nadmiernym  gniewem  i 
beznamiętnością człowieka, który jeśli się gniewa, to tylko we właściwym czasie. Znamiennym 
jest, Ŝe w formie przymiotnikowej termin ten był uŜywany na określenie zwierząt oswojonych i 
trzymanych  pod  kontrolą.  MoŜna  zatem  powiedzieć,  Ŝe  być  człowiekiem  łagodnym  oznacza 
umieć panować nad sobą, co umoŜliwia nam Chrystus. 

Ostatnią wymienioną w Liście do Galatów cnotą jest opanowanie. W kulturze staroŜytnej zwrotu 
tego (gr. egkrateia) uŜywano na określenie samoopanowania. Człowiekiem opanowanym jest ten, 
kto umie ujarzmić własne pragnienia i umiłowanie rozkoszy. Jest to zawodnik, który umie pod-
porządkować  sobie  własne  ciało  (1  Kor  9,25),  to  ktoś,  kto  potrafi  kontrolować  popęd  płciowy 
(1 Kor 7,9). W kulturze greckiej uŜywano tego wyrazu w odniesieniu do władcy, który nigdy nie 
dopuści, aby jego własne interesy przeszkadzały w sprawowaniu rządów nad swoim ludem. Jest 
to cnota umoŜliwiająca człowiekowi takie panowanie nad sobą, Ŝe potrafi on słuŜyć innym. 

KaŜdy, kto kieruje się i karmi tymi owocami, nie odczuwa nigdy skrępowania prawem. Praw-
dziwy uczeń Chrystusa tak właśnie postępuje, gdyŜ, co podkreśla Apostoł Narodów, ukrzyŜo-
wał swoje ciało z jego namiętnościami i poŜądaniami. Paweł wierzy i z całą mocą podkreśla, Ŝe 
chrześcijanin umarł z Chrystusem i wraz z Nim powstał do nowego, czystego Ŝycia, w którym 
złe  przywary  dawnego  człowieka  bezpowrotnie  przeminęły,  a  dobre  cechy  Ducha  przynoszą 
owoce. Człowiek, który tak postępuje, który Ŝyje według ducha jest prawdziwie błogosławiony. 

 

 

Pytanie: Jak Apostoł Paweł tłumaczy relację między ciałem a duchem?